|
|
|
 |
|
25.03 | Męskim okiem Po ilu randkach seks? |
|
|
|
Jestem straszliwie stary, więc pamiętam jeszcze te dziwne czasy, kiedy ludzie chodzili na randki. To znaczy, randki zdarzają się i teraz, natomiast zmieniła się ich funkcja. Stają się bowiem ozdobnikiem, miłym drobiazgiem, a nie centralnym elementem ludzkich zwyczajów godowych.
Kiedy sam jeszcze chodziłem na randki, istniał poważny problem: na której to należy pójść ze sobą do łóżka. To ważne pytanie oznacza po prostu, jak dobrze muszą znać się ludzie, by użyć siebie do miłości, rozpusty, a nawet sprośności – problemu tego nie mają bywalcy dark roomów i klienci prostytutek, uznający, być może słusznie, że seks należy uprawiać z nieznajomymi.
Kłopot zasadza się oczywiście na stereotypie. Z niepojętych przyczyn, facet sypiający z dużą ilością przypadkowych kobiet budzi zazdrość i szacun, wydaje się figurą sukcesu, jakby co najmniej z ust spływało mu żywe srebro, a łeb zdobiła korona. Nawet moraliści, co wyklinają takiego Casanovę, piorunują nań z mieszaniną zazdrości i zażenowania, przypominając w tej smutnej czynności pinczera, ujadającego na wilka, że ten taki jest wielki, biega sobie luzem i do tego nie szczeka. Powszechna ocena kobiet, uprawiających nieskrępowaną miłość jest zasadniczo inna, faceci jęczą o puszczalskich, piętnują, a w każdym razie nie traktują poważnie, czego zwyczajnie nie można zrozumieć, zwłaszcza że są to ci sami faceci, zainteresowani wyłącznie zaciągnięciem na swe barłogi wszystkiego, co nie ucieka na przysłowiowe drzewo. Kobieta otwarta na wszelką rozpustę w oczach zawodowego sercołamacza winna być skarbem, złotym cielcem, wysadzanym kruszcem w strefach erogennych, słowem jej pęd do miłości powinien spotkać się z aprobatą, a nie potępieniem.
Tymczasem, dzieje się gra. Trwają podchody.
Mowa o pozorach, o wejściu w kod kulturowy naznaczony przez hipokryzję. Na polskiej wsi, sto lat temu i wcześniej, cnota wydawała się być w cenie, choć tylko z perspektywy kruchty oraz prababć, które w skutek demencji zapomniały, co same wywijały za młodu. Mężczyźni, owszem, pysznili się swymi podbojami, kobiety musiały się ciut kryć, ale, gdy przychodziło do ślubu, facet mógł odprawić wybrankę, odkrywszy, że ta jest dziewicą – otóż, z dziewictwa wysnuwał wniosek, że nikt biedaczki nie chciał, wstyd więc z taką się żenić. Jak wyglądały randki za Jakuba Szeli, wolę jednak nie wiedzieć.
To właśnie problem randek – ile, jak długie, nim dojdzie do skonsumowania. O seksie po pierwszej randce krążą opowieści na miarę króla Artura i można dojść do wniosku, że jeśli para jednak pójdzie do hotelu, nastąpi jakieś straszliwe wydarzenie: zatrzyma się Ziemia, zmarli wyjdą z grobów, albo Jola Rutowicz zostanie prezydentem. Większość znanych mi mężczyzn preferuje randkę numer trzy, jako wydarzenie, po którym winno dojść do zbliżenia – w końcu randkowicze nie są już sobie obcy, a prawidłowe, rozgrzane randkowanie wytwarza ciśnienie, które może ujść w jeden tylko sposób. Sam tak uważałem, choćby dlatego, że podczas czwartego, piątego wieczoru coś nieodwracalnie zdycha, miłosna maszyna zaczyna pędzić na oparach, a facet – o kobietach nic nie wiem – zaczyna obracać głowę ku samotnym damom, siedzącym przy sąsiednich stolikach. Jeśli gdzieś, w jakiejś dziurze, komórce, studni, albo mnisim eremie żyje facet, który doczekał szóstej randki bez skonsumowania, byłoby dobrze gdyby zdradził nam rewelacje, związane z tym tajemniczym wydarzeniem.
Ja jednak wybieram bramkę, to znaczy, randkę numer dwa. Na randce numer jeden leży zbyt wielki ciężar kulturowy, kobiecie podobno nie wypada, zaś facetowi się spieszy i jeszcze by uznał, że tak szybki seks w jakikolwiek sposób potwierdza męską wartość, seksapil oraz urok, nie mogąc pojąć, że kobiety mają poczucie humoru i często śpią z nami, mężczyznami, ot tak, dla hecy. Z kolei randka numer trzy jest nieznośnie oczywista, właśnie wtedy powinniśmy się ze sobą przespać, tak będzie mądrze i zgodnie z rytuałem. Zaś wszystko co piękne w miłości rodzi się poza schematami.
Nie ma niczego bardziej bezsensownego, niż seks po drugiej randce, nic go nie uzasadnia, a wszystko jemu przeczy, druga randka zawsze była czymś zaskakująco nieważnym, progiem między korytarzem a mieszkaniem, jazdą tramwajem, papierem, w który owinięto prezent. Złączenie się w miłosnym uścisku podniosłoby jej rangę, stałaby się czymś więcej, niż tylko bytem przechodnim, co jeszcze nie jest takie ważne, bo przecież randki nikogo nie obchodzą. Ale w samej miłości, nawet czysto fizycznej, też kryje się bezsens, gdyby usiąść i pomyśleć, wyszłoby, że nie powinniśmy się kochać – miłość niczemu nie służy, angażuje czas i pieniądz, do tego można się zarazić i człowiek śmiesznie wygląda, gdy się obściskuje. Niemniej, się kochamy i druga randka, ze swą przypadkowością, absurdalnością i nonsensem wydaje się najlepszym pretekstem dla miłości.
Z kontynuacją, lub bez.
|
|
|
Łukasz Orbitowski, www.orbitowski.pl |
|
 |
|
|
|
|
|
 |
 |
Wasze komentarze...
|
|
Autor: krówka (2009-03-25 12:37:48)
Ale bzdura z tym liczeniem ile randek trzeba mieć za sobą aby iść do łóżka. Jezeli randka jest codziennie to znaczy że po trzech dniach znajomości mamy już skonsumować znajomość ? Może lepiej rozpatrywać to pod względem miesięcy. |
|
Autor: zależy jak się liczy (2009-03-25 12:53:51)
Ja poszłam do łóżka (hm... to nie było w łóżku) z moim mężem już na drugiej randce. No ale romansowaliśmy telefonicznie codziennie od jakichś dwóch miesięcy. Czy to się liczy? To była miłość od pierwszego usłyszenia :) |
|
Autor: FemmeFatale (2009-03-25 14:15:23)
Panie Orbitowski, próbuje Pan znaleźć jakiś randkowo-miłosny algorytm ... nadaremnie, zresztą nie jest Pan pierwszy ani ostatni... Osoba, która go odkryje dostanie zapewne Nagrodę Nobla ... i słusznie, bo co tak nie ułatwi życia jak przepis na , yghm, miłość...? |
|
Autor: (2009-03-25 14:40:04)
to ja jestem poza kanonem,przespalam sie z moim chlopakiem po roku spotykania sie (mam 21lat,jestesmy 2 lata razem) |
|
Autor: monka (2009-03-25 15:01:22)
ja również po roku - nie odliczałam ani nic takiego, poczułam,że nadszedł właściwy moment no i stało się:) jesteśmy już razem ponad 3 lata... :) |
|
Autor: pati (2009-03-25 15:06:01)
cóż to za pierdoły? naprawdę dorośli ludzie nie mają się nad czym zastanawiać? ja do łózka poszłam z facetem po 1,5 roku, kiedy byłam pewna że go kocham i że zaczynamy tworzyć coś ważnego. |
|
Autor: (2009-03-25 15:15:07)
a ja po pół roku i jesteśmy razem 9 lat :) |
|
Autor: BooB (2009-03-25 15:16:50)
Najszybciej po 5 spotkaniu, ależ mielismy na siebie apetyt...jesteśmy razem już 1,5 roku, ona przyznała się po jakimś czasie, że miała straszną ochtę na sex ze mną już 2 randce, gdy się po raz 1 pocałowaliśmy...;]
7 lat temu z inną dziewczyną chodziłem 8 miesięcy zamin się zdecydowała... tu czekałem najdłużej... żeby było zabawniej, zapytała po tygoniu jakie mam względem niej plany i kiedy ślub ?! ...podobno hajtnęła się jakiś rok temu...;) |
|
Autor: xyz (2009-03-25 15:22:19)
Dawno nie czytałam takich bzdur. Autor naoglądał się chyba za dużo amerykańskich filmów. ... |
|
Autor: PYTAM (2009-03-25 15:26:04)
pytanie do KOBIET
powiedzmy ze jestescie na zakupach w innym miescie gdzie nikt was nie zna .
wpewnym momencie dostrzegacie przystonego mężczycne (playboy,ciacho itp..) na widok ktorego kobietą robi sie mokro w ....i nagle podchodzi do was , zagaduje i po chwili (2-3 min)proponuje wspolną zabawe w hotelu , co wy na to ? facet mega przystojny i po całej zabawie kazdy poszedł by w swoją strone i nikt by sie o tym nie dowiedział.POSZłY BYS CIE??
|
|
Autor: luryka (2009-03-25 15:29:46)
Pytam- nie! ponieważ mnei podnieca to ,ze kocham faceta, jego charakter, inteligencja to ,ze go znam itp...sama uroda na mnie nie dziala, pozatym w dobie roznych chorob wenerycznych , hivu itp...tymbardziej nie ma żadnej pokusy |
|
Autor: (2009-03-25 15:31:59)
Randkowaliśmy 15 miesięcy. Seks był po ślubie. Wiem, że mąż mnie szanuje i nigdy nie porzuci. A on wie, że jetem tylko jego. Jestem szczęśliwa.
Naprawdę, dobrze robią kobiety, które czekają do ślubu i pozostają wierne: ich mężczyźni nie mają nic na nie. To wielkie szczęście mieć taki spokój. Nikt nie odbierze mi godności i dumy. Jetem mężatką od 22 lat. |
|
Autor: ks (2009-03-25 15:53:00)
znałem ja tylko z widzenia wkoncu zproponowałem jej zimne piwko w upalny dzien , pojechalismy do niej no i sie nawyrabiało kochalismy sie jak bysmy sie znali kupe lat do dzis jestesmy bardzo dobrymi znajomymi , a nic nas niełaczy |
|
Autor: (2009-03-25 16:10:10)
ja natomiast nie zgodze sie z jedna z kolezanek wypowiadajacych sie przede mna....otoz wg czekanie do slubu nie jest dobre, CHYBA ZE facet rowniez czeka do slubu.....a jak chyba wiadomo, o to trudno......on ma byc moim jedynym, a ja jego dziesiata?? phi..... |
|
Autor: andzia (2009-03-25 16:12:14)
a ja z moim obecnym facetem szalalam z podniecenia juz na pierwszej randce:) hehehe mam goracy temperament i nie zamierzam sie hamowac nigdy i nigdzie! kochajmy sie:))) |
|
Autor: baba (2009-03-25 16:13:26)
Najpierw bliskość uchowa, potem seks. Najpierw wspólna zabawa, bywanie w towarzystwie rodziny i przyjaciół, wspólne imprezy (nie sam na sam), wspólne sprawy, wspólne plany, dużo uwodzenia i kokieterii. Seks jeszcze długo, długo nie.
Nie bądźmy jak zwierzęta. Bez hamulców. Chyba, że tylko o seks chodzi. Ale ja nie zrobiłabym tego z byle kim. |
|
Autor: ***()*** (2009-03-25 16:15:19)
ślub po 15 miesiącach to chore, trzeba się bardzo bardzo bardzo dobrze poznac jestem z chlopakiem 4 lata i ślub.... powoli |
|
Autor: barb (2009-03-25 16:44:38)
sex po meisiacu... totalmy spontan. Oboje tego chcielismy:) |
|
Autor: Malika (2009-03-25 16:51:44)
ponad rok od kiedy zaczeliśmy ze soba chodzic, zdarzyło się to po ponad roku, a przez ten rok widzieliśmy sie praktycznie codizennie, zamieszkaliśmy ze soba, spaliśmy w jednym łóżku... minęło ponad rok dopiero doszło do zblizenia fizycznego, gdy zblizenie mentalne i duchowe było już całkowite... Może panie autorze artykułu dam namiar na mojego męża i on panu wytłumaczy jak to jest gdy ma się tę jedyną i jak wtedy wyglada sprawa randki pierwszej, drugiej, dziesiątej czy szesnastej... Nie stawiałam i nie stawim seksu na pierwszym miejscu w moim zwiazku, jest zbyt wiele innych cudownych rzeczy ktore nas łączą, choć nie powiem by seks był mało wazny... jest waży jest wręcz sakrum. Ludzie którzy idą do łóżka na pierwszej, drugiej randce....cóż kwestia temperamentu, charakteru i podejścia do "tych" spraw... nie uwazam by wiązało sie to z jakąś wielką przepowiednią na przyszłośc, że im sie uda czy nie....ani z ocenami człowieka, w kontekscie moralności... moralnośc to to co robimy z nasza dusza a nie ciałem. Wesoła, otwarta kobieta idąca do łóżka na pierwszej randce moze być lepszym człowiekiem niż kipiąca jadem, zakłamana i zamknieta wierna żona, ktora choc nigdy nie zdradziła, w głowie roi dzikie fantazje na temat innych mężczyzn....a nie wprowadzi ich w życie z tak błahego powodu jak opinia społeczeństwa. |
|
Autor: wariatka:) (2009-03-25 16:54:43)
Od kilku miesiecy nie mialam partnera. Hormony we mnie szalaly wiec umowilam sie na sex-randke... Pojechalam do innego miasta...on zorganizowal kolacje, kapiel z szampanem a potem byl sex do bialego rana:)
Teraz sie sobie dziwie tej odwagi ale tez ciesze sie ze tak sie stalo:)
Od roku tworzymy udany i szczesliwy zwiazek. |
|
Autor: ... (2009-03-25 16:58:28)
a ja mam 27 lat i nigdy nie uprawiałem seksu czy sie przejme tym co ktos na ten temat napisze? haha nigdy w zyciu zawsze chciałem byc w prawdziwym zwiazku kochac sie i byc kochanym ale jakos nigdy nie poznałem opowiedniej dziewczyny zaczynam rozpatrywac skorzystanie z domu publicznego bo nigdy nie miałem tak ze czekam do slubu nigdy tez nie miałem jakiegos parcia na to zeby było z byle kim i zeby sie dziewictwa pozbyc i wydaje mi sie ze jeszcze długo nie poznam odpowiedniej dziewczyny a czekał nie bede w nieskonczonosc a autor napisał byle co aby napisac do przeczytania |
|
Autor: baba (2009-03-25 17:05:48)
Pozdrawiam Malikę. Podpisuję się pod Twoim komentarzem. |
|
Autor: ??/?? (2009-03-25 17:16:01)
Do autora ***()***: w jaki sposób poznajecie się te 4 lata. Wytrzymujecie bez seksu? Czy seksujecie bez dostatecznego siępoznania? 15 miesięcy wystarczy żeby poznać intencje człowieka, jego odpowiedzialność i przygotowanie do roli męża i ojca. A także jego rodzinę. Prawdziwa miłość przychodzi po ślubie. Jednak trzeba się kochać, żeby myśleć o ślubie. Może Wy nie kochacie się wystarczająco? |
|
Autor: ewlela (2009-03-25 17:27:40)
Gorszych bzdur nie czytałam .Mam 20 lat jestem ze swoim jedynym ponad dwa lata i ani mysle o seksie (nie jestem na to gotowa)wiem ze jesli to sie stanie będziemy dla siebie pierwsi ,ludzie którzy zachowują sie tak jak w tym artykule są jak zwierzęta .
|
|
Autor: magna (2009-03-25 17:30:31)
Do lozka idzie sie z facetem,wtedy kiedy czuje sie ze sie go bardzo kocha...co to jest za seks bez milosci...I don't uderstand
|
|
Autor: ROBERTA (2009-03-25 17:36:46)
Roznie to bywa, wszystko zalezy od wieku, okolicznosci, odleglosci od siebie. Kazda znajomosc jest inna. Poszlam do lozka z mezczyzna za pierwszym razem, przed tem dlugo rozmawialismy, wiele sobie powiedzielismy przez telefon,oszalelismy na swoim punkcie. 20 lat temu na pewno bym tego nie zrobila, a teraz stwierdzilam, ze szkoda czasu, jak mamy na siebie wielka ochote. |
|
Autor: mała (2009-03-25 17:38:21)
haha, a ja myślałam, że jeśli się faceta kocha, to bierze się z nim ślub. A potem jet seks i dzieci. |
|
Autor: (2009-03-25 17:40:35)
mam 22 lata i mysle ze cos w tym jest ale tez niczego nie ma....wszystko jest kwestia podejscia...przede wszystkim wolnosc...a jezeli komus sex daje radosc wolnosci na 1 randce komus na 10 a jeszcze komus po roku to jestem za....:)kiedys czekalam na ten odpowiedni moment....dzisiaj robie to na co mam ochote i tylko wtedy kiedy ja mam....bo nigdy niewiem co bedzie jutro....jednakze stawiam na rozum...rob wszystko co dla ludzi ale rob to z glowa:):):)pozdrawiam |
|
Autor: (2009-03-25 17:47:12)
"szkoda czasu"? na co? Myślisz, że sama wielka ochota wystarczy? Myślisz, że poznałaś faceta przez telefon? Tylko zwierzaki robią coś z ochoty, my mamy wyższe potrzeby, nie tylko dogodzenie sobie. Tak łatwo cię zbajerował, i to przez telefon! Fiu, fiu. |
|
Autor: gosciowa (2009-03-25 17:48:02)
KATOLICKI dziwny kraj !!! jak mozna odkladac sex przez lata bedac w zwiazku- co najmniej jakby to bylo cos zlego. nietwierdze ze trzeba sie do sexu zmuszac ale jesli nie mialyscie ochoty na swojego faceta przez kilka lub kilkanascie miesiecy to chyba niebardzo ten zwiazek widze....PAMIETAJCIE ZE SEX JEST WAZNYM ELEMENTEM ZWIAZKU i wcale niepowinien byc tabu. |
|
Autor: calle_lily (2009-03-25 17:48:05)
Ja czekalam 6 miesiecy. Potem wszystko wszystko po koleji-:
slub,
dzieciaczek,
wyjazd za granice,
nowe otoczenia,
nowi znajomi
nowa znajoma
klotnie
zazdrosc
rozwod.
Dziewiec latek poszlo sie j...... Jaki moral z tego????????
Zaden |
|
Autor: gość (2009-03-25 18:01:11)
"tylko zwierzaki robią coś z ochoty" - totalna bzdura, zwierzaki robią to, co im nakazuje instynkt przetrwania..
tylko ludzie robią coś z "ochoty" i szkoda życia na odmawianie sobie przyjemności, oczywiście wszystko z głową ale bez dewotyzmu, jeśli dwoje ludzi dorosłych ludzi zapragnie uprawiać seks na pierwszej "randce" to jest to jak najbardziej normalna sprawa |
|
Autor: Anna (2009-03-25 18:03:31)
Jestesmy malzenstwem 40 lat.Byl moim pierwszym mezczyzna a ja jego pierwsza dziewczyna.Spalismy dopiero po slubie,choc bardzo mielismy na to ochote.Uszanowal moja odmowe i za to bardzo go kocham.On czekal ,kiedy spelni sie jego marzenie.Dzis jestesmy kochajacym sie malzenstwem i ciagle mamy na siebie ochote,choc jestesmy juz niemlodzi,a w domu syndrom pustego gniazda.Milosc wszystko zwycieza. |
|
Autor: dyro (2009-03-25 18:04:39)
Te, Gosciowa, O jakim ty związku piszesz? Takim zabawowym, przelotnym, czy może o małżeństwie?
Seks nie jest niczym złym. Powinien dotyczyć poślubionych par. Tylko wtedy jest piękny. W innych przypadkach to tylko spółkowanie... prymitywne, zwierzęce, okaleczające duszę.
Nie wszyscy odróżniają jedno od drugiego. |
|
Autor: Phi (2009-03-25 18:10:27)
ja ze swoim wybrankiem poszłam po 30 randkach do łóżka, czyli po miesiącu codziennego randkowania. |
|
Autor: Danielos (2009-03-25 18:13:07)
To jest jakas masakra rok połtorej itd. Każdy normalny facet ma sowje potrzeby nie mowie tu o kobietach bo czesto maja jeszcze wieksze ;) Rozumiem ze moze ktos sobie złe zdanie wyrobic jesli chodzi o pierwsza randke ale druga to juz jak najbardziej ok. Pozdrawiam wszystkich co czekaja rok niewiadomo na co i mysla ze tak jest lepiej... to tak na to patrzac mogłbym byc zaledwie z kilkoma kobietami patrząc przez pryzmat czasu od jakiego chodze na ranki a wiadomo ze trzeba znaleść tą co najbardziej odpowiada ;) |
|
Autor: yaaaaa (2009-03-25 18:14:39)
Miałm kilku chłopaków i mimo że miałam ochotę to czekałam z decyzją o seksie ...( może to nie było to ) Potem poznałam mojego męża i po trzech tygodniach intensywnego poznawania ( mieszkaliśmy na jednym piętrze w akademiku ) tak po prostu zrobiliśmy to. Kochaliśmy się jak szaleńcy po kilka razy dziennie.... mmm to były czasy... po trzech miesiącach postanowiliśmy razem zamieszkać a po 2,5 roku wzięliśmy ślub .
Ja mimo ochoty na sex wstrzymywałam się z tym do momentu aż poczuję się bezpiecznie... |
|
Autor: ewlelela (2009-03-25 18:23:39)
wszystko sie kreci wokol seksu , nie rozumiem ludzi..a gdzie jest miejsce na miłość??czasem wydaje mi sie ze jestem z innej planety, bo mam 20 lat i nie uprawialam seksu , ludzie przeciez sekst to nie najwazniejsza rzecz w zyciu ,najwazniejsze jest to ze sie kogos kocha
|
|
Autor: yaaaaa (2009-03-25 18:28:24)
bezpiecznie to znaczy, że zakochałam się z wzajemnością, byłam go pewna i ufałam mu...
nie pytajcie skąd to wiedziałam... tak po prostu...
A wiem że staż w związku nie daje takiej pewności, bo byłam wcześniej z gościem 7 miesięcy i czułam że coś jest nie tak więc czekałam na rozwój akcji .. i tak często robią inne dziewczyny |
|
Autor: (2009-03-25 18:28:27)
"Czekalam rok" "wstrzymywalam sie" "sex dopiero po slubie"
Co to za bzdury? A jak po roku czy nie daj boze po slubie okaze sie ze twoj partner ma tak duze przyrodzenie ze sex z nim sprawia ci bol? Albo ma tak malego ze cie to nie zadowala? To co rozwodzicie sie czy chodzicie na boki? Sex nie jest wszystkim w zwiazku ale jest jedna z najwazniejszych rzeczy. Nie wyobrazam sobie bym tylko z powodu "bo co ludzie powiedza" rezygnowala z orgazmu i tych wspanialych namietnych przezyc jakie daje nam odpowiedni dla nas partner. Pamietajmy ze to wlasnie niedopasowanie w tej dziedzinie jest powodem zdrady!!! |
|
Autor: Mia (2009-03-25 18:33:47)
Można różnie.
Z moim niedoszłym mężem po miesiącu, po dwóch mieszkaliśmy razem, po 2 latach się rozstawaliśmy z hukiem. Z najlepszym kochankiem jakiego miałam po 2 godzinach znajomości. Z miłością mojego życia.... po 6 latach, litrach łez, dziesiątkach rozstań i setkach równie "ciekawych" przeżyć. |
|
Autor: (2009-03-25 18:34:17)
jesli dla kogos seks jes najwazniejszy to moze być powodem zdrady ,ale wtedy o jakiejkolwiek miłości nie może być mowy ,a poza tym nie kazdy nie uprawia seksu z powodu"co ludzie powiedziec" to jest bzdurne myslenie , mie akurat nic nie obchodzi co ludzie powiedzą , nie wrzucaj wszystkich do jednego worka. |
|
Autor: ewlela (2009-03-25 18:34:41)
jesli dla kogos seks jes najwazniejszy to moze być powodem zdrady ,ale wtedy o jakiejkolwiek miłości nie może być mowy ,a poza tym nie kazdy nie uprawia seksu z powodu"co ludzie powiedziec" to jest bzdurne myslenie , mie akurat nic nie obchodzi co ludzie powiedzą , nie wrzucaj wszystkich do jednego worka. |
|
Autor: JA (2009-03-25 18:36:16)
Dobrze wiedzieć, że O2 dalej jest na krucjacie. Krucjacie polegającej na usunięciu ze światopoglądu ludzi uczuć wyższych. Liczy się tylko seks i pieniądz.
Niektóre rzeczy nigdy się nie zmieniają. |
|
Autor: aniołek (2009-03-25 18:41:37)
z najważniejszą miłością mego życia na pierwszej randce, |
|
Autor: maj (2009-03-25 18:56:08)
Bo panienka moze zaciagnac kazdego a facet podbija proste |
|
Autor: Ania (2009-03-25 19:02:45)
co za durny artykuł.szkoda słów.poziom zerowy o2 spada na psy. |
|
Autor: martuśśś (2009-03-25 19:16:57)
mój ostatni chłopak już po tygodniu bycia ze sobą zaproponował mi sex i kiedy ja powiedziałam jemu, że nie jestem jeszcze na to gotowa. to powiedział, że poczeka, ale najchętniej zrobił by to już odrazu.
mam 19 lat i jeszcze nie miałam za sobą "pierwszego razu".
byłam z nim 3 mniesiące, bo ostatnio zostawił mnie, a prawdopodobnym powodem było to, że nie chciałam się z nim przespać.
uważam, że sex bez miłość jest pusty, więc jeżeli dwie osoby idą to łóżka to powinny coś czuć do siebie, a nie tylko zaspokajać własne potrzeby. |
|
Autor: oooooo (2009-03-25 19:19:00)
aj nie wiem.... zalezy tak jak wczesniej ktos napisal - od okolicznosc. pierwszy raz sie kochalam po 6 m-cach zwiazku, nastepnym razem po 2-ch mmiesiacach spotykaniach. 3 raz po godz znajomosci. ale musze zauwazyc, ze najdluzsze uczucie i wiez byla w 1-wszym przypadku. a tak poza tym nie wierze w milosc... tylko w chemie i przywiazanie. i tak wszysto sie skonczy! nuda nastanie. dlaczego nie nalezy zastanawiac sie nad tym czy wypada. |
|
Autor: (2009-03-25 19:19:13)
po 150 randkach |
|
Autor: (2009-03-25 19:21:46)
To jakas masakra!!!co to za bzdury,w zyciu nie czytalam tak dennego artykulu
|
|
Autor: kapsula (2009-03-25 19:36:08)
do Malika jak mozna z kims zamieszkac lezec kolo siebie i nic z tych rzeczy??nie jestem z taka co chodzi na 2 randce z chlopakiem do lozka ale nie wyobrazam sobie zdecydowac sie na zamieszkanie z chlopakiem a na seks nie. ja bardzo kocham swego mezczyzne i tylko jak leze kolo niego mam wielka ochote. nie wiem jak mozna sie kochac( w sensie emocjonalnym) i nie pragnac swego partnera. |
|
Autor: Beata (2009-03-25 19:37:52)
Po ilu randkach seks? A po żadnej! Pierwsze spotkanie i .... Nie ma reguły. Można kogoś znać kupę lat i nic z tego, można chwilę i już wiadomo, że świat legł u stóp. Ja tak mam, on tak ma, jesteśmy razem, nie możemy bez siebie żyć, budujemy dom - uczuciowy już stoi i ma solidne podstawy, ten fizyczny, z ogródkiem właśnie wkracza w fazę realizacji. To wszystko po 3 miesiącach znajomości! On jest moją największą i jedyną miłością, moją ostoją bezpieczeństwa i spokoju. Ja jestem jego największą i jedyną miłością, muzą, natchnieniem, oddechem. A łóżko? .... To najfantastyczniejsze miejsce na ziemi! I aby nikt nie miał wątpliwości - wszystko jest dla ludzi na tym najlepszym ze światów! |
|
Autor: magdalena (2009-03-25 19:45:16)
a ja poznałam własnie kogos telefonicznie,ujęły nas nasze głosy nawzajem,toczy sie to dalej,chcemy sie spotkac,mamy swoje rodziny ale tu chodzi tylko i wylacznie o seks,zrobie to-raz się żyje!!! |
|
Autor: (2009-03-25 19:47:20)
ja z moim mężem po miesiącu znajomości z tym , że po 2 tyg już mieszkaliśmy ze sobą -sami i jakoś te 2 tyg zasypiania bok w uścisku nie było męczące a sex był w środku nocy :):):)i do dziś po 5 latach bycia ze sobą nadal jest dziki!!!nie ma nudy |
|
Autor: ssssylwia (2009-03-25 19:47:55)
Totalna głupota, to chyba że ludzie umawiają się w jednym konkretnym celu-seks i to wszystko. Jeżeli ludzie myślą przed randką tylko o tym czy już pójść do łóżka to napewno nie zbudują na tym prawdziwego, stałego związku taka moja opinia |
|
Autor: (2009-03-25 19:57:08)
u mnie zbliza sie 4 randka i bedzie sex:) |
|
Autor: Olcia (2009-03-25 20:14:56)
Fajne pytanie "Po ilu randkach...itp??" :) Ja tam nie liczę która to randka,lubię być spontaniczna :) nie patrze czy wypada czy nie :/ Jesli oboje mamy ochote to co będe udawać cnotkę-niewydymkę ??:/ |
|
Autor: ROBERTA (2009-03-25 20:18:17)
Jak obie strony maja na to ochote- nie widze problemu. |
|
Autor: Katarzyna (2009-03-25 20:30:01)
Ojej, czemu wszyscy są tak śmiertelnie poważni i tak śmiertelnie poważnie traktują ten artykuł, który jest przecież napisany z totalnym przymrużeniem oka! I z równie dużym przymrużeniem oka powinien być czytany. Bo jeśli już coś jest w nim poważnego - to zaznaczenie głupoty roztrząsań "po której randce" :)
I wielkie ukłony dla Pana Orbitowskiego, którego wszelkie artykuły zawsze czytam z ogromną przyjemnością:) |
|
Autor: Paweł (2009-03-25 20:44:07)
Czekasz do slubu ja tak mialem a pozniej sie okazalo ze BYŁA ( na szczescie ) zona nie ma temperamentu tylko tego nie tego nie dretwa na maksa... Rozstalismy sie szybciej niz to sie moglo wydawac poznalem inna ktora miala wielu partnerow i wreszcie jest wspaniale !! Nie warto czekac dziewice do sredniowiecza !! |
|
Autor: fiksat (2009-03-25 21:07:53)
Pieprzysz facet ,jak potłuczony !!!!!!!!! |
|
Autor: seagull (2009-03-25 21:08:25)
dokładnie.. takie odliczanie to jakieś pierdoły raczej dla ludzi którzy chcą sie pospotykać a nie myśleć poważnie.. ja się ze swoim znałam prawie dwa lata.. a oficjalnie byłam 3 miechy ponad.. |
|
Autor: ja (2009-03-25 21:13:45)
sex ?? tylko i wyłącznie z miłości ... :) |
|
Autor: ona (2009-03-25 21:16:41)
nie ma jak seks na pierwszej randce - było cudnie |
|
Autor: ja... (2009-03-25 21:24:29)
do seksu doszło na pierwszej randce i nie żałuję,jesteśmy od 18 lat ze sobą(nie wzieliśmy ślubu)a seks nadal nas fascynuje. |
|
Autor: artystka (2009-03-25 21:44:14)
to chyba najbardziej bezsensowny tekst:) hahaha liczenie randek. baaardzo rzadko sie zdaza ze ludzie sa ze soba lub biara slub jak sie przespali na pierwszej czy tam drugiej randce. to jest pozadanie jakis zalazek zauroczenia i kompletny brak znajomosci tej osoby, nie mowiac juz o jakiejkolwiek milosci. madrrzejsze jest spanie po kilku miesiacach znajomosci jesli chce sie budowac powazny zwiazek a jak sie chce super doznan bez zobowiazan to mozna na pierwszej. ale po co komu to?!seks bez uczuc nie ma porownania z samym porzadaniem. pozdrawiam autora i zycze szczescia...lol |
|
Autor: (2009-03-25 21:46:24)
seks was fascynuje? gartulacje dla pani wyzej pani sie udalo. a wiesz chciaz jaki jest jego ulubiony kolor?czy tylko znasz jego ulubione pozycje? |
|
Autor: blue (2009-03-25 21:52:53)
ale ten "szacun" to sobie mogles darowac. masz lekki jezyk, swobodnie przemieszczasz sie po temacie, ciekawie, bez decia w puzon. ale po co ten szacun. Mam 25 lat zostawila mnie Czeszka, ktore ostrzegam wszystkich, sa tak rozwiazle i nielojalne, ze nawet samo tlumaczenie co to jest lojalnosc, moralnosc, doprowadzi was do szewskiej pasji, bo Czeszki moi drodzy to zwykle hedonistki szybkodaje, a jak nawet jej dajesz to sie sama sprzedaje. Zal sasiadow zza poludniowo-zachodniej granicy. SLowaczki, ok ! Czeszki NE |
|
Autor: Iwona (2009-03-25 21:53:35)
mężczyźni pragną być dla swoich kobiet pierwszymi, a kobiety pragną być dla swoich mężczyzn ostatnimi kochankami |
|
Autor: Heidi (2009-03-25 22:10:05)
Robie to co lubie i bede robic poszlam z facetem do lozka po trzech dniach znajomosci,w tej chwili jestesmy dobrymi znajomymi,bo nic nas nie laczy,ale kontakt ze soba mamy zajebisty... |
|
Autor: Mad (2009-03-25 22:15:41)
Co za pierdoły ten facet wypisuje? Tak jakby miłość czy pożądanie można było upchnąć w jakiś schemat. Nie ma i nie będzie nigdy żadnej reguły. Ja poszłam do łóżka z moim narzeczonym po dwóch dniach. Powiecie że za wcześnie. Ale jesteśmy ze sobą 6 lat i zamierzamy się pobrać. Każdy sytuacja jest indywidualna i nie można tego tak zaszufladkować. |
|
Autor: (2009-03-25 22:39:22)
ja po 6 miesiecy przespalam sie z chlopakiem,byl to moj pierwszy raz a dzis po 5 lat chodzenia jestesmy mezem i zona,warto sie bylo szanowac no nie..!!! |
|
Autor: zwykły facet (2009-03-25 22:43:41)
same pierdoły ;)))))))))))))))))))))))))))))))))))
co to za różnica , jedni wolą matki inni córki , jedni umieją dawać = sprawiać rozkosz inni nawet brać ni epotrafią gdyż sami nie umieją dawać ;)))))
Tak nawiasem przestańcie ściemniać jeżeli w związku jest coś nie tak we wspólnej namiętności to ten komu brakuje zacznie szukać właśnie tego co mu brakuje i bądźcie wszyscy pewni , że o tym wam nie powie i jak będzie bardzo chciał to zrobi to na łóżku obok Ciebie i gwaratuje że się nie dowiesz ;)))))))))))))))))
Jeszcze jedno życie zaczyna sie kończy na du....pie i tak naprawdę to jest to co czyni związek wpełni szczęśliwym i stanowi podstawę udanej namiętnej wspólnej egzystencji bo inaczej to już tylko przyzwyczajenie ;))))))))))
miłych poszukiwań i nie ważne czy po 1 -szej czy po stu latach idziemy razem do łóżka ;))
sorki za szczerość do bólu ;))))))))))))))))) |
|
Autor: aga (2009-03-25 23:55:27)
szczerość????dziekuje za taka szczerosc , nie wszyscy tacy są jesli wolno zauwazyć |
|
Autor: 20latka (2009-03-25 23:57:48)
ja nie uprawiam seksu mimo dwuletniego zwiazku ijestem bardzo szczesliwa
p.s moj chlopak tez ma 20 lat jestem jego pierwszą dziewczyną i gwarantuje ze jest normalny |
|
Autor: Dziunia (2009-03-25 23:59:50)
Autor nie wypisuje pierdol, tylko zarzucil przynete i kwiczy teraz pewnie z radosci, jak to my kruszymy kopie...I po co? Jedni zrobia to na pierwszej randce, inni na trzeciej, jeszcze inni wcale, bo po drodze jeszcze jakas randka wpadnie...A w zyciu trzeba miec farta i tyle...Ja mialam! :-)) |
|
Autor: zuza (2009-03-26 00:08:08)
zgadzam się z Dziunią-trzeba miec farta:)-a jak się nie ma trzeba iść na przód i wierzyć ,ze lepiej będzie:)jak powyzej -co za roznica kiedy-bzdety bla ,bla bla...ja poszłam pierwszego dnia gdy,go poznalam,miała być wakacyjna przygoda w uroczej Grecji...Nie myslałam !-impuls...Jestem z nim do dzis 3,5 roku-Miałam farta:)))p.s pozdro dla Dziuni:) |
|
Autor: ktosia (2009-03-26 00:12:37)
ktoś kto napisał ten artykuł nie posiada chyba wyobraźni, no chyba, że to jakiś żart ;) |
|
Autor: (2009-03-26 00:24:53)
przeciez to najnaturalniejsze w swiecie ze ludzie uprawiaja seks, dlaczego nazywacie ich zwierzetami- nie rozumiem. mozna kochac sie z milosci, to prawda, ale mozna i bez niej. ja nigdy nie czekalam na nie wiadomo co i bylo ok, a ja jestem szczesliwa i nigdy mnie nie obchodzilo co mysli na ten temat "ogół". chyba problem tkwi w tym ze zdecydowanie zbyt duzo ludzi podchodzi do bzykania jak do czegos...no nie wiem wlasciwie..jakby to bylo nienormalne wrecz. i nie jestem zadna latwa, puszczalska, szmata czy cos takiego..nie wiem w ogole kto to wymyslil, to jakas abstrakcja:) tak nazywaja kobiety ci ktorzy sie boja. ale czego to nie wiem, moze samych siebie |
|
Autor: bla bla bla (2009-03-26 00:33:31)
pierdoły jakich mało! jest 100 sytuacji,100 zdarzeń,za kazdym razem inaczej...
o czym mowa?po ilu randkach?!kto to napisał?ludzie zamiast pierdoly czytać,uprawiajcie seks na maksa ,jutro możecie nie zyc,a moze miłość się zdarzy...NA TO NIE MA RECEPTY. |
|
Autor: Mia (2009-03-26 01:02:01)
Do połowy artukuł mi sie podobal. A potem... potem wyszlo szydlo z worka, czy tam samcza natura ze spoconego wora. ech.. Co tu roztrzasac. Kiedy jest czas i moment wtedy sie szaleje. W zaleznosci od tego czym ma byc znajomosc. Jezeli chodzi o sex, to po co sie krygowac i wyliczac, na pierwszej randce nie wypada, druga to nuda, wiec pobzykamy sie na trzeciej. Idzmy od razu do lozka, jesli o to sie rozchodzi. Natomiast jezeli szukamy czegos wiecej niz sex, to wtedy dzieje sie wszystko bardzij naturalnie. Jezeli iskrzy i jest chemia, to poza instynktem, czujemy cos wiecej. Lubimy ze soba rozmawiac, smiac sie razem, lubimy ze soba byc. Sex krazy gdzies nad nami i buduje cudwnie podniecajaca atmosfere oczekiwania, ale poniewaz sie szanujemy to czekamy na ODPOWIEDNI MOMENT, zeby nie bylo byle jak i byle gdzie. I to jest zajebiste.
Swoja droga, jestem tzw singlem i od lat kilku nie mam stalego partnera zyciowego. Mam natomiast partnera od sexu raz na jakis czas (partner mieszka za granica). I mimo tego, ze temperamentna kobieta jestem, to zadowalam sie tymi rzadkimi wizytami raz na kilka miesiecy, bo jakos nie w moim stylu sa przypadkowe, lozkowe ekscesy. |
|
Autor: (2009-03-26 01:02:03)
mój pierwszy raz w wieku 15 lat, znaliśmy się może ze cztery-6 godzin. Ale głupoty Będe czekał na zmarszczki, zniedołężenie (również fizyczne)... ROCK&ROLL ALL NIGHT AND PARTY EVERY DAY |
|
Autor: barabara (2009-03-26 01:58:42)
Ja natomiast swoj "pierwszy raz" przezylam z facetem, ktorego poslubilam (wlasciwie to juz wiedzielismy o dacie slubu) - tak wedlug swoich zasad zylam 13 lat ze slubnym, ktory mnie zdradzal z kazda chetna panienka, w koncu zostawil, ............ i jak juz przeszlam z tym do porzadku, ze oczywiscie - ON zasluguje na szczescie, a ja jestem o0d wychowania dzieci - przespalam sie z kolega ( nie byl zonaty ani ziazany z inna kobieta) - mmm po raz pierwszy sie dowiedzialam co znaczy orgazm;) - Opinie chetnie poczytam - jak mnie ocenicie... |
|
Autor: zależy jak się liczy (2009-03-26 07:30:49)
Jak już pisałam, z moim mężem przespałam się na drugiej randce w realu (wcześniej znajomość telefoniczna). Nie rozumiem tych zarzutów, które tu padły, że jak na 1,2 czy 3 randce to spotkanie tylko na seks itp. Ja gdy umawiałam się na pierwszą randkę z nim, już byłam zakochana po rozmowach telefonicznych a gdy go ujrzałam z daleka to tak mną coś wstrząsnęło, takie łomotanie serca, że o mało nie zemdlałam. Rozpoznałam go choć go nie widziałam wcześniej (znałam z opisu). Nie planowałam żadnego seksu, tak wyszło (zaznaczam że mąż nie był moim pierwszym). I te durne zarzuty, że jak szybko się prześpi to potem zdrada. Bzdura! Jesteśmy 32 lata po ślubie, bez żadnych zdrad i nadal nie nudzimy się w sypialni. Co prawda nie jest już tak jak kiedyś że codziennie, ale ten raz, dwa w tygodniu na pewno.
Jednym słowem nie ma reguł, które zapewnią długie i szczęśliwe pożycie. Jeśli się spotkają dwie oziębłe osoby, to niech sobie żyją bez seksu choćby do śmierci. Gorzej gdy jedno jest namiętne a drugie zimne jak lód. Wtedy na 90% zdrada murowana. |
|
Autor: kobietka (2009-03-26 09:17:39)
a my zaczęl;iśmy się spotykać po pół roku wspólnego chodzenia na kurs tańca, do łóżka poszlismy chyba po miesiącu, po dwu miesiącach mi się oświadczył a po 7 wzięliśmy ślub:) I możecie myśleć co chcecie, twierdzic że to za wcześnie że się nie znamy ale (jakkolwiek to trywialnie nie zabrzmi) wiedziałam że to TEN i niczego nie żałuje, bardzo Go kocham i jesteśmy szczęśliwi!
Ps. wreszcie zrozumiałam o co chodziło moim ciotkom, mamie, i koleżankom które mówiły - poczekaj spokojnie jak go poznasz to będziesz wiedziała ze to ten. :)
Ważne aby kierować się sercem a nie głupimi stereotypami. Tego Wam wszystkim życzę! |
|
Autor: MTB (2009-03-26 09:21:32)
Miałem taką koleżankę,że na drugim spotkaniu rozłożyła mi nogi w aucie...kurde zniechęciłem się bo jej stopy strasznie smierdziały...zrobiłem to szybko żeby mieć za sobą już tą sytuację...wspominam to zawsze z uśmiechem na twarzy :D |
|
Autor: Do 20latki (2009-03-26 09:53:24)
Ale pewnie by chciał, tylko nie chce Cię urazić samą propozycją. |
|
Autor: Paweł (2009-03-26 09:56:36)
Ja spotkałem się z dziewczyna byla super ładba itd i chciała przespać się zemną na pierwszej randce ale jej odmówilem po drugim spotkaniu też jej odmówilem ale pozniej jakos poszlo nie zrobilem tego odrazu bo mi zalezalo ale po roku bycia z nia zaluje moglem przespac sie w pierwszy dzien i nie brac tego wszystkiego na powaznie. |
|
Autor: Gość (2009-03-26 09:58:07)
Życie nie czeka, życie ucieka... |
|
Autor: ewa maj (2009-03-26 10:23:59)
przecież sex to nie grzech a podniecenie jest mega przyjemne i fajnie jest troszeczke przeciagnąc ten stan do momentu gdy juz sami nad tym uczuciem nie panujemy..wtedy dopiero jest przyjemnie..ach.. |
|
Autor: ktoś (2009-03-26 10:26:33)
Fajny, dowcipny artykuł i mnóstwo beznadziejnych komentarzy od ludzi, którzy spodziewali się przeczytać prawdę objawioną ... |
|
Autor: (2009-03-26 10:41:34)
Autor chyba nie zna uroku seksu z miłości. Ludzi upodabnia do zwierząt które idą tylko za swoim instynktem. Nigdy nie poszłabym do łóżka z facetem po zaledwie paru randkach. Ja z moim mężczyzną kochałam się po 5 miesiącach z wielkiej wzajemnej miłości. Jesteśmy ze sobą 3 lata i właśnie przygotowujemy się do ślubu. |
|
Autor: AAAAA (2009-03-26 10:59:27)
Ja z moim mężem poszliśmy do łózka po tygodniu... trzeba zaznaczyc ze 7 lat wcześniej bylismy ze soba krótki czas i wtedy nic nie było. Kiedy spotkalismy sie po 7 latach zaiskrzyło i tak sie wszystko szybko potoczyło :) Seks po tygodniu, zareczyny po 2 latach, slub rok pozniej :) Zreszta jak sie spotkalismy po 7 latach to miałam 25 lat, wiec oboje wiedzielismy czego chcemy. :) Teraz jestesmy ponad pół roku po slubie i jest super :) |
|
Autor: evil666 vel ruchacz (2009-03-26 11:04:03)
Amen i TV trwam
Autor: ??/?? (2009-03-25 17:16:01)
-----
Do autora ***()***: w jaki sposób poznajecie się te 4 lata. Wytrzymujecie bez seksu? Czy seksujecie bez dostatecznego siępoznania? 15 miesięcy wystarczy żeby poznać intencje człowieka, jego odpowiedzialność i przygotowanie do roli męża i ojca. A także jego rodzinę. Prawdziwa miłość przychodzi po ślubie. Jednak trzeba się kochać, żeby myśleć o ślubie. Może Wy nie kochacie się wystarczająco? |
|
Autor: Normalna? (2009-03-26 11:55:53)
A ja pierwszy raz poszłam do łóżka po maturze z obcym, starszym o 7 lat facetem, którego poznałam dzień wcześniej i tak zaczęła się nasza pusta znajomość. Gdy się w tym połapałam po dwóch miesiącach częstych i czysto cielesnych zabaw ucięłam te znajomość. Nie żałuję, nie czuję się oszukana, nie sądzę że coś straciłam. Nie obchodzi mnie opinia innych. Wykorzystaliśmy się nawzajem, każde z nas miało inne motywy. Dzięki temu łatwiej mi było zdecydować się na seks z następnym mężczyzną- dziś moim mężem, którego kilka miesięcy później. Dla osób tak zakompleksionych jak ja ciężko jest się na to zdecydować w sytuacji gdy bardzo nam zależy na danej osobie a boimy się że coś będzie nie tak lub że się nie spodobam... Przez 2 miesiące spotykaliśmy się po przyjacielsku, później zostaliśmy parą i po kolejnym miesiącu lub dwóch zrobiliśmy to na jakiejś imprezie zupełnie "przypadkiem" i wtedy dopiero poczyliśmy że ten związek ma przyszłość. Seks związał nas jeszcze mocniej. Po 6 latach wzięliśmy ślub i jesteśmy razem bardzo szczęśliwi.
Dziś wiem, że seks może być przyjemny zarówno z obcą osobą jak i w związku, lecz dopiero gdy w grę wchodzi miłość nabiera on szczególnego znaczenia.
Nie potępiam nikogo kto robi to dla sportu, bo sama tak robiłam- bo niby dlaczego mielibyśmy to piętnować? Każdy ma prawo robić to co lubi jeśli nikogo przez to nie rani i jeśli otwarcie deklaruje swoje uczucia. |
|
Autor: sandrasssss (2009-03-26 12:00:03)
A ja nie przywiązuję uwagi do tego czy coś jest moralne czy nie...robię to na co mam ochotę i możecie powiedzieć - ROZPUSTA!
Jak mam ochotę na sex "idę" na pierwszej randce a jak nie mam ochoty nie idę wcale -proste:D |
|
Autor: kasia870404 (2009-03-26 12:13:24)
facet ale herezje prawisz... |
|
Autor: ismena (2009-03-26 12:19:37)
a ja miałam 4 facetów,z jednym nie poszłam w ogóle,bo był zbyt nachalny,a to mnie odrzuca.
Z drugim poszłam po roku,z trzecim po 3 miesiącach a z obecnym mężem po miesiącu znajomości.I wcale nie uważam,że tych dwóch poprzednich to był błąd, ponieważ było uczucie,a czekanie na jednego jedynego jest głupotą. |
|
Autor: (2009-03-26 12:40:11)
i tak najlepsze numery kręci sie na pierwszych spotkaniach!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! |
|
Autor: mgielka (2009-03-26 13:34:52)
seks po 1,5 miesiąca bycia razem:) za kilka dni 4 rocznica slubu:)) |
|
Autor: szczesliwa (2009-03-26 13:39:20)
Ja tam poszlam do lozka z moim obecnym mezem po 2 randce. Ktos by powiedzial,ze za szybko,mozliwe. Ale ja chcialam i on chcial. W lozku jest nam nieziemsko a na dodatek charaktery tez do siebie pasuja. Uwaza ze jezeli kobieta i mezczyzna przyciagaja sie jak dwa magnesy to dlaczego nie isc do lozka. Nie mowie ze z kazdym,bo trzeba szanowac swoje cialo ale tylko z tymi z ktorymi sie chce. Ja tam do slubu nie czekalam,z moim wtedy narzeczonym wyszalelismy sie i jestesmy szczesliwi. A moj maz rowniez mnie szanuje. Ani razu nie mial pretensji o to,ze tak szybko wyskoczylam z majtek i stanika:). Kochamy sie i na dodatek mamy boski seks. Liczy sie charakter a nie dziewictwo w noc poslubna. |
|
Autor: viva9090 (2009-03-26 15:32:49)
Ja powiem tak, nawiązując zarówno do artykułu jak i waszych wypowiedzi.Mam zaledwie 19 lat i od jakiś 7 miesięcy nie jestem dziewicą. U mnie w domu sex jest tematem tabu i może dlatego najlepiej smakuje zakazany owoc. A w prawdzie do naszego zbliżenia doszło po jakimś miesiącu smsowania i 2 spotkaniach. Za 3 razem byliśmy w kinie, było cudnie horror, a ja się tak bałam, trzymał mnie za rękę, później zostałam u niego na noc, pytał wiele razy czy chce(chciałam tego potwornie) i stało się.. Później jescze tak kilka razy i...rozstanie teraz po 3 miesiącach przerwy wrócił i chociaż cierpiałam przez niego, jednak bez problemu wróciliśmy do siebie i jest mi booosko:). Może jestem naiwna, głupia bo jak raz zostawił to i może kolejny. Ale moim zdaniem młodość jest po to aby sie wyszaleć. Pozdrawiam zagorzałe cnotki-niewydymki;) |
|
Autor: (2009-03-26 15:49:04)
viva9090
nie jestes naiwna ani głupia
jestes mloda (niewiele młodsza ode mnie) i ładnie ci z tym :) |
|
Autor: ZANA (2009-03-26 16:32:48)
I tu nasuwa sie pytanie czy warto???Co jest w zyciu wazne.............Jesli dla swojego partnera jestescie tylko ,,kotem w worku,,to niech was sprawdzaja i zmieniaja na inne...po jakims czasie rozlozcie nogi przed nastepnym do sprawdzenia waszej jakosci...Do dojrzalosci uczuc,milosci,dobrych relacji i radosci z nich...potrzeba czlowieka...bliskiego i madrego..a nie fajfusow z rozbujala wyobraznia pragnien...Powodzenia...nie ma to jak oszukac samego siebie... |
|
Autor: Króliczek (2009-03-26 17:31:42)
Do viva9090 , nie jesteś głupia, używaj póki możesz bo od tegomłodość (tylko się zabezpieczaj!)
później jak przyjdą "prawdziwe związki" i wszystkie związane z nimi problemy seks nie będzie już tak smakował.
A o2 robi dobrą robotę, bo tak naprawdę to tylko kasa i seks się liczy, i po okłamywać siebie i innych, że jest inaczej |
|
Autor: ksiadz proboszcz (2009-03-26 17:39:12)
kazda ktura da dupy ma sie do mnie zglosic do konfesjonalu na pokute |
|
Autor: ZANA (2009-03-26 17:41:24)
Do viva9090 .............Masz racje,szalej szalej...uzywaj uzywaj ...a jak juz sie pomarszczysz i nie bedziesz miala do kogo geby otworzyc to rzuc sie pod pociag..bo i tak juz wiele dobrego z ciebie nie bedzie...:) |
|
Autor: starucha (2009-03-26 18:51:57)
Czasy się zmieniły: kiedyś dyskutowało się, po ilu randkach można się całować.a teraz od razu, kiedy można pójść na całość, jakby to używanie było najważniejsze. Gdzieś po drodze chyba czegoś zabrakło , coś się zagubiło... |
|
Autor: juki (2009-03-26 18:56:19)
Dziewczyna mówi do chłopaka, że na pierwszej randce nigdy nie daje . On jej na to: to chociaż weź! |
|
Autor: zu fudien (2009-03-26 19:02:13)
Ja chodzę do łóżka na pierwszych randkach :) Po co mam żałować, że nie poszłam, jak się okaże, że nic z tego i nie będzie związku? |
|
Autor: :) (2009-03-26 19:37:47)
A ja lubię, a raczej nawet bym rzekła, że kocham ten sport.... |
|
Autor: płatek śniegu na pustyni Gobi (2009-03-26 20:05:56)
A ja nigdy nie poszłam z żadnym facetem do łóżka, a mam prawie 25 lat... Przegrałam?
Arytuł, choć na temat banalny, przyjemnie się czyta, bo napisany z jajem, jak większość podobnych form w wykonaniu pana Orbitowskiego. Kolejny dowód na to, że nawet z kupy można ulepić przyjemne czytadełko. ;) |
|
Autor: mika (2009-03-26 20:07:04)
Ja czekałam z sexem do ślubu i żałuję! Mąż okazał się skończonym dupkiem i gdy byłam w ciąży , miał czelność pytać mnie , czy dziecko jest napewno jego, bo statystycznie rzecz biorąc.......Z moim obecnym poszłam do łóżka na trzeciej randce i jest nam super!!!! |
|
Autor: Au-tor :) (2009-03-26 22:24:03)
Artykuł słaby napisany byle jak - na zamówienie - pewnie autor "wystukał go", w 10 minwysilony gdzieniegdzie i oklepany humor - jednym słowem ; żenada |
|
Autor: (2009-03-27 01:08:19)
Śmiać Mi się chce z idiotek,które mówią o seksie z perspektywy eksperta ,a nadal są dziewicami. Dajcie sobie spokój Panienki. |
|
Autor: do ZANA (2009-03-27 07:19:45)
Ale Cię ubodło to co napisała "viva9090". A ja mam wrażenie, że ona będąc już pomarszczona będzie szczęśliwsza niż Ty. Chyba nie za dobrze Ci z tą cnotliwością. Ile masz lat, że jesteś tak zgorzkniała? |
|
Autor: ciassteczko (2009-03-27 07:42:09)
a ja poszlam po miesiacu znajomosci do lozka po roku wzielismy slub ,jestesmy ze soba 11lat i ljestem szczesliwa on byl moim pierwszym i jedynym facetem i jest super;)) |
|
Autor: andrew (2009-03-27 10:51:41)
to ja jestem poza kanonem,przespalam sie z moim chlopakiem po roku spotykania sie (mam 21lat,jestesmy 2 lata razem)
RESPECT! |
|
Autor: 20latka (2009-03-27 11:03:08)
jejku ,jacy ludzie są puści ,zero szaczunku do samego siebie , zwykłe zwierzęta |
|
Autor: MONIKA (2009-03-27 11:26:50)
z miłościa mojego zycia na pierwszej randce :) niczego nie żałuję, znamy sie 6 lat studiowaliśmy kiedys razem, wczesniej bylismy w innych związkach, dobrze znalismy swoich ówczesnych partnerów, zawsze sie przyjaźnilismy, teraz los nas połączył w jeden związek, kochamy sie nad życie i świata poza soba nie widzimy, musielismy znac sie 6 lat żeby sie odnaleźć, poszlismy do łózka na pierwszej randce i za każdym razem jest jak za pierwszym, polanujemy slub i juz wiemy ze zawsze bedziemy razem bo jestesmy tymi połówkami...wniosek jest taki że nie wazne czy na pierwszej , 10 czy po pół roku wazne zeby nie żałować, a życie mamy tylko jedno i nie wiadomo czy jutro sie obudzimy wiec trzeba chwytać dzień i to co nam zycie ofiaruje...nie ma zasady co do tego kiedy to powinno byc...niech kazdy robi tak jak czuje |
|
Autor: Justyna (2009-03-27 11:57:05)
a ja mam 26 lat. jestem w związku ponad 3 lata.. skonsumowaliśmy go po niecałym miesiącu znajomości.. nie czuje się z tym źle.. każdy ma inny temperament, każdy inaczej odczuwa potrzebę bliskości.. nie można wszystkich wrzucać do jednego worka.. zamiast oczerniać innych, popatrzmy sami na siebie. |
|
Autor: nana (2009-03-27 12:48:50)
z moim obecnym partnerem poszłam do łóżka po tygodniu znajomości. jesteśmy razem 3,5 roku i rok temu mi się oświadczył :) |
|
Autor: camember (2009-03-27 13:32:55)
ja poszlam do lozka z facetem po ponad 1,5roku, on byl na to gotow duzo wczesniej, ale ja nie, i on to szanowal...
gdy juz do tego doszlo, stalismy sie sobie jeszcze bliżsi,planujemy zatreczyny i myslimy o wspolnej przyszlosci... i kochamgo z kazdym dniem coraz bardziej, bo milosc nie powstaje tak sobie po prostu... nie kocha sie go za wyglad, kocha si eza wszytko, za caloksztalt, i z kazdym dniem poznajac go bardziej wiem ze nasza milosc jest prawdziwa... nawet 3 miesieczna rozlaka(wyjechalam do UK) nie osalbila zwiazku, wrecz go wzmocnila...
mysle ze kazdy ma swoje zycie i kazdy decyduje za siebie, jesli ktos ma ochote na sex na pierwszej randce nie mam nic przeciwko, kazdy ma swoje zycie.... |
|
Autor: tatatattata (2009-03-27 14:37:04)
Ja poszlam z moim na 2 randce...i niezaluje tego.jestesymy ju razem3 lata . |
|
Autor: Ola (2009-03-27 14:47:56)
Drogi Panie Orbitowski, wyjatkowo sympatyczny artykuł:) rozbawił mnie Pan:)
I nie ma to nic wspólnego z moimi własnymi pogladami na seks;)
tak ogólnie - myślę, że problemem nie jest to, "kiedy seks?", tylko raczej - "po co?";) jesli po to, zeby sobie najnormalniej w swiecie "z krzyża spuścić", to ludzie nie muszą o sobie wiedzieć właściwie niczego. Nawet druga randka nie jeste im w ogóle do szczęscia potrzebna;) ale jeśli seks ma być "uzupełnieniem", "wyrazem" miłości, no to najpierw trzeba czekać, i to nieraz bardzo, bardzo długo, zeby się faktycznie zacząć kochać. Mój ojciec mi kiedyś opowiadał, jak w szalonych latach siedemdziesiątych poznał wyjatkowo atrakcyjną babkę, która tego samego wieczoru zaprosiła go do siebie i dali czadu. Po seksie, ledwie co się ogarneli, do tej babki przyszedł inny facet - ojciec został przedstawiony, takie tam. Ta babka nie pokazała po sobie niczym, że przed chwilą z moim ojcem uprawiała dziki seks, ojciec też nie jest idiotą, więc niczym jej nie wsypał;) zaczeli rozmawiac o kwestiach związanych z zawodem mojego taty, a ona zachowywała się wręcz jak purytanka;) ojciec nastepnego dnia usłyszał od niej, ze z tamtym kolesiem w ogóle nie sypia, że zna go już trochę, ale - jeszcze nie planuje nawet pójścia z nim do łózka;) Na pytanie "czemu?", odpaliła: "Bo mi na nim zależy" :) :) :)
morał, który z tego płynie, a ktory mi ojciec wpoił bardzo mocno, opowiadajac nie tylko tę anegdotę (bo zachowanie tej babki bylo dla niego calkowicie racjonalne, nie mial do niej zalu, ze "zostal uzyty", bo jemu tez tylko o to chodzilo):
im powazniej myslisz o facecie, tym lepiej go najpierw poznaj;) bo wtedy im dluzej bedziesz odkladala seks, tym silniejsza wiez zbudujesz miedzy wami:)
Tak więc, Panie Orbitowski, jesli Pana panny chodza z Panem tak szybko do łózka, to chyba widzą w Panu wyłacznie fajnego kochanka, "w sam raz na raz";) nie wiem, czy to dla Pana pocieszający wniosek;) jeśli tak - to życzę wielu bardzo miłych nocy:) |
|
Autor: Sandra (2009-03-27 16:17:46)
nieważne, na której randce, ważne żeby zapłacił z góry |
|
Autor: (2009-03-27 16:58:55)
po dwudziestu latach znajomosci.i na trzeciej randce...hahahaha
to ostatni..aktualny..dwa lata razem....
poprzedni...po 10 latach znajomosci i na pierwszej randce..bylismy ze soba rok i to najpiekniejszy rok w moim zyciu.....do dzis zaluje..ale czasem tak musi byc ze cos sie konczy..
wazne ze bylo..... |
|
Autor: :) (2009-03-27 19:07:28)
Jak najdzie ochota.. to i pies kota wyłomota :) |
|
Autor: bławatek (2009-03-27 20:58:40)
I tak naprawdę po co ta cała dyskusja? Nie od dzis wiadomo, ze na nic NIE MA reguły. Jakby tak było, to żylibyśmy długo i szczęśliwie...
Rozważanie na której randce sex, czy po slubie, czy przed nie prowadzi do żadnych konstruktywnych wniosków. Osoby, które tu pisały, na przykładzie swojego życia udowodniły, że czas nie gra roli... że można z kims zacząć od sexu i być z nim całe życie, a można czekać do ślubu na zasadzie "ofiarowania" siebie i swojego dziewictwa i co? Żal, rozczarowanie, gorycz...
Jedyna konkluzja, jaka mi sie nasuwa, to taka, że do sexu nie należy się zmuszać, udowadniać komuś czegoś, tylko poczuć to w sobie i pójść do łóżka z kimś do kogo mamy zaufanie... nawet jesli sie go nie kocha:P:)
Pozdrawiam wszystkich bez względu na podejście:) |
|
Autor: ninka (2009-03-27 21:49:27)
poszlam z moim facetem do lozka dopiero po 9 miesiacach znajomosci. Uwazam ze dobrze jest przetrzymac takie sprawy. |
|
Autor: Dziwny... (2009-03-27 22:21:35)
Ja mam po 40 stce, kawaler, raz tylko w środku byłem z gumka, kara boska ...do byrdelu nie bo aids tam, dziwki tez aids!!!! Walę konia,,porno na necie ogladam,,,olac to ..cudze smrody w pochwie nie będe wachał!!!! |
|
Autor: monia (2009-03-28 02:46:53)
A ja nienawidze sexu, jestem asexualna i niemoge znalesc faceta o podobnych zapatrywaniach...bo jak powszechnie wiadomo kazdy facet predzej czy później musi sobie wsadzic!!! |
|
Autor: Tralala (2009-03-28 09:35:29)
Glupich kurwiszonow nigdy nie brakowalo...chcecie dawac dupy za darmo..to dawajcie...,macie racje...pipa nie mydlo sie nie wymydli.........tylko wiecej takich glupich bab...pozdrawiam wszystkie dajace..) |
|
Autor: kokos (2009-03-28 09:42:01)
dawajcie nam jak najwiecej... a jak nam sie juz znudzicie...to na koniec wymienimy was na mlodszy i lepszy model... ! |
|
Autor: Zaneta (2009-03-28 10:07:16)
A ja mysle tak...jak se uscielisz,tak sie wyspisz...:)))))))))))))* |
|
Autor: bak (2009-03-28 10:17:32)
kazdy facet chcialby dupy na pierwszej randce..........to chyba oczywiste...a jak nie to wypierdalaj! |
|
Autor: (2009-03-28 11:03:42)
czy jest jakas roznica miedzy prostytutka... a kobieta,ktora zmienia chlopakow co chwila?tak jest! prostytutka bierze kase...a taka kobietka da na za darmo...........:) |
|
Autor: inna? (2009-03-28 12:05:35)
Ta... wszystkie kobiety, nawet po małżeństwie, robią to dla zysku... jasne...
W moim związku jakoś to zawsze ja "wyskakuję" z pieniędzy, a w zamian nie mogę liczyć nawet na kwiatka za 1,50 zł. na walentynki i nie ważne, czy jest sex, czy go nie ma. |
|
Autor: elena (2009-03-28 12:15:39)
po 2,5 latach chodzenia ja miałam 20 on 21 lat |
|
Autor: agusia (2009-03-28 12:52:36)
My z moim obecnym partnerem zaczeliśmy po 2 tyg;p i nadal się kochamy a jestesmy ze sobą już ponad 3 lata jest super!;) |
|
Autor: ktoś (2009-03-28 17:10:56)
są różne względy postępowań ale dużo zależy od charakteru bo jednym niektóre rzeczy przeszkadzają a innym te same rzeczy już nieprzeszkadzają.Osobiście uważam że na coś co ma swoją wartość to warto poczekać tylko czasami się tego nie możemy doczekać i to niestety jest już smutne
|
|
Autor: johnny (2009-03-28 17:19:48)
nierozumiem wielu ludzi tutaj, chyba sex jest dla ludzi wlasnie... to chyba nie jest jakis kosmos, potrzebny jest do normalnego funkcjonowania przynajmniej mi sie tak wydaje... a jezeli mialo sie wczesniej kogos i sie juz uprawialo sex to po poznaniu kogos nowego... naprawde fajnego... tez byscie czekaly rok, 2 albo 5? pozdrawiam 'babe' naprawde az ciarki po plecach przechodza;) |
|
Autor: asdas (2009-03-28 18:52:13)
pierdolenie glupoty, autor to debil |
|
Autor: Elle (2009-03-28 20:14:36)
Po której randce sex? Nawet i przed pierwszą, jesli partner odpowiedni.
|
|
Autor: julaa (2009-03-28 20:45:30)
mam niecałe 19 lat, z "Nim" jestem juz prawie 2 lata i już na początku powiedziałam Mu, że nie jestem gotowa i że nie wiem kiedy będę. Zrozumiał i powiedział, że poczeka tyle ile będę chciała, nawet do ślubu, ale wtedy w noc poślubną wszystko nadrobimy :) Kocham go strasznie i cieszę się, że na Niego trafiłam. |
|
Autor: dwa tygodnie (2009-03-28 21:33:19)
po takim czasie zrobilismy to.z jego inicjatywy.najpierw zafundowal mi pieszczoty oralne,po ktorych moje hamulce typu "co on sobie o mie pomysli" gdzies ulecialy.ale stres zrobil swoje.a moze to,ze byl piatek trzynastego.bylam zestresowana i "nie wpuscilam" go do srodka.tzn moje cialo go nie wpuscilo.ale nastepnego dnia nadrobilismy.z nawiazka.dzisiaj prawie rok odkad jestesmy razem,mieszkamy razem i planujemy slub za jakis czas.czas,po jakim nastapilo wspolzycie,nie mial na to wplywu:P |
|
Autor: 3date (2009-03-28 21:43:25)
Ciekawych rzeczy można się dowiedzieć czytając te komentarze. Wszyscy mają własne zdanie w tej kwestii i bardzo dobrze. Sam kiedyś napisałbym że seks to tylko z miłości po długim czasie, że trzeba wiedzieć czy się z tą osobą chce być na stałe itp. teraz natomiast zmieniłem zdanie po kilku zdarzeniach. A mianowicie spotykałem się kiedyś z dziewczyną, z którą myślałem że chcę być na stałe ale Ona nie, dlatego też nie dawała się do siebie zbliżyć i nawet pocałować. Po miesiącu spotykania oznajmiła mi że to nie ma sensu i coo? Poczułem się jak kompletny debil wykorzystywany przez ten cały czas. Przez miesiąc ja zapewniałem jej rozrywkę, miłe wyjścia do kina, kolacje, obiadki itp. a nic nie dostałem od niej w zamian, teraz wiem że po prostu się nudziła. Po tym jak zmieniłem zdanie co do seksu, że powinien on być zdecydowanie wczesniej niż pózniej dużo zyskałem. Teraz poznaje kogoś i mówie że jeśli odczujemy że chcemy się ze sobą spotykać więcej niż jeden raz to na 3 randce powinniśmy iśc do łózka i jestem zaskoczony reakcją wielu kobiet. Zdecydowanie mniejsza ilość kobiet odmawia dalszej znajomości, są takie, które zgadzają się i są tego samego zdania oraz takie, które delikatnie sugerowały że 3 randka to troszeczkę za wcześnie ale tylko troszeczkę bo do 5 randki wszystkie ciągnęły do łózka. Może pomyślcie wczesniej co będzie kiedy po ślubie okaże się że Twój partner lubi seks oralny a Ty nie albo ma taką budowę anatomiczną że nie potrafi Cię zaspokoić!! |
|
Autor: (2009-03-29 05:04:29)
moja pirwsza milosc....ja mialam 18 lat(bosze kiedy to bylo?),czekalismy jakies 5mcy.dlaczego?nie wiem,tak poprostu wyszlo,tak powinno byc wg wszelkich tabu.bylismy razem 4 lata,raz szczesliwsi,raz mniej.wtedy potrzebowalam polaczenia duchowego(albo czegos takiego),dzis...no coz czasy sie zmienily i ja tez...
uwielbiam sex.z natury jestem raczej odwazna i ciekawska.jezeli podoba mi sie opakowanie to mam ochote sprobowac.nie puszczam sie na prawo i lewo,poprostu nie szukam niczego wiecej,niczego na stale....a zeby taki stan zeczy utrzymac to partnerow trzeba wymieniac co jakis czas.i co wtym zlego?czasem potrzebuje czegos na bol glowy,albo rozladowac emocje.
generalnie to wszystko zalezy od tego,czego sami chcemy.jak jest nam z tym dobrze no to ok.
STAY SAFE,USE CONDOM :)
"użyć siebie do miłości"-haselko mnie poprostu rozbawilo
|
|
Autor: Fury (2009-03-29 10:56:08)
Artykuł? Dno totalne. Tyle sposobów na miłość, czy to fizyczną, czy duchową, ile ludzi na świecie. Są ludzie, którzy pożerają się po kilku randkach i na tym się kończy. Są też tacy, którzy zakochują się bez pamięci i są razem do końca życia. Inni potrzebują bardzo długiego okresu czasu, aby w ogóle dopuścić do aktu.
Tak więc Panie Orbitowski - Pana myśli pochodzą z orbity jakiejś innej planety :) |
|
Autor: (2009-03-29 15:21:26)
a ja lubie sex na kazdej randce. |
|
Autor: ewap (2009-03-29 17:40:15)
ludzie to zwykle swinie bez zachamowan , jakie szczęscie ze mam cudownego faceta,który poczeka ile bede chciala(mam 20 lat on tez , jestesmy ze sobą ponad 2 lata i kochamy sie do granic możliwosci )
Wniosek z tego taki że jak ludzie się naprawde kochają to żaden seks nie jest do szcześcia potrzebny
p.s poizdrowienia dla wszystkich puszczalskich brzydze się wami
0 |
|
Autor: jkglyufhv (2009-03-29 20:44:33)
A ja bym chętnie przerżnęła jednego gościa, który jest niestety katolem. Ciągle się modli, kurwa mać - i nic z tego nie będzie, padłyby mi w łózku na zawał. Pekkatofobię ma chyba;)
Ewo P - ty masz ewidentnie problem sama ze soba, skoro uważasz, że ludzie mogą żyć zupełnie bez seksu. Do psychiatry - seksuologa - odmaszerować. Jeśli twój facet nie puści cię szybko kantem, to znaczy, że jest bez jaj, ale jesli to jednak facet, a nie beksa lala w spodniach, to zobaczysz kiedyś, jak kończą takie sztywne pipy jak ty - zdradzane non stop i pogardzane przez mężów - bo nawet się pieprzyć zdrowo nie potrafią. |
|
Autor: YOL (2009-03-29 21:20:34)
fajnie jest na pierwszej randce już seks uprawiać z dziewczyną którą jest pożądna i chciało by się z nią być długo |
|
Autor: ryba (2009-03-29 23:41:13)
A ja uważam, że seks na pierwszej randce to nic złego (choć sama nigdy tego nie doświadczyłam) .... jeśli dwoje ludzi ma na siebie ochotę...to ich wybór. Aha...i nie uważam, że czekanie z seksem do ślubu to niekoniecznie dobre rozwiązanie - warto przed spróbować czy danej parze jest dobrze w łóżku...skoro zamierzają to robić potem przez całe życie. Nie zgadzam się, że jak się ludzie kochają to seks jest im do szczęścia nie potrzebny ... to totalna bzdura !!!! Seks jest czymś naturalnym, a natury nie da się oszukać ;-) |
|
Autor: Irena (2009-03-30 00:06:05)
Wszystko sie zgadza ,ale jak to się ma do tego ja mam 50 ,on65 ( juz słyszę głosy ,że ciepłe bambosze , moherowe berete itd ) i co mam czekać rok,dwa ,w naszym wieku juz nie mamy czasu ,musimy brać życie dzień za dniem ,a tak na marginesie zyczyłabym niejedenemu 40 latkowi jego wygladu i wigoru! |
|
Autor: bobek (2009-03-30 01:14:48)
stwierdzam iż Łukasz Orbitowski jest idiotą bo ani to smieszne ani powazne krotko mowiac glupie |
|
Autor: Wydra (2009-03-30 03:14:33)
Do : Zwykłego faceta
Jestem za .Pierdoły,że majtki opadają ze śmiechu.Podpisuję się pod Twoim komentarzem,pozwolisz.Nic dodać,nic ująć.Osobiście bardziej mi się podoba,jak majtki fruwają z innego powodu...z podniecenia,z szału uniesień,z potrzeby itp.Jakie ma znaczenie w tym wszystkim pierwsza czy setna randka? Bzdety i hipokryzja,dewotyzm przemawia przez niektórych i tyle.
Do;kapsula
Tez się zastanawiam,czy to normalne,mieszkać ze sobą kilkanaście miesięcy,spać w jednym łóżku i nie uprawiać seksu.Samarytanka,oziębła płciowo....a on impotent,czy co...? To chyba jakiś rodzaj ascezy.Tym bardziej,jeśli dobrze zrozumiałam chodzi o związek miłosny dwojga dorosłych ludzi,a nie koleżeństwo.A może to masochizm?.Ta para chyba szukała tak naprawdę w związku tatusia i mamusi,do której piersi mały chłopczyk bezpiecznie może się przytulić,possać "cyca" i u zasnąć,nie grozi wtedy wyrażanie swojej seksualności.No ,ale jak się dwoje ludzi na to zgadza,to ich sprawa.Dla mnie jest to zboczenie.Obrzydliwe.(dot.to komentarza Maliki,do którego się odniosłaś). |
|
Autor: p.w. do jkglyufhv (2009-03-30 07:56:22)
Dokładnie to samo chciałam napisać do "ewap" - z ust mi to wyjęłaś!
A co do tego Twojego katola, to przypomniał mi się taki stary dowcip, który tu idealnie pasuje. Postaram się go w miarę dokładnie odtworzyć:
Noc poślubna, młoda żona leży w łóżku, małżonek klęczy przy łóżku i mówi:
-Nie ze swawoli ale z boskiego przyzwolenia użycz waćpanna swojego przyrodzenia.
Ona wkurzona odwraca się tyłem i nic nie odpowiada. Na drugi dzień sytuacja dokładnie się powtarza i tak przez kilka nocy. W końcu po tygodniu, on znowu mówi:
- Nie ze swawoli ale z boskiego przyzwolenia użycz waćpanna swojego przyrodzenia.
Ona w końcu odpowiada wkurzona:
- Czy ze swawoli czy z bożej woli niech pan pier..li, a z mojej piczki nie robi kapliczki.
|
|
Autor: katinnka (2009-03-30 08:24:24)
sex po miesiacu byłam szczesliwa zakochana i do tego dziewica zwiazek 4lata i sie rozpadł nie ma reguły obydwoje bylismy zakochani teraz nie mozemy na siebie patrzec i tyle on sie zakochał przez meile a ja nadal szukam a co z sex to sie okaze czy mezczyzna sie zakocha szybko czy nie i jaka bedzie moja reakcja |
|
Autor: pan krak (2009-03-30 11:01:16)
do.ewap....jedna rozsadna wypowiedz w tym stadzie kopulantow i cwiercinteligentnych....:)p.s.te co tu siedza...zapewne niewiedza nawet co to orgazm...buhaha |
|
Autor: aneczka (2009-03-30 11:11:29)
A ja wlasnie na drugiej randce przespalam sie z moim chlopakiem. Miesiac pozniej postanowilismy razem zamieszkac i tak jest do dzis :-).Za miesiac mija rok jak jestesmy razem ;-) |
|
Autor: MILKA (2009-03-30 11:26:23)
Moj chlopak opowiadal mi o swojej bylez,zktora byl 4 lata.Namawial ja na sex i po jakims roku dopiero sie zgodzila.I co sie okazalo?ze byla zimna,nie wiedziala ani nic nie chciala robic w lozku.Jaki z tego moral?Te ktore tak dlugo trzymaja faceta w strzemiezliwosci nie lubia sexu.To pisze do tych panienek wypowiadajacych sie powyzej,hehhe.Dla nich nie ma problemu trzymac latami,sex to dla nich mus konieczny jak sie jest w zwiazku. |
|
Autor: Niezdecydowana (2009-03-30 12:32:05)
Ja wiem, że kobiety są z Venus. Ja pewnie z kosmosu. W zeszłym roku umówiłam sie po kolei z 5 facetami. Każdy na pierwszej randce był bardzo zainteresowany. Drugiej nie było bo ..... nie było seksu. Aha, kazdy z nich deklarował chęć poznania kogoś na stałe, potrzebę miłości itp. |
|
Autor: malachiasz (2009-03-30 12:49:27)
A więc i moja kolej. Miałem do tej pory dwie dziewczyny i z obiema przespałem sie na pierwszym spotkaniu!! Najlepsze jest to, ze jestem nieśmiały co do takich rzeczy, ale jakos tak to wyszło.. Teraz wyciągam wnioski z takiego postępowania, smutne wnioski...
Dla wszystkich dziewczyn: jeżeli uwazacie że sex na pierwszym spotkaniu czy nawet i drugim czy trzecim jest ok to wasze myslenie jest płytkie!!! Świadczy o braku moralności, kala wasze dobre imię, mogę powiedzieć, ze jest niejako wyrazem cwaniactwa, szpanu. U mnie takie dziewczyny są skreślone!!! Już nigdy nie zgodzę się na seks tak szybko a jeżeli dziewczyna będzie tego chciała to następnego spotkania juz nie będzie... |
|
Autor: Jolcia (2009-03-30 17:55:44)
A ja spotykałam się z chłopakiem 3 lata i nie kochałam się z nim bo nie czułam się gotowa... miałam 19 lat gdy się rozstaliśmy a on nada jestl we mnie zakochany ;/ mimo tego, że nigdy nie zasmakował ze mną miłości cielesnej....a teraz w wieku 22 lat po 3 tygodniach bycia razem kochałam się ze swoim facetem bez żadnego zastanowienia czy to moralne czy nie... bo poprostu miałam na to ochotę. Po 3 miesiącach chłopak mnie zostawił bo stwierdził że nie umie się zaangażować mimo, że w chwili miłosnych uniesień wykrzykiwał, że mnie kocha...
Jak dla mnie to wszystko jest popieprzone.... sorry za wyrażenie |
|
Autor: sratata (2009-03-30 19:08:27)
Wszystko to żeby stworzyć pozory |
|
Autor: bibi (2009-03-30 19:38:57)
Pierwszy seks w zyciu - na pierwszej randce. Jednorazowo. Drugi seks - na drugiej, potem jeszcze spotkaliśmy się parę razy. Trzeci obiekt - po trzech, czterech miesiącach znajomości, bylismy razem półtora roku. Czwarty - znaliśmy się miesiąc, może dwa, było ostro, ale po tygodniu, dwóch tych seksmeetingów trzeba się było rozstać, bo nie mieliśmy o czym rozmawiać (z wiekiem mi urosły wymagania;). Piąty - po pół roku, razem dwa lata, nawet mieliśmy brać ślub, ale nie wyszło - i dobrze;)
Teraz - znamy się już 5 miesięcy, nie ma mowy o seksie (jest mowa raczej o wspólnym chodzeniu na rekolekcje;) i coś czuję, że tym razem to się chyba hajtnę na 100%. |
|
Autor: szalona (2009-03-30 19:43:15)
Same bzdury piszecie.., każdy niech idzie do łóżka z partnerem jak jest tego pewny. Ja tam nie mam z tym problemu. Oczywiście nie puszczam się od razu, ale tez nie zastanawiam sie czy iśc do łóżka czy nie. Seks jest dla ludzi i tyle. |
|
Autor: marcos (2009-03-30 20:51:52)
to się powinno liczyć w latach a nie w randkach, a to że ktoś jest jak zwierze i musi dać dupy, to już jest inna sprawa, wiadome jest że mężczyźni przeważnie wykorzystają daną im okazję do uprawiania seksu, lecz to zależy moim zdaniem od kobiet, lecz mało teraz kobiet które w ogóle dabają o siebie pod tym względem i jak czytam że ta kocha sie np po dwóch randkach z chłopakiem to aż żygać sie chce, randki? hehe, nie te czasy, teraz ważne żeby dupy dać:) pozdrowienia dla koleżanek:) |
|
Autor: ktoś (2009-03-30 21:19:17)
według mnie, miłość to ciągłe poznawanie się z JEDNĄ osobą, wiadome że bardzo trudno jest trafić na tą jedną osobę z którą spędzi się resztę życia, ale czy ktoś tu mówi odrazu o seksie i mieszkaniu razem? Czy nie można pochodzić dwa lata za rączkę, na randki, na ciastko, na koncert, do kina ? Ja rozumiem, są ludzie którzy nie rozumieją tego, ale tych ludzi nikt nie zmieni.
Sztuką jest, kochać tylko jednąosobę, cały czas, nie myśleć o zdradzie, ufać bezgranicznie, nie podejrzewać o nic lecz wierzę że tacy ludzie tez istnieją. Patrząc na dzisiejsze czasy widzę że teraz mało jest osób które są delikatne, romantyczne, kochające się, teraz widzę brud smród... pieprzenie się po kątach, zdrady, do czego to prowadzi? Czyż nie lepiej jest mieć jedyną osobę i z nią się zestarzeć? Mieć wspaniałe wspomnienia i mieć o czym opowiedzieć swoim dzieciom i mieć czym dać im dobry przykład? Jak spojrzymyna siebię gdy będziemy mieli 80 lat? Że jak siębyło młodym to się korzystało z życia pełnymi garściami? Są ludzie którzy myślą tylko o pieniądzach, wiąrzą się z myślą o bycie, sąludzie którzy patrzą na wygląd.. Ja nie mówię że trzeba mieć brzydkiego partnera czy partnerkę, ale czy pare pryszczy coś zmieni? Czy zabierzemy tego upragnionego pięknego partnera ze sobą do nieba? Jak on i tak sięrównież zestarzeje i może nie będzie taki do końca piekny? A może zachoruje i już co, nie będziemy go kochać bo jest brzydki? Nie na tym polega rzecz, rzecz polega na tym że jak się przysięga że się kogoś nie opuści aż do śmierci, to trzeba dokładać wszelkich starań by ta miłośc trwała wiecznie, kupić kiatka, pojechać gdzieś, oglądnąć film, pójsć na kolację. Czy nie wystarczy jeden partner do łóżka? Teraz to takie bardzo ważne? Żeby partner w łóżku byłbardzo dobry czy tam partnerka bo zwracam się teraz do obu płci, a czy inny partner nie zrobi tego samego? Albo czy podobnie? Przecież i tak jest chyba przyjemnie nie? Wiadome że istnieją przypadki co poprostu nie podołają zadaniu ale czy nie mozna tego wybaczyć jeżeli siękocha? Trzeba umieć kochać, nie wiązać się z kimśjeśli sięwie że nie jest się w stanie zapewnić mu takiej rzeczy. Rozumiem że w życiu trzeba się bawić bo jest krótkie i pełne rozczarowań ale czy nie można siębawić w sposób inny jak uprawianie z kimś seksu? Czy to takie najważniejsze? Nie można sięwyszaleć na roller coasterze? Zapewniam że po takiej przejażdżce dużo rzeczy sięodechce, wart ospróbować. WIadome że trudno bardzo trudno trafić na tą jednąosobę ale trzeba szukać tej jednej osoby, spędzać razem czas i gdy widzimy, ufamy drugiej osobie i widzimy że to ten moment w którym się kocha bezgranicznie, dać o tym znać zaręczyć się i tak dalej, czyż to nie jest piękne? Mało osób b tak chciało? Ale jednak 'pod wpływem chwili' ludzie potrafią robić przeróżniste rzeczy, a potem pluć sobie w brodę co ja zrobiłem/łam? Po co ? Dlaczego? Przecież tego nie chchałem/łam? No ale jednak trzeba być silnym i pokazać że się potrafi powiedzieć nie, trzeba sięszanować, jak się potem w lutrso popatrzy? Ludzie weźcie sięw garść i nie ma takiego czegoś że ta mnie rzuciłą czy ten to już świat siękończy i można myśleć o swojej wartości w sposób krytyczny, poprostu czasem tak jest i może kiedyś tam u góry będzie nam to wynagrodzone. I nawet jeśli to co napisałęm do nikogo nie trafi, to myśle że da do myślenia i choć przez chwile ktośsię zastanowi nad tym co robi i jami ma w życiu cel. |
|
Autor: Wydra (2009-03-30 23:40:12)
Do:p.w
Rzeczywiście stary,już go kiedyś słyszałam,ale świetny i ponadczasowy dowcip.Uśmiałam się.Fajnie,że go przypomniałaś.Pozdro.
Do:ktoś
"...teraz widzę brud,smród...pieprzenie się po kątach"-piszesz.Podobno oczy widzą,to ,co chcą zobaczyć,o czym się myśli,często czego się pragnie skrycie,gdzieś tam w zakamarkach podświadomości.A grzeszne myśli zasługują na potępienie....a "wybierasz się tam do góry" i to "po nagrodę".Czegoś tu nie nie rozumiem.Ale powodzenia Ci życzę! |
|
Autor: (2009-03-30 23:53:56)
e, napewno tego nie pragne, nie pisałbym takich rzeczy . pozatym pisałem to na szybkiego |
|
Autor: Pupencja (2009-03-31 00:05:02)
ksiądz proboszcz,a jaką pokutę zadajesz w tym swoim konfesjonale za dawanie dupy,he? |
|
Autor: Szunamitka (2009-03-31 01:57:54)
Malachiasz, jesteś w moim typie. |
|
Autor: Pupencja (2009-03-31 02:56:45)
Malachiasz jesteś pewny swojej tożsamości,a szczególnie orientacji seksualnej? Po rozprawiczeniu pozostał Ci niesmak,który daje Ci prawo do oceniania dziewczyn i "grozisz",że już nigdy nie zgodzisz się na seks tak szybko? Komu???Chyba sobie!!!Ale spróbujesz chyba trzeci raz,dostałeś wyżej propozycję.Podobno do trzech razy sztuka! |
|
Autor: (2009-03-31 08:41:09)
przypomina mi sie program Rozmowy w toku i temat ciazy :))) ze jak sie czesto zmienia partnera to nie mozna zajsc w ciaze hihihih totalna bzdura a z tymi randkami jest tak samo liczyc czy druga to juz ta czy jeszcze poczekac dziec i zrobic to juz na tej trzeciej zeby nie bylo :P jesli ktos chce to moze i sie kochac na pierwszej jego sprawa iego uczucia i jego moralka.... |
|
Autor: Edzia (2009-03-31 09:05:59)
Ja już przeszłam etap znajomości,ciąży,ślubu i małżeństwa a po 4 latach małżeństwa rozwód:( Kochałam go bardzo mocno a on mnie zdradził sam podał o rozwód.Potem strasznie cierpiałam 3 lata byłam sama i jakoś wytrzymałam bez seksu.Musiałam sama wychowywać syna było mi bardzo źle.Ale obecnie mam kontakt z byłym mężem czasem nawet pogadamy sobie o wszystkim jest moim kumplem tak po prostu.Czas zagoił rany.Obecnie mam swojego ukochanego mężczyznę a poznaliśmy się w ciemno przez telefon z FUNSKAN z sieci Sim Plus:) Na początku były skromne smsy zbieraliśmy informacje o sobie.Potem spotkaliśmy się po 3 tygodniach w kawiarni on był z kwiatkiem.Długo rozmawialiśmy ze sobą mieliśmy wspólny temat o byłych współmałżonkach i wspólnych znajomych też.Spotykaliśmy się tak miesiąc a potem doszło do wspólnego seksu ale pierwszy raz za bardzo nie wyszło on by krotko po rozwodzie. Ale potem już było ok:)Po 7 miesiącach zamieszkaliśmy razem i jest nam bardzo dobrze ze sobą narazie ślubu nie bierzemy bo każdy z nas ma złe doświadczenia z przeszłości ale kiedyś może...;)Bardzo mocno się kochamy wzajemnie a syn akceptuje go i on jego też mają wspólne tematy.Kochamy się ponad wszystko chociaż ja mam 34 lata a on 36:)Jest mi z nim lepiej niż z byłym mężem. Pozdrawiam wszystkich i życzę dużo MIłOŚCI i namiętnego seksu:):);) |
|
Autor: kobietka (2009-03-31 09:09:26)
Do Ktoś
Może to dziwne, ale w zupełności się z Toba zgadzam.Nie rozumiem tego pędu za sexem.....coraz więcej osób podporządkowuje swoje zycie uciechom, a gdzie zrozumienie, porozumienie dusz, odpowiedzialność z a druga osobę.Dojrzali mężczyźni zostawiają rodziny i przyjęte zobowiązania , poszukują uciech w ramionach młodzitkich kobiet(często w wieku córek)bo żona.... się zestrzała, jest kiepska w łóżku,jest nudna ...a nowa laska zrobi np. loda:))
Chyba jestem z innego świata bo zakochuję się w człowieku(nie w sexie), w jego poglądach, sposobie myślenia, uśmiechu ...a sex jest cudownym uzupełnieniem uczucia i przychodzi dopierow wówczas gdy jest poważne uczucie.
Ludzie szanujcie się, naprawdę warto.Pozdrowionka:) |
|
Autor: Ojejciu (2009-03-31 09:14:51)
dupodajki dupy daja,bo boja sie,ze zostana same.....o i cala prawda...:) |
|
Autor: (2009-03-31 09:17:36)
Jesteśmy ze sobą już 1 rok i 4 miesiące:) A Ja jestem jego dopiero 2 kobietą:):) |
|
Autor: kobietka (2009-03-31 09:37:20)
Edzia...zazdroszczę Ci i mam nadzieję ,że mnie też spotka coś tak miłego.
Człowiek potrzebuje kochać
Pozdrowionka:)) |
|
Autor: Olka (2009-03-31 13:32:15)
Ja jestem tego zdania, że większość rzeczy które szybko się zaczynają, równie szybko się kończą.. |
|
Autor: po ślubie (2009-03-31 13:42:18)
jestem pierwszą kobietą, z którą się przespał (a jest atrakcyjny)
on jest pierwszym mężczyzną, którego pocałowałam
jesteśmy ze sobą trzy i pół roku
pół roku temu ślub
ogromnie chciało nam się wcześniej, ale z seksem wytrzymaliśmy do ślubu
nie jesteśmy idealnym związkiem, ale wzajemne zaufanie i miłość jaką darzymy się na co dzień w zupełności równoważy nam trudy czekania na siebie przed poznaniem i w trakcie chodzenia ze sobą...
Zdaję sobie sprawę, że sex po ślubie to slogany starszych, księży i "tych, co nie znają życia", ale w naszym przypadku jest czymś bardzo pięknym i wzruszającym. Nie byłoby taki, gdybyśmy po kilku randkach poszli do łóżka. |
|
Autor: John, aged 41 (2009-03-31 14:17:13)
Co za brednie tu wypisują niektóre Panie.
Czekajcie sobie całe życie na księcia z bajki i seks po ślubie. Wasz wybór. Tylko nie wypowiadajcie się na temat, który jest wam obcy. Dorośli ludzie mają prawo robić to co lubią bez zasłaniania się konwenansami. Ja nigdy w życiu bym nie wytrzymał dużo czasu by na cokolwiek czekać. NIe? To nie ma sprawy. Do widzenia i szukam innej kobiety, która ma większy temperament.
Poznałem w swoim życiu i taką, która mi potem po latach wypłakiwała w mankiet jak to się strasznie stało, że się opierała. Znalazłem inną, ona wyszła za mąż gdzie seks był do bani. Po latach męki i rozwodzie okazało się, ze jest już stara i nieatrakcyjna. I niezrealizowana.
Żyjemy w kręgu kultury katolickiej i czarni przez lata wmówili ciemnocie co się pownno a co nie. A jak oni, w celibacie mają się na tym znać?
Na seks nie ma miarki. Moze być i na pierwszym spotkaniu jeśli obydwie osoby mają na to ochotę. |
|
Autor: TriniLALA (2009-03-31 16:58:40)
hmm. Ciężko określić kiedy z kimś uprawiać seks. Ja mam 22 lata i nie-dziewicą jestem od pół roku dopiero. Wcześniej miałam pełno okazji, ale mam wmontowany w główce system który rozpoznaje facetów, i wykrywa u nich zbyt dużą i ewidentną chęć przespania się ze mną. Tak na poważnie, wszyscy oni chcieli usilnie się ze mną przespać. A im bardziej ktoś na to nalegał, tym bardziej ja się nie zgadzałam. I nie uprawiałam seksu . Ja chciałam wszystko powoli, może trochę przyzwyczaić się do faceta, a on nie potrafił uszanować że potrzebuję na decyzję o seksie trochę czasu. Nie mogłam tego robić z kimś komu nie mogłam zaufać czy być przez niego zrozumianą. Poza tym tak myślę że chyba nie darzyłam żadnego tak wielką miłością żeby po prostu to z nim zrobić.
Bałam się bo u mnie w domu to był temat tabu, nie wiedziałam co i jak. A facet zamiast ze mną porozmaiwać, i po woli oswajać, pokazywać, chciał przejść zawsze do rzeczy, zniechęcał się że będzie musiał długo czekać.
I pewnie dalej byłabym virgin, gdybym nie poznała mojego chłopaka. Nie ukrywam, on chciał seksu, zwłaszcza że jest trochę starszy, i nie jestem jego pierwszą kobietą. Ale nie obłapiał mnie, nie próbował wykorzystywać sytuacji, nie namawiał mnie non stop bym to z nim zrobiła. po raz pierwszy nie musiałam niemal używać siły i powtarzać : Nie.
Znaliśmy sie pół roku zanim zaczęliśmy się ze sobą umawiać. Będąc razem około miesiąca, zaczynał dotykać mnie na różne sposoby, pytał czy mi się podoba, czułam się strasznie na początku. Rodzice wpajali mi zawsze żebym się szanowała itd, a ja zgadzałam się na te pre-seksualne doświadczenia z moim facetem. Powiedziałam mu o tym, jak się czuję itd. Rozmawiał ze mną dużo, tłumaczył że to nie jest brudne, złe. Mówił że mnie kocha i że nie chce mnie wykorzystać. Dla niego byłam najlepszą istotą na świecie.
Nie zakochałam się w nim od razu, dopiero po 2tyg gdy funkcjonowaliśmy jako para.
Po 1,5 miesiącu był seks oralny, tzn on skupiał się na mnie. Rozbudzał mnie powoli. Dopiero po jakichś 3 miesiącach, trochę to wyszło spontanicznie i niekoniecznie ja bardzo tego chciałam, zrobiliśmy to. Było średnio.
Dopiero jak całkiem się otworzyłam, zaufałam, zakochałam i uwierzyłam, że seks to nic złego- wtedy zatraciłam się w tym. Teraz jest mi nieziemsko przyjemnie. Jesteśmy ze sobą prawie 10miesięcy, znamy się ponad rok. Nadal go kocham, i nie żałuję że się zdecydowałam na seks z nim.
Taka moja historia. Chcę tylko powiedzieć że na wszystko przychodzi czas. A że czas pojęcie względne to jedni uprawiają seks na 1randce, a inni po 2 latach :) I wszystko jest jak najbardziej w porządku :) |
|
Autor: Daria (2009-03-31 18:39:26)
Bez jaj to co napisała Malika ktora twierdzi ze mieszkała i spała w łóżku z facetem i nic nie robiła rozwaliła mnie najbardziej ,można trzymac facetów i co z tego nie pouzywa z Toba pouzuwa z inna skad takie pewne jestescie ze te wasze zwiazki sa takie szczęśliwe może dla was a faceci to zwierzaki i nie myśla o niczym innym wiec watpie ze czekaja tak samo biernie jak wy naprawde uważam ,że lepiej jest robic to na co ma sie ochote a jak cos traktujemy powaznie to owszem poczekać troche ale 2 , 3 miesiace zeby sie poznac bo przez te lata oczekiwań dużo sie traci |
|
Autor: A-Maire (2009-03-31 21:03:59)
Co tu duzo mówić..artykuł jest wrecz żałosny. Tak przedmiotowo to wszytko opisane..po drugiej? po trzecie...Aż głupio brzmi...Ja rozumiem że ludzie maja potrzeby..ale to że się czeka...to tylko na plus, kształtuje, uszlachetnia...a nie hop siup i nastepna..to tylko panowie takie coś chyba uznaja..i panienki z kompleksami..które się poczują fajnie jak ktoś je przeleci...Jak zwierzęta...Mam 17 lat i odnosze wrażenie, że na randki sie chodzi tylko dla seksu tak? Tak wynika z tego artykułu. A gdzie ta codzienna miłość? Robienie zakupów, wypady "na misato" albo cokolwiek ...To żałosna męska manipulacja z tym szybkim skonsumowanie! Przecież jest tyle sposobów dogadzania sobie nawzajem że z seksem można spokojnie poczekać..a jak koleś jest tepy i kobieta sie zająć nie potrafi to nalega na seks;]
Pozdrawiam!
|
|
Autor: (2009-03-31 21:06:34)
Co do koleżanki wyżej-Co się traci? Cos Ci się kochana pomyliło. Ciężko jest sobie coś obiecać a jeszcze trudniej wytrzymać w postanowieniu;] WIec o czym mówimy...Jakm masz do czynienia z kolesiem bez charakteru to kończy się w łóżku po którejś z kolei randce:/ |
|
Autor: A-Maire (2009-03-31 21:07:46)
Co do koleżanki wyżej-Co się traci? Cos Ci się kochana pomyliło. Ciężko jest sobie coś obiecać a jeszcze trudniej wytrzymać w postanowieniu;] WIec o czym mówimy...Jakm masz do czynienia z kolesiem bez charakteru to kończy się w łóżku po którejś z kolei randce:/ |
|
Autor: mala (2009-03-31 22:35:46)
nie ma zasady,zalezy czy iskrzy między wami,ja po 2 i jestesmi razem juz 7 lat i myslimy o slubie |
|
Autor: silence1986 (2009-03-31 23:22:01)
Moim zdaniem w dzisiejszych czasach sex nie jest już tematem tabu, tak więc nie ma też reguły do której można przypisać kiedy to się powinno robić itd. Jedno co mi się nie spodobało w niektórych komentarzach to stwierdzenie - nie bądźmy jak zwierzęta... żałosne... ludzie tym się różnią od zwierząt, że mają możliwość wyboru: czy chcemy przedłużyć gatunek lub też nie, zwierzęta mają to zapisane w genach więc nie muszą się nad tym zastanawiać. Sex jest teraz różnie odbierany przez różne osoby np jako potrzeba lub wyższy poziom miłości. Ja z moją Ukochaną zdecydowaliśmy się po 6 miesiącach i wcale nie uważam żeby to było za wcześnie czy też za późno, oboje byliśmy na to gotowi i tyle. |
|
Autor: wolna (2009-03-31 23:54:57)
kochani co ma piernik do wiatraka.Jak sie lubicie sexić to sie sexijcie,kazdy niech robi co lubi,czy wczesniej czy pózniej,czy na pierwszej czy na dziesiatej ,czy tez nawet po slubie.Tylko z szacunkiem do drugiej osoby a nie przedmiotowo.Dlaczego tak pisze? a to dlatego ,ze tez mi sie zdawało,ze poznałam pokochałam ideała,wspaniałegoy,przystojnego,inteligentnego,szarmanckiego,i bardzo zdolnego artyste,a sex był nieziemski.Mozna by powiedziec ,ze miałam klapki na oczach.Było cudownie,pracowalismy razem,.Spotykalismy sie ,zamieszkalismy po roku, wykonczyłam całe mieszkanie do tego pracowałam,po 9m-c ur nam sie syneczek,cud malina i koniec.Ta piękna bajka sie zakończyła.Zaczęły sie kłotnie,pijanstwo,zaczał mnie traktowac jak rzecz ,przynies, podaj, pozamiataj ,ugotój,wypierz i jeszcze sie nadstaw ,zlew totalny jesi chodziło o mnie i dziecko,pózne powroty do domu,az doszło do wyzwisk od najgorszych.Oczy mi wtedy sie otworzyły.Przepraszam za co?co takiego zle robie? czy zle wygladam?czy nie dbam o dom ?o sfere sexualną?Zaczełam sie zastanawiac,nawet poszłam do psychologa.Wszystko ze mna ok.musimy rozmawiac-duzo.Przez 4 lata sie meczyłam ,peplałam chyba do siebie bo,nic nie pomogło.Teraz zabieram manatki i dziecko i juz nas nie ma w jego zyciu.A wiecie co mi powiedział jak poprosiłała aby mi powiedział dlaczego tak sie stało?Odp wszystko było ok,ale ja chce ciszy i spokoju,a z wami nie da sie zyc.Nie da sie zyc szok.I moje piekne lata pofruneły sobie gdzies wraz z marzeniami ,jedyne co mi pozostało to mój mały skarb.A takie dupki jak ten niech sie pier.......Wolna.Przestroga dla was kobietki ,ładna miska jesc nie daje ,same sie przekonacie,ale zycze jak najlepiej. |
|
Autor: (2009-04-01 00:45:51)
a u mnie to ruznie raz czekalem 0,5 roku zeby isc do luzka ale to jak bylem mlody i glupi teraz przynajmniej 2 partnerki wstecz byly w perwszym dniu a 1 w drugim,moglo byc w pierwszym bo to bylo widac ale to bylo na urlopie ona bylo hiszpanka dlatego sie troche skrepowalem w pierwszym dniu bo sie balem jak zareaguje ale 2gi dzien to juz si si si :).pozdrawiam dziewczynki i bawcie sie jak tylko macie ochote ,zycie zbyt krotkie zeby odmawiac sobie przyjemnosci!!(oczywiscie z glowa zabezpieczenia itp). |
|
Autor: pani (2009-04-01 11:30:10)
doJohn, aged 41..............pomysl wielce nowoczesny snobie...ze jak ktos sie kocha...to i seks jest udany......a ty mieczu,jestes pewnie najgorszym kochankiem...piescic to ty umiesz...ale tylko swoj samochod i swojego penisa....... |
|
Autor: mężatka (2009-04-01 11:59:58)
na to nie ma reguł , to wszystko zależy od wielu czynnikow, jesli sa uczucia,to dla nikogo nie ma wyznacznika czy zaraz czy po kilku tygodniach, miesiacach, latach, prawdziwe uczucie wszystko pokona, jesli go nie ma, to nie ma i juz. |
|
Autor: (2009-04-01 12:42:40)
Trzy miesiące ciągłych randek...seks....3 lata narzeczeństwa...od roku małżeństwo:P
"Bądź soba bo na bycie kims innym życie jest za krótkie" |
|
Autor: ewap (2009-04-01 17:24:02)
do ktos i kobietki- ciesze sie że są na świecie jeszcze tacy ludzie |
|
Autor: Ma-goo (2009-04-01 18:16:57)
Swietny artkuł,z nutką z lekka gorzkawej ironii,ale bardzo trafny w spostrzeżenia.
Z tą trzecią randka,to strzał w dziesiątkę.
Nie lubie schematów,więc być moze na tej drugiej? |
|
Autor: (2009-04-01 18:41:16)
... poszłam z chłopakiem do łóżka po miesiącu... W sumie to nasz zwiazek opiera sie bardziej na seksie niż czymkolwiek innym. Jebnięte.
Młoda, głupia...
|
|
Autor: Galicja (2009-04-01 18:57:53)
Moj czekał na mnie 3 miesiące zanim się zgodziłam. jestesmy razem od roku |
|
Autor: xyz (2009-04-01 19:25:20)
smieszne to wszystko jest powiedzmy sobie szczerze, ze kobiety i faceci maja inne poglady i szukaja czegos innego.
A widze ze niektore panie tutaj wojuja ze inne poszly z kims do lozka po 1 lub 2 randkach. To ich sprawa, a wy zazdroscicie im czy jak, ze takie wersje odstawiacie?
Na pierwszej bym pewnie nie mogl ale kolejnej raczej tak lecz to tez zalezy z jaka kobieta. |
|
Autor: Czarna Mamba. (2009-04-01 21:15:34)
Wiecie, naprawdę nie umiem sobie wyobrazić seksu z mężczyzną którego nie kocham... Czułabym się jak dziwka po prostu... Mam 19 lat. Z moim Mężczyzną jestem od 13 miesięcy a zaczęlismy współżyć po 7 miesiącach bycia ze sobą, czyli po 10 miesiącach znajomości. Absolutnie tego nie żałuję. Oboje byliśmy czyści i to jest na prawdę piękne... Kochać się z kimś, kto nigdy tego nie robił i móc razem się siebie wzajemnie uczyć... |
|
Autor: ewka (2009-04-02 09:35:47)
do mężatki: Popieram :) Tutaj naprawdę nie ma reguły.
Kiedyś przespałam się z facetem po dwóch miesiącach znajomości, a po kolejnym miesiącu mnie zostawił i to bynajmniej nie dla innej, ani innego ;)
Z moim obecnym chłopakiem wylądowaliśmy w łóżku po tygodniu i jesteśmy razem prawie dwa lata i on ani myśli mnie zostawiać, a ja też ani myślę zostawiać jego. Gdyby trwałość związku zależała od tego po jakim czasie ludzie konsumują związek, to życie byłoby o wiele mniej skomplikowane, a nie jest :) Na to nie ma reguły, wszystko zależy od ludzi. |
|
Autor: Kropelka (2009-04-02 12:21:46)
ja znałam swojego partnera 7 lat a razem byliśmy od 4 gdy zdecydowaliśmy się na seks. Myślę że dobry czas jest wtedy gdy obie strony są na to gotowe. |
|
Autor: malachiasz (2009-04-02 13:21:00)
Proszę bardzo.. I jakie mamy społeczeństwo? Od razu mówię, że nie tylko polskie ale na całym swiecie... W miłości nie ma standardów Bo rzeczywiście: sa tacy co poszli do łóżka od razu i żyją ze sobą całe lata a są tacy co po slubie spróbowali i rozeszli się.. Hmmm... Jeżeli głównym motywem randki staje się doraźna przyjemność to trudno liczyć na trwałość jakiegokolwiek związku. W moim przypadku jak pisałem wcześniej był seks na pierwszej randce, sprowokowały go kobiety a ja nie odmówiłem. Widocznie w obu przypadkach seks był tą właśnie doraźną przyjemnością. Takie dziewczyny są po prostu EGOISTKAMI... A po drugie świadczy o niedojrzałości, której ja wtedy tez nie posiadałem :((((((
Autorzy tekstów takich jak Pupencja powinni doswiadczyć zdrady, zawodu milosnego, egoizmu, oszukiwania to pewnie zmądrzeją... |
|
Autor: angel (2009-04-03 10:20:55)
wybaczcie drodzy panowie, ale jak napisał Autor artykułu
"facet sypiający z dużą ilością przypadkowych kobiet", nie budzi zazdrości i szacunku.
Tylko litość i pożałowanie... |
|
Autor: bazienka (2009-04-03 17:09:16)
ja tam w zyciu jeszcze na randce nie bylam;p
co do seksu- popraz pierwszy zrobilismy to po ok 2 latach zwiazku (bylam dziewica) teraz jestesmy ze soba 3,5 roku, w sierpniu sie pobieramy :) |
|
Autor: Aśka (2009-04-06 13:35:19)
"Facet sypiający z dużą ilością kobiet" i kobiety także są bardzo żałośni. Seks celem przy poznaniu każdej nowej osoby brzmi jak ponury żart. Obdzieramy się z uczuć, szacunku dla drugiej osoby oddając się ciałem komuś kogo tak naprawdę wcale nie znamy. Ani pierwsza ani piąta randka nie jest dobrym czasem. Jeśli traktuję życie serio muszę traktować tak innych. Kto rządzi ? Mój popęd , chęć zaimponowania znajomym jakie ma się wzięcie? A potem rozpacz
bo partner czy partnerka zdradza ,a następny krok rozwód i znów seks z na pierwszej randce. |
|
Autor: xena28 (2009-04-24 21:52:27)
Dla mnie jest to kwestia otwarta,zalezy od kobiety i meczyzny,wiadomo nigdy nie jest tak samo nie z kazda kobieta idzie sie po pierszej randce na calosc tak samo z nie kazdym facetem..kazdy czlowiek jest inny.Prawda jest tez ze czasem koles poznany w barze czy na imprezie u ktorego pozniej ladujemy w lozku moze dac nam wiecej niz facet z ktorym poszlybysmy na obiad do mamy w niedziele..coz nie ma reguly..Kobieta musi sobie tez odpowiedziec czy w danym momencie ma ochote na szybki sex,numerek czy kolacje ze sniadaniem a moze dlugi zwiazek ktory byc moze zakonczy sie wspolnym zyciem..wtedy moze nie warto sie tak od razu spieszyc,ale celebrowac znajomosc..poza tym kazdy z nas ma swoje poglady i zasady moralne,czyli jak to mowia dla kazdego cos dobrego..wazne by nie robic nic na sile,nie starac sie wypzredzic sam siebie,na wszystko przychodzi odpowiedni moment a facet powinien pokazac klase i to zrozumiec bez dwoch zdan..faktem jest tez jednak to ze mozna najszybciej poznac faceta idac znim do lozka,to jak zachowa sie po duzo nam o nim powie...czy okaze sie dzentelmenem czy tez zwyklym gnojkiem... |
|
Autor: (2009-04-25 09:46:12)
A ja bzyknęłam się z moim chłopakiem w samochodzie już po 2 tygodniach bycia razem. Dziś jesteśmy szczęśliwym narzeczeństwem. Jak dla mnie pierwszy seks to nie jest kwestia czasu, a kwestia uczuć i tego, czego oboje pragniemy. Dla jednego może to być 2 dni, a dla drugiego 2 miechy. Ważne, żeby tego nie żałować. :-) |
|
Autor: zag (2009-04-28 19:47:42)
brawo... jestem pod wielkim wrażeniem :) Już dawno nie czytałam tak 'lekkiego' tekstu :) Już nawet nie chodzi o zawartość merytoryczną, ale o sam styl jakim posługuje się autor :) Jeste pod wrażeniem :) Czekam na więcej ;] |
|
Autor: Ewe (2009-04-29 14:12:27)
W moim przypadku było tak, że 2,5 miesiąca temu rozpadł się mój dwuletni związek, po jakims czasie poznałam chłopaka, którego bardzo polubiłam. Uwielbiam bliskość mężczyzny, on jest w moim typie, ja w jego, randki udane, mnóstwo objęć, miłych słów, gorących spojrzeń, ogólnie stworzeni dla siebie :) Nie jestem dziewczyną, która zbyt wcześnie idzie do łózka z mężczyzną. W poprzednich związkach było to tak jakos po 3-4 miesiącach codziennych spotkań jako para i wczesniejszej znajomości. A teraz nie wiem jak do tego doszło - po 3 randce wylądowałam u niego w domu na obiadku (mieszka z lokatorami, wiec mniej sie stresowałam). Po obiadku oglądalismy film, ale nie pamiętam zakończenia.. W sumie tak wyszło, on tego bardzo chciał, ja poddałam się chwili, bo brakowało mi bliskości drugiego człowieka. Co dziwne - w trakcie (:D) spytał mnie czy chcę być z nim :) No i teraz w zależności jak wiatr zawieje - żałuję ze tak wcześnie, bo to nie w moim stylu, a z drugiej strony jest OK, bo w sumie nic na złe się nie zmieniło.. Nie lubię takiego uczucia.. |
|
Autor: WeA (2009-05-04 18:26:23)
Ja poszłam do łózka z facetem po 2 godzinah znajomości i co?
Chcielismy.. to było..
|
|
Autor: praktyczny (2009-05-17 23:38:37)
Jeśli kobieta nie chce seksu na pierwszej randce, to daj sobie spokój.
Można odwlec, jeśli podejrzewasz, że chce cię wrobić w swoje problemy, lub może mieć chorobę weneryczną.
Wtedy wrobi cię w nie na trzeciej.
Dlatego nie warto umawiać się na trzecią randkę.
Z drugiej strony - lepiej mieć super seks z partnerem / partnerką, z którym i tak się nie ułoży, niż nieułożone życie z kimś, kto nie potrafi się kochać.
Seks jest ważnym sposobem poznawania się. Wysublimowane sposoby "miłości" to tylko proteza prawdziwych, organicznych i pełnych pasji przeżyć.
To drugie, czego nikt tutaj nie nazywa to przyjaźń, poświęcenie itd.
Można pragnąć różnych rzeczy, ale nie mieszajmy ich.
Lepszy jest seks bez miłości niż miłość bez seksu.
Kto wie, do jakich stanów potrafi doprowadzić porozumienie dusz, nie zawaha się ani na chwilę.
Życzę takiego porozumienia każdemu, a tych, którzy wiążą je z rytuałem, zmaganiem się z wyobrażeniami o związku, budowaniem czegoś abstrakcyjnego, myślami o bezpiecznej przyszłości, zapewniam, że to nie ma nic do rzeczy.
Śmieszą mnie komentarze, że nie jesteśmy zwierzętami, tak jakby teoria naturalnego doboru nie była tu tematem wiodącym.
Niestety nie dobieramy się naturalnie, tylko z obciążeniem kultury, przekonań, problemów rodzinnych etc.
Seks wyzwala, a przyjaźnie z kobietami, z którymi się nie kochałem są nudne jak flaki z olejem, bo nie ma w nich szczerej prawdy. |
|
Autor: wiki (2009-05-20 19:50:02)
Smieszne,kto liczy randki czy lata ile ze soba sa tego sie nigdy nie planuje to przychodzi samo bez takiego dziwnego liczenia |
|
Autor: (2009-06-06 14:50:52)
zrób ze mna sex
|
|
Autor: Laska (2009-08-18 16:01:40)
Ja , mam 26 lat,jestem mężatką od 2 lat,mój mąż był facetem z którym straciłam dziewictwo,poszłam z nim do łóżka po pół rocznej znajomości...on uprawiał seks z 2 byłymi dziewczynami,a ja teraz żałuje ze nie zrobiłam tego z byłymi chlopakami i nie wiem jak to jest być z kimś innym...straciłam wiele okazji...szkoda...:( |
|
Autor: Feniks - trener uwodzenia (2009-10-14 15:54:50)
seks na pierwszej randce?
Zawsze i wszędzie! |
|
Autor: Ania (2010-01-14 09:41:55)
Gdybym przeczytała ten artykuł wcześniej, dziś miałabym co wspominać... Na drugiej randce najprzystojniejszy i najzdolniejszy chłopak z mojego miasta chciał zaciągnąć mnie do łóżka... Skończyło się tylko na namiętnym całowaniu, chociaż miałam na niego niewyobrażalną ochotę (pół roku nie uprawiałam seksu). Niestety, pożądanie wygrało z "rozsądkiem", a dokładnie z nieogolonymi okolicami bikini i bielizną nie od kompletu (ale nawet do głowy mi nie przyszło, że na drugiej randce on zacznie mnie rozbierać). Więc... pozostało niespełnienie... bo okazało się, że on miał na mnie ochotę tylko tamtego wieczoru... Następnego miał już inną pannę... która teraz pewnie ma co wspominać!!! :( |
|
Autor: kasiulek (2010-01-24 21:06:53)
Swoją nieskromną opinią chciałabym przypomniec ,ze kazdy przypadek jest inny i nie ma żadnych reguł kiedy, w jaki sposób i ile razy uprawiać seks. Wszystko zależy tez od oczekiwań , dlatego raz pół roku to za szybko , a innym razem druga randka to zbyt długo.Ja zrobiłam to raz na 7 randce z facetem , który okazał się dupkiem , a innym razem - na drugiej i choć zdecydowałam ,ze miał być to jednarazowy seks to partner okazał się cudnym facetem ... nie wiem jak to się skonczy, ale rokowania są dobre ,,,, Piszę to , aby uświadomić coś dziewczynom , które czytają opinie i wahają się. bo nie wiedzą czy,-choć bardzo chcą - wypada oddac się na początkowych randkach .... DZIEWCZYNY NIE CZYTAJCIE I NIE PRZEJMUJCIE SIĘ , SAME ZADECYDUJCIE I NIE PRZEJMUJCIE SIĘ OPINIAMI , BO ZAZWYCZAJ NAJBARDZIEJ BŁOTEM BĘDĄ OBRZUCAĆ CI , KTORZY SAMI NAGRZESZYLI NAJWIECEJ :) |
|
Autor: ankh (2010-01-27 13:57:23)
Jestem przerazona widzac ile osob tutaj hamuje swoje potrzeby seksualne, badz co badz bardzo wazne dla duszy i ciala. Najblizej z kochana osoba nozna byc kochajac sie z nia i nie jest to nic wstydliwego , a kobietom, ktore swoja wartosc przelizaja na miesiace i lata abstynencji wspolczuje niskiego poczucia wlasnej wartosci oraz nabierania sie na kanony cywilizacji meskiej oraz koscielnej stworzonej do kontroli seksualnosci plci damskiej oraz ich rozrodczosci. Spac rok w jednym lozku obok siebie beu kochania sie? Albo masz jakies problemy, albo jestes zimna albo po protsu glupia, zycie jest krotkie , milosc jest piekna, i tak duchowa i cielesna!!! |
|
Autor: llalala (2010-06-04 19:19:45)
oł oł oł!
Brawo za pomysłowość!!!!
Wielkie brawa i Szerokie Jak dorzecze Odry.
Po co czekać do randki? hm. Podoba Ci się Facet/Panna twoich westchnień weż zagadaj i jedziesz z nią/nim. Prosta sprawa!
Żenujące naprawdę współczuję takiego toku myśleniowego!
Ludzie ogarnijcie się w końcu....fck!
Takie tematy poruszać, zakompleksieni lub ułomni w każdym calu.
Pozdrawiam!
Bless Yeah. |
|
|
|
|