Wykup reklamę w Kafeterii Więcej »

Magazyn dla kobiet Kafeteria jest częścią Portalu o2.pl Więcej »

Przy kawie

05.11.2008 | Intymnie

Baba za kierownicą

Większość mężczyzn uważa kobiety za kiepskich kierowców – głównymi zarzutami są: „niekonwencjonalne” prowadzenie auta, za wolna i zbyt ostrożna jazda, nieznajomość usterek, nieporadność np. przy zmianie opony. Kobieta za kierownicą jest według nich zagrożeniem na drodze. Stereotypowo każda z pań poprawia sobie makijaż podczas jazdy, naciska pedał gazu w szpilce i jest nieuważna. Jednak list, który przyszedł do redakcji Kafeterii przeczy tym stereotypom (zresztą nie tylko on). Napisała kobieta, która zna się na rzeczy.

Mariola (35 lat, informatyczka z Warszawy):

- Czy jadąc autem zastanawiacie się czasem - jak mógłby wyglądać wasz dzień? Mówię tu o chwili, gdy wracacie zmęczeni do swoich domów.

Zwykle ruszamy do pracy zbyt późno, w pośpiechu, radio szczeka jakieś bzdury (polityczne) - kto się na kogo obraził, kto powinien i gdzie jechać, który darmozjad co powiedział o innym darmozjadzie. Telefon służbowy już zaczyna dzwonić z problemami. Jak reagujemy? Znowu wszyscy na drodze stają się naszymi wrogami - Czemu ten osioł tak się wlecze, no nie... znowu jakiś cwaniak wciska się na chama, czego trąbisz, no rusz d... (i same wciskamy klakson).

A może tak:

Wyjedź z domu 15 minut wcześniej; włącz sobie muzykę, którą lubisz. Czy widzisz tych ludzi śpieszących się bez sensu. Zauważasz w tym stadzie robaczków kogoś rzeczywiście zagubionego? Wpuszczasz go np. z ulicy podporządkowanej lub pomagasz w inny sposób, a on odwdzięcza ci się uśmiechem lub skinieniem ręki. Z tym gestem podziękowania nagle świat nabiera różowych barw. Wszyscy wokół nie robią ci przecież na złość (nie wszyscy). Jeśli trafisz na naprawdę niebezpiecznego osobnika, dzwoń pod 112 i opisz sytuację - nie wdawaj się w wojnę „kto tu komu pokaże, jak się jeździ”. Policja przyjmuje takie zgłoszenia i śmiem wierzyć, że podejmują odpowiednie działania. Z opowieści współużytkowników dróg wiem również, że patrole potrafią wyłapać psychicznych za kierownicą. Dawno temu dziwiliśmy się np. Szwedom, którzy dzwonią z komórek na policję, gdy ktoś przekracza przepisy drogowe, a u nas hulaj dusza, CB radio, piekła nie ma, a jak złapią, to ponegocjujemy.

Miasto tłoczy się niemiłosiernie i nie wystarczy paplać frazesy, że gdybyśmy mieli lepsze drogi... - tempo przyrostu dróg w żadnym cywilizowanym kraju nie chroni przed korkami i utrudnieniami w ruchu, bo po prostu aut przybywa zawsze więcej i szybciej niż samych dróg.

Czy nie warto zwrócić uwagę na wychowywanie kulturalnych kierowców? Zamiast uczyć na kursach jazdy jak parkować do linijki i innych naprawdę mało istotnych rzeczy. Czemu nie wprowadzi się porządnych badań lekarskich, także psychicznych i to okresowo dla wszystkich nie tylko dla zawodowych kierowców. Dlaczego po takich badaniach nie odbierać prawa jazdy furiatom?

Ciągle mamy głupie przepisy drogowe, w których zmienia się tylko rodzaj i wysokość kar za przewinienia drogowe. A samo oznakowanie dróg, które przy byle okazji wprowadza w błąd? Nie bierzemy gotowych rozwiązań z krajów, które będąc na naszym etapie rozwoju wypracowały rozwiązania, które się sprawdzają. Mam tu np. na myśli obowiązkową jazdę „na suwak” zamiast wciskania się przed innych do woli według zasady „kto bardziej odważny i z większym autem”.

Czemu same znaki drogowe nie ułatwiają przepływu aut? Stoją smętnie brudne i pogięte i dla nikogo nie są przeszkodą. Mówię tu również o niestosowanych ograniczeniach prędkości (np. do 40 km/h) - najczęściej pozostałościach jakiś robót drogowych. A co z pasami na jezdni, które malowane tymczasowo na długo po robotach drogowych wyznaczają nieistniejące zwężenie.

Dlaczego w instytucjach rządowych odpowiedzialnych za drogi siedzą (nie pracują!) niedouczeni ludzie trafiający tam jak do przechowalni „talentów”. Niedoświadczeni w problemach ruchu wykonują projekciki, plany organizacji ruchu na czas napraw; wszystko to sztampy z pięknymi kolorowymi pieczęciami i podpisami wszelkich mądrali nie mające nic wspólnego z bezpieczeństwem ruchu?

Dlaczego policja wykonuje prace firm ubezpieczeniowych i do każdej głupiej stłuczki musi przyjechać, bo szacowna ubezpieczalnia nie wypłaci pieniędzy, jeśli policji nie było i nie rozsądziła do końca winy. Również z tego powodu auta w stłuczkach stoją niemiłosiernie długo czekając na sędziów-policjantów, którzy oczywiście nie mogą dojechać na miejsce stłuczki, bo stłuczkę blokuje już ogromny korek z każdej strony. A gdy już policja dojedzie do stłuczki, to nie ma kar za blokowanie ruchu - jak to jest na Zachodzie, tylko oczywiście po mandacie każdemu za „niezachowanie ostrożności w ruchu”.

Ile nas to wszystkich kosztuje? Pieniądze z podatków, koszty leczenia ofiar wypadków, niepotrzebnie spalane paliwo w korkach, stracony czas. Pozostaje tylko uśmiechnąć się do kogoś zza kierownicy.
Wersja do druku

Wasze komentarze

Autor: memel 2  05.11.2008 zgłoś

kto powiedział że kobitki jeżdżą wolno i ostrożnie ? ja tam właśnie z nimi najlepiej lubię się ścigać ! przepisy nic nie zmienią a policjantów wolę niech jadą sobie do stłuczki niż z suszarką stoją :)

Autor: byby  05.11.2008 zgłoś

kobitki nie zawsze jezdza wolno, ale z reguly jezdza bezkolizyjnie, i czesciej sa trzezwe za kolkiem niz mezczyzni. Najgorsi sa panowie w czapkach i dzieciaki obu plci, co sprawdzaja swoja niesmiertelnosc.

Autor: do memel  05.11.2008 zgłoś

akysz z netu pawianie

Autor: CrystalNight  05.11.2008 zgłoś

A cóż to za zarzut :"jeżdżą zbyt ostrożnie"? Jak można jeździć zbyt ostrożnie? Samo stwierdzenie jest bezsensowne, idąc tym tropem można stwierdzić, że matka może pilnować dzieciaka, ale nie wołać go zbyt często, gdy odbiega, bo się robi "zbyt ostrożna". Gdzie są granice ostrożnej jazdy? Gdy prujemy przez miasto 100 km/h (ostatnio takiego widziałam, chyba sfrustrowany był, bo baba nie dała)? bo nikogo nie ma an jezdni, to nie trzeba uważać?

Autor: katastrofa  05.11.2008 zgłoś

kobiety jeżdża dobrze. nie wszystkie, tak samo jak nie wszyscy mężczyźni. Procentowo do użytkujących drogi mężczyzn i kobiet wyniki stłuczek, kolizji i wypadków są porównywalne.Więc nie warto sie kłócić kto lepiej jeździ. Ja się jedynie mogę się cieszyć, że zauważam na drogach większą kulturę pomimo obezwładniających drogi i kierowców remonty. Fakt- zmorą naszych ulic są L-ki i młodzi kierowcy, którzy testują chyba nerwy pozostałych kierowców. Pozdrawiam wsystkich kierowców - i kobiety i mężczyzn:)

Autor: Jeżeli za lepszą jazdę  05.11.2008 zgłoś

przyjmuje sie wyłącznie wypadkowość , to statystyki /podobno/ wskazują na kobiety. Część ludzi nie ma predyspozycji do prowadzenia samochodu i mysle ze jednak więcej kobiet. Statystyki wypadkowości są gorsze dla męzczyz gdyż gdyż przypisuje sie im wypadki dokonane przez chłopaków. To powinna byc jednak odrębna kategoria zwana gówniarzami.

Autor: kasica  05.11.2008 zgłoś

He, he. A ja myslę, że kobiety też są dobrymi kierowcami. Ale są też takie, które za kierownicę wsiadać nie powinny. Meżczyzn też takich znajdziemy. Najgorszą rzeczą jaką można spotkać jest jazda 60 km/h lewym pasem. Zjechać nie zjedzie, bo ona przecież jedzie:) No cóż i to trzeba jakoś przeboleć :)

Autor: katastrofa  05.11.2008 zgłoś

"......przyjmuje sie wyłącznie wypadkowość , to statystyki /podobno/ wskazują na kobiety" "Statystyki wypadkowości są gorsze dla męzczyz "-zauważam sprzeczność danych. biorąc pod uwage ilośc koboet za kierownicą i mężczyzn procentowo jest podobie-takie sa statystyki. Świat ostatnio lubi się o nie opierać więc nalezy im w pewien sposób zaufać. W przypadku braku predyspozycji-męzczyzn również to dotyczy. Wg mnie wystarczy mieć trochę przysłowiowego oleju w głowie i liczyć siły na zamiary. Ponad to czy doświadczony kierowca nie potrafi poradzić sobie z nieudacznikiem drogowym? Każdy ma-ja też:)a jestem kobietą;)

Autor: zara  05.11.2008 zgłoś

ja tam dobrze jeżdze, mimo, że zdałam za 4 razem dopiero :)

Autor: www.testiq.com.pl  05.11.2008 zgłoś

Czy wiesz że IQ Nicole Kidman oszacowano na 132, Shakiry na 140, Sharon Stone na 154, Przemka Salety na 102 a Dody na 156. A ty wiesz jakie masz IQ? Nie wiesz? Sprawdź się!

Autor: java  05.11.2008 zgłoś

a mnie wkurza wszechobecne chamstwo kierowcow, i to sie tyczy obu plci z nieznaczna przewaga mezczyzn. Rzadko wpuszczaja na swoj pas kogos, kto probuje pas zmienic, pchaja sie jeden przed drugiego, i stad korki. zaby ludzie traktowali sie nawzajem po ludzku, korki na pewno bylyby mniejsze.

Autor: Instruktor  05.11.2008 zgłoś

" "L"ki są zmorą" - a to ty się ciulu z prawem jazdy urodziłes??? nigdy "L'ką nie byłeś??? wkurza mnie taka hipokryzja ludzi, którzy, jak się tylko dorwą do papierka, myślą, że wszystkie rozumy pozjadali i na siłę będą udowadniać, jacy to wszyscy dookoła głupsi od nich. Przrzuć się na tramwaj palancie/palancico, jeśli ci się nauka jazdy na drogach nie podoba!

Autor: Kobieta za kierownicą  06.11.2008 zgłoś

Biorąc pod uwagę swój wlasny przykład muszę powiedziec, że to prawda - jeżdzę wolniej i mniej dynamicznie niż mezczyzni, ale dlaczego? Bo chce jezdzic ekonomiczne to raz, dwa - nie mam zamiaru płacić mandatów. Jedyne co jest moją osobista bolączko to kompletny brak orientacji w terenie. Jeżdze na pamiec i w zwiazku z tym moge byc postrzegana jako niebezpieczny uzytkownik drogi. Wlasnie jestem na etapie zakupu gps'a bo bez tego to sie chyba nigdy nie naucze. Jesli chodzi o jazde to mysle,ze nie jestem ciamajdą i nie jezdze przesadnie i typowo jak "baba" - stereotypowo. Jezdze w szpilkach od zawsze i jest to dla mnie o niebo wygodniejsze niz plaskie obuwie

Autor: Mila  06.11.2008 zgłoś

... kilka dobrych lat jeżdżę samochodem , ostrożnie z rozwagą lecz dosyć agresywnie ;) nie mam problemów z mężczyznami-kierowcami nigdy na mnie nie trąbili ani nie machali rękami ;) wręcz przeciwnie są bardzo mili i ustępują miejsca ;))) pozdrawiam wszystkich w czerwonych autkach ;)))

Autor: Nova  06.11.2008 zgłoś

Prawda jest taka, że większość kobiet-kierowców jeździ szybko i nawet agresynie. To mężczyźni są zawalidrgami i jełopami za kółkiem. Wiem to z autopsji, bo co dzień wyjeżdżam samochodem ok. 50 km. Pozdrawiam kobiety jeżdżący z jajem.

Autor: Elle  06.11.2008 zgłoś

Jestem kobietą ;) i jeżdzę, ku mojemu i mojej rodziny ubolewaniu, zdecydowanie za szybko ;) co nie znaczy, że nieostrożnie. Uwielbiam się ścigać z mężczyznami, sprawia mi to naprawdę całkiem niezła frajdę ;) I..lubię ten błysk uznania w męskim oku ;)

Autor:  06.11.2008 zgłoś

Elle, Nova i inne tego typu osoby - razicie płytkością myślenia i widać że za wszelką cenę staracie sie zbić stereotypy, ale po co? Dla jakiej idei? Podnosi to wasze poczucie wlasnej wartosci? Co za pustaki...

Autor: memel 2  06.11.2008 zgłoś

mam ładniejszą dupę od pawiana reszta się zgadza :)

Autor: yaaaaga  06.11.2008 zgłoś

jestem kobietą... nie chce się chwalić ale mężczyźni mówią że dobrze jeżdże\ Uwielbiam jeżdźić moim autkiem, ale czasem sama wkurzam sie na takie przysłowiowe baby za kieronicą. Prawda jest taka żę większość kobiet i mężczyzn jeździ dobrze ale trafiają się takie kobiety które nie radzą sobie z sytuacją na drodze i od razu panikują, wpychają pod prąd itp.. Są niestety też tacy faceci co jeżdzą zbyt agresywnie wyprzedają na trzeciego, trąbią na wszystkich, ścigają się... jednym słowem chamy... ale to nie znaczy że wszstkich mężczyzn i wszystkie kobiety należy wrzucać do szufladek z hasłem "baba za kierownicą" czy "pirat drogowy" Pozdrawiam rozważnych i zdecydowanych kierowców, którzy poza swoim ego mają na uwadze również bezpieczeństwo i wygodę swoje i innych

Autor: kadabra  06.11.2008 zgłoś

Tak naprawdę to nie ma się czemu dziwić , że ludzie jeżdżą szybko. Przecież mamy na rynku samochody coraz wyższej klasy, coraz wygodniejsze i co naważniejsze SZYBSZE... I tu koło się zamyka. Jeżdzę już naście lat.Samochody były różne i mimo że nie szarżuję na drogach to czasami na długiej prostej w szybkim autku noga sama dociska pedał i można się zapomnieć.... Założę się że wszyscy znamy to uczucie....Spróbujcie dokonać tego zwykłym "maluchem" , komuś się udało poczuć ten pęd ?? (hehe). A co do młodzieży - czy to nie rodzice są pośrednio winni szybkiej jeżdzie swoich pociech ??.. Pewnie nie - tylko za co młodzi kupują sobie swój pierwszy wóz ?? za swoje kieszonkowe ?? Pozdrawia'm

Autor: Niunia  06.11.2008 zgłoś

2.5 silnicze, 180 KM, i smigam :) Pozdrawiam panie lubiące predkośc :) A panowie wytrzeszczu dostaja jak ich wyprzedzam :D

Autor: Nie wiem kogo  06.11.2008 zgłoś

dotyczy ta rywalizacja damsko-męska an szosie. Jedżę wiele lat i osobiscie jest mi obojetne kto mnie ewentualnie wyprzedza. Jadę jak potrzebuję i chcę i nie ścigam się NIGDY. aAle nie wykluczam że są tacy, którzy jeżdżą nie w celach praktycznych. Bardzo rzadko, tym nie mniej zdarzyły mi sie takie dwa incydenty. Po wyprzedzeniu mnie kobieta towarzysząca kierowcy odwróciła się i wywaliła na mnie język (!!). W drugim przypadku wyprzedzajacy mnie prawym pasem młodzian, podjechał i napluł mi na boczną szybę.

Autor: weerek  06.11.2008 zgłoś

Autorka listu głosi prawdy typu, "lepiej żeby było miło, niż niemiło". Świat to nie Disneyland, tzw. 'bzdury polityczne' to sprawy które dotyczą nas wszystkich, a stawianie za wzór socjalistycznej Szwecji, w której ludzie donosza na siebie policji to kpiny. W imię bezpieczeństwa ludzie maja się zrzec wolności i zamienić w dzieci. Bezwypadkowa jazda NIE JEST wyznacznikiem kto jest dobrym kierowca. Znam takie panie, które stanowia zagrożenie na drodze dla innych, chociaz same toczą się 50km/h i nie popełniaja żadnych wykroczeń. Kobiety statystycznie jeżdżą bardziej asekuracyjnie, mają problemy z podejmowaniem decyzji i nie myśla perspektywicznie. Sorry, w tym wypadku moja solidarnośc jajników nie działa.

Autor: MOnster  06.11.2008 zgłoś

No dokladnie, nie prędkość a umiejętność myślenia na drodze maja znaczenie! i naprawde mi obojetne czy wyprzedza mnie kobieta czy mezczyzna i viceversa. Jade jak potrzebuje, czasem odrobine za szybko w stosunku do przepisow, ale zawsze z głowa i nie brawurowo. denerwuja mnie jednak kierowcy jezdzacy za wolno lub brawurowo i stwarzajacy realne zagrozenie na drodze. na biednego zuczka toczacego sie mozna trabnac i czasem pomaga ale takiemu debilowi co wyprzedza na trzeciego ciezko cos przekazac, wiec zdarza mi sie czasem pojechac za jednym czy drugim i siedziec na ogonie az zrozumie ze nie ucieknie. ja nie wyprzedzam wtedy az on zwolni do normalnej predkosci i o dziwo okazuje sie czesto ze to nie dzieciak, dres czy wymalowana blondi tylko pan po 40 w okresie drugiej mlodosci ...

Autor: Lechu  06.11.2008 zgłoś

A ja Wam powiem, że moja Kobieta jeździ lepiej, niż ja. Od 18 lat za kierownicą, żadnej stłuczki, spokojnie zasypiam, gdy jedziemy w dłuższą trasę i UWIELBIAM, gdy prowadzi nasze auto. Życzyłbym niejednemu mężczyźnie, żeby jeździł, jak moja Pani!

Autor: Ktosiek  06.11.2008 zgłoś

PIekny artykul zwlaszca ten fragment instytucji rzadowych - to czysta prawda

Autor: H-elle  06.11.2008 zgłoś

A mnie denerwują chamscy kierowcy - zarówno kobiety, jak i mężczyźni, płeć nevermind. I to takie cwaniarstwo - pojade sobie pustym pasem do skretu w prawo (lewo) a pozniej się wcisnę na sam początek zakorkowanego pasa do jazdy prosto przed jakiegoś jełopa, który mnie wpuści. uwierzcie mi, czasem już jestem tak sfrustrowana ze złości, że jadę ryzykując stłuczkę, byle takiego cwaniaka nie wpuścić. Jeszcze pal pies jak ktoś ma obce tablice - czasem pasy są tak oznaczone, że wcześniej nie idzie się połapać. Ale jak ma "swojskie" tablice, to niedoczekanie. I bardzo mi się podoba jak przy zwężeniu jakiś kierowca (zazwyczaj tira, ciężarówki) blokuje im ten pas :D a niech mają za swoje :D

Autor: pablo  06.11.2008 zgłoś

ja stosuje zasade "Puszcze kogos, bo nastepnym razem na pewno ktos mnie pusci". I to dziala. Jak sie da to przyciskam fure, a jak warunki nie pozwalaja to jade jak trzeba.

Autor: do helleki  06.11.2008 zgłoś

za jakie swoje za co? gdyby wszyscy sie grzecznie wpuszczali z pasow sasiednich na zakladke to nie byloby korkow dlugich na 5 skrzyzowan! ot wlasnie myslenie debilne na drodze! ustawie sie w kolejce i bede czekac pol godziny az dojade gdzie chce i nie wpuszczenikogo kto rozladowuje korek uzywajac pustego pasa!pas mozna zmienic dopuki jest przerywana linia!!!

Autor: do lecha  06.11.2008 zgłoś

no nic tylko pogratulowac! nie kazdy ma taki komfort:P wazne zebys jej potem w nagrode dobrze dogodzil jak mnie moja kobieta po dlugiej trasie ;-D

Autor: kaja  06.11.2008 zgłoś

Jestem mama dwujki dzieci i bede jezdziła wolniej nie bede gonic na siłe zawsze jada ze mna dzieci one sa naj wzniejsze trabia to niech trabia ja widziałam znak ograniczajacy predkosc mnie i moim dzieciom ginac na drodze sie nie spieszy po za tym mezczyzni zawsze uwazaja ze we wszystkim sa lepsi i niech jada sobie jak chca byle czasem pomysleli ze czasem sa tez inni na drogach

Autor: saszunia  06.11.2008 zgłoś

a ja sie zgdadzam z yaaagą... o mnie tez mówią ze jezdze jak kierowca prezydenta, podobna czują sie wyluzowani jak prowadze..a ja uwielbim siedziec za kółkiem:) ale jak czasmi widze na ulicy taką typową babe, ktora wyjezdza ze skrzyzowania 5 minut,(zamiast sie wcisnac jak najszybciej) albo ktora po rozwaleniu mi polowy smochodu tlumaczy ze nie widziala jak sie swiatlo na czerwone zmienilo...albo jeszcze inna, ktora wyprzedzając mnie zepchnęła mnie prawie do rowu( nie wspominajac ze probowala to chyba robic z "piątki":|)to mnie brzydko mowiąc szlag trafia...i zeby nie bylo wsród facetów tez znajdziemy baby...pozdrawiam

Autor: rule84  06.11.2008 zgłoś

"nieporadność np. przy zmianie opony" -zawsze i wszędzie się czepiam.. -najpewniej chodziło o niewymagającą siły itd. wymianę koła :) -myślę, że duża część mężczyzn miałaby niemały problem, przy wymianie opony w oparciu o śrubowkrętacze i inne narzędzia, które nie każdy ma.. -nie wspominając już o oczywistym łataniu opony/dętki.. -gratuluję autorce listu jej świadomości, jak i obycia. -szkoda, że autorka artykułu ma ciężki styl pisania (o własnym nie wspominam..) i szkoda też, że nadany tytuł wydaje się być nieadekwatny do artykułu/listu. -niestety żyjemy w kraju, w którym ww. problemy są jedynie wierzchołkiem "góry lodowej", nad którą wszyscy płaczą, a jednak nikomu nie spieszno do wdrażania zachodnich wzorców.

Autor: aaa  06.11.2008 zgłoś

do "do helleki" Nosz qrwa mac co za baraństwo kolejne. Ja też się spotykam z czymś takim. Są dwa pasy - jeden do skrętu w lewo, drugi na wprost i do skrętu w prawo. Zawsze ktoś kto jedzie pasem na wprost i w prawo zacwaniaczy i wpierdzieli się na ten obok, już za pasy i światła, bo on wielki Pan i chce skręcić w lewo. I wielu tak robi. Ja nie puszczam. Nie ma h* we wsi na taką opcję. Jakby się wszystkich wpuszczało to ten pas do skrętu w lewo by stał w miejscu bo skręcaliby tylko ci którzy się wpierdzielają. Mało tego, często skręcają z tego pasa który wiedzie na wprost, jakby były dwa pasy do skrętu. Oby im ktoś ładnie przerysował lakierek.

Autor: posiadacz_prawa_jazdy  06.11.2008 zgłoś

Nie mam dużego doświadczenia w prowadzeniu pojazdów. Posiadam prawko tylko 4 lata. Przez ten czas zaobserwowałem, że kobiety jeżdżąc nie myślą!!! Kobiety nie przewidują tego co się może stać na drodze. Dzisiaj miałem sytuację, że autobus zatrzymał się przed przejściem dla pieszych, wszyscy staneli za autobusem a kobieta w super furze... na lewy pas i do przodu!!! Zero przewidywania i tak codziennie. Przykładów bez liku. Faceci jeżdżą niebezpiecznie bo nie przestrzegają głównie ograniczeń prędkości, ale jak np. ja jadę to nie patrzę na czubek własnego nosa lub na początek maski swojego samochodu, tylko kilkadziesiąt metrów do przodu i mogę wcześniej zareagować. A jeśli chodzi o "L"ki, to obecny system nauki tak naprawdę nie uczy jeździć tylko uczy jak zdać egzamin. A taki człowiek potem wyjeżdża nadrogę i nie wie co ma zrobić bo obok nie ma już instruktora. Pozdrawiam wszystkich zmotoryzowanych.

Autor: do memel  06.11.2008 zgłoś

wątpie czy ładniejszą, ale druga dupa jest zamiast mózgu

Autor: kasia1975  06.11.2008 zgłoś

Kobietki jeżdżą gorzej??- chmmm... swego czasu miałam "maluszka"- niestety - ponieważ był wspólny (małżeński) - choć to ja spłacałam go ze swojej pensji- jeździliśmy nim razem z mężem. A to wygiął (dosłownie ) drzwi i trzeba było klepać, a to zajechał elektrykę - bo ja się nie znam- nie mam panikować - te kontrolki tak mają się świecić, a na koniec tak stanął na drodze przy lewoskręcie - że jadący za nim gościu walnął w niego całym impetem - no i maluszek był do kasacji... za 700 zł jakie dostałam mogłam synowi opłacić wakacje na tanim obozie o aucie nie było mowy ( na koniec mężuś do niczego się nie nadający "wyleciał"- czyli się z nim rozwiodłam- majątku połowę wziął , ale przecież nie długów- autka już nie było półtorej roku a ja dalej kończyłam płacić)... ogólnie ECH TE KOBIET- JAK ONE JEŻDŻĄ - hahaha

Autor: szah  06.11.2008 zgłoś

nie no z tymi L-kami droga KATASTROFO trochę Cie poniosło.. każdy z nas się uczył kiedyś jeździć więc trochę wyrozumiałości co? może w ogóle zakazać wpuszczania nowych kierowców? powtarzam jeszcze raz. trochę wyrozumiałości.. a artykuł sam w sobie całkiem bez sensu..

Autor: mumia  06.11.2008 zgłoś

do wszystkich pań które twierdzą że sa dobrymi kierowcami: to nie wam to oceniać tylko osobom postronnym, to że sie jeżdzi szybko nie znaczy że jest się dobrym kierowcą. Nieraz widze jak jeżdża kobietyprzede wszystkim zero umiejętności włączania się do ruch, blokowanie lewego pasa, nieumiejętnośc poruszania się po rondzie a najlepsze jak włączają kierunkowskaz w prawo a skręcają w lewo!! oczywiście to nie znaczy że wszystkie tak jeżdżą, znam wiele kobiet które potrafią jeżdzic i to dobrze ale istnieje spora częśc która niestety przynosi wstyd płci żeńskiej. Aha - najwieksze zagrożenie na drogach - to starsi ludzie za kierownicą!!!!

Autor: Heh!  06.11.2008 zgłoś

Niby mniej wypadków powodują i niby wolno jeżdżą... Ale nie do końca.. Jeżdżą zbyt zacowawczo i często panikują wciskając bez powodu pedał.. Ale nie jest to normą. NORMĄ JEST ŻE KOBIETA NIE USTĄPI PIERSZEŃSTWA JAK SIĘ WYJEŻDŻA Z BOCZNEJ ULICZKI.... NIGDY... PRZYNAJMNIEJ JA TAKIEJ NIE SPODAKAŁEM...

Autor: stara  06.11.2008 zgłoś

Największe zagrożenie to kierowcy, którzy "oszczędzają" i nie włączą świateł nawet w pochmurny dzień. Zwłaszcza na krętej drodze ze słabą widocznością. Aha, i jeszcze ścinacze zakrętów - w ubiegłym tygodniu o włos miałabym czołówkę, bo jakiś kretyn (facet ok. 50-tki) przejechał w połowie na mój pas na 90-stopniowym zakręcie , zasłoniętym płotem. Na pewno uważa się za świetnego kierowcę, gdzie tam jakiejś babie do niego!

Autor: pasjonatka  06.11.2008 zgłoś

Według mnie największą zmorą dróg są tz. niedzielni kierowcy. Wyjeżdżają na drogi od wielkiego święta i dlatego nie potrafią się na nich zachować. No i kobietki, ktore siadają za kierownicę kiedy mąż się do tego nie nadaje. A przecież nie odkryję Ameryki jak napiszę, że aby coś robić dobrze to trzeba ćwiczyć. Jeżdżę codziennie od 11 lat, ale pewnie za kierownicą poczułam się dopiero jakieś 5 lat temu. Wtym czasie miałam wiele sytuacji, które mogły doprowadzić do poważnych wypadków. Czasami z mojej winy. Ale człowiek uczy się na błedach. Ale powiem wam też to, co powiedział mi mój instruktor: "Albo się ma to coś w sobie albo nie. I jak się nie ma to powinno się od kierownicy trzymać z daleka. A ja uwielbiam duże, szybkie, piękne samochody.

Autor: H-elle  06.11.2008 zgłoś

do "do helleki" Słuchaj - ja uznaję kulturę jazdy w korku, i skoro ten korek jest - to w nim czekam grzecznie aż dojadę do świateł, do skrętu, czy gdzie tam akurat potrzebuję.Nie wyprzedzam, nie wymuszam, a przeklinając korek poruszam się do produ w zółwim tempie. Podobnie robi większość kierowców. I dlaczego ja mam ustępować cwaniakowi, który nie postoi w korku te 10 minut, tylko koniecznie bezczelnie chce się wryć na sam początek? A jak nie wpuszczę tylko przejadę dalej, to albo mnie taki pozdrawia gestem kozakiewicza, albo przekazuje hawajski znak pokoju (środkowy palec) - i niby za co? Za to, że ja jadę ZGODNIE z przepisami i kulturą na drodze? Dobre sobie! Niech czeka tak jak wszyscy - a jak ktoś takiemu przerysuje lakier, to jeszcze wyjdę i zacznę klaskać. I nie mówię tu o zwężeniach, które pojawiają się ciągle w innym miejscu, i kiedy faktycznie powinno się wpuszczać na zakłądkę, ale o zwykłych ulicach, które od iluśtam lat mają te same pasy, te same kierunki i prowadzą do tego samego miejsca i nie ma na nich żadnych remontów itd! I kiedy pas jest wyraźnie oznaczony do skretu, a ktoś na jego końcu sie wciska na pas sąsiedni, bo "on nie ma czasu czekać" - a inni muszą mieć?

Autor: ciotka44  06.11.2008 zgłoś

Uwaga na faceta w kapeluszu!!!!To jest zagrożenie !! Jeszcze nie używanie kierunkowskazów bo ja wiem gdzie skręcam hahaha. Kierunkowskaz jest nie dla kierującego bo on wie gdzie jedzie!!

Autor: H-elle  06.11.2008 zgłoś

Ja ostatnio miałam stłuczkę - skręcałam w lewo, czekałam na możliwość skrętu z włączonym kierunkowskazem, auta za mną stanęły żeby poczekać aż skręcę - a przeciwka pusto, więc ruszam, i nagle piiiiiiiiisk i bum. Okazało się że facet wyprzedzał auta, które czekały aż ja skręcę... i ja dałam się mu omamić, że MOJA wina, dałam mu 500 zł bez wzywania policji, głupia, głupia, głupia, my chyba mamy coś nabitego w głowę że chłop na drodze to ma racje - i mówię to z perspektywy kierowcy, tkóry od 6 lat codziennie jeździ i ma już ponad 100 000 km przejechane bezwypadkowo - do czasu tej nieszczęsnej stłuczki ;/ Mamy pranie mózgów robione, że gorzej jeździmy i się nie znamy ;/ Nie mówię że jestem mistrzem kierownicy, bo wiem że przykładowo boję się wyprzedzać, i czekam az będę miałą czystą pustą prostą drogę przed sobą :P ale znam też wielu mężczyzn, którzy nie umieją jeździć, a udają wielkich maczo, i to mnie denerwuje straszliwie. Jeżdzę dużo, jeżdżę kulturalnie, dynamicznie, puszczam samochód kiedy widzę że długo stoi i nie może skręcić, używam świateł, kierunkowskazów, zjeżdzam na bok kiedy ktoś mnie wyprzedza i puszczam mu długie żeby miał lepszą widoczność, prawie nigdy nie trąbie. I nienawidzę sytuacji kiedy moje auto jako jedyne jedzie rozpędzone, i nagle ktoś wyskakuje z podporządkowanej (zazwyczaj malczan) i muszę ostro zwolnić a później się za nim wlec bo z przeciwka sznurek aut ;/ Jakby kierowca nie mógł poczekać i wyjechać dopiero jak przejadę, żebym nie musiałą ostro hamulca naciskać ;/

Autor: kobieta  06.11.2008 zgłoś

Jestem kierowcą od 3 m-cy, egzamin zdałam za pierwszym podejściem, za kierownicą czuje się świetnie, ale tak naprawede dopiero teraz poznaje tajniki poruaszania się autem po miejskiej dżungi. I cóż... przeraża mnie ludzka głupota, cwaniactwo i brak kultury na drodze. Nie ma znaczenia jaka płeć wyłania się zza kierownicy... Osobiście mam wielki szacunek i dużą dawkę wyrozumiałości dla "L"-ek na drodze, bo sama jeszcze nie dawno byłam jej kierowcą. Przecież każdy kiedyś zmagał się ze sprzęgłm gdy samochód gasł na środku skrzyżowania, mylił kierunki, ostro hamował... dajmy nowym kierowcom szansę by nauczyli się tego wszystkiego i naprawde WIĘCEJ WYROZUMIAŁOŚCI. A poza tym kobieta za kierownicą w dzisiejszych czasach nie jest żadkością więc... panwie, pzywyczajcie się, że nie macie już wyłączności na samochód a my kobiety czasmi okazujemy się lepszymi kierowcami od Was mężczyzn :)

Autor: @@@  06.11.2008 zgłoś

do "katastrofa " I tu odezwał się doświadczony kierowca szok to co "L"-ki najlepiej zepchnąć do rowu i kłopot z głowy??? A przecież każdy kiedyś się uczył jeżdzić!!!! Trochę więcej wyrozumiałości!!!

Autor: hamachi  07.11.2008 zgłoś

ale durne pierdolenie ja lubie szybkos jezdzic... :/

Autor: Informatyk Ania  07.11.2008 zgłoś

INFORMATYCZKA?????????? Sam jesats kuchwa informatyczką, przygłupie!!!!!!

Autor: Pani Doktorka  07.11.2008 zgłoś

cicho, bo przyjdzie cie psycholożka zbadać!

Autor: uwazny  07.11.2008 zgłoś

pisała to pani a nie pan, więc nie wyzywaj od przygłupów. Pani redaktorka Magdalena Trawińska-Gosik

Autor: do H-elle  07.11.2008 zgłoś

Masz racje, mieszkalam wiekszosc zycia w innych krajach Europy, gdzie nikomu nie przychodzilo do glowy uzalezniac poziomu jazdy od posiadania penisa. W Polsce szok, ujadaja na kobiety w ogole bez sensu, nawet same kobiety czasem tak sie umartwiaja - az mnie korci zeby jezdzic beznadziejnie, bo przeciez baba jestem, o co wam chodzi. Ale tu w ogole kobieta jest jakims podczlowiekiem, wiec co sie dziwic, ze za kierownica tez ja niszcza.

Autor: jola  07.11.2008 zgłoś

Mariola nie tak do konca zna sie na rzeczy. Pierwsze z brzegu przyklady: 1. "Zamiast uczyć na kursach jazdy jak parkować do linijki i innych naprawdę mało istotnych rzeczy. /.../" Juz od dawna dawna nikt nie uczy parkowac do linijki. Teraz parkuje sie w ruchu ulicznym, a nie na placu manewrowym. 2. "Nie bierzemy gotowych rozwiązań z krajów, które będąc na naszym etapie rozwoju wypracowały rozwiązania, które się sprawdzają. Mam tu np. na myśli obowiązkową jazdę „na suwak”/..../" Suwak jest stopniowo wprowadzany, sa nawet opowiednie zolte tablice. Nie ma ich jeszcze w spisie znakow w kodeksie Prawo o Ruchu drogowym, a to pewnie dlatego, ze zmiana ustawy wymga zlozenia projektu do Marszalka i przeglosowania go potem w Sejmie. Ale znaki sa, i kierowcy sie edukuja. Przyklad: wyjazd z Krakowa na zapkopiance. Wlasciwie ten tekst sklada sie w polowie z takich niby ludowych madrosci, niby postulatow, a tak naprawde to niesprawdzone lub dawno nieaktualne (linijka!) sprawy. Taki przyklad: "Dlaczego w instytucjach rządowych odpowiedzialnych za drogi siedzą (nie pracują!) niedouczeni ludzie trafiający tam jak do przechowalni „talentów”" Co za glupiutkie zdanie, a skad niby Mariola to wie? Mnie sie zdaje, ze trzeba jednak miec przynajmniej wyksztalcenie inzynierskie, a to juz cos. Albo o tych obowiazkowych badaniach. To nie jest kwestia instytucji zajmujacych sie BRD tylko usatw, a takie projekty, jak ten sugerowany wywolalybyw spoleczenstwie rewolucje niemal, bo to zamach na prawa czlowieka bylby. Troche realizmu, Mariolu, nie zyjesz w Szwecji.

Autor: korinna  07.11.2008 zgłoś

A mnie wkurza ten komplenty brak kultury na poslich drogach. Juz wojek z danii nie mogl sie na dziwic ile jest agresji w Polakach za kierownica. A przeciez jakbysy jechali kulturalnie nie przeklinali to byboly lepej tak mi sie wydaje. A nie tylko "ku*** jak jedziesz pacanie" itd

Autor: aaaguchaaa`  07.11.2008 zgłoś

no litosci...fakt. sama nieraz zastanawiam sie co laski jadace przede mna maja w lbach, ale to samo tyczy sie facetow. zwlaszcza tych przypakowanych, co to po miescie 150km/h potrafia jezdzic. i z 90km/h wolniejszym pasem, i przy predkosci 60km/h dozwolonej, kiedy ktos jedzie przepisowo trabia i rzucaja kurwami na lewo i prawo. owszem, potrafie przygazowac, ale staram sie jezdzic przepisowo. ktos tam napisal, ze nie spotkal kobiety co by przepuszczala z tych z drogi podporzadkowanej.no wiem co czujesz;) sama takiej tez nie spotkalam, choc nie ukrywam, ze ja przepuszczam. tak samo jest z pieszymi, zmiana pasow[ kurwica strzela, jak PANOWIE [kobieta mi sie nie zdarzyla]robia to bez kierunkow wpieprzajac mi sie tuz przed maske, dzieki czemu ledwo udaje mi sie nie trzasnac takiegos w dupke.

Autor: aaa  07.11.2008 zgłoś

To ja opowiem coś o "zawodowym" kierowcy. Mężczyzna to był, chociaż nie, bo mężczyzna potrafi przyznać się do błędu. A więc do rzeczy. Chciałem przeparkować nieco do tyłu samochód bo zauważyłem, że zwolniło się miejsce. Zrezygnowałem jednak bo zanim doszedłem do samochodu zauważyłem, że jakiś starszy gość już tam parkuje Octavią. No to się przypatrywałem i wypatrzyłem, że lekko dotknął mojego zderzaka. Myślę sobie spoko. Potem jak gość poszedł, podszedłem zobaczyć co i jak i zauważyłem zdarty lakier z plastiku. U niego na tej wysokości była tablica rejestracyjna. Napisałem kartkę z prośbą o kontakt telefoniczny i zostawiłem ją za wycieraczką. Gość wrócił, ale inny. Okazało się, że to prawdziwy właściciel (samochód był służbowy i użyczany pracownikom) Oczywiście jak należało się spodziewać samochód był poobijany w różnych miejscach. Gość zadzwonił do mnie i podał numer do tego kierowcy. Zadzwoniłem sobie przedstawiając sytuację a ten na to, że to niemożliwe, że 25 lat jest zawodowym zajebistym kierowcą i nigdy mu się nic takiego nie zdarzyło. No i dupa, że tak powiem. Tylko powiedziałem mu, że postępuje nieuczciwie i na tym się zakończyła nasza miłą konwersacja. Najciekawsze było jednak stwierdzenie o tym zawodowym kierowcy, który najlepiej jeździ na świecie. Słyszałem bowiem jak manewrował. Nawet nie potrafił zapanować nad gazem i sprzęgłem, czyli gaz do dechy i na półsprzęgle manewrował i cały czas na tym gazie na maxa, zamiast delikatnie i z wyczuciem. Tak więc zdarzają się "ciężkie" przypadki po obu stronach.

Autor: dymam_baby_na_drodze  07.11.2008 zgłoś

A ja tam wiem swoje - za każdym razem jak jadę 30 po 50tce, albo 70 po 90tce, za każdym razem jak czekam 30 sekund dłużej na skrzyżowaniu aż kierowca przede mną stwierdzi, że pusta droga jest pusta , za każdym razem gdy czekam kolejne dłuuugie sekundy po zapaleniu sie zielonego aż kierowca przede mną się wybudzi ze snu, za każdym razem gdy klnę na kierowcę, który zaparkował krzywo tak, że nie mogę się już wepchnąc (choć miał dużo miejsca) - za każdym razem jest to kobieta!!! Kobiety nie mają zielonego pojęcia o parkowaniu, o jeździe w okolicy prędkości dozwolonej, o płynnym opuszczaniu skrzyżowań itp. Jedyne w czym są lepsze od fcetów to to, że rzadziej prowadzą po pijanemu i rzadziej prują 2x ponad limit albo wyprzedzają na trzeciego. Chociaż... Ostatnio jak jechałem 90tką (słyszałem w CBku o miskach 2 kilometry przedemną) wyprzedzila mnie babka w... różowym cienkocienko!!! Pomykała chyba ze 130!!! Nawet nie wiedziałem, że to włoskie badziewie potrafi tle wycisnąć!!! Wyprzedzila jeszcze dwa tiry jeden po drugim na ciągłej i zakrętach no a potem... spotkanie z miśkami! Debilka, mogła zainwestować w CBka! Ale nie powiem, taka baba to musi mieć jaja, chciałbym ją poznać i zaprosić na kawe!

Autor: zula  07.11.2008 zgłoś

Nigdy nie zapomnę śmiechu (w samochodzie było kilka osób), kiedy jak pasażer powiedziałam na zakaz wjazdu (taka przekreślona strzałka :)) "koniec zakazu skrętu w prawo". To był perlisty śmiech i bardzo długo trwał... Od tamtej pory minęło kilka lat, mam prawo jazdy, jeżdżę ostrożnie i nigdy nie skręcam, o ile widzę taki znak...

Autor: ...no comments...  07.11.2008 zgłoś

Fragment dojazdu do pracy: zwężenie, chcę się włączyć do ruchu, włączony kierunkowskaz, wjeżdżam za Vectrę, za którą w odstępie 10 metrów jedzie stare Volvo. Nagle stara pinda kierująca Volvo trąbi i mruga światłami, podjeżdżając mi pod sam zderzak. I o co kaman? Jadę dalej, Jerozolimskie zatkane jak zwykle, jedzie Golf, kobita układa fryzurę i poprawia makijaż. Zjechała na prawy pas, po stu metrach byłem dwa samochody przed nią (pas prawy poruszał się szybciej). Spokojnie czekam na ruch, kiedy nagle Golf uderza mnie w prawy tył. Lampa, klapa bagażnika i zderzak do wymiany, pomijam że ta wydra ma skasowany przód. I jeszcze miała takie "ale" - że ona zmieniała pas. I co ja kurwa miałem zrobić, pofrunąć? Wezwałem policję, mimo, że proponowała zapłacenie za wszystko. Zadałem też sobie trud i złożyłem w sądzie sprawę cywilną o odszkodowanie. I wygrałem! Codziennie jeżdzę ponad 50 km do pracy i drugie 50 z powrotem, naoglądać się można co ludzie wyczyniają. Przyczyną wypadków nigdy nie jest prędkość ani zła droga, tylko głupota. Przejechałem się kiedyś z moją żoną, chciałbym być miły w tym miejscu ale to po prostu klęska, zero orientacji a ma prawko dwa lata dłużej ode mnie. Nie wsiadam z nią do samochodu jako pasażer. Kierowcy - ruszcie głową, myślenie pomaga. A kobiety niech się malują przed jazdą albo wcale. Samochód to nie zabawka, można kogoś zabić.

Autor: też noł komments  07.11.2008 zgłoś

do ...no comments... ja mam takie same odczucia - albo głupota facetów (ułańska fantazja, prędkość, wyprzedzanie) albo głupota kobiet (po prostu... głupota totalna we wszystkim co robią!) Ja jak mam jechać gdzieś z żoną i ona uprze się, że prowadzi, to albo jadę drugim samochodem albo biorę taksówke - mi co prawda zabrali prawko dwa razy za prędkość a ona nie ma ani jednego punktu no ale... LUDZIE LITOŚCI! Ona jeździ jak... baba po prostu!

Autor: beti  07.11.2008 zgłoś

kultura i jeszcze raz kultura wszystkim nam jej brakuje i brak cierpliwosci szczegolnie u mezczyzn niestety kilka razy mi sie zdarzylo uslyszec za mna klakson bo wpuscilam przed siebie auto wlasnie z bocznej uliczki stojac w korku i widze takiego w lusterku jak macha rekami ty glupia babo bo kogos przepuscilam a we mnie wtedy 500 wolt jak ja taka glupia to migne swiatlami i puszcze jeszcze jednego mnie nie zbawi i tak stoje i tak stoje a ten za mna to poprostu jaki matol

Autor: .......  07.11.2008 zgłoś

Chyba nie o to chodzi żeby dzielić kierowców na kobiety i facetów tylko na kierowców(tych naprawdę dobrych) i kierowców(tych co nie powinni mieć prawka) bo są kobiety które dobrze jeżdża i są faceci którzy dobrze jeżdżą i do tej drugiej grupy tez zaliczają sie i faceci i kobiety!!!! A ostatnio to nie baba za kierownica siedziała tylko facet który wyprzedzając na pasach przy szkole ZABIŁ dwoje dzieci no comments:(

Autor: road to hell  07.11.2008 zgłoś

Dlaczego kobiety są gorszymi kierowcami? Zróbcie drogie Panie test, bardzo prosty. Przepytajcie z tabliczki mnożenia swoje koleżanki. Zmierzcie przy tym czas odpowiedzi. Zróbcie to samo z kolegami. Im również zmierzcie czas. SZOK. Kiebieta lepszym matematykiem ? Czas odpowiedzi jest mniejszy u kobiet? Drogie Pani WASZ mózg jest super pamiecią. Pamięta znacznie lepiej niż mózg faceta, szczególnie wyrządzone krzywdy. Te już są wyryte na AMEN. Wróćmy do jazdy autem. Drogie Panie jeżdżą na PAMIĘĆ. Gdy zaistnieje sytuacja wcześniej im nie znana, zamiast myśleć, szukają w swej pamięci jak należy na coś zareagować. Strzelają im różne głupie pomysły i są na drodze nieprzewidywalne. Facet którego natura nie obdarzyła tak wspaniałą pamięcią, musi się zdać na własny mózg i logikę. W myśleniu mózg faceta jest znacznie szybszy i jest nauczony przewidywać pewne sytuacje i podejmować racjonalne decyzje. Tłumaczy to fakt iż przy popelnieniu błędów przez kierowcę faceta, łatwiej jest przewidzieć jego reakcje i następny ruch niż kobiety. Problem pozostaje jeszcze z dresiarzami, karkami etc.. ale oni nie mają mózgu tylko kalafior.

Autor: L  07.11.2008 zgłoś

Do instruktor. Dobrych instruktorów do nauki jazdy jest może 1% wszystkich uczących. Oni uczą jechać, a nie jeździć. Bardzo rzadko widać instruktora który uczy ruszać na światłach ze wszystkimi, a nie gdy zapala sie już żółte światło. Który gdy widzi ograniczenie do 50 to każe mu zwolnić do 50 a nie 25 km/h. Zmiana pasa to już horror. Kierunkowskaz mruga dobry kilometr, nim gość zdecyduje się go zmienić. Jak mają się zachować ini uczestnicy, gdy widzę instruktora "du..pę"?

Autor: Karl  07.11.2008 zgłoś

Pani Magdo, mam jedna uwage juz na wstepie po przeczytaniu 3 linijek txt, cytuje "nieznajomość usterek, nieporadność np. przy zmianie opony" i dodam ze opone zmienia sie u wulkanizatora, lecz kolo mozna zmienic samemu. Kolo stanowia trzy elemnty : felga (aluminiowa, stalowa), opona i wentyl :)

Autor: i  07.11.2008 zgłoś

jechałam kiedyś jako pasażer ze znajomą - przez najdłuższą ulicę miasta ciągle lewym pasem. Kierowcy (obu płci) trąbią, pukają się w czolo, żeby zjechała itd. Już nie mogłam sie na to patrzeć więc spytałam, czy to taki problem przepuścić tych, którzy jadą szybciej i zjechac na lewy pas. A ona do mnie wielce oburzona - przecież będę skręcać w lewo! Dodam, zę to lewo było za 4 skrzyzowania (w dodatku każde z nich ze światłami). I tak jeżdżą baby :/ Na szczęście nie wszystkie :-) PS. Faceci też często jeżdżą tragicznie... i też znam podobne przypadki. A jak kto jeżdzi zależy od osobowości, a nie od płci.

Autor: H-elle  07.11.2008 zgłoś

do i :) Ja też znam takie przypadki, w obu wersjach płciowych - i mnie to śmieszy, denerwuje, bo sama sie wkurzam jak ktos przedemna jedzie ponizej dozwolonej predkosci i jedzie t5ak, jakby nie wiedzial do czego jest auto, droga i z czym to się je. Ale między Bogiem a prawdą - to jeśli ktoś jedzie lewym z przepisową prędkością - to nie łamie przepisów, i wszyscy mu mogą naskoczyć - tak mi kiedyś powiedzial bardzo uprzejmie Pan policjant, jak prułam lewym i się tłumaczyłam pokątnie (wiadomo ;) ) że na lewym "nie wypada" jechać wolno, i że ten za mną "mi się tyłka trzymał i światła puszczał"... ( wiecie, tonący brzytwy się chwyta^^) Znam kobiety, z którymi bym za nic w świecie nie wsiadła za kierownicę - ale facetów takich też znam. BTW Wkurzające jest siedzenie komuś na du.pie, w odstępie góra 10 cm - a niech ja będę musiała ostro przychamować, i już mój tył i jego przód do kasacji... Po co? A z drugiej strony - jak będę chciała wymienić sobie tylni zderzak, to któremuś w takiej sytuacji zachamuje ;) a niestety z reguły takie grzeszki popełniają nasi panowie :) bo nie znam kobiety, która nie zachowa odpowiedniego odstępu - bo się boi :P

Autor: i (do H-elle)  07.11.2008 zgłoś

Jakiđ czas temu widziałam taką sytuację - za 5 minut wybije 7 rano - najbardziej zakorkowane rondo w mieście (tam korek jest całą dobe), wszyscy kierowcy "kurat" wyszli za późno z domu, dwa samochody rónocześnie z piskiem opon ruszają z ronda w uliczkę, a w tym czasie ktoś wchodzi na pasy. Pierwszy zdążył wyhamować. Drugi wjechał mu w d... W obu faceci. Ale jak ten drugi na niego mordę darł! Druga sytuacja - wyjazd z miata - piątek po południu (gorzej być nie może). Jechałam w autobusie, więc spokojnie obserwowałam jak ludzie scigają się między sobą, żeby wydostać się z korku jak najszybciej. Ktoś wjechał na lewy pas, ten z tyłu musiał wychamować (ostro, bo dalej samochody już prawie stały), no a ten z tyłu bęc w dupkę - i jeszcze trąbił, że ten z przodu zahamował :-) I takich sytuacji jest mnóstwo...

Autor: i  07.11.2008 zgłoś

ale babol - wyhamować nie wychamować :-) spieszyłam się, wybaczcie :-)

Autor:  07.11.2008 zgłoś

"Autor: (2008-11-06 09:10:54) ----- Elle, Nova i inne tego typu osoby - razicie płytkością myślenia i widać że za wszelką cenę staracie sie zbić stereotypy, ale po co? Dla jakiej idei? Podnosi to wasze poczucie wlasnej wartosci? Co za pustaki..." Hmm a mnie sie wydaje że brak Ci po prostu umiejętności i pewności siebie za kierownicą i dlatego najeżdżasz na koleżanki które jeżdżą sprawniej. Dla mnie widok kobiety jeżdżącej pewnie i dynamicznie jest bardzo miły. Ja swoją kobietę po tym jak zdała prawo jazdy uczyłem takiej jazdy i teraz bardzo lubię z nią jeździć i nie boję się powierzyć jej samochód (co przy jej sposobie jeżdżenia zaraz po zdaniu nie zdarzało się). Ogólnie to więcej dynamiki na drogach drogie panie. Pozdrawiam wszystkich kierowców (kobiety i mężczyzn).

Autor: maniek  07.11.2008 zgłoś

od wszystkiego sa wyjątki a że ogólna opinia o prowadzeniu samochodów jest taka to jej nie zmienimy, przesz ten artykół Musze przyznać że świat się szybko zmienia a i kobiety za kółkiem również i to w dość pozytywny sposób bo coraz to więcej z nich zaczyna całymi dni spędzać z kółkiem a że stanowią mniejszośc to się ich nie zauważa, dróga rzecz to jak są prowadzone kórsy prawa jazdy wystarczy się przypatrzeć na mieście co czego sie tam uczy młodych to jest rzłosne .

Autor: instruktorka  07.11.2008 zgłoś

prowadzę samochody od 35 lat jestem równiez instruktorem nauki jazdy oraz kobieta z moich doświadczen a mam sie czym pochwalić wieloletnie doświadczenie taki sam procent męzczyzn jak i kobiet nie nadaje się do jazdy samochodem ostatnimi czasy kazdy chce byc kierowcą i mamy takie tego efekty

Autor: moonchild  07.11.2008 zgłoś

Dziwią mnie trochę komentarze tutaj, czy nikt nie słyszał o zasadzie ograniczonego zaufania? Ta zasada obowiązuje przede wszystkim wobec siebie! Ja jeżdżę od 1,5 roku i mimo to, że bardzo się staram myśleć, przewidywać, myśleć za innych być uprzejmą i nie stanowić przede wszystkim zagrożenia z po drugie utrudnienia widzę jakie robię błędy i mnie wykręca na lewą stronę ze złości na siebie, że kolejny raz zrobiłam głupotę i zastanawiam się kiedy, po ilu jeszcze przejechanych kilometrach będę mogła powiedzieć o sobie: "jestem dobrym kierowcą" i obym nigdy nie poczuła się zbyt pewnie, bo to jest pierwszy krok do katastrofy.

Autor: jjawor  07.11.2008 zgłoś

Ja boję się jeżdzi ćw Polsce, mój mąż korzystający z auta codziennie po przekroczeniu granicy woli 90-tką człapać się za tirem niż, jak inni kierowcy, wyprzedzać na trzeciego, wciskać się między innych... wybudujmy autostrady! a wtedy jazda będzie przyjemnością. I jeszcze jedno... w mieście obowiązuje 50km/h pokażcie mi kierowcę, która tak w Polce jeżdzi. W Berlinie po wjeździe na teran zabudowany nie ma problemu ze zmianą pasa, bo kierowcy jadą równo. Poza tym u nas nie uczy się jeżdzić... nawet teraz po zmianie przepisów, nabieramy wprawy sami jeżdżąc...

Autor: niszczyciel  07.11.2008 zgłoś

Nie rozumiem jednej rzeczy jaka ktos na asamym poczatku napisal: ze trzeba uwazac a osoby jezdzaqce w czapkach.. a ja sie p ytam co to ma do zeczy czy ja jade w czapce czy bez niej to nic nie zmienia ja np. lubie jezdzic w kaszkiecie i wbrew pozorom (czapka to nei sygnal ze jesetem wariatem na drdze) jezdze wolno i z rozwaga. A co do artykulu to owszem sa kobiety ktorym trzeba zabrac prawo jazdy ale sa tez takie ktore bardzo bdobrze jezdza.

Autor: L-ka Kielce  07.11.2008 zgłoś

ja akurat robie prawko i co??zero kultury, L-ek sie w ogóle nie szanuje (choć czasami trzeba przyznać ze jak sie jedzie nawet L-ką za drugą w której siedzi barbie z tipsami godnymi Joli R. to krew zalewa, i omal taka pańcia mi nie skasowała przodu bo na pustej drodze zahamowała z piskiem opon)... ile razy jakja prowadziłam, kierowcy wjeżdżali mi z podporzadkowanej zupełnie ignorując moją obecność na drodze (i to właśnie panowie), bo co tam L-ka ja jestem ważniejszy,itp... jakoś nigdy nie przywiązywałam wagi do solidarności jajników, więc co zauważyłam, są kobiety które jeżdżą no rewelka wręcz, a są takie, że włos mnie sie jeżył, jak wjeżdzała taka w jednokierunkową, osiedlowa (co za tym idzie dośc wąska) pod prąd, i gdzie tu sie człowieku schować?i jeszcze wąty miała, albo skręca taka w lewo, choć kierunek ostro w prawo miga, etc.. a wracajac jeszcze do panów, po jaką cholerę trąbicie za biedną L-ką na światłach skoro jest jeszcze do jasnej cholery jeszcze żółte??zbawią was te 2 sekundy wcześniej?poza tym jak trąbicie, człowiek sie stresuje, źle puszcza sprzęgło i czasem w ogóle nie zjeżdża z tych swiateł...znacie ten dowcip??co to jest nanosekunda? jeśli tak to wiecie o czym mówię, jeśli nie radze poszukać odpowiedzi w necie i zastanowić sie nad waszym zachowaniem.. pozdrawiam wszystkich kierowców którzy kiedykolwiek wpuścili mnie przed siebie przy zmianie pasów i nie trąbili na światłach;*

Autor: madnesvdi  07.11.2008 zgłoś

a moim zdaniem największe zagrożenie to emeryci :) oni naprawde powinni przechodzić dodatkowe kursy po 60 roku życia poważnie śmigam co dzień po 400km i naprawdę to oni stwarzają największe zagrożenie !!!!!!!! jak jest jakieś już trudniejsze rondo bo ma np 3 pasy to Ci ludzie już panika nie wiedzą jak sie zachować a co najlepsze jeszcze uważają że maja racje :) a kobiety hmmmm faktycznie nie maja może takiej dynamiki i pewności w jeździe ale spoko nie jest źle. a co do starszych ludzi to też są takie kretyny co jadą 40-50km na godzine i spoko chcesz ich wyprzedzić bo zaczyna sie prosta to ten ciśnie i nie da sie wyprzedzić bo chodź by nie wiem co !! zaczynają sie zakręty znów 40 km tak jak by to go zhańbiło jak by sie go wyprzedziło !! a co do szybkeij jazdy to nie tylko młodzi zasuwają po 100km przez miasto

Autor: Kaja  07.11.2008 zgłoś

jestem instruktorem i powiem tyle ,nic niema tu do rzeczy płeć,wszystko zależy od tego czy ktoś myśli,jakie ma predyspozycje do jazdy,(no i czasem instruktor ,który się przykłada). madnesvi ma rację z emerytami,ale to też nie reguła

Autor: Tolek  07.11.2008 zgłoś

Czytając różne komentarze to pierwszym wrażeniem po ich przeczytaniu jest duży egoizm i brak skromności piszących. Wszyscy są winni, tylko nie ja. Ja jeżdżę szybko ale nie brawurowo. Najgorsi to ci co wloką się 50km/h itd. itd. Są też opisy naszego pospolitego chamstwa na drodze. Wszystko się zgadza i co można na to poradzić? Co kierowca to inna opinia i inne podejście do sytuacji drogowej i inne patrzenie na siebie. A co na to przepisy o ruchu drogowym? Bardzo mało osób do nich się odnosi. Przeważnie przebija moje ja, mój egoizm. Przepisy są już na drugim planie. Nikt lub prawie nikt nie chce przyjąć prostego faktu, że na drodze i ulicy w swoich prywatnych i służbowych pojazdach poruszają się różni ludzie. Są w różnym wieku i kondycji zdrowotnej, o różnym refleksie i inteligencji. W danej chwili mają też różny nastrój i samopoczucie. A każdy, prawie bez wyjątku, uważa się za wyśmienitego kierowcę. Nikt nie chce przyznać się do błędu, braku doświadczenia, lub zwykłego zagapienia. To swoiste poczucie świetnego kierowcy prowadzi do lekceważenia podstawowych czynności podczas kierowania pojazdem. To stąd wynika brak włączania kierunkowskazów przy skrętach, nagminne rozmowy przez telefony komórkowe, nadmierna prędkość, lub ostre hamowanie. Wyprzedzanie w niebezpiecznych miejscach lub sytuacjach, poganianie tych wolniejszych lub wciskanie się na chama w kolejkę to są atrybuty tych świetnych kierowców. Do tego dochodzi jeszcze u niektórych dobre samopoczucie z posiadania wypasionej fury i egoizm takiego człowieczka wzrasta do potęgi. Myślę, że my się dopiero uczymy jak się wzajemnie tolerować na drodze, ale przestrzeganie przepisów i wzmożona uwaga powinny mieć pierwszeństwo przed wszystkim innym. Jako kierowca z 20 letnim stażem mogę stwierdzić, że kobiety dzielą się na dwie grupy. Pierwsza grupa to bardzo przestraszona, jeżdżąca bardzo ostrożnie i mogąca irytować ale nie popełniająca większych wykroczeń. Jest ich zresztą mniejszość. Drugą grupę stanowią kobiety, które jeżdżą szybko ale nie zawsze zgodnie z przepisami. Wśród nich są wyjątkowo agresywne panie, które w ogóle nie przyjmują do wiadomości swojej winy. Najbardziej jednak irytuje jak pani kierowca rozmawia przez komórkę lub poprawia swój wizerunek w lusterku podczas jazdy.

Autor: 126problemów  07.11.2008 zgłoś

Kobietka za kierownica to tragedia. Wymuszanie pierwszeństwa i nieumiejętne operowanie kierunkowskazami to standard. A młode studentki w jednorocznych autach od rodziców to już szczyt. Nie umieją zaparkować w miejscu, gdzie spokojnie by wjechał Star. Wiem, bo mieszkam pod Akademią Ekonomiczną w Krakowie (teraz już Uniwersytetem) i słyszę te zarzynane silniki. pozdrawiam

Autor: pier  07.11.2008 zgłoś

Czas najwyższy wymontować z samochodów rozruszniki a wręczyć korby kierowcom babom, od czegoś trzeba zaczęc.

Autor:  07.11.2008 zgłoś

A panowie kierowcy oczywiście nie irytują jak rozmawiają przez komórkę, albo co gorsza dłubią namiętnie w nosie. Nigdy nie widziałam kobiety w takiej sytuacji, natomiast PANÓW KIEROWCÓW bezpardonowo fedrujących brudnym paluchem - bardzo często!!!

Autor: sylwuś  07.11.2008 zgłoś

co wy tam wiecie:P ja zapitalam tyle ile ie da oczywiscie w granicach rozsadku:P zaden wacek nie dogoni mojego kochanego plymutha:P hah i nie straszne mi zmiana kola zreszta kolo to przyszcz,,uwielbiam grzebac w silniku ..bo nie pozwole zadnemu wackowi dotknac mojej kochanej maszyneriii:P bo faceci podchodza do tego jak do sexu..czyli oby szybciej i na odwal..a do auta trzeba z uczuciem.... wiec nie piepszcie ze kobiety sa ujowymi kierowcami i na niczym sie nie znaja.. hm i nie poprawiam zadnego makijazu..ja sie maluje w domku..wiec jak zobaczycie cycata laske w bordowym plymutku to napewno bede ja:P pozdrawiam wszystkie wacki będące w błedzie:P

Autor: baba a jakże  07.11.2008 zgłoś

problemem nie są baby czy niebaby za kierownicą, problemem są ci, którzy kupili sobie prawo jazdy i niestety nie udało im się posiąść podstawowych zasad ruchu drogowego, czego z resztą nie uważają za konieczne przy poruszaniu się po drodze. a wracając do tematu - droga babo w czerwonym vw kombi, która codziennie w lublinie na ulicy zamojskiej zajeżdżasz mi drogę, kiedy wracam z pracy, bo nie zauważyłaś dotąd, że masz mnie z prawej i twoim psim obowiązkiem jest mnie przepuścić - ZRÓB TO JESZCZE RAZ A ZADZWONIĘ NA TEN CHOLERNY 112 !!!!

Autor: kobieta  08.11.2008 zgłoś

co wy wiecie o zabijaniu... dojrzale kobiety i mezczyzni jezdza tak samo!! wyeliminowac wrecz nalezy osoby starsze i gowniarstwo, ktore calkowicie, i zawsze, lamia prawo i utrudniaja, wstrzymuja ruch!! Ponoc nie pamieta woł jak cieleciem byl.. owszem, ale eLki sa zmora, niech użytkuja drogi ale poza godzinami szczytu na glownych drogach. dróg mamy duzo i na kazdej znaki, ktorych moga sie uczyc. Dodatkowo zamiast chorego łuku w trakcie nauki i egzaminu, który pozniej ani razu nie jest potrzebny w "prawdziwym" kierowaniu wprowadzic testy psychologiczne i mlodym ludziom do 22 roku zycia poswiadczenia przez doroslych ze ta osoba jest odpowiedzialna za siebie i innych!! Prawdopodobnie usprawni to sytuacje na drogach!!

Autor: ego  08.11.2008 zgłoś

taa, poza godzinami szczytu - pieprzenie, pewnie na pustej ulicy mają się nauczyć manewrów i radzenia sobie w ruchu miejskim i poza miastem, bzdura - elki powinny być od razu rzucane na głęboką wodę i mają sobie radzić w prawdziwych warunkach drogowych; a i jazda po łuku (którą oblałam 2 razy) też się bardzo przydaje.

Autor: młoda  08.11.2008 zgłoś

A ja prawko mam od dwóch miesięcy, ale samochody kocham od zawsze... nie jeżdżę wolno, ani nie maluję się za kierownicą. Strasznie wkurza mnie to stwierdzenie "baba za kierownicą"... i sorry panowie, ale potrafię sobie auto naprawić jak mi się na drodze zepsuje... a L-ki bardzo szanuję, bo sama nią do niedawna jeździłam i zawsze jak takową na drodze widzę to staram się nie przeszkodzić jej w jeździe... każdy kiedyś się uczył i warto czasami sobie to przypomnieć...

Autor: dude  08.11.2008 zgłoś

Prawda,Młoda!Sam jezdze duzo i ma sie juz respekt na drodze, i uwage...I Ludziska bądzcie bardziej uprzejmi na drodze bo jak widze "cfaniaków" to sie normalnie nóż w kieszeni otwiera...Brak kierunkowskazów,wpychanienie sie,szybka jazda,gdzie wam sie tak spieszy,no oprócz "przedstawicieli handlowych":))))Ci mlodzi"niesmiertelni",jak pojedzicie dluzej to wam sie oczy otworza i zobaczycie co was moze spotkac na drodze... Pozdroofka dla kierowców:)

Autor: glistha 69  08.11.2008 zgłoś

ups... Jestem kobieta i sama nie wiem co o sobie myśleć... właśnie robie prawko i... hmmm... mam problemy z odróżnianiem prawej strony od lewej:D nie wiem co to będzie....

Autor: lala28  08.11.2008 zgłoś

witam.Ja prawo jazdy mam od 8 lat,jezdze codziennie firmowym samochodem,jak czytam wasze komentarze to mnie slabi.Jezdze ostroznie,bezwypadkowo.Niewyprzedzam,nie lamie zakazow,niedenerwuje sie,nie wyzywam innych.Wszyscy tu przechwalacie sie jak to sie scigacie,jedna z osob stwierdzila ze lubi ten blysk uznania.Wiec ja sie ku...wa pytam teraz,uznania dla cz

Autor: sosna  08.11.2008 zgłoś

Jestem kobietą.I w dodatku zawodowym kierowcą.Zajmuję się transportem okien z Polski do Anglii,Belgii,Niemiec.Często widzę uśmieszki pod nosami kierowców jak mknę swoją Scanią po Europie.Kocham swoją pracę.I uważam że kobiety w każdym zawodzie mogą dorównać mężczyznom.

Autor: lala28  08.11.2008 zgłoś

witam.Ja prawo jazdy mam od 8 lat,jezdze codziennie firmowym samochodem,jak czytam wasze komentarze to mnie slabi.Jezdze ostroznie,bezwypadkowo.Niewyprzedzam,nie lamie zakazow,niedenerwuje sie,nie wyzywam innych.Wszyscy tu przechwalacie sie jak to sie scigacie,jedna z osob stwierdzila ze lubi ten blysk uznania.Wiec ja sie ku...wa pytam teraz,uznania dla czego niby???tej glupoty?czy potrafisz byc osoba myslaca i przewidujaca choc przez moment???moglas niezauwazyc czlowieka wchodzacego na droge,wpasc w poslizg i uderzyc w ludzi badz drzewo jak rowniez w inny samochod.Niezlicze na palcach jednej reki ile razy musialam uciekac na pobocze[o ile bylo]zeby sie ratowac przed takimi wlasnie swietnymi kierowcami jak ty.Ile razy tacy jak wy idealni kierowcy wyprzedzaja nawet na przejsciu dla pieszych badz przejezdzaja gdy piesi maja zielone...Moja siostra zginela na przejsciu dla pieszych na oczach swych dzieci,zabil ja wlasnie taki cwaniak jak wy.Wasza pewnosc siebie mnie przeraza!zycze wiecej rozwagi,myslmy o innych na drodze bo oni w starciu z waszymi szybkimi maszynami i pustymi glowami niemaja szans.

Autor: stan  08.11.2008 zgłoś

Jałowa dyskusja ludzi,którzy nie powinni nigdy siadać w przednim fotelu po lewej stronie. To prawda widziałem już nie raz dobrze jeżdżącą kobietę,ale to zdarza się 1 raz na kwartał i potem ten fakt śni mi się przez tydzień,jakbym zobaczył co najmniej białego słonia w pubie lub cielę z trzema głowami.Z trzema mówię dlatego,że z dwoma zdarzają się w miarę często.

Autor: x  08.11.2008 zgłoś

kobiety potrafią jeździć, z nie jedną jechałem i np. moja mama jest genialnym kierowcą, jednym z najlepszych jakich znam.. ale kobiety z reguły jeżdżą jakby bały się faktu że siedzą za kierownicą. nie raz już miałem syt. taką że jadąc sobie po 2-pasmówce widzę auto i raz ma a raz nie ma kierunkowskazu. typowe, bo nie mogła się zdecydować.. takich sytuacji jest wiele. no i faceci lepiej parkują..:D

Autor: Bogini Kali  08.11.2008 zgłoś

Kto pisał ten artykuł ? Jaki makijaż i szpilki ? Nic z tych rzeczy nie robię, więc nie każda kobieta :p A poza tym nie staram się utrudniać innym użytkownikom jazdy , na drodze czego i innym życzę.

Autor: takatam  09.11.2008 zgłoś

Sosna! Jesteś wielka! Wal śmiało tym Tirem w tych wszystkich " dupków" co nas nie cenią. A swoją drogą ten ich refleks!Nie chciałabym być w łóżku z takim!!!!!!!!

Autor: Kier..  09.11.2008 zgłoś

No wlasnie, pytanie od stuleci(hihi) Kto jest lepszym kierowca? Co mowia statystyki? Co sami widzimy? Kto powoduje najwiecej wypadkow/smiertelnych wypadkow? Kto jest pijany za kierownica? Panowie, smialo odpowiedzcie na te pytania. Jak swiat widzi polskich kierowcow? -------------- Najgorszych na swiecie! Juz chyba wszyscy byli za granica Polski. W Niemczech, Angli - boja sie znaku PL na aucie. Polscy kierowcy nie maja poszanowania dla praw np. przejscie dla pieszych 'nie istnieje' w naszym kraju - na tych pasach auto wymusza pierwszenstwo, a przechodzien, stoi i czeka w Niemczech, auto zatrzyma sie na 100% zanim przechodzien dojdzie do ulicy Na zabudowanych terenach 50 km/godz. ile jada Polacy? Ile sie da !!!! Osoba, ktora jedzie zgodnie z przepisami, jest wypychana z drogi. Najbardziej smieszace sa te miny kierowcow z tylu: jacy to oni 'madrzy' szybko jada, a tutaj im ktos przeszkadza. Dokad sie spieszysz? Za zlotowka? Co wiecej masz jak ci wolniejsi? Kiedy kierowcy zdadza sobie sprawe z tego, ze: PREDKOSC ZABIJA !!!!!!! Nie ma tutaj mocnych. Predkosc zabija i koniec.Jadac w zabudowanych terenach 50 km/godz. zatrzymamy sie na czas. ALE, przy 80 - 120 km/godz NIGDY sie nie zatrzymasz na czas. Zabijesz innego. Ile ludzi w kraju ginie od wypadkow samochodowych? ok. 7 tys. TAK ------- 7.000 ludzi na rok i wiecej. Dlaczego w innych krajach na rok ok. 300 osob czy 800 ? Kierowcy polscy sa do kitu. Nie maja wyobrazni. Sa niebezpieczni i niedouczeni. Moze od tego zaczac? A nie od tego, ze ---- baba za kierownica -------- ? Bo to wlasnie meska rasa, jest niebezpieczenstwem na drodze. Predkosc zabija. Nie zle drogi, nie zle samochody - PREDKOSC ZABIJA!!!. Jadac wolniej, ocalisz siebie i innych. Czy w szkolach jazdy nie ucza szacunku dla prawa, dla innego kierowcy, dla przechodnia? Dla wlasnego zycia i innych? A moze to wynosi sie z domu? Kultury osobistej? Wiedzy? Wyobrazni?

Autor: instruktor  09.11.2008 zgłoś

w tekście widzę niescisłości, a poza tym list nie ma nic wspólnego z tematem nadanym przez portal. do KIER.. owszem, uczymy poszanowania dla prawa i innych uczestników ruchu drogowego. Ale co z tego, kiedy przepisów przestrzegają tylko L-ki ?? A kursant widzi co się dzieje dookoła i jak myślisz od kogo bierze przykład ?? Od innych kierowców. Wszyscy narzekają na szkoły, że źle uczą, ale kiedy kursant w ciągu 30 godzin praktyki za kółkiem z instruktorem widzi nie dziesiątki, nie setki, ale tysiące powtarzanych przez kierowców tych samych błędów to jak myślisz - nie będzie sam tak robił ?? Przemyśl co piszesz...

Autor: vavnus  09.11.2008 zgłoś

Czytam poprzednie wpisy i robi mi się żal ludzi, które dzielą każdą czynność ludzką na płci. Dla mnie liczy się to jaki jest człowiek i jego rozwój intelektualny lub duchowy, a płeć ma dla mnie znaczenie tylko w seksie i to tylko wtedy gdy dotyczy mnie osobiście... Najważniejsze dojechać całym i zdrowym, w miarę szybko i nikogo innego przy tym nie skrzywdzić. Durniów nie sieją, niestety same się rodzą i wyplewić ich jet trudno (nie tylko z dróg), ale gdy z tym się godzimy i nie reagujemy to dopiero zgryz moralny... Ap ropo znajomości budowy samochodu lub innych maszyn czy urządzeń, (jeżeli to was interesuje), to jestem inżynierem magistrem budowy maszyn po politechnice i kobietą ;P.......

Autor: ona_22  09.11.2008 zgłoś

ja też do niedawna jeździłam elką po mieście i uważam, że elek się nie szanuje. wpycha się przed nie, trąbi się, bo w elce to przecież jedzie głąb, który o niczym pojęcia nie ma. a wy BARANY to elką nigdy nie jeździliście:>? jak ktoś już wcześniej słusznie napisał - z prawkiem się urodziliście? a co do przepisów- to prawda, że tlyko elka ich przestrzega. np. wpuszczanie autobusu do ruchu, gdy ten wyjeżdża z przystanku- niektórzy kierowcy autobusów sami wpychają się przed elki(mimo że kierowca autobusa włącza kierunek dopiero jak elka już jest na wysokości autobusu), bo wiedzą, że ona się za3ma. Chociaż w ciągu tych 30 godzin jazdy raz mi sie zdarzyło, że kierowca autobusu podziękował mi, że go przepuściłam;)

Autor: Heksa  09.11.2008 zgłoś

Myślę,że mężczyźni i kobiety są dobrymi kierowcami.Jeśli ktoś nauczy się jeździć dobrze, to będzie jeździł dobrze.Myślę,że to też kwestia doświadczenia.

Autor: Kier..  09.11.2008 zgłoś

INSTRUKTOR, nie musze przemyslac swoich wypowiedzi. Juz mam wyrobiona opinie na temat polskich kierowcow. Przeczytaj dokladnie moj teks (jesli sobie tak zyczysz) zrozumiesz, ja tylko zapytalam czy szkoly ucza kultury .... etc Nie stwierdzilam, nie winilam. Tylko ---------- zapytalam. Czy juz moja opinia wyglada inaczej? Tylko pytam. W Polsce mozna przekroczyc 30 km. w zabudowanym terenie i stracic tylko 2 punkty i 100 zl. mandatu? ?? To zart. Na rok mamy 22 (?) punkty. W innych krajach, 12 punktow na 3 lata. Za to samo wykroczenie -------- niebezpieczna jazda ........ tracisz prawo jazdy na 3 m-ce, 6 punktow z kara finansowa 1000 PLZ. Za przekroczenie ----- tylko ---- 12 (dwanascie) km/godz. strata 2 punktow i 200 PLZ kary. Dlatego w takich krajach ginie do 300 osob a nie ------- 7 tysiecy. Co sie rowna: (14 tys. rodzicow rozpacza, 7 tys.siostr, 7 tys. braci, 28 tys. dziadkow i tyle samo dzieci rozpacza po utracie ukochanych na drogach) Czy mozemy cos z tym zrobic ? Jak wpoic kierowcom, szacunek dla zycia innych?

Autor: Peugeot_205_owner  10.11.2008 zgłoś

co druga wypowiedz to poziom IQ mniejszy od nocnika ... zal mi was madralinscy :F spojrz prawdzie w oczy kobieta mysli o 1000 spraw naraz ale jak przychodzi na reakcje unik na drodze to robi mine O_o mowi ze nie widziala ze nie wie jak, nie jesetsmy ani lepsi ani gorsi, ale jednia nadaja sie do auta drudzy po prostu nie i mecza siebie i innych przez cale swoje zycie, taka kolej losu nie zmienimy tego.

Autor: A...  10.11.2008 zgłoś

Wcale nie jest regułą, że kobiety są gorszymi kierowcami. Fakt jest, że mało pewności i zdecydowania jest w prowadzeniu przez kobiety. Jednak znam paru mężczyzn, z którymi boję się jeździć. Wiele zależy od nauki jazdy, potem jeszcze praktyka wchodzi w grę. Na kursach czepiają się parkowania itp. a nie uczą jeździć. Ja miałam dobrego nauczyciela i mam nadzieję, że byłby dziś ze mnie dumny. Pozdrowienia dla Pana Stanisława. W życiu nie spotkałam tak spokojnego faceta.

Autor: aaaa  10.11.2008 zgłoś

Nie ma reguły, kto jeździ bezpieczniej i nie zawsze wolno znaczy bezpiecznie. Jak się trafi jeden kierowca, który jedzie przepisowo, to na drodze nie znajdzie się przecież taki drugi, który będzie za nim jechał, tylko przecież wszyscy go będą wyprzedzać. A skoro więcej osób będzie go wyprzedzać to więcej będzie sytuacji do wypadku. A kobiety?? ja uważam, że są dość specyficzne i myślą o milionach rzeczy podczas jazdy zamiast rozglądać się po lusterkach. Nie mówie, że wszystkie... Ja sam niejednokrotnie miałem okazje zobaczyć z bliska karoserię, bo babka i to często bez kierunkowskazu zmieniała pas ruchu. Po prostu uważam, że w większości przypadków kobiety nie panują nad samochodami. A młodym chłopakom wydaje się, że skoro zdali egz. na prawo jazdy, że potrafią jeździć najlepiej na świecie i szaleją po drogach. Już w nie jednym komentarzu wcześniej zauważyłem taką wypowiedź, że na kursach jazdy nie uczą jeździć tylko "parkować od linijki". Uważam, że lepsze kursy nauki jazdy + odpowiednie badania rozwiązałyby problem wypadków na drogach, a nie ustawianie wysepek i radarów. Przez wysepki, czasami się zdarza, że jeżeli ktoś jeździł często jakąś trasą, miał tydzień przerwy i nagle okazuje się, że w miejscu gdzie zawsze wyprzedzał jest wysepka. Przez właśnie wysepki był wypadek, gdzie tir wjechał w blok mieszkalny... bo nie była jeszcze odpowiednio oznakowana. etc. a radary?? zaraz gówniarze przyjdą i rozbiją szybkę, lampę... cokolwiek. Zapomnijcie o wszystkim co do tej pory pisałem... najważniejsze to to, że kierowcy są nieprzewidywalni!!! nigdy nie wiesz co komu przyjdzie do głowy niezależnie od tego czy jest kobietą, czy mężczyzną. Ludzie uważajcie na motocyklistów!!!

Autor:  10.11.2008 zgłoś

Wlascicielu Peugeot 205 kobiety mysla o milionach rzeczy? To dlaczego KAZDY mezczyzna nie moze znalezc kluczy do auta, portfela, skarpetek, itp itp itp itp itp ................. i ZAWSZE potrzubuje kobiety, zeby mu znalazla zagubione rzeczy - KAZDEGO DNIA I GODZINY ..... gdzie moje klucze do auta ???????? Skoro umiecie sie skoncentrowac, to skad to zagubienie? Mezczyzni kierujac dlubia w nosie ... non-stop dlubia, to im pomaga w koncentracji. :D Co mowia statystyki mezczyzna/kobieta - kto powoduje 90 % wypadkow w PL? Panowie skoro jestescie tacy dobrzy ? Dlaczego powodujecie tyle wypadkow?

Autor: Frau  10.11.2008 zgłoś

Mnie przeraża młodzież, która jeździ bez prawa jazdy. Uczę w szkole ponadgimnazjalnej i wiem, że zdecydowana większość ludzi już od 16-go roku życia jeździ właśnie bez prawa jazdy!!! Nie boją się kontroli policji, bo kara za jeżdżenie bez prawka jest wręcz śmieszna!!! To oni są zagrożeniem, ich buta, nieodpowiedzialność. "Jak udaje się jeździć tak kilka lat, to po co tracić kasę na kurs i egzamin?"

Autor: nology  11.11.2008 zgłoś

Zgadzając się z tym, że podział na kierowców dobrych i beznadziejnych na podstawie kryterium płci jest absurdalny i irytujący, mam do was pytanie drogie panie za kierownicą :) Nie zdarzyło wam się nigdy rzucić pod adresem bezmyślnego kierowcy, który dajmy na to własnie zajechał wam drogę 'no tak, na pewno baba!' albo jak już tą babę zobaczycie 'wiadomo, baba za kierownicą'? Bo mi tak, mimo że jestem kobietą. Chociaż tak naprawdę tak nie myślę, ot po prostu słowa. Siła stereotypu. Wiem, należałoby z tym walczyć, ale wpajane od dziecka tkwi bardzo mocno w psychice. Ale nie dajmy się :)!

Autor:  11.11.2008 zgłoś

jak się jeździ to się powoduje wypadki, a mężczyźni chętniej siadają za kierownicę niż kobiety, dlatego statystycznie powodują częściej wypadki!!!

Autor: Jarek Wawa  11.11.2008 zgłoś

A ja wam powiem tak: Nieważne czy kobieta, czy mężczyzna, bo np pilotami są zarówno kobiety jak i mężczyźni i nikt nic z tego nie robi. Ale jak wiadomo nie każdy musi być pilotem, bo większość osób sie do tego po prostu nie nadaje. Tak samo powinno być z posiadaniem prawa jazdy. Jakoś tak sie ubzdurało wszystkim, że każdy musi mieć prawo jazdy, a może by tak najpierw testy psychotechniczne? Takie jakie muszą przejść wszyscy kierowcy zawodowi. Jestem pewny, że wtedy wiele osób, które nawet od lat jeżdżą straciłoby zezwolenie na prowadzenie samochodu. Ja sam mam dopiero 21 lat(dzisiaj skończyłem :P) dopiero i nie mam długo prawa jazdy, ale jestem jak najbardziej za tego typu badaniami

Autor: do Jarka Wawa  11.11.2008 zgłoś

Happpyyyy Birthday to YOU ...............

Autor: medyk  11.11.2008 zgłoś

zacznijmy więc: "Napisała kobieta, która zna się na rzeczy." - ta kobieta raczej nie zna się na rzeczy: 1. "Dlaczego policja (..) do każdej głupiej stłuczki musi przyjechać" - nie musi, ale jezeli juz ktos ich wezwie to maja taki obowiązek. 2. "nie ma kar za blokowanie ruchu" - wręcz przeciwnie, a nawet takową karą( nie za blokowanie, ale utrudnianie" może na nas nałożyć "zwykły krawężnik" z Prewencji.... KRYTYKOWANIE PRZEPISÓW KTÓRYCH SIĘ NIE ZNA NIE MA SENSU !!!

Autor: jasny gwint  11.11.2008 zgłoś

Witam wszystkich kierowców i pseudo kierowców. Mam prawo jazdy od 16 lat teraz mam prawie 50lat i zawsze czymś jeździłem, w pewnym okresie nawet zawodowo. Mam kilka uwag. Nigdy ten, kto o sobie mówi, że jest dobrym kierowcą, na pewno nim nie jest jedynie jego ambicja chciałaby być dobrym kierowca. Zgadzam się z tymi, co uważają, że zawalidrogi, są bezpośrednio lub pośrednio największym zagrożeniem nie dość że przeszkadzają innym użytkownikom dróg to jeszcze najczęściej są złośliwi, trzymają się środka jezdni, przyspieszają tam gdzie można by ich wyprzedzić, można by tu wiele wymieniać. Osobiście do kobiet nic nie mam i nie będę klasyfikował kierowców według płci, ani wieku. Znam kobietę, po 60 która jeździ bardzo dobrze i na pewno nie jest zawalidrogą. Świat się zmienia i sposoby jazdy i przepisy też się zmieniły przez te ponad 30 lat w wielu innych krajach jeździ się inaczej, ważne jest to żeby się umieć dostosować. Wyjątkiem są ci, co zrobili prawo jazdy w podeszłym wieku, to naprawdę jest wyjątek żeby się nauczyli jeździć, według mnie to jest najgorsza grupa. Na co dzień z racji pracy jeżdżę samochodem. A teraz dla niektórych najgorszy wątek. JESTEM MOTOCYKLISTĄ, po pracy i w dni wolne przy ładnej pogodzie lubię sobie poganiać po 2 paki (200km/h) czasami więcej moim ścigaczem, to jest to, co mnie odstresowuje i doładowuje akumulatory na cały tydzień pracy. W kasku jestem anonimowy i teksty jakiś gówniarz, albo dawca nerek po mnie spływają jak woda po kaczce, bawią mnie śmieszne manewry i próby wyprzedzania przez panów w blaszanych puszkach.

Autor: predkosc zabija - innych tez  11.11.2008 zgłoś

nie ma sie czym chwalic. W PL, ludzie ktorzy szanuja prawo, sa tepieni. Dlaczego?

Autor: tk  12.11.2008 zgłoś

statystyki to jeszcze trzeba umieć czytać i interpretować (!) np. to że kobiety powodują mniej poważnych wypadków wynika również z tego że MNIEJ JEŻDŻĄ. Jak ktoś robi rocznie kilkadziesiąt tysięcy km to ma większe szanse na wypadek niż ten kto robi kilka tysięcy. Podobne bzdety piszą o kierowcach TIR-ów że tyle wypadków, ojej... a niech lepiej przeliczą co ile kilometrów średnio taki TIR ma wypadek, a co ile osobówka z niedzielnym kierowcą w środku - wtedy okaże się kto lepiej jeździ. Inna sprawa, że wolę widzieć w pobliżu na drodze kobietę za kierownicą - jeżdżą spokojniej i wykazują znacznie niższy poziom chamstwa. Podobnie jak widzę zawodowca - jeżdżą zdecydowanie ale wiedzą co robią - kłopotliwe są tylko wymiary ich samochodów. Natomiast ciarki mnie przechodzą jak widzę dresiarza za kółkiem... koszmar

Autor:  12.11.2008 zgłoś

w 100% popieram wypowiedz poprzednika !!!

Autor: pier  12.11.2008 zgłoś

To, że jeszcze żyję, zawdzięczam swojej wnikliwej obserwacji jeżdżących bab, ponadto nie udało mi się stwierdzić chociażby raz, aby damski szofer przejechał nawet małą trasę i nie narobił głupot

Autor: Tolek  12.11.2008 zgłoś

Do Pana "jasny gwint". No, ładny tekst Pan rzucił na forum. Pięćdziesiąt lat na karku i taka nieodpowiedzialność? Jest Pan jaskrawym dowodem na drogowe piractwo Polaków. Co to znaczy zawalidrogi? Czy Pan uważa, że jest jedynym użytkownikiem drogi? Skąd taka wyższość? Myślę, że należy Pan do tych kierowców, którzy dowolnie interpretują przepisy ruchu drogowego z wyraźną korzyścią dla siebie. Kierowców jeżdżących z dozwoloną prędkością traktuje Pan jak zawalidrogi i złośliwców, bo Pan musi oczywiście rozwinąć większą szybkość. Piszę tak na podstawie tego co Pan napisał a także o jeździe na motocyklu. To jest po prostu horror. I jeszcze się Pan tym chwali. Ma Pan dużo szczęścia, że jeszcze żyje ale jeżeli nie zmieni Pan przyzwyczajeń to długo Pan nie pożyje. Niech Pan pamięta, że wszedł Pan już w starszy przedział wiekowy, początek starości. Nie będę już prawił takich banałów jak mniejszy refleks czy gorsza jakoś wzroku ale w tym wieku już nie wypada zachowywać się jak gówniarz a tym bardziej w ruchu drogowym.

Autor: takatam  12.11.2008 zgłoś

Hej! 50 lat i stary???? Wy małolaty chyba powariowaliście! Po co ta dyskryminacja.Sama mam 50 tkę i mam dość tego kraju przez dyskryminację ! Pracy nie ma - bo za stara, prawo jazdy -odebrać, może od razu "pod ścianę" i rozstrzelać??? A zawalidrogi bywają i bardzo to przeszkadza w jeżdzie- "normalnej" jeżdzie!

Autor: vavnus  12.11.2008 zgłoś

I znowu to męskie ego.... Co by się nie stało zawsze winna kobieta. Męczy mnie to wasze zarozumialstwo panowie mężczyźni. Przestańcie krytykować, a lepiej pilnujcie swojego nosa. Kto nigdy nie zrobił głupoty na drodze to niech rzuci we mnie kamieniem... pozwalam :)))). W ciągu roku nieraz pokonuje około 650 km przez całą Polskę i z powrotem, a na co dzień niekiedy 100-150 km, napatrzyłam się już na waszą super jazdę (wszystkie cuda świata) i nie mam o was jako o kierowcach najlepszego zdania. Szybsi, cwańsi ...itd, to nie znaczy lepsi. Ja jak każdy człowiek też niekiedy popełniam błędy, ale nigdy nie siadam za kółko w stanie wskazującym i jeżdżę rozsądnie co by o tym nie myśleć....

Autor: kama  12.11.2008 zgłoś

Vavnvus oni pilnują swojego nosa i to bardzo.; nie pamietam dnia żebym nie natkneła sie na pana za kółkiem dłubiącego namietnie w nosie :) A na swiatłach? To juz chyba rutyna- myślą że sa niewidoczni

Autor: kierowca!  12.11.2008 zgłoś

muszę powiedzieć jedno.mam prawko jakieś 10lat i tyle samo czasu prowadzę samochód,widziałam na drogach wiele a miałam okazję prowadzić samochód w różnych częsciach europy np.we włoszech tam brak słów co do jazdy i kultury kierowców,ostatnio jeżdziłam po Norwegii pełna kultura wśród kierowców a przede wszystkim "szacunek" dla pieszych i rowerzystów.WPolsce moge godzinę stać i czekać aż ktos mnie przepuści przez jezdnie a tu dochodzę do pasów i samochód sie zatrzymuje.to mi sie podoba.co do tematu kto lepiej prowadzi kobieta czy facet nie chodzi o płeć a o samego człowieka jaki jest.

Autor: baba  12.11.2008 zgłoś

Do wszystkich piszących tutaj różne bzdurki: I TY BĘDZIESZ EMERYTEM. AMEN.

Autor: jasny gwint  13.11.2008 zgłoś

Pan Tolek jak zobaczy w lusterku, (jeśli patrzy w lusterka) jakiś pojazd, to na pewno trzyma się bardzo blisko osi jezdni, choć przepisy nakazują, co innego.

Autor: a  13.11.2008 zgłoś

Baba ,kobiety do garów ,nigdy nie będziecie jeździć jak faceci.Koniec i kropka!!!!!!

Autor: Daroo211  13.11.2008 zgłoś

Co do jazdy kobiet to powiem tyle że przeważnie przez nie tworzą się korki bo stojąc na skrzyżowaniu i mając dużo miejsca aby się włączyć do ruchu to czekają aż droga będzie zupełnie pusta co wiadomo wkurza takiego co się śpieszy albo normalnie chce dojechać do domu a tu musi niepotrzebnie tkwić na drodze przez takiego co nie potrafi się poruszać. Nie krytykuje wszystkich kobiet ale i niektórych mężczyzn bo nie potrafią " płynnie" poruszać i dostosowywać swoją jazdę do warunków panujących na drodze. Jest jeszcze brak kultury pieszych, którzy wbiegając prawie pod koła samochodu na przejście i potrafią jeszcze zbluzgać bo mają pierwszeństwo na pasach. Jak wiadomo polskie drogi kiepskie (nawet płatne), a przede wszystkim styl naszego życia zmusza nas czasem do pośpiechu. Pracujemy dużo więcej, biorąc dodatkową fuchę, aby utrzymać rodzinę bo z normalnej pensji ciężko się utrzymać.Wina naszego systemu. Objazdy czasem ciągną się miesiącami robiąc jeden wyjazd korkując przy tym całe miasto a po remoncie głównej drogi okazuje się ze po trzech miesiącach droga pęka w niektórych miejscach i robią się koleiny.Dużo rzeczy ma wpływ na nasza jazdę lecz kierując powinien mieć jakąś wyobraźnie a przede wszystkim doświadczenie.

Autor: kiero.....  13.11.2008 zgłoś

Pan Tolek, bardzo madre slowa i mam nadzieje, ze kierowcy 'cwaniacy' zapamietaja je. Czytam wypowiedzi 'cwaniaczkow' kierowcow i ciarki przechodza. Tacy pisza: Winni wypadkow sa ....... kierowcy przestrzegajacy Kodeks Drogowy ??? Jadacy zgodnie z przepisami, Oni sa winni za wypadki ? ?? ??? Czy juz w ogole zatraciliscie zdrowy rozsadek !!!!!!!!!!!! Wg takich, co to rozumie statystki ............ TK i jego 100% pal ...... mezczyzna jezdzi wiecej, dlatego powoduje wiecej wypadkow - --- nastepny debiliz - co ma piernik do wiatraka ? Im bardziej doswiadczony, im wiecej robi kilometrow, tym mniej powoduje wypadkow? Kierowcy odpoczywaja co kilka godz. - tak mowi prawo. sliczne parkingi po calym swiecie, ALE NIE Polakom sie zawsze spieszy - wcale wiecej nie maja majatkow od tych powolniejszych. Nie tak to sie widzi statystyki ? Przemysl to, sam ze soba, albo ze swoim palem 100% Pewnie przez non-stop dlubanie w nosie, mozg sobie wykopuja :D:D Dlaczego w Czechach, Niemcach, czy Norwegi = jest kultura jazdy ? Dlaczego cala Europa boi sie polskich kierowcow ? Dlaczego Polacy od lat, sa na I miejscu w Europie - jako "Najgorsi kierowcy" - (mezczyszni nie kobiety) W wymienionych krajach jezdzi wiecej polskich mezczyzn niz kobiet - a wszyscy uciekaja z daleka, jak tylko zobaczy znaczek PL. Wiec co, panowie ? Nalezy to przemyslec i szanowac Kodeks i ludzi na trasie. Najwyzszy czas skonczyc z arogancja i ignorancja. Przeczytac Kodeks Drogowy i stosowac sie do niego. Nadal nie wiem, gdzie spiesza sie ci kierowcy. I tak ZAWSZE !!! Zlape ich na kolejnym swietle, czy zakrecie, jadac zgodnie z wyznaczona predkoscia. Dogonie Polakow nawet na dlugich trasach do 14 - 30 godz. Sprawdzialm to setki razy - i tak nie uciekna daleko. Narobia tyle szumu na trasie, niebezpieczne manewry, wymijaja z prawej z lewej, a stoja w miejscu ...... hihihi Jeszcze raz przypomne: w Polsce, moj Boze ! ginie ponad 7 tys. ludzi w wypadkach samochodowych na rok. W innych krajach 300 osob/rok (za duzo) Apeluje do wszystkich, miejmy szacunek na drodze dla siebie i innych. Kazdy z nas wyjechal z domu szczesliwie i chce szczesliwie do niego wrocic.

Autor: www.testiq.com.pl  13.11.2008 zgłoś

Czy wiesz że IQ Nicole Kidman oszacowano na 132, Shakiry na 140, Sharon Stone na 154, a Dody na 156. A ty wiesz jakie masz IQ? Nie wiesz? Sprawdź się!

Autor: kiero....  13.11.2008 zgłoś

Daro, na pasach PIESZY MA PIERSZENSTWO - wroc do Kodeksu Drogowego. Spiesz sie powoli, dojedziesz do celu. I pozwolisz innym szczesliwie dojechac do domu. Tobie sie spieszy - pamietaj ...... to tylko Twoj problem !!! Dlaczego, ja mam uciekac z ulicy, bo Tobie sie spieszy ? Twoj czas jest wazniejszy jak moj? Ty jestes wazniejszy jak Ja? Z calym szacunkiem, ale nie! Spieszysz sie, znajdz sobie droge, tak zebys nie utrudial innym zycia i nie wypychal ich z drogi. Albo zmien trase, tam gdzie cala droga jest Twoja :D Piszesz bzdury, pospiech, praca, fucha ........ z takim nastawieniem jestes pewny, ze dojedziesz do domu? A czy pozwolisz innym dojechac bezpiecznie? Wg Ciebie, wyskakiwanie komus przed maske, wciskanie sie na 'chama' , jazda na 'zbity lep' wypychanie innych z drogi - to plynna jazda ? Pogielo Cie, juz wiem. Piszesz, "brak kultury pieszych" ? ???????? Na pasach, pieszy ma pierszenstwo ZAWSZE I WSZEDZIE. To Ty masz stac i czekac, az wszyscy przejda. Jesli ktos wymusi na Tobie pierszenstwo. Wyjedzie ci przed nos, Pienisz sie? Klniesz na niego ? Pewnie ta. Podobnie z pieszym. Tobie nie wolno wymusic pierszenstwa na "pasach dla pieszych" Caly swiat o tym wie? A tacy 'wspaniali' kierowcy, jak Ty, nadal ZERO zrozumienia. Tumanstwo. Brak wiedzy i wyobrazni. Arogancja. Dlatego tysiace ludzi juz lezy w grobach.

Autor: Tolek  14.11.2008 zgłoś

Do Pana "jasny gwint" Widzę, że każdy komentarz spływa po Panu jak woda po kaczce. Sam Pan to napisał, . Nie będę więc tego komentował. Ale jak zobaczę w lusterku Motocyklistę na ścigaczu to od razu będę wiedział, że to Pan "jasny gwint" pogania w dwie paki. Oczywiście usunę się z drogi ale nie tak jak Pan myśli do środka jezdni tylko do pobocza. Wariaci drogowi mają u mnie zawsze fory.

Autor: Tolek  14.11.2008 zgłoś

Do Pana "Daroo 211" Śmieszne są Pana argumenty związane z pośpiechem, dłuższą pracą, wtargnięciami pieszych. Jak już to Panu wyjaśnił Pan "kiero" pieszy na pasach ma zawsze pierwszeństwo. Obowiązuje to w cywilizowanej Europie i nie ma tu dyskusji. Dlatego kierowcy w Europie Zachodniej zatrzymują pojazdy przed przejściem dla pieszych jeżeli widzą pieszego nawet parę metrów przed. Zapobiega to przypadkowi wtargnięcia pieszego przed pojazd. U nas w Polsce nie ma tego nawyku i dlatego jest na tym tle dużo nieporozumień. Inną sprawą jest nieostrożność pieszych. I z tym się mogę zgodzić. Niektórzy ludzie korzystają z przejść dla pieszych zachowują się na nich jakby byli ślepcami lub mieli nie po kolei w głowach. W każdym razie nie dociera do nich, że są tak jak kierujący, uczestnikami ruchu drogowego i mogą spowodować groźny wypadek tak jakby prowadzili pojazd. Dlatego my kierowcy powinniśmy i takie sytuacje przewidywać. A tak już na marginesie. Jeżeli nie potrafi się Pan przystosować do warunków w Polsce to proponuję emigrację. Jeżeli tak nerwowo reaguje Pan na ruch drogowy to proponuje transport publiczny lub taksi, przynajmniej na jakiś czas.

Autor: do P. Tolka  14.11.2008 zgłoś

Duzy szacunek dla pana Tolku - pochylam glowe z szacunkiem. Agdzie "jasny qrna gwint" pojedzie za granice ? Ktora ? Tam wszedzie szaunuja i respektuja znaki drogowe. Mandaty sa b. wysokie. Za przekroczenie, 30 km./godz. zabieraja prawo jazdy na 3 m/ce, nastepnym razem na 6 m-cy plus 3.200 PLZ kary grzywnej. No i rekord kryminalny na 10 lat. Nawet w Azji nie ma wypadkow - chociaz tam znaki sa/a moze i nie ma/nie widac :D Kazdy jedzie, jak chce, musza byc dobrymi kierowcami - nie ma wypadkow. Pisze tutaj, o krajach, ktore oko moje widzialo. A ta 'plynna jazda' wg. Daroo, to "jazda na wariackich papierach"

Autor: Kobieta-kierowca  15.11.2008 zgłoś

ojojoj... jak zwykle wojna płci... tak to juz jest z nami, niestety. Co do głównego wątku - duuużo jeżdżę samochodem, setki km dziennie i zawsze biorę pod uwagę, że każdy - ja również - może popełnić błąd. Staram się jednak ze swojej strony, by te ewentualne błędy miały jak najmniej skutków ubocznych. Mam wyobraźnię, doświadczenie, odpowiedzialnie prowadzę samochód. Śmieszą mnie zachowania niektórych panów, których wyprzedzam - chodzi mi o takich, którzy jak zauważą, ze wyprzedziła ich kobieta, to choćby mieli dużo słabsze autko, zrobią co tylko się da, by mnie wyprzedzić lub nie pozwolą się wyprzedzić nagle przyspieszając (to już głupota, tzw. "męskie" ego się odzywa). Lubię czasem szybko pojechać, ale zawsze gdy warunki na drodze na to pozwalają. Jak wszędzie, tak i na drodze, trzeba dojrzałości - takiej ludzkiej - kierowca musi być opanowany, zdecydowany, mądry i przewidujący, odpowiedzialny. Niestety mało takich. Nie tylko na drogach.pozdrawiam wszystkich kierowców życząc udanych powrotów :-).

Autor: tez kob.kierowca  15.11.2008 zgłoś

Tak wlasnie jest - jak wyzej. Poniewaz, mnie sie nigdzie i nigdy nie spieszy, wiec tych 'ambitnych' panow przepuszcze. Organizuje sobie tak zycie, zeby dla mnie bylo latwo i przyjemnie i zeby innych nie draznic na drogach. TO wlasnie jest wazne. Przy tych co jezdza na 'wariackich papierach' ,,,,,,,,,,,, hahahah ! Nie draznic takich, bo spowoduja wypadek. Mnie nie zalezy, zeby jakims tam obcym, ktorych nigdy wiecej nie zobacze i niedouczonym kierowcom udawadniac, ze jestem lepsza. Czy macie pasazerow w aucie, ktorzy nie maja prawa jazdy, a mowia jak macie jechac? Inna sprawa, w Polsce, w kazdym miescie, jest setki aut L, nigdy nie widze na autach, zeby ktos mial tzw "zielony listek" poczatkujacego kierowcy. Co sie z tym stalo ? Czy po szkole od razu, wszyscy sa .... doswiadczonymi kierowcami?

Autor: kierowca-baba  15.11.2008 zgłoś

odnosząc się do jednego z komentarzy w sprawie L-ek wszyscy uczyliśmy sie jeżdzić i sam nie wiesz jak innym kierowcom przeszkadzał taki samochód kiedy ty siedzialeś za kierownica a teraz nagle zaczęły one przeszkadzać tobie? Wysłałabym cię z powrotem na kurs żebyś sobie przypomniał jak się człowiek czuje kiedy jakiś idiota trąbi na i tak przestraszonego kursanta.

Autor: qeri  15.11.2008 zgłoś

Instruktor,jak sama nazwa mówi daje instrukcje ,jak masz postępować siedząc za kierownicą podczas nauki jazdy.Nie ruszam za kursanta.Polecam przypomnieć sobie jakimi orłami byliście na początku waszego związku z kierownicą.Radzę spojrzeć za siebie,zanim wysilicie się na bzdurne komentarze.Tak ,jak zachowujemy się w stosunku do Nauki Jazdy, tak to odzwierciedla się w komentarzach.

Autor: anulek  15.11.2008 zgłoś

Mam prawo jazdy od 9 lat,ale dopiero od 4 lat jeżdżę dzień w dzień 70km.Kultura na drodze?Rzadko coś takiego obserwuję,niestety.Mam Seicento więc gdy jakiś kierowca w większym aucie zauważy,że go wyprzedzam to z reguły albo ściga się aż ja się poddam albo też potem to on mnie wyprzedza i specjalnie się wlecze przede mną.Lubię szybko jezdzić oczywiście z rozsądkiem i rozwagą,no i z wyobraznią.Moj mężczyzna nie boi się dać mi swego auta,bo wie że jestem dobrym kierowcą. Nie tak dawno pewien instruktor nauki jady powiedział mi,że to kobiety są zdecydowanie lepszymi i bezpieczniejszymi kierowcami.Ale ja uważam,że to nie płeć decyduje o stylu jazdy,ale doświadczenie i dojrzałość kierowcy.

Autor: Jarek Wawa  16.11.2008 zgłoś

A mój ojciec jeździ codziennie po Warszawie i pokonuje wiele km załatwiając sprawy firmowe. Gdyby nie jeździł tak jak jeździ, to by sie z niczym nie wyrobił. Jeździ szybko, ale płynnie, bez gwałtownych skrętów i manewrów. Często sie wciska, ale w taki sposób, że nie zmusza innych uczestników do zmiany prędkości, ani kierunku jazdy innych uczestników ruchu. Ostatnio mi nawet opowiadał, jak czekał na włączenie sie do ruchu, a przed nim 6 innych samochodów tak jak on. Jedna taka jałopa stała na początku i bała sie włączyc do ruchu, a reszta za nim. W końcu sie wkurzył i ominął ich wszystkich, przejechał przez skrzyżowanie nikomu nie utrudniając poruszania sie. Ma 50 lat, ale refleks świetny, na koncie masz już ponad 2mln przejechanych km. Nigdy sam nie powiedział, ze uważa sie za świetnego kierowce, ale ja tak uważa. Wiele osób jak z nim jedzie nie może sie patrzeć na droge jak widzą co on robi, ale jest pewny tego co robi, robi to z rozwagą i przewiduje zawsze co moze sie stać. Ostatnio nawet zahamował na środku głównej ulicy mimo, że miał zielone światło, bo kątem oka zobaczył wariata przejeżdżającego na czerwonym świetle w poprzek ulicy Solidarności. I co najważniejsze umie sie doskonale zachować w krytycznych sytuacjach ( czyt. dobre i szybkie odruchy, a także umiejętności, a także zimna krew). O sobie nie będe mówił czy jestem dobrym kierowcą, bo nie mnie to oceniać, ale jeżdże tak zeby nikomu nic nie zrobić, ani nie utrudniać życia. i jeszcze raz ode mnie, tak jak w poprzednim poscie: Tak jak nie każdy musi byc pilotem tak samo nie każdy musi być kierowcą. I dla wszystkich testy psychotechniczne, a nie psychologiczne jak wiele osób pisze. To jest zupełnie co innego.

Autor: zenon  16.11.2008 zgłoś

Cześć wszystkim ja jerzdzę samoczodem ponad dwadzieścia lat i widzę że bardzo sie zmieniło na drogach są lepsze co prawda jeszcze troche im brakuje do druk zachodnich natomiast oznakowanie jest okropne ajerzeli chodzi o kierowców to kobiety tesz dobrze jerzdzą wzasadzie niema rzadnej rurznicy taksamo są męszczyzini jak i kobiety co niemaja predyspozyci do jazdy a żeby dobrze jeżić to potrzebna jest praktyka najlepij ja zdobyć na drodze więc na elki muszą uwarzać doświadczeni kierowcy bo poto są oznakowane a jerzeli chodi o kórsy na prawojazdy to jest rzenada poco kogoś oblewać za parkowanie na cętymetry jak wpszyszłości zile zaparkuje to poprostu zapłaci mandat i jusz będzie na następny raz wiedział jak parkować albo poco komu cofanie połuku niech kturyś egzaminatorów sam cofnie połuku na drodze w tkim ruchu ajak ktoś ma problem zopanowaniem kierowaniem autem to trzeba poprosić osobe ktura jusz dobrze jezidzi i znaleść plac wolny najlepiej dosyć durzy i poprostu jezidić bardzo durzo tyłem jak się to opanuje noi oczywiście ruszanie to do przodu nie będzie żadnych problemów aprzepisów i zasd róchu prosze sie uczyć na kursach

Autor: Ewa  16.11.2008 zgłoś

Dobry temat...... Kobiety wcale nie są gorszymi kierowcami. Tu nie chodzi o to czy jesteś kobietą czy mężczyzną. Bardziej czym jedziesz i po czym. Rocznie pokonuje 40 do 60 tys. km, a nie jestem zawodowym kierowcą. Czasem zastanawiam się na drodze "Jak ten samochod przede mną przeszedł badania techniczne". No i nasze drogi....to właśnie one są największym zagrożeniem. Nie powiem czasem pod nosem szpetnie pomruczę "Jak jedziesz baranie", "no tak baba za kierownicą", czasem zatrąbie, czasem przepuszcze. A czasem docisnę gaz....i tu zaczyna się zabawa. Bo jak mogłam wyprzedzić faceta. W mężczyznach budzi się wtedy "samcze" ego i rozpoczynają pościg. Męczą autko do granic możliwości. Czasem pozwalam się wyprzedzic takiemu furiatowi, bo jeszcze sobie krzywdę gotowy zrobić. A że nie o szybkość chodzi, lecz o umiejętności to i tak potem się okazuje, że zostaje w tyle przy wyprzedzaniu innych samochodów. Jeżdżę juz 20 lat. Nigdy nie miałam kolizji i nigdy nie zapłaciłam mandatu. Proste....jedź szybko gdzie można, pamiętaj o radarach i dostosuj prędkość tak byś mógł panować nad pojazdem i najważniejsze......pamiętaj, że są inni użytkownicy dróg - tak mówił mój instruktor. A "L-ki" jak to "L-ki" pałętają się po drodze i choć czasem mam ochotę zatrąbić....bardziej na instruktora niż na kursanta to tego nie robię. Przecież kiedyś też siedziałam przerażona w takim samochodzie.....więc się usmiecham i przepuszczam nieboraka :-)

Autor: jasny gwint  16.11.2008 zgłoś

Jestem niezmiernie wdzieczny Panu Tolkowi z pozwolenie przejazdu.

Autor:  16.11.2008 zgłoś

Niezmiernie dziękuję Panu Tolkowi z pozwolenie przejazdu. Jestem człowiekiem w miarę elastycznym i nie lubię konfliktów. A porad to oczywiście słucham jak najbardziej, ale tylko od ludzi mądrych i takich, którzy mają na dany temat jakieś doświadczenie i coś mądrego do powiedzenia. To jest mój ostatni post na tym forum, czas jest zbyt drogi, aby tracić go na odpieranie bezmyślnych uwag. Pozdrawiam wszystkich życzliwych jak i nieżyczliwych.

Autor: jasny gwint  16.11.2008 zgłoś

Jeszce jedno. Wbrew ogólnym opinią. Większość motocyklistów umiera śmiercią naturalną.

Autor: Hej p. JG  16.11.2008 zgłoś

jasny gwint, dlaczego na sile chcesz udowodnic, ze masz racje ? Predkosc czy 100 czy 200 km/godz. zabija i ciebie i innych. A na motorze ? to tylko do czasu - mam nadzieje, ze sie myle. Kazda osoba jadaca z szybkoscia przekraczajaca pozwolenie NIE MOZE i NIE JEST dobrym kierowca. Nie ma bezpiecznej jazdy przy przekroczeniu predkosci. Nie ma mocnego. Nawet dla Ojca jadacego po W-wie - szybka jazda zabija - wczesniej czy pozniej. Szybka jazda w miesice ? Tragedia, nie ma sie czym chwali. Dlaczego w PL, "they can't get it" ??? PREDKOSC ZABIJA !!!!!!!!! Dlaczego na sile wmawiacie tutaj, ze dobry kierowca to, szybki, plynny A gdzie kultura pomiedzy kierowcami? Szacunek jeden do drugiego? Dlaczego tylko, 'musze szybko jechac bo praca' , inni wolni powoduja wypadki' ''plynna jazda, manewry, 'wciskanie sie, nie moge czekac' wszyscy inni jada zle, tylko JA wiem jak. Dlaczegego tak malo jest kulturalnych kierowcow w Polsce? Czy Wy na prawde nie rozumiecie ? Kulturalnej jazdy i zgodnej z przepisami? Chryste panie, uzywajcie tramwajow, busow itp itp

Autor: Monika  16.11.2008 zgłoś

Jestem kierowcą od 9 miesięcy, egzamin zdałam za pierwszym razem. W dniu odebrania prawka , zrobiłam pierwsza jazde próbną...obok na miejscu pasażera MÓJ MĄŻ. Jaki to on był dumny , że siedze za kółkiem...do czasu.....wbijał paznokcie w siedzenie kiedy zbliżałam się do samochodu, ciągle powtarzał "hamuj"....nie zraziło mnie to jednak, powiedziałam sobie że będe jeździła...i dopiełam swego. Po 9 miesiącach, śmigam lepiej niż MAŁŻONEK.Lubię wcisnąć mocniej pedał gazu...wyprzedzić kierowce , który na 90 jedzie 70 , albo takiego który wyprzedza mnie , mimo że pod maską ma 1.3. i nie nadaje się do wyprzedzania. Jazde trzeba po prostu kochać....i ja KOCHAM. Widzę , jak mężczyzni czasami patrzą na mnie , w moim audi ...kiedy ruszam na zielonym ,pewmie i dynamicznie, kiedy pewnie zmieniam pasy i nie wleke sie na 90 z prędkością 60( jak to niektóre babki ). Jeżeli ktos ma byc dobrym kierowca ,to na pewno nie zależy to od płci tylko od predyspozycji. Mężczyźni są znacznie bardziej chamscy na drodze, wpychaja sie na trzeciego i uważaja, że jak jedzie przed nimi kobieta , to jest z niej kiepski kierowca. takim cwaniaczkom lubie pokazać jak jestem dobrym kierowca...i kiedy widzę , jak wyprzedza mnie z tym głupim uśmieszkiem , (mimo że z przeciwka jadą samochody i stanowi zagrożenie na drodze.....) ...tylko czekam na mozliwośc pokazania mu jak" jeżdżą baby"...gdy droga robi sie pusta wciskam gaz i smigam aż miło popatrzeć.....że kobitka tak potrafi jeździć. MOJE DROGIE DZIECI WSZYSTKO W GRANICACH ROZSĄDKU I Z GŁOWĄ. (Pozdrowienia dla chłopaków z opla z silniczkiem 1.3 , ktorzy próbowali wyprzedzić moje audi 2.0 .....nie róbcie tego więcej , jeśli z przeciwka jada samochody....to jest dopiero zagrożenie na drodze ..FACECI.)

Autor: Monika  16.11.2008 zgłoś

DO AUTURA KOMENTARZA "DYMAM BABY NA DRODZE" szkoda ,że nie trafiłeś na mnie ...."wydymałabym ciebie na tej drodze" - bez podtekstów erotycznych.....

Autor: instruktor  16.11.2008 zgłoś

Pan Jasny Gwint niech się pochwali jakim sprzętem jeździ to na pewno nie pozdrowię go na drodze.. Jeśli ktoś mówi, że jeździ szybko i bezpiecznie to jest to choroba psychiczna nazywana wrodzonym lub nabytym debilizmem, a do tego jeśli ktoś mówi, że jazda z dozwoloną prędkością jest utrudnianiem ruchu to jest chory na pierdolca z powikłaniami.. W Niemczech Kodeks Drogowy jest w pierwszej dziesiątce najlepiej sprzedających się książek. U nas?? Ciężko dostać, bo nie ma popytu. Tak wszyscy lubią internet to proszę: kodeksdrogowy . com . pl / obowiazujace / spisTresci . html (usuń spacje) Ponadto Pan Daroo211 uważa, iż nie możliwości szkolenia nowych kierowców, bo jak pisze, kierujący powinien mieć "przede wszystkim doświadczenie". Skąd świeżak po egzaminie ma mieć doświadczenie?? No chyba będzie je dopiero zdobywał, tak? Ale nie Pan Daroo uważa, że taki świeżak nie ma prawa do zdobycia doświadczenia bo kierować pojazdem mu nie wolno... Żałosne. Co do tej Waszej całej walki płci, to tak na prawdę konkurują między sobą CHYBA tylko feministki i męscy szowiniści.. I końca tej wojny nie ma... Też żałosne. Przypomnijcie sobie wypowiedź qeri: "Nie ruszam za kursanta". No bo jak on ma się nauczyć?? A jak słyszę kolejny klakson za L-ką to, mimo swej spokojnej natury, czasem mam ochotę wysiąść i przywiązać tego buraka do zderzaka.. Wracając do tych przepisów. ZERO poszanowania. A najbardziej śmieszą mnie wymówki, że to wina złych dróg.. Ale wiadomo: złej baletnicy przeszkadza rąbek u spódnicy. Na coś trzeba zwalić a na siebie winy nie wezmę przecież, nie? W końcu Polak jestem... I znowu żałosne.

Autor: snejk  17.11.2008 zgłoś

Wszystkim babom odebrac uprawnienia! naprawde, marze i cale zycie bede marzyl o tej chwili, moze kiedys doczekam. Wszystkim kurw.m odebrac prawka! i nie bedzie wypadkow. NIENAWIDZE bab na drodze

Autor: kiero......,  17.11.2008 zgłoś

Panie Instruktorze, pochylam czolo i pozdrawiam. Moniko, Twoje auto 2.00 ? Moje 2.2 i w ogole nie popisuje sie przed innymi 1,3,1. 7, 2.00 Po co mi to ? Przeciez ja tych ludzi nigdy nie zobacze na oczy. Nie musze udawadniac im ani nikomu, ze jestem dobra. Po co? Jestem szczesliwa, niezalezna od nikogo. Nigdy nie spieszy mi sie na drodze. Wiec nie jestem zgrozeniem. Przepuszczam wszystkich, tych co siedza mi na tylnych swiatlach i jest mi ich zal. Musza miec ciezkie zycie, zeby tak zasuwac z wywieszonym jezykiem. I ryzykowac zycie swoje i innych. A moze chca sie dowartosciowac ? Pewnie tak. Uwielbiam jezdzic, juz od 27 lat. Nigdy nie spowodowalam wypadku. 20 lat temu stracilam prawo jazdy na 3 m-ce. Mieszkalam w kraju, gdzie 2 punkty traci sie za przekroczenie 12 km./godz. i na 3 lata tylko 12 punktow. W dlugie weekendy za to samo wykroczenie traci sie 4 punkty. Policja na kazdym rogu i kamery tez. W tym kraju, zeby utrzymac prawo jazdy, nalezy szanowac Kodeks. Tam nie ma zycia bez auta, wiec wiekszosc kierowcow podchodzi z wielkim szacunkiem do przepisow drogowych. Tam ginie okolo 300 osob na rok. (u nas 7.000 tys.) SIEDEM TYSIECY !!!!!!! Po co wiec udawadniac tutaj spieszacym sie durniom, ze jest sie lepszym i gonic za nimi? Dla mnie wystarczy, ze szanuje Kodeks Drogowy, swoje zycie i innych. Poza tym, jak jezdza limuzyny ?? Z klasa, pomalutku, plynnie bez szarpania. Tak jezdza bogaci ludzie w wiedze i finanse tez :D Pospiech, wymuszanie, wciskanie sie na sile (niektorzy nazywaja to plynna jazda:D)ruszanie z miejsca tzw palenie opon, to ... badziew. BADZIEW ! Powiem tez, ze nawet nie bylabym z mezczyzna, ktory nie szanuje prawa ruchu drogowego. Nie mam respektu dla takich ludzi. Prawdziwego, opiekunczego i honorowego mezczyzne poznaje po prowadzeniu auta. Pozdrawiam takich.

Autor: Luba ...............  19.11.2008 zgłoś

Tak duzo kierowcow tutaj, na sile wmawia, ze przepisy ruchu nalezy dostosowac do sytuacji, zmieniac, weryfikowac . TRAGEDIA. Duzo tez osob, nie czyta dokladnie postow poprzednikow. Odpowiadaja, zupelnie nie na temat postu poprzednika. Jakos tak pobieznie i na luzie podchodza do Kodeksu Drogowego. Nie bedzie dobrze w tym pieknym kraju (przy takich ludziach)

Autor: kiero......,  19.11.2008 zgłoś

Trudno mi jest zrozumiec kierowcow ruszajacych z ... kopyta ;p Piszczace opony, lecace iskry .... Przeciez nie szanuja opon, musza kupowac nowe czesciej !!!! A tacy tlumacza sie, ze spiesza sie zarobic grosza. Zarobia 20 zl. A ile kosztuja opony ? Gdzie tutaj logika ???

Autor: Monika  20.11.2008 zgłoś

Do autora komentarza o pseudonimie KIERO... po pierwsze nie popisuje sie przed innymi , jesli masz problem ze zrozumieniem tego co napisałam może nie powinnas sie wypowiadać....po drugie, to , że ktos ma prawo jazdy od 27 lat nie swiadczy o tym ze jest swietnym kierowca ..ani to ze nie mial nigdy wypadku... wszystko zalezy od tego w jakich sytuacjach sie znajdziesz na drodze.Może być tak , że przez te 27 lat po prostu sobie jeździłas....nie musiałas podejmowac trudnych decyzji...bo tak ci sie udawało...no i równie dobrze mogłas przejechac tyle kilometrów przez te wszystkie lata co ja przez 9 miesięcy...poza tym nie wymuszam , nie wciskam siena siłe , nie przyśpieszam gdy ktos chce mnie wyprzedzić....A czasami , gdy droga jest pusta i wiem ze nie jestem zagrozeniem dla innych kierowcow po prostu przyciskam mocniej pedal gazu...

Autor: kiero......,  20.11.2008 zgłoś

Moniko, moze jednak to Ty przeczytaj dokladnie ? Wtedy sie nie urazisz. Szczegolnie swoj poprzedni post - zobacz co napisalas. Wg tego, Popisy to Twoje dzielo. Pozdrawiam. Musze przyznac, ze nie mialam wypadku przez te 27 lat - pewnie mi sie udalo (hahaha) przejechac pol Europy i to kilka razy, Australie tez, a tam Kodeks Drogowy, - to swieta ksiega !!!! Poza tym, jak mozna jezdzic w PL i nie podejmowac trudnych decyzji ? Na kazdym kroku. Przeciez wiekszosc kierowcow tutaj, to banda idiotow (sorry, ale tak jest) Nikt inny nie liczy sie na drodze, tylio ONI !!!!

Autor:  24.11.2008 zgłoś

Nie mam zamiaru sprzeczac sie zkims, kogo nawet nie znam i kto nie widział jak jeżdże...jasne przyznaje sie popisy to moje dzieło: jeżdże 100 na 50 , 150 na 90...wyprzedzam na trzeciego, nie pozwalam sie wyprzedzać, pokazuje język kierowcy którego wyprzedzam... CZUĆ MOC SILNIKA TO JEST TO CO LUBIE. Oto cała ja...i dobrze mi z tym ...POZDRAWIAM "KIERO..." Wszyscy sa banda idiotów tylko nie "MY".

Autor: Monika  24.11.2008 zgłoś

Nie mam zamiaru sprzeczac sie zkims, kogo nawet nie znam i kto nie widział jak jeżdże...jasne przyznaje sie popisy to moje dzieło: jeżdże 100 na 50 , 150 na 90...wyprzedzam na trzeciego, nie pozwalam sie wyprzedzać, pokazuje język kierowcy którego wyprzedzam... CZUĆ MOC SILNIKA TO JEST TO CO LUBIE. Oto cała ja...i dobrze mi z tym ...POZDRAWIAM "KIERO..." Wszyscy sa banda idiotów tylko nie "MY".

Autor:  24.11.2008 zgłoś

Myślenie kierowców w Polsce jest nastepujące "tylko JA jeżdze idaelnie , wszyscy inni to kretyni i powinno sie im zabrac prawo jazdy ". " Kiero ..." zauwaz ,iz mój pierwszy komentarz był napisany "z przymróżeniem oka" i zwróc uwagę na to, co było napisane wielkimi literami. Jeszcze raz pozdrawiam.

Autor: monika  24.11.2008 zgłoś

Myślenie kierowców w Polsce jest nastepujące "tylko JA jeżdze idaelnie , wszyscy inni to kretyni i powinno sie im zabrac prawo jazdy ". " Kiero ..." zauwaz ,iz mój pierwszy komentarz był napisany "z przymróżeniem oka" i zwróc uwagę na to, co było napisane wielkimi literami. Jeszcze raz pozdrawiam.

Autor: Mrs. Chan  26.11.2008 zgłoś

Monika, dziecko i czym tym sie wychwalasz. Wlasnie wiekszosc tutaj madrzejszych kierowcow, pisze przeciwko takiej jezdzie jak twoja. Nie masz szacunku dla innych. I wlasnie na sile udawadniasz, ze jestes "lepsza" obcym ludziom. Przeczytaj swoja wypowiedz. Zaprzeczasz sama sobie. Twoja jazda, wczesniej czy pozniej musi skonczyc sie zle. Oby nie dla niewinnego przechodnia czy innego kierowcy.

Dodaj własny komentarz

(twój pseudonim, imię lub nazwisko)

(nieobowiązkowo; nie musisz podawać adresu e-mail!)

Min. liczba znaków: 3

Kafeteria / Zamów reklamę w Kafeterii / Redakcja (PR + autorzy) / Kosmetyki do testów / Patronaty
© 1999-2014 Grupa Wirtualna Polska Sp. z o.o. Wszelkie prawa zastrzeżone. Korzystanie z serwisu oznacza akceptację Regulaminu