Wykup reklamę w Kafeterii Więcej »

Magazyn dla kobiet Kafeteria jest częścią Portalu o2.pl Więcej »

Przy kawie

23.03.2011 | Reportaż

Publiczne karmienie piersią. Obciach?

Nasze prababki nie miały z tym problemu – jeśli były bogatymi damami, od karmienia miały mamki. Jeśli były prostymi chłopkami – wyciągały pierś i tyle. Dzisiaj takie karmienie w miejscach publicznych jest tematem kontrowersyjnym i dla wielu wstydliwym. Z jednej strony medal należy się komuś, kto wytłumaczy niemowlakowi, że dostanie jeść choćby za pół godziny. Z drugiej: hm... tak, za przeproszeniem, z cyckiem na wierzchu?

Agnieszka z Zabrza została mamą osiem miesięcy temu. Wcześniej nigdy nie zastanawiała się, co zrobi, kiedy dziecko zechce jeść podczas zakupów czy mszy świętej. Wydawało jej się to oczywiste: dziecko chce jeść, to się je karmi. Bo niby jak inaczej? Teraz nie jest już tego taka pewna:

- O moich przygodach z karmieniem mogłabym napisać wielotomowe dzieło. Jestem aktywną matką – chodzę na wystawy, spotkania z przyjaciółkami do kawiarni, dużo jeżdżę pociągiem... Wszystko z Zosią. Mąż pracuje w Niemczech, więc tym bardziej nie miałabym z kim córeczki zostawić. Usłyszałam już tyle głupich komentarzy, że powoli przyzwyczajam Zosię do butelki, choć planowałam karmić ją piersią jeszcze z pół roku. Ale w tym kraju to niewykonalne. Zdaniem większości ludzi, matka z niemowlakiem powinna siedzieć w domu, żeby nie narażać delikatnego otoczenia na straszliwy widok cycka.

Kiedy karmiłam Zosię będąc w kawiarni z koleżanką, usłyszałam od pana przy sąsiednim stoliku, że obrażam go tą czynnością. Właśnie tak to nazwał – czynność, jakby stwierdzenie, że karmię piersią nie mogło mu przejść przez usta. Nie było tam specjalnego pomieszczenia dla matki z dzieckiem, więc gdzie miałam iść? Do toalety? Świetna rada, ale skoro ja nie jadam w towarzystwie domestosa, to czemu moje dziecko ma to robić?

Lilka z Warszawy jest innego zdania:

- Uważam, że nie należy karmić publicznie piersią. Przecież naraża się na ten widok małe dzieci, które nie są przyzwyczajone do nagości. Wychowałam dwójkę i dopóki tak karmiłam, po prostu siedzieliśmy w domu. Wychodziłam na spacer, a kiedy zbliżała się pora karmienia, zwyczajnie wracałam do siebie. No i co z tego, że dziecko trochę popłakało? Takie życie, tak to już jest, że czasami trzeba trochę poczekać.

Dzisiaj młode matki są kompletnie bez wstydu i skromności. Pierś w czasie karmienia nie wygląda zbyt apetycznie, więc to może być szok dla osoby postronnej. I jeszcze dodam, że nie rozumiem tej mody na bieganie wszędzie z kilkumiesięcznymi dziećmi. Na zakupy do najbliższego sklepu - jeszcze rozumiem, ale do galerii handlowej to przepraszam po co się noworodka zabiera? Jaka to dla niego atrakcja? Młode matki lubią udawać, że narodziny dziecka nic w ich życiu nie zmieniły, że jest tak samo jak wcześniej, więc targają wszędzie te biedactwa. Pytam się: po co? Po co sobie komplikować życie i stresować spojrzeniami ludzi, kiedy dziecko krzyczy wniebogłosy, bo jest głodne? Same sobie dostarczają dodatkowych problemów.

Inne uczucia co do publicznego karmienia ma Piotr, ojciec pięciomiesięcznego Adasia:

- Dopóki synek nam się nie urodził, uważałem, że te karmiące publicznie matki to jakieś wariatki. Myślałem, że ryczące z głodu dziecko da się jakoś uspokoić, odwrócić jego uwagę. To głupie, ale wydawało mi się nawet, że półrocznemu to już można coś wytłumaczyć. Tak rozumowo. Dzisiaj już wiem, że jak niemowlak jest głodny, to choćbym odtańczył kankana i przemówił w esperanto, nic nie jest w stanie odwrócić jego uwagi. Ma być jedzenie i koniec. I co wtedy?

Z butelki Adaś pić nie chce, zresztą Magda ma pokarm, więc nie będziemy z powodu czyjejś zaburzonej estetyki dawać mu sztucznego mleka. Do tego zauważyłem, że da się to tak zorganizować, że piersi praktycznie nie widać, zasłania ją główka dziecka i ewentualnie pieluszka. No więc: o co chodzi? Trzeba być beznadziejnie zaburzonym, żeby kojarzyć to wszystko z seksem. Dla mnie to absolutnie niewinny, rozczulający widok. Ale już kilka razy spotkaliśmy się z głupim komentarzem, że jak nam nie wstyd, że przecież takie rzeczy to się w domu robi... Dla mnie takie rzeczy to się robi, jak człowiek chce mieć dziecko. A karmienie niemowlaka jest tak naturalne jak jedzenie kanapki. Ciekawe, że negatywnie komentują to także kobiety, zwłaszcza starsze. Demencja czy co?

Swoją teorię na ten temat ma Julia, nauczycielka z Warszawy:

- To wszystko przez to, że nasza kultura jest całkowicie przesiąknięta seksem. Kobieca pierś nie kojarzy się już z tym, do czego została stworzona. A natura nie wymyśliła jej po to, żeby dzięki dodatkowi silikonu była obiektem męskiego ślinienia się, ale przede wszystkim do karmienia dzieci. Przez stulecia ludzi to nie dziwiło. Dopiero XIX wiek przyniósł nadmiar wstydliwości, a Wiktorianom nawet noga od stołu kojarzyła się z męskim członkiem, więc trzeba było ją przykrywać. Dzisiaj popadliśmy w drugą skrajność: ciągle gadamy o seksie, pozycjach, antykoncepcji, romansach... Dlatego pierś ma wyglądać tak jak w pisemkach dla panów, a kobieta być tylko obiektem seksualnym. A przecież jest przede wszystkim, przez dużą część swojego życia, matką. Takie jesteśmy wyemancypowane, a nie zauważamy, że to objaw ukrytego patriarchatu. Gdyby to mężczyźni karmili, uznawaliby to za czynność bohaterską i niezwykłe poświęcenie. Bo przecież biust po dziecku zwykle traci walory estetyczne.

Agnieszka konkluduje:

- Czytałam, że w Stanach matki urządziły zbiorowe karmienie piersią w centrum handlowym, żeby zwrócić uwagę na problem. Tam powoli odchodzi się od tej antycyckowej obsesji. A że my we wszystkim naśladujemy Zachód, to pewnie i do nas przyjdzie ten trend. Może moja córka za trzydzieści lat nie będzie musiała udawać, że jej dzieci odżywiają się za pomocą fotosyntezy.
Joanna Szwechłowicz
Wersja do druku

Wasze komentarze

Autor: Kaja  23.03.2011 zgłoś

może się mylę, ale wydaje mi się że takie świeżo urodzone maleństwa chcą tylko spać i jeść i potrzebują do tego spokój i ciszę. Niestety w dzisiejszych czasach nie zawsze można sobie pozwolić na siedzenie w domu 24/7. Każdy ma swój powód. Ale zabieranie kilku dniowego noworodka do głośnego centrum handlowego, czy restauracji uważam za mało rozsądny pomysł. Co innego do parku na spacer, czy w odwiedziny do znajomych. Mimo, że w stu procentach popieram jak najdłuższe karmienie piersią, to widok karmiącej matki wywołuje u mnie czasem dziwne reakcje. Pracuje w restauracji "prorodzinnej" i to dla mnie codzienny widok, chce czy nie chce. Doceniam młode mamy karmiące piersią dyskretnie zakrywając conieco chustą.

Autor: No cóż  23.03.2011 zgłoś

Dziwne, że kobiety stając się matkami wyzbywają się jakiejkolwiek intymności i wstydliwości..bo czy dziewczyny nie będące matkami wywaliłyby pierś w publicznym miejscu?

Autor: Malinka  23.03.2011 zgłoś

Mieszkam w Anglii i tutaj karmienie piersia w miejscach publicznych jest traktowane jak cos zupelnie normalnego. Kiedy jestem w kafeterii i pije cappuccino a obok przy stoliku jakas panna po prostu zwyczajie wyciaga swoj biust i wklada go w usta dziecka, a ja niestety akurat tak siedze, ze musialabym skrecac w bok glowe zeby katem oka tego nie widziec, to mnie bierze na wymioty. Zawsze wole wyjsc niz sie denerwowac czyms co mnie zwyczajnie odrzuca i picie kawy nie jest juz relaksem tylko koniecznoscia, bo w koncu za nia zaplacilam, wiec szybko dopijam do konca i niezlocznie wychodze. Nie rozumiem tlumaczenia ze to naturalne. Naturalne jest takze oddawanie stolca, uprawianie seksu i wiele innych rzeczy za ktore badz to staramy sie przepraszac gdy sie wydarza w miejscu publicznym, badz ukrywamy je przed swiatem w miejscach do tego przeznaczonych. Nawet glupie ziewniecie w czasie rozmowy komentujemy odpowiednim slowem, prawda? Jakim wiec cudem biust kobiety, intymna jej czesc moze byc tak po prostu wyciagnieta na wierzch bez wstydu? To jest czesc intymna i zadne tlumaczenia nie usprawiedliwiaja jej pokazywania, kojarzy sie z seksem, bo chyba to naturalne ze powinna, prawda? Wystarczajaco duzo jest nagosci w internecia i telewizji, poza tym w mediach uprzedza sie ludzi przed taga nagoscia. Byc moze ktos sobie zwyczajnie nie zyczy ogladania takich widokow. Mam nadzieje ze przynajmniej w naszej kochanej Polsce karmienie dziecka pozostanie czynnoscia intymna pomiedzy matka a dzieckiem. Ja jestem obecnie w ciazy i nie mam zamiaru robic darmowych pokazow dla innych ludzi.

Autor:  23.03.2011 zgłoś

kobietom odbija teraz, wszędzie zabierają te dzieciaki, nawet miesięczne

Autor: ,  23.03.2011 zgłoś

Wychowuje obecnie drugiego szkraba. Pierwszego karmilam 8 miesiecy i niestety czasami w miejscach publicznych musialam podac mu cycka. Strasznie mnie to krepowalo, zaslanialam sie, jak moglam. I tak, ze wytrwalam te 8 miesiecy, to chyba cud. Drugie dziecko karmilam tylko 1.5 miesiaca, ze wzgledu wlasnie na moja wstydliwa nature. Trudno. Z drugiej strony nie dam sie zamknac z dziecmi w domu na kilka miesiecy, zeby tylko nie wystawiac piersi na widok publiczny. Poki co, odpukac, dziecko na butelce pieknie sie rozwija, a ja sie przestalam stresowac i denerwowac, ze co 2-3 godziny musze sie obnazac.

Autor:  23.03.2011 zgłoś

A ja myślę-że karmienie piersią to normalna rzecz i nie powodu do wstydu, bo czyż nie chodzimy toples po plaży?, nie oglądamy progamów gdzie wielki brak intymności, ludzie poprzewacało się niektórym w głowach - a najgłośniej krzyczą ci którzy taki sposób bycia i zycia preferują.....

Autor: Mika  23.03.2011 zgłoś

Dziwie się ludzią, którzy mówią, że kobieta z dzieckiem przy piersi to obrzydliwy widok. Dla mnie to cos uroczego i rozczulającego. Panna z dekoltem do pasa nie jest niesmaczna? Nie, bo pokazuje cycki na które faceci chetnie popatrza. Ale cycek karmiącej to już niebardzo. Głupota. A porównywanie karmienia do oddawania stolca to juz totalna żenada. Nie zamierzam siedziec w domu przez parę miesięcy tylko dlatego, że chce karmić piersią.

Autor: gosc434  23.03.2011 zgłoś

po pierwsze - można zwyczajnie nie patrzeć na kobietę karmiącą dziecko po drugie - zazwyczaj dla matki jest to krępująca czynność i stara się usiąść tak, by zasłonić sobą dziecko albo przykrywa pierś pieluszką po trzecie - przeważnie do centrum handlowego zabiera się już dziecko kilkumiesięczne, a nie noworodka po czwarte - często specjalne miejsca do karmienia dzieci są w toalecie - chcielibyście jeść posiłki w publicznym WC? także nie przesadzajmy z tym "wyciąganiem cyca na środku sklepu", bo są to przypadki zdecydowanie marginalne i wiążą się raczej z ogólnym brakiem kultury i taktu niż z samym karmieniem

Autor: diamnetowy kolczyk  23.03.2011 zgłoś

A czy nie można odciągnąć pokarmu z piersi laktatorem i podać dziecku w butelce? Czy koniecznie karmienie butelką musi oznaczać podawanie sztucznego mleka? I czy koniecznie trzeba wystawiać piers w miejscu publicznym? Tak jak ktoś u góry napisał - kobieta, która nie jest matką karmiącą nigdy by piersi nie wystawiła na widok publiczny.

Autor: ba  23.03.2011 zgłoś

"kobieta, która nie jest matką karmiącą nigdy by piersi nie wystawiła na widok publiczny" - tia...zwłaszcza te z dekoltem po pas albo panie z gazet wiadomo jakich...one to na bank wszystkie tak dlatego, bo karmią :D nie wspominając o reklamach wszechobecnych gdzie gołe piersi to normalka...i jakoś to większości nie oburza :?

Autor:  23.03.2011 zgłoś

eee tam, jak zwykle dyskusja jest od czapy, bo ja osobiście nigdy nie widziałam kobiety ostentacyjnie wywalającej cyca na środku centrum handlowego. Owszem zdarzyło mi się zobaczyć jakąś babkę na ławeczce w parku z dzieckiem przy piersi, ale zawsze albo była przykryta pieluszką, albo miała rozpinany sweterek, że nic nie było widać i w sumie to po sposobie siedzenia i trzymania na rękach dziecka można było się domyślać, że babeczka karmi. I do tego to oczekiwanie, że młoda mama to ma siedzieć na dupie w domu, albo co najwyżej na spacer dookoła bloku może iść, żeby w razie czego mogła szybciutko ukryć się w domu. A potem zdziwienie, że nie ma o czym z taką młodą matką rozmawiać, bo ona tylko kupki i kolki. Jak kobieta się dobrze czuje i dziecko jest w miarę spokojne to ja nie widzę powodu, żeby siedzieć w domu.

Autor:  23.03.2011 zgłoś

...gdzie nasza kultura zawedrowala..?? zgroza....kiedys polularnym motywem sredniowiecznych malowidel tbyla madonna z dzieciatkiem, gdzie piers panny marii byla obnazona i nikt sie nie gorszyl...a teraz "mdli" coniektorych kretynow, bo matka dziecko karmi, jacy delikatni psiakrew...

Autor: kitka13  23.03.2011 zgłoś

Dla mnie to burza w szklance wody. Zawsze jest jakiś złoty środek. Bywa tak, że karmiąca matka musi gdzieś wyjść z dzieckiem np.do lekarza i wtedy przykrywając dyskretnie pieluszką lub sweterkiem pierś karmi dziecko. Natomiast mając malutkie dziecko chodzenie po kawiarniach i innych zatłoczonych miejscach nie jest wskazane ze względu na maleństwo.

Autor: matka polka  23.03.2011 zgłoś

piersi służą do karmienia, to jest ich podstawowy cel. a z seksem to i stopy się niektórym kojarzą, nie zmienia to faktu, że służą do chodzenia :P do seksu to są inne części ciała i je się rzeczywiście zasłania. :] karmię piersią w różnych miejscach. nie mam z tego przyjemności, naprawdę. staram się to robić możliwie dyskretnie, ale nic nie poradzę na to, że dla obcych ludzi normalne karmienie niemowlaka to problem. chciałabym, żeby wszędzie były specjalne pomieszczenia dla matki z dzieckiem (nie kible, bo to nie jest miejsce, do którego idzie się zjeść, nie będę tak poniżać swojego dziecka!). ale skoro nie ma, to wolę przełamać swój wstyd niż męczyć dziecko. Moje dziecko jest ważniejsze niż nieżyczliwi mu, obcy ludzie.

Autor:  23.03.2011 zgłoś

ja juz inni wczesniej zauwazyli - jakos nie przeszkadza ludziom to ze co niektore laski chodza w wydekoltowanych bluzkach i czy w tak krotkich kieckach ze prawie cipke widac,czy jak ktos pod smietnikiem czy pod drzewem wywala wacka i sika ale jak juz kobiecie widac kawalek piersi jak karmi to jest be??przeciez i tak glowka dziecka czesc piersi zakrywa a jeszcze mozna przeciez sie pielusza tetrowa zaslonic,a jak komus nie pasuje to niech nie patrzy.

Autor:  23.03.2011 zgłoś

do tych co sie tak burza ze to nie powinny kobiety karmic w miejscach publicznych- a czemu nie robicie nagonki na laski ktore chodza w bluzkach z takim dekoltem ze wszystko widac,na laski ktore maja bardzo krotkie spodniczki,na facetow ktorzy wyciagaja sprzet i sikaja pod drzewami lub smietnikami, na facetow ktorzy pluja na ulicach,na wlascicieli stacji telewizyjnych ze puszczaja filmy czy reklamy gdzie widac gole cycki aktorek itd??

Autor: asiaaaa86  23.03.2011 zgłoś

Też mam dziecko, Na początku również karmiłam piersią, ale nigdy w miejscu publicznym! Przecież dziecko nie je co 5 minut, więc można je nakarmić i wyjść na spacer, do sklepu itp., a po godzinie-dwóch wrócić! Nie rozumiem właśnie łażenia całą rodziną-matka ojciec, 2 dzieci, noworodek- po centrach handlowych, supermarketach, jakby ten ojciec nie mógł zakupów zrobić, czy posiedzieć z dzieckiem te 2 godziny, jak śpi, żeby matka mogła trochę wyjść do ludzi. Mój synek kilka pierwszych miesięcy sypiał w dzień 2 razy po ok. 2-3 godz. , nie było problemu, żeby w tym czasie pójść do galerii, do fryzjera, nawet do kina z mężem, a mały był pod opieką babci. Rozumiem, może ktoś nie ma z kim akurat zostawić itp., ale np. do kawiarni nie trzeba akurat wtedy wychodzić, niestety dziecko to obowiązek, z różnych rzeczy trzeba zrezygnować kiedy jest małe, ja np. lubię pójść do klubu potańczyć, to co miałam z dzieckiem pójść, bo nie będę się ograniczać? Dajcie spokój.

Autor:  23.03.2011 zgłoś

A ja rozumiem matki które sobie idą z całą rodziną do galerii handlowej. W końcu tłumy ludzi w weekendy świadczą, że to ulubiona rozrywka przeciętnego Polaka, no a dlaczego matka małego dziecka ma być takowej rozrywki pozbawiona? Bo ktoś obcy uważa, że nie powinna łazić? Bo komuś się nie podoba? Kurcze wiele rzeczy się ludziom nie podoba, i co z tego. Taka matka karmiąca robi komuś krzywdę? No nie bardzo. Rani czyjeś poczucie estetyki, też mi problem, reklamy na budynkach ranią moje poczucie estetyki, psie kupy na trawnikach ranią moje poczucie estetyki, strój niektórych też, jedno zagrożenie w postaci mamy siedzącej na ławeczce i karmiącej dziecko raczej już mojemu poczuciu nie zagrozi.

Autor: aga  23.03.2011 zgłoś

Mimo, że nie zamierzam karmić piersią, to matka karmiąca mnie osobiście nie przeszkadza. Chodzi tylko o to, żeby zakryła pierś w czasie karmienia. Może wtedy siedzieć nawet na ławce i mnie to jakoś nie boli. Co innego, kiedy matka karmiąca siada na ławce i wywala pierś na widok publiczny. Byłam kiedyś w sklepie obuwniczym i matka siadła na ławce do przymierzania butów i obleśnie wywaliła cycka na wierzch. To było niesmaczne- gdyby tę pierś zakryła wszystko byłoby ok. Nie kłóćcie się już o to, naprawdę są ważniejsze sprawy. Jeżeli kobieta ma poczucie estetyki, to zakryje biust i po problemie, jeżeli tego poczucia nie ma, to wasze wywody niewiele zmienią.

Autor: marta  23.03.2011 zgłoś

uważam że karmienie w miejscu publicznym jest obrzydliwe, intymne i nie powinno się dziać na oczach innych ludzi. W każdym centrum handlowym jest pokój dla matki z dzieckiem, w większości restauracji też więc jaki problem z tego skorzystać? Nawet w reklamie tv ten widok mnie obrzydza, nie wiem dlaczego po prostu tak mam, nie mogę patrzeć ( nawet jeżeli nie widać piersi, ale wiem że karmi). Nie wiem jak sama miałabym to zrobić, na razie sobie tego nie wyobrażam.

Autor: tvn  23.03.2011 zgłoś

a ja mam zamiar karmić swoje dziecko piersią, gdy już się urodzi i mam głęboko w dupie, kto co o mnie myśli :) oczywiście, że odejdę na bok i przysłonię się pieluszką, ale rezygnować z tego nie mam zamiaru. odciągać laktatorem? mam marnować czas i jakoś mleka dla mojego dziecka, bo komuś zbiera się na wymioty? to niech odwróci głowę i nie patrzy:) nie będę przez rok czy dwa siedziała w domu, bo komuś "się nie podoba" dziwne, że te oburzone osoby nie są takie, gdy idzie laska z dekoltem do pasa?

Autor:  23.03.2011 zgłoś

jestem zdania ze trzeba uszanować uczucia innych i na czas wyjscia wziasc mleko w butelce albo nakarmić dziecko w intymnym miejscu, lub przynajmniej robic to w ten sposób żeby nie narażać innych na ten widok.

Autor:  23.03.2011 zgłoś

aha czyli jeśli dla mnie ten widok jest krępujący to jestem kretynką tak. są takie rzaczy jak nagość, cudze piersi, gołe tyłki , dzieci , kupy - które nie koniecznie chce oglądać podczas picia kawy w kawiarni i uważam że mam do tego prawo. do chodzenia topless też są miejsca wydzielone. co nie zmienia faktu że większość mam karmiących stara się zachować intymność i nie wywala piersi w miejscu publicznym, tylko robi to dyskretnie i przykrywa pierś.

Autor: a feee.  23.03.2011 zgłoś

ja tez uwazam ze oglądanie cudzych balonów z sutami jak wentyle jest aseksualne.niesmaczne i tyle.to jest miejsce publicznie i nie zycze sobie aby moja corka musiala ogladac biusty w wieku 3 lat.pomijam fakt ze jakos dziwnie mi sie po tym widoku ,seks kojarzy.

Autor:  23.03.2011 zgłoś

marto jeżeli "nie mogę patrzeć ( nawet jeżeli nie widać piersi, ale wiem że karmi). " to przykro mi masz problem z własną psychiką. Ja rozumiem, że jak widać to może być krępujące. A skoro nie możesz patrzeć to nie patrz. A w jakim zasięgu cię to razi, skoro to takie straszne nawet jak nie widzisz ale WIESZ :D. Uważaj bo może się pogorszyć i np w innym pomieszczeniu też będzie ci przeszkadzać, że jakaś babka karmi, bo WIESZ że karmi a ciebie to razi pomimo, że nie widać. A na dziełach Rafaela ten widok też cię obrzydza?

Autor: Magda  23.03.2011 zgłoś

Szczerze mówiąc nie widzę nic złego w karmieniu piersią publicznie. Wiele osób traktuje to jednak jako coś wyjątkowo odstręczającego. Na jednym z czytanych przeze mnie regularnie portali, pod tekstem na ten temat wywiązała się całkiem interesująca dyskusja - jeśli macie chwilę czasu, to odsyłam: http://zacharzewska.com/2011/02/08/in-vitro-veritas/ Tylko z góry ostrzegam, że autorka jest zagorzałą przeciwniczką ekshibicjonizmu rozrodczego :-) Więc czytanie tekstu z góry odradzam wszystkim fanatycznym matkom-Polkom ;-)))

Autor: Kamil  23.03.2011 zgłoś

Ja tez tego nie rozumiem. Przecież po to istnieją laktatory i można mleko w domu odciągnąć. Takie samo jak z cycka, naturalne. Powiem Wam tak, cycki dekolcie facetowi kojarzą się z seksem, z atrakcyjną, pociągającą kobietą. A cycki matki karmiącej kojarzą się z czyś aseksualnym i bliżej im do krowy niż do kobiety. A jeśli jakiś facet uważa inaczej to zwyczajnie ma zaburzenia na tle swojej seksualności. Poza tym jeśli kobiety zaczną karmić w miejscach publicznych i będzie na to społeczne przyzwolenie to potem będziemy mieć przewijanie w miejscach publicznych itp. Przeczytajcie sobie http://f.kafeteria.pl/temat.php?id_p=4780774&start=0

Autor: Bix  23.03.2011 zgłoś

Czyli matka karmiąca, nawet jeśli wcześniej miała jakiś rozum, najwyraźniej przy karmieniu krowieje. I stąd mamusie, które uważają za normalne nie tylko wywalania cyca na wierzch przy obcych ludziach, ale i pozwalają dziecku s...ć na chodniku. Jeżeli do tego stopnia tracisz godność osobistą, żeby nie próbować się nawet zasłonić przy karmieniu dzieciaka (a co dopiero poszukać nieco bardziej osłoniętego miejsca niż ławka na przystanku tramwajowym) to nie oczekuj, że inni będą cię traktować godnie. Ginekologowi możesz sobie pokazywać szwy w kroczu, ale koleżanki w pracy czy ludzie na ulicy też niekoniecznie będą zachwyceni takim widokiem (chociaż to normalne po porodzie, prawda?) Brudnej pieluchy też nie pokazuj każdemu znajomemu, żeby ocenił czy zawartość wygląda zdrowo, tak jak podpaski, nawet jeżeli kolor wydzieliny cię niepokoi... Trochę mniej otwartości na ludzi, drogie krowy.. tzn. matki karmiące. Nie każdy aż tak się zachwyca tym cudem natury jak wy. Rafael też nie malował Madonny w CAŁEJ krasie: cyce z rozstępami i wielkimi żyłami nie mają raczej na obrazach wzięcia. Nie porównujcie swojego krowiego wdzięku do płócien mistrza, bo to żałosne (wystarczy cyknąć sobie fotkę i porównać, namawiam). Że młode agresywne nastolatki pokazują cycki publicznie? No cóż, ale co pierwsze przychodzi ci na myśl jak taką widzisz? Nie jest to czasem jakiś synonim słowa "prostytutka"? Do tego poziomu chcecie równać? No cóż, mam złą wiadomość: jesteście sporo nizej w tym porównaniu, takim panienkom chociaż się płaci za pokazy które wy serwujecie za darmo, czy kto chce czy nie...

Autor:  23.03.2011 zgłoś

Bix gdzie ty do cholery widziałaś matkę karmiącą na przystanku tramwajowym? Bo mi się nie zdarzyło. A tramwajem jeżdżę z pracy i do pracy. Mi nikt nigdy nie pokazywał pieluchy do podziwiania, matki, która pozwala srać na chodniku też nie miałam okazji zaobserwować, za to idąc na przystanek pana odlewającego się przy krzaczkach osiedlowych już tak. Żadna koleżanka po porodzie też mi szwów w kroczu prezentować nigdy nie chciała. To są jakieś twoje wyimaginowane problemy. Tak miałam okazję widzieć mamy karmiącą w parku ale to był dzień, piękna pogoda, ja byłam sobie na spacerze a mama siedziała z dzidzią na ławce w głębi parku. Że karmi to można było poznać po tym że dziecko było widać do połowy, bo reszta przykryta sweterkiem. A i nie mam dzieci, ale albo ja mam dzikie szczęście i mnie matki ze swoimi wielkimi cycami z rozstępami podstępnie nie atakują, albo wy macie dziwnych znajomych (tak tak Bix jeżeli twoje koleżanki chcą ci dumnie prezentować szwy na kroczu to masz dziwne towarzystwo) albo szukacie sobie na siłę problemów. Skoro jedna tu pisze, że widzieć nie musi ale jak wie że pod pieluszką matka karmi to jest obrzydliwe bo ona wie.

Autor: Bix  23.03.2011 zgłoś

Dziecko, w takim razie niewiele widziałaś. Pani z cycem na przystanku tramwajowym w Katowicach, inna w Katowicach w parku "wysadzająca" dużą już dziewczynkę... A do pokazywania kroczy dojdziemy i pieluch też, skoro wywalanie cyca przy obcych to już norma i nie trzeba się wstydzić takiego ekshibicjonizmu... Paniusie w autobusach opowiadające o szczegółach porodu to niestety też fakt wzięty wprost z życia (co prawda opowiada tylko koleżance, ale za to pełnym głosem, nawet nie próbując go ściszyć... Żeby nie było: facet lejący w miejscu publicznym to też nie jest piękny widok, ale TO JEST KARALNE, bodajże 500-złotowym mandatem! Ciekawa polityka zresztą: skoro zachlany świniak może lać publicznie, to pani do tej pory "kulturalna" czuje się zwolniona z podstawowych zasad kultury? Cienka warstewka tej kultury...

Autor: Fawila  23.03.2011 zgłoś

Może to właśnie to odrzuca? Nikomu nie przeszkadza goły biust na plaży, ale przeszkadza kobieta w rogu kawiarni. Inna sprawa, kiedy kobieta karmi dziecko tego biustu widać mniej niż w niektórych sukienkach.

Autor: Abel  23.03.2011 zgłoś

Jeśli ktoś lubi nagość, chodzi na plażę nudystów, ale nie pozwoli sobie na pokazywanie gołej d... na mieście. Są pewne granice pokazywania cycków i kawiarnia to nie jest to miejsce. Może jeszcze pierdzieć zaczną publicznie, to niezdrowo się powstrzymywać!!!

Autor: Abel  23.03.2011 zgłoś

Fawila - jeśli biustu nie widać - to nie ma problemu. Ale niestety nie każda z Matek Polek ma choć trochę wstydu.

Autor: Agnieszka  23.03.2011 zgłoś

Czytam te komentarze i smutno mi. Polacy to niestety bardzo nietolerancyjny naród. Zawsze znajdzie się powód, aby kogoś obrazić, wyśmiać czy być oburzonym. Oczywiście karmienie piersią to intymna czynność i najlepiej ją robić w zaciszu domu. Niestety często nie jest to możliwe. Moją córeczkę karmiłam piersią do 14 m-ca. Gdy zdarzało mi się to robić poza domem, to oczywiście nie epatowałam gołą piersią, tylko ją przykrywałam. Na szczęście mieszkam w Irlandii i tam matki karmiące piersią są bardzo akceptowane, a w centrach handlowych powstają specjalne pokoje z relaksacyjną muzyką gdzie mama może spokojnie nakarmić maleństwo. Tego Wam drogie mamy serdecznie życzę i odwagi,nie rezygnujcie z karmienia. To piękne chwile, które na zawsze zostaną w naszej pamięci.

Autor: diamentowy kolczyk  23.03.2011 zgłoś

Sama nie mam nic przeciwko karmieniu piersią, nawet w miejscu publicznym. Myślę, że matki w Polsce wielkiego wyboru nie mają, ponieważ brakuje miejsc przeznaczonych do karmienia piersią. Uważam, że takie miejsca powinny zostać stworzone i nie powinny to być publiczne toalety. Obawiam się tylko, że matki nie chciałyby korzystać z takich miejsc, "bo dlaczego mają się ukrywać z naturalną i piękną czynnością, jaką jest karmienie maluszka" lub "dlaczego mają zadawać sobie trud i tracić czas żeby iść kilkaset metrów do miejsca dla matek karmiących, żeby nakarmić swoje dziecko". Uważam również, że jeśli nie ma możliwości nakarmić dziecka piersią, można pokarm odciągnąć laktatorem i podać dziecku w butelce. Nie rozumiem, dlaczego taki pokarm miałby być gorszej jakości niż ten prosto z piersi. Obiektywnie patrząc, jest istotna różnica między wyglądem piersi roznegliżowanej nastolatki a biustem matki karmiącej. Biust roznegliżowanej panienki na ulicy jest inaczej wyeksponowany, jest mały, jędrny i apetyczny. Natomiast blada, nabrzmiała, pełna mleka pierś z nabrzmiałymi żyłami i rozciągniętymi sutkami już tak apetycznie nie wygląda. A nie czarujmy się, tak wyglądają piersi większości matek karmiących. Sama świadomość, że z tych piersi leje się mleko, też nie jest bardzo apetyczna. Co do samego karmienia w miejscu publicznym - jeśli dziecko ulewa po karmieniu, to widok np. w restauracji może nie być zbyt apetyczny. To samo dotyczy publicznego przewijania dzieci lub tzw. "wysadzania". Nikt z nas nie załatwia potrzeb fizjologicznych na widoku publicznym, więc przewijanie brudnych pieluch lub "wysadzanie" też nie jest na miejscu.

Autor: ertu  23.03.2011 zgłoś

Mam 6 miesięcznego syna, karmię piersią. Chociaż matce po narodzeniu dziecka naprawdę rzuca się na mózg i ja poza swoim młodym świata nie widzę, to nie straciłam pamięci. Pamiętam, jak denerwowaly mnie matki przewijajace swoje dzieci w publicznych miejscach czy epatujące gołym biustem. Jeśli zdarzy się konieczność karmienia wśród obcych (np. u lekarza, po galeriach handlowych z dzieckiem nie spaceruję, tylko po parku) to mam coś w rodzaju fartuszka, który zakładam i zasłaniam dzidzię. Jeśli to również komuś przeszkadza, to wg. mnie już przegięcie i mam to gdzieś. Chociaż np. w restauracji bym tego też unikała, bo to miejsce dla ludzi dorosłych, ktorzy przychodzą dla przyjemności. Ale po knajpach z małym też się nie szlajam, jeszcze będzie na to czas.

Autor: malagatikitakiikasztanki  23.03.2011 zgłoś

" Nikt z nas nie załatwia potrzeb fizjologicznych na widoku publicznym, więc przewijanie brudnych pieluch lub "wysadzanie" też nie jest na miejscu." a bys sie zdziwila:) a szczochy pijackie gorzej smierdza niz malego dziecka:) "Obiektywnie patrząc, jest istotna różnica między wyglądem piersi roznegliżowanej nastolatki a biustem matki karmiącej. Biust roznegliżowanej panienki na ulicy jest inaczej wyeksponowany, jest mały, jędrny i apetyczny. Natomiast blada, nabrzmiała, pełna mleka pierś z nabrzmiałymi żyłami i rozciągniętymi sutkami już tak apetycznie nie wygląda." nie rozumiem po co nawiazanie do nastolatki:/ jesli nie masz nic przeciwko piersiom nastolatek na ulicy to czemu pijesz do matek karmiacych?Tutaj nie ma do rzeczy nic jak one wygladaja i niestosowne jest ich porownywanie:) czyli argument jest nieistotny:) Mnie sie nie podoba jak ktos ma trondzik na twarzy i np.lojotokowe zapalenie skory,nie cierpie jak ludzie smierdza i maja tluste wlosy:) i co?No popatrz chodza i chodza po tych ulicach!Normalnie bezczelni...

Autor: malagatikitakiikasztanki  23.03.2011 zgłoś

"Paniusie w autobusach opowiadające o szczegółach porodu to niestety też fakt wzięty wprost z życia (co prawda opowiada tylko koleżance, ale za to pełnym głosem, nawet nie próbując go ściszyć... Żeby nie było: facet lejący w miejscu publicznym to też nie jest piękny widok, ale TO JEST KARALNE, bodajże 500-złotowym mandatem! Ciekawa polityka zresztą: skoro zachlany świniak może lać publicznie, to pani do tej pory "kulturalna" czuje się zwolniona z podstawowych zasad kultury? Cienka warstewka tej kultury..." i co dlatego,ze jest karalne to wszystkie obszczymurki sie tutaj usprawiedliwia?Przeciez wiekszosc z nich w zyciu za to mandatu nie zaplacila:)no tak wlsnie taka polityka.Jaki pan taki kram:) ja nie mieszkam w PL ale widze jak sie oczernia matki karmiace piersia.Ale nie widze powodu,zeby wkladac wszystkich do jednego wora,bo nie wszystcy sa tacy sami.A sa takie sytuacje,ze nie da rady nic innego jak dzieciaka wysadzic pod drzewem,bo nie ma toalet publicznych,bo do domu jest daleko i trzeba.Nie mowie tutaj o regularnym obszczywaniu i osrywaniu trawnikow.Ale mojemu dziecku kupa tez sie zdarzyla w parku.I co mialam zrobic?Pierdolnac dzieciaka w lep,zeby ja wciagnal spowrotem albo wymagac,zeby wstrzymal jakas godzine dopoki nie dotrzemy do domu?Musial ja zrobic.Psy tez sraja w parkach musza gdzies to robic.Ale po psach sie sprzata wiec i ja po swoim dziecku sprzatnelam jak po piesku.Innym razem dziecku sie chce siku natychmiast.Dzieci maja maly pecherz.Czyli trzy minuty temu jak sie go pytam mowi,ze nie chce,a za chwileczke on juz tak chce,ze sie zaraz posika.Powiedz co bys zrobila?Nie majac do dyspozycji niegdzie w poblizu lazienki?Kazalabys szczac w gacie?A jak bylaby zima?Obszczane dziecko obszczany wozek i jeszcze zima.I sie znajdzie nastepna taka madra jak ty i powie:"no co to za matka,ze dziecko obszczane cale"Jestem matka trzylatka.Mieszkam za granica i sama wszystko musze robic przy dziecku.I sprawy rozne z nim zalatwiam,zakupy robie.Nie mam wyjscia.Nie mam babuni dobrej ktorej moge podrzucic dziecko ani dziadunia.Moge liczyc tylko na siebie,a trudno,zebym codziennie siedziala w domu,bo:niemowle zazwyczaj karmione jest co trzy godziny lub czesciej,bo trzeba dziecko z pampersow gdzies przebierac,a ja nie mam gdzie,bo starsze dziecko sika co piec minut doslownie to nie dorosly.Jak spoleczenstwo ma do mnie jakies SI to zapraszam na spacerek z trzylatkiem:)Moze sami sie przekonaja jak to jest:)Jak sie komus nie podoba to zamknac oczy albo postarac sie punkty dla matek karmiacych wraz z przewijakiem i wiecej toalet publicznych.Dziekuje do wiedzenia.

Autor: malagatikitakiikasztanki  23.03.2011 zgłoś

"bo dlaczego mają się ukrywać z naturalną i piękną czynnością, jaką jest karmienie maluszka" lub "dlaczego mają zadawać sobie trud i tracić czas żeby iść kilkaset metrów do miejsca dla matek karmiących, żeby nakarmić swoje dziecko". bzdura.Zakladasz z gory jak one by zareogowaly.takie gdybanie:P zapewniam cie,ze w miejscu gdzie mieszkam(nie w PL) jest takie jedno miejsce dla matek karmiacych.I tam jak bylam w poblizu,a dziecko chcialo(juz nie karmie piersia) jesc to dla mnie siedziec w tym fotelu do karmienia bylo po prostu poezja.Ale w PL taki fotel to sie nigdzie nigdy publicznie nie pojawi,bo PL to biedota.

Autor: Taka jedna, co nie lubi :P  23.03.2011 zgłoś

Ja tam uważam, że karmienie piersią jest zwyczajnie obrzydliwe i nie mam ochoty tego oglądać. Owszem, uciekam wzrokiem, staram się nie patrzeć itd. - ale ciężko na przykład jak w autobusie babka zaczyna karmić i słychać te wszystkie odgłosy ssania/mlaskania, fuj... Ludzie twierdzą, że takie osoby jak ja mają nierówno pod kopułą. Fajnie, ale nie można być takim egoistą, żeby wiecznie wszystkim powtarzać "to nie patrz/to nie słuchaj/to wyjdź". Każdy powinien respektować cudze odczucia i tyle.

Autor: Kamil  23.03.2011 zgłoś

Zgadzam sie z koleżanką wyżej. Dla mężczyzn karmienie piersią przez żonę w domu jest ok, ale naprawdę nie chciałbym aby moja żona wywalała cyca i karmiła publicznie. Poza tym powtarzam pytanie: nie można skorzystać z LAKTATORA i odciągnąć przed wyjściem mleko w domu-poda się dziecku takie samo jak z cyca. Naprawdę pomyślcie o tym jesteście przede wszystkim kobietami i zachowajcie ten swój intymny kawałek. Matką jesteście w drugiej kolejności.

Autor: 34ioio  23.03.2011 zgłoś

taaa...mleko w butelce w upał, to naprawdę genialny pomysł albo w drugą stronę - gdzie podgrzejesz butelkę w chłodnie dni? :>

Autor: @Kamil  23.03.2011 zgłoś

"Dla mężczyzn karmienie piersią przez żonę w domu jest ok, ale naprawdę nie chciałbym aby moja żona wywalała cyca i karmiła publicznie. " Cóż za łaskawość! jak dobrze, że chociaż w domu Twoja żona może karmić, jesteś bardzo wspaniałomyślny. Dziecko z pewnością jest wdzięczne.

Autor: mama  23.03.2011 zgłoś

diamentowy kolczyk - karmienie piersia to jedno..odciaganie pokarmu to drugie...karmienie piersia to najwygodniejszy sposob dla matki i bardzo zdrowy dla dziecka...jestem mama 3ki dzieci i wiem co mowie....przeszlam karmienie piersia...podawanie mleka modyfikowanego(mycie butelek, parzenie, gotowanie wody i martwienie sie non stop czy wystarczy..zwlaszcza w podrozy...a podrozowalismy duzo)...odciaganie pokarmu...ta....pewnie ze mozna odciagac bo odciagalam....ale jesli ktos nie wie na czym to polega...hehhe min. pol godziny wyciagniete z zyciorysu na jedna porcje...milo gdy jest ktos kto w tym czasie zajmie sie dzieckiem lub jego rodzenstwem zebysmy w spokoju mogly odciagnac...a jesli kogos nie ma? plus..mleko odciagniete nie moze byc przechowywane nie wiadomo jak dlugo bez lodowki.... wiec dla tych ktorym karmienie przeszkadza...odczepcie sie od tych matek ktore chca czegos wiecej niz kurs z wozkiem do warzywniaka....najczesciej kazda zaslania sie pieluszka, kocykiem lub chusta wiec przestancie z Polski robic panstwa w ktorym karmienie piersia jest taka marginalna i "zepsuta"czynnoscia....bycie mama jest wystarczajaco stresujace i bez tego...a niedostosowane autobusy, krawezniki do wozkow...brak pomocy w osrodkach komunikacji publicznej wystarczajacym utrudnieniem....

Autor: ja pier...  23.03.2011 zgłoś

Co za ludzie. Karmisz piersią- masochistka, zboczona, ekshibicjonistka, krowa dojna. Nie karmisz- bezduszna, leniwa. Siedzisz w domu z dzieckiem- leń, kura domowa, monotematyczna. Leziesz (!) na miasto, do ludzi- cholernie wyemancypowana, bezmyślna, uciekająca z domu. No i wreszcie: dajesz butelkę- guma (no jasne, kto by chciał !), nie dajesz- karmienie publiczne i pogarda. Mi np. przeszkadza obrzydliwe bekanie w knajpach (rzygać mi się chce), widoczny łupież na ubraniu i załatwiające się psy, a coś nie wydaje mi się, żebym miała cokolwiek do powiedzenia. NATURA!!

Autor: ja pier...  23.03.2011 zgłoś

Uważam jednak, że karmienie w kawiarniach, w centrach handlowych i innych bardzo publicznych miejscach jest niestosowne. Jak ktoś wcześniej zauważył, nie wracam z plaży nudystów rozebrana.

Autor: babeczka  24.03.2011 zgłoś

Wydaje mi się, że nie chodzi o sam fakt publicznego karmienia tylko o jego sposób i widoczność sutków. Nawet spory dekolt jest obecnie rzeczą normalną u kobiet w różnym wieku i zazwyczaj nie stanowi to dla nikogo problemu. Ale jakbym wyszła na ulicę, do baru, kawiarni w prześwitującej bluzce, przez którą dumnie sterczałyby moje sutki, nie ważne czy ładne czy nie, ludzie nie musieliby być z tego faktu zadowoleni. Nie jestem jeszcze matką ale mam zamiar karmić moje dzieci piersią, nie mam nawet zamiaru chować się po najbardziej oddalonych ławkach w parku ale nie zamierzam ostentacyjnie wyjmować na wierzch biustu, który, powiedzmy sobie szczerze, nie będzie wyglądał raczej apetycznie, na widok publiczny tak samo jak nie wyjmowałabym go przy ludziach nie będąc matką bo to jest obnażanie. O ile widać kawałek piersi, tak jak przy bluzce z dekoltem, większość ludzi uznaje karmienie za rzecz naturalną ale nieraz widziałam w parku kobiety, które wyjmują pierś, tarmoszą, oglądają, wpychają dziecku po kilka razy i człowiek nawet mimochodem zobaczy wielki sutek. A nie dla każdego jest to miły widok. Tak jak nie chcę oglądać cudzych sutków na ulicy tak nie chcę oglądać ich też w parku i nie ważne czy są ładne czy nie. Wiele kobiet pisze tutaj o zasłanianiu się pieluszką i to jest ok, ostentacyjne świecenie cyckiem już nie bardzo. Poza tym zawsze mnie zastanawiało-czy kobiety, które teraz bez żadnego skrępowania pokazują wszystkim na około piersi tak samo pokazywały biust przed porodem? Skoro nie życzę sobie, aby obcy widzieli mój nagi biust teraz to po porodzie zacznę uważać, iż każdy żul, małe dziecko i napalony nastolatek mogą oglądać moje miejsca intymne? Bo tak, uważam że moje piersi są moim miejscem intymnym.

Autor: ...  24.03.2011 zgłoś

Powiem tak, nie przeszkadza mi jak kobieta karmi kilku miesieczne dziecko, babranie sie z odciaganiem mleka, pozniej gdzie to podgrzac, co zrobic aby sie nie zepsulo, jest duzo problemow bo w tym momencie nie ma sie innych opcji karmienia. Wiec, jesli zrobi to przyslaniajac sie to nie ma problemu, rozne bywaja sytuacje i trzeba to zrozumiec, nie raz widzialam kobiete karmiaca niemowlaka i zupelnie mi to nie przeszkadzalo. Jednak widze problem kiedy kilkuletnie dziecko pcha sie do cyca i matka mu go daje. To juz jest niesmaczne i nie ma w tym uzasadnienia, w tym wieku jest juz mnostwo zamiennikow.

Autor: Malinkaminka  24.03.2011 zgłoś

Ktos tu napisal ze "piersi służą do karmienia, to jest ich podstawowy cel. a z seksem to i stopy się niektórym kojarzą, nie zmienia to faktu, że służą do chodzenia :P do seksu to są inne części ciała i je się rzeczywiście zasłania. :]" Wyglada na to ze dla niektorych osob, jesli stopy publicznie sie pokazuje to i cycki mozna. Niektorym i nos i oczy i dlugie rzesy moga sie z seksem kojarzyc, ale chyba jest cos takiego jak 'czesci intymne' niezaleznie czy sie z seksem kojarza czy nie i kultura wymaga zakrywania. Tu zwyczajnie chodzi o kulture, etyke. Zwolennicy karmienia w miejscach publicznych twierdza, ze przeciwnikom tego nie przeszkadzaja, z kolei, prawie rozebrane niekarmiace kobiety. Skad taka teza? Ja jestem przeciwniczka karmienia piersia w miejscach publiczych ale rozwniez przeciwniczka przesadnie skapego stylu ubierania sie. Skoro juz temat ubierania sie kobiet niekarmiacych jest ruszony mimo ze nie o tym tu rozmawiamy, to chcialabym zaznaczyc ze ja jednak widze roznice miedzy prawie rozebrana kobieta, a rozebrana? Miedzy prawie pokazanym biustem, ktory moze niektorym z zazdrosci przeszkadzac, innych podniecac, a wyciagnieta centralna czescia jego, sutkiem, a wlasciwie to konkretnie calym cyckiem, tyle ze przykrywanym, tak jakby to mialo zmylic osoby siedzace z boku. Gdyby ktos obok mnie uprawial seks pod stolem, tez by mnie niesmaczylo, chocbym nie widziala tego przez dlugi obrus na stole. Oczywiscie ze karmienie piersia jest czyms naturalnym, ale wiele czynnosci jest naturalnych. Nie porownuje tego do oddawania stolca, ale w koncu jesli ktos tlumaczy publiczne obnazanie sie do czegos co ma prawo robic bo to naturalne, to pytam dlaczego inne naturalne czynnosci musimy ukrywac przed oczami innych? To idzmy na calosc i wrocmy do epoki gdy nie mieszkalo sie w budynkach. Chyba jest cos co sie nazywa cywilizacja, prawda? Ktos tu powtorzyl madry cytat innej osoby, ze 'kobieta nie karmiaca' nie wyciagnelaby biustu w miejscu publicznym. Nie jest tak? Nikt zdrowy psychicznie nie wchodzi do kafaterii i nie wyciaga cycka, prawda? Co innego jest dekolt. Dekolt nazywa sie dekoltem. Gdyby dekolt oznaczal goly biust, nie nazwyalisbysmy tego dekoltem tylko golym biustem. Wydaje mi sie ze niektore osoby atakuja przeciwnikow karmienia publicznego, bo albo maja kompleksy i wolalyby zeby biust nie kojarzyl sie z seksem (tak jak tu jakas pani nie widzi roznicy miedzy pokazywaniu biustu i stop), albo koscielne myslenie tak namieszalo im w glowach, ze w ogole seks jest be, ale wszystko co zwiazane z rodzina jest cacy, takze cycki, ktore wylacznie maja sluzyc do karmienia dziecka. To ja sie pytam, skad sie to dziecko wzielo?:-) o ktorego karmieniu tak tu glosno?:-))))

Autor: Karabkaj  24.03.2011 zgłoś

Karmienie moze byc dla wielu osob obrzydliwe. Przepraszam, jesli kogos uraze, ale naprawde tak moze byc. Nie trzeba robic tego w miejscu publicznym, mozna odejsc na strone, no nawet do toalety, jesli ma czesc z lazienka i jest czysta. Czasem trudno jest patrzec w bok, gdy przy sasiednim stoliku , fotelu, lawce, odbywa sie karmienie niemowlecia, co powoduje naprawde wielki dyskomfort. TAk juz jest, ze pewne rzeczy sa oczywiscie naturalne, ale mimo to zarezerwowane dla sfery intymnej czlowieka. Tak samo, jak nie lubimy, gdy ktos zyt namietnie sie caluje czy dotyka w meijscu publicznym, tak samo nie musimy patrzec na powiekszone i pogryzione sutki, ssace piers niemowle i karmiaca matke. To jest bardzo intymna czynnosc i niech tak zostanie. jesli to rozczula meza, tesciowa, siostre-fajnie, niech patrza. A mnie brzydzi :-((((

Autor: Una  27.03.2011 zgłoś

Zgadzam sie,ze karmienie piersia jest bardzo zdrowe dla dziecka i nie uwazam, ze widok karmiacej matki jest obrzydliwy. Ale jest krepujacy. Nie na co dzien ogladam obrzmiale sutki nieznajomych kobiet i wiem, ze nie jest problemem,zeby sie przyslonic, albo usiasc na bardziej odleglej laweczce np w centrum handlowym zamiast posrodku. To ttylko kwestia dobrej woli. Nie wiem co sie dzieje po urodzeniu dziecka, ze nagle kobiety chca pokazywac swoje piersi publicznie. Karmienie owszem, ale pokazywac piersi nie trzeba.

Autor: e...  27.03.2011 zgłoś

Witam wszystkich Chcę tylko powiedzieć, że jestem mamą 8 miesięcznej księżniczki. Będę ją karmiła ile mi starczy sił i będę robiła to wszędzie tam, gdzie moje dziecko będzie sobie tego życzyło. Fakt przyznam, że zawsze zakrywam się chociaż pieluszką żeby za bardzo nie było mnie widać, ale nie raz takie akcje musiały odbywać się w ekstremalnie publicznych miejscach. Uważam, że matki, które rezygnują z karmienia piersią tylko dlatego, że się wstydzą, są delikatnie mówiąc dziwne. Wiadomo, że dla dziecka najlepszy jest pokarm mamy i żaden idiota zwracający mi uwagę (choć nigdy mi się to nie zdarzyło) tego nie zmieni. Dziękuję

Autor: Fila  28.03.2011 zgłoś

Do e... Kobieto, nadal jestes kobieta, choc matka. Twoje piersi sa intymna czescia ciala. Zastanow sie, czy gydybys nie karmila dziecka to tez bys wyciagala piers ze stanika w publicznym miejscu? Po prostu przez chwile sie zastanow czy bys to kiedykolwiek zrobila. Czy nadal czujesz sie kobieta ktora powinna miec jakas godnosc, czy juz jestes wylacznie matka karmiaca i nic poza tym sie nie liczy? Dla swojego dziecka masz prawo robic ile chcesz ale nie gdzie chcesz, bo oprocz twojego dziecka na swiecie istnieja inni ludzie, ci ktorych nazywasz iditoami rowniez i tacy 'idioci' maja prawo do egzystencji w cywilizowanym swiecie. Placa za miejsce i kawe w miejscu publicznym tak samo jak ty i nie obnazaja sie przy tobie, i maja takie samo prawo do korzystania z tych miejsc jak ty. Nie masz wiecej praw, BO JESTES MATKA. Takie dodawanie sobie wyjatkowych praw poprzez mowienie ze jak kogos to obrzydza to niech sie odwroci, albo nie patrzy, jest po prostu bezczelne. Dlaczego ja mam wychodzic z kafejki, albo przesiadac sie na inne miejsce zeby moc pic kawe ze smakiem, a nie ............. z niesmakiem. Pijani i obsikani ludzie na ulicy wywoluja niemile uczucie prawda? Krytykujemy, krecimy glowa, albo po prostu mijamy ich jak najszybciej. Jak bys sie droga kobieto, bo nadal za taka cie probuje uwazac, czula, gdyby taki pan nagle usiadl kolo ciebie w kafeterii? Zakladajac ze ow pan bylby kompletnie ubrany i moze przy odrobinie szczescia usiadl by wystarczajaco daleko zeby nie czuc odoru od niego, to ja wole takiego pana a nawet kilku widziec w kafeterii, dopoki nie sciagna spodni:-))))

Autor:  28.03.2011 zgłoś

Nie odważyłabym się porównać sytuacji w której ów zasikany człowiek wchodzi do kawiarni z karmiącą matką niemniej rozumiem co chciałaś przez to powiedzieć i popieram. Też sobie nie życzę oglądać cudzych cycków w kawiarni. To uchodzi na plaży to już nie bardzo w kawiarni czy centrum handlowym. Nawet będąc matką pozostaje się przed wszystkim kobietą i należy szanować w sobie tę kobietę. A dla mnie to oznacza nie obnażanie się publiczne

Autor: elika  28.03.2011 zgłoś

To smutne, że niektóre kobiety zostając matkami zapominaja o tym, że są KOBIETAMI i definiują sie odtąd tylko poprzez dziecko, zapominając zupełnie o sobie...przestają o siebie dbać...nic dziwnego, ze przestają być dla mężą obiektem pożądania....Niektórym kobietom wydaje sie, ze teraz juz nic nie muszą, dziecko jest, mąż też złapany to hurra nie trzeba juz sie męczyc i dbac o siebie...smutne

Autor:  29.03.2011 zgłoś

Myślę, że niektórzy kafeterianie tu obecnie sie wypowiadający zapominają o jednej sprawie-my nie mówimy o karmieniu dziecka piersią w kawiarni, ani takiż watek nie był poruszony w artykule-mówi sie ogólnie o karmieniu piersią w miejscach publicznych i i jak słusznie zauważyła jedna z przedmówczyń-nastolatka z wulgarnie wywalonymi cyckami do pasa jest o.k a karmiąca matka nie? bo co? bo ona ma młode, jędrne itd, a karmiąca - obwisłe, napecznaięł i brzydkie i jakież to święte oburzenia pada z ust niektóryc z was-ludzie jacy wy jesteście płytcy.....

Autor: Fila  31.03.2011 zgłoś

A kto to mowi ze nastolatka z golymi cyckami na wierzchu jest ok? Ja tak nie mowie. Poza tym przez cale swoje zycie nie widzialam zadnej z sutkami na wierzchu, poza wlasnie karmiacymi paniami niestetey. Nie wiem wiec skad to porownywanie. Nawet jak masz wielki dekolt to sutkow nie wyciagasz na widok publiczny w publicznym miejscu, czy to kafejka czy park, czy inne publiczne miejsce. Oczywiscie ze bez sensu jest nadmieniac ze jedrne piersi pokazywac to ok, a nie jedrne to bee, bo kazdy ma prawo wygladac jak chce, i tu chodzi tylko o pokazywanie ich w calosci lub nie. Niestety nie mozna zaprzeczyc ze robia to wylacznie karmiace matki. Pozostale kobiety nie maja potrzeby wyciagania biustu ze stanika, lub zza dekoltu. A gdyby chcialy, to wstyd im nie pozwoli przeciez. :-))))

Autor: bogna  04.04.2011 zgłoś

Karmienie piersia-TAK.Wywalanie cyckow-NIE. Mozna karmic dyskretnie,zaslaniajac sie,tak jak ja to robilam przy trojce swoich pociech-nigdy nie spotkalam sie aby kogos to gorszylo,wprost przeciwnie-czesto slyszalam opinie ze nie musze sie az tak zakrywac:-))),bo"moje oko niejedno juz widzialo",a dzidzia musi jesc.Poza tym nie zapomne jak raz na plywalni-poszlam tak tylko dlatego ze moja starsza corka zdawala egzamin na dyplom-gdy schronilam sie w ustronne miejsce aby nakarmic noworodka-starszy pan z wielkim rozczuleniem pokazal swojej starszej partnerce ze obok noworodek jest karmiony piersia:-))).Pani tez byla rozczulona(oni rowniez wybrali sobie to dyskretne miejsce aby ogladac zdawanie egzaminu przez wnuczke). Tak wiec wyjscie zawsze jest,mozna karmic,ale nie trzeba cycka wywalac na wierzch.Mozna sie zawsze dyskretnie zaslonic.Przeciez glowka dziecka oraz jego cialo zaslaniaja dolna polowe piersi,ponadto wszystko co gole powyzej glowki zaslanialam sweterkiem-i po klopocie.Oprocz tego mamy jeszcze pieluche,reke... Druga sprawa to to ze na plazy za granica w Holandii gdzie mieszkam-gole cycki sa na porzadku dziennym-nie ma wydzielania specjalnych plaz czy miejsc topless!!!No i wtedy siedzi taka panna,wywala biust i patrzy czy ja podziwiaja!!!To jest o wiele gorszy problem i osobiscie bardzo mi przeszkasza,bo moj maz i dzieci uwielbiaja plaze! Jedyny przykry komentarz na temat karmienia piersia uslyszalam od tesciowej:-))),ale nic dziwnego,ona nie karmila zadnego ze swej trojki dzieci piersia,bo podobno"nie udalo sie":-))))))))))))))))))).

Autor: diabelecke  06.04.2011 zgłoś

ja powiem mtak, karmeinei noworodka w miejscu publicznym ok, ale zakryj sie kobieto. naprawde myslsiz, ze wszystkich widok twojej piersi ni dziecka przy nim rozczula? Niestety nie. Jesli ejstem w restauracji nie mam ochoty ogladac piersi kobiety karmaicej, karm sobie, ale zachowaj estetyke. Mi sie tylko raz zdarzylo karmic w miejscu publicznym, a mianowicie w parku. Syn tak sie zadzieral, ze az ludzie mnie zatrzymywali, coz mialam zrobic, do domu mialam daleko. Na odludna lawke, pielucha do zakrycia piersi i przystawilam dziecko. Widac bylo, ze karmie, ale nikt nie widzial jakie mam piersi. Inne zdanie natomiast mam jesli chodiz o dzieci juz duze. Niestety zdarza sie, ze matki karmia dwu, a nawet trzylatki. Karmienie takiego dziecka mnie obrzydza i wyglada nieestetycznie. Ogoilnie uwazam, ze powinno sie unikac karmienia w miejscach publicznych, ale jak trzeba to trzeba. Niestety niektorym matkom sie wydaje, ze ten widok dla ludzi jest niesamowicie mily. Nie jest.

Autor: Magda  07.04.2011 zgłoś

Poznalam kiedys bardzo mila staruszke, ktora opowiadala o tym jak biegla na randke ze zmarlym juz mezem i opowiadala tez o swojej wnuczce. I w pewnym momencie weszla na temat mlodziezy i takim to tekstem do mnie 'bo wie pani, mlodziez to teraz mysli tylko o tym seksie'. I smiac mi sie chcialo, bo kobieta i na randki chodzila i miala meza, uprawiala TEN seks, bo w koncu ma przeciez wnuczke o ktorej tez opowiedziala. Starsi ludzie zupelnie inaczje juz postrzegaja swiat i nie dziwie sie ze piers kobiety i karmione nia dziecko ich rozczula, oni juz nie pamietaja co robili kiedys, dla nich piers nie ma nic wspolnego z nagoscia, seksem. Tak wiec, przytaczanie przykladu rozczulonych staruszkow nie rusza mnie. Jeden z mezczyzn wypowiedzial sie tutaj mowiac ze nie chcialby zeby jego zona karmila publicznie i zostal zbrukany w jednym poscie. Ja uwazam ze to jes prawdziwy mezczyzna, ktory nie chce zeby zona publicznie sie obnazala. Jesli facet chce zeby jego kobieta nadal byla przede wszystkim kobieta, miala dume i szanowala sama siebie to tylko mnie pozytywnie nastraja, ze jednak sa mezczyzni, ktorzy nie patrza na swoje zony tylko jak na dojarki lub kury domowe, a do zycia erotycznego stosuja znajomosci poza domowe.

Autor: jak zwykle to samo  04.02.2012 zgłoś

Ale z was hipokryci.Jak był artykuł o seksie w miejscu publicznym albo o poalaniu topless to oczywiście OK bo przecież seks to sprawa naturalna,jak komuś się nie podoba to niech nie patrzy,na pewno zazdrości albo mocher .A jak tekst o karmieniu publicznym to masa wyzwisk i kłótnie.No tak obłuda w polsce jest OK. Moim zdaniem kobieta może karmić piersią publicznie pod warunkiem ,że się czymś zasłoni np.pieluszką bo jak ktoś mówił piersi to piersi nie wory z mlekiem.

Autor: zygmut podsiewacz  24.03.2012 zgłoś

obciach jak barszcz

Autor: ala  06.10.2012 zgłoś

Mieszkam od 18 lat w Stanach. NIGDY nie widziałam tutaj matek karmiących piersią publicznie dzieci. Ani noworodków, ani kilkulatków. A przecież tutaj jest normalne, że z dziećmi chodzi się wszędzie - do centrum handlowego, supermarketu, do kina itd. Pokarm dla dziecka matki mają w butelce, a nikt mi nie wmówi, że kobiety w Ameryce nie karmią swoich dzieci piersią. Nie ma też tu specjalnych pokoi przeznaczonych dla karmiących matek. Są tylko stanowiska w łazience do przewijania dzieci. Uważam, że nakarmienie publicznie dziecka przez matkę piersią jest dopuszczalne pod warunkiem, że matka do tej czynności znajdzie ustronne miejsce, a nie demonstruje swoje wątpliwe wdzięki całemu światu. Posiadanie dzieci jest dość powszechne i wcale nie trzeba epatować wszystkich na około tą czynnością. Każdy myje zęby, ale niekoniecznie w centrum handlowym. Problem jest z matkami, które po urodzeniu dzieci myślą, że nikt poza nimi tego nie dokonał wcześniej i próbują swoim dzieckiem zaabsorbować znajomych i nieznajomych. Kto miał sam dzieci, lub ma w rodzinie to wie! Natomiast uważam, że karmienie publicznie piersią kilkuletniego podciągającego na siłę matce sweter czy bluzkę smarkacza jest niedopuszczalne. Tłumaczenie, że to zdrowe dla dziecka jest zwykłym chrzanieniem w bambus, bo trzylatek może jeść już normalny pokarm, a mamusia niekoniecznie powinna prezentować światu swój pogryziony i zmaltretowany biust.

Autor: Sylwia  26.06.2013 zgłoś

Uważam, że publiczne karmienie piersią z jednej strony nie powinno nikogo dziwić, a z drugiej kobieta karmiąca powinna jednak zadbać o to aby zbyt wiele nie pokazywać, by nie zawstydzać otoczenia. Dlatego tez wazny jest dobór odpowiedniego stanika do karmienia. Ja mam kilka sztuk biustonoszy BabyOno, miseczki super się odpinają i jestem z nich mega zadowolona.

Dodaj własny komentarz

(twój pseudonim, imię lub nazwisko)

(nieobowiązkowo; nie musisz podawać adresu e-mail!)

Min. liczba znaków: 3

Kafeteria / Zamów reklamę w Kafeterii / Redakcja (PR + autorzy) / Kosmetyki do testów / Patronaty
© 1999-2014 Grupa Wirtualna Polska Sp. z o.o. Wszelkie prawa zastrzeżone. Korzystanie z serwisu oznacza akceptację Regulaminu