|
|
|
|
|
4.03 | Prawo kobiet
Alimenty dla byłej żony
|
|
|
|
|
Decyzja o rozwodzie często wymaga dużej odwagi i determinacji. Niezależnie od tego kto zawinił, definitywne rozstanie zamyka pewien rozdział w życiu kobiety i niejednokrotnie zmusza do przejęcia pełnej odpowiedzialności za utrzymanie siebie i wspólnych dzieci. Warto wiedzieć, że bardzo często świadczenie alimentacyjne należy się nie tylko wspólnym pociechom, ale również byłej żonie lub mężowi.
By zaoszczędzić sobie i najbliższym nerwów oraz dodatkowych konfliktów, niejednokrotnie decydujemy się na rozwód bez orzekania o winie, jednak przed podjęciem takiej decyzji, warto dokładnie przeanalizować swoją sytuację materialną, być może pójście na tego typu ugodę nie leży w twoim interesie. Gdy na skutek rozwodu twoja sytuacja finansowa znacząco się pogorszy, rozwód bez orzekania o winie może ci się zwyczajnie nie opłacać.
Komu i w jakich sytuacjach przysługują alimenty od byłego współmałżonka?
Przepisy kodeksu rodzinnego i opiekuńczego wprowadzają instytucję świadczeń alimentacyjnych między byłymi małżonkami, jednak możliwość ich dochodzenia oraz ich zakres zależą od stopnia i rozkładu winy orzeczonej w wyroku rozwodowym.
Uwaga! Jeśli zdecydujesz się na rozwód bez orzekania o winie i wyrok stanie się prawomocny, zamykasz sobie drogę do przyszłych roszczeń. Oto możliwe zestawienia rozkładu winy:
Małżonek wyłącznie winny - małżonek niewinny
Małżonek winny - małżonek winny
Małżonek niewinny - małżonek niewinny
Sytuacja 1.
Małżonek niewinny żąda alimentów od małżonka wyłącznie winnego - sytuację taką reguluje art. 60§2 kodeksu rodzinnego i opiekuńczego.
Anna (32 lata) przez cały okres trwania małżeństwa pracowała na pół etatu, a pozostały czas poświęcała pracy w domu i wychowaniu córki pochodzącej z małżeństwa. Jej mąż, dyrektor w prężnie rozwijającej się zagranicznej firmie, uzyskiwał wysokie wynagrodzenie, które wystarczało na utrzymania rodziny na wysokim poziomie. Po ośmiu latach małżeństwa Anna odkryła, że Marek ją zdradza, do czego niewierny mąż się przyznał. Gdy córka poszła do szkoły, Anna przeszła na pełny etat i po rozwodzie byłaby w stanie utrzymać siebie i dziecko, jednak jej sytuacja finansowa uległaby znacznemu pogorszeniu, nie byłaby w stanie żyć na poziomie, do którego była przyzwyczajona. W tej sytuacji, aby Anna mogła skutecznie żądać świadczenia alimentacyjnego od byłego męża, muszą zostać spełnione dwie przesłanki:
W wyroku rozwodowym musi zostać orzeczona wyłączna wina męża, a Anna musi dowieść, że na skutek rozwodu jej sytuacja materialna ulegnie istotnemu pogorszeniu (popadnięcie w niedostatek nie jest przesłanką konieczną, wystarczy, że poziom życia uleganie istotnemu pogorszeniu).
Wówczas sąd, na żądanie Anny, będzie mógł zasądzić od byłego współmałżonka kwotę, która przyczyni się do zaspokojenia jej usprawiedliwionych potrzeb.
Z uwagi na fakt, że prawo przewiduje obowiązek alimentacyjny między byłymi małżonkami, a więc osobami niepołączonymi już więzami rodzinnymi, ustawodawca wprowadził dwie przyczyny wygaśnięcia uprawniania do świadczenia alimentacyjnego od byłego małżonka. Są to:
Zawarcie nowego małżeństwa przez byłego małżonka uprawnionego.
Upływ lat pięciu od orzeczenia rozwodu (tylko w wyjątkowej sytuacji powoduje wygaśnięcie obowiązku alimentacyjnego).
W przedstawionym powyżej przykładzie, Anna nie utraci świadczenia alimentacyjnego z upływem pięciu lat.
Sytuacja 2.
Małżonek winny żąda świadczenia alimentacyjnego od współmałżonka winnego. (art. 60§1 k.r.o.)
Wiktoria (35 lat) złożyła do sądu pozew o rozwód stwierdzając, że nastąpił trwały i zupełny rozkład pożycia małżeńskiego, małżonkowie nie prowadzą wspólnego gospodarstwa domowego, a małżonek od lat prowadzi niemoralny i hulaszczy tryb życia. W toku postępowania rozwodowego sąd ustalił, że winę za rozkład pożycia ponoszą obie strony, Wiktoria bowiem zaniedbywała obowiązki domowe i dopuściła się zdrady względem męża. W tej sytuacji Wiktoria wystąpiła z żądaniem o zasądzenie na jej rzecz świadczenia alimentacyjnego od byłego męża.
Aby sąd mógł przyznać Wiktorii alimenty od męża, musi zostać spełniona przesłanka znalezienia się w niedostatku (art. 60§1 k.r.o.). Z uwagi na fakt, że oboje małżonkowie zostali uznani za winnych, nie wystarczy dowieść, że sytuacja majątkowa Wiktorii uległa istotnemu pogorszeniu.
Wiktoria wykazała przed sądem, że w trakcie trwania małżeństwa nie pracowała zarobkowo, nie posiada wykształcenia, które umożliwiłoby jej uzyskanie dochodów wystarczających na zaspokojenie potrzeb życiowych, a ponadto ma na utrzymaniu chorych rodziców.
Jeśli sąd uzna, że stan majątkowy Wiktorii można uznać za „niedostatek”, będzie mógł zasądzić od jej byłego męża kwotę potrzebną na dostarczenie Wiktorii środków utrzymania w zakresie odpowiadającym jej usprawiedliwionym potrzebom oraz możliwościom zarobkowym i majątkowym byłego małżonka. Obowiązek alimentacyjny wygaśnie z chwilą zawarcia przez Wiktorię nowego małżeństwa, nie wygaśnie jednak z upływem pięciu lat.
Sytuacja. 3
Termin pięciu lat od orzeczenia rozwodu spowoduje wygaśnięcie obowiązku alimentacyjnego między byłymi małżonkami tylko w jednej sytuacji: gdy zobowiązanym będzie małżonek, który nie został uznany za winnego, a więc gdy zaistnieje układ:
małżonek niewinny - małżonek niewinny
Wygaśnięcie obowiązku alimentacyjnego ze względu na upływ 5 lat nie jest definitywne, ze względu na wyjątkowe okoliczności sąd może ten okres przedłużyć (na żądanie małżonka uprawnionego).
Uwaga! Przepisy dotyczące świadczeń alimentacyjnych między byłymi małżonkami stosuje się odpowiednio do małżonków po unieważnieniu małżeństwa. ( art. 21 k.r.o.) W tej sytuacji, jako winnego traktuje się małżonka, który zawarł małżeństwo w złej wierze. Przepisów nie stosuje się do małżeństwa uznanego za nieistniejące.
|
|
|
Sylwia Bekier |
|
 |
|
|
|
|
 |
 |
Wasze komentarze...
|
|
Autor: justus (2010-03-04 17:57:35)
Dlaczego artykuł jest seksistowski? Podane przykłady sugerują jednoznacznie że to mężczyźni są winni rozpadu pożycia i że to jedynie oni prowadzą się niemoralnie. Protestuję przeciwko takim seksistowskim artykułom. Proszę pisać obiektywnie z poszanowaniem praw obydwu płci. |
|
Autor: on (2010-03-04 18:02:32)
Zgadza się. Nie ma czegoś takiego jak prawa kobiet czy prawa mężczyzn. Prawo jest jednakowe dla wszystkich. Warto żeby autorka to sobie uświadomiła. |
|
Autor: (2010-03-04 18:03:54)
Pragnę zauważyć że podobne prawa przysługują też mężowi. Warto o tym pamiętać. |
|
Autor: (2010-03-04 18:27:27)
To pewnie dlatego, że to serwis dla kobiet i artykuły są skierowane bezpośrednio do nich. Proste. |
|
Autor: elmirka (2010-03-04 18:53:35)
męża jeszcze nie mam ale gdybym miała brać rozwód to na pewno bym nie chciała alimentów od byłego męża dla siebie dla dzieci oczywiście bo dlaczego tylko ja bym je miała utrzymywać ale wykłócać się o pieniądze bo nie starcza mi na życie na wysokim poziomie to przesada moim zdaniem |
|
Autor: tralalaa (2010-03-04 20:16:46)
dlatego ze to pisala jakas byla zona ktora utrzymuje sie z wydebiania od bylego meza alimantow a tylka jej sie do pracy ruszyc nie chce |
|
Autor: Hanka (2010-03-05 06:51:35)
Do Elmirki- mie ma nic gorszego , jak takie "jatobymki" , nie ma meza, nie ma dzieci, dopiero co z pieluch wyrosla a wie co i w jakiej sytuacji by zrobila- kobieto ,Ty nawet nie wiesz czy jutro bedziesz miala obstrukcję czy rozwolnienie- nie wiesz nic ,wiec nie mow JA TO BYM- |
|
Autor: (2010-03-05 15:31:58)
Hanka
ty nie wiesz że są ludzie którzy mają zasady?
No widac że nie wiesz i sama ich nie masz, prędzej przyszła obstrukcja.
Są takie kobiety jak "elmirka", koncentrują sie na ŻYCIU a nie awanturach i wierz mi, dobrze na tym wychodzą i one i ich dzieci.
|
|
Autor: (2010-03-05 15:43:26)
uudflh;phop[tpyp'
;5;l;;o;6;;;6[ [6[ny.;;t;i;kll,llhljllulukil8li;ou;h;i'u[ip[pu[jpupppupppupupppp |
|
Autor: MiśPatyś (2010-03-05 15:45:06)
I dla tego nigdy nie wezmę ślubu ;) a serio małżeństwo to umowa, która ma same minusy.... Problemy z zaprzeczeniem ojcostwa, gdy ma sie niewierną żonę, alimenty dla żony której nie chce się pracować (jak obie strony zarabiają to samo to przecież nie ma przesłanek alimentacyjnych, więc pracowita żona alimentów nie dostanie nawet gdy jest super nie winna), jakieś głupie przesądy, majątek wspólny, który w istocie jest Bóg pozostałością czego.. . Nie to nie dla mnie i każdemu odradzam. |
|
Autor: derek (2010-03-05 16:40:07)
a co jeżeli kobieta jest winna rozpadowi małżeństwa? dlaczego w większości przypadków należą się jej alimenty od zdradzanego męża? kobiety chcą równouprawnienia i tak o nie walczą więc dlaczego w tym przypadku facet ma płacić na żonę z której pożytku nie ma bo i tak ona daje na boki. |
|
Autor: dziani40 (2010-03-05 17:51:05)
A kto mi powie, co z alimentami na dziecko które nie jest z związku małżeńskiego.Czy jeżeli taka kobieta zawrze związek z małżeński, to jej się alimenty nie należą? |
|
Autor: DAF (2010-03-05 17:53:13)
Bo w Polsce jest durne prawo ze dobro dziecka jest zawsze przy matce, a w wielu przypadkach takie dobro dziecka = nie dawac ojcu kontaktu z dizeckiem + alimenty + podnoszenie alimentow + alimenty na byla zone + podnoszenie alimentow, a tak na marginesie ktora "matka" bylaby w stanie placic kwoty jakich sama oczekuje od bylego ? wiecej przykladow: ojcec spoznia sie z alimentami = wiezienie, kobieta nie daje kontaku z dzieckiem ojcu = wymowki, upomnienia, moze 50 zl kary ktore zostanie umozone bo to samotnie wychowujaca dziecko matka |
|
Autor: asdf (2010-03-05 19:13:00)
Dzisiejsze uregulowania prawne są na tyle niekorzystne dla mężczyzny, że zwyczajnie nie opłaca się żenić. Facet nie jest już głową rodziny, kobieta może robić, co chce. Prosty przykład: Jesteś padnięty po pracy, a Twoja żona ma ochotę wyjść na imprezę. Żadną siłą jej nie zatrzymasz, bo podpadniesz pod paragraf o przemocy (fizycznej lub psychicznej). Wróci do domu nad ranem i bez majtek - nic nie możesz zrobić, nie masz dowodów zdrady. To może ciężkie przykłady, ale przecież są tysiące innych sytuacji, w których niczego od swojej kobiety wyegzekwować nie możesz. Najlepiej więc, żeby te głupie baby zdechły z rozpaczy, uganiając się za mężem. Niech dają d. każdemu z nadzieją, że ktoś wreszcie poprowadzi je "do ołtarza" (lub urzędnika państwowego). Teraz pełno takich przepełnionych frustracją kobiet. Pewne siebie porozbijały związki, zostały same z dziećmi i szukają kolejnego frajera, któremu nie przeszkadza wyszlifowana przez kilkunastu (w najlepszym razie) innych pochwa. Panowie, Dopóki sytuacja prawno-społeczna się nie zmieni apeluję: Nie żeńcie się. D...pcie ale nie żeńcie się :) |
|
Autor: limaj (2010-03-05 19:27:47)
Do asdf!
Twój styl wypowiedzi jest żenujacy.Mam nadzieję,że jesteś kawalerem.W przeciwnym wypadku moge współczuję żonie.Czy głową rodziny musi być bydlak katujący żonę i żadający seksu wedle włsnych zachcianek? |
|
Autor: limaj (2010-03-05 19:32:05)
Przepraszam za błąd w trzecim zdaniu. Miało być:
W PRZECIWNYM WYPADKU WSPÓŁCZUJĘ ŻONIE. |
|
Autor: jarek33 (2010-03-05 19:51:54)
w tych sprawach (zdrady) kobiety są gorsze od mężczyzn, więc niech ponoszą takie same skutki! |
|
Autor: emer (2010-03-05 20:25:47)
do asdf: jesteś na pewno kawalerem,ale mój szacunek dla bystrości oceny sytuacji.Po 27 latach uciekła mi z domu,jednocześnie podając mnie do rozwodu; odnalazła się w niemczech z kochankiem.Byłem 17 razy wsądzie broniąc się,ale ostatecznie rozwód nastąpił z obopólnej winy,ale to ja muszę jej płacić przez lata duże pieniądze. Nie żeńcie się z polkami. |
|
Autor: (2010-03-05 20:52:19)
emer ,
a to dlaczego Ty musisz placic jej duze pieniadze ???
Poza tym sad chyba uznal ze jej sie naleza . Poza tym skad pewnosc ze byles dobrym mezem ? a nie np .przemocowcem ?? co ?
Pisac mozna wszystko , ale co prawda jest a co nie ???
Ja mysle ze najczesciej ( nie zawsze) prawda stoi po srodku . |
|
Autor: łukasz (2010-03-05 21:17:02)
żałosne polskie prawo....
ludzie po to sie rozwodzą by mieć od siebie święty spokója tu alimenty dla byłego/byłej Z MAŁŻEŃSTWA - chore
nigdy się nie ożenię, NIGDY |
|
Autor: moi (2010-03-05 21:32:56)
OD FAJNYCH FACETÓW KOBIETY NIE ODCHODZĄ A TYM BARDZIEJ ICH NIE ZDRADZAJĄ!
JAK SIĘ DBA TAK SIĘ MA! |
|
Autor: emma (2010-03-05 21:46:30)
Jak facet sobie uzywa to tylko ...robi sobie ulge ....i ciagle szuka nowej ...
kim zatem jest nawet jak spotka na drodze mezatke ....obca zawsze lepsza ....
zadnej jego winy .... co zona ma siedziec w domu na drugim etacie ...no w sumie trzecim bo z dziecmi lekcje ...prasowanie ...
Maz niby pada na pysk ..bo po pracy kochanke zaliczyl ... biedaczek kapcie jeszcze powinna mu zalozyc ..piwko postawic ...i dmuchac ...chuchac |
|
Autor: dżastin (2010-03-05 22:44:11)
popieram jedną z wypowiedzi że od fajnych facetów kobiety nie odchodzą bo tak jest sama prawda :) |
|
Autor: bolo (2010-03-06 00:03:54)
Z tą biedą po rozwodzie to takie naciąganie prawa. Bo jeżeli ktoś był dobrze usytuowany w trakcie trwania małżeństwa, a przed nim był zwykłym biedakiem ledwo wiążącym koniec z końcem, a po rozwodzie wrócił do poprzedniej sytuacji, to uważam, ze wszystko jest OK i nic mu się od byłego małżonka nie należy. Okres trwania związku małżeńskiego należy po prostu potraktować jako wczasy sponsorowane przez bardziej zaradnego w tym związku. |
|
Autor: g.adam (2010-03-06 00:16:13)
Oczywiście, że od fajnych facetów kobiety nie odchodzą :) One tylko ich zdradzają i robią sobie dzieci z tymi mniej fajnymi :) Ze wszystkich statystyk wynika, że ponad 10% mężów wychowuje nie swoje dzieci, i nie mają o tym pojęcia. Radzę wszystkim naiwnym głupcom, żeby zrobili test DNA w celu ustalenia prawny o dziecku (oraz o żonie) ;)
|
|
Autor: g.adam (2010-03-06 00:19:59)
Głupcom na talerzu, czyli "kawa na ławę":
"Ustalenie ojcostwa za pomocą testów DNA to badanie dostarczające prawdziwych odpowiedzi na ważne pytania. Dzięki temu badaniu fakt , że domniemywany ojciec dziecka jest jego ojcem biologicznym zostaje potwierdzony z prawdopodobieństwem średnio 99,99% (co w statystyce genetyki populacyjnej jest określane mianem "praktycznie dowiedzione"). W przypadku, gdy mężczyzna nie jest ojcem dziecka, badanie DNA w kierunku ustalenia ojcostwa wskazuje prawdopodobieństwo 0% ojcostwa, czyli całkowicie je wyklucza. Całość usługi trwa od 7- 14 dni roboczych." |
|
Autor: ja28 (2010-03-06 01:29:18)
Skoro mezczyzna chce byc na rowni traktowany niech spelnia rowno obowiazki jak jego zona? Zna ktos faceta ktory sprzata, pierze gotuje i ma jeszcze czas aby zajac sie swoimi dziecmi????? |
|
Autor: g.adam (2010-03-06 02:33:15)
Do ja28: Znam mężczyzn, którzy kupili mieszkanie, utrzymują finansowo rodzinę, pomogli ustawić się zawodowo swoim żonom i o nie dbali, a te "z wdzięczności" poszukały sobie kochanków. Biologia nie zna pojęcia równości. Każda płeć ma swoją rolę. Usuwanie tych różnic przepisami powoduje tylko problemy. Spora część kobiet chce się spełniać jako żony i matki. Problem w tym, że wszędzie w otoczeniu taka postawa jest krytykowana. Z drugiej strony mężczyźni przez tę feministyczną rewolucję zatracili męskie cechy, zbabieli. Takiego świata chcesz ? Przytoczę na zakończenie słowa wielkiego socjologa Gustawa Le Bon, który sto lat temu napisał: "kobieta dzisiejsza, zapominając o głębokich różnicach umysłowych, jakie ją oddzielają od mężczyzny, dopomina się równych praw, równego wykształcenia i skończy na tym, jeśli celu swego dopnie, że uczyni z Europejczyka istotę koczującą, bez ogniska i rodziny". To dzieje się na naszych oczach...
Dobrej nocy.
|
|
Autor: iiib (2010-03-06 07:52:41)
do dzini40
Nawet jeśli matka dziecka wyjdzie za mąż za mężczyznę, który nie jest ojcem jej dziecka, to wciąż należą się alimenty na dziecko od ojca dziecka. (Ojczym nie ma obowiązku utrzymawania nie swojego dziecka, a biologiczny ojciec jak najbardziej taki obowiązek ma.) |
|
Autor: łukasz (2010-03-06 08:40:19)
to ja jeszcze proponuje by byłe żony mogły się ubiegać o alimenty nie tylko od byłego męża ale także od jego rodziców - zawsze wiecej kasy , może jeszcze od jego wujków i cioci
ŻĄŁOSNE WSPOŁCZESNE BABY
DZIWIĄ SIĘ ZE SIĘ FACECI NIE CHCĄ ŻENIĆ
lepiej być w zyciu samemu niż się wykańczać psychicznie
WIECZNIE NIEWINNE I IDEALNE |
|
Autor: erwin (2010-03-06 08:46:52)
Popieram Cię Łukasz ze lepiej facetom się nie żenic, bo to potem problemy są. Ja też nie chcę się żenić i wielu moich kolegów również. |
|
Autor: żywiec (2010-03-06 09:08:59)
jestem rozwiedziony od kilku lat mam przyznaną opiekę nad dzieckiem rozpad małżeństwa z winy byłej zasądzone alimenta i co z tego do dnia dzisiejszego ani komornik,ani sąd nie jest w stanie nic jej zrobić żeby płaciła alimenty i nikt nie jest w stanie mi pomóc.wyobraźcie sobie co się stanie z facetem w odwrotnej sytuacji. WIĘC GDZIE SĄ RÓWNOUPRAWNIENIA???? albo dla kogo one są!!! |
|
Autor: erwin (2010-03-06 09:27:41)
Dlatego juz teraz mezczyzni tez powinni zaczac walczyc o swoje prawa.Rownouprawnienie dotyczy obojga plci a nie tylko kobiety. |
|
Autor: rozwiedziony (2010-03-06 09:55:00)
Nie od dzis wiadomo, ze kobiety sa nieudolne i tak naprawde to maz przez cale lata zapewnial utrzymanie. Ten artykul namawia takie wlasnie kobiety do udowadniania winy przed sadem w celu osiagniecia kozysci materialnych. Sprawa jest prosta do wykonania, pani powodka x namawia swoja przyjaciolke y, do zeznania na sprawie rozwodowej, ze np. pan powod x proponowal jej seks i.t.p.
Z drugiej strony dlaczego po rozwodzie mezczyzna ma utrzymywac juz obca mu kobiete ktora w dodatku ma dwie lewe rece? Rownie dobrze mozna placic na sasiadke z dolu bo jest leniwa i do roboty nie ma zamiaru wziac sie.
|
|
Autor: (2010-03-06 09:57:50)
...jestem kobietą po rozwodzie z jego winy...ale nigdy bym tak nisko nie upadła zeby brać od niego alimenty,pracuje na 1 1/2 etatu i nie mam dobre samopoczucie!!!!! jak określic takie kobiety ...utrzymanka....albo jeszcze gorzej!!!!! |
|
Autor: rozwódka (2010-03-06 10:00:32)
kazda kobieta w czasie małzenstwa pracuje w domu i zawodowo....dlaczego jedne tak nisko upadaja ze biora pieniadze od obcego juz faceta!!!!???? |
|
Autor: kamil (2010-03-06 10:08:37)
A ja mieszkam sam i sam sobie piore ,gotuje, sprzatam i robie zakupy i nie potrzebuje zony miec. Mam kolezanki z ktorymi czasem wychodze gdzies na kawe,spacery, do kina i to mi wystarcza a zenic sie nie musze bo to sie nie oplaca. |
|
Autor: ktoś (2010-03-06 10:16:48)
dlaczego dzieci przyznają tylkomatkom? |
|
Autor: kamil (2010-03-06 10:20:59)
Bo wiekszosc w sadach rodzinnych stanowia sedziny. Powinni w sadach rodzinnych wprowadzic parytety. |
|
Autor: snake (2010-03-06 11:02:15)
Do rozwódka - "kazda kobieta w czasie małzenstwa pracuje w domu i zawodowo" - oj chyba kazda NORMALNA kobieta chce pracować zawodowo. Znam takie co przed i w trakcie małżeństwa nie kwapią się do pracy tylko liczą na 'darowiznę' od męża i co miesiąc kwiczą o więcej bo wszystko do góry idzie, a jak nie da to o rozwód i alimenta poda bo jej się pogarsza sytuacja życiowa. Znając życie to taka wygra sprawę o rozwód i trza na taką jeszcze płacić. A w sytuacji gdy to on poda o rozwód (bo który to darmozjada by chciał) i wygra to i tak sąd jej przyzna alimenta bo przecież nie będzie miała za co żyć. I GDZIE TU JEST SPRAWIEDLIWOŚĆ !!! |
|
Autor: frogs12 (2010-03-06 11:03:44)
Jak mówią ' widziały gały co brały".Już w przedszkolu uczymy ,ze ponosi sie konsekwencje z łamania zasad.Kochali się oboje,przyrzekli sobie miłość.Oboje dzielili ie problemami wychowawczymi i dnia codziennego.....oboje dorabiali sie majątku nie raz wyrzekając sie swych ambicji i celów...........ROZWód to porażka życiowa-wszyscy tracą.A życie staje się tylko dla rozwodników kolejną próbą bycia szczęśliwym.....ale się nie jest. |
|
Autor: snake (2010-03-06 11:11:25)
Do frogs12: każdy facet to potwierdzi (no może 99%), że każda baba dopiero po ślubie pokazuje swoje różki. A te "widziały gały co brały" to tylko chyba rzeczy martwych się tyczą. |
|
Autor: Agueda (2010-03-06 11:20:43)
alimenty bran bo nie starcza na zyie na poziomie?? to dupe durna babo do robotu ruszyc, a nie siedziec i liczyc ze manna z nieba spadnie,. Te baby sa coraz bardziej rozbestwione- najpierw ma je utrzymywac ojciec, potem mąż, a potem dzieci... |
|
Autor: ala (2010-03-06 11:58:25)
Ja uważam, że to jakiś absurd, że trzeba po rozstaniu utrzymywać drugiego człowieka. Z jakiej racji do końca życia masz tyrać dla podtrzymania dobrego standardu życia osoby, z którą już Ciebie nic (no poza dziećmi, które oczywiście utrzymujesz) nic nie łączy. każdy dorosły człowiek ma obowiązek pracować i zarabiać na siebie, a nie żerować na czyjejś pracy. 5-letni okres przjściowy po rozwodzie to za dużo, a jak jest napisane w artykule i na tym nie koniec. Chore prawo!!! |
|
Autor: ala (2010-03-06 12:07:08)
każdy powinien na siebie pracować, ale nie umniejszamy roli kobiet, które często w porozumieniu z mężem pozostają w domu . Ich praca wcale nie jest lżejsza od pracy faceta. Jestem pewna, że żaden nie chciałby się zamienić i siedzieć w domu. |
|
Autor: drQ (2010-03-06 13:23:28)
do ali:
Strasznie ciężką mają kobiety pracę w domu. Trzeba włożyć rzeczy do pralki, wsypać proszek i nastawić program. Potem trzeba uruchomić jeszcze zmywarkę do naczyń. Bidula jest już zapewne wykończona. A przecież musi jeszcze odkurzyć podłogę. Pewnie już padnie. No tak, a obiad, np. dzisiaj zjemy schab ze śliwkami i do tego ryż (mniam, mniam). Przygotowanie kawałka schabu i nadzienia... góra 20 minut. Jeśli dzień wczeńsniej włożyliśmy do marynaty, to jej przygotowanie ok, 10 minut. Pieczenie w piekarniku (strasznie ciężka praca, prawie jak zawód hutnika) 1godzina. Ugotowanie ryżu 20 minut. I już kobieta pewnie nie może się ruszać ze zmęczenia. Wiesz Alu, żyjemy w XXI wieku i prace domowe nie wyglądają tak, jak wyglądały 100 lat temu. Większość samotnych facetów świetnie sobie radzi wracając z pracy i wykonując to, co niezbędne w domu. Pewnie wspomnisz jeszcze o dzieciach, ale pomyśl, że to głównie kobieta chce mieć dziecko. A skoro tak, to niech się nim zajmuje. Facet i tak za wszystko płaci i jeszcze czasem przy dziecku pomaga, więc w czym problem. Kobiety w dzisiejszych czasach są leniwe i nic nie potrafią zrobić. Większość nawet gotować nie umie. Wolą imprezować i dawać d. Ile kobiet wychodzi za mąż za faceta, który był ich pierwszym i jedynym mężczyzną ? Mało. Co więc takiego ma sprawić, że facetowi będzie zależało na tej jednej kobiecie ? Czym różni się ona od innych puszczalskich ? |
|
Autor: Ka (2010-03-06 13:26:05)
taaaaa
jestem matką... sprzatam ,prasuję, gotuję i wykonuje jeszcze wiele wiele innych czynności
ale nikt mi nie powie ze charuje
wszystko zrobie w ciagu kilku godzinek i am czas zeby poleniuchowac, pozniej pomoge dzieciom w lekcjach i to wszystko
wstaje o 7, dzieci wyszykuje i powoli robie swoje
a moj maz? musi wstawac przed 6, naprawiac zepsuty sprzet, utrzymywac mnie i dzieci i wspierac mnie w poszukiwaniu pracy
jest najwspanialszym i najbardziej wyrozumialym czlowiekiem jaki stanal na mojej drodze
nie wyobrazam sobie sytuacji abym mogla go zdradzic, on tez tego nie robi bo stojac przy maszynie 10 godzin dzienie z przerwa na sniadanie jest wykonczony
dlatego kazdy weekend nalezy do niego i staram sie aby mogl wypoczac w ciszy i spokoju
staram sie byc dobra zona a on to docenia
rownouprawnienie i feministki niszcza to wszystko na co pozadne kobiety pracuja, buntuja nasze corki i niszcza rodziny swoimi glupimi haslami
natura juz na samym poczatku istnienia czlowieka ustalil pewne reguly, i tak byc powinno
a jesli jakies glupie baby, ktore czuja sie facetami chca cos zmienic niech zmienia plec!!! |
|
Autor: Ka (2010-03-06 13:28:18)
drQ ma racje!!! zgadzam sie z toba w 100%
mam w domu wszystkie sprzety, maz na nie zapracowal
pomagal mi przy dzieciach gdy byly male, wstawal w nocy
to on dba o to zeby bylo mi wygodniej i latwiej wiec i jemu nalezy sie cos ode mnie |
|
Autor: ja87 (2010-03-06 14:20:33)
drQ zapytałeś:
"Ile kobiet wychodzi za mąż za faceta, który był ich pierwszym i jedynym mężczyzną ? "
wiesz co? gdybym ja miała wyjść za swojego pierwszego... to chyba do dziś musiałabym leczyć się z różnorakich syfów, które on by przenosił na mnie od swoich kochanek ;]
niestety wszyscy faceci są tacy sami... chcą DZIEWICY a sami co mogą jej zaoferować oprócz swojego brudnego k*tasa?
odpowiedz mi człowieku. |
|
Autor: nabaC (2010-03-06 14:24:32)
w dzisiejszym swiecie facet jest jednostka samowystarczalna, a malzenstwo to tylko niepotrzebne kajdany. znacznie lepsze jest skakanie z kwiatka na kwiatek i bezstresowe i wygodne zycie. :) w zyciu najwieksza przyjemnoscia jest seks ale ewentualna ciaza mogla by zniszczyc zycie niejednemu facetowi. czas przestac myslec o prokreacji i narzucac sobie niepotrzebne obowiazki. jest juz rozwiazanie, szybkie, latwe i skuteczne. www.wazektomia.com najskuteczniejsza, trwala metoda antykoncepcji. wazektomia to malo znany w polsce za to bardzo popularny na swiecie zabieg polegajacy na przecieciu i podwiazaniu nasieniowodow. dzieki temu w ejakulacie (ktorego jest tyle samo co i przed zabiegiem) nie znajduja sie plemniki. juz tydzien, dwa po zabiegu nie odczuwa sie zadnej roznicy, seks jest tak samo przyjemny a moze i bardziej ze wzgledu na brak strachu o niechciana ciaze i wymuszony slub lub tez alimenty. nie ma zadnych ograniczen wiekowych czy dzieciowych zwiazanych z zabiegiem, ja sam zdecydowalem sie na niego w wieku 20 lat bedac bezdzietnym kawalerem w luznym zwiazku. :)
http://img64.imageshack.us/img64/2092/badanien.jpg
http: serdecznie,
nabaC |
|
Autor: do łukasza (2010-03-06 15:07:26)
Cześć, bardzo dobrze napisane...
może jeszcze alimenty się byłym żonom nalezą do kuzynów byłego męża.
WSTRĘTNE PASOŻYTY, KTÓRYM SIĘ PRACOWAĆ NIE CHCE |
|
Autor: ktoś (2010-03-06 15:11:44)
jak facet ma odejść to go nie zatrzyma ani dziecko, ani ślub, ani alimenty dla byłej żony
od beznadziejnych kobiet, żon faceci ODCHODZĄ I NIC I NIKT ICH NIE ZATRZYMA |
|
Autor: przykład z życia (2010-03-06 15:19:09)
mój znajomy jest już po dwóch próbach samobójczych - powód, nie trudno sie domyslić
aż dziw bierze że sa tacy ludzie, któzy tak potrafią psychicznie zrujnować drugiego człowieka
rok po rozwodzie, syn 5 lat
alimenty na dziecko ok, 600 zeta
zarabia 2000 netto
zażadała od niego alimentów - wywalczyła 300 zeta
zostaje mu 1100 na życie w dużym miescie, nie ma nic bo mu wszystko zabrała
mieszka u mnie bo go ni stac na wynajmowanie a nie moge go tak zostawić
sama zarabia ponad 4000 netto i zażdała od niego alimentów na siebie
CZY TO JEST NORMALNE???
TAKIE MAMY PRAWO W TYM KRAJU
|
|
Autor: Rychu1950 (2010-03-06 16:09:15)
Najwyzszy czas skonczyc z tym feministycznym podpuszczaniem kobiet!
Autorka sugeruje bowiem,ze dzisiejsze kobiety to naiwniutkie i glupiutkie gaski,ktore wogole niewiedza o co tak naprawde w tym wszystkim chodzi.Uwazam raczej(oczywiscie mowimy tutaj o sytuaci kiedy dochodzi do rozwodu)ze uciekaja od obowiazkow i chca to zrobic z jak najwiekszym zyskiem - to jest logiczne i zrozumiale(i tu jest miejsce gdzie z ogromna pasja wyzywa sie autorka,z pewnoscia popycha ja do tego wlasne nieudane zycie!!!)
Dlaczego tak pisze?Otoz upowaznia mnie do tego przyklad moj wlasny;od 1997roku wychowuje i utrzymuje dwoje dzieci,syn ur.1983r i corka ur.1984r.oboje z naszego bylego,wspolnego malzenstwa.Zona od nas odeszla i do dzis prowadzi swoje (beztroskie)zycie.Sprawy alimentacyjne ciagnely sie latami i musze powiedziec,ze zrobiono wszystko zeby ani byla zona ani tym bardziej panstwo nie dalo na utrzymanie dzieci ani zlotowki do dnia dzisiejszego.
Trzeba dodac ze utrzymywalismy sie,ja i dzieci z mojej renty inwalidzkiej,ktora mi przyznano na stale i potwierdzono w 1998roku,ze jest stala!!!Wowczas w wysokosci 460zl
Zeby bylo ciekawiej - to moja byla zona a MATKA naszych dzieci w trosce o los tychze napisala do Prezesa ZUS za posrednictwem Super Expresu zeby mi rente odebrano i prezes ZUS w trybie natychmiastowym nakazal swoim ORZECZNIKOM aby moja rente zweryfikowac i odebrac i tak tez sie stalo!!!Zabrano mi rente,ktora byla przyznana na stale i bylem na rencie 20lat
A Pani,szanowna Pani redaktor tutaj namawia do kombinatorstwa,nic poza tym niema to wspolnego z prawdziwym zyciem,a wiele kobiet - moim zdaniem calkiem skad inad bedacych w porzadku, daje sie podpuszczac na glupie zagrywki i w efekcie w najlepszym razie pozostaje ogromna FRUSTRACJA do konca zycia,za co oczywiscie Pani nie bierze odpowiedzialnosci - prawda?
Milego dnia. |
|
Autor: odpowiedz (2010-03-06 16:29:35)
Odpowiedz na pytanie czemu sady przyznaja opieke nad dziecmi kobietom.
Poniewaz dzieci to dla nich zrodlo dochodu, no bo z czego te leniwe i otyle potwory by sie utrzymaly? A tak to alimenty, dodatki na samotna mamusie no i jeszcze opieke spoleczna doja na konto swojego nieudacznictwa, a dziecko to tylko przykrywka, taki dzieciak caly dzien lata obsmarkany po ulicy, ta ulica go wychowyje bo mamusia czasu nie ma, poniewaz albo laduje swoj tepy mozg falami z odbiornika telewizyjnego, albo ze swoim o 20 lat starszym konkubentem w miejscowej spelunie udaje, ze zyje. Na szczescie od paru lat mieszkam w uk i nie musze nasiakac absurdami i smrodem nibylandii. |
|
Autor: mm (2010-03-06 16:58:13)
do odpowiedz.
czy ty masz pojecie o wychowaniu DZIECI??!!! PEWNIE NIE!!!!!
JA SAMA WYCHOWUJE DZIECI PRACUJE> JEST CIEZKO NIE POWIEM ZE NIE>NIEMAM DZIECI Z ULICY>Z TEGO SIE BARDZO CIESZE I JESTEM DUMNA:):) |
|
Autor: dfsa (2010-03-06 18:03:44)
czas na wnioski o podsumowanie
Czy wszystkie kobiety to materialistki i jak jest kasa to ssają pałki męskie aż się uszy trzęsą , czy tez jak nie ma kasy to taka latawica bierze rozwód , wymaga alimentów i szuka następnego frajera>? |
|
Autor: (2010-03-06 18:34:00)
moim zdaniem jak się w rodzinie nie ułożyło , to trudno a jak męszczyzna pracuje i dobrze zarabia to ma dawać na dzieci żeby im niczego nie brakowało i już. A jak kobieta nie może znaleść pracy i zajmuje się dzieckiem to też powinien to wziąść pod uwagę. przestańcie być tacy wulgarni!!! to naturalna kolej rzeczy że męszczyzna musi zarabiać a kobieta ma być z dziećmi.a jak sie nie układa to trzeba szukać nowych rozwiązań. |
|
Autor: (2010-03-06 18:37:39)
kobieta nosi dziecko w brzuchu i je rodzi !!! poród jest bardzo bolesny żaden facet nie ma nawet zielonego pojęcia co to znaczy, traci figurę i jeszcze ma tyrać sama na wszystko????? a facet tu gdzie na imprezie? z młodymi laskami???? |
|
Autor: (2010-03-06 18:39:39)
faceci to głupki którym się wydaje że wszystko mogą? jak jesteście tacy zajebiści to tyrajcie na kobiety? każdy normalny facet zna potrzeby kobiet i jak jest ok to kobieta potrafi być dla niego dobra. |
|
Autor: (2010-03-06 18:40:23)
faceci to głupki którym się wydaje że wszystko mogą? jak jesteście tacy wspaniali to tyrajcie na kobiety? każdy normalny facet zna potrzeby kobiet i jak jest ok to kobieta potrafi być dla niego dobra. |
|
Autor: (2010-03-06 18:43:13)
ja jestem załamana pokochałam człowieka urodziłam mu dziecko robiłam wszystko dla dziecka , przestałam się uczyć starałam się dla niego a on miał romanse bo przestałam go pociągać seksualnie, zostałam sama z dzieckiem , straciła swoją figurę zaden mnie nie chce bo mam dziecko , i co ja mam teraz zrobić??? muszę żyć dla dziecka i tyle. |
|
Autor: loska (2010-03-06 18:45:13)
ja jestem załamana pokochałam człowieka urodziłam mu dziecko robiłam wszystko dla dziecka , przestałam się uczyć starałam się dla niego a on miał romanse bo przestałam go pociągać seksualnie, zostałam sama z dzieckiem , straciła swoją figurę zaden mnie nie chce bo mam dziecko , i co ja mam teraz zrobić??? muszę żyć dla dziecka i tyle.potrzebuje pieniędzy bo nia mam nawet na kosmetyki, wszystko idzie na wychowywanie dziecka dla mnie nie wiele zostaje,znaleść prace w mieścinie to naprawdę duży problem. |
|
Autor: rtv (2010-03-06 18:50:54)
Dawno temu, byla sobie pewna mezatka ze sliczna coreczka i mezem ktorego nazywala kotek, kochanie itp.
Wszystko ukladalo sie bajecznie do czasu kiedy na imprezie integracyjnej w firmie gdzie na 1/2 etatu dorabiala, poznala innego pana w garniturku ktory mial kilka setek w portfelu wiecej niz jej "kotek". Pan ten oswiadczyl, ze zapewni jej dostatnie zycie az do smierci no i co najwazniejsze zostanie nowym tatusiem jej cureczki.
Nowy kotek nawet kilka razy potem zabral ja do pizzerni i 2 razy do kina, oraz kilkanascie razy do swojej sypialni. Po kilkumiesiecznym pompowaniu tej pani jak zwyklego materaca przestal dawac znaki zycia, a wrecz przeciwnie nawed dawal znaki, ze juz sie nacieszyl i adios. Potem jeszcze sie okazalo, ze ten nowy kotek wcale nie ma willi w Chojnicach, a tak zapewnial, w zakladzie nie jest kierownikiem dzialu kadr tylko studentem na stazu, i wcale nie chcial byc nowym tatusiem dla jej cureczki, potem jeszcze okazalo sie, ze ma nazeczona z ktora planuje slub.
Takze pani mezatka dala dupci za pizze i ze dwa kebaby. Najlepsze bylo wtedy kiedy stary kotek sie o wszystki dowiedzial, odrazu wywalil z domu, ktory od kilku pokolen nalezal do jego rodziny i zlozyl pozew o rozwod. W odpowiedzi na rozwod pani zona napisala, ze to on jest winny rozpadu malzenstwa bo ja zdradzal i naduzywal alkoholu oraz ja bil, wkoncu cos napisac musiala!
Pan stary kotek byl na tyle wyrozumialy, ze odpuscil ozekanie o winie, ale dziecka pod swoja opieke nie dostal, poprostu zamiast vaginy mial faulusa.
Final jest taki, ze exmezatka wrocila do swoich rodzicow alkoholikow na rencie no i razem w 5 osob(doszla do tego jej siostra) zostali zmuszeni do przezycia za ok 1000zl na jednoosobowym pokoju.
A stary kotek wyjechal do uk, tam poznal piekna mulatke z ktora do dzis zyje dobrze i szczesliwie.
P.S.
To wydazylo sie naprawde!!!! |
|
Autor: do snake (2010-03-06 19:21:21)
to jak po ślubie pokazuje różki, cwaniakuje to wyjscie jest jedno
PIEPRZNĄĆ DRZWIAMI I DO WIDZENIA - tedy zejdzie na ziemię
z kobietami sie nie trzeba cackać tylko twardo i stanowczo |
|
Autor: (2010-03-06 19:21:53)
pierdolone pasożyty,tylko na łatwizne,a może to kobiety powinny płacic facetom |
|
Autor: łukasz (2010-03-06 19:24:26)
ja jeszcze proponuje aby była żona mogła razem z alimentami zabrać facetowi męskie ciuchy po rozwodzie
bedzie sobie musiał kupić nowe i go szarpnie po kieszeni
a ona bedzie mieć satysfakcję - ZEMSTA I MSCIWOŚĆ - NAJOHYDNIEJSZE CECHY |
|
Autor: mm (2010-03-06 19:24:41)
TAK TAK BO FACECI MYSLA TYLKO H**** A KOBIETY NIESTETY TO "MATKI KTORE ODDAJA SERCE I MIŁOSC>
|
|
Autor: mm (2010-03-06 19:50:12)
Do loska
Masz rację ,KOBIETA POSWIECA SIE RODZINIE DZIECIOM I MĘZOWI .TAK MEZCZYZNOM ZAWSZE KRZYWDA SIE DZIEJE ,JESTEM MEZATKA JUZ DRUGI RAZ |
|
Autor: anka (2010-03-06 20:27:12)
Jakoś dziwnym trafem przy rozwodach pannom nagle " się należy " i "a co niech płaci", nic bardziej chamskiego i bezczelnego. Warto zapracować same na siebie a nie sięgać po cudze.I oczywiście my panny mamy we krwi wybielanie się i zrzucanie winy na facetów, zapominając o tym, że nam do świętości daleko. Ile z Was dziewczyny i żony nagaduje każdego dnia do swoich koleżanek czy innych facetów na swoich chłopaków czy mężów, pokazując na każdym kroku, że wcale ich nie szanujecie. A zastanowiłyście się kiedyś jak Wy byście sie czuły jakby Wasza połówka tak na Was nagadywała każdego dnia?? Tego to już ie widzimy, a potem jak rozwód to niech on płaci...błąd. |
|
Autor: pop (2010-03-06 20:40:45)
Niedlugo pewnie beda chcialy by robic im rozporki w gaciach na wzor meskich bokserek, przecierz taki niuans to jawna dyskryminacja kobiet!!! |
|
Autor: lea (2010-03-06 21:03:01)
Autor: dziani40 (2010-03-05 17:51:05)
-----
A kto mi powie, co z alimentami na dziecko które nie jest z związku małżeńskiego.Czy jeżeli taka kobieta zawrze związek z małżeński, to jej się alimenty nie należą?
Ja Ci powiem:) Alimenty na dziecko, które nie pochodzi z małżeństwa należą się dziecku do chwili jego 18 roku życia lub do chwili kiedy się uczy- niezależnie od tego czy zawrzesz związkek małżeński z innym meżczyzną. Dziecko zawsze ma biologicznego ojca do końca swojego życia. Wyjąkiem od tej sytuacji będzie, gdy alimenty na dziecko wypłaca Ci fundusz ( ojciec dziecka uchyla sie od obowiązku ) Wówczas w wyniku zawarcia małżeństwa twoje dochody prawdopodobnie przekroczą minimalny próg i alimenty z funduszu przestaną być Ci wypłacane. Nie znaczy to jednak, że się nie należą - pamiętaj, podstawa to złozyć tytuł wykonawczy do komornika. |
|
Autor: Ka (2010-03-06 21:10:31)
do wszystkich leniwych i chciwych kobiet!!!
nic wam się nie należy od mężczyzn! To ze rodzimy dzieci to tylko nasz przywilej...
Nikt nie zabrania nam pracowac! Dzisiejsza technika pozwala na szybkie zaltwienie spraw (pranie, zmywanie) obiady mozecie kupowac z torebki (pomysl na...) nie sa one ani drogie ani dlugi w przygotowaniu
praca...
pozwolilaby wam na kontakty z ludzmi!
ale po co? niech on pracuje, daje na zycie, na szmatki, a ja posiedze przed telewizorem
wypije kawke, poplotkuje z sasiadka itp
jestescie moje drogie leniwe!!! Bogu dziękjue ze moja matka i babka nie były feministkami i od malego wpajaly mi że każda kobieta musi pracowac na siebie i dbac o meza
obie pracowały na roli, zajmowały sie licznym gronem pociech i wykonywaly prace domowe bez takich ulatwien jak my mamy dzis
obie sa szczesliwe w zwiazkach i mam nadzieje ze i ja za 20 lat taka bede
kobiety sa silne i zaradne, potrzebujemy wsparcia mezczyzn ale oni naszego takze
to my jestesmy ich oparciem i powodem dla ktorego chca pracowac i zarabiac
ale zaden mezczyzna nie pozwoli sobie na to aby kobieta go nie szanowala i nie dbala o niego a on musial ja utrzymywac
ZASTANÓWCIE SIĘ MOJE DROGIE PANIE CO ROBIECIE
NIE DAJECIE NIC OD SIEBIE A WYCHODZICIE Z ROSZCZENIOWĄ POSTAWĄ!!!
JESTEŚCIE LENIWE I ROZPUSZCZONE!!!
moge powiedziec o was tylko glupie feministki
a o autorce ze jest mi jej zal
brak jej godnosci i poczucia wlasnej wartosci skoro chce zyc na cudzy koszt
tak sie nie da |
|
Autor: asdf (2010-03-06 21:50:43)
Do Ka: Szacunek dla Ciebie. |
|
Autor: tytr (2010-03-06 22:15:00)
Spodobala mi sie jedna wypowiedz: MEZCZEZNI NIE MAJA POJECIA JAKI TO BOL RODZIC DZIECI:
Jak polamalem obojczyk z barkiem to tez mnie bolalo, przez 6mcy nie moglem dojsc do siebie, tak samo bylo potem jak zlamalem noge, 2 palce u reki a nawet nos.
No i co? A no to, ze mimo nawet takich kontuzji normalnie funkcjonuje, sam zarabiam na siebie no i jeszcze utrzymuje byla zone bo ten wieloryb ma pletwy zamiast rak i sieczke w miejscu gdzie istoty ludzkie mozg maja.
Wszystkim kobietom ktore urodzily wydaje sie, ze po takiej "katordze" to do konca zycia powinny lezec tlusta dupa do gory, a ojciec dziecka powinien zapierdzielac na jej utrzymanie i zachcianki, a nawet jeszcze domem sie zajac no bo przeciez ona urodzila!
Nikogo nie obchodzi, ze taki ojciec i maz w wieku 40 lat wyglada jak staruszek i posiada wszelkie schorzenia zwiazane z ciezka praca, potem na rete, pod warunkiem ze predzej na zawal nie kitnie, a jego ciezko rodzaca malzonka juz z mlodszym fjutem sie buja, a potem to jeszcze z renty pasowaloby go skroic, z mieszkania na ktore ciezko tyral wywalic no i jeszcze jak by sie go podtruc udalo, tak by dlugo cierpial, to byloby dopelnienie.
W moim zyciu zaluje jednego, ze tych rak i nog nie polamalem na tepym lbie mojej bylej zony, tylko polamalem uprawiajac sport wyczynowy by tego mamuta utrzymac na wysokim poziomie. |
|
Autor: kamiko (2010-03-07 00:57:12)
:-)) Idąc spać przeczytałam sobie bajeczkę rtv i bardzo mi się podoba , że się dobrze kończy... ale ja tez mam bajeczkę...
dawno , dawno temu żyła sobie ładna , zdolna i wierząca w miłość i dobro ludzkie dziewczyna. Ponieważ miała głowę na karku a matka nauczyła jej jednej prawdy życiowej "dziecko - człowiek musi umieć zarobić na siebie i odpowiadać za swoje czyny"- pracowała ta młoda kobietka i zarabiała na swoje studia (rodziców nie było stać, a w końcu jak nie studiować gdy się było najlepszym uczniem na roku w klasie maturalnej- przyszłość i te sprawy). Szło jej bardzo dobrze- egzaminy w zerowych terminach, w pracy coraz bardziej ją doceniano, no i do tego spotkała nagle swoją miłość życia. I było jak w bajce- po prostu wspaniale!!
I tu powstaje rysa - nagle pojawiła się nieplanowana ciąża. No , "ale co się martwić, w końcu miłość zwycięży wszystkie przeciwności losu, a studia zrobię za 10 lat jak odchowam dziecinkę "- pomyślała kobietka z bajki, zacisnęła zęby, zrezygnowała z studiów i zarabiała już na nowo powstałą rodzinę. Mąż , bezrobotny , szukał i nie umiał znaleźć pracy, w końcu poszła do szefów swojej firmy i wyprosiła mu angaż za parę grosików. Miało być na chwilę, do czasu aż znajdzie coś za co utrzyma rodzinę. Ale jakoś przez 10 lat nic nie było dostatecznie dobre i odpowiednie. Więc często na chleb brakowało. Ale to nic- jeszcze miała nadzieję na lepsze czasy. Pocieszała męża, snuła różne pomysły, podsuwała mu propozycje, zachęcała do rozwoju, do zmiany wykształcenia, zawodu, sama uczyła na niektóre egzaminy...Ale w miarę upływu lat otwierały jej się coraz szerzej oczy i ze zdziwienia i ze zgrozy. Męża nie było całymi dniami- choć tak jak dziewczynka z bajki- pracował tylko 8 godzin dziennie. Miał zawsze bliżej nieokreślone sprawy. Ona dbała o dom, ona zajmowałam się ich dzieckiem, ona odmawiała sobie wielu rzeczy- (na przykład nowych butów "bo jeszcze ten sezon pobiegam w tych poobdzieranych", "po co mi kosmetyki- i tak jestem ładna", "fryzjer jest dla siwiejących a ja mam dobry kolor"... itp, itd), on nie umiał się nawet obyć bez komórki wartej dwukrotność jego pensji... i tak mijały lata. Dziewczynka dorastała, stawała się kobietą, zabiegała, organizowała, postawiła na swoim i zmusiła dosłownie męża by w końcu zakupili większe lokum, a nie rozpierniczyli zbierane przez nią pieniądze na kolejne sprzęciki czy samochód. I tak zapewniła dom sobie i dziecku. Ale gdy się zastanowiła nad swoim losem, nad tym kim się stała dla męża (darmowa kuchta, opiekunka do dziecka, sprzątaczka i sex na wyciągniecie ręki + wyzsza pensja niż męża),jak się zastanowiła nad tym jak zgasła, jak jest nieszczęśliwa , jak nic od 10 lat nie zrobiła dla siebie... Zawsze był tylko ON- jego sporty, jego szkoła, jego kursy, dla niej tylko harówa... Zaczęła się mu lepiej przyglądać ( dziecko podrosło i w końcu miała czas się zastanowić - co właściwie on robi całymi dniami, wcześniej była zbyt zmęczona, walczyła każdego dnia o byt, i o to by nie zwariować), zaczęła stawiać warunki... wyszły szybko jego zdrady i inne łajdactwa... zaczął się walić wygodny świat wielkiego egoisty i oszusta... spróbował więc ostatecznej broni : zaszantażował żonę że jak nie przestanie mu stawiać warunków to on odejdzie... to ją całkiem zatkało - po prostu nie mogła uwierzyć że po udowodnieniu mu tylu łajdactw on nie tylko nie walczy o rodzinę , nie błaga o przebaczenie , nie obiecuje jakiejś poprawy, ale jeszcze on stawia warunki... potem było jeszcze gorzej, odciął się finansowo od syna i żony , ale mieszkał we wspólnym mieszkaniu, w końcu po pół roku jego szaleństw alkoholowych, niszczenia wspólnego mieszkania kobietka wysunęła pozew... było okropnie , w końcu przewalczyła przeciwności, przy wyprowadzce wyniósł dosłownie wszystko co wspólnie zdobywali przez 10 lat. Po rozwodzie i wyprowadzeniu się byłego męża, dziewczynka-kobietka przez wiele miesięcy dochodziła do siebie. Zarówno ona jak i dziecko musieli korzystac miesiącami z pomocy specjalistów psychologów. Ale spotkała wielu przyjaznych i dobrych ludzi obu płci i to oni pozwolili jej uwierzyć że jednak istnieje dobro na świecie- że nie wszyscy którym damy z siebie coś dobrego i ciepłego odpłacają tylko niewdzięcznością i zdradą. Spłaca swój kredyt zaciągnięty do 70-tego roku życia( w końcu trzeba było "opłacić" odejście pasożyta- inaczej tak jak zapowiadał sam "nigdy by nie zszedł byłej żonie z pleców") . Kupiła sobie garnki, talerze, kołdry i pościele, postawiła w pustym pokoju kwiatki, ktoś dobry dał starą ławę i firankę, ktos inny sprzedał za 50 złotych telewizor. Nie brakuje już na chleb- bo nagle się okazało że jak kontroluje zarabiane przez siebie pieniądze i nie "wy |
|
Autor: (2010-03-07 00:58:28)
Nie brakuje już na chleb- bo nagle się okazało że jak kontroluje zarabiane przez siebie pieniądze i nie "wyciekają jej " w przedziwny sposób to jest ich o wiele więcej niż kiedykolwiek do tej pory w jej życiu. Powoli wyremontowała zdewastowane pokoje- tu tez odczuła co to jest przyjaźń i jak wiele z siebie mogą dać tak po prostu bezinteresownie dobrzy ludzie. Pojawił się samochodzik, myśli od października o studiach- w końcu!! I widzi swoje dziecię- uśmiechnięte i szczęśliwe... I tylko jedna mała ryska na tle tej bajki... nie umie sobie nawet wyobrazić że mogłaby kogoś pokochać , że mogłaby zaufać i zaryzykowac tak jak te kilkanaście lat temu... na zawsze złamano w niej wiare w miłość, przestała też być potulną i wylęknioną, stała się jak najbardziej feministką, zahartowały ją zwłaszcza rozprawy , kłamstwa i gierki które pokazał w sadzie jej "ukochany"... tak więc bajka kończy się dobrze, choć dziewczynka zostaje w niej sama a niczego w życiu nie bała się tak bardzo jak samotności, aleee.... okazało się że są o wiele gorsze rzeczy od bycia samą... gorsze jest być samą będąc mężatką i mając na papierze męża...
No i jak się mają te wszystkie opowieści powyższe o kobietach leniwcach i pasożytach co to wyzyskują biednych mężów "oko w oko "z taką bajką ???- upsss- tyle że to nie bajka tylko prawdziwe życie opisałam, a bajeczki to są te głupoty o biednych mężach - tatusiach... choć jak to rtv wykazał- na ileś tam przypadków kobiet trafia się jakiś facet tak potraktowany... to dobranoc wszystkim bajkopisarzom :-))
- spokojna i szczęśliwa dziewczynka-kobietka z bajeczki |
|
Autor: gdga (2010-03-07 01:06:05)
Tytr nie jesteś sam. jest nas tysiace jak nie miliony, od wieków utzymujemy darmozjadów i pasozytów jakie sa kobiety. Najgorsze jest to że jest to stan całkowice naturalny dla kobiet, przyzwyczaiły się i żerują bezszczelnie na nas meżc. najlepsze jest to, ze gdy w wyniku zewnetrznych czynników powinie się nam noga to wtedy te pasożytki jak Jola opisują swoją połowkę Romusia i opluwają go bezlitosnie i nawet nie sa w stanie pomóc. Żałosne. Fakty są bezlitosne. Kobiety niestety to najwieksze pasożyty. |
|
Autor: (2010-03-07 01:11:34)
kobiety to są najwieksze pasożyty. I wątpię aby znalałaa się choć jedna osoba płci żenskiej i zaprzeczyła. te jednostki sa po prostu zaprogramnowane od dzieciństwa na zerowanie na innych. |
|
Autor: (2010-03-07 02:26:26)
Jak nie umiecie porządnie zadowolić kobiety to tak teraz macie, powinniście założyć stowarzyszenie oklapłych kutasów rozwiązywać krzyżówki. |
|
Autor: asdf (2010-03-07 02:30:46)
W Nowym Jorku otwarto sklep "on", gdzie
kobiety mogą wybrać i kupić męża. Przy wejściu jest wywieszona instrukcja korzystania ze sklepu:
"Możesz wejść do sklepu tylko jeden raz, jest 6 pięter, a cechy charakterystyczne mężczyzn zwiększają się z każdym piętrem, możesz wybrać któregokolwiek mężczyznę na piętrze lub iść wyżej, jeśli wejdziesz na kolejne piętro, nie możesz już się cofnąć".
już pierwszego dnia znalazły się kobiety poszukujące tego jedynego. Nawet długie godziny czekania w kolejce nie psuły nastroju. Szczęśliwa kobieta wbiegła do sklepu. Na pierwszym piętrze zastała wywieszkę: "Ci mężczyźni mają pracę".
Po chwili kobieta zdecydowała się wejść wyżej. Na drugim piętrze kolejna wywieszka: "Ci mężczyźni mają pracę i kochają dzieci".
Kobieta ponownie postanawia wejść wyżej. Na trzecim piętrze jest tabliczka: "Ci mężczyźni mają pracę, kochają dzieci i są bardzo przystojni". - Kusząca propozycja - myśli kobieta.
-A może wyżej jest coś jeszcze lepszego? Bez zastanowienia pakuje się na czwarte piętro, gdzie jest informacja: "Ci mężczyźni mają pracę, kochają dzieci, są bardzo przystojni i pomagają w kuchni". Niesamowite!
- Kobieta z ciężkim sercem odrzuca taką ofertę i postanawia wejść na wyższe piętro. Na piątym pietrze do wszystkich zalet dochodzi jeszcze romantyzm mężczyzn. Kobieta jest już pewna, że chce tu zostać, ale coś mówi jej, żeby sprawdzić ostatnie piętro.
Na szóstym piętrze jest wielka tablica z napisem: "Jesteś odwiedzającą numer 31 456 012, tutaj nie ma mężczyzn, to piętro istnieje tylko żeby pokazać że kobiecie nigdy nie dogodzisz. Dziękujemy za zakupy
|
|
Autor: mm (2010-03-07 09:06:10)
Do Kamiki
SUPER OPOWIESCOBAJECZKA >ZNAM RÓWNIEZ TAKA .Nawet TAKA PORAZKE ZYCIOWA PRZESZŁAM.TAKA JEST PRAWDA NIKT Z MEZCZYZN NIE WIE CO ZNACZY DAC Z SIEBIE WSZYSTKO. DLA DZIECI ,RODZINY.ZEBY BYŁO CIEPLO RODZINNE .ZEBY BYŁO ODCZUC ZE TEN DOM ZYJE. MEZCZYZNI TO EGOISCI. |
|
Autor: mm (2010-03-07 09:07:26)
Do Kamiki
SUPER OPOWIESC BAJECZKA >ZNAM RÓWNIEZ TAKA .Nawet TAKA PORAZKE ZYCIOWA PRZESZŁAM.TAKA JEST PRAWDA NIKT Z MEZCZYZN NIE WIE CO ZNACZY DAC Z SIEBIE WSZYSTKO. DLA DZIECI ,RODZINY.ZEBY BYŁO CIEPLO RODZINNE .ZEBY BYŁO ODCZUC ZE TEN DOM ZYJE. MEZCZYZNI TO EGOISCI. |
|
Autor: asdf (2010-03-07 10:59:38)
Do mm: Tzw. "Ciepło domowego ogniska" jest czymś, co kobieta ma stworzyć. Od niej zawsze zależała atmosfera w domu. Przez wieki kobiety się starały, dom był dla nich najważniejszy, a później...
Wielki socjolog Gustaw Le Bon pisał sto lat temu: "kobieta dzisiejsza, zapominając o głębokich różnicach umysłowych, jakie ją oddzielają od mężczyzny, dopomina się równych praw, równego wykształcenia i skończy na tym, jeśli celu swego dopnie, że uczyni z Europejczyka istotę koczującą, bez ogniska i rodziny".
I to właśnie mamy :( |
|
Autor: mm (2010-03-07 12:25:05)
do asdf
CIEPLO RODZINNE POWINNI STWORZYC OBOJE >U MNIE W DOMU TAK BYŁO I JA ROWNIEZ UTRZYMUJE TO CIEPŁO RODZINNE .TYLKO ZE KTOS NIE POTRAFI TEGO DOCENIC :((((( W DOMU WOJNA, A W PRACY JEST NA POZUR BARDZO MIŁY, ALE TYLKO NA JEGO KORZYSC :(( A jest juz po 5....ŻAŁOSNE!!!!!!!!!!!!!!! |
|
Autor: Łukasz (2010-03-07 12:37:40)
Witam.
Jestem Łukasz 20 lat z pod Grodziska Maz.szukam pracy,mieszkam z mamą.
Jesli masz dobrą prace,czujesz się szczesliwy i moze zbywa Ci złotowka ktorą mogłbys mi podarowac byłbym bardzo wdzieczny 24105019241000009066517526 w ING.
jesli pare osob by wysłało mi chociaz tą symboliczną złotowke to juz mnie poratuje. dzieki z gory, kiedys ja tez pomoge ludzią w takiej sytuacji.siła jest w grupie. za jakis czas odezwe się jak mi poszło na portalu. pozdrawiam i zycze powodzenia:) |
|
Autor: asdf (2010-03-07 12:40:43)
Do mm: Dwie kwestie są żałosne: Twój stosunek do męża i twoja ortografia ("NA POZUR"). |
|
Autor: (2010-03-07 13:04:46)
No tak:
PO PIERWSZE : kobieta nie może mieć RÓWNYCH PRAW mężczyźnie (przedmiot- to przedmiot przecież a nie jakieś prawa się śnią głupiutkim niewolnicom i chodzącym sex-zabawkom i inkubatorom) nie może SIĘ EDUKOWĄĆ bo to doprowadzi do końca szczęścia w rodzinach,
PO DRUGIE : ciepło w rodzinie to wyłącznie rola kobiety, jej wina gdy brak jest tego....
...no i już wiem czemu od wieków brak naprawdę szczęśliwych rodzin...bo tak( czyli według tych dwóch punktów) myślą mężczyźni od wieków.. nic dodać nic ująć... |
|
Autor: (2010-03-07 13:32:36)
do asdf :
Już sobie wytłumaczyłeś czemu jesteś współczesnym koczownikiem?? już znalazłeś winną ??- uhahaha- to powodzenia drogie dziecko bo przy tak niedojrzałym i chorym podejściu do życiu to do końca swoich dni będziesz tylko frustratem i nieszczęśliwcem, który żałuje że nie żyje w tych "pięknych przeszłych już czasach"- gdy kobieta wiedziała gdzie jej miejsce. Oczywiście że dla emocjonalnych dzieci to zawsze ktoś jest winien - NIE JA, to ONA ... a czasy się zmieniają, kończy się wiek niewolnictwa kobiet ( w Polsce wolniej niż w innych częściach cywilizowanego świata, ale jednak się kończy) i takich frustratów będzie przybywać. Bo w końcu tata, dziadek nie musieli nic z siebie, po prostu byli a kobieta skakała koło nich i skakała z radości że w domu byle jakie ale są SPODNIE... ale się to kończy i albo mężczyźni przyjmą że robią z siebie baranów nie przyznając równości praw kobietom, albo nie będzie rodzin... bo w końcu jak raz poczujesz swoją wartość to żadna siła nie wtłoczy Cie na nowo do więzienia , choćby kraty klatki zrobiono ze złota... Kolejne pokolenia silnych matekzrodzą silne i mądre potomstwo. Będą to kobiety-córki znające swoją wartość i mężczyźni-synowie, którzy patrząc na swe matki będą na równi traktowali swoje żony, powoli się to zmieni, już się zmienia, ale zawsze gdzieś na boku będą sobie żyły rzesze niereformowalnych , wymierających bezpotomnie i gadających głupoty rodem z domu wariatów frustratów- asdf'ów ;-))
( PS- ZAWSZE MOŻNA IŚC SIĘ LECZYĆ - DAĆ SOBIE SZANSE NA SZCZĘŚCIE , ZDROWIE, NA POSIADANIE RODZINY) |
|
Autor: mm (2010-03-07 14:22:39)
do asdf
OK JEZELI TOBIE JUZ ZALEZY NA WYRAZIE "POZÓR" SORKI
A CO DO KOMENTARZA POWYZEJ ZGADZAM SIE CAŁKOWICIE> SZANUJMY SIEBIE I TYCH Z KTÓRYMI JESTESMY DOCENIAJMY WARTOSC KOBIETY A NIE JAKO NIEWOLNICY :):)!!!!!!!!!!!!! |
|
Autor: (2010-03-07 14:32:51)
Do Kamilki Nie jesteś sama TĄ dziewczynką-kobietką.Przeżyłam ,to samo i tez mam kredyt do 70-tki,ale widzę uśmiechnięte buzie dorosłych dzieci i też stałam się radośniejszą kobietką. Życzę Tobie powodzenia i dużo radości. |
|
Autor: (2010-03-07 14:53:59)
A TEN SIĘ ZNOWU NAĆPAŁ ................................................................. |
|
Autor: (2010-03-07 14:54:54)
A TEN SIĘ ZNOWU NAĆPAŁ ................................................................. |
|
Autor: M. (2010-03-07 15:16:13)
Czytam z zażenowaniem Wasze komentarze. Kobiety według waszych opinii to leniuchy, ułomne umysłowo potwory, dające dupy. Oczywiście rozumiem, ze to przykłady wzięte z autopsji. Opinie te tycza sie zarówno waszych matek, sióstr, kuzynek, partnerek itd. Mam nadzieję, że nie będziecie miec córek bo to z pewnością będą dające dupy każdemu materialistki - bo przecież takie sa wszystkie kobitki.Panowie nie zencie się, żyjcie i umierajcie samotnie. |
|
Autor: mm (2010-03-07 16:12:00)
do M
widac ze to oszołom !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! |
|
Autor: asdf (2010-03-07 16:28:55)
Do mm: Szanujmy tych, którzy na szacunek zasługują. Większość kobiet nie szanuje nawet samych siebie, więc niby dlaczego należy je szanować ? (pytanie retoryczne)
Dawniej śmiano się z facetów, że nawet wodę na herbarę przypalają. Teraz mało która kobieta potrafi gotować, o upieczeniu ciasta nie wspominając. Za to większość zdążyła przed 20tką zaliczyć kilku facetów. Spotkałem w życiu osoby - kobiety, które zasłużyły na mój szacunek, ale one swoim postępowaniem i zasadami odbiegały od ogółu.
|
|
Autor: mm (2010-03-07 16:48:00)
do asdf
tak szanujmy KOBIETY!!!!! ZONY:):)!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!NIE WRZUCAJ WSZYSKICH KOBIET DO JEDNEGO WORA!!!!!! MEZCZYZNI MYSLI H****** A KOBIETA JEST BARDZIEJ UCZUCIOWA >
POWIEM TYLKO TYLE GDY CHŁOP ZDADZA BOI SIE CO BEDZIE !!!!!
KOBIETA DA SOBIE RADY DA,NAWET GDY MA DZIECI NA UTRZYMANIU. GORZEJ Z CHOPAMI!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
|
|
Autor: (2010-03-07 17:00:20)
Ja jestem facetem i h...... nie mysle tylko mozgiem i nie wrzucaj wszystkich meczyzn do jednego worka. Mieszkam sam i bardzo dobrze sobie radze a wiec nie uogolniaj. |
|
Autor: asdf (2010-03-07 19:10:22)
Do mm: Nie rozumiesz!! Nie każda kobieta zasługuje na szacunek. Na szacunek, trzeba sobie zasłużyć !!! Znikam stąd, ponieważ ta rozmowa i tak do niczego nie prowadzi. Mądrzy wiedzą, o co chodzi, a innym można tłuc do łba godzinami, a i tak nic nie pojmą. |
|
Autor: Ka (2010-03-07 19:37:29)
Droga/i mm
twój światopogląd opiera się chyba jedynie na feministycznych poradnikach "Czego musimy wymagać... Co nam się należy..."
Nie piszesz za wiele o tym ile dajesz od siebie, ale całkiem sporo o tym co się należy
Mój mąż przeczytał wszystkie posty i jest zażenowany postawą kobiet tutaj się wypowiadających, ja zresztą także
jestem jedną z was i jest mi wstyd za to że żądacie utrzymywania was
mężczyzna sam z siebie nie decyduje się na dziecko, na ślub
nawet jeśli bardzo tego chce to was do tego nie zmusi...
przytaczanie przez was faktu, że MY KOBIETY RODZIMY jest żałosne!!! Czy ktoś nas do tego zmusza? Jeśli nie chcesz rodzić możesz adoptować... Wiele istotek czeka na rodziców....
Powiedzcie sobie moje drogie, dlaczego w ostatnim czasie jest tak wiele porzuconych dzieci, dlaczego tak często słyszy się o pijanych matkach???
to wszystko przez te feministyczne bzdury, że możecie i że wolno wam wszystko! A prawda jest taka, że nam wolno mniej! To my jesteśmy opoką rodziny, to my dajemy przykład to my jesteśmy rzekomo tą silną płcią...
ale tylko w teorii... to co dzieje się z młodymi dziewczynami oddającymi się na dyskotece za piwo świadczy tylko o ich matkach... ojcom już nic nie wolno bo to przecież nie on ją urodził... ale musi łożyć na utrzymanie, na kosmetyki i szmatki
moje drogie szanujcie się i swoich mężczyzn
podziwiam postawę ASDF, wie kogo szanować, wie ile warta jest kobieta i wie jak należy ją traktować
od dobrych kobiet mężczyźni nie odchodzą!!! |
|
Autor: mm (2010-03-07 22:01:05)
do KA
TO CO JA PRZESZŁAM :NIE zYCZE NIKOMU> |
|
Autor: t (2010-03-07 22:11:23)
rece opadają, chialbym miec zone rodzine ale po tym ja koncza moi koledzy z pracy po rozwodach zrezygnuje. Za duzo cosmo panie czytaja czy nie wiem co, ale sporej czesci sie w glowach poprzewracało. Zdradzaja non stop. Ja wysiadam z tego pociagu, dzieki.
Co do rozwodow i sądów, wiadomo ze faworyzuja kobiety. Szkoda ze feministki tego tematu nie podniosą i tutaj rownouprawnienia nie ma. Skoro kobieta sie puscila dlaczego ona na meza nie placi? Bo mąz wniosl pozew? Łatwo rozlozyc nogi przed jakims barowym gogusiem kiedy mąz jest styrany po 10 godzinach w pracy nie? Taki slaby i glupi.
Nie odpowiadajcie, nie chce wiedziec ani o tym myslec. Po prostu trace sile na samą mysl o tym gownie. |
|
Autor: onn (2010-03-07 22:41:26)
czy ten artykuł pisała osoba, która jest po rozwodzie z "winy męża" bo nie widzę tutaj żadnego obiektywizmu ...
dllaczego faceci zawsze są winni |
|
Autor: zofia (2010-03-07 22:57:47)
jak kobieta zasuwa w domu nie oszczedzajac sie obsluguje meza a on zajmuje sie swoja praca doksztalcaniem kursami nauka jezykow wyjazdami sluzbowymi liczy sie przeciez jego firma nie ma go calymi dniami nie wie co to choroby dzieci szczepienia wywiadowki zakupy obiady swieta uprasowane koszule wypastowane buty spakowana torba na delegacje itd .I nagle patrza na siebie i ona dla niego jest niepracujacym pasozytem z pomarszczonymi rekami od zmywania bo przeciez po co zmywarka jak zona siedzi w domu a on w swietnej formie oglada sie za dziewczynami mlodszymi i stwierdza ze do siebie nie pasujemy!zaczyna sie jej wstydzic nie tego jak wyglada ale ze nie pracuje na jakims swietnym stanowisku i nie zarabia tak jak on i jego kolezanki nie zabiera jej na spotkania z kolegami bo to wstyd takiej zony .I nie przypomina sobie jak mowil ze nie stac nas na opiekunke bo cala twoja marna pensja pojdzie na nia.Wczesniej byl zadowolony i szczesliwy ze ma problem z pomoca zonie z glowy a teraz to wszystko wysmiewa i mowi ze bylo jej na reke SIEDZIEC w domu !coraz czesciej wspomina o rozwodzie i ze ona jest jeszcze w nie zlej formie ze znajdzie sobie faceta!NIE WIERZCIE FACETOM NIE POSWIECAJCIE SIE DLA RODZINY badzcie tez egoistkami!!!!!!! |
|
Autor: asdf (2010-03-08 01:21:36)
Każdy z nas, mężczyzna czy kobieta, musi osiągnąć pewien poziom dojrzałości w kontaktach z drugą, bliską osobą. Jeżeli tego brakuje, popełnia się błędy, często nieodwracalne. Mądrzy się na nich uczą, przeżywają i starają się zmienić. Wszyscy pozostali popełniają nadal te same błędy i nigdy niczego się nie nauczą. Każdy z nas kogoś w życiu zranił i każdy został zraniony. Ból jest dobrym nauczycielem. Im człowiek głębiej rozważa pewne sprawy, tym więcej widzi błędów, zbiegów okoliczności, "pomocy" usłużnych itp. Ale zawsze najbardziej bolą własne błędy. Zwłaszcza te, które lata temu wydawały się słusznymi decyzjami. Pewnych spraw się nie zapomnina. Pewnych decycji nigdy się samemu sobie nie wybacza. Od dobrych kobiet też faceci odchodzą. Odchodzą, bo popełniają błędy, bo unoszą się dumą, bo nie chcę, żeby ktoś kierował ich życiem. A są sytuacje, kiedy trzeba przyznać rację drugiej stronie.
Mam już 40 lat i nawet nie podejmę próby opisywania swojego życia. Nie wam mnie sądzić, sam jestem swoim najsurowszym sędzią. Może kiedyś i kat się znajdzie... Szanujcie ludzi, którzy na szacunek zasługują. Doceniajcie tych, którzy chcą pomóc, Nie wyładowujcie swoich złości na niewinnych. Każdemu jest ciężko, trzeba to zrozumieć. Natomiast tępcie każdy przejaw skur,,nstwa, podłości, draństwa, głupoty, wylgarności. Jeżeli ktoś daje drugiej osobie w pysk, to nie zawsze jest bandytą. Czasem sytucje są takie, że inaczej się nie da. Czasem ratuje tą osobę przed czymś, co mogła sobie zrobić. Życie jest dziwne i nie wszystko daje się ująć w ramy kodeksów. Prawo ma chronić ofiarę, ale często ofiarą nie jest osoba leżąca.
Ten świat się będzie kręcił nawet kiedy my wszyscy się rozsypiemy. Jakie więc to ma znaczenie. Trzeba tak żyć, żeby innym nie dodawać cierpień do i tak trudnego życie. Trzeba tak żyć, żeby wzajemnie się wspierać.
Dobrej nocy
|
|
Autor: obiektywny (2010-03-08 09:42:13)
Moje odczucia.
W sytuacjach gdzie ewidentnie facet jest winny , żona uczciwie wychowywała dziecko i dbała o dom , nie pracowała bo było ich na to stać , nie chodziła na boki.
Facet którego na to stać powinien jak najbardziej przez pewien okres pomóc takiej byłej żonie po rozwodzie.Oczywiście bez przesady.
Ale niestety to kobiety często rozwalają związek , jak facet skoczy na bok to sobie ulży i wraca na ogół na łono rodziny . Nie myśli żeby zaraz związek rozwalać w przeciwieństwie do paskudnego charakteru kobiet. Te jak komuś dadzą , to zaraz mąż jest do d... , momentalnie się zakochują i są w stanie błyskawicznie rozwalić związek. Nie ważne że facet któremu dają traktuje to jako niezobowiązującą przyjemność obustronną , one momentalnie siebie widzą u jego boku na stałe. Takie właśnie są kobiety w większości , a w takim wypadku nie powinny dostać złamanego grosza. |
|
Autor: (2010-03-08 12:24:24)
Taka mała myśl apropo tego co powyżej napisał "obiektywny"
...ja własnie rozwaliłam związek , poszłam po rozwód, uzyskaam go i wywaliłam darmozjada, szaleńca i kata mnie i dziecka : poza wszystkimi swoimi zachowaniami mąż skakał w bok i nie miał zamiaru ponieść konsekwencji takiego naplucja na rodzinę i żonę ( krzyczał przy dziecku : nie dam Ci rozwodu, będę w Sądzie kłamał że Cię kocham), po prostu było mu wygodnie i sam to głosno mówił , mial wszystko po prostu za nic, nawet nie uważał że powinien choćby być wierny skoro w innych aspektach wszystko już dawno olał to przynajmniej to jedno mógł spełniać skoro poświęcałam swoje życie, kolejne lata, by dziecko miało tzw"pełny dom"... i co?? Po dziś dzień twierdzi te same banialuki co powyżej - że nie powinnam była robić rozwodu bo jego zdrady to było takie nic i o co mi chodziło ... ciekawe czy Ci sami mężowie zdradzając i nie robiąc nic złego tym swoim żonom też tak uwżają , że to takie "NIC"- gdy zona zdradza... oooo ... tu to już jest coś innego...no bo "jak to męża zdradzać???!!!" ... uhahahaah... Polska = podwójna moralność, inna dla kobiet , a inna dla mężczyzn. |
|
Autor: (2010-03-08 12:50:25)
http://www.sfora.pl/Czy-ktos-jeszcze-jest-w-tych-czasach-wierny-a sobie drogie Panie
mnie zdradziły 4 kobiety
wszystkie odeszły bo poznały prawdziwą miłość, którą ja nie byłem
wszystkie chciały wrócić... ale szmaty pod dach nie przyjmę
nie zdradzałem, szanowałem, byłem za dobry więc mam za swoje! |
|
Autor: zły (2010-03-08 13:50:33)
rozwodu nei było ale jest dziecko slubu tęz nie i non stop moje dziecko jest kartą przergowa, pani z którą dziecko posiadam ma nowego loverboya ale cały tydzień do weeekendu jest wszystko na mojej głowie-kobiety opamiętajcie już straszy więzieniem i sie domaga coraz większych kwot pieniadze to nie wszystko |
|
Autor: Gnusia (2010-03-08 19:18:28)
czytam te komentarze i jestem przerażona opinią większości! To chyba ludzie którzy nie doświadczyli złego małżeństwa. Chcę wam przytoczyć moją histirie. Gdy poznałam mojego męża to była wielka miłość, byliśmy naprawde szczęśliwi i szybko wzieliśmy ślub. Było cudownie,jednak już po 2 miesiącach mój mąż porzucił prace. Ja prowadziłam własny sklep. Jednak mój mąż postanowił że musimy sie wyprowadzić ponieważ obok miejsca gdzie mieszkaliśmy, mieszkała jego była dziewczyna i sytuacja ta była niekomfortowa. Wyprowadziliśmy sie jednak w nowm miejscu mój sklep przestał przynosić dochód. Mój mąż nadal nie pracował. Utrzymywałam go z alimentów płaconych na mojego syna z pierwszego małżenstwa. Nadal bardzo kochałam i wierzyłam w jego słowa. W czasie małżeństwa sprzedałam samochód i działkę bo nie było pieniędzy na jedzenie.Gdy po awanturze zarejstrował sie na bezrobociu, szybko otrzymał propozycje pracy jednak ją odrzucił. Gdy nie miał na papierosy wynosił z domu cenniejsze przedmioty. Po 3 latach zostałam z niczym, na cudzym mieszkaniu. Mąż siedzi w więzieniu bo jak się okazało miał jakieś długi z przed małżeństwa. I czy nadal uważacie że mi po rozwodzie nic się od niego nie należy? Straciłam wszystko a on przez 3 lata żył beztrosko, a najlepsze że chociaż się rozwodze nadal go kocham i nie potrafie sie pozbyć tego uczucia. |
|
Autor: xmaan (2010-03-08 19:42:30)
Wiesz Gnusia, Ciesz się, że trafiłaś na frajera, który wziął sobie wyr..ną, dzieciatą babę. Może jeszcze wyjaśnisz, dlaczego pierwsze małżeństwo się rozpadło, a może tylko dawałaś d. i była wpadka... |
|
Autor: nika (2010-03-08 19:57:33)
Sledze z zapartym tchem te nienawistne wypowiedzi Lukasza i innych o kobietach, "slub nigdy w zyciu itp" ale tak naprawde to sami polecicie do oltarza jak wam jakas fajna dupa zrobi dobrze pod stolikiem w restauracji, najlepiej kilka razy :P Tacy jestescie, nawet Ci najbardziej zatwardziali :P Ja nie chce wychodzic za maz, nie chce sie rozmnazac, prac, prasowac i podawac kapci. Nie chce potem jeczec w sadzie o alimenty na dziecko bo zamiast pracowac za dobre pieniadze poswiecalam czas pierworodnemu i "ciezko pracujacemu mezowi". To strata czasu, zycia zwlaszcza mlodego zycia. Bylam w 2 zwiazkach kazdy po kilka lat i jest mi dobrze. Nie wierze w bzdety pt milosc na cale zycie, wiadomo po kilku latach ludzie sie soba nudza, zaczynaja wkurza i klocic. Tak w kazdej chwili mozna spakowac rzeczy, swoje lub jego w zaleznosci od sytuacji, i zakonczyc zwiazek. Zal mi wszystkich kobiet desperatek ktore zwlaszcza w okolicy 30stki namietnie szukaja byle kogo zeby tylko nie byc stara panna no i koniecznie sie rozmnozyc. Koniecznie przed 30stka. A naiwne chlopy daja sie nabrac na opowiastki typu "jestes super, masz duzego" i mysla ze zlapali pana boga za nogi |
|
Autor: vi (2010-03-08 20:13:22)
Widzę, że masz dobrze opanowane te metody "pod stolikiem w restauracji" ;) Tylko dwóch chłopów na to złapałaś ("Bylam w 2 zwiazkach kazdy po kilka lat") ? Cieniutko. Widać faceci nie są tacy naiwni i przelecieć, to owszem, ale żenić się z taką .... (cenzura), to absolutnie :) Wiesz, cieszę się, że są takie kobiety jak ty. Czysty tani seks i nic więcej. Szanować taką ? A po co i za co ? :) |
|
Autor: mm (2010-03-08 20:53:21)
do Gnusia
WSPPOŁCZUJE ,ZNAM ROWNIEZ TAKA PRAWIE SAMA TRAGEDIE;(((((((((CHŁOPI TO BEZMÓZGOWCY !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!CIEKAWE JGDYBY FACET ZOSTAŁ Z TRÓJKA DZIECI CZY DAŁ BY SOBIE RADY NIE!!!!!!!!!!!!! PRACA DOM DZIECI ...CIENKO TO WIDZE !!!!!! |
|
Autor: vi (2010-03-08 21:18:38)
Taaak... A te dzieci, to z nieba wam spadły. Dopust jakiejś bozi ;) Skoro chciałyście, nie zabezpieczyłyście się, nóżki rozłożyłyście, to teraz nie jęczcie, jak to wam ciężko. Na dziecko człowieka musi być stać. To duża inwestycja. Tymczasem wy kobiety chętnie pakujecie się w tę inwestycję, a później płaczecie, że mężczyzna nie chce was i waszej gromadki utrzymywać. |
|
Autor: Gnusia (2010-03-08 21:53:47)
do Vi . Nie rozumiem twojego podejścia do życia i uważam z takim podejściem nie powinieneś zakładać rodziny. Za poczęcie dziecka odpowiedzialni są oboje rodzice a nie tylko kobieta. przecież mężczyzna też może sie zabezpieczać. Każdy szuka swojego szczęścia i miłości i z tej miłości rodzą się dzieci, tylko gdy miłość zawiedzie najczęściej dziećmi obarczona jest kobieta. A facet? Pakuje walizki i odchodzi szukać następnej głupiej którą bedzie mamić słodkimi słówkami i obietnicami, do czasu kiedy mu sie nie znudzi itd... |
|
Autor: Gnusia (2010-03-08 22:05:11)
Do Xmaan jeżeli chcesz się czegoś dowiedzieć to zrób to bez chamstwa i osądów bo ja nikogo nie osądzam. mam już prawie 40 lat a twój opis kierowany jest chyba do jakiejś 16 letniej cizi której życie toczy się od dyskoteki do dyskoteki. a co do mojego pierwszego małżenstwa to zostałam wdową po 8 latach po ślubie. Mój pierwszy mąż był cudownym mężem i ojcem. Byłam sama przez kolejne 6 lat. |
|
Autor: (2010-03-08 22:29:18)
No właśnie droga Gnusiu!! Śledzę te wpisy i dyskusje i cóż widzę?? Widzę wypowiedzi dojrzałych kobiet matek, którym różnie się potoczyły losy, ale wszystkie te kobiety podejmują odpowiedzialne życie, wychowują dzieci... i widzę jak opluwają je tu mężczyźni nie mający pojęcia o prawdziwym ŻYCIU , o tragediach jakimi może być na przykład owdowienie , którzy próbują wcisnać sobie i innym niezły kit - że to TYLKO kobiety mają ponosić odpowiedzialność za powstanie nowego życia ( bo to są cudowne poczęcia i nie brali w tym udziału faceci- uhahahah) i że "ja- tatuś co to poużywał sobie na laluni i ją porzucił jestem oki ale ta która za dwoje wychowuje , dba, zarabia to jest szmata bo rozłożyła przede mną nogi"... ogólnie żenada.
I dziwić się że takie "coś" - wypowiadające się w ten sposób o kobietach- nie spotyka żadnej która byłaby dla niego- po prostu żadna szanująca się i będąca na poziomie kobieta nie splunie nawet w kierunku takiego czegoś, można się pomylić, zasugerować jakimiś pozorami, ale rynsztok i tak po krótkim czasie okaże się tylko rynsztokiem... dziewczyny miejcie godność i nie wiążcie się z takimi palantami, szkoda WAS i waszych dzieci... życzę żebyś spotkała prawdziwego mężczyznę który doceni to jakim jesteś skarbem- mało takich w naszym kraju ale się zdarzają... |
|
Autor: (2010-03-08 22:29:33)
no to panowie kochajcei wwasze panie dziś i ni e tylko, płaccie alimenty termionow i rzetelne aby panie miały na kosmetyczkę i masaż dupy. |
|
Autor: s (2010-03-08 22:43:39)
Nika - chociaż jestem facet, to przyznam Ci rację, jeszcze jakieś 7 lat temu uważałem, że za fajnym tyłkiem i cyckami musi się coś kryć. Niestety okazało się że niewiele, po prostu dyskotekowa sieczka.
Póki facet boleśnie się nie przejedzie, to będzie dalej szukał fajnej dupy zamiast dobrej i kochającej kobiety, która zrobi dla niego wszystko. Facet już taki jest, że jeśli jego świadomość jest na niskim poziomie, to znajdzie sobie właśnie taką kobietę której marzeniem jest przed 30-tką mieć dziecko. Wszędzie epatuje się seks i bezmyślność imprezową. Faceci niedowartościowani, materialiści zachowujący się jak dzieci, które chcą coraz lepszych zabawek, kobiety zmanierowane i głupie, wartość swoją widzące w fajnych cyckach, tyłku, ciuchach. Brak jest wrażliwości, poddaliście się wszyscy mediom i konsumpcyjnemu stylowi życia, zatraciliście duszę. Nie znajdziecie jej ani po piątym ślubie, ani szóstym rozwodzie - szukajcie w sobie czego tak naprawdę chcecie, swojej prawdziwej natury. Znając siebie, znajdziecie sobie prawdziwego partnera, między wami będzie harmonia. Nie będziecie już szukać w innych tego, co od nich nigdy nie dostaniecie. |
|
Autor: vi (2010-03-09 11:14:03)
Gnusiu: Jestem już sporo po 40tce i za dużo widziałem w życiu q...stwa kobiet, żebym miał mieć inne zdanie na ich temat. A co do dzieci, to jak sama powiedziałaś, odpowiedzialność powinna być po obu stronach, a tymczasem większość (właściwie wszystkie) wypowiedzi kobiet na ten temat oskarżają wyłącznie mężczyzn o brak odpowiedzialności za dziecko. A przecież matka tak samo powinna być odpowiedzialna. Mój atak był więc odpowiedzią na wasz atak. Skoro przeginacie w jedną stronę, to trzeba nieco przegiąć w drugą, żeby wyrównać. Szanujących się i uczciwych kobiet, to dzisiaj ze świecą szukać. Łatwiej spotkać 40tkę, która miała jednego partnera niż 20tkę, która miała mniej niż kilku. I wiesz dobrze, że to jest prawda. Szanujcie się, a będziecie szanowane. Tylko tak to działa. Co macie dzisiaj do zaoferowania facetowi ? Większość z was nawet gotować nie potrafi, myślicie tylko o zabawie, ubieracie się tak, żeby cała ulica podziwiała wasze cycki i dupy. Wszystkie otwory waszego ciała noszą wspomnienia spermy różnych facetów. To ma być materiał na ukochaną żonę i matkę dzieci ? Zastanów się. |
|
Autor: (2010-03-09 13:24:02)
Rozumiem- że pan vi- uważa swoją wypowiedź za równoważną WIELKIM PRZEPROSINOM
( ale sorki- tak na marginesie - to panie vi - to nie są przeprosiny tylko "kubły pomyj" pełne nienawiści i jadu do kobiet, które nie należą się ani Gnusi ani żadnej kobiecie która będzie miała pecha stanąc na pana drodze). A tylko przeprosiny po swoich wypowiedziach do tej pani mógłby teraz pan kierować. Czytałam słowa Gnusi i nie wyczytałam niczego za co można ją potepiać, albo niczego co mogłoby spowodowac odpowiedź atakiem na ataki... no cóż poziom tego portalu, a co za tym pokazany poziom rozmówców... szkoda gadać...
A to że piszące tu panie głównie panów oskarżały za brak odpowiedzialnośc za spłodzone przez DWOJE ludzi dzieci- to chyba nia dowód na to że należy potępoiać kobiety - tylko EWIDENTNY DOWÓD na to jak beznadzieini okazali się CI którym dobry los dał prawo do posiadania dziecoii- bo nie każdy otrzymuje od losu ten wielki dar- DAR MOŻLIWOŚCI POSIADANIA I WYCHOWYWANIA POTOMSTWA -no aleeee... do tego by to docenić trzeba dorosnąć |
|
Autor: (2010-03-09 13:27:25)
na marginesie: o kur.. stwie pań czy panów nie moge wiele powiedzieć- po prostu nie chodze do burdeli ani w nich nie pracuję w przeciwieństwie do pana, no ale każdy ma życie jakie lubi- pan panie vi akurat takowe... Dobra rada : niech pan nie mierzy miarą swojego życia i upodlenia całego świata bo świat nie jest aż tak wynaturzony... |
|
Autor: bobolo (2010-03-09 14:35:50)
w chorym Państwie chore Prawo
albo
chore Prawo w chrom Państwie.
|
|
Autor: Gnusia (2010-03-09 15:39:10)
do Vi.
Z pańskich komentarzy płynie sama nienawiść do kobiet i zastanawiające jest z kąd to wynika? Albo obraca się pan w towarzystwie złych osób i kobiety szuka pan w złym miejscu np. na dyskotece i zbyt szybko angażuje się emocjonalnie w takie przygodne znajomości. I kiedy to nie wychodzi czuje pan takie rozgoryczenie i nienawiść. Ale nie tędy droga. Ta prawdziwa miłość przyjdzie sama, nie trzeba jej gonić na siłę i wcale nie musi mieć długich nóg, mini spódnicy,bląd włosów i dużych piersi! Życze panu aby pan ją spotkał bo prawdziw miłośc jest warta tego aby poczekać na nią. Chociaż moje drugie małżenstwo się rozpadło i czuję po nim wiele rozgoryczenia i wiem że zostałam tak strasznie oszukana, moje pierwsze małżeństwo było wspaniałe i mój mąż był naprawde wspaniałym facetem. Ja nie oskarżam wszystkich facetów bo doświadczyłam i tego dobrego związku i tego złego. Uważam że tak samo jak są źli faceci są tak samo i ci cudowni.I tak samo jest z kobietami, są te złe i te dobre które kochają i chcą być kochane, szanują i oczekują tego samego, i życzę ci abyś taką spotkał na swojej drodze i wyzbył się nienawiści bo to zła droga. A w związku najważniejsze jest partnerstwo i wzajemne zrozumienie. |
|
Autor: (2010-03-09 15:39:30)
Przytaczam : "Co macie dzisiaj do zaoferowania facetowi ? Większość z was nawet gotować nie potrafi, myślicie tylko o zabawie, ubieracie się tak, żeby cała ulica podziwiała wasze cycki i dupy. Wszystkie otwory waszego ciała noszą wspomnienia spermy różnych facetów. To ma być materiał na ukochaną żonę i matkę dzieci ? Zastanów się. "
O raju- skąd takie głupki się biorą?? I jeszcze uważają że mają prawo o kimś się wypowiadać, kogoś oceniać... o ranyście !!!
A może bywają w Polsce mężczyźni którzy zachowują się po męsku, dla których kobiety to nie tylko wieloczynnościowy przedmiot umiejący gotować , prać, niewolnica która ma udawadniać że ma coś do zaoferowania - więc "błagam facet weź mnie za żonę"- o laboga- czy ja trafiłam na portal piszących z zakładów zamkniętych dla obłąkanych?? Jak bym była takim zdrowym na umyśle facetem i czytała takie wypociny jak te powyżej to bym się wkurzyła i nazdała takiemu, w końcu obciach robi prawdziwym mężczyznom, jeszcze któraś pomyśli że u nas w Polsce to większość tak myśli i się tak zachowuje i jest chora na umyśle... |
|
Autor: Michu (2010-03-09 17:29:42)
Panowie! Baby sa do RUCHANIA!! Zapamietajcie to zdanie i nie dajcie sie wkrecic w malzenstwo. |
|
Autor: XZX (2010-03-09 18:49:39)
HEJ VI TY SWOJEJ MIŁOŚCI NIGDY NIE ZNAJDZIESZ BO CHYBA SZUKASZ JEJ W BURDELU ALBO NA PARGINGU DLA TIRÓWEK!!! I TEŻ DLATEGO MASZ TAKĄ OPINIE O KOBIETACH!!! |
|
Autor: Ka (2010-03-09 19:15:48)
drogie Panie Pan Bóg stwarzając nas nadał nam określone "funkcje" to my rodzimy dzieci!
To my jesteśmy rzekomo matkami Polkami!
czytając komentarze na tymże portalu widzę, iż spora większość Pań tutaj się wypowiadających nie zna podstawowych wymogów pisowni, podstaw ortografii oraz interpunkcji co może świadczyć o ich młodym wieku, to właśnie te Pani tak bardzo walczą o wolność i pieniążki od mężczyzn!
Dlatego proszę powiedzcie mi moje drogie, bo być może nie rozumiem, w końcu dobijam do 40-stki... dlaczego tak wiele młodych matek porzuca swoje dzieci, dlaczego tak wiele z nich decyduje się na ciąże z przygodnym partnerem, dlaczego tak liczne grono młodych matek pije alkohol i zaniedbuje dzieci? To właśnie o takich matkach słyszy się ostatnimi czasy najczęściej!
Dlaczego nie chcecie tych dzieci oddać ojcom? Z autopsji znam wiele takich przypadków, dla was moje drogie to łatwy pieniądz! Mąż daje na dziecko a tutaj szybciutko wy z pieniążkami biegniecie zrobić żelowe pazurki, zafarbować włoski, do sklepu po króciutką sukienkę i "na chyty" wyrwać kolejnego frajera...
moje drogie, dlaczego się nie szanujecie, dlaczego większość z was nie weżnie się do pracy?
piszę większość, ponieważ tak samo jak liczne jest wasze grono, liczne jest grono kobiet faktycznie skrzywdzonych, oszukanych, okradzionych...
to właśnie tym kobietom coś się należy! nie lalom, które pomimo całej ułatwiającej życie techniki nie mają czasu na pracę!
Podziwiam asdf, że wypowiadał się rzetelnie, niestety vi jest subiektywny i widzi jedynie to co mu się nawinęło na jego organ.
Nie jestem feministką i jestem z tego dumna! Jestem zwykła kobietą, która potrafi pogodzić wszystkie aspekty kobiecego życia, która jest doceniana przez męża...
i nie mówcie mi proszę, że pewnie mnie zdradza i mu ze mną dobrze bo wygodnie...
mężczyzna zdradzony dba o kobietę, z którą się zwiąże aby to się nie powtórzyło, a zdradzonej nie wybaczy! Oni też cierpią, kochają i pragną czułości... też chcą być częścią życia naszego i dzieci...
Niestety to młode kobiety ich od tego odsuwają bo dom jest na ich głowie, a on ma zarabiać, najlepiej jak najwięcej... |
|
Autor: (2010-03-09 20:19:39)
Akurat mojego kolegę z dziećmi porzuciła feministka(również moja koleżanka), przeżywał to bardzo do póki nie wypatrzyła jego znajoma mężatka i teraz się pieprzą aż iskry lecą. Jej mąż nic o tym nie wie a ona go nie zostawi, bo dobrą kasę przynosi do domu, ale gdyby chciał się pozbyć baby pasożyta to ona pójdzie do sądy o odszkodowanie, bo utraci wysoki poziom życia. |
|
Autor: (2010-03-09 21:53:58)
Myśl nocy:
Męzczyzni są cacy a kobiety fe-(czytaj: pasozyty). |
|
Autor: sonia (2010-03-09 22:03:53)
niech sie nie wypowiada ta ,ktora nie ma o tym zielonego pojecia,a jedynie ma pewne wyobrazenie jak to powinno wygladac.Jedne kobiety sa stworzone do bycia gospodynia domowa, a inne nie i na pewno wygraja w zyciu te drugie.Rozne sa kobiety !!!! najlepiej zeby nie bylo malzenstw (zycie na kocia lape). a jak dzieci sie rodza to oddac ich do kibocow.Wtedy obowiazek spada na wszystkich. Przepraszam za bledy nie jestem nastolatka< KA> ale stara baba ktorej czasami nie chce sie na to zwracac uwagi .Wydaje mi sie ze wiekszosc tych krytycznych wypowiedzi kobiet to sa wlasnie te kobiety, ktorych chlopaki musza placic alimenty i one czuja sie pokrzywdzone ....smutne. |
|
Autor: MarekL. (2010-03-10 10:16:23)
"Co macie dzisiaj do zaoferowania facetowi ? Większość z was nawet gotować nie potrafi, myślicie tylko o zabawie, ubieracie się tak, żeby cała ulica podziwiała wasze cycki i dupy. Wszystkie otwory waszego ciała noszą wspomnienia spermy różnych facetów. To ma być materiał na ukochaną żonę i matkę dzieci ? Zastanów się. "
Święte słowa. Dosadne i prawdziwe. Najlepsza wypowiedź w tym temacie.
|
|
Autor: (2010-03-10 10:44:46)
facet nienawidzi kobiet- bo nie nawidzi własnej matki - to prawda udowodniona już dawno. Można oczywiście pracowac nad sobą, własnym dzieciństwem , ale nawet jeżeli ktoś CHCE taki stosunek do kobiet zmienić w sobie to jest to trudne, a co dopiero gdy ktoś uważa że jest to prawidłowe podejście... Dlatego drogie panie słuchajcie jak się wyrażają o kobietach wasi wybrani, patrzcie jak traktują matki, siostry, kuzynki i koleżanki w pracy, bo jak ktoś ma podejście na poziomie MarkaL- to nic nie wyjdzie dobrego z wiązania się z chorym umysłowo i kipiącym z nienawiści
Do MarkaL i jemu podobnym mam prośbę - głośno mówcie o takich swoich poglądach- to uchoni wiele waszych ewentualnych ofiar przed wchodzeniem z Wami w toksyczne związki, a nie daj bogowie jeszcze żeby takie osoby jak powyżej piszacy "men" miały niechccy i zupełnie niezamierzenie spłodzić dziecko- szkoda po prostu takich dzieci, jeszcze raz więc napiszę : "proszę : wykrzykujcie głośno swoje poglądy ale nie anonimowo na portalach tylko tak w realu". |
|
Autor: MarekL. (2010-03-10 11:15:55)
Widzę, że mamy tutaj psychologa dla ubogich ;)) Przepraszam, raczej pseudopsychologa, żeby nie obrazić prawdziwych adeptów tego zawodu :) |
|
Autor: Michał (2010-03-10 12:04:26)
Problem nie tkwi w nienawiści do matki,ale w tym jak się zachowują kobiety.
Gdyby rozwód kosztował słono,np.50-100 tyś. spadłyby pozwy pewnie o 95%.
Inna sprawa że przeważnie jest tak,że masz obok siebie kogoś,na kogo zasługujesz.
Mało dookoła widać dobrych,kochających się małżenstw,niestety przyszła moda i potrzeba urywania się kobiet i korzystają z tego,mając prawo rodzinne po swojej stronie.
Do tego rzeczywiście edukują się gazetkowymi poradami,kolezankami,i rozwód gotowy.
Nawet w pomocy społecznej pomogą napisać,albo jakimś stowarzyszeniu.
Macie pojęcie że Niebieską Kartę można mieć założoną bez wiedzy winowajcy?
Albo się rozwieść,a mąż o tym też się dowiaduje po czasie?
Mam za sobą wieloletni związek,i rozwód,i uważam że nasi dziadkowie,babcie,ale niekoniecznie już rodzice,na słowo rozwód robili wielkie oczy,bo nie po to się człowiek żeni i przed Bogiem przyrzeka żeby potem z pozwem latać i sądom robotę naganiać.
Kiedyś był patriarchat,każdy robił swoje,i było ok.
A teraz?
W dupach się babom poprzewracało.
A dzieci zbierają owoce tego,i podobny los czeka ich związki.
To tyle. |
|
Autor: (2010-03-10 12:55:07)
Znam jeden przykład kiedy facet sie dowiedział o rozwodzie już po- po prostu był ciągle naćpany, pijany, a nawet jak odebrał wezwanie do sądu na kolejną rozprawę i się podpisał na ZPO swoim nazwiskiem, to nie przychodził... tak więc sorki ale nóż się w kieszeni otwiera jak się widzi takie banialuki że można nie wiedzieć o swoim rozwodzie...
i pewnie on też opowiada jak to jego się rozwiodła - bo teraz kobiety się "lubią urywać"- a kiedyś to było tak pięknie: patriarchat i baby wiedziały gdzie ich miejsce, no BA- AVE PATRIARCHAT !!
A owoce poprzednich związków czyli właśnie tych babć i mam - dzisiaj wchodzą w takie same związki jak ich mamy , babcie ( czyli w to "szczęście patriarchalne"), tylko , że świadomość się zmienia i stąd te rozwody. Więc pierdoły o "owocach" to może w barze przy kufelku z kolesiami żaląc się na złe czasy i baby co im się w głowach przewraca bo im się wydaje że też sa ludźmi... pewnie nie kapujesz dlaczego był ten rozwód- ale ja czytając to co powyżej- jakoś się zaczynam domyśłać... |
|
Autor: Ka (2010-03-10 18:29:40)
Michale popieram twoje poglądy
czytam te komentarze i z ogromnym żalem stwierdzam, iż "babom w dupach się poprzewracało"!!!
faktycznie moje współpracowniczki z pracy czytają gazety pokroju COSMO lub inne śmieci, w końcu to pisma kobiece
walczcie drogie Panie, feminizujcie się i róbcie swój "Dzień Cipki" o którym tak głośno!
nie zwalajcie całej winy na mężczyzn bo wina zawsze jest po obu stronach, nie róbcie z siebie biednych ofiar bo też potraficie mocno zranić!
Jako kobiecie jest mi bardzo wstyd za komentarze 90% Pań tutaj piszących... |
|
Autor: (2010-03-11 07:47:07)
... Droga Ka :
a może jest Ci wstyd że jestes kobietą?? To się przerób- bo żenada to jest to co ty wypisujesz czyli co masz w glowie- i tu tkwi odpowiedź na taki stan rzeczy, skąd takie zacofanie??
Wszystko jest w głowach , ale nie w głowach szowinistycznych facecików dla których kobiety to szmaty, leniuchy i chodzace sex-zabawki, ... o nie!!- to wszystko jest w głowach takich kobiet jak Ka które by się przypodobac facecikom głosno krzyczą- nie jestem za równouprawnieniem, kobiety są be, trzeba się wstydzić za 90%kobiet ... a ostatnie wypowiedzi facetów w ogóle jakoś nie sa dziwne, wstrząsajace dla niej, nie mają się według niej za co wstydzić myślący i piszacy tak faceci...
no BA- no to jak kobiety same o sobie i o innych kobietach w ten sposób, to czemu faceci mieliby coś pojąć, zrozumieć, zmienić w postepowaniu, dorosnąć... w końcu taka Ka pokazuje im : "Misiu tak trzymaj, nie popuszczaj łańcucha tej suce za która tylko się wstydzić..." żenada... jak kobiety zrozumieją że sa ludźmi to wszystkosię zmieni, ale na to trzeba posprzatać we własnej głowie...
na marginesie: nie wstydzę się że jesteś kobiet - każdy musi się sam za siebie wstydzić.
Więc nawet jeśli twoje zachowanie plucia na inne kobiety jest żenujące - to wzruszam tylko ramionami... a Twoje "wstydzenie się" za to że inne walczą o siebie i swoje dzieci... no cóż powiedzmy że to taki kabaret o czarnym humorze bo nie za bardzo śmieszy... |
|
Autor: kamiko (2010-03-11 08:08:31)
Faktycznie nie ma tu po co wchodzić: jak już portal kobiecy opanowali faceci i do tego sami sobie odpowiedzi piszą... jak dla mnie to jeden koleś się rozmnożył w kilku osobowościach, pisze banialuki a potem pod płaszczykiem kobietki jeszcze sam się popiera,
choć może się mylę... może powyżej piszący/ca Ka to jednak kobieta- znam kilka takich z mego otoczenia. Za "karę" jak mąż popił to mu robiła dwudanowy obiad z deserem a nie taki zwykły, każda rozwodząca się to dla niej wywloka idąca na łatwiznę bo ona nie raz wpiernicz dostała a jakoś wytrzymuje, stwierdzenia " te dzisiejsze kobiety- żadnych wartości , kobieta ma swoją rolę anie tam jakieś żądania godnego życia" to u niej na porządku dziennym... Powiem tylko tyle że nie dyskutuję z nią na takie tematy ( za dużo w niej agresji i krzyku), nie ma po co, staram się posklejać swoje podeptane życie, wychować dziecko , zająć sobą... I tylko jak patrzę na nią- znamy się kilkanaście lat, ona ma coraz bardziej wredną minę, kiedyś w tej twarzy był głownie smutek cierpietnicy a dziś już widać wściekłość w rysach, oczy ma bardzo smutne, w koncu skończyła 40-stkę, zdrowie w strzępach i żadnej nadziei na to że życie SAMO SIĘ TAK UŁOŻY - że będzie mogła poczuć szczęście. Kiedyś było mi jej szkoda- teraz zrozumiałam - każdy sam układa życie, sam dokonuje wyborów, nie mi ją oceniać, widocznie chce tak zgasnąć- w nieszczęściu bo tak musi być i już... a ja zajmuję się sobą i swoim życiem i wstydzę się już TYLKO za siebie , wypowiedzi nienawiści kobiet do innych kobiet to tylko powód u mnie do głębokiego smutku , ale już nie do wściekłości tak jak kiedyś |
|
Autor: mm (2010-03-11 09:16:29)
do Michał
TAK TAK GDYBY ROZWODY U NAS KOSZTOWŁY 50 - 100 tyś to MEZCZYZNI SZANOWALI BY SWOJE ZONY BARDZIEJ I DOCENIALI BY JE !!!!!!!!!!!!!!! |
|
Autor: (2010-03-11 13:06:37)
„... Droga Ka :
a może jest Ci wstyd że jestes kobietą?? To się przerób- bo żenada to jest to co ty wypisujesz czyli co masz w glowie- i tu tkwi odpowiedź na taki stan rzeczy, skąd takie zacofanie??
Wszystko jest w głowach , ale nie w głowach szowinistycznych facecików dla których kobiety to szmaty, leniuchy i chodzace sex-zabawki, ... o nie!!- to…”
..................
Ty jadowita frustratko, która nigdy pełnej rodziny nie posiadałaś i nie będziesz miała, przestań obrażać normalne kobiety.
|
|
Autor: suma sumarum (2010-03-11 14:41:59)
Koleżanka o nicku z pięciu kresek nawet nie zauważyła,ale jad płynie od ciebie zmoro.Pewnie jakaś feministyczna mać z torbielami na jajnikach,grubą dupą, i mordą tak paskundną, że żaden facet w biały dzień cię nie przeleci boby się pożygał,hehe
Fakt jest faktem że to całe feministyczne pieprzenie,porady,i orzecznictwo na korzyść kobiet w zakresie finansowym nakręca koniunkturę rozwodową,jakby się to nie opłacało to i rozwodów by nie było.
Logiczne i proste. |
|
Autor: (2010-03-11 14:59:03)
kobiety to pasożyty i tyle |
|
Autor: Polecam: (2010-03-11 16:23:57)
"Była żona pana Gabriela oskarżyła go o molestowanie ich córki. Mężczyzna w kajdankach został wyprowadzony z pracy. Przez kilka lat żył z piętnem pedofila. W końcu udało mu się udowodnić swoją niewinność. Za składanie fałszywych oskarżeń matka dziecka została skazana.
Pedofil - z takim piętnem pan Gabriel Fajfer musiał żyć przez kilka lat. Mężczyzna zdecydował się ujawnić swój wizerunek, bo został oczyszczony z zarzutów molestowania córki. Jego była żona oskarżyła go o pedofilię w trakcie rozwodu. Sąd nie uwierzył kobiecie i skazał ją za składanie fałszywych oskarżeń na miesiąc wiezienia i publikację wyroku w prasie.
- Tego typu sposób dochodzenia praw przez matki stał się modny i popularny. Chyba pierwszy raz, w sposób ewidentny wykazano matce, że próbowała pomówić swojego partnera o coś naprawdę strasznego, o pedofilię - mówi Błażej Kowalczyk, adwokat pana Gabriela. "
http://interwencja.interia.pl/news?inf=1450605 |
|
Autor: Ka (2010-03-11 17:14:19)
tak!!!
dokładnie przez takie sfrustrowane i wykształcone na kolorowych pismach Panie wstydzę się, że jestem kobietą!
Możecie mnie nawet zlinczować, ale będą młodą i głupią myślałam tak jak wy teraz, o tego co myślę obecnie doszłam sama, przeżywając to co przeżyłam!
I uczę moje dzieci na moich błędach, a męża szanuję bo na to zasługuje!
Jeśli wam żal to trudno drogie Panie, trzeba było lepiej swoje życie wykorzystać! A nie łapiąc dobrze zarabiającego mężczyznę na dziecko, a ślub z przymusu bo rodzina mu kazała bo nie wypada żeby ona sama z dzieckiem....
tak moje drogie Panie tak to się teraz odbywa...
a wasza świadomość wykreowana na pisemkach tylko to potwierdza...
kiedyś kobieta miała czas na wszystko, bez pomocy techniki
dziś mimo tego, że dni są tak samo długie wam zawsze na coś zabraknie czasu...
z powodu waszego lenistwa...
nie oceniam wszystkich kobiet bo z pewnością jest wiele wartościowych i pracowitych kobiet, które są szanowane przez wszystkich mężczyzn je otaczających! Ale niestety na tym forum jest ich bardzo niewiele, w porównaniu do ilości zfeminizowanych i leniwych Pańci, którym świat powinien leżeć u stóp bo to się im przecież należy.... |
|
Autor: kamiko (2010-03-12 11:25:45)
Dziękuję za wpisy kobiet krzyczących jak powyżej Ka: czytając te linijki jadu, frustracji , opluwania kogoś o kim się nie ma pojęcia,nie wiedząc jak ten ktoś żyje, z czym się boryka - lepiej zaczynam rozumieć te "normalne i przesycone jadem niefeministki"... które jak ja... są kobietami.
Jestem jedną z tych, która tez była niegdyś młoda i głupia, która też znała w wieku 20 lat JEDYNIE SŁUSZNE I MĄDRE prawdy i zasady- wiedziałam wszystko najlepiej: oceniałam, krzyczałam, wydawało mi się że to jak żyję i jak się zachowuję zyska mi szacunek... no cóż, życie daje głupim w dupę i tylko od człowieka zależy czy nauczy się czegoś, czy do końca swych dni zostanie w otchłani pienienia się, wyrzucania ocen o innych... i wstydzenia własnej płci.
- Ja jestem kobietą i wreszcie żyję w zgodzie z własnym człowieczeństwem - Ty Ka tez urodziłaś się kobietą i to smutne że nie potrafisz się z tym pogodzić, docenić , zachwycić ... ale wszystko przed Tobą - póki życia, póty szans na ożycie - pozdrawiam |
|
Autor: kamiko (2010-03-12 12:21:46)
Na podstawie własnego życia wiem jak to jest gdy kobieta odcina się od własnej kobiecości, korzeni, gdy każdym dniem pracując na wszelkich "frontach życia" , czy to zawodowym, czy w domu starając się być w 150% perfekcyjną panią domu, żoną , matką , a to wszystko po 8 godzinach harówki, przyprowadzenia dziecka z przedszkola...
Wiem -że towarzyszy temu szaleństwu przekonanie, że dzięki takiemu zapracowywaniu się , wyniszczaniu i pokazywaniu codziennie dziecku cierpiętnicy- niewolnicy ja ZASŁUGUJĘ NA FANFARY POCHWAŁ , NA SZACUNEK I... OCZYWIŚCIE ŻE MAM PODSTAWY OCENIAĆ INNE KTÓRE ŻYJĄ JAK LUDZIE I NIE ROBIĄ Z SIEBIE KRETYNEK ŚPIĄCYCH PO 4 GODZINY NA DOBĘ - ŻEBY TYLKO "MISIO-PYSIO" NIE ODSZEDŁ...
Taaaa- miałam duuuzio do "zaoferowania" władcom tego świata... ale jakoś nie byłam ani szanowana, ani szczęśliwa, ba- być może że czekał mnie los wielu kobiet mojej rodziny. Były u nas dwie możliwości : umrzeć z zapracowania młodo i dać możliwość mężowi ponownie się hajtnąć ( wszysko oki i po bożemu- bez rozwodu przez facia załatwione) , albo jakimś cudem doczekać styranej starości- gdy mając 70, 80 lat siedzi się samotnie w oparach własnej nienawiści do wszystkiego i nie rozumie że to nie ja byłam winna tego że mnie 20 lat temu porzucił- bo przestałam być atrakcyjna...
Mam to szczęście, że w mojej rodzinie dużo się mówi o życiu i losach przodków, znam PRAWDZIWE życie kobiet rodów z których pochodzę. Były to przeważnie bardzo silne kobiety , które nie zaznały niczego dobrego od swoich mężów (oczywiście taka była tradycja, rola kobiety i inne dyrdymały) . Te , które nie były dość silne psychicznie- odpadały - jak moja prababcia. Nie zniosła świadomości zdrady i zgasła... Wiem od siostry dziadka czyli od jej córki , że nawet nie poszedł do szpitala gdy już jej godziny były policzone... "bo był obrażony że ona go zostawia- przecież wziął po to młodą by go obsługiwała" - to jego słowa do nastoletnich dzieci powtarzane jako opowieści przez kolejne pokolenia. I jak się przyjrzałam zdjęciom moich prababć , babć , które w wieku 35 lat wyglądają na tych zdjęciach gorzej niż moje 50-letnie znajome ( i nie bredźcie o makijażach których nie miały a które dzisiaj coś zakryją... są zmarszczki i sińce, wystające żyły których nie przykryje żaden makijaż) , no cóż... nie chcę powielić ich losów, choć przez własną głupotę już powieliłam i w pewien sposób, zmarnowałam 10 długich lat. Dzisiaj czuję jakbym się budziła dopiero do życia, widzę swoje błędy- to wszystko co doprowadziło do szmacenia mnie przez tyle lat przez kogoś kto nie zasługuje na miano człowieka, a do kogo łasiłam się tak długo... nie obce mi są więc te głupoty "zasłużyć, zaoferować sobą, szacunek facetów który ma oznaczać "niewolnico - milcz i rób"... Po kilku latach przeżywania i rozliczania się z tej mojej już przeszłej głupoty przestaję nawet WSTYDZIĆ SIĘ ZE TAK KIEDYŚ robiłam... A tak- za takie myslenie że muszę zasłużyć i podobne bzdury trzeba się wstydzić... każdy jest człowiekiem.. szkoda że kobietom zrobiono pranie mózgu i nawet nie widzą co za pierdoły o sobie samych mówią i piszą...ba- niektórym nawet wmówiono że bycie kobietą to powód do wstydu- smutne bardzo...
A dziś?? dziwnym trafem- najbardziej szowinistyczni faceci z otoczenia jakoś inaczej ze mną rozmawiają ( mówię o tych którzy znają mnie dobrze czyli już 15 lat- od panieństwa, przez całe małżeństwo i podnoszenie się po skopaniu przez Misia- Pysia) ... przestali mnie traktować jak dotąd, nie jestem już tylko ładną buzią, zgrabnym kawałkiem ciałka i kimś kto najczarniejszą nawet robotę zrobi w firmie bo jest obowiązkowy i lubi robić coś dobrze- widzą też mózg.. to są prawie niezauważalne zmiany w relacjach, w traktowaniu, w rozmowach, w tematach które podejmują ,a których nie rozwiną z innymi kobietkami z otoczenia , które w przeciwieństwie do mnie "zasługują na ten pseudoszacunek" - czyli na dobrotliwe uśmieszki uspakajające je- "oki rób tak dalej a nagroda na pewno Cię nie ominie"... Tylko że ja już nie chcę oczekiwać obiecanej kości dla wiernego psa- ja już dziś chcę sama zapracowywać na to co sama wybiorę a nie to co da ktoś... kiedyś... może... Nie chcę jak moja babcia po latach harówy nieporównywalnie cięższej w stosunku do prcacy dziadka tylko płakać i kiwać się ze zciągnięta twarzą i powtarzać "mój Boże i za co to"- a uwierzcie że płacze gdy to piszę, bo właśnie tak wygląda dzisiaj moja babcia...
Nie ma LEPSZYCH czy GORSZYCH kobiet, MĄDRZEJSZYCH , czy GŁUPSZYCH, wszystkie jesteśmy takie same- szkoda że nawet to forum pokazuje że prawdziwy problem to brak świadomości , jedności i wsparcia dla innych kobiet, a także wiary we własne wartości i człowieczeń |
|
Autor: (2010-03-12 12:25:57)
Nie ma LEPSZYCH czy GORSZYCH kobiet, MĄDRZEJSZYCH , czy GŁUPSZYCH, wszystkie jesteśmy takie same- szkoda że nawet to forum pokazuje że prawdziwy problem to brak świadomości , jedności i wsparcia dla innych kobiet, a także wiary we własne wartości i człowieczeństwo... tylko ofiara musi udawadniać , że jest czegoś warta więc "ja się przydam - pozwól mi tu panie zostać.." przestańmy już być ofiarami, przestańmy pluć na inne kobiety, przestańmy pluć na siebie same i swoje matki, to trudne ale da sie zrobić. |
|
Autor: mm (2010-03-12 14:01:03)
GŁOWA DO GORY KOCHANE KOBIETKI :):)TO NIE TAMTE CZASY ZE KOBIETA TO NIEWOLNICA:):) |
|
Autor: iwo (2010-03-12 18:39:14)
http://www.sfora.pl/Faceci-nie-pomagaja-w-domu-Bzdura-a18019
p sobie wy biedne zamęczone przez mężczyzn feministki od siedmiu boleści |
|
Autor: (2010-03-12 19:07:23)
KAMIKO ty naprawdę jesteś chora a bruzdy na twarzy i zmarszczki to nie robią faceciki tylko czas i bez nich też byś miała.
I niby, czemu wszystkie kobiety miały by pomagać tobie w sianiu nienawiści i w twojej nieudolności w ułożeniu sobie życia z facecikami.
|
|
Autor: ???? (2010-03-13 01:03:25)
A to powyżej to niby o czym?? Sianie nienawiści w wypowiedziach tej kamiko?? nieudolność w ułożeniu sobie życia z jakimiś śmiesznymi facecikami?? Przecież właśnie czytam że ONA już nie ma żadnych problemów ze "facecikami"- skończyła z tą dziecinadą. No i pewnie w jej wypowiedzi były też białe myszki i kameleony na ścianach.uhahhahahaaha
No i to powyżej to bardzo na temat w temacie : alimenty dla byłej żony. Bo przecież jak jakaś nie pracowała i budowała ciepło rodzinne na prośbę męża to było bardzo fajnie i wygodnie, a jak się znudzi to SPADAJ BABO, NIC SIĘ NIE NALEŻY , BYŁO PRACOWAĆ ZAWODOWO. Niedawno była w telewizji pokazywana bardzo fajna komedia: "Z pamiętnika wściekłej żony"- dokładnie ten temat, trochę przerysowana komedia, ale ogólnie mądrze przekazała jak to wygląda w pojęciu "super -menów" - czyli "facecików", którzy myślą że świat się wokół nich kręci a każda kobieta to marzy o jednym - o ułożeniu sobie życia z takim facecikiem- idiotą.... uhhaahah , ale pojęcie, no ale cóż , NARCYZY już tak mają. |
|
Autor: facet (2010-03-13 02:07:41)
Przynajmniej już wiemy, co jest gorsze od feministki: feministka po menopauzie ;)
|
|
Autor: (2010-03-13 13:44:44)
Nie dość, że nic nie robiła to jeszcze tak pilnowała ciepła rodzinnego aż wygasło. |
|
Autor: (2010-03-13 19:53:31)
kobiety to pasożyty i materialistki, bez jakichkoliweik uczuć , pazerne na kasę i chciwe |
|
Autor: ktoś (2010-03-13 21:02:58)
Hm,jak to mówią punkt widzenia zależy od miejsca siedzenia,na tych sporach damsko-męskich jak zwykle najgorzej wychodzą dzieci dla których rodzice(obydwoje)powinni być wzorem i pomocną ręką wprowadzającą w dorosłe życie....wszystkie powyższe opisy niegodziwości z jednej i drugiej strony odnoszą się raczej nie do płci ale moralnosci i dojrzałosci do związku konkretnej osoby..pozdrawiam i życzę jak najwięcej udanego życia rodzinnego |
|
Autor: ja (2010-03-14 20:45:56)
do ktoś
ta opinia jest SUPER !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!CIEPLO RODZINNE TO NAJCENNIEJSZY SKARB :):) |
|
Autor: Veronika (2010-03-14 21:45:46)
Prawo w Polsce i ludzie, którzy je tworzą nie do końca wiedzą co czynią.
Mój znajomy ożenił się z kobietą, która od dziecka była chora psychicznie,,, Jej rodzice dbali, żeby nigdzie razem nie wyszli... dopiero po ślubie a ten "sierota myślał, że jak spokojna to będzie ok.... nigdy nie ugotowała obiadu, nie potrafi włączyć pralki, nie pracuje, nie sprząta, nie zna wartości pieniądza, w ogóle dno całkowite..... od początku mieszkają w osobnych pokojach ...rozwód trwa od 3 lat (orzeczony we wrześniu - syna przydzielono ojcu, ale jej rodzice za nią złożyli apelacje i trwa to juz pół roku i końca nie widać... jak więc może być w Polsce dobrze skoro to trwa kilka lat i za to płacą podatnicy? |
|
Autor: (2010-03-15 09:23:55)
Bo państwo, czyli władza wie lepiej stąd te prawo a ostatnie ich wybryki to upaństwowienie dzieci, które pozostawiają rodzicom w użytkowanie(wychowanie). |
|
Autor: (2010-03-15 12:25:52)
Jedno w końcu zaczyznam rozumieć- po przeczytaniu tych banialuk... faceci krzyczą "be feministki!!" i dodają do tego kilka obraźliwych słów , a także coś o starości u kobiet, braku ich urody i inne takie głupoty (jakby feminizm wiązał się z brzydotą czy urodą albo z wiekiem ) - bo myslą że w myśl starej zasady ATAK NAJLEPSZĄ OBRONĄ - krzykiem odciągną od siebie uwagę. I już nikt nie zauważy chamstwa, słomny wystajacej z butów, ani tego że krzyczący zwyczajnie nie umie szanować kobiet, nie nadaje się więc do żadnych związków z kimkolwiek. NIestety- stare baśnie i mity powoli upadają- MIT feministki w postaci starej , brzydkiej i nienawidzacej mężczyzn lezbijki upada. Posiłkują się nim już tylko najbrdziej prymitywne jednostki w społeczeństwie. Dlatego to właśnie jest to co pojęłam: krzyczy o fe-feminiźmie, czyli głupek i prymityw :-)) Dzieki maczo-meni- pokazaliście mi super sposób na szybkie odsiewanie głombów od mężczyzn- zaoszczędzę dużo czasu w zawieranych nowych znajomościach. |
|
Autor: (2010-03-15 14:54:22)
analfabetka, feministka i tępa cipa
i mówię to ja kobieta wyzwolona NIEFEMINISTKA tylko Europejka |
|
Autor: (2010-03-15 20:10:39)
Artykuł przedstawia jedynie stan prawny obowiązujący w Polsce, skierowany jest do Kobiet z uwagi na format portalu, nie ma na celu dyskryminacji mężczyzn czy też zachęcania kobiet do dochodzenia pieniędzy od byłego małżonka w każdym przypadku, ukazuje jedynie istniejące możliwości. |
|
Autor: (2010-03-15 21:03:05)
" Jedno w końcu zaczyznam rozumieć- po przeczytaniu tych banialuk... faceci krzyczą "be feministki!!" i dodają ..."
... ... ...
Od kulturalna feministka-lezbijka szanująca innych, nie ubliżającą nikomu. |
|
Autor: (2010-03-15 21:12:32)
" Artykuł przedstawia jedynie stan prawny ... "
Kłamczucha. |
|
Autor: ja (2010-03-16 18:19:51)
nie powiedziałbym ze KOBIETY to feministki:):
KOBIETA TO KLEJNOT!!!!!!!!!!!!! ,ZA KTÓRYM ROZGLADAJA SIE FACECI!!!!!!!!!!!!
I ONI NIGDY NIE DOCENIAJA CIEPŁA RODZINNEGO |
|
Autor: marek (2010-05-10 19:53:57)
Porozumienie?!. Trudne słowo.I tak tego nikt nie przeczyta.
Jestem dobrym człowiekiem ,dbam o dzieci i o byłą żonę.
Moja wina , mea culpa .Rozumiem,albo przynajmniej staram się zrozumieć.
kobiety,a za razem mężczyzn
Po co ta niby wojna?
Nie jestem po niczyjej stronie,po co ten spór ?
Nie wrzucajcie wszystkich do jednego worka.
Postarajcie się zrozumieć !co to jest miłosć a,czym jest kochanie
|
|
Autor: Ukasz (2010-08-10 13:20:06)
Nie ma miłości. Jest tylko popęd (za kasą przede wszyskim) ale seksualny też. Jak nie masz kasy i trochę problemów to żona idzie do gacha a Ty choć byś był najuczciwszy na świecie (to przecież jesteś facetem - z założenia zdrajca, rozpustnik i szubrawca)... Uczciwość nie popłaca... Jestem w dupie dzięki żonie. Mężczyźni! Jeśli macie odrobinę rozumu to nie dajcie się żadnej "szmacie" omotać i przed ołtarz zaciągnąć. Co najwyżej cywilny i obowiązkowa intercyza!!! Bo was wyr...ją baby bez mydła!!! |
|
|
|