Wykup reklamę w Kafeterii Więcej »

Magazyn dla kobiet Kafeteria jest częścią Portalu o2.pl Więcej »

Przy kawie

16.08.2011 | Reportaż

Seksoholik czy normalny facet?

Dziennie musi sześć, siedem razy. Jego rekord życiowy – siedem partnerek w ciągu doby. Ale nie uważa się za seksoholika. Poznajcie Piotra. To stolarz. Dłonie ma spracowane, sękate. Jest przystojny, błękitnooki, młodzieńczy, modnie ostrzyżony i ubrany. Skronie posiwiały mu niedawno, jak skończył czterdziestkę. Odpala papierosa od papierosa, mówi obojętnie, niskim głosem.

Bidul

Do bidula trafiłem jak miałem dwa i pół roku. Matka była alkoholiczką, zapiła się na śmierć przed czterdziestką. Urodziła nas pięcioro: troje miała z ojcem, dwoje z kimś innym. Ojciec też miał dwójkę swoich. Ciągle zdradzał matkę.

Raz za pobicie dostał siedem lat, dlatego trafiliśmy do bidula. On był niebieski ptak, jak to się kiedyś mówiło. Złomiarz, wozak, tu kupić, tam sprzedać, zachachmęcić – to było jego życie. „Cygan” na niego mówili. Jaki był, taki był, ale był lepszy od matki.

Do matki starsza siostra zaprowadziła pierwszy raz mnie, jak miałem sześć lat. Do dziś pamiętam smród jej mieszkania, puste flaszki na stole, syf, ona w brudnej koszuli. W łóżku spał jakiś fagas. Uciekłem i powiedziałem sobie, że w życiu nie będę chlał. Trzymam się, nie chleję. Matka nigdy mnie i siostry nie odwiedzała. Tylko z jedną mieszkałem w jednym domu dziecka, bo kiedyś normalne było, że się oddzielało rodzeństwo od siebie.

Ojciec nas odwiedzał, jak mu się przypomniało. Wstydziłem się go, jak przychodził, uciekałem. Śmierdział, był brudny, ciągle z innymi kobietami.

Jak dorosłem, mieszkał gdzieś na działce, hodował krowę, świnie, sam mieszkał jak zwierzę bez prądu, bez światła. Zmarł, jak miałem 34 lata. Czy mu wybaczyłem? A co ja mu miałem wybaczać, jak to dla mnie obcy człowiek był?

Inicjacja

Byłem chyba w sześciu różnych domach dziecka. Raz nawet w ośrodku wychowawczym w Warszawie, bo kolegę pobiłem. Papierosy mi zabrał – palę od dziesiątego roku życia – to mu wywaliłem krzesłem przez plecy. Musiałem krzesłem, bo był największy z nas. Stamtąd, z Warszawy, szybko wrócili mnie do mojego domu dziecka, bo tam specjałka była, czyli szkoła specjalna dla trudnych dzieci, a ja się zawsze dobrze uczyłem.

Inicjację seksualną przeszedłem, jak miałem jedenaście lat. Ona też tyle miała. Nie udało się nam, nie wiedzieliśmy, jak się do tego zabrać, chociaż próbowaliśmy całą noc. W ogóle się o tym nie mówi, ale w domach dziecka jest pełno seksu. Na tych wszystkich obozach harcerskich, na tych ochotniczych hufcach pracy, to każdy z każdym.

Zanim poznałem żonę, miałem jakieś pięćdziesiąt, sześćdziesiąt kobiet, dziewczyn raczej. Nie wiem, co się działo z tymi, które zachodziły w ciążę. Moja młodsza siostra ma siedmioro dzieci, dwójkę jeszcze w bidulu rodziła, bo te starsze mogły rodzić. Ale co z młodszymi było? Nie mam pojęcia.

Sam liczę, że oprócz moich dwóch synów z żoną mogę mieć jeszcze czwórkę dzieci w różnych miejscach Polski.

Żona

Żonę poznałem w Technikum Drzewnym w Łodzi. Do dziś uważam, że jest najlepszym, co mnie w życiu spotkało. To jej zawdzięczam moje życie. Jej i domowi dziecka, bo gdyby nie dom dziecka, byłbym dziś debilem. Dom dziecka uratował mi życie. Ale nie wszystkim uratował, o nie. Z naszej siódemki tylko ja i siostra najstarsza na ludzi wyszliśmy. Poznaliśmy się z tą siostrą, jak miałem 14 lat. Ona jest dzisiaj nauczycielką polskiego, dwoje dzieci ma, po Europie z nimi jeździ, zwiedza, kurs pilota zrobiła, radzi sobie dziewczyna. Trochę jej nawet zazdroszczę tych podróży.

A inna siostra co? Ma siedmioro dzieci, z czego część gdzieś po domach dziecka, każde z kimś innym.

Lapsus

Pierwszy raz moją zdradziłem... Już w wojsku byłem i na przepustkę jechałem. Nie mogłem nigdy robić tak jak moi koledzy z jednostki, którzy w sobotę wszyscy szli na hasło: dziewczyny są. Cała kampania i dwie dziewuchy, sztafetę sobie robili, mnie to zawsze takie rzeczy brzydziły. Ja ubierałem się w wolne w wyjściowy mundur, a wtedy mundury ładne mieliśmy, i jechałem stopem do mojej. Ale raz kierowca źle usłyszał, a ja zasnąłem i obudziłem się w całkiem innym mieście. Przysiadła się dziewczyna i jak zobaczyła, że nie mam co ze sobą zrobić w sobotę wieczór daleko od domu, to mnie zaprosiła do siebie, na wieś, na potańcówkę. Nocleg u niej był. Druga przepustka też była u niej. Niestety, listy od niej były chowane nie tam, gdzie trzeba, i moja się dowiedziała o wszystkim. Przez tamtą o mało się nie rozwiodłem z moją.

Wszyscy są tacy

Dziś bym się już z nikim nie hajtnął. Ale jak się już hajtnąłem, to się nie rozwiodę, bo całe życie mam z tyłu głowy, że nie wolno tego robić. Moi starzy się rozwiedli i to jest coś bardzo złego. Poza tym synów mamy, jeden już dorosły, wojskowym będzie, ale drugi mały, dziewięć lat ma dopiero. I kocham moją. Nie winię jej za to, jak jest. Nikogo nie winię. Choć może gdyby ona ciągle taka chora nie była, głowa by jej tak ciągle nie bolała, to może byłoby inaczej? Zresztą z tego, co wiem, mój ojciec też był kobieciarzem. Może to w genach jest wszystko zapisane? Myślę, że wszyscy faceci są tacy. Jeśli by się każdemu dało gwarancję, że żona się nigdy nie dowie, tylko jeden na sto odmówi. Tak myślę. Ale wina zawsze też leży pośrodku. Ja mojej często mówię takie przysłowie: Jak suka nie da, to pies nie weźmie. A ona mi na to: Jak pies porządny, to tylko powącha i pójdzie dalej.
No, sam nie wiem.
Był u nas taki czas, kiedy przez rok, może półtora było dobrze. W domu dużo seksu miałem.

„Kutuś”

Ale na magazyny poszedłem pracować, a tam: ja, kierownik i 99 kobiet. Najgorsze te spotkania integracyjne były. Na grzyby człowiek szedł do lasu, a jak wychodził, był po trzech, czterech stosunkach z różnymi kobietami. Dzięki tym magazynom miałem dwie kochanki jednocześnie przez cztery lata, dopóki się jedna o drugiej nie dowiedziała.

Raz tylko jedna kobieta powiedziała coś, co mnie chyba do dziś jeszcze boli. Jak w tych magazynach robiłem, po pracy do baru się chodziło. Jedna taka zaczęła mnie zaczepiać, poszliśmy do toalety, rozkręciło się. Jak wyszliśmy, jej koleżanka powiedziała mi, że ja się zachowuję jak dziwka męska. A sama była przecież nie lepsza, bo romans z naszym kierowcą miała. W magazynach na mnie „Kutuś” te kobiety mówiły. Raz jeszcze inna chciała mnie z zemsty wózkiem widłowym rozjechać, a jeszcze inna mnie spoliczkowała. Musiałem z tych magazynów uciekać.

Potem do Niemiec do pracy jeździłem, szparagi, czereśnie, jabłka czy truskawki zbierałem. Turnusy zazwyczaj po sześć tygodni trwały. Zawsze tam miałem trzy, cztery kobiety naraz. Na jednym tylko miałem jedną przez cały czas, tak sobie w oko wpadliśmy, że od razu razem zamieszkaliśmy. Wszyscy myśleli, że my małżeństwem jesteśmy. A po sześciu tygodniach grzecznie do domów wróciliśmy, na mnie na dworcu czekała żona, na nią mąż i dziecko. Lato swoje robi, poza tym kobiety są niebezpieczne, jak są na wolności. Ale czy w tym jest coś nietypowego? Nic!

Siedem razy dziennie

Teraz już się tak nie zakochuję jak kiedyś. Nauczyłem się oddzielać seks od miłości. Moja nie może zrozumieć, że tak można oddzielić jedno od drugiego. Że na imprezach różnych normalne jest, że z różnymi kobietami lądujesz, a potem rano jedno i drugie spuszcza wzrok, bo głupio sobie w oczy spojrzeć. Moja wie o tym, co robię. Gdyby taka schorowana nie była, może by wszystko wyglądało inaczej? Staram się ją urabiać, czuły jestem. Sama mówi, że chyba musi być porypana, bo każda inna by takiego drania w domu nie trzymała. Mówi mi: Jak kiedyś już nie będziesz mógł, to się powiesisz. Opowiadała mi ostatnio o sąsiedzie, takim kobieciarzu, sześćdziesięciolatku, który spotkał się z taką jedną wdową. Sąsiad mówi żonie: Po raz pierwszy w życiu kobieta rozłożyła nogi, a ja ręce. Ja, mówiąc szczerze, nie chciałbym dożyć takich czasów. Ale jak mówił trener Górski: dopóki piłka w grze...

Ja potrzebuję sześć, siedem razy dziennie. Jak nie mogę z moją, a ona ciągle zmęczona, ciągle śpi, bo spust do spania ma taki, że śpi po czternaście godzin dziennie, a i tak ledwo żyje, to jakoś muszę sobie radzić inaczej. Od kilku lat mam taką jedną, jeszcze z magazynów, mężatka, spotykaliśmy się po pięć razy w tygodniu jak jeszcze w magazynach robiła, teraz już jej trudniej oszukać męża. Jak się z tamtą skończyło, napatoczyła się sąsiadka, komodę jej naprawiałem. Jak nie mogę z nikim, to muszę sobie radzić sam i dlatego mi się często komputer zawiesza.

Hifa się nie boję

Czy bym teraz poszedł z panią, gdyby pani zaproponowała szybki seks z w toalecie? Jasne, że bym poszedł. Wszystko mi jedno z kim, choć muszę powiedzieć, że przez całe życie tylko raz z kobietą byłem, co mi się nie podobała. Ważyła ze sto pięćdziesiąt kilo i nie dość, że mnie okradła, to jeszcze zaraziła mendami. Ale to był jeden jedyny raz, kiedy coś złapałem.

Gumek nie używam, nigdy nie używałem, to bez sensu jest. Nie boję się chorób, żadnego hifa się nie boję, za stary jestem, żeby się hifa bać. Mam też zazwyczaj same mężatki, one hifa mają mieć? Poza tym ludzie umieją dziś o siebie zadbać, kobiety czyste są. To się widzi, czy kobieta umie o siebie zadbać. Poza tym jestem honorowym dawcą krwi i tam mnie zawsze badają. W ogóle kobiety jakoś umieją to wszystko dobrze ukryć, bo jeszcze nigdy żaden mąż mnie nie nakrył. Wyrzutów sumienia nie mam, no chyba, że się przed żoną wyda.

Te klocki, w-f

Nie wiem, nigdy nie liczyłem, ile miałem kobiet w ogóle, choć myślałem, żeby sobie taki kajecik założyć, miałbym co czytać na starość. A mój rekord to siedem różnych kobiet w ciągu jednej doby, jedna nie wiedziała o drugiej. Na tym właśnie wyjeździe integracyjnym na grzyby to było. Trzy pierwsze w lesie, czwarta przyszła do mojego pokoju po kolacji, piąta w nocy na dwa numerki, szósta była nad ranem, a siódma żona, już w domu.

Tak naprawdę to moja w te klocki jest najlepsza. Jest w pierwszej trójce wszystkich moich najlepszych kochanek. Jak sobie pomyślę, to ja kochałem te wszystkie trzy kobiety. No, moją kocham cały czas. Reszta to w-f. Co z tego, jak z żoną mogę liczyć najwyżej na cztery razy w miesiącu i to pod warunkiem, że nie podpadnę? Teraz też mam karę, bo moje GG przeczytała, a ja tam różne takie mam znajome. Czy je uwodzę? No, normalnie się słodzi, jak kawę czy herbatę. Teraz moja idzie do szpitala, to będzie pożegnanie, znowu mi da... się przytulić.

Nie jestem żadnym seksoholikiem. Jestem zwykłym facetem, jakich wielu. Tyle tylko, że żyjemy w czasach, kiedy wszystko musi być ponazywane. Kiedyś było, jak było, i nikt się niczym nie przejmował, żadnych nowych chorób nikt nie wymyślał. Ja jestem zwykłym, prostym facetem jakich wielu, i naprawdę się dziwię, że moja historia się pani wydaje taka ciekawa.
Marianna Kalinowska
Wersja do druku

Wasze komentarze

Autor: omg  16.08.2011 zgłoś

Artykuły tej pani schodzą na dno... Szkoda, ze nie ma już czego poczytać na kafe..

Autor: yyyur  16.08.2011 zgłoś

Cóż, powiedziała mi kiedyś koleżanka, która pracuje w domu dziecka, że większość dzieci jakie do nich trafiają, nie ma szans na normalne życie, tak są zniszczone pod względem psychicznym. Ten artykuł to kolejny przykład.

Autor: lola  16.08.2011 zgłoś

o rany...

Autor: aha i achhhh  16.08.2011 zgłoś

kijem bym nie tknęła takiego faceta

Autor: p  16.08.2011 zgłoś

ja tam zazdroszcze :P jedni nie moga poznac kobiety sa samotni a inni korzystaja na maksa

Autor: pan kierownik  16.08.2011 zgłoś

A nie można było krócej panie Malinowski? Podejrzewam iz ów "rasputin" to wytwór pana chorej wyobrażni dla zwiększenia wejść klikaczy. Merytorycznie dno ale licznik wejść daje wynagrodzenie, a nic tak nie daje zrobić jak teksty o "dupie Maryny", półmetrowych "zaganiaczach"... macie we łbie nasrane ,panie Malinowski.

Autor: husarka  16.08.2011 zgłoś

ale to pani Kalinowska, nie pan Malinowski :P

Autor:  16.08.2011 zgłoś

żenada ten artykuł, pani co go pisala przesadzila z koloryzowaniem fabuły, i pewnie jej cycki staly z wrazenia jak go pisała.

Autor: kachnaaaa  16.08.2011 zgłoś

Te prostaki sa takie jurne a baby co sie im daja bzykac glupsze od wkladki do buta

Autor: mariuszek  16.08.2011 zgłoś

Bujda na resorach ,ktos pania nieźle nabajerował 6 ,7 razy chyba po wiagrze. Impotent może z niezłym gadanym.

Autor: ona  16.08.2011 zgłoś

Znam domy dziecka z lat 70-84 ,prawda ze dają szansę życiową dzieciom z marginersu ,nieprawda że kruluje tam sex .Jest normalne życie wychowacze ,są normalne zachowania dzieci ,przyjaznie itp ..Ciąze ,picie ,ucieczki to były jednostkowe przypadki .A takich facetów powinno się leczyć psychologicznie?/

Autor: kaszerek  16.08.2011 zgłoś

Ale za to jak autor ładnie się tłumaczy i to sam przed sobą ;) Generalnie jestem dużo młodsza od tego "pana" (mało ważne, czy postać prawdziwa, czy fikcyjna - bo na świecie są takie egzemplarze) - ale jest pan frajerem ;) I już naprawdę nie chodzi o to, że bawi się w ruchomobila, nie. Jego moralność. Ale facet, wróć do podstawówki, poczytaj o chorobach przenoszonych drogą płciową. Że jak mężata, to nie może być chora? Że jak ma czyste paznokcie, to syfa na dupie mieć nie może? Ty się zarazisz - pół biedy. Ale pomyśl, że potem możesz zarazić swoją żonę, a ona dzieci; bo syfa nie łapie się tylko przez seks ;) Cóż, powodzenia...?

Autor: torba borba  16.08.2011 zgłoś

Martwi mnie ta żona. Śpi po 14 h dziennie, stale zmęczona. Może już coś od niego złapała?

Autor: Łukaszazz  16.08.2011 zgłoś

A mi sie tam podoba chetnie bym sobie pogadal z takim kolesiem

Autor: ona  16.08.2011 zgłoś

Znam domy dziecka z lat 8o,pełnią normalną rolę wychowawczą ,są normalne relacje koleżeńskie .Dają szanse na normalne życie dzieciom z rodzin patologicznych ..Jednostkowe przypadki ucieczek ,ciąż itp .A takich jurnych facetow raczej się nie spotyka ...A te chętne panie??

Autor: kaya  16.08.2011 zgłoś

boze jedyny jak on sie musi meczyc ciagle myslec o seksie :) mysle,ze kiedys nie bedzie taki napalony jak zlapie hiv...

Autor: baś  16.08.2011 zgłoś

A ja to czytałam z uśmiechem :) Różni ludzie są na świecie

Autor: 28-latek  16.08.2011 zgłoś

Jeżeli chodzi o ilośc stosunków to wierze w te 6-7 razy ,sam raz kiedyś 11razy przez noc wojowałem ale miałem wtedy 21 lat i byłem troche wyposzczony ,dziś mam 28 lat i szczerze 3 stosunki przez noc to dużo i wątpie żeby koles koło 40 takie wyczyny 6-7 razy wyprawiał

Autor: autorupinii  16.08.2011 zgłoś

bzdura, weźcie się ogarnijcie z tymi pseudoartykułami

Autor: ................  16.08.2011 zgłoś

Przeczytalam i teraz wiem dlaczego sie rozwodze. To nie jest normalne chlopaku, to trzeba leczyc. Obrzydliwe!

Autor:  16.08.2011 zgłoś

tego faceta trzeba zamknąć

Autor: ela  16.08.2011 zgłoś

zwykła bajka

Autor: olgus  16.08.2011 zgłoś

podpisuje sie pod wszystkimi negatywnymi komentarzami

Autor: olgus  16.08.2011 zgłoś

nie tylko facet ma potrzeby, kobiety tez maja. Kazdy moze isc, pouprawiac seksu ile chce, z kim chce i ile chce i potem glupoty pisac. Niewazne czy ktos sie w bidulu wychowal. Moze jeszcze geje, trojkaty itd. i tez wytlumaczeniem bedzie bidul?Niby zycie jest takie trudne, ciezkie, ale kazdy jest kowalem swego losu....

Autor: Nikiota  16.08.2011 zgłoś

Schodzą Pani artykuły na najgorsze dno.. Poprostu jak nawet sie interesowac,o czym pisac, taki przypadek to patologia a nie... zachwyt nad tym rozsiewac i zainteresowanie.Prostota na maxa albo zmyslona! WSTYD

Autor: Kira  16.08.2011 zgłoś

TORBA BORBA, mnie też to uderzyło. Mam podobny problem: stale zmęczona, słaba, dużo śpię, niskie ciśnienie, szybko tracę siły, większy wysiłek wyciska je ze mnie jak sok z cytryny. Może to jakaś choroba? :-/

Autor: olgus  16.08.2011 zgłoś

kira, witaj w klubie, ja ma za to nadcisnienie, ale tez ciagle mi sie spac chce, juz dosc mam tego!

Autor: olgus  16.08.2011 zgłoś

do nikioty!czy zmyslone czy nie-mozna sie posmiac, wypowiedziec!w sumie-samo zycie!

Autor: kadrowa  16.08.2011 zgłoś

chciałabym takiego jurnasa spotkać , jest kurna lepszy od wibratora,znaczy się bateryjki słoneczne chyba ma. nie ma facetów ,którzy tyle mogą ,ale widać są tacy, którzy tyle marzą.hehehehe

Autor: olgus  16.08.2011 zgłoś

do P. kadrowej:dobre, hehe, ale zgadzam sie!badzmy realistami ...

Autor:  16.08.2011 zgłoś

@Kira: sprawdz hormony tarczycy :)

Autor: olgus  16.08.2011 zgłoś

wszystkie badania mam zrobione od a do z, a Ty???

Autor: A nkalalala  17.08.2011 zgłoś

No tak... Bo jak facet wy...kocha("powiedzmy")te 6-7 kobiet to jest macho puchacz przez R,ale jak kobieta to już k**** dziw**. Chociaż szczerze mówiąc czy jedno,czy drugie nadaje się już tylko na leczenie...psychiatryczne,bo normalne to nie jest.

Autor: Czesiu  17.08.2011 zgłoś

Mit i bujda... W zyciu nie spotkalem faceta, ktoremu by sie chcialo po zeniaczce chocby ze dwa razy w tygodniu... A po czterdziestce to te dwa razy trza by na miesiac rozpisac... Marzenia autorki i tyle...

Autor: Ahossik  17.08.2011 zgłoś

Ja z mężem chodzę do łóżka 2-3 razy dziennie. Raz po pracy i drugi raz na noc i czasami trzeci rano jak nie idziemy do pracy. Mój mąż jest świetny. No i on sam przyznał że sie super dobraliśmy:) i dalej szybciutko mu staje. A codziennie razem śpimy. Kocham go baaardzo.

Autor: aga  17.08.2011 zgłoś

do Ahossik masz rację jest świetny, sprawdziłam polecam innym

Autor: Wannessa  17.08.2011 zgłoś

Do Ahossik .....Cudownie, napisz tylko po ile macie lat i ile jeteście po ślubie, a dzieci pewnie też jeszcze nie macie... A co do artykułu... kobiety które tak się zachowują to zwykłe kurwiszony a faceci... to męskie kurwiszony..tylko napluć im w ryja ale i tak powiedzą ,że to "deszcz pada",a im partnerkom/rom tylko współczuć ...ale są i tacy co się z tym godzą i żyją w takich związkach. Ja w każdym bądź razie brzydziłabym się i pogoniłabym takiego..na sam widok rzygać by mi się chciało... Z własnego doświadczenia: Kiedyś poznałam faceta,( razem pracowaliśmy) spotykaliśmy się, a ten po paru miesiącach oświadczył mi ,że się żeni z inną bo jest ta w ciąży ..... ale kocha tylko mnie i chciał dalej się spotykać...pogoniłam go, powiedziałam mu ,że się nim brzydzę i niech lepiej zajmie się ciężarną żoną... wiem ,że i tak ją potem zdradzał i zaliczał wszystko co nie uciekało na drzewo....

Autor:  17.08.2011 zgłoś

co za bzdura! 6-7 razy ! codziennie! facet jestem i tez mam czesto ochote ale zaden facet tego na dluzej nie wytrzyma i to przez tyle lat kobieto zabralabys sie do uczciwej pracy a nie sprzedawala nas za idiotow!

Autor: Wannessa  17.08.2011 zgłoś

Do Łukaszazz .... gratuluję ci "IDILA" a wspólczuję twojej partnerce...

Autor: miminko  17.08.2011 zgłoś

Przekolorowane na maxa!!!

Autor: aga1971  17.08.2011 zgłoś

hmmm sam mam 40 lat.. i zgodzę się z kilkoma przedmówcami ze za młodu można''więcej'' ja sam nawet niedawno zafundowałem sobie weekend ( jak wróciłem z Francji) z żonką to około 40 razy przez 3 dni.. ale codziennie nie idzie tak się kochać bo przede wszystkim to kwestia odżywiania;] i w Polsce ciężko o dietę:P a co do zdradzania zony przez tego gościa... to porostu powinien gość iść do lekarza albo nie zakładać rodziny bo po co ranić druga osobę.. - ciekawi mnie jak by się czul koleś jak ja bym mu ze swoimi kolegami dymał zonę tak po 10 x dziennie....

Autor: Andrew  17.08.2011 zgłoś

Co wy pieprzycie ze nie mozna tyle?? zal jak ... Jasne ze mozna:)

Autor: Inoue  17.08.2011 zgłoś

Kutasa bym posrańcowi odcięła, za coś takiego, na miejscu tej żony. Co to kurna znaczy, że to "normalne"??? Normalne to u zwierząt takie zachowania! Jak mężczyzna kocha, to nie zdradzi, a jak zdradzi, to trzeba go popędzić. Powinien się leczyć, bo to jest seksoholizm, może sobie zaprzeczać, ale każdy przyzwoity człowiek to potwierdzi.

Autor: kobieta  17.08.2011 zgłoś

Podoba mi się ten tekst. Dzięki niemu i niektórym komentarzom pod nim dowiedziałam się, że jednak nie wszyscy faceci to seksoholicy. Mam nadzieję, że są jeszcze jacyś normalni. Gratuluję autorce:)

Autor: olgusia  17.08.2011 zgłoś

A ja z moim facetem to ile razy się kochaliśmy 5 razy w ciągu godziny...I się nie chwalę ;-)

Autor: ann  17.08.2011 zgłoś

Hehehe, też mi się wydaje, że to bzdura. Mój mąż i ja mamy po 30 lat - w kwiecie wieku jesteśmy. Uprawiamy seks codziennie. Jak zdarzy się, że w niedzielę kochamy się 5 razy do do środy mój mąż ma serdecznie dość. Zastanawiam się, czy z głównym bohaterem wszystko ok???

Autor: L29  17.08.2011 zgłoś

Jak bez czegoś nie możesz normalnie funkcjonować to znaczy, że to nałóg. Może jeszcze powiesz, że nie jesteś palaczem? Jesteś facet chory i tyle a dodatkowo masz spaczoną psychikę przez to co przeżyłeś. Cud, że nikogo jeszcze nie zabiłeś.

Autor: M.  17.08.2011 zgłoś

Droga Autorko, Zanim napisze sie artykuł i użyje słowa seksoholik, to moze najpierw wypadaloby wybadac temat i zainteresowac sie czym tak naprawde seksoholik/seksoholizm jest! To, ze mezczyzna uprawia seks nawet 10 razy na dzien nie czyni go seksoholikiem. Seksoholizm, to choroba, nałóg.. który wyniszcza. Seksoholik nie czerpie z seksu przyjemnosci - czesto albo nic nie czuje, albo czuje bol, albo jest tylko sposobem na rozladowanie emocji. Granica nie lezy w czestotliwosci tylko czy czlowiek cierpi z tego powodu, bo dziala w sposob przymusowy. Dopoki czlowiek czerpie przyjemnosc z seksu, dopoki jest szczesliwy robiac to, to moze to robic nawet 20 razy dziennie i to nie bedzie seksoholizm. Seksoholizm jak i alkoholizm, to po prostu uzaleznienie jest to zachowanie przymusowe, ktore przestaje byc przyjemnosci, a sprawia juz tylko cierpienie. Dlatego smiesznym jest kiedy zona zali sie do przyjaciolek, ze jej maz to seksoholik, bo chce seks uprawiac czesto lub ja zdradza latwiej powiedziec, ze mam 'chorego' meza, niz meza lajdaka, ktory po prostu TO lubi :p

Autor: aaa  17.08.2011 zgłoś

To jest ruchacz a nie człowiek, coś gorszego od małpy

Autor: Ahossik  17.08.2011 zgłoś

Tak jak wcześniej mówiłam chodzimy 2-3 razy dziennie. do łóżka. Jesteśmy 6 lat po ślubie moja córcia Zosia ma 4 latka. Planujemy jeszcze Franka. Ja mam 26lat a mąż 31. Nie myslimy o zdradzie-czasami rozmawiamy o różnych erotycznych marzeniach ale nigdy nie pojawia sie w nich trzecia osoba. Moim zdaniem to przede wszystkim kwestia dogadywania się i chodzenia do łóżka. TEMPERAMENTU. Mi tak samo się chce mojego Kryśka jak jemu mnie. I tak często.(czasami stwierdzamy że jesteśmy zboczeni;p bo ileż moża a my nie mamy dość:D) Moim zdaniem wszystko sie liczy i przekłada na łóżko-to że ja nie gderam, nie zawsze jest porządek, nie zawsze jest obiad z dwóch dań i czesto stoją szklanki w zlewie i pranie nie zrobione. Nie przykładamy do tego takiej wagi.Ale za to: Ja nie strzelam fochów z byle czego ,jestem dla niego miła i często mówie że jest dla mnie ważny i że go kocham ,czasami jak gra na komputerze wieczorem to też nie jęcze-niech sie sam zrelaksuje, nauczyłam się cierpliwości, często dużo rozmawiamy i wychodzimy na spacery wieczorem a czasem to nawet pobiegać dla sportu(wtedy córcia biegnie do dziedków-a ma ich naprawde ok:) no i wogóle moja córcia ma dużo swobody, nie latam za nią non stop:) Prace mamy niezłą wiec o pieniądze sie nie martwimy. On kierownik budowy a ja zajmuje się domem i chodowlą psów. Kiedyś pracowałam w budowlance przy papierach ale to nie dla mnie. Wole być mamą i żoną na pełen etat:) Budujemy dom. I UWAGA i tak są jakieś problemy ale te inne dobre i miłe rzeczy to wszystko złe przysłaniają.:) żebyście nie pomyśleli że zawsze jest tak różowo no ale też nie czarno:)

Autor: MAXIMUS1000  17.08.2011 zgłoś

Do kadrowej... Jeżeli chcesz sprawdzić, czy facet tyle może i czy potrzebuje baterii słonecznych to jestem gotowy do takiego wyzwania... :) Nie wiem, czy tyle mogę co ten gość, bo nigdy nie próbowałem, ale lubię wyzwania... Odłóż na chwilę na bok wibrator i napisz do mnie, może być ciekawie... kartur4@o2.pl

Autor: NIC  17.08.2011 zgłoś

Miałam partnera o podobnych zachowaniach. Najlepiej wtedy uciekac gdzie pieprz rośnie i nie miec doczynienia, myśle ze nawet leczenie nic by nie pomoglo. Wtedy facet jest tak pomysłowy, zeby to wszystko pogodzić, o niczym innym nie mysli tylko jak tu zrobić zeby jedna o drugiej nie wiedziała, a zeby miec ich kilka cały czas "na stanie"

Autor: cyniczna  17.08.2011 zgłoś

jaaaasne,koles 40 lat i 6 stosunkow na dobe?bajery bajery a realia inne sa...ja nie moglabym byc z kims takim i mnie nie daloby sie oszukac bo jesli wiesz ze twoj facet swiata poza seksem nie widzi to logiczne ze rucha na boku bo zonka nie wystarczy,a wez jeszcze jak nie daj Boze chora jest albo w pologu i dziada nie zaspokoi bo nie da rady...olac seksoholikow goracym moczem! tylko syf i choroby roznosicie!

Autor: gość-u  17.08.2011 zgłoś

Może jak był młody to tak walił ale po 40-tce i pali fajki - to nie da rady artykuł zmyślony. Ewentualnie musi jechać na jakiś środkach; a to że na boku kręci to może być. Z drugiej strony niech postawi się w sytuacji żony sam mówił że w woju nie mógłby w kolejarza niech sobie wyobrazi że on przychodzi i żona jest tak przebolcowana. Reasumując artykuł naciągany albo autorka szuka takiego ogiera albo sama ma z takim do czynienia.

Autor:  17.08.2011 zgłoś

To jego ciało i moze robic z nicm co chce, tylko widac ze sam ma watpliwosci skoro sie zwierzai szuka zrozumienia

Autor: Kobieta  17.08.2011 zgłoś

A ja jestem kobietą i też mam ochotę na seks kilka razy dziennie (nie 6 czy 7, lecz 2 - 3), ale cóż - mój mężczyzna raz na 2-3 dni. Nie zdradzam, bo go kocham, jednak taka rozbuchana seksualność jest czasem uciążliwa.

Autor: żaba Letycja  17.08.2011 zgłoś

coraz bardziej durne te wymysły redaktorek kafe :D chyba seksu im brakuje :P

Autor: Luke  17.08.2011 zgłoś

a mnie sie wydaje ze zenada sa niektore te wasze sprytne, nie przemyslane komentarze. Wydaje mi ze gro z was nawet nie doroslo zeby to przeczytac a co dopiero zinterpretowac. Tacy ludzie jak ow przedstawiony pan, napewo istnieja.. Zreszta, popatrzcie w media jacy ludzie stąpają po tym swiecie.

Autor:  17.08.2011 zgłoś

W jakie grzyby integrowal sie ten fircyk ze daje rady z siedmiorgiem naraz?

Autor: Aga  17.08.2011 zgłoś

Mamy prawie po pięćdziesiąt lat i kochamy się po 6 lub 7 razy na dobę oboje lubimy sex jest cudownie.Jestesmy ze sobą 3 lata i dopiero teraz się odkryliśmy bez barier wstydu,poprostu się kochamy,a sex jest piękny,kiedy się partnerzy czują.

Autor: cafeusz  17.08.2011 zgłoś

jeśli ten "pan" naprawde istnieje to jest bardzo biednym człowiekiem , a ta jego moja jeszcze biedniejsza :). Autorka tekstu przekoloryzowała jak mogła by wzbudzic sensację i propagowac ten chory tryb zycia jako cos w sumie zwykłego i normalnego ... współczuję z całego serca :), pozdrawiam

Autor:  17.08.2011 zgłoś

jakby na to nie patrzeć bohater artykułu zachowuje sie jak takie małe zwierzątko, rucha co popadnie, aby tylko wsadzić, niedługo będzie wciskał w dziurke od klucza:D co do jego żony - kto powiedział, ze ona nie chce seksu? pewnie facet jej nie szanuje (przecież ją regularnie zdradza!) a potem oczekuje, ze ona mu nogi rozłoży ... cham i prostak!:D i proszę chama i prostaka - facet nie musi 7 razy dziennie, to nie jest normalne (jeśli mówimy tu o normalności), sam przed sobą nie potrafi sie przyznać, ze jest chory (nawet jak żona "by mu dawała" 7 razy to i tak na 8, 9 i 10 poszedł by do innej ehhh...), no pewnie - lepiej powiedzieć - mam takie potrzeby ... jak mozna kochać i puszczać się (?! tak PUSZCZAĆ SIĘ) na prawo i lewo z innymi kobietami (?!), tak - dobrze mu powiedziano - to nic innego jak męska dzi.wka :] a jak juz nie będzie mógł to żona znajdzie sobie nowszy model a on pójdzie w odstawkę a żona juz powinna delikwenta spakować i "papa" :)

Autor:  17.08.2011 zgłoś

i jeszcze jedno - pewnie zona nie chce z nim do łóżka iść bo jest zwyczajnie kiepski w te klocki, przecież babka na jedną noc mu tego nie powie bo nie ma okazji :]

Autor: frank  17.08.2011 zgłoś

w wieku 18- 28 lat 10 razy na dobe to normalka, bywalo 15 i ne jestem seksocholikiem

Autor: olgus  17.08.2011 zgłoś

jak czegos nie masz i chcesz miec to wiecej sie chwalisz, ile bedziecie jeszcze tracic czas zamiast isc do lozka?nie macie komu poswiecac czasu?jeden moze raz na dobe, drugi 7. Niech ta intymna sfera pozostanie nasza tajemnica!

Autor: Katarzynka777  18.08.2011 zgłoś

A swoją drogą to nie wiem kto jest głupszy jego żona czy on!!!

Autor: Piada  18.08.2011 zgłoś

tak się rodzą miejskie legendy (dawniej czarne wołgi porywały dzieci , faceci co dzień z inną , latające na miotle czarownice itp)

Autor: Tom  18.08.2011 zgłoś

a jak nazwiecie mężczyznę, który potrafi bzykać przez 4 do 6 godzin non stop, i dojść 3-4 razy... i dalej ... realny gość, aż nie do wiary... pzdr jego kobiety, podobno są w 7 niebie...

Autor: hmmm  18.08.2011 zgłoś

a ja uważam to za normalna historie, widzialem komentarze ze 7 razy to po viagrze, ze jak sie czesto chce to nienormalne, ze mna jest podobnie no i kobiete tez mam taka co niechetnie do moich potrzeb podchodzi, a to ja cos boli a to nie chce jej sie, co prawda nigdy jej nie zdradzilem ale ciezko mi jest czasem bez seksu wytrzymac, po prostu facet jakos sobie radzi, a czemu ma nie radzic skoro zona mu na to pozwala ? wina na pewno nie lezy po jego stronie tylko i wylacznie.

Autor: kobieta  18.08.2011 zgłoś

Żeby sie wypowiadac, trzeba najpierw znac temat z autopsji, a nie z opowiadań.Powiem wam jedno... mozna sześć ,siedem razy w ciagu jednej nocy, a nawet wiecej... i wcale nie wazne ile sie ma lat.Ja mam okolo 60 , a mój partner miał 40.Najśmieszniejsze jest oburzenie co niektórych,biedni ludzie, nie wiecie co to jest prawdziwy fajny seks.

Autor: piotr  18.08.2011 zgłoś

tylko 7 razy tonie jest tak duzo

Autor: cocinella  19.08.2011 zgłoś

no pewnie piotr,że nie tak dużo, ale czy tu chodzi o ilość czy o jakość? Myślę,że czasami wystarczy raz a dobrze, czyli kiedy jest naprawdę to coś co iskrzy i dodaje nam skrzydeł.Seks to nie zawody sportowe, to jest najbardziej intymna sfera naszej egzystencji.Tu nie wystarczy tzw." ruchanie", musi być feeling, bo inaczej to nie ma żadnego sensu.

Autor: ach  19.08.2011 zgłoś

Zawsze chciałam więcej a mój raz i koniec i tak trwa już 20 lat.

Autor: bebe  19.08.2011 zgłoś

zostaw go, uwierz mi,seks jest poezja życia..ten twój facet to jest pan nikt.

Autor: mooonika  21.08.2011 zgłoś

a ja wierze ,mam takiego znajomego maz mojej przyjaciolki ona jest naprawde biednusia ciagle mu sie chce ,wiec na imieniny dostal sztuczna ale to nic nie dalo .Kiedy byla w szpitalu i nie mogla z nim sypiac kupila mu sztuczna .Przyszlam do niej w odwiedziny ona ze smutkiem w oczach prosze chodz mi cos pomozesz-wiec ide do drugiego pokoju .Prosze musisz mi pomoc skleic ta cholerna lalke [po umyciu] Tak ZAJEZDŁ JA naprawde sa tacy faceci ale oni tylko czlonkiem mysla i nie wazne z kim i gdzie bez uczuc

Autor:  23.08.2011 zgłoś

Ja mam też taka żonę co ciągle nie chce ja 30 ona 25 nie zdradzam jej ale to pieprzony pies ogrodnika:( nawet koniowalizacje uważa za zdradę:( też potrzebuje po 6 7 razy dziennie i muszę się z tym kryć przed własną żona:( czasem ją poproszę żeby mi chociaż ręką zrobiła to zaraz nawet ręka boli:( nie zdradzę jej bo ja kocham ale ciężko żyć tak częściej z własną ręką niż z żona:(

Autor:  23.08.2011 zgłoś

Nie rozumiem zony tego pana, ze sie go nie brzydzi i nadal z nim sypia. Ten facet to zwykly kurwiszon, ale dziwi mnie ze ta zona do tego stopnia siebie nie szanuje, ze z nim nadal jest i to takze fizycznie. Cos z obojgiem jest mocno nie halo.

Autor:  24.08.2011 zgłoś

To musi byc wyjątkowo niekumaty gość, jak uważa, że od mężatki niczego nie złapie. Jak mężatka wzięła sobie jego, tak samo wczesśniej brała inne męskie dziwki, pewnie też bez gumy, jeżeli z panem stolarzem jej tak nie przeszkadzało. Szkoda żony. żona chyba już cos od niego załapała, jak taka chora...

Autor: 111  24.08.2011 zgłoś

on nie powiedzial ze 7-8 razy dziennie tylko ze to byl jego rekord.....

Autor: ja  28.08.2011 zgłoś

a ja to wszystko rozumiem,też z mężem po kilka razy na dobe sex uprawiamy jest ciagle cudownie choc oboje po czterdziestce jestesmy,nawet zastanawiam się czasem jak dlugo to bedzie trwało.Nie moge uwierzyc ,ze to dziwi tu obecnych mężczyzn ,wyglada na to ,ze to z Wami jest coś nie tak drodzy panowie:)))

Autor:  09.07.2012 zgłoś

Ja po przeczytaniu tego nie moge jeszcze zamknac buzi ze zdziwienia. SZ@OOOOOOk, Najgorsze to to, ze mysle ze takie historie, prawdziwe historie, moglby nam opowiedziec niejeden facet. A jeszcze gorsze, ze nigdy sie nie dowiemy ktory to jest taki wyjatek, ze takich historii opowiedziec by nie mogl. Pozostaje nam tylo wierzyc naiwnie ze ten facet z ktorym jestesmy czy spotykamy sie nalezy do wyjatkow. Jesli chodzi natomiast o zone.....ja mysle ze tak kobieta jest w depresjii. Sama cieprnie na te przypadlosc i miewam zarowno okresy bezsennosci jak i okrest kilkunastogodzinnego spania. To nieprawda ze depresja jest tylko wtedy kiedy sie nie spi. Uciekanie w sen, oczywiscie podswiadome, bo organizm sam nas do tego zmusza, sam tego wymaga, swiadczy o czym niedobrym. Oczywiscie, nie ma co liczyc ze taki PROSTAK pomorze swojej zonie a juz na pewno nie mozna liczyc na to ze powiaze swoje zdrady, jej traktowanie z tym jak ona sie czuje. Jedyne co widac z artykulu, to nie dosc ze nie wini siebie za jej zle samopoczucie, to jeszcze uwaza ze ona jest winna tego ze przez jej zle samopoczucie maja rzadko seks. TYPOWE DLA TAKICH GOSCI.

Dodaj własny komentarz

(twój pseudonim, imię lub nazwisko)

(nieobowiązkowo; nie musisz podawać adresu e-mail!)

Min. liczba znaków: 3

Kafeteria / Zamów reklamę w Kafeterii / Redakcja (PR + autorzy) / Kosmetyki do testów / Patronaty
© 1999-2014 Grupa Wirtualna Polska Sp. z o.o. Wszelkie prawa zastrzeżone. Korzystanie z serwisu oznacza akceptację Regulaminu