Wykup reklamę w Kafeterii Więcej »

Magazyn dla kobiet Kafeteria jest częścią Portalu o2.pl Więcej »

Przy kawie

16.07.2007 | Rozejrzyj się wokół i pomóż szczęściu

Gdzie poznać fajnego faceta?

Wiele samotnych kobiet chciałoby poznać mężczyznę i ułożyć sobie z nim życie. Rozglądają się w swoim towarzystwie i nie dostrzegają nikogo interesującego albo też samych zajętych. Czas mija i coraz mniej potencjalnych kandydatów. Zatem pada pytanie: gdzie mogę poznać faceta?

Możliwości spotkania kogoś, przy kim serce mocniej zabije, jest wiele. Trzeba tylko chcieć je zauważyć i wykorzystywać. Przy czym konieczna jest zmiana nastawienia z desperackiego dopatrywania się „tego jedynego” w każdym zapoznanym chłopaku na poznawanie ludzi w ogóle. Miłe wspólne spędzanie czasu. Po jakimś czasie może okazać się, że to właśnie ta osoba, na którą czekałaś.

Na studiach

Jeśli jeszcze studiujesz – masz wszystko przed sobą. Na twoim albo sąsiednim wydziale na pewno jest ktoś, komu wpadłaś w oko. Wszystkie elementy studenckiego życia: imprezy, wyjazdy, uczenie się w grupach, sprzyjają poznawaniu ludzi, a trudne sesje egzaminacyjne cementują więzi. To najlepszy czas nie tylko na zbudowanie związku, ale także silnych i trwałych przyjaźni.

W pracy

Skończyłaś studia i musiałaś zakasać rękawy i wziąć się do roboty. Tak pochłania cię robienie kariery, że nie zauważasz, że dookoła ciebie robi się pusto. Codziennie powielasz schemat praca – dom – praca – dom. Nie masz za wiele wolnego czasu. Warto by było, żebyś go wygospodarowała, ale jeśli twierdzisz, że się nie da, to rozejrzyj się w firmie. Te wszystkie opowieści o firmowych romansach nie są wyssane z palca. Miejsce pracy to doskonałe miejsce na poznanie przyszłego lubego. Pewnie jest jakiś kolega, który szczególnie miło się do ciebie odnosi. Jeśli zaproponuje wyjście po pracy, nie odmawiaj, nawet jeśli wyda ci się mało interesujący. Może się okazać, że prywatnie to świetny kompan.

W klubie

W barze czy dyskotece można poznać wiele osób. Niestety częstą wadą takich znajomości jest ich krótkotrwałość. Większość bawiących się tam mężczyzn liczy na szybki podryw i równie szybki numerek. Co więcej, mogą myśleć, że tylko po to tam przyszłaś. Jeśli nie zdecydujesz się na drugą część rytuału podrywania w klubach, to jest szansa, że znajomość przetrwa dłużej. Oczywiście tylko wtedy, gdy facetowi nie będzie chodziło wyłącznie o erotyczną przygodę. Jeśli będzie dzwonił i nalegał na spotkanie nie tylko wieczorami, to możesz uznać, że chce cię poznać lepiej.

Na wakacjach

Wakacje, wyjazdy weekendowe, wycieczki za miasto i aktywny wypoczynek sprzyjają zawieraniu nowych znajomości. Pozwalają też lepiej poznać już znane ci osoby. W takich sytuacjach spędza się dużo czasu razem z ludźmi, wspólnie przeżywa się przygody i emocje. Na górskim szlaku, na łódce czy kajaku, na rowerze zdarzają się takie sytuacje, w których możesz potrzebować pomocy. Może znajdzie się wtedy dżentelmen, który nie odmówi damie. Na zwichniętą kostkę albo zerwany łańcuch od roweru możesz też zwabić tego, kto wpadł ci w oko, i pozwolić mu zająć się tobą.

U znajomych

Znajomi to świetne źródło zapoznawania innych. Przede wszystkim bezpieczne. Bo wiesz, że ten przystojniak, którego ci przedstawiła przyjaciółka, nie jest gościem, który wyszedł tydzień temu z kryminału, tylko jest kumplem z liceum jej chłopaka. Zawsze możesz niezobowiązująco zapytać innych, kim jest, i dowiedzieć się wielu szczegółów. Pamiętaj jednak, że to działa w obie strony. Poznawanie ludzi przez znajomych ma też tę zaletę, że przy kolejnym spotkaniu czy wyjściu do pubu znów się spotkacie w sposób zupełnie naturalny i bez specjalnego umawiania się. Dowiadywanie się o numer jego telefonu nie będzie konieczne, jeśli dasz sobie trochę czasu.

Na ulicy i w sklepie

Ulica, przystanek autobusowy, park czy centrum handlowe to miejsca, gdzie będziesz musiała wykazać się odwagą, by kogoś zaczepić. Promienny uśmiech do chłopaka, który idzie z naprzeciwka, na ogół zadziała tylko tak, że odwzajemni on uśmiech. Możesz sama zagadnąć, ale musisz mieć odpowiedni pretekst. Może nim być pytanie o drogę, o godzinę, o pomoc w poniesieniu siatek. Te ostatnie zawsze mogą stać się pretekstem do większego zaangażowania mężczyzny. Wystarczy, że torba upadnie i wylecą z niej różne drobiazgi. Jeśli nie pomoże ci w ich zbieraniu ten, na którego liczyłaś, może znajdzie się ktoś inny. Może będzie bardziej wart twojej uwagi?

Przez Internet

Jeśli poznajesz kogoś w portalu randkowym, to tak, jakbyś miała tabliczkę „desperacko szukam faceta”. Nawet jeśli stwierdzisz, że twoja obecność w nim oznacza tylko tyle, że lubisz poznawać ludzi, których w swoim otoczeniu nigdy byś znaleźć nie mogła, to facet i tak będzie podejrzliwy. Poza tym on może kłamać na swój temat, bo wie, że będziesz wiedziała o nim tylko tyle, ile sam ci powie. Może napisać nieprawdę na temat swojego wieku, zawodu, stanu cywilnego. Po jakimś czasie może się okazać, że to przykładny mąż i kochający ojciec trójki dzieci, nudzący się nastolatek albo oszust matrymonialny. W Internecie znacznie łatwiej poznać prawdziwe intencje człowieka, gdy celem odwiedzania stron nie jest randkowanie, ale wymiana myśli. Fora i listy dyskusyjne skupiające osoby wokół konkretnego tematu odkrywają więcej prawdziwej osobowości niż kreowane w serwisach randkowych idealne postaci.

W autobusie i pociągu

Środki transportu to równie dobre miejsce na poznanie drugiej połówki. Jeśli jeździcie razem tym samym autobusem niemal codziennie, to nic prostszego, jak uśmiechnąć się i albo poczekać, aż on zagada, albo zrobić to samej. Możesz zapytać, udając zakłopotanie, czy ma pożyczyć bilet albo na bilet, bo zapomniałaś kupić. Obiecujesz, że jutro oddasz. I już jest okazja do nawiązania znajomości i kolejnego spotkania. Możesz też „przypadkiem” wpaść na niego, gdy autobus ostro zahamuje. Podczas długich podróży pociągiem do przedziału zawsze może wejść ktoś interesujący. A jeśli nie wejdzie, to przejdź się do Warsa na herbatę, żeby sprawdzić, czy ktoś taki jedzie w tę samą stronę co ty. Możesz zadać wiele różnych pytań, które zmienią się w miłą pogawędkę. Tylko prawdziwy mruk nie będzie skory do rozmowy w czasie długiej podróży.

Na kursie

Sporo dziewczyn zapisuje się na takie kursy, gdzie jest dużo mężczyzn. Różne rodzaje sztuk walki czy sporty ekstremalne. Jest to jakaś metoda, ale jeśli dana dziedzina nie sprawia ci przyjemności, to podaruj sobie. Nieporadność i brak autentycznego zainteresowania zajęciami szybko wyjdą na jaw. Dużo lepiej, jeśli zapiszesz się na takie zajęcie, które tobie samej będą sprawiać przyjemność i które cię pasjonują. Nawet jeśli nie poznasz na nich żadnego faceta, to możesz poznać dziewczyny, które mają fajnych kolegów. A poza tym dbasz o rozwój swojej osobowości, co imponuje sporej grupie facetów. Kiedy znajdzie się ktoś odpowiedni, od razu będziesz mogła zrobić lepsze wrażenie swoimi rozległymi zainteresowaniami.

W biurze matrymonialnym

Biuro matrymonialne bywa traktowane dwojako. Albo przychodzi się do niego jak do punktu usługowego, z konkretnymi oczekiwaniami, albo jest ono ostatnią deską ratunku. Ani jedno, ani drugie podejście nie jest najkorzystniejsze. Mniejsze rozczarowanie na pewno spotka cię, gdy prezentujesz pierwsze z nich. Szybko otrząśniesz się po niepowodzeniu, jeśli nic z tego nie wyjdzie. Gdy idziesz do biura w akcie desperacji, nawet jeśli kogoś interesującego ci tam przedstawią, to delikwent może rozpoznać, że rozpaczliwie poszukujesz kogokolwiek, byle tylko stworzyć związek. W takim wypadku zacznij czytać artykuł od początku.
Ewelina Kitlińska
Wersja do druku

Wasze komentarze

Autor: Dorota  16.07.2007 zgłoś

Poznac mozna wszedzie, nalezy tylko uwaznie sie rozgladac.

Autor: mirka  16.07.2007 zgłoś

ja mojego meza poznalam przez internet. nie jest wazne gdzie i jak poznalismy swoja druga polowe - wazne jest aby byc szczesliwym.

Autor: Jolka zła  16.07.2007 zgłoś

Szkoda gadać nie ma wolnych facetów i już !!! Zawsze będę sama , ale juz mi się znudziło zastanawianie dlaczego...

Autor: lili  16.07.2007 zgłoś

ja już lubego znalazłam, ale prawdziwy problem mam ze znalezieniem koleżanek, że o przujaciółkach nie wspomne. Właśnie skończyłam studia i okazało sie, że moje znajomości nie przetrwają takiej zmiany. Nie mam pomysłów na szukanie "psiapsiółek" a w dodtku obawiam sie, że nowo poznane dziewczyny znów okażą się zołzami i babaskie spotkania pozostaną znów w sferze marzeń:(

Autor: Alabama_Girl  16.07.2007 zgłoś

Lili, a skąd jesteś??

Autor: migdali  16.07.2007 zgłoś

u mnie jest odwrotnie,jak juz kogos poznam,pobedziemy razem,to on chce sie zenic!!!!ja mam 29 lat,ale nie spieszy mi sie do slubu...

Autor: lili  16.07.2007 zgłoś

mieszkam w łodzi

Autor: hihitka  16.07.2007 zgłoś

Migdali, haha a to dobre:).29 lat i nie spieszy mi sie do slubu.:)) 29 lat to juz odpowiedni czas. Pozniej moze byc za pozno.

Autor: Dalka  16.07.2007 zgłoś

Ja poznałam męża na pielgrzymce pieszej na Jasną Górę. Z tego wniosek, że warto szukać tam, gdzie można oczekiwać spotkania z dużą ilością osób o poszukiwanych przez nas cechach: konkretnym światopoglądzie, zainteresowaniach, stylu życia.

Autor: Słodka  16.07.2007 zgłoś

Ja spotkałam swojego mężczyznę w najmniej oczekiwanym momencie życia. Kiedy już w zasadzie zaczęłąm wątpić w to, czy poznam kogoś odpowiadającego mnie czy zakocham się ze wzajemnością. Nie, nie narzekałam na brak powodzenia, raz tylko oni chcieli, raz tylko ja. A teraz mam kogoś cudownego, którego kocham i który kocha mnie. Poznaliśmy się w pracy :-).

Autor: captive  16.07.2007 zgłoś

lili, ma dokładnie to samo co ty. ale ja już zrezygnowalam z szukania przyjaciółek.

Autor: Leo  16.07.2007 zgłoś

chętnie poznam dziewczynę , ale moja obecna praca nie pozwala mi obecnie na zbyt wiele czasu ........ mimo iż jestem przystojnym facetem ....pozdrawiam

Autor: Leo  16.07.2007 zgłoś

pozdrawiam Jolke.....

Autor: madzia  16.07.2007 zgłoś

Facetów można spotkać wszędzie ale nie zawsze są to kulturalni mężczyżni. Ja zakochałam się w moim koledze ze studiów. Pech tak chciał że jesteśmy z innych miast a studiujemy zaocznie. Ostatnio zdarzyło nam się pobyć trochę czasu razem bo uczyliśmy się do sesji egzaminacyjnej. Bardzo starałam się zwrócić jego uwagę żeby zobaczył co się wokół nas dzieje ale on niestety nie zauwarza tego że traktuje go już nie jako kumpla. Żeby o nim zapomnieć bo wiem że nic z tego nie będzie spaceruje i czekam aż pewnego dnia spotkam jakiegoś który będzie chciał ze mną być.

Autor: Anka  16.07.2007 zgłoś

Swoją drugą połówkę zazwyczaj poznaje się w najmniej oczekiwanym momencie :) po długim związku, zaręczynach zerwałam ze swoim facetem i nikogo nie szukałam. Kiedy moje serce zostało wyleczone upływającym czasem i głosem rozsądku, że to była dobra decyzja, na mojej drodze pojawił się mój obecny ukochany :) Cieszę się niezmiernie z takiego rozwoju wydarzeń bo znalazłam w końcu szczęście w moim życiu. Wiem że będziemy ze sobą na dobre i na złe.... a poznaliśmy się w pracy.

Autor: traszka  16.07.2007 zgłoś

Ja mojego męża poznałam jak miałam 15 lat, on miał 18 lat. Od tamtej pory jesteśmy razem. Mamy dwoje fajnych dzieciaczków, mieszkanko i autko. Z biegiem czasu nasza miłość z zauroczenia przerodziła się w dojrzałą miłośc. Oboje teraz mamy około trzydziestki i z pełną świadomością mogę napisać, że mamy to czego wielu ludzi w życiu szuka. Jesteśmy razem szczęśliwi, kochamy się, przyjaźnimy i razem pokonujemy życie. Nie zawsze jest różówo, wiadomo, ale kiedy sie kogoś kocha to i łatwiej sobie poradzić. Ale to co mamy teraz to wynik nie tylko naszej miłośći ale również pracy nad nią. Slyszałam kiedyś ,że ogień miłości trzeba wciąż podsycać. To prawda, bo monotnia i szarośc mogą zabić nawet najlepsze uczucie. Życzę wszystkim poszukującym szczęscia i wiary,ze mozna się odnaleźć, trzeba tylko uważnie się rozglądać.

Autor: Milka  16.07.2007 zgłoś

Ja nigdy nie szukalam na sile bo wiedzialam ze to moze nie wypalic...troszke czekalam czekalam i sie doczekalam- zjawil sie taki nawet nie wiem kiedy (cudowny, kochany itp). Ja rowniez nie narzekalam na brak powodzenia..ale jakos tak bylo ze wszystkich od siebie odpędzalam i nie dalam sie z nikim umowic. A poznalam go przez internet=gg!!:D

Autor: Milka  16.07.2007 zgłoś

troszke pogmatwane to co napsialam..moze prosciej: nie szukalam nikogo na sile..(wszyscy wydawali mi sie złymi kandydatami, a większosc to byli "idioci") az tu nagle jedna rozmowa na gg i sie wszyskto zmienilo :) serce nie sluga

Autor: BeAtaaa  16.07.2007 zgłoś

Mam ten sam problem co lili...Niestety prawdziwych przyjaciół chyba nie ma:( Gdyby komus naprawde zalezało nie traciłby z nami kontaktu np. po zakonczeniu szkoly. Jedynym pocieszeniem jest to iz skoro im nie zalezy i maja nas gdzies to nie sa warte naszego zachodu i przyjazni. A jesli chodzi o milosc to tego jednego jedynego pozanje sie wlasnie wtedy kiedy wcale na niego nie "polujemy", czyli w najmniej oczekiwanym momencie. Pozdrawiam:)

Autor: BeAtaaa  16.07.2007 zgłoś

Milka a mozna wiedziec dlaczego ich od siebie odpedzalas??

Autor: A  16.07.2007 zgłoś

ja mam chyba jakiegoś pech do facetow więc daje sobie spokój z szukaniem i wogole z miloscią

Autor: A  16.07.2007 zgłoś

mialo być pecha

Autor: ps  16.07.2007 zgłoś

a ja mojego narzeczonego poznałam na przystanku;)

Autor: bebe  16.07.2007 zgłoś

ja probuje spokojnie czekać- ale samo mi to "szukanie" wychodzi.. na szczęśćie również wychodzę z założenia,że nic na siłę..może dlatego wciąż jestem sama,ale zadowolona z mojego życia.. ..a co do przyjaźni to uważam się, za szczęściarę- po kilku latach wyjechałam z kraju, w którym studiowałam,a te osoby, na które mogłam liczyć nie zerwały ze mną kontaktu..mało tego- mogę powiedzieć,że nawet się on zacieśnił.. dlatego życzę wszystkim obecnym dużo miłości i takich przyjaciół jak moi :)

Autor: psiapsiola  16.07.2007 zgłoś

sa prawdziwi przyjaciele i przyjaciolki :) mamy grupe 7 psiapsiolek, z niektorymi dzieli mnie kilkaset kilometrow.. jestesmy jak siostry, wiemy o sobie wszystko i zawsze kazda odbierze telefon o 5:30 kiedy tej drugiej jest źle i sobie płacze do poduszki... zawsze raz na rok minimum wspolny wyjazd nawet weekendowy :) od lat nie rozdziela nas roznica kilometrow.. nawet te 1300km nie były straszne:) nie szukalam przyjaciolek.. same sie po kolei odnalazły.. faceta tez na sile nie szukam, niech on szuka ;p

Autor: soniablack  16.07.2007 zgłoś

ja jestem ze swoim chłopakiem 3 rok-razem pracujemy:)

Autor: Aguśka24  16.07.2007 zgłoś

Podobnie jak "A" też mam chyba pecha do facetów po przygodach z serwisami randkowymi mam juz dosyc a o przyjaciółkch to już nie wspomne kazda mieszka w innym miescie :-(

Autor: Madziunia  16.07.2007 zgłoś

ja też mam pecha do facetów... jak już sie jakiś znajdzie to zwykle "leci na dwa fronty" albo nagle wraca do swojej byłej... szkoda pisać :( Lili wiem ze znalezienie prawdziwej przyjaciółki jest trudne Ja znalazłam taką na studiach ona jest rok młodsza ode mnie i różnimy sie pod wieloma względami i wspólne wybranie sie na impreze jest trudne nawet nie wiem czy jest taka impreza na którą mogłybyśmy pójść razem i obie byśmy sie dobrze bawiły :) Chętnie poznaje nowych ludzi :) ale jesli byś chciała to byłaby to znajomość raczej tylko przez internet ponieważ ja jestem z okolic Katowic :) Pozdrawiam wszystkich :)

Autor: Olmira  16.07.2007 zgłoś

A ja "niechcący" spotkałam mojego kochanego mężulka w internecie ;)

Autor: blue  16.07.2007 zgłoś

a ze mną jest chyba coś nie tak, bo nikt mnie nie chce:( mam za soba krotkie malzenstwo skonczone kilka lat temu i dalej nic, nawet randki... mam duzo wad np. brak urody, dziecko, ale tez jakies tam plusy, sporo znajomych, ale wszyscy zonaci/i juz dawno stracilam nadyieje...

Autor: M.A.M.  16.07.2007 zgłoś

a ja poznałam swojego chlopaka na portalu randkowym... wpisał swoje idealne cechy kobiece jako kryteria wyszukiwania i wyskoczyłam JA... jest bardzo fajnie... proste a jakze zaskakujace :) tak naprawde zawsze potrzebna jest pomoc losu, "iskra Boza" :)

Autor: Krupek  16.07.2007 zgłoś

Stereotypowe myślenie,że jak sie szuka w necie to jest sie w desperacji.... Totalna bzdura. Ja poznałam mojego męża przez net i jesteśmy naprawde szczęśliwi...:)) Oboje duzo pracowalismy i nie mieliśmy czasu na życie towarzyskie i poznanwanie nowych ludzi.... Ale poznaliśmy sie , zakochaliśmy i jestesmy.... Najszczęśliwsi na świecie.

Autor: M.A.M.  16.07.2007 zgłoś

Dokladnie Krupek - mam to samo, choc jeszcze nie jestesmy malzenstem... :)

Autor: dajana  16.07.2007 zgłoś

poznałam faceta w sieci, ale wątpię czy z tego coś będzie, bo on potrzebuje kucharki i kochanki, terapety - gdy ma problemy, prawdziwych facetów już nie ma, ci porządni są już zajęci...

Autor: te....em  16.07.2007 zgłoś

a ja poznałam swojego faceta na portalu randkowym, to wspaniały człowiek, kochamy się, każde z nas ma dzieci i byliśmy samotni, weszłam na randki z nudów a on szukał tam kobiety, spotkaliśmy się wkrótce po poznaniu w necie i od tego czasu jesteśmy razem, szczęśliwi i zakochani...

Autor: monia_____  16.07.2007 zgłoś

a ja niestety mam "szczęście" do facetów zajętych. Nie wiem dlaczego, ale w większości oni zwracają na mnie uwagę. Ktoś mi powiedział, że widocznie mam w sobie coś z potencjalnej kochanki. Bez sensu. Czuje się po prostu strasznie samotna i chciałabym w końcu poczuć oprócz męskiej dłoni ciepło jego wnętrza. Chciałabym poczuć sie kochana, poczuć jak to jest gdy ktoś się mną opiekuje. Poczuć na sobie to spojrzenie, za którym tak bardzo tęsknie ... pozostaje mi czekać... może ktoś sensowny stanie na mojej drodze i zawiruje mi w głowie:)

Autor:  16.07.2007 zgłoś

do hihitka:uwazam,ze nigdy nie jest za pozno na slub,to nie kwestia wieku a dojrzalosci i pewnosci,coz zrobic,ja narazie skupiam sie na pracy i podrozach...

Autor:  16.07.2007 zgłoś

HEJ MIGDALI! TO TY ZOSTANIESZ STARA PANNA LEPIEJ BIERZ PIERWSZEGO LEPSZEGO A NIE 29 LATEK A TY JESZCZE NIE ZONATA?? WEZ SIE KOBIETO ZASTANÓW!

Autor:  16.07.2007 zgłoś

poznanie faceta w dyskotece odpada ...zawsze jakis chlam tam przychodzi (bynajmniej z mojej autopsji) preferuje takie miejsca wlasnie jak praca, szkola/studia lub tez taki niespodziewany przypadek:)...przez internet jakos tak dziwnie choc mam kilku znajomych, których własnie poznalam w sieci i kontakt utrzymujemy po dzień dzisiejszy... ale wlasnie jak bylo wspomniane na poczatku...trzba po prostu dostrzec w 2 osobie ta iskierke:) aaa i kobiety nie przejmujcie sie tym, ze nei macie facetow i nie popadajcie przez to w kompleksy! nie ograniczajcie sie do tego stopnia!...najwazniejsze

Autor:  16.07.2007 zgłoś

sorry wywalilo mnie) najwazniejsze

Autor: ANGELIKAAAA  16.07.2007 zgłoś

jaaa ja zamiast "caps locka" to ciskam tab haha...ok sorry wiara wywalilo mnie a wiec najwazniejsze to ZNAĆ SWOJĄ WARTOŚĆ I WIEDZIEC KIM SIE JEST MIEC W SOBIE TA SWIADOMOSC ZE JEST SIE WYJATKOWYM NA SWOJ SPOSOB I ZNALESC W SOBIE COS CO CIE ROZNI OD INNYCH I DOSKONALIC, ROZWIJAC:)...A TEN KTO U CIEBIE TO ZAUWAZY DOSTRZEZE I DOCENI MOZE ZASLUGIWAC NA MIANO TWOJEGO PRZYJACIELA BADZ JAK LOS BEDZIE PRZYCHYLNY NAWET NA FACETA:) POZDRAWIAM WSZYSTKIE SAMOTNE FIGLARY :d:d:d ANGELIKA Z LUBINA

Autor: myszka  16.07.2007 zgłoś

Ja poznalam swojego meza na internecie....i chyba nigdy w zyciu nie przypuszczalam ze jest to mozliwe.....ale czasy i okolicznosci sie zmieniaja.....musze dodac ze zyjemy w Stanach i duzo ciezej jest tutaj poznac kogos "normalnego" My na prawde trafilismy na siebie....tak mialo byc.......zycze powodzwenia wszystkim szukajacym.......

Autor: grazka  16.07.2007 zgłoś

Trzeba wierzyć w szczescie. Jestem 30 lat w związku a poznalismy się w akademiku przypadkowo.

Autor: ixi  16.07.2007 zgłoś

wiecie co że ja już nic z tego nie kumam, podobno jestem ładną dziewczyną (to rzecz gustu-wiem)i niegłupią, studiuję i pracuję jednocześnie, jakoś mam problem żeby spotkac NORMALNEGO faceta, jesli tacy jeszcze istnieją, niech się odezwą, nie wiem czy ci normalni są już zajeci, czy jak?

Autor: Anka_23  16.07.2007 zgłoś

Ja czasami już tracę nadzieje, że spotkam miłość w swoim życiu. może dlatego, że jestem gruba i nikt mnie nie chce nie wiem, ale jest ciężko.

Autor: emi  16.07.2007 zgłoś

ja tez swojego meza poznalam w sieci:) na gadu gadu:) bylo to calkiem przypadkowe a kiedy sie mielismy spotkac myslalam: fajnie, pogadamy pogadamy i kazde pojdzie w swoja strone...nie nastawialam sie nawet minimalnie na jakikolwiek zwiazek a teraz jestesmy malzenstwem i mamy sliczna coreczke:) zycze wszystkim kobietom takiego faceta

Autor: angelikaaaa  16.07.2007 zgłoś

ixi pewnie masz tendencje do nienormalnych kolesi;p...skoro taka jestes wlasnie moze za wysoka poprzeczke stawiasz facetom...nie wiem zbyt duze wymagania

Autor: ixi  16.07.2007 zgłoś

a ja mam 89-60-89 171 cm i tez nie moge znalezc faceta! to jest kwestia trafienia na odpowiednią osobę-ja nie trafiłam

Autor:  16.07.2007 zgłoś

angelikaaa, to prawda szcęścia nie mam do facetów-ale wymagania-naprawdę nie wygórowane, więc nie wiem w czym rzecz-kiedys ktoś mi powiedział, że mężczyzni poprostu się mnie boją....

Autor: angelikaaa  16.07.2007 zgłoś

moze w rozmowach jestes tzw"twarda sztuka" stawiasz na swoim nie dasz sobie przegadac:D i emanuje od ciebie istna pewnosc siebie:)...jak myslisz co jest nei tak?

Autor: ali  16.07.2007 zgłoś

Dziewczyny,spokojnie,nie ma się co tak przejmować. Każda potwora znajdzie swego amatora - jak mówi przysłowie,więc... a tak na poważnie to prawdą jest to,że miłość przychodzi w najmniej oczekiwanym przez nas momencie i to jest to!!! nie szukajcie desperacko, nie myślac i nie szukając w każdym facecie, że "może to już ten", a napewno znajdziecie wartościowego, wspaniałego mężczyznę. Ja nie szukałam desperacko, fakt chciałam mieć, ale nie za wszelką cenę i już od 2 lat mam wspaniałego, cudownego, kochanego męża, który pojawił się znienacka, ale przy którym moje życie nabrało barw i stało się po prostu piękne!

Autor: angelikkaaa  16.07.2007 zgłoś

ali dzieki za pocieszne slowa(ale byc singlem nei jest wcale tak zle:D ja tam sie ciesze i doceniam chwile wolnosci) przyblizajac sie do Twoich slow "milosc przychodzi w najmniej oczekliwanym momenmcie" no ok laska moze i masz racje, ale zeby jeszcze ta milosc byla odwzajemniona;]...pozdrawiam figlary:D

Autor:  16.07.2007 zgłoś

jest dokładnie tak jak mówisz angelikaaa, nie należę do typu słodkich idiotek, które chichoczą z byle powodu i gadają o pogodzie(nikogo nie obrażając), chociaż czasem mam wrażenie że właśnie takich kobiet szukają faceci -takich, które bedą im podporządkowane, w pewien sposób ja daję do zrozumienia "że nie będzie tak łatwo"- może dlatego faceci odpuszczają...

Autor: ixi  16.07.2007 zgłoś

poprzedni komentarz był mój

Autor: angelikaaa  16.07.2007 zgłoś

ixi widze ze kobieta z charakteem i ambicjami jestes:)...cos na łączy, powiem Ci ze ..tak masz racje jest taki rodzaj facetow co wola takie slodkie kobitki gdyz czuja sie przy nich niczym "herosi" bohaterowie i moga sobie takie kobiałki wytresować pod smycz...ale sa tez faceci co wlasnie lubia gdy kobieta ma swoje kilka groszy zawsze do powiedzenia, kobiety z zasadami, ambicjami... z ktora pogadasz o wsyztskim a zarazem o niczym...powiem Ci ze czasami wlasnie takie podejscie do rzeczy trafi do wielu serc u mezczyzn:)

Autor: Milka  16.07.2007 zgłoś

dO beAtaa : odpędzalam ich od siebie bo prawie wszyscy byli kompletnymi idiotami...albo jeden przystojny ale glupi..drugi jakis "plackowaty"..albo brzydki i glupi ( i nie pomysl ze mam tutaj jakies wyamgania co do kolesi..poprostu chcialam znalezc kolesia w maire przystojengo- bo przeciez wyglad sie rowneiz licyz, nie oszukujmy sie- inteligentnego, mądrego, ktory szanuje kobiety, i ktory mi daje poczucie bezpieczenstwa). Oczywiscie nie odpychalam wszystkich- spotykalam sie z jednym bo byl bardzo fajny...choc niezbyt przystojny:)..no ale jednak nic z tego nie wyszlo... A co do mojego obecnego...na początku nie wiedzialam ze posiada takie cechy.. (jest czuly, opiekunczy, mądry, pracowity- chociaz nieraz tez ma lenia:)). Nawet przez wiekszosc czasu uwazazalam ze nie jest przystojny. A teraz jest poprostu taki sliczniutki:) Zaryzykowalam z nim spotkanie po tygodniu rozmow na gg:) i sama nie wiem dlaczego tak szybko.. ale jak szlam na miejsce spotkania i go zobaczylam to balam sie jak cholera:D:D:D tymbardziej ze byl starszy i tymbardziej ze go nigdy w mojej miejscowosci nie spotkalam (mieszkamy w malutkiej miejscowosci). Ja mialam wtedy 15 lat a on 18..ryzyko? czekam na twoją odpowiedz BeAto.. nie wazne jak sie poznalismy..wazne ze jestesmy razem :):):)

Autor: Milka  16.07.2007 zgłoś

aha..dodam..ze zaczelam z nim chodzic mając 16 lat..:)

Autor: stęskniona...  16.07.2007 zgłoś

hmmm...do Milki: poznałam (a właściwie poderwałam;p) tydzień temu chłopaka nad morzem. on ma 18 lat, a ja 15:) bardzo optymistycznie brzmi twoje rozwiązanie tej sprawy....tyle tylko, że ja jestem z po warszawy a on z iławy.... umówiliśmy się, że sie jeszcze spotkamy, jak on po wakacjach zrobi sobie prawo jazdy i przyjedzie do mnie....ja nie wiem czy będę wytrwale czekać, bo wierze w miłość od pierwszego wejrzenia, a nic oszałamiającego nie poczułam, nawet po namiętnych pocałunkach i chwilach:) ale bardzo go lubię....a on powiedział, że będzie czekał bez względu na wszystko, bo już stracił wiarę, ze może kogos mieć a ja mu ją przywróciłam...podrywając go na ulicy...ale się wyżaliłam;p, już troszke mi lżej, bo naprawdę nie wiem co robić..

Autor: aldi  16.07.2007 zgłoś

dobijaja mnie komentarze w styly ze jak sie ma 29 lat to juz powinno sie myslec o zamazpojsciu, kazdy robi to kiedy czuje ze czas jest wlasciwy, a nie takie polskie myslenie ze jak sie ma 25 lat to juz trzeba wyjsc za maz bo jak nie to staropanienstwo!!!tragedia

Autor: Bajeczna:))  16.07.2007 zgłoś

Jestem od roku sama.I jeszcze nie moge sie pozbierac po rozstaniu.Choc staram sie wychodzic z domu.I zdarzy mi sie czasem poznac faceta ale zaden nie wzbudzil we mnie" tego czegos" A jak wzbudzil to okazuje sie ze jest zajety,albo szuka kolezanki bez zobawiazan.Ja mam 24 lat i chcialabym poznac kogos "na dobre i zle" " Na powaznie".I juz trace powoli nadzieje,ze ktos taki sie nie pojawi.Jest mi smutno a najgorsze sa weekendy,swieta i.t.p.Jest mi smutno i jestem zdolowana na maxa:(((

Autor: angelikkaa  16.07.2007 zgłoś

bajeczna, bo sie ograniczasz;]...ograniczasz swoje myslenie do mezczyzny...fakt swiat bez facetow bylby straszny;p...ale czasami zapomniec o facetach tez jest pieknie:D:D

Autor: Milka  16.07.2007 zgłoś

Do stęsknionej...: Hmm..takei związki na odleglosc..nie patrze na to zbyt optymistycznie..bo ja bezmojego Kociaka 2 dni nie moge wytrzymac ehhe:) ale oczywiscie wam sie moze udac.. Początkowo..to pewnei bylo zauroczenie..teraz troche emocje ostygly i mowisz ze go bardzo lubisz..:).. Ja bym tak zrobila: skoro umowiliscie sie ze jak zrobi sobie prawo jazdy to bedzie do ciebie jezdzil...weic na twoim miejscu ja bym czekala. Okazaloby sie czy to wszystko co mowil nie bylo jedną wielką bzdurą i glupią obietnicą. Jesli zas przyjedzie do ciebie to bardzo dobrze o nim swiadczy:) A uczucie moze przyjsc z czasem...ale jak po waszych spotkaniach ono nie przyjdzie..radze sie delikatnie wycofac. Napisze ci coś.. Jak zaczleam chodzic ze swoim Bojem..:D to juz po tygodniu przyszla taka chwila zwątpienia..chcialam zerwac ale wiedzialam ze trzeba to przeczekac..tak jakby nic do niego nie cuzlam..i tak przez jakis miesiąc czasu..az znowu przyszlo wielkie uczucie. I czasami takie chwile zwątpienia mam..ale to chyba przez moje glupie kompleksy:) Jakbym z nim zerwala to bym teog zalowala do konca zycia:) Jest cudowny..pomimo swoich wad i innych upodoban ktore początkowo mnie u niego draznily- myslalam ze jestesmy tacy rozni..a po jakims czasie okazalo sie ze jestesmy bardzo podobni. Nawet dla mnei rzucil palenie- bo jestem zwolenniczką wszystkeigo co zdrowe:)

Autor: Milka  16.07.2007 zgłoś

moze cos pominelam..stęskniona..pisz i zadawaj pytania ..napewno odpisze :)

Autor: samotna  16.07.2007 zgłoś

Widzę, że nie jestem sama :-) bo już powoli zaczynałam myśleć że to tylko ja jestem jeszcze sama na tym świecie bez tego jedynego. zawsze mam pecha do chłopaków jeśli nie chłopak najlepszej przyjaciółki wyzna miłość lub kolega koleżanki nie mam szczęścia do facetów mam 22 lata i jeszcze żadnego nie miałam. jakoś jestem zdania jeśli to ma być pierwszy lepszy to lepiej być samej. teraz poznałam jednego fajnego ale nie wiem co mam zrobić on chce żebyśmy byli razem ale ja jakoś wewnętrznie jestem rozerwana jedna część mnie chciała by spróbować a druga mówi że może jednak nie warto. Pozdro dla wszystkich samotnych :-)

Autor:  16.07.2007 zgłoś

do Aldi: no wlasnie..co z tego ze ktos ma 29 lat skoro np nie jest gotowy do zycia we dwoje lub nie ma teog odpowiedniego partnera w jego zyciu. A komentarze w stylu bierz peirwszego lepszego bo bedzie za pozno są beznadziejne za przeproszeniem. Lepiej miec męża/żone pozniej i dzieci i być szczęsliwym niz na sile i byc potem nieszczesliwym lub zaraz brac rozwód.

Autor: KuRo  16.07.2007 zgłoś

1 dzień a tyle opinii, boże jak babki lubią takie tematy :)

Autor: stęskniona...  16.07.2007 zgłoś

do Milki: gratuluję takiego faceta i takiej miłości, naprawdę:) ale mając te 15, czy 16 lat nie miałaś potem już zadnego innego faceta? bo ja znam siebie....ja lubię sobie zaszaleć i chcę spróbować różnych sytuacji...a na dodatek jestem straszną flirciarą...dobrze,że mój wakacyjny men tego nie wie...hehe:D chodzi o to, że faceci uśmiechają się, mrugają, podrywają i tyle....a On po 2 dniach moich słodkich uśmiechów przywołał mnie do siebie i zaprosił na spotkanie...ale powiedzmy sobie szczerze nie widzę w tym przyszłości....jak kogoś znajdę sobie na miejscu to powiem mu o tym i tyle...z resztą on o tym dobrze wie, że taka sytuacja może nastąpić, jak to określił : "możesz mieć każdego przystojniaczka"..."może kiedyś jak się spotkamy za jakis czas i będziemy samotni to poczujemy coś na nowo" a jednak mimo to twierdzi, że bez względu na wszystko będize czekał, bo widać ma mało wiary w siebie i myśli, ze żadna go nie zechce...to czemu ja go zechciałam?coś jest ze mną nie tak? P.s też nie wierzę w taką miłość na odległość, ale dziewczyna mojego brata jest z elbląga i po jakimś czasie przeprowadziła się do warszawy dla mojego brata i studiów...

Autor:  16.07.2007 zgłoś

aha zapomnialam sie podpisac :Milka

Autor: Bajeczna:)))  16.07.2007 zgłoś

Jak kto zapomniec??chyba pogodzic sie zmysla ze bede sama.Stara panna To juz chyba za kare:(((((((((((((

Autor: Sewi  16.07.2007 zgłoś

Na prawdziwą miłość warto czekć... Tak właśnie myśle... Przedewszystkim musi to być przyjaciółka/przyjaciel na całe życie... Nie należy mylić miłości z pożądaniem,są bardzo podobne do siebie.Miłość zwycieży wszystko, a gdy pożadanie ustanie...? Dlatego z rozwagą trzeba rozglądać się za prawdziwą miłością ... :) Pozdrawiam wszystkich!

Autor: Milka  16.07.2007 zgłoś

do steskniona: nie mialam juz potem zadnych partnerow..choc powiem ci ze jako taka mloda kózka musialam pozostac wierna..i czasami brakowalo mi tego flirtowania..tych puszczanych oczek..itp. Ale po pewnym czasie uswiadomilam sobie ze moj Misio jest tkai cudowny i nie moglabym za zadne skarby go opuscic. A co do tego flirtowania: brakowalo mi tego..troche tkaiej wolnosci ale po pewnym czasie tak go pokochalam ze inni kolesie przy nim nie mieli szans i nie pociągali mnie w zaden sposob. odp cos jeszcze bo mi sie fajnie z tobą gada stęskniona :)

Autor: stęskniona...  16.07.2007 zgłoś

do Milki: i mi również się fajnie gada:) wszystko by było łatwiejsze gdyby mieszkał niedaleko mnie, to by nie było nad czym się zastanawiać, ale życie tak piękne nie jest....;p na razie pozostały nam smsy i gg jak wróci po wakacjach do domku...ale coś czuje, że to wszystko nie przetrwa...pożyjemy zobaczymy....jakoś dam Ci znać jak ta sprawa się zakończy:) pozdrawiam;]

Autor: Milka  16.07.2007 zgłoś

do stesknionej: wszystko pisze na swoim pryzkladzie i dlatego przytocze jeszcze jeden.. moj chlopak na samym początku jak juz zaczleismy tak troszke powaznie rozmawiac.. powiedzial ze tez go zadna nie chciala..a raczej zrywaly z nim..choc nie dokonca tka bylo..raz on raz ona.. I to moze nie tak ze one go nie chcą? Moze to poprostu jego nastawienie..ktore odpycha dziewcyzny? A moze poprostu dlatego ze jest niezbyt przystojny???? Ty znalazlas w nim cos co jednak cie "hipnotyzuje" i przyciąga do niego. Nawwet jesli jest brzydki to w srodku napewno jest cool..i ty to odkrylas i moze wlasnie to on okaze sie twoim najwiekszym skarbem??

Autor: dlaczego  16.07.2007 zgłoś

Ja mam strasznego pecha do facetów. Weim ze nieodpowaidam obenym "kanonom piękna", ale dbam o siebie każdego dnia. Pozatym studiuje, pracuje, spotykam się ze znajmomymi ( oni nazywają mnie duszą towarzystwa). Bycie singlem w moim wypadku jest poprostu klęską. I ciągle zadaje sobie pytanie dlaczego.......

Autor: Milka  16.07.2007 zgłoś

do Bajeczna: jesli bedziesz miala takie nastawienie to pewnie nikogo nie znajdziesz:) i nei szukaj na sile..glowa do góry!!:D chodz usmiechnieta, poznawaj nowych ludzi- facetow ale nie z myslą ze to moze on ..moze on jest tym jedynymm..wszystko wyjdzie po czasie:) cierpliwosci...

Autor: Milka  16.07.2007 zgłoś

stęskniona..nie tak pesymistycznie!! uwierz ze moze byc fajnie (nawet jesli ma to potrwac bardzo krotko..przynajmneij nie bedziesz zalowac:). Jesli sie nei bedziesz starac to wiadomo ze nie wyjdzie...zbierz sily i do boju!! Walcz o niego..walcz o was. Nie masz nic do stracenia:D rowniez pozdrawiam:)

Autor: ADAS  16.07.2007 zgłoś

Słuchajcie, nic na siłę. Ale jeśli komuś na was zależało/zależy to warto dać mu szansę, niech się wykażę chłopak:-). A tak poza tym ciężko tak odrazu poznać z kim mamy do czynienia, nie każdy da się tak odrazu poznać.. a po pewnym czasie...w jakiś okolicznościach/sytuacji.. może się okazac, że ten Ktoś jest Tym :-). ps. co prawa nie jestem kobietą(hihi),to nic nie przeskzadza, że udzielam wam rad. To działa w "dwie" strony..

Autor: Milka  16.07.2007 zgłoś

Adas: racja!!:D eheh i oczywiscie ze nie przeszkadza ze udzielasz rad...tym lepiej... niektore rady, pomysly itp przydaja sie z meskiego punktu widzenia i pomaga nam kobietom lepiej zrozumiec pewne rzeczy :) i mezczyzn oczywisice:)

Autor: Shadka  16.07.2007 zgłoś

a ja niedawno zakończyłam związek, nie wiedziałam, że tak sie w nim męczyłam, a okazało sie, że mnie to dobijało i cieszę się że tak zrobiłam. Też mam problem z przyjaźniami i facetami, trafiam nie na tych co potrzeba chyba :) a co do przyjaciółek, są, ale wiecznie zajęte tak jak ja, pracą i studiami, trudno nam sie jakoś zgrać czasowo. Ostatnie wieczory są dla mnie okropne, siedzę i patrzę w monitor, nie czuję nic poza chęcią porozmawiania z kimś, tak, żeby wypić piwko i pogadać o byle czym, dogania mnie taka pustka i beznadzieja. Nie chcę się na razie angażować, nie jestem łatwą do życia osobą, bo mam swoje humory i czasem nie potrafię nad sobą panować, potrafię obudzić się już zła, a następnego świergolić z radości... chore, co?

Autor: ADAS  16.07.2007 zgłoś

dzięki Milka:) O, A! mam siostrę Milkę haha:D:-)

Autor: hotty  16.07.2007 zgłoś

ja jakos nie mialam szczegolnego powodzenia w kraju,odkad zamieszkalam za granica odkrylam ze jestem w typie poludniowcow i sama zaczelam ich uwielbiac..........poznaje ich wszedzie,w pracy,na imprezach,u znajomych................moje kochanie poznalam w pracy,zauroczyl mnie do tego stopnia ze zostawilam kogos jestesmy juz razem prawie 2 lata a..........i jeszcze cos kazda z nas jest atrakcyjna,najwazniejsze to odkryc swoja seksualnosc i nia promieniowac a efekt murowany

Autor:  16.07.2007 zgłoś

A ja mam 25 i jestem sama...I chyba będę...Mężczyźni boją sie silnych kobiet,takich,które potrafią polegać same na sobie,które są skazane na to by liczyć tylko na siebie,które przez wiele lat były samodzielne,niezależne...kobiet,które nie dają sobie nadmuchać w kaszę...i chyba już nie za bardzo potrafią być z kimś...

Autor: dziewczynka  16.07.2007 zgłoś

kocham faceta ktory nigdy nie bedzie moj.Bez sensu co!!!To zalosne.Wiem.

Autor: Milka  16.07.2007 zgłoś

do stesknionej : hehe jeszcze jedno..sorki ze psize tka fragmentami ale cos mi sie przypomina i coz..musze to napsiac.. przytocyzlas tutaj związek swojego brata i "bratowej" eheh.. Ich związek przetrwal prawdopodobnie dlatego ze byli starsi i mogli pozwolic sobie na taką przeprowadzke..i laczy ich wielka milosc...Twoja natomiast..to "wakacyjna milosc" i nie wiadomo cyz sie sprawdzi..a o przeprowadzce to nie ma mowy. Dlaczego? Po pierwsze: on ma szkolę, tam kolegow..uczy sie..i pewnie nei jest jeszcze gotowy do tkaiego smaodzielnego i odpowiedzialengo zycia (tak jak ty) W nim tkwi jeszcze dziecko: mama ugotuje..posprzata cos pomoze. Po drugie ty jestes na to stanowczo za mloda i rowneiz w tym wieku nie chcialbys sie wyprowadzac od rodzicow. Napewno bys nie chciala..a jezeli inaczje uwazasz..to jeszcze o tym nei wiesz:) Poza tym mieszkanie razem to duza odpowiedzialnosc..on musialby juz isc do pracy i cie utrzymywac. po ktoreś tam..nie wiesz czy z nim cos wyjdzie.. po ktores tma z kolei on 18latek ty 15latka w jednym mieszkaniu..hmm..jestes jeszcze za mloda na seks:) ocxywiscie nie musialo by byc wcale tak.. O przeprowadzce nie ma mowy= za mlodzi i nieodpowiedzialni. Wiec po co ta wzmianka o przeprowadzce??:D:D czekam na odpowiedz..bede rano:D

Autor: Milka  16.07.2007 zgłoś

adas..hehe siostre hmm..ale jak ma na imie:P bo jest duzo zakonczen na Milka heheh

Autor: ja  16.07.2007 zgłoś

jestem fajny:-)

Autor: Marek  16.07.2007 zgłoś

Czytam Wasze wypowiedzi i pozwolę sobie wyrazić kilka swoich przemyśleń. Ja raczej zadaję sobie pytanie "gdzie poznać fajną kobietę" . Kiedyś były studia praca, różne zainteresowania i sprawy "uczuciowe" zwykle odkładałem na później. Choć nigdy nie wyobrażałem sobie życia bez kobiety bo uważam że to takie fajne istoty. Zawsze preferowałem dłuższe znajomości z wzajemnym zaangazówaniem ale jakoś nie udąło mi się zbudować nic naprawdę trwałego. A dziś wiek zbliżył mi się do 35lat i z przykroscią stwierdzam że muszę się zaliczyć do tzw. "singli". Myślę, że nie należy tak zupełnie uogólniać bo nie wszyscy faceci idący na dyskotekę liczą tylko na "szybki numerek". I nic nie stoi na przeszkodzie umówić się na kolejne spotkanie i trochę porozmawiać a być może coś odkryjecie w sobie. Podobnie jak nie wszyscy faceci w internecie szukają tylko "jednonocnej znajomości" Myślę że warto przy poznawaniu nowej osoby podchodzić w sposób indywidualny i dać szansę na poznanie się. Do Migdali któregoś dnia może się okazać, że Ty będziesz chciała się z kimś związać na stałe ale wtedy może nie być nikogo naprawdę zainteresowanego jak wszystkich będziesz tak odrzucać. Oczywiście nic na siłę - ale może sma sobie zadaj pytanie o co Ci chodzi? Do IXI może spróbuj czasem uważniej obserwować facetół w swoim otoczeniu a być może, odkryjesz kogoś kto jest Tobą naprawdę zainteresoway ale może odrobinę nieśmiały a w dodatku jest wartościowym człowiekiem. Wiesz same wymiary xx to raczej zachować na późniejszą część znajomości a na początku może warto pokazać swoją przyjazną i ciepłą stronę osobowości a jak jeszcze można z Tobą normalnie porozmawiać - to napewno przyciagniesz właściwego faceta. Drogie Dziewczyny nie wszyscy faceci szukają słodkich idiotek - Ale często tak jest że one są z naprawdę fajnymi facetami. (może one jednak nie były takimi idiotkami ) - bo faceci lubią czuć się potrzebni kobiecie. Przy kobiecie silnej niezależnej - facet czuje się niepotrzebny więc szuka sobie innej. Z drugiej strony są też faceci którzy wcale nie szukają kobiet uległych we wszystkim i przytakujacych i wcale niechcą nikogo tresować. Ale bardzo często takie kobiety robią błąd nadmiernie uwypuklając "nie będzie ze mną tak łatwo" często sprawiają wrażenie nieprzystępnych albo takich "tylko moja zdanie się liczy". (jeśli ma być to związek to facet nie szuka w nim walki) A pamietajcie też, że facetów przyciaga przyjazne i ciepłe nastawienie kobiety a jeśli wtedy przedstawisz swój odmienny punkt widzenia to facet wcale nie ucieknie. Mimo, że faceci lubią kobiece wdzięki i maja ochotę na sex to też mają ochotę na wspólną rozmowę o różnych rzeczach i przyjaźń, miłość i wszystkie te składniki są ważne. Pozdrawiam i jeśli kogoś uraziłem to przepraszam

Autor: jeden normalny  16.07.2007 zgłoś

do Wszystkich kobiet uwierzcie mezczyzni tez maja problemy np Ja mam 20lat madry wiecznie usmiechniety ,kolezanki mowia ze przystojny itd.. a mam problem ze znaleznieniem dziewczyny, moze jestem wybredny ale wiem ile sam jestem warty ,tez szukam podobnej osoby do siebie, moja super koleznak powiedziala mi ze jakby mnie s zobaczyla na dyskotece albo w pubie to by pomyslala

Autor: stella  16.07.2007 zgłoś

Jestem dorosłą kobietą po 50-tce podobno atrakcyjną i ciekawą ale niestety samotną.Znałam paru chłopaków ale niestety nic poważnego i stałego z tego nie wyszło, zatem uważam iż nie ma reguły i gotowej recepty na związek z happy endem.Być może nie trafiłam na swoją drugą połówkę .Szczęsliwym i radosnym ludziom troszkę jzazdroszczę gdyż czujemy się spełnieni i wartościowi gdy jesteśmi kochani.Ponieważ jestem singlem to nie jestem w skowronkach a chciałabym .....pafrunąć.

Autor: onaa  17.07.2007 zgłoś

A ja mysle, ze nie warto tak sie przejmowac facetami! Oni w przerazajacej wiekszosci nie potrafia byc wierni, niestety... Oczywisice sa wyjatki, ale to krople w morzu. Mam 28 lat i duzo kolegow i znajomych w moim wieku i starszych, wiekszosc zonatych, uwierzcie prawie kazdy z nich ma romans, albo przynajmniej chec na niego. Zalosne prawda? Dlatego wlasnie nie wyjde za maz. Nie jestem z tego powodu nieszczesliwa, po prostu nie pozwole by mnie ktos wykolowal.

Autor: angelikaaa  17.07.2007 zgłoś

hotty napisalas, ze "najwazniejsze to odkryc swoja seksualnosc i nia promieniowac"...wiesz jakos niesmaczy mnie uwodzenie faceta na tle mojego seksapilu, nie chce miec takich sytuacji wtedy gdy ... poznaje faceta i on widzi we mnie od razu pudlo do ruch*** ze sie brzydko wyraze;/...nie chce od samego poczatku pociagac mezczyzny...nie chce aby od razu wzroslo pozadanie...najpierw chcialabym poznac czlowieka raczej od wymiany zdan, pogladow ...miła rozmowa, ciekawe tematy pozniej odrywanie siebie nawzajem podczas oczywiscie rozmow, spacerow, wspolnych wypadow...a dopiero wtedy gdy sie czuje pewna i wyluzowana przy owym facecie...jest czas aby emanowac seksualnoscia jak to napisalas...czy tam promieniowac, wszystko jedno....i tak nie ma to jak byc dyskretna elegancka sympatyczna kobitka:) pozdrawiam figlary

Autor: angelikaaaa  17.07.2007 zgłoś

ahaaa doczytalam sie pewnej ciekawe wypowiedzi by MAREK, ktory napisal bardzo madra rzecz, ze faceci lubia dziewczyny usmiechniete z przyjaznym i cieplym nastawieniem:) naprawde to działa!..hihi...w kazdej relacji i stycznoscia z jakimkolwiek mezczyzna badzcie wlasnie przyjazne komunikatywne wyluzowane :)...DOBRANOC

Autor: Mała  17.07.2007 zgłoś

Ja poznałam mojego meżczyzne w momencie kiedy obiecywałam sobie "żadnych facetów". Poznałam Go w bibliotece:) I zakochałam sie na zabój spędzilismy ze sobą już blisko 9 latek w tym 2 jako małżeństwo i musze przyznać ze kocham z każdym dniem bardziej.... Ale znam wiele wspaniałych osób, które czakają, szukaja i niestety nie znajdują tej drugiej połówki już od lat, mimo że są ładne/ przystojne, madre....dlaczego tak jest - nie wiem.....

Autor: adi  17.07.2007 zgłoś

Kurcze zazdroszczę ludziom którzy juz mają swoją drugą połówkę. Zdaję sobie sprawę, że swoją miłość można spotkać w najmniej niespodziewanym momencie, ale mając 30 lat ile jeszcze mam czekać na ten moment??? Pozdrawiam.

Autor:  17.07.2007 zgłoś

adi: napewno znajdziesz:P i dorobisz sie tylku dzieciakow ze szkoda gadac heeh:D ale chyba byc lepiej pozno z kims kto cie uszczesliwia niz na sile i sie meczyc??

Autor: adi  17.07.2007 zgłoś

Fakt, czasami jak patrzę na rozpadające się lub wiecznie ze sobą walczące związki moich równieśników to życie singla nie wydaje mi się takie najgorsze:-).

Autor: kropelka  17.07.2007 zgłoś

Ja juz tez zwątpiłam swego czasu w to, że kogoś poznam. Wszyscy moi znajomi wychodzili za mąż/żenili się, a ja na tych uroczystościach wiecznie byłam sama. Nie powiem, że nie szukałam, bo drugiej połówki się zawsze szuka, chyba nawet podświadomie... Wiele razy wydawało mi się, że może to TEN. Jednak jeśli nie byłam do końca przekonana, to nie plątałam się w żadne związki. Było paru takich, którzy naprawdę byli wartościowi i naprawdę darzyli mnie uczuciem, ale ja nie mogłam. Sama byłam na siebie zła. Doskwierała mi samotność, ale nie potrafiłam być z kimś na siłę. Aż wreszcie jedna rozmowa na gg zmieniła całe moje życie! Na początku to były oczywiście niewinne konwersacje. Później rozmawialiśmy przez telefon. Potrafiliśmy tak godzinami - dosłownie. Mieszkamy od siebie bardzo daleko, ale dzisiaj mogę śmiało powiedzieć, że Miłość nie zna granic :-) Planujemy wspólne życie i jestem bardzo, bardzo szczęśliwa!

Autor: Dolores  17.07.2007 zgłoś

Do ADI. nie załamuj sie w koncu znajdziesz ją,, albo sama sie znajdzie. ja juz nie szukam bo to nie ma sensu. co ma byc to bedzie,, nie wzbraniam sie przed niczym ale nic na sile. pozdrowionka z podkarpacia

Autor: Adi  17.07.2007 zgłoś

do Dolores: spoko, dzięki, nie jest ze mną tak źle. Juz jakoś sie z tym oswoiłem, ale też przed niczym sie nie wzbraniam. Staram sie nie przegapić swojej szansy. Pozdrowienia z elblążkowa.

Autor: biedactwo  17.07.2007 zgłoś

A ja sie zakochałam nieoczekiwanie w kumplu i lipa...Tak się to wlecze pół roku a On mnie nie chce:( Studia skończyłam, a jak trafie na babiniec w pracy to będzie krucho. Dobrze że mam grupę kilku wspaniałych znajomych, bo inaczej byłoby kiepsko. Pozdrawiam i słonka życze\;0

Autor: martucha  17.07.2007 zgłoś

HEJ MIGDALI!!! Tak trzymaj!!!co to wogole za ped do malzenstwa w Polsce mamy!!!!popieram Twoje poglady!!!!!ja mam 30 lat i absolutnie nie spieszy mi sie do malzenstwa a o dzieciach juz nie wspomne!fajnie poznac kogos ,byc z nim ale po co zaraz slub...powtarzam TAK TRZYMAJ!!!!!

Autor: stęskniona...  17.07.2007 zgłoś

do Milki: wcale nie chodziło mi o to, żeby on się zaraz do mnie przeprowadzał, tak tylko wspomniałam optymistyczne zakończenie takiej sprawy, jak z resztą Twoje z Twoim menem. to tak żeby się samoistnie pocieszyć:) Mój brat mieszka nadal w domu, do swojej dziewczyny jeździ czasem na kilka dni, tygodni i wraca do domu z praniem;p jasne, że ja to wszystko wiem. ale tak sobie pomyślałam, że Warszawa jako stolica kusi studentów:) a On już jest w klasie maturalnej... oczywiscie to tylko takie moje spekulacje, i taki tam..:) A tak po za tym, to wciąż mam wątpliwości do tego, czy w ogóle chcę z nim być... ale jak mówisz prawdziwa miłość może przyjść później...:)

Autor: A  17.07.2007 zgłoś

napisalam że mam pecha, bo jak nazwać to że po ciężkim związku kiedy to myślałam że nie otrząsne się z tego nigdy spotykam kogoś po długim czasie od tamtego związku i po raz pierwszy od długiego czasu zaczynam coś czuć ,a on wraca do swojej panienki. i to jest ból myślałam ,że po tak dlugim czasie kiedy próbowalam się otrząsnoąć i zapomnieć o tamtym wreszcie szczęście się do mnie uśmiechneło, ale znów nie...

Autor: alicja  17.07.2007 zgłoś

A ja wyszlam za najlepszego kumpla z mlodzienczych lat, i nadal luje sie jak nastolatka. Maz-przyjaciel to najlepsze wyjscie! Jest z kim pogadac i powyglupiac sie, gdy w dodatku jest swietny w lozku, to nie ma sie nad czym zastanawiac. Kocham mojego meza, chociaz przez 10 la naszej znajomosci (gdy sie staral o mnie) uparcie powtazalam mu, ze nie istnieje milosc tylko zauroczenie. Zauroczenie jest swietne, podniecajace przyprawia cie o dreszcze, ale jak juz przejdzie sie ten etap to albo traci sie zainteresowanie (najczesciej) albo, jak masz szczescie, przechodzi sie na NAJWSPANIALSZY etap -MILOSC. Proza zycia, klutnie, smiech i zabawa. ZYCIE z mezem-przyjacielem u boku. POLECAM

Autor: Dziennikarka  17.07.2007 zgłoś

Widzem,ze większosc czeka na swojego księcia.Mam nadzieje,ze warto.Ja tez swojego ukochanego poznalam "przypadkiem",w takiem momencie gdy zgasła juz chyba iskierka nadziei. Nie ma reguły- "gdzie najlepiej poznac druga połowke".To poprostu sie stanie,przeciez nie pojdziemy do pracy i wmówimy sobie ze własnie ON tam bedzie.Najpiekniejsze w tym jest to ze tak naprawde niewiemy w jakim miejscu odnajdziemy ta osobe. Pozdrawiam zakochanych i tych,ktorzy na milosc czekaja>trzymam za Was mocno kciuki:*

Autor: Milka  17.07.2007 zgłoś

do stesknionej: dobrze kobieto myslsiz z tymi studiami...ale wolalabym zeby to byl jego pomysl i ze on chcialby tam studiowac nie tylko dlatego ze ty tam mieszkasz. Bo gdyby specialnie to zrobil i gdyby nie wyszlo ( bo sama wkoncu nie wiesz co to bedzie z wami) to pewnie mialby troche zalu do ciebie o to ze on sie poswieca a ty tka zwyczajnei mu odmawiasz i go odpychasz:) ale jak wiaze plany przyszlosciowe z wawą sam z wlasnej woli to jest GIT! eheh mysle ze mussiz troszke poczekac i zobacyzc jak daleko zabrniecie..mowie tutaj o tej obietnicy o prawo jazdy, o tym ze bedzie do ciebie przyjezdzal- wtedy naprawde sie okaze czy cyz zalezy mu na tobie:)

Autor: Milka  17.07.2007 zgłoś

do stesknionej: zaciekawilo mnie gdzie ten towj men dokaldnie mieszka (bo szczerze mowiac to wiem gdzie warszawa lezy heeh ale ilawa?- mieszkam na drugim koncu polski i to dlatego:D). No i stwierdzam ze duzy kawał drogi masz do niego:/ ale są wakacje..wiec ty albo on jeszcze napewno sie spotkacie. przeciez mozna chbya pojechac pociągiem i sie odwiedzic:D? aha..a co do partnerow..to jestem mloda..hmm..i on nie jest jeszcze moim mezem a narzeczonym..wiec moze sie wszyskto zmienic:) oby nie. jak chcesz pogadac to napsiz na gg to moj numer: 8935522:)

Autor: bagietka  17.07.2007 zgłoś

Czy to normalne żeby dziewczyna mająca 20 lat jeszcze nigdy się nie całowała i NIGDY nie miała chłopaka? proszę o szczere odpowiedzi...

Autor: Milka  17.07.2007 zgłoś

do bagietki:D: ja mysle tak: jedni zaczynaja wczesniej miec dziewcyzny/chlopakow drudzy pozniej..jedni dojrzewaja wczesniej drudzy pozniej itp. I na ciebie przyjdzie czas! To chbya lepiej ze nie calowalas sie z kims "tak o" i z "pierwsyzm lepszym". A co do partnerow to moze jeszcze nie spotkalas tkaiego ktory by ci pasowal..po co wbrew sobie cos robic?:D

Autor: ANIA  17.07.2007 zgłoś

A ja kocham czlowieka który jest po rozwodzie i ma dziecko mieszkamy ze soba 4 lata i z dnia na dzien boli mnie coraz bardziej ta milosc. Kiedy widze jak patrzy na swoja corke umieram... czasami nie chce znim byc , asz zwiazek jest tai jak kazde ime planujemy dom ale ja nie chce miec znim dziecka bo nie bedzie ono takie wazne dla niego . Sama sie godze na taki układ, chcialabym poznac kogos innego ale nie wiem czy ktokolwiek bedzie dla mnie taki dobry jak on. Boje sie byc sama...

Autor: Gosieńka :)  17.07.2007 zgłoś

O matko kochana... do ANI... Wiesz, Twój problem... to chciałabym i boję się... ale wiesz, w życiu to zawsze jest tak, że albo rybki, albo akwarium, heheheh :( niestety... :( wiesz,... w takiej sytuacji musisz się na coś zdedydować... a wiesz dlaczego??? Bo szkoda uciekających lat... wierz mi... wiem co-nie-co w tym temacie... :( Trzymam za Ciebie kciuki :) i pozdrawiam serdecznie :)

Autor: Piotr  17.07.2007 zgłoś

Ciekawa rzecza jest, ze zenska czesc forumowiczow pisze o swoich wymiarach oraz o tym, ze nie ma kogos, kto na to poleci. Nie wymiary sa tu najwazniejsze. Czesc pisze o tym, ze chcialaby poczuc cieplo, zamiast samej dloni. Nie dac sie dotykac, zanim nie poczujesz wewnetrznego ciepla - ta kolejnosc jest o wiele lepsza. Wiele pisze o swej seksualnosci, o tym, ze maja tyle seskapilu, a nikt ich nie podrywa - lub podrywaja tylko na numerek. Uzywac glowy zamiast ciala, wtedy poznasz tego, ktorego cialo nie obchodzi. A seks? Przeciez jest wazny? Jest wazny, ale gdy czuje sie cieplo wewnetrzne, zamiast samej reki, gdy zwraca sie uwage nie tylko na wymiary, ale takze na wnetrze, gdy uwodzi sie inteligencja a nie cialem - wtedy seks smakuje jak nigdy. Wieszkosc forumowiczek czeka na ksiecia z bajki - ale czy same sa ksiezniczkami? Wiele takze szuka - bezowocnie, ale czy szuka w odpowiednim miejscu? Idac od razu w ramiona mezczyzny nie miejscie pretensji o to, ze pomysli tylko o seksie. Zacznijcie od wewnatrz, a wszystko sie zmieni. Nieprawda, ze faceci nie lubia silnych kobiet. Ale czy te silne kobiety lubia wtedy silnych mezczyzn? czy takze wybieraja slabych? Sa slabi mezczyzni pod pantoflem silnych kobiet, i slabe kobiety dominujace nad mezczyznami. Slina kobieta to nie taka, ktora wspoldzieli, rozwiazuje problem RAZEM z mezczyzna, bierze do siebie argumenty i ma cos do powiedzenia wtedy, gdy jest to potrzebne. Nie mylic z kobieta, ktora wymusza, krzyczy, terroryzuje. Takich kobiet rzeczywiscie sie boimy :) - to dotyczy wypowiedzi Marka :)

Autor: Dorosłe dziecko  17.07.2007 zgłoś

A w bibliotece, Drogie Panie? A w bibliotece? Czemu zapomina się o bibliotekach? :)))

Autor: akwamaryna  17.07.2007 zgłoś

Mam 23 lata i nie jestem w żadnym związku. W ciągu swojego któtkiego życia próbowałam kilka razy znaleźć kogoś kto by mnie pokochał. Za każdym razem jednak nic z tego nie wychodziło, chociaż starałam się żeby jako to się mówi "nie odstraszać" faceta. Kiedy wydawałoby się, że znajomość idzie w dobrym kierunku oni zawsze "wylewali na mnie kubeł zimnej wody" uświadamiając mi, że się myliłam. Ostatecznie więc stwierdzam, że nie warto silić się na poszukiwania bo to tylko strata czasu a przy okazji można zaszkodzić wielu swoim sprawom. Faceci i tak nie zainteresują się dziewczyną, która chociaż byłaby najmilsza pod słońcem, nie spełnia ich jakiś tam oczekiwań.

Autor: F_acet  17.07.2007 zgłoś

O rany! Tyle samotnych kobiet. Z niedowierzaniem przejrzałem te komentarze. Tylko dlaczego wokół mnie są wszystkie zajęte. I powiem więcej mam wielu kolegów, którzy chcieliby poznać normalną kobietę i też jakoś nie mogą. Nie wiem w czym tkwi problem. Niby mamy coraz wiecej możliwości komunikacji a coraz trudniej jest nam sie znaleźć. i nie zgodzę sie że np internet to zły sposób. Każdy jest dobry i trzeba sie tylko odważyć. Ale drogie panie tez prośba do Was abyście czasem wykonały pierwszy ruch, bo wielu facetów jest nieśmiałych i boi sie zapoczątkować. A właśnie wśród tych nieśmiałych jest najwięcej porządnych facetów którzy czekają na swoje drugie połówki. Pozdrawiam wszystkie samotne panie.

Autor: Wren  17.07.2007 zgłoś

Tak to trudna sprawa. Jak czasami siedze na ławce w parku z chłopakiem i oglądam potencjalnych wolnych panów to dziekuje za tego co obok mnie siedzi. Nie wiem dziewczyny czy to nie nasza wina. Jestesmy po prostu za łatwe, dajemy sie łatwo mamić, jestesmy naiwne. Nie wiem o czym myślą faceci podrywając dziewczyny ale mi sposób w jaki to robią wcale nie imponuje!!? Chamstwo chamstwo i jeszcze raz chamstwo, zero kultury i brak jakichkolwiek zasad dobrego wychowania. Choć z drugiej strony u dziewczyn tez widzialam takie zachowanie... :/ Pracuję w bibliotece:) Jako miejsce na podryw polecam:):):) Bardzo fajni studenci przychodzą i studentki również:):):)

Autor: elka  17.07.2007 zgłoś

Mam 29 lat, nieudane małżeństwo i wspaniałego synka. Bardzo chciałabym kogos jeszce spotkać na swojej drodze, to że raz się nie udało nie powinno przekreślać wszystkiego, a boję się, że może być to niemożliwe ze względu na dziecko.Ale się tak łatwo nie poddam i będę szukać, a może.........

Autor: bagietka  17.07.2007 zgłoś

DO MILKI; dzięki za Twoją odpowiedź, widze że nie tylko mnie jej udzieliłaś. Jesteś dobrym doradcą. jeszcze raz dzięki, pozdrawiam

Autor: ELKA  17.07.2007 zgłoś

Facet...., problem w tym,że na siłę nie da się wszystkich uszczęśliwić, choć przyznam,że internet w tej kwestii jest jak najbardziej na miejscu

Autor: -0ut or Z|ro  17.07.2007 zgłoś

Nie będę szukał wam rozwiązania, obecnie tez nikogo nie mam, bynajmniej nie dlatego, iż nie umiem znaleźć, ale dlatego, że nie chcę znaleźć. Co innego trafić na prawdziwy skarb, co innego na pustą panienkę. W klubie są same "inteligentne" zapatrzone w odblask wytrenowanej opalenizny na solarium. W pracy zapewne wyścig szczurów powoduje różne dziwne sytuacje. Na studiach nikt nie ma na nic czasu. Bywam nieśmiały...czasem. W ogóle jednak nie potrafię poznawać ludzi, nie lubię obcych, przeważnie mało wtedy mówię. Inna sprawą są też natrętne dziewczyny(Boże). Ogólnie rzecz biorąc F_acet ma racje, wykonajcie czasem pierwszy ruch, kombinujcie, bo prawda jest taka, że my mamy coś takiego, że potrafimy zachować się tak, by nikogo nie urazić, widziałem tyle koszy w życiu, że mogę powiedzieć, że Wam czasem tego brakuje.

Autor: Milka  17.07.2007 zgłoś

bagietka: nie ma za co:D heeh ja poprostu uwazam ze na wszystko przyjdzie czas i nie trzeba sie tego wstydizc ze sie nie mialo jeszcze nikogo:) to ze nie masz partnera moze wynikac z twojej ostroznosci, rozsądku, inteligencji:) mysle ze w przyszlosci z takimi cechami szybko znajdziesz swoja druga polowke..nie mowie ze odrazu..ale msyel ze dobrze wybierzesz:)

Autor: tiki  17.07.2007 zgłoś

myślałam, że znalazłam miłość - pomyliłam się i wiem, że teraz już raczej nie znajde sobie nikogo. Ta "miłość" to najgorsze co mnie w życiu spotkało mam nadzieje że nie spotkam drugiej takiej. Pogodziłam się już z tym, że bedę sama .......... głupota kosztuje

Autor: Aga  17.07.2007 zgłoś

A ja mam 24 lata, też jestem sama i z miłą chęcią poznam jakiegoś fajnego porządnego faceta :)

Autor: Milka :)  17.07.2007 zgłoś

aha bageitka: grunt to sie szanowac..szanowac siebie, swoje cialo, a nie zwyczajnei sie "szmacic" z byle kim i udawac "pustą panienke" tylko dlatego zeby innym o tym powiedizec czy zaimponowac ( bo w sumie nie wiem cyzm tu imponowac?, ale takei aktualen czasy:)) wierze ze jestes mądrą kobietą:) pozdo:D

Autor: Beata  17.07.2007 zgłoś

Do Ani: dlaczego zakładasz, ze wasze wspólne dziecko będzie mniej ważne dla niego niz jego?

Autor: Smutna  17.07.2007 zgłoś

Ja spotkałam swoja miłość i byliśmy razem prawie 5 lat. Miał być ślub ale nie będzie bo mnie zostawił dla innej. Dla koleżanki z pracy. Zaczynam się oswajać z myślą że już zawsze będę sama. Już nigdy nie zaufam żadnemu facetowi.

Autor: Sysunia  17.07.2007 zgłoś

Kobietyczy Wy naprawde jestescie az tak zdesperowane zeby pytac gdzie mozna poznac fajnego faceta?bez przesady, moze jeszcze podac przepis na znajomosc, cos typu: o godz:13:13 wyjdz z domu, przejdz na druga strone ulicy, obkraz znajdujaca sie tam lawke dwa razy w lewa strone i dwa w prawa i wtedy pojawi sie tam fajny facet. Rany jakie to zalosne! Jesli macie takie podejscie do zycia to napewno nie poznacie nikogo ciekawego, nic na sile! Odpowiednie znajomosci przychodza same! bez jakis konkretnych planow. jesli ktos powie ze fajnego faceta mozna poznac w bibliotece np to bedziecie calymi dniami tam przesiadywac? bzdura!!!! to tyle na ten temat:)

Autor: sama nie samotna  17.07.2007 zgłoś

wiem jedno trudno o normalnego faceta zwłaszcza jeżli jest się już po 50-tce

Autor: P  17.07.2007 zgłoś

Jak się już ma 30 lat i nie potrafiło się znaleźć drugiej połówki to z każdym rokiem będzie ciężej. Swoją miłość, choć bardzo krótką, piękną Agę mam już niestety za sobą. Nie da się ukryć, że najlepsze kobiety, te najładniejsze i najinteligentniejsze zawsze kogś znajdą, zawsze kogoś mają. Tak też jest z facetami. Nie dziwię się wypowiedziom kobiet, które mówią, że wszyscy najlepsi mężczyźni są już zajęci. Ci najlepsi bowiem mają te najlepsze kobiety. Zostają się więc Ci po nieudanych związkach,jak ja, mamisynki, nieudaczniki, bez pracy, albo po prostu nieśmiali, skryci, mniej atrakcyjni fizycznie. Tak samo jest kobietami. Życzę wam powodzenia w szukani drugich połówek!

Autor: Alejaja  17.07.2007 zgłoś

Ten artykuł jest beznadziejny.....az mi sie smiac chce.....jest tyle tematow na ktore mozna pisac. Przeciez kazdy wie ze faceta mozna spotkac wszedzie i miejsce nie ma znaczenia tylko to kogo spotkamy i czy bedziemu z ta osoba szczesliwi!!! Zawiodlam sie troszke na autorce....myslalam ze ma troszke wyzsze IQ niz Doda......no coz.

Autor: coca cola light  17.07.2007 zgłoś

a ze mną dzis lub jutro zerwie mój chłopak. na razie jeszcze MÓJ. wczoraj dał mi do zrozumienia ze to bez sensu i czekam juz tylko na ostateczną rozmowę. przepłakałam całą noc, rano miałam tak spuchnięte oczy ze nic nie widziałam i dzis cały dzień placzę. dołączę znów do grona samotnch... :(((((( nie chcę !!!!!!!!!!!!!!!

Autor: stęskniona...  17.07.2007 zgłoś

do "P": sorry, ale wydaje mi się, że nie ma czegoś takiego jak "najlepsi faceci i najlepsze kobiety". Różni faceci mają różne gusty ( tak jak i kobiety) i inna kobieta może być przez Ciebie uznana za "najlepszą", a przez Twojego znajomego za zwykłą dziewczynę... Trzeba po prostu się odnaleźć i stworzyć "najlepszą parę". Przypuśćmy, że Ty jesteś najlepszym mężczyzną, a spotkana dziewczyna najlepszą kobietą i już....Najlepsza para! Trzeba tylko się znaleźć na tym dużym i zaludnionym świecie. Na pewno czeka gdzież Twoja najlepsza kobieta, tak jak i na każdego z nas:) pozdrawiam;]

Autor: nelly furtado  17.07.2007 zgłoś

a mnie się wydaje ze to niekoniecznie jest tak ze ZAWSZE ktoś na nas czeka. jest wiele samotnych ludzi, którzy są samotni do końca zycia ....

Autor: The Thing That Should Not Be  17.07.2007 zgłoś

"prawdziwych facetów już nie ma, ci porządni są już zajęci..." jak miło przeczytać, że nie jest się porządnym facetem;)

Autor: clementia81  17.07.2007 zgłoś

Ja uważałam, że poznawanie kokoś przez Internet jest niewłaściwym środkiem. Mojego męża poznałam przez przyjaciółkę, która zorganizowała spotkanie większej grupy osób (głównie z jej podstawówki). Od początku był to kontakt "face to face". Znaliśmy się wiele lat, był ze mną zawsze odkąd pamiętam i wtedy, kiedy tego potrzebowałam. Uważam, że mam udany związek małżeński (święty sakrament), wiele osób tego nie zrozumie, skoro wokół jest tyle rozwodów. Czat, fora itp. nie są najlepszymi (według mnie) sposobami by kogoś poznać. Człowiek nie pozna się opierając sie tylko na postach. GG jest zdecydowanie najlepszym ze wszystkich sposobów "komputerowych" by z kimś nawiązać dialog, daje tez możliwość szybkiego sprostowania pewnych kwestii.

Autor: stęskniona...  17.07.2007 zgłoś

do nelly furtado: "jest wiele samotnych ludzi, którzy są samotni do końca zycia ...." bo może nie szukają tak jak powinni, może taka połówka była w ich życiu, ale nie potrzebnie ją odrzucili, nie wiedząc co robią? Każdy może mieć swoje zdanie, ja jestem zwolenniczką teorii, że każdemu jest ktoś przeznaczony....nawet na końcu świata. a Ty masz po prostu inne zdanie, rozumiem...;]

Autor: samotna  17.07.2007 zgłoś

do bagietka ja mam 22 i nie miałam jeszcze chłopaka i się nie całowałam po prostu jeszcze nie spotkałam odpowiedniego najgorsze jest to że teraz już znalazłam jednego i boję się że jak będzie chciał mnie pocałować to ja nie będe umiała :-( i się skompromituje przed nim

Autor: stęskniona...  17.07.2007 zgłoś

P.S. może jestem zwolenniczką takiej teorii, bo jestem jeszcze młoda i głupia, ale chyba lepsze jest takie optymistyczne podejście do życia? pozdrawiam;)

Autor:  17.07.2007 zgłoś

dam wam dziewczyny jedną radę gdzie można poznać porządnego i fajnego chłopaka. tak samo i w drugą stronę. mozna poznać tam porządną i fajną dziewczynę. tym miejscem jest Kościół

Autor: M.  17.07.2007 zgłoś

A ja jestem ambitnym, całkiem przystojnym człowiekiem...Znam zasady kultury etc.... I powiem Wam drogie Panie, że nie szukacie naprawdę facetów miłych, grzecznych i ułożonych... Wiem to z co najmniej 10 lat obserwacji (studia, praca)... Wybieracie albo pakerów, szpanerów lub oszustów, ale z kupą szmalu... Chyba w imię rywalizacji z innymi kobietami... Zawsze się tylko zastanawiałem, o co Wy tak naprawdę rywalizujecie? Mam 28 lat, jedyna kobieta którą kochałem zostawiła mnie dla kasy... Więc krzyk pewnie się podniesie, że mam spaczoną perspektywę... Ale widziałem wiele podobnych przypadków...Ci wszyscy faceci chyba nie są spaczeni....

Autor:  17.07.2007 zgłoś

jak zostawiła Cię tylko i wyłącznie dla kasy, to być może będzie chciała wrócić do Ciebie, czyli prawdziwej miłości...

Autor: M.  17.07.2007 zgłoś

Nigdy nie wiesz na ile druga strona NAPRAWDĘ się angażuje... Może tylko mnie zwodziła, a ja kupowałem to "na piękne oczy"...A wrócić nie wróci...po 8 latach się nie wraca...

Autor: stęskniona...  17.07.2007 zgłoś

Myślisz, że 8 lat Cię zwodziła? nie marnowałaby na to czasu...ssss....sorry, ale nie wszystkie jesteśmy takie jak ona, po 8 latach.....naprawdę? nie chce mi się wierzyć, że tylko dla kasy... jeśli tak, to naprawdę jest "pustą kobietą" ;/ Trzymaj się, będzie dobrze;] "jak zostawiła Cię tylko i wyłącznie..." --> to mój komentarz, zapomniałam podpisać;p

Autor: niunia  17.07.2007 zgłoś

Ja znalazłam bardzo szybko miałam 17 lat on 22 po pól roku jak juz miałam 18 wzielismy slub tak z prawdziwego uczucia trwa to juz 12lat mamy dzieciaczki i jesteśmy jeszcze bardziej szczęśliwi bo z zauroczenia uczucie przeistoczyło się miłość połączoną z przyjaźnią.Jest dlamnie najwiekszym wsparciem bez niego brakło by mi tlenu. Jestesmy tak zwiazani że rozumiemy się bez słów i jak pomysle że kiedyś któregoś z nas nie bedzie to łzy płyna mi do oczu. Psiapsiułek też nie mam nie wiem czemu poprostu w szkole były na studiach były apotem rozeszło sie po kościach. Brakuje mi takiej przyjaciółki od serca aby pogadać o babskich rzeczach itp. Może jeszce kiedyś znajdę kogoś takiego bardzo chce.

Autor: herbatka  17.07.2007 zgłoś

ja swojego lubego poznalam na wolontariacie...jestesmy szczesliwy razem pomimo tego ze jest cudzoziemcem !!!! mysle ze wspolne zainteresowania to lkucz do poznania osob podobych do nas

Autor: M.  17.07.2007 zgłoś

Stęskniona -> Zwodziła mnie z 10 miesięcy, a 8 lat TEMU...

Autor: niunia  17.07.2007 zgłoś

do M. poczekaj albo dobrze rozejrzyj się czasami jest ktoś wpobliżu. A jeśli ona cię niechciała to poprostu nie była miłość z jej strony więć nie była warta uczucia z twojej strony.Poczekaj spotkasz.

Autor:  17.07.2007 zgłoś

Siema:)Jestem samotna 24-letnia skorpionica.I tak sie sklada ze szukam chlopaka:))))Moze jest tu jakis fajny chlopaczek:)))))))))Co????????????

Autor: betti  17.07.2007 zgłoś

do M: znam takie przypadki ze dziewczyny leca na kase ale powiem ci ze twoj osad moze byc zupelnie bezpodstawny - moze zostawila cie zupelnie z innego powodu a facet ktorego znalazla jest jej idealem i czy to jej wina ze jest np bogaty???? no coz zycie - ja zostalam pozucona po 5 latach gdyz moj niedoszły maz stwierdzil - no wlasnie - do dzisiaj nie wiem dlaczego sie rozeszlismy - to jest dopiero ciekawe - faceci sami nie wiedza czego chca ;) pozdrawiam wszystkich. a tak na marginesie lepiej zostac singlem niz byc z kims tylko dlatego zeby nie byc samemu- chory system ;););)

Autor: zielen  17.07.2007 zgłoś

Ja już chyba przestaję wierzyć,że kogoś spotkam.Wszyscy,którzy mi się podobają albo są zajęci albo nie zwracają na mnie uwagi.Nie wiem...Może to moja wina.Być może ze mną jest coś nie tak,mam za duże oczekiwania lub dziwny charakter.Nie mam powodzenia po prostu.Jakoś odpycham od siebie ludzi.Znajomych mam niewielu,a chłopaka nigdy nie miałam.Możliwe,że to przez nieśmiałość,która nie pozwala mi kogoś zaczepić w sklepie,zagadać itp...Cóż...Pozdrawiam takich jak ja;) Trzymajcie się single.I powodzenia w szukaniu swojej drugiej połówki:) A wszystkim,którzy już tę połówkę mają...zazdroszczę:P

Autor: stęskniona...  17.07.2007 zgłoś

do M.: aha, przepraszam, źle zrozumiałam...to zmienia całą sprawę...w sumie to wszystko jest możliwe, ale i tak nie jest warta Ciebie, za to, że poleciała na kogoś innego...może spotkasz kogoś lepszego od niej, stworzoną dla Ciebie kobietę;] jeszcze jest tyle życia przed tobą:) Najważniejsze by być otwartym na miłość....

Autor: stęskniona...  17.07.2007 zgłoś

M. Twoja historia jest bardzo poruszająca...

Autor: Kamil łódz  17.07.2007 zgłoś

Kobiety!! Facetów jest pełno,tylko ze wy szukacie Ksiecia z Bajki::)) Pozsdrawiam Kamil Zajety z Łodzi::))

Autor: Marek  17.07.2007 zgłoś

Do autora M. myślę, że masz sporo racji często fajne kobiety wybierają sobie nie wiedzieć czemu takich facetów o których od razu wiadomo, że nie będą szanować kobiety - ale one chyba bardziej wolą się pokazać przed koleżankami, że mają gościa z kasą, ładne auto i głośna muzyka, jedzenie w kosztownej knajpie. Jak chcesz spotkać kobietę która szuka czegos więcej niż przysłowiowe "BMW" to polecam kupić sobie stare auto takie które jest lekko pordzewiałe - a zobaczysz, że mało która kobieta będzie chciała Ciebie dalej poznawać tak z 97% cię skreśli ale jak znajdziesz jedną z tych 3% to może być to ktoś wyjątkowy. Mój znajomy kiedyś stwierdził, ze z "takim autem to nie poznasz żadnej kobiety" - powiem Ci jedno naprawdę niewiele się pomylił co stwierdzam z pewną przykrością bo zawsze wierzyłem, że kobiety to wyjątkowe istoty.

Autor: Marek  17.07.2007 zgłoś

Do Sylwii oj kobieto tu niechodzi o to aby robić coś na siłę. Jeśli spotykasz takich facetów "poważnie zainteresowanych" - to może zbyt pochopnie ich skreślasz. Piszesz : "wcale nie zamierzam wychodzic za maz...podobno jestem fajna,ladna,mam dobra prace,duzo podrozuje,mam mieszkanie,samochod i po co mi maz>>>?" Może kiedyś czego Ci nie życze stracisz dobą pracę albo ulegniesz wypadkowi i to właśnie mąż będzie tą osobą która będzie o Ciebie walczyć i opiekować się Tobą w trudnych chwilach. Praca, ładne auto, mieszkanie, dalekie podróże - może któregoś dnia z przerażeniem stwierdzisz, że Ci brakuje naprawdę bliskiej osoby oby wtedy był jeszcze ktoś kto chce spędzić z Tobą życie. Ale i tak zrobisz co Ty zechcesz ja pokazałem jedynie inny aspekt sprawy. Pozdrawiam

Autor: Autorka zajebista  17.07.2007 zgłoś

Ej sorry bardzo.Ja nie lece na kase mam bogatych kolegow ,ktorzy chcieli by byc ze mna.Ale nic w nich nie widze.I zebym chciala miec sponsora to bym go miala nie jednego.Ale nie jestem z tych.Jestem normalna dziewczyna kierujaca sie za glosem serca nie stanu konta.Trzeba na trafic poprostu na to odpowiednia osobe.A niestety nie kazdemu jest pisane,Czemu tak jest to niewiem??

Autor: gwiazdeczka  17.07.2007 zgłoś

do Bagietki i Stęsknionej: Ja mam 20 lat i również żadnego związku a co za tym idzie również żadnego seksu. Jestem sama i coraz bardziej mi to ciązy. Pozdrawiam was bardzo i trzymam kciuki za was i za siebie żeby wkońcu kogoś "niebyle kogo" znaleść

Autor: gwiazdeczka  17.07.2007 zgłoś

przepraszam Cię bardzo Stęskniona pisałam do samotnej i bagietki podzrawiam

Autor: AUTORKA:)))  17.07.2007 zgłoś

Czesc ,dziewczyny zazdroszcze wam.Tez bym chciala byc dziewica.Ale juz nie jestem zabrali mi to faceci ktorzy nie byli tego warci:((((((((((((((A chcialabym zrobic to pierwszy raz ze swoim prawdziwym kochaniem.Bylo by pieknie.( pierwsza milosc to zawsze, milosc nie szczesliwa:((((((((((((((((

Autor: stęskniona...  17.07.2007 zgłoś

do gwiazdeczki: a nic nie szkodzi:) fajny nick tak po za tym:) pozdrawiam;]

Autor: sylwia  17.07.2007 zgłoś

chodzi o to,ze by z kims byc musi dzialac "chemia",moze pochopnie skreslam facetow,ale nie zwiaze sie z kims "na sile"...zawsze kieruje sie sercem i jak dotad raz kochalam...chcialam z nim byc na zawsze trwalo to latami,dla niego zostawilam faceta,dla ktorego bylam "wszystkim"...a on..zonaty:( ale serce nie sluga...milosc zyje miloscia,nie przyslugami i dobrodziejstwami:)

Autor: MonikA  17.07.2007 zgłoś

Witam was wszystkich kochani:) ja rowniez nie mam faceta... niedawno staral sie o mnie pewien chlopak ja go oczywiscie olalam bo nie wiem dlaczego ale zawsze tak robie... a teraz zrozumialam ze sie w nim zakochalam mysle o nim caly czas nie moge przestac przypominam sobie pewne zdarzenia ktore naprawde byly mile, ale ja chyba mialam klapki na oczach. Teraz nie wiem jak mu powiedziec ze zaluje tego strasznie. Gdyby dal mi jeszcze jedna szanse napewno bym jej nie zmarnowala:) Trzymajcie sie cieplutko i powodzenia=***

Autor:  17.07.2007 zgłoś

Chcialabym poznac kiedys faceta ktory naprawde bedzie mnie kochal... mam 16 lat i niedawno zostalam zgwalcona w sumie to nie wiele pamietam ale oddalabym wszystko zeby ten pierwszy raz spedzic z chlopakiem ktorego naprawde bym kochala i ktory odwzajemnialby moje uczucie:) mimo to ze dostalam takiego kopniaka od losu nadal wierze ze sa swietni faceci ktorzy nie mysla tylko o tym jak zaciagnac panienke do lozka:) Pozdrawiam:*

Autor: 22 latka P-ń  17.07.2007 zgłoś

hm... a moim problemem jest to że za dużo czytam takich smutnych historii i boje się że każdy facet którego poznam mnie zostawi, wykorzysta choć zdaję sobie sprawę że to jest chore... dlatego jestem niedostępna... aż kiedyś się poddam i trafię rzeczywicie na jakiegoś "dupka" :(

Autor: monis  17.07.2007 zgłoś

Do MoniKA.Czesc monia.Tez tak sie nazywam:))jesli go kochasz to sproboj.Mosisz jednak pamietac ze zranilas go.I konsekwencje moga byc przykre,ale przynajmniej mie bedziesz miala wyrzutow ze nie sprobowalas.

Autor: monis  17.07.2007 zgłoś

Do 22 latka P-n.Kazdy sie boji.Mosisz zjesc beczke soli zeby kogos tak naprawde poznac.trzeba zawsze sprobowacA nie sie zastanawiac co by bylo gdyby......Kazdy zwiazek czegos uczy.zawsze to jakies doswiadczenie.I wogle......

Autor: Nidelka  17.07.2007 zgłoś

Ja tez kogoś poznałam jak byłam już strasznie zrezygnowana i zdołowana wszystkim. Właściwie znalismy sie wczesniej, ale nie tak dobrze. Dopiero na jednym wyjezdzie jakos tak zaczelismy rozmawiac. W koncu zaprzyjaźnilismy się. (On kogos mial, o czym ja na poczatku nie wiedzialam, bo mi nie powiedzial.) Przywrócił mi wiare w siebie i życie. Aż pewnego dnia dotarło do mnie, ze czuję się przy nim tak dobrze, ze chciałabym z nim być... I co? On mnie nie chcial! ;-((((((((((( A mogło być tak pieknie...

Autor: MonikA  17.07.2007 zgłoś

Do monis. Doskonale zdaje sobie sprawe z tego ze go zranilam i jest mi tak cholernie glupio ale moze rzeczywiscie warto sprobowac wiec chyba zaryzykuje:) Dzieki wielkie=***

Autor: gwiazdeczka  17.07.2007 zgłoś

do Stęschnionej: Dziękuje ;) Do Autorki :):):) Naprawde sądzisz ze chciałabys być dziewcą?? To było uwarzane za coś wspaniałęgo ale w dawniejszych czasach. W obecnych niestety sama nie wiem czy to jest powód do dumy czy wprost preciwnie. Jest naprawde dziwnie słuchać o "przygodach łóżokowych". Może Wy to oceńcie: Bycie dziewicą to powód do dumy czy nie?

Autor: 22 latka P-ń  17.07.2007 zgłoś

monis zdaję sobie sprawę że nie tylko ja się boję, ale trudno mi się po prostu przełamać :) muszę się wyluzować... a czy byciee diewicą to powód do dumy - tyle opini ile doświadczen życiowych :)

Autor: AUTORKA:)))  17.07.2007 zgłoś

Odpowiadam:)))Tak chcialabym .Kazdy jest inny i kazdy podchodzi do tego inaczej.Jak bylo kiedys.......A jak teraz .To mnie nie interesuje.Moja cipka i ja bede decydowac kiedy i z kim ,a czy to jest powod do" dumy czt wstydu"Czy dziewictwo jest modne czy nie. malo mnie to obchodzi.......

Autor: 22 latka P-ń  17.07.2007 zgłoś

MonikA a Ty byś chciała mieć faceta który miał pełno dzewczyn przed Toba ? pytanie retoryczne :)

Autor: gwiazdeczka  17.07.2007 zgłoś

do Autorki :))) Masz rację. Każdy decyduje o sobie... ale czasami te decyzje są bardzo trudne... Pozdrawiam

Autor: kasia  17.07.2007 zgłoś

Hmmm a ja sądZe Ze Takie Usmieszki czy coś Nie dzialają:) Wątpie zeby zapoznać kogoś o tak na ulicy...Widze ze idzie Fajny facet i co dalej? Tylko sie usmiechne Jak taka ....?;/ To nie prawda jestem samotNa..:( i zawsze juz tak bedzie

Autor: City BOY  17.07.2007 zgłoś

Dziewczyny.. ciekawe macie tematy.. chyba czesciej bede zaglądał na forum.. pozdroweczki :) buzia dla kazdej z was.... o jej.. ale was tu duzo hahahah :)

Autor: samotna  17.07.2007 zgłoś

Jestem dziewicą i uważam, że każdy ma prawo decydować co i z kim robi. Jestem tego zdania, że lepiej poczekać i zrobić to z kimś kogo się kocha, a nie z pierwszym lepszym (którego nawet się nie zna, bo tez są takie przypadki) tylko po to aby się pochwalić, że to już się zrobiło i ma się doświadczenie. Pozdrawiam :-))))

Autor: Samotny_25  17.07.2007 zgłoś

Ej kobiety zastanawiacie sie czy lepsza jest dziewica czy niedziewica. A co to za różnica. Ważne jakim sie jest człowiekiem - przynajmniej takie jest moje zdanie. A jeśli jest dziewicą w obojetnia w jakim wieku to nie powód do wstydu ale do dumy i darze takie kobiety ogromnym szacunkiem. Widze że na forum jest wiele ciekawych fajnych,ale samotnych dziewczyn szkoda że jakoś nie moge własnie takiej spotkać......

Autor: Agulka  17.07.2007 zgłoś

ja mojego Misia poznałam przez internet. Matko co to było za spotkanie. Okazało sie że razem chodziliśmy do podstawówki, mamy wspólnych znajomych i mieszkamy na tym samym osiedlu. he he i jak tu nie wierzyć w przeznaczenie?? Pozdrawiam:)

Autor: gwaizdeczka  17.07.2007 zgłoś

Samotny 25 nie tylko Ty jesteś sam. Ale ja jestem optymistką i wierze ze każdy na świecie ma swoją drugą połówkę. A ja nawet chyba zaczne odwiedzać czaty bo zauważyłam że bardzo dużo ludzi poznaje się przez internet. Pozdrawiam

Autor: emi  17.07.2007 zgłoś

ech...ile tutaj niespelnionych milosci i zwiedlych nadziei....czesto slyszalam od fajnych normalnych dziewczyn: nie ma juz normalnych facetow , od facetow tez normalnych slyszalam podobny tekst...ale jakze czesto zdarza sie tez to, iz takie dwa serca zyja obok siebie i jakos nie moga sie spotkac, nie wiem co jest powodem ze tyle fajnych ludzi jest samotnych i jakos nie maja szzcescia do milosci ...ja poznalam swojego obecnego meza niedlugo przed moimi 29 urodzinami, a wczesniej oczywiscie nie bylam sama, bylam w paru zwiazkach a jeden trwal nawet 5 lat...ale teraz dziekuje Bogu ze sie rozpadl bo wierze ze to wlasnie moja maz byl tym , ktorego mialam spotkac i poslubic, tez wspominam nasza przypadkowa pierwsza rozmowe na gg :) od niej wszytsko sie zaczelo a tak juz ktos wczesniej napisal , nie chcialam wtedy wchodzic w zaden zwiazek....no ale strzala amora mnie dosiegla i teraz patrze na nasze male 8 -miesieczne cudo spiace slodko obok na lozku:)

Autor: emi  17.07.2007 zgłoś

do gwiazdeczki gwiazdeczko tylko ze czesto bywa tak, iz usilnie szukamy , i znalesc nie mozemy, milosc pojawia sie zazwyzcahj niespodziewanie ale tez oczywiscie jestem zdania ze naszemu losowi trzeba pomoc...niemniej jednak trzeba byc tez uwaznym i nie dac sie omamic kazdemu facetowi ktory bedzie nam pisal piekne slowka...zapewne slyszalas i to nie raz o tym ze dziewczyna spotkala sie z gosciem z neta i okazal sie morderca, gwalcicielem....oczywiscie nie uogolniam tutaj ale mowie o naszej ludzkiej rozwadze i intuicji, sama poznalam swojego meza w sieci , moja najlepsza kumpela tak samo , po prostu badz czujna:)

Autor: Szczęściara  18.07.2007 zgłoś

A ja poznałam swojego Ukochanego właśnie w takim klubie, studenckim, gdzie kręcą się głównie podrywacze. I dopóki nie spotkałam się z moim już teraz Narzeczonym w bardziej neutralnym miejscu, sądziłam, że jest taki jak wszyscy pozostali. Bardzo miło się rozczarowałam :) Od samego początku sypały się iskry. Jesteśmy ze sobą już prawie trzy lata i świata poza sobą nie widzimy. Niedługo ślub :) I co? Nawet znajomości z dyskoteki przy odrobinie szczęścia mogą przetrwać. Pozdrawiam i życzę wszystkim samotnym takiego szczęścia. Kocham Cię mój Promyczku :*

Autor: XXX  18.07.2007 zgłoś

No i masz. Wlasnie mi wybilo 30 lat. Nazwijmy to wiekiem XXX ;) . No to teraz przechlapane...

Autor: bball player  18.07.2007 zgłoś

wiecie tyle piszecie o tym. że prawdziwych facetów już nie ma...a to nieprawda... ja np. jestem wysokim blondynem z niebieskimi oczyma , wesoły , zawsze uśmiechnięty, lubię gotować , nie uciekam z domu jak trzeba coś posprzątać (hehehe bo mieszkam sam) , trochę nawet romantyzm mi się włączy hehehe , chciałbym już znaleźć tą drugą połowkę ale jakoś chyba Kobiety w moim wieku nie zwracają uwagi na zalety faceta... wiele razy słyszałem, że jestem dobrą partią na męża i co.... NIC jestem 100% facetem ale wy chyba takich nie szukacie... mam więcej zalet niż nie jeden osobnik płci "brzydkiej"... może przesadziłem z autoreklamą...hehehe...pozdrawiam szukające Kobiety... może którąś z Was spotkam... XXX wszystkiego NAJLEPSZEGO ;) ja skończyłem niedawno 23

Autor: sylwia  18.07.2007 zgłoś

Mój jest trochę brzydki wstyd z nim sie gdzieś pokazać ale jest i to najważniejsze.

Autor: paulina  18.07.2007 zgłoś

eh ja właśnie jestem po rozstaniu z człowiekiem, który rzekomo mnie naprawdę kochał... ale to były chyba tylko mrzonki... nie szukałam i znalazł się pamiętam to jak dziś że zarzekałam się żeby nie mieć tej drugiej połówki i co i nic nie udało mi się dotrzymać swojej obietnicy... Teraz jestem nieco pogubiona i nie chce znowu być tak zraniona... ot facet, który się nie liczy z uczuciem kogoś i nie rozumie pewnych rzeczy.... Może jestem młoda bo mam 19 lat, ale myśle całkowicie inaczej niż dziewczynyw moim wieku, nie patrzę na związek tylko jako na zabawę a on mając 23 lata chyba tak to traktował.. Wiem że nie ma ludiz idealnych... ale może kiedyś znajdę tego jedynego, który gdzieś tam być może na mnie czeka :) NIe tracę nadziei :)

Autor: gyubal wahazar  18.07.2007 zgłoś

a ja poznalam mojego /mojego pierwszego i mojego terazniejszego/ na scianie wspinaczkowej. pewno moglabym poznac kilku wiecej - ale juz sie wtedy nauczylam nie ufac za bardzo gadkom facetow :) mam nadzieje, ze moj terazniejszy zwoazek bedzie trwal i trwal i trwal... jestesmy ze soba 2 lata... ps - moi faceci pojawili sie, kiedy machnelam reka na facetow i postanowilam nie podrywac i nie mamic sie nadziejami. i wtedy jak zwykle pojawilo sie kilku znikad i trzeba bylo szybko sie decydowac :P

Autor: żabcia  18.07.2007 zgłoś

DO SYLWI.A słyszałaś powiedzenie"Ładna miska jeść nie daje".Myśle,że nie ma się co wstydzić.Nie tylko wygląd się liczy.A najważniejsze,że się kochacie.

Autor: susana  18.07.2007 zgłoś

s y l w i a jesli uwazasz ze Twoj facet jest brzydki to co to za zwiazek! zwiazaek to wzajemna akceptacja,wspolne wychodzenie to tez czesc zwiazku i ma nalezec do przyjemnosci a nie przynosic w Twoim mniemaniu wstyd. Moj maz moze tez nie jest wedlug innych najprzystojniejszy ale ja jestem dumna gdy moge wyjsc z nim przy jego boku.

Autor: _adrian  18.07.2007 zgłoś

powiem Wam, że faceta, który jest w porządku możecie poznać w kościele. Oczywiście wiele osób się zbuntuje, bo gdzie tam kościół miejscem poznawania ludzi. Zdziwicie się, zapewniam

Autor:  18.07.2007 zgłoś

Tak naprawdę to Wy kobiety same nie wiecie czego chcecie. Kocham moją dziewczynę najbardziej na świecie, poświęcam jej jak najwięcej czasu, staram się żeby się ze mną nie nudziła, dużo z nią rozmawiam, pocieszam i przytulam kiedy jest jej źle, robię wszystko żeby chciała być ze mną i zależało jej na mnie tak samo jak mi zależy na niej... Można powiedzieć, że jestem przystojny, przede mną świetlana przyszłość (jestem na ciekawych studiach i mam dobrą pracę), jestem dobrze wychowany... W zamian nie dostaję nic i powoli tracę nadzieję, że ona się zmieni...

Autor: niunia  18.07.2007 zgłoś

Kochani szukam znajomości tak do pogadania kobiety facetów. Nie szukam zwiazku tylko znajomości aby pogadać mam mało znajomych moze w necie ktoś sie trafi??????? Dzieki papa!

Autor: blebleble  18.07.2007 zgłoś

Paniom polecam niezawodna metode: zatrudnijcie sie w agencji towarzyskiej, kazdego dnia kilkunastu klientow, kazdej nocy kolejnych kilkudziesieciu, przez rok tylu sie uzbiera, ze nie ma bata, zeby choc jeden z nich nie byl fajny ;]

Autor: CityBOY  18.07.2007 zgłoś

niunia. jak chcesz to mozemy pogadać :) jak cos to pisz :) bigpimp@o2.pl

Autor: Nie wiem gdzie  18.07.2007 zgłoś

No ja mam odwrotną sytuację, długoletni związek rozpadł mi się, kiedy skończyłem studia, próbowałem kilkakrotnie, nic nie wychodziło, początkowo przeszkadzała pamięc o poprzedniej miłości, potem coś nie wychodziło. W pracy mam prawie samych mężczyzn, prawie zadnych kontaktów z kobietami, moje towarzystwo zna się na wylot, czasu mało, internet, cóż, poznałem wiele interesujących osób, z jedną nawet chciałem spróbować, ale mi nie wyszło, była kilka tygodni po rozpadzie związku. Na dyskotekach, niestety związki krótkotrwałe no i znów jestem sam, chciałbym poznac ciakawą kobietę, jako przyjaciółką, może coś spróbować później, ale nie wiem gdzie:(

Autor: zlotaagnieszka  18.07.2007 zgłoś

Chciałabym podzielić się moimi doświadczeniami. Podczas studiów poznałam kilku chłopaków na uczelni, ba nawet z jednym spotykaliśmy się, ale rozpadło się to na szczęście dzięki mojej intuicji. Okazało się, że chłopak równocześnie spotykał się ze mną i z drugą dziewczyną, i jej mówił to samo, co mi...Cóż, życie.. Chodziłam wielokrotnie na Piesze Pielgrzymki na Jasną Górę. Jestem osobą głęboko wierzącą. Może to niezwykłe, ale od lat modliłam się do Św. Józefa o wybór dobrego męża. 3 lata temu podczas pielgrzymki do Lichenia, w trakcie mojej osobistej modlitwy usłyszałam imię Paweł i zobaczyłam jak przez mgłę na tle obrazu dwie sceny...dalej nie będę opisywać, bo to zbyt osobista sprawa. Zaczęłam szukać znajomych przez internet - efekt, dzisiaj mam przyjaciółkę w Gdańsku. Potem poznawałam chłopaków, z bliższej i dalszej okolicy, aż trafiłam na portal randki@o2.pl i tam też poznałam kilku chłopaków. Zaczęłam spotykać się z jednym, pomimo tego, że on mieszkał w Poznaniu a ja w Krakowie. Był informatykiem, starszym 6 lat ode mnie. No cóż, rozeszliśmy się po paru miesiącach. Przeżyłam to bardzo. W dniu, kiedy usuwałam kontakty na portalu randkowym i chciałam usunąć mój profil, zobaczyłam na stronie wejściowej anons pewnego chłopaka o imieniu Paweł. Napisał krótko o sobie, do tej pory nie wiem, dlaczego odpisałam na jego anons, a potem życie pisało historię dwóch serc. Zaczęliśmy spotykać się pomimo odległości (prawie 500 km - Paweł pochodzi spod Warszawy, a ja po studiach wróciłam do Rzeszowa). Ciężko w krótkich słowach opisać, co działo się w ciągu tych przeszło dwóch lat - przełamywaliśmy własne słabości, czas, odległość, nauczyliśmy się czekać na siebie. Dzisiaj jesteśmy szczęśliwym małżeństwem. Z perspektywy czasu mogę powiedzieć, że każdy człowiek jest do czegoś powołany w życiu, niech tylko stara się odkrywać to powołanie poprzez wiarę, doskonalenie siebie, poprzez różne znajomości. Owszem trzeba być dzisiaj bardzo ostrożnym, ale nie można tez popaść w paniczny strach. Jeśli wierzymy, to w końcu uda się. Pozdrawiam, Agnieszka

Autor: kobietka  18.07.2007 zgłoś

Do Marka:) Uważam ,że nie masz racji wrzucając wszystkie kobiety do jednego "worka"...tylko kasa ,dobry wóz i...fundowane imprezy.Właśnie przez awans męża rozpadło się moje małżeństwo...też zacząła myśleć tylko o kasie:((( Nigdy nie zależało mi na pieniądzach ,od zawsze uważam że po to mam ręce i głowę żeby pracować i nie być na czyimś utrzymaniu.Jestem kobietą koło 40-stki i z odzysku... mam w sobie dużo ciepła,jestem naprawdę zadbana,zgrabna , bardzo sympatyczna i podobno "niczego sobie".To jednak nie wystarcza zeby znaleźć fajnego faceta,takiego z którym można "konie kraść" Założenie profila w randkach okazało się bezsensowne...piszą małolaty,napaleni na jednorazowe numerki znudzeni zonaci mężczyźni,albo zapatrzeni w siebie gogusie. Tymczasem skupiłam się na pracy...ale jak długo można żyć samotnie.Chcę kochać i być kochaną-czy to tak wiele????

Autor: rysiek  18.07.2007 zgłoś

nie wiem dlaczego internet nie jest tak doceniany w pewnym wieku to prawie jedyna szansa na znalezienie odpowiedniego partnera chyba ze liczymy na cod a te zdarzaja sie rowniez ja swoja druga partnerke poznalem w internecie..i to nie prawda ze jest tam duzo ..nalo wartosciowych ludzi..sprawa wyboru to jedno a sznse na wybor to druga sprawa...nie umiesz poznac sie na czlowieku nie miej pretesji...

Autor: kati  18.07.2007 zgłoś

a ja mam chłopaka od 5 lat i planujemy wziąć ślub za rok, ale ostatnio kogoś poznałam, dokładnie rok temu i mam teraz obiekcje,, moim zdaniem dziewczyny źle szukacie faceta, każda kobieta jest kokietką i potrafi zawrócić w głowie facetowi(no może nie każdemu) ale potrafi. Poprostu wyjdźcie z domu i dajcie sie podrywać i nieskazujcie pierwszego lepszego poznanego faceta na straty, bo najpierw trzeba kogoś poznać z charakteru a uroda jest na drugim miejscu;) ja mam koleżankę która wciąż narzeka że nikogo nie ma i wogóle, ale jak nigdzie niewychodzi to nikogo niepoznaje, a jak kogoś pozna to nie chce sie z nim umuwić, no paranoja normalnie;( bo to jest tak " i chciałabym i boje sie"

Autor: kati  18.07.2007 zgłoś

Rysiu, zgadzam sie z twoją opinią. Na internecie jest dużo wartościowych ludzi, a że są także idioci to fakt.

Autor: Eva  18.07.2007 zgłoś

Właśnie, często jest tak, że poświęcamy się pracy, studiom i po prostu zwyczajnie nie ma czasu na miłość. Nie jesteśmy w stanie jej dostrzec wokół siebie i nie dajemy jej szansy. Zresztą niejednokrotnie w takim właśnie zabieganym naszym świecie gdy padamy późna nocą spać i od rana na nowo i tak w kółko to wtedy jej braku aż tak nie odczuwamy. Najgorzej gdy jest mniej obowiązków wtedy odczuwa się tę pustę...

Autor: lilimaer  18.07.2007 zgłoś

ja mojego faceta poznałam w pubie. obydwoje sadzilismy że nasza znajomość to bedzie taka wakacyjna przygoda i cześć... okazało sie ze bardzo sie pokochaliśmy i jesteśmy ze sobą no , na razie rok. Zgodze sie z dziewczynami, ktore piszą o braku przyjaciółek... też cierpię na coś takiego. Na studiach wszystko było suuper a po - porażka. Każda z moich koleżanek, które wcześniej z chęcia biegały ze mna na imprezki, ploteczki itp ZNACZNIE ograniczyła kontakty z resztą świata gdy poznały swoich lubych. teraz w głowie im tylko F A C E T i nic więcej. Nie ma bata żeby wyciągnąć kt󶹜 z nich na piwko a o imprezce nie wspomnę. Smutne, bardzo.

Autor: #Suczka#  18.07.2007 zgłoś

A ja nie mam ochoty na nic.A to wszystko przez faceta!!!Jestescie zli nienawidze was!!!!!!!!!!!!

Autor: Gocha  18.07.2007 zgłoś

Ja poznałam swojego cudownego męża w pracy. Był moim szefem i rozłał niechcacy na moim biurku herbatę . Przeprosił mnie i.......pocałował w policzek. Dwa dni pózniej zaproponował mi randkę Po 3 miesiacach wzieliśmy slub. Jesteśmy ze sobą 30 lat. Nadal jest super.

Autor: Eva  18.07.2007 zgłoś

Ale nie dodałam co do przyjaciółek :) Na szczęście na ich brak nie mogę narzekać. Utrzymuję codzienny kontakt z przyjaciółką, która mieszka ode mnie 160 km i znamy się od liceum, a mam obecnie 33 lata :) Na studiach zaocznych tez poznałam wspaniałe dziewczyny, bez których nie wyobrażam sobie mego życia.Grupka siedmioosobowa raz kurczy się raz znów przybiera swe stare kształty, ale zawsze myślę o nich z uśmiechem na buzi :)

Autor:  18.07.2007 zgłoś

znam doskonale smak bolu, gdy po czasie nekaja wyrzuty sumienia ze nie zrobilo sie czegos, nie zdobylo sie na odwage aby powiedziec komus, ze cos sie do niego czuje, za brak odwagi placi sie czasem cale zycie...moja historia raczej nie bedzie miala happy endu...chodzi o chlopaka z ktorym studiowalam 5 lat, od poczatku cos do niego czulam a czas umacnial we mnie tylko to uczucie. niestety nigdy nie okazalam mu nawet spojrzeniem, drobnym gestem ze ktyja sie we mnie takie uczucia, odnosilam nawet wrazenie, ze nie wzbudzam w nim zadnego zainteresowania i z czystego strachu przed odrzuceniem zaciskalam zeby i milczalam.teraz studia dobiegaja konca, za miesiac mam zamiar sie obronic i wyjechac za granice z obecnym chlopakiem a serce rozywa mi smutek i zal-Krzysiek (ze studiow) poprosil mnie o spotkanie i wyznal na nim ze lzami, ze nie moze dluzej milczec, ze od poczatku cos do mnie czul a teraz wiedzac, ze wyjezdzam, nie moze dluzej milczec i chce po prostu zrzucic z siebie ten ciezar, ze pewnie go wysmieje, ale on chce miec juz z tym spokoj i chociazby mi to wyznac, ze mnie kocha. to byl najwspanialszy moment mojego zycia, czulam wrecz bol bo nagle przeszyla mnie niezmierzona radosc. rozmawialismy placzac kilka godzin, okazalo sie ze on tez staral sie stlumic w sobie to uczucie, poddac je watpliwosci, odsunac je od siebie, ale ono roslo mimo jego prob, byl moment, ze chcial sie ztym uporac i wszystko mi powiedziec ale wtedy wlasnie poznalam obecnego chlopaka, potem minely kolejne 3 lata gdy probowal o mnie zapomniec, miec ze mna jak najmniej kontaktu. az do niedawna, gdy nie mogl dluzej tego w sobie dusic i powiedziec mi bez wzgledu na konsekwencje...Boze gdybym mogla cofnac czas, w pore przeslac mu spojrzenie, wyciagnac do niego reke, gdyby moze on zrobil to wczesniej...teraz jednak nie ma to znaczenia, bo to juz przeszlosc i nie wrocimy tam, tam jest juz zimno, ciemno i pozamiatane...obecnego chlopaka kocham, jest to jednak inny rodzaj milosci, troszcze sie o niego, zrobilabym wszystko zeby nie cierpial, jego rodzina bardzo mnie akceptuje i rozstanie byloby w tym momencie porownywalne z bolesnym rozwodem...dusze w sobie milosc do Krzyska, staram sie przynajmniej, wciaz placze gdy nikt nie widzi, jest mi zle...milosc moja i Krzysia rozkwitla jak piekny kwiat, celebrujemy ja na wiele sposobow, nigdy nie doszlo jednak miedzy nami do fizycznego kontaktu, nie chce czuc sie jeszcze gorzej, i tak badz co badz oszukuje obecnego partnera, juz wystarczajaco podle sie czuje...ale nie moge wyciac sobie serca, staje przed lustrem, patrze na siebie i jedyne co moge powiedziec, to ze lzami w oczach ze zawsze w moim sercu na pierwszym miejscu bedzie Krzysiek. nie ejst to milosc do wyimaginowanego obrazu, mrzonek bez sensu, na przestrzeni tych 5 lat poznalam go na tyle, zeby powiedziec ze to porzadny, szalenie inteligentny facet, wspaniale sie rozumiemy, rozmawiamy obecnie strasznie duzo, poznajemy sie jeszcze bardziej, rozumiemy sie bez slow...trudno jest mi to opisac, on czyta w moich myslach a ja w jego, razem czujemy ze mozemy wszystko. on tez ma dziewczyne od 3 lat, to wszystko jest beznadziejne, bez perspektyw, los z nas troche zakpil a moze to sami zakpilismy z siebie? dlatego dziewczyny-robcie zawsze to, co podpowiada wam serce, jesli czujecie cos do kogos nie bojcie sie odrzucenia, byc moze ryzyko da owoce o jakich sie wam nie snilo, a jesli skutek bedzie odwrotny to przynajmniej nie bedziecie miec po czasie podstaw zeby sie obwiniac ze nie zrobilyscie nic dla milosci. pozdrawiam...

Autor: Adaś  18.07.2007 zgłoś

Hej:) .. czy jeśli kiedyś nie mogłem z kimś być bo temu komuś coś przeszkadzało..a w tej chwili dla tej drugiej osoby się odemieniło i nie ma problemu z tym czymś.. to czy sens jest próbować i dac szansę, chodzi o tą Prawdziwą Miłość.. Ona by się zgodziła, mi na niej też zależy( pomimo wielu ehów i ahów). boję się troszeczkę:(

Autor:  18.07.2007 zgłoś

Adas, probuj a nie pozalujesz, niczego nie stracisz oprocz czasu, ale to chyba mozesz zaryzykowac zeby nie zalowac po latach ze nie zrobiles nic? wolisz nic nie robic, stac obok i potem zalowac? jesli wam wyjdzie to super, jesli nie to bedziecie miec czyste sumienia po czasie ze zaryzykowaliscie. pozdrawiam

Autor: //,.  18.07.2007 zgłoś

Eva, skoro kochalas tamtego to po co bralas innego chlopa? Teraz po prostu musisz zaplacic za glupote i zdradzanie swojego faceta. I nie mow ze zycie cie ukaralo - sama sie ukaralas.

Autor:  18.07.2007 zgłoś

nie wiem czy komentarz //,. byl skierowany do mnie, bo nie podpisalam sie jako Eva, ale sadzac po tresci chyba tak. pewnie ze mozna tak powiedziec, ze sama sie ukaralam, wlasnie tak tez mysle i nie ulatwia mi to niczego, trudno sie zyje bedac wlasnie ta osoba, ktora skrzywdzila najbardziej sama siebie...jak wspaniale byloby moc zrzucic wine na okolicznosci, los, jakkolwiek by tego nie nazwac...teraz coz, place za brak odwagi jak najbardziej. a z obecnym chlopakiem jestem juz ponad 3 lata, poczatki bardzo romantyczne, z pewnoscia egoistycznie probowalam za jego pomoca zapomniec o tamtym, pewnie tak bylo, nie zmienia to faktu ze go pokochalam, jednak jest to milosc trche bardziej braterska niz z cyklu "tristan i izolda", powiedzialam mu ostatnio prawde gdyz nie moglam prowadzic dluzej tej gry, on rozplakal sie jak dziecko i blagal zebym sprobowala, nie zostawiala go. naprawde go kocham i chce jego szczescia, trudne to wszystko, ale jednak ten drugi zawsze bedzie na pierwszym miejscu w moim sercu.

Autor: DO GOCHA  18.07.2007 zgłoś

MOIM ZDANIEM TO TY MASZ COS NIE POKOLEI W GłOWIE JESLI CI NA NIM ZALEZY TO WALCZ O TO UCZUCIE. I NIE RAń SWOJEGO OBECNEGO CHłOPAKA. JAK TY BYś SIE CZUłA GDYBY TO ON W SERCU SKRYWAł GORąCE UCZUCIE DO JAKIEJś LASK, MYśLAł O NIEJ A CAłOWAł CIEBIE- NIE CZUłABYś SIę OSZUKANA? WIEC I TY GO NIE OSZUKUJ. JESLI MASZ PRZECZUCIE ZE Z TAMTYM BEDZIESZ SZCZESLIWA TO BADZ Z NIM. UWIERZ MI ZE PRZYJDZIE CZAS ZE MOZESZ TEGO żAłOWAC OBY NIE BYłO ZAPóźNO BO WIDZISZ JESLI NIE JEST SIE PEWNYM MIłOśCI TYLKO JEST SIE Z KIMS ZE WZGLęDU NA PRYZMAT CZEGOS, BO NP. JEST CI GO żAL ZOSTAWIC, CZY NIE CHCESZ GO RANIC TO ODPUSC SOBIE TEN ZWIAZEK. CO BEDZIE JESLI ON SIE O TYM KIEDYS DOWIE MOZE BYC NIEMIłO. PRZEMYśL TO . BARDZO NIE LUBIE SłóW "ZA PóźNO"

Autor:  18.07.2007 zgłoś

do "DO GOCHA" masz w zupelnosci racje, dlatego wlasnie pare dni temu powiedzialam mu o wszystkim, skonczylo sie tak jak napisalam wyzej...myslalm ze zareaguje calkiem inaczej, ze meska duma nakaze mu odejsc, pozwolic mi pojsc do tego, kto rzadzi moim sercem..on jednak rozplakal sie i prosil, prosil, prosil...ja nie chcialam go oszukiwac, teraz wyglada na to, ze to on jest mistrzem w oszukiwaniu samego siebie...minelo pare dni i zachowuje sie jak gdyby nigdy nic, jest tylko 5 razy abrdziej czuly...kocham jego, zalezy mi na jego szczesciu, dlatego musialam mu powiedziec. naprawde cierpie...

Autor: MAJA777  18.07.2007 zgłoś

Czesc.Chodzilam z chlopakiem 3 lata.Bardzo mi zalezalo.Rzucil mnie dla innej.Ja probowalam jednak o niego powalczyc.Nie odrazu,po ich 5miesiecznym zwiazku.Kolezanki mowily ze nie mam godnosci i ze powinnam dac spokoj.Ale nie sluchalam ich.I walczylam o mojego ksiecia z bajki:)).Nic z tego nie wyszlo. WYBRAL JA.Dlugo plakalam,nie moglam dosc do siebie .Tak bardzo go kochalam i moglabym zrobic dla niego tak wiele.Wzamian dostalam NIC. Czulam sie najgorsza idiotka pod sloncem,ktora nie ma godnosci i ponizyla sie przed facetem.To ,bylo okropne uczucie......

Autor:  18.07.2007 zgłoś

MAJA777, nie wiem czy czytalas moja historie, pare psotow wyzej, to najdluzsze uzalanie sie, hehe, normalnie homilia na niedziele...tam masz przyklad ze zawsze zaluje sie czgos, czego sie nie zrobilo a moglo sie zrobic. ja nie zrobilam nic zeby powalczyc o swoje szczescie, teraz cierpie sama a przy okazji inni. Ty mialas odwage mimo iz nazywano Cie osoba bez godnosci, podjelas ryzyko. trudno, nic z tego nie wyszlo...ale po czasie nie bedziesz sobie mogla powiedziec, ze nie probowalas. jestes dzielna, gratuluje, jeszcze znajdziesz kogos, dla kogo bedziesz calym swiatem na zawsze. buziaki

Autor: DO GOCHA  18.07.2007 zgłoś

NIE. JEDNAK DOSZłAM DO WNIOSKU ZE TO JA MAM NIE POKOLEI W GłOWIE:) BO CZEGOS TU NIE ROZUMIE. KOCHASZ ICH OBU??JESLI DO NIEGO CZUJESZ TYLKO MILOSC BRATERSKA TO WYOBRAżASZ SOBIE SYTUACJE GDY BEDZIESZ SIE ZNIM MIAłA KOCHAć?? POCIAGA CIE FIZYCZNIE?? BO MIłOSC BRATERSKA JEST SUPER ALE CO Z MIłOśCIą FIZYCZNA?? KTóREGO KOCHASZ BARDZIEJ ??? SAMA SOBIE ODPOWIEDZ I BADZ Z TYM NA KTóRYM CI ZALEZY BARDZIEJ. A TWOJ CHłOPAK TEGO NIE ROZUMIE(JESZCZE) MYSLI ZE JESLI GO ZOSTAWISZ STANIE MU SIE KRZYWDA A TAK NA PRAWDE JESLI Z NIM BEDZIESZ TO BEDZIESZ NIESZCZESLIWA MOZE KOCHAJAC TEGO DRUGIEGO I DOPIERO WTEDY GO SKRZYWDZISZ. JESLI GO ZOSTAWISZ POZBIERA SIE PO JAKIMS CZASIE I POZNA INNA KTóRA POKOCHA GO GORACO I SZCZEżE . TAK W ZYCIU JEST

Autor: Sysunia  18.07.2007 zgłoś

do :Adas PEwnie ze probuj, nie masz nic do stracenia a wrecz przeciwnie mozesz zyskac:) ... A zycie jest zbyt krotkie zeby kierowac sie strachem, walcz o to na czym Ci zalezy, to tyle, powodzenia:)

Autor: kobietka  18.07.2007 zgłoś

do....... Jeszcze masz czas dziewczyno możesz wszystko odmienić,nie jesteś mężatką ani Twój Krzysiek nie ma żony.Chcesz całe życie żyć miłością do niego ...u boku innego mężczyzny,urodzić mu dzieci i ciągle wyobrażać sobie jak by było z tamtym- przepraszam ale to głupie co robisz.W ten sposób jeszcze bardziej krzywdzisz obecnego chłopaka...na kłamstwie i udawaniu nie zbudujesz nic dobrego.Zrozumiałabym gdybyś była zajęta,miała rodzinę i dzieci,wtedy czasem trzeba suię poświęcić.Pamiętaj dziewczyno życie masz jedno i powinnaś je przeżyc najlepiej jak potrafisz. Walcz o Was ...warto:)))

Autor:  18.07.2007 zgłoś

do "DO GOCHA" tak, dokladnie tak jest, kocham ich obu, bylabym klamca gdybym powiedziala ze nie kocham obecnego chlopaka, rozumiemy sie dobrze, pociaga mnie rowniez fizycznie. jednak gdybym mogla teraz cofnac czas to zrobilabym wszystko, zeby byc z Krzyskiem, zeby nigdy nie poznac Pawla i nie stac sie cierniem w jego sercu. nie wiem jak Ci to wytlumaczyc...rozstanie z Pawlem naprawde byloby jak rozwod, mieszkamy razem od 2 lat, nasze rodziny sie doskonale rozumieja i lubia, coraz czesciej napomykaja o slubie. jestem rozdarta na pol, trudno zrozumiec kogos czytajac pare linijek jego uzalania sie na jakims forum, chce tylko powiedziec ze naprawde mi ciezko...

Autor: AUTORKA:)))  18.07.2007 zgłoś

DO tej dziewczyny ktora sie nie podpisala.Nie wyobrazam sobie takiej pokreconej sytuacji jak w serialu brazylijskim he he ????kochasz tam tego jestes z innym bo tez go kochasz tylko inaczej???? ??? to kogo ty kochasz wreszcie???Klamstwo i oszukiwanie siebie ma krotkie nogi.ALBO SIE KOCHA albo nie ????A moze ty sama nie wiesz czego chcesz????BU.....????

Autor: Terry  18.07.2007 zgłoś

Ja za to cały czas walczę o to aby moja dziewczyna jakoś okazała mi trochę uczucia, a kiedy mówię, że brakuje mi tego co ja jej okazuję to słyszę tylko: "jak ci się nie podoba to mnie zostaw" albo "myślisz, że byłabym z kims gdym nic do niego nie czuła?". Mi się wydaje, że jak się kogoś kocha to nie ma się oporów przed okazywaniem uczuć i tego, że ci na kimś zależy.Może się mylę...Tylko to mnie jeszcze trzyma...

Autor: pawel  18.07.2007 zgłoś

Pewnie ze faceci zwracają uwagę na wygląd. Jeśli jakis facet mowi ze nie to po prostu kłamie. Ale chodzi o to aby wyglad, uroda nie dyskwalifikowała człowieka. Niestety wiekszość ocenia ludzi powierzchownie, po wyglądzie nie próbując poznać bliżej czlowieka. A przecież uroda przemija a wewnętrzne piekno pozostanie.

Autor:  18.07.2007 zgłoś

COż WIEC DECYZJA NALEZY DO CIEBIE. MOZESZ BYC Z KRZYSKIEM SZCZESLIWA TYLKO NA MOMENT STRACILAS GRUNT POD NOGAMI PO CHOLERE TEN FACET CI O TYM POWIEDZIAł JAK BYł SIEROTA I SIEDZIAł CICHO TYLE CZASU TO MóGł SIE ZAMKNAC NA WIEKI JUZ A NIE BURZYC TWOJE SZCZESCIE. JESTES JUZ TROCHE Z KRZYSIEM I JESKI JESTES Z NIM SZCZESLIWA TO BADZ Z NIM BO NIE WIESZ CO BY CIE CZEKAłO Z TYM DRUGIM. TO ZE MACIE SUKCESY W PRZYJAZNI NIE ZNACZY TAK BEDZIE W MILOSCI. PRZEJDZIE CI ZOBACZYSZ, ZMACIł TWóJ SPOKOJ I SPORO O TYM MYSLISZ . JESLI JESTES Z KRZYSKIEM TYLE CZASU I JEST DOBRZE NIE PAKUJ SIE W COS CO MA NIEPEWNY GRUNT. ODPUSC JA BYM TAK ZROBILA. TRZYMAM KCIUKI. POWODZENIA. UFF.... ALEZ SIE ROZPISAłAM:)

Autor: atina  18.07.2007 zgłoś

Ja jestem w długoletnim związku- i tak czasem się zastanawiam, czy to miłość czy przyzwyczajenie??? Są takie dni, że w ogień bym za nim poszła, ale są i takie, że nie mam ochoty się z nim widzieć... Czasem wydaje mi się, że jestem z nim ponieważ tak strasznie boję się samotności. Poza tym nie wiem czy umiałabym być z kimś innym-jesteś razem od zawsze...

Autor: AUTORKA:)))  18.07.2007 zgłoś

To rozstan sie z pawlem. I zobacz wtedy Czy bedziesz umiala zyc bez niego czy nie .Moze wtedy dostaniesz odpowiedz.sama juz niewiem??? Bu??? ale powiem ze ludzie lubia robic se problemy he he.............Jedna nie ma zadnego i placze druga ma za duzo i tez zle Hee TO NIe zycie jest pokrecone ALE LUDZIE!!!!!!!!!!!!

Autor:  18.07.2007 zgłoś

do AUTORKA;))), jak najbardziej klamstwo ma krotkie nogi dlatego wlasnie, tak jak napisalam wyzej, przedstawilam obecnemu chlopakowi sytuacje, myslalam ze meska duma nakaze mu odwrocic sie na piecie ale on po prostu plakal...3 lata wspolnego mieszkania tez nie pozostaja bez znaczenia, jestesmy z soba bardzo zwiazani, rozstajac sie z nim czulabym ze rozzsypuje sie caly moj swiat...naprawde trudno mi to wytlumaczyc, zakochalam sie w Krzysku skrycie, nigdy mu tego nie mowiac, bojac sie odrzucenia a teraz zaluje za to milczenie. w tym czasie Pawel zdobyl moje serce, zajal miejsce, ktore, wydawalo mi sie, skutecznie odkurzylam z marzen o Krzysku..teraz znam prawde-krzysiek czul do mnie od poczatku to samo, lecz probowal walczyc z tym uczuciem widzac moj chlod, potem dowiedzial sie ze mam Pawla i postanowil sie calkiem usunac-a ja po prostu odebralam to jako utwuerdzenie mojego przekonania ze widocznie jestem mu bardziej obojetna niz zeszloroczny snieg. w tym czasie zwiazek z Pawlem rozwijal sie, zamieszkalismy razem, zwiazalismy sie z soba emocjonalnie-czy kazda milosc niesie z soba ladunek godny Romeo i Julii? jest nam razem dobrze, potrafie sobie wyobrazic ze mamy razem dzieci, Pawel jest wymarzonym ojcem, odpowiedziqalny, czuly, opiekunczy...od niedawna znam prawde, wiem, ze w odpowiednim czasie wyciagnieta dlon do Krzyska zmienilaby kolej rzeczy. nie potrafie odejsc od Pawla, powiedzialam mu prawde tylko dlatego aby nie czuc sie podle...placzac pytal czy go kocham.oczywiscie, ze go kocham, odrzeklam, szczerze i zgodnie z soba. ale Krzyska kocham miloscia pelniejsza, nieokielznana, troche inna...serce mam rozdarte na dwie czesci, zadne rozwiazanie nie ejst dobre...

Autor: do Pawła  18.07.2007 zgłoś

no zgadzam się z toba całkowicie

Autor: atina  18.07.2007 zgłoś

do Terry Mam podobny problem...też proszę o więcej uczuć i słyszę to samo co Ty. Jednak uważam, że Twoja dziewczyna ma rację, gdyby Cię nie kochała to by nie była z Tobą. Wiele zależy od tego jak kto został wychowany. Ja w domu miałam wiele ciepła a mój chłopak nie, do dziś pamietam jak parę lat temu podszedł do swojej mamy i pocałował ją w policzek a ona stała zdziwiona. Dla mnie to jest niezrozumiałe bo ja uwielbiam by mnie tulono i uwielbiam tulić...

Autor: AUTORKA:)))  18.07.2007 zgłoś

To niewiem rany??Ja tez bylam kiedys zakochana w jednym chlopaku i zaden sie nie liczyl nie bylo nawet gadki.Tylko on i koniec. Ale wydaje mi sie ze nie kochasz krzyska to tylko jakies zauroczenie moze ciekawosc jak by to bylo ??Bo mowilas ze nie spalas z nim i wogle zaden zwiazek i takie tam.A po zatym co to za chlop ktory nie podszedl do ciebie bo cos go tam odpychalo.Nie mialas wczesniej chlopaka to mogl probowac A ze nie sprobowal to niech teraz spada.Jakas ciota. Zycze z pawlem powodzenia.

Autor: Terry  18.07.2007 zgłoś

do ATINA dziękuję za odpowiedź. teraz przynajmniej wiem, że nie tylko ja tak mam. bardzo ją kocham i myślę poważnie o naszym związku więc chyba będę musiał się z tym jakoś pogodzić...tylko to nie takie łatwe kiedy ty dajesz z siebie wszystko a w zamian dostajesz takie chłodne teksty i brak zainteresowania...

Autor: atina  18.07.2007 zgłoś

do Terry a jak długo jesteście razem i mniej wiecej w jakim wieku jesteście?

Autor: Terry  18.07.2007 zgłoś

rok i siedem miesięcy. mamy po 21 lat :)

Autor: atina  18.07.2007 zgłoś

do Terry Ja jestem w związku 10 lat, i oczywiście jak to na początku, on był bardzo czuły, póxniej juz mniej. Ale wiesz ona tak naprawdę tej czułości się uczył ode mnie. to co jest teraz to rewelacja w porównaniu do tego co było 5 lat temu. Także ona też potrzebuje czasu... Będzie dobrze-i nie przestawaj się dawać do zrozumienia ze brakuje Ci jej ciepełka...

Autor: do Terryego i Anity  18.07.2007 zgłoś

posłuchajcie no nie znam waszych 2 płówekk ale myślę że powinniscie trochę być bardziej wyrozumiali dla nich ponieważ różni sa ludzie i nawet po latach dowiecie się dlaczego tak was oschle traktują ja np mam tatę który wogóle nie zna miłośći matczynej moja mama bardzo mnie kocha i te uczucia okazuje a tata właśnie nie potrafii tak i sam teraz po latach małżeństwa z moją mamą rozmawiając z nią opowiada jej że ma w sobie takie coś jakąś barierę że nie da rady no ja myślę ze jest to spowodowane tym iż on mając 2 latka stracił mamę swoją i chyba nie poznał tak naprawdę co to jest kochać i być kochanym więc mooże wasze połóweczki porozmawiają z wami tak szczerze jak mój tata z mamą napewno wam się uda dogadac

Autor: DO GOCHA  18.07.2007 zgłoś

NIE SłUCHAJ JEJ!!!!!!!! A ZTAMTYM SPAłAś??? TEZ NIE! WIEC CO TO ZA GłUPIE PORóWNANIE!!!!! NIE WIESZ JAKI JEST W ZYCIU CODZIENNYM. ZASTANóW SIE SAMA. MYSLISZ ZE BIEDZIE TAK SUPER JAK POJAWIA SIE PROBLEMY?? SKAD WIESZ JAK SIE WTEDY ZACHOWA NIE RYZYKUJ ZAPOMNIJ O NIM

Autor: on_poznań  18.07.2007 zgłoś

hmm....może da ktos artykół, gdzie można poznać dziewczyne....bo ja jak narazie to nie mogę sobie żadnej dziewczyny znaleźć....ma ktoś pomysł

Autor:  18.07.2007 zgłoś

do AUTORKA i ....., nachodza mnie czasem takie wlasnie mysli, ze byc moze jest to rodzaj zauroczenia, ze gdybysmy pomieszkali razem nie wygladalaby sprawa tak rozowo jak to mi sie teraz wydaje. ale nie zmienia to faktu ze cierpie, ze serce rozdarte mam miedzy nich dwoch. na chwile obecna nie mam rozwiazania ktore byloby dobre...

Autor: Karola  18.07.2007 zgłoś

Ja polecam Duszpasterstwa akademickie. Chłopaki sa uczciwe, wierne, ułożone, przystojne, wykształcone a jak kochają to zrobia wszystko dla swoich kobiet. I choć wiedzą, że grzeszą, to jednak hormony zwyciężaja i wspaniale całuja i głaszczą/pieszczą. Sexu nie uprawiałam, bo jestem dziewicą:)

Autor: DO GOCHA  18.07.2007 zgłoś

NO GRZECZNA DZIEWCZYNKA ZACZYNA DOBRZE GADAC. A TERAZ POWAZNIE TO MASZ RACJE DOBRZE CI SIE WYDAJE! WIEM ZE CIERPISZ ALE CZAS LECZY RANY. ZOBACZYSZ BEDZIE DOBRZE. ZOSTAN PRZY TYM KTóRY BYL Z TOBA NA DOBRE I ZLE I TO NIE PRAWDA ZE JEST FRAJEREM BO NIE MA HONORU BO PROSIł BYS ZOSTALA- ON CIE POPROSTU SZALENIE KOCHA DZIEWCZYNO!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

Autor: Eva  18.07.2007 zgłoś

do Autorki tego nigdy nie wiesz dlatego WARTO SPRÓBOWAĆ, zobaczysz sama, że nie będziesz żałować, sama mówisz, że znasz go od kilku lat, więc aż taki zły nie może być, z twej opowieści wynika, ze jesteście przyjaciółmi, a czy to nie jest podstawą miłości ? ? ? A z litości zostać z obecnym hmmm nie wiem Pewnie potem będziesz mieć wyrzuty, ze nie spróbowałaś i kto wie czy nie będziesz mieć żalu przede wszystkim do obecnego faceta że to z jego powodu się poddałaś ...

Autor: do pan Tratatata  18.07.2007 zgłoś

dziękuję i pozdrawiam wzajemnie

Autor: do on poznań  18.07.2007 zgłoś

witam cię nie martw się ja też jestem samotna hehe mamy wspólnego pecha hehe jeśli to można nazwać pechem hehe no wiesz ja nie tracę nadzieji więc Tobie też tak radzę pozdrawiam

Autor: DO EVA  18.07.2007 zgłoś

ONA PISAłA ZE GO KOCHA A NIE ZE JEST Z NIM Z LITOSCI!!! A CO JAK NIE WYJDZIE Z TAMTYM CO WTEDY?? STRACI SZCZESCIE JAKIE MOGLA MIEC?? SKORO PISALA ZE GO KOCHA TO PO CO JEJ MACIC W GłOWIE. A SKAD WIESZ JAKI TAMTEN OKAZE SIE PO SLUBIE JA TEZ WIDZE PO MEZY ZE JAK SIE Z SOBA MIESZKA ZE JEST INACZEJ NIZ JAK NIE MIEKALISMY RAZEM, WIDZE JEGO WSZYSTKIE WADY DOKłADNIE, INACZEJ JEST JAK MASIE PROBLEMY DNA CODZIENNEGO, ZAPłACENIE RACHUNKóW, CHOROBA, DZIELENIE SIE OBOWIAZKAMI DOMOWYMI. PO CO MA SKAKAC DO NIEZNANEJ WODY?? A NA RAZIE JEST TO DLA NIEJ SWIEZE JUZ O NIM ZAPOMNAłA A TA SIEROTA NAGLE WYSKAKUJE Z SENSACJA POWINIEN TO ZROBIC WCZESNIEJ ALE SKORO JEST GłUPI TO Cóż. JA BYM MIALA TYLE GODNOSCI I GDYBYM WIDZIALA ZE ONA POUKłADAłA SOBIE żYCIE TO BYM DAłA SPOKUJ A ON TO TEZ JEST MIECZAK SKORO PłAKAł JAK JEJ WYZNAWAł SPóźNIONA MIłOść NIE UWAZASZ ZE W TYM CO JEST>????? POZDRAWIAM

Autor:  18.07.2007 zgłoś

do DO GOCHA tak mi mowi wlasnie moj rozsadek, ale serce...coz...boli... do Eva reprezentujesz strone , za ktora opowiada sie moje serce, ono mowi mi co powinnam zrobic ale nie jest to latwe. moze czas uleczy rany...zywie taka nadzieje..nie potrafilabym odejsc od Pawla mimo ze serce rwie mi sie do krzyska...wiem ze jest to beznadziejne, ale tak wlasnie czuje...

Autor:  18.07.2007 zgłoś

do DO EVA masz racje, zachowanie Krzyska przemawia za tym, ze glupiej postapic nie mogl, wolalabym zeby niczego mi nie mowil, teraz nie mam spokoju, wciaz sni mi sie ze go przytulam a budze sie obok Pawla...to jest chore, nie umiem sie z tego wyplatac... dziekuje wam wszystkim za opinie, buziaki, oby wam wiodlo sie lepiej, spokojniej...

Autor:  18.07.2007 zgłoś

fajnie się czyta wsze historie a raczej powinnam powiedzieć perypetie miłosne ale uciekam piec ciasto pozdrowienia dla wszystkich samotnych i tych którzy mają połóweczki a w szczególności dla tej dziewczyny która kocha Krzysia a jest z Pawłem nie trać nadzieji czas pokaże Ci że Paweł jest najlepszy myślę że nie zmieniaj tej miłości na inną ale to i tak zależy od Ciebie jaką decyzję podejmiesz taka bedzie dobra a ja trzymam kciuki żebyś była szczęśliwa

Autor: Oliwka  18.07.2007 zgłoś

Do lili: Mam ten sam problem, faceci sie kreca i tu i tam a psiapsiolki jak nie bylo tak nie ma. Czlowiek potrzebuje pogadac, a tu nie ma z kim. Sami faceci jako znajomi to niezbyt dobre rozwiazanie. Glupie panienki ktore tylko mysla o kosmetykach i nowej fryzurze to tez nie dla mnie.. ;/ Nawet ta jedna kumpela, ktora sie trafila na studiach, nie przetrwala proby czasu...

Autor: ON 25 Kraków  18.07.2007 zgłoś

A ja chodze do klubów, dyskotek bo studiuje wśród samych mezczyzn, nie mamy prawie wogole kobiet :( Mozna napisac ze wiekszosc facetow szuka romansu (przelotnego sexu) w dyskotece ALE NIE KAŻDY!!!!!!!!!!!!! Ja np szukam milosci, tej jedynej, ukochanej, madrej i atrakcyjnej(szczuplej,zadbanej) dziewczyny i czesto spotykam sie z taka rekacja ze widze ze kobiecie podobam sie, jest ok ale boja sie...boja sie tego w dyskotece ze moze sie je zgwalci, ze nie wiem szuka sie tylko na sex... Dziewczyny obudzcie sie, jest masa facetow ktorzy mysla tak samo jak wy "mam 25 lat i wszystkie ladne,szczuple i madre sa juz zajete:( " pokazcie ze szukacie milosci, ze chcecie dac zaufanie komus ale jestescie otwarte na rozmowe,poznanie sie kawe... nie zawsze chodzi tylko o "szybki numerek". Pozatym przyznam ze dobrym miejscem na poznanie sie jest MPK czy ulica,poprostu zagadac sie:)... internet tez nie jest zly ale... 90% dziewczyn na internecie klamie, szczegolnie jesli chodzi o wagę. Na boga tak ciezko przyznac sie ze ma ktoras nadwage? :)

Autor: do on 25  18.07.2007 zgłoś

no fajnie piszesz he he podoba mi się twój styl hehe no napewno spotkasz jakąś fajną laskę pozdrawiam

Autor: do on kraków  18.07.2007 zgłoś

co to piszesz do mnie???

Autor: Ania  18.07.2007 zgłoś

Ja mam 30 i jakos nie mam szczescia do facetow a oszukiwac sie nie potrafie i jego, ze go kocham gdy tylko lubie a to nie wystarcza zeby zalorzyc trwaly zwiazek. Byl kiedys taki krorego kochalam ale sie syplo. No bo caly w tym ambaras, zeby dwoje chcialo naraz.

Autor: do laseczki9kobieta)  18.07.2007 zgłoś

oki widze hehe sorki spoko nie musisz pisać teraz tak przeczytałam dobrze hehe ale ze mnie gafa pozdrawiam cię laseczko hehe

Autor: Oliwka  18.07.2007 zgłoś

Do ON 25 Krakow, Mam wrazenie, ze nie szukasz "normalnej" kobiety, tylko anorektyczki i do tego z twarza fotomodelki. Moze sam sie powinienes obudzic i dojsc do wniosku, ze kobiety to tez "ludzie," maja gorsze i lepsze dni, i nie zawsze wygladaja jak sciagnietniete prosto z bilbordu doprawione ostro Photoshop'em laleczki. Zaraz mi oczywiscie wmowisz, ze pewnie sama jestem pulchna panienka i dlatego sie tak bulwersuje, wiec od razu Ci utne ta docinke mowiac, ze mam nieznaczna niedowage... Poza tym, nie dziw sie, ze kobiety reaguja tak, a nie inaczej, na facetow w barach/klubach. Fakt, nie zawsze chodzi tylko o 'szybki numerek,' ale zdecydowana wiekszosc facetow zjawia sie tam w poszukiwaniu romansu. Ciezko sie nie zniechecic, kiedy 1 na 15 zaczepiajacych Cie ludzi tego same wieczoru MOZE ma ochote na normalna rozmowe przy kawe, a nie tylko 3 drinki i szybki sex.

Autor: Ania  18.07.2007 zgłoś

A ja jestem jak anorektyczka 52 kg i 170 . Taka uroda . Tylko wiecznie slysze , ze wygladam jak szkielet, chyba z 5 razy na tudzien i zawsze od bab.Mozna wpasc w kompleksy.

Autor: Eva  18.07.2007 zgłoś

do autorki Trzymaj się i nie myśl nad tym tyle , bo zwariujesz, podejmij decyzję i nie myśl nad tym kogo zostawiasz któregokolwiek wybierzesz ten drugi będzie cierpiał a DO GOCHA cóż, taka właśnie jest prawdziwa miłość, nie zna kalkulacji... to jest żywioł i ryzyko... Trzymajcie się dziewczyny :)

Autor: 22 latka P-ń  18.07.2007 zgłoś

najważniejsze to słuchać siebie a nie innych :)

Autor: Wolny  18.07.2007 zgłoś

A są wolni faceci! Ja na przykład

Autor: Wolny  18.07.2007 zgłoś

o zapomniałem się podpisać

Autor: Wolny  18.07.2007 zgłoś

Może spotkam jakąś miłą dziewczynę tak po prostu, przypadkowo

Autor: asia83  18.07.2007 zgłoś

do WOLNY to jak nic jestes raczkiem albo rybka;o)

Autor: Studentka  18.07.2007 zgłoś

moze i sa wolni faceci tylko ja jakos nie moge ich dostrzec :(

Autor: Wolny  18.07.2007 zgłoś

Asiu, jestem Bykiem, ale raczki i ryby to rzeczywiście niezwykłe, ciekawe osoby

Autor: asia83  18.07.2007 zgłoś

do Studentka glowa do gory, badz po prostu soba, bierz z zycia to co najlepsze, bo jestes z pewnoscia wspaniala osoba i na to zaslugujesz! Powiedz sobie jasno i wyraznie ze chcesz byc szczesliwa i z pewnoscia bedziesz! wdychaj swieze powietrze, zachwycaj sie swiatem, brnij przed siebie dumnie i radosnie a z pewnoscia jak magnesem przyciagniesz do siebie kogos wspanialego, dla ktorego staniesz sie jedyna wyspa! tego ci wlasnie zycze.

Autor: Studentka  18.07.2007 zgłoś

do Wolny jesteś takim typowym bykiem??

Autor: Studentka  18.07.2007 zgłoś

do asia83 jestem sobą i może daltego nadal jestem samotna, bo nie lubie chodzić wymalowana, bo cenie sobie naturalność...

Autor:  18.07.2007 zgłoś

Mam kilka cech byka (może zdolności artystyczne-niektóre)

Autor: do wolny  18.07.2007 zgłoś

oj to zupelnie podobnie jak ja nie nawidze halasu pozdrawiam też jestem wolna

Autor: Wolny  18.07.2007 zgłoś

o znowu zapomniałem się podpisać Do Studentka: To dobrze, że jesteś naturalna. Tak trzymać!

Autor: Studentka  18.07.2007 zgłoś

sp9otykałąm sie przez pewnie czas z pewnym bykiem, ale niestety zbyt żywiołowy to był związek..zbyt jestem zwariowana zeby ktokolwiek ze mną wytrzymal..no i ten mój romantyzm :)

Autor: asia83  18.07.2007 zgłoś

do WOLNY ojojoj, byczek, to tak jak ja;o). skad tyle tych byczkow sie po tym swiecie szweda, hehe. tak mnie troszke ten "ksiezyca blask" zwiodl, stad to raczkowe przypuszczenie;o)

Autor: ona :) :)  18.07.2007 zgłoś

pojawił się facet i wszystkie się oferują ;)

Autor: kwiatuszeq  18.07.2007 zgłoś

ja się w sumie nie podpisałam jeszcze więc to robię i pozdrowienia dla wszystkich

Autor: Studentka  18.07.2007 zgłoś

trzymam trzymam...tylko jakoś nie wszystkim sie to podoba :)

Autor: kwiatuszeq  18.07.2007 zgłoś

do ona :) dlaczego tak myślisz że się wszystkie oferujemy a Ty też mozesz heheh to wolna strona nie wiem co zazdrosna jesteś czy jak??

Autor: Studentka  18.07.2007 zgłoś

do Ona ja sie nie oferuje bo nie wierze w takie internetowe znajomości...ludzie lubią kłamać, a ja sie tym brzydze..pozdrawiam

Autor: Wolny  18.07.2007 zgłoś

właśnie, hmm, jeszcze mogę dodać, że czuję się tu świetnie

Autor: ona :) :)  18.07.2007 zgłoś

nie stwierdzam fakt :) ale nie napisałam że to coś złego więc nie wiem czym się bulwersujesz :)

Autor:  18.07.2007 zgłoś

do wolny i chyba o to chodzi :)

Autor: kwiatuszeq  18.07.2007 zgłoś

do studentki dobrze mówisz kochana

Autor: Wolny  18.07.2007 zgłoś

dziewczyny, nie ma się o co kłócić

Autor: samotna  18.07.2007 zgłoś

widzę, że tutaj jest dużo fajnych, wolnych chłopaków :-)))))) ale zazwyczaj tak jest ze są oni daleko i nie osiągalni :-(((((

Autor: Wolny  18.07.2007 zgłoś

ja o sobie mówię prawdę-na imprezy nie chodzę, w sumie może taki trochę samotnik jestem, ale lubię rozmawiać, marzyć, snuć ciekawe rozmyślania, nudziarzem nie jestem, aczkolwiek faktem jest, że na imprezy nie chodzę

Autor: kwiatuszeq  18.07.2007 zgłoś

do samotnej widze że Ty też myślisz tak jak ja hehe pozdrawiam cię

Autor: Wolny  18.07.2007 zgłoś

ach te kilometry, no dobra, piszemy skąd jesteśmy?

Autor: kwiatuszeq  18.07.2007 zgłoś

do wolnego skoro lubisz rozmawiać to fajnie :)

Autor: Studentka  18.07.2007 zgłoś

do kwiatuszeq a dziękuje :) do Wolny nie zarzucam akurat Tobie że kłamiesz, ba zdarzają sie wyjatki..ale ogólnie tak jest, że internet jest w pewnym sensie anonimowy i kazdy moze troszke sobie pokoloryzować...dlatego uwazam ze lepiej ta swoja drugą połowe poznac w sposób tradycyjny..przynajmniej widzimy co jest a nie musimy sie domyslać :)

Autor: samotna  18.07.2007 zgłoś

do kwiatuszeq dobrze, że nie jestem sama bo myślałam że to tylko ja tak uważam. do Wolny Twoja dziewczyna będzie miała szczęście, że Cie poznała i że z Tobą będzie:-) pozdrawiam

Autor: Adaś  18.07.2007 zgłoś

no ja nie przepadam za pogaduchami na GG itp. Wolę Real :)))))))))

Autor: Wolny  18.07.2007 zgłoś

Do Studentka Z jednej strony masz rację ale z drugiej wszystkie te małżeństwa, które poznały się przez internet często myślą inaczej

Autor: Studentka  18.07.2007 zgłoś

do Adaś też nie lubie rozmów przez GG, ale czasem nie da sie rady i tylko taka komunikacja mi pozostaje :)

Autor: Wolny  18.07.2007 zgłoś

Do Samotna Dzięki za dobre słowo Od razu się cieplej na serduchu robi

Autor: katrin  18.07.2007 zgłoś

No coz ciekaw co Wolny robi na tym forum?? Jeszcze jak jest bykiem? Pozdrowienia od kobiety ryby

Autor: kwiatuszeq  18.07.2007 zgłoś

do samotnej wiesz co kochana nie wiem czy lubi\sz rozmawiać ale skoro ty samotna i ja też to może wymienimy się numerami gg??przez pocztę co??

Autor: Studentka  18.07.2007 zgłoś

do wolny zdarza sie ze jest taka miłośc,, ale w swoim przypadku raczej tego nie widze :) poza tym ostatnio zaczełam watpić czy kiedykolwiek mnie miłoość dopadnie :(

Autor: samotna  18.07.2007 zgłoś

Do Wolny ja tylko stwierdzam fakty i piszę szczerze to co myślę :-)

Autor: katrin  18.07.2007 zgłoś

Hej wolny wybacz , ze jestem taka bezposrednia ale znam faceta byka i nie rozczulalby sie nad soba Byk zawsze walczy o swoje no nawet ten zraniony

Autor: samotna  18.07.2007 zgłoś

do kwiatuszeq czemu nie porozmawiać zawsze można

Autor: Wolny  18.07.2007 zgłoś

Do Katrin Cóż ja tu robię, może szukam...patrzę...rozglądam się, może czekam...

Autor: kwiatuszeq  18.07.2007 zgłoś

do samotnej wiesz co ja nie wiem jak ty ale ja nadzieji nie tracę moze ktoś kiedyś mnie znajdzie i mam nadzieję ze to będzie któś podobny do mnie kto lubi podobny styl życia do mojego wiesz ja raczej jestem na uboczu ze tak powiem nie lubię dużych imprez

Autor: Anusia  18.07.2007 zgłoś

a cozrobić jak sie już spotka tyego faceta tylko nie wiadomo co on do mnie czuje :(

Autor: katrin  18.07.2007 zgłoś

Dziewczyny samotne tego kwiatu na pol swiatu!!!

Autor: Wolny  18.07.2007 zgłoś

Wiesz Katrin, masz dużo racji, ale często pozorne wyciszenie jest kolejnym etapem walki o swoje dzieło

Autor: samotna  18.07.2007 zgłoś

do kwiatuszeq ja tez nadziei nie tracę bo niby każdy ma kogoś pisanego tylko że jedni te osoby poznają wcześniej a inni nieco później ja widoczniej należę do tych drugich :-(

Autor: Wolny  18.07.2007 zgłoś

Poza tym byki muszą sprecyzować swoje dążenia nim odejmą działanie

Autor: katrin  18.07.2007 zgłoś

Ale czarujesz co za bajki opowiadasz na pewno szukasz dziewczyny i masz co do tego spore wymagania a haslo Wolny je przyciaga Oj byczku Do Wolnego

Autor: kwaituszeq  18.07.2007 zgłoś

do samotnej oj ja tak samo mam witaj w klubie koleżanko hehe szkoda że cię uściskać nie mogę hehe ale ja już cię polubiłam super się z tobą pisze

Autor: Malina  18.07.2007 zgłoś

Nie mogę znależć odpowiedniego faceta.Gdzie oni są ? Albo z mafii,i inny Żonaty a następny ma spieprzony charakter.Może oni wygineli na wojnie ? Byciw solo ma swoje dobre strony ale i złe też.

Autor: Wolny  18.07.2007 zgłoś

Do Katrin Nie ukrywam, że szukam i czarów nie potrzebuję

Autor: Zakochana  18.07.2007 zgłoś

do Katrin może i tego kwiatu jest pół swiatu. Tylko gdzie te biedne samotne kobietki maja szukac :)

Autor: Wolny  18.07.2007 zgłoś

Wymagań wielkich nie mam

Autor: katrin  18.07.2007 zgłoś

Aha Do Wolnego no nawet blyskasz pewno doza inteligencji no coz to jak myslisz czego ci brakuje prosze nie pisz ze szczescia bo to banalne

Autor: Kruszynka  18.07.2007 zgłoś

do Malina własnie gdszie są ci faceci??? wygineli jak dinozaury :0

Autor: kwiatuszeq  18.07.2007 zgłoś

do wolnego oj kolego wy zawsze tak mówicie ze wielkich wymagań nie macie a efekty są inne niestyety macie i to spore wymagania

Autor: kwiatuszeq  18.07.2007 zgłoś

do samotnej kochana odezwij się do mnie oki?? pogadamy sobie w wolnym czasie

Autor: katrin  18.07.2007 zgłoś

Oj dziewczyny trzeba sie cenic meskie grono na pewno zauwazy inteligencje oraz piekno moja rybowa intuicja mi to mowi

Autor: kwiatuszeq  18.07.2007 zgłoś

do katrin dobrze powiedziane heheh ale czy to się spełni no nie wiem czas pokaże

Autor: Wolny  18.07.2007 zgłoś

Dobrze Drogie forumowiczki, ja już idę, spokojnej nocy życzę

Autor: samotna  18.07.2007 zgłoś

do Wolny wzajemnie warto czasem zajrzeć na takie forum można poznać ciekawych ludzi :-)

Autor: Wolny  18.07.2007 zgłoś

W sumie rzadko tu zaglądam, chcecie może maila?

Autor: katrin  18.07.2007 zgłoś

Moje panie jak juz wczesniej pisalam glowa do gory samotna czy nie kobiet spelniona zawsze bedzie szczesliw troche wiary w siebie ja tez jestem sama i nie ubolewam nad tym mysle ze faceci mnie sie boja albo mysla ze juz kogos mam coz kartki z napisem Lonely nie przykleje to facet powinien miec odwage i spryt aby mnie zainteresowac bo nudy nie zniose coz mzna mnie znalesc na gronie kacha andrusiewicz wiec prosze pisac

Autor: kwiatuszeq  18.07.2007 zgłoś

do wolnego no możesz podać

Autor: katrin  18.07.2007 zgłoś

Hej wolny co tak wczesnie idziesz spac???

Autor: kwiatuszeq  18.07.2007 zgłoś

do Katrin no bardzo dobrze powiedzialaś zgadzam się z Toba pozdrownienia dla Ciebie

Autor: kwiatuszeq  18.07.2007 zgłoś

wolny pewno do pracy idzie i wyspac się musi hehe

Autor: katrin  18.07.2007 zgłoś

Dziewczyny nie bierzcie mail od faceta co za porazka cencie sie nawet go ie znacie to pewnie podrywacz albo jakis gowniarz

Autor: samotna  18.07.2007 zgłoś

do kwiatuszeq Wolny to porządny chłopak i wcześnie chodzi spać :-)

Autor: katrin  18.07.2007 zgłoś

Hej zaraz wladcy much na tvp

Autor: Wolny  18.07.2007 zgłoś

Byki zaczynają działać od samego rana

Autor: kwiatuszeq  18.07.2007 zgłoś

do samotnej no chyba tak hehe albo nudno mu ze tyle bab do nie go pisze a on musi się z nami użerać heheh a ja lubię mówić prosto z mostu nie owijam w bawełne hehe

Autor: Wolny  18.07.2007 zgłoś

No dobra, na wszelki wypadek nie podam, ale może do samotnej wyślę jakąś e kartkę za jakiś czas. Samotna, dzięki za dobre słowo.

Autor: Wolny  18.07.2007 zgłoś

I buziaczki przesyłam Pa

Autor: asia83  18.07.2007 zgłoś

do WOLNY trzymaj dalej pozytywne wibracje i nie daj sie spowic feministyczna pajeczyna, moze niesmialy ale przynajmniej polkule zscynchronizowane;o)

Autor: samotna  18.07.2007 zgłoś

do Wolny nie ma za co dziękować piszę tylko to co myślę buziaki miłej nocki pa :-)

Autor: kwiatuszeq  18.07.2007 zgłoś

do wszystkich miłej nocki jak coś to piszcie na adres e-mail mój hehe pozdrawiam

Autor: samotna  18.07.2007 zgłoś

też już uciekam pozdrowienia dla wszystkich niech wam się przyśnią aniołki buziaki pa :-)

Autor: demon-nikt  19.07.2007 zgłoś

Cześć wszystkim kobietom, jak się domyślacie jestem facetem ale pomińmy to w jakim stanie. Chciałem tylko powiedzieć, że wierze w was - w kobiet ponieważ za każdym mężczyzną stoi wielka Kobieta. Tak na prawdę to od was należy was los i nie bójcie się objąć ten pierwszy krok, na prawdę czasem warto jest zaryzykować. A poza tym ciałem jeszcze powiedzieć, że dobrym miejscem na poznanie faceta są różnego rodzaju wystawy ponieważ do muzeum sztuki chodzą ludzie mądrzy i wrażliwi na piękno sztuki i kobiet też. I jeżeli czyta jakaś nieszczęśliwa kobieta mojego postu to jeszcze raz mówię - wystawy sztuki, muzeum i tym podobne. p.s. Życzą szczęścia.

Autor: mella  19.07.2007 zgłoś

Nie dziwię się ,że niektóre kobiety (a mam na myśli konkretną osobę) nie mogą sobie ułozyć ,życia skoro cały czas myślą o przeszłości , nie tylko myślą ale i "grzebią" w życiu innych .

Autor: mella c.d.  19.07.2007 zgłoś

ale takie postępowanie nie dość ,że do niczego nie prowadzi to jeszcze osłabia i wyczerpuje ją psychicznie.Taka panna ( uważana w środowisku za starą ) wyszukuje sobie różne zajęcia byle nie siedzieć w domu a każdą wolną chwilę wykorzystuje na "dokopywaniu swojej przeszłosci" ..Zamiast zająć się swoim własnym życie niech taka jini zabierze się do roboty i sobie kogoś znajdzie.To bardzo dobry pomysł,jak pisał ktoś powyżej ,że można partnera znaleźć w Kościele - zatem droga jini - powinnaś tam chodzić na kolanach codziennie i prosić o zesłanie mężczyzny , skoro sama nie potrafisz o to się zatroszczyć . I przestań w końcu "grzebać" !! - wiesz co mam na myśli !!

Autor: facecik  19.07.2007 zgłoś

Bo moje drogie Panie, z całym szacunkiem i uznaniem dla Was. Wiem że wszystkie jesteście piękne, mądre, zaradne i odpowiedzialne. Znacie życie i jesteście opiekuńcze. KOchacie dzieci i jesteście nastawione pozytywnie do rodziny. Ale niestety macie jedą wadę: nie wiecie czego chcecie od faceta z którym jesteście. Już troszkę wymyślacie. Jeśli jest facet w Waszym życiu który jest wierny, inteligentny, pozytywnie nastawiony do dzieci i rodziny. Dodatkowo jeszcze przystojny i zadbany. Dbający o dom i sam robiacy pranie i prasowanie. Potrafiący gotować i nie będący gejem ( nic przeciwko nim nie mam ) dbającym o dom czułym i namietnym kochankiem. Nigdy nie podnoszącym tonu głosu w dyskusji. To wymyślacie i stwarzacie sztuczne problemy. Pozdrawiam Was Wszystkie, ot takie moje przemyślenia.

Autor: eta78  19.07.2007 zgłoś

Witam! Ja mojego obecnego meza poznalam zupelnie przypadkiem. Wyslalam smsa do kolezanki ktora w tamtym czasie pracowala w Anglii no i pomylilam trzy ostatnie cyfry jej nr telefonu.. Pewnie sie domyslacie ktoz mi odpisal..? Moj obecny maz. To bylo 4 lata temu. Po jakims czasie sms'owania zapytal czy moze mnie odwiedzic w Polsce, co bylo odwazne z jego strony bo nie znal jezyka polskiego no i tak sie zaczelo. Ja zostawilam Polske dla niego i teraz jestem bardzo szczesliwa. Moj maz jest najcudowniejszym mezczyzna pod sloncem, mamy sliczna coreczkei jestesmy bardzo szczesliwi. Czasami tylko tesknie za Polska ale wkrotce jedziemy (jak co roku) do Zakopanego na wakacje wiec jestem szczesliwa podwojnie!! Nigdy bym nie pomyslala ze wyjde za Anglika i bede mieszkac za granica.. Glowy do gory dziewczyny i powodzenia!!

Autor: na100latka18  19.07.2007 zgłoś

ja tez bym chciałą kochać,byc z kims ,ale nie wiem czemu to nie wychodzi.moze dlatego ze jestem z małej wsi,nie mam okazji nigdzie wyjść,a może dlatego że jestem brzydka??sama nie wiemmmmmmm/..................................

Autor: Princessa  19.07.2007 zgłoś

FACECIK!!! Jestem kobieta ale niestety muszę się z Tobą zgodzić. Niestety takie właśnie jesteśmy...a przynajmniej większość z nas...Nie mam pojęcia dlaczego tak się dzieje że jak już w związku jest dobrze to kobieta i tak znajdzie coś do czego można się przyczepić...może stale potrzebujemy aby mężczyzna udowadniał nam miłość i próbujemy zwrócić na siebie uwagę???

Autor: asia83  19.07.2007 zgłoś

do FACECIK kurcze, przylazl taki facecik na prawie babskie forum i od razu w sedno sprawy;o) jak najbardziej, wiele jest kobiet, ktore jak igly w stogu siana szukac beda czegos, co dyswalifikuje w ich oczach niemalze idealnego partnera-a jesli szukaja z odpowiednia zapalczywoscia to z pewnoscia los bedzie im sprzyjal i znajda;o) ale moze problem tkwi gdzie indziej, nie w tym, jak niezliczone pozadane cechy reprezentuje partner ale w tym, czy owe cechy sa pozadane wlasnie przez kobiete. znam przypadek kobiet, ktora nie czuje sie w zwiazku prawdziwa pania domu, gdyz maz potrafi wszystko, we wszystkim ja wyreczajac. twierdzi ze smutkiem, ze sa chwile kiedy chcialaby ujrzec radosc na jego twarzy ze zrobionych przez nia pierogow z serem ale pozostaje to tylko w sferze jej marzen, bo tenze partner, jak juz ustalilismy, oprocz tego, ze jest doskonale zorganizowany (lepiej niz ona), jest takze mistrzem patelni, garnka, piekarnika i czego tam jeszcze. a jego pierogi bija na glowe jej pierogowa tworczosc. wiec niby ma ideal w domu ale czasem brak jej poczucia tej radosnej wyzszosci jako kobieta, gdy nie majacy pojecia o gotowaniu maz wraca z pracy, widzi na stole ulubione pierogi i wcina az mu sie uszy trzesa, nie prawiac przy okazji uwag, ze w sumie do ciasta moznaby dodac krople mleka bo byloby wtedy bardziej miekkie;o) z pewnoscia ich malzenstwo sie z tego powodu nie rozpadnie, sa jednak chwile, gdy K. z gorycza opowiada o swej tesknocie za mezczyzna, dla ktorego jej kobieca, zaradna reka bylaby niczym plaszcz w chlodne dni, o tesknocie za poczuciem sie pewnego rodzaju autorytetem w sferze czynnosci domowych. Czy chociazby kolejny przyklad-kobieta wulkan, zadna emocji, codziennych hustawek, dla ktorej zwiazek powinien byc niczym przejazdzka kolejka gorska-a sa takie niewatpliwie-potepiana jest za to, ze ma "takiego idealnego meza, pierze, gotuje, sprzata, psa wyprowadzi, pieluchy zmieni, nie klotliwy, spokojny, inteligentny, z poczuciem humoru i przystojny jak z telenoweli, a jej jak zwykle cos nie pasuje, babie jednej, inna by sie cieszyla a ona co, tylko dyrdymaly wymysla!". No i fakt-ideal jej sie trafil, ale czy ideal szyty na jej miare??? a tak na koniec napisze jeszcze cytat, ktory swego czasu bardzo mi sie spodobal, nie wiem niestety z czyich ust pochodzi, mianowicie: "Tyle jest nieudanych malzenstw bo kobiety biora sobie za meza mezczyzne, ktoego pozazdroscily innej kobiecie":o)

Autor: Facecik  19.07.2007 zgłoś

Do Asi 83 i Princessy. Mam nadzieję że sie nie obrazicie że odpowiadam Wam obu. Myślę że ta odpowiedź obu się wam spodoba i sprowokuje do dalszej dyskusji. MOje drogie, My jako faceci możemy ciagle udowadniac to że Was kochamy. Bo dlaczego nie? MOżna o tym mówić, można pisać, można wręcząc kwiaty. Obsypywać was prezentami i sprawiając poprzez inne zachowania że bedziecie odrobine szczęśliwe. Bedziemy Was rozumieli i wspierali. Pytanie jest do Was, a co Wy zrobicie aby tego afceta mieć przy sobie? Jak zapewnicie go o swej miości. Nie bąxcie egoistakmi. My faceci również potrzebujemy okazywania uczuć, nie jeseśmy mazynami które potrzebują pierogów i seksu 3x w tygodniu. POtrzebujemy też czułości i opieki. Oczywiście można zagłaskać kotka na śmierć ale jak się go będzie odpychało to kotek ucieknie... Moje Panie, to ze facet jest w czymś dobry to nie oznacza że kobietama czegoś nie robić. Niech imponije facetowi tym że jest ambitna i walczy z czymś. Niech zrobi facetwi przyjemnośc i posiedzi z nim na maeczu i niech nie gada bez przerwy że na 2 jest jej serial który ma już 4000 odcinek. Dziewczyny, MOje Panie. Dziwi mnie to co piszecie gdzie spotkać faceta marzeń. To nie Wy powinniśie to pisac, tylko my faceci. Wtedy poznacie nature facetów i bedziecie mogły się dopasować, a to jest najważnijsze. Wiem żezaraz dostanę po uszach. Niestety, taki jestem :) Buziaki:)

Autor: Agata  19.07.2007 zgłoś

No cóż własnie zakończyłam mój 22 letni zwiazek. Nie był udany z różnych względów zakończył sie banalnie zdradą i odejściem dla młodszej. Zostałam ja i dzieciaki. Szukam tej mojej miłosci ale jakos nie mam szczęścia. Bardzo potrzebuje przyjaxni, miłosci ciepła i opieki. Sama mam duzo takich uczuć w srodku. I co z nimi robić. Na wyjścia z domu nie mam czasu w pracy wszyscy zajęci czyli zonaci . Inetrnet może ale jakos nie mam póki co szczęścia. Pozdrawiam wszystkich Agata

Autor: Princessa88  19.07.2007 zgłoś

Facecik!!! Masz rację nie wiem ile masz lat i jakie doświadczenie ale o kobietach wiesz bardzo dużo i masz podobne zdanie do mnie.

Autor: Aldo  19.07.2007 zgłoś

jest dokładnie tak jak napisał Facecik! mam tak samo... daje wszystko a ona wciąż ma jakieś problemy... tak to człowieka zniechęca i denerwuje, że wynikają takie sytuacje jak ta w której tera jestem czyli... chyba się rozstajemy...

Autor: asia83  19.07.2007 zgłoś

do FACECIK, nie no, facecik, przegiales;o). ze niby kobieta jak kocha to szczytem sa pierogi i seks 3 razy w tygodniu. jesli bedzie jej czegos brakowalo-czytaj moj poprzedni komentarz-to nigdy nie otworzy sie jak piekny kwiat, aby pokazac, co ma do zaoferowania tak naprawde:o) a po uszach nie dostaniesz bo domyslam sie drzemiacej w Tobie przewrotnej natury i pewnie lubisz takie tarmoszenie uszu i klapsy, wiec co to to nie, nie bedziemy tu zadowalac na prawo i lewo;o)

Autor: pawel_25  19.07.2007 zgłoś

Do na100latka18 Glowa do góry. Nie zamartwiaj się na zapas. Wiem, że mała miejscowość ogranicza, bo sam z takiej pochodze.Ale są jeszcze inne sposoby np internet, spróbuj na portalach randkowych, czatach. Naprawdę można tam poznać fajnych ludzi, sam w ten sposób zawarłem wiele znajomości. Odważnie zagadaj, napisz do faceta. Nic nie ryzykujesz - najwyżej nie odpisze , a możesz zyskać bardzo wiele. Rozejżyj się też w swojej okolicy, jak jakiś chłopak Ci wpadnie w oko nie bój się podejść i zagadać, może to akurat fajny facet ale bardzo nieśmiały, który czeka, aż kobieta zrobi pierwszy krok. Odwagi! Pozdrawiam

Autor: Princessa88  19.07.2007 zgłoś

Wiele kobiet jest egoistkami...wiele kobiet mysli tylko o sobie, o wlasnej pracy i samorealizowaniu się, dlatego też wymagają od mężczyzn coraz to więcej i wiecej w zamian nie dając nic albo za mało....Meżczyzna potrzebuje zainteresowania tak jak i kobieta. Tylko ONE rozumieja to wtedy, gdy chodzi o nie a nie o druga połowe...Oczywiscie nie jest to reguła...Znam wspaniałe związki w których każda ze stron stara się mniej więcej po równo i staraja się poświecać sobie dużo uwagi...Mam nadzieję że mnie też kiedys uda się stworzyć dojrzały związek w których nie bedzie egoizmu...POZDRAWIAM

Autor: Facecik  19.07.2007 zgłoś

Princessa88 Zakładam ze to tylko nick. a dlaczego? Bo masz zdrowe podejście do życia i związków z facetemi. Oczywiście nie jesteśmy (haceci ) ideałami. Nikt nie jest i nnie bedzie. Dla jednego to za dużo szczęścia, dla innego za mało. Najażniejsze jest zrozumienie siebie i potrzeb. Nie wiem czy jestem młody czy stary. To chyba nie ma znaczenia. Znaczenie ma to kim się jest ( i nie chodzi mi o status materialny i o stanowisko ) i jakim się jest w stosunku do partnera/ki.

Autor: Facecik  19.07.2007 zgłoś

do asia 83. Nie mam zammiaru nadstawiać uszu ani dawac sie za nie tarmosić :) Wiedziałem ze źle sostanę odebrany. Troszkę coś innego miałem na mysli. Konkretnie chodziło mi o to że my równiez czegoś innego niż to co pisałem w przenośni o pierogach potrzebujemy :)

Autor: Ania (princessa88)  19.07.2007 zgłoś

tak to tylko nick:) trzeba miec zdrowe podejście do związku bo nie można się zatracić...oczywiście ideałow nie ma i to dobrze bo było by zbyt nudno..poza tym to jest życie nic nie jest idealne...w zwiazku znaczenia ma milosc a nie pochodzenia, pieniadze, czy roznice ktore nas dzielą, bo mądrzy ludzie nauczą się z sobą życ tak aby było im dobrze i żeby mogli powiedziec 25 lat po ślubie że są szcześliwi...

Autor: Sysunia  19.07.2007 zgłoś

hmmm interesujaca wypowiedz Facecika:) i prawdziwa, jesli o mnie chodzi to uwazam ze My Kobitki jestesmy cholernie samolubne. Oczekujemy od Was gwiazdki z nieba a same co robimy? czasem zdarzy sie ze okazemy troche czulosci ale 99% czasu spedzamy na pretensjach itp. no takie juz jestesmy, choc nie zawsze, Potrafimy rowniez byc czule kochajace itp, ale tylko gdy naprawde kogos kochamy.... niestety zazwyczaj zdarza sie tak ze gdy My kochamy to Wy nie i na odwrot, dlatego jest tyle nieporozumien i klotni.... a jesli sa nawet wtedy gdy obie strony darza sie mocnym uczuciem to wtedy nalezy nauczyc sie kompromisow, bo na tym to wszystko polega... to tyle

Autor: Facecik  19.07.2007 zgłoś

Ania Princesa88 :) zatem doszliśmy do tego co ważne, teraz trzeba to tylko wprowadzić w zycie.

Autor: asia83  19.07.2007 zgłoś

do Agata, Agatko, z pewnoscia jestes silna kobieta i przejdziesz przez ta probe-byc moze jest ona pierwszym etapem do kolejnego poziomu, na ktorym trafi Ci sie wiecej bonusow od zycia? ja w to przynajmniej wierze. jestes jeszcze mloda kobieta, masz na pewno wspaniale dzieci i zycie przede wszystkim toczy sie dalej! Zyj jak umiesz najlepiej, twierdzenie, ze nie ma sie na nic czasu oprocz pracy i domu moze wpedzic Cie w kozi rog, z ktorego trudno sie bedzie wydostac-jestes mloda, teraz wolna i odpowiednio poukladany plan zajec pozwoli Ci na to, aby zrobic cos wreszcie dla siebie. Sprawiaj sobie drobne radosci, jestes prawdziwa, niezalezna kobieta, z pewnoscia sprawia Ci radosc widok samej siebie zadbanej, dlatego Twoim obowiazkiem jest pokazac sobie samej, ze nadal potrafisz wzbudzac zachwyt mezczyzn, gdzies na pewno czeka ktos, dla kogo bedziesz calym swiatem. moja chrzestna matka rozwiodla sie 2 lata temu z mezem-podobny schemat jak u Ciebie, Agatko. Poczatkowo zalamala sie, nie powiem, mimo ze moje kuzynki sa juz doroslymi dziewczynami, ze zostala sama i nie da rady, ze praca, dom, nie ma na nic czasu. Potem zawziela sie jednak i powiedziala "dosc!", po czesci chciala tez pokazac bylemu mezowi, ze zostawil kobiete piekna, niezalezna, ktora wie czego chce od zycia i to dostaje! Wiem, ze latwo mowic, ale ona tez zaczynala od malych kroczkow-organizowala sobie czas tak, zeby moz wyjsc raz w tygodniu np. na basen, czy nawet pojsc po prostu do parku, postanowila przyjrzec sie swojej diecie, w niedziele wychodzila na rower, niby sie nie zmienila ale ja zauwazylam ze jakos wypiekniala, dobrala sobie staranniejszy makijaz, ktorego kiedys prawie wcale nie zuywala, zmienila garderobe na weselsze kolory, zaczela emanowac taka kobiecoscia, ale bez niezdrowej przesady, po prostu widac po jej twarzy ze to kobieta silna, pewna siebie, mimo ze nie jest idealem z okladki gazety. i wyobraz sobie, ze poznala Pana Tomasza, przychodzi nieraz do nas z nim na imieniny, fajny facet, mowi, ze sie razem dogaduja i widac ze jest szczesliwa, a miala za soba naprawde ciezkie chwile. a teraz? jest po prostu szczesliwa. uwierz tylko w siebie, jestes wspaniala kobieta i taka sytuacja Cie nie zlamie, nie ma prawa, dbaj o dzieci ale nie zapominaj w zadnym wypadku o sobie!!!

Autor: Princessa88 (Ania)  19.07.2007 zgłoś

Facecik Troszke Ci się oberwało od dziewczyn:)

Autor: wiewiorka  19.07.2007 zgłoś

no tak, pojawil sie facecik, poprawil troszke jakie to kobiety zle a tu jak za dotknieciem czarodziejskiej rozdzki wypelzly spod ziemi chmary przytakujacych mu kobiet. nie twierdze, ze facecik nie ma po czesci racji, ale kobiet-szanujcie sie troche a nie oferujecie sie jak przekupki na targu-ktora to go lepiej nie rozumie i ktora to lepiej nie potrafi mu przytaknac.

Autor: Facecik  19.07.2007 zgłoś

moja rada od faceta. Badzcie sobą. Niczego nie udawajcie w zyciu i zwiazku. Nie ma nic gorszego niż pozorna milosc a tym samym pozorny zwiazek. Nie tłamscie swoich uczuc i emocji.Nie badzcie pod dyktando. ale z drugiej strony, badzcie równiez uległe i opiekuncze. Faceci to doceniaja. I nie szukajcie niczego na siłe, co ma być to bedzie. Ja w to wierze, bo sam szukam:) Ale nie po radach na rorum, tylko tam gdzie czuje:)

Autor: Ania (Princessa88)  19.07.2007 zgłoś

Facecik Żeby to tylko było takie proste ale związek to nieustanna praca nad sobą i inwestycja na lata...uwielbiam patrzec jak w parku ida staruszkowie i nadal trzymają sie za ręce...

Autor: wiewiorka  19.07.2007 zgłoś

oj tak, zle, podle, samolubne, egoistyczne, mozna jeszcze siegnac do slownika wyrazow obcych bo okreslen brakuje...Facecik, niezly haremik skombinowales sobie w 5 minut, juz oczami wyobrazni widze, jak lezysz niczym sultan na atlasach a wokol princessy i reszta spowita lekkimi tiulami wachluje Cie palmowymi liscmi;o) tylko sie nie daj zaglaskac;o)))

Autor: Facecik  19.07.2007 zgłoś

Aniu. takie zycie. Jak pisałem, nie ma ideałow. ale trzeba sie ku niemu kierowac. I moje drogie Panie, nikt nikogo nie obarcza jakakolwiek wina za cos. Ja tylko stwierdzam to czego ja potrzebuje. wieworko. czy ja powiedziałem ze jestescie złe?

Autor: Facecik  19.07.2007 zgłoś

Aniu, to jest piekne i tego Tobie i sobie zycze.

Autor: Ania  19.07.2007 zgłoś

Tez mam problem z przyjaciółkami !!! Jestem z Gdańska moze znajdzie sie ktos na wypady do kina, pubu, rower czy gdziekkolwiek. Mam za 2 kolezanki, maja male dzidzie i niewiele czasu na umawianie sie na plotki. : (

Autor: wiewiorka  19.07.2007 zgłoś

oj bo czuje sie jak na dobrej homilii w niedziele;o) do Princessa88 pewnie, ze trzymaja sie nadal za rece, przeciez w tym wieku problemy z rownowaga to juz standard;o)

Autor: Facecik  19.07.2007 zgłoś

wiewoirko, nie wiem skad ta zlosliwosc i sarkaz w Twoich wypowiedziach? Jestes troszke niesprawiedliwa w tym co piszesz. I to jest właśnie styl niektórych kobiet. Ciłgłe coś, ciągle zle. Prawisz komplemety, zle, nie prawisz, bardzo zle. MOze czas zastanowic sie na tym czego chcesz od zycia i partnera?

Autor: KOT W BUTACH  19.07.2007 zgłoś

Nie zgadzam się ze stwierdzenie że studia to okres na znalezienie przyjaciół i zbudowanie silnych trwałych więzi. Prawda jest taka że możliwe jest to przede wszystkim w szkole średniej, ponieważ wtedy ludzie nie są jeszcze tak zamknięci w subie, nastawieni na karierę, nie pchają jeszcze tak pod siebie, są w stanie pomóc nie bojąc się że przez to oni nie będą najlepsi. Na studiach razem się jest tylko na zajęciach, potem każdy idzie do swoich zajęć, swoich starych już sprawdzonych przyjaciół. Ludzie albo trzymają się z grupą z akademika, albo z miasta z którego pochodzą. Znajomości na studiach są lekkie, powierzchowne i ostrożne. Tak przyjamniej jest u mnie. Pozdrawiam mimo wszystko AGH

Autor: Princessa88  19.07.2007 zgłoś

Wiewiórka to że ktoś komuś przytakuje to nie znaczy ze sie oferuje...może po prostu mieć takie samo zdanie? Zreszta sama twierdzisz że ma On (Facecik) sporo racji w tym co mowi...Wszystkie się zastanawiają JEJKU CO JA TAKIEGO ZROBIAŁAM ŻE ON ODE MNIE UCIEKŁ?? wiec dobrze jak ktos glosno powie jednym tchem : niektóre kobiety sa po prostu egoistkami!...trzeba myslec o sobie, wiem o ty...ale w zwiazku musi byc cos takiego jak partnerstwo...bo wtedy sie tworzy parę i przez zycie idzie sie razem a nie w pojedynke wiec warto pomyslec o Nim czy o Niej...

Autor: Sysunia  19.07.2007 zgłoś

do wiewiorka: a kim Ty jestes zeby oceniac nasze wypowiedzi?????? kazdy pisze to swoje zdanie i ma do tego prawo!! po to jest ta kafeteria, a jesli zasady Ci sie nie podobaja to po prostu tu nie wchodz, proste!! nie masz prawa nas oceniac, nikt nie ma prawa oceniac drugiej osoby co najwyzej jakies jej zachowanie, na tym polega asertywnosc, ale widocznie to slowo nie jest Ci znane:) pozdrawiam

Autor: wiewiorka  19.07.2007 zgłoś

oj Facecik, nie zacietwierzaj sie tak od razu, a juz myslalam, ze sobie pozartujemy, generalnie zycie mnie nauczylo, ze to z facetami moge sie posmiac do rozpuku podczas gdy wiekszosc kobiet reaguje na moje zarty wlasnie tak jak Ty przed chwilka. to ja moze wysiade i pojde pieszo;o)

Autor: Princessa88  19.07.2007 zgłoś

Facecik Trzymam za Ciebie kciuki:) jestes inteligentnym męzczyzna wieć myśle że predzej czy póżniej znajdziesz odpowiednia kobietę...

Autor: wiewiorka  19.07.2007 zgłoś

o, i wlasnie takiej reakcji sie spodziewalam-typowo babskiej, zawzietej, pelnej jadu. nie kasajcie prosze, boje sie laskotek;o)

Autor: Facecik  19.07.2007 zgłoś

wieworko reprezentujesz typowe kobiece zachowanie. Jak ktos ma inne zdanie niz ty lub sie z czym nie zgadza to sie zabierasz i idziesz. Moze warto porozmawiac o tym co boli i dlaczego zabolało?:)

Autor: Sysunia  19.07.2007 zgłoś

do wiewiory: jesli to co piszesz to sa zarty to wybacz ale Twoje poczucie humory nie jest zbyt dobre

Autor: Facecik  19.07.2007 zgłoś

az sie zaczerwieniłem :)

Autor: Princessa88  19.07.2007 zgłoś

Wiewiorka jasne ze mozna zartować nawet trzeba to robić tylko ważne jest odpowiednie wyważenie swoich żartów bo nie zawsze są one na miejscu. I lepiej żartować tak żeby się wszyscy śmiali a nie Ty jedna...

Autor: Facecik  19.07.2007 zgłoś

moje Drogie Panie, skoro same ze soba nie potraficie sie dogadac i skaczecie do oczu ( majac te same hormony ) to jak chcecie dogadac sie z facetem który ma zupełnie inny mozg?! Mysle ze powinno sie najpierw popracowac na soba a potem kogos zmieiac i pouczac. Wiem, nie jestem ideałem ale ja nad tym pracuje i mam swiadomosc słabosci i wad. Moze Wy tez powinnyscie nad tym popracowac? I znow dostane:P

Autor: wiewiorka  19.07.2007 zgłoś

wiesz, facecik, moim prywatnym Freudem to raczej nie zostaniesz wiec nie analizuj prosze co i kiedy zabolalo bo sie faktycznie zaczne zastanawiac i wyjdzie ze mnie w dziecinstwie bili szczotka;o). liczylam na jakies poczucie humoru na tymze forum, ale widze, ze banda "kobietek" predzej rzuci sie na mnie niczym psia sfora niz uruchomi chocby malenki trybik poczucia humoru;o) Sysunia tez sie od razu spienila, ze niby jak mi nie pasuje to fora ze dwora, hehe, oczywiscie, ze jak kazdy mam prawo zeby oceniac wasze wypowiedzi, przeciez nie oceniam was jako zbior poszczegolnych osob, nie mowie ze ta garbata, ta zezowata a tamta ma nogi na beczce prostowane;o). po prostu was nie znam wiec jakim prawem. ale wasze wypowiedzi-a tym samym zapatrywania i postawy-jak najbardziej i owszem tak, wiec piencie sie do woli, tylko uwazajcie, zeby was ktos nie wylal z kapiela;o)

Autor: Princessa88  19.07.2007 zgłoś

Facecik Wiewiorka pomysli ze znów Ci przytakuję ale no coż...znów sie musze z Tobą zgodzić:) Zanim człowiek zacznie wytykać wady innemu niech przyjrzy się uważniej sobie! A przede wszystkim zastanowi czy chciałby by tak traktowany jak sam traktuje..wiem że łatwo się mówi trudno robi...ale warto...to normalne że się popełnie dużo błedów. Jesteśmy tylko luzmi i mamy do tego prawo, ale z drugiej strony jestesmy aż ludzmi i powinnismy umieć sie przyznać do winy i naprawić bład.

Autor: Facecik  19.07.2007 zgłoś

wiewiora Ty to ładnie potrafisz skonczyć... Prawda?

Autor: wiewiorka  19.07.2007 zgłoś

do facecika co szybko klika;o) a kto powiedzial, ze skonczylam, gdzie on jest, dawac go;o)

Autor: Rosse  19.07.2007 zgłoś

Rok temu zerwałam zaręczyny, koleżanki niektóre pokonczyly juz studia i kazda w swoją stronę bo były spoza miasta...niektóre są w związkach i mają jakby juz swoje życie i trudno z nimi gdzies wyskoczyc...i do dzis SAMEMU PRZEZ ŻYCIE..strasznie sie czuję ...mam 24 lata a czuje jakby juz nic nie miało się wydarzyć..te niby przyjaciółki pamietaja o mnie jak coś potrzebują..albo jak nie mają juz z kim skoczyc gdzies na miasto...rany..trace juz nadzieje na szczęsliwe zycie..tez podobnie to odczuwacie ??

Autor: amella  19.07.2007 zgłoś

A ja uważam,że zwiazek to partnerstwo to sztuka kompromisu i przede wszystki odpowiedzialność!!! Kobieta i meżczyzna, którzy tworzą prawdziwą parę z czasem poznają czego oczekuje druga strona i jeżeli jest miłość to każdy człowiek w takiej sytuacji czy meżczyzna czy kobieta stara sie dawać wszystko, spełniać oczekiwania:) Miłość to magiczna siła, która nie potzrebuje często słów ................... Pozdrawiam:)

Autor: Facecik  19.07.2007 zgłoś

wiewora Tak pomysłaem z Twojej ostatniej wypowiedzi mozna było tak odczytac. Widzisz, błedne komunikaty wprowadzaja zamieszanie. Taki wlasnie komunikat wysłałas. Wiec jak takie złe rzezcy wypisujesz i mowiesz to nie dziw sie ze tak to wyglada:)

Autor: wiewiorka  19.07.2007 zgłoś

prosze, kobiety, wrzuccie na czworke, ladnie, teraz trojeczka, dwojeczka, jedynka i wreszcie...luz;o) przeciez to co piszecie, to jak najbardziej oczywiste prawdy-"nie sadzcie abyscie nie byli sadzeni", "jesli myslisz, ze sasiad ma brudne okna to umyj najpierw swoje"itd.itp.Przeciez ja sie z tym zgadzam kochane, naprawde, ale wlejcie w swoje wypowiedzi troche swiezosci, zrobcie cos z jajem, niech nie czuje sie jak na mszy w niedziela, bo tam tez zawsze najbardziej cieszylam sie na slowa "idzcie, ofiara spelniona";o)))

Autor: Princessa88  19.07.2007 zgłoś

Wiewiorka.:) troszke zamieszania tutaj wniosłaś...

Autor: kasia$  19.07.2007 zgłoś

a ja marzem o miłości takiej wspaniałej i że nikt tak nie ma, ale nie mogę spotkac fajnego chłopaka. jestem smutna.

Autor: Facecik  19.07.2007 zgłoś

No, moje panie. Wiecie już jak nie sprawic by facet odszedł i wiecie czego potrzebuje. zatem do dzieła. szukamy, szukamy :) Ja chyba się oddale. Niestety obowiazki wzywają. Ale fajnie było z Wami wymienić kilka uwag i pogladow. Princessa, powodzenia:) Wiewoira, powodzenia:) Nie ma sarkazmu w tym co pisze:)

Autor: Princessa88  19.07.2007 zgłoś

Kasia$ Każda miłośc jest na swój sposo wspaniała...ale nie ma co wymagac cudow...napewno kogos znajdziesz. Nie smuc sie zobaczysz że bedzie dobrze "WAŻNE SĄ TYLKO TE DNI KJESZCZE NIE ZNAMY"

Autor: Facecik  19.07.2007 zgłoś

Prinsessa88 :-) Do miłego:)

Autor: samotny38  19.07.2007 zgłoś

chcialem sie podzielic paroma opiniami pomyslalem ze w necie bedzie latwiej poznac kobiete bo mam neta od niedawna. zalogowalem na dwoch randkach i prubuje zaprosicjuz kilka kobiet tylko do pisania by sie poznac i bez skutku cisza.a jak odpisze jakas to jej drobna ortografia przeszkadza to znow mam za maly muzg ponoc albo malo miedzi. i dochodze do wniosku ze moze ze mna jest cos nietak bo nieszkolony jestem a te panie po 30sce z wyzszym wyksztalceniem i panny. z takim ciemniakiem niechca tracic czasu na pisanie. czy w milosci wyksztalcenie ma az tak wielkie zaczenie?

Autor: wiewiorka  19.07.2007 zgłoś

do samotny38 przykro mi, diagnoza jest jednoznaczna, czas z ciemniakiem to zawsze czas stracony.pozdrawiam i milego dnia

Autor: Facecik  19.07.2007 zgłoś

wiewora Twoj czas juz nadszedł. Miło było z Toba "rozmaiwc" ale Twoja wizyta się przedłuzyła...

Autor: wiewiorka  19.07.2007 zgłoś

nieno , teraz to juz naprawde przegiales, miales isc grzecznie prasowac/pracowac/zmywac/kopac grzadki a jeszcze na ostatni gwizdek wcinasz sie w nie swoje rozmowy. mysle, ze jedynie samemu Bogu uwierze, ze "moj czas juz nadszedl";o) kurcze, najpierw za Freuda chcesz robic a teraz uzurpurujesz sobie boskie prawa, faceci;o)

Autor: Facecik  19.07.2007 zgłoś

wieworko Jestem dobrze wychowanym facetem, nie napisze co o tym co napisałaś myslę. Przekonany jest ze zrobia to inni... Kim jesteś żeby się wywyzszac, prawić morały i pouczac? Zwykłą wiewiora.

Autor: wiewiora  19.07.2007 zgłoś

zalecam zbadanie pulsu bo obawiam sie, ze niebezpiecznie zblizasz sie do granicy HRmax;o) intymne "wyznanie" samotnego ciemniaka to moje dzielo, widze teraz, ze nieudolna proba wprowadzenia ozywienia do dyskusji;o) a za komplement dziekuje, az sie zaczerwienilam, pewnie ze jestem wiewiora;o)

Autor: wiewiorka  19.07.2007 zgłoś

a, i jeszcze jedno, nie szczuj mnie "innymi";o)

Autor: Facecik  19.07.2007 zgłoś

wiewora Pa:)

Autor: samotny38  19.07.2007 zgłoś

wiewiorko nie dajesz szansy nawet ciemniakowi sie wykazac i juz go kasujesz jak inne to smutne ale prawdziwe.

Autor: wiewiora  19.07.2007 zgłoś

no nic, trzymaj sie, facecik, wracam do pisania tej przekletej pracy mgr:o/ pa.

Autor: Sysunia  19.07.2007 zgłoś

do Wiewiora czy tak ciezko sie zorientowac ze nie jest sie gdzies mile widzianym????

Autor: wiewiorka  19.07.2007 zgłoś

do samotny38 dokladnie, nie bardzo jednak wiadomo czy jest to bardziej smutne czy tez prawdziwe;o) nie lam sie, ciemniaku, bedzie dobrze, tylko zapal swiatlo;o)

Autor: Sysunia  19.07.2007 zgłoś

do Wiewiorka: Twe poczucie humoru jest na poziomie dziecka z podstawowki, no moze Ty dodajesz pewna ilosc 'madrych slow' ale poziom niczym sie nie rozni! a nie wiem czy zauwazylas Droga Wiewiorko ale nikto tu nie pojekuje tylko korzysta z tej kafeterii zgodnie z jej przeznaczeniem. a jesli chodzi o mnie to napewno nie jestem nudna osoba jak raczysz sugerowac, poza tym zastanow sie dlaczego wszystkim ta strona odpowiada i potrafia sie dostosowac i wymieniac swe poglady jak kulturalni ludzie tylko Ty jedna wprowadzasz tu zamet i zamieszanie swoja osoba i Ty jedna nie potrafisz sie dostosowac. moze warto sie nad tym zastanowic?....

Autor: wiewiorka  19.07.2007 zgłoś

o tak, madra bialoglowo, racje ci przyznaje, "nikto" tu nie pojekuje a ja wprowadzam zamet, dlatego tez opuszczam te jakze szlachetne progi bo zle sie czuje na terenie nizinnym. P.S.:nie jestes nudziara? a moze warto sie nad tym zastanowic?;o)))))))))

Autor: Sysunia  19.07.2007 zgłoś

do Wiewiorka: brak Ci argumentow ze czepiasz sie zwyklej literowki? a jesli chodzi o tak nazwane przez Ciebie nudziarstwo , to wystarczy odrobina taktu zeby zrozumiec,iz nie z kazdego tematu mozna zrobic zart, ale najwidoczniej niektorym tego taktu brakuje. Pozdrawiam serdecznie i powodzenia:)

Autor: wiewiorka  19.07.2007 zgłoś

pewnie, ze masz racje, nie ze wszystkiego mozna sie smiac, ale to niestety nie moja wina jest, ze odbieram Cie jako osobe nudna, bez polotu. byc moze tak nie jest ale na szczescie nie chce sie przekonywac;o)

Autor: kwiatuszeq  19.07.2007 zgłoś

Dziewczyny nie kłóćcie się podyskutujcie no bo zaraz z tej kafeterii pole walki uczynicie

Autor: kwiatuszeq  19.07.2007 zgłoś

nie wiem chyba wszyscy uciekli

Autor: kolo  19.07.2007 zgłoś

Pierdoły totalne pierdoły i paranoja

Autor: kwiatuszeq  19.07.2007 zgłoś

do kolo kim jesteś??

Autor: Sysunia  19.07.2007 zgłoś

do Kwiatuszeq: alez ja sie nie kloce, i nie zamierzam, nawet nie jestem odrobine zdenerwowana, co najwyzej poirytowana gdyz nie rozumiem po co wchodzic gdzies gdzie towarzystwo komus zupelnie nie odpowiada ani tematy do rozmowy rowniez. To tyle. i tez irytuje m nie jesli ktos mowi ze jestem nudna osoba w ogole nmie nie znajac, a zdziwilaby sie KObitka:) pozdrawiam

Autor: kwiatuszeq  19.07.2007 zgłoś

do sysunia dziękuję że napisałaś coś do mnie bo ja to myślałam że wszyscy uciekli hehe a ja nie chciałam się wtrącać no ale kochana przyznaję ci rację bo jeśli mi się coś nie podoba to wogóle nie wchodzę i nie zabgieram głosu na dany temat a żeby kogoś oceniac to trzeba go trochę poznać prawda ja również się z Tobą nie znam i nie moge powiedzieć ale po waszej dyskusji stwierdzam ze warto z toba pogadać bo nie jesteś wcale nudna jak to ujęła wiewiórka ale to już jej sprawa dziękuję za pozdrowienia i wzajemnie :)

Autor: kati  19.07.2007 zgłoś

do sysunia odpowiem ci na pytanie po co ludzie wchodzą na forum, bo chcą sie pokłócić, a z tych wypowiedzi które czytałam, to tak wygląda! wiewióra weszła, aby znaleźdź sobie ofiarę i pokłócić, aż jej sie lżej na sercu zrobiło;) napewno;)

Autor: Klaudia22  19.07.2007 zgłoś

Coraz trudniej mi uwierzyć ze można wreszcie spotkać fajnego faceta kilka lat temu mój kolega zainteresował sie mną ja na początku nie sądziłam ze miedzy nami mogło by coś innego się rozwinąć prócz przyjażni on super przystojny ale dziewczyny zmieniał jak rękawiczki a ja nie chciałam mieć chwilowej miłosnej przygody.Na początku odrzucałam jego uczucia ale po jakimś czasie zaczęło mi jednak zależeć zaczęło się fajnie ale skończyło nieciekawie.Jakiś czas nie spotykaliśmy sie i urwał sie kontakt na parę miesięcy a potem przypadkiem dowiedziałam sie ze bierze ślub ze swoją była dziewczyną.Nie wierzyłam że mi sie do przytrafiło?Najpierw było obwinianie siebie że powinnam sie odezwać do niego a nie zajmować sie nauką i studiami.Nie było mi łatwo ale w końcu pogodziłam sie z tym spotykamy się od czasu do czasu oczywiście przypadkiem bo spotkania są nieuniknione ale żadne z nas nie potrafi wrócić pamięcią i porozmawiać o tym co było i czemu tak sie skończyło.Bo w sumie tak sobie myślę po co?Minęło sporo czasu zanim doszłam do siebie tylko teraz mam problem bo jestem strasznie nie ufna dla facetów.Od tamtego wydarzenia minęły już 2 lata a ja miałam kilka przelotnych znajomości z chłopakami ale zawsze jakoś sie to wszystko rozpadało.Nie wiem co mam zrobić żeby coś w moim życiu zmienić?Teraz pojawił sie na "horyzoncie" fajny chłopak podoba mi się i wiem ze ja jemu też.Ale z domysłów jego siostry wynika,że on się z kimś spotyka ale do końca nie wiem czy to prawda?I jak tu zaufać facetom???

Autor: Sysunia  19.07.2007 zgłoś

do kwiatuszeq: dzieki za przyznanie racji:) i pozdrowionka. to skoro warto ze mna pogadac to zarzuc jakis temacik to posmarujemy razem:) tylko moge miec nieco spozniony zaplon bo w pracy siedze, wiec sie nie zdziw:)

Autor: Sysunia  19.07.2007 zgłoś

do kati: to cieszy mnie ze dzieki mnie komus sie lzej na sercu zrobilo hehehe:) nawet Wiewiorce:/ ale jak ofiara to sie nie czuje wcale, w koncu to Ona zrezygnowala z dalszej zazartej dyskusji a nie ja, widocznie zabraklo Jej argumentow, no coz.... pozdrawiam

Autor: Sysunia  19.07.2007 zgłoś

do Klaudia22: nie przejmuj sie bo praktycznie kazda z nas przechodzi podobne rozczarowania i zalamywanie sie w niczym Ci nie poomoze. Czy nie sadzisz ze zycie byloby nudne gdyby wszystko ukladalo sie po naszej mysli? a jesli chodzi o to jak masz zaufac? to przede wszystkim powoli, nie od razu, jak jest jakis chlopak to po prostu trzymaj dystans do czasu az nie bedziesz czula w srodku ze mozesz zaufac a to przyjdzie samo nie rob nic na sile. To taka moja mala rada, mozesz skorzystac, mozesz ja olac, jak uwazasz:)pozdrawiam

Autor: Facecik  19.07.2007 zgłoś

postanowiłem sobie jeszcze wpasc na chwilę:) Ktoś się cieszy?

Autor: Sysunia  19.07.2007 zgłoś

do Facecik: jasne ja sie ciesze, w koncu dzieki Tobie mialam bardzo ciekawa dyskusje z Wiewiorka hehe, pozdrawiam

Autor: Facecik  19.07.2007 zgłoś

i znów facet wszystkiemu winien:)

Autor: kati  19.07.2007 zgłoś

fajnie jest tak sobie poczytać o różnych problemach, bo jak czytam niektóre wypowiedzi to wydaje mi sie jakby ktoś pisał o mojej przeszłości, chociaż nie llubię wszystkiego wspominać;(

Autor: totalna depresja  19.07.2007 zgłoś

ale ciekawe komentarze;) ;) czytam......i sie zastanawiam ...w czym problem;(???? jutro koncze 24 lata........;(............jestem samotna przestrasznie.......całe zycie sama.!!Powiedzcie mi gdzie Ci fajni faceci??????? Ponoc miłosc przychodzi niespodziewania....no ale sa przypadki ze nie przychodzi wogóle;( .........i boje sie ze będe własnie takim przypadkiem;( ale obiecalam sobie dzis...........ze wiecej nie szukam.................zajme sie zyciem...pracą....nauką.....wszytskim....byleby tylko nie myślec.......o tym jak samotność ..............zabija;( ....''Żyj z całych sił i uśmiechaj sie do ludzi bo nie jestes sam''............a co jesli jestes???? buziaki.......trzymam kciuki za wszystkich szukajacych.............ja juz do niech nie naleze!!!!

Autor: Facecik  19.07.2007 zgłoś

a kto to jest "Fajny facet"?

Autor: Sysunia  19.07.2007 zgłoś

do Facecik: przeciez nie napisalam ze przez Ciebie tylko dzieki Tobie a to roznica:P

Autor:  19.07.2007 zgłoś

sysunia nie widać ze troszke sie z Tobą drocze :)

Autor: Sysunia  19.07.2007 zgłoś

do totalna depresja: Kobieto Ty naprawde nie masz wiekszych problemow? czemu Wy wszystkie probujecie zrobic cos na sile?? po co? to przychodzi samo. a zycie nie polega tylko i wylacznie na szukanie 'drugiej polowki' czy jak to nazwac. dajcie sobie spokoj z rozmyslaniem na ten temat i dolowaniem sie a zobaczycie ze napewno bedzie lepiej, cieszcie sie tym co jest i co macie teraz. pamietajcie ze zawsze moze byc gorzej, a co do tej drugiej polowki to podejdzcie do tego z dystansem, dajcie sobie czas a napewno wszystko sie pozytywnie ulozy. pozdrawiam

Autor: totalna depresja  19.07.2007 zgłoś

Definicja fajnego faceta: ........Taki który wstaje rano i sie uśmiecha.....który poprostu czasami mnie przytuli....który wspiera...i pomga...........ktory ma 1000 zalet i 10000wad.......który ma swoje dąsy.......ale potrafi rozmawiac....potrafi sie kłócić.......wybaczać...kochać......który czasami skrzyczy za moje głupie pomysly..i ktoreho czasami trzeba zjechac za głupie pomysly,...taki zupelnie zwyczajny 2 nogi 2 rece....zwyczajny czlowiek;)!!!!!!!!...........jeszcze takiego nie spotkalam;(

Autor: Sysunia  19.07.2007 zgłoś

ktoz to sie ze nma tak droczy? jak mniemam 'Facecik' . a drocz sie jesli lubisz:) bo ja robie to samo:P

Autor: Sysunia  19.07.2007 zgłoś

do: totalna depresja: wybacz ale wydaje mi sie ze po prostu zle szukasz. Takich MEzczyzn jest mnostwo na swiecie, rozejrzyj sie a napewno zauwazysz. Tylko czy naprawde potrafisz takich docenic??

Autor: Facecik  19.07.2007 zgłoś

do sysunia no to sie ciesze:)

Autor: totalna depresja  19.07.2007 zgłoś

Do Sysunia!!! Wiesz...troszke to głupi pomysl zeby cieszyc sie ze wszystkiego co sie ma bo moze byc gorzej...tą droga poprostu cieszymy sie jak glupi do sera ze wszystkiego;)!!! a co do tego ze caly dzien spedzam na szukaniu...no wlasnie nie...tylko wiesz....budzisz sie rano...i jestes sam......idziesz do szkoly...niby mnustwo ludzi ale nadal jestes sam.....praca....mase znajomych...ale to tylko znajmoi ktorzy nie znaja nas rak dobrze ....pozniej wracasz do domku i co???...wieczor samotnie:( i jak nie myslec o samotnosci???

Autor: Facecik  19.07.2007 zgłoś

do sysunia i depresja.. Sysunia ma racje. Ja jestem tego przykładem:) Ale jestem skromy:)

Autor: Sysunia  19.07.2007 zgłoś

do totalna depresja: ok rozumiem o co CI chodzi i jak sie czujesz, ale nie mozna zyc z jedna tylko mysla w glowie. nikt Ci nie kaze spedzac samotnie wieczorow, wyjdz ze znajomymi do baru, na impreze, gdziekolwiek, nie sadzisz ze to lepszy sposob spedzenia czasu niz siedzenie w domu i uzalanie sie nad swoim losem? a kto wie moze wlasnie ktoregos takiego wieczoru gdy w koncu wyjdziesz z tego osamotnionego domu poznasz kogos interesujacego.... warto sprobowac.

Autor: totalna depresja  19.07.2007 zgłoś

Do Sysunia!!!!! Nie wiem...czy doceniam.........wydaje mi sie ze tak....tylko ze faceci....teraz ....mają wiecej kompleksów niz kobiety........;( ;( udaja kogos kim wogole nie sa...nie potrafia byc zwyczajni......;( Nie probuje sie w zaden sposob wybielac;)!!!!!...moze cos tam robie zle......ale nie szukam...faceta ktory udaje ze jest kim nie jest!!! ktory ma wiecej problemow sam ze soba niz nie jedna kobieta!!! Chcialabym spotkac kogos z kim mozna pojechac na wycieczke.......polezec na kocyku...porozmawiac o glupotach........kochac sie do szalenstwa........przy sniadanku porpozmawiac...o polityce.....ktory wie kto jest obecnie Ministrem Finansow...z ktorym czasami mozna sie ponudzic na meczu!!!! ogladajac go tylko dlateo ze on oglada.......!!!!

Autor: Facecik  19.07.2007 zgłoś

popieram Sysunie. Trafiłas w sedno:)

Autor: Sysunia  19.07.2007 zgłoś

do Facecik: no skromnosc to chyba Twoje drugie imie:) i bardzo dobrze, trzeba sie doceniac:) do wszystkich: wybaczcie ale za 20 minut Was opuszcze na jakas godzine bo mam przerwe, ale nie cieszcie sie za bardzo bo po godzinie wracam:):P

Autor: totalna depresja  19.07.2007 zgłoś

Do Facecik!!!!!!!!! Gratuluje...........i trzymaj tak dalej z tą skromnościa;)

Autor: kati  19.07.2007 zgłoś

do Klaudii 22 nie martw sie dziewczyno, każdy ma w życiu takie, lub podobne sytuacje, mój były chłopak też za 2 miesiące bierze ślub;) Teraz to mnie już nie rusza, ale ggdyby to było 5 lat temu to bym chyba umarła ze złości i zabiła jego przyszłą żonę, ale teraz po upływie czasu, to dla mnie luzik;) jak bylam w liceum właśnie miałam chłopaka w 4 klasie. na początku jak zwykle mi sie niepodobał, ale cały czas mnie zaczępiał, zaprosił mnie na dyskotekę i jakoś to tak sie potoczyło że sie w nim zakochałam;) niestety nasza miłość trwała niecałe pół roku, bo okazało sie że to jest ostatni cham i prostak( nikogo nieobrażając). Zaprosiłam go na studniówkę, ale on długo sie wahał, bo tego samego dnia miał wesele u sąsiada, więc poslecił mi żębym poszła na studniówkę z jego przyjacielem, którego NIEZNOSIŁAM;((PIotrkiem) ale dobrze powiedziałam! w czwartek przed studniówką on zdecydował sie jednak ze mną iść i powiedział żę z Piotrkiem wszystko załatwi, żeby sie niegniewał:0 Na studniówce było tragicznie, wcale ze mną nietańczył tylko ze swoimi koleżankami, krew mnie zalewała, ale powiedziałam sobie KAŚKA WYTRZYMAJ!!!!! Minęła studniówka i matura sie zbliżala Ja cierpiałam jak on za moimi plecami umawiał sie z innymi dziewczynami o nieposzlakowanej opinii, a jak go o to pytałam to zaprzeczał!! nawet kiedyś zdobyłam adres do jednej z tych panienek i napisałam jej list z pogruszkami, ale to niepomogło bo były też inne;( A jego przyjaciel Piotrek zaczął chodzić z moją przyjaciółką Anią, wiec wiedziałam co sie dzieje! PO pewnym czasie Ania moja przyjaciółka zaczęłą sie umawiać z moim chłopakiem i jeździć z nim na piwo , do lasu i wogóle! A wiec, że ja mam dużą buzię i mnustwo pomysłów, postanowiłam porozmawiać z Piotrkiem na ten temat jak on to widzi, chociaż go nienawidziłam, ale byłam żądna krwi i zemsty. Postanowiłam zrobić na złość mojemu chłopakowi, już wtedy sie rozstaliśmy. Zaczęłam umawiać sie z Piotrkiem;) Na początku nietaktowałam tego poważnie, a on chyba tak! Mieliśmy mnustwo problemów w życiu, baliśmy sie gdziekolwiek razem pokazywać, bo wszyscy nas źle odbierali, no bo jakto ja chodziłam najpierw z jednym a teraz chodzę z jego najlepszym przyjacielem, to według opinii innych byłam zdzirą;) Ale wszystko przyżyliśmy Bardzo kocham Piotrka i cieszę sie że dzieki mojemu byłemu chłopakowi poznałam jego, on jest czuły., kochający, no i wogóle.... kocham go. Jesteśmy ze sobą już od 6 lat;) i jest nam dobrze ze sobą;) życzę każdej samotnej dziewczynie na tym forum takiej miłości

Autor: Facecik  19.07.2007 zgłoś

totalna depresja jestes moim ideałem. wlasnie tak to powinno wygladac. jestes na forum od niedawna ale o tym wlasnie wczesniej pisalismy. Prawda moje drogie Panie?

Autor: kati  19.07.2007 zgłoś

chyba sie trochę rozpisałam, szczerze nie wiem czy to ma ład i skład, ale mój Piotruś jest moim szczęściem i niewierzcie w to że po tylu latach to można sie sobą znudzić, on jest taki szalony i ma zawsze 100 pomysłów na minutę i kocham go za to.... Wcale nam sie życie nie nudzi, a zwłaszcza własne towarzystwo pozdrawiam;)

Autor: Sysunia  19.07.2007 zgłoś

do totalna depresja: nie mozesz uogolniac. tak samo my mozemy mowic o plci przeciwnej jak oni o nas. moga powiedziec np ze teraz po ulicy chodza tylko puste wypindrowane lale upodabniajace sie do tych z okladek kolorowych czasopism , a przeciez tak nie jest. to ze iles mezczyzn jest do d... to nie znaczy ze wszyscy i vice versa, to samo jest z kobietami. zacznij sie po prostu dokladniej rozgladac.

Autor: kati  19.07.2007 zgłoś

teraz spadam do domu, bo jestem w pracy;) jeżeli ktoś ma ochotę odpisać mi to jutro to przeczytam;)

Autor: Sysunia  19.07.2007 zgłoś

do Facecik: hmmm co za zgodnosc hehe pisalismy dokladnie o tym, zgadzam sie

Autor: Sysunia  19.07.2007 zgłoś

do Facecik: bedziesz za godzine?? bo ja niedlugo musze zmykac:( ale jak pisalam wroce, a dyskusja robi sie coraz to ciekawsza:)

Autor: Facecik  19.07.2007 zgłoś

do sysusia niestety nie. postaram sie wbic wieczorkiem z domu ale tez nie mogę obiecac o której. NIestety obowiazki wzywaja. praca... :(

Autor: totalna depresja  19.07.2007 zgłoś

Na forum jestem od niedawna;)...Aczkolwiek Kafeteria...juz troszke spaczyła mój i tak poplątanu umysł;)!!!Staram sie nie uogólniac!!! Ale mozna miec nadzieje jak sie ma 17 18 19 lat!! ale ja mam 24 i czuje sie juz ....STARO!!!!!!!!!!!!!!!! Wiem...troszke przesadza...ale mam tak od jakis 3 miesiecy...wczesniej jakos tak strasznie mi ta samotonosc nie przeszakdzala!!! i wiecie co?? to prawda...ze przychodzi taki wiek kiedy kobieta potzrbue faceta!!!! ale tak na maksa;)!!!!!!! Prawdziwego faceta...nie ideał.....takiego z wadami........realnego......który czasami kłamie kreci......ale i tak go kochamy...od tak poprostu!!!!!!!!!!! Sorki za blędy....ale pisze szybko( gotuje zupe );) i lawiruje miedzy kuchnia a komputerem;)

Autor: Sysunia  19.07.2007 zgłoś

do Facecik: no takie zycie, mnie za to wieczorkiem nie bedzie:( bo mam inne zaplanowane zajecia do pozna, ale jutro od rana bede, Ty nie mozesz bo do pracy smigasz a ja wlasnei z pracy pisze hehe. no coz. wiec zycze milusiej pracy dzis i milego wieczorka i byc moze do popisania jutro:) buzka

Autor: Sysunia  19.07.2007 zgłoś

do totalna depresja: Ty naprawde masz ogromnego dola, wspolczuje. ale popatrz teraz w lustro. co widzisz? ponura smutna kobiete? czy usmiechnieta, tryskajaca energia Babke? zapewne to pierwsze prawda? wiec pomysl o tym ktory Facet zainteresuje sie taka smutaska? i jak przez to nastawienie maleja Twoje szanse na poznanie kogos naprawde interesujacego... to tyle buziaki, zmykam na przerwe

Autor: Facecik  19.07.2007 zgłoś

do sysunia ale ja jestem w pracy i jutro bede tez w parcy. niestety wieczorem tez musze pracowac. ładnie to tak z pracy pisac:) Buzia:P

Autor: Klaudia22  19.07.2007 zgłoś

do kati : Skład ma nawet powiem więcej bardzo logicznie i do rzeczy napisane.No cóż mam nadzieje ze i ja w końcu trafię na kogoś takiego fajnego jak "twoje szczęście" a chyba może mi sie coś takiego przytrafić bo widzę ze ty też miałaś burzliwe przygody w życiu osobistym a potem jednak jakoś to sie ułożyło.Pozdrawiam:)

Autor: totalna depresja  19.07.2007 zgłoś

Do Sysunia.....i wszystkich pocieszających.......;) może macie racje przemysle to;) Buziaki

Autor: kobietka  19.07.2007 zgłoś

do Facecik i Sysunia.... Łatwo powiedzieć szukaj,wyjdź do baru ,na imprezkę....hahahahaha i co??? Najlepiej zawieś sobie na szyi napis"szukam fajnego faceta" i koniecznie podpis..... "sympatyczna,miła i ...samotna". Fajnie daje się recepty,ale życie -to zupełnie inna bajka:)) Pozdrawiam wszystkich....idę szukać:))))

Autor: totalna depresja  19.07.2007 zgłoś

Do kobietka....... SWIETE SłOWA!!!!!!!!!!!!!! no ale nadzieja umiera ostatnia....wiec sie łyka te dobre rady;)

Autor: Klaudia22  19.07.2007 zgłoś

do Sysunia: postaram sie skorzystać:)Choć ile kroć pomału zaczynam komuś ufać to włącza mi się w pewnym momencie blokada i coś mi mówi ze temu facetowi nie można zaufać!Nie wiem w czy tkwi problem może tylko w tym ze nie spotkałam jeszcze kogoś komu naprawdę mogę zaufać???i tym sie pocieszam. Pozdrawiam:)

Autor: Princessa88  19.07.2007 zgłoś

No prosze widze ze dyskusja trwa:)

Autor: Facecik  19.07.2007 zgłoś

fajni faceci własnie opuszczaja forum :) NIestety musza pracowac. Wiem ze łatwo sie mowi zrob to czy tamto. Ale nikt nie napisal ze cos trzeba robic na siłe. Ja wiem ze wszystko przychodzi z czasem. a druga osoba najbardziej nieoczekiwanie. Wiem ze na siłe to mozna jedynie sobie biedy narobic i pogorszyc spawe. Miłosc nie moze byc slepa. Nie mozna jej szukac za wszekla cene nie partac na inne niezwykle wazne rzezcy. Bycie z kims tylko dlatego zeby nie byc samotnym uwazam za glupote. wole byc sam niz nieszczesliwy z kims. Jak patrze na moich przyjacol ktorzy sa tylko w zwiazkach po to aby byc, aby nie byc samotnym to mi rece opadaja. co z tego ze jest sie fizycznie z kim jak serce jest puste i nieszczesliwe. Nie mozna szukac milosci, ona sama przychodzi.

Autor: Proncessa88  19.07.2007 zgłoś

FACECIK Szczesciu trzeba pomagac:-)

Autor: totalna depresja  19.07.2007 zgłoś

Ha ha ha ha;) Co by Ci fani faceci za bardzo nie czuli sie pewni!!! Napisze!!! Fajne Kobietki tez opuszczaja Kafeterie...........;)!!!!!!!!!!!!!!!! Buziaki!!!!!!!!!!!!!!!!! Wieczorkiem napisze czy cos '' złowiłam'';)

Autor: totalna depresja  19.07.2007 zgłoś

Jade pomagać....Szczesciu;)

Autor: chmurka  19.07.2007 zgłoś

Tez zaczynam wątpić że kogoś znajde lub ktoś mnie, mimo że uważam że jestem fajna, a może odstraszam czymś facetów?

Autor: Facecik  19.07.2007 zgłoś

do prncessa Jasne. Ale nie wyręczac:)

Autor: Princessa88  19.07.2007 zgłoś

Oj FACECIK wiem wiem:) ale pomoc mozna tak tyci tyci:) prawda?

Autor: Facecik  19.07.2007 zgłoś

do princessa Pewnie ze tak:) nawet trzeba. moze nie trafne porownanie: nie grasz w totolotka, nie wygrasz ... i tak samo jest z miloscia: siedzac w domu, nie spotkasz. Dlatego trzeba byc SOBA, robic wszystko to co sie cały czas robi a jestem pewien ze jak sie nie bedzie zabiegało to samo przyjdze ze zdwojana siła!! Myle sie?

Autor: Princessa88  19.07.2007 zgłoś

Dla Facecika... No jasne że się nie mylisz... : - ) Facecik a co Ty taki zapracowany jesteś?? (czytałam wcześniejsze komentarze)

Autor: Facecik  19.07.2007 zgłoś

do princessa nniestety, takie zycie i praca. nawarstwiło sie troszke rzeczy do zrobienia. terminy gonia a czasu mało... ale mam nadzieje ze za miesiac bedzie luzniej. Jak nie to to pojde do lekarza, tego od glowy:)

Autor: Princessa88  19.07.2007 zgłoś

Możę da Ci zwolnienie?:-)

Autor: Facecik  19.07.2007 zgłoś

na to sie nie daje zwolnien, to sie leczy ;)

Autor: Princessa88  19.07.2007 zgłoś

To ja nie chce wiedzieć co Ty masz w głowie:-) DO FACECIKA oczywiscie

Autor: Facecik  19.07.2007 zgłoś

do princessy :P :P :P normalnie bardzo śmieszne:)

Autor: Princessa88  19.07.2007 zgłoś

Obawiam się że to nie są żarty z przepracowania różne rzeczy się dzieją w głowie a troche odpoczynku nikomu jeszcze nie zaszkodziło... :)

Autor: Facecik  19.07.2007 zgłoś

do princessa Wiem wiem wiem. ciagle od 3 lat obiecuje ze pojde na urlop i co? Lipa. a to nie mam z kim, a to pogoda nie taka, a to jeszcze praca nie skonczona. Jakos nie moge sie zebrac aby odpoczac. MOze w sierpniu jakies 4 dni sobie zrobie wolnego :)

Autor: k_m  19.07.2007 zgłoś

ja poznałam fajnego faceta, tylkoze to znajomość czysto służbowa była skończyła się współpraca, skończyły sie kontakty czasami go widuje na mieście, bo pracuje niedaleko mnie i problem polega na tym,mze chciałabym sie do niego zblizyć, poznać go bliżej, ale... własnie chyba brakuje mi odwagi, albo po prostu nie wiem jak zrobic ten pierwszy krok :(

Autor: Princessa88  19.07.2007 zgłoś

4 dni??? a co to jest!!!

Autor: ania  19.07.2007 zgłoś

W zyciu nie czytałam tak glupich porad. Jak jesteś sama to siedzisz w domu! Juz widzę jak chodzicie same do klubu, czy pubu. Nie mówcie, ze jak się ma przyjaciół ... przyjaciele pozakładali rodziny i maja gdzies twoje towarzystwo. Sprobujcie wyjechac na wakacje same... dziękuję bardzo juz to przerobiłam.

Autor: Facecik  19.07.2007 zgłoś

mój urlop :) a nawiazujac do K M, co masz zrobic? zadzwon i umów sie na kawe! co to za sterotypy ze to facet ma pierwszy zadzwonic? masz ułatwione zadanie, znacie sie juz i bedziecie mieli jakis temat na szybko, a Ty pretekst do telefomu:)

Autor: Sysunia  19.07.2007 zgłoś

Wrocilam:) mam nadzieje ze sie cieszycie, a nawet jesli nie to i tak jest ok:)

Autor: Princessa88  19.07.2007 zgłoś

No wlasnie K M ja Facecikowi dalam swojego maila:-) hi hi

Autor: Sysunia  19.07.2007 zgłoś

do FAcecik: a CIebie ponoc mialo juz tu nie byc:) hehe widze ze pracujesz tak jak ja:)

Autor: kwiatuszeq  19.07.2007 zgłoś

do sysunia no z miłą chęcią pogadam sbie z Toba ale sorki że mnie nie bylo a teraz Ciebie nie ma ale wiadomoość postanowiłam Ci zostawić i przepraszam że nnic przedtem nie napisałam ale się spieszyłam obowiązki mnie wzywają mieszkam na wsi a teraz lato więc sama rozumiesz he he ale przynajmniej się opalę trochę heheh jak coś to może faktycznie jutro pogadamy no nie wiem chyba o facetach heh to ostatnio taki popularny temat pozdrawiam i miłej pracy a milszego wieczorku hehe :-)

Autor: Facecik  19.07.2007 zgłoś

do sysunia Jesli chcesz to pojde :P

Autor: Sysunia  19.07.2007 zgłoś

do ania: no skoro Twoi przyjaciele maja gdzies Twoje towarzystwo to wspolczuje, a jesli juz tak nie chcesz isc sama do baru bo nie masz z kims to zawsze mozna sie wybrac na plywalnie na spacer do parku czy gdziekolwiek...

Autor: Sysunia  19.07.2007 zgłoś

do kwiatuszeq: juz jestem:) wyszlam tylko na godzinke nawet niecala,a co do wsi to wiem jak to jest, sama z takowej pochodze:)

Autor: Sysunia  19.07.2007 zgłoś

do Facecik: nie chce:)

Autor: Facecik  19.07.2007 zgłoś

do sysiunia Ale i tak pojde... ale na pozegnanie mozesz mi cos miłego napisac:) Papa. buzia:)

Autor: Princessa88  19.07.2007 zgłoś

Nie przeszkadzam pa

Autor: Sysunia  19.07.2007 zgłoś

Do Facecik: 'cos milego', moze byc? a tak serio to fajnie mi sie z Toba pisalo:) milego dzionka zycze , trzymaj sie, buziaki papa

Autor: Facecik  19.07.2007 zgłoś

Moje drogie Panie, a szczeg Princessa i Sysiunia. Bardzo miło mi sie z Wami rozmawiało, niestety nadeszla pora w której musze powiedziec pa. Tak to w zyciu jest, sa przyjemnosci i obowiaski. Teraz te drugie mnie dopadły. Prawdopodobnie juz nigdy sie nie spotkamy na forum, to był moj debiut i jak przypuszczam ostatni raz dzisiaj. Wieddzcie ze fajne z Was Babeczki, takie normalne, nie zmanierowanie paniusie. Macie zdrowe podejscie do zycia i zazdroszcze waszym facetom. Zatem papapa:)

Autor: Sysunia  19.07.2007 zgłoś

do Facecik: mile to co napisales:) co do zazdroszczenia to tu mozna by bylo dyskutowac ale mniejsza z tym, trzymaj sie i powodzenia we wszystkim do czego dazysz, trzymam kciuki, buzka

Autor: Xenka  19.07.2007 zgłoś

witajcie...ja mam 30 lat i szczerze to jeszcze nie miałam przyjaciółki bo nigdy nie potrafiłam się dogadać z dziewczynami...za to mam dużo znajomych ale facetów:-)z nimi można pogadać o wszystkim...pozdrawiam

Autor: Sysunia  19.07.2007 zgłoś

do Xenka: to widze ze masz taka sama sytuacje jak ja, nie lubie towarzystwa kobiet ale za to uwielbiam przebywac z facetami, pozdrawiam, p.s znasz moze stronke na ktorej sa wzory tatuazy konkretnie dzikich kotow?

Autor: Aparat  19.07.2007 zgłoś

UFFFFFFF..:) Ledwo dobrnąłem do końca! Był temat i jak zwykle,zrobił sie kocioł..Temat,przypominam, był" GDZIE POZNAĆ FAJNEGO FACETA?".No cóż, nic nie poradzę na to,że sa osoby co szukaja miejsca na własne wypowiedzi, mając w głebokim poważaniu tych, którzy zainteresowani tematem pierwotnym. Dla tego juz nie będę sie rozwodził, bo beda komentarzepozbawione zwiazku zmoja wypowiedzią. Sciśle tylko powiem, ze moi znajome mówią że jestem ok i niewiadomo dla czego jestem ostatnio sam. Gdzie mnie można spotkać? Jak juz tu sie udzielam to tu na razie i będę. Zostawiam swój adres mailowy. Gdzie mozna spotkac innych? Wszędzie. Ale są pewne zasady których trzeba przestrzegać, by móc nawiazać właściwy kontakt z takim czy innym meżczyzną. Ja znam kilku przyzwoitych gości. Piotrzebna pomoc? Prosze bardzo, do usług. Pozdrawiam obecnych i dochodzących.

Autor: Sysunia  19.07.2007 zgłoś

do Aparat: no normalne na forach ze jeden temat wpada w drugi itd... dzieki temu nie sa one monotonne:) pozdrawiam

Autor: Ewelina22  19.07.2007 zgłoś

Dziewczyny uszy do gory!! Jesli macie spotkac tego jedynego to go spotkacie.Ja jestem zywym przykladem na to,ze przeznaczenie istnieje. Jezeli cos jest czlowiekowi pisane to nie wiadomo gdzie by sie czlowiek ukrywal i tak przeznaczenie go znajdzie. Sploty roznych wydarzen rzucily mnie na ,,Zielona Wyspe,, 2000 tysiace kilometrow od domu i spotkalam najelpszego faceta jaki zostal zrodzony z kobiety ;) Nic nie mialo znaczenia,ani bariera jezykowa (moj angielski byl bardzo kiepski) ani roznice kulturowe ani nasze zle doswiadczenia z poprzednich zwiazkow. Codziennie dziekuje Bogu,ze dal mi szanse poznania Simona (a jestesmy juz razem prawie poltora roku). Obydwoje jestesmy spod znaku barana wiec to zwiazek z duzym temperamentem ,ale nawet klocic sie z nim uwielbiam.Nie zamienilabym mojego mezczyzny na nic. Czesem mowimy sobie - I hate you! ale czesciej padaja slowa I love you. Dla tego czlowieka zdecydowalam sie zostac w Irlandii,on zmienil calkowicie moj swiatopoglad.Kiedys uwazalam,ze malzenstwo to przestarzala instytucja i ,,bachorki,, to niepotrzebny balast w zyciu kobiety.Teraz nie moge sie doczekac kiedy mi sie oswiadczy,a najbardziej nie moge sie doczekac kiedy bede trzymac w ramionach malego czlowieczka z polowa jego genow. Az sie rozmarzylam znowu :)) Pozdrawiam P.S. Dziewczyny przyjezdzajcie do Irlandii na ,,podryw,, bo ja w zyciu nie spotkalam lepszych facetow niz ci tutaj :)))

Autor: Sysunia  19.07.2007 zgłoś

do Ewelina22: ja tez jestem w irlandi i nie sadze zeby tutejsi Mezczyzni bardzo sie roznili od naszych rodakow, bez przesady, co prawda w polsce nie mozna spotkac tylu przystojnych murzynkow jak tu ale mozna spotkac mnostwo madrych i przystojnych polakow wiec nie rozumiem Twej wypowiedzi pozdrawiam

Autor: myszka  19.07.2007 zgłoś

Witam wszystkie szcześliwe i nieszczęsliwe !! Po trwającym 3 lata beznadziejnym związku zostałam sama :/ Wszystkie koleżanki nosiły juz na palcach pierścionki z brylantami i planowały huczne wesela. Byłam załamana :( Myslałam,że już na zawsze będe mieszkać w swoim małym niebieskim pokoiku w domu moich rodziców. Przestałam chodzic na imprezy, udzelać się w towarzystwie, Kompletny dołek. A jednak los chciał,żebym jeszcze raz mogła się zakochać, uśmiechac się od ucha do ucha, mieć motyle w brzuchu i nie spać po nocach !!! Na ostatnim roku studiów podczas wakacji spotkałam się z kolega z roku. Niby nic, zwykly spacer po mieście, jakies lody, luźna rozmowa. Wydawało mi się,że czas się zatrzymał. Nigdy wcześniej nie przyszłoby mi do głowy,żeby go zaczepić zapytać czym zajmuje sie poza studiami,jakiej słucha muzyki,jaki jest jego ulubiony kolor. A tego dnia mogłam mu je zadac i usłyszeć odpowiedź. Po spacerze zaprosił mnie do swojego domu,gdzie dalej gadalismy jak starzy znajomi. I tak to się wszystko zaczęło... potem były romantyczne randki,wypady do kina,szalone kąpiele w jeziorze o północy. Uwierzyłam,że dostałam szansę, której nie moge zmarnować !!! Milość rozkwitła w nas szybko i trwa do dzisiaj. W sobote będziemy obchodzili nasza pierwsza rocznicę :))))))) Dla wszystkich, które nie wierzą,że gdzieś jest ktoś kto je pokocha: NIE PODDAWAJCIE SIĘ !!!!!! Może całkiem blisko WAS jest ktos kto czeka tylko na znak ??? Może tak jak w moim przypadku to kolega z roku, z pracy, z pociągu ??? DAJCIE SOBIE SZANSĘ !!! Pozdrawiam WAS gorąco !!

Autor: Aparat  19.07.2007 zgłoś

Do Sysuni: Nie przejmuj sie. Jak widać mój monolog został prawie nie zauważony. A był to prosty test. Wiekszość tych co szukają i narzekają. szukają na niby. Chca by taki facet łączył w sobie cechy nie do połączenia. Ostatecznie i tak powiedza mu nie lub omina go szerokim łukiem. Bo kto lubi innych i siebie, alceptuje świat otaczający, raczej, nie ma z tym problemów. Nikt się nie odezwał...A tak tu płakały!!! Nie ufam takim kobietą i zadny przyzwoity gość im nie zaufa. Oto chodzi. Do fajnego potrzeba fajnej pary. A tu takich nie zauważyłem( pomijając tych, co mają partnerów)

Autor: Aparat  19.07.2007 zgłoś

Jedna rada wszystkim dziewczynom, co tu sie użalały na samotność. "Weż sie lepiej zmień"- to słowa wszystkim znanej piosenki, czemuż z niej nie skorzystać? Ja jestem sam i nie jest mi żle, a zanim taki stan przyjdzie bede, z pewnością, z kimś z kim mi bedzie równie dobrze albo jeszcze lepiej...:)

Autor:  19.07.2007 zgłoś

Fajnego faceta nie pozna się w takich miejscach jak dyskoteki i bary bo tam chodzą prostaki a nie męzczyźni wiem to bo co tam poszłem to nikogo tam normalnego niewidziałem tylko sami ludzie bez perspektyw

Autor: totalna depresja  19.07.2007 zgłoś

:) Wrociłam......nic nie złowiłam.....ale .....było fajnie;) juz sie zaczynam zastanawiac....moze to przeznaczenie...no wiecie...poprstu niektorzy sa całe zycie sami!!!!!! No bo w przyrodzie przeciez moga byc takei przypadki....bolesna teoria...ale prawdziwa:)

Autor: ula la  19.07.2007 zgłoś

ja nigdy nie moglam narzekac na brak zainteresowania ze strony facetow, ale nie angazowalam sie za bardzo. jestem młoda wiedzialam ze mam na to czas. az ktoregos dnia zupelnie przypadkowo poznalam mezczyzne idealnego, w ktorym zakochalam sie od pierwszej chwili, oczywiscie nie zdradzalam sie z tym. wyszlo na to ze to on mnie poderwal hehe. bylismy ze soba i bylo tak cudownie, sielanka. mowil ze mnie kocha ja jego tez wieczylam w blogiej swiadomosci ze wszystko bedzie ok ze w koncu nauczylam sie kochac. a on z dnia na dzien mnie zostawil.nawet nic nie powiedzial. bał sie? nie wiem. wolalabym to uslyszec. ze ma mnie dosc, cokolwiek. nie wiem czym na to zasluzylam ale teraz znowu nie potrafie zaufac mezczyznom. nie wiem co robic...

Autor: wiewiorka  19.07.2007 zgłoś

do Sysunia i Princessa, moje drogie panie, teatrzyk skonczony, ubawilysmy sie po pachy, wy pewnie mniej, ale chwila prawdy i tak nadchodzila wielkimi krokami, milo bylo czytac jak podniecone obecnoscia "Wolnego" mizdrzycie sie i oferujecie jak przekupki, ktora to nie ejst bardziej czula i porzadna, hehe. naprawde ubawilysmy sie przednio, troszke wiecej pokory dziewczyny, nie zawsze gdy ktos nazwie sie "wolny" jest konieczne facetem;o) ech, lzy nam ciekna az po plecach;o))))))) ale milo nam, drogie panie, ze rozmowa kleila nam sie bardzo milo;o) no dobrze, czas wracac do pracy bo sama sie nie napisze;o). koniec przedstawienia, na sie podobalo, a wam? jeszcze raz pozdrawiamy: Kaska vel "wiewiorka" Justy vel "Wolny";o))))))))))))))))))))))

Autor: Ewelina22  19.07.2007 zgłoś

do Sysunia Nie wiem ilu Ty Irlandczykow poznalas i z iloma obcujesz na codzien,ale ci z ktorymi ja mam do czynienia sa swietnymi facetami. Najlepszy jest oczywiscie moj :)) Jasne ze roznia sie od polskich facetow - sa wierni. Wiem,wiem zaraz napadniecie na mnie,ze generalizuje,ale takie sa moje spostrzezenia. Pozdrawiam

Autor: wiewiorka  19.07.2007 zgłoś

do Sysunia i Princessa, powaznie to jestescie z pewnoscia fajnymi babkami, czujemy to przez klawiature;) dlatego glowa do gory, bedzie dobrze. i naprawde nie wierzcie we wszystko, co przeczytacie na forum, uwazajcie na siebie dziewczyny buzia:)

Autor: Przemek  19.07.2007 zgłoś

MĘSKIE SPOJRZENIE NA SPRAWĘ MOŻE BYĆ INTERESUJĄCE :) Drogie Panie... czuły, szanujący dziewczynę i jej zdanie, inteligentny, zaradny, męski, ale i delikatny, bezproblemowy, towarzyski i raczej taktowny, romantyczny, z poczuciem humoru, wyrozumiały, życiowy (jak jest wyspany :D), umiejący odnaleźć się w każdej sytuacji mężczyzna ma ten sam problem (brzmi jak ideał... należy dodać jeszcze skromny :D). Poznać takiego faceta można wszędzie... problem jest raczej inny - kobiecie raczej wydaje się nietaktownym zagadać do chłopaka, przystojniaka - peszy się i ucieka na koniec świata... :D Kochane Dziewczęta mężczyźni nie gryzą, a nawet czasami całują :D. Najlepsze jest to, oczywiście, że poderwać można wszędzie zaczynając po prostu rozmowę i tyczy się to zarówno kobiet jak i mężczyzn :). Pozdrawiam ;]

Autor: totalna depresja  19.07.2007 zgłoś

Hmmm......................Skromny!!!!!!!! Przemuś dodaj wyjątkowo skromny;) No ale ja moge powiedziec o sobie to samo co Ty!!!!!!!!! tylko z punktu widzenia....Kobiety;) ;)

Autor: Ania  19.07.2007 zgłoś

... znaliśmy się krótko, on mnie kilka razy odprowadzil do domu wydawało się że będzie pieknie, później ja zaczełam zabiegać o tą znajomość, nie byłam nachalna, ale on się mnie chyba wystraszył :( więc nie wiem czy rzeczywiście kobieta powinna robić pierwsz krok, czuję się teraz dość dziwnie jak go widzę :)

Autor: ButterflyX  19.07.2007 zgłoś

Tak sie zastanawiam, czy obydwie strony tzn. zarowno kobiety/dziewczyny jak i mezczyzni sa zainteresowane znaleziem kogos z kim mozna ich przez zycie, zalozyc rodzine itd.? Uwazam, ze taki w zalozeniu jest cel wiekszosci znajomosci damsko-meskich (nie bierzemy tu pod uwage jakis krotkotrwalych przygod o watpliwej jakosci i dziwnych oczekiwaniach). To dlaczego tak trudno jest znalezc kogos na dobre, kto jest normalny a nie idealny, niemniej laczy w sobie wiele zalet, ktore nas interesuja i pociagaja w tej drugiej osobie. Ja z samym problemem moge sie bardzo latwo identyfikowac. W tej chwili mnie juz bezposrednio nie dotyczy, w koncu poznalam fajnego faceta i wyszlam za niego za maz, ale doskonale rozumiem problem i frustracje wszystkich poszukujacych czy to partnera czy tez nawet prawdziwych przyjaciol. Jest naprawde trudno, zwlaszcza jak sie czuje, ze czas uplywa a my ciagle z niczym...

Autor: Kasia_23  19.07.2007 zgłoś

A ja myśle, że zakochac mozna się przez przypadek, wtedy, kiedy sie tego kompletnie nie plauje! Ponad rok temu zostawił mnie chłopak, który był dla mnie całym światem! Na poczatku myslałam, że to juz mój koniec i nie zaufam nikomu...az do niedawna! Teraz jestem szczęśliwa, bo ponad miesiąc jestem w bardzo udanym (jak narazie) zwiazku z moim przyjacielem z podstawówki!!! Więc dziewczyny nie załamujcie się! Może ta wielka miłość jest gdzies obok, tylko jej nie widzicie...I Pamietajcie Jeszcze będzie przepieknie!!!

Autor: Asia  19.07.2007 zgłoś

Przemek żeby to było takie łatwe podejśc do faceta. Ja jestem nieśmiałą osobą i musiałabym zdobyś się na wielką odwagę. Mam jeszcze taki problem ze do mnie boją się podejść, bo z reguły może myślą ze jestem zajęta albo może wygladam na wyniosłą sama nie wiem. I co z tego że jestem ładną wysoką zgrabną dziewczyną, zresztą uroda to nie wszystko. Jak się mnie bliżej pozna to jestem naprawdę wartościową dziewczyną, mam swoje zasady tylko niestety narazie nikt tego nie docenił, nie poznał mnie bliżej. Cały czas mam nadzieje ze poznam kogos odpowiedniego kto mnie pokocha. Pozdrawiam wszystkich na forum

Autor: Studentka  19.07.2007 zgłoś

ja zrobiłam kiedyś pierwszy krok i do tej pory tego żałuje :)

Autor: tojatu  19.07.2007 zgłoś

na pewno nie na serwisach randkowych.tam siedzą w wiekszości osoby,które chcą się zabawiać cudzym kosztem( głównie kobiety)+ tzw.cichodajki(mężatki udajace rozwódki ,panienki "na telefon"itd).Niestety tak się składa,że tego rodzaju serwisy są zbieraniną zboczeńców różnej maści oraz osób ze skrzywiona psychiką.Nie ma co ukrywać, z natury tak jest,ze normalne panie zachłysnięte rzekomym powodzeniem(duzo zgłoszeń na nicka) lecą na tych,co im najbardziej kadzą a nielicznych normalnych facetów olewają.efektem tego jest to,że normalne po ilus tam randkach ze świrami uciekają z serwisów,zdegustowane i obrażone na cały świat.Piszę to również z autopsji,po 4letnim pobycie na w/w.Nie tylko faceci są popaprani ale i kobiety...taki wstyd...nie tylko faceci lecą podobno wyłacznie na seks ale też kobiety (szczególnie przedział nastolatki i 30-48)polują na młodych basiorów aby ulzyć swojej niedoli seksualnej.

Autor: Facecik  19.07.2007 zgłoś

jest ktos kto mnie za?

Autor: The Forgoten one  19.07.2007 zgłoś

A Ja moje panny jestem naprawdę miłym i sympatycznym facetem ..inteligentnym na swój sposób zabawnym ..trochę milczkowatym ale w gruncie rzeczy bardzo fajnym i w ogóle do wzięcia ;P powiem jedno ..partnerka była by dla mnie najwspanialszą nagroda jakiej mógł bym zapragnąć ...ale ..... jestem : Primo ....niski - mam 173 cm. (w wieku 22 lat to chyba trochę za mało.) Secundo ...moja buzia niezbyt zachęca do poznania ....innymi słowy mało przystojny jestem ...w dodatku nosze w sobie skopany gen i wiem ze każde moje dziecko będzie sie rodzić z defektem (rozszczepem podniebienia i wargi) takim jak ja - polska plastyka jest na żałosnym poziomie to co zrobili polscy hirurdzy przypomina już nos lecz wygląda nieco ....nieodpowiednio w stosunku do fizjonomii twarzy (jest nadmiernie spłaszczony nieco rozlazły za duży w stosunku do ust ) Szczerze porzuciłem już nadzieje dawno na odszukanie miłości i partnerki....... Przecież żądna z was nie zechce faceta z defektem .... no nie...... bo która chciała by urodzić dziecko z rozszczepem ? Czasem zastanawiam się jaki sens ma moja egzystencja skoro nie mogę dać nikomu szczęścia a sam szczęściem obdarzony nie będę..raczej nigdy i chyba już do końca będę sam...... Nie chce litości chce akceptacji ..... A może zwyczajnie nie mam szczęścia do kobiet....... Dobranoc wszystkim paniom.

Autor: Luk  19.07.2007 zgłoś

samotnosc... mam 24 lata, podobno jestem cakiem fajny, dowcipny itp. ale brakuje we mnie zycia!!! :( jestem muzykiem, gram w wielu miejscach, ale nie mam juz ochoty na poznawanie nowych ludzi. Przyjaciele i znajomi zakochuja sie; widze jak promienieja, widza swiat w innych bawrach-pozytywnych, a ja jestem gburny, opryskliwy. Ludzie czesto zastanawiaja sie co mi jest... przystojny koles, dowcipny (to uslyszalem w rozmowie z kolezanka i jednym kumplem) a nie ma nikogo i jest jakis "dziwny" nie zdaja sobie sprawy, jak czlowiek samotny odbiera to, jak kolega w pracy chwali sie ze byl na wakacjach z dziewczyna i jak dobrze sie bawili. nie widza tej pustki, checi bycia kochanym!!! nie wiem, nie moge sobie z tym poradzic, powoli mnie to pograza.... czekanie... widzisz jakiegos starego kumpla, ktory byl pacanem i burakiem i on sobie idzie za raczke z fajna dziewczyna... kurcze, w takich chwilach ogarnia mnie zlosc i rozpacz niektorzy z nich zakladaja rodziny kazdy mowi poczekaj, TA jedyna na pewno nadjedzie, nie ma nic na sile. ale czy ja wiem. mozliwe ze tak jest, a mozliwe ze nie. a ja chce tak niewiele, zeby ktos zobaczyl ze pod zimna skorupa ukryty jest porzadny, mily, romantyczny facet, ktory nie odkryl sie jeszcze przed swiatem, ktory jest pozytywnie nastawiony do zycia..... mozliwe ze brak mi odwagi... i mam nadzieje, ze na pewno wykorzytam sytucja, gdy zobacze idealna (dla mnie) dziewczyne, tylko to jest sprawa za subtelna, z jednej strony chcesz dac osobie wszytko co masz, a z drugiej nie wiesz, czy ona bedzie chciala to wziac pozdrawiam wszystkich ktorzy maja obok siebie to cieplo (tych ktorzy nie maja tez of kors ;] ) Luk ps zawsze zostaje muzyka... ;)

Autor: wiewiorka  19.07.2007 zgłoś

do facecik niestety ze znajacych jestem chyba tylko ja;o)))

Autor: wiewiorka  19.07.2007 zgłoś

do Luk witaj, LUK, samotny mezczyzno. w podobnej sytuacji co Ty jest moja najblizsza przyjaciolka z czasow liceum, zktora do dzis utrzymuje niezmienione kontakty. jej problem polega na tym, ze mieszkajac i studiujac w niemczech (hamburg) nie ma, jak to zwykla mowic, okazji aby poznac wartosciowego, cieplego chlopaka na tzw. poziomie-czytaj nie jednego z wielbicieli promili, kombinatorow, oszustow o dwucyfrowym IQ;o) Sylwia jest naprawde mila, radosna, ladna dziewczyna-recze glowa;o) wiem, ze to moze szalony pomysl, ale...czyz ten swiat nie ejst szalony? moze chcialbys napisac do niej ot tak po prostu pare slow...? nie wiem, jak zareagujesz na moja propozycje, jesli cos ujelam nie tak to prosze o litosc, taka juz ze mnie wstretna wiewiora;o)

Autor: M.  19.07.2007 zgłoś

I oto wszystko.... Król jest nagi.... :( Bywało dawniej, przed laty, Sypałem wiersze i kwiaty Wszystkim dziewczątkom, Bom myślał, o piękne panie, Że kwiat lub słowo zostanie Dla was pamiątką. Wierzyłem -zwyczajnie młody, Że jeszcze nie wyszło z mody Myśleć i czuć, Że trocha serca kobiecie Świetnej kariery na świecie Nie może psuć. Aniołków brałem na serio I z śmieszną donkiszoterią Wielbiłem lalki, I gotów byłem, o zgrozo, Za Dulcyneę z Tobozo Stanąć do walki! Lecz dziś komedię salonu Jak człowiek dobrego tonu Na wylot znam; Z serca pożytek niewielki, Więc mam w zapasie karmelki Dla dam. (Asnyk)

Autor: Luk  19.07.2007 zgłoś

heh calkiem przypadkowo wlasnie studiuje (czyt. koncze) germanistyke na UJ ;] hehe zabawne. i Tak sie zdarza ze czasem tez jestem "krejzol" a co tam ;] choc z zasady wiem ze internetowe znajomosci sa ....dziwne, Mam bardzo dobra kolezanke z pracy (znamy sie niedlugo) ale ona pracuje zdalnie, wiec rozmawiamy tylko przez gg, jest fajnie, bo mozna sie naprawde otworzyc przed druga osoba, jadnak jest to dziwne. a moze ja nie nadazam za technika i nowym medotami komunikacji... :P w kazdym razie masz mojego maila w imieniu (?!) dzieki za inwencje milego wieczorka Luk

Autor: Ania  19.07.2007 zgłoś

tyle nieszczęsliwych serc :( brak komunikacji międzyludzkiej :)

Autor: to tylko ja:)  20.07.2007 zgłoś

Hm... a ja napisze tak: Mam 17 lat wydawać by się mogło że mało... czego ona tu szuka... a jednak.. Po trafie sobie wyobrazić jak ciężko i samotnie jest kobiecie bez wsparcia... Ja mając 17 lat nie mam chłopaka i nigdy nie miałam...uważam że wybranek losu czeka na każdą z nas, toZ za rogiem, w supermarkecie, w kościele czy w parku... Tylko że my wybredne kobietki jeszcze go nie dostrzegłyśmy... a on biedy czeka i czeka... Ponad 70% Polek ma problem z samotnością... powiedziecie "no i co z tego" A no widzicie Drogie panie to z tego że na każdego przyjdzie czas jak nei w wieku 18 lat to w wieku 25 a jak i tym razem się nie uda to przeżyjemy namiętną i niezapomnianą miłość po 50 :) I wtedy bęziemy w pełni szczęśliwe:)!! PS. Drogie panie główki do góry:) My kobiety niby ta słaba płeć nie poddamy się i walczyć będziemy o mężczyzn którzy są nam przeznaczeni :) !!

Autor: Sysunia  20.07.2007 zgłoś

do Wiewiorka: nie wiem czy to jeszcze przeczytasz, ale pewnie z ciekawosci tu zajrzysz. Po pierwsze nie mizdrzylam sie do zadnego "wolnego" czy jak tam TWoja kolezanka sie nazwala, w sumie nawet z ta osoba nie rozmawialam, z TOba owszem wymienialam uwagi i poglady, uwazac na siebie nie musze i nie potrzebuje Twoich rad. JEst mi w zyciu bardzo dobrze i wcale sie nikomu nie sugerowalam, poza tym pocieszasz mnie a ja nie wiem dlaczego, piszesz ze bedzie dobrze itp a ja wcale nie pisalam ze mi jest zle ani sie nad soba nie uzalalam, w ogole o sobie praktycznie nie pisalam , wiec nie wiem skad wnioski ze trzeba mnie pocieszac, po prostu musisz uwazniej czytac to co inni pisza, a ubaw mialam nieziemski rozmawiajac z Toba

Autor: ktoś?  20.07.2007 zgłoś

wiewiórka ma rację :) czytając komentarze, można odnieść wrażenie, że "księżniczka88" podrywa zwykłego, prostego facecika, a później jeszcze ten email Ps. wszędzie można poznać interesującego faceta, to czemu nie tutaj ?

Autor: Facecik  20.07.2007 zgłoś

do sysunia i wieworka i to są właśnie KObiety... Moje Panie, nie za włosy,nie do oczu, nie łamcie sobie tak pieknie ywpielegnowanych paznokci :) MOze warto sie skupic na tym co wazne? Szkoda czasu na pielegnowanie nowych szponów:)

Autor: *  20.07.2007 zgłoś

hehe ale po cię kłócić jak można się bić :P powodzenia

Autor: kwiatuszeq  20.07.2007 zgłoś

No to ciekawe tutaj interesującego faceta jak żaden jeszcze tutaj nie napisał że tutaj chce poznać dziewczyne he he pozdrowienia dla wszystkich do Sysunia no nie wiem czy jesteś ale skoro tak to piszmy o czymś bo się zanudze heheh pozdrawiam

Autor: na100latka18  20.07.2007 zgłoś

nigdy nie mialam zbytniego powodzenia u facetów.bog nie obdarzył mnie ani super urodą ani super figurą.zdesperowana zaczelam z nudow na necie siedziec i poznalam tam 23latka mieszkajacego v50km ode mnie,a pracujacego w firmie w miescie gdzie chodzilam do szkoly.pisalismy ze soba 2miechy.mowilismy sobie o wszystkim,czesto pisalismy do 3 w nocy.nawet padly słowa;kocham cie.spotkalismy sie 3 razy.on tak bardzo chcial ode mnie sexu.mocnych pieszczot.na niektore sie zgadzalam bo tak bardzo bylam do niego przywiazana,tak bardzo chcialam by byl zadowolony.niestety podczas ostatniego spotkania wyjawil mi ,ze musi jechac w takie jedno miejsce i napise za miecha bo tam nie mozna miec telefonow(co w gruncie rzeczy by sie zgadzalo).wylam w słuchawke kiedy dzwonil do mnie w dzien wyjazdu,kazal mi czekac na siebie.potem mialam rozne niepokojące przesłąnki że on wcale nigdzie nie pojechal.moja kumpela zadzwonila na jego tel.domowy i poprosila go do aparatu a on sie odezwal.ale ja nadal wierzylam ze to jaks pomylka.3tyg po tym szlam do sklepu-patrze -jedzie ON.moj cudowny królewicz.mój fałszywy cham dla ktorego chcialam zrobic tak wiele.to bylo ponad2miechy temu.a ja nadal cierpie.co ja mam robić??/dlaczego on to zrobił???nie dam rady patrzec w lusterku na siebie.jestemm nikim.poprostu nikim

Autor: kwiatuszeq  20.07.2007 zgłoś

do na100latka18 No współczuję Ci że właśnie akurat Ciebie to spotkało co za facet wiedziałam ze niektórzy faceci to świnie ale żeby az tak okropnie z Tobą postępować to tego już jest zbyt wiele radze Ci abyś zapomniała o nim bo napewno zasługujewsz na lepszego faceta wiem że łatwo się gada zapomnij no ale wolisz cierpieć???

Autor: Mixey  20.07.2007 zgłoś

No jasne ze mozna wszedzie poznac normalnego faceta, tylko wlasnie wiekszosc kobiet takich nie zauwaza... Poza tym nie wszyscy faceci sa tacy sam, kobiety tez takie potrafia byc a nawet gorsze... Pozdrawiam ;)

Autor: kwiatuszeq  20.07.2007 zgłoś

do na100latka18 a mam pytako oczywiście nie spotkal się już z Tobą wiecej tak? nie rozmawialiście? nic nie wyjaśnił Ci? Tak czy może się mylę? Bo to jest właśnie typowe u facetów

Autor: NA100LATKA18  20.07.2007 zgłoś

DO kwiatuszeq NAJGORSZE JEST TOżE PO PIERWSZYM SPOTKANIU Z NIM JAK WROCILAM DO DOMU TO PIERWSZA RZECZą JAKą ZROBIłAM BYłO UKLęKNIęCIE W KURTCE ZIMOWEJ I BUTACH NA DYWANIE PRZED OBRAZEM MATKI BOżEJ I DłUYGA GORąCA MODLITWA.I PROśBA DO NIEJ,żę JESLI COS Z TEGO WYJDZIE,TO NIECH DALEJ TRWA NASZA ZNAJOMOść.JEśLI MA MNIE ZRANIć,TO NICH JUZ NAWT NIE DZWONI.A ON ZADZWONIł PO 10 MINUTACH!!!!!!!!!!!!żE DRUGA RANDKA BEDZIE BARDZIEJ UDANA!!!!!ZE POSTARA SIE LEPIEJ!!!!!KURWA!JAK TAK MOżNA!!1JAK BóG MOżE MI TO ROBIC!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!111NIE CHCę CIERPIEć.JESTEM OTWARTA NA WSZYSTKIE NOWE ZNAJOMOśCI ALE ONE JAKOś NIE PRZYCHODZą.BOL IMNIE TO żE ZACHOWAłAM SIE JAK OSTATNIA NAIWNA.JAK OSTATNIA SUCZ I DZIWKA.POWINNO MNIE COS TKNąć KIEDY NA 1.SPOTKANIU GDY SIE CAłOWALIśMY NA POżEGNANIE SIęGAł DO MOJEGO STANIKA.WTEDY ODTRąCIłAM JEGO RęKę I WYSIADłAM Z AUTA.POTEM DZWONIł I PRZEPRASZAł I OBIECAł POPRAWę.I NIC.NADAL TAK SAMO.NAJGORSZE EJST TO ZE ZROBIłAM DLA NIEGO TAK WIELE A ON DLA MNIE NIC.ZRYWAłAM SIE 3RAZY ZE SZKOLY.PODRABIALAM ZWOLNIENIA.POZYCZYLAM 30ZL(WIEM DLA WAS TO NIEDUZO,ALE DLA NA100LATKI MIESZKAJACEJ NA STANCJI TO TA KASA PIECHOTą NIE CHODZI).NAJDZIWNIEJSZE JEST TO ZE ON CZASEM SIE DO MNIE ODZYWA.MOWI ZE CHCE SIE KIEDYS SPOTKAC I WYTLUMACZYć,ZE EJSTEM MADRA,WARTOśCIOWA.WIEM żE W JEGO SMSACH TO BRZMI JAK OKROPNY żART.PODłą SATYRA.

Autor: Sysunia  20.07.2007 zgłoś

do Facecik: hehe wiesz po prostu nie lubie jak Ktos sobie cos dodaje, ta Osoba pisze ze sie mizdrzylam do jakiegos kolesia z ktorym nawet nie rozmawialam, troche dziwne prawda? a ja nie skacze nikomu do oczu i nie zamierzam, po prostu pisze ze tak to nazwe sprostowania wypowiedzi Wiewiorki, nie wiem czy zauwazyles ale caly czas pisze o Niej z wielkiej litery wiec nie sadzisz chyba ze skoro chcialabym z Nia walczyc w jakis sposob to odnosilabym sie do Niej z szacunkiem prawda?

Autor: Demon  20.07.2007 zgłoś

Pierwszy raz pojawiam się na jakimkolwiek z forów internetowych ponieważ temat jest niezwykle ciekawy. Choć jest młodym facetem miałem przyjemność bądź też "nieprzyjemność" być w paru związkach. Jak zawsze wszystko zaczynało się różowy i muszę powiedzieć miałem szczęście kobiety inteligentne, poukładane, wykształcone, kochające itp. Tylko jak wcześniej wspomnieliście z czasem kobieta zaczyna szukać przysłowiowej igły w stogu siana nawet jak facet się stara odpowiadać potrzebom drugiej osoby. Pomimo wszystko zawsze coś nowego się pojawia. Przy tym przerzucanie ważnych i czasochłonnych spraw na faceta bo tego nie umiem, tego nie lubie, więc typowy facet robi to sam niż ma czekać aż wreszcie kobieta się za to zabierzę. Ponadto wszystkie kontakty z koleżankami, przyjaciółkami traktowane są jako bezpośrednie zagrożenie. Przedstawisz znajomym to kiebata uważnie słucha i stara się wpływać na ograniczanie pewnych znajomości. Po usilnych próbach znalezienia komprowmisóe których miał miejsce jedynie dzięki moim zabiegam miarka się przebrała i wszystko się pokończyło. Nie martwię się tym ponieważ jestem pogodnym facetem. Martwi mnie natomiast spostrzeżenie, że kobiety wykształcone, atracyjne zadbane itd., wykorzystują swoją wiedze aby było im jak najlepiej a na babskich wieczorach obmyślają strategię i nie mają dystansu do siebie do swojej pracy itd. Ja również mam satysfakcjonującą pracę ale nie zdarzyło mi się okazać to w sposób umniejszacy komukolwiek. I z całą odpwoeidzialnością powiem, że nie czuje się fajniejszy niż któś kto jestnp. murarzem. Gdzie spotkać fajnego faceta? Miejsce nie ma znaczenia. Tylko wybierać obiekt zainteresowania spełniający progowe wymagania kobiet a nie dostosowywać obiektu do swoich wymagań. Można też najpierw próbować poznać nic tak naprawde nie ryzykując. Fajnych facetów nie brakuje, kobiet owszem.

Autor: Sysunia  20.07.2007 zgłoś

do kwiatuszeq: witam ponownie:)

Autor: Facecik  20.07.2007 zgłoś

do sysunia ja nic nie mówie, tylko sobie zazartowałem:) Widze ze zadziałało.

Autor: kwiatuszeq  20.07.2007 zgłoś

do Sysunia więc o czym klikamy heheh do na100latka18 kurde ten facet niech ci na drodze nie staje kretyn jeden chce cię tylko wykorzystać ty młoda jesteś nic się nie martw napewno znajdziesz faceta godnego twej osoby a od tego kretyna z daleka jak najdalej bo może Ci jeszce krzuywdę zrobić a najlepiej by było jakbyś specjalnie przeszła się z jakimś kolega nawet twoim aby on zobaczył co stracił i specjalnie kłam i mów mu że jesteś zajęta niech nie myśli że ty załamujesz się do Demon mylisz się kolego kobiet jest dużo tylko musisz się porozglądać napewno znajdziesz swoją druga połóweczkę heheh pozdrawiam ja też ciągle czekam aż ta osoba mnie znajdzie hehe i ciągle jestem otwarta na nowe znajomości

Autor: Sysunia  20.07.2007 zgłoś

do facecik: czy ja serio tak powaznie pisze ze wszyscy mysla ze chce sie bic czy cos z Wiewiorka? hehe dobre, co slychac w ogole? zmeczony praca?

Autor: Sysunia  20.07.2007 zgłoś

do kwiatuszeq: no nie wiem moze Ty masz jakis ciekawy temacik mna mysli??

Autor: Meg  20.07.2007 zgłoś

Do na100latki18, jako doswiadczona osoba, chociaz na tego typu tematy nie mozna sie uniewrazliwic do konca, racze Ci abys po prostu przyjela to zdarzenie ze spokojem i wyciagnela z niego wnioski. On nie byl Ciebie zupelnie wart, zwykly niepowazny czlowiek. I nie bylo to zachowanie wynikajace z Twojej konkretnej osoby, to po prostu jest w jego naturze - brak poczucia wlasnej godnosci. Taki czlowiek nie potrafi kochac, bawi sie kosztem innych. Nie jest wart zadnych cieplych uczuc. Choc jestem po 30, jestem tzw singlem, ostatnio przerwalam kolejna znajomosc w moim zyciu, ktora trwala ponad 4 lata. Bylam zareczona 2 razy. I po prostu uznalam, ze nie trafilam na odpowiedniego faceta. Nie przekreslam jednak niczego, ale trzeba po prostu zyc swoim zyciem. Miec swoje pasje, znajomych, plany, itd. I tylko to czyni czlowieka szczesliwym. Pamietaj, ze 2 czlowiek moze czesto uczynic z naszego zycia pieklo... Trzymam kciuki, abys szybko napisala, ze wszystko uklada sie po Twojej mysli.

Autor: Facecik  20.07.2007 zgłoś

sysunia czy zmeczony, nie wiem nie miałem czasu sie nad tym zastanawiac. Czy ja powiedziałem albo przynajmniej zasydgerowałem ze jestes groźna?:) Wrecz przeciwnie:)

Autor: na100latka18  20.07.2007 zgłoś

AJJJJJJJJ.ZROBIłABYM TO ALE JA SIE WCALE Z NIM NIE WIDZE A PRZEZ ESY TO RóżNIE WYCHODZI.NAJBARDZIEJ ROZBAWIł MNIE TYM JAK NAPISAł,żE ZROBIł TO żEBY MNIE NIE RANIć BO BYłAM MU ZBYT BLISKA.JASNE.TAKA JEST TA JEGO BLISKOść.NAJGORSZE JEST TO żE JA NIE SPAłąM 36 NOCY.MARTWIłAM SIE CZY JEST Z NIM WSZYSTKO W PORZąDKU.śNIł MI SIę CO NOć.DO DZIś BUDZE SIE W NOCY O GODZ KIEDY ON ZAZWYCZAJ WSTAJE DO PRACY.NAJGORSZY MAM żAL DO PANA BOGA.ZA TO żE MNIE STORZYł I ZA TO żE NIE UCHRONIł MNIE PRZED TAKIM KłAMCO.BO BYLE JAKIE LALECZKI Są SZCZęśLIWE A TAKA GłUPIA IDIOTKA MUSI TAK SIę MęCZYć

Autor: kwiatuszeq  20.07.2007 zgłoś

do SYSUNIA no nic mi do głowy teraz nie przychodzi heh chciałabym pomóc na100latce18 no ale nie wiem co jeszcze mam jej doradzić holerka aż przypomniał mi sie ktoś kto mnie zranił i serduco na nowo boli do NA100latka18wiesz ja przeżyłam tez smutna historię i teraz wspomnienia wróciły jak Ty opowiedziałas o sobie nie aż taką jak Ty bo moja jest zupełnie inna koleś w sumie też mnie olewał i ja postanowilam go całkowicie olać a jemu odległość przeszkadzała wieesz tak mi powiedział i już nie jesteśmy ze sobą bo on dalej chce ze mną być ale ja powiedziałam nie bedę cierpiała przez Ciebie i koniec ale i tak cierpię mam nadzieję że minie to szybko

Autor: Sysunia  20.07.2007 zgłoś

do Demon: jak to brakuje fajnych kobiet? a ja to co? hehe a tak serio to nie wiem czy brakuje fajnych babek na druga polowke bo sie na tym nie znam ale na pewno na przyjaciolki, ja tam osobiscie od dlugiego czasu nie mam przyjazni w swojej kategorii jesli chodzi o plec, o wiele bardziej wole spedzac czas z mezczyznami i z nimi sie przyjaznic, przekonalam sie ze kazda kobieta z ktora sie przyjazni nie jest w porzadku, mozna z nia pogadac, owszem, ale w pewnym momencie zaczyna nia kierowac zazdrosc itp a robi sie z tego nic przyjemnego, zaczyna robic wszystko aby byc "lepsza" itp choc to bzdurny tok rozumowania, mniejsza z tym ale analizujac iz nie potrafia byc dobrymy przyjaciolkami to jak maja byc zyciowa partnerka?? ufff ale sie rozpisalam, az sie zmeczylam:) nie wiem czy to laczy sie w jedna spojna calosc, mam nadzieje ze tak i ze sens jest wiadomy:)pozdrawiam

Autor: Sysunia  20.07.2007 zgłoś

do Facecik: ale ja nie mowie o Tobie tylko pytam Ciebie jako osoby "niezainteresowanej" czy moje wypowiedzi ze tak to nazwe 'wieja groza' hehehe, no ja tez nie mam kiedy sie zastanowic czy jestem zmeczona czy nie i nie mam kiedy sie wyspac:) ale mi to pasi:)

Autor: Sysunia  20.07.2007 zgłoś

do kwiatuszeq: wiesz jakbys mogla strescic mi historie Dziewczyny ktorej chcesz doradzic to moze bym pomogla, bo sporo tego jak widze a w pracy jestem i nie za bardzo dam rade wszystko przeczytac i nadazyc:( ale skrocik mile widziany:)

Autor: Facecik  20.07.2007 zgłoś

sysunia po I pamietaj ze spi sie we dwoje, samemu sie odpoczywa :) A po 2. Nie nic nie wyczytałem ze tego co pow ze wiało groza. jestes kobitka która nie lubi jak cos sie jej wmawia i masz swoje zasad. bedziesz ich bronic jak lwica. ot co. Tak trzymac, trzeba sie cenic i znac swoja wartosc:)

Autor: kwiatuszeq  20.07.2007 zgłoś

do Sysunia no kochana nie wiem czy umiem to tak skrócić ale uważam że facet ją poprostu wykorzystał i okłamał a na dodatek chce z nią teraz jeszce być a ja jej mówię że nie warto do takiego drania wracać bo jeśli ktoś kogoś naprawdę kocha to nie powinien ranić 2 osoby prawda?

Autor: Sysunia  20.07.2007 zgłoś

do Facecik: no ok,wiec nie mam kiedy ani odpoczac ani sie wyspac:) poza tym pewnie ze bede bronic swoich zasad:) tylko nie chce kogos za bardzo wystraszyc hehe, po co ktos ma miec przeze mnie koszmary;) co jeszcze ciekawego mi powiesz fajnie sie z Toba nawija:)

Autor: Facecik  20.07.2007 zgłoś

sysunia pytanie co chcesz wiedziec. to co mysle o zyciu i zwiazkach napisałem wczoraj :) A kogo masz na mysli piszac ze nie chcesz kogos wystraszyc?

Autor: na100latka18  20.07.2007 zgłoś

do kwiatuszqa i sysuni ON NIE CHCE ZE MNą BYć.NAPISAł żE NIE CHCE ZE MNą BYć,BO NIE CHCE ABYM BYłA Tą DRUGą!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!TE SłOWA TAK MNIE WKURZYł!!!!!!!!!!JESTEM TAK POTWORNIE ZłA NA NIEGO,NA SIEBIE,NA PANA BOGA!!!najgorsze ejst to,że ja dla niego zrobiłam tak wiele a on dla mnie nic.nie chodzi mi o jakies prezenty ale o jakeis małe wyrzeczenie,miły gest.na każdym spotkaniu nigdzie mnie nie zaprosił.jezdziłąm z nim w trasy bo dowoził towar do hurtowni.musialam siedziec jak głupia w samochodzie a na dodatek czasem znikal na kilkanascie minut a ja siedzialam sama.zeby mnie czyms do zarcia poczęstował-nigdy.zawsze taki pewny siebie burak.a ja głupia zrobiłabym dla niego wszystko.teraz mam strach przed ty że ktos mnie zrani.a ten cham pisze ze niby ma kogos,że nei jest tego pewien.dziwnie mi sie troche na sercu robi to zazdrość???

Autor: Sysunia  20.07.2007 zgłoś

do kwiatuszeq i na100latka18: kwiatuszeq ma absolutna racje. nie warto. uwierzcie mi:) albo nie:) jest tak: facet mowi ze kocha ze zyc nie moze bez Ciebie bla bla bla, a robi co chce oraz olewa i rani na kazdym kroku

Autor: Sysunia  20.07.2007 zgłoś

kurde tyle sie napisalam i urwalo moja wypowiedz:(

Autor: Sysunia  20.07.2007 zgłoś

do na100latka18 daj sobie z nim spokoj, to tyle, moja wypowiedz urwalo a byla dosc dluga i konkretna ale sens byl taki.

Autor: Facecik  20.07.2007 zgłoś

do sysunia, Słonko, nie uogulniaj prosze. Nie dawaj wszystkich facetów do jednego gara. Mam prowo sie obrazic.

Autor: Sysunia  20.07.2007 zgłoś

do Facecik: no wlasnie pisze ze urwalo moja wypowiedz a nizej bylo napisane w nawiasie mniej wiecej takie cos takze nie uogolnilam, nigdy tego nie robie:) Slonko? hmmm jak ladnie:):) i nie obrazaj sie bo bede smutna:(

Autor: kwiatuszeq  20.07.2007 zgłoś

Do NA100latka18 no nie wiem pewno i zazdrość aha no to skoro on z Toba nie chce być i udaje że ma kogoś to Ty zapomnij o nim naprawdę a BÓG krzywdzi ludzi?Ciebie?? no nie wiem moze wystawia nas na próby ale że krzywdzi no w sumie tak zostałaś zraniona napewno cierpisz nadal i wspomnienia dręczyć cię bedą ale teraz już sama wnioski sobie wyciągnij ale wiem jedno że teraz już bedziesz mądrzejsza i już nie bedziesz tak łatwo ulegała wpływom faceta miej swoje zasady pamiętaj o tym i wierzę w to że jeszce ułożysz sobie życie na nowo z kimś lepszym żyj nadzieja na lepsze jutro a nie wspomnieniami ja trzymam kciuki za Ciebie

Autor: Sysunia  20.07.2007 zgłoś

do Facecik: kurcze znow urwalo moja wypowiedz oto tresc nawiasu o ktorym pisalam (majac na mysli ten konkretny przypadek )czy cos w tym stylu

Autor: Facecik  20.07.2007 zgłoś

Sysunia Taki pieszczoch jestes:)

Autor: Sysunia  20.07.2007 zgłoś

do na100latka 18 i kwiatuszeq: pamietajcie ze wszystko jest po cos, kiedys sie przekonacie ze te wydarzenia mialy jakis swoj cel:) jestem tego pewna:)

Autor: na100latka18  20.07.2007 zgłoś

do kwiatuszeq i sysunia dzieki wam kochane kobietki za wsparcie i pomoc.to mi bardzo dużo daje,staram sie o nim zapomniec.najgorsze mam juz za sobą.i tak bym chciałą kochac i byc kochana.nigdzie nie wychodze,bo mieszkam na wsi.wakacje mam ohydne-kazda kumpela wyjechala gdzieś na całę dwa miechy tylko ja sama zostaąłm.chciałam iść do pracy ale niestety żadnej nie znalazłąm.i taka juz moja dola

Autor: Sysunia  20.07.2007 zgłoś

do Facecik: ja pieszczoch? a czemuz to? skad ten wniosek?

Autor: kwiatuszeq  20.07.2007 zgłoś

do Sysunia i NA100latka18 no dziękuję Ci Sysuniu że mam rację bo wiecie dziewczyny błędy człowieka uczą prawda hehe teraz już się z tego śmieję a wierzę w to że napewno mi sie ułoży i każdej z nas hehe ciekawa jestem jaki los nas czeka mam nadzieję że wkótce się o tym przekonamy

Autor: Facecik  20.07.2007 zgłoś

sysunia pomyliłem się z tymi pieszczitami. Jak napisałem Słonko, to się pojawił usmiech, pomyslałem ze lubisz pieszczoty slowne:)

Autor: kwiatuszeq  20.07.2007 zgłoś

do na100latka18 dawaj kochana namiary(pocztę hehe popiszemy razem nie na forum) bo ja tez na wsi mieszkam hehe i sama w sumie też jestem i identyczna sytuacja mnie spotkała (praca)kto wie może mieszkamy nedaleko siebie hehe

Autor: Sysunia  20.07.2007 zgłoś

do na100latka18: propozycja: zacznij uprawiac jakis sport: zajmiesz czas, sylwetke opracujesz idealnie i jeszcze ponoc podczas uprawiana sportow wydziela sie jakis hormon ktorego nazwy oczywiscie nie pamietam ktory daje nieco szczescia, wiec same korzysci i czas zajety:)

Autor: na100latka18  20.07.2007 zgłoś

to jest mój email.uwielbiam sie ruszac.biegac,jezdzic rowerem ale co z tego skoro moja waga nie spada.odchudzma sie juz kilka lat i nadal nie jest najlepiej z moja wagą.ale juz pomalu sie przyzwyczajam chociaz tak ciężko

Autor: Sysunia  20.07.2007 zgłoś

do Facecik: ale ja nie powiedzialam ze nie, po prostu pytalam skad takie spostrzezenia i teraz juz wiem:) pewnie ze lubie a kto nie lubi:):) takze sie nie pomyliles, ok zarzuc jakis temacik bo ten chyba sie wyczerpuje:)

Autor: kwiatuszeq  20.07.2007 zgłoś

do Sysunia fajnie mówisz podoba mi się hehehe to może i poprosze o kontakt z Tobą bedziesz w wolnym czasie rady mi dawała jeśli zechcesz hehe do dziewczyn hehe czyli DO SYSUNI I DO NA100LATKI18 a moje namiary dziwczyny (kwiatuszeq87@o2.pl)

Autor: Sysunia  20.07.2007 zgłoś

do Kirby: jestes tu czy CIe nie ma????

Autor: Sysunia  20.07.2007 zgłoś

do kwiatuszeq: adresik polecial na Twoja poczte:)

Autor: kwiatuszeq  20.07.2007 zgłoś

do Sysunia heheh ok fajnie dobra dyskrecja pozdrawiam i dziękuję za adresik do NA100latka18 dzięki za adresik hehe napewno w wolnym czasie coś napiszę

Autor: na100latka18  20.07.2007 zgłoś

do kwiatuszq juz ci wysłąłąm wiadom heheh

Autor: kwiatuszeq  20.07.2007 zgłoś

dzięki że Sysunia się podpisałas bo bym nie wiedziała która z Was jest która heheh śmiesznie co nie heheh

Autor: admin_to_lama:)  20.07.2007 zgłoś

sysunia propsze tylko bez prywatnych nickow:P

Autor: Sysunia  20.07.2007 zgłoś

do kwiatuszeq: no pewnie ze dobra hehe:)a co juz zmykasz czy jeszcze siedzisz??

Autor: Sysunia  20.07.2007 zgłoś

do admin to lama: jakich prywatnych? JEstes ogolnodostepny:P:P zartuje oczywiscie, fajna miejscowe znalazlam co?? hehe dobre nie? do Facecik: ktos tu chyba zamilkl:/ do kwiatuszeq: no calkiem niezly pomysl z tym podpisaniem sie, choc sie wahalam:)

Autor:  20.07.2007 zgłoś

do sysunia: no fajnie fajnie ale nie dla mnie ja nie szukam faceta wiesz o tym:P. ide pospac pisaj mi małpki:)

Autor: kwiatuszeq  20.07.2007 zgłoś

do Sysunia no już znikam na obiadek mnie wołają hehe a dlaczego wahałas się z podpisem nie martw się ja nikomu ani mru mru nie jestem, taka co lata i rozpowiada hehehe

Autor: Sysunia  20.07.2007 zgłoś

do admin bla bla: ja wiem ze nie szukasz, ja tez nie:P nie chce mi sie pisac malpek bo musze wlazic na ta poczte i sprawdzac non stop a tu mozemy pisac na zywo. poza tym wiesz ze leniwiec ze mnie:) a poza tym wlasnie niedawno jadlam snadanko w pracy i znow sie naszamalam ze mnie brzusio boli, alez ja pazerna jestem no masakra:)

Autor: Sysunia  20.07.2007 zgłoś

do kwiatuszeq: hehe nie dlatego po prostu leniwa jestem hehe i wiesz napisanie paru liter wiecej robi mi trudnosci a tak serio to zartowalam:) a co do tego ze nikomu ani mrumru to ja tam nic do ukrycia nie mam wiec luzik a zreszta tez bys nie miala lepszych tematow tylko nawijanie z kims o mnie:) oki smacznego zycze:)

Autor: kwiatuszeq87  20.07.2007 zgłoś

do Sysunia dziękuję :-) i pozdrownionka hehe

Autor: Sysunia  20.07.2007 zgłoś

do Facecik: czyzbys uciekl tak bez pozegnania? nieladnie (nununu) :)

Autor: natalia  20.07.2007 zgłoś

witam. mi zaden związek sie nie chce udac, chociaz staram sie i moze za bardzo a nic w zamian nie dostaje. ostatnio pojawił sie ktos całkiem niespodziewanie, dawał wielkie nadzieje. nawet nie miał odwagi tego normalnie zakończyć do tej pory do mnie to nie dochodzi. do internetu tez nie mam szczęscia. a jak rozmawia jakiś mężczyzna ze mną to jestem źle nastawiona do rozmowy bo mysle znowu jakis palant krzywde mi zrobi .wszystko cały czas mi sie przypomina te chwile razem spędzone z nim. w głowie pełno pytań.

Autor: Facecik  20.07.2007 zgłoś

Sysunia zamilkł bo miał troszke pracy. a co, tesknisz:)?

Autor: Sysunia  20.07.2007 zgłoś

do natalia: no skoro masz taka sytuacje a nie inna to daj sobie czas, nie szukaj jeszcze i nie na sile, musisz nabrac do tego wszystkiego dystansu. a jesli gosc zrobil cos nie porzadku to tylko sie ciesz ze tak wyszlo bo oznacza to ze nie jest wart twojego zainteresowania:) glowa do gory, nie dolowac mi sie tu!!!

Autor: admin_to_lama  20.07.2007 zgłoś

oj brzusio boli?? jak worcisz to pomasuje:P a tak wogole dzwonili do mnie z zarowa;/ od 16 sierpni zaczynam:P glupi jestem moglem podac wieksza stawke heheh a tak wogole to szukam ale mi nie wychodzi i dam sobie chyba spokoj;/.

Autor: Sysunia  20.07.2007 zgłoś

do Facecik: no juz nie bo sie pojawiles:) ale wczesniej strasznie tesknilam hehe:) no ja tez mam sporo pracy ale na szczescie mam podzielna uwage i daje rade robic kilka rzeczy na raz:) wiec o czym pogadamy?

Autor: kwiatuszeq  20.07.2007 zgłoś

SYSUNIU I NA100LATKO18 musze Was pożegnać bo obowiązki wzywają pozdrawiam i miłego dnia życze Wam dziewczyny trzymajcie się he he :-) i miłej pracy życze SYSUNI I FACECIKOWI!!!!!!!!!!!!POZDRAWIAM.MIŁEGO POPOŁUDNIA WSZYSTKIM

Autor: MarekM  20.07.2007 zgłoś

Na pielgrzymce są fajni faceci, ale nie bierzcie się za księży. I dziewczyny też są fajne.

Autor: Sysunia  20.07.2007 zgłoś

do admin: no co Ty pier.... znaczy sie gadasz??? widzisz jednak Cie przyjeli a tak w siebie nie wierzyles:) (jak zawsze zreszta) dobrze ze chociaz ja w CIebie wierze:) to super. wiecej bedziesz zarabiac niz w poprzedniej pracy nie? hehe no to jak wroce to stawiasz pizze, ale taka ogromna jak dla mnie;)

Autor: Facecik  20.07.2007 zgłoś

sysunia zdaje sie na Twoja inwencje i inteligencje. Tylko zaznaczam, bede przerywał rozmowy bo mam sporo spotkań w dniu dzisiejszym. ehhh, praca:(

Autor: Sysunia  20.07.2007 zgłoś

do kwiatuszeq: dzieki wielkie, jestesmy w kontakcie;) hehe i milego dzionka buzka papa

Autor:  20.07.2007 zgłoś

no wlasnie tyle samo a nawet mniej wyjdzie chyba bo dojazdy jeszcze a przyjeli mnie dlatego ze siostra pracuje w biurrze;/ i nie krecaj mi ze we mnie wierzysz:P a pizza bedzie taaaaaaaaka ogromna dla dziabla:)

Autor: Sysunia  20.07.2007 zgłoś

do Facecik: no to co powiesz na temat zycia seksualnego kornikow bengalskich? a tak serio to jakos tematyu mi sie wyslizgnely z glowy i chwilowa pustka:/

Autor:  20.07.2007 zgłoś

a zalozymy sie ze wyjem??:D juz jeden zaklad ostatnio przegralas nawet nie pamietam jaki ale nagrode odbiore:P

Autor: Facecik  20.07.2007 zgłoś

sysunia na temat zycia seksualnego koników to ja moge godzinami rozmawiac tak samo jak o fizyce kwantowei i zakrzywieniu czasoprzestrzenie w kosmosie. ale pod jednym warunkiem, musze miec doskonałe tow ( pewnie bys sie nadała ) i musze byc po kilku drinkach. w przeciwnym wypadku am spora amnezje :)

Autor: Sysunia  20.07.2007 zgłoś

do Admin: po pierwsze podpisuj sie i pisz do kogo piszesz:P a co do zakladu to ja tez nie pamietam o co to bylo ale stawki nie ustalilismy!!! wiec nie masz co odbierac:P:P:P

Autor: admin_to_lama:)  20.07.2007 zgłoś

do sysunia: stawka ta co zwykle:P no chyba ze nie chcesz to mi powiesz to sie zamkne w sobie i juz nie bede odzywal:)

Autor: Sysunia  20.07.2007 zgłoś

do Facecik: no to zupelnie tak jak ja hehehe, widze ze sie rozumiemy, tyle ze ja amnezje mam czesto ale nawet jesli to i tak moge wymyslic jakies nowe teorie na miejscu:) hehe

Autor: Sysunia  20.07.2007 zgłoś

do Admin: Ty sie lepiej w sobie nie zamykaj, jeszcze zgubisz klucz i co bedzie?? a stawka stala sie juz nudna:P a ja za pare godzinek bede miec pajaka(chyba:P) hehe jupppiii, nie zebym sie chwalila hehe

Autor: Facecik  20.07.2007 zgłoś

Sysunia czy mi sie wydaje, czy Ty jestes z okolic Świdnicy ?

Autor: Sysunia  20.07.2007 zgłoś

do Facecik: a dlaczego pytasz?? no w sumie dosc dobrze Ci sie wydaje, co prawda aktualnie zagranica ale niedlugo wracam:) skad wiesz?????? Ty tez??

Autor: admin_to_lama:)  20.07.2007 zgłoś

do sysunia: no jak zgubie klucz to sie wszystkim przyczynie do szczescia:P ---------------------------------------------------------------------------------- hmm nudzi cie stawka to podbij ja:D

Autor: Demon  20.07.2007 zgłoś

Jeszcze jedna rzecz mi się przypomniała. nie wierze np. w czystość kobiecych intencji jeśli kobieta ma problemy prywatne czy zawodowe to liczy na to, że facet będzie jej podporą, natomiast gdy facet jest w "opałach" nie ma litości jest bezwzględne postępowanie i nic po za tym. Ktoś wspomniał też że mężczyźni nie lubią kobiet pewnych siebie nie zależnych i dlatego nie kontynuują znajomości z takoymi tylko z szarymi myszkami. Powiem ze swojego doświadczenia pociągają mnie kobiety niezależne, pewne siebie i atrakcyjne ale odpycha mnie ich arogancja, brak taktu i wielkie mniemanie o sobie. Jak nie są w stanie choć rozmawiać partnerko to o czym mówimy o partnertwie. Raczej nie. Dlaczego Lekarze żenią się z Pielegniarkami, a Lekarki nie chcą słyszeć o pilegniarzach:))

Autor: Facecik  20.07.2007 zgłoś

sysunia wiesz, fajny facet to m.innymi inteligentny facet:) Moja droga, w moja prace wkalkulowana jest dedukcja i przewidywanie. Łacze fakty i wyciagam wnioski:P

Autor: natalia  20.07.2007 zgłoś

dzieki Sysunia . ale faceci to naprawde świnie i nawet ogonki mają :D

Autor: Sysunia  20.07.2007 zgłoś

do Facecik: no fajny to przede wszystkim inteligentny, przeczytales cos na temat Zarowa hehe i sie zorientowales:), a jaka Ty prace w takim razie masz? pytalam czy Ty tez mieszkasz w tych okolicach?

Autor: admin_to_lama:)  20.07.2007 zgłoś

do sysunia: hehe czyli nie jestem fajnym facetem:P a juz myslalem:P ja nigdy nie marudze mam dziablowata banie:P

Autor: Sysunia  20.07.2007 zgłoś

do natalia: mylisz sie Kobitka i naprawde nie uogolniaj, to ze kilku Cie skrzywdzilo itp to nie znaczy ze wszyscy sa tacy, a poza tym mowia ze wina zawsze po srodku lezy, powiem Ci tak : moi najlepsi przyjaciele sa plci meskiej i sa cudownymi mezczyznami bez ktorych byloby mi w zyciu naprawde ciezko dlatego nie zgadzam sie z tym ze facet to swinia, mozemy tak powiedziec o pewnehj czesci tej plci ale jednoczesnie tak samo mozemy powiedziec o czesci nas, to tyle:)

Autor: Facecik  20.07.2007 zgłoś

Sysunie I dobrze wydedykowałem, prawda? Nie nie mieszkam. Spora odleglosc mnie dzieli od Wrocławia a tym bardziej Świdnicy. a zajmuje sie analiza matematyczna w instytuji publicznej

Autor: na100latka18  20.07.2007 zgłoś

do natalia ja mam taką samą sutuację niestey.i doskonale wiem co czujesz w tej chwili

Autor: Sysunia  20.07.2007 zgłoś

do Facecik: no fajnie brzmi ale przetlumacz mi to na mniej skomplikowany jezyk prosze:) bo wiesz my blondynki...hehehe p.s jestem pod wrazeniem:)

Autor: Facecik  20.07.2007 zgłoś

Sysunia, po wrazeniem czego jestes?

Autor: admin_to_lama:)  20.07.2007 zgłoś

do sysunia: dobra niech ci bedzie jestem:P nie bede sie klocil z sila wyzsza heheh abanie to my oboje mamy:)

Autor: Sysunia  20.07.2007 zgłoś

do natalia i na100latka18: Laski nie szkoda wam zycia na dolowanie sie?? ono jest zbyt krotkie zeby siedziec i sie nad soba uzalac, korzystajcie poki mozecie:) glowa do gory, bedzie dobrze, swiat sie nie konczy na jednym mezczyznie...

Autor: Sysunia  20.07.2007 zgłoś

do FAcecik: toku i umiejetnosci rozumowania i kojarzenia:)

Autor: Sysunia  20.07.2007 zgłoś

do admin: no wlasnie masz racje, nie kloc sie z sila wyzsza, wiesz ze wiem lepiej i jestem bardziejsza:P:):):)

Autor: na100latka18  20.07.2007 zgłoś

szkoda .pewnie ze szkoda.ale zycie narazie niczego innego mi nie przynosi

Autor: Facecik  20.07.2007 zgłoś

sysunia zaraz wracam.praca czeka

Autor: Sysunia  20.07.2007 zgłoś

do na100latka18: a czego Ty oczekujesz od zycia jesli tak do niego podchodzisz, jak ma Ci przyniesc cs dobrego skoro masz takie nastawienie a nie inne, wiecej luzu.

Autor: Sysunia  20.07.2007 zgłoś

do Facecik: pracuj pracuje, ja jeszcze godzinke jestem a potem lunch i po godzince znow wroce jak cos, ale mysle ze az tyle Ci to nie zajmie:)

Autor: admin_to_lama:)  20.07.2007 zgłoś

do sysunia: ej nie dogryzaj mi to nie moja wina ze jestem tylko polkrwi dziablem ja chcialbym byc pelnej krwi:P a z ta wyzszoscia nie przesadzaj ja jestem wyzszy od Ciebie:P

Autor: admin_to_lama:)  20.07.2007 zgłoś

do sysunia: niee i nie predko sie odezwe bo dobrze mi z tym:) jeszcze tylko ojciec musi sie obrazic i moje uszy odpoczna od ciaglego krzyku i wyzywania:D

Autor: Sysunia  20.07.2007 zgłoś

do admin: a chcialam zebys Mamusie pozdrowil:(:( a tak serio to lej na nich

Autor:  20.07.2007 zgłoś

he sama ja pozdrowisz jak wrocisz:) a lac na nich zabardzo nie moge bo zmienia zamki i kto mnie przygarnie???

Autor: admin_to_lama:)  20.07.2007 zgłoś

do sysunia: kurde znow sie nie podpisalem ale widze ze tylko my tu teraz rozmawiamy:P

Autor:  20.07.2007 zgłoś

heh chyba ze ty mnie przygarniesz:P :D bede grzeczny nie bede sprawial klopotu:) moge robic za grzejnik w nocy hehe

Autor:  20.07.2007 zgłoś

heh moge robic za klimatyzator i "dmuchac" :P

Autor:  20.07.2007 zgłoś

lol dobrze ze ja nie chodze na basen:P

Autor:  20.07.2007 zgłoś

hmm bardziej niz po soczku?? chce to zobaczyc:P

Autor: Sysunia  20.07.2007 zgłoś

admin: to musisz isc ze mna na basen hehe proste, w co watpie, napewno Cie nie wyciagne:P:P

Autor:  20.07.2007 zgłoś

no nie wyciagniesz i wiesz dobrze dlaczego:)

Autor:  20.07.2007 zgłoś

hehe no bede bede tylko wzor mi wyslij bo chce zobaczyc to cudo:)

Autor: Sysunia  20.07.2007 zgłoś

jak ja mam Ci niby wyslac wzor? skoro ja go wybiore z ich ksiazki? bo na necie nic nie znalazlam co by mi w oko wpadlo:/

Autor:  20.07.2007 zgłoś

;/ a nie da sie zrobic zdjecia tak zeby bylo widac tylko tatuaz a nie nic wiecej??

Autor: Sysunia  20.07.2007 zgłoś

jeszcze nie wiem, zobaczymy jak zrobie:) ale jak cos to wysle CI dopiero jak sie zagoi:) ja nie wiem jak ja wyrobie dzisiaj na tej imprezie ale dobra:):):) dam rade:) a nie musiales oficjalnie pisac ze o dziare chodzi:P hehe

Autor:  20.07.2007 zgłoś

kurde zrobilismy sobie z forum prywatna rozmowe:P moze na czat walbrzych co?? bedzie lepiej ja bede za jakies 10 minut bo ide po chlebek do sklepu:)

Autor: Sysunia  20.07.2007 zgłoś

nie mam jak tu na czata wejsc niestety hehe:) mnie moze juz nie byc bo ide na przerwe wroce o waszej 16 w okolicach:)

Autor:  20.07.2007 zgłoś

to ja tu czekam:P

Autor: Krzysiek  20.07.2007 zgłoś

wiecie.. w zyciu trzeba szukac tez przyjazni.. bo to tez piękne uczucie.. i warto mieć takie osoby w razie potrzeby... zycie nie konczy się na związku.. przyjazn tez jest potrzebna a wiele przyjazni konczy się związkiem.. pozdrawiam

Autor: admin_to_lama:)  20.07.2007 zgłoś

a co jesli ktos straci wszystkich przyjaciol? z wlasnej glupoty?? pozniej nie jest juz tak latwo znalezc nowych jak czlowiek boi sie zeby nie stalo sie z nimi to co z poprzednimi przyjaciolmi.

Autor: Krzysiek  20.07.2007 zgłoś

straciłes przyjaciół jak sam piszesz przez własną głupotę.. więc mozesz miec pretensje tylko do siebie... nie rób tego błędu w przyszłości...ogólnie teraz nie mozna poznac przyjaciółki płci przeciwnej bo prędzej czy pozniej ktos zapomina.. ale zyczę powodzenia

Autor: Sysunia  20.07.2007 zgłoś

do admin: zaraz zaraz jakie stracilem? a ja to co? juz sie nie licze:P czekkaj niech ja Cie dorwe!!! do Krzysiek: masz racje ze zycie nie polega tylko na milosci:)

Autor: admin_to_lama:)  20.07.2007 zgłoś

spoko dam sobie rade jest na to rada:)

Autor: Sysunia  20.07.2007 zgłoś

do Krzysiek: a co masz na mysli piszac ze nie mozna teraz poznac przyjaciolki plci przeciwnej?

Autor: Sysunia  20.07.2007 zgłoś

do Facecik: jestes czy nadal ciezko pracujesz??

Autor: Sysunia  20.07.2007 zgłoś

Dziabel zyjesz???

Autor: admin_to_lama:)  20.07.2007 zgłoś

Do sysunia: ahh dorwij mnie dorwij:D :P

Autor: Sysunia  20.07.2007 zgłoś

admin: hehe widze ze sie strasznie przestraszyles:)

Autor: admin_to_lama:)  20.07.2007 zgłoś

do sysunia: ciebie zawsze sie boje. sam bog nawet nie wie co mi mozesz zrobic:P

Autor: admin_to_lama:)  20.07.2007 zgłoś

do sysunia: w sumie to sie nie boje bo wiem ze mi nic nie zrobisz:) hehe i co teraz powiesz?

Autor: kwiatuszeq  20.07.2007 zgłoś

do Sysunia i jak tam piszesz sobie z jakimś fajnym kolega widze hehehe super pozdów go heheheh

Autor: Sysunia  20.07.2007 zgłoś

do kwiatuszeq: no fakt, i w dodatku chodzilam z Nim do jednej klasy przez 4 lata hehe (fajny fajny) milo ze wrocilas do admin: masz pozdro od Kwiatuszqa:)

Autor: admin_to_lama:)  20.07.2007 zgłoś

do kwiatuszeq: wcale nie takim fajnym jakby sie wydawalo:)

Autor: admin_to_lama:)  20.07.2007 zgłoś

do Sysunia : nie pisz mi ciagle ze fajny bo sie zawstydze i zrobie czerwony:P

Autor: Sysunia  20.07.2007 zgłoś

do kwiatuszeq: nie wierz mu!! czuje sie malo dowartosciowany:/ a ja mu nawijam i nawija ze spoko gosciu z niego i nic:( do admin: jakbys nie byl fajny to bym sie z TOba nie zadawala!!!

Autor: Sysunia  20.07.2007 zgłoś

do Kwiatuszeq: Zyjesz?? co sie nic nie odzywasz?

Autor: kwiatuszeq  20.07.2007 zgłoś

no oddzywam się cały czas heheh a piję sobie herbatke powoli bo gorąca hehehe a Ty jak idzie ci praca??

Autor: admin_to_lama:)  20.07.2007 zgłoś

do sysunia: nie chce zebys strzelala focha:P a tym bardziej sie obrazala i wiem ze my kojarzymy tylko:) kwiatuszeq nam uciekl?

Autor: kwiatuszeq  20.07.2007 zgłoś

no to Wy razem do klasy aż 4 lata to jeszcze sie spotykacie i piszecie do siebie hehe e to nie jest tak żle a Admin mówił że przyjaciół stracił a widze że to nieprawda nigdzie wam nie uciekłam heheh jestem tutaj

Autor: Sysunia  20.07.2007 zgłoś

do kwiatuszeq: a mi praca jakos leci, jak zwykle sie opier.....:) ale za to mi placa:) a mi sie nie chce isc herbatki zrobic:( ale ze mnie leniwiec, ale nie oplaca mi sie bo zostalo mi jakies 45 min pracy tylko wiec luzik:) dobrej herbatki zycze:) do admin: wiem ze nie chcesz:) a kwiatuszeq juz sie pojawila:) nie piszesz nic do Niej to nas olala:):P hehe

Autor: Sysunia  20.07.2007 zgłoś

do kwiatuszeq: wiesz On mnie po prostu nie docenia:( :)

Autor: admin_to_lama:)  20.07.2007 zgłoś

do sysunia: jak zwykle moja wina :P:P

Autor: kwiatuszeq  20.07.2007 zgłoś

aha no to nieładnie z jego strony hehe oj Ci faceci czy oni są wszyscy tacy sami?sama już nie wiem gdzie ich nie spotkam to wszyscy jednakowi

Autor: Sysunia  20.07.2007 zgłoś

do admin: dziabel pospolity- calkiem niezle brzmi hehehe:)

Autor: kwiatuszeq  20.07.2007 zgłoś

no nie wiem heheh wolę jak ktoś o sobie mówi a nie jak inni cię postrzegają heheh to jak bedzie heheh

Autor: kwiatuszeq  20.07.2007 zgłoś

Sysuniu no kolegi się nie bije docenić go musisz

Autor: admin_to_lama:)  20.07.2007 zgłoś

do sysunia: nie boje sie:D chcesz sie zalozyc?? do kwiatuszeq: sysunia wie o mnie wszystko:)

Autor: Sysunia  20.07.2007 zgłoś

do kwiatuszeq: ale kop ode mnie to sama przyjemnosc hehe:)

Autor: kwiatuszeq  20.07.2007 zgłoś

a no to chyba ze tak hehe ale on Ci się tak daje??wiesz to ja czekam na e-maila od Ciebie a propo twojego kolegi o którym wsszystko wiesz heheh

Autor: Sysunia  20.07.2007 zgłoś

do kwiatuszeq: hehe sie pomysli (znaczy sie skojarzy, bo jak powiem ze pomysli to admin mnie wysmieje) damy rade:)

Autor: Sysunia  20.07.2007 zgłoś

zaraz wracam bo musze smignac 'na pieterko' hehe

Autor: admin_to_lama:)  20.07.2007 zgłoś

skad mozesz wiedziec ze nie grozi?? znasz historie pewnego prosiaczka . jaka masz pewnosc ze z toba tak samo nie wyjdzie??:P ( bo wiesz ze tego i tak bym nie zrobil. zabardzo mi na tobie zalezy:P )

Autor: Sysunia  20.07.2007 zgłoś

wrocilam a Wy nic nie nawijacie, nieladnie!!

Autor: kwiatuszeq  20.07.2007 zgłoś

no to jak coś to pisszcie do mnie kochani na pocztę a ja już uciekam fajnie się z Wami klika heheh no to jak bedzie Adminie napiszesz coś o sobie ??jak się zastanowisz to napisz na moją poczte heheh Sysunia da Ci ją a ja jej pozwalam hehe oki to pozdrowienia dla Was:-)

Autor: Sysunia  20.07.2007 zgłoś

do kwiatuszeq: ok przekaze, zycze milego wieczorku, ja bede tu w poniedzialek od rana jakby CIe to interesowalo, trzymaj sie buziaki:)

Autor: admin_to_lama:)  20.07.2007 zgłoś

do sysunia: kojarzylem ale chyba ze ze niedawno udalo mi sie to zreobic jak ci cos napisalem:)

Autor: kwiatuszeq  20.07.2007 zgłoś

oki no to trzymaj się kochana i miłego weekendu i do sklikania pozdrawiam a ja już uciekam papa buźka :)

Autor: admin_to_lama:)  20.07.2007 zgłoś

do sysunia: to dobrze:)) ciesz mnie to:P ale wielgasnej pizzy i wyjazdu nie odpuszcze:D :P

Autor: Sysunia  20.07.2007 zgłoś

do kwiatuszeq: tez zycze milego weekendu, buziaki, trzymaj sie i baw sie:) do admin: no tylko bys sprobowal odpuscic!!!

Autor: admin_to_lama:)  20.07.2007 zgłoś

powaznie pojechalabys gdzies?? oczywiscie nie pojedizemy sami bo co 2 dziably moga same robic?? ( wiem co skojarzysz:P)

Autor: Sysunia  20.07.2007 zgłoś

do admin: przeciez CI juz powiedzialam, nie upewniaj sie:P:P a co do skojarzen, no co ja innego bym mogla skojarzyc, jesli by wyszlo tak ze skojarzylabym nie to co zawsze to bylby jakis ogolnoswiatowy cud!

Autor: admin_to_lama:)  20.07.2007 zgłoś

albo mialabys goraczke:P:P

Autor: Sysunia  20.07.2007 zgłoś

do admin: no to tez byloby mozliwe:) ok Dziabelku ja lecem , moze sie w weekend odezwe w zaleznosci od tego jak mi net bedzie dzialal a widze to kiepsko a jak nie to w pon. z pracy:) trzymaj sie i milego weekendu zycze, buzka

Autor: admin_to_lama:)  20.07.2007 zgłoś

do sysunia: buuuuuuuzial:)

Autor: Sysunia  20.07.2007 zgłoś

a i trzymaj mocno kciuki co bym tam nie umarla papapapa

Autor: wk//ya  20.07.2007 zgłoś

do autora i administratora serwisu:czemu służy ta dyskusja?sysyni itd?proszę łaskawie usunąc wszystkie posty nie mające nic wspólnego z tematem poniewaz go zasmiecają .jezeli w/w sysunia i jej TWA chce sobie podyskutować o de maryni niech idzie na chat !!!

Autor: majka  20.07.2007 zgłoś

Ja rowniez samotna. Moim problemem zawsze byl wasik, czulam sie przez niego skrepowana, niesmiala, nie lubilam wychodzic z domu ze znajomymi bo poprostu sie tego wstydzilam. Przez to stracilam wielu znajomych. Teraz juz wasika sie pozbylam i powoli kompleksow rozniez, ale niestety teraz jest juz ciezko kogos znalezc (mam 20lat a wiekszosc chlopakow w moim lub starszym wieku jest pozajmowanych), tym bardziej ze nie mam z kim wyjsc gdzies, bo przyjaciol stracilam. Ale widac tak mialo byc :/

Autor: herubinka  20.07.2007 zgłoś

Jestem z Wawy, ktoś miałby ochotę przejśc się ze mną na tany tany..?? Ktoś kto ma wolne srece i chęc poznania kogoś nowego? :)) Pozdrawiam

Autor: londa24  20.07.2007 zgłoś

ja mam faceta, ale brakuje mi spotkań w babskim gronie.chciałabym poznać jakieś fajne dziewczyny aby wspólnie wyjść na piwko itp. może któraś jest ma faceta a brakuje jej psiasiółki:)ps.jestem z rzeszowa

Autor: Jacob-normalny facet  20.07.2007 zgłoś

Pozdrawiam wszystkie sfrustrowane panie;)jak ktoś ma chęć się poznać to zapraszam.

Autor: wiolka  20.07.2007 zgłoś

Do JAcob-normalny facet ej no ja jestem samotna tak jak inne dziewczyny chcesz się poznać a ile masz latek i skąd jesteś?

Autor: Grzegorz_21  20.07.2007 zgłoś

a gdzie mozna poznac miła i sympatyczna dziewczyne, która bedzie potrafiła odwazjemnić uczucie?

Autor: kwiatuszeq  20.07.2007 zgłoś

do Grzegorz21 Witaj no wiesz ale propozycja hehe samotny jesteś??szukasz kogoś no ja też jestem samotna możemy pogada c hehe

Autor: Grzegorz_21  20.07.2007 zgłoś

niestety jestem samotny...poł roku temu rzuciła mnie dziewczyna bez słowa :(

Autor: kwiatuszeq  20.07.2007 zgłoś

Do GRZESiA oj to smutne wiesz co no to napisz na moją pocztę oki nie bedziemy na forum dyskutować co ty na to?bo już ktos widzę że rzucał się o to (kwiatuszeq87@o2.pl)

Autor: kwiatuszeq  20.07.2007 zgłoś

jeżeli oczywiście chcesz ja nie nalegam heheh możemy pisac tutaj jak wolisz heh

Autor: Załamana  20.07.2007 zgłoś

a jak sie już pozna fajnego faceta to jak poznac ze mu zalezy??

Autor: herubinka  20.07.2007 zgłoś

Do Jacob: Skąd jesteś, przyjacielu?:)

Autor: Princessa88  20.07.2007 zgłoś

Czesc Wam ponownie:) a wy dalej rozmawiacie o facetach..:-) pozdrawiam

Autor: radek20  20.07.2007 zgłoś

a ja poznalem dzeiwczyne przez netai dzien przed naszy mspotkaniem ona miala wypadek.teraz walczy o zdrowie.za pare miesiecy bedzie zdrowa.caly czas jestem z nia w kontakcie i pocezkam na nia te pare meisiecy.bo wiem ze to bedzie milosc mojego zycia.zakochalem sie w niej a ona we mnie i niedlugo bedziemy szcesliwi.kiedys myslalem ze prze neta nie mozna sie zakochac.mylilem sie.wiem jedynei ze trudno jest w necie znalezc wartoisciowa dziewczyne.mi sei udalo.zycze powodzenai wszystkim samotnym.

Autor: stęskniona...  20.07.2007 zgłoś

a gdzie się podziała Milka?... muszę z Tobą porozmawiać, bo wszystko się powoli rozpada, tak ot się kruszy:( i nie wiem co robić...

Autor: Luk  20.07.2007 zgłoś

jak juz tyle ludkow sie zaanonsowalo, to i ja sprobuje. troche wyzej pisalem juz cos o sobie. Jesli jest w KRK jakas mila bratnia duszyczka chetna mile spedzic czas to jest tam tez moj adres email ;] pozdrowionka

Autor: na100latka18  20.07.2007 zgłoś

do grzegorz_21 doskonale rozumiem co czujesz.ja tez jestem bardzo zdołowana tą głupią miłością;-((((((strasznie mnie serducho boli wiesz???

Autor: na100latka18  20.07.2007 zgłoś

jesli ktos ma ochote popisac o wszystkim i niczym to piszcie na moj mail;-))

Autor:  21.07.2007 zgłoś

ja poznałam chłopaka przez net ale na jakims forum tematycznym. Nie chcialam w ogole jakos sie zglbeiac w ta znajomość, bo on mieszka daleko ode mnie. Ale jakos wymiękłam po kilku miesiacach staran. On sprawial wrażenie bardzo zakochanego. Ja sie przy nim wkręciłam. Mieliśmy razem ułożyc sobie życie. Każde z nas po cichu o tym myślało. Każdą wolną chwile spędzałam z nim albo gg albo komórka. Cały czas był kontakt od rana do wieczora. Nie ma sie co dziwić że byliśmy od siebie uzależnieni. No i bańka prysła. Trwało to jakieś 8 mieisięcy. Gdzieś przez 5 miesięcy byłam bardzo szczęśliwa. Nie liczę już tego czasu, który poświeciłam na ratowanie tej znajomości. To przez niego się posypało. Mówil że przyjedzie, ale co chwile były jakieś nowe wymówki. Cały czas coś nowego wymyślał, że nie może. Zaproponowałam nawet, że ja pojadę. Też nie chciał.... Zaczęłam go podejrzewać o to, że mnie oszukuje. Szalałam z rozpaczy. No i nie pomogło. Minęły jakies 2 miechy a ja dalej nie wiem czemu starał sie o mnie przez pól roku, a potem olał. Nie ma nikogo, bo podpytywałam jego znajomych. Do tej pory jest mi przykro jak o nim pomyśle. Mam 24 lata, a zmarnowalam na niego prawie rok czasu. Nie widziałam go nigdy na oczy. W sumie cięko mi było, ale czas leczy rany.

Autor: monthana  21.07.2007 zgłoś

zapomnialam sie podpisać ;) Chcialam was ostrzec przed tym, ze wcale nie jest tak łątwo poznać kogos w sieci. Nie wiem czy można sie zgłębić w jego duszę i myśli, nawet jak codziennie rozmawia się z nim przez sporą część dnia. Najwidoczniej mi się to nie udało. Zaufalam mu. I się grubo rozczarowałam. Nie czekajcie dlugo ze spotkaniem na żywo jak poznacie kogoś w realu. Bo potem się sypnie jak moja znajomość...

Autor: Studentka  21.07.2007 zgłoś

do Luk doskonale cie rozumiem :) wiem jak szczescie innych potrafi wyrzadzic w nas smutku :( choc ciesze sie ze moi przyjaciele sa szczesliwi to jednak jest ta zazdrośc, ze oni maja kogos podczas gdy ja jestem samotna :)

Autor: oj oj  21.07.2007 zgłoś

no taki wlasnie obrot przybieraja sprawy gdy ludzie zbytnie nadzieje pokladaja w znajomosciach z internetu. pewnie, ze jest wiele par szczesliwych, ktore poznalo sie w ten sposob ale w glowie mi sie nie miesci historia powyzej, hehe. rok zmarnowany, nigdy go na oczy nie widziala, chciala przyjechac a on nie chcial, sam tez nie za bardzo sie kwapil z przyjazdem. I TA PARANOJA trwala az ROK? bojcie sie Boga dziewczyny, troche rozsadku!!! ja juz po gora 2 mies. bez spotkania nalegalabym na nie ajesli wciaz slyszalabym te same wymowki to krotka pilka-out z moejgo zycia!!! ile mozna zyc smsami i na gg? doprawdy, nie potrafie zrozumiec.

Autor: monthana  21.07.2007 zgłoś

Nie no to nie tak. Ja nie chcialam sie z nim spotkać na początku. A dopiero jak ustaliliśmy termin spotkania to minęło juz pare miesięcy. Wcześniej wszystko było OK. Naprawdę zachowywal sie bardzo wiarygodnie. Dopiero potem zaczęłam nalegac na spotkanie a on nic. Mieliśmy spędzić sylwestra razem, a on ciągle miał jakies problemy. Więc zaczęłam go przyciskac czemu nie moze przyjechać. No i i tak sie nie dowiedzialam, a ze znajomości lipa wyszła.

Autor: Studentka  21.07.2007 zgłoś

też kiedyś poznalam fajnego chłopaka przez internet. Mieszkał ode mnie 400km ale mimo to co miesiac przyjezdzal. Przez poł roku byliśmy razem, ale potem zakonczylam ten zwiazek bo nie dalam rady ciagnac cos na taka odleglosc...jestesmy teraz dobrmymi przyjaciólmi. pozdrawiam :*

Autor: pawel_25  21.07.2007 zgłoś

To może warto poznawać ludzi w sieci mieszkające w niedaleko od nas. Wtedy można szybko zweryfikować prawdziwe zamiary drugiego czlowieka. Mysle, ze znajowosci na tak duza odleglosc jak napisala Studentka naprawde nie maja wielkiego sensu, chyba ze szuka sie e-przyjaciela a nie swoja druga polowke. Z reszta nic nie zastapi prawdziwego spotkania,ani gg,czat,zdjecia czy telefon. Bo pisać można wspaniale rzeczy, ale czy w rzeczywistosci ktos jest taki jak sie opisal. To mozna szybko stwierdzic porzez spotkanie w rzeczywistym swiecie, wirtualny może byc jedynie pomocny przy zapoczatkowaniu znajomosci.

Autor: misiaczek  21.07.2007 zgłoś

Przellootnych znajomości przez komputer już mam dość Znamy się od miesiąca spotykamy co 2 tyg. bo wyjechał daleko do pracy Ciężko mi bo mamy zerowy kontakt ze sobą p ten czas, nie wiem dlaczego

Autor: bbb  21.07.2007 zgłoś

ja swojego narzeczonego poznałam przez internet warto.. kocham go szaleje za nim tak jak on za mną... w przyszłym roku ślub.. w tym jeszcze kupujemy wspólnie mieszkanie... planujemy powiększenie rodziny.. jest cudownie... nie wierzyłam, po poprzednich nieudanych związkach, że jeszcze kogoś tak pokocham...

Autor: mani  21.07.2007 zgłoś

Jak ja was doskonale rozumiem! Jestem sama - cały czas sama! Wszystkie moje koleżanki, przyjaciółki wyszły zamąż, niektóre mają dzieci - a ja co SAMA. Tylko praca - dom- praca. I do tego jeszcze w innym mieście - więc samotność podwójna. Piszecie że swoich facetów poznałyście w pracy. Tylko mam pytanie jak? Mam w pracy fajnego kumpla, fajnie nam się rozmawia na lunchu, czy na kawie ale na tym koniec. Co mam zrobić aby zwrócił na mnie większą uwagę? Należę do osób wstydliwych, nie jestem osobą wygadaną i rozrywkową. Co mam zrobić?

Autor: NA100LATKA18  21.07.2007 zgłoś

JA TEGO SWOJEGO CHAMA TEZ POZNAłąM PRZEZ NETA.PISALIśMY ZE SOBą 2 MIECHY A POTEM BYłY 3 SPOTKANIA.DLA ZAINTERESOWANYCH Tą PASKUDNą ZNAJOMOśCIą RADZę PRZECZYTAć MOJE WCZORAJSZE WYPOWIEDZI .JESTEM POD TYM SAMYM NICKIEM CO DZIś.WARTO!!!TO OSTRZEżENIE

Autor: Kris^23  21.07.2007 zgłoś

"nie dostrzegają nikogo interesującego albo też samych zajętych" tzn. że ja jestem już nieinteresujący?? Tak, jestem samotny, z wyboru. Kobieta z którą chciałem spędzić całe życie, zdradziła mnie z przypadkowo poznanym mężczyzną... a byliśmy razem 4 lata :/ A na pewno niczego mi nie brakuje i jestem normalnym a nawet ponoć przystojnym i mądrym facetem. Ale nie rozrywkowym - może tu tkwi problem, że nienawidzę dyskotek i pubów, a i z bajerowaniem dziewczyn nie jest rewelacyjnie :] po prostu nie umiem lać wody i wciskać kitu :)) pozdrawiam forumowiczki. p.s. nie zgadzam się z w/w tezą :]

Autor: mani  21.07.2007 zgłoś

No właśnie może w obecnych czasach trzeba byc bardzo rozrywkowym cały czas przesiadywać w klubach i dyskotekach. Niestety nie każdy jest wygadany i rozrywkowy. Może w tym tkwi problem?

Autor: Kris^23  21.07.2007 zgłoś

Kluby i dyskoteki? Ja tego typu miejsc po prostu nie trawię. Owszem mogę posiedzieć w pubie z dziewczyną, porozmawiać, ale na pewno nie pojawię się w takim miejscu aby podrywać nieznane dziewczyny. To nie dla mnie i źle się w takiej roli czuję :) Codziennie biegam ok.7 km, rano i wieczorem, ale biegających dziewczyn jakoś nie spotkałem, park również jest miejscem pustym jeśli chodzi o samotnie spacerujące dziewczyny (tak żeby można byłoby zagadać). Uczelnia? większość zajęta. Znajomi? sami szukają :] Niby mieszkam w mieście ponad 300-tysięcznym, a jednak tych dziewczyn jakoś mało, czasem jak wyjdę wieczorem - to sami faceci po mieście chodzą. Dziewczyny, co z wami, non-stop siedzicie w domu? pozdrawiam

Autor: justyn@  21.07.2007 zgłoś

A gdzie ja mogę poznać sympatycznego chłopaka? mieszkam w Warszawie i jestem samotna :(

Autor: Kris^23  21.07.2007 zgłoś

@ justyna : to, że poznasz kogoś sympatycznego wcale nie znaczy, że już nie będziesz samotna :)

Autor: justyn@  21.07.2007 zgłoś

tak, ale spójrz... jest sobotnie popołudnie, wkrótce wieczór a ja sama w domu.. nie ma nikogo z kim mogłabym spędzić miło czas, porozmawiać, iść na spacer, napić się herbaty, zjeść kolację, obejrzeć film... gdzie w tym wielkim mieście poznać normalnego, miłego chłopaka?

Autor: mani  21.07.2007 zgłoś

Można mieć znajomych, koleżanki, kolegów a dalej być samotnym. Mieszkam w Krk i gdzie tu poznać kogoś fajnego siedząc ciagle w pracy. A w pracy jak są fajni goście to oczywiście zajęci!

Autor: justyn@  21.07.2007 zgłoś

No więc gdzie mam poznać chłopaka, przy którym przestanę czuć sie samotna...

Autor: natalia  21.07.2007 zgłoś

ja nie wychodze duzo z domu i dlatego nie poznaje nowych ludzi. zostaje mi internet . dosc mam tego siedzenia tu. szczęście przychodzi do mnie niespodziewanie i tak samo odchodzi :( mieszkam w małej mejscowosci. czasami wchodze na poznański czat ale zdaje sobie sprawe ze małe są szanse na poznanie tam kogos a w dodatku większosc osob najpierw pyta skąd jestem a nie mieszkam bardzo daleko od poznania mimo to konczą rozmowe , troche mnie dziwi ich zachowanie ale nie biore tego do siebie.

Autor: Kris^23  21.07.2007 zgłoś

@ natalia :na chacie ludzie głównie szukają szybkich znajomości i równie szybkich numerków. Skończyłem z tym raz na zawsze. @ justyna : tak masz rację, też mam takie wrażenie, że im większa miejscowość, tym większa pustka wogół i w samym sobie. Tak jakby każdy był obcy i nie zauważał drugiego człowieka. Również mam taki problem - sobota, kolejna samotna, pewnie jak zwykle będę biegał wieczorem nie tak jak zwykle, ale aż padnę ze zmęczenia a potem prysznic i spać. Żeby zapomnieć. Nieczuć. Nieprzezywać. Żeby nie bolało. Kino? Kawiarnia? samemu.. nieee.

Autor: natalia  21.07.2007 zgłoś

do Kris^23 wiem ze tak jest tylko ze ja na dodatek mam porąbane kolezanki. planuje sie wyniesc z mojej miejscowosci , chce cos zmienic bo tak siedziec w domu to nie moge :(

Autor: Kris^23  21.07.2007 zgłoś

@ natalia : a dokąd chcesz wyjechać i co to zmieni? w jakim celu? praca, uczelnia? myślisz że im więcej ludzi w mieście tym szybciej znajdziesz tą właściwą osobę? to jak przysłowiowe szukanie igły w stogu siana...

Autor: mani  21.07.2007 zgłoś

@ natalia: ja tak zrobiłam, przeniosłam sie po studiach do krk. I co z tego większe miasto więcej ludzi i jeszcze wieksza pustka, samotność. Myślałam że wszystko sie zmieni że będzie lepiej że moje zycie będzie ciekawsze. A tym czasem kolejna sobota spędzona samotnie w domu - bo co tu robic samemu?

Autor: natalia  21.07.2007 zgłoś

do większego miasta. nie jestem pewna ze cos sie zmieni, ale sprobowac warto, moze poznam tam kogos , tu nie mam nikogo. jesli sie nie uda to wroce. nie bede szukac na siłe , nie mam zamiaru . tylko prace musze znalesc :)

Autor: grym  21.07.2007 zgłoś

Do Natalii! Przenieś się najlepiej do zacisznego miejsca i pomyśl czy tak czy tak ! Ja też jestem facetem który ma nie wiele lat , ale nie za dużo też szukam laski takiej jak ty Natalia! Zależy co kogo najbardziej pociąga cię w facetach!

Autor: grym  21.07.2007 zgłoś

Lubię cię Natalia!

Autor: na100latka  21.07.2007 zgłoś

mam podobny problem.jesetm z małej wsi,nie mam gdzie wyjść.....a tak bardzo chce poznawac nowych ludzio.zostaje mi tylko net ale to i tez przegrana sprawa.poznałam kogos przez net i ten ktos oszukał mnie tak bardzo że......nikt nie rozumie jesgo motywu postępowania...od tego momentu boje sie ludzi...miłości...kochać......a ja mam tylko 18 lat i wrażenie,że konec z tymi marzeniami o lepszym swiecie.o kims kto by mnie tylko kochał.nie musi byc piękny ani bogaty bo i ja taka nie ejstem...musi miec tylko serce....mądrą głowę....kurde znów wyję z bezsilności w tym momencie;-(((((

Autor: natalia  21.07.2007 zgłoś

ja juz sama nie wiem co mam zrobić, ale sądze ze trace czas siedząc tu, będe kiedys zalowac ze nie korzystałam z życia i chociaz moje związki kończyly sie okropnie to ja nie potrafie byc sama. nic mi sie nie udaje znowu zostałam sama i siedze na necie to jest niesprawiedliwe :( grym :lubisz mnie ? a nie znasz :) narazie mam obrzydzenie do mężczyzn , traktują mnie nie poważnie. a co mnie pociąga sama nie wiem, słodka twarz :) mają tylko kochac a to tak duzo :(

Autor: natalia  21.07.2007 zgłoś

wiecie co świetny chyba film jest ten " w świecie kobiet" jak sądzicie?. ja bym sobie poszła do kina na to .

Autor: grym  21.07.2007 zgłoś

Natalia potrzebujesz faceta który na stare lata będzie cię kochał bez względu na to czy będziesz ładna czy brzydka, nie mówię że to będę ja. Twój charakter jest dla mnie idealny jesteś idealną osobą dla ciebie to pewnie za szybko ale ja już tak mam lubię się śpieszyć. Odpowiedz jeszcze dziś. Przepraszam ja też niedawno straciłem laskę i mi odbija myślałem że nowa laska zasklepi moje stare rany . Przepraszam cię Natalia czy mi wybaczysz zachowywałem się jak smarkacz. Odpowiedz.

Autor: grym  21.07.2007 zgłoś

Mam go jest wyrombany w kosmos oczywiście film.Ja też z tobą.

Autor: scorpionn  21.07.2007 zgłoś

A mnie jest smutno, przeraźliwie smutno. Właśnie dlatego, że jestem sama i nie umiem podejść do tego mężczyzny, który mi się podoba (nie chodzi o jakiegoś konkretnego), nie umiem zagadnąć, zwrócić na siebie uwagi w sposób nienachalny, tak jakbym chciała. Nie szukam pakera, ani kasiastego, szukam mężczyzny ciepłego i odpowiedzialnego, takiego, na którym będę mogła polegać. Praca odpada (babiniec), studia już dawno skończyłam, z dyskotekami bywa różnie, nie sądzę, żeby było to miejsce, gdzie można kogokolwiek sensownego znaleźć. Pokicać można, owszem, ale już nie pogadać się nie da, bo z głośno. Mam swoje zainteresowania (fakt, dość niszowe), dopuszczam margines niezależności w związku (na zasadzie: "czasem chcę pobyć sama, Tobie też chcę taką możliwość zapewnić"), lubię się pośmiać, zwiedziłam kawał świata, co nie znaczy, że nasyciłam się jego pięknem i rożnorodnością. Fizycznie jestem raczej w normie - ani powalająco piękna, ani maszkaron, na mój wiek (27 lat) podobno nie wyglądam, co niestety powoduje, że jak już się ktoś trafi - to jest to albo beznadziejnie zadurzone dziecko, parę ładnych lat ode mnie młodsze, albo, co gorsza, sfrustrowany pan w wieku mojego taty, który myśli, że trafił na zieleniaka... Nie wiem co mam zrobić, żeby wreszcie dać sobie szansę na wybranie odpowiedniego człowieka, skoro nie odpowiadają mi ci, którzy mnie wybierają (to nie jest jedynie kwestia wieku, chociaż wydaje mi się, że wszyscy szukamy kogoś, kto będzie w wieku zbliżonym do naszego - myślę tutaj o podejściu do świata, o tym, że ci mężczyźni, lub, o zgrozo! chłopcy, po prostu nie patrzą w tę samą stronę co ja - a bez tego klapa!). No, to się wypłakałam ;) Kolejna desperatka ;) Pozdrawiam i desperatki/tów i szczęśliwe/wych :)

Autor: justyna@  21.07.2007 zgłoś

DO Kris^23.... pewnie biegasz... szkoda, miło poczytać Twoje wypowiedzi. Są takie przemyślane.

Autor:  21.07.2007 zgłoś

grym: kiedy zachowywales sie jak smarkacz? moj ostatani tak sie zachował a ja myślałam ze choc troszke go znam i sie zastanawiam do tej pory czy jakies jego słowo było prawdą . Chce być kochana ale ja nic nie mowilam o swoim charakterze ? wiec jak moze Ci odpowiadac :)

Autor: natalia  21.07.2007 zgłoś

zapomniałam sie podpisac

Autor: justyn@  21.07.2007 zgłoś

Kris... w każdym razie miłego wieczoru życzę.

Autor: natalia  21.07.2007 zgłoś

do scorpionn: to rzeczywiscie problem nie wiem jak Ci doradzic do mnie tez odzywaja sie rozne osoby ,jesli ja kogos chce to on mnie nie i na odwrot , czasami jest tak ze ja poprostu wybrzydzam , bo mowie sobie mam czas , nie musze sie spieszyc , poczekam . a Ty wez sie w garsc i za tego mężczyzne ktory wpadł Ci w oko, nic nie tracisz sądze ze warto sprobować i nie czekaj! pozdrawiam

Autor: grym  21.07.2007 zgłoś

Natalia jesteś moją wybranką. Scorpionn jak zdobędziesz tego chłopaka to podziel się z innymi uczuciami czyli nam jak to było itp. może się czegoś nauczymy.Co nie Natalia?

Autor: natalia  21.07.2007 zgłoś

mi nic nie wychodzi bo szybko sie przywiązuje i zakochuje. staram sie za bardzo a pozniej płacze , a jeszcze do tej pory tak naprawde to nikomu nie zalezalo na mnie. mowili "kocham" ale to takie puste słowa były. ja wcale nie byłam szczesliwa nigdy i z nikim jeszcze , wiec to nie było to. i nie wiem co źle robie.

Autor: pawel_25  21.07.2007 zgłoś

Drogi Scorpionnie z uwagą przeczytałem Twą wypowiedź. Cóż jestem facetem, ale mam praktycznie ten sam problem co TY. To znaczy jestem sam. Wcześniej nie przeszkadzało mi to bardzo, jakoś nie zwracałem na to uwagi, ale ostatnio coraz bardziej doskwiera mi samotność. W moim przypadku największym problemem jest to żo to ,że w moim otoczeniu praktycznie nie ma kobiet. Niestety jest to związane z zawodem jakim wykonuje. Już na studiach ich nie było bo po prostu akurat ten kierunek nie cieszy sie zainteresowaniem kobiet. Było ich kilka na roku i to w dodatku praktycznie wszystkie były już mężatkami. Od roku pracuje w zawodzie i tu historia sie powtarza. Pracuje w zasadzie wśród facetów - mamy jedną kobietę na całym piętrze. Mój tydzien wyglada tak ze jest dom-praca-dom i tak w kółko. Jak mam wolny weekend to czasem ze znajomymi wyskoczymy do knajpy. No i w którym momencie mam znaleźć sobie dziwczyne? Dobre pytanie. Ostatnio sobie je zadaje. Jestem normalny, wygladam normalnie, wydaje mi sie ze jestem inteligenty z duzym poczuciem humoru.Cenie sobie kulure i szczerość. Uroda nie drugiej osoby nie jest dla mnie najważniejsza i nie mam jakis wygórowanych wymagań:ciepła,wrażliwa,inteligentna. Wychodzi na to ze zostaje mi wyłącznie internet. A nie wyobrażam sobie zaczepiac kobiet na przystankach czy w sklepach. Ale jetem optymistą -cóz mi wiecej pozostało. Może ktoś z Was bedzie mial radę dla mnie. Pozdrawiam wszystkich samotnych

Autor: zielen  21.07.2007 zgłoś

na100latka: mam to samo.jestem tylko o rok od Ciebie starsza,też jestem ze wsi i też chciałabym poznawać nowych ludzi...tylko gdzie...??moi znajomi(a jest ich niewielu) są strasznie niezorganizowani.jeszcze nigdy nie wybraliśmy się na jakąś dyskotekę.a przecież dla chcącego nic trudnego...niestety,sama nie pójdę.no bo to głupio jakoś;P chłopaka też nigdy nie miałam i nie sądzę by to się szybko zmieniło.jeśli w ogóle kiedyś się zmieni.od października zaczynam studia.nie wiem jak to będzie...znajomych może po pewnym czasie zyskam,ale tego jedynego pewnie nie spotkam...może problem tkwi też w tym,że ja nie potrafię zrobić pierwszego kroku.czekam,aż ktoś inny zagada,podejdzie,uśmiechnie się.a do tej pory jeszcze nikt nic takiego nie zrobił...;( pozdrawiam wszystkich szukających:)

Autor: kwiatuszeq  21.07.2007 zgłoś

do PAwła 25 posłuchaj no radą dobrą zawsze mogę Ci służyć hehe pomyślisz ze ze mnie idiotka bo młodsza jestem od Ciebie o 5 lat ale powiem Ci ze ja też mam nadzieję że kogoś spotkam no tylko problem polega na tym gdzie hehe ja mało wychodze z domu ponieważ nie lubię dyskotek drażnią mnie czasami niektórzy no cóż jestem jaka jestem ale wierzę ża nadejdzie kiedyś taki dzień kiedy każdy z nas tzn nie tylko ja i Ty ale inni no może nareszcie odnajdziemy się w życiu.Coż moge Ci doradzić abyś powoli czekał aż odpowiedni moment nadejdzie i bedziesz szcęśliwy bo w życiu nie powinniśmyu szukać na siłę nie wiem to może zabrzmieć idiotycznie ale chyba istnieje coś takiego jak przeznaczenie??sama zadaję sobie to pytanie a Ty jak uważasz??

Autor: natalia  21.07.2007 zgłoś

piszą gdzie znalesc fajnego faceta . siedząc w domu nikogo nie znajde, widze ze sporo osob ma tez taki problem :( dobranoc wszystkim .

Autor: zaczarowana  21.07.2007 zgłoś

jednego chlopaka poznalam przez kolezanke zeswatala nas a drugiego tez przez kolezanke dala mi an niego namiary i sama zagadalam;) a co do przyjaciolke tworza sie same w liceum, na osiedlu, na studiach na forum tylko ze ja nie potrzebuje przyjaciolek...wystarczy mi jakas kolezanka z ktora sie lepiej dogaduje nie mam problemu jestem otwarta wielu opowiadam o swoich problemach...jeszcze sie na tym nie przejechalam

Autor: Pawel_25  21.07.2007 zgłoś

Dziekuje Ci Kwiatuszqu za radę. Nie uważam, żeby Twój wiek w jakikolwiek sposób Cię dyskredytował, a z tego co zauważyłem Twoje wypowiedzi przesiąkniete są dojrzałościa. Czy wierzę w przeznaczenie. Ciężko powiedzieć, choć muszę przyznać że parę razy faktycznie coś takiego doświadczylem. Cóż pozostaje mi czekać i wierzyć. "Jeśli wiara czyni cuda muszę wierzyc że się uda"

Autor: zaczarowana  21.07.2007 zgłoś

a i to ja anleze do tych ktore zrywaja kontakt po szkole...jakos tak mam , ale zawsze znajde taka ktora odbierze ten telefon o 4nad ranem gdy sie pokloce z chlopakiem;)

Autor: kwiatuszeq  21.07.2007 zgłoś

do Pawła dziękuję ci aż mnie zaskoczyłeś no szczerze to sama nie wiem jak to będzie ale nie bedę się martwiła na zapas hehe i bardzo podobają mi sie twoje ostatnie słowa hehe zacytowane :)

Autor: Pawel_25  21.07.2007 zgłoś

Do kwiatuszeq Cieszę sie że moja skromną wypowiedzia udało mi sie wzbudzić w Tobie optymizm. Trzeba myśleć pozytywnie, bo wtedy przyciągamy do siebie ludzi. Pozdrawiam Cię Kwiatuszqu i trzymam kciuki abyś znalazła osobę bliską Twojemu sercu.

Autor: kwiatuszeq  21.07.2007 zgłoś

No dziękuje i wzajemnie a co to Ty już uciekasz?

Autor: kwiatuszeq  21.07.2007 zgłoś

No to skoro tak to powodzenia życzę również Tobie Pawełku i miejmy nadzieję :)

Autor: kwiatuszeq  21.07.2007 zgłoś

Dobrej nocy wszystkim samotnym !!! Pozdrawiam:)

Autor: Pawel_25  21.07.2007 zgłoś

Tak niestety muszę, ale jutro postaram się tu zajrzeć Widze że jest tu sporo fajnych osób, którzy mają wiele interesujących rzeczy do powiedzenia. Dobranoc wszystkim

Autor: ginger  22.07.2007 zgłoś

no nieee, ludzieee... w klubie poznasz kogoś, kto ma ochotę na kilka wspólnych nocy... możesz być wytrwała i szukać tam, o ile cię to nie obrzydzi... na ulicy, w autobusie? chyba sobie żartujecie! panowie Polacy są tak nieśmiali, że nie zagadają nawet - co najwyżej jakiś cham i prostak, który uważa siebie za wielkie objawienie... przez net? "super" pomysł...

Autor: ginger  22.07.2007 zgłoś

I wiecie co? wkurza mnie to, że w dzisiejszych czasach panowie uważają, ze to kobiety powinny im się rzucić na szyję. Bardzo często spotykam się właśnie z takim podejściem. Niesamowicie mnie to wkurza. Panów, którzy sami wychodzą z inicjatywą, znam niewielu. Lenistwo? Nieśmiałość? Brak wyobraźni?

Autor: raven3d  22.07.2007 zgłoś

Ginger, chyba jesteś strasznie zakompleksioną dziewczynką, której jak coś się nie podoba to tupnie nóżką w ziemie i zrobi focha! A co?! W autobusie? Mmm nie, za dużo gapiów. Ale pamiętam jak kiedyś pewna urocza istota była przeze mnie przez pół miasta śledzona tylko po to, abym mógł z nią przez chwilę pogadać sam na sam, bez niepotrzebnych świadków mojej ewentualnej klęski. Kiedyś z tego autobusu musi wysiąść. Miała na imię Asia :) Przez net? Przez ostatnie lata większość moich nowych znajomości zawierałem ową drogą. I wbrew temu co autorka artykułu napisała (wszyscy chyba znamy niski poziom artykułów tego portalu oparty na ogólnikach i stereotypach) były to zawsze znajomości bardzo przyjemne, uczciwe, otwarte. Jak w życiu, były krótsze i dłuższe, zarówno związki jak i przyjaźnie trwające do dziś. Co do relacji facet - kobieta podczas flirtu, to... nosz czemu ja muszę tak oczywiste rzeczy mówić??!! ZAWSZE flirt prowadzi kobieta. Tak powinno być. Jeśli flirt rozpoczyna facet to jest nazywany ... zacytujmy "cham i prostak, który uważa siebie za wielkie objawienie". Kobieta nie musi mówić, nie musi podchodzić, nie musi NIC robić. Musi jedynie pozwolić, dać zielone światło. I tu już kwestia inteligencji kobiety, aby facet zwrócił uwagę na jej zapalone zielone światełko, a następnie przystąpił (bądź nie) do gry. Dodatkowa trudność polega na tym, że facet nie może być świadomy tego, że został właśnie uwiedziony. Powinien być przeświadczony o tym, że właśnie SAM namierzył zdobycz, tą którą chciał i za chwilę ją zdobędzie. I nawet przez głowę mu nie powinno przejść, że gra TAK, jak mu kobieta zagra. Tak oto właśnie wygląda zabawa zwana flirtem droga Ginger. Jeśli czekasz na księcia z bajki, który spotka Cię w autobusie, bezinteresownie pomoże nieść zakupy do domu, będzie znał Twoje imię, zapamięta datę Twoich urodzin i wszystkie koleżanki będą Ci go zazdrościły to proponuję... ... obudzić się, bo śnisz. Szowinistyczna Łódź pozdrawia piękne panie. ;)

Autor: grym  22.07.2007 zgłoś

Elo wszystkim! Jak tam kwiatuszeq,Natalia i Paweł_25. Ja to mam pecha znowu obudziłem się sam w łóżku, a ty Natalia ? Pozdrawiam wszystkich! Cała Rumia pozdrawia Natalia a szczególnie ja.

Autor: grym  22.07.2007 zgłoś

Do Natalii! Napiszcie co! Natalia co zamurowało cię po ostatnim komentarzu?

Autor: kwiatuszeq  22.07.2007 zgłoś

Witaj GRYM ja wstałam już dawno hehe no to o czym nawijamy?

Autor: kasiula24  22.07.2007 zgłoś

do Pawła_25 wydejesz mi sie b.sympatyczna i milutka osobka i mysle ze napewno w koncu znajdziesz swoja druga polowke :) ja tez czekam...choc trudno zaufac bo po pieciu latach zostawil dla innej..ale nie trace wiary i czekam....jeszce raz buziaki i pozrdawiam bardzo gorąco !!

Autor: oczko;-)  22.07.2007 zgłoś

Do Ginger zwróc uwage na swoje otoczenie bliskie i dalsze Napewno niektóre osoby kleją się do ciebie jak mucha do lepu Pozdrawiam Łódź i doceniam bezinteresowną pomoc

Autor: Pawel_25  22.07.2007 zgłoś

Do Kasiula24 Dziękuje Ci za te cieplutkie słowa skierowane w moją stronę. Przykro mi że Twój mężczyzna nie potrafił docenić tego co obydwoje stworzyliście. Ale jestem pewien, że niedługo szczescie zapuka do Twych drzwi i do Twojego serduszka. Pozdrawiam

Autor: tarnowianin  22.07.2007 zgłoś

a jest jakas kobietka z Tarnowa???

Autor: Kris^23  22.07.2007 zgłoś

@ grym : "/../ mają tylko kochac a to tak duzo" z perspektywy moich związków, kochanie kogoś nie jest tak trudne jak bycie z ta osobą. Najtrudniejsze jest bycie razem. @ scorpionn : "/.../ po prostu nie patrzą w tę samą stronę co ja" też uważam, że nie ważne jest aby dwie osoby były w siebie zapatrzone tak, że świata poza sobą nie widzą. Lepiej oddadzą to słowa Antoine de Saint-Exupery : "Kochać to nie znaczy patrzeć na siebie nawzajem lecz patrzeć razem w tym samym kierunku" @ justyna : Tak, biegałem, a dzień zakończył się długą rozmową do 4 w nocy. @ natalia : "/.../ szybko sie przywiązuje i zakochuje" a ja wręcz przeciwnie, zakochuję się bardzo powoli, a jeszcze wolniej odkochuję. A samo słowo kocham, wypowiadam gdy jestem pewien, że chce z ta osobą być do końca życia. Raz tak zrobiłem i okazało się, że to nie ta osoba. A miałem plan żeby usłyszała to ta jedyna. Cóż jestem idealistyczny, jak być z kimś to na zawsze. W tym względzie nie idę na kompromisy. @ ginger : "/.../ Panów, którzy sami wychodzą z inicjatywą, znam niewielu. Lenistwo? Nieśmiałość? Brak wyobraźni?" może to kobiety w dobie tak powszechnego równouprawnienia i emancypacji tak studzą nasze zapędy, że faceci aż boją się podejść i zagadać do dziewczyny, żeby nie zostać publicznie wyśmianym i ubliżonym. Kiedyś kobieta po prostu nie kontynuowała rozmowy, obecnie potrafi nawet wyzwać :) @ raven3d : co do relacji facet - kobieta podczas flirtu. Rewelacyjnie to opisałeś. Po prostu wyjąłeś mi to z ust.

Autor: Demon  22.07.2007 zgłoś

Tak czytam sobie wasze wypowiedzi zarówno kobiet jak i meżczyzn i nasuwa mi się pewne spostrzeżenie. Moim skromnym zdaniem szczęśliwy związek polega na tym, aby bez względu na wiek kobieta była kobieta, a meżczyzna mężczyzną. Najlepiej jak to iż kogoś poznajemy nie wymika ze ślepej potrzeby bycia z kimś. Jeśli komuś jest dobrze samemu ze sobą i oddzielnie osoby radzą sobie z większymi i mniejszymi problemami w celu osiągniecia niezależności i mieszkają np. same, ponieważ jest mnóstwo takich osób. Mogą pominąć czasochłonny proces poznawania i docierania się. Jeśli jest wspólny cel wtedy wszytsko idzie dobrze i naprawdę są poważne fundamenty pod związek. Trzeba wierzyć w siebie i być w miare możliwości pewnym siebie. Ja czy byłem z kimś czy sam zawsze byłem pogodnym i wesołym facetem i starałęm się poznawać jak najwięcej nowych ludzi. Niektóre znajomości wyklarowały się w koleżeńskie znajomośći, przyjażnie, przelootne zanjomości i związki. Człowiekowi do śzczęścia potrzebny jest każdy z w/w elementów. A gdzie poznać wszędzie gdzie się da. Potrzeba odwagi i dobrej gadki:) a wszystko pójdzie jak nalęży. Pozdrawiam życzę powodzenia:) Często mężczyźni rezygnuje bo kobieta chcę być numerem 1. QA pradwa jest taka, że na 1 miejsci jest rodzina potem przyjaźnie a dopiero później błogosławiona kobieta która to rozumie.

Autor: natalia  22.07.2007 zgłoś

witam wszystkich. sie dziś wyspałam ale tez sama :( z jaśkiem bo bez niego nie zasne :) nie dosyć ze w weekendy sie nudze to jeszcze musze sie komputerem dzielić! grym : ile masz latek jesli mozna zapytac ?

Autor: Basia  22.07.2007 zgłoś

Hmm, to wcale nie jest takie proste. Tyle że większość z nas poprostu wie że jest nieszczęśliwym, a niewielu z nas zdaje sobie sprwę z tego że może być naprawdę szczęsliwym. Ja jestem gdzieś pośrodku:)) Pozdrowienia dla wszystkich singli:))

Autor: nusia_24  22.07.2007 zgłoś

czesc dziewczyny:) ja tez mam taki problem mam juz 24 lata i nie mam faceta rzadko w ogóle wychodze gdzies to moze dlatego;p jestem atrakcyjna kobieta i tez nie wiem dlaczego ale jak kogos poznam to po miesiacu uciekaja w czym lezy problem sama nie wiem ale wierze ze spotkam kiedys tego jedynego:) ostatnio na czacie poznalam chlopak wymienilismy sie nr gg pozniej telefonow ii tak dzwonimy do siebie esemesujemy jest tak fajnie jak w niebie i mamy sie spotkac niedlugo hmmm mam juz pewne doswiadczenie i czuje ze to wszytsko prysnie ale moze sie myle pozdrawiam was wszystkie

Autor: natalia  22.07.2007 zgłoś

nusia 24 : podobno trzeba myśleć pozytywnie więc tak rob, moze wszystko sie ułoży :) ja jestem pesymistką , cos sobie wmowie i tak pozniej sie dzieje , dzieje sie źle :( pozdrawiam

Autor: sonja  22.07.2007 zgłoś

to cos pieknego miec swoja druga polowke....ja swoja do niedawna mialam (tak myslalam)i byla moja jedyna nadzieja w zyciu.Oczywiscie nie bylo tak pieknie jak sie wydawalo.Zdradzal mnie perfidnie,zwodzil i jeszcze zakonczyl to w tak chamski sposob ze BYLAM W SZOKU.Potraktowal jak powietrze,ostatnie gowno.Nie chce pisac w jaki sposob bo mam manie ze ktos to przeczyta i sie domysli bo takie historie zdarzaja sie rzadko i mozna od razu rozszyfrowac kto za tym stoi.A taki niby porzadny facet i prosze bardzo.Bez sumienia,bez klasy.Ja odrzucalam wszystkich gdy z nim bajerowalam i teraz tego zaluje bo zostalam sama i stracilam wiele okazji do poznania swojej drugiej polowki.Dostalam kare za swoja wiernosc.

Autor: sonja  22.07.2007 zgłoś

Noi odrzucilam naprawde fajnego faceta i tego bardzo zaluje.Teraz ja jestem sama a on sie bawi z jakas malpa daleko stad.Nie wiem gdzie na tym swiecie sprawiedliwosc.

Autor: sonja  22.07.2007 zgłoś

Mm nadzieje ze spotkam wkoncu kogos kto mnie naprawde pokocha i komu bede mogla zaufac.Kogos kto nie bedzie zdolny mnie tak oklamywac.

Autor: sonja  22.07.2007 zgłoś

I tego tez wam zycze z calego serca

Autor: Ania_25  22.07.2007 zgłoś

Do Pawła 25 : Hej :), też mam podobny problem..W szkole babiniec, w pracy to samo..:( Mężczyźni są dla mnie nieosiągalni, jakby zamieszkiwali jakąś odleglą planetę..Może się więc zobaczymy i pogadamy o tym? Jestem z Wawy. Pozdrawiam.

Autor: justyn@  22.07.2007 zgłoś

Do Kris... a skad jesteś?

Autor: grym  22.07.2007 zgłoś

Natalia ja mam 18 lat. A ty? Nawijamy o czymś Natalia? O co chcesz jeszcze zapytać?

Autor: grym  22.07.2007 zgłoś

Odezwę się za godzinę oczekuję odpowiedzi ! O 18.20 . O tej godzinie chcę odpowiedzi!

Autor: natalia  22.07.2007 zgłoś

grym: ja mam 21 lat :)

Autor: torunska katarzynka  22.07.2007 zgłoś

Podobnie jak wielu z Was denerwuja mnie teksty w stylu "masz tyle i tyle lat, to juz pora wyjsc za maz". Decyzja o malzenstwo nie powinna wynikac z wieku, tylko ze spotkania wlasciwej osoby. Gdybym chciala szybko zdobyc etykietke dziewczyny zajetej, nie byloby z tym raczej wiekszego problemu. W opinii wiekszosci osob jestem ladna, inteligentna, mam poczucie humoru i generalnie te cechy, ktore podobno warunkuja atrakcyjnosc w oczach facetow i faktycznie na brak zainteresowania nie narzekam. Ale przeciez nie o to chodzi, zeby zwiazac sie z kims tylko po to, by nie byc samemu. Mam sie zmuszac do bycia z facetem, bo sie mna zainteresowal, a "latka leca"? To mi pachnie sredniowieczem... Nie odgradzam sie od facetow, nie zamykam sie w domu, nie mam zadnego kwestionariusza do badania, czy to "Mr. Right". Ale niestety juz takie moje "szczescie", ze ci, co mi sie podobaja rzadko sa tymi, ktorym podobam sie ja albo sa juz zajeci. Wiec staram uzbroic sie w cierpliwosc i czekam na "swoj czas", choc to trudne, kiedy kolejne osoby w moim otoczeniu sie zareczaja i zakladaja rodziny. pozdrawiam wszystkich, ktorzy przechodza przez to samo :)

Autor: Pawel_25  22.07.2007 zgłoś

Do Ania 25. Witam Cię Aniu.Wychodzi na to że najlepiej byśmy zrobili jak byśmy się zamienili miejscami :). Niestety troszkę odległość nas dzieli. Ja mieszkam w małym mieście w świętokrzyskiem. Ale zawszę chętnie porozmawiam z Tobą jeśli bedziesz miała ochotę. Pozdrawiam

Autor: Air  22.07.2007 zgłoś

Ale ten artykul jest denny... Ktos ma absurdalne pomysly i fantazje, smiech na sali

Autor: malina  22.07.2007 zgłoś

Monia!!!!!!!!!Ja też mam ,,szczescie,, do zajętych facetów.A poznaje ich w dziwnych miejscach , pod sklepem albo w sklepie , na ulicy.Tak po prostu.Trace nadzieje ze kiedys spotkam takie ciacho tylko zeby byl wolny.Ale niestety nie mam szczescia.Kazdemu jest cos pisane.Gdzie poznac fajnego faceta????Wszedzie mozna ich spotkac a co dalej to juz inna bajka.Po prostu nie szukajmy na sile.Niech oni nas znajda.

Autor: Kris^23  22.07.2007 zgłoś

@ sonia : sam do niedawna miałem tą drugą połówkę, przyzwyczaiłem się już do tego, do codziennego spędzania czasu, rozmów, spraw i problemów razem rozwiązywanych, a nawet kłótni. Do czasu kiedy mnie zdradziła, a ja zakończyłem związek. Choć jest mi z tym źle, to czuję że tak powinienem był postąpić. A ona chce wrócić, bo ponoć zrozumiała, że popełniła błąd. Tylko że ja jej już chyba nie potrafię uwierzyć i boję się spróbować od nowa. Wolę być samotny z wyboru. Również nie chcę opowiadać szczegółów, to nie to miejsce:) W każdym razie piękne to uczucie mieć kogoś bliskiego. Nie martw się sonja, jeszcze będziemy szczęśliwi :) @ justyna : może na priv porozmawiamy? nie chcę się zbytnio zdradzać tu ze szczegółami :) nie lubię mówić o sobie publicznie :)

Autor: Kris^23  22.07.2007 zgłoś

dziewczyny wróćmy do myśli przewodniej artykułu. gdzie chciałybyście, aby chłopak was poderwał. Czy uważacie podejście do dziewczyny i porozmawianie z nią za coś dziwnego i nienormalnego? Czy zawsze trzeba poznawać przez znajomych / w klubach? Dziś miałem właśnie taką chęć podejść do fajnej dziewczyny na ulicy i zagadać, ale w ostatniej chwili się rozmyśliłem. Nie wiem dlaczego, żałuję tego teraz, że nie spróbowałem. Powiedzcie, jak byście wy na to zareagowały? Dotąd byłem raczej nieśmiały, ale chyba czas z tym skończyć:] nie szukam desperacko znajomości, ale brakuje mi tego ciepła, które daje druga osoba :|

Autor: Cinek26  22.07.2007 zgłoś

Napewno nieśmiali mają najgorzej...Prawie wszycy piszecie gdzie poznaliście swoją drugą poówkę;przystanek,praca,impreza,pielgrzymka,etc.Ja caly czas czekam na tą polówke może troszkę bardziej śmielszą...:)Może gdzieś się trafi....Czy myślicie, że facet o wzroście 195cm ma jakąkolwiek szansę???

Autor: Biani  22.07.2007 zgłoś

Ja z koleji pół miesiąca temu skończyłam swój 3,5- letni związek z facetem, którego wyobrażałam sobie jako mojego męża... mieliśmy plany, które mieliśmy zacząc realizowac już za rok... Teraz jestem sama i tego właśnie boję się- boję się samotności. Większośc moich koleżanek albo założyła już rodzinę- dziecko itp, albo wyjechała za granicę, albo poprostu ma faceta, który nie przepada za jej wypadami z koleżankami np do klubu na babskie spotkanie. Ja wiekszośc czasu spędzam w domu (choc czasami uda się tym co zostali niedaleko jakos się ze mną spotkac) i wciąż zastanawiam się jak przy takim trybie życia kiedyś kogoś poznam? Nie chcę byc sama, bo nigdy nawet nie byłam- jak nie miałam faceta, to była wielka paczka moich znajomych. a teraz... Jestem przerażona i wciąż walcze ze sobą, aby nie uszło ze mnie życie, bo jak zniknie uśmiech, zniknie najmniejsza nadzieja. Pozdrawiam

Autor: e  22.07.2007 zgłoś

To zalezy jak jest nastawiona druga osoba, w tym przypadku ta dziewczyna. Ja bym byla w szoku, ale to pewnie przez to ze tez jestem niezbyt smiala na poczatku znajomosci... potem dopiero zaczyna sie wszystko rozkrecac;) a ty probuj, w koncu nic nie tracisz, a zyskasz pewnosc siebie i moze nowe znajomosci?

Autor: Aga  22.07.2007 zgłoś

Cinek a ty jesteś niesmiały?

Autor: Biani  22.07.2007 zgłoś

Tak ogólnie chciałabym, aby ktoś miły zwrócił na mnie uwagę na ulicy i odpowiednio zagadał. Byle nie był to jakiś nadęty, zbyt pewny siebie facet. Tyle że napewno nie skończyłoby sie to pomyślnie dla mnie, ponieważ jestem troszkę nieśmiała w zawieraniu nowych znajomości, w towarzystwie nowo poznanych ludzi, przeciwnie w swoim gronie :-) Zazdroszczę pewnym siebie i odważnym ludziom- im zdecydowanie jest łatwiej w życiu.

Autor: irenka1  22.07.2007 zgłoś

ja poznalam mojego drugiego meza pezez internet -jestesmy juz 3 lata po slubie-jest nieziemsko i bosko,to niesamowite ze spotkalismy sie!!!!jestesmy jak dwie polowki tego samego jablka!jestem kochana i kocham!!!to niesamowite!splniona jako kobieta!!!!cos podobnego w wieku 50 lat!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!zycze wszystkim podobnego uczucia-spelnienia ,spokoju ,bezpieczenstwa ,milosci

Autor: Kris^23  22.07.2007 zgłoś

@ Bani : dziewczyny a w jaki sposób chciałybyście być zagadnięte np. na ulicy? bo ja to sobie wyobrażam jako przedstawienie się, przeproszenie za zbytnią nachalność, ewentualnie spacer w tym samym kierunku, a po drodze jakaś ciekawa konwersacja :) może tandetne i błahe pytanie, ale w tej sprawie jestem totalnie raczkujący :) jak to dziewczyny widzicie?

Autor: Aallaa  22.07.2007 zgłoś

A ja niby mam chłopaka (juz od 1,5 roku) ale czuje że cos nie tak.. i to nie dlatego że jestem marudna rozpiesazczona, wymagająca, czy jeszcze cos innego.. ale zawsze zupełnie innaczej wyobrazałam sobie związek dwojga ludzi... A wcale duzo nie wymagam... pragne tylko czuc ciepło tej drugiej osoby, czuć sie kochana itp. ale niestety nie zawsze tak jest.. Bardzo często czuje się samotna... Mój chłopak wielokrornie sam wychodzi na imprezy, woli siedziec na kompie i grac niż spotykac się ze mną... Oczywiscie rozumiem, że czasem trzeba pobyć samemu, że facet tez ma swoje zycie.. Ale gdybym czuła jakiś malutki cien zainteresowania z jego strony..byłoby innaczej... GDyby zadzwonił jak wychodzi na imprezę i zapytał, co ja bede w tym czasie robiła...Gdybym czuła nutke zazdrości.. ale nie.. nie ma nic.. Gdy mu o tym powiem, to twierdzi że marudzę, że też w tym czasie mogę wyjśc z kolezankami itp.. że mnie kocha.. a ja tego nie widze ile on dla mnie robi.. i jak sie pośiwęca..Z drugiej strony nie wyobrazam sobie juz życia bez Niego.. I tak tkwie w jakims dziwnym "związku" a jestem bardzo nieszcześliwa... Oczywiście są chwile, że wydaje mi się, że jest dobrze.. Jednak przewaga tych złych powoduje, żę czuje się strasznie samotna.. Czasem wydaje mi się, że lepiej nie miec chłopaka, nie miec problemów, móc sdamemu o wszystim decydować, nie przejmując się losem tej drugiej strony..

Autor: kwiatuszeq  22.07.2007 zgłoś

Nie wiem czy mogę się wtrąćić w Waszą dyskusję ale myślę że normalna dziewczyna pomyśli że to jest jakiś nachalny facet ale patrząc z drugiej strony no to jak ktoś będzie umiał gadać to moze to być niezły początek nowej znajomości

Autor: Kris^23  22.07.2007 zgłoś

kwiatuszeq jasne, przecież po to jest forum, a nie priv :)

Autor: natalia  22.07.2007 zgłoś

ja bym chciala zeby mnie ktos tak zagadał od tak, ale mało chyba jest takich odwarznych i smiałych? nie wiem jak to by mialo wygladac , tak spontanicznie :) na wesoło .

Autor: Joasia  22.07.2007 zgłoś

JAKI JEST NAJLEPSZY SPOSÓB NA PODRYW, GDZIE I JAK POZNAĆ TĘ DRUGĄ POŁÓWKĘ?-CHYBA NIE MA JEDNOZNACZNEJ, PROSTEJ ODPOWIEDZI NA TO PYTANIE. WAŻNE,ŻEBY ZAGADNĄĆ INTERESUJĄCĄ NAS OSOBĘ TAKTOWNIE, NIE BYĆ NACHALNYM I ZROBIĆ TO PO PROSTU Z WYCZUCIEM. WTEDY NAWET PODRYW NA ULICY, W PARKU ITP. MA DUŻE SZANSĘ NA POWODZENIE.TEŻ JESTEM SAMOTNA, CZASAMI BARDZO MI TO DOSKWIERA- ALE COŻ "NA NAJLEPSZE TRZEBA POCZEKAĆ". POZDRAWIAM WSZYSTKICH OCZEKUJĄCYCH NA MIŁOŚĆ!

Autor: Kris^23  22.07.2007 zgłoś

dziewczyny przecież też mogą zrobić ten pierwszy krok... uwierzcie mi, wystarczy minimalny znak facetowi, a potem to już oni tzn. my, tzn. faceci przejmują inicjatywę :) czasem szczęściu trzeba pomóc.

Autor: Cinek26  22.07.2007 zgłoś

Aga: jakoś staram sie z tym walczyć, no cóż to zależy od sytuacji...

Autor: Joasia  22.07.2007 zgłoś

DO KRIS^23 NP. "CZEŚĆ!JESTEM KRZYSIEK!ZWRÓCIŁAŚ MOJĄ UWAGĘ, MOGLIBYŚMY CHWILĘ POROZMAWIAĆ?...." ETC. JEŻELI DZIEWCZYNA WYKAŻE ZAINTERESOWANIE- TO KONTYNUUJESZ ROZMOWĘ, A JEŻELI NIE TO PRZEPRASZASZ ŻE PRZESZKODZIŁEŚ I ŻYCZYSZ MIŁEGO DNIA!

Autor: Joasia  22.07.2007 zgłoś

gdybym była zainteresowana facetem, to ewentualnie uśmiechnęłabym się do niego- nic więcej.reszta to już jego inicjatywa. a co myślicie?- mężczyźni wolą te robiące pierwszy krok, otwarte, towarzyskie czy niedostępne?

Autor: Cinek26  22.07.2007 zgłoś

Hmm czasami takie wpadki, kiedy palniesz coś glupiego, lub zaczniesz gadać nieodrzeczy są zabawne refleksja przychodzi później i zaczynasz myśleć jak można byoby z ta uroczą dziewczyną zacząć znajomość od początku...Zakopotanie...rumieniec na twarzy... wazne jest, aby sie nie poddawać i szukać na nowo...Chyba warto

Autor: grym  22.07.2007 zgłoś

Kwiatuszeq rano pogadamy sobie o 7.00 ! Ponieważ jesteś pewnie piękna i masz piękną!!!!!!!!!!!!!!!1

Autor: Joasia  22.07.2007 zgłoś

do na100latka18 musisz uwierzyć, że jesteś wartościową osobą i że spotkasz jeszcze miłość- wszystko przed tobą, czas leczy rany. musisz być pozytywnie nastawiona do przyszłości. trzymaj się ciepło!pamiętaj, że nasze życie to nie tylko szczęście, ale również cierpienie. czekaj z niecierpliwością na te lepsze chwile,. pozdrawiam.

Autor: kwiatuszeq  22.07.2007 zgłoś

DO KRIS no nie wiem co jeszce powiedzieć ale wydaje mi się ze faktycznie jak to będzie ktoś miły no to czcemu nie poznać go bliżej hehe Do NA100latka kochana musisz zająć się czymś innym starać się myśleć o kimś innym wiem że jest Ci bardzo ciężko no ale nie wiem co Ci jeszce doradzić najlepeij byloby szybko zapomniec no ale to jest bardzo trudne sama o tym coś wiem

Autor: kwiatuszeq  22.07.2007 zgłoś

DO GRYM no posłuchaj nie wiem co miałeś na myśli mówiąc że mam piękną ... a pozatym nie widzialeś mnie więc skąd mozesz wiedzieć jaka jestem wiesz pogadac zawsze można ale ten znak wykrzyknikowy który postawiłeś to sory ale ja nie słucham rozkazów o której mam byc bo o 7 rano to ja jeszcze śpie kolego wiesz i sorki ale dziwny trochę jesteś jeszcze ze mną nie gadałeś a już mi warunki stawiasz nie obraź się ale mówię to co czuję

Autor: Kris^23  22.07.2007 zgłoś

@ Joasia : nie wiem jak inni, ale ja bym wolał właśnie tak jak Ty to opisałaś - uśmiech kobiety, a facet do dzieła :) Za tymi bardzo towarzyskimi to ja nie przepadam.

Autor: Patryk^PATRYK  23.07.2007 zgłoś

Jesli ktoś szuka znajomosci to piszcie do mnie patryk_101@o2.pl podkreślam ,ze jestem wolny ;) Często chcialbym z kims porozmawiac, ale nie mam z kim. mam nadzieję, ze napisze ktos do mnie.

Autor: Sysunia  23.07.2007 zgłoś

kwiatuszeq jak bedziesz to sie odezwij i w ogole czekam az sie odezwa Osoby ktore juz ze mna rozmawialy i te ktore nie rozmawialy tez mile widziane:)

Autor: kwiatuszeq  23.07.2007 zgłoś

DO SYSUNIA witaj kochana ale niestety :( dzisiaj będę potem no raczej wieczorkiem bo teraz mam dużo obowiązków:( pozdrawiam

Autor: Sysunia  23.07.2007 zgłoś

do Kwiatuszeq: uuuuu strasznie ubolewam z tego powodu:( czyli nie pomozesz mi zabic czasu w pracy, no jakos to przezyja, cytalam to co CIe zdenerwowalo, nie przejmuje sie jakims palantem. szkoda czasu. poza tym zycze szybkiego wywiazania sie z obowiazkow:) buziaki

Autor: DZIECIAK :)  23.07.2007 zgłoś

Facecik, czy to Ty FACET?? Pyatałeś czy jest ktoś kto Cię zna... :)))))))

Autor: Sysunia  23.07.2007 zgłoś

do Dzieciak:) Facecika dzis poki co nie ma, a pytal o to dosc dawno:) poza tym moze ponawijamy na jakis fajny temat??

Autor: majsi23  23.07.2007 zgłoś

hej:) mam 23 lata, synka , który niedługo skonczy 2 lata:) jestem szczęslią mama ale.. samotną :( ........ ojciec dziecka mimo że bylismy razem "był ale go nie było" - na początku moze jakos to miało ręce i nogi - pózniej się rozsypało.......... jest mi żłe - ale co robić - czasem trzeba odejsc.. odeszłam i brak mi nadzie czasami ale nie mogę się poddaac i musze alczyc o sczescie:)) pozdrafiam :D samotne mamy:)

Autor: AUTORKA:)))  23.07.2007 zgłoś

Do allaa.Mowi ze cie kocha, z tego co mowisz nie powiedzialabym.Licza sie czyny nie slowa.Sam chodzi na imprezy???Dla mnie to nie do pomyslenia....Dziewczyno nie dawaj sie mu tak, zrob cos.Niech spada lepiej na drzewo.Ale wiem jak sie kogos kocha to nie tak latwo,jesli ci na nim zalezy to pogadaj z nim na powaznie.I nie dawaj sie tak...Pozdrawiam

Autor: *D*  23.07.2007 zgłoś

o a może jest gdzieś watek POZNAM KOLEŻANKE/PRZYJACIÓŁKĘ Bo ja sie przeniosłam do Warszwy i mam BRAK koleżanek

Autor: AUTORKA:)))  23.07.2007 zgłoś

Moze ktos chcial by ze mna pogadac to jest moje gg 85 61 62 4 Jestem mila i bardzo fajna dziewczynka.WOLNA!!!!

Autor: grym  23.07.2007 zgłoś

Do autorka! Pewnie jesteś piękna a ile masz lat? Ja tak naprawdę mam 13lat Natalii ściemniałem ponieważ chciałem zaszpanować może ktoś na tych komentarzach ktoś ma tyle samo lat.

Autor: Sysunia  23.07.2007 zgłoś

kto pogada???

Autor: do gryma  23.07.2007 zgłoś

tylko "debil" by uwierzył, że nie jesteś dzieciakiem, z takimi tekścikami, cóż z jedną się nie udało to może druga łatwiejsza co, a tu sysunia aż się prosi o rozmowę

Autor: scorpionn  23.07.2007 zgłoś

do Kris 23. Zanim zacytujesz będziesz kogoś cytował i udawał mądralę, to bądź łaskaw poświęcić chwilę na zrozumienie tego, co ta osoba pisze. Napisałam dokładnie to samo co cytowany przez Ciebie Exupéry, tylko inaczej sformułowałam... Reasumując: nie napisałam, że mają patrzeć na mnie, a W TĘ SAMĄ STRONĘ CO JA. Howgh.

Autor: Sysunia  23.07.2007 zgłoś

do kogos kto sie nie podpisal: owszem prosze sie o rozmowe, w koncu po to tu jestem, a Ty chyba nie rozumiesz sensu istnienia takich stron jak ta................

Autor: scorpionn  23.07.2007 zgłoś

Do Kris 23 po raz drugi. TO JA NIE DOCZYTAŁAM, co już pewnie wszyscy zauważyli. Mea maxima culpa, przepraszam za ostatni post!

Autor: ktoś?  23.07.2007 zgłoś

@no to teraz do sysuni (już się podpisałem) odnoszę wrażenie, że to do mnie (chociaż podpisałem), ale tu innych nie ma takich, bo sprawdzałem nie mam nic przeciwko, rozmawiaj ile chcesz, i rozumiem po co ta strona jest. I rozróżniam tą stronę od forum Tylko chodzi o gryma co d wszystkich dziewczyn zagaduje, jakie to są laskami...ble PS. NIE WŚCIEKAJ SIĘ ZŁOŚĆ PIĘKNOŚCI SZKODZI Pozdro

Autor: ktoś?  23.07.2007 zgłoś

do sysuni: Widać, że strasznie absorbującą masz pracę :P

Autor: Sysunia  23.07.2007 zgłoś

do Ktos? z ta osoba o ktorej piszesz nie rozmawialam i nie zamierzam z pewnych wzgledow! a prace mam cholernie nudna to fakt, zreszta jak widac:( no ale coz, takie zycie.... jakos sobie daje rade urozmaicajac sobie czas:) pozdrawiam

Autor: stonowana  23.07.2007 zgłoś

heh... Ciężko coś tu skomentować :). Zanim dobiłam do okienka na własny komentarz, zaabsorbowana wymianami słownymi tutaj, zapomniałam co chciałam napisać ;) Pozdrawiam wszystkich rozpisanych.

Autor: ktoś?  23.07.2007 zgłoś

do sysunia: a z jakich? jak masz taką nudną robotę (pewno bibliotekarka, albo sekretarka) to czemu nie zaczniesz się oglądać za inną. A tak a propo fajna ksywka do stonowana: starość nie radość, młodość nie wieczność :P Ps. Prawda, że umiem pocieszać ;p

Autor: aksamitka1973  23.07.2007 zgłoś

To nie tak z tymi zapoznaniami. Uważam, że nawet gdybyśmy na głowach stawały i cuda robiły to i tak na nic jak nie mamy szczęścia! Ja należę do takich osób które do tej pory nie spotkałam odpowiedniego mężczyzny. Takiego oczywiście który nadawałby się na męża i ojca naszych dzieci. I nie wierzę w te rady gdzie można niby spotkać "super" faceta. Jak byłam na studiach koleżanka mi mówi chodź na dyskotekę do tego klubu, tam zawsze są faceci to na pewno kogoś poderwiesz. No i poszłyśmy wytrzymałam do północy (i tak za długo) i jaki efekt... wtedy jak ja byłam nie było ŻADNEGO!!! na sali same baby!!!! Życie nie jest sprawiedliwe. Ale to jeszcze nic najgorsze są rozwódki, które mają nowego faceta. Nie dość że zmarnowały życie sobie i mężowi to jeszcze temu nowemu. A Ty to widzisz i wiesz że nic nie możesz na to poradzić. I jeszcze jedno dziewczyny ja zawsze mówię< że chłopak nie musi być ani ładny ani przystojny, ale jeśli jest czarujący to będzie miał każdą dziewczynę. A dziewczyna gdyby była najsympatyczniejsze, najmilsza i najlepsza a nie będzie ładna - nie ma żadnych szans!!!

Autor: zielen  23.07.2007 zgłoś

Do aksamitka1973:święta racja...oj święta.zgadzam się z Tobą w 100%.Znam chłopaków,którzy nie są super przystojni,ale chyba mają to coś,dzięki czemu mają też dziewczynę:P A znam wiele dziewczyn,które są naprawdę fajne,normalne itp.,ale nie są nad wyraz piękne.Ot przeciętne.I niestety nikogo obok nich nie ma...

Autor: Smutne Sloneczko  23.07.2007 zgłoś

Nie sztuka jest kogos poznac, ale poznac kogos kto ma w sobie to cos, kto przyciagnie nasza uwage, nasze spojrzenie, a wreszcie serce jest niezmiernie trudno, tego sie nie da z gory zaplanowac idac na jakas impreze, spotkanie ze znajomymi, itd.Mozna tylko oczekiwac, ze kiedys los sprawi, ze taki ktos pojawi sie na naszej drodze zycia.Ja niedawno rozstalam sie z kims, kogo ciagle kocham..., lecz niestety w jego sercu jest juz tylko obojetnosc...Mozna przezyc prawdziwa milosc, lecz trudniej ja zatrzymac przy sobie...

Autor: Jadzia@@@  23.07.2007 zgłoś

Wszysyko w rekach przeznaczenia.Jak masz z kims byc to i tak bedziesz a jak nie to nie:(((.Ja od roku jestem sama.I nadal kocham mego ex.I bede kochac go do konca zycia.I nie chce z nikim byc tylko z nim.Czy to jest wogle normalne?????

Autor: Kris^23  23.07.2007 zgłoś

@ scorpionn : dziękuję za wyraziste epitety i ocenę mojej wiedzy. Chciałem tu umieścić piękny cytat, który wg. mnie jest sednem prawdziwej miłości. I nie pouczaj mnie co do czytania ze zrozumieniem, bo sama masz z tym problemy, ale zostawmy to w spokoju, nie od tego jest to forum. Jak masz jeszcze jakieś uwagi, to lepiej będzie na priv, żeby nie robić OT. @ aksamitka1973 : a ja właśnie sparzyłem się na tych ładnych i to nie raz, bywały nawet dłuższe związki, ale się rozpadały bo ktoś inny potrafił zawrócić im głowę... a potem chętne żeby wrócić :| Stąd ostatnio staram się zauważać te mniej urocze, rozchichotane i piękne. Nie wszystko złoto co się świeci. @ zieleń : mam inne doświadczenia, znam dziewczyny powiedziałbym niezbyt urodziwe, ale za to bardzo interesujące i dające facetowi poczucie bezgranicznej miłości i naprawdę mają wg. mnie przystojnych i inteligentnych facetów. Czasami sam się zastanawiam, co oni w tych dziewczynach widzą... chyba nawet trochę zazdroszczę :)

Autor: Smutne Sloneczko  23.07.2007 zgłoś

Lekarstwem na bol po rozstaniu moze byc nowa znajomosc, nowe uczucie, ale tylko wtedy gdy chce sie zaczac wszystko od nowa,gdy czlowiek sie otwiera na nowe znajomosci, bo dopoki w sercu tkwi uczucie z poprzedniego zwiazku, nie ma szans na to, aby predko byc znow szczesliwym... Do Jadzi: Masz racje, ze wiele zalezy od przeznaczenia. Pozdrawiam

Autor: Beatka  23.07.2007 zgłoś

Zycze wszystkim jak najlepiej,ale jakos lzej mi sie zrobilo jak przeczytalam Wasze wypowiedzi. Mam 22 lata i zupelny brak nadziei ze spotkam kogos kto doda blasku mojej nedznej egzystencji. Jestem dzis w okropnym dolku. Jest mi smutno i zle. Czuje sie samotna i opuszczona. Chcialabym spotkac kogos kogo bedzie interesowal moj los, kto mnie przytuli w trudnej chwili. Mialam kogos takiego rok temu. Czulam sie wtedy jak w Raju ,ale wszystko sie skonczylo.Czy jeszcze kiedys przezyje cos podobnego?eatka

Autor: Pawel_25  23.07.2007 zgłoś

Oj dziewczyny dlaczego jesteście aż takimi pesymistkami. Nie ma brzydkich kobiet. Są tylko gorzej zadbane i myślące cały czas jakie to są nieatrakcyje. Ale takim podejściem naprawdę mozna odstraszyć każdego człowieka. Każdy facet ma inny ideał piękna i często rózni się od ogólnie przyjętego kanonu. Powiem Wam, że miałem kiedyś koleżanke jeszcze w szkole średniej, nie grzeszyła urodą, nie malowała się, nie miała super ciuchów ale była niezwykle sympatyczną i ciepłą osobą.Właśnie tymi cechami przyciągała chłopaków i nie narzekała na powodzenie. Nigdy nie traktowałem urody u kobiety jako najważniejszego kryterim i mam wielu kolegów, którzy mają podobne zdanie. Także głowa do góry Drogie Kobietki i więcej wiary w siebie.

Autor: M.  23.07.2007 zgłoś

Jadzia... Jest normalne... mam już tak 9 rok z rzędu.... :( I jestem już pogodzony...

Autor: ZAMOS  24.07.2007 zgłoś

Też myślę, że wygląd nie jest taki ważny, może czasami na porządku, ale po chwili to już ważna jest osobowość i dostępność (jak mawia mój kumpel), przy czym z tą dostępnością też musi być jak z zaproszeniem do domu. Najpierw jak ktoś zadzwoni trzeba poczekać, aż otworzą drzwi, na wstępie rozmawiamy (przynajmniej dzień dobry) i wchodzimy do przedpokoju, potem do pokoju gościnnego, a jak wszystko idzie milutko, dostaniemy herbatkę i obejrzymy sypialnie, jednak na zagoszczenie w tym rozkosznym miejscu trzeba troszkę poczekać. Prosto do sypialni przez okno wchodzi złoczyńca i prawie zawsze tak jak wszedł to wychodzi &#8211; szybko i po cichu, (chociaż nie zawsze), ale zawsze po takiej wizycie mamy jakąś stratę, a nawet coś boli, reasumując, więc solidnie zabezpieczamy okna, a drzwi otwieramy każdemu, jednak do środka wpuszczamy tylko wybranych.

Autor: kizia_mizia  24.07.2007 zgłoś

Nie zgodzę się z AKSAMITKA1972 i ZIELEŃ, to nie tak z pojęciem urody... jeden pan tu na forum napisał że u kobiet to kwestie dbania o siebie, wiecie, ciuchy, makijaż, fryzjer itp. I że na to nie każdy facet patrzy, i też się zgadzam. Pewnie że za zadbaną kobietą (błyszczącą, wymalowaną, wystrojoną patrz: DODA) odwróci się większość facetów, i nie tylko facetów, ale to jak z ładnym obrazkiem, każdy lubi popatrzeć na ładne. Ale pomyślcie, co czuje facet kiedy budzi się koło takiej damy rano i widzi zupełnie inną osobę? A z facetami to jest tak że oni się nie malują, może się stroją, ale ich twarz zawsze pozostaje taka sama. Taki brzydki facet który ma w sobie to coś jest fantastyczny nawet rano po przebudzeniu. I nie każdy facet chce mieć kobietę, za którą będzie się oglądał każdy inny mężczyzna. Jest jeszcze kwestia gustu, mi od zawsze podobały się u facetów duże brzuchy (nie takie super tłuste, ale duże), a przecież to zazwyczaj im przeszkadza, tak samo jest z kobietami... nie wszystko co Wam się w sobie nie podoba, nie podoba się też facetom.

Autor: stonowana  24.07.2007 zgłoś

do ZAMOS: Święte słowa. My babeczki mamy tendencje do popadania w skrajności. Szczególnie w kwestiach dostępności, jak to ładnie i obrazowo ująłeś. Albo za dużo fory, albo za mało...Nie dajmy się zwariować :) Co do urody...każda z nas ma coś pięknego: nogi, twarz, dłonie...Nie spotkałam nigdy kobiety, która nie miałaby kompletnie nic interesującego, podobnie rzecz ma się z mężczyznami. Każdy zwraca uwagę na coś innego, więc głowa do góry :). Jak to mówią, nic na siłę. Co do miejsc w których można spotkać "fajnego faceta", to chyba przerobiłam kilka. Nie są to żadne pewniaki i proponuję podchodzić do tego z dystansem. Przejechałam się jak diabli na portalu internetowy i mogę śmiało powiedzieć, ze spotkania z poznanymi tam osobami dostarczyły mi materiału do przemyśleń na parę tygodni ;). do ktoś: tak, starość nie radość ;) jak się dzięki sklerozie nie ma w głowie, to trzeba mieć w nogach...albo w palcach od klikania mychą ;)

Autor: goose  24.07.2007 zgłoś

większośc z was nie zauważyłaby fajnego faceta nawet gdyby na niego nadepnęła

Autor: Sysunia  24.07.2007 zgłoś

do Ktos? nie, nie pracuje jako sekretarka albo bibliotekarka, ale mniejsza z tym gdzie, nie zmienie bo jeszcze mam umowe do konca wrzesnia, potem bede szukac czegos innego! pozdrawiam

Autor: Sysunia  24.07.2007 zgłoś

dp grym: nie wiem kim jestes i skad bierzesz tak zalosne teksty ale skoncz juz bo w tym momencie nie robisz mi na zlosc ani nic w tym stylu tylko ponizasz siebie!! no i oczywiscie pokazujesz nam wszystkim jaki jest poziom twojej inteligencji o ile mozna to tak nazwac....

Autor: Studentka  24.07.2007 zgłoś

do Paweł 25 zgadzam się z Toba, że nie uroda jest najwazniejsza a charakter. Choć wiekszość populacji męskiej zwraca uwage na to jak dziewczyna wygląda :)

Autor: Sysunia  24.07.2007 zgłoś

do Studentka: jesli chodzi o Twoj tekst ze wiekszosc populacji meskiej zwraca uwage na wyglad to nie tylko Mezczyzni tak robia, porozgladaj sie wsrod kobiet... jestesmy takie same wiec nie uogolniaj prosze... mozliwe ze jestes wyjatkiem i patrzysz na charakter i w ogole ale takie osoby istnieja rowniez wsrod plci przeciwnej.

Autor: Kris^23  24.07.2007 zgłoś

goose, niestety podobnie jest z facetami.

Autor: Sysunia  24.07.2007 zgłoś

do Kris^23: dokladnie, zgadzam sie z Toba. dziwne jest to ze piszace tu Kobiety ze tak to nazwe najezdzaja na mezczyzn a mezczyzni na kobiety, przeciez z obu stron sa ludzie w porzadku i nie w porzadku i uogolnianie tu nic nie da... pozdrawiam

Autor: kwiatuszeq  24.07.2007 zgłoś

do Sysuni witaj i jak tam poznalas już tego fajnego faceta?bo ja próbuję poznawac ale jak kogoś poznasz to każdy zajęty normalne to jest ale na siłę nie znajdę myślę że lepiej byś samemu niż być z kimś nieszczęśliwym co Ty na to?

Autor: czarnulka_21  24.07.2007 zgłoś

hmm witam wszystkich piszacych...malo teraz jest facetow porzadnych tzn wg mnie takich ktorzy sa kulturalni szanuja kobiety a przede wszystkim sa im wierni a jezeli juz tacy sie zdarza to z uroda kiepsko nie chodzi mi tu o super kolesia...czesto uroda i charakter nie ida w parze no coz..a ci pieknisie to czasami okazuja sie totalnymi hamami i mysla ze jak sa przystojni to moga miec kazda i lubia sie tylko pobawic jak zabawka...moze na zle osoby trafialam ale coz takie zycie...:( pozdrawiam normalnych chlopakow ktorym nie tylko jedno jest w glowie maja swoje zdanie oraz dziewczyny,ktore siebie szanuja...:)

Autor: Kris^23  24.07.2007 zgłoś

@ czarnulka_21 : nie chciałbym aby posądzono mnie o nieskromność, ale wiadomo tak przez neta trochę łatwiej mówić o sobie. Może i mało jest takich facetów, ale ja uważam że właśnie zaliczam się do tego grona. Oczywiście święty nie jestem - tak jak każdy, ale starałem się dać mojej kobiecie szacunek, miłość, wierność - sama twierdziła, że ma wszystko. A tu bum, zdrada z jej strony. Zmiana totalna podejścia do kobiet, nie chcę ale chyba przez pewien czas właśnie będę patrzył na inne kobiety przez pryzmat tego wydarzenia :| to silniejsze. Widzisz czarnulka_21, ja też trafiam nie na te egzemplarze :) Boję się tylko, że z czasem zacznę traktować kobiety nie podmiotowo ale przedmiotowo. Mam nadzieję że nigdy do tego nie dojdzie.

Autor: kwiatuszeq  24.07.2007 zgłoś

do Krisa^23 Uważam że nie zaczniesz tak robić ponieważ wiele przeżyleś i teraz obawiasz się najgorszego myślę że uda Ci się być super facetem dla twojej wybranki widzisz ale ,,nic na siłę" ja ciągle sobie powtarzam te słowa

Autor: kwiatuszeq  24.07.2007 zgłoś

ale nudy kto narzuci jakiś temat ciekawy?

Autor: halszkaaa  24.07.2007 zgłoś

Mam na to wszystko rade, ktora uslyszalam od bardzo doswiadczonej kobiety i zupelnie nieswiadomie ja wdrazajac zostalam w rok szczesliwa mezatka. Wystarczy wybrac sobie suknie slubna, upatrzyc konkretny model, ale nie kupowac. Szczescie samo przyjdzie. No, a teraz ide kupic pare malutkich blekitnych bucikow. Szczescie samo przyjdzie. No, moze z mala pomoca mojego meza i testow owulacyjnych.

Autor: Sysunia  24.07.2007 zgłoś

do kwiatuszeq: sorki za to ze sie dzis nie odzywam ale mam duzo zajec i nie nadazam troszke:) cale szczescie zaraz koncze prace, a na Twoje wczesniejsze pytanko naskrobie Ci dzis odpowiedz na maila, pozdrawiam, buzka

Autor: Studentka  24.07.2007 zgłoś

do Sysunia zgadzam sie że kobiety także patrza na wyglad, albo raczej zasobność męskiego portfela :) ale są to tylko i wyłącznie puste panienki którym chodzi o to aby miec faceta na pokaz (niech koleżanki zazdroszczą). Może i jestem wyjątkiem, bo patrze na charakter chlopaka :) i to jest dla mnie najwazniejsze, bo uroda przemija i to zarówno u meżczyzn jak i u kobiet, a charakter zawsze bedzie taki sam :) do kwiatuszeq dzięki za rozmowe na gg.

Autor: Natalia  24.07.2007 zgłoś

Ja na szczęście faceta mam,ale moim nieszczęściem jest brak przyjaciółki była jedna ale nasze życie tak się potoczyło,że już jej nie ma...a życie bez przyjaciółki jest naprawdę takie jakies dziwne..

Autor: fair  24.07.2007 zgłoś

Właściwie to mój pierwszy post na tym forum, w ważnym i dla mnie temacie. Niestety muszę się zgodzić z aksamitką1973. Przeciętnym, pod względem urody, kobietom jest znacznie trudniej, a już po przekroczeniu pewnego wieku bardzo trudno. Do goose : Nieprawda. Sama trzykrotnie zwróciłam uwagę i skierowałam swoje uczucia na chłopaków, na których moje koleżanki nie chciały nawet spojrzeć. Wydawać by się mogło, że samotni, fizycznie nieatrakcyjni i szukający uczucia mężczyźni wybiorą miłą, uśmiechniętą i lubianą dziewczynę. Nic bardziej mylnego. Nawet oni szukali lalek :( Ktoś może mi zarzucić, że być może mam nieciekawy charakter ;) To nie to. Wszyscy deklarowali chęć pozostania w przyjacielskich relacjach, bo jestem "cudowną przyjaciółką". Panowie, nie piszcie więc, że liczy się dla was charakter dziewczyny. Najpierw jest wygląd ... Ja już nie mam sił na kolejne próby. Boję się odrzucenia. Zresztą i tak nikt na mnie nie zwraca uwagi. Podobno mam teraz z górki ;(

Autor: Studentka  24.07.2007 zgłoś

zgadzam sie z fair ze faceic przede wszystkimn patrza na wyglad, bo przeciez z ladna dziewczyna mozna sie pokazac :) Charakter tez jest dal nich wazny, ale najpierw musi dziewczyna im sie spodobać, aby podejsc i zagadac :) pewnie wiele osob mi zarzuci ze uogolniam, ale zaobserwowalam to w nablizszym otoczeniu moich znajomych. Zdarzaja sie wyjatki, ale ja jakos ich nie zauwazam, bo sie bardzo dobrze chowają :) pozdrawiam wszystkich :*

Autor: AUTORKA:)))  24.07.2007 zgłoś

Norma.Patrza na wyglad,patrza na wszystko.Patrza czy dziewczyna jest dobra w lozku.A najwieksze pasztety uwazaja sie za nie wiadomo kogo, maja takie wymagania,ze nie pogadasz.Gorzej niz ci przystojni.Sama sie przekonalam nie raz.

Autor: Studentka  24.07.2007 zgłoś

do autorka racja, maja wysokie mniemanie o sobie..hehe..

Autor: Marek  24.07.2007 zgłoś

Do aksamitka1973 Oj dziewczyny zmieńcie podejście bo jak mówi przysłowie "każda potwora znajdzie swego amatora". A faceci mają bardzo różne gusta więc napewno znajdzie się ktoś zainteresowany - ważne aby go nie zrazić swoim nastawieniem. Jak taki facet słyszy od tej mniej urodziwej kobiety która mu się podoba "bo wszyscy faceci to s .. , albo "faceci szukają tylko d.. do seksu" - to może się naprawdę zniechęcić. Jest też taka prawda, że w każdej kobiecie można zobaczyć coś pię&#312;nego - tylko do tego facet dochodzi z wiekiem. Napewno inaczej patrzyłem na kobiety mając lat naście a inaczej mając lat 2x a jeszcze inaczej majac lat 3x. Dziewczyny często dla faceta bardziej liczy się to że "ona" chce mi się spodobać niż to czy jest sex bomba czy też zwyczajna kobieta. Pamiętajcie faceci wiążą się z kobietami zupełnie zwyczajnymi ale napewno takimi które ich kochają i na których mogą polegać. Wielu facetów omija te wyjątkowo piękne z daleka co najwyżej mogą sobie z nimi potańczyć na dyskotece ale na partnerkę wybiorą zazwyczaj zwyczajną kobietę. Uroda i wdzięki służą kobiecie do przyciągnięcia uwagi faceta, ale po pewym czasie facet musi odkryć, że macie coś do powiedzenia. Żyjemy w nowych czasach i kobieta sama może próbowac poznac faceta który jej przypadł do gustu. Ale jeśli skończy się to niepowodzeniem - to nie można narzekać na facetów bo przynajmniej na własnej skórze kobieta doświadczy jak czuje się facet który dostał kosza. A mimo to dziękuje i próbuje poznać kolejną kobietę. Więc zamiast narzekać to dziewczyny próbujcie dalej.

Autor: Kruszynka  24.07.2007 zgłoś

do Marek zgadzam sie z Tobą. Mam wielu kolegów i obserwuje ze kazdy z nich ma dziewczyne ktora moze nie jest miss swiata ale sa za to sympatyczne i inteligentne :)

Autor: Ania  24.07.2007 zgłoś

A czy macie taki objaw awersji do wchodzenia z facetami w relacje przyjacielskie ? Chodzi mi o to, że w pewnym momencie można miec już dosyć przyjaciól, którzy przedstawiają nam swoje nowe dziewczyny lub narzeczone, podczas gdy z nami prowadzili nie do końca uczciwą grę na zasadzie flirtu.

Autor: :)  25.07.2007 zgłoś

Ja tez sie przekonalam, ze nie ma co szukac na sile. Wtedy prawie na pewno sie nie znajdzie. Do mnie milosc przyszla, kiedy juz stracilam na nia nadzieje. I od tamtej pory jest cudownie!!! Pozdrawiam wszystkie samotne i zycze duzo wiary w to, ze kiedys spotkacie tego jedynego :)

Autor: Demon  25.07.2007 zgłoś

Zgadzam się w 100 % z Markiem, choć jestem dość młody 25 lat. Byłem już w paru związkach i mogę stwierdzić, że wiązałem się głównie z bardzo atrakcyjnymi kobietami (mam dosyć dużo szcześcia w tej materii chociaż jestem raczej asertywnym facetem w stosunku do kobiet). Pare dziewczyn/kobiet pisało o tym, że faceci szukają miss. Są dwie strony medalu jeśli pewność siebie takiej kobiety wynika z tego, że jej wartość w niewielkiej części stanowi wygląd, a w większej że jest inteligentna, sympatyczna, zaradna i ma również do sibie nieco dystansu, i co chyba najważniejsze umię się zachować w każdej sytuacji z gracją i budzi szacunek, wtedy jak najbardziej optowałbym za poznaniem takowej. Natomiast, gdy wartość kobiety stanowi uroda (a nie widać tego na pierwszy rzut oka). Facet błyszkawicznie to wychwyci wystarczy pierwsza rozmowa. Czy faceci wolą atrakcyjne kobiety, na początku znajomości owszem, potem to już bywa różnie. Zależnie czy po za urodą coś sobą reprezentują. Kobieta powinna być zadbana nie musi być piękna. Czy jestem ideałem zdecydowanie nie, powalająco przystojny też nie, grubego portfela również brak. Siłą faceta są zasady i własne zdanie no i oczywiście jasno wytyczony cel. Warto też nauczyć się żyć samemu i nie wpadać w depresje. Gdy jestem sam wolny czas poświecam pasjom, na które mam ograniczony czas będąc w związku. Nigdy też nie szukałem na siłę, podrywałem zagadywałem, w kategoriach potencjalnego partnera widziałem kobietę po paru rozmowach. Pozdrawiam

Autor:  25.07.2007 zgłoś

jak się słyszy takie wypowiedzi że niby gruba i brzydka, umie kochać bardziej i jest interesująca od tej ładnej i mniej atrakcyjnej to się niedobrze robi Mam nieraz ochote nażryć się do bólu i zapomnieć o dbaniu o siebie

Autor: anastazja  25.07.2007 zgłoś

Milosc jest czyms na co warto czekac. Ja od 2 miesiecy poznalam calkiem przypadkowo na fotce.pl chlopaka z ktorym jestem..Kocham go bardzo i tak naprawde nigdy nie wierzylam ze poznam taka milosc... To daje szczescie.. Mimo ze zawsze najceniejsza byla dla mnie wolnosc to chyba piorytety sie zmieniaja...bo mozliwe ze bede miec z nim dziecko..;)

Autor: ;-)  25.07.2007 zgłoś

nie wiem co jest gorsze czy bycie z kimś kto chce być z tobą , czy bycie samotnym

Autor: M O N A  25.07.2007 zgłoś

Do KRIS 23 Pisałeś o zdradzie.Ja mam faceta którego zdradziła dziewczyna podwójnie-raz jej wybaczył,potem z Nią skończył.Był ponad rok sam bo twierdził że wszystkie są takie same.Poznaliśmy sie na imprezie,coś zaiskrzyło i jesteśmy prawie rok razem.Czasami miałam chwile że męczył mnie ten związek.Ciągłe podejrzenia,sprawdzanie,zazdrość, ale w końcu dał sobie wytłumaczyć jakie ja mam podejście do tego wszystkiego.Dla mnie zdrada jest czymś czego nigdy bym sobie ani nikomu nie wybaczyła.Jeżeli już chciałabym pójść sobie do kogoś albo zacząć inna znajomość powiedziałabym o tym swojemu facetowi i bym go zostawiła.Nie potrafiłabym kogoś skrzywdzić w taki sposób-być z kimś i go zdradzić.Mam powodzenie ale wiem kto jest tym jednym jedynym z którym teraz jestem i mama zamiar być.Daję mu poczucie że tylko on jest dla mnie ważny.Zaufał mi do tego stopnia że mogę iść na imprezę tylko z kumpelą,spotykać się z kolegami.Jest naprawdę super.W związku najbardziej liczy się zaufanie bo gdy tego nie ma nigdy nie będziemy ze sobą szczęśliwi i pewni siebie nawzajem.Trzeba chociaż spróbowac

Autor: :-)  25.07.2007 zgłoś

najważniejsze w życiu jest uczucie wszyscy oczekujemy na nie i chcemy zatrzymać jak najdłużej Warto czsem zapomnieć o byciu sobą skoro się to nie sprawdza i spróbować się zmienić choć to wymaga czasu i nie jest łatwe. Nie wszyscy zostaliśmy obdarowani super cechami charakteru i super wyglądem

Autor: cd  25.07.2007 zgłoś

może nie dla wszystkich, może dlatego jestem sama pa

Autor: grym  25.07.2007 zgłoś

Jak chcecie moje gg to jest takie 9531669

Autor: Kris^23  25.07.2007 zgłoś

@ MONA : mi wystarczył ten jeden raz, ale mam takie myśli, ze zastanawiam się czy wybaczyć. Ona bardzo na to nalega, mówi że się zmieniła, że teraz będzie inaczej itp. Sam nie wiem co o tym myśleć, kiedyś tez mnie zapewniała że ja jestem ten jedyny - a okazało się inaczej. Nie wiem czy powinienem znowu zaufać.

Autor: Kris^23  25.07.2007 zgłoś

@ MONA : ponoć jeśli się coś czuje to powinno się wybaczać, ale gdzieś tu przeczytałem, że facet powinien mieć swoje zasady... a ja takie mam, choć ostatnio o nich zapomniałem. Pora je sobie przypomnieć i wcielić ponownie w życie, a potrafię być stanowczy.

Autor: raven3d  26.07.2007 zgłoś

@KRIS^23 Polecam spróbować, bo to niesamowita adrenalina zagadnąć do kogoś obcego. Zwykle jesteś spławiany, najczęściej tekstem "mój facet raczej miałby coś przeciw temu" i uroczym uśmiechem, który mówi "ale to było naprawdę miłe". Jak tak liczę, to chyba z 3 razy mi się zdarzyło zagadać do zupełnie obcych kobiet (w tym do mojej pani stomatolog ;D). W dwóch przypadkach zostałem spławiony z powodu faceta. W jednym przypadku wróciłem z numerem telefonu. We wszystkich byłem cholernie zadowolony z siebie bez względu na rezultat ^^. Jak to zrobić? Hmmm... 1. Warto by obiekt był mimo wszystko przygotowany na to - żeby zauważyła wcześniej Twój uśmiech, wzrok. Nie chcemy spowodować szoku. 2. Napinanie się, pokazywanie bicepsa, szpanowanie uważam za błąd. Nie chcemy być wyzwani od bufonów i narcyzów. 3. Traktujmy to jak zabawę, żart, nie bierzmy do końca na poważnie. Uśmiechajmy się nieśmiało zamiast robić poważną nostalgiczną minę. Nie ważne co kobieta ma do powiedzenia, chcemy, aby miło nas wspominała i żeby była dowartościowana tym wydarzeniem, a nie zmartwiona. Moje przypadki jakie miałem: 1. Czekałem na moment sam na sam i tak przejechałem za nią autobusami pół miasta. Najbardziej rozbrajająca sytuacja była, gdy wsiadałem do autobusu. Kobieta za mną puknęła mnie w ramie i spytała jaki to autobus. Eeeemmmm nie miałem pojęcia do jakiego autobusu wsiadałem, ja jechałem za nią XD. W momencie, gdy weszła do sklepu jubilerskiego, straciłem już cierpliwość i darowałem sobie czajenie się. Wlazłem do środka, stanąłem tuż przy niej zaglądając jej przez ramie i spytałem nonszalancko "szukamy czegoś specjalnego?". Ta była mocno zaskoczona, z początku bardzo ostrożna i utrzymała w pierwszych sekundach dystans marszcząc brwi i mówiąc "Czy my się znaaamy?". Gdy tylko wyjaśniłem, że razem chodzimy do szkoły i za nią podążałem, uśmiechnęła się, z gracją zdjęła rękawiczkę i podała dłoń przedstawiając się. Była urocza, niestety zostałem spławiony: "Mam kogoś". 2. Jeden z łódzkich klubów studenckich, głośna muzyka, piwo... Pojawiła się grupka dziewczyn ubranych w moim guście. Jedna z nich spodobała mi się z buzi. Przez dłuższy czas obserwowałem - starałem się wybadać kto to, a jednocześnie zwrócić swoją uwagę (jak później się dowiedziałem - skutecznie ;D). Dziewczyny niestety dość szybko się zwinęły i zmieniły lokal. W momencie jednak, gdy wychodziły, postanowiłem spróbować szczęścia. Dorwałem ją na schodach. Zapukałem w jej prawe ramie i jednocześnie obszedłem z drugiej strony by stanąć przed nieco zdezorientowaną kobietą. Uśmiechnąłem się lekko mrużąc oczy, stanąłem blisko (z uwagi na głośną muzykę, nie jest to nic niekulturalnego), zbliżyłem usta do jej ucha i powiedziałem tylko dwa słowa: "Ciekawisz mnie...". Dalej planu nie miałem, ale improwizacja poszła gładko: "Idziecie już, szkoda, a może jednak jeszcze chwilę zostaniecie? Naprawdę musicie iść, bardzo będę zawiedziony. No cóż, może się jeszcze kiedyś zobaczymy". I to chyba ona sama z siebie zaproponowała, że da mi swój numer telefonu. 3. Piękna pani stomatolog. Chyba przez pół roku chodziła mi po głowie (w między czasie miąłem 2 dziewczyny, więc nic nie kombinowałem w celu zbliżenia się do pani doktor). Gdy zostałem sam (i to los chciał, że dokładnie w tym momencie, gdy zostałem sam, byłem umówiony na wizytę kontrolną) postanowiłem spróbować szczęścia. Ściany mają uszy, stąd gabinet nie jest zbyt dobrym miejscem. Czekałem godzinę kryjąc się przed deszczem, aż skończy pracę. Wyszła. Szybkim krokiem, nie miałem szans jej dogonić, weszła do sklepu. Rozejrzałem się, parking przedsklepowy, innego wyjścia nie ma, poczekam. No i wychodzi. Znaliśmy się już dość dobrze z widzenia i zawsze się do siebie uśmiechaliśmy. I tak było tym razem - przechodziła obok uśmiechając się, alee STOP! trzeba ją jakoś zatrzymać! "AAaaaa mogę zająć chwilkę pani doktor, bo ja właściwie, to tak na panią doktor (tu pada z pełnym szacunkiem tytuł, imię i nazwisko kobiety, aby pokazać, że WIEM jak ma na imię, pomimo iż mówię per Pani - banalne, a bywa istotne) się czaję tutaj." Poszło łatwiej niż myślałem! Spodziewałem się "Ale ja się śpieszę", "nie mam czasu", "tramwaj mi ucieka!", a ona się zatrzymała i uśmiechnęła do mnie. Pierwszy cel osiągnięty, więc dalej: "Zastanawiałem się i muszę spytać, bo nie daje mi to spokoju. Czy jest możliwość, żebym z (ponownie pełny tytuł, imię i nazwisko) umówił się na spotkanie gdzieś poza gabinetem stomatologicznym?". W tym miejscu na jej twarzy zagościł szczery uśmiech, nieco zadowolenia, rozbawienia i jednocześnie zakłopotania. Kilka sekund potrzebowała na przetrawienie informacji, dojście do siebie i znalezienie odpowiednich słów, zamiast tego "Yyyy mmm eeem hmmm". Oto co usłyszałem: "Bardzo mi miło, aczkolwiek sądzę, że mój narzeczony mógłby tego nie zrozumieć". A słowom towarzyszył czuły, wrażliwy uśmiech :) Taaak. Widziałem jej pierścionek dużo wcześniej, wiedziałem na co się poryw

Autor: Kris^23  30.07.2007 zgłoś

@ MONA : podasz maila? albo napisz :)

Autor: majkel  30.06.2013 zgłoś

kobiety uwierzcie w siebie, każda jest oryginalna :) nie szukajcie swego księcia z bajki, miłość przychodzi w najmnije oczekiwanym momencie. JAKO FACET radzę wam pewności siebie, jednak nie zbyt wielkiej, i naturalności oraz szczerego, pięknego i promiennego uśmiechu, który posiada kazda dziewczyna. W klubach zazwyczaj to krótkie znajomości, ale kto wie. ŚWIAT STOI PRZED WAMI OTWOREM :p ! POZDRAWIAM

Autor: Alexy94  23.07.2013 zgłoś

do majkel: to naprawdę miłe słowa od FACETA, który rozumie KOBIETY i ich hermetyczny świat:-P

Autor: nigara  30.12.2013 zgłoś

Dziewczyny, polecam polish cupid tree ! Poznałam swojego chłopaka na tym portalu i wiem, że normalnie nie byłoby to możliwe bo mieszka w Anglii. Teraz już trochę czasu minęło i postanowiliśmy, że się do niego przeniosę. Naprawdę mamy udany związek.

Autor: gość  01.02.2014 zgłoś

Pytanie czy kobiety wiedzą czego chcą (właściwie kogo) i jaki on ma być? Czasami mam potrzebę skorzystania z usług psychiatry jak po raz kolejny słyszę "fajny jesteś ale...." Pytam "ale co?" Nie mam żadnych nałogów, nie mam dzieci , praca stabilna i nawet moim zdaniem dobrze płatna, własne M, nie szukam przygód ani ich nawet nie chce , nawet okazjonalny sex mnie nie interesuje bo mam uczciwe zamiary. Swoim wyglądem nie strasze ludzi bo brzydki nie jestem. Czego jeszcze mi brakuje , a wy tak narzekacie na facetów?

Autor: gość  01.02.2014 zgłoś

Pytanie czy kobiety wiedzą czego chcą (właściwie kogo) i jaki on ma być? Czasami mam potrzebę skorzystania z usług psychiatry jak po raz kolejny słyszę "fajny jesteś ale...." Pytam "ale co?" Nie mam żadnych nałogów, nie mam dzieci , praca stabilna i nawet moim zdaniem dobrze płatna, własne M, nie szukam przygód ani ich nawet nie chce , nawet okazjonalny sex mnie nie interesuje bo mam uczciwe zamiary. Swoim wyglądem nie strasze ludzi bo brzydki nie jestem. Czego jeszcze mi brakuje , a wy tak narzekacie na facetów?

Autor: natka  15.02.2014 zgłoś

Trudno jest odnalesc swoja druga polowke :(

Dodaj własny komentarz

(twój pseudonim, imię lub nazwisko)

(nieobowiązkowo; nie musisz podawać adresu e-mail!)

Min. liczba znaków: 3

Kafeteria / Zamów reklamę w Kafeterii / Redakcja (PR + autorzy) / Kosmetyki do testów / Patronaty
© 1999-2014 Grupa Wirtualna Polska Sp. z o.o. Wszelkie prawa zastrzeżone. Korzystanie z serwisu oznacza akceptację Regulaminu