Wykup reklamę w Kafeterii Więcej »

Magazyn dla kobiet Kafeteria jest częścią Portalu o2.pl Więcej »

17.11 | Reportaż
Zakupy ze specjalistką
Coraz więcej osób oferuje swoje odpłatne usługi przy robieniu zakupów. Doradca podczas wspólnego chodzenia po sklepach podpowie, co jest modne, w czym jest nam do twarzy, jak ukryć swoje mankamenty, podkreślić urodę i gdzie co można kupić. Do specjalistów od zakupów zgłasza się coraz więcej kobiet.

Daria (28 lat, historyk sztuki z Wrocławia):

- Mam w życiu szczęście, bo moja pasja pozwala mi na życie na niezłym poziomie. Robię to, co sprawia mi wielką przyjemność i mam z tego pieniądze. I coraz więcej klientek, bo w tej branży wszystko roznosi się pocztą pantoflową. Skoro panie i dziewczyny przysyłają do mnie swoje koleżanki, chyba jestem niezła!

Choruję na zakupoholizm, właściwie chorowałam od kiedy sięgam pamięcią. Nigdy nie miałam wielkich pieniędzy, bo pochodzę z raczej niezamożnej rodziny, ale zawsze byłam świetnie ubrana. Znałam wszystkie lumpeksy w mieście i często do nich zaglądałam, dzięki czemu zawsze trafiałam na coś wyjątkowego. Później, kiedy już poznałam panie, które tam sprzedawały, wiedziałam, że mogę na nie liczyć... zawsze odkładały dla mnie coś wyjątkowego.

Przez tych kilka lat, kiedy byłam stałą klientką lumpeksów, poznałam nazwy i wyroby naprawdę dobrych firm odzieżowych z Europy. Zaczęłam się poważnie interesować modą, czytać odpowiednie czasopisma, śledzić trendy. Z czasem zauważyłam, że mam niezłe wyczucie tego, co będzie modne za sezon, dwa. Kiedyś w jakimś angielskim czasopiśmie branżowym trafiłam na informację, że w Wielkiej Brytanii coraz bardziej popularne jest robienie zakupów z osobistym doradcą – od strojów, trendów, makijażu. Pomyślałam, że to jest to! I dałam ogłoszenie w pewnym serwisie dla kobiet.

Zgłosiły się dwie osoby. Pamiętam je jak dziś. Jedna była rozpuszczoną, znudzoną nastolatką z dużą ilością pieniędzy – sama już nie wiedziała, na co je przeznaczyć. Zgłosiła się do mnie, bo ciągle nie była pewna, czy ubiera się dość modnie czy nie. Szczerze mówiąc, wystarczył mi jeden tylko rzut oka na jej garderobę, żeby przekonać się, że jej gust jest fatalny. Kupowała wszystko, co ukazywało się w drogich sklepach, nie patrząc, czy jest to ładne, czy pasuje jej do figury, do stylu - jeśli w jej przypadku w ogóle można mówić o jakimkolwiek stylu. Myślała, że wystarczy kupić co modne, a potem założyć na siebie wszystko i już, gotowe - wygląda świetnie.

Na szczęście dziewczyna dała mi wolną rękę. Bez zastrzeżenia akceptowała wszystkie moje pomysły. Miała niezłą figurę, całkiem ładną buzię i zero ograniczeń finansowych, więc poszło mi z nią łatwo. Po tamtych pierwszych wspólnych zakupach obie byłyśmy zadowolone. Ewa wróciła do mnie jeszcze wiele razy. Nie widziałam jej ładnych kilka lat; myślę, że świetnie sobie radzi beze mnie.

Druga z moich klientek była przeciwieństwem pierwszej. Spodziewała się, że za niewielkie pieniądze, jakie postanowiła przeznaczyć na zakupy, zmienię ją w piękną księżniczkę. Niestety, pani była otyła, miała fatalną fryzurę (tzw. baran z odrostami!) i lubiła rzeczy krzykliwe, tandetne. Kiedy proponowałam jej ubrania klasyczne, dobrej jakości, oszczędne w formie, krzywiła się niemiłosiernie i nie zgadzała się na ich zakup. Chciała cekinów, falbanek, koronek, nadruków, napisów reklamowych, butów na dziwacznych obcasach i tym podobnych. W końcu, po kilku godzinach wspólnego łażenia po centrach handlowych, udało nam się zawrzeć jakiś kompromis. Pani już jednak do mnie nie wróciła.

Bywa, że moja praca sprawia mi trudność. Każda z nas chce być piękna, doskonała, każda chce wyglądać jak sklepowy manekin albo jak modelka, która właśnie prezentuje w katalogu najnowszą kolekcję. Prawda o ludziach jest jednak inna – ludzi doskonałych jest naprawdę niewiele i każda z nas ma jakieś mankamenty. Tyle tylko, że nie mogę o tym mówić moim klientkom wprost. One umawiają się ze mną, żeby sobie poprawić samopoczucie, a nie po to, żeby dowiedzieć się o swoich niedoskonałościach. Im więcej ma ich moja klientka, tym trudniejsze przede mną zadanie. Nie mogę powiedzieć: nie może pani nosić rurek, bo ma pani krzywe nogi. Albo: proszę kupić spódnicę za kolanko, bo nad kolanami zwisa pani tłuszcz. Jest pani za gruba na tę sukienkę. Muszę być dyplomatką i tam wymanewrować rozmową, żeby moja klientka dowiedziała się o swoich słabych stronach, nie czując jednocześnie przykrości.

Po kilku latach pracy wiem już, jak to robić i zazwyczaj moje sposoby się sprawdzają. Mam dużo klientek, coraz więcej, część jest stałych, część zjawia się z powodu różnych okazji: imprez rodzinnych, firmowych. Czasem przychodzą nawet po to, żeby ubrać się na randkę. Wiem, że polecają sobie mnie nawzajem. Dzięki temu nie muszę się nigdzie reklamować i mam bardzo dużo pracy. Uwielbiam to, co robię.

Monika (26 lat, psycholog z Warszawy):

- Darię poznałam przez moją przyjaciółkę, która korzystała z jej usług przed swoim ślubem. Kiedy usłyszałam, że można zapłacić komuś, kto z tobą pójdzie do sklepu i ci profesjonalnie doradzi, uznałam, że to jest to! Sama nie znoszę robić zakupów. Po kilku kwadransach w centrum handlowym mam zawroty głowy i duszności, serio. Lubię ładne wyglądać, ale nie mam siły szukać ładnych ubrań, bo to wiąże się z chodzeniem po sklepach... Pogadałam z Darią i powiedziałam jej, w czym rzecz. Trzeba mi było kilku ubrań i kilku par butów, na które byłam w stanie nawet i sporo wydać, żeby tylko pasowały do siebie. Wiesz, co mam na myśli – masz kilka spódnic, sukienek, garsonek i spodni, możesz to sobie ze sobą łączyć i zawsze wszystko pasuje do wszystkiego. W mojej pracy muszę wyglądać schludnie, dojeżdżam rano prawie pięćdziesiąt kilometrów, więc nie mam rano ani czasu, ani nastroju na to, żeby stać przed lustrem. Po prostu chciałam kilku gotowych zestawów.

Daria bardzo mi pomogła. Najpierw wysłuchała, o co mi chodzi, zadała kilka pytań i uważnie mi się przyjrzała. Dużo opowiedziała mi o kolorach, o łączeniu ich ze sobą, o kontrastach, o materiałach, nawet o sposobach prania i wywabiania plam, o tym jak najlepiej tuszować niedoskonałości figury, jak wydłużyć nogi, i tym podobne. Zna naprawdę dużo trików.

Potem poszłyśmy do sklepów. Zrobiła na mnie duże wrażenie swoim profesjonalizmem. Wiedziała, gdzie co można znaleźć, nie traciłyśmy czasu na bezsensowne poszukiwania. W kilku sklepach miała imponujące wprost zniżki. Zrobiłam duże zakupy i potem, kiedy wszystko policzyłam, okazało się, że dzięki jej zniżkom zapłaciłam za wszystko o tyle mniej, ile właściwie kosztowała mnie jej usługa. Inaczej – gdybym poszła na zakupy bez niej (o ile bym poszła, rzecz jasna), zapłaciłabym za nie tyle, ile zapłaciłam z nią, wliczając w cenę koszt jej doradztwa. Myślę, że jeszcze skorzystam z tego typu usług. Polecam wszystkim niezdecydowanym.



***


W Polsce coraz więcej kobiet i mężczyzn korzysta z takiego doradztwa. Specjalistę od zakupów można znaleźć na rozmaitych forach internetowych i blogach. Ale uwaga, można trafić na udawanego doradcę, który więcej namiesza, niż pomoże. Wydamy pieniądze i będziemy wyglądać nieciekawie, żeby nie powiedzieć tandetnie. Dlatego najlepiej skorzystać ze sprawdzonych i polecanych przez inne klientki specjalistów.
Marianna Kalinowska
Praca czeka na kobiety - Szukaj ofert Gorące dyskusje - Forum lobiece
Wasze komentarze...
Autor: Donia  (2009-11-17 08:56:52)
-----
Zdarzyło mi się wymienić garderobę kilku znajomych osób. Udało mi się nawet zaszaleć z kolorami, fasonami - dla dziewczyn, które ubierały się dosyć nudno i zachowawczo wybrałam inne kolory i niby klasyczne, a dosyć awangardowe rozwiązania ;) Czasem było to niezbyt łatwe ani przyjemne :(

Myślę, że łatwiej by się dogadywało z kimś obcym, bo znajomi to trudne negocjacje ;) zwłaszcza jeśli twierdzą ze chcą, aby im doradzić, ale faktycznie chcą tylko, aby ktoś poparł ich wybory. Co nie ma sensu w przypadku ludzi, którzy naprawdę potrzebują rady przy ubraniowych zakupach.

Jak oglądacie Trinny and Susannah to wiecie o co chodzi ;)
Autor: Donia  (2009-11-17 09:10:12)
-----
To fajne zajęcie, bo wiem, że przyczyniłam się do tego, że moje koleżanki zaczęły inaczej patrzeć na modę, bawić się nią bez strachu czy wydane pieniądze faktycznie przełożą się na ubrania do noszenia czy ubrania do wiszenia w szafie :)

Jeśli chcesz zmiany w garderobie, ale nie jesteś pewna czy za rok te same ubrania nie zestarzeją się - zainwestuj w nowoczesną interpretację klasyki. Bardzo fajne ubrania ma New Yorker, kupowałam tam świetne ciuchy dla znajomej skrzypaczki. Na koncerty, na randki i na codzień. Fajne pomysły miewa Reserved, zwłaszcza sukienki miewają ciekawe. Orsay jest super i ma krótkie serie ciuchów. Styl safari albo klasyczny, do tego wyraziste buty i dobre włosy. Warto inwestować w modne dodatki - geometryczna drewniana bransoleta, kolczyki z piórek, odważne brosze, paski. W ten sposób wygląda się stylowo bez niewolniczego naśladowania :)

Bo żeby umieć się bawić trzeba to robić codziennie. Zapamiętywać fajne zestawienia, podpatrywać na ulicach czy na zdjęciach. To zabawa jak każda inna, a kasa naprawdę nie ma tu nic do rzeczy. W tym roku na jesieni nie kupiłam sobie chyba ani jednej rzeczy - jak nie ja - a jednak zestawiam je zupełnie inaczej niż rok temu i wyglądają jakbym ich nigdy nie miała na sobie.
Autor:  (2009-11-17 09:51:54)
-----

Donia, fajny komentarz i ciekawe spostrzeżenia, rady...

Szkoda, że panie z artykułu , tak przy okazji - nie zgłębiły bliżej tematu. No bo tak naprawdę, wiemy niby i to i owo, ale jednak każda z nas ma jakieś swoje "tajemnice" dotyczące sposobu ubierania się.

Niektóre potrafią tak zestawić dodatki, kolory, że przechodząc obok takiej nie sposób jej nie zauważyć, wręcz nie obejrzeć się.

Dziewczyny wypowiadajcie się proszę...

Pija
Autor: cycle  (2009-11-17 19:50:07)
-----
a ile mniej więcej kosztuje taka obsluga? czy mozna se wynajac taka osobe do łazenia po lumpach?
Autor: Mei  (2009-11-17 20:48:18)
-----
Osobiście uważam, że aby wyglądać dobrze i przyciągać uwagę należy zacząć nie od ubrania, czyli opakowania, ale od zawartości. Mam tu na myśli figurę, postawę i sposób poruszania się. Nie ma bardziej żałosnego widoku niż pięknie ubrana dziewczyna telepiąca się niepewnie na wysokich obcasach, chodząca na ugiętych kolanach i jeszcze na dodatek zgarbiona jak paragraf. Mój mąż spytał mnie ostatnio widząc taką panią "po co ona się tak męczy?"

Obwisły brzuch, zaniedbana cera, zniszczone włosy i przebarwione zęby - na to nie pomoże najpiękniejsze ubranie, wręcz uwypukli wszystkie mankamenty. Jeśli już ma się np. nadwagę albo krzywe nogi, których po prostu nie da się poprawić, to trzeba bardzo dobrze się zastanowić nad fasonem i kolorystyką noszonych ciuchów.

Najpiękniejszy jest dla mnie osobiście minimalizm w ubiorze i makijażu - im więcej mam lat tym większą jestem minimalistką i tym większą uwagę zwracam na doskonałą jakość, z najwyższej półki. Np.mój ostatni zakup - kaszmirowy czarny golf. Uważam, że tandeta nigdy i na nikim nie wygląda dobrze, buty skóropodobne, torebka z plastiku, polyester & co. To samo dotyczy niedopasowanych i marnie wykończonych ubrań

Autor: święte słowa  (2009-11-17 23:36:36)
-----
>> ... Osobiście uważam, że aby wyglądać dobrze i przyciągać uwagę należy zacząć nie od ubrania, czyli opakowania, ale od zawartości...

100% racji. W niczym kobieta nie wygląda tak dobrze, jak w niczym. A dobrej zawartości, ciuchy to czasem zupełnie zbędny gadżet.
Autor:  (2009-11-18 07:40:20)
-----

Do sylwetki nie mam zarzutów, uprawiam gimnastykę i dużo maszeruję pieszo.
Z ubieraniem się też nie mam problemów.

Ale włosy...
Ja mam właśnie z nimi kłopot. Dbam o nie, używam maseczek, odżywek, a mimo wszystko są przesuszone. Fakt - najczęściej farbuję sama i może to jest przyczyną. Bo jeżeli chodzi o żywność to przywiązuję tutaj szczególną wagę do tego, aby zdrowo się odżywiać. Żartują sobie nawet ze mnie, że umrę zdrowa.

Co robić?
Zmartwiona
Autor:  (2009-11-18 15:59:57)
-----
Zmartwiona powinnaś sobie kupic suplement diety na "włosy, skurę i paznokcie". Ale nie jakiś reklamowany dużo, bo płacisz za tą reklamę. Idź do małej apteki, pogaj z farmaceutą i wybieżcie taki z największą ilościa składników. Jeżeli wybierzesz odpowiedni suplemen po 2 miesiącach zobaczysz różnice.
Autor: Do zmartwiona  (2009-11-18 16:21:31)
-----
Droga zmartwiona,

Farbowanie samemu to nie najlepszy pomysł, fakt ale jeśli chodzi o włosy, skórę i paznokcie to wierz mi, że nie ma na to lepszego lekarstwa jak karp. Tak zwykła ryba, najlepiej jakby udało Ci się dostać filety ze skruszonymi kośćmi. Uwierz mi ryba działa cuda sprawdziłam na sobie, jeszcze nigdy nie miałam tak gęstych, mocnych i lśniących włosów. POLECAM
Autor: evo  (2009-11-18 16:22:43)
-----
Nie ma co się szprycować sztucznymi tabletkami, trzeba zwracać uwagę na dietę!
Autor: andzia  (2009-11-18 18:06:28)
-----
jesli chodzi o wlosy to polecam picie duzych ilosci wody, to naprawde nadaje im niesamowitego blasku, nie wiem jakie efekty daja tabletki wzmacniajace skore i wlosy, ale z wlasnego doswiadczenia moge polecic tran, to naprawde pomaga. Uzywam tez jedwabiu w plynie na koncowki i od czasu do czasu funduje moim wlosom saune u fryzjera. Wygladaja rewelacyjnie i lsnia niesamowicie.
Autor:  (2009-11-18 22:12:07)
-----
tak dobrze dobrane ciuchy to podstawa... ale co jesli sie taka kobieta rozbierze i okarze s ie ze to baryla albo rozstepy albo brzuch wielki na nic drogie dobre ciuszki...najlepiej mniec fajne cialo i figure bo wtedy i ciuszki fajnie wygladaja...
Autor: starababa  (2009-11-19 02:42:30)
-----
A tak naprawdę, to liczy się zdrowie i samopoczucie.
A gdy jest się szczęśliwą (piękną w środku), to i najgorzej dobrane ubranie tego piękna nie zepsuje.
Autor: yyy  (2009-11-19 09:13:30)
-----
ja też miałam sporo problemy z włosami i wiele próbowałam - osobiście polecam merz specjal (ale uwaga na ceny w większości aptek kosztuje 50zł ale można znaleźć też za 35zł!!) i taki preparat do wcierania w skórę głowy pokrzepol Ale wiadomo każdemu może dolegać coś innego.
Autor: Do Mei  (2009-11-19 09:30:01)
-----
Bardzo Cię proszę- jeśli jeszcze bedziesz czytać tę stronę, napisz mi, gdzie można kupić czarny, kaszmirowy golf ( w jakiej firmie ). Szukam i nigdzie nie mogę znaleźć... Będe wdzięczna za jakikolwiek punkt zaczepienia.
Autor:  (2009-11-19 11:19:24)
-----

Drogie dziewczyny,

dziękuję Wam serdecznie za wszystkie wskazówki i porady dot. dbania o włosy.

Wiadomo, że najważniejsza jest właściwa dieta, ale jednakże nie zawsze. I ja jestem tego przykładem. W większości jadam ryby, tylko i wyłącznie morskie, jako że nie są one - tak jak przypuśćmy mięso - nafaszerowane różnymi pestycydami, antybiotykami, hormonami, etc. Dużo warzyw i odpowiednia ilość owoców ze względu na zawartość cukru. Ponadto żurawina, orzechy ( nie arachidowe i pistacjowe, bo zawierają związki rakotwórcze ), migdały... Do tego gros potraw przygotowuję sama, ponieważ wtedy wiem co jem i przeważnie gotuję, a nie dajmy na to smażę.

Nie będę dalej pisała, bo wiadomo o co chodzi.

Chciałam tylko powiedzieć, że czasami pomimo wszelakich starań nie zawsze możemy osiągnąć coś na czym nam zależy. Nie każdy organizm wszystko dobrze przyswaja.

Pozdrawiam serdecznie
Zmartwiona
Autor:  (2009-11-19 11:28:39)
-----
Ja na włosy stosuję olej rycynowy (jako maseczkę). Jest też dobry na paznokcie. Szczerze polecam, kosztuje 1/10 tego co kosmetyczne preparaty, jest w 100% naturalny i bardzo skuteczny :D
Słyszałam, że bardzo dobry jest też olej lniany (do picia) i mam zamiar wypróbować.
Autor: kaska  (2009-11-19 13:03:28)
-----
olej lniany, daje potrawom rybi posmak....nie mozna na min smazyc gdyz staje sie szkodliwy. jesli juz len, to najlepiej sproszkowany, zalany goraca woda i poslodzony tworzy smaczny kisiel :)
Autor:  (2009-11-19 13:22:37)
-----

No dobrze, a o zakupach ze specjalistką już nikt nic nie napisze?

Bi
Autor: lalka  (2009-11-19 17:38:49)
-----
no wlasnie bo temat wlosow to nie tutaj...Moze ja.Nie stac mnie jak wiekszosc kobitek na zakupy ze specjalistka a zreszta uwazam ze wygladam dobrze i jest mi to niepotrzebne bo mam swoj styl nie kopiowany z najmodniejszych trendow.Tyle i na temat.Dziekuje.
Autor: ola  (2009-11-19 18:33:49)
-----
hej zapraszam do komentowania moich fotek
na randki.osa.pl, po logowaniu napisz moj
nick!
dzięki i pa :*
Autor:  (2009-11-20 10:18:48)
-----
Puste kobiety.
Autor: monia  (2009-11-23 12:07:41)
-----
jejku jak fajnie ze istnieja takie kobitki,tylko gdzie taka znalezc w gdyni????????????????????????????????????????????????pomozcie
Autor:  (2009-11-24 08:52:27)
-----

Jejkuuuuuuuuuuu! Rzeczywiście! A w Szczecine?

Naprawdę szkoda, że nikt się nie chce wypowiadać.
Bo nawet, jeżeli nikt w swojej miejscowości nie zna takiej osoby, to może jednak mógłby się podzielić spostrzeżeniami w tej kwestii.

Bo choć wydaje mi się, że ubieram się ok to nie wiem czy nie skorzystałabym przynajmniej raz z takiej okazji. A nuż..., być może czegoś bym się dowiedziała.

Aleksandria
Autor: belli  (2009-11-24 09:03:26)
-----
ciekawy temat, niegdy nie pomyślałam o skorzystaniu z pomocy obcej osoby, zawsze chodze na zakupy z koleżanką ale każda patrzy pod kątem swoich upodobań, mam swój styl ale lubie nowe doświadczenia i ciekawa jestem efektu końcowego po takich zakupach :)
czy ktoś zna namiary i mógłby polecić taką specjalistkę we Wrocławiu ?
Autor:  (2009-12-04 08:47:19)
-----

Może ktoś się jeszcze odezwie?

Chodzi mi o to - jak dbacie o paznokcie? Czy chodzicie do gabinetu, czy może jednak same to robicie?
Jeżeli tak, to czy wycinacie skórki same? Całkowicie, a więc również u nasady paznokci?

Proszę, jeżeli któraś z Was tu jeszcze zajrzy o napisanie w tej sprawie.
Pija
Dodaj własny komentarz
Autor opinii:
(twój pseudonim, imię lub nazwisko)
E-mail autora:
(nieobowiązkowo; nie musisz podawać adresu e-mail!)
Twój komentarz:



Kafeteria / Zamów reklamę w Kafeterii / Redakcja (PR + autorzy) / Kosmetyki do testów / Patronaty

© 1999-2010 Grupa o2 Sp. z o.o. Wszelkie prawa zastrzeżone. Korzystanie z serwisu oznacza akceptację Regulaminu.