Wykup reklamę w Kafeterii Więcej »

Magazyn dla kobiet Kafeteria jest częścią Portalu o2.pl Więcej »

Punkt widzenia

26.03.2007 | 488 opinii czytelniczek

Czy wierzycie w miłość od pierwszego wejrzenia?

W tym tygodniu, wraz z nadejściem wiosny i kojarzonych z nią wybuchów namiętności, chcieliśmy Was zapytać: Czy wierzycie, że istnieje miłość od pierwszego wejrzenia? Czy można nagle, widząc osobę, której się nie zna, zapałać do niej uczuciem? I czy jest to miłość, czy tylko chwilowe zauroczenie, fascynacja? Czy taki scenariusz jest możliwy tylko w komediach romantycznych, czy także w życiu?

A jak Wy poznaliście swoje „drugie połowy”? Czy znaliście się od dawna i uczucie rozwijało się stopniowo, czy spotkaliście się przypadkowo i od razu coś zaiskrzyło, a uczucie trwa do dziś? A może po chwilowej euforii okazało się, że to wcale „nie to”?

Podzielcie się swoimi doświadczeniami, może pomogą one osobom samotnym poznać prawdziwą miłość, uniknąć pomyłek i rozczarowań.
Ewa Parol
Wersja do druku

Wasze komentarze

Autor: seraphiel  09.04.2007 zgłoś

A ja Ją kocham i to jest miłość od pierwszego do ostatniego spojrzenia:) Nie wiem czy ktoś z was wszystkich kiedykolwiek kochał... wręcz dziwnym wydaje mi się samo pisanie tego tutaj bo nie zrozumie tego nikt kto nie KOCHA, to uczucie... dlaczego właśnie mnie przypadło w udziale całe szczęście tego świata? Jestem najszczęśliwszą istotą na ziemi, nie jedyną... mój Aniołek jest drugą i wiem o tym:) Nie ma w tym krzty zarozumiałości bo tak po prostu jest;) Życzę wszystkim ludziom by poczuli kiedyś to co ja chociaż wiem że jest to niepowtarzalne... kiedy miłość staje się życiem a życie miłością, kiedy wszystko jest tylko dla Niej, każda myśl, każde serca bicie I tak nie wyrażą tego żadne słowa:) S.

Autor: youris22  10.04.2007 zgłoś

miłość od pierwszego wejrzenia ... z mojej strony tak było cała noc minęła z jedną nieznajomą .. zajawiony jak dziecko alkoholu nie dużo aby nie zwalać że to jego wina ...myślałem że coś z tego będzie jednak na drugi dzień emocje ochłonęły i zostało tylko wspomnienie (nie wiem czemu ) jak to jest możliwe kiedy ludzie dobrze sie dogadują itd (no chyba to że całą noc z nią przegadałem o czymś świadczy ) a nagle wszystko sie urywa ..

Autor: Jaro  12.04.2007 zgłoś

Do aaaka. Powiem ci jedno!! Lepiej zrobi to i żałować czyli powiedzieć mu o swoicch uczuciach niż nie mowi i też żałować i cierpieć. Przynajmniej będziesz wiedziała na czym stoisz i czy masz szanse aby znim być. Pamiętaj też o tym że?? Nawet jeśli on odwazajemni twoje uczucia To bądż sobą i nie daj sie ponieść emocją. Być może on jak wyczuje że bardzo ci na nim zależy to będzie chiał dowodu milości. Czyli zaciągnąc cie do łóżka. Jeśli On naprawde cie pokocha to doceni twoją miłość i poczeka na odpowiedni dzień chwile.

Autor: inga  29.03.2007 zgłoś

Rita i inne zakochane... to nie Wejrzenie ale Zapach, jego feromony nas tak przyciągają.... im bardziej odmienne od naszych feromonów tym bardziej pociągające... :) a wyglad jest drugorzędny..

Autor: ola  10.04.2007 zgłoś

kiedyś się zauroczyłam tak że nie mogłam funkconować przez 1,5 roku jak powinnnam, dzięki temu wiem że tak silne uczucie istnieje. Mimo moich starań o tego męrzczyzne odetchłam gdy się skończyło wreszcie Teraz wiem, że taklie uczucie jest bardziej pożądane u mężczyzn, choć nie od nas to zależy.

Autor: iza  06.04.2007 zgłoś

Oczywiscie,ze to nie miłość tylko zauroczenie! Tyle tylko, że jeśli ludzie do siebie pasują i uda im się przetrwać ten czas kiedy zauroczenie przemienia się w miłość, to wtedy pochopnie porównują obydwa uczucia (swoją drogą bardzo zbieżne) i stąd to mylne twierdzenie o miłości od pierwszego wejrzenia. Irytują mnie takie kwestie. Tym bardziej, że ja coś takiego ostatnio przeżyłam. Spotkałam go przypadkiem, zagadnął, poprosił o numer telefonu, tego samego dnia zadzwonił, rozpoczęły się spotkania, codzienne bo tęsknił i nie mógł wytrzymać, pisał czułe słowa, deklarował, obiecywał , były wspólne noce, wyjazdy, spotkania z rodziną i .... i nagle wszystko mu wygasło, nagle zdał sobie sprawę, że czuje chyba za mało niż powinien na tym etapie. I to pechowo w momencie, kiedy ja - na początku bardzo zachowawcza - powoli zaczęłam wierzyć w jego słowa, poznawać go i angażować się... Teraz pozostał mi tylko szok i popiół po tym jego gorącym ogniu. Bezsens. Miłość to długotrwały proces, sekwencja uczuć, ewolucja doznań i reakcji , a nie grom z jasnego nieba. No ALE mimo, że wiem to i tak się dałam nabrać :-) Życzę wszystkim by byli ostrożniejsi, albo mieli więcej szczęścia niż ja.

Autor: aaaka  12.04.2007 zgłoś

Do Jaro. Chyba tak zrobie porozmawiam z nim ale w 4 oczy a nie przez gadu i takie tam ... zobaczymy czy jutro uzbieram w sobie dosc odwagi by z nim porozmawiac...:|

Autor: Elka  29.03.2007 zgłoś

Alez wyglad tez nas pociaga.To cos czego nie umiemy wyrazic slowami,cos w nim jest choc przystojny nie.Jak mozna w pociagu pelnym ludzi wyczuc jego zapach.To nie feromony to przeznaczenie.Ulamek sekundy wystarczy by zorientowac sie ze jestesmy dla siebie.I wtedy niewazny jest wiek czy uroda.Tylko to cos ...ta iskierka ktora nas wtedy dosiega.Pierwsze spojrzenie,zauroczenie,a potem wszystko zalezy od nas.Czy potrafimy to pierwsze zauroczenie zamienic w milosc.

Autor: Darek  05.04.2007 zgłoś

Po prostu to się zdarza i to dosyć często. Banalna sprawa. Czat na wp kilka zdań, zaciekawienie, wymiana telefonów i zaczęło się wzajemne nakręcanie uczuć. Kiedy doszło do pierwszego spotkania po prostu zauroczyła mnie, oczarowała i zawładnęła moim umysłem. oboje mamy rodziny. Spotykamy sie ukradkiem łapiąc króciutkie chwilki szczęścia i radości. Jesteśmy ludźmi dojrzałymi i wiemy czego można oczekiwać od zycia. Czasem sumienie męczy, lecz dla tych pięknych przeżyć i doznań człowiek jest gotów poświęcić wiele. Rada dla innych. Nie brońcie się przed tym co serce podpowiada, mimo że często temu uczuciu towarzyszy bół, rozterka i poczucie bezsilności. Jednak warto.

Autor: Anka  10.04.2007 zgłoś

taka miłość naprawdę istnieje.i jest chyba najpiekniejsza, wiem cos o tym.Pół roku po roztaniu z chłopakiemz którym byłam prawie 3 lata chciałam wziąć sie w garść i pokazać wszystkim że sama sobie ze wszystkim poradzą bez faceta. Pojechała na przegląd samochodu do salonu samochodowego po raz pierwszy sama. Nie miałam o tym wczesniej pojęcia bo i po co.tam własnie zobaczyłam GO przystojny usmiechńięty i przede wszystkim pomocny. Gdy mechanik zajął się autem my rozmawialismy on spisał dane i po którkim czasie oddał mi kluczyki. Wyszłam z salonu i byłam nim oczarowana.Jakie było moje zdziwnienie kiedy następnego dnia zadzwinił ON. Umówilismy sie na kawę.Jestesmy szczęśliwym małżeństwem od dwóch lat i wiem że zakochałam sie w mężu od pierwszego wejrzenia.

Autor: Thomas  10.04.2007 zgłoś

Wierzę w miłość od pierwszego wejrzenia i tylko taką uznaje za najpiękniejszą!Bo cóż może być piękniejsze od mocnego i przyśpieszonego bicia serca! I adrenaliny zastanawiając sie jak zaimponować dziewczynie takim jakim jest sie naprawde!!! Pozdrawiam P.S. Beti jestes cool Lobuziakiem i mam nadzieje, że juz wkrótce Cie zobacze!Tesknie!!

Autor: jagoda  10.04.2007 zgłoś

Po 8 latch bycia w zwiazku dowiedziaam sie , że jest ktoś inny i to nie od mojego partnera tylko nasz wspólny znajomy zadzwinił z życzeniami . Ijak sie cieszyc z wiosny, koszmar .

Autor: mooshka  10.04.2007 zgłoś

Miłość od pierwszego wejrzenia zdarza się co chwila wokoło nas... WIERZĘ W TO!!! A wiara czyni cuda...

Autor: MarK  10.04.2007 zgłoś

Mam wątpliwości czy w ogóle istnieje miłość :(((

Autor: kamanga  22.04.2007 zgłoś

Do Ivona... podobno lepiej sprobowac i załowac potem ze sie sprobowało niz załowac ze sie niesprobowało

Autor: Jaro  20.04.2007 zgłoś

Do Aaaka!! Ja też wierzyłem w twoje możliwości i musze przyznać że wymyśliłaś to w wielkim stylu. I pamiętaj nie daj sie zwieść pięknym słowom i dbaj o swoją godność, bo być może będzie chciał po jakimś czasie dowodu miłości. To zawsze ty powinnaś decydować czy jesteś gotowa do zbliżenia a jeśli On to doceni to będzie godnym ciebie partnerem. Ja na swoją Anie czekałem 9 lat i przez te 9 lat to byłem raczej zabawką w jej rękach niż Przyjacielem. Pewnego dnia przyszła do mnie ze łzami w oczach i wypłakała mi sie w ramie. Powiedziała jak ją jej facet potraktował. W tedy po raz pierwszy doszło między nami do zbliżenia dla pewności spytałem ją czy na pewno tego chce. Ten dzień był dla mnie wyjątkowy gdyż miałem u swego boku kobietę którą zawsze kochałem. Co prawda nie jestem Ojcem biologicznym ale kocham to dziecko jak swoje. I za wszystkie skarby świata nie oddałbym Anny ani jej córki nikomu na świecie.

Autor: Gohu  08.04.2007 zgłoś

istnieje... szkoda, że sie skonczyła. Była piękna....

Autor: terea 32  28.03.2007 zgłoś

Wydaje mi sie że miłość od pierwszego wejrzenia nie istnieje.Ja poznalam swojego meża w szkole .Wcale nie zwracałam na niego z poczatku uwagi to on do mnie zagadywał, a ja go ignorowałam .Nie zrażały go moje głupie zachowania ,to on mi nadskakiwał,aż w końcu zrozumiałam ,że to właściwy chłopak, bo inny by tego nie wytrzymał .Moja miłość do niego rosła z dnia na dzień i jest tak do dziś.Mamy razem wspaniałą coreczkę. Wydaje mi się że do miłośći trzeba dorosnąć a miłość od 1 wejrzenia to tylko takie powiedzenie.pozdrawiam

Autor: żaba  28.03.2007 zgłoś

Ja cały czas wszystkim powtarzam, że się zakochałam od pierwszego wejrzenia 2 lata i 3 miesiące temu. Dlaczego? Bo jak Go pierwszy raz zobaczyłam to autentycznie wszystko mi w okół pojaśniało. Najlepsze jest to, że teraz nadal czuję momenty w których cały świat mi jaśnieje z jego powodu. Dla takich momentów warto żyć.

Autor: Maja  29.03.2007 zgłoś

może i jest sama nie wiem, mój mąż potrącił mnie autem ja wyzwałam go od najgorszych a on.... stał i patrzył..... ja kompletnie nic do niego nie czułam- on zakochany na śmierći życie, powoli i ja z dnia na dzień zaczęłam go kochać. Dziś już jesteśmy razem 10 lat a ja uważam, że kocham go jak nigdy i wciąż więcej, na szczęście z wzajemnością.....Mam nadzieję, że już tak na zawsze zostanie.

Autor: Jaga  06.04.2007 zgłoś

A ja nie wierzę w miłość. Ani od pierwszego wejrzenia, ani od drugiego ani tysięcznego...

Autor: danielka  28.03.2007 zgłoś

wierze w milosc od pierwszego wejrzenia - klka razy taka przezylam i wierzcie mi ze czasem nie mijala miesiacami ani nawet latami - mimo ze nie dane mi bylo byc z mezczyznami ktorych naprawde kochalam, moze i byly to troche milosci platoniczne ale silne i dlugotrwale - nie pozwalaly mi normalnie funkcjonowac...wiem to chore ale tak juz mam. mam za soba rowniez kilka zwiazkow i jeszcze wiecej romansow i mimo ze zawsze trwaly one dluzej lub krocej NIGDY nie kochalam facetow z ktorymi bylam, sypialam, spotykalam sie..mimo iz za kazdym razem wierzylam ze ta milosc predzej czy pozniej nadejdzie...ale nie nadeszla..ja rowniez nie bylam kochana, wiec predzej czy pozniej takie relacje sie konczyly mniej juz bardzije burzliwie..byc moze bylam z niedopowiednimi facetami, w kazdym razie oprocz swojego rodzaju chemii i przywiazania nic do nich szczegolnego nie czulam. za kazdym razem jak sie naprawde zakochalam to praktycznie juz po pierwszym spotkaniu, bylam jak opetana, i niestety zawsze bez wzajemnosci mimo ze na poczatku Ci ktorych pragnelam byli mna zainteresowani ale jakos pozniej nie wychodzilo....sama nie wiem czemu. nadal uwazam ze jezeli na poczatku nie zaiskrzy i nie bedzie tego poczatkowego zauroczenia, ktore ma byc wstepem do zakochania to potem juz sie nie pokocha.a jezeli sie pokocha to bedzie to milosc nieco z przymusu i przywiazania. albo zeby nie byc samotnym. mowie ocywiscie to z wlasnego punktu widzenia i wlasnych doswiadczen. teraz tez kocham...od trzech lat..na poczatku byl mna zainteresowany, chyba cos do mnie czul..ale potem cos sie schrzanilo i dal mi kosza..a ja go wciaz kocham..od samego poczatku, gdy tylko na mnie spojrzal,podszedl by sie zapoznac..ciagle walcze o niego i ciagle przegrywam. wiem jestem glupia...ale ciagle wierze..bo widze jak na mnie patrzy..ale wie ze chce go na powaznie a nie na jedna noc..wiec moze to go przeraza, bo sam nie chce sie angazowac na dobrei zle..ale wierze ze w koncu do tego dojrzeje...mam zamiar go kochac, dopoki ktos inny nie skradnie mi serca..na razie jest on i tylko on..mimo ze jest daleko, mimo ze teraz nie chce zwiazku ze mna, nie potrafie o nim zapomniec, chcoc wiele razy probowalam , mowilam ze to koniec ze jestem zmeczona, niestety wszsytkie przelotne flirty ktore mi sie czaem zdarzaja sa dla mnie bez znaczenia...nie chce sie zakochiwac w kims na sile, wiazac sie i wierzyc ze milosc przyjdzie z czasem kiedy widze ze na poczatku nic mnie nie rusza...dlatego wole pielegnowac w swobie prawdziwe uczucie, nawet jezeli niespelnione...

Autor: Karola  31.03.2007 zgłoś

Ale,bardzo chciałabym się dowiedzieć!!!!!!!!

Autor: Asiek  31.03.2007 zgłoś

Ja zobaczyłam mojego już byłego chłopaka po raz pierwszy w kościele i od razu coś poczułam. Nie mogłam opanować tego "czegoś" i chciałam go jak najszybciej poznać. Dopiero po roku zapoznał nas jego kuzyn (a mój dobry kolega). Zaczęło się. Spotkania, wspólne spacery, przejażdźki rowerowe. Zaczęliśmy być ze sobą. Trwało to jednak tylko pół roku :(. Po mojej studniówce poprostu zerwał ze mną twierdząc ze nie pasujemy do siebie (co nie jest prawdą), że ja zasługuje na kogos lepszego. Ze on ma studia. A wcześniej mówił mi jak mu jest dobrze ze mną i nagle wszystko się skończyło. Załamałam się. Jestem w klasie maturalnej i naprawde trudno jest mi teraz skupić sie na czymkolwiek. Nie mam ochoty na nauke. Na nic. Nie wiem jak to możliwe ale to uczucie od pierwszego wejrzenia nadal jest we mnie i myśle że trudno mi bedzie sie go pozbyć, ponieważ ja Go naprawde kochałam i kocham. Wszyscy z jego rodziny naskakująna niego za to co zrobił bo naprawde stanowiliśmy bardzo zgraną parkę. A moze aż za bardzo i to dlatego.

Autor: Aniolek  28.03.2007 zgłoś

Jasne, że istnieje miłość od pierwszego wejrzenia :) Jak go zobaczyłam po raz pierwszy to pomyslałam, że straszny z niego przystojniak, spodobał mi się od razu :) I tak już jesteśmy razem drugi rok :)))

Autor: ona  10.04.2007 zgłoś

Jagoda bardzo Ci współczuję :( Ale przyjdzie czas, że będziesz się jeszcze cieszyła nie jedną wiosną wierz mi :) głowa do góry :)

Autor: ona  10.04.2007 zgłoś

Ja się zauroczyłam facetem który w pierwszy dzień Świąt jechał białym audi zdaje się A6 :) trasą Pruszków - Warszawa hehehe:) i cóż pewnie Go już więcej nie zobaczę :( W każdym razie pozdrawiam Go serdecznie....żałuję, że się nie zatrzymałam :(

Autor: daria  29.03.2007 zgłoś

tak wierze poniewaz sama sie zakochalam od pierwszego wejrzenia 3 tygodnie temu a co najlepsze to poznalam go na czacie spodkalismy sie na drugi dzien a juz dzis mieszkamy razem

Autor: kasik  31.03.2007 zgłoś

Mojego męża a zarazem moją miłośc od pierwszego wejrzenia poznałam na zbiórce harcerskiej. chłopacy zbudowali szałas w lesie i w nocy zaprowadzili nas w to miejsce. nie znałam Krzysia, bo on wrocił właśnie ze szkoły w Dęblinie, ale od pierwszego wejrzenia wiedziałam , że to jest właśnie ten... i tak jesteśmy już ze sobą 10 wspaniałych lat i patrzymy na siebie tak jakbyśmy poznali się przed chwilą. To naprawdę jest możliwe.

Autor: Olk_a  22.04.2007 zgłoś

Moja największa miłość była właśnie od pierwszego wejrzenia.Coś zaiskrzyło w ciągu sekund, była między nami tak zwana chemia i pomimo, iż już nie jesteśmy razem, wciąż pałam do niego uczuciem i mam nadzieję, że on do mnie też ;) Ta spontaniczność i wir uczuć, naprawdę wspaniałe wspomnienia. Niestety odległość zrobiła swoje, nie dano nam cieszyć się sobą przez lata i nie wiem czy było to tylko długotrwałe zauroczenie czy prawdziwa miłość, ale często wracamy do wspólnie spędzonych chwil, niejednokrotnie z łezką w oku. Czas pokaże, może jeszcze będziemy razem, a wtedy przyznam w 100%, że to była tak jedyna prawdziwa miłość i to od pierwszego wejrzenia.

Autor: Flonderka  30.03.2007 zgłoś

Istnieje. Miałam to szczęście żeby tego doznać. Wspaniałe uczucie, najpiękniejsze na świecie.Jesteśmy małżeństwem 5 lat:)

Autor: Ptr  31.03.2007 zgłoś

Kupiłem mieszkanie w Warszawie, przez resztę studiów intensywnie inwestowałem w wiedzę. Zrobiłem 4 kursy językowe, 2 komputerowe, zrobiłęm kilka certyfikatów. Teraz jestem na V roku. Pracuję i piszę pracę magisterską. Zarabiam 17tys. i już nie muszę oszczędzać. Praca wymaga ode mnie ciągłych podróży. Praktycznie przez ostatnie pół roku zwiedziłem cały świat (negocjacje umów i kontraktów międzynarodowych). Czasami już tylko widuję JĄ na uczelni gdzieś z daleka kiedy jestem w Polsce i mam coś do załatwienia w dziekanacie. Ona pewnie nawet mnie nie zauważa. Obydwoje zmieniliśmy się przez te lata, ale kiedy na nią patrzę to widzę w niej tą samą sympatyzną dziewczynę, którą poznałem kiedyś i którą pokochałem. Pierwsze zauroczenie dla mnie było jak zasianie ziarna miłości. Czy z niego coś wyrośnie? To zależy od nas samych czy damy mu szansę. W moim przypadku ziarno padło na ziemię żyzną, tylko susza była wtedy na początku studiów i ziarno nie wzeszło. Wciąż czekam na ten deszcz, na tą burzę z piorunami. Chciałbym znowu z nią się spotykać, żeby znowu iskrzyło, żeby znowu poczuć, że jesteśmy razem. Tylko, że jest już chyba za późno. Ona wybrała innego. Miłość od pierwszego wejrzenia. Mówią, że coś takiego zdarza się tylko raz. Teraz wiem, że to prawda. Od czterech lat nie udało mi się przeżyć czegoś podobnego jak wtedy. Wiem, że ona była tą jednyną.

Autor: Patryk  30.03.2007 zgłoś

hmmm... a co powiecie na : MIŁOŚĆ OD PIERWSZEGO DOTYKU :D

Autor: Patryk  30.03.2007 zgłoś

eyyy jeszcze raz bo miało być tak :PP : hmmm... a co powiecie na : MIŁOŚĆ OD PIERWSZEGO DOTYKU :D -ja właśnie w taką wierzę!... Moim zdaniem, jak i doświadczeniem jest przekonanie, iż od pierwszego wejrzenia jest to zauroczenie (oczywiscie nigdy nie wykluczam przeobrazenia zauroczenia w jakies wieksze uczucie :) ) , natomiast Miłość od pierwszego dotyku... to już cos... ^^ POZDRAWIAM!! :)

Autor: ona  17.04.2007 zgłoś

fajne jest zakochanie się w człowieku, którego w ogóle się nie widziało,pewne wtedy jest to, że kochasz jego wnętrze,a nie powierzchowność, która nie zawsze idzie w parze z rozumem:):) ehehehe:D wszystkim życzę fajnej miłości ja wiem, że Ona gdzieś na mnie czeka, tylko jeszcze nie odważyła się pokazać:)

Autor: ;d  06.04.2007 zgłoś

Miłość od pierwszego wejrzenia.Wierze...Ale dlaczego?hm...bo można raz w życiu spotkać taką osobe..Widzi sie i odrazu sie wie ze to to...Nie musi to byc super przystojny facet.to sie poprostu wie;d

Autor: lasiczka  28.03.2007 zgłoś

Oczywiście,że istnieje!Z moim ukochanym Mężulkiem jesteśmy razem od 6 lat i trafiło nas już na pierwszym spotkaniu.Mamy córcię i jestesmy baaaardzo szczęśliwi...Życzę Wam dziewczyny takiej miłości.

Autor: liwias  20.04.2007 zgłoś

O mojej miłosci życia mogę powiedzieć,że jest od pierwszego "niewejrzenia" - moja koleżanka i jego przyjaciel, opowiadali mi na zmianę jaki z niego niesamowity facet, w końcu na odczepnego powiedziałam im, że w takim razie chyba się w nim zakocham (nie widziałam go przedtem ani razu na własne oczy) - i oczywiście tak się stało. Jesteśmy razem już siedemnaście lat, z czego osiem po ślubie i nadal nie możemy żyć bez siebie:)

Autor: iffoludka  04.04.2007 zgłoś

Miłość od pierwszego wejrzenia, spjrzenia czy spotkania istnieje... własnie tak zaczyna się każda, coś szczególnego w zachowaniu , wyglądzie drugiej osoby każe nam zwrócic na nia uwagę... Może to, co wtedy w nas się rodzi trudno nazwać miłoscią...ale skoro mysli sie o kimś cały czas, pragnie się być blisko niego... to coś w tym jest.. Nie mowię, ze ma być to jak grom z jasnego nieba, świat wcale nie musi jasnieć a w zoładku nie odrazu zaczna fruwać motylki ( nie wiem czemu tak ten zwrot się wszystkim podoba, mnie na sama mysl o motylach w żoładku chce się wymiotować)... ale to raczej chwila ,ułamek sekundy decyduje o tym, czy chce się kogoś poznać bliżej czy nie... No i oczywiście sprawa może być zupełnie jednostronna... Miłosć jest uczuciem ewoluujacym, zmienia się w czasie pod wpływem zdarzeń, doznań, wspólnych przezyc, ... ale nie mozna powiedziec, że ta sprawdzona przykrościami zycia jest mocniejsza czy bardziej wartosciowa od tej naiwnej młodzieńczej.. kazda miłosć jest piekna ..Miłosć uczy nas dawać, uczy nas pokory, zrozumienia, Miłosc pozwala nam mieć marzenia... nawet jezeli jej nie czujemy do kogoś konkretnego, to ona marzenie o niej, chęc jej przezycia kieruje naszymi krokami.. to dla niej chcemy być piekni wewnętrznie, zewnętrznie... A kiedy juz odejdzie w najgorszy z mozliwych sposobów ... nie do kogoś innego...ale na zawsze ... to taka miłosc daje nam poczucie siły, zeby dalej trwać, żeby czekac na ponowne spotkanie, ...., Żyjemy po to . zeby kochać, nie po to żeby walczyć, KOCHAJCIE Z CAŁEGO SERCA, nie tylko najblizszych, kochajcie ludzi zwyczajnie... może wtedy świat będzie lepszy?

Autor: mała  01.04.2007 zgłoś

Wierzę w miłosc od pierwszego wejrzenia poniewaz mam przyklad takiej milosci we wlasnej rodzinie. Moi dziadkowie spotkali sie przypadkiem w czasie wojny na stacji PKP. Gdy dziadek ujrzał moją babcię serce mu zadrgalo, podszedl do niej, zaproponowal pomoc (pracowal wtedy na tej stacji). Wymienili sie adresami i pisali do siebie przez rok a po roku wzieli slub. Przezyli ze sobą 60 lat. Przebywajac z nimi mozna bylo na wlasne oczy zobaczyc jaka niesamowita więź ich łączy, jak sie o siebie nawzajem troszczą, jak na siebie patrzą, z jaką czułością do siebie mówią..po 60 latach.

Autor: azja  12.04.2007 zgłoś

zdarzalo mi sie zakochac w chlopaku od pierwszego spojrzenia, ale wtedy dziala tylko chemia i to co czujemy nie ma racjonalnych podstaw, po blizszym poznaniu to zauroczenie przechodzilo i nigdy nie zdarzylo mi sie zakochac tak naprawde. rok temu poznalam chlopaka i przez dobrych pare miesiecy nawet przez mysl mi nie przeszlo ze to moglo by byc cos wiecej, ale przy kazdym spodkaniu duzo ze soba rozmawialismy, o wszystkim, od tematow bardzo powaznych po totalne bzdury, smiejac sie razem i placzac, i nagle jak grom z jasnego nieba spadlo na mnie ze to wyjatkowa, przewspaniala osoba, ktora mimo 22 lat ma poukladane w glowie bardziej niz nie jeden 40 latek, kazdy dzien bez niego jest jakis nie taki, jak kawa bez cukru albo Paryz bez wiezy Eiffla. teraz juz nie upieram sie tak glupio jak wczesniej ze bycie singlem jest super, bo sie zakochalam, tyle ze singlem pozostane bo nigdy nie zdobede sie na to by wyznac mu to co czuje... a on ma mnie za dobra kolezanke i moze lepiej jak tak pozostanie, bo przeciez on wcale nie musi czuc tego co ja...

Autor: zwyczajna.ona  09.04.2007 zgłoś

bajki!!!!! ciekawi mnie jedynie to jak długo ze sobą będziecie bo miłość jest na zawsze a nie kończy sie po roku czy po siedmiu latach! mam nadzieje że napiszecie to samo przed śmiercią....

Autor: venusa  29.03.2007 zgłoś

Ja zakochałam sie od pierwszego wejrzenia w pewnym mężczyźnie, potem robiłam wszystko żeby znaleść z nim komntakt - zdobyłam jego numer.:) Poznalismy się, nawet przez jakis czas byliśmy ze sobą... jednak często się kłócilismy i on miał w końcu dość. :( nie chciał tego ciągnąć, już od ponad roku nie jesteśmy razem, jednak mimo to ja cały czas mam nadzieję i wierzę, że jeszcze kiedyś nasze drogi się spotkają. Od kiedy nie jestesmy razem, nie potrafie nikogo pokochac, a w kazdym szukam cech wyglądu i charakteru mojej Wielkiej Miłości... On niestety mnie nie szuka i układa sobie zycie z kims innym... Mam nadzieje, że jest szcześliwy... To moje zakochanie trwa juz 4 lata... sądzę, że teraz to wszystko mogłoby inaczej wyglądac, bez kłótni... no ale cóz... do tanga trzeba dwojga...

Autor: Olinka  29.03.2007 zgłoś

Nie wiem czy to miłość od pierwszego wejrzenia...ale po pierwszej rozmowe z poznanym chłopakiem tylko raz zdażyło mi się nie spać prawie całą noc z wrażenia. Jak nastepnego dnia szłam na spotkanie z nim to serce waliło mi jak młot, coś na wzór tych motylków w brzuchu... Od tamtej pory minęło 6 lat. Jesteśmy nadal szczesliwą i zakochaną w sobie parą.

Autor: lady stardust  29.03.2007 zgłoś

A właśnie, że taka miłość istnieje i jej przkładem może być to co łączy mnie z moim narzeczonym.

Autor: rozalka  29.03.2007 zgłoś

no chyba ze mis ie jeszcze nie przydazyla :-(

Autor: pogodna21  29.03.2007 zgłoś

na pewno coś w tym jest..bo to bicie serca dna widok przypadkowej osoby...i to tej nieznanej osoby. coś takiego w każdym z nas pojawia się i nie mamy na to wpływu.coś nas przyciąga i czasem przyciągnie na stałe :-)

Autor: leslie carlings  29.03.2007 zgłoś

Wierzę w miłość od pierwszego wejrzenia, bo sama coś takiego przeżyłam i w dalszym ciągu jestem zakochana. Przypadkiem los rzucił nas sobie w ramiona i stało się :) Jesteśmy już razem pięć miesięcy i wiem, że będziemy całe życie :) Mamy się pobrać w przyszłym roku. Pozdrawiam wszystkich i życzę takiego szczęścia, jakie ja mam :) L.C.

Autor: viki  02.04.2007 zgłoś

JA POZNALAM MOJEGO CHLOPAKA DOKLADNIE 9 LAT TEMU. PAMIETAM TO JAK DZIS, BYLY WAKACJE JA GRALAM W JAK CO WIECZOR TZN. 19-21 W SIATKOWKE I WTEDY ZOBACZYLAM JEGO STOJACEGO PRZY ROWERZE I OBSERWUJACEGO MECZ. BYL POPROSTU IDEALNY, WIECIE TAKI FACET O KTORYM MYSLISZ ALE GO NIE ZNASZ. OKAZALO SIE ZE JEST TO BRAT CHLOPAKA MOJEJ KUZYNKI WIEC NIE MUSISLAM ZABIEGAC ZBYTNIO O ROZMOWE. KONIEC WIECZORU SPEDZILISMY NA ROZMOWIE - TAKI MALY WYWIAD. ON BYL 6 LAT STARSZY I MIAL DZIEWCZYNE W SWOIM WIEKU WIEC MYSLALAM, ZE NIC Z TEGO NIE BEDZIE ALE BYLO, ROZSTAL SIE Z NIA. NIESTETY POCZATKI BYLY TRUDNE JA BYLAM MLODA TROCHE NAIWNA ON MIAL TEMPERAMENT JAK OGIEN. ROZSTALISMY SIE PO POL ROKU. PO PARU MIESIACACH SPOTKALISMY SIE W KNAJPIE I WLASNIE WTEDY TO NAS TRAFILO POPROSTU JAKBYSMY SIE POZNAWALI NA NOWO, BYLISMY OBYCI TROCHE ZE SOBA I BYLO JAKOS TAK LATWIEJ. POTEM WSZYTSKO POTOCZYLO SIE SZYBKO, WSPOLNE WYJAZDY NA WAKACJE, JA ZACZELAM STUDIA, W UBIEGLYM ROKU OBRONILAM MAGISTRA - ON BYL DLA MNIE WSPARCIEM ZAWSZE WE MNIE WIERZYL. I TAK JESTEMY ZE SOBA PONAD 8 LAT, MIESZKAMY RAZEM ZA ROK WESELE. MYSLE, ZE Z MOJEJ STRONY TO BYLA MILOSC OD PIERWSZEGO WEJRZENIA ALE ON POTRZEBOWAL CZASU. ZRESZTA NIE TO SIE LICZY WAZNE ZE JEST NAM DOBRZE, ROZUMIEMY SIE JAK PRZYJACIELE I MAMAY NIESAMOWITY SEKS NAWET PO TYLU LATACH. POZDRAWIAM PAPA

Autor: Mala...:)  18.04.2007 zgłoś

Do aaaka. Wiem doskonale, ze lepiej jest z boku patrzec na to , co ktos inny przezywa, ale badz odwazna osoba,..Podzielam zdanie Jaro:)..zrob to!!.. Zrob ten krok i nie zaluj go..Nie mysl w ten sposob , ze jestes kobieta i to nie wypada...bo wydaje mi sie ze tylko to Cie powstrzymuje.......rzuc wszystko za siebie....bo przed soba mozesz miec piekne, odwzajemnione uczucie....Trzymajcie sie cieplutko...Jaro:)...aaaka:)

Autor: taka-mala-ja  09.04.2007 zgłoś

niby wierzę .. hmm .myślę że istnieje. sama nie jestem jej pewna. raz kocham raz nienawidzę .. czasem chętnie bym go zabiła a innym razem oddała życie za niego. Nie jestesmy razem. Ale ciągle o sobie myślimy. Zastanawiam się tylko czy kiedyś skończy się moje bycie "tą trzecią..."

Autor: aaa  29.03.2007 zgłoś

ja zobaczyłam swojego chłopaka i pomyslalałam,ze chcialabym z nim byc i za kilka dni bylismy razem...

Autor: ...  29.03.2007 zgłoś

aaauuł... nie krzycz proszę

Autor: mazzi...  02.04.2007 zgłoś

bzdura-totalny kataklizm

Autor: niki_osiolek  29.03.2007 zgłoś

Hello! Wiecie co ja wierze w miłość od pierwszego wejrzenia:) właśnie tak określił to mój partner bo inaczej sie ni dało. to długa historja ale sednem jej jest to ze on usłyszawszy mój głos po raz pierwszy gdzie powiedziałm niesamowicie głupie słowa"Nina ja musze siku!" on sie zakochał i przy każdej chyab mozliwej okazji sie z tego śmiejemy:) Uwierzcie taka miłośc istnieje, a my jesteśmy tego typowym przykładem:) Pozdrawiam

Autor: male_takie  30.03.2007 zgłoś

Zawsze twierdziłam, że nie ma czegos takiego jak miłość od pierwszego wejrzenia. Przez kilka lat byłam w związku, ktory się ostatecznie rozpadł ale tam miłość dojrzewała powoli. Wcale nie byłam taka zauroczona i zakochana. kilka miesięcy po "wielkim rozstaniu" poznałam kogoś. Popatrzyłam i posłuchałam chwile i już wiedziałam, że to jest ten jedyny - książe z bajki, taki na całe życie. Policzki mnie paliły, zrobiłam strasznie nieśmiała (a zazwyczaj jestem dosyc bezczelnym stworzeniem). siedziałam jak zaczarowana. Nie wiem skąd sie to wzięło,ale naprawde pomyślałm wtedy - mój mąż. Wiedziałam, że chce z Nim spędzic zycie, urodzić Jego dzieci, zestarzeć się z Nim. To było jakies 10 miesięcy temu. Za rok slub. Dzieci chwile potem.

Autor: cim..  04.04.2007 zgłoś

po prostu wszedl do baru w ktorym pracowalam i BUMMM... nawet nie wiedzialam ze nie byl polakiem. usmiechna sie zamowil piwo i usiadl ze swoimi kolegami przy barze bacznie mnie obserwujac. zaczelismy rozmawiac... po 3 tygodniach musial wracac do Satnow ale powiedzial ze wroci. jasne- pomyslalam... wrocil po 2 miesiacach, dwa dni pozniej poprosl mnie o reke, dziewiec miesiecy pozniej bylam juz w Stanch i baralam slub. rok po slubie urodzilam syna w listopadzie bedzie nasza druga rocznica i nie moglam sobie wysnic lepszego mezczyzny. za miesiac przyjezdzamy do polski jestem taka podekscytowana.... pozdrawiam

Autor: blanka  22.04.2007 zgłoś

Miłość od perwszego wejrzenia? W to nie wierze, ale mysle, ze juz przy pierwszym spotkaniu musi "zaiskrzyc" (co nie oznacza od razu zakochanie sie, bo to jest w mojej ocenie niemozliwe) :)

Autor: ona  11.04.2007 zgłoś

youris22 powiem Ci że takie sytuacje częsciej przytrafiają się kobietom myslisz ze cos z tego bedzie, budzisz sie a jego juz nie ma i nawet glupiego sms-a:/ pomyśl jak myu musimy mieć przegwizdane wrr

Autor: Monika  29.03.2007 zgłoś

ja nie wierze w jaka kolwiek milosc a tymbardziej od pierwszego wejrzenia.... Raczej nie znam osob ktorych uczucie byloby "miłością"...raczej jest to krótkotrwałe, mijajace uczucie, którego nie da nazwac sie "miłością"....

Autor: gościuwa  29.03.2007 zgłoś

A ile razy sreducho zabiło wam mocniej na widok kogoś a potem okazywało się że słowa się nie da zamienić i po bliższym poznaniu czar pryska tak szysbko jak się pojawił? Myślę, że nawet osobom, które piszą o swojej "miłości od pierwszego wejrzenia" parę takich "kul w płot" też się zdarzyło. W momencie udrzenia owego tzw "gromu z jasnego nieba" nie wiemy o osobie nic i wszystko roztrzyga się później. Na miłość potrzeba duuużo czasu. Myślę, że conajmniej życie.

Autor: Natalcia  28.03.2007 zgłoś

Moją miłość od 1 wejrzenia poznałam 8 lat temu na dyskotece z okazji Walentynek...wystarczyło tylko jedno spojrzenie i...od 2,5 roku jesteśmy szczęśliwym małżeństwem, które z dnia na dzień zakochuje się w sobie coraz mocniej.Każdemu życzę takiej miłości :)

Autor: Janek  08.04.2007 zgłoś

Mam Swoje lata, na poczatku kochalem platonicznie. Kiedy zaczelem lat dwadziescia bylem zakochany w dziewczynie od pieciu lat. Ona nie myslala o mnie, znalismy sie bardzo dobrze. Mimo to bylem "motylem" dzisaj z ta jutro z tamta. Czasami dwie tego samego dnia. Kiedy ucieklem przed szkoleniem na dzialacza pzpr-u za granice. Ona przyjechala za mna. Tam sie dogadalismy. Mamy dzieci, zylismy ze soba 23 lata. Rak wygral z nami i z naszym od dalaniem sie od siebie. Myslalem, ze to juz koniec, dzeciaki prawie opuszczaja dom. A ja, myslalem o samotnosci przed telewizja lub komputerem. Ale spotkalem KOBIETE, wystarczyly dwie godziny wspolnej podruzy ramie przy ramieniu. Jestem zakochany do dzis. Staram sie nieskrzywdzic JEJ i zeby dzieci nie myslaly, ze znalazlem im druga mame. Pierwsza byla dla nich wszystkim co dobre i bezpieczne. ONA to rozumie i chce byc ze mna. Wlasnie przyjechala ze swoja corka do nas na Swieta i wierze, ze jest miedzy nami duze "iskrzenie" od pierwszego spojrzenia. Obydwoje CHCEMY aby nam sie udalo polaczyc nasze zycia w jedno. Dwa serca bijace dla tego samego uczucia z poczuciem odpowiedzialnosci dla dobra JEJ corki i moich dzieci.

Autor: Dezz  28.03.2007 zgłoś

7 lat temu poznałam chłopaka, nazwijmy go Piotr, był moim ideałem ale nie o nim mowa, rozstalismy sie po 2 latach zwiazku. Od razu wskoczyłam w nastepny zwiazek tylko po to by zapomniec o poprzednim facecie, z tego zwiazku wyszło małżeństwo bez miłości, które również po 2 latach zakończyło sie fiaskiem i rozwodem. Przez całe małżeństwo kochałam Piotra ale nigdy sie do tego nie przyznałam. Po rozwodzie na mojej drodze znowu pojawił sie Piotr. Ja spotykałam się z facetami aby zabić sam0otność ale żaden z nnich nie zauroczył mnie w żaden sposób. Z Piotrem widywalismy sie na motorach ( oboje jezdzimy ) na przypadkowych imprezach i tak to sie toczyło przez nastepne 1,5 roku. Ostatni miesiac z tego okresu, Piotr i ja znowu zaczelismy cos do siebie czuć, wreszcie spełniło sie moje marzenie aby znowu czuc jego bliskość aby to z nim spedzic reszte zycia szczególnie ze nasz zwiazek rozpadł sie na miesiac przez ślubem, stad wzieła sie moja irracjonalna decyzja bay poslubic kogos innego. Wracajac do sprawy ten ostatni miesiac gdy juz zaczynalismy od nowa cos czuc do siebie, ale zadne z nas sie nie deklarowało. Zrobiłam u siebie w firmie impreze halloween i Piotr tez sie pojawił z dwoma kolegami. Piotr i jeden z kolegów zmyli sie z imprezy po 2 godzinach zostawiajac tego 3 pod moja opieką. To była miłosć od pierwszego wejzenia, pierwszy raz od 5 lat czyli od czasu rozstania z Piotrem, przestałam o nim myslec w mgnieniu oka. To było niesamowite, myslałam ze to juz mnie nigdy nie spotka, myslałam ze Piotr mi przysłoni całe zycie i juz nigdy nie bede miała udanego zwiazku, ale jednak sie myliłam, wystarczyło jedno spojzenie na TEGO faceta i wiedziałam ze własnie teraz zakochałam sie 2 raz w zyciu. Z wzajemnością :) Jestesmy ze sobą od 1,5 roku oboje po rozwodzie, naszczescie tylko po slubach cywilnych, on ma 38 lat ja 25, mamy wspolna pasje, motocykle, mieszkamy razem a Piotr nie istnieje juz w mojej głowie mimo ze wszyscy spotykamy sie na wspolnych wypadach lub imprezach. Zycze kazdemu aby przezył cos tak pieknego w zyciu.

Autor: Jan89  28.03.2007 zgłoś

Ojjjjj istnieje.. napewno ! Sam się o tym przekonuje już od 1,5 roku. Byle by była odwzajemniona ;(

Autor: maciek  29.03.2007 zgłoś

13 kwietnia zeszlego roku cosminelismy sie na ulicy, w ogole sie nie znalismy, cos nas trafilo i jestesmy razem :) wiec istnieje

Autor: ADIA  29.03.2007 zgłoś

JASNE, ŻE ISTNIEJE!!!! CAŁKIEM PRZYPADKIEM "WPADŁAM" NA MOJEGO OBECNEGO CHŁOPAKA I POKOCHAŁAM OD PIERWSZEGO WEJRZENIA, OD PIERWSZEGO UŚCISKU RĄK... TO BYŁO DWA LATA TEMU-ZAUROCZENIE NIE TRWA TAK DŁUGO.

Autor: hirek  29.03.2007 zgłoś

Istnieje coś takiego.Miałem w swoim życiu taki jeden przypadek.Niestety byłem młody i głupi a ona 3 lata starsza ode mnie.Nie rozegrałem spraw jak trzeba.Uśmiechnęła sie do mnie w tramwaju.Ruszyło mnie.Była jakaś taka no nie wiem,miała coś takiego czego nie miały inne. Do tej pory nie przeżyłem czegoś podobnego,więc to chyba istnieje.Była piękna. Ale to dawne dzieje.

Autor: klaudyna  30.03.2007 zgłoś

Zakochałam się od pierwszego wejrzenia ,to było porażające . O niczym innym nie myślałam tylko o tym żeby Go zobaczyć, a za szczyt szczęścia uważałam randkę z nim. Randka była , narzeczenstwo , ślub , a teraz po piętnastu latach wspólnego życia widzę ,że to oślepiające uczucie nie pozwoliło mi zobaczyć jakim potwornym egoistą był i jest mój mąż. Wspaniale jeśli zakochasz się od pierwszego wejrzenia w odpowiedniej osobie gorzej jeśli ta osoba nie zasługuje na twoją miłość .W zasadzie to chyba nieważne z jaką szybkoscia się zakochasz ważne jest w kim .

Autor: NINA-MILLERS  28.03.2007 zgłoś

CZESTO BUJAM W OBŁOKACH...ALE TO CO CZUJE TERAZ TO COS NIESAMOWITEGO...POZNAŁĄM 'GO' PRZEZ INTERNET WIEM I CZUJE ZE TO MEZCZYZNA MOJEGO ZYCIA...JESTEM TEGO PEWNA...6 KWIETNIA BEDZIEMY RAZEM...TAK DŁUGO JAK BEDZIEMY CHCIELI...WIERZE W PRZEZNACZENIE...I WIEM ZE TO PRZEZNACZENIE SKIEROWAŁO NAS W SWOJA STRONE...KOCHAM GO I CHCE TYLKO JEGO MOJEGO KWIATKA...CHCE BYC TYLKO Z NIM...TESKNIE ZA TOBA WIESZ KWIATUSZKU?

Autor: NINA-MILLERS  28.03.2007 zgłoś

MIŁOSC OD PIERWSZEGO SPOJRZENIA...CZY TO MA JAKIES ZNACZENIE?NAJWAZNIEJSZE ZE TO ON...I ZE CHCEMY ZYC TA MILOSCIA NA ZAWSZE...

Autor: nancy wielokropek  28.03.2007 zgłoś

istnieje... i tak już od 15 lat... pamiętam wszystko... jesteśmy tak daleko od siebie a jednak tak blisko...

Autor: justys  28.03.2007 zgłoś

istenieje.zakochalam sie w Nim od pierwszego wejrzenia, drzalam ,nie moglam od Niego oderwac wzroku,zylam kazda chwila ,to nie milosc ale silne zauroczenia zakochanie,nie przerodzilo sie to w ic wiekszego i trwalego bo nie dal mi szansy..nie dal nam szansy:(

Autor: Grazia  28.03.2007 zgłoś

Milosc od pierwszego wejzenia nie istnieje ,jest to tylko totalne zauroczenie sama się o tym przekonalam kiedy będąc w związku z moim obecnym męzem spotkalam na drodze wspanialego chlopaka ktory bardzo mi się spodobal i ja jemu takze .Ale to trwalo bardzo krotko ,natomiast milosc między mną a moim męzem rozkwitala powoli i bardzo namiętnie ,obecnie jestesmy po slubie 13 lat i jest naprawdę wspaniale .Moim zdaniem o uczucie trzeba dbac i je ciągle pielęgnowac ,czasem podsycac je nutką zazdrosci .Aby przetrwala ona baaarrdzo dlugo .

Autor: krka  29.03.2007 zgłoś

ja mysle, ze wszystko ma znaczenie, w moim przypadku naprawde nie sadzilam, ze kiedykolwiek zakocham sie w kims wlasnie nie tak (teraz to musze przyznac) powieszchownie.. zawsze duza uwage przywiazywalam do wygladu, i czesto niestety zle na tym wychodzilam. niezaleznie jak inteligentny i niewiadomo z jakim poczuciem humoru bylby czlowiek, musial mi sie po prostu podobac z wygladu (z zapachu tez - wybor rodzaju perfum czesto duzo mowi o mezczyznie). moj obecny chlopak jest przecietny (chociaz to kwestia gustu, dla kogos moze byc idealny, dla innego zupelnie niegodny zaiteresowania), mnie na poczatku nie podobal sie za bardzo. w sumie teraz nie wiem czemu. moze jak po tym jak tak tesknilam, jak po powrocie go zobaczylam i po prostu sie przytulilam to wtedy ten zapach... cos tez napewno w tym jest.. Generalnie to najwazniejsze jest przede wszystkim to jakim ktos jest czlowiekiem, i jaki to ma wplyw na nas. to jaką przy tej osobie jestem ja, jak zmieniam sie na lepsze, ja i caly moj swiat. przy nim po raz pierwszy zaznalam tego wewnetrznego spokoju i po raz pierwszy potrafie wyborazic sobie przyszlosc. to chyba po prostu to, a to ze nie zakochalam sie od razu powoduje, ze teraz bardziej to doceniam, i wcale nie ujmuje to temu zwiazkowi emocji i uroku. motyki sa mimo to... boze.. pisze jakbym brala prozac ;)

Autor: Čēļīņ  07.04.2007 zgłoś

A jakie to ma znaczenie czy jest czy nie? Dla tych co szczesliwi istnieje dla zawiedzonych nie. A prawda po srodku lezy pewno... albo i nie.

Autor: Sheri  30.03.2007 zgłoś

Z miłości, która rozwija się i dojrzewa powoli też nie zawsze wychodzi coś dobrego, tak samo jak z zauroczenia. W moim obecnym chłopaku nie zakochałam się od razu. W gruncie rzeczy, nawet nie zwracałam na niego większej uwagi. Dopiero po sugestii przyjaciółki że "byście do siebie pasowali" zaczęłam mu sie przyglądać. Były wakacje, spędziliśmy ze sobą dużo czasu a ja bawiłam się z nim świetnie, ale nic głębszego nie czułam. On zabiegał o mnie, ale ignorowałam to. Namęczył sie chłopak, to trzeba mu przyznać. To było wzruszające. W końcu poczułam to. Nikt do tej pory nie starał sie tak o mnie, ja z nikim tak dobrze sie nie czułam i nie bawiłam. Kiedy pocałowałam go (tak, ja pierwsza, sama :) tama pękła. Pojawiły się brakujące fale emocji i pożądania. Było świetnie... I tak przez rok. Gdy jednak wyjechałam na studia przeżyłam załamanie nerwowe i depresje. On niewiele mi pomógł, nawet utrudniał czasem. Moje uczucie przygasło i ciągle jest takie blade. Nie umiem wrócić do tego co było wcześniej. Kilka tygodni temu idąc z nim przez miasto spotkaliśmy jego kumpla. Nie wiem czy to zauroczenie, ale... miał w oczach i uśmiechu takie światło. Ciepło, światło i beztroske którą tak w mężczyznach uwielbiam. Chciałabym go poznać, ale nie mam jak. I nie wiem czy chce być z obecnym. Nasza miłosć dojrzewała powoli, kochałam go pomimo jego wad, pomimo jego lęku o bycie zranionynm i ograniczone zaufanie do mnie. Może miałam dość. Ale jak na ironię on kocha mnie nadal i ciaglę to powtarza a ja nie mam podowu by mu nie wierzyć. Czasami myślę, że jeśli nie ma początkowego "bum" (w jego przypadku było) to nic z tego i tak nie wyjdzie. A jak "bum" jest to może nie wyjść, ale też może sie udać :)

Autor: kotka  09.04.2007 zgłoś

Ja myśle ze taka milosc istnieje bo sama ja przerzylam. bylam z moim ukochanym 5 lat i bylo nam cudownie..poznalismy sie przypadkiem oo akurat zamieszkal obok mnie i caly czas staral sie o moje wzgledy i wkoncu mu sie udalo... bylo nam cudownie,mieszkalismy razem..az 9.05.2006r. zadzwonil dzwonek do drzwi to byla policja zabrali go i nawet sie wtedy nie pozegnalismy.. bardzo to przerzylam i tesknilam za nim.. ale po jakims czasie pomyslalam ze musze sie wyleczyc z tej milosci on do mnie pisal i dzwonil ale bez zadnej reakcji z mojej strony.. i wkoncu udalo mi sie o nim przestac myslec ale wszystko mi wrocilo po tym jak zadzwonil do mnie na swieta i powiedzial ze on caly czas mnie kocha... a teraz znowu cierpie to jednak jest milosc ale dziela nas kraty i kilometry a my ciagle sie kochamy ale wiem ze to jest bez sensu ale ja nie potrafie juz nikogo pokochac!!!!!!!!!!!!:((((

Autor: Paweu  31.03.2007 zgłoś

Wierzę, że istnieje. Nie tylko od wejrzenia, ale też - a może przede wszystkim? - od pierwszego słowa. Czasem tylko możemy sobie nie zdawać sprawy na samym początku co to za uczucie, ale... ona jest.

Autor: On ...  06.04.2007 zgłoś

Temat stary jak swiat, ,, sporo osob pisze, ze milosc to piekna sprawa - i zgoda, piekna. Ale co z zauroczeniem - jest to niewatpliwie pierwszy etap znajomosci, ktory nie jest odwzajemniany, urywa sie zanim skonczy itd. Osobiscie boje sie zauroczen - wiem, dziwnie to brzmi. Z jednej strony im iwecej zwiazkow tym silniejsza osobowosc... g... prawda, boje sie i juz. Nawet jezeli wszystko jest dobrze to i tak sie obawia, obawiam, ze odejdzie ...

Autor: AlexYA  09.04.2007 zgłoś

WSZYSTKO SIE MOŻE ZDARZYĆ...WIĘC WIERZĘ...

Autor: she  30.03.2007 zgłoś

Ja wierze w sex od pierwszego wejrzenia:) Niesamowite uczucie jak spojrzysz na niego i wiesz, że chcesz go mnieć w sobie i wiesz za chwile tak będzie.Gorąco polecam:)

Autor:  04.04.2007 zgłoś

jeszcze niedawno, powiedziała bym TAAk, ale dzisiaj już nie wiem. Zobaczyłam go i zakochałam się i trwało to 31 lat.Bardzo kochałam swojego męża i byłam pewna jego miłości. Aż do chwili, gdy okazało się, że jedno z naszych dzieci jest poważnie chore, choruje na rzadką chorobę, koszt leczenia bardzo wysoki(4000,00 zł co miesiąc). Wtenczas mój ukochany mąż wyrzucił nas z domu( mnie i dzieci ), zlikwidował firmę, zabrał wszystkie oszczędności i zostawił nas na bruku. Byłam pewna, że nas kocha.I co. Udowodnił w sądzie , że zbankrutował. nie chciał płacić alimentów, sąd orzekł zwolnienie z obowiązku alimentacyjnego. Na dzisiejszy dzień, jest już o.k.Sama leczę córkę, pracuje na 2 etaty za granicą , pomagają mi studiujące dzieci, pracują na siebie i pomagają mi leczyć siostrę. Więc nie wiem, czy istnieje miłość od pierwszego spojrzenia, Moja miłość,to była wielka ułuda. Pozdrowienia . Annamaria

Autor: lila  29.03.2007 zgłoś

ISTNIEJE MILOść OD 1 WEJRZENIA! poznalam go na imprezie. w tłumie ludzi dostrzeglam 2 pożerające mnie oczy. a poźniej uslyszalam za plecami:"jesteś piękna. bardzo piękna!" ale najwazniejsze bylo to 1 spojrzenie! tak jakby ucichła muzyka a dookoła nie było nikogo-tylko on. stałam wpatrzona jak w obrazek. niestety dzis juz nie jestesmy razem, a ja za pare miesiecy biore slub. wychodze ze faceta ktory mnie strasznie urzekl-takze w klika sekund. bardzo go kocham ale to juz inny rodzaj milosci...

Autor: olka87_87  07.04.2007 zgłoś

Ja więż w miłość od pierwszego wejrzenia:-) Kiedyś zobaczyłam chłopaka i bymajmniej nie był to żaden przystojniak, nie mogłam od niego oderwac oczu, z nim było to samo gdy mnie zobaczył! Jesteśmy razem juz 1,5 roku i mamy zaplanowany ślub na 2008r. Wierzę to jest właśnie moja druga połówka, bo jak inaczej nazwać męzczyznę z którym rozumię się bez słów:-)

Autor: Layila  28.03.2007 zgłoś

Od pierwszego wejrzenia budzi się pożadanie - nie miłość. szkoda, że tak wielu ludzi myli oba pojęcia....

Autor: olus158 :D  30.03.2007 zgłoś

Ja i moje słoneczko poznaliśmy sie w dość nietypowym miejscu:) spojrzeliśmy na siebie ale jakoś tak... nie pomyśleliśmy ze będziemy razem. Po pół roku znow sie spotkaliśmy. Szczerze mowiac przez te pol roku ciagle o nim myslalam.:) i jednak sie udało:D i tak juz jestemy para od ponad roku:) pozrawiam wszytskich

Autor: Marlena:)  28.03.2007 zgłoś

Oczywiście, że istneje Miłość od pierwszego wejrzenia! Sama takiej dożwiadczyłam i nadal doświadczam z taką samą dozą uczuć jak na początku. Trzeba głęboko wierzyć, że istnieje na świecie ta właściwa osoba przeznaczona tylko nam. Od dziecka w to wierzyłam i teraz to doświadczam. Życzę tego Wszystkim z całego serca, pamiętajcie - wiara czyni cuda!!!

Autor:  28.03.2007 zgłoś

nie ma milosci od pierwszego wejrzenia. to mozna nazwaz tylko zauroczeniem.

Autor: cukier  28.03.2007 zgłoś

zgadzam się z Layilą. To jest pożądanie a nie zaraz miłość od 1 wejrzenia

Autor: monikaaa  28.03.2007 zgłoś

nie istnieje.

Autor: manu  30.03.2007 zgłoś

Hehe.... jednym słowem bzdury takie, ale kto wie? Właśnie zostawiła mnie Panna, która zapewniała dozgonną miłość aż do grobowej deski. Co sprawiło, że wszystko się odmieniło w ciągu półtora roku? Z wielkiego zakochania do rozstania. Może właśnie poczuła wisne i jakieś nowe zauroczenie? A nie chce mi się o tym gadać.........

Autor: madonna  30.03.2007 zgłoś

Nie wierze w milosc od pierwszego wejrzenia bo cos takiego nie istnieje chcialam zauwazyc ze nie ma czegos takiego jak milosc niektorzy ludzie poprostu potrzebuja bliskosci drugiej osoby i to wcale nie znaczy ze to jest milosc!Uwazam ze milosc jest wtedy gdy dwoje ludzie uwielbia spedzac ze soba czas i tesknia za soba jesli nie sa razem chociaz pare godzin ludzie ktorzy moga porozmaiwac ze soba totalnie o wszystkim bez skrepowania ktorzy potrafia sie wymieniac doswiadczeniami i rozwijac swoje osobowosci-naprawde nie znam nikogo takiego dlatego uwazam ze milosc od pierwszego wejrzenia nie istnieje!Dla wiekszosci ludzi teraz calkiem inne wartosci sa wazne i nie doceniaja daru jakim jest znalezienie kogos interesujacgo nas , fascynujacego i dlatego czesto zwiazki sie rozpadaja poprostu wiekszosc woli odstawic problem niz probowac go zwalczyc!

Autor: rozalka  29.03.2007 zgłoś

nie ma takiej milosci......

Autor: Gosia  30.03.2007 zgłoś

Moim zdaniem nie mozna stwierdzic milosc od pierszego wejrzenia istnieje lub nie! Jedni po porstu jej doswiadczaja, inni mysla ze zakochali sie od pierwszego spojrzenia sobie w oczy i potem okazuje sie ze to nie prawda, a jeszcze inni po prostu tego doswiadczaja! Ja zakochalam sie od pierwszego wejrzenia 5 lat temu i kocham go kazdego dnia coraz bardziej. Tego uczucia nie mozna opisac i porownac z innym! Tymbardziej gdy jest tak silne i prawdziwe! Niestety nie jestesmy juz razem i chyba juz nauczylam sie z tym zyc, choc niedlugo po dlugim bardzo okresie znowu sie spotkamy. Nasze drogi sie rozeszly, choc zawsze oboje robimy cos aby zetknely sie ze soba choc na chwile. Ja bardzo bym chciala aby to sie zakonczylo i to szybko, bo mam dosc zycia ktore nie wyglada jak normalne zycie. Jestem mloda, atrakcyjna dziewczyna i nikt z moich przyjaciol i rodziny nie moze zrozumiec dlaczego ja Ciagle trzymam sie przeszlosci?! Wiecie dlaczego? Bo to byla milosc od pierwszego wejrzenia..

Autor: Iwona  21.04.2007 zgłoś

Ja też ostatnio poznałam kogoś Kto przyciągnoł moją uwage. Zamieściłam swój anons na telestronie jednego a programów, chociaż nie wierzyłam że to dobry pomysł. Znamy sie dopiero od miesiąca i spotkaliśmy sie 2 razy i już na pierwszym spotkaniu zaimponował mi swoją osobą i otwartością oraz dobrym sercem. Jestem 35latką po nieudanym związku z którego mam dziecko 8 letniego syna. Ma pierwszym spotkaniu dostałam piękny bukiet róż a dla syna prezent i słodycze, ja wiem że nie powinnam sie tym sugerować ale po tych 2 spotkaniach umie sie z nim porozumieć i o wszystkim porozmawiać. Moje małżeństwo trwało zaledwie 4 lat z czego 2 lat cieszyłam sie szczęściem. Po rozwodzie poznałam 2 facetów ale już na początku wyczułam mój syn jest dla nich przeszkodą i że liczą tylko na sex a nie na związek. W przyszłym tygodniu chce go zaprosi do siebie na obiad, może działam zbyt pochopnie, ale gdzieś w głębi serca czuje że to dobry pomysł. A co wy myślcie czy to dobry pomysł??

Autor: Anulka  01.04.2007 zgłoś

Miłość od pierwszego wejrzenia nie istnieje, jest to co najwyżej silne zauroczenie (nam wydaje się, że to miłość), jednak miłością nie można tego nazwać. Ale czy to ważne? Najważniejsze, że kogoś kochamy, ktoś jest w naszym serduszku, a jeżeli jest to miłość odwzajemniona to chyba niczego nam już do szczęścia nie brakuje :] Moim zdaniem lepsza, bardziej interesująca i ciekawa jest ta zwykła miłość, która przeistacza się z zauroczenia w prawdziwe uczucie, ponieważ wtedy możemy obserwować sami siebie, swoje uczucia, to co się w nas dzieje. Jednak bez względu na to czy jest to miłość od pierwszego wejrzenia czy taka z zauroczenia uważam, że piękne są te szalone porywy serca.. :) uczucie szybszego i mocniejszego bicia serducha na widok ukochanej osoby oraz każda chwila spędzona razem. Cieszmy się tym bo tak niewiele jest w obecnych czasach rzeczy i uczuc, które nas naprawdę cieszą...

Autor: Justyna  10.04.2007 zgłoś

to jest cos niesamowitego...Spoty kasz osobe i wiesz ze to Ta! Ja swojego chłopaka znałam od urodzenia ale dopiero w wakacje zwrociłam na Niego uwage, czy to nie jest śmieszne, dziwne????? Dopiero teraz uświadomilam sobie ze tak naprawde zawsze cos do niego czułam bo za karzdym razem jak z nim rozmawiałam, przechodziłam obok Niego czułam przyjemne "mrowienie" w zoładku ("motylki")... Kocham go bardzo .... Jednak cos w tym jest..

Autor: Ligia  05.04.2007 zgłoś

do Ptr: znałam kiedyś kolesia, który mówił tak samo. mylił się. zastanawiałeś się, że może to, co Ci się przydarzyło, wcale nie miało związku z pieniędzmi? może po prostu nie była przekonana co do Waszego związku? może oczekiwała czegoś innego? nie chcę się tutaj czepiać Ciebie, że może coś robiłeś źle, czy jak, ale może ona nie wiedziała do końca czego chce? może to wcale nie była wielka miłość??? - przynajmniej z jej strony. jeszcze raz powtarzam: to wcale nie musiło mieć związku z pieniędzmi! jest masa innych powodu, dla których związki się rozpadają! czy jeśli dziewczyna odchodzi od faceta, to musi to oznaczać, że nie odpowiada jej jego statut majątkowy??? przecież to niedorzeczność! zastanów się, czy sam się nie wpędzasz w głupie uprzedzenia. przecież mogły być inne powody. jeśli by chodziło o pieniądze, to przestałaby się z Tobą spotykać po tygodniu, zaraz po tym, jakby się zorientowała, że nie "rozbijasz się" ferrari. a przecież ten związek trwał w końcu jakiś czas (tak wnoszę po tym, co napisałeś). myślę, że to nie o to chodziło. myślę też, że nie powinieneś uogulniać pisząc "wszystkie kobiety". ja też miałam faceta, który niespecjalnie się mną interesował mimo, że ja kochałam go nad życie. w końcu wzięłam się w garść i dałam sobie spokój z tym związkiem. utrzymywaliśmy mizerny kontakt (na szczęście!) poprzez naszych znajomych. sytuacja zmieniła się, kiedy znalazłam dobrą pracę i zaczęłam dobrze zarabiać (on nie grzeszył zamożnością). po paru tygodniach usłyszałam od niego, że powinniśmy jeszcze raz spróbować, bo to, bo tamto, może moglibyśmy razem zamieszkać??? - czujesz?! nagle stałam się atrakcyjna!!! palant! tak czy owak, ja nie uoogulniam. nie piszę, że wszyscy faceci lecą na kasę. a swoją drogą myślę, że facetom jest gorzej pod tym względem. mają gdzieś zakorzenione, ze muszą dobrze zarabiać, żeby utrzymać rodzinę i inne pierdoły... i myślę, że to pociąga za sobą pewne blokady, kompleksy, gdy się słabo zarabia itd. generalnie nie jest Wam łatwo pod tym względem, ale w końcu sytuacja w naszym kraju jaka jest, każdy widzi ;) i to już chyba trochę nie te czasy... jak sądzisz? ale, ale! odbiegłam od tematu: chciałam Ci po prostu napisać, że może niepotrzebnie się tym gnębisz, że zależało jej na kasie. może po prostu nie pasowaliście do siebie w jej opinii (i to nie ze względu na pieniądze!). a może tak po prostu chciał los?... wielka miłość - cóż, przeminęła. ale nie ciągnij po tym za sobą bagażu uprzedzeń i wyrzutów. lepiej zachować dobre wspomnienia. pozdrawiam i powodzenia! Ps. czytam te wszytkie komentarze i... tyle tu osób szczęśliwych!!! i tyle nie... "Niespokojna jest dusza ludzka dopóki nie spocznie w Panu".

Autor: Beatka  31.03.2007 zgłoś

Tyle tu już opinii, że nie wiem czy warto dodawać moją, ale co tam.Ja wierzę w miłość od pierwszego wejrzenia. Przeżyłam ją w ubiegłe wakacje.Poznalismy sie przez internet. Najpierw byly dlugie rozmowy,a po tygodniu spotkalismy sie.Nigdy nie zapomnę jego rozesmianej twarzy,gdy zobaczylam go po raz pierwszy.Już wczesniejsze rozmowy sprawily ze stal mi sie bardzo bliski, a pierwszy pocałunek dopełnił reszty. Pokochałam go. Ktoś może powiedzieć, że to tylko zauroczenie, ale tak nie było.Niestet, tylko ja sie zakochalam. z jego strony nie zaiskrzylo. Spotykalismy sie przez jakis czas. Ja coraz bardziej sie angazowalam, a On coraz bardziej oddalal. Czułam, że On znudził sie mną i nasze spotkania nie sprawiają mu radości. Nie chciałam, żeby dalej się męczył i zerwałam pierwsza. Właśnie dlatego, że Go tak kochałam chcialam, żeby był szczęśliwy, mimo ,że to szczęście oznaczało, iż bedzie z inną. tak tez jest. A ja jestem sama i wciąż go kocham, mimo że On o mnie już nie pamięta...

Autor: Mala...:)  20.04.2007 zgłoś

do aaaka..Widzisz!!!...Suuuper!!..Fajnie wymyslilas..a teraz to juz tylko z gorki..Pozdrawiam serdecznie...:)))

Autor: Kicia  29.03.2007 zgłoś

Ja kocham mojego kocurka a on nie chce mi wlaczyc telewizora!!!!!!!!

Autor: mala  01.04.2007 zgłoś

od pierwszego wejzenia mozna sie conajwyzej zauroczyc...do zakochania potrzeba czegos wiecej niz tylko patrzenia..mi wystarczylo pare dni..choc na poczatku niewiedzialam nie potrafilam tego uczucia nazwac...Pozdrawiam wszystkie porzucone:/

Autor: myszusia  31.03.2007 zgłoś

Moi kochani!!! JA wierzę w miłość od pierwszego wejrzenia,bo ta pierwsza jest najważniejsza,lecz czasem bolesna.Warto w nią wierzyć,te nasze pierwsze zakochanie... Ja spotkałam taką miłość.Zakochłam się,byłam z kolesiem 2 lata,były upadki,konflikty,po 2 latach zerwaliśmy ze sobą....Ale my bez siebie nie moglismy żyć w rozłące.Spotkaliśmy się przypadkiem(pierwsza miłość nigdy nie rdzewieję).Było...jak nigdy....I znow jestesmy razem kochamy się!!!!pozdrowionka:)KOCHAM CIE MISIACZKU!!!Dziekuję Ci za wszystko!:*

Autor: agata  30.03.2007 zgłoś

miłość od pierwszego wejrzenia może i istnieje jednak ilu z nas poznajac owy obietk zainteresowań rozczarowal sie? ja np. wiele razy! .. swoja miłość poznałam dzieki przyjaciółce i co by było zabawniej na poczatku kompletnie za nim nieprzepadałam. wydawał mi sie arogancki chamski i poprostu nieciekawy ... dopiero po roku znajomości w pewnym momencie ..dostrzegłam w nim zupełnie cos innego ..ciekawego. niestety po dwóch latach nasz związek sie rozpadł niebyliśmy na tyle dojrzali by przeciwstawic sie kilku małym przeszkodą.

Autor: cukier  28.03.2007 zgłoś

chęć posiadania kogoś lub czegoś. Jestem z chłopakiem od 7 lat. Pamiętam nasze 1 spotkanie. Byłam na balkonie na papierosku, on akurat naprawiał coś niżej. I tak jesteśmy do dziś. Ale chodzi mi oto, że nie miałam chłopaka wtedy od 5 lat, nosiłam aparat na zębach, normalnie się wstydziłam (teraz wiem że nie potrzebnie, bo fajnym chłopakom to nie przeszkadza). No i te 5 lat nie miałam chłopaka, aż ten obecny się pojawił, i to bardziej była chęć bycia z mężczyzną (bo mi zdjęli aparat, skróciłam bardzo włosy), niż miłość od 1 wejrzenia. Mój ojciec powiedział mi wtedy, że źle na tym wyjdę, że się "uczepiłam 1 lepszych spodni". Jesteśmy 7 lat, bez ślubu, z 2 letnim synkiem. Mile wspominam tamte czasy, bo niestety, mój ojciec miał rację, nie układa mi się z chłopakiem. Lepiej uważać z podejmowaniem pochopnych dwcyzji, dobrze wsjo przemyśleć, i nie uważać, że jeśli ktoś nam się na 1 rzut oka podoba, że to zaraz miłość od 1 wejrzenia. Jak mi kiedyś powiedziała pewna 60 latka, najlepiej przetestować życie i takie tam sprawy, i jeśli tak się czuję, że to jest naprawde super, nie tylko podniecenie samym seksem, to to będzie miłośc. No i zrozumienie, szacunek, dobre uczucia, uśmiech na twarzy i oczywiście---kompromisy z obydwu stron.papa

Autor: nieznajoma  28.03.2007 zgłoś

mysle ze milosci od pierwszego wejrzenia nie ma..przynajmniej ja sie z taka nie spotkalam ...generalnie uwazam ze to nie jest milosc tylko silne zauroczenie i pozadanie..do milosci dojrzewa sie z czasem...

Autor: Mala...:)  15.04.2007 zgłoś

....cos w tym jest....ale czy to od razu milosc...moze za duzo powiedziane... Zauroczenie, fascynacja, pozniej....z pewnoscia ...milosc..uczucie piekne . Zastanawiam sie teraz...jesli milosc od pierwszego spojrzenia...to czy jest tez milosc od pierwszego...uslyszenia...wlasnie cos takiego uslyszalam....fascynacja..glosem..: barwa, dzwiekiem, sposobem wypowiadania slow, interesujace.....Co sadzicie o tym??

Autor: <..>  29.03.2007 zgłoś

heh milosc od pierwszego wejrzenia.. a co to takiego?? jest tylko chwilowe zauroczenie,krotki okres milosci a potem to juiz tylko przyzwyczajenie i nic wiecej. Zreszto hehe nie ma milosci!! Jest tylko chwilowe zauroczenie, sex i pieniadze :)

Autor: anna  29.03.2007 zgłoś

a ja mysle, ze niektorym w ogole milosc sie nie zdarza:(

Autor: Agunia ;)  28.03.2007 zgłoś

Gdy zobaczyłam pierwszy raz Mojego Mężczyznę to stało się coś czego nie umiałam i nie umiem opisać... to tak jakby grom z jasnego nieba... coś co sprawiło, że nie mogłam oderwać od Niego wzroku... mogłam słuchać jego głosu cały czas... zakochałam się.!!! To Mój Wymarzony Mężczyzna..! Wiem To...! Kocham Go bardzo...! :) ISTNIEJE MIŁOść OD PIERWSZEGO WEJRZENIA!!!

Autor: Anna_H  05.04.2007 zgłoś

Powiem szczerze ,że mi zawsze sprawdza się ta iskierka na początku bez niej wszystko spalone.Mam tak nawet z normalnymi ludzmi jezeli od poczatku kogoś nie polubiłam ,zadko okazuje sie ze moje zdanie było omylne.Co do

Autor: M@pka  05.04.2007 zgłoś

Hmm wierze w taka miłosc ... sama jestem jej ofiarą i po mimo tego ze sie rozstaliscie ja od pol roku cierpię i tesknie . Zobaczyłam na poczatku blysk w oczach i to mnie oczarowało ...piękne czarne oczy i tak zostalam osiodłana ... Nie wierze w to,że uczucie rodzi sie wieloletnio u starych kolegów ... szczerze w to watpie

Autor: zakochana  05.04.2007 zgłoś

ja mojego mężczyznę poznałam na imprezie organizowanej przez współlokatora..mieszkałam jeszcze wtedy z facetem, który mnie wykańczał, nasz związek się rozpadał ..wróciłam do domu po pracy, wiedziałam, że są 'goście' więc poszłam się przywitać..było paru znajomych i ON..nie znaliśmy się..popatrzyliśmy głęboko w oczy i... coś się stało! gdzieś w środku, w sercu poczułam coś niesamowitego..chciałam odpuścić tę imprezę, ale Jego oczy sprawiły, że zostalam..szliśmy nocą przez miasto..rozmawialiśmy tak po prostu..było cudownie..potem alkohol i..pobudka następnego dnia po południu (w swoim łóżku, zeby nie było!!:)) i to uczucie w sercu, że On gdzieś tam jest..co robi? o czym myśli? moje życie wywróciło się tamtego wieczoru do góry nogami..znalazłam jego nr w telefonie współlokatora i napisałam do niego..odezwał się.. miesiąc później mieszkaliśmy razem, po dwóch miesiącach przeprowadziliśmy się do wspólnego mieszkania. minął rok, jest cudownie. poznajemy się z każdym dniem i 'docieramy' coraz bardziej. wtedy, tego wieczoru, coś między nami zaiskrzyło, zaiskrzyło bardzo mocno i dlatego wierzę, że istnieje uczucie od pierwszego wejrzenia...

Autor: Mi$ka  29.03.2007 zgłoś

Adriana poznalam dzieki mojemu koledze. wracalismy ze zbiorki a Adrian byl z psem na spacerze. i wydaje mi sie ze to byla miilosc od pierwszego wejrzenia!!:) zaczelismy sie spotykac:) i tak milo bylo przez 20miesiecy, bo wlasnie rowny tydzien temu sie rozstalismy:(

Autor: Niunia  29.03.2007 zgłoś

Hejka... Niewiem czy istnieje milosc od pierwszego wejrzenia...mam jednak nadzieje ze istnieje miłość do końca życia,taka prawdziwa i bezinteresowna...taka pełna tolerancji,czułości i namiętności,poprostu z serca...Byłam z kimś długo ale nagle dla niego zaczęły być ważniejsze pieniądze,imprezy,znajomi...nagle przestał myśleć o zaręczynach...rozstaliśmy się ale spotyklaiśmy się kilka razy...mówił,że mnie kocha ale potrzebuje czasu,żeby wrócić takim jakim był wcześniej.Nie twierdzę,że będę na niego czekać,bo domyślam się,że mnie oszukiwał,podobno jest z kimś innym.Mi mówił,że inne kobiety się nie liczą.Ninawidze kłamstwa.Dziewczyny nie dajcie się oszukiwać swoim facetom!!! Życzę wszystkim prawdziwej miłości,mam tylko nadzieje,że moja historia nauczy was czegoś...

Autor: karmi  06.04.2007 zgłoś

Uważam, że bardzo dużo zalezy od pierwszego wrażenia. Faceci to wzrokowcy, a my kobiety zwracamy uwage na zachowanie, często tez na wygląd. Ja swojego męża poznałam w pubie, małym pubie. Poszałm tam wraz z dwiema koleżankami, chciałysmy sie zabawić, wypić coś, pograć w bilarda, poznac kogos fajnego:). On od razu zwrócił na mnie uwage-tak mówił. "Od kiedy zobaczyłem jak sie śmiejesz serce mi mocniej zabiło i chciałem Cię mieć dla siebie" hehe tak brzmiały jego słowa... twierdził, że mam tak szczery i sympatyczny uśmiech, że coś niezwykłego bije ode mnie z daleka... ale z początku nic nie okazywał. Ja siedziałam ze znajomymi, on biegał po pubie-wsyztskich tam znał, był niezykle pewny siebie, dusza towarzystwa. Ja równiez do nieśmiałych nie należe... zafascynował mi swoim poczuciem humoru. Podobał mi się jego styl bycia:) Gdy zrobiło się głośno duża ekipa poslziśmy do niego do domu:) 3 dni później zrobił wielką impreze..tylko po to, żebym się tam zjawiła:) Od tego momentu jesteśmy razem. Wszytsko wydaje sie całkiem normlane... gdyby nie taki mały psikus. 2 lata wcześniej... znaleźliśmy sie oboje na tej samej imprezie... alkohol zaszumiał mi w głowie i pewien chłopak, który wpadł mi w oko ewidentnie przystawiał się do mnie...:) Bawiliśmy sie razem świetnie, ale potem nikt sie nie odezwał... dużo o nim myślała...ale z czasem zapomniałam kompletnie . Okazało się, że właśnie to był mój mąż;p hehe..i jak mam nie wierzyć w miłośc od pierwszego wejrzenia??

Autor: nikt  02.04.2007 zgłoś

do Magdy czy ten ktory zostanie w Twoim sercu to moze Piotrek???

Autor: anula 72  02.04.2007 zgłoś

gdy ktos jest juz w dojrzałym wieku wie ze ....nie ma miłości od pierwszego wejrzenia.Jest zauroczenie,fascynacja....bo jak mozna zakochac się hm niewiem w wygladzie?kazdego trzeba najpierw poznac jego charakter itd.czasami zdarza sie ze miłośc pojawia sie u dwóch przyjaciół którzy znaja sie bardzo dobrze.miłość to "wypracowane" uczucie .Nie mozna igrać z miłościa a tym bardziej podejmowac za szybko stwierdzenia ze sie kogoś kocha!!!

Autor: sweety  07.04.2007 zgłoś

ja uwazam ze nie istnieje cos takiego jak milosc od pierwszego wejrzenia? dlaczego? dlatego ze dla mnie milosc to nie jest tylko wzdychanie do siebie i patrzenie sobie w oczy. to jest przede wszystkim zycie razem i dzielenie ze soba swoich radosci ale takze problemow ktorych kazdy ma dosc sporo... milosc musi dojrzec. trzeba o nia dbac i pozwolic sie jej samej rozwijac. nic na sile. zreszta milosc jest to temat dosc sporny bo przeciez kazdy jest inny, ma inne poglady i inne pdejscie do wielu spraw. nie mozna uogolniac...

Autor: dziun  28.03.2007 zgłoś

Potwierdzę już wyzej widniejące slowa, że miłość od pierwszego wejrzenia nie istnieje, ale... moja historia zaczeła sie od "1 spojrzenia" obydwoje zainspirowani sobą, te same zainteresowania, uwielbialiśmy ze soba spędzać czas, mimo tego że on był młodszy o 2 lata. Po niecałym miesiącu zwiazaliśmy się, obydwoje wiedząc że to miłość... zwiazek ten trwał 4 miesiace, teoretycznie, a skonczył sie o wiele wcześniej, cierpiałam bardzo, znienawidziłam osobe którą uwielbiałam. Byłam zrozpaczona tak bardzo że znalazłam sobie inny obiekt westchnien z którym się związałam tylko dlatego żeby zapomnieć o NIM. Twrało to 5 miesięcy, nie było jednak dnia kiedy nie myślałam o tym pierwszym. Pewnego dnia odezwał sie do mnie i wszystkie wspomnienia wróciły, nie pamiętałam jednak tych złych chwil tylko same te dobre... rozmawialiśmy ze soba godzinami na nowo, bylo duzo duzo miłych słow i chwil, w koncu on wyznał że popęłnił błąd rozstawając sie ze mną, bardzo utkwiło mi to w sercu i dlatego nie myśląc dłużej zerwałam z moim "lekarstwem na starą miłość" i wróciłam do poprzedniego, pytanie dlaczego? własnie dlatego że to była miłość! bałam się , że znowu wykręci mi numer a ja zostanę sama. Mimo to spróbowałam, od tamtego dnia minęło 1,5 roku, jest nam dobrze, tamte problemy zniknęły, mimo to że są nowe to kochamy się :) życze powodzenie wszystkim, pamiętajcie trzeba dużo cierpliwości - milosc każdego dopadnie prędzej czy później :)

Autor: asaaas  09.04.2007 zgłoś

eh... pare osob wspomniało o jakiejs chemi,,, wytłumaczcie mi na jakiej zasadzie to działa...ja sie zauroczyłam w pewnym kolesiu.... widzac go z odległosci 3 metrów... wzieło mnie na maxa i nieprzechodzi... watpie zebym miała taki dobry wech zeby heeeehh miałą z tym cos wspolnego chemia... 1 sekunda i zatopiłam sie w jego oczach... chemia... ja bym to porównałą bardziej do strzały amorka... trafił i to chyba zamocno.. i chyba tylko jednostronnie

Autor: A co Wy na to?  16.04.2007 zgłoś

Ja poznałam męża przypadkiem przez telefon i od razu się zakochałam nie widząc go. Gdy w końcu umówiliśmy się na spotkanie, ja byłam pierwsza w umówionym miejscu, rozpoznałam go z daleka wśród innych ludzi - tak mi serce załomotało na jego widok, że o mało nie zemdlałam (a przecież nie widziałam go wcześniej). Żeby nikt nie mówił że to zauroczenie, to powiem Wam że ten stan zakochania trwa niezmiennie od 30 lat. Tak to nie pomyłka - w tym roku będziemy obchodzić trzydziestą rocznicę ślubu. Moją historię kieruję głównie do tych co piszą że miłość w ogóle nie istnieję; nie traćcie nadziei!

Autor: Bzozka  05.04.2007 zgłoś

Ja chciałam podzielić sie swoją historią-otórz to co mnie spotkało to 2 w 1- i miłość od pierwszego wejrzenia i roczny związek na odległośc. Gdy 4 lata temu ujrzałam (na ulicy) tego faceta po prostu mnie oslepilo,a moje serce znalazlo swego wlasciciela. Los chcial,ze bylo nam dane sie poznac..i mimo ze przez dwa lata zylismy na odleglosc 300 km..to po tych dwoch latach moja milosc przyjechala do mnie..i kolejne dwa lata zyjemy juz razem :) Dlatego dziewczyny-warto sie na ulicach rozgladac..hehe..a tak powaznie..to milosc od pierwszego ujrzenia istnieje-jestem tego dowodem..tylko po prostu kazdemu pisana jest inna milosc..jednemu od pierwszego wejrzenia..innemu milosc, ktora mozna zauwazyc dopiero po paru latach znajomosci-ale wtedy pamietajcie..zawsze jest to pierwsze spojrzenie ..spojrzenie milosci :) powodzenia :)

Autor: Iskierka  30.03.2007 zgłoś

To było jak "grom z jasnego nieba" Porażenie Pojechałam do szpitala w ciemno na umówioną wcześniej wizytę z ginekologiem. Byłam bezpłodna i bezpłodne były moje wcześniejsze kontakty z lekarzami. Mój mąż pracował z żoną owego ginekologa i mnie umówiono. Kiedy po wizycie jechałam autobusem do domu czułam ogień w całym ciele. Płonęłam z miłości i cierpiałam okrutnie. Wyznaczał mi wizyty co 2 tygodnie. Dzięki tej ogromnej porażającej miłości wytrwałam i poddawałam się badaniom. Zakupiłam ksiązki Kotarbińskiego i in. i gorąco się modliłam do Boga o zmiejszenie tego ognia, bo parzyło za mocno. Po kilku miesiącach ogień trochę zmalał. Nie wiem jak to się stało, ale dzięki tej olbrzymiej platonicznej sile miłości z przyjemnością odwiedzałam szpital i mojego lekarza. Podejrzewam, że ten lekarz czuł coś podobnego, bo zawsze był jak dobra wróżka natychmiast kiedy się pojawiłam i zadzwoniłam na oddział.

Autor: zwyczajna.ona  08.04.2007 zgłoś

nie istnieje!...... ale to sie czuje w podświadomości....że ta osoba będzie dla ciebie ważna...ale nie od razu miłość....to za duże słowo

Autor: Lotka  24.04.2007 zgłoś

Oj tak:) To jest uczucie w ktore nigdy nie wierzylam az do a 26 stycznia tego roku:) Byl koniec pierwszego semestru (piatek) i wybralysmy sie z koleznkami do klubu. Ogolnie moj nastroj byl swietny:) Koniec szkoly, dwa tygodnie wolnego.. zyc nie umierac! Przy wejsciu do klubu stalo trzech chlopakow. Stałam z koleznkami zachwycajacymi sie jednym z nich. Słyszalam tylko "Jakie wlosy... ahh// o jej... jaki on jest fajny " itp. Byłam pewna ze mowia o chopaku ktory stal nieco blizej nas, lecz jednak pozniej okazalo sie ze mowia o zupelnie innym. Słuchajac tak ich oczywiscie moj wzrok byl skierowany na niego (pomyslalam ze jak tak namietnie debatuja na jego temat to tez popatrze). I tak sie zapatrzylam na 'tego drugiego' ze gdy podeszlam blizej myslalam ze umre z wrazenia. Na drugi dzien juz prawie wszytsko o nim wiedzialam:) Gdzie mieszka jak ma na imie i ile ma lat. Udalo mi sie go poznac a nawet spedzic z nim kilka namietnych chwil. Nie krylam sie wcale z tym co do niego czuje zarowno w stosunku do niego jak i reszty otoczenia. Zle zrobilam. Chlopak chcial sie jedynie pobawic. To silne uczucie opetalo mnie tak mocno ze trzymalo mnie niemal 3 miesiace:) Dzis jednak moge stwierdzic ze zostalam wyleczona.

Autor: Kristina  06.04.2007 zgłoś

... nie wiem, czy to była miłość od pierwzego wejrzenia. zauroczył mnie ... byliśmy razem rok. Odszedł bez słowa. Na ostatnim spotkaniu mówił, że kocha... A ja? Cóż, nie wiem, jak dalej żyć...

Autor: krka  29.03.2007 zgłoś

napisze tak... miłości od pierwszego wejrzenia nie ma, ale moze sie zdarzyc, ze takie zauroczenie przerodzi sie w bardzo glebokie uczucie, zupelnie tak samo jak bez specjalnej fascynacji na samym poczatku, mozna zakochac sie na zaboj w drugiej osobie. zawsze sadzilam, ze gdy na poczatku nie ma chemii, to nic z tego byc nie moze. tak nie dawalam dosc dlugo szansy swojemu obecnemu chlopakowi. jakos nie podobal mi sie z wygladu i to byl dla mnie problem. natomiast potem zauwazylam, jak zle mi jest gdy nie ma go obok. efekt byl taki ze moj planowany od dawna wyjazd na sylwestra, byl koszmarem bo tak tesknilam. to dalo mi do myslenia, ze to nie jest dla mnie jedynie ktos kogo jak dotad uwazalam za przyjaciela. po 2 tygodniach po powrocie z wyjazdu sylswestrowego pojechalismy razem w gory, my i nasi znajomi. od tego sie zaczelo. teraz szaleje za nim, a podoba mi sie jak jeszcze nikt dotad. moze to nie na temat, ale chcialam tu pokazac, ze tak jak nie nalezy skreslac milosci od pierwszego wejrzenia, tak samo nie mozna bagatelizowac uczucia, ktore od poczatku nie powala nas na kolana. to moja pierwsza tego typu sytuacja a mam juz lat dwadziescia pare. nigdy wczesniej nie wierzylam, ze jesli ktos nie podoba mi sie od poczatku (wizualnie) to moge sie w nim zakochac. widocznie jak dotad nie spotkalam wlasciwej osoby. teraz wiem, ze to co zbudowalismy na poczatku, nie spieszac sie i nie poddajac szalonym emocjom sprawia, ze kocham jeszcze mocniej. u mnie po prostu dziala to odwrotnie, fascynacja nie opada lecz z dnia na dzien rosnie. zycze wszystkim forumowiczom duzo szczescia, w milosci i nie tylko :)

Autor: Justyska  07.04.2007 zgłoś

Miłość od pierwszego wejrzenia istnieje mimo,że już nie jestem z tą osobą ale przeżyłam to uczucie na własnej skórze. Nasz wspólny znajomy nas sobie przedstawił gdy spojrzałam mu w oczy serce zaczęło mi bić coraz szybciej jak się później okazało jemu też.Pamiętam,że nie mogłam spać bo cały czas miałam go w głowie,myśli krążyły wokół niego,mój wzrok wszędzie za nim wodził to było niesamowite uczucie zasypiałam i budziłam się z myślą o nim.Choć mam dziś faceta z którym jestem prawie rok i kocham go ponad wszystko nadal pamiętam to pierwsze uczucie.

Autor: Kameleon  09.04.2007 zgłoś

chyba istnieje.ja bym ja nazwal-od pierwszego spojrzenia.znalem ja wczesniej, jednak wystarczyła sekunda,jedno spojrzenie.sekunda ktora zmienila moje zycie.to było ponad piec lat temu.bylo pieknie, ale odeszła.walczyłem-parę razy,nie udało sie.minelo duzo czasu-pare lat.jednak nie ma takiego dnia w którym bym o niej nie myslal.zasypiam myslac o niej ,budze sie z pamiecia jej uśmiechu-jedynego na swiecie. mysle ze oddal bym za nia wszystko,nawet wlasne zycie. ciekawe czy teraz kogoś kocha...lepiej nie wiedziec.niestety mam wrazenie , przeczucie i boje sie ze ta milosc pozostanie we mnie do konca zycia... nie potrafie przestac jej kochac. nie wazne kim bede ,co bede mial i tak bede nikim,bez niej.to tak jak w piosence :wszystko traci sens gdy ciebie nie ma.ile czasu mozna pamietac.nie jestem juz malolatem a ta milosc wydawala sie mi jak z bajki.mam tylko nadzieje ze naucze się zyc bez niej, bez milosci. niestety....była wszystkim!...miała piekne imie Ma.dal..a

Autor: XxX  07.04.2007 zgłoś

raz mi się zdarzyło zobaczyć pewnego chłopaka i zaraz zrobiło się cieplutko na serduszku. wiedziałam, że to on. to trwało ułamek sekundy, było nas ze sobą dobrze, jednak już nie jesteśmy razem.

Autor: blondi  30.03.2007 zgłoś

Myślę, że istnieje...choć nie można tego od razu nazwać miłością. Do miłości długo się dojrzewa. Sama teraz coś takiego przeżywam. Raz chce mi się śmiać i patrzę na świat przez różowe okulary, a raz nie mam siły rano, aby wstać. Zobaczyłam go w autobusie...pamiętam ten dzień. Przez przypadek spojrzałam w jego stronę i zauważyłam, że ciągle mi się przygląda. Gdy nasze spojrzenia się spotkały mnie coś 'trafiło' a on szybko odwrócił wzrok...i tak jest od grudnia. Nie mam odwagi, żeby dać mu jakiś znak...wiem, że niektórym wyda to się dziwne, ale ja naprawdę nie mogę się w sobie zebrać...po prostu gdy widzę, że zerka na mnie to jakaś siła nie pozwala mi spojrzeć w jego stronę...tak jest za każdym razem jak go widzę..i dziś też tak było...robię wszystko, byle tylko go zobaczyć a potem..udaję, że go nie widzę. Naprawdę nie mam na to wpływu. Nie wiem dlaczego tak jest. Nic nie wiem o tym chłopaku, a ciągle chce z nim być. Nie wiem, jak ma na imię, ile ma lat. Zobaczyłam go i po prostu poczułam, że Go znalazłam. Ale... Nie wiem, co powinnam zrobić..odliczam czas do naszego kolejnego spotkania..w środę rano...

Autor: akajka  28.03.2007 zgłoś

od pierwszego wejrzania jest zauroczenie, a na miłość trzeba sobie później popracowac. Miłość to decyzja, kiedys tego nie rozumiałam. Jest to decyzja poniewaz, poznajemy, akceptujemy, dajemy cos z siebie i otrzymujemy bo chcemy a wiec jest to decyzja. Miłość jest wynikiem dobrych relacji, a nie na odwrót. Nie wolno mylić zauroczenia z miłością (bo miłość jest dojrzała, a nie szalona), z takich pomyłek są nietety później nieszczęścia. Dzieci, nieprzemyślane decyzje. Zauroczenie ma to do siebie, że w tej fazie ma się największe różowe google i mrówki w brzuchu. Może moja wypowiedź pomoże innym. pozdrawiam

Autor:  28.03.2007 zgłoś

Ja kiedy poznałam swojego obecnego chłopaka, to pomyslałam sobie że w życiu nie mogłabym z nim być, ale gdy spojrzałam na niego drugi raz, to już nic nie było w stanie mnie od niego oderwać . I to trwa do dzisiaj, nie jest cały czas sielankowo ale wiem że on mnie kocha i to jest chyba najwazniejsze:))))))))) wiem że jest tym jedynym na całe życie.

Autor: lea  28.03.2007 zgłoś

Tak istnieje, podobno! Niby tez tego doswiadczylam, ale jak zwykle bylo to dosc jednostronne - niby nie, ale teraz wiem ze to byla taka zabawa. Chodzi oczywiscie o znajomosci net'owe. Oczywiscie nigdy nie spotkalismy sie w realu. Moze lepiej ze tak wyszlo. Niewiem. Fascynacja trwala, zabawa wkrecala Nas obydwoje wydawac by sie moglo, jak teraz juz wiem Mnie o wiele bardziej. Po wszystkim poczulam swoja slabosc, uleglam manipulacji, jego nie ma nie bylo i nie bedzie, bo nie istnieje! Ale to bylo TO, szkoda ze to byla tylko czyjas gra...

Autor: marta_85  28.03.2007 zgłoś

Nie będę się spierać z tymi, którzy twierdzą, ze nie ma takiej miłości, mimo, że ja jestem pewna, że ONA jest! swojego (JUŻ) narzeczonego spotkałam kiedyś, przypadkowo; stał z moim kolegą, z którym ja byłam umówiona. Podchodząc, serce chciało mi wyskoczyć. Niestety nie zostaliśmy sobie przedstawieni, bo Piotrek odszedł, zanim dotarłam do Nich... Widywałam Go czasami, z takim samym biciem serca, ale nadal się nie znaliśmy. Cały czas o Nim myślałam, ale wydawało mi się, że jest dla mnie nieosiągalny. Po kilku miesiącach, spotkaliśmy się u Niego w pracy, zaczęliśmy rozmawiać, widywać się popołudniami, zostaliśmy parą. Od ponad miesiąca jesteśmy zaręczeni, w przyszłym roku się pobieramy. Życia poza sobą nie widzimy, jesteśmy pewni, że nasza miłość jest wyjątkowa i że już na zawsze będziemy razem i będziemy szczęśliwi, jak teraz, jak na początku. Mój narzeczony później się przyznał,że wtedy, gdy stał z moim kolegą, ja Jemu też nie byłam obojętna, ale myślał, że ja jestem z tym kolegą i dał sobie spokój, mimo, że chciał żeby było coś między nami. Teraz wiem, że to jest TEN JEDEN JEDYNY, MOJA DRUGA POŁÓWKA. Nigdy i na nikogo bym Go nie zamieniła. Oby wszyscy mogli przeżywać swoją miłość tak pięknie

Autor: Jaro  16.04.2007 zgłoś

Do Aaaka witam po weekendzie!! Ciekaw jestem czy zebrałaś w sobie tą odwage i porozmawiałaś z nim na żywo i powiedziałaś o swoich uczuciach?? Wiesz nie znam Cie ale mam wrażenie że jesteś dobrym i wrażliwym i skromnym człowiekiem. Zasługujesz na to aby być szczęśliwą . Wiesz jeśli będziesz na tym forum to odezwij i powiedz jaki rezultat przybrało to spotkanie. Ja troche trzymałem kciuki za Heppy End waszego spotkania.

Autor: zwyczajna.ona  10.04.2007 zgłoś

od waszych komentarzy mdło mi sie robi ...................:P

Autor: Kopciuszek  01.04.2007 zgłoś

hmm miłość od pierwszego wejrzenia... tak bardzo bym chciała ją przeżyć dotknąć jej poczuć jej zapach jej smak ....Ona mnie chyba nie lubi, nie przepada za mną chyba mnie nie akceptuje jakoś.. moze za dużo wymagam.... moze za dużo pragne za dużo chcę .. Miłości ma gdzie jeste .. ja tęsknie za Tobą.. czuję się bez Ciebie samotna.. tak bardzo mi Ciebie brakuje....Czy ona kiedyś wypełni moje smutne serce...???? tak bardzo tego pragnę ...tak bardzo...

Autor: basiuta78  04.04.2007 zgłoś

powiem wam tak ... przeczytałam wszystkie posty i Ci co mówią ze nie ma miłości od pierwszego wejrzenia tylko zauroczenie to powiem Wam ze byle co jecie i byle co gadacie ... bo jak nazwiecie to co mi sie przytrafiło ?? 10 lat temu koleżanka z roku zaproponowała mi ze podrzuci mnie jej brat na przystanek autobusowy .. bylo ciemno jak wsiadałam do Jego auta.... poczułam ten zapach mężczyzny i juz widzialam naszego psa piekny ogród sypialnie i kochane dzieci ... on te 10 lat temu mieszkał z dziewczyną na stancji ja narzeczonego miałam w trasie ( jezdził tirem ) i co ...? jest 2007 rok mamy piekny dom, śliczny ogród , kochanego pieska a za pare miesięcy na świat przyjdzie kochany dzidziuś ( pierwszy) Pozdrawiam wszystkich gorąco i życze takiej miłości na całe życie jak moja

Autor: Amelia  30.03.2007 zgłoś

Oczywiście,że istnieje tylko trzeba ją zauważyć. A ten nieśmiały Pan niech się osmieli, bo może coś przegapić.

Autor: oleńka  30.03.2007 zgłoś

milosc od pierszego wejrzenia nie istnieje....szkoda ze dowiadujemy sie o tym jak dorabiamy sie dziecka.....

Autor: slash  29.03.2007 zgłoś

istniej ...sam ja przezylem ....i mimo ze nie jestemy juz razem ona odeszla ja nadal ja kocham ....kto tego nie doswiadczyl nie wie co to znaczy ... a milosc od pierwszego wjerzenia przejawia sie jedna cecha.... wiesz ze to Ta osoba nie ma slowa "ale"....to sie wie i czuje jest sie tego pewnym !!!

Autor: największą w życiu radością jest miłość z wzajemnością  29.03.2007 zgłoś

według mnie istnieje coś takiego jak miłość od pierwszego spojrzenia ja sam zakochałem się w niej jak tylko ją zobaczyłem tylko później było coraz gorzej po pierwsze jestem zbyt nieśmiały a jej uroda pogarsza mu stan i w kontaktach z nią wychodze na kretyna a po drugie ma kogoś więc powtarzam sobie że nie powieniem o niej myśleć ale codzienie rano tylko zadzwoni budzik myśle czy dzisiaj ją znowu spotkam w pracy także nie ma się co oszukiwać istnieje miłość od pierwszego spojrzenia

Autor: Pauluś  29.03.2007 zgłoś

pewnie ze tak! ja gdy tylko zobaczylam moje obecnego chlopczyka to wiedzialamze to on... choc w prawdzie to bylo na baletach i widzac go jak lazi od laski do laki prowokacyjnie z nia tanczac odechciewalo mi sie ale mowilamsobie podejdz do mnie podejdz do mnie a mnie rusz to ci zaj... uderze ale w glebi siebie chcialam zeby bylblisko no i stalo sie jestesmy ze soba juz baaardzo dlugo i jestesmy szczesliwi :)

Autor: uuuuuu  04.04.2007 zgłoś

E tam zaraz miłość, feromony i tyle....sama chemia. Potem dochodzą uczucia, proba czasu wtedy mowmy o miłości....

Autor: Srebrna  31.03.2007 zgłoś

Mam 55 lat,nie jestem młodą.głupiutką dziewczyną.Kiedy 2 lata temu poznałam Pana to od razu wiedziałam że to moja druga połówka podobnie jak On.Od pierwszego wejrzenia byłp pragnienie żeby się udało spełnić marzenia z tym człowiekiem.Nazwijmy to jak chcemy miłość, zauroczenie, pożądanie ale było to do pierwszego wejrzenia.Zapracować trzeba na szacunek i zauanie- miłością się kogoś obdarza bezwarunkowo. Kochać kogoś to nie wstyd, bywa jednak że związek z tym kimś jest naganny. Niech smutni i samotni wiedzą że spotykamy kooś przypadkiem a okazuje się że czekaliśmy na niego całe życie -czasami jak ja do wieku mocno już ,,dojrzałego,,. Jestem szczęśliwa że i mnie się przytrafiło.....

Autor: martini  04.04.2007 zgłoś

Do prawdziwej miłosci trzeba dojrzec,bo wszystko to co nas uderza na wstepie to feromony!!!!!!!!!wielkie zauroczenie,ktore moze przerodzic sie w cos silniejszego,albo przynies nam rozczarowanie druga osoba.

Autor: aaaka  18.04.2007 zgłoś

do Mala...:)i do Jaro... dziekuje bardzo... eh... rzeczywiscie lepiej sprobowac niz stac z boku.... chyba nabrałam dzis odwagi... powiem mu to...mam tylko nadzieje ze niezachowa sie jakos głupio i ze mnie niewysmieje... zyczcie mi powodzenia...:* za 3 dni napisze co i jak czy mi sie udało.... dziekuje bardzo :) pozdrowionka i miłego dnia,,,

Autor: Efi  03.04.2007 zgłoś

To wszystko to nie miłość tylko jakaś dziwna magia. Prawdziwą miłość trudno spotkać.

Autor: jarek32  07.04.2007 zgłoś

czy ja wiem?2 lata temu rozwiodłem się z byłą! nie chciałem już z nikim się wiązać! aż do pewnego dnia.umówiłem się z nią przez czad! i bum! tak mi się spodobała ze nie widzę świata poza nią!

Autor: angelss  03.04.2007 zgłoś

uwazam ze milosc od pierwszego wejrzenia nie istnieje! mysle ze najpierw trzeba poznac jaka jest ta druga osoba, poczuc ze ja kochamy ze chcemy z nia byc poznac jej wady i zalety . mysle ze to filmy podsuwaja nam idealna milosc od pierwszego wejrzenia.Ale czy tego nie pragnie kazda z nas? Czy kazda z nas nie chce milosci az po grób?Myslę, że kazda z nas o tym marzy i mam nadzieje ze kiedys spotka mnie milosc d pierwszego wejrzenia ze wtedy bede mogla ocenic czy ona naprawde istnieje? Ps. Jesli komus zdarzyla sie prawdzila milosc od 1 wejrzenia to prosze odpiszcie z checia przeczytam

Autor: SmutneOczy  01.04.2007 zgłoś

Miłość od pierwszego wejrzenia? Jeśli się w to wierzy... Ale czy istnieje miłość? Czy miłość istnieje dla każdego? Czemu moje serce preferuje miłość niemożliwą do spełnienia? Czemu tak musi być? Głupie serce...

Autor: wiosna1957  01.04.2007 zgłoś

Witam! Moja odpowiedż brzmi NIE. Pytasz dlaczego? No właśnie..........przeżyłam już trochę na tym świecie, większość swojego zycia to.....samotność. Dlaczego? Bo mąż wyjechał za wielką wodę i zapomniał, że została jego córka i żona. Wiele lat płakałam i tęskniłam. Wychowałam córkę, zbudowałam dom i co???? Pewnego dnia zapragnełam miłości. Czy to zbyt wiele? Nie!!! Owszem poznałam mężczyznę........twierdził, że z żoną jest tylko dla dzieci. Dzieci mają swoje rodziny a on swojego statku nie opóścił. To on twierdził, że mnie kocha. Dziś wiem, ze nie ma miłości na świecie. To tylko pozory to potrzeba bycia z kimś. A ja znów płaczę. NIE WIERZĘ W MIŁOŚĆ

Autor: Filipsien  03.04.2007 zgłoś

Ja tam wierze w miłość od pierwszego wejrzenia , bo tak się zakochałem

Autor: jarek  09.04.2007 zgłoś

jest chyba coś takiego ! ale nam się tylko tak wydaje że to miłość! to jest tylko zauroczenie osobą! a miłośc przychodzi z czasem! jeśli wogule taka nadejdzie!!!! znam ludzi co z wielkiej podobno miłości pobrali się a po 1 roku nienawidzą się!!! nie są już razem!! przykre ale prawdziwe

Autor: Ania  09.04.2007 zgłoś

Najdziwniejsze w miłości od pierwszego wejrzenia jest to, że zdarza się ludziom, którzy widywali się od lat

Autor: sonya  31.03.2007 zgłoś

Miłość...wielkie słowo...Uważam, że za duże jak na pierwsze wejrzenie. Myślę, że ta 'Miłość od pierwszego wejrzenia' to tylko takie wielkie zauroczenie, które po jakimś czasie znika,cichnie,a wtedy pojawia się uczucie,które zaczyna płonąć i płonąć,jest coraz większe i większe... Ja też się zauroczyłam...a potem 'wyrosła' z tego Miłość... Wakacje 2005r. Codziennie spotykałam się ze znajomymi...Potem chwila rozstania-pojechałam nad morze...A kiedy wróciłam w tym 'moim' towarzystwie pojawił się On. Jak tylko Go zobaczyłam wiedziałam, że muszę Go poznać... Ale niestety tyle było radości z tego, że wróciłam, że nikt nas sobie nie przedstawił. I tak minęło 6 dni, każdego z tych dni kiedy byłam w pobliżu Jego nie mogłam oderwać od Niego wzroku... i choć podobał mi się jeszcze ktoś inny, to jakoś nagle zapomniałam o tym innym... teraz liczył się tylko ON... ale nigdy nie mogliśmy porozmawiać sami, ciągle ktoś nam przeszkadzał...a ja nawet nie liczyłam na to, że znaczę dla Niego coś więcej... a jednak...po tych 6 dniach...zaczęliśmy rozmawiać w nocy na gg... niby takie to głupie, dziecinne, a jednak...i od słowa do słowa - okazało się że obojgu nam podoba się ktoś z kim nie możemy być... i dalej od słowa do słowa - okazało się że mnie chodzi o Niego, Jemu o mnie... następnego dnia postanowiliśmy ze sobą porozmawiać i...spróbować być razem :) to był 14.sierpnia 2005... i od tego dnia jesteśmy razem... i choć pierwsza fascynacja, zauroczenie minęło to teraz wiem, że Go kocham... i choć nie raz w naszym życiu były upadki, konflikty... to wiem, że prawdziwa miłość wszystko zwycięży:) a nasza jest prawdziwa :) pozdrawiam...

Autor: ona  10.04.2007 zgłoś

Jagoda bardzo Ci współczuję :( Ale przyjdzie czas, że będziesz się jeszcze cieszyła nie jedną wiosną wierz mi :) głowa do góry :)

Autor: ELA  04.04.2007 zgłoś

Nie wierzę w miłość od pierwszego wejrzenia.To zauroczenie,nie wiem co jeszcze..,ale nie miłość.Miłość możę z tego być,ale potem.Ja "zakochałam się" od pierwszego wejrzenia w moim mężu.Ale teraz kiedy go znam ,kiedy urodziłam mu dzieci ...nie kocham go.Nie żeby był złym facetem.Nie.Mam wszystko.I daję mu wszystko.Ale "zakochałam się" zanim zdążyłam go poznać.Kocham nasze dzieci.Tworzymy na pozór idealną rodzinę.On myśli ,że go kocham ja myślę,żę on kocha mnie...A ja od dawna myślę o mężczyżnie,który żyje w pobliżu i wiem ,że to ten.Ale jest za póżno.Przez głupią miłość od pierwszego wejrzenia.

Autor: Ani_ka  07.04.2007 zgłoś

miłość od pierwszego wejrzenia nie istnieje...nie można kogoś kochać nie znając tej osoby..... można się nią tylko zafascynować, zauroczyć....zauroczenie może być tak silne że wydaje się że to już miłość. ale tak naprawde tylko wtedy gdy jest okazja by poznać tą osobę bliżej, może się to przerodzić w miłość. gdy takiej okazji nie ma, jesteśmy w stanie zapomnieć o "kochanej" osobie gdy tylko poznamy kogoś z kim mamy kontakt i z kim jesteśmy w stanie porozmawiać, poznać się lepiej i naprawdę zakochać.... może nam się wydawać że cały czas myślimy o osobie którą "kochamy", że nigdy o niej nie zapomnimy....zgodzę sie. Ale to nie jest kochanie tylko fascynowanie się tym że ta osoba jest tak blisko nas ale niedostępna (ponieważ nie jesteśmy na tyle odważni żeby podejść, przedstawić sie, porozmawiać) gdybyśmy to uczynili, wtedy to zauroczenie nabierze smaku, będziemy czuli satysfakcję z tego że zrobiliśmy pierwszy krok a gdy zaczniemy brnąć w to głębiej to wtedy mówimy "zakochałem się", "to była miłość od pierwszego wejrzenia"...ale ta miłość zaczęła się od zauroczenia.... poprę to moją historią...w mojej klasie licealnej był chłopak który spodobał mi się od momentu jak zobaczyłam go w swojej klasie....nigdy jednak nie miałam okazji by z nim porozmawiać...byłam zbyt nieśmiała by podejść, porozmawiać na jakiś interesujący temat. teraz wiem że on też. nasza znajomość zbiegała się zawsze tylko do luźnych rozmów, wygłupów razem z 10 innymi osobami gdzie nie było okazji na spokojną rozmowę...imprezowaliśmy razem ale on w otoczeniu kumpli a ja z koleżankami....w szkole ukradkowe zagadywanie i nic poza tym. w połowie swojej nauki na jednej z imprez miałam okazję poznać chłopaka który wydawał mi się sympatyczny, i był dla mnie bardziej osiągalny gdyż wykazał inicjatywę spotkania i kolejnych spotkań.. zgodziłam się być z nim...ciągło się to przez ponad rok...byłam przekonana że to "ten" ale kolega z klasy wciąż mnie fascynował...dlatego że był tak "nieosiągalny". gdy rozstałam się ze swoim chłopakiem, stało się tak że miałam w końcu okazję spotkać się i spokojnie porozmawiać z kolegą z klasy.... było przesympatycznie i po kilku spotkaniach czułam się jak w niebie czekając na kolejne.... do dziś czuję się jak w niebie będąc z nim:D Kochani! dajcie szanse zauroczeniu, bo to nie jest miłość ale może się przerodzić w coś pięknego! nie zawsze jest to tak silne zauroczenie, ale warto próbować:) czasem zrezygnujemy dla kogoś kogo mamy szansę poznać bliżej i czasem to jest strzał w dziesiątkę ale warto poznawać bo czasem taka miłość może nam przejść koło nosa.....ale żeby to mogła być miłość to my musimy pomóc zauroczeniu..

Autor: noelka  22.04.2007 zgłoś

Wierzę w miłośc od pierwszego wejrzenia bo kiedys sama ja przeżyłam.Było to 23 lata temu a ja wciąz pamiętam.Miałam wtedy 17 lat zobaczyłam go w kościele i stało sie ,zakochałam sie.Potem byliśmy razem było cudownie,ale sie rozstaliśmy.Jednak ciągle wracaliśmy do siebie.Nie potrafiliśmy byc razem ale tez nie potrafiliśmy życ bez siebie.Dlaczego &#8364;żywam czsu przeszłego bo moja wielka miłość zginęla w wypadku samochodowym .Min eło 5 lat a ja wciaż nie mogę o nim zapomniec.Mam męża , dzieci ale on na zawsze pozostanie w mojim sercu

Autor: Aneczka  19.04.2007 zgłoś

Zgadzam sie,ze mozna sie zakochac od pierwszego wejrzenia.Ja tak sie zakochalam i jestem bardzo szczesliwa i w naszym zwiazku jest zajebiscie:) wlasnie nie dwano sie zareczylismy:):))): I jeszcze on mieszka bardzo daleko prawie600km,ale to zaden problem jak sie naprawde kogos KOCHA. Naprawde Zakochac sie od pierwszego wejrzenia jest czyms pieknym,nie bojcie sie tego:))):

Autor: aaaka  12.04.2007 zgłoś

DO JARO:) dziekuje ze odpowiedziałes :) powinno sie podobno powiedziec... tyle ze mi chyba brakuje odwagi.. boje sie ze tym co powiem go spesze,, albo wystrasze... niejestem pewna co on czuje moze niechce tego ...:((

Autor: zwyczajna  09.04.2007 zgłoś

hmmm tak pieknie piszecie... czy będe samolubna jeśli powiem ze ja tez chciałabym sie tak zakochać? Tak bardzo pragne odnaleźć moja druga połowke.....Bo najgorsze co byc moze to pustka i samotność.....

Autor: aniolek  29.03.2007 zgłoś

wyjechalam do niemiec w lipcu 2005 jako opieknuka do dziecka.mieszkalam w miasteczku gdzie bylo mnostwo polakow,a w poblizu innych miast takze.poznawawalam jednak wiekszosc ludzi przez internet,byli to tylko polacy:-)z niektorymi mozna bylo nawizacac mile przyjaznie z niektorymi spedzic mile wieczory.w niektorych bylam zauroczona,a niektorym lamalam serca. pamietam ze 23 kwietnia 2006 postanowilam spotkac sie ostatecznie z osoba z internetu.z tego wzdlegu ze do konca lipca konczyla mi sie umowa opikenuki.wiec niechcialam nawiazywac juz wiekszych kontaktow. no i tej pamietnej niedzieli poznalam mojego Leszka.od pierwszego wejrzenia zakochalismy sie w sobie.bylismy w kawiarni,a potem poszlismy na spacer,a on ni stad ni z owad wzial mnie za reke....a my sie chyba nawet z godziny nie znalismy:-) nastepnego dnia przyjechal do mnie i poszlismy na dlugi spacer,hustal mnie na hustawce...calowal....znowu hustal...smial sie,mial potezne poczucie humoru.moje serducho bilo jak oszalale..jego tez. w czerwcu postanowil ze chche ze mna zamieszkac,ze mnie juz nie pusci do Polski,a ja chcialam jechac do Polski i studiowac.przekonywal mnie i przykonywal!pomyslalm!raz kozie smierc!!i po mojej umowie zamieszkalam u igeo.pare dni pozniej pojechalismy na 2 tygodnie do moich rodzicow i na 2 tygodnie nad morze...i tam mi sie oswiadczyl:-))) w grudniu mielismy slub:-)byl cudowny:-) jestem od 3 miesiecy szczesliwa mezatka:-)chodze do szkoly i jestem szczesliwa ze mam takiego skarba kolo siebie:-) zycze wszytkim tego samego:-)))))

Autor: TaOdKuby  29.03.2007 zgłoś

Milość od pierszego wejrzenia? A milość od pierwszego napisania? Istnieje-przekonałam się o tym sama i trwam w tej miłości,a zaczęło sie od zwykłego,niewinnego zaczepienia(JEGO mnie) na gadu i tak sie potoczyło i toczy nadal i już kolejny miesiąc.Wszystko jest,oprócz spotkania...tego jeszcze nie było,ale bedzie już nie długo...Kuba jest daleko,ale jeszcze 3 miesiące i będzie przy mnie-czekam na niego,czekam na niego z miłością,czekam na niego z nadzieją,ze nam się uda...Wiele osób nie daje nam szansy,ale ja wierzę,że będzie dobrze.Jeżeli okaże się inaczej (choć nie ma takiej możliwości) to nigdy nie będę tego żałować.Te chwile i to wszystko co teraz przeżywam,to co daje mi Kuba tego nigdy nie miałam...Pomimo tego,że jest tak daleko ode mnie to jest moim przyjacielem,powiernikiem,podporą,a co najważniejsze miłością...Kocham go całym sercem,tak bardzo,że czasami brakuje mi tchu...Narazie muszą wystarczyć nam telefony,internet i inne cuda,ale gdy już nadejdzie ten dzień,ten tak bardzo wyczekiwany, to schowamy się na kilka dni przed całym światem i będziemy cieszyć się sobą na wszystkie sposoby na jakie się da...;)

Autor: eris  29.03.2007 zgłoś

Czy jest milosć od pierwszego wejrzenia nie wiem,ale na pytanie co to jest miłość najlepiej odpowiedzialby moj mąz.Jesteśmy razem 28 lat....kiedyś powiedzial mi...wiesz zdradziłbym Cię:):):)moze..... ale nie ma jak dotąd kobiety takiej jak Tyi tylko z Tobą chce być do ostatnich moich dni.Tobie przysiegalem wiernośc,miłość,uczciwość i tej przysiegi dotrzymam. Zycze wszystkim takiej miłości.Pozdrawiam

Autor: alka  29.03.2007 zgłoś

A czym się różni miłość od zauroczenia? Chyba powinno się mówić zauroczenie od pierwszego wejrzenia........w to napewno wierzę :-) Przydarzyło mi się 2 razy. Z tego pierwszego nic nie wyszło, a z drugiego i owszem :-)

Autor: sna190kmh  28.03.2007 zgłoś

Kilkanascie lat temu, jeszcze w podstawowce mialam najlepsza kolezanke, a ona miala uroczego mlodszego brata, "uroczego" bo wtedy byl tylko marudnym mlodszym bratem ktory podsluchiwal nasze rozmowy...... Pamietam swietnie jak ktoregos dnia powiedzialam jej "jak dorosnie bedzie mial kazda laske" i tak mijaly lata, znajomosc z ta kolezanka sie rozsypala, a o mlodszym bracie zapomnialam. Dwa lata temu po rozstaniu z kims postanowilam zaczac umawiac sie z facetami, troszke z nudow a troszke z ciekawosci i wlasnie w dzien pierwszej niezbyt udanej randki z bardzo milym kolega wyladowalm w knajpie do ktorej nie chodzilam od miesiecy, pilam piwo i smialam sie z mojej "randki" i nagle w drzwiach pojawil sie ON, pierwsze spojrzenie zmrozilo nas oboje (jej mlodszy brat), serce dziwnie zaczelo bic, ISKRRRRRRA........ Za chwile mina dwa lata naszego bycia razem, pól roku temu oswiadczyl mi sie. Nigdy w zyciu nie czulam czegos takiego, Kocham Go tak bardzo ze slowa to za malo!!!!!

Autor: niesamowita historia  09.04.2007 zgłoś

...podając dłoń na przywitanie natrafiła na osobnika, którego spojrzenie do teraz wiruje w jej pamięci. Poczuła aurę, coś ciepłego od środka w sercu sie zrodziło i nie pozwalało oderwać od niego wzroku, odtrącić myśli, zatrzeć choć na moment jego obraz w pamięci. Wymieniali sie spojrzeniami, nieśmiałymi uśmiechami i czuła, że to nie będzie koniec, bo stał się on częścią jej przyszłego życia....Potem zamienili parę słów gdy szli obok siebie lecz rozstali sie bez śladów... Ale miłość sie tak nie kończy, miłość w ogóle sie nie kończy, ona po prostu rozkwita...i dziś gdy patrzą na siebie czują to samo, codziennie zakochują sie w sobie...i tak do ostatniego spojrzenia....hmmmm...to się czuje...to się wie!

Autor: Aneczka22  03.04.2007 zgłoś

Ja wierzę w miłość jakkolwiek by nie miałą przyść, nie ma regóły istnieje wszędzie i czai się na każdego. Dlatego każdy ma swoja historię miłości. Ja kocham od pierwszego wejrzenia. I w życiu bym wcześniej nie przypuszczała, ze tak się zakocham, bo w to nie wierzyłam:D. No i mnie trafiło!! NA szczęście bardzo trafnie, ponieważ zamierzamy się pobrać :]!!

Autor: Iskierka  07.04.2007 zgłoś

O tak jest to mozliwe. Kiedys uważałam, że to jest śmieszne- zakochać się od pierwszego wejrzenia, ale spotkałao to mnie. Zakochałam się i już.

Autor: a..  28.03.2007 zgłoś

Milosc budzi sie po dokladnym poznaniu kogos,kochaniu jego wad i zalet.nie morzliwe jest kochanie kogos kogo nie znamy.Milosc jest jak paczek kwiatu,kiedy o niego dbamy on w pelni sie rozwija.

Autor: ona ona 123  30.03.2007 zgłoś

istnieje taka milosc... przezylam ja raz.... to bylo 9 lat temu.... po prostu spojrzalam na niego i wiedzialam ,ze "to ten"... szukalam go potem dlugo,ale znalazlam... okazalo sie ,ze "wtedy"on tez mnie zauwazyl i zapamietal.... bylo nam cudnie... nie jestesmy jednak juz razem,wyjechal,ale w moim sercu bedzie zawsze...

Autor: Janek  08.04.2007 zgłoś

Traci swoja magie i wartosc tylko wtedy gdy juz niechcesz dbac o "ta" roze i czekac na rozkwit "paczka". Ja swoja zone znalem 13 lat, kochalem ja, Ona mnie tez. Ale po 18 latach malozenstwa (31 latach znajomosci) oszukala mnie i wrocila do swojej mamusi. Niestety jej choroba , skonczyla sie tragicznie. Jej druga corka rozchodzi sie z mezem. Tez wplyw rzadzacej mamusi, ktora jest teraz u swojego syna, gdzie synowa juz ma dosyc "mamusi". Tylko dwoje jest waznych. Pierwsze wrazenie jest istotne i decydujace. A jak podchodzi do tego ONA i On to tylko zalezy od ich checi i ochoty.

Autor: yu  05.04.2007 zgłoś

milość od pierwszego wejrzenia=chemia+szczęście. ten drugi składnik znacznie rzadziej spotykany i dlatego większość takich wybuchów uczuć najdalej po trzech miesiacach (zależy od tego, czy się od razu ze soba zamieszkuje, czy zachowuje jednak jeszcze trochę głowy na karku -_^) odmawia współpracy. bardzo toto romantycznie brzmi, ale jest diablo niebezpieczne i mam nadzieję, że mi się nigdy nie przydarzy!

Autor: Zakochana:*  03.04.2007 zgłoś

Witam wszytskich:* Dla mnie taka miłość od pierwszego wejrzenia istnieje:) Kiedyś po raz pierwszy zobaczyłam chłopaka i odrazu moje serduszko zaczęło do niego coś czuć:) Kocham Go nadal choć bez wzajemności...A to już ponad 3 lata:) ALe mam nadzieje ,że nasze drogi się kiedyś zejdą..:) A jeśli nie to i tak jesteśmy bardzo dobrymi przyjaciółmi:* I za to też Go kocham:)

Autor: wiosenna  30.03.2007 zgłoś

Nie wierzę w taką miłość, to nie jest miłość a zauroczenie. Jest natomiast coś takiego, w moim przypadku, że spotykam mężczyznę, który mi się podoba, ma w sobie to coś, czego nie umiem nawet nazwać, to nie musi być uroda, to jest coś w całości. Mam kochanego męża i nie szukam wrażeń. To jest tylko to, że ten ktoś mi się podoba. Mój mąż jest właśnie takim mężczyzną, spodobał mi się a miłóść rodziła sie z dnia na dzień, ale nie od pierwszego wejrzenia. Dla mnie to za mało. Wedłg mnie miłość nie rodzi sie z samego spojrzenia, trzeba się troche napracowac żeby było przyjemnie :-)

Autor: Piotr  30.03.2007 zgłoś

To niejest milosc tylko zauroczenie potem to mija.

Autor:  30.03.2007 zgłoś

Patryk cos w tym jest... dotyk to takie "zewnetrzne motylki wewnetrzne" i w brzuchu też...:-)

Autor: dziewczę  30.03.2007 zgłoś

nie ma miłości od pierwszego wejrzenia........na poczatku każdy stara sie być ideałem- pieknym, inteligentnym, wyczulonym na wszystkie potrzeby, czasem nawet rezygnuje się z uzasandionej krytyki, by niczego nie zniszczyć...dopiero potem odkrywa sie słabości partnera- skarpetki na podłodze, krostkę na dotychczas idealnej twarzy, pojawiają sie małe albo większe tarcia, różnica zdań i gustów... i wtedy dopiero mozna zweryfikować uczucie, wtedy przychodzi czas na miłosć...poznaliśmy sie na uczelni...mój mężczyzna bardzo podobał mi się fizycznie i intelektualnie, ale nie uważałąm go za dobry materiał na stałego chłopaka..i tak jakoś po peirwszej naszej rozmowie- ktora trwała cała noc- zostaliśmy ze sobą...i okazało się, że to własnie Ten...miłość wyznaliśmy sobie dopiero po 10 miesiącach, kiedy już mmieszkalismy razem....wtedy już bylismy pewni, ze to miłośc, a nie zakochanie....mimo drobnych nieporozumien jesteśmy ze soba bardzo szcześliwi .pozdrawiam :D

Autor: zakochana  10.04.2007 zgłoś

eh... ja wierze w taka miłosci i to bardzo... moze to słowo miłosc bardziej zastapic fascynacja gdy po pierwszej sekundzie spojrzenia juz wiemy ze dana osoba ma to cos:)) ja tak miałam nawet niedawno ^.^ ehhh chodze teraz cały czas z głowa w chmurach... tyle ze niewiem jak mam mu powiedziec o tym co do niego czuje:(( boje sie ze on co do mnie nie ma takich samych uczuc jak ja do niego... Doradzcie co by mozna zrobic w takiej sytuacji :**

Autor: Jaro  11.04.2007 zgłoś

Wiesz ja miałem identycznie!! Też pokohalez z wszystkich sił pewną Anne Przez 9 lat traktowała mie jak zabawkke dokuczał świadonie i zrobiła wiele krzywdy ale jak tylko potrzebowała pomoy to zawsze przyhodzilem jej z pomocą. Chociaż inni sie zemie śmiali. Wkońcu przyszedł dzień kiedy Moja Przyjaciółka Anna dostała życiowego kopa do życia a właściwie od byłego faceta ktory zrobił jej dziecko i wybył za granice. Zwrociła sie do mnie o pomnoc a ja jej nie odmowilem bo tak naprawde nigdy jej nie przestalem kochać. Teraz już jesteśmy razem od ponad 3 lat i mamy udowną córeczke.

Autor: Jaro  11.04.2007 zgłoś

Do Aaaka!! Najzwyczajniej powiedz mu o swoich uczuiacch!! Prawdziwych uczuć nie powwinno sie ukrywać rylko je realizować.

Autor: Iwona  10.04.2007 zgłoś

Bzdury totalne

Autor: chomisia  07.04.2007 zgłoś

A co myslicie o miłości w dojrzałym wieku ? Taka też istnieje i jest o wiele mocniejsza. To cudowne uczucie, choc by miało trwać krótko.Pozdrawiam wszystkich zakochanych !

Autor: Jasminne  03.04.2007 zgłoś

gdy pierwszy raz zobaczylam mojego mezczyzne stwierdzilam ze zdecydowanie nie jest w moim typie ale wiedzialam ze to ten jedyny :) jestesmy juz jakis czas ze soba i z kazdym dniem jestem tego coraz bardziej pewna :) z kolei moj mezczyzna po pierwszym spotkaniu zdecydowal ze drugiego spotkania nie bedzie... a ktore odbylo sie juz dwa dni po pierwszym :) wiec jesli o mnie chodzi to byla "milosc od pierwszego wejrzenia " natomiast on musial dorosnac do niej ;) tym bardziej ze dzielila nas spora odleglosc bo on mieszkal w Irlandii i nie zamierzal wracac. dla niego zdecydowalam sie rzucic swoje zycie w Polsce i wcale tego nie zaluje :D

Autor: kicia....  09.04.2007 zgłoś

witam...miłość od pierwszego wejrzenia istnieje tylko nie każdemu jest dan, to jest moje zdanie na ten temat...ja moją miłość poznałam na sylwestra, gdy go ujrzałam kolana mi zmiękły...mhm..choć gdy Go poznałam byłam "zakochana" tak mi sie wydawało,ale to minęło z chwilą gdy ujrzałam mojego Kotka...na początek wymiana nr tel...ale nikt z nas nie odważył sie ani zadzwonić ani nawet napisać...ja myślałam że taki facet nie jest dla mnie a zresztą podobał się On wszystkim moim koleżanką i wydawało mi się że ja nie mam przy nich szans;( ale.....spotkaliśmy sie tydz po sylwestrze w tym samym miejscu gdzie się poznaliśmy...On był cały czas oblatywany przez moje koleżanki i bawili sie świetnie a ja stałam z boku i patrzyłam jak tańczą i uśmiechają się do siebie...to było straszne aż sie popłakałam i uciekłam do wc...a gdy wróciłam oni dalej sie świetnie bawili,a ja postanowiłam być twarda...tylko że gdy on zobaczył mnie i zauważył że patrze zostawił dziewczyny same na parkiecie i podszedł do mnie...ja z początku zawstydzona nie chciałam z Nim gadać i powiedziałam idź sobie do dziewczynek bo czekają na Ciebie......a On powiedział "Kicia ale Ty jesteś głupia" a mi szczęka opadła gdy to usłyszałam! i ie wiele myśląc zapytałąm dlaczego tak myślisz przecież nie dałam Ci powodów żebyś tak o mnie pomyślał...a On nic...więc ja się odwróciłam i już miałam iść gdy On złapał mnie za rękę,przyciągnął do siebie i powiedziała "głupia jesteś bo tego nie widzisz" ja zapytałam czego a On..."KOCHAM CIĘ GŁUPTASIE" a ja nic po prostu mnie zamurowało...moje koleżanki pojechały do domu nawet je odprowadziliśmy razem do samochodu a póżniej słooooooooooodki całus na dowidzenia...nazajutrz ja napisałam mu eska że tesknie a On zadzwonił i póżniej przyjechał i od tamtej pory jesteśmy razem...nie jest zawsze kolorowo ale mimo wszystko jesteśmy razem i sie kochamy baaaardzo i tak już od ponad roku! miłość od pierwszego wejrzenia jest i zawsze będzie istnieć ale najlepiej jest gdy jest ona wzajemna!!!!!!!!!! Pozdrawiam i zycze szcześcia w miłosci...:)

Autor: Mala...:)  19.04.2007 zgłoś

do aaaka..Oczywiscie trzymam kciuki...i zycze powodzenia..Nabierz gleboko powietrza...Jestem pewna, ze wszystko bedzie ok...Serdecznie pozdrawiam..:))

Autor:  03.04.2007 zgłoś

Ja wierze w miłość od pierwszego wejrzenia sama bowiem takiej doświadczyłam i wbrew niektórym opiniom nie skończyła sie ona szybko od 6 lat jesteśmy ze sobą i w najbliższym czasie planujemy wesele :) Tak więc miłość od pierwszego wejrzenia istnieje :)

Autor: fiołek  28.03.2007 zgłoś

"Jeśli wierzysz w miłość od pierwszego wejrzenia, nigdy nie przestaniesz się rozglądać." ;)

Autor: REALISTKA...  28.03.2007 zgłoś

Miłośc od pierwszego wejrzenia nie istnieje - to tylko albo aż CZYSTA CHEMIA, która uaktywnia w naszym organiźmie silne rekacje, aczkowliek baardzo przyjemne!! Miłośc niestety a może raczej stety wymaga czasu, akceptacji, zaufania, tolerancji - a wszystko to nie pojawia się od jednego spojrzenia tylko dojrzewa!! Kocha się przecież nie za coś (np. za to, że ktoś jest wyjątkowo przystojny albo w tzw. naszym typie) tylko POMIMO CZEGOŚ!! I chyba to własnie w miłości jest najpiękniejsze!!! Pozdrawiam wszystkich kochanych i niekochanych!!

Autor:  28.03.2007 zgłoś

"wierzysz w miłość od pierwszego wejrzenia czy mam przejść jeszcze raz?"

Autor: MANGA  30.03.2007 zgłoś

ADIA!!! KOCHANA! ZAUROCZENIE MOŻE TRWAĆ I DO 3 LAT.... NIESTETY...

Autor: teraz ja  30.03.2007 zgłoś

hmmmmmmmmmm............ zastanawiam się czy istnieje miłość od pierwszego wejrzenia? hmmmmmmmmmmmmmmm................................. hmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmm........................................... hmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmm....................................... ciekawe... ? myślę że istnieje pierwsze wejrzenie... to na pewno hihi ;) ale czy miłość od pierwszego wejrzenia? miłość? miłość? - takie wielkie słowo......... buźka słodka dla wszystkich co wierzą i nie wierzą i dla tych co się zastanawiają ;)

Autor: wredna  28.03.2007 zgłoś

nie mam żadnych wątpliwości - pewnie, że istnieje :):):)

Autor: gosia  30.03.2007 zgłoś

nie wierzę w miłosć od pierwszego wejrzenia

Autor: dosia  30.03.2007 zgłoś

pamiętam jak otworzył drzwi... :) już wtedy wiedziałam,że bedzie mój :) i był,ale tylko pół roku... miłość od pierwszego spojrzenia? raczej trudno to nazwać miłością, to napewno niesamowicie silne zauroczenie, jedynie w miarę upływu czasu może zamienić sie w coś trwalszego :)

Autor: Tara  30.03.2007 zgłoś

Wierze w milosc od pierwszego wejrzenia, mnie sie ona przytrafila, niestety nasze drogi sie rozeszly, aczkolwiek nigdy nic nie wiadomo. Chyba wystraszylo nas to ze : ja jestem polka a on irlandczykiem. Jednego jestem pewna nadal go kocham i nie ma dnia zebym o nim nie myslala. I jeszcze jedno, milosc od pierwszego przytrafia sie bardzo rzadko, moze jednej parze na 30.Mysle ze jest ona bardziej duchowa, z tzw spiritem!!!!!!!!!

Autor: julka  30.03.2007 zgłoś

JA POZNAŁAM GO W PRACY. NIE ODZYWAŁ SIĘ DO MNIE, BYŁ NIESYMPATYCZNY.... ALE PÓŹNIEJ ZMIENIŁO SIĘ WSZYSTKO. BYLIŚMY RAZEM PRZEZ ROK, BYŁO SUPER. ALE ON CHCIAŁ ZWIAZKU NA STAŁE. JA NIE BYŁAM NA TO GOTOWA. ZACZĘŁO SIĘ OD NIENAWIŚCI, PRZEZ MIŁOŚĆ A SKOŃCZYŁO NA PRZYJAŹNI. TERAZ, PO KILKU LATACH, WIEM ZE TO BYŁA MIŁOŚĆ. ON JEST DLA MNIE IDEAŁEM FACETA, MĘŻA, NADAL GO KOCHAM. A ON NIEDŁUGO BIERZE ŚLUB. CIESZE SIĘ ŻE JEMU SIE UŁOŻYŁO W ŻYCIU. NIE OD PIERWSZEGO WEJRZENIA ALE TO JEST PRAWDZIWA MIŁOŚĆ.

Autor: TERRA  30.03.2007 zgłoś

Istniejr milosc od pierwszego wejrzenia Nim poznalam mojego meza nie wierzylam ze mi cos takiegpo moze sie przytrafic Gdy go zobaczylam wiedzialam ze to On Nie zapomne jego pierwszego dotyku sprawial mi nie samowita przyjemnosc dreszcze i odwrotnie Mieszkalismy od siebie prawie 300km Spotykalismy sie raz w tygodniu Mialam 28 lat gdy go poznalam Jestesmy z soba 20lat i do tej pory bardzo go Kocham Jestem wdzieczna losowi ze wlasnie jego postwil na mojej drodze Czesto zastanawiam sie jak by sie potoczylo moje zycie gdybym Go nie spolkala

Autor: wojciu  28.03.2007 zgłoś

istnieje istnieje po dosc duzuzej ilosci kobiet w moim zyciu poznalem wrescie te jedna jedyna i od razu wiedzielismy ze To JEst wlasnie to :)) Jestesmy przesczesliwi i cieszymy sie kazda wspolnie spedzona chwila :)) Z tego tez miejsca pozdrawiam Dorotke :* noi oczywiscie cała Toxicace ( dla was tez buziaki) :********

Autor: Justynka  29.03.2007 zgłoś

Ja sama mam od października taką miłość od pierwszego wejrzenia, ale od lutego jesteśmy razem! I wierzę w nią :) bo niby czemu nie?!

Autor: Rita  29.03.2007 zgłoś

A ja zakochałam się w swojej drugiej połówce, gdy zobaczyłam jak idzie po schodach-co ciekawe,był odwrócony do mnie plecami:)

Autor: aaaka  17.04.2007 zgłoś

do Jaro... eh nieodwazyłam sie ... chyba zabardzo sie boje pozatym nieiwem jak mam zaczac taka rozmowe..:( wiem jetem tchorzem... i nieumie tego zienic.. nieiwem jak...

Autor: lachu  07.04.2007 zgłoś

Według mnie można zakochać się w kimś jak sie go dobrze zna, a miłości od pierwszego wejrzenia nie ma jest tylko zauroczenie

Autor:  03.04.2007 zgłoś

Miłość od pierwszego wejrzenia - nie, nie istnieje, to jest tylko zauroczenie. Kiedy na poczatku znajomosci serce zaczyna bić mocniej i język plącze się podczas rozmowy , to na pewno jest zauroczenie. Miłość przychodzi z czasem, gdy poznajemy jego/jej walory wnętrza, sposób zachowania, uśmiech, czułość, inteligencję - nie koniecznie w takiej kolejności. Na początku znajomości widzimy tylko i wyłącznie zewnętrzność drugiej osoby , która albo nam się nie podoba albo jesteśmy nią oczarowani. To tyle wynurzeń czterdziestolatki, która trochę miłości ma za sobą. Pozdrawiam serdecznie wszyskich , życzac dużo milości.

Autor: kristin  05.04.2007 zgłoś

Miłości od pierwszego wejrzenia nie ma. Jest tylko zakochanie, zuroczenie i poprostu chemia, chemia i tylko chemia. A stan zakochania może się przerodzić w miłość a może się poprostu rozwiać.

Autor: karolka  05.04.2007 zgłoś

Miłość od pierwszego wejrzenia istnieje. Miałam kiedyś chłopaka, jednak pewnego razu do naszej klasy przyszedł "nowy". Jak tylko go zobaczyłam zakochałam się. I tak przez cały rok byłam z kimś innym, po cichu wzdychając do "nowego". Dopiero po roku odważyłam się na jakiś krok, zerwałam z chłopakiem i... jak się okazało "nowy" był tak samo zainteresowany mną, jak ja nim, tylko nic nie robił, bo wiedział że nie jestem sama :) Szkoda, że czekaliśmy cały rok "czając się" tylko po cichu :) Ale teraz nadrabiamy to - tuż tuż i 3 latka będą :) a jest PIĘKNIE :) pozdrawiam innych zakochanych :)

Autor: ZAKOCHANA  27.03.2007 zgłoś

MILOŚĆ OD PIERWSZEGO WEJRZENIA ISTNIEJE!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! :-)

Autor: Sebastian  28.03.2007 zgłoś

Moi drodzy! Miłość od pierwszego wejrzenia istnieje z pewnością!!! Gdy pierwszy raz zobaczyłem na oczy moją kobietę od razu wiedziałem.... To się po prostu czuje wewnętrznie i nie jestem w stanie w jakikolwiek sposób tego wytłumaczyć. Pierwsze spojrzenie wyjaśniło wszystko. Miałem do czynienia już wcześniej z paroma kobietami lecz to było tylko szczenięce zauroczenie. Miłość to coś więcej niż tylko fascynacje 2 osobą, to coś nad czym musimy pracować żeby ciągle była silna, żeby nie przeszła w rutynę! Ja ze swoją ukochaną jestem już 1,5 roku, jesteśmy już zaręczeni i planujemy nasz ślub, a na dodatek kochamy się bardzo bardzo mocno i nić tego nie zmieni chyba że Ten na górze będzie chciał inaczej. Pozdrowienia i powodzenia Wam życzę w odnalezieniu własnego szczęścia.

Autor: zakochana  22.04.2007 zgłoś

zobaczyłam go w szkole... siedział sam na ławce miał słuchawki w uszach...sama niewiem czemu ale gdy go pierwszy raz zobaczyłam zatkało mnie...stałam jak wryta i patrzyłm sie na niego.... to sie nazywa dopiero wpasc po uszy... tak sie zakochałam ze tzryma mnie do teraz....

Autor: ania  07.04.2007 zgłoś

buahahaha

Autor: adolf  07.04.2007 zgłoś

o wszystkim decyduje przeznaczenie... to ono nam sprawia czasem miłe niespodzianki;D

Autor: Katiana  28.03.2007 zgłoś

Ja nie wierzę w miłość od pierwszego wejrzenia. Owszem może nam się wydawać, że kogoś pokochaliśmy, gdy tylko spojrzeliśmy na tę drugą połowę, ale to będzie tylko fascynacja i zauroczenia, która z prawdziwą miłością niewiele ma wspólnego. Bo kochać kogoś to znaczy znać dobrze drugą osobę, wiedzieć o niej wszystko (także te złe rzeczy) a mimo to nadal ją akceptuje i kocha. Nieznając drugiej osoby oceniamy ją tylko z wyglądu, a nie jesteśmy w stanie ocenić, czy druga osoba jest czuła, serdeczna, godna zaufania, namiętna, czy troskliwa. To wszystko przychodzi z czasem... Wtedy, gdy widzimy drugą osobę w najróżniejszych sytuacjach (tych dobrych i tych złych), a nie w ciągu 5 sekund patrzenia w oczy.

Autor: Vagabond  28.03.2007 zgłoś

Jesli ktos uwaza ze milosc od pierwszego wejrzenia nie istnieje to tylko dlatego ze nigdy mu sie to nie zdarzylo. Zanim mnie to spotkalo uwazalam ze milosc buduje sie powoli, z czasem, trzeba sie poznac itd. Wszystko to wzielo w leb kiedy zobaczylam Andrzeja, po prostu zwalilo mnie z nog i wiedzialam ze to milosc mojego zycia. Nastepne miesiace mijaly bezsenne, brakowalo mi apetytu, zylam tym uczuciem niczego wiecej nie potrzeba mi bylo wtedy. W dalszym ciagu czuje to co czulam tego dnia. Wczesniej zdarzaly sie zauroczenia, pozadanie ale to cos zupelnie innego i kiedy trafi cie ten piorun z nieba bedziesz wiedziec ze to jest to i nic innego :)

Autor: Lena  01.04.2007 zgłoś

Zakochać to się można od razu, szaleńczo i to kilka razy w tygodniu... Ale kochać tak na prawdę to uczymy się latami. Gdy byłam nastolatką moja mama tak mniej więcej przygotowywała mnie do tematu miłości. Miałam to szczęście, że więcej, niż mniej. Bo to właśnie ona wytłumaczyła mi chemię i biologię miłości. Była (i jest) wspaniałym wzorcem. (Sama mam teraz dwie córeczki i dzięki mojej mamie doskonale wiem co należy począć). Ale wracając do tematu... Będąc to niesforną nastolatką, myślałam sobie . Zrozumiałam co to miłość, gdy mama zachorowała na te kobiece sprawy... Gdy zobaczyłam łzy w oczach mojego taty... Gdy słyszałam jego ciągłe ... Gdy spędzał godziny z nią w szpitalu i nic nie było dla niego tak ważne jak ona... A dodam tylko, że wydawało mi się, że małżeństwo moich rodziców to już tylko przyzwyczajenie, bo co innego może być po 22 latach wspólnego życia (tym bardziej, że nigdy wcześniej nie słyszałam, jak mówią do siebie ). Potem, gdy choroba odeszła w niepamięć, życie wróciło do normy. Brat założył rodzinę... Ja znów zakochałam się na zabój... I tak minęło pięć lat. Nagle na serce umiera mój tato... I ta cicha rozpacz mojej mamy... Znów zastanawiałam się Przecież przez tych pięć lat zapomnieli o trzymaniu się za rękę i o ... I wtedy mój pięcioletni już chłopak (wiedziałam już nie wiedzieć skąd, że to ten, na stałe) uswiadomił mi, że to nie po tym poznaje się miłość. spytał. oparłam nadal nie rozumiejąć do czego zmieżamy > Zapamiętałam to... i pamiętam do dziś... I teraz się dziwi moja teściowa, o czym można tak rozmawiać do póżnej nocy... I kedy nam się w końcu znudzi to ciągłe bycie razem. Bo u nas jest tak: Jak trzeba zrobić budę do psa - to my razem. Jak sprzętamy w domu - to my razem. Jak siać trawę w ogrótku - to my razem. Jak zakupy w spożywczym - to my razem... Teraz już w czwórkę (i uwierzcie - tato na wychowawczym jest tak samo wpaniałym opiekunem jak i mama. Nawet gdy ma się dwoje na raz, daje sobie wspaniale radę, mimo, że bardziej surowy, bardiej wymagający... Ale kochany, nie tylo przezemnie ale i przez dwie trzyletnie księżniczki). Jesteśmy już w sumie ze sobą dwanaście lat (pięć lat po ślubie) i modlę się do Boga co wieczór, choć zbyt modląca nie jestem, by pozwolił nam razem dożyć późnej starości... Razem... I niech będzie tak jak jest teraz... Niech mój mąż gdera sobie tak jak zawsze, niech dalej denerwują go te banalne sprawy, niech dalej zaciska zęby z wściekłości... Bo wtedy wiem, że jest... I że ja jestem mu potrzebna... Bo gdy zostajemy już tylko we dwoje, gdy cały dom pogrążony jest w błogim śnie, gdy wszystkie złości mijają.... Słyszę na dobranoc nie ale . A przecież mam na imię Lena...

Autor: aaaka  19.04.2007 zgłoś

eh.... chyba niejest tak zle.... :))) powiedziałam mu ze szukam osoby towarzyszacej na impreze i zapytałam czy ze mna pojdzie :)) zgodził sie ^^ wiec chyba nie jest zle :) ;*;*;*;* dziekuje za 3mane kciuki :)) teraz tylko zeby wszystko sie dobrze rozkreciło

Autor: USA  09.04.2007 zgłoś

od pierwszego wejrzenia potrafie sie tylko zakochac w jakims przystojnym amerykańskim aktorze.... ( np. Wentworth Miller) supeerr koles.. a co Wy o nim sądzicie??? prawda ze uroczy

Autor: Sara  02.04.2007 zgłoś

Od pierwszego wejrzenia można się zakochać...bardzo. Można chodzić przez prawie 3 lata z głową w chmurach...Pomimo, że ma się męża, dziecko i calkiem udane życie rodzinne.Pomimo,że ten Ktoś nigdy nie będzie mój, bo należy do Kogoś innego.Ten Ktoś inny, to nie zwykły człowiek, ale Bóg... Bardzo trudno jest pogodzić się z tym, że porażeni piorunem zauroczenia nie możemy zdobyć się nawet na jeden gest, który zdradzałby to, co czujemy (WIEM, że oboje, po prostu to wiem). Długo nie pomagały modlitwy - tak naprawdę wcale nie chciałam się odkochać...Jednak w końcu...przeszło...Naprawdę! I cieszę się, że nikomu o tym nie mówiłam, że nikogo nie skrzywdziłam, że nic nie dawałam po sobie poznać (starałam się). Przeszło i pozostało mi to, co naprawdę ważne.Moi bliscy...A On - cóż, czasem się na chwilę rozmarzam, ale potrafię sobie z tym poradzić.Pozostanie Kimś Ważnym, miłym wspomnieniem, bez cierpień.

Autor: lusia  07.04.2007 zgłoś

zycie sprawia nam naprawde niespodzianki, mile czy nie ale niespodzianki, zakochałam się w facecie 20 lat mlodszym od siebie, zycie mi sie wali a ja mysle o nim to ci niespodzianka!

Autor: ja  16.04.2007 zgłoś

Wiezrzę w miłość od pierwszego wejrzenia. Jest to taki rodzaj namietności , której trudno sie pozbyć nawet gdyby się chciało z nią skończyć.

Autor: Sylwusia Przemusia  10.04.2007 zgłoś

mdło chyba z zazdrości ? to choroba ..ciekawe czemu tu tak zaglądasz ????? krytykując innych czujesz się podbudowana czy jak?

Autor: enigma  29.03.2007 zgłoś

Ktoś kiedyś powiedział: "Mężczyźni zakochyją się od pierwszego wejrzenia, a kobiety od drugiego..." :) i tak chyba było w moim związku. Jestmy ze sobą od ponad roku, On od początku bardzo się o mnie starał, jeśli chodzi o mnie to miłość budziła sie powoli, ale teraz jak dojrzała wiem, że to jest Ktoś z kim chcę spedzić resztę mojego życia.

Autor: Jaro  03.05.2007 zgłoś

Do Aaka witam po dość długiej przerwie!! Ciekaw jestem jak tam twoja miłość czy kwitnie w słońca blasku. Mam nadzieje że wszystko układa sie po twojej myśli i że On okazał sie odpowiedzialnym facetem. Pozdrawiam i życzę Weekendu!!

Autor: rywka  03.04.2007 zgłoś

Jakoś wierzyć to mi się nie chce w miłość od pierwszego wejrzenia. A czemu bo podobno miłośc to uczucie, które opiera się na czymś więcej niż fascynacji fizycznej. Kocha sie kogos za to kim jest a nie jak wygląda( choć i bez wyglądu kochać kogos też nie zawsze mozna, zeby nie wiem jak był fantastycznym człowiekiem ) nie badźmy odłudnii wygląd też jest ważny. Ale to raczej chyba zauroczenie jak to się ładnie mówi zakochanie się nie mylic z miłością. Bo kocha się kogoś za to jak nas traktuje i jaki jest dla nas i ludzi nas otaczających i wogóle dla wszystkich wokół. Pomijajac oczywiście patologię on ja tłucze, a ona go kocha. A jak mozna kogos ( według teori miłosci od pierwszego wejrzenia.) zobaczyc i stwierdzić o tak to jest dobry człowiek. Czy przyjaciół wybieramy sobie od pierwszego wejrzenia. Nie czasami lata zajmuje nim ktoś nazwie nas swoim przyjacielem, bo musi sprawdzić jak zachowamy się w trudnych sytuacjach. I jakos nikt w przyjaźń od piewrszego wejrzenia nawet nie próbuje myślec A miłość od pierwszego wejrzenia i ten cudowny piorun strzała amora, które nas trafia jest moim zdaniem produktem wylansowanym na fali telenoweli brazylijskich, a w najlepszym wypadku romantycznych komedii.Chociaż nie powiem ze raz w życiu wydawało mi się, ze trfiła mnie strzała miłosci od pierwszego wejrzenia, a później raz jeszcze i wtedy zrozumiałam, że to nie miłość od pierwszego wejrzenia, a raczej Zahir czyli z arabskiego widoczny, obecny, niemogący ujść uwagi. Pojęcie opisane przez Jorge Luisa Borgesa, pochodzi z tradycji islamskiej i jest datowane na XVIII wiek. Jeżeli spotkamy Zahira (może to być przedmiot lub osoba) na naszej drodze, zacznie on zajmować nasz umysł, aż opanuje go w pełni. Wówczas nie będziemy w stanie myśleć o niczym innym. Uznaje się to za oznakę świętości bądź szaleństwa. Nasze myśli wpływają zawsze na nasze uczucia a te skolej na nasze samopoczucie. Nic wprawdzie odkrywczego ale czasem mam wrażenie, ze sami sobie z tego ie zdajemy sprawy. jeśli widze kogoś i jest dla mnie atrakcyjny fizycznie w dodatku okazuje sie byc fascynujacą i inteligentną osobą za zasadami i pogladami które ja jako ja ( bo wiadomo dla kazdego sa one inne) jestem w stanie nie tylko zaakceptować ale są one dla nie pasjonujące to automatycznie myśle sobie fajna osoba mogło bym z nią więcej czasu pospedzać myśli to wpływa na to, że chcę potem potrzebuję spedzać więcej i więcej czasu z tą sobą ta osoba coraz bardziej mnie fascynuję i pociaga uczucia . Czyli zahir nas opanowuje.

Autor: sabi  29.03.2007 zgłoś

witam . Ja o moim chlopaku najpierw slyszalam od kolezanki i juz wtedy czulam ze to nie bedzie zwykla zanjomosc chociaz go na oczy nie widzialam a on mnie nie znal. Poznalismy sie u niej na urodzinach , juz w momencie jak wszedl " piorun trzasl" i koniec zakochalam sie . Nie bylismy od razu para trwalo to jeszcze 7 miesiecy . Ale caly czas o sobie myslelismy , Choiaz probowano nam przeszkodzic w tym by sie spotkac ze soba ponownie . Jednak co ma wisiec nie utonie i nasze bylo gora . Po pewnym czasie dowiedzialam sie ze Adam tez zakochal sie od pierwszego wejrzenia , wiec to bylo obustronne .Teraz nasza milosc trwa juz 6 rok a od 7 miesiecy jestesmy malzenstwem . Pozdrawiam wszystkich i zycze Wam takiej milosci jak moja :D

Autor: K@R0LiŃ$K@  09.04.2007 zgłoś

Pewnie że istnieje coś takiego zwane miłoscią od pierwszego wejrzenia... sama tego doswiadczyłam jakies 2 lata temu... wiedzialam ze ta osoba bedzie moja i jak sie okazalo od tego samego momentu moj wybranek rowniez poczul to samo. Mimo ze nie jestesmy juz ze sobą to bylo niezwykle uczucie ;) tym bardziej ze byla to moja pierwsza milosc ;) jest co wspominac ;)

Autor: zakochana...  08.04.2007 zgłoś

Uważam ze milosc od pierwszego wejrzenia nie istnieje tylko to jest zauroczenie druga osoba ale gdy spedzamy czas z ta osoba to mozna sie wtedy zakochac!u mnie tak było gdy Go zobaczyłam od razu mi sie spodobał ;) chodzilismy razem do szkoly i bylismy tylko kumplami i nie rozmawialismy zbyt czesto bo on miał swoich kolegow z ktorymi rozmawiał.raz mnie odprowadzil jak z skads wracalismy i i sie zaczeło pissanie milych smskow,wierszykow,potem czeste spotykania sie.i tak zaczelismy chodzic wyznawał mi milosc codziennie ze mnie kocha i zawsze bedzie ze mna:D:D Ale sie skonczyło zerwał..Załamka...;( juz nie jestesmy razem przeszło 1,5 roku a ja mysleo nim czesto ja nadal cos do neigo czuje moze juz nie kocham go tak jak dawniej ale czuje ze jest mi nadal bliski mojemu sercu...wiec uwazajcie nie zakochujcie sie zbyt wczesnie!!!!!;)

Autor: emi22  08.04.2007 zgłoś

wlasciwie to pisze do cudownej 69 ja tez mialam taka sutuacje on sie staral a ja ciagle znajdowalam jakies ale dla ktorego nie moglismy byc razem a to jego znajomi a to jego beztroskie traktowanie zycia lecz on nie odpuszczal przez dlugi czas az do niedawna gdy kolejny raz powiedzialam ze nie widze sensu w naszej znajomosci i w koncu stalo sie to czego teoretycznie chcialam dal sobie spokój a mi jakby ktos wylal wiadro zimnej wody na glowe obudzilam sie brakuje mi go jak cholera i swieta bez niego i w ogole porazka smutno mi chce sie wyc lecz nie bede walczyc bo za bardzo zdeptalam jego uczucia zasluguje na kogos moze nie lepszego ode mnie ale takiego kto odrazu zauwazy to cos co on posiada ja to widze szkoda ze tak pozno nawet nie wiem czy to przeczytasz moze to smieszne co pisze ale lzej mi na sercu ze gdzies w sieci kraza slowa ktore powinnam skierowac do niego

Autor: Lu  10.04.2007 zgłoś

Miłość od pierwszego wejrzenia istnieje sama jej doswiadczylam, to uczucie ktore budzi motylki w brzuszku, radosc w sercu.....być zakochaną to najwspanialsze uczucie na świecie!!!kocham barrrrrrdzo mocniutko mojego Misia!!

Autor: Ptr  31.03.2007 zgłoś

A wg mnie jest coś takiego jak zauroczenie. Jest jednak jedno ale.... Aby to zauroczenie mogło przerodzić się w miłość potrzebna jest kasa. To fakt stwierdzony naukowo potwierdzony w 90%. Żadna dziewczyna nie zdecyduje się na związek jeśli będzie się to wiązało z obniżeniem statusu społecznego. Co by powiedziała wtedy swoim znajomym? Że umawia się ze śmieciarzem albo z hydraulikiem? Dlatego najczęściej zakochują się ludzie z podobnych środowisk, będących w podobnej sytuacji. Uczniowie w szkole, studenci ze studentkami, koledzy i koleżanki z pracy, jadący w tym samym autobusie podmiejskim, uczestnicy tej samej imprezy. Jeśli w między czasie okaże się, że są zbyt duże różnice to prędzej czy później wszystko się rozpadnie. W takich związkach jest 10% szans na powodzenie. Także wiecie, miłość miłością, ale kasa dla was dziewczyny liczy się najbardziej. Pewnie myślicie, że dzięki temu wasza ew. rodzina będzie miała zapewniony godziwy byt i nie będziecie musiały oszczędzać. Że rodzina was nie wyśmieje i nie poniży. Mylicie się! Miałem kiedyś to szczęście, że się zakochałem. Byłem wtedy studentem. Pamiętam, stała przy oknie czytała czasopismo. Kiedy przechodziła obok uśmiechnęła się do mnie i wiedziałem, że to jest to. A więc to jest to pierwsze wejrzenie. Czułem się tak, jakby w mojej głowie był zapisany negatyw jej zdjęcia, a ona się poprostu doskonale w ten negatyw wpasowała. To był najpiękniejszy uśmiech jaki można sobie wyobrazić. Była doskonała. Jako biedny student z Podlasia nie miałem pieniędzy. Nie mogłem sobie pozwolić na zabieranie mojej "dziewczyny" do kina czy na koncerty. Wszystko co się wiązało z pieniędzmi było wykluczone. Ona opowiadała mi jak to ze swoimi koleżankami była tu i tam, jak było fajnie, jak była na nartach we Włoszech i jak się wspaniale bawiła, jak pojechała nad morze na długi majowy weekend i jak fajnie było na koncercie i jakie wrażenie zrobił na niej ten nowy film Almodovara. Słuchałem tego wszystkiego jak idiota nie mogąc powiedzieć nic sensownego. Było mi żal, że nie było mnie z nią. Moje stypendium socjalne wynosiło 327zł a od rodziców dostawałem na akademik i przejazdy. W domu się nie przelewało, ale rodziców mam super i zawsze o mnie myśleli czy mi na wszystko starcza. Przez całe studia nie byłem nigdy w kinie, nawet tel. komórkowego nie miałem na pierwszym roku. Po pewnym czasie moja "dziewczyna" powiedziała mi, że poznała kogoś i że nadal możemy się przyjaźnić - standart. Ja ją bardzo kochałem i (o zgrozo!) nawet się cieszyłem, że sobie w końcu znalazła normalnego faceta, który tak jak ona ma podobne zainteresowania i możliwości finansowe. Widywałem ich czasami razem, wyglądali na szczęśliwych. Będąc na II roku dostałem od babci "trochę" pieniędzy. Wystarczyło na bilet lotniczy do USA. I tak się zaczęło moje Eldorado. Trzykrotnie jeździłem do USA na wakacje do pracy. Pracowałem po 17 godzin na dobę na budowie. Przez te trzy wakacyjne okresy zarobiłem prawie dwieście tyś. zł. Kupiłem

Autor: Anika86  29.03.2007 zgłoś

Może istnieje może nie...Wolę nie znazywać tego miłością kiedy z moim facetem znamy się miesiąc...ale jest coś...może narazie to tylko pożądanie, przyciąganie, feromony, ale chcę żeby to trwało i się rozwijało.Poznaliśmy się na parkiecie(takie banalne:)ale po godzinie wspólnej zabawy i rozmowy już wiedziałam że to TEN:)Narazie jest cudownie...mam nadzieje że to co nas łączy będzie trwało i się rozwijało:)Pozdrawiam wszystkich ZAKOCHANYCH:)

Autor: Karola  31.03.2007 zgłoś

Miłośc-od pierwszego wejrzenia! Ja Mam wątpliwości czy ona wogule istnieje. Miałam kilku facetów,ale nic między nami nie iskrzyło. Tak naprawde to nie wiem co to za uczucie:-(

Autor: ewka  27.03.2007 zgłoś

O tak, zakochalam sie od 1 wejrzenia.Ta milosc trwala 5 lat. Ja bylam bardziej zakochana;) niz moj partner. Caly tydzien czekalam na niego nic jedzac i spac w nocy tez nie moglam-jedno szczescie ze byly wakacje. I dlatego wiem, ze istnieje milosc od 1 wejrzenia. Ale sluchajcie co to jest milosc? dlaczego milosc sie konczy? dlaczego jedna nie moze trwac wiecznie? dlaczego funkcjonuje to u wielu gatunkow ptakow lepiej jak u ludzi?

Autor: mandragora  28.03.2007 zgłoś

Moim zdaniem nie ma czegoś takiego jak MIłOść od pierwszego wejrzenia. Owszem, można zwrócić na kogoś szczególną uwagę w chwili kiedy pierwszy raz ją/jego zobaczymy. Później to przerowdzi się w fascynacje, a dopiero później w MIłOść. Bo miłość to coś więcej niż śliczny uśmiech czy czarujące oczy. To może być początkiem, ale na pewno nie fundamentem. Jeśli chodzi o moją historię to była dość dziwna. Można powiedzieć, że zaistaniało 'cos' od pierwszego wejrzenia. Jednak po paru chwilach prysło, żeby po dwóch latach się odrodzić :)

Autor: Dana  09.04.2007 zgłoś

Tak bywa i potrafi być naprawdę pięknie!

Autor: Agniesia  08.04.2007 zgłoś

ja wierze wierze tez w przeznaczenie wyobrazcie sobie ze mojego meza znalam od dziecieecych lat widywalam go u rodziny nasze chrzestne sa siostrami my nie bylismy rodzina i kto by pomyslal ze to on bedzie moim mezem w zyciu bym nie pomyslala ale tak jakos nas do siebie ciagnelo od pierwszego wejrzenia dlatego wierze w milosc od pierwszego wejrzenia pozdrawiam wszystkich zakochanych apropo jestesmy po slubie 10lat 11 rok nam idzie i mamy 2 dzieci pieknych chlopcow

Autor: Sylwusia Przemusia  08.04.2007 zgłoś

a my juz 7 lat razem w tym roku ślub 7 lipca i wszystkie złe chwile mamy za sobą nasza miłość dojrzała ...i jesteśmy szczęśliwi bo mamy siebie i to prawdziwa miłość która przezwyciężyła wszystko i wszystkich...a czy od pierwszego wejrzenia nie wiem bo mieszkamy w jednej miejscowości i w jednym bloku i znamy sie od dziecka ale gdy już miałam 13 lat wiedziałam że będziemy razem i jesteśmy...

Autor: miła  29.03.2007 zgłoś

Nigdy nie wierzyłam ale do czasu. Poznalam faceta, spotkałam sie z nim tylko raz okazało sie że miał problemy z prawem siedział w wiezieniu to mnie nie przestraszylo. Kontaktowalam sie z nim przez jego ojca, kolezanki stwierdzily ze tak mnie wzieło dlatego że się z nim nie przespalam. Napoczątku też tak myślalam pojade na widzenie i mi przejdzie ,czekalam 1,5 roku pojechalam i .................. wzielo na nie potrafie wytłumaczyć dlaczego prawie nic o nim nie wiem ale cos poczułam i on tez

Autor: l  26.03.2007 zgłoś

Na pewno isnieją fluidy odpowiedzialne za zaintesowanie osobą z tłumu.

Autor: Meggy  08.04.2007 zgłoś

istnieje... zakochalam sie w Piotrku od pierwszego wejrzenia...niestety, nie mialam tyle szczescia by zakochac sie z wzajemnoscia... Minal szmat czasu a ja nie moge zapomniec... Nie,to nie zauroczenie...Bywalam juz zauroczona,to cos innego...Cos...czego nie potrafie opisac... Ale cos tak silnego,ze przewrocilo caly moj swiat do gory nogami... Chce zapomniec... Nie moge...:(

Autor: Jaro  17.04.2007 zgłoś

Do aaaka. Najzyczajniej zacznij rozmowe Np zaproś go na kawe do kawiarnii. może podammci przykład takiej pierwszej rozmowy. Wiesz długo sie zastanawiałam czy to nasze spotkanie ma sens. Lecz chęć poznania Cie była silniejsza choiaż nie przyszło mi to łatwo, bo z natury jestem troche wstydliwa. Szczególnie w takich sytuacjach kiedy ktoś mi sie podoba. A tak jest w twoim przypadku. Uwierz mi Aaaka! Jeśli facet będzie miał szczere intencje to doceni to jak bardzo sie poświęciłaś i ile musiało cie kosztować trudu żeby sie odwarzyć na takie spotkanie. Wiesz i nie bierz sobie do serca tego co inni na tym forum powiedzą lub napiszą. Rób zawsze to co ci serce podpowiada. Pozdrawiam i życze miłego dnia.

Autor: cudowna 69  26.03.2007 zgłoś

witam wszystkich ja zawsze uwazalam ze zakochac trzeba sie od razu ,i jesli od razu nie ma tego czegos to wszystko jest spalone ,mialam wielu facetow i kazdego uwazalam za nieodpowiedniego ,i wkoncu poznalam tego jedynego tez wydawalo mi sie z poczatku ze to nie jest to ,ciagle go splawialam i traktowalam tak zeby odszedl i zrozumial ze z nim nie bede ,ale on jednak nie odposzczal im bardziej go zlewalam on tym bardziej wariowal na moim punkcie wiem teraz o tym ze kazdy inny by odposcil on tego nie zrobil ,jestesmy juz ze soba prawie rok i teraz wiem ze to jest to ,,,,miłosc nie przychodzi od razu trzeba poczekac a jesli komus zalezy to pokona wszystkie przeszkody ,,,,,a i jeszcze porusze sprawe sexu ,jesli komus zalezy potrafi poczekac teraz to wiem ,,,jestem szczesliwa i nie potrafila bym zyc bez mojego TOMECZKA

Autor: devilgirl19  08.04.2007 zgłoś

Milosc od pierwszego wejrzenia ??? Ja rozumiem wiosenne fluidy , ale w cos takiego nie uwierze. Moze ktos zarzuci mi ze nie jestem romantyczna , ale nie ma szans... nie wierze i juz... No bo jak mozna pokochac kogos kogo sie widzi poraz pierwszy, nic przeciez sie o nim nie wie... Taka osoba moze zauroczyc tym jak wyglada - tylko potem jak sie okazuje ze to palant , to czar pryska i ta "cala milosc od pierwszego wejrzenia" tez... Dla mnie slowo Milosc ma bardzo duza wartosc i takie rzucanie nim na prawo i lewo ,odbiera mu sens ... Kocha sie kogos za to jaki jest, za to kim jest - a nie za to jak wyglada (chociaz w dzisiejszych czasach i tak podobno mozna)... Czy widzac pierwszy raz czlowieka mozna powiedziec jaki jest ? Ja bynajmniej nie umiem. Nauczono mnie , zeby po wygladzie ludzi nie oceniac. Ja rozumiem , to tak ładnie brzmi : "Zakochałam sie od pierwszego wejrzenia", to takie slodkie... albo infantylne (jej jaka ja dzis zlosliwa jestem ;P) Mojego Arka poznałam niedawno (zeby bylo smieszniej - jak pierwszy raz mnie zobaczyl to wcale mu nie przypadlam do gustu ;P uwazal mnie za gowniare - niom w sumie jest miedzy nami dosc spora przepasc wiekowa , on ma 28lat, ja 21 ;P) ... Jestesmy razem , jest nam wspaniale... ale ani ja , ani on nie czujemy jeszcze potrzeby mowic o milosci, pewnie dlugo jeszcze slowo "kocham" nie padnie. Tak jak wspominalam wczesniej , dla mnie to slowo jest wyjatkowe... Arek tez tak uwaza... Jeszcze zbyt malo o sobie wiemy, jeszcze tak malo razem przezylismy - jest zbyt wczesnie zeby mowic ze to milosc (a zaznaczam, zeby nie bylo watpliwosci, nie poznalismy sie wczoraj ;P) ... Na razie tesknimy... mowimy sobie ze jestesmy dla siebie wazni... ze cos nas łączy... Mam nadzieje ze kiedys bede mogla powiedziec , ze go kocham...ale jeszcze nie teraz, nie dzis.. To uczucie dojrzewa w nas powoli... Rosnie w nas jak kwiat... To taka roza , ktorej rozwiniecia paczka oboje oczekujemy... pielegnujemy... staramy sie... dbamy... Kiedys to na pewno bedzie piekny kwiat... Dla nas najpiekniejszy na swiecie... A do wszystkich ktorzy to czytaja mam taka mala prosbe... nim powiesz "kocham" - poczekaj, zastanow sie, badz pewna- tak juz w zyciu jest, ze to co mamy, co powtarzamy czesto traci swoja magie, wartosc...

Autor: renatka  07.04.2007 zgłoś

ja mam taka dziwną sytuację. A mianowicie poznałam 2 lata temu przez internet faceta okazało się ze bardzo do siebie pasujemy pod względem charakterów, mimo ze jeszcze się nie widzielismy ani razu przez te 2 lata tylko codziennie mailujemy i rozmawiamy na gg to czujemy do siebie(oboje on też)coś więcej niż zwykła przyjażń czujemy poprostu ze sie w sobie zakochaliśmy choc sie nawet nie widzieliśmy

Autor: Meggy  08.04.2007 zgłoś

istnieje... zakochalam sie w Piotrku od pierwszego wejrzenia...niestety, nie mialam tyle szczescia by zakochac sie z wzajemnoscia... Minal szmat czasu a ja nie moge zapomniec... Nie,to nie zauroczenie...Bywalam juz zauroczona,to cos innego...Cos...czego nie potrafie opisac... Ale cos tak silnego,ze przewrocilo caly moj swiat do gory nogami... Chce zapomniec... Nie moge...:(

Autor: Ara  26.03.2007 zgłoś

Nie, to niemożliwe żeby istniało coś takiego jak miłość od pierwszego wejrzenia. Owszem można się zauroczyć i to bardzo mocno ale ten czar prędzej czy później pryśnie. Zdarza się niejednokrotnie i tak, że takiej miłości od pierwszego wejrzenia po prostu się wstydzimy (przeważnie na drugi dzień ;)) Pozdrawiam

Autor: seraphiel  09.04.2007 zgłoś

S.

Autor: manga  30.03.2007 zgłoś

tak poprostu przysiadlam sie do mojego chlopaka i zaproponowalam mu spacer, on nie mogl odemnie oedrwac oczu i powtarzal w kolko " jaka ty piekna " . jestesmy ze soba do dzisiaj ( to juz prawie 4 lata) i planujemy slub. tak wiec milosc od pierszego wejrzenia istnieje...:)

Autor: E.  09.04.2007 zgłoś

Moze wyda sie to smieszne ale przezylam milosc od pierwszego wejrzenia.Mialam wtedy 15 lat i zobaczylam go na dyskotece 14 lutego (wystarzylo jedno spojrzenie i wiedzialam ze musi byc moj).Nie moglam spac w szkole nie skupialam sie na lekcjach,chodzilam na kazda impreze aby tylko go zobaczec.I stalo sie po 2 latach przeplakanych nocy wkoncu zostalismy para i naprawde trafilam na wspanialego chlopaka.Bylismy ze soba 7 lat (to z nim mialam pierwszy raz ,wszystko co pierwsze odkrylam to z nim).Lecz te 7 lat to bylo za dlugo,znalismy sie jak stare malzenstwo ,monotonia zaczela sie wkradac w nasze zycie i milosc gdzies prysla.Moze ktos powie ze gowniara wtedy bylam ale tylko ja wiem co czulam tego dnia gdy go zobaczylam i przez kolejne 2 lata zabiegajac o jego milosc.

Autor: nikka  02.04.2007 zgłoś

Myślę, że tak jak różni są ludzie, tak samo różne są rodzaje miłości. Może być od pierwszego czy piątego wejrzenia, może być wypracowana, może wyłonić się z wieloletniej przyjaźni cicho i powoli, ale może też spaść jak grom z jasnego nieba.

Autor: <Magda>  26.03.2007 zgłoś

to jest mozliwe bo mi sie tak stalo

Autor: Jaro  20.04.2007 zgłoś

Po prostu oni są moim przeznaczeniem i moim życiem. Bez nich nie mógłbym żyć i normalnie funkcjonować.

Autor: Karibati  26.03.2007 zgłoś

Myślę, że prawdziwa miłość wybiera zaskakujace sytuacje życiowe.Ja mojego partnera poznałam przez kaloryfer i głośną muzykę. On słuchał głośno muzyki, a ja pukałam w kaloryfer aby ją ściszył.Któregoś dnia nie wytrzymal i przyszedł mnie zwyczajnie objechać i ..... obydwoje bardzo zdiwiliśmy się, bo każde postrzegało "przeciwnika" inaczej i tak jesteśmy już razem od pół roku.Choć powiemszczerze to on zabiegał o mnie, a ja starałam się być neutralna. Teraz wiem, ze to jest ten facet, z którym chcę być.

Autor: Robaczek  26.03.2007 zgłoś

Milosc od pierwszego wejrzenia nie istnieje. To tylko zauroczenie (czasem bardzo silne) nowa osoba. Natomiast moze sie ono przerodzic w milosc, jesli opadna emocje, a my nadal bedziemy nadawac na "tej samej fali".

Autor: Sylwinka  26.03.2007 zgłoś

jestem osobą która buja w obłokach więc wydaje mi się że taka miłość jest możliwa...... ale jest jedno ale........ czasem wydaje nam się że to miłość a w rzeczywistości to tylko zauroczenie w pięknym nieznajomym. niejednokrotnie spotykam na ulicy przystojnych facetów widzę ich raz a później znikają na zawsze............

Autor: A.  26.03.2007 zgłoś

Jeden z moich dawnych znajomych doszedl do wniosku, ze pod wzgledem charakteru (tak to ujal) pasowalabym do jednego z jego kolegow i nie pytajac nas o zdanie, postanowil nas "polaczyc" i tak jestesmy razem juz prawie 3,5 roku:) A najlepsze jest to, ze wciaz jestesmy soba zafascynowani i potrafimy sie milo zaskakiwac. Zauroczenie nowa osoba minie, ale jesli w tym czasie uda nam sie zbudowac silna wiez oparta na milosci i bezwzglednym szacunku dla drugiej osoby, to bedzie nam dane poczuc co to prawdziwa milosc, czyli ta na dobre i na zle.

Autor: Kotek  26.03.2007 zgłoś

witam,ja poznałam swojego chłopaka dwa lata temu.Byłam ciągle sama więc nie wiedziałam co powinno się czuć i jak to jest.On miał większe doświadczenie i z łatwością przychodzi mu wyznawanie uczuć/ja tak nie potrafiłam.Teraz już potrafię mówić co myślę, co czuję.Od roku mieszkamy ze sobą i teraz po czasie stwierdzam że to jest to, na co tak bardzo czekamy.

Autor: Soil  29.03.2007 zgłoś

Milosc od pierwszego wejrzenia istnieje i nie jest zaledwie reakcja chemiczna. Nie chce tu wplatywac wiary w milosc, ale wierze, ze nie tylko cialo, lecz i dusza rowniez potrafia pokochac. A jak sie ma chemia do duszy- z punktu widzenia chemika- dusza nie istnieje:). Ta milosc, jak kazda inna nalezy jednak pielegnowac i dbac, szanowac siebie wzajemnie i byc tolerancyjnym. Kocha sie zreszta nie za cos, lecz pomimo. Milosc, obojetnie w jakiej postaci jest silna i delikatna zarazem. Silna, poniewaz przenosi gory, a delikatna gdyz maly robak zlosliwosci ludzkiej potrafi ja zjesc od srodka. Zal mi tych, ktorzy jej nie zaznali. To tyle:)

Autor: MRK  29.03.2007 zgłoś

naturalnie że miłość od pierwszego wejrzenia istnieje.. w bajce o śpiącej królewnie i tylko tam. jeśli widzisz po raz pierwszy osobe i zaczyna mocniej bić serce to oznacza że jest ona dla ciebie wyjątkowo atrakcyjna fizycznie bo tak na razie ją znasz. jeśli okazuje się że bliższa znajomość daje wzmocnienie tego uczucia za przyczyną wspólnych zainteresowań, takiego samego poczucia humoru wspólnych celów itp itd to dla ciągłości zaistniałego procesu utarło się mówić miłość od pierwszego wejrzenia. teraz rozważmy dwie pochodne tego zagadnienia. osoba podoba ci się ale bliższe relacje wskazują na różnicie charakterów i tu nastepuje rozwidlenie 1. jest na tyle atrakcyjna osobą że masz tak różowe okulary że wad, różnic was dzielących nie zauważasz 2. różnice są silniejsze i wtedy nazywamy to zauroczeniem. naturalnie jesli nie jesteś osoba atrakcyjna fizycznie nic straconego. obok urody występuje urok osobisty. na marginesie tematu miłości od pierwszego wejrzenia jest miłość kiedy to ktoś daje się poznać jako wartościowa osoba natomiast atrakcyjność fizyczna nie jest kryterium krytycznym dla zaangażowania sie uczuciowego. ale nie analizujcie tego tak dokładnie bo dobrze wiadomo że każda potwora znajdzie swojego amatora a każdy potwór znajdzie swój otwór ;)

Autor: poetka  08.04.2007 zgłoś

Miłość od pierwszego wejrzenia istnieje na prawdę!!! Inaczej nie miałabym szczęśliwego i owocnego związku...

Autor: Anna  10.04.2007 zgłoś

Bylo to tak.Po skonczeiu studiow rozpoczelam prace w duzej firmie.Zajmowalam sie sprawami socjalnymi pracownikow.Pewnego dnia musialam zakwaterowac nowego pracownika w hotelu.Wystarczylo jedno Jego i jedno moje spojrzenie i poczulam motylki w brzuchu.Oczywiscie zostalismy para.Potem nasze drogi sie rozeszlay, ale do dzisiaj utrzymujemy kontakt przyjcielski.

Autor: aaaka  20.04.2007 zgłoś

Ciesze sie ze Tobie sie udało i wiem ze na ukochana osobe warto czekac :)) teraz czesto rozmawiam z tym chłopakiem wygłupiamy sie i jest fajnie... narazie jak kumple ale moze... bedzie kiedys cos wiecej :) bede na niego czekała...

Autor: Mirella  31.03.2007 zgłoś

Milosc od pierwszego wejrzenia to duza oszczednosc czasu. Nie ma milosci od pierwszego wejrzenia, jest tylko zauroczenie. Nie mozna kogos prawdziwie pokochac nie znajac go. Wyglad zewnetrzny to nie wszystko.

Autor: ania  07.04.2007 zgłoś

...miłość...?mam 26 lat i wciąż czekam...czasami poduszka jest mokra od łez,ale ja czekam...

Autor: magda  27.03.2007 zgłoś

milosc od pierwszego wejrzenia istnieje i sama sie przekonaBam na wBasnej skorze .zobaczylam go na czacie w kamerce i mi dalo po serduchu .on tez si zakochal i tak to trwalo do pierwszego spotkania .bo potem jeszcze dalej ta milosc poszla .kocham go nad zycie on mnie tez.ale najgorsze jest to ze nie jeste[my wolni .zerwalismy znajomosc i cierpimy do bolu.dlaczego przez milosc trzeba cierpiec.ale to zycie jest okrutne dlaczego nie spotkalismy sie wczesniej?pozostanie w moim sercu do konca zycia.

Autor: papryczka  28.03.2007 zgłoś

...a ja kocham kogoś z kim nie widziałam się 3 lata.i tak czekam, na nową miłość chociażby od 1 wejrzenia.nigdzie jej nie ma.

Autor: Ligia  28.03.2007 zgłoś

kkkkkk i nati - "od pierwszego wejrzenia", najczystsza i najprawdziwsza miłość to miłość między matką a dzieckiem. a co do reszty... ja nigdy nie wierzyłam w miłość od pierwszego wejrzenia i nigdy mi się nie przydarzyła, ale... coż, poznałam kiedyś faceta, który był... nie wiem... moją drugą połówką??? sama nie wiem. po prostu jest po części mną i mimo, że każde z nas ułożyło sobie życie "gdzie indziej", to w jakiś sposób zawsze jest ze mną. i wiem, że on czuje tak samo. czy to ma coś wspólnego z miłością od pierwszego wejrzenia? chyba nie. ale myślę, że to była moja nie wiem, co szansa? a może tylko złudzenie?

Autor: zeciaaaaaaaaaa  28.03.2007 zgłoś

Miłość od pierwszego wejżenia nie istnieje Ona jest tylko na filmach .

Autor: nati  28.03.2007 zgłoś

Miłośc od pierwszego widzenis istnieje tylko w jednym wypadku gdy dziecko po raz pierwszy spojrzy na swoją matkę. rzadna inna milosc nie jest tak bezwarunkowa.

Autor: stokrotka  28.03.2007 zgłoś

NIE MA MIŁOŚCI OD PIERWSZEGO WEJRZENIA.Od pierwszego spojrzenia mozna sie zauroczyc, zachwycić,a miłość dojrzewa powoli.Trzeba o nią dbać i podlewać jak roślinę.Miłość jest wtedy, gdy chce się chce przeżyć z kimś wszystkie 4 pory roku, gdy się chce uciekać razem przed burzą, latem zbierać z kimś jagody, jesienią robić razem powidłą,a zimą przetrwać katar i długie wieczory.Miłość to nie zachwyt uroda ukochanego/ukochanej,ale kochanie każdej zmarszczki,to nie tylko pożądanie i seks,ale także szacunek i pragnienie dobra drugiej ososby.To nie tylko stanie na przystanku i calowanie się(choć to przyjemne),ale prawdziwa miłość jest wtedy,gdy ludzie są starsi i nadal im na sobie zależy,gdy para staruszków idąc trzyma sie za rękę-to jest miłość. MI SIĘ WYDAJE,ŻE ZNALAZŁAM MIŁOŚĆ,OBY OKAZAŁA SIĘ PRAWDZIWA...

Autor:  28.03.2007 zgłoś

Być może i istnieje milośc od pierwszego spojrzenia, ale "spojrzenie" to stanowcza za mało by zbudować związek. Trzeba pójśc dalej - nie ograniczać się na samej grze spojrzeń.

Autor: TyLko Ja  28.03.2007 zgłoś

coz co do mi milosci od pierwszego wejrzenia kazdy ma inne poglady. ja sadze ze w milości jest tak ze jest osoba ktora kocha i osoba ktora ta milosc tylko przyjmuje... sa zwiazki w ktorych partnerzy maja fantastyczny kontakt mysle ze na poczatku jest to zauroczenie a dopiero potem milosc. wiec zadaje sobie nieraz takie pytanie: ile trzeba z siebie dac aby uczucie moglo trwac?? no bo o milosc trzeba dbac!

Autor: markess  27.03.2007 zgłoś

Wierze w milosc od pierwszego wejrzenia! Tak poznalem moja obecna Dziewczyne, z ktora jestem juz 2 lata...W kilkutysięcznym tłumie stalismy obok siebie, zaczal padac deszcz...ktos mnie dotknal z tylu i zapytal czy nie mam ochoty sie schowac pod parasol...kiedy Ja zobaczyłem od razu wiedzialem, ze jest w Niej coś, co zatrzyma mnie przy Niej na dłuzej...na początku zawsze jest zauroczenie, które bylo, a nastepnie przerodziło się w głebokie uczucie...

Autor: Marta  05.04.2007 zgłoś

DO DARKA Mam to samo co TY, tylko,że my odnaleźliśmy się w pracy...Nie od razu wprawdzie,ale zawsze świetnie się rozumieliśmy, lepiej niż inni. Dla tych kilku wspólnych chwil jesteśmy poświęcić bardzo wiele,ryzykujemy,że zostaniemy odkryci, ale nie jestem na razie w stanie z tego zrezygnować. W pracy udajemy obojętność,ale po pracy gdy się spotkamy,jest cudownie :-))) Jestem szczęśliwa, zakochana (chyba tak?), nie wiem,ale uczucie jest cudowne...Czuję się najważnieszą osobą na świecie dla Niego. Często jednak pojawiają się one...wyrzuty sumienia, nie wiem czy naprawdę warto ciągnąć tą znajomość, oszukiwać najbliższą osobę, może jednak po prostu się rozstać...Żeby wszystko było takie proste, ale nic nie jest czarne albo białe - szkoda.... Dużo mam nieprzespanych nocy i wylanych łez, podejrzewam,że już niedługo zakończę tą znajomość, serce mi pęka,ale wiem,że tak trzeba.Będę miała w pamięci te chwile,w których byliśmy tacy szczęśliwi i beztroscy i tylko sami na świecie....tylko to nam pozostanie w naszych sercach i głowach

Autor: mruczysława  17.04.2007 zgłoś

Heh to ja też napisze parę zdań od siebie. Ja i M poznaliśmy się w liceum. Chodziliśmy razem do jednej klasy:) [jakie to banalne:P] Nie cierpiałam go - irytował mnie swoim milczeniem, ponurą miną i ironicznymi "gadkami". Pierwszą i drugą klasę omijaliśmy się szerokim łukiem. W trzeciej klasie zaczeliśmy razem grać w karty na przerwach:) On i jeszcze jednen kolega wcześnie przyjeżdzali do szkoły - ok. pół godziny przed zajęciami. Ja kilka razy byłam zmuszona wcześniej przyjechać - rozmawialiśmy wtedy o ksiązkach i zaczęliśmy się we trójkę wymieniać książkami. Jakoś sama z siebie zaczęłam przyjeżdżać wcześniej:) Potem nastąpiło jeszcze kilka hmmm komplikacji i zaczęliśmy się spotykać na początku klasy czwartej. I jesteśmy razem do dziś:) 5,5 roku:):):) miłość u mnie nie przyszła od razu :) ale przyszła:D

Autor: Jolinka  29.03.2007 zgłoś

Coż zakochalam sie 'od pierwszego wejrzenia|" JA, ktora nigdy w takie pierdoły nie wierzyłam....otoz,, Poznalismy sie przez internet ...a le jak go zobaczylam ... to myslalm,ze mam objawy zawału serca, nogi mi drzały, rece, glos,,, a serce biło .. jak oszalałe,,,,motyle w brzuszku.. cudne to uczucie....... I mozecie sie smiac lub nie.. ja mam 51 lat..i dochodze do wniosku ze to jest to...przy nim czuje sie 100 % kobieta..ksiezniczka bo w taki sposob mnie traktuje.,,,,,,, i mimo ze mieszkamy od siebie 550 km,,,, TO stwierdzam,,ze warto bylo pol wieku czekac na taka milosc......CHWILOOOOO TRWAJJJJJJJJJJJ.. Dziekuje Ci Jurku za te cudne chwile

Autor: taka nijaka  29.03.2007 zgłoś

milosc od pierwszego wejrzenia? mysle ze jest jak...kobieta widzi pierwszy raz na oczy swoje nowonarodzone dziecko

Autor: Mlodziutka  29.03.2007 zgłoś

Czasem mysle, ze milosc wogole nie istnieje - przynajmniej nie w naszych czasach. Milosc jest w zyciu naszych Rodzicow, ale nie w naszym. W naszym sa tylko zauroczenia

Autor: Darek  06.04.2007 zgłoś

Do Marty .......... Nie przejmuj sie niczym. Ciągnij swoja przygode tak długo jak to będzie mozliwe. Wiem, że jest to trudne. sam przeżywam czasem rozterki. ale warto. Świat się zmienił, nabrał kolorów. Dokonałem przewartościowania swojego życia i w końcu posmakowałem tego o czym tylko słyszałem lub czasem z nudów zobaczyłem w jakimś podrzędnym filmie. O irono losu. Jak bardzo byłem nieświadomy i jak bardzo się myliłem. Trzymajmy sie razem.

Autor: agula21  29.03.2007 zgłoś

witam wszystkich, ja także zakochałam się od pierwszego wejrzenia, a co najśmieszniejsze, nigdy nie wierzyłam w takie zakochanie... A tu proszę. Z zupełnego przypadku prawie 9 miesięcy temu poznałam mojego przyszłego męża:) To przeznaczenie!

Autor: jimi  28.03.2007 zgłoś

wierzę sama jesyem tego przykładem nasz związek trwa od 25 lat

Autor: dooti.  28.03.2007 zgłoś

Nie.

Autor: niunia  28.03.2007 zgłoś

Ja poznalam swojego Misia na internecie....rozmawialam z nim tylko raz przed naszym pierwszym spotkaniem......wracajac do domu po tym spotkaniu zadzwonilam do swojej kolezanki i powiedzialam ze poznalam kogos kogo chce poznac blizej.... spedzilismy nastepny tydzien na dlugich rozmowach i zaprosil mnie do siebie na nadchodzacy dlugi weekend.....od tego wlasnie weekendu nie rozstalismy sie.....po tygodniu zaproponowal wspolne mieszkanie, po 2 miesiacach zapytal mnie o reke w miejscu gdzie po raz pierwszy mnie objal, a po kolejnych 2 miesiacach bylo piekne wesele........ Nasza MILOSC rosnie z kazdym dniem......oboje jestesmy po dlugich nieudanych zwiazkach i chyba nigdy nie wierzylismy w milosc od pierwszego wejrzenia i spotkanie tego KOGOS kto bedzie dla nas wszystkim!!!!

Autor: Żulcia  28.03.2007 zgłoś

Dlaczego nikt nie pyta czy istnieje miłość do kresu życia? Z pewnością wtedy nie można będzie powiedzieć że to chemia czy też zauroczenie :)

Autor: agusia  30.03.2007 zgłoś

ja nie wierze w miłość od pierwszego wejrzenia to bzdura!!!to najwyzej może być tylko zauroczenie....ja ze swoim facetem znaliśmy się 3 lata zanim cos między nami ziskrzyło tak z dnia na dzię rozmowy spotkania i jakoś tak wyszło poprostu najpierw trzeba sie troszke poznać i zrozumiec czego się tak naprawde oczekuje od siebie obserwowac zachowania, troszke sie pozanc. A pozatym kiedyś mi się wydawało, że zakochałam sie od pierwszego wejrzenia w facecie spotkanym na imprezie po 2 latach okzazało sie że to nie jest to że facet pije i jest cham czego wscześniej nie zauważałam bo miałam tak zweane klapki na oczach... więc uważam, że najpierw powinno sie poznac ta drugą osobę a poźniej mówić o miłości:)P

Autor: mylu  30.03.2007 zgłoś

ja osobiście wierzę w miłość od pierwszego wejrzenia.Taj właśnie poznałem moje Kochanie. Znajomi ustawili nas na randkę w ciemno i BUM!!!!!!!!! - Zakochaliśmy się w sobie i od tamtego dnia jesteśmy razem. Dobrze nam ze sobą i mamy wspólne plany na przyszłość.Pozdrawiam wszystkich zakochanych:)

Autor: Wiktoria  30.03.2007 zgłoś

Miłość od pierwszego wejrzenia istnieje, ale czasem rozwija się bardzo powoli a nie z wielkim bum:)jak poznałam moja miłość od razu zaiskrzyło ale zanim doszliśmy do obecnego momentu to potrzebowaliśmy czasu aby się przekonać że żyć bez siebie nie potrafimy.Teraz jest pięknie za dwa miesiące odbędzie się nasz ślub.Jesteśmy bardzo szczęśliwi.Kocham go bardzo.Czasem miłośc od pierwszego wejrtzenia potrzebyje chwili czasu na oswojenie się z zaistniałaa sytuacja:)Miłość jest piękna i bardzo cierpliwa:)Powidzenia w czekaniu na nią:)Mnie już znalazła:)

Autor: kkkkkk  28.03.2007 zgłoś

miłosc od pierwszego spojrzenia pewnie ze istnieje--- gdy urodzisz dziecko

Autor: malwa  30.03.2007 zgłoś

Wydaje mi się, że miłość od pierwszego wejrzenia nie istnieje. Jest to uczucie , które może rozwinąć się z małej iskierki, ale może tesz szybko zgasnąć. W moim przypadku ta niby wielka miłość od pierwszego wejrzenia okazała się błędem. Wiem tylko jedno, że aby narodziła sie ta piękna wielka miłość musi być iskierka, " to coś" już podczas pierwszega spotkania. Musi od początku zapalić się w nas to światełko w oku. Jeżeli tego nie będzie , napewno nie będzie wielkiej i prawdziwej miłości. Prawdziwa i rozsądna miłość rodzi się powoli, nieraz w bólach i bardzo bardzo wolno. Ale warto czekać na to uczucie nawet bardzo długo. Choć przez chwilę być naprawdę w zyciu szczęśliwym.

Autor: aaaka  11.04.2007 zgłoś

a jak powiedziec komus ze sie w nim zakochało od pierwszego wejzenia???? Gdy niejest sie pewnym co mysli ta 2ga osoba:((

Autor: Dziennikarka  28.03.2007 zgłoś

Witam,hmm miłosc od pierwszego wejrzenia nie istnieje,istnieje zauroczenie,ktore potem przeradza sie w milosc albo nie...poznalam swojego bylego faceta na baletach,to bylo zauroczenie od pierwszego wejrzenia,usmiechu...bylismy razem 3,5roku,mysle ze teraz ma juz inna kobiete,lecz ja nie mam na to wplywu...ostatnio bylam na imprezie i poznalam interesujacego mezczyzne,ale im chyba tylko jedno w glowie;) z gory pozdrawiam szukajacych swej drugiej polowki...

Autor: Aurora_po_przejściach  29.03.2007 zgłoś

Miłość od pierwszego wejrzenia jest możliwa... zakochałam się tak z 31.12.06 na 1.01.07 Ale on mnie nie szanował i stale dręczył psychicznie, z jednej strony nie chciał puścić a zdrugiej strony odpychał od siebie ;( Mało o mnie zabiegał... ja też spodobałam mu się od razu, ale to trwało tylko 1 imprezę Mimo tego nie zwątpiłam w miłość od 1. wejrzenia... czekam na nastepną ;->, chociaż ciągle w głębi duszy smutna i jednak z dużą dozą niewiary ... Pozdrawiam A.M.

Autor: antichristian  31.03.2007 zgłoś

W ogóle nie wierzę w miłośc ze strony kobiety. Wierzę w fascynację, zauroczenie zakochanie, ale nie w miłość. I nie jest istotne czy to od pierwszego wejrzenia, czy od trzynastego, kobiety kochają tak jak im wygodnie. Wystarczą, że nadejdzie w życiu trudniejszy czas i juz się, bidulki, "odkochujecie". Żałosne. Ale cóż, taka wasza natura widocznie.

Autor: antichristian  31.03.2007 zgłoś

W ogóle nie wierzę w miłośc ze strony kobiety. Wierzę w fascynację, zauroczenie zakochanie, ale nie w miłość. I nie jest istotne czy to od pierwszego wejrzenia, czy od trzynastego, kobiety kochają tak jak im wygodnie. Wystarczą, że nadejdzie w życiu trudniejszy czas i juz się, bidulki, "odkochujecie". Żałosne. Ale cóż, taka wasza natura widocznie.

Autor: teraz ja  28.03.2007 zgłoś

zachwyt zauroczenie fascynacja zachłyśnięcie pożądanie prognienie zakochanie się - ale nie miłość - to wszystko prowadzi do miłości plus parę jeszcze innych ważnych czynników, które składają się na miłość - ale każdy z nas jest inny więc i definicje miłości mamy różne ;) pozdrawiam wszystkich i życzę miłości czułej i gwałtownej - delikatnej i spontanicznej - dojrzałej i zwariowanej ale miłości!!!

Autor: Delfina  27.03.2007 zgłoś

Wierzę, bo znam taką parę:) Ale osobiście mi się to nie przytrafiło, na pewno jest to coś pięknego, zwłaszcza jeśli trwa dłużej niż parę chwil

Autor: Joana  06.04.2007 zgłoś

Milosc od Pierwszego wejrzenia pewnie i istnieje tylko,ze nie wszystkim dane jest jej doznac. Ja bylam kiedys zakochana w pewnym Karolu, skonczylo sie szybko i dosc bolesnie dla mnie, dopiero jak poznalam Marcina - uswiadomilam sobie,ze zakochalam sie w nim, bynajmniej nie od I wejrzenia. Efekt jest taki ze jestesmy ze soba juz ponad rok, a ja jestem bardzo szczesliwa, Marcin ma w sobie wszystkie te cechy, ktorych szukalam bez skutku u innych mezczyzn! Wierze w milosc od I wejrzenia bo doswiadczylam takeij w zyciu, tylko ze czesto jest bardzo ulotna i przyslania nam prawdziwe oblicze tej drugiej osoby!! ZYCZE WSZYTSKIM PRAWDZIWEJ MILOSCI!!!!!!

Autor: zakochana  29.03.2007 zgłoś

ja tez wierze w milosc od pierwszego wejrzenia bo sama tego doswiadczylam i tak juz to trwa 17 lat i jest coraz lepiej ,kochamy sie jak dwa golabki i ciagle nam malo ,ciagle jest blysk w oku i namietnosc jak za dawnych czasow .Wszystkim Wam zycze takiego szczescia.M

Autor: maryn03  29.03.2007 zgłoś

Zgadzam się całkowicie ze Stokrotką.Pięknie napisała o miłości.Pierwsze spojrzenie może nas zauroczyć,ale prawdziwa miłość przychodzi z czasem.Tak było ze mną i moim Szanownym Małżonkiem.Najpierw była sympatia,potem przyjaźń i wzajemne wspieranie się w ciężkich chwilach.Widziałam go w różnych sytuacjach,przkonywałam się,że jest dobrym,odpowiedzialnym człowiekiem.A któregoś samotnego wieczora oświeciło mnie:on i tylko on-bez niego jestem tylko cieniem samej siebie,bez niego nic się nie liczy,nic nie cieszy.... No właśnie:Jego nie ma od 2 godzin,a ja szaleję z niepokoju i chodzę po mieszkaniu,jak lew po klatce......Niech już wreszcie przyjedzie........proszę.....

Autor: MANGA  29.03.2007 zgłoś

ABSOLUTNIE NIE WIERZĘ W MIŁOŚĆ OD PIERWSZEGO WEJRZENIA!!!! MIŁOŚĆ JEST UCZUCIEM GŁĘBOKIM, KTÓRE RODZI SIĘ PRZEZ DŁUŻSZY CZAS I BAZUJE NA WZAJEMNEJ PRZYJAŹNI, SZACUNKU I ZAUFANIU, KTÓRYCH NIE MOŻNA ZBUDOWAĆ OT - TAK, NATYCHMIAST. JEŚLI KTOŚ TWIERDZI, ŻE WŁAŚNIE COŚ TAKIEGO MU SIĘ PRZYDARZYŁO, TO NAJWYRAŹNIEJ MYLI POJĘCIA "ZADURZENIA", SPOWODOWANEGO BURZĄ HORMONÓW, PRZYCIĄGANIEM FEROMONÓW, CZY JESZCZE INNEJ CHEMII, Z POJĘCIEM "MIŁOŚCI". OWSZEM, MOŻE SIĘ ZDARZYĆ TAK, ŻE DZIEWCZYNA/KOBIETA (BO TO GŁÓWNIE PŁEĆ ŻEŃSKA MA GŁOWY PEŁNE SENTYMENTALNYCH I ROMANTYCZNYCH MARZEŃ) SPOTKA MĘŻCZYZNĘ, Z KTÓRYM POŁĄCZY JĄ OD POCZĄTKU JAKIŚ RODZAJ ELEKTRYZUJĄCEGO ODCZUCIA, JAKIEGOŚ PRZYCIĄGANIA, ALE CZY TO JEST MIŁOŚĆ? CZY MOŻNA ZAUFAĆ KOMUŚ NA TZW. "PIĘKNE OCZY"? NIESTETY NIE! OBUDŹCIE SIĘ DROGIE PANIE I DRODZY PANOWIE! ŻYCIE TO NIE JEST BAJKA, ANI PIĘKNY FILM W TELEWIZJI. ŚMIEM TWIERDZIĆ, ŻE ŻYCIE TO BARDZIEJ "FATALNE ZAUROCZENIE" NIŻ "50 PIERWSZYCH RANDEK". Z RESZTĄ, NAWET JAK SIĘ KOGOŚ ZNA, MIESZKA Z DANĄ OSOBĄ OD NP. ROKU, TEŻ MOŻE SPOTKAĆ NIESPODZIANKA - NAGLE SZAŁ ZAKOCHANIA MIJA I MA SZCZĘŚCIE TEN, KTO SIĘ W TYM CZASIE NIE DOROBIŁ NP. ŚLUBU LUB/I DZIECKA. WTEDY NAGLE OKAZUJE SIĘ, ŻE KSIĄŻĘ Z BAJKI OD TRWANIA W "MIŁOSNYM" ŚWIATKU WOLI (WYBIERZ WŁAŚCIWE) 1) TOWARZYSTWO KUMPLI OD PIWA 2) TWOJĄ KOLEŻANKĘ 3) TRAWKĘ 4) AMFĘ 5) SWOJĄ MAMĘ 6) WOLNOŚĆ 7) OGÓLNIE - SAM STAN ZADURZENIA JAKO TAKI. NIE TWIERDZĘ, ŻE NIE ZDARZA SIĘ TO LUDZIOM, KTÓRYCH ŁĄCZYŁA PRAWDZIWA MIŁOŚĆ, ALE TEMAT ZANIEDBANIA, PRZYTŁOCZENIA CODZIENNOŚCIĄ, ROZBICIA RODZIN Z POWODU EMIGRACJI ZA PRACĄ, TO JUŻ ZUPEŁNIE INNA SPRAWA. TAK WIĘC - GRATULUJĘ I ŻYCZĘ SZCZĘŚCIA WSZYSTKIM, KTÓRZY TWIERDZĄ, ŻE ZNALEŹLI "MIŁOŚĆ" OD PIERWSZEGO WEJRZENIA, BO ALBO SAMI NIE WIEDZĄ, CO MÓWIĄ, ŻYJĄC W STANIE PÓŁŚWIADOMOŚCI, ALBO MIELI SZCZĘŚCIE TRAFIĆ NA OSOBĘ, KTÓRA RZECZYWIŚCIE, OD SAMEGO POCZĄTKU BYŁA ICH POKREWNĄ DUSZĄ I PO STANIE POCZĄTKOWEJ FASCYNACJI POJAWIŁA SIĘ PRAWDZIWA MIŁOŚĆ - JUŻ MOŻE BEZ FAJERWERKÓW, ALE ZA TO SILNA I SPOKOJNA. OD SIEBIE MOGĘ DODAĆ TYLKO TYLE, ŻE MOJA MIŁOŚĆ JEST MIŁOŚCIĄ OD "DRUGIEGO WEJRZENIA". POZNAŁAM MOJEGO MĘŻCZYZNĘ, PO DŁUGIEJ NAMOWIE KOLEŻANKI, NA RANDKACH INTERNETOWYCH. ROZMAWIALIŚMY GODZINAMI, NIESTETY, GDY GO ZOBACZYŁAM NA ZDJĘCIU.... ZWĄTPIŁAM... JEDNAK TAK DOBRZE NAM SIĘ ROZMAWIAŁO, ŻE POSTANOWIŁAM SIĘ JEDNAK Z NIM SPOTKAĆ - I NIE ŻAŁUJĘ. POWOLUTKU, POMALUTKU WSPÓLNIE SPĘDZANY CZAS ZAOWOCOWAŁ MIŁOŚCIĄ - TAKĄ SPOKOJNĄ, WYWAŻONĄ, ALE NAJPIĘKNIEJSZĄ, JAKĄ MOŻNA SOBIE WYMARZYĆ. OGIEŃ?! NO PEWNIE, ŻE CZASEM SIĘ POJAWIA, ALE JEŚLI KTOŚ SZUKA TAKIEGO OGNIA NA CODZIEŃ, TO NIECH LEPIEJ POSZUKA MIŁOŚCI WŚRÓD PRACOWNIKÓW STRAŻY POŻARNEJ. ŻYCIE TO NIE FILM, A MIŁOŚĆ, TO NIE WIOSENNE ZAUROCZENIE.

Autor: Tulia  29.03.2007 zgłoś

Na początku lat 90-tych pewnego czerwcowego dnia zobaczyłam GO, po prostu mnie zatkało i stałam pewnie jak cielę. A potem wielki purpurowy rumieniec rozpalił mi twarz. Na nic zdało sie unikanie tej osoby, a od chwili gdy spojrzałam mu prosto w oczy jest w moim sercu. Policzcie ile to już lat.Wiemy o sobie dużo, ale...nigdy nie byliśmy parą. Świadomość, że on jest na tym świecie dodaje uroku życiu. Kocham Cię Darku, zawsze.

Autor: Aneta  28.03.2007 zgłoś

Tak, tak jestem tego pewna, że istnieje Miłość od pierwszego wejrzenia. Kilka dni temu ,, tafiła '' mnie strzała Amora, całkiem niespodziewanie i zaskoczenia. Stało się to tak nagle, ze aż zaczęłam się zastanawiac co się ze mną dzieje. Kiedy ON wchodzi to nie mogę zebrać myśli, głos mi drży i serce mocniej bije, to chyba jest To. I ten błysk w jego oku. Nie wiem jak to długo potrwa, ale jedno wiem teraz jest fantastycznie i oby takich chwil było jak nawięcej. pozdr A

Autor: aulinap  30.03.2007 zgłoś

istnieje, tego to jestem pewna! Ja pokochalam GO 4 lata temu i nadal czuje to samo... Nie jestesmy razem... moja winna bo wtedy bylam dojrzala aby udźwignąć to uczucie... zorientowalam sie jak bardzo mi na nim zalezy gdy juz bylo za pozno...ale nie zapomnialam...pamietam i będę pamietac...i wiem ze jeszcze będziemy razem...wiem bo i on czuje to samo...tym razem bedzie o tyle piękniej ze po raz kolejny nie zmarnuje tej szansy... teraz zrobie wszystko abymy byli na zawsze razem... a jezeli cos nie wyjdzie to będe czekać... 4 lata czekałam to i moge poczeka drugie 4...dla niego wszystko...

Autor: Misza  30.03.2007 zgłoś

Przeżyłam kiedyś miłośc od pierwszego wejrzenia. Co lepsze była odwzajemniona. Związek był piękny, pełen romantyzmu i jednocześnie normalnych relacji. Po półtora roku coś jednek w nas wygasło. Może się zmieniliśmy na tyle, że nie chcieliśmy za wszelką cenę walczyc o to uczucie... nie wiem. Stało się to jednocześnie u nas obojga. Z tygodnia na tydzień coś się skończyło. Była rozmowa-nie łatwa, ale szczera. Przyjaźnimy się do dziś , a minęło 6 lat. On ma żonę i ślicznego synka, ja mam swojego mężczyznę. Pomiędzy tym co było a jest teraz, było paru innch, ale zawsze po pierwszych zachwytach dochodziłam do wniosku,że to 'nie to' i odchodziłam. W moim obecnym, zakochiwałam się powoli. Zaczęłam racjonalniej patrzec na życie. Poznawaliśmy sie i poznajemy cały czas. To chyba sposób, który sprawdza się najlepiej. W naszej miłości jest szaleństwo, tyle że decyzja o byciu razem nie jest kwestią tygodnia i chwilowego-często mylnego zachwytu. Pozdrawiam. :)

Autor: ANA  30.03.2007 zgłoś

ja tez tak chceeeeeeeeeeeeeeeeeeee !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! :((((((

Autor: niunia  23.04.2007 zgłoś

ja wierze w milosc od pierwszego wjerzenia.jestem z moim ukochanym 6 lat a za rok bierzemy slub.kocham go mocno i nigdy nie przestane

Autor: Ania  08.04.2007 zgłoś

Często mówi się o miłości od pierwszego wejrzenia, choć czasami to tylko zauroczenie, moim zdaniem możemy powiedzieć, ze miłkośc od pierwszego wejrzenia jest wtedy , gdy związek przetrwa próbę czasu mimo, że zaczął się w jednym mgnieniu oka:) Z nami było tak, byłam już długo sama, leczyłam się po ostatnim rozstaniu, myślałam, że już nic mnie dobrego nie spotka, Mój obecny Mężczyzna przyszedł do mnie do pracy, nawet nie do mojego biura, ale to było lato , gorąc, drzwi otwarte, popatrzyłam w stronę korytarza, on tam był, zaczeliśmy uśmiechać się do siebie, nie spuszczaliśmy wzroku z siebie, czułam radość, czułam po prostu, że to jest to, zdobyłam jego nr kom, jeszcze tego samego dnia napisałam do niego smsa, pięć dni później odwiedził mnie, później ja jego, zaczeliśmy być ze sobą od razu, taka bliskość, jakbyśmy znali się od lat, on miał takie same odczucia( aha wtedy kończył się jego związek) , po 4 miesiącach zaręczyliśmy się , w lipcu się pobieramy. To jest miłośc od pierwszego wejrzenia, czujemy, że to jest coś na co czekalismy oboje całe zycie:)

Autor: słodka  03.04.2007 zgłoś

Ja wierzę w miłość od pierwszego wejrzenia i w każdą inną.Wprawcie ja poznawałam swoje uczucie stopniowa,ale mój chłopak odrazu poznał,że ja jestem tą jedyną:)).

Autor:  03.04.2007 zgłoś

Spojrzec i od razu zakochac sie..? Nie wierze !! To czyste zauroczenie,fascynacja,porzadanie... Obecnego mezczyzne poznalam na czacie.Bylo mi zle w poprzednim zwiazku,szukalam czegos nowego,innego i znalazlam. Zakochalam sie po 3 miesiacach..Minely juz ponad 2 lata a on nadal meszka ze swoja zona a ja ciagle czekam,licze na to ze wyprowadzi sie od niej ale jak na razie to nie widze zeby mial\o to nastapic niedlugo.

Autor: dominika  18.04.2007 zgłoś

moim zdnaiem od pierwszego wejzenia zawsze jest jakies uczucie, iskrzy zainteresowanie drugo polowka, nogi staja sie jak z waty, cali sie pocimy, denerwujemy, niewiemy co powiedziec, wszytko jest takie fajne , w brzuchu pojawiaja sie motylki, ale moim zdaniem jest to zauroczenie a pozniej z czasem przeradza sie to w milosc , uwazam takze ze jesli od pierwszego wejzenia nie ma takiego zauroczenia to w przyszlosci nie bedzie prawdziwej milosci z tego zwiazku, mozliwe ze sie myle ale takie jest moje zdanie na ten temat

Autor: pamietająca...  28.03.2007 zgłoś

ja wierze w taka miłość i wiem ze przytrafia sie ona człowiekowi...ja swojego jedynego pokochałam od pierwszego wejrzenia...a bylo to na dyskotece...weszłam, zobaczyłam go i od tamtej pory nosze go ciagle w sercu...mineły 3-4 lata a ja o nim nie zapomniałam... do dzis bede pamietać jak wtedy wygladał, jak sie zachowywał, co ja czułam...a czyuam przez te lata bardzo wiele...za kazdym razem gdy go widziałam nie mogłam od niego oderwac wzroku...on miał podobnie...potrafiliśmy tak patrzec na siebie całą noc, wszedzie tanczyli i bawili sie ludzie, ale dla nas to nie bylo istotne...wiem ze i on to czu,ł bo odrazu kiedy tylko nasze spojrzenia sie spotkały, podszedł, zapoznał sie i....i na tym sie skonczyło...na tym niestety był koniec...owszem pozniej za kazdym razem gdy go tylko widzialam byla ta sama fascynacja...w grupie znajomych widzialam tylko jego...dosłwnie swiat dla mnie nie istniał...mogłam sie tak na niego patrzec ciagle, nieustanie...ale tylko patrzec...3 lata cierpiałam...z roku na rok coraz bardziej...ile ja przez ten czas wylałam łez...ile nie przespałam nocy...czułam ogromny ból kiedy tylko go widziałam z inną...czułam ból w sercu, chciałam zapomniec ale tego tak szybko nie da sie wymazać z serca...KOCHAM CIĘ CZAREK...PAMIETAM I BĘDE PAMIETAĆ NA ZAWSZE

Autor: patisłonek  03.05.2007 zgłoś

chm...nie da sie tego określić w kilku słowach. ja nigdy nie wierzyłam w to zjawisko, ale....do czasu. całkiem niedawno, przypadkiem poznałam znajomego mojej przyjaciółki, nie zwracałam na niego uwagi, ale był nieustepliwy. wię i ja spróbowałam, no i nie żałuje. po tym zdarzeniu chyba zaczęłam wierzyc w miłość od pierwszego wejrzenia, ale.....do wczoraj. obawiam się, że ja w to uwierzyłam, natomiast dla niego to było zauroczenie, które....mija!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

Autor: alysha  26.04.2007 zgłoś

widze,ze zdania na ten temat sa podzielone..ja mam zdanie jak wiekszosc zakochanych kobiet ze taka milosc istnieje! istnieje ja swojego faceta zobaczylam zupelnie przypadskiem podczas meczu na ktorym gral to byla zima rozgrywki siatkowki zupelnie przypadkiem czego nie planowalam zaszlam na hale do kolezanek i zobaczylam jego i pomyslalam ze to jest ten bylismy ze soba miesiac ale cos nam sie nie udalo a potem zwiazalam sie z kim innym i bylam z nim2.5 roku jednak tomek ciagle byl w moich myslach czasmi mniej czasami bardziej ale nigdy o nim nie zapomnialam i gdy moj 2.5 letni zwiazek sie rozpadl spotkali9smy sie na dyskotece ja mialm akurat urodziny i zlozyl mi zyczenia przez kolezanke bo nie mial smilosci podejsc ja mu pozniej podziekowalam przez sms i tak nasza znajomosc zaczela sie na nowo i teraz kochamy sie do szalenstwa chopc i bywaja zgrzyty ale tak jest wszedzie tweraz swiata poza nim nie widze! dlatego wierze w taka milosc od p[ierwszego wejrzenia i w ta od drugiego!

Autor: Milka  04.05.2007 zgłoś

Miłość to tylko chemia, to zapach..... kocham mojego chłopaka i na co dzień staram się o tym w ten sposób nie myśleć. Ale właśnie połaączyła nas na pierwsza chwila, kiedy się zobaczyliśmy :) Pamiętam jego wyraz twarzy. :))

Autor: aaaka  12.05.2007 zgłoś

DO Jaro... niestety nieukłada sie po mojej mysli... nasze kontakty ograniczaja sie jedynie do rozmów na gadu sygnałów i smsów... on mnie traktuje jako kumpele... eh i chyba to mi bedzie musiało wystarczyc... z drugiej strony lepsze to niz nic...poczekamy zobaczymy co bedzie dalej...;) pozdrawiam i rzycze miłego weekendu :P

Autor:  13.05.2007 zgłoś

moze zaczne od tego iz uwazam ze prawdziwie kocha sie tylko raz..i milosc od pierwszego wejrzenia jest jak najbardziej mozliwa,sama przez to przeszlam ibylo to zarazem nmajpiekniejsze i najorsze uczucie w moim zyciu to byl wybuch ogromnej namietnosci i szalenstwa robilismy takie rzeczy jaich na codzien nie odawzylibysmy sie zrobic...niestety nie moglismy byc razem dziela nas kilometry i chociaz kazde z nas jest w stalym zwiazku to i tak w sercu mamy tylko swoj obraz i tak juz zostanie...

Autor: Angelika  18.05.2007 zgłoś

Miłość istnieje do pierwszego wejżenia. Ja chodzilam z takim radkiem ale po paru tygodniach zerwałam z nim potem a takim Leszkiem ale też z nim zerwalam teraz mi ise podoba taki przezwisko ma Mario jest taki piekny ale powiedzial ze niemam u niergo szans:-( Ma niebieskie oczy i jest o 1 starszy odemnie chciala bym z nim chodzic. Ale wiecie co jeszcze jest to fajne ze dalej mi sie Radek podoba jak saie nba niego patrze to aż czuje ze bym z nim chodziła:-)

Autor: Czarownica Majka:)  02.05.2007 zgłoś

Wierzę w miłość od pierwszego wejrzenia.Jest stokroć silniejsza...od miłości która powoli dojrzewa...Ta miłość jest we mnie do dziś:)Powodzenia !

Autor: anniulka21  02.05.2007 zgłoś

do Sexloczek :) poczekaj kochana na jego ruch.... moze zateskni jak cos czuje ... i sam napisze a moze poprostu niechce odpisywac .... a najlepiej jak posłuchasz swojego serducha to najlepszy doradca...

Autor: Jaro  13.05.2007 zgłoś

Do AAAKA! Może to i dobrze że nie tak od razu miało by sie zacząć dobrze!! Jest takie powiedzenie Co! sie szybko zaczyna szybko też sie kończy!! Też jestem tego zdania że lepiej poczekać jakiś czas!! Poznać sie bliżej więcej sie spotykać i dużo rozmawiać i co najważniejsze być sobą. Być może z biegiem czasu jak bliżej sie poznacie. Zmieni zdanie i doceni w tobie to co najcenniejsze. Czyli twoje szczere uczucia!! Pozdrawiam i życzę miłego dnia.

Autor: Sexloczek  01.05.2007 zgłoś

Ja również uważam, że miłość od pierwszego wejrzenia istnieje:) mimo, że kiedyś w nią nie wierzyłam. Poznałam chłopaka starszego ode mnie o 9 lat, ja mam 19. Przysałam mi życzenia Wielkanocne na gg i tak się zaczęła nasza znajomość. Codziennie ze sobą pisaliśmy, na początku wydawał mi się strasznie nachalny, ale później gdy go poznałam, stwierdziłam, że jest świetn!!! Świetnie się z nim dogadywałam. Jak z nikim innym. W końcu zaproponował mi spotkaniem, oczywiście odmówiłam. Ale w końcu się spotkaliśmy, i było bardzo miło. Ale niestety zaczęło się coś psuć, oczywiście nie od razu po tym spotkaniu. Sam mi napisał, że jestem świetną dziewczyną i , że nie pasuję do niego. Ja tak nie uważam. Zaczął mniej pisać, a mi zaczęło tego bardzo brakować:( zaproponowałam spotkanie. Spotkaliśmy się. A kilka dni później napisał mi, że od kilku dni ma dziewczynę i że nie może już ze mną pisać. Co to miało znaczyć?? Tylko, że ja jestem za sprytna i dowiedziałam się, że żadna dziewczyna do niego nie przyjeżdża. Tylko dlaczego mnie okłamał?? Może boi się, że ja się nim bawię, że to nie będzie nic trwałego. Niedawno dziewczyna go porzuciła i może nie chce tego jeszcze raz znosić?? Woli być ostrożny?ALe ja czuję coś innego! Nie wytrzymałam i napisałam mu smsa, napisałam wszystko szczerze, że ja nie potrafię z nim zerwać znajomośći, że jest mi z tym trudno i nie łatwo, i że po prostu tak nie potrafię. Czekam od dwóch dni na odpowiedź od niego. Jak na razie jej nie dostałam:( CO MAM ROBIĆ??? Jeszcze poczekać, czy napisać wprost, że mi na nim zależy, a może zaproponować spotkanie??? Nie wiem co robić! Proszę doradzcie mi.

Autor: justi 17  01.05.2007 zgłoś

od pierwszego wejrzenia to moze nam sie cos spodobac pociagac zaciekawic... ale czy mozna to odrazu nazwac miloscia??????? takie jest moje zdanie ale kazdy ma prawo postrzegac to inaczej

Autor: mama  29.06.2007 zgłoś

mozna sie zakochac i to w osobie takiej na ktorą bysmy nie zwrocili uwagi brzydkiej biednej i jeszcze z dziecmi pozdrawiam pa

Autor: olcia  11.06.2007 zgłoś

nie ma miłości.... sa tylko złudzenia... :(:(:(

Autor: Lena  18.05.2007 zgłoś

Miłość od pierwszego wejrzenia - NIE, zauroczenie - OWSZEM. Miłość - kojarzy mi się z uczeniem się całe życie tolerancji, poszanowania drugiej osoby, uczucia, czułości, bliskości, uczenia się kompromisów, tolerowania pewnych nawyków drugiej osoby, wspierania sie nawzajem...tego nie można się nauczyć/wiedzieć/czuć poprzez spojrzenie na kogoś... Zauroczenie - wystarczy jedno spojrzenie: oczy, włosy, figura, uśmiech, sposób poruszania się, sposób prowadzenia rozmowy, ubiór...to może przypaść do gustu przy poznaniu drugiej osobby, po wymianie spojrzeń :)

Autor: Pistacja  16.05.2007 zgłoś

Ja nie wierze w miłość od pierwszego wejrzenia. Według mnie ktoś kto mówi że się tak zakochał poprostu się tylko tą osobą zauroczył. Jak można pokochać kogoś kogo się wogóle nie zna! Dla mnie to głupota! Miłość to nie tylko to nam się ktoś spodobał ale to też to co w środku To jest najważniejsze w tym wszystkim! Miłość wcale nie jest taka prosta na jaką się wydaje... Pozdrawiam :)

Autor: Jadźka  18.05.2007 zgłoś

Oczywiście, że wierzę, a nawet więcej - sama jej doświadczam. Ujrzałam go i serducho zaczęło mi mocno bić, a usłyszawszy jego głos nie miałam wątpliwości. Wierzę, że to jest miłość z mojej strony, szkoda tylko, że on o tym nie wie. I prawdopodobnie nigdy się nie dowie. Jestem osobą, która nie mówi o tym głośno. Jeżeli natomiast zauważę, że on ma jakieś zamiary wobec mnie, zrobię wszystko byśmy mogli być razem. Na to potrzeba czasu, ale jestem gotowa czekać, bo to jest miłość ta od pierwszego wejrzenia :))))))))

Autor: poszukiwacz  18.05.2007 zgłoś

hej. poszukuję ludzi (polka i irlandczyk lub polak i irlandka), którzy w ciągu najbliższych miesiecy biora ślub. nzacie kogoś takiego?

Autor: jaa  04.05.2007 zgłoś

Może teraz pytanie trochę z innej beczki. Co zrobić aby zawrócic kompletnie w głowie inteligentnemu facetowi na poziomie?

Autor: toska:)  04.05.2007 zgłoś

ja wierze w milosc od pierwszego wejrzenia bo sama doswaidczam takiego uczucia:).Poznalismy sie u mnie,a bylo to tak moi rodzce sprzedawali dom i dali ogloszenia w roznych miejscowosciach.Jego rodzice zainteresowali sie i przyjechali je ogladanoc.W tedy sie poznalismy. Odrazu sie w nim zkochalam:).Krecilismy cos ze soba ale w tedy pojawila sie jedna dziewczyna i zaczela sie z nim spotykac a ze on mieszka na przeciwko mnie wiec wszystko wiedzialam:/za 2 laat zaczelism,y ze soba chodzic i do tej pory jestesmy razem bardzo go kocham ale czasem mnie denerwuje .Nie potrafimy bez siebie zyc:)7lat to dla mnie sporo czasu:)Jak narazie nie planujemy slubu bo chcemy skonczyc liceum i isc na studia:)a zanim pojdziemy na studia to minie 4 lata.Ja to mam szczescie bo nie ktorzy szukaja milosci przez cale zycie

Autor:  07.08.2007 zgłoś

Zapraszam wszystkich serdecznie na www.surgetro.com , www.dmnt.pl do czytania,pisania i szybkiej rejestracji.Zapraszam rowniez na nowo powstale forum www.diamentowy-pokoj.com i www.diamentowy-pokoj.pl Pozdrawiam i oddaje je w wasze rece

Autor: Malgosia  26.07.2007 zgłoś

Zapraszam serdecznie na nowo powstale forum do rejestracji i tworenia jego.Czekam na propozycjerozbudowy jego i jakie maja byc dzialy.Dzialy sluzace dla wszystkich odnosnie www.diamentowy-pokoj.com 12:12:14 .Zachecam rowniez do czytania,rejestracji i pisania na www.dmnt.pl Ogrom roznych tematow- dla kazdego cos zawsze sie znajdzie.Pozdrawiam

Autor: clara  23.06.2007 zgłoś

A mój Wojtus wyznał mi ze mnie kocha w pierwszy dzień naszego bycia ze sobą.Bardzo sie wtedy usmiałam. dodam, ze miałam 18 a on 17 lat, wiec tym bardziej moja reakcja była uzasadniona. ale wiecie co? to było 9 lat temu..........

Autor: carlls  10.06.2007 zgłoś

zacznę o tego, że nie wierzę w milość. nie ma milości to tylko takie ladne slowo wymyślone przez ludzi. od trzech lat ,,kocham'' pewnego chlopaka. nie wiem co jest w nim tak silnego, że nie pozwala mi o nim zapomnieć i cieszyć sie życiem. to była ,,milość;; do pierwszego wejrzenia ale tylko z mojej strony:(

Autor: Paulina  06.05.2007 zgłoś

To było cztery lata temu. Szłam ulicą z koleżanką, za nami stanął chłopak. Koleżanka szepnęła mi na ucho, że koleś za nami patrzy się na mnie jak zahipnotyzowany. Odwróciłam się i... zauroczenie. Zagadałam do niego. Byliśmy ze sobą dwa lata. Już nie jesteśmy, ale teraz wiem, że coś takiego jak chemia między ludźmi istnieje. Na pewno.

Autor: Ag  06.05.2007 zgłoś

Na pewno nie. Na milosc trzeba sobie zasluzyc i zawsze kocha sie kogos za cos, za to jaki jest lub nie jest.

Autor: mam lat 21  01.09.2007 zgłoś

tylko taka miłość istnieje, tylko taka jest dla mnie prawdziwa...

Autor: Historia pewnej milosci  06.05.2007 zgłoś

Milosc od 1 wejrzenia istnieje......moja najwieksza miloscia byl kolega z ogolniaka. Byly pocalunki był romans...było rozstanie. Od tego czasu mineły 2 lata. Zmienilam sie. Nigdy nie narzekalam na brak powodzenia ale z kimkolwiek jestem on zawsze stoi mi w pamieci. Kazdy zwiazek koncze po max. 2 ,3 miesiacach. Boje sie zakochac boje sie zaufac......tesknie za tamtym a nie chce sie przyznac do tego..........Chyba stracilam moja szanse na milosc ;(

Autor: smutna nimfa  05.06.2007 zgłoś

Powiem tak: dokladnie 3 lata temu spotkalam GO na imprezie urodzinowej mojej przyjaciolki. Tak - zakochalam sie od pierwszego wejrzenia... Niestety on po 2 miesiacach znalazl sobie dziewczyne... a ja mialam tylko jego gadugadu i 19miesiecy ich zwiazku... Czekalam kochajac go, rozmawiajac z nim czasem o tym i owym. Mozna powiedziec ze bylismy internetowymi przyjaciolmi, ale on bardzo kochal swoja dziewczyne. Sprawial wrazenie delikatnego, wrazliwego i uczuciowego chlopaka... glupia mu wierzylam, patrzylam jak rani go jego dziewczyna.. on mi sie zalil... W koncu to ona go rzucila... spotkalismy sie zeby o tym porozmawiac, mialam go pocieszyc. No i tak spotykalismy sie jakis miesiac. On oczywiscie od dawna wiedzial o moich uczuciach. Pewnego dnia to on mnie przytulil i pocalowal, wyznal milosc... I tak bylo rok bez paru dni - zylam 2 dniami w miesiacu, bo studiuje w innym miescie i przyjezdzal raz na 2 tygodnie... Zawsze bylam dla niego kochana i czula, zawsze chcialam zeby bylo cudownie i idealnie... On jednak byl zimny - jak sie spotykalismy to niby wszystko swietnie, a tak to sie nie odzywal, lazil gdzie chcial, nic nie chcial mowic, byl nieczuly... no i zostawil mnie dla swojej kolezanki z ktora podobno "tylko chodzil wieczorami na piwo"... I tak skonczyla sie moja milosc od pierwszego wejrzenia... Minely prawie 2 miesiace od kiedy nie ma go ze mna a mnie dalej boli, dalej cos czuje mimo ze teraz powoli dowiaduje sie jaki byl przez caly czas nieszczery... I boje sie ze nie zakocham sie tak smiertelnie drugi raz. Ja bylam pewna ze bede z nim do konca...

Autor: ...  22.06.2007 zgłoś

Do Ptr Wiesz dlaczego ludzie zwiazuja sie badac na studiach, w szkole, w pracy, na jednym podworku, na wposlnych wyjazdach? Bo tylko wtedy jest szansa poznac drugiego czlowieka, i dowiedziec sie czegos wiecej. Uczelnia/praca - jest wyjatkowym miejscem, bo najczesciej spotyka sie osoby, ktore dziela nasze pasje. W dodatku juz sie jest na tyle doroslym, by podejmowac pewne decyzje... Pamietaj o tym, ze bedziesz widzial TYLKO TO co chcesz widziec. I dostaniesz od zycia to, czego oczekujesz - a w szczegolnosci to, czego sie tak bardzo boisz...

Autor: olcia  08.06.2007 zgłoś

do smutnej nimfy. Nie bój się. byłam wcześniej zakochana po uszy przez ponad 14 miesięcy i też myślałam, że to już na zawsze, ale nie... udało się zapomnieć, chociaż teraz dalej się kolegujemy. Ale teraz ja kocham kogoś innego i z nim teraz mam problem... Bo to, że połączyło nas spojrzenie może dla niego przecież nic nie znaczyć. A ja teraz coraz bardziej boję się samotności...

Autor: martina39  15.07.2007 zgłoś

mojego męża poznałam w autobusie ,jadąc z Rzymu do Polski,było to 11 lat temu w sierpniu,może nie była to miłość od pierwszrgo wejrzenia,ale coś mnie w tym człowieku zaintrygowało właśnie od pierwszej chwili,kiedy go zobaczyłam,wierzę zatem w uczucia od pierwszego wejrzenia,jakie by one nie były

Autor: samotna  15.06.2007 zgłoś

Witam serdecznie wszystkich.Powstalo nowe forum i istnieje na 5 domenach.www.dmnt.pl www.surgetro.com www.diamentowy-pokoj.pl www.diamentowy-pokoj.com www.diamentowy.pl .Znajdziesz wszystko co chcesz.Kazdy temat i bez tabu.Dzisiaj doszlo nowe podforum na www.dmnt.pl zapraszamy serdecznie wszystkich do www.dmnt.pl / kafeteria dmnt .Jest calokowicie darmowe i dla kazdej osoby co lubi pisac,rozmawiac , pomagac i szuka pomocy.Przepraszam za info i zapraszam serdecznie do czytania , pisania i szybkiej rejestracji

Autor: Inna  22.06.2007 zgłoś

A czy nie lepiej zamiast sie spierac o to, czy milosc od pierwszego wejrzenia istnieje - czy nie - po prostu cieszyc sie nia, komu to jest dane?;) Ja mialam kilka takich milosci od pierwszego wejrzena - zauroczen. Tak naprawde nie ma to znaczenia, jak to sie nazywa- grunt, ze sa chwile, kiedy patrzymy na druga osobe i .. cos nas poraza, albo pojawia sie dziwna, natarczywa mysl... ze to TEN/TA. Jesli sie uda byc z ta osoba - i zwiazek przetrwa - rewelacja, nc tylko zyczyc szczescia az do grobowej deski:) Jesli sie nie uda - to nie zalowac, nie wzdychac, tylko isc na przod ze swiadomoscia, ze sie potrafi kochac... Nie ma co jednak trzymac przy sobie bylego/bylej, jesli nie widac szans na powazny zwiazek. Trzeba wyjsc do ludzi - i cieszyc sie zyciem:) Bo przeciez gdzie jak nie wsrod ludzi jest wieksze prawdopodobienstwo, ze spotkamy milosc swojego zycia?:) Wiem jedno - z wlasnego doswiadczenia - ze to od tego pierwszego wrazenia wiemy, czy chcielibysmy byc z partnerem/partnerka na cale zycie... Jesli nie zaiskrzy w obojgu - szanse maleja. Jesli zaiskrzy - zwiazek ma szanse na przetrwanie.

Autor: Maria  21.06.2007 zgłoś

A ja wątpiłam w miłość od pierwszego wejrzenia do nieznajomej osoby. Może ktoś się nam spodobać, dopuszczałam jakieś niewinne zauroczenie, ale nic więcej. Myślałam, że jeśli mam się zakochać, stworzyć związek to nie stanie się to tak od razu, z dnia na dzień. Wydawało mi się to czystą naiwnością, romantycznymi mrzonkami nastolatek. Ale los okazał się przewrotny. Mojego ukochanego poznałam, kiedy najmniej się tego spodziewałam, kiedy przestałam szukać i myśleć o związkach. Na wycieczce. Zabrakło mi słów, gdy po raz pierwszy spotkałam jego wzrok. Przeżyłam 'burzę namiętności'. I nic nie mogę do tej pory na to poradzić. A minęły już prawie 2 lata. Połamaliśmy po drodze wszelkie rozsądne zasady 'randkowania' i jesteśmy razem mimo wszystko. Choć postępowaliśmy niezwykle ryzykownie i pośpiesznie. Nic z tego nie rozumiem.

Autor: olcia  19.05.2007 zgłoś

jestem teraz sama, ale chyba zakochałam się od pierwszego wejrzenia:) Gdy składałam podanie do nowej szkoły, poszłam na aulę i tam siedział ON... Patrzyliśmy sobie w oczy przez jakiś czas,a potem już musiałam iść. Myslę o nim ciągle, wiem, że chodzi do klasy z moim kolegą, wiem jak ma na imię i ciagle czuję jego wzrok. I dziś stało się coś co mnie totalnie zaskoczyło. Rano modliłam się i stwierdziłam, ze oddałabym wszystko żeby go zobaczyć i zobaczyłam... nie mogłam uwierzyć, że to on.Serce mi waliło.I zobaczyłam jego uśmiech... Nie wiem czy mnie poznał, czy pamiętał... Nie wiem już co czuję, czy to tylko zauroczenie wyglądem, czy jednak to coś więcej... Wiem,że od września będę chodziła do tej samej szkoły co on.Zastanawiam się czy to jest miłość... Czy to możliwe?Wcześniej tylko raz w życiu miałam podobne uczucia (i to przez długi czas).Naprawdę nie zdaża mi się głupio zakochiwać, ani wplątywac w jakieś krótkie fliry. Może jestem mało doświadczona, dlatego nie wiem jak ocenić stan moich uczuć.Bardzo prosze o jakąś pomoc... Czy czekać na niego...? do wrzesnia....

Autor:  12.07.2007 zgłoś

A co jesli nastolatka (nad wiek dojrzała emocjonalnie) zakocha się w charakterze swojego nauczyciela, w sposobie jego bycia,rozmowy,uroku??

Autor: Alicja  07.05.2007 zgłoś

Spotkałam go w pracy.Wszedł do biura, a mi czarki po skórze i nogi jak waty. Zmieniłam pracę, ale wciąż myślałam o nim Chciałam zadzwonić, ale nie mogłam znaleźć tematu. Mineło 7 lat, obraz lekko się zamazał i nagle spotkałam go. Taki sam wysoki i przystojny, uśmiechnął sie i wszystko wróciło z podwójna silą. Robimy wspólnie interesy, on ufa mi, ja jemu, rozumiemy się bez słów. Ale ma żonę.... i nie będę robić krzywdę kobiecie. Zazdroszczę jej, w tym dobrym znaczeniu. Kocham tego faceta i tylko mogę marzyć o nim. To czasem boli. Jestem świeżo po rozwodzie. Postanowienie o rozwodzie było jeszcze przed spotkaniem znajomego po latach, po-prostu się nie układało od 10 lat, czekam na unieważnienie kościelnego ślubu, próbuje ułożyć swoje życie. Pozdrawiam wszystkich zakochanych. Mam szczęście że dano mi poznać silę tego uczucia.

Autor: aaaka  15.05.2007 zgłoś

Do Jaro :0 dziekuje bardzo za doradzanie i podpowiadanie ;) bardzo sie przydało:)) mniłego dnia i duzo szczescia :)))

Autor: Sabinka  25.07.2007 zgłoś

hmmm miłość od pierwszego wejrzenia. NO cóż, przyznam że nie doznałam tego ale myślę, że takie coś istnieje. Zawsze zakochiwałam się po dobrym poznaniu faceta i jak stwierdziłam że mi sie podoba. Od pierwszego wejrzenia... no nie wiem, ciężko się wypowiedzieć na ten temat jak się tego nie doznało.

Autor: Paulina  13.10.2007 zgłoś

a ja mysle ze istnieje...co prawda nie kazda taka "milosc" przetrwa. w moim przypadku bylo tak ze jak Go zobaczylam to spodobal mi sie od razu... wiedzialam ze musze z nim byc i bylam ale nie trwalo to zbyt dlugo... po miesiacu doszlam do wniosku ze nic mnie z nim nie laczy...to ja zerwalam a on byl nadal zakochany...A dzisiaj znowu wpadl mi w oko pewien chlopak i poczulam motylki w brzuchu...ciekawe jak tym razem sie los potoczy ;)

Autor: annasobkowiak@op.pl  14.11.2007 zgłoś

... wiara w milosc od pierwszego wejrzenia czasem jest dopiero wtedy, kiedy ktos tej milosci doswiadczy,wiec nie piszcie Ci, ktorzy jej nie mieli ze cos takiego nie istnieje.jednym milosc przychodzi z czasem a innych Bog obdarzyl inaczej.ja przezylam dwie milosci w swoim zyciu.ta druga jest wlasnie miloscia od pierwsego wejrzenia. ...milosc...milosc...milosc... tak, ja wlasnie mialam okazje zaszczycic sie tym pieknym przypadkiemu,poniewaz to co poczulam wtedy, kiedy spotkalam mojego faceta, czuje nadal, wiec dziwne dla mnie byloby stwierdzenie, ze zauroczenie to to samo co milosc,bo jesli na poczatku mialoby byc u mnie zauroczenie, to w takim razie trwa ono do teraz a milosc nie przyszla wcale??? od samego poczatku oddalabym zycie za niego,od samego poczatku zakulo mnie cos w sercu i to co przedostalo sie do niego wtedy, siedzi tam nadal... a nasza znajomosc byla nietypowa.spotkalismy sie dokladnie 4 lata temu(dzisiaj mamy zatem 4 latka).a jaK? przez internet.na jednym z portali mielismy zalozone swoje konta ze zdjeciami.moj ukochany napisal do mnie i tak po paru korespondencjach umowilismy sie na spotkanie w Mac donaldzie:))) "...w Mac Donalds spotkajmy sie:)))..."wcale nie myslalam jeszcze wtedy ze to spotkanie zmieni moj swiat.wczesniej mialam przykry zwiazek, ktory trwal prawie 6 lat i nie chcialam sie wiazac z nikim bo myslalam wtedy ze wszyscy faceci sa tacy okrutni ale kiedy go zobaczylam to az mi mowe odjelo.patrzylam na niego i nie moglam nic powiedziec.wygladal zupelnie inaczej niz na zdjeciu w internecie.i kiedy spojrzal na mnie tymi pieknymi brazowymi oczami to mnie zamurowalo i wlasnie zauroczylo!!! ale oprocz tego zauroczenia poczulam jakby piorun we mnie trafil czy cos.kompletnie mnie sparalizowalo,ciarki przeszly po ciele no i juz czulam sie inaczej.i tak tez czuje sie do dzisiaj.kompletnie zmienilo sie moje podejscie do zycia.od tamtej chwili jestesmy nerozlaczni.wzielismy slub.mamy kochana coreczke.... a przepis jaki jeszcze moge podac jesli chodzi o szczesliwy zwiazek to: sztuka porozumiewania sie. i tak tez nazwalismy nasza firme: kompromis. zycze powodzenia wszystkim zakochanym i wielkiej milosci tym dopiero szukajacym.

Autor: Pewna osoba ;)  08.12.2007 zgłoś

Nie wierze w miłość od pierwszego wejrzenia, ale w zauroczenie. I to jest piękne. Może piękniejsze niż sama miłość. Ta początkowa fascynacja. Spotykające się spojrzenia, nasza bezsilność co do tej osoby, bicie serca i podwyższone ciśnienie. Mówi się, że magia nie istnieje. Ależ nie, to właśnie jest zauroczenie. Po kilku latach doświadczeń i długich związków, ludzie najchętniej wspominają te początkowe zauroczenia. I jak dla kogoś pojęcie chemia miłości nie istnieje, to znaczy, że nigdy jej nie doznał. Przeważnie takie związki, od pierwszego wejrzenia nie trwają długo. Bo po zauroczeniu, przychodzą inne uczucia, miłość, przywiązanie, albo nic nie nadchodzi i wszystko sie wypala. Zauroczenie ma to do siebie, że nie trwa długo. Jest to rzecz ulotna, bo konsekwencjątego jest np. często miłość. Moim zdaniem nie ma jednak nic piękniejszego niż zauroczenie. Świat wtedy kręci się tylko wokół 2 osób. To coś sprawia, że przenosimy się do innego świata, a wszystkie problemy odchodzą na dalszy plan. Nie ukrywam, że liczy sie także atrakcyjność, ale to nie zawsze jest najważniejsze. Jedni zauroczą nas oczami, drudzy duszą. Tylko dlaczego to zawsze przemija, a potem zmienia sie w coś innego. To tak jak z ludźmi, najpierw dzieci potem dorośli. Moje największe zauroczenie przeżyłam w te wakacje. To był obłęd. Magia, inny świat. Promieniałam w oczach. Potem wyjechał. Daleko. Ja mogłam góry przenosić i odległość dla mnie nie stanowiła problemu. Dla niego chyba też. Mieliśmy pewne plany co do spotkań. Ale chyba coś się wypaliło w jego wnętrzu. Jego zauroczenie już minęło, nie dał mu szansy na przerodzenie się w miłość. Pozostał ból i smutek. I na zawsze rysa w sercu. Ale jak dobrze, że istnieje coś takiego jak wspomnienia, choć one czasami zadają jeszcze większy ból, bo zdajemy sobie sprawę co pięknego mieliśmy, a teraz utraciliśmy. Ale ja zapamiętam. To jak tańczyłam i podszedł. Wspólne śmiechy i podekscytowanie. To jak się rozmawiało do 6 rano i przesiadywało na magicznym piasku na plaży. I jego twarz. Choć czas powoli sprawia, że widzę ja zamazaną, jeszcze jest. W końcu minęło tylko 5 miesięcy. 5 miesięcy bólu i wreszcie pogodzenia się z tym. Dlaczego? Bo życie pisze piękne i zaskakujące scenariusze i mam nadzieje, że dla mnie przygotowało ten wyjątkowy, i że wszystko przede mną. Oby :) Życzę każdemu wiele miłości i przeżycia czegoś niezwykłego czym jest niewątpliwie zauroczenie.

Autor: kalvi  10.01.2008 zgłoś

niema milosci od pierwszego wejrzenia.to co wy nazywacie ta miloscja od pierwszego wejzenia to jest poprostu podobanie sie sobie nawzajem.ja sie zakochalem tez myslalem ze od pierwszego wejrzenia ale dopiero pozniej sobie uswiadomilem ze ja kocham na prawde.mysle o niej co dzien kazdy.(3lata)jestem z inna dziewczyna.

Autor: Kika  11.01.2008 zgłoś

Jestem Kinga.Mam 13 lat i nie bede wypowiadala sie na temat milosci pd pierwszego wejrzenia. Powiem jednak ze pisalam do szkoly rozrawke na ten temat i bardzo pomogly mi panstwa wypowiedzi. Dziekuje.A poza tym dostalam 5 dzieki Wam. to co powiedzieliscie ubralam w piekne zdania i mam rozprawke.Jeszcze raz dzięx;-*

Autor: Darek Aleksander  10.02.2008 zgłoś

Tak wierzę w miłosć od pierwszego wejrzenia 2005 rok ,ale zrobiła coś co mnie bardzo zdziwiło 1godzina dla mnie to za mało jest po prostu bystra i dużo inteligentniejsz dużo dużo bardziej . Ale to tylko marzenie warto marzyć tego nikt nie zabierze nie ukradnie. Choć muszę wspomnieć ze bez tej z przed 25 lat nie miał bym po co żyć. Pa Pa

Autor: czeslaw  22.02.2008 zgłoś

Pewnie ze istnieje kto tego nie przezyl to nie uwierzy ,mozna powiedziec ze jest to tak jakby czas stanol w mniejscu widzi sie tylko ten (blysk w oku te swiatelko ten znak ze to ona)moim zdaniem jest to ta brakujaca poluwka bo kazdy ma swoja gdzies tylko cieszko je odnalesc ja ja znalazlem wiedzielismy o tym odrazu ze jestesmy dla siebie stworzeni,widzialem to co bedzie ,nic nie muwilem ona wszystko wiedziala o mnie tak jak ja o niej ale bylem w zwiasku 3 lata i niechcialem tego psuc poszlem na przekur bo nie moglem zostawic mojej dziewczyny ale doswiadczylem to (to trzeba przezyc)

Autor: Asia  27.02.2008 zgłoś

moja historia wygląda tak: pojechałam do kolegi ze szkoły na imprezę.. on mieszka w Suchej B. a ja za krk w str Katowic. dzieli nas 80km. na tej imprezie przedstawiono mi jego brata:) od razu wiedziałam ze muszę go bliżej poznać!! okropnie mi sie spodobał i jak sie później okazało ze wzajemnością:);D heh teraz sama nie wiem czy to ma sens? 80km? ale będę walczyć o NAS:)

Autor: filip  25.03.2008 zgłoś

ja poznałem dziewczyne na czacie i ja wierze w miłość od pierszego wejrzenia tylko mam pytanie jak z nią rozmawiac żeby jej nieskrzywdzić i nie uraźić.

Autor: katiana  05.04.2008 zgłoś

Ja wierzę tylko w taką miłość. Ktoś albo mi sie podoba od razu, albo zazwyczaj wcale. Zakochałąm się tak trzy razzy. Jeden zwiazek po trzech latach był do niczego, przez drugiego kolesie bardzo cierpiałam. Ale na uczucia nie ma sie wpływu. I obecnie jestem zauroczona kimś od pierwszego zobaczenia. Nie jest to miłość w pełnym tego słowa znaczeniu, ale ten chłopak tkwi w moich myślach i tkwi.. Staram sie jednak nie ulegac emocjom i tak kieruje swoim postepowaniem, żeby jakos to rozegrać na swoja korzyść. Zdecydowanie nie polecam wpadania od razu w objęcia. To zawsze kończy sie katastrofą!!!

Autor: nikaaa  15.06.2008 zgłoś

A ja chcę wierzyc, że istnieje TAKA MIŁOSC. Poznałam Go miesiąc temu i zwyczajnie zakochalismy się w sobie. Nie ma między nami sexu, ale wiem, że będzie, bo oboje tego chcemy, jednak jeszcze nie teraz. To jest trudne, bo mamy już sporo po 30-stce i niby udane związki w których tkwimy, dla dobra dzieci. Ciągle "wisimy" na telefonie, albo spotykamy sie ukradkiem na kilka godzin, nie potrafimy normalnie funkcjonowac. Więc co TO jest ? Dla Nas to Miłosc, bo tak czujemy...

Autor: T.  17.06.2008 zgłoś

O Tak... Istnieje. ;) Ja poznałam swojego chłopaka na próbie Poloneza.. Mieliśmy razem tańczyć..[I dzięki temu się poznaliśmy] Ale niestety po jakimś czasie zmienili nam się partnerzy. Byłam załamana.. Bo od razu mi się spodobał.. Jednak nie wiedziałam, co z tym zrobić.. Na początku było to tylko i wyłącznie zauroczenie.. ;) Byliśmy tylko na "cześć".. ;) Potem jednak los chciał, że spotkaliśmy się na Pikniku.. ;) Poszliśmy razem po wodę.. Byłam przekonana, że jest to jednostronne zauroczenie.. Ale jednak nie.. zakwitło ;) Po paru tygodniach zapytałam go, kiedy zaczęłam mu się podobać - okazało się, że wtedy, kiedy On mi ;) - Przy pierwszym poznaniu ;) ! Jesteśmy ze sobą i nie chcemy tego zmieniać;)

Autor: anka  20.06.2008 zgłoś

Ja wierze w taka milosc bo ja mam zakochalam sie w nim od pierwszego wejrzenia poznalismy sie przez glupi przypadek u znajomych. Kiedy wszedl moje oczy od razu na nim zawitaly a jego na mnie. milosc od pierszego wejrzenia istnieje jak najbardziej tylko trzeba czekac na nia ciepliwie. ja jestem juz z nim ponad 3 lata i ciagle jest tak jak na poczatku czesto wspominamy te nasze piersze spojrzenia usmiechy i zaloty.

Autor: Aniaa  22.06.2008 zgłoś

A ja nie wierze. Przecież to absurd! Podczas pierwszego spotkania z dana osoba można się najwyzej zauroczyć, ale nie od razu zakochac. Miłość przychodzi z czasem, z dnia na dzien jest coraz silniejsza. I co wspólnego z miłościa ma pierwsze spojrzenie? Nic. Pisze z perspektywy własnych doświadczeń, otóz jeszcze nigdy za pierwszym razem nikt tak bardzo m isię nie spodobał

Autor: Puśka;)  07.07.2008 zgłoś

Wierzę. Pewnego dnia w zeszłe wakacje spędzałysmy miło czas z koleżanką. Poszłysmy na obiad. Pełno kelnerów. Do wyboru do koloru. Lecz mnie żaden się nie spodobał. Wybredna? Niee... poprostu nie byłam zainteresowana. Dlaczego? Bo juz zakochana, ale wciąż niepewna. I stało się. Pojawił się inny, pracował tam... podczas rozmów zapierałam się, że kocham tylko faceta, którego dobrze znam. Spogladałam na zdjęcia i wmawiałam sobie,, nie zwaracaj na niego uwagi, to minie''a jego wciąż spotykałam i czasem chyba robilismy to specjalnie. Nie minęło... jego widok był niesamowity. Oczy, usmiech, głos. Nagle powrót do domu. 500km... myslę ,,co tu zrobić'' napiszę list... napisałam. Odpisał. Znajomość przez tel i listy? Nie o tym marzyłam, ale jest warty tego.I znów wakacje. Obiecałam, że kiedys się jeszcze zobaczymy. On nie dzwoni, nie pisze... wystraszył się? Przeraził odległością? Nie wiem czy znów mam zrobić pierwszy krok? Chcę, ale boje się. Także miłość taka istnieje, ale czasem może zranić i czekam tylko póki On się odezwie...nie wiem czy robię dobrze,ale nie chce kiedyś żałować. I to nie było zauroczenie...

Autor: Yoaśka.  22.07.2008 zgłoś

Ja myślę, że miłość od pierwszego wejrzenia istnieje. Wierzę, że ludzie są sobie przeznaczeni. Że w życiu chodzi właśnie o odnalezienie tej swojej drugiej połówki. I bez względu na to, co inni ludzie o tym myślą, ja dalej będę w to wierzyć, bo chcę w to wierzyć. Chcę wierzyć w to, że gdzieś tam, daleko albo i całkiem blisko, czeka na mnie mój książę z bajki. Nie mówię, że od razu trzeba się z kimś zakochać. Różnie to bywa. Albo miłość jest od razu albo przychodzi z czasem. Ale ja wierzę w przeznaczenie i w to, że każdy znajdzie kiedyś kogoś odpowiedniego dla siebie, jeżeli tylko będzie szukał. Pozdrawiam wszystkich serdecznie i życzę Wam, żeby każda/każdy z Was odnalazł swojego księcia, czy też księżniczkę, z bajki. I to jak najszybciej :)

Autor: Anka  14.08.2008 zgłoś

Ja uważam, że miłość od pierwszego wejrzenia istnieje, ale mam gorszy dylemat. czy miłość może pokonać odległość? Czy zawsze musimy zakochiwać się ''na miejscu''. Dlaczego nie możemy rozejrzec się gdzieś dalej i postarac się, aby taka miłość przetrwała. Czy nie jest wspaniale przebrnąć taką próbę? Chcociaż spróbować i nigdyyy nie żałować, co by było gdyby... miłość jest piekna i nawet 500 czy 1000 km nie może jej zniszczyć ani nam zabrać. Miłość nie wybiera i nie wybierajmy równiez my! Los dał mi taka miłość, ja w nią wierze, a ta druga osoba chyba zaczyna watpić. Jak to zmienić? Mam czekać? Nie dzialać? przejąć inicjatywe? Może kiedyś wyjdzie mi to na dobre? Wygodnie byłoby miec kogos bliżej, ale co poradzić... nie wiem czy dobrze myślę. nie jestem jakąś tam romantyczką i nie naoglądałam się filmów z happy endem, ale kobietą, która wierzy, że miłość to cos wspaniałego i warto w nia ''zainwestować'' nawet na bilet :) zawsze możesz nie kupować powrotnego i zostać z miłością ;) jesli macie ochotę to napiszcie co o tym sądzicie. Buziaki dla wszystkich zakochanych i 3mam kciuki za miłość na odleglość;)

Autor: Lady  24.09.2008 zgłoś

Do Anka, Sama przeszlam podobno sytuacje, tylko ze u Ciebie jeszcze sprawa sie nie rozwiazala a u mnie tak, odleglosc byla duza przeszkoda ale tylko z jego strony, bo ja chcialam to kontynuowac. Tylko ze do tanga trzeba dwojga i co tu duzo pisac. Taka milosc ma sens, ale jesli ta milosc jest dwustronna, bo milosc wysztko przetrwa, nawet i te tysiace km, tylko co jak druga polowka zaczyna watpic ... to znazy ze chyba jej tak na prwde nie zalezalo. I tak bylo w moim i jego przypadku. A gdyby troche poczekal wyszloby pieknie. Ale zawsze jest to ale i gdyby. Takie zycie. Podsumowujac walczcie o to milosc, odleglosc nie gra roli tylko dla prawdziwie zakochanych. pozdraiwam

Autor: Anka  26.09.2008 zgłoś

Również pozdrawiam. Niestety chyba sie nie uda... nie wiem co mam juz zrobić :(

Autor: Lady  24.10.2008 zgłoś

Anka, no i jak? tylko nie pisz że nie wyszło :( trzymaj się

Autor: teraz wiem  27.10.2008 zgłoś

wiecie co nie warto! nie starajcie sie i wogole bo i tak nie warto jesli ktos ma klapki na oczach.Pozdro!

Autor: Anka  30.10.2008 zgłoś

niestety nie wyszło, starałam sie, ale nic z tego. Mam nadzieję, że jednak ktoś juz na dobre zagości w moim sercu i zapomne... pozdrawiam

Autor: Asia  03.11.2008 zgłoś

Również przeżyłam wspaniałą miłość od pierwszego wejrzenia i to nie raz! Pierwsza w szkole podstawowej - trwała 9 lat, 4 lata tylko przypadkowe spotkania na szkolnym korytarzu, wymiana spojrzeń, a serce biło jak szalone, od 5 roku znajomości zaczął przychodzić do mnie oficjalnie do domu:) Niestety skończyło się. Kolejny raz w pracy i jak grom z jasnego nieba spadło na mnie. Kolega z pracy, który mnie wkurzał i o którym myślałam "ale brzydal". Nakrzyczałam na niego, spadł mi długopis, on wkurzony na mnie podniósł zgubę i wtedy nasze spojrzenia się zetknęły i proszę mi wierzyć - przeszył mnie dreszcz, ręce mi się zatrzęsły, serce zaczęło bić mocniej. I znowu kolejne 5,5 roku i znowu koniec. Trzeci raz Byłam nad morzem, w "tancbudzie" i jakiś facet poprosił żebym popilnowała kufel z piwem i miejsce, bo on na chwilę musi wyjść. Ok, nie zwróciłam na niego uwagi, pomyślałam "gówniarz", przeciętny z urody. Po 30 min. pojawił się, gdy już chciałam odejść od stolika, usiadł koło mnie, zaczęli grać, do mnie podeszło 2 adoratorów i prosiło o taniec a ten siedział obok i wykorzystał sytuację i poprosił mnie również. Nie wiem dlaczego ale poszłam się z nim bawić, i tak bawiliśmy się całą noc. Poczułam coś dziwnego, że będę z nim, że już znalazłam swojego faceta. Po miesiącu mi się oświadczył, a po 3 wzięliśmy ślub. Jesteśmy ze sobą ponad 2 lata. Owszem kłócimy się, czasami ostro, bo obydwoje mamy wybuchowe charaktery, ale szybko też się godzimy:) Mamy już 3-miesięczną córeczkę:) Nie wiem, czy będziemy ze sobą do końca życia, ale wiem że to była miłość - i nadal jest, przeznaczenie! Nomen omen 2 dni przed tym spotkaniem będąc na mszy bardzo prosiłam Opatrzność o spotkanie tego jedynego no i się pojawił we wtorek-hiihhi. Dlatego wierzę w zauroczenia od pierwszego wejrzenia, a kontynuacja znajomości zależy już tylko od nas!

Autor: Anka  03.11.2008 zgłoś

Asiu to fajnie, że Ci sie udało. Historia jak w filmie, ale super, że jesteście razem. 3 maj się, dużo radości z dzieciaczka i z męża oczywiście hehe :*

Autor: Lady  04.11.2008 zgłoś

Asiu, faktycznie opowiesc jak z filmu, ale przeciez zycie rozne pisze scenariusze! powodzenia ;)

Autor: Anka  07.11.2008 zgłoś

Rożne... oby mi też jakiś napisało... brakuje mi tego...

Autor: zzzzzzzzzzzzzzzzzzz  26.01.2009 zgłoś

prawdziwa milosc rozpoznaje sie z daleka.

Autor: ASiA  27.01.2009 zgłoś

tak wierze w miłosc od 1 wejzenia tak własnie raz spojzałam i sie zkochałam w chłopaku z ulicy i chcemy byc razem na zawsze hehe . na poczatku on niebył taki zakochany i niezbyt mu zalezało , a znowu mi bardzo wiec postanowiła udawac posłuszna dziewczynke ;] a gdy on zaczynał sie zakochiwac to ja zaczynałam pokazywac siebie . a teraz jestesmy razem i niepotrafimy życ bez siebie Kocham mojego misia :*:*: KOCHAM CIE ERWINKU :*:*:

Autor: Kika  30.01.2009 zgłoś

Ostatnio poznałam chłopaka na imprezie u znajomych... wchodząc na tą imprezę wyjątkowo tylko on jakoś rzucił mi się w oczy, więc spojarzałam na Niego jeszcze raz, a w myślach wiedziałam, że nigdy nie będzie mój. Co jakiś czas jak zerkałam na Niego było mi smutno, bo byłam przekonana, że i tak nie mam u Niego nawet najmniejszych szans... ale po jakimś krótkim czasie wszystko się odmieniło... Wymieniliśmy ze sobą kilka słów i wszystko się zaczęło układać... zauważyłam, że Jemu zaczęło zależeć na mnie... Pod wieczór poprosił mnie o nr więc mu podałam...I tak się zaczęła Nasza Wielka Miłość...Pozdrawiam:) Kocham Moje Ciacho:*:*:*

Autor: Anka  13.02.2009 zgłoś

pozazdrościć, mnie się z pierwszą miłością nie ułożyło :( i jest tą miłością na odległość :(

Autor: zakochana  17.02.2009 zgłoś

Wierzę w miłość od pierwszego wejrzenia, aczkolwiek (chyba)sama takiej nie doświadczyłam. Mój chłopak twierdzi że tak się właśnie we mnie zakochał Pamiętam ten dzień...Czekałam ze znajomymi na ich znajomych i kiedy przyszli przywitałam się z nim...To było takie nagłe. Spojrzał się na mnie i tak oczy mu się zaświeciły...Nigdy wcześniej nie widziałam takich oczu...Jakby paliło się w nich mnóstwo iskierków. We mnie też coś drgnęło... I jesteśmy razem :))

Autor: Anka  08.03.2009 zgłoś

zakochana szcześcia Wam życze :)

Autor: tinka  24.03.2009 zgłoś

zakochałam się ale ta miłość się nie odwzajemia.CHCE SIĘ ZABIĆ TO NAJPROSTSZA METODA ABY NIE CZUĆ TEGO BÓLU.

Autor:  29.03.2009 zgłoś

A JA POKOCHAŁAM NIM POZNAŁAM.. WYSTARCZYŁ UŚMIECH I WYMIANA SPOJRZEŃ.. I TAK TRWAŁY LATA..MIJALIŚMY SIĘ CZĘSTO.. AŻ W KOŃCU NADSZEDŁ DZIEŃ.. "SPOTKALIŚMY SIĘ W DZIWNYM MOMENCIE NASZEGO ŻYCIA" JA BYŁAM PO ROZSTANIU..NA NIC NIE CZEKAŁAM.. NIE LICZYŁAM NA MIŁOŚĆ CHOĆ JUŻ WTEDY ISTNIAŁA.. BO ZRODZIŁA SIĘ DUŻO WCZEŚNIEJ, MIMO ,ZE WTEDY ŚWIADOMIE TEGO NIE CZUŁAM.. ON JEDNAK WIERZYŁ,ZE PRAWDZIWA MIŁOŚĆ MUSI BYĆ NIESZCZĘŚLIWA.. I TAKA JEST.. MIMO WSZYSTKO NIE ZAMIENIŁABYM NA NIC W ŚWIECIE ANI JEDNEJ WSPÓLNEJ CHWILI.. ;)

Autor: Anka  08.04.2009 zgłoś

Tinka nie warto, znajdziesz jeszcze swoja miłość, 3mam kciuki za Ciebie :)

Autor: Amelka  20.04.2009 zgłoś

Według mnie miłość od pierwszego wejrzenia istnieje ... Owszem niektórzy ludzie probują się pokochać dopiero po jakimś czasie gdyż uwazają ze na początku ''miłość'' nie istnieje... , że potrzeba czasu itp ... bla bla ... Ja uważam ze kazdy człowiek w inny sposób odbiera miłość. I nie moźna powiedzieć kiedy ona sie zaczyna ani kiedy się skończy , nie ma żadnych tego rodzaju formułek itp ... Miłość przychodzi do nas wtedy kiedy to czujemy :) I tylko my najlepiej to wiemy , czy to jest zwykłe zauroczenie , czy od razu wielkie niesamowite uczucie ... PS : Wczoraj właśnie się zakochałam !!! I uwierzcie , że to była miłość od pierwszego wejrzenia. ... Gdy go ujrzałam wiedziałam '' ten albo żaden '' ... i teraz co? walczę ! Ale wiem już jedno ... że to właśnie miłość od pierwszego wejrzenia :)

Autor: Wolvik  21.04.2009 zgłoś

Z pewnością istnieje miłość od pierwszego wejrzenia... bo sam ostatnimi czasy jej doświadczyłem. Do rzeczy... od jakiegoś czasu jeżdżąc PKSem spotykam pewna dziewczynę... nie wiem jak... nie wiem czemu, ale od razu mnie coś w niej zainteresowało i zawsze gdy ją widzę, nie mogę oderwać od niej wzroku... w drodze z autobusu do domu, lub do szkoły po spotkaniu jej, cały czas o niej myślę... kilka dni później narodził się w mojej głowie pomysł by do niej zagadać... niestety na przeszkodzie stały dwie rzeczy: po pierwsze jestem dosyć nieśmiały, a po drugie nigdy nie miałem możliwości zobaczenia się z nia sam na sam, bo zazwyczaj wsiadała i wysiadała na innym przystanku...owszem widziałem ja na swoim przystanku, ale to były góra 2 razy i niestety jeszcze przed moim pomysłem z zagadaniem... Wczoraj widziałem ją znowu w PKSie... niestety ze względu na sporą liczbę osób (w tym moi kumple) zrezygnowałem... miałem potem do siebie straszne pretensje i wyzywałem od najgorszych... spieprzyć kolejną okazje. Tym razem byłem na siebie tak zły, że nie mogłem odpędzić od siebie myśli o niej i o tej sytuacji... spędziłem wczoraj cały dzień mając doła, do tego nie mogłem zasnąć i siedziałem do późna. W związku z późna godzina pójścia spać, zaspałem na pierwszy autokar... nie pozostało mi nic innego jak wybrać się na drugi który kursuje godzinę później. W drodze na przystanek marzyłem o tym, by spotkać ją samą na przystanku by móc w spokoju do niej zagadać, zapoznać się... w głębi duszy sam nie wierzyłem by mogłoby się to wydarzyć, więc raczej nie miałem wielkich nadziei. Gdy doszedłem na przystanek nie mogłem uwierzyć własnym oczom... serce mocniej mi zabiło... od razu ją rozpoznałem, do tego była sama. Byłem strasznie zszokowany... to była najlepsza niespodzianka i zbieg okoliczności w moim życiu... w tym momencie nie zwracałem uwagi nawet na moja nieśmiałość... podszedłem do niej, przywitałem i przedstawiłem... potem było już tylko lepiej... gdy wsiedliśmy do autokaru dosiadłem się do niej i przegadaliśmy całą godzinę... jest to bardzo miła, rozmowna i inteligentna dziewczyna z pięknymi szarymi oczami. Nie wiem jak to wszystko się dalej potoczy, czy mam u niej szanse jako chłopak czy raczej jako kumpel, ale wiem, że jest to dziewczyna za która oddałbym życie... jedną godzinną rozmową sprawiła, że w dniu dzisiejszym jestem najszczęśliwszym człowiekiem na świecie. Tak więc mogę z czystym sumieniem powiedzieć, ze miłość od pierwszego wejrzenia z pewnością istnieje. Wiem, że strasznie się rozpisałem, ale w większym skrócie się tego opisać nie dało...

Autor:  01.06.2009 zgłoś

Wolvik słodka historia, ja tez podobną przeżyłam, ale nie będę jej opisywać, mam 19 lat,nie mam dużego szczęścia w miłości, choć brzydka nie jestem to faceci uważają, że jestem niedostępna, a to wcale nieprawda, nigdy taka nie byłam i nie będę. Mam wrażenie, z to wszystkie moje ''byłe'' koleżanki tak o mnie mówią. Cóż może jak zmienię otoczenie to będę taka ''tabula rasa''. Teraz wybieram się na studia, dość ambitne, ale mam nadzieje, że właśnie na NICH poznam kogoś odpowiedniego, bo ktoś kto mówi, ze bycie singlem jest fajne w końcu zapragnie miłości takiej innej niż miłość rodziców czy rodzeństwa, chciałabym żeby facet spojrzał na mnie jak na kobietę swojego życia, szanował i chętnie ze mną spędzał czas, lubię przeciwności, więc jeśli nawet nie interesuje się motoryzacją to nawet ciekawie byłoby o czymś tak nowym pogadać:) Każdy z nas jest inny i każdy do momentu wspólnego pierwszego, przypadkowego spotkania żyje swoim życiem, ma swoje tajemnice, wady zalety, słabości i mocne strony i to właśnie jest piękne. Czasem rozmyślam, co robi ta moja przyszła połówka, kim jest, czymś się interesuje. Czasem mnie to intryguje :) Mam nadzieje, że to wszystko się uda, że poznam kogoś takiego, całkiem nawet przypadkowo, to wspaniale móc komuś się wygadać, pochwalić się najdrobniejszą rzeczą. Życzę Wam wszystkim wspaniałej, spełnionej miłości, 3majcie również za mnie kciuki ;) Buziaki

Autor: MarcinUAM  04.06.2009 zgłoś

To wszystko to........"propaganda" ! Pozdrawiam.

Autor:  04.06.2009 zgłoś

MarcinUAM chyba strony gościu pomyliłeś!

Autor: &#9829;Marcin&#9829;  07.06.2009 zgłoś

Robaczek napisał: Milosc od pierwszego wejrzenia nie istnieje. To tylko zauroczenie (czasem bardzo silne) nowa osoba. Natomiast moze sie ono przerodzic w milosc, jesli opadna emocje, a my nadal bedziemy nadawac na "tej samej fali". Zgadzam się. Ludzie jak się zauroczą, a później zakochają, to myślą, że to jest miłość od pierwszego wejrzenia... wiem coś o tym. pozdro xD

Autor: Leosia! :**  24.06.2009 zgłoś

Ehh Bo właśnie ja poznałam chłopaka...zobaczyłam go w wielkim tłumie i od razu wiedziałam ze będzie to coś więcej!On podszedł i zagadał do mnie! Mam nadzieje że będzie to coś więcej bo moim zdaniem istnieje miłość od pierwszego wejrzenia

Autor: Yogibubu  29.06.2009 zgłoś

istnieje ,kiedyś w 1995 roku wchodząc do windy nasze spojrzenia się spotkały ,,mnie przeszedł paraliż ,ona stała jak zamurowana ,,winda się zatrzymała ,wysiadłem na miękkich nogach,w głowie miałem mętlik.Widywałem ją prawie codziennie ,ale byłem tak nieśmiały ,pomimo iż ona,, Beata się nazywała,, dawała mi do zrozumienia ,że jest zainteresowana ,nie mogłem się na nic zdobyć.Wyjechałem na zarobek na jakiś czas do Niemiec .Nasze spojrzenia spotkały się znowu w sklepie smyk w 2002 roku jak kupowaliśmy dla swoich dzieci ubrania .Pamiętam do dzisiaj jej ciemne oczy,,biała bluzka,długie ciemne włosy spięte w koński ogon.Zadaje sobie pytanie dlaczego ..,dlaczego było tak trudno się zmobilizować .....Mam fajna żonę udane dzieci ,gdzie mieszkać co jeść ,ale tak zakochany nie byłem już nigdy mimo, że to już 15 lat minęło ,a wszystko wydaje mi się jakby to było wczoraj .Może kiedyś się znowu spotkamy przypadkiem........

Autor: JuStIn  29.06.2009 zgłoś

Miłość od pierwszego wejrzenia nie istnieje ;) to tylko szybkie zauroczenie. Po lepszym ponaniu tej osoby może dopiero przerodzić się w większe uczucie ;))

Autor: filozof  08.07.2009 zgłoś

Wiem, że istnieje. Doświadczyłem jej i mam ją w sercu. To jak porażenie prądem. Dla tych chwil warto żyć. Ten jej doświadcza, kto w nią wierzy. Uwierz, a przekonasz się. Mnie się to udało i odzyskałem wewnętrzny spokój.

Autor: Angel  05.08.2009 zgłoś

Niedawno spotkałam niby przypadkowo jedną osobę, był z moim kolegą. A tego chłopaka widziałam po raz pierwszy i wiecie co? Gdy tylko na niego spojrzałam, pomyślałam sobie "Kocham Cię", jedynie te słowa utkwiły mi w głowie. Od tamtej pory nie mogę przestać o nim myśleć, czasami gadamy na gg lub się spotkamy, ale ja jestem dla niego jak koleżanka, on nic nie wie o moim uczuciu, które się coraz bardziej pogłębia. Poza tym bardzo dobrze mi się z nim rozmawia, jakbyśmy znali się przez całe życie. Nigdy wcześniej czegoś takiego nie doświadczyłam, chociaż byłam już nie raz zakochana. Nie wiem co się jeszcze wydarzy ale skoro to ma być TEN pisany mi na całe życie to tak też się stanie. W każdym razie staram się podtrzymywać ten kontakt, a dalej to nie moja w tym działka (wskazuję na NIEBO)...

Autor:  09.08.2009 zgłoś

he

Autor:  09.08.2009 zgłoś

zgadzam sie w 100%

Autor: gość  18.08.2009 zgłoś

Moim zdaniem miłość od pierwszego wejrzenia istnieje tylko w książkach, filmach. Nie można od razu kogoś pokochać, ale co najwyżej stwierdzić że ta osoba podoba nam się w kwestii wyglądu. Ja miałam takie sytuacje, gdzie z miejsca spodobałam się komuś. Sama jednak nigdy nie poczułam że kocham kogoś, ot tak. To nie miłość, lecz co najwyżej zauroczenie. Według mnie zakochujemy się tak naprawdę jeśli kogoś poznamy, a nie tylko w samej urodzie.

Autor: plift  22.08.2009 zgłoś

Nie mam siły czytać tych wszystkich wypocin, ale chyba nikt nie napisał że taka nagła, wybuchowa Miłość jest tylko swojego rodzaju promocją w celach edukacyjnych, tak że nie ma sensu zbytnio się angażować.Jest szybkim sposobem na to by uczynić daną osobę zdolną do bezwarunkowej Miłości, lub w ogóle do kochania. -pozdrawiam wszystkie duszyczki, serca bo aż miło popatrzeć ile was jest :]

Autor: zakooochanaaaaa  04.09.2009 zgłoś

ja bylam w takiej knajpie z rodzicami [ ja nie pilam] i tam z nami siedzial taki chlopak!! ale niestety on po drugiej stronie stolu i nie rozmawialismy ze soba... ale ciagle patrzalam jak sie usmiecha itp.. to bylo miesiac temu a ja dalej CIAGLE o nim mysle...

Autor: nati  05.09.2009 zgłoś

JEST , napewno ... poznałam GO przez totalny splot wkurzających zdarzeń ;D nocą leżąc w łóżku po rozmowie z pewną osobą byłam wkurzona na cały świat że nie mogę znaleźć tego jedynego i z głupoty wymarzyłam sobie super chłopaka xD brunet dłuższe kręcone włosy , lubiący rock i grający na gitarze , czuły ,słodki i romantyczny... czyli kogoś co uważałam że jest on całkowicie nierealny i dobrze to wiedziałam... lecz na drugi dzień miałam jechać na koncerty z bratem i jego dziewczyną , ale z pewnych przyczyn nie pojechaliśmy ;) byłam strasznie na nich wkurzona więc postanowili zabrać mnie ze sobą na imprezę do koleżanki ;D taka domówka ;p pojawiali się co chwila jacyś ludzie a ja nikogo nie znałam przez co trochę się peszyłam ale ludzie byli świetni ;) i na koniec przyjechał ON ;D gdy tylko wszedł brat popatrzył na mnie ,a ja doznałam coś czego nie da się opisać :) grał całą noc na gitarze i na mnie spoglądał ... jest z niego cudo które uważałam za nierealne :)... Kocham go bardzo i nie mogę przestać o nim myśleć? przypadek za przypadkiem , czy może przeznaczenie?:) ... wiem jedno, to siła miłości od pierwszego wejrzenia ...:DD KC;*

Autor: wela  18.09.2009 zgłoś

heh uważam że istnieje ale to co się z nią potem podzieje zależy tylko od nas... mój były zakochał się we mnie od pierwszego wejrzenia... w kościele... ja w nim także po tym jak jego kuzynka przyniosła mi od niego list i zdjęcie... byliśmy parą, jednak rozdzielili nas inni ludzie, kłamstwa, wiek... byliśmy za młodzi... potem było już za późno... pomimo tego, że on patrzył na mnie w szczególny sposób... jak cielaczek... a ja na niego... honor... nasze związki... żal... nie jesteśmy razem pewnie nie będziemy... ale cóż... była to wielka miłość... którą czuli wszyscy, tylko my się jej baliśmy, a potem było już za późno...

Autor: anuleczka  24.09.2009 zgłoś

Ja chciałabym podzielić się moim problemem. Jakiś czas temu miałam wyjazd służbowy w pracy. byłam na szkoleniu pracowników. Tam jak grom z nieba pojawił się facet, który swoim wejściem wprawił mnie w szok. Był tak pewny siebie i arogancki że zabrakło mi słów. mimo to nie mogłam oderwać od niego wzroku. Chyba my kobiety tak mamy że podoba nam się to co na pozór jest odpychające. Facet z charakterem? Na pewno nie nudziłabym się z nim. od tamtego czasu myślę o tym człowieku. To zauroczenie czy co innego?

Autor: Oliwia  11.10.2009 zgłoś

Moiom zdaniem nie ma milosci od pierwszego wejrzenia tylko jest zauroczenie ktore po jakims czasie moze przerodzic sie w prawdziwa milosc.Nie mozna kogos pokochac skoro nie zna sie tej osoby.Dopiero po poznaniu kogos blizej mozna stwierdzic ze to jest to...

Autor: Truskawkaa  06.11.2009 zgłoś

Moim zdaniem istnieje! Sama to przeżyłam gdy byłam na wakacjach za granicą,widywałam go codziennie na plaży i nawet dwa razy widziałam go wieczorem na mieście wśród tylu turystów rzucił mi się w oczy. Już mineły prawie 3 miesiące a ja ciągle o nim myśle,a nie wiem o nim nic,skąd jezt jak się nazywa...Czasami nawet płacze bo chciałabym wrócić tam na plaże i znów go ujrzeć..

Autor: szczesliwa  21.11.2009 zgłoś

istnieje sos takiego napewno. . . spotkalam faceta jak go ujrzałam odrazu wiedzialam bedzie moj.Teraz juz jestesmy małzenstwem od 5 lat mamy synka i jestem bardzo szczesliwa. do wszystkich młodych ludzi kochajcie odrazu a bedzie to najpiekniejsza decyzja w waszym zyciu

Autor: Kiciek  25.11.2009 zgłoś

Ja wierze w "Miłośc od pierwszego wejrzenia" Poznałam chłopaka 3 miesiące temu i jestem z nim... Na pierwszy rzut oka pomyślałam o tym że musze go poznac.. I los tak chciał że poznaliśmy się i jest fajnie xD

Autor: Ta inna  26.11.2009 zgłoś

Jaka to oszczędność czasu, zakochać się od pierwszego wejrzenia... Jednak ja nigdy nie doznałam w moi życiu czegoś tak pięknego.

Autor: Anonim  28.11.2009 zgłoś

Oczywiscie. U mnie to bylo tak, ze w firmie, w ktorej pracuje, pojawila sie piekna kobieta i w pierwszy dzien jej pracy widzac ja, zrobilo mi sie cieplo, wiedzialem ze to nie jest normalne, bo nigdy nie bylem zakochany, jednak nie moglem sie zebrac w sobie, zeby z nia porozmiawiac jako, ze jest to moja pierwsza milosc, zawsze bylem niesmialy do kobiet, w koncu po tygodniu, przez ktory nie moglem wybic jej sobie z glowy, zagadalem do niej, teraz mieszkamy razem i wiem ze to jest to, lubie wracac do domu..

Autor: szalona222  29.11.2009 zgłoś

Ja wierze w miłość od pierwszego wejrzenia,poniewarz sama ja teraz przezywam i jak narazie jest wspaniale.....a to wszystko się zaczeło od tego ze ten chłopak przyszedłdo mnie do sklepu....i teraz jestem szczesliwa....i wiem ze to jest moj ideal:):*

Autor: szalona222  29.11.2009 zgłoś

Ja wierze w miłość od pierwszego wejrzenia,poniewarz sama ja teraz przezywam i jak narazie jest wspaniale.....a to wszystko się zaczeło od tego ze ten chłopak przyszedłdo mnie do sklepu....i teraz jestem szczesliwa....i wiem ze to jest moj ideal:):*

Autor: szalona222  29.11.2009 zgłoś

Ja wierze w miłość od pierwszego wejrzenia,poniewarz sama ja teraz przezywam i jak narazie jest wspaniale.....a to wszystko się zaczeło od tego ze ten chłopak przyszedłdo mnie do sklepu....i teraz jestem szczesliwa....i wiem ze to jest moj ideal:):* a na drogi dzien en chlopak napisal do mnie na gg znalazl mnie w wyszukiwarce czyz to nie jest wspaniale...:)

Autor: szalona222  29.11.2009 zgłoś

Ja wierze w miłość od pierwszego wejrzenia,poniewarz sama ja teraz przezywam i jak narazie jest wspaniale.....a to wszystko się zaczeło od tego ze ten chłopak przyszedłdo mnie do sklepu....i teraz jestem szczesliwa....i wiem ze to jest moj ideal:):* a na drogi dzien en chlopak napisal do mnie na gg znalazl mnie w wyszukiwarce czyz to nie jest wspaniale...:)

Autor: Sandał  30.11.2009 zgłoś

ja uważam że zakochać trzeba się od razu, jeżeli znasz osobę dłuższy czas i nic do niej nie poczułeś to już nie poczujesz. to musi samo przyjsć nagle. w moim przypadku jest to miłośc od pierwszego wejrzenia. zobaczyłam go i od razu wiedziałam że to

Autor: stokrota  16.12.2009 zgłoś

"Najdziwniejsze w miłości od pierwszego wejrzenia jest to, że zdarza się ludziom, którzy widywali się codziennie od lat":) i to prawda:D

Autor: terra  10.02.2010 zgłoś

Oczywiście, że wierzę;) Jak tu nie wierzyć? Właśnie czytam o takiej właśnie pięknej, choć skomplikowanej miłości książkę... "Siedem pożarów Mademoiselle" autorstwa Esther Vilar. O kobiecie, która tak bardzo zakochała się w pewnym strażaku (od pierwszego wejrzenia), że żeby do widywać... zaczęła wzniecać pożary;) Niesamowita książka...

Autor: ElBe  13.02.2010 zgłoś

Taaak, nie miłość, lecz zauroczenie;] Ja idąc dzisiaj przez miasto zobaczyłam tak boskiego kolesia, że aż mnie wcięło na jego widok... Idealny... Wiem że już nigdy go nie zobaczę a szkoda;(

Autor: Kaaarola  13.02.2010 zgłoś

no jasne ze jest . sama taka przeżyłam. ;d w tym momecie bylo cudownie .. to spojrzeniee. od razu go pokochalam .. a potem jak sie poznalismy .. mm. bajka poprostu!

Autor: High  16.02.2010 zgłoś

Wierzę w miłość od pierwszego wejrzenia :) . Gdy zobaczyłam pierwszy raz moje kochanie , serce mi przyspieszyło ... czułam jakbym już go znała i to bardzo dobrze ... był wysoki miał , duże piękne oczy i ubrane niebieskie hawajki :) . To była impreza u chłopaków ... siedziałam z kumpelą . . . na jego widok wbiłam się w kanapę . Okazało się że on również czuł to samo :) . Dzisiaj oboje jesteśmy dla siebie najwieksza miłością chociaż mieliśmy wielu partnerów przed sobą. Minęło tylko pół roku a on jest moim całym światem . . . Wierzę że ta miłość przetrwa jeszcze nie jedną wiosnę ...

Autor: kaśka.  28.02.2010 zgłoś

oczywiście, to chyba najlepsze co może być. Sama poznałam (teraz obecnego swojego chłopaka) przez przypadek. Odrazu spodobał mi się z wzajemnością. To jest piękne uczucie :).

Autor:  03.03.2010 zgłoś

Sądzę ,ze istnieje tak miłość . Sama nawet ją teraz przeżywam ! :) pozdro dla wszystkich którzy tak sądzą !

Autor: Nala  08.03.2010 zgłoś

Wierzę, w sumie to nie wierzyłam dopóki mnie samej to nie spotkało. Ale najdziwniejsze jest to że wielokrotnie widziałam tego chłopaka wcześniej a jakiś czas temu zauważyłam że mi się przygląda, a gdy zobaczyłam go jeszcze ostatnio to serce zobaczyło mi mocno bić a kolana się uginały- trafiło mnie kiedy się na siebie popatrzyliśmy^_^ To naprawdę cudowne:)

Autor:  20.03.2010 zgłoś

Z pewnością istnieje. Zakochałam się w ten sposób 20 lat temu i do dziś słabo mi się robi, gdy o tym pomyślę. Niestety nie dane nam było ułożyć sobie życia razem...

Autor: isia  25.06.2010 zgłoś

wiecie co fajny artykuł o tym czytałam: http://www.fozik.pl/artykuly/8853/1/milosc-od-pierwszego-wejrzenia---prawda-czy-mit-

Autor:  10.07.2010 zgłoś

Pamiętam spojrzenie i ten uśmiech, nie wiem, czy to miłość, ale nigdy tego nie zapomnę, byłam ugotowana, gdy podaliśmy sobie ręce...

Autor: Axox  13.08.2010 zgłoś

Tak poznałam go i coś od razu zaiskrzyło jesteśmy już ze sobą długo i uczucie nie maleje :)

Autor: Agnesz1989  16.08.2010 zgłoś

Ja również zakochałam się od 1 wejrzenia , jeszcze jako mała dziewczynka , to była moja 1 miłość . Uczyliśmy się razem , spędzaliśmy czas , niestety on się wyprowadził, za każdym razem kiedy go widzę < on ma babcie w mojej miejscowości> czuje to coś w sercu i taka wielką głupią radość. Niestety nie jest nam dane na razie być ze sobą .... a ja po ostatnim widzeniu go szaleje , moje serce także. Nie potrafię zapomnieć....

Autor: Dudzianka  04.10.2010 zgłoś

Zakochałam się w swoim przełożonym ( żonaty, prawdopodobnie ma dzieci) od pierwszego wejrzenia, gdy pierwszy raz ujrzałam go w drzwiach firmy wiedziałam że to ten. Niestety jestem również w związku. To było jak olśnienie, minął już rok od tamtego momentu a ja nadal o tym pamiętam jakby to było wczoraj. Dzisiaj gdy rozmawiamy nie mogę mu patrzeć w oczy, wstydzę się, boję się że się wyda że go kocham! Chciałabym to wykrzyczeć całemu światu ale nie mogę... zresztą nie wiem czy on też czuje to samo do mnie, traktuje mnie inaczej niż pozostałych.. to daje dużo do myślenia. Kocham go i może mi się tylko tak niestety wydawać. Wyobrażam sobie nas razem, że przy nim usypiam i się budzę, chce mi się płakać. Mój mężczyzna niczego się nie domyśla a mnie dręczą wyrzuty sumienia że jestem nie fair. Myślę o nim 24 godziny na dobę, mimo że widuję go dwa razy w miesiącu, gdy przyjeżdża w interesach do naszego działu. Nie wiem co robić ? Boję się że mogę stracić prawdziwą miłość w swoim życiu, nie wiem jakie ma układy z żoną, nie wiem o nim prawie nic a to jak mówi do mnie, jak patrzy na mnie sprawia że się rozpływam. Czy to nie jest miłość?????

Autor: Anonim  22.09.2010 zgłoś

Naszczęście mimo waszych negatywnych odpowiedzi nadal wierze w miłość od pierwszego wejrzenia... a może nazwijmy to inaczej przeznaczeniem. Mam 19 lat 3 lata temu zobaczyłam chlopaka, a raczej on mnie zobaczył ale był zbyt wstydliwy by do mnie podejść. Podszedł do moich koleżanek i poprosił mój numer telefonu. Niestety kilka dni wczesniej poprosilam dziewczyny zeby nie dawaly nikomu mojego numeru i mowily ze jestem zajeta. Taka bylam zla ze mu jego nie daly a sama tez bym w zyciu do niego nie podeszla!!! Przez caly rok myslalam tylko o nim bo czulam wiecej do niego niz do calej reszty chlopakow ktorzy sie po drodze przewijali... On od mlodych lat (jest 4 lata starszy odemnie) pracowal za granica a do Polski przyjezdzal bardzo zadko. Mielismy okazje spotkac sie w sylwestra(przypadkowo) ale on nagle zmienil plany (jak sie pozniej dowiedzialam)a potem znow wyjechal w maju tamtego roku przyjechal (mozna powiedziec na stale) Widzialam go coraz czesciej a gdy obok mnie przechodzil serce zaczynalo bic szybciej a ja stawalam sie tak oniesmielona ze z trudem moglam skupiac mysli na czym innym. Pewnego pieknego dnia( byl sierpien) moj przecudowny obiekt marzen spotkal moja przyjaciolke... dala moj numer... odezwal sie i tak jestesmy juz ponad rok razem:) i razem spedzamy cale dnie... widzimy sie codziennie czasem nawet po 12-14 h a w zwiazku z tym ze skonczylam szkole srednia chcemy wyjechac razem za granice;) P.S. Najwieksza radosc sprawia mi jego poswiecenie ze mimo ze mial dobrfa stala prace za granica szukal swojej milosci i wrocil po mnie!!! To jest prawdziwa milosc od pierwszego wejrzenia

Autor: pewna osoba  31.10.2010 zgłoś

Wierzę w zauroczenie od pierwszego wejrzenia. Właśnie przez to coś cierpię już od dawna. Zauroczyłam się w facecie, który narobił mi nadziei a potem uciekł, dosłownie. Jak tchórz zwiał i nawet nie przeprosił. Wiem, że życie się na nim nie kończy i jeszcze nie raz mnie zaskoczy. Przecież to właśnie życie pisze nam najpiękniejsze scenariusze. Powoli godzę się z tym,wszystkim, że tak musiało być. Niech on żałuję. Przede mną jeszcze wszystko co najlepsze i przede mną miłość mojego życia. Może właśnie taka od pierwszego wejrzenia :) Pozdrawiam!

Autor: Liliana  28.11.2010 zgłoś

Ja też zawsze uważałam że nie ma miłości od pierwszego wejrzenia. Że trzeba kogoś poznać i jak już wiele osób pisało stopniowo budować więź. Ja swojego chłopaka poznałam 7 lat temu. Wtedy i przez następne kilka lat byłam pewna że to TEN. Potem niestety zaczęło się psuć, okazało się że się bardzo różnimy ale nadal się kochamy i jesteśmy razem. Jednak nie dawno przydarzyło mi się coś dziwnego. Wychodząc na korytarz zobaczyłam chłopaka. Nawet dobrze mu się nie przyjrzałam to były ułamki sekund a mimo to poczułam coś niesamowitego, jakieś dreszcze, uderzenie, fluidy, energię czy jakkolwiek by tego nie nazwać. Szybko przemknęłam do swojego biura. Za jakaś godzinę będąc w biurze szefa, zobaczyłam go znów. wszedł aby o coś zapytać to tez były ułamki sekund i to uczucie znów mnie ogarnęło. Nawet nie wiedziałam dobrze jak wygląda bo nie chciałam się gapić tylko to co powinnam robić-pracować. Potem nie widziałam go przez kilka tygodni i prawie uporałam się z tym zauroczeniem kiedy znów się u nas pojawił z jakąś sprawą i tym razem przywitał się ze mną i w tym czasie spojrzeliśmy sobie w oczy..to co poczułam jest nie do opisania...ja pływałam w tych oczach...to mnie zniewoliło..nie widziałam nic innego tylko te oczy a właściwie ich wnętrze..Jak by dotknął mojej duszy.. brzmi to irracjonalnie ale pisze tylko co czułam. Jednak nie mogę ryzykować swojego chłopka znam dobrze i wiem czego mogę się po nim spodziewać. pewnie się pobierzemy. Mam za dużo do stracenia i pewnie nie dowiem się co było by dalej...niestety.. Co zrobili byście na moim miejscu?

Autor: dorota6  06.01.2011 zgłoś

nie wiem sam co to jest.milosc czy tylko chemia?ale zrobilabym wszystko dla niego.

Autor:  12.01.2011 zgłoś

Liliana! Życie jest tylko jedno! Obyś nie żałowała niewykorzystanej szansy! Nigdy się nie przekonasz jak nie spróbujesz! Czasem warto zaryzykować, bo tak jak mówiłam życie jest tylko jedno! a może on się okaże właśnie tym jedynym! Nigdy nie jest za późno na coś lepszego. :) Oby się opłacało :)

Autor: Agnieszka  05.02.2011 zgłoś

Poznałam go przedwczoraj i od tego czasu nie mogę jeść pić ciągle siedzę przy telefonie i czekam na wiadomość. Poznaliśmy się w moim ulubionym klubie, on jest dj-em. Dziś spędziliśmy razem cały dzień i jest po prostu nieziemsko! NIGDY TAK SIĘ NIE CZUŁAM. Mam co prawda dopiero 20 lat ale chcciałabym aby on był przy mnie. Spotkamy się dopiero za 4 dni i nie wiem jak ja wytrzymam do tego czasu!

Autor: zbereźna_Alinka  13.02.2011 zgłoś

Ja zakochuję się w ćpunach i pijakach krązących na piechotę! Albo musi mieć kasiorę albo długiego ch00ya! Raz zakochałam się od pierwszego wejrzenia ale zrobił mi dziecko i uciekl z moją siostrą rodzoną do Chicago :(

Autor: vania  14.02.2011 zgłoś

Spędziwszy nie mało czasu na czytaniu tych wszystkich wpisu, myślę sobie że nie ma jednej reguły na miłość, jednego szablonu do którego można porównać indywidualny przypadek i dzięki temu sprawdzić czy coś z tego będzie czy nie. Z jednej strony to pocieszające, bo zawsze jest nadzieja, że coś z tego będzie. Ostatnio poznałam kogoś, ale brakuje mi tych fruwających motyli i zastanawiam się, czy mimo to jest sens próbować, dać szansę, otworzyć się, na to co odbiega od naszych wyobrażeń? A może te motyle jeszcze przyfruną na wiosnę, w końcu teraz nadal trwa zima... ;)

Autor: Ola  22.02.2011 zgłoś

przyfruną, przyfruną prędzej niż się tego spodziewasz :)

Autor:  28.02.2011 zgłoś

nie cierpię mojej miłości od pierwszego wejrzenia, po prostu nie cierpię

Autor: :(  19.03.2011 zgłoś

Istnieje, bo ja akurat chwilowo jestem w tym stanie... Kocham faceta, którego nie znam, ale wiem że to nie jest złudzenie

Autor: aga  27.04.2011 zgłoś

Co to jest milosc?? powiedz albo nie mow ja chce cie miec przy sobie lecz nie wiem czemu.... do prawdziwej milosci trzeba dojrzeć....przezyc kilka nie powiedzen, aby to zrozumiec... POLECAM ksiazke Grocholi "zwiazki dojrzale i niedojrzale"....na czy one polegaja dowiedzie sie po przeczytaniu pozdrawiam

Autor: Indianna  27.05.2011 zgłoś

Zakochałam się od pierwszego wejrzenia i teraz wiem, że nikt mi nie powie, że to niemożliwe, żeby się stało...spojrzałam na niego i od razu wiedziałam, że to ten jedyny z którym powinnam być do końca moich dni...kocham Cie Krzysztof Twoja na zawsze Anna :***

Autor: Lady  04.06.2011 zgłoś

oczywiście, że miłość od pierwszego wejrzenia jest możliwa, ale zdarza się bardzo, ale to bardzo rzadko .... dlatego trzeba czekać cierpliwie :)

Autor: msmd  14.06.2011 zgłoś

ja wierzę w miłość od pierwszego wejrzenia, ale wiem, że ja nie jestem w stanie się tak zakochać i mnie ona nigdy nie będzie dotyczyć

Autor: Dż.  08.07.2011 zgłoś

Jest cholernie możliwe, cholernie dziwne i po prostu nieprawdopodobne. Kilka lat temu tak poznałam właśnie swojego dzisiejszego chłopaka mimo że wcześniej nie wierzyłam w takie bzdety. Chociaż nie powiem, mimo że bardzo silne uczucia były na początku potem, z czasem jak się poznawaliśmy one wzrastały. A ja do dzisiaj nie wierze w to co mi się przydarzyło!

Autor: Mocca  10.08.2011 zgłoś

niech się do choroby odezwie do mnie moje 3-letnie zauroczenie. Tylko dzięki niemu wierzę w to "coś" od pierwszego wejrzenia. Bo miłość to nie jest, ale na pewno coś niezwykłego...

Autor: anonimowa  13.10.2011 zgłoś

:)

Autor: anonimowa  13.10.2011 zgłoś

:)

Autor:  11.11.2011 zgłoś

zdecydowanie

Autor: sabinka  17.11.2011 zgłoś

Według mnie istnieje miłoś od pierwszego spojrzenia, sama tego doświatczyłam.

Autor: sabinka  17.11.2011 zgłoś

Ja po raz pierwszy zobaczyłam mojego Danielka na kursie zawodowym. i od razu wiedziałam ze to ten. kiedy podszedł do mnie i zaczelismy rozmawiac byłam w szoku. niestety po kursie nasza znajomosc sie zakonczyła ale ostatnio odezwał sie do mnie i sama nie wiem jak to sie stało i jestesmy razem.

Autor: lady  24.11.2011 zgłoś

ja tez w to w ogole nie wierzylam. zawsze mialam tak, ze ktos mi sie spodobal, a potem poznawalismy sie i znajomosc rozwijala sie w dobrym kierunku, albo i pozostawala kolezenska znajomoscia;) bywaly jakies zauroczenia. ale kiedy ostatnio spojrzalam w JEGO oczy, to cos mnie tak drgnęlo, na chwile moge powiedziec 'zawiesilo'. Nie wiem co zobaczylam w tych oczach, ale z pewnoscia moja uwage przykulo. gdy spojrzalam drugi, nie moglam oderwac wzroku, to dzialo sie samo. gdy mialam kolo niego przejsc, serce podeszlo mi do gardla. Wiem,ze gdy go niebawem poznam, zakocham sie bezgranicznie, bo dla mnie jest idealny mimo swoich wad, ktorych nie dostrzegam. ciesze sie ze pojawil sie na horyzoncie taki ktos..

Autor: ja  22.12.2011 zgłoś

milosc to magia, czar... tak własnie wyglada magia, wlasnie tak.

Autor: sds2w  14.01.2012 zgłoś

to było tak,że najpierw bylismy bardzo bliskimi przyjaciólmi potem poprosil mnei o chodzenei wiec sie zgodziłam 3 razy z nim chodziłam,czyli,ze poprosil mnie o chodzenie potem zerwalismy znowu mnie porosil znowu chodziliśmy i zowu mnie poprosil znowu chodzilismy a potem z nim zerałam i nie jestem już z nim

Autor: JPG  03.02.2012 zgłoś

Ja jestem ze swoją dziewczyna już 9 dni

Autor: me  25.02.2012 zgłoś

mam dosc

Autor: taka sobie  05.03.2012 zgłoś

Wiem że istnieje bo mi się to przydarzyło choć nie dopuszczałam do siebie tej myśli.Dlaczego?Bo oboje nie byliśmy wolni ale wiemy że gdyby nie mój mąż i jego żona to na pewno dziś bylibyśmy razem.

Autor: Lara  20.03.2012 zgłoś

Zawsze byłam realistką, a co do miłości, to uważałam za śmieszne mówienie o jakichkolwiek uczuciach, zanim tak na prawdę pozna się jakąś osobę. Byłam w związku przez 4 lata. To nie była miłość od pierwszego wejrzenia, a ogół związku mogę śmiało nazwać porażką, mimo, że kochałam tego faceta, tak na prawdę. Jakiś czas temu, świeżo po rozstaniu z nim, nie nastawiałam się na żaden nowy związek bycie singielką jakiś czas, dobrze mi zrobi, a tu nagle spotykam gościa, od którego nie wiedząc czemu nie potrafiłam oderwać oczu - nie żeby mi się jakoś specjalnie podobał, po prostu miał w sobie coś, czego nie rozumiałam, a było to coś tak hipnotyzującego, przyciągającego ... I od tamtej pory myślę o nim CODZIENNIE. Czasem zastanawiam się, czy nie zwariowałam, ale odrzucam adoratorów, bo doznałam czegoś niesamowitego, kiedy miałam okazję poznać go odrobninę (był kumplem moich znajomych). Los nie chciał nas wtedy połączyć, ale ciągle mam nadzieję, że to po prostu nie był odpowiedni czas i że jeszcze kiedyś do tego dojdzie, bo nigdy w życiu nie czułam czegoś tak silnego, intensywnego, jakby to był na prawdę ten jedyny.

Autor: ja  23.04.2012 zgłoś

Lara, też Ci tego życzę, bo sama coś takiego przeżyłam i wciąż czekam :)

Autor:  04.05.2012 zgłoś

Jasne, że wierzę. :D Ja osobiście tak miałam. Lotnisko, nuda. Nagle mój wzrok i jego się skrzyżowały. I od razu wiedziałam, że to jest ON. Potem (zbieg okoliczności, czy przeznaczenie?) lot tym samym samolotem, do tego samego kraju, na tą samą wyspę, do tego samego miasta, do tego samego hotelu i pokoje naprzeciwko siebie. Powrót również tym samym samolotem. Jesteśmy razem do dziś. Mimo, że dzieli nas kilkadziesiąt kilometrów. Kochamy się szalenie. :D

Autor: marta  02.06.2012 zgłoś

A w moim zyciu poukładałam sobie świat było mi dobrze i nie szukałam żadnych wrażeń rodzina najważniejsza uważałam sie za osobę której w życiu nawet wyszło -do czasu gdy spojrzeliśmy sobie w oczy no życie wywróciło się do góry nogami nic nie jest już takie proste -tęsknie za tym spojrzeniem bardzo tęsknie.

Autor: Dawid  22.06.2012 zgłoś

Kiedyś myślałem ze nie...! myliłem sie

Autor: AAA  12.08.2012 zgłoś

Istnieje !

Autor: ja  18.09.2012 zgłoś

zdecydowanie

Autor: Lady O.  19.11.2012 zgłoś

tak, ale taka "nie od pierwszego wejrzenia", taka co powoli rozkwita, dojrzewa, choć z początku mogłaby się nawet wydawać pomyłką - też może być równie piękna. W ogóle, miłość sama w sobie, nie ważne jak się do niej doszło - to po prostu piękne i magiczne uczucie. Wyjątkowy stan, który przenosi Nas w inny wymiar. Szczęśliwi Ci, co mogą zaznać tego daru na co dzień... wybrani Ci co kochają, a zarazem są kochani. Aj...

Autor: Lady O.  19.11.2012 zgłoś

tak, ale taka "nie od pierwszego wejrzenia", taka co powoli rozkwita, dojrzewa, choć z początku mogłaby się nawet wydawać pomyłką - też może być równie piękna. W ogóle, miłość sama w sobie, nie ważne jak się do niej doszło - to po prostu piękne i magiczne uczucie. Wyjątkowy stan, który przenosi Nas w inny wymiar. Szczęśliwi Ci, co mogą zaznać tego daru na co dzień... wybrani Ci co kochają, a zarazem są kochani. Aj...

Autor: Lady O  16.01.2013 zgłoś

;(

Autor: xxW  05.02.2013 zgłoś

Myślę, że istnieje miłość od pierwszego wejrzenia..chociaż pewna nie jestem, okaże się za 155 dni, kiedy znowu pojadę w to miejsce, gdzie Go zobaczyłam, co roku przyjeżdżam tam na kilka dni. Wiem już o nim wszystko,dosłownie. Tylko szkoda, że On nie wie o moim istnieniu. Minęło już 184 dni, każdego dnia o nim myślę, nie umiem zapomnieć. To takie trudne, bo nigdy z nim nie rozmawiałam, ale zauważyłam, że zwrócił na mnie uwagę. Mam nadzieję, że coś z tego będzie i dopiero stwierdzę, czy istnieje miłość od pierwszego wejrzenia, czy to tylko zauroczenie :) 155 DNI

Autor: ja  12.02.2013 zgłoś

xxW - powodzenia! sobie też tego życzę. Powodzenia w pewnej sprawie...

Autor: ja  18.05.2013 zgłoś

no i mi się nie udało.

Autor: ;)  16.06.2013 zgłoś

na każdego przyjdzie jego czas... ;)

Autor: xxW  03.07.2013 zgłoś

155 dni minęło.. ale niestety nie udało mi się pojechać w to miejsce. Miesiąc temu nieoczekiwanie musiałam tam pojechać. Przyjechałam. Jeździłam po mieście autobusem. I Go zobaczyłam! Tego się nie da opisać. Znowu to uczucie. Uczucie, którego opisać się nie da..szkoda, że już nie mogłam wrócić. Teraz czekam na szczęście, bo być może jeszcze w te wakacje mi się uda. Tym razem już nie odpuszczę. Poznam Go i dowiem się, czy warto było myśleć o nim każdego dnia.. Tylko niczego się nie da zapomnieć. Po prostu się nie da. I nic nie mogę zrobić. Nic. Tylko czekać.

Autor: xxW  03.07.2013 zgłoś

155 dni minęło.. ale niestety nie udało mi się pojechać w to miejsce. Miesiąc temu nieoczekiwanie musiałam tam pojechać. Przyjechałam. Jeździłam po mieście autobusem. I Go zobaczyłam! Tego się nie da opisać. Znowu to uczucie. Uczucie, którego opisać się nie da..szkoda, że już nie mogłam wrócić. Teraz czekam na szczęście, bo być może jeszcze w te wakacje mi się uda. Tym razem już nie odpuszczę. Poznam Go i dowiem się, czy warto było myśleć o nim każdego dnia.. Tylko niczego się nie da zapomnieć. Po prostu się nie da. I nic nie mogę zrobić. Nic. Tylko czekać.

Autor: xxW  01.09.2013 zgłoś

Udało mi się pojechać w te wakacje w to miejsce. niestety.. są wakacje, wiec pewnie wyjechał. Nie spotkałam go. Teraz czekam kolejny rok i jestem pewna, że tym razem uda mi się Go poznać! :))

Autor: ja  14.10.2013 zgłoś

ja też czekam, ale nie wiem czy to ma jeszcze sens w moim przypadku...

Autor: ja  14.10.2013 zgłoś

ja też czekam, ale nie wiem czy to ma jeszcze sens w moim przypadku...

Autor: ja  14.10.2013 zgłoś

ja też czekam, ale nie wiem czy to ma jeszcze sens w moim przypadku...

Autor: gość  24.11.2013 zgłoś

To naprawde istnieje. Niech mi ktos powie czy warto szukac dziewczyny przez ktora kolana sie ugieły?

Autor: Anahita88  21.12.2013 zgłoś

Ehh... Też przeżyłam taką sytuację. Rok temu na Wigilii firmowej zobaczyłam Jego. Kolana się pode mną ugięły i przestałam jasno myśleć. Po wymianie wielu znaczących spojrzeń, w końcu do mnie podszedł i przetańczyliśmy razem całą noc. Wspaniale spędziłam z nim czas i do dziś wszystko pamiętam z niezwykłą dokładnością. Jednak więcej się do mnie nie odezwał, choć pracujemy w tej samej firmie i ma na mnie namiary. Cały rok o nim myślałam i nie mogłam zapomnieć, ale nie chciałam się pierwsza do niego odzywać, bo nie wiedziałam czy mi wypada i jak on to w ogóle odbierze. I tak upłynął mi cały rok, aż do 13.12.13, kiedy to mieliśmy kolejną Wigilię firmową i znowu go spotkałam. Moje uczucia tylko się pogłębiły, jednak on zachowywał się bardzo dziwnie. Wcale nie zwracał na mnie uwagi, nawet się nie przywitał, nie wspominając już o wspólnym tańcu, czy rozmowie i bardzo wcześnie wyszedł. Nie wiem co o tym myśleć, poczułam się jak by ktoś mi wbił nóż w serce. Cały rok czekałam, żeby go zobaczyć, bo pracuje w Gdańsku a ja w Warszawie i nie mamy okazji do spotkań, a on mnie tak po prostu olał.... Nie wiem co zrobić. Czy powinnam się do niego odezwać, czy zostawić to bez komentarza ? Doradźcie coś, bo nie potrafię podjąć żadnej sensownej decyzji i też nie chcę mu się narzucać. Ale prawda jest taka, że nie potrafię przestać o nim myśleć, już nawet nie mogę jeść i spać. Jest mi bardzo smutno, bo czuje, że to TEN WŁAŚCIWY, a nie mam z nim kontaktu i widuję go raz na rok...

Autor: A.  21.12.2013 zgłoś

do gość: To naprawde istnieje. Niech mi ktos powie czy warto szukac dziewczyny przez ktora kolana sie ugieły? Moim zdaniem warto i nie ma się nad czym zastanawiać. Lepiej spróbować niż później żałować.

Autor: A.  21.12.2013 zgłoś

do gość: To naprawde istnieje. Niech mi ktos powie czy warto szukac dziewczyny przez ktora kolana sie ugieły? Moim zdaniem warto i nie ma się nad czym zastanawiać. Lepiej spróbować niż później żałować.

Autor: Lady  14.02.2014 zgłoś

do Anahita88: odezwij sie sama. Nie wstydz sie - nie proponujesz mu przeciez malzenstwa :) Lepiej sprobowac, bo kiedys bedziesz "plula sobie w twarz". Zyjemy tylko raz - co Ci szkodzi? zmien myslenie :) ja tez kiedys taka bylam - niesamowicie honorowa. To nie zawsze sie oplaca. Dzialaj! Przynajmniej bedziesz wiedziala na czym stoisz. Powodzenia

Autor: Lady  14.02.2014 zgłoś

do Anahita88: odezwij sie sama. Nie wstydz sie - nie proponujesz mu przeciez malzenstwa :) Lepiej sprobowac, bo kiedys bedziesz "plula sobie w twarz". Zyjemy tylko raz - co Ci szkodzi? zmien myslenie :) ja tez kiedys taka bylam - niesamowicie honorowa. To nie zawsze sie oplaca. Dzialaj! Przynajmniej bedziesz wiedziala na czym stoisz. Powodzenia

Autor: ALICE  19.02.2014 zgłoś

nie myslalam ze takie cos sie zdarza,jestem mezatka z dzieckiem-ale jak to w malzenstwie przyszla rutyna,codziennosc.Poznalam go przeprowadzal remont w moim mieszkaniu i jedno spojrzenie jego bardzo glebokie-nie moglam oczu swoich oderwac od jego-nie wiem sama czemu i cos poczulam...moj maz przebywal w tym czasie w domu...wiem ze to chore...ale pierwszy raz w zyciu takie cos mi sie zdarzylo-jest cos w ty magicznego...jego spojrzenia,wspolna rozmowa.Ktoregos dnia zostalismy sami i doszlo do pocalunku-wspaniale uczucie,te motyle w brzuchu-nie zapomne tego nigdy-i nie zaluje pomimo iz mam meza.Do niczego wiecej nie doszlo-moze i lepiej dla mnie dla niego...chyba obydwoje tego potrzebowalismy,ale kazde z nas zdawalo sobie sprawe ze mamy wlasne zycia i pewnie nic z tego by nie wyszlo-nawet zadne z nas o nic wiecej sie nie staralo-a to uczucie zostalo w nas...kazde z nas wrocilo do swojej codziennosci...

Dodaj własny komentarz

(twój pseudonim, imię lub nazwisko)

(nieobowiązkowo; nie musisz podawać adresu e-mail!)

Min. liczba znaków: 3

Kafeteria / Zamów reklamę w Kafeterii / Redakcja (PR + autorzy) / Kosmetyki do testów / Patronaty
© 1999-2014 Grupa Wirtualna Polska Sp. z o.o. Wszelkie prawa zastrzeżone. Korzystanie z serwisu oznacza akceptację Regulaminu