Od paru dni nic nie można załatwić, co jest nieomylnym znakiem, że oto mamy majowy długi weekend. Większość Polaków korzysta z uroków corocznego nicnierobienia. Grillujemy i siedzimy na działkach. Ewentualnie frustrujemy się, że nie mamy działki i grilla. Gdyby jednak spytać Polaków, jaka jest przyczyna tego zbiorowego nieróbstwa, byłby kłopot z odpowiedzią. Bo co my właściwie teraz świętujemy?
Na przykład moi sąsiedzi z bloku nie świętują chyba niczego. Na balkon wystawili psa, który wyje już drugi dzień, ale o czymkolwiek w kolorach biało-czerwonych zapomnieli. Może i słusznie, bo sfrustrowany czworonóg mógłby niecnie zbezcześcić barwy narodowe. Jednak w zeszłym roku też flagi nie widziałam, więc raczej się nie spodziewam, żeby teraz doznali jakiejś patriotycznej przemiany.
Pozostali sąsiedzi też są chyba przedstawicielami mniejszości etnicznych, a polskiego nauczyli się na kursach dla agentów obcego wywiadu. A może jeszcze wywieszą? Nie chcą być ostentacyjni? Uczynią to w nocy, by nikt nie dojrzał, jak wstydliwe mocują się ze sznurkiem? Obudzę się trzeciego dnia maja, a tam las biało-czerwony?
A może nie chcą, żeby ktoś skojarzył ich flagę z obrzydliwym komunistycznym Świętem Pracy? Robiła tak moja babcia – gdy miejscowy pierwszy sekretarz jeździł sprawdzać, czy na całej ulicy są flagi, okna domu babci były ostentacyjnie puste. Gdy zaś kontrolował, czy ludzie pochowali flagi i nie świętują rocznicy uchwalenia burżuazyjnej konstytucji, babcia flagę wywieszała. Z fantazyjnym dodatkiem flagi biało-niebieskiej (maryjna) i żółto-białej (papieska), żeby już całkiem było wiadomo, jaką opcję ideologiczną prezentuje posiadaczka tych okien. I babcia oczywiście nie była jedyna, wiele osób robiło tak samo. Część oczywiście, zgodnie z dyrektywami przewodniej siły narodu, chowało flagę zaraz po pierwszym dniu maja. Część z kolei wielce ekumenicznie wywieszała barwy narodowe przez wszystkie trzy dni (w tym niektórzy flagi maryjną i papieską też z okazji Święta Pracy eksponowali, w ramach hasła
Panu Bogu świeczkę, a PZPR ogarek).
Osobną kwestią był oczywiście pochód pierwszomajowy. Dziś prawie wszyscy w wieku czterdzieści plus wmawiają nam, że oni to nigdy w czymś takim nie uczestniczyli, bo od pieluch byli w opozycji. Skądś jednak te uśmiechnięte gęby, które możemy oglądać na kronikach filmowych, się brały. I naprawdę większość maszerujących wygląda na szczerze zadowolonych.
Choć można z tego kpić, ci ludzie przynajmniej wiedzieli, że coś świętują. Albo, że czegoś ostentacyjnie nie świętują. Obie te postawy były świadectwem jakichś przekonań, które dzisiaj możemy różnie oceniać. A my współcześnie? Co właściwie świętujemy? Możliwość zjedzenia kiełbasy z grilla? Albo przeciw czemu protestujemy? Że węgiel drzewny podrożał? Dlaczego nie chce nam się wywiesić flagi? Czy nie zasługuje na to ani Święto Pracy, ani Święto Flagi (tak! Jest coś takiego i wypada drugiego maja!), ani rocznica uchwalenia Konstytucji Trzeciego Maja?
Zapytana o to moja rówieśniczka stwierdziła, że jest bezrobotna choć perfekcyjnie wykształcona, więc pierwsze święto nie jest jej. Konstytucja też jej nie obchodzi, bo już nie pamięta, co to dokładnie było (rzeczywiście, znamionuje to świetne wykształcenie), a to święto w środku to jakiś wymysł jest. A w ogóle, to ona się wstydzi, że jest Polką, więc nie będzie z jakąś flagą się ośmieszać. Jestem chyba z wyjątkowo głupiego pokolenia, bo w podobny sposób mówi wielu znajomych urodzonych w latach osiemdziesiątych. Że tacy Szwedzi, Anglicy, Niemcy itd. to mają z czego być dumni, a my wcale. Taki zacofany kraj, małe zarobki, a jeszcze wiek emerytalny podwyższają. Wszędzie jest lepiej, a u nas najgorzej. No, ewentualnie w jakimś Zimbabwe może jest gorzej, ale i tu nie ma pewności. I wstydzą się za Jarosława/Donalda/Bronisława/Waldemara/Janusza (niepotrzebne skreślić), że są takimi beznadziejnymi politykami i doprowadzili nas na skraj przepaści. Dlatego w ramach protestu żadnych flag nie będzie.
No i rzeczywiście, jeśli ktoś w ogóle nie zna historii, to może sobie tak niemądre refleksje snuć. A ja będę się upierać, że mamy z czego być dumni. Jesteśmy w świetnym miejscu, mimo długu publicznego i nieciekawej demografii. Mamy się znacznie lepiej niż przez dziewięćdziesiąt procent naszych dziejów. Nie musimy powstawać, konspirować i wydawać podziemnych gazetek. Obcych wojsk, które sobie maszerują po Mazowszu czy Podkarpaciu, też jakoś nie widzę.
I dlatego zmieniły się nasze aspiracje oraz marzenia. Dwadzieścia lat temu nikt przy zdrowych zmysłach nie porównywał Polski z Anglią. Dzisiaj młodzi ludzie uważają, że im się należą zarobki i pomoc państwa taka jak nad Tamizą. Pewnie, nadal z tego porównania wynika, że czas się pakować. Ale zapytajcie dziadków, czy w latach czterdziestych albo pięćdziesiątych porównywali się z Anglikami? Wyśmieją was. Z Rumunią, co najwyżej. A teraz proszę: młode pokolenie ogarnia wstyd, że w Polsce nie ma takich niskich podatków jak w Stanach, pogody jak w Hiszpanii i opieki socjalnej jak w Szwecji. Może jeszcze powstydzimy się, że nie mamy norweskiej ropy? I własnej głupoty?
Biorąc pod uwagę warszawskie ulice, tych wstydzących się Polski jest chyba z roku na rok więcej. Dlatego uważam, że jeśli komuś nie chce się wywiesić flagi, to niech nie świętuje. Niech wyrabia PKB i walczy z deficytem budżetowym. Przecież i tak nie ma czego świętować, hm?
A ja z szacunkiem myślę o ludziach, którzy uchwalili nam mądrą konstytucję, oddawali życie za flagę i ciężko pracowali na to, żebyśmy sobie dzisiaj mogli w spokoju ducha grillować. To przecież dzięki nim większość z nas ma teraz nie tylko wolną ojczyznę, ale i dziewięć dni wolnego. Podczas których żaden pierwszy sekretarz nie sprawdza, jak tam wasze okna.
|
|
Autor: maliboo 02.05.2012
zgłoś
nigdy nie lubilam przesadnego patriotyzmu, od patriotyzmu do nazizmu bliska droga
kto zna historie wie, ze patriotyzm zaczal byc przyswajany propagandowo, zeby nacjami latwo bylo manipulowac, werbowac mieso armatnie do swoich niecnych celow
mozemy nadal sie napawac, ze Polska to Jezus Chrystus narodow
takie wywieszanie flag kojarzy mi sie z fala bezmyslnego poczucia patriotyzmu po tym jak skutecznie przeprowadzono psychooperacje "war on terror" na narodzie amerykanskim po 9/11, tez wisialy wszedzie flagi
a w jakim celu wisialy? jaki mial byc przekaz tych flag?
|
|
Autor: zyta 02.05.2012
zgłoś
O ludzie, co za bullshit...z czego jestes taka duma, z historii, ze Polska zawsze byla w ogonie, pod zaborami (ktos sie czasem zastanawia dlaczego to w ogole sie stalo, ze kraj zniknal z mapy swiata, i jak mozna bylo do tego dopuscic?), okupowana, rabowana, grabiona, rusycyfikowana i germanizowana bo nikt nigdy sie z nami nie liczyl? Ze podzielono i rozporzadzono sobie nasz kraj tak jak sie moznym tego swiata widzialo i nikt Polakow o zdanie nie pytal czy beda chcieli miec komunizm przez nastepne 50 lat, tylko prano nam mozgi i wmawiano przyjazn ze zwiazkiem radzieckim (na smierc i zycie nomen omen)? Kogos ci dumni ze swej historii, szlachetni, doswiadczeni przez zycie i okolicznosci Polacy na swiecie wtedy obchodzili? W szkolach do dzis tylko propaganda, jacy Polacy waleczni, dzielni, wspaniali, tylko dlaczego zawsze zbieramy?
Autorka widocznie to kolejny wyprany rozum, ktoremu dobrze w kraju z ktorego miliony ludzi wyemigrowaly, bo znalezienie pracy graniczylo z cudem, (ewentualna uwowa na zlecenie za psi grosz i bez zadnych gwarancji ze za miesiac jeszcze bedzie to "zlecenie"), i coz dziwnego w tym ze mlode pokolenie porownuje sie do Zachodu? Nie pamietaja komuny, kolejek i calego syfu, maja internet i otwarte granice i chca zyc jak ich rowiesnicy za granica, to normalne. Nurty bogoojczyzniane powoduja u mnie mdlosci, jak i wieczne stawianie pomnikow i msze za cos i upamietnianie , w nieskonczonosc ( bez prawdziwej refleksji, zrozumienia i bez sensu)..........czas brac sie za robote (mamy 9 dni wolnego, hurra, autorka odpoczywa, grilluje pod flaga i rozmysla o przodkach) i przestac machac szabelka te czasy minely, lepiej zastanowmy sie co sie dzieje z tym krajem teraz i dlaczego jest tak jak jest, a przede wszystkim czas wyzbyc sie tej durnej polskiej mentalnosci, zeby oszukac, okrasc, zamieszac i wykorzystac, ewentualnie potraktowac kogos " z gory" ( jak jest okazja) no i byc pozornie "trendy" i "na topie", nigdzie nie dba sie o to tak jak w Polsce, co jest szczegolnie groteskowe. Nagadalam sie, czyba zostane jakis przywodca;) pozdrawiam
|
|
Autor: pupu 02.05.2012
zgłoś
Ja kończyłam historię i absolutnie patriotką nie jestem. :( Nie mamy powodu do jakiegos samouwielbienia, wręcz przeciwnie, nasza mentalnosc pozostawia wiele do zyczenia, kłótliwosc, zazdrosc, ponuractwo, nepotyzm, mozna wymieniac godzinami. Wiekszosc osób ma klapki na oczach i nie widzi zadnych wad, albo odwrotnie- uwaza że Polska to jedno wielkie g......
Może nie warto popadac w skrajnosci, ale moim zdaniem krytyka, przynajmniej zdrowa, jest bezcenna. Jak się będzie siedziało w gównie i udawało, że pięknie pachnie, to nigdy się z gówna nie wyjdzie. Wyszło mi ponuro, ale jestem po wielu latach bezskutecznego poszukiwania pracy, i ten kraj mnie po prostu wykończył. W nim się nie da zyc, kazda młoda osoba jak nie ma szerokich pleców jest skazana na wegetację, na najgłupsze stanowisko po 200 chetnych. Z krajów europejskich nasze płace to po prostu tragedia, i nie wiem kto wymyslił żeby się porównywac do UK, nasza średnia zarobków to 5,4 ( dane w tys. euro rocznie), przy czym juz tylko 3 kraje sa od nas gorsze Litwa (4,5) Rumunia (3,2) i Bułgaria (2,2). Dla Norwegii współczynnik ten wynosi 28,6 Wielkiej Brytanii 20,7, Niemiec 25... Czechy juz nas pobiły na łeb- z 7,1, Estonia 6,4....
Jak tak będzie dalej to nawet Rumunia nas przegoni:(
http://powrotnik.eu/index.php/srednie-bezrobocie-oraz-zarobki-w-polsce-i-europie/
|
|
Autor: 02.05.2012
zgłoś
powiem tak...: niecierpie tego Kraju.. a juz jak słysze tzw. post 'S" ELYTY ..co zamieniły kufaje na garniturki Armaniego ..ich tłuste geby z wypisanym tzw. Etosem "S" ... WYMIOTUJE I ..ba ..odwadniam sie..
|
|
Autor: Kuna 02.05.2012
zgłoś
1 maja wywieszam flagę Unii Europejskiej, bo jestem dumna tylko z bycia obywatelką UE.
Szanuję i honoruję Unię, bo Unia jest dla mnie dobra: daje mi wolność - pozwala swobodnie podróżować (jako kobieta Unii mam nawet prawo do aborcji, antykoncepcji, itd.), często oferuje pracę i godne zarobki. Mam powody, by ją lubić.
Nie wywieszam flagi Polski, bo Polska mnie nie lubi: odbiera mi wolność (wyboru - zabrania aborcji, utrudnia antykoncepcję), rzadko stwarza możliwość pracy za godną płacę i spokojnego życia. Nie mam powodów, by ją lubić i hołubić.
|
|
Autor: autorka pewnie ma 02.05.2012
zgłoś
prace z kiilka tysiakow miesiecznie uzyskana przez znajomosci to dobrze jej mowic o "dniu flagii" i innych bredniach. Ja tez nieznosze tego kraju kiedys bylam pare lat na zachodzie tam to jest dopiero zycie nie to co w tym naszym szambie . Powrot do pl byl najgorsza decyzja mojego zycia.
|
|
Autor: musha 02.05.2012
zgłoś
popieram pierwszy komentarz, takie "budzenie narodowych uczuc" prowadzi do podkreslania roznic i antagonizmów miedzy panstwami. ja sie czuje obywatelem swiata i nie swietuje tych narodowych swiat...
|
|
Autor: 02.05.2012
zgłoś
ja nie zarabiam kilka tysiaków - bywało że do gara nie było co włożyć, chwilowo mam prace ale już wiem że za kilka miesięcy sie skończy i już szukam... może wykształcenie dopiero robię ( też z powodu wczesniejszych peturbacji finansowych w życiu) - ale historię znam, świadomość posiadam, tozsamość z moim krajem też, z mojego kraju jestem dumna i nie rozumiem co robią w tym kraju wszyscy narzekający na niego- to won tam gdzie lepiej!! A jeśli tu jesteś - jeśli nie wyjeżdżasz a widzisz że mamy wciąż za mało - to weź się za robotę i przestań jończyć!!
Autorka słusznie zauważa- że mamy teraz najlepsze czasy od chyba dwustu pięćdziesięciu lat. O taki spokój walczyli sybiracy (mój pradziadek na przykład ) czy partyzanci w czasie II Wojny (tu już mój dziadek na przykład) ... o taki spokój walczyli Ci którzy strajkowali i narażali się na represje władz socjalistycznych( to już pokolenie moich rodziców i wujków) - więc cieszcie się spokojem, pełnym garnkiem, wywieście flagę ... albo długa z tego kraju tam gdzie lepiej , radośniej, piękniej, słoneczniej , dostatniej i w ogóle ... wstyd to nie za ten kraj tylko takich "polaczków"- oj wstyd!!
|
|
Autor: magda 02.05.2012
zgłoś
świętuję, bo mam wolne!!!!! jest ciepło i jest dobrze, a o patriotyzmie nawet przez moment nie pomyślałam, nie o to chodzi. Chodzi o to, żeby przestać gonić po mieście na kilka dni. Uff.... jestem zadowolona, nie robię nic i mi nie przeszkadza to. Nie umyłam naczyń od 3 dni, HAHAHA!!!
|
|
Autor: peace 02.05.2012
zgłoś
nie jestem patriotka, jestem obywatelka swiata..nigdy jeszcze nic dobrego od machania roznymi flagami nic nie wyniklo. Przed zadna flaga klekac nie bede.
|
|
Autor: Gość 02.05.2012
zgłoś
Do dziś żłuję że wróciłem do "ojczyzny" po paru latach spędzonych w Holandii.
To jest chory kraj,w którym rząd zmusza do niewolniczej pracy,za najniższą krajową.To nie jest już moja ojczyzna.Tu młodzi nie mają przyszłości.A patriotą to byłem kiedyś!!!!!!!!!!!!!!!
|
|
Autor: alicja 02.05.2012
zgłoś
To jest bardzo mądre, co autorka napisała, aż dziw, że na tym portalu. Ale oczywiście zaraz odezwali się "Polaczkowie", którym zawsze źle. To wracajcie pod zabory!
|
|
Autor: Klara 02.05.2012
zgłoś
W PL jest aż 13! sni wolnych od pracy. To oczywiste, że ten kraj zawsze będzie biedny, bo"Patrioci" muszą żreć kiełbasę na zielonej trawce i celebrować "jakieś święto państwowe". Porażka
|
|
Autor: light 02.05.2012
zgłoś
Nie jestem negatywnie ustosunkowany do swojego kraju, ale nie mogę też powiedzieć, że jestem dumny z bycia Polakiem.
Dostrzegam rzeczy pozytywne i negatywne.
Do negatywów zaliczam trudności ze znalezieniem pracy, politykę społeczną itp.
Do pozytywów- dużą liczbę naprawdę świetnych ludzi, którzy nie utracili pogody ducha mimo często niesprzyjających warunków.
|
|
Autor: daredevil78 02.05.2012
zgłoś
Nie, nie wstydze sie ze jestem Polka, ale 10 lat temu pozegnalam sie z tym krajem. Wybralam lepsze zycie, prace i perspektywy, ktore dalo mi UK.
Jestem tutaj dzis szanowana ksiegowa, moje corki uczeszczaja na lekcje aktorstwa - starsza, a mlodsza na gimnastyke artystyczna,,poza tym basen, kino, najnowsze gry na PS3 i Nintendo Wii itd itp. Wymieniac moge do woli. W Polsce natomiast czesto nie mialam co do garnka wlozyc... :-(
Reasumujac - jestem dumna ze jestem Polka a jeszcze bardziej dumna ze podjelam decyzje wyjazdu z Polski w odpowiednim czasie.
P.S. W United Kingdom jest 9 dni wolnych od pracy w calym roku (tzw bank holiday). Tutaj najblizszy "bank holiday" bedzie dopiero w nablizszy poniedzialek tj 6 maj.
Pozdrawiam majowkowiczow :-)
|
|
Autor: Ja nie mam 02.05.2012
zgłoś
działki , grilla i jestem zadowolona.Nie świętuję na siłę, w pracy nie brałam specjalnie dni wolnych aby mieć długi weckend.A wolne od pracy wykorzystałam na czytanie .Mieszkam blisko działek i trochę mi się chce śmiać jak widzę tłumy maszerujące na działki grillować jakby to była jedyna rozrywka na świecie.
|
|
Autor: ja świętuję tak 02.05.2012
zgłoś
30 kwietnia - pracuję
1 maja - Święto Św Józefa - robotnika
2 maja - Święto flagi RP
3 maja - Święto Matki Bożej Królowej Polski
4 maja - urlop na żądanie
5 i 6 maja - w mojej pracy weekendy są wolne
|
|
Autor: władza 02.05.2012
zgłoś
za granicą? NIE PRZYZNAJĘ SIĘ DO POLSKI!!!! wstyd mi za ten kraj i za to, ze mieszają nas w to euro z Ukrainą. Wciąż wschodnie zarobki i wschodnia mentalnośc przy zachodnich cenach!!! Dziękuję bardzo. Chętnie wymieniłabym się na inne obywatelstwo, nie przypuszczam, bym stąd kiedyś nie wyemigrowała. Z przyczyn takich- że tu się zarzyna każdą przedsiębiorczą i uczciwą inicjatywę. To jest dobry kraj dla kolesi i synusiów. Rządzi łapówkarstwo, bnepotyzm i "plecki". Do wyrzgania skursyński kraj!!!!!
|
|
Autor: agaaa 02.05.2012
zgłoś
Do Klara: az 1 dni?? Naprawde straszne!!!Zeby tylko sie ludziom w glowach nie poprzewracalo ;pp Boze dziewczyno, idz sie leczyc!
|
|
Autor: 02.05.2012
zgłoś
Bardzo dobry tekst! Trafia w sedno
|
|
Autor: bonsai 03.05.2012
zgłoś
A kto się zastanawia co świętuje ? Ludzie nie odróżniają Świąt Bożego Narodzenie od Wielkanocy. O przepraszam. Przy jednych trzeba się opchać kapustą a przy drugich jajkami. A teraz trzeba porobic grile i opić się piwa. Wsjo.
A ,ze wszyscy jadą tam gdzie się opchają bardziej. Trudno się dziwić. I nie sądzę,żeby byli dumni z historii W. Brytanii , Holandii czy Niemiec :) Nie mają o nich zielonego pojęcia.
|
|
Autor: nbgxn 03.05.2012
zgłoś
a z czego tu być dumnym? dumna jestem z historii naszego kraju. z tego ilu ludzi walczylo o wolnosc i z tego jak walczyli. doceniam to i szanuje.
ale nie jestem dumna z obecnej sytuacji w kraju. co z tego ze mamy wolnosc?(i czy tak naprawde ja mamy? - choćby zakaz aborcji, możliwość nieotrzymania środów antykoncepc. w aptece) ludzie zapier... za marne grosze, jeść nie mają co, na podręczniki dla dzieci nie mają i wegetują z miesiąca na miesiąc. to powod to dumy? w takiej holandii czy anglii jak człowiek pracuje to stać go po jakimś czasie na wzięcie kredytu na mieszkanie, na dziecko, na drobne zachcianki. a u nas?
spójrzcie trzeźwo na Polskę zamiast wyzywać wszystkich od polaczków. czy to normalne, że ludzie po studiach nie mają szans sami się utrzymać?
mieszkam w gdańsku, skonczyłam studia, mam dwie prace (łączny dochód 1200zl), samo utrzymanie mieszkania to koszt 1300-500zł. i gdybym chciala mieszkac sama to za co jesc? za co kupic leki?
nie mam szans na kredyt na mieszkanie, nie stac mnie na dziecko, mimo ze od rana do wieczora jestem w pracy. i nie ma szans w pl zeby bylo lepiej.
wyjezdzam za granice, tam w koncu bede mogla cieszyc sie zyciem.
|
|
Autor: onapatryjotka 03.05.2012
zgłoś
My tez mieszkamy za granica i postanowilismy ze wracamy. W Polsce zycie jest fajne wczesniej tego nie docenialismy jak jest dobrze. Wyjechalismy i mozna bylo porownac i w Polsce nie jest tak zle jak wszyscy mowia. Cudze chwalicie, swego nie znacie mozna by tak powiedziec. A o prace wszedzie trudno jest jak czlowiek leniwy i nie obrotny to nigdzie nic nie znajdzie i niczego miec nie bedzie.Pracowac trzeba wszedzie zeby miec dobre zycie. Dom za granica kosztuje od 200.000 euro za tyle w Pl mozna wybudowac wille. no i se wezcie kredyt na 200.000 euro i splacajcie.
|
|
Autor: Dot 03.05.2012
zgłoś
Tak, wielcy patrioci sie znalezli i beda nas tu od Polaczkow wyzywac. Jakby w tym kraju byly mozliwosci to by nikt nie wyjezdzal, wiec statystyki mowia same za siebie. Ja osobiscie studiow nie skonczylam, wiec w Polsce zadnej normalnej pracy bym nie dostala, a wierzcie, probowalam. W UK dostalam prace w branzy o ktorej wczesniej nie mialam pojecia, firma we mnie zainwestowala, wyslala na kursy. Teraz moje CV wyglada tak pieknie, ja mam mozliwosci i nie musze sie martwic,ze mi nie straczy do 1-go albo sie zastanawiac czy w tym miesiacu place rachunek za telefon czy kupie sobie buty, bo moge miec to i to.
Oczywiscie mam szacunek dla tych ktorzy walczyli o Polske, ale nie mam zadnego szacunku dla tych ktorzy te Polske rujnuja, wiec po co mialabym placic te ich wiecznie rosnace podatki. Moze niech sobie wreszcie te dupki w rzadzie zaczna diety obcinac a nie spoleczenstwo rujnowac. A wiek emerytalny podniesli bo juz teraz nie wiadomo czy bedzie wystarczajaco kasy na emerytury dla naszych rodzicow, bo za malo mlodych w tym kraju zeby skladki placic. Wiec cos chyba nie tak z ta nasza Polska?
|
|
Autor: czy wstydzę? 04.05.2012
zgłoś
W Polsce, nie wstydze ale i nie ma mowy o jakiejś dumie wmawianej nam przez PiS. Patriotyzm? Umiarkowany, byle nie typu kibolowego.
Zadowolony jestem jak Polak odniesie sukces.
Przykro, jak sie czyta o naszych rodakach bez elementarnej kultury za granicami. Ale dlaczego tam mieliby sie zachowywac inaczej niz w Polsce.
Dlaczego część naszego społeczeństwa to hołota?
|
|
Autor: 04.05.2012
zgłoś
Zaczynam sie wstydzic jak widze artykuly z takim tytulem.
Wy naprawde jestescie zakompleksierni, zeby az artykul o tym pisac.
|
|
Autor: 04.05.2012
zgłoś
To nie kraju powinniście się wstydzić tylko ludzi :(
|
|
Autor: IZ 06.05.2012
zgłoś
Do: onapatryjotka
Wiesz co,naucz się najpierw ortografii a potem dopiero wracaj ("patryjotka" hahaha dobre). I co z tego ze kosztuje 200.000 euro, jak masz tam zarobki kilka razy wyższe. Może kup najpierw małe mieszkanie a nie od razu od domu myślisz. Jakbyś myślała przyszłościowo to zwróciłabyś uwagę, że w pl nic na starość nie dostaniesz. Emerytura (jeśli w ogóle dożyjesz) starczy Ci ledwo na leki i suchy chleb!!!!! Nie wiem co tu jest fajnego (głodowa pensja, likwidowanie jakich się tylko da ulg np. na dzieci). Chcesz to wracaj. Ja nie mam zamiaru żyć jak za 1500, więc po studiach wyp.....lam stąd.
|
|
Autor: 06.05.2012
zgłoś
A po co ci tam studia wyp....iaj stąd już. Tam studia ci nie pomogą i tak będziesz na zmywaku.
|
|
Autor: 06.05.2012
zgłoś
Przestan pytac co mozesz zrobic dla ojczyzny, zapytaj co ojczyzna moze zrobic dla Ciebie.
|
|
Autor: Polka 07.05.2012
zgłoś
Lubię Polskę. To ciekawy kraj, ale nie chce w Polsce żyć, wychowywać dzieci, zestarzeć się.
Wolę to robić gdzie indziej, z dala od polskiej mentalności !!!! Czegoś nam brakuje - Polakom.
To smutne ...
|
|
Autor: oliwia 07.05.2012
zgłoś
autorka chyba miala zly dzien,albo po prostu jest zgorzkniała. z tekstu "jedzie" złośliwością,wredotą i jadem. sama negatywna energia:/
ja tez jestem za granica od 4 lat,po skonczeniu studiow szukalam pracy przez miesiac,na koniec zaproponowano mi staz za 600zl bez mozliwosci dalszej pracy bo przeciez potem wezmą kolejnego stazyste. dobrze,ze chlopak wczesniej wyjezdzal wiec spakowalismy manatki. tu mamy swoje mieszkanie,ja teraz nie pracuje ale moge sobie spokojnie lezec poł roku,bez stresu,i zyc z oszczednosci ktore zapracowalam sobie przez dwa ostatnie lata. w Polsce zylibysmy kontem u rodzicow na 40m i jedli chleb z margaryna,bo na nic innego by nie starczylo. lubie Polske,czesto odwiedzam,czuje sie tam swobodnie,tam mam znajomych (aczkolwiek juz niewielu bo reszta tez powyjezdzala),rodzine i wspomnienia. ale to nie jest kraj do życia:/
|
|
Autor: Onyx 07.05.2012
zgłoś
Polski już NIE MA.
Są wschodnie peryferia UE.
Na śmingusa dyngusa nie było na wielkim osiedlu dzieci, które chciałyby się oblewać. To koniec.
|
|
Autor: Aleksandra 08.05.2012
zgłoś
Człowiek który żyje wiecznymi kompleksami nie jest w stanie nic osiągnąć.Cały czas ma poczucie niższości,przekonanie o tym że jest kimś gorszym.Tak właśnie zachowuje się wielu Polaków.Dal nich wywieszenie flagi europejskiej to automatyczne podciągnięcie się pod lepszych-przyznanie do polskiej to coś dyskwalifikującego..Nigdy nie myślałam o Polsce w ten sposób-nie muszę krzyczeć wszem i wobec że jestem Europejką a nie Polką.Polska to dla mnie kraj który kocham i szanuję.Nie jest winą ani flagi ani przeszłych pokoleń ze żyje się tu ciężko.
|
|
Autor: Jola 10.05.2012
zgłoś
Jestem 59 letnia kobieta mieszkajaca 37 lat zagranica.Moj dziadek byl powstancem Wielkopolskim. Bedac dzieckiem bylam wychowywana na patriotke. Zadaje sobie pytanie , jestem patriotka??????? Niemoge odpowiedziec bo sama niewiem....niechodze taz glosowac bo uwazam ze to jest glupie mieszkajac w innym kraju .Glosowac maja ludzie ktorzy mieszkaja w tym kraju. Niewierze jak ludzie ktorzy mieszkaja 20,30,50lat zagranica i chca albo wracja do Polski bo sie w swojim kraju czuja doma.Mowilam z takimi ludzmi i wiekszosc zaluje powrotu do kraju na stale.Ja po odwiedzinach w Polsce bardzo sie ciesze powrotu do kraju w ktorym mieszkam.Mam obywatelstwo polskie bo tak chce.Moze bede krytykowana ale mam prawo powiedziec co czuje .Jola
|
|