Wykup reklamę w Kafeterii Więcej »

Magazyn dla kobiet Kafeteria jest częścią Portalu o2.pl Więcej »

Przy kawie

10.11.2007 | Intymnie

Jestem z młodszym mężczyzną

„Miłość nie wybiera”. Znamy to powiedzenie, a jednak nie wszyscy się z nim zgadzamy. Czytając wypowiedź bohaterki, zastanów się, czy dziwi cię związek młodej dziewczyny z kilkanaście lat starszym mężczyzną, czy oglądasz się za parą, bo chłopak jest co najmniej o dwie głowy niższy od dziewczyny, czy tolerujesz miłość homoseksualną, czy śmieszy cię para grubaski z chuderlakiem, zastanawia widok niepełnosprawnego na wózku trzymającego za rękę piękną dziewczynę o zdrowych nogach?

Agnieszka
(40 lat, ekspedientka, studentka, Nasielsk):

Jestem z młodszym mężczyzną. Niektóre z kobiet powiedzą: „i co z tego?”, ale nie wszędzie jest taka tolerancja. Mieszkam w małym mieście, gdzie wszyscy wszystko o sobie wiedzą, plotkują, obserwują, puszczają szydercze uśmiechy, mieszają się w nie swoje sprawy. Pewnie nie powinnam się tym przejmować, ale ja też wychowywałam się w tym ciasnym światku i nie umiem się od tego odżegnać, przechodzić obojętnie obok plotkarek i nie martwić się, że rodzina wytyka mnie palcami.

Trudno mi. Rodziców odwiedzam rzadko. Głównie dlatego, że mogę do nich przyjść wyłącznie sama, bez Karola. Dalsza rodzina: kuzynki, stryjkowie, ciotki oglądają się za mną na ulicy, szepczą, zadają kłopotliwe i nieszczere pytania: „a ten twój to ile ma lat”, „chyba dużo młodszy, co...?”, „Ty to matką byś mogła jego być albo starszą siostrą”. Nienawidzę ich za to. Chyba woleli mnie, gdy byłam starą panną. Choć i wtedy nie było miło.

Gdy byłam samotna, drwili, ale jakoś to akceptowali. W małym mieście dziewczyna po trzydziestce bez męża, rodziny i dzieci to coś nienormalnego. Gdy moje koleżanki, które wyjechały na studia do Warszawy, bawiły się w najlepsze, korzystając ze swej wolności i nie widziały w tym nic dziwnego, ja byłam traktowana jak osoba ułomna, której nikt nie chce, niezbyt ładna, niewystarczająco mądra i ponętna. Przyzwyczaiłam się do tego, uwierzyłam, że miłość jest nie dla mnie, że nie poznam nikogo, nie zakocham się prawdziwie, nikt mnie nie pokocha i że do końca życia będę samotna – na językach.

Wtedy coś się zmieniło. Poznałam go na imieninach koleżanki. Znałam go z widzenia, nawet mi się podobał, ale nigdy nie myślałam o nim w taki sposób, bo był dużo młodszy, a więc nieosiągalny. Tańczyliśmy, rozmawialiśmy. Byłam tak zestresowana, że na początku myślałam, że to jakiś podstęp, że się mną interesuje celowo, bo się założył, albo robi sobie ze mnie żarty. Uwierzyłam dopiero na naszej trzeciej randce, gdy mnie całował, gdy poczułam, że cały świat wiruje i że jest mi tak fantastycznie jak nigdy dotąd. Chciałam całemu światu wykrzyczeć, jaka jestem szczęśliwa i wtedy zaczęły się schody.

Nikt nie był po naszej stronie. Koleżanki się ode mnie odwróciły, rodzice nie akceptowali, rodzina i znajomi drwili. Czułam się, jakbym robiła coś niemoralnego. A przecież to nieprawda, bo czy miłość dwojga ludzi może być niemoralna? Dodał mi skrzydeł. Z jego powodu zaczęłam studia, nie chcę być już ekspedientką bez przyszłości w małym miasteczku. Zaczęłam bardziej o siebie dbać, chodzić w butach na obcasie i dziewczęcych sukienkach, zmieniłam fryzurę, zaczęłam się malować, a przede wszystkim więcej uśmiechać. Uśmiechałam się mimo tych wszystkich przeciwności.

Marzę o wyprowadzce, bo wśród tylu nieprzychylnych ludzi nie da się żyć. Chciałabym usłyszeć od innych, że mieli podobne problemy, że nie jestem osamotniona. Mam 40 lat, prawie zero szans na zdrowe dziecko i wielkie szczęście, że poznałam kogoś, kto bardzo mnie kocha i chce założyć ze mną rodzinę. Ten ktoś jest ode mnie młodszy o 18 lat. Czy to zbrodnia?

Chcę wierzyć, że nam się uda i wbrew temu, co mówią, nie zostawi mnie dla młodszej. Nie chcę myśleć, że traktuje mnie jak starszą siostrę i że zastępuję mu matkę, która zmarła, gdy był kilkuletnim chłopcem.

Nie wiem, skąd w ludziach taka zawiść. Przez te nieprzychylne spojrzenia nie umiem się cieszyć tym, co mam. A mam przecież to, na co zawsze czekałam – człowieka, który mnie szanuje, kocha, opiekuje się mną, jest moim przyjacielem. Dlaczego nikt nie potrafi zrozumieć, że prawdziwa miłość nie zna granic i że ta różnica wieku nie ma dla nas znaczenia? Trudno jest żyć w miejscu, w którym wszyscy są przeciwko. Nie wiem, czy tak można wytrzymać i czy są jakieś sposoby, by zmienić zdanie innych. Czasem wydaje mi się, że niepotrzebnie się tym przejmuję, innym znów razem mam wrażenie, że to wszystko nie ma sensu. Bo czy to normalne, że jestem z mężczyzną, który teoretycznie mógłby być moim synem?
Magdalena Trawińska-Gosik
Wersja do druku

Wasze komentarze

Autor: Miki Małs  10.11.2007 zgłoś

Ja jestem z chlopakiem który jest ode mnie młodszy o 2 lata ale uwazam ze 18 lat to juz lekkie zboczenie pomysl ze jak ty mialas 20 lat to on mial 2 ... troche to dziwne ale jesli sie naprawd kochacie to zycze wam powodzenia:) i nie daj sie rodzinie an iplotakrom bo to w końcu twoje życie i nikt go za Ciebie nie przezyje . Pozdrawiam:*

Autor: Monia  10.11.2007 zgłoś

A ja uwazam ze jesli sie kochacie i chcecie byc razem to macie do tego prawo. Roznica wieku nie jest niczyim interesem jesli wam to nie przeszkadza. A co do rodziny to chyba powinni sie cieszyc ze Ty jestes szczesliwa. Pozdrawiam

Autor: zele  10.11.2007 zgłoś

coz, zycze wam wszystkiego najlepszego choc z jednego powodu troche to dziwne mi sie wydaje, jak ty masz 40, to 40-18=22 lata, a wiekszosc facetow w tym wieku jest niedojrzala do stalego zwiazku, szuka raczej seksu, i skoro stracil matke w dziecinstwie to bardzo mzliwe ze widzi ja w tobie, tak wiec cuda sie zdarzaja, ale pamietaj ze raczej rzadko,

Autor: katsuja z TORUNIA  10.11.2007 zgłoś

a ja uważam,ze o i za kilka lat pozna młodszą i odejdzie od tj 40letniej kobiety, bo bedzie miał dość widoku zmarszczek na twarzt, obwislego ciała itp, no i przede wszystkim bedzie chciał dzieci,a takie stare pruchn mnie bedzie mogło mu ich dać. taka rzeczywistość i tu ic tego nie zmieni

Autor: katsuja z TORUNIA  10.11.2007 zgłoś

chodziło mi ze ten młody chłopak odejdzie do młodszej bo stare pruchno nie może mieć juz dzieci zdrowych!!!! STARA BABO ODDAJ GO JAKIEJS MłODZEJ KOBIECIE , DZIEWCZYNIE, BO MU żYCIE ZMARNUJESZ TYLKO

Autor: Naomi  10.11.2007 zgłoś

Aby obiektywnie wypowiedziec się na ten temat musiałabym wysłuchac jego rownie szczerej wypowiedzi - jak on to czuje, widzi i postrzega, jednym słowem chciałabym przeczytac jeszcze jeden artykuł rozpoczynający się od słów: "JESTEM ZE STARSZĄ KOBIETĄ ....." A tak swoją drogą ciekawa jestem czy te osoby których wskaźnik tolerancji wynosi "0" i które tak szyderczo opiniują tutaj wiedzą dokładnie co im się może w życiu zdarzyc? Zasmuca mnie brak empatii... Wszystkim życzę spełnionej miłości, takiej, która uskrzydla!

Autor:  10.11.2007 zgłoś

Ja byłam z mlodszym i jak to określił po 2 latach - znudziło mu się... Zostawił mnie, dzieci, strasznie nas skrzywdził... http://blondblogzmiany-znow.blog.onet.pl/

Autor: ruti24  10.11.2007 zgłoś

a ja uważam, że to nic złego ze on jest młodszy bo miłość nie ma granic :) najważniejsze, ze jesteś szczęśliwa i ta miłość dodaje Ci skrzydeł :):) a katsuja z TORUNIA mogłaby się trochę zastanowić zanim coś napisze :/ bo to co napisała jest żenujące :/

Autor: Karmen  10.11.2007 zgłoś

Tez bylam z mlodszym mezczyzna o 5 lat i niestety ale widzialam roznice wieku i to nas poroznilo. Jesli chodzi o wyglad to nikt sie nie orientowal poniewaz mi nikt nie daje tyle lat ile mam, o on wygladal na starszego wiec wygladalismy "normalnie" ale z perspektywy czasu wiem ze juz sie nie zwiaze z mlodszym i nie chodzi o zmarszczki i malo jedrne cialo kiedy on nadal bedzie pieknie wygladac, chodzi o myslenie,ja trafilam na dzieciaka poprostu, on fiu bździu w glowie a ja o powaznym zwiazku-tyle :)

Autor: Mirek  10.11.2007 zgłoś

Milosc a powazny zwiazek to 2 rozne rzeczy ! Pewnie ze do powaznego zwiazku milosc jest prawie niezbedna ale milosc nie wymaga zwiazku ! Uwazam , ze milosc z taka roznica wieku jest mozliwa a nawet bardzo prawdopodobna (mezczyzni czesto lubia starsze i doswiadczone a nie tylko glupie i piekne). Uwazam jednakoz ze powazny zwiazek ma niewielkie ale nie zerowe szanse. Gdy kobieta bedzie miala 50 to zacznie tracic zainteresowanie seksem a gdy bedzie miala 58 to juz prawie kompletnie straci zainteresowanie a wtedy wlasnie mezczyzna bedzie mial 40 i zacznie bardzo potrzebowac.....wtedy bedzie najtrudniej. Wszystko zatem jest mozliwe ale na pewno bedzie to bardzo trudne.

Autor: Kolastyna  10.11.2007 zgłoś

Dziewczyno....nie sluchaj nikogo! Tylko swego serca! A zostawic Cie moze tak samo starszy partner jak i mlodszy... wiek nie ma tu zadnego znaczenia... Facetom po prostu czesto nudzi sie KAZDE cialo,ktore maja zbyt dlugo.... Moj syn ma 22 lata i uwielbia kobiety starsze od siebie (wylacznie starsze!) i jesli zechce sie z taka zwiazac to popre go w pelni! Tak wiec LAP SZCZESCIE i nanic sie nie ogladaj....no i koniecznie postaraj sie szybciutko o dziecko (oczywiscie po przeprowadzeniu wszelkich znanych badan) Zycze szczescia!!!!!!!

Autor: Eleonora58  10.11.2007 zgłoś

Mirku!Bardzo kulturalna i serdeczna Twoja wypowiedz ale.....niestety nie do konca oczywista.... Cale zycie mialam udany seks.Tak przynajmniej myslalam. Ale to, co przydarzylo mi sie gdy "stuknela" mi 50tka,przeszlo moje najsmielsze oczekiwania. Taki seks, takie odczucia, takie nieopisane doznania..... To nie do opisania!!!!! I to TRWA!!!!!!! A mamjuz 58 lat!!!! I mowy nie ma o utracie zainteresowania seksem! Jestem zainteresowana CORAZ BARDZIEJ! Teraz dopiero wiem co znaczy prawdziwy seks i jaka z niego mozna czerpac radosc i sile. I...osmiele sie powiedziec....ZDROWIE!!!!! Bo nic absolutnie mi nie dolega! A na marginesie dodam, ze moj maz jest mlodszy ode mnie o prawie 20 lat!!!! Pozdrawiam!

Autor: meg  10.11.2007 zgłoś

Ja mam ten sam problem, ale w drugą stronę. On 40, ja 25. Niestety, nie możemy ze sobą być, mimo, że jesteśmy dla siebie stworzeni, bo...jemu przeszkadza różnica wieku. Wrócił do swojej byłej i twierdzi, że jest szczęśliwy. Mam nadzieję, że jeszcze coś się zmieni :(

Autor: ewa  10.11.2007 zgłoś

Bardzo gorący temat bo właśnie moja znajoma ma zamiar poślubić mężczyznę młodszego o 20 lat. Osobiście jestem przeciwna. Z obserwacji wiem ,że to na krótką metę. Oczywiście zdarzają się wyjątki,ale... Jak wziąć ślub z własnym synem? Czy to moralne? Jeżeli mężczyzna chce poślubić starszą kobietę to ewidentnie potrzebuje niańki . Jeśli sytuacja jest odwrotna to znaczy ,że dziewczynie brakowało wsparcia ze strony ojca . Wiemy , że w obu sytuacjach taki związek nie ma szans powodzenia. Do meg. Jeśli wrócił do byłej to bardzo dobrze i dla Ciebie i dla niego. 40 letni mężczyzna chciał się tylko sprawdzić i nabrać dystansu .To się bardzo często zdarza. Życzę abyś poznała młodego chłopaka i razem z nim w chodziła w życie.Ten drugi też będzie dla Ciebie stworzony!

Autor: Do Mirka  10.11.2007 zgłoś

Ile Ty masz lat koleś ,że jesteś tak obeznany w kobietach 50-letnich ? Ja mam 55 a sex u mnie, że ho ho. Nie wypowiadaj się, jak nie masz pojęcia o sprawie. W tym temacie nie ma reguły.

Autor: tralala  10.11.2007 zgłoś

Racja Eleonora58! Jakie to piękne i sympatyczne co piszesz. Nawet ci zazdroszczę. Sorry. Ale jest tak samo jak pisze Mirek. Nie wszyscy są jednacy. Mając 40 lat nie wie się nigdy jakim się zostanie za 18 lat. Dlatego związek Agnieszki ma bardzo niewiadome widoki na przyszłość. Więc niech się cieszy teraz /tego jej życzę/, bo to również piękne. Niech zaakceptuje otoczenie i nie przejmuje sie uwagami /być może słusznymi/. Dla swojego dobra nie powinna planować poważnie z nim przyszłości i być przygotowana na wszystko, bo gorzko się może rozczarować. Wolałabym się jednak mylić. Wolałabym nie mieć racji. Czas przyniesie odpowiedź. Serdecznie jej życzę aby odpowiedź byłą zgodna z jej obecną wiarą i marzeniem.

Autor: ta szczesliwa  10.11.2007 zgłoś

Hej hej, a ja trzymam kciuki za Was, też mam młodszego męższczyzne i co z tego, zawistni są tylko Ci którzy nie są szcześliwi. Pozdrowionka i tak trzymac,

Autor: ja  10.11.2007 zgłoś

a demi moore i ashton kutcher to nie zboczenie????sorry ale jest wiele takich par, ze dziewczyna mlodsza ze facet duzo mlodszy tez. i najczesciej takie zwiazki rozpadaja sie przez ludzi ktorzy nie chca zostawic ich w spokoju co jest wielka presja dla takiej pary, potem okazuje sie gdzies w ich psychice jest powod takiego wybory partnera i sie rozstaja nawet jesli to byla wlasnie milosc. sa tez prawdziwe przypadku romansow, zwiazkow ktorym nie jest pisane przetrwac dlugo ale dopoki obie strony chca to co nam do tego??nie ma w nas tolerancji i to jest smutne.

Autor: nika  10.11.2007 zgłoś

a ja ososbiscie uwazam ze nie powinnas sie ogladac na nikogo,wazne ze chcecie tego samego,rozumiecie sie i dogadujecie.Wiek nie ma tu nic do rzeczy-powiedzialabym ze to raczej kwestia charakterow.Poza tym zwiazki gdzie roznica wieku miedzy partnerami nie jest duza tez sie rozpadaja i jakos nikt nie robi z tego powodu wielkiego halo.Co do moralnosci to nie uwazam ze to jakies zboczenie,chlopak jest dorosly i wie co robi.Wkurza mnie ze ludzie akceptuja ze facet jest duzo starszy od dziewczyny a wysmiewaja zwiazki gdzie jest na odwrot i to kobieta jest duzo starsza.Co to za roznica!? ..moze chodzi po prostu o zazdrosc bo nie kazda babeczka ktora ma 40-tke jest w stanie zainteresowac soba mlodzienca ;-) Moja mama byla zwiazana z mezczyzna ktory byl starszy od niej o 21 lat,przezyli szczesliwie 16 lat,dopoki moj ojczym nie zmarl na raka.Oboje bardzo sie kochali i byli udana para.Teraz moj mama jest sama i kiedys ja spytalam czy nie zaluje ze sie zwiazala z o wiele starszym mezczyzna bo teraz jest sama.Odpowiedziala mi ze gdyby mogla cofnac sie w czasie zrobilaby to jeszcze raz bo ich milosc byla najpiekniejsza rzecza ktora jej sie przydarzyla.Tak wiec trzymam za was kciuki i zycze szczescia!!!!

Autor: mamiraf  10.11.2007 zgłoś

ja bylam 4 lata w cichym zwiazku on mial 26 a ja 41 lat.zakochalam sie w nim jak malolata a teraz rozsadek zaczal mu podpowiadac ze musi miec mloda dziewczyne i normalna rodzine z ktora oficjalnie moglby sie pokazywac. mi pozostal wielki bol z ktorym nie moge sobie poradzic bo milosc w kazdym wieku jest tak samo silna.nie moge spac schudlam 10 kg i czekam kiedy wreszcie bede soba choc juz zaczynam watpic czy kiedykolwiek sie pozbieram.a naprawde zgadzalismy sie i bylo nam ze soba dobrze.

Autor: ta młodsza  10.11.2007 zgłoś

Jestem w sytuacji, w której chciałabym wierzyc,że będzie dobrze,bo takiego właśnie mężczyzny szukałam całe życie.Mam 30 lat,on-50.Za sobą-nieudane małżeństwo i dwójkę dzieci,którym przychyliłabym nieba.Zawsze podobali mi się starsi mężczyżni,z racji doświadczenia a także unormowanej życiowej sytuacji;miało dla mnie znaczenie również to,że są "ustawieni"(nie lubię tego wyrazu) życiowo.I nie szukałam substytutu ojca,nic z tych rzeczy...Mój mąż był w moim wieku,i nie mogę uwierzyć,że równolatkowie mnie rozumieją.Ten mężczyzna,z którym planuję przyszłość,jest dla mnie wymarzony.Zarówno w sferze intymnej,jak i emocjonalnej świetnie się rozumiemy.Gdzie tu miejsce na wątpliwości?-zapyta ktoś.Ajedna,ludzie bywają podli,a ja ciągle słyszę,że 50 to ma moja mama :/.

Autor: MALA  10.11.2007 zgłoś

KOBIETO I CZYM TY SIE PRZEJMUJESZ WIERZE że jest ci trudno przez tych którzy tego nie akceptują .ale jeśli wierzysz że to ma sens i zależy ci na nim walcz o to i głowa do góry nie robisz nic złego a życie jest bardzo krótkie wiec przeżyj je po swojemu . życzę powodzenia pozdrawiam serdecznie

Autor: Nastka  10.11.2007 zgłoś

Do katsuji z Torunia, kiedyś będziesz miała 40 lat (no, chyba, że już masz) i ktoś też o Tobie powie, że jesteś stare pruchło. Na mój gust to Ty już teraz jesteś stare pruchło, tyle, że ze starą duszą i bez polotu. Nikt nie powiedział, że związek Pani Mgdy się nie uda; nie ma żadnych reguł oprócz tej, że gdy dwoje ludzi czegoś bardzo chce to MOŻE się udać. Fakt, że 18 lat różnicy to sporo, ale zauważcie, że dzisiaj pobierają się równolatkowie a za 3-5 lat ich związek się sypie, dzieci są, ale co z tego......

Autor: hmmm  10.11.2007 zgłoś

Wiem jak potrafi boleć brak akceptacji ze strony rodziny, ciężko żyć z taką świadomością, to tak jakby ciągle iść pod górę.

Autor: Soil  10.11.2007 zgłoś

Niezaprzeczalnym faktem jest, ze kobiety o wiele predzej sie starzeja, a ze faceci sa wzrokowcami, to niedobrze wroze takim zwiazkom, gdzie kobieta jest starsza. W pewnym wieku nie pomoze juz ani aerobik, ani chirurg, co by uprzedzic tego typu posty. Mimo to, nie chce byc zlosliwy, zycze im szczescia- skoro im dobrze, to niechaj tak zyja- nawet jesli to ma sie utrzymac przez kilka lat, to warto.

Autor: Słodka  10.11.2007 zgłoś

Kilka osób wspomniało coś o marolności. Ale co do ich związku ma moralność? Nie za bardzo rozumiem. Kochają się, a chyba właśnie to jest najwazniejsze, prawda? Przynajmniej ja tak to widzę. Jeśli im to nie przeszkadza, to chyba właśnie o to chodzi. Nie ma sensu zastanawiać się co się może stać, to się na pewno stanie, a co nie. Bo to nie jest uzależnione od ich wieku, tylko od ich charakterów, dojrzałości, siły. Mam nadzieję, że uda im się przezwyciężyć te wszystkie trudności, że rodzina ich zaakceptuje. A jeśli nie, to chyba najlepiej będzie zmienić miejsce zamieszkania.

Autor: to ja  10.11.2007 zgłoś

Kobieta 50 lat wg niektórych to próchno, a dla mnie mężczyzna 50 lat to niestety "próchno seksualne" z brzuchem, a babki w tym wieku zadbane i seksi i co wy na to młodzieniaszki?

Autor: BLACK PANTHER (TA PRAWDZIWA)  10.11.2007 zgłoś

Co za małomiasteczkowa ciemnota:////- to tyle do artykułu. Poziom umysłowy niektórych komentarzy i brak empatii w tych samych o pomstę do nieba woła. Część twierdzi, że akceptuje ich związek a mimo to pierwsze zdania ich komentarzy emanują szokiem emocjonalnym, którego doznali widząc ,ze ludzie różniący się miedzy sobą czymkolwiek poza odmienna płcią mieli czelność wstąpić w związek małżeński. A jakie to ma znaczenie ile oboje mieli 20 lat temu? Zakochali się w sobie teraz. Kiedy oboje są dorośli. Czyżbyście (co niektórzy wyznawali zasadę ,ze małżeństwa równolatków gwarantują niepodzielne szczęście związkowi a związki z dowolna różnica wieku na sto procent musza się rozpaść? .A nie przyszło Wam co niektórym do tych nie myślących głów ,że te chłopak dopiero za 20 lat będzie miał kryzys wieku średniego? Podczas kiedy równolatek tej Pani w jej wieku często wygląda jak podtatusiały obleśny samiec (mężczyźni zwłaszcza Ci już w związku nie dbają tak o swoja formę jak kobiety) już prawie będzie miał kryzys wieku średniego i szybciej będzie rozglądał się za młodym mięsem aniżeli 22 latek ,który niewykluczone, że zawiódł się na równolatce i zaimponowała mu osoba emocjonalnie już uszlachetniona przez życie? Ci* najbardziej na nie a jaką wy macie gwarancję, że ta dziewczyna fizycznie wygląda poważniej od niego? Nie widzicie, że zmieniła swój image w dodatku jest zakochana –nie zdziwiłabym się gdyby ona wyglądała na 20 a on (zwłaszcza jeśli jest brunetem i jeszcze do tego doświadczonym przez życie –musiał wcześnie dorosnąć taki człowiek będzie wyglądał poważniej. *z dużej bo to początek zdania. W CAŁOŚCI ZGADZAM SIĘ Z KOMENTARZAMI: NAOMI, TEJ SZCZĘŚLIWEJ,ELEONORY58 , KOLASTYNY I MIRKA. Z JA I Z NIKĄ Z TO JA I ZE SŁODKĄ. (Autor: ta szczesliwa (2007-11-10 13:03:11) ----- Hej hej, a ja trzymam kciuki za Was, też mam młodszego mężczyznę i co z tego, zawistni są tylko Ci którzy nie są szcześliwi. Pozdrowionka i tak trzymać, Jeśli chcecie wiedzieć ja sobie zacznę szukać tej drugiej osoby dopiero po 40 wcześniej zamierzam się wyszaleć .Nie na imprezach tylko na obserwowaniu życia i ludzi. Jak już będę w pełni dojrzała będę wiedziała czym się kierować przy wyborze tej drugiej osoby i na pewno nie będą to lata -nie spojrzę nikomu w dowód tylko w oczy a może do tej pory będę potrafiła widzieć aurę spojrzę na nią i od razu będę wiedziała czy to właściwa osoba czy niewłaściwa. Jeśli mężczyzna będzie nadawał na tych samych falach co ja to i on poczuje do mnie wzajemność - niezależnie od tego czy? i o ile będzie młodszy. Jestem w o tyle dobrej sytuacji ,że w mojej rodzinie wszyscy (a zwłaszcza kobiety)bardzo długo wyglądają młodo niezależnie od wieku. Jeśli jest mi pisany ktoś młodszy (bez znaczenia o ile) i to on będzie mnie zdobywał a nie ja jego. I już teraz wiem, że nie zostanę opuszczona dla ''młodszej'' wiekiem zbyt rozsądna na to jestem już teraz a tym bardziej będę. A tobie Katsuja z Torunia bardzo, bardzo współczuje bo domyślam się, że rozglądając się wokół siebie masz powody by sadzić, że w wieku 40 lat będziesz zgrzybiałym, spróchniałym starym pudlem z całą masą obwisłego ciała i masz najwyraźniej przeczucie ,że w tym wieku ten z którym będziesz opuści cię dla młodszej. Wielkie wyrazy współczucia raz jeszcze, bo co ci pozostanie jak nie ono. Zgorzkniały Soil jak zwykle plecie trzy po trzy jakby w ogóle z domu nie wychodził, filmów nie oglądał. Mężczyzna ma grubsza skore i to on wygląda szybciej poważniej niż ma w metryce a kobiety w 90 przypadkach na 100 wyglądają młodziej. I nie musze tego udowadniać bo wystarczy włączyć TV.wyjść na ulice itp. A Ciebie Ewo odsyłam do biblii mogę się założyć, że znajdziesz tam przykłady związków (w obie strony) pomiędzy osobami W RÓŻNYM wieku. I może wreszcie zrozumiesz, że ludzi fizycznie przyciąga do siebie głównie ODMIENNOŚĆ a nie jednorodność bo to dopiero patologia gdyby każdy gustował w sobie. i przeczytaj jeszcze raz ze zrozumieniem ona NIE JEST JEGO MATKĄ. A jeśli chcesz szukać kazirodztwa to również odsyłam Cię do biblii czy to nie tam jest najlepiej opisane jak wszyscy są potomkami tej samej rodziny. Niezależnie czy Kain płodził potomstwo z własna matką, córką czy jak w poprzednim artykule stwierdziłaś jednak wnuczką to JEST KAZIRODZTWO ale w biblii a nie tutaj. Tu bohaterka jest OBCĄ KOBIETĄ dla mężczyzny z którym się związała. Obcą przynajmniej genowo bo uczuciowo on jej moim zdaniem nie uważa za obcej. Bez urazy Ewo ale nie zamierzam przymykać oczu na oczywiste fakty. Pozdrawiam wszystkich, którzy się ze mną zgadzają lub rozumieją to o czym napisałam.

Autor: BLACK PANTHER (TA PRAWDZIWA)  10.11.2007 zgłoś

Tam powyżej w któryjmś zdaniu pierwszegfo komentarza w drugim złożonym zdaniu napisałam ''mieli czelność wstąpić w związek małżeński''.Zwykłe przejęzyczenie małżeństwem JESZCZE nie są ale w zwia ązku są i oby tak zostało,że zatkać usta wszystkim ciasnoumysłowym nie posiadającym ani empatii ani tolerancji,ani kultury czyli około czterech osób a zwłaszcza dwie identycznie zgorzkniały plujący jadem chłopak jak i jedna dziewczyna stasruszka za ''młodu''? Ci do których to było domyślą się bez trudu zwłaszcza jeden chłopak ,który na pewny tu jeszcze wejdzie. Jeśli chcecie to mi wymyślajcie zwisa mi to.Nawet nie wiem czy mimo niedzieli znajdę jutro czas by tu zajrzeć.

Autor: BLACK PANTHER (TA PRAWDZIWA)  11.11.2007 zgłoś

w moim powyżej miało być w którymś a nie któryjmś -literówka.

Autor: sara  11.11.2007 zgłoś

To związek niezdrowy. Oprócz uczuc mamy również rozum. Mam syna, ktory ma 22 lata i stwierdził, że widocznie owy facet szuka uczuc macierzyńskich......no comend. Kobieto ocknij sie , gdyz niszczysz zycie sobie i jemu.Róznica 5 lat ok ale 18...

Autor: BLACK PANTHER (TA PRAWDZIWA)  11.11.2007 zgłoś

A ja myślę,że on się przejechał na równolatce o takim sposobie myślenia jak Ty Saro dla której bardziej się liczą subiektywnie ''wymierne'' względem rzeczywistości cyferki niż żywy człowiek wraz z jego być może cennością.Ludzie (ci ,którzy są za zerwaniem) w czym Wy jesteście lepsi od jej małomiasteczkowych zacofanych znajomych. Chcecie decydować o czyimś życiu i dawać rady komuś kogo w ogóle nie znacie.Nie przyszło wam do głowy,że ta kobieta może czuć się na 20 a ten chłopak którego życie w tak młłodym wieku doświadczyło mógł wcześniej dorosnąć i spoważnieć. JAKĄ MACIE GWARANCJĘ CZY DLA TEGO CHŁOPAKA NIE LICZY SIĘ BARDZIEJ CZŁOWIEK OD CYFEREK UMOWNIE WYZNACZAJĄCYCH JEGO DATĘ URODZENIA? Ja mam 20 a wewnętrznie czuję się poważniej choć wcale na to nie wyglądam.Czy tak ciężko wam zrozumieć ,że NIKT nie musi się czuć na co do kropki tyle ile ma w metryce? Zrozumcie,że kAŻDY człowiek jest INNY bo jest INDYWIDUALNOŚCIĄ . Wiek oficjalny to jedno a to na ile dana osoba się czuje a na ile wygląda to TRZY bartdzo różne wyniki. Wy np. pewnie wyglądacie mniej wieęcej na dorosłych bo tyle macie w metryce i na tyle wam się wydaje ,że się czujecie a jednak sposób myślenia (co niektórzy)macie na etapie 5latka.(przepraszam wszystkich pieęciolatków) Co z waszymi umysłami skoro najprostszej rzeczy zrozumieć nie potraficie. Niedługo ktoś krzyknie ,że brunetka z blondynem się wiązać nie powinna bo to dziewczynka oficjalnie powinna być blondynką a facet brunetem bo tak ładniej (tradycyjniej wygląda) DLATEGO NAWOŁUJĘ DO DO ROZSĄDKU I UCZUĆ AGNIESZKI NIECH SŁUCHA WEWNĘTRZENEGO GŁOSU I POSTĘPUJE ZGODNIE Z WŁASNYMI I PARTNERA UCZUCIAMI.OBOJE JESTEŚCIE DOROŚLI WIĘC CHYBA WIECIE CO ROBICIE. Polecam Ci książkę Nikodema Marszałka Tajemnice szczęścia po niej byś zrozumiała,że żyjesz dla siebie a nie w imię uszczęśliwiania ogółu,bo ogółu uszczęśliwić się nie da jakkolwiek byś się nie starała jak widzisz nawet w tak małej garstce osób jak Ci wpisani są przynajmniej dwa (jeśli liczyć skrajnie i dzielić wszystkie na te ''za''i te ''przeciw'')punkty widzenia. A także książkę o toksycznych ludziach Pierre Haineaulta,całą serię książek mężczyźni są z marsa a kobiety z venus Johna Graya i Lindy Gray i całą serię o asertywności różnych autorów. Musisz miecć problemy z asertywnością skoro odnosśnie swoich tak prywatnych (Jak związek dwojga osób spraw)szukasz potwoierdzenia lub aprobaty u obcych,którzy Cię nigdy nie widzieli i wiedzą o Tobie tylko to co sama napisałaś. Zrozum wreszcie Agnieszko,że dogadzając na siłę innym zniszczysz siebie a wy zrozumcie,że KAŻDY człowiek jest inny i każdy mając wspólną liczbę lat może się czuć i wyglądać na jeszcze inną ilość lat!!!!!! a Ty soil się NIE WTRĄCAJ bo jak zwykle będziesz zaraz pisał trzy po trzy. Pozdrawiam wszystkich,którzy się ze mną zgadzają.

Autor: majka  11.11.2007 zgłoś

ciesz sie nim dziewczyno poki mozesz, czerp z tego ile sie da...czas leci więc bądz szczesliwa choc przez kilka chwil. związkowi daję co najwyzej 2-3 lata ...potem twój swiat sie zawali bo on na pewno odejdzie - gdyz uwazam ze w tym przypadku jest zbyt duza roznica wieku. \nawet psychologowie wypowiedzieli sie w tej kwestii i uwazaja ze partner moze byc max 10 lat mlodszy od partnerki a gdy roznica jest wieksza wowczas zwiazki po kilku latach rozpadaja sie.

Autor: Też to znam.  11.11.2007 zgłoś

Przeżyłem taki związek na własnej skórze. Basię poznałem przypadkiem, w pociągu. Akurat wracałem z delegacji. Mimo, że miała dwadzieścia lat więcej niż ja, spodobała mi się. Rozmawialiśmy o muzyce, literaturze, filmie. Dała się zaprosić do kawiarni. Miała taki żar w oczach, że trudno opisać... Mieszkała sama. Stroniła od znajomych z pracy, praktycznie nie miała koleżanek. Szukała przez lata kogoś, kto ją zrozumie... Tak się zaczęło... Zastanawaiłem się czy nie jest to przypadek z gatunku "O jednym oku, jeno tego roku". Zaczęlismy się spotykać. Gdy zaprosiła mnie do siebie po raz pierwszy odkryłem, że ona nie umiała w ogóle poruszać się w kuchni. zrobienie czegoś więcej niż odgrzanie dania pzyniesionego z pobliskiego baru przekraczało jej umiejętności... Ja w tym punkcie nie jestem ostatnią szablą.... Nawet nie wiem jak to się zaczęło. Wpadłem po uszy. Przy bliższym poznaniu wyszło, że była potwornie zakompleksiona. Bała się zycia z kimś pod jednym dachem. Powoli dowiadywałem się o szczegółach jej życia. O ojcu, tyranie domowym, który zrazić umiał do siebie wszystkich, o matce, która nie mogła Basi wybaczyć, że nie jest synem... Dziewczyna szukała serca. Niczego więcej. To co pomiędzy nami eksplodowało nie da się opisać... Nie mogliśmy się sobą nasycić. Udało mi się zmienić jej sposób ubierania (przestała nosić na sobie kolor kurzu z błotem), coraz częściej się uśmiechała. A ja z dnia na dzień byłem coraz bardziej zakochany w niej. Uzupełnialiśmy się wzajemnie. Jej znajome niekoniecznie były przychylne naszemu związkowi, bo przecież tyle lat różnicy. Sąsiadki nie mogły się naplotkować do syta na nasz temat. No cóż, zazdrość to jest bardzo brzydka wada. Szlag je trafiał, bo na żadną z tych bab nie poleciałby nawet żyrandol... .................... Byliśmy szczęśliwi przez pięć lat. Kochaliśmy się jak dwóje wariatów. Basia miała wulkaniczny temperament... ................ Mieliśmy zawsze coś miłego sobie do powiedzenia... Jednak los bywa okrutny. Ppodczas jedej z licznych naszych podróży krajoznawczych mieliśmy wypadek. Najechała na nas ogromna ciężarówka. Zanim nas wyciągnięto z kupy żelastwa Basia wydała ostatnie tchnienie. Ja wymigałem się tylko ogólnymi połamaniami... Ostatnie słowa mojej ukochanej pamiętać będę do końca życia - "Kocham cię za to że jesteś...". Zamknęła oczy oparta o moje ramię i wiecej ich nie otworzyła... .................... Zastanawiacie się czy jestem teraz z kimś? Jestem sam. Od osiemnastu lat. Nikt i nigdy nie zastąpi mi Basi, kobiety dobrej, mądrej i pięknej...

Autor: JAA  11.11.2007 zgłoś

mam 24 lata i od dwóch lat podkochuję sie w 48 latku, nigdy nie przypuszczałam, ze o tyle starszy mężczyzna mógłby zwrócić moja uwagę, kocham go za to jaki jest, ujał mnie swoja osobowoscią, do tego nigdy nie przeżyłam tak fantastycznegho seksu jak z nim, jedyną przeszkodą jest to że pracujemy razem i mieszkamy w miejscowościach gdzie wszyscy wszystko o sobie wiedzą, boje sie opinii ludzi, ale chyba najbardziej utraty dobrego imienia, gdybym się z nim poważnie związała a on po pewnym czasie by mnie zostawił....

Autor: Andi  11.11.2007 zgłoś

Kocham was ludzie!!! Za nietolerancję. Za głupotę i ciasne umysły.Jesteście naprawdę jedyni w swoim rodzaju. Zawsze i wszędzie oceniać. Stać na straży moralności.Oto wasze chore cele. Jestem z mężczyzną mołodszym ode mnie o 13 lat. Mieszkamy w UK i tu nikogo to nie dziwi. Nikogo nie obchodzi. To tylko w Polsce wszyscy o wszystkich plotkują. To tylko w Polsce jedna z drugą może napisać : zostaw go dla mlodszych ty stara babo. Tylko tam... A zdania: pomyśl gdy ty miałaś x lat on był... Ludzie o czy ja się wtedy za nim ogladałam? Potraficie wywlec wszelke chore skojarzenia. Dlatego narawdę się cieszę, że nie mieszkam w Polsce

Autor: BLACK PANTHER (TA PRAWDZIWA)  11.11.2007 zgłoś

Majka współczuję Ci pesymizmu, który nazywasz optymizmem. Daleko Cię on nie zaprowadzi bo człowiek zawsze spodziewający się najgorszego dokładnie to będzie otrzymywał. Przykre jest tylko,że wyzywasz się za własne nieudane życie (lub tylko tymczasowo udane) zanim nie powiesz sobie tyle szczęścia wystarczy).na innych. Nie tylko nie znasz ale i nigdy nie widziałaś ani Agnieszki ani Karola. Więc jakim prawem na jakiej podstawie ją kodujesz, że jej związek się rozleci??? Jesteś ich materacem? jasnowidzem? (oni też są marni) kim jesteś, żeby tak złorzeczyć komuś kogo wcześniej nie widziałaś. Uważasz się za nieomylną? Boli cię ich szczęście. Majka z Twoim pesymizmem nie jest ważne czy się weźmiesz za równolatka, starszego czy młodszego skoro masz takie życzeniowe postrzeganie ''rzeczywistości''. Wiem,że nie napisałaś tego do mnie tylko do Agnieszki,ale nie potrafię stać i patrzeć jak ktoś kogoś kopie bo wydaje mu się,że zrobi mu tym źle pojętą przysługę. Nikt temu chłopakowi do głowy broni nie przystawił i nie powiedział masz związać się z tą kobietą,nie założył się on także o to z kumplami a na szukanie matki lub osoby,która ją zastaąpi to raczej miał czas przed 20 nie sądzicie?. Dlaczego tak trudno WAm zrozumieć,że ktoś młodszy może się zakochać w starszym nie patrząc na jego wiek jako na coś najważniejszego. Postrzegacie osobę 40 letnią jako wraka drugiej kategorii dla mnie to szokujące. ------------------------------------------------------------------------------------------------------ Bardzo przykre to co napisałeś ''Też to znam''rozpłakałam się na końcu.Współczuję.Aż brak mi słów,że los może być aż tak okrutny a jednak może być.Dobrze,że choć na końcu swojego życia była szczęśliwa,że dałeś jej ile byłeś w stanie bardzo CI się to ceni.To bardzo ważne jaki człowiek się czuje w ostatnim momencie swojego życia ,jego dusza później takimi uczuciami emanuje.Jej dusza została na wibracjach miłości i na takich samych pewnie wciąż się znajduje niezależnie czy już odeszła w stronę światła czy wcąż przy Tobie jest. Choć niewykluczone,że jej dusza wciąż przy Tobie jest lub nawet w Tobie czyli w miejscu,które było jej za życia najbliższe.Niektórzy ludzie po śmierci wchodzą w najbliższych,żeby być bliżej ich lub tezż ich chronić. co za ironia,że akurat o imieniu Barbara czytałam ,że jest talizmanem przed nagłą i tragiczną śmiercią.Z kolei mój świętej pamięcii bardzo młodu kuzyn Rafał umarł z powodu stopniowej utraty zdrowia a jak na ironię właśnie anioł Rafael jest na dobre zdrowie. Jak widzicie nic w życiu nie jest jednoznaczne ani pewne dlatego niewyrokujcie na zapas na podstawie tego co WAM SIĘ WYDAJE !!!!!! JAA rozumiem Twoje rozterki zawiść ludzi potrafi być straszna oby tylko na słowach się zawsze kończyła a nie na rytuałach rozdzielenia szczęśliwych osób jak to ma w przypadkach osób bardziej zawistnych i zazdroszczącym innym szczęścia. Mam nadzieję,że ''Też to znam'' nie zwierzył się na darmo i zrozumieliście,że wcale nie miał na myśli,żeby korzystać z każdej chwili bo może się szybko skończyć ale,że wciąż by z tą kobietą był (niewykluczone,że duchowo nadal jest skoro nie potrzebuje innej).Bardzo pięknie to napisałeś widać,że z sercem:).

Autor: Eleonora58  11.11.2007 zgłoś

Majka a Ty jestes wrozka??? Tak dokladnie widzisz czyjas przyszlosc i to w czarnych barwach???? Jak mozesz napisac takie bzdury: " związkowi daję co najwyzej 2-3 lata ...potem twój swiat sie zawali bo on na pewno odejdzie - gdyz uwazam ze w tym przypadku jest zbyt duza roznica wieku. \nawet psychologowie wypowiedzieli sie w tej kwestii i uwazaja ze partner moze byc max 10 lat mlodszy od partnerki a gdy roznica jest wieksza wowczas zwiazki po kilku " Kto dal Ci prawo wypowiadania sie w kwestiach,o ktorych nie masz pojecia??? Gdzie wyczytalas taka regule? Czyzbys nie zauwazyla,jakszybko rozpadaja sie zwiazki rownolatkow czy te,ktore przywyklismy uwazac za "normalne"? A psychologowie tak uwazaja,bo tak przeczytali w swoich podrecznikach ... Pamietasz moze ze szkoly wiersz o "szkielku i oku"? Mojemu zwiazkowi tez wrozono krotki zywot.... Jestesmy malzenstwem od 9 lat, mysle ze bedzie wiele nastepnych.... Pantero...pozdrawiam!!!!

Autor: BLACK PANTHER (TA PRAWDZIWA)  11.11.2007 zgłoś

Zgadzam się z Andi - nasze narodowe cechy zawiść i nietolerancja są dla około połowy Polaków ich drugim imieniem niczym biblia.Co z tego,że z bliblii zostało opisane,że wszyscy rzeczywiście pochodziomy z kazirodztwa.Tamto było dawno a więc się nie liczy,a że bliższa koszula ciału zadręczmy wszystkich, którzy naszym zdanie odstają od normalności czytaj sytuacji klasycznej. Gdybyście nie zauważyli to Andi napisała w przenośni (znaczek zbędny),że was za to kocha.Nie wzbudzają żadnych pozytywnych uczuć ci,którzy dysktyminują i gardzą wszystkimi,którzy nie są identyczni jak oni.W Ameryce większość osób znanych zaczynała od pozowania do rozbieranych pism,grania w podrzędnych filmach czy tańca na rurze a kiedy u nas wyszło,że Weronika Marczuk Pazura tańczyła na rurze to tak ją zwyzywali od najgorszych,że aż włosy stawały na głowie.Zreszta ą nie mniej wyzywają zawsze Ivana Komarenko po tym jak Michał Figuski rozpuścił nieprawdziwą plotkę jakoby Ivan kochał inaczej dlatego,że spotkał go zawodowo w miejscu do którego sam poszedł prywatnie.Co za dwulicowość i hipokryzja. Pozdrawiam Andi i też się cieszę,że nie mieszkasz tutaj tylko w UK gdzie pewnie by Cię spałowali za przypisaną przez siebie etykietkę niegodnego amoralnego odszczepieńca ludzkiego.

Autor: katsuja z TORUNIA  11.11.2007 zgłoś

black panther jesteś NIE PRAWDZIWA tak ja twoje wypociny ahhahahahha

Autor: vega41  11.11.2007 zgłoś

Nie rozumiem dlaczego sa tacy co z gory zakladaja ze nie mozna zakochac sie w starszej kobiecie, ilu ludzi tyle gustow i jak mawiaja "kazda potwora znajdzie swojego amatora". W moim przypadku to 10 lat mlodzy mezczyzna i zareczam ze wiek nie ma tu nic do rzeczy, bo dopiero po 8 miesiacach znajomosci i 2 miesiacach wspolnego mieszkania moj partner zapytal ile mam lat. Takiej milosci i czulosci jeszcze nigdy w zyciu nie doswiadczylam. Nikt nie wie co bedzie za 10, 20, czy 30 lat, nawet zwiazki rownolatkow sie rozpadaja, nie ma gwarancji na wieczna milosc i szczesliwe zycie choc kazdy by tego chcial. Nawet jesli ten zwiazek sie rozpadnie to ciesze sie z kazdej minuty spedzonej wspolnie, teraz jestem szczesliwa i mam w d... co inni mysla o naszym zwiazku. Co do wczesniejszych wypowiedzi w sprawie dzieci to wlasnie sie o nie staramy. Nie jest wcale regula ze starsze kobiety rodza tylko chore dzieci. Ryzyko jest zawsze ale sa tez badania prenatalne i niektore choroby mozna zapobiegac i leczyc jeszcze przed narodzeniem dziecka. Poza tym czy wy nie wiecie co sie dzieje na swiecie, nie czytacie prasy? Kasia Figura zostala matka w wieku 42 lat, Maria Cross urodila blizniaki w wieku 44 lat. Przyklady z ostatnich lat mozna by mnozyc. A tak w ogole zawsze uwazalam sie za fajna babke, nikt nigdy nie dawal mi tyle lat ile mam w metryce. Mentalnie i fizycznie jestem i czuje sie mlodziezowo. Ta milosc dodaje mi skrzydel.

Autor: BLACK PANTHER (TA PRAWDZIWA)  11.11.2007 zgłoś

Jak to nieprawdziwa myślisz,że system pisze za mnie? Jestem nieprawdziwa bo leży mi na serce szczęście innych? Nie jestem wirtualnym systemem jeśli to sugerujesz.. Piszę to w co wierzę dlatego tak autentycznie mi to wychodzi. W przyrodzie nie ma reguł ,że w tym wieku wyglądamy tak a tak a w tym mamy już brzuszek a w tym zmarszczki wszystko zależy od genów, od naszego podejścia do świata w jakich barwach go widzimy w czystych (jesteśmy optymistami) czy w brudnych jesteśmy realistami czytaj pesymistami.I od tego jak dbamy o siebie czy uprawiamy ćwiczenia,prowadzimy zdrowy tryb życia czy też balujemy po nocach ,trujemy się uzależnieniami a 100% swojego wolnego czasu spędzamy przed telewizorem z puszką piwa. Mężczyzna tak spędzający swój wolny czas dużo szybciej się zestarzeje niż przewidywałby to jego oficjalny wiek.Podobnie jak kobieta,która nadużywa ,solarium, papierosów,alkoholu,słodyczy,złości itp.Oczywisście do tego dochodzą jeszcze geny ale one są tylko dodatkiem nie one determinujaą to jak długo będziemy sprawni ale nasze nawyki zarówno myślowe jak i zdrowego bądź toksycznego życia. Do głowy by mi nie przyszło by martwić się na zapas,że kiedyś się zestarzeje i powinnamn znaleźć sobie kogoś zanim to nastąpi. Pewnie sieę kiedyś zestarzeje,ale na pewno nie szybko i na pewno nie brzydko bo zamierzam o siebie dbać z higiena umyśłową włącznie.Nie martwie się też o swój zegar biologiczny bo kobieta jest płodna do 50 najwyżej będę miała bliźniaczki, które często się rodzą po czterdzistce. Na człowieka ma wpływ taka masa czynników wewnętrznych i zewnętrznych. Właącznie z jego charakterem ,tym co przeszedł w obecnym życiu,powiązaniami karmicznymi jego duszy z inną duszą ,że dopasowywanie pasujących związków na podstawie wyłącznie na podstawie subiektywnych cyferek, kiedy się ktoś urodził jest dla podejściem bardzo waąskim. Możliwość rozpadu tego co zostało w przyrodzie wtórnie złączone istnieje zawsze - w każdym związku bez względu na jego podstawy. Tak samo jak istnieje możliwość potknięcia się przy każdym ''kroku'' co nie znaczy,że mamy już z tym zamiarem (założenie)go robić. Moim zdaniem opisany związek ma racjonalne podstawy by okazał się trwały.Kobieta ma już doświadczenie życiowe ,jego doświadczył los wcześnie zabierając mu matkę. Mogę się założyć ,że dzięki temu szybciej doroslał stał się odpowiedzialny,nauczył się cenić to co ma.Dlatego moim zdaniem ich związek nad którym obojke pewnie będą pracować ma o wiele większe szansę powodzenia na przyszłość niż zwiaązki równolatków,którzy bardzo często traktują bycie z kimś jako stan oczywisty,który im się z góry należy.Nie zadają sobie trudu by pielęgnować to co ich łączy i związek po kilku latach się rozpada. A Ci tutaj dodatkowo mają motywację,żeby udowodnić co niektórym niedowiarkom,że nie mieli racji dlatego moim zdaniem z tym większą pasją będą prawcowali nad umacnianiem tego co ich łączy i współnym pokonywaniem kłopotów. Pozdrawiam Eleonorę 58 :)

Autor: a.k.  11.11.2007 zgłoś

5 lat byłam z młodszym facetem. ja mam w tej chwili 23 lata. on 22. to było tylko rok różnicy, ale ta różnica okazała sie nie do przeskoczenia. teraz mam chłopakao 8 lat starszego i jest fantastycznie.

Autor: alis  11.11.2007 zgłoś

Ma 41 lat ,mój mąż był starszy ode mnie o 27!! lat Małlżeństwo nie przetrwało ...pozostały tylko dzieci i przykre wspomnienia... A dziś związana jestem s z męzczyzną o 12 lat młodszym ... i jest cudownie... To nie różnica wieku decyduje o szczęściu tylko dobór charakterów umiejętność rozmawiania ze sobą , wzajemnego rozumienia się ... Sama się dziwię jak to możliwe...raz za stary facet, raz za młody ale to szczęście najważniejsze tu i teraz !

Autor: BLACK PANTHER (TA PRAWDZIWA)  11.11.2007 zgłoś

Vega 41 w jakiej starszej kobiecie? Jaka potwora? Widziałaś Agnieszkę? Wiesz jak wygląda?. Teraz ja się powinnam zastanawiać czy wy jesteście autentyczni skoro dla was czterdziestolatka to kobieta stara. Spójrz na znane aktorki jak bajecznie wyglądają po pięćdziesiątce po czterdziestce tym bardziej. Co dla was w ogóle znaczy kobieta stara? Myślicie, że każda dziewczyna po czterdziestce ma zaraz trwałą ,nosi mysie kostiumy ze spódnicą do pół łydki i parasolkę nad głową a wolny czas spędza na szydełkowaniu i dzierganiu na drutach wykładzin podłogowych? zaczynam się zastanawiać wśród jakich ludzi wy się obracacie? Katarzyna Adamowicz założycielka sieci klubów dla samotnych o nazwie ''połówki pomarańczy'' nie może zrozumieć jak można się zakochać w kimś ''nie ze swojej sfery'' czytaj kimś biedniejszym od siebie dlatego dała ultimatum, że mają wstęp tylko ci z wyższych sfer i z wypchanym portfelem. Gdyby wszyscy mieli się łączyć w pary wśród identycznych sobie to natura nie stworzyłaby różnych ludzi. Właśnie różnorodność świadczy o naszym człowieczeństwie (kosmici wyglądają identycznie) a przynajmniej o przynależności do niego. Tak jakby ci ,którzy nie chcą wiązać się z mniej majętnymi nie potrafili się dogadać kto ma ile po czym podpisać intercyzę. Zawsze to jakieś wyjście. Ale Katarzyna Adamowicz postanowiła sama podzielić ludzi na lepszych (którzy mają wstęp do klubu) i gorszych (którzy go nie mają) prawdziwe państwo w państwie. Widzę Vega ,że Twój komentarz inaczej się kończy niż się zaczyna.Po przeczytaniu początku pomyślałam, że jesteś przeciwniczką związków z osobami powyżej 40 roku życia. jako ciekawostkę podam same lata znanych ''starych pudeł'' czyli kobiet sławnych po czterdziestce. Jennifer Aniston 1969 38 lat Julia Roberts 1967 40lat Nicole Kidman 1967 40 lat Salma Hayek 1966 41 lat Terri Hatcher 1964 43 lata Heathear Locklear 1961 46lat Catherine Oxenberg 1961 46 lat Sharon Stone 1958 49lat Michelle Pfeiffer 1958 49lat Jane Seymour 1951 56lat Goldie Hawn 1945 63 lata. Joan Collins 1933 74 lata oczywiście, że jest dużo więcej nie zniszczonych zębem ''czasu'' kobiet po czterdziestce, ale podałam te, który każdy zna, żeby mógł sobie odtworzyć w pamięci te '' stare pudła''. Powiecie wielkie gwiazdy o siebie bardzo dbają, ale zobaczcie jaki niezdrowy tryb zżycia przy tym prowadzą nocne imprezy, narkotyki, opalanie. Nie popieram. Pozdrawiam Eleonorę58, Alis,Vegę 41 i kilka innych extra dziewczyn:)

Autor: Też to znam  11.11.2007 zgłoś

Do --> BLACK PANTHER (TA PRAWDZIWA). Do teraz nie mogę się pozbierać po utracie Basi. Niektórym może się to wydać śmieszne, czy wręcz dziwaczne , ale ja naprawdę nadal noszę Ją w sercu. Nadal Ją kocham... Podobno miłość zaślepia i nie zna granic, rzeczywiście nie zna... Nawet jeżeli są to granice wieku. Basia obdarzyła mnie taką miłością, że szok. Mieliśmy swoją ulubioną melodię. Było "Caro nome", aria Gildy z opery "Rigoletto" Giuseppe Verdiego. Do teraz gdy to słyszę, mam łzy w oczach... I cóż ja Basi dałem? Niewiele, bardzo niewiele, ot, trochę serca. Nic więcej nie miałem...

Autor: ktosia  11.11.2007 zgłoś

moj maz jest ode mnie starszy o 30 lat, jestesmy razem szczesliwi. moja mama i przyjaciele akceptuja go, opinie reszty ludzi mam gleboko w d.... liczy sie tylko milosc!

Autor: saar ho  11.11.2007 zgłoś

Przywodzi mi to na myśl " Spóźnionych kochanków" Whartona. Co prawda uważam go za grafomana, ale, pamiętam, ta powieść zrobiła na mnie wielkie wrażenie i generalnie wierzę w miłość między osobami o dużej przepaści wiekowej. A poza tym Edith Piaf i Theo Sarapo? Abstrahując ( abstrachując?) od tego, są różne pary-niektóre kobiety wiążą się ze skazańcami, którzy siedzą w celi śmierci, pary osoba zdrowa i dotknięta achondroplazją,AIDS czy innym poważnym schorzeniem, pary mieszkające o tysiące kilometrów od siebie-ja pierniczę, i co mnie to obchodzi-ważne,że są szczęśliwi. Czemu miałabym się wtrącać, czy ma to jakiś wpływ na moje życie? Nie rozumiem tych wszystkich "oceniających" i "umoralniających"-chcą kierować życiem innych, ale kim są, by to robić, jaką mają wiedzę i kto im dał prawo do tego? I kto nam dał praawo do rezygnowania z własnego szczęścia? jak będę chciała, to będę z gościem 50 lat starszym z dodatkowym kompletem rąk, czarnym-żydem-gejem-komunistą po operacji zmiany płci i nIkomu nic do tego. A tak na poważnie-rezygnować ze szczęścia z powodu kręcącej nosem sąsiadki czy też innej osoby? Ci, którzy się wtrącają i mącą najczęściej są mocno nieszczęśliwi i tylko należy im współczuć, ale nie poddawać się ich wpływowi, bo oni chcą, by wszystko dookoła było takiE jak oni-szare i smutne, w najlepszym razie nijakie. Bo tylko w takim świecie czują się na swoim miejscu i bezpiecznie.

Autor: alma  11.11.2007 zgłoś

Dziewczyno! Żyj chwilą, ciesz się tym, co jest.Nikt nie wie, co go czeka "za zakrętem", nie wiek jest gwarancją udanego związku. A jeśli chcesz mnieć dziecko to nie martw się swoim wiekiem- przyjaciółka mojej mamy urodziła pierwsze dziecko w wieku prawie 43 lat a drugie ponad 3 lata później - super udane dziewczyny!!! Życzę Ci szczęścia i nie słuchaj zgorzkniałych lub złośliwych doradców!

Autor: frotka  11.11.2007 zgłoś

Dla tych którzy "krzyczą", że to niemożliwe podaję mój przykład: ja - 31 lat, on - o 8 lat młodszy, jesteśmy ze sobą od 3 lat, w tym roku się zaręczyliśmy a w przyszłym pobieramy. Różnicy w wyglądzie nie ma, ja wyglądam młodziej, on poważniej. Charaktery też dopasowane. Wszyscy nas akceptują - rodziny, bliscy, znajomi. To przykład na to, że związki z różnicą wieku są możliwe bo tak naprawdę nie wiek jest najważniejszy ale cała masa innych przymiotów no i uczucie oczywiście. Dla tych, którzy się zastanawiają nad różnicą wieku mam radę - chrzanić to! :) jeśli jest wam dobrze ze sobą, zgadzacie się, macie wspólne plany i łączy was uczucie to co stoi na przeszkodzie? nic! jaka jest gwarancja powodzenia związku z równolatkiem? żadna, więc walczcie o swoje i powodzenia dla wszystkich "zróżnicowanych" wiekowo par!

Autor: liliana  11.11.2007 zgłoś

ludziska opamietajcie sie!!!Amor vincit omnia -milosc zwyciezy/a wszystko wszystko. Milosc nie zna granic i limitow wiekowych, nie dyskryminuje sie nikogo, zadnego zwiazku bo on jest mlody a ona stara, albo on jest lysy a ona piegowata. Jezli ludziom jest ze soba dobrze, to nic nikomu do tego. Milosc traktuje kazdego tak samo, kazdy moze kochac i byc kochanym i ten/ta po przejsciach, i mlody i stary. Milosci nie da sie zmierzyc,zwazyc i ogarnoc rozumem, dopada nas i koniec,stajemy sie jej niewolnikami;ale jest to slodka niewola. Powodzednia tym, ktorym inni rzucaja klody pod nogi ,jest o co walczyc, a poglady innych, no coz ich czyny i zachowanie swiadcza o nich. I jeszcze jedno, cieszmy sie kazdym dniem spedzonym z osoba,ktora kochamy, bo jutro moze jej przy nas nie byc-choroba, smierc, wypadek -nie znamy naszego losu.Brawo dla pana za odwage i sile i milosc po grob do p. Basi.Oby kazdy umial tak kochac i oby kazdy byl tak kochany. Pozdrawiam.

Autor: Aleck  11.11.2007 zgłoś

Nikt nie powinien interesować sie wiekiem osób obcujacych ze sobą. Jakiekolwiek komentarze czy postawy to skrajne chamstwo, na które dopuszczam reagowanie takze po chamsku. CO TO KOGO OBCHODZI? Różnica 18 lat W ZWIAZKU to za dużo. To sie wcześniej czy później negatywnie odbije/skończy. Skoro jest OBECNIE uczucie to osoby takie maja PRAWO być ze sobą. Przezornie byloby formalnie nie wiązać się.

Autor: www.babiniec.blog.onet.pl  11.11.2007 zgłoś

A ja myśle że bycie z młodszym ma swoje dobre i złe strony... ale tam samo jest kiedy sie jest ze starszym facetem... ja miałam propozycje od młodszego faceta ale nic w końcu z tego nie wyszło... ale nie żałuje dalej jesteśmy super kumlami

Autor: BLACK PANTHER (TA PRAWDZIWA)  11.11.2007 zgłoś

''Też to znam''- mi się to wcale nie wydaje śmieszne -to jest piękne, że Twoja miłość potrafiła przetrwać wszystko i wciąż trwa. Dałeś Basi więcej niż myślisz wszystko czego potrzebowała nie umniejszaj tego i nie wiń się za nic.Szkoda,że umarła,to dobrze,że wciąż o niej pamiętasz ale staraj się nie wspominać jej ze smutkiem ani z żalem to nie służy żadnemu z Was.Jej dusza najprawdopodobniej jest wciąż przy Tobie (jeśli CI się śni i wciąż przypomina) i czuje to co Ty czujesz dlatego takie ważne jest,żebyś wspominał ją tylko z uśmiechem (tylko te dobre chwile) staraj się nie myśleć o tych złych a i jej dusza będzie szczęśliwa. Dla duszy najważniejsze są dwie chwile kiedy wchodzi w ciało i kiedy z niego wychodzi .Jeśli poczujesz taką konieczność to płacz,zapisz się na boks, karate, wyrzuć te uczucia z siebie ale staraj się nie przywoływać w kółko smutnych chwil. Basia była szczęśliwa i spokojna, kiedy umierała bo byłeś przy niej wraz ze swoim uczuciem.Cześć dusz jest tak z sobą powiązanych karmicznie i w wielu życiach się spotykają w różnych związkach (czasem rodzinnych)prawdopodobnie tak będzie i w waszym przypadku.Jest Ci pisana a więc w jakiejś relacji spotkasz ją na pewno.Spróbuj przeżyć bez dodatkowego żalu to życie,żeby Basia obserwująca Cię była z CIebie dumna. A ja się za Was oboje pomodlę o Wasz spokój duszy Twój po tej stronie a Basi po tamtej -tylko wybiorę właściwego anioła.Dobrze by bylo,żebyś przeczytał sobie książke ''życie duszy''autor Philippe Morando .Spóbuj i nie przywoływać smutnych chwil również dla niej nie byłaby szczęśliwa widząc jaki załamany jesteś.Trzymaj się.Pozdrawiam Cię.Tu masz anioły według dat http://www.aniolstroz.net/index.html a tu masz te same przypasowane do godzin,którymi się opiekują :http://www.akademiazdrowia.eu/index.php?d=art&id=333&sec=2&subsec=246tu http://www.akademiazdrowia.eu/index.php?d=art&id=394&sec=2&subsec=243masz też ciekawą stronę. Pozdrawiam Cię i trzymaj się.

Autor: tralala  12.11.2007 zgłoś

Do "Też to znam" Basia Cię kochała. Bolała by ją świadomość, że swoim odejściem tak bardzo Cię unieszczęśliwi. Nie zapomnij o niej zatem, ale ze względu na nią nie czuj się nieszczęśliwym. Dobrze pisze BLACK PANTHER nikomu to nie służy. Czasami mi się wydaje, że ludzie, którzy muszą odejść /myślę o starych rodzicach/ i którzy bardzo kochają swoje dzieci często celowo dążą do rozluźnienia więzi ze swoimi pociechami. Dzieje się to stopniowo żeby w końcu odejść i nie pozostawiać w ciężkiej rozpaczy swoje potomstwo. Dzieje się też tak z bardzo się kochającymi partnerami, których uczucie, namiętność, pożądanie wraz z wiekiem i z pomocą natury słabnie. Inaczej ma się sprawa gdy któreś ginie w wypadku. I tutaj musimy sami zrozumieć, że osoba kochana i nas kochająca nie chciałaby nas widzieć nieszczęśliwym. Więc jak Basię tak bardzo kochałeś a ona na pewno Ciebie więc niech Ci ciągle dzwoni w uszach n i e r o z p a c z a j . A ja wiem, że zapomnieć sie nie da!

Autor: Nika  12.11.2007 zgłoś

J bylam zona 9 lat starszego facecta ktory moze to zabrzmi dziwnie < mnie smieszy> traktowal mnie jak matke pomimo tego ze jego mama zyje i ma sie dobrze twierdzil ze jestem taka sama jak ona przeszlam koszmar zero udanego sexu co prawda dzieci mielismy ale... z mojej inicjatywy on nie chcial twierdzil ze nie powinnismy ich miec gdy mialam juz dosc odeszlam w sadzie zeznal ze widzial we mnie swoja matke ktora kocha nade wszystko dodam ze zawsze jej sluchal to co przeszlam to naparwde koszmar teraz po paru latach zastanwiam sie po co sie ze mna zenil skoro jego mamusia zyla ?ale nie mnie to juz roztrzasac jestem teraz szcesliwa i dodam ze nie zwiazalabym sie juz z facetem starszym wiecej niz 5 lat :)

Autor: ewa  12.11.2007 zgłoś

Co by nie mówił, życie napisze i tak własny scenariusz. I śpieszę wyjaśnić, że nie mam nic przeciwko starszym mężczyznom/mężom/ Kiedyś słyszałam powiedzenie,że wystarczy, żeby był ładniejszy od małpy. Chociaż śpiewamy,"..że w życiu liczą się tylko chwile..." to jednak warto zastanowić się ...co będzie potem??? Zdrowych myśli w nowym tygodniu życzę Wszystkim Życzliwym.

Autor: Zaba  12.11.2007 zgłoś

Ja nie o tyle zycze Wszystkim Zdrowych mysli [to swoja droga] ale wiecej tolerancji na co dzien, bo w naszym kraju jest to naprawde smieszne..Kiedy ludzie zobacza mezczyzne z mlodsza/starsza kobieta i widac spora roznice wieku od razu pojawiaja sie glupawe usmieszkia/obgadywanie i podle gapienie sie!! Ludzie, dlaczego tak reagujecie na cos co jest [przynajmniej dla mnie] normalne - "milosc nie pyta o wiek"..i Jezeli komos jest dobrze zyc z osoba starsza o 15.20,30 lat to nic nam do tego..Moze za 50 lat cos sie zmieni w naszym kraju, mentalnosc ludzi i ich podla ciekawosc!! LUDZIE ZAJMIJCIE SIE SWOIMI ZYCIAMI i ZWIAZKAMI ktore sa prawdopodobnie do bani skoro macie czas i chec ingerowac z zycia innych.. Pozdrawiam Wszystkich Szczescliwych w swoich Zwiazkach :>

Autor: do ewy  12.11.2007 zgłoś

Wiesz, gdyby wszyscy ludzie zastanawiali się "co będzie potem" to nigdy by się nie zakochali, nie ożenili, nie wyszli za mąż, nie związali, bo potem mogłoby być nie tak jak sobie zaplanowaliśmy, bo moglibyśmy być nieszczęśliwi. Bzdura, żyć trzeba dniem dzisiejszym i tyle.

Autor: pudrowy cukierek  12.11.2007 zgłoś

znam kilku, dla których fakt, że kobieta jest starsza był atutem, choć osiemnaście lat to chyba wiele, ale to co w związku z osobą w moim wieku nazwałabym różnica charakteru, w związku z osobą starszą/ młodszą nazwiecie: bo to przez różnicę wieku, różny poziom dojrzałości, różne potrzeby itd. a to rzeczywiście indywidualna sprawa, niekoniecznie zależna od wieku, fakt starzenia się fizycznego może troche komplikować życie i zniechęcać, a potem z tego wynikną problemy, ale tak się składa że potrzeby dojrzałej kobiety łączą sie z potrzebami młodych facetów, a faceci zawsze będą niedojrzali

Autor: Krakow:)  12.11.2007 zgłoś

Hmn ...Ja mam znow na odwrot,mam starszego meza...o 7 lat!!Poznalismy sie w dziwnych okolicznosciach i nikt by nie powiedzial ze bedziemy ze soba tak blisko i tak "inaczej" ja mam 20 lat i wiecie jak to jest kazdy sie patrzyl ze znajomyc jego na mnie jak na k**** ale mnie wspieral i jakos to wytrzymalismy ... miesiac temu stanelismy razem na slubnym kobiercu...i wtedy wiem ze zagralam wszytstkim na nosie ...bo nam sie udalo ... i jestesmy szczesliwie zakochani :)Nie ktorzy mieli nawet pretensje ze ich nie zaprosilismy Aa tobie zycze szybkiej wyprowadzki i zaczecia wszytkiego od poczatku z MEZCZYZNA ktorego kochasz:)

Autor: piotr bak  12.11.2007 zgłoś

Piekne slowa BLACK PANTHER serdecznie Cie pozdrawiam jestes osoba o niebywalej madrosci zyciowej.

Autor: piotr bak  12.11.2007 zgłoś

Piekne slowa BLACK PANTHER serdecznie Cie pozdrawiam jestes osoba o niebywalej madrosci zyciowej.

Autor: maja  12.11.2007 zgłoś

Myslałam, ze taki problem to juz nie problem! Oj bardzo jestesmy zależni od ludzkich języków i zatwardziałych poglądów! Życzę Dziewczynie wszystkiego najlepszego oby spotkało ją wszystko co najlepsze nawet gdyby miało to trwać krótką chwilę:) Ja mam 34 lata a mój partner 28. Mamy 2letnią córeczkę i normalne zycie jak w każdym związku. Problemy przynosi nam codzienność a nie róznica wieku... Pozdrawim i powodzenia zyczę!

Autor: Też to znam  12.11.2007 zgłoś

Widzisz, BLACK PANTHER (TA PRAWDZIWA) i inne, ja do dziś pamiętam głos Basi, jej spojrzenie, jej uśmiech. Wystarczy że zamknę oczy i już Ją widzę... Gdy dotarło do mnie, że już Jej nigdy nie zobaczę rzuciłem się wir pracy, żeby nie zwariować. Oczywiście, że próbowałem ułożyć sobie życie, ale żadna z poznanych przez mnie kobiet nie dorastała do pięt Basi... A co do zajęć dodatkowych. Gram namiętnie w brydża. Pomagam smarkaterii z matematyki (jestem po polibudzie). Mam czym wypełnić czas... ................... Do --> Ktosia. A ja się cieszę Waszym szczęściem. Naprawdę. Całym moim pokiereszowanym sercem... Najważniejsze jest to że się kochacie, rozumiecie, wspieracie wzajemnie. Reszta się nie liczy. To że zdanie zazdrosnych, nafaszerowanych wściekłą dulszczyzną idiotów masz w czterech literach, masz rację. Psie głosy nie idą pod niebiosy... Kochajcie się i bądźcie dla wszystkich dobrym przykładem... ...................... Do --- Saar ho. Wspomniana przez Ciebie wielka gwiazda estrady nie miała szczęścia do mężczyzn. Albo oni do niej... .............. Była taka piosenka "Każdemu wolno kochać to miłości słodkie prawo bo kocha się sercem a każdy je ma..."

Autor: Sugar  12.11.2007 zgłoś

Bądź sobie to twoja sprawa . Był tu już temat Anny z młodszym partnerem . Więc jak świat stary były osoby przed tobą które miały młodszych będą i po tobie . Pozdrawiam :)

Autor: Sugar  12.11.2007 zgłoś

Do: Też to znam . Z uwagą przeczytałam to co napisałeś . Jesteś wspaniałym mężczyzną .

Autor: taka sobie ja  12.11.2007 zgłoś

a u mnie to jest jeszce bardziej skomplikowane, jest jeden czlowiek bardzo we mnie zakochany ale mlodszy 11 lat, a poza tym pochodzi z Turcji, jest wspanialym czlowiekiem ale moje obawy przed: a) roznica wieku b) roznica kulturowa powoduja ze ciagle uciekam od zwiazania sie z nim. Jak go poznalam bylam w dlugoletnim zwiazku, ale niestety nie wyszlo mi, teraz jestem z jednym facetem ale nie jest mi z nim dobrze, nie wiem, ten 11 lat mlodszy ode mnie Turek wydaje mi sie najlepszy, jest kochany, opiekunczy, wspaniale mi sie z nim rozmawia, no i ciagle mnie kocha i ciagle ma nadzieje ze bedzie ze mna, a ja ciagle sie boje, nasluchalam sie tyle zlego o Turkach, ze sa zaborczy itp, no a do tego on jest duzo mlodszy, naprawde nie wiem co mam robic Czy zwiazek z nim ma jakies szanse? Co myslicie

Autor: Sugar  12.11.2007 zgłoś

Do : taka sobie ja. Zrób jak dyktuje Ci serce . Nie pytaj innych tylko siebie samej . Ja też byłam z kimś młodszym .Ale trafiłam na osobę która okrutnie ze mnie zakpiła .Nie ma większej zbrodni niż zabić miłość i zadrwić z uczucia...

Autor: thabita  12.11.2007 zgłoś

Agnieszko głowa do góry!!!Sama nie jestem w takim polożeniu,ale...miałam ciocię,która byla tak samo jak Ty w takim zwiazku czyli 18lat starsza od wujka.I powiem Ci że ona to miała ciężko bo to byly lata 70te. Teraz można rzec ,że troszkę pozytywnie się na to ludzie zapatrują niż kiedyś.Ale, ale ja dopiero dowiedziałam się o tej rożnicy jak mialam17lat i byłam zaskoczona, bo nie było widac oboje sie bardzo kochali nie mieli dzieci.Przeżyli ze sobą20parę lat.I powiem Ci nie patrz na innych bo oni z Tobą ślubu nie wezmą i nie będą się starzeć przy Tobie.A rezygnowac z milości na rzecz znajomych,sąsiadów,rodziny jest bezsensu.Więc raz jeszcze głlowa do góry!Tak trzymaj i nie przejmuj się liczysz się Ty i Twoj ukochany!

Autor: zoria  12.11.2007 zgłoś

BRAWO MAGDO> LICZY SIE CHWILA,SZCZESLIWA CHWILA. NA TWOJEJ DRODZE STANELO SZCZESCIE--NIE OMIJAJ TEGO. UWIERZYLAS,ZE TEZ MASZ DO MILOSCI PRAWO. A,MILOSC PRZENOSI GORY.. MILOSC NIE LICZY LAT. CIESZE SIE RAZEM Z TOBA./KPIJ SOBIE ZTEGO CO MOWIA ZAZDROSNICY/.PWODZENIA.

Autor: Joanna  12.11.2007 zgłoś

Jestem szczęśliwa od 7 lat z mężem 10 lat młodszym! On 32. Dzieci nigdy nie pragnęliśmy. Mamy inne pasje. A te niewychowane, staroświeckie młode panienki, jak Katsuja, niech znajdą innie tematy na ich poziomie! Pozdrawiam wszystkich w podobnym związku i życzę szczęścia.

Autor: Edi  12.11.2007 zgłoś

Agnieszko! Głowa do góry! Pamiętaj, że to jest TWOJE ŻYCIE i inni nie mają prawa wchodzić Ci w nie w buciorach! Najważniejsze jest to, że szczerze się kochacie, a nie tylko jesteście sobą zafacynowani. Jakby nie było z czasem będzie tak zwana "rutyna" w życiu i będziesz postrzegała partnera inaczej. Jednak jeśli ma fajny charakter, to świetnie! Ważne jest abyście OBOJE postrzegali Wasz związek z rozsądkiem, ale nawjważniejsze to z miłością. Nie rezygnujcie z Waszego uczucia tylko dlatego, że inni wciskają swoje "3 grosze"! Ps. A niektórych proszę o więcej kultury "bo stare próchno" to tylko świadczy o poziomie kultury. Pozdrawiam Was!

Autor: demo  12.11.2007 zgłoś

BLACK PANTER{TA PRAWDZIWA}..dzieki za to ze jestes i w natloku roznych wypowiedzi mimo mlodego wieku swietnie relacjonujesz wypowiedzi innych i hmm masz super podejscie do zycia! Droga bohaterko artykulu..badz szczesliwa i walcz o swoj dobry los..a reszte totalnie olej! Tez jestem z mlodszym i wali mnie to co inni mowia{po to maja buzie zeby cos pie..rdykaali} w sumie wzrokowo nie roznimy sie duzo..zapewne po kilku latach sie to zmieni, ale obydwoje chcemy byc szczesliwi, kochamy i dajemy wsio z siebie.. Drogie panie,ktore glupkowato doradzaja Agnieszce..spojrzcie najpierw w swoje zycie zastanowcie sie dlaczego was nie spotyka takie szczescie?..no coz hmm..moze zramolalyscie.. 3m sie Aga i powodzenia zycze no i milosci!

Autor: kira333  12.11.2007 zgłoś

nie ma znaczenia,ze po kilku latach on moze odejsc.rownolatek tez odejdzie albo zasiadzie w kapciach przed telewizorem.rozejrzyjcie sie wokol-jak trwale czy wartosciowe sa zwiazki waszych znajomych??jak wiele tam tzw milosci??jesli jest chocby szansa na prawdziwy,gleboki zwiazek-to trzeba korzystac.chocby i trwal krotko i byl tylko "przedsionkiem"do spotkania partnera na dluzej.bo takie zwiazki nas krztaltuja,zmieniaja.. a co do zlosliwych komentarzy...badzmy szczere,kazda by chciala bedac 50-ka zostac zauwazona i pokochana przez pieknego mlodego chlopaka.myslimy,ze to niemozliwe,ze przestajemy byc kobietami w pewnym wieku,az tu nagle wychodzi na to,ze "kowalska"moze miec to,czego my nigdy miec nie bedziemy.i nas to stawia w fatalnym swietle.wiec trzeba sobie poprawic humor,ze"on to z nia dla pieniedzy"itd..

Autor: Pan Prezes  12.11.2007 zgłoś

Wy jesteście jacyś nienormalni. Wyobrażacie sobie mieć różnicę wieku 18 lat???? Ona właśnie uzyskała magiczny wiek 18 lat a on....dopiero się urodził. O czym my tu mówimy? O miłości? To chyba coś nie tak z tym facetem, że wiąże się z kobietą o 18 lat starszą. Ja już przy kobiecie starszej o 4 lata czuje się dziwnie, a 18? Daruj sobie taki związek, jak już ktoś mądry powiedział nie dość, że niszczysz sobie życie to i jeszcze mu to robisz. Ogarnij się kobieto!

Autor: Edi  12.11.2007 zgłoś

No tak najlepiej to odrazu krytykować. :/ Dlaczego ma być coś z nim nie tak? Ej! Kobiety, które macie młodszych facetów, czy Wy tak samo uważacie że z Waszymi facetami jest coś nie tak? Znam osobiste przykłady, gdzie takie małżeństwa są udane i szczęśliwe! Od kiedy wiek jest wyznacznikiem dojrzałości i udanego związku? Czy Ci którzy mają 18 lat oznacza, że są dojrzali, bo mają w dłoni dowód osobisty?

Autor: demo  12.11.2007 zgłoś

Jasne panie prezes ze sobie wyobrazamy a jezeli nie dochodzi to do Twoich komorek to masz problem..nie liczy sie w milosci..wiek..rok..stan konta..jezeli tego nie znasz to przykro mi..a nasza bohaterke juz przestan dolowac..ogarnij sie facet..hihi i milosci prawdziwej ci zycze..przyjazni tez ..no i tak dla wyrownania..chcialabym aby kiedys jakas mlodsza nawet o 4 latka dupka powiedziala ci ze glupio sie czuje, w obecnosci takiego ramola jak TY.. pozdrawiam szczesliwych

Autor: The Crow  12.11.2007 zgłoś

różnica wieku nie jest istona dla ludzi którzy się kochają szczerze to jest tylko problem dla tych którzy im zazdroszczą szczęścia ,niepatrz natych którzy Ci źle życzą ignoruj ich jakby byli tylko powietrzem ważni jesteście tylko wy dwoje a nie caly otaczający świat cytat "ja nie jestem tobą a ty nie jesteś mną życie szybko mija więc nie zmarnuj go zanim ręce opadną a nadzieje wygasną zamiast walczyć z rzeczywistością próbuj stwożyć własną

Autor: Mała  12.11.2007 zgłoś

Ja tez jestem w zwiazku z młodszym męzczyzną :) Ja mam 34 On 23 lata :) I jest cudownie :) Zycze kazdej parce aby sie Wam ułożyło tak jak mi :) Pozdrawiam serdecznie :)

Autor: realistka  12.11.2007 zgłoś

To nieporozumienie, zakłamanie, hipokryzja. Przecież i tak są dwa lata do tyłu z rozwojem więc jak można dogadywać się z młodszym! Chyba tylko na chwilę , dla zabawy.

Autor: Też to znam  12.11.2007 zgłoś

Widzę, że Pan Prezes powiedział co wiedział. Pomiędzy mną a moją Basią było 20 lat różnicy, a kochaliśmy się do wariactwa... Nie możesz znać, boś młody, słów tej piosenki, zacytuję ją jednak. Kiedyś śpiewał to Leonid Utiosow razem z Lubow Orłową w filmie :"Świat się śmieje". &#1050;&#1072;&#1082; &#1084;&#1085;&#1086;&#1075;&#1086; &#1076;&#1077;&#1074;&#1091;&#1096;&#1077;&#1082; &#1093;&#1086;&#1088;&#1086;&#1096;&#1080;&#1093;, &#1050;&#1072;&#1082; &#1084;&#1085;&#1086;&#1075;&#1086; &#1083;&#1072;&#1089;&#1082;&#1086;&#1074;&#1099;&#1093; &#1080;&#1084;&#1077;&#1085;! &#1053;&#1086; &#1083;&#1080;&#1096;&#1100; &#1086;&#1076;&#1085;&#1086; &#1080;&#1079; &#1085;&#1080;&#1093; &#1090;&#1088;&#1077;&#1074;&#1086;&#1078;&#1080;&#1090;, &#1059;&#1085;&#1086;&#1089;&#1103; &#1087;&#1086;&#1082;&#1086;&#1081; &#1080; &#1089;&#1086;&#1085;, &#1050;&#1086;&#1075;&#1076;&#1072; &#1074;&#1083;&#1102;&#1073;&#1083;&#1077;&#1085;... &#1051;&#1102;&#1073;&#1086;&#1074;&#1100; &#1085;&#1077;&#1095;&#1072;&#1103;&#1085;&#1085;&#1086; &#1085;&#1072;&#1075;&#1088;&#1103;&#1085;&#1077;&#1090;, &#1050;&#1086;&#1075;&#1076;&#1072; &#1077;&#1077; &#1089;&#1086;&#1074;&#1089;&#1077;&#1084; &#1085;&#1077; &#1078;&#1076;&#1077;&#1096;&#1100;, &#1048; &#1082;&#1072;&#1078;&#1076;&#1099;&#1081; &#1074;&#1077;&#1095;&#1077;&#1088; &#1089;&#1088;&#1072;&#1079;&#1091; &#1089;&#1090;&#1072;&#1085;&#1077;&#1090; &#1059;&#1076;&#1080;&#1074;&#1080;&#1090;&#1077;&#1083; &#1100;&#1085;&#1086; &#1093;&#1086;&#1088;&#1086;&#1096;, &#1048; &#1090;&#1099; &#1087;&#1086;&#1077;&#1096;&#1100;: &#1057;&#1077;&#1088;&#1076;&#1094;&#1077; &#1090;&#1077;&#1073;&#1077; &#1085;&#1077; &#1093;&#1086;&#1095;&#1077;&#1090;&#1089;&#1103; &#1087;&#1086;&#1082;&#1086;&#1103; &#1089;&#1077;&#1088;&#1076;&#1094;&#1077; &#1082;&#1072;&#1082; &#1093;&#1086;&#1088;&#1086;&#1096;&#1086; &#1085;&#1072; &#1089;&#1074;&#1077;&#1090;&#1077; &#1078;&#1080;&#1090;&#1100; &#1089;&#1077;&#1088;&#1076;&#1094;&#1077; &#1082;&#1072;&#1082; &#1093;&#1086;&#1088;&#1086;&#1096;&#1086; &#1095;&#1090;&#1086; &#1090;&#1099; &#1090;&#1072;&#1082;&#1086;&#1077; &#1089;&#1087;&#1072;&#1089;&#1080;&#1073;&#1086; &#1089;&#1077;&#1088;&#1076;&#1094;&#1077; &#1095;&#1090;&#1086; &#1091;&#1084;&#1077;&#1077;&#1096; &#1090;&#1072;&#1082; &#1083;&#1102;&#1073;&#1080;&#1090;&#1100; ........................ Polską wersję językową, dość swobodnie przetłumaczoną śpiewała Irena Santor Pytałeś czemu w oczach moich blask Świat pełen słońca lśnień i prawd Dlaczego pieśń rozbrzmiewa I radośnie dźwięczy śpiewa W nas promienny czas Dlaczego miłość otuliła świat Ptak piosnki nuci pachnie kwiat Jest jedno małe słowo Co zmieniło w baśń tęczową świat Znasz słowo to Serce to najpiękniejsze słowo świata Serce to w życiu najcudniejszy skarb Serce - miłości hymn co w słońce wzlata To baśń skrzydlata to szczęście i zaklęty czar Serce płonący wiecznie w piersiach ogień Serce to najcudniejszy w życiu skarb Serce to czyjeś imię takie drogie To szał i ogień co niebo z ziemią splótł i zwarł Serce to najpiękniejsze słowo świata Serce to w życiu najcudniejszy skarb Serce - miłości hymn co w słońce wzlata To baśń skrzydlata to szczęście i zaklęty czar Serce płonący wiecznie w piersiach ogień Serce to najcudniejszy w życiu skarb Serce to czyjeś imię takie drogie To szał i ogień co niebo z ziemią splótł i zwarł .......................... Pozdrawiam :)

Autor: Oli  12.11.2007 zgłoś

Do tej niby prawdziwej black panter, ja nic do takich zwiakow nie mam, tyle ze dla ich wlasnego dobra zwiazek roznice moze miec tak do 10 lat ale 18 to juz troche duzo... ale Ty... chyba Ty masz 40 lat i chlopaka o 18 mlodszego bo tyle piszesz i tak to przezywasz, i te wytakanie innym ich zdania, a co Cie to obchodzi, maja swoje w jakis sposob uksztaltowane, i swietnie, roznorodnosc jest niezbedna, dla ich wlasnego dobra zwiazek roznice moze miec tak do 10 latale 18 to juz troche duzo... Ty moze masz jakies odchyly w tym kierunkunie masz prawa na nich wplywac i znajmowac tyle miejsca, inni tez chca sie podzielic swoimi refleksjami, powinny byc jakies limity wprowadzane przy autorach opinii. Limity ograniczajace bzdetne wypowiedzi osob ktore nie szanuja zdania innych ( A skoro tak jest jak w ogole masz prawo zabierac glos i krytykowac kogokolwiek w jakiejkolwiek sprawie?:/

Autor: Norbi  12.11.2007 zgłoś

Do " Też to znam " : Życie potrafi być podłe. brak mi słów. Aż się rozpłakałem. To dobrze że dajesz Sobie radę, musiała Być wspaniałą Kobietą a Wy dobrą parą, jak 2 skrzydła miłości, a życie jest tylko motylem. To po prostu nie sprawiedliwe:

Autor: Norbi  12.11.2007 zgłoś

Do " Agnieszki " : Chwytaj dzień Dziewczyno, liczy się tylko miłość:) a zdania innych nie są ważne, liczycie się tylko Wy i Wasza miłość:>

Autor: xxx  12.11.2007 zgłoś

Boze co sie z niektorymi dzieje...w ich glowach. Przeciez szczescia nie zycza tylko Ci, ktorzy sami sa nieszczesliwi , nie moga tego nigdzie znalezc. Niedawno rozstalam sie z facetem po kilku latach(wiem,ze to nie na temat)i najwiekszym smutkiem dla mnie jest to,ze nie mam sie do kogo przytulic kazdego dnia..jest mi tak przykro z tego powodu. Mam dopiero 21 lat, ale caly czas marze o spotkaniu tego jedynego, zeby byc pewna,ze chce z nim byc...na zawsze.Budzic sie i zasypiac przy osobie ktora sie wielbi. Spotykam sie z facetem o 12 lat starszym i wiem,ze gdyby byla tylko taka mozliwosc chcialabym z nim byc i abssolutnie nie wyobrazam sobie bycia z rowiesnikiem. Ten czlowiek jest dojrzaly, madry, wlasnie Jego wielbie, za to, ze jest jaki jest. Nawetprzez mysl nie przeszlo mi co powiedzialaby rodzina znajomi..to ja mam byc z Nim szczesliwa. Poki co jestem wtedy,gdy sie z nim spotykam ale ]strasznie ciezko ukryc mi pragnienie czestego widzenia sie. W Jego ramionach czuje sie jak aniol..w jego towarzystwie jak ksiezniczka. Zycze wszytskim takiego uczucia, bo jak narazie nie chce nazywac tego miloscia, nie chce sie "przejechac", jestem bardzo dojrzala jak na swoj wiek mam nadzieje ze i On doceni to ...czekam na rozwoj sytuacji. Nie potarfie sie na niczym skupic..cala moja uwaga jest skupiona na patrzeniu sie na telefon ..Zaden chlopak(bo raczej staram sie nie nazywac mezczyzna czlowieka w wieku 20 lat)rownajacy sie wiekiem z moim nie zauroczyl mnie tak jak Ten. Naprawde nie mozna patrzec na takie mankamenty. Cieszmy sie tym co nam przynosi zycie. Badzmy szczesliwi ! i kochajmy to najlepsze co moze sie w zyciu przytrafic.

Autor: Norbi  12.11.2007 zgłoś

Do " Też to znam " : Tylko jeszcze jedno, to wspaniale że Cię spotkała, że dałeś Jej radość, miłość i ciepło. Szkoda że na tylko tyle, po prostu super że byłeś w Jej życiu:)

Autor: maciuś  12.11.2007 zgłoś

Moja matka jest 13 lat starsza od ojca.Może nie tak dużo ale jednak.Są szczęśliwi.Dochowali się pięcioro dzieciaków.Wszyscy jesteśmy już dawno dorośli i mamy już swoje dorosłe dzieci.Wszyscy jesteśmy szczęśliwi.

Autor: młodszy tylko kochanek  12.11.2007 zgłoś

EEe, zaraz partner na życie? mąż? to związek wysokiego ryzyka, wiadomo- anatomiczno-fizjologiczne względy sa i będą, a szczęście jest zmienne...zakochanie mija. Młodszy facet- owszem, kochanek, ognisty i na czas jakiś, bo po co potem mysleć "wiedziałam, przeciez wiedziałam"....

Autor: Justyna  12.11.2007 zgłoś

Powiem krótko.Ten kto krytykuje takie nietypowe związki nigdy nie przeżył prawdziwej miłości.Ba,nie ma o niej zielonego pojęcia!

Autor: Tough Cookie  12.11.2007 zgłoś

Zastanawia mnie brak tolerancji ze strony niektorych ludzi, a przeciez to nie jest ich zwiazek, nie ich decyzje wiec takze nie ich zakichany interes ile w jakimkolwiek zwiazku jest roznicy miedzy doroslymi partnerami. Poza tym skoro praktycznie nikomu nie przeszkadza, ze mlode kobiety whodza w zwiazki ze starszymi mezczyznami, dlaczego odwrotna sytuacja mialaby byc czyms dziwnym? Jezeli kobieta i mezczyzna sa szczesliwi to niech ciesza sie soba dopoki uczucie trwa. i malutkie ps. moj partner jest ode mnie starszy o 20 lat i jak do tej pory dal mi znacznie wiecej szczescia, radosci i milosci niz wszyscy faceci w moim wieku z ktorymi bylam w zwiazkach razem wzieci. A roznica wieku praktycznie nie daje sie odczuc.

Autor: BLACK PANTHER (TA PRAWDZIWA)  12.11.2007 zgłoś

Do ''Też to znam'' &#8211; Nie dręcz się tym ,ze w teraźniejszości jej już nie zobaczysz (jest jeszcze przyszłość &#8211;przyszłe życie) i przeszłość do której ma wgląd Twoja podświadomość w snach ją jeszcze nie raz pewnie zobaczysz. Pomyśl , że ta najgorsza chwile masz już za sobą teraz każda kolejna będzie lepsza bo będzie coraz bardziej oddalona od przykrego wydarzenia. Na szczęście czas leczy to co powinien &#8211; wciąż będziesz pamiętał, ale będziesz za każdym razem podchodził do tego mniej emocjonalnie. Już teraz możesz pokierować swoimi wspomnieniami i np. w wyobraźni zrobić czarno-biały obraz lub jeszcze lepiej spróbuj sobie wyobrazić ze sytuacje ,które odtwarzają CI się w Twojej pamięci dotyczą kogoś innego (tak jakbyś oglądał film) to znana metoda &#8211;nie wymyśliłam jej. Nie będziesz podchodził do niej tak emocjonalnie. To dobrze,że jesteś taki zajęty .Zajęcia umysłowe pozwalają Ci odwrócić uwagę od niepożądanych myśli. A fizyczne wyładować stress. Postaraj się tez jak najczęściej odwracać swoja uwagę zwracając ja na kolejne dochodzące z zewnątrz bodźce o których w danym momencie nie myślisz. Wtedy rozproszy się kod myślowy w którym tkwisz w danym momencie. Powyżej było dwa słowa na wspomnienia wizualne co do tych kinestycznych kiedy poczujesz w klacie tęsknotę do obiektu, który wydaje Ci się być daleko wyobraź sobie, że jest tuz przy Tobie wtedy w pewnym sensie poczujesz mentalnie zapełnioną pustkę. Co do nowych kobiet nie szukaj ich na razie kiedy będziesz gotowy ta właściwa sama się znajdzie. Do ''taka sobie ja'' . To dobrze, że się nie spieszysz &#8211;pospiesz jest złym doradca. Zobacz jaka dobra odpowiedź dala CI Sugar nie pytaj innych &#8211;zapytaj siebie &#8211;swojego wnętrza ono wie jak powinnaś postąpić. Skoro czujesz niepokój lub strach na jawie może on wywodzić się z rzeczywistego ostrzeżenia od nadświadomości ale wcale nie musi &#8211;może być reakcja obronna na to co przeczytałaś, obejrzałaś o krajach islamski muzułmańskich .Dlatego wiarygodniejsza wskazówka będzie to co CI się przyśni na ten temat . Przez kilka nocy przed zaśnięciem spróbuj sobie wyobrażać ,ze już jesteś z tym chłopakiem. I zwróć uwagę na to co CI poprzez sny powie podświadomość ona ma kontakt z nadświadomością, która wie wszystko. W snach dostaniesz odpowiedź co powinnaś zrobić. Niestety otrzymasz ja w języku symboli. Nie martw się jednak, że sen z odpowiedzią zapomnisz lub jej nie zrozumiesz. Jeśli będzie to ten właściwy sen przyśni CI się kilka razy dopóki zrozumiesz ta odpowiedź. Jeśli postanowisz z nim być a cos będzie Cię ostrzegało przed wyjazdem do jego kraju dołóż wszelkich starań by przekonać jego, żeby zamieszkał z Tobą (przynajmniej dopóki Turcja nie wejdzie do Unii) ,żeby on przeniósł się tutaj. Zobaczysz ile i czy w ogóle cos on jest w stanie dla Ciebie poświecić? Niezależnie co on do Ciebie czuje tu będziesz na swoim gruncie ,znasz język, prawo. W swoim kraju on będzie marionetka pod presją zasad swojej religii a nad nim będzie jego prawo. Olu naucz się czytać ze zrozumieniem mam 20 lat i nie mam (i w najblizszych latach) nie szukam chłopaka i ta sytuacja ani odrobinę mnie nie dotyczy. Jeżeli tak ciężko CI zrozumieć,że ktoś może tak się wczuć w sytuację,ktoóra go nie dotyczy to widać brak CI empatii co zresztą widać po Twoim dopiero bezsensownym wpisie. Zamiast pocieszyć:''Też to znam'',który naprawdę tego potrzebuje - ty wolałaś zjechać mnie i wytnąć mi,że za dużo razy się wpisałam i moderatorom,że mi nie nałożyli blokady na resztę moich wpisów.Moje wpisay czemuś służą - nawet dwie nowe osoby to zauważyły,że leży mi na sercu dobro innych.W przeciwwieństwie do Twojego wpisu,który jedyne co wniósł to zamieszanie. Dzięki Norbi,że Ty choć parę słów do ''Też to znam'' napisałeś.Jestem pod wrazżeniem Twojej empatii już od pierwszego artykułu chyba stara miłość nie rdziewieje czy uczucie po latach w ktoórym po kolei pocieszałeś innych:) Autor: demo (2007-11-12 19:48:18) ----- BLACK PANTER{TA PRAWDZIWA}..dzieki za to ze jestes i w natloku roznych wypowiedzi mimo mlodego wieku swietnie relacjonujesz wypowiedzi innych i hmm masz super podejscie do zycia! Autor: piotr bak (2007-11-12 13:02:13) ----- Piekne slowa BLACK PANTHER serdecznie Cie pozdrawiam jestes osoba o niebywalej madrosci zyciowej. Dzięki za pochlebstwa Demo i Piotr Bak &#8211; to dobrze, że WY rozumiecie moje bezinteresowne intencje. Czy mam niebywała mądrość? Wcale nie uważam, żebym miała wystarczająco dużo mądrości &#8211; tej nigdy za wiele,- ale rzeczywiście bardzo się staram ,żeby nikogo nie skrzywdzić swoja odpowiedzią , dlatego staram się wyważać każde zdanie i myśleć nad jego konsekwencjami. Bardzo chciałabym zawsze mieć racje bo to wielka odpowiedzialność zabierać głos w sprawie która znamy tylko z teorii. Nikt trzeźwo myślący i empatycznie czujący nie chciałby mieć niczyjego zmarnowanego życia na sumieniu . Dlatego jak patrzę z jaka łatwością przychodzi niektórym wymyślanie c

Autor: BLACK PANTHER (TA PRAWDZIWA)  12.11.2007 zgłoś

Dlatego jak patrzę z jaką łatwością:/ przychodzi niektórym wymyślanie czarnego scenariusza do życia innych nie mogę takich pesymistycznych komentarzy na końcu zostawić - muszę je odbić, żeby osoba, która zechce się odpowiedziami kierować nie znalazła tylko tych źle jej życzących a tym samym negatywnie rokujących bo mogłaby właśnie tymi się pokierować i wtedy ;I. Podpisuję się black panther bo jeden komentarz spod Black Panther wpisała inna osoba. Pozdrawiam też to znam:), taką sobie ją,Demo,Piotr'a Bak'a:) i Norbiego:) i tych co wcześniej w tym temacie wypisałam.

Autor: Magdalena  12.11.2007 zgłoś

Jestem w związku z młodszym meżczyzną od 10 lat...Jesteśmy w sobie coraz bardziej zakochani..Każdego dnia mąż pokazuje jak bardzo mnie Kocha.Rozpieszczamy się nawzajem.Mamy 3 dzieci. Mimo ,że mam prawie 40 lat a podrywają mnie 20 latkowie..Mój mąż jest zazdrosny o tych"adoratorów". Pochlebiają mi komplementy jakimi obdarowują mnie Ci młodzieńcy ale myślę tylko o moim ukochanym.Usłyszałam niedawno gdy pewien młody człowiek głośno zachwycał się moja osoba przy swojej kolezance...Ona znajac mój wiek powiedziała :"Przecież ona jest od Ciebie 15 lat starsza"...On na to:"Wiek nie ma znaczenia...Podoba mi się..Jest piękna i z każdym rokiem wygląd piękniej....".W mojej rodzinie jest kilka przypadków związków kobiet z młodszym mężczyzną są ze sobą 20 -30 lat i nadal się szanują i kochają.Udany związek nie zależy od różnicy wieku a od podejścia do życia.A jeżeli chodzi o meską dojrzałość to uważam że nie zależy od lat w metryce. Znajomy w średnim wieku zachowuje się jak mój kilkuletni syn (wieczny chłopiec).Jeżeli chodzi o dojrzałość sexualną kobiet i meżczyz to przecież u kobiety chęć na sex wzrasta wraz z wiekiem a u meżczyz odwrotnie...POza tym są ludzie którzy ochoty na sex nieprzejawiaja wogóle przez większosć swego życia...wystarczy im bliskosc...Przeraził mnie komentarz " katsui z TORUNIA".Wyraża się o ludziach jak o przedmiotach.Człowieka nie można komuś oddać ani komuś zabrać... Dzieweczka ma niską samoocenę.Pewnie na czarownice pójdzie polować.Na kogoś trzeba zwalić swoje niepowodzenia..A tu czas w lustro spojrzeć i od czasu do czasu dokształcić się...

Autor: Sugar  12.11.2007 zgłoś

Co byśmy tu napisali pozytywnego i negatywnego , nie jest ważne . Liczy się to co jest tam w środku . Tak jak w piosence " Kombi" Żyjemy przez chwilę Zachłanni na każdy gest Tylko w twoich oczach widzę ten blask... Ukryci przed światem wierzymy że stanął czas... Pozdrawiam tych którzy kochają i są kochani :)

Autor: BLACK PANTHER (TA PRAWDZIWA)  12.11.2007 zgłoś

Też to znam polecam CI książkę Rewolucja w życiu Arkadiusza Bednarskiego.W pośpiechu powyżej zapomniałam jej dopisać.Pozdrawiam Cię:) i tych co powyżej:)

Autor: BLACK PANTHER (TA PRAWDZIWA)  12.11.2007 zgłoś

Magdaleno super,że to napisałaś - dokładnie to miałam na myśli w swoich komentarzach.Ty to jeszcze w pratyce przeżyłaś super, że to napisałaś:). Podrawiam jeszcze Ciebie Magdaleno i Sugar z Twoimi komentarzami też się zgadzam:)

Autor: Sugar  12.11.2007 zgłoś

Do Black Panter( Ta Prawdziwa) To samo życie że tak napisałam . Co ma być to będzie . Spokojnej nocy dobranoc B.Panter i wszystkim :)

Autor: mal._.gosia  12.11.2007 zgłoś

Witam, mam 22 lata; może jestem młoda, ale swoje też juz przeżyłam. Wiem jedno, nie liczy się wiek.. Przez 4 lata byłam z chłopakiem straszym ode mnie, zakończyłam ten związek i rozpoczęłam nowy, który miał trwać do końca życia... On Był jeszcze starszy, mądrzejszy, inteligentniejszy, a te Jego plany... no po prostu... ale po kilku miesiącach okazało się jak bardzo jest/był niedojrzały... nawet nie potrafił sam zakończyć związku, jak dzieciak przestał się odzywać i takie tam... nawet nie miał odwagi się spotkać... dorosły człowiek, a gorzej niż 12-latek... ale przejdę do sedna... Teraz jestem z chłopakiem młodszym ode mnie o 4 lata! ja mam 22, On 18... w tym wieku różnicę jeszcze wyczuwa się mocniej, tzn, po prostu widac 18 a 22... ale ja, choć na początku się bałam, teraz wiem, że nie chciałabym już nikogo innego... starszego, poważniejszego... NIE! W życiu nie spotkałam tak inteligentnego, mądrego, cudownego, (i tu naprawdę wiele mogłabym dodać)... człowieka... mimo iż Ma dopiero 18 lat. I też mogę pomyśleć w taki sposób, że... "o Boże jak ja uzyskałam pełnoletność to On Miał dopiero 14"... ale co z tego!? To jest teraz nie istotne! Rodzina się przyzwyczaiła, bo nie miała wyboru... wszyscy widzą jak się kochamy, rozumiemy, jak nam dobrze ze sobą i czego chcieć więcej!? Na początku było trochę ciężko, bo byli i na pewno jeszcze nie raz będą ludzie, którzy będą nas potępiać, czy wyśmiewać, ale... MAMY SIEBIE i nikt, ani nic nie może nam tego zepsuć, bo w końcu to nasze życie! a my jesteśmy szczęśliwi! Nigdy nie zrozumiem, dlaczego to mężczyzna może być starszy od kobiety, ale kobieta od mężczyzny to już nie zabardzo... A skąd też pewność, że jeśli kobieta Jest z młodszym mężczyzną, to On długo z Nią nie zostanie, bo znajdzie młodszą? Przecież kobieta też może poznać kogoś w swoim wieku i po prostu olać "małolata"... czyż nie? dlatego uważam, że takie gadanie jest śmieszne. Myślę, że warto spróbować, w końcu życie jest tylko jedno, a ucieka bardzo szybko i to każdemu z nas!!! "Gadanie" ludzkie zawsze będzie istniało w naszym społeczeństwie, ale powinniśmy się na nie uodpornić! da się, naprawdę! I musimy być też czasem egoistami, bo to w końcu nasze życie i mamy prawo być szcześliwymi!!! Ciesze się, że mogłam tutaj napisać, bo naprawdę najważniejsze jest to, aby być szczęśliwym... jeśli nie spróbujemy, to się nie przekonamy jak jest, jak będzie. I jeszcze jedno, mówi się, że czasami nie warto czegoś zaczynać, bo to się skończy, ale od razu tego nie widać, bo na początku zawsze jest pięknie..... ale, przecież gdyby początek nie był piękny to, nigdy nie byłoby dalszego ciągu!!! Pozdrawiam Wszystkich! ... a miłość, naprawdę istnieje i ... nie pyta o wiek... :-). KCR :*

Autor: Też to znam  12.11.2007 zgłoś

Do --> BLACK PANTHER (TA PRAWDZIWA) . Ta nadzieja, że kogoś może kiedyś znajdę dla siebie do kochania i szanowania trzyma mnie jeszcze przy życiu. Gdyby nie to malutkie światełko w tunelu, to nie wiem czy nie zamknąłbym za sobą drzwi raz na zawsze... .................... Niektóre z osób atakujących mają poniekąd rację (o stylu ataków zmilczę. Widać u niektórych podstawowe braki kidersztuby). W naszej kulturze związek dwojga osób o dużej różnicy wieku jest nie do zaakceptowania. Stąd szyderstwa, durne uwagi czy wręcz wulgaryzmy. Nie wiem skąd się to bierze. Miłość jest przecież ślepa i nie uznaje żadnych granic. A tak przewrotna z niej bestia, że niczego nie jest człowiek w stanie przewidzieć. Miłości nie ima się żaden rachunek prawdopodobieństwa... Pozdrawiam

Autor: nateczka  13.11.2007 zgłoś

trafilam zupełnie przypadkowo na to forum. Ale nie, nie ma przypadków.Z wielka uważnocią przeczytałam wypowiedź Agnieszki i wszystki edoyhczasowe komentarze i ...poczułam ogromny smutek w sercu. Agnieszko - całym sercem życze Ci ciepła i spokoju duszy,życzę Ci by był przy Tobie ktoś, kto stanowi wsparcie i usłyszenie Ciebie - Twoich potrzeb i oczekiwań, Twoich dylematów i rozterek, radości i niepewności. Życzę Ci abyś poczuła tę pewność i zaufanie do siebie samej, która pozwoli Ci BYĆ, tak jak dla Ciebie jest to najlepsze, BYĆ w MIłOŚCI.Daj przede wszystkim sobie tę miłość i niech Ci się spełni. Też to znam - przepraszam, ale jesteś bardzo wrażliwym człowekiem, takim darem losu, takim Spełnieniem, dlaczego więc zamknąłeś w sobie DAR KTÓRYM JESTEŚ?Może warto abyś mógł dzielić się sobą, właśnie dla tej miłośći, która jest w Tobie przez te wszystkie lata?Basia obdarzyła Cię największą wartośćią - sama sobą,zaufała w Twoja mądrość oddając Ci się, taka zakompleksiona,skrzywdzona i z wyczekana. Zaufaładla tego że dla niej BYŁEŚ całym sobą, każdym wdzechem i wydechem, każdą formąswojego jestestwa.Napisałeś o wydarzeniach sprzed 18 lat,wybacz, ale co z darem który otrzymałeś od Basi? Miłość nie może skrzywdzić ponieważ jest czystą intencją, ale miłość potrzebuje żyć, tylko wtedy ci którzy nas ja obdarzyli Sa z nami. Jesli zatrzymujemy ja w sobie, tylko w swojej pamięci, to tak, jakby jej już nie było. Wszysttko jest harmonią aby mogło być. Musimy dawać, aby móc otrzymywać,jest cisza, aby mogło być wypowiedzenie. Wszystkim Wam życzę przestrzeni dla siebie samych, aby każdy z Was pozwolił miłości przyjść. Nawet jeśli teraz to wydaje sie tak nieuchwytne. Dzieląc się z innymi tym co w nas najlepsze, dostajemy zwielokrotninedobrodziejstwo. Aha,ja też straciłam ukochanego męża - 18 lat tmu w pogodna październikowąnoc zginąłw wypadku samochodowym.SpIeszył sie do domu, aby zdążyć ucałować mnie tuż pzed zaśnięciem. Już nie pocałował.

Autor: agnes  13.11.2007 zgłoś

Wiek.. a co to takiego? Wiek wyznaczamy sobie sami, codziennie widuje młodych ludzi zachowujących się jak zgoszkniali starcy oraz staruszków z pozytywną energią oraz pasją życia. Miłość nie patrzy na wiek, na wykształcenie oraz zasobność portfela. W miłości warto ryzykować.. MIŁOŚĆ może złamać serce i pokaleczyć dusze ale warto dać się jej ponieść. Jestem zamężna od dziewięciu lat z mężczyznom w moim wieku i nie jest to udany związek. Nie ma w nim szczęścia jest szara rzeczywistość i bywają czasami miłe dni. Więc wszyscy zakochani bez względu na wiek kochajcie i bądźcie kochani, łapcie chwile i nie rezygnujcie ze szczęścia.

Autor: nateczka  13.11.2007 zgłoś

Przeraszam Wszystkich za wszelkie literówki i niepoprawną pisownię. Jest już po północy i oczy mam zmęczone. Chciałam podzielic się tym, co do mnie przyszło, ale nie zadbałam o formę. A to też jest ważne. Przepraszam.

Autor: Kika  13.11.2007 zgłoś

Eee tam, wszyscy Polacy uwielbiają zajmować się cudzym życiem, kiedy ich własne jest beznadziejne. Ile jest normalnych związków? Promil? Większość ludzi się zdradza, przestają się kochać po paru latach małżeństwa, nie rozmawiają ze sobą, ich życie seksualne zanika w wieku trzydziestuparu lat lub jest strawione przez nałóg jednego z małżonków. Pokaż mi małżeństwo z dwudziestoletnim stażem, w którym mąż potrafi zaprosić żonę do kawiarni? To się rzadko zdarza. Ludzie raczej męczą się ze sobą, bo nie potrafią być samotni. Te pokłady żalu i złości nagromadzone latami, w efekkcie zamieniają się w żółć, którą wylewają na innych - na wszystkich , którzy się wyróżniają i mają jeszcze szansę zrobic coś ze swoim życiem. I tak komentują wszysykich dookoła, oprócz siebie samego. A normalny człowiek może ewentualnie powiedzieć, że sam bałby się wchodzić w taki związek, czy coś takiego, ale nie obrażając cię. Obrazanie innych to oznaka słabości.

Autor: Ewa  13.11.2007 zgłoś

... a ja nie miałam odwagi. Byłam z mężczyzną 15 lat młodszym ode mnie. On obecnie ma 29 lat.Ta znajomość wiele wniosła w moje zycie. Czułam się naprawdę kochana. Strach jednak powstrzymał mnie aby podjąć tak wazne decyzje na wspólną przyszłość. Patrząc w przód bałam sie tego co mogłoby sie wydarzyć, samotność kiedy zostawiłby mnie po kilku latach dla innej, młodszej. Zabraklo mi odwagi aby zaryzykować. On od czasu do czasu nadal daje mi znaki, że mnie kocha... .

Autor: Helena  13.11.2007 zgłoś

To prawda , miłość nie wybiera i czasem zmusza nas do podejmowania trudnych decyzji . Ktoś odważny powie - żyj chwilą i ciesz się , że ją masz . Życie płata czasem figla i nie trwa właśnie chwilę tylko dłużej . Milutko , jeżeli ktoś sporo młodszy zainteresuje się kobietą - to dodaje wiary w siebie , imponuje i przede wszystkim dowartościowuje .........ALE ........czas dla kobiety płynie trochę innym torem . Nie ma co ukrywać - starzejemy o wiele szybciej : zmarszczki , siwe włosy , piersi też zmieniają się na gorsze . Związać się ze sporo młodszym facetem , to niesamowite ryzyko . Pewnego dnia ON znudzi się "mamuśką" i znajdzie sobie młodszą bo przecież to ON potrzebuje opieki na starość a nie odwrotnie . Myślę , że tacy kiedyś odchodzą bo prawda jest taka , że każdy facet lubi mieć u swojego boku kobietę , której pozazdrości mu kumpel . Nie warto ryzykować - lepiej spokojnie spać każdej nocy , a nie zadręczać się pytaniami czy w związku pachnie już rozpadem i czy nasz partner nadal kocha tak , jak obiecywał . NALEŻY JEDNAK PAMIĘTAĆ , ŻE W PRAWDZIWEJ MIŁOŚCI NIE MA ZASAD , MORALNOŚCI ORAZ NORM - JEST TYLKO PRAGNIENIE I OD NAS SAMYCH ZALEŻY JAK DŁUGO BĘDZIE ONO TRWAĆ ...........! ! !

Autor: anemon  13.11.2007 zgłoś

Miłość"dopada"osoby w różnym wieku(względem siebie',jest cudem i trzeba się cieszyć, że cud sie trafił.Dlaczego martwić sie na zapas.Żyjemy tu i teraz, mijają chwile i za chwilę nas nie będzie. Otrzymujemy dar od losu,Boga,jesli czujemy,że to prawda,to tak jest.

Autor: ona  13.11.2007 zgłoś

Nie rozumiem co to znaczy "mam 40 lat i zero szansy na urodzenie zdrowego dziecka" Wedlug mniw Polacy sa ludzmi zaszufladkowanymi w jakies magiczne daty,zakazy,nakazy,kiedy najlepiej ,z kim wypada i najlepiej jeszcze zeby cala wies poparla naszego kandydata na meza i czy jest juz za pozno na dziecko czy jeszcze nie.Jedno mi sie nasuwa ze ludzie wygladaja jak "bydlo" bez rozumu prowadzone w jednym kierunku.Ja nie mieszkam juz w Polsce i czasami sie z tego ciesze.Decyduje o sobie i ponosze ryzyko bo sie tego nie boje,jest warto ryzykowac dla milosci bo milosc jest jak to ktos napisal darem.

Autor: natala  13.11.2007 zgłoś

nie jestem wyksztalciuchem jestem prosta kobieta wychowalam dwoje dzieci z mezem rozwiodlam sie po kilku nie udanych latach .widocznie to moje przeznaczenie .Wyjechalam do USA i tam spotkalam swoja milosc 15 lat mlodszy .jestesmy razem 6 lat i niema widokw ze mozemy sie rozstac kochamy sie szanujemy . I nie wazne jak dlugo bedziemy razem wazne jest to ze wiem co to znaczy kochac z wzajemnoscia niema nic piekniejszego i ja to nareszcie przezylam a mam 60 lat.Dlatego Agnieszko nie patrz na ludzi co powiedza zycie jest chwila i bierz z niego co tobie odpowiada najlepiej To jest cud jak pisze anemon i nie kazdemu on jest dany zycze szczescia

Autor: mirago  13.11.2007 zgłoś

Wykorzystaj szanse, ktora dało ci życie, na to by przeżyć wielka miłość potraktuj swój związek jak budujące doświadczenie, coś, co spowoduje ze zawsze będziesz uśmiechać sie na widok swojego partnera by tak było i żebyś nie czula sie kiedyś zraniona oraz żeby te złe wspomnienia nie zabiły dobrych-musisz podejść do swojego związku na luzie bo szans na przetrwanie dłuższe-niestety- nie ma żadnych twój partner jest zbyt młody, różnica zbyt duża- taka kolej rzeczy i nikt i nic tego nie zmieni.Wypijaj wiec wino, zamiast płakać nad nim, a to ze sie skończy???.kupisz sobie nowe....mam wrażenie,ze jesteś strasznie zakompleksiona, nie wierzysz swoja wartość, twoj partner natomiast ...na pewno odejście matki wpłynęło na jego wybór.

Autor: Agniesia  13.11.2007 zgłoś

"Żyjemy tylko dzisiaj, jutro nie bardzo...." Twoje szczęście trwa teraz i korzystaj z niego, nie zastanawiaj się co będzie później, nie przejmuj opiniami innych... przyjaciele zrozumieją i bedą z Tobą, a wrogowie zawsze znajdą powód by wyśmiać.. być może ten związek ma Cię czegoś nauczyć, ma pomóc Ci w życiu i nie jest celem samym w sobie (choć zapewne miło by było gdyby było inaczej). Ciesz się Waszą miłością, bo nie wiadomo co będzie jutro, żyj maksymalnie, nie zastanawiaj się... i nie szukaj odpowiedzi dlaczego? niezaleznie od tego czy będziecie razem, czy rozstaniecie się... tak miało być...wiem, że chcemy mieć władzę nad własnym życiem, ale niestety życie to zlepek przypadków, ktoś tym kieruje, ale dlaczego dowiemy się po drugiej stronie naszego życia... jeśteśmy na ziemi tylko na chwilę.. wieć cieszmy sie tym, kochajmy, bo to nadaje sens ziemskiemu bytowi. Pozdrawiam serdecznie :)))

Autor: filomena  13.11.2007 zgłoś

Miła autorko tego listu ,,,powiem Ci jedno, patrz na swoje szczęście i swoje życie bo nikt się Tobą nie będzie przejmował jak będziesz smutna i sama. Los dał Ci miłość to ją pielęgnuj i w nosie miej te wszystkie komentarze .Ludzie są zawistni i nie mogą patrzeć na szczęście innych.Wiem coś o tym.Ja również mam dużo młodszego partnera i jesteśmy bardzo szczęśliwi.możesz być tylko dumna z takiego związku.I na pewno ale to na pewno nie rezygnuj z tego. To Twoje życie Twoja sprawa a innym nic do tego .Pozdrawiam serdecznie.

Autor: Beti  13.11.2007 zgłoś

Jestem z mezczyzna mlodszym o 14 lat .Niech mi ktoś spróbuje powiedzieć cokolwiek złego na ten temat .Smiesza mnie wypowiedzi zakłamanych ludzi pełnych zawiści i jadu do takich związków. Lubie patrzeć na ulicy na szczesliwych ludzi bo to się liczy najbardziej .A to czy będą mieli dzieci czy nie to ich sprawa.Nikt nikogo w związku nie trzyma na siłę .Rozumiem ,że nie do przejscia jest społerczność małęgo miasteczka dlatego dziewczyno wyjedzcie stamtąd . Zamieszkajcie w dużym mieście ,abyś mogłą isć z nim po ulicy całować się i tulić i korzystać z chwil szczęsćia.Powodzenia !

Autor: magda  13.11.2007 zgłoś

ja uwazam ze to za duza roznica wieku i ze taki zwi azek nie przetrwa, ale oczywiscie nikogo nie potępiam(sama spotykalam sie z mlodszymi tylko nie az o tyle lat). Ale nawt jesli sie stanie to co tutaj przepowiada wiekszosc czyli koniec tej miłosci to i tak wiele wynikło dobrego z tej sytuacji. Kobieta (autorka listu) nabrala pewnosci siebie, wiary ze jednakcos sie jeszcze moz zdarzyc, te studia, szpilki, sukienki ... poprostu super. Wiec nawet jezeli to sie skonczy to dlaczego nie wierzyc ze pojawi sie ktos inny....

Autor: rekordzistka :)  13.11.2007 zgłoś

Pewnie gdyby nie anonimowość nigdy bym tego nie napisała .... i zdaję sobie sprawę, że komentarze do tego co napiszę będą jednoznaczne .... in minus .... Ale to już się stało i trwa .... 3 lata. A nie kończy się dlatego, że to chłopak młodszy .... uwaga o 28 lat (sic !!!) tak, tak - to nie pomyłka w literówce- dokładnie różnica tyle wynosi, nie chce zakończyć związku. Sądziłam, że jak wyjedzie do pracy W UK samo się skończy .... Nic z tego .... Prawie codzienny kontakt na necie, esemesowy.... Plany na kolejny wyjazd za granicę ... Nie opuszcza mnie ciągłe zdziwienie, bo mimo że mam juz 52 lata cały czas czas czuję i spotykam się z zainteresowaniem ze strony własnie młodszych. Pewnie jest to kwestia wyjątkowo dobrych genówi uprawiania sportu, bo ludzie którzy mnie nie znają dają mi 30-34 lata :) ale hmmm w mojej subiektywnej ocenie jestem osoba młodą przede wszystkim .... duchem :) Ponieważ nie jest to związek stały i w moim miejscu zamieszkania ani w pracy nikt o nim nie wie, nie mam stresów i obaw, że ktoś mnie skrytykuje i obrzuci blotkiem. Ale :) gdybym tylko powiedziała TAK - mój młody partner zaprowadziłby mnie chętnie do USC :):):) Tak, to rozsądek mówi za mnie - NIE i to ja ciągle powtarzam mu, że ma znależć sobie kogoś w hm odpowiednim wieku ale wiem, że jeśli to ja nie zerwę skutecznie - nie odpowiadając na korespondencję mejlową, nie pojawiąjąc sie na gg i zmieniając nr tel - to on mnie nie zostawi .... więc hm póki co zostawiam sprawy losowi :):):) mając nadzieję, że jednak on spotka na swojej drodze miłą dobrą dziewczynę, która bedzie mogła stworzyć razem z nim wspaniała udaną rodzinę. Czego mu szczerze i serdecznie życzę :):):) .... póki co ... cieszę się na wspólny wypad w ciepłe kraje, dużo śmiechu i dobrej zabawy i ...... naprawde udanego i radosnego sexu :):):):) A teraz ..... forumowicze ...... do ataku ... :):):)

Autor: Gwiazdeczka***  13.11.2007 zgłoś

Aga nic się nie przejmuj wiek z miłością nigdy nie miał nic wspólnego ja tez jestem z facetem 11 lat starszym a mimo wszystko to on w naszym związku zdaje się byc młodszym. Jeśli jest wam ze sobą dobrze to nie masz się co na nikogo patrzeć. Z pewnością tworzycie wyjątkowy związek i niech zawistni sąsiedzi i rodzina Ci w tym szcześciu nie przeszkodzą bo stracisz naprawde coś wielkiego i wyjatkowego. Trzymam kciuki.

Autor:  13.11.2007 zgłoś

Odnośnie dziecka to nie jest powiedziane ze musi ono urodzić sie chore... Masz szanse na zdrowego dzidzusia!!!!!!!!!!!

Autor: ON 46  13.11.2007 zgłoś

Ja też byłem z kobietą o 20 lat młodszą i nie widzę w tym nic złego. Przy mnie poznała inny świat Żyliśmy i cieszyliśmy się chwilą. Zdawałem sobie sprawę że nasz związek nie pzretrwa zbyt długo ale przez ten czas było jej bardzo dobrze. Nauczyła się przy mnie być prawdziwą kobietą . Nuaczyła się odkrywać siebie takiej jakiej nie znała przedtem.

Autor: pluszowy miś  13.11.2007 zgłoś

Naturalnym porządkiem jest, że kobieta jest młodsza od mężczyzny.... Jednak jeżeli pojawią się związki gdzie kobieta jest dużo starsza od mężczyzny, to nie można mieć pretensji do kobiety, bowiem ona jako istota wrażliwa ma prawo się zakochać...... zachodzi pytanie kim jest ten młodszy mężczyzna i to jest podstawowa kwestia..... dużo młodsza kobieta widzi w partnerze oparcie, stabilność, siłę, męskość.... co widzi kobieta dużo starsza w młodszym mężczyźnie ? .... młodsza kobieta daje siłę i spełnienie starszemu mężczyźnie, który czuję się dużo młodziej, również spełniony i doceniony przez młodszą partnerkę.... zachodzi pytanie co widzą w sobie dużo młodszy mężczyzna oraz dużo starsza kobieta.... co dużo młodszy mężczyzna może dać dojrzałej kobiecie? kto będzie dominował w takim związku(zawsze ktoś dominuje, nawet minimalnie)? tak w zasadzie to kto w tym związku będzie kobietą a kto mężczyzną?... ale tak naprawdę to jest prywatna i indywidualna sprawa tych osób i trzeba uszanować ich wybór... pozdrawiam

Autor: DIDI  13.11.2007 zgłoś

JA MAM MĘŻA MŁODSZEGO O 3 LATA JESTESMY MAŁZEŃSTWEM JUZ 1O LAT MAMY 8 LETNIE DZIECKO I BARDZO SIĘ KOCHAMY . BARDZO!

Autor: wredna  13.11.2007 zgłoś

J.Carrol w swojej książce "zaślubiny patyków" napisał: kiedyś prędzej czy póżniej nie dawało mi spokoju, ale wiesz co? Nagle póżniej stało się prędzej a ja uświadomiłem sobie,że tak naprawde nigdy nie żyłem. Patrzmy na ludzi poprzez pryzmat szczęścia nie zawiści a świat bedzie troszeczkę lepszy dla nas wszystkich.

Autor: karinka  13.11.2007 zgłoś

Jestem z mężczyzną 8 lat młodszym .jest nam dobrze . Różnica wieku w niczym nam nie przeszkadza .Również nasz związek był napiętnowany poprzez środowisko mało miejskie :).ale czas leczy rany.Ja czuję się młodo nawet są ludzie co mówią że wyglądam młodziej niż mój partner ha ha a to mnie uskrzydla:) .Wiadomo dbam o siebie jak każda kobieta.

Autor: tymtyrymtymtym  13.11.2007 zgłoś

wiele wypowiadajacych sie tutaj osob uwaza ze problem postrzegania dwojga ludzi, kochajacych sie ludzi , ktorzy znacznie sie roznia wiekiem jest bardzo plytki. Jednak jest w ogole inaczej, wynika to z przeswiadczenia i tak jak w sytuacji autorki tekstu z powodu ustartych stereotypow w "hermetycznie zamknietym" spoleczenstwie. W wieksztch miastach, gdzie przewija sie tysiace osob z roznym wychowaniem, pryzzyczajeniami i kultura wyniesioana z domu problem ten zaciera sie.

Autor: aga  13.11.2007 zgłoś

przede wszystkim moja imienniczko twoja historia jest bardzo podobna do mojej i uważam że tak jak ja powinaś zaufać własnemu sercu a ono samo podpowie ci co masz robić!!!!z moim mężem znamy się prawie 5 lat od 6 miesięcy jesteśmy małżeństwem i to ogromnie szczęśliwym!!!ja jestem starsza o 13 lat ale jakoś nikt tego niezauważa ani nie czuje!!!!każdy związek może się rozpaść nawet ten uważany przez wszystkich za idealny życie jest życiem i żadna kalkulacja tu nic nie da!!rzeczywiście decyzja o wspulnym życiu nie była prosta ani dla mnie ani dla mojego męża.dużo o tym rozmawialiśmy i nadal rozmawiamy i to jest podstawa do zrozumienia tego co sie dzieje.pozdrawiam wszystkich szczęśliwych tak jak my!!!!!

Autor: taka jedna asia  13.11.2007 zgłoś

ja mam 26 mój facet 21 i dla niektórych to tez WIELKIE COS :O

Autor: Też to znam  13.11.2007 zgłoś

Do --> tymtyrymtymtym, właśnie, w tej małomiasteczkowej moralności rodem z "Moralności pani Dulskiej" jest cały problem. Jeszcze dopuszczają niektóre osoby związek pomiędzy starszym mężczyzną a bardzo młodą kobietą (najwyżej pomyślą że poleciała dziewczyna na kasę faceta), ale gdy proporcje są odwrotne (tak było u mnie), to już jest obraza boska i nie wiadomo jaki grzech. Ileż ja się nasłuchałem cierpkich uwag na mój i Basi temat. Ona też niemało usłyszała złośliwości. Jednak mieliśmy zdanie wszystkich zazdrosnych w (ocenzurowano), bo łączyło nas wielkie uczucie. Pamiętam jak kiedyś jedna z naszych wspólnych znajomych (szczęśliwa mężatka), widząc mnie i Basię, skomentowała krótko "widze między wami miłość na cały regulator i z dopalaczem"... ............................ BLACK PANTHER (TA PRAWDZIWA), Nateczka i inne. Wiem, że powtarzacie mi za Asnykiem "Trzeba z żywymi naprzód iść, Po życie sięgać nowe..." Bez Basi jest mi niezmiernie trudno. Ale idę. Czasem wydaje mi się, że jeszcze chwila a usłyszę jak idzie korytarzem, zgrzytnie klucz w zamku i pierwsze co zrobi po przyjściu do domu to przytuli się do mnie... ........................... Rekordzistka, widzę, że jesteś i zakochana po uszy i myśląca trzeźwo jednocześnie. To niezwykle rzadki przypadek. Jak znam takie osoby jak Ty, to jestem pewien, że gdy jednak Wam się nie uda być razem do końca, to będziesz cieszyć się jego szczęściem. A na razie "Chwilo trwaj. Jesteś piękna"... Cieszę się razem z Tobą Waszym szczęściem...

Autor: taki facet  13.11.2007 zgłoś

roznica wieku jest duzo raczej nielicz na pogodna starosc i dozgonna milosc ale i tak warto zyc dla tego uczucia.to moze byc milosc prawdziwa meszczyzna jest dojrzaly .nikt nie powinien cie potepiac...kiedys moze byc moment rozlaki ..ale zycie masz jedno i nie powinnas z tego rezygnowac..zycze ci szczescia..i tez nie zazdroszcze.

Autor: la la la  13.11.2007 zgłoś

Absolutnie nie zgadzam się na negowanie takiego związku! Sama jestem od 3 lat z młodszym o 9 lat partnerem i uwierzcie mi, że żaden starszy mężczyzna nie dał mi tyle szczęścia co ta cudowna młoda osoba. Znałam wielu niezwykle niedojrzałych 30 i 40 latków, którzy mogli by sie uczyć od mojego chłopaka wielu zachowań i postępowania z kobietą. Ja życzę Agnieszce jak najlepiej, a Ci co źle piszą lub życzą Agnieszce są po prostu zazdrośni i zawistni !

Autor: helka  13.11.2007 zgłoś

Moj Maz jest starszy odemnie o 16 Lat a jestesmy z soba juz 12 rok...... ja mialam 19 on 35 lat. Przechodzilismy przez bardzo trudny okres -- moja rodzina wogole tego zwiazku nie akceptowala przez pierwszych kilka lat byl caly czas pod obserwadja mojej rodziny i kazde niepowodzenie kazdy blad mi pokazywali byle go zostawic...hehe. Wiesz co ci powiem? kichaj na wszystkich , jesli jestes szczesliwa nie daj sobie tego zabrac .... masz do tego prawo ty i twoj przyjaciel..a rodzina? no coz przyzwyczaja sie wkoncu ... i zobaczysz bedzie tak ze jeszcze beda zadowoleni z tego ...W kazdym razie glowa do gory , wyprostuj sie i badz z tego dumna... nie kazda 40 latka moze sobie na takiego mlodego mezczyzne pozwolic, widocznie masz duzo wdzieku...ZYCZE CI DUZO SZCZESLIWYCH LAT

Autor: XXX  13.11.2007 zgłoś

A ja jestem od 15-tu lat szczęśliwą mężatką z facetem o 11 lat młodszym. Rodzina męża /matka i siostra/robiły wszystko żeby nas rozdzielić ,nigdy nie podejrzewa łam ,że ludzie mogą być tak podli.I do tej pory nie odpuszczają pomimo tego,że związek się sprawdził i mamy dziecko.Trzeba dużo miłości żeby to znieść.Życzę wszystkim wytrwałości i radzę by nie oglądali się na innych tylko słuchali swojego serca bo uczucie nie pyta o datę urodzenia.

Autor: osthona  13.11.2007 zgłoś

marzeniem wszystkich podstarzałaych mamusiek(czyli tych powyzej 40tki)jest w polsce romans z młodszym facetem.wynika to raczej nie z miłosci a z kilku innych powodów:1.instynkt macierzyński obudzony menopauzą 2.zaspokojenie niezdrowych marzeń masturbujacych się nagminnie w tym wieku pań. wystarczy przjerzeć serwisy randkowe na witrynach o2,onet,gazeta,interia,ilove itd itp aby obejrzeć oferty starzejacych się pań,które ostatnim rzutem na tasmę oferują sie młodym.sa to zarówno mężatki "znudzone" związkami jak i nimfomanki,lesbijki lub też panie znudzone monotonia pracy w biurach,szczególnie sfery tzw.medialnej i ksiegowej. nie uważam za normalny związek babci po 40tce z młokosem 18-20kilkuletnim.bo to jest swoiste zboczenie i budzi na ulicy uzasadnione obrzydzenie.uważam ze ludzie powinni dobierac sie w swoim zakresie wieku-bo i wydolność organizmu jest podobna i zainteresowania również.co sprawiło ze polki stały się niemoralne?Media kochane,prasa kobieca prezentowana głownie przez tzw.wyzwolone 30latki,nie majace zielonego pojecia o zyciu a udzielające "porad" i zachęcajace wręcz do takich związków.

Autor: niki34565  13.11.2007 zgłoś

związek tworzy sie we dwoje więc radze się nie przejmowac rodzinna itd wiem ze nie jest to takie proste ale sprubuj.jezeli masz wsparcie w nim i się kochacie to wytrzymasz.ludzie sa poprostu podli i poprostu niezwracaj uwagi bo od tego mozna sie nerwicy nabawic:)

Autor: clubmate  13.11.2007 zgłoś

taaak,ale jakby byl starszy facet z mlodsza partnerka,to by pewnie zascianka nie oburzalo.Coraz wiecej jest takich zwiazkow,chocby Demi Moore i Ashton Kutcher,albo P.Foremniak i p.Maserak.I dobrze im z tym.Swoja droga fajnie w wieku 40 lat tak wygladac,zeby sie 20- latkowie ogladali.Pozdrawiam:)

Autor: rekordzistka :)  13.11.2007 zgłoś

do BLACK PANTHERA (TA PRAWDZIWA) - DZIEKI :):):) jakiś koniec na pewno bedzie hehe, i na pewno nie bedzie to marsz weselny :):):) po prostu nie chcę go ranić zerwaniem, bo wiem że byloby to dla niego niewesołe przeżycie, natomiast w momencie kiedy jednak jego serducho zabije dla młodszej :) będę się cieszyc razem z nim i mam nadzieję, że nasz związek przerodzi się w luźny kontakt ocharkterze przyjazno-informacyjnym, również do czasu ..... do osthony - jakoś nie moge się zaliczyć do żadnej formacji, które wymieniłas :):):) i jak do tej pory nie zauwazyłam nikogo kto obejrzałby się za nami z obrzydzeniem, pewnie hehe dlatego, że nikt z przechodniów nie wie przecież co nas łączy a my nie piszemy sobie tego na czołach. Poza tym ... uzywając metafory ... podniosłaś kamień i rzuciłas nim ... :) a tak naprawdę nie wiesz czy i Tobie kiedyś taka sytuacja się nie przydarzy .... punkt widzenia zależy ... :):):)

Autor: soniablack  13.11.2007 zgłoś

trza życ chwila a nie sie przejmowac, rob na co masz ochote i nie marnuj zycia na zastanawinanie sie czy wypada czy nie

Autor: sonbiablack  13.11.2007 zgłoś

a tak na marginesie-ja jestem z chlopakiem o 10 lat straszym ode mnie I JEST SUPER:) pa pa

Autor: Marta  13.11.2007 zgłoś

a co niby ma zrobić autorka artykułu? olać faceta, bo może kiedys coś się schrzani? więc na wszelki wypadek poddac się już teraz i na wszelki wypadek zrezygnowac z tych wszystkich pięknych chwil, które mogą nastąpić? zastanówcie się nad tym, bo przeciez na razie wszystko jest ok; cytat z dana millmana Umiarkowanie?To zamaskowana mierność,lęk i pomieszanie.To diabelnie rozsądne oszukaństwo o kiepski kompromis,który nikogo nie uszczęśliwia.......

Autor: Marta  13.11.2007 zgłoś

ja w tamtym roku poznałam faceta o 12 lat starszego ode mnie; wczesniejwydawało mi sie, ze nie umówię sie nigdy z nikim starszym ode mnie o 6-8 lat; głupota, teraz to wiem; tak czy inaczej przez dłuższy czas wmawialam sobie, ze to tylko kolezenska znajomosc, ale kurd w pewnym momencie wzystko walnelo!! teraz juz nie jestesmy razem, chcoaciz oboje nas do siebie ciągnie, jakby nie bylo przezylam z nim najszczęśliwsze chwile życia, ktorych za nic nie oddalabym; niczego nie żałuję, po prostu róznie bywa, a nam bylo razem zajebiscie;

Autor: ixenka  13.11.2007 zgłoś

Nie ma niczego zdrożnego w byciu z młodszym facetem - jakoś z emi Moore nikt się nie natrząsa.. :-) Ja często mam facetów młodszych od sibienie, nawet o 12 lat. I co? I nic! Powodzenia! :-)

Autor: Też to znam  13.11.2007 zgłoś

Rekordzistka, jest takie powiedzenie. Nigdy nie mów nigdy. Czort wie co będzie dalej. Jak rzeczywiście Cię kocha to będziesz miała przy nim spokojną i radosną dojrzałość. Wiem, że bronisz się, ale jak facet tak się w Ciebie wpadnie jak ja w Basię, to nie wyrwiesz go już z siebie do końca życia... Są takie przypadki... ............................ A sam znam takie małżeństwo, gdzie różnica wieku wynosi 15 lat. Znają się od jej pieluch. Nikt się nie spodziewał, że tych dwoje pójdzie razem przez życie. Mieszkali w tym samym budynku. Początkowo nie zwracali na siebie uwagi. On żył swoim życiem. Był z gatunku tyk, któych kobieta zauważy jak ktoś przystojny pusci kantem. Zbyt biedny, zbyt brzydki... A dziewczyna rosła i dojrzewała. Gdy miała 15 lat powiedziała mu, że jest jej miłością, że od dziecka chciała jego za męża, że zawsze się jej podobał. Nie uwierzył. Potraktował jak podlotka, który przeżywa burzę hormonalną. Delikatnie, ale stanowczo odtrącił. A ta mała diablica rozpoczęła powolną kampanię zdobywczą. Cztery lata wojowała o niego... Zdobyła wreszcie. Są po ślubie i mają dwójkę wspaniałych dzieci. Kochają się jak wariaci. Widać po nich, że nie powiedzieli sobie nigdy ani jednego złego słowa. Znam ich, bo niedaleko mnie mieszkali. Kiedyś zapytałem go jak to się stało, że dał się jej owinąć dookoła palca. Powiedział mi, że sercem go zdobyła i dla niej jest zdolny tłuc kamienie na drodze... Gdy się widzi takie szczęście, to serce się raduje...

Autor: on 39  13.11.2007 zgłoś

Zakręciła mną kobieta 12 lat starsza. Ma na imię Barbara, jest uroczą blndynką, potrafi się wkręcić pewnie w serce każdego mezczyzny, w moje też się Jej udało. Było cudownie, ukradkowe spotkania(bo też jesteśmy z małego miasta, a Ona jest meżatką), nieraz wpadałem do Niej do pracy, nie mogłem wytrzymać bez jej widoku i zapachu dłużej niż kilka dni. Smsy, długie rozmowy na gg i ten Jej ujmujący uśmiech. Ma 51 lat, moja żona 38, niedużo zewnętrznie się różnią, może na korzyść Basi, bo jest bardzo zgrabna i kobieca. Oderwała mnie od rodziny, owinęła wokół palca, dla Niej, gdyby tylko chciała opuśiłbym rodzinę, ale Ona nie chciała. Pobawiła się mną, byłem w Jej rękach tylko jedną z męskich maskotek, które miała, nikim więcej. Zaproponowała koleżeństwo, kiedy widziałem, że juz ma mnie dość, przyjąłem , głupi, cierpię, patrząc, jak ogłupia następnych, ale nie potrafię od niej odejść.Nie potrafię o niej zapomnieć, wiem, że mimo wszystko nikt nie da mi tyle rozkoszy, których dała ona, żona stała mi się obojętna, inne kobiety mało kobiece. Tylko czasami żal, że wszystko minęło, ale warto było.

Autor: aga lat 34  13.11.2007 zgłoś

droga Agnieszko to cudowne uczucie zakochac sie i byc Kochana zwlaszcza przez mlodszego a ci wszyscy ktorzy uwazaja inaczej to poprostu..........nie bede uzywac brzydkich slow bo jestem na to zadorosla .....moj przyszly maz jest odemnie o 9 lat mlodszy jest cudownym facetem ktory Kocha mnie i moje dzieci a mam ich 3 a ludzie.......poprostu zala im dupe sciska zycze duzo szczescia i milosci POZDRAWIAM :-)

Autor: osthona  13.11.2007 zgłoś

clubmate :wymienione przez ciebie "gwiazdki" tylko potwierdzaja moja wczesniejszą wypowiedz.To nie faceci szukaja na gwałt nowych doznań z gówniarzami ale własnie kobietom odbija na stare lata.I co z tych "związków" wyniknie?jak zawsze nic,rozpadna się szybciej niż zawiązały.Potwierdzeniem niech bedzie to,ile te "gwiazdki"przerobiły tych "romansów".Kiedyś było takie polskie powiedzenie "glowa siwieje,d-a szaleje"i dotyczy to głównie pań w tym przedziale wiekowym.Co do facetów rzekomo lecacych na młode-to raczej młode materialistki ich wyszukuja aby tanim kosztem osiągnąć to,co ich rówiesnicy musza pracą.A ze kobiety leciwe nie maja popędu na swoich mężów itd partnerów to wina głównie natury i niestety wibratorów uzywanych przez panie(tudzież innych substytutów do masturbacji).sztuczny seks ,uprawiany latami ,prowadzi do braku popedu naturalnego w układach normalnych...te marzenia kobiece itd w trakcie onanizmów nie sprawdzają się w normalnym seksie z facetem-bo są nierealne-stąd brak popedu naturalnego. Co do niezwykłej podobno urody itd walorów pań po 40-tce-bez zenady proszę.Zadne kremiki,masaże,operacje plastyczne ,farbowanka włosów itd niewiele pomoga .Nie dajmy sie zwariowac tym co wypisuja i bleblaja pismaczki-im za to płaca więc muszą.Panie po 40tce to w wiekszości zgorzkniałe i niezrównoważone emocjonalnie osoby z rozbitych związków,często po leczeniach AAA itd ,którym wydaje się ,ze z młodym partnerem mozna odwrócic przeszłość.To,ze w dzisiejszych czasach te kobiety są samodzielne to wynik niesprawiedliwych wyroków sądów,które cały dorobek małżeństw bez skrupułów przysądzaja kobietom(bo sedziowie to tez kobiety)puszczając panów w "skarpetkach".

Autor: rekordzistka :)  13.11.2007 zgłoś

do - Też to znam - wiesz, to jest tak, jestem realistką i wiem, że gdyby to miało być tak na poważnie i taki prawdziwy związek to ludziska zadziobaliby nas jak stadko kur kurę różniącą sie wyglądem :) Nie mówię nigdy ale mówię - na pewno ... nie ma takiej opcji żeby był to związek formalny. Nie wiem jak to jest jest i na czym to polega i nawet nie chcę wiedziec bo i po co ..... :) ale to nie tylko udany sex :) potrafimy gadać godzinami, śmiać się .... czasem on jest zby poważny na swój wiek a czasem ..... ja hehe mało poważna na swój ... Każde z nas daję coś drugiemu i każde coś bierze ..... i życie jest trochę lżejsze, trochę zabawniejsze, trochę szalone, trochę bogatsze, trochę inne :):):) znaczy hehe inne inaczej :) Niech sobie będzie, wszystko kiedyś się zaczyna i kończy .... więc i na koniec jestem gotowa i przyjmę go pogodnie :):):)

Autor: XXX  13.11.2007 zgłoś

DO OSTHONA KTO CIĘ TAK ZRANIŁ???????????????????

Autor: rekordzistka :)  13.11.2007 zgłoś

do osthona - nie sądź bo będziesz sądzona(y) .... hm celowo dodaję (y) bo cos mi się wydaje, że jesteś menem i to do tego "skrzywdzonym" przez jakąś kobietę i przez wymiar sprawiedliwości - też kobietę. Dlatego te komentarze sa takie zgorzkniałe i potepiające kobitki i ...... hehe niczemu nie winne wibratoty :):):) Poza tym, nie liczę tu na wiarę w moje słowa, ale nie używam kremów do twarzy nie mówiąc już o operacjach plastycznych a hm sama dla siebie jestem dziwolągiem bo - to oceny innych - kompletnie nie wyglądam na swój wiek. Pewnie wynika to, poza dobrymi genami, z tego, że mimo niełatwego zycia, zachowałam pogodę ducha, optymizm i dbałość o kondycję fizyczną (sport:))no i pewnie jeszcze tego, że mimo wszystko :) lubię ludzi .... :) czego i Tobie zyczę :)

Autor: Gosi  13.11.2007 zgłoś

poczytałm i jestem zdziwiona. myślałam że tylko ja uległam pokusie młodszego faceta, a tu okazuje sie że jestem jedną z wielu.:) sobie i innym powodzenia:)

Autor: kasiuś28  13.11.2007 zgłoś

Czytam i czytam was cały czas, bo temat jest interesujący. też mam młodszego faceta ale tylko o rok. jestem z nim od 1,5 roku, a przed nim miałam innego, którego zdradzałam. między innymi zdradziłam go z obecnym. z tym obiecałam sobie że nie zdradzę i co????? zdradziłam. Mam romans, też z młodszym o rok. I w końcu chciałabym się dowiedzieć dlaczego zdradzam facetów których ponoć bardzo kocham i chcę z nimi wziąć ślub (już dwukrotnie proszono mnie o rękę i dwukrotnie odmawiałam). Ze swojego doświadczenia mogę powiedzieć tylko tyle, że tu nie chodzi o to, kto na kogo leci, i czy mają tyle a tyle lat. niech się wszystkim dobrze wiedzie. Chodzi o to, kto ma tendencje do zdradzania (tak jak ja chyba), bo to że ktoś jest młodszy, tak jak facet Agnieszki, nie znaczy że ją zostawi i zdradzi, to zakleży od tego, jakie będzie miał podejście, przecież ona też może go zostawić i zdradzić. Pozdrawiam wszystkich

Autor: Marek 35  13.11.2007 zgłoś

Cześć, ...powiem tak: cieszę się, że poznałaś kogoś, kto Cię pokochał i zmienił twoje a właściwie wasza nowe życie. Pielęgnujcie to uczucie, szanujcie się nawzajem i kochajcie jak tylko mozna najmocniej. Nie patrz na środowisko, z którego sie wywodzisz, bo to, za przeproszeniem, zapyziała dziura ten Nasielsk. jesli dobrze kojarzę, nasielsk znajduje się koło Ciechanowa czy też Przasnysza. Niestety, głęboka i zacofana prowincja, z której, jeśli mozesz to uciekaj jak najszybciej. Mentalnośc ludzi w takich miejscach sprowadza sie do tego, żeby komuś było co najmniej tak źle jak im. Najlepiej dla nich, żebyś był starą panną i tak sie zestarzała. Wtedy byłoby ok dla tych ludzi. Bóg z nimi. Ty masz swoje życie, swoje szczęście i nie pozwól nikomu wsadzać nochala w swoje sprawy. Nikomu nic do tego z kim się spotykasz, z kim śpisz i kogo kochasz. Miłość jest dla ludzi. Więc kochaj i bądź kochaną, czego Wam bardzo życzę i trzymam kciuki. Marek 35

Autor: taka jedna  13.11.2007 zgłoś

muszę to napisać! Twoja wypowiedz o Twojej miłośći doprowadziła mnie do zdumienia i przyznam że i do łez :( nie słyszałm by ktoś tak żarliwie pisał o swoim uczuciu o tym co było..... ktoś bezmyślnie jedną głupią chwilą przerwał wasze szczęście :( Boże jakie to niesprawiedliwe ja takie sytuację mogę tlumaczyc tylko jednym (o ile da się to czymś wytłumaczyć...tam na Górze ona była bardziej potrzebna Bogu niż ludziom tu na ziemi :( trzymaj się facet bo Skrab z Ciebie i mam nadzieję że ktoś go kiedyś odkryje i schowa w swym Sercu z dala od wsystkich pozdrawiam serdecznie

Autor: nieważnekto  13.11.2007 zgłoś

Nie przejmuj się ludźmi. Wiem, że to łatwo powiedziec, ale sam też miałem w swoim życiu wiele problemów z akceptacją. A to źle, że ateista, bo jak wychowacie dzieci, a to że za stary (14 lat różnicy wieku). Największym problemem nie jest, jak Ty sobie poradzisz z otoczeniem (w tym z własną rodziną), ale jak poradzi sobie ta druga osoba, którą kochasz. Ludzie będą niszczyc wasz związek i nawet, jeśli Ty wytrzymasz, to Twój partner może nie oprzec się tej presji. W tym jest największa tragedia takich związków. Najgorsze jest to, że osoby, które powinny was wspierac, czyli rodzice, wolą niszczyc w imię "zasad" waszą miłośc :( Sztucznie przyjęte normy obyczajowe (no bo gdzie wyznaczyc granicę różnicy wieku?) są ważniejsze od ludzi i ich uczuc. Bardzo trudno jest jednak wygrac z presją otoczenia. Mnie się nigdy nie udało (druga strona rezygnowała) :((

Autor: Jola  13.11.2007 zgłoś

Biedny Ty mezczyzna,bo skrzywdzila Cie mocno wlasnie kobitka po 40.Trzymasz sie stereotypow,a spojrz co ludzie wspolczesni pisza.Swiat sie zmienil,dzis kobieta po 40 czasem wyglada lepiej od swej corci,niestety zal to przyznawac ale tak jest.Wszystkim odwaznym zycze powodzenia i szczescia w milosci,bo zycie to chwilka.

Autor: Ikkaa  13.11.2007 zgłoś

Wiem coś o tym jak to jest miec młodszego... mój jest młodszy tylko o 4 lata, ale jakos zawsze o tym pamietam . Razem jestesmy już prawie 8 lat i własnie na moje 40 urodziny oświadczył mi się. Byłam zaskoczona a jednoczesnie szczęśliwa, bo jednak podjał decyzję i chce by ze mną na zawsze. Różnica wieku to może istotny problem ale nie taki najważniejszy najważniejsze abyś sobie ty uswiadomiła ,że chcesz z nim by ,ale wzięła też pod uwagę ,że ten zwiazek nie zawsze moze trwac.... abyś pozniej nie wypominała sama sobie ,ze to sie skończyło. Nam też nikt nie wrózył ,ze razem przetrwamy, bo moj kochany kilka razy zafascynował sie inną, ale to minęło zawsze jednak wybierał mnie, a ja cóż po ostatnim razie 2 lata temu jasno postawiłam sprwe, ze ostatnią dostał szanse wiecej już nie będzie jej miał... pozdrwiam

Autor: tomasz22  13.11.2007 zgłoś

Mój brat 28 lat związał sie z 35 letnią kobietą . Czy różnica 7 lat to dużo czy mało , i czy ta kobieta może mieć dzieci ???

Autor: oliwka  13.11.2007 zgłoś

Miłość jest najwazniejsza!!! moja mama zwiazała się z facetem 14 lat mlodszym od siebie i kwitnie! To że jest szczęsliwa jest dla mnie najwazniejsze! Co śmieszniejsze partner mojej mamy jest tylko 5 lat starszy od mojego chlopaka :) Baw sie dobrze i korzystaj z uroków tego zwiazku, a inni po prostu Ci zazdroszczą!!!

Autor: Mrówa  13.11.2007 zgłoś

A ja powiem i co z tego. Aga, miłość nie patrzy na metrykę. Jeśli jesteś szczęśliwa, to bardzo dobrze. Najlepiej by było, żebyście wyjechali z tego zadupia bo ludzka zawiść i nieżyczliwość zepsuła niejeden związek. Powiem jeszcze, że pomiędzy moją matką chrzestną a jej mężem jest 25 lat różnicy. I to była i jest wielka miłość. I aż miło jest na nich popatrzeć. Jeszcze raz powtórzę - miłość w metrykę nie zagląda. Życzę Wam wszystkiego dobrego. Pozdrawiam.

Autor:  13.11.2007 zgłoś

Do tomasz22, oczywiscie ze ta kobieta moze miec dzieci. Bez urazy ale glupie pytanie. Gdyby miala 45 moglbys sie o to martwic. A siedem lat to ani duzo ani malo, roznica wieku nie ma raczej w przypadku Twojego wieku wiekszego znaczenia, chyba ze jest szczegolnie niedojrzaly jak na swoj wiek.

Autor: Ewa  13.11.2007 zgłoś

Ja mam męża 13 lat młodszego i zdrowe mądre dziecko z nim ,pomimo ,ze urodziłam go w wieku 40 lat...jestesmy ze sobą 8 lat i mysle,ze bedziemy nadal.Nie ma znaczenia róznica lat jesli dwoje ludzi chce byc ze sobą i nie ineteresuje ich opinia innych. Nas nigdy nie interesowala i nie interesuje choć bez problemów sie nie obyło zwłaszcza ze strony rodziny mojego męża....ale ważne jest to aby miec swoje zdanie i swoje prawo do szczęścia .Innym to przeszkadza? ta nasza róznica? ok..mnie przeszkadza kolor włosów mojej sąsiadki ale czy to powód abym sie szyderczo z niej smiała i uwazała ze mąż ją zostawi?

Autor: Agness  13.11.2007 zgłoś

Ależ Tu Gorąco! Temat wieku w miłosci dwojga ludzi pobudza wyobraźnię, zwłaszcza osobom o skrzywionym charakterze i niskim poczuciu własnej wartości. Bo tak naprawdę, co komu do tego, ile lat mają kochający się partnerzy? I co komu do tego, jak długo będą ze sobą? Zwiazki ludzi, którzy po bożemu wybierają sobie partnerów: ona - młodsza, on - starszy też się rozsypują. I te jednopłciowe - też. A że Facet szuka w kobiecie cząstki matki, której mu brakuje, albo młoda dziewczyna ojcowskiego oparcia w duzo starszym partnerze.... to ich sposób na miłość. I przepraszam, że wtrącę: czy przystojny Clooney nie moze zawrócić 20-latce w głowie? A Salma H. - czyż nie jet pociagająca? Znajomemu Osiemnastolatkowi barrrdzo się podoba... Przecież miłość to nie kwestia lat, a charakterów. A sex? No cóż, a po co wymyślono niebieską pigułkę dla Panów? I dla pań też. A jeśli Partnerzy (niezależnie od róznicy wieku) chcą być ze sobą, bo nawet milczenie sprawia im przyjemność przebywania w swoim towarzystwie i rozumieja się bez słów TO NIECH SIĘ KOCHAJĄ! Bo lepsza prawdziwa miłość, nawet krótka, niż żadna.

Autor: KAHA  13.11.2007 zgłoś

NAWET JEŚLI CIĘ KIEDYŚ ZOSTAWI TO WARTO ŻYĆ TERAZ TĄ MIŁOŚCIĄ ,BYĆ MOŻE GDYBY NIE ON NIGDY NIE POZNAŁABYŚ TEGO UCZUCIA, BĄDŻ SZCZĘŚLIWA ILE SIĘ DA

Autor: anika  13.11.2007 zgłoś

CZEMU LUDZIE TAK REAGUJą? BO TAKI ZWIąZEK JEST DLA WYBRANYCH, NIE DLA WSZYSTKICH. JESTEM OD 2 LAT Z MężSZCZYZNą O 15 LAT MłODSZYM, KTóRY 3 LATA TEMU SKOńCZYł STUDIA. JEGO RODZICE Są ODE MNIE O 5 LAT STARSI, ALE ZAAKCEPTOWALI MNIE OD SAMEGO POCZąTKU. CELEM DLA NICH BYłO SZCZęśCIE ICH SYNA KTóRY MA TERAZ 29 LAT, JEST PO ROZWODZIE PO 3 LATACH MAłżEńSTWA, ALE TAM SIę NIE UDAłO. NIE TYLKO ONI MNIE ZAAKCEPTOWALI ALE RóWNIEż JEGO SIOSTRA, DZIADKOWIE I JEGO ZNAJOMI. MAM CóRKę KTóRA MA 24 LATA, WłAśNIE WYSZłA ZA Mąż. ZNALI SIę 4 MIESIąCE/ ONA PRZED NIM MIAłA CHłOPAKA W SWOIM WIEKU, KUPILI MIESZKANIE. WYBRAłA INNEGO - O 11 LAT STARSZEGO. ZOSTAWIłA WSZYSTKO CO MIAłA I TERAZ JEST NIESAMOWICIE SZCZęśLIWA. ALE ZANIM TO NASTąPIłO NIEAKCEPTOWAłA MOJEGO ZWIąZKU BYłY AWANTURY, STAWIANIE POD śCIANą " ALBO ON ALBO JA" . TłUMACZYłAM JEJ żE NA TAKI UKłAD NIE IDę, BO NIGDY SIę NIE PRZEKONAM CZY ZROBIłAM DOBRZE czy źle i co mogę stracić nie próbując. DZISIAJ WIEM żE NIE POMYLIłAM SIę, ONA MA SWOJE żYCIE, JA SWOJE- POUKłADANE, Z KIMś KTO MNIE KOCHA. A WIEM TO NAPEWNO. A LUDZIE, Cóż MNIE TO OBCHODZI, ZE WZGLęDU NA NICH MAMA BYć NIESZCZęśLIWA" BO GADAJą" . MOJE żYCIE KTóRYM JA KIERUJE I WIEM żE MOJE POCZąTKOWE ROZTERKI żE " Cóż JA MU MOGę DAć" BYłY NIEPOTRZEBNE. mamy siebie swoje plany, marzenia i co najważniejsze MOżEMY NA SOBIE POLEGAć W KAżDEJ CHWILI. FAKT ludzie patrzą jak patrzą ale JA TEGO NIE CHCę WIDZIEć I NIE WIDZę, ANI O TYM NIE MYśLę . NIE MYśL O INNYCH MYśL O SOBIE , A PRZEżYJESZ JESZCZE MNóSTWO NIEZAPOMNIANYCH CHWIL Z CZłOWIEKIEM KTóREGO KOCHASZ I ON CIę KOCHA. TO NIE PRAWDA żE JEST NIEDOJRZAłY I CZEGOś SZUKA. ON TEż DOKONAł JAKIEGOś WYBORU I NAPEWNO WIERZY W TO żE JEST ON WłAśCIWY. POZDRAWIAM CIę I " BąDź DZIELNA " I TAK SZCZęśLIWA ABY INNI CI ZAZDROśCILI.

Autor: tralala  13.11.2007 zgłoś

Ha! ha! ha! "rekordzistka". Prawdziwa z Ciebie sportsmenka lubisz wyzwania i jak każdy rozumny i szanujący się sportowiec liczysz się z przegraną . Umiesz rzeczowo ocenić sytuacje i znasz swoje walory na polu walki / tutaj polem walki nazywam samo życie/.Jesteś stuprocentową realistką. Tylko Ci pozazdrościć takiej postawy. Moje gratulacje!!! Zauważ tylko, że te gratulacje nie są ironią . Ja Cię nie atakuję. Sądzę tylko, że mój tok rozumowania i postrzegania tematu "Jestem z młodszym" jest w dużym stopniu zgodny z Twoją rzeczywistością. Życzę Ci powodzenia, aby ta miłość trwała jak najdłużej. Nie staraj się na siłę waszą miłość zakończyć tylko dlatego, że jest taka duża różnica wieku między wami. Nie, nie są wyjątki i to jest piękne nawet dla zagorzałego realisty. Wiemy również to ,że wyjątki potwierdzają regułę.

Autor: realistka  13.11.2007 zgłoś

Zobaczyłam temat i weszłam, przeczytałam większość wypowiedzi i ........, są rzeczywiście różne, tak, jak i my jesteśmy różni. Od kilku lat znam , spotykałam się przez moment z mężczyzną o 13 lat mlodszym, dalej się znamy, planujemy spotkania do których nie dochodzi, oczywiście z mojej winy. Dlatego zazdroszczę kobietom grubo po 40, ze nie boją się iść do łóżka z kimś sporo mlodszym. Mam wątpilwości, jak mnie oceni, przecież ciało kobiety po 40 do najładniejszych nie należy, nie ma się co czarować. Nie jestem starociem, ale do najmłodszych też nie należę i trudno mi sie zdecydować na romans z młodszym facetem, na razie on czeka, a ja myślę. Może rzeczywiście wziąć to, co życie daje, cieszyć się chwilą, żyć pełnią życia, ale ciągle mam wrażenie, że wszystko już poza mną. Jak miało się w młodości szalone powodzenie, jak przez całe lata małżeństwa był ktoś, ktosię mną interesował, to chyba już nieco zimniej patrzy się na uczucia i nie ma czlowiek ochoty sie zaangażować, żeby nie zostać odrzuconym i nie przeżyć zawodu, bo chyba boli, nie wiem, nigdy przez niego nie przechodziłam. Pozdrawiam wszystkich odważnych i życzę szczęścia.

Autor: ANIKA  13.11.2007 zgłoś

JESCZE CHCę COś DODAć. OD URODZENIA MIESZKAM W TYM SAMYM BLOKU. MOJE SąSIADKI TO PRZEDE WSZYSTKIM WDOWY DOBRZE PO 65 ROKU żYCIA. ALE MAM JEDNą KTóRA MA JUż 79 LAT. PEWNEGO DNIA POWIEDZIAłA MI żE BARDZO MI ZAZDROśCI żE MIAłAM TYLE ODWAGI, PRZECIWSTAWIć SIę WSZYSTKIM KTóRZY " MIELIBY COś DO POWIEDZENIA NA MóJ TEMAT" . JEJ SYN PO śMIERCI JEJ MężA WRęCZ ZABRONIł JEJ SPOTYKAć SIę " Z KIMś" BO żADEN OBCY FACET NIE MA PRAWA POSTAWIć NOGI W MIESZKANIU GDZIE żYł TATA. OWDOWIAłA MłODO, A TERAZ JEJ SYN MA DLA NIEJ CZAS RAZ NA 2 LUB 3 TYGODNIE/SYN JEST ADWOKATEM/ A ONA NIE MA DO KOGO OTWORZYć UST, SIEDZI SAMA W DOMU. WIEM żE MóJ WYBóR JEST DLA NIEKTóRYCH KONTROWERSYJNY, ALE MAM KOGOś OBOK SIEBIE KTO W SOBOTę RANO ROBI ZAKUPY, IDZIE Z PSEM NA SPACER, A GDY JESTEM SAMA W DOMU I ON DO MNIE DZWONI TO MóWI '' KOCHANIE NIC NIE RóB ODPOCZYWAJ" MIMO żE SAM PRACUJE DO 18 / JA DO 16/ INNY FACET BY CZEKAł NA OBIAD, A ON NIE, WRACA I RAZEM SZYKUJEMY JEDZONKO BO OBOJE LUBIMY JEść . TO NIE PRAWDA żE" SAMOTNOść TO NASZE śRODOWISKO NATURALNE". LUDZIE Są LUDźMI GADAJą CHOć CHWILę WCZEśNIEJ BYLI W KOśCIELE . GDZIE MIłOść DO BLIźNIEGO. MIłOść NIE ZNA WIEKU, BO CZYż LUDZI KOCHA SIę ZA WYGLąD CZY ZA TO JACY Są?! JEśLI łąCZY NAS NIE TYLKO SEKS, ALE I " TO COś" NIEZAUWAżALNE DLA INNYCH U KTóRYCH NIE MA TEGO TO NALEżY LUDZKIE JęZYKI WYGłUSZYć W SWOJEJ WYOBRAźNI I żYć PEłNIą żYCIA , DLA SIEBIE I NIEGO, WBREW " REGUłą" . KOBIETO DOCEń SAMA SIEBIE I POGóDź SIę Z FAKTEM, żE INACZEJ NIE BęDZIE. BęDą CI MóWIć DZIEń DOBRY A ZA PLECAMI ........, ALE TO JEST JUż WPISANE W SCENARIUSZ. A REżYSEREM JESTEśCIE WY SAMI I NIE DAJCIE SIę

Autor: kredka  13.11.2007 zgłoś

Kobieto! Kochacie sie? To najwazniejsze! Ja jestem z facetem 18 lat starszym. I teraz wszyscy krzycza....dla forsy z nim jest, dla auta... dla kasy! zarabiamy tyle samo...auto razem kupilismy, i jestem najbardziej szczesliwa baba na swiecie! Ja mam 23 lata, on ma 39 i mamy najlepszy zwiazek jaki moglam sobie wymarzyc, a seks jest wspanialy. Stary pryk ktos mi powie? Stary? W zyciu z nikim tak sie nie smialam, tak sie nie bawilam, wiem ze mamy cos specjalnego, czego nikt nam nie odbierze, napewno nie stare baby i zazdrosni ludzie ktorzy krzycza....' BO ONA Z NIM DLA KASY JEST...' W D... to mam:) bo kocham i w zyciu szczesliwsza nie bylam a dla tych wrednych ludzi mam wiadomosc - do robienia pieniedzy mam dwie rece i nogi i pracuje ciezko zeby dobrze zarabiac, faceta dla kasy nie potrzebuje:) planujemy slub i dzidzie:) i jesli martwie sie roznica wieku to tylko jedna rzecza, ze kiedys zostane sama bez niego i jego milosci bo jest starszy i odejdzie wczesniej. ale...nigdy nie wiem co za rogiem nas czeka wiec nigdy nie mow nigdy! dlatego....nie przejmuj sie, bo z tymi dewotami zycia nie smusisz spedzac, zycie spedzisz z nim, jak jestes szczesliwa to do przodu na przekor im wszystkim. powodzenia!

Autor: ANIKA  13.11.2007 zgłoś

DO TRALALA JEśLI KOMENTARZ BYł DO MNIE. BARDZO DZIęKUJę .

Autor: magdakkk9999  13.11.2007 zgłoś

TRZYMAM KCIUKI.nie daj sie.w duzych miastach nikogo takie rzeczy nie obchodza.mysle ze nawet jak wyprowadzisz sie do innego malego miasta to nie bedzie plotek.ludzie sa najbardziej wredni dla tych ktorych znaja.wtedy plotkuja.ciesz sie zyciem.PS.KOBIETY PO 40 TEZ RODZA!!!! ZNAM TAKA JEDNA-MA PIEKNE I ZDROWIUTKIE DZIECKO.

Autor: stary krasnoludek  13.11.2007 zgłoś

co by sie nie mialo dziac dalej to i tak warto bylo by Ci sie cos takiego przytrafilo...ja mam 54 lata a kiedys bylem z kobieta starsza odemnie o 24 lata.byla cudowna ..

Autor: uuuu  13.11.2007 zgłoś

do BLACK PANTHER (TA fałszywa) jak widze Twoj komentarz to mi sie niedobrze robi. Kazdego z osobna kto wystawia opinie musisz skomentowac i tylko czekasz na odpowiedz podkreslajac ze masz to gdzies czy ktos Ci odpisze czy zwyzywa..Ty o niczym bardziej nie marzysz bo uwielbiasz sie sprzeczac dyskutowac i narzucac swoje zdanie innym. Mowie to na podstawie Twoich komentarzy ktorych jest tu masa oraz w innych artykulach gdzie zamiast komentowac powyzszy tekst komentowalas kazda opinie innych chyba nie masz nic innego do roboty. Moglabys zostac dziennikarka np. Faktu gdzie same hieny pisza artykuly i wymyslaja plotki, po czesci mi ich przypominasz. Starasz sie pisac jakoby na podstawie swoich doswiadczen jednak kazdy nawet ten srednio inteligenty czlowiek jest w stanie zauwazyc Twoje puste slowa...kazdy Twoj komentarz zawiera tresc typu 'maslo maslane'. Pisze to bo mi Ciebie zal, juz dawno chcialam to napisac uswiadomic Ci ze Twoja chec zwracania na siebie uwagi jest zabawna moze warto to wybrobowac to w zyciu prywatnym realnym a nie wirtualnym. No to chyba tyle brak mi slow hehe powiem jedno ciesze sie ze w moim otoczeniu nie ma osob takich jak Ty. Zapewne po przeczytaniu tego niezmiernie sie ucieszyc i zaczniesz ukladac riposte wedlug Ciebie niezwykle inteligenta z duma i wyniosloscia oraz z przekonaniem o swojej wyzszosci na tym swiecie a rczej 'necie'. No ale nie licz ze odpisze za duze szczescie by Cie kopnelo a mi szkoda czasu, choc i tak duzo go dla Ciebie poswiecilam;) PS. I nie musisz w kazdym kolejnym komentarzu poprawiac slow gdzie zamiast a napisalas e itp. literowki kazdemu sie zdazaja ale tylko Ty jestes na tyle inteligenta zeby o swoich beladach rozprawke pisac eheh

Autor: daimoon  13.11.2007 zgłoś

Różnica wieku... a jakie to ma znaczenie.... ja byłem z kobietą która była dokładnie 10 lat starsza ode mnie... i jedno wiem na pewno. Nie matkowała mi, a uczyniła ze mnie faceta. Piszę byłem, bo 3 lata temu zginęła w wypadku samochodowym i gdyby nie to to bylibyśmy nadal ze sobą już jako rodzina. Nie uważam, aby różnica wieku tak jak w tym artykule miała jakieś znaczenie. Jak Celine Dion albo Mariah Carey poślubiły starych facetów to jakoś świat nie grzmiał. Jak facet mający masę forsy poślubia dziwczynę w wieku 18 lat to jakoś nikt o tym nie mówi. Dziwi mnie fałszywośc takich osób. Zrobią wszystko, żeby z zawiści "ściągnąć" bliźniego na ziemię. Zwiecie się katolikami... jakoś Wam nie wierzę. Nie generalizuję oczywiście, że wszyscy, bo są i Ci którzy są naprawdę wspaniali jak kobieta z artykułu. Znalazła swoje szczeście na ziemi i za to jej chwała. Ja cieszę się z jej szczęścia i kropka. Nawet jeśli ma trwać przysłowiowe "pięć minut".

Autor: Magda 24  13.11.2007 zgłoś

Kobieto zamiast się zamartwiać ciesz się życiem, związkiem i uczuciem, które najwyraźniej między Wami jest. Co z tego, że jest 18 lat młodszy, im człowiek starszy tym różnica wieku jest mniej istotna !!!, piszesz, że Twój partner mógłby być Twoim synem, po co gdybasz, przeciez nie jest Twoim synem, a syna nie obdarza się takim rodzajem uczuć jakim Ty najwyraźniej obdarzasz swojego partnera. Wielki plus dla Ciebie za te studnia :), myślę, że zmiana środowiska dobrze by Wam zrobiła, bo z tego co piszesz odnosze wrażenie, że jesteś osobą podatną na czyjeś uwagi bądź złośliwości. Pomyślałaś może, że te szepty i tym podobne zachowania moga być wynikiem zazdrości ?, kobieto masz dopiero 40 lat, piekny wiek żeby w końcu rozkwitnąć, polubic i zaakceptować siebie, jeszcze dużo przed Tobą, nie przejmuj się złośliwościami innych, każdy ma prawo do szczęścia, a to, że osobom trzecim Twoje szczęście może się nie podobać to już ich problem :), głowa do góry !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! I nie przejmuj niektórymi debilnymi wypowiedziami internautów, za ekranem monitora każdy jest tak głupio mądry i odważny. Życzę powodzenia i w nauce i w miłości, nie bój się brać życia za rogi, bo wiele stracisz, pozdrawiam i przytulam :)

Autor: Jola  13.11.2007 zgłoś

Do BLACK PANTHER.....piszesz pieknie,i trzymaj tak dalej.Niektorzy ci zazdroszcza twego polotu pisarskiego i inteligencji,olej ich. Lubie czytac madre wypowiedzi a twoje takie sa.Pozdrawiam cie cieplutko

Autor: Witek  13.11.2007 zgłoś

ja mam 30. Spotkałem taka jedną starszą pania (40l) bardzo miłą i chetną na wszystko i nie wiem co dalej. swietnie sie z nią porozumiewamy. ciągnać to czy nie?

Autor: Dev  13.11.2007 zgłoś

Po prostu olej, co plotą inni i bądź szczęśliwa.

Autor: Hej to Ja  13.11.2007 zgłoś

Jeśli chcesz przez resztę życia, aby to Twój mężczyzna latał za Tobą - wybierz sobie starszego od Ciebie o lat 9-10. A jeśli Ty chcesz latać i pilnować Twojego mężczyznę to znajdź sobie młodszego od siebie o 10 lat. Wybór należy do Ciebie, bo jesteś wolnym człowiekiem, a do nas należy uszanować Twój wybór.

Autor: zażenowany i zniesmaczony  13.11.2007 zgłoś

o Boze, ale bzdety...no to juz rekord chyba...wy naprawde chyba nie macie co robic ludzie...a najlepsze w tym jest to ze wy to wszystko na serio bierzecie i wypisujecie po 200 stron wypocin i swoich madrosci zyciowych...sobie najpierw pomozcie w waszych problemach a potem innym radzcie a nie na odwrot. zal za dupe sciska jak sie to wszystko czyta - spojrzcie na te wasze posty z boku i obiektywnie - nie czujecie sie jak totalni idioci madrzacy sie na wyssany z palca temat? bo tak to przynajmniej z boku wyglada. Myslalem ze beda tu chociaz wyniki jakichs badan czy cos a to tylko glupawy artykul o niczym - ona ma 40 on 22 - no i dyskusja na calego....bo rzeczywiscie jest o czym dyskutowac....

Autor: no coz  13.11.2007 zgłoś

do zazenowanego i zniesmaczonego: najwieksze problemy to TY tutaj masz. wlasnie po to jest to forum zeby kazdy mogl powiedziec to co chce, nawet jesli bylo by bzdetne, bez sensu czy oklepane. a ty nie marnuj zbednego miejsc na stronie swoimi komentarzami bo mi sie juz reka zmeczyla od operowania przeiwjakiem

Autor: sonia  13.11.2007 zgłoś

MAJOWKI

Autor: BLACK PANTHER (TA PRAWDZIWA)  13.11.2007 zgłoś

Najbardziej mnie dzisiaj zbulwersował komentarz osthony i to od niego zacznę. osthona gdzie ty się tego naczytałaś? -łeś? jesteś telepatą? nikt marzeń nie ma wypisanych na czole więc nie przypisuj własnych wyobrażeń o 40 latkach. osthona: ''babci po 40tce z młokosem 18-20kilkuletnim.bo to jest swoiste zboczenie i budzi na ulicy uzasadnione obrzydzenie.'' skoro 18 lat to dla ciebie jeszcze młokos a 40 to już stara babcia to gdzie przedział na dorosłość? a jeśli chodzi o odnośnik do artykułu to Karol ma 22 lata nie 18 - 18 lat jest młodszy od Agnieszki. z obrzydzeniem to można się obejrzeć za wymiotującym pijakiem a nie za czterdziestolatką i gdzie ty widziałaś czterdziestoletnią babcię ? widziałaś jak wygląda Katherine Kelly Lang ona ma 46 lat czy gdyby ona lub Jennifer Aniston szła pod rękę z 20 latkiem spojrzałabyś na nich z obrzydzeniem? widziałabyś w tym wykolejenie? osthona: ''uważam ze ludzie powinni dobierać się w swoim zakresie wieku-bo i wydolność organizmu jest podobna i zainteresowania również''. Jeśli chcesz wiedzieć to właśnie seksualna wydolność kobiety jest największa w granicach 40 a mężczyzny koło 22 a więc pod tym względem jak widzisz perfekcyjnie się dobrali. Strasznie przykre to co piszesz ''też to znam''. Ze ciężko Ci żyć bez kogoś- kogo (Tylko materialnie)straciłeś potrafię zrozumieć ale dlaczego nie potrafisz żyć bez kogoś kogo jeszcze nie znasz? Przecież ta nowa osoba jeszcze nic nie wniosła do Twojego życia a Ciebie już trzyma przy życiu. Na ten aspekt może Ci odpowiedzą CI ,którzy nie potrafią żyć samotnie. Co do dziewczyny, która chcesz wypełnić pustkę po Basi to moim zdaniem nie powinnam być do niej zbyt podobna (przynajmniej fizycznie) identyczna i tak nie będzie a jej inność od oryginału pod który szukasz będziesz dla Ciebie postrzegana jako wartość ujemną. To dobrze, że angażujesz się (czytasz i odpowiadasz na) ,w komentarze innych. Niepokoi mnie fakt, że cały czas w wyobraźni masz Basie. Twoja pamięć jest godna podziwu ale u Ciebie przybiera ona formę uzależnienia by nie rzecz obsesji.Bardzo Cię proszę choć na jeden dzień (choć na godzinę na początek) spróbuj nie myśleć o Basi bo się zamęczysz. Chcąc pozbyć się życia ułudy &#8211;nie możesz zeń czyń drogi swojej zguby. Jesteś bardzo ,bardzo silny wewnętrznie (skorpion? Baran?),ale nie wyzwolisz się z tych myśli od tak nie robiąc w tym kierunku ani jednego kroku.Polecam Ci dzisiaj książkę Dar INtuicji Josepha Murphego -tego samego,który napisał znana na cały świat Potegę Podświadomości. nr książki 144 4298 kosztuje 24.90 zamawiasz o tutaj 022 5 175 175 a tu masz numer do życia duszy 128 3167.Jak zamawiasz dwie to płacisz jeszcze przesyłkę dlatego może najpierw zamów cały katalog -pewnie nie jedna książka Cię zainteresuje(choć mogą Ci przysłać dopiero następny. Dzięki Jola:) Ciekawe od kiedy (od którego artykułu?) czytasz moje komentarze:> Wczoraj pochwaliło mnie dwóch chłopaków pochwaliło Demo i Piotr Bak to aż mi szczęka opadła bo myślałam ,że mężczyźni będą na mnie źli po tym co napisałam we władzy kobiet (sic ;I) Uuuuuuuuu rekordzistka :) jesteś super Przeczytałam Twój cały komentarz jest zajebisty &#8211;czuć w każdym zdaniu ,ze rzeczywiście jesteś młoda wewnętrznie. Czyżby znak bliźniąt:>? Spoko nie odpowiadaj Kobieta jest młoda dopóki potrafi wzbudzać podzadanie Mężczyzna jest młody dopóki potrafi je czuć;) To są powiedzenia Joan Collins z książki o jej sekretach: Mężczyzna jest młody tak długo jak może odczuwać w sobie emocje kobieta tak długo jak może je wywoływać;)albo inne Było dopiero kiedy skończyłam 65 lat poczułam się naprawdę wolna i spełniona i wiem jakich mężczyzn wybierać. Widzę,że musisz wyznawać podobne zasady skoro czujesz sieę tak młodo i żywotnie to czuć w każdym Twoim zdaniu,w każdym Twoim czarującym usśmiechu:):):):) Nie mogę uwierzyć,że taka super dziewczyna jest taką masochitką i nie może się doczekać aż jej miłość znajdzie sobie inną ''lepszą'' bo młodszą. Jak widzisz on nie chce młodszej wiekiem bo młodość prawdziwą z radością życia włącznie ma w Tobie.A po co mu młodsza wiekiem z Tobą też może założyć rodzinę i mieć np. bliźniaki. Jesteś zgrabna,sprawna w łóżku dobra bo z temperamentem nie dziwię się Twojemu chłopakowi na jego miejscu też wolałabym Ciebie niż ''młodszą''wiekiem. Dlatego mam nadzieję,że Twój mężczyzna zostanie z Tobą - byłby głupi gdyby Cię na kogoś chciał wymienić a z tego co o nim czytam nie jest. Dlatego proszę Cię zlituj się nad sobą i przetransformuj to poczucie realizmu na nadzieję -chyba nie chcesz swoim ''realistycznym''(czytaj negatywnym)myśleniem popsuć tego co Wam pisane? Świetnie zakończyłaś &#8211;ta Twoja kokieteria;) Pozdrawiam Rekordzistkę:), ja też to znam i tych którzy mnie lubią (czytać moje komentarze) czyli Jolę, Demo i Piotra Baka:) a także wczorajszą Magdalenę, Sugar ,tralalala i mal._.gosia bardzo ładnie to co napisałaś to potwierdza to co ja pisałam,że nie wiek determinuje dojrzalołość lu

Autor: lala  13.11.2007 zgłoś

A ja myślę że czas przerwac zabobony i kożystac z okazji.A twoj facet to jednak musi cie kochac bo inaczej nie bylibyscie razem.Ja mam gorzej bo mam 20 lat a ogladaja sie za mna faceci duzo starsi(-20 -30) i ja jestem tym zalamana.zycze powodzenia.

Autor: BLACK PANTHER (TA PRAWDZIWA)  13.11.2007 zgłoś

Pozdrawiam Rekordzistkę:), ja też to znam i tych którzy mnie lubią (czytać moje komentarze) czyli Jolę, Demo i Piotra Baka:) a także wczorajszą Magdalenę, Sugar ,tralalala i mal._.gosia bardzo ładnie to co napisałaś to potwierdza to co ja pisałam,że nie wiek determinuje dojrzalołość ludzkiego osobnika ale jego charakter. Dojrzały zawsze będzie dojrzały a niedojrzały bez względu na wiek niedojrzały.Gosiu pod spodem napisałaś KCR Kocham Cię Robert -wiem duzżo jest męskich imion na R. ale intuicja powiedziała mi ,że chodzi o Roberta. do nieważnekto - czy Twój poprzedni pseudonim nie był dwuczłonowy - pierwszy wyraz na 9 liter drugi 4?

Autor: Klaudia  13.11.2007 zgłoś

Do zażenowany i zniesmaczony nie masz co robić, nie masz swoich problemów ?? Po co się w ogóle udzielasz skoro nie masz nic sensownego do powiedzenia ?! Do 40 - stki słuchaj siebie, własnego serca, jeśli jesteś szcześliwa, walcz o to szczęście, nie chowaj głowy w piasek, kiedyś możesz tego żałować. Aaa od kiedy to kobieta w wieku 40 lat jest starszą Panią, bez obrazy ale starszą Panią to ja nazywam Panie po 70 roku życia. Pozdrawiam

Autor: BLACK PANTHER (TA PRAWDZIWA)  13.11.2007 zgłoś

Bohaterko artykułu Agnieszko jeśli chcesz zmarnować sobie życie po to by uszczęśliwić niezadowolonych z Waszej różnicy wieku to posłuchaj ''Hej to Ja'' a jeśli Twoje i Karola szczęście znaczy dla Was więcej niż sugestie takich jak ''Hej to Ja'' to pokaż im jak bardzo się mylą - i wyjdź za niego kiedy Cię tylko (się da pasowałoby do rymu do jej pseudonimu) o to poprosi bez przesądów,małomiasteczkowych zabobonów i wahań. Pozdro wszystkich,którzy myślą tak jak ja. :):):):) Do jutra.

Autor: Kasiulinka  13.11.2007 zgłoś

nikt nie jest w stanie przewidzieć koleji losu.życie to niebywała zagadka, uwielbia płatać figle. Kiedys byłam pewna, że nigdy nie zakocham sięw młodszym, a tak sie stało do tego to brat mojej najlepszej przyjaciółki, jesteśmy bardzo młodzi i nie jesteśmy razem gdyż jesteśmy zbyt różni, nikt nie wie o tym co nas łączyło, bo co to kogo obchodzi....... wiek to pojęcie względne, można mieć 20 lat i byćbardzo dorosłym a można 50 i być dzieciuchem, nie należy oceniać ludzi po wyglądzie i wieku... dla mni euczucia są najważniejsze. Jak wielu moich poprzedników i poprzedniczek :D trzeba żyć chwilą CARPE DIEM i nie zwracać uwagi na ludzi którzy żle nam życzą którymi kieruje tylko zazdrośći chęć posiadania nowego obiektu drwin i plotek.... pamietajmy że czasu nie da się cofnąć trzeba więc umiejetnie iść przez życie co jest niebywale trudne, nie myśleć o przyszłości gdyżjej nie da sięprzewidzieći nir rozczulaćsie nad przeszłości gdyz te momenty juz nie wrócą a przez to traci sie to co jest teraz nie dostrzaga sie piekna chwil obecnych... szczeglne ukłony w strone głównej bohaterki, black panter tej prawdziwej oczywiscie i tez to znam:*

Autor: Robert  13.11.2007 zgłoś

Miłość tak naprawdę nie jest łatwa. Cenie ludzi, którzy maja sile oraz odwagę przyznać się do tego, iż kochają i chcą być kochani, bo czy tak wiele oczekują? Każdy z nas ma marzenia, marzenia o wielkiej miłości bez granic, aczkolwiek tę granice tworzą ludzie - ludzie pełni zawiści i złośliwości dla drugiego człowieka. Świadczy to tylko o braku inteligencji, braku zrozumienia dla drugiego człowieka. Uważam, ze kazda milosc jest piekna, niezaleznie od wieku, wazne jest to jaka ona jest i jak sie o nia walczy. Róznica wieku jest spora nasuwaja sie obawy, ale zycie jet jedno i nie wolno rezygnowac z czegos, bo tak mowia ludzie, gdyby kazdy mial wlasne granice i ich pilnowal, a nie ustanawial ich innyn na swiecie nie bylo, by tyle zawisci, zla i niechęci do 2 człowieka. Zycze powodzenia z wyrazami szacunku.

Autor: ja:_)  13.11.2007 zgłoś

a ja chyba zaczne sie spotykać z facetem starszym o 10 lat ... jest różnica tym bardziej ze ja dopiero zaczelam studia... jakies sugestie?? dać sobei spokój?

Autor: osthona  13.11.2007 zgłoś

panterze czarnej(tej rzekomo prawdziwej)pod uwage: jestes rozbrajajaco naiwna lub rzniesz głupa.hahaha:"Jeśli chcesz wiedzieć to właśnie seksualna wydolność kobiety jest największa w granicach 40 a mężczyzny koło 22 a więc pod tym względem jak widzisz perfekcyjnie się dobrali." Ty nadal wierzysz w te bajki ,które ci wciskają w mediach?popęd 40tek może i wzrasta(ta menopauza)ale wydolnośc kochana to juz całkiem inna parafia!22-latkowie powiadasz?rozbrajasz mnie ,komentarz jak poprzednio. czasami popatrz uwaznie w lustro a moze ten narcyzm ci minie kotku.taa,zadna operacja plastyczna itp zabiegi konserwacyjno-renowacyjne w tym wieku już raczej wydolności nie podniosą a przy okazji te blizny...za uszkami,pod piersiami,zamykajace się samoistnie powieki...koszmar.Który 22latek chciałby taki koszmar oglądać po rozebraniu?nie wierzysz sama w to co piszesz ale bronisz zaciekle...a tu o prawdę idzie a nie o twoje marzenia kocie-pantero.

Autor: Do Kobiet  13.11.2007 zgłoś

Kobieto.....Ten młody 22 lata, Cię tylko Posuwa. Ale przynajmniej się chłopak "wyćwiczy". Jego następna, zapewne już młoda kobieta, będzie z nim miała dobrze... Dzięki Tobie :)

Autor: pawieoczko  13.11.2007 zgłoś

Hmm, zastanówmy się nad alteratywami: albo Agnieszka - będzie szczęśliwa ze swoim młodszym partnerem, spełni swoje marzenia, na nowo spojrzy na życie i spróbuje stworzyć związek z Karolem, ...albo pomacha mu na do widzenia i zostanie sama jak palec ze swoimi myślami zastanawiając się co by było gdyby... ...dla mnie rachunek zysków i strat jest oczywisty = Karol i choćby próba zbudowania stałego związku!! ...ba, powiem więcej - opłaca się, choćby nawet miałby to być tylko krótki romans! - co masz do stracenia? zacznij bawić się swoim życiem - bo ono jest tylko i wyłącznie Twoje, nie sąsiadów, czy stryjków!! ...bo czasami w życiu trzeba być małym egistą i pomyśleć o sobie i swiom życiu! - głowa do góry Agnieszko!! - uśmiechaj się wbrew wszystkim i wszystkiemu - wierzę, że będzie dobrze!! psyt. chyba nie dokońca zgadzam się z definicjami "moralności" niektórych czytelników!

Autor: BLACK PANTHER (TA PRAWDZIWA)  13.11.2007 zgłoś

Jeszcze weszłam bo muszę coś dopisać :''też to znam''- gdybyś chciał się pomodlić do jakiegoś anioła to ten będzie moim zdaniem właściwy:5° Asturel Przesyła Boskie Miłosierdzie, pozwala lżej znosić swój los. dzięki Kasiulinka za Pozdro też Ciebie pozdrawiam.osthona nie rżnę głupa nie na tak poważny temat dotyczący realnych ludzi -to już prędzej jestem naiwna jeśli choć przez chwilę mogłam myśleć,że statystyki teoretyczne mogą mieć odzwierciedlenie w prawdziwym życiu.Teoria teorią a życie sobie jest cała masa przykładów gdzie jedno wyklucza drugie. W teorii lepiej pasują do siebie połówki tego samego owocu w praktyce (w życiu) odrębne (płcie i nie tylko wytwarzają silniejsze przyciąganie aniżeli ładunki jednoimienne ;d o dzięki za zauważenie mojego narcyzmu - usilnie nad nim pracuję co ja bym zrobiła bez mojej wiary w siebie -pewnie pozwoliłabym by zdanie innych miało na moje życie większy wpływ niż moje własne czytaj pozwoliłabym się zakrzyczeć jak osoby z mniejszą pewnością siebie bo np. zakompleksione. A i niezależnie jak uważnie popatrzę w lustro nie znajdę u siebie blizn ani za uszami ani nigdzie indziej wbrew temu co myślisz nie poddawałam się jeszcze renowaji ;d w przyszłości tez nie planuje bo moja wartość jako człowieka stanowią wartości dużo wyższe niż moja fizyczna uroda a swoją drogą chciałabym zobaczyć jak Twoim szanownym zdaniem wygląda 40 letni koszmar bo moja wyobraźnia tak daleko w swej irracjonalności nie sięga. Do Agnieszki (tej głównej) niech Twoje życie będzie wykrzyknikiem a nie znakiem zapytania. Do rekordzistki :)Chciałam jeszcze dodać ,ze nie tylko dla własnego spokoju sumienia powinnaś walczyć ,że zżerającym teraz lub w przyszłości taki wpływ mieć na Ciebie mogącym Twoim poczuciem realizmu. Twoje poczucie realizmu (niedomiary w sile łączącego Was uczucia) od środka sabotuje Wasze szczęście pomysł jak poczułby się Twój mężczyzna gdyby (wiedział, czuł) jak nie do końca na poważnie traktujesz jego uczucie do Ciebie &#8211;czy jego euforia choć trochę by nie przyblakła? Do tego ''do kobiet'' szanowny faceciku moze i Karol młody -(wiekiem) ale z pewnoscią powazniejszy od ciebie bo sądząc po tym co napisałeś sugerujesz,że to ty tylko dla posuwania byłbyś z cenną kobietą na jego miejscu.Sęk w tym,że nie jesteś na jego miejscu więc własną wizję opisanego w artykule związku zostaw tam gdzie wykiełkowała w swojej głowie bo plony z niej (tej wersji)zbyt marne by mogły przetrwać poza środowiskiem w którym powstały. Pozdrawiam Rekordzistkę:), ''ja też to znam'' i tych którzy mnie lubią (czytać moje komentarze) czyli Jolę, Demo i Piotra Baka:) a także wczorajszą Magdalenę, Sugar,tralalala i mal._.gosię ,Kasiulinkę, Klaudię, Norbiego i wszystkich z którymi się zgadzałam także Wiewiórrę i Joannę Go Home (czyli niech będzie pochylony)i Mię -jeśli tu któraś z nich wejdzie:) i Pawie oczko;) zgadzam sieę z Twoim podejściem i przysłowiem Galla Anonima je potwierdzającym -tylko te drzwi pozostaną zamknięte do których nie pukałeś;),więc do dzieła pukasz dziewczyno a w ostateczności taranem;) po co natura Ci dała barki? ;d

Autor:  13.11.2007 zgłoś

W sumie to naczytałam się sporo Waszych komentarzy :) Chcę tylko powiedzieć, że nie zgadzam się z tymi, którzy twierdzą, że różnica wieku ma jakiś wpływ na związek mężczyzny i kobiety. Ja mam 22 lata. Spotykałam w życiu sporo facetów, ale z żadnym z nich nie chciałam wiązać się na poważnie. A to z takiego powodu, że pomimo, że byli starsi ode mnie to wcale nie wykazywali się dojrzałością itd. Dla nich ważny był wygląd dziewczyny, miejsce zamieszkania itd. Nie liczyli się z uczuciami. Przez ten czas myslałam, że już nigdy nie znajdę chłopaka, który pokocha mnie za to jaką jestem a nie za to jak wyglądam. Trwało to do czasu. Rok temu, w wakacje, poznałam cudownego chłopaka. Jest 5 lat młodszy odemnie. Na początku nie wierzyłam, że coś z tego może być. Jednak po 4-ro miesięcznej znajomości zakochaliśmy się w sobie. Bałam się reakcji moich rodziców gdyż oni mieli ustalony tzw stereotyp, że facet musi być starszy od kobiety. Gdy im powiedziałam o tym, że kocham młodszego chłopaka byli zszokowani. Nie przyjmowali tego do siebie. Kazali mi zerwać znajomość. Było mi bardzo cięzko bo nie mogliśmy zalegalizować naszego związku. Spotykaliśmy się tylko w drodze do szkoły,na nic więcej nie mogliśmy sobie pozwolic bo rodzice powiedzieli, że jak chcę takiego związku to mam sie pakować i wyprowadzać z domu. To było straszne. Jestem bardzo zżyta z rodzicami i brak ich akceptacji bardzo mnie bolał. Jego rodzice nie mieli nic przeciwko od samego początku. Zaakceptowali to. Gorzej było z moimi. Czułam, że życie nie miało dla mnie sensu, świat zawalił mi się na głowę, niechciało mi się chodzić na uczelnie itd., byłam załamana. Rok czasu walczyliśmy o siebie. Nie odpuściliśmy. Dopiero we wrześniu tego roku moi rodzice przekonali się co do mojego wybranka. Pozwolili nam się spotykać. Teraz dopiero czuję, ze żyje. Spotykamy się kiedy tylko możemy, jesteśmy szczęśliwi. Nie wyobrażam sobie życie bez niego. POmimo, że jest między nami różnica 5 lat to wogóle jej nie widać w wyglądzie. I to, że on niedługo będzie miał 18 lat wcale nie stwierdza, że jest niedojrzały. Porównując go z jego rówieśnikami to naprawdę nie dorastają mu do pięt. I nikt mi nie powie, że jest jakimś gówniarzem, któy szuka rozrywki itd. Moim zdaniem na takie związki nie ma reguły. Jaką ktoś ma pewność, że starszy mężczyzna nie ozstawi kobiety?To ze starszy to nie znaczy ze jest dojrzaly. Nie zawsze sie to sprawdza. A mówiąc o ludziach............ Niema co sie ich sluchac. Ja tez mieszkam w malej miejscowosci. NIe slyszalam do tej pory jakis plotek na moj temat:) ale wiem ze dla niektorych moze byc to goracy temat do plotek:) Ale nie obchodzi mnie to. Dla mnie najwazniejsza jest akceptacja rodzicow. Sądzę ze wiekiem nie ma co się kierować przy wyborze partnera. Jednak sądzę, zę różnica 18 lat to jednak dużo:( Niemam nic przciwko. Młodszy do 10 lat to juz maks. Ale 18 to sporo. Chociaż nie twierdze ze ten zwiazek nie ma przyszlosci. Życze wam szczescia i powodzenia w zyciu.

Autor: Szczęśliwa:)  13.11.2007 zgłoś

Zapomniałam się podpisac:) Szczęśliwa:)

Autor: eliska  13.11.2007 zgłoś

i ja dodam swoje zdanie mam 50 lat meżatka i podrywa mnie facet 27 lat i ja dam sie poderwac moze ktos powie posunie cie i pojdzie i co ztego ale co przezyje to przezyje taka przygoda działa lepiej niz najdrozszy krem nawilzajacy

Autor: Renata  14.11.2007 zgłoś

kuuuźwa... równie dobrze młodszy mógłby odejść, jaki starszy od kobiety.. To nie zależy od wieku, a od mentalności człowieka... jak się trafi na sukin...syna to już nieostety nie można przewidzieć, co dalej.

Autor: eryk  14.11.2007 zgłoś

troche pozno bo juz 14.11.07 ale moze przeczytasz.mam starszą kochaną kobietę 41 ja 31. miałem nie udany związek przez 12 lat oczywiście nieudany pozniej najpierw była miłość ale nie o tym.związek trwa już 1.1/2 roku oczywiście na początku bło trudno bo jesteśmy uparci we wcześniejszym zrobiłem sie wredny nie dobry używałem siły i kiedy myślałem że jestem żłym człowiekiem poznałem swoją panią i okazało się że jestem kochany. moja rodzina nie miała dużo do gadania poprostu wyjasniłem im że tak zrobie tzn. że chce spróbować żyć z starszą i tak samo z drugiej strony.na pocvzątku przeszkadzała mojej kobiecie różnica wieku(też się obawiałem) ja roztrzepany jeszcze chcący się bawić Ona spokojna, poukładana póżniej już tylko z górki i chociaż czasem się zetniemy to się bardzo kochamy.najważniejsze że gdy jest ciężko jedna osoba umiała iść na kompromis. najważniesze zadanie ma Twój facet mósi zadać sobie pytanie czy tego chce i czy da rade póżniej dać Ci tyle samo czułości co teraz,jest jeszcze młody a męszczyżni w tym wieku nie są zbyt mądrzy ale są wyjątki. Życzę powodzeniai dużo cierpliwości a malować sie po co nawet najleprze kosmetyki niszczą cere, no może czasem od wyjscia gdzieś, jeszcze raz powodzenia i miłych chwil spędzonych razem aż do końca egzystenchji na tej planecie hi hi.

Autor: mlodsza niz metryka pokazuje  14.11.2007 zgłoś

Hmmm... A od kiedy to 40-letni mezczyzni sa u szczytu swych mozliwosci seksualnych? Ze znanych mi zrodel medycznych wiadomo, ze u wielu juz wtedy zaczynaja sie problemy w tej dziedzinie, a po 50-tce przypadlosc dotyczy juz - chocby sporadycznie - kilkadziesiat procent panow. Z moich i innych doswiadczen wynika, ze ogolnie sprawnosc seksualna mezczyzn po 20-tce spada, a kobiet jakos nie bardzo... Nawet romans - uprzedzam ewentualne komentarze - pana w srednim wieku przezywajacego spadek - jak to ktos okreslil - wydalnosci seksualnej z goraca 18-20-latka nie naprawi sytuacji na dluzej. Fizjologia jest nieublagana: faceci zyja krocej, szybciej sie spalaja, wczesniej starzeja i z reguly wygladaja starzej od swych zon rowiesniczek, wiec roznica 10-15 lat wyrownuje te dysproporcje. Moj wykladowca gerontologii oswiadczyl kiedys podczas zajec: Jesli chcecie Panie wspolnie dozyc starosci ze swym ukochanym, szukajcie sobie mlodszego partnera. Dodam, ze pan jest rowniez lekarzem, wiec problemami starzenia sie zajmuje sie jak najbardziej profesjonalnie. A ja choc mlodsza od meza zaledwie kilka miesiecy oceniana jestem na 10 lub wiecej lat mlodsza. Cos w tym jest.

Autor: KSANTYPA  14.11.2007 zgłoś

Witajcie! Przeczytałam Wasze komentarzxe i choc nigdy wczesniej tego nie robiłam, postanowiłam sie odezwać.Ci, do których piszę, będą na pewno to wiedzieć...pozdrawiam! a dla reszty, nazwijmy ich delikatnie kmiotami, mówie teraz. Nigdy tłumoki nie badżcie pewni, co was spotka.Wasze zgorzknienie, głupota i mizeria intelektualno- emocjonalna są powalajace. Mam 40, lat, zawodowo jestem dziennikarką i całe życie, od podstawówki i pierwszego trzymania sie za rączki podrywali mnie młodsi faceci.ale byłam np. na studiach tak głupiua i naiwna, ze ignorowałam ich równo, marząc o tym odpowiednim, stereotypowym..( w prawdziwie wspaniałą miłość fizyczna wprowadził mnie tez męzczyzna o 6 lat młodszy - mój pierwszy,ale uciekłam), ale jesli juz ktoś mnie skrzywdizł, to facet właśnie odpowiedni, 7 lat starszy.Ciezko było sie podnieść . Pomogły sztuki walki.Trenuje od 7 lat. Tam od pierwszego dnia spodobał mi się instruktor.Ale poraniona przez odpowiedniego pomyslałam,zew mam lusterko i ze to nie moja liga.Kiedy na pierwszym stażu zaprosił mnie na kawę, od razu mu wyjasniłam ,idiotka, ze z tak młodymi facetami - był 10 lat młodszy,to mogę sie tylko kumplować.wiec kumplował sie ze mna, dopóki ostatniego lata, gdy bylismy na obozie sportowym, przyszedł raz do mojego pokoju, zwyczajnie wyprosił reszte naszych przyjaciół i zszokował mnie i9ntensywnościa i dojerzałościa deklarowanych uczuć.Tłumaczył mi, że u niego w rodzinie nalepsze sa własnie takie małzeństwa, a on nie uznaje wymian na nowszy model.NJo cóz, kompleksy, przyzwyczajenie i strach wzieły górę - nic nie wskórał. Od lipca wyjechał do Anglii - pisze, ze spaceruyje po plazy i mysli. Teraz znowu zaprasza mnie na randke mezczyzna o 8 lat młodszy - znowu moi9m zdaniem nie z mojej ligii, ale ciagle się boje.A teraz pointa! Zaczełam się od 2 ty7godni spotykac z mezczyzna miłym, ciepłym, starszym o 4 lata i niewwatpliwie madrzejszym i o większej wiedzy niz moja. I co ludziom głupim i zawistnym przeszkadza, co usłyszelismy na ulicy, gdy wczoraj po treningu odprowadzał mnie na przystanek? Jakis matoł i gbur powiedział na cały głos: Ty, zobacz, ale d..., co ona widzi w tym chudym kurduplu? Pozdrtawiam i zyczę szczęścia i odwagi do zycia. KSANTYPA

Autor: kSANTYPA  14.11.2007 zgłoś

uFF, WYBACZCIE PROSZE, LITERÓWKI ! jESZCZE RAZ POZDRAWIAM. P.S. ŻADNA KRZYWDA, KTÓREJ DOZNALISMY NIE MOZE USPRAWIEDLIWAIAĆ TEGO, ŻE KRZYWDZIMY INNYVCH... KSANTYPA

Autor: Paweł  14.11.2007 zgłoś

Ja mam 25 lat moja AGA 33 lata, i prawie wcale nie widać rużnicy wieku. Poza tym nie wiek się liczy tylko charaktery, kiedy dwoje ludzi zostaje samych, liczy się to jak potrafią się dogadać a nie jak wyglądają, wiele osób zabiera głos a nie wiem nawet o czym piszą. Kiedy kochasz wygląd traci znaczenie bo i tak ta druga osoba jest najcudowniejsza na świecie. Moim zdaniem w związku najważniejsze są dwie rzeczy: przyjaźń i udany seks. Przyjrzyjcie sie dwojgu ludzi a zobaczycie na czym oparty jest ich związek, zobaczcie jak się do siebie odnoszą i jakie są ich wzajemne relacje, i przestańcie wypisywać bzdury. Dwoje ludzi jest w związku bo tego oboje chcą, wiek to tylko różnica wieku. Moja AGA przychodzi do mnie ze wszystkim, po pracy siada i mówi wszystko często paple bez sensu ale chce się wygadać, opowiada o wszystkim całym dniu wie że jej wysłucham, nie powiem że jest głupia choćby nawet nie miała racji. Związek to zaufanie szczerość przyjażń i kto wie co jeszcze. Piszecie żę stara babo to pruchno, dla partnera i tak jest piękna, jak wiadomo facet albo myśli albo uprawia seks. może3cie sobie wyobrazić jak wygląda moja AGA nago w szilkach, bajka. Jesteśmy w stałym związku trzy miesiące, przedtem prawie rok robiliśmy podchody, zrobie dlaniej wszystko. a z tą aktywnością seksualną to prawda, AGA jest jak bomba nigdy nie wiem kiedy ma ochote na seks, często wracam a ona czeka na mnie nago w samych szpilkach, a seks jest cudowny, jest aktywniejsza odemnie. Ale najpierw sprubujcie a później możecie sie wymądżać.

Autor: ja  14.11.2007 zgłoś

Dlaczego wszyscy krytykuja zwiazki takie jak autorka lisu.Wiem jak to jest miec mlodszego faceta od siebie bo mam takiego meza.Nic nie wiecie o takim zwiazku,nie rozumiecie ze mlodszy tez moze kochac i wcale nie trzeba mu matkowac.Ma swoje zdaniei bardziej mysli powaznie o zwiazku niz starszy .To jakas paranoja mialam starzsego meza od siebie o 2lata i co po 5-ciu sie rozwiodlam bo nie dalo sie z nim wytrzymac nic go nie interesowalo oprucz alkocholu a rodzina byla na koncu.Teraz wiem ze zyje bo obecny interesuje sie wszystkim co powinno tworzyc prawdziwa rodzine nie powiem ze nie bylo problemow z rodzina ale z casem wszystko sie ulozylo i zaakceptowali nasz zwiazek,i patrza teraz na nas z zazdroscia ze potrafimy sie kochac,zajmowac wspolnie dziecmi i tworzyc dom.Nigdy nie zamienilabym meza na innego dajcie sobie i innym szanse na prawdziwa milosc a nie szufadkowac i segregowac wedlug wieku.Pozdrawiam autorke i zycze szczescia w nowym zwiazku.

Autor: tralala  14.11.2007 zgłoś

Do ANIKA: Dobrze, że się odważyłaś! Mam koleżankę, która nie miała odwagi przeciwstawić się córce /już nie była w tym czasie ta jej córeczka taka malutka, lada dzień miała wyfrunąć z domu/. I co teraz? Koleżanka jest samotna tak bardzo, że często mnie odwiedza głównie po to aby wypłakać się na moim ramieniu. Ja jej wysłuchuję /ciągle to samo opowiada/ i to jej przynosi ulgę. Tyle mogę dla niej zrobić. A przecież mogło być inaczej. Między czasie spotkała w śród innych znajomych tą swoją połówkę /nie miała dodatkowo problemu z różnicą wieku/. Ale wtedy to prawie dorosłe jej dziecko było najważniejsze. Uparcie i konsekwentnie walczyło o miejsce przy matce. Jej brak odwagi i niemoc, spowodowało to, że i dzisiaj relację ze swoją córką ma nieciekawe. Jest samotna między innymi, że córeczka ma swoje życie, swoją rodzinę i ona tam jest niepotrzebna. No cóż nie wszystkie błędy da się naprawić. Dlatego myślę, że twoje decyzje były właściwe i jak najbardziej na miejscu. Oby tak dalej, czego ci życzę z całego serca.

Autor: rekordzistka :)  14.11.2007 zgłoś

do BLACK PANTHER (TA PRAWDZIWA) - hmmm :):):) dzięki za wszystkie dobre i wspierające słowa .... mój młody partner wie, że nie zmienię zdania i nie zamknę mu życia swoją osobą :):):) cokolwiek by na ten temat nie powiedzieć, to jednak każdy wiek ma swoje blaski ale ma jednak i cienie. Cieniem wieku ludzi "wcześniej urodzonych" :):):) są na pewno ograniczenia fizyczne, bo - nie oszukujmy się - nawet uprawiając sport, dbając o swoją kondycje fizyczną nie nadążymy za dużo młodszym partnerem :) Nie pobiegniemy w podskokach na dychę :) żeby przeskakać całą noc. To tylko jeden przykład, ale hmmm hehe jest ich więcej ...... zainteresowania, róznice w pogladach na rózne sprawy wynikające własnie z daty urodzenia itp itp .... Póki jest to związek otwrty, polegający na spotkaniach a nie na życiu pod jednym dachem - a jak jest to skomplikowane i trudne zadanie pewnie widzą wszyscy :) ) - jest ok. wyczekiwanym :):):). Ale, dodam cichutko :), to miła świadomość dla kobitki po 50tce, że tak młody partner chciałby mieć mnie za żonę :) i że jest o mnie tak bardzo zazdrosny (sic!!!!) i jego reakcje kiedy idziemy razem a mężczyżni się za mną oglądają .... :):):):) ale własnie dlatego, że to taki dobry, miły i sympatyczny chłopak chcę aby spotkał jakąś fajną dziewczynę, bez takiego bagażu złych doświadczeń i kiepsko przeżytych lat jak ja ...... Póki co .... przed nami ciepłe kraje w zimie :):):) pozdro raz jeszcze dla Ciebie :):):) do tralala - :):):):) też dzięki :):):) i hm hehe jak wyżej :):):) cieszę się, że dane mi jest przeżywać takie ciepłe chwile i że są ludzie, którzy nie "rzucają we mnie kamieniami":) rozumieją i nie oceniają ..... pozdro serdeczniste :)

Autor: A-e  14.11.2007 zgłoś

Nie martw się.Będziesz dla niego wszystkim: matką, żoną i kochanką. O takiej kobiecie marzy większość mężczyzn.Znam takie, szczęśliwe pary.Idz za swoim szczęściem i nie pytaj się na jak długo? Powodzenia

Autor: tralala  14.11.2007 zgłoś

"szczęśliwa" - nie dziw się rodzicom, że początkowo było im trudno zaakceptować wasz związek. Przyczyna tkwiła nie tylko z powodu waszej różnicy wieku i utartych stereotypów. Tak się często dzieje, gdy się zorientują, że ich dziecko staje się naprawdę dorosłe. Chcieliby zatrzymać czas, a powód zawsze się znajdzie. Wierz mi ja też jestem rodzicem. "ja" - nieprawda. Nie wszyscy krytykują takie związki. "BLACK PANTHER - jak zwykle twoje opinie są trafne mimo twojego młodego wieku. To pocieszające. Oby takich rozsądnych młodych było więcej w naszym społeczeństwie.

Autor: rekordzistka :)  14.11.2007 zgłoś

do A-e - jesli do komentarz do mojej wypowiedzi to dzięki :):):) i nie pytam jak długo, bo tak sobie myślę, że życie samo przyniesie ew. zakończenie i że będzie ono ....bolało :):):) obie strony.

Autor: BASIA  14.11.2007 zgłoś

DZIEWCZYNO - IDZ ZA GŁOSEM SERCA !!! NAWET JESLI ZA KILKA LAT SIĘ ROZSTANIECIE (NIE WAZNE Z JAKIEGO POWODU ) TO I TAK WARTO PRZEZYĆ COS WSPANIAŁEGO - NAWET JESLI TO MA TRWAC TYLKO KILKA MIESIĘCY CZY LAT !!!

Autor: tchórz  14.11.2007 zgłoś

Podziwiam! Życzę powodzenia! Nie zwracajcie uwagi na innych! Wy jesteście najważniejsi!

Autor: aga  14.11.2007 zgłoś

Olej opinie innych. Jesteś szczęsliwa i to jest najważniejsze. Ja mam zblizony problem. Tylko ze moj facet ma podobny wiek do mojego, tylko ze jest mocno otyly (170 kg) mi to nie przeszadza kocham go, planujemy ślub, tylko inni sie czepiają, moja mam przedewszystkim. Jak cały czas byłam sama to byłam na językach i śmiano sie lub litowano, gdy jestem szczęśliwa to są dogadywania ze na nic lepszego mnie nie stać. Ludzie opamietajcie się, co komu do tego, jak mi coś pasuje to moja sprawa a jak komuś nie pasuje niech nie patrzy, pilnujcie swoich spraw. Tylko ktoś kto ma podobny problem, rozumie jak to jest pozdrawiam autorke i powodzenia

Autor: Jola lat 42  14.11.2007 zgłoś

mój mąż był młodszy o 4 lata, rozstaliśmy sie po 15 latach, od jakiegos czasu spotykam sie z z mlodym i bardzo przystojnym K... (młodszy ode mnie o 15 lat), jest bajkowo ale zakładanie rodziny ??? bez przesady nie jestem aż tak naiwna i nie zaryzykuję chociaż myślę że on nie miałby nic przeciwko temu

Autor: rekordzistka :)  14.11.2007 zgłoś

:):):) poprawka do mojej wypowiedzi - oczywiście chciałam napisać, że jeśli juz się rozstaniemy to - NIE BEDZIE BOLAŁO - OBIE STRONY :):):) do - Basia, tchórz, aga - dzieki pozdro i powodzenia dla Was :):):) do aga - wiem, że nigdy nie jest łatwo jak się człowiek spotyka z krytyką i obśmiewaniem ze strony otoczenia. I truizmem jest mówienie - nie zwracajcie na to uwagi, olejcie to - z tej prostej przyczyny, że nie żyjemy na bezludnych - kontrowania złośliwych uwag :):):) Nic tak nie zamyka ust frustratom jak uśmiech i celna ale dowcipna riposta. Albo, jesli takie rozwiąznie bedzie lepsze - ignorowanie wrednych gadek ..... do Jola - hmmmmmmmmm no cóż wprawdzie u Ciebie różnica znacznie mniejsza, ale na pewno i tak rozumiesz dlaczego ja również, mimo wilokrotnych próbśb ze strony mojego mlodego :), tylko uśmiecham się albo żartuję w odpowiedzi na próby hehe zaciągniecia mnie do usc :):):) poooooozdrooooooooo :)

Autor: rekordzistka :)  14.11.2007 zgłoś

nie wiem jak to się dzieje, ale częśc moich wypowiedzi zostaje ucinana :(:(:( i tracą przez to sens :(:( Ale, póki co z malutkimi wyjątkami, które i tak rozumiem bo spotkało je cos złego i są rozżalene na cały świat i muszą sie jakoś wyżyć, LUDKI :):):) które tu piszą i tak sens zrozumieją, nawet w powycinanym zdaniu :):):)

Autor: Sugar  14.11.2007 zgłoś

Do "on 39" Głowa do góry nie daj się . Byłam w podobnej sytuacji ( pisałam wyżej ) . To mnie powaliło na kolana , czułam się sponiewierana.. Ale nie dałam się. Do Black Panter tej prawdziwej , dziękuje za pozdrowienia:) Dziewczyny te starsze i wszystkie! Nie dajcie się jeśli warto być szczęśliwym nawet przez moment. To warto , nie rezygnujcie .

Autor: do MIKI MAŁS  14.11.2007 zgłoś

pomysl ze jak ty miałas 2 lata to twojego jeszcze na swiecie nie było to jest dopiero chore..............................................................

Autor: tralala  14.11.2007 zgłoś

"osthoma" Jesteś jak związek różniący się wiekiem, którym gardzisz, znieważasz i ubliżasz. Nie czuj się zatem samotny. Większość jak tu widzę to osoby tolerancyjne mimo różnych opinii. Można cię tolerować i równocześnie ignorować. Pewnie tego najwięcej ci potrzeba.

Autor: marta  14.11.2007 zgłoś

ja zyje z chlopakiem 2 lata mlodszym i jest fantastycznie:))))))Natomiast Moja mama ma 48 lat Od dwoch miesiecy spotyka sie z mezczyzna o 14lat mlodszym od siebie a tylko 9lat starszym o demnie. Do dzis nie moge sie przyzwyczaic do ich wspolnego widoku ,moze gdby to nie byl moj dawny kolega tylko jakis obcy?????i to ciagle tlumaczenie sie znajomym i rodzinie na pytania typu''co twojej mamie strzelilo do glowy??????to komiczne przeciez jest tylu facetow w jej wieku a przeciez niezla jeszcze z niej laska jak na jej wiek.niestety nie da sie jej przemowic do rozsadku a na wieczna milosc raczej sie im nie zanosi

Autor: Sugar  14.11.2007 zgłoś

Jeszcze do " on 39" Ta pani proponując Ci koleżeństwo wybrała jedną z najgorszych opcji. Wie że cierpisz. Tym bardziej powinieneś się otrząsnąć. Niech ona nie widzi jak się męczysz. Wiem to trudne ale spróbuj. Wiem jak to boli ale zrób to dla siebie. A to co przeżyłeś z tą panią miłe chwile schowaj na dnie serca. Bez względu jak się to skończyło i jak mocno Cię zraniła. Ja zrobiłam to samo. Nie rozdrapuje ran, bo inaczej bym zwariowała. Powodzenia i pozdrawiam on 39:)

Autor: Sugar  14.11.2007 zgłoś

osthona masz prawo mieć swoją opinię. W pierwszym momencie chciałam z Tobą dyskutować. Ale po namyśle stwierdziła że nie. Pozostawię to bez komentarza. Ale mi Cię żal jakże Twoje życie duchowe musi być ubogie!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

Autor: Susi  14.11.2007 zgłoś

Jak czytam niektóre wypowiedzi to tak się zastanawiam... żyjemy w XXI wieku czy wepoce średniowiecza??? Te oslabiające teksty typu,: wypada - nie wypada, a zostawi, a stara baba, a stary piernik itp. A może tak zacząć trzymać się zasady: żyj i pozwól żyć innym.Wkurzają mnie te ramy czasowe narzucane przez opinię społeczną. Jak w wieku 20 kilku lat nie wyjdziesz za mąż, to już zaliczasz się do grupy starych panien, jak nie masz faceta, to widocznie coś z tobą jest nie tak, jeśli zakochałaś się w młodszym facecie, to ty albo twój facet macie jakieś problemy wynikające z trudnego dzieciństwa itp. itd. A to, że Agnieszka jest nareszcie szczęśliwa, że kocha i jest kochana, to nieistotne...bo metryka nie pasuje ;) Różnica wieku mieszcząca się w tzw. normie nie jest żadną gwarancją na szczęśliwy związek. Wszystko zależy od dojrzałości partnerów, a to nie zawsze przychodzi z wiekiem. Czasem 20-kilku latek jest bardziej odpowiedzialny i męski od "wiecznych chłopców" w wieku 40, 50 a nawet 60 lat. A tak na koniec rada, może nie warto za bardzo wybiegać w przyszłość, a raczej skupić się na dzisiejszym dniu, cieszyć się chwilą, która ucieka bezpowrotnie. A życie pisze różne scenariusze i jest pełne niespodzianek. Warto więc dać sobie spokój z czarnowidztwem i częściej spoglądać na świat przez różowe okulary :)

Autor: BASIA  14.11.2007 zgłoś

BRAWO SUSI :)))) PODPISUJE SIĘ POD TYM CO NAPISAŁAS:)

Autor: DIABLICA77  14.11.2007 zgłoś

JA TEŻ WYSZŁAM ZA MĄŻ I CO MAM Z TEGO GUZIK.MÓJ MĄŻ ZOSTAWIŁ MNIE DLA BABY,KTÓRA MA 36LAT I TERAZ Z NIĄ MA DWÓCH WYMARZONYCH SYNÓW A MNIE Z CÓRKAMI ZOSTAWIŁ,ALE MNIEJSZ Z TYM.TREAZ JESTEM Z FACETEM PIĘĆ LAT MŁODSZYM OD SIEBIE I JEST NAM DOBRZE POKOCHAŁ MOJE CÓRKI JAK SWOJE WŁASNE ONE ZRESZTĄ TEŻ BARDZO GO POKOCHAŁY I NIE WIDZĘ PROBLEMU ŻEBY NIE BYĆ RAZEM.MOJA MAMA JUZ SIE PRZYZWYCZAIŁA DO TEGO I NIE WYOBRAŻA SOBIE ŻEBYM MOGŁA BYC Z KIMŚ.TAKŻE JEŚLI LUDZIE SIĘ KOCHAJĄ TO NIE MA ZNACZENIA O ILE LAT JEST FACET MŁODSZY OD KOBIETY CZY TEZ NA ODWRÓT.A JEŚLI SIE TO KOMUŚ NIE PODOBA TO NIECH NIE PATRZY A KOMENTOWAC MOGĄ MAM TO GDZIEŚ MOŻE KIEDYŚ UDŁAWIĄ SIĘ WŁASNYM GŁUPIM GADANIEM:)

Autor: Grażynka  14.11.2007 zgłoś

Mój mąż nie pracował,miał wojskową emeryturę,/20 lat starszy/.Do zawarcia związku osiągnęłam odpowiadający mi status finansowy,skończyłam studia,itd., itd..Przez 7 lat związku nie zrobiłam n i c - bo gdzie wychodzę, co i z kim robię,po co tyle pracuję,po co się uczę, on siedzi sam , on mnie kocha a ja go nie kocham- czarna rozpacz. Nic go nie interesowało, nic go nie cieszyło, teatru nie lubił, książki wszystkie przeczytał,wszystko obejrzał, był moją gosposią, i 2 sierpnia sobie poszedł.Na poczatku płakałam dzisiaj je s t e m w o l n a. Dziewczyno masz ostatni dzwonek na dziecko, rozwijasz się , coś Ci się chce,a ludzie są nieistotni.Muszą sytuację zaakceptować a jeżeli nie poszukaj nowych znajomych. ŻYJ SWOIM ŻYCIEM - NA POCHYBEL DORADCOM!!!

Autor: Joanna  14.11.2007 zgłoś

Kobieto, nie patrz na nikogo, sluchaj swego serca. Od 30 lat jestem mężatką, mąż jest 10 lat młodszy i możemy być wzorem udanego, szczęśliwego związku. Choć nasze początki były identyczne jak twoje. Przeżyliśmy to, warto było dla tylu lat szczęścia. Bałam się, że ta różnica pogłębi się z czasem, ale ona się zatarła, nikt nie widzi jej teraz.

Autor: Życzliwy Krzysiek  14.11.2007 zgłoś

Po przeczytaniu tego, wychodzę z założenia, że za bardzo przejmujesz się co inni mówią lub co powiedzą. Moja rada jest taka olej ich bądź szczęśliwa to twoje zycie a nie ich!!. A jesli masz zamiar przejmować się całe życie opinią innych to już teraz weź sobie zawiąż ppętelkę i hoopssssss na drzewko:)

Autor: Loni  14.11.2007 zgłoś

Osobiscie toleruje facetów od wieku 22 do - limitu górnego brak.Dla mnie liczy sie wyglad ,oraz osobowosc,a nie opinia .Mam to gdzies jesli ktos mi zazdrosci ,np ze ostatnio mam faceta młodszego o 10lat .Taki P.Rubik tez ma gdzies ,ze wyglada ze swoja dziewczyna jak ojciec z córka(20 lat młodsza) .Wiec wyluzuj i ciesz sie z zycia.Masz to o czym wiele zmamusiałych pan moze sobie tylko pomarzyc,stad własnie to pozorne wysmiewanie.A to zwykła zawisc i zazdrosc.Powodzenia!

Autor: Joanna  14.11.2007 zgłoś

WSZYSTKIE NIEPRZYCHYLNE CI KOMENTARZE POCHODZA OD LUDZI, KTORZY NIE WIEDZA CO TO JEST MILOSC... NIE PRZEJMUJ SIE! GLOWA DO GORY! JA JESTEM W ODWROTNEJ SYTUACJI ( MOJ PARTNER JEST STARSZY ODE MNIE O 17 LAT), ALE DOPIERO OD NIEDAWNA POZNALAM CO TO JEST MILOSC!!! APEL DO WSZYSTKICH TYCH, KTORZY NIE KOCHALI !!! KTORZY NIE WIEDZA CO TO KOCHAC! NIE WIEDZA, ZE TESKNOTA TO BOL FIZYCZNY! MILOSC TO SPELNIENIE I DAWANIE SIEBIE W NAJCZYSTRSZEJ I NAJLEPSZEJ POSTACI... OFIAROWANIE SIEBIE Z MILOSCIA I RADOSCIA! TO POCZUCIE SZCZESCIA ! NIRWANY!!! LUDZIE ! DAWAJCIE Z SIEBIE WIECEJ! A WIECEJ OTRZYMACIE!!! TO TAKIE PROSTE. MAGDO!!! JESLI KOCHASZ I JESTES KOCHANA, TO WALCZ O MILOSC! STAWIAJ SIE PRZECIWNOSCIOM!!! WYJEDZCIE JESLI MUSICIE!!! A RODZINA? CO TO ZA RODZINA , KTORA NIE CHCE SZCZESCIA KOGOS BLISKIEGO? ZYCIE JEST ZA KROTKIE.... NA DOPASOWYWANIE SIE DO INNYCH, W DODATKU NIEROZUMIEJACYCH CIE, PEWNIE NIE ZNAJACYCH CIE ROWNIEZ, LUDZI... KOCHAC KOGOS TO TAKIE SZCZESCIE!!! BYC KOCHANA PRZEZ TA DRUGA STRONE ,TO SZCZESCIE NIE DO OPISANIA!!! KOCHAJ I BADZ KOCHANA!!! TEGO CI ZYCZE Z CALEGO SERCA. ZAKOCHANA JOANNA

Autor: G.F.B.  14.11.2007 zgłoś

Do: Pawla (i jego Agi) :) ); do innych tez :) Prolog: Ja - 32 lata. Rozwiedziony. Ex mlodsza o 5 lat - 10 lat znajomosci, w tym 4. raczej nie udanego malzenstwa. Malzenstwo przekroczylo jej mozliwosci, oczekiwania... Zdradzila mnie dla pracy/kasy ze swoim szefem (tez zonaty). Ona ("obecna") - 34 lata. Rozwiedziona. Ex starszy o rok. 7-letnia corka. Tresc glowna (krotka): Poznalismy sie przez "komunikator internetowy" (bez nazwy - kryptoreklama :) ). Dla jednych te 2. lata roznicy wieku moze byc niczym, dla innych juz nie do pomyslenia. Po nie udanym zwiazku pomogla stanac mi na nogi, zapomniec... Jestesmy razem od prawie 2. lat. Jest naprawde SUPER. Chociaz dzieli nas "troche" kilometrow, kazda chwile staramy sie spedzic razem. Nasze lozko "plonie" :) . Jak to z Kobietami po 30-ce jest - sa dojrzale, gorace, swiadome swojej kobiecosci i seksualnosci. Moja temperamentna, "mala" brunetka, choc niskiego wzrostu ma ogromne - gorace i dobre - serduszko. Laczy nas nie tylko lozko ;) , ale takze wspolne gotowanie, sprzatanie... i cala ta nasza szara "przyziemnosc". "Kombinujemy", jak codziennie byc razem... Epilog: Sekretem udanego/"dobrego" zwiazku nie jest mniejsza czy wieksza, w ta czy w tamta strone roznica wieku... Podstawa jest partnerstwo oparte na szacunku, akceptacjii i zaufaniu oraz naprawde udany sex, ktory w zwiazku jest bardzo istotna sprawa. Czas plynie dla kazdego z nas jednakowo. Starzejemy sie tak samo, choc nieco inaczej. Nasze zycie jest dosc krotkie, czasem trzasnie jak zerwana nic... Sztuka polega na tym, aby przezyc je nie krzywdzac siebie i innych, kochac i pozwolic sie kochac... Cieszmy sie z kazdego dnia, jakby byl naszym ostatnim dniem. Cieszmy sie z tego co mamy, ale starajmy sie by bylo jeszcze lepiej. A teraz: Kazdy przytula sie do swojego Partnera/Partnerki, patrzy gleboko w oczy i mowi ze bardzo kocha (ale szczerze :) ), no dalej... nie ociagac sie :) . PS konkretnie do Pawla i jego Agi ;) - "a ona czeka na mnie nago w samych szpilkach" - wiem co masz/macie na mysli ;) .

Autor:  14.11.2007 zgłoś

witam ja jestem zmodlszym facetem o 3 lata..niby to niewielka roznica ale odczuwam ..pnoiewaz moj partner jeszcze uczy sie a ja juz nie....i przez ja ja ciagle czuje sie jak studentka ..hm...

Autor: kloss  14.11.2007 zgłoś

nie mam doswiadczenia w takich zwiazkach, ale... starsza kobieta i mlody mezczyzna to jest mieszanka wybuchowa! sam mam teraz trzydziesci kilka lat i wiem co sie dzialo w moich spodniach gdy mialem 17 - 28 lat. a kazdy kto mial stycznosc z biologia wie, ze szczyt mozliwosci i potrzeb seksualnych u kobiet przypada na wiek ponad 40 lat. ale co ja tutaj tak jednostronnie - najwazniejsze jest, ze jestescie szczesliwi. wbrew opiniom innych, ze co to bedzie kiedy ona bedzie miala 60 a on 40? wazne jest ze teraz jest dobrze, bardzo dobrze , rewelacyjnie. co bedzie "kiedys" tego nikt nie jest w stanie przewidziec, nawet wy. sam mam kobiete mlodsza o 5 lat. nie jest to duza roznica wieku ale jest super-szczegolnie w lozku...

Autor: Ania  14.11.2007 zgłoś

Miedzy rodzicami mojego bylego meza jest dokladnie taka roznice. Ona jest 18 lat starsza. Pobrali sie bo wpadli i urodzil im sie syn. Moze i sie kochali na poczatku ale oboje dosc szybko zaczeli skakac na boki. On - bo ona starsza kobieta a ona chyba z zemsty, zeby nie bylo ze tylko on "moze". Do tej pory sa malzenstwem tylko na papierze. Ona ma 72 lata, on 54. Ona jeszcze sie jako tako trzyma a on ma juz n-ta z rzedu kochanke, ktora zrobila mu przyslowiowe pranie mozgu. Slyszalam ze chyba w koncu dojdzie do rozwodu co jest interesujace, szczegolnie ze wiem ze oboje sa strasznymi realistami i cala rodzina wlacznie z ich siostrami i bracmi jest na pokaz. Co moge powiedziec z wlasnej obserwacji to ze bohaterce bedzie ciezko utrzymac meza/chlopaka przy sobie. To nie jest tylko kwestia tego, ze to on bedzie chcial mlodsza. Po jakims czasie jej tez zacznie przeszkadzac ze on jest taki mlody a ona juz dawno nie.

Autor:  14.11.2007 zgłoś

Nie realistami a materialistami... sorki

Autor: Raf  14.11.2007 zgłoś

ludzie potrzebują różnych zadośćuczynień za błędy starszych lub młodszych musisz się zastanawiać dlaczego?

Autor: venic  14.11.2007 zgłoś

......warto przeżyć nawet całe życie, -aby wiedzieć co to znaczy NAPRAWDĘ KOCHAĆ. Cóż, -najczęściej coś się wcześniej czy później wypala, --przeważnie też cierpi, ale WARTO WIEDZIEĆ!!! Dlatego nie można nikogo oceniać, to jest jej droga życia. Jak najdłuższych "motylków" życzę. Przeżyłem na własnej skórze -cena wysoka, ale GORĄCO POLECAM !!!

Autor: monia  14.11.2007 zgłoś

Czytam te komentarze i nie wierze.... Ludzie sie kochaja i sa ze soba. Nic diodac nic ujac. Wiek? Wzrost? Przeciez to jest bez znaczenia. Recepta na udany zwiazek to ona mlodsza a on wyzszy? BZDURA! Takie zwiazki tez sie rozpadaja.... Przeciez chodzi o milosc, zrozumienie, cirpliwosc, stuke kompromisu, wzajemna akceptacje wad .... I co do tego maja lata i centymentry? Zgadzam sie, ze tym ludziom jest trudniej, ale nie dlatego ze ona jest mlodsza ale dlatego ze otaczajacy ich ludzie sa prymitywni i zlosliwi, moze dlatego ze im sie nie udalo stworzyc udanego zwiazku z "idealnym "partnerem ..............

Autor: monia  14.11.2007 zgłoś

Powinnam chyba dodac, ze od 10 lat jestem zona 15 lat mlodszego mezczyzny, mamy dwoch super synow i jestem szczesliwa. A Pani Agnieszce zycze szczescia. Ludzie gadali i beda gdac... Po prostu nie maja nic lepszego do roboty.... :)

Autor:  14.11.2007 zgłoś

wiele rozumiem... ok roznica 2,3, no okej tych 5czy 7 lat nie ma sprawy... 10 lat...sporo ale moze byc, jednak 15 czy 20 lat to juz jest pewna roznica i w wiekszosci wyapdkow niestety niezawsze chodzi o "normalna milosc" ale jakies "odchylki od normy", jednak akzdy ma prawo do szczescia... byle nie ranil innych wiec, powodzenia

Autor: e  14.11.2007 zgłoś

jestem ciekawa jak to jest odwrotnie jak facet ma sporo młodszą od siebie partnerkę?czy też ludzie drwią z takiego związku czy to tylko kobieta jest pietnowana jak ma młodszego faceta?nie sadzicie że żyjemy w zakłamaniu?albo jest równość we wszytkim albo jej nie ma!!!wg mnie żyjemy w chorym społeczeństwie gdzie inność jest piętnowana/ukrywana a to właśnie ta inność nadaje życiu kolorów. Brawa dla odważnych!!!

Autor: Basia  14.11.2007 zgłoś

Nic sie niemartw kobieto :) tez jestem z mezczyzna o 15 lat mlodszym. Mam 39 lat. Jestesmy oboje bardzo ze soba szczesliwi. Nie przejmuj sie innymi, nie watro naprawde. Zyj, ciesz sie zyciem i nie mysl co bedzie za 10 lat. Mnie sie pytali znajomi co zrobie jesli dla mlodszej mnie zostawi, powiedzialam to mojemu ukochanemu i on zapytal dlaczego sie nie martwia, ze to ja jego zostawie. Nie zwazaj na innych tylko zyj cala piersia. Nie zwazaj na innych bo przemawia przez nich zazdrosc, tylko zadrosc. Zycze Ci duzo szczescia. Glowa do gory....dziwny ten nasz kraj, facet moze byc nawet o 40 lat starszy i jest wszystko ok....tylko Polska jest taka ulomna.

Autor: ANIKA  14.11.2007 zgłoś

DO TRALALA DZIęKI ZA MIłE SłOWA. DOBRZE żE TWOJA KOLEżANKA MA RAMIę NA KTóRYM MOżE SIę WYGADAć. JA NIE MIAłAM ALE TERAZ MAM, CHOć MłODE ALE JAKżE WYROZUMIAłE. WSPIERAJ KOLEżANKę, BO WIELKą SZTUKą JEST SłUCHAć GDY KTOś DO NAS MóWI. MAM NADZIEJę, żE SAM JESTEś CZłOWIEKIEM SZCZęśLIWYM I W żYCIU I W MIłOśCI ZASłUGUJESZ NA TO. życie tak szybko pcha do przodu i ci wszyscy dzisiaj młodzi za chwilę też będą młodzi ale " inaczej" bo taka jest kolej rzeczy, W KAżDYM WIEKU CZUJEMY TO COś I Są 20-LATKOWIE KTóRZY Są JUż STARZY I TACY KTóRZY MAJą PO 60 I Są NADAL MłODZI. MIłOść USKRZYDLA DAJE ZAPAł , WERWę I A U T O R K O TEJ D Y S K U S I żYCIE MAMY JEDNO NIE DAJ SIę żYJ TAK ABYś PO LATACH /MIMO NIEWIADOMEJ KTóRA NAS SPOTKA/ MOGłA PATRZąC W LUSTRO POWIEDZIEć SOBIE " WIEM żE DOBRZE ZROBIłAM, żYłAM BEZ WZGLęDU NA WYNIK " POZDRAWIAM

Autor: mysza  14.11.2007 zgłoś

Współczuję wszystkim "młodym" którzy uważają że kobieta po 40 jest stara bo do was ten wiek się zbliża a ja go osiągnęłam. I mając 45 czuję się o wiele młodsza niż jako 20-latka. Mam faceta 23 lata młodszego i dawno przestaliśmy myśleć o różnicy wieku tylko widać innym to bardzo przeszkadza i ciekawe, że dopiero wówczas kiedy powiemy ile ona wynosi. Miłość w każdym wieku jest moralna. Niemoralne jest trwanie w związku bez miłości. To smutne, że ludzie wykazują tak niską tolerancję w stosunku do innych nie widząc jednocześnie swoich wad. życzę wszystkim żeby żadna różnica wieku nie zaważyła na decyzji czy być razem czy nie.

Autor: envy  14.11.2007 zgłoś

Witajcie! to moj opierwszy raz na forum wiec wybaczcie moje wpadki. mam 33 lata dwoje dzieci i mieszkam od roku w Irlandii. Wyjechalam tu sama, dzieci zostawilam pod opieka. zmusilo mnie do tego zycie. Moj starszy ode mnie byly maz wpakowal mnie w klopoty. tutaj poznalam chlopaka i uwierzcie dzieli nas nie tylko roznica wieku. on jest mlodszy 8 lat odemnie. rozni nas religja, kultura i kolor skory. podkreslam ze ma uregulowana tutaj sytuacje jesli chodzi o wize. jest dla mnie wspanialy, dzieki niemu mam przy sobie dzieci , pomaga mi we wszystkim. traktuje mnie jak krolowa. nareszcie jestem szczesliwa. aha i ja ucze sie dopiero angielskiego! czyli musimy nie zle sie nagimnastykowac zeby dobrze sie zrozumiec. wiec zadna roznica nie moze zepsuc prawdziwej milosci. Trzymajcie sie.

Autor: Kazik  14.11.2007 zgłoś

Wiesz, zastanów się czy byłabyś z mężczyzną (58 lat) o 18 lat starszym od siebie. Jeśli tak to możesz sobie z nim być. Choć 58-io letni mężczyzna to w pełni atrakcyjny obiekt. Aby unaocznić różnicę należałoby przyrównać do co najmniej 68 letniego. A Ten wiek dla mężczyzny to sama końcówka jego świetności tak jak Twoja w tej chwili.

Autor: goslawa  14.11.2007 zgłoś

zgadzam sie z Lilianą i pozdrawiam wszystkich!

Autor: Też to znam  14.11.2007 zgłoś

Do ---> BLACK PANTHER (TA PRAWDZIWA). Stosuję podobną metodę do opisanej przez Ciebie. Inaczej albo miałbym na sobie koszulę z rękawami wiązanymi na plecach, albo zamknąłbym definitywnie drzwi za sobą (pracuję teraz przy tak wysokich napięciach, że chwila nieuwagi i z człowieka nie ma co zbierać)... Kto kochał do zwariowania i był kochany na całego, ten wie jak boli odejście tej ukochanej osoby... Dobrze, że nie poznałaś mnie gdzieś tak 10 lat temu. Przeraziłabyś się. Takim byłem wrakiem psychicznym... Teraz już jest dobrze. Powoli się podnoszę. ............................................ Do ---> Rekordzistka. Wiem, że jesteś realistką. I widzę, że chcesz aby ewentualne rozstanie było bez kłopotów. Aż Ci zazdroszczę takiego spokojnego podejścia... Brawo [kwiatek] .................................... Pozdrawiam

Autor: Szczęśliwa:)  14.11.2007 zgłoś

Nie rozumiem ludzi, którzy są tacy zimi,chłodni i wogóle. Tak jakby nie mieli uczuć itd. To jest porażajace. Sama jestem z młodszym facetem i nikt mi nie powie, ze to jest nienormalne. Kochamy się bardzo mocno. Jeżeli dla dziewczyny najważniejsze jest to jak chłopak wygląda,czy ma kasę,czy ma auto a nie patrzy na jego charakter nigdy nie będzie szczęsliwa. Znam kilka takich przypadków. Takie małżeństwa wytrzymywały góra 2 lata i niestety rozwód. To jest poprostu przykre. Żal mi takich dziewczyn.

Autor: BLACK PANTHER (TA PRAWDZIWA)  14.11.2007 zgłoś

do Też to znam O kurde to było 10 lat temu - opisywałeś to z taką prawdziwością ,że miałam wrażenie jakby to Ciebie dotyczyło na bieżąco -zasugerowałam sie chyba tym bo miałam wrażenie, że przeczytałam ,że to miało miejsce 5 lat temu -dobrze,że jeszcze dawniej już masz więcej tej traumy za sobą. A więc jesteś elektrykiem, elektromonterem - (montujesz przewody wysokiego napięcia?)czyli rzeczywiście musisz być skorpionem musisz być rzeczywiście bardzo silny skoro nie poszedłeś za nią. Niewykluczone, że ona nad Tobą czuwa, żeby Ci się nic nie stało. Musi jej bardzo zaleźć, żebyś tu został. Dzisiaj wyjątkowo (bo czasem trudno coś streścić)zacytuję Ci dwa kawałki z książki, która Ci wczoraj poleciłam: Zwierzenia autora; ostatnio zatelefonowała do mnie dziewiędziesięciokilkuletnia staruszka i poprosiła, żebym ja odwiedził w domu spokojnej starości. Zaraz jak tylko przybyłem oświadczyła mi, że właśnie odchodzi w inny wymiar istnienia i, że stanie sie to w ciągu tygodnia. Podała mi dokładna datę. Poznała intuicyjnie moment swojego odejścia i powiedziała ,że odwiedzili ja najbliżsi z innego wymiaru zapewniając, że na nią czekają .Ten inny wymiar istnienia przenika cala nasza rzeczywistość i nasi bliżsi dalej żyją a od nas oddzieleni ja jedynie różnica częstotliwości. Kobieta ta zgodnie z jej słowami - była otoczona przez swoich najbliższych, którzy towarzyszyli jej przejściu na tamta stronę. Odchodząc powiedziała cieszę się, że odchodzę tam na górze czekają na mnie moi bliscy. Inna historia; Pewien oficer ,który ledwie co wrócił z Wietnamu. Powiedział wtedy, że tak jak on i jego brat zostali rozstrzelani podczas patrolu -jego brat zmarł w wyniku tych obrażeń ,zanim nadeszła pomoc. Wydarzyła się wtedy bardzo dziwna rzecz. Zmarły kuzyn ukazał mu sie mówiąc ''lekarze są blisko'' powiem im gdzie jesteś i zostaniesz ocalony.Za jakieś pół godziny przybyli dwaj lekarze ,udzielając rannemu żołnierzowi koniecznej pomocy. Powiedzieli wtedy ''jakiś oficer przybył nie wiadomo skąd i wskazał na kierunek. Opisali mu szczegółowo wygląd tego oficera -rysopis dokładnie odpowiadał jego bratu. Jeśli sie nad tym spokojnie zastanowić to nie ma w tym wydarzeniu nic dziwnego .Każdy z nas jest zarówno mentalna jak i duchowa istota. Gdy opuszczasz swoje ciało natychmiast przyjmujesz inne bardziej subtelne; możesz wtedy widzieć i być widziany rozumieć i być rozumianym. Masz doskonała pamięć .Innymi słowy Twoja osobowość nigdy nie umiera. Jak dla mnie to szkoda (bo ja bym chciała, żeby moja dusza unicestwiła sie do końca -można sobie pomarzyć)jak dla Ciebie to dobrze bo masz swoja Basie obok siebie. Ciało subtelne nazywane ciałem z czwartego wymiaru może się zgodnie z nasza wola ukazywać lub być niewidzialne,przenikać przez zamknięte drzwi,przekazywać wiadomości ,poruszać rzeczami (teleportacja).Wynika z tego, że nigdy nie powstałeś i trudno tez mówić o Twoim końcu. Nie zniszczy Cię (czytaj Twojego ciała z czwartego wymiaru).woda, wiatr, ogień a jakikolwiek inny żywioł bo masz zbyt wysoką wibracje. Pozdrawiam Cię Też to znam -trzymaj się tak jak do tej pory:) A trzymasz się świetnie jest w Tobie dużo spokoju i uduchowienia a nawet mam wrażenie ,że masz w sobie jakąś młodzieńczość to coś na kształt trochę radości życia mogę się założyć ,że wszyscy tutaj daliby Ci około dwudziestu lat mniej niż sugerując się faktami musisz mieć w teorii .

Autor: asienka  15.11.2007 zgłoś

Przykro mi, ze masz takich znajomych , to nie sa prawdziwi przyjacile- bo tacy powinni sie cieszyc razem z toba . Ja w rodzinie tez mam przypadek takiej milosci - on starszy o 15 lat , a mimo to maja 3 dzieci i sa bardzo szczesliwi a mieszkaja w malej miejscowosci i nikt im nie dopieka , tylko wszyscy ciesza sie ich szczesciem , bo gdyby nie ona to on bylby starym kawalerem , a to chyba gorsze... Milosc nie wybiera , nie szuka poklasku , takze nie przejmuj sie ludzmi i ciesz chwila bo ona nie musi trwac wiecznie .... trzymaj sie i najwyzej stamtad wyprowadz :)

Autor: Też to znam  15.11.2007 zgłoś

Do ---> BLACK PANTHER (TA PRAWDZIWA) Wypadek w którym zginęła moja ukochana miałem 18 lat temu. Nie miałem możliwości aby jej pomóc, bo też byłem uwięziony w tej blaszance jaką zrobiła z Fiata ciężarówka. Co lepiej, uderzenie dostaliśmy od mojej strony. Ja wymigałem się połamaniami, a Basi przypłaciła życiem tę kraksę... Piszesz, że mam dobrą pamięć. Możliwe że to prawda. Mam za sobą studia matematyczne na politechnice. Bez dobrej pamięci nie byłoby możliwości ukończenia ich. Niestety, mój znak zodiaku to Ryby. Z moją pokręconą psychiką walczę od wielu lat. A od 10 lat pomagają mi w tym fachowcy. Nie mogę wykreślić z pamięci tego czasu, który przeżyłem z Basią. Teraz pracuję w laboratorium przy badaniu różnych urządzeń. To mój drugi zawód. Studia na dwóch kierunkach robiłem równolegle... Powracając do głównego wątku tematu, czyli związków przy dużej różnicy wieku. Miłość nie pyta o zgodę. Nie patrzy na różnicę wieku czy pochodzenia. Przychodzi nagle jak śmierć i działa według swojego scenariusza. Pozdrawiam Cię serdecznie Może masz rację, że Basia nade mną czuwa, że jest gdzieś obok mnie...

Autor: rekordzistka :)  15.11.2007 zgłoś

do Też to znam :) hmmmm spokojnego podejścia nauczyłam się na wcześniej popełnionych błędach ...... jak bardzo siebie nie znamy :(.... miałam okazję się o tym przekonać, kiedy poprzedni partner ( też mlodszy ale tylko o 2 latka :)) po 5 latach wymienił mnie na duuuuuuuuuużo młodszy model. Oszukiwał i mnie i ją przez dłuższy czas, ale to nie przeszkodzilo jej zostać z nim, są już chyba małżeństwem ( jak był ze mną i i z młodą - był w separacji z 1szą żoną ). Co ja wyprawiałam w "okresie głębokiego zranienia" hmmm do dzis się tego wstydzę , choć już zaczynam sobie wybaczać, bo tak bardzo zaufałam a tak bardzo się zawiodłam, że prawdopodobnie reakcje te uratowały mnie przed głęboką deprechą ....Więc być może i te przeżycia spowodowały, że nie chcę się z nikim wiązać w trwały związek, tak jest łatwiej i bezpieczniej i ... zawsze to będzie mniej bolało ... Wiem, że to na pewno okrutnie brzmi, bo przecież aktualny mlody partner ( a może raczej przemiły, inteligentny, dowcipny i ciepły ... kochanek) nieczemu nie zawinił, ale jak tylko ze sporadycznych spotkań przemienilo się to w coś trwalszego od razu uczciwie powiedziałam, żeby nie liczył na jakikolwiek formalny ( nawet bez "papierka":) związek - oczywiście dla mnie jego wiek ma znaczenie, nie mam zamiaru się oszukiwać a potem mieć do niego pretensje jak mu serducho zabije do panienki z jego półki wiekowej :).

Autor: rekordzistka :)  15.11.2007 zgłoś

aaaaaaa i do BLACK PANTHER (TA PRAWDZIWA) :):):) - do Twojego wcześniejszego komentarza - jestem astrologicznym lwem :):):) ....

Autor: Szczęśliwa:)  15.11.2007 zgłoś

Do rekordzistki:) Żal mi tego chłopaka, który tak się Tobą zauroczył. Zmarnuje sobie chłopak życie. Czy nie lepszym rozwiązaniem byłoby zerwać znajomość? Niech sobie chłopak ułoży życie z młodszą kobietą. Wiem że będzie go bolało rozstanie ale w takim przypadku chyba jest lepiej wcześniej to podjąć.

Autor: rekordzistka :)  15.11.2007 zgłoś

do Szczęśliwej - próbowałam już to zrobić, ale hmmmm on nie chce tego, też mu mówiłam, że jak mnie nie będzie w jego zyciu to bedzie mu na pewno łatwiej znależć sobie kogoś innego, wyjechał do UK i ..... mamy kontakt na gg na mejlu i ... nie ograniczam go w żaden sposób :):):):) napisałam mu że bardzo bym chciała żeby wręcz kwitlo jego zycie towarzyskie i ze naprawdę będę się cieszyć jak trafi na kogoś kogo polubi, pokocha .... wiesz to działa w dwie strony .... jeśli uważasz, że mnie jest łatwiej bo jestem "wcześniej urodzona" to się mylisz. Pewnie, że - z rozsądku- postarałam się zabic w zarodku jakiekolwiek uczucia wyższe, natomiast równiez to duza przyjemnośc i radośc spędzać z nim czas, doskonale sie oboje bawimy i kazde z nas cos daje drugiemu, tak że, odczytując to w podtekscie twojego posta, nie wykorzystuję go :)nie zalozyłam mu sznurka na szyję ani kuli na nogę :) mimo tego że jest mlodszy jest tez dorosły i na pewno swój rozum ma, gdyby tylko chciał i jak zechce .... może odejśc ... :) A zanim sobie - jak to napisałaś ulozy życie z młodszą kobietą - tak sobie myslę i mam taką nadzieję, że czas spędzony ze mną ... nie bedzie uważał za stracony :):):)

Autor: Szczęśliwa:)  15.11.2007 zgłoś

Nie mówię, że ten czas będzie stracony bo pewnie przeżywacie go na swój sposób. Wiem, ze pewnie Tobie tez by było cięzko zerwać znajomość. Tylko że im dłużej to trwa tym gorzej dla niego. Cięzko bedzie mu znależć jakaś kobiete skoro będzie darzył w dalszym ciagu Ciebie jakimś uczuciem.Wydaje mi się że najlepsza nazwa dla waszego związku to ,,związek bez zobowiązań". I każdy z was powinien zdawać sobie z tego sprawę.

Autor:  15.11.2007 zgłoś

do Szczęsliwa: od samego początku tak o tym pisała, jest to dokładnie związek bez zobowiązań. To ciekawe dlaczego uważasz, że jest "tym gorzej" tylko dla niego ... On jest bardzo mlody więc, tak mi się wydaję, ma jeszcze wiele lat i wiele szans w życiu na - jakby to powiedzili moraliści - "stosowny związek :) To raczej ja z dnia na dzień zmiejszam swoje szanse :):):) Ale jakos hehe nie bardzo cierpię z tego powodu, bo podobno wszystko co nam sie przydarza jest gdzies zapisane :):):), w jakimś "nie ziemskim scenariuszu", więc może warto czasem i we własnej biografii zyć .... chwilą ... A on, jak juz napisałam, nie jest w żaden sposób przeze mnie ograniczony więc może sie tak zdarzyć, ze dziś, jutro, pojutrze za tydzień .... spotka na swojej drodze kogoś z kim zechce być w stałym związku. Poza tym, i myslę, że to jest istotne, on nie jest napakowanym osobnikiem, z portfelem wypchanym banknotami, własną firmą czy tez z zapleczem w postaci bogatego tatusia, jest miłym. inteligentnym chlopakiem, wczesniej studiującym i pracującym a obecnie w UK .... wiadomo dlaczego. Nie mam zamiaru oczywiście potepiać obecnego pokolenia dziewczyn, ale często i głupio wpaja im się, że najwazniejsze żeby facet dał im oparcie materialne a poz tym był wysokim przystojnym dobrze zbudowanym brunetem :) Chlopak, z ktorym jestem tak naprawdę daje się poznać nie od pierwszego spojrzenia i pierwszej randki ..... trzeba z nim poprzebywać i poznać go żeby docenić te walory o ktorych pisałam. Ale jesli spotka kogos z kim bedzie szczęsliwy to ja się będę bardzo, bardzo cieszyć jego szczęsciem. On to wie :):):)

Autor: iga  15.11.2007 zgłoś

Ja tez "zyje" w zwiazku z mlodszym o 7 lat mezczyzna. To moj maz. Mamy 3 dzieci. Gdy zachorowalam, znalazl sobie kochanke w swoim wieku. Ta kobieta nie oszczedzila niczego co podle ani mnie ani naszym dzieciom. Nie mial do niej zadnych pretensji. Zostawil ja i jest jeszcze z nami, podobno dla dobra dzieci. Stalam mu sie obojetna. Nie kocha mnie i stal sie bardzo wredny w codziennym zyciu. Mowi, ze jestem dla niego za stara. Jak wypije, nazywa mnie glupia dziwka. O kochance mowi ze tez byla glupia dziwka i ze jestesmy obie takie same. Calymi dniami sie do nas nie odzywa.Powiedzial mi ze poszuka sobie fajnej, mlodej, zdrowej dziewczyny ze wsi, z magistrem, ktora nie bedzie durna feministka jak ja jak tylko dzieci podrosna. Jestesmy "razem" juz 19 lat. Razem prowadzimy firme. I dodam jeszcze, ze do mojego zachorowania, bylo dobrze. A teraz jestem juz zdrowa ale to niczego nie zmienia. W jednym przyznaje mu racje: sama sobie jestem winna. On byl mlody (21)jak sie ze mna zwiazal i nie wiedzial co robi.

Autor: Bozakrowka  15.11.2007 zgłoś

Tez jestem z facetem duzo mlodszym, i ma on lepiej w glowie niz moi rowiesnicy. Nie widze w tym w problemu, skoro nam obojgu to pasuje. Jezeli ktos ma problem, niech sie zastanowi, dlaczego zazdrosci, i niech sie z tego wyleczy, bo to jego samego zatruwa. Takie osoby jak kastuja z torunia spotka to, o czym pisza, bo ona to tylko ma w glowie, a mysli sie manifestuja w zyciu... a w ogole kobiety sie pozniej starzeja, gdy patrze na rowiesnikow i rowiesniczki, to dziewczyny rzadko wygladaja na swoje lata, a chlopaki raczej na wiecej. moze dbaja mniej o siebie, moze to stan umyslu, nie wiem, ale to jest fakt. dlatego para mlodszy facet-starsza kobieta nie rzuca sie w oczy tak, jak zwiazek odwrotny.

Autor: madzik  15.11.2007 zgłoś

Do tej pory by?a? nieszcz??liwa,sama.Teraz jeste? szcz??liwa,zakochana.Je?eli to samo czuje twój partner to cieszcie si? sob?.A opinie innych ludzi miejcie gdzie?.To jest wasze ?ycie,a swoj? mi?o?ci? nikogo nie krzywdzicie.Jeste?cie wolnymi lud?mi a wiek tu nie ma nic do rzeczy.Bo kto powiedzia? ,?e zwi?zki równolatków s? bardziej trwa?e i bardziej szcz??liwe?

Autor: Szczęśliwa:)  15.11.2007 zgłoś

Też jestem za tym że na trwałość związku nie ma wpływ ani wiek ani nic innego.tylko charakter człowieka sprawia że zyje nam sie dobrze z ta osoba. Znam taki przykład gdzie dziewczyna ma obecnie 23 lata a jej mąż 48. mają dwójke dzieci. Są szczeslwi w zyciu i nie przejmuja sie zadnymi plotkami. Mało tego. TA dziewczyna poznala swojego ,,wybranka" jak miala 14 lat. Przez tyle lat sie spotykali, walczyli o siebie itd. Dopiero w tamtym roku wzieli slub. Mogłoby sie wydawac ze w wieku 14 lat była młoda ,,siksą" a jednak zakochala sie i i jej milosc przetrwala.

Autor: Ehh..  15.11.2007 zgłoś

Zostaw go.. To dzieicak jest jeszcze.. ! Znajdzie niedługo sobie Kobiete w swoim wieku.. jakos nie wierze w to ze czuje cos wiecej di Ciebie.. mysle ze jak narazie jest zafascynowany ta sytuacja.. kreci go mysl o tym ze jest ze starsza kobieta.. ale jak długo? Zostaw go.. wyjedz i znajdz kogos w swoim wieku...

Autor: Szczęśliwa:)  15.11.2007 zgłoś

Do Ehh: Razi mnie twoje stwierdzenie, że to dzieciak jeszcze. Moze ty w wieku 18 lat byles dzieciakiem ale to nie znaczy ze kazdy chlopak jest taki. Niektorzy dojrzewaja wczesnij. I znam takich. Moj kuzyn w wieku 18 lat zostal ojcem i wcale nie twierdze ze jest jakims niedojrzalym dzieckiem. Zastanow sie lepiej co mowisz bo twoja wypowiedz jest na bardzo niskim poziomie.

Autor: zosia-samosia  15.11.2007 zgłoś

Do Agnieszki..... Agnieszko.... przeczytałam prawie wszystkie posty.... i powiem jedno...aby Cię zrozumieć trzeba miec nieco więcej niż 20 lat. i nie byc egoistą. Pamiętaj o jednym, nie wazne ile Twój związek przetrwa, niewazne czy uda Ci sie załozyć rodzinę i miec dzieci, najwazniejsze jest aby chwytać szczęśliwe chwile i nie marnować ich. Korzystaj więc ze szczęścia jaki los Ci zesłał.... nie oglądaj sie na nic, ani na znajomych ani na rodzine czy plotkarzy.... to co przezyjesz na zawsze będzie w Twoim sercu do konca Twoich dni. Wiem o czym mówie, bo bez pamięci zadużyłam sie w mlodym chlopaku... niestety potrwało to tylko rok.... ale cudownych wspomnień i szczęścia nikt nie jest w stanie wymazać z mojego serca.

Autor: Ania  15.11.2007 zgłoś

nie wiem czy cię trochę uszcześliwie tym co napisze ale sama jestem w związki z młodszym meższczyzną od siebie, jest młodszy o 4 lata mimo że to nie dużo ale dla otoczenia jest to różnica straszna i wiem co czujesz gdy ludzie mówią o tobie i rodzina robi problem za problemem, ale nie przejmuj się tym przyjdzie czas że ludzie wejdą na inny temat bo tacy są ze kazdy zajmuję kimś innym a nie sobą i swoją rodziną a rodzina w końcu zaakceptuję cie ale wiesz co trudno im będzie się do tego przyznać, ja swojej mamie powiedziałam że to jest moje życie ja nim żyje i że w cale z moim partnerem do niej na obiady chodzić nie muszę a Ona czy jej się to podoba czy nie ale musi to tolerować i wiesz co ludzie już mniej mówią bo ile moga gadać na ten sam temat,rodzice już pogodzili się z faktem że mam młodszego parnera od siebie i nawet usłyszałam ostatnio że musi nas łączyć jakieś uczucie skoro jesteśmy jeszcze razem po tych wszystkich kłodach rzucanym nam pod nogi! Więc prosze cie nie zwracaj uwagi na innych to jest twoje życie i nik go za ciebie nie przeżyje! nie poddawaj się i życze ci dużo szcześcia! KOchaj i bądz kochana!

Autor: mal._.gosia  15.11.2007 zgłoś

Witam! Widze że dużo osób, szczególnie dziewczyn/kobiet wypowiada się na ten temat. Fajnie, że go zauważyłam, bo szczerze mówiąc, dzięki tym wszystkim wypowiedziom podbudowałam moje własne decyzje! Nigdy nie będę żałować, że związałam się z młodszym chłopakiem; nie wiem co będzie za kilka lat, ale wiem, że teraz jestem szczęśliwa! A jak to się mówi "nie ważne co będzie za 5, 10, czy 15 lat.. ważne jest to, co jet teraz, w tej chwili...". Może zabrzmi to troszkę jak z jakiegoś brazylijskiego serialu, ale naprawdę prawdziwemu szczęściu nic nie może stanąć na drodze! Powinniśmy walczyć o nie, nawet jeśli czasem jest ciężko... w końcu będzie dobrze, a my będziemy zadowoleni, że się nie zniechęciliśmy... Wiem, łatwo się mówi/pisze, ale czy tak nie jest? Czasem trzeba się komuś sprzeciwić i pomyśleć o sobie, tylko i wyłącznie o sobie... W końcu to nasze życie, a nie ludzi wokół... My kochamy, jesteśmy kochani i czegóż chcieć więcej!? Jeśli Ktoś odwróci się od nas tylko dlatego, że my pomyślimy po prostu o sobie, to raczej on powinien się zastanowić czy, aby na pewno ma racje!? bo jakim prawem można komuś niszczyć wiarę w szczęście...!? No nic, życzę wszystkim oczywiście - szczęścia i jak najmniej "dobrych doradców", bo wiem że właśnie oni potrafią dużo zniszczyć w nas samych, ale nie pozwalajmy na to, aby ktoś dyktował nam jak mamy postępować! Pozdrawiam! no i KCR :* [Acha, jeśli chodzi o skrót to oczywiście dwa pierwsze słowa to te dwa najcudowniejsze na świecie, a trzecie R - Radek :-)] :*

Autor: Matylda  15.11.2007 zgłoś

A ja odeszlam od 16 lat mlodszego mezczyzny i jestem najnieszczesliwsza kobieta na swiecie.I zawsze bede tego zalowac. i nigdy nie zrozumiem dlaczego bo nie dal mi powodu.Jest mi zle,i nie wiem jak i co dalej

Autor: Matylda  15.11.2007 zgłoś

nawet kiedy to pisze to nie moge powstrzymac lez;mam 48 lat ,bardzo atrakcyjna ,wyksztalcona ;mieszkalismy razem 9 miesiecy,i to byly najcudowniejsze miesiace ,,nigdy nie czulam sie tak pozadana,wyjatkowa i cudowna. zakochalam sie jak szczeniara.TEn 16 lat mlodszy chlopak sprawil,ze chcialo mi sie wszystko, chcialo mi sie chciec.Ale kiedy kilka razy przy roznych okazjach powiedzial ze mu nie przeszkadzam i zejak mu bede przeszkadzac to mi powie,a przed wyjazdem na urlop,ze jest mu obojetne z kim pojedzie ,i moge robic co chce,,powiedzialam ze odchodze.I on mnie nie zatrzymal nie powiedzial nic,, tylko tyle ,ze rachunki,ze kto zaplaci za mieszkanie,bo wspolnie wynajmowalismy.Wlasnie ze wzgledu na mieszkanie bylismy razem jeszcze miesiac, rozstalismy sie w przyjazni i bylismy razem na wakacjach,i do konca spalismy ze soba.Teraz mieszkamy osobno.w tym samym miescie. Na poczatku odwiedzal mnie, i pisal ze teskni ,teraz juz wlasciwie nie odzywa sie, sporadycznie.A ja coraz bardziej zaluje i tesknie, chociaz wiem ze nigdy juz nie bedziemy razem.Jestem wciekla na siebie i nie umiem sobie z tym poradzic

Autor: osthona  15.11.2007 zgłoś

mysza: współczuje facetowi...ale moze on ma nekrofilie? "I mając 45 czuję się o wiele młodsza niż jako 20-latka. Mam faceta 23 lata młodszego i dawno przestaliśmy myśleć o różnicy wieku tylko widać innym to bardzo przeszkadza i ciekawe, że dopiero wówczas kiedy powiemy ile ona wynosi. Miłość w każdym wieku jest moralna." gratuluje dobrego humoru!nadal uważam ze starsze panie(tak jak ty )nie powinny urawiac gówniarstwa bo to i niesmaczne i głupie.czy zdajesz sobie sprawe co mysli o tym związku jego matka?Pewnie jest młodsza od ciebie...współczuje jej...taka "synowa"to wstyd na całą okolice...

Autor: Szczęśliwa:)  15.11.2007 zgłoś

Szczerze powiedziawszy to sytuacja Agnieszki i Karola jest trudna. Wiem że wiek nie przeszkadza w zwiazkach ale to jest jednka 18 lat. NA sama mysl ze ty obchodzilas swoje osiemnaste urodizny - on dopiero przyszedl na swiat. Cięzko jest się zdecydować na taki zwiazek. U mnie roznica wynosi tylko 5 lat, wogole jej nie odczuwamy. A tu jest 18............:(

Autor: PwL  15.11.2007 zgłoś

Ja tam olewam to co mówią inni, ,a nawet dla jaj puszczałem kiedyś ploty to mieliśmy zabawe - tyle że to zależy od charakteru. Jak się kochacie to co to za problem "inni" ?

Autor: Tatiana i Agata  15.11.2007 zgłoś

Miłość jest uczućiem wiążącym dwoje ludzi. Ludzie znacząco różnią się od siebie dlatego szukanie jakichkolwiek prawidłowości typu,,idealna różnica wieku" czy ,,idealny dobór charakterów" nie ma najmiejszego sensu. Autorom opinii typu,,jemu brakuje matki" zapewne racje przyznałby zarówno Jung jak i Freud. Zauważmy jednak że zarówno Jung jak i Freud nigdy nie załozyli rodziny a nawet nie pozostawali w żadnym związku. Dowodzi to zatem że nie należy tworzyć wykresów i analiz tylko działać i cieszyć się chwilą! Czego sobie i reszcie życzymy

Autor: Viki  15.11.2007 zgłoś

DO Matyldy:a moze czulas ze to On moze ciebie zostawic wiec chcialas porzucic a nie byc ta porzucona?bo lepiej powiedziec koniec niz to uslyszec,,mowie tak na podstawie doswiadczen moich znajomych i niestety moich wlasnych

Autor: bajaderka  15.11.2007 zgłoś

Mam teraz 53 lata, "mój chłopak" jest o 19 lat młodszy ode mnie. Nie jest więc już młodocianym szczylem, któremu jedynie seks w głowie. To nasze życiowe doświadczenia, choć zupełnie różne, zbliżyły nas do siebie. Nieważne są przeżyte lata, ważne jest to, co w głowie i sercu. Jesteśmy już razem prawie 4 lata. Nieważne jest ile czasu będzie można ze sobą być, tak jak wiele osób powyżej napisało, najważniejsze jest to, jak się przeżywa obecną chwilę, co można sobie nawzajem ofiarować. Lepiej żałować, że się coś skończyło, niż uciekać przed tym, co możemy doświadczyć. To nieprawda, że po 50ce kobietom przechodzi ochota na seks. Taka różnica właśnie jest jak najbardziej uzasadniona właśnie pod tym względem....

Autor: magdziolek9  15.11.2007 zgłoś

chcialam dodac ze ja rozstalam sie z mezem rownolatkiem pozostaly mi po nim niezbyt mile wspomnienia i dwojka dzieci teraz jestem zwiazana z facetem mlodszym o 8 lat mieszkamy razem kochamy sie i wychowujemy dzieciaki balam sie tego zwiazku testowalam ale czas pokazal ze jezeli dwoje ludzi sie kocha to roznica wieku nie jest wazna w zwiazku wazniajsza sprawa jest milosc kompromis i radosc z bycia z druga osoba

Autor: Ehh...  15.11.2007 zgłoś

Babia i dzieciak.. załosne!

Autor: BLACK PANTHER (TA PRAWDZIWA)  15.11.2007 zgłoś

to,że ty w wieku 40 lat pewnie jesteś babcią a twój dzieciak ma 22 skoro ma już (jak sugerujesz wnuki skoro ty jesteś babcią) to nie znaczy,że każdy tak wcześnie zaczynalł jak sugerujesz.Niektórzy potrafią panować nad własnym temperamentem w przeciwieństwie najwyraźniej do ciebie Ehh.Wyrazy współczucia.

Autor: BLACK PANTHER (TA PRAWDZIWA)  15.11.2007 zgłoś

To dobrze, że jesteś po opieką specjalistów dobrze się spisują skoro czujesz się na silach tyle razy o tym pisać i jakoś później dochodzisz do siebie. Skoro już napisałeś o wypadku to i ja do tego nawiążę. Pewnie miałeś wyrzuty sumienia bo to Ty prowadziłeś i pewnie przeczytałeś kiedyś (tak jak ja),że najniebezpieczniejsze miejsce w samochodzie osobowym jest to obok kierowcy. Tez to czytałam, ale w praktyce wcale się w ten sposób nie dzieje. Pamiętasz pewnie wypadek Diany ja o nim czytałam ,ale z tego co pamiętam to przeżył tylko ochroniarz, który właśnie siedział kolo kierowcy (bo Diana z tylu z )z kolei w wypadku z Goszczem, który prowadził tylko on pomimo, że był za kierownica a tam podobno najbezpieczniej. Często się tak zdarza, że osoby jadące tym samym samochodem lub tym samym samolotem lecące uchodzą z życiem podczas, kiedy inne. Nie miejsce jest tu winne ,ale to co oni mieli w tym czasie w horoskopie. Podobno bardzo niekorzystna jest opozycja pomiędzy słońcem w wadze a Plutonem w baranie. Kwadratury plutona-Urana Saturna i Marsa czy cos takiego tez ale żadna z tych konfiguracji nie wyznacza momentu śmierci. Horoskop a właściwie kosmogram jest na bazie kola a kolo nie ma jednego momentu końca &#8211; koniec gdziekolwiek by go świadomie zaznaczyć zawsze będzie umowny. W horoskopach są tylko momenty zagrożenia życia. Jeśli się wie o nich wcześniej można a nawet trzeba im przeciwdziałać. Np. kiedy intuicja podpowiada nam, że gdzie mamy nie wchodzić, nie jechać mamy obowiązek jej wysłuchać i się zastosować do jej rad. Aha zależności planet wypisałam z pamięci wiec mogłam się pomylili dlatego nie sugerujcie się nimi na poważnie. Nie tylko Ci fachowcy pomagając CI odwalili kawał dobrej roboty &#8211;Ty przede wszystkim. Przeszedłeś w swoim życiu niewyobrażalnie długą drogę. Nawet jeśli to Bóg kiedyś dał nam dusze ludzie właśnie takimi życia (takie wystarczy jedno)odkupują ja od Boga sobie na własność. Dlatego uważam, że to ludzie powinni decydować o tym czy chcą ,żeby ich dusza wcieliła się &#8216;&#8217;raz&#8217;&#8217; &#8211;&#8216;&#8217;tysiące&#8217; &#8217;razy jeszcze czy nie? Czy chcą, żeby ich dusza po śmierci została czy wreszcie chcieliby od tego kołowrotku (jakim nazywam wszystkie inkarnacje) wypisać i unicestwić całkowicie. Ja mam już swoja dusze własnościowa i co mi po tym skoro siła wyższa ma decydować o moich przyszłych wcieleniach czort wie gdzie i czort wie w kim? Jesteś bardzo cennym człowiekiem uduchowionym, empatycznym ,no i ta Twoja wewnętrzna młodość. Po przeczytaniu pierwszego Twojego wpisu pomyślałam ,ze masz dwadzieścia cztery góra pięć. (Dalej bym tak myślała ,gdyby nie niektóre fakty). O kurde dwa zawody rzeczywiście uciekłeś w prace i jeszcze masz czas na udzielaniu się w Internecie i pewnie nie tylko na ta stronę zaglądasz &#8211;podziwiam Twoja organizację czasu, ale przede wszystkim to jak daleko zaszedłeś w pracy nad sobą . Masz w sobie strasznie wielkie pokłady człowieczeństwa. Dlatego wielka szkoda, że nie czujesz się wartościowy jako Ty bez chcecie dopełniania się na które w przyszłości liczysz. Pewnie jestem pod tym względem inna ale dla mnie człowiek jest całością 100% człowieka i jeśli kogoś znajdzie i mu z nim dobrze to nie powinien tego na sile rozwalać, ale jeśli nie znajdzie to widać tak dla niego będzie lepiej. Dlatego ja nie szukam nikogo. Być może kiedyś na kogoś trafie niechcący wtedy postaram się przestawić moje funkcjonowanie tak, żeby zmieściła się w moim życiu tak druga osoba na pełnych prawach bez stłamszenia jej, ale jeśli nikogo nie znajdę nie będę czuła braku bo tak mam. Pisze to nie po to, żeby się zwierzyć czy usłyszeć ,ze być może dla niektórych jestem dziwna ,ale po to, żeby uświadomić takim jak Ty, że człowiek jest całością a szukając kogoś pogłębia we własnym umyśle stan ,że jest niepełny i koduje sobie ten stan i rzeczywiście czuje się niepełny jakby brakującym ogniwem lub bez niego i wtedy możesz czuć tęsknotę a to nic miłego dla zainteresowanego. Dlaczego szkoda ,że jesteś rybą? To bardzo pozytywny znak zodiaku -bardzo uduchowiony, wizjonerski z dużą empatia same zalety (czego nie można powiedzieć o skorpionie;) same zalety. Zresztą tu na cafeterii jest sporo męskich ryb Norbi, Alec chyba Salvi i jeszcze przynajmniej jeden.(wybaczcie, że wszystkich nie pamiętam). Dzięki za znak zodiaku rekordzistka :) to już wiem co on w Tobie widział dostojeństwo dumę,temperament ale i coś kroólewskiego czym lwy emanują a jednak nadzwyczajną jak nas lwa pokorę - niebywałe.Z jednej strony gratuluję siły woli w Twoim myśleniu o nim nie jak o własność z drugiej nie uważam by Ci ono wychodziło na zdrowie .Przecież Ty dziewczyno cały czas jakby żyjesz na walizkach jakbysś przyjechała do pożądanego przez siebie kraju i nie mialła obywatelstwa cały czas oglądając się za siebie czy nie masz za plecasmi nikogo z biura imigracyjnego.Właśnie tak Twoją sytuację potrzegam.Dla jego dobra chcesz się wyzbyć swojej przyszłości u boku człowieka,którego kochasz,

Autor: BLACK PANTHER (TA PRAWDZIWA)  15.11.2007 zgłoś

To dobrze, że jesteś po opieką specjalistów dobrze się spisują skoro czujesz się na silach tyle razy o tym pisać i jakoś później dochodzisz do siebie. Skoro już napisałeś o wypadku to i ja do tego nawiążę. Pewnie miałeś wyrzuty sumienia bo to Ty prowadziłeś i pewnie przeczytałeś kiedyś (tak jak ja),że najniebezpieczniejsze miejsce w samochodzie osobowym jest to obok kierowcy. Tez to czytałam, ale w praktyce wcale się w ten sposób nie dzieje. Pamiętasz pewnie wypadek Diany ja o nim czytałam ,ale z tego co pamiętam to przeżył tylko ochroniarz, który właśnie siedział kolo kierowcy (bo Diana z tylu z )z kolei w wypadku z Goszczem, który prowadził tylko on pomimo, że był za kierownica a tam podobno najbezpieczniej. Często się tak zdarza, że osoby jadące tym samym samochodem lub tym samym samolotem lecące uchodzą z życiem podczas, kiedy inne. Nie miejsce jest tu winne ,ale to co oni mieli w tym czasie w horoskopie. Podobno bardzo niekorzystna jest opozycja pomiędzy słońcem w wadze a Plutonem w baranie. Kwadratury plutona-Urana Saturna i Marsa czy cos takiego tez ale żadna z tych konfiguracji nie wyznacza momentu śmierci. Horoskop a właściwie kosmogram jest na bazie kola a kolo nie ma jednego momentu końca &#8211; koniec gdziekolwiek by go świadomie zaznaczyć zawsze będzie umowny. W horoskopach są tylko momenty zagrożenia życia. Jeśli się wie o nich wcześniej można a nawet trzeba im przeciwdziałać. Np. kiedy intuicja podpowiada nam, że gdzie mamy nie wchodzić, nie jechać mamy obowiązek jej wysłuchać i się zastosować do jej rad. Aha zależności planet wypisałam z pamięci wiec mogłam się pomylili dlatego nie sugerujcie się nimi na poważnie. Nie tylko Ci fachowcy pomagając CI odwalili kawał dobrej roboty &#8211;Ty przede wszystkim. Przeszedłeś w swoim życiu niewyobrażalnie długą drogę. Nawet jeśli to Bóg kiedyś dał nam dusze ludzie właśnie takimi życia (takie wystarczy jedno)odkupują ja od Boga sobie na własność. Dlatego uważam, że to ludzie powinni decydować o tym czy chcą ,żeby ich dusza wcieliła się &#8216;&#8217;raz&#8217;&#8217; &#8211;&#8216;&#8217;tysiące&#8217; &#8217;razy jeszcze czy nie? Czy chcą, żeby ich dusza po śmierci została czy wreszcie chcieliby od tego kołowrotku (jakim nazywam wszystkie inkarnacje) wypisać i unicestwić całkowicie. Ja mam już swoja dusze własnościowa i co mi po tym skoro siła wyższa ma decydować o moich przyszłych wcieleniach czort wie gdzie i czort wie w kim? Jesteś bardzo cennym człowiekiem uduchowionym, empatycznym ,no i ta Twoja wewnętrzna młodość. Po przeczytaniu pierwszego Twojego wpisu pomyślałam ,ze masz dwadzieścia cztery góra pięć. (Dalej bym tak myślała ,gdyby nie niektóre fakty). O kurde dwa zawody rzeczywiście uciekłeś w prace i jeszcze masz czas na udzielaniu się w Internecie i pewnie nie tylko na ta stronę zaglądasz &#8211;podziwiam Twoja organizację czasu, ale przede wszystkim to jak daleko zaszedłeś w pracy nad sobą . Masz w sobie strasznie wielkie pokłady człowieczeństwa. Dlatego wielka szkoda, że nie czujesz się wartościowy jako Ty bez chcecie dopełniania się na które w przyszłości liczysz. Pewnie jestem pod tym względem inna ale dla mnie człowiek jest całością 100% człowieka i jeśli kogoś znajdzie i mu z nim dobrze to nie powinien tego na sile rozwalać, ale jeśli nie znajdzie to widać tak dla niego będzie lepiej. Dlatego ja nie szukam nikogo. Być może kiedyś na kogoś trafie niechcący wtedy postaram się przestawić moje funkcjonowanie tak, żeby zmieściła się w moim życiu tak druga osoba na pełnych prawach bez stłamszenia jej, ale jeśli nikogo nie znajdę nie będę czuła braku bo tak mam. Pisze to nie po to, żeby się zwierzyć czy usłyszeć ,ze być może dla niektórych jestem dziwna ,ale po to, żeby uświadomić takim jak Ty, że człowiek jest całością a szukając kogoś pogłębia we własnym umyśle stan ,że jest niepełny i koduje sobie ten stan i rzeczywiście czuje się niepełny jakby brakującym ogniwem lub bez niego i wtedy możesz czuć tęsknotę a to nic miłego dla zainteresowanego. Dlaczego szkoda ,że jesteś rybą? To bardzo pozytywny znak zodiaku -bardzo uduchowiony, wizjonerski z dużą empatia same zalety (czego nie można powiedzieć o skorpionie;) same zalety. Zresztą tu na cafeterii jest sporo męskich ryb Norbi, Alec chyba Salvi i jeszcze przynajmniej jeden.(wybaczcie, że wszystkich nie pamiętam). Dzięki za znak zodiaku rekordzistka :) to już wiem co on w Tobie widział dostojeństwo dumę,temperament ale i coś kroólewskiego czym lwy emanują a jednak nadzwyczajną jak nas lwa pokorę - niebywałe.Z jednej strony gratuluję siły woli w Twoim myśleniu o nim nie jak o własność z drugiej nie uważam by Ci ono wychodziło na zdrowie .Przecież Ty dziewczyno cały czas jakby żyjesz na walizkach jakbysś przyjechała do pożądanego przez siebie kraju i nie mialła obywatelstwa cały czas oglądając się za siebie czy nie masz za plecasmi nikogo z biura imigracyjnego.Właśnie tak Twoją sytuację potrzegam.Dla jego dobra chcesz się wyzbyć swojej przyszłości u boku człowieka,którego kochasz,

Autor: BLACK PANTHER (TA PRAWDZIWA)  15.11.2007 zgłoś

Właśnie tak Twoją sytuację potrzegam.Dla jego dobra chcesz się wyzbyć swojej przyszłości u boku człowieka, którego kochasz,bo Ty go kochasz (skoro jesteś zdolna do poświęceń)i on Ciebie również skoro co jakiś czas proponmuje Ci małżeństwo.Skoro twierdzisz, że tak jest najrozsądniej to NIKT Cię jako upartą lwicę nie przekona byś zmieniła zdanie.Byle byś go tylko sama w ramiona innej nie popchnęła,bo on może w końcu dać za wygraną i związać się z inną w celu zapomnienia o Tobie tylko po to by miałł ten papierek i ,żeby wiedział na czym stoi;I. Dzięki Gosia ''mal._.gosia'' za odpowiedź a więc Radek -pozdrawiam I Radka:) tu jest ta strona z imionami:http://astrologia.interia.pl/imiennik/imie,3?s=G Pozdrawiam Rekordzistkę:), ''ja też to znam'' i tych którzy mnie lubią (czytać moje komentarze) czyli Jolę, Demo i Piotra Baka:) a także przedwczorajszą Magdalenę, Sugar,Tralalala i mal._.gosię ,Kasiulinkę, Klaudię, Norbiego i wszystkich z którymi się zgadzałam także Wiewiórrę i Joannę Go Home (czyli niech będzie pochylony)i Mię -jeśli tu któraś z nich wejdzie:) i Pawie oczko;) a także Selawi i Aleca Evę Braun i Salviego.

Autor: Soil  16.11.2007 zgłoś

Uuuuu, black joanna znowu jedzie po bandzie :) No co tam znowu wymyslila twoja mozgownica, wrozby z fusow, czy moze rzucanie koscmi mamuta dla przewidzenia przyszlosci? A moze krecenie kijem bejsbolowym w czarownym kregu? Black ta prawdziwa, cos tam cos tam, no to napisz jeszcze pare rad zyciowych, autorytecie z praktyka, jakby nie patrzec 19 letnia, wielkim bagazem doswiadczen dot. zwiazkow i niesamowitej ogolnej wiedzy dot. wrozenia z palnika spawacza. Ze tez ten komp ci sie nie zepsuje, az zal serce sciska, biedak musi te glupoty znosic i tolerowac. Gdybym byl ta maszyna, dawno zafundowalbym ci 220 Volt na klate ;)

Autor:  16.11.2007 zgłoś

do BLACK PANTHER (TA PRAWDZIWA) ale tak naprawdę to ja nie chcę obywatelstwa tego kraju :):):):) nie chce nic wiążącego, może własnie dlatego jest tak dobrze bo ..... jest jak jest :):):) nic na siłę :) Wczoraj mój mlody przyleciał do Polski i hm hehe poza innym gaduszkami tel i na gg o godz. 23:25:44 dostałam esa - "wyjdziesz za mnie ????" na co odpisałam - "wyjdę zza Ciebie :)" Po raz kolejny napiszę, że nie żyjemy na bezludnych wyspach, otaczją nas rodziny, znajomi, przyjaciele i nieprzyjaciele ..... czasem niestety wszystkie te grupki łączą się w solidarnym dokuczaniu "innym inaczej:)) Podziwiam tych, którzy są w stanie to znieść, ale jednak dużo łatwiej mówić/pisać - nie przejmujcie się, kochajcie się i bądźcie razem, a duuuuuuuuuuuuuuuuużo duzo trudniej wytrzymać często codzienne docinki i uszczypliwości. I nie piszcie mi, że to się nie odbija na takim "obijanym" związku. Więc serdecznie gratuluję tym, którzy potrafią to znosić i są razem, ale ja w naszym zaściankowym i ciemnogrodzkim kraju w życiu nie podjęłabym decyzji o wspólnym zamieszkaniu a co dopiero o formalnym związaniu się z menem 28 lat mlodszym :):):) Dla jego i swojego dobra podjęłam takie a nie inne decyzje, a on je uszanował, choć hehe nie do końca się z nimi zgadza :) Pewnie tak się zdarzy, że spotka i związe się z mlodą dziewczyną, załozy rodzinę ,będzie mieć dzieci - i - jesli to bedzie związek. który mu da szczęscie to i tak wiem, ze zachowa dobre i ciepłe wspomnienia o mnie :) A ja, jesli tak się zdarzy, że nie trafię już na nikogo z kim bedę chciała być, to - nic takiego. Jak to kiedyś powiedziała Hanna Bakuła - nie warto wiązać się z kimś wyłącznie dla tej przyslowiowej podawanej na starość szklanki wody ....... mam nadzieję, że nie jestem złym człowiekiem :) i znajdzie się ktoś kto zrobi bez względu na to czy będą nas łączyły jakieś więzy czy nie :):):) do osthona - smutne :( trzeba byloby Cię przytulić, pogłaskać ( na pewno nie ja bo od takiej staruchy :) jak ja uciekałbyś gdzie pieprz rosnie), potrzebujesz teraz pewnie dużo ciepła, bo wydaje mi się, że ktoś zranił Cie bardzo niedawno ...:( Mam nadzieję, że nawet pisanie takich postów przynosi Ci jakąś ulgę, bo wierz mi, jak kiedys ktos mnie mocno zranił robiłam takie rzeczy, których wspomnienie do dziś jest dla mnie nieprzyjemne . Więc choć pewnie tego nie przyjmiesz ale ..................... przytulas od starszej pani :):):)

Autor: rekordzistka :)  16.11.2007 zgłoś

ta wypowiedż powyżej to hehe ode mnie :):):):) przy okazji serdeczności poranne dla Was wszystkich i zyczenia udanego weekendu :):):):)

Autor: smutna bardzo  16.11.2007 zgłoś

kiedy czytam te wszystkie wypowiedzi to coraz bardziej zaluje ze moj zwiazek z mlodszym duuuuuzo sie zakonczyl ,z mojej winy. I zrobilabym wszystko zeby znowu byc z nim, ale nie da sie.On juz nie chce.Co dzien czekam na jakakolwiek wiadomosc od niego ale niestety,,Chyba sie zaplacze

Autor: ewacia  16.11.2007 zgłoś

Hej. Też jestem z młodszym facetem. Jesteśmy zgraną parą, niedawno wzięliśmy ślub. Choć różnica nie jest duża, nigdy nie usłyszałam jakiejkolwiek aluzji do mojego wieku. Tym bardziej, że moj facet jest cholernie zazdrosny gdy oglądają się za mną chłopcy w do 20 r. ż. Nieważne ile masz lat, WAŻNE NA ILE SIĘ CZUJESZ!!! Powodzenia

Autor: mala  16.11.2007 zgłoś

witam was to nie wazne jaka roznica ejst pomiedzy dwojgiem ludzi chodz 20 lat roznicy to troszke jest duzo,ale kazdy musi sam wiedziec i przejsc taka sytuacje,jednym sie ulozy drugim nie ale uwazam to niema nic z roznica wieku poprostu charaktery rozne sa i z czasem dopiero widzi dwoch ludzi ze cos nie jest tak pozdrawiam

Autor: księżniczka  16.11.2007 zgłoś

dziewczyno, ja mam 41 lat, męża młodszego o 6, poprzedni był ode mnie starszy o 18. Totalnie nieodpowiedzialny facet. Zostawiłam go dla młodszego i od prawie ośmiu lat jestem bardzo szczęśliwa. Młodszy mąż jest dojrzały, odpowiedzialny i bardzo mnie szanuje. Tak naprawdę różnica wieku nie jest istotna, ale charakter, odpowiedzialność za siebie i rodzinę itp. Nie przejmuj się ludźmi, moje związki też nie były akceptowane, ale mam to "gdzieś". Ważne jest tylko moje szczęście. Nabierz więcej dystansu. Nie ważne, co będzie potem, ciesz się tym, co masz. Teraz jesteś szczęśliwa i to jest najważniejsze. Nie martw się przyszłością, nie wiesz przecież, czy dożyjesz jutra. Żyj tu i teraz, a zobaczysz, jakie życie jest piękne. Możesz, jak najbardziej mieć zdrowe dziecko. Moja mama urodziła mnie w wieku 40 lat i jestem zdrowa i chyba bardziej normalna, niż co niektórzy autorzy powyższych komentarzy. Sporo znajomych kobiet też miało dzieci po 40. i bardzo się z tego cieszą . Po prostu niczym się nie przejmuj, bo masz wiele powodów, aby być szczęśliwą. To twoje najlepsze lata i nie zmarnuj ich. Życzę szczęścia i więcej optymizmu.

Autor: kiki  16.11.2007 zgłoś

no własnie nagabujecie tutaj autorke listu..a co jak to facet jest starszy o 30 lat od swojej żonki hm??? no to przeciez nic takiego co??? a ja mam tez młodszego faceta od siebie i juz 4 lata jestetsmy ze soba i bardzo szczesliwi!! nie myslcie tak streotypowo,ze to niby zawsze facet musi byc starszy!! bo niby dlaczego??? i niemowcie mi tutaj,ze wtedy jest dojrzały i wogole bo faceci na starosc dziecinnieją! pozdrawiam

Autor: Cypis  16.11.2007 zgłoś

moja koleżanka wyszła za mąż młodo za chłopaka 3 lata starszego urodziła im się dwójka dzieci potem zaczeły się kłótnie brak kasy zdrady z jego strony i w końcu ją pobił wzieli rozwód on dziećmi się wogóle nie interesował alimentów nie płaci do dzisiaj ona stanęła na nogi poznała dużo młodszego faceta z którym wzięła ślub są szscęśliwi a dzieci teraz dopiero teraz wiedzą co to znaczy mieć ojca

Autor: Ines  16.11.2007 zgłoś

Hej, zastanowcie sie co w ogole piszecie, a zanim napiszecie cos co jeszcze bardziej pograzy autorke tego tekstu, to lepiej w ogole nie pisac, a przekomarzanie sie, a ja tez mam mlodszego 2 lata czy trzy tez nie jest potrzebne. bo 18 a 2 lata roznicy wieku to sa dwie inne sprawy. moj przyjaciel ma kobiete 20 lat starsza od siebie i nie wyobraza sobie zycia bez niej, a przy niej wlasnie stal sie dojrzalym czlowiekiem, bardziej oidpowiedzialnym, ze sama go nawet nie poznaje jak bardzo sie zmienil. Mysle, ze wszystko co niektorzy tu pisza, to czyste stereotypy, sami przeciez mowic "teoretycznie moze byc jej synem", no wlasnie "teoretycznie", a przeciez istnieja wyjatki od reguly. a jesli ktos nie potrafi czegos zaakcetpowac i obgaduje za plecami, wysmiewa czy robi z tego wielkie halo, to znaczy, ze sam nie jest pewnie szczesliwy. Agnieszko, zycze szczescia, ubierz sie w kamienna skore i jak wszyscy maja cie gleboko gdzies i nie akceptuje, ty nie czuj sie za wszelka cene winna. To zszarga twoje nerwy.

Autor: tralala  16.11.2007 zgłoś

rekordzistko! Dokładnie tak samo myślę o oshomie. Miejmy cichą nadzieję, że to co pisze lub mówi to tylko taka terapia jemu potrzebna. Życzymy mu aby była skuteczna. W przeciwnym bądź razie zostanie nieszczęśliwcem na całe życie. Szkoda by było człowieczka. Jak zwykle Twoja postawa mi imponuje i wiem, że wiele to Cię kosztuje. Całkiem zrozumiałe byłoby dla mnie gdybyś jednak zmieniła zdanie co do swojej przyszłości w tym związku. Wierzę, że cokolwiek postanowisz będzie to najwłaściwsza decyzja. księżniczko! Kobieta decydująca się na urodzenie dziecka w wieku 40 lat lub więcej musi mieć wiele odwagi. W tym czasie prawdopodobieństwo urodzenie dziecka chorego jest większe ale niekoniecznie czego ty jesteś przykładem, ale też zostaje mniej czasu na odchowanie /też oczywiście niekoniecznie/. Dodam jeszcze, że nawet dorosłe potomstwo niejednokrotnie ma potrzebę aby jego rodzice lub rodzic żył i wspierał go samą swoją obecnością czego ja jestem dowodem. Moja mama staruszka żyje jeszcze. Sama potrzebuje opieki /od tego ja jestem/. Wspiera mnie i moje dzieci samą swoją obecnością.

Autor: Facet36  16.11.2007 zgłoś

Wszystkim tym, którzy twierdzą, że mężczyzna 22-letni ma szczyt swoich możliwości sexualnych, pragnę powiedzieć NIE!, ponieważ mam 36 lat i jestem jeszcze lepszym ogierem niż kiedys, jak miałem 20 lat. Młodsza 6 lat żona po prostu nie daje rady, więc po cichu mam kochnkę, 24 -ero latkę, ale młode nie wiedzą jeszcze co to sex. Dopiero ta 45 letnia kochanka wie, co do czego. Kobietom życzę spotkania mężczyzny takiego jak ja, żeby nie musiały biegać za młokosami. Pozdrówka z Wawy!

Autor: Onka 43.  16.11.2007 zgłoś

Witam serdecznie! Jestem w związku od 4 lat z mlodszym o 12 lat facetem. Poznaliśmy sie na czacie i przez pół roku tylko korespondowaliśmy. Ja byłam wolna a, on miał dziewczynę w swoim wieku. Zostawił ją dla mnie i teraz mieszkamy razem. Jest cudownie!! Ja uwielbiam jego spontanicznośc, a on moją dojrzałość :-) Opinia innych ludzi mało nas obchodzi ale rodzina moja i jego nie do końca nas zaakceptowała i to nas boli najbardziej. Nic nie planujemy bo jest dobrze jak jest.Liczę się z tym,że kiedyś może mnie zostawić dla innej ale nigdy i z nikim nie mam gwaracji bycia na zawsze....dlatego cieszę się chwilą,a jeśli naprawdę mnie zostawi,to poszukam sobie innego,też młodszego i tyle.....:-)

Autor: dusia  16.11.2007 zgłoś

zgadzam się z zONKĄ43 - bez względu na wiek czerpcie z życia to co najlepsze, co daje wam los. A na stare lata będziecie miały cudne wspomnienia. serdecznie pozdrawiam wszystkich zakochanych tych młodych i tych co urodzili się trochę za wcześnie

Autor: Kobieta  16.11.2007 zgłoś

Mam 44 lata, przez 21 lat żyłam w związku z męźczyzną o 9 lat od siebie starszym. Kochałam go bardzo i zawsze czułam z jego strony także miłość i miałam przekonanie, że jestem wyjątkowa i najpiękniejsza. Jednak życie z nim spowodowało, że musiałam sama troszczyć sie o nasz dom. Nigdy nie miałam w nim wsparcia finansowego, nigdy nie musiało go obchodzić za co żyjemy. Po prostu nie pracował a każde jego działanie w postaci tzw interesów pakowało nas w coraz większe perypetie finansowe. Długi spłacałam ja!Rok temu wpakował się kolejny raz, tym razem po uszy w długi. Próbowałam pomagać, interweniować jakoś, ale sprawa na tyle mnie przerosła, że zaczęłam " uciekać". Był za granicą, więc na każdy dzwonek tel. reagowałam przyspieszonym biciem tętna i wielkim strachem.Historia jest długa, w każdym razie zaintersował się mną mężczyzna o 12 lat młodszy. To on sprawił, że zaczęłam inaczej patrzeć na życie. Pokochałam go bardzo i zmieniam swoje życie- co nie jest łatwe. Nie potrafie się pozbyć obaw. Tęsknię za tym co znam z dawnego życia. Boję się, poprostu sie boję. Boję się czy to dla mnie? Wszyscy znajomi zaakceptowali fakt że jesteśmy razem tak więc nie mam problemów tego rodzaju. Rodzina jego i moja przyjęła ten fakt jako cos normalnego. Problem jest w mojej zadręczjącej się psychice. Fizycznie jestem Ok, nie widać różnicy wieku, wielu ludzi którzy nas nie znają kojarza nas jako męża i żonę. Dobrze poczytać, że takie pary jak my to nie wyjątek.

Autor: BLACK PANTHER (TA PRAWDZIWA)  16.11.2007 zgłoś

soilik, soilik jak ty się wypowiesz to doprawdy nie wiadomo czy śmiać się czy płakać? I ty się później dziwisz, ze napisałam, żebyś się tu nie wypowiadał skoro (nie po raz pierwszy) piszesz trzy po trzy .Tak &#8211;wiem odgryzłeś mi się tym samym. Przynajmniej wysiliłeś się na oryginalność. Co oceniasz cala moja wiedze i mądrość życiowa na podstawie dowolnego mojego życia? Cos mi się zdaje, że ty w ogóle w dusze nie wierzysz wielka dla ciebie strata bo dusza istnieje i to wcale nie w naszym ciele lecz ponad nim i z góry nim zdalnie steruje. Tez tego nie wymyśliłam tylko przeczytałam. Dlatego nie zaprzeczaj na temat o którym nie masz pojęcia. Przynajmniej większe od ciebie. Wszystkim tym, którzy twierdzą, że mężczyzna 22-letni ma szczyt swoich możliwości seksualnych, pragnę powiedzieć NIE!, Ja tak stwierdziłam ,ale niczyich seksualnych możliwości nie sprawdzałam (może kiedyś sprawdzę ;) po prostu tak przeczytałam ,że właśnie w wieku 22 lat nawet GDYBY rzeczywiście tak było to bym . Facet36 ponieważ mam 36 lat i jestem jeszcze lepszym ogierem niż kiedys, jak miałem 20 lat. Młodsza 6 lat żona po prostu nie daje rady, więc po cichu mam kochnkę, 24 -ero latkę, ale młode nie wiedzą jeszcze co to sex. Dopiero ta 45 letnia kochanka wie, co do czego. W to akurat wierze bo masz człowieku doświadczenie nazbierałeś w siebie siły życiowej ,ruchu, brudnych myśli teraz masz z czego czerpać .I tak trzymać. Facet36 Młodsza 6 lat żona po prostu nie daje rady, więc po cichu mam kochnkę, 24 -ero latkę, ale młode nie wiedzą jeszcze co to sex. Dopiero ta 45 letnia kochanka wie, co do czego. W to tez wierze zawsze osoba, która już cos umie lepiej się na tym polu porusza od osoby, która dopiero co zaczyna. I tu mam dla was fajny dowcip, który właśnie mi przyszedł do głowy. Po przerwie idzie na lekcje dwóch nauczycieli. Jeden młody obok starszy ze stażem. Ten młody niesie pełno rozmaitych ksiąg. Ten starszy nawet małego notesiku z zewnątrz widocznego. Ten młodszy do niego z podziwem: Panu to dobrze ,że ma Pan już wszystko w głowie a ten mu odpowiada: znacznie niżej kolego ,znacznie niżej ;d Tu idealne by było podsumowanie, że dwudziestolatkowi głównie mają seks w głowie i nas językach a CI starsi znacznie niżej ;d;d;d To oczywiste ,ze starsza osoba jest bardziej wydolna fizycznie ,wiec pewnie i seksualnie zna o kilka sztuczek więcej no i jest już odmarznięta. Przez lata zbieramy w siebie nie tylko wiedze, ale i sile fizyczna, ruch ,doświadczenia życiowe, później po latach mamy z czego czerpać ,więc trudno, żebyśmy byli coraz słabsi. Słyszałam,że temperament seksualny mężczyzny pozdnaje sieę po oczach -ten któremu sieę bardziej i częściej błyszczą ma większy od tego ,któremu się błyszczą sporadycznie.Czy to prawda? Nie rozumiem natomiast tego - skoro jak piszesz ta 45 letnia wie czego chce to do czego Ci 24latka? Sponsorujesz ja czy co? Sam napisałeś, że ale młode nie wiedzą jeszcze co to seks. Ja jestem młodsza i wiem co to seks choć nie z praktyki. W praktyce póki co jeszcze na razie jestem zbyt oziębła żeby sobie kogoś szukać. Mam wrażenie jakby moje libido cały czas spadało (czy to możliwe w moim wieku?) Zresztą za daleko nie spanie najwyżej do ziemi ;d;d;d a tak poważnie to Wam wszystkim najpierw do pewnego wieku spadała ochota na sex? A później wzrastała czy najpierw powinna wzrastać? W jakim wieku ochota na seks powinna zacząć wzrastać? Pytam w teorii bo w praktyce to pewnie każdy jest inny i u każdego wszystko ma inne przełożenia na wiek. I co to ma być, że każdej życzysz takiego jak Ty ? czy widzisz tu jakąś chętna? A Ty już masz dwie wiec chyba Ci starczy przynajmniej na razie ;d rekordzistka :) wiedziałam,ze ten powyzej to Twój wpis.Może po tym skierowaniu go do mnie a może po tych uśmiechach:):):) no,chyba,że nie chcesz obywatelstwa tego kraju.Jemu jednak bardzo zależy żebyś go miała a Ty za każdym razem mu odmawiasz -on chyba rzeczywiście sobie kiedyś znajdzie sobie młodszą bo choć jest uparty Ty jeszcze bardziej nie dajesz mu wyboru.PS. Ja też jestem uparta na maxa to pewnie cecha wszystkich ''kotowatych'';d;d;d. A teraz bardziej na poważnie.Wiem,że chcesz dla niego jak najlepiej ,ale pomyśl jakbyś się czuła gdyby sytuacja była dokładnie odwrotna. tralala strasznie pesymistycznie to napisałaś.Wyszło z tego jakby każdy miał do przeżycia tą samą ilość lat.A jest dokładnie odwrotnie.Czytałam ,że późnejsze macierzyństwo nie tylko przedłuża młodość ,ale i życie -organizm sie dostosowuje do tego czego się od niego oczekuje.Księżniczko! jesli mogę coś doradzić zapomnij o swoim ''wieku'' bo jeśli zaczniesz się zamartwiać czy aby nie za późno to postarzejesz się w oczach chyba nie tego potrzebujesz. Pozdrawiam tym ,którym odpisywałam (poza soilem -my jesteście w stanie wojny) tych których poprzednio.Wybaczcie jeśli komuś coś przeoczyłam,ale jestem już strasznie śpiąca -WAm też miłych snoów:) Aha odpowiadałam w kolejności w jakiej pojawiały się Wasze wypo

Autor: BLACK PANTHER (TA PRAWDZIWA)  16.11.2007 zgłoś

Aha odpowiadałam w kolejności w jakiej pojawiały się Wasze wypowiedzi .Dlatego czystym przypadkiem wyszło,że chłopakom najpierw.Zawsze mi na pół zdania zabraknie:I.

Autor: klaudek  16.11.2007 zgłoś

lol kolege mam 20 lat i on od dawna tylko o starszych kobietach mowi na mlode nawet nie zerka bo mowi ze za mloda dla niego a jest starsza o 2-3 lata hyehe moze on tez taki jest wiec co sie czepiac :) apropo ja mam tez 2 dyszki na karku

Autor: ziom  16.11.2007 zgłoś

co prawda to troche duza roznica :) ale sraj na tych prowincjonalnych ludzi, spieprzaj ile sil z zadupia! pojedz do jakiegos duzego miasta, tam ulozcie sobie zycie!

Autor: Sugar  16.11.2007 zgłoś

Black Panter masz u mnie dużego buziaka za tekst jaki napisałaś do" facet36" ** :);)

Autor: J23  17.11.2007 zgłoś

Podziwiam,że nie poddałaś się propagandzie cimnego narodu. Naród jest podły,żyje tylko bajami i aby z kogoś szydzić"to ciemny naród" Z podziwem czytałem twoje wypowiedzi i cieszy mnie,że jestes szczęśliwa-przećież oto chodzi w związku. Nie zwracaj uwagi na ciemnogród -oni ci zazdroszczą. Ciesz się ze swojego szczęścia. Zyczę Ci aby było wieczne. Ja mam 58 lat moja przyjaciólka 30 od 12 lat jesteśmy razem-synek ma 6 lat i jestem strasznie szczęśliwy. Też na niej wieszali psy a teraz jej zazdroszczą. Nie ma różnicy wieku w miłości ale jest różnica między głupimi ludzmi co nas otaczają a mondrymi co nas tolerują. Pozdrawiam

Autor: Soil  17.11.2007 zgłoś

joanna, rosniesz w oczach, co? :) Takie poparcie, no no, w koncu wyklikalas podlizujac sie wszystkim dookola. Gratuluje buahahaha :) Wiesz, kiedys blagalem adminow o to, by cie zablokowali ( tak na prawde nie jest to mozliwe), teraz zmienilem zdanie- pisz, przynajmniej mozna sie posmiac- powyzsze posty mocno sie powielaja, a ty zawsze wymyslisz jakas nowa glupote. Co prawda nadal cie nie czytam w calosci, jednak to jedno, dwa zdania wyhacze. Zatem: trzymaj ten kurs. Nawiazujac jeszcze pokrotce do zwiazkow typu starsza kobieta-mlodszy facet. Wspomnialem juz wczesniej, ze jest mi zupelnie obojetne, kto ile ma lat i z kim sie wiaze. Zycie uczy i plata figle, wiec niech ludzie tak sie dobieraja, by byli po prostu szczesliwi. Jest jednak male "ale"- zarowno kobiety jak i faceic kieruja sie instyntkami rowniez w doborze faceta, czy kobiety. Facetowi podowiada instynkt, by szukal mlodej, czytaj plodnej kobiety. Kobiecie natomiast, szukaj faceta, ktory zapewni ci i dzieciom opieke, zatem w dzisiejszych czasach starszego, czytaj - ustawionego. Te instyntky drzemia w nas i ciezko jest, o ile w ogole, miec na nie wplyw. Powyzsze jest udowodnione naukowo, wiec dalsze dyskusje w tej kwestii sa raczej zbedne. I teraz mozecie sobie podnosic krzyk i paplac trzy po trzy, tak po prostu jest, chyba ze nie jestescie ludzmi. aha, joanna nie miala nigdy faceta, jedynie umowila sie z kims na spacer, wiec jej wiedza jest prosto z fusow od herbaty, albo tarota.

Autor: bestet  17.11.2007 zgłoś

rzeczywiście faceci mają lepiej. jak 80 latek idzie do łóżka ze swoją 25 letnią pielęgniarką biorą ślub to jest wszystko ok. Ale w drugą stronę to już wielkie zboczenie. Niby dlaczego? Bez sensu

Autor: BLACK PANTHER (TA PRAWDZIWA)  17.11.2007 zgłoś

o kurde soil jak widzę już na stałę czyta moje wpisy i to jak dokładnie sobie zakodował co robiłam z facetem a czego nie -dobre;d.Czysty przypadek,że odpisuje ci pierwszemu,ale za to pamiętam,żeby z małej pisać formy grzecznościowe tak jak ty do mnie. A moja wiedza gdybyś chciał wiedzieć jest z książek ,gazet,z TV,z rozmów z ludźmi a reszta (spoiwa) łączące te wiadomości powstają z mojej dedukcji.I nie chciałam się nikomu podliżywać z Sugar lubiłam się wcześniej - gdybyś nie zauważył. w komentarzu powyżej napisałam:''Pozdrawiam tym ,którym odpisywałam (poza soilem -my jesteście w stanie wojny) tych których poprzednio. Oczywiście miało być ''jesteśmy'' a co myślałeś soilik,że i ciebie hurtem pozdrowię? nic z tego ty mnie niepozdrawiasz;d bestet wcale nie jest okey też jeżdzą po kobiecie,która wyszła za mąż z wyrachowania.Nie pamiętasz już opinii o Annie Nicole Smith? Nawet po śmierci ją zjechali;/ jakby conajmniej jej zazdrościli a przecież nikt nikomu nie broni wyjść za starszego dla pieniędzy więc skąd ta zawiść.Kolejny przypadek gdzie kobieta jest młodsza choć ślubu jeszcze nie mają.Mam na myśli Rubika i Agatę Paskudzką. Na pudelku ,którego kiedyś czytałam rzucili dawno temu artykuł Rubik lubi 20 latki nie mają nie macie pojęcia ile słów oburzenia się na niego posypało zarzucali mu kryzys wieku średniego,pedofilstwo,że jest metroseksualny a nawet jest gejem co któraś osoba pisała skąd w was tyle jadu? więc jeszcze bardziej się stroszyli i pokazywali,że stać ich na więcej.Jak widzisz ''bestet'' wcale nie mają lepiej to zależy od przypadku.Raz się czepiają kobiety co za szmata poleciała na kasę (np. Catherine Zeta Jones na kase Michaella Douglasa -jakby nie miała własnej) a innym razem jeżdzą po mężczyźnie jaki obrzucając go wszystkimi istniejącycmi (co z tego,że nie pasującymi) epitetami. Wszystko zależy od punktu widzenia czepiających sieę.Było nawet kiedyś takie przysłowie - właściwie złota myśl:''gdyby ludzie tyle czasu poświęcili własnemu życiu co życiu życiem innych byliby najszczęśliwszymi ludźmi na świecie'' Jeśli kiedyś w wolnej chwili wejdę na pudelka to na pewno nie będę czytała komentarzy.Jest w nich zbyt wiele błota:/. jak będę chciała, to będę z gościem 50 lat starszym z dodatkowym kompletem rąk, czarnym-żydem-gejem-komunistą po operacji zmiany płci i nIkomu nic do tego. Pozd Sugar Rekordzistkę:),Tralalala ''ja też to znam'' i tych którzy mnie lubią (czytać moje komentarze) czyli Jolę, Demo i Piotra Baka:) a także przedwczorajszą Magdalenę, i mal._.gosię ,Kasiulinkę, Klaudię, Norbiego i wszystkich z którymi się zgadzałam także Wiewiórrę i Joannę Go Home (czyli niech będzie pochylony)i Mię -jeśli tu któraś z nich wejdzie:) i Pawie oczko;) a także Selawi i Aleca Evę Braun i Salviego a takze Saar ho:* świetny ten Twój komentarz a zwłaszcza to: ''jak będę chciała, to będę z gościem 50 lat starszym z dodatkowym kompletem rąk, czarnym-żydem-gejem-komunistą po operacji zmiany płci i nIkomu nic do tego''. oczywiście poza soilem ;d - my wciąż się gryziemy jak pies z kotem -przykłady powyżej.

Autor: RYMEMBO  17.11.2007 zgłoś

TYLKO TY MASZ PRAWO DECYDOWAĆ O SWOIM ŻYĆIU!JEŻELI OBOJE PRAGNIEĆIE BYĆ RAZEM TO INNYM WARA DO WASZEGO ZWIĄZKU!CO MA BYĆ TO BĘDŻIE!NAJGORSZE ŻE INNI ZAWSZW WPIE....... ŚIĘ W CUDZE SPRAWY I ŻYĆIE,A SAMI ŻYJĄ W BAGNIE,CHCĄ UKŁADAĆ I DORADZAĆ PO SWOJEMU!CZASY TAKIE ŻE MOŻEĆIE POMYŚLEĆ O WIĘKSZYM MIEŚĆIE,BĘDŻIEĆIE ANONIMOWI!POZDRAWIAM!POPIERAM!GRATULUJĘ!

Autor: emigrant z dupnego kraju  17.11.2007 zgłoś

Polska mentalnosc jest pol wieku wstecz.My ciagle zyjemy w wieku 20. Dlatego ja mlodszy od swojej partnerki o 15 lat ,dodatkowo z innego kraju,wyjechalem do Wielkiej Brytanii ,gdzie przypadki jak moje nikogo nie dziwia ,nie demoralizuja i sa traktowane na rowni z tymi 'moralnymi' . A dotych co sie na mnie dziwnie patrza ,wlacznie z rodzina(tylko w Polsce)-pocalujcie mnie w .... . Kazdy jest jednostka ,nikt za nas szczesliwy nie bedzie,wiec robmy to co uwazamy za sluszne.W calej europie smieja sie z naszych pogladow.

Autor: dziadekdziadek  17.11.2007 zgłoś

To jest prywatna sprawa dwojga ludzi . Jeden z moich kuzynów mając 72 lata zrobił dzieciaka pannie 28 lat... Potem jeszcze drugie.... Te sprawy zależą od zdrowia i seksualności człowieka... Pewni osobnicystarzeją szybciej,inni wolnej... Człowiek mający 44 lata(mój wiek) może wyglądać jak młodzieniec(gdy się dobrze trzyma) lub jak dziadek(przeważnie zniszczony alkoholem)... Ja miałem nie tak dawno temu dziewczynę 26 lat którą rzuciłem bo uznałem,że jest dla mnie za stara(straszna nudziara). Teraz szukam kobiety między 20-30 lat... Na ogół lalusie gustują w dojrzałych mamusiach...Niektórym wystarczy obiad i piwo a inni chcą też lepszy samochód oraz matkowanie... Nie ma w tym niczego nagannego.... PS. Zawsze piszę o swym wieku...To dziewczyny chcą fotki...A potem myślą,że mam 30-35 lat...

Autor: Sugar  17.11.2007 zgłoś

Black Panter tylko nie pisz że się lubimy bo jeszcze niektórzy pomyślą , że nas coś łączy ;):P

Autor: ania  17.11.2007 zgłoś

a ja chce tylko powiedziec ze to niewazne ile partner ma lat. wazne zebyscie sie kochali ..ja mialam partnera starszego od siebie kilka lat.. aa w tym zwiazku on okazal sie dzieciakiem... nie ma reguły . pozdrawiam i zycze szczescia:)) i miłosci tak długiej i wspanialej jaka sobie wymarzysz:)

Autor: rekordzistka :)  17.11.2007 zgłoś

do BLACK PANTHER (TA PRAWDZIWA) :):):) pozdro serdeczniste :):):) czytasz w moich myslach hehe niebezpieczne to ... otóż całe życie staram się w róznych sytuacjach "wchodzić w skórę" innych ludzi, żeby lepiej zrozumieć co czują, wydaje mi się :) że czasem udaję mi się potencjalnego wroga zmienić .... no nie heheh za duzo by powiedziec przyjaciela ale osobę, która przez moment pomysli zanim powie lub zrobi coś niesympatycznego w stosunku do mnie albo do innych .... choc z przykrościa dodam, że po świecie chodzi baaaaaaaaaardzo wielu ludzi niereformowalnych pod tym względem i z jeszcze większą przykrością że :) zdecydowana większośc z nich to niestety kobiety ( ojej rymlo mi sie niechcący :):):)) A skoro tak robię, to "właziłam" tesh w skórę mojego mlodego, na szczeście hehe fizycznie na tym nie ucierpiał, i wiem, że to delikatnie mowiąc niefajna sytuacja, ale w naszym hm związku jest tyle poczucia humoru i smiechu, że jesli bywaja drazliwe sytuacje to je na wesolo rozładowujemy. Poza tym, ja wiem że jego plany to nietyko UK a le także USA :) więc hmmmmm tak sobie myślę, że odleglość dokona tego czego mu obojemy na razie może i nie chcemy i nie potrafimy zrobić, wir spraw codziennych wciągnie go na tyle, że - mam nadzieję że nie zapomni :) - ale zacznie żyć własnym, mlodym :) życiem. I naprawdę, myslę że najwazniejsze jest to co juz wczesnie napisałam. Mam świadomość, że trwa to tak długo dlatego że są to mniej lub bardziej częste spotkania, natomiast nie żyjemy ze soba pod jednym dachem. W takiej sytuacji różnica wieku rodziłaby zapewne wiele drażliwych sytuacji. Zresztą hmmm nie obrażajcie się na mnie, ale ja juz podjęłam w tej sprawie decyzję i nic ani nikt tego nie zmieni, tak własnie to czuję, że gdybym się zgodziła na wspólny mniej lub bardziej formalny związek byłoby to ze szkodą i dla niego i dla mnie ...... Ale innym, będącym w podobnej sytuacji decydującym się na inne rozwiązania szczerze życzę duuuuuuuuuuuuuuuuużo szczęścia ... :):):): do tralala - wiesz, to autopsja :):):) sprawia, że wiem, że ludzie nie są źli, są poddawani w zyciu tak wielu próbom, że niektóre z nich, te najtrudniesze ich przerastają. No i wtedy reakcje bywają takie, że wylewa się morze żółci :(:(:( ale że nic nie trwa wiecznie to i dla osthomy przyjdzie taki czas że z dystansu popatrzy na okres, który w tej chwili przezywa i zostawi go daleko za sobą :):):) A na potwierdzenie moich słow, przepraszając jednoczesnie wszystkich, że zajmę tak duzo miejsca :):):) przytoczę slowa Paulo Coelho -"Ludzie zawsze gdzieś na siebie czekają, czy to na środku pustyni, czy w wielkim mieście. Gdy ich drogi się przetną, a spojrzenia spotkają, przeszłośc i przyszłość traca znaczenie.Istnieje tylko ta jedna jedyna chwila i niesamowita pewność, że wszystko co na niebie i ziemi, zapisane zostalo tą sama Ręką. To ona powołuje do zycia Milość i dla każdego czlowieka, który pracuje, odpoczywa i szuka szczęści na tym świecie, stworzyła bratnią duszę. Bez tego straciłyby sens ludzkie marzenia" Hmmm jeszcze tylko jedno zdanko :) Dla tych, dla których to zabrzmiało zbyt górnolotnie i hmmm zbyt jednoznacznie religijnie ... pozdrowienia od agnostyczki :):):)

Autor: Ulcia  17.11.2007 zgłoś

Witam wszystkich, przeczytałam to forum, gdyz mam podobny problem ale w drugą strone, bowiem spotykam sie z mezczyzna 12 lat straszym ode mnie. Oboje kochamy się ale ja obawiam sie przyszłości i nie wiem co robic, ta sytucja spedza mi sen z powiek. Nie chce go stracic a z drugej strony mam dopiero 19 lat i nie wiem czy to juz pora na tak powazny zwiazek...??

Autor: BLACK PANTHER (TA PRAWDZIWA)  17.11.2007 zgłoś

no co Ty Sugar? Ty wiesz co miałam na myśli ,ja wiem a inni... niech sobie pogimnastikują wyobraźnię;d -ja uwielbiam dawać do zrozumienia to czy tamto ;d - tam mam - to podobno ma wiele wspólnego z kuszeniem czytaj uwodzeniem i pomyśleć, że kiedy ostatnio w jakiejś gazecie wpadłam na psychotest kto jakie lubi jeansy i przy jeansach z bogato zdobionymi kieszeniami ja muszę mieć cekiny na kieszeniach często i błyszczące bez nich spodnie wydają mi się nagie.Było tam, że osoby, który takie preferują lubią kusić. Pomyślałam, że co do mnie to się nie sprawdza bo jestem za poważna ale widzę ,że też kuszę tylko nieświadomie między wierszami. Rekordzistka:) JAK Ty uwielbiasz pisać bez wahania jesteś humanistką. Lubię jak zaczynasz ode mnie;d ''do BLACK PANTHER (TA PRAWDZIWA) :):):) ''jest w Twoich wpisach tyle radości życia życia:):):),że aż miło się je czyta.o czytam w myślach:> czyżby moja empatia przekształcała się w jasnowidzenie:).Przyznam ,że pracuję nads postrzeganiem pozazmysłowym;) ale wygodnie Ci było w skórze Twojego młodego prawda ;) Rekordzisto żebyś się nie zdziwiła licząc na to rozstanie;) tzn. żebyś się zdziwiła wszak w USA też są internety a w nich gg e_maile wasze komórki zapewne będą miały zasięg;) o i z tym się zgadzam: ''to autopsja :):):) sprawia, że wiem, że ludzie nie są źli, są poddawani w życiu tak wielu próbom, że niektóre z nich, te najtrudniejsze ich przerastają. No i wtedy reakcje bywają takie, że wylewa się morze żółci :(:(:( ''!!!!! Smutne ,że za niektórą nienawiść winę ponosi życie lecz prawdziwe. Świetnie przysłowie Paulo Coelho &#8211;pozwolisz, że je zmodyfikuję;) -"Ludzie sobie przeznaczeni (niezależnie od ich woli), czy to na środku pustyni, czy w wielkim mieście zawsze mogą się na siebie natknąć. Gdy ich drogi się przetną, a spojrzenia spotkają, przeszłość i przyszłość tracą znaczenie. Istnieje tylko ta jedna jedyna chwila i niesamowita pewność, że wszystko co na niebie i ziemi prowadziło właśnie do tej chwili. ''To ona powołuje do życia Miłość i dla każdego człowieka, który pracuje, odpoczywa i szuka szczęści na tym świecie, stworzyła bratnią duszę. Bez tego straciłyby sens ludzkie marzenia" no z tym trochę ciężko mi się zgodzić po ja postrzegam miłość jako aurę o pozytywnych ciepłych, kolorowych i czystych wibracjach ,której największe skupisko jest po drugiej stronie po naszej stronie też istnieje tylko poprzerywana i pobrudzona naszymi negatywnymi myślami nienawiścią, strachem niepokojem, złością ,pogardą ,nienawiścią ,złorzeczeniami itp. No to taka byłaby moja wersja tego przysłowia &#8211;nie byłabym sobą gdybym czegoś nie zmodyfikowała. Rekordzisto wiem, że swoją decyzję już podjęłaś i jesteś uparta do niemożliwości - dlatego nie zamierzam Cię przekonywać - przekonywałam Cię wcześniej bo nie zdawałam sobie sprawy jak głęboko to przemyślałaś. Ja jestem pod tym względem inna wolałabym przez całe życie nie spotkać tego, który być może jest i mi przeznaczony niż spotkać go i cały czas mieć w głowie, że to tylko na chwilę. Zdecydowanie łatwiej jest (przynajmniej mi) przyzwyczajać się do ludzi i ich obecności w moim życiu niż się od nich odzwyczajać. Aż dziwne ,że z takim podejściem nie mam żadnego nałogu no chyba, że liczyć Internet. A zwłaszcza cafeterię tylko tu zaglądam systematycznie. I jak widzisz ja zajmę więcej miejsca od Ciebie ;d A nie jest Ci przykro (smutno) z tego powodu, że jesteś agnostyczką? (Rzadkie to podejście u humanistek) Ja swoją radość życia (na ile ją mam)czerpię właśnie z tego, że we wszystko tylko pozornie niewytłumaczalne wierzę, bo dla mnie nie wszystkie jest wytłumaczalne jeśli odpowiednich rzeczy się naczytać i dogłówkować resztę;) do ''dziadekdziadek'' Ja miałem nie tak dawno temu dziewczynę 26 lat którą rzuciłem bo uznałem,że jest dla mnie za stara(straszna nudziara). Teraz szukam kobiety między 20-30 lat... a 26 latka z której nie jesteś zadowolona - to niby nie mieści się w przedziale 20-30lat? Sam widzisz, że wiek nie ma nic do rzeczy - ja mam 20 i już jestem zrzędliwa na maksa -może na taką trafisz;d .Tak jestem poważniejsza na swój wiek akle ty również poważniej się czujesz niż na 35 na które wyglądasz -może nawet poważniej niż na 44.Ale to tylko moje zdanie. Jak już wcześniej mówiłam to ile mamy w metryce ,na ile wyglądamy i na ile się czujemy (jako tyluletnich nas mniej więcej odbierają) Na ogół lalusie gustują w dojrzałych mamusiach...Niektórym wystarczy obiad i piwo a inni chcą też lepszy samochód oraz matkowanie... W jakich mamusiach? ani to jego ''mamusia''ani to w ogóle ''mamusia''z tego co pamiętam. Nie przyszło Ci do głowy,że może tu zagustował człowiek w człowieku? może ich charaktery się uzupełniają lub aury z nich wynikające?. Pozdrawiam Rekordzistkę:),Tralalala,Sugar, ''ja też to znam'' i tych którzy mnie lubią (czytać moje komentarze) czyli Jolę, Demo i Piotra Baka:) a także Magdalenę, i mal._.gosię , Kasiulinkę, Klaudię, Norbiego i wszyst

Autor: BLACK PANTHER (TA PRAWDZIWA)  17.11.2007 zgłoś

Pozdrawiam Rekordzistkę:),Tralalala,Sugar, ''ja też to znam'' i tych którzy mnie lubią (czytać moje komentarze) czyli Jolę, Demo i Piotra Baka:) a także Magdalenę, i mal._.gosię , Kasiulinkę, Klaudię, Norbiego i wszystkich z którymi się zgadzałam także Wiewiórrę i Joannę Go Home (czyli niech będzie pochylony)i Mię -jeśli tu któraś z nich wejdzie:) i Pawie oczko;) a także Selawi i Aleca Evę Braun i Salviego a takze Saar ho:) do jutra:).

Autor: BLACK PANTHER (TA PRAWDZIWA)  17.11.2007 zgłoś

Też to znam tu masz fragment ( o życiu w zaświatach) książki Reinkarnacja Liddi Stawowskiej.Moim zdaniem bardzo ładny wierszyk.Poetka z tej Lidii STawowskiej:) Przyszedłem, by was przekonać, że jestem. Ale to nie jest mej fantazji gestem. Lecz to jest prawdy niezbitym dowodem, że nadal istnieję za ciała grobem. Aż dziw, że się tak szybko zbudziłem i z warunkami tymi oswoiłem. Jaka to inność wszędzie dokoła: jakbym u ramion miał skrzydła anioła. Jest mi tu lekko, ale nie radośnie. Krajobraz mogę przyrównać tej wiośnie. Jako na Ziemi zwykle panowała i ludzkie serca oczarowywała. Chciałbym przedostać się poza bariery. Których przede mną jest jeszcze cztery. A hen za nimi cudne krajobrazy. Jak gdyby ze świateł utkane obrazy. Czuję, jak byłbym czymś mocno związany i do warunków tu przystosowany. I pójść nie mogę tam, do tych piękności. Bym mógł brać udział w szczęściu i radości. Choć jest mi lekko, ale bardzo smutno nad niemożliwością tą moją wierutną: Zastanawiam się i szukam przyczyny. Na pewno dotrę do ośrodków winy. Chociaż na Ziemi złego nie robiłem. Lecz najważniejszy sens zgubiłem. Cóż mi pomogą teraz dzieła moje, gdym zaprzepaścił tam wzrastanie swoje? Całe plejady przyjaciół po piórze. Żyją i błądzą w swej dumnej naturze. Rozdają skierki przyziemne i małe. Owoce wiedzy swej bardzo zwietrzałe. Teraz dopiero widzę doskonale. Jak pracowałem i ku czyjej chwale. Zbierałem plony, co Ziemia dawała, która mej duszy tym nie wzbogacała. Jestem tu licho odziany tą wiedzą. Dumam nad życia zaniedbaną miedzą. Choć wiem, że moje dzieła nie zaginą. Nie będą one rozwoju przyczyną! To kobieta miała wenę twórczą -trzeba jej przyznać:) Pozdrawiam kobietę (autorkę:) i ''też to znam'' i mam nadzieję,że Cię nie zmroziłam żadnym zbyt dosłownym zdaniem z poprzedniego wpisu?.Jak będziesz miał chwilę odezwij się czy u Ciebie wszystko ok?.

Autor: rekordzistka :)  17.11.2007 zgłoś

:):):) do BLACK PANTHER (TA PRAWDZIWA) :):):):) hehehe w skórze mlodego z uwagi na to ze skóra ....... mloda :) hehe bylo oki, może tylko więcej skóry bylo w tych miejscach w ktorych u mnie mniej i hehe na odwrót ...:) Ale dermatologicznie się zrobilo ... he. Taaaaaa ... Poza tym nie pisałam o rozstaniu z nim sensie az tak bardzo dosłownym, mając nadzieję, że własnie uda nam się utrzymać dobre relacje ze sobą ( niezaleznie od odleglości i innych uwarunkowań) nawet wtedy, jak hm he fizycznie nie będziemy juz sobie bliscy .... A, nie wiedząc, czy w ogole jest mi sądzona "druga połówka" cieszę się z każdego czlowieka spotkanego w życiu ( nawet jak ta radość bywa niekiedy zabarwiona żółcią niestety). Bo czasem to, co wydaje nam się porazką, bywa wartościa in plus. Naprawdę to wiem i dzis tego gostka, ktory kiedys wymienil mnie na mlodszy model, uściskałbym z radością. Bo, po primo, rozstając się ze mna pokazał swoją prawdziwą, mocno niesympatyczna twarz, po sceundo, moje zycie z nim, teraz to wiem, byloby szare i smutne, po tertio :) gdybym była z nim nie poznałabym w miedzyczasie tylu wspaniałych, dobrych, sympatycznych ludzi w tym i mojego mlodego i tak wspaniale intensywnie nie przezywałabym swojego zycia !!!!!!!!!. Nie ma tego zlego ..... :):):) Do wszystkich, którym teraz jest źle :) Co do Twoich wątpliwości dotyczących mojego agnostycyzmu :) to jak bez wątpienia wiesz, nie jest to odmiana ateizmu tylko cos zupelnie innego. Po prostu forma ta :) daje mi więcej mozliwości, pozwala nie wierzyć i nie zabrania wierzyć :):):)Tak, też mi się wydaje, że jestem humanistką, ale hm ze smutna świadomościa oddalenia się od fizycznej ksiązki a poza tym pamietam swoją radochę, kiedy okazalo się że potrafię zrozumiec matematyke a zawdzięczam to swojemu niezapomnianemu matematykowi ze szkoly średniej. Wtedy zrozumialam też, ze nie lubimy tylko tego czego nie rozumiemy .....

Autor: J23  17.11.2007 zgłoś

Już się wpisywałem i popieram autorkę a ci któży są innego zdanie-niech nie piszą i nie czytaja---WARA z TĄD!!!!! Dodam tylko to oco pytają mnie koledzy::: Ja mam 58 lat---moja niewiasta ma 30 lat---nasz synek ma 6 lat...... Pytają mnie---co zrobisz z nia za 20 lat---ja odpowiadam---wymienię staruche na młodszą---i ta odpowiedzią zamykam im gęby..... Tak trzymaj.

Autor: Żyje ze starsza kobieta  17.11.2007 zgłoś

I wcale nie od tygodnia, czy dwoch. Tylko od kilku lat. I uwazam, ze ta kobieta to najwspanialsze, co mi sie przydarzylo w zyciu. Mlodsze kobiety wypadaja przy niej blado i nijak, zadufane w sobie, egoistyczne, sklonne do zdrad (wiem, bo przezylem). A co do sexu: wow! I jak mam byc szczery, polecalbym kazdemu facetowi, zakladajac, ze w czlowieku potrafi spostrzec cos wiecej niz tylek...;)

Autor: blondi  17.11.2007 zgłoś

Kochani,miłość nie zależy od wieku.Od wieku może zależeć jak się skończy.Miłość równolatków też.Problemy są zawsze w każdym zwjązku. Kochać kogoś to przecież i sex i kłótniei bezinteresowna pomoc,porażki,zazdrość i wiele innych złych i dobrych rzeczy.Ja kocham całą sobą i dobrze i źle i pewnie niektórzy powiedzą że to z powodu wieku mie zostawił a ja pocieszam się. Może tak ,może nie. Już się nie dowiem i nie chcę tego.Jestem sama i powtarzam "to on mi to zrobił?" A tyłek (odp.Z 18.30) mam ok:)

Autor: Bodzio  17.11.2007 zgłoś

Nie warto patrzec co mowia inni... - Kochaj, zyj, szlaej nie pytaj co dalej.. - zmien miasto na wieksze, to napewno pomorze. W zyciu piekne sa tylko chwile.. i chwytaj je jesli mozesz.. i masz taka mozliwosc. Tez mam ciagotki do starszych kobiet, dlatego wiem co to znaczy i wychowalem sie w pelnej rodzinie. Czyli nie jest to powod... ze brak matki i tak dalej. Znam przypadek tylko - kolega mojej znajomej, ze szkoly, w wieku 24 lat poslubil kobiete 41 lat. A final jest taki ze on ma teraz 53, ona.... i zyja sobie dalej .. razem.. Kazda regola ma swoj wyjatek. Jesli obje strony przemysla czego chca, i naprawde kochaja sie - jest duze prawdopodobienstwo ze malzenstwo sie uda. rownolatkowie sie rozwodza.. - a moim zdaniem tylko poprostu wstrzymjacie sie z czasem... zamieszkajcie, a slub odluzcie sobie naprzyklad na za 3 lata - jesli wtedy obje stronyt beda chcialy,. mysle ze to jest wlasnie to. Napisz emaila .... pogadamy, mieszkam w innym miescie, okolo 30 km od nasielska.. Pozdrawiam

Autor: mała  17.11.2007 zgłoś

Zycze wam czszescia w miłosci. Nie patrzcie na innych tylko kierujcie sie głosem serca. Wasze szciescie sie liczy a nie ludzi bo ludzie są zawistni,podli. kogo to obchodzi jaka jest róznica wieku.

Autor: Sugar  17.11.2007 zgłoś

Ha ha Black Panter...;):) Pozdrawiam

Autor: remi  17.11.2007 zgłoś

Powodzenia. Bierz od zycia ile mozesz. Dotychczasowe uklady partnerskie byly podobnie "chore". W koncu, to ty jestes skazana na pozniejszy bol. Chce sie mylic. Duzo szczescia

Autor: piotr bak  18.11.2007 zgłoś

Do Black Panther Przepiekne Twoje madre slowa komentarze wielu ludziom ktorzy czytaja dodajesz wielkiej sily do zycia.Dobrze ze jestes na tym forum wciaz obecna.Pozdrawiam

Autor: BLACK PANTHER (TA PRAWDZIWA)  18.11.2007 zgłoś

Kim Ty jesteś Piotr Bak ? Udzielałeś się wcześniej pod innymi pseudonimami? bo ja tak:>choć nie chciałbyś wiedzieć pod jakimi miało się trochę grzeszków na sumieniu ;p.To o mnie - byłam chyba bardzo upierdliwa - bo soil zakładał własne strony na których podobno kilka osób się wpisało (ja tych stron nie widziałam) a moderatorzy cafeterii mu te strony unicestwiali - pewnie zakładał je nielegalnie;d o dziwo teraz nawet soil spasował.Akurat ten extra wierszyk znalazłam na jednej cennej (ze względów duchowych) dla mnie strony.Zamierzam po nowym roku zamówić sobie stamtąd kilka książek:) Też Cię pozdrawiam a także Sugar, Rekordzistkę i pozostałych:) Rekordzisto bardzo lubię czytać Twoje komentarze są pełne radości życia:):):):) a jednocześnie spokoju wewnętrznego i przemyślanego realizmu -rzadkie połączenie. Aż się przez chwilę zastanawiałam czy to Ty nie jesteś też to znam -spoko nie pytam w każdym razietakie jakieś przeczucie mi przeleciało przez myśl bo jeszcze nie mam ponadzmysłowo jednoznacznie adekwatnych do rzeczywistości przeczuć.Ciężko wyłączyć świadomą jaźń beta,ktoóra celowo wszystko zakłóca,żeby człowiek za szybko i za dużo o sobie nie wiedział i celowo musiał w tym celu dłużej nad sobą pracować:). Pozdro wszystkim miłym i otwartym na sprawy duchowe:).

Autor: Paluszek  18.11.2007 zgłoś

Tyle tutaj wypowiedzi ze nie zdolalem wszytkiego przeczytac ale wiem jedno ze to nie wiek sie liczy tylko co ma sie w srodku ale widac połowa jest pusta i mysli ze wiek i wyglad jest najwazniejszy a gdzie wnetrze czlowieka gdzie charakter itp?? nie ma co ale wiem jedno ze najwieksza nie tolerancja jest w Polsce i za duzo plotkowania ! I do osob co sie wypowiadaja ze to strae pruchno pomysl imbecylu imbecylko ze za jakis czas tez bedziesz miala tyle lat to co bedziesz mowila ze jestes super czy , juz nie bedziesz chciala zyc bo po co takie stare pruchno ma zyc !! dzizes krajst żal mi was pustaki ,dobrze prztnajmniej ze sa wyjatki jak Panther Elonora itp :) pozdrawiam was

Autor: BLACK PANTHER (TA PRAWDZIWA)  18.11.2007 zgłoś

Dzięki Paluszek CIebie też pozdrawiam:) idę spać:)

Autor: Paluszek  18.11.2007 zgłoś

nie ma za co :) ja to z mila checia bym cie poznal :) Panterko;P dobrej nocki spij slodko :)

Autor: blondi  18.11.2007 zgłoś

Do:BLACK PANTER Ale musisz być pogibana.Tylko teksty między Twoimi da się czytać.A tak wogóle to co robisz w życiu? Tak opanować forum ? Ja napisałam bo była okazja krzyknąć jak bardzo cierpię.Ale o co chodzi z Tobą? Generalnie myślę podobnie kiedy za dużo wypiję.

Autor: Soil  18.11.2007 zgłoś

Moment, moment, wiec jak sie napruje , to zrozumiem joanne vel black cos tam? Dlaczego ja wczesniej na to nie wpadlem...

Autor: blondi  18.11.2007 zgłoś

"Ciężko wyłączyć świadomą jaźń beta,ktoóra celowo wszystko zakłóca,żeby człowiek za szybko i za dużo o sobie nie wiedział i celowo musiał w tym celu dłużej nad sobą pracowaćak"-patrz któraś wypowiedz BP Wyłączasz to powyżej. pozdrowionka

Autor:  18.11.2007 zgłoś

ja mam chłopaka o 2 lata mlodszego i czasem mi to przeszkadza nie wyobrażam sobei takiej sytuacji jak u Ciebie ale rożnie bywa tylko pomyśl czy nie krzywdzisz siebie bo on zawsze bedzie myslał mniej powaznie o waszym związku ale uwazam ze dojrzalosc nie idzie zawsze w parze z wiekiem znam 40 dzieciaki typowe

Autor: Szymek  18.11.2007 zgłoś

Ja, w Świnoujściu też kiedyś zakochałem sie w Ewie, starszej ode mnie o 9 lat, samotnej kobiecie. Do dziś nikt nie całował mnie tak namiętnie. Przy żadnej kobiecie nie czułem tego co czułem przy niej... to chyba była miłość, tak jak kobieta kocha faceta i facet kocha kobietę. No coś tam nie do końca zagrało, ale była wola naprawiania poznania, zrozumienia. Najlepszy był moment, gdy para obcych sobie ludzi szła lasem, to znaczy sie my, wyciągnąłem do niej rękę i zapytałem czy chce być moją dziewczyną? Podała swoja dłoń i poszliśmy na ławki siedzielismy tam i gadaliśmy ona trzymała głowę na moim ramieniu, a nogi na moich kolanach. Jej oczy świecily się niezapomnianym blaskiem. W moim życiu nie było zbyt dobrze, nie było tak jak być powinno, miałem kupę swoich problemów - praca, dom i take tam... ona mieszkała na drugim końcu Polski... wszystko wygasło... zostały wspomnienia uczucia zabitego prozą życia. Ona pracowała w dobrej firmie, miała dobre towarzystwo... była sama. Ewa tęskniłem często za tobą i zawsze jak ktoś opowiada o miłości, o rożnicach wieku w związku, zawsze sobie przypominam ciebie, twoja delikatność, twoje pocaunki i twój zachrypnięty od styku z oparami chemikalii głos. Nie zapomnę nigdy ciepła twojego ciała, i ciepła twojej duszy. Żaluję, że nie jesteśmy razem, bardzo żaluję Szymek

Autor: rekordzistka :)  18.11.2007 zgłoś

do BLACK PANTHER (TA PRAWDZIWA) - nie jestem Tez to znam, cokolwiek by to znaczylo :):):), bo bywa ze tak komentuję to czy owo :):):) weszłam tu po raz pierwszy w związku z tematem :):):) więc problem masz juz z glowy ...... choc pewnie to kwestia zafania, a z tym świecie wirtulanym bywa kiepsko :):):) Niedzielne, kawowe :):):) pozdro dla wszystkich .......

Autor: stiwen  18.11.2007 zgłoś

1995 roku mialem 20 lat ona 36 lat dzisiaj mamy 2007,11,17, jeszcze mocniej kocham .niema reguly jak mlody to nie dojrzaly karzdy jest kowalem swego rzycia .a wy kochajcie sie tego wam rzycze.

Autor: BLACK PANTHER (TA PRAWDZIWA)  18.11.2007 zgłoś

rekordzistko :) wiem,że nie jesteś - to nie było do Ciebie tylko do Piotra Baka,który pojawił się tu nie wiadomo skąd a ja miałam przeczucie ,że to mógł być ktoś kto już tu pisał a,że ciężko istnieć pod bezosobowym pseudonimem ''też to znam'' więc tak czułam,że właśnie też to znam będzie czuł chęć podpisywania się mniej bezosobowo. A że wpisy Piotra Baka zbiegłu się z tymi jak właśnie ''też to znam''starałam się podnieść na duchu a tu mi dziękuje ktoś do kogo bezpośrednio nic nie pisałam więc ich skojarzyłam.Jeśli się pomyliłam to przepraszam. miało być po tym:Kim Ty jesteś Piotr Bak ? Aż się przez chwilę zastanawiałam czy to Ty nie jesteś też to znam ....(i reszta)''.Poprzestawiały mi się bloczki bo już wczoraj byłam bardzo śpiąca .Wybacz,że to tak wyszło jakby to było do Ciebie Rekordzistko. blondi, Soil -nie żartujcie sobie to,że być może wam bliskie jest picie nie znaczy,że każdemu.Mój organizm prawie w ogóle nie toleruje alkocholu.bardzo szybko się upijam dlatego piję bardzo malło i tylko podczas specjalnych okazji. Co robię w życiu? uczę się choć kierunek chciałabym zostawić sobie dla siebie,żeby uniknąć głupich komentarzy.Postrzeganie pozazmysłowe i cała masa niekonwencjonalnych dziedzin,którymi się interesuję to moje hobby.Jeden komentarz wynika z drugiego - moje komentarze stanowią całość poruszam kwestie adekwatne adekwatne do tych na które odpowiadam. Tak opanować forum ? .Nie opanowałam cafeterii(bo to ją chyba nazywasz forum) gdybyś nmie zauwazyżyła wpisuję się do co piątego jak nie co dziesiątego mniej więcej tematu. Jak widzisz (choć cziężko Ci to pewnie zrozumieć skoro się tym nie interesujesz niektoórym (a jest tych osób kilka) pomagają moje wpisy.Pozostali niech je przesuwają. odnośnie tego co powtórzyłaś. "Ciężko wyłączyć świadomą jaźń beta,ktoóra celowo wszystko zakłóca,żeby człowiek za szybko i za dużo o sobie nie wiedział i celowo musiał w tym celu dłużej nad sobą pracowaćak"-patrz któraś wypowiedz BP to moje zdanie sakończyło się na pracować bez AK. Wyłączasz to powyżej. Są cztery stany świadomości alfa,beta,theta,delta,gamma. beta poziom najwyższej świadomości całkowitej. alfa włącza się podświadomość przed zaśnięciem i po zbudzeniu. theta głębsza faza transu a także w przypadku szoku w tej fazie mogą się włączyć paranormalne właściwości choć nie muszą ,np.ludzie lewitują lunatykują też w tej fazie. delta to stan nieświadomości podczas głębokiego snu i głębokiej hipnozy. Jest jeszcze stan gamma ale czytałam wtedy o nim kiedy jeszcze się tym nie interesowałam i nie pamiętam czego dotyczył.Logika mi tu podsuwa,że być może wszystkich stanów równocześnie lub stanu duszy po tamtej stronie.A wyobraźnie,zże może w takich stanie są mózgi osób pożyczanych przez kosmitów do badań po czym oddawanych na ziemię w wymiau ,który odczuwają .Na razie nie mam czasu się nad tym zastanawiać wybaczcie. Pozdrawiam Rekordzistkę:),Tralalala,Sugar, ''ja też to znam'' i tych którzy mnie lubią (czytać moje komentarze) czyli Jolę, Demo i Piotra Baka:) a także Magdalenę, i mal._.gosię , Kasiulinkę, Klaudię, Norbiego i wszystkich z którymi się zgadzałam także Wiewiórrę i Joannę Go Home (czyli niech będzie pochylony)i Mię -jeśli tu któraś z nich wejdzie:) i Pawie oczko;) a także Selawi i Aleca Evę Braun i Salviego a takze Saar ho:)

Autor: blondi  18.11.2007 zgłoś

No dobra.Fajna jesteś.Alkohol jest be ale tak bez lufy opisywać takie stany.Aż strach patrz phantera

Autor: m  18.11.2007 zgłoś

REMI napisałam do Ciebie e-maila.

Autor: Agnieszka  18.11.2007 zgłoś

mam zaledwie 20 lat a moj chlopak 18... do tego dzieli nas 300 km ale liczy sie szczescie a nie to co mowia inni ja trzymam kciuki:) pozdrawiam

Autor: BLACK PANTHER (TA PRAWDZIWA)  18.11.2007 zgłoś

Dzięki blondi - aż strach pomyśleć jaka bym była po lufie (wstawiona) skoro bez jestem taka odrealniona ;d- pewnie wypisałabym cały alfabet Grecki -nawiasem mówiąc całego nie umiem tylko te znane litery i ich pozycje.A i wiem jak każdy (zanim mi kto to wytknie) ,że alfa jest przed betą a gamma przed deltą wypisywałam je w kolejności wypisywania stanów.I do pięciu też potrafię liczyć chciałam napisać oficjalnie 4 nieoficjalnie 5 po prostu się zamyśliłam to tak dla uściślenia -wiem,że robię sporo literówek i przekręceń pośpiech i rozbiegane myśli.A teraz wracam do swoich zadań .Do jutra. Pozdro wszystkich CIebie też blondi:)

Autor: BLACK PANTHER (TA PRAWDZIWA)  18.11.2007 zgłoś

Dzi?ki blondi - a? strach pomy?le? jaka bym by?a po lufie (wstawiona) skoro bez jestem taka odrealniona ;d- pewnie wypisa?abym ca?y alfabet Grecki -nawiasem mówi?c ca?ego nie umiem tylko te znane litery i ich pozycje.A i wiem jak ka?dy (zanim mi kto to wytknie) ,?e alfa jest przed bet? a gamma przed delt? wypisywa?am je w kolejno?ci wypisywania stanów.I do pi?ciu te? potrafi? liczy? chcia?am napisa? oficjalnie 4 nieoficjalnie 5 po prostu si? zamy?li?am to tak dla u?ci?lenia -wiem,?e robi? sporo literówek i przekr?ce? po?piech i rozbiegane my?li.A teraz wracam do swoich zada? .Do jutra. Pozdro wszystkich CIebie te? blondi:)

Autor: BLACK PANTHER (TA PRAWDZIWA)  18.11.2007 zgłoś

Dzi?ki blondi - a? strach pomy?le? jaka bym by?a po lufie (wstawiona) skoro bez jestem taka odrealniona ;d- pewnie wypisa?abym ca?y alfabet Grecki -nawiasem mówi?c ca?ego nie umiem tylko te znane litery i ich pozycje.A i wiem jak ka?dy (zanim mi kto to wytknie) ,?e alfa jest przed bet? a gamma przed delt? wypisywa?am je w kolejno?ci wypisywania stanów.I do pi?ciu te? potrafi? liczy? chcia?am napisa? oficjalnie 4 nieoficjalnie 5 po prostu si? zamy?li?am to tak dla u?ci?lenia -wiem,?e robi? sporo literówek i przekr?ce? po?piech i rozbiegane my?li.A teraz wracam do swoich zada? .Do jutra. Pozdro wszystkich CIebie te? blondi:)

Autor: BLACK PANTHER (TA PRAWDZIWA)  18.11.2007 zgłoś

Dzi?ki blondi - a? strach pomy?le? jaka bym by?a po lufie (wstawiona) skoro bez jestem taka odrealniona ;d- pewnie wypisa?abym ca?y alfabet Grecki -nawiasem mówi?c ca?ego nie umiem tylko te znane litery i ich pozycje.A i wiem jak ka?dy (zanim mi kto to wytknie) ,?e alfa jest przed bet? a gamma przed delt? wypisywa?am je w kolejno?ci wypisywania stanów.I do pi?ciu te? potrafi? liczy? chcia?am napisa? oficjalnie 4 nieoficjalnie 5 po prostu si? zamy?li?am to tak dla u?ci?lenia -wiem,?e robi? sporo literówek i przekr?ce? po?piech i rozbiegane my?li.A teraz wracam do swoich zada? .Do jutra. Pozdro wszystkich CIebie te? blondi:)

Autor: BLACK PANTHER (TA PRAWDZIWA)  18.11.2007 zgłoś

Dzi?ki blondi - a? strach pomy?le? jaka bym by?a po lufie (wstawiona) skoro bez jestem taka odrealniona ;d- pewnie wypisa?abym ca?y alfabet Grecki -nawiasem mówi?c ca?ego nie umiem tylko te znane litery i ich pozycje.A i wiem jak ka?dy (zanim mi kto to wytknie) ,?e alfa jest przed bet? a gamma przed delt? wypisywa?am je w kolejno?ci wypisywania stanów.I do pi?ciu te? potrafi? liczy? chcia?am napisa? oficjalnie 4 nieoficjalnie 5 po prostu si? zamy?li?am to tak dla u?ci?lenia -wiem,?e robi? sporo literówek i przekr?ce? po?piech i rozbiegane my?li.A teraz wracam do swoich zada? .Do jutra. Pozdro wszystkich CIebie te? blondi:)

Autor: BLACK PANTHER (TA PRAWDZIWA)  18.11.2007 zgłoś

o Matko a co to wrzuci?am to tylko raz (sprawd?cie sobie godzin? wrzucenia)zanim bym wysz?a ze strony i ponownie na ni? tyle razy wesz?a min??aby przynajmniej 1-2 min.Te znaki zapytania te? doskoczy?y same w momencie komentarza wielokrotnego wpadania.Prosi?abym moderatora o skasowanie pozosta?ych powtarzaj?cych si? wpisóów.Nara.

Autor: BLACK PANTHER (TA PRAWDZIWA)  18.11.2007 zgłoś

o Matko a co to - wrzuciłam to tylko raz (sprawdźcie sobie godzinę wrzucenia)zanim bym wyszła ze strony i ponownie na nią tyle razy weszła minęłaby przynajmniej 1-2 min.Te znaki zapytania też doskoczyły same w momencie komentarza wielokrotnego wpadania.Prosiłabym moderatora o skasowanie pozostałych powtarzających się wpisów.Nara.

Autor: BLACK PANTHER (TA PRAWDZIWA)  18.11.2007 zgłoś

No i pięknie dlaczego to się rozdziela?co to teoria Kopenhaska ? w dodatku w różnych godzinach .Tak w drugim przypadku nacisnęłam drugi raz po minucie zanim wleciało pierwsze.Proszę o skasowanie pozostałych.

Autor: bondi  18.11.2007 zgłoś

tej prawdziwej odpaliło chyba Phantera życie ci się wali

Autor: choco  18.11.2007 zgłoś

A ja właśnie jestem "ryczącą 40-ką"-w końcu szczęśliwie i z wzajemnością zakochaną w pewnym mądrym, dojrzałym i przystojnym FACECIE!!!! oczywiście kilka lat młodszym :)) i nigdy nie zamienialabym Go na pana "w stosownym wieku"! bo mimo tego, że jesteśmy oboje "molestowani" przez innych CHCEMY WŁAŚNIE SIEBIE!!! I wspólne "dzidzi" też! bo z poprzednimi tzw "stosownymi partnerami" mieliśmy piekiełko! A spotkalismy się dopiero teraz... i nie pozwolimy sobie tego zabrać i popsuć nikomu i za nic w świecie! dziewczyny! nie bójmy się spełniać SWOICH MARZEŃ!!! : ))))))))))))))))))))))))))))))

Autor: Kinga  18.11.2007 zgłoś

Naprawdę życzę Wam szczęścia. Mam 33 lata 4 m-ce temu poznałam chłopaka 30 letniego w internecie. Sympatyczny, inteligentny. Jeszcze się nie spotkalismy, z mojej winy, ponieważ boje się zwiazku z młodszym mężczyzną, a z drugiej strony on bardzo mi sie podoba. On twierdzi, ze bardzo mu sie podobam.(nie jestem brzydka , ale jestem troche zaokrąglona) Potrafimy przegadać wiele godzin przez telefon, a ja nadal boje się spotkania z nim.

Autor: aga0404  18.11.2007 zgłoś

Co Mowi Serce jest najwazniejsze!!!! A roznica wieku czy to wazne? Najwazniejsze by Wam bylo dobrze! Zycze Duuuuuzo Milosci!!!!!

Autor: szczera do bólu  18.11.2007 zgłoś

Mam 32 lata, mąż pracował w Szwecji po kilku latach stwierdził że nie wróci do kraju i do mnie, jego rodzina uznała że to moja wina. Rok temu pierwszy raz wynajełam pokój studentowi, prucz męża nie miałam innego faceta, a potrzeby pozostają, kiedyś siedzieliśmy w kuchni do puźna, a ja zawsze przed okresem mam straszne parcie na seks, więc podpuściłam go a on się zgodził, nie mieliśmy prezerwatyw, więc ściągnełam majtki, podniosłam spudnice, oparłam się o stół, wypiełam tyłek i czekam, a on patrzy nie wytrzymałam spuściłam mu spodnie i majtki i wypinam tyłek, dopiero po kolejnej chwili wjechał swoim interesem we mnie, to była najlepsza noc w moim życiu, posuwał mnie jak ostatnią dziwke, ale poczułam się kobietą.

Autor: BLACK PANTHER (TA PRAWDZIWA)  18.11.2007 zgłoś

Bondi - pozwól,że sama będę się martwilła o swoje życie. I NIC MI SIĘ NIE WALI wbrew twoim chęciom. (Nie mnie pierwszej się zdarzyło,że jakiś komentarz wleciał kilkukrotnie -jeśli o to chodzi). A weszłam tu również teraz nie dla siebie (i nie z nudów jak co niektórzy myślą)ale dla innych.Zajrzę tu dopiero jutro późnym wieczorem i patrzyłam czy nikt mnie nie potrzebuje?.Dobrze,że nikt mnike teraz nie potrzebuje bo b. się śpieszę i musiałabym napoisać zdawkowo.Pozdro Ci co poprzednio:)

Autor: piotr bak  18.11.2007 zgłoś

Do Black Panther Nie to nie pseudonim tak sie nazywam. Troszke o mnie.Wiesz rok temu zycie mi sie zupelnie przewrocilo ale ogolnie jest juz ok. Teraz staram sie na nie patrzec z boku .Naprawde lubie bardzo czytac to co piszesz bardzo bardzo to pomaga Pozdrawiam

Autor: wilk  18.11.2007 zgłoś

Zawsze byłem z kobietami które są ode mnie starsze... 2 lata, 6 lat, 10 maksymalnie... z kobietami w moim wieku nigdy sie nie rozumiałem, zawsze wydaja sie glupie (popatrz komentarze "katsuja z TORUNIA" mniej wiecej taki poziom intelektualny jest takich głupich gęsi)... Jesli jest szczesliwa to dobrze... Nastepa kwestia, żadna młoda łyżwa nie usidli tak faceta jak starsza... mozecie "gąski" pomarzyc o takim poziomie...

Autor: nieznany  19.11.2007 zgłoś

no cóż, całkowicie sie zgadzam z wilkiem co do sprawy usidlenia, a nawiązując do sedna sprawy to sam dopiero co wyszedłem ze związku ze starszą ode mnie kobietą, i musze przyznać że nie ma porównania, spędzone chwile były cudowne, i choć teraz już nie jesteśmy razem (pewne przeciwności losu) to jednak gdybym mógł wybrać to znów bym sie zdecydował na ten związek.... to co przeżyliśmy zostanie w naszej pamięci na zawsze, a przecież każdy chce mieć wiele miłych i przyjemnych wspomnień czyż nie? dlatego moja rada: trwajcie razem!!! a co sie stanie to czas pokaże w przyszłości....

Autor: ona bez miłości  19.11.2007 zgłoś

Przeczytałam wszystkie wypowiedzi,nie będe wydawać żadnej opini-dlaczego? bo miałam męża o 4 lata starszego i straszny niewypał,bo byłam w związku z facetem o 30 lat strszym odemnie przez 3 lata niewypał,bo byłam w związku z facetem młodszym -niewypał.Wydawało sie na poczatku że to jest to,ta wielka miłość i niestety zawsze pudło pytam dlaczego?może ja nie umiem kochać,może za dużo oczekuję od partnera?a może mylę pożądanie z miłością nie wiem już nic nie wiem a tak bardzo chcę kochać i być kochaną.A może ja za dużo daję bo daję calą siebie,może trzeba dawkowac,może oni poprostu się boją ,a może ja za dużo widzę?bo mnie nie zaślepia miłość patrzę obiektywnie na związek,może trzeba udawać żeby być z kimś.Powiem jedno zazdroszczę wszystkim zakochanym i nie ważne w jakim sa związku.Ale rzeczywiście ludzie patrzą dziwnie na takie związki przeszłam przez to hehehehe

Autor: ona bez miłościD  19.11.2007 zgłoś

Dodam jeszcze ten młodszy był młodszy o 12 lat,ale on szukal matki zastępczej chyba,seks też mu nie wychodził najlepiej,totalna porażka

Autor: różowa  19.11.2007 zgłoś

Skończyłam 37 lat mam męża starszego o13 lat dwie śliczne córki, małżeństwo nic nie znaczące. Potrzebowałam seksu, na jednym z czatów poznałam 20 latka, już na trzecim spotkaniu pieprzyliśmy się w samochodzie jak króliki, dalej było tylko lepiej mamy umowe czysty seks bez zobowiązań. Jeżeli młody chłopak potrafi posuwać mnie tak długo że aby wejść we mnie kolejny raz musi wysmarować mi odbyt żelem to powiedzcie mi kiedy będzie miał szczyt wydolności seksualnej. Dzwonie spotykamy się na parkingu, każe mi zdjąć majtki podwinąć spudnice i dobiera się nawet gdy prowadze, a jakie pozycje wyprawiamy to przejrzyjcie kamasutre. W łużku po wszystkim nie odwraca się plecami tylko leżyme przytuleni i jeszcze mnie obmacuje, gdy wstaje i ubieram się patrzy i mówi że mam zajebisty tyłek albo fajne cycki więc się dalej nie ubieram bo po co. Z mężem tylko mogłam o czymś takim pomarzyć, prałam sprzątałam byłam dziwką na zawołanie, on zawsze musiał mieć kase na wódke i kobiety a mnie traktowqał jak szmate do rodzenia dzieci. Nareszcie czuje że żyje, wole być zaspokojoną dziwką niż cnotką w średnim wieku która myśli chciała bym ale się boje. Przesłanie dla kobiet takich jak ja: alleluja i do przodu!

Autor: choco  19.11.2007 zgłoś

do KINGA: KOCHANA, jeśli się nie odważysz dać sobie szansy i nie spróbujesz chociaż pójść krok dalej to NIGDY SIĘ NIE DOWIESZ.... może właśnie tracisz coś wyjątkowego?! i nie daj sobą rządzić kompleksom i schematom! wszak krągłości są kobiece i mężczyźni je lubią! co oczywiście nie zwalnia nas z dbania o to, abyśmy zawsze były piękne i same z sobą czuły się dobrze... całuski! :****************************

Autor: Mimi  19.11.2007 zgłoś

Witam, Do bohaterki artyku?u b?d? sob? i walcz o mi?o?? nie ogl?daj?c sie na innych. Sama nie mam dobrych doswiadcze? bo m?odszy facet w którym by?am zakochana po uszy nie ud?wign?? cie?aru i Nas zostawi? (mnie i moje dziecko ) Do dzisiaj mam zadre w sercu i przeswiadczenie ZE JU? W ZYCIU NIKOGO TAK NIE POKOCHAM. Powinnam by?a o niego walczyc ale nie wierzy?am w siebie i po prostu pozwoli?am mu odejs? do m?odszej. Mimo wszystko nie za?uje tych razem spedzonych chwil. Jak to mawiaj? co nas nie zabije to nas wzmocni. Pozdrówki dla wszystkich zakochanych :)

Autor: ona.uk  19.11.2007 zgłoś

od 4 mcy jestem szczesliwa mezatka 10 lat mlodszego.Ja mam 31..roznicy wieku tez nie widac, on wyglada duzo powazniej ( kiedys ktos dal mu 33 lata), ja podobno wygladam na 27-8:) wiec nie jest zle..on jest obcokrajowcem, mieszkamy w uk i nikt sie nie interesuje wiekiem, ludzie widza, ze jestesmy szczesliwi i to im wystarcza... ps.tez jestem zaskoczona, ze az tyle kobiet jest w podobnej sytuacji:))pozdrawiam wszystkie starsze:))

Autor: Truska  19.11.2007 zgłoś

Hej, i znow podobna sytuacja:) Rozwiadlam sie,mam dwojke dzieci(moje najdrozsze Skarby),sporo przezylam,zycie nie bylo uslane rozami..ale znalazlam sile i jest oki.Spotkalam chlopaka,sporo mlodszego od siebie,no i masz Ci los..kocham Go:) wszystko troche przypadkowe,zwariowane,ale cudowne:)Jestem bardzo spontaniczna osoba,wiec..potoczylo sie dalej..i CUDOWNIE,ze trwa.Nie powiem,ze łatwo,mieszkamy dosc daleko od siebie,zostaja nam weekendy..i to nie kazdy..ale pragniemy kazda mozliwa chwile spedzac ze soba.Jest wspanialy,moje skarby bardzo go lubia,on takze jest dla nich cudowny.Nieraz sie zastanawiam ,czy to dobrze,czy powinnismy..tym bardziej,ze wielkie NIE,ze strony jego rodziny..niestety..Dopoki nie wiedzieli prawdy,tylko moja fotografie,bylo oki..potem..brak akceptacji.Ale my uwazamy inaczej..i to jest najwazniejsze!Roznicy miedzy nami nie widac,gdzyz wygladam duzo mlodziej ,on powazniej,czujemy sie ze soba wspaniale i spedzane razem chwile sa zawsze wspanialymi przezyciami.Nie tylko te,fajne ciekawe,wesole(typu wyjazdy,imprezy,koncerty),ale takze te prozaiczne,codzeinne zajecia-szykowanie wspolnego obiadu,sprawy domowe,spacer po lesie,codzienne czynnosci.Mimo przeciwnosci postanowilam walczyc o to uczucie i w nim trwac.I tego zycze autorce listu.Trzymaj sie,olej plotki i tych zawistnych ludzi wokol!To oni maja problem ze swoim zyciem nie Ty,Walcz o Swoje szczescie i wierze ,ze Wam sie uda!Pozdrawiam.Przypadkiem weszlam na ten artykul,ale czytajac ze tyle kobiet jest w podobnej sytuacji,czuje sie silniejsza:) Zwalczmy jakies glupie stereotypy ,to nie te czasy,Milosc najwazniejsza!Szczescie i Usmiech!:)I tego zycze autorce i sobie!:) Buziaki! Pozdrawiam Wszystkie zakochane:)

Autor: ?onaty  19.11.2007 zgłoś

To chyba Marphy powiedzia? ?e mi?o?? to chemia a seks to fizyka, mia? racje nie ma udanego seksu bez odrobiny mi?o?ci. Moj? ?one pozna?em na studiach, ja zaczyna?em nauke w obcym mie?cie a ona pracowa?a w bobliotece, bywa?a ch?odna i niemi?a a jednak poczuli?my chemie, kiedy? z niedowie?aniem zapyta?a czy naprawede j? podrywam. Niedawno sko?czy?em studia, jej stukne?a czterdziestka, wzieli?my ?lub, jeste?my w trakcie sprawiania sobie dziecka, w ko?cu to dla niej ostatni dzwonek. Na pocz?tku naszego zwi?zku kumpel z roku zatyta? "co ja takiego w niej widze, przecie? to podstarza?a raszpra, nic ciekawego, zwyk?a krajowa" zapomia? o jednym , to moja zwyk?a krajowa, dla mnie goli nogi, dla mnie depiluje w?osy ?onowe dba o siebie kr?ci ty?kiem to ze mn? chce mie? dziecko. Mo?e nie jest super pi?kna ani super inteligentna ale jest moja. Jaki? rok temu z okazji kolejnej rocznicy zaprosi?em j? na kolacje, stroi?a si? chyba ze dwie godziny, ale jak si? odstrzeli?a to ju? w samochodzie si? do niej dobiera?em, kochali?my si? na parkikgu, w WC i ca?? noc w ?u?ku, zreszt? jest tak nadal tylko teraz staramy si? o dziecko, seks na okr?g?o kilka razy dziennie i pewnie nigdy nam si? nie znudzi, uwielbiam jak budzi si? rano zaspana, leniwie si? przeci?ga i tylko czeka jak przyci?gne j? do siebie i zaczniemy si? kocha?. Zreszt? mamy seks na specjalne okazje, ?ci?gam jej wtedy majtki z?bami, strasznie j? to podnieca napala si? do granic zachowuje si? jakby siedzia?a na rozpalonym piecy. Powiedzia?a mi kiedy? dlaczego tak d?ugo przedemn? nie mia?a faceta, jej pierwszy m?? kilka lat po ich ?lubie zgino? w tragicznym karambolu samochodowym, stracila potem ch?? do ?ycia, dopiero przy mnie poczu?a si? znowu kobiet?, rozpali?em w niej na nowo ??dz? seksu. A ona we mnie to niby nie, dlaczego nie moge o niej przesta? my?le?, dlaczego kochamy si? jak jacy? napale?cy, nie mo?emy przesta? i ci?gle nam ma?o i ma?o.

Autor: Truska  19.11.2007 zgłoś

"Milosc -to nie pluszowy mis,ani kwiaty,to tez nie diabel rogaty.Ani milosc-kiedy jedno placze ,a drugie po nim skacze.Milosc -to zaden film ,w zadnym kinie,ani roze,ani calusy ..male.. duze..Ale Milosc-KIEDY JEDNO SPADA W DOL,DRUGIE CIAGNIE JE KU GORZE."

Autor: Truska  19.11.2007 zgłoś

Do:Zonaty. Masz calkowita racje!:) Widze,ze nie tylko u nas tak jest(no z tym seksem:P)i ciesze sie.To jest zajebiste,cudowne,odlotowe,spontaniczne i nasze!A najwieksze zadowolenie kiedy Jemu jest dobrze i odwrotnie:) Ach ta chemia..:) musi istniec..ale bez milosci nie istnieje.:) Pozdrawiam Was!

Autor: BLACK PANTHER (TA PRAWDZIWA)  19.11.2007 zgłoś

Piotr dzięki za odpowiedź jutro CI odpiszę dzisiaj nie zdążyłam.Internet mi się zawiesza i kawałek mi się skasował a chce Ci odpowiedzieć w miarę wyczerpująco. Pozdrawiam Ciebie i pozostałych.

Autor: MALEŃKA_ONA  19.11.2007 zgłoś

Pozdrawiam wszystkich nakręconych pozytywnie...........W moim przypadku 23 lata różnicy nie stanowi dla mnie żadnego problemu, dla niego chyba tez nie skoro jesteśmy partnerami od roku.Jest dojrzałym psychicznie chłopakiem,fantastycznym kochankiem,czułym i kochającym facetem. Moi drodzy nie zamienię jego na inny model. Łapię szczęście, którego nie zaznałam z mężem - rówieśnikiem. Jest cudownie .............i tego Wam życzę (również tym nastawionym negatywnie do tematu) he he he he, życie jest piękne..........

Autor: joskow  20.11.2007 zgłoś

Ja mam taką opinie że miłości nie można sobie samemu (samej) znaleźć, bo przychodzi ona sama tzn bez udziału naszej woli. Można powiedzieć ze rodzi się ona w naszym sercu niejako samorzutnie. Wierzący człowiek powie że jest ona DAREM od Boga, dostajemy ją darmo od Najwyższego Dobra jakim jest Bóg Stwórca wszelkiego Dobra. A teraz najważniejsze co chcę powiedzieć: Natomiast co z tą Miłością zrobimy to już absolutnie zależy od naszej nieprzymuszonej woli.

Autor: jakis facet  20.11.2007 zgłoś

Witam. Sam kiedys bylem w podobnej sytuacji trwalo to 2 lata bylo cudownie ale gdy popatrze na to z perspektywy czasu jestem pewien ze nie byloby z tego nic dobrego to jest zbyt wielka roznica wieku wiem myslisz ze jest super owszem teraz tak jest a co bedzie za 20 lat????

Autor: Jesssi9  20.11.2007 zgłoś

Niewiem dlaczego tak to ludzi to boli ze kobieta jest z mezczyzna mlodszym od siebie przeciez jest tyle "malolatek ",ktore sa powiedzmy sobie z "dziadkami" i to nie przeszkadza,daj spokoj jestes szczesliwa z z tym chlopcem to nie patrz na ludzi,przeciesz nikomu nie robisz nic zlego, zycze Ci naprawde szczescia!

Autor: Stelka  20.11.2007 zgłoś

Dla prawdziwej miłości nie ma barier płci ani wieku...

Autor: beti77  20.11.2007 zgłoś

Jestem po przejsciach,mialam meza ale trzy lata temu zginol w wypadku,teraz zwiazalam sie z mlodszym mezczyzna roznica miedzy nami to 7 lat.planujemy slub i jestem szczesliwa

Autor: ANNNA  20.11.2007 zgłoś

Czytam te wypowiedzi i w większości z nich bije niewiara w miłość. A czy nikt nie spojrzy na związek tak?.. lepiej przeżyć rok, dwa w miłości niż kilka byle jak. Nłodszy, starszy - a co to za różnica. Strach - że jak młodszy partner - to za kilka lat wymieni na młodszy model? A kto Wam zagwarantuje - że tak nie będzie w przypadku równolatków? A gdzie jest napisane - że pan ma być w tym samym wieku lub 2-3 lata straszy. Ba - z punktu medycznego - to różnica kilku - kilkunastu lat (starsza parterka) jast OK. Reasumując - żyjcie tym co niesie dzień - nie rozpatrujcie - co będzie za lat kilka, co powiedzą ludzie. Jeśli Wam jest dobrze - to tym wokół też miło:). Na marginesie - moja babcia miała męża 12 lat młodszego. Żyli długo i szczęśliwie. Pochowała go (panowie żyją krócej! - to też miejcie na uwadze). Ja powielam tradycję rodzinną. Mój partner po "próbie" życia na tzw kocią łapę - po 11 latach poprosił mnie o rękę - powiedziałam TAK- jesteśmy już 3 lata w formalnym związku - czyli razem 14 - i nikomu nie przeszkadza różnica wieku (12 lat). Ba - to ja go czasami "straszę" - że wymienię na młodszy model :) Dużo radości w miłości - zaufania i odwagi na spełnianie własnych marzeń i pragnień. Trzymajcie się! Życie to chwila - więc korzystajcie z niej!

Autor: Annna  20.11.2007 zgłoś

PS - taki związek odmładza, dodaje wigoru :) To dlatego inni zazdroszczą :)

Autor: BLACK PANTHER (TA PRAWDZIWA)  20.11.2007 zgłoś

Dzięki za odpowiedź. Przykro mi ,ze los Cię skrzywdził. Pewnie Ci kogoś zabrał:/ -zgaduje. Spoko nie odpowiadaj skoro czujesz potrzebę zostawienia sobie tego dla siebie.(Więcej mi przekazałeś swoim imieniem i nazwiskiem niż tym bardziej niż ogólnym zdaniem o Tobie).Tak się składa, że numerologia tez się interesuję. Jesteś siódemka i czwórka .To bardzo prościutki każda literka ma zamiennik cyfrowy. Jesteś spokojny ,zrównoważony, sumienny, dokładny, odpowiedzialny pracowity, skryty, jesteś długodystansowcem, który do wszystkiego dochodzi bardzo małymi krokami a przynajmniej tak postrzegają Cię inni ( wiec musisz im dawać do tego powody by tak Cię postrzegali). Siódemka daje Ci powagę, melancholie mądrość życiowa ,ale tez ale tez skłonność do depresji:/ z całości wychodzi Ci dwójka jesteś taktowny, szczery ,nieśmiały po rozłożeniu 7 i 4 - obie saturnowe zwłaszcza 7 bardzo niekorzystna. Akurat imie i nazwisko bardzo łatwo można zmienić w urzędzie USC zwłaszcza jeśli jest ośmieszające (no Twoje akurat nie jest) nie wiem czy by brali pod uwagę taki powód jak numerologia i to, że z niektórych wibracji wychodzą smutne numery,które takim mogą czynić człowieka. Zresztą można sobie dodać drugie imie &#8211;jeśli ktoś ma lub w ogóle dopisać jakąś literkę (lub nowe nazwisko)wiem, że pewnie nie zechcesz bo jesteś tradycjonalista (wpływ czwórki)poza tym Twoje imie i nazwisko jest łatwe do zapamiętania.Na podstawie Twoich numeróów jestem Ci w stanie z dużym prawdopodobieństwem napisać jak wyglądasz.Czy mam to zrobić czy to wolałbyś,żeby zostało to tajemnicą? Takie same nam wyszły inicjały BP &#8211;PB pewnie wcześniej już to zauważyłeś 7 to siódemka (z inicjału nie jest szkodliwa) t to dwójka razem 9 po dodaniu całego inicjału fachowo nazywa to się numer monogramu. Osoby z dziewiątka z inicjałów są wrażliwe, szczere ,uczuciowe mają rozwiniętą empatie. Inicjały z mojego pseudonimu (zarówno samego black panter jak i black panter ta prawdziwa tez wychodzi dziewiątka) pewnie miałam mieć cechy, które potrzebowaliście dlatego zmieniłam na ten pseudonim. To dobrze ,że starasz się patrzeć na swoje życie z boku zarówno 4 jak i 7 dają potrzebny dystans ,niestety również melancholie, pogłębiają introwertyzm a także przesadne sumienie. Najważniejsze ,żebyś się o nic nie obwiniał. Cokolwiek się stało nie ponosić za to odpowiedzialności. Czasem obwiniamy się o cos choć rozum nam realnie podpowiada ,że nie mamy do tego powodu. W tym wypadku to rozum powinien zdominować uczucia. Jeśli są w tym trudności na jawie trzeba sobie przetłumaczyć w stanie alfa lub theta. Nikt z nas nie otrzymał życia w promocji chyba miało być w prezencie &#8211;od dnia narodzin płacimy za nie słoną cenę. Gail Rathecliffe Zapanuj nad swoim życiem. Gdybym miała to uściślić dodałabym ,ze życie doświadcza każdego, ale niektórych bardziej. Jest takie powiedzenie, że los nigdy nikomu nie zsyła na głowę więcej niż ten może unieść ot takie tłumaczenie się losu, w które można Wierzyć bądź nie .Z jednej strony możemy się ''pocieszyć'' że widocznie byliśmy wystarczająco silni by przejść ta drugą opcja w negatywnym natomiast aspekcie jest taka ,że możemy dojść do wniosku ,że nie warto być silnym bo wtedy ls będzie nas karał. Osobiście Wam powiem, że nie wierzę, żeby rzeczywiście los dopasowywał uderzenie do wytrzymałości danego człowieka &#8211; gdyby tak było nie byłoby samobójców i ludzi trafiających do domu wariatów, którzy są normalni tyle, że zbyt wrażliwi i nie mogą się otrząsnąć po tragicznym wydarzeniu w ich życiu. Piotr jeśli kogoś straciłeś nie martw się o to osobę &#8211; tylko wyobrażaj sobie ja przepełniona aura miłości to będzie modlitwa za nią. Poza tym dusze mają lepiej po tamtej stronie niż my tutaj. Ich czterowymiarowe ciało jest dużo doskonalsze od naszego ,nic się go nie ima, choroby, mróz, może przechodzić przez ściany, przesuwać przedmioty, odwiedzać ludzi i najbardziej odlegle miejsca w ciągu sekundy /myśl jest podobno szybsza nawet od prędkości światła .Od ich myślenia również w praktyce wszystko zależy i to otoczenie dopasowuje się do ich uczuć ,myśli, więc jeśli dusza będzie spokojna i nie będzie chciała siebie ukarać za nic weźmie (przyciągnie do siebie) dla siebie wszystko co najlepsze. Przyznam ,że czasami sporadycznie, kiedy długo czekam na któryś ze środków lokomocji ,jestem bardzo zmęczona ,w kolo lodówka a przede mną cięższy dzień niż był zdarza mi się niechcący ,ze przemknie mi przez głowę myśl zazdrości o życie na tamtym świecie, że od razu siebie za to ganię ,żeby nie bluźnić. Podobno ludzie żywi zwłaszcza podczas głębokiego snu mogą podróżować nie tylko dusza ale i ciałem. Ich dusza w miejscu do którego się udają tworzy nowe ciało ,które jest to astralnym odpowiednikiem ciała materialnego. Pozdrawiam Cię Piotr Bak :) pozostałych pozdrowię za chwilę.

Autor: :)  20.11.2007 zgłoś

Black P:) ale jestes zakrecona:) :):) pozdrowka maniaczko netu:) !

Autor: BLACK PANTHER (TA PRAWDZIWA)  20.11.2007 zgłoś

Dzięki słonka minko;)za pozdrowienia CIebie też pozdrawiam:*,żebyś wiedziała,że jestem zakręcona.Moje skrajne końce tworzą wspólny punkt -na szczęście tylko w teorii;). ona bez miłościD przeczytałam to co napisałaś i nie mogę uwierzyć &#8211; jakim cudem obracając się wśród kilkuset ludzi dziennie można nie znaleźć nikogo dla siebie? Dziewczyno wiesz jakie ja musze robić uniki, żeby nikt niechciany mi się nie napatoczył? Cały czas się oglądam czy nie idzie za mną jakiś zboczeniec żadnego szybkiego i łatwego seksu (czytaj potencjalny gwałciciel) albo kiedy stoję na przystanku lub np. na przystanku kiedy ktoś się na mnie za długo i zbyt podejrzanie patrzy wtedy zmieniam miejsce tak samo w autobusie staram się nawet na żadnego nie spojrzeć zwłaszcza w oczy co nie jest łatwe bo mam taki odruch ,żeby się prześlizgiwać wzrokiem po ludziach. I kiedy któremuś nie daj Boże spojrzę w oczy i on mi on mi spojrzenie odwzajemni szybko acz niezbyt gwałtownym ruchem odwracam spojrzenie. To może wyglądać na kokieterie &#8211; zwłaszcza gdybym ściągnęła wzrok po czym go szybko odwróciła ,ale nią nie jest. Jednym słowem &#8211;wiesz jak musze uważać, żeby nie zostać w jakimś miejscu sama z obcym mężczyzna? Bo wiem, że mógłby chcieć się umówić a wtedy gdyby zawiodła moja asertywność (i nie byłabym zdolna do kłamstwa ,że kogoś mam)wtedy musiałabym pójść z czort wie kim? Czort wie gdzie? Czasem mam wrażenie ,że mam napisane na czole uwaga samotna &#8211;łatwy łup tymczasem ja nie jestem samotna tylko wolna i przez najbliższe lata dopóki się nie usamodzielnię nie mam zamiaru tego zmieniać. Ty chcesz sobie kogoś znaleźć a więc co prostszego . Zagadaj do kogoś o czymkolwiek ileś razy z rzędu a ani się obejrzysz jak staniecie się przyjaciółmi a skoro nimi będziecie to chłopak po jakimś niedługim czasie zapewne będzie się chciał umówić. Inna możliwość trochę ryzykowna. Znajdź jakieś ''ustronne'' miejsce np. odludna uliczkę i przejdź się kilka razy sama udając, że czegoś szukasz np. jakiegoś domu choć niekoniecznie. Mężczyzni wyrastają jak spod ziemi mówię Ci. Jednak w związku z tym, że w ten sposób możesz trafić na zboczeńca, który będzie chciał tylko jednego. Jeśli zobaczysz ze się rozpina w wiadomym miejscu na przeciwległym chodniku tudzież w krzakach to się nie martw ekshibicjoniści się są groźni fizycznie ich celem jest tylko straszenie. Jeśli będzie się rozpinał przy krzakach to może chcieć po prostu się wysikać po prostu przyspiesz kroku. Na wszelki wypadek jednak dobrze by było gdybyś nie chodziła w takie ''ustronne''(bardziej odludnione miejsca)sama tylko z kimś towarzyszącym. Tylko z Przyjaciółka bądź z kolega. Nawet podświadomie będziesz czuła się bezpieczniej. A i stereotypowo polecam całą serie ę książek Hojnego i Lindy Grey&#8217;ów Mężczyźni są z marsa kobiety z Wenus. Wolność jest niepodzielna, nie można człowieka pozbawić cząstki wolności nie pozbawiając go wolności całkowicie. Pozdrawiam też ją tymczasowo bez miłości. A teraz coś co do mnie niepodobne : różowa tyle tu błędów dwa razy u zamiast ''ó'' (przynajmniej różowa napisałaś bezbłędnie)przejęzyczeń i niejasności, że aż nie wiem od czego zacząć. Po pierwsze artykuł dotyczył tego czy związki pomiędzy starszą kobietą i młodszym mężczyzną mogą być udane? a ciężko nazwać związkiem relacje kiedy obcy mężczyzna ma bezpłatny dostęp do twojej....analnej:/.Chłopak wydaje się taki napalony jakby był na jakichś przynajmniej sterydach jak nie na czymś więcej. Jeśli się kiedyś spóźnisz na spotkanie i zastaniesz go jak posuwa rynnę tzn. że na jakimś wspomagaczu być musi. W jednym zdaniu piszesz: ''Z mężem tylko mogłam o czymś takim pomarzyć, prałam sprzątałam byłam dziwką na zawołanie, on zawsze musiał mieć kase na wódke i kobiety a mnie traktowqał jak szmate do rodzenia dzieci''. A w drugim: ''Nareszcie czuje że żyje, wole być zaspokojoną dziwką niż cnotką w średnim wieku która myśli chciała bym ale się boje''. Tylko raz chciałaś użyć słowa dziwka tylko nie wiem przy którym. A od kiedy to szmaty rodzą dzieci? chciałaś chyba napisać ''inkubatorem''? Przyznam szczerze, że ja wolałabym być służącą i inkubatorem niż dawać się posuwać w &#8230;.:////// Współczuje ci tego ''związku'' z chłopakiem. Niezależnie za co służyłaś mężowi robiłaś to przynajmniej z godnością. Cos mi się wydaje, że nazwałaś się różowa od synonimu zawstydzona. A teraz zobaczycie jak szybko mi dziewczyna odpyskuje;p Człowiek nie spocznie dopóki nie zniszczy wszystkich swoich wrogow a kiedy ich zniszczy stworzy sobie nastepnych.

Autor: BLACK PANTHER (TA PRAWDZIWA)  20.11.2007 zgłoś

Tam powyżej do tego miłego uśmieszku:) miało być słodka minko:>a mogę Ci na jutro jakiś ciekawy pseudonim znaleźć gdybyś chciała?coś pikantnego w stylu imion dzieci Wiśniewskiego tylko trochę bardziej nietuzinkowego;)Pigmalionem Płaskowyżem, którego już sama raz użyłam o przepraszam Pigmalion Płaskorzeźwa.Może Petunia Pampalini:>?or Bonawentura Badalamentis:> or Inkrustowany Irbis:>?

Autor: Julia B  20.11.2007 zgłoś

katsuja z Torunia nie wiedzialam ze w toruniu takie debilki,a wy nie patrzcie na to co gadaja inni bo jakby byli w waszej sytuacji to by inaczej na was patrzyli nikt nie wie co czuje drugi czlowiek dopoki sam tego nie przezyje

Autor:  20.11.2007 zgłoś

"Łatwiej daje się człowiek przekonać racjom, do których sam doszedł, niż tym, które nastręczyły się komuś drugiemu."

Autor: BLACK PANTHER (TA PRAWDZIWA)  20.11.2007 zgłoś

Ci,którzy mają problemy z depresją ( każde załamanie ma z nią wspólną gałąź - dobrze by było,żeby kupili sobie ostatnie życie na Gorąco (jutro powinno jeszcze być) wychodzi dopiero w czwartek następne.Jest tam dużo i fachowo o depresji,lekach,terapiach itp.Także,żebyście później nie wymagali,że mam cały artykuł przepisać oki? Pozdro wszystkich;) Aha jutro około 20.00 napiszę skąd się ciekawe książki opłaca zamawiać a skąd nie;d

Autor: ZOSIA SAMOSIA  21.11.2007 zgłoś

Do: BLACK PANTHER, Oj chyba nie do końca zrozumialaś RÓŻOWĄ.... tak mi sie przynajmniej zdaje, odebrałaś to co rzuciło Ci sie oczy na pierwszym planie a nie to co jest w rzeczywistości i ostro ją skrytykowałaś....tylko czy słusznie.??? Pominę błedy które rózowa popełnila... a niech tam.... ale Twoje wypowiedzi z poprzednich wątków są w tym wypadku nieco sprzeczne z tym co napisałaś do Rózowej. Każdy ma prawo żyć tak jak chce , ważne aby mu to sprawiało jakąs radośc...prawda???? Ale od początku... Rózowa to osoba "samotna w związku" ...samotna do bólu.... nie zauazyłaś tego, że dla niej zycie w tym stałym związku nie ma radości. Mozna powiedzieć krótko, przerwac ten koszmar i zacząc od nowa.... ale zawsze w takich sytuacjach są okoliczności które to utrudniaja albo wręcz uniemożliwiają, To prawda, że w tytule wątku jest związek z młodszym mężczyzna... Różowa napisała szczerze o swoim związku z młodym chłopakiem, Nie jest on oparty na uczuciu, wspólnej przyszłości i planach, ale jest to związek oparty na sexie czyli czymś co czasami w znacznym stopniu wypełnia nasze zycie a czego brakuje Rózowej. Rózowa dokonała pewnego wyboru... ale nie oznacza to, (przynajmniej dla mnie)że uwłacza to jej godności, że z tego szarego i mało ciekawego i samotnego życia, probuje czerpać odrobine przyjemności, nie krzywdząc przy tym nikogo. Owszem... ma jeszcze inny wybór.... być nieszczęsliwą smutną myszą, która cierpi w samotności i patrzać jak jej zycie przemija na nicości i bez radości. A chłopak... no cóz... jeżeli nie byłaby dla niego atrakcyjną partnerka, pewnie tez nie zmuszałby sie do takich wyczynów. Sądze, że ona to czuje, że jest dla tego chlopaka w jakis sposob atrakcyjna i to jej również sprawia przyjemność...czyli to czego nie ma w swoim stałym związku... radości kochania sie z kims kto widzi w Tobie kobietę. Nie potępiaj więc prosze, Rózowej za to, że stara sie z tego życia jakie ma czerpać odrobinę radości w takim zakresie w jakim w tej chwili może. Może kiedyś odaważy sie na więcej.... na to aby ułozyć sobie życie z kims kto będzie nie tylko partnerem w sexie ale i w zyciu, ale w tej chwili może tyle ile może (tak przynajmniej ja to odebrałam). Tak naprawdę sądzę, że w społeczeństwie jest wiele osób samotnych w związku ale, żyją w nim dla innych celów i z innych powodów często prowadząc podwójne zycie....czasami po to aby ten stały związek sie nie rozpadł... bo są powody ważniejsze aby trwał. Szukają więc tych odrobinek szczęścia u osób, które moga im je dać. Czy można ich za to potępiać i powiedzieć, że to uwłacza ich godności....pomysl.?

Autor: Katarzyna  21.11.2007 zgłoś

Do BLACKPANTHER(TA PRAWDZIWA) Przeczytałam wszystkie komentarze i odpowiedzi BLECK PANTHER(TA PRAWDZIWA) gratuluje tak madrej i dojżałej postawy zaczęłam wątpić czy aby napewno masz tylko 20 lat twoje wypowiedzi sugerują że ukończyłaś psychologie albo i tez robisz doktorat z psychologii. Czytałam te wszystkie wypowiedzi i komentarz ponieważ sama w przeszłości miałam romans z młodszym meżczyzną o 15 lat fakt byłam zakochana i on również trwało to pieć lat i z perspektywy czasu widzę że o pięc lat za długo, nie ma niczego czego bym tak żałowała jak tych pieciu lat. Był okres który odebrał mi 10 lat zycia. Wiele by pisać, ale to była chora miłośc on panicznie zazdrosny, zaborczy. To było bardzo dziwne z jego strony. Ja zwykła kobieta przyznam że absolutnie nie wyglądałam na swój wiek, należę do tych kobiet ładnych i zadbanych, prawdopodobnie jest to genetycznie uwarunkowane. Jestem pracownikiem biurowym w banku, konkretnie w skarbcu mam bardzo odpowiedzialna pracę. Potrzebowałam spokoju i konfortu psychicznego aby podołać obowiązkom zawodowym. Jego wszechobecność i nieustanne telefony i esemesy doprowadziły do tego że musiałam zwrócic się o pomoc do psychologa. Nie potrafiłam się uwolnic od niego, początkowo było pieknie ale potem zaczęliśmy się kłócić np. o to że przychodzi do mojej pracy pod byle pretekstem wiele takich przykładów można by wysunąć, ale po co. Piszę to nie dlatego żeby pokazać że różnica wieku jest tu problemem to jego chora osobowość była problemem. Dochodziło do tego że zaczęłam się go bać ukrywałam się nie otwierałam drzwi, zostawiałam samochód na parkingu przed bankiem i prosiłam kolezanke, aby podwiozła mnie do domu. Finał był taki że wpadłam w depresję. Pokryjomu wyjechałam za granice na prawie rok i kiedy tylko znalazłam sie za granica powiadomiłam go żeby mnie nie szukał ponieważ wyjechałam i żeby pogodził sie wreszcie że to już koniec, że to nie jest miłość, że go już nie kocham. Musiałam wymienić nr tel kom abym mogła spokojnie spać bo telefony były nawet nocą. To wszystko było tak chore że trudno o tym pisać dla mnie to była trauma. Ja 15 lat starsza a chlopak oszalał. Tak jak pisałam nie jest tu problem wieku a jedynie cech osobowości, charakteru i zdrowego rosadku. Pozdrawiam

Autor: ZUZIA  21.11.2007 zgłoś

Brawo, jesteś odważna kobieta. Łap życie i swoje szczęście. Nie przejmuj się ludżmi,myślę że duchem jesteś dwudzestolatką, ciesz się że znalazłaś swoje szczęście, nieważne ile bedzie trwało. Życzę powodzenia

Autor: Ewa  21.11.2007 zgłoś

nie ma szans przetrwać ten związek

Autor: MILENA  21.11.2007 zgłoś

DO EWY MASZ RACJE TEN ZWIAZEK NIE MA SZANS NIE POTRWA TO DLUGO JAK BABKA BEDZIE CZUŁA SIE GORZEJ NIŻ ŹLE, PONIŻONA I PORZUCONA

Autor: RYSZARD  21.11.2007 zgłoś

AGNIESZKO ZASTANÓW SIĘ CO TY ROBISZ WSPÓŁCZUJĘ TOBIE ZOSTAW GO NIE Z TAKIM SMARKIEM

Autor: tralala  21.11.2007 zgłoś

To co pisze "różowa" jest dla mnie szokujące. " ZOSIA SAMOSIA" ją usprawiedliwia. Usprawiedliwienie jest raczej domyślne. Niemniej jestem gotowa przyznać, że "różowa" ma jakieś problemy natury emocjonalnej, a sposób który wybrała na odreagowanie jest zdecydowanie głupi. Nic nie pomorze, tylko kac pozostanie i nie ma się czym chwalić. No ale to tylko takie moje zdanie.

Autor: :)(:  21.11.2007 zgłoś

dziwia mnie nie ktore wypowiedzi..jestem swiadkiem pieknej milosci mojej mamy i mojego ojczyma ktory jest od niej mlodszy o 15 lat..ciesze sie ze sa szczesliwi i ze obdarowali nasza mala rodzinke kolejnym malenstwem(mama jest przed 50)..nie rozumiem ludzi ktorzy nie potrafia zrozumiec takich zwiazkow kazdy z nas powinien byc tolerancyjny i patrzec na wszystkich przychylnie a nie wypowiadac sie tak jak np.Ewa i Milena czy tez Ryszard.. Agnieszko nie przejmuj sie takimi komentarzami i wierze ze uda sie wam, wazne ze sie kochacie:) pozdrowionka

Autor: taki  21.11.2007 zgłoś

spotkałem kiedyś na cmentarzu kobietę przy grobie męża. Obok był grób mojej rodziny. Zaczepiła mnie bo chciała z kimś pogadać. Była w wieku ok.60-65 lat. Oto co mi powiedziała: zakochała się w starszym mężczyźnie o 20 lat, pierwsze lata jak mówiła były cudowne, potem ona młoda w wieku kiedy powinno się jak najbardziej używać życia, jemu się nie chciało. Nie poszła na przyjęcie na dancing, każde wyjście z domu poprzedzone było długimi dyskusjami i namowami. Ostatnie lata przed jego śmiercią były dla niej horrorem, ziółka i lekarstwa. Jednak z nim wytrwała do końca. Jak mówiła każdemu by odradziła związku z partnerem który ma dużą różnicę wieku. Bolała nad życiem które straciła, jak zapewniała była to miłość. No cóż nikt nie oszuka natury. Nawet gwiazdy filmowe się starzeją, a ile ich kosztuje życie kiedy nie chcą okazać swoich słabości? Stąd pewnie tyle w tym środowisku samobójstw.

Autor: MASERRACZEK  21.11.2007 zgłoś

taki związek na dłurzszą mete nie ma szans , wiem po sobie : ja miałem 27 0na 43 ( zabawa trwała przez trzy jata ] dzisiaj jesteśmy tylko przyjaciólmi.

Autor: taki  21.11.2007 zgłoś

Autor: Andi (2007-11-11 13:38:20) ----- Kocham was ludzie!!! Za nietolerancję. Za głupotę i ciasne umysły.Jesteście naprawdę jedyni w swoim rodzaju. Zawsze i wszędzie oceniać. Stać na straży moralności.Oto wasze chore cele. Jestem z mężczyzną mołodszym ode mnie o 13 lat. Mieszkamy w UK i tu nikogo to nie dziwi. Nikogo nie obchodzi. To tylko w Polsce wszyscy o wszystkich plotkują. To tylko w Polsce jedna z drugą może napisać : zostaw go dla mlodszych ty stara babo. Tylko tam... A zdania: pomyśl gdy ty miałaś x lat on był... Ludzie o czy ja się wtedy za nim ogladałam? Potraficie wywlec wszelke chore skojarzenia. Dlatego narawdę się cieszę, że nie mieszkam w Polsce Ja też nie mieszkam w Polsce. Zadaj sobie pytanie czy go naprawdę kochasz, czy chcesz żeby za parę czy kilkadziesiąt lat podawał ci nocnik, czy parzył ziółka? Kobieca uroda przemija szybciej niż by się chciało. Jak on będzie się czuł gdy wyjdzie z tobą na miasto, do restauracji czy pubu? Jak ty będziesz się czuła jak ktoś mu powie: fajną masz mamę. A jeżeli o choroby, to nie wiem kto ma większą? Pewnie się pacykujesz tymi wszystkimi świństwami, żeby przedłużyć młodzieńczą urodę. Zapewniam że ma to odwrotny skutek, a przede wszystkim jest żałosne. Uważam że po prostu jesteś wyrachowana. A jeżeli chodzi o twój sarkazm, to ja ciebie też kocham. Żyj swoim życiem pijawki, ale nie pisz głupot, bo może się za parę chwil okazać że zostałaś sama, z żalem do całego świata i z chęcią zamordowania byłego partnera.

Autor: Byniek  21.11.2007 zgłoś

Nie przejmuj się rodziną.Nasze obie stronyteż były przeciw.Dzisiaj nosimy Im świeczki razem.Akceptujcie tych co Was akceptują,a reszta jak mowi moja Córka-niech się wali- Pesele to są potrzebne na skierowaniu do badania moczu.Nie ukrywam,że najlepiej w życiu wyszło mi małżeństwo i włosy.Ja jestem młodszy od żony o 7 lat i jesteśmy 31 lat szczęsliwym małżeństwem.Recepty na małzenstwo wieczne to nikt jeszcze nie wymyślił. Jak możecie to się przeprowadżcie,najlepiej nad morze,bo w górach widoki góry zasłaniają.Kochajcie się i bądżcie dla siebie tolerancyjni.

Autor: do Andi  21.11.2007 zgłoś

w zyciu roznie bywa...moze tak sie stac, ze ona jemu bedzie musiala podawac nocnik lub parzyc ziolka, choroba nie tylko przychodzi z wiekiem..wiec nie madrzyj sie tutaj tylko pozwol ludziom cieszyc sie zyciem i soba...jezeli im jest dobrze, to dlaczego inni tacy jak ty uprzykrzaja im zycie??zycie jest jedno i kazdy ma prawo przezyc je tak jak chce...

Autor: BLACK PANTHER (TA PRAWDZIWA)  21.11.2007 zgłoś

najpiew do Katarzyny: no proszę jak mogłam zapomnieć o swoim doktoracie :>.A teraz tak na poważnie tak rzeczywiście zaczęłam psychologie raz już z tym niechcący kiedyś wyjechałam i posypało się sporo obelg (około10),ze jestem psychologiem i się wymądrzam:/ .Musiałam wszystkim długo tłumaczyć, że nie pisze jako psycholog (inaczej bym się tak podpisała) a tym bardziej nie zamierzałam się tłumaczyć tylko komuś pomoc. Już nie pamiętam o jaki problem wtedy chodziło możliwe, że rzeczywiście to co pisałam brzmiało dość protekcjonalnie choć zdecydowanie nie taki był mój zamiar. Trafnie scharakteryzowałaś swojego ex to rzeczywiście był toksyczny człowiek i jego wiek nie miał tu nic do rzeczy. Tylko ktoś &#8211;komu strasznie brakuje poczucia własnej wartości (tacy osobnicy bardzo często zachowują się arogancko i bezczelnie pokrywając tym własne kompleksy ,które tym bardziej staja się widoczne na tle ich mowy ciała, przy pomocy której próbują je ukryć. Ludzie(głównie kobiety),które zapadają na anoreksje czy bulimie próbują panować nad jedynym aspektem swojego życia nad którym panować we własnym mniemaniu są w stanie. W efekcie przejeżdżają przez cały okrąg i znajdują się w punkcie wyjścia w którym największe panowanie jest jednocześnie jego brakiem. Chciał przejąć kontrole nad Tobą bo nie mógł poradzić sobie ze sobą* &#8211;jakie to znamienne. Dobrze, że się od niego uwolniłaś &#8211; byle byś tylko nie miała poczucia winy ,zaraz sprawdzę czy je masz o nie masz &#8211;super &#8211;tak trzymaj. Najgorsze co może zniszczyć człowieka honoru to jego poczucie winy wynikające z wyrzutów sumienia. *to nie jest moja mądra myśl tylko Andrzeja Majewskiego w oryginale brzmi tak "Człowiek chce panować nad światem, a często nie potrafi zapanować nad samym sobą." teraz to co obiecałam wczoraj: Zamawianie książek. Książki zamawiać można zarówno z Internetu złote myśli, kursy Brahmama wszystko to przekręty. Ostatnio wpisałam swojego e_maila na kurs brahmana. Był; ''darmowy'' Mężczyzna, który oficjalnie prowadził ten darmowy kurs tłumaczył ,że on nie potrzebuje pieniędzy bo dając coś innym otrzymujemy z nawiązka. Innym przesłaniem jego ''kursu'' było czego się spodziewasz to CIę spotka'' pomyślałam co za cenny uduchowiony człowiek &#8211;do czasu, kiedy nie okazało się, że szanowny samarytanin pod przykrywka kursów szuka sobie jak myślicie kogo&#8230; nie trudno zgadnąć prawda? Od samego początku był dla mnie przesadnie miły . Był bardziej ugrzeczniony nawet ode mnie i wielokrotnie dawał do zrozumienia ()w ostatnim e_mailu wprost),żebym mówiła do niego wprost. Napisałam ,że dołożę wszelkich starań &#8211; widział ,że nie jestem zbyt podatnym gruntem do jego gierek toteż z sekundy na sekundy przestał się odzywać i czytać moja korespondencje na temat. Czy moja nie chce spoufalania się była tego główna przyczyna jego braku manier ( nie pożegnał się ani w ostatnim e_mailu w którym mnie do ostatniej chwili prosił, żebym mówiła do niego na Ty ani nie napisał kolejnego, kiedy pytałam czy to już wszystko? Chyba kulturalny człowiek powinien pożegnać się z kimś z kim udawał ,że dobrze mu się rozmawiało. No chyba, ze chodziło o cos jeszcze? Tyle pisał o tych swoich kursach, że po około tygodniu sobie myślę zajrzę z ciekawości w Internecie na czym te kursy polegają. Wyskoczyło wiele stron odruchowo zerknęłam na jedna przy końcu. Niestety trafiłam na jego zdjęcie. Zrobiło mi się głupio ponieważ nie tego szukałam a ze jestem nadgorliwa i ugrzeczniona przeprosiłam go ze na nie weszłam. Zachował się jakbym wyrządziła mu wielka krzywdę bo na wybaczenie nie miałam co liczyć w końcu zrobiłam cos jego zdaniem ''karygodnego'' bez pozwolenia śmiałam wejść na jego stronę. Aha na tym zdjęciu wcale nie wyglądał jak Polak tylko jak jakiś hindus ,Filipińczyk itp. W dodatku wcale nie wyglądał na człowieka uduchowionego tylko na lubieżnego ogiera, któremu tylko jedno w głowie. Wiecie dlaczego DO PEWNEGO MOMENTU był dla mnie taki przesadnie miły? Bo jestem dziewczyna (obrzydliwe prawda?) .Ja chce ,żeby ludzie widzieli we mnie człowieka a nie moja płeć, która jest tylko małym dodatkiem do mnie. Gdybym to jednoznaczne zdjęcie zobaczyła na początku to pewnie od razu zorientowała bym się na czym te ''charytatywny'' kurs polega. Czyli czego w rzeczywistości jest przykrywką. Przyznam, że czułam niesmak i złość na siebie, że dałam się nabrać powinnam od początku posłuchać intuicji ,kiedy zobaczyłam te przesłodzone teksty a nie słuchać rozumu, że taki pewnie nie ma problemu ,żeby sobie kogoś znaleźć &#8211;okazuje się, że ma problem i to wielki. Zresztą wcale mnie to nie dziwi, że ludzie się od niego odwracają, skoro jest taki sam niekompetentny zarówno w życiu prywatnym jak i służbowych. Wychodzi skądś na chwile i już nie wraca. Człowiek powinien mieć w sobie choć trochę odpowiedzialności. A tu macie telefon szanownego pana. Napisał, że ma do mnie maleńka prośbę i żebym poleciła go jak największej ilości znajomych właśnie to robie. To

Autor: BLACK PANTHER (TA PRAWDZIWA)  21.11.2007 zgłoś

A tu macie telefon szanownego pana. 887-62-62-00. Napisał, że ma do mnie maleńka prośbę i żebym poleciła go jak największej ilości znajomych właśnie to robie. (osiemset osiemdziesiąt osiem &#8211; sześćdziesiąt dwa &#8211; sześćdziesiąt dwa &#8211; zero, zero) .To na wypadek gdyby nie wleciał ten zapisany w postaci cyferek.Co prawda podejrzewam ,ze on sobie ta drga szuka jednej lub wielu kochanek (a ze słuchowcem jest pewnie to sobie ubzdurał, że jej głos powie mu więcej czy kobieta, która podchodzi rozwijaniem umysłu mu się do tego nada czy nie. To są tylko moje wnioski na podstawie moich obserwacji Wy nie musicie o tym wiedzieć. Skoro on przedstawia się niemal jako nauczyciel duchowy, którego celem jest zbawianie świata i bezinteresowna pomoc innym &#8211; a oto jego słowa: Po co to robię? Bo lubię się dzielić bogactwem, które mam. Dzieląc się z Tobą przyciągam jeszcze więcej tego, czym się dzielę. Można też zamawiać książki z domów wysyłkowych. Z tym ,ze część to sekend-hendy, (mogłam się pomylić w nazwie bo nie chodzę do takich sklepów),które sprzedają a właściwie na siłę wciskają książki wielokrotnego użytku przerobione przez innych i wydalone. Jeśli człowiek sam nie chce zamówić bo żadnej akurat nie potrzebuje to oni wysyłają jakąś przez siebie wybraną książkę i każą wykupić w ramach należenie do klubu &#8211;dlatego właśnie tak zależy mi, żeby tam wbrew sobie nie należeć, że wolałam z części cennych w ogóle zrezygnować. Są tez firmy renomowane odróżnić je można po tym ,ze te renomowane ,nie ukrywają swoich danych,(zwłaszcza swojego numeru telefonu),nic nie stanowi dla nich problemu ,nie werbują swoich klientów postępem i na sile w przeciwieństwie do tych z książkami używanymi.Z księgarni wysyłkowych jest Klub Dla Ciebie da się zamawiać przez telefon. Książki są nowe bardzo ciekawe (można znaleźć tam książki o wszystkim poza UFO). Jest jeszcze Klub Świata Książki tzn. kiermasz książki &#8211;książek już przerabianych i odsyłanych. Wybrali sobie stałą garstkę klientów i nagabują ich co kilka lat podstępnie proponując promocje. Po pierwsze w Internecie nie można znaleźć ich numeru telefonu . A jeśli już po wielu perturbacjach go znajdziesz wtedy okazuje się, ze nie możesz przez telefon zamawiać bo oni widza w tym problem. Możesz zamawiać Tylko na druczku, który oni CI przyślą. Jeśli go zgubisz przysyłają CI nowy z nowym numerem i musisz już do końca życia zamawiać na dwa. Zamawianie internetowe. Zasada jest ta sama. Tam gdzie zamówienie można składać przez telefon książki są nowe a tam gdzie telefon służy do tylko im wiadomym celów są z odsyłki. Może niektórym wszystko jedno ilu ludzi w jakich warunkach miało w reku ich kupiona przez nich książkę? Są jednak osoby nadwrażliwe (energetycznie ,fizycznie lub z nerwica natręctw dla których stanowi to problem) Ci niech szukają książek w firmach renomowanych ,gdzie można zamawiać przez telefon. Jakiś czas temu napaliłam się na książki stad http://www.studioastro.pl/ po prawej zobaczyłam ''sprzedam podręczniki'' http://www.sprzedamksiazki.pl/ co wzmogło moja czujność co do księgarni antykwariatu ,trudności ze znalezieniem telefonu i niemożliwość zamawiania książek przez niego tylko to potwierdziły. http://www.sprzedamksiazki.pl/ tu można zamawiać przez telefon http://sklep.tarotnet.pl/product_info.php?products_id=21632 a więc sądze ,ze książki są nowe jednorazowego użytku. Wchodzisz poprzez klucze arkturian Podświadomość tego artysty zaabsorbowała z wyższego poziomu przekaz wizji tych kart, które odnoszą się do kręgów w zbożu. Te zostały przedstawione w formie trójwymiarowych hologramów. Zresztą poczytasz sobie bo to ciekawe:>. ------ o ''taki''m. Andi w sposób cyniczny napisała samą prawdę (nie o wszystkich żyjących w Polsce)ale o takich jak ty, których aż przykro zauważyć jest około połowa. I co ty właściwie chciałeś jej przekazać? ,żeby uważała bo KIEDYS zacznie się starzec? a jej mąż to niby nie zacznie? Jeśli chcesz wiedzieć to mężczyźni starzeją się szybciej jest to fakt udowodniony naukowo po czym w praktyce sprawdzony głównie przez mężczyzn ty najprawdopodobniej już się zestarzałeś skoro taki zrzędliwy jesteś. Przeszkadza ci ,ze kobieta jest z młodszym od ciebie? Boli cię ,ze ktoś ma inny gust od ciebie ty umniejszaczu jeden? a co do ciebie ''taki'' to Andi napisała co napisała (nie każdemu musi się podobać ironiczne zabarwienie w jakim to przedstawiła. A z drugiej strony twierdzisz ,że piszesz, że ja kochasz ;'' Uważam że po prostu jesteś wyrachowana. A jeżeli chodzi o twój sarkazm, to ja ciebie też kocham.&#8217;''Czy aby na pewno masz równo pod kopułką taki? -"Człowiek, który mówi, że wszystko wie, na pewno nie wie jednego: co mówi!" to tez cytat Andrzeja Majewskiego. On ułożył od groma bardzo adekwatnych do życia przysłów. Dla twojej wiadomości ja osobiście wolę starszych bo ciekawszą genealogie przeżyć nie tylko zewnętrznych, ale również wynikających z nich wewnętrznych. Wiele mężczyzn w którymś wi

Autor: BLACK PANTHER (TA PRAWDZIWA)  21.11.2007 zgłoś

Dla twojej wiadomości ja osobiście wolę starszych (wole gdybym chciała kogoś mieć nie znaczy ,ze chcę) bo ciekawszą genealogie przeżyć nie tylko zewnętrznych, ale również wynikających z nich wewnętrznych. Wiele mężczyzn w którymś wieku ma już uszlachetniona dusze nie tylko pokora ale również mądrością życiową ,której ty umniejszaczu pomimo bruzd nie tylko pewnie na czole i niewydolności domyślam się jakiej fizycznie wcale tak dużo lat nie masz a zobacz jak wyglądasz &#8211; jesteś tak scharatany i zaniedbany, że jedyne co potrafisz to pluć jadem i pokazywać ,że dziewczyna, która w cyniczny sposób przekazała prawdę o części polskich krytykantów- umniejszaczy miała racje. Dobrze ,ze się stad wyniosła skoro w kraju mogła trafić na kogoś takiego jak ty &#8211; niestety u nas sporo jest osób skrajnie nietolerancyjnych .A nocnik niedługo będzie trzeba przynosić tobie bo sadząc po ilości złości do świata i na innych nie do końca sprawny ten twój narząd ,który uważasz w sobie za najważniejszy bo z pewnością nie jest nim mózg. A może teraz mi dogryź co? Andrzej Majewski A co do ciebie Wilk ja jestem gąska ;d, ale nie mam zamiaru nikogo usidlać. Kiedy zrozumiesz ,że nie wiek świadczy o wartości człowieka? Co do mnie to muszę stąd zniknąć na jakiś czas za dużo na siebie nabrałam i muszę się powywiązywać z obietnic i mieć czas dla siebie z odpoczynkiem włącznie. Gdyby ktoś pomimo linków ,które podałam poczuł się załamany to powyżej macie numer kogoś kto oficjalnie twierdzi,że pomaga zagubionym wyjść na prostą .tel. 887-62-62-00.Woli jak do niego dzwonić wtedy ma pewność,że rozmawia z kobietą:/ przykre lecz prawdziwe. Pozdrawiam wszystkich mi przychylnych poradzicie sobie bo jesteście silni:)

Autor: BLACK PANTHER (TA PRAWDZIWA)  21.11.2007 zgłoś

do ''do Andi'' bardzo się cieszę ,że nie jestem niezastąpiona i na razącą niesprawiedliwość w razie czego ktoś zareaguje.Pozdrawiam osoby tolerancyjne i o szerokich horyzontach.Trzymajcie się:)

Autor: AGA  21.11.2007 zgłoś

mam takie same zdanie Wiek nie gra roli coraz wiecej mlodszych mezczyzn szuka dojrzale kobiety .Jest w tym cos sama przezywam to majac partnera duzo mlodszego i wiem ze jest wspaniale , widze jego milosc oddanie nie mowic juz o seksie ktory jest fantastyczny..........pozdrawiam wszystkie odwazne kobiety .......zawsze jestesmy mlode duche.................a to jest fajne

Autor: AGA  21.11.2007 zgłoś

mam takie same zdanie Wiek nie gra roli coraz wiecej mlodszych mezczyzn szuka dojrzale kobiety .Jest w tym cos sama przezywam to majac partnera duzo mlodszego i wiem ze jest wspaniale , widze jego milosc oddanie nie mowic juz o seksie ktory jest fantastyczny..........pozdrawiam wszystkie odwazne kobiety .......zawsze jestesmy mlode duche.................a to jest fajne

Autor: AGA  21.11.2007 zgłoś

mam takie same zdanie Wiek nie gra roli coraz wiecej mlodszych mezczyzn szuka dojrzale kobiety .Jest w tym cos sama przezywam to majac partnera duzo mlodszego i wiem ze jest wspaniale , widze jego milosc oddanie nie mowic juz o seksie ktory jest fantastyczny..........pozdrawiam wszystkie odwazne kobiety .......zawsze jestesmy mlode duche.................a to jest fajne

Autor: AGA  21.11.2007 zgłoś

mam takie same zdanie Wiek nie gra roli coraz wiecej mlodszych mezczyzn szuka dojrzale kobiety .Jest w tym cos sama przezywam to majac partnera duzo mlodszego i wiem ze jest wspaniale , widze jego milosc oddanie nie mowic juz o seksie ktory jest fantastyczny..........pozdrawiam wszystkie odwazne kobiety .......zawsze jestesmy mlode duche.................a to jest fajne

Autor: AGA  21.11.2007 zgłoś

mam takie same zdanie Wiek nie gra roli coraz wiecej mlodszych mezczyzn szuka dojrzale kobiety .Jest w tym cos sama przezywam to majac partnera duzo mlodszego i wiem ze jest wspaniale , widze jego milosc oddanie nie mowic juz o seksie ktory jest fantastyczny..........pozdrawiam wszystkie odwazne kobiety .......zawsze jestesmy mlode duche.................a to jest fajne

Autor: AGA  21.11.2007 zgłoś

mam takie same zdanie Wiek nie gra roli coraz wiecej mlodszych mezczyzn szuka dojrzale kobiety .Jest w tym cos sama przezywam to majac partnera duzo mlodszego i wiem ze jest wspaniale , widze jego milosc oddanie nie mowic juz o seksie ktory jest fantastyczny..........pozdrawiam wszystkie odwazne kobiety .......zawsze jestesmy mlode duche.................a to jest fajne

Autor: AGA  21.11.2007 zgłoś

mam takie same zdanie Wiek nie gra roli coraz wiecej mlodszych mezczyzn szuka dojrzale kobiety .Jest w tym cos sama przezywam to majac partnera duzo mlodszego i wiem ze jest wspaniale , widze jego milosc oddanie nie mowic juz o seksie ktory jest fantastyczny..........pozdrawiam wszystkie odwazne kobiety .......zawsze jestesmy mlode duche.................a to jest fajne

Autor: AGA  21.11.2007 zgłoś

mam takie same zdanie Wiek nie gra roli coraz wiecej mlodszych mezczyzn szuka dojrzale kobiety .Jest w tym cos sama przezywam to majac partnera duzo mlodszego i wiem ze jest wspaniale , widze jego milosc oddanie nie mowic juz o seksie ktory jest fantastyczny..........pozdrawiam wszystkie odwazne kobiety .......zawsze jestesmy mlode duche.................a to jest fajne

Autor: BLACK PANTHER (TA PRAWDZIWA)  21.11.2007 zgłoś

Do ZOSI SAMOSI (dopiero zobaczyłam Twój wpis)Tak każdy ma prawo żyć jak zechce napisałam tylko swoje odczucia jak ja bym się czuła w jej sytuacji gdyby na tym polegał mój związek z młodszym lub z kimkolwiek,że ktoś by mnie po prostu posuwał w (z mojego punktu widzenia)najbardziej (moim zdaniem)szokujący otrwór.Oczywiście,że ona ma prawo żyć jak zechce bo jeśli krzydzi? (to tylko siebie a więc [gdyby tak było?-gdyby to zrozumiała po latach]a nie zdaje sobie z tego sprawy (być może od męża z którym żyje każdy (cokolwiek by z nią nie robił wydaje jej się a Błogosławieństwem. NIe gardzę ludźmi daleko mi do tego napisałam tylko jak ja bym się czuła na jej miejscu w tym aucie. Masz rację moja odpowiedź na jej (szokujący mnie komentarz -nigdy bnym się na coś takiego osobiście nie zdobyła)była zbyt ostra aż sama się zdziwiłam bo zwykle nie najeżdzam ludzi pierwsza.Nie potrafilłam tego oględniej ująć i wyszło co wyszlło.Przepraszam za to różową jeśli ją obraziłam.Skoro czynność dla mnie niezrozumiała daje jej szczęście to powinna być szczęśliwa jak każdy kto ma do tego prawo,więc i sposobność powinien znaleźć. Jeszcze raz pozdrawiam wszystkich tolerancyjnych:)-(i siebie też za taką uważam choć siebie nie pozdrawiam - bez przesady;d

Autor: BLACK PANTHER - SZACH I MAT ''agg''  21.11.2007 zgłoś

Jeszcze jedno słowo (poprzez początki astrologii) w nawiązaniu do tego co napisała powyżej Aga póki tu jestem ja myślę ,że po prostu przeciwieństwo ciągnie do przeciwieństwa.To tak jak kiedy ona ma dajby na to marsa w baranie a venus w lwie tzn.ze zachocha się w mężczyźnie, który będzie miał venus w baranie a marsa w lwie albo wtedy na zabój zakochają się w sobie oboje a kiedy tylko on będzie baranem to zakocha się ona w nim a kiedy ona będzie baranem to on w niej.Właściwie baran niewiele różni się od lwa -a kiedy oboje będą baranami to zakochają się w sobie oboje tylko cieęzżko beędzie im razem żyć - mogłam podać znaki bardziej przeciwne, ale i tak zrozumiecie poza Tobą soilem,ktoóry,żeby mnie zrozumieć będzie musiał -soil wie co będzie musiał bo sam kiedyś na ten ''genialny''pomysł wpadł.Oczywiście znaki podklładacie dowolne -zawsze przeciwieństwo będzie ciągnęło do przeciwieństwa.Wiem,że w teorii baran nie jest zżadnym przeciwieństwem barana,ale tu chodziło o odpowiednik tego w czym ona ma marsa i w czym on ma venus w przykładzie,który podałam ten znak sieę pokrywał dlatego oboje szukali u siebie tego samego to bardzo prościutkie.Aha do czego zmierzałam Aga stwierdziła,że ''coraz więcej młodszych mężczyzn szuka dojrzałej kobiety'' a ja mogłabym dodać,że coraz więcej dojrzałych mężczyzn dużo młodszej (nie,nie po to w ten sposób szukają,że pomiędzy przypadkami NIE równolatków była równowaga przedstawicieli konkretnych płci zgarnieętych przez starszego-młodszego,ale dlatego,że przeciwiennstwo zawsze będzie ciaągnęło do przeciwieństwa -no trochę na okrętkę,ale w końcu doszłam do tego co chciałam.Miałaś rację uśmieszku '':)'',że jestem zakręcona i to jak;) Jeszcze raz pozdro wszystkich,których wcześniej pozdrawiałam:)

Autor: BLACK PANTHER (TA PRAWDZIWA)  21.11.2007 zgłoś

UWAGA POMYŁKA W TYTULE -poszłam na łatwiznę (ja zawsze piszę dopóki nie ''padnę'' a później potrzebuję odpoczynku) i wrzucilła to co miałam wpisane mialło bycć bez szach i mat to co powyżej wrzucałam.A wieęc mialło bycć bez ''szach i mat'' ten NIE AKTUALNY JUŻ zwrot stosowałam podczas dawnych kłótni.

Autor: BLACK PANTHER (TA PRAWDZIWA)  21.11.2007 zgłoś

Jeszcze jedno słowo (poprzez początki astrologii) w nawiązaniu do tego co napisała powyżej Aga póki tu jestem ja myślę ,że po prostu przeciwieństwo ciągnie do przeciwieństwa.To tak jak kiedy ona ma dajby na to marsa w baranie a venus w lwie tzn.ze zachocha się w mężczyźnie, który będzie miał venus w baranie a marsa w lwie albo wtedy na zabój zakochają się w sobie oboje a kiedy tylko on będzie baranem to zakocha się ona w nim a kiedy ona będzie baranem to on w niej.Właściwie baran niewiele różni się od lwa -a kiedy oboje będą baranami to zakochają się w sobie oboje tylko cieęzżko beędzie im razem żyć - mogłam podać znaki bardziej przeciwne, ale i tak zrozumiecie poza Tobą soilem,ktoóry,żeby mnie zrozumieć będzie musiał -soil wie co będzie musiał bo sam kiedyś na ten ''genialny''pomysł wpadł.Oczywiście znaki podklładacie dowolne -zawsze przeciwieństwo będzie ciągnęło do przeciwieństwa.Wiem,że w teorii baran nie jest zżadnym przeciwieństwem barana,ale tu chodziło o odpowiednik tego w czym ona ma marsa i w czym on ma venus w przykładzie,który podałam ten znak sieę pokrywał dlatego oboje szukali u siebie tego samego to bardzo prościutkie.Aha do czego zmierzałam Aga stwierdziła,że ''coraz więcej młodszych mężczyzn szuka dojrzałej kobiety'' a ja mogłabym dodać,że coraz więcej dojrzałych mężczyzn dużo młodszej (nie,nie po to w ten sposób szukają,że pomiędzy przypadkami NIE równolatków była równowaga przedstawicieli konkretnych płci zgarnieętych przez starszego-młodszego,ale dlatego,że przeciwiennstwo zawsze będzie ciaągnęło do przeciwieństwa -no trochę na okrętkę,ale w końcu doszłam do tego co chciałam.Miałaś rację uśmieszku '':)'',że jestem zakręcona i to jak;) Jeszcze raz pozdro wszystkich,których wcześniej pozdrawiałam:) ----------------------------------------------------------------------------------------------------- Tytuł powyższego komentarza ''agg'' jest przypadkiem -kiedyś odpowiadałam jakiejś agg nie ma to nic wspólnego z Agą.Zaistniał tu czysty prztypadek etymologii ludowej -jeśli chodzi o przypadkowe podobieństwo pseudonimów Agg i Agi do wypowiedzi której nawiązywałam.

Autor: BLACK PANTHER (TA PRAWDZIWA)  21.11.2007 zgłoś

teraz to co obiecałam wczoraj: Zamawianie książek. Książki zamawiać można zarówno z Internetu złote myśli, kursy Brahmama wszystko to przekręty. Pominęłam niekompetencję złotych myśli więc zrobię to teraz. Kiedyś przysłali mi zachęcenie na WIELKĄ OKAZJĘ. Za zamówienie w wysokości powyzżej 100zł oficjalnie można było za 70 zł czy nawet 80 zł książki otrzymać za darmo.Jak się później okazało po kupieniu za 100 zlł dopiero trzeba było to odebrać i z kolejnego zamówienia oferowali,że mogą dopiero odjąć.(jeszcze nie ustalili po jakim czasie może być złożone to zamówienie i na jakją sumę ma opiewać.Zdecydowałam się na trzy książki za około 200 zł w wersji papierowej (czyli nie ebooki).Jak się później okazało WYJĄTKOWA OFERTA dwukrotnie droższych książek papierowych nie obejmowała.Jakby jeszcze tego było mało po kupieniu książek papierowych zaproponowali mi jeszcze raz taą samą WIELKĄ OKAZJĘ.(Pomimo,że książki u nich zamówiłam dwukrotnie droższe).Odmówiłam tłumacząc,że to były moje ostatnie pieniądze a oni ,że mogę zamówić z pieniędzy na przyszły m-cy.Do głowy im nie przyszło,że i te mogę mieć wydane na skorzystanie z WYJĄTKOWEJ OFERTY nalegali kilkukrotnie. Ostatnio z różnych powodów nawet nie wchodziłam na tamtego e_maila przez kilka m-cy i wiecie co oni zrobili? zabrali mi internetowego ebooka ,którego już kiedyś miałam kupionego. Wchodzisz człowieku na tamtą stronę i Ci się wyświetla,że strona Z MOIM EBOOKIEM już jest nieaktualna.Nie liczyło się,że swojego czasu nawet opis jakiejś książki ode mnie wyciągneli. Napisałam z grzeczności. Na tym świecie oszukują gdzie mogą.Nie musieli mi tego zapłaconego ebooka odbierać ale skoro odebrali to musiałam WAs o tym powiadomić. Pozdro tych co już pozdrawiałam.

Autor: ehh..  21.11.2007 zgłoś

rozmowa na temat patrze...

Autor: młody  21.11.2007 zgłoś

z własnego doswiadczenia powiem tak, wspolczuje ci mistrzu. bylem 3 lata ze starszą i mimo ze czulem sie szczesliwy dobrze wspominam niewiele. ktos moze powiedziec ze po prostu mialem pecha ale ja mysle ze pewne rzeczy rozumie sie dopoero po tym jak sie je przezyje. ona byla ode mnie starsza tylko 7 lat wiec zastanow sie jeszcze zanim bedzie za pozno. pozdrawiam oboje

Autor: Byniek do młody  21.11.2007 zgłoś

To Ci współczuję.Umnie jak na razie OK.Poczytaj troszkę wyżej,choć to nie reguła.

Autor: BLACK PANTHER (TA PRAWDZIWA)  21.11.2007 zgłoś

Na temat:Nad niczym się nie zastanawiaj (Ty do którego apeluje młody)im dłużej się nad czymś zastanawiamy tym nasza decyzja jest bardziej przekombinowana.Człowiek powien kierować się intuicją (niesświadomym głosem,który przychodzi do nas sam kiedy jesteśmy szczęśliwi ) a nie wszystko rozstrząsać na rozmum .A teraz już dogadujcie się sami znikam.Pozdro wszystkich tolerancyjnych:).A i nie kierujcie do mnie pytań bo potrzebuję na jakiś czas zniknąć-dzięki.

Autor: ZOSIA SAMOSIA  22.11.2007 zgłoś

Wiele na tym forum wypowiedzi popierających związki z młodszym facetem/kobieta i jest kilka negujących to zjawisko, Ja wiem jedno, że związki nie powstają dla róznicy wieku, nie dla różnicy wieku ludzie ze sobą zyją i nie przez różnice wieku związki sie rozpadają. I co by tu nie wypisywac najwazniejszym elementem tej układanki jest uczucie które łaczy ludzi i równolegle do niego, wyrozumiałośc, zgodność charakterów i cele jakie ten związek ma przed sobą. Więc bardzo prosze tych wszystkich, którzy kwestionują sens isnienia związku opartego o uczucie i ww elementy aby mocno stuknęli się w czoło (sorki ) Każdy związek bez względu na róznice wieku rozpadnie sie gdy nie ma w nim zrozumienia, ciepła, troski, przyjażni do grobowej deski a przede wszystkim uczucia. Mówię celowo o tych innych czynnikach bo po kilku latach ta płomienna milość zamienia się w miłośc zupełnie inną - mniej szalona, bardziej stateczna i bardziej odpowiedzialną.... ale prawda jest taka, że prawdziwe uczucie nigdy z nas nie znika i jest w stanie stawić czoła wszelkim przeciwnościom. Nie cierpię egoizmu u ludzi i gdy ktos pisze "zostaw go dla młodszej" albo coś w tym rodzaju, to tak jakby mówił, że młodsz kobieta jest gwarancja na udany szcześliwy związek. bo wiek ma kluczowe znaczenia dla szczęścia. Dla mnie to totalny idiotyzm i sądzę że wczęsniej czy później osoby , które wypisywały takie rzeczy same zrozumieją, że to nie wiek daje szczęście drugiej osobie, ale inne czynniki. Agnieszko, jeżeli kochasz z wzajemnościa a oprócz tego widzisz w swoim partnerze cechy które Ci odpowiadaja i widzisz wady które jestes w stanie zaakceptowac, to nie wahaj się, bądż z nim tak długo jak tylko to będzie możliwei nawet gdy to nie przetrwa to nie mysl nigdy, że to przez różnicę lat. Ludzię często zwalają winę za rozpad związku na karb różnicy wieku , a nie widzą mnóstwa błedów jakie w tym związku popełniali, nie widzą goryczy jakiej dostarczali drugiej stronie nie potrafia powiedziec przepraszam, wybacz albo naprawić to co zepsuli tylko trwaja we własnym zakłamanym egoiźmie i aby sie przed soba i innymi usprawiedliwić dochodza do wniosku, że to przez różnice wieku to wszystko nastąpiło. Spróbuj uniknąc tego błedu. Myślę że dostrzegłaś również tez jedną ważną rzecz, której jeszcze nie widzą inni, że tak naprawde, zycie jest bardzo krótkie...trwa chwilke czasami dwie..więc warto z niego korzystać w szczęśliwy sposób.. Zyczę Ci mnóstwa radości z tego związku i szczęścia.

Autor: Magda25  22.11.2007 zgłoś

nie, nie bzdura tyle lat to nie przetrwa za duza roznica wieku on jest jeszcze za mlody aby powaznie myslec........oby sie tylko nie zabawil bo to bedzie nie fer....to nie ma sensu on i tak szybciej czy pozniej znajdzie mlodsza!!!zycze powodzenia ale w to nie wierze ...milosc ma swoje granice.....

Autor: taki  22.11.2007 zgłoś

do Autor: BLACK PANTHER (TA PRAWDZIWA) jak widzę jesteś bardzo zarozumiała, podniecasz się swoją elokwencją. Twoje komentarze zajmują 2/3 miejsca. Czytać umiesz, ale nic z tego nie rozumiesz. Dajesz cudowne rady, ale przebić się przez tą twoją grafomanię to koszmar. Mnie nie będzie brakowało twojej obecności. Życie nie składa się tylko z seksu, nawet bardzo intensywnego, trzeba jeszcze inne rzeczy w życiu robić. Ale jak taka mądra jesteś, to powiedz o czym może rozmawiać 40 letnia kobieta z 20 letnim żigolakiem? Czy udziela mu bezcennych życiowych rad, tak jak ty, tu nam wszystkim? Nudna jesteś jak flaki z olejem, nie wiem czy ktoś z tobą wytrzymałby dłużej niż samo zafascynowanie seksem, czyli parę chwil, o ile nie jesteś z tych wielorybów jakich w Stanach 80%

Autor: dreamer  22.11.2007 zgłoś

Czytałem wybiórczo, bo sporo tych komentarzy. Ale odnośnie niektórych: Magda25 i inni krytykanci - a niby dlaczego ma nie przetrwać, co Ty jesteś wyrocznia? Może znajdzie a może nie. To że facet ma 20 kilka lat wcale nie znaczy, że jest za młody, żeby myśleć poważnie. (Tak generalizując to należało by powiedzieć, że jeśli Ty masz jak w nicku 25 lat to jesteś za młoda, żeby myśleć poważnie.) A kiedy wg reguły zaczyna się myśleć poważnie. Na 99 urodziny? Niech próbują. Niby dlaczego miało by się nie udać, skoro jest uczucie? A nawet jeśli się nie uda - nie udaje się bardzo wiele związków, gdzie nie ma różnicy wieku. I co, to znaczy, że należy zupełnie przestać szukać i próbować? "Też to znam" - wiesz, myślę, że spotkało Cię i Basię coś wspaniałego - oczywiście nie dlatego, że to był związek ze znaczną różnicą wieku - ale że było to uczucie, które wspaniale odmieniło i jej i Twoje życie. O to przecież chodzi. Smutno, że tak się skończyło. Ale myślę, że miłość jest silniejsza niż śmierć i przetrwa nie jedno wcielenie. Na pewno się znajdziecie :)

Autor: dreamer  22.11.2007 zgłoś

"Ale jak taka mądra jesteś, to powiedz o czym może rozmawiać 40 letnia kobieta z 20 letnim żigolakiem? " Otóż jak jesteś taki mądry to Cię rozczaruję - 40 letnia kobieta z 20 letnim facetem może rozmawiać na bardzo dużo tematów. Jak po prostu kobieta z facetem. A niby dlaczego by miała nie mieć - co to - 40 letnia kobieta jest czymś nienormalnym czy 20 letni facet? Ludzie rozmawiają ze sobą bez względu na różnice wieku. A takie rozmowy mogą być nawet dużo ciekawsze niż pomiędzy równolatkami. (Przyjaźnię się z dwoma 40 letnimi kobietami i jeszcze nigdy nie zabrakło nam tematów). No chyba, że ktoś potrafi prowadzić jedynie rozmowy na temat plotek z życia gwiazd, najnowszych trendów odzieżowych czy wiejskim tuningu. No to wtedy rzeczywiście się nie dogadają. Tak samo jak wielu 20 latków pomiędzy sobą i 40 latków pomiędzy sobą. No ale jak Ty 20 facetów widzisz tylko jako żigolaków, to tylko współczuję. Taki - a Ty nie jesteś wielorybem? A nawet jeśli nie, to co Ci do nich?

Autor:  22.11.2007 zgłoś

Miało oczywiście być "z dwiema 40 letnimi kobietami" :)

Autor: Truska  22.11.2007 zgłoś

A ja znow powtorze to co pare dni temu..Nie poddawajcie sie,roznica wieku nic nie znaczy,najwazniejsze uczucie,zrozumienie,zaufanie,przyjazn i tolerancja.Popieram jak najbardziej to ze chcecie byc razem,bez wzgledu na wszystko i jeszcze raz powiem..olejcie tych zazdrosnych i zawistnych plotkarzy.tez jestem w takim zwiazku,i bardzo kocham mojego Skarba:) Mimo przeszkod chce sprobowac i nie chce wnikac co bedzie za iles tam lat.Zycie jest takie krotkie,trzeba czerpac z niego radosc i szczescie,trzeba cieszyc sie chwila i nie zastanawiac sie zbyt duzo.Jak najwiecej usmiechu -to bardzo pomaga.Wiec zalecam usmiech:) wiare w siebie i wiare w szczescie!Pozdrowienia dla wszystkich tolerancyjnych :)

Autor: piotr bak  22.11.2007 zgłoś

Do Black Panther Bardzo bardzo dziekuje za osobiste slowa jakie mi napisalas.Dodaly mi tyle pozytywnej sily.Czesto do nich wracam daly mi odpowiedz na temat mojego zycia ktore jest wlasnie takie i ja jak opisalas. Jestem urodzony 12 lutego a na drugie mam Kazimierz moze Ci to pomoze jakos w twoich cennych radach.Serdecnie pozdrawiam.

Autor: piotr bak  22.11.2007 zgłoś

Do Black Panther Jesli pozwolisz mam jeszcze jedno pytanie.Jaka kobieta byla by dla mnie najbardziej odpowiednia by stworzyc udany zwiazek. Serdecznie pozdrawiam

Autor: miły  23.11.2007 zgłoś

znam związki gdzie różnica wieku jest jeszcze większa a mimo to są razem i nie przejmują się głupimi spojrzeniami i plotkami. Są razem już od wielu lat, mają już dorosłe dzieci i nadal się kochają. Wiek nie ma znaczenia!!!

Autor: dreamer  23.11.2007 zgłoś

"Jaka kobieta byla by dla mnie najbardziej odpowiednia by stworzyc udany zwiazek." Ja Ci odpowiem. Kobieta kochająca Ciebie i będąca przez Ciebie kochana. :) Bo co jeśli Black Panther - powie Ci - mająca takie i takie cechy. Zaczniesz wszystkie kobiety filtrować przez pryzmat tej odpowiedzi? Ty sam najlepiej wiesz jaka kobieta jest najbardziej dla Ciebie odpowiednia. Oczywiście tak bywa, że ludzie zupełnie nieoczekiwanie zakochują się w sobie (wbrew "odpowiedniości i nieodpowiedniości"). Ale jeśli tak będzie, też będziesz wiedział. Zresztą wasze wzajemne przyciąganie wie to bardzo dobrze i w pewnym momencie was "spotka" tak, że nie będziesz miał wątpliwości.

Autor: taki  23.11.2007 zgłoś

Autor: dreamer (2007-11-22 20:49:55) czyżbyś był następnym nawiedzonym wszystkowiedzącym? Jasne że zdarzają się przypadki, że młody chłopak może porozmawiać na poważne tematy, nawet z osobami starszymi niż 40 letnimi, ale generalnie chyba bardziej interesuje go piłka czy dyskoteka. To po pierwsze, a po drugie pouczasz mnie cyt:" Taki - a Ty nie jesteś wielorybem? A nawet jeśli nie, to co Ci do nich?" a sam wrzynasz się jak koszula w d.... Przecież mój komentarz nie był adresowany do ciebie. Na tym skończę i radzę więcej samokrytyki. Możesz nie wysilać się na odpowiedź, już tu nie zajrzę, bo widzę że bardzo dużo tu mądrali , pewnie leciwych starców i niewiast z ogromnym bagażem doświadczeń i mądrości życiowych. Sam temat jest niszowy i tak naprawdę to przeogromna większość ludzi układa swoje związki z partnerem w podobnym wieku. Wyjątki tylko potwierdzają regułę. A swoje zdanie mogę o tym mieć i na nic wasze przekonywania. Żegnam!!!

Autor: do taki  23.11.2007 zgłoś

a cos ty sie tak przyczepil tych biednych wielorybow???haha...to tez sie robi nudne.. Ale do tematu... Moj maz jest 10 lat mlodszy...i...to on jeste czesciej powazniejszy ode mnie..na imprezy chodzimy razem i to ja go wyciagam czesciej ,razem jezdzimy na rolkach i gramy w tenisa...ja mam 32 lata on 22..a tematow mamy mnostwo, ze brakuje nam czasu ( moze dlatego, ze jest obcokrajowcem a nie konstewatywnym Polakiem, dla ktorego zona musi byc mlodsza) Pozdrawiam wszytskich "innych":)))

Autor: dreamer  23.11.2007 zgłoś

Taki - "Na tym skończę i radzę więcej samokrytyki." Czego i Tobie życzę. Czy tu zajrzysz, czy nie, guzik mnie obchodzi. Ale sam zachowujesz się jakbyś wszystkie rozumy pozjadał, a jednocześnie chcesz pouciszać innych, którzy się z Tobą nie zgadzają. Otóż tak, jestem następnym "nawiedzonym wszystkowiedzącym" - drugim zaraz po Tobie. A jeśli chodzi o to co piszesz - "generalnie" to generalnie nadaje się ono do wsadzenia sam wiesz gdzie. Życie to nie statystyka. Jeśli generalnie Polacy nie czytają książek to wcale nie możesz na podstawie tego wnioskować, że konkretny Polak czy Polka X ich nie czyta. (Chociaż statystyce możesz i nawet wiesz wówczas z jakim prawdopodobieństwem ). Jeżeli wg Ciebie "generalny" 20 latek bardziej interesuje się piłką i dyskotekami zamiast poważnymi tematami, to też wcale nie znaczy, że jakiś konkretny ma w głębokim poważaniu i piłkę, i dyskoteki. Za to woli tematy poważne. Jestem pewien, że znajdzie się oprócz mnie wielu takich 20 latków. I co z tego, że będzie nas powiedzmy 1000 do kilki milionów. I tak będziemy, "niegeneralni" :P "Sam temat jest niszowy i tak naprawdę to przeogromna większość ludzi układa swoje związki z partnerem w podobnym wieku. Wyjątki tylko potwierdzają regułę." No i? Tak jest i tyle. Ani nic w tym złego ani dobrego. Ferrari czy Bugatti, albo stare Garbusy też są bardzo niszowe. I co, oznacza to, że nie ma ludzi którzy są zadowoleni z ich posiadania? To nie reguły tworzą życie, ale właśnie reguły są bardzo uproszczonym opisem rzeczywistości. Ale żeby wnioskować - na podstawie "Nie kupuj Bugatti - bo większość ludzi kupuje Fiata. Bo generalnie człowiek kupił by Fiata" Oczywiście przykłady "z sufitu". Ale chodzi mi o to, że jeśli coś nie jest takie jak u większości to wcale nie jest pewne, że się nie uda.

Autor: LIMAK  23.11.2007 zgłoś

Dziś nie ma znaczenia, ale za 10 lat będzie miało, więc... trzeba sie cieszyc tymi 10-cioma latami a potem... cóż... zachować piękne wspomnienia.

Autor: dan  23.11.2007 zgłoś

e dziennik.pl. PSAS polega na częstym pojawianiu się podniecenia seksualnego, które rozładować można jedynie przeżywając orgazm. Uczucie to pojawić się może wszędzie i o każdej porze. Wywołać je mogą najmniejsze drżenia, jak przy jeździe samochodem, czy przebywanie obok wirującej pralki &#8211; pisze dziennik.pl. To tajemnicza przypadłość. Wiadomo tylko, że polega na nagłym, niekontrolowanym napływie krwi do narządu rodnego. Naukowcy opisali dotąd jedynie 40 takich przypadków i wciąż nie wiedzą, gdzie leży jej przyczyna. PSAS dotyka kobiety niezależnie od wieku i aktywności seksualnej. Pojawia się zwykle po porodzie, choć i to nie jest regułą. Sarah zachorowała po zażyciu środków antydepresyjnych. Jak pisze dziennik.pl, Brytyjka znosi swój stan całkiem nieźle. Wszystko zależy bowiem od nastawienia psychicznego osoby, która na to cierpi. Ratunkiem dla Sarah jest ciężka operacja przecięcia naczyń krwionośnych, na stale jednak uszkadzająca ciało. To jednak leczenie tylko objawów, bo główny problem siedzi nadal nieodkryty. Czy to on Tobie?

Autor: elcia  23.11.2007 zgłoś

ja uwarzam ze wiek nie robi róznicy bo jak ktos jest dobrym człowiekiem i potrafi kochac to lata sie nie licza a dlaczego masz rezygnowac ze swojego szczęścia??? powiem krótko nie czytaj tych wszystkich wypowiedzi bo sie dołujesz rób tak jak dyktuje Ci twoje serce :)Życze powodzenia!!!!

Autor: aga08  23.11.2007 zgłoś

wg mnie wcale nie musisz się przejmować taką różnicą wieku.Dokładnie taki sam przypadek był w mojej rodzinie.Wujek był młodszy od ciotki 18 lat,ale byli fantastycznym małżeństwem przez ponad 40 lat,nie mieli co prawda dzieci.Obecnie ciotka ma 88 lata,wujek niestety niedawno umarł.Pamiętam tylko z dzieciństwa uroczystości rodzinne na których co poniektórzy szeptali sobie o tak dużej różnicy wieku i mimo,że coś tam doleciało do ucha ciotki czy wujka to nie robiło to na nich wrażenia.Bardzo się kochali i szanowali.Powodzenia !!!

Autor: BLACK PANTHER (TA PRAWDZIWA)  24.11.2007 zgłoś

Piotr Bak Nie dziwię się, że po tym ile przeszedłeś wolałbyś, żeby inni za Ciebie podejmowali decyzje tym bardziej Ci ,którzy Twoim zdaniem się do tego nadają. Mam nadzieję, że Cię do reszty nie rozczaruję ale zgadzam się z dreamer . Rzeczywiście potrafię określić charakter człowieka po jego imieniu i nazwisku to akurat bardzo proste. Trudniej dopasować komuś kogoś z milionów kombinacji charakterologicznych jakie mogą istnieć. Ty jesteś solidną bazą podstawą związku cześć osób posiadających takie cechy charakteru jak Ty chciałaby osobę, która będzie nadawała na jej falach (czyli o podobnych cechach charakteru) pozostali będą właśnie potrzebowali dopełnienia w kimś kto ma właśnie żywiołowe numery i dużo radości życia, ale to Ty musisz zdecydować z osobą z której grupy czułbyś się lepiej. I tu i tu będą plusy i minusy. Gdybyście się dobrali na zasadzie podobieństw będziecie pracowali aż do największego zmęczenia i będzie brakowało Wam entuzjazmu. Z drugiej strony jeśli ona by się od Ciebie bardzo różniła na pewno byłyby kwestie w których nie zgadzalibyście się, ale czy Wasze życie nie byłoby ciekawsze? Według numerologii (teoria) najbardziej dopasowani ludzie są wtedy, kiedy jeden ze spółgłosek ma to co współtowarzysz z samogłosek i odwrotnie(tzn. jeśli numery są na przemian czyli np. 2 samogłoski 5 spółgłoski mąż to zona 5 samogłoski i 2 spółgłoski jest jeszcze jedna opcja numerologia wychodzi z założenia, że ludzkie charaktery powinny się dopełniać numerologicznie do dziesięciu. Tak więc jeśli Ty masz 7 i 4 to ona gdyby miała 3 i 6 lub 6i 3 ewentualnie. Byłaby bardzo uczuciowa, rodzinna i nie czułaby potrzeby stawiać na swoim. Chyba, że byłaby spod bardzo ostrego znaku zodiaku np. scorpion lub wyemancypowany baran wtedy numery tylko pogorszyłyby sprawę. Z reguły uważa się, że człowiek powinien mieć przynajmniej jeden numer Saturnowi ,który daje mu codzienna determinacje do ciężkiej pracy i dużo silnej woli ( i rzeczywiście wielu ludzi ma jeden numer Saturnowi jednostkowy lub po dodaniu ich). I choć w Twoim przypadku logika by podpowiadała ,że kobieta powinna mieć jeden Saturnowi ,żeby nadawała na podobnych falach co Ty (chociaż wcale nie jest to koniecznie wystarczy, że byłaby panna lub koziorożcem),ale czy dwóch pedantów i tytanów obowiązkowości w jednym związku to nie byłoby tego za dużo? czy nie zamęczylibyście się tymi cechami? Drugi numer dobrze by było by miała uczuciowy i niezbyt popędliwy równocześnie czyli 3lub 6 ale to tylko teoria. Ty masz bardzo silny charakter choć ta siła jest uśpiona ujawnia się dopiero wtedy kiedy jesteś pod presja lub w zagrożeniu wtedy jesteś odważny ,spokojny i wyważony &#8211;masz zimna krew. Co do znaków zodiaku to oficjalnie uważa się, ze ludzie powinni się łączyć z ludźmi z ludźmi spod tego samego żywiołu .Czyli jak Ty jesteś powietrze to z bliźniętami i wagą kolejnym (teoretycznie) bliższym pokrewnym w stosunku do powietrza żywiołem jest ogień:baran, lew, strzelec z kolei Ty z imienia i nazwiska masz dwa numery saturna czyli osoba spod znaku byka by do Ciebie b. dobrze pasowała. To był tylko jeden z przykładów, żebyś zobaczył, że osoba może do Ciebie b dobrze pasować mimo, że nie jest spod oficjalnie bardziej pasujących żywiołów do Twojego głównego. I tu Dreamer ma racje nie możesz szukać osób, które teoretycznie do Ciebie pasują, bo teoria to jedno praktyka to drugie. W teorii najciemniej jest pod latarnia. W praktyce pod prawdziwa najjaśniej a już jeśli przełożyć to przysłowie na szukanie czegoś może być dokładnie odwrotnie. Ja np. czytając na którejś stronie w Internecie o płciach mózgu przeczytałam, że mężczyźni wola kolor czerwony a kobiety niebieski. Jeśli taka ma być teoria to ja dziękuję bo w praktyce poza nielicznymi wyjątkami jest zupełnie odwrotnie. Kobiety są z reguły zimno- cieplne a wiec z reguły bardziej lubią kolory cieple dużo częściej niż mężczyźni, którzy z reguły preferują zimne. Mogę się założyć, ze Ty lubisz kolory klasyczne zwłaszcza jasny błękit, biały i być może czarny. A ja jak bardzo wiele kobiet najbardziej lubię czerwony, żółty i fioletowy również. Jak ktoś lubi czerwony i żółty ma bardzo ostry język i musi uważać co mówi lub pisze. Z kolei Ty dzięki Twoim dwom numerom saturnowym masz aż za dużo silnej woli. Cecha pozytywna niestety jej nadmiar może powodować smutek i melancholie. Saturn posiadany w dwóch opcjach może dawac tez skłonności do umartwiania się co nie jest korzystne. Rozpatrując inne kombinacje np. Piotr T.Bak 7+ 6=4 tez jak widzisz dwa Saturny. Niewiele by to zmieniło i wcale nie na korzysc. To już najlepsza opcja bylaby Piotr Tadeusz Bak a+e+u tworzą razem dziewiątkę a wiec się znoszą ale przynajmniej spółgłoski nie wychodzą Ci te same. Wychodzi Ci z nich 1.Jedynka jest najkorzystniejsza z możliwych liczb tyle, że u osób zarozumiałych i pewnych siebie może wywoływać pychę i arogancje. Ty jednak masz w sobie takie pokłady skromności i pokory ,ze po dodaniu dwóch imion i nazwiska wyjdzie Ci z samogłosek 7 ze spółgłosek

Autor: BLACK PANTHER (TA PRAWDZIWA)  24.11.2007 zgłoś

. Ty jednak masz w sobie takie pokłady skromności i pokory ,ze po dodaniu dwóch imion i nazwiska wyjdzie Ci z samogłosek 7 ze spółgłosek 1 z całości 8 to bardzo korzystna kombinacja. Jedynka jeszcze lepiej od trojki (bo jest silniejsza) równoważy działanie siódemki. Wciąż będzie filozoficznie nastrojony i uduchowiony wewnętrznie takimi tez dziedzinami będziesz się interesował, ale już otoczenie będzie Cię postrzegać jako 1 silna ,pewna siebie z autorytetem. Staniesz się bardziej znany i łatwiej rozpoznawalny także wśród tych z którymi nie przebywasz na co dzień. Możesz stać się osoba publiczna będzie Ci także łatwiej Ci będzie znaleźć odpowiednia kobietę bo staniesz się widoczny. ( w tym momencie obawiam się, że możesz być trochę tłem, podstawą, bazą)ale najważniwejsze jedynka da Ci radość życia. Łatwiej będzie Ci się uśmiechać bo póki co obie cytry sabotują Twoja radość życia. Podejrzewam, że polubisz kolory cieple może nawet żółty. Wiesz co podam Ci wszystkie przeliczniki liter. a, ą, j, s =1 b,t,k,=2 c,ć,l,ł,u=3 m,d,w=4 e,ę,v,n,=5 f,o,x,ó=6 g,p,y,q,=7 h,z,=8 i,r=9 gdybyś chciał komuś wyliczyć. Jak widzisz imie i nazwisko to rzecz nabyta &#8211;łatwiej zmodernizować swój charakter inaczej się podpisując ,przedstawiając niż zrezygnować z osoby, która ze względu na konkretne dane (choćby te)mogłaby Ci się wydać nieodpowiednia a kiedy przyjęłaby Twoje nazwisko okazałoby się, że idealnie do Ciebie pasuje. (albo odwrotnie).Kobieta ma jeszcze więcej opcji bo może zostawić sobie i swoje i wtedy ma dwa nazwiska. Teraz nawiąże do tego co napisał dreamer żadne numery Ci nie zapewnia idealnego dopasowania bez dobrej woli z obu stron i podtrzymywania związku ,kiedy minie pierwsze zauroczenie. Dlatego nie powinieneś za szybko odrzucać wszystkich wokół jako nie pasujących. Jeśli jakaś osoba Ci się podoba zapytaj swoja intuicje czy jest dla Ciebie właściwa. Wiesz jak rozpoznajesz glos intuicji od Twoich świadomych myśli? Kiedy zadajesz sobie pytanie to świadome mogą odpowiadają Ci od razu pod tym katem jakiej odpowiedzi oczekujesz a intuicja odpowiada Ci zupełnie w innym momencie, kiedy jesteś czymś zajęty i nie myślisz o swoim pytaniu. Najczęściej w momencie kiedy jesteś zrelaksowany i zadowolony. Osoba ,która cały czas żyje w stresie będzie blokowała swoja intuicje ,która posiada każdy tylko ludzie przez pospiech i swój tryb życia nie zdają sobie z niej sprawy bo nie odbierają pochodzących od niej sygnałów chyba, że podczas snów, które od razu zapominają. Jest sposób na przypominanie sobie zapomnianego właśnie snu. Układasz się w tej pozycji w której się zbudziłeś i myślisz o osobach, które znasz i sytuacjach ,które zazwyczaj są Twoim udziałem. Wtedy sen powinien CI się z czymś skojarzyć. Łatwiej kiedy okna są zasłonięte dlatego poleca się, żeby spać przy zasłoniętych. Polecę Ci tez dwie książki Dar Intuicji Josepha Murphy&#8217;ego 24,90 zł. Numer książki 144 4298 nadzwyczajne moce umysłu Nandal Vanvari nr 189. 1340 kosztuje 19.90 podam Ci jeszcze kilka innych gdybyś nie chciał płacić przesyłki jak zamówisz za powyżej 100 zł życie duszy Philippe Mirando czytałam jakiś czas temu bardzo ciekawa numer 128 3167 19.50 na tej stronie jest jeszcze hipnoza Gordon Milac 127 3184-14.90 tej akurat nie mam. Rozwijanie postrzegania pozazmysłowego 186 5369 Nina Ashby 14.90 ta mam ale nie czytałam podobnie jak ta Poznaj moc, która jest w Tobie Louise L.Hay numer 114 5515 24.90 zł. jest jeszcze Psychoanaliza dla każdego Anne Soulier 102 7457 -9,90zł i 10 sposobów jak pokonać lek przed zmieniającym się światem (po opisie nie sadze, żeby była ciekawa) nr 145 6672 cena 9,90zł. Poprzednio podając linki do zamawiania książek podawałam je z myślą, że Tobie by się spodobały bo są w niektórych miejscach rewelacyjne np. tu: http://sklep.tarotnet.pl/product_info.php?products_id=21632 a więc sądzę ,że książki są nowe jednorazowego użytku (nie z odsyłki) Wchodzisz poprzez klucze arkturian Podświadomość tego artysty zaabsorbowała z wyższego poziomu przekaz wizji tych kart, które odnoszą się do kręgów w zbożu. Te zostały przedstawione w formie trójwymiarowych hologramów. Zresztą poczytasz sobie bo to ciekawe:>. Akurat z tych w domu nic nie mam &#8211;w przyszłości planuje zamawiać po nowym roku aha jeśli już jakąś sobie zamówiłeś lub dopiero zamówisz to napisz później czy jesteś zadowolony oki? Dzięki:) ------ A teraz imię Piotr imię to pochodzi z języka łacińskiego i oznacza skale .Ma długą historie. Rozpowszechnione zostało już od początków ery chrześcijańskiej .W Polsce popularne od średniowiecza do dziś. Mężczyzna o tym imieniu jest człowiekiem gwałtownym i wielce chimerycznym (dla Ciebie to akurat korzystna cecha wyciąga Cię trochę z apatii i marazmu Twoich numerów saturnowych)Trudno zadowala się istniejącym stanem rzeczy. Chciałby wszystko budować po swojemu i od początku. Ma doskonałą intuicje, (no widzisz masz intuicje dodatkowa:> o kurde to pewnie teraz czujesz, że Ci to pisze&#61514;wiele spraw potrafi trafnie przewidzieć.

Autor: BLACK PANTHER (TA PRAWDZIWA)  24.11.2007 zgłoś

Jeszcze raz: A teraz imię Piotr imię to pochodzi z języka łacińskiego i oznacza skale.Ma długą historie. Rozpowszechnione zostało już od początków ery chrześcijańskiej .W Polsce popularne od średniowiecza do dziś. Mężczyzna o tym imieniu jest człowiekiem gwałtownym i wielce chimerycznym (dla Ciebie to akurat korzystna cecha wyciąga Cię trochę z apatii i marazmu Twoich numerów saturnowych)Trudno zadowala się istniejącym stanem rzeczy. Chciałby wszystko budować po swojemu i od początku. Ma doskonałą intuicje, (no widzisz masz intuicje dodatkowa:> o kurde to pewnie teraz czujesz, że Ci to pisze:)wiele spraw potrafi trafnie przewidzieć. Jak działa w rygorze stałych obowiązków uzyskuje doskonale wyniki. Odznacza się doskonałym zdrowiem. Tadeusz Imie pochodzenia aramejskiego oznaczające człowieka odważnego i śmiałego .Imie to znane jest od czasów biblijnych. obecnie jest nadawane dość rzadko ma dwoista naturę na zewnątrz pewny siebie &#8211;wewnątrz nieśmiały. Wszelkie swoje działania i wydatki poddaje gruntownej analizie. Pozdrawiam Piotra Baka i pozostałych:) z tych nowych dreams:) Piot Bak a tu masz swój horoskop:masz bardzo prawy charakter. http://horoskop-urodzinowy.pl/index,3,43,0,wodnik,4,12_lutego.htm wpisujesz w wyszukiwarce urodzeni i dodajesz słownie dzień i miesiąc Twoje się pojawiło pod drugim ustępem.Sprawdź jak Twoje wyglądało poczekaj ja sprawdzę i wchodź pod innymi datami pod takiego samo.Możesz też przejść na inną datę poprzez swoje po prawej(poradzisz sobie bo bystry jesteś:) Horoskop &raquo; 12 lutegoHoroskop dla osób urodzonych 12 lutego. Jest to człowiek prawy, o wszechstronnych sympatiach i zainteresowaniach. Jego umysł jest otwarty i postępowy, ... horoskop-urodzinowy.pl/index,3,43,0,wodnik,4,12_lutego.htm - 23k - Kopia - Podobne strony ----------------------------------------------------------------------------------------------------------------- taki nie dziwie się ,że się odgrywasz za to co o tobie napisałam. Coś musi być podstawą tej twojej goryczy ,żalu do świata i wynikającego z niego pesymizmu. Ani ja ''wieloryb'' ani ja z USA rozbawiłeś mnie tylko ta irracjonalna ripostą ;d;d;d. Dobra do ''taki''-ego starszy i tak tu już miał nie zaglądać to nie chce mi się na jego każde zdanie odpowiadać.

Autor: BLACK PANTHER (TA PRAWDZIWA)  24.11.2007 zgłoś

o Matko Ty jesteś na drugie Kazimierz nie Tadeusz to co ja z tym Tadeuszem? i z nikim mi się nie pomyliło bo nie znam żadnego Tadeusza imie takie niepopularne.Wybacz tą pomyłkę jeszcze mi się tak pomylić nie zdarzyło .Czy to możliwe,że piszaąc swoje drugie imie myślałeś o jakimś Tadeuszu? a może to jakiś znak,że dobrze by było,żebyś się tak podpisywał tzn.Piotr Tadeusz Bak? w końcu ja też mam jakąś intuicję.Która może właśnie doszła do głosu z tym Tadeuszem,że po kilku sprawdzenia cały czas byłam pewna,że Ty tak masz na drugie? Piotr Tadeusz Bak wychodzi 7+1=8 Piotr Kazimierz Bak 4+8 =3 o to dobre i to czwórka jak widzisz zmieniła tylko miejsce a ósemka jest znacznie korzystniejsza od siódemki. Jest jeszcze opcja Piotr K.Bak czyli 7+6=4 czyli moim zdaniem niezbyt korzystna potrzevbujesz czegoś radosnego z dużą energią co wyrwie Cię z drobiazgowości, monotonii,smutnku, melancholii i z nadmiaru pokory. I da Ci tak potrzebną radość życia.Jakiś numer,który nie będzie tak tak mocno sabotował Twoich działłańń jak oba numery saturnowe. 1 słońce,2 księżyc,3 mercury,4 saturn,5 mercury,6 venus,7saturn,8 mars ,9pluton.Wcześniej Ci wypisałam jakie odpowiedniki literowe ma każda cyfra pomyśl nad jakąś opcją sam oki? Kazimierz imie pochodzenia słowianskiego oznaczającego tego,który niszczy pokoj.Początkowo bylo uzywane przez władców z dynastii Piastow a od XIV wieku przez różne astany.Do czasow drugiej wojny światowej cieszyło się ogromną popularnością.Obecnie rzadko nadawane.Jest ciekawy życia ,chcialby w nim odgrywac nieposlednia rolę,kochać i być kochanym.Laubi wspolzawodnictwo,gdyz zwyciestwo staje się jego udziałem.Czasem czyni wokol siebie dużo szumu ale nie jest uparty.,stosunkowo latwo trafiają do niego logiczne argumenty.W miłosci dojrzewa wolno ale trwale -dosyć zazdrosny. Pozdrawiam Cię -zajrzę tu jeszcze wieczorem.

Autor: BLACK PANTHER (TA PRAWDZIWA)  24.11.2007 zgłoś

w takim pośpiechu to pisałam,że nie dopisałłam Ci gdzie to masz zamawiacć telefon to -0 22 5 175 175.Sprostuje też przy okazji dziewiątką rządzi neptun patron wizji,snów,iluzji ,empatii ale i nałogów (nie każdemu wskazany Britney ma dwa neptuny z imienia i nazwiska właściwie nawet trzy 9+9=9 i ześwirowała)nie jak mi się w pośpiechu napisało pluton -neptun to odpowiednik zodiakalnych ryb.Pluton -scorpiona wychodzi z połączenia marsa i saturna.czyli wszystkie te cechyu daje co kazżdy z nich tyle,że razem.To na tyle. Pozdrawiam i zjezdzam. Aha uważajcie na klawiaturze na przycisk Esc niechcący naciśnięty kasuje całość:(.

Autor: taki  24.11.2007 zgłoś

niech stracę, wszedłem tu ponownie za namową mojej przyjaciółki z Polski,(taki mały kochany kaszalocik) z którą sobie GGgadam o wszystkim. Bardzo ją rozśmieszyło że ja wszedłem na babskie forum. Czy myślicie że brak tolerancji jest wadą? No ja nie jestem tolerancyjny, dużo rzeczy nie toleruję. Powiem jak zawsze z kumplem mówiliśmy: "nie cierpię chamstwa, drobnomieszczaństwa i góralskiej muzyki". Co nie znaczy że nie jestem chamem, jak trzeba jestem drobnomieszczaninem i czasami posłucham sobie "Golec orkiestra". Życie jest bardziej skomplikowane niż wam się wydaje. Nie oskarżajcie Polaków o nietolerancyjność bo to naturalna cecha ludzi, która uratowała ludzkość przed całkowitą degrengoladą. Wiem że związki ludzkie są bardziej skomplikowane niżby się chińskim filozofom przyśniły. Wszystko co pan panie DREAMER napisał jest prawdą. Wiem że ludzie mogą być szczęśliwi,( będę teraz chamem), nawet w związku "miłosnym" z owcą. Czy tolerancja państwa sięga aż tu? Co do przykładów tolerancji: związek Lennona z Yoko Ono, tylko siedem lat różnicy wieku 1933,1940. Nie truję bo życiorysy można przeczytać w Wikipedii. Czy przez ten związek stał się lepszym człowiekiem? Może, ale ja wątpię,wg mnie zatruła mu umysł , no i został zastrzelony tu w Stanach przez pewnie bardzo tolerancyjnego fana( dodam że nie był to Polak). Uprzedzając zarzuty, ktoś powie: byli szczęśliwi, hi hi, pewnie tak na początku, później tylko komercja, nawet nie wiadomo czy uprawiali seks, może na pokaz?. Ja jako nietolerancyjny,takiego paszkwila nie wziąlbym do łożka za żadne pieniądze, przecież w łóżku nie dyskutuje się o filozofii.No ja przynajmniej nie dyskutuję,( a pieniądze? zależy ile....). A pro po tolerancji, dlaczego nie jesteście tolerancyjni dla nietolerancyjnych. Czy jest to tak: Kali ukraść krowa, dobrze, Kalemu ukraść, oj to zbrodnia. Powiem więcej, wasza tolerancja sprowadza się do tego że akceptujecie tylko to co wam się podoba, każde inne zdanie wywołuje w was właśnie irytację, może nawet agresję. Byłem w Moskwie, pracowałem na kontrakcie, pracowałem w Szkocji, teraz USA. I oceniam że najbardziej tolerancyjni są Rosjanie, im wsio rawno, nawalą się i mają wszystko w d..Jak tam pracowałem duża butelka CColi była droższa od 1/2 litra wódki.A kobiety, też pełne tolerancji szły z każdym, stary czy młody. A im starsza tym bardziej tolerancyjna. Nie, nie prostytutki, takie sobie zwykłe żienszczyny.Jedna nawet, można powiedzieć zgwałciła mojego kumpla,ale nie wiem czy była nietolerancyjna czy po prostu potrzebowała czegoś między nogami bo mąż dużo młodszy, którego notabene utrzymywała cały czas nawalony. Znam życie, bo z niejednego pieca chleb się jadło, ale im jestem starszy tym bardziej nietolerancyjny. Czy to tzw. mądrość życiowa ,czy demencja starcza? nie wiem bo mam chorobę Alschajmera i nie pamiętam, a o czym był temat do dyskusji? Zapomniałem, jak na złość . A pro po. ... dobrych rad. Jest takie polskie przysłowie: &#8222;Dobrymi radami piekło jest wybrukowane&#8221; Myślę że tacy mędrcy jak wy znają je. Ja rad nie udzielam, wyrażam tylko swoją opinię i myślę że tacy oświeceni filozofowie powinni to odróżnić. Jest też drugie &#8222;Każda potwora znajdzie swego amatora&#8221;. Moja potwora, czyli cudowna moja żona, znalazła, jestem z nią od niepamiętnych czasów, a może ja ją znalazłem ?Ja potworek? Tego nie wie nikt, ważne że się kochamy, pomimo mojej nietolerancji dla palących papierosy, ja nie palę a ona jak parowóz . Kuźwa z tego wynika jednak że jestem tolerancyjny......wybiórczo. A tak chciałem być nietolerancyjny. Samo życie. Pozdrawiam tolerancyjnych i nie. Ch.. wam w pysk. Taka nowa tradycja. Na koniec cham się we mnie obudził i jak tu mówić o jakichś kanonach postępowania? Jeszcze do tej prawdziwej: takiej idiotki nie spotkałem w życiu (real) śmiech na sali jak debilne to społeczeństwo musi być(doDREAMER statystyka) że w ogóle ktoś ciebie słucha. Jednak powoli na moje wychodzi , statystycznie jesteśmy idiotami. Panie DREAMER , co pan na to?

Autor: BLACK PANTHER (TA PRAWDZIWA)  24.11.2007 zgłoś

A jednak weszłam wcześniej chciałam zobaczyć czy Piotr Bak przeczytał moją odpowiedź. Jest mi bardzo miło i pochlebia mi to, że osoby tak wartościowe jak Piotr Bak tu m.in. macie jego wartość http://horoskop-urodzinowy.pl/index,3,43,0,wodnik,4,1 pytają mnie o zdanie i tak miłe rzeczy o mnie piszą:). Dlatego nie mam zamiaru przejmować się słowami tych dla których słowo ''idiotka'' jest określeniem kogoś takiego jak ja -kogoś - kto nie tylko wierzy w dusze, co najważniejsze ją ma ,ale i interesuje się dziedzinami ,które jej dotyczą a także próbuje się tymi wiadomościami podzielić z tymi,którzy dopiero sieę nimi zainteresowali.Interesuję się.Astrologią, Auverdurą, astrobiologią, chromoterapią, dawnymi cywilizacjami,dobrymi manierami savoy-vivre, Feng-Shui (geomancją), frenologia, grafologia, hipnozą, Jin,Yang, kabałą (wraz zaniołami), Litoterapia ,makrobiotyką, medycyna niekonwencjonalną,mową ciała numerologią, oneironautyką ,parapsychologią, psychologią, runami,stosunkami interpersonalnymi zdolnościami umysłu (zarówno świadomego[działaniem mózgu]jak i nieświadomego czyli okultyzmem, reinkarnacją i kilkoma innymi rzeczami&#8230; &#8230;- żadnej z tych dziedzin nie wymyśliłam - one istnieją &#8211;każdą z tych dziedzin na podstawie faktów rozwinęła inna wybitna w danej dziedzinie jednostka. Niestety z powodów oczywistych z braku czasu niektórymi b. powierzchownie -dlatego kiedy kogoś jakaś dziedzina zainteresuje poza swoimi ogólnymi radami polecam również konkretne książki.Jeśli to świadczy o moim debilstwie to chyba powinnam poczytać to jako komplement. Obecnie mamy Erę wodnika (dziwne, że nie w erze ryb) ale wreszcie ludzie zrozumieli, że człowiek nie tylko posiada dusze ale i to ona może zdziałać prawdziwe cuda a raczej przydać się we wszystkich tych rzeczach, które do tej pory uchodziły za cuda wraz o unikaniem ''przeznaczenia'' włącznie. Zaczynam Wierzyć, że ci co nie wierzą w istnienie duszy sami jej nie posiadają. Może część z ''nas'' rzeczywiście jest wybrakowanych i składa się wyłącznie z jednorazowego ciała. Gdyby to człowiek nazwał mnie idiotką- wyrazem oznaczającym najwyższy stopień umysłowego upośledzenia - byłoby mi przykro,- ale taki wcale nie jest człowiekiem bo człowiek nie pluje błotem nawet jeśli mu w życiu cos nie wyszło &#8211;błotem może pluć jednorazowy zbiornik cielesnopodobny. Niestety wśród ludzi (z dusza interesujących się jej rozwojem)jest sporo takich ludzkopodobnych podróbek i choć wyglądają w deseń do nas symbolicznie zbliżony nie mają z nami nic wspólnego. Dlatego wcale mi nie jest przykro, że takie cos nazwało mnie najniższy odpowiednikiem wypaczonej istoty ludzkiej. A TU MASZ PSYCHOLU WYTŁUMACZENIE SŁOWA IDIOTKA bo własnego słownika w domu na pewno nie masz inaczej wiedziałbyś co to znaczy. KLASYFIKACJA TRADYCYJNA KLASYFIKACJA ŚWIATOWEJ ORGANIZACJI ZDROWIA I.I. STOPIEŃ UPOŚLEDZENIA I.I. STOPIEŃ UPOŚLEDZENIA 75-85 ociężałość umysłowa 68-83 pogranicze niedorozwoju umysłowego 50-74 debilizm 52-67 upośledzenie umysłowe lekkie 25-49 imbecylizm 36-51 upośledzenie umysłowe umiarkowane 0-24 idiotyzm 20-35 upośledzenie umysłowe znaczne 0-19 upośledzenie umysłowe głębokie IDIOTYZM JEST PRZEDOSTATNI GDYBYŚ NIE ZAUWAŻYŁ. Skoro ludzie cenni mnie cenią co mi za różnica ,że coś nazwało mnie idiotką - Tak jak mi przykro nie jest tak i Wam być z tego powodu nie powinno, że Was nazwał tak samo. Ważniejsze jak się do nas odnoszą ludzie wartościowi - osoby, które cenimy niż takie nie wiadomo co &#8211;wierzcie mi. Pozdrawiam wszystkich wartościowych do poziomu, odpisując którym nie musiałam się taplać w błocie tylko wchodzić po schodkach w celu współidentyfikowania się z ich człowieczenstwem obecnym tylko w tych jednostkach ,które mają dusze niewątpliwie są to jednostki ludzie. Chciałam jeszcze dodać ze staram sieę nie dzielić ludzi na mężczyzn i kobiety i nie uważam,że powinny być strefy takie jak cafeteria czy plaża we Włoszech czy taksówki w Rosji tylko dla kobiet czy innych jak np. meczety tylko dla mężczyzn.Skoro jesteśmy ludźmi i powstaliśmy z tej samej podzielonej duszy to powinniśmy mieć na tyle szerokie horyzonty byśmy pomieścili się w nich miejsce dla wszystkich. Dlatego pojęcie cafeteria jest tylko dla kobiet - to pudel pewnie tylko dla pudli -więc co się dziwimy,że komentarze tam są jakie są:/- jest dla mnie czystym absurdem i można powiedzieć pewnego rodzaju dyskryminacją. Do nowego artykułu wpiszę się najprędzej jutro.(brak czasu). Pozdro wszystkich wierzących,czujących i posiadających duszę:) Piotrek zerknę tu już jutro rano.

Autor: BLACK PANTHER (TA PRAWDZIWA)  24.11.2007 zgłoś

poplątałam na górze pozdrowienia - wrzucam je jeszcze raz - poniżej poprawione. Pozdrawiam wszystkich wartościowych odpisując którym nie musiałam się taplać w błocie - tylko wchodzić po schodkach w celu dostrojenia się do ich człowieczenstwa, które obecne jest tylko w jednostkach ludzkich:).

Autor: dreamer  24.11.2007 zgłoś

"Jednak powoli na moje wychodzi , statystycznie jesteśmy idiotami. Panie DREAMER , co pan na to?" No to sobie bądźmy. Jak ktoś się z tym chce utożsamiać, to proszę bardzo - wolny wybór. Chociaż nawet statystycznie nie możemy być idiotami, bo medycznie idiotyzm to zaburzenie rozwojowe, które jednak dotyka nieliczny procent ludzi :P (W właśnie widzę, że Panterka Ci już wyłożyła to zagadnienie ;) ) A przykład z Lennonem i Ono też guzik warty wg mnie - nawet jeśli miała na niego tak zły wpływ - bo nie ma niczego po czym można by wnioskować, że wynikało to z różnicy wieku. A to z jego zabójcą, to już w ogóle zabawne. Jak ktoś utonie w powodzi albo zginie w wypadku samochodowym to też będzie to wynikiem tego, że miał starszą partnerkę? A jeśli chodzi o tolerancję, to wg mnie od nietolerancji już niedaleka droga do przemocy, krzywdzenia innych. Można sobie nawet czasem wyczytać takie bzdury jak np. , że powinny być zakazane małżeństwa pomiędzy różnymi rasami. A co do cholery komu, czy moja partnerka będzie czarnoskóra kobieta albo pochodzenia azjatyckiego - to nasze życie. Nie podobają mu się związki pomiędzy różnymi rasami, to niech szuka kobiety z tej samej rasy i tyle. A od innych się odpieprzy. Przez nietolerancje człowiek osiąga dno, którego przejawami są np. Auschwitz inne obozy zagłady w przeróżnych reżimach, Inkwizycja, Terroryzm i wiele wiele innych. "Make love, not war" :)

Autor: piotr bak  24.11.2007 zgłoś

Do Black Panther Tak wspaniale slowa i Twoja madrosc zyciowa caly czas czytam Twoja odpowiedz i wracam do niej.Jestes tak zacna i wartosciowa osoba ktora tyle dodaje tyle pozytywnej sily.Serdecznie pozdrawiam i czytam dalej.

Autor: tessa  25.11.2007 zgłoś

A ja uwazam ze powinniscie byc razem, zycie to sa tylko chwile, nie warte marnowania na glupie przesady i szyderstwa, mam 43 lata, kilka razy otarlam sie o smierc i wiem ze w zyciu trzeba wykorzystac kazda chwile szczescie, jezeli sie kochaci i jest wam dobrze ze soba powinniscie walczyc o swoja milosc i ja pielegnowac, zyc tak aby nie moc sobie nic zarzucic, a co sadza inni jest najmniej wazne, zyje sie dla wlasnego szczescia a nie dobrej opini znajomych, a roznica wieku, hmmmm milosc niezna zadnych granic, nie porownujcie tej roznicy gdy ona mial 18 lat a on sie urodzil, bo to zadne porownanie, wszak nie zwiazala sie z noworodkiem tylko z 22 letnim facetem, zycze wam wiele szczesliwych chwil, nie poddajcie sie milosc jest najwazniejsza w zyciu, a w mysl przyslowia, PSY NA LATA SIE NIE GRYZA>>roznica wieku nie jest zadna przeszkoda

Autor: BLACK PANTHER (TA PRAWDZIWA)  25.11.2007 zgłoś

Piotrek Ty jesteś cenny i wartościowy.Czytałam Twój horoshop:> miło mi, że i Ty czytasz to co Ci pisze:) Głupio mi trochę,że wyjechałam z tym Tadeuszem (choć może miało? to jakiś sens?).Zdecydowałeś się już na jakieś imie pomiędzy Pioterem a nazwiskiem? Tak z ciekawosści wczoraj policzyłam co wyszło by ze zdrobnienia z nazwiskiem Piotrek Bak wyszłaby trójka (bardzo uczuciowa,słodka z radością życia i szóstka też uczuciowa poniekąd opiekuńcza Z wyczuciem piękna i talentami artystycznym (głównie malarstwo może muzyka)Trójka z kolei daje talent pisarski a nawet kokieterię. Czy przypominasz sobie w sobie choć część tych cech?bo chyba kiedyś jako dziecko,nastolatek? podpisywałeś się Piotrek- prawda? Czy później jak nagle? przeszedłeś na podpisywanie się Piotr Bak czy nie zauważyłeś,że Twój charakter się nagle usztywnił,spoważniał,stałeś się bardzo zamknięty w sobie ,zaczęłeś zadawać sobie pytania egzystencjalne i odpowiadać na nie.Ta możliwość wgłębiania się we własnwe myśli i odcinania od otoczenia jest niezbędna do nawiżywania kontaktu z własnym wnętrzem (nawet kiedy na dany temat już przestajesz myśleć) czyli intuicji ,która jest podstawą jasnowidzwenia (nie wiem czy do niego dążysz)część ludzi z powodu możliwości uzyskania odpowiedzi ''ostatecznych''boi się jasnowidzenia i blokuje się na nie.Też się kiedyś bałam teraz usiłuje sobie poszerzyć świadomość medytacją itp.z tych wszystkich polecanych ćwiczeń umysłu najłatwiej jest mi o niczym nie myśleć czyli myślenie skierowane do wewnątrz(zwłaszcza kiedy jestem bardzo zmęczona takie przetrenowanie umysłu non stop pracującego - sprzyja jego łatwiejszemy wyłączaniu się lub nawet bez tej chęci choć do niedawna i to było dla mnie nie do pomyślenia to może jednak postępy robię.Jasnowidzieć jeszcze nie potrafię,moja intuicja pozostawia wiele do życzenia.Dlatego wciąż poszukuje w różnych miejscach jak wyjść poza stan świadomości beta.Ty na pewno dawno się nauczyłeś wchodzenia w inny stan świadomości alfa czy theta.oba występują przed zaśnięciem (podobno dłuższy) po zbudzeniu i ta sekunda w trakcie budzenia się.I weź człowieku rozciaągnij ten stan jak chcesz skoro z momentem włączenia Ci się świadomości stan półświadomy znika.Buddyści na wyciszenie się i pozbycie się myśli stosują koany (pytania bez odpowiedzi.Tu o to chodzi,że w umyśle może być tylko jedna myśl równocześnie i jeśli nie znajdziemy na nią odpowiedzi wtedy ta myśl jest pusta a umysł skierowany jest do wewnątrz jak przy medytacji ,akurat dla mnie wszystkie koany z którymi się do tej pory zetknęłam mają odpowiedź dlatego musiałam opracować sobie własny sposób na wyłączanie umysłu świadomego -póki co wielkie zmeęczenie mi wystarcza:) (czasem wydaje się nam,że jest ich więcej ale to tylko dlatego,że tak szybko się zmieniają -myśl jest podobno szybsza od prędkości światła.Czy kupiłeś już jakąś książkę z tych,które Ci polecałam? niektóre są naprawdę hitem wyprzedzającym wszystko co do tej pory bylło oficjalnie znane.Tylko w ciemno tych książek nie kupuj bo możesz się co niektórymi bardzo zszokować.Dlatego polecam tylko te,ktoórych część już przeczytałam i jeśli się ''zszokowałam'' to pozytywnie:) a tu poniżej masz powody i ich wytłumaczenia ''myślenia skierowanego do wewnątrz'' aha (to poniżej nie ja pisałam tylko znalazłam szukając sposobu wchodzenia w inne stany świadomości) Jednakże dla tradycji indyjskiej filozofowanie nie jest rozrywką, ale ważną potrzebą ducha ludzkiego osaczonego przez ból i cierpienie. Człowiek ciągle do czegoś dąży, czegoś szuka. Przyczyną tego, według Krishnamurtiego, jest głęboko w psychice utajone poczucie próżni, osamotnienia, kompletnego odizolowania od otoczenia. Zanim człowiek w tę pustkę nie zejdzie, zanim nie nauczy się żyć niosąc ją w sobie, zanim jej tą drogą nie zrozumie -nie będzie mógł w żaden sposób od niej się uwolnić. Jeśli natomiast zdobędzie się na to, aby uświadomić sobie to przeraźliwe osamotnienie i żyć dalej z tym uczuciem w sobie nie rzucając się do ucieczki, to utrzyma ono swą postać uczucia czystego. Owo osamotnienie, owo czyste uczucie całkowitego odcięcia się od wszystkiego i pozostawania w zupełnej pustce, należy obserwować bez żadnego udziału w tym umysłu, z absolutną uwagą, co wyklucza wszelkie nazywanie i wszelką próbę ucieczki. Ma się wtedy do czynienia ze stanem całkowitego uciszenia umysłu.W tym tkwi istota prawdziwej twórczości. Twórczość, bowiem; rozumiana jako posiadanie talentu, uzdolnień, jest czymś zupełnie różnym od twórczego stanu umysłu. odpisz mi na coś oki? czy masz którąś z tych książek,które Ci polecałam czy jesteś zadowolony? co planujesz sobie dodać pomiędzy imieniem i nazwiskiem.Nawet oficjalnie w USC można sobie jakieś imie dodać gdybyś poczuł z jakimś swój związek.Podałbyś im poiwód,że część ludzi mówi do Ciebie innym imieniem i że chcesz sobie Piotr zostawić. Pozdrawiam Cię:) i podpisuj się z dużych liter oki? inicjały dużymi oki? ............................ Dreamer fajnie mu odpisałeś - nie jesteś czasem

Autor: BLACK PANTHER (TA PRAWDZIWA)  25.11.2007 zgłoś

Dreamer fajnie mu odpisałeś - nie jesteś czasem baranem? jakiś taki z ''jajami'' się wydajesz:>.Oczywiście to był komplement a ja tylko zgaduję,więc mogę się mylić, może to bycć zasługa czegoś innego,że sprawiasz wrażenie osoby otwartej i bezproblemowej Też jesteś filozofem choć ekstrawertycznym co może podchodzić pod indywidualizm barana choć nie musi. Ja mam wyjątkowy uraz do słowa idiotka. Jakoś tak mnie otrzepuje, kiedy wszystkie niższe typy nie znające prawdziwego znaczenia tego słowa nadużywają go.Nawet w reklamie Media Markt nie dla idiotów.Idiotami to są oni skoro nie wiedzą ,że ludzie tak głęboko ułomni stanowią znikomy procent społeczeństwa a nie jak sugeruje reklama każdego kto tam nie kupuje czyli większość społeczeństwa.Może tej ''sieci''przyjemnie funkcjonować w kraju pełnym ''idiotów'' .No cóż swój nadaje do swego.Nie przyszło tym głęboko upośledzonym ludziom od reklamy do tych pustych głów,że większości społeczeństwa może po prostu nie być stać na takie zbytki za takie horendalne sumy ?!!!!!!!Powinni zapłacić odszkodowanie notorycznie obrażanemu społeczeństwu w takiej kwocie,żeby ich nie było stać na własne towary i wtedy by zrozumieli kto tu największym idiotą!!!!!! co do przykładu z Yoko Ono i Johnnem Lennonem to rzeczywiście był głupi równie dobrze można by napisać,że Serge Gainsbourg zakończył żywot przez Jane Birkin bo była młodsza podczas gdy on od urodzenia był typem kamikadze skoro ktoś po czterech zawałach wciąż pali i pije to już ręce opadają na takie zachowanie.Kolejny przykład z Romanem Polańskim i Sharon Tate -jeśli?(w pogłoskach nie zawsze jest ziarno prawdy) rzeczywiście ona umarła przez niego to przez jego film Dziecko Rossemary a nie przez różnicę wieku. .................. Tesso zgadzam się z Twoimi wnioskami - kilka razy otarłaś się o śmierć? (prowadzisz życie wysokiego ryzyka? jesteś np.kaskaderem?)jeśli nie to by znaczyło ,że do perfekcji opanowałaś sposób przezwyciężania momentów ''śmierci'' czyli punktów wysokiego ryzyka zapisanych w Twoich horoskopie czego Ci można pogratulować oby tak dalej:) Tesso czy czujesz może przy sobie obecność przewodnika? lub może go widzisz?od jakiegoś czasu.To taka zakapturzona postać podobno niektórzy jest jakby częścią naszej nieświadomej jaźni zmaterializowana w formie człowieka.(czytałam o niej w książce Jasnowidzenie Piotra Jaczewskiego).Czy nie miałaś wrażenia,że w momentach zagrożenia jakaś nadnaturalna siła odciągnęła Cię od jakiegoś miejsca lub nacisnęła za Ciebie hamulec? .Jeśli masz kontakt z takim opiekunem duchowym to napisz jak nawiązałaś ten kontakt po raz pierwszy oki?Jeśli możesz:) Pozdrawiam też Tessę i Dreams:)

Autor: noja-para  25.11.2007 zgłoś

..a ja się tak wtrącę nie czytając całości (jakoś nie mam cierpliwości do takich rzeczy): znam parę, gdzie on jest młodszy o lat 15 bodajże, są szczęśliwym małżeństwem i oby tak dalej:) czego wszystkim zainteresowanym życzę :) bo miłość jest ważna, a nie wiek:)

Autor: taki  25.11.2007 zgłoś

czy wy wszyscy macie dobrze pod włosami? Określenia znam, a jak czegoś nie rozumiem to mam internet. Już bardziej skłaniam się do przyznania racji że to normalne, niż że wy jesteście normalni. Jedna potłuczona, nawiedzona dupa i wtórujący jej osobnik. Nie będę teraz pisał o statystyce, bo wiadomo idiotów więcej,dwoje doszło. Czy ta nawiedzona idiotka pisząca bzdury o jakichś tam.... , szkoda pisać. Panie DREAMER , pan takiej szkodliwej małpie wtóruje? Niech pan się ż tego związku wycofa bo też może być posądzony o ....... do tej prawdziwej: czytam, specjalnie teraz używam tego określenia, bo nią jesteś.A tak pięknie pisałaś o tolerancji. Śmiech na sali.Powiem tak, z psychologią to masz to jedno wspólnego , jesteś PSYCHOL Niedojebana jesteś?

Autor: taki  25.11.2007 zgłoś

oj mój typie który się nie......cyt. Ja mam wyjątkowy uraz do słowa idiotka. Jakoś tak mnie otrzepuje, kiedy wszystkie niższe typy nie znające prawdziwego znaczenia tego słowa nadużywają go.Nawet w reklamie Media Markt nie dla idiotów.Idiotami to są oni skoro nie to jest prawdziwa tolerancja, prawdziwej pani psycholog i oczywiście prawdziwego najprawdziwszego gówna. Takie miernoty próbują zawładnąć naszymi umysłami. Niższe typy? A kim ty jesteś blazo? Może Panem Bogiem? Jesteś śmieciem i jeżeli chcesz wykonywać zawód psychologa to powinnaś sobie zdawać z tego sprawę. Czyżby nie uczyli cię tego na studiach ?

Autor: taki  25.11.2007 zgłoś

ja jako optymistyczny pesymista zdaję sobie sprawę że i dla gówna jest miejsce w internecie. Proszę tylko potencjalnych "czytających" żeby jak zobaczą nagłówek TAKI omijali z daleka. Gównem tu śmierdzi, nie z mojej woli, ale jednak. Przyznaję że tolerancyjny nie jestem, ale czy to grzech? Ba nawet apeluję do tych kilku osób które to przeczytają, żeby nigdy nie byli tolerancyjni.

Autor: BLACK PANTHER (TA PRAWDZIWA)  25.11.2007 zgłoś

Tak ''taki'' jestem ''niedojebana'' ;d i co z tego -ulżyło ci:) Po pierwsze nie jestem panią psycholog. Po drugie toleruję WSZYSTKICH ludzi , którzy szanują drugiego człowieka. Chyba nie myślisz,że człowiek tolerancyjny to taki,który toleruje również zabójców i gwałcicieli ,wszelkiej masści psaychopatów. Szanuje ludzi niezależnie od tego jacy SIĘ URODZILI LUB CZEGO POTRZEBUJĄ NA CO NIE MAJĄ WPŁYWU. Czyli bez względu na narodowość, kolor,skóry, preferencje seksualne - nie mam zamiaru gardzić ludźmi którzy są inni ode mnie (tak jak ty to robisz). Co do tych ,którzy Z WŁASNEGO WYBORU nie szanują innych lub gardzą nimi. Więc jeśli ja czuję do nich to samo co oni do innych to nie jest moja pogarda ale ICH to są ICH uczucia,które po obdiciu się ode mnie zamkniętej na ich złe emanacje wracają z powrotem do nich.Chyba jest różnica!!!!Ja ją widzę.Jeśli Ty jej nie widzisz to Twój problem.0czywiście,że Dreamer nie musi mnie pozdrawiać ani o mnie wspominać nie co nie znaczy,że zaraz straszną sympatią zapała do ciebie.A teraz sobie na mnie pluj jak chcesz.Zwisa mi zdanie takiego umniejszacza,który musi sprowadzić innych do parteru by sam poczuć się wyżej. Zjeżdzam stąd dzisiaj już tu na pewno nie zajrzę (brak czasu) pozdrawiam sympatycznych.Nie zwracajcie uwagi na wpisy,których właściciel tylko szuka zaczepki. I co to ma być za paranoja,że obrażasz dreamer'a dlatego,że nie czuje do mnie nienawiści jaką ty czujesz do wszystkich innych (lub nie zgadzających się z tobą). W tym temacie znalazłbyś z dziesięć osób ,które pozytywnie się o mnie wyrażają ponieważ czują do mnie sympatię,którą ja emanuję. Ty nie musisz czuć moich pozytywnych uczuć i otwarcia na drugiego człowieka bo w tobie jest pełno nienawiści, buntu. Może i masz powody by czuć to co czujesz -wielu ludzi ma powody.Jeśli lepiej ci pisząc te bzdury to je sobie pisz - ani mnie to ziębi ani grzeje. Nie wiem czy chcę wykonywać zawód psychologa .Gdybym miała trafiać na samych takich straceńców jak ty to wolałabym leżeć i patrzeć w sufit i odżywiać się powietrzem.Jak dobrze,że nie mam do czynienia z takimi umniejszaczami w realnym życiu a tu to sobie pisz co chcesz.

Autor: BLACK PANTHER (TA PRAWDZIWA)  25.11.2007 zgłoś

to miało być na końcu. Zjeżdzam stąd dzisiaj już tu na pewno nie zajrzę (brak czasu) pozdrawiam sympatycznych.Nie zwracajcie uwagi na wpisy,których właściciel tylko szuka zaczepki. do następnego razu pozostali:) a ty taki nie wysilaj sie nie będę czytać twoich wpisów.Idź sobie pobluźnij na pudelka tam będziesz miał większą publikę.chyba,zże wolisz tu sam do wieczora siedzieć.

Autor: taki  25.11.2007 zgłoś

osiągnąłem to co chciałem, nareszcie zaczęłaś normalnie gadać. Wreszcie coś konkretnego, bez pieprzenia o jakieś tam aurze znakach zodiaku.itd.. Ja jestem, no może nie całkiem ,normalny. Ale przecież to ty mnie zaczepiłaś. Pozdrawiam cię mimo wszystko. U mnie jeszcze słoneczko.Pa wariatko, no teraz to z sympatii, bo jesteś dobrą rozmówczynią.

Autor: Piotr Bak  25.11.2007 zgłoś

Do Black Panther, Bardzo dziekuje.Przyznam sie ze mialem duze szczescie ze Cie poznalem,przekazujesz mi tyle dobrych slow i cennych rad.Niewiarygodne to dla mnie,moge powiedziec,ze wiele lat mego zycia mi sie otworzylo zaczynam je rozumiec. Ciesze sie ze jestes wciaz obecna na forum wielu ludziom tym pomagasz. Wiesz bardzo bym chcial utrzymac jesli pozwolisz kontakt i prosic Cie o twoj adres e-mailowy moj jest piotrbak69@tlen.pl Chcialbym Ci napisac o rzeczach ktore sie wydarzyly ,nie umie z nich wyjsc,i poprosic o odpowiedz i pomoc od tak dobrej osoby. Serdecznie pozdrawiam ,pisze juz z duzych liter bede o tym zawsze pamietal.

Autor: hubbie  25.11.2007 zgłoś

ja mam kochanka młodszego o 15 lat i bardzo go podniecam, gdy ze mną jest ciągle mu stoi więc 3 razy dziennie uprawiamy sex analny. polecam młodszych!!!

Autor: Paula  25.11.2007 zgłoś

Bądźcie szczęśliwi i niech tylko to się dla Was liczy :)

Autor:  25.11.2007 zgłoś

"osiągnąłem to co chciałem, nareszcie zaczęłaś normalnie gadać. Wreszcie coś konkretnego, bez pieprzenia o jakieś tam aurze znakach zodiaku.itd.." Mnie osobiście urzekła Twoja historia. Ewa Drzyzga już na Ciebie czeka w "Rozmowach w tłoku" :P Jak ktoś chce sobie "pieprzyć o jakiejś tam aurze i znakach zodiaku" to niech sobie pieprzy. Ty pieprzysz, że jesteś nietolerancyjny i dobrze Ci z tym. I ok, Twoja sprawa. A pieprz sobie, ale dlaczego ktoś nie ma pieprzyć swojego, bo co, Ty nie rozumiesz tego, nie akceptujesz? Twoja sprawa. Nie musisz. Na mnie ani aura ani znaki zodiaku nie robią żadnego wrażenia, więc omijam te fragmenty i już. Spróbuj, naprawdę polecam.

Autor:  25.11.2007 zgłoś

"Dreamer fajnie mu odpisałeś - nie jesteś czasem baranem? jakiś taki z ''jajami'' się wydajesz:>.Oczywiście to był komplement a ja tylko zgaduję,więc mogę się mylić, może to bycć zasługa czegoś innego,że sprawiasz wrażenie osoby otwartej i bezproblemowej Też jesteś filozofem choć ekstrawertycznym co może podchodzić pod indywidualizm barana choć nie musi." Baranem? Eee nie. Prędzej osłem. Wiesz...ogr, księżniczka, smoczyca, te sprawy, no i osioł. Osoba otwarta? Hmm, osioł tak, ja nie. Bezproblemowa? Nawet gdybym nie miał żadnego problemu to w bezproblemowości sobie go znajdę. Filozof to może tak, często pierdzielę od rzeczy (i wdaję się w głupie wymiany zdań - jak wyżej) ale ekstrawertyczny - nie bardzo. Myślę, że ze znacznym przechyłem właśnie na introwertyzm. Ale kto wie, może ja to nie ja :P Zaraz i tak pewnie ktoś mi chętnie wytłumaczy na forum, kim jestem i dlaczego to jest be ;)

Autor: KORBA  26.11.2007 zgłoś

Troszkę się zeszło nim przeczytałem wszystkie opinie i powiem Wam jedno:IDIOTOM PODZIĘKUJEMY walcie sie na pyski !!! Jestem facetem żyjącym z kobietą 18-cie lat starszą niż ja . Od pięciu lat jesteśmy po ślubie i tworzymy w miarę szczęśliwą rodzinę.Mamy jedno dziecko bo na więcej nas w tym kraju nie stać.Ale jakoś wbrew opiniom potocznym cieszymy się życiem i mamy udane życie seksualne.Moja ślubna skończyła niedawno 55 lat i w dalszym ciągu jest dynamitem w łóżku.Po dłuższym namyśle nie zamienię na żadną inną!!!! Jestem w mojej Ewuni zakochany po dziś dzień!!! Ludziom którzy to rozumieją życzę szczęśćia!!! A tzw. reszta "normalnego" społeczeństwa niech się utopi w gorącym napalmie !!! Pozdrawiam wszystkich tych , którzy są szczęśliwi i mają zrozumienie dla innych. BO TYLKO TACY WIEDZĄ CO TO MIŁOŚĆ ps.zawiść i ciemnota już nie jeden związek zabiła.Mądrości i wytrwałości życzę wszystkim którzy decydują się na związek z partnerem o dużej różnicy wieku i trzymam za NICH mocno kciuki EDI

Autor: tessa  26.11.2007 zgłoś

do BLACK PANTHER (TA PRAWDZIWA), niejestem kaskaderem, ani nie mam przewodnika, jestem bardzo chora osoba, przezylam kilka bardzo rzadkich, powiklan przy chorobach, gdzie wychodzi z tego 1 lub 2% ludzi, a zaznaczam ze bylo to kilka razy, wiec patrze na zycie troszeczke inaczej niz ludzie, ktorzy mysla ze ze np. opinia innych to jest najwazniejsza, albo ze milosc do mlodszego czlowieka jest niedorzecznoacią, ludzie zyjcie chwila i cieszcie sie z kazdego danego nam dnia, bo nigdy nie wiadomo czy bedzie nastepny, czlowiek jest tak marny, a zycie tak krotkie i kruche ze powinno sie wykorzystywac kazda dana nam chwile szczescia, i wiek tu niema zadnego znaczenia Pozdrawiam wszystkich

Autor: dreamer  26.11.2007 zgłoś

Oczywiście ten niepodpisany osobnik to byłem ja, dopiero zauważyłem, że mi anonim wyszedł :P

Autor: monia  26.11.2007 zgłoś

Zyczę ci wszystkiego najlepszego, żyjcie sobie razem jezeli jesteście pewni tego,ze chcecie być razem. Ludzie plotkują bo to dla nivh sensacja, te same baby , ktore plotkują o was, nie wiedzą co robią ich coreczki, ktore albo puszczają sie za kasę albo puszczają sie z byle kim i byle gdzie. Z czasem przyzwyczają sie do tego i przestana plotkować, mysle ze rodziny wasze tez zaakceptują ten związek. Nie mniej jednak dlaczego nie gorszy związek starego faceta z młodą dziewczyna? jak jest odwrotnie to juz jest be? nie martw sie tym co bedzie kiedys...bo tego nie jestes w stanie przewidziec, gdybys spotkała swojego rownolatka to tez ne mialabys tej pewnosci, ze bedziecie razem do konca albo ze za 10 lat On nie znajdzie sobie młodszej, a prawda jest taka ze czasami 22 latek jest bardziej odpowiedzialny niz 40 latek,Patrz na swoje i tylko swoje szczęście, nie patzr na ciotki... one mają swój dom, swoich mężów niech sie zajmą swoimi sprawami, a Ty jeżeli teraz zrezygnujesz z tej milości nigdy sobie tego nie wybaczysz..Zycie mamy tylko jedno i trzeba tak życ żeby potem niczego nie żałować. Zyczę Wam wszystkiego dobrego i nie poddawaj się nie rezygnuj z milości tylko dlatego ze zacofany naród plotkuje.... Pozdrawiam M.

Autor: BLACK PANTHER (TA PRAWDZIWA)  27.11.2007 zgłoś

Napisałam to wczoraj przed 21.00 wtedy już mi cafeteria nie działała.Dzisiaj wstałam bardzo rano wrzuciłam to co wczoraj napisałam i tego wrzucić nie zdążyłam bo znowu cafeteria przestała działać:/ 504 Gateway Time-outThe server didn't respond in time. Dzięki Tesso za odpowiedź. O kurde dobrze,że z tego wyszłaś &#8211;widzisz pisane Ci było żyć .Potrzebna tu jesteś.Teraz mi się przypomniało ,że ja kiedyś jak miałam 3 czy 4 lata zostałam zaczepiona penicylina na jakaś zwykłą infekcja wirusową i spuchłam po niej tak szokująco ze lekarka szybko przyszykowała odtrutkę widać i mi było pisane. Niewykluczone,że masz drugą dodatkową linię życia tuz za pierwsza. Moja na lewej ręce się rozdwającą się linię życia pewnie przyszłości będę żyła jako dwie różne osoby równocześnie (może mi doklonuje sjamską do bliźniaczkę do kompletu i będę razy dwa żyła jako ja i ona ;d;d;d;d -oczywiście to był żart;d) Dzięki Piotrek i za Twoje jak zwykle miłe słowa.To miłe,że czerpiesz z moich odpowiedzi aż taki pożytek. w tym momencie nie wiem bo nie mogę wejść ani na cafeterię ani na e_maila.Wrzucę to (i jeszcze kilka komentarzy do innego artykułu dlaczego rzucili kościół) jak wejdę. Dreamer: Gdybyś teraz nie napisał,że to Ty to bym nie poznała. Czy ten pierwszy anonim (tuż nad Twoim przedostatnim)to też Ty? Z jajam,i znaczylo,ze masz w sobie dużo luzu &#8211;więcej niż myślałam.Ja też jestem z jajami i dogadujeę komu trzeba,choć jestem sztywna na maxa. Taki tak ja zaczęłam wstawiłam się za Agnieszka i Karolem z Atykułu,którzy sami nie mogli się bronic a którym ty (zreszta nie jeden)życzyłeś jak najgorzej. Ja tak mam ,że bronie tych,którzy tego potrzebują. Taki nic Ci nie dadzą te pozdrowienia ja cie nie pozdrowie, bo nie jestem wariatką. Kretynką też nie (uprzedzając Twoją kolejną źle pojętą czułość) i poczucia humoru tez nie mam. Pozdrawiam Tessę,Piotra Baka ,dreamer&#8217;a i anonima nr 1 (który,która wpisał się ponad dreamerem)jeśli mnie nie nienawidzi tak jak taki i kolejny z nielicznych soil.

Autor: dreamer  27.11.2007 zgłoś

Jeśli chodziło anonima z (2007-11-25 22:43:08) to także ja.

Autor: BLACK PANTHER (TA PRAWDZIWA)  27.11.2007 zgłoś

to dobrze,że i tamtego powyższego anonimka pozdrowiłam:) Gdybyś miał czas to możesz się też wypowiadać w innych tematach. Pozdrawiam wszystkich ,których w tym temacie pozdrawiałam:)

Autor: dreamer  28.11.2007 zgłoś

W jakich innych tematach? Ja też pozdrawiam.

Autor: BLACK PANTHER (TA PRAWDZIWA)  28.11.2007 zgłoś

Przecież tu na cafeterii jest pełno tematów,żeby wyjść z tego tematu naciskasz na górze biały napis na pomarańczowym tle i znajdujesz się na stronie z której możesz wejść na te poniżej. 26.11 | Różnice w wychowaniu Lala zniewala Pytanie, na ile rodzimy się kobietami i mężczyznami, a ile w nas kulturowych uwarunkowań sprawiających, że zachowujemy się według ściśle ustalonych norm przypisanych określonej płci, nurtuje mnie od dawna. Naukowcy spierają się, na ile różnica w budowie naszych mózgów i działanie hormonów wpływają na życie kobiet i mężczyzn. 24.11 | Intymnie Gdybym była inna... On przystojny, elegancki, wysportowany, z klasą; ona zgrabna, uśmiechnięta, świetnie ubrana, z wózkiem i w ciąży. Zazdrościłam im. Wydawało mi się, że są szczęśliwi. Po kilku latach dowiedziałam się, że była bita przez własnego męża, a ten szczęśliwy uśmiech wypracowała sobie na jego rozkaz. Nie mogłam w to uwierzyć. Tak samo nie mogę się nadziwić historii Zosi. 22.11 | Reportaż Dlaczego rzucili Kościół? W Polsce podobnie jak w całej Europie katolicy przestają chodzić do kościoła. Najczęstszym powodem są źle dobrani duszpasterze, którzy z kościelnych ambon rozprawiają o polityce, co nie przypada do gustu zwłaszcza młodym słuchaczom. Jak wykażą poniższe wypowiedzi i być może dyskusja pod tekstem, to część prawdy. Powody odchodzenia od Kościoła bywają też bardziej osobiste. 19.11 | Czego nie wiemy o naszych dziejach Znachorstwo Coś tam niby wcześniej o znachorach wiedziałam, &#8222;Znachora&#8221; znałam, o zielarkach słyszałam, ale żeby zjawisko znachorstwa miało tak ogromny zasięg społeczny, nie przyszłoby mi do głowy. Dlatego postanowiłam zaprezentować czytelnikom co lepsze kawałki, że zacytuję Lecha Janerkę. 17.11 | Intymnie Jak ogień i woda Przeciwieństwa się przyciągają. To fakt! Nie tylko w małżeństwie, ale i w przyjaźni szukamy osób, które nas dopełniają. Ania i jej przyjaciółka są jak ogień i woda. Aż trudno uwierzyć, że znają się już cztery lata, razem pracują i spędzają wolny czas. Obie kompletnie różne. Może właśnie w różnicy temperamentów tkwi ich tajemnica. 15.11 | Porozmawiajmy z... SOS, czyli pomoc Grażyny Mieliśmy pomysły, że uda nam się przejechać przez Tybet, Nepal i dotrzemy do Indii. Ale wtedy do Tybetu nie wolno było wjechać, więc jeździliśmy po Chinach. Niby wtedy nie było takiego strasznego maoizmu, ale na prowincji Chińczycy nadal chodzili w watowanych kufajkach, wyglądali wszyscy tak samo. 15.11 | Reportaż Prawdziwy przyjaciel Znasz to przysłowie niedźwiedzie, że &#8222;prawdziwych przyjaciół poznajemy w biedzie&#8221;? Niestety jest wciąż aktualne. Może to i dobrze. Gdy los rzuca nam pod nogi kłody, najłatwiej się przekonać, kto jest naszym prawdziwym przyjacielem. Przyjaźń poddana wielu próbom wszystko przetrwa i zazwyczaj trwa do końca życia. Szczery, oddany i wierny przyjaciel to najlepszy towarzysz &#8222;w smutku i w radości&#8221;. 12.11 | Porozmawiajmy z... Akt kobiety Niezależnie od tego czy maluję na płótnie, na desce, rysuję węglem czy rzeźbię, najczęściej tworzę akty. To jakaś taka moja fascynacja ludzkim ciałem. Ale nie czuję się w tym oryginalna, wielu artystów ulega tej fascynacji. Przynajmniej mam nadzieję że to co robię jest oryginalne. Z resztę nie o ludzkie ciało wyłącznie chodzi. 12.11 | Strach przed ciążą i porodem Tokofobia Według badań brytyjskich naukowców tokofobia, czyli paniczny lęk przed ciążą i porodem, dotyka co szóstą kobietę na świecie. Dotychczas zjawisko to było traktowane marginalnie, a lęki kobiet kwitowano lekceważącym &#8222;poradzisz sobie&#8221;. Tymczasem tokofobia może powodować poronienia. Warto zastanowić się, co może być przyczyną tego lęku? 10.11 | Intymnie Jestem z młodszym mężczyzną >&#8222;Miłość nie wybiera&#8221;. Znamy to powiedzenie, a jednak nie wszyscy się z nim zgadzamy. Czytając wypowiedź bohaterki, zastanów się, czy dziwi cię związek młodej dziewczyny z kilkanaście lat starszym mężczyzną, czy oglądasz się za parą, bo chłopak jest co najmniej o dwie głowy niższy od dziewczyny, czy tolerujesz miłość homoseksualną, czy śmieszy cię para grubaski z chuderlakiem? &raquo; Archiwum artykułów (A przez archiwum wchodzisz na kolejną (poprzednią)stronę. Pozdrawiam:)

Autor: dreamer  29.11.2007 zgłoś

Aaa, jeśli chodziło Ci o tematy forum kafeterii to spokojnie, dam sobie radę bez instrukcji obsługi (wiem, że to z dobrej woli :) ) Napisałem tam trochę ponad 5800 postów do tej pory :P Chociaż widzę, że komentowanie artykułów to jakby tamto forum, ale nie do końca, bo nie ma tamtego "zaklepywania" nicków. Ale dyskusje na różnych tematach raczej sobie daruję. Kiedyś dyskutowałem na przeróżnych. Teraz szkoda mi czasu. Wolę od czasu do czasu spojrzeć na kilka wybranych.

Autor: BLACK PANTHER (TA PRAWDZIWA)  29.11.2007 zgłoś

Tak z dobrej woli. (dobrze,że masz poczucie humoru i się nie obrażasz).Nawet w tej swojej instrucji zapomniałam o najważniejszym napisać,że przechodzi się przez napis ''przy kawie'' wiem,że Tobie to niepotrzebne (bo się znasz pewnie na internecie lepiej ode mnie) napisałam to teraz dla uściślenia.Kiedyś na cafeterię można było wejść po wpisaniu jej w wyszukiwarkę.Teraz od kilku m-cy tamtędy już nie trafisz:I.Na cafeterii została tylko elita;d, która - miała ten link w ulubionych lub na gg - dlatego jest tu dużo mniej osób niż kiedyś.Oczywiście,z reguły każdy potrafić do innego tematu.Tyle,zże czasem w internecie nie ma do nich z jakiegoś tematu przejsścia. KIedyt przycisk wstecz jest szary.NIe wiem na czym to polega?.A czyli na forum się już wypowiadałeś.Ja tam kiedyś tylko zajrzałam -rzeczywiście brak czasu na wszystko.Stąd chciałam zniknąć na kilka dni ,ale byłam taka potrzebna i artykuł o wierze tyle czasu wymaga,że zniknę jak będzie mniej pilnych tematów. Pozdrawiam Ciebie i pozostałych:)

Autor: dreamer  02.12.2007 zgłoś

Ja też pozdrawiam wszystkich :)

Autor: kocio&myszka  03.12.2007 zgłoś

"współczuje facetowi...ale moze on ma nekrofilie?" nie wiem co to u ciebie znaczy nekrofilia ale ja znam to pojecie i nie uwazam ze sie w to bawie uzasadnij czemu tak uwazasz bo to "niesmaczne"?Plytka dla mnie ta wypowiedz no ale sa gusta i gusciki ja ja naprawde KOCHAM i czemu wszyscy staja na przeciw skoro patrza tylko z boku no i oczywiscie ty "osthona" czy wszyscy uwazaja mnie za idiote mam dosc dymania tych wszystkich zetoniar ktore licza tylko na siano{pieniadze} a teraz wiem ze moge kochac i byc kochanym wlasnie przez moja kochana myszke...pozdrowienia dla tych ktorzy sa z nami i tez nie moze kiedys zrozumieja:-{{{{

Autor: obronca ucisnionych40-tek  03.12.2007 zgłoś

OSTHONA ile ty masz lat? sama zachowujesz sie jak dzieciak a próbujesz uczyc innych jestes beznadziejna!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

Autor: dreamer  05.12.2007 zgłoś

"gratuluje dobrego humoru!nadal uważam ze starsze panie(tak jak ty )nie powinny urawiac gówniarstwa bo to i niesmaczne i głupie.czy zdajesz sobie sprawe co mysli o tym związku jego matka?Pewnie jest młodsza od ciebie...współczuje jej...taka "synowa"to wstyd na całą okolice..." No jeśli dla kogoś najważniejsze jest, co myśli cała okolica, a nie co sam czuje, to chyba ma ze sobą spory problem. Ciekawe jak szeroką okolicę bierze pod uwagę autor postu - dzielnicę, miasto, województwo? I czy robi jakieś lokalne referendum "co sądzisz o mojej nowej partnerce/ partnerze?" Problemy, jak również miłość, szczęście, poczucie własnej wartości są w nas, bez sensu ich szukać w "całej okolicy". No ale jeśli ktoś chce się bawić w panią Dulską (tej to nikt w okolicy za pewnie nie mógł się wstydzić - prała tak skutecznie brudy we własnym domu :P) to jego sprawa. Zarobią psychiatrzy i psycholodzy :P

Autor: BLACK PANTHER (TA PRAWDZIWA)  05.12.2007 zgłoś

to było dobre Dreamer;d Ciekawe jak szeroką okolicę bierze pod uwagę autor postu - dzielnicę, miasto, województwo? I czy robi jakieś lokalne referendum "co sądzisz o mojej nowej partnerce/ partnerze?" obronco ucisnionych40-tek ;) ja wszystkie obroniłam;) Pozdrawiam wszystkich:) To bardzo poczciwe z waszej strony,że siedzicie nawet w archiwum:)

Autor: BLACK PANTHER (TA PRAWDZIWA)  05.12.2007 zgłoś

jeszcze w ogóle napisało mi się razem wiem,że pisze się oddzielnie. Jak powyżej:)

Autor: Gosiaczek  03.01.2008 zgłoś

Witam mam 26 lat jestem w trakcie rozwodu i poznałam cudownego chłopaka. Problem polega na tym że On ma dopiero 19 lat i sama nie wiem czy jest sens angażować się w związek z tak młodziutkim chłopakiem. Przy nim czuję się cudownie, w końcu mam wrażenie że jestem atrakcyjną kobietą i że teraz mogę wszystko ale z drugiej strony obawiam się tego że jemu chodzi tylko o jedno.Jestem osoba ze strasznymi komplekasami i dlatego tak trudno jest mi uwierzyć że mógł zainteresować się mną 19-ek

Autor: dreamer  26.01.2008 zgłoś

Gosiaczku, a co Ci zaszkodzi spróbować, skoro się tak cudownie przy nim czujesz? A z tym, że chodzi mu "tylko o jedno" - to po prostu nie rób nic wbrew sobie. Zresztą wcale nie wiadomo, czy tak rzeczywiście jest. Spróbuj, przekonaj się.

Autor: renata  27.01.2008 zgłoś

Mam 36 lat moj mężczyzna 23 jesteśmy ze sobą od 3 lat i może nie jest idealnie, ale trudno nan nie być razem. Myślę często jak będzie za te 10 20 lat, ale czy warto. jest nam dobrze i jnich tak zostanie. Jest mi łatwiej kiedy czytam, że jest tyle szczęśliwych związkó; on młodszy , ona starsza. Dodajecie mi sił i wiary.

Autor: Maczo  11.03.2008 zgłoś

Życzę szczęścia, NIE Daj się tym którzy są przeciwko Tobie...:)

Autor: Iganatka  15.03.2008 zgłoś

Oni sie przy was dowartosciowuja, czuja mlodo. Udaja wiecznych chlopców a wy im matkujecie. Cieszą się ze maja mlodsze ciala od was. Moim zdaniem faceci ktorzy lubia starsze maja w sobie cos z gejów i sa egocentrykami kochajacymi siebie. Chca blyszczec przy starszej kobiecie, czuja sie atrakcyjni przy starszej. Pewnie wiele osob oburzy moja opinia ale ja tak uważam. Po prostu ciesza sie ze sa mlodsi i czuja z tym dobrze. Pytanie-jak wy sie z tym czujecie? Jak sie moze czuckobieta 36 letnia w zwiazku z 23 letnim facetem? Odpowiedz: Taka kobieta musi sie czuc stale staro i nieatrakcyjnie. Wpada w kompleksy nawet jak sie nie przyznaje, ma obsesje wieku. A jak jeszcze pozna jego znajomych w jego wieku, to juz wogole musi czuc sie strasznie. Odradzam kazdej kobeicie taki zwiazek. Nic tak nie postarza kobiety jak mlodszy partner. Taka 36 latka w zwiazku z 50 latkiem moze poczuc sie kobieta jeszcze mloda i rozkwitnac a przy 23 latku bedzie juz tylko starzejaca sie kobieta. I nikt mi nie wmówi ze jakakolwiek kobieta moze czuc sie dobrze jak jest starsza od faceta, a zwlaszcza jak jest starsza 10,15, 20 lat. jak kobieta moze czuc sie atrakcyjnie majac faceta ktory moglby byc jej synem? A taki facet kwitnie, czuje sie atrakcyjnie przy "starej". Do momentu az sam sie zacznie starzec i mu odbije w odwrotnym kierunku. Poszuka sobie mlodszej od siebie.

Autor: JA  16.03.2008 zgłoś

Widać że nie byłaś w takim związku. Wyobraź sobie że jest dokładnie odwrotnie. Przy 23-latku kobieta czuje się młoda i atrakcyjna i po jakimś czasie zapomina o wieku. Możesz nie wierzyć ale ja czuję się jak 20-latka i mam wrażenie że dostałam drugą młodość. I faktem jest że w wieku 20 lat czułam się o wiele starzej bo wtedy na siłę próbowałyśmy być dorosłe. Taka miłość to eliksir młodości i całe otoczenie to zauważa. A jego koledzy? Tym, którzy nie wiedzą do głowy nie przyjdzie ile mam lat. Jakoś tak jest, że skoro ktoś jest parą to uważamy że są w podobnym wieku. Jest nam razem bardzo dobrze ale faktem jest że najbardziej wówczas człowiek boi się reakcji ludzi. I to jest niesamowite jak innym to bardzo przeszkadza i za wszelka cenę próbują się wtrącać żeby choć odrobinkę popsuć. Chyba taki naród jesteśmy. A i jeszcze jedno do "młodzieży". Nie przyklejacie tak szybko kobiecie nalepki "stara" bo wy niedługo będziecie też w tym wieku.

Autor: kaja  13.10.2008 zgłoś

Tolerancja!!!!!!Czyli akceptuję Cię taką (takim), jaką (jakim) jesteś!Jeżeli Cię kocham, akceptuje Twoje ułomności, zalety, wady.Jeżeli Cię kocham, akceptuję Twoj wiek!Nie przeszkadza mi to, czy jesteś starszy o 25 lat, czy młodszy o 20!Byłam w zwiazku z młodszym.Rożnica wieku 11 lat.Rozstaliśmy się.Powodem rozstania nie była różnica wieku tylko obsesyjna zazdrość partnera.Po kilku latach poznałam kolejnego chłopaka.Na dziś dzień jesteśmy szczęśliwą parą.Kochamy się bardzo mocno i nie wyobrażam sobie, aby mogło być inaczej.Ja mam 42 lata, a On 35.Jest wspaniale.Planujemy ślub i dom pełen dzieci!Nie przejmuję się opinią znajomych, krewnych czy zupełnie postronnych osób!To jest moje życie i ja jestem jego administratorką!Nie słuchajcie ,,życzliwych"!!!!!Oni Wam nic nie dadzą - tylko mogą zabrać.Róbcie swoje i do przodu!!!!!!!!

Autor: okxana  16.11.2008 zgłoś

Może jestem w lepszym położeniu..Jestem z mężczyzną który jest 21 lat starszy ode mnie . Na początku bałam się tego czy zaakceptuje go moje otoczenie. Poznaliśmy si e w Anglii i może to był jakiś + Zawsze odkąd pamiętam radziłam sobie sama nikt nie miał i nie ma prawa ingerować w moje decyzje bo to moje życie i każdy z rodziny i znajomych wiedział o tym. Rodzice poznali go na 2 wakacjach w Polsce oczywiście wszystko było dobrze, kilka tygodni później poznała go cała rodzina na weselu mojego brata. każdy dawał mu poniżej 35 lat .. on nie pali całe życie, nie przepada za alkoholem tzn piwem. Nie posiadał nigdy żony ani dzieci i wygląda młodo. Mam 23 lata ..mogę napisać, że On jest cudownym mężczyzną a pomimo mego strachu wszyscy go zaakceptowali. Najważniejsze jest to by mieć własne zdanie i nie pozwolić by ktoś się wpiep.. do Twojego życia bo to Ty nim rządzisz a nie ktoś obcy. Gdyby ludzie zachowywali się tak względem mnie stanęłabym pewnego dnia na przeciw i krzyknęła , że w dup.. mam ich zdania bo sami nie są idealni , lub żenią się żałując potem , a Ty przynajmniej jesteś szczęśliwa i nie obchodzi Cię czyjeś życie więc i ich nie powinno obchodzić Twoje. Skoro Cię nie akceptują w takiej sytuacji to ich problem..;) a Ty ciesz się tym wszystkim co masz.!

Autor: Nutka  25.11.2008 zgłoś

Witaj SZCZĘŚCIARO:)!!! Zazdroszczę Ci w pozytywnym tego słowa znaczeniu:) Mnie też pokochał tak młody mężczyzna.Początkowo miałam wielkie opory.Tak wielkie,że powiedziałam Mu w mailu o wszystkich swoich mankamentach,nawet tych najbardziej dla mnie wstydliwych z nadzieją ,ze tym Go "odstraszę".Nic takiego się nie wydarzyło-wręcz przeciwnie:) i tym mnie zdobył:). Nazywam Cię szczęściarą,bo ja jeszcze nie miałam tego szczęścia bym mogła być z Nim fizycznie i nie mam na myśli teraz seksu:)(aczkolwiek nie mogę się już go doczekać):).Proszę Cię!!!!!!!!nie zważaj na nic i ciesz/cie się każda chwilką spędzoną razem:).Kochajcie się jak przysłowiowe wariaty!!! KRZYCZ O SWEJ MIŁOŚCI!!! SŁUCHAJ TYLKO WASZYCH SERC!!! Z RODZINĄ TO JUŻ CHYBA WIESZ GDZIE NAJLEPIEJ?:) NIE DRĘCZ SIĘ MYŚLENIEM ,ZE ODEJDZIE-mój mąż był równolatkiem i odszedł!!! JEŚLI TY GO NAPRAWDĘ KOCHASZ-NIECH CIE NIE INTERESUJE,ŻE INNI GADAJĄ,BO TYLKO ON I WASZE UCZUCIE SIĘ TERAZ LICZY!!! NIE MARTW SIĘ ,ŻE URODZISZ "UŁOMNE DZIECKO"-JA JESTEM RODZONA PO 40:) I CZUJE SIĘ ŚWIETNIE NA UMYŚLE(nie wierz w durne gadanie:)zapytaj swego partnera i jeśli Ty tego pragniesz pomyślcie o dzidziusiu):) Pamiętasz bajkę o brzydkim kaczątku? ODRÓŻNIACIE SIĘ I DLATEGO GADAJĄ,A KUMPELKI CI ZAZDROSZCZĄ-PO CO CI TAKIE KUMPELKI?:) i COŚ JESZCZE SKARBIE KOBIETA POWINNA BYĆ DLA SWEGO PARTNERA: MATKĄ ŻONĄ KOCHANKĄ WSZYSTKIM!!! KUP SOBIE JESZCZE SEKSOWNĄ BIELIZNĘ:) Z CAŁEGO SERCA ŻYCZĘ WAM SZCZĘŚCIA!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! NIE POZWÓL BY LUDZIE ŹLI ZNISZCZYLI WASZĄ MIŁOŚĆ DAJ TEMU MĘŻCZYŹNIE NIEBO,A DOSTANIESZ JE W ODPOWIEDZI:) ZAZDROSZCZĘ CI/WAM,ŻE JUŻ JESTEŚCIE RAZEM!!!:) JESTEŚCIE WIELCY!!!!!!!!!!! NUTKA:)

Autor: NUTKA  25.11.2008 zgłoś

CHOCHLIK ZABRAŁ -NIE-:) MA BYĆ : NIE POZWÓL BY LUDZIE ŹLI................:) PAMIĘTAJCIE KOCHANI ŚMIEJE SIĘ OSTATNI :) Nutka:)

Autor: mapt  19.01.2009 zgłoś

Ja jestem z młodszym o rok chłopakiem, ale jesteśmy jeszcze młodzi:) bo ja mam dopiero 15 lat! ale jesteśmy tazem już od 2 lat. wiem że to dziwne że byłam młodziutka (i jestem) ale nam się bardzo dobrze układa czasem się kłócimy ale jeszcze w tym samym dniu sie godzimy:) bo bardzo tęsknimy za sobą:) bardzo go kocham i mam nadzieje że on mnie też:) ŻYCZE ŻEBY WSZYSCY BYLI W TAKIEJ SYTUACJI JAK JA:) i mam nadzieje że to sie nie zmieni, chociaż może bo jak powiedziałam jesteśmy bardzo młodzi....

Autor: Jajcon  25.01.2009 zgłoś

wiadomo - na starej piczy młody chuj sie ćwiczy he he

Autor: benitq  03.02.2009 zgłoś

wpadlam z o rok starszym chlopakiem . jestesmy z soba 4 lata mamy dwu letniego synka , moj zwiazek od poczadku pozbawiony byl zaufania .niepotrafie zrozumiec zycia takiego ktore on pragnie.oddaje mu cala siebie , swoje zycie wszystko co mam , potrzebuje tylko jego on potrzebuje bycia soba, wolnosci,przyjaciol, przyjaciolek ......stwarza dwuznaczne sytuacje, bawiac sie z glupimi laskami. od paru miesiecy jestesmy osobno , ja mieszkam z synkiem w polsce on pracuje w londynie , mamy slub i przysiegal ze bedzie w zdrowiu i chorobie i bogactwie i w biedzie .Slowa nabieraja znaczenia gdy okazuja sie klamstwem,niepotrafie bez niego zyc ,trace siebie i to kim jestem . A jestem NIKIM..... zycie staje sie ciezkie , boje sie kazdego weekandu bajac sie ze kiedys powie mi Bylem na imprezie poznalem kogos :( czuje sie brzydka , przestaje jesc , zaczynam zastanawiac sie co maja inne czego niemam ja :( dlaczego to co do niego mowie nie jest tak interesujace jak to co mowia one :(oni:( czy mozna kochac za bardzo ????czy ja sprawiam ze cierpi uprawiajac samolobna milosc :(

Autor: Bea  06.02.2009 zgłoś

Witajcie, mam 43 lata i miałam cudownego faceta młodszego o 14 lat .To był dar od losu,prezent na 40 urodziny.Odmienił całe moje moje życie,kochał mnie a ja jego ale był mąż.Trwalo to2 lata.Wybrałam męża,ale jego ciągle kocham i chciałabym być młodsza choć by o 10 lat to wybrała bym jego.Dzwonimy do siebie,nieraz nas siebie wpadniemy .Jemu nie ulożyło sie z młodszą kobietą,ostatnio nalega żebyśmy znowu się spotykali,ciągnie mnie do niego,po prostu szaleje na myśl ,że mogę się z nim znowu kochać.Rozsądek zabrania ,minał już rok jak z nim byłam.Nie wiem co będzie dalej,czy dam radę.Podziwiam Was kobiety ,że potrafiłyście wyjść na światło dzienne ze swoimi młodszymi facetami i dzielić z nim życie.

Autor: landrynka  25.02.2009 zgłoś

hej.....mam 45 lat i faceta mlodszego o 13 lat,i uwierzcie mi wygladam mlodziej od niego..poznajac go nie myslalam o roznicy wiekowej tylko o nas a nie co powiedza ludzie i czy on tam mnie kiedys zostawi..a jestesmy juz ze soba 8 lat.....piszecie ze trzeba zrezynowac ze zwiazku bo on kiedys zostawi nas dla mlodszej....nic nie wiecie a sie madrzycie....najsmiesniejsze jest to ze nie on mnie chce zostawic dla mlodszej ...tylko ja zakochalam sie z wzajemnoscia w 28 latku i to ja mysle o odejsciu.....a moj pan nic o tym niewie.....a wy te stare zrzedy idzcie do kosmetyczki fryzjera na basen moze tez kiedys zazdrosnice ktos was pokocha.....a ty agnieszko zyj kochaj i badz kochana i nie zwazaj na to co wypisuja.....zycie jest tak krotkie,,,,,,,,,,,pozdrawiam cie cieplutko

Autor: landryna  25.02.2009 zgłoś

do takiego..............jakim prawem ublizasz black panther......nawet jej do piet nie siegasz....niedojebany to jestes ty pustaku.....i lepiej zajmij sie swoja niedojebana przez siebie baba bo zwieje z mlodszym.....zrob jej dobrze to moze zostanie a nie zajmujesz sie pustaku czyims tylkiem.......chcialabym cie niedorozwoju poznac .....chyba masz malego fiuta co? zbieraj na operacje plastyczna,,,wystaw swoja niedojebana moze zarobi......chamie

Autor: smutna  25.02.2009 zgłoś

do benity....on sie juz nie zmieni nie licz na to.....otrzyj lzy i zacznij zyc............jeszcze spotkasz kogos przy kim bedziesz sie czula atrakcyjna i kto cie pokocha.....ja tez jestem po rozwodzie....moj piwrwszy maz byl alkocholikiem tez mialam malego synka jak odeszlam od niego....tez sie czulam tak jak ty bo on wolal wodke nie mnie..podejmij madra decyzje bo zycie tak szybko ucieka.....tam gdzies ktos na ciebie napewno czeka ktos kto cie bedzie kochal calym sercem

Autor: ta starsza  26.02.2009 zgłoś

moje zycie caly czas bylo do kitu.....najpierw maz pijak...teraz dorosly syn tez poszedl w jego slady.........mam 42 lata zakochalam sie w meszczyznie 28 letnim i on we mnie tez,,,,,, spotykamy sie od 3 miesiecy, ale wiem ze nic z tego nic nie bedzie poniewaz boje sie mu powiedziec ze jestem starszao tyle [nie wygladam na swoje late] ze mam syna pijaka i na dodatek doroslego,ze mam takkie zycie....boje sie wszystkiego i wiem ze niemam prawa ..ale kocham go bardzo..wiem ze to jest moja druga polowka ..czekalam na niego cale zycie.. prosze powiedzcie mi co mam zrobic ...czy powiedziec mu prawde czy zakonczyc ten zwiazek....niewiem czy mam prawo marnowac mu zycie....juz sama nic niewiem...,,,,,ale jedno wiem ze tak szcaesliwa to nie bylam juz od 10 lat....bylam poniewierana i bita....pomozcie

Autor: ania  27.02.2009 zgłoś

bardzo prosze zeby mi ktos powiedzial czy zyjac z 15 lat mlodszym meszczyzna zabieram mu mlodosc ....czy mam zrezygnowac ze swojego szczescia dlatego ze urodzilam sie troche wczesniej.....mam 42 lata

Autor: nuka  02.03.2009 zgłoś

Tak trzymaj..... ja tez jestem z mezem , ktory jest o 16 lat mlodszy odemnie... i nie zamienie go nigdy na innego, on chyba tez... jestesmy szczesliwi .... pozdrawiam wszytkich ktorzy sa w podobnych zwiazkach

Autor: ania  04.03.2009 zgłoś

nuka ale powiedz czy jego rodzina nie miala do ciebie pretensji i jak poradzilas sobie z otoczeniem ...........a znajomi czy sie od was odsuneli...czy nie nasmiewali sie z niego jego koledzy ze mieszka z mzmusia...powiedz cos wiecej bo nie wiem czy dam rade

Autor: nuka  05.03.2009 zgłoś

Powiem Ci Aniu tak, ja mialam to szczescie , ze moje dorosle dzieci (syn ma 31, corka 30) zaakceptowali ten zwiazek moja pozostala rodzina i nasi znajomi tez, oporna tylko jest jego matka, ojciec po cichu akceptuje, bo widzi ze jestesmy bardzo szczsliwi. Matka i cala reszta z jego rodziny sie nieprzejmujemy, i w cale nam nie zalezy na ich akceptacji, zgodzie czy nie zgodzie. To my decydujemy co jest dla nas dobre, nie wyrzadzamy nikomu tym krzywdy i nie pozwalamy siebie krzywdzic ani osadzac. W oczy nikt sie nie nasmiewal.Dodam, ze ja wygladam na mlodziej , a on na troche wiecej niz ma, i tak sie wyrownoje. Jestesmy ze soba 5 lat i modle sie o dalsze cudowne lata,.... Tobie tez zycze samych radosnych dni...

Autor: ania  06.03.2009 zgłoś

nuka dziekuje ci bardzo za slowa pociechy ale mam juz dosc i niewiem czy dam rade czy nie odejde od niego bo nie jestem tak silna i odporna na ludzkie gadanie....na mowienie ciagle mi ze za pare lat on mnie zostawi ze w ktoryms momencie zapragnie dziecka a ja mu nie bede mogla mu dac ze zabieram mu najpiekniejsze lata ze bedzie sie mnie brzydzil....prosze cie wiem ze kazdy musi sam zdecydowac ze zycia nikt za nas nie przezyje ale co mam robic jak zyc czy go zostawic i jak sie bronic przed ludzkim gadaniem............poradz mi bo zwarjuje....daj mi jakies wskazowki jak mam dalej zyc,,,,,,pozdrawiam was oboje

Autor: lily  26.03.2009 zgłoś

Jedno Ci powiem nie sluchaj tego co inni mowia to Twoje zycie, a zycie mamy tylko jedno i przezyj je tak ,zebys na koniec powiedziala tak bylam kochana i kochalam. Zycze szczescia. Ja mam 23 lata i jestem z mezczyzna, ktory jest starszy ode mnie o 17 lat. Jestesmy juz razem 5 lat, mamy 2 letnia coreczke. Kocham go nad zycie i jestem z nim bardzo szczesliwa i nie zaluje ani jednej chwili. Na szczescie dla mnie moja rodzina go uwiebia. Jeszcze raz zycze szczescia...

Autor: Adaś  31.03.2009 zgłoś

Najważniejsze aby być szczęsliwym. Co to za koleżanki , które się odwracają to miej w nosie takie koleżanki. Gorzej z rodzina ale może kiedyś się to zmieni.Ja miałem 13 lat starszą (sielanka trwała długo) ale nastapiło rozstanie bo nie umiała pokochac młodszego od siebie pomimo ,że było extra. A ,że w pracy sie ni którzy głupkowato uśmiechali to nas mało obchodziło.Ale fajnie było i nawet teraz ONA mi się śni i to często. Ja zmieniłem prace,ale kontakt mamy do tej pory dobry pomimo,że ONA jest z innym ale on jest Ok i się cieszę z tego,że są szczęsliwi. A ja na tę chwile sam

Autor: marcelina  17.06.2009 zgłoś

Witam. Poczytałam troche waszych postów na tym forum, poniewaz szukam bohaterki do programu TV. Jest to program o kobietach, które znalazły się w trudnej sytuacji zyciowej, ale dzieki swojej sile, a często spotkanym po drodze ludziom, umiały zawalczyć o własne szcęście i wygrać z losem. Bardzo chciałybysmy opowiedziec historię kobiety, kóra wbrew przeciwnościom związała się z młodszym mężczyzną i jest szcęśliwa. jezeli któraś z Pań chciałaby podzielić się z nami swoją historią, bardzo prosze o przesyłanie maili na dres: kobietanazakrecie@tvn.pl Pozdrawiam serdecznie i trzymam kciuki za wszytkich szcęsliwie zakochanych (bez zględu na róznice wieku).

Autor: gosia  09.08.2009 zgłoś

mam na imie gosia..pisze od roku czasu z chlopakiem ktorego zapoznalam przez internet zakochalismy sie w sobie z wzajemnoscia .....nie spotykajac sie wogole tylko piszac i dzwoniac do siebie.......ja wiem jak on wyglada gdzie miesza wiem o nim wszystko ale on nie wie o mnie nic.....wyslalam mu nie swoje zdjecia niepowiedzialam ze jestem od niego starsza o 14 lat....[ nie wygladam na swoje lata ] prosze powiedzcie co mam zrobic bo juz nie wiem sama co robic....czy powiedziec mu prawde i jak to zrobic zeby go nie zranic...kocham go badzo i on mnie rowniez ale ja wiem ze to chyba niema przyszlosci....on ma 28 lat ....piszac z nim nie pomyslalam ze tak mnie weznie chcialam tylko z kims popisac...a zakochalam sie jak szczeniara.......on rowniez pisze ze nie wyobraza sobie zycie bezemnie trwa to juz rok....on jest bardzo wrazliwy ja nie umie mu owiedziec prawdy ze ten zwiazek niema przyszlosci zchociaz bym bardzo tez tego chciala...jak mu powiedziec prawde jak go nie zranic on coraz bardziej domaga sie spotkania ze mna a ja odmawiam bo boje sie przyznac ze go oklamalam..........wiem ze niepotrzebnie nieskonczylam od razu tej znajomosci ale nigdy nie spotkalam nikogo takiego cieplego kochanego i tez potrzebowalam wtedy czyjegos ciepla bo sie rozstalam z mwzem.........pomozcie mi co mam robic jak powiedziec mu prawde i jak mam dalej zyc bez niego kiedy on mnie zostawi za to co zrobilam...bo ja przeciez jestem za stara dla niego.........zrozpaczona i zakochana

Autor: mohito  11.09.2009 zgłoś

W ZYCIU PIEKNE SA TYLKO CHWILE... obojetnie co bedzie, teraz maja pieknie...nie przejmujcie sie przyszloscia tylko bierzcie garsciami. Pozniej moze sie trafi ktos inny. Smieje sie z ludzi ktorzy sa zniewoleni konwenansami, bo dla nich najwazniejsza jest opinia bubliczna. Niech leje, chla, chodzi na dupy - byle ludzie widzieli nas razem ...hahahaha, a cale zycie to oszustwo. p.s. nie bylem w takiej sytuacji, lecz nie widze nic zlego w w/w.

Autor: lalus  14.09.2009 zgłoś

szczera prawda

Autor: gosia  15.09.2009 zgłoś

dzieki mohito za slowa wsparcia

Autor: ada  17.03.2010 zgłoś

mam ten sam problem

Autor: piotr  25.03.2010 zgłoś

czesc wszystkim mam na imie piotr mam 27 lat a moja partnerka 35 lat i choc roznia sie opinie innych ludzi to my na to nie patrzymy poprostu olewamy to co inni mowia wazne ze nam razem jest dobrze i jestesmy szczesliwi ja jestem po rozwodzie bylem w zwiazku z byla zona 6 lat ktora byla ode mnie mlodsza minal rok i poznalem obecna kobiete i stwierdzam fakt ze mlodsza byla moja zona nie dorasta do piet kobiecie z ktora jestem pod kazdym wzgledem i nie chodzi mi o sex tylko o podejscie do zycia podejmowanie konkretnych celow wspolne porozumienie sie a jesli chodzi o uczucia to tu nie ma roznicy sa tak samo silne jak byla by to mlodsza partnerka liczy sie dla mnie co kobieta ma w glowie i co w sercu a nie jakies tam zmarszczki czy celulit to sa rzeczy ktore kazdego z nas czekaja ale jesli kiedykolwiek mialbym znow wybierc miedzy mlodsza a starsza partnerka wybralbym starsza bo w dzisiejszych czasach wiekszosc mlodych kobiet kocha lub jest z partnerem za to co partner ma na koncie i jakie auto w garazu a nie za to jaki jest i co ma ale w sercu i uwiezcie mi roznica wieku nie gra tu roli

Autor: Kaja  19.06.2010 zgłoś

zyczenia powodzenia bo to oczywiste ze roznica wieku sie nie liczy wiek to tylko liczby... Choc niestety musze przyznac ze jestem w takiej sytuacji gdzie mojej przyjaciolki mamy partner z ktorym ma slicznego rocznego synka ..... ten facet jest 10 lat od niej mlodszy i jak ich widzialam to poprostu bylo widac ze wiek nie ma znaczenia ze oni tak do siebie pasuja i wogole.. ale od kilku miesiecy zaczol do mnie pisac i zaczelo sie niewinnie na poczatku bylo tylko co tam slychac potem jaka jestem sliczna i teraz ze cos do mnie czuje ze mu sie bardzo podobam i bardzo chcialby byc ze mna ja wiem ze on poprostu mnie wykorzystuje znaczy spotkalismy sie kilka razy ale nie trafilismy do lozka choc wiem ze on by to chcial ale staram sie to olewac ... choc nie za dobrze mi to wychodzi a najgorzej czuje sie z tym jak tam do nich chodze on siedzi kolo dziecka mowi do niej kochanie cos tam i w tym czasie do mnie pisze jak slicznie wygladam jakby to on mnie nie schrupal ... wiem poprostu kawal swini i nikt by nie powiedzial ze on moze taki byc kazdy mowi jak on ja bardzo kocha i przez taka sytuacje nie wierze w cos takiego bo fakt faktem jestem od niego mlodsza o 8 lat .... chociaz zycze tego innym zeby sie wszystko udalo bo wiek naprawde nie ma znaczenia choc zdarzaja sie przypadki gdzie facet okazuje sie zwyklym chamem ;///

Autor: Majka36  19.07.2010 zgłoś

Juz niedlugo bedziemy obchodzic druga rocznice naszego zwiazku. Ja mam 36 a on 28... Na poczatku balam sie tego zwiazku, ale zwyczajnie sie zakochalam napawde sie zakochalam i uwierzcie wiek tu nie gra rzadnej roli. Smiesza mnie niektore wypowiedzi niby to dojrzalych osob, niby tych co to wszystko o wszystkim wiedza i znaja dobrze swiat i zycie. Sama w zyciu wiele przeszlasm i zwiazki z facetami w moim wieku nic dobrego mi nie przyniosly, zostal tylko smutek,zal i rozczarowanie. I strach przed kolejnym zwiazkiem, tak to naturalne, ze kobieta boi sie kolejnego porzucenia i lizania znow rozszarpanych na nowo ran... Ale po kilku latach samotnego wychowywania dziecka i zmagania sie z codzinnoscia pojawil sieON :-)) tak niespodziewanie jak "grom z jasnego nieba". Poczulam sie jak nastolatka, poczulam ze komus na mnie naprawde zalezy,ze chce byc ze mna pomimo roznicy wieku. I jak to w zyciu bywa nie obeszlo sie bez przykrych doswiadczen, to bylo by zbyt piekne... jego rodzice nie bardzo chcieli zaakceptowac nasz zwiazek(po pierwsze starsza a po drugie z dzieckiem no jak to wyglada!!!!!!!!!!!!!!!!).Ojciec kazal mu wybierac albo dom i rodzina albo ja. Wiem jak ciezko bylo mu uslyszec takie slowa od najblizszych i wiem jak ciezko bylo dokonac tego wyboru ale cos w koncu trzeba bylo postanowic.zamieszkalismy razem i razem idziemy teraz przez zycie.Czasami kazdy w zyciu ma gorszy dzien ja tez je miewam dopada mnie jakas handra i mysle o wszystkim i o niczym, czasem dopadaja mnie jednak i takie mysli jak dlugo bedziemy razem, cz za iles tam lat nadal bede mu sie podobac, czy seks wiaz bedzie tak cudowny , czy namietnosc kiedys nie wygasnie... czasem jestem nawet zazdrosna o jakies jego kontakty z kolezankami w jego wieku, wiem ze czasem moja zazdrosc jest bezpodstawna i w pewien sposob go krzywdze,Potem jest mi okropnie wstyd i nie wiem jak mam mu to wszystko wynagrodzic jak przeprosic.Caly czas pracuje nad swoimi emocjami i mam nadzieje ze tych przykrych chwil w naszym zyciu z dnia na dzien bedzie coraz mniej a nawet wogole ze ich nie bedzie. Moja rodzina zaakceptowala nas nikt nam nie zawadza, powiem nawet ze nam kibicuja i trzymaja mocno za nas kciuki. Nie chce juz dluzej sie zastanawiac jak dlugo to bedzie trwalo dzis wiem ze jestem z kims kogo kocham i kto kocha mnie wiecej od zycia nie chce.JESTEM POPRSTU SZCZESLIWA !!!!!!!!!!!! I tego zycze wszystkim z calego serca. P.S. Nad wygladem i cialem bede sie zastanawiac w odpowiedniej porze, a moze nie bede musiala bo moje cialo zawsze bedzie dla niego piekne i ja bede zawsze atrakcyjna w jego oczach... Kocham zycie i los ze dal mi taka szanse i szczescie a reszte mam poprostu gdzies... wy ktore macie takie rozsterki zalozcie jak ja rozowe okulary i glowa do gory to w koncu NASZE ZYCIE I NASZ SPOSOB NA JEGO PRZEZYCIE

Autor: daria  01.10.2010 zgłoś

tez mam kogos z kim koresponduje od dwoch lat.......zakochalismy sie ale wiem ze on kocha tylko tego kogos kogo mu wyslalam na zdjeciu bo napewno nie mnie.......on nalega na spotkanie.....bardzo mi na nim zalezy ale jestem od niego duzo starsza i wiem ze niemoge sie z nim spotkac chociaz bym bardzo chciala..................doradzcie mi co mam zrobic jak mu wyznac prawde i go niezranic.......

Autor: Olga 102  08.03.2011 zgłoś

Jestem mężatką od 15 lat. Dwa lata temu w naszej firmie pojawił się nowy kolega. Jest 7 lat ode mnie młodszy. Od razu przypadliśmy sobie do gustu. Skończyliśmy te same studia, łączą nas wspólne zainteresowania. Powoli, powoli zaczęło między nami rodzić się uczucie. Od roku spotykamy się co jakiś czas. Uważam, że związek starszej kobiety z młodszym mężczyzną jest dla nas pań bardzo budujący. Zaczęłam o siebie dbać, mam teraz dużo większe poczucie własnej wartości (mąż zawsze mi powtarzał, że jestem do kitu: gruba, brzydka itp.) Pod wpływem kolegi bardzo się zmieniłam. No i mąż nawet zaczął dostrzegać we mnie atrakcyjną kobietę - jest nawet o mnie zazdrosny. Teraz wiem, że żyję!!!! I proszę mnie nie krytykować, że mężatka i spotyka się z innym mężczyzną - nasz związek jest czysto platoniczny. Dziewczyny głowa do góry - miłość przychodzi niespodziewanie. Powodzenia dla wszystkich!!!!

Autor: Mąż ze sklepu :)  06.07.2011 zgłoś

Jestem szczesliwą żoną młodszego o 8 lat szczesliwego męża :) Zanim sie poznalismy, oboje mielismy powodzenie ale zawsze było cos nie tak, nie trafialismy na własciwe osoby. Ja młodszymi facetami nigdy sie nie interesowałam, on wolał starsze bo z rówiesniczkami nie miał wspolnego języka. Spotkalismy sie "przypadkiem"; nikogo nie szukalismy, nie chcielismy póki co nikogo, oboje bylismy zajeci pracą i nauką. Któregos dnia poszłam po zakupy...i wyszłam zahipnotyzowana. Spotkałam swoja miłość w sklepie spożywczym! Róznica wieku -jak sie okazuje-nie musi stanowić przeszkody jesli obie strony czują to samo i chca tego samego. My pokochalismy sie tak,że jestesmy małzenstwem. Nie wyobrazam sobie nikogo innego zamiast Niego. Obecnie smiejemy sie ze miałam obiekcje co do wieku; przez kilka pierwszych randek-mimo zachwycenia- słowami "jeździłam po Nim" okrutnie np: " a o czym my bedziemy rozmawiac". "czy szukasz niańki, czy mamusia była surowa"? itp....Wytrzymał to :)!...i uwierzyłam ,że jego wzieło tak samo jak i mnie. Rodziców ma (mamy) wspaniałych- jako teściowie też w porzadku, akceptują ( bo muszą :P:)) naszą relację, cieszą sie z naszego szczescia. A ja dziekuje Bogu za ten skarb który otrzymałam tak po prostu, niezasłużenie. Miłośc istnieje, jest darem i powinnismy sie cieszyc ze ktos jej doswiadcza! nie nam osądzac morale autorki postu. Owszem 18 lat to duża róznica wieku ( dla mnie 8 to duuzo=jesli babka starsza)ale jesli swiadomie siebie wybierają, -( najlepiej po wspólnej rozmowie z obiektywnym psychologiem czy duchownym w celu wykluczenia relacji "chłopiec-matka" w przypadku partnera i ucieczki przed samotnoscia -u autorki). Lepiej takie sprawy powiedziec jasno... -to tylko życzyć im powodzenia. aby to było "TO". Moze własnie jej mężczyzna jest tą miłością.?

Autor: bezimienna  28.10.2011 zgłoś

Witaj:) Od ponad dwóch lat jestem szczęśliwie związana z młodszym od siebie mężczyzną, wprawdzie różnica wieku między nami nie jest tak duża ale postanowiłam odnieść się do Twojej wypowiedzi... Ja mam 33 lata, a mój narzeczony 28 - dzieli nas 5 lat, pisząc "dzieli" miałam na myśli dosłowność tego słowa. Nie mam tu na myśli bynajmniej fizyczności, bo wyglądam dużo młodziej niż wskazuje metryka ale sferę psychiczną... Są między nami różnice, może nie w sferze intelektualnej ale na pewno życiowej... Ja mam za sobą nieudane małżeństwo, więc i bagaż doświadczeń, który czasem mnie przytłacza. Wiesz... mi było ciężko zdecydować się na ten związek, byłam pewna obaw, rozterek, bałam się opinii otoczenia, mojej rodziny, znajomych itd..., jednak zdecydowałam się zaryzykować i dzisiaj dziękuję opaczności, że stanął na mojej drodze. Na początku nie było tak słodko... sceptycznie patrzyłam na "nas", nie widziałam dla nas przyszłości i troszkę traktowałam tę znajomość jak przygodę, miły przerywnik w monotonii dnia codziennego. Jednak w miarę czasu znajomość ewoluowała, zaszły zmiany... zmiany we mnie. Przestałam postrzegać go w kategorii "młodszy"... w moich oczach pozostał jedynie mężczyzna, którego kocham i z którym chcę dzielić życie. Sytuacja była dość skomplikowana, bo dzieliły nas setki kilometrów, chcąc być razem musieliśmy podjąć pewne decyzje, a wraz z nimi przyjąć wynikające z nich konsekwencje. Mój narzeczony przeniósł się do mojego miasta, zostawił wszystko: rodzinę, znajomych, pracę i dotychczasowe życie, wszystko by być ze mną... Bardzo szybko zamieszkaliśmy razem, moi bliscy go lubią, a ja jestem najszczęśliwsza pod słońcem, że trafiłam na tak cudownego i wrażliwego człowieka. Wiem, że jest gotów na wiele poświęceń, że potrafi walczyć o nas i co najważniejsze jest dla mnie wsparciem. Wiele rozmawiamy, uczymy się siebie i jak być ze sobą, oboje mamy plany i marzenia i choć czasem odmienne, budujemy kompromis... Na dzień dzisiejszy oboje pracujemy, wiedziemy w miarę ustabilizowane życie i planujemy przyszłość. Chcemy mieć potomstwo ale nie za wszelką cenę, jeżeli nie dane nam będzie mieć własnych dzieci, rozważaliśmy też adopcję... Jest tak wiele tematów, tak wiele czynników składających się na powodzenie lub nie związku, że mogłabym pisać bez końca... Wydawałoby się, że jest sielankowo i prawie zawsze tak właśnie jest.... jednak od czasu do czasu odzywa się we mnie ten chochlik, który sieje zwątpienie, bywam wtedy zazdrosna, wiem że nie mam powodów, że to żałosne i sama robię sobie tym krzywdę - sieję spustoszenie w moim umyśle, jednak to silniejsze ode mnie... Staram się z tym walczyć, nigdy nie okazuję tego co się dzieje w mojej głowie ale jest ciężko... Pociesza mnie fakt, że wzbudzam podobne emocje u mego mężczyzny, a taka tam kobieca "skromność" ;) Do czego zmierzam? Mianowicie do tego - Czy zadałaś sobie pytanie jak to będzie za kilka lat... Czy z biegiem czasu wasze relacje nie ulegną zmianie? Czy wytrwacie przy sobie mimo wszystko? Jakie macie cele i czym są one uwarunkowane? No i dochodzi kwestia finansowa -to drażliwy temat- wiem, ale czasem dla młodego mężczyzny doświadczona, niezależna kobieta to tylko sposób na chwilowe kłopoty finansowe, lub perspektywa lekkiego życia. To przykre, jednak w większości prawdziwe. Przepraszam jeżeli czymkolwiek w mojej wypowiedzi Cię uraziłam, bądź zasiałam zwątpienie, jednak piszę o moich własnych odczuciach i rozterkach, a pytania jakie zadałam są wyłączenie takimi jakie sama bym przed sobą postawiła lub już to zrobiłam. Z całego serca Ci życzę powodzenia i szczęścia:) Łap chwilę i póki co nie zastanawiaj się nad przyszłością, czas sam pokaże jak się sprawy potoczą. A tymczasem baw się, kochaj całym sercem i pozwól na wzajemność.... Pozdrawiam.

Autor: Ja  25.11.2011 zgłoś

Ja nie rozumiem jednego - każda jedna wygląda o niebo młodziej niż ma. W każdym poście powtarzane to jest jak mantra. Co to ma za znaczenie?

Autor: załamana  04.12.2011 zgłoś

witam ja przerzylam cos co niedaje mi normalnie zyc cztery lata temu zaczełam spotykac sie o 6 lat młodszym facetem z naszej znajomosci zostal nam sym 4 letni ja jestem po rozwodzie z bylym mezem zabolalo mnie to ze muj kochanek jak mozna to okreslic nie przyznaje sie do synka co bardzo mnie boli z tego co wiem jest on juz zonaty i katakt sie urwał i nie wwiduje go tak to boli bardzo

Autor: Pollena  25.05.2012 zgłoś

A JEŚLI TO ON JEST MŁODSZY? Koleżanka z pracy znalazła sobie męża młodszego "tylko" o 9 lat, zresztą, swego byłego ucznia z czasów, kiedy uczyła w liceum. Jego rodzice nie aprobowali związku, zatem on przeprowadził się do swojej wkrótce żony - w przysłowiowej jednej koszuli. Przez kilka lat to ona go utrzymywała. Później on już pracował, ale ona więcej zarabiała. A ponadto, wydatnie mu pomagała w przygotowaniu doktoratu. Zaznaczam, że w wieku lat 35 i trochę później była to wciąż bardzo zgrabna dziewczyna a on był/jest, wprawdzie nienajbrzydszym, ale jednak konusem. W sumie robili wrażenie kochającego się małżeństwa. Przez wiele lat nie mieli dzieci. Chyba nawet pogodzili się z myślą, że ich mieć nie będą. W końcu jednak zdecydowali się na jakąś trudną kurację opłacaną męczącymi dojazdami do dalekiej Warszawy. Ostatecznie owa dziewczyna - już po czterdziestce - urodziła najpierw dziewczynkę, potem chłopczyka. Przypuszczam - choć nigdy na ten temat z nią nie rozmawiałam - że to głównie takie wymęczone, późne macierzyństwo zaciążyło na jej zdrowiu. Zaczęła się leczyć na to i owo. Jeden zabieg, drugi zabieg, dłuższy urlop zdrowotny z powodu tarczycy. I oto grom z jasnego nieba: z trzecich ust dowiedziałam się, że jednak się rozstali z mężem. No cóż, ona dziś już z pewnością nie jest - w wieku lat 56 - atrakcyjną kobietą. Zaniedbała swój ubiór i wygląd. Na dodatek, sama - wraz ze swą matką - musi się opiekować dziećmi (lat 15 i 13). Ex-mężowi, dziś odnoszącemu sukcesy adwokatowi, nie chce się nawet łożyć na potomstwo; jeszcze rok temu zgodził się zapłacić za wakacje dzieci. W tym roku już nie.

Dodaj własny komentarz

(twój pseudonim, imię lub nazwisko)

(nieobowiązkowo; nie musisz podawać adresu e-mail!)

Min. liczba znaków: 3

Kafeteria / Zamów reklamę w Kafeterii / Redakcja (PR + autorzy) / Kosmetyki do testów / Patronaty
© 1999-2014 Grupa Wirtualna Polska Sp. z o.o. Wszelkie prawa zastrzeżone. Korzystanie z serwisu oznacza akceptację Regulaminu