Wykup reklamę w Kafeterii Więcej »

Magazyn dla kobiet Kafeteria jest częścią Portalu o2.pl Więcej »

Przy kawie

13.05.2008 | Reportaż

Komunia święta?

Maj to miesiąc, w którym młodzi wyznawcy religii katolickiej przystępują do bardzo ważnego dla nich sakramentu Pierwszej Komunii Świętej. W majowe niedziele cały kraj zaludniają przejęte ośmiolatki w białych ubraniach. Zainteresowani przyznają, że dzisiejsza uroczystość komunijna znacznie różni się od tej sprzed kilku lat.

Anna (26 lat, katechetka z Krakowa):

- Muszę przyznać, że to co robi większość rodziców, przechodzi ludzkie pojęcie. Mam na myśli oprawę tego święta. Kiedy szłam do komunii, dostawaliśmy zegarki, złote łańcuszki i rowery; rowery w sumie były rzadkością. Pieniądze też dostawaliśmy, ale to nie były żadne wielkie kwoty, raczej symboliczne. Dziś dzieci chwalą się przed rówieśnikami, co kto dostał, a kiedy tego słucham, nie chce mi się wierzyć! Standardem są odtwarzacze MP3, laptopy, konsole do gier, fundusze powiernicze, czasem nawet konie! W kopertach dzieciaki dostają nawet i po 1000 złotych!
Mam wrażenie, że duchowy wymiar tego sakramentu całkowicie się gdzieś zagubił: dla dzieci najważniejsze są prezenty, a nie fakt, że po raz pierwszy przystępują do spowiedzi świętej i że po raz pierwszy dostępują zaszczytu przyjęcia ciała Jezusa. Przykro mi to mówić, ale tak jest. Wystarczy spojrzeć na ubrania dzieci. Dziewczynki wyglądają tak, jakby miały wziąć ślub, te ich sukienki to przecież miniatury sukien ślubnych... jeden chłopiec w mojej parafii miał nawet mały smoking! Apelowaliśmy z księdzem proboszczem do dzieciaków i ich rodziców, żeby zewnętrzna oprawa święta nie przesłoniła sensu pierwszej komunii świętej, ale to na nic. Myślę sobie, że jeśli rodzicom i dalszej rodzinie tak bardzo zależy na tym, żeby jakoś finansowo uhonorować ten dzień, niech zabiorą dzieciaka na pielgrzymkę do jakiegoś miejsca świętego, nawet za granicą. Konsola do gier nie zbliża dziecka do Boga.

Grzegorz ( 34 lata, technik dentystyczny z Łodzi):

- Jak widzę, co się dzieje, to jeszcze bardziej utwierdzam się w przekonaniu, że dobrze zrobiłem, nie chrzcząc mojej córeczki i trzymając ją z dala od tych wszystkich katolickich szopek, za przeproszeniem. Wiem, że to, co mówię, oburzy wielu ludzi, ale nic nie poradzę na to, że tak właśnie myślę. Sam jestem ochrzczony, byłem u komunii i tak dalej. Zatrzymałem się na ślubie kościelnym, w sensie, że go nie wziąłem. Nie żałuję. Kiedy urodziła nam się Lenka, zaczęły się schody. Rodzina straszy, że dziecko do piekła pójdzie, że grzech pierworodny nad nim ciąży, że kłopoty będzie miało w życiu. Co za absurd, mam robić te wszystkie rzeczy nie wierząc w nie? Nie wierzę, ale ochrzczę dziecko i poślę je do komunii, żeby miało łatwe życie? Co powiem córce, jak zapyta o Jezusa, Maryję? Że dogmat o niepokalanym poczęciu ma sto pięćdziesiąt lat? Że te wszystkie bajeczki wymyślono, żeby manipulować ludźmi? A może mam ją okłamywać, udawać że wierzę w życie po śmierci albo kreacjonizm? To dopiero draństwo, takie zachowanie. Z moich obserwacji wynika, że wiele osób tak się właśnie zachowuje. Po co? Nie wiem. Dla świętego spokoju? A jeśli chodzi o komunię, to myślę sobie, że religia stała się towarem. Uczy się dzieciaki, że warto wierzyć w Boga, bo są z tego super prezenty. To jakaś forma przekupstwa. Niesmaczna, naprawdę. Religia to nie towar. To, co się dzieje, to świadectwo podwójnej moralności polskich katolików. Cieszę się, że do nich nie należę.

Kasia (33 lata, kosmetyczka z Opola):

- W tym roku moja córeczka ma pierwszą komunię. W życiu nie przyszłoby mi do głowy, że tak to wszystko będzie wyglądało. Dziesiątki prób w kościele, wkuwanie setek regułek na pamięć, przymiarki sukienki u krawca, szukanie wianka, bucików, dekorowanie kościoła, szukanie lokalu na przyjęcie... Proszę sobie wyobrazić, że już w październiku zeszłego roku nie było miejsc w najlepszych lokalach! Ogólnie rzecz biorąc, okropnie wszyscy jesteśmy tym wszystkim zmęczeni i zestresowani. Mała płacze po nocach.
Dlaczego tak robimy? Wszyscy tak robią. Babcia Oli, mama mojego męża, cały czas nam dogaduje, że komunia to nie ślub i żebyśmy się opamiętali. Mówi, że jak ona była mała, na komunii byli tylko rodzice i rodzice chrzestni, nawet dziadków się nie zapraszało. Przyjęcia też nie było, tylko na zakrystii ciasto się jadło przez matki upieczone i piło kawę, a dla dzieci kakao było... I to wszystko, cała komunia. Ja teściowej tłumaczę, że czasy się zmieniły, i że dziś kakao to dla żadnego dziecka żadną atrakcją nie jest. Opowiadam jej o moich klientkach, które mi mówią, że kredyty muszą brać, żeby na wszystko starczyło... Sama zaprosiłam siedemdziesiąt osób, to i tak nie wszyscy. A teściowa dalej swoje, bo nie rozumie, że Oli byłoby bardzo przykro, gdyby nie było imprezy i prezentów. Przypowieści biblijne mi opowiada. A przecież Jezus Chrystus żył dwa tysiące lat temu i wiele się od tamtej pory zmieniło!
Marianna Kalinowska
Wersja do druku

Wasze komentarze

Autor: Mama maluszka  13.05.2008 zgłoś

Ja tam jestem zdania, że własnie komunia świeta stała się dniem "komercyjnym", jakby to tak określić. Uważam, ze to głupota i nakręcanie machiny przez rodziców, którzy kupuję mega drogie ubrania, prezenty, wynajmują auta i drogie lokale, robiąc niemal wesela. Ja tam nie idę za modą i mam zamiar od maleńkości wpajać dziecku, że nie to co materialne, ale to co duchowe jest ważne. JAk mam ją wychować w dzisiejszym świecie, by ni estała się materialistką? To jest trudne, ale postaram się. Na chrzciny nie było fety, ani na roczek. Były to kameralne, domowe uroczystości, z przygotowanymi przeze mnie daniami (z małą pomocą rodziny), mała dostała jak na mój gust dużo prezentów, były wśród nich ciuszki, łańcuszki złote, kolczyki, medaliki, pieniądze także i zabawki. Pieniądze odłozyłam, biżuterię schowałam, dam jej jak będzie rozumiała, no a ciuszki ... nosi, więc ja uważam, ze jest super. Komunia także będzie kameralna, choć to za kilka lat, ale nie zamierzam robić szopki, prześcigac się w ilości zaproszonych osób, a juz na pewno nie mam zamieru podpowiadać, co kupić małej w prezencie. Uważam, ze nie to najwazniejsze. Każdy kupi za tyle na ile go stać, a chocby przyszedł i z bombonierką, to liczy się udział w uroczystości, a nie oprawa. To my - rodzice, dziadkowie i chrzestni mamy dziecku sobą ten dzień uświetnić, pokazać jak piękny on jest i jak powinno zyc. Inna rzecz, ze nasze dzieci rodzą się w czasach, gdzie dvd, mp3 i mp4, komputery i inne tego typu bajery już zwykle w domach są. Cięzko więc komuś nie wpaść na taki pomysł, by kupić własnie coś takiego 8 latkowi, bo to teraz na topie. Przykre tylko jest to, jak czasem sie patrzy, jak te dzieci nosa zadzierają przy innych, biedniejszych :(

Autor: Anna  13.05.2008 zgłoś

Przerażają mnie te opinie. Zgadzam sie z opinią, że teraz komunia w dzisiejszych czasach ma głównie wymiar komercyjny, ale Ci sami ludzie, którzy to mówią tak postępują. Pani Katarzyno..Pisze Pani, że takie czasy, zaprasza pani 70 osób!!!To jakaś paranoja! I pisze Pani, że Oli byłoby przykro..To jakaś szopka;) Jestem 32 letnią matka dwóch chłopców. W tym roku też będę urządzać komunię w lokalu. Zapraszam 20 osób..rodzice, chrzestni, rodzeństwo. Chcę,żeby ten dzień był odświętny, żeby moje dziecko odczuło, że coś ważnego sie dzieje, że specjalnie dla niego przyjeżdzają goście, ale są to najbliższe osoby..Moje dziecko też uczyło sie modlitw i zdawało je w szkole, ale nie był z tego powodu wielce zestresowany. Podchodziliśmy do tego normalnie..Nie tym razem, zdasz za tydzień, ale zrozum sens modlitwy..Nie odczuwam pędu, zawirowania. Wszystko przebiega spokojnie. Mam wrażenie, że to niektórzy rodzice popadają w obłęd i przenoszą to na dziecko. Jak dzieci mają podchodzić duchowo do istoty Komunii św. kiedy sami rodzice nadają temu świętu taki a nie inny charakter i robią z tego dnia szopkę! kiedy nie rozmawia się o niczym innym, jak o organizacji tego dnia, strojach, prezentach, które dziecko dostanie itd..super podejście "Mamy maluszka". Tak naprawdę to od nas samych i naszego kontaktu z dzieckiem zależy, jak Pierwsza Komunia św. zapadnie w pamięci dziecka.

Autor: orchidea  13.05.2008 zgłoś

Ja mieszkam w Szkocji.Moja córka ma tutaj komunie i bardzo się z tego cieszę.Chodzi do katolickiej szkoły i to właśnie panie nauczycielki przygotowują dzieci do przyjęcia komunii.Niedaleko szkoły jest kościół gdzie dzieci mają próby,razem z księdzem i nikt nie robi z tego wielkiego zamieszania.Przyjęcie też będzie skromne,tylko najbliżsi,dziadkowie i rodzice chrzestni.Córka nie czeka na drogie prezenty,już ma zaplanowane że z pieniążków jakie dostanie,kupi rower a na komórki,mp3 czy inne tego typu rzeczy ma jeszcze czas.Pozdrawiam....

Autor: Suellen  13.05.2008 zgłoś

Pani Katarzyno Wypraszam sobie - nie wszyscy tak robia! Na komunii mojej corki w ubieglym roku byla najblizsza rodzina - razem z nami 10 osob. Normalny niedzielny obiad, jakies symboliczne prezenty ( lancuszek, mala encyklopedia, slownik jez.angielskiego) Pol roku wczesniej niektore "madre" mamy mamy rezerwowaly lokale, zamawialy kreacje i wzdychaly ile to wszystko kosztuje. Mdlilo mnie jak tegoo sluchalam. I JAKIM PRAWEM ludzie pozniej narzekaja, ze dzieci wyrastaja na materialistow?! Dajcie im jeszcze wiecej, coraz wiecej!

Autor: Asia  13.05.2008 zgłoś

Ja jestem mamą tegorocznej "komunistki" więc moge podzielić się przezyciem, które znam z autopsji. Przyjęcie komunijne mojej córki odbywało się w domu, zaproszeni zostali jedynie najbliżsi, choć to i tak było 15 osób. Podano obiad, który przygotował znajomy kucharz w ramach koleżeńskiej pomocy tylko dlatego, że był nam winny przysługę. W przeciwnym razie przygotowałabym wszystko sama, nie taki to wielki problem. Moja córka dostała w prezencie rower, o którym marzyła, łańcuszek i pieniążki, które akurat starczyły mi na opłacenie jej wyjazdu na obóz harcerski. Chciała oczywiście ślicznie wyglądać więc wieczorem dzień wcześniej nakręciłam jej włosy na papiloty i miała przecudne loki. Sprawa sukienki została załatwiona "odgórnie" ponieważ w naszej parafii juz od wielu lat dzieci idą w jednakowych strojach liturgicznych. Mała wygladała uroczo i była naprawdę zadowolona z tego mini przyjęcia i prezentu. Dla porównania moja koleżanka zarezerwowała lokal już w zeszłym roku, zaprosiła 50 osób, zaprowadziła córkę do fryzjera w dzień komunii o godzinie 6 rano (zgroza!!!). A na drugi dzień dzieci w szkole porównywały kwoty pieniędzy jakie zebrały w "kopertach". Uważam, że cała ta otoczka jaką my sami nadaliśmy komunijnym przyjęciom sprawia, że dzieci zapominają o tym, co naprawdę jest ważne w tym dniu.

Autor: lady_glutter  13.05.2008 zgłoś

bez przesady,kiedys jak nie bylo kasy to sie dawalo skromne prezenty a teraz jak ludzi stac to czemu nie;)

Autor: chrzestna bez pomysłu  13.05.2008 zgłoś

Ten temat jest dla mnie bardzo trafiony! W przyszłą niedzielę moja chrześniaczka przystępuje do pierwszej komunii św. a ja nie mam pojęcia co mam jej kupić. To nie jest śmieszne! Bo ten dzieciak ma już chyba wszystko! Jeżeli ktoś ma jakiś pomysł to proszę o podpowiedź!Za każdą będę wdzięczna. Swoją drogą to fakt, że dzisiejsze komunie to prześciganie się w tym kto dostanie więcej - niezdrowa" konkurencja" między dzieciakami. Po drugie zarówno rodzice jak i dzieci muszą zrozumieć, że nie każdy z zaproszonych gości może sobie pozwolić na zakup jakiegoś super drogiego prezentu, a przecież chyba nie o to tutaj chodzi - dlatego wzruszyła mnie jakże prawdziwa wypowiedź Mamy maluszka:) Aha podobnie jak już wyżej ktoś wspomniał w naszej parafii dzieci - chłopcy i dziewczynki przystępują do sakramentu komunii w tzw. albach, białych, i długich do ziemi "wdziankach", także o pokazie mody już od kilku ładnych lat nie ma na szczęście mowy;) Pozdrawiam wszystkich;)

Autor: ola  13.05.2008 zgłoś

Poza faktem, że tekst wygląda na spreparowany, co właściwie nie ma znaczenia, bo te 3 osoby są jakby przekrojem całego społeczeństwa, refleksje nasuwają się same. Spotkałam ostatnio wiele osób uczestniczących w rodzinnych komuniach. Są to osoby z rodziny lub chrzestni. Z ich perspektywy problem jest też spory. Mówią, że ta cała szopka to horror, szczególnie zapraszanie rodziny, którą dziecko zobaczy pierwszy raz na oczy, a następny raz, o ile nastąpi, będzie mial miejsce za 20 lat. Drugi kłopot to właśnie prezent. Bo nie każdego stać aby jakiemuś rozpuszczonemu smarkaczowi, spokrewnionemu piąta woda po kisielu, wręczać kosztowne prezenty, żeby się rodzice nie obrazili. Koszmar. Na szczęście moja rodzina mała, a jedyne w niej dziecko (nie moje) ma dopiero 2 lata.

Autor: lady  13.05.2008 zgłoś

Ja tez mam chrzesnice. W tym roku byla komunia i tak sie wkurzylam, ze nie pojechalam. Jej rodzice pol roku przed wyslalli liste prezentow typu laptop, wypasiny aparat cyfrowy za 2.5 tysiaka i podobne. Mialam w planach dac biblie, srebrna bizuterie czyli lancuszek z medalikiem ale tez cos na powazniejsze czasy czy bransolaetke i naszyjnik oraz pamitkowy album na zdjecia. Finalnie zdecydowalam sie nie jechac tylko zalozyc malej fundusz oszczednosciowy i wplacac tam mniejsze i wieksze kwoty z roznych okazji. Na18stke czy slub dostanie to do reki i zrobi co chce a rodzice nie poloza lapsk na prezentach dziecka. Przyjecie zreszta zrobili w hotelu na 70 osob ... moje wlasne wesele bylo na 80 ...

Autor: alexa  13.05.2008 zgłoś

Właściwie, jestem dopiero co po Komunii... Nam sie udało nie zwariowac :). Owszem mialam sporo pracy, ale wszystko mozna było pogodzic i wcześniej zaplanowac . Uroczystość odbyła sie w domu, na 25 osób, w gronie rodzinnym , w którym dobrze sie czujemy. Moi bliscy równiez zaangazowali sie w przygotawania, za co jestem im bardzo wdzieczna. Miałam czas na kosmetyczke , fryzjera... Było spokojnie i jakos tak radosnie. Bardzo przezyłam ten dzień, nie podejrzewałam że drzemia we mnie takie pokłady emocji. Moje dziecko , owszem cieszy sie z pamiatek , prezentów , ale na szczescie pozostali goscie tez zachowali zdrowy rozsądek , którego tak czesto brakuje nam dorosłym . Za zdziwaczenie tego swięta odpowiadamy własnie my : rodzice, dziadkowie , ciotki... Dziecko samo nie pójdzie do solarium, fryzjera- by ufarbowac włosy, czy ( o zgrozo!!!) zafunduje sobie operacje plastyczna " bo jedno uszko jest bardziej "

Autor: Iza  13.05.2008 zgłoś

Mam juz 30 lat ale pamietam swoją komunię. Długie próby w kościele, wkuwanie jakis pytań, których nie rozumiałam itp. Jest to jedna z większych durnot kk. A dzieci i tak nie rozumieją o co chodzi. W ogole po co jest druga komunia? Czy nie wystarczyłby sam chrzest? Ale te sakramenty to wyciąganie pieniędzy. Na szczescie mnie juz to nie dotyczy. Udało mi się przeprowadzic apostazję i w trakcie załatwiania utwierdziło mnie to co do słuszności mojej decyzji. Kk to sekta....bardzo chetnie przyjmują nowe owieczki ale jak ktos chce odejsc to bodajze zrobiliby z niego wariata...Księza doprowadzili mnie do takiego stanu, ze w swojej parafii zagroziłam proboszczowi skierowaniem sprawu do sądu bo utrudniał procedurę jak tylko mógł. A jak juz doszła ona do skutku to poczułam ulgę :))). Na komentarze, ze zrobiłam krzywdę swoim przyszłym dzieciom (których nie ochrzczę i moj mąz sam teraz składa papiery o apostazję) i ze pojde do piekła nawet nie będę odpowiadac to mam je w d... ;).

Autor: Karina  13.05.2008 zgłoś

Niech mnie ktos uszczypnie - to 8 latki przed komunia prowadza sie teraz na solarium??? Czy makijaz tez jest na topie? Ludzieeee, litosci!

Autor: JUstyna  13.05.2008 zgłoś

wierzyć się nie chce.... nasz synek jest nieochrzczony i do komunii też nie pójdzie. I BARDZO DOBRZE

Autor: Sandra  14.05.2008 zgłoś

Współczuję katolikom! Takie piekło fundują sobie i swojemu dziecku! Umęczą się, kasę stracą, nerwy zszarpią... I po co? Goście przyjdą tylko przez grzecznosć zgrzytając zębami, ze muszą wydać dużo pieniędzy za praktycznie jeden obiad i zmarnować niedzielę. Dzieci kawał dzieciństwa stracą na stanie w murach kościółka i wkuwanie przedziwnych regułek - a mogłyby w tym czasie poszaleć na rowerach lub poszerzyć przydatną wiedzę... Dobrze, że nie jestem katoliczką i moich bliźniaków nie wkręcę w taki cyrk! Na czas katolickich komunii pojedziemy do Disneylandu - na pewno ta wycieczka ucieszy ich bardziej, niż tworzenie dwuszeregów pod musztrą katechetki!

Autor: pamiętam ten cyrk  14.05.2008 zgłoś

"na pewno ta wycieczka ucieszy ich bardziej, niż tworzenie dwuszeregów pod musztrą katechetki!" ---> Sandro, nawet nie wiesz jak mnie to rozbawiło! Przypomniało mi to musztrę jaką ja przechodziłam posyłając moje córki do komunii. Otóż przed pierwszą komunią mojej starszej córki (no to już trochę dawno) musiałam chodzić na nauki dla rodziców, gdzie każdy rodzic musiał podpisywać listę obecności a ksiądz wydzierał się na każdego kto np źle klęknął albo założył nogę na nogę - babka która się zapomniała i to zrobiła to taki opieprz dostała że się popłakała. Minęły dwa lata i młodsza córka miała przystąpić do pierwszej komunii. No i cyrk zaczął się od nowa. Na zebraniu zakonnica dała hasło "do modlitwy" i potem się darła na nas że nie umiemy. A to była modlitwa którą pierwszy raz słyszałam. Ale ja się zbuntowałam i powiedziałam że na żadne nauki nie będę chodzić, bo to nie ja idę do komunii, a poza tym to już nie bardzo byłam wierząca. Córki posłałam do komunii żeby nie miały problemów, bo niestety gdy religia w szkole to dzieci musiały chodzić, żeby nie być szykanowane. A samo przyjęcie to też cyrk, bo moje córki uparły się żeby nie było alkoholu na przyjęciu. Ja się do tego zastosowałam no i była obraza wielka wśród rodziny :(

Autor: pamiętam ten cyrk  14.05.2008 zgłoś

Iza ---> Też myślałam o apostazji ale właśnie słyszałam o tych trudnościach i jakoś mi się nie chce walczyć, tym bardziej że w bliskiej rodzinie jest trochę moherów. I tak się już stale narażam swoimi poglądami. W każdym razie już wszyscy wiedzą że nie nadaję się na świadka lub chrzestną bo nie ma mowy bym poszła do spowiedzi, więc mam święty spokój.

Autor: Iza  14.05.2008 zgłoś

Do pamiętam ten cyrk. Jeżeli jestes pewna swoich przekonan to spróbuj - może tobie będzie łątwiej. To wszystko zależy jak zachowa się proboszcz Twojej parafii. Wejdz sobie na strony poświęcone apostazji i tam na forach ludzie wymieniają się radami. Ale teraz jak ktos mnie się pyta czy chodzę do KK(rzadko ktos zapyta czy jestem wierzaca;)) to z czystym sumieniem i zgodnie z prawdą odpowiadam - bo nie jestem katoliczką :))))

Autor: Kasia  14.05.2008 zgłoś

Ja jestem kilka lat po komunii syna. Starałam się by to miało wymiar duchowy a nie komercyjny, przyjęcie w domu, bez szaleństw dot. gości - rodzice chrzestni, dziadkowie i rodzeństwo. Z prezentami nie szaleli - dostał też mój synio pieniedze, dołozyłam mu trochę i kupiłam komputer. Było bezalkoholowo, spokojnie, bez udziwnieniń. Horror przeżyłam (i nie tylko ja- inne matki tez) przy okazji organizacji komunii w kosciele. Składki, składki, składki - na łańcuszek, ksiazeczke do nabozeństwa, jakieś duperelki, egzaminy i zebrania - ale to się dało przezyć. Choć i tak wydatki były nie małe - w końcu alba, spodnie i buty tez mało nie kosztowały, a i obiad na kilkanaście osób to tez koszt. Ale jak pisałam wyzej - dało się przeżyć. Nasze nieszczęście polegało na tym, ze komunia w naszej parafii dzielona jest na dwie tury. I do naszej tury niestety, dołączono klasę "elitarną" - gdzie chodzą dzieci dyrektorów, prezesów, biznesmenów lokalnych itp. "vip-y". A mamusie tych dzieci mają kasę i poprzewracane w głowach. Próbowały narzucac nam swoje pomysł y i swoje wizje komunii. Zaczęło się od fotografa - chciały sprowadzać jakiegoś drogiego z daleka, że niby taki super. Cena zwalała z nog... Potem prezent dla ksiedza - my skromnie - one z górnych półek, cuda wianki itd. Po długich bojach wybiłysmy im to z głowy. A chciały kupic markową gitarę elektryczną(ksiadz muzyk) za jakieś kosmiczne pieniadze. Nastepnie - wystrój kościoła i kwiaty. One chciały zatrudnic profesjonalną dekoratorkę, my własnymi siłami. Stanęło na tym, ze nie przyszły posprzątać z nami koscioła - bo jak to, one na szmatach mają latać???? ;-) Inna sprawą były kwiaty - jako, ze komunia w połowie maja to jako kwiaty wymysliłysmy konwalie i margarytki. One chciały białych storczyków!!!! I taka szarpanina trwała przez ok 2 m-ce. A, ze nas byłu więcej (3 klasy) to przeforsowałysmy nasze pomysły. Choc nie było łatwo, bo szczerze mówiąc ksiądz wolałby ich pomysły...Oczywiście komunie ich dzieci to było minimum 50 osób, w lokalach - i potem licytacja ktorą to wiecej kosztowało. Cyrk. Na szczescie na ok 80 dzieciaków, tylko ta jedna klasa miała takie cyrki. Reszta rodziców podeszła rozsądnie do sprawy. Tu nie ma co tłumaczyć, że "takie czasy". Komunia to sakrament a nie kasa!!!

Autor: Ted  14.05.2008 zgłoś

kochani, Najwazniejsze w tym wszystkim to nie dac sie zwariowac. Miec wlasne zdanie i nie pozwilic sobie wmowic, ze koniecznie trzeba robic to co inni. Niestety, ludzie daja soba manipulowac. Reklama mowi ze, tusz pogrubi rzesy 30 razy :)) a kobiety kupuja. A wystarczy logicznie pomyslec.

Autor: xxx  14.05.2008 zgłoś

To jakieś szaleństwo, ale nie nowe. Pamiętam, ponad 20 lat temu prawie równocześnie do komunii szły 2 dziewczynki z mojej rodziny. Jedna w Polsce, druga we Francji. W Polsce była sukienka, prezenty, papiloty, przyjęcie, fotograf itp. Rodzice przy stole mówiący to co zawsze mówią rodzice przy stole. Wyfiokowane dzieci, porównujące prezenty. We Francji były wspólne zajęcia dla dzieci przed komunią (np. pieczenie chleba), dyskusje o ich przeżyciach i rozmyślaniach, jednakowe wypożyczone stroje, wspólne zdjęcie i ważny wspólny dzień dla wielu rodzin z parafii. Nie pamiętam żadnych prezentów (chyba wszystkie dzieci dostały pamiątki od proboszcza - modlitewnik? czy coś zdecydowanie mającego bezpośredni związek z wydarzeniem). Nic się nie zmieniło.

Autor: em  14.05.2008 zgłoś

do chrzestnej bez pomysłu. kup biblię. nikt pewnie na taki pomysł nie wpadnie bo mp3 lepsze :D

Autor: neja  14.05.2008 zgłoś

Uuu, od razu widac, że maj. Trzeba machnąć tekścik o komunii i potem się podniecać, że tyle komentów pod nim... Niby nic, ale jednak narzekanie, ile warta jest dzisiejsza komunia, jest warte tyle samo, i tak samo jest co roku nudne. Co do meritum - jakiś czas temu wychodziłam za mąż. Przy wszystkim - sali, plenerze do zdjęć, szyciu sukni, fotografie - był ten sam problem - jest czas komunijny, nie ma terminów. U fotogafa jakas paniusia się ekscytowała, że na komunię jej córki jest zatrudniona najlepsza FLORYSTKA w okolicy. Za moich czasów nie było fryzjera, makijażu, sesji pelenrowych, sali i florystek. I moje dziecko też tego mieć nie będzie. EOT.

Autor: jj  14.05.2008 zgłoś

rok temu mialam komunie chrzesnicy..na szczescie rodzice sa "normalni", przyjecie bylo tylko dla najblizszych -ok 10 osob,na prezent dziewczynka dostala ode mnie lancuszek z serduszkiem z bialego zlota z malym diamencikiem i sukienke letnia a od moich rodzicow obraz recznie malowany z jakas dziewczynka ( taki sie jej podobal), od ojca chrzesnego i dziadkow jakis komplet zlota i to bylo wszystko Wszytskie dziewczynki i wszyscy chlopcy mieli takie same ubranka i nie bylo rewii mody... Ale to co sie dzieje..wyscig w zakupie prezentow, fryzjer, suknie a la slubne, moze jeszcze manicure i solarium...SAMI SOBIE SZKODZIMY...

Autor: Maja  14.05.2008 zgłoś

http://kafeteria.pl/przykawie/obiekt.php?id_t=666 Proszę zauważyć ostatnie trzy cyfry w adresie. To wszystko tłumaczy, dordzy Państwo;)

Autor: aga  14.05.2008 zgłoś

tak sobie przeczytałam ten artykuł. mam 18 lat i to jest stosunkowo mało wobec Ani, Grzegorza i Marty, ale mają świętą rację. komunia jest dziś imprezą, typowoą domową szopką, na której obowiązkowo musi byc cała rodzina, ciocie, wójkowie i dalsze kuzynostwo. Ale nie rozumiem Kasi - 70 osób? przecież to jak małe wesle, i po co to wszystko? żeby dziecko mogło sie pochwalić ilością prezentów, super gadżętami czy pieniędzmi? bzdura! totalna bzdura. moja komunia nie była skromna, owszem - wszysko zajmowało dużo czasu, przygotowania, dekoracje, strój. ale w tym dniu liczyłam się ja i to że w pełni uczestniczyłam w Mszy świętej. a iloś osób - najbliższa rodzina, czyli jakieś 10-15 osób max. wy, rodzice i ludzie dojrzali, powinniście się opamiętać i przygotwac duchowo swoje dziecko na przyjęcie Jezusa a nie poświęcać czas na szukanie lokalu, sukienki czy garnituru [a to się tez zdarzało ;/] zresztą, jak wam nie wstyd - 18nastka was poucza!

Autor: Rogusia  14.05.2008 zgłoś

No tak, temat na czasie. Komentarzy jednak wcale nie jest dużo...Bo i co tu się podniecać. Przeżyłam trzy komunie swoich dzieci i niezliczone komunie w rodzinie / bardzo liczna, rozbudowana i trzymająca się razem rodzina męża zaprasza najbliższych na takie uroczystości, ale sześcioro rodzeństwa+małżonkowie i dzieci to już pokaźna gromada/. Wspaniała okazja do rodzinnego zjazdu, trzeba tylko opanować logistykę, żeby nie "paść na pysk". Przygotowania w kościele - horror. Wyciąganie pieniędzy przez cały rok. Szaleństwom niektórych rodziców nie ma końca, a jeżeli jest się w mniejszości nie ma się szans. Cóż z tego, że byłam przeciw kosztownemu prezentowi dla katechetki/bardzo miłej zresztą/...Zakrzyczano mnie...Dobrze, że dzieci mają poukładane w głowie jak należy i zrozumiały istotę wydarzenia. Naprawdę to my, dorośli nakręcamy spiralę, kupujemy maluchom komórki, laptopy, pozwalamy dziewczynkom na makijaż, lakierowane paznokcie i farbę na włosach. Dziwimy się potem następstwom takiego postępowania...Co do KK - to oddzielam wiarę od otoczki K, która nie zawsze mi odpowiada. Pozdrawiam

Autor: soniablack  14.05.2008 zgłoś

EEeee nie ma się co wypowiadać:(

Autor: Kasiula  14.05.2008 zgłoś

Pie.... o Chopinie!!!! Mój syn w tamtym roku miał komunię. Impreza odbyła się w lokalu. Było 44 osób. Rodzina, przyjaciele, znajomi. I było super. Młody prezentował się jak miniaturka Kena ;) Dostał od nas I-phone'a , od jednych dziadków laptopa, od drugich kino domowe. A od znajomych to różnie - mp4, playstation, zegarek, kasę. W sumie najwiecej kasy. I co? I super. Dzieciak był zadowolony, my - oprócz zakupów "ciuchowych" nie mieliśmy nic do roboty. Restauracja wszystkim się zajęła. Modnie, wygodnie i nowocześnie. A Wy biadolicie....bo nie stać WAs na nic i musicie zapraszać 10 osób i stać przy garach, a dziecku dać jakiś bubel. ŻENADA!!!!!!!

Autor: jestem z miasta...  14.05.2008 zgłoś

Miałam Komunię ponad 20 lat temu. Pamiętam jedno - zawsze najbardziej wydziwiały mamusie - nie dzieci (które w większości pojęcia nie mają jak cała ceremonia wygląda), nie ksiądz( któremu zwisa czy będą frezje czy kaktusy), nie katecheta (on jest od odpytania 10 przykazań), a właśnie szalone mamusie... A najlepsze jest to, że teraz w modzie jest byc anty KK - za to małych 'komunistów' nie ubywa. Szanuję to, że ktoś jest niewierzący i konsekwentny. Zero sakramentów i świąt. Nie ma nic obrzydliwszego niż osoba psiocząca na Kościół i obrzucająca go błotem, po czym robiąca sobie Wielkanoc i posyłająca swoją dziatwę w pierwszym szeregu do Komunii. Ci pseudokatolicy zawsze sa najgłośniejsi, w pierwszym szeregu, mamusia i tatuś biegają przed samym ołtarzem z aparatami i kamerami.... Brrrr... Obłuda

Autor:  14.05.2008 zgłoś

Kasiula - po co siedmiolatkowi kino domowe?

Autor: justa  14.05.2008 zgłoś

Kasiula czemu od razu nie kupiliście mu samochodu?:))) Za rok zaczynają się komunie moich chrześniaków.Aż się boje co oni sobie zażyczą patrząc na takie dzieci które dostają prezenty "ślubne" na komunię.To jest po prostu chore.Dzieciaki już rok wcześniej cieszą się z komunii i robią listę prezentów.Mają gdzieś prawdziwy wymiar komunii,tak jak ich rodzice zresztą.Chodzi o to żeby synek wyglądał jak Ken i zgarnął jak najwięcej kasy od rodziny.Żenada..

Autor: arumch  14.05.2008 zgłoś

a ja też miałam komunię chrześnicy...była uroczysta msza, potem pamiątkowe zdjęcia w kościele a następnie odświętny obiad na ok. 35 osób. wszystko było w wynajętej sali..hmm...taki budynek z dwiema salami i kuchnią.była sama najbliższa rodzina, a że duzo nas no to te 35 osób to naprawdę było minimum z minimum :). jedzonko w sumie przygotowywaliśmy wspólnymi siłami- każdy coś pomógł . oczywiście bezalkoholowo :). dziecko było zadowolone, dostało głównie złoto i pieniadze, nikt nic nie mówił co jej kupić, nie było żadnej listy prezentów ani nic w tym rodzaju. ja,jako chrzestna dałam jej grę (którą już daawno chciała, pamiętnik komunijne (gdzie były miejsca na wpisy, życzenia i zdjęcia) oraz kasę...1000zł...długo zastanawiałam się nad kwotą...miałam dac mniej, ale z racji tego że absolutnie nic nie dałam jej na chrzest, bo byłam wtedy jeszcze w szkole i nie miałam pieniędzy to dałam jej teraz tyle na ile mogłam sobie pozwolić...

Autor: wilkstepowy  14.05.2008 zgłoś

"Dlaczego tak robimy? Wszyscy tak robią." A jak "wszyscy" będą sr...ć na środku ulicy to niektórzy też uznają to za normę. Bezmyślność na szczęście nie jest domeną katolików. Ale dzieciakom współczuję rodziców.

Autor:  14.05.2008 zgłoś

Kasiula może stac moze nie! Tobie nic do tego! ale ze ty robisz ze swojego dziedziaka malego egoiste ktory na stare lata gdzies cie wywali bo nic mu nie bedziesz dawac to juz twoj problem bedzie zasmarkanym egoista i materialista ktory ma dolary w oczach, a winna temu bedziesz ty!!! co do tego czy ktos pieniadze ma czy tez nie? to nieistotne, nie wiemy czy ty nie musialas brac kredytu na komunie swojego potworka zeby pokazac sie przed kolezankami, co to z ciebie nie jest przezylam swoja komunie i 3 rodzenstwa, zawsze bylo skromnie, tylko w rodzinnym gronie, prezenty tez skromne, jesli cos chcielismy musielismy sami na to zasluzyc lub zapracowac ale dzieki temu szanuje to co mam, jestem samodzielna i wiem co to zycie a twoj rozpieszczony i rozwydzony dzieciak bedzie tylko czekal co kiedy dostanie, i ile to kosztuje bedzie uwazal ze wszytsko mu sie nalezy, i nieistotna bedzie dla niego okazja, sakrament czy swieto! liczyc beda sie tylko prezenty w sumie ty tez nie jestes lepsza! "maly ken" :) tylko idiotka, przeczytaj dokladnie IDIOTKA moze tak skrzywdzic swoje dziecko! czy to jest jakies zwierzatko z ktorym jezdzisz na pokazy czy dziecko ktore kochasz calym sercem? dzieckiem nie mozna sie przechwalac przed sasiadami i znajomymi to najwiekszy skarb!!! ale widac nie dla ciebie

Autor: fgvdf  14.05.2008 zgłoś

hahaha ale szopki odwalacie

Autor: Pitek  14.05.2008 zgłoś

Generalnie katolicyzm jest jaki jest ... masa klamstwa niedomowien etc. Ale juz komecyjna oprawa tego sakramentu ... bezcelowego ... jeszcze bardziej poglebia to dno, ktore osiagnal ...

Autor: _bp  14.05.2008 zgłoś

Mnie to przede wszystkim dziwi dlaczego ośmioletnie dziecko, w związku z przystąpieniem do Komunii podpisuje zobowiązanie (nie będąc świadomym), iż do 18 czy nawet 21 roku życia nie będzie pić alkoholu? ...

Autor: anna k.  14.05.2008 zgłoś

religia jest komercjonalizowana, bo to jest jedyny sposob, zeby jakos przetrwala. nikt nie raczy zauwazyc, ze chrzest trzymiesiecznego dziecka sluzy podniesieniu statusu spolecznego rodzicow (nawet jak wpadka i szybki slub to dziecko bez grzechu, ah!), ze osmiolatek z drugiego w zyciu sakramentu wyniesie laptopa, komorke i bon prezentowy z media markt (ostatnio ciekawa, komunijna akcja reklamowa jest przeprowadzana - bony pt. "to nie jest kolejny medalik/zegarek/co tam jeszcze"). nasi rodzice, dziadkowie pamietaja inna rzeczywistosc - dla dzisiejszego dziecka codziennie dostac batonika do szkoly to oczywistosc, im swieta kojarzyly sie z kawalkiem czekolady i pomaranczami tak samo jest z komunia, religia - poniewaz kosciol nie nadaza ze zmianami cywilizacyjnymi i wiek przyjmowania sakramentu nie zmienil sie, w obecnych czasach dzieci uwazaja koscielne 'okazje' (sakramenty, swieta, odpusty nawet) jako kolejny czas kiedy dostaja wypasione prezenty. a potem sie wszyscy dziwia wzrostem zainteresowania apotazja - jedynym slusznym sposobem na przerwanie magicznego kregu bezmyslnych zabaw w poprawnych religijnie(czyli w tym kraju spolecznie) rodzicow

Autor: ewelinaxxx  14.05.2008 zgłoś

Dzień swojej Pierwszej Komunii Świętej pamiętam bardzo dobrze. Wierzyłam w Boga, więc cieszyłam się, że będę mogła przyjąć ten sakrament, mówiłam nawet, że nie chcę prezentów, choć pewnie nikt w to nie uwierzy.. Macie państwo rację mówiąc, iż Pierwsza Komunia uległa zmaterializowaniu.., ale myślę, że najpierw wypada się zastanowić dlaczego. Te dzieci są przecież małe i praktycznie nie mają nic do powiedzenia, za to większość leży w rękach rodziców i Kościoła. To oni decydują, gdzie urządzą przyjęcie i ile osób zaproszą. Jeżeli nie chcą, żeby dzieci dostawały drogie prezenty to mogą to powiedzieć :), albo delikatnie zasugerować, natomiast jeśli mają inne zdanie to ich sprawa i nie należy się do tego wtrącać. Pragnę jednak zaznaczyć, że czasy się zmieniają, a wraz z nimi prezenty, przecież zazwyczaj kupuje się to, co jest na topie, by zrobić przyjemność dziecku. Pani Anna narzeka, że dziewczynki idą ubrane jak do ślubu..Ksiądz mógł przecież powiedzieć, że dzieci mają przystąpić do Komunii w albach.. u mnie tak było :) każdy był ubrany tak samo i nie było problemu. Moim zdaniem rację należy przyznać panu Grzegorzowi, który doskonale opisał Kościół. Im jestem starsza, tym bardziej zaczynam zauważać fałsz katolicyzmu. Te biedne małe dzieci chłoną wszystko jak gąbka.. a księża to sprytnie wykorzystują.. :/ Te sakramenty to naprawdę szopka.. ja teraz rodzicom zarzucam to, że mnie ochrzcili.. no bo jakim prawem :/ człowiek sam powinien sobie wybrać wiarę, a nie być postawionym w fakcie dokonanym po prostu masakra. Bardzo dobrze pan zrobił i jestem pełna podziwu dla odwagi wypowiedzi, bo za pewnie wielu ludzi się zbulwersuje.. cieszę się, że jeszcze są tacy co nie dają się zmanipulować Kościołowi :) Ja sobie ciągle zadaję pytanie jak dziewica może zostać matką.. no i jak w ciągu 6 dni powstał świat.. skoro całe życie kształtuje się przez miliony lat zaczynając od jednokomórkowych organizmów.. Może dodam jeszcze, że tematem kazania na mojej Komunii była aborcja żal.pl

Autor: justa  14.05.2008 zgłoś

Obecnia I Komunia Świeta to już nie tylko oczekiwanie na przyjecie Pana Boga do serduszka ale przede wszystkim oczekiwanie na drogie prezenty. W moim kościele-biały tydzień nie trwał 7 dni jak dawniej tylko już 3 dni. Przyjęcie na 20 osób w wynajętym lokalu na 8 godzin. Koszt to sumka 1.500 zł. Prezenty-oczywiście laptop za 3000.00, aparat cyfrowy za 800 zł, pieniądze. Juz boje się ślubu i wesela... Na szczęście nie było pokazu mody. Zdecydowałam posła dziecko w albie.

Autor: anna k.  14.05.2008 zgłoś

justa - eee.. .mam nadzieje, ze nie jako jedyne? no wiesz, skromnosc to jedno, a publiczny lincz w podstawowce bedzie ci wypominac do konca zycia

Autor: Lion  14.05.2008 zgłoś

Kasiula jest pewnie strzaskaną na mahoń farbowaną blondynką w różowo-białym wdzianku ze złotymi literkami :))) Mama miniaturowego kena to przecież barbie. Choć podstarzała.

Autor: Me  14.05.2008 zgłoś

Lion - albo tak jak Ty piszesz albo prowokacja :)

Autor: alan  14.05.2008 zgłoś

do chrzestnej bez pomyslu kup malej cos sporotwego(rower, rolki, hulajnoge, trampoline), za naszych czasow sie tak dostawalo i to bylo super. zacheca dziecko do wyjscia na dwor a nie sleczenia przed kompem czy konsola. a do tego jako dodatek dziecieca biblie albo medalik aby symbolizowal range swieta

Autor:  14.05.2008 zgłoś

co do pomyslowna prezent: nie kupuj biblii. niestety jest to jedna z tych rzeczy, na jakich zawsze kosciol zwiazany ze szkola sie dorabia - biblia, pieczatka ze pierwsza komunia, z data i podpisem ksiedza proboszcza - wszystko w 'pakiecie' medalik+ksiazeczka+rozaniec za kilkadziestat zlotych mam kilkoro rodzenstwa a unikalnych komunijnych biblii z imieniem i data przyjecia sakramentu w domu tyle ze.. ehh.. szkoda gadac ale 'sportowy' pomysl swietny - tylko nie rolki, bo dziecko za pol roku z nich wyrosnie;/

Autor:  14.05.2008 zgłoś

moim zdaniem potrzeby duchowe zeszly na dalszy plan a tak naprawde kazdy za nimi teskni.pieniadz zdominowal swiat,pomaga robic oprawe do tak waznego wydazenia jakim jest komunia swieta.przescigamy sie wtym kto ma wiecej ten ma wladze.glupota.jako dziecko tzn jak bylam malym dzieckiem pierwszo komunijnym myslalam o prezentach oczywiscie ,ale poza tym przezywalam to ze pierwszy raz w zyciu dostane komuynie,wyspowiadam sie itd.dzisiejszy swiat dziecka nie istnieje,licza sie checi pokazowek doroslych[NIE DOJRZALYCH] osob

Autor: kociak 94  14.05.2008 zgłoś

pamiętam swoją komunię w 2003r. i to co tu jest opisane przeraza mnie. cały mój rocznik miał alby (chłopcy też) i dostałam małe prezenty: Pismo Święte, medalik z łańcuszkiem, trochę peniędzy. Uroczysty obiad odbył się w domu i wszyscy i tak byli zadowoleni. Mój brat miał tak samo, zero przepychu i mam nadzieję, że młodszy też tak będzie miał ;)

Autor: pietruszqa  14.05.2008 zgłoś

do Kasiuli - nie każdy moja droga zarabia tyle, żeby mógł sobie pozwolić na tek "ekskluzyną" komunię jak w przypadku Twojego dziecka. wiec nie śmiej się z innych ludzi bo jesteś żenująca w tej chwili.

Autor: Agnieszka vs.Kasiula  14.05.2008 zgłoś

Kasiula glupi snobie.....jestes pewnie jedna z tych zdesperowanych kur domowych co niemaja z czasem co robic i zyja w wyimaginowanym swiecie gdzie wszystko jest sztuczne tak jak i TY , a to biedne dziecko na ignoranta wyrasta tak jak jego mamuska! Lecz sie !!! :/

Autor: chrzestna bez pomysłu  14.05.2008 zgłoś

Dzięki za podpowiedzi, bo niestety:( wciąż jeszcze "myślę" hihi:) Ach te komunie i prezenty... Ale wiecie co jest najgorsze w tym wszystkim, to że zaproszeni goście "patrzą" dosłownie i w przenośni (nawet nie to żeby rodzice) ale właśnie współzaproszeni, na to co kto dał i komentują. I później są komentarze typu: pff, sie wysilił/a. Albo: ooo! od tego, czy tamtej to dopiero prezent dostałaś/eś. Oczywiście nie we wszystkich rodzinach tak się zdarza, ale słyszałam już o takich przypadkach. No a niestety od chrzestnych to już w ogóle wymaga sie super prezentów no bo przecież to chrzestni - koszmar. Już pomału zaczynam mieć tego dosyć:(((

Autor: eradycator  14.05.2008 zgłoś

śmieszą mnie wypowiedziu antykościelników , a kto im kaze chrzcić i posyłaś woje dzieci do pierowszej komuniii ?? heh a jak im nie pasuje katolicka polska to niech jadą do laickiej francji , granic przecież nie ma

Autor: !!!  14.05.2008 zgłoś

ŻENUA To Wy PSEUDO DOROŚLI robicie z SAKRAMENTU szopki !!! i to z KAŻDEGO, a jest to smutne ... To nie dzieci nie dorosły do I Komunii Świętej tylko ... ich rodzice i to jest ŻAŁOSNE !!!

Autor: Janka  15.05.2008 zgłoś

Przykro czytać takie schizofreniczne artykuły, człowiek autentycznie wierzący z wiarą przyjmuje sakramenty święte!!!!!!!!A pogaństwo robi szopki i wcale dzieci w tym nic nie zawiniły!!!!!Zeby usprawiedliwić swoje złe postępowanie różnych wytłumaczeń sie szuka!!!!!A sumienia nie zagłuszy!!!!!!!!!!Pozdrawiam pseudokatolików

Autor: Marek  15.05.2008 zgłoś

Janka masz racje!Kto każe posyłać na siłe do kościoła?!Najlepiej układać sie jacy to prządni haha. Obraz autentycznych katolików w Polsce!Potrafią jedynie wypisywać bzdury! Ale może moment przejścia na tamten świat otworzy im oczy! Ciekawe czy beda prosić o burmistrza miasta, czy o księdza???????????????????????????????

Autor: Pati  15.05.2008 zgłoś

A ciekawe kto robi takie wielkie show z komunii?Własciwie my wszyscy,wiec do kogo mamy pretensje?Moje dzieci tez były u Komunii w tym roku jedno i rok wczesniej drugie.Tez rodzice przescigali sie w strojach,ucztach,kreacjach itd.U mnie Komunia była bardzo odswietna w domu z najblizszymi łacznie 16 osób.Zero alkoholu!!! Prezenty dzieci dostały kilka dni przed KOmunia,zeby nie stały sie one główna atrakcja,i dodam jeszcze ze pomimo tego iz w sam dzien komunii wiedziały juz ze nic nie dostana juz,to i tak były bardzo przejete.Wiec moze drodzy rodzice zamiast narzekac,poprostu zorganizujecie KOmunie tak jak Wam pasuje,chcecie skromnie i uroczyscie zróbcie tak!Chcecie show,wielkie bum,tez tak zróbcie,tylko po co potem mówic,ze kiedys to było inaczej,bardziej skromnie...................... itd

Autor: Mimika  15.05.2008 zgłoś

Zanujące są wypowiedzi jak Kasiuli :( Aż sie krew ścina, bo tu już nie chodzi o to kto jak robi (czytaj: na ile go stać), ale o wyraźną pogardę Kasiuli dla ludzi, którzy nie ulegają nowomodnej tradycji i nie dostają - przepraszam za słowo - pierdolca jak sama Kasiula . Inna rzecz, że dając dziecku na komunię takowe prezenty jakie dostał "Ken" Kasiuli, aż zgroza ogarnia na myśl o ew. slubie. Dziadkowie bez auta, a chrzestnie bez luczy do nowego domku z fuull wypasem lepiej niech nie podchodzą, bo to śmieszne i żenujące :-o Kasiula - może ten twój wpis to prowokacja, ale spójrz w lustro i sie zastanów, kogo widzisz, matkę, kochającą syna, czy pustą Barbie, ja po wpisie juz oceniam cię na Barbie.

Autor: maari  15.05.2008 zgłoś

ja miałam pierwszą komunie ponad 20 lat temu.i wiecie co pamietam? że było to 17 maja, że nasz ksiądz był bardzo fajny, jak przeżywałam swoja pierwsza spowiedź, jak mi serce biło kiedy szłam wtedy z mama do koścoła.a z "imprezy"? nawet nie wiem kto u mnie był - oczywiście mama mówiła kto,ale ja tego zupełnie nie pamiętam.wiem,ze dostałam jakieś pieniadze - ale ile i od kogo nie mam pojęcia,dostałam rower, który stoi gdzies zakurzony.za pieniadze mama kupiła mi serwis (jak znalazł teraz po ślubie).Pamietam, że sama mogłam wybrac materiał na sukienkę. Ale tak naprwdę jedyne obrazy jakie widzę nie są zupełnie związane z imprezą po komunii, ale własnie z tym co się działo w kościele. Mam porównanie dwóch komunii: byłam w ostatnia niedzielę na komunii u siostrzeńca.to tez jest dziecko, które ma wszystko. wiem, że dostał same pieniądze, które jego mam wpłaci mu na książeczkę.była imprza w lokalu na 50osób. ale wiem, jak bardzo przezywał te komunię- jak go obserwowała w kościele moja mama to stwierdziła,ze on jeden zachowywał się jakby dorósł do tego sakramentu- skupiony na tym co się dzieje, nie gadał, nie rozgladał się, nie oglądał co kto ma. w ub. roku miałam komunie chrzesniaka. tam tez była impreza, a że mieszka na wsi był mały namiot na podwórku (było z 30 osób.jego rodzice twierdzili, że zrobili tak, bo mały nie miał chcrzcin(był chrzczony w szpitalu bo nie wiadomo było czy przeżyje.Ci ludzie nie mają kasy, chłopak nie ma wszystkiego. ale za to nie są za bardzo religijni 0 więc dla małego liczyło się co kto dał i ie. więc reasumując - jeśli rodzice maja kasę niech ją wydają na imprezę na 100osób jeśli tego chcą ważne jest tylko to co się ma w sercu, jak się wychowuje dziecko, czy ono rozumie co dzieje się w jego zyciu i jak to jest wazne - to co dzieje się w kościele, a impreza to tylko dodatek. jeśli ktoś nie ma pieniędzy i zrobi obiad na 5 osób - to wcale nie znaczy,że dziecko lepiej i głębiej przeżyje to co się wydarzyło w jego zyciu.

Autor: lila  15.05.2008 zgłoś

Dziecko mówicie o przezyciu kominijnym?-paranoja dzieciaki mysla w kosciele co dostana i ile,zerkajac niecierpliwie na zegarek,kiedy ksiadz skończy ta cała zabawę.Mój syn idzie do komuni i stwierdził,że po komuni chciałby wypisac sie z religii.Pewnie go wypisze,wybierze jak będzie dorosły czy chce byc katolikiem czy nie.Ja niestety nie miałam takiego wyboru-w zupełności go popieram.Teraz nic tylko 2 razy w tygodniu do kościoła do tego w niedziele jakby dziecko nie miało nic do roboty do tego durne podpisy czy układanki na roratki czy różaniec po to żeby sprawdzic razy dziecko było w kościele-chory pomysł-moje dziecko ma dość i wcale się nie dziwie

Autor: olo  15.05.2008 zgłoś

ja tez bylem w tym roku na komunii kuzyna. kuzyn jest z tych co maja wszystko ale impreza byla skoromna w restauracji na 15 osob. dostal biblie bombonierke medali i kase. do komunii poszedl w albie.

Autor: Kasiula  15.05.2008 zgłoś

Czy komfort, bezpieczeństwo finansowe i wygodne zycie to dla Was żenada? Dla mnie nie. Chcę,żeby mojemu dziecku niczego nie brakowało. Dobre ciuchy, fajne prezenty.... Przyjęcie w lokalu - stać mnie i co? NIe mogę? Moje dziecko ma wszystko. I będzie mnie stać,żeby wysłać go na korepetycje, zajecia dodatkowe, żeby nie miał problemów z nauką. DOstanie się na studia. Będzie kimś. Zobaczy kawał świata - bo zawsze jeździmy na ekskluzywne wakacje. Bedzie wysportowany, bo stać mnie, żeby uprawiał sporty. Przyznajcie to szczerze - Was na to niestać. I nie będzie stać. Dzieciak pójdzie do byle jakiej szkoły, na byle jakie studia - o ile w ogóle się dostanie. Będzie byle kim...... Przemaiwa przez Was gorycz. Bo każda z Was chciałaby być bogata. I marzycie o wystawnej komuniii, o prezentach dla dziecka...... Ale tego nie mozecie im dać, więc krytykujecie.......Żal.pl

Autor: critique  15.05.2008 zgłoś

Kasiula, może stać Cię na kosztowne wybryki, jednak, jak widać, nie na poprawną pisownię. Współczuję braku konsekwencji w wartościowaniu.

Autor:  15.05.2008 zgłoś

lila - jesteś przesiaknięta obłudą; jestes typowym przedstawicielem pseudo-katolika

Autor: Ojeje  15.05.2008 zgłoś

Kasiula - moze i stać ci, moze bedzie tak jak piszesz, ale orcz tego dzicku nie dasz nic, wiesz dlaczego? Bo jesteś wyrafinowaną materialistką, bez krzty zrozumienia poglądów innych (nie myl z sytuacją materialną). Mnie też stac na przyjęcie w lokalu, kasę mam, zarabiam, też chcę pomóc dziecku dostac się do dobrych szkół i na pewno nanaukę nie pożałuję pieniędzy. Ale czy o to tylko chodzi? Czy uważasz , ze "być kimś" ogranicza się do tego, ze pochodzi sie z bogatego domu, skończyło się prywatne szkoły i dostało na vip-owskie studia? Jak tak myślisz, to gratuluję, zapewne syn wyrośnie na "dobrego" człowieka. Przy takim przykładzie nie ma na to wielkich szans :/ i nie zazdrość tu ludźmi kieruje, a zdrowy rozsądek, którego jak widac tobie brakuje i ty chcesz dobrze pokierować życiem dziecka ... no comments

Autor: michaa  15.05.2008 zgłoś

witam ja miałam komunię w 1990 roku czyli już ładnych lat temu i wiecie co pamiętam z tamtego okresu jeśli chodzi o prezenty to moje rozczarowanie bo chciałam dostać rower a dostałam "tylko" złote pierścionki i kolczyki. teraz to leży pierścionki są za duże o dobrych kilka numerów i niemodne. dla mnie jest głupotą kupowanie prezentów z których dziecko nie może się cieszyć. zgadzam się lokata pieniężna fajna sprawa ale fajnie jest dostć np rower o komputerze nie mówię bo to przesada chyba ,że złoży się na to kilka osób

Autor: do kasiuli  15.05.2008 zgłoś

chyba masz niskie poczucie wartości laska to primo - na pieniadzach szybko można je zbudowac , ale kiedy kasa się skonczy runie i ono :) robisz to dla siebie nie dla dziecka traktujesz je jak wyznacznik swojego statusu :) głupia jesteś jak lewy but

Autor: beata  15.05.2008 zgłoś

A ja jestem w kosciele protestanckim. Nie ma tu Pierwszej komunii swiétej. Komunia na nabozenstiwe jest czasami - normalny chleb i wino - jako wspomnienie, a nie przeobrazenia i szopki, które sobie kaplani wymyslili. I do komunii moze isc kazdy - nawet 2-letnie dziecko, bo Jezus tez nie robil wyjátków, ze dopiero jak bédziesz miec 8 lat to mozesz do Jezusa przyjsc. Bzdura. A dzieci majá szkólké niedzielná - nie wkuwajá durnych regulek ustalonych przez ksiézy. Uczá sie na opowiadaniach z Biblii przez zabawé.

Autor: ..........  15.05.2008 zgłoś

kasiula, stac cie na wszystko? nie stac cie na operacje mozgu, ktora poprawilaby ci co nieco pod kopula! wspolczuje twojemu dziecku, naprawde nie wiem czemu mialo to nieszczescie i urodzilo sie wlasnie w twojej rodzinie....

Autor: Kasiula  15.05.2008 zgłoś

Miało wielkie szczęście... Co do Waszych wypowiedzi.... Nie potrzebuję operacji mózgu. Skończyłam dobrą uczelnię z wyróznieneim. Pracuję na wysokim stanowisku. Z wadliwym mózgiem raczej bym sobie nie poradziła ;P Jeśli chodzi o wychowanie mojego syna to: a) nic Wam do tego b) wychowujęgo dobrze.... jak na razie była mowa tylko o orgaznizacji imprezy komunijnej i prezentach. Na jakiej podstawie twierdzcie,że nie wpajam mu żadnych zasad? Że nie wyrośnie na DOBREGO człowieka?

Autor: beata  15.05.2008 zgłoś

kasiula Za pieniádze nie kupisz milosci dziecka. A tego ono najbardziej potrzebuje. Milosci, uwagi i Twojego czasu - nie prezentów. Obsypujác go wszystkim czego tylko zapragnie nie nauczy go tez niczego, bédzie kolejnym zadufanym w sobie bufonem uwazajácym siebie za pépek swiata. Jedyne co bédzie go obchodzic to jego wlasna d........ Mozna byc bogatym - to nie jest zle - ale trzeba umiec byc bogatym. I przekazywac dzieciom nie tylko fortuné ale jakies wartosci.

Autor:  15.05.2008 zgłoś

kasiula, zal mi ciebie.... ty uwazasz ze dobry czlowiek to taki, ktory skonczyl dobre studia, ma dobra prace i duzo zarabia... a jezeli twojemu synkowi podwinie sie noga to rozumiem ze przestaniesz go kochac? albo jak ci powie ze nie chce isc na studia tylko uczyc sie na cukiernika np. bo to lubi i bedzie szczesliwy to dramat bedzie w rodzinie? jakie ty mu wpajasz wartosci? ze pieniadze to wszystko i wokol tego kreci sie swiat! zenada

Autor: Kasiula  15.05.2008 zgłoś

Heeeeee.................. :) No już nie mogę!!! Nie potrafię pisać juz takich bzdur ;) TO była prowokacja :P :D

Autor: Elbie-Melbie  15.05.2008 zgłoś

Do Kasiuli! Buble to dostał twój dzieciak. Takie prezenty to dostaje pospólstwo. Mój dostał kabriolet Mercedesa i pojechał na dwa tygodnie na Karaiby pod opieką dziesięciu striptizerek. Więc tutaj nie udawaj takiej światowej tylko dlatego, że zrobiłaś imprezę w jakiejś przydrożnej dziurze, a dzieciak dostał klamoty z wyprzedaży w Media Markcie. Do tych normalnych! Biblia teżnie jest najlepszym pomysłem na prezent - dziecko jeszcze tego nie zrozumie.

Autor: beata  15.05.2008 zgłoś

Zawsze mozna kupic biblié dla dzieci, obrazkowe - tez takie istniejá.

Autor: Agucha  15.05.2008 zgłoś

Komunia powinna być radosnym wydarzeniem,a my cieszymy się,że ten cyrk mamy za sobą. Ksiądz i nadgorliwa katechetka skutecznie obrzydzili nam kościół.Dziecko do parafialnego kościoła "wołami" nie da się zaciągnąć.W przyszłym roku kategorycznie odmówił uczęszczania na religię.Wspaniała robota KSiĘZE PROBOSZCZU!

Autor: anula  15.05.2008 zgłoś

ksiadz, katechetka - to zwykli ludzie, moga poelniac bledy jak kazdy wychowanie dziecka w wierze nalezy do rodzicow. a ktorzy obwiniaja wszystkich wokol tylko nie siebie sa jacys nienormalni ja pamietam z mojej komunii i rower, i to ze liczylam ile juz dostaslam pieniedzy. ale najbardziej pamietam moje bijace serduszko jak pierwszy raz przyjmowalam pana jezusa. kasiula - jezeli to byla tylko prowokacja to dzieki bogu :-)

Autor: Pres  15.05.2008 zgłoś

Ostatnio byłam na komunii córki mojego brata ciotecznego. Jestem studentką, a z tą rodziną nie utrzymuję kontaktu (poza dużymi uryczystościami), więc mój prezent miał być skromny. Nie myślałam o nim długo. Pamiętam jak sama byłam dzieckiem, choć już 12 lat minęło od mojej komunii. Pomyślałam, że kupię jej pamiętnik-taki z kolorowymi, pachnącymi kartkami - do którego będzie mogła wpisać swoje myśli rodzina i przyjaciele. Do tego kolorowe długopisy, żelowe, pachnące. Aż zawachałam się, czy nie wziąć jednych dla mnie:) Wszystko było takie śliczne. ALE Dziewczynka tylko wzięła mój prezent do ręki, bez wyrazu włożyła z powrotem do kolorowej torby i rzuciła pod stół. Było mi niesamowicie przykro!

Autor: Umi  15.05.2008 zgłoś

Komunia to jest w tym momencie jeden wielki cyrk. Przecież to już nie jest przyjecie sakramentu tylko sposób na to, żeby pokazac,m że ma sie pieniądze. Widziałam te stroje i byłam ostatnio na przyjeciu. Potworne! Myśle, że koscioły powinny po wprowadzić jasno okreslone reguły jak ma to wygladac, a potem kto robi sobie co w domu to juz jego sprawa

Autor: neja  15.05.2008 zgłoś

Pres - cierpliwa jesteś, ja bym jej chyba dała w twarz... Jak się taka gówniara już teraz nie potrafi zachowac, to co będzie później?

Autor:  15.05.2008 zgłoś

z komunią jak z wszystkim czyli ze zdrowym rozsądkiem :) więc jak kogoś stać na obiad w restauracji to czemu nie, moim zdaniem warto w ten sposób podkreślić wyjątkowość tego dnia, no ale dla odmiany kupno porsche dziecku to jest zdecydowana przesada :). Ja też pamiętam moja pierwszą komunię i oczywiście bardzo się cieszyłam z łańcuszków, liczyłam kasę jaką dostałam, miałam pięknie zakręcone włosy no i goście przyjechali do mnie a nie do rodziców ale i tak najbardziej przejęta byłam podczas Mszy i jak zawsze nie mogłam usiedzieć pięć minut na miejscu to jakoś wtedy nie miałam tego problemu :) i w sumie całkiem dokładnie pamiętam całą uroczystość, a co się działo w domu i kto przyjechał to już mi jakoś tak umknęło :)

Autor: ...no comments...  15.05.2008 zgłoś

Każdy ksiądz proboszcz, który toleruje chece z kieckami jak na ślub i smokingami nie ma pojęcia o co chodzi w takiej uroczystości. Należy odsunąć takich od pełnionej funkcji. Rodzice, którzy zamiast pokazać dziecku o co chodzi robią przyjęcie jak wesele - na dziesiątki osób, dają 1000 PLN i złoto to już dno kompletne!!! Co to za zwyczaje, dzieciakowi 8-9 letniemu dawać takie pieniądze??? Złoto??? Przyjęcie w wynajętym lokalu??? Społeczeństwu za dobrze się powodzi, komuno wróć!!! Zmienić policję na milicję, niech leje głupich pałami!!! Kler postawić do pionu, Radio Ma Ryja oddać w ręce świeckich, episkopat, diecezje,zakony rozliczyć z finansów i pedalstwa!!! Zbliża się koniec świata, jak czytam że dzieci się wieszają to w sumie przestaję się dziwić... Co za gówno - w sądzie, w rządzie, w Kościele... Gdzie się człowiek nie ruszy wszędzie gówno... MAM JUŻ TEGO DOŚĆ NIE MOŻNA W TYM KRAJU NORMALNIE FUNKCJONOWAĆ... a wszystkiemu winny jest brak logicznego myślenia - rodzice którzy wyszli z biedy są nienasyceni, a ich dzieci to potwory - zabiją bez mrugnięcia okiem! Jak się daje dzieciom do zrozumienia, że w wieku 9 lat normalny prezent na Komunię to wystawne przyjęcie i tysiące złotych to co potem??? Wszystkim rodzicom mimo wszystko gratuluję - napędzacie koniunkturę, roztropni będą dzięki waszym debilnym decyzjom znacznie bogatsi.

Autor: Przyszły ksiądz  15.05.2008 zgłoś

Moi drodzy mili wy naprawdę nie wiecie co czynicie, ludzie !!! Gdy ja miałem komunię swiętą chciałem to przeżyć duchowo, co prawda prezęty są bardzo miłeale to nie oto chodzi proszę was ja z komuni uzbierałem walkmena 2 000 RAZEM !!! i trochę słodycz oraz łańcuszek. komunię miałem w domu . Dzięki temu teraz zostałem Lektorem, mam ten ZASZCZYT będąc w Liturgicznej Służbie Ołtarza . Teraz mam 15 lat i już myślę by zostać kapłanem bo to od komunii, od tamtego czasu JEZUS JEST W MOIM SERCU Ale pamiętajcie nie u każdego tak jest Pozdrawiam Lektor(Pomocnik Kapłański) Krzysztof

Autor: do kasiuli  15.05.2008 zgłoś

kasiula traktuje swoje dziecko jak brelok, którym chce ludziom po oczach świecić chcesz zagłuszyć niskie poczucie wartości swoim odpicowanym dzieckiem ? żenuaaa kate

Autor: Betina  15.05.2008 zgłoś

Witam. Ciekawy temat i jak zawsze, w maju, na czasie. Czytając to wszystko i obserwując rodzinę cieszę się, że nie jestem katolikiem. Niestety to wszystko co piszecie, to prawda. Jak dla mnie to, że 8 letnie dziecko idzie do komuni to bzdura. Przecież wtedy ono jeszcze nic nie rozumie a idzie tylko dlatego, żeby dostać prezenty. No sory ale nie na tym to powinno wyglądać. Duchowość tego sakramentu jest na drugim planie, a tak naprawdę to w ogóle już jej nie ma. To straszne :/ Wszystkiemu winni są rodzice, którzy w większości nie rozmawiają ze swoimi dziećmi o znaczeniu pierwszej komunii tylko o tym ile będzie osób na przyjęciu, jakie będą prezenty. Same dzieci się prześcigają kto dostał więcej kasy.. one nie rozumieją nic z nauki którą wpaja im ksiądz. Wykucie kilku modlitw jest bezsensowne, a katechetka czy ksiądz nawet ich nie objaśnia. Dla porównania, jestem Luteranką, kościół protestancki, jakby ktoś nie kojarzył. Pierwszą komunię, czyli konfirmacje miałam 2 lata temu, miałam wtedy 15 lat. Byłam świadoma tego co robię, i było to dla mnie ogromne przeżycie duchowe. Księdza miałam bardzo dobrego, który przekazał mi wszystko, dzięki temu moja wiara jest niezachwiana i wierzę w to wszystko. Przygotowanie do konfirmacji zaczęłam mieć już 2 lata wcześniej, nauki było bardzo dużo, musiałam zdawać wcześniej przed wszystkimi ludźmi w kościele egzamin. Ale przeżyło się i jest dobrze. Teraz jak idę do komunii to tylko wtedy gdy jestem do tego duchowo przygotowana, a nie tak o, bo dawno nie byłam. Oczywiście impreza po nabożeństwie była, jako że mam dużą rodzinę więc z tych najbliższych nazbierało się koło 20-30 osób. Dostałam biblię, biżuterię, książkę i kupę kasy. Oczywiście cieszę się z tego wszystkiego ale nie to jest najważniejsze. Kasiu, jeszcze jakbyś pisała z błędami to by ci to wyszło prawie jak czułemu wojtkowi ;P

Autor: Krzysiek  15.05.2008 zgłoś

Fajna ta dyskusja:) W pełni rozumiem bulwersowanie się niektórych rozmówców z powodu komunijnego blichtru, jednak - czy tu, czy gdzie indziej - nieco irytuje mnie tak skrajne podchodzenie do Kościoła Katolickiego bez uprzedniego pogłębienia wiedzy nt. tego, jak przebiegał rozwój danych dogmatów, jak kształtowała się egzegeza i hermeneutyka biblijna... Proszę pamiętać, często duchowni sterują nami, jak chcą, bo czują się bezkarni wobec niejednokrotnie rażąco małej wiedzy religijnej wiernych... Zawsze, nie tylko w kwestii religii, brak wykształcenia suponował tych, którzy je posiadali, do podporządkowywania sobie ludzi mniej obeznanych w tym czy innym temacie. Stąd apel - bądźmy bardziej świadomi, a w sytuacji, gdy chcemy posyłać dzieci do I Komunii - sami spróbujmy nieco lepiej zrozumieć, czy przyznać przed sobą, po co to czynimy.

Autor: pietruszqa  16.05.2008 zgłoś

do KAsiuli - jaka z Ciebie głupia, pusta i zepsuta baba!

Autor: kkk  16.05.2008 zgłoś

Do Kasiuli.......a dyplom renomowanej uczelni kupili Ci rodzice?....żal mi Ciebie...... Nie należymy do biednych, naszemu dziecku niczego nie brakuje, ale......jego szacunku nie próbujemy sobie kupować.. Co do prezentów komunijnych .. w tym roku też miałam taką rodzinną imprezkę na szczęście nie byłam chrzestną , chłopak dostał od nas duży (bez przesady- jednak) zestaw klocków lego i ......... cieszył się bardzo. Cieszyło mnie bardzo jego rozsądne podejście do tej uroczystości ( nie było listy prezentów i życzeń specjalnych ) Pozdrawiam tych wszystkich którzy nie dali się zwariować

Autor: Ela  16.05.2008 zgłoś

Czytając artykuł i komentarze jestem pzerażona tym co dzieje sie z tym tak ważnym świętem dla katolików.Ton narzucają nowobogaccy i ci zakompleksieni.Bo jak to ja nie mam dużo pieniędzy,ale co powiedzą ci co je mają?Przecież moje dziecka nie jest gorsze.Córa moja chodziła do szkoły prywatnej.Komunia?Poza wymogami kościoła w każdym domu była bardzo skromna.Owszem niektórzy przyjmowali gości obiadem w lokalu,ale to wynikało z formy praktycznej (wygoda dla gospodynii ).Prezenty były skromne,żadnego wariactwa.Po prostu nie bylo potrzeby imponować komukolwiek.Ubranie-dziewczynki miały skromne sukienki z tafty i jedyną ozdobę było bolerko z dipiury do tego wianuszki z mirty wyglądały bajecznie.Chłopcy ubrani byli w eleanckie czarne garniturki.Już wtedy było szaleństwo wydziwiania i w stoju i w przyjciach.Poniewaz komunia objęła nasza szkołę i państwową (bardzo dużo dzieci) to właśnie nasza grupa wyróżniała się i ..ciekawe,na nasze dzieci inni goście zwracali uwagę.Aktualna komercja przeraża,ale kościól w tym pomaga,choćby wystrojem kościoła jakby to był cyrk.No cz nasz kościół przyklaskuje temu więc mam to co mamy.

Autor: Ela znowu  16.05.2008 zgłoś

Jeszcze raz przeanalizowałam wypowiedż Kai.Z niego wynika tylko jedno-przykro byłoby nie dziecku,ale mamie,że nie może się pokazać i zaimponowac rodzinieSpytałas sie choc raz dziecka czego ono chce?Wątpię.Teraz życze powodzenia w spłacaniu długów- do wesela,mam nadzeję że nie rychłago. Oj.głupoto ludzka nie znasz granić.

Autor: virgaurea  16.05.2008 zgłoś

Katolicy maja przerabane. Nie tylko dlatego, ze musza sie tlumaczyc przed czarna mafia ze swojego zycia i kupe kasy wywalac na haracze dla powyzszej, oraz marnowac mnostwo energii na party typu komunia, chrzest, slub, pogrzeb etc, przy czym zainteresowani czyli dzieci, nowozency czy nieboszczyk maja kupe stresu (poza ostatnim przypadkiem). W tej religii skutecznie zajety jest czas i przestrzen, ktore moglyby byc poswiecone duchowosci w prawdziwym tego slowa znaczeniu. Katolicy nie maja czasu ani sily na kontemplacje spraw absolutnych, mysli poswiecone Bogu czy czytanie swietych pism, albo cokolwiek innego. Mysla ze odrabiaja panszczyzne idac do kosciola, gdzie spedzaja czas myslac o swoich problemach i oceniajac ubior innych. Oczywiscie sa wyjatki, ale jakies 80% tak czyni. A nie ma wiekszej krzywdy wyrzadzonej czlowiekowi, niz pozbawic go swietosci w zyciu. A to wlasnie czyni kosciol. Dlatego, ze ludzie duchowi sa zbyt niezalezni, nie tak skorzy do placenia, maja swoje zdanie i niezaleznie mysla -sa potencjanie niebezbieczni.

Autor: mika02  16.05.2008 zgłoś

czytam te wszystkie wypowiedzi i na przemian chce mi się śmiać i ręce opadają. Z jednej strony (oficjalnie) komunia to przeżycie duchowe itp a z drugiej prezenty po 1000zł (tysiąc !) złotych i laptopy. W zeszłym roku kolega był na komuni swojej chrześnicy i spotkała go obraza majestatu bo nie przywiózł skutera. Obraza nastąpiła nie tylko ze strony dziecka, ale także ze strony rodziców dziecka! Swoją drogą ten świat schodzi definitywnie na psy, skoronajwążniejsze są prezenty, kasa, operacje plastyczne zbyt odstających uszu, może jeszcze limuzynę pod kościół podstawić! Na mojej komuni w 1987r było 18 osób, na moim wewselu w 2003r 49 osób. a teraz okazuje się że standard na komuni to kilkadziesiąt zaproszonych może "na tamtym świecie" policytujemy się ile osób było na naszych pogrzebach! żenada.

Autor: calle-lily  16.05.2008 zgłoś

A ja postanowilam ze nie puszcze mego synka do komuni. Dorosnie i wtedy sam zdecyduje .

Autor: Wilk  16.05.2008 zgłoś

Ja u komunii byłem 12 lat temu, byłem tylko dlatego że byłem zbyt mały aby wiedzieć na jaką krzywdę sobie pozwoliłem. Na szczęście od 19-stu dni wszystkie moje sakramenty nie istnieją. Komunia wtedy i teraz zresztą też, miała dla mnie tylko jedną wartość. Pieniądze. Nie jestem jakimś dusigroszem, szanuje pieniądze, ale chętnie dzielę się nimi z innymi, staram się robić z nich użytek i mądrze wydawać. Własnego dziecka oczywiście nie ochrzczę. Dorośnie, stwierdzi że chce się ochrzcić, to się ochrzci, a jeśli nie, to nie. Nie zrobię mu tej krzywdy którą mi zrobili rodzice wysyłając mnie do chrztu.

Autor: Olaa18lat  16.05.2008 zgłoś

ja swoją komusinię miałam rqzem z o rok starszą siostrą. przystąpiałamd o niej w wieku 7 lat. i było ok 20 osob. sami najblizszsi : rodzice, rodzice chrzestnei dziadkowie pra babcia i trzy ciotki... co prawda również dostałysmy z siostrą trochę prezentów skromnych bo skromnych ale były. nie było alkoholu na stole bo to nie wypada, a coraz wiecej takich "imprez" ma alkohol i ludzie sie upijają. w glpowie mi sie neimiesci jak napisała jedna osoba ze zaprosiła 70 osob i to i tak nie wszyscy i ze jej corce yło by smutno bez prezentów rozumiem ze teraz dzieci się chwalą ale bez przesady. a moze jeszcze takimu dziecku niedługo samochód albo scigacza kupią?? a moze od razu dom!!

Autor: aga  16.05.2008 zgłoś

to od Was zależy jak bardzo porypane będą Wasze dzieci

Autor: keiko  17.05.2008 zgłoś

A ja za tydzień będę uczesniczyć w uroczystości pierwszokomunijnej, na której ma być 35 osób...z czego większości nie znoszę. Zatem poproszę kelnera o dobre winko półwytrawne i udam się na zwiedzanie okolicy....mam nadzieję że aura dopisze i będzie można się wykąpać w pobliskim jeziorze. Jeżeli nie.....cóż, pewnie po 2 godzinach się "rozchoruję" na jakąś dziwną dolegliwość........

Autor: Kasi  17.05.2008 zgłoś

Do eradycator ... Aż się zagotowałam... Kto mi każe robić takie rzeczy? Moherowi katolicy między którymi żyję...inaczej byłabym pożarta zywcem i moje dziecko też. Ja potrafiłabym już obronić się przed atakami, dziecko jest bezbronne...Jeśli ktoś nie doświadczył wykluczenia społecznego, napiętnowania to nie zrozumie o czym piszę...I niby dlaczego mam wyjeżdżać z Polski, bo inni robią tu klechistan... Zostanę, bo to także mój kraj i czas na zmiany!

Autor: lor  17.05.2008 zgłoś

nie rozumiem tych polskich komunii... jestem mamą chrzestną tegorocznej komunistki z Niemiec- skromna uroczystość duchowna to wszystko- dzieci nie miały pysznych strojów, prezentów też nie było wiele, o pieniądzach nikt nie słyszał- po co dziecku pieniądze? opanujcie się!!!

Autor: Delfina  18.05.2008 zgłoś

Kasiula, inteligentne dziecko nie musi brac korepetycji, bo 'madrej glowie dosc dwie slowie' - wyniesie to co trzeba ze szkoly. Ciesze sie, ze na wiele Cie stac, nie Ciebie jedna, na szczescie - czasy sie zmieniaja, ludziom na ogol lepiej sie zyje. Chodzi o to, ze pieniadze sa srodkiem a nie celem samym w sobie i zeby nie zapomniec co w zyciu jest najwazniejsze, a dla mlodego czlowieka liczy sie mozliwosc dochodzenia do czegos samemu a nie podanie wszystkiego na tacy przez mame czy tate.

Autor: Zoojka  18.05.2008 zgłoś

Witam! Chciałam zauważyć, iż przyjęcie sakramentu jakim jest pierwsza komunia święta jest wydarzeniem religijnym i duchowym, a impreza w domu/lokalu jest całkowicie nadprogramowe. Jestem uczulona na wypowiedzi typu: "...bo wszyscy tak robią..." Jestem osobą, która była kiedyś mocno związana z chrześcijaństwem, ale z w własnej woli odeszłam od Kościoła. W tym roku wychodzę za mąż, ale razem z narzeczonym zdecydowaliśmy się wziąć ślub tylko w USC, gdyż obydwoje nie chodzimy do kościoła, nie przyjmujemy sakramentów i nie zgadzamy się z poglądami głoszonymi przez księży. Nie zamierzamy również chrzcić dzieci. Uważamy, że inne postępowanie było by nieszczere. I co?? I tyle - nasze życie, nasz wybór. Nikt inny nie musi postępować tak jak my, nie chcemy by ze świata zniknęła religia - jest to nam obojętne. Gdy rozmawiam z koleżankami z uczelni mówią one o tradycjach rodzinnych, ładnej imprezie w kościele i nudnych, bezsensownych naukach przedślubnych, na których co druga "panna młoda" jest w ciąży. Nie jestem przeciwko ślubom kościelnym (czy to w kościele, czy w cerkwi, czy w meczecie), ale drażni mnie obłuda, dulszczyzna sporego grona "wierzących" (w naszym kraju jest to akurat większość katolików). Ja jestem niemoralna i mój ślub jest mniej ważny, bo u USC, a oni pretendują do miana świętych, gdyż pobierają się w kościele. Wiara jest najważniejsza. Nie wierzę, nie udaję. Nie ma tu dla mnie miejsca na gadki typu: 'Ale co sąsiedzi powiedzą..." Jesteśmy dorosłymi ludźmi, pora wziąć odpowiedzialność za swoje przekonania. Pamiętam jedną rzecz, którą mówił nam ksiądz jak przystępowałam do bierzmowania: "Tylko zdechłe ryby płyną z prądem"...i tu się z nim zgadzam.

Autor: JA  18.05.2008 zgłoś

Na wstępie chciałam zaznaczyć, ze mam 17 (!) lat, więc jestem w porównaniu do większości z Was gówniarą. Do Kasiuli: oprawa komunii nie jest tylko i wyłącznie kwestią zasobności portfela, a bardziej priorytetów. Jeśli Twoim priorytetem jest szpan - proszę bardzo. Uprzedzam - jak dzieciaki się zorientują, ze Twój "ken" jest nieprzeciętnie nadziany i jeszcze na dodatek szpanuje ciuchami czy komórką, do czego ma wszelkie predyspozycje patrząc na stosunek mamusi do osób nieposiadających pieniędzy czy do tych, którym ich ilość zwyczajnie zwisa, zostanie na wieki ochrzczony tym z "paragonem na czole". I przestaną go zapraszać na wszelkie imprezy, chyba że będzie wszystkim stawiał piwo. Czasami naprawdę ludziom w moim wieku jest ok, gdy idą do Biedronki, zbierają dwudziestogroszówki na chipsy i grają w karty w parku:) Poza tym gwarantuję Ci, że nawet w Polsce są bogatsi od Ciebie (poczytaj Forbesa). Tylko że oni nie poniżają się wpisem na tym forum. Poza tym chciałam zauważyć, że materialistyczna oprawa komunii nie jest winą Kościoła! Czy to Jezus albo doktorzy Kościoła, ew. jakiś papież wymyślili tę całą otoczkę? Wszystkim się wydaje, że Kościół jest bogaty, bo na każdej mszy w niedzielę zbiera się na tacę. I co z tego, skoro większość tych pieniędzy idzie na seminarium, potrzebujących, KUL, itp. Tylko cześć dochodów z tacy, mszy i intencji zostaje na potrzeby parafii. Teraz pozostaje się zastanowić, ile kosztuje utrzymanie kościoła - budynku. Nie dziwmy się więc proboszczom, że zbierają kasę również przy okazji komunii i chcą też, by kościół jak najładniej wyglądał w czasie tej uroczystości. Może z racji dużej ilości gości "z zewnątrz"? Poza tym, czy ktokolwiek słyszał, żeby ksiądz albo zakonnica sugerowali, że przyjęcie komunijne powinno być jak najbardziej wypasione? A te świstki podpisywane przed komunią przed rodziców, że na uroczystości nie będzie alkoholu są czyim pomysłem? Może was, rodziców? Zgadzam się całkowicie z Zoojką co do ryb^^

Autor: ja-k  18.05.2008 zgłoś

Pamiętam swoją komunię - dom, 15-20 osób z najbliższej rodziny; byłem zadowolony gdyż "w końcu będę mógł stanąć w tej kolejce, podejść do ołtarza" jako prezent dostałem rower, piłkę do gry i aparat, dostałem 1500 złotych w kopertach z czego większość poszła na wyżej wspomniany aparat i rower, mi zostało skromne 200 złotych i... byłem zadowolony zdawanie modlitw nie było trudne bo mama dobrą pamięć, ale do dziś pamiętam tylko te z pacierza i te modlitwy z kościoła gdy mój syn pójdzie do komunii będzie ona wyglądać podobnie jak moja - komunia to przeżycie duchowe... :P

Autor: Sylwia  18.05.2008 zgłoś

Pani Kasia chyba postradała zmysły, na komunię zaprosic 70 osób? Bo dziecku będzie przykro? Mała zapewne nie zna połowy z tych osób a szycie jej sukienki na miarę u krawca to tez przesada, no i te najlepsze lokale pozajmowane... no koszmar... Komunia stała się komercją, teraz to nie jest dzień dla dziecka tylko okazja do spotkań towarzyskich... Podoba mi się postawa pana Grzegorza, jak mała dorośnie sama będzie wiedziaął czy chce być katoliczka czy nie... i sama może przyjąć chrzest i komunię...

Autor: gosia  18.05.2008 zgłoś

"TEN LUD CZCI MNIE WARGAMI ,LECZ SERCE SWYM DALEKO JEST ODE MNIE ALE CZCI MNIE NA PRóżNO UCZąC ZASAD PODANYCH PRZEZ LUDZI " MAT 15:8

Autor: ks.Tadeusz  18.05.2008 zgłoś

I przynosili do niego dzieci,aby się ich dotknął... Brał je w ramiona,i błogosławił,kładąc na nie ręce. ew.Mar.10;13 i 16 A gdy nastał wieczór,usiadł przy stole z dwunastoma uczniami. A gdy oni jedli, wziął Jezus chleb i pobłogosławił, łamał i dawał uczniom, i rzekł: Bierzcie, jedzcie, to jest ciało moje. Potem wziął kielich i podziękował , dał im , mówiąc : Pijcie z niego wszyscy; Albowiem to jest krew nowego przymierza , która się za wielu wylewa na odpuszczenie grzechów. ew. Mat.26;20 i 26,27,28 Pan Jezus dzieci błogosławił a uczniów zaprosił na pierwszą komunię świętą. A jak jest dzisiaj?

Autor: Ada  19.05.2008 zgłoś

Pseudokatolicy, żal mi Was, żal mi , że jesteście takimi tchórzami...Ktoś pisze, że wypisuje dziecko z religii, że zrywa z kosciołem, ze udręką jest chodzić do kościoła w niedzielę itd. Kto Wam się żałośni lenie i tchórze każe tak męczyć? Ja jestem katoliczką, bo chcę nia być, nie jestem gimnazjalistką, za parę lat będę prawdopodobni babcią. Chciałabym, żebym mogła należeć do Kościoła, do którego ludzie będą należeć dobrowolnie, a nie tak jak Wy, ze strachu przed ludzką opinią.Nie macie pojęcia, czym jest katolicyzm, nie chodzicie do spowiedzi ani do komunii, chyba, że chrzest, komunia , albo pogrzeb...Wysstąpcie wreszcie z tego Koscioła i zostawcie go w spokoju. Wtedy będzie wreszcie wiadomo ilu katolików jest w Polsce. Nie pozdrawiam tchorzy i Kenow.

Autor: do Umi  19.05.2008 zgłoś

mnie juz takie rzeczy nie dziwa mnie raczej dziwwia ze ludzie sie jeszcze nad tym zastanawiaja przeciesz to juz jest na maksa powszechnbe ze dzieciakom robi sie taaaaakie prezenty wiec nie ma co sie dziwic w sumie tak naprawde.........http://smyk.com/index.php?option=com_forum&action=thread&id=7436&Itemid=0 widzisz? ludzie nie zasatawnaiwa sie juz nad sesnem tylko nad tym co kupic?......

Autor: jestem z miasta...  19.05.2008 zgłoś

popieram komentarz Ady - pseudokatolicy stojący robią dużą krzywdę tym, którzy naprawdę sie staraja byc w zgodzie z nauka Jezusa hipokryzja Polakow mnie brzydzi - bardzo duzo ludzi sie rozpisuje na forach jak nienawidza kleru, jak bezsensowna jest religia katolicka, jak smiesza ich dogmaty i misteria - takich glosów jest baaaardzo duzo - ale gdzi przychodzi do slubu, komunii i pogrzebu - tłumy hipokryzja jest obrzydliwa

Autor: jestem z miasta...  19.05.2008 zgłoś

pseudokatolicy stojący - >stojący< się przyplatało niewiadomo skąd :-)

Autor:  19.05.2008 zgłoś

Katolicy, zyjcie sobie jak chcecie, ale zostawcie w spokoju ludzi innych wyznan i bezwyznaniowcow! Dzieci nie chodzace na religie sa szykanowane w szkole, a na wsi nawet dorosli nie chodzacy do kosciola nie moga miec pewnosci, czy im ktoregos dnia dom nie splonie. Inkwizycja i czarna mafia wciaz dziala, ten kraj potrzebuje pomocy i uwolnienia z macek kleru!

Autor: janina  19.05.2008 zgłoś

w tym roku moja siostra miała komunię - i muszę powiedzieć, że nie przegięliśmy :) za to fakt, że to uroczystość i że ma być w domu, moi rodzice szarpnęli się i wyremontowali dwa pokoje i schody - ten remont był dłuuuugo odkładany i bardzo potrzebny, wszyscy jesteśmy zadowoleni - czy może być lepszy prezent dla dziecka niż piękny pokój i piękny dom? teraz może bez wstydu zapraszać koleżanki i w ogóle... na komunię zaproszeni byli najbliżsi krewni - ok. 15 osób, był skromny ale bardzo dobry catering po znajomości - bo chcieliśmy się cieszyć uroczystością, a nie stać przy garach. siostra dostała praktyczne prezenty, które jej się przydadzą (ode mnie telefon komórkowy, żeby mogła komunikować się z rodziną, od rodziny, od rodziny wersalkę, koc, pieniądze, złoty łańcuszek i bardzo ładną książkę o tym, co ją teraz interesuje). nie jesteśmy jakoś specjalnie wierzący - ale nie chcemy, żeby dziecko czuło się gorsze od innych, bo nie ma komunii - jakby na to nie patrzeć to wielka inicjacja i radocha dla dziecka!

Autor: Justyna  19.05.2008 zgłoś

komunia na70osob?przesada tyle to na wesele,ludzie naprawde nie maja zasad,tylko kasa w głowie,by sie pokazac i by innie nie pokazywali palcem

Autor: maga  19.05.2008 zgłoś

z całym szacunkiem ale ja miałam slub skromniejszy od niektórych imprez komunijnych. na moim weselu było 34 osoby i bawiliśmy się wysmienicie. mały kosciółek pięknie przystrojony kwiatami i świecami oddawał super klimat. Ślub był wieczorem więc to tez miało swój urok. Komunia na 70 osób? Kredyty ?? raju nie lepiej dzieciakowi odkładać na studia ? A skromne ale wesołe przyjęcie z pięknym tortem upieczonym przez babcię jest najpieknieszym prezentem i wpomnieniem na całe życie.

Autor: janina  19.05.2008 zgłoś

Gdzieś czytałam że to na wzór ostatniej wieczerzy i nie rozumiem dlaczego tylko chleb skoro Jezus oddał ciało i krew ,a dzieciom a co ciekawe że dzieci przystępujące do komunii podpisują że nie będą pić alkoholu do 18 lat. to pytanie czy to jest aby ważne?

Autor: Elfia Pani z krainy smoków ;p  19.05.2008 zgłoś

Mam 15 lat... Nie pochodzę z religijnej rodziny- tata ateista, a mama wybitnie niepraktykująca ,,katoliczka". Ja sama nie oddaję czci żadnemu bogu ;p Lepiej się nie mieszać w te sprawy, bo jeszcze się mną ktoś zainteresuje... Matka niestety twierdzi, że ,,nie chce mi zamykać drogi" i chce mnie posłać w przyszłym roku do bierzmowania. Jak się od tego wymigać? Proszę, pomóżcie! Nie chcę się kłócić z rodziną, ani latać co tydzień do kościoła na spotkania...

Autor: tadek ziemny  19.05.2008 zgłoś

do wszystkich sakramentów tj, chrztu, bierzmowania, komuni powinno sie przystepować jak sie jest swiadomym czyli koło 18-tego roku życia - nie było by takich szopek z tym zwiazanych i przede wszystkim psełdo-katolikom. a co do "Elfia Pani z krainy smoków ;p " powiedz matce ze nie jesteś gotowa na ten sakrament , powiedz ze chcesz byc świadoma swojego wyboru a nie tak jak ona wierząca a nie praktykujaca

Autor: chrześcijanin  19.05.2008 zgłoś

Nie znam katolickich obrzędów , ale znam Biblię. Ostatnia wieczerza, tzn. komunia,jest opisana w ewangaliach i w Pierwszym Liście do Koryntian .W tych opisach nie czytamy aby dzieci brały udział w wieczerzy, byli tam tylko uczniowie. I nikt nikomu nie dawał prezentów.W jednym z powyższych komentarzy ks. Tadeusz,przytoczył wersety biblijne ,które opisuja jak to było.A musimy pamiętac ,że całe PISMO przez Boga jest natchnione i pozyteczne do nauki, do wykrywania błędów, do poprawy ,do wychowywania w sprawiedliwości, aby człowiek Boży był doskonały, do wszelkiego dobrego dzieła przygotowany. 2 list Sw. Pawła do Tymot.3; 16 i 17 .CZYTAJMY PISMO ŚWIĘTE I STOSUJMY JE W ŻYCIU !!! Powiedzmy sobie DOSC CIEMNOTY !!!!!!!

Autor: liliana  20.05.2008 zgłoś

Jak to dobrze, ze ja swoja komunie mam za soba, a bylo to jakies 15 lat temu. Bylo milo, tylko kilka osob-najblizsza rodzina, super fajni i madrzy rodzice, ktorzy mieli i nadal maja dla mnie, doroslego juz dziecka czas, ktorzy wpoili mi pewne zasady i wartosci i nie dali sie zwariowac pieniadzom i rywalizacji z innymi.Jakies chore jest to, co pisze wiekszosc z Was.Ale co tam, nie moje malpy, nie moj cyrk...

Autor: Gabrysia  20.05.2008 zgłoś

70 osób na komunii - kobieto tobie chyba rozum odebrało. Wierze teraz, że rodzice są głupsi od swoich dzieci. Posłałam dwoje dzieci do komunii i obie zrobiłam sama w domu z minimalna ilościa gości (12-14 osób).Wszyscy byłi zadowoleni - dzieci tez. Wszystko kosztowało mnie 800 złotych i jeszcze przez dwa dni mieliśmy co jeść. Umówione było, że maksymalna kwota prezentu to 100 złotych i ani grosza więcej. Mozna było dodać bombonierkę i bukiecik konwali lub białych frezji. Ludzie opamiętajcie się nie chodzi o to kogo na ile stać. Robocie wystawne przyjęcia, a goście za waszymi plecami pukaja się w czoło.

Autor: adfa  20.05.2008 zgłoś

polski Katolicyzm to zupelne dno, przeciez 7 latek nic duchowo z tego cyrku nie ma i niczego nie rozumie do tego jeszcze zostaje zawalany jakimis kiczem, dziewczynki wpychane w jakies plastikowe firanki, obzarstwo , pijactwo i kicz. I glupie Polaczki ryzykuja jeszcze swoje zdrowie na jakichs gownianych robotach jako niewolnicy na zachodzie zeby sobie na ten kicz pozwolic. W zadnym cawilizowanym kraju cos takiego nie ma miejsca tylko w ciemnej zakompleksionej polsce, wszystko tylko na pokaz zeby sie pochwalic przed sasiadami, co za glupi narod.

Autor: zosia  20.05.2008 zgłoś

Zgadzam sie z Anna komunia to święto rodzinne!!! Oczywiściee trzeba uczcic to wielkie wydarzenie ale bez przesady kochani. Ja miaław w zeszłym roku taka uroczystość i było tylko 20 osób. Prawde powiedziawszy to w kościele księza naprawde wymagaja dużo, i to mi sie nie podoba.

Autor: bazia  20.05.2008 zgłoś

tiaaa tylko wytłumacz to 8letniemu dziecku, którego koledzy mają przyjęcia- "prawie wesela", a w ramach prezentów dostają laptopy, najnowsze modele komórek, mp3 itp. sprzęt i po 1000 w kopertach... toż takie dziecko bedzie czuło się gorsze na tle rówieśników... idealistycznie chciałabym, żeby na komunii mojego dzieciątka była rodzina (rodzice, dziadkowie, chrzestni), w ramach prezentu biblia itp. książki przybliżające dzieciom Boga, religię (choćby książka Anny Kamieńskiej), złoty medalik, jeśli pieniądze, to ok, ale na konto oszczędnościowe, żey nie było refleksji jak ze mną- gdzie sie podziały moje pieniądze z komunii?.. tylko obawiam się, że zanim dziecinkę urodzę i dorośni do 8 lat, komunia jeszcze bardziej sie zdewaluuje :(

Autor: ania67488549  20.05.2008 zgłoś

Nie rozumiem takich postów jak adfa (patrz trzy posty wyżej) Nie podoba ci sie w |Polsce? Nikt cię tu nie trzyma i nikt po tobie raczej nie bedzie płakał. Do widzenia!!!! Jedź sobie do swojej wspaniałej Ameryki, Anglii, Francji... czy gdziekolwiek indziej zmywać gdzieś na zmywaku!!!! To do komentarza, ze u nas taki ciemnogród. A jeśłi chodzi o twój atak na kk... Ja osobiście nie jestem wierząca ale mam wielu znajomych którzy są wierzący. I nie uważam ich za ciemnogród. wprost przeciwnie: wielu z nich to bardzo silni i świadomi tego czego chcą ludzie... Wierzą bo chcą... Czasem im zazdroszczę, że ja tak nie potrafie... Co do szopek... To nie tylko w kościele takie szopki sa organizowane... Byłam niedawno na komunii mojej chrześnicy i szopki z tego nikt nie zrobił... Ale tak to jest jak się pisze takie tendencyjne artykuły. Po wypowiedziach tutaj widać, że nie wszyscy robia z tego spektakl z makijażem, solarium, laptopami i sukniami prawie slubnymi w tle.

Autor: bazia  20.05.2008 zgłoś

aniu, adfa poniekąd może mieć rację, choć przyczepiam się, podobnie, jak ty, do formy jego posta... większość moich koleżanek, podobnie jak ja, z komunii pamięta izytę rodziny, sukienki, denerwowanie się przes pwowiedzią pt. "mam za mało grzechów, a co jeśli którys pominę?", kombinowanie- "jak to przyjmę ciało Pana Jezusa? Ze go zjem?"... mam kolegę, który do dziś chodzi do spowiedzi i wymienia wszystkie grzechy z rachunku sumienia z ksiażeczki do nabożeństwa, żeby nic nie pominąć... a teraz w wielu iejscach popularne sa alby, jednakowe, które po uroczystości można np. odsprzedać... więc nie wszędzie jest rewia mody... "duchowość"8 latka... jak dla mnie ważniejsze jest to, jak do religii podchodzą rodzice dziecka, bo jeśli np. nie chodzą z nim do kościoła, albo dziecko zaczyna chodzić do kościoła dopiero przygotowując się do Komunii, to dla mnie troche bezcelowe... uważam, że dziecinkę nalezy uświadomić w pewnych sprawach, ale pozwolić wybrac swą driogę i pogląd samemu...

Autor: ranna  20.05.2008 zgłoś

rozumiem że jest taka na krytykowanie przyjęć komunijnych i całej otoczki.ale zaraz jedna pani pisze zbulwefsowana że dziecko zaprowadzono do fryzjera bo ona sama zrobiła fryzurę córce w domu .czy różnica jest tak wielka żeby siebie stawiać po tej lepszej stronie.nic ztego nie rozumiem.

Autor: IQ-TEST  20.05.2008 zgłoś

Sprawdź swoje IQ i zarób pieniądze http://www.iq-test.pl/?d=2924

Autor: maria  21.05.2008 zgłoś

Od kilkunastu lat mieszkam ze swoja rodzina w Grecji. Tutaj dziecko (wedlug obrzadku ortodoksyjnego) moze przystepowac do komunii swietej od momentu chrztu swietego. A dzieci katolickie (greckie) przystepuja do komunii i sakramentu bierzmowania jednoczesnie. Nie wiem dlaczego u nas w Polsce nie mozna tego wszystkiego jakos uproscic. A tak w ogole mam wrazenie ze my Polacy lubimy byc zawsze lepsi od innych i stad te rewie mody na komuniach, prezenty ktore kluja w oczy innych - zastaw sie postaw sie. Najbiedniejsze sa w tym wszystkim dzieci bo w kosciele im tlumacza, ze te sukienki, prezenty, pieniadze nie sa wazne a jak przychodzi co do czego to widza, ze wcale tak nie jest. No bo mama idzie do fryzjera, tata kupuje po cichu jakis alkohol (ktorego rzekomo mialo nie byc), babcia i dziadek jacys tacy odswietni. A po uroczystosci wszyscy pytaja ile pieniedzy dziecko dostalo i jakie prezenty mu przyniesli. Koszmar.

Autor: gosienka  21.05.2008 zgłoś

Mojej znajomej córka dostała na komunię 6000 złotych. Jedynaczka rozpieszczona do szpiku kości. A na I komunii był 18 osób Za parę lat ta dziewczyna pierw będzie patrzeć na strój portfel i znajomych przyszłego męża a dopiero potem na to czy starczy jej tematów do rozmów z mężem do końca zycia

Autor: eh, szkoda gadac  21.05.2008 zgłoś

alez z gosienki zazdrosnica. Jesli rodzine stac na koperte z paroma tysiacami to czemu nie? moi drodzy, nie badzcie obludni, gdyby stac was bylo na kucyka dla corki albo skuter dla syna to tez byscie im taki prezent kupili. Co do samej komunii to z moich wspomnien- na sukience mi nie zalezalo bo nigdy sie tym nie przejmowalam, dostalam pare zlotych pierscionkow, ktorych oczywiscie nie wolno mi bylo nosic, bo jeszcze zgubie. oki, rozumiem to, ale skoro z gory zakladali,ze dziecko nosic pierscionkow nei bedzie, to po co kupowali takie w dzieciecym rozmiarze? dzis nawet na maly palec ich nie wcisne. nawet nie wiem gdzie trzyma je moja mama. medalikow tez nigdy nie nosilam,zreszta z wiara pozegnalam sie dosc wczesnie, bo moze 4 lata po komunii. jakos ta cala teoria o niepokalanym poczeciu i o tym,ze pochodzimy od adama i ewy zaczela mi mocno smierdziec :) generalnie najfajniejszy prezent jaki dostalam to walkman od chrzestnego. moj brat mial o wiele lepiej. zamiast smieci w postaci medalikow dostal wlasnie komputer, ktory sluzyl mu pare ladnych lat. pamietam,ze moja mama postanowila, ze alkoholu na mojej komunii nie bedzie. w sumie cale przedsiewziecie komunijne obeszlo mlnie jak zeszloroczny snieg. Pamietam,ze nawet nie umialam spiewac piesni tylko dla picu otwieralam usta. sam bialy tydzien-koszmar. godzina kleczenia ze zlozonymi rekami i ksiadz pitolacy cos co do dziecka i tak nie docieralo. pamietam, ze dwie dziewczynki zemdlaly ze zmeczenia, bo nie pozwolono nam siedziec na krzeslach tylko stac albo kleczec. ja co chwila obrywalam od jakiejs babci, ze sie zachowuje nieprzyzwoicie bo gadam. a co mialam robic skoro w wieku 8 lat z tej calej litanii rozumie sie tyle, co z przemowienia po chinsku? ja sama swojego dziecka nie bede posylala do komunii. w polsce taki dzieciak jest wytykany przez rowiesnikow palcami a sasiadki obgaduja rodzicow, mieszkam szczesliwie w kraju, w ktorym katolicyzm umiera wiec tu nikogo nie obchodzi czy dziecko chrzczone, czy z komunia czy z barmicwa.

Autor: eh szkoda gadac  21.05.2008 zgłoś

jeszcze tylko dodam- medalik tez swoje kosztuje, skoro juz sie wydaje kase, to moze lepiej na cos, co dziecku sie bedzie podobac.ja walkmana do tej pory pamietam :)

Autor: wacia  23.05.2008 zgłoś

Dlaczego niby Gosia zazdrosna ? Jakby mnie było stac, to owszem, kupiłabym dziecku konia czy skuter. Ale Nie na komunię. Dostałoby konia, bo koń mu jest potrzebny do szczęścia. Może jako prezent choinkowy, może jako urodzinowy, a może całkiem bez okazji. To samo z rowerem, komputerem. Na komunię dostałoby jakiś drobiazg. Bo te prezenty nie mają przyćmiewac całego wydarzenia. A przede wszystkim tym to obrzydliwe narzucać gosciom takie kwoty. Nie dziwię się, że ludzie psiocza na te komunie, skoro to taki wydatek. Nie jestem jakąś specjalnie gorliwa katoliczką, nie wiem, czy w ogóle ochrzczę dzieci, jak je bede miała, ale ta komunia to ma być po prostu przyjątko dla uczczenia dnia. A nie dzień wielkich przychodów. Gościom bym zapowiedziała, ze jak mają zamiar dac prezent, to do stówki i nie więcej. Dla mnie każde wesele to problem, bo nie mam ochoty na głupia imprezę wywalać paru stów. Migam sie jak mogę i najcześciej w ogóle nie idę. Jak z komunia ma być to samo, to ja dziekuję

Autor: accaboni  03.06.2008 zgłoś

aż mi sie chcialo kiedys smiac jak zobaczylam w wiadomosciach jak sie nowobogaccy wypowiadali ile to na komunie wydali pieniadzy a ile na prezety !!! a ile to osób prosza na komunie no nie jak na skromne wesele 70 osób !!! a do tego jak zobaczyłam ojca co kupil synowi kłada i sie woził na nim przed kamerami to mi sie wtedy smiac chcialo lol ;/

Autor: Kamcia  20.05.2009 zgłoś

Powiedzcie mi ile stosownie dać jest kasy jako chcrzestna na II KOMUNIĘ?

Autor: Goo  29.05.2010 zgłoś

Do KAMCIA Nie ma tu ''stosunkowo'' Wg. mnie daj tyle na ile cię stać. Nie dasz np. 1000 zł jak np. zwyczajnie cię nie stać (nie chcę cię obrazić) Wydaje mi się że kwota od 100- 200 w tych granicach jest najlepsza. Lecz nic nie biorę ogółem. Daj tyle ile cię stać :)

Autor: UclpDGagNi  24.11.2012 zgłoś

Eloo Curuś!:*:* Nioo, wreściee jest następna twoja nocia z życia Sarci!:):) I cioo ja będę jesce dużoo mf3wić??!!:D hehe..;) Jest ŚWIETNA!!!:*:* Ehh.. I ta biedna Sarcia była nawet smntua w swf3j własny dzień urodzin!! Grr..;(Nio, ale zjawia się ktoś najważniejszy?!:D Koffany MICHAELEK:* I składa jej życonka^^Może chociaż troske jej się humoreQ poprawił?!:) Curuś?! Cekam jus na następną notkę z WIELKĄ niecierpliwością!!!:* Buuuziacki:*:)

Autor: gość  02.07.2013 zgłoś

Jak dla mnie komunia obecnie to świeto pieniedzy i prezentów i nic więcej. Z wymiaru duchowego nic nie zostało. Ostatnio nawet pojawił się w sieci mem z dziewczynką w albie z napisem Zeżarłam wafel dostałam laptopa! Teraz tylko pieniądze i pieniądze i prezenty. Również z ubiorem jest tak samo. Rodzice robią wszystko by to własnie ich dziecko wygladało najlepiej. Według mnie wszyscy powinni wygladac skromnie i jednolicie tzn. dziewczynki zwykłe alby, rękawiczki, wianek i torebka a chłopcy jakiś garnitur, rękawiczki a na to komża.

Autor: gość  02.07.2013 zgłoś

Jak dla mnie komunia obecnie to świeto pieniedzy i prezentów i nic więcej. Z wymiaru duchowego nic nie zostało. Ostatnio nawet pojawił się w sieci mem z dziewczynką w albie z napisem Zeżarłam wafel dostałam laptopa! Teraz tylko pieniądze i pieniądze i prezenty. Również z ubiorem jest tak samo. Rodzice robią wszystko by to własnie ich dziecko wygladało najlepiej. Według mnie wszyscy powinni wygladac skromnie i jednolicie tzn. dziewczynki zwykłe alby, rękawiczki, wianek i torebka a chłopcy jakiś garnitur, rękawiczki a na to komża.

Autor: gość  25.08.2013 zgłoś

Tak chrzty , komunie , wesela to prawdziwy wyścig szczurów .. hi , hi . No ,co niektórzy maja wtedy z nich prawdziwe żniwa :)

Dodaj własny komentarz

(twój pseudonim, imię lub nazwisko)

(nieobowiązkowo; nie musisz podawać adresu e-mail!)

Min. liczba znaków: 3

Kafeteria / Zamów reklamę w Kafeterii / Redakcja (PR + autorzy) / Kosmetyki do testów / Patronaty
© 1999-2014 Grupa Wirtualna Polska Sp. z o.o. Wszelkie prawa zastrzeżone. Korzystanie z serwisu oznacza akceptację Regulaminu