Wykup reklamę w Kafeterii Więcej »

Magazyn dla kobiet Kafeteria jest częścią Portalu o2.pl Więcej »

Punkt widzenia

25.06.2008 | 277 opinii czytelniczek

Seks rodziców

Kochają się, są małżeństwem od dwudziestu paru lat, poczęli mnie jeszcze na studiach, dziś mają ponad czterdzieści lat, a ja nie mogę słuchać o tym, że uprawiają seks! Powiedziała moja młodsza koleżanka po fachu i zrobiła minę, jakby miała zwrócić właśnie skonsumowaną szarlotkę. Bynajmniej nie z powodu ciasta, było pyszne, ciepłe, z gałką lodów waniliowych. Chodzi o to, że dzieci nie lubią rozmawiać o seksie rodziców, znać intymnych szczegółów z ich pożycia małżeńskiego i przedmałżeńskiego. Wolą myśleć, że ich rodzice tego nie robią. Czy Wy też tak macie?

W moim domu jest zupełnie inaczej, panuje luźna atmosfera, rodzice żartują z seksu, mama zwierza mi się, czasem nawet jej radzę. Za moją namową na przykład zaczęła stosować żel intymny. Tata, w żartach oczywiście, co jakiś czas dostarcza mi pikantnych szczegółów z ich sypialni. Nie wzdrygam się na myśl o ich seksie, wręcz przeciwnie, cieszę się, że nadal się kochają. Jednak większość moich koleżanek nie chce nawet o tym słyszeć. Ich rodzice nie uprawiają seksu, ojciec nie poci się na matce, nie jest nagi, nie dyszy, mama nie jęczy, nie doznaje ekstazy, łóżko w ich sypialni nie stuka o ścianę i nie trzeszczy. Nie, nie, nie! A w ogóle najchętniej wróciłyby do wiary w bociana lub kapustę – bo te przeczą istnieniu seksu między rodzicami. :) Dlaczego seks rodziców jest be? W ogóle seks dorosłych i seks ludzi starszych, takich po sześćdziesiątce? Nie wiem.

Pamiętam, że moja przyjaciółka wstydziła się powiedzieć swojemu ojcu, że zaszła w ciążę. Była dorosła, po studiach, pracowała, a nawet miała męża, z którym od czterech lat tworzyła szczęśliwy związek. To jej mąż zadzwonił do jej rodziców i powiadomił ich o tym wielkim wydarzeniu. Seks od zawsze w tej rodzinie był tak wielkim tabu, że jak sama twierdzi - wstydziła się tak po prostu przyznać, że oni to robią, choć przecież są małżeństwem, dorosłymi ludźmi. Trudno mi to zrozumieć, mogę to tylko zaakceptować.

Inna znajoma twierdzi, że jej ojciec jest obleśny, gdy przy kolacji migdali się z mamą i wszyscy domownicy już wiedzą, co będą robić, gdy położą się do łóżka w swojej sypialni. Dla mnie migdalenie w tym wieku jest urocze i dowodzi, że rodzice nadal się kochają. Nie chodzi o to, by matka opowiadała córce o swoim orgazmie i ulubionych pozycjach, choć w sumie nie mam nic przeciwko wymianie doświadczeń między pokoleniami. Na rubaszne opisy ojca jak robi to z mamą pewnie też zareagowałabym głośnym: „no wiesz, tato!” i zatkałabym sobie uszy, jak to zwykł czynić brat mojego kolegi. Ale seks ludzi starszych, rodziców nie jest dla mnie obrzydliwy. To pewnie kwestia wychowania. Seks jest dla ludzi. Dla wszystkich ludzi, którzy osiągnęli już dojrzałość emocjonalną. A rodzice z pewnością mieszczą się w tej kategorii.

A jakie jest Wasze zdanie na ten temat? Czy w ogóle rozmawiacie z rodzicami na temat seksu, zwierzacie się, wymieniacie doświadczeniami, czy raczej udajecie, że ani Wy, ani rodzice tego nie robią. A poza tym to Wasza sprawa, więc po co dzielić się wrażeniami z rodzicami. Jak reagujecie na myśl o seksie swoich rodziców lub na ich żarty, które odkrywają sypialniane sekrety?
Magdalena Trawińska-Gosik
Wersja do druku

Wasze komentarze

Autor: kimonkooo  25.06.2008 zgłoś

no coz, u mnie Tabu, wrecz takie jak u kolezanki z ciaza. Za to miedzy mna i moim partnerem a takze znajomymi :) seks jest stalym tematem

Autor: mama  25.06.2008 zgłoś

moja córka zwróciła mi uwagę , ze uprawiam seks i powiedziała - jak mama mogła to zrobić !!zawiodłam sie na mamie! tłumaczenie , ze to normalne było dla niej czymś nienormalnym ! nie chce wiedzieć , ze to robimy;p

Autor: młoda duchem  25.06.2008 zgłoś

W moim rodzinnym domu seks był tematem tabu. Jak to się odbywa to bardzo wcześnie wiedziałam od starszej o 4 lata koleżanki. Wiedziałam więc, że coś takiego robią niektórzy dorośli, ale na pewno nie moi rodzice bo to straszny grzech. Byłam już dużą dziewczyną gdy inna koleżanka mnie uświadamiała, że tak się dzieci robi a więc i moi rodzice to robili. Nie chciałam jej wierzyć! To był szok! Teraz mam dorosłe córki (jedna mężatka) i choć nie opowiadam im o szczegółach to nie ukrywam, że nadal z mężem współżyjemy i to dość często. Dokładnie wiem jakich środków antykoncepcyjnych używa córka i nawet jak wyjeżdża to jej przypominam żeby nie zapomniała. Nie chce mieć dzieci - ja to szanuję.

Autor: corcia  25.06.2008 zgłoś

No coz.. znow obraz dziewczyny myslacej ze jej rodzice tego nie robia. i prawda jest taka ze ja naprawde nie wiem. czy zdarzylo sie to wiecej razy niz przy poczeciu mnie. jest to dziwne uczucie. z jednaj strony wydaje mi sie ze rodzice nie czuja takiej potrzeby ( czy jest to mozliwe?) a wiem ze bardzo sie kochaja... wiem ze dla mojeodo taty bylo fakt ze zaczelam dorastac byl troszeczke przykry...chyba wolal abym byla mala dziewczynka. nigdy nie rozmawialismy na temat dorastania i zmian jakie zachodza.... hmmm a tak poza tym to mma swietny kontakt z nimi...dziwne

Autor: mi  25.06.2008 zgłoś

u mnie w domu nie rozmawialo sie o seksie nawet nas mama nie "uswiadomila". wszystkiego dowiedzialam sie od kolezanek, z literatury. moja mama nie uprawiala seksu (jak mi sie zdaje ) a spelniala malzenski obowiazek, zawsze bala sie kolejnej ciazy. ja chcialabym zyc calkiem inaczej, cieszyc sie seksem, ale jak do tej pory mi sie nie udaje

Autor: Kobieta  25.06.2008 zgłoś

Moi też sprawiali wrażenie, jakby seks uprawiali wyłacznie przy poczęciu mnie i rodzenstwa. Że mogło być inaczej przekonałam się, kiedy odkryłam kiedyś listy miłosne, które ojciec pisał do mamy - przepiękne i zajęłyby pierwsze miejsce w poezji erotycznej. Jednak na temat seksu z ojcem się nie pogada, bo macha reką, mówiąc, że to bzdury, błahostki, że ważniejsze jest coś innego. Ostatnio usilnie namawiał mnie do spotykania się z kimś, kto chciał szybko założyćrodzinę, miał pieniadze i.t.d., i nie rozumiał, że nie da rady, bo nie wyobrażam sobie, ze miałabym z tym facetem kochać się. Był zaskoczony, ze w moim wieku, z dziećmi na karku - jeszcze uważam, to za ważne.

Autor: corcia  25.06.2008 zgłoś

dzieki Kobieta za twoj komentarz pewnie bylo tez i tak w przypadku moich:-) tylko dlaczego az tak silnie kryja ta sfere przed nami? pozniej moze nam sie wydawac ze to cos zlego...grzesznego jeszcze nie jestem rodzicem, moze jest trudno po prostu wyposrodkowac:-)

Autor: krysia  25.06.2008 zgłoś

w moim domu seks by prawie na bieżonco ,i chyba dlatego ja sama staram sie z mężem nie ujawniać tego przed dziećmi ,a ponadto są jeszcze zamałe ,my z mężem obraliśmy taktyke na partyzanta co to znaczy ,ja śpie sama w pokoju a mąz z dziećmi jak je uśpi to wraca domnie .a rano jak by nic nie było mama usiebie tata też .

Autor: małolata  25.06.2008 zgłoś

pewnie powiecie że to dziwne. mam 15 lat i nie jestem dziewicą. rodzice nie wiedzą. sex w naszym domu jest tematem tabu. mówi się, że gdy rodzice nie uświadamiają dzieci, robią one to same, i część z nich wcześniej zaczyna współrzycie. tak jest ze mną. moja siostra też straciła dziewictwo w wieku 14 lat. to jest różnie, jedni ciekawscy zrobią wcześniej jeśli nie są uświadomieni przez rodziców, a inni będą uważać to za coś złego skoro się o tym nie mówi i zrobią to późno. narazie wydaje mi się, że w tym domu uprawiam sex tylko ja. rodzice... nigdy nic nie słychać, nie widać po nich rano, nic nie mówią. a starsza siostra? jest samotna. a nawet jeśli nie, to robi to gdzieś indziej, napewno nie u nas w domu. i jestem przekonana, że spotka mnie tutaj krytyka. tak młoda?, co ona może wiedzieć?, co robisz na tym portalu?, przecież to jeszcze dziecko... dziecko może i tak, ciałem i wiekiem. ale nie duchem, mentalnością i psychiką.

Autor: ...  25.06.2008 zgłoś

ja mam żywy dowód na to że moi rodzice wciąż uprawiają seks- 6-letniego brata;) dzieli nas12 lat, a do jego urodzenia byłam najmlodsza w rodzinie. al rodzice raczej nie dziela sie ze mna szczegolami:D

Autor: dziubas 29  26.06.2008 zgłoś

u mnie też się nie rozmawia o seksie. wszystkiego dowiedziałam sie sama. ale że rodzice jeszcze uprawiają seks to wiem, bo czasami słychać ;) i czasami źle zapakują prezerwatywa[zużytą] i ją widać w koszu na śmieci ;)

Autor: Ana  26.06.2008 zgłoś

Niestety w większości domów wogóle się na ten temat nie rozmawia-to błąd!!!!!!!!! Ja dowiadywałam się z lektur i od koleżanek. Syna urodziłam po 30, ale wiem, że gdy będzie nastolatkiem to nie będzie to temat tabu, bo chciałabym, żeby swoje dzieci kochał tak jak ja jego!!!!!!!!

Autor: ville  26.06.2008 zgłoś

ja jakos nigdy sie nad tym nie zastanawiałam, gdy mialam 20 lat i bylam juz w innym miescie na studiach, przyjechalam kiedys do domu i suzkajac czegos w apteczce znalazlam prezerwatywy, to w sumie ucieszylam sie ze mam odpowiedzialnych rodzicow, ktorzy nie zroia mi teraz brata. moja mama wie, ze biore pigulki i czasem rozmaiwaimy o tym, jak mi sie z mezem uklada, ale ja nigdy nie wypytuje o nich. zreszta nawet nie dlatego ze mnie to obrzydza, ale po prostu mnie to nie ciekawi.

Autor: kali  26.06.2008 zgłoś

- to skutek katolickiej "moralności". jeśli dziecko słyszy, że dzieci znajduje się w kapuście, a dziewczynka, nawet w wannie nie może być naga, to dorosła, będzie dawać mężowi przy zgaszonym świetle, zasłoniętych oknach, przez dziurkę w koszuli. trzeba usunąć z systemu wychowania hipokryzję , usunąć katolickie zakazy i nakazy i dopiero wtedy można liczyć na naturalne odruchy.

Autor: wew  26.06.2008 zgłoś

U mnie wiele razy slychac "dziwne" odglosy z sypialni rodzicow i co ? NIC... ciesze sie ze mimo iz maja po 50 lat nadal sa pelni wigoru dla mnie nie ma nic w tym dziwnego.Uwielbiaja sex i ja na tym tez korzystam w jakims stopniu bo na drugi dzien moi staruszkowie sa wyluzowani szczesliwi i jest och i ach,synus to synus tamto ,a moze potrzebujesz na tamto ? He he kocham ich i mnie to nie przeszkadza.Nieraz zachowuja sie jak nastolatki.

Autor: jonka  26.06.2008 zgłoś

moi rodzice od dawna nie uprawiaja sexu..ale nadal sa szczesliwym malzeństwem.. ja tez sama bardzo rzadko zadawalam im pytania na ten temat..raczej zawsze probowalam byc samodzielna i dowiadywac sie z wlasnych zrodel. po czy zaskakiwac ich moja wiedza na ten temat;-)

Autor: Magda  26.06.2008 zgłoś

Nie wiem czy moi rodzice uprawiają jeszcze seks. Jakoś nie pamiętam, żebym widziała pomiędzy nimi czułość. Może wieczorami to się zmienia? Wątpię. U mnie nigdy nie mówiło się o seksie. Mam 19 lat, a jedyną rzeczą, której dowiedziałam się od mamy do tego czasu to, do czego służą podpaski. Reszty dowiedziałam się od koleżanek, z książek, itp. Moi rodzice nie wiedzą, że biorę pigułki , gdyby to od matki zależało, to jeszcze nigdy nie byłabym u ginekologa. Przykro mi, że nie mam kontaktu z rodzicami na tej płaszczyźnie i przypuszczam, że nigdy nie będę mieć. Raczej cieszyłabym się niż gorszyła wiedząc, że rodzice mają jakieś życie seksualne (byle tylko się zabezpieczali ;P

Autor: Joasia  26.06.2008 zgłoś

U mnie seks nie był tematem tabu. Oczywiście rodzice nie opowiadali z pikantnymi szczegółami jak to między nimi jest, ale nie kryli sie z tym, że sie kochają. Mój ojciec, podobnie jak w przypadku taty autorki tego artykułu, żartował sobie z "TYCH" spraw. Nigdy nie uświadamiali nas, że seks to jest coś złego. Oczywiscie nie obnosili sie z tym i nie byłam świadkiem, kiedy byli blisko, ale nawet, gdy złapałabym ich in flangranti :) to przypuszczam, że zgrabnie wybrnęliby z tej sytuacji. Takie nastawienie pomogło mi kiedy ja miałam juz stałego chłopaka i zaczęlismy juz na poważnie myśleć o swoim pierwszym razie. Nie bałam się tego tematu poruszyć przy rodzicach, a ich reakcja była fantastyczna. Była to spokojna rozmowa, przede wszystkim na temat skutecznego zabezpieczenia, a przede wszystkim zapewnili mnie, ze gdyby nawet stało sie tak, że jednak wpadniemy, to zawsze mogę na nich liczyć. I to było dla mnie najwazniejsze

Autor: StrachyNaLachy  26.06.2008 zgłoś

Moi rodzice dawniej nic mi na ten teamt nie mówili, nie wiedziałam, że / czy / kiedy oni to robią, zresztą, od kiedy urodziła się moja młodsza siostra, najprawdopodobniej już nigdy więcej tego nie robili. Coraz żadziej też się przytulali, przestali się calować, a kiedyś, kiedy jeszcze się czasem całowali, wyglądali na zazenowanych. Dziś częściej rozmawiam z mamą na te tematy, zwierza mi się, że to przez ojca, ktory nawet nie chce trzymać jej za rękę, gdy gdzieś razem idą. Ona chciałaby odnowić aktywność w sypialni, ale problem w tym, że od paru lat nawet nie śpią w tym samym pokoju... Kiedyś temat seksu rodziców był dla mnei dziwny, myślałam, że to nie istnieje, skoro moich nie dotyczy. Zxdziwiłam się bardzo, kiedy koleżanka powiedziała, że jej rodzice często współżyją. Potem zrozumiałam, że to z moimi jest problem. Teraz patrzę na to inaczej. Nie chcę być taka jak oni, ale nie wiem, czy umiałabym im się pochwalić nowym facetem, albo ciążą. Podejżewam, że z poinformowaniem o ewentualnej ciąży poczekam do momentu, kiedy to będzie tak widać, że przy jakiejś okazji sami się domyślą...

Autor: D.  26.06.2008 zgłoś

U mnie w domu nie był i nie jest to temat tabu, ale nie rozmawia sie przy obiedzie o sexie. Wiem że gdybym potrzebowała jakiejś wiedzy na ten temat to mogę bez żadnych problemów otrzymać odpowiedź. Moji rodzice dobrze wiedzą, że uprawiam sex. Gdy zaczęłam mieć pierwszego poważnego chłopaka sama mama zaproponowała mi możliwość spędzania nocy z nim pod "jej dachem"; doskonale zdawała sobie sprawę, że to tylko kwestia czasu a zaczne z nimwspółżyć.Bardzo się cieszę że mam takich rodziców, a wiem że rodzice moich znajomych (tudzież mojego obecnego chłopaka) nie dopuszczają do swoich głów takiej mysli, że ich dziecko jest na tyle dorosłe,że zaczyna lub już zaczęło "to" robić. czy rodzice wciąż "to" robią? Nie wiem, ale prędzej bym sie cieszyła że wciąż są aktywni sexualnie aniżeli brzydziła czy szokowała, przecież wszytsko jest dla ludzi, prawda? :)

Autor: niewyżyta nimfomanka  26.06.2008 zgłoś

na ten temat bezpośrednio niewiele mam do powiedzenia, natomiast gdy myślę że ludzie po 40stce i dalej mają lepsze życie seksualne ode mnie to jest mi przykro :P

Autor: mała  26.06.2008 zgłoś

i co w tym dziwnego? kiedyś nawet rodziców naszłam podczas seksu i nic się nie stało :) tata był bardziej zawstydzony niż ja :) a mama czasem się pyta, czy mój mężczyzna dba o mnie w łóżku :)

Autor: Marteczka  26.06.2008 zgłoś

W moim przypadku sex nie był, nie jest tematem tabu. Jestem pewna, że jest to efektem tego,że moja mama zaszła w ciążę mając niespełna 18 lat. Wdową została mając 20... Według mnie to,że dorośli nadal uprawiają sex, mimo że już dawno wychowali swoje dzieci, nie jest czymś obrzydliwym. Wręcz przeciwnie. Miło się patrzy na osoby po 50,które nadal się kochają, chodzą po parku za rękę. Myślę,że sex w tym wieku jest wyrazem miłości. Jak jest się młodym sex uważa się raczej za przyjemność, dla niektórych jest awet sportem (!).

Autor: Wojtek  26.06.2008 zgłoś

Seks jest podstawowym czynnikiem do kontynuacji zycia. Czyli powinien stanowic naturalna rzecz, aczkolwiek w naszym "postepowym" kraju to nadal tabu. Szczegolnie gdy mowi sie o rodzicach. Uwazam ze jesli nasi ukochani staruszkowie nadal sie zabawiaja, to swiadczy to tylko o tym ze sa zdrowi i nadal czuja do siebie bliskosc- co tylko powinno nas cieszyc.

Autor: nat  26.06.2008 zgłoś

dla rodziców dzieci zawsze beda dziecmi, malymi 30 latkami, moze to jest ta bariera??

Autor: Kingunia  26.06.2008 zgłoś

Ciekawa jestem, czy dzisiejsza młodzież zaprzestanie seksu w wieku 40 lat ? Punkt widzenia zmienia się z wiekiem...

Autor: zgwałcona  26.06.2008 zgłoś

ja spałam z mamą bardzo długo bo mam 4 rodzeństwa i nie było miejsca.Mój ojciec zmuszał mamę do seksu bił ją próbował zabić.Ja w tym czasie udawałam, że śpię.Na szczęście ojciec uciekł jak miałam 12 lat.Rodzeństwo mi nie wierzyło,że oni...a raczej on.Mama poddawała sie rozumiecie obowiązek,żeby mnie nie zbudzić i żeby jej nie zabił.Dla mnie to było obrzydliwe,wiem,że to rodzaj kazirodztwa.Nie mam nic przeciwko seksowi nawet po 80tce tylko nie na oczach dzieci!!!sama nie mam doświadczenia w tych sprawach tylko to jedno jak miałam 19lat(w mojej nazwie)

Autor: misiu  26.06.2008 zgłoś

sex sex sex to normalne

Autor: oszukiwanaprzezmeza  26.06.2008 zgłoś

sex sex sex jak mozna uprawiac sex z mezem gdy wiesz ,ze uprawia go z kobietami z ktorymi umawia sie przez internet czuje wstret i wlasnie placze mam nawet do nich numery telefonow cieszcie sie seksem w uczciwym malzenstwie bo innaczej zycie traci swoj blask

Autor: lol16  26.06.2008 zgłoś

hyh xD kiedyś, moja mama podczas kłótni zapytała w złości 'czy to że masz 14 lat oznacza, że za rok już nie będziesz dziewczynką?!' najśmieszniejsze jest to, że rzeczywiście po roku 'przestałam być dziewczynką' :] xD

Autor: pfajfus  26.06.2008 zgłoś

ale te baby co pisza komentarze sa glupie

Autor: lady_glutter  26.06.2008 zgłoś

Heheh dla rodzicow temat naszego seksu tez jest chyba nie do przyjęcia;) przynajmniej u mnie tak jest,wiadomo,ze jest ale po co o tym gadac to intymne sprawy;)

Autor: wielorybka  26.06.2008 zgłoś

w mojej rodzinie wszyscy udaja, ze do seksu maja prawo tylko dorosli po slubie. doskonale wiem, ze rodzice sie kochaja, okazuja sobie milosc i czulosc przy mnie i siostrach, ale nie wiedza, badz udaja, ze nie wiedza, ze my tez uprawiamy seks.

Autor: wstydzioch  26.06.2008 zgłoś

Moi rodzice mają troje dzieci, dlatego uważam, że moi rodzice zrobili to 3 razy i tej wersji będę się trzymać!

Autor: caro  26.06.2008 zgłoś

A ja jestem owocem miłości moich rodziców w wieku przedziału 40-45 lat. Moja mama miała 40 a tato 45 lat jak się urodziłam. Różnica między mną a moim rodzeństwem to od 19, 17 i 10 lat, co świadczy o aktywności seksualnej moich rodziców non stop ;D. Jednak, być może ze względu na tę różnicę (można dodać prawie pokoleń) "te" tematy w moim domu to Tabu, przez duże T!!! Oczywiście, że od mamy nie dowiedziałam się niczego na temat dojrzewania itd. Szkoła, koleżanki, prasa ... oto źródło na temat zmian własnego ciała. Smutne ... tym bardziej że przez tę nieprzekraczalną granicę nigdy nie miałam z nimi szczerego kontaktu. Nigdy nie potrafiłam sie szczerze zwierzyć mamie z czegokolwiek...tak z głębi duszy, nigdy. Dodam jeszcze że zgadzam się ze zdaniem Kaliego. Uczęszczam właśnie na nauki przed małżeńskie i to, czego nasza religia wymaga od Nas, zszokowało mnie zupełnie. Pozdrawiam

Autor:  26.06.2008 zgłoś

Tez bylam najmlodsza. Mama urodzila jak miala 39 a tata mial 42 . Siostra jest odemnie mlosza 16 i poł roku od brata 19:D

Autor: blackmailer  26.06.2008 zgłoś

Ludzie powinni to robic do kiedy tylko chcą i mogą. kazdy powinien miec prawo cieszyc sie zyciem w kazdym wieku.

Autor: ALEX  26.06.2008 zgłoś

Jestem nowoczesna, otwarta na ludzi ich orientacje seksualne, eksperymentuję z mężem w łóżku, z koleżankami godzinami możemy klepać o sexie, ale moi rodzice w łóżku O NIE. Oni są czyści i niewinni (dla mnie) i niech tak zostanie.

Autor: FuckRabbits  26.06.2008 zgłoś

kimonkooo bo masz 14 lat i jeszcze nie dojrzałaś do tego żeby rodzice z Tobą o tym rozmawiali

Autor:  26.06.2008 zgłoś

Ja widywałam seks rodziców, ale nie komentowałam. Nie pytałam. Czułam sie jakoś nieswojo. Nie życzyłam sobie, by rodzice jakos mnie uświadamiali, od tego jest fachowa literatura. Zatykałam uszy, nie chciałam słuchać.Tracenie dziewictwa w młodym wieku też mnie nie interesowało ani faceci. Użyłam palca żeby sprawdzić...

Autor: Jola  26.06.2008 zgłoś

A ja mam 51 lat, mąz 62 i nadal uprawiamy seks. Jest jednak mała różnica pomiedzy dawnymi laty a dzisiejszymi... dzisiaj wiemy co to jest seks.. Seks to moi mili młodzi ludzie cudowna zabawa we dwoje , pieszczenie , zabawianie sie samymi sobą godzinami..zanim osiągniemy to o co w tym wszystkim chodzi... jest mnóstow fajnych doznań , ciepła i bliskosci . Dawniej to było zaspokojenie "huci" i nic wiecej . Szybki numerek, szybki wytrrysk , szybki orgazm - bo dzieci wstaną, obudzą się i przyjdą do sypialni... Warto było dożyc tych lat ciagle się kochając...

Autor: Ja-  26.06.2008 zgłoś

"pfajfus" Na twój temat szkoda się wypowiadać W naszym społeczeństwie pro-katolickim trudno jest myśleć inaczej o seksie jak o czymś zakazanym. Ksiądz z ambony grzmi "Seks to grzech jeśli nie służy prokreacji" Nasi rodzice i dziadkowie wychowywali się w czasach, gdy światopogląd kształtował kościół. Dziś, w dobie szybkiego przekazu informacji, wszechobecnego internetu i anonimowości łatwiej rozmawia się na temat seksu. Szkoda tylko, że dzisiejsza młodzież zdobywa informacje od kolegów, pism erotycznych a nie od rodziców i fachowców. Nie od razu Rym zbudowano. Nasze społeczne podejście do seksu będzie się zmieniać z upływem czasu. Tylko w którą stronę?

Autor: kris.1983  26.06.2008 zgłoś

jestem kawalerem 26letnim brunetem moje związki z kobietami trwały bardzo krótko najdłuższy 2 lata od tamtego czasu jestem samotny czekam na tą jedną jedyną która odmieni moje życie ,....

Autor: Racja  26.06.2008 zgłoś

Moi rodzice a do niedawna nawet dziadkowie sa szczesliwi i uprawiaja sex. Nie jest to tematem tabu. Sama pierwszy raz kochalam sie w wieku 18,5. Mama fundowala mi i mojej siostrze tabletki antykoncepcyjne. Skonczylam studia, planuje doktorat i bede planowac dzieci. Sex jest normalna rzecza, nalezy to robic i umiec mowic o tym nie tylko w wulgarny sposob z zarzenowaniem ale radosnie i naturalnie. Moze na moje podejscie wplynal fakt, ze moja rodzina jest niepraktykujaca i mentalnosc katolicka i jej ujecie cielesnosci jest mi obce.

Autor: katoliczka  26.06.2008 zgłoś

nie przykładacie zbyt dużej relacji do wiary i wasza wiara ogranicza się do chodzenia do kościoła nie przyjęliście Ewangelii do swojego serca,nie znacie się na teologii a gadacie głupoty.Sex absolutnie nie jest grzechem i nikt na pewno nie mówi tak z ambony tylko wy słuchacie co trzecie słowo i to w dodatku na waszą niekorzyść i księdza.Zachowujecie się jak Świstkowie,którzy wyrywają zdania z kontekstu.Grzechem jest używanie antykoncepcji bo to szkodzi również zdrowiu(z medycznego punktu widzenia udowodnione).Grzechem jest sex przed ślubem,bo sex to nie zabawa tylko wielka odpowiedzialność za drugiego człowieka i ewentualne nowe życie.A "próbowanie" przed ślubem to poprostu traktowanie człowieka jak rzeczy.Jak ci nie pasuje but to wyrzucasz.Jak można kochać człowieka tylko dlatego,że dobry sex?Zresztą nawet jak się wyprubuje to i tak gwarancji nie ma że się nie zużyje

Autor: Marta  26.06.2008 zgłoś

U mnie w domu też nigdy się na te tematy nie mówiło. Mało tego nigdy nie widziałam, by rodzice okazywali sobie miłość w jakikolwiek sposób. Myślę, że ich miłość zgasła bardzo szybko. I niestety, ale teraz widzę, że ten brak miłości między nimi odbił się na moim życiu. Patrząc na ich małżeństwo stwierdzałam, że to nic fajnego i niestety w takim przekonaniu byłam bardzo długo. I niestety. nie jestem w żadnym związku.

Autor: Filip17  26.06.2008 zgłoś

Witam ... mam 17 lat i w powiem tak .... w moim domu zawsze otwarcie rozmawialo sie o sexie i intymnych sprawach ... nigdy nie bylo czegos takiego jak temat Tabu ... dla mnie jest o smieszne ... a tak ja od mlodego bylem uswiadomiony czym za wczesny sex grozi ... i ze mozna tego potem cale zycie zalowac ...

Autor: ania  26.06.2008 zgłoś

Ja mam 17 lat mam tez siostry 19 lat i 16 oraz 6 lat. To dowod ze moi rodzice "niedawno" wspolzyli. Kiedys jeszcze slyszalam jakies "dżwięki" z dołu (bo spie na 2 pietrze) z sypialni rodziców, lecz teraz juz sie to nie zdaza...... niewiem ale moze jeszcze wspolzyja, bo fajnie by bylo miec jeszcze kochajacych sie rodzicow w wieku 40 lat :-)) choc mnie seks obrzydza...... moze teraz jak jestem jeszcze mloda (17) sekss mnie obrzydza i przeszkadza a pozniej zobaczymy....... kiedys jak mieszkalam jeszcze z babcia i ciocia i jej mezem (mialam ok.6-8lat) rano jak wstalam i poszlam do synka cioci pobawic sie z nim a wujek i ciocia jeszcze spali...... to zobaczylam wujka penisa wystajacego z boku majtek....... wielkiego, grubego i obrzydliwie zarosnietego....... moze i to spowodowalo ze mnie seks teraz obrzydza..... bo wczesniej przeciez nie wiedzialam do czego służy ten gruby "światak" wychodzący z boku majtek..... a teraz jak pomysle ze mialabym "go" wziąść do buzi to mi nie dobrze jest......

Autor:  26.06.2008 zgłoś

do .......... hej i jak ci wyszlo z tym palcem????? fajnie bylo?????

Autor: kot w butach  26.06.2008 zgłoś

seks nigdy u mnie tematem tabu nie był, a rodzice przypuszczalnie współżyją nadal chociaż maja około 50tki, ale przyznam, że nie chciałbym sobie tego wyobrażać. seks młodych ludzi jest wizualnie piękny, natomiast jeśli chodzi o osoby starsze to po prostu nieestetyczne. jak wzrokowiec nie wywoływałbym w swojej głowie takich obrazów, toteż wolę spuścic zasłonę milczenia na łóżkowe historie "staruszków" :)

Autor: basienka  26.06.2008 zgłoś

hmm... z mama mam dobry kontakt wie, ze kocham sie z moim mezczyzna:) ze bralam jakis czas tabletki anty nie sprawia mi wiekszego problemu rozmowa z nia na intymne tematy, choc oczywiscie nie wchodzimy w szczegoly wspolczuje wszystkim, ktorzy nie maja dobrych kontaktow w tej sferze z rodzicami lub choc z jednym z nich pozdrawiam Wszystkich

Autor: Treniu  27.06.2008 zgłoś

no co do doświadczeń i rad to raczej ja osobiście ich nie potrzebuje wszystko co jest mi potrzebne i powinienem wiedzieć mogę sie dowiedzieć z wielu bardziej wygodnych źródeł. A w sexie starzych ludzi 40-60 lat nie widze nic złego bedziecie mieli tyle lat też bedziecie to robić:) Ale bez przesady np : wracam tato spałem z moją koleżanką z osiedla obok no wiesz ten blok naprzeciwko marketu było extra no troche nie tak :| ale jak znajdzie gumki w szafce to nie widze nic złego zeby widział to bo to dla dobra wszystkich ;]

Autor: doro  01.07.2008 zgłoś

czytam Wasze wpisy i włosy mi dęba stają na głowie??? seks w dojrzałym wieku to jest seks dojrzały!!! czy Wy młodzi brzydzący się seksem swoich rodziców.. przecież też będziecie mieli kiedyś tyle lat???? ja jestem wdową...mam 44 lata i seks jest wspaniałym czynnikiem łączącym dwoje kochających się ....byłam z moim meżem ponad 20 lat.. a teraz zaczynam życie na nowo....mój partner... jest wspaniałym.. czułym kochankiem, starszy o kilka lat!!! jest nam cudnie!!! to sielanka!!! pomieszkujemy sobie razem, kobawimy się wspaniale.. wypady za miasto , wspólne wakacje, wycieczki... ja mam dorosłego syna, on dorosłe dzieci!!! wiec dlaczego??? i czego mamy sobie żałować.. uprawiamy seks bardzo często ale to bardzo.. jest nam razem wspaniale... a seks to nie tylko popularnie zwane bzykanie??? to jest coś więcej!! ale żeby zrozumieć to zagadnienie należy zdobyć doświadczenie życiowe.. czego życzę wszystkim młodym forumowiczom... bo podobno punkt widzenia zmienia się od miejsca siedzenia???

Autor: rafa  27.06.2008 zgłoś

Heja :) u mnie w domu też nikt o tym nie mówi... Osobiście zdaje Sobie sprawe że rodzice moga jeszcze uprawiac coś poza ogródkiem, ale sam raczej wzdrygam sie przed mysleniem ze tak jest faktycznie (tacy starzy ludzie ?? gdzie tam) - moja dziewczyna smieje sie ze mnie ze tak uważam .. Ona życzy wszystkim małżeństwom ze stażem (zwłaszcza Swoim starszym :P ) jak najbardziej udanego pożycia. Dla nas sex nie jest tematem Tabu, kiedy poruszamy go tylko we własnym 2-osobowym gronie no nie wiem, ale ja np wolałbym żeby moje dzieci dowiedziały się tego i owego o życiu ode mnie lub ich Mamy (pozdrawiam potencjalną :* moja Kicię). Wiem że trzeba od czegoś zacząć, ale nieudolne próby mojego Ojca zniechęciły mnie już dawno :D mam nadzieje że ja taki nie będę :)

Autor:  27.06.2008 zgłoś

A czy 40dziecha to koniec świata chyba w ciemnogrodzie ja mam 41 lat i jestem w świetnej formie.I dzięki temu nie mam siwych włosów jak moi znajomi,którzy myślą inaczej.Mój wygląd zachowanie i samopoczucie wg/znajomych dają mi o 10 lat mniej- i tak trzymać.Po 40 dziestce "świat się śmieje d..a szaleje" pa.Paweł

Autor: kamil  27.06.2008 zgłoś

też kiedyś byłem świadkiem takiej sytuacji ... nie łam się "podglądacz"-ko z wiekiem wspomnienia się zacierają :D ale tez podejście zmienia

Autor: Alien  27.06.2008 zgłoś

moi rodzice robili to za sciana kiedy spalem...troche bylo to dziwne (nic nie slyszalem) ale nie mialem jakichs odruchow wymiotnych...nie przeszkadzalo mi to...przeciez to w końcu naturalne (normalne)

Autor: ola  27.06.2008 zgłoś

ja mam 19 lat... mam tylko starsze rodzenstwo....nigdy nie dochodzily do mnie z sypialni rodzicow zadne dzwieki...nigdy nic nie slyszalam. Nigdy tez nie myslalam o tym zeby rodzice to robili...ale niedawno niechcacy nakrylam rodzicow:P niechcacy przerwalam im zabawe:P w zyciu bym nie pomyslala ze w bialy dzien za moja sciana cos tam robia:P chcialam tylko cos pozyczyc od mamy z kosmetykow...myslalam ze spia:P na samym poczatku nie skumalabym o co chodzi...ale mama moja zaczela cos tam krzyczec i chowac sie za koldre:P i jeszcze przyuwazylam ze jakis niezly film sobie wlaczyli dla urozmaicenia:P tata nic sobie ztego nie zrobil:P po calym zajsciu bylam w szoku...mimo tego ze potem pojechalismy na zakupy dziwnie mi bylo i dziwnie bylo spojrzec mamie w oczy(ale rodzice tez tego potrzebuja i to powinno byc normalne) przez to chyba ze temat seksu w mojej rodzinie nie byl poruszany. Wszystkiego sama sie dowiedzialam, bez ingerencji rodzicow. Lecz z moim chlopakiem i przyjaciolmi o tym rozmawiamy codziennie...:) i nie wyobrazam sobie juz zycia bez seksu:P gdy bede w przyszlosci rodzicem nie chce miec jakis tematow tabu;) pozdrawiam:)

Autor: mariola 11  27.06.2008 zgłoś

Ja mam 11 lat i biore pigułki,ale rodzice nic nie wiedza

Autor: Ktosiek ;D malolacik taki, prawie 18 ;)  27.06.2008 zgłoś

Mysle ze temat seksu powinien byc poruszany przez rodziców.. To oni w pierwszej kolejności powinni rozmawiac z dziecmi o seksie... przeciez to jedna z najnormalniejszych rzeczy istniejacych we wrzeschswiecie... sami pomyslcie.

Autor: EDP  27.06.2008 zgłoś

...czytając niektóre wypowiedzi,gołym okiem widać,jak konieczne jest wprowadzenie edukacji seksualnej już w gimnazjum. Młodzież nie ma się do kogo zwrócić w kwesti "pszczółek i kwiatuszków",a to jest właśnie ten okres,kiedy zaczynają dojrzewać i takich informacji poprostu należy im dostarczyć. Rzetelna wiedza jest najlepszą profilaktyką,a świadomość pozwoli uniknąć wielu, nieraz przykrych, "niespodzianek". Najgorsze jest to,że pozwala się na wpajanie młodzieży wierutnych BZDUR o tym,że seks jest zły,że to grzech i należy się tego wstydzić,tak jak to robią klechy... Demonizowanie tak pięknej i naturalnej dla człowieka rzeczy jest hipokryzją,a wpajanie tego młodzieży jest szkodliwe.I dziwić się później,że oni wierzą w takie głupoty i popełniają nieraz tragiczne w skutkach błędy,jak ta 14latka w ciąży...

Autor: Śmieszek  27.06.2008 zgłoś

To głupota. Ci którzy nie chcą o tym słyszeć tzw.: tabu w domu, są po prostu śmieszni. Ja nie mam nic przeciwko. To ich życie, ja przecież z nimi tego nie robię! To oni się zabaiają, a ja zabawiam się ze swoją żoną. W moim domu o seksie się nie rozmawiało, było to głupie, ale się go nie wstydzę. Teraz gdy mam żonę w mooim domu będzie się o tym rozmawiało z dziećmi. Każdy ma prawo do swojego życia

Autor: diablica  27.06.2008 zgłoś

jakbym się dowiedziała że moi rozmodleni rodzice jeszcze uprawiają seks to bym się ucieszyła, to by znaczyło że są normalni i zdrowi :) seks dobrze na zdrowie wpływa :P ale tak w sumie to ich prywatna sprawa co w nocy robią, mam 24 lata i od dawna nie chowam się pod kołdrą rodziców gdy się przyśni koszmar ;)

Autor: ktosik  27.06.2008 zgłoś

Seks w moim domu nigdy nie był tabu. Jako dziecko w wieku około 10 lat go odkryłem, podglądając rodziców. Wtedy rodzice ze mną na ten temat porozmawiali, wytłumaczyli, oczywiście jak dziecku, ale zawsze coś. W wieku 12 lat zobaczyłem ja podczas sylwestra ojciec zabawiał się z koleżanką mamy, a naprzeciw nich mamą zajmował się mąż tej Pani. W wieku 13 zobaczyłem imprezę alkoholową w domu, Było tam 6 par i wszyscy w dużym pokoju zabwiali się jak na typowym filmie porno. Miałem więc już od najmłodszych lat styczność z seksem. Rodzinne imprezy też potrafiły się tak kończyć. W wieku również 13 lat ojciec wstawił mi do pokoju telewizor i wideo. Tego samego dnia wieczorem puścił mi flilm edukacyjny o seksie, a na następny dzień przyniusł mi pornograficzny film. Mama przyniosla mi gazety pornograficzne i prezerwatywy. Porozmawiali ze mną po jakimś tygodniu na temat masturbacji i powiedzieli że to nie jest złe. Pochodziłem z dobrego domu, bogatego, ale ja stwierdził ojciec synu seks jest czymś wspaniałym i nie ma co tracić czasu na wstyd. Baw się dobrze i się nie wstydź - uslyszalem to na moje 14 urodziny. Wieczorem po urodzinach do mojego pokju przyszli obydwaj rodzice. Ojciec był nago, a mama ubrana była w czerwone pończochy. Podeszła do mnie i zaczęła się zabawiać moim kutasem. W ten sposb co noc uczylem się sztuki seksu. W wieku 15 lat, po roku edukacji uczestniczyłem w pierwszym seksie zbiorowym. Był on przygotowany specjalnie dla mnie. Później robiłem to regularnie. Nawet gdy mamy i taty nie było w domu to ich koleżanki przychodziły do mnie. Z równieśniczką pierwszy raz uprawiałem seks w wieku 17 lat. Byłem już doświadczony. Kocham się z nią 1 raz, niezobowiązująco, tak po przyjacielku. Nie chicała być dziewicą. Później spotkałem ją 20 lat później - miała 2 dzieci i męża. Porozmawiałem ją. Nie miala żadnych skoków w bok. Ja również miałem żonę z ktorą kontynuowałem zwyczaj moich rodziców. Tego dnia się z nią przespałem. Następnie zaprosiłem ją do domu z jej mężem. Było cudownie. Kochaliśmy się w czworokącie. Orgie zbiorowe są dobre i przyjemne. Zaszczepili to we mnie moi rodzice.

Autor: mężatka z 30-to letnim stażem  27.06.2008 zgłoś

Nie no, niektórych to chyba pogięło!!! Co to za pieprzenie o tym, że seks rodziców jest nieestetyczny, że niektórzy mają odruchy wymiotne? A Wy chcielibyście już po trzydziestce zaprzestać, bo już ciało nie takie jak u nastolatków? Przecież w małżeństwie zarówno jedno jak i drugie starzeje się razem i gdy się kochają to zawsze są dla siebie piękni. Poza tym nie robimy tego publicznie, na pokaz. Zresztą jak już tu ktoś po pięćdziesiątce napisał to właśnie teraz człowiek może się bez przeszkód cieszyć seksem. Dzieci już na swoim, więc jak w piosence Kazika: "kiedy dzieci nie ma w domu to jesteśmy niegrzeczni". Można spokojnie puścić pornola, bez strachu że dzieci nakryją, a że znamy się jak łyse konie, rozumiemy bez słów i nie mamy żadnych zahamowań to można sobie nawet poeksperymentować. Za młodu to wszystko było dla mnie nie do pomyślenia ze względu na warunki mieszkaniowe i ... no właśnie, tak jak pisze EDP - wpojono mi że seks to coś bardzo złego, grzesznego a dla kobiety to tylko przykry obowiązek. Dłuuugo musiałam się z tego leczyć. Może też dlatego nie wiedziałam jak zabrać się za uświadomienie córki. A w końcu gdy usiłowałam, to ona niczym w dowcipie, spytała mnie: a co chcesz wiedzieć? Teraz w moim domu nie jest to tabu i dzieci wiedzą, że nadal współżyjemy.

Autor: do ktosika  27.06.2008 zgłoś

Ale masz fantazję ;)))

Autor: lol!!!!  27.06.2008 zgłoś

Do restauracji w ktorej pracuje (w USA) przychodzi starsza para, okolo 60 lat. Wszyscy ich lubia i z nimi rozmawiaja, raz jedna laska zapytala jak utrzymuja taka forme w tym wieku, a babka na to ze wychodza na kolacje, potem potanczyc a na koniec cytuje"fucking". Powiedziala jej ze "pieprza sie jak kroliki". Moi rodzice tez uprawiaja sex, sa blisko 50, mam tylko wrazanie ze niestety moja matka tez tylko spelnia obowiazek malzenski. To przykre. Co do edukacji seksualnej to przez 3 lata uczylam w gimnazjum zanim wyjechalam z Polski. Jestem za porzadna edukacja seksualna nastolatkow!!! Oni to robia i tyle i to jest naturalne. Nienaturalne sa aborcje u 14-latek a przeciez tego byc nie musi!!!

Autor: panicz  27.06.2008 zgłoś

Seks rodzicow w moim przypadku hm. pewnie jest :) czasami znalazlem jakis dowody :>.. a co do uswiadamiania .. Ojciec zaczal mnie uswiadamiac wwieku 16-17 lat bo mowil ze u niego w rodzinie to sprawy intymne byly zawsze tematem tabu , a on nie chcia swoim dziecia wciskac pierdół o kapuscie :) na chwile obecna mam 24 lata i jezeli chodzi o temat seksu to z ojcem moge porozmawiac jak ze swoim kumplem , opowiadajac mu nawet o wszystkich pikantnych szczegolach zasiegajac tez jego porad.. To jest ekstra ;-) Mama natomiast wie ze mam stycznosc fizyczna z kobetami , ale zawsze w razie jakichs pytan czy watpliwosci odsylala do taty. W sumie po mojemu tak powinno byc , syna powinien uswiadamic ojciec a corke mama. Swoje dzieci wychowam w taki sam sposob , bo jak slysze jakie pierdoly wcskaja niektorzy rodzice swoim pociecha to noz w kieszeni sie otwiera :> Popaprancy i tyle. to nie czasy sredniowiecza wiec sie obudzcie ludzie HALOoooo :-) !!

Autor: zapytanie  27.06.2008 zgłoś

No to ja mam pytanie:) Do jakiego wieku seks sprawia jeszcze przyjemnosc???

Autor: mężatka z 30-to letnim stażem  27.06.2008 zgłoś

do jakiego wieku? Myślę że zawsze! Bo nawet jak nie staje to są jeszcze palce i język ;)

Autor: kiss  27.06.2008 zgłoś

No... Ja bym nie wiedziała nawet,że moi rodzce coś w tej sypalmi robią:) gdyby nie zakupy z mamą:) Bez żenady kupiła przy mnie paczke "gumek":) Na co jua sie tylko uśmiechnełam i ciesze sie że moi rodzce dalej odczuwaja z tego radosć:)

Autor:  27.06.2008 zgłoś

"przecież to jeszcze dziecko... dziecko może i tak, ciałem i wiekiem. ale nie duchem, mentalnością i psychiką." 15 - latka i stara, psychiką się dojrzewa, ty jeszcze nie zdążyłaś ale już napewno "przechodzona"

Autor: ktos  27.06.2008 zgłoś

ja z moimi rodziczami nie rozmawialam o seksie, chociaz mama mowila mi jak to jest z dorastaniem i sprawami kobiecymi jednak tego tematu nie poruszalysny, nawet kiedys ich przylapalam przypadkiem, obie stronu udaly ze nic sie nie stalo i tak jest do dzis,rodzice wiedza ze uprawiam seks chociaz oficjalnie tego nie potwierdzilam pozdrawiam

Autor: kliniczny przypadek  27.06.2008 zgłoś

Moi rodzice zaprzestali całkowicie uprawiać sex chyba zaraz po moim narodzeniu... Właściwie to matka bo ojciec regularnie znajdował sobie nowe kochanki - Nie dziwię mu się akurat w tym względzie - mam wrażenie, że matka stała się bardzo oziębłą osobą po moim narodzeniu. Edukacja sexualna to coś co przerobiłem we własnym zakresie. Mam 29 lat. Przez rodziców i stosunki panujące w domu do tej pory nie umiem nawiązywać normalnych kontaktów międzyludzkich - nie mam przyjaciół, ledwie kilku znajomych zresztą tak samo wyalienowanych z życia z różnych powodów. Mam dziewczynę - ładna, chyba mnie nawet kocha, chciałaby się żenić - jesteśmy już razem 4 lata...To moja pierwsza i jedyna kobieta, ja nie jestem jej pierwszym partnerem. Współżyjemy, ale nie umiem dać jej satysfakcji, nasze pożycie uważam za kiepskie - w 60 % z mojej winy (przepraszam za procenty ale jestem bardzo racjonalny). Moją atrakcyjność oceniłbym na minimalnie poniżej przeciętnej, choć sam przed sobą bardzo się siebie wstydzę. Najgorszy jest fakt, że rozsadza mnie popęd....To chyba jedyna rzecz jaką odziedziczyłem po ojcu - duży temperament - z osprzętem już nie jest tak dobrze - 13 cm... Fantazjuje o koleżankach z pracy, znajomych, kuzynkach i nieznajomych... Najchętniej wiódłbym życie singla-amanta, który żadnej nie przepuści, ale nigdy nie umiałem nawet namówić dziewczyny do pocałunku, a co dopiero do sexu. Moje 1-2 stosunki w tygodniu które zazwyczaj inicjuje kończę z reguły przedwcześnie, bez satysfakcji również z mojej strony (myli się ten kto mówi że męski orgazm jest równoznaczny z wytryskiem)... Mam wyższe wykształcenie, nie najgorszą pracę, nie piję, nie palę i przy wychowaniu które odebrałem można mnie uznać za obytego i kulturalnego. A jednak wyda mi się, że jestem najsmutniejszym człowiekiem pod słońcem... RODZICE ROZMAWIAJCIE ZE SWOIMI DZIEĆMI !!! Ze mną nikt nie rozmawiał ani o seksie ani nawet o samopoczuciu...Telewizor, komputer i prezenty nie zastąpią szczerego zainteresowania własną rodziną... Nie twórzcie sami takich jak ja potworów...

Autor: ina  27.06.2008 zgłoś

dla mojej mamy taki temat byly nie do przezycia, zreszta ja tez nie chcialabym z nią o tym rozmawiac. krepujace jest dla nas nawet ogladac film , gdy jest jakas scena erotyczna.. uslyszalam tylko keidys " zadnego sexu przed 18nastka" mam 16 lat a dziewicą nie jestem od dawna. nigdy nei widzialam ani nie slyszalam, zeby moja mama i jej mąz (bo nie ojciec) sie kochali. troche mnie to martwi heh :) ...niestety takie opory wyniose z domu. natomiast jesli chodzi o rozmowy z rowiesnikami, to sex jest dosc czesto poruszanym tematem i nie jest tabu.

Autor: eee  27.06.2008 zgłoś

hmmm moi rodzce sa na pewno aktywni w sypialni. kiedys mama przy obiedzie powiedziala ze tato dal jej w nocy wspanialy prezent na walentynki mlodsza siostra nie zczaila o co chodzi, ja oczywiscie tak :) i ciesze sie z tego- niech szaleja poki moga :) poza tym moi rodzice maja dzieci w wieku 25, 27,10 czyli spora roznica:)pamietam jak sie z mamy znajomej maz smiaal ze w wieku 40 lat sie jej dziecka zachchicalo a rok pozniej jego 42 letnaimalzonka byla w ciazy ::D ale sie wszyscy smiali:D

Autor:  27.06.2008 zgłoś

sex rodziców u mnie w domu? wiem, że jest:P choć większą część roku spędzają osobno:) tata czasem żartuje z zakupionych przez siebie prezerwatyw a mama wtedy krzyczy "no przestań!" i patrzy na mnie z przerażeniem choć mam 23 lata i w bociany już dawno wierzyć przestałam....

Autor: mateusz:)  27.06.2008 zgłoś

błeeee sex moich starych wydaje mi sie oblesny

Autor: Naiwniak  27.06.2008 zgłoś

Ej to dzieci nie podrzuca zając ani nie przynosi bocian? O nieeeeeeeeeeeee idę się zastrzelić. Świat jest zbyt okrutny by żyć na nim.

Autor: Endriuuuu  27.06.2008 zgłoś

moi starzy sie w dzien leją i kłóca a w nocy to ostry sex ... wnerwia mnie to ...i nie raz juz ich pdzylapalem... wogole to teraz coraz czesciej oglądam pornole też ...to chyba przez nich . ;/

Autor: Słodka  27.06.2008 zgłoś

U mnie w domu raczej nie mówiło się o seksie. Ale też nie usłyszałam, że to coś złego i grzesznego. Rodzice nas nie uświadamiali. Owszem, gdy się chciałam o coś zapytać, mogłam to zrobić bez większego problemu. Nie mam pojęcia czy moi rodzice się kochali - w sensie czy w ich życiu był obecny seks. Nigdy nie zdarzyło mi się ich przyłapać. Mój ojciec umarł 8 lat temu, teraz ja mam 22 lata. Moja mama wie, kiedy straciłam dziewictwo. Nie pytała mnie o to, ale jakoś się domyśliła. Nie ingerowała w moje życie seksualne, chociaż powiedziała, że ma nadzieję, że się zabezpieczam. Wie o tabletkach antykoncepcyjnych które biorę, cieszy się, że myślę o tym. GDy stałam się starsza, moje rozmowy z mamą o seksie są normą:). Nie rozmawiamy o szczegółach, bo chyba żadna nie chce ich zdradzać ani poznawać, ale nie mamy z tym problemu. Nie uważam, żeby seks osób dorosłych, rodziców czy dziadków był czymś "be". Każdy ma do okazywania miłości, czy przyjemności:). Rozczula mnie, gdy widzę parę osób w wieku około 60 czy 70 lat jak sie trzymają za rękę na spacerze. To jest dla mnie piękne:)

Autor: Ania  27.06.2008 zgłoś

Nie twierdzę, że seks rodziców jest czymś obrzydliwym. To samo tyczy się osób straszych. To coś naturalnego i pięknego. "Dzielenie sie doświadczeniami" jednak mnie nie przekonuje. Uważam, że rodzice powinni być dla nas autorytetem i są pewne baiery: dziecko-matka/ojciec, których nie powinno się przekraczać.

Autor: Szalona Jully  27.06.2008 zgłoś

Fu teraz zagadzam się ale wcześniej pamietam jak majac dziesiec lat ujrzalam rodzicow robiacych dziwne rzeczy w lozku. Fu wtedy to bylo ochydne, teraz pewnie bym sie tylko usmiala ;).

Autor: yaga  27.06.2008 zgłoś

U mnie w domu sex nigdy nie był tematem tabu. Pierwszy raz dotarło do mnie że oni to robią gdy w podstawówce nakryłam moich rodziców na tym ... zeszłam do kuchni żeby się coś napic i stwierdziłam ze skoro rodzice jeszcze nie śpią o pójdę ich o coś zapytać... Biedactwa byli lekko zmieszni i odpowiedzieli mi na moje pytanie leżąc w łóżku z kołdą naciągnietą po brodę. Teraz jak już jesteśmy dorośli ( ja i moi bracia ) to częściej rodzice rozmawiają o seksie .. takie tam żarciki przy wódce ale też poważne rozmowy.... Moi rodzice mają 62 i 54 lata i nadal się kochają ... również fizycznie i cieszy mnie to... A stwierdzenia że katolicy nie uprawiają sexu i się go wstydzą.... heh co za idiotyzm. Zostałam wychowana w katolickiej rodzinie i mój narzeczony też i uważamy że sex jest piękny, jest dawaniem siebie drugiej osobie więc jak może być niezgodny z nauką kościoła lub czymś wstydliwym.??? Warunej jest jeden - miłość. Nie należy traktować sexu jak sportu!!

Autor: Jacu  27.06.2008 zgłoś

moi rodzice to robią ale o tym nie rozmawiają a inni myślę że się nie wstydzą o tym rozmawiać (moi kumple) jeden mi pokazał wibrator swojej mamy z pod łózka (serio!!!!!) i pokazał całą górę porno i rozmawialiśmy o tym normalnie

Autor:  27.06.2008 zgłoś

U mnie to był temat tabu, kiedy w telewizji pokazywane były czy programy, czy fragment filmu, komentowane było to ciszą. mama zachowywała się, jakby mnie to miało nigdy nie dotyczyć. dopiero kiedy uciekłam z domu i zamieszkałam z ukochanym (obecnie mężem), mamie przeszlo przez gardło pytanie o zabezpieczenie, może panika przed moją nieplanowaną ciążą zmusiła ją do myślenia, że.... ja to mogę robić. A moi rodzice? nawet nie próbuje o tym myśleć, to okropne by było..... to każdego indywidualna sprawa....

Autor: rysiek  27.06.2008 zgłoś

Wychowywałem się bez ojca, miałem tylko matkę. Seks był tematem tabu a to między innymi dlatego, że moja matka była prostytutką. Dowiedziałem się o tym od babci kiedy miałem 14 lat. Nigdy o tym powaznie nie rozmawialismy chociaz ona wiedziała, że ja wiem. Co moge dzisiaj napisac po latach. Nie utrzymuję z nia kontaktów. Z jednej strony nadal ja kocham to w końcu moja mama a le z drugiej strony gardze nią. Materialnie niby miałem wszystko ale emocjonalnie jestem strasznie pokaleczony. Przez to co robiła moja mama nie mam szacunku do kobiet i nie potrafie a może nie chcę stworzyć normalnego związku.

Autor: huberet  27.06.2008 zgłoś

w moim domu nigdy nie bylo problemu który wiazał sie z brakiem rozmowy.....odkad pamietam ojciec rozmawiał ze mna na temat seksu rodzice raczej nie wspólzyja chyba to wina wieku.... nie wiem....Sadze ze odpowiedzialny start w życie dorosłe zależy od nas samych, rodzice moga tylko uświadomic nas na ten temat ale to jak podejdziemy do tego wszystkiego jest tylko naszym problemem....Jezeli podejdziemy do tego powaznie i nie bedziemy rzucac sie na zywiał to bedzie wszystko ok....kazdy młody człowiek powinien dowiedziec sie z róznych źródeł na temat seksu i odpowiednich zabezpieczeń zeby póżniej nie bylo niespodzianek. A przede wszystkim nie powinno sie potepiac tych którzy nie potrafia rozmawiac n a tak drażliwy temat jakim jest seks......rada dla młodych i starych nie bójmy sie rozmowy bo lepiej zapytac nijezeli milczec..... i jak powiedział Terencjusz Człowiekiem jestem i nic co ludzkie, nie jest mi obce pozdrawiam

Autor: widelec  27.06.2008 zgłoś

a ja znalazlem dowod na to ze moi starzy jeszcze uprawiają seks jak zobaczyłem pudełko maxigry bezczelnie leżące na szafce ojca. uśmiałem się nieźle, a że mam starego z poczuciem humoru to nawet żartował, że to coś w stylu silniejszego ibupromu :P. podpisano: widelec

Autor: ealista  27.06.2008 zgłoś

A młodzi niezamęzni to, co mogą uprawiac seks ? a zwłaszca z zonatymi lub mężatkami to to jest nieobrzydliwe, że zabierają rodzica od małego dziecka to to nie jest obrzydliwe ? FFF !!!! ohyda !!!!

Autor: mya  27.06.2008 zgłoś

Moi rodzice zawsze traktowali seks jako temat tabu. Kiedyś powiedziałam mamie, że podoba mi się pewien chłopak i chciałabym z nim chodzić ( miałam wtedy 13 lat chyba), bo większość moich koleżanek miała już za sobą etap pierwszych pocałunków, ogarnął ją wprost nieprawdopodobny gniew i zaczęła drzeć się na mnie, jakbym conajmniej spaliła nasz dom. Do dziś nie umiem zapomnieć jej słów: "tak jest najlepiej, chodzić z chłopakami, kurwić się i dzieci mieć". Na dzień dzisiejszy jestem już dojrzałą kobietą, która ma problem ze stałymi związkami i oczywiście z seksem. Nie cieszy mnie seks, nigdy nie miałam orgazmu. Nie sprawia mi przyjemności masturbacja, mimo, że próbuję nauczyć się zadowalać samej. Takie zachowanie moich rodziców zostawiło piętno na moim życiu. Nie wiem, czy jeszcze jest jakaś szansa na normalność dla mnie :(

Autor: Aga  27.06.2008 zgłoś

U mnie w domciu akurat temat sexu jest tematem tabu. Ale to kwestia konserwatywnego chowu i mama nie rozmawiała z nami ani też wcześniej nie rozmawiano z nią. Mama się rozwiodła ale cieszyłabym się gdyby kogoś sobie znalazła. Więcej rozmawiam z siostrą. Co nie znaczy że mama nie jest świadoma wielu rzeczy...po prostu z nami o tym nie rozmawia. Ale bardzo, ale to bardzo podoba mi się jedno małżeństwo z mojej miejscowości. Są ze sobą pewnie jakieś 24 lata, mają 3 dzieci (wszystkie już pełnoletnie), tworzą ciepłą, szczęśliwą rodzinę. Do kolacji siadają wszyscy razem a rodzice dalej chodzą za rączkę i przy wielu okazjach okazują sobie otwarcie i publicznie uczucia całując się i ściskając. Bardzo mi się podoba coś takiego. Jest to zadbana elegancka ale nie snobistyczna parka. I mimo upływu lat dalej wyglądają kwitnąco. Bardzo lubię też obserwowac jak chodzą wiele starsze pary (tak ok. 70-tki) chodzą sobie za rączkę i szczebioczą jak gołąbki. Urocze! A Ci ludzie pozostają ludźmi i też potrzebują bliskości i sexu. Nawet w starym piecu diabeł pali. ;)

Autor: mmm  27.06.2008 zgłoś

Wapniaki wapnakami kurde też chce mieć z kim pósjcć do łóżka!!! Może ja?

Autor: marcin  27.06.2008 zgłoś

no cóż, często gęsto słyszę jak to robią i spać nie mogę :P A staram się zasnąć w każdy możliwy sposób(nawet zasłonięcie głowy poduszką nie pomaga) lol

Autor: enrike kameleon  27.06.2008 zgłoś

z kobietami bywa różnie każda potrzebuje zrozumienia partnera z którym jest ,czasem potrzeba czasu na zrozumienie drogiej osoby żeby wiedzieć czego naprawdę oczekuje ...

Autor: Słodziudka  27.06.2008 zgłoś

hej u mnie w domu sex nigdy nie był tematem tabu, zreszta wydaje mi sie to dziwne zeby ukrywac takie rzeczy. Ja wychowalam sie bez ojca i jestem dumna ze swojej mamy ze tak potrafila o wszystko zadbac.Zostalam iswiadomiona w pore o kobiecych sprawach, a sex był normalką.W wieku 16 lat to mama zaprowadzila mnie do ginekologa po tabletki anty bo wiedziala ze mam chlopaka i to ona uswiadomila mnie co i jak i jestem jej za to wdzieczna. Obecnie ten chlopak to moj narzeczony i mieszkamy razem z moja mama, napewno slychac jak trzeszczy lozko czasami wieczorami ale ona nie ingeruje w moje zycie, cieszy sie moim szczesciem tylko szkoda ze ja nie moge sie cieszyc ze ona tez jest szczesliwa bo niestety nie znalazla sobie nikogo po smierci ojca, poswiecila sie dzieciom, nam...Szkoda bo to naprawde wspaniala kobieta ktora sprawila i wciaz sprawia ze moje zycie jest duzo lepsze!!! Sex 50, 60...latkow to wsppaniala sprawa, az serce zaczyna mocniej bic gdy widze dziadka dajacego kwiaty babci i wpatrzonego w nia jak w obrazek!Pomyslcie wszyscy Ci ktorzy uwazaja ze to oblesne WY tez kiedys bedziecie starzy i co nie zasluzycie wtedy na cieplo, bliskosc, figle??????Zastanowcie sie troche!!!!Ja mysle ze to naprawde piekna sprawa!!!!!

Autor: enrike kameleon  27.06.2008 zgłoś

w sumie,masz rację każda miłości przetrwa najtrudniejsze chwile niezależnie od tego ile mamy lat i czy jesteśmy staży czy młodzi każda chwila życia jest warta psiwięcnia dla drugiej osoby .

Autor: TOe21  30.06.2008 zgłoś

Ja nie twierdze ze trzeba sie wstydzic ze rodzice uprawiaja sex bo jest to normalne zachowanie zdrowych ludzi. Natomiast z drugiej strony uważam, ze seks jest sprawa bardzo intymna która powinna pozostac pomiedzy dwojgiem ludzi którzy go uprawiaja, dlatego osobiscie nie chcialbym usłyszec od rodziców szczegółów z ich zycia erotycznego. Oczywiscie wymiana porad na teoretycznych przypadkach jest jak najbardziej wskazana ale to co rodzice czy wogule dwojka ludzi robi w sypialni nie powinno wychodzic poza drzwi tej sypialni. SEx jest na tyle intymna sprawa ze czuje niesmak kiedy ludzie dzielą sie swoimi przeżyciami, rozumiem podzielenie się problemem z seksuologiem ale zeby rodzice swoim dzieciom takie rzeczy mowiły to jest niewskazane

Autor:  30.06.2008 zgłoś

A niech sobie uprawiaja i niech im to wyjdzie na zdrowie, tylko ja jestem za tym zeby wszyscy wookoło tego nie słyzseli, bo to xle wpływana psychikę ich dzieci.Sama kiedys byłam świadkiem jęków mojej mamy.Teraz sa tego efekty obrzydzenie do sexu.MAm 30 lat i jestem dziewicą

Autor: Pan 35 lat  27.06.2008 zgłoś

Moi rodzice uprawiali seks i było ok. Ja się nie wtrącałem w wieku 15 lat mnie uświadomili i kupili zabezpieczenie. ie wtrącali się w moje życie intymne tylko doradzali jeśli tego wymagałem. Znam jednak przypadki, że matka urawiała seks z synem, albo ojciec z córką. Znam 1 przypadek, że cała rodzina rodzice, ciotka, 2 synów i córka w wieku od 16 do 45 lat sypiają ze sobą jak tylko mają ochotę. jest to chore ale to ich sprawa

Autor: katka  27.06.2008 zgłoś

hm - u mnie w domu nagosc nie byla tematem zakazanym, ale seks tak. gdy zaszlam w ciaze uslyszalam od matki rzeczy jakich zadna matka zadnej corce nie ma prawa powiedziec - lacznie z tym, ze jestem k..wa i suka. dzis mam 2 dorosle corki i to one ucza mnie, ze o seksie mozna i trzeba rozmawiac - fajnie, ze mam takie dzieci. DLACZEGO MODERATORZY NIE USUWAJA OBRAZLIWYCH KOMENTZRZY MOICH PRZEDMOWCOW - JESLI CHCA SIE POPISYWAC, TO TO MIEJSCE NA PEWNO NIE JEST DLA NICH -ZRESZTA W KULINARIACH TEZ MIESZAJA.

Autor: enrike kameleon  27.06.2008 zgłoś

ja z,moją dziewczyną byłą byłem 2lata ale było niezile ale ona nawaliła za dużo chciała kwestia gotówki ,ciuchy kosmetyki itp ,nie/wyrabiałem z kasą uznałem że to za droga inwestycja ,zerwałem z nią z przykrym skutkiem dla mnie , rozpieprzyła mi telwizor LCD LG, klucze zostawiła i napisała żebym się wypchał bo nie,byłem jej wart, takie czasem są skutki nieudanych związków .

Autor: Monicccccc20  27.06.2008 zgłoś

Ludzie...Skoro już piszecie to moze bardziej kulturalnie i nie obrazajac nikogo !! Kazdy ma inne podejscie. W dupie mam czy sie kochacie z matka, ojcem, babka czy siosta, to wasza sprawa i mnie to g... obchodzi...Wiec troche kultury!!!!!

Autor: madziaaa  27.06.2008 zgłoś

wiem że to normalne ale mimo wszystko mnie też to brzydzi - bleee

Autor: mamuśka73  27.06.2008 zgłoś

nigdy nie rozmawiałam z mamą na temat sexu - ona chyba uważała że nie ma mi nic do powiedzenia - i "uczyło mnie podwórko", teraz jestem mamą fajnych chłopaków - 9 lat i 6 lat - nie podejmuje jeszcze "ciężkich" tematów typu SEX (na to przyjdzie czas) ale rozmawiam z nimi na temat ich ciała, różnic między dziewczynkami i chłopcami, nie wciskam im kitu, że dzieci przynosi bocian.... wiedzą że dziecko rozwija się w brzuchu mamy, ale do tego żeby "było" potrzeba jajeczka mamy i plemnika taty, nie rozdrabniam się, uważam że na razie wystarczy im wiedza ogólna. Uważam, że powinno się rozmawiać z dziećmi na "te" tematy, bo dlaczego mają ich "uświadamiać" koledzy...

Autor: monicccccc20  27.06.2008 zgłoś

I Panie.... jak Ci tam INNY WYMIAR- skoro wszysscy tu sa pustaki to Pan mgł by się chociaz ortografii nauczyc skoro jest taki madry!!!!!

Autor:  27.06.2008 zgłoś

przepraszamy za brak kultury

Autor:  27.06.2008 zgłoś

pan inny wymiar to nie ten.

Autor: kret  27.06.2008 zgłoś

poprawna polszczyzna , albo szkoda słów na glupote

Autor: dodo ;)  27.06.2008 zgłoś

Współczuję osobom które miały ten temat w domu jako tabu. U mnie było to traktowane jako najnormalniejsza rzecz na świecie. Moi rodzice to dziwny splot - ojciec nie praktykujący, mama zaś zagorzała katoliczka, a mimo wszystko dogadują się w tych sprawach, o czym zresztą wiem ;) I za to jedno jestem im wdzięczny: wytłumaczyli mi że to jest dobre i potrzebne ale: - nie na pierwszym miejscu, - z poszanowaniem praw i uczuć drugiej osoby, - i najlepiej w związku z uczuciem ;) Ale nikt nie próbowal mi wbijać farmazonów typu "dopiero po ślubie" etc. Mama chętnie odpowiadała na moje pytania kiedy dojrzewałem, a ja wiedziałem że mogę je swobodnie zadać, z ojcem zresztą do dnia dzisiejszego nieraz poruszam ten temat i wiem że w razie czego mogę mu się zwierzyć. Tylko taki jeden szczegół mnie zawsze bawił........ Tatulo troszke bardziej frywolnie mi tłumaczył żebym dla własnego zdrowia nie ograniczał się przed ślubem do jednej jedynej :P :P :P :P :P

Autor: aga81  27.06.2008 zgłoś

u mnie w w domu tez sie otwarcie nie rozmawialo o seksie , ale kilka razy widziałam jak rodzicie sie migdalili pod kołderką :) teraz jestem dorosła mam męża i o seksie rozmawiam otwarcie, bardzo czesto go uprawiamy... i nie popełnie tego błędu co nasi rodzice , bede otwarcie rozmawiała ze swoimi dziecmi oseksie żeby nie zaspokajały swojej pierwszej ciekawosci w internecie itp. ale to prawda ,ze ludzie wieku 50l z sexu robią tabu , rzadko sie zdarza zeby osoba w tym wieku dzieliła się swoimi doświadczeniami seksualnymi ....ja sie z tym nie spotkałam ! moja tesciowa chyba uprawia sex, tak sie domyslam ;) bo ostanio sobie mega wypasioną sypialnie zrobiła :) no i mój maż ma 13letniego brata a więc zaszła w ciąze w wieku 40lat...wpadka ? tak mi sie wydaje :)

Autor: Monicccccc20  27.06.2008 zgłoś

A my co jak bedziemy juz rodzicami dojzewajacych dzieci to znaczy, ze nie bedziemy mogli sie kochac?? Przeciez to normalne i niezalezne od wieku. A co to tylko młodym można z zycia kożystac??....hmmmm

Autor: Monicccccc20  27.06.2008 zgłoś

Ja z rodzicami nigdy nie rozmawialam na temat sexu... Ani oni nie zaczynali ani ja. Ale nie czuła bym skrepowania gdyby nagle chcieli porozmawiac na ten temat.

Autor: koziczka  27.06.2008 zgłoś

Ja nie rozumiem jakichś takich partyzanckich podchodów. Udawania przed dziecmi, że ojciec nie dotyka matki, że nie spią w jednym lóżku, że matka czy ojciec śpi z dziecmi i to dla nich jest normalne. Ja dzieci nie mam, ale jak bede miała, to jak tylko się da - one spią u siebie, a mój maż i ja razem w naszej sypialni. Nie mam ochoty robic z siebie jakiejs niewolnicy swoich dzieci i robic im wody z mózgu, ze niby seks to inni , ale nie my.

Autor: Prawda-Najprawdziwsza  27.06.2008 zgłoś

A ja się wziąłem z kapusty w którą upuścił mnie bocian, bo moi rodzice nie uprawiają seksu. Ponieważ jestem podobny do obojga pewnie nie przyniósł mnie listonosz.

Autor: dojrzały  27.06.2008 zgłoś

Dzieci brzydzące się sex-em rodziców są niedojrzałe emocjonalnie i sex-ualnie powinny dojrzec w przeciwnym razie same kiedyś doświadczą problemów z sex-em..terapia..nauka..terapia..terapia i jeszcze raz terapia.

Autor: Córka Gagmara KIKi  27.06.2008 zgłoś

Sex to rzecz intymna.. Uważam, że żenujące jest to, że dziecko za ścianą a matka z ojcem za ścianą w drugim pokoju uprawia orgie.. słychać jęki itp.. Dzieci do lat 16, a nawet 17.. często będąc "słuchowym" świadkiem tego odczuwają lęk..albo obrzydzenie do rodziców..Różnie reagują.. ale "nerwy" że oni to robią i akurat ja to słyszę, jestem świadkiem są na porządku dziennym. A to znak, że rodzice powinni to tak robić, by dziecko nie było tego świadkiem. To sprawa intymna. Niech robią to gdy dzieci nie ma, są w szkole, na imprezie itp..Albo niech sami jadą na działkę. do pensjonatu itp.

Autor: do małolaty  27.06.2008 zgłoś

Napewno to pisał jakis dorosły..ale takie wypowiedzi.moga być nauką dla innych.. Czyli mozna tak łatwo kogos zdemoralizować..zaprowadzić na złą drogę. 14,15 lat to dziecko..duchem, psychiką tymbardziej. Nie stać go na decyzje, przemyslane i za konsekwencje. Nie umie zapamietac, ze ma odrobic lekcje itp a co dopiero o srodkach anty.. U mnie w liceum dziewczyny, które zaczeły miały 18-19 lat. Ale nie wszystkie. Dodzia na studiach dopiero, a sliczna z niej dziewczyna. w Lo miała chłopaka, ale mimo ze wyjezdzali na wakacje nie spali ze sobą. przykladow wiele. I mówiły: spie i co? Ja nic nie wiem o seksie. To przenosnia. Jak takas dorosła odczytaj ją:) Były mądre stosowały anty. Przeglądając galerię widzę, że mądrze pokierowały życiem. Mają mężów, dzieci po slubie lub jeszcze ich nie mają. Ty 15 latko za rok albo i teraz napewno zaliczysz ciąże. dzieci bez zainteresowan nie robia nic tylko: piją palą i sie sekszą Ale są za niedojrzałe by sex dawał im faktyczną radośc itp. sex to coś intymnego, mojego. Rodzicie nie powinni się seksić wiedząc, że dzieci mogą to słyszeć. To prymitywne. Kiedyś ludzie spali w jednej komnacie i wszystko tam robili...

Autor: piętnastka:)  27.06.2008 zgłoś

ja tam nie mam nic przeciwko nawet moim zdaniem to dobrze moja kumpela ma rodzicow po 40 i nie potrafi togo zrozumiec a moim zdaniem to dobrze ze sie jeszcze kochaja

Autor: :)  27.06.2008 zgłoś

Uważam, że dobrze jak ludzie się kochają.

Autor:  27.06.2008 zgłoś

u mnie to jest tak: ja wiem ze moi rodzice uprawiaja seks, ale nigdy o tym nie gadamy... no bo jak?! mam zapytac mame czy wczoraj w nocy miala orgazm?! lol

Autor: lala  27.06.2008 zgłoś

orrrany!!dawno sie tak nieusmialam jak czytalam te komentarze...pozdrawiam zapinajacych;-];0

Autor: ania  30.06.2008 zgłoś

Ja mam 17 lat mam tez siostry 19 lat i 16 oraz 6 lat. To dowod ze moi rodzice "niedawno" wspolzyli. Kiedys jeszcze slyszalam jakies "dżwięki" z dołu (bo spie na 2 pietrze) z sypialni rodziców, lecz teraz juz sie to nie zdaza...... niewiem ale moze jeszcze wspolzyja, bo fajnie by bylo miec jeszcze kochajacych sie rodzicow w wieku 40 lat :-)) choc mnie seks obrzydza...... moze teraz jak jestem jeszcze mloda (17) sekss mnie obrzydza i przeszkadza a pozniej zobaczymy....... kiedys jak mieszkalam jeszcze z babcia i ciocia i jej mezem (mialam ok.6-8lat) rano jak wstalam i poszlam do synka cioci pobawic sie z nim a wujek i ciocia jeszcze spali...... to zobaczylam wujka penisa wystajacego z boku majtek....... wielkiego, grubego i obrzydliwie zarosnietego....... moze i to spowodowalo ze mnie seks teraz obrzydza..... bo wczesniej przeciez nie wiedzialam do czego służy ten gruby "światak" wychodzący z boku majtek..... a teraz jak pomysle ze mialabym "go" wziąść do buzi to mi nie dobrze jest......

Autor: mysia  27.06.2008 zgłoś

kiedys przylapalam rodzicow na baraszkowaniu,mialam moze 6-7 lat, ale jeszce nie wiedzialam co robili, uswiadomilam sobie dopiero kilka lat pozniej; nie rozmawialam i nie rozmawiam z rodzicami o seksie, moze czasem padna jakies aluzje, ale nie czuje ze to temat tabu i nie przeszkadza mi ze to robia, przeszkadzalo bi mi bardzo gdyby tego nie robili:-)

Autor: subzero8209  27.06.2008 zgłoś

A dla mnie to normalne, że rodzice uprawiają seks. Gdyby nie to nie byłoby mnie tu. Moj ojciec lubi obsceniczne żarty, typu: przyjeżdżają znajomi z córką, masz ekstra bzykanie, ale wszystkie jego niewybredne żarty na temat seksu, przyjmuję ze śmiechem i ripostą. Wracając do tematu, powtarzam, że to normalne i pozwolę sobie zapytać tych, dla których seks rodziców to coś dziwnego czy nienormalnego: poczekamy, zobaczymy. Ciekawe czy Wy po odchowaniu dzieci przejdziecie na celibat. To nie fair odbierać rodzicom ich chwile intymności.

Autor:  27.06.2008 zgłoś

Ja mam 17 lat mam tez siostry 19 lat i 16 oraz 6 lat. To dowod ze moi rodzice "niedawno" wspolzyli. Kiedys jeszcze slyszalam jakies "dżwięki" z dołu (bo spie na 2 pietrze) z sypialni rodziców, lecz teraz juz sie to nie zdaza...... niewiem ale moze jeszcze wspolzyja, bo fajnie by bylo miec jeszcze kochajacych sie rodzicow w wieku 40 lat :-)) choc mnie seks obrzydza...... moze teraz jak jestem jeszcze mloda (17) sekss mnie obrzydza i przeszkadza a pozniej zobaczymy....... kiedys jak mieszkalam jeszcze z babcia i ciocia i jej mezem (mialam ok.6-8lat) rano jak wstalam i poszlam do synka cioci pobawic sie z nim a wujek i ciocia jeszcze spali...... to zobaczylam wujka penisa wystajacego z boku majtek....... wielkiego, grubego i obrzydliwie zarosnietego....... moze i to spowodowalo ze mnie seks teraz obrzydza..... bo wczesniej przeciez nie wiedzialam do czego służy ten gruby "światak" wychodzący z boku majtek..... a teraz jak pomysle ze mialabym "go" wziąść do buzi to mi nie dobrze jest......

Autor: Monika  27.06.2008 zgłoś

Matka mnie uświadomiła o seksie, choć z ojcem też mogłabym na ten temat porozmawiać. Nie był to nigdy temat tabu, jednak ja nigdy nie paliłam się jakoś nadzwyczajnie do rozmowy. Wiem, że rodzice nie uprawiają seksu, nie kochają się już. Nie mam nic przeciwko seksowi osób dojrzałych, jednak ze względu na relacje panujące między moimi rodzicami i między mną a ojcem, nie chciałabym by uprawiali seks.

Autor: Corka ginekologa  27.06.2008 zgłoś

Nigdy przenigdy nie wierzylam w bociany kapusty i takie inne bajeczki.moze dlatego ze tatus ma taka specjalnosc lekarska a nie inna,jeszcze nie wiem jak bym miala ubrac w slowa uswiadamianie dzieci ale mysle ze to wspaniale wiedziec co i jak a nie byc w szoku i nie wytrzeszczac oczu jak cie kolezanki uswiadamiaja albo jak sie rodzicow nakryje i wlasciwie nie wiadomo na czym.Jak wyjezdzam z chlopakiem mama tez zawsze pyta "tabletki wzielas??" to naturalne ...nie opowiadamy sobie szczegolow ale seks nie jest tematem tabu.i to mi siebardzo podoba.jestem zdrowsza i mam zdrowsza psychike o niewierzenie w kapusciane bociany ;) ale jak bocian lata nad kominem to sprawdzam czy przypadkiem jakiejs tabletki nie zapomnialam wziac ;) Taki tam przesad czy cos.pozdrawiam wszystkich zdrowych rodzicow...

Autor: Inezka  27.06.2008 zgłoś

Ble Ble Ble nie zgadzam sie z tym!!!!!!!!! Rodzice tak samo jak dziadkowie robia to tylko raz w życiu w celu posiadania potomków. I koniec wiecej nie innej mysli nie dopuszczam do swiadomosci.

Autor: karolina  28.06.2008 zgłoś

mam 24 lata i odkąd pamietam moglam z mama pogadać na TE tematy. Ona tez czesto zartuje, jak to tata dał jej popalić. nie wstydze sie powiedziec matce, ze kochalam sie 4 godziny bez przerwy. wszystko obracamy w takie niewinne swintuszenie. to duzo pomaga w relacjach. dlatego jest moja przyjaciolka i dziekuje jej ze nie postawila bariery. kocham Cie mamo !!!

Autor: ojciec pieczarka  28.06.2008 zgłoś

jakbym był na stronie radia maryja. A swoją drogą co tu się dziwić młodzieży bilet do kina kosztuje tyle co 10 piw więc dzielą się na 3 kategorie albo piją albo ćpają albo się uczą nie czytają książek nie potrafią myśleć nie mają wyobraźni największym ich osiągnięciem jest oglądanie programów w stylu big brother i na dodatek myślą? że to naprawdę jest na żywo hehehe co sąbą reprezentują to już słychać w telewizji nawet nie potrfią mówić w swoim ojczystym języku nie mówiąc o pisaniu i to niby wykształceni po studiach dziennikarze którzy zamiast meczów mówią mecz zamiast krajów mówią krai nawet nie wiadomo jak taki twór językowy zapisać dodam jeszcze tłuszczy,paneli,pokoi masakra całkowite dno jak w ameryce kończy uniwersytet i nie wie ile kontynentów jest na ziemskim globie pa pa oby tak dalej

Autor: MariaTheresa  28.06.2008 zgłoś

Tak ja mam super rozeznanie co do seksu rodzicow, mialam seks z ojcem w wieku 15 lat bo matka zgrubla i sie nia brzydzil...

Autor: fghsjsfgj  28.06.2008 zgłoś

Ja musialem spac jako dziecko z rodzicami w jednym pokoju bo mieszkalismy u dziadkow i musialem sie ciagle temu sapaniu przysluchiwac. Znalem paru z klasy i ktorych tez tak bylo. Pozniej wyjechalismy na zachod i mialem swoj pokoj, tutaj na "zepsutym" zachodzie za cos takiego mam miejsce dzieciak mow ze rodzice sie bzykaja na jego oczach i moze sie wyprowadzis z domu do takiego mieszkania gdzie mieszka mlodziez z zepsutych rodzin pod opieka wychowawcy a w Polsce to normalne, imprezy pijackie ze male dzieci nie moga spac, pozniej nawalona matka zasyfi cale lozko miesiaczka w ktorym dzieciak musi z nia spac na jakims rozkladanym tapczanie pamietam tak bylo u sasiadki. O uswiadamianiu po polsku szkoda mowic zaczyna sie przewaznie tak ze ktos dorosly z rodziny zaczyna wyzywac dziewczynke od kurew ksiadz dowali swoje brednie i niektore w to uwierza ze sa kurwami i pozniej na zachodzie dawaja dupy za pare groszy po katolicku bez kondoma bo Polki sa przez kosciol wychowywane na mazochistki.

Autor: córcia  28.06.2008 zgłoś

u mnie w domu nie mówi się o sprawach wybitnie intymnych, ale też nikt nie zatyka uszu, gdy już na ten temat przypadkiem wpadniemy. Za to, kiedy nadszedł "czas uświadamiania", mama spytała "ale ty już chyba wszystko wiesz, nie?" i po moim kiwnięciu głową temat został uznany za wyczerpany...

Autor: buu  30.06.2008 zgłoś

Pytania do starszych: Co jaki czas uprawiacie sex? Jak to już robicie to jak długo? ( i czy bez przerwy)

Autor: KAJA  30.06.2008 zgłoś

TE BZDURY JAKIE PISZECIE TO ZENADA SEX W KAZDYM WIRKU JEST OK INO BY NIE BYL WULGARNY MOI RODZICE SIE BZYKAJA I MAJA PO 70 LAT I CO Z TEGO JAK OJCU STAJE A MAM CHCE ?? PRZECIEZ DO BURDELU NIE BEDA CHADZAC JA TEZ SIE BZYKAM I MOJE DZIECI SIE NIE GORSZA NAJGORSZE TE TABU ZAKLAMANIE

Autor: falloutboy  28.06.2008 zgłoś

na szczęście u mnie nie ma tematu tabu, mogę pytać i bez problemu otrzymuje odpowiedź. Wiem że moi rodzice uprawiają sex. Co w tym dziwnego? Raz nawet ich przyłapałem (tzn było słychać hehe) No ale co w takiej sytuacji miałem wykrzyczeć co wy wyprawiacie? Otóż nie, to by było nawet głupie. Na temat sexu rodziców nie myśę bo po co? To przecież ich prywatna sprawa co robią w sypialni. Najważniejsza jest przecież miłość a sex? A sex jest tylko przyjemnych do niej dodatkiem. Nie rozumiem tych którzy twierdzą że sex jest tylko dla młodych to przecież takie głupie i dziecinne.

Autor: Ja  28.06.2008 zgłoś

Moi rodzice normalnie uprawiaja sex przy mnie nawet slysze jak jecza gdy to robia...Ja mam 15 lat i juz tez to robilam gdy powiedzialam mamie mama sie sytala jak bylo

Autor: Erazm F.  28.06.2008 zgłoś

To jest cale polskie zacofanie swiadomosci, poprostu dilszczyzna, Na dodatek trzeba sluchac co ksiadz powie... a co on moze wiedziec? Zaklamanie, glupota i nic wiecej! U mnie babcia (wowczas 75 lat miala wiecej rozumu niz rodzice) jak chcialem spac razem z dziewczyna w domu (mielismy po 19 lat) i tylko dzieki niej to bylo mozliwe. Co jest lepsze? robic to w ukryciu, czy spokojnie bez stresu? Bedac teen- slyszyszalem odglasy z sypialnii rodzicow i nawet mnie to podniecalo (a nie powinno - ksiedzu to powiedz!) ! Dlaczego mamy sie bac tego co jest naturalne? Syn przyprowadzil dziewczyne do mojego domu (zylismy razem - matka poszla w dluga jak jej 40 walnela i zapomniala o synu), zaakceptowalem to bez pytania - bo to byl jego wybor, tak jak kiedys moj (tylko moj ojciec byl zacofany), do dzis sa razem (mieszkaja razem), ponad 2 lata. Napewno slyszal co robilem z ex, a pewnie tez niestety widzial matke z ... innym/innymi niestety - taka byla. To odbilo sie na jego zdrowiu. Ma teraz nerwice zoladka.

Autor: hubert  28.06.2008 zgłoś

moi rodzice zapytali czy ich kiedyś zastałem w sytuacji gdy uprawiali seks odpowiedziałem ze tak ale mnie to obleciało mam juz swoje dziecko nie wiem jak ono zareaguje gdy ja sie bede kochał z żoną ale sie tym wcale nie przejmuje . jesli8 sie ludzie kochaja to dlaczego to wszystkich odrzuca nic co ludzkie nie jest nam obce pozdrawiam

Autor: Natalia żona Huberta  28.06.2008 zgłoś

W moim domu rodzice jako pełne życia małżeństwo( pomimo 25 lat razem) bardzo chętnie okazywało sobie uczucia nawet w towarzystwie dzieci. Traktowane to było z naszej strony pozytywnie gdyż mówiono nam zawsze ze w szczerym uczuciu nie ma nic zdrożnego a poza tym świadczy to o dobrych relacjach w związku i należy się wręcz z tego cieszyć a nie traktować jako coś zdrożnego. W końcu okazywanie sobie uczuć i potrzeba pozytywnych bodżców to coś naturalnego czego potrzebujemy do życia. kiedy dorastałam to rodzice w żartobliwy sposób jak przychodził wieczór dawali do zrozumienia ze chcą zostać sami i raczej to szanowaliśmy i nikt nie czul sie zgorszony. ( w końcu trzeba sie cieszyć ze nadal im sie razem układa i ze sie rozumieją. A poza tym stosunek jest czymś naturalnym i zdrowym wiec czemu mamy go sobie odmawiać tymbardziej w stałym związku.Mam nadzieje ze i w mojej rodzinie nauczę dzieci poszanowania w tej sferze tak jak sama to z domu wyniosłam. pozdrawiam.

Autor: 16latDziewczyna  28.06.2008 zgłoś

U nas się raczej o tym nie mówi. Pytanie jakie usłyszałam od taty (od mamy podobne) jakiś rok temu (15 lat miałam): chcesz porozmawiać o seksie? A nie o seksie może nie bo za młoda jesteś może o dojrzewaniu? Powiedziałam, że nie... No cóż jak dla mnie trochę przykre to jest. Chciałabym np porozmawiać o tym z mamą, ale nie żeby wyszła z takim pytaniem czy ja chcę rozmawiać tylko żeby sama zaczęła mówić, aby nawiązała się rozmowa. Brakuje mi takiej szczerości. Ja pierwszy raz mam za sobą (tak wiem młoda jestem) ale mam stałego chłopaka, o wszystkim rozmawiamy szczerze, otwarcie nie mamy żadnych tematów tabu. Móiwił mi że słyszał jakieś odgłosy z sypialni, powiedział że dziwnie mu się zrobiło jego rodzice są po 40 moi zrzesztą też ale teraz to wątpie żeby się kochali. Kiedyś w środku nocy zeszłam do ich pokoju z młodszą siostrą (bo się źle czuła) zapaliłam światło w ich pokoju a tam oni nadzy leżą, ja instynsktownie zgasiłam światło gdyż raziło trochę no i ten widok hehe:) Na drugi dzień każdy normalnie się zachowywał nie było żadnej rozmowy. Rodzice rozmawiajcie z dziećmi!

Autor: taka_ja  29.06.2008 zgłoś

u mnie nigdy sie o sexie nie rozmawiało a szkoda bo szcerość jest w rodzinie najwazniejsza, ja uważam że powinno sie rozmiawiać z dziećmi o takich sprawach bo to jest coś naturalnego to własnie przez moich rodziców którzy ze mną o tym nie romawiali krepuje sie troche w towarzystwie osób które o tym mówią gdyby rodzice o tym ze mną rozmawiali napewno teraz nie krepowały by mnie te tematy Dlatego apeluje do rodziców rozmawiajcie o tym z dziećmi z internetu nie da sie wszyskiego wyczytać !!!Ale moja babka była jesze lepsza bo jak leciał jakiś film i tam sie całowali i kładli na łóźku to odrazu goraczkowo pzrełączała stacje ale wiedać ze co pokolenie t ludzie dojrzeją emocjonalnie i wychodzą z ciemnoty kościała !!!!! Ludzie czesto nasłuchają sie księży i później to sie odbija na dzieciach i w domu seks jest tematem tabu !!!!

Autor: wielokropek  30.06.2008 zgłoś

u mnie w domu sex to temat tabu :] raz znalazłam (w wieku 12lat)prezerwatywy w szafce taty i jakieś tabletki to wpierano mi że to czopki i tabletki na jakąś tam chorobę, nawet kiedy oglądaliśmy wspólnie telewizje i były momenty to mama wymyślała ze mam coś zrobić w kuchni łazience czy tez swoim pokoju (mam 25 lat i nadal sie krepuje oglądać przy nich pikantne sceny) :] za dziecka wiedziałam ze rodzice sie kochają kiedy drzwi do ich pokoju były zamknięte jakoś mnie to nie raziło i byłam w stanie sie z tym pogodzić, jednakże nigdy nie rozmawiałam z rodzicami o seksie bo była od razu zmiana tematu do dzisiaj mam z tym problem ;] , wszystkiego dowiedziałam sie od koleżanek i na lekcji biologii :] a moi rodzice jakby mogli to do dzisiaj wciskali by mi kit z bocianem ;], dzięki nim mam awersje do seksu nie wiem jak wytrzymuje to mój partner bo u niego jest całkiem inna sytuacja jestem mu za to wdzięczna i jedno mnie tylko zastanawia jak długo on tak pociągnie, wg nich sex jest brudny i z niego są tylko dzieci :]

Autor: AGA 34LATA  29.06.2008 zgłoś

JESTEM 2-GI RAZ MĘŻATKĄ,TO DZIĘKI MOIM RODZICOM I ICH PORADOM TRWAM TERAZ W UDANYM ZWIĄZKU.BYŁAM MŁODA GDY 1-SZY RAZ WYSZŁAM ZA MĄŻ I NIESTETY W SYPIALNI WSZYSTKO MNIE PRZERAŻAŁO,CIĄGLE MÓWIŁAM NIE,TO NIEWYPADA ITP.DOPIERO GDY PRZY ROZWODZIE USŁYSZAŁAM,ŻE MÓJ MĄŻ JEST NIESPEŁNIONY DOSZŁO DO MNIE ŻE SEX TO PODSTAWA UDANEGO ZWIĄZKU,TERAZ JEST ZUPEŁNIE INACZEJ,TEŚCIOWA KTÓRA ROWNIEŻ MA DRUGIEGO MĘŻA PODZIELIŁA SIĘ ZE MNĄ ALKOWAMI SYPIALNIANYMI,NAWET NIE WIEDZIAŁAM,ŻE MOŻNA TAK WSPANIALE INA TYLE RÓŻNYCH SPOSOBÓW UPRAWIAĆ SEX,ŻE TAK BARDZO MOŻNA ROZKOCHAĆ W SOBIE DRUGĄ OSOBĘ I ŻEBY TRZECI ROK DALEJ ZABIEGAŁA O MOJE WZGLĘDY,CODZIENNIE CZUJĘ SIĘ TAK JAKBYŚMY DOPIERO SIĘ POZNALI,Z DNIA NA DZIEŃ KOCHAMY SIĘ CORAZ BARDZIEJ,I JUŻ NIGDY NIE MÓWIĘ NIE,BOLI MNIE GŁOWA ITP.TO WŁAŚNIE DZIĘKI RODZICOM,ICH MIŁOŚCI I TYM ŻE NADAL MAJĄ AKTYWNE POŻYCIE SEXUALNE I POTRAFIĄ ROZMAWIAĆ NA TEN TEMAT MOJE ŻYCIE DIAMETRALNIE SIĘ ZMIENIŁO,A DLA TYCH CO NIE MOGĄ SŁUCHAĆ SWOICH RODZICÓW W SYPIALNI-NIE PODSŁUCHUJCIE I TYLE,CIESZCIE SIĘ ICH SZCZĘŚCIEM I SPRÓBÓJCIE O TYM ROZMAWIAĆ,GDYBY NIE ICH MIŁOŚĆ NIE MOGLIBYŚMY TERAZ TUTAJ DEBATOWAĆ I WYSTAWIAĆ SWOICH OPINI.SEX TO PIĘKNA RZECZ,KOCHASJCIE SIĘ TAK SAMO JAK RODZICE,BO PRZECIEŻ WY TEŻ W KOŃCU NIMI BĘDZIECIE!!!

Autor: Alutka  29.06.2008 zgłoś

Moi Drodzy ! Co do sprawy seksu pięćdziesięciolatków przyznaję ze zdziwieniem, że panuje ogólny niesmak. W związku z tym chciałabym uświadomić naszym młodym, iż oni także będą mieli tyle lat co my i niewątpliwie nie będą chcieli rezygnować z wielu życiowych przyjemności. A czy tak trudno zrozumieć fakt, że rodzice starzeją się razem i są przyzwyczajeni do siebie. Lubią przyjemnie spędzać czas niekoniecznie z pilotem albo piwem w ręku. Zresztą dla mnie są to sprawy intymne i osobiste dla każdej pary więc dlaczego ma to być dla młodych temat do dyskusji. Życzę im aby dotrwali tak jak my z mężem do trzydziestej rocznicy ślubu, którą mogliby świętować nie tylko w kościele ale również w łóżku z szampanem i truskawkami. A teraz z innej beczki. Zaczynam zauważać pewien problem, który wyraźnie odczuwam w pracy a mianowicie tam gdzie od ponad 30 lat pracuję, coraz więcej przybywa młodych ludzi z tytułem mgr. Mają oni świadomość, że to wystarcza aby decydować o wszystkim, mieć ambicje wyłącznie kierownicze a na starsze, doświadczone koleżanki patrzą z politowaniem. Nasze wieloletnie zasady wydają im się śmieszne a fakt, że popełniają pomyłki wynikające z braku doświadczenia kwitują popularnym zwrotem "przecież nic się nie stało albo to się wytnie", co mnie osobiście doprowadza do szewskiej pasji. Cóż sama pamiętam, że nie zawsze zgadzałam się z moimi rodzicami jednak ignorancja młodych, zwala mnie z nóg. Zaginął sympatyczny zwyczaj żegnania osób odchodzących na emerytury a prawie namacalna staje się niecierpliwość, zwłaszcza jeżeli w tym momencie powstaje wakat na kierowniczym stanowisku. Cóż idzie nowe i trzeba się z tym zmierzyć, zastanawiam się tylko czy będzie ono miało ludzkie oblicze ?

Autor: XXXX  01.07.2008 zgłoś

A może byście chcieli jak w tym starym kawale? - Brat kocha się z siostrą!Ona:Jarek,Ty to robisz lepiej jak ojciec!Wiem,mama mi to samo mówiła :-D

Autor: paula  01.07.2008 zgłoś

ha ha moi rodzice sie raczej w nocy nie nudzą ;) czasem slychac jak im dobrze i raczej sie z tym nie kryja ;) u mnie w domu nie ma tematu tabu ;) sex jest na codziennym porządku dziennym;)

Autor: m...  01.07.2008 zgłoś

a ja uwazam ok... jak chca niech sie bzykaja ale ja nie chce o tym slyszec.to sa rodzice a nie kolega i kolezanka.powinien byc jakis podzial w domu.o swoich dozaniach i o tym co robie z facetem moge opowiadac znajomym ale rodzicom? to przecierz 2 odrebne swiaty my i oni.nigdy nie powiedzialabym im, co w rzeczywistosci robie i nie chce od nich nic slyszec.

Autor: dosira  01.07.2008 zgłoś

Mam rodziców po sześćdziesiątce i wiem żę są nadal aktywni seksualnie i bardzo mnie to cieszy!Przecież seks nie jest tylko przywilejem młodości!Jestem ciekawa czy Ci młodzi których teraz to oburza będą tak samo myśleli będąc w wieku rodziców,jesli tak to nie wróż ich związkom....

Autor:  01.07.2008 zgłoś

do m... co za hipokryzja??? wszyscy to robią! a każdy udaje że nie? dlaczego nie chcesz słyszeć? dziwne?

Autor: najlepsza  01.07.2008 zgłoś

Cuż... Moi rodzice są mniej więcej w wieku 40 lat. Mnie więcej kilka miesięcy temu w ich sypialnej szafce szukałam mioch pieniędzy od zawsze tam chowanych. Znalazłam pudełko z prezerwatywami. Strasznie się przejęłam, bo do tej pory uważałam, że oni tego nie robią. Nie zapytałam się o to, gdy, jak mówicie seks jest pewnym rodzajem tematu, którego "lepiej nie ruszaj, bo się wścieknę", "jesteś na to za młoda" itepe.

Autor: mia105  01.07.2008 zgłoś

wedlug mnie sa tematy ktore mozna poruszaac z rodzicami i takie ktorych sie nie porusza nalezy do nicvh ses. niecvh robia co chca ich sparawa ale ja nie cche o tym wiedziec moje doswiadczenia tez raczej nie powinny szczegolnie interesow3ac moich rodzicow choc nie powiem podziwiam takicvh co o tym normalnie gadaja:)

Autor: poui  02.07.2008 zgłoś

Zgadzam się z autorką artykułu. Sex jest dla ludzi a to że rodzice się kochają to nic złego, a wręcz przeciwnie.

Autor: caroline  02.07.2008 zgłoś

U mnie w domu, mama często mówiła mi o seksie i jego konsekwencjach, ponieważ sama wpadła mając tylko 17 lat. Zawsze rozmawiała ze mną otwarcie, choć mnie to krępowało. Dziś jestem bardzo odpowiedzialną za swoje czyny kobietą. Wiem, że to po części rola rodziców, który bardzo mi pomogli i przekazali dużo wsparcia. Nigdy z problemami nie zostałam sama, w mamie miałam przyjaciela i oparcie i do dziś tak jest :). Mam wspaniałego mężczyznę, którego kocham nad życie i obiecałam sobie, ze moje dzieci będą miały we mnie wsparcie. I seks nie będzie tematem tabu u naszym domu, zważywszy na dzisiejsze czasy ;) pozdrawiam

Autor: Jacek  02.07.2008 zgłoś

W mojej rodzinie jakoś nie rozmawia się o seksie. Ale wiem że moi rodzice to robią nadal. Przykładem tego jest moja 3 miesięczna siostra :) z którą dzieli mnie 19 lat różnicy :p Dla mnie seks nie jest tematem tabu ale jeśli rodzice nie chcą o tym rozmawiać to ja ich nie będę do niczego zmuszał :) Pozdro...

Autor: mallutka....;p  02.07.2008 zgłoś

a u mnie w domu nigdy sie o sexie nie rozmawialo niestety. mam 20 lat sama sie o wszystkim dowiedzialam rodzice nigdy z nami nie rozmawiali na ten temat. Uwazam ze to blad bo to wlasnie rodzice powiini wprowadzac swoje dzieci w dorosle zycie. Wpadki nie biora sie glownie z gupoty lecz z niewiedzy. Mlodzi ludzie nie wiedza ja sie zabezpieczac i kiedy;/ Gdyby nie to ze sama wykazalam sie dojrzaloscia i odpowiedzialnoscia to moglo by sie to zle dla mnie skonczyc. Bylam z chlopakiem od 15roku zycia jednak dopiero w wieku 18 lat zdecydowalismy sie isc do lozka. I teraz uwazam ze dopiero gdy bierze sie odpowiedzialnosc za samego siebie mozna rowniez w razie czegos ponosic konsekwencje zajscia w ciaze. Wiem ze ze swoimi dziecmi bede duzo rozmawiac na ten temat zeby mogly zawsze na mnie liczyc i nie musialy dowiadywac sie co to sex z gazet i telewizji. Ja do tej pory wstydze sie ogladac z rodzicami jakies erotycznej sceny w tv.. zalosne

Autor: Przemek  02.07.2008 zgłoś

Ja sie zastanawiam gdze w biblii napisane jest ze seks jest zły,lub niemoralny? jak ktos znajdzie takie cos niech napisze cytat

Autor: madzia  02.07.2008 zgłoś

no coz.. ja przylapalam moich rodzicow w lożku jak broili :P i to nie raz... z mama rozmawiam o seksie nawet powiedziala mi jaka antykoncepcje używać. musze przyznac ze od najmlodszych lat mama mnie uswiadamiala seksie... jak jakas kolezanka cos powiedziala a ja nie wiedzialam o co chodzi to szlam do mamay a ona mi tlumaczula... ja sie ciesze ze moi rodzice sie kochaja i umia sobie to okazac :D

Autor: mimik  03.07.2008 zgłoś

Ja miałam gdzies dwanascie lat znalazlam u taty w szufladzie prezerwatywy. Nie przezylam szoku, obrzydzenia, ani niczego w tym guście :) Było to dla mnie tylko sensacyjne odkrycie. Czasem zaglądałam do tej szuflady, bo to było takie emocjonujące, aż pewnego dnia prezerwatyw nie było. Jak strasznie się bałam że rodzice się już nie kochają, że się rozwiodą. Na szczęście nic takiego się nie stało :D Pewnie tylko zmienili miejsce składowania. Właściwie to nigdy nie rozmawiali ze mną o swoim pożyciu. Samo uświadomienie polegało na wręczeniu książeczki dla dzieci jak miałam sześć lat. Resztę załatwiły koleżanki, gazety. Nie mam z tego powodu żadnych problemów...

Autor: Kha  03.07.2008 zgłoś

Moi rodzice sa po piecdziesiatce i nadal uprawiaja sex, wiem bo czasami ich slychac przezn sciane. U nas nw domu sex nigdy nie byl tematem tabu. Jezeli mialam jakiekolwiek pytania zawsze dostawalam szyzera odpowiedz. Nie bylo `sciemniania`i opowiesci o bocianach i kapuscie. Jeszcze nie mam meza ale moi rodzice wiedza ze uprawiam sex ze swoim facetem.

Autor: młoda staruszka  03.07.2008 zgłoś

Jak czytam te Wasze niektóre opinie, to aż przerażenie bierze, że jesteście takie/tacy niedorozwinięci/te. Mamy z mężem po 60-ce, jesteśmy wychowani w religijnych rodzinach i sami staramy się być religijni i nie przeszkadza to nam ciągle współżyć regularnie, często i czerpać z tego dużo radości i przyjemności.

Autor: falloutboy  03.07.2008 zgłoś

młoda staruszka racja

Autor: JA  03.07.2008 zgłoś

hmmm... moi rodzice maja 40 na karku... ale od dawna spią w osobnych pokojach... o ile dobrze wiem to od mojego narodzenia... wiec watpie zeby ... uorawiali seks ... bo szczerze mowiac to oni nawet sobie buziaka nie daja ... za to znowu sie czesto kłucą ;/ a u mnie w domu o takich rzeczach sie niegdy nie rozmawia i nie rozmawiało..

Autor: grazyna  03.07.2008 zgłoś

Dzisiaj mam 50 lat.Uprawiam sex i wiem,ze moja corka tez.Gdy miala 16 lat poznala chlopaka o 6 lat starszego.To ja zaczelam temat sexu z moja corka.Po rozmowie byla pierwsza wizyta u ginekologa.Dala sobie swietnie rade.Uswiadomilam ja,ze chlopak 22 letni oprocz milosci potrzebuje rowniez sexu.Zeby nie zniszczyc sobie przyszlosci powinna isc do ginekologa i poprostu sie zabezpieczyc przed ciaza.Dzisiaj ma 28 lat,skonczyla studia,ma dobra prace , swietnego faceta i do tego bardzo dobry sex.Oczywiscie nie omawiamy tego przy sniadaniu czy obiedzie do takich rozmow potrzebna jest odpowiednia atmosfera.Dzisiaj jestem dla niej nie tylko matka ale i przyjaciolka.

Autor: rosa  04.07.2008 zgłoś

mnie tez niektore wypowiedzi przerazaja,z waszych wypowiedzi wynika ze sex jest tylko dla mlodych ludzi-zupelna paranoja.Ludzie po 40-tce czerpia wieksza radosc z sexu niz mlodzi

Autor: dzajwona  04.07.2008 zgłoś

Ja mysle ze moi rodzice nadal uprawiaja sex i mam na to dowod 9 letniego braciszka a ja mam 20 lat. Chociaż nigdy u nas nie bylo glosno w domu na temat sexu to i tak rodzice wiedza ze nie marnuje się bo mam chlopaka i oni tez kiedys byli mlodzi i napewno nie czekali do slubu, od mojego starszego brata tez rozne okrzyki dochodza nawet w ciagu dnia ale kazdy udaje ze tego nie slyszy. Slowa SEX w moim domu sie nie uzywa. Moi rodzice zachowuja sie tak jakby byli nazeczenstwem (przytulaja sie, szczypia, laskocza, zartuja) wiec mysle ze w lozku nie traca czasu:)

Autor: malgosia  06.07.2008 zgłoś

mam 18 lat, ale o seksie sie u mnie nie rozmawia. co najwyzej mama mi cos docina, ze ja moze to robie, a tata mowi tylko cos w sensie, ze nie chce byc jeszcze dziadkiem. w sumie zastanawiam sie czy moi rodzice uprawiaja seks, ale przypuszczam, ze nie... a oni moze domyslaja sie, ze ja juz nie jestem dziewica...

Autor: IQ  07.07.2008 zgłoś

Czy wiesz jakie masz IQ? Nie? Sprawdź się: www.iq-test.pl/?d=7342 Czy wiesz jakie masz IQ? Nie? Sprawdź się: www.iq-test.pl/?d=7342 Czy wiesz jakie masz IQ? Nie? Sprawdź się: www.iq-test.pl/?d=7342

Autor: Bomba  07.07.2008 zgłoś

U mnie w domu seks jest tematem tabu. Rodzice przy mnie ani przy innych nie całują się, nie przytulają. Na myśl o tym, ze tata mógłby przy mnie podrywać, zaczepiać mamę i robić aluzje co będą robić dzisiaj w nocy, albo co robili wczoraj robi mi się niedobrze. Inni, nawet starzy ludzie uprawiający seks nie wzbudzają we mnie odrazy. W domu nikt mnie nie uświadamiał wszystkiego o seksie dowiedziałam się z gazet i od koleżanek. Mam 18 lat, straciłam dziewictwo w wieku 16. Moi rodzice o tym nie wiedzą, a gdyby sie dowiedzieli chyba umarłabym ze wstydu. Ze swoim obecnym chłopakiem rozmawiam o seksie swobodnie, bez większego wstydu czy zażenowania. Jeżeli będę miała kiedykolwiek dziecko chiałabym żeby widziało że jego rodzice się kochają, że mówią do siebie "kochanie, kwiatuszku" u mnie w domu nigdy tego nie było i ubolewam nad tym, bo ciężko mi jest okazywać uczucia komukolwiek poza moim chłopakiem, który jest mi najbliższą osobą.

Autor: kalinka  08.07.2008 zgłoś

Moja mama uświadomiła mnie gdzieś w wieku 6-7 lat ?! Nie wiem czemu, tak chciała i zrobiła.Możliwe że chciała uchronić mnie przed niebezpieczeństwami w wieku dorastania. Urodziła mnie mając 18 lat. Dobrze pamiętam, że nie było to dla mnie miłe, te rozmowy. Większość z Was pisze, że w domu to temat tabu. Że świadomość iż rodzice uprawiają seks jest obrzydliwą czynnością Ja wiedziałam i zdarzało się, że słyszałam co robią dorośli zostając w nocy sam na sam. Niestety nie wpłynęło to dobrze na moje późniejsze życie. Tak się złożyło, że musiałam zamieszkać w rodzinie ojca. W którymś momencie chciałam się pochwalić moimi wiadomościami w tym zakresie i zabłysnąć... Spotkałam się ze spojrzeniami pełnymi szoku i obrzydzenia - czego ta matka ją nauczyła.., co z niej wyrośnie...itp., itd. Tam byl dopiero temat tabu! Odbiło się to na mnie bardziej niż ktokolwiek może sobie wyobrazić. Czułam się brudna i zła. Nawet mając parę lat, jak nie wszystko do końca rozumiałam. Moje późniejsze osobiste doświadczenia w tym temacie nie przyniosły mi satysfakcji mimo, że technicznie wiedziałam co i jak. Chyba wręcz zaszkodziły. Myslę, że rodzice nie rozmawiają o seksie z dziećmi, bo na początku są za małe. Potem (nie wiadomo kiedy), te małe dorastają i rodzice nie bardzo chcą i potrafią o tym rozmawiać. Bariera sama powstaje z obu stron i nie wiadomo jak mówić, co mówić i kiedy mówić. Na zasadzie ,jak rodzice ostrzegają dzieci w innych sprawach, nie rób tego, czy tamtego, bo to zle, niewłaściwe... itd, a dziecko i tak zrobi i musi się nauczyć na własnych błędach... :{ mam nadzieję, że dużo nie namieszałam i wyraziłam co chciałam :|

Autor: mała  09.07.2008 zgłoś

U mnie w rodzinie temat sexu był zawsze tamatem tabu. Nigdy się o nim nie mówiło. Może i z tego powodu ukrywam przed rodzicami, to, że współzyję z moim chłopakiem. Choć myślę, że w grę wchodzi też postawa nadmiernie opiekująca moich rodziców, chcących ochronić mnie przed wszystkim co złe. Wiem, że gdyby się dowiedzileli o tym, że współżyję z moim chłopakiem to by była niezła awantura. Kiedyś z ciekawości spytałam mamę, czy uprawiała sex z tata przed ślubem....a ona...hm...zarumieniła się, zaśmiała i powiedziała, że nie. Dobrze wiem, że kłamała...więć po co ja mam się zwierzać, skoro ona będąć z tatą po slubie już prawie 25 lat nie potrafi się przyznać do współżycia przed slubem?????!!!!!

Autor: Milka_7_7_7  10.07.2008 zgłoś

U mnie jest troszeczke inaczej. Moi rodzice dosc czesto zartuja na tematy seksu, mama chwali sie bielizna jaka dostala od taty, bez skrepowania mowi ze spedzila z tata cudowna noc kiedy mnie i siostry nie bylo w domu. I nie widze w tym nic obrzydliwego, wrecz przeciwnie, szalenie ciesze sie ze po tylu latach malzenstwa wciaz sie pozadaja i maja udane zycie erotyczne. Dzieki temu sama nie boje sie instytucji jaka jest malzenstwo

Autor: gazda  11.07.2008 zgłoś

ja musialam spac w jednym lozku z rodzicami. bylam swiadkiem ich seksu, matka spelniala obowiazek malzenski...to bylo straszne...serce walilo mi jak oszalale...udawalam, ze spie. obrzydzili mi seks,a z drugiej strony to byl temat tabu w naszym domu. jako dorosla osoba mialam z tego powodu zahamowania w czasie zblizen, seks kojarzyl mi sie z tamtymi nocami... dzis mam 40 lat i prawie udalo mi sie od tego uciec. dzieci nie moga byc swiadkiem seksu rodzicow, to skrzywia psychike.

Autor: bellisita  12.07.2008 zgłoś

U mnie jest to temat traktowany całkiem normalnie. Często są sprośne żarty, są i zwyczajne rozmowy o seksie... Bez jakiegoś zwierzania się i wysłuchiwana pikantnych szczegółów z wypiekami na policzkach.:) Po prostu zdrowe podejście. W końcu to istotna część naszego życia.:)

Autor: viola  13.07.2008 zgłoś

Hey:) mam 17 lat..u mnie w domu sex nie jest tematem tabu.. Kiedy tylko chcę mogę porozmawiać z rodzicami na ten temat.. Jest jednak takei lekkie skrepowanie, ale to chyba całkiem normalne:) jestem jeszcze dziewica i wiem ze nie zrobie tego narazie.. mam chłopaka od 10miesięcy..myśleliśmy o tym ale nie jestesmy na to gotowi.. dziewszyny które szybko zaczynaja to robic sa poprostu dla mnie łatwe:)

Autor: lidia  15.07.2008 zgłoś

U mnie w domu nie rozmawia się o tych sprawach, rodzice traktują mnie jak małą dziewczynkę, chociaż mam 16 lat. Czasami czuję, że mama chciałaby o tym ze mną porozmawiać, że coś do niej dociera, ale ja też krępuję się takiej rozmowy - wiedzę na ten temat posiadam już dosyć obszerną, więc po co krępować i siebie i mamę? Wiem jednak, że rodzice uprawiają seks, niestety mam do nich trochę żal, bo wieczorem mama często wchodzi do mojego pokoju po coś, a to jakąś książkę i widzi, że nie śpię, nawet gadamy, a mimo to idzie do sypialni i po 10 min już słyszę jęki, dosyć głośne. Irytuje mnie trochę ta sytuacja. Rodzice mają prawo do odrobiny intymnosci, rozumiem też, że nie będą czekać do 1 w nocy, bo rano idą do pracy, jednak mogliby uszanować to, że inni domownicy chcą zasnąć, a takie 'atrakcje dźwiekowe' za bardzo na to nie pozwalają. Na dodatek czasami mam wrażenie, że moja mama nie ma godności: wieczorem pokłócą się, zwykle z winy ojca, który jest zazdrosny o matkę, sam zaczyna awantury, niekiedy ją obraża. ja na jej miejscu bym odpowiedziała chamską odzywką i poszła spać do drugiego pokoju. ona za to siedzi cały czas i drąży dyskusję, a na koniec sama wskakuje mu do łóżka. może jestem za młoda, żeby zrozumieć pewne sprawy, bo nie mam doświadczenia w tej kwestii,jednak pewne zachowania moich rodziców mnie denerwują.

Autor: eveline  17.07.2008 zgłoś

u mnie w domu, no cóż... ja nie lubię rozmawiac na ten temat z rodzicami, ale moja młodsza o 2 lata, 16-letnia siostra, nie raz rzuci jakiś żart, zwłaszcza z mamą, ale ostatnio nawet z tatą, np. widząc u niego niebieskie tabletki, które nie były TYMI niebieskimi tabletkami:) ona się nie krępuje. Do pewnego czasu myślałam, że moich rodziców seks nie dotyczy, no bo jak, dzieci za ścianą, w każdej chwili, ktoś może wejśc, zwłaszcza, że nie mają sypialni jako takiej, no ale byłam w błędzie, za 3 miesiące będę miała siostrę:) to był szok, ale teraz bardzo się cieszę:)

Autor: ewa  17.07.2008 zgłoś

a ja wpakowałam się do sypialni staruszków (oboje koło 50tki) właśnie jak się zabawiali....jak mnie zobaczyli byla chwila ciszy i jak nie ryknęli śmiechem. Nie są śliczni i młodzi, ale w życiu nie powiedziałabym, że ich sex jest nieestetyczny...to kapitalne, jak wiesz, ze staruszkom jeszcze głupoty w glowie

Autor: rudowlosaaa  17.07.2008 zgłoś

ja mam 18 lat. z rodzicami mam w maire dobry kontakt. moze bardziej z tata. to dziwne..bo corka raczej ma lepszy kontakt z matka. a ja nie. z moim kochanym tata:) jestem jego oczkiem w glowie i gdy tylko slyszy o nowym chlopaku od razu bierze mnie do pokoju na rozmowe o seksie. i zawsze to samo przerabiamy. ale jestem wdzieczna za to mu, bo uswiadamia mnie w pewnych sprawach i boi sie zebym nie zaszla w ciaze. mam chlopaka juz 10 miesiecy. w czasie rozmow o seksie- ktore mam co jakis miesiac ciagle moi rodzice gadaja ze mna..az w koncu mi to bokami wychodzi. ja sie oczywiscie zapieralam ze nie kocham sie jeszcze (bo sie wstydze przyznac rodzicom tego) a moja mama sama mi powiedziala ze tez miala 18 lat i tez nie byla swieta..ze wie ze ja juz "po" bo juz troche ejstem z chlopakiem. i jakos nie ma mi za zle. ja tez slysze ich co jakis tydz w nocy.. ale nie lubie tego sluchac. mimo ze ja tez sie kocham, to wywiera na mnie to jakies pewne obrzydzenie. nie lubie ogladac filmow z seksem, ggdy tylko slysze rodzicow w luzku to staram sie skupic sie na czym innym. by ich nie slyszec. im tez nalezy sie prywatnosc.:) i nie robie z tego wielkiego halo. kochaja sie to niech sie kochaja;)

Autor: Buziaaaa  17.07.2008 zgłoś

Sex jest dla ludzi, a rodzice niewątpliwie są ludźmi! Hehe :D Chociaż kochanie się przy dzieciach (jak tu czytałam w kilku komentarzach) albo tak, że w całym domu słychać, czy dzielenie się intymnymi doświadczeniami z mamą, to już dla mnie przegięcie! U mnie w liceum kiedyś na lekcji religii jak ksiądz prowadził monolog o seksie, to powiedział, żebyśmy się w domu zapytali w jakiej pozycji nas nasi rodzice spłodzili. To już też przegięcie! Chyba miał za mało wrażeń...

Autor: rozek  19.07.2008 zgłoś

no u mnie tez panuje luzna atmosfera, moja mama ma obecnie 3 wibratory ktore gleboko przed nami chowa.ale w okresie kilku lat bylo ich chyba z 10.moi rodzice bardzo to lubią potrafia sie bzykac nawet 4 razy dziennie.i bardzo czesto przypadkowo ich podejrze.najlepiej im idzie jak wracają z imprey podpici wtedy to byle gdzie byle sie jebac na podlodze na stole nawet w garazu na materacu i czesto oglodaja przy tym filmy porno.moja mama podczas stosunku bardzo glosno jeczy wiec nie sposub sie domyslic kiedy to robia za siana.uzywaja takze oliwki wic chyba uprawiaja sex analny.no ale coz sa dorosli

Autor: Marisa  19.07.2008 zgłoś

Ja nie mam nic przeciwko temu, że moi rodzice uprawiają sex... teraz. Gdy byłam młodsza było inaczej! Wszystko zaczęło się gdy miałam jakieś 13-14 lat... ja rozumiem, że rodzice się kochają itd ale wydaje mi się że gdy byłam w tak młodym wieku mogli trochę bardziej panować nad emocjami podczas swoich nocnych igraszek! Teraz wydaje mi się to śmieszne, ale wtedy nienawidziłam tych dźwięków i budziły we mnie strach, obrzydzenie, kojarzyły mi się jedynie ze scenami gwałtu, które gdzieś tam w filmie przyuważyłam. Nie wiem dlaczego miałam taki sposób myślenia... no ale jak to dziecko. Przez te emocje które we mnie to wzbudziło nigdy nie zapomnęgdy pierwszy raz w nocy obudziłam się z powodu ekstazy rodziców... :P Teraz sama mam już 20 lat i gdy niekiedy usłyszę jak rodzice się kochają to śmieć mi się chce i cieszę się że się im układa.

Autor: iq  19.07.2008 zgłoś

Czy wiesz że IQ Nicole Kidman oszacowano na 132, Shakiry na 140, Sharon Stone na 154, Przemka Salety na 102 a Dody na 156. A ty wiesz jakie masz IQ? Nie wiesz? Sprawdź się: www.testiq.com.pl

Autor: Agata  22.07.2008 zgłoś

Sama nie wiem dlaczego sama mysl ze moi rodzice uprawiaja seks mnie.. nie smaczy!. Bylo kilka rozmow gdy moja mama zadziwila mnie znajomoscia .... wielu ... podnoszacych na duchu erotycznych trikow. Moze problem tkwi w tym ze wielu rodzicow nie rozmawia z dzieciakami na temat seksu. A te wpajaja sobie ze skoro nie ma rozmow to i nie ma praktyki?! Kazdy w koncu to robi .... dlaczego robic z tego kleske urodzaju skoro Starsi tez maja prawo do korzystania z urokow zycia:D;)

Autor: ania  23.07.2008 zgłoś

Ja mam 17 lat mam tez siostry 19 lat i 16 oraz 6 lat. To dowod ze moi rodzice "niedawno" wspolzyli. Kiedys jeszcze slyszalam jakies "dżwięki" z dołu (bo spie na 2 pietrze) z sypialni rodziców, lecz teraz juz sie to nie zdaza...... niewiem ale moze jeszcze wspolzyja, bo fajnie by bylo miec jeszcze kochajacych sie rodzicow w wieku 40 lat :-)) choc mnie seks obrzydza...... moze teraz jak jestem jeszcze mloda (17) sekss mnie obrzydza i przeszkadza a pozniej zobaczymy....... kiedys jak mieszkalam jeszcze z babcia i ciocia i jej mezem (mialam ok.6-8lat) rano jak wstalam i poszlam do synka cioci pobawic sie z nim a wujek i ciocia jeszcze spali...... to zobaczylam wujka penisa wystajacego z boku majtek....... wielkiego, grubego i obrzydliwie zarosnietego....... moze i to spowodowalo ze mnie seks teraz obrzydza..... bo wczesniej przeciez nie wiedzialam do czego służy ten gruby "światak" wychodzący z boku majtek..... a teraz jak pomysle ze mialabym "go" wziąść do buzi to mi nie dobrze jest......

Autor: iwa  23.07.2008 zgłoś

Strasznie to wszystko dziwne,sex jest wpisany w nasze życie i nie ma sie czego wstydzić, wydaje mi sie że ludzie szcześliwi w seksie ze swoim partnerem sa zadowoleni z zycia i uśmiechnięci,jestem kobieta po 40tce i ze swoim partnerem życiowym kochamy sie bardzo czesto..tak kochamy , bo upraiwnie sexu dziwnie brzmi.....jak uprawianie sportu,z moimi doroslymi dziecmi rozmawiamy na temat sexu czesto i odtwarcie, zartujemu na ten temat i nikt nie robi głupich min i sie nie dziwi i nie obraza....chyba to jest kwestia wychowania..tak mysle

Autor: zlota rybka  25.07.2008 zgłoś

mysle ze kochanie sie tak ze slychac w calym domu jak robia to moi rodzice to jzu przesada:/ i budzi zniesmaczenie. ciekawa jestem jakbym z wlasnym chlopakiem sietak kochala i oni musieli tego sluchac. dla matki zawsze ten temat byl tabu, ale tylko pozornie, bo jakos nie ma oprow do uprawiania seksu. zaluje ze nie bylou mnie rozmow na te wszystkie tematy, nawet o dojrzewaniu:(

Autor: Susia  25.07.2008 zgłoś

U mnie w domu zawsze panowała luźna atmosfera jeśli chodzi o sprawy seksu. Zawsze ja i moje rodzeńswo żartujemy z seksu, rozmawiamy o tym i myślę że własnie przez takie luźne nastawienie człowiek nie musi się niczego obawiać i nie wstydzi isę zadac nawet najbardziej krępujących pytań. Nie raz słyszeliśmy rodziców uprawiających seks i wcale tego nie ukrywaliśmy- dla nas przede wszystkim jest to oznaka miłości.

Autor: gaga  26.07.2008 zgłoś

ja też nie widzę problemu w tym, ze moi rodzice się kochają. Wiemy o tym i szczerz mówiąc cieszę się z tego. Chciałabym, żeby w moim małżeństwie też tak było.

Autor: Marcin  27.07.2008 zgłoś

Jak widać po odpowiedziach na arykuł w wiekszośći domów jest ak iz o seksie się nie rozmawia. I u mnie tak było . Cale szczęście zarówno ja jak i moja zonka mamy odmienne podejście do tego tematu. Powinno się rozmawiać z dziećmi na ten temat. Zwłaszcza z dorastającymi dziećmi. Sorry że jako facet wypowiadam się na kobiecym poratlu, ale lubię tutaj czasami wpaść :) Pozdrawiam

Autor: AS  28.07.2008 zgłoś

u mnie w domu nie raz słyszałam albo widziałam co rodzice robią oczywiście nie chciałam na to patrzyć. oni ze mną nie rozmawiają na ten temat a ja z nimi tez nie chce wole z kimś innym np. ciocia. W sprawie miesiączki rozmawiałam z ciocia to ona mi wszystko powiedziała. jak mama zaczyna intymny temat momentalnie mówie jej żeby skończyła albo wychodzę z pokoju idę do siebie i sie zamykam.

Autor: anna  31.07.2008 zgłoś

Pracownik do obsługi e-mail pilnie poszukiwany!!!! Praca dla osob rzetelnych, uczciwych i chcących duzo zarobic. W niepełnym wymiarze czasu lub w pełnym wymiarze czasu zarobisz od 2000 zł do 6000 zł! Zapewniamy pełne przeszkolenie on-line!! Aby uzyskac wiecej informacji wyslij e-mail na adres: rosinka7@o2.pl Zacznij juz dziś pracowac na swoją przyszłosć:)

Autor: moniczkath  31.07.2008 zgłoś

rodzice nigdy nie rozmawiali ze mną o sexie wszystkiego dowiedziałam sie z internetu od koleżanek i z gazet. za to wszystkie ciotki chcą mnie swatać na siłe z chłopakami. a rodzice milczą. ludzie, jeszcze nie zauważyli ze mam15 lat?

Autor:  01.08.2008 zgłoś

Niech to robią, każdy to robi, ale... Niech to robią tak, żeby dzieci tego nie widziały, nie słyszały, nie domyślały się. Słowa "rodzic" i "seks" sie wykluczają, choć każdy z nas z seksu powstał. Wolę sobie nie wyobrażać moich rodziców robiących TO

Autor: marucha  01.08.2008 zgłoś

ja przepraszam a czy seks to jest tylko dla nastolaktów ? dzis wszyscy którzy pisza że brzydzą sie seksem swoich rodziców niech wspomna swoje wypowiedzi za lat 30. ja powiem tylko tak,że własnie teraz gdy dzieci poszły w Swiat a i troski dnia codziennego sa mniejsze to seks jest piekniejszy. Ja zawsze powtarzam,że teraz to "stawia sie na jakość a nie ilość" Pozdrawiam

Autor: gej17  03.08.2008 zgłoś

Mam 17 lat, jestem gejem, mam chłopaka i uprawiam z nim sex. Oczywiścię moi rodzice nic nie wiedzą. Przynajmniej ja nic im nie mówiłem, a możliwe, że się domyślają. Wstydzę się powiedziec, bo wiadomo, że to związek homo, a oni tego nie zaakceptują. Ojciec robi sobie głupi żarty i na temat mojego partnera (mówię że to mój kumpel, przyjaciel), kiedyś nas widział razem na ulicy (staliśmy i rozmawialiśmy) myślę, że zauważył to jak na siebie patrzymy. Od tamtej pory robi dziwne żarty i chyba chciałby żebym powiedział ,że to nieprawda, a ja uśmiecham się i mówię mu że ma wybująłą fanatzje. Moja matka nie dopuszcza do siebie takiej myśli, próbuje mnie swatac z dziewczynami i chyba się łudzi, że znajdę jakąś. Ja chcę życ zgodnie z moja naturą. A co moich rodziców to mimo, że mają dopiero po 47 lat to sexu nie uprawiają, nawet nie śpią razem ,a poza tym moja matka jest oziębła i jak sama mi powiedziała ona już jest za stara na sex i tego nie potrzebuje.

Autor: grandma  03.08.2008 zgłoś

Jestem kobietą po sześćdziesiątce i dalej prowadzę w miarę aktywne życie seksualne dlatego żenują mnie wręcz niektóre wypowiedzi nastoletnich forumowiczów. Czy już mamy wiek XXI? Czy seks jest tylko dozwolony dla ludzi młodych? Nigdy w moim domu seks nie był tematem tabu chociaż nic na siłę. Jeżeli moje córki chciały coś wiedzieć to dowiadywały się w sposób prosty ale pozbawiony zarówno mitów jak i brutalizacji. Zresztą mam wspaniały kontakt ze swoimi dziećmi. W pytaniach poruszały nawet temat masturbacji i zyskały odpowiedź bez zbędnego komentarza. Mam wrażenie, że w pełni akceptowały nasze, rodziców życie seksualne, tym bardziej, iż naprawdę stanowiliśmy kochającą się rodzinę. Jednak był i w moim przypadku pewien zgrzyt. Starsza córka miała wtedy już ponad 20 lat i wiem, że rozpoczęła już życie seksualne. w czasie krótkiego pobytu w domu "nakryła" mnie w czasie zabawy zabawy w pojedynkę. Jej konsternację wywołało to, że jeszcze to robię. komentarz był tylko jeden "to tata już ci nie wystarczy". Odbyłam z nią długą i szczerą rozmowę. Wyjaśniłam, że pożycie z tatą chociaż udane to jednak rzadko kiedy kończy się satysfakcją z mojej strony zatem muszę finiszować w pojedynkę i nie traktuję tego jako coś nagannego. Minęło kilkanaście lat i córka przyznała mi się, że ma podobne problemy i podobnie je rozwiązuje.

Autor: DJK  05.08.2008 zgłoś

U mnie w rodzinie nigdy nie było z tym problemu, co prawda czułam sie czasem troche zazenowana jak moja mama wspominała cos o sexie z tata(po prostu prosiłam ja wtedy zeby mi nie opowiadała nic na ten temat). Wiem ze moi rodzice mimo 50 lat na karku uprawiaja sex, wiem tez kiedy, bo trudno nie domyslic sie co robia zamknieci na klucz w sypialni w weekendowe poranki, skoro normalnie spia w osobnych łóżkach(oboje chrapią i przeszkadzaja sobie nawzajem:P). Ja nie rozmawiam z rodzicami o moim sexie, oni ze mna o swoim, jednak jesli zdarzy sie jakas sytuacja(np mama wejdzie mi do pokoju kiedy nie powinna albo natkne sie na gołego tate wychodzacego z łazienki) to po prostu obracamy to w zart. To chyba zupełnie normalne ze jak sie kogos kocha to sex jest naturalna sprawa. Jak bede w ich wieku to tez na pewno nie zrezygnuje z tej dziedziny zycia:P

Autor: DJK  05.08.2008 zgłoś

Aha, mnie tez rodzice nie wprowadzali w tematy typu 'skad sie biora dzieci' itp, nigdy z nimi o takich rzeczach jak dojrzewanie, sex nie rozmawiałam, nie chciałam- mama próbowała rozmawiac. Nie chciałam nie dlatego ze to moi rodzice tylko dlatego ze z nikim o tym nie miałam potrzeby rozmawiac, wszystkiego mogłam sie dowiedziec z gazet i ksiazek.

Autor: ktos  05.08.2008 zgłoś

Chcesz wspomóc statystycznie swój kraj? Dowiedz się jaki masz iloraz inteligencji. Wejdź na: www.testiq.com.pl

Autor:  06.08.2008 zgłoś

w moim domu sex to temat tabu, nigdy nie rozmawialam z mamą a tymbardziej z tatą na tematy. Domyslam się, że moja mama sexu nie lubi, kilka razy slyszalam jak rozmawiali i wnioski z tego takie że ojciec chce ale mama nie chce. Ktoś tu ładnie powiedzial o tym że jest to skutkiem katolickeij moralności i ja się z tym zgadzam, trzeba usunąć katolickie zakazy i nakazy z zycia sexualnego i wszystko bedzie OK. jestem dziewicą ale wydaje mi się że sex jest czymś wspaniałym i nie wiem jak można tego nie wykorzystywać nieważne w jakim wieku, a patrząc na te sprawy moich rodziców robi mi się niedobrze....

Autor: Dominiqq  06.08.2008 zgłoś

Poszukuje pilnie pracownika do obsługi e-mail, aby sprostać dynamicznemu wzrostowi. Zarobisz miesięcznie 5.000 zł i więcej. Wyślij e-mail na dominiqq@onet.eu

Autor: nie wiem jak to jest?nie wiem ?  08.08.2008 zgłoś

sex nie jest tematem tabu w sypialni-szalejemy ostro i odrobine glosniej gdy dzieci nie ma w domu:) a jak sa...to sa szybkie numerki-5 min.dzis tak bylo:) ale to w sypialni ....przy zamknietych drzwiach:) lub z rana jak dzieci spia-staram byc sie cicho:)-nie che ich budzic! czasem corka jak mnie widzi w majtkach i podkoszulce przed snem...to zaraz mi zwraca uwage-ze mam same majtki,niech szybko sie przebieram!!!!! kilka razy weszla do lazienki i mialam gole posladki to mi klapsa dala i sie zasmiala:) czasem sie przytuli i dotyka piersi-ale tak smiesznie...nic to nie ma zwiazanego z erotyka-pyta ktory byl jej ulubiony jak byla malutka-prawy czy lewy,z ktorego pila mleczko?do wszelkich tematow dotyczacych sexu podchodzimy pol zartem pol serio! staram sie jak moge by sex w moim domu nie byl tematem tabu,ani czyms odrazajacym co moze miec uboczne skutki na psychike moich dzieci.

Autor: viniaa  09.08.2008 zgłoś

moi rodzice nie uprawiają seksu od około 10 lat i zawsze był tematem tabu, mam pokręconą rodzinę, rodzice chyba nigdy się nie kochali tzn nie było miłości, o tych wszystkich rzeczach związanych z seksem czy dojrzewaniem dowiadywałam się z ksiązek czy od koleżanek dlatego nigdy nie wyjdę za mąż bez miłości, strasznie jest żyć w takiej rodzinie gdzie matka i ojciec mają cie gdzieś i nie rozumieją twoich potrzeb

Autor: Lula  11.08.2008 zgłoś

Mam 17 lat, jestem dziewica i szczerze mowiac jakos nie ciagnie mnie do seksu... Wydaje mi sie ze to przez rodzicow- mama nigdy ze mna o tym nie rozmawiala, to zawsze byl i jest temat tabu, kiedy bylam mala i zadawalam rodzicom jakies pytanie odpowiadali ze jestem za mala, albo milczeli. Chcialam cos o tym wiedziec, pomogly filmy, ktorych z pewnoscia nie powinnam wtedy ogladac... Kiedy wieczorem slysze skrzypienie lozka, sapanie ojca, krzyk matki to robi mi sie niedobrze... Jestem na nich zla za to ze nigdy ze mna nie rozmawiali, ze zachowuja sie jakby seks byl czyms okropnie zlym, a sami to robia...

Autor: kakakaka  12.08.2008 zgłoś

- to skutek katolickiej "moralności". jeśli dziecko słyszy, że dzieci znajduje się w kapuście, a dziewczynka, nawet w wannie nie może być naga, to dorosła, będzie dawać mężowi przy zgaszonym świetle, zasłoniętych oknach, przez dziurkę w koszuli. trzeba usunąć z systemu wychowania hipokryzję , usunąć katolickie zakazy i nakazy i dopiero wtedy można liczyć na naturalne odruchy. Kali.. schematy, schematy, schematy. nie masz racji. Chrześcijaństwo to coś o wiele więcej niż schematy i to, co zapewne Tobie "się wydaje". pozdrawiam.

Autor: przyszła mama:)  13.08.2008 zgłoś

Mam 21 lat, jestem w ciąży, którą planowałam z moim narzeczonym. Życie seksualne zaczęłam w wieku 18 lat. Mój narzeczony jest moim drugim partnerem.Jesteśmy ze sobą jakieś trzy lata i jest nam bardzo dobrze, w łóżku również mimo, że nie wyczyniamy nie wiadomo czego...W moim domu seks nie był tematem, na który można było porozmawiać z rodzicami. W nocy bardzo często słyszałam przeróżne odgłosy dochodzące z sypialni, ale działało to na mnie bardzo źle, ponieważ na drugi dzień nie odzywałam się ani do mamy, ani do ojca...Któregoś dnia dowiedziałam się, że mama jest w ciąży, ale była to dla mnie obojętna wiadomość,z tego co pamiętam. Półtora roku po narodzinach mojej siostry rodzice się rozeszli. Mama przez rok była sama, ale wiedziałam, że ma "przygodnych" partnerów, bo czasami znikała na noc pod pretekstem nocowania u koleżanki, a że mieszkałyśmy z babcią miał się kto nami zająć. Od dwóch lat mama ma stałego partnera i mimo, że nie darzę go zbytnio sympatią, to mama nie kryje się z tym, że TO robią.Czasami nawet potrafi sobie zażartować.

Autor: iwo  13.08.2008 zgłoś

Ja mam 26 lat meza i 5 - miesieczna coreczke. studiowalam dziennie 30km od miejsca mojego zamieszkania, i codziennie razo dojezdzalam tam. Któregos dnia rano nie mialam pieniedzy na autobus i weszlam do sypialni rodzicow. Uprawiali sex. Wyszlam. Po 15-minutach wyszedl moj tato i dal mi kase ale z wyprzedzeniem moze tygodnia, pewnie po to zebym ich nie zastawala w łózku. Mam dwoch braci, jednego rok mlodszego, drugi ma teraz 20 lat:) Mieszkamy wszyscy, z tym, ze ja, maz, moja corka i oboje bracia do gory, a rodzice na dole. Rodzice razcej nigdy nie wchodza do gory. Bracia uprawiaja sex ze swoimi dziewczynami w swoim pokoju. Czasem albo oni nam alby moj maz im, pukaja, gdy pokoj jest zamkniety na klucz... Nikt sie niczego nie wstydzi. I jesli dziewczyny moich braci(20,19) pytaja mnie o cos w sprawach damsko-meskich, odpowiadam im bez zadnych ogrodek:)

Autor:  14.08.2008 zgłoś

U mnie sex rodzicow dla mnie byl niepojety i rozmow na ten temat nie bylo. Myslalam ze sa swieci na filmach kiedy sie calowano kazali mis ie zawsze obrocic lub tata zakrywal mi oczy reka. Tak bylo i w sumie myslalam, ze takie rzeczy to tylko w filmie czasami podgladalam filmy z za drzwi.Tak bylo do czasu kidy sie obudzilam pewnej nocy i ich uslyszalam przezylam szok. Nastepnego dnia jak tata cos do mnie mowil do naprawde robilo mi sie niedobrze do mamy sie nie odzywalam. Przysiegam nie spalam dobrze moze ok 3 lat. Nigdy nie pozwolilam sobie zasnac dopuki nie uslyszalam chrapania taty lub mamy. Wtedy wiedzialam ze jestem bezpieczna. Odbilo sie to strasznie na mnie. Kiedy wreszcie dalam sie namowic na sex z moim chlopakiem a mialam wtedy 22 lata bylo tragicznie nad soba widzialam kazaca reke wszystkich czlonkow rodziny. Potem bylo coraz lepiej moj chlopak mnie jakos oswoil juz nie jestesmy razem po 8 latach zwiazku ale nie sex byl powodem rozejscia. Obecnie jestem w dwuletnim zwiazku sex powiedzialabym mam udany i lubie go. Ale to co dziecko przezywa kiedy sie ukrywa najwazniejsze tematy omija lub idealizuje rodzicow moga byc straszne w skutkach.

Autor: ZADOWOLENI  15.08.2008 zgłoś

Jesteśmy 30 lat po ślubie. Sex w naszej rodzinie nie jest tematem tabu. Mamy pięcioro dzieci w wieku 27 do 7 lat. Sex uprawiamy codziennie nieraz dwa trzy razy. Uważamy że należy uświadamiać dzieci od najmłodszych lat.Mamy taką dewize że CO LUDZKIE NIE JEST NAM OBCE. Pozdrawiamy wszystkie pary co mają przyjemność z seksu

Autor: SARA  16.08.2008 zgłoś

Kiedy ta francowata reklama z Banku Millenium zniknie ?Przecież nie idzie nic poczytać . Zróbcie coś z tym dziadostwem

Autor: Natka  17.08.2008 zgłoś

Witam !!! po pierwsze bardzociekawy temacik ze tutaj jestem :) Chcialabym podsunac tutaj ze duzo zalezy tez od relacji z rodzicami !!! gdy bylam mlodsza jakos nie umialam dogadac sie nawet z rodzicami ale teraz jest duzo inaczej moze tez pprzez doswiadczenia zyciowe :) wiec u mnie w domku jest super pozniewaz potrafimy zartowac z tych tematow i luzniutka atmosfera i nie sadze by mnie to obrzydzalo czy cos to takze sa ludzie i potrzebuja seksu !!! tak rodzice kochajcie sie jak najdluzej Kocham WAS!!!

Autor: ello  18.08.2008 zgłoś

Mnie też nigdy rodzice nie uświadamiali, a bajek typu:"Dzieci biorą się z kapusty" też nie pamiętam. Wiedzę czerpałam z innych źródeł. Moi rodzice uprawiają seks - wiem, bo słyszę. I tak czasem mi się wydaje, że mama to bardziej robi z "obowiązku" niż z samej przyjemności. Często słyszę:"nie dotykaj mnie" i takie tam...widocznie wtedy naprawdę nie ma ochoty. Generalnie nie mam nic do sexu rodziców, ale mogłabym tego nie słyszec...dla mnie nie jest to przyjemne:/ Kiedys nie bylo tak, ze kazdy mial wlasny pokoj. Bylo ciasny - pokoj dzielilam z rodzenstwem..i z rodzicami. Ja nie zawsze spalam. A wtedy kiedy rodzice sie kochali staralam sie nie ruszac, nie przekrecac z boku na bok. Czesto tez slyszalam:"nos do sciany i lulu":| a teraz niestety mamy pokoje obok siebie i lozka nasze przylegaja do tej samej sciany....i poki co nie da sie nic z tym zrobic. Wiem, ze nigdy nie pogadam z rodzicami na ten temat. Nie chce, nie czuje takiej potrzeby. Nigdy jeszcze nie bylam u ginekologa mimo, ze mam 22 lata...choc to nie oznacza, ze nie uprawialam seksu.. nigdy mama ze mna na tematy intymne nie rozmawiala, np. ze powinnam isc na kontrolne badania czy cos..zupelnie nic... albo jakies seksualne uswiadamianie.. Slyszalam od rodzicow - zwlaszcza od taty:"ze to nie czas na takie rzeczy, za chłopakami oglądaj się dopiero po studiach"..a sam karmił nas opowiastkami z młodości...czego on z dziewczynami nie robił i w jakim wieku był. Nie mam ochoty tego słuchac....zwlaszcza tysieczny raz:/ Jedyne, o co moze kiedyś zapytam, to rady jak się obchodzic z malym dzieckiem - nic wiecej...

Autor: magnolia2  20.08.2008 zgłoś

u mnie to temat absolutnie zakazany.jeśli zacznę ten temat z rodzicami uważają mnie za lafiryndę bezwstydną.ja nigdy nie słyszałam moich rodziców jak to robią, ale wiem że to robią.zdziwiło mnie że mama z własnej woli powiedziała mi że ma spirale. niestety jak w niczym nie moge się jej poradzić.ona nie akceptuje tego że kiedyś też bedę miała swoje życie osobiste.

Autor: Olcik  20.08.2008 zgłoś

CHym.... Ja z mama gadam o seksie jak czegos nie wiem albo nie rozumiem.. albo czytam z gazettach czy internecie.. jak czegos z mama nie wiem .. Ja nie mam tajemnic. przed mama.. na temat seksu.. tylko ostatnio powiedziała ze jak bede chciała to robic to zebym poszła do niej i powiedziała.. to pojdziemy po gumki albo tabletki.. ale troszke boje sie pojsc do mamy i powiedziec mamo .. chicała bym wspołzyc..

Autor: żonka  22.08.2008 zgłoś

a pamiętacie "Spóźnionych kochanków" Whilliama Whartona?? .... piękna miłość i seks starszych ludzi...

Autor: monika  26.08.2008 zgłoś

no coz a ja wiem o seksie moich rodzicow bo trudno nie wiedziec ja sie ma 8-miesiecznego braciszka heh;;) moi rodzice maja obydwoje po 40..i ciesze sie ze nadal sie kochaja i za niedlugo bedzioemy swietowac 20-lecie ich malzenstwa...a ja nie ma chlopaka ale bardzo bym chciala to juz miec za soba ten pierwszy raz..

Autor: eM.  26.08.2008 zgłoś

Wlasnie, wlasnie... widze, ze w wiekszosci domow jest tak jak u mnie - temat tabu. Wiem, ze moi rodzice sie kochaja, tylko najgorsza jest ta hipokryzja: wez psa, bo mamy go juz dosc... (itp). Najgorzej jest, jak ich przypadkiem "nakryje". Wtedy z szybkoscia blyskawicy sie ogarniaja, i pytaja: co tam slychac/co chcialas. Sam fakt tego, co robili, zanim przyszlam zostaje pominiety milczeniem przez obie strony. Moim zdaniem rodzice powinni w takiej sytuacji przejac inicjatywe przelamania krepujacego milczenia - wystarczy niewinny zarcik.... Nigdy nikt ze mna nie rozmawial na temat ani seksu ani dorastania. Niestety kontakt z rodzicami ograniczal sie do "czesc" gdy przychodzilam do domu i spraw typowo codziennych (o ktorej bedziesz, z kim wychodzisz). Ojciec w koncu poczul sie do tego, zeby sprawic mi kazanie (bo ja nie mialam nic do powiedzenie). Uslyszalam wtedy wiele infantylnych rzeczy o milosci i zakochaniu sie w mezczyznach (z chlopami sie spotykasz, tylko chlopy Ci w glowie - do dzisiaj to slysze). Powiedzial tez, ze jak zajde w ciaze, to oni mnie wydziedzicza. O seksie ani slowa. Tylko o ciazy. Mysle, ze brak bliskosci i wsparcia rodzicow, brak szczerych rozmow na temat seksu oraz kazania ojca spowodowaly, ze moje kontakty z mezczyznami i sex wygladaly jak wygladaly. Otoz nie potrafilam rozmawiac z moim pierwszym partnerem o sexie, ani o zabezpieczeniu. Skonczylo sie na tym, ze stosowaliśmy kalendarzyk i stosunek przerywany. I stres kazdego miesiaca, czy przypadkiem nie zaszlam w ciaze. (mialam wtedy 17 lat) Z moim obecnym chlopakiem nie jestem dlugo, lecz u Niego w domu bylo zupelnie inaczej. Mozemy otwarcie porozmawiac zarowno o samym sexie i o zabezpieczeniu, chodz na razie to tylko plany na przyszlosc. Warto wiec uswiadamiac dzieci o wartosci wlasnego ciala, o dojrzewniu, sexie zabezpieczeniu przed niechciana ciążą i - co chyba najwazniejsze - nie potępiać miłości, nie być hipokrytą (moja mama urodziła mnie dokładnie na dzień przed swoimi 20 urodzinami), tylko wspierać i rozmawiac na zasadzie dialogu a nie kazania.

Autor: szczesciara  27.08.2008 zgłoś

Mam 44 lata malzenstwo nie udane,ale za to codowna corke,i partnera o pare lat mlodszego.To on pokazal mi co znaczy "dobry"sex.To jest nie tylko lozko,to jest wszystko co wiaze dwoje ludzi.Mily dzien,popoludniowa wspolna kawa,wieczorne rozmowy,a na zakonczenie,cudowna noc!Chciala bym o tym porozmawiac z corka,ale ona jest ciagle jeszcze zla,ze malzenstwo jej rodzicow juz nie istnieje.Szkoda ze nie rozumie mnie,bo bardzo ja kocham i brakuje mi rozmow z nia.

Autor: sammy  28.08.2008 zgłoś

sex jest piekny,tym bardziej jesli uprawiamy go z ukochana osoba.jesli nasi rodzice go uprawiaja to tylko swiadczy o tym,ze sie kochaja.wiec dlaczego o tym nie mowic?ja z moimi rodzicami nigdy nie rozmawialam na ten temat,ale na pewno nie popelnie tego bledu z wlasnymi dziecmi.nie bede pruderyjna.kocham mojego meza i raczej bylabym nienormalna,gdybym go nie pozadala.w koncu jestesmy ludzmi i nic co ludzkie nie jest nam obce.

Autor:  28.08.2008 zgłoś

ze mna rodzice nigdy nie rozmawiali na "te" tematy.zaszlam w ciaze w wieku 18 lat-byc może po czesci to tez ich wina,no ale coz,stało sie i jestesmy wszyscy szczesliwi,no ale nie o tym.dzis mama chetniej ze mna rozmawia-wrecz dopytuje sie jak sie maja moje sprawy lozkowe.Jednak z tata juz nie mam takich kontaktów i rozmowa na forum o seksie jest nadal tabu.moi rodzice nadal sie kochaja i w zaden sposob mi to nie przeszkadza,ciesze sie ze nadal to robia i sa szczesliwi.dla mnie wiekszym problemem bylo gdyby "tego'' nie robili...no ale kazdy jest inaczej wychowany i roznie reaguje.

Autor:  28.08.2008 zgłoś

dajcie obrazki

Autor: pol oo  30.08.2008 zgłoś

ja myśle że uprawianie sexu nie jest wporządku, jesli przed slubem spotykają się osoby 2 plci i wspolzyją codzołożą względem przyszlej zony/męża. Wielu ludzi uważa sex przed ślubem za normalny. Ale pomyślcie sami czy będąc mężem chcialbys by twoja żona uprawiała sex z znajomymi czy tylko z tobą.

Autor: hihehu  30.08.2008 zgłoś

Ja tu widze że u niektórych niezłe patolodżi jest

Autor: krzysia  01.09.2008 zgłoś

Mam 50 lat więc dla wielu osób jestem staruszką , która aktywnie uprawia seks.Mam dorosłe dziecko i ono też byloby chyba zaskoczone tym faktem, ale trudno się dziwić gdy byłam młoda to pamiętam ,że moja 40 letnia ciocia rozmawiała ze mną o współżyciu seksualnym a dla mnie był to szok .Uważałam ją niemal za staruszkę (miałam wóczas 21 lat).

Autor: Wiolka  02.09.2008 zgłoś

A ja jestem całkiem młoda ( nie mam jeszcze 20 lat) i dziwią mnie opinie, że seks starszych ludzi czy naszych rodziców jest obrzydliwy. Pomyślcie sobie teraz logicznie: przez całe życie byli zajęci waszym wychowywaniem. Jak byliśmy malutcy wstawali do nas w nocy i nie było o czym mówić. To niech teraz to nadrabiają. Przecież to tacy sami ludzie jak my. My kiedyś też będziemy mioeć dorosłe dzieci i pewnie też dalej będziemy kochać się z własnymi mężami. To moim zdaniem całkiem normalne i świadczy tylko o tym, że rodzice się kochają i nie stali sie jeszcze zgrzybiałymi staruszkami którzy chodzą o lasce i ich stan zdrowia nie pozwala na seks ;]

Autor: iq  04.09.2008 zgłoś

Chcesz wspomóc statystycznie swój kraj? Dowiedz się jaki masz iloraz inteligencji. Wejdź na w ww.testiq.com.pl (usuń spację)

Autor: Waldi  04.09.2008 zgłoś

Seks to jest to, mam prawie 70 tkę i nie daruję sobie przynajmniej raz wtygodniu a to dlatego że mąż jest jak młody byczek choć nieco starszy. Co powiedzą na to teoretycy od seksu?

Autor: odkryta na nowo  07.09.2008 zgłoś

Mam 47 lat i dopiero od niedawna naprawdę rozkoszuję się seksem.Wczesniej nie pozwalał mi na to ciągły strach przed niechcianą ciąża.Jednakże odkąd jestem po operacji ginekologicznej i ciąża mi nie zagraża,odkryłam radość z seksu na nowo.Teraz to nie jest szybki numerek,oj nie....oboje z meżem pieścimy się,oddajeemy się całkowicie sprawianiu sobie przyjemności nawzajem.Seks jest dla nas pewnego rodzaju misterium....jest odpowiedni klimat,lampka wina,zapalone świece,bo ponadto teraz mamy na to warunki.Dzieci odchowane,na swoim ,mamy mieszkanie dla własnej dyspozycji,nie musimy korzystac z okazji,że ich nie ma ,albo ze spią.Nie powiem,ze nie lubimy spontanicznego seksu w róznych miejscach.Niedawno nawet kochaliśmy się w garazu,a poszlismy tam robić porządki. Jakże cudowny jest również seks na plazy,a dokładnie mówiąc na wydmach...jedziemy wtedy w jak najodleglejsze rejony gdzie nie ma zywego ducha i pod ciepłymi promieniami słońca kochamy się z równie gorącym żarem.Ostatnio nawet wzięlismy sobie kamere i nagraliśmy siebie podczas kochania.Będzie dla nas pamiatką i cudownym wspomnieniem na starość jak cos spowoduje,ze nie będziemy już mogli uprawiać seksu.

Autor: mrocka  08.09.2008 zgłoś

Lubisz serfować po internecie? Szukasz ciekawego zajęcia dla siebie? chcesz się uniezależnić finansowo? Mozesz połączyć przyjemne z pożytecznym! Zostań managerem internetowym.Zapewniam pełne przeszkolenie on-line. Wszystkiego, czego potrzebujesz to komputer z łączem Internetowym i skrzynka e-mail oraz trochę zaangażowania! Jest to praca w domu w dowolnym wymiarze czasu. Wysokość wynagrodzenia zależy tylko od Ciebie. Możesz zarobić nawet kilka tysięcy złotych miesięcznie. Nie potrzebujesz żadnego wkładu finansowego żadnych przedpłat, zaliczek, zadatków ani rat gotówkowych, płatnych z góry. Nie masz nic do stracenia, możesz tylko zyskać! Jeśli jesteś zainteresowany/a napisz na adres mrocka@o2.pl Zachęcam bo naprawdę warto! Kamila :D

Autor: canceros  11.09.2008 zgłoś

Ja wychowałam się między kochającymi się rodzicami. Jak budziłam się w nocy bo zły sen, brali mnie do swego łóżka i kochali się przy mnie. Jak miałam dziewięć lat, mama przeprowadziła ze mną poważną rozmowę na temat seksu, opowiedziała wszystko ze szczegółami i zapytała czy chciałabym zobaczyć jak to się odbywa. Oczywiście chciałam. Więc wieczorem byłam świadkiem fantastycznego pokazu seksu w jego najrozmaitszych odmianach. Patrząc masturbowałam się. W pewnym momencie mama pomogła mi się zaspokoić. Było cudownie. Od tamtej pory często spędzałam wieczory z rodzicami w łóżku. Powiecie, że to nienormalne? A gówno prawda! Seks w rodzinie jest cudowny, tylko muszą być zachowane pewne reguły. To wszystko.

Autor: justyna  12.09.2008 zgłoś

nie lubie gagac o sexie z rodzicami, to jest dla mnie krepujace, poprostu nie umiem gagac o tym z rodzicami. niekiedy naruszaja ten temat ale ja udaje jak bym nic nie slyszala. ;p

Autor: Lina  13.09.2008 zgłoś

Canceros, cieszę się że nie mam takich rodziców jak ty. Nie wydaje mi się normalne, ze rodzice przy małym dziecku chcą współżyć, seks to kontakt dwojga ludzi. Blee blee

Autor: Magda  14.09.2008 zgłoś

Ja uważam to za coś okropnego! Może dlatego,że nie mam szczęśliwej rodziny... Ojciec zawsze ubliża mamie,często się kłócą,zdarzały się również przypadki,gdzie pijany ojciec chciał pobić moją mamę... Dlatego gdy słyszę "skrzypienie łóżka" zwyczajnie jest mi niedobrze i nie mogę pojąć czemu moja matka godzi się na coś takiego?!! Boże...

Autor: Nescafee  17.09.2008 zgłoś

to jest dla mnie masakra! mama z ojczymem często się kłócili, teraz się rozwodzą. czasami kiedy budziłam się w nocy słyszałam dziwne dźwięki - domyślacie sie jakie. zasłaniałam się wszyskimi poduszkami i chowałam się pod kołdrą cała się trzęsąc i pocąc się. nie mogłam zasnąć i chociaż czasami mi się to tylko wydawało słyszałam potem te głosy pół nocy... Canceros... to straszne! Nie wyobrażam sobie czegoś takiego. Może jeszcze powiesz że twój ojciec uprawiał z tobą seks?!

Autor: wrrrrrrrrrrrrr  17.09.2008 zgłoś

Jak czytam takie głupie opinie niektórych osób to mi sie niedobrze robi................ Obrzydza was współżycie rodziców???????????A do jasnej cholery skąd wy żeście się wzięli???????????? z kapusty????Czy macie takie średnowieczne poglądy,że tylko raz i po ciemku aby spłodzic dziecko i koniec??? ciekawe jak to jest w waszych zwiazkach??tez nie współzyjecie???no bo to obrzydza wasze dzieci!!!!!!!!!!!!!Chorzy jesteście,egoistyczni i macie zwichrowana psychikę.Jak przyszłe pokolenie ma byc normalne skoro wy macie takie płytkie mózgi????????????!!!!!!!!!!!!!!!

Autor: Kaska  19.09.2008 zgłoś

Mam 20 lat i sex u mnie w domu jest tematem tabu, nigdy nie bylam u ginekologa bo moja mama twierdzi ze jest na to za wczesnie, moi rodzice maja po 50 lat i nadal sie kochaja, nie raz gdy slyszalam ich zza sciany bylo mi dziwnie... przykro mi ze nie mam z kim pogadac o "tych" rzeczach...

Autor: iq  19.09.2008 zgłoś

Czy wiesz że IQ Nicole Kidman oszacowano na 132, Shakiry na 140, Sharon Stone na 154, Przemka Salety na 102 a Dody na 156. A ty wiesz jakie masz IQ? Nie wiesz? Sprawdź się: w w w . t e s t i q . c o m . p l (usuń spacje)

Autor: kikiaś  19.09.2008 zgłoś

Ja podeszłam do matki i zapytałam się jak często się kochają i tyle...!!!

Autor: zażenowana  20.09.2008 zgłoś

Myślę, że seks tematem tabu jest bardziej dla rodziców niż dla dzieci. Jednakże gdy słychać zza ściany skrzypienie łóżka, sapanie ojca i jęki matki chyba każdemu dziecku - z tych, które już wiedzą o co chodzi - zrobi się głupio. W szczególności jeżeli próbują zabraniać tej samej zabawy dorosłym dzieciom. To rodziców na temat seksu powinno się edukować, by nie oszukiwali siebie i dzieci,że nic się nie dzieje. To normalne - w ten sposób wyraża się miłość i można być blisko z ukochaną osobą jednakże zawsze trzeba pamiętać - w tej sferze ważna jest bariera intymności.Seks powinien być sprawą dwojga ludzi,a nie całej rodziny :/

Autor: usiaa  20.09.2008 zgłoś

Cześć :) Mam 17 lat... I uwiezcie mi, że rozmawiam z rodzicami, a szczególnie z mamą o seksie.. Akurat przed mamą nie mam tajemnic.. I nawet czasem sie wymieniamy doznaniami... Owszem na początku bylo mi troche dziwnie o tym rozmawiać ale teraz jest ok. Moim zdaniem dzieci z rodzicami powinni się dogadywać najlepiej.. Dużo rozmawiać. Czy Wy nie uważacie tak? To Waszym zdaniem dziecko nie powinno się o nic pytać? Ja myślę ,że każdy powinien mówić to co myśli.. Tak się wydaje lepiej. Może źle myśle.. wkońcu ja mam dopiero 17 lat! Ale tak mnie i moim najbliższym jest lepiej. Pozdrawiam :) Jak macie jakieś "ale" to piszcie na e-mail. Chętnie się dowiem conieco :)

Autor: sex jago hce  20.09.2008 zgłoś

moi rodzice codziennie uprawiajom sex i ja to widze i sie donich dolanczam muj tata wbija mi w cipke swojego fiutka mmm a mama jenzyk wklada mi do cipki naprawde sex jest cudowny a ja mam dopiero9 lat moja mama i tata hentnie to zwami zrobiom no i ja kotku rydzyna 6

Autor: Migotka  20.09.2008 zgłoś

Mam 17 lat i osobiście zbiera mi się na wymioty kiedy partner mojej mamy u nas nocuje. Czy oni nie zdają sobie sprawy że ja słyszę że oni uprawiają seks? Dla mojej matki, seks był zawsze tematem tabu, pierwszego chłopaka miała mając 21 lat, a teraz mysli że co, chodze spać przed nimi? Owszem teraz tak robie bo nie chce słyszeć jej jęczącej - kogo jak kogo ale nie jej. I teraz proszę o pomoc. Jak jej powiedzieć że nie chce żeby robili to "przy mnie"?

Autor: mama  22.09.2008 zgłoś

Zapewniam Was, że rodzice się kochają. Wszyscy to robią. Albo bardziej dyskretnie albo mniej. Mama czternastolatka.

Autor:  25.09.2008 zgłoś

bardzo nudna

Autor: maag  30.09.2008 zgłoś

bzdury

Autor: adam  01.10.2008 zgłoś

To żałosne i zakłamane. Niech pamiętają ci młodzi, że czas upływa i oni też się zestarzeją. I co wtedy?

Autor: Kasia  29.10.2008 zgłoś

czuję się takimi tematami zażenowana.. i niestety jest to wina wychowania. na samą myśl o tym że miałabym uprawiać seks robi mi się słabo nie wspominając o tym, że mama mogłaby się dowiedzieć. muszę z przykrością stwierdzić, że nieźle mnie upośledzili w dzieciństwie.. jedyna nadzieja, że kiedyś do tego dojrzeję.. :)

Autor: BASIA 36  30.10.2008 zgłoś

SEX JEST ZAJEBISTY !!!!!!!!!!!

Autor: carmel_7  02.11.2008 zgłoś

u mnie tabu. POdejrzewam że tego nie robią od czasu moich narodzin:P

Autor:  02.11.2008 zgłoś

A mnie to wkurwia bo niestety wiem kiedy uprawiają sex jeśli od 20 do 22 nie ma żadnego źródła światła z ich sypialni to znaczy to właśnie wtedy! I mnie to w kruwia jak stary ma wrzuty na ten temat np. "kochanie ale masz wielki biust" kurwa ja bym chciał żeby to był temat tabu Oni mogą to robić ale taka żebym niewiedział bo mnie to napawa obrzydzeniem :)

Autor: Pimpka  29.11.2008 zgłoś

u mnie zawsze byl to zwiazek "tabu" niby sie o tym rozmawialo, ale tak anprawde mama uwazala, ze poczekam z tym do slubu itp nawet jak juz mieszkalam z facetem trzy lata, to ona dalej uwazala, ze jestem dziewicą nie mam zamiaru sluchac o ich pozyciu, bo pewnie to robia, ale po co mam o tym wiedziec, akoro dla nich to zawsze bylo "takie" a sa mlodymi ludzmi, ledwo po 50 ja za to w lozku jestem prawdziwa suka. i nie wiem, czy to wina wychowania. Probowalam juz chyba wszystkiego, mimo ze wszyscy uwazaja, ze powinnam byc pruderyjna i bogobojna

Autor: Al  19.12.2008 zgłoś

Pierwszy raz przyłapałam rodziców, gdy miałam 8 lat. Wiedziałam co to seks, ale był to dla mnie straszny szok. Nigdy im o tym nie powiedziałam. Potem przyłapałam ich jeszcze kilka razy(przyłapałam, w sensie, że słyszałam) i za każdym razem nienawidziłam siebie i ich. W podstawoce opowiadałam kolezankom, jak strasznie nienawidze swoich rodziców, bo mnie skrzywdzili. Ale teraz mam 16 lat i troche sie pozmieniało. Troche... ale nieiwele. nie wiem czemu tak sie stało, czemu tak zareagowałam. Czy to może byc kwestia wrazliwości? A może po prostu problem tkwi w tym, że nigdy z nimi na ten temat nie gadałam:(:(:(:(

Autor: sarrr  24.12.2008 zgłoś

wydaje mi się,że nie rozmawiamy z rodzicami o seksie z powodu swojej wrażliwości i strachem przed nieznanym :) jestem szesnastolatką, dwa razy przyłapałam rodziców ( raz ich słyszałam,raz widziałam ) , byłam święcie przekonana,że robią coś złego, obrażałam się na nich jakby to było nie wiadomo co :P teraz mam 16 lat i trochę zmieniło się od tamtego czasu,kiedy przyłapałam ich po raz ostatni. uważam,że seks jest dla ludzi i nie powinni wstydzić się tego,że mają z nim jakikolwiek związek. myślicie,że niby jak przyszliśmy na świat? ,że bocian nas przyniósł : P? ja już dawno przestałam wierzyć w takie bzdety ;p

Autor: anonimus  27.12.2008 zgłoś

U mnie w domu seks jest tematem tabu mam 21 lat jestem studentem mieszkam z rodzicami rodzice zbliżają się do 50 -dziesiątki próbuje im to wyperswadować delikatnie że już pora aby dać sobie już z tym spokój (np.do ojca zwracam się wprost oj ty dziadku tylko jedno ci w głowie dałbyś sobie już spokój) Mailem nawet rozmowę z tatusiem "jak będziemy chcieli to i tak to zrobimy a tobie do pokoju nie wolno wejść" Nic nie pomaga 11 lat temu urodził się mój brat z tzw wpadki mieszkamy w bloku z 3 pokojami i nie stać rodziców na kolejne dziecko. Najlepsze jest to ze jak nie śpię w nocy lub się uczę a oni maja na to ochotę to z rana fundują mi pobudkę co dla mnie jest naprawdę chore i śmieszne chodzą podenerwowani a ja w myślach z nich szydzę moim zdaniem to nie jest normalne a oni są uzależnieni od seksu.Nie zabraniam im tego robić (ale chce trochę wolności a oni nie mogą tego zrozumieć ze jak odpuszcza raz to się im nic nie stanie ) dlaczego ma to się odbijać na mnie jak nie mogę zasnąć lub się uczę przecież nie będę leżał i udawał ze śpię jak trusia.... Może mi ktoś pomóc?Doradzić co w tej sytuacji zrobić ?

Autor: maciejanczyk  31.12.2008 zgłoś

dla mnie to tez jest dosc nieciekawa sprawa, co robia moi rodzice. nigdy z nimi o seksie nie rozmawialam, uwazam ze pod tym wzgledem sa bardziej dziecinni ode mnie ;p , bo nawet nie potrafia poruszyc teg otematu a jak porusza to widac jak sie wstydza. na szczescie mam starsza siostre i swoj rozumek. biore tabletki, a seks z moim chlopakiem to raczej piekna sprawa : )

Autor: co robią rodzice  03.01.2009 zgłoś

Czytam i wnioskuję, że wpisują tu zapewne młode osoby, nie wiedzą , bądź nie chcą brać pod uwagę, że sex i przytulanie to normalna rzecz dla ich rodziców. Pisze maciejanczyk, że sex z jej chlopakiem to piękna sprawa, a nie wie , że dla rodziców sex to również piękna sprawa i to ich sprawa, jeśli im zdrowie na to pozwala.

Autor: KINGA  03.01.2009 zgłoś

witam wszystkich u mnie w domu temat sexu tez jest tabu. rodzice nic nie mówią na ten temat. a co gorsza czesto słysze u siebie w pokoju jak uprawiaja sex. głupio sie z tym czuje. ostatnio nawet wparowałam do nich do pokoju jak sie kochali. moze cos mi poradzicie jak mam sie zachowywac oni mysla ze ja jestem maly dzieckiem i nie wiem o co chodzi a ja mam juz 18 lat.

Autor: tabu  04.01.2009 zgłoś

Powiedz tacie, że może przydałby się zamek w sypialni, a ty unikaj wchodzenia do sypialni rodziców lub zapukaj. Co do odgłosów, hm .. poradź im np ładną muzykę lub ty sobie włącz takową lub idź na spacer... A Ty co robisz, żeby rodzice nie słyszeli Twoich miłosnych igraszek. Porozmawiaj z nimi otwarcie, co Cię nurtuje. Na pewno znajdziecie sensowne rozwiązanie.

Autor: Oliwka  11.01.2009 zgłoś

Uwazam, ze w kazdym wieku seks jest dozwolony. Mam na mysli wiek dojrzaly. Z mezem jestesmy 40 lat po slubie i seks uprawiamy. Mamy nadal ladne ciala, nie wstydzimy sie naszego intymnego zwiazku. Czesto ludziom mlodym wydaje sie, ze ta sfera nalezy tylko do nich. Zycie szybko mija i im tez kiedys stuknie szescdziesiatka.

Autor: Asia  13.01.2009 zgłoś

Ja mając te 20 lat ani razu nie rozmawiałam z rodzicami na temat seksu, dla nich był to więcej niż temat tabu. Wmawiaja mi , że seks jest czymś złym i każde któe go uprawiaja nazywaja kurwami.Głupio mi się przyznać ale kiedy miałam 19 lat rodzice zabronili mi mieć chłopaka. Skończyłam szkole średnią, zdałam maturę, poszłam na studia i było cacy dopóki moi starsi nie dowiedzieli się o tym ze mam kogoś. Według nich miałam się uczyć a nie myśleć o facetach. Juz w wieku 17 lat musiałam zerwać z chłopakiem, bo on im nie odpowiadał. Ile musiałam się namęczyć żeby być z moim obecnym partnerem… Kiedyś zaistniała sytuacja ze musiałam zanocować u niego to po powrocie następnego dnia rano rodzice urządzili mi niezła jadke wyzywając mnie od kurw, dziwek itp. I na nic były tłumaczenia, że spaliśmy w osobnych pokojach na osobnych łóżkach. Nawet teraz jak mój chłopak przyjeżdża do mnie nie mamy chwili spokoju bo zawsze musi ktoś nas skontrolować w pokoju co robimy a jak jest np. godz. 23 mój starszy daje delikatnie znać mojemu chłopakowi ze ma się zbierać. Następnego dnia słyszę od rodziców niemiłe uwagi że co my tam razem robimy. To naprawdę jest ciężkie zarówno dla niego jak i dla mnie. Nie możemy nawet leżeć na łóżku razem bo już są kierowane w nasza stronę jakieś aluzje. Mamy siedzieć z daleka od siebie.To już jest paranoja. Raz np. gdy leżeliśmy na łóżku wpadł do pokoju starszy z tekstem: „Seks możecie uprawiać dopiero po ślubie”. Poczułam się jak idiotka. I tak jestem dziewica. Już powoli mam zniechęcenie i obrzydzenie do tej podobno pięknej strony związku …. A co do seksu miedzy moimi rodzicami: starszy ma ponad 60 starsza trochę mniej i jakoś zbytnio się z tym nie kryją, a zostawiane na widoku zużyte prezerwatywy czy tez nocne odgłosy dochodzące z ich pokoju to norma. Raz ich nawet przyłapałam na seksie…

Autor: Kinga  26.01.2009 zgłoś

Współczuje Asia, matkoo ! Ja mam 15 lat, jestem nadal dziewicą, ale ostro ciągnie mnie do seksu. i już NIEDŁUGO napewno to zrobie... U mnie w domu seks jest tematem tabu, ;/ Seks rodziców dla mnie jest obrzydliwy, jak i dla moich kolegów, koleżanek. Ja dla mojej mamy jestem małą smarkulą co ma się uczyć a nie myśleć o igraszkach z chłopakami. :| Mam siostre ktora ma 20 lat. Wiem że już na 100 % nie jest dziewicą. Ma chłopaka i w ogóle. Ogólnie nigdy jej nie powiedziała coś na temat seksu, tylko że chłopcy są nieodpowiedzialni i trzeba myśleć za nich [ gumki ] . Jak miałam około 11 lat, zapytałam sie co to orgazm. Mama nie wiedziała co powiedziec zaczeła się smiac i powiedziala idź sprawdzić do słownika. Poszłam i sprawdziłam. a ta głupio zaczeła się smiac co wyczytałam. ogólnie jest to dla mnie uciążliwe i uświadomiłam sobie, że jak będę miała kiedyś swoje dzieci, NIGDY nie będzie to tematem tabu, poprostu nigdy .

Autor: HonoratkaxD  30.01.2009 zgłoś

Ja mam podobnie jak Asia ;/ Tylko że ja mam prawie 15 lat a mój chłopak prawie 19... co ja przeszłam żeby z nim być to historia... Ale ja go naprawdę kocham, a on mnie też. Asia wiem co przeżywasz seks w mojej rodzinie to też temat tabu. Kiedyś nawet w moim pokoju po powrocie ze szkoły znalazłam zużytą prezerwatywę. Moi rodzice wiedzą, że ja wiem, że oni to robią kiedyś mnie to wkurzało, ale przyzwyczaiłam się. Rodzice na okrągło mi gadają, że chłopcy mogą być natrętni, że mogą czegoś chcieć itd. Ale ja wiem jaki jest mój Rafał jestem już z nim 9 miesięcy normalnie o tym rozmawiamy i postanowiliśmy oboje jeszcze z tym poczekać... Kiedyś rozmawiałam o seksie rodziców z moją przyjaciółką. Ona wie o tym że oni to robią i oni wiedzą, że ona wie, że oni to robią :P Też ja to wkurza, nie raz znalazła prezerwatywy na podłodze u rodziców w pokoju itd.

Autor: Siatkara  05.02.2009 zgłoś

A ja z rodzicami otwarcie gadam o wszystkim :D Może to nie jest normalne, ale ostatnio dowiedziałam się, że zostałam zrobiona na różowym kocyku w biedronki, który dostaałam jako prezent na 18 urodziny z komentarzem: "Masz kochanie, na tym kocyku fajne dzieci się robi" hehehhe

Autor: kropka  06.02.2009 zgłoś

u mnie temat sexu jest tabu. uświadamaiali mnie wszkole no i książki... ale jednoczesnie wiem ze to robią. czasem każa nam iść do swojego pokoju bo muszą wstać... taa.. mi to nie przeszkadza... sa ludźmi i jak kazdy inny maja potrzeby... nie wiem po co tyle szumu wokół seksu rodziców?? wy to możecie, a oni nie? osoby które tak twierdza są śmieszne i samolubne...

Autor: katka  12.02.2009 zgłoś

Z mama moge porozmawiac o wszystkim,co dotyczy seksu. Na poczatku troszke mnie to krepowalo,ale potem juz przestalam sie wstydzic. Od malego dziecka Mama tlumaczyla mi,ze moge jej powiedziec o wszystkim i dzieki temu czuje sie teraz pewnie,gdy mam jakis problem i chce jej o tym powiedziec. Mama wie,ze,co laczy mnie z moim chlopakiem i ze biore tabletki. Jesli ja nie moge,to sama zapisuje mnie do ginekologa albo po prostu przynosi recepte :) jak bylam za granica i potrzebowalam konkretnych tabletek,to mi je przeslala:) wiem,ze moge ja zapytac o wszystko i powiedziec o wszystkim,tak wiec pod tym wzgledem czuje sie szczesliwa:) Z tata juz tak nie jest,bo on traktuje mnie jak swoja mala coreczke i chyba umarlby na zawal wiedzac,ze sypiam z moim chlopakiem;) no,ale takjuz widoczni emusi byc! jesli chodzi o rodzicow,to wiem doksonale,ze uprawiaja sex i ja wcale nie mam im tego za zle,czy cokolwiek. jesli moga i maja ochote,to dlaczego nie?:) wszystko jest dla ludzi! Jak cos uslysze z ich sypialni,to na poczatku sie troszke wstydze,ze "podsluchalam",ale juz po chwili sie usmiecham,wiedzac,ze to cudowne,ze nadal moga/chca i nie robie z tego zadnej "afery" :)

Autor: Ojciec  18.02.2009 zgłoś

Rodzice powinni wyczuć kiedy i czy rozmawiac o sexie z dziećmi i kto to powinien zrobić. Każde dziecko jest inne i trzeba dobrać odpowiedni sposób uświadamiania. Może zlecic to komuś zaufanemu z rodziny? Czy wprowadzać dzieci w intymny świat rodziców ? sam nie wiem jedni mogą inni nie.

Autor: Paulaa89  07.05.2009 zgłoś

Osobiscie widzialam rodzicow uprawiajacych seks kilka dobryh razy- i to juz jak bylam dzieckiem (do 18lat dzielilam z nimi pokoj). Jak mialam 4-5 lat i jeszcze nic nie wiedzialam-zobaczylam jak tata robi mamie na fotelu minete:) Do pełnoletnosci widzialam i slyszalam,ze to robia i jak to robia-nie ukrywam,ze mnie to interesowalo i zarazem podniecalo.. Jednak rodzice nie wstydzili sie tego. W naszym domu seks nie jest tabu-jezeli o tym rozmaiamy to na wesolo.Mieszka z nami jeszcze moj chlopak.Kiedy dowiedziala sie,ze jetesmy juz "po" powiedziala tylko "GRATULACJE". Czasami zdarza sie,ze zostaiamy rodzicow samych na pare godzin (w wiadomych celach- nie ukrywamy tego:D) i,np.idziemy na spacer. Uprawiamy seks,bo po rostu to lubimy-kilka razy mama zlapała nas na tym,np.wracajac z pracy i nie zrobila afery tylko powiedziala "aha-to ja jeszcze wyjde z psem:)" Takze wzajemnie wiemy,ze uprawiamy seks i cieszymy sie z tego-zarowno rodzice,jak i my:)

Autor: pic  04.02.2010 zgłoś

oj tak nasluchalem sie

Autor: pic  04.02.2010 zgłoś

oj tak nasluchalem sie

Autor:  26.04.2011 zgłoś

kurwa

Autor: dudek  22.05.2011 zgłoś

moja mama i tata odkąd mnie urodzili uprawiali seks tylko raz ale ja mam już 23 lata i mam prawo to robic..... Niewidziałam ich od kiedy się wyprowadziłam... zaszłam w ciąże kiedy miałam 14 lat znienawidzili mnie. Uciekłam już 5 razy ale dopiero po 18 roku życia wyprowadziłam się miałam ich po prostu dosyć... mam teraz 3 dzieci oni nadal się mnie wstydzą ale ja też bym się siebie wstydziłam.... Odwiedziłam kiedyś moją babcię powiadomiła mnie że rodzice mają 2 dzieci ze mną trójkę rozczarowałam się na nich bo mi nie pozwalali.Uznałam że musze ich odwiedzić ale zrezygnowałam.Moja kumpela powiedziala mi że jej brat odwiedz strony porno i znalazł 11 filmów porno z mojimi rodzicami. Po kilku dniach odwiedziłam ich miałam klucz od mieszkania od babci chciałam im zrobić niespodziankę i przyokazji ich zawalić tymi wszystkimi inforamcjami. Nakryłam ich na seksie przy...kamerze to był szok ....

Autor: ada  06.06.2011 zgłoś

moji rodzice czesto upraeiają seks iwiem bo słychac ale ja niechce tego słuchac!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

Autor: Tuchh  11.07.2011 zgłoś

Ada znam to. Tylko że mój ojciec nie żyje. Moja matka znalazła sobie innego. Obiecują że nic nie będą robić,że będę mogła spokojnie spać. A jak przychodzi noc. To w tedy się dzieje. Moja matka jest jakaś chyba nie normalna. .. Ona mówi że ja ich podsłuchuje specjalnie... ; //. Mówi że ja nie potrafię tego zrozumieć,że jest dorosła i to jest normalne w jej wieku itd. No ale ja to wiem.! Tylko ile razy mam ja prosić żeby poczekała aż zasnę.?! A ona ma mnie w dupie...czasem się zastanawiam czy ona mnie jeszcze kocha. Albo czy nie było by lepiej gdybym zniknęła. Ona by mogła robić to do woli, a ja bym tego nie słyszała.

Autor: Roksana  04.08.2011 zgłoś

Hmm... nie wiem co o tym napisac

Autor: sex  15.02.2013 zgłoś

JA mam mamę która mówi o seksie i go uprawi. Tylko moja mama jest samotna robi to z wibratorem. Ale zobaczyłam że przyprowadziła do domu kobietę i poszły z nią do pokoju ja myślałam że to jej koleżanka ale się pomyliłam. W pewnej chwili usłyszałam wibrator i moja mama zaczęła dyszeć i ta kobieta też załamałam się głos rozlegał się po całym domu pomyślałam mama jest lezbijką szybko ubrałam kapcie i poszłam do jej pokoju to co tam zobaczyłam to szok .Mama leżała a to kobieta wkładała jej gumowego penisa do pochwy i były gołe mama szybko się pżykryła i muwiła że to nic takiego a ta kobieta lisa niepolwiedziałaś jej że jesteśmy parom na brugi dzień mama powiedziała mi że jest lezbom a jalej powiedziałam że uprawiałam sex i teraz niemamy tajemnic ja z mojim chłopakiem uprawiamu seks od 15 roku życia

Dodaj własny komentarz

(twój pseudonim, imię lub nazwisko)

(nieobowiązkowo; nie musisz podawać adresu e-mail!)

Min. liczba znaków: 3

Kafeteria / Zamów reklamę w Kafeterii / Redakcja (PR + autorzy) / Kosmetyki do testów / Patronaty
© 1999-2014 Grupa Wirtualna Polska Sp. z o.o. Wszelkie prawa zastrzeżone. Korzystanie z serwisu oznacza akceptację Regulaminu