Wykup reklamę w Kafeterii Więcej »

Magazyn dla kobiet Kafeteria jest częścią Portalu o2.pl Więcej »

Przy kawie

12.10.2010 | Reportaż

Jak wygląda seks po porodzie

Kiedy pytałam bohaterki tego artykułu o seks po porodzie, jedna z nich spytała mnie zgryźliwie: A co to jest? Dość, że po urodzeniu dziecka w naszym łóżku pojawia się „ta trzecia istota”, pod kołdrę wprowadzają się jeszcze seksualne koszmary. Niestety baraszkują na jawie, a nie we śnie.

Specjaliści potwierdzają. Seks początkujących rodziców nie jest sprawą łatwą. Po porodzie pojawiają się najróżniejsze problemy seksualne. U kobiet libido kurczy się do rozmiarów ziarenka gorczycy, u mężczyzn może nawet dojść do tzw. impotencji poporodowej.

Poporodowa impotencja

- Szacuje się, że w Polsce z powodu impotencji cierpi 8% mężczyzn, a łącznie ponad 40% spełnia kryteria jakiegoś zaburzenia seksualnego – wylicza Marta Kołacka, psycholog-seksuolog (www.psychologseksuolog.pl) - Około 10% szuka pomocy u specjalisty. Większość z nich do lekarza, psychologa czy seksuologa trafia dopiero po roku, gdy problem jest już utrwalony i trudniejszy do leczenia.

Głównym powodem impotencji poporodowej u mężczyzn jest trauma po... asystowaniu przy narodzinach dziecka. Oczywiście wielu z panów sprawdza się w tej sytuacji i żony często wyliczają ich zasługi. Większość z nich twierdzi nawet, że bez męża to by chyba nie urodziły.

Zdarza się jednak, że obecność na sali porodowej może negatywnie wpłynąć na mężczyznę. W opowieściach doświadczonych położnych nie ma historii o mdlejących tatusiach. Takie rzeczy zdarzają się jedynie w kiepskich serialach. Ale trauma wywołana widokiem mało estetycznego wydarzenia, jakim jest poród, może zostać. Zwłaszcza wtedy, gdy przyszły tata dostał się na salę porodową wbrew swojej woli.

Matka - Modliszka

- U kobiety poród może na wiele sposobów spowodować, że nie ma ona ochoty na seks – kontynuuje Marta Kołacka - Zaburzenia medyczne takie jak uszkodzenie krocza powodujące dyskomfort, ból lub „luz w pochwie” w czasie stosunku to raz. Problemy emocjonalne takie jak depresja poporodowa czy lęk przed kolejną ciążą i porodem to dwa. Przemęczenie, niezadowolenie ze swojego ciała, nieporozumienia w związku to trzy. Część kobiet (wg różnych badań od 1,7 do 13%) uznaje poród za wydarzenie traumatyczne, co także powoduje głęboką niechęć do seksu.

Zdarza się także, że w głowach rodziców coś się przestawia. W swoim partnerze nie widzą już dawnego kochanka, tylko rodzica własnego dziecka. Jakże uroczo przedstawiono to w jednym z polskich seriali komediowych. Nowo upieczony tata zwierza się przyjacielowi, że nie może kochać się ze swoją żoną. W końcu jest MATKĄ i to jego dziecka! Macierzyństwo automatycznie wyłączyło w jego mniemaniu partnerkę ze sfery seksualnej (inne matki też). Jej piersi to już nie afrodyzjak, ale mleczarnia. Kuszący brzuch staje się torbą kangura, a wagina? No właśnie. Przecież stamtąd wyszedł jego potomek!

U kobiet włącza się inny syndrom. Nazwałam go „syndromem modliszki” - facet dał mi dziecko, facet może odejść. Od porodu modliszka sprawdza się jedynie w roli matki i specjalistki od kremików do pup niemowlaków. Zapomina o szpilkach i makijażu, a męża traktuje jedynie jako dostarczyciela jedzenia i pieniędzy do gniazda. Wyrzuca go nawet z małżeńskiego łóżka, bo może przygnieść maleństwo. Choć nie zabija małżeństwa poprzez zjedzenie partnerowi głowy, to jednak pozbawia go silnej bazy, jaką jest seks. Zamiast głowy odgryza mężowi genitalia.

Zmęczony. Zmęczona

Chyba najlepszym i najłagodniejszym powodem trudności ze współżyciem po porodzie jest zwyczajne przemęczenie. I to obojgu rodziców.

- Gdy urodził się nasz synek mąż wziął nadgodziny, by wypełnić w ten sposób budżet rodzinny – wspomina Ilona z Kalisza - Któregoś razu wieczorem tylko on miał orgazm. Chciał się zrewanżować pieszcząc mnie ręką. Uwielbiam, gdy mi to robi. Tamtej nocy jednak czułam, że zamiast przyśpieszonego tempa pieszczot, ich rytm spada. Po chwili usłyszałam chrapanie. Biedak zasnął w trakcie. Nigdy nie czułam się bardziej upokorzona. Rano przeprosinom nie było końca.

U Agaty z Radomia to raczej ona nie wytrzymywała nocnego oczekiwania na seks. Zasypiała od razu, gdy tylko dotknęła głową poduszki. Delikatne pieszczoty męża nawet jej nie budziły. Pewnego razu miała cudowny sen, że kocha się z nim. Obudziła się o czwartej nad ranem mocno podniecona. Nie mogła czekać do rana i zaczęła gryźć po uchu męża. Poskutkowało. Wstali rano cudownie wypoczęci. A wieczorem mąż przyniósł do domu kwiaty i torcik.

Karmienie piersią podnieca?

Na szczęście na prawie wszystkie przyczyny abstynencji seksualnej po porodzie jest lekarstwo.

- Przy bólu i „luzie w pochwie” wywołanych porodem i odczuwanych w czasie stosunku ginekologia może obecnie zdziałać cuda. Jeśli kobieta czuje, że coś jest nie tak z jej ciałem, powinna koniecznie porozmawiać o tym ze swoim lekarzem. Normalną przerwą we współżyciu, spowodowaną połogiem i gojeniem się ciała kobiety po porodzie jest 6 tygodni. Jeśli problemem jest depresja poporodowa, lęk przed kolejną ciążą lub porodem, lub problemy wynikające z oceny porodu jako traumy, niezbędna jest psychoterapia. Poradzenie sobie z tym zwykle rozwiązuje problemy seksualne. Uczulam, że ten rodzaj zaburzeń dotyczy tak kobiet jaki i mężczyzn.

Jeśli problemem jest konflikt w związku np. o nowy podział ról, negatywna ocena atrakcyjności seksualnej siebie lub partnera/partnerki, poczucie odrzucenia lub przeciążenia, dobrze skorzystać z terapii par. Warto też szczerze ze sobą porozmawiać. Bez oskarżania i pretensji
– twierdzi Marta Kołacka, psycholog – seksuolog - Dla równowagi dodam, że ciąża i poród mogą mieć także korzystny wpływ na seksualność kobiety. Jest spora grupa kobiet, które w czasie ciąży zaczynają wsłuchiwać się w swoje ciało i potrzeby, akceptować siebie. Coraz częściej i głośniej mówi się, że poród może nie tylko być przyjemny dla kobiety, ale nawet dający orgazm. O tym się też nie mówi, ale są kobiety, które największą satysfakcję doświadczają w czasie orgazmu sutkowego. Karmienie może być wspaniałym przeżyciem seksualnym, albo przynajmniej czymś rozpalającym zmysły kobiety.

Jestem za ciasna!

Trudności z rozpoczęciem pożycia małżeńskiego po pojawieniu się na świecie potomka mogą być dość zabawne. Gdyby nie seksualny charakter tego aktu, opowieści o „pierwszym razie po porodzie” królowałyby na spotkaniach towarzyskich nowo upieczonych rodziców. Może to faktycznie dobry pomysł? Chcąc rozładować napięcie związane z niedopasowaniem seksualnym w rodzinie, warto zorganizować takie prywatne grupy wsparcia? W końcu problem jest dość powszechny.

- Myślałam, że po porodzie będę tak luźna, że nic nie poczuję i oboje nie będziemy mieć satysfakcji. Tymczasem pierwsze zbliżenie było kompletną klapą, bo penis mojego męża nie mógł się we mnie zmieścić! Czułam się jak dziewica. Bolało bardziej niż za pierwszym razem – zwierza się Maja z Warszawy - Ginekolog nie zauważył jednak żadnej anatomicznej anomalii. Zalecił nawilżający żel intymny. Po raz drugi namiętność naszła nas niespodziewanie, gdy oboje byliśmy przeziębieni. Zanim jednak zaczęliśmy się kochać, mąż kilkakrotnie wybiegał do łazienki, bo miał potworne napady kaszlu, a nie chciał obudzić synka, który śpi z nami w pokoju. Ja także w obawie przed pobudką syna kichałam i smarkałam pod kołdrą. To wszystko powinno nam obrzydzić seks, powinniśmy się poddać, odłożyć... włożyliśmy w to jednak tyle starań, byliśmy uparci. I udało się. Po wielu próbach znaleźliśmy pozycję, która umożliwiła mojemu mężowi pełną penetrację, a mnie podwójne szczytowanie.

Pofantazjujmy

Dziecko w domu to także dobry pretekst, by poeksperymentować z nowymi miejscami na seks w mieszkaniu. Łóżko zajmuje bobas, który przy najmniejszym ruchu lub szmerze krzyczy mama.

- Gdy Tosia miała półtora roku, wyjechaliśmy na wakacje do Hiszpanii – mówi Agnieszka z Wrocławia - W pokoju hotelowym było spore łóżko, ale w poprzek materaca leżała nasza córka. Na szczęście na ścianie obok było biurko i duże lustro. Od zawsze miałam biurowe fantazje erotyczne ze sobą w roli głównej. Hiszpański mebel może nie był zbyt wygodny, ale oryginalna sangria na bazie katalońskiego szampana sprawiła, że w końcu zrealizowałam marzenia, o których wstydziłam się powiedzieć mężowi.

Powrót do seksu z matką lub ojcem własnego dziecka można też odebrać pozytywnie. W końcu to kolejny „pierwszy raz”, kiedy spotykamy się na nowo. Jak będzie? Czy lepiej, czy gorzej? Kilkutygodniowa lub kilkumiesięczna tęsknota za seksem powinna rozpalić w nas ogień. Kochamy się z tą samą, ale jednocześnie inną osobą. Czyż takie perwersyjne podejście do tematu nie rozgrzewa bardziej? A fakt, że dziecko może się obudzić? W końcu młodzieńczy strach przed wejściem mamy do pokoju wręcz zwiększał ochotę na seks.
Dorota Rosłońska<br> Współpraca: Marta Kołacka (www.psychologseksuolog.pl)
Wersja do druku

Wasze komentarze

Autor: malwina  12.10.2010 zgłoś

Seks po porodzie to upokorzenie dla kobiety.

Autor: botha  12.10.2010 zgłoś

'Seks po porodzie to upokorzenie dla kobiety' Proponowalabym Ci wizyte u specjalist poniewaz to nie jest normalne odczucie! Ja napisze ze po jakims czasie wszystko wraca do normy, jezeli tylko sie chce i zalezy nam na partnerze... Trzeba troche popracowac nad samoocena bo to czasem strasznie blokuje! Ale wszystko da sie wypracowac i wcale nie jest zle z tym seksem 'po porodzie' ! :D

Autor:  12.10.2010 zgłoś

no chyba nie moze byc tak zle jak z reguły nie konczy sie na jednym dziecku;)

Autor: alina  12.10.2010 zgłoś

Wraca do stanu ZBLIŻONEGO do tego sprzed porodu. U nas seks jest bardzo rzadko a minęły 3 lata. Mąż chciał być przy porodzie( cc) ale widzę, że to nie była dobra decyzja. Żyjemy raczej jak opiekunowie naszego wspólnego dziecka, a nie kochankowie. Ale trzeba żyć dalej, bo taka jest kolej rzeczy.

Autor: po co to wyciągać  12.10.2010 zgłoś

no chyba nie moze byc tak zle jak z reguły nie konczy sie na jednym dziecku;) Mają następne, bo co ludzie powiedzą, przecież jedno będzie rozwydrzone. Do spłodzenia dziecka nie trzeba miłości i udanego seksu.

Autor: no name  12.10.2010 zgłoś

ja urodzilam dziecko,chociaz moze dlatego ze moj porod byl dosc szybki,traumatyczny i w ogole nie wiem jak kobiety moga mowic,ze to najpiekniejsze uczucie na swiecie.to horror z duza iloscia krwi :) ale nie o to chodzi.. niby czas pologu trwa 6 tygodni po tym jak sie zregenruje organizm nasz po porodzie. ja kocham mojego meza nad zycie i sex z nim rowniez,wiec nawet nie wytrzymalam tych 6 tygodni po 5 tygodniach to ja chcialam.bolalo,ale ten bol w porownianiu z bolem porodu to nic. i z czasem bylo coraz lepiej.. wiec trzeba walczyc o uczucie,ktore sprawilo ze pojawil sie ktos trzeci.. nie dajcie sie :)

Autor:  12.10.2010 zgłoś

szczerze? zniechęciliście mnie. Nie dość, że panicznie boję się porodu, tak teraz boję się tego co będzie później.

Autor: misia  12.10.2010 zgłoś

Ja też jak wyżej: boję się ciąży i porodu, a także ego, co będzie później. Mój partner nie ukrywa, że fascynuje go moje ciało, co będzie gdy to ciało się zmieni? Jego reakcji nie może zagwarantować mi nawet on sam. Wiele moich koleżanek mówi, że po porodzie seks mają raczej z obowiązków, żeby mąż nie zdradzał, a nie dlatego, że naprawdę chcą.

Autor:  12.10.2010 zgłoś

Obecność mężczyzny przy porodzie to głupi pomysł, jasne, że to wpływa na jego stosunek do żony.

Autor: Erica  12.10.2010 zgłoś

A mi po takich artykułach i komentarzach odechciewa się i ciąży i porodu i dziecka. W imieniu wszystkich 20- kilkuletnich dziewczyn: DZIĘKUJEMY ...

Autor:  12.10.2010 zgłoś

Kobiety, mój mąż był przy porodzie i pomagał mi bardzo!!! A po jakiś 2 mieśiącach po urodzeniu spowrotem 'pełny sex' wrócił. Nie miał żadnej traumy itp. ale jest typrem fsceta, którego nie przeraża widok krwi itc. A jeżeli chodzi o nasze ciało po porodzie no cóż trzba popracowac nad sobą. Nie tylko jedzenie i karmienie. Ruch i cwiczenia bardzo pamagają. Wszystko zależy od pradyspozycji genetycznych. Mam kolżankę która urodziła 2 dzieci i wyląda lepej niż młode bezdzietne dziewczyny. Ma kaloryferek na brzuchu no ale to już zasługa cwiczen. Najgorsze to martwic sie na zapas.

Autor: W sumie nikt  12.10.2010 zgłoś

Mnie mąż zostawił w 2 lata po porodzie, seks ze mną (tak jak wczesniej ponoc byłąm wybitną kochanką) podobno stał siędo niczego. Teraz 6 lat jestem sama, ilekroć próbowalam z kimś być choćby na parę dni to narzekał na to, że jestem strasznie luźna zanim wspominałam o dziecku. Szczęście, że znalazłam człowieka któremu na tym nie zależy, ale o seksie mogę zapomnieć i to w wieku 28 lat teraz :(

Autor: Sylwia.A  12.10.2010 zgłoś

Zacznij ćwiczyć mięśnie kegla. I wogóle zacznijcie ćwiczyc, wtedy organizm szybciej sie regeneruje, jak i również seks jest lepszy (chocby dlatego że dzieki regularnym ćwiczeniom, macie ładniejsze sylwetki a tym samym lepsze samopoczucie)

Autor: madzia  12.10.2010 zgłoś

jak tylko brak "luźności" dla faceta się liczy i dlatego przestaje adorowac sowja zone...to chyab naparwde jje nie kochal. Takie jets moje zdanie.

Autor: 34all  12.10.2010 zgłoś

to jakieś cipki a nie faceci skoro ich przeraża krew, poród, luźny sex - WTF panienki z okienka -,-

Autor: kobieta po porodzie  12.10.2010 zgłoś

ja po pododzie i ciazy nie odczuwam zadnych zmian ani moj maz tez,jkest tak jak bylo.Duza wina jest wasza kobitki bo nie dbacie o siebie,obzeracie sie za dwoje niby dla dziecka-tylko niewiem po co?,tyjecie na potege,a po ciazy juz sie wam o cialo nie chce dbac.

Autor: sama  12.10.2010 zgłoś

madzia – nie chodzi o brak „luźności”, ale właśnie o „luźność”. W trakcie porodu pochwa może się rozciągnąć albo uszkodzić i wtedy mężczyzna, a często i kobieta niewiele czują w trakcie seksu. W sumie nikt – seksuolog ma rację bo z tym problemem można sobie poradzić. Dobry ginekolog wie o co chodzi i może skierować na zabieg „zwężający”. Podobno w lżejszych przypadkach pomaga samo ćwiczenie mięśni kegla, czyli pilates albo piłka gimnastyczna.

Autor:  12.10.2010 zgłoś

no chyba nie moze byc tak zle jak z reguły nie konczy sie na jednym dziecku;) Mają następne, bo co ludzie powiedzą, przecież jedno będzie rozwydrzone. Do spłodzenia dziecka nie trzeba miłości i udanego seksu. tak to jest chyba na wsiach. Jak ktos sie zastanawia "co ludzie powiedza" to niech zapomni o własnym szczęściu, a życie niech układa pod obowiązujące normy społeczne. Jak stado baranów. Poza tym moi rodzice maja juz po 50 a dalej uprawiaja seks. Ja dzieci jeszcze nie mam. Nie boję się. Przy porodzie można sie znieczulic lub miec cesarke jak się okaże że naturalnie sie nie da. A po porodzie jak ćwiczenie kegla nie pomoże zrobie waginoplastyke. I bedę żyć dalej, ciasna jak dziewica.

Autor: Kaśka  12.10.2010 zgłoś

Nikt o tym nie mówi, ale po porodzie nic już nie będzie takie same. Po pierwsze rozcięta pochwa. jednym się zrasta ładniej innym gorzej, ja miałam tylko 4 szwy, ale i tak blizna i zgrubienie pozostało.Mimo,że po porodzie jestem 2 lata i 4 miesiące to i tak w tym miejscu podczas stosunku nieprzyjemnie,,ciągnie". Przestałam krwawić dopiero po 9 tygodniach od porodu a na USG ranki wewnątrz były widoczne nawet po 14 miesiącach. Pierwszy seks to nieopisany ból; odbył się po 18 tygodniach i płakałam z bólu. To jest ból trudny do opisana, coś jakby cięcie żyletkami albo nakłuwanie. Od tego czasu nie kochamy się często, ale ja nie widzę sensu, bo przyjemności po porodzie nie miałam żadnej:/

Autor: papaj  12.10.2010 zgłoś

Po porodzie sex to zupełnie inna bajka. Jeżeli waszych facetów drogie panie interesuje sex z rozciągniętą skarpetą to mnie zaciekawiłyście . Oczywiście ,że jeśli się kocha kobietę to nie tylko dla seksu ale przykra prawda jest taka ze "upominanie się o seks" waszych partnerów , bądź wasze oddawanie się "bo zdradzi na boku" jest smutne i poniża waszego faceta i was. Chęć posiadania dziecka przysłania wam wasze i partnera dobro. Wystawiacie na próbę was i waszego patrnera . Zadajcie sobie przed tym pytanie : A co jeśli jedno z nas wysiądzie z tego pędzącego pociągu bo nie wytrzyma presji ?

Autor: konwalia  12.10.2010 zgłoś

Zgadzam się, że nic już nie jest takie samo. Wszędzie się pisze, że wszystko wraca do normy- nieprawda. Jest to stan zbliżony, jak już ktoś napisał. Oszukujecie siebie, że jest tak super. A co do mężów- oni wam całej prawdy też nie powiedzą.

Autor:  12.10.2010 zgłoś

3 tygodnie temu poroniłam ciąże , ciężko jest mi dojsc do siebie . Chcieliśmy z chłopakiem próbować jeszcze raz , ale po tym co tu przeczytałam i po przeżyciach po poronieniu juz nie chce następnej próby .

Autor: taunus  12.10.2010 zgłoś

Ci ktorzy pisza, ze sie zniechecili po przeczytaniu tych postow, niech odpuszcza sobie. Przeciez nie musi byc u Was jak u innych. A wiadomo, ze po porodzie seks sie zmieni bo bedzi ktos nowy, Wy tez bedziecie troszeczke inni. Ale nie znaczy, ze gorsi!! U mnie niestety po porodzie zostal bol. Mialam straszny porod z proznociagiem, nacieciem i jeszcze do tego peknieciem bo debile nie chcieli zrobic wczesniej cesarki tylko czekali do samego konca. Moje dziecko ma 4 latka a mnie jeszcze boli i wydaje mase kasy na akupunkture, znieczulajace zastrzyki, i osteopatie. Jest juz lepiej, ale ciagle cos tam nie jest tak jak bylo. Niedlugo to szamana zaczne szukac. TAk wiec apeluje-porod jak najbardziej, ale niech lekarz czuwa i jak sie cos zacznie dziac to niech robia cesarki, a nie czekaja do ostatniej minuty i wyciagaja dziecko nie patrzac na to co sie stanie z matka. Bo potem to tylko umieja rozlozyc rece i glupoty plesc. Ale ja podobno jestem rzadkim przypadkiem! Tak wiec glowa do gory!

Autor: Iskierka  12.10.2010 zgłoś

Rzeczywiście, to już nie to samo, ale cos zupelnie innego. U nas sex jest lepszy niz kiedys, ja mam nawet orgazm, ktorego przed ciaza nie mialam nigdy, ale co z tego, moje libido to dno i wodorosty, moj maz biedny wciaz sie dopomina a ja - zupelnie tego nie potrzebuje, co robić ?

Autor:  12.10.2010 zgłoś

no to co? albo rezygnować z dziecka, albo zbierac na cesarke już teraz, bo na waginoplastyke i te inne atrakcje to niestety mnie stac nie bedzie.

Autor: mama5  12.10.2010 zgłoś

no to miejcie udany sex cale zycie i nie miejcie dzieci,wszystko z czasem sie nudzi,pytalam wlasnie meza ktory asystowal przy porodzie 4 dni temu czy ma jakas traume po porodowa bo sie naogladal,a on ze nie bo dalam mu syna i ze widzial jak cierpialam i ze chce dac mi czas bym doszla do siebie,ja jestem swiezo po porodzie a juz sie nie moge doczekac zblizenia.Syn sprawil ze jeszcze bardziej kochany moj maz sie dla mnie zrobil,dajcie partnerom szanse oni tez chca byc rodzicam sex to nie wszystko:)

Autor:  12.10.2010 zgłoś

aż spytałam mojej matki lekarki po tym co tu wyczytałam. Urodziła mnie 25 lat temu i 10 lat potem mojego brata. Na moje pytanie o seks po porodzie, roześmiała się, powiedziała, że wielkiej różnicy nie było i w zasadzie powinnam spytać taty. Mój tata uczestniczył w porodzie, a seks wciąż uprawiaja. Wiec na pewno nie taki diabeł straszny. Waginoplastyka kosztuje ok 4000, więc dałoby się zaoszczędzić. pozdrawiam, grunt to sie nie bac

Autor: ktoś  12.10.2010 zgłoś

no i teraz juz sa marne szanse zebym miala dzieci. boje sie ciazy i porodu a po przeczytaiu tego artykulu boje sie co bedzie po. dbam o swoje ciala dobrze sie odrzywiam i intesywnie cwicze i kocham sex nie znioslabym tego gdybym po porodzie miala rozciagnieta wagine byla popekana stracila figure. czulabym sie okropnie. dlatego raczej nie bede miec dzeici coc nigdy nic nie wiadomo

Autor: 665+1  12.10.2010 zgłoś

eee - sangria, szampan, katalonia? czy reszta artykułu ma tyle samo sensu?

Autor:  12.10.2010 zgłoś

A co ja mam powiedzieć, wpadłam w jakąś traumę i to nie po ciąży, bo w niej jeszcze nie byłam. Miałam kiedyś taką sytuację, że byłam przekonana, że zaliczyłam wpadkę, w ciągu 72 godz. zażyłam tzw. antykoncepcję "po", ale po tym wielkim strachu i przerażeniu, że w najmniej odpowiednim momencie mogę być w ciąży, został mi taki uraz do seksu, że boję się go. Nie mogę stosować tabletek anty na codzień, ze względu na zdrowie, a innym metodom jakoś nie ufam. Minął prawie rok od tamtej chwili, a ja mam taką traumę, że odechciało mi się seksu chyba na całe życie.

Autor: Bimbałek  12.10.2010 zgłoś

Patologiczne rodziny nie miewają problemów z seksem po porodzie i mają po 10 dziecfi :D

Autor: *****************  12.10.2010 zgłoś

już się boję ...

Autor: lola  13.10.2010 zgłoś

prawda jest taka ze mezczyzni po porodzie traktuja kobiete jako matki swoich dzieci, a fascynacja seksem nie jest juz taka sama i nigdy nie bedzie taka sama, mysle ze wszystko przez geny jakie ma kobieta i jak ciaza zniszczy kobiete, faceci to wzrokowcy niestety, seks moze byc zblizony sprzed ciazy tylko i wylacznie jesli kobitka zadba o siebie a to kosztuje sily pracy wyrzeczen i kasy a przeciez zwykla kowalska nie jest nowobogacka z pelnym portfelem nic tylko wziasc kredyt i liczyc na cud

Autor:  13.10.2010 zgłoś

badzcie szczere panie - cialo po ciazy to kleska, moze tym grubym i obwislym nie zalezy i przed i po, pochwa po porodzie do worek bez dna, jak ktos chcial tylko dziecka zeby w domu siedziec i nie pracowac to tez mu nie zalezy, dziecko nie jest warte tych poswiecen nie mowiac o innych ktore w zyciu trzeba bedzie dla niego zrobic, ale coz motloch sie zawsze mnozyl i mnozyc sie bedzie, wezcie tez pod uwage ze nie kazdy facet odejdzie, sa tacy tragiczni i nieudacznie ktorzy beda sie bawic w dom...

Autor:  13.10.2010 zgłoś

Urodziłam trójkę dzieci naturalnie. Oczywiście, że jestem teraz u dołu trochę większa, ale ponieważ wcześniej miałam bardzo ciasną pochwę i stosunki były bardzo bolesne, chyba jakoś doszło do normy. Można powrócić do bardzo przyjemnego seksu i mój partner nie narzeka, a nawet jest bardzo zadowolony. Poza tym, naprawdę warto jest zadbać o siebie podczas ciąży, żeby nie tyć zbyt wiele i trochę poćwiczyć.

Autor: lila  13.10.2010 zgłoś

Nie pozwolilam mężowi na asystowanie przy orodzie i dobrze zrobilam. Sex uprawialismy juz po 2 tygodniach i nic mnie nie bolalo,nie panikowałam i sama prowokowałam meza do zblizena. Zaraz po porodzie bylo troche problemow z sexem ale tylko przez zmeczenie. Od porodu minelo juz 16 lat a my robimy to jak w zegarku co 2 dni. Chyba nie moglibysmy bez tego życ.

Autor: mama  13.10.2010 zgłoś

Ja dopiero po porodzie zaczelam dostawac orgazm..

Autor: mamuśka:)  13.10.2010 zgłoś

ja chetnie bede szczera. moje cialo po porodzie nie zmienilo sie prawie wcale. w czasie ciazy przytylam 9,5 kg i w zasadzie po porodzie praktycznie od razu waga byla jak przed ciaza. rozstepow zero. jesli chodzi o seks to po ok 6 tyg. po zagojeniu sie naciecia mialam taka ochote jak nigdy wczesniej.i nic nie bolalo gdyz czulam sie gotowa i partner tez nie narzekal. i jak narazie uklada nam sie pod tym wzgledem super , a syn ma juz 2lata. wystarczy dbac o siebie i o zwiazek a nie zazerac sie jak swinia w czasie ciazy, bo pozniej jakos to bedzie. napisalam ten komentarz po to, zeby te kobiety, ktore nie rodzily jeszcze, nie obawialy sie, nie musi byc jak w tych czarnych historiach. ja tez sie nasluchalam i naczytalam o porodzie i strasznie sie balam, a po fakcie bylam przyjemnie zaskoczona choc przyjemnie nie bylo. myslcie pozytywnie i trzymajcie sie kobietki.

Autor: extra  13.10.2010 zgłoś

mój mąż był przy porodzie i nawet przecinał pępowinę. bardzo się cieszy, że mu na to pozwoliłam. Nie lubi krwi, ale jakoś przeżył. Później sam chciał oglądać i myć rankę po nacięciu. Często podczas tych zabiegów mnie całował i pieścił. Ja jednak odmawiałam, bo za bardzo się bałam. Niestety przed upływem 6 tyg. wyjechał i jak wróci to będzie już 5 miesięcy. Ciekawe jak to będzie. Lekarka przepisała mi maść na bliznę- fibrolan. Jest rewelacyjna, mimo dużego nacięcia i rozejścia się szwów mam tylko lekkie zgrubienie, które też jest coraz mniejsze. Dodatkowo smaruję nią rozstępy i znacznie się spłyciły. Może podejście męża jest takie, bo sam chciał asystować przy porodzie. Na pewno bym go nie namawiała na siłę. Teraz czekając na niego ćwiczę, robię sobie masaże i staram się ładnie wyglądać na co dzień. Czuję się atrakcyjna i myślę, że jak okaże sie, że mam luz, to jakoś sobie z tym poradzimy, bo się kochamy, a sposobów na satysfakcję jest mnóstwo. Życzę Wam dziewczyny, abyście potrafiły pozytywnie o sobie myśleć, bo to już połowa sukcesu.

Autor: teżmama  13.10.2010 zgłoś

Po cesarce nic się nie zmienia:) Trzeba tylko odczekać te kilka tyg.połogu i odwiedzić ginekologa, bo: po pierwsze musi sprawdzić, czy rana po cesarce ładnie się goi, a po drugie ktoś musi przecież przepisać odpowiednio dobrane tabletki:) Niektóre kobiety myślą, że gdy karmi się piersią to nie można zajść w kolejną ciążę (...) To mit w który wierzą niektóre Polki, a później jest już za późno...

Autor: do mamuśka:) (2010-10-13 08:55:37)  13.10.2010 zgłoś

"wystarczy dbac o siebie i o zwiazek a nie zazerac sie jak swinia w czasie ciazy, bo pozniej jakos to bedzie" - co za bzdury!!! Każdy organizm jest inny i inaczej reaguje na hormony itd. Można jeść mniej niż przed ciążą i przytyć ponad 20kg, a nawet ponad 30kg mając tzw. cukrzycę ciążową np. Najważniejsze, aby dziecko było zdrowe, a partner wyrozumiały, bo nawet te +30kg można zrzucić:) Mnie to zajęło w sumie około roku, ale przy moim wysokim wzroście nigdy nie było widać, że aż tyle ważę. Teraz ważę już ok.55-56kg przy moich 178cm:) Co się tyczy porodu to nie rodziłam naturalnie,więc nic się nie zmieniło.

Autor: Anq  13.10.2010 zgłoś

mimo tego co tu nawypisywano, nie boję się ani ciąży ani porodu, tyle kobiet to przeżyło więc czemu ze mną miałoby być inaczej? :) grunt to pozytywne podejście, u każdego jest inaczej bo każdy jest inaczej zbudowany itp. jednak zawsze da się na to coś poradzić :) pilnować wagi przy porodzie nie objadać się i dbać o siebie i swoje przyszłe maleństwo :) to chyba nie tak wiele ? a faceta do asyście przy porodzie nie zmuszać, chyba że sam bardzo chce. od wieków wiadomo że kobiety są bardziej wytrzymałe na ból zarówno psychiczny jak i fizyczny. chce - proszę bardzo, nie chce - nie trzeba. takie moje zdanie, nie mam jeszcze dzieci :)

Autor: Przerażona  13.10.2010 zgłoś

Kobietki drogie, jak czytam Wasze wypowiedzi to ogarnia mnie chwilami przerażenie... Mąż Was nie akceptuje? Wam nie chce się seksu? Może czas w końcu zadbać o związek??? Obsesja na punkcie własnego ciała to jedno...Zadbanie o swojego partnera to druga strona, która również domaga się głosu. Ja i mój partner mamy dziecko. On był przy nas podczas porodu i jest z tego dumny! (Ja również :) On (taki typowy twardziel) widząc moje zmienione po ciąży ciało- za każdym razem dziękuje mi za poświęcenie, jakim była ciąża i poród i akceptuje mnie taką, jaką jestem z moimi rozstępami, etc. (Nie wierzycie?- To drżyjcie z zazdrości! ;) Seks jest lepszy niż kiedykolwiek- bo oboje siebie jeszcze bardziej poznaliśmy i w jakiś sposób "sprawdziliśmy", w końcu decyzja o dziecku to wyzwanie... Macierzyństwo jest cudowne! A partner kocha nad życie nasze Maleństwo :) Związek to ciężka praca, także nad sobą (rozumienie, akceptacja, weryfikacja potrzeb). A nagroda jest warta wszystkiego!

Autor: jest_lepiej :)  13.10.2010 zgłoś

Ja rodziłam prawie dwa lata temu. Mąż był przy porodzie, bo się uparł, ale kazałam mu przysiąc, że nie będzie zaglądał w "strategiczne miejsca", tylko będzie stać grzecznie koło mojej głowy. Tym samym nie dałam mu pretekstu do traumy, tym bardziej, że w ogóle poród zniosłam lekko i bez wrzasków i wyzwisk. Zanim doszło do "powtórnego rozdziewiczenia" po przepisowych 6-ciu tygodniach, to stosowaliśmy różne miłe "gry zewnętrzne", więc nie było odsuwania się od siebie. Dziecko od początku spało w swoim łóżku w drugim pokoju, więc oszczędziliśmy sobie problemów z potencjalnym przygniataniem i "kimś trzecim" w łóżku. Kiedy w końcu po kontroli ginekologicznej zdecydowaliśmy się na pełny stosunek, to owszem, bolało. Bolało jeszcze tak naprawdę przez prawie rok, ale tylko na początku, coraz mniej, a mój wyrozumiały i utalentowany małżonek potrafił sprawić, że zaraz zapominałam o chwilowym dyskomforcie :) Mam wrażenie, że ciąża i poród nauczyły mnie wsłuchiwać się we własne ciało, przez co teraz mam dużo większą satysfakcję z seksu niż przedtem. A co do mojego wyglądu - zależało mi na szybkim powrocie do formy i figury, a dziecko nauczyło mnie sprawniejszej organizacji czasu. Przez to nauczyłam się bardziej kontrolować swoje potrzeby i znalazłam czas i na pracę na pełen etat i na dom i dla siebie. W efekcie wyglądam lepiej niż przed macierzyństwem: jestem bardziej zadbana i... zgrabniejsza. Tyle w temacie. Najwięcej zależy od nas samych i na drugim miejscu - od udanej relacji z partnerem.

Autor: facet  13.10.2010 zgłoś

Nie potrafię się pohamować, aby czegoś nie wtrącić... Na wstępie zaznaczam, że też miałem wątpliwości, czy powinienem uczestniczyć w porodzie. Ale teraz z punktu widzenia faceta, ojca dwójki wspaniałych maluchów muszę potwierdzić przerażenie, które udzieliło się kilku moim przedmówczyniom :) Byłem przy porodzie swoich dzieci. Nie stałem "przy głowie". Widziałem ten cud z bardzo... bardzo bliska. Widziałem też pot, krew i wszystkie inne związane z porodem sprawy. I pewnie jest to wyłącznie moje subiektywne odczucie, ale po tym JESZCZE BARDZIEJ kocham moją żonę. Nie wyobrażam sobie też, że z tego powodu mógłbym jej mniej pożądać. Sam poród, połóg, jak i zmiana wyglądu ciała po porodzie - przecież to wszystko jest takie... ludzkie. A ja kocham człowieka, a nie jakąś wypacykowaną i wypudrowaną od samego rana lalkę, z którą miałem możliwość położyć się do łóżka. Wielu moich kolegów ma podobne do mojego zdanie. Rozmawiamy czasem o tym. Chyba tylko jeden z nich nie zdecydował się na uczestnictwie w porodzie z obawy o względy estetyczne. Ale z tego co mi potem opowiadał to właściwie żałował swojej decyzji, bo właściwie w jakimś sensie pozostawił swoją kobietę samej sobie. Może jestem nieobiektywny, może skrajny w swoich poglądach... ale uważam, że piękny może być nie tylko sex, ale i poród i nawet... rozstępy, o których pisały przede mną panie. Pozdrawiam i przyszłych i obecnych rodziców.

Autor: julia  13.10.2010 zgłoś

dla mnie wasze komentarze w większości są dowodem strasznie wąskiego myślenia i słabej świadomości swojej wartości...strasznie smutne...na wszystko jest rada i nic nie zostaje bez rozwiązania,tylko trzeba chcieć sobie pomóc.jestem ponad cztery lata po porodzie,obecnie w połowie drugiej ciąży i nie rozumiem jak można podchodzic do tego z takim obrzydzeniem.to śwadzy o tym,jak bardzo nie dojrzałyście wraz z partnerem do tych roli.mąz był przy pierwszym porodzie i nie wyobrażam sobie,ze miałoby go nie być przy drugim.nie mówię oczywiście,że poród to och i ach,ale to naturalna kolej rzeczy!troszkę więcej dojrzałości dziewczyny w sobie i świadomego macierzyństwa,a zobaczycie ,ze zamiast siedziec tu i panikować ,lepiej by bo poswięcic ten czas na edukowanie sie w tym temacie.moj seks z męzem odbył sie 4 tyg po porodzie,za zgodą ginekologa i edokrynologa,ponieważ bardzo chcieliśmy miec jak najszybciej drugie dziecko.niestety nie poszło gładko i zaszłam w cąże dopiero 4 lata po urodzeniu synka,ale ciesze sie,ze w ogóle:)jeśli kochamy partnerai ufamy sobie wzajemnie,to jest to piękny czas zbliżania sie do siebie,wiekszej czułości i adoracji:) nie można od siebie wymagać cudów,lepiej powoli cieszyć sie każdym gestem i czerpać siłe z bliskości ,niz oczekiwać ,ze będzie sie miało super stosunek za pierwszym razem! pozdrawiam was dziewczyny i życzę duzo ciepla wam i waszym partnerom!

Autor: rebel4  13.10.2010 zgłoś

a my ...sex w ciazy jak dalo sie najdluzej i po porodzie tez szybko ale powolutku ...teraz dwojka wspanialych pociech....i nie odmawiamy sobie chyba jestesmy inni !!!!! przy porodzie chcialem byc zona tez chciala ale nie te czasy lekarz tylko po kieszeni sie klepal na moj widok staramy sie rozmawiac jesli sa jakies problemy i cos zmienic by bylo dobrze, mam nadzieje ze zona nic nie ukrywa i nie robi nic na sile. raz mozna ale nie nie kilka lat !!!

Autor: DAgny  13.10.2010 zgłoś

mam dwa różne przykłady reakcji mężów: 1. poród rodzinny, mąż po prostu zafascynowany przebiegiem porodu, czuwał nad wszystkim, niemal jak lekarz, o wszystko pytał wszystko obserwował nad wszystkim starał się trzymać kontrolę i profesjonalnie mu to wyszło.Seks udany odkąd można było po połogu go rozpocząć. 2. lata impotencji u kumpla po porodzie rodzinnym. gdy 'zakradał' się do żonki to mu przed oczami stawał obraz że tamtędy wychodził Adaś i już było po wzwodzie... 2-3 lata poblemu z podjęciem bezstresowego seksu Nie ma recepty, na każdego działa co innego i ile ludzi tyle opinii

Autor: igi  13.10.2010 zgłoś

wniosek prosty.. kobiety więcej nie zachodzą w ciążę. wtedy nie będzie problemu z zaluźną lub z zaciasną, będzie dalej atrakcyjna dla faceta i samej siebie itd itp. Cóż.. coś za coś..

Autor: koko  13.10.2010 zgłoś

No ja mam taki przyklad. Mam kumpla ktory nie jest swiety i nigdy nie byl nie mnie go oceniac. Jego zona chyba nie wie o jego wyskokach w bok i moze lepiej. On ma potrzeby duze i sie z tym nie kryje (zeby nie bylo ja z nim nie spalam i nie zamierzam) chodzi o to ze zawsze jak szuka sobie kobiet kochanek to napierw sie pyta czy sa dzieciate. Po prost nie chce sie bzykac z laskami ktore urodzily bo w przeszlosci mial takie kochanki i mowil ze jednak sex z nimi to nie to samo co z tymi co nierodzily

Autor:  13.10.2010 zgłoś

Wy to opisujecie tak różowo, a wcale tak nie jest. U mnie mąż chciał uczestniczyć w porodzie- ja nie chciałam, ale w końcu był. Nie zaglądał do środka, stał przy głowie. I mimo, że minęło 2,5 roku to mnie nadal wszystko boli. Ale ból nie jest najgorszy, smutno mi, bo mąż powiedział że kocha mnie bo urodziłam mu dziecko, bo cierpiałam. Powiecie, że powinnam się cieszyć ale wcale nie mam z czego, ponieważ mąż nie widzi we mnie kobiety tylko matkę jego dziecka, którą powinien kochać, bo się poświęciła.

Autor: aguuulaaaie  13.10.2010 zgłoś

Przede wszystkim wszystko zalezy od nastawienia partnera.Mam 3dzieci z pierwszego zwiazku,rostepy itp,wczesniej gdy rodzily sie moje dzieci nikt nad tym sie nie rozpisywal,niemalze z miarka w pochwie i liczeniem rozstepow na detale.Moj maz nigdy nie powiedzial mi nic zlego,ani nie zachowal sie w sposob ktory bylby dla mnie krzywdzacy-poprostu o tym nie myslalam,nie bylo powodu...Dzis jestem z kims innym,juz kilka lat,mamy jeszcze 2 dzieci,moja obsesja staly sie operacje plastyczne.Cwiczenia,miesni kegla,brzucha-to mit,bzdura,ktora pomaga jedynie tym ktore nie maja znacznych zmian (rozciagnieta skora,zbiegnie sie jedynie do pewnego momentu a potem juz bedzie wisiec,chocbyscie zamieszkaly w silowni).Cwiczylam regularnie miesnie kegla-bez skutku,rowniez moj partner nie powiedzialby slowa,nie wiedzialabym ze jest zle dopoki jeden z prywatnych lekarzy zjechal mnie od gory do dolu,wyzwajac ze co to jest,zeby kobieta w tym wieku miala cialo jak stara babcia,co ten facet powie,jak musi pchac jak w worek,tam sie wszystko zapada,!!!??...facet zupelnie obcy,lekarz-w prywatnej praktyce zawalil mi moj wlasny swiat,zdeptal samoocene do zera.Od tego czasu sex przestalbyc dla mnie przyjemnoscia,stal sie koszmarem,unikam go jak tylko sie da,czekam na konsultacje w szpitalu,zeby zrobic sobie plastyke pochwy,niestety od roku nie dostalam jeszcze terminu konsultacji,wiec na szybkie zalatwienie sprawy nie mam co liczyc:(

Autor:  13.10.2010 zgłoś

Kobiety są takie, że nawet jak jest źle to mówią, że jest super, żeby inna kobieta nie miała przypadkiem trochę lepiej. Tylko polskie kobiety maja węższą pochwe po porodzie, jędrniejszy biust po karmieniu piersią. i tak, jak ktoś napisał: facet nie powie całej prawdy,bo czuje się w obowiązku kochać MATKĘ SWOJEGO DZIECKA. I tyle na temat. Aha, mam 2 dzieci i napewno nie napiszę, że teraz mam ciało lepsze, niż przed ciążą a pochwa się po drugim porodzie jeszcze bardziej zwężyła.

Autor:  13.10.2010 zgłoś

az mi cie zal, a cialo mam moze nie lepsze ale tez nie gorsze, a co do pochwy tez to samo...

Autor: mamuśka:)  13.10.2010 zgłoś

do anonim: przepraszam jesli kogos urazilam, ale mialam na mysli cos innego. cukrzyca ciazowa czy jakies inne patologie ciazy to chyba dosc rzadkie zjawisko i ja rozumiem ze tycie itp wtedy nie jest do konca zalezne od kobiety. ja widze w swoim otoczeniu sporo mlodych zdrowych kobiet, ktore po prostu sobie odpuszczaja, nie chce im sie, przestaja sie starac bo po co- maja meza, dziecko. tyja ogladajac seriale w tv. a znam tez taka, ktora miala wlasnie cukrzyce ciazowa i jakies tam inne powiklania i ma super figure. dlatego to nie bzdury ze prawie wszystko zalezy od nas samych.

Autor: jsdhswj  13.10.2010 zgłoś

sklonnosc do rozstepow jest dziedziczna,i zalezy od genow,wiec prosze mi tu glupot nie wypisywac,ze ktos sobie jest sam winny ze je ma...no chyba zeby ciaze sama w sobie nazwac wina,i trzeba bylo usunac,nie rozmnazac sie z powodu rozstepow. Cialo sie bedzie starzalo,marszczylo ohydnie,i niczym tego procesu nie satrzymacie drogie panny IDEALNE...dzis wy macie 20lat...za chwile ktos wam powie ze jestescie obrzydliwymi starymi truchlami,i bedzie sie zabawiac z waszymi mezami. Tak samo jest z cialem po ciazy,jesli ktos jest tak plytki ze mu zalezy wylacznie na tym jak wyglada,to smutne,bo za parenascie lat przezyje najwiekszy koszmar swojego zycia,czyli nieuchronna starosc i samotnosc. Ja sama zostawilam mojego partnera,nie chce byc w przyszlosci zdradzana,lepiej mi gdy mam swiadomosc ze mam moje kochane dzieci,jestem wolna,mam brzydkie cialo,i nie musze nikogo na sile do niczego zmuszac,jak kogos teraz poznam i ten czlowiek mnie taka wlasnie zaakceptuje,to bedzie ok,jak nie to bede z moja mala rodzinka:)

Autor: kinia_as  13.10.2010 zgłoś

ja wprawdzie mam dopiero (a może już ]:->) narzeczonego (też typ twardziela jak któraś wcześniej napisała, no cóż wojskowy z krwi, kości i zamiłowania;])...dziecko planujemy za jakieś 3-4 lata, wiadomo hajtnąć się, trochę razem jeszcze wyszumieć zanim "władujemy się w pieluchy, smoczki i zabawki dla męża" ;) wracając do sedna...moje szczęście stwierdziło, że nie ma bata, on będzie uczestniczyć przy porodzie, bo wie, że na pewno był na początku to i powinien być na końcu tej drogi, zwłaszcza, że ze mnie straszna panikara jest i tak na prawdę tylko mojemu ukochanemu do tej pory udało się nade mną zapanować...że kocha mnie taką jaką jestem (w tej chwili po bardzo szybkim schudnięciu 15 kg, mam na brzuchu trochę zwisającej skóry i trochę rozstępów - wcześniejsze problemy hormonalne zanim zostały właściwie zdiagnozowane), że gdyby chciał to mógłby mieć pannę która pięknie wygląda, ma idealne ciało, ale cóż z tego, skoro na starość mógłby zapomnieć o interesujących pogawędkach przy kominku? że woli taką kobietę jak ja, troszeczkę pulchniejszą, ale wesołą, miłą, wierną, lojalną, mającą swoje zasady niż pięknego lachona myślącego tylko i tipsach i solarce, bo życie już Go nauczyło, że to z charakterem się "żeni" a nie z twarzą...baa nawet ostatnio okazało się, że to właśnie jemu kumple zazdroszczą panny (!), bo jest i do tańca i do różańca, i pogada i pośmieje się i napije a jak trzeba to zjebie do imentu...jaki był uchachany jak mi to przekazywał (no jak paw, pękał z dumy...czyli jak każdy facet)...znowu odpłynęłam, przepraszam...wracając do porodu, stwierdził, ze wie, że po porodzie inaczej będę wyglądać, że pewnie będę luźniejsza ("musiałbym być ostatnim sukinkotem, gdybym marudził, że jesteś trochę luźniejsza, po tym jak urodziłaś MOJE dziecko"), ale to nie seks jest najważnieszy, bo on kocha mnie i choćby miał do końca życia tylko na ręcznym jechać, to trudno, a na wszystko są sposoby, choćby operacje....moze to brzmi zbyt różowo, ale jak mój coś mówi (nie ma w zwyczaju owijania niczego w bawełnę) to tak najczęsciej jest...mnie pozostaje tylko się cieszyć, że mam takiego partnera..i w sumie przez całe życie, nie spotkałam innego faceta, któremu chciałabym dać dziecko, jak własnie mój męzu ;]

Autor: mama dwojki  13.10.2010 zgłoś

JA mam dwojke dzieci...drugie poczete( planowane) 5 miesiecy po porodzie starszego....czy cos sie zmienia? Po pierwsze jest szok - nacinanie, szycie, jakies zgrubienia i blizny w miejscu w ktorym ich nigdy nie bylo (jesli szycie bylo w porzadku samo sie ladnie zagoi a gdyby jakies problemy byly ginekolog pomoze) Na szczescie u mnie (3 lata po drugim porodzie) jest tylko lepiej....zadnej "luznosci"nie ma....cwiczylam miesnie koegla, i wiedzialam ze w razie klopotow moge zwrocic sie do mojego ginekologa (obnizone libido moze byc objawem zle dobranych tabletek...ja sama mialam i tabletki i wkladki i spirale itd. ) wiec komfort psychiczny byl.... moj maz byl przy porodzie ale zadnych drastycznych scen nie widzial....krwi itd (byl parawan on siedzial obok mnie...trzymal mnie za reke...nawet przecinal pepowine- jedyny moment gdy widzial "krew".... Sex jest lepszy niz byl przed dziecmi...ale to ma wiekszy zwiazek z tym ze sie kochamy i przyjaznimy niz z sama fizjologiczna budowa kobiety po porodzie.

Autor: DO FACETA  13.10.2010 zgłoś

KOCHAM CIĘ!!!!!!

Autor: :/  13.10.2010 zgłoś

aguuulaaaie!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Masz wszystko i przejmujesz się jednym skur........... m, na którego matka się zmarnowała??????

Autor: aguuuulaaaaie  13.10.2010 zgłoś

Tak,niestety ten jeden komentaz,choc wiem ze prawdziwy kompletnie mnie zrujnowal jako kobiete,lekarz powinien miec wyzsza kulture w stosunku do pacjenta,juz nie wspominajac ze wizyta u niego kosztowala ponad 100 euro...za obelgi nie zwyklam placic. Kilku panow tutaj napisalo,ze zaden facet nie bedzie mial juz satysfakcji z posuwania pochwy jak skarpeta,a cialo jest po ciazy beznadziejnie zmienione....wiec chcialabym wiedziec czy owi panowie rowniez maja fizyczne predyspozycje do stawiania jakichkolwiek wymagan,bo statystycznie spoleczenstwo sklada sie z bardzo przecietnych ludzi,i nie widze zeby po ulicach przechadzali sie sami supermodele i aktorzy filmow porno rodzaju meskiego.Gdzie sa w takim razie brzuchate kurduple z zakolami i mikroskopijnym przyrodzeniem,brzydka twarza,zapuszczeni...bo takich najczesciej widac na ulicach,sklepach,panowie IDEALNI ktorym najlepiej wychodzi ukrywanie wlasnych kompleksow poprzez wyszydzanie kobiety-matki niespelniajacej zadnych standartow

Autor: :/  13.10.2010 zgłoś

Jak widać nie jest z Tobą tak źle. Nie przypominaj więc sobie komentarz jednego durnego faceta. Masz siebie, dzieci i kogoś, kto nie chrzani Ci, jak wyglądasz. To NAJWAŻNIEJSZE! a uwierz mi, że chudy tyłek nie czyni szczęśliwą.

Autor: agnes  13.10.2010 zgłoś

Witam wszystkie kobitki:) ja mam 24 lata, 5 miesiecy temu urodzilam coreczke. Moj maz byl przy porodzie, stwierdzil,ze porod to rzeznia,ale zniosl go calkiem niezle. Masowal mi krzyz przecinal pepowine. Pierwszy seks byl 2 miesiace po porodzie. Nie bylo przyjemnie,poplakalam sie w obawie,ze tak juz bedzie zawsze, bylo bardzo luzno i nie czulam przyjemnosci. Poczekalismy jeszcze miesiac okolo i teraz jest poprostu SUPER!!! SEKS JEST TAKI SAM, JAK W OKRESIE, GDY SIE POZNAWALISMY! Dziewczyny nie martwcie sie! Potrzeba tylko czasu i zrozumienia partnera. Kazda kobieta jest inna i kazda potrzebuje dojsc do formy w swoim czasie. To, co moge polecic, to cwiczenie miesni kegla. Wiec nie martwcie sie dziewczyny i nie bojcie sie ciazy! TO JEST NAJWSPANIALSZA RZECZ, JAKA WAM SIE PRZYTRAFI W ZYCIU! a jak juz przejdziecie trudy porodu i połogu, bedziecie patrzyly na swiat z innej lepszej perspektywy. Pozdrawiam goraco:)

Autor: Capri  13.10.2010 zgłoś

Piękny artykuł. Nie mam eszcze dzieci, ale zawsze bałam się właśnie jak to będzie po porodzie-tutaj podsumowanie nastraja pozytywnie i daje nadzieję. Pięknie Autorce dziękuję :)

Autor: brightman  13.10.2010 zgłoś

poród to rzeźnia faktycznie, gojenie ran jest okropne.. Jestem 6 miechów po akcji, już wróciłam do siebie, po szwach dawno ani śladu, figura spoko - prawie jak przed porodem (ćwiczyłam mięśnie brzucha, ud i pośladków) apetyt na seks mam wciąż ogromny, mimo zażywania pigułek (specjalne dla karmiących mam) no i ... zero seksu prawie. To ja zajmuję się dzieckiem i domem a mój facio jest ZMĘCZONY...praktycznie to muszę się upominać a to najgorsza żenada jaką znam. Hmm, co za idiota. Ps, nie był przy porodzie, więc nie widział tego wszystkiego. Może sobie poszukam pomocnika;-)

Autor: czytaczka  13.10.2010 zgłoś

Gratuluję pomysłu na artykuł (jakby ktoś nie zajarzył, to była ironia). Wynika z niego jasno, że poród to trauma na całe życie, że facet nie powinien asystować przy porodzie, bo to mu obrzydzi partnerkę, a ponadto, że małe dziecko powinno spać w jednym łóżku z rodzicami. Może by się tak autorka zastanowiła nad tym, co pisze?

Autor: młoda mama  13.10.2010 zgłoś

Moim błędem jest to, że zaniedbałam się po urodzeniu dziecka. Postanowiłam się jednak wziąć za siebie, kupiłam sobie świetną sukienkę i obiecałam sobie, że na Sylwestra się w nią wcisnę. Rower, dieta mż i chudnę. A przy tym z dnia na dzień czuję się lepiej. Mój mąż powtarza, że moje ciało podoba mu się nadal tak bardzo, jak wcześniej, przed ciążą, ale ja wiem swoje i zrzucenie zbędnych kilogramów jest dla mnie ważne. Nie tylko po to,żeby bardziej podobać się jemu, ale sobie. Przed ciążą byłam szczupła, teraz do ideału dużo mi brakuje. Ale zawzięłam się i walczę o upragnioną sylwetkę. Żeby móc poczuć się nie tylko matką, ale też atrakcyjną kobietą. Pozdrawiam wszystkie mamy z podobnym problemem. Trzymam kciuki

Autor: nic mi sie nie chce  14.10.2010 zgłoś

no wlasnie, nie chce mi sie.urodzilam corke troche ponad rok temu i moje zycie ...jakby przestalo istniec ja jako osoba. maz byl przy porodzie bardzo nas kocha i dba, porod nie zniechecil go do sexu a mnie to wogule nie w glowie. jeszcze troche dokarmiam piersia, porod byl dlugi i ciezki z powiklaniami na koncu.ledwo uszlam z zyciem..generalnie jestem optymistka wesola i przedsiebiorcza osoba ale przestalo mi sie chciec wiele rzeczy. moze jestem zmeczona? wstaje wciaz ze 3 razy w nocy...cialo mam okropne a bylam taka laska i nie mam sily cwiczyc. stwierdzilam ze to niesprawiedliwe ze kobieta po tych wszystkich wysilkach musi jeszcze sie meczyc i cwiczyc by znowu wygladac sexy.ale po co sexy? moj ogien juz zgasl...dziecko mamy extra mala jest jak z bajki, tylko co ze mna..?

Autor: zakochana  14.10.2010 zgłoś

A ja po porodzie już nie mogłam się doczekać kiedy wreszcie będziemy się kochać, mąż jeszcze bardziej. Na początku nie było rewelacji ale po kilku miesiącach wszystko wróciło do normy, córa ma 3 lata, a my kochamy się częściej niż przed ciążą , dodam że mąż był przy porodzie, a jego uczucia nie zmieniły się, nawet wydaje mi się że bardziej go pociągam. A teraz nie możemy się doczekać drugiego szkraba.

Autor:  14.10.2010 zgłoś

obecnosc meza przy porodzie to glupota i nieporozumienie. juz nigdy nie bedziemy dla niego ponetna kochanka po tym jak zobaczy nas w takim stanie.. jakim, i co sie zdarza, kazdy wie. a poza tym, wszystkie moje kolezanki tak narzekaja na seks po porodach (nic juz nie jest takie samo..) , ze pozostaje sie tylko cieszyc ze mialam cc. bez obecnosci meza na sali. wszystko jest tak samo, a nawet lepiej, bo wiemy ze czas przeznaczony na seks mamy limitowany przez corki, wiec korzystamy kiedy i gdzie sie tylko da. wszystko zalezy od punktu widzenia..

Autor: fiołek  14.10.2010 zgłoś

Kiedys bylam napaloną nastolatką. Moj (wtedy jeszcze chlopak) mial juz dosc seksu a teraz nie moze mnie do niego namowic. Porod zabral mi radosc ze swojego ciala. jestem bardziej okrągla tu i tam, ale doszlo do tego ze mam roztępy chociaz smarowalam sie w czasie ciazy kremami. Brzuszek, ktory był moja duma ma blizne po cc, jest lekko wypukly i miekki. masakra. juz wiecej nie dam sie nabrac na ciąże. Chociaz synek nam sie udal.

Autor: gabusia  14.10.2010 zgłoś

Czytając Wasze opinie można wywnioskować, że jednak najlepszym rozwiązaniem jest cesarka, ponieważ pochwa pozostaje bz, Ja tez sie do tego stwierdzenia przyłączam. Poza tym nie wolno dopuścić, aby w ciązy przytyć więcej niż 5-6 kg. Smarować sie kremami anty rozstępowymi i spać w staniku, żeby biust nie obwisł, ale najlepiej nie oszpecać sie za wcześnie i dziecko zaplanować po 30-ce.

Autor: aguuuulaie  14.10.2010 zgłoś

gabusia,tylko nie tak latwo zalatwic sobie ta cesarke,zazwyczaj lekarze odmawiaja.Ja nie mialam dlugo pojecia,ze tak sie to wszystko konczy,teraz dopiero po kilku porodach i po latach ktos pisze o tym oficjalnie,jak ja rodzilam,w ksiazkach byla jedynie mala wzmianka ze z czasem wszystko wraca do formy...w domu wogole byl temat tabu,az wstyd sie przyznac,ze w lekarskich klimatach,moze byc tak koszmarnie konserwatywny nastroj. Efekt,hmmm szczupla,elegancka,jakby to okreslic,zgnila pralinka w ladnym opakowaniu,jak sciagne ciuchy...to wyrzygac sie mozna,i akurat nie z powodu otylosci,bo jestem b.szczupla:( nie zaluje dzieci,ale zaluje ze nie mialam dostepu do rzetelnych informacji,bo pewnie poczekalabym dluzej,a tak nawet juz nie pamietam jak moje cialo wygladalo kiedys,bo od zawsze mam rozstepy i falde skory zamiast brzucha i piersi:(

Autor: mama  15.10.2010 zgłoś

jestem mamą dwójki dzieci, i muszę przyznać że sex po porodach jest jeszcze lepszy niż był, mąż traktuje mnie jak boginię za to że urodziłam jego dzieci, nadal zachwyca się moim ciałem, jesteśmy i rodzicami i kochankami to możliwe:)

Autor: hmmmm  15.10.2010 zgłoś

KTO TO TAKI MĄDRY PISZE, ŻEBY NIE DOPUŚCIĆ DO WAGI WIĘKSZEJ NIŻ TE 5-6 KG???? kochana to raczej niemożliwe, ponieważ w czasie ciąży dodatkowe kilogramy to nie tłuszcz zgromadzony podstępnie przez naturę ale: ciężar powiększonej macicy, ciężar łożyska, płynów owodniowych, ciężar płodu, ponadto powiększone piersi, zatrzymana woda w organizmie...i to właśnie wg norm ma ważyć ok10-11kg (pod koniec ciąży) czyli NO STRESS dziewczyny, to normalna rzecz, najważniejsza jest pielęgnacja rozciągającej się skóry ( na brzuchu rozciągną się również mięśnie) ale to jest do wyćwiczenia, niektórym spada samo (indywidualna sprawa organizmu), ale za żadne skarby nie stosować żadnych diet zapobiegających nadwadze ani się nie przejadać - nie jeść "za dwoje" jak to kiedyś tłumaczono. Pozdro :)

Autor:  15.10.2010 zgłoś

To tak właśnie w Polsce ma być. Majtki w dół na zawołanie. A po porodzie będziesz nasza , byle jaka. Sex, jak Ci się uda. To dewiza porodówek .

Autor: antylewicowiec  15.10.2010 zgłoś

Jeszcze kilka takich artykułów - i wyskoczę przez okno! Za jakiś czas skojarzycie - pewnego kolesia co przewidział to na forum - i zaliczył lot przez 8 pięter!

Autor:  16.10.2010 zgłoś

po porodzie szału nie ma- niestety.

Autor: mammmma  16.10.2010 zgłoś

Kochane kobietki nie łudzcie się że po porodzie jesteście dowartościowane cudowne i jedyne . Wydałyście potomka i to wszystko .Mężczczyżni i tak wam nie powiedzą że jesteście lużne w tych sprawach , wolą zrobić skok w bok na piękne osiemnastolatki z jędrnym ciałem bo wy i tak będziecie tylko matkami ich dzieci ,rozciągniete i pełne pracy .Wiem mam męża 10 lat starszego od siebie i przed dwoma miesiącami urodziłam mu 4 dziecko mając 35 lat gorszy gatunek i nic więcej z tych facetów lepiej odejść wcześniej niż narzucać się ze zwiotczałym ciałem po porodzie , pozdrawiam was wszystkie

Autor:  17.10.2010 zgłoś

O rany! Jakie głupoty piszecie! Aż można paść ze śmiechu! Większość z Was potrzebuje psychologa tylko każdy z innego zakresu głupoty. Macie powalone pod kopułą i starych, lub głupich, beznadziejnych chłopów w chałupie! Do tego same jesteście zakompleksione i niedowartościowane. Urodziłam 2 dzieci, mąż bardzo chciał być przy porodach a ja nie wyobrażałam sobie tego inaczej. Oboje planowaliśmy dzieci, robiliśmy i rodziliśmy. Kochamy się i uważamy za CUD narodziny , WSPÓLNE przywitanie Naszego maleństwa na tym świecie.Mąż odcinał pępowinę, płakał ze szczęścia i wie że byłby njwiększym głupcem świata gdyby to przegapił. A 6 tygodni po porodzie nie miał żadnych oporów z sexem, wręcz nie mógł się doczekać powrotu do zbliżeń. Po pierwszym i po drugim wszystko takie same, wielkość też, jakość i ochota też. Tylko wszystko trzeba mieć w głowie poukładane.Dla męża jestem jesczcze bardziej sexy z lekkim brzuszkiem i większymi ,obwisłymi piersiami bo kiedyś byłam chuda decha bez cycek. A dzieciaczkami od pierwszych godzin się zajmował, jest mocno związany emocjonalnie.Czasem nawet miło wspominamy i rozmawiamy jak się misiaczki nasze rodziły.To tylko nasze tematy. Więc nie panikujcie!

Autor:  17.10.2010 zgłoś

Dodam do jeszcze do tego wyżej że podobała mi sie wypowiedż faceta. Prawdziwy facet kocha swoją partnerkę i nie zostawi samej w tak życiowej chwili. Zakochany nie widzi jakichś rozstępów i takich tam bzdur co wypisujecie.To są wasze sprawy problemowe w głowie. Powodzenia przyszłym i obecnym rodzicom.

Autor: do pan marzacych o cesarce  17.10.2010 zgłoś

i co myslicie sobie ze zrobicie cesarke i bedziecie mialy nie naruszona pochwe?zapewniam ze nie jest tak gladko i pieknie.Rana po cesarce boli dlugo i bardziej niz gojenie sie pochwy po porodzie naturalnym.Sa koszmarne wzdecia.Trzeba lezec z rurka w tylku przez krora uchodzi powietrze-oczywiscie z odpowiednim temu dzwiekiem.Jest tez oczywiscie blizna-nie mala.Od biodra do biodra-ona znieksztalca brzuch.Nigdy go nie wycwiczycie juz bo szew jest ciasno zwiazany.Ja wolalam rodzic naturalnie jednak cesarke mialam ze wzgledu na komplikacje i nie chce tego nigdy wiecej!

Autor:  17.10.2010 zgłoś

do pan marzacych o cesarce - a co zal ci d sciska ze nie beda miec wielkiej pochwy jak Ty?

Autor: kati  17.10.2010 zgłoś

do do pan mażących o cesarce: ja miałam cesarkę i nie miałam "rurki w tyłku", jeśli chodzi o ból to wydaje mi się, że jest podobny do bólu po porodzie naturalnym, po porodzie wstałam na drugi dzień, oczywiście bolało przez parę dni ale tylko trochę ( na drugi dzień nie potrzebowałam tabletek przeciwbólowych), a dziewczyna po porodzie naturalnym, rozcięta prawie do odbytu nie mogła wstać z powodu bólu i rany przez kilka dni, nie wiem jaki lekarz cię operował, że masz bliznę od biodra do biodra, moja jest niewielka i bardzo nisko umiejscowiona, mogę ubrać każde biodrówki i blizna nie zniekształciła mi brzucha .Nie wiem skąd twoje wzdęcia, u mnie niczego takiego nie było, dlatego myślę, że twoje doświadczenia to sprawa indywidualna. We wcześniejszym poście przeczytałam o tyciu przy cukrzycy ciążowej, ja to miałam i przytyłam 11 kg z czego 4 kg to dziecko. Podczas cukrzycy musisz mieć rygorystyczną dietę, której trzeba przestrzegać, tyją osoby, które tego nie robią.

Autor: siooga  18.10.2010 zgłoś

!!! Po przeczytaniu artykułu chyba niepotrzebnie zaczęłam przeglądać komentarze. Zrozumiałe, że zaraz po porodzie kobieta jest jedną wielka "rozklapichą" a do tego jeszcze, wycieńczona i zaniedbana brakiem czasu, musi zajmować się maleństwem. Uważam jednak że przy dobrej organizacji i wsparciu każda kobieta spokojnie dochodzi do siebie i fizycznie i psychicznie. A co do seksu... każdy normalny facet, nawet jeśli nie był przy porodzie, napewno sobie ten poród wyobrażał lub dokształcał sie w internecie oglądając jakieś nagrania, i każdy normalny facet po prostu rozumie, że kobieta po porodzie nie jest chodzącą sex bombą a jej ciało jest jak pobojowisko. Pierwszy seks po porodzie na pewno nie będzie (nawet) jak ten ostatni przed. Myślę, że często wina traum u kobiet z tym związana jest po stronie faceta, który nieraz naciska i szczerze wyraża swoje rozczarowanie... ALE częste są też przypadki kiedy to kobieta rezygnuje z seksu, pieszczot i pocałunków już podczas ciąży, potem rodzi, a potem poświęca się w całości dziecku. A gdzie miejsce dla faceta. Nie można zapominać, że dziecko jest WSPÓLNE i to że kobieta ma obwisłe cycki, luzy pochwie i rozstępy czy cellulit dla faceta który tego dziecka także pragnął nie powinno być czymś odrzucającym. Sama jestem w 8 miesiącu, wyglądam jak planeta, mam rozstępy, spuchłam jak pączek i ważę już 80 kg ;) A mimo to, nie czuję się gorsza niż te 20 kg wcześniej ;P Porodu się nie boję. Opieki nad maleństwem też nie. Wychodzę z założenia że ciało człowieka mając umiejętność regeneracji samo się poskłada, samo wróci do normy. A seks w tym czasie?? Może będzie fajnie uczyć się go od nowa !!!

Autor: samotna mama  18.10.2010 zgłoś

Witajcie kochani Ile ludzi tyle opinii Moje zdanie jest takie ,że po porodzie moze byc róznie Jedna osoba ma wieksze skłonnosci to luzu w pochwie , inna mniejsze Jesli chodzi o mnie to uważam ,że jesli jest wieź emocjonalna z partnerem i wszystko gra w życiu codziennym to naprawdę nie ma róznicy w odczuciach A ja i tak zawsze wolałam Panów szczodrze wyposażonych przez naturę:) I było tak zanim urodziłam dziecko i po porodzie równiez moje upodobania się nie zmieniły. Dlaczego to ma byc problem kobiet . Moja znajoma nie rodziła a mówi ,że nic nie czuje jak facet ma małego :) i tyle, współczuje tym którym natura poskapiła przyrodzenia a nie kobietom ,które rodziły naturalnie :))) miłego dnia Powiem tak ,że

Autor: Pięknie miało być  18.10.2010 zgłoś

tak pięknie miało być... rodziły nasze matki i babki, ja też myślałam,że skoro od tylu pokoleń kobiety rodzą, więc nie może być to aż takie straszne. BYŁO. Takiego STRASZNEGO bólu nie zapomnę nigdy. 27 godzin porodu, ból krzyżowy, party i wszelkie możliwe krwiste wybroczyny na dłoniach, twarzy, krwawienie spojówkowe, dwie utraty przytomności,aż w końcu próżnociąg i 11 szwów. To w skrócie. W połogu nie lepiej. Oddanie moczu to kolejny piekący ból a zrobienie kupy to cierpienie porównywane z cieciem nożem. Seks po porodzie..to koszmarrr. Rzekome 6 tyg połogu to mit po 10 tyg dalej miałam tzw odchody czyli krwawienie i wydalanie z pochwy resztek poporodowych, pieczenie , rwący ból gojącej się rany w dodatku bolące piersi, rozmamłane sutki, a mąż na początku cierpliwy, ale po 15 tygodniach od ciąży zaczął domagać się seksu. O zmęczeniu nie nie wspomnę bo to oczywiste. I uległa. Gryzłam pięść z bólu, płakałam i krzyczałam. Ból podczas stosunku był obezwładniający, rozchodził się od podbrzusza po całym ciele, piekło, kuło, rwało to było bardzo traumatyczne przeżycie..bardzo. Potem seks był tylko raz...i dziękuję:(

Autor: majka  18.10.2010 zgłoś

ja po 2 porodach mam wieksza ochote na sex, jakos tak inaczej to widze, czuje ze stalam sie kobieta, jakos po 1 dziecku tak sie nie czulam:) kocham sex, wprawdzie pochwa 2 razy szyta, tzn. raz 7 szwow, a drugi raz pekniecie, ale teraz jakos lepiej sie w to wczuwam i inaczej ten sex teraz widze:) takze kobitki wazne jest jak wasz partner i jak do tego podchodzi:) ale jak kocha to zrozumie

Autor: DZIEWCZYNY GLOWY DO GORY.  19.10.2010 zgłoś

Ostatni mit do zbadania to ten o porodzie, który rozszerza pochwę. Kobiety, które rodziły, normalnie nie mają luźniejszych pochew niż kobiety, które nigdy nie rodziły. To ta zadziwiająca własność – rozciąga się, powraca do poprzednich rozmiarów. W każdym razie, jeśli kobieta po porodzie czuje, że może być troszkę bardziej rozciągnięta niż wcześniej, zawsze może zastosować ćwiczenia Kegla by zacisnąć swoje mięśnie – a jako, że to pozwala jej lepiej złapać męskiego penisa, seks może wydawać się przyjemniejszy dla obojga partnerów! Ale nie jest to kwestia rozmiarów – to bardziej kwestia kondycji.

Autor: garyyy  19.10.2010 zgłoś

nasza coreczka ma 5 miesiecy a kochalismy sie od dnia porodu dwa razy . moj maz nie ma ochoty na seks , przewaznie czeka az zasne i dopiero przychodzi spac do łozka , a jak razem idziemy spac to on zawsze jest zmeczony , nie wiem co sie dzieje . moze to przez to ze był przy porodzie . kiedys kochalismy sie pare razy w tygodniu , pozniej jak byłam w ciazy to do 6 miesiaca .

Autor: aga  26.10.2010 zgłoś

ehh, ciąża, cesarka,powrót do domu maleństwo w łóżeczku a w tydz po porodzie,wulkan namiętności ehh no i brzuch nie przeszkadzał ;)

Autor: szczęściara  27.10.2010 zgłoś

co za czasy? a jak facet wepchnie to tez juz zostaje lużniejsza? idiotki! Człowiek nie wymyślił nic lepszego niż natura. Po porodzie kobieta musi mieć czas, aby wszystko wróciło do normy i wraca! Szybciej mięśnie niż hormony przynajmniej w moim przypadku. Sex po 5 tyg fajny, ale sama nie mialam ochoty zaczynac az do 8 miesiąca po porodzie. Hormony dały mi sie we znaki, a pozniej jeszcze wychowanie nie tyle dziecka co mężą, zeby dojrzał do sytuacji ojca. Teraz jest wspaniale, sex smakuje jeszcze lepiej. Ciało po 4 miesiącach było juz super a przytyłam 27 kg. Tylko cycuszki zostały większe :)

Autor: Alicja  06.11.2010 zgłoś

W klinice na Polnej(w Poznaniu) badania naukowe na temat seksu po porodzie. Przygotowywana jest habilitacja na ten temat. Dobrze, że widzą wreszcie w nas istoty czujące, a nie maszynki do rodzenia.. I że mówi się nie tylko o prokreacji. Rekreacja też ważka :-) I edukacja!

Autor: zosia  17.01.2011 zgłoś

Ja urodziłam pierwsze dziecko w wieku 35 lat. Zero rozstępów po porodzie. W pół roku po porodzie miałam figurę dużo lepszą niż przed ciążą. A seks po porodzie - o niebo lepszy.

Autor: 28 lat:)  21.02.2011 zgłoś

ja urodzilam 2 dzieci, maz byl przy obu porodach...najmlodszy synek ma niecale 2 miesiace,niedawno odbyl sie nasz ten pierwszy raz po...i co no na poczatku troche pieklo ale pozniej no coz...wspaniale:)po pierwszym porodzie trez nie mialam problemow, ani moja maz rowniez, a byl, widzial, pepowine przecinal...teraz mieszkam w Belgii i zaraz po porodzie dostalam skierowanie na gimnastyke po porodowa do fizjoterapeuty...moze dlatego jest dobrze.ale fakt faktem mamuski, i te przyszle ktore dopiero beda mamuskami....PAMIETAJCIE!!! DBAJCIE O SIEBIE PO PORODZIE TAK JAK DBALYSCIE PRZED CIAZA I PORODEM...TO DUZO DAJE:)

Autor: mamuśka  01.12.2011 zgłoś

uważam, że tak samo jak ciąża trwa kilka miesięcy, tak i po porodzie wszystko musi tez trwać - dziewczyny powinny dać sobie szanse na powrót do formy a mężowie powinni wspierać. jestem 2 lata po porodzie i tak szczerze to od kilku miesięcy jest ok - wygląd prawie od razu był ok, ale zmęczenie, totalny brak snu ( akurat takie dziecię się trafiło) powodował, że libido było niewielkie a teraz jest chyba nawet fajniej niż przed, luzu już w strategicznym miejscu nie ma ani bólu - wszystko jest ku lepszemu. dlatego dziewczyny - dajcie sobie czas..... a jeśli facet robi uwagi - to zobrazujcie mu przetaczającą się piłkę przez jego penisa i niech zastanowi się czy tak od razu byłby wstanie cieszyc sie ze zbliżeń! Pozdrawiam.

Autor: piast92  30.03.2012 zgłoś

Z myślą o wszystkich mężczyznach, którzy wiedzą jak ważna jest ich seksualność http://www.potency.pl/aff/przemek921

Autor: kXoatHOGjxb  18.07.2012 zgłoś

Wiem, że to nie Stany, ale jakie są szanse wyagrnia pozwu cywilnego o oszustwo? Czy ktoś kiedykolwiek sie nad tym zastanawiał? Nie chodzi o zrobienie pieniędzy ale danie nauczki oszustom i naciągaczom.

Autor: magnolia  25.01.2013 zgłoś

Witam, piszę, by pocieszyć zaniepokojone młode kobiety. W moim przypadku przez pół roku po porodzie tylko 2 razy próbowaliśmy z mężem "czegoś" co można nazwać seksem, byłam bardzo luźna w jednym miejscu, w drugim gdzie miałam zszywane krocze z kolei bardzo mnie bolało i czułam coś w rodzaju ciągnięcia, myślałam, że zawsze już tak będzie ale mąż nie dawał za wygraną, ciągle mi mówił, że to tylko kwestia psychiki (choć tak nie było), że kobieta głównie przeżywa orgazm głową (no tu trochę ma racji). W każdym bądź razie po licznych próbach dopasowania i przełamania bariery psychicznej mogę stwierdzić, że teraz po 6 miesiącach od porodu jest dużo dużo przyjemniej niż przed porodem :) moim zdaniem czynnik psychiczny tutaj odgrywa ogromną rolę (poród trwał 12 godzin, wywoływany więc skurcze co kilka minut przez 9 godzin, do tego cięcie krocza i 7 szwów).

Autor: magnolia  25.01.2013 zgłoś

dodam, że mąż był przy porodzie i przecinał pępowinę. Ad. do kobiet, które marzą o cesarce - słuchajcie lekarzy a nie same decydujecie - nie ma dobrego rozwiązania - ból musi być i tyle.

Autor: Cynthia  11.02.2013 zgłoś

Wiadomo, że po porodzie zawsze są mniejsze lub większe problemy ze współżyciem, czy osiągnięciem orgazmu. Ja od jakiegoś czasu stosuję spray obkurczający pochwę - Sexciteme (potęguje orgazmy, polecam!)

Autor: Iza  24.07.2013 zgłoś

Idealnym wyjsciem na taki problem po porodzie z pochwa jest zabieg Monalisa Touch, po nim wszystko pieknie wraca do stanu przed porodem, bardzo pomaga na blizny szczegolnie po nacieciu, dziala ujedrniajaco i przywraca nawilzenie. warto o nim przeczytac i nie martwic sie tymi zmianami ktore naprawde latwo, praktycznie bezbolesnie i bez ciecia czy okresu rekonwalescencji mozna zlikwidowac.

Autor: ILajETy0Sip1  01.09.2013 zgłoś

Tutaj zaledwie trzy kntmoearze, a w poście powyżej 40....dlaczego? Bo tutaj jest trudniej i zobowiązująco? To pytania nie do Ciebie Agnieszko. Pozdrawiam i idę zajrzeć na stronę Filipa.

Dodaj własny komentarz

(twój pseudonim, imię lub nazwisko)

(nieobowiązkowo; nie musisz podawać adresu e-mail!)

Min. liczba znaków: 3

Kafeteria / Zamów reklamę w Kafeterii / Redakcja (PR + autorzy) / Kosmetyki do testów / Patronaty
© 1999-2014 Grupa Wirtualna Polska Sp. z o.o. Wszelkie prawa zastrzeżone. Korzystanie z serwisu oznacza akceptację Regulaminu