Wykup reklamę w Kafeterii Więcej »

Magazyn dla kobiet Kafeteria jest częścią Portalu o2.pl Więcej »

Przy kawie

16.02.2012 | Reportaż

Kocham moją teściową

Teściowa nie musi być wrednym babskiem z koszmarów i głupich kawałów. Nie knuć, nie szpiegować, nie rządzić się i nie zrzędzić. Można ją lubić i szanować, a nawet z czasem pokochać. Zdarza się, że naprawdę zostaje drugą matką, a czasami ją zastępuje. Niemożliwe? A jednak. Moi rozmówcy mają to właśnie szczęście.

Na początku znajomości chyba każdy z nas podchodzi do przyszłych teściów z dystansem. Wszyscy przecież znamy te ludowe mądrości o wrednych rodzicach współmałżonka, którzy z pewnością uprzykrzą nam życie. Nawet jeśli wyglądają sympatycznie, to pewnie jedynie zasłona dymna. Tyczy się to zwłaszcza mamy naszej przyszłej żony lub męża, bo ojców nie podejrzewa się o aż takie złe intencje. Jak przekonała się Iza z Bydgoszczy, czasami ta pierwsza ocena jest zupełnie niesłuszna:

- Mojego przyszłego męża poznałam w czasie wakacji, oboje pracowaliśmy na niemieckiej plantacji truskawek. Niezbyt romantyczne, wiem. Ale zakochaliśmy się w sobie od pierwszego wejrzenia i do Polski wracaliśmy już razem. Karol pojechał tylko po swoje rzeczy do rodziców, którzy mieszkali w Opolu. No i zaraz zaczął szukać pracy w Bydgoszczy. A ja byłam już w ciąży. Kiedy więc jechaliśmy razem do jego rodziców po raz pierwszy, wieźliśmy im dużo nowych informacji: że jestem jego narzeczoną, że pobieramy się za miesiąc i że zostaną dziadkami. Dużo na jeden raz, prawda?

Reakcja rodziców narzeczonego bardzo jednak ją zaskoczyła. Dziewczyna opowiada:

- Myślałam, że rodzice Karola będą na mnie krzywo patrzeć. Miałam w pamięci słowa mojej mamy, która komentowała, że zachowałam się jak k..., żeby tak zaraz w ciążę zajść. A tu niespodzianka: przyjęli mnie bardzo dobrze. Jego mama pocałowała mnie w policzek i powiedziała, że cieszy się, że będzie miała wreszcie córkę. Ojciec z kolei był bardzo dumny, że będzie miał wnuka. No, ale to tylko słowa; tak naprawdę moi teściowie sprawdzili się, gdy nasz synek okazał się wcześniakiem i spędził kilka miesięcy w szpitalu, a ja z nim. Nikt mnie tak nie podtrzymywał na duchu jak mama (to znaczy druga mama, teściowa). W tym samym czasie Karol stracił pracę, więc wspomagali nas też finansowo. To był bardzo zły czas, ja chodziłam rozdrażniona, wręcz agresywna. A mama potrafiła przyjechać z Opola, zrobić nam niedzielny obiad i wrócić do siebie. Codziennie dzwoniła i pomagała, jak tylko mogła. Teraz już wszystko jest dobrze: Szymek zdrowy, mąż ma pracę. Ale nigdy nie zapomnę, jacy teściowie byli dla nas w tym okresie, zwłaszcza mama. A gdy ktoś opowiada kawał o teściowej, to zaraz się oburzam.

Ekstremalnym przykładem świetnych stosunków z teściową jest Mariusz, trzydziestoletni rozwodnik z Lublina. Nie, to wcale nie to, o czym pomyśleliście;), ale rzeczywiście można powiedzieć, że chłopak ma powody, by wręcz kochać teściową:

- Żona mnie zostawiła. Żeby tylko mnie, ale też naszą dwójkę dzieci. Wyjechała do Irlandii i tyle, powiedziała, że szuka nowych doznań, bo życie w rodzinie jest strasznie nudne. Moja teściowa, kiedy o tym usłyszała, omal nie dostała zawału. Powiedziała, że to pewnie geny, które Jola ma w spadku po ojcu. On też ich zostawił, kiedy była żona miała roczek. Niezależnie od powodu, zostałem sam z dziećmi. A jestem kierowcą tira, ciężko to pogodzić z wychowaniem przedszkolaków.

Gdyby nie teściowa, już dawno musiałbym zrezygnować z pracy, albo oddać Maję i Mateusza do domu dziecka. Ona się nimi opiekuje, zaprowadza do przedszkola, gotuje obiady. Gdy jestem w domu, oczywiście sam to robię, ale bez niej nie przetrwalibyśmy ani tygodnia. Jest dla mnie jak matka, bo prawdziwa niestety trochę się na nas „wypięła”. I tak już drugi rok. Śmiało mogę powiedzieć, że kocham moją teściową!

Świetne stosunki z matką męża ma też Agnieszka, czterdziestoletnia mężatka z okolic Warszawy. Uważa, że w większości przypadków problemy w relacjach z teściami biorą się z naszego negatywnego nastawienia:

- Jako młode małżeństwo byliśmy w kiepskiej sytuacji finansowej. Musieliśmy zamieszkać z matką męża, choć ja byłam na nie. Ale nawet na wynajęcie pokoju nie mieliśmy, więc nie było o czym mówić. Z perspektywy czasu oceniam: byłam naburmuszoną panienką, której zdawało się, że wszystko jej się należy. Komentowałam, że dom staromodny, że daleko od kin i dyskotek. Mimo to, mama Pawła przyjęła mnie dobrze. Wytrzymała moje fochy. A ja z czasem doceniłam jej trochę niedzisiejsze zasady. To ona wychowała mojego świetnego męża. Myślę, że warto o tym pamiętać, kiedy krytykujemy rodziców współmałżonka: skoro dzięki nim mamy takiego fajnego partnera, to chyba nie mogą być najgorsi?

I choć mieliśmy się wyprowadzić po skończeniu studiów, już prawie dwadzieścia lat mieszkamy razem. Z wyboru, nie przymusu. Teściowa pomagała w wychowaniu dzieci. Przez ten czas kłóciłyśmy się... no nie wiem, może z pięć razy? Dzisiaj mama jest ciężko chora. Ale opiekuję się nią z chęcią, choć nie jest łatwo. Zasłużyła na dobrą starość. Każdej kobiecie życzę takiej teściowej. I wiem, że wiele nie ma takiego szczęścia. Czasami teściowe naprawdę mogą zniszczyć małżeństwo. Znam takie przypadki z własnego otoczenia. Ale jeśli macie dobrą teściową, to nie szukajcie u niej wad na siłę, nie kłóćcie się bez powodu. Apeluję: dbajcie o swoje teściowe!
Joanna Szwechłowicz
Wersja do druku

Wasze komentarze

Autor: weronika  16.02.2012 zgłoś

Tez kocham moją teściową! Pozdrawiam Cię, Ewa!

Autor: diabelecke  16.02.2012 zgłoś

Moja teściowa to niestety okropna baba, która robi wszystko bym się z jej synem rozstała. Nawet już zaczęła wymyślać kłamstwa na mój temat. Wszelkie próby dogadania się z nią kończyły się naubliżaniem mi więc dałam sobie spokój. Kontakt z nią zerwaliśmy, 2 tyg temu urodził się jej wnuk, nie poznała go i nie pozna, z reszta po co skoro z uporem maniaka nawet nie chce przyjąć do wiadomości jak nasz synek ma na imię tylko wciąż nazywa go juniorem co mnie doprowadza do szewskiej pasji. Za to mój mąż dumnie nosi koszulkę "Kocham swoją teściową" którą z resztą od teściowej dostał ;)

Autor: Laura Diaz  16.02.2012 zgłoś

A ja mam fajną teściową. Zwykła kobita, ze wsi, całe życie cięzko pracowała, wychowała super 5 dzieci. Bardzo dobry z niej człowiek, zawsze pomoże, sama proponuje żeby jej naszą małą zostawić, żebyśmy my coś mogli załatwić na mieście, wspomaga nas 'płodami rolnymi', i generalnie mam o niej jak najlepsze zdanie:) teść też podobny, bardzo dobrzy, zwykli, prości ludzie.

Autor: mam staly nik  16.02.2012 zgłoś

Ja tez mam super tesciowa naprawde jest przekochana i w wogole nie pasuje do tej przyslowiowej tesciowej z kawalu . Z reszta tesciu tak samo.

Autor: Emila  16.02.2012 zgłoś

jeśli już mowa o fajnych teściowych to mi też się trafiła fajna i teściowa i teść. Fajni, dowcipni i lubią mnie. Moja mama jest trochę nadgorliwa ale mój mąż też nie narzeka na teściów. Za to trafiła mi się szwagierka z koszmarów, młoda siksa która za bardzo nic sama nie osiągnęła a najchętniej pouczałaby innych, dyrygowała i wyznaczała najwłaściwsze drogi. Mało kto z jej własnej rodziny ją lubi, poza rodzicami. Teraz trochę spokorniała (obrót o 180 stopni) bo życie zweryfikowało jej poglądy, ale mi ciężko a mojemu mężowi jeszcze ciężej nabrać do niej przekonania

Autor: Emila  16.02.2012 zgłoś

dodam jeszcze że moja mama też się świetnie dogaduje ze swoją teściową. Ja nie od początku miałam z moimi dobre układy, podchodziłam do nich na dystans, ale okazali się osobami z którymi idzie się dogadać. Najważniejsze to pamiętać że do tanga trzeba dwojga.

Autor: ewe28  16.02.2012 zgłoś

tez mam super tesciowa:) ma swoje wady, jak kazdy, ale nie wtrąca się, nie jest nadgorliwa, zawsze najpierw się zapyta, nie ingeruje w nasze zycie osobiste, to samo z moją mamą, ah tesciowa jest teraz u nas na wakacjach, spedzi u nas jeszcze miesiac ( pochodzi z innego kraju) z czego jestem bardzo zadowolona;)

Autor: lotta  16.02.2012 zgłoś

moja tesciowa tez wydawala mi sie spoko. jestem z moim partnerem 4 lata i zawsze bylo ok. ale ostatnio cos jej odbilo i miala jakies pretensje do mojego partnera (mnie przy tym ne bylo) i dowiedzialam sie ze komentowala moje trudne dziecinstwo, nie moge na nia teraz patrzec, jak ona smiala, to bezczelne wtracac sie do spraw o ktorych nie ma sie pojecia i jeszcze myslec ze ma sie racje.

Autor: trtr  16.02.2012 zgłoś

A ja nigdy nie miałam uprzedzeń, nie spodziewałam się że z teściowa mogę mieć jakieś złe relacje. Przecież to matka mężczyzny którego kocham. Na starcie więc powinna nawiązać się sympatia. I tak było! Teraz, po 7 latach razem i z teściową, uwielbiam tę kobietę. Mój i męża związek może się rozpaść ale z panią Krysią zawsze się porozumiemy. Dlaczego? Po prostu obie jesteśmy przyjaźnie nastawione, wspieramy się i szanujemy swoje racje. A teraz pani Krysia jest też ukochaną babcią mojej córeczki. :)

Autor: MMM  16.02.2012 zgłoś

powiem szczerze, że teściowe powinny wspierać a nie rozwalać małżeństwo....dlatego dobrze aby partner nie był maminsynkiem ale żeby traktować swoją mamę z szacunkiem i uznaniem.

Autor: nieznajoma 30  16.02.2012 zgłoś

Teściowa jest super, do czasu aż się z nią nie zamieszka. Normalne jest,że w pewnym wieku pasuje nam tylko mieszkanie z partnerem, rodzice, siostra czy współlokator drażni nas bo pozbawia intymności.,Nie wiem jaka by nie była super osoba, to zwyczajnie dorośli ludzie , tworzący oddzielne rodziny,nie powinni mieszkać razem. A te osoby, którym pasuje mieszkanie z teściową (znam takie) bo gotuje obiady, sprząta i zajmuje się dziećmi, zwyczajnie przehandlowali prywatność i intymność na rzecz pomocy domowej za free. Wszystkie wyżej wymienione przykłady kochania teściowych dotyczą pomocy z ich strony. Ciekawe czy by wszyscy tak kochali teściowe które by nie pomagały a jedynie wtrącały się ,krytykowały i układały młodym życie.

Autor: nasze  16.02.2012 zgłoś

Moja teściowa to luz bluz do niczego się nie wtrąca nie prawi morałów i jest bardzo nowoczesna ma 50 lat. Z modą na bieżąco i ma dobry gust i kasę której nikomu nie żałuje. Ma dużo pomysłów żeby się nie nudzić zimą narty a latem wyjazdy zagraniczne i nie raz jeżdzimy z nimi. Teść też spoko .

Autor: marlut ka  16.02.2012 zgłoś

a moja dała mi więcej ciepla i miłości niż własna matka,opikowala i opiekuje sie naszymi dziećmi,teraz rzadziej ,bo jakoś sobie zorganizowaliśmy życie ,ale uwielbia to robić no i ,,,,,,urodziła i wychowala mi superfaceta.

Autor:  16.02.2012 zgłoś

czesc pączusie:)) i powiem tylko tyle... tak poza tematem(? ):))) zacznijmy od siebie, zastanówmy się i znajdzmy/szukajmy w sobie te (przyszłe) tesciowe (teściów). Znajdzmy w sobie te fajne, wyrozumiałe osoby pełne empatii i miłosci... i zyczmy naszym dzieciom dobrych wyborow (w odnalezieniu odpowiedzialnego partnera)

Autor: bebe  16.02.2012 zgłoś

tam wyzej to bylam ja - bebe, mam nadzieje (po pączusiach) od razu mnie poznaliscie :)))

Autor:  16.02.2012 zgłoś

Ja lubie moja tesciowa, jest fajna i mila dla mnie, ale kochac to za duzo powiedziane. Ja nie naduzywam tego slowa. Kochac to kocham tylko meza, corke i moja mame, na tym sie lista konczy.

Autor: zakochana_panna  16.02.2012 zgłoś

moja tesciowa tez jest super kobieta ,choc troche nad opiekuncza ale w taki uroczy sposob :) tesciu widze ze troche mi nie ufa,ale ostatnio dostalam od niego taki komplement ,ze juz wiem ze szanuje mnie i moje zdanie :) kocham ich oboje ...wspaniali ludzie i zdolni wybaczyc wszystko,dla nich rodzina jest najwazniejsza i to sie czuje.. zmoimi rodzicami nie utrzymuje kontaktu,bo... nie znosza mojego narzeczonego...

Autor: aleo teraz  16.02.2012 zgłoś

tez bym chciala fajna tesciowa :( myslalam, ze moja tesciowa mnie lubi Ale niestety chyba nie A naprawde sie staralam, pomagalam np na dzialce, czasem cos zalatwilam, zrobilam jakis smieszny prezent na swieta, przypominalam mezowi o jej urodzinach A ona? uwaza, ze ukradlam jej syna i przy kazdej wizycie mi dokucza - ale utylas, nie boisz sie, ze cie moj synek zostawi? ale masz brzydkie kwiatki phi jaki ten placek jest suchy .... ja bym tak w zyciu nie upiekla itd itp W efekcie odsunelam sie od niej i jej unikam To sie wlasnie dowiedzialam, ze jestem podla synowa, ktora olewa matke wlasnego meza :D dodam ,ze tesciowa do kazdego ma pretensje :D

Autor: Luiza  16.02.2012 zgłoś

niestety rodzice mojego chlopaka to alkoholicy, ktorzy na wszystko od niego chcą kasę - dopłaca im TYSIĄC ZŁOTYCH do ' mieszkania ' z nimi . na szczescie niedlugo sie wyprowadzamy . w dodatku nie umieją się nawet wyrazac w języku polskim, ciągle przeklinają... żenada po prostu. w dodatku dom zasyfiony strasznie, ta baba nawet nie potrafi nic normalnego w nim zrobic, kupic... zero klasy, stylu. nie cierpię ich i z nimi nie rozmawiam, rzadko w ogóle spotykamy się u niego. no i oni od początku mnie nienawidzili, bo jestem osobą po prawie, mam swoją kancelarię, jestem dobrze ubrana... generalnie przeciwienstwo zony ich drugiego synusia, ktora siedzi z bachorem w domu, jest gruba i nic nie robi, o pracy nie wspominając.

Autor: Amelka  16.02.2012 zgłoś

No cóż, nic tylko pozazdrościć większości osób które się powyżej wypowiadały. Ja niestety mimo moich ogromnych chęci i starań nie mam kontaktu z teściową. Najpierw chciała żeby ich syn (a mój narzeczony) kogoś miał bo wcześniej został zraniony jak zaczęliśmy się spotykać to ok ale jak zauważyła, że narzeczony się zaangażował w ten związek to zaczęła wymyślać historię że ja go wykorzystuję i że nie jestem dziewczyną dla niego a jak się okazało ona całe życie rządziła swoją rodziną a teraz narzeczony mówił że np. jednak zrobi inaczej bo ja chcę inaczej i ona nie ogarnia tematu że nie ma kontroli nad swoim 30 LETNIM SYNEM. Masakra nikomu nie życzę takiej teściowej. Za to mój brat ma super teściową, wyluzowana babka lekko po 40-stce, o wszystkim można pogadać, wypić z nią czy się pożalić z taką to bym nawet mogła mieszkać.

Autor: mbdnkmsb  17.02.2012 zgłoś

moja tesciowa jest zajebista...mam znia lepszy kontakt niz mama swoja, nie bede sie rozpisywac, ale powiem ze przy tesciowej jestem soba.......moge sie wyluzowac i nie wstydze jak moj maz mnie obejmie czy pocaluje, przy mojej mamie tego nie robie, bo dla niej to sa rzeczy nie do akceptacji, zawsze byla spieta, malo tolerancyjna, a jak kiedys moj maz mnie objal i cos milego powiedzial to ona na to: oczy wielkie jak slup i slowa: o!o! jakby on nie wiadomo co robil,

Autor: Maniana  17.02.2012 zgłoś

A oto kryteria wyboru synowej wg mojej teściowej. -Nie masz tytułu przynajmniej inżyniera a najlepiej dr. doc. przed nazwiskiem to znaczy, że z Ciebie śmieć. Magister to żaden wyczyn i najlepiej nawet się nie przyznawaj , że tylko tyle osiągnęłaś. -Idealna synowa powinna zarabiać więcej od jej synusia(a poprzeczka nie jest łatwa bo "synuś" zarabia dużo) -Musisz być brzydka albo przynajmniej szara mycha bo z ładnymi kobietami są same problemy i na żony się nie nadają bo mogą kogoś innego poznać i odejść -Znasz tylko angielski i niemiecki? To wstyd! Powinnaś znać przynajmniej jeszcze 3 języki. -Nie można "bawić się" w podział obowiązków bo jej synkowi potrzebna jest żona, która go wyręczy z prac domowych- co z tego, że ja też pracuje? Dla teściowej to znaczenia nie ma bo przecież zarabiam mniej niż mąż więc powinnam wyrównać dysproporcję pracą fizyczną w domu. Właśnie dlatego od 7 lat nie kontaktujemy się z teściową. Ona już nie ma syna, o którego tak zacięcie walczyła próbując mnie zniszczyć i upokorzyć.

Autor: liks  17.02.2012 zgłoś

do trtr - skoro twoja teściowa jest taka rewelacyjna, to czemu piszesz o niej per Pani Krysia???? Autor: trtr (2012-02-16 10:56:16) ----- A ja nigdy nie miałam uprzedzeń, nie spodziewałam się że z teściowa mogę mieć jakieś złe relacje. Przecież to matka mężczyzny którego kocham. Na starcie więc powinna nawiązać się sympatia. I tak było! Teraz, po 7 latach razem i z teściową, uwielbiam tę kobietę. Mój i męża związek może się rozpaść ale z panią Krysią zawsze się porozumiemy. Dlaczego? Po prostu obie jesteśmy przyjaźnie nastawione, wspieramy się i szanujemy swoje racje. A teraz pani Krysia jest też ukochaną babcią mojej córeczki. :)

Autor: lunassssss  18.02.2012 zgłoś

liks: co za prostacki komentarz. W jezyku polskim jest mozliwosc wyrazania szacunku poprzez dodanie "pani" przed imieniem kobiety. Imie uzyte jest zdrobniale, wystarczy, zeby przekonac o tym, ze panie sa blisko. Jak zwykle na kafeterii znajdzie sie ktos, kto szuka dziury w calym...

Autor: maja  19.02.2012 zgłoś

Ja wlasnie rozstalam sie mozna powiedziec w duzym stopniu przez tesciowa ktora strasznie uwielnia gry, manipuacje podrzegania. Teraz dopiero przejzalam na oczy jak nam zle zyczyla. Odkad pamietam zawsze robila mowila bo co inni powiedza.Klamala w zywe oczy. Niestety moj maz sie poddal temu wszystkiemu. Nie dawno okazalo sie ze podrzegala nawet moja mame przeciwko Nam-ktora Nam o niczym nie mowila zeby nie prowowkowac nerwowych sytuacji. koniec koncow rozstalam sie- jak mozna zyc w trojkacie- poprostu sie nie da! Moj maz nie umial tego zakonczyc wiec zakonczylam ja.

Autor: mam swietnych  24.02.2012 zgłoś

teściów i tym moge się jak tu czytam pochwalić. Dzieię się ze z tak porzadnych kobiet jak wy, za kilknascie lat bedą wredne teściowe.

Autor: mirabelka  26.02.2012 zgłoś

mam super teściów i bardzo dobry kontakt, zaakceptowali mnie od samego początku mimo, że jestem 10 lat starsza od mojego męża.Teściowa za to jest ode mnie starsza o 8 a teść 11 lat, rozmawiamy o wszystkim, jest fajnie

Autor: Piotrek  14.11.2012 zgłoś

Moja teściowa...ze świeczką szukać. Wszystko.

Autor: mysza  17.02.2013 zgłoś

mam wszpaniala tesciowa po 4 latach malzenstwa odwazylam sie powiedziec jej ze ja bardzo kocham i nazwalam ja mama , a ona na to 'no dobrze'- potej odpowiedzi strasznie sie zawstydzilam i zawiodlam :( moja tesciowa jest taka ze prawie kazdemu mówi kochanie , ja tego potrzebowalam, bo nie mam mamy( tzn. mieszka bardzo daleko i zadko ja widze ) , a okazalo sie ze na moje uczucia odpowiedz jeego st "no dobrze" - jakos nie moge tego przegrysc::(

Autor: Andzia233  16.01.2014 zgłoś

A jak mam teściową jak z bajki :) Nie wpieda...la sie tam gdzie nie ma a jak trzeba to pomoże kochana i równa babka , Z resztą mój mąż tez nigdy nie narzekał na swoją jak i na teścia normalni ludzie spokojni którzy wychowali po 7 dzieci i na starość chcą spokoju ale wnukiem chętnie się zajmują :)

Dodaj własny komentarz

(twój pseudonim, imię lub nazwisko)

(nieobowiązkowo; nie musisz podawać adresu e-mail!)

Min. liczba znaków: 3

Kafeteria / Zamów reklamę w Kafeterii / Redakcja (PR + autorzy) / Kosmetyki do testów / Patronaty
© 1999-2014 Grupa Wirtualna Polska Sp. z o.o. Wszelkie prawa zastrzeżone. Korzystanie z serwisu oznacza akceptację Regulaminu