|
|
|
|
|
8.02 | Felieton
Zakaz palenia
|
|
|
|
|
Posłowie pracują właśnie nad zakazem palenia; w ten sposób lepsza część społeczeństwa ulegnie pognębieniu.
Palenie jest czymś cudownym i powinno zyskać jak najszersze wsparcie, tego właśnie oczekuję od władz i organizacji pozarządowych. Czasem włączam sobie filmy z lat sześćdziesiątych, łezka mi się kręci na widok zadowolonych palaczy w samolotach, na aukcjach dzieł sztuki i tym podobnych. Papierosy to fetysz, coś absolutnie zbędnego, co czyni je szczególnie pięknym. Odróżnia nas też od zwierząt – widziałem smutne psy, zamyślone, zapracowane, rozbawione, pijane nawet, ale na takiego ze szlugiem nigdy nie natrafiłem. Być może walka z paleniem ma na celu zbydlęcenie społeczeństwa.
Wielokrotnie powtarzane kłamstwo rzeczywiście stroi się w piórka prawdy – wśród zgiełku medialnego zapomnieliśmy zupełnie, że zwolennicy zakazu nie mają w ręku żadnych argumentów. Weźmy choćby schizofreniczną postawę państwa, które, z jednej strony, intensywnie wspiera antynikotynowe lobby, z drugiej czerpie krociowe zyski z podatku akcyzowego; tych nie odstąpi nawet za Gdańsk. Argument z knajpami jest w ogóle durny, gdyż kwestia palenia/nie palenia winna pozostawać w gestii właściciela, miłośnicy zdrowia zwyczajnie mogą wybrać lokal wolny od dymu, gdzie respektuje się ich słabości. Nikt też nie musi stać za barem i wdychać. Dym przeszkadza? O rety, wrażliwy nosku, mnie złości warkot samochodów i wrzask bachorów, przestańmy się rozmnażać i chodźmy wszędzie na piechotę.
Papierosy szkodzą – i dobrze. Dołóżmy im jeszcze nikotyny, substancji smolistych nasypmy aż po filtr. Myślę, że w walce z paleniem najbardziej przeraża mnie nie to, że będę wkrótce płacił mandaty w knajpach, ale ta histeryczna troska o siebie, o własne zdrowie – rozumna pogarda dla własnego życia jest najzdrowszym uczuciem, jakie znam. Moje myśli zwracają się ku bohaterom naszych parszywych czasów. Do Dubravki Ugresic, nieustannie fotografującej się ze szlugiem, do Johnny’ego Deppa, który wyniósł się ze Stanów do Francji w rozpaczliwej nadziei, że tam prawo antynikotynowe okaże się mniej restrykcyjne, do Jana Nowickiego, jednego z ostatnich ludzi palących na wizji (stało się to w programie Kuby Wojewódzkiego), wreszcie do Romana Kostrzewskiego – widziałem zdjęcie, na którym ów zacny śpiewak leży pod stołem przytulony do paczki Marlboro setek.
Nie o tym jednak, zastanawiałem się, kto jest głównym wrogiem nas, palaczy. Zapomnijmy o niepalących, ci wykazują się najczęściej wysoką tolerancją, jakby przeczuwali, że w towarzystwie palacza dotykają lepszego świata, do którego nigdy nie weszli. Gorsi już są dezerterzy, apostaci, czyli ci, którzy palenie rzucili. Swoim zachowaniem przypominają rozpustnika nawróconego na drogę cnoty – ten będzie zawsze pierwszy do podpalenia burdelu. Ci znów są stosunkowo nieliczni. Ogarnia mnie przerażające wrażenie, że wrogami palenia stajemy się my sami, palący.
Nie mam na myśli siebie, w ogóle, to tragiczne zjawisko na kobietach stoi. Przemysł nikotynowy wyszedł im naprzeciw jak tylko umiał, wymyślono przecież szlugi mentolowe, cienkie oraz superlighty. A tu czarna niewdzięczność. Kobieta ma, niestety, tę dziwną cechę, że pali jak marynarz w porcie, zarazem sprzeciwiając się wszelkim konsekwencjom związanym z tą przyjemną czynnością. Znam wiele takich. Dziewczyna może kurzyć i półtorej paczki dzień w dzień, zarazem wprowadzając terror, o jakim nie śniło się niepalącym.
Przykłady – owszem, kurzymy, ale tylko na balkonie, nawet w zimie i to takiej, że żar zamarza. Niektóre są na tyle łaskawe, że współpalaczowi wydzielą kącik w kuchni, gdzie może, od biedy, sobie zajarać, co oczywiście nie jest możliwe podczas przyrządzania któregoś z rozlicznych posiłków w ciągu dnia. Podobno mieszanina dymu i woni potraw rodzi coś okropnego, coś, mamusiu, zwyczajnie nie do zniesienia, należy koniecznie przegonić palacza i samej poprzestać, choćby nieszczęsne płuca wykręcały swe czarne pęcherzyki w oczekiwaniu na nikotynę. Nagotowawszy, najadłszy się po uszka, kobieta pędzi do kuchni i tam, nerwowo, oddaje się papierosowej przyjemności. Facet jest już tak wściekły, że w myślach wykurzył już paczkę i to bez filtra.
Kłopot obiadowy wydaje się jeszcze do uniknięcia, zamówmy sobie żarcie przez internet, albo chodźmy do restauracji, wypaliwszy po drodze ile się da – w środku już nie będzie można. Częściej, płeć piękna ustami najdroższych swych przedstawicielek podnosi inny argument. Nie palimy w mieszkaniu, bo będzie śmierdzieć. Ubrania zatęchną, dym wgryzie się w ściany. Nie umiem tego pojąć. Owszem, kobieta kopci i kopci, zarazem nie godząc się na uboczną konsekwencję, jaką jest rzekomo przykry zapach (moim zdaniem jest dokładnie na odwrót – świat cuchnie, papierosy szczęśliwie niwelują odór). Himalaista nie ma prawa narzekać na nogę złamaną podczas wspinaczki, alkoholik też zrozumie, że wątroba wcale go nie nienawidzi i wysiadła z zupełnie innych przyczyn. Palenie bierzmy z całym dobrodziejstwem, łącznie z przesiąkniętą dymem bluzeczką. Tak jest uczciwie, nie przeczmy samym sobie.
Jednak nie – skoro pozbyliśmy się szlugów z własnego salonu, to co za problem wywalić je z knajpy, pociągu, restauracji?
Te obostrzenia, wyrzucenie palenia do kuchni lub na balkon odbiera ludziom jedno z najpiękniejszych doznań, jakie istnieją. Myślę, że większość zgodzi się, że papieros to najcudowniejsza rzecz pod słońcem, ale, znów proszę o zgodność, seks znajduje się też wysoko, bo na drugim miejscu. Niektórzy mogą zaproponować odwrotną kolejność, zbaczając z drogi prawdy w ciemny jar kłamstwa. Papierosy po prostu są jeszcze bardziej powszechne, o paczkę wciąż łatwiej niż o miłosny numerek – spokojnie, robaczki, to już niedługo się skończy.
O czym próbuję tu napisać? Chyba nie jestem godzien, śpiewano już piosenki, kręcono filmy, powstały przepiękne książki. Skoro seks jest wspaniały, papieros jeszcze wspanialszy, to co niewątpliwie jest „najdoskonalszą najdoskonałością”? Otóż papieros po numerku. W mokrej pościeli, przy lampce dającej blade światło, dwie dłonie szukają papierosów. Palimy zasłuchani we własne oddechy niespokojne. Jeszcze jedna rzecz, którą można zrobić razem. Nie sposób nawet zwerbalizować tej cudownej chwili, tak samo, jak nie można chyba wyrazić żalu ściskającego serce – to już się nie wydarzy. Nie, skoro palimy tylko w kuchni i na balkonach.
Można próbować jakichś koślawych kompromisów, czyli miłości w kuchni lub ostrego, balkonowego seksu; tu grożą rozliczne nieszczęścia, od talerzy i tostera, przez dzielnicowego i gołębie. W zamian, możemy skorzystać z dobrodziejstw internetowej popularności. Na próżno. Są rzeczy już nie do naprawienia. Jeśli nawet papieros wróci do łask.
Coś pięknego właśnie sobie zdechło w kącie i nikt nawet tego nie dostrzegł.
|
|
|
Łukasz Orbitowski, www.orbitowski.pl |
|
 |
|
|
|
|
 |
 |
Wasze komentarze...
|
|
Autor: dymek (2010-02-08 12:44:57)
Pal sobie tylko tak, żeby ja jako niepaląca nie musiała nagle stać się palaczem (biernym). Poza tym dżigoloł, pamiętaj jak otworzysz usta po wypalonej fajce to smród z twojej buzi ścina z kolan. Nie liczyłabym więc na podboje i numerki przy takim stanie rzeczy. |
|
Autor: angela (2010-02-08 12:49:03)
Co za bzduuuuuuuurrryyyyyyyyy!!! rozpisujesz sie tutaj o jakie my jestesmy straszne terroryzujac Was-o "doskonalych"mezczyzn-gdyz wzbraniamy sie od smrodu popielniczki w domu??!! ale wytlumacz mi jak zyc w takim smrodzie-kiedy caly swiat i tak juz smierdzi!wlasnie dlatego prubujemy znalezc dla siebie maly azyl, kacik gdzie bedzie mozna odetchnac od tego calego smrodu, wlaczajac papieros:] i dlatego wyganiamy was jak najdalej od siebie by nie wdychac tego...Tak jestem nie palaca i zajebiscie sie ciesze ze nie musze koic swych nerwow za pomoca"dymka" moze ktos pomysli pewnie zabija swoje nerwy z obzarstwem-nie, jakos potrafie egzystowac bez wstretnego nalogu papierosa...moze to przez to ze nie raz bylam swiadkiem tego co dzieje jesli palisz dlugo i czasem wlasnie palisz takie bez filtra-NIKT JESZCZE NIE WYSZEDL Z TEGO BEZ SZWANKU...NAWET JA SAMA...ale zrozumialam perzeslanie i odpuscilam sobie cale to palenie i wielbienie papierosa.JESTEM WOLNA OD NALOGU :]
Apropos jesli spotykasz sie z kobieta ktora rzekomo nie pozwala palic ci gdzie dusza zapragnie to przestan narzekac i sobie zmien czlowieku! i przestan narzekac jak baba...
pzdr |
|
Autor: apage (2010-02-08 13:06:53)
usmialam sie, swietny felieton. ja jestem akurta ta "nawrocona" od dwoch lat niepalaca. Rzucilam tak naprawde z przekory, bo wszyscy mowili,ze nie dam rady :)
Chociaz jestem zadowolona z tego, ze konto ma sie lepiej i pluca napewno tez, to przyznje racje autorowi- palenie bylo super. Nie ma nic bardziej relaksujacego niz piwko w jednej i papierosek w drugiej dloni i to uczucie totalnego luzu.
Tego najbardziej mi brakowalo i czulam sie wyobcowana w towarzystwie przyjaciol palaczy, jak jakis klasowy kujon.
Niestety prawda jest tez taka,ze od palaczy smierdzi. nie czuja tego sami palacze, mnie tez sie wydawalo ze psikne sie perfumkami, pozuje gume czy tictaca i jest ok. teraz kiedy nie pale i ozmawiam z palaczem, czuje, niestety smrod, szczegolnie z ust i nie zabije tego zaden mietusek. palacze nigdy tego nie zrozumieja jesli nie przestana sami palic.
druga sprawa to wyjscie do pubu gdzie sie pali, wiem,ze ciuchy zaraz po powrocie ida do prania a kurtka do intensywnego wietrzenia, a niestety smrod czuc jeszcze pare dni. i to nie jest zapach papierosa, to smrod jakby faktycznie wasciciel przetarzal sie w popielniczce, o wiele gorszy.
nie jestem osoba,ktora marudzi,ze pala inni i chce ich nawrcac, nie krece nosem w pubie, wiem gdzie ide i ze tam sie pali,wiem czego si spodziewac i nie marudze.
z jednej strony zadroszcze palacom tej dekadencji, faktycznie swiatek artystyczny to palacze, pewnie gdyby wymyslono papierosy,ktore nie maja zadnego negatywnego wplywu to dalej bym palila :) |
|
Autor: (2010-02-08 13:26:47)
nie czytam juz artykulow tego pana, zaczelamjuz je nawet rozpoznawac po tytule. przeczytalam sila rzeczy pierwsze zdanie otwierajac te strone w celu upewnienia sie ze to kolejne brednie tegoz autora i utwierdzilam sie w przekonaniu ze ni warto cytac nawet tegoo jednego pierwszego zdania. czy ktos mogl by go juz wywalic z tej redakcji? |
|
Autor: iggiexd (2010-02-08 13:38:30)
przesada z tym zakazem palenia? |
|
Autor: ertu (2010-02-08 14:09:09)
Świetny felieton:)
Najbardziej trafia do mnie pierwsza połowa, która zwraca uwagę na obłudę państwa i faszystowski ustrój, w którym palacz nie może otworzyć knajpy dla palących.
3 tygodnie temu dowiedziałam się, że jestem w ciąży i papierosy poszły w odstawkę, ale nie stałam się histeryczną neofitką. |
|
Autor: aga (2010-02-08 14:15:25)
hmm pomysł z chodzeniem przez niepalcych tylko do tych lokali gdzie jest zakaz palenia wydaje mi się śmieszny. palacze krzyczą ze nie mozna ich ogrniczac. a czy to nie jest ograniczanie nas niepalących. tyle tylko że ja dokonując wyboru do jakiej knajpki pójdę nikomu krzywdy nie robię natomiast palacz decydując o tym że własnie sobie zapali może zaszkodzić komuś obok. trochę to chyb niesprawiedliwe co? |
|
Autor: ja (2010-02-08 15:02:18)
zdenerwowałam sie strasznie czytajac ten artykuł, myślałam,że nie wytrzymam do końca...
Nie chodzi mi tutaj o to żeby wogóle zabronić palenia-jeśli ktoś chce niech pali tylko przy okazji niech się zastanowi czy nie zaszkodzi osobie obok niepalącej. Dobrze wiemy,że palacz bierny jest o wiele bardziej narażony na różne choroby.
I jeszcze jedno pamiętajcie palacze - śmierdzicie z daleka. |
|
Autor: zuza24 (2010-02-08 15:40:03)
właśnie wróciłam z Indii. smog w delhi jest taki że po 2 h w tym mieśćie to jakby się wypaliło z 5 kartonów papierosów.my tu dbamy o zdrowie i środowisko naturalne a brudni hindusi śmiecą, palą i mają wszystko w du..e. |
|
Autor: (2010-02-08 16:03:32)
Jak zwykle prowokacyjnie i ironicznie, ale czy z przymrużeniem oka.... Tyle razy spotkałam się już z palaczami o podobnych co w felietonie poglądach, chuchających mi smrodem w twarz na ulicy, przystanku, chodniku i przy stole, że jestem za 100% zakazem palenia w miejscach publicznych. Jak chcą się truć - proszę bardzo, ale we własnym gronie. |
|
Autor: Haszka:) (2010-02-08 16:10:42)
Cudownie madry, inteligentny tekst:)Niektorzy mezczyzni sa cudni z tymi swoimi slowami:)NIEPALACA |
|
Autor: gość (2010-02-08 16:47:33)
Wiekszość z was tu się wypowiadających, nie pamięta czasów, a to był okres lat 70-tych, kiedy postanowiono, że w lokalach gastronomicznych ( mam tu na myli restauracje i kawiarnie, winiarnie ), wprowadzić zakaz palenia lub wyznaczyć miejsca dla niepalących i palących. A efekt generalnie był taki, że na salach lub miejscach dla niepalących, świeciło pustkami, a w miejscach dla palących, trzeba było , prawie w locie łapać miejsca przy stolikach.A co za tym idzie tłok, który był ,odbierał całą przyjemność bycia w takich miejscach.Kawiarnie już dawno straciły swój klimat , nie wspomnę także o winiarniach. A dzisiaj siedząc sobie w barze piwnym (Pub),jak chcesz zapalić fajkę, to na dwór, albo koniec palenia. Dzisiaj, kto jest właścicielem takich przybytków, bądź pracującym tylko, to doskonale wie, że sezon zimowy dla nich , to martwy sezon.Dopiero będą się cieszyć na przyjście ciepłej wiosny i lata, by móc wystawić stoliki i krzesełka, które będą oblegać przede wszystkim palący.Pozdrawiam. |
|
Autor: stop głupocie (2010-02-08 17:15:06)
Całe zamieszanie dotyczące zakazu palenia (podobno dla naszego dobra?) budzi u mnie coraz większy niesmak.
Mam dość obłudy posłów i 'bezinteresownych' lekarzy.
W jednym z komentarzy pod jakimś tekstem o ustawie dotyczącej zakazu znalazłem informację o dzikim tańcu lobby farmaceutycznego nad tą ustawą. Specjalnie mnie to nie zdziwiło ale postanowiłem poszukać czegoś na ten temat.
Kilka minut spędzonych z Google i znalazłem 'tony' informacji...
Oto wybrana jedna z nich.
Dotyczy sławnego doktora Zatońskiego który jest jednym z autorów projektu zakazu palenia.
Nawołuje do zakazu palenia dla 'dobra naszego zdrowia' a jednocześnie finansowany jest przez koncerny farmaceutyczne produkujące gumy z nikotyną i inne tego typu preparaty...
Niby pod stołem nie dostaje kasy w kopercie od firm farmaceutycznych ale jednak otrzymuje od nich za 'tantiemy' przy tylko jednej okazji 100 czy 200 tys. zł (50. 000 x 4zł=200 tys. zł)...
np. Pfizer (czyli producent Nicorette!) kupił od Pana Zatońskiego 50 tysięcy(!) jego książek.
Ciekawa forma finansowania. Chyba nie wymaga komentarza.
A to tylko jedna rzecz z wielu jaką znalazłem.
Tu jest cytat i link...
Regulamin programu edukacyjnego "Leczenie uzależnienia od tytoniu"
Regulamin
programu edukacyjnego Medycyny Praktycznej sponsorowanego przez firmę Pfizer z główną nagrodą w postaci podręcznika "Jak rzucić palenie" - prof. W. Zatońskiego.
3. Nagrody
3.1. Główną nagrodą w Programie jest 50 000 (pięćdziesiąt tysięcy) egzemplarzy podręcznika "Jak rzucić palenie" - prof. W. Zatońskiego, dalej zwanego Podręcznikiem.
Rozumiem że przyjaciel doktora Zatońskiego Pan Poseł Piecha przygotowujący ustawę o zakazie palenia w tego typu 'dwuznacznościach' nie widzi nic złego.
Ostatecznie sam jest z znany z sympatycznych spotkań z przedstawicielami firm farmaceutycznych... |
|
Autor: aga (2010-02-08 17:45:57)
dlaczego tylko ja mam wrażenie, że autor artykułu zastosował IRONIĘ ? |
|
Autor: smiechowaa (2010-02-08 18:45:08)
az mnie szlag trafia jak czytam takie cos chcesz to sobie jaraj ale mnie roznosi kiedy musze wdychac dym na ulicy jak idzie jakis pacan i palil przedemna dla czego ja mam to scierwo wdychac i sie truc ?? po co ? nie zycze sobie ! Niech wprowadza ten zakaz jak najszybciej |
|
Autor: w p l (2010-02-08 19:29:37)
uwielbiam zalew bulwersmenów po tych drobnych prowokacjach :p |
|
Autor: linnnea (2010-02-08 20:40:28)
aż mi ręce opadły, a krew się zagotowała...niech palacze mają na uwadze, jak bardzo ten dym śmierdzi, a ja i mi podobni ludzie nie chcemy, i nie życzymy sobie tego wdychać! |
|
Autor: xki (2010-02-08 21:05:33)
nie bardzo rozumiem o czym jest ten tekst. atak na.. na co właściwie, na palących którzy wiedzą że innym może się nie spodobać przebywanie w ich wydzielającym dym papierosowy towarzystwie?
"rozumna pogarda dla własnego życia jest najzdrowszym uczuciem, jakie znam"
naprawdę myślisz że chodzi o ciebie z tymi zakazami? zabawne, doprawdy. ty sam możesz się rzucić pod pociąg, możesz połknąć garść żyletek, wdychać pokruszone szkło, to twoja sprawa.
ja nie chcę wdychać twojego syfu więc jako jednostka nastawiona i tak autodestrukcyjnie i spisana na straty niestety musisz ustąpić i robić to co każą ci inni. |
|
Autor: Zjaran Zjaranow (2010-02-08 21:50:04)
Po cholerę zakazywać ludziom takim jak ja tego ukochanego dymka?... |
|
Autor: Brak słów co się dzieje (2010-02-08 21:54:51)
Jeden z bardziej bzdurnych felietonów jakie miałam okazję czytać, szkoda że autor przedstawił w nim tylko i wyłącznie własne zapatrzenie w siebie. Przypominam, że świat nie kręci się tylko wokół Pana ;-) - Szczególnie podoba mi się to stwierdzenie "miłośnicy zdrowia zwyczajnie mogą wybrać lokal wolny od dymu, gdzie respektuje się ich słabości." - proszę wskazać mi w jakimkolwiek małym mieście takowy lokal, będę wdzięczna. Czy to znaczy, że niepalący mają się całkiem wyłączyć z życia publicznego i odsunąć w cień na rzecz palących ? - Niby dlaczego ? Spacerować te nam nie będzie można w niedalekiej przyszłości, bo jakiś cymbał idący przed nami wyszedł się "dotlenić" papierosem na dwór ? |
|
Autor: Prowokacja (2010-02-08 22:06:02)
aby dyskutując masowo obejrzec reklamy.
Temat wyczerpał się już dawno. Nawet nie warto gęby otwierac. Kto pali to najpierw ciężko zachoruje potem w męczarniach po wycięciu krtani, żołądka, płuc, wcześniej umrze. Albo uduszony obturacyjną chorobą płuc, albo po amputacji nóg itd |
|
Autor: Jester (2010-02-09 08:41:53)
"Zapomnijmy o niepalących, ci wykazują się najczęściej wysoką tolerancją, jakby przeczuwali, że w towarzystwie palacza dotykają lepszego świata, do którego nigdy nie weszli. "
Jak widac autor nie tylko pali ale także żażywa róznych innych substancji, bardziej zmieniających świadomość.
Rozumiem artykuł z przymrużeniem oka, na wesoło - ale jest różnica pomiędzy dowcipem a bełkotem, dowcipny tekst nie musi być pozbawiony treści. |
|
Autor: ggggg (2010-02-09 09:41:44)
Jeśli ktoś chce palić - proszę bardzo, wolna wola, jego zdrowie, jego kasa. Ale bardzo nie lubię być zmuszana do palenia biernego. I nie chodzi tylko o to, że jest to szkodliwe, ale także o to, że mi to najzwyczajniej w świecie przeszkadza, dym mnie dusi, jest nieprzyjemny, łzawią mi oczy. Dlaczego mam się na to zgadzać? Jest to dla mnie tak samo przyjnemne jakby wam drodzy palacze kazać siedzieć na przykład w niesprzątanej od dwuch miesięcy publicznej toalecie. Skala obrzydliwości jest podobna. |
|
Autor: wyganiająca palaczka (2010-02-09 11:19:19)
Boże widzisz i nie grzmisz! Chyba faktycznie jako naród mamy problem z czytaniem ze zrozumieniem a definicja słowa IRONIA jest większości kompletnie nie znana :/
Przykre to...
Gratuluje felietonu panie Orbitowski, wreszcie coś co od początku do końca z przyjemnością przeczytałam :)
|
|
Autor: pateczkag (2010-02-09 11:50:24)
nigdy wczesniej nie czytalam tak zupelnie kretynskiego artykulu... papieros stawiany na piedestal- no to juz szczyt wszystkiego! do konca myslalam ze w koncu autor napisze cos,co da do zrozumienia,ze to tylko taka przewrotna forma ujecia tematu,jednak na prozno. samej tresci merytorycznej nie bede nawet komentowac.. |
|
Autor: 34all (2010-02-09 14:26:12)
artykuł pod publike, żeby dyskusja była ostrzejsza i wejść na stronie więcej. minus. |
|
Autor: E. (2010-02-09 14:32:58)
wali mnie to czy to zdrowe czy nie zdrowe, bo kazdy na coś umrze - jak nie na raka tego, to czegoś innego.. tu chodzi przede wszystkim o SMRÓD! palacze nie mają pojęcia jak okropnie CUCHNĄ, a paląc SMRODZĄ równiez na ubrania osób obok.. po wyściu do pubu do prania musi trafić wszystko - łacznie ze stanikiem, bo tak CUCHNIE!
a zapach włosów ŚMIERDZACYCH dymem papierosowym po przebudzeniu - żygać się chce! ;[
inna sprawa jest taka, że puby, restauracje to miejsca pracy, dlaczego niepalący pracownik ma ŚMIERDZIEĆ i wdychać codziennie taki FETOR?! egoistycznie palaczo-idioci ;/ ;[ |
|
Autor: zima (2010-02-09 14:57:26)
Nie rozumiem tej nobilitacji z Twojej strony, może modlić się do paczki również zacząłeś? Sama palę, i owszem sprawia mi to przyjemność, ale nałóg jak każdy inny. Jedni objadają się czekoladą, drudzy nie mogą żyć bez gumy do żucia, z kolei jeszcze inni maja swoje własne przyzwyczajenia, bez których nie mogą się obejść. Gdybyś palił w kuchni podczas gotowania, przekonałbyś się jak smakuje syf. Ludzie, musimy przecież stosować się do norm panujących w środowisku, choć są czasem sprzeczne z naszymi przekonaniami, inaczej zapanowałby jeden wielki chaos. Wydaje mi się, że zbyt wiele sytuacji kojarzysz z papierosem, nie potrafisz ich sobie wyobrazić bez niego, z góry pewnie zakładasz, że nie niosłyby ze sobą tej przyjemności. I to myślenie jest błędne. Jeżeli tak strasznie przeszkadza Ci wprowadzenie zakazów palenia, jest to dla Ciebie katorgą, równie dobrze możesz się wyalienować, zamknąć w 4 ścianach i palić do woli. Na zdrowie! ;) |
|
Autor: (2010-02-09 15:02:11)
popieram W CALOSCI komentarz E. nic dodac nic ujac!!!!! |
|
Autor: Kaligula (2010-02-09 15:22:53)
Ta dama co tak napisała (zajebiście ) ,to ona jest zajebana i to w mózg .Palę i będe palił ile tylko mi się zechce i nic komu do tego .Moje zdrówko, moja kasa ,moje życie .To wy ,niepalący bardziej śmierdzicie gównem ,tak jak świnie .My palący przynajmniej jesteśmy podwędzeni i pachniemy wędzonką ,nie śmierdzi nam z ust tak jak wam z jap. Wasze japy śmierdzą nie strawionym pokarmem ,lub też innymi chemikaliami .Jak wam się nie podoba to zakładajcie maski P-gaz na ryj i morda w kubeł |
|
Autor: Joanna (2010-02-09 15:25:58)
Panie Orbitowski, szkoda panskiego wysilku i talentu, 80% naszego zaszczytnego spoleczenstwa zwyczajnie nie jest wstanie zrozumiec ironii. Czytanie ze zrozumieniem to trudna sztuka.
Pozdrawiam |
|
Autor: eve (2010-02-09 15:34:56)
Świetny felieton:) czytałąm z przyjemnością. zakaz palenia najpierw chcial wprowdzic Hitler..... śmieszy mnie przesadne dbanie pańśtwa o moje zdrowie. pale dla towarzystwa, czasem mam kilku tygodniowe przerwy, ale musze przyznac iż przeraża mnie myśl, iż za jakoś czas nie bede mogla usiąść spokojnie na balkonie czy iść do pubu z przyjaciółmi i zapalić. zapach dymu papierosowego z knajp zawsze był dla mnie przyjemnosćią, częścią imprezy. nie raził mnie nigdy za mocno. podkreślam, mało palę, ale uważam tatolny zakaz palenia za równy conajmniej z faszyzmem. mam wrazenie, ze zaczynamy mieć pańśtwo policyjne. na argument, że pańśtwo dba o zdrowie nie palacych powiem, że wszystko zależy od palacza. ja nie pale przy ludziach któzy nie pala, albo wychodze na balkon. da sie zrobic:) szkoda będzie dymka jak wprowadza te idiotyczne przepisy...:( |
|
Autor: e-milla (2010-02-09 15:37:12)
Gratuluję! Świetny tekst. Przeczytałam do końca, bo uwierzyć nie mogłam, że ktoś ma jeszcze odwagę bronić palenia - jesteśmy tak zaszczuci politpoprawnością. Myślenie krytyczne to rzadkość, tym bardziej więc: chapeau bas! Nie paliłam naprawdę dotąd, ale wraz z tą nagonką na palaczy, z samej przekory mam ochotę. ;-) |
|
Autor: (2010-02-09 15:47:29)
Ach IRONIO, kiedyż ludzie Ciebie pojmować zaczną... |
|
Autor: (2010-02-09 15:50:39)
Nooooooo z tym, że tylko babki nie lubią palić w pomieszczeniach gdzie się śpi lub przebywa to nie prawda. Znam fraglesów którzy równie po chamsku podchodzą do tej sprawy. I co?? Żyją. Ja się denerwuję jak u mnie się pali choć nie zwrócę uwagi. Potem obgadam jak typowa baba i robię to samo u innych:) A co się będę przejmować?? hehe. Petko i kawa z rana wchodzi jak śmietana:) |
|
Autor: Wesoły Kapitan (2010-02-09 17:22:00)
Mój ulubiony fragment:
"Zapomnijmy o niepalących, ci wykazują się najczęściej wysoką tolerancją, jakby przeczuwali, że w towarzystwie palacza dotykają lepszego świata, do którego nigdy nie weszli."
- Ho, ho, jaka filozofia! Lepszy świat i te sprawy....gdyby to chociaż o narkotykach było...Palenie papierosów to taka prozaiczna czynność ;/ i śmierdząca.
Zatrujcie się fajami jak najszybciej - w ten sposób krócej będziecie buchali na nas.
Pozdrawiam tych, którzy palą z szacunkiem dla innych, bez prostackiej gadki, że jak nam się nie podoba to maski na ryj.
Wszystko jest dla ludzi: głośna muzyka, alkohol, papierosy, śmigus-dyngus itp. |
|
Autor: paluszek (2010-02-09 17:42:02)
szukacie u nas tolerancji a sami nas macie w dupie>>?? coś tu jest nie halo.....
palcie sobie jeśli chcecie , ale trochę wyrozumiałości dla niepalących , bo nie życzę sobie żebym wdychał jakiś szkodliwy dla mnie smród, bo jakiś idiota myśli tylko o swoim nałogu i o sobie żeby zapalić nie zważając na innych ..... |
|
Autor: xxx (2010-02-09 17:58:31)
wolnosc slowa i wyboru to chyba wszystko tlumaczy . Ja osobiscie pale a jak komus nie pasuje nie musi przebywac w moim towarzystwie |
|
Autor: (2010-02-09 18:06:40)
Palenie jest czymś cudownym,kocham palić,kocham smak słodkiego dymku.Serdecznie pozdrawiam wszystkich palaczy. |
|
Autor: niepalacyod urodzenia (2010-02-09 18:08:31)
mam 30 kilka lat i nie pale od urodzenia. pewnie dlatego, że moi rodzice strasznie kopcili i wiem z czym się to wiąże. Jak ktoś jest młody to oczywiście super pięknie ale potem zaczynają się zatory, zawały, przebiec 200 metrów to katorga, ciało odmawia współpracy-oczywiście nie od razu, poczekajcie kilka lub kilkadziesiąt lat zależnie od organizmu. Nikt nie musi was straszyć, ale jak wam lekarz powie, kiedy będziecie mieli po 50 lat, że wam utnie nogę bo macie takie wąskie naczynia, że nie wyrabiają -to wtedy dopiero się obudzicie. znam taką sytuacje osobiście - oczywiście jedna taka osoba a palaczy znam trochę więcej ale jaką macie gwarancję, że to wy nie będziecie tymi 1 na 15?? a po drugie reszta palaczy ma jeszcze za mały staż
Ja jestem za równouprawnieniem, lokale dla jednych i drugich przy czym odgraniczone strefy i właściwa wentylacja powinny załatwić sprawę - i jeszcze jedna rzecz wolność człowieka kończy sie tam gdzie zaczyna się wolność drugiego, palacz nie ma prawa w miejscu publicznym smrodzić mi przed nosem, u siebie w domu, w samochodzie proszę bardzo nawet słowa nie powiem ale w knajpie to co innego. i jeszcze sprostowanie bo niektórzy palacze odgrażają się, że będą palić i płacić mandaty - kochani to nie wy będziecie płacić tylko właściciel knajpy więc jak zapalicie to was wyprosi bo to nie będzie 100 czy 200 złotych tylko grubsza kasa a w najgorszych przypadkach utrata licencji. |
|
Autor: wanda (2010-02-09 18:14:43)
artykuł jest świetny.
Odniosę się tylko do jednego aspektu palenia-niepalenia i zakazów - dlaczego niepalący ma prawo wejść do każdego lokalu - również takiego dla palących, a palący nie ma prawa zapalic lokalu dla palących jeśli przebywa tam osobą niepaląca ? To po cholerę wchodzi do lokalu dla palących ?
Sama nie palę, niestety. Paliłam i lubię to - i mam nadzieję, że niemożność palenia mi przejfdzie. Palący mi nie śmierdzą, choć węch mam nieomal psi (paliłam, żeby go stępić - bez skutku). Ci, co twierdzą, że palący śmierdzą, niech wsiądą latem do autobusu w szczycie, albo niech pojadą do Wieruszowa, albo innej wsi, gdzie domy opalane są węglem i śmieciami - te zapachy owym wojującym niepalącym z pewnością nie przeszkadzają i niewątpliwie są bardziej zdrowe niż dym z papierosów |
|
Autor: (2010-02-09 18:16:48)
Autor: smiechowaa (2010-02-08 18:45:08) napisala
-----
"aż mnie szlag trafia jak czytam takie coś chcesz to sobie jaraj ale mnie roznosi kiedy musze wdychać dym na ulicy jak idzie jakiś pacan i palil przedemna dla czego ja mam to scierwo wdychac i sie truc ?? po co ? nie zycze sobie ! Niech wprowadza ten zakaz jak najszybciej."
Taaaa...wprowadźcie też zakaz prowadzenia aut w miejscach publicznych bo tez śmierdzą i zatruwają ludzi, niech sobie po własnym podwórku jeżdżą, pod warunkiem że bramę mają szczelną |
|
Autor: niedzwiadeq (2010-02-09 18:20:04)
O tak zapominamy o najprostrzych rozwiązaniach naszych problemów zapalić odpuścić sobie na chwilę i uratować reformę emerytalną w końcu jak nie będzie komu emerytury wypłacać to jej nnie zabraknie:O)
|
|
Autor: xcv (2010-02-09 18:27:48)
precz z paleniem w miejscach publicznych !!
nie zycze sobie zeby ktos mnie trul !!
Palisz? to rob to w swoim domu i nie gazuj dzieci ! |
|
Autor: Krzywda (2010-02-09 18:47:59)
Kaligula (2010-02-09 15:22:53)
-----
"Palę i będe palił ile tylko mi się zechce i nic komu do tego ."....Jak wam się nie podoba to zakładajcie maski P-gaz na ryj i morda w kubeł'.
Palenie wbrew temu co myśli Kaligula nie jest zupelnie prywatną sprawą. Wszyscy płacimy składkę na Fundusz Zdrowia ale palacze wykorzystuja ja bardziej na ratowanie swojego zdrowia. Solidaryzm społeczny krzywdzi tutaj tych co zdrowie dbają. (John)
|
|
Autor: Filip (2010-02-09 18:51:47)
Przyjemny felietonik.
Jednak sporo nam, którym wydaje się , że poznaliśmy prawdę do odpowiedniego dystansu aby go należycie zrozumieć.
Hmm. Zastanawia mnie bardzo ważna kwestia zgodności tej ustawy z konstytucją. Mianowicie na jakiej zasadzie rząd może ustalać co możemy robić w miejscach które są naszą własnością ?
Dajmy na to, że jestem właścicielem klubu, w którym chcę, aby ludzie mogli palić i nie musieli w zimę wychodzić na dwudziestostopniowy mróz. Jakim prawem rząd może mi mówić, że muszę zabronić moim gościom/klientom palić.
Kolejną kwestią wartą rozważenia jest sprzeciw ludzi do palenia właśnie w takich miejscach. Które najprościej rzecz ujmując nie są ich własnością i jeżeli nie chcą być przebywać w miejscach, w których się pali niech do nich nie uczęszczają.
Jestem za kulturą palenia tytoniu: palić tak, aby nie chuchać innym w twarz.
Sam palę, ale sąsiedzi nie chcieli, aby palić na klatce więc nie paliłem, w domu palę okazyjnie (20 stopniowy mróz, większe przyjęcie).
A tak to codziennie wychodzę sobie na spacerek przy papierosie i nikomu nie szkodzę.
Państwo, moim zdaniem niepotrzebnie wchodzi w kompetencje wychowawcze. Bo mogliby zająć się równie dobrze moim sąsiadem alkoholikiem, który robi awantury pod wpływem alkoholu. Albo setką innych społecznych problemów.
Życzę wszystkim kultury. Również wypowiedzi. |
|
Autor: Laska (2010-02-09 19:13:01)
Do: Ja
Spokojnie nie bądz taką zaciekłą przeciwniczką , trzeba sie wyluzować . A poza tym jakbys nie wiedziała osoba pląca jest rownierz biernym palaczem :) |
|
Autor: Yaco (2010-02-09 19:38:08)
Czy wszyscy inni wokół muszą wdychać czyjeś SMARKI ??? |
|
Autor: kiecka (2010-02-09 19:43:31)
Jak wam tak drodzy niepalący przeszkadza dym w knajpach to autor felietonu zasugerował udanie się do lokali, w których się nie pali. Nikt nie zmusza nie palących do palenia, więc nie zmuszajcie palących do nie palenia.
Dajcie nam żyć, a my damy wam ;)
Gratuluję felietonu. |
|
Autor: Eddi (2010-02-09 19:58:30)
"z całym dobrodziejstwem, łącznie z przesiąkniętą dymem bluzeczką" no jak lubisz śmierdzieć to Twoja sprawa... ja jako nie palacy nie odczuwam przyjemnosci w przesiakaniu dymem palacych w moim otoczeniu osób.
Buractwo wywalmy na wieś. |
|
Autor: FRANCUZ (2010-02-09 20:16:21)
Paliłaś trzydzieści lat i raptem olśnienie podejmujesz próbę raz drugi dziesiąty i ci się udało zabraknie ci czasu za życia żeby organizm oczyścić z toksyn.Rano wstajesz robisz kąpiel malunki i rzucasz zapach perfum po krótkim biegu do autobusu czy metra twoje otoczenie staje się szambem wszystkich medykamentów które masz na sobie w tych okolicznościach wskazanym jest dwa kroki w tył lub pyknąć sobie fajkę i to z dobrym tytoniem Podejrzewam że lepiej wąchać dym z fajki niż nasiąknięte potem ciało którego ty nie czujesz tylko palacz który koło ciebie stoi .PAPIEROSY I PIWO TO MOJE PALIWO |
|
Autor: paląca (2010-02-09 20:19:20)
świetny felieton:-)z ironią i poczuciem humoru. czasami mam wrażenie że ludzi rzeczywiście nie zdają sobie sprawy z dekadencji płynącej z palenia.
Ale jeszcze lepsze są komentarze i dyskusja jaka wybuchła. niby temat martwy, bo o czym tu dyskutować, ale opinie na każdy temat:-)
pozdrawiam ciepło Autora, oby więcej takich literackich mini prowokacji |
|
Autor: do FRANCUZ (2010-02-09 20:42:00)
niczego się nie da cofnąć a już na pewno utracoego zdrowia/urody. Kilkuletnie palaczki rozpoznaje na ulicy. Charakterystyczna twarz o ostrych rysach tzw. nikotynowa.
Co do fajki. Znam przypadek fajkarza, który po wycięciu krtani niebawem zmarł.
Przy człowieku, który pije piwo i pali ostatnio nie mogłem wysiedziec w tramwaju. Po prostu ŚMIERDZIAŁ! |
|
Autor: DeeDee (2010-02-09 21:02:37)
"[...] rozumna pogarda dla własnego życia jest najzdrowszym uczuciem, jakie znam." - i to jest jedyne podejście, pozwalające zachować rozum, w obecnych, chorych na doskonałe zdrowie czasach. Orbit - jak zwykle - jest moim guru. :D |
|
Autor: Popalający (2010-02-09 21:22:49)
Na przystankach faktycznie złe, w pociągu rozumiem nie każdy pali i nie każdy to lubi, kino teatr itp wiadomo tak samo jak poprzednie. Ale głupotą jest zakaz palenia na ulicy - dziwne, zakaz palenia w lokalach gdzie od lat palić można było i gdzie 60/61 osób pali - chore. Ale to tylko kwestia komfortu pomyślmy o takich kioskach, sklepach tytoniowych, a nawet sklepikach we wsiach gdzie papierosy to towar który znika szybko i nie psuje się. Ci ludzie tracą dużą część dochodu na tym zakazie. Pomyślcie o nich drodzy nie palący skoro o nas pomyśleć nie chcecie |
|
Autor: xxx (2010-02-09 21:26:52)
Jestem za wprowadzeniem wirtualnego sexu (czyt. zakazu rozmnazania sie) i podatku klimatycznego w miejscu zamieszkania
Pozdrawiam :)
Nałogowa palaczka :) |
|
Autor: (2010-02-09 22:11:03)
Zmiencie tego pismaka prosze :| Kolejny "prawie-zabawny" artykul dla polinteligentow. |
|
Autor: Bozka (2010-02-09 22:21:04)
Nie przeczytalam artykulu do konca. Powiem tak: nie dalo sie ! :) Ja rzucilam palenie i nie mam zamiaru do tego wracac. Nie uwazam tego za swoja slabosc, lecz sile. Zerwac z nalogiem to wielka sila. Ten co nie mial zadnego nalogu nigdy tego nie zrozumie :) A mnie osobiscie papierosy nie sluza. Uwielbiam palic, ale jak bola mnie nogi od niedokwienia, pekaja naczynka-co gorsza na twarzy, kreci sie w glowie rano od fajki- to wiem, ze dokonalam prawidlowego wyboru :) Jedyne z czym sie zgadzam, to sztuczny halas o palenie. Alkoholizm jest bardziej szkodliwy zdrowotnie i spolecznie i nikt nie organizuje z tego powodu kampanii. |
|
Autor: Medyk (2010-02-09 22:39:53)
W sumie czytam ten "bełkot" jacy to palacze są pokrzywdzeni ale sam sporadycznie podpalam i powiem tak: Jak palic to faktycznie nie w miejscach publicznych nie wszyscy musza wąchać dobra mieszanke fajkowego tytoniu. Po 2 sam bym sie zdenerwował gdyby moja narzeczona całowała mnie z "popielniczką" w gębie wiec sam tego nie robie będąc w domu. po 3 dlaczego swoją slabą wolę autor traktuje jako atak na wolność osobistą skoro sam smrodzi wokół innych którzy wybrali nie palenie :) (mała wewnętrzna hipokryzja?) A wiesz kto jest twoim najwiekszym wrogiem? odpowiem prosto: POCHP, Nowotwory płuc a nawet Astma i uważam ze jak ktoś chce się swiadomie truć no problem ale niech do k nędzy nie zmusza innych nie palących do tolerowania jego podkreślam szkodliwego nałogu! Każdy ma wybór to jest niepodważalne ale hmm czy nadal paliłby Pan w momencie gdy zobaczy pan palacza tak kolo 60 roku życia , wrak człowieka ledwo lapie oddech. Fetysz i komfort oraz pseudo luksus palenia papierosów to jedno ale komfort umierania to 2. Co do tego co odróznia nas od zwierząt to silna wola, zdolność myślenia i podejmowania świadomych decyzji. Sięgając po kolejnego papieroska wcale nie pokazujemy naszej wyższości wresz przeciwnie dążymy do autodestrukcji i pod tyw względem zwierzęta są lepsze gdyż mają instykt by przetrwac jak najdłużej.
Kończąc ten post dodam że na rozwiązanie swoich problemów z nałogiem i jego zakończeniem proponuje udać się do lekarza a nie pisać smęty na forum ;) Pozdrawiam i życzę udanej kuracji antynikotynowej :) |
|
Autor: RifRaf (2010-02-09 22:51:45)
Do:Stop Glupocie
Przeczytaj swojego posta i temat sam siejesz glupote. Co do poslow i ich pomyslu to nie wiem czy to dobry pomysl ale hasla o wzroscie zarobkow firm farmaceutycznych....
Czlowieku po 1wsze google to nie baza informacji czytaj prasy naukowe i finansowe bo Glupota pochodzi zazwyczaj z google :) co sam zaprezentowales(as)
teraz akurat modny temat a czy ktos sie zastanawial ile zarabiaja firmy farmaceutyczne na szczepionkach? pseudo grypie? jest cala masa polityki sprzedarzy roznych lekow o ktorych sie nie mowi dlatego prosze doczytaj z bardziej wiarygodnych zrodel niz Google i potem wypowiedz sie ponownie...
Co do tych lekarzy na ktorych wszyscy wieszaja psy... Poprostu smiac mi sie chce wszyscy na nich jada ale kazdy kogo strzyknie w dupie odrazu leci do Nzozu i juz nagle zapomina o tym jak bardzo nie nawidzi lekarzy a jak go przestanie bolec odrazu znowu mu sie przypomina jak bardzo ich nienawidzi... To co kreuja media, portale internetowe o polskiej sluzbie zdrowia jest zalosne!!! dlaczego jest tak do du*y? dlaczego korupcja? popatrzcie na zarobki lekarzy z pensja akademicka i sie dowiecie, po 6 latach lekarz studiow jest nikim po kolejnych 6 ma specjalizacje i za to dostaje 1800zl-2200zl pensji akademickiej to jest smiech i wszyscy maja mu za zle dorabia prywatnie. Zanim padnie kolejne haslo o lapowkarstwo, wewnetrzny marketing firm farmaceutycznych zastanowcie sie czy faktycznie macie jakies pojecie na ten temat... A jak chcecie dalej pyszczyc na lekarzy leczcie sie sami w domu z pomoca internetu ciekawe ilu z was sie odwazy :D |
|
Autor: leo (2010-02-09 23:02:19)
Wszystko fajnie ale (bardzo brzydkie słowo) nie pal przy mnie... fajnie że wy palacze jestescie zapatrzeni w siebie ale mnie to (bardzo brzydkie słowa)
No i padłem i wstać nie mogę po przeczytaniu "że w towarzystwie palacza dotykają lepszego świata, do którego nigdy nie weszli."
Co trzeba brać by pisać takie głupoty... |
|
Autor: leo (2010-02-09 23:04:54)
Aaaa polecam sex... to jest najcudowniejsze doznanie... ale widać obce co niektórym a w szczególnie autorowi tekstu. Współczuje |
|
Autor: Ania (2010-02-09 23:10:18)
Świetnie napisany artykuł:D
Pozdrawiam autora, jako osoba niepaląca a raczej paląca okazjonalnie w 100% się zgadzam z tymi argumentami... |
|
Autor: k.b. (2010-02-09 23:44:04)
Do autora artykułu: Nawet nie chciało mi się czytać tych bzdur po tym zdaniu: "Dym przeszkadza? O rety, wrażliwy nosku, mnie złości warkot samochodów (...)" A nie pomyślałeś, że ktoś jest uczulony i chce zjeść obiad w restauracji bez bólu głowy, kaszlu i wymiotów tępy chu..u!? |
|
Autor: Mirrar (2010-02-10 00:19:27)
Ojciec od 25 lat palił papierosy w praktycznie całym domu. Reszta rodziny jest nie paląca, ale musieliśmy siedzieć w dymie papierosowym właściwie od czasu gdy ojciec przychodził i zapalał papierosa...
Dla niego to zwyczajny rytuał i przyjemność - dla reszty rodziny powolne zatruwanie i powodowanie chorób... Uciekaliśmy od tego gdzie się dało, ale dom mały i praktycznie wszędzie tego dymu pełno było...
Ktoś kto powie - jego sprawa czy pali, czy nie. Jego wolny wybór... Ale ja powiem że nie..
Mama zachorowała na raka, jest w trakcie chemioterapii. Walczy z chorobą przez tego palacza... |
|
Autor: Sonienko (2010-02-10 00:21:56)
W pociągach są przedziały dla palących - więc dlaczego bezczele, jakimi są NIEPALĄCY, albo prukwy z dziećmi - zasiadają właśnie tam?
to NIEPALĄCY winni zastanowić się nad swoja arogancką postawą.. |
|
Autor: pini (2010-02-10 03:07:52)
Zastanówcie się niepalący.Jesteście właścicielami baru z piwem,automatami gdzie można palić.Automaty zakazane,papierosy też zostaje samo piwo i puste stoliki,ponieważ klijentami były osoby18-35lata i oni palą,więc zaczną przesiadywać w domach lub innych miejscach.A wy zbankrutujecie ,bo na rodzinke polską co ma od1-ego do 1ego nie liczcie.A przed barem też nie wolno zapalić bo to miejsce publiczne.Niech właściciel decyduje jakich chce mieć klijentów to jego pieniądze wydane na otwarcie firmy,jak zbankrutuje do kogo po odszkodowanie do państwa czy niepalących?U nas jest dużo restauracji,kawiarni,cukierni z kawą gdzie jest zakaz palenia. |
|
Autor: pini (2010-02-10 03:15:22)
Najśmieszniejsze jest to że w wiekszości domach zawsze się znajdzie przynajmniej jedna osoba paląca która truje wszystkich,i ci bierni palacze którzy chorują na raka z powodu biernego palenia mieli w domu palacza,oraz towarzystwo palące.Ja byłam osobą palącą i jestem za tym by były miejsca dla palących i nie palących.Nasza demokracja jest gorsza od komuny,bo niby wszystko można,a tu same zakazy,mandaty itp.A ile służb do pilnowania itp. |
|
Autor: pini (2010-02-10 03:47:33)
Najśmieszniejsze jest to że w wiekszości domach zawsze się znajdzie przynajmniej jedna osoba paląca która truje wszystkich,i ci bierni palacze którzy chorują na raka z powodu biernego palenia mieli w domu palacza,oraz towarzystwo palące.By było mniej osób biernie palących zróbcie zakaz palenia w domuJa byłam osobą palącą i jestem za tym by były miejsca dla palących i nie palących.Nasza demokracja jest gorsza od komuny,bo niby wszystko można,a tu same zakazy,mandaty itp.A ile służb do pilnowania itp. |
|
Autor: lipa (2010-02-10 07:21:33)
ja wolę się po stosunku przytulić. poczuc bliskość drżącego, przyjemnie wilotnego i ciepłego ciała żony. Tym, którzy wolą sięgnąć po papierosa współczuję. O dziwo, po 30 latach palenia rzuciłem to świństwo i czuję się wyzwolony!!!!! |
|
Autor: (2010-02-10 08:19:08)
Tak durnego tekstu jeszcze nie czytałam. Proponuję by przed zamieszczeniem artykułów ktoś zdrowy na umyśle najpierw je przeczytał, zawalacie tym tylko internet. |
|
Autor: ksi (2010-02-10 09:15:08)
Niektórzy to i bez papierosa śmierdzą; śmierdzi na ulicy, w sklepie, u lekarza, na poczcie, wszędzie czymś śmierdzi. Dziwi mnie,że ludzie niepalący tak bardzo bojkotują wszystko co z paleniem jest związane, a niejednokrotnie, nie oszukujmy się, to właśnie od niepalących śmierdzi potem, nie umytymi zębami itp. Osobiście uwielbiam zapach dymu tytoniowego z papierosów z tzw."wyższej półki". Niektóre wypowiedzi potwierdzają fakt,że niepalący to w większości ignoranci i ludzie nietolerancyjni. Dym papierosowy ich zabija, a jak połykaja tony lekarstw na byle g...no to uważają się za okazy zdrowia. Potwierdza się, że mentalnie i nie tylko jesteśmy, jak to się potocznie mówi, sto lat za Murzynami. Można umrzeć na raka trzustki nie będąc alkoholikiem i umrzeć na raka płuc nie paląc papierosów i nie wduchając dymu papierosowego. |
|
Autor: Allah (2010-02-10 09:18:50)
Lukasz... capisz!! |
|
Autor: Julia (2010-02-10 09:24:21)
Świetny artykuł, zgadzam sie, popieram, pozdrawiam autora |
|
Autor: palaca (2010-02-10 09:29:59)
Jeżeli Państwo tak bardzo dba o nasze zdrowie, to zamiast zakazu palenia niech wprowadzi ZAKAZ DODAWANIA KONSERWANTÓW I INNEJ TRUCIZNY DO JEDZENIA.
To dopiero jest trucie ludzi, papierosy to pikuś w porównaniu do chemii jaką nas faszerują koncerny spożywcze. |
|
Autor: aubergine (2010-02-10 09:40:02)
"Coś pięknego właśnie sobie zdechło w kącie i nikt nawet tego nie dostrzegł.
Łukasz Orbitowski, www.orbitowski.pl"
Zdechło... mózg autora... Autor się WYPALIŁ... :D
Spalić palaczy! |
|
Autor: Wolny (2010-02-10 09:56:27)
A ja powiem tak, pomijając fakt mojego palenia czy też niepalenia, nie jest to istotne... Jestem za CAŁKOWITYM ZAKAZEM SPOŻYWANIA ALKOHOLU przez osoby które pod jego wpływem zachowują się agresywnie... bo zagrażają mi i innym bardziej niż facet palący peta na przystanku... |
|
Autor: pacek (2010-02-10 10:30:32)
ja palic moge w domu ale niech najpierw zalegalizuj trawe i akcyze zmniejsza |
|
Autor: Rafał (2010-02-10 10:48:57)
Najlepsze rozwiązanie leży po środku stworzyć miejsca dla palących.Wystarczy przystanek podzielić na pół i nakleić naklejkę z papierosem to samo na peronach koszty minimalne ,co do innych miejsc publicznych i zakładów pracy to zakazy już istnieją.
Co do akcyzy to przydał by się experyment zmniejszyć i zobaczyć co się stanie z gospodarką.
Są sprawy które mi bardziej przeszkadzają niż dym np to ,że moja matka nie dostaje uczciwego wynagrodzenia za swoją pracę a babcia ma śmiesznie niską emeryturę. |
|
Autor: klemens (2010-02-10 11:10:45)
bardzo dobry feljeton są dwa różne sposoby postrzegania tego ci co palą i ci co nie palą więc zawsze będą podzielone opinie |
|
Autor: Sylwia (2010-02-10 12:12:24)
Orbitowski to D E B I L. Phi, co nam z tej pseudointeligenckiej gadki sfrustrowanego dziada |
|
Autor: malen (2010-02-10 12:17:26)
Ogarnia mnie smutek JACY UBODZY SA LUDZIE!... nie znajac prawdziwych rozkoszy tego swiata zatracaja się w ogłupiającym ich smrodzie wynalazków dewiantów! |
|
Autor: aneczka (2010-02-10 12:42:42)
bardzo trafne spostrzeżenia:) uśmiałam się do łez:) jestem kobietą, palę jak smok, ale szlug w mojej sypialni jest niedopuszczalny. nie lubię jak jest najarane w pomieszczeniu bo nie mogę zasnąć. w reszcie mieszkania szlug mi nie przeszkadza, ale przed spaniem muszę mieć przewietrzoną i pachnącą sypialnię:D pozdrawiam |
|
Autor: aneczka (2010-02-10 12:44:39)
a jeżeli zakażą palenia w knajpach, to współczuję bachorom wrzeszczącym w sklepach, bo w ramach zemsty nakopię im do d***:) i mamusiom/tatusiom również. dla zasady:) |
|
Autor: (2010-02-10 12:48:16)
ja jestem za podzialem restauracji na miejsca dla palacych i dla niepalacych... i wilk syty i owca cala:) |
|
Autor: Szary Prorok (2010-02-10 12:50:41)
Jeśli ktoś lubi wsadzać sobie coś do ust i ciągnąć, to proszę bardzo, jego wola, ale niech robi to w miejscach gdzie smród temu towarzyszący nie przeszkadza innym. W barach jak najbardziej powinny być miejsca dla 'ssących' , ale już na ulicach powinien być bezwzględny zakaz ssania bibułki z jakimś gównem. Ze względu na tą normalną część społeczeństwa która nie ma takich zbędnych słabości, i nie chce śmierdzieć tylko dlatego że jakiś debil na przystanku nie umie się zachować. |
|
Autor: witold (2010-02-10 13:02:08)
pal sześć!!! |
|
Autor: tak tak tak!!!!!!!! (2010-02-10 13:18:18)
Tak, tak i jeszcze raz tak!!! Palacze narażeni są na społeczny ostracyzm... cała przyjemność palenia znika, człowiek czuje się jak przestępca... gdzie te dawne czasy... zgadzam się z Autorem w 100%, nie dajmy się niepalącym terrorystom! |
|
Autor: ppp (2010-02-10 13:31:00)
zgadzam sie z artykulem - powinnismy miec wolnosc wyboru |
|
Autor: Nuka (2010-02-10 13:55:22)
Brawo! elokwentnie i z humorkiem! Jestem ZA! - mimo, ze nawrócona i powinnam stać po drugiej stronie lustra. Bardziej przeszkadza mi obsrany przez psy sąsiadów chodnik niż palący w knajpie. Jak mi się nie podoba - idę do innej: to się nazywa WOLNOŚĆ WYBORU, której już niedługo spora część społeczeństwa nie będzie miała. A psy dalej będą walić na chodnik... |
|
Autor: (2010-02-10 14:11:35)
"Posłowie pracują właśnie nad zakazem palenia; w ten sposób lepsza część społeczeństwa ulegnie pognębieniu.
Palenie jest czymś cudownym i powinno zyskać jak najszersze wsparcie, tego właśnie oczekuję od władz i organizacji pozarządowych"
usmialem sie totalnie,
Twoim zdaniem jak ktos pali to zalicza sie do lepszych? W ogole skad taki podzial u Ciebie? Spoleczenstwo jak spoleczenstwo zawsze jakies bedzie, a najlepiej pilnowac porzadku we wlasnej rodzinie a nie zabierac sie do oceniania swiata. Palenie to nalog, ludzie ktorzy rzucili Twoje stwierdzenie "cudowne" uwazaliby za kpine tak samo jak ludzie nie palacy. Chyba ze traktujesz peta jak zbawienie... |
|
Autor: j...c palenie (2010-02-10 14:58:58)
Wali mnie wasza wolnosc wyboru, komu zadymic zycie. Nienawidze dymu papierosowego i ciesze sie, ze w koncu bede mogl spokojnie isc do PUBu nie narazajac sie na wyjscie smierdzacym od dymu. |
|
Autor: NAPALONA (2010-02-10 17:25:04)
Ten papierosowy bojkot jest smieszny... :) Jak jakis gnoj ktory siedzi obok mnie w autobusie pusci baka i smierdzi, to nikt mu nie wstawi mandatu za to. ZAKAZ PUSZCZANIA BAKOW w miejscach publicznych! Ludzie drodzy, powiedzcie (napiszcie) mi, co w dzisiejszych czasach jest zdrowe? Ktos tu pisal o konserwantach... co z tego, ze zrezygnowano by z dodawania konserwantow do zarcia, skoro ciezko dzis znalezc w naturalny sposob wychodowana marchewke.
Co do chorob biernych palaczy, nigdy nie mozna w 100% stwierdzic co jest glowna przyczyna (w tym przypadku) raka. Moze to nie dym papierosowy przechodnia Ci szkodzi, tylko za duzo telewizji, "codzienna dawka witaminy C, w 100% soku owocowym" albo "super zdrowe mleko, po ktorym bedziesz wielki". Puknij sie czlowieku w leb i zastanow. |
|
Autor: (2010-02-10 17:52:38)
Z przyjemnoscia wylalabym autorowi wiadro pomyj na glowe. Niech sobie skoczy z wiezowca na kawalek bialego przescieradla tak jak pewien artysta, ktory chcial przekroczyc bariery w sztuce. Czlowiek moze udowodnic, ze jest czlowiekiem czyli osoba myslaca poprzez nie uleganie popedom takim jak nalogi. Tymbardziej uwazanie, ze objawem wyzszosci jest podtrowanie innych.. żenujące |
|
Autor: fhfjf (2010-02-10 19:28:27)
"ja jestem za podzialem restauracji na miejsca dla palacych i dla niepalacych... i wilk syty i owca cala:) " w końcu ktoś rozsądny... tak jak i nad podziałem miejsc gdzie jest mozliwośc palenia i gdzie jest zakaz. decydować powinien o tym właściciel tak jak decyduje o muzyce itp. bo jeśli nie podoba ci sie muzyka w danym lokalu to poprostu tam nie chodzisz a nie zakazujesz słuchania takiej muzyki . walczycie o swoją "wolność" kosztem odebrania jej innym. trzeba nauczyć się czegoś takiego jak kompromis. |
|
Autor: personel obsługi (2010-02-10 20:37:13)
kelnerzy, barmani itd,w lokalach dla palacych narazeni sa na choroby i przedwczesna smierć. Czy tych ludzi mozna do takiej pracy zmusić pytam sie publicznie INSPEKCJI PRACY. |
|
Autor: paląca od zawsze (2010-02-10 20:56:55)
Cudowny tekst. Zawsze paliłam i palić będę. Mam ten luksus, że palę sobie w domu. Uwielbiam dobre cygara. Ale wiem, że co dobre i za dużo to szkodzi, a więc z rozsądkiem ograniczam. Podobnie kawę i mocą herbatę. Alkoholu nie piję, bo nie lubię i to w żadnej postaci. Kilkanaście papierosków na miesiąc i parę cygar. Ach ta przyjemność ! Tylko seks może ją przebić ! |
|
Autor: hana (2010-02-10 23:38:43)
nie będę palić i huj .mordę mam juz jak trampek po sezonie ,oczy żółte ,włosy matowe ,nic sie nie chce robić ,depresja ,destrukcja,faceci przestali się za mną oglądać.Robię 3 podejście do rzucenia petów .Nie będę palić i huj.hana |
|
Autor: atheist (2010-02-10 23:55:18)
Autor: aga (2010-02-08 17:45:57)-----
dlaczego tylko ja mam wrażenie, że autor artykułu zastosował IRONIĘ ?
Nie tylko Ty...
Ale, prawdę powiedziawszy, większość nie rozumie tego co czyta... i to jest przykre :( |
|
Autor: Tri (2010-02-10 23:56:24)
ludzie troche wiecej humoru... artykuł swietny... widac, ze 95% tutaj nie umie czytac ze zrozumieniem i najezdza na autora... ludzie palcie jak sobie chcecie... jak ktos nie pali to niech nie pali i sie nie wtraca... dopóki nikt nie chucha mu wprosto w twarz lub wczasie jedzenia.... |
|
Autor: Kelnerka z Chicago. (2010-02-11 01:38:15)
Ostatnio szeroko pisano w USA, ze samo wychodzenie teraz z budynkow na papierosa pracownikow, ich zjezdzanie windami na zewnatrz, i ich powrot do pracy, (wyskok na papieroska) bo jest zakaz palenia w budynkach. Corporacje i firmy stracily w ub.roku okolo13 miliardow dolarow. Zakaz palenia, przekroczyl juz koszty leczenia. Nikt sie nie chce przyznac do bledow. W Chicago ludzie jezdza do sasiedniego Stanu Indiana gdzie nie ma zakazu palenia, na piwko, i w knajpach wisza reklamy. Jestes ze Stanu Illinois?, masz pierwszego Drinka za Free. Duzo ludzi z Chicago, w Indianie organizuje teraz wesela i inne przyjecia, a Chicagowskie Restauracje traca kupe kasy. Burmistrz Chicago wali głowa w mur, i wciaz podnosi podatki w zasadzie niepalacym. |
|
Autor: (2010-02-11 08:23:11)
Świetny tekst!!! Jestem zachwycona!!! Po mistrzowsku napisany, humor,lekkość pióra... Naprawdę bardzo mi się podoba! |
|
Autor: aa (2010-02-11 09:10:00)
Palą idioci... Przepraszam ale tylko bałwan wdycha do płuc to cuchnące świństwo... A autor jest pierdolnięty. |
|
Autor: jmb58 (2010-02-11 09:15:20)
Zakaz palenia! Świetny pomysł, proponuję następny, w trosce o zdrowie społeczeństwa - zakaz używania w miejscach publicznych pojazdów z napędem spalinowym!!!
Drodzy pomysłodawcy, jeśli jesteście tak odważni, to wprowadźcie zakaz produkcji papierosów. Rozumiem, łatwiej jest walczyć z obywatelem niż z korporacją. |
|
Autor: as (2010-02-11 09:24:56)
co Ty nie powiesz, jakie to piękne i cudowne. A co mam powiedzieć ja jako osoba NIEPALĄCA, która akurat nie ma ochoty wychodzić z każdego Pubu czy Klubu w śmierdzących od dymu ciuchach, wdychając ten obleśny dym przez cały wieczór? To, że nie palę czyni mnie gorszym? Nie mam prawa posiedzieć sobie w Pubie tylko za każdym razem muszę znosić ten wasz dymek? Zastanów się człowieku o czym Ty mówisz... chcesz palić to sobie pal, w wyznaczonym do tego miejscu (pomieszczeniu), a nie smrodzicie na potęgę w całej np. kawiarni, że ledwo świat widać. Albo weźmy prosty przypadek, stoję sobie na przystanku autobusowym... i pali mi taki jeden z drugim i dmucha, niekiedy wręcz prosto w twarz, to jest ok?? Wprowadzono zakaz spożywania alkoholu w miejscach publicznych, wporządku tylko niech to samo dotyczy palaczy, bo wbrew pozorom palenie publiczne przeszkadza o wiele bardziej niż publiczne picie. Jak ktoś smrodzi te swoje faje, to wszyscy dookoła muszą to wdychać, to tak samo jakbym stanął sobie z piwem na przystanku i każdemu wlewał do gardła na siłę, albo obszczał mu spodnie. Więc przestań narzekać bo prawda jest taka, że palacze to straszni egoiści, co potwierdzasz i ty pisząc ten tekst. |
|
Autor: diablica (2010-02-11 10:06:18)
Przyzwyczaiłam się do stania 5 metrów od przystanku kiedy chcę zapalić (na przystanku wcześniej nie paliłam więc mi to rybka), ale zakazywanie palenia wszędzie uważam za niesprawiedliwe. W pubie 9/10 osób pali, jeżeli nie będzie tam można palić nie będę tam chodzić - proste, nie wychodzę często na piwo, ale jak więcej osób tak zrobi stracą właściciele takich lokali. Restauracja to inna sprawa, tam się idzie zjeść i w tym dym papierosowy trochę przeszkadza, ale do pubu zazwyczaj idzie się na piwo, żeby parę godzin posiedzieć, pogadać, a niektórzy nie wyobrażają sobie tego bez papierosów. Za największą głupotę uważam zakaz palenia na balkonie, mieszkanie i balkon to moja własność, dlaczego nie mogę na nim palić? Nawet w najgorszy mróz wychodzę na balkon zapalić, dym się szybko rozwiewa i jest git, powinnam palić w mieszkaniu i może jeszcze szczelnie okna pozamykać żeby przypadkiem nic do wyższych partii atmosfery nie doleciało? |
|
Autor: Pracodawca ma obowią- (2010-02-11 10:15:00)
zek zapewnić pracownikowi bezpieczne i higieniczne warunki pracy. Tak stanowi PRAWO PRACY. A zatem nie moze dopuścic do tego aby w lokalu dla palących pracowali ludzie niepalący. No ale pytam znawców prawa. Czy ludzie paląacy nie sa objęci Prawem Pracy? Zapewne są.
A zatem jak rozwiązać problem pracowników w pomieszczeniu gdzie się pali? Przeciez to niezgodne z Prawem Pracy.
Owszem zagrożeń mamy wiecej niz tylko palenie tytoniu. Powinny byc takze zwalczane i niby sa. Jednakże palenie jest wyjatkowo bezsensowne. Tragicznie bezsensowne. (*) |
|
Autor: Olga (2010-02-11 10:40:52)
Do diablica:
dlaczego zakaz palenia na balkonie uważasz za głupotę? Ja uważam, ze to bardzo dobry pomysł.. dlaczego??? otóż mieszkam na trzecim piętrze. Pode mną mieszka sąsiad, któremu żona zabroniła palić w domu bo ma małe dziecko, w związku z czym sąsiad całe wieczory przesiadywał na balkonie paląc papieroski... latem nie mogłam otworzyć w swoim mieszkaniu okna, gdyż dym z jego papierosów wdzierał się do mojego mieszkania.. ja jestem osobą niepalącą i bardzo mi to przeszkadza... Uważasz, że to fer, że nie mogłam we własny domu otworzyć okna, bo sąsiad miał ochotę zapalić... Rozmowy z sąsiadem nie przynosiły żadnego skutku, twierdził, ze na swoim balkonie może robić to na co ma ochotę, bo to jego balkon.. a mi jak śmierdzi, to mogę zamknąć okno... Miłe porady, nieprawdaż? na szczęście znalazłam sposób.. jak tylko zaczynał palić wychodziłam na balkon i psikałam w jego kierunku bardzo intensywnymi damskimi perfumami... Poskutkowało, przestał palić na balkonie... Teraz podobnie postępuje np. na przystanku, kiedy czekam na autobus. Kidy ktoś dmucha mi w twarz proszę aby przestał, jeśli moja prośba pozostaje bez odpowiedzi i palacz nadal dmucha na mnie dymem wyciągam z torebki perfumy i robię z nich użytek... skoro palacz może smrodzić, to ja mogę używać perfum...
|
|
Autor: mikołajka (2010-02-11 12:39:25)
Świetny felieton! Nie wiem czemu niektórzy tak się oburzają na autora za jego poglądy, widocznie nie rozumieją ironicznego podtekstu. Poza tym prowokacja się mu udała widząc liczbę komentarzy. |
|
Autor: asdasd (2010-02-11 13:41:36)
Zal. Felieton tak odstręczająco głupi że aż wstyd. Ja tym palaczom powiem jedno, cieszę się że czasy waszego terroru się kończą. Gdy wejdzie zakaz, to z przyjemnością kupię sobie gaz o zapachu, cóż, fekaliów i będę stawał i pryskał od nawietrznej przed takim łamiącym zakaz na przejściu dla pieszych dupkiem. Niech poczuje co znaczy smrodzić na kogoś... |
|
Autor: PUB22 (2010-02-11 13:52:35)
Jestem właścicielem kamienicy w której prowadze Pub i nie wydaje mi sie żeby ktokolwiek mógł mi mówić co mam tam robić takie jest świete prawo własności.
Jeśli ten zakaz przejdzie to puby bedą zmieniać swój status z publicznego na niepubliczne czyli bedziemy nazywac sie klubami wystawiać karty członkowskie itp. itd.
http://www.sfora.biz/Jak-ominac-zakaz-palenia-a16998
D jasności jestem palaczem ale nie ortodoksyjnym też uważam że w pewnych miejscach publicznych powinien być całkowity zakaz palenia takich jak urzędy szkoły przystanki itp. ale mój dom jest moją świątynią i jeśli ktoś nie chce wdychać dymka w moim lokalu to wolny wybór nikogo na siłe nie zapraszam a każdy klient mojego pubu ma skończone 18 lat co oznacza że jest świadom swoich czynów i wie gdzie wchodzi i co go może tam spotkać.
Inne bardziej liberalne kraje na przykład Austria potrafiły ten problem rozwiązać w sposób który nie ingeruje w czyjąś własność tam własiciele lokali zostali zobligowani do wywieszenia w wejsciach informacji o tym czy lokal jest dla czy niepalących a w szczególnych przypadkach pozwolili na prowadzenie lokali dla tych i tych klientów po spełnieniu oczywiście bardzo rygorystychnych warunków
|
|
Autor: anjika (2010-02-11 14:42:13)
świetny tekst;)
moim zdaniem zabranianie palenia jest nieludzkie!!!!!!!!!!!!!!!!
jakim prawem ktoś ma mi mówić czy mam i gdzie mam palić!jakaś pieprzona paranoja!!!
co mnie tak naprawde obchodzą inni - czy im nie zaszkodzę????? mam to gdzieś.
w pubie zakaz palenia>>>>>>powaliło ich??? przecież pub to własnie piwo i paierosy-nieodłączny element, nie może być pubu bez fajek.
jak ktoś nie chce wdychać dymu to niech w takich miejscach się nie pojawia, jak zapalę na dworzu też nikomu nie zaszkodze, przecież nie latam za ludźmi i nie chucham im w twarz!!!
jeżeli taki zakaz zostanie wprowadzony to będzie największy debilizm od wielu wielu lat. |
|
Autor: (2010-02-11 14:48:34)
as - mam dla ciebie radę - nie chodź do pubu, kawiarni i innych miejsc, nie wychodź nawet na powietrze bo przy obecnym zanieczyszczeniu powietrza możesz się nabawić bardzo powaznych chorób.
a ta od tych perfum co nimi psika - ty tak poważnie ??????????????????????????
nie wierzę w niektórych ludzi;) |
|
Autor: ddd (2010-02-11 14:59:02)
A ja jestem osobą palącą i nie mam zamiaru rzucać a to czy śmierdzę fajkami i czy sobie niszczę zdrowie uważam za moją prywatną sprawę. Jednak mam świadomość że nie muszę nikogo truć i tak ja ja nie chciałabym żeby ktoś np. na siłę wlewał we mnie alkohol tak osoby nie palące nie muszą wdychać dymu papierosowego ilekroć chcą wyjść do knajpy czy do restauracji. Jestem za zakazem palenia w tego typu miejscach ale nie na dworze. Czekając na autobus czy idąc na spacer. Jak ktoś nie chce wdychać niech się odsunę ja również nie kopcę komuś w nos tylko idę dalej od przystanku. Z knajpy wyjdę na zewnątrz i zapalę nie ma problemu ale nie zgadzam się na zakaz palenia w miejscach publicznych~typu park, ulica itp. Uważam to za dyskryminację i przegięcie! |
|
Autor: ddd (2010-02-11 15:03:16)
I dodam jeszcze, że osoby niepalące nigdy nie zrozumieją palacza a jakby zaczęły palic to o 180 stopni zmieniłby zdanie. Bo jak się człowiek wciągnie to nie wyobraża sobie dnia bez fajki i taka jest prawda a do tego lubi to robic. I jest to niezwykle egoistyczne podejście ze strony rządu i ludzi niepalących. |
|
Autor: stach (2010-02-11 18:00:17)
to może zakazać wjazdu samochodów do centrum miasta samochody powini być pozostawione na brzeżach bo ja nie kieruje iprzeszkadzają mi spaliny |
|
Autor: alexxx999 (2010-02-11 18:36:06)
do "ddd": osoby niepalące nie zrozumieją palacza, niepijące pijącego, normalni gwalciciela i zboczeńca itp. TU NIE O TO CHODZI, to nałóg który utrudnia życie ludziom, chcesz to pal aż zajdziesz cały/ła smołą ale nie zmuszaj innych do wdychania tego świństwa. |
|
Autor: E. (2010-02-11 18:46:29)
Autor artykuły ma chyba obsesje... a to patologiczne uczucie, niezależnie jakiej rzeczy dotyczy.
Jeżeli autorowi artykułu jest z tym dobrze, jego sprawa. Niech sobie pali szanując tych co nie mają obsesji i niepalących... |
|
Autor: to prowokacja! (2010-02-11 20:24:32)
A wszyscy dali się nabrać i dyskutują, aż miło. |
|
Autor: Nep (2010-02-12 00:42:00)
Nie mnie jednak sytuacja, w której mam PRYWATNY pub/bar/kawiarnię etc. a państwo mówi mi, że tam nie można palić - to patologia.
Każdy WŁAŚCICIEL powinien SAM decydować o SWOJEJ własności. Palaczom nie podoba się, że obiekt jest dla niepalących? Zapraszamy do konkurencji. Niepalącym nie pasuje to, że w klubie można palić? Idźcie tam, gdzie nie można. I tyczy się to klientów, barmanów, sprzątaczek i tak dalej.
W dzisiejszym świecie jest tak ogromny wybór, że nie ma najmniejszej potrzeby ograniczania jakiejkolwiek grupy - czy to palących, czy niepalących.
Oczywiście, w miejscach typu przystanek autobusowy, należałoby nie palić - ale czy to na pewno kwestia prawna? Bo jak dla mnie to zwykłej kultury.
Dlatego też nie toleruję palenia w takich miejscach, tak jak w częściach "wspólnych" domu - łazienka, toaleta, kuchnia, przedpokój. Jak ktoś chce, to niech pali u siebie. A jak mu śmierdzi "u siebie", to niech nie pali.
I powiem szczerze - czasem wystarczy przejechać się tramwajem czy autobusem, porozmawiać z kilkoma osobami czy przejść się chodnikami Śródmieścia czy nawet lasem nad strumykiem, by zrozumieć, że smród papierosowy jest jednym z mniej drażniących na świecie.
Sam palę i za "smrodem" tytoniowym nie przepadam, to fakt. Z drugiej strony wystarczy trochę myśleć (myć zęby, zmieniać ubrania, nie palić w pomieszczeniach typu toaleta metr na metr) i smrodu można uniknąć. Nie mówiąc już o tym, że niektóre papierosy (vide Djarumy) pachną bardzo ładnie - na tyle, że czasem postronne osoby pytają mnie skąd ten zapach.
Może zdelegalizujmy alkohol w pubach, klubach, salach koncertowych? No nie mówcie mi, że nigdy nie czuliście smrodu przepitego człowieka.
I nagle ja, człowiek z "kulturą palenia", jestem tym naznaczonym wśród alkoholików, ćpunów, ludzi nie myjących się i zmieniających ubrania co tydzień, jedzących fastfooty popijane Colą i dzięki nim ważących po 120kilo; wśród tych, którzy przed komputerem na kanapie spędzają 10 godzin dziennie a sport znają jedynie z "walk stulecia".
To dalej śmieszne, czy już żałosne? |
|
Autor: Ja (2010-02-12 02:58:18)
"O rety, wrażliwy nosku, mnie złości warkot samochodów i wrzask bachorów, przestańmy się rozmnażać i chodźmy wszędzie na piechotę." to bylo najlepsze co do tej pory slyszalam. Ciekawe co Was biernych palaczy wczesniej zabieje, dym nikotynowy czy dym spalinowy ktorego wdychacie zdecydowanie wiecej. Nie chcecie wdychac dymu w pubie idzcie do takiego w ktorym jest zakaz palenia ale nie robcie z siebie sztucznie takich meczennikow, a do tego nie decydujcie za innych gdzie maja palic a gdzie nie. Wolny wybor wolna wola. |
|
Autor: Malina (2010-02-12 09:21:44)
Wg mnie artykuł świetny. Genialnie opisałeś cała sprawę. Tak się składa, że ja sama dość dużo pale i nie wyobrazam sobie zeby siedziac w kanjpie przy piwie sobie nie zapalic. Piwo nie ma da mnie wtedy smaku papieros jest dopelnieniem :) Niepalący nie zrozumieja bo sama idea papierosa nie istnieje ktos wam wmowil ze to śmierdzi i ze zanieczyszcza powietrze.. Ilu z was zastanawialo sie jak niekorzystne jest powietrze przez wiele nowo powstałych fabryk czy autostrad gdzie roi sie od spalin samochodów? To wam nie przeszkadza.. Glupota i brak tolerancji.
To czy ktos pali to sprawa idywidualna kazdego czlowieka. Do wszystkiego jestesmy w stanie sie przyzwyczaić. A jesli boicie sie byc biernymi palaczami proponuje zaczac palic jest mniej szkodliwe niz palenie bierne ;) heheh
pozdrawiam. |
|
Autor: anna400 (2010-02-12 11:07:00)
palenie to nie sprawa indywidualna. Ja place podatki, z ktorych taki palacz jest potem leczony. Wysokospecjalistyczna opieka, operacje, leki antyrakowe, p-bolowe, pobyty w szpitalu. Wszystko na zyczenie palacza lecz na moj koszt. To ma byc fair?! Zakaz palenia i leczenia na NFZ palaczy!!!!!!! |
|
Autor: anna400 (2010-02-12 11:21:13)
aha i jeszcze jedno. Koszty leczenia nowotworu przewyzszaja to, co palacz zdola wplacic swoimi podatkami.... Korzystasz z uslug NFZ cale zycie, rodzisz przykladowo 2 dzieci na koszt panstwa a potem NFZ ma placic za leczenie choroby, ktora masz na wlasne zyczenie???!!! Chcialas to masz, zdychaj teraz w domu, bez zadnych srodkow p-bolowych |
|
Autor: Malina (2010-02-12 13:40:16)
Po pierwsze wyluzuj to jest forum wiec kazdy ma wolnośc do wyrażenia swoich poglądow. Wyskakujesz z płaceniem podatków a za co sie teraz nie płaci? Tak jak napisalam wczesniej palenie jest sprawa idywidualna każdego człowieka jesli ktos chce palic niech pali nie twierdze ze za tym nie ida nastepujace choroby ale to tez jest sprawa indywidualna każdego. Papierosy sa dla ludzi tak samo jak wszystkie inne używki. |
|
Autor: myszka z uk (2010-02-12 21:04:18)
co za pierniczenie glupot z tymi papierosami... smiac mi sie chce na te wszystkie swiecie oburzone glosy nt. zakazu palenia w restauracjach i klubach- ludzie-serio-mieszkam w uk juz prawie 2 lata i tu wszedzie jest zakaz palenia. Klub i restauracje funkcjonuja bez zarzutu, ba! moge powiedziec, ze sa oblegane, bo sama pracuje w dziale gastronomicznym:) a porownujac-gdzies w okolicy pazdziernika bylam w polsce na urlopie i wyszlam na obiad z dobra kolezanka do restauracji-sfinks w zielonej gorze- myslalam, ze sie 'shaftam' od -za przeproszeniem- smrodu dymu papierosowego-caly posilek stracil 80% swojego uroku w chwili gdy pan tuz obok zaczal namietnie kurzyc jedna fajke od drugiej:( szkoda, ze jestesmy tacy zaslepieni, bo moglibysmy sie wiele nauczyc od innych kultur, gdybysmy tylko chcieli posluchac a nie od razu podnosic raban, ze to obraza wolnosci osobistej itp. Tu jakos nikt na to sie nie skarzy i jest o wiele lepiej:) pozdrawiam z wysp:) |
|
Autor: kr (2010-02-12 22:42:57)
palący i nie palący mają swoje potrzeby i racje
a co powiecie o e-papierosach które jak są solą w oku dla przemysłu tytoniowgo i farmaceutów - doszło juz nawet do zakazu sprzedaży przez Ministra Zdrowia
e -papierosy stanowią dobrą alternatywę dla palących i nie palących i nie są to wyroby tytoniowe - może zbóbmy cos dla siebie i popierajmy zdrowy rozsądek, który pewnie nam wszystkim wyjdzie na zdrowie |
|
Autor: kr (2010-02-12 23:03:22)
Autor: Malina (2010-02-12 09:21:44)-----
Wg mnie artykuł świetny. Genialnie opisałeś cała sprawę. Tak się składa, że ja sama dość dużo pale i nie wyobrazam sobie zeby siedziac w kanjpie przy piwie sobie nie zapalic. Piwo nie ma da mnie wtedy smaku papieros jest dopelnieniem :) Niepalący nie zrozumieja bo sama idea papierosa nie istnieje ktos wam wmowil ze to śmierdzi i ze zanieczyszcza powietrze.. Ilu z was zastanawialo sie jak niekorzystne jest powietrze przez wiele nowo powstałych fabryk czy autostrad gdzie roi sie od spalin samochodów? To wam nie przeszkadza.. Glupota i brak tolerancji.
To czy ktos pali to sprawa idywidualna kazdego czlowieka. Do wszystkiego jestesmy w stanie sie przyzwyczaić. A jesli boicie sie byc biernymi palaczami proponuje zaczac palic jest mniej szkodliwe niz palenie bierne ;) heheh
pozdrawiam.
------------------------------------------------ się w 100% - jesli istnieją grupy których sztandarowym hasłem jest ochrona zdrowia to nie zamą się najpierw tym co najbardziej szkodliwe - gdzie ci ludzie byli, są i co zrobili w sprawie upowszechnienia eko paliw i innych technologii które w istotny sposób przyczyniają sie do degradacji środowiska w którym żyjemy
ciekawe czy przeciwncy palenia poprą zwolenników e-papierosów - teoretycznie tak powinno się stać z uwagi na to że nie zawieraja one dymu (smród + mnóstwo substancji toksycznych) a więc są przyjazne dla e-palacza i jego otoczenia
|
|
Autor: Frog (2010-02-13 13:14:48)
Bardzo fajny artykuł :) aż sobie zapale :) Jak ja bym chciał sobie zapalić w restauracji, albo w kinie czy w pubie eh... Do ludzi którzy płaczą, że wdychają dym: Moi drodzy to nie ma takiego znaczenia wielkiego czy wdychacie dym z papierosa. Zobaczcie ile samochodów jeździ o spalinach samochodowych zapomnieliście? Albo o fabrykach? Zresztą nie wszyscy palacze specjalnie dmuchają na ludzi. Ja jak pale to staram się iść trochę z boku i pod wiatr żeby właśnie nie leciało na tych co nie lubią, czasem mi się tylko zdarzy i nie specjalnie. Tylko czemu od razu zakazywać palenia wszędzie? Niech będą miejsca dla palących i niepalących. Palimy i nie palimy z własnego wyboru, tylko dajcie nam możliwość dokonania go |
|
Autor: anonimowy (2010-02-14 02:15:20)
Moim zdaniem coś takiego prowadzi do naruszenia prawa do wolności. Równie dobrze można zabronić innym religiom stawiania kościołów, zwłaszcza tym, które są mocno sprzeczne ideologicznie z dominują katolicką. A dlaczego- ponieważ zakaz to zakaz.
Szkodliwe- bez przesady. W miejscach pracy już od dawna się nie pali, właściwie jedynym miejscem styczności niepalących z dymem są knajpy. Po pierwsze miejsca z zakazem istnieją nie od dziś, po drugie osoba spędzająca w barze kilka godzin np. raz na tydzień nie umrze od razu przez to na raka.
Zapach- fakt, nieprzyjemny. Tak samo jak zapach alkoholu, a jak wiadomo, spotykamy się z nim niemal codziennie, choćby w środkach komunikacji miejskiej. Podobnie jak zapach potu, a nigdzie nie ma nakazu mycia się i używania kosmetyków.
Wydaje mi się, że przed wydawaniem radykalnych przepisów trzeba się zastanowić czy nie ograniczają one swobody jaką gwarantuje ustrój zwany demokracją. |
|
Autor: M. (2010-02-14 10:49:17)
nieważne czy prowokacja czy nie. Fakty są takie że palenie to czynność wspaniała, burżuazyjna, piękna w swoim zbytku i bezsensowności. Nie musimy w życiu przecież cały czas zastanawiać się co słuszne, czy dobre dla naszego zdrowia. Wolne państwo powinno dać swoim obywatelom wybór - czy chcą palić czy nie, a nie traktować palaczy jak jakąś podkategorię. Zresztą jeśli będziemy się cały czas upierać żeby państwo wydawało prawa, które będą miały chronić ludzi przed nimi samymi skończy się to tak że nie będzie można kupić słodyczy w sklepie i codziennie rano wszyscy będą musieli wykonywać ćwiczenia (jak w roku 1984 Orwela).
Nie żyjemy i nie będziemy żyć wiecznie, nie ważne jak bardzo będziemy się starać, CARPE DNIEM!!!!!!!!!!! |
|
Autor: gabs (2010-02-14 13:44:38)
Łukaszku.. :) |
|
Autor: Ada (2010-02-14 17:00:59)
To tak jakby napisać, że erotoman trzepiący konia 60 razy dziennie przy sprośnych filmikach z sieci jest lepszy od tego, który tego nie robi i prowadzi normalne życie seksualne. Palenie tytoniu i erotomania to taki sam nałóg, który wcale nie czyni jego niewolnika lepszym od ludzi wolnych. Nie rozumiem tego zacietrzewienia palaczy i poczucia, że są kimś lepszym. Jest wręcz przeciwnie :) to są niewolnicy swoich SŁABOŚCI (bo słabością nie jest wolność od nałogu, lecz właśnie słaby charakter, który nie pozwala się od niego uwolnić), którzy płacą grube pieniądze za 2 paczki papierosów dziennie, a w przyszłości wielu z nich zachoruje na powazne choroby. Jeśli to czyni człowieka lepszym, to ja wolę być tą "gorszą" ;) |
|
Autor: do M. (2010-02-14 17:04:23)
Ale nikt Ci nie zabrania palić. Pal sobie ile chcesz i nawet zapal się na śmierć. Jeśli nie chcecie być traktowani jako podkategoria, to nie traktujcie tak niepalących, którzy chcą się napić piwa w knajpie czy zjeść wspólny obiad w restauracji w czystym powietrzu, żeby nie wietrzyć potem przez kilka dni ubrania. W tym momencie to ja czuję się traktowana jako podkategoria, bo mam wybór: albo siedzieć w smrodzie i zaduchu, albo w domu i najlepiej nigdzie nie wychodzić. |
|
Autor: Ada (2010-02-14 17:07:29)
Niech mi ktoś jeszcze napiszę co przyjemnego jest w jedzeniu i jednoczesnym paleniu? Restauracje są niedostosowane i sektory dla palących sąsiadują z tymi dla palaczy. Wybrałam się kiedyś do chińskiej restauracji i moją degustację jedzeniem zakłócił dym palaczy, którzy jedli obiad i palili nad nim. I oczywiście ja też musiałam dokończyć posiłek w takich warunkach, bo mój stolik niestety nie był osłonięty magiczną barierą dla dymu. Żadna przyjemność. Niech więc mi ktoś powie co w tym jest takiego fajnego? |
|
Autor: Hahahaha (2010-02-14 17:10:18)
"Palenie jest czymś cudownym i powinno zyskać jak najszersze wsparcie, tego właśnie oczekuję od władz i organizacji pozarządowych"
Oj wy biedni ludzie, niewolnicy nałogu i korporacji, które zbijają na takich jak wy kasę. Po pierwsze koncerny tytoniowe zacierają rączki i cieszą się, że jest duzo ludzi o słabej woli, których da się uzależnić od czegoś i potem wyciagać do nich ręce po kasę. Wy palicie na balkonie, czasami wybieracie czy kupić chleb czy papierosy, a właściciele koncerów tytoniowych jeżdżą limuzynami za wasze pieniądze. Po drugie koncerny farmaceutyczne, które zarabiają na leczeniu chorób spowodowanych paleniem. I wy się dalej cieszycie, że palicie? Biedne trybiki w maszynie dające się wyciskać jak cytryna :) |
|
Autor: do M. (2010-02-14 17:13:00)
Skoro przytaczasz tu klasyków, to przeczytaj Nowy wspanialy świat Huxleya, a zobaczysz jak tam Państwo uzależniało obywateli od SKOMY. Niczym się nie różnicie od tych niewolników z książki ;) tylko was uzależniają od palenia. |
|
Autor: bzdury (2010-02-14 17:20:12)
Ten tekst to jeden wielki belkot. Nie wiem co autor ma na myśli. Akurat kobiety, które palą nie mają nic przeciwko paleniu w domu. Nie spotkałem się z takim przypadkiem. A te, które nie palą, to naturalne, że nie chcą smrodu w domu. Ja również jestem przeciwnikiem palenia i jak zapraszam gości, to uprzedzam, ze u mnie w domu nie ma palenia. Jak chce zapalić, to na dwór. |
|
Autor: Malina (2010-02-14 18:04:22)
Nie moge muszę znowu zabrac głosu! :) Dlaczego wszyscy uważacie palenie papierosów za nałóg równy z ćpaniem np czy piciem ;| My palacze potrafimy sobie powiedzieć 'nie' jesli sytuacja tego wymaga ;] Druga sprawa nie kazdy dziennie kupuje dwie paczki! Ludzie dajcie spokoj! Coraz lepsze porownania wprowadzacie a tu chodzi o zwykly dymek.. Mimo iz pale musze sie zgodzic, ze nie odpowiada mi palenie w restauracjach kiedy sie je bo faktycznie nie kazdemu to odpowiada ale przeciez w wiekszosci lokali sa juz odpowiednie miejsca gdzie mozna sobie iść zapalić. Wciaz powtarzacie nałog, nałóg, nałóg...ilu z was którzy tak namietnie sprzeciwiaja sie papierosom i 'nalogom' nie pija kawy? Chcialam zaznaczyc ze kawa choc nie szkodzi otoczeniu w ktorym sie ja spozywa szkodzi wam wszystkim! Kazdy rano pije kawe ja np nie lubie ale zeby dodac sobie zastrzyk energii pije red bulle lub tego typu podobne rzeczy. Kazdy jest od czegos uzaleniony nie po to ktos kiedys wprowadzil uzywki zeby z nich nie korzystac. Jeszcze raz napisze to wszystko jest dla ludzi! To czy ktos uzywa czy naduzywa to jego sprawa indywidulana! :) |
|
Autor: do Maliny (2010-02-14 22:47:08)
" My palacze potrafimy sobie powiedzieć 'nie' jesli sytuacja tego wymaga ;] "
Niestety nie mogę się zgodzić. Z pożałowaniem i współczuciem patrzę na osoby, które nie mogą wysiedzieć do końca zajęć, wykładu itp. i czekają na przerwę jak na zbawienie, żeby tylko wyjść na mróz i zapalić papierosa :) Ludzie wolni od tego nalogu nie muszą tego robić. A palenie jest takim samym nałogiem jak ćpanie, bo nikotyna to narkotyk. Z tą tylko różnicą, że to jedyny legalny narkotyk, ale działa identycznie! Uzależnia i prowadzi w konsekewencji do zespolu odstawienia takiego samego jak przy zaprzestaniu ćpania czy picia ;)
|
|
Autor: maga (2010-02-15 00:41:25)
boski artykulik ! :D
i to jest właśnie to dlaczego palę. bo mi to sprawia przyjemność ! nazywam to czasem paleniem ideologicznym. dobra książka smakuje najlepiej z lampką wina (albo i kilkoma) i w kłębach papierosowego dymu.
każdy ma prawo wyboru. i zgadzam się, że to właściciel powinien decydować o możliwości palenia w jego lokalu. bez dzielenia na strefy. jak ktoś nie chce, to nie musi iść do miejsca gdzie się pali.
a zdrowie ? przecież tak naprawdę nie wiemy całkowicie co szkodzi, a co nie. nieustannie dowiadujemy się o czymś nowym.
można mieć raka czy zginąć w wypadku w wieku 30 lat, nie paląc. po co przejmować się aż tak wpływem na zdrowie. przyjemność i chwila wytchnienia (z dymem czy bez) jest bardzo ważna.
bądźmy szczęśliwi, a nie ograniczani i ograniczeni przez samych siebie. |
|
Autor: Malina (2010-02-15 11:35:55)
Kazdy ma prawo do decydowania o sobie. Palenie a ćpanie to błedne rozumienie takiego samego nałogu. To o czym piszesz, ze kazdy czeka na wykladzie na przerwe wcale mnie nie dziwi bo wyklad trwa dosc dlugo, ja bedac w szkole sredniej wychodzilam na kazdej przerwie na papierosa i niewazne czy byl upal czy mroz wychodzilam bo chcialam nie kierowal mna papieros tylko moja chec zapalenia. Pale kiedy chce i nie przez to ze musze tylko to lubie. |
|
Autor: bazienka (2010-02-15 14:30:31)
"Posłowie pracują właśnie nad zakazem palenia; w ten sposób lepsza część społeczeństwa ulegnie pognębieniu
jaka LEPSZA przepraszam???!!!
nie nie lepsza, bo moze ja nie chce wachac tego smrodu? moze nie chce palic biernie? moze nie chce chorowac w przyszlosci. wybralam- nie pale wiec dlaczego nie moge miec wyboru "nie wdycham"?
kazdy ma prawo decydowac o sobie. ok. ja decyduje- nie chce wdychac smrodu.
poza tym nie rozumiem dlaczego w pracy klezanki wychodzace co 2 godziny na 15 minut na fajke maja placone tak samo jak ja? chociaz w sumie pracuja godzine dziennie mniej? |
|
Autor: Do Malina (2010-02-15 17:42:44)
To w takim razie spróbuj nie palić przez parę dni i zobaczymy czy będzie Tobą nadal kierowała Twoja nieprzymusona wola zapalenia, czy jednak organizm, który będzie miał zespół odstawienia i będzie się tego domagał ;)
Zresztą ja nie chcę nikogo nawracać czy zawracać. Mnie chodzi tylko o to, że w tej chwili nie ma ani jednego lokalu w moim dosyć dużym miejscie, gdzie osoba niepaląca taka jak ja może spokojnie napić się czy zjeść coś w czystej atmosferze, a nie kłębach duszących oparów. Podzialy na sektory są śmieszne, ponieważ nie ma żadnej wentylacji, żadnego odgraniczenia, poza wyimaginowaną barierą, której dym papierosowy nie che bynajmniej respektować. Piszecie, że osoby niepalące nie muszą siedzieć w takiej knajpie i mogą poszukać innej. Otóż ja jeszcze takowej nie znalazłam i ze strony palaczy taki argument jest poniżej pasa, bo znalezienie lokalu dla niepalących graniczy z cudem. Moj wybór jest więc taki, że albo siedzę w oparach, albo zostaję w domu, a przecież każdy człowiek chce i ma prawo od czasu do czasu się rozerwać. Nie chcecie być ograniczani, ale nie pozwalacie na wolność nam, niepalącym. |
|
Autor: Załamany (2010-02-15 20:55:34)
Głupota tego artykułu jest tak wielka, że nawet nie dałem rady go dokończyć... Apeluję o rozpatrzenie przez autora swoich słów... Gdzie chcesz możesz poszukać informacji o szkodliwości palenia. Rząd dobrze robi wprowadzając taką ustawę, bo nie wszyscy mają chęć wdychać ten SMRÓD na ulicach, przystankach, w parkach, barach, etc. Zastanów się jakim bydlęciem (skoro już używasz tego słowa) jest człowiek, który sam niszczy swoje zdrowie i zdrowie innych... no właśnie-w imię czego? |
|
Autor: (2010-02-15 23:37:59)
Najlepsza alternatywa dla palaczy! www.tk-papierosy.pl
Serdecznie zapraszamy. |
|
Autor: (2010-02-15 23:39:05)
Najlepsza alternatywa dla palaczy! www.tk-papierosy.pl
Serdecznie zapraszamy. |
|
Autor: Namiętny palacz (2010-02-16 20:54:58)
Reporterka pyta starego ślązaka,co w życiu najbardziej lubi robić.
-kurzyć lubia,odpowiada
A tak oprocz tego kurzenia co lubicie ?
-seks lubia,ale od tyłu
A to dlaczego od tyłu ?
-bo moga kurzyć
Dobry artykuł.To jest nagonka na palaczy.Ja jestem za całkowitym zakazem sprzedaży
tytoniu,ale do tego nigdy nie dojdzie,bo obłudne państwo ma taką kasę na palaczach,że nigdy z tego nie zrezygnuje.Teraz jeszcze zarobią na mandatach.Co za bagno. |
|
Autor: beniz (2010-02-22 12:21:02)
Nie mamy wpływu na różnego rodzaju "smrody" na ziemi, np spaliny z samochodów (trudno wyeliminować auta i powrócić do transportu konnego), ale na pewnego rodzaju zatrucia ludzkości są przecież metody. Jeżeli na przystanku czy w toalecie w miejscu pracy palacz nie zważając na nikogo zadymia powietrze to jest "OK", a gdyby tak niepalący podstawił palaczowi własną kopę w reklamówce pod nos??? Byłoby przyjemnie?? Trujesz się?? Proszę bardzo ale nie zmuszaj nikogo, żeby palił z Tobą!!!!!!!!!!!!!!!!!! |
|
|
|