Wykup reklamę w Kafeterii Więcej »

Magazyn dla kobiet Kafeteria jest częścią Portalu o2.pl Więcej »

Punkt widzenia

06.11.2006 | 267 opinii czytelniczek

Jak sobie radzicie z jesienno-zimową chandrą?

Dni coraz krótsze, szczególnie jest to odczuwalne po zmianie czasu na zimowy. Kiedy wstajemy, dopiero zaczyna robić się widno, a kiedy wracamy z pracy, znów jest ciemno. Na zewnątrz pada na zmianę deszcz, deszcz ze śniegiem lub śnieg, do tego wieje i panuje przenikliwy ziąb. Gdybyśmy nie musieli wychodzić na dwór (do pracy, po zakupy i załatwić inne sprawy), wielu z nas najchętniej zasiadłoby na kanapie z książką lub pilotem od telewizora w ręku, popijając gorącą herbatę.

Takie przygnębienie związane z nieprzyjemną aurą, niechęć do działania, brak energii, apatia i ospałość ogarniają nas co rok. Powinniśmy więc już nauczyć się sobie z tym radzić. W tym tygodniu pytamy więc: Czy macie jakieś metody na to, jak uniknąć jesienno-zimowej chandry, ogólnego zniechęcenia, jak się nie dać złemu nastrojowi, pesymizmowi i ciągłemu narzekaniu na osłabienie, niewyspanie i fatalną pogodę?
Ewa Parol
Wersja do druku

Wasze komentarze

Autor: Mycha  16.11.2006 zgłoś

Dopada i mnie, zeby chociaz zima byla-ale nie, musi byc jesien okropna najpierw! Wlasnie nie mam na nia sposobu, jedyny jaki znam to ciepla kapiel ze swiecami i lampka wina, noi jeszcze MILOŚC, tylko niestety moj mily troche daleko i strasznie mi go brakuje:((((((((

Autor: ktoś.  08.11.2006 zgłoś

oby te całusy ci bokiem nie wyszły. hi,hi.

Autor: Anula  09.11.2006 zgłoś

najlepszym sposobem na takie samopoczucie jest kurs tanca..to swietna sprawa daje duzo radosci a przy tym osiagamy coraz wiekasza sprawnosc ruchowa..nie ma czasu na nude czy przygnebienie..goraco polecam:)

Autor: magda  23.11.2006 zgłoś

Faktycznie dobrym sposobem na szarość, która panuje jest zaplanowanie sobie jakiegoś wyjazdu. Ja właśnie tak zrobiłam. Znalazłam ładny drewniany domek z kominkiem i wybieram się tam niedługo. Zaplanowałam także czas, który tam spędzę, prześledziłam tamtejsze lokalne oferty, nawet menu w restauracjach sprawdziłam. Tak więc rozmarzyłam się na chwilę i zapomniałam o tym co się dzieje wokół mnie, a zwłaszcza o tym co muszę do tego czasu zrobić , a pracy mam naprawdę dużo. Nie myślcie sobie, że to wyjazd za wielkie pieniądze wręcz przeciwnie.

Autor: Angel  09.11.2006 zgłoś

A moim sposobem jest wypełnianie wolnego czasu na maksa. Po powrocie z pracy chodzę na basen, na aerobik i na solarium, spotykam sie z przyjaciółmi,spedzam wieczory ze swoim Kochanie, zamawiamy sobie pizze,albo robimy inna wyzerke i zapominamy o bozym swiecie...polecam

Autor: joan  09.11.2006 zgłoś

pije......... pozdro krzysiu ;]

Autor: alea  09.11.2006 zgłoś

........... też piję.........................i to coraz więcej i częściej :/ ale pozdrawiam podobnych ;-)

Autor: kamila  15.11.2006 zgłoś

sposob na chandre:pozbyc sie jej...po prostu chandra czy jak to tam sie naywa to jest najzwyklejsze"wkrecanie" sobie zlego humoru,a poza tym to zauwazylam,ze takie stany propaguja media...:| dziewczyny nie dajcie sie zwariowac...

Autor: Doda  06.11.2006 zgłoś

Dużo dużo jem słodkości potem narzekam ze jestem gruba , ale znoszę to . Wychodzę na spacer do lasu gdzie moge krzyczeć do woli , placze wieczorami i przechodzi . Poznie jwybieram sie na zakupy i wracam obładowana to lubie najbardziej.

Autor: krzysiu  06.11.2006 zgłoś

pije ...........

Autor: kasja  13.11.2006 zgłoś

Jestem realną optymistką. Dla mnie nie ma znaczenia pora roku, temperatura czy aura.Mój optymizm jest ze mną ponieważ ja jestem z ludźmi. A ludzie chcą być ze mną. Spotkanko, rozmowa, śmiech, dobre samopoczucie. Wykonuję usługi, które pomagają ludziom pokonać chandrę, ból, dodają optymizmu i chęci do działania.Szukajcie i przebywajcie z ludźmi, którzy wnoszą w Wasze życie słoneczko i radość

Autor: jolkaolka  10.11.2006 zgłoś

duuuzo muzyki i tanca, no i takze innengo 'ruchu' , pomada tez dziurawiec :)

Autor: Anka  10.11.2006 zgłoś

Hej Lilia, Chcialam sie zapytac w jakim kraju sie znajdujesz? bo ja tez jestem poza granicami kraju i tez mi brakuje rodziny i ludzi, ktorych znam. Jak jestes w UK to bysmy mogly sie spotkac na kawe :)

Autor: jola  13.11.2006 zgłoś

ja tez mam chandre i nie narzekam

Autor: pawel  13.11.2006 zgłoś

duzo czekolaaaaaaaadyyyyyyyyy:)

Autor: DOCIA  16.11.2006 zgłoś

A SIEDZE NA WIOSCE W OBCYM KRAJU SAMA SAMOTNA...ZALAMKA

Autor: romantyczna  10.11.2006 zgłoś

w życiu tak już jest czasem słońce czasem deszcz nieraz lecą łzy z oczu ale kiedy dopadają mnie takie dni mówię sobie że po każdej burzy wkońcu zaświeci słońce pozdrawiam wszystkich szczególnie panów

Autor: bishopek  10.11.2006 zgłoś

hejka! moja Milosc ma depresje wlasnie taka jesienna. Wszystko rozumiem, nawet chcialbym aby to mnie dopadlo, nie Ja. tylko bardzo sie to odbija na naszym zwiazku, w sumie wszystko jest o.k., ale cos sie wali przez ta depreche. staram sie byc dla niej dobry, ale wiecie jak to wtedy jest, coby nie zrobic to i tak problem. co mam robic? jak to przetrzymac?

Autor: mmm  10.11.2006 zgłoś

piję... coraz częściej z innymi którzy mają chandre

Autor: winda  10.11.2006 zgłoś

alez prosze państwa, wszytsko się da wytrzymać. wszytsko jest do przejścia i nic nie może nas zniszczyć, tym bardziej aura. to nie jest łatwe, ale trzeba próbować. nie wolno się przejmować, trzeba odpuścić szczególnie w tym okresie. wyluzować. oczywiście muzyka - głośna energetyczna, albo chill out. i ludziska trzeba sie ruuuszac!! polecam chodzenie na spacer z jakąs bliską osobą połączony z piciem w jakiejś przjemnej knajpie. a jak nie ma nikogo - to psa. :] kinokinokino i teatr. cokolwiek co was kręci. IMPREZY!!:] jak najwięcej:) i trzeba być dobrym dla siebie, pogłaskać się po głowie i pozwolic sobie zjeść jeszcze jedno ciastko. i zgadzam sie!! - omijać upierdliwych, z ogromnego daleka!!!!!!!i tych którzy ciągle sie stresuja, łażą z niewyspanymi oczami, zombie, którzy nie potrafią cieszyć się życiem. powodzenia(czego zycze sobie i Wam:)

Autor: kicia  15.11.2006 zgłoś

mam super radę- przytulić się do kotka......działa odstresowująco, a na dodatek grzeje, a nie ma nic lepszego na chłodne, zimowe wieczory, A poważnie- nie siedzieć bezmyślnie w domu, a jeśli już, to być czymś zajętym.

Autor: również częściowo ospała  10.11.2006 zgłoś

Moim zdaniem trzeba każdy dzień sobie intensywnie fizycznie i umysłowo zorganizować i starać się to wszystko w ciagu dnia zrealizować, wówczas nie ma czasu na narzekanie, góle głowy i inne symptomy jesiennej depresji.

Autor: Lo Qui  09.11.2006 zgłoś

a ja wyemigrowalem i nie mam zimy. :) i jesieni nawet jeszcze nie mam polecam :)

Autor: Jagoda  10.11.2006 zgłoś

Ja bardzo dobrze się czuje na jesień . W końcu mam okazję na wykorzystanie tych wszystkich pysznie pachnących cudeniek , które zgromadziłam podczas wiosny i lata . Polecam kąpiel z olejkami eterycznymi , kulami lub tabletkami musującymi .Rewelacja . Ciało i samopoczucie Wenus . Na dokładkę babeczka waniliowa z wosku do kominka zapachowego i cudowny nastrój gwarantowany . Poza tym uśmiechajcie się drogie panie to najlepsze lekarstwo na chandrę . Ja dzisiaj upiekłam najgorsze ciasto świata i do tej pory się z niego śmiejemy .Zakalec z brzoskwiniami , pychota . Pozdrawiam.

Autor: Karolina  10.11.2006 zgłoś

Na przygnębienie kolezanka poradzila mi wyjscie do solarium. Z poczatku bylam dosc sceptycznie nastawiona do tego pomyslu ale poskutkowalo! Dawka bardzo jasnego swiatla dala mi wspanialy zastrzyk energii i poprawila humor, polecam.

Autor: Lampa fotovita  15.11.2006 zgłoś

Ja też kupiłam lampe Fotovite .Stronka www.depresja-sezonowa.pl

Autor: Lampa Fotovita  15.11.2006 zgłoś

Cześć. Ja w zeszłym roku kupiłam lampe fotovite średnią, bardzo jestem z niej zadowolona. Czuję się naprawde dużo lepiej i myślę ze to ona mi pomogła. Fakt ze nie jest tania ale czego się nie robi dla zdrowia ono jest najważniejsze. Pozdrawiam

Autor: Moreno  09.11.2006 zgłoś

a ja tam lubie taką pogode siedze gapię sie w sufit i mam luzik... do tego gorąca herbata i sie lenie... praca uszlachetnia ale lenistwo uszczęśliwia :D

Autor: Jeżylda  15.11.2006 zgłoś

I jeszcze pytanie: jakie książki i filmy koją wasze doły? Ja stosuję Tolkiena, Ursulę Le Guin, Pereza-Reverte, wszystko co odrywa od szarej rzeczywistości albo jest śmieszne /Trzech panów w łódce/. Jeśli macie jakieś sprawdzone pocieszacze, podzielcie się!

Autor: szyjka od kurczaka  10.11.2006 zgłoś

a ja mam czerwone lampki ktore sobie wieczorami zapalam, wtedy przychodza znajomi z winkiem i gadamy, gadamy,gadamy.jak juz przegadam długi jesienny wieczor, ide spac a rano budze sie i jest jasno na zewnatzr.nierzadko swieci słonce.lece pobierac nauki na mojej wspaniałej kujonskiej uczelni,gdzie rowniez spotykaja mnie miłe rzeczy-chyba ze nie jestem obryta na blache.po wykazaniu sie swoja niebywała wiedza na bardzo trudne tematy z zakresy mikrobiologii tudziez innych pokrewnych rzeczy, smigam przez moje pieknie osiwetlone miasto-gotuje wode i zalewam przepyszna upke chinska.gdy juz w całym domu rozchodzi sie zapach krewetki z kaczka po syczuansku schodza sie inni domownicy.zapalam wtedy lampki...

Autor: Jacek  11.11.2006 zgłoś

Najnormalniej w świecie i najlepszy sposób na wszystko to dobra książka.Cisza spokój, odpoczynek i pożytek na długioe lata. Ostatnio otrzymmałem od kolegi z Rzeszowa wspaniałą książkę pod tytułem ZBRODNIE BEZ KARY. Czytam i nie mge się od niej oderwać.Jest tyle różnych opisanych spraw ,które są mało lub wcale nieznane a powinien je przeczytać i znać każdy Polak. Radzę kupić i nie będzie nudy na brzydką popgodę.Podobno ta książka jest tylko w Rzeszowie,a szkoda bo np. w Lublinie niema. Pozdrawiam.

Autor: samotna...  09.11.2006 zgłoś

Ja zawsze wolalam te cieplejsze pory roku, ale teraz, to praktycznie nie ma dla mnie znaczenia. Uwazam, ze kazda pora roku ma cos w sobie... Chcialabym tak, jak wy: usiasc sobie przed telewizorkiem albo z ksiazka w fotelu albo na kanapie pod kocykiem i z ciepla herbatka... Dla mnie jest to niestety niemozliwe, bo pracuje zagranica i nie jestem w swoim cieplutkim kochanym domku... ;( Na szczescie po nowym roku wroce do Polski z nadzieja, ze zaczne wszystko od nowa...

Autor: malinowa mamba  09.11.2006 zgłoś

mowi sie "będę gruba ale szczesliwa" :D

Autor: Justa  10.11.2006 zgłoś

Och,a mi sie wydaje,ze sama jestem z ta swoja deprecha i ze nie ma gozej narzekajacych ludzi niz ja i zastanawian sie czy to tylko jesienna depresja czy moze deprech na calego,a najgorsze to,ze wydaje mi sie,ze jestem najwiekszym nieszczesciem tego swiata o jej jak tu sobie pomoc,a najgorsze,ze nie moge sie na niczym skupic........................

Autor: nowa  24.11.2006 zgłoś

wyciagam pasma wlosow i nie wiem co mam robic

Autor: KULECZKA  10.11.2006 zgłoś

Ani jesień ani zima nie należy do moich ulubionych pór roku.Dopiero wiosna sprawia że budzę się do życia .Może gdyby koło mnie była bliska mi osoba świat byłby piękniejszy?Taką rolę na razie spełnia mój synek który jest w takim wieku jeszcze że daje się przytulać i całować,kiedy jest mi zle.Ale co będzie jak te lata już przeminą?Liczę na to że kogoś poznam do tego czasu.A na razie to lubię pooglądać zdjęcia z wakacji które corocznie spędzam nad naszym polskim morzem u rodziny i zawsze trafiam na fantastyczną pogodę.A także słucham przebojów tagorocznego lata a wówczas wracają wspomnienia i koło serduszka robi się cieplutko!!! P.S.Zastanawiem się czy nie zapisać się taż na ćwiczenia tzw.aerobik w okresie zimowym i wyskakać te wszystkie chandry,złe emocje?!

Autor: Lampy antydepresyjne  08.11.2006 zgłoś

Pomocna jest fototeriapia przynajmniej dla mnie. Kupiłam lampe antydepresyjną i jest duża poprawa. Juz nie chce mi się tak spać cały czas i lepiej się wstaje rano.

Autor: Brrr  09.11.2006 zgłoś

Mój sposób na chndrę? Hmmm Internet:) Miło jest poczytać innych ludzi także was:) I juz mi lepiej:):):)

Autor: Słodka  08.11.2006 zgłoś

Fakt, mnie słońca, ale co z tego? Latem ludzie narzekają, że jest za gorąco, a zimą, że nie ma słonca. Trzeba się cieszyć, tym co się ma. Każda pora roku ma swoje uroki. Ktoś z moich poprzedniów napisał, że to bardziej sprzyja romantycznej atmosferze. Rozstawienie świeczek, kolacja... Cudownie można spędzić zimowe wieczory. Dobrym sposobem też jest ruch. Wydzielają się endorfiny czyli hormony szczęścia. Długo się utrzymują. Nie dajcie się chandrze. Można ją przecież przezwyciężyć.

Autor: beata  08.11.2006 zgłoś

a co to takiego lampy antydepresyjne?rzeczywiście są pomocne i gdzie można nabyć takie cudeńka?:)pozdrawiam

Autor: pozytywnie nakrecona  08.11.2006 zgłoś

w pochmurny, zimny dzien dobrze jest skoczyć do solarim.Wygrzać sie na wyrku i przy okazji złapać troche słoneczka na bużce, co prawda sztucznego...ale lepszy rydz niż nic. Mi to pomaga i to bardzo. A na wieczorki, dobry film, pizza i ukochana osoba przy boku. Gorąco polecam.

Autor: Jeżylda  15.11.2006 zgłoś

Ja również mam skłonności do depresji, niestety. Falowanie od euforii do zapadania się w czarną dziurę to moja specjalność. Czekolada, dobra książka czy film, przytulasy i kontakt z przyjaciólmi pomagają, ale na krótki dystans. Dla mnie istnieją chyba tylko dwie naprawdę skuteczne metody, do których zresztą muszę się zmuszać. Pierwsza to ruch - spacery, ćwiczenia, taniec. Druga to przymusowe skupienie uwagi na innych - jeśli uda nam się ściągnąć punkt ciężkości z własnego dołu i przenieść na uszczęśliwienie innych, łatwiej jest odzyskać równowagę. A ile satysfakcji!!! Pomaga też kreatywność, dobrze jest się wejść w jakiś całkiem nowy temat: porobić coś łapami /biżuteria, druty, szydełko/ albo poprosić kogoś znajomego, by nauczył cię czegoś, czego dotąd nie próbowałaś - choćbyś myślała, że to nie dla ciebie. I jeszcze przymusowa zmiana otoczenia - lepiej jest wyjść z domu, choćby na deszcz albo do znienawidzonej ciotki, a potem z uczuciem ulgi wrócić do ciepłego domku, niż siedzieć w miejscu w poczuciu totalnej stagnacji. Trzymajcie się cieplutko :))

Autor: Magda25  08.11.2006 zgłoś

powiecie że to głupie- ale mój sposób na chandre to sex. Jesienią, gdy szybko się robi ciemno i jest zimno za oknem... zapalam świeczuszki, zakładam coś fajnego na siebie, i powiem wam, że ani ja, ani mój mąż nie wiemy co to chandra ;-)

Autor: anna  08.11.2006 zgłoś

ludzie, ale Wy macie problemy. jak Wam smutno to muzyki posłuchajcie, z przyjacielem się spotkajcie. kłopot się zaczyna dopiero wtedy, gdy sie takowego przyjaciela nie ma...

Autor: Do Beaty  08.11.2006 zgłoś

Beato ja sobie znalazłam poprzez google stronkę na temat depresji sezonowej http://www.depresja-sezonowa.pl/ i przez tamtą firmę zamówiłam sobie lampe. Dzięki Bogu działa i przyniosła mi ulgę, bo już nic nie pomagało.pozdrawiam

Autor: Monika  08.11.2006 zgłoś

Mój sposób na chandre... codziennie po pracy trening taekwon-do albo siłownia, nie mam czasu na marudzenie i zimno nigdy mi nie jest gdy ciagle jestem aktywna. Wieczorem film, drobne obowiazki domowe, jak cudowna odskocznia od siedzenia przy biurku... Kawka z mleczkiem, herbatka owocowa o oszałamiajacym smaku i zapachu, maseczka oswiezajaca, nawilżająca... balsam o słodkim zapachu ... jogurcik jabłkowo cynamonowy, muzyczka.... swieczuszki.... mój Mis, nawet wtedy gdy pracuje, ale sama jego obecność daje poczucie bezpeczenstwa i dom...:) trzeba sie cieszyc z zycia ile sił...bo szybko mija i szybko sie zmienia...

Autor: niunia  08.11.2006 zgłoś

Ja jesienią i zimą chadzam na solarium - 5 minutek w tygodniu na najsłabsze lampy - nieźle pomaga na chandrę.

Autor: Eva  08.11.2006 zgłoś

To zdumiewające, ale ostatnio, jak dopadła mnie jesienna handra, nie miałam już chęci na żadne ulepszacze życia( świeczki, maseczki), może tylko słodycze, których akurat nia miałam pod ręką! Byłam sama w domu i brakowało mi ludzkiej istoty do pogadania, nie mówiąc o fajnym filmie do obejrzenia( a moze to była tylko handrowa opcja patrzenia na świat!) A do tego był problem! Siadłam więc i zaczęłam myśleć, o co właściwie w nim chodzi. Wymyśliłam trochę i choć wnioski nie były bardzo wesołe -handra przeszła.Może to ma cos wsplnego nie tylko z brakiem światła, ale też z poczuciem bezradności wobec pragnienia ciepła i światła!

Autor: Rajka  08.11.2006 zgłoś

Czesc wszystkim, Zalapalam depresje jesienno-zimowa, bo wlasnie przechodze najtrudniejszy okres w moim zyciu. Rozstalam sie z mezem, czeka mnie rozwod, nie mam ukochanej osoby na wieczory zimowe. Musialam sie wyprowadzic z domu rodzinnego, wrecz uciekac, bo ojciec wykorzystal sytuacje, ze wprowadzilam sie tam znowu i zaczal mnie molestowac i mi ublizac. W pracy rowniez mam niskie zarobki, przynajmniej za niskie aby moc pokryc koszty utrzymania siebie i jeszcze koszty adwokata jakie mi dochodza. Ale nie poddaje sie. Zalozylam sprawe karna przeciw ojcu w prokuraturze, dzis umowilam sie z adwokatem i bede walczyc o swoje prawa i o to, aby moj ojciec nie czul sie bezkarny - bo tak sie czuje. Jest mi bardzo ciezko, tym bardziej, ze wiekszosc moich bliskich znajomych i pseudoprzyjaciol odwrocila sie ode mnie, nie wiem dlaczego, moze nie chca dzwigac tez moich problemow, moze nie wiedza jak mi pomoc, co mi powiedziec...Ale ja tego nawet nie oczekiwalam, bo przeciez czasami wystarczy byc gdzies obok i wysluchac. Czuje sie zawiedziona, bo ja zawsze mialam dla nich czas, jak tego potrzebowali. Pocieszam sie tym, ze za jakis czas bedzie lepiej. Udzielam sie charytatywnie i to rowniez daje mi satysfakcje. Nie wolno sie poddawac, trzeba walczyc, ciagle to sobie powtarzam. Nawet w najtrudniejszych chwilach zalamaniach. Pozdrawiam wszystkich i zycze szczescia.

Autor: mjm  08.11.2006 zgłoś

a my mamy wszystko w d.. bo wszystko jest do d..:)

Autor: monik_28  10.11.2006 zgłoś

W jesiennej chandrze zdecydowanie pomaga mi mó kot!!!Mruczy, mruczy, mruczy...

Autor: bonnie869  10.11.2006 zgłoś

mnie też dopadła jesienna depresja.....zostawił mnie mąż......opiekuję się niepełnosprawną córką, która po wypadku samochodowym porusza się na wózku.....jesteśmy same znikąd pomocy......chce się wyć......aletrzeba żyć...mamy tylko siebie.....

Autor: KRUCHA  10.11.2006 zgłoś

LUDZIE ZAJMIJCIE SIE CZYMŚ A NIE WYWALCIE SWOJE ŻALE NA NECIE PRZYJACÓŁ NIE MACIE? JA NIE MAM CZASU NA CHANDRE, NIE MAM CZASU SIE NAWET WYSPAĆ TO CO DOPIERO ZAJMOWAĆ SIE WŁASNYM MÓZGIEM, KTÓRY I TAK JEST PRZEPEŁNIONY PO BRZEGI, A POZA TYM WYCHODZE Z ZAŁOŻENIA ŻE IM WIĘCEEJ ZNAJOMYCH TYM MNIEJSZA DEPRECHA P.S. LASKI IDŹCIE SOBIE NA SOLKE PODOBNO WITAMINA D POMAGA JAK NAJLEPSZE HAWAJSKIE SŁOŃCE NARKA GLEBOGRYZARKA

Autor: momo9  10.11.2006 zgłoś

ACHA .... dobra muzyka ... i unikanie upierdliwców którzy dodatwowo psują HUMOREKi nastrój ....

Autor: Magda  10.11.2006 zgłoś

A mi pomaga lampa antydepresyjna. Naświtlam się nią codzinnie po pół godziny i wtedy dobrze się czuję. Do tego ciepła herbata kocyk i książka:)

Autor: Diana- Diabetyk  08.11.2006 zgłoś

najlepszy sposob na chandre to na pewno kubek goracego mleka z miodem! od razu poprawia samopoczucie ze wzgledu na swoje wlasciwosci,a oprocz tego jedzenie fig tez ulepsza samopoczucie.Sprobujcie! Albo jeden z najstarszych sposobow to czekolada ale najlepiej zeby byla ciemna z zawartoscia 70% kakao bo te mleczne zawieraja za duzo przetworzonych skladnikow i niedobrych cukrow.

Autor: ropucha  10.11.2006 zgłoś

hej Rajka fajnie że są na świecie tacy ludzie jak ty:) my tu siedzimu i myślimy nad swoją chandrą bo nie mamay większych zmartwień a czymś sie przecierz pognębić trzebe,,,a tu ty sie zjawiasz i dajesz kopa otrzeżwiacza,najlepszy sposób na chandre to porównać swoje życie z kimś kto naprawde ma problemy i powody do deprechy ale sie nie poddaje.walcz dalej czymam kciuki mnie sie udało ty też dasz rade:):) gorące pozdrowionka i kciuki czymam:):)

Autor: hhhhelenka:))))  08.11.2006 zgłoś

a ja tam sie poopalam w solarium , wypije hebatke z rumem obejrze cos w telewizji,polatam po sklepach,ponabijam sie z ludzi i w koncu rzucam sie na mojego misia i zabzykuje go niemal na smierc hihihiihiii....nie mam jesiennej depresji bo misiek mi daje mi nawet o niej pomyslec... ale jak ją ktos juz ma to sexik napewno pogoni jej kota:) pozdrawiam i

Autor: aga  08.11.2006 zgłoś

Na jeseinna chandre najlepsze sa praeparaty z dziurawca-nie zartuje....reklamowany Deprim to wlasnie dziurawiec...wystarczy np. pic herbate lub brac tabletki przez 2 tyg. a organizm zaczyna sie przyzywaczajac do zmiany pogody... dziurawiec jednak ma dzialanie fotosensybilizujace-wiec biorac preparan nie radze uczesczac do solarium... pozdrawiam:D

Autor: Miska  10.11.2006 zgłoś

Najlepszy sposob - to myslec o czyms przyjemnym, zmienic cos w swoim otoczeniu, przestac marudzic i przypomniec sobie, jak sie bylo dzieckiem - i z jakim utesknieniem czekalo sie na snieg, zeby moc wreszcie pojedzic na sankach/lyzwach, zjechac na pupie z gorki na pazurki, ulepic balwana, zrobic wojne na sniezki, zrobic orla na sniegu, urzadzic sanne.. i wogole... Ja akurat mam mile wspomnienia, pomimo tego, ze i tak sie mialo swoje obowiazki i trzeba bylo odrabiac lekcje/etc, wiec wspomnienia o zimie sa jak najbardziej podbudowujace:) Kocham lato, nie lubie chlapy, ale po takich wspominkach - zima mi nie straszna:))) A chandre lapia te osoby, ktore chca ja zlapac. Albo - nie potrafia sobie poradzic ze stresem. A przeciez nic przyjemniejszego, jak rozsiasc sie w wygodnym fotelu, przykryc sie kocem i pic ciepla herbate z cytrynka i miodem (i/lub rumem), gdy na zewnatrz cimno, a wiatr wieje, swiszczy... Mozna wtedy poogladac TV, pograc w jakas gre komputerowa, albo poczytac dobra ksiazke... Ostatecznie dla tych co nie lubia siedziec w domu - wyjscie do pubu, gdzie wtedy jest najwiecej ludzi, ktorzy szukaja cieplego schronienia... Wedle uznania... a zima jest pod tym wzgledem piekniejsza niz lato...:)

Autor: beti  08.11.2006 zgłoś

Ja równieżmam chadrę, ale nie z powodu pory jesiennej,lecz z braku czasu mojego miłego dla mnie.

Autor: Baron  10.11.2006 zgłoś

Z powyższych wypowiedzi można społeczeństwo podzielić na tych którzy potrafią zwalczć jesienne niezadowolenie i tych którzy radzą nie sobie Ja osobiście dopisuję sie do tych 2. Przyczyną jest brak pracy i ogólnie nudy. Ale ogólnie jestem optymistą myślę że będzie lepiej. Pozdro wszystkich !!!!!!!!!

Autor: do : tęskniąca za beztroską  08.11.2006 zgłoś

hejka, słuchaj czytając Twoją wypowiedź to jakbym czytala swoja!!!! odezwij sie;) mój nr gg 1266037

Autor: Rajka  08.11.2006 zgłoś

Porzucona moze pogadamy na gg? Moj nr to 8875210. Przynajmniej nie bedziemy same tylko sobie pogaworzymy troche:)

Autor: porzucona  08.11.2006 zgłoś

Ja też mam chandrę taką jak ze Szczecina do Pekinu. Z mężem sie rozwiodłam bo mnie zdradzał, następny facet z którym sie spotykałam znalazł sobie po pół roku nowy obiekt. Same długi, szarość dnia i jeszcze ta wstrętna pogoda. Nic tylko palnąć sobie w łepetynę. Całe szczeście mam małe słoneczko dla którego muszę żyć i sie uśmiechać nawet jak jest mi bardzo źle i smutno. Popłakuję sobie cichutko w kącie jak już mały zaśnie. Nie mam sie do kogo przytulić ani z kim wypić tego cholernego mleczka z miodem.Siedzę czasem do nocy przed telewizorem i patrzę tylko tępym wzrokiem bo po głowie kołacze sie jedna myśl dlaczego ja? Taki współczesny Hiob w spódnicy. Rajka naprawdę Cię rozumie i trzymam kciuki żeby Ci sie poukładało. Dziewczyno bądź szczęśliwa :)

Autor: Agula  08.11.2006 zgłoś

A ja jestem szczęśliwa!! Mam wspaniałego męża, jestem zdrowa i mam kochaną rodzinę, na którą moge liczyć ... o...to już cała recepta na szczęście :)

Autor: m  08.11.2006 zgłoś

A ja uważam, ze najlepszą metodą na chandrę jest MIŁOŚĆ!!! I to nie musi być tylko Miłość do Ukochanego/Ukochanej, ale to moze być jakaś pajsa (np. na zimę polecam narty :-) ). Ludzie z pasją się nie nudzą, a nuda jest niekwestionowanym przyjacielem depresji.

Autor: hiddenface  09.11.2006 zgłoś

Na depreche naklepsze są wariackie pomysły, robienie rzeczy niekonwencjonalnych!! Śmiech z życia nawet jak jest nie najlepiej :))

Autor: Fame  08.11.2006 zgłoś

Rajka, Porzucona mój GG 7820793 :)) możemy sobie podać ręce jak tylko będziecie miały chwilkę zapraszam na pogaduchy :))

Autor: Geralt z Rivi  09.11.2006 zgłoś

Cieszy mnie ze moje wspomnienia mogły komuś ogrzać serduszko :) Na pocieszenie musze dodać ze teraz znów czeka mnie wigilia i sylwester z przyjaicółmi i znów domki w moim osiedlu pokryją sie białym puchem i wszystko uśnie pod grubą pierzyną pewnie znów zapalimy w kominku a w salonie stanie zielona siwerza choinka ale potym sylwestrze moje zycie zmieni sie radykalnie ....nadzieja ....... to mnie trzyma. Kto wie moze znajdzie się nawet jakaś bialogłowa ......która zagrzeje mi pierzynę ;) trzymajcie sie cieplutko :)

Autor: kirke  08.11.2006 zgłoś

Uważam, że pora roku nie pownna mieć nic wspólnego z samopoczuciem. ważne są przede wszystkim relacje z ludźmi, stały kontakt z przyjaciółmi, z rodziną, możliwość oparcia. to sie liczy a nie aura.

Autor: magdaL  08.11.2006 zgłoś

czy na swiecie sa same nieszczescliwe kobitki? bo po postach tak sadze. Ja osobiscie lapie depreche jak mam taka faze deprechy i to nie zaleznie czy leje czy nie. Jak poprawiam sobie humor - roznie to bywa - czasem muzyka, jakis film z goraca herbatą, czekoladą czasem z wkladka:) a czasem rycze az usne. Ale najlepsza metodą jest POZYTYWNe myslenie o sytuacji, naprawde dziala choc ciezko zastosowac pozdraiwma

Autor: iki  07.11.2006 zgłoś

Ja czuję się bardzo samotnie. Przeprowadziłam się do miasta, którego nie znoszę(Warszawa) i wyć mi się chce kiedy kończy się weekend i muszę tu wracać. Z drugiej strony jeszcze nigdy nie doceniałam moich przyjaciół z rodzinnego miasta tak, jak w tej chwili. A pogodę melancholijną lubię. szczególnie kiedy siedzę w ciepłym domu a za oknem szaleje wichura.Dobry film, ciekawa książka, chat z przyjaciółmi- to najlepszy lek na jesienne załamki.

Autor: iki  07.11.2006 zgłoś

Ja czuję się bardzo samotnie. Przeprowadziłam się do miasta, którego nie znoszę(Warszawa) i wyć mi się chce kiedy kończy się weekend i muszę tu wracać. Z drugiej strony jeszcze nigdy nie doceniałam moich przyjaciół z rodzinnego miasta tak, jak w tej chwili. A pogodę melancholijną lubię. szczególnie kiedy siedzę w ciepłym domu a za oknem szaleje wichura.Dobry film, ciekawa książka, chat z przyjaciółmi- to najlepszy lek na jesienne załamki.

Autor: Nasserin  09.11.2006 zgłoś

Dziewczyny, od razu mi razniej kiedy Was czytam. Mam taki nastroj, ze nie moge jesc, pracowac, spac. Zostawil mnie ktos, z kim wiazalam plany na cale zycie, nie wyobrazam sobie co teraz, zwlaszcza, ze szukalam tej osoby 3 lata. Dodatkowo praca w trybie zmianowym piatek swiatek niedziela, zadnych pozytywow, problemy z pogodzeniem grafiku ze studiami, kontakt z klientem ktory lrzyczy. Mam rodzine i przyjaciolke, oni jakos mi pomagaja, chociaz pustka i bol w klatce piersiowej sa przerazajace. Zaczelam czytac ksiazki nt zycia po drugiej strony, reinkarnacji, duchowych opiekunow, etc, zglebiam ten temat i jakos mi lzej. Pozdrawiam Was i przytulam w ten zimny czas.

Autor: ktoś.  09.11.2006 zgłoś

No i bardzo dobrze , bo wiara to nic złego . tylko zeby to nie przeszło w fanatyzm . pozdro.\

Autor: ewka  09.11.2006 zgłoś

A ja sie zapisuje na kurs tańca, wyładuje swój nadmiar energii:):) Jestem osobą o drobnej budowie ciała, ale energii mam w sobie czasem az za duzo. Denerwuje mnie to ze nie mam gdzie jej wyładowć. Dlatego na ten okres zapisuje sie na kurs tańca, miło spędze czas a i figurkę pewnie będę mieć nienaganą:) Depresja jesienno-zimowa nie omija i mnie, to jeden ze sposobów na nią. Drugi to dobra książka!! Trzeci to muzyka....Nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło. Jeszcz tylko pół roku i znów bedzie wiosna, wiec byle do wiosny:):) Pozdrawiam

Autor: ada19  09.11.2006 zgłoś

Gdy jestem przygnębiona to jem dużo czekolady (no może bez przesady z tą ilością) ponieważ od razu poprawia nastruj. Gram w siatkówkę, pływam, jeżdżę na łyżwach. Naturalnie wieczarami siadam z kocem i książką:)

Autor: porzucona  09.11.2006 zgłoś

Do Geralta z Rivi - jak tak sobie poczytałam o tej Twojej zimie to mi sie cieplej na serduchu zrobiło - dziękuję :) Do Fame, Rajki, Tęskniącej za beztroską - obiecuję że sie odezwę na gg ale wieczorkiem jak uśpię swojego małego Ptysia. Buziaki for all

Autor: United States of Love - Katharina  09.11.2006 zgłoś

Chodze do koscioła , bo tylko tam potrfie sie odzalesc.... Nie mam zamiaru isc do zakonu czy cos w tym rodzaju ,poprostu chodze do koscioła ,gdy jest mi smutno i zle... Wiem ,ze mam tam kogos kto mi pomoze i zawsze mnie wysłucha ...

Autor: ann  09.11.2006 zgłoś

a dla mnie to rewelacyhna pogoda, niesamowite kolory, zapach, mgły... rano wstaję aby pobiegać sobie, a wieczorami jak najwięcej spacerów, zwłaszcza jak pada, bo tylko cisza i deszcz... i brak ludzi... istna rewelacja!! a i cera bardziej promienna, bo słońce jest nie dla mnie, za bardzo mi szkodzi :/

Autor: kobietka  09.11.2006 zgłoś

a ja z 1 strony lubie jesien bo mozna sie poprzytulac i sie nie spocisz jak to bywalo przy 35stopniowym upale - wstretne sflaczale upalnie żarzące sie lato :/ takie lato dobre jest dla suczek ktore lubia ciuszki zdjemowac na ulicy:D ja tam wole sie poprzytulac pod kocykiem:D jedyny minus to pogoda przez ktora nie mozna wyjsc na spokojny spacer:/ ale przytulanie wazniesjze :D

Autor: oliwka  09.11.2006 zgłoś

...jesień...zima...ble...nie mam nawet nastroju, żeby wypowiedzieć się na ten temat...!!!

Autor: Aga  07.11.2006 zgłoś

no coz,skonczyla sie piekna zlota jesien i zaczely sie pochmurne i szare dni.Najlepsze lekarstwo na te smutki to,napalic w kominku i schowac sie pod cieply kocyk, popijajac slodziutkie kakao no i oczywiscie tulic sie do Ukochanego!!wszystkim Wam zycze tylko tak przyjemnych jesiennych wieczorow!!

Autor: boxing_cat  07.11.2006 zgłoś

I na jesienno-zimowa chandre i na zlamane serce (czyli stan w ktorym sie wlasnie znajduje): przede wszystkim zaplanowanie sobie czasu tak aby nie pozostawiac go zbyt wiele na przygnebiajace rozmyslania. Jak dla mnie duzo ruchu, bo odpreza, 'odmozdza' :)no i jak ktos juz wspmnial przyczynia sie do produkcji lepszego nastroju (endorfiny). Poza tym drobne przyjemosci: mleczna czekolada, dobra kawa, kapiel w wannie z dodatkiem czegos pachnacego, dobra ksiazka, spotkanie z kims bliskim, eksperymenty kulinarne, pyszny grzaniec w zimny dzien, kino, teatr... Mozliwosci jest wiele, najtrudniej jednak pokonac bariere, ktora tworzymy sami: czyli niechec do wygrzebania sie z lozka, wyjscia do ludzi, usmiechu. Pozdrawiam i zycze Wam i sobie duzo sily.

Autor:  09.11.2006 zgłoś

Kazda pora roku jest piekna kiedy w sercu slonce plonie...

Autor: Do ping_winka28  09.11.2006 zgłoś

To tak jakkbym czytała siebie;) no może nie umiałabym tak ładnie poukłdać myśli... ale czuję tak samo i też nie wiem co pomoze mojemu serduszku...??

Autor: porzucona  09.11.2006 zgłoś

Geralciu nie martw sie tak bardzo tym swoim wadliwym noskiem, na nosku świat sie nie kończy. Z tego co piszesz wnioskuje że masz piękne wielkie serducho a to jest w życiu najważniejsze. Ja też nie mam swojego Miśka ale myślę że jeszcze szczęście sie do mnie uśmiechnie :) Trzymam kciuki za ten styczeń w Polanicy :)

Autor: Agata  08.11.2006 zgłoś

Moim sposobem na jesienno- zimową chandrę jest wieczór przy czerwonym winku, swieczkach, muzyczce nory jones albo fajnej komedii. Niestety ani nie ma przyjaciół zeby sie spotkac i pogadac, wszystkie kolezanki mają chłopaków jako zimowe piecyki... To recepta na wieczór, bo niestety nie znam zadnej na zimowe, ciemne poranki kiedy trzeba o 6 zrywac sie na uczelnie... brrrrrrr

Autor: Layla  08.11.2006 zgłoś

a ja mam na chandre jeden sposob całuje sie z moim ukochanym :))

Autor: Lukaszek  08.11.2006 zgłoś

Tez pije;D

Autor: anika  07.11.2006 zgłoś

na jesień najbardziej lubie pojsc sobie na solarium i pogrzac się - od razu poprawia mi się samopoczucie i przy okazji wygląd mojej skóry.Polecam

Autor: Nika  09.11.2006 zgłoś

Ja sobie lubię wpaść na solarium, od razu lepiej się czuję ;) I wypic gorące kakao :D W tym roku chandra jest jeszcze gorsza :( Gdy zeczeła sie jesień, nie przejmowałam się nią. Spotykałam się z chłopakiem moich marzeń, i było cudnie ... Wrócił jednak do swojej ex. I tu zaczął się koszmar. Przez ostanie 2 tygodnie praktycznie nie mam siły żeby sie z łóżka podnieść. Najgorzej jeśli wieczór spędzałam w domu a nie z przyjaciółmi, chlipanie do monitora gwarantowane:/ Od dwoch dni jest lepiej, poszłam do fryzjera, poszłam na moje kochane solarium ;) Poczułam się znów atrakcyjna , i dół częściowo minął ;) Pozdrawiam wszystkie cierpiące Panie :*

Autor: miodek  09.11.2006 zgłoś

jak osoba po studiach moze napisac "wogule"

Autor: Monika  09.11.2006 zgłoś

Najlepiej jest się na jesień zakochac! Człowiek żyje w amoku i mimo jesiennej słoty biega na randki.Skradzione pocałunki w ciemnej sali kinowej rekompensują deszcze za oknem.I zamiast siedziec wieczorem w fotelu z pilotem w ręku i się smucic to z wypiekam na twarzy pisze się gorące smsy :)

Autor: Patrycja  09.11.2006 zgłoś

duszę w sobie wszystkie emocje i... staram sie przeczekać trudny czas :/

Autor: smutnALA  15.11.2006 zgłoś

a ja mam chyba początki depresji bo depresja ponoć trwa ponad 2 tyg.. a ja mam chandre dopiero od poniedziałku.. :(( jest mi potfornie smutno jestm sama i źle mi z tym.. studiuje zaocznie wiec wiekszość czasu spedzam w domu:| żle mi bez takiego poważniejszego powodu tak poprostu:| zwykle lubiłam jesien, zime - uwielbiam snowboard.. zawsze cieszyły mnie przygotowania szykowanie sprzetu itp. a teraz nic mnie nie cieszy.. nic mi sie nie chce!:| najchetniej usiadłabym i płakała:| - chyba ide tak zrobić :|

Autor: kiniak  08.11.2006 zgłoś

cięzka pora nastała...z przygnębienia, aż się rozchorowałam. W pewnym momencie pękłą cienka granica samotności..rozpoczęłam teraz studia w Krakowie, przepiękne miasto, gdy miałam chandrę(a zdarza mis się to częściej niz innym) a była piękna słoneczna pogoda spacerowałam Plantami, leżałam na ławce, słuchałam radia..teraz kiedy pada, jest zimno, szaro, opadam z sił. Mimo,iż Kraków jest cudowny czuję narastający smutek... jestem bardziej samotna niż kiedykolwiek, doceniłam teraz dom, przyjaciół z liceum, którzy pocieszali gdy było źle, rozśmieszali...teraz ich nie ma, są w Warszawie, Wrocławiu...zgadzam się, że kiedy wracam do domu jestem pełna radości, a kiedy mausze wrócić do pustego domu w Krakowie załamumą ręcę... samotność jest na każdym kroku, a ludzie bardziej obcy niż kiedukolwiek.Najgorsze jest to,ze nie mogę się zebrać... pomagają mi świece, cisza, myśl o niedługim wylocie do Londynu n sylwestra do chłopaka, z którym jestem 3 lata...pozdrawiam

Autor: kicia  08.11.2006 zgłoś

a ja właśnie się zakochałam i jesienno- zimowa chandra dla mnie nie istnieje:)))

Autor: meluS  09.11.2006 zgłoś

mój sposób..->jak najwięcej sportu(pływanie, gimnastykowanie przed telewizorkiem, w weekendy jakies "potańcówy";) i od razu człowiekowi się weselej robi i nie myśli tak o tej przygnębiającej pogodzie.Dobra jest też wesoła muzyczka, śmieszny tekst, melodia wpadająca do ucha,mmm to jest to-i nic innego jak tylko "have a nice day" się chce powiedzieć!:)

Autor: rena  08.11.2006 zgłoś

Coś na jesienno - zimową chandrę? "Kawałek cienia" Grzegorza Turnaua (mnie zawsze podbudowuje), a poza tym wyszukiwanie sobie różniastych zajęć, typu: przeczytanie zaległych lektur, kino, teatr, galerie itp. (trzeba się przede wszystkim odchamić), jak najwięcej kontaktów międzyludzkich i żadnej telewizji, jeżeli już, to w małych ilościach. Ja do tego wszystkiego spróbuje jeszcze tego dziurawca.:) (podoba mi się ta nazwa, jak człowiek taką usłyszy to od razu jakoś tak mu się sympatycznie w jelitach robi) :P

Autor: magrina  15.11.2006 zgłoś

depresja oczywiscie jest ale przy takim nawale zajec jakie sie ma na studiach, tym ciaglym bieganu miedzy uczelnia a akademikiem nie ma sie czasu o tym myslec.zastanawiam sie tylko jak zaliczys kolejne koło :)......q tak poza tym dobra imprezka zwalczy depresje na jakis czas :)

Autor: Elwira  06.11.2006 zgłoś

Herbata malinowa...mimo wszystko pokochanie deszczu, śniegu i zimnego wiatru...w razie chandry gorzka filiżanka kawy i do tego tabliczka czekolady z okienkiem.Uśmiech i radość z tego co się ma...i nadzieja,że okres zimowy minie...jak co roku...naprawdę można znaleźć i w tym czasie powody do optymizmu...wystarczy się nie poddawać..a jak już nadejdzie dół..nie panikować..przyjąć go ze spokojem...w końcu zniknie...to pewne

Autor: Nasserin  09.11.2006 zgłoś

I marze o takich zimnych wieczorach spedzanych przed telewizorem z kubkiem cieplej herbaty i z ukochana osoba obok :( Moglabym wtedy przezyc najgorsza prace i najtrudniejsze przeciwnosci losu, byleby miec w kims oparcie.

Autor: ping_winka28  06.11.2006 zgłoś

a ja zawsze kochałam bardziej jesień niz wiosnę, bo na jesieni i jabłka i orzechy i wrzos i grzyby, i winko wieczorem i dobry film, i my przytuleni pod kocykiem - bo zimno. taki okres kiedy byliśmy bardzo blisko, taki okres że jak na dworze wiało - to był ktoś kto przytulił i uspokoił całe te zawirowanie. teraz wieje też, a ja nie mam siły zeby zwlec się z łóżka do pracy, żeby znaleźć w sobie motywację - żeby znów kochać każdy dzień. to jedna z najcieższych jesieni jakie miałam w życiu - wybór z rozsądku, ale serce ma największą handrę od lat. Co dać sercu na tę handrę

Autor: Usmiechlosu  10.11.2006 zgłoś

ja potrafie wiczorem siasc i beczec i to w dodatku nie wiadomo o co chodzi... ale pomaga mi aktywnosc fizyczna :) polecam , bo mozna sie odrezyc i rzy tym lepiej wygladac :D ja jezdze na baseny, grywam w siatke, i robie sobie trening w domu pozdrawiam

Autor: mandragora  10.11.2006 zgłoś

Ja niesamowicie marudzę. I choć cierpią troszkę na tym inni, to mnie po paru godzinach przechodzi. Plus do tego gorąca kąpiel, ciepła herbatka, jakaś czekoladka ;) i już powoli wracam do normy :)

Autor: hiddenface  09.11.2006 zgłoś

Na depreche naklepsze są wariackie pomysły, robienie rzeczy niekonwencjonalnych!! Śmiech z życia nawet jak jest nie najlepiej :))

Autor: ona  08.11.2006 zgłoś

ja tam pale trawe......;)

Autor: Ana  08.11.2006 zgłoś

Mnie już chyba też zaczyna łapać ta deprecha.Skończył sie mój wakacyjny związek pogoda jest beznadziejna i muszę chodzić na nudne zajęcia. Na szczęście niedługo święta a po świętach dzień się wydłuża i odchodzi powoli ciemna noc...byle do świąt:) Pozytywne myślenie, grzanie się w cieplutkim kocyku z gorącą herbatką w ręku,unikanie nudy no i jakieś pyszne jedzonko-to wszystko pozwala przetrwać ten ciężki okres.Można jeszcze dodać jakieś fajne impresski w dobrym towarzystwie:)

Autor: ...polonistka...  09.11.2006 zgłoś

Niektórzy powinni sobie kupić słowniki ortograficzne i studiować cały rok - nie tylko jesienią! Pozdrawiam. A mój sposób na jesienne wieczory - czytam Wasze wypowiedzi i od razu mi lepiej - sami się nakręcacie...

Autor: Nass  09.11.2006 zgłoś

Ja bym to nazwala brakiem empatii ale rozumiem - jak bylam szczesliwa to tez nie rozumialam polozenia tych zaplakanych pesymistycznych dziwnych istot

Autor: piotr  09.11.2006 zgłoś

pale ...ziolka...

Autor: Hermine Hesse  10.11.2006 zgłoś

Troche sie dziwie temu pesymizmowi i napadami chandry u calego społeczeństwa. Ja na przyklad (mój mąż równiez), cierpię na depresje ale wiosenno-letnią, kiedy słońce grzeje jak opętane ludzie, co tu ukrywac, smierdzą, bo zamiast brac częściej przysznic i zaiwestować w mydło, polewaja sie tanimi śmierdzidłami z hipermarketu. Ta depresja jest jakby troche naciągana bo zima i jesień (nawet ta późna) maja mnóstwo zalet i mnie ten czas napawa pogodą ducha i radością. Nareszcie nic nie pyli i wstretne owady nie gryzą i nie brzęczą, a jak jest zawierucha mozna posiedziec z rodziną bezpiecznie w domkui sie poprzytulac, poczytać... poza tym jak ktoś potrzebuje promieniowania zawsze może naładować bateryjki na solarium.. kochani więcej pogody ducha i usmiechu na te przez was tak zwane szare miesiace, świeta za pasem:)

Autor: zyzia42  06.11.2006 zgłoś

ta pogoda dobija,wracam myślemi do wakacji w ciepłych krajach i robi się trochę lepiej poza tym to tylko 5 miesięcy,a pażdziernik był cieplutki i piękny.szklanka jest zawsze w połowie pełna,pamiętajcie

Autor: tigra.  06.11.2006 zgłoś

Co może mi pomóc to , kosmetyczka , masaż, i dobre wino. W takim okresie jak jesień - zima poświęcam sie rodzinie . Zawsze wspólne narty, konie , ogniska . jest bosko . pozdro. wszys.

Autor: Geralt z RIvi  08.11.2006 zgłoś

Mi zima zawsze dobrze sie kojarzyła! Lubie tę porę roku choć zimno i mokro to jest w tym urok :) Pozatym wszystkie dobre rzeczy kojarzą mi sie z przedziałem październik -grudzień :) Dyskoteki , domówki u Bartka przykryte białym puchem dachy i moją małą doline w której mieszkam (tzn połoznie domku :P) pierwsze treningi z Jankiem moj pierwszy kop ponad głowę :P, krótki acz przyjemny epizod z Agnieszką i pamiętną impreske na której masowałem jej kostkę :D WIgilię z znajomymi ,swięta bozego narodzneia a potem sylwester w gronie przyjaciół :D międyz miastowe przyjaźnie ..Anie ....:P hym to były czasy :D A teraz tylko wspomnienia!!:( Ta zima jest znakiem nadziei !!!Bo w styczniu jade do Polanicy na południe w góry sie z operować w końcu usuną mi ten wadliwy nos i z deformacji uczynią mi normalny sterczacy nos ..to będzie piękne ..pozostają mi dwa ostatnie miesiace zyciaz w tym stanie poczucia krepacji - potem potem moze byc juz tylko lepiej !!! Ale Jednak tęsknie tęksnie do Agaty , która jest w Irlandi z innym facetem do mojego przyjaciela Janka który jest w Angli no i ogolnie nie moge doczekać sie tej operacji skonczenia z tym fatum ...Będzie cięrzko - ale warto , warto !!!! Tak jak to wyzej kolezanki napisały polecam kubek gorącej Herabty ( koniecznie w duzym kubku :P) Czekolade (wedle uznania gorzką lub słodką ) jesli ktoś lubi cwiczyc polecam bardzo gorąco ( ja lubie) jeśli rysować niech to robi wszystko co mu sprawia przyjemnosć a do tego zapuści sobie w tle Georga Michela - Last christmas -poczujecie klimat :D i ogolny looz to moj sposub na wszelkie smutki. CIeszcie sie baby cieszcie bo wy przynajmniej macie swoich misków co sie do nich przytulić mozecie i ogrzać a mnie niema nikt łórzka wygrzać :( Przyłączam sie do wyrzej wymienionego pozdrowienia i zycze przetrzymania tego okresu jak najmilej - "Królowa śniegu nadciąga a jej spojrzenie zamienia serca smiertelników w okruch lodu ..." A niech ją szlag trafi !!!! :)

Autor: Zosia  08.11.2006 zgłoś

Niestety moim sposobem na chandrę są słodycze, Gdy się nimi opycham w zimowe wieczory chandra znika na chwilę, by pojawić się wraz z wiosną - która odsłoni nabyte podczas zimowych wieczorów kilogramy. Myslę że najlepszym sposobem by przetrwać zimę jest w moim przypadku wdrożenie systematycznych ćwiczeń - i życie nadzieją że tym razem po zimie nastąpi odsłona cudownego szczupłego ciałka. To nieprawdopodobne wyzwanie.

Autor: kiki1981  08.11.2006 zgłoś

Lubie sprzątac mieszkanie, zawsze cos znajde w domu do roboty.

Autor: mirek  08.11.2006 zgłoś

Kiedy pada deszcz, wtedy slucham "Czterech por roku" A. Vivaldiego. Gdy ktos lub cos mnie wkurzy, ide do kina na polska komedie. Jak jestem zmeczony, to wczesniej klade sie spac.

Autor: tęskniąca za beztroską  06.11.2006 zgłoś

tęsknie za taką stabilizacją - studiowałam i sie nie martwiłam o nic bo myslalam: wszystko przede mną, teraz widze jak ciezko mimo skonczonych studiow znalezc ciekawa prace, robic to co sie lubi, na studiach dostawalam wieksze stypendium za to ze poprostu sie ucze a tu za 8 godzin nudnej pracy dostaje o jakies 100 zl mniej .. jak mozna nie zlapac chandry???

Autor: umiarkowana optymistka  06.11.2006 zgłoś

sposob na chandre: marzenia, palny, planowanie czegos na co sie z utesknieniem bedzie czekac do woisny, albo.. powrot do lat dziecinstwa - przypominam sobie siweta Bozego Narodzenia z przed chocby 5 lat.. gdy zyli babcia i dzadek.. magia tamtych Świąt , i czekanie na te które nadejdą .. byc moze uda sie w tym roku powtorzyc tamta atmosferę z przed kilku lat

Autor: samotna  08.11.2006 zgłoś

przerażająca pogoda a do tego ta monotonia i samotnosc,to chyba najgorsze co może byc w jesienne zimne dłuuuugie wieczory-brak tego ciepła i czułości....ale trzeba sobie jakos z tym radzic bo nie da rady porostu zapasc sie pod ziemie i przestac funkcjonowac.....ja najczesciej korzystam z gorących kapieli z relaksujacymi olejkami, mnóstwo muzyki i to co czesto mi sie zdarza to płacz....wypłakanie wszelkich złych emocji....tego z czym nam zle....i musze powiedziec ze to pomaga.....ale to jednak tylko zastepcze środki.....nic nie zastąpi Miłości!!!!

Autor: tęskniąca za beztroską  06.11.2006 zgłoś

a ja dopiero zaczelam pracowac ( do tej pory bylam na studiach dziennych) i mam podwojna chandre z ktora musze walczyc, 1. bo zmia i rzeczywiscie wracajac z pracy ( ha, praca! za duzo powiedziane; staż ) a wiec wracajac z "pracy" rzeczywiscie ciemno juz i tak smutno do tego robie po 8 godzin w nudnym biurze ( nie ma pracy wiec sie bierze co jest, staz np, choc moje studia z praca biurowa niewiele maja wspolnego) za marne 470 zlotych/msc, a drugi powod do chandry: brak szkoly... :( tak tesknie za studiami.. studiowalam to co lubie, a w ogule studia dzienne maja swój urok i za tym tesknie, za łazeniem na zajecia, lub urywaniem sie z nudniejszych ( zawsze sie jakies nudniejsze znajdą, nawet jak to co studiujesz jest Twoją pasją) , siedzenie w ksiazkach wieczorami lub z chlopakiem u znajomych studentów na mieszkaniach.. to byly pieken lata.... :(((( juz nigdy sie nei powtórzą, maja kumpela za studiów wyjechala i wogule tak smutnoooooo

Autor: Ciacho  06.11.2006 zgłoś

Zima i deprecha w tym roku i mnie dopadła.No cóż zima zawsze kojarzyła mi się z czymś przyjemnym a tu maż deprecha i mnie dopadła...Niechce mi sie uczyć a n niestety dużo jest tej nauki aż za dużo do tego problemy w życiu prywatnym i dosłownie nic sie nie chce robić a najgorsze jest to że jeżeli nawet chce sie to w moim przypadku jest żeczą nie możliwą z powodu braku czasu.Wracając o 18 godzinie ze szkoły zjadając w przelocie batonik a i kłucie po nocach więc nie dziwie sie że mam chandre...

Autor: studentka21  08.11.2006 zgłoś

jem...jem...jem... ;) A tak powaznie - polecam wizyty w jaskiniach/grotach solnych. Ja bywam regularnie w tej: www.jaskinia.rsl.pl Piękny wystrój, muzyka relaksacyjna, wygodny leżak i po prostu cudowne odprężenie... Serdecznie pozdrawiam!

Autor: Amelia  08.11.2006 zgłoś

Sposób na chandrę to robienie tego co się "kocha". na przykład kto kocha tańczyć niech tańczy! niech się zapisze na kursy tańca! dlaczego nie!? Róbmy to co kochamy robić co sprawia nam największą przyjemność, może odradzałabym objadanie się słodyczami, bo to i nie zdrowe i nie korzystne ( wiadomo o co chodzi:) ) zamaist słodyczy jedzmy owoce są mniam:P Życzę wszstkim powodzenia. Nie dajmy sie chandrze!!!:)

Autor: Lilia  08.11.2006 zgłoś

Ja mam chandre juz jakis czas i to nietylko z powodu tej okropnej pogody,ale z tego ze nie ma mnie w kraju,jestem tu bez rodziny...W kolo nic innego jak obcy jezyk i ludzie;(Do tego moj zwiazek sie rozpadl a najgosze jest to ze ja nadal kocham...Staram sie pozytywnie myslec,znajdowac jakies pozytywne rzeczy w tej beznadziejnej sytuacji ale jakos mi to nie wychodzi:(Nawet juz czekolada nie pomaga...Jedyne co by mi teraz pomoglo to mozliwosc cofniecia czasu ale to niemozliwe:( A wam zycze zycia bez chandry!!!!:)

Autor: madziulek  09.11.2006 zgłoś

do Patrycja ja mam podobnie. nikt nie wie co się dzieje wewnątrz mnie. wolę posiedzieć w domku, włączyć sobie muzyczkę- jaką... to zależy od nastroju i co akurat mi w rękę wpadnie :) duszę w sobie wszystko co mnie boli, co nie pasuje.. może nie jest to dobre rozwiązanie, bo po czasie wszystko wraca ze zdwojoną siłą... czasem wychodzę do znajomych i wtedy bawię się z ich 2-letnią córeczką- to pomaga mi najbardziej na świecie- jest to bardzo dobry pomysł na to, żeby nie myśleć o chandrze... a coraz bardziej mnie bierze.. mniej więcej od pół roku wciąż łapię dołki- mam dość swojego życia- uważam że wszystko jest bez sensu... ale nikt z mojego otoczenia nie wie co się ze mną dzieje :(

Autor: Wiesława  09.11.2006 zgłoś

Dopada chyba każdego z nas, z tą różnicą że jedni ją okazują, a drudzy nie lubią pokazywać swoich słabości i duszą ją w sobie. Ludzie mają różne sposoby aby ją pokonać lub po prostu przeczekać aż minie. Ale czy zawsze można ją zwalczyć? Czasami jestem zajęta od świtu do nocy,a kładąc się spać dziękuję Bogu za ten spełniony pracowity dzień i mimo, że jestem wykończona, praca, domowe obowiązki jak w każdym domu, rodzina 6 osobowa, naprawdę jest co robić, ale jak się w miarę układa, to mnie chandra nie dopada. Najgorsza jest dla mnie niemoc, jeśli mam problem którego nie mogę rozwiązać z jakiejś przyczyny. Właśnie ostatnie dni mam takie trudne, ponieważ dowiedziałam się że jestem poważnie chora, bardzo się boję, bo nie wiem co mnie czeka, a najmłodsze dziecko ma dopiero 8 lat. Człowiek powinien się cieszyć z każdej chwili, żyć z ludźmi w zgodzie, nie zabiegać ponad wszystko o rzeczy materialne, a jedynie tak aby w miarę godnie żyć, bo tak naprawdę w życiu się liczy to, aby mieć obok siebie naszych bliskich, oraz ludzi nam przyjaznych. Wielki ból mi sprawia jak czasami widzę ludzi mieszkających obok siebie, a gniewają się przez długie lata o tak małe sprawy , a co najgorsze w tym wszystkim, że chodzą do kościoła, przyjmują komunię, a obok bliźniego przechodzą jak wrogowie.

Autor: zonk  06.11.2006 zgłoś

A ja sie swietnie czuje. Wcale nie jestem ospala czy smutna. Ospala to bylam w lecie przy tych 40 stopniowych upalach, to byla wegetacj a nie zycie, mam wrazenie ze mozg sie wtedy lasuje i jestem takim bezmyslnym spoconym flakiem. Ja tam lubie zime:)

Autor: wanusia  08.11.2006 zgłoś

Zapisałam się na kurs niemieckiego.,,Mecze":) się po 5 godz.dziennie.Kurs będzie trwał 1,5 miesiąca.Ale jakoś wychodze z zajęć pewniejsza, z wiedzą i pomału wychodze z chandry...oby tak dalej.Pozdrawiam i polecam!

Autor: Gosia solsa  08.11.2006 zgłoś

Sposob na chandre...hmmm....różne są pomysły. Może romantyczne rozmowy w miłym towarzystwie albo miłe rozmowy w romantycznym towrzystwie?:D. Dużo witaminek, ruchu i uśmiechu. Ja uwielbiam ferie, bo wtedy można pojeździć na nartkach albo desce i naprawde świetnie się bawić. Tylko brakuje mi jeszcze miłego, romantycznego towarzystwa... no i chanra mnie czasami dopada.

Autor: Paulina  08.11.2006 zgłoś

Zima...zima...Kto chce sobie poradzić z chandra to sobie poradzi:d tak jak ja, choć nie mówię, tez mam nie raz cięzkie dni, ale żadko:) poprostu mam na to złoty sposób: codziennie ćwiczę, jestem aktywna fizycznie i to mi daje power czuję wtedy że góry mogę przenosić, jestem tancerką robię to co kocham:) nie siedzę w miejscu nie objadam się słodyczami i wogóle niczym innym, lubię owoce i jem je, czuję się świetnie przez nie,, chodze na basen raz w tygodniu, spotykam się z przyjaciółmi a w wolne wieczory od nauki zasiadam przed TV włanczam dobry film i popijam przy tym gorącą herbatkę w BIG kubku:D takie sa najlepsze:) szukam sobie zawsze jakiegoś zajęcia, nie siedzę bezczynnie, no chyba że jestm "kaput":D zawsze cos sobie znajdę, lubię rysować to rysuję w wolnej chwili :) Ludzie róbcie coś nie siedzcie w mijscu!!! jak będziecie starymi babaciami i dziadkami będziecie siedzieć i się zamartwiać i rozmyślać teraz nie ma na to czasu! Bądźcie aktywni! zapiszcie się na basen, siłownię to lepsze niż mocna kawa niż obajadnie się słodayczami. Wtedy czujemy że jestteśmy lepsi że możemy więcej, czujemy się trakcyjni. Naprawdę radzę spróbować:) szkoda życia, szkoda dnia na bezczynnośc, na przekór wszystkiemu róbmy coś! to nas uchroni od depresji. Ruch to najlepszy lek, wtedy idzie nam wszystko lepiej nauka, praca, myślimy lepiej jesteśmy zdrowsi i sprawniejsi:) Serdecznie polecam:)

Autor: ścianka  06.11.2006 zgłoś

W przetrwaniu jesienno - zimowej depresji pomaga aktywność, na wszelkich polach. W pierwszej kolejności ruch, wysiłek fizyczny wyzwala endorfinę, naturalny narkotyk, pobudza i daje poczucie szczęścia :) poza tym ciekawe zajęcia, które pozwolą zapomnieć o tym, że jest szaro i beznadziejnie na dworze. No i zawsze można sobie wmówić, że jesień i zima są romantyczne, jak miło zapalić w ciemnym pokoju świczki, kadzidełka, co kto lubi, zatopić się w książce, muzyce, filmie. Każdy czas ma swoje uroki.

Autor: sikor  15.11.2006 zgłoś

nie dziwię sie że robisz za 470 zł.."w ogule" kobieto z taką ortografią to najwyżej na ulicy możesz znaleźć pracę

Autor: elipsa  17.11.2006 zgłoś

Moim sposobem, jest zajadanie pizzy swojego wyrobu. Drożdże zawierają dużo witamin z grupy B . A wiadomo, że wit. B bardzo dobrze oddziaływuje na układ nerwowy. Ja czuję się świetnie. Oto przepis: 40 dag mąki 4 dag drożdży 3/4 szkl.ciepłej wody 2 szczypty soli szczypta cukru 1 łyzka oleju Drożdze rozpuszczam w wodzie, dodając do mąki wraz z pozostałymi składnikami. Wyrabiam ciasto aż będzie gładkie i nie będzie się kleiło do rąk. Musi mieć konsystencję miękkiej plasteliny. Rozkładam ciasto palcami na blaszce, potem przecier pomidorowy, na to różne podsmażone warzywa i grzyby.Posypuję solą, pieprzem, oregano. Na to starty ser i wstawiam do gorącego piekarnika na ok. pół godziny. Naprawdę warto jeść potrawy drożdżowe. Naturalnie i zdrowo. Naprawdę poprawia nastrój. Jesienne melancholie to jest prawidłowość. Żeby umieć się cieszyć trzeba się smucić, zanim nastanie dzień musi być noc. Tak jest w tym świecie ułożone, że musimy przyjmować koleje rzeczy i patrzeć z nadzieją. " Nie zamartwiajcie się" - to są słowa Jezusa.

Autor: Mary  14.11.2006 zgłoś

Witam, zwracam sie do ludzi którzy zaopatrzyli sie w lampe antydepresyjną. Jestem na etapie zastanawiania się czy rzeczywiście kupić czy nie kupić, a jesli tak to jaką. Czy wystarczy mała czy jednak średnia. Proszę o opinie, jakie wy -Panie- kupiłyście z których jesteście zadowolonie. Bo lampy nie należą do najtańszych i zakup ten musi być przemyślany. Pozdrawiam

Autor: h2o-blue  14.11.2006 zgłoś

Zacznę tak....Każdy ma swojego Anioła stróża. Pewnie się teraz zastanawiacie nad moim początkiem do tego tematu "Chandra" . Myślę sobie tak skoro tak już jest dlaczego nie mieli byśmy to zwalczać ? Napewno każdy z nas ma takie dni szczególnie o tej porze roku..Skończyłem Lo wieczorowe i na bieżąco też pracowałem .Osobiście mam to już od paru lat , jak straciłem pracę przez własną chęć dorobienia się szybciej na zachodzie(a jak dla mnie była to moja najlepsza praca i stanowisko,zadowolenie) . Aktualnie po moich wojażach parokrotnych wyjazdach i tak wylądowałem w kraju w sumie dorabiając się auta i na tym się skończyło. Zawsze myślałem że uda mi się sporą sume uzbierać na mieszkanie no..ale nic z tego, czyli chandra w dalszym ciągu(nie znaczy że no stop mnie to prześladuje) Aktualnie mam dziecko i żone , żona praca od nie dawna , dziecko złobek teraz przedszkole a ja na własnym utrzymaniu handel co nie zawsze jest dobrze w zależności od pogody . Zawsze wieczorem myślę już co bęę robił na drugi dzień , ukłładam plan żeby nie próżnować i nie dopadała chandra. Mam jakiś cel i zawsze myślę i planuje że mam tyle do zrobienia . Ogólnie jestem zadowolony że poszedłem na roczne studium ; nowi ludzie , twarze,kontakty i jakoś staram się przed tym uciekać.Może tak warto myśleć?!Nie wiem do końca czy dobrze czy zle..dobrze dobrze kończę ,może ktoś się wypowie i będzie chciał w przyszłośći się podzielić uwagami , pomysłami ewentualnie przeczytać czasem moje przygody z chandrą . Pozdrawiam gorąco wszystkich internautów.

Autor: natasza atlas  11.11.2006 zgłoś

a ja mam chandre caloroczna, na ktora nic nie pomaga. do pracy ide - ciemno, wracam - ciemno. w pracy - stres. po pracy - zmeczenie. nic sie nie chce, nic nie pomaga, nic nie cieszy. jem slodycze, ruszam sie nieco, czytam, ide na zakupy, przytulam sie. ale w sumie nic mi to nie daje.i mam do wyboru: 5 min radosci po zakupach, 15 min zapomnienia przy ksiazce, zanim nie usne nad nia, 1 min pozerania czekolady, 30 min po cwiczeniach, zanim sie wykapie i pojde spac z wizja kolejnego dnia.

Autor: Paul  11.11.2006 zgłoś

Witam, Rzeczywiście brak słońca sprzyja takiemu negatywnemu nastawieniu do życia, wiadomo idzie zima i wraz z nią coraz mniej słońca :( Jako Afrykańczyk, osobiście nie lubię zimy, zdawałoby, że to powód ku temu, żeby przeżywać chandrę! Nic z tych rzeczy...mój sposób na dobre samopoczucie to sport, zaglądam regularnie na siłownię, zwłaszcza teraz jak nie idzie grać w piłkę nożną na zewnątrz... Sport to mój sposób na jesienno - zimową chandrę...wszystkim źyczę dużo ruchu! Pozdrawiam...

Autor: ML  14.11.2006 zgłoś

Witam wszystkich i pozdrawiam. Czytając wasze wypowiedzi można się wiele z nich nauczyć, ale są i takie, z których nie warto brać przykładu. Ja sama podobnie jak inni borykam się z chandrą, dopada mnie nieraz niepostrzeżenie. Wstaję rano obiecując sobie że będę silna, dzień spędzę pracowicie i nie będę rozczulać się nad sobą, ale niestety mimo, że jestem dorosłą kobietą, a nawet mam już dorosłe dzieci to mam takie chwile słabości, że wyć mi się chce, i sama nie wiem skąd mi się biorą te chwile takiej niemocy i słabości. Jestem silna pełna zapału do wszystkiego, mówię sobie że dam sobie radę, a po krótkim czasie zaczynam wątpić i się podłamuję. Jak z tym walczyć? Bardzo mi to przeszkadza w moim życiu, osłabia mój stan psychiczny i fizyczny. Staram się nie pokazywać na zewnątrz tej słabości, ale jestem naprawdę nią zmęczona.

Autor: betu  11.11.2006 zgłoś

od dluzszego czasu mam wisielczy chumor, mysli samobojcze, niechec do pracy i dzialania... przeczytalam to wszystko i teraz mam motywacje zeby cos ze soba zrobic. zajac sie czyms, nie myslec o przykrych sprawach, nie obiecywac ukochanym osobom ze bedzie lepiej, nie dolowac innych tylko zaczac dzialac, udowodnic sobie i reszcie ze ja jednak potrafie ze nie jestem beznadziejna i ze nie plyne z pradem tylko pod prad, bo przecierz jestem zdrowa ...mam tyle rzeczy ktorych nie maja inni czemu tego nie zauwazam?

Autor: BayLise  11.11.2006 zgłoś

Jak n arazie nie mam problemow z chandra, fakt zmiana pogody jest okropna, ale od kiedy dzien jest coraz krotszy to wole siedziec w pracy nawet dluzej niz to jest przewidziane, tym bardziej jak sa fajni i zabawni ludzie, z ktorymi wcale sie nie nudze. Bardzo pozytywnie dzialaja na mnie ludzie i od nich udziela sie nam czesciowo humor. A teraz tym bardziej moge byc zadowolona, bo robie sobie krotk(5 dni) urlop i czesciowo zaspokoje moje marzenie, przy okazji jakies zakupy rzeba zrobic i juz czlowiekowi lepiej :) Nie dolujcie sie, fakt zycie roznie sie uklada, ale jak macie prace i kogos na kim mozecie zawsze polegac to juz jest motywacja do spedzania milo czasu i nie mysleniu o pogodzie, ktora jest zmienna. Pozdrawiam

Autor: z Finlandii  16.11.2006 zgłoś

ej, dziewczyny ale narzekacie!Jestem teraz na socratesie w Finlandii, i tu jest na prawde ciemno i zimno. zima ze sniegiem i mrozami od poczatku pazdziernika tu jest. Prawda jest taka, ze wszystko zalezy od postawy. Teraz nawet sama na mieszkaniu jestem, bo moj chlopak wyjechal, byl tu 2 tyg, dlatego jedynke wzielam. Jest tu drogo, zimno, daleko od bliskich. Ale oczywiscie sa imprezki:))No i poznaje nowe rezcy, nowych ludzi. Zalamka przychodzi wtedu gdy mozna na to sobie pozwolic. 2 razy mialam stany depresyjne, nawet leki antydepresyjne bralam. Ale powiem wam, ze najlepsza maetoda jest aktywne zmienianie tego co sie nam nie podoba. Grugo wyszlam na zdieciu?To inteligentnie dlugopisem wlosy na twarzy rysuje, i buzia mniej okragla, jakies smieszne napisy dorobie i jest löuz. Mieszkanie mam obce,szare i puste? To naprzyklejam zdiec, map, powycinam z gazet zdiec kolorowycjh, i cos wesolego jest. albo pracuje, albo ide odwiedzic kogos. Grunt to nie siadac i nie narzekac. Powodzenia!!:)))))

Autor: Soni@  11.11.2006 zgłoś

Ja też mam właśnie depreche. Siedze sama w domu i zamiast wreszcie wziąść się za sprzątanie kupiłąm dwa litry lodów. Zjem je w ciągu jednego wieczoru. Zrobie sonie ciepłą kąpiel, obejrze jakąś komedie romantyczną. Po takiej ilośći kalorii będę musiała przez dwa tygodnie żywić się tylko sałatą ale i tak pomaga:) A depresja wcale nie z powodu zimy tylko okropnej szarugi za oknem. Mam 15 lat ale jak tylko pojawi się troche śniegu umawiam się ze znajomymi na śnieżki, ide z kolegą na sanki i będzie dużo weselej:P

Autor: Iwka  11.11.2006 zgłoś

Zajrzyjcie na www.depresja-sezonowa.pl

Autor: tigra.  15.11.2006 zgłoś

Pod warunkiem ze to nie zdrada. goścu.

Autor: Soryu  11.11.2006 zgłoś

I ja nie jestem wyjątkiem. Jesień z jednej strony jest dla mnie piękną porą roku, świerze powietrze, zimne, ale jakieś takie inne niż to w czasie lata, ten zapach... Ta jesień jest dla mnie cięższ niż zwykle. eż zmieniłem miejsce zmieszkania, jestem ponad 300km od domu, przyjaciół, z którymi studiowałem, z którymi w większości przypadków znałem się od małego, od podstawówki - dziwne, że gdy masz ich na wyciągnięcie ręki jakoś tak ich nie doceniasz. dopiero w momencie gdy czujesz że jak zwykle ich potrzebujesz a nie możesz się z nimi spotkać rozumiesz. dla mnie sposobem na chandrę jesienną, to ciągłe rozżalenie i pesymistyczne myśli zawsze byli znajomi. jestem zwierzęciem stadnym, mimo, że jako zodiakalny wodnik czasem lubię pobyć sam, dlatego szukam, poznawanie ludzi przychodzi mi łatwo więc jest co raz lepiej;) do tego film, książka, muzyka, najlepiej taka wywołująca miłe wspomnienia o głupich rzeczach, które kiedyś się robiło. potem wyjście w miasto, do mieszkania znajomych lub pubu. ta noc, która wszystko otacza, wszystko ukryje i przyjmie...

Autor: magaaa  11.11.2006 zgłoś

Na jesienne i zimowe szarugi polecam taniec, albo zapisać się na jakiś kurs tańca, a jeżeli nie to poprostu wyskoczyć gdzieś potańczyć... ja po godzinie tańca jestem taka naładowana pozytywną energią że mogłabym góry przenosić... Oprócz tego bardzo ważne aby nie zamykać się w 4 ścianach tylko wyjść do ludzi, spotkać się ze znajomymi...

Autor: Ewa Kwitek  21.11.2006 zgłoś

Doła to ja mam cały czas bo mój mąż co najmnie dwa razy w tygodniu popija piwo z moją teściową, kobieta lubi wychlać i co tu z taką babą zrobić. Słowa do nie niej nie docierają mąż się nie upija ale ona tak.

Autor: Sławomir  11.11.2006 zgłoś

Do Jacka.Masz rację,że tej książki ZBRODNIE BEZ KARY niema w księgarniach,ale mi znajomy pożyczył, bo gdzieś ją dostał, to faktycznie trudno od niej się oderwać. Dziękuję Ci Jacku, bo już siostra i inne osoby czekają na nią w kolejce, a chętnie kupiłyby. Podobno w Rzeszowie w księgarni studenckiej "LIBRA" można ją dostać, tak słyszałem, ale pewny nie jestem. Dziękuję.

Autor: ana  11.11.2006 zgłoś

Witam. ja tez przechodze jak co roku depresje sezonowa. ale juz mam na nia sposob- SILENIL(bez recepty)-preparat ziolowy-polecila mi znajoma farmaceutka. Jest go dwa razy wiecej niz np deprimu i jest od niego silniejszy. efekty -po 2 tygodniach stosowania z depresji nie ma ani sladu. warto sprobowac. pozdrawiam

Autor: adam  14.11.2006 zgłoś

wydaje mi sie ze powinnismy po prostu tarktowac ta pore roku jako male wyzwanie. oczywiscie ze wiele rzeczy sie zmienia a nasze ciala staja sie lekko ospale, czasem leniwe itp. ale przeciez jesien jest z nami przez cale nasze zycie. moze odrobina zrowego naturalnego sexu pomoze nam zapomniec o tym ze na dworzu jest ciemniej... a ja kocham tak czy owak 4 rozne pory roku. powinnismy sie cieszyc ze mamy 4 bo inni maja ciaglosci opdobnej pogody przez caly rok. opzdrawiam wszystkich

Autor: Margaret  17.11.2006 zgłoś

pasjonująca praca i umiejętne organizowanie czasu są w stanie pozbawić możliwości wystąpienia depresji, a kiedy przychodzą trudniejsze dni i zmęczenie odbiera motywacje do działania, staram się wyspać, zjadam gorzką czekoladę i jakiś preperat z magnezem, czytam sobie coś podnoszącego na duchu i wracam do moich zajęć, pozdrawiam wszystkich "zdołowanych" - niech wiara Was nie opuszcza!

Autor: tigra.  12.11.2006 zgłoś

Moją zmorą jesienno-zimową jest paradoksalnie brak snu. Nawet o tej godz czuje sie wypoczeta. To okropne patrzećjak wiekszość spi, ja tylko myślę o tym aby wypocząć. może kiedyś. Bezsennośc to nic przyjemnego. pozdro .

Autor: KIA  14.11.2006 zgłoś

A JA BIORĘ FLUOKSETYNĘ. POPEŁNIAM PODOBNE BŁĘDY CO SEZON TEMU, ALE NIE JEST JUŻ TAK SAMO. I WIEM, ŻE MOŻE BYĆ INACZEJ; LEPIEJ:-)

Autor: Ola  12.11.2006 zgłoś

a mnie po prostu szlag trafia w taka pogode...

Autor: lubiejesień  12.11.2006 zgłoś

moim zdaniem nie ma co ztym walczyć lepiej poodać sie fali jesiennego zpowolnienia i czekać na wiosne a teraz kożystać i cieszyć sie z tych długich wieczorów z bębniących za oknem deszczowych kropel z wiatru który wyje w kominie i tego niepowtarzalnego zapachu jesieni jedynego -mieszanki dymu wilgoci i liści coś pieknego tym bardzieje że aura była bardzo łaskowa w tym rokou i jesień była rewlacyjna , super !!! jest pięknie nie ma co narzekać :-)

Autor: pita  12.11.2006 zgłoś

HOUSE MUSCI MAKES ME FEEL BETTER....serio nie ma nic lepszego!!

Autor: Gaja  12.11.2006 zgłoś

Akurat dzisiaj dopadło mnie coś takiego co można nazwać chandrą...Ale myśle że to wpływ tego,że kłóce się z moim chłopcem,którego co tu dużo mówić kocham nad życie... I tak dzięki tej miłości dostałam skrzydeł,a teraz gdy tak mnie rani odechciewa mi się wszystkiego.Chociaż szukam panicznie jekiegoś zajęcia żeby tylko uwolnić te złe emocje, popłakuje do podusi,a potem zdaje sobie sprawe z tego,że to całe wielkie marudzenie i tak ni a nic nie da!I to wcale nie chodzi o przyjaciół,że skoro są to nie ma złych nastrojów bzdura jakaś!Zawsze trzeba radzić sobie ze swoimi problemami,a prawdzili przyjaciele po prostu trwają przy Tobie.Przed chwilą zrobiłam głośno piosenke,którą uwielbiam podśpiewuje,potem zrobie sobie makijaż extra i musi być lepiej!!!!Przede wszystkim dystans=potrzebny do tego żeby czasmi nie zwariować,wiem to trudne,ale próbujmy.Buziaki!!!!!!!

Autor: tigra.  12.11.2006 zgłoś

Gaju ; i bardzo dobrze ,że masz takie nastawienie . Co do Twojego faceta to przyjzyj sie jemu bliżej, może to wcale nie chandra z jego strony. I prosze nie placz przy nim.

Autor: Elżbieta  16.11.2006 zgłoś

Do Jacka i Sławomira. Kochani Panowie, jeżeli znacie w Rzeszowie jakieś komputerowe kontakty, to poproście żeby sprawdzili, w której księgarniach (pobrać adresy lub Nr telefonów) jest ta książka ZBRODNIE BEZ KARY , napisali o tym w tej kolumnie, to możebym w jakiś sposób zamówiłaby ją i kupiła. Czekam na odpowiedź, serdecznie pozdrawiam. Jak dostanę to chandra minie i podziękuję.

Autor: Dariusz  15.11.2006 zgłoś

Koniecznie jakiś romansik na boku. Udany seks to doskonałe lekarstwo na wszelkie boleści. To bardzo pomaga i podnosi adrenalinę, wyluzowuje i bez wątpienia poprawia nastrój.

Autor: max  12.11.2006 zgłoś

ja własnie mam depresję i nawet nie umiem sobie zorganizować mycia zębów...

Autor: tigra.  12.11.2006 zgłoś

to niech tobie ptaszki wydziubią. hi,hi.

Autor: Iza  12.11.2006 zgłoś

Mi na taki zły nastrój pomogła lampa antydepresyjna. Wcześniej próbowałam wszystkiego, solarium, czekolada, kakao, muzyka, kąpiele, sauna i nic. Ale teraz jest już dużo lepiejjjjj. Pozdrawiam wszystkich ponuraków:)

Autor: tigra.  12.11.2006 zgłoś

Kąpiel, w wannie pełnej piany , relaksująca muzyka , może wino ...i......Pomaga słowo.

Autor: meg  12.11.2006 zgłoś

a ja nie

Autor:  12.11.2006 zgłoś

Hmmm... :) A ja polecam dłuuugie spacery (ciepły szalik i parasol, słuchawki w uszy i wziuuu ;) ), spotkania z przyjaciółmi przy grzanym winie czy piwie, ciasteczka korzenne na osłodzenie smutnych myśli i przytulny pokoik, w którym zawsze jest cieplutko, cicho płynie muzyczka, a świeczki migoczą leniwie. A może wizyta u babci i wspólne pogaduchy przy kawusi? :) Książki też pomagają, albo filmy - najlepiej z całym arsenałem cukierków pod ręką. ;) Bawcie się dobrze, do wiosny już niedaleko!!!! :)))

Autor: DontPlayNice  12.11.2006 zgłoś

Kubek ciepłego kakao, siedzenie przed kominkiem i czytanie książki lub gazety :) no i podjadanie czegoś :D :)

Autor: alpuhara1  12.11.2006 zgłoś

gorąca kąpiel z olejkami eterycznymi i pianą.

Autor: ping_winka28  12.11.2006 zgłoś

DO : Do ping_winka28, Dzięki - tak jakoś lepiej na duchu, jak poczyta się Was Dziewczyny. Życzę każdej sił do podejmowania decyzji i pewności że są dobre. Już niedługo rok się kończy i można zacząć zupełnie nowy etap w życiu.

Autor: tigra  13.11.2006 zgłoś

KAMA ; dalas czadu . i tak ma byc. solidaryzujmy sie siostry.

Autor: kama  13.11.2006 zgłoś

na doly i chandre czy depreche najlepszy jest bogaty facio(kochas)ktory zabierze nas na Karaiby Safari lub Mexyku itp itd(mozliwosci mnostwo zalezy od twego kaprysu ,lub gdzie palec spadnie na atlasie) a dla facetow polecam - praca,praca,praca x10000 czy fizyczna czy psychiczna (obojetnie)byleby bylo duuuuzo kasy na podroze i spelnianie kaprysow kobiety!(ktora ma chandre,dola lub tam cos podobnego)

Autor: Alinka  13.11.2006 zgłoś

ja tez zalapalam jesienna chandre i postanowilam na polepszenie humoru wybrac sie do fryzjera, tylko ze odnioslam odwrotny skutek:( moja nowa fryzura wyglada fatalnie a ja mam przez to jeszcze wieksza chandre

Autor: Mecenat  13.11.2006 zgłoś

DLA ANDZI. BYŁ TAKI FACET CO PRZYSIADŁ SOBIE SWOJEGO "PICUSIA" I KRZYCZAŁ.NA PYTANIE KOLEGÓW CZEGO KRZYCZYSZ ? - ODPOWIEDZIAŁ, ŻE PRZYSIADŁEM "GO" I MNIE BOLI. TO WSTAŃ - PORADZILI KOLEDZY. KIEDY MI SIĘ NIECHCE I KRZYCZAŁ DALEJ. TEN PRZYKŁAD ODNOSI SIĘ DO CIEBIE. LEŻYSZ, CZY SIEDZISZ I TYJESZ, A JAK SIĘ OPAMIĘTASZ TO BĘDZIE PÓŹNO NA WSZYSTKO.CO TO ZNACZY MI SIĘ NIECHCE ?. TO JEST NAJWYŻSZY STOPIEŃ LENISTWA.CZŁOWIEK ZDROWY I WESOŁY ZAWSZE CZEGOŚ CHCE I POTRAFI ZADECYDOWEAĆ JAK I CO ROBIĆ, BY ŻYCIE BYŁO PRZYJEMNE.ZMIEŃ POSTĘPOWANIE.TO JEST MOJA ŻYCZLIWA RADA I ŻYCZĘ POWODZENIA.

Autor: allina  14.11.2006 zgłoś

Mam srednia lampe, naswietlam sie rano okolo pol godziny przy parcy na komputerze, nie mam takiego dola jak dwa lata temu zima, wiec to dziala

Autor:  13.11.2006 zgłoś

CHANDRA..........A CO TO TAKIEGO???

Autor: mimka  17.11.2006 zgłoś

chandra ummmmm moze? kieliszeczek? i mile towarzycho?

Autor: milenka  14.11.2006 zgłoś

Na depresje najlepsza jest szklaneczka whisky wypita w ramionach ukochanego faceta, nic wiecej juz nie trzeba......

Autor: Andzia  13.11.2006 zgłoś

ja też mam doła nic mi sie nie chce:/ uczyc mi sie nie chce nawet wyjsc ze znajomymi mi sie nie chce.......i do tego jeszcze musze sie odchudzac co jest prawdziwym dramatem:/

Autor: emi  13.11.2006 zgłoś

a mnie najbardziej przygnębia samotność, co ciekawsze - mam męża. niestety, on pracuje strasznie długo i mało czasu spędzamy razem, a tak go potrzebuję. ja z kolei pracuję na pół etatu i mam takie godziny, że załamka. wracam jak już jest ciemno, pełne autobusy, a mąż rzadko może po mnie przyjechać. o odwożeniu do pracy nie ma mowy. ostatnio miał wyjątkowo sobotę wolną, bo oczywiście w niedzielę też pracuje. poszliśmy do kina, kawiarenki, mimo że pół dnia miał i tak zajęte. generalnie było super, oby więcej takich dni... ale pocieszam się, idzie zima i więcej czasu będziemy mieli dla siebie, bo wtedy będzie wracał o 15. ale ja i tak mam pracę do 17, 18.00 i jeszcze na dodatek mam daleko. dojazd zajmuje mi ok. 1,5godz. pozazdrościć, co?:( jesteśmy po ślubie rok a nie mamy czasu dla siebie... katastrofa!!! pozdrawiam wszystkich w podobnej i lepszej sytuacji:)

Autor: betinka  15.11.2006 zgłoś

No i nie spodziewalam sie ale i mnie tez to dopadlo....jestem w obcym kraju,przyjaciele sie rozjezdzaja i do tego zakonczenie zwiazku....do niedawna moglam spedzac te dlugie szare wieczory wtulona w ukochanego,ze szklaneczka wina w reku...a teraz??siedze sama przed komputerem w pustych czterech scianach i staram sie zapomniec ze jestem zupelnie sama,jakos tak ciezko chociaz wiem ze przetrwam i byc moze w koncu odnajde moje szczescie:)wiec glowa do gory!!!!!!!!

Autor: MASZA  23.11.2006 zgłoś

Witajcie, Co roku szukam własnego sposobu na jesienną chandrę czy jak wolicie "na przetrwanie listopada". W tym roku stwierdziłam, że jest to najlepszy moment na planowanie swoich marzen podrózniczych i " wyjechałam" do NORWEGI. Oczywiście wyjechałam "w formie elektronicznej". Jak mam wolny wieczór przemierzam fiord Geiranger, Drogę Troli i Lofoty ogladając wspaniałe zdjęcia zamieszczane na wielu stronach internetowych, sprawdzam ceny hoteli, mozliwe połaczenia promowe oraz wytyczam sobie trasy rowerowe - bo tak własnie planuę moje wakacje. I to nic, ze prawdopodobnie w najbliższym czasie nie uda mi się pojechac do tego pieknego kraju ale jak co rano włączam swój PC i robię sobie krótki przegląd slajdów, to nakarmię swoje oczy do syta i to wystarczy mi na cały smutny i ponury dzien , a czasem na dłużej. Polecam. To działa. MASZA

Autor: Jaga  23.11.2006 zgłoś

Chandra jesienno- zimowa a cóż to jest ? Nie znam takiego określenia i dlatego nigdy nie mam chandry.

Autor:  17.11.2006 zgłoś

Czytam Wasze wypowiedzi i czuję to samo.Jestem ospała i wszystko mnie drażni.Ale nie ma rady muszę sobie poradzić z tym problemem.Przede wszystkim dużo pracuję.Uważm że się starzeję i dlatego dotyka mnie ten problem,ale WY jesteście młode.Pozdrawiam wszystkich. Jadwiga

Autor: Daria  17.11.2006 zgłoś

Ja kupiłam sobie dziś lampe antydepresyjną Fotovita dziś już się naświetlałam. Mam nadzieję,ze pomoże.

Autor: angel  16.11.2006 zgłoś

Witam. Niekiedy też mam chandre... Teraz chyba powoli zaczyna mnie dopadać. Myślę, że chandra tak szybko jak przyjdzie, tak i pójdzie i mam nadzieje, że nie wróci... Zawsze mam taką nadzieje, kiedy powoli zaczyna brakować mi sił do podnoszenia kącików ust w górę... Mimo wszystko staram sie walczyć z chandrą. Ktoś pisał o kotku. Mój uciekł, chyba nie wytrzymał mojej huśtawki nastrojów. Ale mam świnkę morską - w klatce - nie ucieknie. A niekiedy też bardzo miło i uspakajająco działa przytulenie sie do niej. Poza tym, jak mam okazje to jeżdże na basen, na łyżwy... tylko troche mało takich okazji - w tym roku matura. Ide sie uczyć, jutro trzeci dzień matur próbnych, albo nie, ide po świnkę.... W obecnym nastroju wiele bym sie nie nauczyła. Pozdrawiam wszystkich :*

Autor: :)  16.11.2006 zgłoś

zakochać się!!!!!!!!!! ☺

Autor: :/  16.11.2006 zgłoś

ja tak was przeczytalakm odrobinek to sama zaczynam miec dola :P z takim nastawieniem to chyba pojde do sklepu sobie sznurek kupic :P

Autor: :)  16.11.2006 zgłoś

:| przeczytalam 15 wypowiedzi. ide stad :P wlaczcie sobie reggae i zapalcie jakies ziola to Wam przejdzie :D

Autor: Mycha  21.11.2006 zgłoś

Smerfetka73-dziekuję za te słowa.Bardzo chciałabym zakończyć ten związek i już wieke razy sobie obiecałam, ale przychodzi taka chwila, że nie potrafię i wtedy piszę smsa do Niego.Co zrobic, jak znaleźć w sobie tyle siły, by to przerwać? Nie wiem co mnie pchnęło do tego,może zbyt monotonne życie? Pozdrwaiam! Jeszcze jedno, te słowa są do Aguleczki! Nie oceniaj mnie tak surowo,nie wiesz jak potoczy się Twoje życie. Ja też byłam pewna i zawsze powtarzałam, że nigdy nie zdradzę swojego męża, ale przyszło coś takiego,że nie potrafiłam się oprzeć i było już po mnie. Hej.

Autor: Dana  18.11.2006 zgłoś

Casem książka do ręki,czasem klawiatura,czasem dobre jedzonko.Różnorodność doznań i już jest lepiej. Może upiec i zjeść z ukochanym dobry serniczek? A może pokochać kogoś całym serduszkiem? U mnie endorfiny wyzwala kochana wnusia,którą kocham nad życie. Szkoda,że nie zawsze mogę z nią być.

Autor: smerfetka 73  21.11.2006 zgłoś

Mycha- Wiem jak to jest. Kiedys tez wpakowalam sie w nieodpowiedni zwiazek i walczylam ze swoja niemoca, trudno mi bylo go zakonczyc.Ale nie nalezy sie poddawac. Na szczescie czas przynosi sam najlepsze rozwiazania. Dlatego wiem jak jest ciezko wtedy. Masz racje, ze nikt z nas nie wie jak sie potoczy nasze zycie, jak sie zachowamy w danej sytuacji. Sami sie mozemy rozczarowac wlasna osoba, gdy okaze sie, ze postepujemy zupelnie inaczej niz zawsze mowilismy, wbrew naszym zasadom. Zycze sil i wytrwalosci! Pozdrawiam serdecznie.

Autor: smerfetka73  21.11.2006 zgłoś

Mycha- Z mojego doswiadczenia wiem, ze jak mezczyzna zaczyna miec mniej czasu dla kobiety i zaczyna jej unikac to najczesciej oznaczac moze tylko to, ze nie jest zainteresowany dalszym zwiazkiem i wycofuje sie. W Twoim przypadku moze byloby lepiej by ten zwiazek sie zakonczyl. Sama piszesz, ze masz dobrego meza i wspaniale dzieci, wiec szkoda by bylo to wszystko niszczyc dla jakiegos przelotnego romansu? Jezeli jednak czegos Ci brakuje to powinnas zadac sobie pytanie: co powoduje, ze czujesz sie niespelniona w Waszym zwiazku, czego Ci brakuje i czego pragniesz? Nie wiem jak dlugo jestes juz w zwiazku, ale to normalne, iz po jakims czasie mozemy czuc sie znuzeni, nawet wypaleni ale chyba warto najpierw przemyslec, co powoduje taki stan rzeczy.Pozdrawiam serdecznie.

Autor: asia  18.11.2006 zgłoś

Poznaję świetnego faceta i cieszę się życiek to działa!!!!!!!!!!!!!!!!!!

Autor: Nalka  18.11.2006 zgłoś

Ja włączam muzę i zatapiam się w marzeniech, lubie fantazjowac, to pomaga mi zapomnieć o codziennej szarej rzecywistości!

Autor: Kinia  18.11.2006 zgłoś

Unikam słodkości, bo usypiają... Piję dużo wody, tak samo jak latem, to mnie ożywia. Staram się za wszelką cenę nie rezygnować z zajęć na które muszę wyjść, to przyzwyczaja do złej pogody. Najgorzej jest siąść na kanapie i czekać tak do wiosny! Pozdrawiam

Autor: Mariolka  19.11.2006 zgłoś

Od zawsze byłam najleprzą uczennicą,wzorowe zachowanie,same 5 i 6.Teraz gdy dopadła mnie chandra nic nie mogę zrobić.Nawet jeśli chcę np. nauczyć się czegoś nie wychodzi.Siadam nad książkami i pogrążam się w marzeniach.Moje oceny spadły.Jestem zagrożona z 2 przedmiotów.Rodzice są wzywani do nauczycieli.Na prawdę chcę to zmienić jednak nie potrafię.Czy może mi ktoś doradzić jak osiągnąć cel???Jak poradzić sobie z niemożnością jakiejkolwiek nauki czy skupienia???Proszę piszcie: mariola16_90@02.pl

Autor: Domaa  20.11.2006 zgłoś

poprostu tarzam sie w sniegu z przyajciolmi i smieje ile dusza zapragnie :) a potem cieplka herbatka i kocyk :]

Autor: www.depresja-sezonowa.pl  20.11.2006 zgłoś

Wejdzcie tu www.depresja-sezonowa.pl

Autor: Gosia:)  19.11.2006 zgłoś

Hmm...dla mnie najlepszym sposobem na chandrę jest mój chłopak:) tylko on potrafi mnie pocieszyć kiedy mam kompletnego doła...zazwyczaj siadamy sobie na sofie opatuleni w mięciutki kocyk,pijemy pyszną herbatkę malinową,jemy coś słodkiego(z umiarem oczywiście:P) i ...gadamy... gadamy...:) o tej porze roku jest to bardzo przyjemne,zwłaszcza,że wieczory są baardzo długie:) ale kiedy nie ma go przy mnie to nastrój poprawia mi również moja przyjacólka z którą mogłabym godzinami plotkować :P:)) pozdrawiam wszystkich:) 3majcie się cieplutko:)

Autor: renata  19.11.2006 zgłoś

Llubię słuchać radia FAJER MIX, czytać ciekawostki i dobre książki, przeglądać zdjęcia egzotyczne, słuchać muzyki , spotkania z przyjaciólmi, a w pochmurne dni: przy kominku z moim menem, dobre winko, coś słodkiego.

Autor: niemka  20.11.2006 zgłoś

mój sposob na jesienna handre to proba pozytywnego myslenia - przeciez to minie! wiec po co sie matrwic? zycie jest zbyt krotkie i piekne aby miec handre!

Autor: Aguleczka  20.11.2006 zgłoś

Mycha...brak mi słów co do Twojego postępowania :( jesteś żałosna-ciekawe jak poczułby się Twój "ukochany mąż" gdyby dowiedział się o tym w jaki sposób go traktujesz!!!-zastanawiałaś się już nad tym? A co będzie kiedy wkońcu się dowie i Cie zostawi-a ten 2 postanowi być z żoną-Ty zostaniesz sama-całkiem SAMA!!! jeszcze pytasz o radę-wstyd mi za Ciebie! Obrażasz wszystkie kobiety takim postępowanim-jeszcze masz czelność pisać o tym na forum!?! Jesteś z siebie dumna??? Jesteś Tragiczna Pozdrawiam

Autor: Aguleczka :)  20.11.2006 zgłoś

Z reguły siadam w grubaśnych skarbetach skulona w fotelu z gorącą czekoladą w rękach i oglądam fajne filmy :) jedzenie poprawia nastrój mniam mniam Przytulenie się do ukochanego faceta też mi zdecydowanie poprawia humorek :)))) Zróbcie coś dla siebie-to zdecydowanie lepsze niż bycie na czyjąś komendę, jak to niestety coraz częściej ma miejsce w pracy :( Przytulam mocno :*

Autor: paula  19.11.2006 zgłoś

Witam wszystkich i pozdrawiam z snieznego Tromsø!!! pisze do was z samego czubka planety , arktycznego Tromsø:) Mørketid = okres mroku wlasnie sie zaczal co oznacza brak swiatla! Mamy tu szarowke przez pare godzin... po niej nastepuje glucha ciemna noc! W takich warunkach latwo czuc sie przygnebionym, spiacym i zmeczonym. Z drugiej strony wydaje mi sie , ze wszystko tu jest bajka... Wygladasz przez okno i widzisz swiatla iskrzace sie w oddali , srenby fjord w ktorym odbija sie ksiezyc, czubki gor przykryte sniegiem, tafle lotniska , wzbijajace sie samoloty ( wtedy wkrada sie do glowy taka mysl, z eto ja tam siedze i wracam na swiata do Polski:) , sciane lasu i ukryte miedzy drzewami male norweskie domki, w ktorych nigdy nie gasnie swiatlo... Rutyna dnia w okresie ciemnym i kilka zasad jak czuc sie dobrze w MØRKETID: 1.Pobudka z budzikiem , najlepiej wczesnie rano , by nie przespac mroku:) i zobaczyc choc troche swiatla przymrozonego troche i "zgaszonego" ...w kazdym badz razie to nie jest noc:) 2. Obiad koniecznie przy swieczkach, najlepiej z lekka nutka zapachowa. Krab, krewetki lub losos plus warzywka i ryz poprawia humor - 100% gwarancji:) 3.Dekoracja wnetrza .Pokoj przystrojony lancuchem swiatecznym, taka dekoracja stwarza nastroj , humor wysmienity:) 4. muzyka w tle ...bardzo wazne! Michael Bolton lub Eva Cassidy :) nic chyba bardziej nie oddaje atmosfery arktycznej Norwegii jak "joik" tradycyjne piesni Samow, ludzi Polnocy 5. aktywny wypoczynek- narty , sanki, lyzwy, basen 6. dobra ksiazka, lektura najlepiej o upalnej Afryce lub Karaibach , Wyspach Wielkanocnych "Aku, Aku", choc ostatnio "Dina" i krajobraz surowej Norwegii . biografia Bronislawa Malinowskiego " Dziennik w scislym znaczeniu tego wyrazu", basnie i poezja Samow, ksiazki o Laponii i filmy o Grenlandii 7. przyjecia, julebord = spotkania przedswiateczne organizowane przez twojego pracodawce , spotkania z pzryjaciolmi przy lampce dobrego wina i cieple kominka:) 8. swiece swieczki swieczuszki ...kult swiatla 9. od czasu do czasu ogladanie biletu Tromsø-Oslo-Kopenhaga-Warszawa:) i pocieszanie sie mysla ze dom juz wkrotce:)

Autor: Ktoś  19.11.2006 zgłoś

Ja już od początku października zaczęłam miewać wymienione w artykule objawy chandry. Codziennie trenuję koszykówkę na hali sportowej, co daje mi nieustanną radość z życia. To jest relax! Moi rodzice twierdzą, że te treningi to tylko wymówka aby oderwać się od nauki:). Heehe, tak to jest rzeczywiście. Jak już naprawdę napada mnie nuda, zwykle siedzę przy komputerze, słucham muzyki, rozmawiam przez komunikator bądź oglądam tv. Czasami warto sięgnąć bo jakieś rzadkie przepisy np. na jakiś pyszny deser i go sobie przyrządzić. Myślę, że nudę napewno z łatwością pokonamy spotykając się z ludźmi. Polecam także relaksująca kąpiel z bąbelkami:):). No, ja już nie wspomnę o czytaniu książek. Pozdrawiam.

Autor: chwilaulotna  19.11.2006 zgłoś

Herbata jabłkowo-cynamonowa i do wyboru: męskie ramię do przytulenia lub babskie pogaduszki i malowanie paznokci :) dla indywidualistów do herbatki polecam po prostu dobrą ksiązkę, zmuszającą do refleksji. Pozdrawiam

Autor: jakubm  19.11.2006 zgłoś

Nie wiem...nie mam:P

Autor: dominia  22.11.2006 zgłoś

życie jest takie krótkie i takie fajne, że szkoda myśleć o chandrze, najlepiej robić to co się lubi najbardziej, niezależnie czy to szara jesień czy upalne lato, bo kiepski nastrój może dopasc nas zawsze

Autor: tomaszek  19.11.2006 zgłoś

Gdy rano sie obudzilem i oddalem mocz pomyslalem - to koniec! Moj kumpel powiedzial, ze juz z daleka widac, ze mam dola. -Cos sie stalo? - zapytal, a ja oczywiscie zaprzeczylem, bo nie lubie wylewac swoich zali na kogos innego, a juz zwlaszcza na przyjaciol. Jestem w obcym kraju, szukam pracy, z nerwow sie niedlugo wykoncze. Wydalem juz 1/3 oszcze. Moi drodzy, niektore rzeczy trzeba chyba po prostu wytrzymac. W zyciu zawsze nastepuja po sobie okresy: jest okres siania i zbierania, swiatla i mroku, stagancji i aktywnosci. Powiedzialem sobie, ze musze sie dzis odstresowac i w tymze celu poszedlem do pobliskiego parku ogladac szare angielskie wiewiorki (tak szare, rudych tu nie ma, bo szare je zezarly, a do reszty strzelaja rolnicy). Oddychalem tez przeponowo zeby sie dotlenic, wystawialem twarz na slonce. Wtedy zadzwonil do mnie kolega z pytaniem, czy przeszedlbym sie do kina z jego (ale takze i moim kolega) do kina, bo on sam niemogl zajety PRACA ZAROBKOWA, czyli czyms, o czym ja marze w obecnym momemcie. Zgodzilem sie, wsiadlem w pierwszy autobus i pojchalem. Niech mnie szlag trafi, jestem taki podejrzliwy - na pewno to byla zaplanowana przez nich akcja wyciagniecia mnie z czarnych odmetow deprechy. No bo przeciez jeden pracuje, a drugi jest pilnie uczacym sie studentem i tu nagle znajduje czas dla zalamanego bezrobotnego kolegi. Podejrzane? A niech tam, nawet jesli tak jest - wiecie, jak bardzo sie ucieszylem, jak dobrze sie poczulem, ze ktos pomimo swoich wlasnych zajec pomyslal o mnie. Nowy film o Bondzie ''Casino Rayal'' byl swietny. W miare jak postepowal film czulem sie coraz lepiej. Naprawde sie zozerwalem i odstresowalem. Po filmie pozwolilem sobie na kolejna drobna przyjemnosc - zjadlem kurczaka z frytkami i surowka i zapilem cola. Pogadalismy i wiecie co - chyba przeszlo. Po powrocie do domku wypilem cieplutka herbate i zjadlem jogurt i naszlo mnie przyjemne uczucie sennosci. A niech to szlag - nie zrobilem dzis nic konretnego w kierunku zawodowej kariery (czytaj znalezienia pracy). Jak to nie? Stresowalem sie za piec osob - wystarczy. Pomyslalem o sobie, inni pomysleli o mnie, czuje sie dowartosciowany. Bylo fajnie! Jak dobrze miec wokol siebie przyjaciol!Wychodzcie do ludzi, dawajcie od siebie, dostaniecie tez od innych!!!

Autor: kathy_26  24.11.2006 zgłoś

MYŚLĘ, NIE, JESTEM PEWNA ,ŻE WYSTARCZY SŁUCHAĆ , CO NAM PODPOWIADA CIAŁO I DUCH.I CO BYŚCIE NIE ZROBILI , TO BĘDZIE ZAWSZE NAJPROSTSZE , NAJBARDZIEJ NATURALNE I PO PROSTU NAJLEPSZE DLA WAS WYJŚCIE. I TO WYJŚCIE POWINNYŚCIE(POWINNIŚCIE)NATYCHMIAST SOBIE ZASERWOWAĆ,BEZ WZGLĘDU,CO BĘDZIE POTEM.JEŚLI JESTEM W DOŁKU, NIEZALEŻNIE OD POWODU,NAJCZĘŚCIEJ MÓWIĘ SOBIE WZOREM SCARLET:DZIŚ MAM JUŻ DOŚĆ ( TZN.,ŻE WIĘCEJ NIE ZNIOSĘ) A O RESZTĘ BĘDĘ SIĘ MARTWIĆ JUTRO... I POZWALAM SOBIE NA JAKIŚ MAŁY LUKSUS POPRAWIAJĄCY NASTRÓJ.I NAWET NIE STARAM SIĘ BYĆ ORYGINALNA, BO WIĘKSZOŚCI Z NAS NAJLEPIEJ ROBI W TYM MOMENCIE JAKIŚ ŁAKOĆ.W DOBRYM TOWARZYSTWIE LUDZI NAJBLIŻSZYCH.INNE POKUSY BYWAJĄ DALEKO BARDZIEJ OBCIĄŻONE RYZYKIEM I KOSZTAMI. BO ZAWSZE JEST JESZCZE JUTRO... NO, TO LECĘ SIĘ ZASTOSOWAĆ I WPROWADZIĆ TĘ ZŁLOTĄ MYŚL W CZYN!

Autor: M  21.11.2006 zgłoś

Czemu tak nienawidzisz Warszawy Pani AGO!! to najlepiej sie wyprowadz i zrob miejsce tym ktorzy kochaja to miasto od wielu pokolen Po co wyjechalas ze swojego wiejskiego raju!

Autor: gracja2  21.11.2006 zgłoś

Nasserin,jesli bedziesz jeszcze to czytac,to przytulam Cie z calych sil!!!Ja mam dokladnie tak samo,tez mnie facet zostawil i to po 6 latach... :'( i minely juz dwa miesiace,a ja nie moge sie pozbierac...nawet prace pewnie bede miec podobna do Twojej,tylko ze ja mam nadzieje,ze pomoze mi przetrwac,przynajmniej do wiosny...jesli masz ochote pogadac,to moj nr gg 1579212.Kobiety,szczegolnie te porzucone,odezwijcie sie do mnie! moze razem damy rade?

Autor: Mycha  20.11.2006 zgłoś

Proszę o ocenę, ponieważ sama już nie wiem jak mam postępować. Mam dobrego męża, wspaniałe dzieci, ale brakowało mi czegoś.Poznałam kogoś miłego sympatycznego.Osobę, która potrafiła mnie oczarować słowami i swoja inteligencj.ą. On również ma zonę i dzieci, dlatego wiem,że ten związek nie ma przyszłości, ale chcę by trwał wiecznie.On od pewnego czasu coraz rzadziej sie ze mną spotyka, a ja nie wiem jak wpłynąć na niego by dalej mnie pragnął jak na początku.Poradzicie, co mam robić?????

Autor: Nereinne  21.11.2006 zgłoś

Ja mam treningi sztuk walki. Pomaga, daje zapomnienie i takie przyjemne zmęczenie, ale później i tak trzeba wrócić do pustego domu. Mam przyjaciół na studiach, spotykamy się gadamy, gramy w RPG i odrywamy się od rzeczywistości. Ale wieczorem i tak łapię dołka. Bo Smutek, Samotność i Melancholia są stale przy mnie i nie dopuszczają Miłości, bo skopały brutalnie Optymizm... Nie mam się do kogo przytulić, jeszcze nigdy nikogo naprawdę nie kochałam.. Czuję, że potrzebuję Jego, ale nie poznałam go jeszcze, albo nie wiem, że jest jednym z tych, których spotykam codziennie na uczelni. Jestem na technicznym kierunku, powinnam niby mieć facetów na pęczki. Chyba nie mam w sobie tego "czegoś". Albo zbyt skrzętnie go ukrywam. ALe to nic, żyje się dalej, bo życie jest jedno i trzeba dostrzec jego piękno. Zaparzę herbatkę i wypiję ją z miodkiem, zapalę świeczki i odrobię zadanie z informatyki. I o 3 w nocy puszczę sygnałki znajomym. Niech wiedzą, że żyję jeszcze trochę... A życie przyniesie rozwiązanie, da szczęście, gdy będzie najbardziej potrzebne.

Autor: nata  20.11.2006 zgłoś

ciężko sobie poradzić w taką pogode! generalnie mam doła nie tylko z tego względu )pogodowego) ale tęsknie tęsknie za chłopaczkiem moim co siedzi w stanach, za maksymalną beztroską studiów dziennych. teraz jestem na zaocznych i zaczynam pisać prace mai=gisterską co przytłacza mnie 100 krotnie!!! .,.wiadomo.,,wszystko jest źle!!! nie mam pracy, nawet stażu nie moge załatwić w y=tej dziurze, w której mieszkam!!!! parodia polska - kraj upadłych podludzi!!!! .,. ,..nie wiem jak sobie radzić z handrą..,.,. pomyślmy?? 1. może spacer-------ale w taką pogode, komu się chce!! 2. mocna kawa------nie każdy preferuje 3. imprezka?------- jest 10:45 rano, więc odpada 4. rozmowa z przyjaciółmi ----- wszyscy pracują albo studiują, więc nie ma z KIM!!!! 5. fajne zakupy ----- brak funduszy i centrów handlowych!!! buuuuu WIĘC POZOSTAJE WANNA Z CIEPŁĄ WODĄ, PAPIEROSEK I DOBRA NUTA... MIŁEGO DNIA ŻYCZE MIMO WSZYSTKO

Autor: buuu  20.11.2006 zgłoś

Nata nie dołuj się, kup sobie pędzel i maluj. Nastaw radio na cały regulator (tak, żeby sąsiadom nie przeszkadzać). Może pomoże!

Autor: bibo  24.11.2006 zgłoś

Zima nawet antydepresanty nie dzialaja. Do solarium nie pojde, bo zmarszczki potem coraz wieksze. Chyba pomaga pedalowanie na rowerku stacjonarnym. Chodze do dietetyczki, na mezoterapie, bardziej o siebie dbam. Tez zapalam swieczki wieczorem, rozpylam zapachy... A czasami nic i tak nie pomaga:( Pogodzilam sie z uplywajacym czasem, z moim mezczyzna, z nuda. Z calej sily staram sie nie zwariowac tej zimy. Tym razem chce walczyc, poczuc motyle w brzuchu, na przekor wszystkiemu. Kupie lampe do naswietlan, tego jeszcze nie probowalam.

Autor: Ala M  28.11.2006 zgłoś

Ja, muszę wypłakać się w nocy, by starczyło mi sił na cały dzień. A mam powody, bo zdrada boli, choć "tylko" niby wirtualna, ale idą za nią emocje, uczucia, a potem ... właśnie.. Co potem ? Drogie Panie, które szukacie pocieszenia u cudzych mężów na GG itp. Was to też może kiedyś spotkać!!! I też będziecie kiedyś może płakać, jako zdradzane żony, kochanki... Nie da się wyleczyć swego "smutku", sprawiając przykrość innym. Nie da się też zbudować prawdziwego szczęścia, na cudzym nieszczęściu. W przyrodzie musi być równowaga i każde "zło" powrócić może...

Autor: Karol  30.11.2006 zgłoś

Dostałem dzisiaj taki newsletter: "Doskonały sposób na jesienno-zimową chandrę ! Całkowicie naturalny i zdrowy! Seroctin poprawia nastrój i samopoczucie psychiczne. Zawarty w preparacie standaryzowany wyciąg z kukurydzy (Zea mays extract) powoduje zwiększenie produkcji serotoniny i melatoniny przez organizm. Serotonina (tzw. hormon szczęścia) ma wpływ na nasze dobre samopoczucie psychiczne. Melatonina jest hormonem zapewniającym naturalny sen. Im więcej wytwarzamy tych hormonów, tym lepsze mamy samopoczucie i tym lepiej się czujemy!" Może warto spróbować?

Autor: Perła  01.12.2006 zgłoś

Cześć, fajnie się was czyta i pomysłów na chandrę pełno, można coś wybrać.Ja do Mychy, ciekawe ile lat jesteś po ślubie,ja 20 i też miałam przyjaciela,ale nie niestety(choć właściwie to nie wiem czy niestety) nie spałam z nim, był takim przyjacielem INACZEJ ,jak to oboje nazywaliśmy.Był moją drugą połówką duszy i zostanie nią na zawsze.Jeśli masz ochotę to może napiszemy sobie maila, tylko jak to zrobić, żeby podać adres nie na forum.Nie jestem biegła tak za bardzo w necie, odezwij sie , chętnie z Tobą pogadam.Perła

Autor: natalka  01.12.2006 zgłoś

ja w tym roku chandry nie mam a to dlatego, że mam nową pracę. W pokoju siedzę z facetem , który mnie pociąga. wiem, ze z wzajemnością. Codziennie z przyjemnością chodzę do pracy, bo wiem, że go zobaczę i to jak na mnie patrzy. Jestem w stałym związku, on jest żonaty, ale ta iskra miedzy nami jest fascynująca. No i lubię na niego popatrzeć, bo jest niezłe ciacho. Radzę Wam dziewczyny, rozejrzyjcie się wokół, a zobaczycie, że jest wiele sposobów na zwalczenie chandry ;)

Autor: kitka  28.11.2006 zgłoś

A ja z mężem kupiłam lampe antydepresyjną, stoi sobie teraz w saloniku i jest nam znacznie przyjemniej - nawet mój synek stał się tej jesieni większym urwisem ;))) Lekarz powiedział mi, że jest to kwestią braku odpowiedniej ilości luksów - słońce daje ich jakies dziesiec tysiecy a żarówka cos kolo 500. A taka lampa daje znacznie wiecej, chyba 8 czy 9 tys. Pomijając naukowe ciekawostki - działa! A do tego herbatka z czarnej porzeczki i żyć nie umierać ;))

Autor: ulka b  29.11.2006 zgłoś

nieraz mysle ze jesienna depraesja jest fajna sprawa ciemnosci na przystankach gdy jade do pracy to plus nikt nie patrzy czy jestem wymalowana czy nie a latem wszyscy cie widza mam 2 dzieci one daja mo szczescie a moj maz coz mysle ze nasze drogi rozchodza sie nie mamy nieraz o czym gadac ale trudno moze woli inne towarzystwo niz moje , mam to w nosie pozdrawiam wszystkich smutaskow

Autor: JULKA=D  26.11.2006 zgłoś

dziwni jestescie srac na chandre zycie jest piekne!!! szybko sie ciemni i dobrze bo chyba kazdy lubi pospac dluzej i w milych ciemnosciach, jest zimno mozna sie do kogos przytulic pod pretekstem ze jest ci baardzo zimno jezdzenie na sankach nartach lepienie balwanow nie wazne ile ma sie lat swieta swieta!!! wolnosc od obowiazkow szalenstwo i zabawa!!! to jest dobry czas mozna pojesc nie robic diet zima nikt nie wstydzi sie niedoskonalosci zwiazanych z cialem w domu jest beztrosko i przytulnie kocham zime!!! CHANDRA??? A CO TO??? A PO CO??? DLACZEGO???

Autor: mi mi  30.11.2006 zgłoś

taa to ja mam depresje moj chlopak nie żyje,nie mam przyjaciół nawet...sama sama...

Autor: ewaaaaaa82  27.11.2006 zgłoś

ja nie kocham zimy bo jestem zmarzlakiem, ale tego roku nie mam chandry bo zerwalam z chlopakiem z ktorym bylam wiele lat i... nie wiem co to jesienna chandra, czuje ze sie obudzilam i dopiero teraz naprawde zyje, dziewczyny moze ten brak swiatla i brzydka pogoda zle nastraja, ale wazne jest co my z tym zrobimy!!! Ja tam jestem szczesliwa:-)

Autor: made in pl  01.12.2006 zgłoś

zimy u mnie nie ma, codziennie siadam na werandzie popijam piwko i wygrzewam sie na sloneczku razem z moimi dwoma kotkami, w poludnie temp wynosi ok20 st.Polecam cieple kraje!!!:)

Autor: secret  04.12.2006 zgłoś

Jeśli ktoś jest pesymistą to będzie nim zawsze,bez względu na porę roku.Ja na szczęście jestem urodzoną optymistką,więc nawet jeśienna plucha mi nie wadzi.Zresztą jesień mamy cudną w tym roku.Chandrę najlepiej zagadać w gronie przyjaciół,ewentualnie zająć się czymś żeby nie mieć czasu na rozczulanie się nad sobą-sport,taniec,teatr,kino,gotowanie dla znajomych,dobra książka,dziesiątki kursów,itd.Ja skończyłam 30 lat i zapisałam się na studia,jest super!Nigdy się nie nudzę,a jeśli jest mi czasem smutno to nie mówię tego głośno,przecież zaraz przejdzie!Ludzie zacznijcie się uśmiechać do swoich myśli wtedy wyraz twarzy robi się pogodny.Nie ma nic gorszego niż marsowa mina,która odstrasza wszystkich dookoła.Do mnie często podchodzą obcy ludzie i zaczynają rozmowę o niczym.Uwielbiam to,bo wiem,że zadziałała magia uśmiechu.Pozdrowienia dla chandrowiczów.Głowy do góry!

Autor: Bezradna...Ech!  03.12.2006 zgłoś

Zaczęłam czytać Wasze wypowiedzi w nadziei,że znajdę coś na swoje smutki jesienne, ale nie mogę już, bo porady w stylu : nie trzeba się smucić, trzeba wziąć się za porządki, trzeba wyjść do ludzi są ...dla mnie bez sensu.( Ja nie chciałabym nikogo urazić takim ostrym sformułowaniem.Przepraszam już na wstępie.) Moja chandra a może już życie w permanentnej depresji polega na tym,że nie jestem w stanie zrobić to co trzeba, albo nie wpadać w stan w jaki nie trzeba.... Wiem , że nie mogę w takim stanie być sama w domu, ale z drugiej strony to komu mam zawracać głowę swoimi sprawami i po co kogoś nimi obciążać? Jedni wzruszą ramionami, inni będą mieć pożywkę dla plotek a ci którzy są mi najbliżsi przejmą się nimi i zaczną się martwić. Ta wypowiedź też jest bez sensu i nie na temat. Ech!

Autor: itaa  08.12.2006 zgłoś

spróbujcie kiedyś w ponury dzień pójść na 5 min na solarium.... nie po to, żeby się opalić tylko po to żeby zażyć białego światła i naładowac akumulatory- to działa zbawiennie, od razu chce się żyć :) pozdrawiam

Autor: Żabka  03.01.2007 zgłoś

Leczę sie na depresją od roku, skutecznie, ale po latach cierpień trzeba dużo więcej czasu, żeby świat znowu zrobił sie kolorowy, liście na drzewach zielone, niebo jak namalowane. Są takie dni, że wystarczy jedno wypowiedziane przez kogoś w złości zdanie, żebym była o krok od wyskoczenia przez okno. Jeśli wydaje Wam się, że coś jest bardzo nie tak nie bójcie się szukać pomocy, choćby u lekarza rodzinnego. Depresja z czasem robi sie coraz straszniejsza - zamienia piękny świat w szarą pustkę bez nadziei. Sama nie przejdzie. Tacy ludzie potrzebują pomocy, również Waszej - zdrowych i szczęsliwych ludzi.

Autor: Ada  02.01.2007 zgłoś

Kochani, pomiędzy depresją, a chandrą jest różnica. Na chandrę jest wiele sposobów: rozmowa z przyjaciółmi, dobry film, taniec, kupno nowego ciuszka. Depresja jest CHOROBĄ, którą należy leczyć. Na tę chorobę najlepszy jest lekarz - psychiatra i właściwie dobrane leki, pamiętając, że nie jest łatwo je dobrać (czasami trzeba kilka razy zmienić). Dopiero po podleczeniu można myśleć o profilaktyce: odpowiednia, lekkostrawna dieta, krąg przyjaciół, lektury itp. Pamiętajcie depresja bywa śmiertelną chorobą, bo nieleczona prowadzi do samobójczych zamachów.

Autor: Ada  04.01.2007 zgłoś

Kochani, nie dawajcie też takich rad w stylu: udany seks, miłość. To jest oczywiste. Powszechnie wiadomo, że najlepszym lekarstwem jest miłość (udany seks też), ale tego kupić się nie da, nie ma takiej apteki, niestety. Każdy chciałby być kochany i kochać odpowiednią osobę. Najlepsze są porady "dostępne", na przykład któraś z internautek podała przykład diety. Wspomniała o figach, o których nie wiedziałam, że mają też antydepresyjne działanie.

Autor:  11.12.2006 zgłoś

dajcie mi fil pod tytułem czasem słonce czasem deszcz

Autor: doniula  20.02.2007 zgłoś

mnie dopadła handra... niestety... nic mi się nie układa... zwłaszcza życie prywatne... w szkole nauki dużo, a wracam o 20 do domu i jak mam siadać do książek to już mnie głowa boli, a do tego mam problemy z mamą i zawsze słyszę komentarze dotyczące mojej osoby, lub poniżanie mnie... i wtedy jeszcze bardziej nic mi się nie chce... tylko przy znajomych odzyskuję siły i chęci do życia, ale to też na jakiś czas...

Autor: KUBA  13.01.2007 zgłoś

do Bezradna...Ech! !!!!! JA mam dokladnie tak jak ty.. co z tego ze pisza ze trzeba isc do ludzi przestac sie przejmowac itd... jak sie nieda.. ;( to jest tak trudne... ze az niemozliwe... nawet jesli jestem z przyjaciolmi wyglupiamy sie itd.. ja ciagle mysle otym ze mam dola...i starajac sie za wszelka cene wywalic z siebie te okropne uczucie smuce sie mocniej.. PONIEWAZ NIE WYCHODZI MI TO ... i nic mi nie mija..... postanowielm isc do psyhologa i tam szukac ratunku.... bo nie daje sobie z tym rady powoli..;(

Autor: NiNkA  28.12.2006 zgłoś

Lilia jestes moze w Anglii? Odezwij sie na moj GG6892141, pogadamy

Autor: karolinka  19.12.2006 zgłoś

Jak mi żle , a na dworze dół -wieje i leje całą swoją złość na ten stan rzeczy lokuje w moim kochanym mężczyżnie)on wie że to przejściowe więc mnie przytula i rozpieszcza , rozbawia tak jak tylko on potrafi)))))))))))Swiat a oknem robi się od razu słoneczny)a poza tym jak wstaję rano o 6 do pracy to zawsze puszczam sobie kabaret mumio i od razu jest pięknie przez cały dzień!!!!!!!!!

Autor: Sami  28.01.2007 zgłoś

Najlepszy sposób na chandrę? Hm.. No niestety gdy ktogoś dopadnie a jeszcze gorzej - jak ktoś ma jakiegoś doła związanego z życiem osobistym to już wogóle tylko się załamać. Ale na szczęście jakoś sobie z tym radzę. Najlepiej to zaprosić przyjaciółke do siebie, kupić winko i powspominać stare dobre czasy, śmiać się, zrobić wieczorek z maseczkami, słodyczami itp rzeczami, które naturalnie poprawiają humor kobiecie.. Dobry jest też wypad na basen a potem na jakieś zakupki (niekoniecznie by coś kupić, ale bawić się dobrze). Najważniejsze by się po prostu czymś zająć :) i nie być samej w domu czy pokoju ;) a wszyskto wróci prędzej czy później do normy ;) Pozdrawiam serdecznie :)

Autor: Paciii  30.12.2006 zgłoś

No cóż.. herbata gorąca. kołderka. chusteczki. i dobra klomedia . ;)) pozdrawiamm ;*

Autor: nevada  07.01.2007 zgłoś

jestem tak zajeta praca, hobby, miloscia, ze nie mam czasu na chandre, buziaki wszystkim

Autor: Dawid  28.07.2007 zgłoś

Pije...Pije...Placze...Pije... mam czarne mysli ... niec mi nie wychodzi przeginka ... Pije i Placze ...

Autor: Elka  21.11.2007 zgłoś

czy na chandrę pomaga lampa antydepresyjna ,czy warto tracic pieniadze,czy komuś pomogla,napiszcie czekam

Autor: monika  16.11.2007 zgłoś

a ja mam ochotę spać i spać i pić melisę porażka.....

Autor: edi 57  28.11.2007 zgłoś

Witam ,chyba mam depresje ,niby rodzina a taki samotny ,zycie brutalne mbrak zrozumiennia ,nie jestem moczymorda wiec i kolegow niewielu ,a moze znajde jakas przyjazna mkobiete ktora mi odpisze ,i zrozumie ,Pozdrawiam Edi 57 mieszkam w Szczecinie os.Bukowe

Autor: Ola  12.12.2007 zgłoś

Hej, mam 16 lat. mam chandre i to jeszcze jaką. po 1 idzie mi zle w szkole pomimo ze dużo się ucze po 2 w domu wszyscy traktuja mnie jak 10- latke po 3 świat jest beznadziejny po 5 nie mam przyjaciół a z moją najlepszą kumpelą sie albo klóce albo mnie olewa, z tym drugim to coraz częściej po 6 nie jestem ładna i mam dużo kompleksów po 7 nic mi sie niechce a nawet jak coś robie to i tak mi to nie wychodzi albo moja praca idzie na marne. nie piście zebym poszla na spacer czy coć tam bo co mi to da? po za tym ze wkolo zobacze mnóstwo zakochanych w sobie par itp. a moja chandra tylko sie powiększy. po 8 jestem beznadziejna i nawet nie mam z kim pogadać. Myślicie ze powinnam isc do psychologa? bo jak tak dalej pujdzie to boje sie myslec co bedzie dalej...

Autor: on--1234  02.01.2008 zgłoś

Ostatnio bylem na dlugim spacerze mimo, że nie lubie spacerowac. Nie wiem czy to pomoglo ale poczulem sie znacznie lepiej. Czy macie jakies doswiadczenia z lampami antydepresyjnymi? Czy pomagają? Pozdrawiam all

Autor: Aldonka76  24.04.2008 zgłoś

Jak sobie radzę z chandrą? Kiedyś był to telewizor - teraz przy ładnej pogodzie długie spacery, a podczas gorszej - solarium, sauna albo masaże. Kiedyś przy złym humorze wciągałam wręcz tabliczkę czekolady - teraz wybieram się na relaksujący i odprężający zabieg Chocolate SPA w Salonie Venus (Dziewczynom z Poznania naprawdę polecam to miejsce - już sama rozmowa z obsługą poprawia nastrój - a co dopiero późniejsze zabiegi - można poczytać o nich na figuravenus.pl) - chandra po zabiegu znika, a dodatkowo mam cudownie nawilżoną i gładką skórę. :) No i nieśmiertelne kino z przyjaciółmi - to zawsze pomaga.

Autor: KASIA  23.10.2008 zgłoś

Jem wieczorem jablka i pije mietowa herbatke.Potem biore goraca kapiel i ide spac.Chociaz musze przyznac ze czasami nawet to nie pomaga:(

Autor: popr  24.11.2008 zgłoś

pije az nie padne

Autor: Grześ  03.12.2008 zgłoś

A u mnie... jak co roku osiągam o tej porze roku dno mojej egzystencji. Właściwie tego roku to pukam w to dno od spodu: Zmiana szkoły, upadek autorytetów, skrzywiona psychika. Tęsknie za paroma kumplami ze starej szkoły, dzieli mnie od nich co tylko jakieś 400km, ale nawet zadzwonić nie mogę bo telefon zgubiłem i kontakt się urwał. Rzuciłem sport (kolarstwo) po pięciu latach katowania. Teraz tak naprawdę to nie wiem co w życiu robić. Ale na chandrę mam sposób: pobudka, ćwiczenia, szkoła, ćwiczenia, nauka, śpać. I kierat się kręci, narzekam ale tydzień w tydzień jakoś leci, a na chandrę nie ma czasu, cały czas jest ale jakoś się z nią żyje. Potem pewnego dnia wstajesz rano świeci słońce jest ciepło zielono i miło, widzisz uśmiechnięte do ciebie twarze ludzi. czujesz się piękny/a, silny/a, i młody/a.

Autor: magda29  05.11.2009 zgłoś

ja nie mam sposobu. ciogle mam handre od lata do zimy .////////////////

Autor: MaGdA Juskiewicz  05.11.2009 zgłoś

Sposóób na te nieznośną dolegliwość cierpią najbardziej kobiety , które są niedoceniane przez ludzi ,nie kochane .Kobiet docencie siebi jesteśćie piekne . jak dostaniecie lekkiej handry to zjedcie mnustwo czekolady i owoców. seks tez pomaga. ze swoim kochanym.

Autor: Collin  22.11.2009 zgłoś

Kupije sobie czekolade i uruchamiam swoją wyobraźnie :)

Autor: Paweł  13.01.2010 zgłoś

Ja używam lampy antydepresyjne: www.lampa-antydepresyjna.adverti.com.pl

Autor: nudna  23.01.2010 zgłoś

mam 20 lat a czuję się jak własna matka, wczoraj było wszystko normalnie, czy to możliwe, że czułam dokładnie kiedy dopada mnie chandra? jeszcze w nocy mi się śniło cos bardzo przyjemnego i z samego rana (o świcie) miałam tyle energii,żeby dwa razy budzić chłopaka.. i potem trach.. godz 8 na zegarku a mi sie nic nie chce, ani czytać książek dopiero co kupionych, przegladać albumów ulubionych artystów, malować się, jeść, nie chce mi sie wracać do pracy po urlopie ani usmiechać do ludzi, nie chcę juz robić zdjęć..nie chce mi się chcieć

Autor: Karolina Lang  31.01.2010 zgłoś

W okresie zimowym często odczuwamy spadek energii i zmienność nastroju. Zasypiamy na stojąco, jesteśmy poddenerwowani i wiecznie zmęczeni. W walce z zimowym osłabieniem i chandrą bardzo pomaga RedPower. RedPower dodaje energii oraz skutecznie pomaga przezwyciężyć zimowe zmęczenie i przygnębienie.

Autor: madzia89m  24.09.2010 zgłoś

Moim sposobem na jesienną chandrę jest oczywiście gorąca czekolada, zawinięcie się w gruby koc i dobra komedia :) nic lepiej nie poprawia nastroju szczególnie w deszczowe wieczory :) poza tym ostatnio czytałam ciekawy artykuł o masażach poprawiających samopoczucie i muszę tego koniecznie spróbować tej jesieni :) tutaj macie linka do artykułu http://www.dourody.pl/nie_daj_sie_jesiennej_chandrze.html :) pozdrawiam :*

Autor: Desireno  26.11.2010 zgłoś

Hmmm ja z chandra na przykład walczę tańcem :) Osobiście zaczęłam chodzić na zajecia do akademii sulewskich jakiś czas temu :) Bardzo fajna sprawa :) Muszę powiedziec że już tak się wyćwiczyłam że teraz nawet dostałam od nich propzycję pokazania się na imprezie Noc Tysiąca Gwiazd 4 grudnia :)

Autor: ona  20.12.2010 zgłoś

jestem w niemczech zima ludzie wychodzom na ulice . jest pare dni przed swientami a ja siedze w kuchni przed oknem i mysle o moich kolerzankach z przed lat i jak mysmy sie bawily na podwurku .

Autor: Iga  16.02.2011 zgłoś

Od pewnego czasu mam nie ktore objawy depresi ale czuje ze nie jest ona głeboka . Chce sobie poradzic z tym sama . Bardzo prosze jesli ktos ma pomysl jak mi pomuc w tym to prosze zeby napisał na moj email ziaja252@vp.pl z gory dzienkuje za wszystkie pomysły :)

Autor: Popo  18.01.2013 zgłoś

Polecam Warmię, a najdokładniej Pałac Galiny. Ślicznie położony, dobre jedzenie- naprawdę można zregenerować siły i pokonać chandrę.

Autor: Olika  25.01.2013 zgłoś

Wyjazdy są najlepszym sposobem na regenerację sił, w pięknych okolicznościach przyrody siły witalne wracają.

Dodaj własny komentarz

(twój pseudonim, imię lub nazwisko)

(nieobowiązkowo; nie musisz podawać adresu e-mail!)

Min. liczba znaków: 3

Kafeteria / Zamów reklamę w Kafeterii / Redakcja (PR + autorzy) / Kosmetyki do testów / Patronaty
© 1999-2014 Grupa Wirtualna Polska Sp. z o.o. Wszelkie prawa zastrzeżone. Korzystanie z serwisu oznacza akceptację Regulaminu