Wykup reklamę w Kafeterii Więcej »

Magazyn dla kobiet Kafeteria jest częścią Portalu o2.pl Więcej »

Przy kawie

05.01.2005 | O przemijaniu

Pierwszy siwy włos

Wiązałam przed lustrem włosy w kucyk, gdy, po prawej stronie, nad uchem coś mi zaświeciło. Przyglądam się bliżej. Nadal świeci. Białe. I to dwa białe obok siebie. Długie - więc musiały tu być od dawna.

Najpierw próbowałam przekonywać samą siebie, że są jasno-blondyńskie, jak i pozostałe. Ten zabieg się niestety nie powiódł. Nie są! Gdyby były jasno-blondyńskie, nie byłoby ich widać wśród innych. A te widać! Widać jak cholera! Potem pojawiła się myśl: a może wyrwać? Nie wyrwałam.

Dramat jest tym większy, że ja włosów nie farbuję. Ba, nawet makijażu nie lubię sobie robić, bo mi się wydaje, że oślizgłą maskę zakładam na twarz. Nie lubię. Kremik, maseczki pielegnacyjne, peeling, to tak, jak najbardziej, ale żeby przykrywać to wypielęgnowane makijażem? O nie, nie. Rzęski sobie podmaluję, henną brwi zrobię i to tyle. Taka właśnie full natural dziołcha jestem. Mam prawie 28 lat. Dwa fakultety, tysiące zainteresowań i pomysłów na minutę. Nieznośna lekkość bytu. I tu nagle, te dwa włosy. Dywersanci. Widoczna oznaka starości. Przemijania w każdym razie.

Napisz o tym do gazety – poradziła bratowa. No pięknie, tylko kto to kupi? W gazetach dramat pierwszego siwego włosa ukrywa się profilaktycznie, zastępując nachalną propagandą w stylu „najmodniejsza farba w tym sezonie”, poradami gdzie i jak trzeba farbować, żeby w ogóle wyglądać. Nie mówi się, że siwe włosy są a o czym się nie mówi, tego nie ma. Dzięki takiemu sprytnemu zabiegowi czujemy się wyśmienicie i możemy nie konfrontować się z banalnym spostrzeżeniem, że przemijamy. Tak moje panie - przemijamy. Czy się to komuś podoba, czy nie. Nieubłaganie. Systematycznie. Konsekwentnie. Zbliżamy się ku starości. Czy to ja pierwsza siwieję?

W warstwie biologicznej moje ciało przekroczyło rubikon. Zaczyna się kapkę bardziej rozpadać niż rozwijać. Nie nadąża za tempem młodości. Nie jestem już młoda. I co teraz? Dobra, przesadzam. Wiem. Od siwego włosa jeszcze nikt nie umarł.

Zaraz ktoś miły na forum napisze: „Weź się dziewczyno za coś, zamiast dzielić włos siwy na czworo”. I będzie miał rację. Niemniej jednak, w tym roku moje noworoczne postanowienia były chyba inne. Przeczytałam dziś horoskop na 2005 rok: „Przewartościujesz sobie świat, szkoda ci będzie czasu na głupstwa.” I pewnie się spełni. Ostatecznie czasu na moje życie jest coraz mniej.
Magdalena Szwarc
Wersja do druku

Wasze komentarze

Autor: Aga-Ta  05.01.2005 zgłoś

Cóżżż..chyba trzeba będzie się przekonać do farby..:) -polecam ! sprawa wieku odchodzi wtedy na dalszy plan.

Autor: kociooka  05.01.2005 zgłoś

Kobieto, ja też mam prawie 28 lat, to znaczy tyle skończę w lipcu, też mam blond niefarbowane włosy! Nawet na imię mam tak samo jak Ty :) I wybacz, ale nie pisz, że zbliżamy się do starości, wolę sobie tego nie uświadamiać:)) A co mają wszystkie babeczki od 30-stki wzwyż pomyśleć??? Ale wiesz, że w wieku jesteśmy bardzo ponętnym, zauważyłaś, jak patrzą na nas młodzi chłopcy? ;)) Takie dorosłe, na pewno doświadczone, obietnica rozkoszy... Zauważ te spojrzenia (nie namawiam do niczego więcej), to poczujesz, że jesteś całkiem, całkiem. Pomimo tych "strasznych" 28 lat ;))

Autor: ged  05.01.2005 zgłoś

Gratuluję tzw.przewartościowania.Mój pierwszy siwy włos odnalazłam w wieku lat 16 i juz wtedy wiedziałam,ze nie warto się zastanawiac co to znaczy.Bo czy to tak naprawdę mówi cos o tobie?Wszyscy przemijamy.Są tacy co siwieją koło 60-dziesiątki i nikt mi nie wmówi ,że nie wiedzą,że sie do tej pory nie starzeli.Więc myśl o tych włosach pozytywnie,bo są gorsze przypadłości w życiu.

Autor: Aga-Ta  05.01.2005 zgłoś

Cóżżż..chyba trzeba będzie się przekonać do farby..:) -polecam ! sprawa wieku odchodzi wtedy na dalszy plan.

Autor: Inka  05.01.2005 zgłoś

mam 30 lat i wiele siwych wlosow, juz nawet nie pamietam kiedy sie pojawily, zaczelam robic sobie balayage, bo to sprawia,ze kolory sie gubia, a wiec i moje siwki, czy ja sie tym przejmuje, raczej nie, tylko czasami jak juz odrosty sie pojawija, to zerkam na te moja prywatna autostrade i ech..co tak....siwy wlos jesieni zycia nie czyni..take mam nadzieje...pozdrawiam

Autor: fiku_miku  05.01.2005 zgłoś

A ja mam dopiero 24 lata i kupę siwych włosów. Nie postrzegam ich jako efekt starzenia się, ale dojrzewania i zbierania zyciowych doświadczeń

Autor: Brunetka  05.01.2005 zgłoś

Madziu, (jeśli pozwolisz na taką poufałość) a co mam zrobić, kiedy na mojej głowie siwulców coraz więcej, a mam czarne włosy...? -_- I do tego 30-tka wybiła...ale uważam że mlodość widać w oczach i uśmiechu, nie włosach. Człowiek radosny nigdy się nie starzeje. Dobry tekst. Pozdrawiam!

Autor: milka  05.01.2005 zgłoś

A ja uważam że z tą starością a siwymi włosami to rzecz względna. mam 30 lat, siwieć zaczęłam w wieku lat 17. Takie geny, jedna strona mojej rodziny cała tak ma. Trudno się mówi, a że mam ciemne włosy i to widać bardzo, to kupuję farbę i tyle. Żeby było zabawniej, po drugiej stronie rodziny odziedziczyłam geny sprawiające, że wyglądam dużo młodziej, niż metryka wskazuje. Całkiem niedawno ktoś mnie wziął za nieletnią :) Oczywiście pewnie gdyby nie farba, miałabym już mnóstwo siwych włosów. Jako że się staro nie czuję, wolę się farbować na kolor zbliżony do mojego naturalnego i musieć czasem pokazać dowód osobisty (jakże to człowieka podbudowuje!) niż nie farbować i narażać się na uwagi fryzjerek, że jak to, taka młoda a już tyle siwizny...

Autor: Wit  05.01.2005 zgłoś

Zacząłem siwieć w wieku 30 lat. Nie jest to zadna oznaka starości. Dla kobiety ciemnowłosej moze to byc jednak mały problem. Ale to zalezy od podejścia do sprawy. Jako męzczyzna przyjąłem to obojetnie.

Autor: 1973  05.01.2005 zgłoś

najbardziej nie lubię wyrazu współczucia u rozmówcy patrzącego na moje siwe włosy ,czuję się wtedy jakbym miał raka albo jakąś inna chorobę i cały dzień mam spierniczony ,mieć siwe włosy w wieku 30 lat to tak jakby ktoś mi ukradł w jednej chwili15-20 lat życia,ja mam z tego powodu deprechę i zazdroszczę tym, ktorzy się tym nie przejmują

Autor: viki  05.01.2005 zgłoś

a mi sie podobaja siwe wlosy pojawiajace sie na glowach kobiet i mezczyzn w tym wieku. jest to dowod dojrzalosci a nie starosci. siwy wlos dodaje smaku. jest oznaka ze osoba nie jest juz dzieckiem. dowodem ze ma sie juz jakies doswiadczenie zyciowe - a wiec prawdpopodobnie i madrosc.

Autor: biala  05.01.2005 zgłoś

kazdy siwy wlos moim zdaniem to dodatkowy stres w naszym zyciu kobiety nie przejmujcie sie tym sa wazniejsze problemy niz siwe wlosy na glowie po co zostaly stworzone farby do wlosow stosujcie je a nie bedziecie miec problemow

Autor: simonetta  05.01.2005 zgłoś

A co jesli na karku dopiero 21, a na glowie siwych juz sporo? To niesprawiedliwe... Nawet kiedy mowie sobie, ze jestem ponad wiek dojrzala, to jakos humor mi sie nie poprawia. Farb nie lubie, ale chyba polubie wkrotce, bo kiedy wybije na zegarze biologicznym 30-tka, na glowie bede miala juz samo zywe srebro. Szkoda, ze nie jesetem blondynka...

Autor: Wit  05.01.2005 zgłoś

Ja myśle ze w przypadku przedwczesnego siwienia np. 21 lat, należałoby udac sie na rozmowe do dermatologa. To moze być sygnał pewnych zakłócen w organizmie i dałoby sie to zahamować.

Autor: myszka  05.01.2005 zgłoś

Ja pierwszego siwego wlosa zaliczylam w wieku 16 lat i staram sie nie myslec co bedzie dalej.:))) Jesli w znacznej mierze posiwieje i bedzie mi to przeszkadzac to poradze sobie napewno, na rynku jest tyle fajnych farb, szamponow...... ze nie mam wiekszego problemu z tym problemem.

Autor: czarnulka  05.01.2005 zgłoś

A ja mam 34 lata i muszę farbować włosy niestety co 3-4 tygodnie. Jestem brunetką i w dodatku mam włosy zaczesane do tyłu, na gładko więc te siwusy są bardziej widoczne. Bardzo lubię swoją fryzurkę oraz kolor włosów i nie zamierzam się robić na kolejną blondi. Farby są w dzisiejszych czasach tak łatwe do samodzielnego nakładania i nie niszcą włosów, że na prawdę nie ma sie czym martwić. Pozdrawiam

Autor: xxx  06.01.2005 zgłoś

Niestety,siwienie uwarunkowane jest genetycznie.Moja siwizna i to niemała pojawiła się już w liceum.Ale jaki to problem,są farby,pasemka i tym podobne duperele.Nie o to jednak chodzi w artykule,kwestia dotyczy przemijania.Kochani,każdy wiek jest piękny,należy tylko siebie zaakceptować i polubić swoje lata.Jestem mocno dorosła (ha,ha)kiedyś o tym wieku myślałam z przerażeniem,dzisiaj jestem szczęśliwa.Dzieci odchowane,pozycja materialna i społeczna umormowana.Wiecie,że my ciągle doroślejemy?Nigdy przedtem nie miałam tak jasnego i zdystansowanego spojrzenia na życie.Jest mi poprostu dobrze,czuję się wolna,nadal atrakcyjna i zamierzam rozumnie o mądrze skorzystać właśnie teraz z życia.Tak więc spokojnie,życie jest piękne,trzeba tylko je i siebie pokochać.

Autor: doris  06.01.2005 zgłoś

XXX, zgadzam sie się z Tobą w stu procentach-ja też mam juz dziecko odchowane, życie ustabilizowane, siwych włosów nie zauważam, bo od dwudziestego roku życia robię sobie pasemka na włosach. I teraz własnie mam czas na WSZYSTKO, mimo że pracuję całymi dniami.. Jest mi dobrze, czuję się atrakcyjna, nie przejmuję się już drobiazgami, bo szkoda na nie życia. To wszystko pewnie brzmi banalnie - ale z wiekeim człowiek się przekonuje, że większość banałów to jednak czysta prawda. Pozdrawiam

Autor: perła  06.01.2005 zgłoś

Brawo dla koleżanki XXX! Swietnie to ujełaś ,"ciągle doroślejemy",ja też jestem już jakiś czas "przefarbowana"przez siwiznę,maluję włosy.Przemijanie-normalna rzecz ,to matka natura tak nas ukształtowała.Z życia trzeba korzystać,bez względu na to ile się ma lat.Gdyby się zamartwiać tym ,że przemijamy jaki sens miałoby wiele rzeczy,rodzina ,miłość,praca itd."Niech żyje bal,bo to życie ,to bal ponad bale,niech żyje bal,drugi raz nie zaproszą nas wcale"

Autor: czarna  06.01.2005 zgłoś

a ja tam lubie byc czarna jak humor czarny jest. paaa

Autor: VIOLET  06.01.2005 zgłoś

SPOKO, WYLUZJUCIE, PAMIĘTACIE WIEDŹMINA? ;P;P;P

Autor: emka  06.01.2005 zgłoś

ludzie, czy oszaleliście przejmujecie się siwymi włosami??? i to w wieku ok 30 lat??? to jakaś paranoja

Autor: 1973  06.01.2005 zgłoś

skoro przemijanie to taka normalna rzecz i siwienie jest naturalne to dlaczego się farbujecie? Prawda jest taka ,że nie umiecie się akceptować takimi jakimi jestescie w rzeczywistości tzn.siwymi,a ta gadka że,, przecież są farby'' itd.tylko potwierdza to co mówię

Autor: siwa  06.01.2005 zgłoś

nie dziwie sie ze przejmujesz sie "platymowymi" włostami..... ja tez siem przejmuje ;) (chociarz ostatnio, tak po swiatecznym obrzarstwie to raczej czyms innym), ale warto spojrzec na to z innej strony..... w koncu to ze zaczynasz siwiec, to wcaje nie znaczy, ze nagle ubylo ci inteligencji, poczucia chumoru, wyczucia i taktu, czy tez innych cech, dalej jestes ta sama Madzia, ktora bylas wczesniej, i na TO wlasnie patrza przyjaciele. a pozatym XXX ma racje,w koncu mamy tyle, na ile sie czujemy.... ja np mam z tego powodu 17 lat (i tak jusch od kilku lat..... ;o)

Autor:  06.01.2005 zgłoś

--------------a ja nie bede miala siwych wlosow bo regularnie chodze do fryzjera na pasemka----------------- szatynka 24lata!

Autor: 26  06.01.2005 zgłoś

ehhh siwizna to jeszcze nic ,można zafarbować ,ale zmarszczki-to jest dopiero problem! pewnego dnia budzisz sie, stajesz przed lustrem i...nie możesz uwierzyć!zmarszczki?czyli jednak się starzeję! kiedyś słowa "nie ważne ile masz lat-ważne na ile się czujesz" wydawały mi się nic nie znaczącym banałem.dziś mam 26 lat i więcej energii i radości życia niż niejedna 20-tka ,którą znam ! i jeszcze coś-okazuje się ,że moje zmarszczki i siwe włosy tylko ja zauważam;)))

Autor: hah  06.01.2005 zgłoś

a ja ostatnio bylam baaardzo zdziwiona bo u mojej siostry rodzonej dojrzalam siwe wlosy a jest ona tylko o rok starsza(znaczy ma 22 lata).nie moglam uwierzyc!!i od tamtej pory coraz czesciej patrze w lustro doszukujac sie ich u mnie...jest to dosc trudne bo generalnie to ufarbowana jestem,ale moze gdzies jakis slad ujrze :(.tak-boje sie miec siwe wlosy,tak-boje sie miec zmarszczki,tak-boje sie byc po prostu stara:(i nieprawda jest ze kobieta jest jak wino:(nie boje sie chyba niczego tak bardzo jak byc stara-wiem ze taka jest kolej rzeczy i czasu sie nie cofnie,ae oddalabym wszystko zeby dozyc 80 w takim stanie jak teraz jestem a potem po prostu umrzec-i nie chodzi o jakas obsesje na punkcie mlodego wygladu-to nawet nie to...tylko starzy,tacy naprawde starzy ludzie dziwnie wygladaja,dziwnie pachna...JA PO PROSTU NIE CHCE!!

Autor: 26  06.01.2005 zgłoś

do Hah:nikt nie chce każdy sie boi,ale...nikogo to nie ominie i jedyne co możesz zrobić to cieszyć się tym co TU I TERAZ!

Autor: ola  06.01.2005 zgłoś

Ja mam 18 lat, a na głowie mam z piętnaście siwych włosów. Pierwszego to chyba znalazłam w wieku 15 lat. I nie wiem czy to takie wielkie przeżycie... Przecież od urodzenia się rośniemy, dojrzewamy, nieustannie coś się w nas zmienia, czasem może tego nie widać, ale to nie znaczy, że tak nie jest. Każdy człowiek musi się kiedyś zestarzeć, to nieuchronne prawa natury. Starość na pewno nie jest prosta, piękna, czasem to ogromne wyzwanie i próba. Do niej trzeba po prostu dojrzeć i się z nią pogodzić.Zrozumiałe jest dla mnie to, że boimy się starości, nie chcemy jej, a może to w pewnym stopniu dlatego, że sami mamy nienajlepszy stosunek do ludzi starszych, traktujemy ich jak zbędny przedmiot i mamy tę świadomość, że w przyszłości młodzi ludzie będą z nami postępować w ten sam sposób???

Autor: Anka  06.01.2005 zgłoś

Ha, ha, ha. A ja mam 52 lata! A w tym wieku sa powazniejsze sprawy do martwienia sie czy przezywania niz siwe wlosy. Wierzcie, nie warto. Czas szybko leci i szkoda na to czasu. Farbuje wlosy od wielu lat , ale delikatnie, tzn wygladaja jak naturalne (prawie), bo farba nie przyjmuje sie rowno, wiec sa pasemka jasniejsze i ciemniejsze. Wygladaja jak opalone na sloncu. I siwe w tym gina (farba ich calkowicie nie pokrywa). Najgorsze dla mnie, jesli chodzi o wyglad, sa nawet nie zmarszczki, ale sily przyciagania, ktore ciaaaagna moja skore, i to co pod nia ,do dolu. A to oznacza podwojny podbrodek, nie tak napiete policzki itd. No i zgarbione plecy, bo niestety zawsze sie garbilam i teraz juz nie moge sie wyprostowac tak do konca. A to postarza.... Chociaz podobno nie wygladam na swoj wiek. Ale wiekszosc kobiet teraz nie wyglada na swoj wiek. Inne czasy. A napady goraca , zawroty glowy itp- to jest dopiero doswiadczenie i wyzwanie. Zobaczycie! Wkrotce, albo prawie wkrotce. Pozdrawiam! Anka

Autor: Janka  06.01.2005 zgłoś

Ja mam 53 lata i wierzcie mi ze zdziwieniem przeczytałam, że ktoś może mieć problem z powodu siwych włosów. Moje chyba też kiedyś zaczęły siwieć ale zabijcie mnie nie jestem w stanie określić nawet przybliżonej daty tego strasznego wydarzenia. Od zawsze się farbuję, bo skoro pojawij się problem (siwe włosy) to trzeba go było rozwiązać i iść dalej. HAH masz rację boimy się starości dlatego, że sami źle traktujemy ludzi starych a jednak każdy chce żyć długo. Nie wszyscy ludzie starzy brzydko pachną t, to kwestia higieny, w utrzymaniu, której my powinniśmy im pomóc. I tak jak mówi ANKA bardzo ale bardzo szybko okaże się, że macie około 50-tki i wcale nie jest to takie straszne, bo każdy wiek ma swoje dobre strony

Autor: szatyneczka  06.01.2005 zgłoś

hej ja mam dopiero 19 lat i pełno siwych włosów niestey meczy mnie to ciagłe farbowanie a musze robic to dos czesto bo co mieesiac. Jest mi rowniez przykro wsrud moich rowiesników wstydze sie tego . mam włosy koloru ciemny braz i chciałam zrobic sobie pasemka blad ale czy w moim wypadku jest to mozliwe jak beda wtedy wygladały moje odrosty. mam pytanie czy jest jakis sposób by powstrzymac siwienie włosów w tym wieku słyszałam ze to jest brak jakies witaminy czy to prawda

Autor: symsarna  06.01.2005 zgłoś

Przyłączam się do moich koleżanek po 50 i chciałabym żeby te młode kobiety miały tylko takie zmartwienia jak pierwszy siwy włos.To było u mnie najmniejszym zmartwieniem ,gdyż zawsze miałam mysi odcień włosów.Prawdziwa udręka to menopauza, której jak siwego włsa nie sposób uniknąć.Głowa do góry mimo swego wieku czuję się czasem jak 30 (ale tylko gdy nikt nie widzi).

Autor: kogut  06.01.2005 zgłoś

kochani

Autor: kogut  06.01.2005 zgłoś

no wiec jeszcze raz .kochani zblizam sie do 50.opuscil mnie moj partner zyciowy,bez ktorego nie wyobrazalam sobie zycia,dzieci juz poszly w swiat,zostalam sama,bylo tragicznie,ale juz nie jest dzieki bogu i przyjaciolom pozbieralam sie i ciesze sie zyciem mialam 25 lat jak zaczelam siwiec,bylam mloda ,a czulam sie cale zycie tak staro,ze tylko siasc i plakac dopiero teraz czuje,ze zyje,ludzie daja mi 10 albo i 15 lat mniej,a to dlatego ,ze nareszcie sie usmiecham i jestem z siebie zadowolona ,a to widac golym okiem wlosy farbuje na moj naturalny kolor ,bo lubie tak wygladac pioeknie jest zyc,obojetnie ile sie ma lat i siwych wlosow dopiero teraz jestem otymistka,czego wszystkim zycze

Autor: monia  06.01.2005 zgłoś

ja mam wrazenie,ze do swojego starzenia trzeba dojrzec.Mam nadzieje,ze i ja dojrzeje do tego faktu i ieku 50 lat bede mowila ze to drobnostka.Ajak na razie lapie dola zblizajac sie do 30 i przezywam strasznie pojawienie sie kazdego siwego wlosa i ajmniejszej zmarszczki.Byc moze to tylko ja to widze...No coz nie wiem jak sobie pomoc

Autor: 45 latka  07.01.2005 zgłoś

Mój wiek nigdy nie był dla mnie problemem, ani siwe włosy (które zresztą farbuje). Tak było dopóki przegladałam sie w oczach ukochanego mężczyzny. A teraz, cóż. wybrał kobiete 20 lat młodszą i na poczatku mówił, że to nie z powodu jej wieku. Teraz już tak nie mówi. Więc nie wiem już jak to jest z tym lękiem przed starością. może jednak trzeba się bać? A może jego uczucie było złe, a nie mój wiek ? pozdrawiam.

Autor: Doti  07.01.2005 zgłoś

Witajcie. Znam kobietę, która w wieku 29 lat osiwiała w 100% i to przez jedną noc.. Zmarło jej dziecko jedyne, wycuchane... I co? Któren problem był ważniejszy? Miała biec do fryzjera bo jak się pokaże na pogrzebie? No moze wyolbrzymiam bo sytuacja oczywista, ale właśnie sobie uświadomiłam, że to od nas osobiście zależy to z czego i jak wielkie robimy problemy. Zauważci - błahostka a tyle zajmuje miejsca. W głowie, w necie... Widać, że szczęśliwe babki jesteście, skoro o jeden siwy włos tyle krzyku. A może postanowić sobie nie dorabiać do swego życia dodatkowego ogonka błahych problemów? Jak już się zacznie wymyślać to zaraz i inne tematy przyjdą, tak samo błahe ale "na śmierć i życie". Wcale nie przekreślam dbałości o urodę ani o zdrowie (bo jak się okazuje siwienie włosów może być czasem oznaką jakiejś wady chorobowej) ale żeby aż tak? Gentyki nie zmienimy. Farba pomaga w kompleksach. A są takie, które od razu farbują się na siwo. Nawet Biblia mówi " Przed siwym włosem wstań..." Pozdrowienia dla OPTYMISTEK i dla tych, którym nie drobnostki w głowie ;-)) P.S. Mam 27 lat i farbowane włosy. Nieregularnie ale zawsze wtedy gdy JA tego zechcę a nie SIWY WŁOS. A "oszronione skronie" mojego męża są strasznie seksi :-))

Autor: Roman  07.01.2005 zgłoś

Do Oli i Anki- Cos mi uzmyslowiliscie! Tak , to jest prawda- boimy sie starosci bo zauwazamy stosunek do ludzi starszych i tego wlasnie sie boimy.Boimy sie ze nikt nie bedzie sie z nami liczyl, nieistotne bedzie co mamy do powiedzenia.A dlaczego to tak? Nie wiem ale tak wlasnie teraz my postepujemy, zachowujemy sie wobec naszych babc, starszych rodzicow itd." Tedy nie pytaj komu bije dzwon bo bije on Tobie"Pozdrawiam!

Autor: kalina  07.01.2005 zgłoś

A ja mam 31 lat i też od jakiegoś czasu mam kilka siwych włosów, zanim jednak osiwiałam nakładałam na włosy chnę rudą, teraz mam kasztanowe a te siwe są miedziane, naturalnie jestem szatynką. Myslę, że siwymi włosami nie należy się przejmować, jeśli ktoś się źle czuje z siwizną może ją zakryć,może wygląda gorzej. Ja lubię siwych meżczyzn, i siwizna,przyprószone skronie są atutem!Ale siwieje się w óznych okolicznościach, uwarunkowania genetyczne, może nagły stres?niekoniecznie to musi byc objaw starości!Jaka starość!30-ci?a 90-tka?to co to jest?

Autor: mimi  07.01.2005 zgłoś

Ja mam 24 lata a siwieć zaczęłam już dawno, jeszcze w liceum. ńie roztrząsałam tego nigdy, bo jest to w moim przypadku uwarunkowane genetycznie (ojciec też wcześnie siwaiał). Teraz czasem farbuję swoje włosy na kolor zbliżony do naturalnego, a w świetle sztucznym ma "farbowany" odcień. Część siwych wyrywam czasem, ale staram się tego nie robić, bo chyba bym niedługo była łysa(!). I nie martwię się tym, bo to i tak nic nie zmieni. Czuję się na 17 lat i staram się korzystać z życia i brać dobro od losu całymi garściami. A siwe włosy to nie problem...więc cieszmy się dziewczynkijeśli tylko takie problemy mamy w życiu. Pozdrawiam wszystkich siwiejących optymistów!!!!

Autor: Izula  07.01.2005 zgłoś

Ja mam 26 lat, jestem brunetką i mam już 3 siwe włosy, które narazie wyrywam :-)) Pierwszego odkryłam pod koniec studiów, a tuż przed sylwestrem nowe 2 siwusy...ehh też się zaczełam troche zastanawiac nad swoim życiem

Autor: Anula  07.01.2005 zgłoś

Czytajac te narzekania dziewczyn przed 30-stka poczulam sie jak babcia prawie. Tyle, ze za chwile skoncze 36 lat, nie mam ani jednego siwego wlosa, zmarszczek tez nie dostrzegam, chociaz sporo sie smieje. Kremow zaczelam uzywac po 30-stce. Moze mam dobre geny i skore nie obciazona kosmetykami, zbyt wczesnie, ani wlosy nie zniszczone farbami. Alez poczulam sie szczesliwa i młoda czytajac te narzekania :))))

Autor: alblong  07.01.2005 zgłoś

siwe włosy w wieku 16 lat ?????? a ja wiem dlaczego dlatego bo jak miałaś jakieś 12 czy 13 to chciałaś sobie zafarbować włosy no i zafarbowałas a potem cześciej i coraz częściej i za jakiś czas tych włosów nie bedzie kilka tylko większość :-) hahahahahaha i dobrze ci tak farba do włosów to tylko niszczy włosy jak chcesz mieć ładne to od tego jest szampon z odzywką !!!!!!

Autor: olka  07.01.2005 zgłoś

Kochane dziewczyny! Za kilka dni skończę 47 lat, a siwieć zaczęłam mając 26, więc już się zdążyłam przyzwyczaić.Żeby było śmieszniej w tamtym czasie byłam jedyną siwiejącą kobietą w rodzinie - nawet babcia nie siwiała. Mój problem polega nie na tym,że siwieję, tyklo na tym JAK to się dzieje. Nie mam pojedynczych siwych włosów tylko całe ich skupiska i wyglądam, jakby mnie ktos pomazał białą farbą.Mam siwiusieńką jedna stronę grzywki, kilka plam na tyle głowy. Wyglada to trochę oryginalnie i dlatego farba to moja przyjaciółka. Ale tak naprawdę siwe włosy nigdy nie były dla mnie problemem. Obyśmy tylko zdrowe były!!!

Autor: ka_asia  08.01.2005 zgłoś

witam w tym roku stuknie mi jakieś 27 lat.... juz niedługo, wiosną. A "białe" włosy pojawiają się już od roku. Dlaczego "białe"? Bo na moich długich, bardzo ciemno-brązowych, niefarbowanych nigdy włosach te "wyjątkowe" sztuki są BIAŁE!, najpierw to były pojedyncze, sporadycznie, gdzieś tak pod spodem, przy głowie. Mało widoczne. Teraz jest ich coraz więcej, i .... no cóż ludzie zwracają na to uwagę, tym bardziej że podobno bardzo młodo wyglądam. I bardzo mądrze napisała BRUNETKA, że młodosć widać w oczach i uśmiechu - tak właśnie mnie postrzegają ludzie. A że jestem zagorzałą zwolenniczką naturalności bez makijażu, bez farb.. a poza tym.... nie farbuję włosów, bo żadna z firm kosmetycznych nie wyprodukowała jeszcze farby w kolorze moich włosów (a taki właśnie najbardziej mi się podoba!). Siwe włosy w mojej rodzinie pojawiały się w miarę szybko. I czym się tu przejmować??? Trzeba żyć, fajnie jest, dziecko zdrowe..... Pozdrawiam serdecznie wszystkie MŁODE duchem "siwe" Panie i Panów też... choć nie chcą sie wypowiadać na forum...

Autor: ghandi  08.01.2005 zgłoś

kochani!!! ja zaczałem siwieć jak stuknęło mi17 lat. Pamiętam ,że strasznie się martwiłem co to będzie jak będe miał 30-che!!!!!! Teraz mam 31 , jestem prawie łysy:-))))) Mówie wam nie warto sie przejmowaććććć :_)))))))))))

Autor: Markonello  08.01.2005 zgłoś

Cóż, przemijanie ... nieuchronne, nieubłagane, niepowstrzymane. Mam 38 lat pierwsze siwe włosy zaczeły pojawiać się na mych skroniach jakieś 10-12 lat temu. Jaki mam do nich stosunek ? Wielowarstwowy ;) W pierwszej warstwie są atrybutem mojego biologicznego statusu, w drugiej podnoszą rangę mojego wieku metrykalnego, w trzeciej każą mi czasem pozastanawiać się nad sensem każdej przemijającej chwili i jej użytecznością ;) , w czwartej wywołują jakiś filozoficzno-nostalgiczny smutek egzystencjalny :( ... Najbardziej wszelako frapuje mnie w procesie "dojrzewania" jego dychotomiczna struktura czy też swoisty dualizm. W warstwie czysto fizycznej stajemy sie z każdym rokiem coraz bardziej antyestetyczni i jest to wyraźnie proces destrukcyjny :( lecz w warstwie mentalno-duchowej doskonalimy się, zyskujemy perfekcyjną świadomość, "cywilizujemy" się jakby - ta przemiana mnie cieszy ;) Jest w życiu każdego z nas jakiś punkt równowagi obu światów. Punkt w którym oba są zrównoważone i ekwiwalentne. Dalej od owego punktu zaznacza się kontrast między naszą powłoką a duchem i już do końca nieustannie się on pogłębia. Zmniejsza sie z dnia na dzień walor i ranga naszego ciała a zyskuje na znaczeniu nasza sfera wartości duchowych. Czy tak zobrazowane dojrzewanie nie napawa nas, nie tchnie optymizmem ??? :-)

Autor: klipsa  08.01.2005 zgłoś

:)))) Czytajac artykul usmialam sie do lez... bo przypomniala mi sie podobna sytuacja .... tylko, ze w moim wydaniu. Pierwszy siwy wlos zauwazylam w wieku 20 lat.. co ja mowie.. to nie byl pierwszy siwy wlos... to bylo multum "pierwszych siwych włosów".... a ze jestem brunetka to niestety nie moglam sobie wytlumaczyc , ze to "jasno - blondynskie " wlosy . Do tamtej pory zdazalo mi sie farbowac wlosy, ale tylko wtedy jak chcialam cos zmienic w wygladzie.. nie bylo to czeste.. wiadomo.. jestem jeszcze mloda, teoretycznie nie musze psuc sobie wlosow :) Nistety... od tamtego czasu farbowanie stalo sie moim obowiazkiem. No bo jak tu 20 letnia kobieta ma zyc ze swiadomoscia siwego czerepu ?:))) Szok przezylam siedzac jakis rok pozniej na kawie z moja Mama - kobieta, ktora zawsze karcila mnie za moje mlodziencze wybryki z wlosami i tlukla do glowy ze nie musze zmieniac koloru wlosow, bo przeciez moj naturalny jest taki uroczy:). Mama patrzy na mnie podejrzliwie, przyglada sie uwaznie...i mowi : Dziecko widze Twoje siwe wlosy ... masz tu pieniazki , kup sobie farbe."

Autor: Wit  08.01.2005 zgłoś

Farbowanie włosów ma swoja niedogodnośc w odrostach. To dopiero wyglada paskudnie!! Siwawe włosy przy młodej buzi i sylwetce nie psuja wyglądu. Częste farbowanie uszkadza włosy. Na miejscu pań martwiłbym sie więcej wypadaniem. I na tym należałoby sie skoncentrować.

Autor: Zuza  08.01.2005 zgłoś

mam 49 lat, nie mam jeszcze siwych włosów- a może ich nie widzę, ponieważ rozjaśniam włosy? Bynajmniej ! nie ma się czym przejmować! siwe włosy?? choroby, nadwaga, brak pracy; to są powody do zmartwień, a nie siwe wlosy!! kobiety - wyluzujcie; a od czego farby do włosów!! Pozdrawiam! :):)

Autor: Marta D.  08.01.2005 zgłoś

Hej! Mam 22 lata i od 2 lat mam swe włosy na skroni. Mam ciemne włosy wiec widać siwe genetalnie mocno!!! Maluje włosy co 2 miesiące (ale szamponem).niestety taki na los!!!

Autor: gosc  08.01.2005 zgłoś

Coz przeczytalem wszystkie wypowiedzi i pragne podzielic sie z Wami swoimi spostrzezeniami. Pieknie ujal to Markonello, niestety z jednym "malym" (tak na oko to ponad 3 miliardowym;)) niedociagnieciem. Mianowicie prezentuje on stanowisko, ktore jest bliskie moim w tym wzgledzie odczuciom, jednak to jet stanowisko meszczyzny. Mozecie mnie nazwac pustym, ba nawet szowinista, lecz to i tak nie zmieni prawdy, atrakcyjnosc kobiet w pierwszym wzgledzie postrzegana jest przez ich fizycznosc, co jak najbardziej wiaze sie z procesem starzenia. Wlasciwie to nie chodzi o sam proces starzenia, lecz o atrakcyjnosc w oczach plci przeciwnej, na co wiek ma niewatpliwie wplyw. Tak juz jest, to my mezczyzni jestesmy wzrokowcami i chocby kobieta walorow duchowych posiadala cale mnostwo, przychodzi czas, gdy spelniac sie moze jako zona, matka, byc aktywna zawodowo, lecz nie jest juz przyslowiowym kroliczkiem, ktorego ma sie ochote scigac. Panie napisza pewnie, ze znam pare, w ktorej on jest 10 lat mlodszy i tym podobne przykaldy, ale statystyka jest nieublagana. Natomiast faceci moga sie starzec jak dobre wino, czas dodaje artomatu, wzbogaca bukiet. Pozdrawiam wszystkich czytelnikow.

Autor: ADAM  08.01.2005 zgłoś

JA MAM 16 LAT I MAM ZADKIE WLOSY ZACZYNAJOM MI CHYBA SIWIEC NIE WIEM CO MAM ROBIC

Autor: Bożena  08.01.2005 zgłoś

Ja siwiałam od 25- go roku życia w tym roku kończe 40-tke i mam wszystkie siwe włosy, ale fryzjer zrobił swoje czyli pofarbował tak włosy kolorowo ze nawet często odrostów nie widac i mam spokój. połaczono siwe włosy z innymi kolorami i jest fajnie . Też proponuje.

Autor: efi  09.01.2005 zgłoś

ja zaczęłam siwieć w wieku 15 lat. i tak podobno miało byc, zadne zaburzenia nie są powodem tak wczesnego siwienia. nie przejmowałabym siętym gdyby nie fakt, że całe pasmo siwych włosów mam tuż nad czołem strszne sie rzuca w oczy kontrast pomiędzy moimi czrnymi i tymi siwymi. wiec farbuję się na swój naturalny kolor i jakoś to wyglada...

Autor: ann  09.01.2005 zgłoś

do ADAMA: moim zdaniem spróbuj obcinać się króciótko! Większość moich kolegów z taką sytuacją ( bo napewno nie problemem:) tak sobie radzi. Uwierz mi, że np. w moim przypadku, a jestem 23- letnią dziewczyną, widok faceta, czy chłopaka w takim właśnie image działa" rozmiękczająco" na okolice kolan:) Spójrz np. na Waglewskiego, który choć juz zaawansowany wiekiem, wygląda 100 razy lepiej niż kiedyś! Masz jeszcze przed sobą kupę rzeczy do zrobienia i możesz, moim zdaniem, albo: 1. ciągle myśleć o wyglądzie( włosach) 2. obciachać je na króciótko, być sexy i wyrywać panny na swoją dojrzałość i urok osobisty. A jak do tego będziesz miły i dżentelmeński, to normalnie się chyba z Tobą umówię:) Oczywiście żartuję- zostawię Cię dla Twoich koleżanek, bo już ktoś inny mieszka w moim serduszku. Do DZIEWUCH: 1. jesteście wszystkie po prostu piękne i wszędzie was pełno ! 2. tak naprawdę to każda każdej czegoś zazdrości i w sumie wychodzi, że nikt nie jest zadowolony 3. chwalmy innych, a oni pochwalą też nas i wszyscy będą happy:) A TERAZ DO BOGA: Kocham Cię i zostań proszę ze mną na zawsze:)

Autor: agniessska  09.01.2005 zgłoś

nie sądzę, żeby ktoś mi uwierzył, ale spróbować trzeba... otórz pierwszego mojego siwego włosa zauważyła moja mama. to było w 12ym roku życia! przejmować się? po co... jestem szatynką i mam dużo włosów. są takie lekko napuszone, ale tylko lekko :-) ogólnie to chyba lubię swoje włosy i nie przeszkadza mi to, że pojawił się nagle jakiś siwy, z resztą chyba szybciej wypalony od słońca, niż jako oznaka starzenia :-P

Autor: Draven  09.01.2005 zgłoś

a co ja mam powiedziec mam 20 lat jestem facetem i juz wyrwlem z 30 wlasnych siwych wlosow!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!ludzie to jest tragedia ale z dwojga zlego wole byc siwy niz lysy:] co gorsza to wlosy tez mi wypadaja ponadnormatywnie!!uzywam odzywek witamin itd i co?? i nic!!! poradzcie cos ludzie jak mozecie.

Autor: Siwy z Północy kraju  09.01.2005 zgłoś

Często zaglądam na stronkę przeznaczoną dla Kobiet na tym wspaniałym portalu. Nawet kwestia tak prozaiczna ,a ileż ciekawych wypowiedzi! Wczytując się w niektóre - wyciągam dla siebie budujące i konkretne wnioski - tak potrzebne codziennym życiu. Mowa o włosach a tu porcja niesamowitych treści pozwalających wartościować się odpowiednio i akceptować siebie do końca i bezwarunkowo.Niezależnie od wieku i płci. Rozproszone "Ja" do niczego nie prowadzi! Pozdrawiam serdecznie!

Autor: Markonello  09.01.2005 zgłoś

Do wszystkich pań ;) Drogie niewiasty, wszystkie jesteście piękne choć niektórym z Was dość trudno w to uwierzyć i zaakceptowac ów fakt (brak wiary w siebie zapewne) swój niepowtarzalny charakter, styl, wyjątkowość ... ! Nieistotne jest czy jesteście rude, blond, czarne, SIWE! czy kolorowe, nieistotna jest również jakaś iluzoryczna cezura w Waszej metryce jeśli tylko uśmiech gości na Waszych obliczach, dusze wypełnia radość istnienia i codzienna pogoda ducha - Wasza uroda jest wtedy BEZWARUNKOWA, bezsprzeczna i bezdyskusyjna ;) Wielokrotnie w swoim życiu obserwowałem jak szaloną metamorfozę może przejść pospolita na pozór kobieta; jak umiejętnie rozkwitnąć niemal z dnia na dzień. To zadziwiający fakt a dla mnie nawet swoisty fenomen ;) Często widywałem jak szara, niepozorna 'myszka' potrafi przedzierzgnąc się w okamgnieniu w ZJAWISKO!!! Niczego odkrywczego tutaj nie powiem ale siłą sprawczą TEJ przemiany jest ... - kto zgadnie? - ... UCZUCIE! I właśnie tegoż UCZUCIA Wam życzę. Jeżeli tylko Wasza nie zawsze nachalna i 'potoczna' uroda może odbijać się w sercu lub w oczach - jak kto woli - kochającej Was prawdziwie osoby to żadne jej fizyczne MANKAMENTY nie sa istotne. Mężczyźni mają znacznie mniejsze problemy z akceptacją swej warstwy fizycznej - to truizm ;) Wkurza mnie tylko jedna rzecz. Tak wiele z Was bezkrytycznie kopiuje wzorce i hołduje kanonom powszechnie panujących trendów jaśnie nam panującej MODY ;) Efekt owej tendencji jest taki że na ulicach aż roi sie od powtarzalnych "kserokopii" które różnią sie tylko twarzami ;) Zamiast szukać swojego niepowtarzalnego, oryginalnego stylu noszenia sie, ubierania, własnej ekspresji ... naśladujecie nie zawsze Wasze, nie zawsze nawet estetyczne wzorce :( Dlaczego ???

Autor: Robert  09.01.2005 zgłoś

Ja mam 24 lata, pierwszy siwy włos ujżałem w wieku około 15lat, mam już ich troche. To nie jest powód do przejmowania się, jadnak powstaje pewnien dyskofort. A że nie można mieć wszytkiego, to można mieć chociaż siwe włosy...dobre i to...hihihi. Ja jako meżczyna mam łatwiej, obtetne ne krótko i problem z głowy. Słyszałem, że siwienie jest powodowane ubytkiem z organizmu biotyny (witamina H), ale według mnie wszytko jest zależne od genów i każdy ma to co dostał w spadku. Pozdrawiam i życze tylko takich problemów jak siwe włosy.

Autor: Prawie 40-latka  09.01.2005 zgłoś

Dziewczyno!!!! Opamiętaj się!!!! "Zbliżamy się ku starości"..."przemijamy"..."rozpadam się"... Jak na kobietę o dwóch fakultetach to chrzanisz od rzeczy, sorry. Może faktycznie jesteś stara, ale umysłowo. Bo w każdym wieku można się czuć młodo, tylko trzeba chcieć, a nie biadolić. "Mam tysiące zainteresowań i pomysłów na minute".... to sie za nie weź a nie zawracaj głowy twoim siwym włosem. Masz dopiero!!!! 28 lat, życie przed tobą. Ważne jest nastawienie psychiczne i cel w życiu. A nie makijaż, farbowane włosy itp. nawet panie w naprawdę starszym wieku mają więcej uśmiechu i pogody ducha niż ty. Może chodziło ci w tym artykule o wywołanie reakcji czytelniczek, ale takie trele morele działają na mnie wkurzająco. Jak chcesz o czymś pisać to następnym razem zastanów się dobrze nad tematem. Pozdrawiam i życze więcej optymizmu i uśmiechu na twarzy, bo wtedy każdy wygląda młodziej, a jak wygląda i czuje się młodziej to też i otoczenie tak go traktuje.

Autor: aleydis  09.01.2005 zgłoś

Problem siwych włosów nie byłby dla mnie problemem - od czego farby? - gdyby nie jedno: mam piekny, oryginalny złoty kolor włosów i jestem dumna z tego, ze jest on naturalny (pyta o to każda fryzjerka). Więc kiedy nadejdzie pora sięgnięcia po farbe, chyba się zapłaczę, ale tylko z tego powodu. Na razie tych złotych jest jeszcze więcej niż siwych, więc odkładam tę trudną decyzję na później, a te parę siwków... no cóż, jakoś da się przezyć. Ktos pieknie powiedział, że piękno i młodość kryje się w oczach i tego się trzeba trzymać. Uśmiech, kochani, uśmiech! Piekny uśmiech odwraca uwagę od siwizny! PS Oczywiście wolałabym mieć jednak 34 niż 44 :(

Autor: 13LATEK  09.01.2005 zgłoś

mi to jeszcze niedoskwiera mam dopiero 13 lat. ale jeżeli będe miał siwe włosy to zachoruje na raka to mi powypadają

Autor: lechu  10.01.2005 zgłoś

Ależ Wy macie problemy... przy moim łysieniu brzmią one co najmniej groteskowo... :-) a mam dopiero 21at, pozdrawiam

Autor: Crayo 18 lat ;]  10.01.2005 zgłoś

Hey, niewiem czy to dla kobiet czy co ;p ale mi juz od dawna sie pojawiaja siwe wlosy ;) i zadnych farb nie bede uzywal P:P

Autor: sas  10.01.2005 zgłoś

nie przejmuj sie

Autor: maggy  10.01.2005 zgłoś

lepszy jeden siwy, niz dwa łyse, jak to mówią ;-) hehe

Autor: ana  10.01.2005 zgłoś

mam 33 lata,nie mam siwych włosów,ale za to inny problem-rosną mi wąsy i broda.

Autor: Ewa  11.01.2005 zgłoś

Ten problem dotyczy również mnie. Pierwszy siwy włos pojawiłsię na mojej skroni (ku ogromnej rozpaczy) w wieku 18 lat. Obecnie mam 40 lat, mnóstwo siwych włosów, ale na szczęście niezłą figurę, cerę prawie bez skazy uwagę skierowana na inne wartości. Przyznaję jednak ze skruchą, że włosy są dla mnie jakimś problemem. Nie jest łatwo skutecznie je zafarbować. No cóż każdy musi mieć jakąś skazę, bi inaczej trudno byłoby go lubić.

Autor: Hydrozagadka  11.01.2005 zgłoś

No cóż - ja pierwszy siwy włoś miałam w wieku 17-18 lat. W wieku 23 musiałam się farbować, żeby nie wyglądać jak stara babcia. Jak miałam 25 i poszłam obciąć się na krótko do fryzjera - to wyszła taka siwo-stalowa szopa, że nie tylko ja byłam tym zszokowane ale i fryzjerka. tym bardziej, że twarz mam taką, że w tym samym wieku ćwierćwiecza;) brano mnie za 17 latkę (oczywiście, gdy byłam ufrabowana). Totez, autorko artykułu, masz duże szczęście :D

Autor: kalina  11.01.2005 zgłoś

kurcze,a ja mam 19 lat i już znalazlam siwego włosa!i co?!i świat troche sie obrucił.Ale chyba jest w każdej minucie...:)

Autor: alunia  11.01.2005 zgłoś

No cóż trudno się nam godzić z przemijaniem i najgorsze są chwile kiedy dopada nas chandra i myśl o tym że tak naprawdę niewiele jeszcze tego życia zostało. Mimo wszystko nie wyobrażam sobie że siwienie włosów można podnieść do takiej rangi żeby z tego powodu wiecznie się zamartwiać. Mam 37 lat siwa jestem nie wiem od jak dawna po prostu nie pamiętam. Może dlatego że od co najmniej 25 roku życia farbuję włosy. Z początku były to kolory zbliżone do mojego naturalnego (szatynka) od jakiegoś czasu zmieniłam na odmiany rudo-czerwone w blond mi nie do twarzy. Farbowanie traktuję jako normalny element wręcz higieny osobistej. Nikt nie wyobraża sobie aby np nie myć zębów to dlaczego widzieć problem w farbowaniu. Faktycznie można wybrać farby które nie niszczą włosów a zresztą czy aby siwe włosy u młodej kobiety wyglądają lepiej niż ładnie ufarbowane? Faktycznie nakładać farbę można w domu to też żaden problem i przy pewnej wprawie nie wymaga pomocy innych osób. Jakoś nie jestem zwolennikiem twierdzenia że wszystko co naturalne jest lepsze od drobnej sztuczności nie mam na myśli przesady bo tego bardzo nie lubię np kilogramy tapety na twarzy, jednak po coś stworzone zostały kosmetyki. Czy nie uważacie przypadkiem że "ekologicznie" nie depilowane nogi u kobiety w rajstopach wyglądają fatalnie? Podobny stosunek mam do nie farbowanych siwych włosów u kobiet poniżej 70-go roku życia - to jest nieestetyczne. Jeśli macie problem z wyborem koloru poradźcie się fryzjerki albo jeśli nie brak wam odwagi poeksperymentujcie same. To że jesteście zadbane znacznie poprawia samopoczucie i wizerunek własny polecam warto!

Autor: joviszon  11.01.2005 zgłoś

Weź się dziewczyno za coś, zamiast dzielić włos siwy na czworo!!! ;o))

Autor: platyna  11.01.2005 zgłoś

Przede wszystkim gratuluje trafionego artykułu:-) temat bowiem dotyczy lub bedzie dotyczył każdej z nas. Oczywiście ,ze świat się nie zawallił ani nie zawali od jednego siwego włosa, ani nawet z powodu wszystkich siwych włosów, ale ten fakt nie jedną z nas zasmucił, bo kojarzy się z przemijaniem , utratą młodości, witalności.........z brakiem atrakcyjnośći.........długo by wymieniać.Kto z nas chce być stary? NIKT. Każdy jej się boi , a dokładniej tego, co ona ze sobą niesie. Nie ma co się nad tym zbyt wiele rozwodzić bo i tak jest to proces nieuchronny,ale jednak to się dzieje i udawanie ,ze to nie ma żadnego znaczenia jest zwykłą hipokryzją.Każdy z nas chce zachowac jak najdłużej zdrowie i młodość i parę innych ważnych rzeczy. Choć znajdą się i tacy, którzy będą przekonywac,ze piękno wewnętrzne jest ważniejsze , niż ta cała zewnętrzna otoczka to i tak pozostanie to tylko cichym poboznym zyczeniem.Wszechobecny kult młodości wymusza na nas pewne zachowania , to nie jest sprawa tylko naszego podejsćia.. Cóż mi po tym ,ze z godnością przyjmę upływający czas i co za tym idzie np.:nie będę farbowała siwizny , jak za chwile usłyszę ,ze nie pasuję do wizerunku firmy i zostanę zwolniona. Moze tak być? W tym świecie nie ma miejsca( niestety!!!) dla starości. Okrutne, ale prawdziwe. A teraz o sobie. Siwieć zaczęłam majac ok 28 lat.Teraz jestem kobietą po 40 , a dają mi ok 30.Najpierw tuszowałam pasemkami, teraz balejażem ,albo po prostu odrosty maluje mi ...kto? ...mąż. Ostatanio kosmetyczka , która zupełnie nie podejrzewała ile mam lat , patrzać na moje siwe odrosty wyraziła głośne oburzenie na matkę naturę :" ojej dlaczeeeeeeeeego? już te siwe włosy". Oczywiście zwaliłam na stresy , nie na wiek:D:D:D

Autor: sania  12.01.2005 zgłoś

Czesc Magda! Ja w tym roku skoncze 27 lat niby nieduzo... a jednak! Tez przezylam ten dzien... stoje przed lustrem i nagle zauwazylam ten sliczny blysk... przygladam sie dokladniej i co widze ??!! Niestety to prawda ... siwe wlosy, ale to nie wszystko!! Przygladam sie dalej i czuje, ze przechodza mnie dreszcze... to sa pierwsze, bardzo delikatne, ale jednak widoczne dla moich oczu zmarszczki. Zapisalam wtedy w pamietniku, ze to koniec! Koniec dojrzewania, koniec mlodosci! To byl pierwszy dzien, wiem, ze to brzmi dziwnie w ustach 27-latki, mojej starosci fizycznej! Bo duchem jestem caly czas mloda, jak mawia moja ukochana babcia!! Pozdrawiam!

Autor: zmijka  12.01.2005 zgłoś

Hej! Ja mam 21 lat i przyznam że wasze wypowiedzi mnie trochę przeraziły. Ale to trochę to mało powiedzine. Nigdy nie przypuszczałam, że ludzie w wieku 17 lat mogą zacząć siwieć. Dla mnie to się wydawało po prostu niemożliwe!!! A jak widziałam, że któryś z moich kolegów ma jakieś pierwsze siwaki, to się bardzo dziwiłam i nawet mu tak jakoś współczułam. Gdyby nie wasze wypowiedzi, to nawet nie byłabym świadoma tego,że ludzie tak młodzi mogą mieć siwe włosy! Dotąd myślałam, że jest to problem ludzi po 30,35 roku życia. Mam obsesję młodości i pierwszy siwy włos byłby dla mnie koszmarem. A może ja już mam siwe włosy, tylko nie jestem tego świadoma, bo jestem blondynką i pewnie nie byłoby ich aż tak bardzo widać? A zresztą nawet nie przyszło mi do głowy, że ja mogę mieć jakieś siwaki! Siwe włosy i zmarszczxki to najgorsze na świecie rzeczy, jakie mogą sie przytrafić kobiecie...

Autor: Roszpunka  12.01.2005 zgłoś

Pierwszy siwy wlos w wieku 12 lat, a wiec nie masz sie czym przejmowac. Do tego jako brunetka bylo to widac, w wieku 15 lat wszyscy pytali czemu siwieje, bo tych egzemplarzy siwizny bylo sporo.. Wlasnie, czemu tak wczesnie??

Autor: Siwa-farbowana  13.01.2005 zgłoś

Żeczywiście w każdym wieku są inne problemy, dla każdego inne i najważniejsze. Bardzo się martwimy pierwszymi siwymi włosami, ja też się tym kiedyś przejmowałam ale to żeczywiście pestka w porównaniu z menopauzą. Mężczyżni oczywiście 100 % lepiej wygladają krótko ostrzyżeni niż pozaczesywani od czubka do przodu brrrrrrrrrrrrrrr...

Autor: Kitty  13.01.2005 zgłoś

Ja mam 32 lata i włosy już kompletnie siwe. Stresy, geny, itd. i wcale nie czuję się przez to staro, a mój młodszy o 5 lat facet twierdzi, że wyglądam jak 16-latka;) No cóż, jest zakochany i przesadza, ja o tym wiem, ale i tak czuję się bardzo mlodo, mlodziej niż kiedy naprawdę miałam te 16 :) Młodość i starość nie są według mnie uzależnione od oznak zewnętrznych tylko od samopoczucia, a poza tym pamiętajcie : kiedy ktoś czuje się młodo, automatycznie młodziej wygląda. Pozdrawiam wszystkich czujących się młodo.

Autor: lena  13.01.2005 zgłoś

Kobietki dajcie se siana!!! Boże drogi, te teksty z przemijaniem...od chwili narodzin zbliżamy się do końca... Dziewczyny! a co tak naprawdę jest zrożnego, złego w starości??? Życie to ciągła linia od młodości do starości, nie ma konkretnej granicy. co za głupie czasy że trzeba się wstydzić że się starzeje? to nie znaczy ze nie mamy o siebie zadbac , podobać się facetom, to dlatego że wtłacza nam się w świadomość że piękne to co młode. Próbuje się zapomniec wogóle o starości tak jak by jej nie było i o śmierci też! Pracuję ze seniorkami i są one pełne życia , śpiewaja i bawią się czasem nawet opowiadaja świńskie dowcipy i co wy na to?

Autor: misia  13.01.2005 zgłoś

moze powinnas zmienic nazwisko na grau?

Autor: Carlos  13.01.2005 zgłoś

a ja mam 26 lat , kupę siwych włosów a jestem brunetem więc nie wygłada to za ciekawie , a najciekawsze jest to że u mnie w rodzinie nie było takich problemów , nikt nie siwiał tak wcześnie jaka ja DRAMAT !!!!

Autor: Adam  14.01.2005 zgłoś

Szczęśliwcy zmartiwniem jest włos .........

Autor: asia  14.01.2005 zgłoś

mam 24 lata i troszkę więcej siwych włosków niż ty:) no cóż ten typ już tak ma... ale słyszałam, że w tym sezonie biała czuprynka jest trendy:) pozdrowionka

Autor: Spiv  14.01.2005 zgłoś

Mój pierwszy siwy włos hmm... To pewnie około 15-16 roku życia.(a moje włosy są naprawdę ciemne) Oczywiście sam bym go nie zauważył, ale jakaś "życzliwa" osoba raczyła mi to wytknąć. Trochę byłem tym zaskoczone i przyznam się wkurzony ale to była tylko chwila. Teraz mam trochę(ok sporo) więcej siwych włosów (ach te studia) ale zupełnie mi to nie przeszkadza. A na tekst: "O kurcze ile ty msz siwych włosów" Odpowiadam: "Tak wiem" dodając (zazwyczaj w myślach) ale gdzie indziej mam zupełnie czarne(oczywiście myśle o klatce piersiowej -- to tak dla "bardzej domyślnych"). Pozdrawiam ps. Jak już będę miał zupełnie siwe(wszystkie) to kupię sobie mieczyk i gińcie potwory (Wiedźmin powrócił hehehe)

Autor: Spiv  14.01.2005 zgłoś

Aha bo zapomniałem dodać. Mam 23 lata a czuję się na 18 . A najbardziej wkurzają mnie teksty typu. Zachowuj się poważnie masz już przecież dwadzieścia pare lat. Jasne ale co ja moge poradzić na to, że ciągle się śmieję i dobrze mi z tym. Staram się optymizmem zarazić ludzi których spotykam i dać im przynajmniej chwile radości i uśmiechu. O starości zacznę myśleć jak stuknie mi 50-tka. A to jeszcze trochę potrwa !! :-)

Autor: ala  15.01.2005 zgłoś

macie się czym chwalić panie... ja mam 17 lat, a pierwsze siwe włosy miałam już pół roku temu. szkoła mnie zabija, co widać :]

Autor: marek  15.01.2005 zgłoś

skoro masz takie podejscie, to prponuje kupic sobie kota, najlepiej kilka, naucz sie robic na drutasz, zaczni oglaądac wszystkie brazylijskie seriale, wtedy i twoje zachowanie bedzie odpowoednie do twojego siwego wlosa. matko jedyna, straszna rzecz, jeden siwy wlos, co to bedzie, trumne sobie trzeba kupic, i zamowic miejsce na cmentarzu, bo koniec zbliza sie wielkimi krokami. p.s. i prosze nie pisac wiecej takich glupot, bo jeden siwy wlos to nie jest zyciowa katastrofa, bez przesady. nie masz innych tematow do pisania, to nie pisz wogole.

Autor: renatka  15.01.2005 zgłoś

O rany czytam to i uwierzyć nie mogę że tak młode osóbki mogą juz mieć siwe włosy.Swój pierwszy siwy włos znalazlaw w wieku 38 lat i rozlakalam sie z tego powodu.Teraz mam 7 lat wiecej i troche wiecej niz jeden , ale nie za duzo.Ukrywam to skrzętnie farbując szamponem koloryzujacym dobranym do koloru moich włosów.

Autor: Miska  19.01.2005 zgłoś

Hihi:) Dla mnie siwe włosy mają swój urok. Mój narzeczony ma ciemny blond włosy przypruszone siwizną. W mojej rodzinie jest osoba, która mając kruczoczarne włosy ma takie grube pasemko siwych włosów - taki urok. Mnie się pojawiają od czasu do czasu na głowie siwe włosy, ale nie robię z tego powodu paniki, ani nie zadręczam się myślą, że się 'starzeję'. Mam dopiero (a może, jak kto woli - już) 25 lat i jedynie zauważam przemijanie po zmianie w zachowaniu, w patrzeniu na świat, postrzeganiu innych. No i oczywiście po tym, jakie obowiązki teraz się pojawiły i jeszcze będą pojawiać. Nie czuję sie stara, ani nie będę się czuła tak choćby za 50 lat. A to dlatego, że czuję się wewnętrznie młoda. Na swój wiek patrzę tak: zawsze jestem i będę młodsza niż inni;) A to już odejmuje masę lat:) A wogóle to zauważyłam jeden paradoks w ludzkim zachowaniu - najpierw się chce wyglądać na starszych niż się jest w rzeczywistości, a później - na młodszych:) A ja chcę wyglądać na tyle, ile mam lat (choć ludzie, którzy mnie nie znają, często mówią, że wyglądam na mniej lat niż mam w rzeczywistości)

Autor: Kucuś  19.01.2005 zgłoś

chciałabym sie dowiedziec jak mozna przefarbowac włosy na siwy kolor bo moj chlopak chce zrobic sobie albo jakiej farby uzyc

Autor: Ktoś tam ktoś tam  20.01.2005 zgłoś

E tam, nie ma co się martwić siwymi włosami. Dwa lata temu poznałam chłopaka,u którego widać było przedwczesne siwienie, zauważyłam, że to go krępuje. Był i na pewno wciąż jest przystojnym facetem. Nie widziałam go tak dawno, nawet gdyby całkiem wyłysiał to i tak uważałabym, że jest najatrakcyjniejszym facetem, jakiego kiedykolwiek poznałam. Pozdrawiam cię Marcinku:). Ktoś pisał, że wolałby mieć mniej lat niż ma, o gdzieś tyle co ja, bo mogę być już doświadczona, a jeszcze młoda i atrakcyjna. A ja na to tak odpowiem: każdy wiek ma swoje plusy i minusy, nie można mieć wszystkiego i nie można posiąść każdego;...

Autor: Mark  21.01.2005 zgłoś

Ja jestem brunetem wiem że mam tam jakiś siwy włos bo go gdzieś tam widziałem ale moje włosy są takie ze mienią się w słońcu więc zuwarzyć go trudno, więc się nie przejmuję a mam 33 lata. Ale co Ci chciałem napisać. Moja żona ma 32 latka i ma kilka siwych włosów na czubku głoy, ale to blondynka a dodatkowo farbuje na jasny tam te pasemka czy te Baleyarze jak to się pisze nie wiem dokładnie bo się tym nie zajmuję i powiem tyle że po takim wyjścu z fryziera nic nie widać. Polecam. No a mimo iż wiem że ma takie włosy i tak Ją KOCHAM i za nią szaleje, włosy to nie wszystko. pozdrowienia

Autor: po prostu Kamila  21.01.2005 zgłoś

Monsieur Marconello! Bardzo wiele racji. Faktem jest że piękno (szeroko pojęte) najczęściej odbija się w rozkochanych oczach, uśmiechach lekko osnutych romarzoną myślą. Tam też znajdujemy młodość, wtedy zatrzymujemy czas na wieczność w małych, drobnych chwileczkach. Promieniejemy radością, witalnością i z pewnościa nie zastanawiamy się nad mijającym życiem. Chwytamy wszystko, co możemy w biegu jaki został nam narzucony. Zatrzymujemy wieczność w spragnionych doznań dłoniach... Najważniejsze jest, by żyć w teraz, nie w tym, co minęło, ani w tym co nadejdzie, bo po co? Wszystko nas tworzy, lecz najabrdziej prawdziwi jesteśmy w teraz. A co do tych kserokopii udawanej oryginalności, to jest Pan bardzo bliski prawdzie, jednak wśród tychże kobiet niestety nie każda ma to szczęście, by być świadomą siebie. ciało - zwyczjana fizycznośc naszego jestestwa jest mi niezwykle daleka, wręcz czasami niepotrzebna. Potrzeby ducha, umysłu i przede wszystkim wyzwolenie się z martwych from i dogmatów ma dla mnie największe znaczenie. Naturalnośc jak najbardziej! Wprawdzie nie mam jeszcze siwych włosów, wprawdzie metrykalnie czas mnie jeszcze nie dogania, jednak w jednej chwili stałam się starsza o lat conajmniej kilkanaście. Zapewne, niedługo pojawi się znów "szanowne coś", co odda mi młodość, naiwność i dziewczęcą nonszalancję... Pozdrawiam

Autor: po prostu Kamila  21.01.2005 zgłoś

Jeszcze małe P.S. Fragmentem snu pisana jestem Powstała z martwych form i dogmatów Łagodnie czuć pragnę w diabelskim życia młynie Twarzą wciąż jednak zaprzeczam emocjom Jakby nieczuła, jakby okrutna Spojrzenie utkwione w sastygłej ciszy chwili Krzyk ślady zostawił na wargach Spełnienie nadejdzie zatrzyma pożegna... Tego życzę wszystkim przemijającym i tym, którzy nigdy nie minął, raz jeszcze pozdrawiam, Kamia

Autor: Małgosia ze Swarzędza  21.01.2005 zgłoś

Droga siwiejąca kobietko, mam 32 lata i pewnego pięknego dnia też zauważyłam siwy włos, a raczej wiele siwych włosów. Pomyślałam sobie - skąd się wzięły - bo było ich nawet kilkanaście. Zaczęłąm się martwić, myśleć że farba pomoże, czasami uważałam, że to problemy życia codziennego momo iż jestem pogodną osobą, nawet 2 razy zrobiłam sobie różnokolorowe pasemka. Ale dziś wiem że nie ma po co martwić się siwymi włosami. Siwe włosy to nie powód aby być ponurym człowiekiem i martwić się tym że są one oznaką tzw. starzenia się - bo to nieprawda. Od roku nie farbuję włosów i nic się nie zmieniło. Nie jestem gorsza od tych co nie mają siwych włosów, ani starsza, ani bardziej brzydka, czuję się dobrze - i tak powinno być, przecież są gorsze problemy niż jeden siwy włos!

Autor: Ewa  21.01.2005 zgłoś

Nie uwazam ,ze siwe włosy to oznaka starości .Ja zaczęłam siwieć mająć 20 parę lat.Pewne rzeczy odziedziczamy niestety w genach.Moja mama bardzo wczesnie zaczęła siwieć i ja mam to chyba po niej chociaż kolor włosów odziedziczyłam po tacie.Jestem , a raczej byłam brunetką .Teraz mam 40 lat i jestem siwa jak gołąbek.Nie wiem co bym zrobiła gdyby nie farby .Mimo iz mam czterdziestke na karku ,ani się tak nie czuje, ani nie wygladam i ani myslę o starości.POZDARAWIAM .

Autor: tadic  21.01.2005 zgłoś

kocham i szanuje kobiety..

Autor: tadic  21.01.2005 zgłoś

najważniejsze,żeby mieć zadbane włosy,a czy są blond,czarne czy siwe to jest bez znaczenia.

Autor: pi-pi  21.01.2005 zgłoś

Zazdroszczę Wam takich zmartwień! Ja się właśnie dowiedziałam,że mam krwiaczka w jajniku i muszę pójść do szpitala na operacje :( !!!!!!

Autor: gabi  22.01.2005 zgłoś

A ja zgadzam się z" brunetką", że młodośc widać w oczach i uśmiechu.Jestem po 40-ce,ale wyglądam młodziej, to sprawa genów.Siwe włosy pojawiły się dużo wcześniej i były wioczne bo jestem naturalną brunetką.Teraz mam włosy koloru kasztanowego bo je przemalowałam, ale nie dlatego ,że pojawiły się siwe , lecz dlatego ,że lubię zmiany i od młodych lat lubiłam zmieniać kolor włosów.Ważne jest to co "gra w duszy" pomomo wieku

Autor: 22-latka  23.01.2005 zgłoś

a ja znalazlam tydzien temu 1 siwego wlosa a mam dopiero 22 lata!!!! i co ja mam robic??????

Autor: maggy  24.01.2005 zgłoś

do Gabi: A co jesli młodosci nie wiadać w oczach. Jesli jej juz poprostu nie ma. To co, coś gorszego? Staruszki też powinny miec młodośc w oczach? Ale po co? Przecież są stare. Wszystkie kłopoty przez ten głupi kult młodosci. A moze by tak wreszcie zaczac słuchac straosci, doswiadczenia, mądrosci, której nabiera sie z wiekiem. Odnisc sie z naleznym im szacunkiem. A my wynosimy na poziom uniwrsalnej warosci naiwnosc, glupote, pustoglowie, lekkomyślność - charakterystyczne dla okresu mlodosci. Po co, pytam? Po co?

Autor: nina  24.01.2005 zgłoś

a ja nie mogę się do pracy zebrać i dyskusja o siwych włosach to świetna odskocznia od tego co musi się zrobić :) A niech tam dzieje się co chce, skoro musi. Za oknem jest taka piękna zima, że az "serce roście" :) Wyobraźcie sobie, ze jako babunie siedzicie na progu swego domu i grzejecie się w słońcu. Wszystkie plagi tego swiata praktycznie za Wami, a wy pogodzone z życiem, śmiejecie się z minionych fanaberii. Pogody ducha życzę.

Autor: gabi  24.01.2005 zgłoś

Do Maggy Ja też nie jestem nastolatką.Dostałam też w kość od życia.Ty chyba nie zrozumiałaś co miałam na myśli. Nie ujmuj nic staruszkom bo czasami mają więcej życia w sobie niż my młodsi.Spotyka się coraz częściej 30-letnich staruszków bez "iskry życia" w sobie. Postaraj się bardziej zrozumieć ludzi a nie tylko powierzchownie.

Autor: maggy  25.01.2005 zgłoś

do Gabi: " coraz częściej 30-letnich staruszków bez "iskry życia" w sobie." - oczywiście że tak. Taka jest rzeczywistośc i trzeba ja zaakceptować. Ja tez do takich osób należę, więc sorki, ale jeśli ktoś próbuje mi wmówić: 1. że nie rozumiem tych ludzi i oceniam ich poweirzchownie, 2. że jest w tym coś złego i trzeba szybko to zmienic, bo tak jest lepiej - to mam wrażenie, że to ten ktoś nie akceoptuje i nie rozumie otaczajacej rzeczywistości. Taki "niby optymizm" to udawanie, zaklinanie rzeczywistości przez ludzi, którzy sie jej boją. Przeskakiwanie z "jednego ciepełka do drugiego". A juz prawdziwi ludzie, na głebszej płaszczyźnie sa ci całkowicie obcy. Sama "postaraj się bardziej zriozumieć" bo zdaje sie ze nie wiesz, o czym piszesz. Wypraszam sobei takie pouczanki. Akysz.

Autor: kaja  25.01.2005 zgłoś

Zaczęłam czytać te wynurzenia i przeraziłam się, że tak dużo młodych ludzi czuje się już staro. Moi drodzy... Mam ponad trzydzieści lat. Dopiero, nie już.Mam pierwsze siwe włosy, zmarszczki (najwięcej tych od śmiechu) i parę jeszcze rzeczy by się znalazło. Oprócz tego ogromną chęć życia, mnóstwo pomysłów i pewność, że z upływem lat będę się czuła tak samo dobrze.Miło wspominam moje życie nastoletnie i dwudziestoletnie, ale wolę moją teraźniejszość. I myślę, że za dwadzieścia lat będę myśleć tak samo.Siwe włosy... O rany, Wam chyba baaardzo się nudzi!

Autor: Andrzej  26.01.2005 zgłoś

Mam od 4 dni 53 lata wiec i pewnie doswiadczenie zyciowe .nigdy nie zwaracalem uwagi na kolor wlosow Kobiet bardziej interesowalo mnie to co soba reprezentuje i czy ma to "coś" w sobie to "coś" , ktore pozostaje na cale zycie, uroda i mlodosc przemija ,mądrość i wdziek pozostaje jesli jest ......najwazniejsze to zachowac pogode ducha pomimo wszystkich przeciwieńst , ktore spotykaja nas w zyciu zycze wszystkim "staruszką" wiele usmiechu i pogody ducha , ktore bardziej przyciaga mężczyzn niż uroda i mlodość

Autor: gabi  26.01.2005 zgłoś

Do Maggy Wiesz- nie chce mi sie z Tobą "gadać".

Autor: ulcia  26.01.2005 zgłoś

rozumiem o co chodziło maggie, po prostu pierwszy siwy włos zmusił ją do refleksji nad przemijaniem. i CHCĘ JESZCZE POWIEDZIEĆ, ŻE JAK CZŁOWIEK SIĘ NAD TYM ZASTANAWIA, TO ŚWIADCZY TO ŻE JEST MYŚLĄCY I ŚWIADOMIE IDZIE PRZEZ ŻYCIE, A NIE O JEGO PESYMIŹMIE LUB O TYM , ŻE JEST STARY UMYSŁOWO. WIELE WYBUCHOWYCH REAKCJI I KOMENTARZY WZBUDZIŁO WE MNIE PRZEKONANIE, ŻE PROBLEM MAJĄ CI, KTÓRZY ODSUWAJĄ OD SIEBIE MYŚL O STAROŚCI I ŚMIERCI, A NIE MEGGIE. APELUJĘ ABYŚCIE ZASTANOEILI SIĘ NAD WASZYM ŻYCIEM, I ZMIENILI CO DA SIĘ ZMIENIĆ, BO ONO NIEUCHRONNIE MIJA. ALE NA SZCZĘŚCIE TO NIE KONIEC!!! W NIEBIE NIE BĘDZIEMY MIELI SIWYCH WŁOSÓW, ALE BĘDZIEMY MŁODZI I RADOŚNI. TRZYMAJCIE SIĘ.

Autor: maggy  27.01.2005 zgłoś

do ulci: Dzieki za te słowa. Ciesze się, że ktoś odczytał moje intencje. Ten tekst rzeczywiście mnie poruszył. Pozdrawiam :-)

Autor: ewa  30.01.2005 zgłoś

a ja mam 48 lat i ani jednego siwego włosa które są ciemno brązowe.i tak bywa.pozdrawiam.

Autor: ewa  30.01.2005 zgłoś

zapomniałam dodać że nie farbuje włosów.kiedyś to robiłam.

Autor: Yola  01.02.2005 zgłoś

...a ja nie o siwych włosach (mam ich mnóstwo i tylko 30 lat) tylko o zmarszczkach. Kiedyśmężczyzna, młodszy ode mnie, powiedział mi , że dużo piękniejsze są kobiety, którym pojawiły się już tzw "kurze łapki"... młode panienki nie pociągają go bo dużo wyżej sobie ceni dojrzałe piękno ...

Autor: Lech  06.02.2005 zgłoś

Srebrna - siwiejąca skroń jest jak biżuteria. To takie piękne i dodaje ludziom powagi. Dlatego nigdy nie martwcie się siwymi włosami!!!

Autor: koko  07.02.2005 zgłoś

ojj znam ten problem siwy włos no nie jest to miłe gdy zabłyszczy na naszych czuprynkach ale wizyta u fryzjera i znów wszystkie włoski sa piękne .Pozdrawiam wszystkich których dośc wczesnie przypruszyło-siwiejace główki łaczmy sie:))) i głowa do góry.Koko 26

Autor: evika  11.02.2005 zgłoś

....tak-tez widze ze...:)). tylko ten blysk w oczach nam pozostaje,na szczescie nie widac ile mam ..tych wiosenek-ale przy usmiechu-mam takie kreseczki przy oczach-STAROSC!!! nie da sie ukryc-kupilam moj 1 krem -przeciw zmarszczkom przy oczach, niby tych od smiania-ale ja tam swoje wiem-....jak beda znikac -to podam nazwe. Ja tylko 1-mam marzenie-pozostac taka -spontaniczna-nie dac sie czasowi-nie zaskrzepic sie w rozmyslaniach-zgryzliwosci-byc jak "dziecko" chce i tak -pelna buzia przezywac-TO BEDE ZAWSZE MLODA! pozdrawiami sciskam.

Autor: Marka  13.02.2005 zgłoś

a ja se zrobilam balejaz na moich wloskach bo znalazlam kilkanacie siwych.... i wcale nie wygladam lepiej:-(((.Farbowane wlosy wygladaja na poczatku OK a potem po kazdym zabiegu , po kilku latach coraz gorzej.Moze warto zaakceptowac te "korone zycia" jaka jest siwizna? i nie niszczyc sobie wlosow? ostatecznie lepiej byc siwiejacym niz w przyszlosci lysym lub z matowymi , wyniszczczonymi chemia wlosami;-)... bo nie wierzcie, ze farbowanie jest zabiegiem obojetnym zwlaszcza jesli robi sie to systematycznie co kilka tygodni.

Autor: evik  14.02.2005 zgłoś

Marka - odzywki!!!!!!! na cala noc-wiem ze wyglada sie kiepsko-ale funkcjonuje-i odcinanie koncow wlosa-zeby sie nie rozdwajaly-polecam-sama sprawdzilam-a i jeszcze taki srodek-moze masz dostep FRIZZ-EASE- od jOHN FRIDA, laczy wlosy w calosc-i jeszcze:LOREAL: elvital-przeciwko lamaniu sie wlosom-sa puszyste-i miekkie-sliczne! wyprubuj

Autor: Łukasz  20.04.2005 zgłoś

Na samym początku chciałem przywitać wszystkich tutaj piszących. Czytając Wasze komentarze na przemian pojawiał się uśmiech i smutek. Zazdroszcze ludzią którzy nie posiadają siwych włosów, bo ja mam je od 19 roku życia i męcze się tak od 4 lat. Oczywiście je farbuje, ale wiecie sami jak farba kobieca działa na włos męski, to raz nie ten odcień to raz rude wyjdą, mimo to staram się farbować na mój kolor, tylko szczerze już zapomniałem jaki on jest czy ciemny blond czy szatyn hm.... Dopiero teraz załamałem się, prawde mówiąc nie wiem co było przyczyną tego załamania, nie rozmawiam z ludźmi staram się ich unikać i zamknąłem się w sobie. Najgorsze dla mnie jest wyjście do pracy, te 8 godzin które muszę tam być. Miałem nawet myśli samobójcze, ale nie mam aż tyle odwagi. Poza tym nie chce skrzywdzić najbliższych mi osób. Niektórzy mi mówią że brakuje mi poartnerki, dzięki której wróciłbym do swojego stanu psychicznego, ale ja sam nie wiem. Pozdrawiam wszystkich serdecznie Łukasz...

Autor: Nastolatka  21.04.2005 zgłoś

Ja mam 16 lat ale juz rok temu znalazlam na swojej glowie pierwsze siwe wlosy... Najpierw to byl szok potem godziny spedzone przed lusterem... Farbowac wlosow nie moge (szkola :/) zdecydowalam sie na razie na plukanie wlosow po azdym myciu naparem z kory debu ale to nie skutkuje za bardzo... Moj brat ( 17 lat) tez ma siwe wlosy, mama osiwiala w wieku 20 lat wiec to chyba geny...

Autor: Ania  22.04.2005 zgłoś

A ja mam lat pietnaście i juz kilka(albo kilkanaście :/)siwych włosów...dobija mnie ten fakt, a pierwszy siwy włos znalazlam rok, dwa temu...a tym bardziej ze jestem brunetka i siwe nitki sa dosc widoczne nie jest ich cala glowa ale sa juz zauwazalne przez moich znajomych...no i trudno jakoś musze żyć...takie geny i już

Autor: Michał18  05.07.2006 zgłoś

Ja mam dopiero 18 lat i już mam pełno siwych włosów.Prawie 1/5 wszystkich moich włosów to siwe włosy.I nie wiecie co ja teraz mam robić, będe chyba musiał sięgolićna łyso:(

Autor: Tomek  05.10.2006 zgłoś

Witam wszysstkich mlodych siwiejacych!!!mam 26 lat-pierwszy siwy pojawil sie w liceum,obecnie mam ich zdecydowanie wiecej na skroniach...Nie przejmowalem sie tym ale ostatnio zauwazylem jednego na brodzie...Niestety to mnie dobilo!Jednak gdy przeczytalem wasze teksty poczulem sie lepiej!Nie jestem sam! Pozdrawiam!!!

Autor: wega  13.10.2006 zgłoś

mam 21 lat, siwienie nie sprawia mi co prawda przyjemności, ale jest to głównie świadomość siwienia, gdyż włosy farbuję od 6-7 lati nawet bym pewnie tego nie zauważyła, gdyby nie to, że chciałam odpocząć od farbowania i już- według moich kategorii- nie mam wyboru. Mimo tego uważam, że siwienie, łysienie czy pryszcze nie są powodem do kompleksów ani dołowania się- ważne, co w środku, a zewnętrzność to tylko dodatek. Pozdrawiam wszystkich :)

Autor: Konrad18  15.11.2006 zgłoś

Ja mam 18 lat i pelno siwych wlosow, tak jak Lukasz28 jestem z tego powodu rowniez zalamany :/

Autor: rogus  19.12.2006 zgłoś

heh... niby taka natural jestes i woogle, a wlosami sie przejmujesz ;] roznisz sie od dziewczynek co cale dni spedzaja u kosmetyczki tylko alternatywny podejsciem - obsesja ta sama ;]

Autor: loko 21  29.04.2007 zgłoś

Siemka jestem brunetem o ciemnej karnacji uroda wlocha i wszystko bylo by ok gdyby nie to ze zauwazylem u siebie pare siwych wlosow masakra...i co ja mam zrobic?

Autor: Piortek  10.06.2007 zgłoś

Ja mam 30 lat i głowa siwa. Pierwsze siwe włosy zauważyłem (a własciwie fryzjerka: "Och ile ty masz siwych włosów!!!!!!"). ... a miałem wtedy 16 lat. Przeżyłem z tym różne chwile, mając nawet myśli samobójcze. I tak trwa to już prawie 15 lat. Przez te stresy posiwiałem pewnie dużo szybciej niż by to by to miało miejsce, gdybym to poprostu mówiąc kolokwialnie olał. Ale cóż to taki paradoks że przejmowanie się tym wpływa dokładnie na to co jest powodem naszego załamania, czyli na siwienie. Teraz już odpuściłem, bo albo żyć albo odebrać sobie życie. Wybrałem to pierwsze. Przyjmuję, że są i tak już być musi. Tak jak Ciebie denerwuje mnie tylko ta ilość komentarzy w stylu "taki młody a taki siwy!" lub "ale ty siwiejesz!!!""- jakbym o tym nie wiedział... A jak wy radzicie sobie z tymi komentarzami, co odpowiadacie???. Pozdrawiam wszystkich forumowiczów!

Autor: kasia  10.09.2007 zgłoś

mam 29 lat i pełno iwych włosów,jestem załamana bo ma ciemne i rzucają się w oczy,nawet jeszcze nie mam dzieci-nie mam wogóle energi do życia bo mam cienkie i słabe włosy to farbowanie jeszcze bardziej im zaszkodzi.Przed siwieniem byłam wesoła osobą a teraz to czuje się fatalnie..

Autor: kasia  10.09.2007 zgłoś

i to znowu ja -moje włosy sa sterczące i napuszone-zawsze miałam naturalnie krecone a teraz wyladam koszmarnie!czy możecie mi coś poradzić by nie sterczały na wszystkie stony?

Autor: Ewka  12.09.2007 zgłoś

Mowiąc szczerze, w Polsce jest wszystko na opak. Jakis chory kult mlodości, juz 25 latka jest uznawana za niemlodą... W sklepach niewykwalifikowane ale za to mlode ekspedientki ( i do tego wszystkie jak sklonowane). Idac do takiej drogerii w ktorej obslugluje mloda ekspedietka nie majaca pojecia o kosmetykach... A gdzie sie podziali ludzie po 40 stce? Jak czytamte wyowiedzi na temat siwych wlosow, to mysle ze pisza je ludzie bardzo niedojrzali emocjonalnie. A co do tej 28- latki ktora sie "zbliza ku starosci, rozpada" to w pelni zgadzam sie z jedna z niewielu madrych opinii na tej stronie - (prawie 4o latka) ze owa 28 latka z dwoma fakultetami chciala nas celowo podpucic- zeby ludzie pisali ze nie jest az taka stara ...

Autor: kasia  20.09.2007 zgłoś

do ewy; zgadzam się z Tobą ,ale to że ludzie co piszą o siwych włosach że są niedojrzali emocjonalnie to nieprawda-przynajmniej ja tego nie widzę.Nie wiem czy sama masz siwe włosy,wątpie,bo gdybyś miała to rozumiałabyś co czuję taki 20 latek o siwych włosach ,którego rówieśnicy nie dają mu o nich zapomnieć,naśmiewają się z niego i dokuczają i te ciagłe pytania...taki młody-a,a już siwy???ja mam29 lat i też wszysy gapia się na mnie a co mają powiedzieć ci młodsi-którzy pogodzili sie że mają siwe włosy ale wiekszym stresem jest niedojrzałe emocjonalnie otoczenie i brak kultury!

Autor: jakeleni  20.10.2008 zgłoś

Dziś znalazłam pierwszy siwy włos i to wcale nie na skroni, tylko z przodu, w grzywce! Mam 25 lat i myślałam, że siwe włosy będą dopiero po 30-tce. A tu klops! Przygnębiło mnie to raczej. U mnie jest on widoczny, gdyż mam czarne swoje naturalne włosy i ten bielas się widać jak na dłoni. Ciekawe, dlaczego zobaczyłam go dopiero dziś? Miałam iść na zakupy, ale cały zapał zakupowy prysł i nie idę. Będę siedzieć przed lustrem i dalej patrzeć na MOJEGO PIERWSZEGO SIWEGO WŁOSA.

Autor: To$ka  14.02.2009 zgłoś

za kilka dni kończę 17 lat, dziś zauważyłam jakis błysk w mojej fryzurze - 2 pierwsze siwe włosy - wyrwałam... Moja mama zaczęła siwieć w wieku 19 lat... nie chce do pięćdziesiątki ciągle farbować włosów ;(( czy są jakieś specyfiki opóźniające proces siwienia?? :((

Autor: Kinga  13.03.2010 zgłoś

Ja mam niecałe 14 lat .. i mam na czubku głowy siwe włoski ;( Nie wiem co mam robić ... ; ( przecież w tym wieku nie pofarbuje włosów .!

Autor: just  08.08.2012 zgłoś

kocham Cie Marko...;)

Autor: znów ja...  14.09.2012 zgłoś

jesteś świetnym detektywem....;) choć - zawieszonym :)

Autor: gość  25.05.2013 zgłoś

46 lat skończyłam w marcu teg roku i jeszcze nie mam ani jedenego siwego włosa.Zastanawia mnie to bardzo, bo życie nie przechodzi mi bezstresowo. Genetykę równiez wykluczam.

Autor: Ewa  25.05.2013 zgłoś

46 lat skończyłam w marcu tego roku.Nie mam ani jednego siwego włosa.Życie nie upływa mi bezstresowo. Genetykę również wykluczam. Dla mnie to zagadka.

Dodaj własny komentarz

(twój pseudonim, imię lub nazwisko)

(nieobowiązkowo; nie musisz podawać adresu e-mail!)

Min. liczba znaków: 3

Kafeteria / Zamów reklamę w Kafeterii / Redakcja (PR + autorzy) / Kosmetyki do testów / Patronaty
© 1999-2014 Grupa Wirtualna Polska Sp. z o.o. Wszelkie prawa zastrzeżone. Korzystanie z serwisu oznacza akceptację Regulaminu