Wykup reklamę w Kafeterii Więcej »

Magazyn dla kobiet Kafeteria jest częścią Portalu o2.pl Więcej »

Bon Appetit

Creme brulee

Autor: Mirek  Data: 10.10.2003

Porcje: 8 porcji  Koszt: 25 zł  Trudność: średni  Czas: 90 min.  Kalorie: dużo

Składniki:

- 400 ml 30% lub lepiej 36% śmietany kremówki (koniecznie słodkiej!) - 300 ml świeżego, pełnego mleka - miąższ z jednej laski wanilii (rozciąć strączek i wyskrzybać czarny miąższ, pusty strąk wyrzucić) - żółtka z 8 dużych jaj - 120 g cukru pudru - 120 g drobno kruszonego kandyzowanego cukru (ciemno złoty) ew. cukier trzcinowy.

Jak przyrządzić?

Do mlekowaru wlać śmietankę i mleko oraz dodać wanilię, gotować 15-20 min. Jeżeli nie mamy mlekowaru, należy pamiętać, aby nie doprowadzić do wrzenia, bo mieszanina może się zwarzyć. Mleko można zastąpić śmietanką - wtedy krem będzie bardziej zbity. Zmiksować żółtka i cukier do powstania jednolitej, kremowej masy, a następnie powoli dodać nieprzerwanie mieszając gorącą śmietankę z mlekiem. Mieszaninę przelać do ośmiu płaskich porcelanowych lub kamionkowych naczynek do zapiekania (kokilek) i umieścić w nagrzanym do 95 st. C piekarnika. Zapiekanie, to najtrudniejsza część procesu przygotowywania kremu. Jeśli temperatura będzie za wysoka, zawartość zacznie wrzeć i zamiast kremu wyjdzie słodka jajecznica. Prawidłowo krem powinien się ścinać w ciągu 60-90 min. Co jakiś czas należy sprawdzać jego konsystencję lekko potrącając miseczkę. Jak krem zacznie "dochodzić" na powierzchni potrącanego kremu przestaną powstawać fale. Trzeba pamiętać, że w naszych domowych piekarnikach temperatura nie rozkłada się równomiernie. Dlatego sprawdzać należy wszystkie miseczki. Zazwyczaj najszybciej ogrzewają się te w głębi. Po wyjęciu ochłodzić i wstawić do lodówki na kilka godzin. Właściwa konsystencja jest taka, aby miseczkę można było przewrócić do góry nogami i nie utracić kremu. Ja wolę bardziej zbitą masę, ale powszechnie preferowana jest bardziej galaretowata. No i teraz dochodzimy do drugiego krytycznego punktu. Prawdziwy Creme Brulee ma na wierzchu cienką skorupkę karmelu. Aby ją otrzymać musimy mieć palnik gazowy. Można go kupić za 25 zł (+6 zł za butlę z gazem) w Leroy Merlin. Krem posypać cienką warstwą cukru i opalić palnikiem. Skorupka powinna być dość ciemna i jednolita, ale nie spalona. Od razu podawać. Gotowy deser można ozdobić malutką (dwa listki) gałązką mięty wbitą w środek naszego dzieła. Uwaga - gałązkę wbijać na wierzchu. :-)

Potrzebne przybory:

Mlekowar (opcj.), mikser, piekarnik, palnik gazowy.

Jak podawać?

Podawać w porcelanowych kokilkach.

Czas przygotowania:

Po "upieczeniu" deser mus leżakować w lodówce - minimum 4 godziny, a najlepszy jest dopiero następnego dnia.
Wersja do druku

Wasze komentarze

Autor: Ania  13.10.2003

fajnie ze znalazl sie ten przepis, jak sprobuje to napisze czy wyszlo czytalam w ksiazce kucharkiej J.Oliviera ze miseczki nie moga byc glebokie bo innaczej krem sie nie zetnie wlasciwie, raczej plaskie do 2-2.5 cm glebokosci

Autor: Mirek  26.10.2003

To zawsze wychodzi. Ja do tego przepisu dochodziłem trzy lata. W razie czego służę pomocą. Miseczki (kokilki) oczywiście, że powinny być płaskie i nie dlatego, że się nie zetnie, ale dlatego, że wtedy krem ma dużą powierzchnię - dużo pysznej skorupki.

Autor: aniap  13.05.2004

super że wreszcie trafiłam na przepis tego kremu! do tej pory rozkoszowałam się nim tylko w restauracjach! i już jakiś czas temu kupiłam wanilie tylko nie miałam pojęcia co z czym i jak długo. teraz tylko te kokilki..gdzie je kupić pytałam juz w kilku sklepach, dużycha marketach..i nic..a choruje na takie białe, karbowane...może ktoś z Was widział gdzies takie.ew. inne

Autor: aniap  13.05.2004

super że wreszcie trafiłam na przepis tego kremu! do tej pory rozkoszowałam się nim tylko w restauracjach! i już jakiś czas temu kupiłam wanilie tylko nie miałam pojęcia co z czym i jak długo. teraz tylko te kokilki..gdzie je kupić pytałam juz w kilku sklepach, dużycha marketach..i nic..a choruje na takie białe, karbowane...może ktoś z Was widział gdzies takie.ew. inne

Autor: asia  15.05.2004

hej, dzisiaj postanowiłam zrobić creme brulee i niestety nie wyszedl. wiec weszlam na internet i zaczelam szukac roznych wqaadomosci-takich jak temperatura scinania się zółtek i wrzenia smietany, zeby dojsc do tego, co zrobilam zle. i tak trafilam na twoj przepis. wiec jesli podpowiesz mi, co zrobilam zle, bede bardzo wdzieczna-moge np. podac ci wyprobowany przeze mnie przepis na tiramisu. a wiec zrobilam tak: porownalam 5 roznych przepisow(kreglickiej, schellera, cordon bleu, a francuskiej ksiazki kucharskiej i amerykanskiej,), porownalam, wyciagnelam wnoski i zrobilam tak: do o,75 kremówki UHT 30% (chyba lepsza byla by nie UHT, prawda? ale innej w sobotnie popoludnie nie bylo) dodalam srodek wydrążony z 1 laski wanilii i podgrzalam to w garnku na mleko(z podwojnym dnem-nie wiem, czy to jest wlasnie mlekowar?) az bylo bardzo cieple, ale nie gotowalo sie, of course. i teraz moja pierwsza duza watpliwosc: czesc ksiazek zalecala wlewanie jajek z cukrem do smietany, ktora dopiero co zawrzala, ale moje pytanie brzmi: czy wtedy zołtka sie nie zetna? bylam cienka z chemii, ale wydaje mi sie, ze taka tlusta smietana wlasnie ze wzgledu na zawartosc tluszczu ma wysoka temperature wrzenia-wiec czy lac te zolta do czegos tak goracego czy nie? bo wydaje mi sie ze moze sie sciac mimo energicznego mieszania. ale moze nie?ja postanowilam smietane ciut przestudzic i w tym czasie utarlam zółtka z cukrem(6 żółtek na o.5 cupa(to miara amerykanska i teraz jej nie przelicze dokladnie, ale ilosc cukru nie jest chyba taka istotna). i teraz moje kolejne pytanie-czy ma to byc bialy kogel mogel czy tylko jajka polaczone z cukrem czy cos posredniego? ja zrobilam bialy kogel-mogel(tzn. tak mocno ubity) i bardzo energicznie mieszajac powoli wlalam zoltka do przestudzonej, ale dosc cieplej smietany. poszlo ok-powstala jednorodna masa. rozlalam do kokilek i wstawilam do kapieli wodnej(b. ciepla woda-prawie gotujaca w brytfance, do polowy wysokosci foremek), przykrylam folia aluminiowa i wstawilam do piekarnika o temp. 180 stopni C na dolnej półce-bo robilam to na dwóch poziomach-na gornym bylo -jak zgaduje-ok. 150 stopni. pieklam to ok. 2 godzin-dol troche krocej, gore dluzej i niestety, rozwarstwilo sie. na dole zdecydowanie bardziej-zrobila sie rozdzielajaca masa podplywajaca tluszczem. wydaje mi sie ze jest szansa ze jedna kokilka wyszla ok-ktoras z gory. a wiec z niecierpliwoscia czekam na analize moich bledów i odpowiedzi na pytania, z ktorych najwazniejsze to do jakiej temperatury trzeba doprowadzic smietane, jak maja bic ubite zoltka, w jakiej temperaturze laczyc smietane i żóltka, czemu nie zalecasz kapieli wodnej tylko pieczenie w piekarniku? z gory dziekuje, pozdrawiam-asia

Autor: Justyna  22.01.2005

W te wakacje pracowałam na Cyprze we francuskiej restauracji. Podawali nieziemsko dobry creme brulee. Do tej pory nie mialam pojęcia jak się go robi. Teraz mogę sama spróbować swoich sił. Tylko nie wiem czym zastąpić palnik gazowy??? Nie mam takiego w domu...

Autor: wojbolan  23.01.2005

ja robię z 1000ml samej kremowki na 10 żółtek, ale bez gotowania kremowki przed dodaniem masy żółtka-cukier pozwala to zrezygnować ze specjalnych naczyń (mlekowar) natomiast karmelizację można sobie ułatwić użyciem brązowego cukru ;-) tylko ja to robiłem nastawiając opiekanie od góry, a naczynia z kremem trzymając w piekarniku w wodzie, nie jest to optymalne, pomysl z palnikiem wydaje się bardzo fajny, ale mogłes opisać dokladniej, co to za palnik? nigdy nic takiego w sklepach nie widziałem pozdrawiam w.

Autor: MILLBO  06.04.2005

A mozna i tak ; - 500 g mleka - 500 gram smietany - 170 gram Cremo Catalana firmy MILLBO wymieszac i odstawic na 30 minut do lodowki. Posypac sukrem brazowym i opalic palnikiem Pycha.

Autor: Bożena  26.04.2005

Cześć! Ja robie creme brulee dużo prościej- też wychodzi pyszne: 5 żółtek zmiksować z 1/2 szkl cukru na białą masę, dodać 2 szkl gęstej słodkiej śmietany (wcale nie musi być podgrzana) i dokładnie wymieszać. Wlać d 6 kokilek, włożyć do blachy wypełnionej gorącą wodą na wys. 1/2 miseczek. Piec w temp. 135 st C 1 godz. Po ostudzeniu włożyć na 24 godz. do lodówki. Skorupkę z cukru robię palnikiem. Życzę smacznego

Autor: tom-riddle  02.11.2005

1. Cukier - należy dodać do mleka i śmietanki - a nie do żółtek. Inaczej bardzo łatwo o nierówną konsystencje otrzymanego kremu (na wierzchu powstaje mini-biszkopt z żółtek i cukru - skądinnąd smaczny, ale to nie Creme brulee) 2. Żółtek - nie trzeba ucierać - wystarczy je tylko zamieszać łyżką aby otrzymać jednolitą masę. Przy łączeniu ze śmietaną, najpierw trochę śmietany do żółtek (żeby rozrzedzić) a potem wszystko z powrotem do śmietany. 3. Wanilia - dla większego aromatu nie należy wyrzucać "pustych" strąków, ale "gotować" je razem ze śmietanką (ile w nich aromatu łatwo sprawdzić nosem). Potem oczywiście wyjąć. 4. Wanilina - creme brulee robiłem ostatnio bardzo często i ze zwględu na koszty przeszedłem na cukier wanilinowy. Różnica w smaku znacznie mniejsza niż w cenie. 5. Ścinanie kremu - ja robię zawsze w kąpieli wodnej (dość duża brytfanka) w ok 140-150 stopniach (termoobieg). Po 3 kwadransach gotowe. 6. Skorupka - najbardziej mi smakuje gdy zmieszam puder z jakimś grubszym cukrem. Smacznego Tom

Autor: Mik  08.02.2006

Dla leniuchów proponuje wybrać się do Krakowa, w Słodkim Wntzlu jest dostepny swietny Creme brulee, właśnie wczoraj go jadłem, podczas oczekiwania rozchodzi się z kuchni słodki zapach karmelu ... moim zdaniem creme brulee jest podobny w smaku do meksykańskiego Flanu - obydwa dania są przepyszne :)!!!

Autor: Wukrpka  27.02.2006

Do karmelizacji cukru nie trzeba palnika - mozna uzyć specjalnej packi metalowej, która sie podgrzewa a potem smyra nią cukier, który momentalnie sie topi......................wiem, ze z taką packa rownież może być problem, ale mozna go rozwiązać - zgodnie z pomysłem mojego znajomego francuskiego kucharza - zwykłą podgrzną nakrętką na słoik. Trzeba tylko właściwie trzymać tę nakrętkę - obcęgi?

Autor: zenek  02.03.2006

Takie małe sprostowanie. Ten Creame Brule który jest podawany z rozpuszczonym i zkarmelizowanym cukrem nie jest już Creamem Brule tylko już CREAMEM CARMEL

Autor: Lady Silent  09.06.2006

a czy byl ktos kiedys w restauracji DEL PAPA w Krakowie (dla niewtajemniczonych św. Tomasza 6) moim zdaniem podaja tam najlepszy creme brulee na swiecie!!!! naprawde...niebo w gebie!!! i wogole jesli ktos lubi wloska kuchnie to serdecznie polecam to miejsce...pyszny jest makaron tagliatelle (robiony na miejscu!!) z sosem di papa (szpinak,gorgonzola)lub tagliatele verde-szpinakowe z sosem alfredo (smietanowy sos z szynka parmenska) kurcze...brzmi to jak reklama,ale powiem wam jeszcze ze tiramisu tez maja dobre...i nie drogie w porownaniu do innych miejsc... pozdrawiam

Autor: susquatch  03.09.2006

male sprostowanie creme carmel przygotowuje sie wysypujac cukier pod mase jajeczna a nie na dopiero przed podaniem zanurza sie kokilke w goracej wodzie i wyjmuje deser na talerz Creme carmel jest pod " skorupka z karmelu

Autor: susquatch  03.09.2006

Acha i jeszcze jedno palnik gazowy cukierniczy mozna kupic w sklepie Pan w poznaniu (akademia cukiernicza strony nie pamietam) ale dwie puszyste Panie na tvn style(zajefajny program szkoda ze juz go nie ma) palily cukier uwaga!!! Żelazkiem ;) ja jestem zwolennikiem wanilii a nie waniliny mam jeszcze ochote na sabaglione (chyba tak sie to pisze w oryginale) pozdrawiam milego gotowania) Chef susi

Autor:  26.11.2006

Lady Silent, ale dlaczego włoską? Zawsze myślałam, ze creme brulee jest francuskie... z resztą najlepsze w życiu jadłam w Paryżu.

Autor: agata  04.01.2007

do aniap kokilki widzialam wczoraj w ikea. niestety nie karbowane ale badzo ladne biale

Autor: voguehue  16.01.2007

zamiast palnika, możemy podać płonący creme brulee, polany metaxą - płąnąc do wyparowania alkohol sam zetnie nam warstewkę karmelu - i jakie to efektowne ^^

Autor: monika  01.02.2007

Dzisiaj próbowałam zrobić creme brulee... niestety nie wyszło. Nie miałam takich małych naczynek, więc wlałam masę do jednego dużego. Nie miałam palnika, a wyczytałam gdzieś, że można spróbować posypać creme brulee cukrem i wstawić do piekarnika na ogrzewanie od góry. Tak też zrobiłam... być może przed posypaniem cukrem wyjęłam deser zbyt szybko z piekarnika, ale to co wyszło mi w efekcie nie wygląda zbyt apetycznie ;). Na dnie naczynia jest jakaś wodna warstewka, na wierzchu słodkie coś o konsystencji, którą ewentualnie można nazwać kremową (choć jest trochę bardziej zbita), a na samym wierzchu warstwa lekko skarmelizowanego cukru... aha, użyłam mleka UHT, może to też w czymś przeszkodziło. Sama już nie wiem. Kucharka ze mnie żadna, doświadczenie mam zerowe no i widzę właśnie efekty. Hm... czy ktoś może mi podpowiedzieć jakie mogłam popełnić błędy, że nie otrzymałam jednolitej masy?

Autor: do monika  03.02.2007

nie mozna wstawiac tego do jednej duzej misy. zamiast tych naczynek moga byc po prostu male miseczki. ja tak robie i wychodzi. co do mleka to chyba lepiej smietanka.... :)

Autor: aga  19.03.2007

Palniki gazowe można kupić w Leroy Merlin za 35 zł.

Autor: Maciek  19.03.2007

Tylko ze creme brulee powinno sie jesc ODRAZU po "upieczeniu" palnikiem. na cieplo. nie po trzymaniu w lodowce. tak jest w dobyrch restauracjach ( sam w jednej pracuje)

Autor: plogi27  30.06.2007

Wyprobowalem dzis przepis pana Pascala ,z tym ze smietanke 36% delikatnie podgrzalem ok 40C , rozpuszczajac w niej cukier nastepnie polaczylem z zoltkami + wanilia .Pycha

Autor: zuzaneczka  16.02.2008

Ide wyprobowac!! Mam 14 la i przez dluzszy czas szukalam tych kokilek. Znalazlam. Janki, kolo Warszawy, sklap Kredens kolo IKEI( tam tez sa, ale nie karbowane ;) ). Musi sie udac!!

Autor: victorios UK  21.02.2008

Oj a dlaczego wyrzucac laski waniliowe po wydrazeniu srodka???Wlanie w lupinkach jest najweicej aromatu i smaku.Proponuje wrzucic razem a pozniej przelac przez sito poprostu.Mało tego ,lupinki waniliowe mozna oplukac ,osuszyc papierowym recznikiem i wrzucic do cukru ,zamknac szczelnie i mamy gotowy cukier waniliowy bez konserwantow i chemii po jakims czasie.Pozatym zobacz mój przepis,moze Ci sie spodoba.Pozdrawiam

Autor: victorios UK  21.02.2008

www.victorios.ecom.net.pl ZAPRASZAM DO SPRAWDZENIA MOJEJ RECEPTURKI:):)

Autor: victorios UK  21.02.2008

Wanilina - creme brulee robiłem ostatnio bardzo często i ze zwględu na koszty przeszedłem na cukier wanilinowy. Różnica w smaku znacznie mniejsza niż w cenie. tO POJECHALES CHłOPIE PO CAłOSCI.BRAK MI SłóW.....kup sobie raz wanilie i zrób cukier waniliowy jesli juz cie nie stac aby za kazdym razem dokładac wanilie do deseru.pozdrowki

Autor: Gosia  15.03.2008

Pierwszy raz usłyszałam o tym deserze kiedy moja córka oglądał High School Musical potem z ciekawosci zamowiłam go w restauracji PRZEPYSZNY Polecam

Autor: ania  20.03.2008

Takie kokilki kupilam niedawno w Makro - sa jeszcze chociaż troszke drogie, wogóle sam ten krem jak pierwszy raz sie robi trzeba się liczyc z wydatkami na te kokilki właśnie, na palnik, cukier brązowy, ale za to jakie to pyszne!!! Warto!

Autor: Marysia  16.04.2008

Co do Krakowa - na św. Tomasza creme brulee nie jadłam, nie mogę nic powiedzieć, jadłam natomiast ten krem w Słodkim Wentzlu i była to kompletna porażka. Wolę ten, który jest podawany w Brasserie, na ul. Gazowej, pycha! Chadzam tam sobie na ten krem od dwóch lat, raz na parę miesięcy, i jestem za każdym razem równie zachwycona i ja, i osoby przeze mnie tam ciągane :)

Autor: Windsola  14.05.2008

Chciałem tylko dodać, że jeśli nie posiadamy palnika, wystarczy posypać krem cukrem i wstawić na ok 2 min. do piekarnika rozgrzanego na max (a najlepiej z włączoną funkcją grill, lecz wtedy trzeba bardzo uważać z czasem opiekania cukru) Smacznego

Autor: zuziek  15.05.2008

Jeśli szkoda pieniędzy na laseczki waniliowe to można je z powodzeniem zastąpić cukrem z prawdziwą wanilią Kotany. Wprawdzie Creme Brulee jeszcze nie robiłam (właśnie się przymierzam), ale używam tego cukru w wielu innych przepisach i nie czuć praktycznie różnicy między nim a wanilią w laseczkach, a kosztuje ok. 2 zł. Wygląda jak cukier puder wymieszany pół na pół z ziarenkami z laseczki wanilii (i pewnie tym właśnie jest).

Autor: Silverka  01.06.2008

Ja miałam okazje jeść brulle i na ciepło i na zimno, jeden i drugi był przepyszny, ale zdecydowanie polecam na ciepło. Nosiłam się z zamiarem przyrządzenia go w domu, ale widzę, że za dużo z tym zachodu, poza tym kiepska ze mnie kucharka, więc pewnie itak by mi nie wyszedł.

Autor: szary212  17.06.2008

Co do Krakowa jeszcze - Farinella na Św.Anny - zestaw lunchowy nie do pobicia - sałata z grilowanym kurakiem i boczusiem, i creme brulee - genialne;) Zawsze zamawiam to samo, jak autystka jakas. A trzyma i syci do kolacji, nawet mojego męża;)Cremik spróbuje zrobic sama, bo mnie wkurza, ze nie mam go w domu.

Autor: T  29.06.2008

Wykorzystanie mlekowara(aluminiowy gar z podwójnymi ściankami i gwizdkiem) - pomysłowe. Niejasny jest ten długi czas podgrzewania mleka ze śmietaną. Nie wystarczyłoby podgrzewanie do pierwszego gwizdka? Czyli 6- 7 minut? Krem to w końcu nie zupa nic, w której kilkuminutowe przegotowanie mleka wyzwala woń wanilii. Pasteryzacja raczej ten zapach wygłusza. DodAnie ubitych żółtek do bliskiego wrzenia mleka ze śmietaną utrudnia obserwację czy nawet w garnku z podwójnym dnem mleko ze śmietaną już nie zawrzało (co kończy przedsięwziecie w sposób niewidoczny dla kucharza). Do tego po wlaniu ubitych żółtek masa wypełnia cały gar(1,5l) i niemożliwe jest wykorzystanie ręcznego miksera z ubijaczką rózgową bo masa się rozchlapie, mieszanie łyżką zaś przy pełnym po wręby mlekowarze jest mało skuteczne.Pierwsze porcje (z wierzchu zastygają po godzinie suszenia w piekarniku w coś w rodzaju kremowego mazurka, bardzo smacznego, pozbawionego zapachu wanilii, i bardziej żółtego od creme brulee którego próbowałem w Paryżu. Porcje z dołu mlekowara zwyczajnie się warzą, rozwarstwiają choć pekarnik nie przekracza 90- 95 st C. Jedyną zmianą, którą można osiągnąć po proporcjonalmu zmniejszeniu masy kremu o połowe - i energiczniejszemu mieszaniu całości jest smutny fakt, że wszystko się warzy. Moim zdaniem, odkryłeś po trzech latach prób zamiast polskiego sposobu przygotowania francuskiego deseru, dość kosztowny i marnotrawny (połowa dania do zlewu) złocisty, kremowy mazurek. Gratulacje dla Kolumba. Wychodzi natomiast w calóści skrócony sposób przygotwywania kremu a la brulee opisywany w komentarzach, w którym zótka z cukrtem i wanilią ubija się w mikserze dodaje ZIMNE MLEKO i smietanke, po czym masę wlewa sie do kokilek wstawia się do odwróconej pokrywy żaroodpornej brytfanny, zalewa wrzątkiem do połowy wysokości naczynek i na 50 min wstawia się w kąpieli wodnej do nagrzanego do 140 st. C piekarnika.(przy 4 kokilkach - godzina to ża dużo).Osiąga się krem z wierzchu zgodnie z franuską nazwą przypalony.

Autor: T  30.06.2008

Tytułem uzupełnienia: a) pomysł z wykorzystaniem cukru kandyzowanego - doskonały. Pod wpływem płomienia palnika roztapia sie, rozpływa i zastyga w prawie niewidoczną, warstewkę cukrowego lodu na pociemniałym wierzchu kremu.(brązowy cukier z trzciny cukrowj, topi się jeszcze łatwiej, ale drobne grudki zdarza się że zapalają zostawiajac skarmelizowany żużel cukrowy) b) przed wlaniem ubitej masy kremu do kokilek dobrze jest rozpylic olej z pestek winogron na wewnętrznych ściankach kokilek przy pomocy tzw, pompki do oliwy (przypomina rozpylacz do perfum, jest do dostania w sklepach z przyborami kuchennymi) c)producent palnika do opiekania cukru radzi w swoim przepisie podgrzać 2 szklanki śmietanki do punktu rozpoczynającego się wrzenia(przy pierwszych pecherzykach pojawiających się przy ściankach rondla - przerwać podgrzewanie) a następnie wlać śmietankę do energicznie mieszanych 5 żółtek ubitych na jednolitą masę z cukrem i łyżeczką esencji waniliowej. Zapiekac radzi w kokilkach w kąpieli wodnej(wrzątek wlany do żaroodpornego naczynia ma sięgać połowy zewnętrznych ścianek kokilek) w piekarniku rozgrzanym wcześniej do temp. 150 st,C 300 st.F. przez pół godziny. Ponieważ radzi wyższa temperaturę piekarnika proponuje przykryć każdą kokilkę folią aluminiową. Tej procedury jeszcze nie testowałem, ale może ktoś próbował?

Autor: paulo88wolsztyn  05.07.2008

Creme Brule jest jedną z najbardziej znanych francuskich deserów .Jestem kucharzem i prawdziwy smak się liczy najbardziej .a creme brule stanowi co dla niektórych nie lada wyzwanie ale nie martwcie sięto nic trudnego przepis u góry

Autor: kawa  25.07.2008

Nie mam laski wanilii, więc mam pytanie - ile mam dać cukru waniliowego (z prawdziwą wanilią, kotanyi) zamiast wanilii?

Autor: bigflash  08.08.2008

Superowy palniczek i idealnej wielkości białe kokilki mozna kupić w zestawie w sklepach DUCA nareszcie!!

Autor: aneta  22.08.2008

super

Autor: cb  28.07.2009

Creme Brulee jest przepyszny! Robię z przepisu albo -- jak tylko dla siebie -- kupuję gotowy.

Autor: elOo  08.10.2009

polecam przygotowac wersje z marakują, komponuje sie niesamowicie !! po prostu dodajemy sok ze swiezej marakuji,badz syrop,jesli nie mamy owocow pod reka :) naprawde polecam !

Autor: Kasia  27.05.2010

odnośnie kokilek - własnie dziś kurier dostarczył mi białe , porcelanowe kokilki Lubiana 9 cm śr., kupione na Allegro - idealne do creme brulee. W sklepie firmowym Lubiany akurat takich nie mają (dzwoniłam), a z allegro doszły w 2 dni, koszt 3 zł szt. + przesyłka 25 zł.

Autor: mikusia  06.09.2010

ja tez kupuję gotowy. Probowalam robiic go sama ale nigdy mi nie wychodzi! teraz odkryłam bardzo smaczny creme brulee rians w delikatesach. do kremu jest dołą­czony cukier trzci­nowy do zro­bie­nia sko­rupki. nie mam palnika więc opiekam go pod grillem w piekarniku. Polecam osobom, które w kuchni mają tak jak ja dwie lewe rece:)

Autor: mańka  16.09.2010

Co domowy to domowy, ale jak ktoś tak jak ja jest wciąż zabiegany, to może kupić gotowy i podać gościom jako domowy:) poza tym te kupne maja ładne miseczki, które potem można wykorzystać jako świeczniki :) Pozdrawiam

Autor: mańka  16.09.2010

Co domowy to domowy, ale jak ktoś tak jak ja jest wciąż zabiegany, to może kupić gotowy i podać gościom jako domowy:) poza tym te kupne maja ładne miseczki, które potem można wykorzystać jako świeczniki :) Pozdrawiam

Autor: Kropka86  23.09.2010

Odnośnie kokilek. Wczoraj kupiłam białe, karbowane po boku w sklepie NANU NANA: średnica 8-8,5cm, wysokość 4,5cm - cena 3,50 średnica 7-7,5cm, wys. 4cm - cena 2,50.

Autor: puchatka:)  28.09.2010

super jest ten gotowy. nie mam palnika wiec rozpuszczam cukier w piekarniku. uwielbiam skorupkę, to największy atut tego deseru;)

Autor: grafica  30.09.2010

Najlepszy krem Brûlée, jaki kiedykolwiek jadłam podają w Scandale Royal. Nie przepadam za słodkościami, ale przyznam, ze ten deser pochłonęłam z wielka przyjemnością. Naprawdę smaczny, taki jak powinien być. Warto wybrać się do tej krakowskiej restauracji, choćby ze względu na ten deser.

Autor: ivonka  26.10.2010

Ten gotowy tez jest dobry. creme brule w ogole jest pycha:) wersja z marakują kolezanki wyzej brzmi bardzo intrygująco, tzreba sprubować:)

Autor: agape  15.12.2010

co do palnika do karmelizowania cukru, to udało mi się w niego zaopatrzyć na Allegro znalazłam taki za niezłą cenę - 39 zł palnik - prócz kuchni ma oczywiście dużo więcej zastosowań zatem nie są to wyrzucone pieniądze

Autor: K  19.04.2011

Palnik + cztery foremki można kupić w sklepach biedronka za 39.99, kupiłam i chcę spróbować

Autor:  20.01.2012

pisze sie "miąsz" ;//

Autor: małgosia  25.01.2012

... niestety mi nie wyszedł... robiłam dokładnie jak w przepisie i klapa... Smakuje pysznie ale konsystencja nie ta - podobna do adwokatu. Jakby w ogóle nie ścięły się żółtka.

Autor: Kasia  02.03.2012

Kocham:-* jadam w restauracji bo nie lubię gotować

Dodaj własny komentarz

(twój pseudonim, imię lub nazwisko)

(nieobowiązkowo; nie musisz podawać adresu e-mail!)

Min. liczba znaków: 3

Kafeteria / Zamów reklamę w Kafeterii / Redakcja (PR + autorzy) / Kosmetyki do testów / Patronaty
© 1999-2014 Grupa Wirtualna Polska Sp. z o.o. Wszelkie prawa zastrzeżone. Korzystanie z serwisu oznacza akceptację Regulaminu