Wykup reklamę w Kafeterii Więcej »

Magazyn dla kobiet Kafeteria jest częścią Portalu o2.pl Więcej »

Przy kawie

09.01.2012 | Reportaż

Seks już mnie nie kręci!

Młodzi ludzie, choć w pełni sił, nie mają ochoty na seks. Są przemęczeni, znudzeni. Jak znaleźć remedium na ten chwilowy spadek temperatury w związku? Co zrobić, żeby podkręcić libido podpowiadają kobiety, które wzięły sprawy seksu w swoje ręce.

Dominika (27 lat, przedstawicielka handlowa z Bydgoszczy):

- Od dłuższego czasu nie miałam ochoty na seks. Doszłam do wniosku, że winna jest rutyna, pewna powtarzalność i schematyczność zachowań mojego partnera, z którym jestem od dobrych paru lat! To właśnie nuda w łóżku spowodowała, że miast do sypialni wolę iść do dużego pokoju przed telewizor, gdzie wygodnie zwinięta w kłębek mogę oddać się nie ukochanemu, ale drzemce.

Byłam zdziwiona sobą. Jak to możliwe, że kobieta taka jak ja, będąca przecież w kwiecie wieku, nie ma już ochoty na seks? - pytałam samą siebie i w myślach szukałam sposobu, jak temu zaradzić. Nie chciałam skończyć jak sfrustrowana, znudzona kobieta, dla której ta sfera życia nie ma już żadnego znaczenia. Jednak nie potrafiłam znaleźć na siebie metody. A nawet im bardziej się starałam urozmaicić nasze życie intymne, tym większe fiasko spotykało mnie na tym polu. Moje ciało nie reagowało, pogrążone w jakimś letargu.

Powoli już godzę się z myślą, że seks nie jest dla mnie. Nic mnie nie rusza! Czasem tylko tak z ciekawości zastanawiam się, czy inny mężczyzna wzbudziłby we mnie pożądanie, o jakim dotąd tylko czytałam… Może to wina partnera, który choć dobry i miły na co dzień, nie pociąga mnie w łóżku…

Monika (32 lata, barmanka z Piły):

- Mam sporo pracy, w dodatku na zmiany, pracuję i jeszcze zaocznie studiuję. Bywa, że nie mam na nic nie tyle ochoty, co siły. Tak samo było w moim przypadku z seksem. Aktywne życie zabrało mi zupełnie ochotę na seks. Nie mogłam tego odżałować, tym bardziej że widziałam jak mojemu chłopakowi na tym zależy. Imałam się różnych sposobów, żeby podkręcić choć trochę własne libido, ale nic nie przynosiło oczekiwanego skutku. Ani nastrojowa muzyka, ani wspólne kąpiele ani wyjazd do fajnego pensjonatu. Nie działało na mnie zupełnie nic. Już chciałam się poddać, kiedy zrozumiałam, że za moim barkiem zainteresowaniem intymnymi tematami stoi przewlekły stres. Praca i studia tak poważnie dawały mi w kość i tak męczyły, że mój organizm nie był w stanie się odciąć od tych problemów. Kiedy znalazłam przyczynę i powoli, dzień po dniu się z nią rozprawiłam, wprowadzając mniej obciążający rozkład zajęć, wszystko prawie wróciło do normy!

Dzisiaj może niezupełnie jest jeszcze tak, jakbym chciała, bo nadal mam sporo na głowie, ale dużo lepiej niż jeszcze kilka miesięcy temu. Myślę, że jak skończę studia, wszystko już na dobre wróci do normalności. Znowu będę miała wielki apetyt na życie.

Aleksandra (38 lat, urzędniczka z Tomaszowa Mazowieckiego):

- Ten cały ambaras z seksem…, w pewnym momencie swojego życia zupełnie tego nie rozumiałam. Nie wiedziałam o co tu kruszyć kopie. Myślałam: jest moment, że ta sfera życia człowieka jest dla niego bardzo ważna, ale to dzieje się, kiedy mamy po kilkanaście lat, ale potem? Potem to tylko proza życia. Obowiązek jak każdy inny.

Kiedy wyszłam za mąż i chwilę potem zostałam mamą, noc z mężem była dla mnie kolejnym zadaniem do wykonania. Po całym dniu w biurze, odebraniu małej najpierw z przedszkola, a potem ze szkoły, kiedy przychodził wieczór, a mój mąż porozumiewawczo się uśmiechał, dostawałam gęsiej skórki. Jedyne o czym wtedy marzyłam to pełna piany wanna, a nie wyczerpująca gimnastyka pod kołdrą. Tak w czasie małżeństwa traktowałam każde zbliżenie. Jak można się było spodziewać, mój partner tego nie potrafił zaakceptować i odszedł.

Przez parę lat żyłam sama, tylko z córeczką. Dorastałam i dojrzewałam do relacji z mężczyzną. Dziś uwielbiam seks. Jest dla mnie większym relaksem niż masaż i kąpiel razem wzięte, ale potrzebowałam na to czasu i odpowiedniego partnera, który pomógł dotrzeć mi do przyjemności, jaka się z tym wiąże. Myślę dziś, że kobiecy brak zainteresowania seksem to w głównej mierze sprawa mężczyzn, którzy je do takiej aktywności zniechęcają. Tak jak w pewnym momencie mojego życia zniechęcił mnie mój mąż, wtedy mój pierwszy i jedyny partner. Z nim seks był dla mnie zwyczajną nużącą gimnastyką.

Sabina (31 lat, pielęgniarka z Gliwic):

- Kocham swojego męża i uwielbiam kiedy mnie dotyka, jednak do pełni szczęścia wystarcza mi przytulanie się. Nie potrzebuję seksu. Nie wiem dlaczego, bo kiedyś tak nie było! Moje libido opadło, a ja przez długi czas nie miałam zielonego pojęcia, dlaczego się tak stało. Jak to możliwe, że z pełnej temperamentu dziewczyny, zamieniłam się w taką oziębłą żonę, zachodziłam w głowę. Odpowiedź uzyskałam od swojej pani ginekolog, której wprost powiedziałam o tym, co mnie trapi. Przyznałam, że wszystkie tematy łóżkowe to ostatnio moja pięta Achillesa. Po długiej rozmowie, podczas której przeanalizowałyśmy moje życie, i po zrobieniu koniecznych badań, okazało się, że wina nie leży ani po mojej, ani po męża stronie. Odetchnęłam z ulgą! Sprawcą całego zamieszania były nieodpowiednio dobrane tabletki antykoncepcyjne!

Kiedy byłam nastolatką, zabezpieczałam się inaczej, moje libido tego nie odczuwało, doustna antykoncepcja dobrana nieodpowiednio spowodowała, że seks stał się dla mnie tematem, który mógłby zupełnie przestać istnieć. Na szczęście w porę udałam się po pomoc. Dzisiaj mam tabletki, jakby skrojone na miarę moich potrzeb, a seks cieszy mnie jak kiedyś.
Katarzyna Piórkowska
Wersja do druku

Wasze komentarze

Autor:  09.01.2012 zgłoś

uczciwie mile Panie, jak tam Wasi mężowie radzą sobie na tym polu? odprężają Was bardziej niż masaż czy szczyt ich mozliwości to męcząca gimnastyka?

Autor: z UK  09.01.2012 zgłoś

jak ktos w Polsce wogole moze miec ochote na seks. Przeciez tam to tylko harowka za miske ryzu. Organizmy i mozgi sa wycienczone, niedozywione, ciagle zagonione. To jak mozna w tym dziadostwie myslec o seksie. Mezczyzni moze tak, ale kobiety? Dajcie ludziom godne zycie, normalny czas na relaks, normalne spedzanie czasu z rodzina, przyjaciolmi, a potem piszcie takie durne teksty z pytaniami, czemu w Polsce ludzie nie maja ochoty na seks. Przeciez tam to jest zdychalnia, ludzie ledwo zyja, stres i harowka, ciagle gonienie wlasnego cienia i poglebianie kompleksow. Jak zyc w takim szambie? Ja uciekalam i dopiero teraz wiem co to jest zycie. Stracilam 28 lat w Polsce, ze o malo mnie nie zabili psychicznie i fizycznie. Dajcie spokoj z tymi durnymi pytaniami. Odmawiacie ludziom prawa do urlopow, do posiadania dzieci, do godnej placy za normalne tempo pracy, a wy tu o ochocie na seks?????

Autor: atgsert  09.01.2012 zgłoś

Ja mam 24 lata, nie mam dużo na głowie, jestem od 4 lat w związku a na sex nie mam ochoty już od jakiś 3,5. Jak tylko widze mojego faceta z tym wyrazem twarzy to "dostaję gęsiej skórki". Nie wiem jakim cudem sex mógł stać się tak nudny, mogę przewidzieć dokładny przebieg wszystkiego. Wina dwóch stron, jemu nuda nie przeszkadza bo wystarczy, że jest sex, a ja z kolei jestem chyba zbyt leniwa/pasywna, żeby to zmienić. Powinnam chyba zrobić sobie badania hormonalne..

Autor: Pani Jesień  09.01.2012 zgłoś

Mam za sobą 3 związki 12lat, 10lat i 6 m-cy. Ostatni związek z człowiekiem 48 letnim. To było 6 m-cy nieporozumienia. Seks tylko w nocy, nie dotykaj moich sutek bo mnie łaskocze, po wytrysku zakładał natychmiast bokserki , bo nie można dotykać penisa, weź włosy z mojej twarzy bo mnie łaskocze, nie mów do mnie " chodź do mnie"- bo mu rozkazuję, "przytul mnie" -sama się przytul. Kiedy wracam do seksu w poprzednich związkach to był jeden wielki odlot, a tu? beznadzieja, zero czułości. Nie jesteście chore, ani nie dzieje się coś z hormonami - nie ma w Waszych związkach miłości, no może jest miłość, własna partnera do siebie. Czego nauczyłam się w ostatnim "związku"? - jeżeli cos nie gra, natychmiast odejść, szkoda czasu dla kogoś dla kogo nie jestesmy ważne.

Autor:  09.01.2012 zgłoś

czyli meczaca gimnastyka...

Autor: diabelecke  09.01.2012 zgłoś

A ja mam ochotę na sex, bo mam fajnego męża :)

Autor: no sex  09.01.2012 zgłoś

Artykuł jakby o mnie. Seks mógłby dla mnie nie istnieć. Podejrzewam, że to wina mojego partnera, który mimo chęci nie potrafi mnie seksem zainteresować. Nawet sposób w jaki na mnie patrzy mnie nie satysfakcjonuje. Czasami czuję się, jakbym odrabiała pańszczyznę.

Autor: Viola  09.01.2012 zgłoś

Ja tam woel ogladac TV isc na zkupy niz sex. moglby dla mie nie istniec.

Autor: Lolka  09.01.2012 zgłoś

U mnie jest odwrotnie,mój partner nie ma ochoty na seks. Inaczej,może ochota jest ale coraz mniejsze możliwość. To mnie przeraża. Kilkanaście rozmów ,terapia u seksuologa,i wszystko wraca. Nasz seks ma góry(seks 3 razy dziennie ) i dołki (brak przez kilka tygodni). To smutne,myślę o tym aby sobie kogoś znaleźć(tylko na seks) ,bo za bardzo go kocham aby odejść.

Autor: Karla  09.01.2012 zgłoś

Ja mam podobnie. Seks stal sie przykrym obowiazkiem.

Autor: ??????  09.01.2012 zgłoś

nie rozumiem jak można mieć w domu telewizor

Autor: aha  09.01.2012 zgłoś

Coś jest w tym zagonieniu ... Oboje zarabiamy nieźle, mamy mieszkanie, dom w górach, samochody, oszczędności, plany, marzeia, osiągnelismy swoje materialne minimum. Mamy fajne dorastające dziecko i jesteśmy od lat potwormie przemęczeni. Mamy wiele fantazji i ochote na siebie ale zazwyczaj wieczorem padamy na pysk, Nie chce nam się nawet wstać i iść do łazienki, sypialni, lepiej zwinąc się w kulkę i przespać ... Kiedy nam się uda przemóc, kochamy się jak nastolatki i śpimy nago do rana :P

Autor:  09.01.2012 zgłoś

Zmiencie partnerow,to pomaga.

Autor: anonimus  09.01.2012 zgłoś

To przez H.A.R.P. i Chemtrails

Autor: anno  09.01.2012 zgłoś

Ja mam ochote na seks i pieszczoty ale od trzech miesiecy slysze od mojego meza ze boi sie o dziecko (jestem w 9 miesiacu ciazy) w poprzedniej ciazy nie bylo takich wymowek a bylam grubsza i bardziej zaniedbana niz tera... zobaczymy co bedzie po porodzie...

Autor: Syn_Tuluka  09.01.2012 zgłoś

Tylko ozieble i chore psychicznie kobiety nie maja ochoty na zdrowy seks z kochajacym partnerem. Takie kobiety sa nic nie warte. Nie nadaja sie na zony i matki. Powinno sie je utylizowac w obozach jako jednostki zbedne dla zdrowego spoleczenstwa.

Autor: aga  09.01.2012 zgłoś

Nie ma więzi emocjonalnej między partnerami = nie ma seksu. Nie dziwię się, że seks jest nudnym i przykrym obowiązkiem, skoro ludzie się nie kochają, tylko są dla siebie obojętni. Stres stresem, trudne warunki życia, brak pracy... ok., ale przyczyną są nieprawidłowe relacje partnerskie.

Autor: świnkaPIGGY  09.01.2012 zgłoś

zgadzam się z moimi przedmówcami co do partnerów, jeśli jest miłość, a nie ma więzi seksualnej to nic z tego. Mój poprzedni partner zraził mnie totalnie do seksu, a teraz mam nowego partnera i jest świetnie.

Autor:  09.01.2012 zgłoś

kiedys ....na poczatku zwiazku kochalismy sie czesto i z wielka przyjemnoscia teraz po latach obydwoje tak ot nagle nie dazymy do zblizen.Miedzy nami jest ok,planujemy,wyjezdzamy,jestesmy dla siebie mili udzielamy sie towarzysko,.....ale sfera zycia intymnego nie istnieje /raz w miesiacu to max./ .Krzysztof poswieca sie silowni ja zajmuje sie domem wieczorem zasiadamy do swoich laptopow.....sama nie wiem co sie dzieje ale nawet nie probuje rozstrzasac tego tematu....nie czuje takiej potrzeby......

Autor: 3RazyX  09.01.2012 zgłoś

Kobiety Kobiety... Tak to jest jeśli ma się p***y a nie prawdziwego faceta, który za każdym razem będzie to robił inaczej i doprowadzi was do orgazmu bez dotykania C***i

Autor: ave cesar  09.01.2012 zgłoś

Minęła pora godowa. Teraz tylko boli głowa.

Autor:  09.01.2012 zgłoś

..ja poznałam mężczyznę.,lubie jego wnetrze.,lubie rozmowy-widzieliśmy sie 3 razy.,on powiedział,że włączyła mu sie chemia,ale ja ,czy ja wiem jak to bedzie? trudny to temat.,nie wiem ,nie czuje za bardzo tego.,przecież wiem,że jest bardzo wartościowy,ale czy to wystarczy i czy i jak to bedzie.,tyle razy trafiałam na jakiegoś egoiste.,albo faceta,który nie wie jak wywołać u kobiety orgazm łechtacz.a ten mówi,że poprzednia partnerka (tak,jak ja mam) równiez do takich należała i przez 3 lata nigdy tego naturalnie nie dokonał.,tylko innymi sposobami.,nie wiem co robić.,ech

Autor: M  09.01.2012 zgłoś

Skad to znam. Kiedys moglabym sie kochac kilka razy dziennie. Teraz najzwyczajnie w swiecie mi sie ni chce. W lozku wieje nuda. Moj facet sie nie stara. Czeka az sie wypne, zeby wlozyc... Co raz czesciej udaje orgazm, zeby szybcij skonczyl. Jestem mloda 26 lat i bardzo atrakcyjna kobieta. Moj facet jest ode mnie straszy o 8 lat. Probowalam rozmawiac, pytalam co sie z nami stalo: kiedys moglismy sie bzykac nieustannie. Powiedzial: ze tak to juz jest, jestesmy jak stare dobre malzenstwo- . Czasami , kiedy odbiera moje pytanie jako atak na jego osobe odp w stylu :" bo sie mna nie zajmujesz". Najlepiej lezalby i czekal az mu zrobie ... a pozniej .... Dodam, ze od 4.5 roku robimy to w 1 pozycji bo mu najbardzij tak wygodnie, a ja marze zeby zrobic to od tylu ;/ Przeraza mnie to, boje sie ze zacznie mnie zdradzac bo pojdzie na latwizne i poprostu zapalci aby nie musiec sie starac ;/

Autor: ehhhh  09.01.2012 zgłoś

Kiedys : seks non stop, nie wychodzilismy z lozka dzisiaj: siedzimy przed telewizorem, albo przy swoich laptopach. przez ostatnie 3 miesiace srednia w miesiacu to 2-3 razy. Aktualnie kochamy sie codziennie, ale gdyby nie to, ze staramy sie o dziecko (brzm ito smiesznie zwlaszcza przy poprzenim natezeniu) pewnie byloby bez zmian. Jak pokazalam partnerowi moj kalendarzyk ,w ktorym mialam zaznaczone dni plodne i dni , w ktorych sie kochalismy byl zdziwiony. W naszej sypialni wieje rutyna. Seks po ciemku, bez pieszczot z jego strony (sadzi ze to ja powinnam zajac sie nim). Jest to mechaniczne i takie pozbawione blizkosci. Po wszystkim odwraca sie do mnie tylem i zasypia ;/

Autor: on  09.01.2012 zgłoś

a ja mam dziewczyne ktora kocham, po prostu ja pokochalem- jakos tak wyszlo, na poczatku nie chcialem, bo mi sie nie podobala, jestesmy para od 4 lat a kochalismy sie moze z 15 razy, po prostu mnie nie pociaga i nie chce z nia seksu, a to jej wystarczy- tylko przytulanie. Mecze sie, nie wiem co zrobic, nie chce zlamac jej serca ani swojego odejsciem.

Autor: do on  09.01.2012 zgłoś

predzej czy pozniej zaczna sie zdrady , i nie wiem co gorsze zlamac serce teraz czy pozniej jaks sie dowie i beda jzu dzieci

Autor:  09.01.2012 zgłoś

...z tych wszystkich wypowiedzi wynika ze nie jestem odosobniona piszecie kobiety jestescie w roznym wieku a moze to jesien jest winna....nie ma miedzy nami zdrad osoby trzeciej wiem to bo nie unika rozmow na temat seksu ale wtedy odnosze wrazenie ,ze oczekuje zebym to inicjowala zblizenia a jak juz tego nie zrobie to ok tez tak morze byc jak nie to nie.jak wychodzi na silownie to zawsze mnie zaprasza,prawie caly czas spedzamy razem wiec jak powiedzialam zdrady nie ma.Wczesniej myslalam ze moze zre cos na karmienie miesni.....ale ....tu jest glebszy problem bo jeszcze jestem ja .....mnie tez on jako obiekt seksu nie interesuje...wiec co ?????

Autor:  09.01.2012 zgłoś

sorry blad w 'moze'

Autor: do on  09.01.2012 zgłoś

ludzie czemu na wlasne zyczenie marnujecie sobie zycie? oczywiscie ze jest trudno zakonczyc wygodny ale malo satysfakcjonujacy zwiazek ale pomysl ze mozesz trafic na swoja idealna druga polowke i bedziesz calowal ziemie ze zdecydowales sie na zmiane, czy nie warto walczyc o swoje szczescie ? zyje sie tylko raz. zamiast tonac w marazmie i byc z kobieta ktora nie jest ta jedyna bez ktorej nie mozesz zyc, zawalcz o swoje szczescie, zakoncz ten zwiazek oczywiscie to wymaga odwagi i checi ale to juz twoje zycie i twoj wybor, pozdrawiam

Autor:  09.01.2012 zgłoś

Dominiki to wszystkie takie same tez mialem taka co za plecami zaczela sie bzykac bo jej nudno bylo.

Autor: Nieznudzona  09.01.2012 zgłoś

ZMIEŃCIE PARTNERA !!!!! :):)

Autor: user  09.01.2012 zgłoś

pracowac pracowac i nie bedzie potrzeby seksu jak bedziemy pracowac jak Chinczycy po 18h /24h to nic nie da zeby miec chec na taka przyjemnosc a jak sie popatrzy jeszcze na Polskie zarobki w porownaniu z sasiadami zza Odry to juz od razu sie niczego nie chce a szczegolnosci seksu ba a jak ktorys partner na bezrobociu to juz wogole bedzie katastrofa ...

Autor:  09.01.2012 zgłoś

..taaa a mnie dopiero seks zaczyna kręcić..mam takie fantazje erotyczne, snny erotyczne, ze jak sie wybudzam, to mi sie głupio robi, a nie mam nawet faceta. Czas to w końcu zmienić...tak tak wiem tylko jakoś o normalnego facia jakoś trudno.

Autor: MMM  09.01.2012 zgłoś

a ja mogę cały czas :) 24 godziny na dobę myślę o sexie. Z wiekiem jest coraz lepiej:)

Autor: Nova  09.01.2012 zgłoś

Ja mam ochotę, ale nie mam z kim

Autor: ania  09.01.2012 zgłoś

drogie kobiety to palec w szpare i jazda powinno wam sie poprawic

Autor: mastier  09.01.2012 zgłoś

ej...MMM co innego myslec,a co innego uprawiac,ja jestem po 30 i ciagle mi sie chce panny-tak ze siedem razy dziennie i to spontan,gdzie popadnie ...byl taki czas,ze przez weekendy nie wychodzilismy z lozka,ale nadszedl czas zmienic panne i dalej jest to samo...

Autor:  09.01.2012 zgłoś

..nie mam zamiaru się masturbować znajde sobie jakiegos facia, to mam nadzieję, ze mi się poprawi ;)

Autor: nana  09.01.2012 zgłoś

jak mnie seks nie satysfakcjonował, to znalazłam sobie super kochanka, który bez słów wiedział co robić, teraz romans sie zakonczył a ja dalej tkwie z mężem który nie do końca wie co robić...

Autor:  09.01.2012 zgłoś

a mi się po prostu nie chce kochać...wole iśc spac

Autor: do on  09.01.2012 zgłoś

Jacek to Ty?

Autor: animavilis69  09.01.2012 zgłoś

Witam, myslalem ze seks to sport w ktorym udzial biora dwie osoby. Jestem facetem i tez mi brakuje seksu, ale dlaczego zaraz dziewczynki mowicie zeby zmienic faceta, ze tak zapytam ile bylo waszej inwencji zeby zawalczyc z rutyna i zeby cos polepszyc? Moja zona tez nie interesuje sie seksem, a ja potrzebuje go bardzo duzo, mam mnostwo pomyslow na dobra zabawe na golasa, ale moja zona to jak woz z weglem, wysilek wiekszy niz korzysci, dlatego i ja juz odpuscilem): Tez sie zastanawiam nad znalezeniem kochanki z ktora moglbym konkretnie pobrykac, ale nie chce tez rezygnowac z zony. Mysle ze problem jest w was dziewczyny, u faceta to kwestia fizjologii, a u was psychiki, po prostu jestescie zblokowane

Autor: Alla  09.01.2012 zgłoś

Mam 30 lat, z moim mężem jestesmy razem od 12 lat, 4 lata jako malzenstwo. Nigdy się sobą nie znudziliśmy, nie popadliśmy w "rutynę", potrafimy nawzajem rozbudzać swoje pożądanie... i powiem wam jedno, dobry sex nie wymaga zmiany partnera, tylko zmiany nastawienia. Jak mi mama kiedyś powiedziała: "aby sex był satysfakcjonujący nie możesz się położyć i czekać na trzęsienie ziemi"... taka prawda kobiety...

Autor: EWA XXI WIEKU  09.01.2012 zgłoś

w tym właśnie jest ambaras aby dwoje chciało na raz, Kocham sex, pocałunki, zmiane pozycji, pieszczoty. Wystarczy nam Nasza bliskość, dotyk - rozkosz niebiańska ze nie moge doczekać się następnego dnia i kolejnej porcji sexu. Lubię czytać w jego oczach rozkosz jaką przeżywa mój MISTRZ. SZKODA ŻYCIA NA GDYBANIE, WŁAŚCIWY PARTNER I KU ROZKOSZY....

Autor:  09.01.2012 zgłoś

w tym właśnie jest ambaras aby dwoje chciało na raz, Kocham sex, pocałunki, zmiane pozycji, pieszczoty. Wystarczy nam Nasza bliskość, dotyk - rozkosz niebiańska ze nie moge doczekać się następnego dnia i kolejnej porcji sexu. Lubię czytać w jego oczach rozkosz jaką przeżywa mój MISTRZ. SZKODA ŻYCIA NA GDYBANIE, WŁAŚCIWY PARTNER I KU ROZKOSZY....

Autor:  09.01.2012 zgłoś

Zgadza się jak nie ma bliskości nie ma też seksu. W naszym związku życie seksuale zamarło juz dawno temu. Ja nawet nie wiem dlaczego jesteśmy jeszcze razem. Na początku oddalaliśmy się od siebie bo przytulanie i delikatne pieszczoty rozpraszały ją w pracy. Duzo pracowała w domu bo to doktorat a to publikacja, a to coś jeszcze. Efekt tego jest taki, ze jesteśmy razem ale mi już nie zależy na bliskości na przytulaniu się a bez tego nie ma seksu. Co zresztą ma miejsce u nas 2-3 razy w miesiącu. To dla mnie jest zdecydowanie za mało. Kiedyś rozmawialiśmy o seksie, teraz to nawet tego się nie chce.

Autor: paluch  10.01.2012 zgłoś

a ja mam 38 lat i jestem seksualnie niespełniony. wynika to z mojego przeświadczenia o niskiej wartości w oczach kobiet. postanowiłem więc realizować się naukowo, zawodowo, społecznie itd. myślę że seks jest przereklamowany, wycieka z tv, reklam, gazet, netu, a im jest silniej propagowany tym więcej osób przyznaje się do jego braku. a gdzie relacja, przyjaźć, chęć poznawania ludzi, świata itd ? nic tylko seks, seks i seks, paranoja

Autor:  10.01.2012 zgłoś

ZMIENCIE MYSLENIE ! ! ! ZACZNIJCIE O TYM ROZMAWIAC JESLI COS JEST NIE TAK ! W KAZDEJ KWESTII MOZNA SIE DOGADAC COS ZMIENIC UROZMAICIC !

Autor: p  10.01.2012 zgłoś

Masz racje Paluchu. Sam nigdy nie mialem kobiety i sie nie kochalem po prostu mecza mnie media internet gazety gdzie sie nie rusze wszedzie jest propagowany seks lub jakis podtekst z nim zwiazany. Duzo osob ma juz tego dosyc tym bardziej gdy nie ma sie partnera to bardzo meczy i przygnebia przeobrazajac sie w chora paranoje. Sam szukajac partnerki bardziej skupiam sie na relacjach i zwyklym uczuciu seks jest gdzies tam dalej.

Autor: Alve  10.01.2012 zgłoś

Oj, Drogie Panie, ogarnia mnie pusty śmiech, gdy tak psioczycie na swoich partnerów, że przez nich straciłyście ochotę na seks i potrzeby... Chcecie lepiej/inaczej? To weźcie sprawę w swoje ręce! Żaden człowiek bez względu na płeć nie jest wróżbitą, i żaden facet nie domyśli się, czego oczekujecie, póki same mu o tym nie powiecie i nie zademonstrujecie. A tak tylko biadolicie i po części same sobie jesteście winne.

Autor: ELDOCENT  10.01.2012 zgłoś

BRAK SEKSU TO WINA PARTNERA !!! SLABY SEKS TO WINA PARTNERA!!! JAKIE ZALOSNE I LENIWE BABY - ODEJSC OD TAKICH PARTNEROW BYLE SZYBCIEJ!!! TYLKO CO WTEDY, GDY KOLEJNY PARTNER TEZ BEDZIE WINNY...

Autor: równo 40cha  10.01.2012 zgłoś

Witam. Sporo tu trafnych spostrzeżeń i ocen. Prawie w każdej jest jakieś źródło prawdy i opis przyczyny. Chyba każdy musi szukać na własną rękę tzw. ,,swojej" odpowiedzi. W pierwszej wypowiedzi zgodzę się z określeniem autora (UK)że nasz kraj to ,,zdychalnia". Osobiście bił się, w razie co za takie bagno nie będę:)Nie mniej pragnę zaznaczyć , powołując się na literaturę że nawet w skrajnych warunkach do przeżycia jak obozy koncentracyjne zdażało się że kobiety zachodziły w ciążę a w męskich obozach jenieckich też dochodziło do .... , choć temat jest unikany nawet w biografiach. Sex jest wpisany w naturę człowieka i niewiele jest mu w stanie stanąć na przeszkodzie jeśli ktoś chce. Co do czasu współczesnego to jak niektórzy piszą jesteśmy karmieni w mediach że aż nudne się to stało z drugiej zaś strony jesteśmy wychowani normami obyczajowymi żeby tego czy tamtego nie robić, tym samym blokując się nawzajem. Z tego co znam życie to chyba nie ma związku który nie przechodził kryzysów? Niektóre mogły się odbić takim piętnem że kochankowie nie są już tacy wylewni, choć są razem bo : ekonomia , dzieci itp. Co w zwiąku z tym wszystkim robić? Chyba nie ma jednoznacznej odpowiedzi, a szkoda bo to fajna dziedzina życia i na zdrówko dobrze robi , zwłaszcza na główkę :) Mam na myśli psychikę :) I w związku z tym życzę wszystkim zdrówka. Kobiety wino śpiew , pić pier... nie żałować i małego często kąpać :) Trzymajcie się

Autor: Muka  10.01.2012 zgłoś

Ja też myślałam, że po 3 latach związku seks mnie nie kręci, bo mam źle dobrane pigułki. Miałam też depresyjne myśli. Jak poszłam do psychiatry po jakieś tabletki na uspokojenie to powiedział, że nie mam brać tabletek tylko partnera zmienić i wygonił za drzwi(prawie trzydziestoletnią kobietę!) Ale jak to samo zrobił ginekolog- "zmień sobie pani faceta to od razu wszystko będzie inaczej"- to zaczęłam się zastanawiać czy nie mają racji. Mieli. Nie mówię tu, żeby za każdym razem zmieniać faceta jak seks staje się przykrym obowiązkiem. Ale zdać sobie sprawę, że klapki na oczach, które mamy na początku... one z czasem spadają, więc może warto się zastanowić, czy facet, z którym zaczynamy się spotykać to ktoś, kto ma nie tylko ładną buźkę i wydaje nam się(podkreślam- wydaje!) nam się, że jest ok w łóżku... czy on będzie dla nas dobrym partnerem(nie opiekunem, nie sponsorem, nie maszynką do seksu). Partnerem. Warto.

Autor: m  10.01.2012 zgłoś

Miałem taką dziewczynę;) Zawsze preferowała sen,a w łóżku leżała jak kłoda. Cóż, zdarza się. Rozstałem się z nią praktycznie natychmiast. Jeżeli partnerów łączą wspólne zainteresowania i pasja wtedy nieważne jest to czy uprawiają sex, czy oglądają razem telewizję. Wiedzą, że się kochają, a to jest prawdziwą wartością. Bez tego sex, rozmowy, wspólne spędzanie czasu nie ma sensu. Zwykła strata czasu. Poza tym poznawałem różne kobiety. Są takie, które biorą sprawy w swoje ręce, a są takie, które myślą, że są księżniczkami, którym trzeba zapewnić wszystko co najlepsze. Facet ma taką przewagę, że jest stroną aktywną i zawsze znajdzie kobietę. Z drugiej strony nie ma tak lekko, więc drogie Panie czas na zmianę charakteru.

Autor: Asex  10.01.2012 zgłoś

Dla mnie seks mógłby nieistnieć. I mam w doopie uczenie się seksu - to frajda tylko dla nauczyciela. Generalnie olewam seks. Zamiast się do niego zmuszać, rezygnuję z partnerów. Bo zmuszanie się do czegoś, co wcale nie kręci, potrafi zabić wszystkie pozytywne uczucia. Zresztą jak ktoś zmusza kogoś do czynności, której dana osoba nie chce i nie lubi, to jej NIE KOCHA. Po prostu chce zaspokoić swoje własne egoistyczne potrzeby. A takich delikwentów się WYKOPUJE z życia. Ekspresowo. Niech się znęcają nad osobami bez asertywności i szacunku dla swych potrzeb i ciała. Ja dla seksu mówię NIE.

Autor: aga  10.01.2012 zgłoś

Łatwo jest zmienić partnera - jak się nie nadaje to do widzenia i każdego traktować jak zużytą zabawkę. To jest przedmiotowe traktowanie drugiego człowieka. Może kiedyś nas ktoś w ten sposób potraktuje - porzuci dla lepszego, fajniejszego w łóżku? Trudniej naprawiać relację, która jest popsuta i odnawiać miłość w tym samym związku. Więc uważam, że nie zmieniać partnera, ale zmienić się samemu i poprawiać wzajemne relacje, to seks wróci. Inaczej można skakać z jednego kwiatka na kwiatek i powielać te same wzorce.

Autor: Singiel 30  10.01.2012 zgłoś

"Dajcie spokoj z tymi durnymi pytaniami. Odmawiacie ludziom prawa do urlopow, do posiadania dzieci, do godnej placy za normalne tempo pracy, a wy tu o ochocie na seks????? " no masz racje, wczoraj widziałem program w którym powiedzieli że w woj. łódzkim 5 na 7 ośrodków adopcyjnych idzie w piz....i oni chcą uprawiać politykę prorodzinną na czele z posłanką z Kraśnika wielką ekspertką od polityki społecznej co zmienia poglądy jak chorągiewka...dobre

Autor: ON  10.01.2012 zgłoś

A mnie ciągle mało i mało żonka (jak już do tego dojdzie) leży jak kłoda (zero zaangażowania) nawet dotknąć nie można, a o fantazjach mogę pomarzyć Chciałbym tyle zrobić zrealizować ale niestety z moją żonką to nie jest możliwe.

Autor: banny  10.01.2012 zgłoś

chodzcie panie do mnei wujek was nauczy co to jest orgazm :)

Autor: autor opini  10.01.2012 zgłoś

za dużo gadania .... za dużo myślenia... cieszcie sie tym co macie

Autor: smutek:(  10.01.2012 zgłoś

ja wam powiem drogie panie ,ze moj zwiazek tez był całkiem fajny, sex udany.........ale ostatnio cos sie popsuło....nie wiem.....kochamy sie rzadziej i jakos tak bez uczucia....a co jeszcze mnie martwi , ze coraz czesciej go przyłapuje na ogladniu porno stron....nie jestem jakims pasztetem , ktory chodzi po domu w powyciaganym dresie , a mimo to on woli te sztuczne lale z ekranu monitora.........co jest z tymi facetami???

Autor: smuteczek  10.01.2012 zgłoś

powiedz mi, kochany smuteczku, albo lepiej napisz do mnie, skontaktujmy się, proszę... pozdrawiam,

Autor: smutek:(  10.01.2012 zgłoś

a i zapomniałam dodac , ze naprawde moj maz miał w łozko wszystko co chciał, nie zeby szukał jakichs tam "ciekawych" pozycji i nie naleze do tych ktorzy tylko kochaja sie w jednej pozycji non stop i zadnych zmian nie przyjmuja do wiadomosci............wiec jeszcze raz co jest z tymi facetami???

Autor: smuteczek  10.01.2012 zgłoś

co jest??? natura zdobywcy, znudziłaś mu się, jak ja swojemu... on szuka teraz czegoś nowego, a co pozostaje nam? jak sądzisz, jakie widzisz wyjście...

Autor: smutek:(  10.01.2012 zgłoś

smuteczku kochany wiesz jakie?? moze sobie innego poszukac??ale co to da..........chwilka i znow bedzie koniec...........

Autor: smuteczek  10.01.2012 zgłoś

napisz do mnie na maila... tam na priv coś wymyślimy,

Autor: zwykły facet  10.01.2012 zgłoś

Brak w miarę częstego współżycia z partnerem/partnerką kończy się właśnie spaniem przed telewizorem, graniem na komputerze, brakiem wspólnych tematów do rozmów, oziębieniem stosunków rodzinnych i częstym kłótniami. Bliskość cielesna innej osoby jest niezmiernie ważna i taka jest prawda, od tego wszystko zależy w życiu pomiędzy dwiema osobami tworzącymi związek. Jeżeli jest się z kimś i odwala "szychtę" w łóżku to jest nic innego jak prostytucja, sponsoring w domowym wydaniu. Jak się nie układa to trzeba to sobie powiedzieć i spróbować temu zaradzić, jeżeli się nie uda to należy się rozstać i poszukać kogoś innego. Można narzekać, ale zanim się to zrobi to trzeba popatrzyć na siebie i uczciwie powiedzieć, czy to ja nie jestem też po części winny/a takiej sytuacji.

Autor: zwykła kobieta  10.01.2012 zgłoś

do zwykly facet....... twoim zdaniem to jest rozwiazanie, zeby znalezc sobie kogos nowego?.....a przyszlo ci do głowy ,ze za chwile ten ktos nowy tez juz nie bedzie nowy? i co wtedy...szukamy do konca zycia, tylko po to zeby sobie udowodnic ,ze na cos wiecej jest nas stac??czy po pewnym czasie sami spadamy na dno swojej samooceny tylko przez to , ze chcemy cos udowodnic sobie a nie szukamy juz bliskosci i uczucia!!?

Autor: zwykły facet  10.01.2012 zgłoś

do "zwykłej kobiety"...mówiłem o ostatecznym rozwiązaniu, jeśli wcześniejsze wzajemne starania poprawy sytuacji nie wyjdą na dobre i nie dadzą spodziewanego rezultatu. Nie wspominałem o pójściu na skróty i natychmiastowej zmianie partnera/partnerki jako najlepszym rozwiązaniu...wczytaj się proszę dobrze w tekst jaki napisałem...

Autor: kamila pomorskie  10.01.2012 zgłoś

czytam czytam i dochodzę do wniosku że jesteście zimne polki , Jestem mężatką 4 lata , w związku z jednym i ukochanym facetem od 6 lat. mamy 2 letniego syna ale jakoś bzykamy się 3 razy w tygodniu i nie mamy problemy z seksem. Kochamy się i to jest najważniejsze. Mamy dni kiedy nam się nie chce bo jesteśmy zmęczeni strasznie ale później sobie to wynagradzamy. Nie rozumiem autorki tekstu. on chce z nią być jest miły i kochany w łożku a ona woli oglądać filmy w pokoju obok, czy to jest miłość? A czy ona nie może z nim iść do tego pokoju zapalic świeczki wypić winko , obejżeć fajny film i bzyknąć się w salonie na kanapie? Czy wy polki musicie się kochać w sypialni przy zgaszonym świetle i pod kołdrą? przecież ten facet kocha was za to kim jesteście nie musicie wyglądać jak Adriana Lima !!! Jak będziecie takie oschłe to on w końcu zwątpi i poszuka sobie takiej co będzie chciała z nim być i okaże mu zainteresowanie. Zacznijcie się starać bo facet to też człowiek.

Autor: zwykły facet  10.01.2012 zgłoś

Dobrze, że to Ty napisałaś "Kamila Pomorskie" jako kobieta ;-) Ja zostałbym zlinczowany jako mężczyzna pisząc taką opinię. Myślę, że Twój komentarz podsumował cały temat i wyczerpał go. Pozdrawiam i gratuluję trafności spostrzeżeń!

Autor: Ona  10.01.2012 zgłoś

Ja jestem zimna. Seks to nie dla mnie. Ja lubię PIENIĄDZE. Za kasę moge się wypinać - o ile gość dobrze płaci. Kurestwo ma przyszłość. Bo przeszłość ma arcybogatą.

Autor: A  10.01.2012 zgłoś

Rutyna was gubi! A wystarczy coś takiego jak na moim blogu: uwielbiamcudownekobiety.wordpress.com

Autor:  10.01.2012 zgłoś

"dzisiaj: siedzimy przed telewizorem, albo przy swoich laptopach. przez ostatnie 3 miesiace srednia w miesiacu to 2-3 razy." Bo lans na Facebooku musi być number 1. Żenada. Od tych laptopów i komórek to wam mózgi wyschną.

Autor:  10.01.2012 zgłoś

@kamila pomorskie "nie musiałam robić czegoś co zniża kobietę do poziomu wycieraczki." Większośc kobiet jednak woli zniżać się do tego poziomu....

Autor:  10.01.2012 zgłoś

"chodzcie panie do mnei wujek was nauczy co to jest orgazm :) " Chwalisz się czy żalisz że jesteś do d...y?

Autor: sabi  10.01.2012 zgłoś

A znacie taki utwór "Ballada o kobietach" w której Zamachowski śpiewa: "Kobiety są jak kwiaty kto żonaty to wie, powąchać tak dotykać nie". Jestem z moim M od 15 lat, a mam 31 i jest to mój jedyny facet i jeszcze mi się nie znudził, bo seks mamy w głowach więc jak dobrze nastroimy to cuda można zdziałać.

Autor: kamila pomorskie  10.01.2012 zgłoś

Myślę że tu chodzi z jakiego domu kto wyrósł , moi rodzice od 35 lat są małżeństwem ale zawsze dbają o to żeby w ich związku nie było nudy, ostatnio kupili sobie przyczepę campingową i jeżdzą w sezonie letnim na weekendy nad jeziora :-) wracają wypoczęci i uśmiechnięci . Dlatego ja sama też dbam o mój związek. Ostatnio nauczyłam się robić prawdziwą pizze z pieca , jak małego kładziemy spać robimy ją razem przy czerwonym dobrym winku z lidla ;p Jak obie strony zaangażują się w związek możecie przeżyć razem tyle lat co moi rodzice , i nie oglądajcie filmów amerykanskich bo tam kobiety są zupełnie inne niż w polsce

Autor:  10.01.2012 zgłoś

do qrva : Czytając twoje brednie m.in., że "seks to gówno" naprawdę dochodzę do przekonania, że wiele kobiet to typowe PUSTAKI i PRYMITYWY, które nie powinny chodzić po świecie.

Autor: zwykła kobieta  10.01.2012 zgłoś

sabi gratuluje faceta............ ja jestem z moim mezem 11 lat , jest moim pierwszym i jak do tej pory jedynym, ale wszystko jest oki i nie trzeba mi nic wiecej .....pozdrowka

Autor: kaja  10.01.2012 zgłoś

do qrwy : Myślę że po prostu nigdy się nie zakochałaś porządnie , traktujesz facetów jak skarbonkę bo albo nie miałaś wzorca od rodziców albo w takim środowisku się wychowałaś, Mam koleżankę która tak zarabia na życie w Londynie ale ona ma z tego prawdziwą kasę w funtach a nie w pl , jak już chcesz zarabiać to zarabiaj żeby ci się to opłacało. ale i tak twierdzę że to jest najgłupsza metoda zarobku jaka jest. bo nie jesteś wtedy szanowana

Autor: qrva  10.01.2012 zgłoś

do autor: Kobiety są durne jeżeli dają za friko; są prymitywne, jesli na dupie nie potrafią zarabiać. Są puste, bo tylko pustak daje się nabrać na tzw. miłość itp. pierdoły. Jak widzę te biedne lale, co niby trafiły na wielką miłość, a teraz same wychowują bachorki - to chce mi się śmiać. I śmieję się też patrząc na facetów, którzy ożenili się z seksownymi, pełnymi fantazji laskami. A teraz te laski cierpią na permanentny ból głowy. W takich sytuacjach otwierają się dla mnie korzystne możliwości zarobku :)

Autor:  10.01.2012 zgłoś

do qrva................własnie przez takie puste lale rozwala sie wiekszosc zwiazkow,...........

Autor: qrva  10.01.2012 zgłoś

do kaja: mnie szanują. Kto ma kasę, ten ma szacunek i pełną służalczość otoczenia.

Autor: qrva  10.01.2012 zgłoś

do autor: przez to, że większość związków się rozwala, ja mam okazję zarobić.

Autor: Josua  10.01.2012 zgłoś

"W naszej sypialni wieje rutyna. Seks po ciemku, bez pieszczot z jego strony (sadzi ze to ja powinnam zajac sie nim). Jest to mechaniczne i takie pozbawione blizkosci. Po wszystkim odwraca sie do mnie tylem i zasypia" Jakbym widział moją żonę. Obecnie nie mam ochoty na sex z zoną. Nie daje mi on fizycznej ani psychicznej satysfakcji. Nie otrzymuje ciepła, zaangażowania w dawaniu pieszczot, pocałunków a tym samym bliskości. Zresztą zona nie okazuje takich gestów nawet poza sypialnią. A sex to nie tylko łóżko, to też gesty pozasypialniane, takie pozornie niezauważalne. W samej sypialni sex to nie stosunek - on jest tylko końcowa fazą całej wzśniejszej radości dawania i brania. Moja żona powiedziła zreszta, iż może obejść sie bez sexu. Erotyka jako taka nieiwle ją ciekawi. Kiedyś, dawno temu powiedzila, że sexu nie może być za wiele, bo jest bardziej doceniany jak sie na niego czeka. Kochałem ja jako człowieka a nie samo ciało i nie zwróciłem na to tak uwagi - a może powinienem. Zona mówi wszak, że zawsze może sie ze mna kochac jak chcę, jesteśmy wszak małżeństwem. Ale ja nie potrafia tak z poczucia obowiązku, powinności. Nie potrafię wymagać od niej sexu bo to mnie brzydzi. Jak można kochać sie z kimś kto nie ma na to ochoty, nie daje to wcale radości. Ona chce być zato przytulana, ale sama nie che przytulić. Kiedyś uwielbiałem ja przytulać przy różnych okazjach, dawać buziaki - prosze nie mylic tego z obrazkiem gruchających wiecznie do siebie gołąbkow. Teraz nie mam już checi nawet jej dotykać. Nie znaczy to jednak, ze nie potrebuje sexu - ardzo go potrzebuje nie tylko fizycznie ale i psychicznie, Potrzebuje dotyku, czułości, uśmiechu połączonego nieco z flirtem. Kurcze, jak dobrze, że moje koty są przytulasami. Odnośnie kotów - moja żona nie lubi nawet ich głaskać, nie ma takiego drobnego nawet odruchu. Toż to nie erotyzm, sex tylko zwykłe dawanie oznaki sympatii innej istocie. Kurcze czasem włóżku czułemsie jakbym był z mentalnym facetem. Zastanawiałem sie kiedyś czy to nie prawda o znakach zodiaku. Zona jest spod panny, a one sa w dziedzinie seksu ponoć zdystansowane, mało potrzebujące. Pytanie do was panie panny czy to prawda? Ja zato jestem strzelcem. Ognisty znak i to prawda. Wspomne jeszcze o jednym.To do pań. Narzekacie często na higienę swych partnerów. Przypatrzcie się tez swojej. Jej brak może zniechęca też i nas. Ludzie Jak przypomne sobie mój dawny związek to była całkowita erotyczna odwrotnoćś: duża spontaniczność, brak skrepowania, wzajemne zaspokajanie, wspaniała satysfakcja jak widzi się zasypiająca, radosna, wtuloną w ciebie, zaspokojona fizycznie i emocjonalnie kobietę. Może to rzeczywiści jest tak że pewne osoby ni w ząb nie są w stanie do siebie pasować włóżku i jedynym ratunkiem przed frustracja po latach jest rozstanie? Wnioskiem z tego jest więc to, że sex przedmałżeński to konieczność? Może ktoś odpowie?

Autor: qrva  10.01.2012 zgłoś

Seks jest, jak jest kasa. Brak kasy - ch*jowy seks. Albo żadny.

Autor: kamila pomorskie  10.01.2012 zgłoś

ale my tu mówimy teraz o związkach czy o qrestwie ??, Qrwy były i będą bo istniały już za czasów starożytnych , w chinach nazywali je konkubiny, w średniowieczu inaczej, w Egipcie były nawet opodatkowane , to był normalny zawód kiedyś tylko teraz tak się stoczył, kiedys kumpela powiedziala mi że normalna kobieta żona też jest qurwa tyle że ma jednego klijenta stałego ( swojego męża) i robi to za pół darmo i jeszcze mu sprząta,gotuje,itp za kapcie z kiosku na urodziny.. Tyle że prawdziwa qrwa nie robi tego z miłości a żona robi :-) i zawsze ten mąż przytuli ją po bzykaniu a qrwa zostaje sama i nikt jej nie zrobi herbaty jak ma katar czy grype.

Autor: gosc321  10.01.2012 zgłoś

do qrva...........jak ty mozesz mowic o szacunku.........moze tak ci wydaje bo masz w otoczeniu kogos kto dzieki twojej kasie zarobionej na d.... ma to czego sam by sobie nie fundną.....ale pomysl co bedzie za kilka lat? ty bedziesz stara rozgoryczona babą , bez meza dzieci , bez niczego.... a na twoja d... za kilka lat juz nikt nie spojrzy nawet, chyba jedynie po to zeby na ciebie napluc.........

Autor: qrva  10.01.2012 zgłoś

Ja sobie starość zabezpieczę. A wielka miłość do lasce daje? 1. Bachorki, które potem mają mamusię w dupie. 2. Faceta, który przy lada okazji wybolcuje lepszy, niż starzejąca się żona towarek. A na starość - oboje do domu starców. Byle wcześniej dom przepisali na dzieci. Bo dzieci do tego się nadają najlepiej - doić swoich staruszków. Bo po to przecież są :]

Autor:  10.01.2012 zgłoś

do qrva..................czy ty miałas smutne dziecinstwo czy co? a co masz do dzieci? jakby twoi rodzice byli tego zdania co ty to bys teraz tych głupot nie wypisywała.......bo by cie nie było..........ale za pare lat zrozumiesz i wtedy bedzie bolało............

Autor: kamila pomorskie  10.01.2012 zgłoś

qrwa a twoi sąsiedzi z bloku też cie szanują? a twoi rodzice? a ludzie ze sklepu do którego chodzisz? myślisz ze jak masz kasę to masz wszystko? Nigdy facet nie zrobi ci śniadania do łózka bo twoje związki kończą się po godzinie lub dwóch , kiedy będziesz chora nikt nie poleci dla ciebie do jedynej otwartej apteki na końcu miasta , Nikt ci nie powie że ładnie wyglądasz , że twój zapach jest cudny, że przy tobie wszytko jest piękniejsze. Ty tego nigdy nie będziesz miała tylko gorycz jak facet rzuci ci po seksie kasę na łózko i wyjdzie. smutno mi że masz takie życie, porządny facet nie przyjdzie i nie skorzysta z twoich usłog tylko te odpady chodzą do ciebie.

Autor: qrva  10.01.2012 zgłoś

Znam ja takie te wasze wspaniałe małżeństwa z miłości; ona zachorowała na raka, a facet biegnie do qrvy, bo przecież ma potrzeby a chorej baby się brzydzi. A ilu facetów przychodzi, bo żonie usunięto jajniki? I zdaniem facetów, taka babka to już nie jest kobieta. A ilu u mnie się żali, że po porodzie to ślubna jak wiadro luźna? Kochacie, się, oj kochacie, moi mili Państwo :] I tak wam dobrze, że dobrze wam tak!

Autor:  10.01.2012 zgłoś

kamila pomorskie ............zgadzam sie z toba w 1000 %

Autor: no comment  10.01.2012 zgłoś

Szkoda, że do normalnej dyskusji włączyli się pół inteligenci (niestety qrva to zapewne facet) z rynsztokowym kręgosłupem moralnym. Przykre jest, że ze związków międzyludzkich wychodzą właśnie taki wynaturzone i koślawe emocjonalnie satyry, czy trole.

Autor:  10.01.2012 zgłoś

do qrva......... a ty to co myslisz ze jak cie przeleci stado rozgoryczonych samcow to nie bedziesz luzna............zapewne juz jestes haha.........lepiej byc po dzieciach niz po samcach ,ktorzy sie wyzyja i maja cie w d............

Autor: qrva  10.01.2012 zgłoś

Facet bez kasy co na dupę łasy - to pasożyt i durna pała. Pamiętajcie o tym, Kobiety. I unikajcie takich jak ognia. Bo potem będziecie na takiego robić, a on wam nawet 3 zeta na podpaski pożałuje.

Autor: qrva  10.01.2012 zgłoś

Ja se mogę plastykę pochwy zafundować. I rekonstrukcję błony dziewiczej. Stać mnie. I każdego frajera mogłabym na dziewictwo nabrać. A te oddane dziewczyny/partnerki/żony/matki co mają? Syf i zapier..dol.

Autor:  10.01.2012 zgłoś

całe szczescie tacy to do ciebie przychodzą

Autor:  10.01.2012 zgłoś

do qrva..................cos do kogos zaczyna docierac?.........czyzby cie wkurzało , ze to ty jestes inna a nie reszta, ktora tworzy szczesliwe zwiazki??

Autor:  10.01.2012 zgłoś

hahahaha plastykę pochwy hehehe żeby poczuć się na nowo kobietą hehehehe

Autor: qrva  10.01.2012 zgłoś

Gdyby te związki były szczęsliwe, qrestwo nie miałoby racji bytu. Ja mogę ludźmi gardzić i wbijać na nich. Zresztą pracownik zawsze wbija na pracodawcę :] Ale faktem jest, że wolę zarabiać na parszywej, ludzkiej naturze, niż udawać, że człowiek jest szlachetny i prawy. Trzeba pozbyć sie złudzeń - to jedyna szansa na dobrobyt i niezależność.

Autor:  10.01.2012 zgłoś

qrva o czym ty mowisz??.............to ze do ciebie przychodza tacy co nie maja gdzie fiuta wsadzic nie znaczy ze jestes super kobietą.....pozadni napewno do ciebie nie pojda............wez sie ogarnij

Autor: Josua  10.01.2012 zgłoś

do qurv Widać ogromne rozgoryczenie życiem w twych wypowiedziach. Wcale nie jestes szczęśliwa (-y). Brak ci czegoś ale nie jesteś zapewne świadoma czego. Twa złość czarna wizja przyszłości to strach, samotność, Tak to uzewnętrzniasz. Pomyśl czy twój sex to szukanie pieniedzy cze czegos innego.

Autor:  10.01.2012 zgłoś

Zdefiniuj porządność :) A przychodzą tacy, których fiuty spragnione są nowych i fascynujących doznań. Zwykłe szaraki nie przychodzą. Wstydzą się. No i nie stać ich zwykle. Za to przychodzą stosunkowo kasiaści faceci w związkach, którym znudziła się partnerka, a kochanką nie chcą sobie życia komplikować. Qrva doraźnie lepiej im się opłaca.

Autor:  10.01.2012 zgłoś

eeeeeeeeee no bez jaj..............ja mam czworo dzieci i kochajacego meza.......ale jak słysze o luznych pochwach itd to mi sie chce smiac.......wezcie sie zastanowcie co piszecie???

Autor: gosc2x2  10.01.2012 zgłoś

Do Kamila pomorskie a z czym prowadzisz ten sklep?

Autor: marian  10.01.2012 zgłoś

mam 65lat a po przeczytaniu tych kobiecych bredni doszlo zdziwienie my z zona uprawiamy seks nawet na wyjezdzie w samochodzie wiec czegos tu naprawde nierozumiem ale to nic wasz problem powodzenia

Autor:  10.01.2012 zgłoś

marian a wiesz dlaczego?? bo nie chodzisz korzystac z uslug qrvy czy innej panienki:)

Autor: qrva  10.01.2012 zgłoś

do Josua Jasne, że jestem rozgoryczona. Każdy normalny człowiek jest, widząc syf, jaki rządzi tym światem. A jeśli go ktoś nie dostrzega, to dlatego, że nie chce. Mnóstwo kobiet nie chce nawet w żartach przyznać, że ich facet mógłby odwiedzać qrvę. Ale zło nie zniknie tylko dlatego, że zamknie się na nie oczy. Mnie opłaca się na tym syfie zarabiać. Zysk jest proporcjonalny do syfu - czyli spory. A facetami gardzę. Płacą wytrysk, który mogliby mieć z ukochaną kobietą. Ale wolą moje ciało i moje wyrachowanie. Dlaczego?

Autor: awed  10.01.2012 zgłoś

Nie reagujcie na komentarze trolla o nicku qrva to przestanie pisac i jej sie znudzi. Jesli to nie facet bo z daleka widac prowokacje...

Autor: jan  10.01.2012 zgłoś

uwielbiam sex sam ze sobą i polecam wszystkim,tak kobietom jak i mężczyznom.Z partnerką mogę pojechać na narty lub na rower.Czasem się kochamy, ale wolę sam ze sobą to robić.I nigdy mnie nie boli przysłowiowa 'GŁOWA"

Autor: Asia  10.01.2012 zgłoś

A ja wam coś powiem. Czytam wypowiedzi qrvy i wiecie, ona ma trochę racji. Jeśli jest prostytutką, to faktycznie może ją cieszyć, że ma pracę, i dzięki niej żyje jej się wygodnie. Po to się wszakże pracuje. I ma rację również co do tego, że duża część kobiet tkwi w mało satysfakcjonujących związkach. I ma rację pisząc, że te kobiety nie same przed sobą nie przyznają się do tego. Można się nie zgadzać z jej filozofią życiową, ale nie sposób nie zauważyć, że często tak jest, jak pisze.

Autor: kamila pomorskie  10.01.2012 zgłoś

często ale nie zawsze! I niech nie gada że miłość nie istnieje jak nigdy jej nie zaznała. moim zdaniem o związek trzeba dbać i stale go kształcić bo jak wpadnie się w rutynę to wszystko padnie , qrwa to tez zawód bardzo ciężki i na pewno straszny bo nie zawsze trafi się na miłego klienta , czyli nie raz w lampę dostała !. Ale nie może obrażać porządnych kobiet które chcą mieć dzieci i normalna kochającą się rodzinę

Autor: Hmm  10.01.2012 zgłoś

na pytanie qrwy odnośnie dlaczego mężczyźni wolą chodzić na dziwki a nie uprawiac sex z ukochana może odpowie jakiś mezczyzna co korzysta z takowych usług ????

Autor: on42  10.01.2012 zgłoś

Nie martwcie sie to nie dotyczy tylko pan ja juz od 9 lat nie wiem co to sex. I niestety chyba tak zostanie na zawsze.

Autor: seks  10.01.2012 zgłoś

to kilka chwil, niezawsze udany itd. Spokój wazniejszy.

Autor: nana  10.01.2012 zgłoś

seks to coś co nas dopełnia, co relaksuje po ciężkim dniu w pracy... jeśli ukochana osoba Cie nie zadowala to znajdź sobie kogos kto to będzie robił :))))))))))))

Autor: @nana  11.01.2012 zgłoś

"jeśli ukochana osoba Cie nie zadowala to znajdź sobie kogos kto to będzie robił :)))))))))))) " K..rwę?

Autor: mariusz  11.01.2012 zgłoś

autorko qrwo dobrze mowisz cynicznie ale bardzo zyciowo ludzkie zwiazki to parodia .jestes ponad ta zenade i pseudo wiezi

Autor: mariusz  11.01.2012 zgłoś

najgorsza szmata jest ta ktora daje za darmo wykorzystywana do jednego tylko pod pozorem czulosci uwagi milych slow i komplementow .ktore najczesiej maja wywolac jeden efekt i sa falszywe .ale ona sa za glupie by to zrozumiec

Autor: Josua  11.01.2012 zgłoś

Asia oczywiście, ze qurva ma wiele racji ale wiele racji ma też kamila pomorskie te wypowiadane przez nie obie argumenty to klocki, a wiadomo, że z klocków można zbudować i pałac i więzienie, zależy jak się je dopasuje odnośnie tej pacy pracujemy z 2 pododów: by zarabiać i/lub by mieć satysfakcję ilu z was, tych dobrze zarabiających ma satysfakcję ze swej prac, lubi ją, a ilu uciekło by z niej gdyby nie zarobki, rodzina, odpowiedzialność wypowiedź qurwy o nieszczęśliwych związkach to nie nowina to, że ludzie (nie tylko kobiety) nie chcą się do tego przyznawać to brak odwagi do przyznania się do życiowej klęski, strach przed utrata ułudy, resztki nadziei na polepszenie życia to tak jak ludzie w łagrach - tez trzymali się jakichś nadziei jednak by coś zmienić trzeba wpierw się do czegoś przyznać kamila pomorskie dobrze napisała że prostytutka to ciężki zawód ja mam do nich szacunek mimo ze nie popieram takiej profesji jak ktoś klnie qurwa to odpowiadam: to też kobieta i o to chodzi, to tez człowiek posiadający odczucia i wewnętrzne pragnienia jest jednak różnica pomiędzy prostytutką a qurwą pierwsza robi to zawodowo dla pieniędzy a druga prywatnie dla innych celów (niektórzy powiedzą, że za darmo, ale to nie prawda, zawsze oddają sią za coś ale nie muszą to być pieniądze, nie musi to nawet być coś materialnego, może to być poczucie dowartościowania, zdobycia i inne) o wiele bardziej potępia się te drugie oczywiście prostytutka może być też i qurwą, ale nie musi pytanie do naszej forumowej qurwy: kom ty jesteś, kim ty się czujesz to, że wytykasz innym słuszne wady nie rozwiązuje twego problemu pytanie czy twa nienawiść do facetów nie powstała u ciebie zanim zaczęłaś pracować w tym fachu... nie ona jest przyczyna twego puszczania się (tak, puszczania, bo jeśli motywem tego nie są tak naprawdę pieniądze i profesjonalne podejście to się puszczasz, zawodowiec nie ma nienawiści do klienta) i jeszcze jedno: nie uogólniaj tych facetów, przychodzą z różnych powodów, nie zawsze zależy im na samym wytrysku nie wszyscy są zresztą w związkach, są i samotni, którzy chcieli by być z kimś, ale nie potrafi a znaleźć tej połówki, albo te połówki ich nie chcą zresztą qurvo znam kogoś kto poszedł do agencji nie po to by przelecieć taką jak ty, jak zapytałem go dlaczego to powiedział ze strasznie potrzebował sią przytulić jak dziecko, zrobił to po rozpadzie jego związku, zapytałem co mu to dało, powiedział że ulgę, zapytałem dlaczego nie poszukał sobie zwykłej dziewczyny, odpowiedział, że nie był na to gotów, nie był gotów na nowy związek, a nie miał sumienia uwodzić innej dziewczyny i łamać jej serca dla swego egoizmu, nie chciał okazać się squr..synem ,dlatego wolał zapłacić, mimo że to ułuda bliskości i mam dla niego za to sporo szacunku .... a ty? zastanów się dziewczyno nad sobą, bo marnujesz sobie życie i te zarobione pieniądze nie dadzą ci szczęścia, obyś nie siedziała jeszcze zapłakana, skulona w kacie i nie darła tych banknotów przypominających ci tych wszystkich znienawidzonych klientów zastanów się czy nie potrzebny ci psycholog, ale czy masz taka potrzebę? nie masz już odczucia czasem że inni widza w tobie prostytutkę na ulicy jak idziesz nią tak całkiem prywatnie, że ktoś cię rozpozna, wytknie profesję?

Autor: Josua  11.01.2012 zgłoś

mariusz a czy ty nie jesteś za głupi by pojąć pewne rzeczy co, taka szmata ciebie wyrolowała? jeśli tak to miej pretensje może do siebie, bo może masz za słaby kręgosłup moralny, może nie zastanowiłeś się co jest dla ciebie ważne nie znam ciebie więc tak tylko dywaguję, ale nie oceniam

Autor:  11.01.2012 zgłoś

Mam ochotę na seks tylko kobiety nie mam ;(

Autor:  11.01.2012 zgłoś

Pewnie jesteś biedny i brzydki

Autor:  11.01.2012 zgłoś

mariusz pisze- najgorsza szmata jest ta ktora daje za darmo. Tez jestem tego samego zdania. Takie osoby psują rynek. Cichodajki jedne.

Autor: ona  11.01.2012 zgłoś

Prawda jest taka ze z stresem ,po porodzie itp spadają nasze hormony -estrogeny -dlatego brak zainteres.sexem.Tez jak jak nie musimy zabiegać o związek -przywyczajenie ,rutyna robi swoje-no on nie znadzie lepszej ode mnie ; ))..Facet też juz tak nie podnieca jak kiedyś -brak tego dbania o nas i siebie jak kiedyś --taka gospodarka moze trwać lata -a potem odbijamy sobie przez przypadek te stracone lata z kimś innym..Tak to bywa ..

Autor: jan  11.01.2012 zgłoś

Josua dobrze się lansujesz chłopie, ale po odpowiedzi dla Mariusza już Cię mam ...Kurcze, jak dobrze, że moje koty są przytulasami... pięknie Josua.Zostaw jeszcze swój telefon Ona chce być zato ( nie douczyli Cię w seminarium?) przytulana, ale sama nie che przytulić. ....Kiedyś uwielbiałem ja przytulać przy różnych okazjach....Ty szukasz tu żony, czy pomyliłeś adres? Josua zakończ to klerykalne gadanie i rób to co robisz najlepiej, czyli lekcje katechety.. A jak Ci nie "pasi"panna to z nią pogadaj jak facet z jajami ,ale nie pieprz...pierdół....Ja zato jestem strzelcem. Ognisty znak i to prawda.(?).. Myślę,że zapomniałeś dodać w cytowanym zdaniu pytajnika.Pozdrawiam Cię serdecznie Josua

Autor: lola  11.01.2012 zgłoś

Josua napisał, że prostytutki są mniej potępiane niż k.urwy. To chyba osobisty i autorski pogląd? I starannie oddziela jedną od drugiej pisząc jednakże, że prostytutka też może być kurwą, jakby nią nie była jeszcze... Ech, chłopie, ale się zagalopowałeś! Kiedy w łóżku jest dobrze? Najczęściej wtedy, gdy jest miłość między parą, jest wspólne spędzanie czasu, rozmowa nawet lekka relaksująca, jest wzajemne zaufanie i bliskość, o której wielu już pisało. Jeśli nie ma bliskości, ciepła, drobnych nawet i przelotnych czułości i pieszczot na co dzień, uśmiechów i spojrzeń w oczy, lepiej się nie łudzić, że jakikolwiek seks ten brak zbilansuje w kilka minut 2 razy w tygodniu. Bo ten seks też nie będzie udany. Żona wtedy leży jak kłoda, albo w ogóle unika zbliżeń, mąż się frustruje i denerwuje, itd. itp. Mężczyznom często taki wystarcza, bo chcą się zwyczajnie wyżyć i kobietę traktują jak dmuchaną lalę. Wiele kobiet się na to zgadza, tylko dlatego, żeby mąż nie szukał innej na boku. Ale są też takie, które nie potrafią uprawiać seksu jak prostytutka czy porno-aktorka. I wolą wtulić się w kanapę, obejrzeć jeszcze jeden film o Kopciuszku, a potem iść spać i śnić o swoim Królewiczu. Są też takie, które biorą sprawy w swoje ręce i szukają przygód na boku jak ich mężowie. Czasem nawet przeżywają płomienne romanse. O ile dobrze zrozumiałam Josuę, to są właśnie, wg jego definicji, tzw. k.urwy, a faceci k.urwiarze. A życie sobie płynie dalej, i płynie, aż upłynie...

Autor: aloiw  11.01.2012 zgłoś

co z tego, że qrva dobrze gada. może i gardzi facetami, ale nią i tym co robi gardzi ogół. ani to przyjemność ani szczęście być na marginesie.. ona jest skreślona na "szczęście".. jaki facet zechce się z nią związać na dłużej, ten z marginesu, bo kto inny.. błędne koło..co będę czuć jej dzieci, kiedy będzie szła na nockę.. nawet jesli się stanie za jakis czas kimś innym, będzie pracować w banku czy biurze jej przeszłość będzie się za nią ciągnąć. życie w ukryciu, by zbyt wiele osob o tym nie wiedziało..swiadomość, że to zawsze może się wydać nie zazdroszcze.. to najgorsza rola dla kobiety jaką można sobie wybrać na zycie.. tak bez walki o lepszy los skazać się na nieposzanowanie, pogarde i bycie zerem w spoleczenstwie.. szkoda

Autor: Josua  12.01.2012 zgłoś

lolu prostytutka daje jawnie i tylko za pieniądze, ten, kto do niej idzie jest świadom tego co robi qurva daje po cichu i za inne kożyści okłamując tego któremu daje, np. przsłowiowa sekretarka dająca dydektorowi dla: pieniędzy albo awansu, małżeństwa która tu jest tu uczciwa? a o problemie prostytucji i zmuszania do niej kobiet mówiło się już wiele, czy te zmuszne są takimi qurvami? jeśli zaś kobieta nie jest szczęśliwa w związku i jak napisałaś bierze sprawy w swoje ręce to wg mne nie jest nią ... jeśli robi to z powodu swego nieszczęścia a nie wyrachowania qrvy są po prostu wyrachowane, a taką postawę ludzie bardziech raczej potępiają czy się zagalopowałem? myśle że nie, po prostu biorę pod uwagę nie samo zachowanie ale i jego przyczyny, motywacje jednak takiego brania spraw w swe ręce nie popieram, ale i nie mogę ganić, samo zycie, każdy przypadek jest inny, czasem kończy się to gorzej niż zwykłe odejście ja, mimo że nie jest mi łatwo czegoś takiego nie potrafie zrobić swej żonie, nie zasługuje na to piszesz o tym kiedy w łóżku jest dobrze masz tu całkowitą rację i się pod tym podpisuję, tylko że facet też może chce tych uśmiechów itd. a nie samego sexu

Autor: Josua  12.01.2012 zgłoś

do Jan o czym ty człowieku piszesz? co cie tak olśnło w mej wypowiedzi do mariusza? ten człowiek ma trochę lakoniczną wypowiedź, kłania się tu troszkę pisownia wścieka się na jakąś szmate króra wlaściwie została wycyckana czy sama wycyckała? interpunkcja czasem zmienia znaczenie jeśli ta szmata została oszukana "pod pozorem czulosci uwagi milych slow i komplementow" to czemu nazywa ją szmatą, to tylko ofiara jeśli ona wycyckała (jego?) to czemu pisze o głupocie (jej?) niech się zdecyduje o czym pisze i nie szasta pojęciem głupoty a ty... piszesz o lansowaniu pękam ze śmiechu (tak z przekąsem) nie oceniaj mego związku, bo pisałem tylko o pewnym aspekcie a nie o zwiazku, a związek to nie tylko sex pojęcie empatii jest ci znane? zresztą ile sam wiesz naprawdę o związkach bo o moim naprawdę NIC klerykalizm? ta warstwa, jak sądzę, nie zgadza się z wieloma moimi poglądami czy to twoja wypowiedź podpisana Jan?: "uwielbiam sex sam ze sobą i polecam wszystkim,tak kobietom jak i mężczyznom.Z partnerką mogę pojechać na narty lub na rower.Czasem się kochamy, ale wolę sam ze sobą to robić.I nigdy mnie nie boli przysłowiowa 'GŁOWA"" rzeczywiście chłop z jajami... w ręku teraz to się uśmialem do łez :-)))) żal mi tej "partnerki", może z nią jednak porozmawiaj na rower to ja mogę pojechać i z kolegą

Autor: majster  12.01.2012 zgłoś

Drogie panie poprostu nikt was dobrze dawno nie wybałamucił dlatego tak jest moja partnerka po stosunku ma zakwasy i 3 dni chodzi w skowronkach wiec nie wiem ;p

Autor: Ja  12.01.2012 zgłoś

Młodzi ludzie, choć w pełni sił, nie mają ochoty na seks. Są przemęczeni, znudzeni. To jak w końcu? Polacy mają siłę się kochać czy nie? Na samym wstępie widzę że wartość merytoryczna artykułu jest bardzo mierna...

Autor: psycholog  12.01.2012 zgłoś

Facet jest koprofilem - to oczywiste! Boi sie seksu poczas ktorego nie jest wstanie zaspokoic swojego glodu. Jedyna metoda jest zaspokojenie jego preferencji kulinarnych w sypialni. Potrzebuje kobiety ktora usiadzie mu na twarzy i nakarmi go niczym matka Teresa biedne hinduskie dziecko wyciagniete ze smietnika w slumsach.

Autor: starsza pani 50+  13.01.2012 zgłoś

wiecie co dziewczyny, wyszłam za mąż z miłości i kiedyś mi się wydawało, że mamy udany sex, ale mąż zaniedbywał tą stronę uczuciową, adoracji, uważał, że już nie musi zabiegać o mnie, seksu chciał oczywiście, wszystko było ok. tylko, że we mnie coś wygasło, szukałam nawet zdrady, ale to nie pomogło, bo i tak był lepszy. Dopiero jak zostałam wdową coś się we mnie obudziło, zaczęłam lubić sex, nawet myślę ciągle o tym, mam z kim go uprawiać i jestem szczęśliwa, najważniejsze chyba jest polubić mężczyzn, zauważać ich męskość, tak samo jak oni widzą naszą kobiecość. I tak naprawdę nie ważne jest jak wyglądamy, czy mamy piękne, młode ciało, ważne jest aby być z kimś tak na prawdę, kogo się lubi, no najlepiej kochać. Mnie się teraz podobają faceci i lubię ich bardzo !!!!!!!

Autor:  13.01.2012 zgłoś

a ja mam ochote na seks z moim bylym facetem ale go zostawilam bo byl gnojkiem. co jak co ale w lozku sie z nim nie nudzilam. mialam do niego 1000% zaufania i puszczaly nam wszystkie hamulce. nigdy nie sadzilam ze bede tesknic za seksem z kims a nie za osoba. szok!

Autor: ITIK  13.01.2012 zgłoś

Tak sobie czytam i widzę, że więszkość kobiet prezentuje tutaj postawę roszczeniową, czyli facet mnie nie zaspokaja, nie potrafi zaskakiwać, stał się rutynowy itd itp. A czy przypadkiem nie traktujecie tego faceta jak maszynkę do orgazmu? Leżymy sobie a on ma wszysko zrobić, popieścić, powiedzieć miłe słówka i przy okazji doprowadzić do orgazmu. Oczywiście byle nie w jakiejś dziwnej pozycji, misjonarska jest najlepsza (najmniej męcząca). Wydaje mi się że to niestety działa w dwie strony, my (faceci) nie jesteśmy od zadowalania Was (w sposób opisany powyżej) ani Wy (kobiety) nie jesteście od leżenia plackiem i wskazywania co mamy robić. Seks jest zabawą dwustronną, jeśli jedna osoba staje się rutynowa to interes tej drugiej jest w tym, zeby te rutyne wygnać z alkowy. Jeśli którakolwiek strona się podda to niestety zapewne będzie to już nie do odratowania. A co lepsze, winne będą obie strony, a nie tak jak drogie Panie żalące się tutaj myślą, że to wina faceta.

Autor: bartek  13.01.2012 zgłoś

witam...widzieliscie ta stone ..to raj dla sexu..dziewczyny przed kamerkami uprawiaja sex robia lody swojemu chlopakowi /mezowi ,pokazuja cy. ce..mozna normalnie czatowac i rozmawiac ze wszystkimi jak wszedzie tylko na plus jest taki ze widzimy pelno napalonych kobiet ktore robia cuda ..podaje wam strone jestem tam dopiero 2 dzien ale jest naprawde ciekawie lepiej niz na zwyklym czacie...polecam www.showup.tv/pp/084bartek ..napewno nie pozalujecie

Autor: k2  14.01.2012 zgłoś

smutne tu to wszystko co piszecie :(

Autor: marian  14.01.2012 zgłoś

do autora nie niekorzystam bo i poco zona fajna ja wesolek mysle ze to nic zlego ze chodze do nich

Autor: ewok  14.01.2012 zgłoś

Ofelio, idz od klastoru! a tak serio, to kazdy ma prawo nie miec ochoty - nawet facet tylko niech pozniej nie narzeka na zdrady lub wrecz rezygnacje ze zwiazku

Autor: AVE CEZAR  14.01.2012 zgłoś

AVE CEZAR JEST TYKO JEDEN,A NIE TA PODRUBKA A GURZE

Autor: TOSNAERIP  14.01.2012 zgłoś

jeśli jest źle to chyba było od początku szitaka

Autor: kropeczka  14.01.2012 zgłoś

ITIK,niestety,to faceci po pewnym czasie traktuja swoje partnerki jak maszynkę do opróżniania przeładowanego balastu

Autor: załamana 50-ka  15.01.2012 zgłoś

W tym wszystkim prawdą jest to że jeżeli dwoje ludzi się dobierze "dwie brakujące połówki" to całe życie będzie wspaniałe. Zarówno seks i wspólne zainteresowania oraz życie. Wtedy żadne nie będzie szukało sposobności skoku w bok. Szkoda tylko, że tak rzadko się dobieramy. Kocham jednego mężczyznę, i tylko z nim chcę się kochać, chcę z nim dzielić życie, inni mnie nie podniecają, bądź jak byli nie potrafili stanąć na wysokości zadania (egoizm). Szkoda w tym wszystkim że on mnie nie kocha czyli ja dla niego nie jestem tą drugą połówką. A był, jest i będzie dla mnie zawsze kimś wyjątkowym.

Autor: qwe  15.01.2012 zgłoś

Czyli, powinno się wprowadzić małżeństwo na czas określony: "i będę Cię kochać, dopóki mi szajba nie odbije". Może się Państwo i Kościół nad tą formą przysięgi małżeńskiej zastanowią...

Autor: stary związek  15.01.2012 zgłoś

Ludzie, skąd takie podejście do zbliżeń seksualnych, jak do "uprawiania" ogródka, jak w tych programach TV - stąd bardzo łatwo do orki na ugorze. Dla mnie po 30 latach jednego związku, seks jest wypadkową ogólnego poczucia szczęścia, a nie celem samym w sobie. Jeśli chodzi o burze hormonów i feromonów, to starcza zwykle na dwa lata, czas kryzysu i co dalej??

Autor: samiec  15.01.2012 zgłoś

prawdziwych kobiet juz dzisiaj nie ma. dzisiaj albo qrwa albo blachara albo materialistka. przykro normalnie się robi, ale taka jest prawda. dlatego chodzę na dziwki

Autor: kirla26  16.01.2012 zgłoś

A ja jestem ze swoim facetem 10 lat, nie było ani jednego razu, kiedy bym nawet pomyślała że było nudno. Uważam, że duża część problemów Waszych wynika nie z tego, że facet jest jakiś dziwny, tylko z tego, że nie ma pomiędzy wami maksymalnej więzi emocjonalnej i prawdziwej miłości. Poza tym, jeżeli już mowa o tym, że niby faceci są słabi w łóżku, to pomyślcie babeczki, czy Wy na pewno staracie się wystarczająco? Rozliczcie sobie to rzetelnie w myślach. Trzeba wprowadzać do łóżka nowe elementy (wcale tu nie mówię o osobach trzecich, nie każdego to bawi), ale urozmaicać seks, a nie tylko w klasycznej.

Autor:  16.01.2012 zgłoś

a ja jestem facetem i od jakiegoś czasu nie potrzebuje seksu :/ i nie wiem dlaczego..

Autor: DO SAMCA  16.01.2012 zgłoś

"prawdziwych kobiet juz dzisiaj nie ma. dzisiaj albo qrwa albo blachara albo materialistka. przykro normalnie się robi, ale taka jest prawda. dlatego chodzę na dziwki " Hola hola, nie zagalopowałeś się księciu z bajki? Czy Ty naprawdę uważasz, że nie ma już dobrych kobiet? Nie mierz wszystkich swoją miarą. To samo mogę powiedzieć o facetach, że tylko im na seksie zależy i łażą na dziwki. Jakaś część na pewno, ale nie wszyscy. To samo z kobietami.

Autor:  16.01.2012 zgłoś

Do Asex: To nie Ty powinieneś/powinnaś rezygnować z partnerów, tylko oni z Ciebie. Olewanie potrzeb drugiego człowieka w związku jest tak samo egoistyczne, jak zmuszanie go do czegoś. Jedyna rada: znajdź sobie drugiego aseksualnego człowieka i stwórz z nim związek, będzie po problemie.

Autor: test  16.01.2012 zgłoś

test

Autor: anonim  16.01.2012 zgłoś

Witam wszystkich myślicie że macie problem??? proszę bardzo.... od 5 miesięcy jesteśmy małżeństwem ogólnie od 5 lat razem kochaliśmy się nawet 4-5 razy dziennie zawsze zadowolona zawsze chcąca jeszcze..... od roku kochaliśmy się może 6 razy zawsze robię coś nie tak, zawsze źle zawsze nie tak... sprawdza mój tel, komp wszystkie możliwe wiadomości mimo że nigdy jej nie zdradziłem.... nie ma czasu na zdrady bo jesteśmy zawsze obok siebie kiedy robi się miło zaczyna wyciągać wszelkie problemy świata CO JA MAM ROBIĆ nie mówcie mi tylko proszę żebym był romantyczny błagam bo to już testowałem...

Autor: anonim  16.01.2012 zgłoś

jestem sportowcem czy problemem jest fakt że lubię się kochać tak do 3-4 godzin bez przerwy na wszelkie sposoby???

Autor: 1234  22.01.2012 zgłoś

do anonim: coś ściemniasz kolego - 4-5 razy dziennie razy 3-4 godziny... Nie zostawało by Ci czasu na sen, nie mówiąc o jedzeniu, myciu się czy innych aspektach normalnego życia. A rada może być tylko jedna - porozmawiaj z nią. Jeśli niewiasta nie ma ochoty na seks, to znaczy, że już nie czuje bliskości z Tobą. Może jakaś kolezanka/kuzynka/sąsiadka coś jej o Tobie naopowiadała. Może ma jakieś problemy, o których chce z Tobą porozmiawiać, ale się boi/wstydzi/nie wie, jak zacząć... Może ma poczucie, że zależy Ci tylko na seksie? Może spróbuj kiedyś być romantyczny, ale bez naciskania na seks. Zapal świeczki, napój ją winem i zwyczajnie wyciągnij z niej, o co chodzi. Jeśli nie zapytasz, to możemy tylko gdybać.

Autor: lopsahopsa  23.01.2012 zgłoś

seks 7 razy dziennie, mnóstwo czułości, miłości i szacunku. na obecną chwilę seks 4 razy w miesiącu o ile jest i zero rozmowy, czułości. śmiech na sali. mój facet powiedział, że lepiej zjeść kotleta niż dymać tą samą osobę parę lat.związki są nieopłacalne, jeżeli już to na krótką metę. jak się kończy szczęście trzeba skończyć z partnerem. qrvo jesteś bardzo życiową babką, trzeźwo myślącą. ja mam bachorka i sama się nim zajmuję mimo, że facet jest w domu i leży przed tv.

Dodaj własny komentarz

(twój pseudonim, imię lub nazwisko)

(nieobowiązkowo; nie musisz podawać adresu e-mail!)

Min. liczba znaków: 3

Kafeteria / Zamów reklamę w Kafeterii / Redakcja (PR + autorzy) / Kosmetyki do testów / Patronaty
© 1999-2014 Grupa Wirtualna Polska Sp. z o.o. Wszelkie prawa zastrzeżone. Korzystanie z serwisu oznacza akceptację Regulaminu