Wykup reklamę w Kafeterii Więcej »

Magazyn dla kobiet Kafeteria jest częścią Portalu o2.pl Więcej »

Punkt widzenia

19.05.2003 | 301 opinii czytelniczek

Marihuana

Film Joint Venture z wyraźną sympatią odnoszący się do idei legalizacji tzw. narkotyków miękkich, m.in. marihuany, zainspirował nas do zapytania o Waszą opinię na ten temat.

Czy postrzegacie palenie trawki jako niegroźną rozrywkę, sposób na "wyluzowanie się", pośmianie, nabranie dystansu do rzeczywistości, czy może pierwszy krok do dewastującego zdrowię nałogu?

W filmie „Joint Venture” między jego bohaterami pada następująca wymiana zdań:
- Czy to jest uzależniające?
- Eee, to nie jest Crack....

Rzesze osób, niepomnych ostrzeżeń i opinii ludzi profesjonalnie zajmujących się zjawiskiem narkomani, popiera legalizację marihuany uważając, że jest nie bardziej szkodliwa niż alkohol czy papierosy.

Jeśli popierasz legalizację, to czy chciałabyś, aby Twoje dziecko miało kontakt z marihuaną? Czy zezwolisz mu na tę formę odprężenia? Jeśli jesteś przeciwnikiem, to jaki masz stosunek do znajomych i bliskich korzystających z tej używki?

Zabierz głos w dyskusji.
Wersja do druku

Wasze komentarze

Autor: CZASAMI WEZME  19.05.2003 zgłoś

Moja opinia wiąże się z tym iz od jakiegos czasu pale trawke i hasz, a czasami wezme nawet coś bardziej laytowego. Mam 33 lata pale gdzies 9 miesiecy, nie chciałbym, żeby moi synowie po to siegneli, ale jestem za tym, żeby było legalne palenie od 18 roku zycia, jesli mam ochote to i tak kupie, a po co sponsorowac mafie, bo wiadomo kto to trzyma w łapie, a tak podatek szedł by do panstwa i było by na pewno tansze i bezpieczniejsze bez jakiegos SYFU domieszanego, bo tak robia dla tego jak ktos z was kupuje to zadac całych bryłek a nie mieszanek!Moje spostrzezenia po paleniu jast fajnie przez 2 godz i pozniej puszcza jakos mnie do tego nie ciagnie moge miesiac nic a moge dziennie po 5 razy wiec nie wiem co z tym uzaleznieniem, zostawiam to kazdemu, nie namawiam badzcie dorosli .pozdrawiam .

Autor:  19.05.2003 zgłoś

Dlaczego palenie tytoniu jest legalne, a palenie marihuany nie? Od marihuany nie mogę się uzależnić, a od tytoniu tak! Mówienie o uzależnieniu się od "trawki", to jak mówienie o uzależnieniu się od cukru, od czekolady, od piwa, od wieczornego drinka... Przecież palenie tytoniu jest kilka razy bardziej szkodliwe dla zdrowia niż palenie "trawki"... Ludzie umówili się jednak, że papierosy są "aja", a "trawka" be-be! Paląc trawę, nigdy nie byłem na głodzie... Przy okazji wprawiała mnie w dobry humor, zmniejszała odczucie bólu (choruję na bolesną dolegliwość)... Teraz nie palę, bo mnie na nią nie stać! Teraz "narkotyzuję się" reklamowanymi w telewizji tabletkami przeciwbólowymi, a moja wątroba jest w coraz gorszym stanie...

Autor: Aliczka  19.05.2003 zgłoś

Uwazam iz palenie trawki ma swoje wady i zalety !! Juz lepsze zeby osoba przypalila sobie jointa niz zeby brala sie za narkotyki twarde.gorsza strona trawki jest to ze palac ja przez dluzszy czas staje ona nam sie nudna i zaczynamy chcec czegos mocniejszego .Ale jak zapalilam jointa nie powiem podobal mi sie stan w jakim bylam

Autor: Mikusia  19.05.2003 zgłoś

Marihuana jak to powiedział pan Maleńczuk jest płodem naszej kochanej ziemi . Wiec kozystajmy z niej . Jestem za legalizacją , nie piję alkoholu ponieważ od promili wole sie upalić. Trawka jest ogolnie dostępna wiec legalizacja wcale nie zwiekszy jakos derastycznie popytu, a przynajmniej nie bede wspierać mafii.

Autor: LENA  19.05.2003 zgłoś

JESTEM GOTOWA ZAŚMIAC SIE W TWARZ ,KAZDEMU KTO POWIE ,ZE OD TRAWY NIE MOZNA SIE UZALEZNIC.OBCOWALICISCIE KIEDYS Z OSOBA KTORA PALI PRAWIE 10 LAT???-POZORNIE JEST NIBY OK,ALE CZLOWIEK MA SPAPRANE ZYCIE,BO NIC INNEGO NIE JEST MU POTRZEBNE(PRZYNAJMNIEJ TAK SADZI),TYLKO ZE KIEDYS SIE OBUDZI I NIE BEDZIE MU DO SMIECHU:(,POZA TYM KILKA MIESIECY TEMU ZOSTAŁO UDOWODNIONE ,ZE CZESTE PALENIE MOZE MIEC ZWIAZEK NAWET ZE SCHIZOFRENIA.A TO CO SIE DZIS KUPUJE MA 10 RAZY WIECEJ THC NIZ W LATACH 60.NIE POWIEM JA TEZ "PROBOWAŁAM"I WIEM ZE COS TAKIEGO MOGLOBY MI SIE SPODOBAC,WIEC WOLAŁAM TO ZDUSIC W ZARODKU.

Autor: natalia  19.05.2003 zgłoś

no tak...być może macie rację mówiąc, że można się uzależnić - zresztą, tak jak od wszystkiego. Ale to już indywidualna kwestia. pytanie powinno brzmieć - legalizować czy nie? oczywiście jestem za - bo wiem, jaki syf można kupić pod blokiem, a jaki sprzedaje się w holenderskim coffe-shopie. i cokolwiek byście nie mówili o trawie, to jestem gorącą zwolenniczką - kiedyś eksperymentowałam z amfą i pochodnymi - typu efedryna w czystej postaci. nie macie pojęcia (no, niektórzy pewnie mają...;)) jak to wpływa na psychę...a teraz...usiądę, zapalę jointa...i jest mi dobrze...wyszłam z tego gówna, latałam jak nakręcona, miałam strasznego agresora non-stop...gdyby ktoś chciał się przerzucać na coś twardszego...po co wam to? zapalcie sobie :)

Autor: gretchen  19.05.2003 zgłoś

cześć. co ja sądze o "marysi"...wiec nie uważam że jest to coś złego, ale powiem szczerze, że kiedy rozmaiwam z kimś kto pali już od dłuższego czasu zauważam u niego pewien rodzaj otepienia. Niestety taki jest skutek uboczny jej zażywania. Ja uważam natomiast że: wszystko jest dla ludzi...tyle że z umiarem!

Autor: Ania  20.05.2003 zgłoś

trawka powinna byc zalegalizowana i opodatkowana!!

Autor: Ola  20.05.2003 zgłoś

oczywiscie, że dla ludzi, którzy są w stanie wyznaczyć sobie jakąś granicę. Pale sporadycznie i bardzo to lubię. Po trawce stan błogości przychodzi znacznie łagodniej niż zawrót głowy jaki mam po każdym papierosie. Jestem za legalizacją głównie ze wzgledu na wspomniane we wczesnjszych komentarzach mafie. W legalnych punktach towar byłby czysty i mniej ryzykowny. czy pozwoliłabym dziecku palić? chyba wolałabym to niż jakieś twarde narktyki lub papierosy, ale który palący rodzic jest zachwycony palącym dzieckiem?. Pewnie będzie to robić, zależy mi tylko, aby zaczęła, nie jako nastolatka, tylko dojrzały, świadomy swoich wyborów człowiek.

Autor: o  20.05.2003 zgłoś

Dobra, jest tak: Jaransko jest nie zle, ale wchodzi w nawyk i wtedy szuka sie sposobu jak spedzic dzien do konca,bez wyjscia z domu i kombinowania buszka. No. Czytalem tutaj, ze fajki duzo gorzej wplywaja na organizm, otoz skun zawiera okolo 300 razy wiecej substancji trujacych niz szlugi. Po drugie, wraz z jednym buchem ginie okolo 1500 szarych komorek w Twojej glowie. Pamiec tez potrafi nawalac... Plemniki tez gina. . A za twarde drug'i nawet nie radze sie brac, to zmienia osobowosc i sposob myslenia. Ja co dzien pruboje zerwac z tym nalogiem i jedyna droga ku temu jest polubic zycie na fresch'a, ale ciezko jest nie poszukac buszka jak cos Ci nie wyjdzie.

Autor: misia -kasia  20.05.2003 zgłoś

Miałam lat naście,kiedy zacżęłam "próbować" różnych rzeczy. Zaprzyjaźniłam się z całą masą różnej maści "towarzystwa". Całą młodość obracałam się wśród muzyków, plastyków i innych artystów. Palenie trawki była głównym rytuałem, który zbliżał i rozkręcał. Oczywiście każdy palący był za usankcjonowaniem marihuany i zaciągajac się dymem stwierdzał z całą pewnością, iż to nie szkodzi. Teraz , po mniej więcej 20 latach, ci co jeszcze żyja, dzielą się na kilka grup: Tych co przestali i wreszcie otrzeźwieli (jest ich najmniej); Tych, co przestali palić , lecz szukają innych tzw. "trzeźwych" uzależnień,pozwalających na w miarę zdrowe życie (np. komputery, sekty itp.); i Tych, których jest niestety bardzo wielu, którzy nie przestali palić, pić, bardzo często wciągając się w "twarde " narkotyki. Dzisiaj żal na nich patrzeć. Wielu jest ciężko chorych psychicznie i fizycznie. Nawet jeśli tylko palą, to bardzo często równiez piją. Pierwszą rzeczą jaka robią rano, jest skręcenie jointa. Póżniej mogą normalnie żyć, czyli znowu zapalić i gapić się przed siebie, aż hay mija. Siedzą, graja na gitarze, gapią się w telewizor i robią inne równie interesujące rzeczy. Wartość dla społeczeństwa=0; wartość dla rodziny=0, wartość dla samych siebie=0. Ja sama po kilku latach palenia, dopiero po mniej więcej pół roku abstynencji zauważyłam, że myśli mi się jakoś szybciej i jaśniej. Wcześniej , po prostu nie można zauważyć, że ma się oblepiony kanabinolem mózg. Wielu z moich kolegów już nie żyje , albo jest na wykończeniu. Praktycznie 98% małżeństw rozpadło się. Wiele osób nie skończyło żadnej szkoły i są teraz na zasiłkach, rentach inwalidzkich , albo kompletny margines bez prądu w mieszkaniu. A zaczęło się od słuchania muzyki i paleniu marihuany z mistycznym namaszceniem - "święte ziele". Nie chciałabym, zeby moje dzieci popełniały moje błędy, ale czy uda mi się je uchronić - tego naprawdę nie wiem.

Autor: Ktosia22  20.05.2003 zgłoś

Mam kumpli którzy palą trawkę i myślę, że są oni na najlepszej drodze na dno. Nie można powiedzieć, że to nie uzależnia, bo teraz nie umieją sobie wyobrazić dnia bez ćpania. Jeden ze znajomych kilka razy powtarzał klasę i przeniesiono go do szkoły dla tak zwanej ''trudnej młodzieży", bo dla niego już nic się nie liczy oprócz marihuany. Nigdy nie próbowałam i nie mam zmiaru próbować.

Autor: zaskoczona  21.05.2003 zgłoś

tak naprawdę to nic nie wiem na temat trawki i czy to dobre czy nie..............ale wkurzają mnie ci którzy w bezczelny sposób narzucają swoją wolę innym i np. jak jest w tym przypadku wypowiadają się ironicznie w stosunku do ludzi,którzy palą.........Oglądałam niedawno "ROZMOWY W TOKU " gdzie poruszano temat palenia trawki i wiecie co?! Z powodu wypowiedzi zagorzałych przeciwników sama bym miała ochotę zrobić im na złość i zapalić.W całym tym temacie jest ważne w jaki sposób się wypowiadacie i to tak naprawdę wpływa na młodych ludzi.................a chcąc wykazać,że coś jest złe róbcie to w bardziej subtelny sposób.Czemu obrażacie,wyśmiewacie,wrzeszczycie.................to działa w całkiem innym kierunku.Czasami przez swoją zapalczywość w walce z nałogiem nieświadomie możecie pchnąć kogoś w ten nałóg.Ja nigdy nie miałam ciągotek ani do narkotyków ani do innych podobnych uzależnień , ale słucham dużo na ten temat i b.często rozmawiam z synem i jego kolegami i oni zgadzają się z jednym.Atakowanie ludzi uzależnionych nie jest wcale dobrą metodą.Im potrzeba rozmów,ciepła itd... Nie zatracajcie w tym wszystkim normalności .Pewnie naskoczycie na mnie za to co napisałam ale żeby wszystko było jasne...........nie uznaję palenia trawki,narkotyków itp..... ale nie mogę pogodzić się z taką metodą walki z uzależnieniem.Mam duży kontakt z młodymi ludźmi i to jest też ich opinia.Pozdrawiam i życzę spokojniejszych wypowiedzi.

Autor: ona  21.05.2003 zgłoś

to głupota ze trawa jest mniej szkodliwa niz fajki!!!! palcie i sie trujcie ja wole ładną cerę i świerzość oczu...zapaliłam 2-3 razy i na tym koniec! wszystkiego trzeba spróbować, ale nie bądźmy dziećmi!!! i przestańmy sie oszukiwać, że to nie szkodzi! poza tym podział miękkie-twarde jest bezsensowny! pozdrawiam GANJA Rulezzzz to każdego osobisty wybór lepiej palić ziele ''wysokiej jakości" ;) niż gówno sprzedawane w blokowych piwnicach....

Autor: bakubakusquat  21.05.2003 zgłoś

ja powiem tak , mam 19 lat, wlasnie zdalam mature na bardzo dobre oceny, w ogule bylam dobra uczennica, kochana i pomocna corka itd. itp, mam chlopaka , kturego bardzo kocham, niedlugo bede podchodzic do egzaminow na studia artystyczne i poza 3 kilogramami , kture chcialabym zrzucic i przesuszonymi wlosami moje zycie jest calkiem wesole. Trawe pale od jakis czterech lat, czasami raz na pol roku, czasami codziennie , nie czuje sie w ogule uzalezniona, pale jak jest okazja. Gandzia jest wspaniala:)) przede wszytskim nie ma sie zjadzu jak po alkocholu, ma sie supe humor, maryśka nastraja czlowieka pozytywnie. Jak spotkasz najaranego faceta na ulicy, to najwyzej wybuchnie smiechem na twouj widok, albo ci powie ze ladnie wygladasz, a nie bedzie agresywny, czy nie bedzie sie dostawaial jak jakis naprany wódą czy browarami:)) Marichuana poszerza horyzonty, poprwaia samopoczucie, niweluje ból czy depresje . Ponadtko może byc stosowana leczniczo jak podaja amerykańscy badacze w: chorobie parkinsona, anorekssji (wzmaga apetyt), czy bolesnych dolegliwościach. Jetsem na TAK, ale tez prawada, ze od 18-lat, gdyz gandzia nie sprzyja nauce :PP

Autor: moonparty  21.05.2003 zgłoś

Poniewaz nie mam czasu na pisanie popre tylko w 100% wypowiedz BAKUBAKUSQAT Zmienie tylko fakt ze mam 23 lata pracuje od 3 lat na dosc odpowiedzialnym i dobrze platnym stanowisku i sazde ze dla kazdego cos milego Jeden lubi corke drugi matke a trzeci tesciowa :))) Pozdrawiam

Autor: misia-kasia  21.05.2003 zgłoś

Do zaskoczonej! Twoja postawa przypomina trochę "na złość babci odmrożę sobie uszy". Paliłam przez lat ok. 10. Rozumiem, ze trudno jest komukolwiek czegokolwiek zabronić. Mi też nikt by nie mógł zabronić palenia kiedy byłam nastolatką. Ale negatywne skutki dostrzega się dopiero po wielu latach. To tak jak kiedyś była taka historia z środkami antykoncepcyjnymi. Nie pamiętam jak nazywał się ten środek . Kobiety były w ekstazie. Były bardzo zadowolone z faktu, że nareszcie można kontrolować narodziny i cieszyć się seksem bez ograniczeń. Dopiero kiedy dojrzały i zapragnęły dzieci, okazało się, że niemowlaki rodzą się bez rączek i nóżek. Ale przecież kiedy brały te środki były pewne o ich nieszkodliwości i nikt by im nie zabronił ich używania. Rozumiem, że każdy ma wolny wybór, ale przecież warto zapewnić tym co się decydują na używki rzetelną informację o ewentualnych skutkach. Przecież nawet na papierosach napisano , że wywołują raka.

Autor: haluna  21.05.2003 zgłoś

Misiu-Kasiu! Jestem ciekawa, co Ciebie skłoniło po tylu latach palenia do nagłego porzucenia trawki????

Autor: aenima  21.05.2003 zgłoś

a ja wam powiem tylko tyle ze kazdy kto głupi i bez pomysłu na własne życie może sie najzwyczajniej uzależnić - nie koniecznie od marichuany... od towarzystwa w którym sie pali i nie powinno sie odmawiac, od uczucia błogości, i zadowolenia jesli mozna je tylko osiagnąc po spaleniu się, od pozerstwa wsrod znajomych, idt itp... najgorsze w Polsce jest własnie ten fakt - kiedys palono raczej w grupach artystycznych - palili i tworzyli. teraz pali sie na każdym "szanującym" sie blokowisku, w kazdej bramie, na kazdej imprezie... jescze gorsza w Polsce jest "kultura palenia"... jara się w kiblach, z nieznajomymi, ze wszystkimi, ktorzy dają "pociągnąć"!!!! masakra... oczywiście pisze tu o osobach, który w wiadomy sposób podchodzą do sprawy - bo gandzia jest modna, bo o gandzi sie spiewa, bo gandzie trzeba palic... ______________________________________________________________________ a ja? pale bo lubie, pale kiedy mam ochotę, pale od 3 lat, czasami codziennie, czasami raz na miesiąc. pale tylko z przyjaciółmi, znajczesciej z fajki wodnej - tyle ze zamista wody wlewami inne trunki - liker kawowy, czerowne wino, ostatnio coca-cole! :) siadamy na kanapie, włączamy etniczną muzykę, palimy i godzinamy gadamy. czasami nagle wstaje i ide w plener fotografować przyrode, a moj facet zabiera sie do twórczej pracy (projektuje strony internetowe). nie boje się uzależnien - bo używam "narkotyków" z głową! LSD - rozkosz dla zmysłów - raz na jakiś czas - zresztą od 2 lat ciężko dostać :) amfetamina - obrzydlistwo, niszczące nasienie - narkotyk dla karków - próbowałam kilka razy, zdecydowanie nie polecam!!!! extasy - jak wyżej - masakra maryjane - prawie zawsze, kiedy mam ochotę... _____________________________________________________________________ dodam tylko, ze mam 23 lata, w tym roku koncze studia (Akademia Ekonimiczna), od 2 lat z powodzeniem prowadze własną agencje reklamową, od 3 lat jestem w stałym cudownym związku... nie jestem chora, nie jestem głupia - dlatego nie jestem uzależnona!!!

Autor: Ani  22.05.2003 zgłoś

O tak!!!!!!!! Marihuana jes cudowna i w ogóle. Pozwala tworzyć, prowadzić interesy, rozszerza horyzonty. Przecież to jakaś kpina. Do każdej zbrodni można sobie stworzyć teorię, więc i do narkotyków również. Tylko proszę choc na tym forum nie wciskajcie ludziom głupot i nie tłumaczcie samych siebie. Każdy kto sięga po dragi jest głupi, niedojrzały i tchórzliwy. Nie potraficie bawić sie bez używek, nie potraficie pracować bez wspomagaczy... Zresztą szkoda gadać. I nie mówcie, ze palicie kiedy chcecie, bo to bzdura!!!! Wam sie tylko tak wydaje. Impreza bez jointa to gówniana impreza... A więc... Zresztą pogadamy za kilka lat... Ciekawe czy nadal będziecie tak świadomi tego, co mówicie. A swoją drogą mam nadzieję, że moja firma nie współpracuje z agencją, której szefowa jest ćpunką. O basta!!!!

Autor: Lucia  22.05.2003 zgłoś

Czyżby uzależniali się tylko ludzie chorzy i głupi. nie sądzę! Tak naprawdę nikt nie może powiedzieć, że się nie uzależni . Szczególnie niebezpieczne jest sięganie po narkotyki, alkohol i papierochy w młodym wieku. Młody organizm szybko się uzależnia. Gdy ktoś mówi, że nie jest uzależniony to znaczy, że już się uzależnił. Najchętniej trzymałabym siebie i swoją rodzinę z dala od osób uzależnionych, bo z doświadczenia wiem, że aby usprawiedliwić siebie i swoje postępowanie namawiają innych do sięgnięcia po odlot (chodzi mi szczególnie o dzieci) - Według zasady, że jest OK, bo wszyscy biorą. Pomóc można tylko tym , którzy zdają sobie sprawę ze swojego uzależnienia. Za legalizacją narkotyków są głównie zainteresowani ich braniem, a może ktoś jeszcze.....I nie tłumaczmy legalizacji mniejszym złem.

Autor: Lucia  22.05.2003 zgłoś

Dla jasności , nie mam nic przeciwko uzależnionym. Każdy robi to co chce, choć nie wszystko przynosi korzyść. Jestem natomiast przeciwna namawianiu. Wrze we mnie gdy ktoś po dwu trzykrotnej odmowie nie rozumie co się do niego mówi. Strach pomyśleć co zrobi nastolatek osaczony przez grupę "wyzwolonych" rówieśników w szkole czy na imprezie. A przecież w tym wieku nikt nie chce być inny, izolowany. Wszystko jest ok do czasu gdy ktoś nie narzuca nam swoich, skądinąd toksycznych poglądów.

Autor: pneumonia  22.05.2003 zgłoś

Papierosy uzależniają bardziej niż marihuana. Palcie więc trawę!!! Życzę miłego dnia.

Autor: Gucia  22.05.2003 zgłoś

Hmmm może i to zabawne, ale mnie nie pociaga. Szczerze, to nie wiem co ludzie w tym widzą... Ja bardzij upajam się szczerym śmiechem i dobrą zabawą ze znajomymi - nie potrzebuje do tego żadnych środków. Takie samo zdanie mam o alkoholu. Bawić się można bez używek, jesli ma się podły nastrój to nawet joint, czy kieliszek nie pomogą, nie wyleczą nas ze smutku, A zazwyczaj jeszcze go tylko spotegują...

Autor: IZA  22.05.2003 zgłoś

Gucia, popieram! Jesli ktos sie nie potrafi bawic bez uzywek, to po prostu ma problem; zazywajac ´cos´ tylko ucieka od niego- wszystko i tak wroci ze zdwojona sila! Warto?

Autor: IZA  22.05.2003 zgłoś

A tak na marginesie: 1) Nie popieram uzywek i reszty smieci, bo nie uzywam 2) Ale jestem za legalizacja! Jak to mowia "ZAKAZANY OWOC NAJLEPIEJ SMAKUJE"..

Autor: Aza  22.05.2003 zgłoś

aenima te długi krechy w twojej wypowiedzi kojarza mi się z dziurami w twoim mózgu... Ja też paliłam kiedyś i to sporo, bywało że dwa tygodnie chodziłam najarana. Teraz tez nie zarzeknę się że nigdy więcej nie zapalę ale ostani raz był... hmm... ponad rok temu? I wcale mnie nie ciągnie, bo trawa daje, ale malutko a zabiera sporo. Pal jeszcze trochę dłużej, a zobaczysz, że zaczniesz myślec jakby twoje ścieżki neuronowe umoczono w smarze, jak zacznie ci brakować wyrazów, wspomnień. To tylko na początku jest zabawne i jesli to nowe horyzonty, to na Saharze. Mówicie, że trawa nie uzależnia, byc może, jak też sobie dałam spokój bez żalu jak zauważyłam że myślę słabiej niż otoczenie, od którego zawsze wydawałam się sobie inteligentniejsza, ale trawa kusi, tym jedynym feelingiem, tym zespoleniem z innymi "palaczami", brakiem kaca... i dlatego moim zdaniem lepiej niech pozostanie nielegalna i niech dostęp do niej jest jak najbardziej utrudniony. Jakbym miała coffieshop obok piekarni to wstępowałabym tam pewnie częsciej niż raz do roku, a nie chcę tracić moich komórek mózgowych, lubię być błyskotliwa, miec jedną z lepszych średnich na roku. Chciałabym być też szczuplejsza, ale w tej piekarni sprzedają też pączki. Paczki też nie uzależniają prawda? :) Myślę, że jest wiele takich ludzi którzy "by zapalili" ale nie chce im się załatwiać, czekać, kombinować i rezygnują. I dlatego, mimo, że mi też po trawie fajnie, nie chcę by była ona legalna.

Autor: marcin  23.05.2003 zgłoś

To prawda!Jeśli palisz narażasz się na skutki uboczne.Moga dla wielu być pretekstem do walki z tym miękkim narkotykiem. Zastanawia mnie tylko jedno.Dlaczego tak wiele osób w naszym kraju patrzy na problem trawki tak mocno generalizując.Wrzucajac ją do jednego worka z innym gównem np.herą,ale na nawalonego dzień w dzień wódą sąsiada patrzą z pobłażaniem,nawet gdy wsiada za kierownice.

Autor: aenima  23.05.2003 zgłoś

aza... wyobraz sobie ze nie mam dziur w mozgu! za to tobie chyba brakuje wyobrazni! kazdy organizm jest inny, jazdy organizm reaguje na bodzce innaczej - podam ci przykład który zrozumiesz "bo masz najwyzsza srednia na roku i jestes błyskotliwa" -> wiec wyobraz sobie 2 osoby pijace alkohol - jedna po wypiciu 2 kieliszkow wodki ma niestrawnosci i pada na twarz, inna moze wypic znacznie wiecej bez jakichkolwiek efektow ubocznych (oczywiscie tych namacalnych - trzymanie pionu, brak odruchow wymiotnych, itp - celowo pomijam objawy pt. marskoc wątroby) tak samo jest ze wszystkim co jemy, pijemy zarzywamy - kazdy ma inna tolerancje - wiec nie opowiadaj mi tutaj o "moich dziurach", ani o tym ze "trawa daje malutko, a wiele zabiera" - moze ty wlasnie masz takie niesubiektywne odczucia - bo na ciebie działa tak a nie inaczej! ja nie mam pakmana, nie jestem obrzeram sie, nie mysle słąbiej niz otoczenie - wrecz przeciwnie - mam na maksa wyostrzone zmysły - bo nie jaram dzien i noc - tylko raz na jakis czas, w dobrym towarzystwie, w weekend, albo relaksujaco w dzien tygodnia! i najwazniejsze "pale z głową" dlatego nie obawiam sie ze kiedykolwiek powiem: ojej paliłam dużo ale sie juz "wyzwoliłam". to gówno...blah blah blah.... pozdrawiam

Autor: Monika  25.05.2003 zgłoś

W paleniu "trawki" nie widzę nic złego.Wszystko jest dla ludzi i tylko od nas samych zalezy czy będziemy coś stosować czy tez nie.Nie mamy jednak prawa decydować za innych czy coś jest dobre czy złe...Nikt nikogo do niczego nie zmusza ...

Autor: toonek  27.05.2003 zgłoś

Od razu powiem ze nie chce mi sie czytac wszystkiego tam u gory. Uwazam palenie czegokolwiek za b. szkodliwe ze wzgledow zdrowotnych i ekonomicznych I prosze nie mowci ze trawka nie uzaleznia i nie szkodzi Kazda uzywka uzaleznia.... jak nie fizycznie to psychicznie - co jest z reszta gorsze.. bo w pewnym momencie palisz bo chcesz sie wyluzowac.. layciik... ludzie to jest wlasnie uzaleznienie. A co do szkoldliwosci... sa jednostki bardziej odporne i mniej odporne... znam goscia ktury w wieku 19 lat nie mogl juz utrzymac czajnika z woda... palil trawke ... to tylko trawka... Lepiej popatrzcie na pluca i mozgi ludzi palocych to zobaczycie co te swinstwa z tym robia

Autor: Zuzanna  25.05.2003 zgłoś

Nie jest to feministyczna postawa, lecz obserwacja: kobiety sa bardziej odporne na uzywki, niz mezczyzni. Pierwszy raz siegnelam po jointa 6 lat temu i pale okazyjnie. Mieszkam w "stolicy" MJ, bo w Amsterdamie i zauwazylam, ze koffee shopy oblegane sa glownie przez mezczyzn. Bedac tutaj mam mniejsza ochote przypalic, niz przebywajac w Polsce. Moze to jest wyjscie - legalizacja, przeciez w naszym kraju narkotyki sa i tak powszechnie dostepne, a zakazany owoc lepiej smakuje. O wplywie tego narkotyku nie bede sie wypowiadac, bo rzecza oczywista jest, ze po zapaleniu cos sie w nas zmienia, czasami przejsciowo, czasami na pernametnie, lecz kazdy powinien miec wybor.

Autor: Aza  25.05.2003 zgłoś

oj aemnia, jak ty masz rację, jaka ja głupia byłam... chciałabym tak jak ty nie mieć tych skutków, oj oj, chciała...

Autor: Nordica  26.05.2003 zgłoś

Owszem można sobie od czasu do czasu przypalić . tylko w odpowiednim towarzystwie, najlepiej z koleżankami. Ja spaliłam skręta ze znajomym i zostanę mamą!

Autor: Guśka  26.05.2003 zgłoś

To śmieszne, co ludzie tu piszą.Mam latek 17.To pewno dla wielu z was bardzo mało, jednak za bardzo sie tym nie bede przejmować.Wiem, że w moim otoczeniu (chodzi tu o szkołę itd) porusza się o wiele wiecej osób niż wsród was.Możecie się śmiać, ale tak jest :P Nawet osoby w tak młodym wieku mówią, że to szkodzi. Oczywiście wielu jest takich co mówi, że to gadanie,Jednak w tym wielku to jedynie szpan.A ten szpan jest nie wtylko w towarzystwach młodych ludzi ale tak że w Polsce.To u nas praktycznie coś nowego.. i każdy na razie próbuje.Ja nie próbuje i NIE zamierzam!!! Nie jestem tak głupia żeby brać jakieś beznadziejne prochy i przy tym tracic kase! Hehe... Biora ludzie słabi psychicznie, ja do nich nie należe.Potrafie bez problemu odmówić.Ja na was poczekam, pogadamy tak za 30 lat.Przypuszczam, że będe mogła rozmawiać tylko z powołą albo i gorzej.Jestem dumna z siebie.Umiem bawić się bez żadnych uzywek :)))))) Mój chłopak dopóki jest ze mną brać nie będzie.. Postaram się mieć taki kontakt ze swoimi dziećmi, że brać tez nie bedą.Zacznijcie jeszcze żebrać na ulicy z kartką przylepiona na kartonie: " POTRZEBUJE NA MARYCHĘ.POMÓŻ...".Pięne!!!!!!! Ach... Brzmi romantycznie :D Buhahahaha :D :D :D

Autor: misia- kasia  26.05.2003 zgłoś

Do haluny po pierwsze- urodziłam dziecko. Co innego być sobie taka nastolatką i szwendać się to tu to tam, a co innego zająć się na haju nowo przybyłą istotką zupełnie uzależniona ode mnie. Byłam upalona bardzo często, można powiedziec codziennie, choć z czasem juz o to wcale nie zabiegałam. W moim towarzystwie każdy miał swoje uprawy z nasion sprowadzonych z Indii, Hondurasu, Jamajki, Afganistanu i innych roznych takich miejsc. Kazdy bawił się w konesera, częstował znajomych swoim staffem i rozpoznawaliśmy po specyficznym działaniu miejce pochodzenia itd. Mój mąż i każdy z naszych kolegów dzień rozpoczynał od jojnta .. i kontynuowano tak do wieczora. Oczywiście to było po jakimś czasie palenia. Na początku każdy palił od czasu do czasu, okazyjnie. Wszystko było niegroxnie bo przecież "ganja nie uzależnia". Dopiero później zaczęło się dbanie o stały dostęp i hodowle na działkach, czy nieużytkach. Jakoś tak zaczęli się uzależniać psychicznie oczywiście. No a jak się juz jest tak non-stop na haju, to to staje się takie normalne i zaczyna się szukać mocniejszych wrazeń. Wielu skończyło na heroinie. Po drugie miałam wewnętrzna potrzebę rozwoju, a czułam, ze się nie rozwijam, no można powiedzieć , że się cofam. Ogarniało mnie coraz większe uczucie nieszczęścia. Wielu tak ma, a potem pali, zeby nie spojrzeć sobie w oczy, nie pamiętać , ze sa nieszczęśliwi. No coż . Po prostu któregoś dnia zrozumiałam , ze najbardziej błogosławionym i porządanym jest stan całkowitej trzeźwości. A kiedy udało mi sie wytrzeźwieć, ogarniało mnie z kolei uczucie coraz większego szczęścia z powodu owej trzeźwości, tak nie docenianej przez znudzonych życiem. Ci , którzy mówią, ze im to nie szkodzi, że ..."im to nie szkodzi", są po prostu naiwni. Zawsze rozpoznam, czy ktoś zapalił, czy nie. I może temu komuś , wydawać się będzie, ze nic sie nie dzieje, ale przeciez widać jak bardzo przymulajaco to działa. Nawet jeśli ten ktos będzie pewien, ze wręcz wyostrza się mu umysł, to mozliwe, ale zapewne tak, jak koniowi, któremu zakłada się klapki na oczy. Lubie być zdrowa , szczęsliwa i mieć jasny umysł. Trawka, ani inne sztuczne sposoby i "nawiedzeństwo" nie zapewniły mi prawdziwego szczęścia. Ale staranie się być coraz lepszym człowiekiem owszem.

Autor: ae  27.05.2003 zgłoś

Rozni ludzie roznie odczuwaja dzialanie trawy z lepszymi i gorszymi dla siebie skutkami. Nie dasie ukryc ze jest ona mniej szkodliwa niz papierosy, alkohol (raport WHO)., wiec dlaczego w kwestii trawy nie ma takiego wyboru jak w przypadku tamtych? Najzabawniejsze jest to, ze zazwyczaj przeciwnikami trawy sa ludzie ktorzy nie bardzo nawet wiedza co to lub osoby slabe psychicznie lub przynajmniej wplywowe. Wybacz Gusko, ale jestes znakomitym na to przykladem..infantylizm twojej wypowiedzi obnaza niewiedze,w kazdym razie masz jakies zdanie i to sie ceni. Wyznaje zasade ze wszystko jest dla ludzi i ze do wszystkiego trzeba dorosnac. Jesli niektorzy nie potrafia poradzic sobie z odpowiedzialnoscia wyboru, niech przynajmniej nie zabraniaja jej innym. Pierwszy raz zapalilam w wieku 15 lat, dlatego ze to bylo "takie nielegalne(!)" Wiadomo, co dozwolone nie jest juz tak atrakcyjne dla dzieci.. wiec legalizacja by wiele rozwiazala. Pale od wielu lat, czasem ponad pol roku nie pomysle o trawie, czasem pale codziennie. Lubie palic, ale nie musze, nie potrzebuje, a teksty ze 'jeszcze pozaluje ' sa po prostu nieprawdziwe, od lat nic sie nie zmienilo- "nie zebrze na ulicy z kartka przylepiona na kartonie"...

Autor: hm  27.05.2003 zgłoś

znam ludzi którzy nigdy w życiu nie zapalili, a w rozwoju umysłowym przypominają skorupiaki. Ja palę non-stop od ponad 10 lat. studiuję na akademi medycznej i pochlebiam sobie że jestem aktywna intelektualnie i fizycznie i interesuję się wieloma rzeczami. Miałam oczywiście słabsze okresy, jak każdy, ale przetrwałam je i jestem mądrzejsza, bo życie człowieka to ciągły rozwój. Człowiek cały czas się uczy i nie można się zatrzymać w miejscu - to oznacza regresję, a jak ktoś tego nie rozumie i nie umie sobie z tym poradzić to chociaż niech swojej słabości nie zwala na TRAWĘ. Wiem, że za niepowodzenie lubimy obarczać czynniki zewnętrzne, a to rodziców, co żle wychowali, a to trawe, bo otępia, a to cały świat, który jest przeciwko nam. Bzdury. pozdrowienia dla palaczy i życzenia aktywnego rozwoju umysłowego ;)

Autor: Magda  27.05.2003 zgłoś

Od tego się zaczyna.

Autor: carys  27.05.2003 zgłoś

Nie palę trawki i po inne tego rodzaju rzeczy nie sięgam i nie sięgałam. Są szkodliwe dla organizmu pownieważ nie potrafi on wydalić toksyn np po paleniu trawki. Ale kto jak ktoś będzie chciał palić trawke to i tak to zrobi nieważne czy legalna czy nie.

Autor: vq  28.05.2003 zgłoś

moim zdaniem marihuana powinna byc legalna.kazdy powyzej osiemnastegoroku zycia moze nawet dwudziestego pierwszego powinien miec prawo kupic sobie trawe...nie zgadzam sie jednak z opiniami, ze 'nie uzaleznia' i 'nie szkodzi'. a jzu argument jak dla mnie absurdalny to to ze piwo nie uzaleznia...oczywiscie od piwa mozna sie uzaleznic.tak samo od trawy. trawa dla mnie jest wrod narkotykow tym czym piwo wsrod alkoholu...tylko nie mozna przesadzac...jak ktos wypija litry piwa na dzien to na pewno to mu szkodzi...nie wiem czy znacie ludzi ktorzy codziennie przypalaja maryche...nie macie wrazenia ze to ich otepia? problemy z pamiecia, koncentracja, wolniejsze myslenie... i jestem za legalizacja czystej marihuany...bez zadnych dodatkow wzmacniajacych dzialanie..nie zadne skuny tylko czysta marycha...taka wlasnie jak w latach 60'.

Autor: matka doroslego syna  28.05.2003 zgłoś

Mam syna narkomana.Właśnie zakończyl 1 etap leczenia. To właśnie przez uzależnienie zawalił wymarzone studia-prawo. Zniszczył swoje zycie i calej rodziny. Jest mu trudno powrocić do normalności. Stara się uczyć-zdolność zapamiętywania jak u dziecka, ciągła depresja, stany lękowe i apatia to wszystko co został z bardzo inteligentnego, zdolnego mlodego czlowieka. Dzisiaj brakuje mu przyjaźni, trzeźwo patrzy na "dawnych kolegów " i nie mają wspólnego tematu, zazdroszczą, że wychodzi z uzależnienia a sami nie chcą się leczyć. A zaczęło się calkiem niewinnie od jednego skręta. Kochana mlodzieży szanujcie swoje życie !!

Autor: przeciwniczka  28.05.2003 zgłoś

NIE WIEM JAK MOZNA PALIC TAKIE SWINSTWO CI CO TO ROBIA NIE WIEDZA W CO SIE PAKUJA NIE MOWIE ZEBY NIE SPROBOWAC ALE ZEBY TE PROBOWANIE NIE TRWALO CALE ZYCIE TO NAPRAWDE CHOLERNE SWINSTWO W KROE MOZNA WPASC PO USZ WIEC NIE RADZE

Autor: KOTEK  28.05.2003 zgłoś

PALISZ ZIELE TRACISZ WIELE

Autor: haluna  28.05.2003 zgłoś

Dzięki Misiu-Kasiu!

Autor: Misiek  28.05.2003 zgłoś

Ja trawki nie pale, bo jak mialem 16 lat to sie tak zjaralem, ze rzygalem cala noc i teraz mnie odpycha na sama mysl o jej zapachu i smaku. Wole walnac ze 3 browarki od czasu do czasu.

Autor: maja///.  28.05.2003 zgłoś

to jest straszne że młodzi ludzie sięgają po takie używki jak;;narkotyki,papierosy,arkohol ...są naprawdę ważniejsze i milsze rzeczy do zrobienia ,a choćby pomoc innym ludziom \\\\\\ZASTANÓW SIĘ/////

Autor: papka  29.05.2003 zgłoś

mimo że nie chciałabym ,żeby mój synek kiedykolwiek miał kontakt z trawą uważam ,że legalizacja byłaby korzystna z wielu powodów. Handel tą używką wiązałby się z pozytywnymi zmianami, które na pewno wpłynęły by pozytywnie na relacje społeczne.

Autor: mamuśka  30.05.2003 zgłoś

,mam syna który od 2 lat pali jest nałógowym ćpunem i nie można nic z tym zrobic bo musi wyrazic zgodę to jest okropne jak życie młodego człówieka leży w gruzach,jeżeli ktoś jeszcze potrafi myśleć to niech wyobrazi sobie własne dziecko jako ćpuna bez wyjścia ciekawe co wtedy powiecie,czy dalej to nie szkodliwe

Autor: smutna  30.05.2003 zgłoś

NIE UWAZAM ZE POWINNO ZOSTAC TO ZALEGALIZOWANE ; CZY WIECIE ILE DZIECI SIEGALO BY PO TO???? CZY MOZECIE WYOBRAZIC SOBIE TE MATKI KTORE WIDZIALY BY SWOJE DZIECI NACPANE A ZARAZEM TAK BEZSILNE? ZACZYNA SIE ZAWSZE OD PIERWSZEGO JOINTA APOTEM JESZCZE I JESZCZE AZ KIEDYS STAJE SIE TO JUZ TROCHE NUDNE I SIEGA SIE PO COS MOCNIEJSZEGO Z CZEGO NIE JEST JUZ TAK LATWO WYJSC ;JESLI W OGOLE JESZCZE MOZNA:-(

Autor: pszczółka  30.05.2003 zgłoś

nie potrzebuje sztucznego dopalacza aby dobrze się bawić dla mnie to mało groźna zabawa,która niezwykle szybko przynosi więcej szkody niż pożytku

Autor: Dorota  01.06.2003 zgłoś

Powiem wam jedno.Moj brat ma 33 lata,jest żonaty i ma 5 letnią córeczke. Oboje z żoną palą trawkę, nie wiem jak często, wolę nie wiedzieć. Brat zachwala ją pod niebiosa, woli zapalić niż wypić i mówi ze jest nieszkodliwa. HAHAHAHAHA....namawiał mnie nie raz abym spróbowała. Nie jestem głupia, nie próbuje, bo może mi się spodobac, głupi jest mój brat. Zmienił się bardzo, nie można już z nim normalnie porozmawiać, kiedyś doskonale się rozumieliśmy. Czasami mam wrażenie, że nie rozumie, co się do niego mówi, jest jakby nieobecny. A gdy jest w złym nastroju wyciąga tą swoją maryche i pali ...pali...i widze tę jego głupawą minę...koniec problemów, a świat taki piękny się wydaje.... tylko że to iluzja, świat nierealny, za dwie, trzy godziny się obudzi ze snu i znów usłysze>>> "to życie jest do d...y" I nie wmawiajcie mi wszyscy, że nie można sie od tego uzależnić. Można. Zapytałam brata czy wytrzyma miesiąc bez tego świństwa. Popatrzył i spytał "a po co? to pomaga mi żyć". Pozostawiam to bez komentarza... sami wyciągnijcie wnioski.

Autor: Mirka  01.06.2003 zgłoś

Nie ma narkotyków "miękkich" i "twardych". Uzależniają wszystkie. Jedne szybciej, inne troszkę wolniej. Każde z nich robią spustoszenie w organizmie. Psychika, ciało - prędzej, czy później załamie się. Czy kiedykolwiek próbowałyście (próbowaliście) rzucić palenie? Tak, "zwykłych" papierosów? Komu się udało - serdecznie gratuluję. Nie uwierzę jednakże, że odbyło się to zupełnie bezboleśnie. Tak samo jest ze wszystkimi używkami. Zatruwasz swój organizm, niszczysz osobowość. Tak - osobowość, gdyż stajesz się niewolnikiem swojego własnego nałogu. Nie funkcjonujesz już normalnie bez "małej czarnej", bez "dymka", bez piwka (do wyboru - niepotrzebne skreślić). I po co? W imię czego? Przyjemności? Ulotnej, krótkotrwałej, za którą kiedyś przyjdzie Ci zapłacić cenę niewiarygodnie wyższą, niż Twoje najśmielsze oczekiwania...

Autor: evik  02.06.2003 zgłoś

jest to dobra rozrywka......i chwila odetchnienia.......ale sporadycznie i oby nie za czesto. Jestem za, ale tylko w odpowiednim towarzystwie...i odpowiednim klimacie...Bawcie sie dobrze bo z tym trzeba dobrze i umiejetnie sie bawic!!

Autor: narkomatka  02.06.2003 zgłoś

Zgadzam się z opinią -mamuśki-. Wszyscy, którzy nie macie jeszcze dzieci lub są małe, takie, które jeszcze nie mają pojęcia o "durnych" przyjemnościach. Pomyślcie sobie, jak zareagujecie na wieść, że wasze kochane, może zdolne, piękne, wartościowe itp. dziecko ĆPA. Tak zwyczajnie. Przeciez to takie dobre, prawda. Nie uzależnia!!! Trawa do legalizacji. Prawie wszystkie wypowiedzi to takie sugestie.- trawa - o.k.! Ale ja tez mam narkomana i wiem, sama nie palę, nie piję. Nie mam nałogów. To straszliwy szok! Mimo, że mam męża alkoholika. Ale jego po prostu olewam. Może też nie powinnam. Córkę potraktował tym "gównem' jej najukochańszy. Przepraszam za wyrażenia, ale nóż się w kieszeni otwiera na innych stwierdzenia.Córka jest juz po lczeniu w ośrodku. Jak Będzie dalej - nie wiem. Narkomania nie wybiera. Status rodziców się nie liczy , nie ma on znaczenia. A jak wiadomo ogólnie - ruch ten przybiera nasile. Ludzie - nie pozwólmy naszym dzieciom, ich koleżankom i kolegom ćpać. Zbliżają się wakacje. Niech każdy pomyśli i zrobi coś, aby były one bez narkotyków.RATUJMY NASZE DZIECI. RATUJMY MŁODYCH LUDZI.

Autor: Ana  03.06.2003 zgłoś

Moja historia spotkania z Marysią jest bardzo krótka. Zawsze byłam przeciwna paleniu i mój były chłopak musiał mnie okłamywać, że w ogóle nie palił. Na imprezach studenckich wolałam pić alkohol. Swój stosunek do tej używki zmieniłam dopiero 2 miesiące temu, przy 3 wyjeździe do Holandii. Po 2 tygodniach pobytu w Amsterdamie. Wcześniejszej wstrzemięźliwości, co było dla każdego obywatela i turysty w tym kraju niezrozumiałe, że ja jeszcze nigdy nie próbowałam i nie będę. I co w ogóle robię w państwie, w którym palenie (ach i jeszcze wiele innych rzeczy) jest dozwolone. Ale w końcu spróbowałam. Koledzy, którzy od dłuższego żyli w Holandii i codziennie palili, nauczyli mnie zaciągać się i palić (bo nawet nie umiałam palić papierosów). I tak jak oni przez 3 tygodnie, dzień w dzień, kiedyś to nawet od rana paliłam jointy. Wiem przesadzałam jak na początek. Szczerze to odczuwałam luz psychiczny. W ogóle nie myślałam o moich problemach. Nie przejmowałam się tym, że zeszłoroczna pani mgr inż. i wzorowa uczennica nie może mieć normalnej pracy w Polsce, a próbuje pracować nielegalnie w tym crazy city. Raz też połączyłam palenie z zjedzeniem dużej ilości ciasteczek z haszem, efekt było tragiczny, żadnej frajdy, odlotu, pamiętam tylko, jak porzygiwałam kolejny kąt w centrum Amsterdamu i próbowałam nie zapaść w śpiączkę (jak kilka dni wcześniej). Później tylko jeszcze 3 razy zapaliłam sobie będą w coffee shopie. Teraz niestety jestem w naszym cudnym kraju i wiem że gdy wrócę z powrotem do Holandii nie będę już więcej palić.!!! Dlaczego??? Nie ma sensu! Nie jest to też panaceum na nasze troski i zmartwienia. Dodatkowo Marihuana uzależnia.!! Mój znajomy ze Szkocji bardzo fajny chłopak, ale radosny tylko gdy zapali. Musi codziennie rano zapalić sobie, żeby nie zacząć myśleć o swoich problemach. I tak od 1,5 roku pali sobie codziennie całymi dniami, popija piwo, czasami wieczorem bierze coś mocniejszego. Wiem że nie mógłby zerwać z dnia na dzień z tym nałogiem i nie jest normalny gdy nie pali. W ogóle nie można było z nim wtedy gadać, żartować. Reasumując, mimo to jestem za legalizacją marihuany. A rodzice, którzy puszczają swoje dzieci do tego kraju, niech liczą się, że tam spróbują tego zakazanego owocu! Pozdrawiam pa!

Autor: EWA Z  04.06.2003 zgłoś

Marihuana żeby się zdystansować do życia??? wyluzować???? pośmiać?? dobrze zabawić?? Ależ bzdury. I co? w takim razie za każdym razem kiedy będę chciała osiągnąć powyższe będę sięgała po marychę.....o nie dziękuję serdecznie. Nie dość, że bym się stała nieudacznikem życiowym to jeszcze nie sądzę aby to świństwo miało zbawienny wpływ na organizm.... . Pewnie każdy zadaje sobie teraz pytanie " nieudacznikem życiowym??? a co to ma wspólnego z tematem". Już wyjaśniam. Dlatego nieudacznikiem życiowym, że właśnie w pewnym momencie dochodzi się do punktu gdzie okazuje się, że bez zielska (lub czegoś mocniejszego) nie umiem się wyluzować....śmiać itd. I tu już mamy do czynienia z uzależnieniem. I bzdurą dla mnie jest twierdzenie, że toto nie uzależnia. Od wszystkiego można się uzależnić dosłownie od wszystkiego, a marycha nie jest żadnym cudownym wyjątkiem i skoro nie tylko u nas ale i w większości krajów jest uważana za narkotyk , to na pewno nie bezpodstawnie. I ja osobiście jestem za zakazem używania także marychy. ( Zaraz mnie ktoś zlinczuje hihihihihihihihih)

Autor: Ewelina  04.06.2003 zgłoś

Moje zdanie jest takie: wszystko jest dla ludzi - trzeba umiec tylko z tego korzytsać. Przecież np. sól jest nam bardzo potrzebna w życiu ale w nadmiarze powoduje nie miłe dla nas skutki tak samo jest z cukrem i ze wszystkim....Marihuana jest dla ludzi mądrych , tych którzy potrafią wyczuć granice . Jaranie "okazyjne" tzn. z częstotliwością raz na 3 -4tygodnie nie jest moim zdaniem wskazane --pozwala się dobrze zrelaksować i odprężyc. Jeżeli chodzi o dzieci -jeszcze ich nie mam (mam 18 lat) to zgadzam się z jedną z opinii wyżej , że powinna być "..dozwolana od lat osiemnastu..."

Autor: Ewa Z  04.06.2003 zgłoś

Ale przeciez mozna sie odprezyc bez popychaczy.....ja przynajmniej tak wlasnie robie. Sol i cukier i woda i powietrze to czynniki niezbedne do zycia - marych - niestety do nich sie nie zalicza. Ale to fakt, ze wszystko jest dla ludzi. Tylko, ze np alkoholik nigdy nie przyzna sie ze jest alkoholikiem.....zazwyczaj gdy do tego dojdzie to ma juz dosyc takiego zycia i chce sie z tego wyplatac - ale wtedy bez leczenia sie nie obejdzie. Podobnie jest z narkomanami i innymi nalogowcami. (Sama palilam i zawsze mowilam, ze pale tak niewiele ze mi to nie zaszkodzi....i bez problemu rzuce papierosy.....i wiecie co? mylilam sie - i to bardzo). Pozdrawiam

Autor: Konopielka  06.06.2003 zgłoś

Maryha maryhą, ale czemu wylano dziecko z kąpielą i zdelegalizowano wszystkie konopie (interesy przemysłu bawełnianego?) i nie mamy tak zdrowych i tanich tkanin z konopii.

Autor: jador  08.06.2003 zgłoś

Powiem tak.Wolę, zdecydowanie wolę trawę od alkoholu:) Od dzisiaj to wiem napewno. Mam po niej więcej ambicji i rozumu, w przeciwiństwie do mojego pijanego i agresywnego męża....... ehhhhhhhhhhhh Mam 44 lata, zapaliłam po raz pierwszy rok temu. Nie żałuję i polecam hehehe

Autor: jador  08.06.2003 zgłoś

PS. Jeśli moje dzieci zapytają, odpowiem jednoznacznie; T R A W A

Autor: Vikuś :-)  08.06.2003 zgłoś

Hehehe zgadzam sie z moją kochaną Mamusią :-) Ja też po wczorajszym dniu mówie to samo!!! Ludzie którzy palą są przyjaźni dla wszystkich :D a pijani sa agresywni zażygani i jebie od nich hehehe ale tak na poważnie trawa jest dobra dla tych których nie ciągnie do próbowania innych narkotyków mi marihuana wystarcza :-) i wiem co robie paląc ją ;-) Jeszcze rozmawiając o referendum.... jeśli alkohol ma tak stanieć to ja nie wiem co się będzie działo na polskich ulicach, teraz jest strasznie, a co będzie potem....??? Lepiej zrobiliby legalizacje zielonego i bylo by bardzo interesująco hehe :P

Autor: malgosia  08.06.2003 zgłoś

A ja palę , piję i żyję !!! Nie oklamujmy się w mojej szkole trudniej dostać lizaka niz torbę grass'u ... Od trzech lat nie zaobserwowałam żadnyvh skutków ubocznych (...)

Autor: Dorota  08.06.2003 zgłoś

Nie można się uzależnić! Palę od ok. 6 lat i co? gdyby marichuana uzależniała, to ja bym już była w jakimś ciągu. A jest zupełnie inaczej. Ostatnimi czasy to w ogóle nie palę a nawet odmawiam jak mnie częstują. Legalizacja nie tylko byłaby może jakimś sposobem na załatanie DZIURY w naszym budżecie ale również mogłaby ograniczyć dostęp dzieciom do marichuany. Jestem za ale od np. 18 lat - u mnie to nawet dzieci z gimnazjum palą, a to chyba niezbyt dobrze.

Autor: Lucas  13.06.2003 zgłoś

Ludzie przestancie mowic glupoty, wiadomo, ze palenie sztaka ma same zalety (sa oczywiscie male wady, ale przy takich plusach one znikaja).

Autor: Anka  22.06.2003 zgłoś

'Maryska' nie jest zla raz na jakis czas. Palilam ja czasami, jak od swieta i nie jestem uzalezniona. Studiuje i nie ma efektow ubocznych. Gdy palilam z moin mezczyzna rozluznilam sie ieziemsko a potem mielismy cudowny, dziki seks, jakiego nigdy dotad nie bylo. Porzadanie nie do opanowania, czysta radosc, szalenstwo... Marze zeby przezyc to ponownie.

Autor: legelize it:)))  23.06.2003 zgłoś

Ok-to teraz się wypowiem:) Po pierwsze palę od 3 lat- na początku częściej teraz raz na dwa miesiące i jestem całkowicie za legalizacją! Marihuana wcale nie popycha do brania fety czy piguły...to są zupełnie inne klimaty, inne światy, jedno nie jest podobne do drugiego i masy są całkowicie inne.... Jak ktoś pali to przeważnie jest tak, że nie bierze i na odwrót! Ja jestem najlepszym przykładem-paliłam codziennie,albo nawet 2-3 razy dziennie non stop przez pół roku...a teraz palę raz na 2-3 miesiące i nie dlatego,że się świadomie ograniczam tylko dlatego, bo po prostu coraz mniej mnie to bawi,a zaznaczam, ze nie wciągam fety ani nic innego! Kiedys miałam taką myśl-a jak już zawsze będę chodzić taka spalona? ale to szybko się ulotniło, bo zauważyłam, że wcale tego nie potrzebuję:)Jestem za legalizacją- to prawda: papierosy i alkohol są bardziej szkodliwe , bo prowadzą w prosty sposób do śierci,marihuana nie ma takich skutków! Marihuany jeszcze nigdy nikt nie przedawkował-ile nie saplisz nic Ci się nie stanie,natomiast były przypadki zgonów z przepicia, natomiast śmiertelna dawka nikotyny dla organizmu znajduje się zaledwie w jednej fajce,tyle,zę ludzie palą ją w przeciągu kilku minut, bo gdyby tak jeden mach miał w sobie tyle co jeden papieros to już dead! Po za tym jest kilka normalnych krajów w których ta używka jest zalegalizowana i jakoś społeczeństwo jest normalne i nie ulegoa samodystrukcji! Podkreślam również fakt, że legalizacja pozwoliłaby zarobić wiele państwu:) Czyli same plusy Pozdrówki

Autor: Mary Jane  25.06.2003 zgłoś

Witam wszystkich zwolenników legalizacji! Właśnie jestem w stanie miłego upalenia zielem uzdrowieniem narodów i super, że trafiłam na ten temat. Palę od 8 lat. Nim jednak zaczęłam spróbowałam najpierw alkoholu, papierosów. Upijałam się często, bo fajne towarzystwo, imprezka itd, znudziło mi sie to gdyż po alkoholu najczęściej źle się czułam, stawałam się agresywna i nie byłam w stanie nic zrobić. Więc przestałam pić, oraniczam się do piwka, ewentulanie czerwonego wina. Papierosy paliłam 2 lata, paczkę dziennie, bo wszyscy palili, imprezka jest więc i tak zapalisz bo uwędzisz się w dymie. Pewnego dnia stwierdziłam, że szkoda kasy, boli mnie gardło i nie mogę śpiewać (śpiewam w kapeli), mam żżółkłą skórę i nalot na zębach i śmierdzi mi ubranie, przestałam palić papierosy, jestem człowiekiem niepalącym. Jestem natomist za legalizacją marihuany, ponieważ uważam, że człowiek świadomy ma prawo wybierać używki jakie chce, z nadzieją, że umie zachować umiar. Skoro alkohol i papierosy są legalne, a jeśli ktoś sobie poczyta to się dowie, że nikotyna jest silnym narkotykiem, pochodnym adrenaliny, natomiast alkohol skutecznie niszczy rodziny, kiedy pijany tatuś gnębi psychicznie i fizycznie swoich bliskich, to dlaczego marihuana, która nie uzależnia (robię sobie nawet kilkumiesięczne przerwy bo nie mam akurat ochoty na smak trawki), nie wzbudza agresji (wielu moich znajomych pali ze mną, zawsze jest pozytywnie, miło i bezpiecznie), nie usypia tak jak twierdzą powszechnie (rzecz jasna jak przesadzisz to Cie po prostu zmuli i faktycznie spisz, ja mówię o umiarze, który pozwala mi iść do pracy po wypaleniu lufki i kreatywnie, dynamicznie pracować, chciałabym nadmienić, że zajmuję się muzyką, jestem dziennikarzem i marketingowcem w jednym), posiada właściwości uśmierzające ból i uspokajające (mówimy o niewielkich ilościach, z konopii robi się maście, mydła lecznicze oraz piękne ubrania, zajmuje się tym firma Cannabis), marihuana jest rośliną świętą i czczoną w niektórych kulturach(wzmianki o niej można znaleźć w Biblii, a nawet w naszych lekturach szkolnych, A. Mickiewicz, Dziady cz III, scena I czy Sienkiewicz Potop, dialog Onufrego Zagłoby z Janem Kazimierzem, starożytyni Scytowie robili napary z liści konopii w swoich łaźniach, natomist w Polsce tzw. siemiucha, była dawniej jedną z 12 potraw wigilijnych, którą żeby było śmieszniej podawano dzieciom ze względu na słodki smak potrawy, brak legalizacji jak się okazuje ograbia nas także z tradycji), marihuana jest poza tym doskonałym surowcem na materiał oraz papier (wyobraźmy sobie ile drzew moglibyśmy uratować, gdyby komuś na górze nie zależało na kasie,a faktycznie na ochronie środowiska naturalnego, wymyślając dla swojej wygody bzdurne przepisy robi się z nas w opinii publicznej narkomanów i przestępców, absurdem zdaje się to, że chodując tą piekną roślinę w doniczce jakiś tępak może mi powiedzieć, że jest to produkcja środków odurzających i wcisnąć mi karę od 3 do 15 lat), ważna informacją dla działko

Autor: Baśka  29.06.2003 zgłoś

Jestem młodą mężatką, zwykłą studentką, mój mąż też, lubimy zapalić zielone od czasu do czasu. Wystarczy być mądrym i odpowiedzialnym człowiekiem, żeby wiedzieć kiedy można w ten sposób sie bawić,.Absolutnie ( a w nasym wypadku) nie uważam tego za grożne, nawet nie za narkotyk tylko używkę.

Autor: Domel  03.07.2003 zgłoś

a ja to przeczytałem i nie wiem co myśleć mam o THC, jestem młodym palaczem bo wyglądam młodo

Autor: KWIATUSZEK :)  13.07.2003 zgłoś

LUDZISKA! NIE MOWCIE MI ZE NIE MOZNA PRZESTAC PALIC MARIHUANY!!! PALILAM PRZEZ 4 LATA I OD ROKU NIE PALE, OWSZEM BARDZO LUBIE ZAPACH ZIELSKA, ALE NIE BAWI MNIE JUZ TO, CO SIE PO NIEJ DZIEJE... I NIE SIEGNELAM PO NIC MOCNIEJSZEGO, NIE CIAGNELO MNIE NAWET ZEBY SIEGNAC!!! MARYSKA BYLA KIEDYS "LEPSZA" GDY NIE BYLO TAM TYLE SUBSTANCJI CHEMICZNYCH! TERAZ TO JEST POPROSTU SZAJS!!! O WIELE TRUDNIEJ JEST MI ROZSTAC SIE Z PAPIEROSAMI... PALE OD 6 LAT I PROBOWALAM JUZ RZUCAC Z 5 RAZY I WIECIE ILE NAJDLUZEJ WYTRZYMALAM BEZ PAPIEROSA? 10 DNI... PO 10 DNIACH DOSTAWALAM NERWICY! POPROSTU NIE MOGLAM WYTRZYMAC TEGO NAPIECIA I WOGOLE ALE JAK ZAPALILAM PAPIEROSA TEGO 11 DNIA TO POPROSTU BYLO MI JAK W NIEBIE! I SADZE ZE TRAWA MOGLABY BYC LEGALNA BO WG MNIE ONA NIE UZALEZNIA DO TEGO STOPNIA ZE NIE MOZNA JEJ RZUCIC! SADZE ZE KAZDY MA W SWOIM ZYCIU TAKI OKRES ZE CHCE SPROBOWAC TEGO O CZYM SIE MOWI I JESLI MA SILNA PSYCHIKE TO NIE ZAJDZIE DALEJ... ALE JESLI JEST SLABY TO NIESTETY SAM NIE DA SOBIE RADY, WTEDY POTRZEBNE JEST WSPARCIE NAJBLIZSZYCH. ZNAM BARDZO DUZO LUDZI KTORZY PALILI ZIELSKO I JUZ NIE PALA BO JUZ Z TEGO "WYROSLI", ALE NIESTETY SA TEZ TACY (na szczescie jest ich miej) KTORZY ZASZLI DALEJ... ALE NARAZIE TAKIE ZYCIE IM SIE PODOBA... MAM NADZIEJE ZE NIEDLUGO IM TO PRZEJDZIE. JESLI DOWIEM SIE KIEDYS ZE MOJE DZIECI (OCZYWISCIE JESZCZE NIE MAM DZIECI) PALA TRAWKE TO NIE BEDE NA SILE IM TEGO ZABRANIAC, BO WIEM SAMA PO SOBIE ZE JESLI CZEGOS CI ZABRANIAJA TO JESZCZE BARDZIEJ CHCESZ TEGO SPROBOWAC... ALE SIE ROZPISALAM!!! POZDRAWIAM GORACO... PAPA

Autor: kasia  29.07.2003 zgłoś

Moi koledzy pala - ja nie. Nie przeszkadza mi to, gdy on są upaleni, a ja na imprezie popijam sobie piwko - wcale nie czuje sie wyobcowana. Jednak nie chcialabym zyc z czlowiekeim, ktory wyznaje zasade prymu trawy nad innymi uzywkami, bo co..... nie uzaleznia?!!!! To najwieksza bzdura, o jakiej slyszalam!!!!!!

Autor:  29.07.2003 zgłoś

Zgadzam sie z kwiatuszkiem w 100%. Niech żyje Marihuana! :) Z tym uzaleznieniem to bzdura! Mozna sie przyzwyczaic psychicznie i siegac zawsze, gdy sie ma dola, ale kto sie uzaleznil od tego ten trąba. Tak samo uzależnia kawa, herbata, papierosy, cocacola, piwo... ale czy kazdy po piwie siega po tanie wina i hleje na umor?!

Autor:  29.07.2003 zgłoś

Jak by moje dziecko chcialo palic marihuane, to bym nie zabronila, ale przestrzegla, że co za dużo, to niezdrowo.

Autor: Mała  30.07.2003 zgłoś

Przypadkowo weszłam na tę stronę i przeczytałam prawie wszystkie Wasze wypowiedzi:) Kilka dni temu byłam z przyjaciółmi na wakacjach. Wzięłam tam pierwszy raz Maryśke, było super, czułam sie jak w trzecim wymiarze, a potem ani kaca, ani bolacej głowy.....To było super! Nie moge powiedziec, że jestem uzalezniona i czy bede uzalezniona, bo jak wspomniałam wczesniej, wziełam pierwszy raz. Mysle jednak, że przy nastepnej okazji znowu wezme, bo tęsknię już za tamtym fajnym uczuciem:) A jesli chodzi o legalizacje, to uwazam że powinna być legalna, chocby ze wzgledu na jakość towaru. PS.jesli zdecydujecie sie zapalić trawę,to zapalcie ja wsród przyjaciłół, nie palcie nigdy na przypadkowej imprezie:) Pozdrawiam wszystkich palacych i niepalacych

Autor:  01.08.2003 zgłoś

Ja palę marichuanę od sześciu lat. Uważam ,że każdy człowiek powinien mieć prawo do wyboru tak więc ja jestem za tym, aby marichuana była zalegalizowana. Mam w tej chwili 25 lat, właśnie kończe studia, nie widze w swoim zachowaniu nic nadzwyczajnego ,oczywiście mowa o skutkach palenia. Uprawiam sport, pracuję, a palenie traktuję jako normalną używkę, tyle, że nie odczuwam uzależnienia. Bywają dni, w których palę częściej, ale bywają dni w których w ogóle nie palę. Nie chciałbym porównywać palenia z piciem alkocholu, bo tego nie powinno się porównywać. Wiecie chyba co by było, gdybym pił przez sześć lat( wątroba z nerkami do wymiany i ostry nałóg). Po zapaleniu czuję się naprawdę zrelaksowany, nie odczuwam agresji i nie mam zaburzeń związanych ze zbornością ruchową, a co najważniejsze, nie robie z siebie durnia. Nie mam jeszcze dzieci, ale myślę, że jakby się okazało że mój syn lub córka palą oczywiście w pewnym wieku, to cóż każdy ma swój umysł i każdy go w jakiś sposób zaćmiewa, bardziej bym się zmartwił, gdyby piły alkochol i były uzależnione od papierosów. Natomiast nie polecam zażywania jakichkolwiek medykamentów, właśnie to doprowadza do narkomanii i ostrych uzależnień.

Autor: Frania  08.08.2003 zgłoś

Kochani, "marycha" uzalezna - co do tego nie mam watpliwosci. Uzaleznia tez nikotyna i alkohol. Te dwie ostatnie uzywki sa zalegalizowane, po pierwszej skutki uboczne nie sa moze az tak i od razu widoczne - ale smierc z powodu raka pluc potworna. Po drugiej uzywce... no coz, czy wiecie ze czlowiek czekajacy na przeszczep watroby jezeli jej marskosc spowodowana jest alkoholizmem ma bardzo niewielkie szanse na przezycie? Dlaczego? Alkoholik nowa watrobe najprawdopodobniej zniszczy ponownie, zwyczajnie nie oplaca sie ratowac alkoholikow!!! No i ile agresji wywoluje alkohol??? Te zony bite przez mezow pijakow... a o ile bezpieczniej bylo by gdyby taki agregat zapalil sobie marihuane? Od razu relaks i napewno nie chcialoby mu sie nawet podniesc reki na zone nie mowiac o tym, ze po faji bylby bardziej rozmowny i zdecydowanie w lepszym nastroju. Kazdy nalog jest zly, tylko czy to marichuana nalezy do tych najgorszych?

Autor: orzech  09.08.2003 zgłoś

Wiec moje zdanie wyglada nasstepujaco LEGALISE!!!!!!!!!!!!!! Uwazam palenie skuna za cos pieknego nie wiem i nie moge zrozumiec dlaczego cos co dała nam w prezencie natura moze byc zakazane niektore kultury maja to w swojej tradycji a nam tego zabraniaja chyba jest tutaj cos nie tak!!!!!!!!!!!!!PALCIE ZIELE PRZYJACIELE ina koniec zacytuje jedna z warszqawskich grup hip-hopowych ZIOŁO BYŁO JEST I BEDZIE JARANE!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

Autor: asialess  10.08.2003 zgłoś

Sama dość czesto lubie sobie zapalić trawe, nawet teraz jestem upalona, czuje się super, nie czuje żebym musiała zapalić czy sięgnąć po cos mocniejszego, jest naprawqde super, zalegalizujcie w końcu trawke!!!

Autor: MiSs_FoRtUNe  19.08.2003 zgłoś

Mniej wiecej w 90% mam bardzo pozytywne odczucia, jesli chodzi o palenie trawki. Tak naprawde w palenie wkrecilam sie rok temu, kiedy to ja i moj chlopak uzadzalismy sobie "muzyczne sesje" na skraju lasu.Cudowne chwile: my na uslanym z siana lozu, nad nami ksiezyc i gwiazdy,wokol nas mnostwo swiec,z glosnikow saczaca sie nasza ukochana muza (Radiohead,Sigur Ros,Mercury Rev,Mogwai,Myslovitz,Scianka.....lista nieskonczona), w kieliszkach wino i..."swiete ziele"otwierajace cialo i umysl. Uwielbialam te nasze sesje: namietny seks przepleciony zarliwymi dyskusjami na temat zycia i do tego ukochana muza..Ach.. I wiecie ,co wam powiem, ze teraz po roku czasu, bez trawki nie bardzo chce mi sie kochac. Gdy zapale, zamieniam sie w istnego demona seksu. a mojego partnera doprowadzam do istnej ekstazy, sama tez przezywam wielokrotne i intensywne orgazmy. I wcale nie jestem z tego dumna, bo nie wiem, czy tak bym potrafila na trzezwo. Uwielbima seks na highu,ale czy bede potrafila go uprawiac bez trawki? DLA POCZATKUJACYCH- sluchajcie, jesli palicei papierosy i marihuane i do tego pijecie alkohol -Zachowajcie odpowiednia kolejnosc!!! (NIGDY! alkohol -->trawa--->papierosy) U mnie ta kolejnosc skonczyla sie omdleniem. Pozdrawiam,

Autor: AFGAN  19.08.2003 zgłoś

czytalem duzo o trawce sam ja pale już bardzo dlugo pale codziennie i wiecie co nie mam zadnych problemów, jedyny mój problem to to ze jeszcze to nie jest zalegalizowane, wiem ze marycha zmniejsza poziom agrejsi, zwiekrza poziom inteligencji, jednoczy zwaśnione strony, na calym świecie powinien być wprowadzony przymus palemnia trawy - może to zakończyło by wkońcu te bezsensowne wojny, ludzkość ma tyle tysiecy lat a jeszcze sie niczego nie nauczyła, skoro alkochol który powoduje takie straty, rozbija rodziny zkłóca ludzi - i jest dostepny w każdym sklepie, a MARICHUANA która wzbudza miłość i przyjaźń pomiedzy ludzmi i jest zabroniona prawie na calym świecie - to chyba możemy mówić tu o czymś w rodzaju MATRIXU !!!!!!

Autor: AFGAN  19.08.2003 zgłoś

chce jeszcze dodać,że marichuana była badana przez 15 lat przez Swiatowy Instytut Zdrowia, i nie stwierdzono żadnej szkodliwości, wręcz przeciwnie - WIEC CZEGO ŚIE BOJĄ W TYM RZĄDZIE CZY ONI TAM NIE MAJĄ MÓZGÓW!!!!!!! PRZECIEŻ LEGALIZACJA ZAŁATAŁA BY DZIURE W BUDRZECIE ZMNIEJSZYŁA BY SIE PRZESTĘPCZOŚĆ LUDZIE SPOŻYWALI BY MNIEJ ALKOCHOLU - CO W NASTĘPSTWIE ZMNIEJSZYŁO BY WYDATKI NA SŁUŻBE ZDROWIA BO LUDZIE BYLIBY ZDROWSI. Casem mam wrazenie że ten świat utknął w miejscu. jak samochód któremu brakło paliwa. przecież mamy dostęp do paliwa , wiec przyjacielu nabij lufke wrzuć bieg i RUSZMY WKOŃCU Z MIEJSCA LUDZKOŚĆ. chce jeszcze zanegować opinie frani - m a r y c h a nie powoduje blokady drób oddechowych, nie jest szkodliwa na płuca jak i na krtań - raport polskiej akademii nauk

Autor: AFGAN  19.08.2003 zgłoś

!!! HEJ FRANIA MYLISZ SIE MARYCHE NIE JEST UŻYWKĄ OD KTÓREJ MOŻNA SIE UZALEŻNIĆ ---- ZNAM LUDZI KTÓRZY PALILI MARYCHE LATAMI PÓŹNIEJ PRZESTALI POTEM ZNÓW PALILI ALE PODCZAS TYCH PRZERW NIE CZULI ZADNEGO GŁODU TAK JAK PO PAPIEROSACH -- SPRAWA WYGLĄDA NORMALNIE - chcesz to palisz nie chcesz to nie nikt nikogo nie zmusza nawet sama marycha, DODAM JESZCZE ŻE JAK MOI KUMPLE ZACZELI PALIĆ TO ZMĄDRZELI PRZESTALI SIE "LUMPIĆ" POLEPSZYLI SWOJĄ SYTUACJE MATERIALNĄ WIELU Z NICH USTATKOWAŁO WIE SPŁACIŁO DŁUGI. BÓG stwozył ziele abyśmy je palili, aby narody sie jednoczyły ,,,, CZY WY NIE WIDZICIE BÓG DAŁ NAM OSTATNIĄ SZANSE , OSTATNI SPOSÓB NA TO BY ZWALCZYĆ w sobie Z Ł O.

Autor: Olka  19.08.2003 zgłoś

Marihuana jest narkotykiem- z całą pewnością. Kiedyś (mimo, że jestem psychologiem i uczono mnie inaczej...) miałam prostą teorię: jeśli palisz zioło i jest Ci tak samo fajnie na świecie na trzeżwo jak i po trawce to Ok, ale jesśli świat na trzeźwo zaczyna być nie do przyjęcia- masz problem! Sama paliłam sporadycznie- na imprezie- 3-5 razy w roku i było "gites" jak mawia moja córa. Do momentu.... Tym momentem była chwila gdy moja siedemnastoletnia córka nie zaczęła wracać z imprez po trawce. Nagle zioło stało się problemem w moim domu. Wtedy zmieniłam zdanie. Sama też zrezygnowałam z tej przyemności. Lepiej napić się dobrego wina czy o piwo za dużo i mieć nastrój niż zmianiac swoją świadomość ziołem, które z czasem uzależnia. Trzeba mieć silną osobowość by nie poddać się czarowi bycia po trawie. Fakt: po fifie jesat "gites", ale gdy zaczyna być to zbyt częste zaczynają się problemy, a nie przyjemności. A gdy cierpią inni wokół- to już nie zabawa. Marihuana powinna być dostępna ale od 25-30 roku życia. Wtedy wierzę,m że człowiek ma troszke więcej oleju w głowie i podejmuje bardziej świadome decyzje. Rodzicom, którzy mają takie problemy z dzieciakami polecam poradnie Monar'owską na Chmielnej- szczególnie Adama (terapeutę). a jeżeli macie podejrzenai po prostu kupcie test na mocz dla waszych dzieci i spradźcie je- testy można ku[pić prawie we wszystkich aptekach i w hurtowni testów INTIMEX na ulicy Baśniowej w Warszawie. Jeżeli podejrzewacie swoje dzieci po prostu je sprawdźcie - podchody i przeszukiwanie placaków nie mają sensu. Marihuana nie jest problemem, który można przemilczeć w życiu nastolatka...

Autor: NARKOMANKA  22.08.2003 zgłoś

ZANIM WPIERDOLILAM SIĘ W TWARDE PALIŁAM TRAWKĘ.TO MIT,ŻE NIE UZALEŻNIA !!! OTWIERA FURTKĘ DO INNYCH NARKOTYKÓW! MAM ZNAJOMYCH KTORZY PALĄ CODZIENNIE OD PARU LAT NIE MOGĄ PRZESTAĆ, NAJGORSZE JEST TO,ZE NIE ZDAJA SOBIE SPRAWY Z POWAGI UZALEZNIENIA. MAM KOLEGE KTORY MA TAKIE "DZIURY" STANY PARANOICZNE BOJ SIĘ WYJŚĆ Z DOMU. JA NA SZCZĘŚCIE UWOLNIŁAM SIE OD DRAGOW MAM NADZIEJE,ZE JUZ DO TEGO NIE WROCE. :)

Autor: someone  22.08.2003 zgłoś

a mi ta trawka zwisa i powiewa jak listek na drzewie, nara

Autor: czekoladka  23.08.2003 zgłoś

ja nie pale i nigdy nie bede palić, oczywiscie maryski

Autor: k8i  26.08.2003 zgłoś

sqnik to najlepsza jazda!!!!polecam na każdą impreze,każdą porę dnia,i wszystkim.szczególnie anorektyczkom..gastrofaza murowana:)i jest to jedyna wada ganji..niewyobrażalny apetyt na wszystko co nadaje sie do jedzenia:)pozdrawiam wszystkich palaczy;)GANJA RULESSS!!!!!a SEX PO GANJI...MMMM RZECZYWIŚCIE BAJKA;)

Autor: jacek  30.08.2003 zgłoś

hehe mam 16 lat i pale marichuane, czasami pomaga mi sie zrelaxować i odprężyć spojrzeć na świat z dystansu i pokręcić beke z kolegami przy wiaderku. Jestem za tym, żeby zlegalizować narkotyki tak samo jak w Holandi i wlk Brytani heheh. dobra ja kończe jeśli jest ktoś z gdańska i chce zajarac to niech napisze coś jacekhighz@wp.pl heheheheheheheh POZDRO 4; ALL & Special 4 Baku- Baku Soochlyn's Sqad heheheheh

Autor: Helenka  30.08.2003 zgłoś

Ludzie, zrozumcie to, ze za narkotykami kryja sie bardzo duze pieniadze, skoro zarabiaja gangi i mafie a jeszcze do tego oszukuja to dlatego sie mowi o legalizacji, bylo by to moze i bezpieczniejsze ? dla kogo tylko dla cpunow no i dochody dla panstwa a organizmy i tak sie rujnuje...........im mlodsze tym szybciej.

Autor: moNka  02.09.2003 zgłoś

czesc palący i niepalący:))))))mysle ze powinni zalegalizowac marihuane, gdyz po tym co zobaczyłam ostatnio chce mi sie ryczec i napluc w twarz kolesiom , ktorzy sprzedali mijemu bratu taaakie gowno, pewnie niewiele bylo w tym czystej ganji bo rzygał cala noc a moja mama odchodzila od zmysłow czy przezyje bo mial strasznie płytki oddech...:(ja tez sie bałam chociaz czesto pale i nie jestem uzalezniona bo moge przez 0,5roku nic nie bakac i mi tego nie brakuje(gorzej z fajkami bo do tego ciagnie mnie zawsze)ale mam sprawdzone żródlo wiec nie boje sie o mnie a o tych wszystkich małolatów ktorzy chca sprobowac i ufaja tym , ktorzey sie w duchu śmieja. Watpie jednak czy legalizacja dala by jakis pozytywny skutek bo zawsze beda ci ktorzy sprzedaja syf na lewo. To smutne...Jednak uwazam ze GANJA jest ok:)mialm ze znajomymi swietne"akcje"po niej i nie zaluje bo zycie jest tylko jedno i trzeba niektorych rzeczy sptobowac!ale napewno nigdy nie wezme sie za nic białego bo wiem ze to droga zazwyczaj bez powrotu:(pozdrawiam!!!

Autor: JAMBEL  08.09.2003 zgłoś

Ja powiedziałbym raczej "Wolnoć Tomku w swoim domku " - tylko po co?

Autor: Persson  17.09.2003 zgłoś

Eloo ziomki mam 16 lat i pale trawe od 1 roku i jestem za legalizacja tej zajebistej rzeczy w polsce

Autor: HERBMAN  19.09.2003 zgłoś

Wiatm wszystkich. Pale marichuane i jestem za jej lagalizacją. Cztałem wypowiedzi na tej stronie , na temat trawki i musze zauważyć, że duża część osób, która wypowiada sie przeciw trawce w ogole pojęcia niema. Dla tych którzy o niej nic nie wiedzą a chcieliby wiedzieć link: http://www.mirek.polbox.pl/legolizuj.html tytaj kolega ładnie używa dobrych argumentów :)) A gdyby i one nie przekonały podam jeszcze jeden : W całej historri trawki nie zanotowano ani jednego przypadku śmiertelnego , a czy wiesz ile już zgineło przez alkochol i tytoń ....?? :) pozdrawian palaczy - uważajcie na siebie !

Autor: BaQBaQ_SquaD  21.09.2003 zgłoś

Uważam że osoba dorosła i odpowiedzialna ma prawo do decydowania co chce palić. Powiem inaczej :) Pozwalacie umierać ludzia od alkoholu i papierosów, dajcie umierać ludzią od trawy :) Podkreślam osoba dorosła nie dzieciaki. Moje zdanie jest takie :)

Autor: Dużo_wiem  27.09.2003 zgłoś

JA SIE NIE MYLE !!! Dopóki ludzie nie poznają do perfekcji ludzkiego mózgu to nic nie bedzie legalne. Możliwe, że komuś sie w bańce poje..ło od THC........ ale tylko dlatego, że sam do tego doprowadził. Podczas jarania przyzwyczajasz sie błyskawicznie do Swojego zachowania. Też kiedyś mówiłem, że to jest idiotyczne..... 2 Lata temu obiecalem sobie ze nigdy juz nie zapale. Teraz znowu jaram I TO PORZĄDNIE...... nie mam juz takich faz jak kiedys ( tak naprawde to faza zalezy od tego jak mamy w bani poustawianen ). Odkrylem ten zajebisty PLUSIK, że naprawde wszystko można sobie wmawiać I SIE SZYBKO PRZYZWYCZAJAMY DO TEGO. Mowi sie ze kazdy po GANJI jest leniwy i wogole zdolowany, poniewaz to trzeba zrozumiec po jakims czasie albo spytac kogos kto dlugo pali i jest NORMALNY bo ksztaltuje sobie mozg TAK JAK CHCE. Większość ludzi o tym nie wie i nie kontrolują zachowania pod WPŁYWEM THC, dlatego czesto mozna spotkac debila BO OD POCZĄTKU MA NASRANE W BANI to normalne ze jeszcze bardziej mu sie pogorszy. Ja teraz jaram codziennie I JEST ZAJEBISCIE z kazdym dniem sie czuje coraz lepiej......... ( nie dziwie sie ludzią którzy moje podejscie do tego mają za głupie ) bo tez kiedys mialem. WAZNE !!!!!!!! jesli ktos ma poważne problemy z matematyką (logicznym myśleniem), to naprawde odradzam bo nigdy w takim stanie nie odnajdzie sie TYLKO BEDZIE GLUPIAL Z DNIA NA DZIEN ( pewnie jest jakis sposob na to ale .....). JESLI CHODZI O INNE NARKOTYKI TO ODRADZAM chyba ze ufamy sobie w 100% i naprawde raz na bardzo dlugi czas. GANJA NIE JEST NARKOTYKIEM TYLKO BALSAMEM NASZEGO MÓZGU, nauczcie sie go nakładać i zajebista przyszłość przed wami. POZDRO WSZYSTKIM !!!

Autor: VeecoX  13.10.2003 zgłoś

Trawka jest dobra, ułatwia wiele spraw i poprawia samopoczucie, ale niestety trzeba sie nauczyć z niej korzystać. Podobnie jest z deską klozetową i dzieckiem, które się uczy na niej siadać zanim dojdzie do wniosku, że rzeczywiście ona znacznie ułatwia życie. Osobiście nie palę papierosów, ani nie piję alkoholu, bo nie mogę. Jednak gdy nadchodzi impreza, to z chęcią sobie zajaram. Nie jestem żadnym skejtem, ani kimkś, kto na pozór musi zapalić. Jestem zwykłym człowiekiem, który po prostu to lubi. Nie chcę namawiać nikogo do brania tego, bo trzeba pamiętać, że choć miękka, to nadal pozostaje używką. Dla ludzi niepoważnych i młodych, może skończyć się - podobnie jak po alkoholu - nieszczęściem. Jednak jestem w 100% za legalizacją, lecz podobnie jak pani "Olka" wyżej uważam, ze palić ją powinny tylko osoby o zdrowym rozsądku i ukształkowanym charakterze, bo jeżeli palić zacznie ktoś w mlodym wieku, może to się skończyć dla niego tragicznie, z uwagi na to, że jego mózg przestanie się rozwijać. - jak po papierosach, czy alkoholu. Pozdrawiam wszystkich...

Autor: Trent Reznor  21.10.2003 zgłoś

nie palę ale jestem za legalizacją. Polecam jednak niektórym zapoznanie się z rzetelną wiedzą na temat kanabinoli i uświadomienia sobie że trawa nie prowadzi do tzw zespołu abstynencji.

Autor: blantom  22.10.2003 zgłoś

kto chce niech pali, kto nie chce niech nie pali. ale niech kazdy ma mozliwosc swiadomego wyboru. czemu robic z ganji temat tabu, a palacych wytykac palcami i przyklejac im etykietke narkomanow??? alkohol i papierosy rowniez sa (z definicji) narkotykami, a jakos nie wysylamy kazdego kto wypije sobie 3 piwka w pubie do monaru... alkohol jest porownywalnym narkotykiem w sile dzialania i niszczenia organizmu do heroiny. tak! wlasnie do heroiny. roznica polega na tym ze spalic/wstrzyknac sobie smiertelna dawke heroiny jest niepomiernie latwiej niz wypic adekwatna ilosc alkoholu bo zwyczajnie sie wczesniej pozygamy (choc nie ktorym sie udaje zejsc z tego swiata dzieki alko). natomiast marihuany nie da sie przedawkowac. choc dym -> substancje smoliste -> rak... ba! jesli analizowac wplyw marihuany na emocje i sposob postrzegania jest on zdecydowanie korzystniejszy od alkoholu ale twierdzenie ze trawa jest nieszkodliwa, to rowniez bzdura. sam pale od dawna (ok 6lat), aktualnie raz na tydzien albo rzadziej glownie przy okazji imprez jak ktos mnie poczestuje, choc rowniez odmawiam jak nie mam ochoty. mialem okresy ze po miesiec albo dwa palilem codziennie od rana. trawa uzaleznia!!!! to nie jest sluszna koncepcja kiedy trawa zamiast byc sporadycznym bonusem do twojego zycia staje sie twoim zyciem. jednak to co najgorzej dziala na zdrowie, psychike i najbardziej uzaleznia, to domieszki wzmacniajace, tzw.chemia, za ktora mozemy podziekowac dealer'om. im o to wlasnie chodzi zeby klienci sie uzaleznili. dla tego ganja powinna byc czysta i legalna. faktem jest ze czysta bez niepozadanych domieszek, uzywana z umiarem moze pozwolic nabrac dystansu do pewnych spraw i pozwala spojrzec, chocby na wlasna osobe bardziej obiektywnie i ewentulanie zmienic to co sie nam nie podoba a czego wczesniej w sobie nie dostrzegalismy. autosugetia to potega, a trawa jest katalizatorem autosugesti. zwieksza takze poziom empatii, czyli latwiej jest nam sie wczuc w czyjs sposob rozumowania. wzrasta zdolnosc kompromisu, stad to cale porozumienie, peace&love, a nawet mistrzowski dlugi namietny sex :) jednak ludzie, ktorzy jaraja (siegaja po alkohol czy cokolwiek innego) aby zabic smutki sa na prostej drodze do zjebania sobie zycia. jak ma sie problemy zadna uzywka ich za nas nie rozwiaze. a w dobrym nastroju czemu by sobie nie odleciec na lonie natury albo posluchac muzyki. transcendentalne oniryczne przezycia, ktore szkoda calkiem w swoim zyciorysie pominac. sam skonczylem studia magisterskie na wydziale informatyki, specjalizacja sztuczna inteligencja. nie raz bylem na wykladzie zjarany i dyskutowalem z profesorami w sposob na tyle blyskotliwy, ze sam siebie zaskakiwalem. bez problemu qmalem opisy twierdzen i teorii w n-wymiarowych przestrzeniach. marycha zwieksza poziom rozumienia abstrakcji. jednak nie raz mi sie zdarzylo ze mialem stany lekowe i nieprzyjemne paranoje przez trawe albo chodzilem zamulony i nic nie qmalem. nic za friko!!! sa plusy i minusy. a bez umiaru to i niezbe

Autor: blantom c.d.  22.10.2003 zgłoś

o! ucielo kawalek :) a byl taki: (...)a bez umiaru to i niezbednym do zycia powietrzem mozna sie zachlysnac... I OCZYWISCIE ZE LEGALIZOWAC. WOLNOSC WYBORU!!!

Autor: opona z aleksandrowa  25.10.2003 zgłoś

wiecie co potrzebuje cos bardzo waznego na biologie a tego tu nie ma a to jest mi barrdzo potrzebne ;]

Autor: Autorem tego nie jestem ale popieran ten text  27.10.2003 zgłoś

"NIE SAMYMI KREMÓWKAMI CZŁOWIEK ŻYJE" Miłośnicy konopi indyjskich nie mają w Polsce łatwego życia. Polska poszła wzorem twardej, represyjnej polityki antynarkotykowej made in USA. Nasze prawo stawia marihuanę na równi z groźnymi twardymi narkotykami, co w obliczu dostępnych wyników badań, jest zwyczajnie bezzasadne. Co zrobić aby zracjonalizować politykę narkotykową? Należy konopie zalegalizować. Bo czy jest się przed czym bronić? Trawka jest zaliczana do narkotyków miękkich. Główny składnik konopi - tetrahydrokannabind (THC) - uwalnia się z jej liści i kwiatostanów pod wpływem temperatury. Do efektów psychicznych związanych z przyjmowaniem marihuany należą poprawa nastroju, uczucie błogości i zwiększonej sprawności umysłowej. Nie ma mowy o agresji. Wadą jest pasywność, którą wywołuje. Trawa alienuje i demotywuje. Znieczula i rozleniwia. Ale czy to wystarczy aby zakazać dostępu do niej? Obecnie zmienia się wiedza na temat motywów i warunków zażywania miękkich narkotyków. Zreguły po marihuanę sięgają ludzie "normalni" kierujący się "normalnymi" motywami. Najczęściej chodzi o świadomą decyzję organizacji czasu wolnego. Dlatego przyszła polityka narkotykowa powinna przede wszystkim uznać legalność popytu na konopie. Trzeba sobie odpowiedzieć na pytanie, czy pełnoletnia osoba może być ścigana za to co wprowadza do swojego organizmu - czy jest to alkohol, narkotyki czy trucizna. Jako obywatel obdarzony przez Konstytucję prawem wolnego wyboru ma prawo sam zadecydować, czy chce sobie szkodzić czy nie. Zwłaszcza, że szkodliwość marihuany jest tak naprawdę niewielka. Medycyna potwierdza dzisiaj: konopie są bezpieczne, jeśli nie zażywa się ich w nadmiernych i uzależniających dawkach. Nawet wówczas są jednak mniej szkodliwe niż papierosy czy alkohol. W całej historii marihuany nie zanotowano ani jednego przypadku śmierci na skutek jej przedawkowania, natomiast tysiące ludzi zmarło od legalnego alkoholu i tytoniu. Nie stwierdzono, by palenie trawki, nawet w dużych ilościach, w zauważalny sposób uszkadzało ludzki mózg lub trwale upośledzało psychikę. Nieuzasadnione okazało się także przekonanie o zależności polegającej na tym iż sięganie po miękkie narkotyki prowadzi do narkotyków twardych. Taką prawidłowość może jednak powodować sytuacja, w której marihuanę (jako substancję nielegalną) zdobywa się tymi samymi kanałami co np. kokainę. W ten sposób państwo wpycha przygodnych palaczy kanabisu w ręce dealerów. To oni właśnie namawiają palaczy trawki do zażywania silniejszych środków. Dla handlarza lepszy jest bowiem klient uzależniony od amfetaminy niż zwykły miłośnik marihuany, nie zmuszony nałogiem doregularnych zakupów. W Holandii po zalegalizowaniu konopi znacznie zmniejszyła się liczba ludzi zażywających twarde narkotyki (przy minimalnym wzroście liczby palących trawki). Bez wątpienia miał na to wpływ fakt iż dystrybucja kanabisu stała się domeną coffee-shopów, a nie środowisk przestępczych. Gdyby trawka była sprzedawana w sklepach, handlem przest

Autor: simon  22.11.2003 zgłoś

Moim zdaniem wszystko jest dla ludzi, tylko trzeba znać umiar i wiedzieć kiedy przestać. Jeśli zachowa sie te zasady, będzie ok.

Autor: szeperowski  23.11.2003 zgłoś

Powiem tak...... Ile słyszymy (czytamy,ogladamy) razy że stuffik nie szkodzi i tak dalej. co tu dużo mówić LEGALIZEJSZYN !!!! a ta mądra co sie wpisała że po trwace można mieć schizofremie to niech sie puknie w głowe bo tylko tyle można o jej zdaniu piowiedzieć "a uzaleznienie czuje tylko psychiczne"- czyli moge nie palić nawet pół roku a moge palić 10 lat ps. Ja tam wole 10 lat (raczej) heh

Autor: kasia  23.11.2003 zgłoś

witam czemu tu nie ma zadnych zadan z biologi ?????:( nie mam jak zrobic zadnia :( pa pozdawiam

Autor: spalony karol  28.11.2003 zgłoś

A więc mam się wypowiedzieć na temat zioła ? po pierwsze palenie na pewno szkodzi i nie ma co sie nad tym rozwodzić. Uważam, że kto chce powinien palić a słabe charaktery są nie do ocalenia i każde uzależni nie chce mi sie dalej pisać, kto lubi niech pali najważniejsze, żeby sięgać po trawe a nie zeby ona sięgała po nas. Wielki mach dla wszystkich palaczy.

Autor: a co was to  30.11.2003 zgłoś

Moim zdaniem marysia jest spoko bo od niej niemożna sie uzależnić. ja moge zapalić raz na kilka miesiecy i mnie nie ciągnie. ale moge palic codziennie przez kilka dni i potem przerwać na le chcem. powinno sie zlegalizować marysie bo po co dofinansowywać mafie narkotykowe jak można dofinasowywac swój kraj. a holandia sie bogaci bo to zlegalizowała i mają luz.a nawet jeśli niezlegalizują tego to i tak kto bedzie chciał to se załatwi kiedy bedzie chciał i gdzie będzie chciał.

Autor: BARTAS  10.12.2003 zgłoś

Pale już 4 latka i jeszcze żyje, nie mam żadnych złych objawów, kiedy pale no może kondycha troszke siadła, ale jest SI. KANA JEST POTRZEBNA I POWINNA BYĆ LEGALNA! MOŻE PODATKI Z KANY POMOGA PAŃSTWU?

Autor: Magik  10.12.2003 zgłoś

ja juz pale 2 lata, jest to bardzo odprezajace mysle ze swoim dzieciom pozwolil bym na te forme odprezenia i tylko na taka napewno uzaleznia tak jak paperosy. Jak ktos ma silna wole to moze z tym skonczyc, marichulana jest bardzo dobrym srodkiem uspakajacy i odprezajacym i zarazem nieszkodliwym dla zdrowia

Autor: Melero  11.12.2003 zgłoś

Palenie trawki jest cool !!! to lepsze od fajek. Sprzedaż powinna być legalna !!!

Autor: rafał  13.12.2003 zgłoś

moja opinia jest barco dobra pale codzenje jojty

Autor: Buła  14.12.2003 zgłoś

"trawka" ogulnie jest ok! ale jednak to co teraz my nazywamy "trawką" to juz niestety nie jest takie jak dawniej:-((( teraz w tym jest za duzo chemi!!! ale legalizacja przerwala by to i przywrucilaby prawdziwą "trawkę" a pozatym "MAFIA" nie zarabiala by na tym!!! PRAWDZIWA "TRAWKA" JEST SPOKO!!!

Autor: MIECZYK 20  19.12.2003 zgłoś

ELO ZIELARZE. JESTEM ZA LEGALIZACJA W 100%. MARYSIA JEST SPOKO. JA PALE OD 6 LAT I JAKOS SIE TRZYMAM :). CI NASI "MADRZY" POLITYCY POWINNI POMYSLEC O TEJ LEGALIZACJI JAK NAJSZYBCIEJ, PRZECIEZ MOZNA NA TYM ZROBIC NIEZLA FORSE. PO CO NAPELNIAC KIESZENIE DYRNYM I GLUPIM KABANOM SKORO PANSTWO MOGLOBY JA PRZEZNACZYC NA JAKIES SZPITALE ALBO INNE CELE. PRZECIEZ I TAK KUPA LUDZI PALI. MAM NADZIJE, ZE WEJSCIE DO UNI COS ZMIENI. POZDROWIONKA ZIOMALE.

Autor: ANIOŁ  19.12.2003 zgłoś

Trawy niepowinieno być w ogule na świecie, ja myśle, że trawa to nic innego jak nie same kłopoty z rodziną, dziewczynami itd. Niedawno rzuciła mnie dziewczyna z powodu, że paliłem trawke. Chciałbym aby tej trawy "ziela" nie było na tej ziemi. Kto pali trawe jest debilem a dilerzy trawy jeszcze większymi.

Autor: Maly1986 GG6510541  24.12.2003 zgłoś

Ej ziomki pale 3 lata :D :P Troche se zajebalem ale to nie przez GANJUCH tylko przeze mnie ;) pale kiedy mam ochote nikt mnie do tego nie zmusza :P pale to jestem spokojny zero agresora LEGAL powinien wejsc juz dawno ;) Tyle pieniedzi DILERZY natym zarabiaja !! A jak by tom kase odnas dostalo panstwo ?? Czy nie bylo by lepiej ?? W mojej okolicy ZIELE pali 85% osob w wieku od 14 do ....... :D nawed 35 latek pali ;) hehe. Morze zrobimy zlot palaczy ziola i powalczymy o legalizacje przed naszym RZADEM ?? Jak cos to GG 6510541 :P Pomyslcie nadtym ---------> Strzala ;)

Autor: SAMSON  27.12.2003 zgłoś

Czy byl ktos z was kiedys w Holandii? jak nie to dam przyklad, kazdemu wiadomo ze w tym kraju "marja" jest legalna, na kazdym praktycznie kroku czuc jej zapach, praktycznie kupic ja mozna wszedzie. ale nie chodzi mi o trawe, na prawie kazdym dworcu bulwarze mozna kupic "crak", heroine, "brawn shuger" - heroina do palenia. na placykach lawkach siedza cpuny i pola wlasnie nie trawke, ale wlasnie crak i kokaine i to jest wlasnie problem> Czy chcieli byscie legalizacji??? zalegalizowalibyscie nie trawe a twarde dragi tak wlasnie jest w Holandii. nara wybur nalezy do was

Autor: muszczzzz  27.12.2003 zgłoś

dajeszzzzzzz!!!!jak jarasz, to wiesz ze jezeli masz kiedys przestac jarac to napewno przestaniesz. ja jaram non top i nic sie nie dzieje eheheheh nara narko bracia & siostry

Autor: makaveli  28.12.2003 zgłoś

Jaranie jest spoko jaram prawie 24 na dobe i jest mi z tym dobze to nie Kokaina ze sie mozna uzaleznic znam pełno ludzi któzy jarajom i sie nie uzaleznili wiem to sam po sobie prochy nie ale śiówaks tak zawsze i wszędzie jest ze mną czy sie to komus podoba czy nie . Prosty pzykład w Holandi jest legal i jest im z tym dobze czemu by nie zrobic u nas znikli by dilezy i zarobilo by całe panstwo ale poco im kasa lepiej jom tracic a dilezy niech sie bogacom hehee. pozdro dla wszystkich palących ziomków i laski nara

Autor: Anka  07.01.2004 zgłoś

Ganja to uzdrowinie dla umysłu, w przeciwieństwie do alkoholu zostawia w mózgu uczucie błogości, następnego dnia ma się wrażenie, że można góry przenosić, że świat wcale nie jest taki beznadziejny i że wszystko od nas zależy!!! To bzdura, że uzależnia - gdy wypaliłam I-ego w życiu papierosa, od razu chciałam zapalić następnego, po wypaleniu I-ego jointa żyłam jak w transie, jak po przeżyciu czegoś tak niesamowitego, że żadna inna chwila nie zasługiwała na magiczność wykorzystania jej kolejny raz przez roślinę. Skutki uboczne... jedyne jakie zaobserwowałam, to zapominanie o coniektórych rzeczach, ale nikt mi nie wcisnie sciemy, że prowadzi to do 'ciezszych' narkotykow, jezeli w ogole ganja to narkotyk! to roślina, żadne inne świństwo nie jest pochodzenia naturalnego, zawsze ma jakies chemiczne dodatki i co do nich nie mam watpliwości: sa jednym wielkim gownem!!!!! gdy siegnie sie po nie i pali jednoczesnie marię ,to nie dziwie sie, ze sie uzaleznie, ale od tych ciezkich! Moze moje zdanie uwarunkowane jest tym ze jestem Rastafarianką i nieco inaczej postrzegam swiat od zabieganych pracoholikow lub uczniow zamknietych na opinie nieco bardziej doswiadczpnych przez los, coz... ludzi nie zmienimy, ale jezeli bedzie referendum odnosnie legalizacji, to bede calkowicie na TAK i jak mam byc szczera, to wole zeby moje dziecko paliło ganje niz fajki... Dopiero jak ktos sam sprobuje, nie mieszajac tego z niczym innym, bedzie mogl miec w pelni uksztaltowane zdanie. IRIE! Big-up dla wszystkich palaczy!

Autor: BaKuFlaSh  08.01.2004 zgłoś

ZARZYWASZ PRZEGRYWASZ - NIEBIERZESZ TRACISZ! ziolko jest boskie

Autor: dieselek  09.01.2004 zgłoś

Marysia to spoko sprawa palę od stosunkowo nie długiego czasu ale to nic. mam już swoje jak najbardziej pozytywne zdanie LEGALIZACJA?-OBY JAK NAJSZYBCIOEJ!!! pozdrawiam wszystkich zielników! cZe!

Autor: blubik  18.01.2004 zgłoś

Oczywiscie. ze jestem za legalizacja i na dzien dzisiejszy mysle. ze pozwoliłbym swojemu dziecku palic marihuane. Bo to nie jest jakis niszczacy zdrowie narkotyk. Po dobrym lolku mozna sie tak wyluzowac, ze nawet po piwie nie bedziesz miał takiej fazy.

Autor: bogdan  26.01.2004 zgłoś

LUDZIE PALCIE JUMEE!!ja codzien pale i uzywam innych srodkow odurzajacych.Mam 14lat żyje spox mam ciagla bk dzis kupilem se nowa lufe jumka -hash jest zadko pale marihuane bo jest hujowa juma leprza....!!!powinno byc to zlegalizowane bo to nic nierobi na banie o wogle jest to zajebista rzecz wszyscy powinni palic mam nadzieje ze bedzie to zlegalizowane lecz niechcialbym bym zeby moje dziecko cos walilo itp...troche hujniaa bawcie sie wszystcy ok. pozdrawiam palmy marihuane................!!!

Autor: Abdul  05.02.2004 zgłoś

Jestem za legalizacja! Legalizacja to najwyzszej jakosc marihuna bez zadnych gowien, likwiadacja dziury budżetowej i zmniejszenie bezrobocia!! Marihuana na pewno "wciaga" ale latwo idzie sie od niej uwolnic!! Nie niszczy komorek nerwowych,jak ktos wczesnie napisal, tylko ja spowalnia. THC stawia wiekszy opor impulsom elektrycznym w mozgu. Ogolnei jest za legalizacja bo na pewno jest lepsza niz alkohol!

Autor: mis.kubsonik  18.02.2004 zgłoś

ALISIA: wybacz ale gadasz glupoty troche

Autor: MasterX  21.02.2004 zgłoś

Trawa nie uzależnia fizycznie (tzn. nie czujemy głodu) jak alkohol, papierosy czy twarde narkotyki. Może ona uzależnić psychicznie, ale tak uzależnić może wszytko od czekolady po telewizję. Ja palę trawę sporadycznie (raz w miesiącu) i nie odczuwam żadnych efektów ubocznych, a ciągnie mnie jak do każdej innej przyjemności. Z drugiej strony ja naprawdę bardzo trudno się uzależniam, mogę palić fajki przez miesiąc i rzucić bez żadnego problemu. Ja jestem za legalizacją, bo może to mieć także pozytywne skutki np. zmniejszenie sporzycia alkoholu na rzecz trawy, która nie jest szkodliwa dla społeczeństwa.

Autor: szalona  25.02.2004 zgłoś

Duże stop legalizacji tego świstwa, mam znajomych, którzy palą niby od czasy do czasu - nie powiem, żeby to dobrze na nich działało -wrecz przeciwnie, to ryje beret. Niestety ten co pali myśli, że jest świetnie. To przykre co dzieje się z młodzieżą. Szkoda, że to tylko wasz wybór.

Autor: R.E.M.I  27.02.2004 zgłoś

ZAJARAJ SAM A POTEM BEDZIESZ SIE TRZYMAŁ ZDANIA "ZALEGALIZOWAĆ". JA JARAM TYLE, ZE JESTEM ZDANIA "PALIC SADZIĆ ZALEGALIZOWAĆ" "ILE BY NIE BYŁO TO I TAK JEST ZAMAŁO" " Z ZIOMKAMI KAMERALNIE CHCE MIEC TEGO CAŁĄ SZKLARNIE" " JEDEN GRAM CZY DWA KILO..." NAWET TERAZ JESTEM SPALONY I MAM PIĘĆ GIETA W KIESZENI DOSTAŁEM W KLATCE OBOK WIĘC UWAŻAM ŻE POWIINA BYC LEGALIZACJA BO KTO MA OCHOTE WIE SKĄD WZIĄŚĆ GRASIK,,, PO CO SADZAĆ DILERÓW DO WIĘZIENIA " WIĘC WIELKA PODZIĘKA PRAWDZIWYM DILEROM, ZE W STRACHU I W NERWACH GRAMY DLA NAS DZIELĄ" TO NA TYLE ELOO JAK CO TO casaco@wp.pl sija

Autor: zeiron  24.03.2004 zgłoś

marihulana jest zjebista mozna sie zbombic a potem zwijac

Autor: magi  06.04.2004 zgłoś

hmmm, jak by było legalnie to nie miało by to już takiego smaczku, a tak mały dreszczyk zawsze popełza po pleckach. trawka jest ok. od czasu do czasu a nawet rzadziej, kiedyś przypalało się częsciej- dla odpału a teraz dla samego smaczku, lekkiego upojenia, i ciach wracają stare czasy, mniam trawka jest fajna szczególnie samosieja co nie kopie wcale tylko pozwala się rozmażyć, odprężyć i posmakować.

Autor: cx  04.05.2004 zgłoś

mam hiva i bog mnie uwolnio z tego nałogu trawiastego dziekuje Matce Najswieterzej z wszystko. Pan ma Was w opiece tylko zawierzyć dogłebi a nie jest ciezko MIŁOŚĆ zwyciezyła . Z Bogiem i Maryją

Autor: K.B  10.05.2004 zgłoś

Gandzia jest super

Autor: sunny  14.05.2004 zgłoś

A czy rodzic, ktory pali chce zeby jego dziecko palilo papierosy? sa legalne ale to nie ma z tym nic wspolnego. to proste ze nie zalegalizuja marichuany przed 18 rokiem zycia. a tak poza tym to ja sie wole od narkotykow trzymac z daleka, chociaz probowalam.

Autor: operator kamery  18.05.2004 zgłoś

powiedzcie mi, mozna maryche "przedawkowac" ?? wie ktos jak ona dokladnie, naukowo dziala?? ile trzeba wypalic zeby czuc sie fajnie?

Autor: ania i jula  25.05.2004 zgłoś

moja kolezanka ostanio zachowuje sie inaczej. nie wiem co z nia jest. nagle po wyjsciu z klasy zaczyna plakac. zachowuje sie agresywnie i nie jest soba. wiem ze niecenzuralnie odzywa sie do swojej mamy i innych. ma strasznie wysuszona skore i przez ostatnie kilka miesiecy bardzo schudla. CO JEJ JEST???????????

Autor: ania i jula  25.05.2004 zgłoś

moja kolezanka ostanio zachowuje sie inaczej. nie wiem co z nia jest. nagle po wyjsciu z klasy zaczyna plakac. zachowuje sie agresywnie i nie jest soba. wiem ze niecenzuralnie odzywa sie do swojej mamy i innych. ma strasznie wysuszona skore i przez ostatnie kilka miesiecy bardzo schudla. CO JEJ JEST???????????

Autor: DOKTOR THC  30.05.2004 zgłoś

PEWNIE WSTRZYKNĘŁA SOBIE HEROINE W KANAŁ I TO SĄ JEJ OSTATNIE PODRYGI...

Autor: Żioło  06.06.2004 zgłoś

mój kumpel jara żioło jagby nie patrzeć - żiołogłowie rządzi.

Autor: Damian  18.06.2004 zgłoś

mmyślę że palenie zioła jest niezbyt szkodliwe i wręcz jest to forma zabawy.Jednak nie znaczy to że zioło morzna zalegalizować.Przy okazji pozdrawiam Spioha,Witala,Piłe,Człepe.A pozdrowienia przysyła ziomal baron.

Autor: baron  21.06.2004 zgłoś

cześć wszystkim czytelnikom tej strony.Według mnie marihuana jest wormą luzu.palenie oczywiście jest szkodliwe ale przerzycia są nie zapomniane dlatego myśle że ziołojest cool na wiele okazji np. spotkanie z kumplami. moi koledzy muwią mi że palenie szkodzi.Ale ja ich nie słuham i kiedy tylko moge to sięgam po lufe aby zlapać luz.Najlepsze są fazy po większym paleniu.więc nie słuchajcie opini prymusów i gdy morzecie to sięgajcie po lufe.mmoj kumpel śpioh to raczej by nie zapalił.Bo on sie boi.

Autor: baron  21.06.2004 zgłoś

cześć wszystkim czytelnikom tej strony.Według mnie marihuana jest wormą luzu.palenie oczywiście jest szkodliwe ale przerzycia są nie zapomniane dlatego myśle że ziołojest cool na wiele okazji np. spotkanie z kumplami. moi koledzy muwią mi że palenie szkodzi.Ale ja ich nie słuham i kiedy tylko moge to sięgam po lufe aby zlapać luz.Najlepsze są fazy po większym paleniu.więc nie słuchajcie opini prymusów i gdy morzecie to sięgajcie po lufe.mmoj kumpel śpioh to raczej by nie zapalił.Bo on sie boi.

Autor: Taśka  01.07.2004 zgłoś

Witam wszystkich!!! Problem legalizacji ciągnie sie w nieskończoność .Zgadzam sie z tym ,że zioło moze uzależnić ,ale większość rzeczy spożywanych w nadmiarze nas zniewala .W moim środowisku jest rój osób które dopalaja niestety zazwyczaj złej jakości towar którego jest pełno.Marihuana jest bardzo rozpowszechniona więc nie ma problemu z zaopatrzeniem się.Wporównaniu z papierosami czy alkocholem jest słabo uzalrżniająca .Gdyby była legalna brudny handel by sie skończył.Trzeba patrzeć na realia ,a takie są.Nikt nikogo nie zmusza do palenia ,a jeśli ktoś pełnoletni chce to jego bardzo osobisty wybór ,MA SWOJĄ WOLNOŚĆ i państwo powinno mu pozwolić decydować ! POZDRAWIAM I PAMIĘTAJMY, ŻE WSZYSTKO JEST DLA NAS!!!!!!!!!!! ŻYCZĘ TRAFNYCH WYBORÓW. LOVE FREE PEACE

Autor: Bet & GREK  21.07.2004 zgłoś

Według mnie to państwo źle robi że niema legalizacji np. takie zwykłe otworzenie hash-barów zalepia dziure budżetową państwa bo według mnie pali co 3 a nawet co 2 osoba tylko sie nieprzyznają do tego więc pomyślcie sobie ile by państwo natym zarobiło prawde mówiąc 2 lub 3 razy tyle co na papierosach a ten kto pali i tak kupi sobie od dealerów ale poco pchać pieniądze dealerom jak mozna to kupować od państwa no ale przeciez nieeee bo to narkotyk gówn... prawda ż enarkotyk marichuana popiersze wylecza ból głowy sam sprawdzałem miałem prawie 40stopni zapaliłem po paru minutach ból pzniknoł a na drugi dzien wogule nieodczuwałem ze byłem chory i marichuana tez zchamuje rozwój hiv i adis niewierzycie to spróbujcie a zobaczycie poprostu trzeba myśleć to niebędzie dziur budżetowych matoły w rzędzie !!!! dziekuje i żegnam

Autor: aska  07.09.2004 zgłoś

wg mnie marihuana moze uzaleznic co najwyzej psychicznie (a tak mozna sie uzaleznic od wszystkiego, nawet od takich bzdur jak ogladanie telewizji czy siedzenie przed kompem) a nie fizycznie. sama pale od czasu do czasu. czasami zdarza mi sie kilka dni pod rzad a czasami mam kilka miesiecy przerwy. ale wkurza mnie fakt ze zeby zajarac musze dawac kase jakims walonym dilerom. gdyby trawa byla legalna to zarobiloby chociaz panstwo. zreszta takie specyfiki jak marihuana istnialy od poczatku swiata i nikt nawet nie poruszal tematu czy jest to legalne czy nie... no chociazby tacy indianie i te ich rozne ziolka...

Autor: Marek  10.09.2004 zgłoś

Niestety jest tak, że ileś osób produkuje papierosy, ileś je sprzedaje w kioskach i na tym zarabiają i się cieszą. A ja uważam że nawet papierosy powinno się zdelegalizować ze względu na koszty społeczne leczenia raka, chorób serca oraz przede wszystkim ryzyko zgonu osoby palącej. Powinni to normalnie wycofac z handlu. Wtedy napewno łatwiej byłoby uzależnionym rzucić to świństwo. Ale nie - my wolimy palić nie wiedząć nawet jak się cieszą z tego kioskarze. Co do trawki to nie wiem, nie paliłem. Ale mam takie przeczucie że to nie jest to co miałoby nadawać sens mojemu życiu. Ciekaw jestem czy jest wogóle ktoś poza mną kto byłby za delegalizacją papierosów ?

Autor: Magda-Sheep  26.10.2004 zgłoś

Ja nie brałam i raczej nie mam zamaru, chociaż niekiedy kusi. Ale bardzo chciałąbym pomagać takim ludzią uzależnionym. Moim zdaniem nie powinno się produkować niczego co truje życie a przynajmniej narkotyków!!! Zabija a praktycznie w niczym nie pomaga( może przez chwile ale to jest bez sensu bo to przed czym bieżemy powraca ze zdwojaną siłą) Naprawdę nie warto!!! Jeśli mielibyście jakieś stronki albo coś innego o narkotykach, narkomani to przeslijcie mi na e-maila. Papa

Autor: Smoke-screen  20.11.2004 zgłoś

Jointy sa zayebiste i niewyobrazam sobie zycia bez nich. JOINT na LEGALU ? --- bylo by swietnie a co do reszty to kwestia dyskusyjna. Przecierz teraz pali kazdy, wiecej ludzi stuka faje niz pali szlugi. Niema co dyskutowac, nalezy stwierdzic ze obecny stan prawny nienadarza za potrzebami spoleczenstwa. Przecierz stanowilo by to potezny zastrzyk finansowy dla budzetu panstwa. Konopie znajduja zastosowanie w przem. odziezowym i farmaceutycznym. Nalezaloby pomyslec rowniez o obciazeniu MARIHUANY i HASZYSZU podatkiem VAT ze stawka 7% w polsce mamy przeludnione wieziena, no tak jak zamykaja ludzi za posiadanie to niedziwne, powini te miejsca wykorzystac na prawdziwych przestepcow LEGALIZACJA zpowodowala by naplyw turystow z sasiednich krajow i nietylko. Przecierz nikt chyba niema trudnosci w dzisiejszych czasach z nabyciem tego typu wspomagaczy. Kto chce zapalic to i tak zapali (lamiac przytym prawo,) JESTEM JAK NAJBARDZIEJ ZA

Autor: osiemnastolatka  13.01.2005 zgłoś

poczytałam sobie i mimo że do tej pory tego nie robiłam po raz pierwszy powiem co o tym myslę. zalezy mi na tym żeby przeczytali to ludzie którzy faktycznie moga coś w tym kierunku zrobić. wiecie jaki jest podstawowy problem? mianowicie taki że nigdzie nie mozna znaleźć wiarygodnych źródeł które w końcu rzuciłyby troche światła na sprawę. myslę w tym momencie o PRAWDZIWYM OBRAZIE DZIAŁANIA MARICHUANY. pale ganje od roku, zawsze w towarzystwie bliskich znajomych. mamy stałą ekipę, spotykamy sie palimy, chodzimy na koncerty. i nie wygląda to tak że bez trawki nie możemy sie bawić. nikt nie zmusza się wzajemnie do palenia, nikt nie wysmiewa jak mówisz nie palę. czasami spotykamy się i po prostu rozmawiamy, smiejemy sie wygłupiamy - bez trawki. wiecie jaki jest fakt? zaczęłam palić papierosy róznoczesnie z trawką. i staram sie od dłuższego czasu rzucić fajki, bo czuję że mnie uzależniają. a marichuana - jak jest to ok, jak nie ma też dobrze. jestem bardzo dobrą uczennicą, staram sie byc wzorową córką, dobrą przyjaciółką. i wyobrażam sobie zycie bez trawki. ale dlaczego mam ja odstwić skoro, po pierwsze nie zdarzyło sie jeszcze żeby było mi po niej źle, żebym odczówała jakiekolwiek dolegliwości fizyczne i psychiczne, a po drugie nigdzie nie mogę znaleźć rzetelnych informacji na temat palenia canabis? jestem młoda, szczęsliwa (owszem mam tez problemy, ale trawka nie jest dla mnie formą ucieczki od nich) i mam przed sobą duzo zycia. nie widze żadnego powodu dla którego powinnam tego zaprzestać. jeżeli chodzi o moje dzieci (oczywiście ich nie mam i w najbliższej przyszłości nie będe miała) nie miałabym nic przeciwko, żeby paliły, aczkolwiek dopiero w momencie gdy stałyby sie na tyle dojrzałe i odpowiedzialne, że mogłabym im zaufać i dac swobodę wyboru. chciałabym tylko żeby były ze mna szczere. zdecydowanie popieram formę legalizacji, i tego by byla dostepna dla ludzi w wieku od osiemanstego roku zycia. chociaz jak dla mnie to wcale nie osiemnastka czyni nas ludzmi dorosłymi, chodzi przecież o odpowiedzialność. nie krytykuję nikogo za to że trawki nie pali bądź jest jej przeciwnikiem. to jest wybór każdego z nas. osobisty wybór. i dlatego nikt nie powinien nam narzucac sposobu myslenia i tego jak powinnismy zyć. uważam że każdy z nas zasługuje na szczęście, a jeżeli uważa że na jego drodze może znaleźć sie trakwa - proszę bardzo. wszystko jest dla ludzi. trzeba tylko umiejętnie z tego korzystać. nie wspominam juz o tym że dla niektórych trawka to dar od Boga - Jah. dlaczego jedni mogą pic wino - krew Chrystusa, a ktoś inny nie może palic marichuany? poza tym wszystko co jest płodem ziemii jest stworzone w jakims celu - canabis to nie sztucznie wychodowany pomidor, po wprowadzeniu zmian w kwasie deoksyrybonukleinowym, to roslina która naturalnie wyrosła na ziemii. ale tylu ilu jest ludzi tyle będzie róznych opinii. każdy ma prwo do własnego zdania - moje juz znasz - zalegalizować! a jakie jest twoje? zastanów się, ale na chwilę oderwij sie od tego co wpaj

Autor: ..:::: DR ZDROWIE ::::..  21.01.2005 zgłoś

· układ nerwowy: polineuropatia, zmiany zanikowe móżdżku i mózgu, zwyrodnienia w płatach czołowych, ubytek szarej substancji mózgu, i inne; upośledzenie wchłaniania, stany zapalne . · układ krążenia: nadciśnienie tętnicze, (zmiany zwyrodnieniowe włókien mięśnia sercowego, stłuszczenie i powiększenie serca) · układ oddechowy: przewlekłe zapalenie błony śluzowej tchawicy i oskrzeli. U osób 10-krotnie częściej występuje rak jamy ustnej, krtani oraz tchawicy. · układ moczowy: niewydolność nerek, wzrost stężenia kwasu moczowego we krwi i związane z tym objawy (zapalenie stawów spowodowane gromadzeniem się złogów moczanowych) · układ hormonalny: nieprawidłowe wydzielanie testosteronu, zmniejszenie ruchliwości plemników i zniszczenie ich struktury. Hypogonadyzm i feminizacja u mężczyzn, u kobiet zanik jajników i maskulinizacja. i inne , Więc nie warto tracić zdrowia .

Autor: Mądrze to wytłumacze  18.02.2005 zgłoś

Witam wszystkich.Pale juz ładne kilka lat.I nikt mi nie powie ze to nie uzaleznia ! Nie wyobrazam sobie zebym mógł nie palić przez miesiąc ! Faktycznie czuje sie po tym dobrze, a nawet bardzo.Niestety po paleniu marichuany , która jest obecnie na rynku nie tylko ja , ale i inne znane mi osoby które palą marysie tak jak np. Ja , czyli kilka ładnych lat twierdzą ze mają problem z pamięcią w niektórych momentach.Są to rózne dziwne sytuacje, które mogą sie niekiedy wydawać zabawne, ale napewno takie nie są.Człowiek momentami poprostu zachowuje sie głupio.Myśle ,ze głównym powodem tych zmian w psychice jest fakt iz obecnie dodatki chemiczne , które zawiera nasza Polska marysia są strasznie przesadzone. Jak by był legal nie było by takiego gówna jak teraz. I kase dostało by panstwo.Obecna trawka relaxuje momentami zbyt mocno.Znam ludzi, którzy nie pójdą do kina , albo nie obejrzą filmu na kompie bez wcześniejszego buchania.Mysle ze to juz nie jest pozytyw. Co do minusów moge tez wymienić fakt iz po długotrwałym paleniu mozna zauważyć ogólne przytłumienie.Człowiek jest mówiąc jasno zmęczony.Wielu rzeczy nie chce mu sie zrobić, niektóre wykona bo ,albo naprawde musi , albo bardzo to lubi, ale rzeczy inne ,ale pozyteczne odstawi na dalszy plan , a wczesniej by tego nie zrobił.Ciesze sie z tego , ze widze te minusy i dlatego nie płyne w tym schemacie jak niektóre osoby które poprostu wpadły w wielkie bagno.Jak ktoś pali rano , a ma coś do wykonania i zdarza sie to nie raz , a juz kilka razy to napewno trzeba sie zastanowić . Ja nikogo nie bede zachęcał do palenia chociaz sam pale.Nie bede mówił ogólnikowo , ze jest to dobre, bo to tak jak bym powiedział ogólnikowo, ze alko jest dobre bo pije browar , a fajki są nie dobre bo ich nie pale. Fakt faktem ze Marysia jest używką i ma swoje minusy.Czuć sie mozna po niej dobrze , ale naprawde trzeba mocno uważać, zeby nie polecieć i nie chodzi tu wcale o branie jakis mocniejszych rzeczy. Tylko o popłynięcie własnie w niewinnej trawce. I jak ktoś pali od czasu do czasu , albo nawet dwa razy w miesiącu nie ma prawa wogóle powiedziec ze ma to same plusy.A jak któs pali często i jest mu z tym dobrze, albo wydaje mu sie ze jest dobrze niech na siłe nie zachęca, albo zabrania palenia tylko da mądry wybór.I nie mozna przedstawiać tego ze " Pale tyle,bla bla bla i tyle i buchanie jest the best". zawsze trzeba podkreślić nawet jak jest sie zagorzałym zwolennikiem legalizacji fakt ze Marysia jaka by nie była , ma niestety równiez minusy, w szczególności ta Polska bo jest baaardzo chemiczna. Pozdrawiam wszystkich kumatych , a żal mi tych zbytnio ZA , lub zbytino PRZECIW, bo oni powinni mieć najmniej do gadanie w całym tym temacie.Medal ma zawsze dwie strony. I jezeli juz legal to tylko i wyłącznie pełnoletni, a małolaty ostra KARA. I niestety nie ma innego rozwiązania. NARKA

Autor: Mądrze na to odpowiem  18.02.2005 zgłoś

Specjalnie nie napisałem ile mam lat bo w wielu przypadkach nie jest to zaden wyznacznik.Jestem poprostu pełnoletnim palaczem i na to czy chce palić czy nie chce nie umiem odpowiedzieć.Moze pale bo lubie, a moze tak lubie, ze pale.

Autor: szpak  18.02.2005 zgłoś

pale trawee pale lat jestem wolny jak ptak. czuje sie jak oberwany krzak. Legalize kompromize zajebize optymize. Badania prowadzone przez naukowców na ludziach mające na celu wskazanie negatywnych cech jarania nie są dokonczone ponieważ negatywne cechy jarania palenia bakania nie wystepują. Jaranie to drogie hooby ale rozwija i kształcci we wszystkich kierunkach rozwoju ty gnoju.

Autor: gandzior  05.03.2005 zgłoś

też slyszalem kiedys ,ze gandzia uzaleznia i że jest pierwszym krokiem do stania sie narkomanem.wpajają to w szkołach , kościołach i innych syfach.A gadają tak cipy które nigdy nie smarzyły lufki:) Jaram 2 lata i nie mam zadnych odjawów uzaleznienia!!! Wiem co to uzaleznienie,bądz nałóg bo jaram papierosy 5 lat . Polacy przeciez uwazają ze nasz naród jest narodem katolickim i że wszystko co naturalne jest od Boga,Wiec jest Święte!!! Skoro Marihuana jest naturalnego pochodzenia dajcie jej kwitnąć !!! Alkohol np. nie jest pochodzenia naturalnego a jest legalne! Kiedys chcialem skonczyc ze sobą , mialem duzo problemów w domu,szkole i na blokach,gdyby nie gandzia to nie bylo by mnie na tym pięknym świecie!!!pozdro dla IntoXynujących!!!

Autor: Lulefiks  21.03.2005 zgłoś

Ale tu wszyscy pier.... nawet pewnie polowa z was nie palila i niewie co to znaczy a sie wypowiada besennssssss ja pale sobie czasmi i fajnie sie czuje lepiej sobie zapalic niz popic jak i potem sie czolgac do domku lub robic jakies zamieszki bo tak jest a po paleniu czlowiek jest spokojny i bardziej nastawiony pozytywnie na zycie papa i zycze milego dnia

Autor: przepalone pluco  25.03.2005 zgłoś

Po ostatnim poscie chyba przestane palic... :?

Autor: Dzidunia  11.04.2005 zgłoś

Moj chlopa jara.. Mowi, ze pali tylko czasami, bo to lubi i pomaga sie odstresowac... Ale oczywiscie uzalezniony nie jest.. P*********e.. Kocham tego czlowieka, ale jest dla mnie ćpunem.. Moglabym zaakceptowac, jesli jaralby tylko na imprezach.. A nie - ok raz w tygodniu.. Facet ma 20 lat, nie zdal probnej matury, ma problemy w domu, nie potrafi nawet normalnie pogadac ze swoja mama, nie pracuje, a jego dzien polega na tym, ze wstaje rano, idzie do szkoly ( tez nie zawsze :/ ), wraca do domu, kloci sie ze wszystkimi do okoola, posprzata troche i idzie do kolegow.. Co z nimi robi? Zazwyczaj to samo - jara.. Kilka razy oszukal mnie w sprawie dragow - mowil ze nie palil, a palil.. I co? Uwazacie ze nie jest uzalezniony?? Napomkne jeszcze, ze kiedy ( kilka lat temu) wpadl w narkotyki glebiej ( Extasy itp), ale udalo sie go z tego wyciagnac.. Teraz twierdzi, ze juz wie, jak to jest byc uzaleznionym i ze "pali z glowa".. Mowi, ze juz kilka razy proponowali mu, zeby wzial pixe, czy zeby poszedl nawciagac bialego.. Sama nie wiem co o tym myslec.. Sama nie jaram, nie pije alkocholu, papierochow tez nie pale, dobrze sie ucze, mam znajomych i nie ograniczam sie do "jednej paczki".. Jak bylam mlodsza => mialam ok 14, 15 lat to cpalam, pilam i palilam.. Ale stwierdzilam, ze moimi jedynim znajomymi sa "koledzy od lufki", ze mam slabe stopnie w szkole i nie moge sie nad czyms dluzej skupic, klocilam sie z rodzicami i wogole.. A teraz? Teraz jest super! O ile sie nie myle, jaranie pomaga mozgowi "wytworzyc" jakies tam substancje, zeby miec faze => przyjemnosc inaczej mowiac.. Ale skoro trawa "pomaga" to chyba czlowiek potrafi sam wytworzyc takie substancje?! Mi sie chyba udalo i jestem z siebie dumna! Jedyna rzecza jaka nie wiem - to co zrobic z facetem.. Uwierzyc, ze "pali z glowa" i nie jest uzalezniony, czy walczyc z tym i kazac wybierac - jaranie, albo ja.. Pomozcie..

Autor: ona_21  11.04.2005 zgłoś

mam 15 lat i nie raz mnie kusilo zeby tego sprobowac, zwlaszcza jak sie wsciekam na mame, chce jej zrobic na zlosc. lecz doszlam do wnisoku ze to nie jest nic przyjemnego- zatruwanie siebie!!! Nie wiem cojest w tym przyjemnego! palicie to swinsto (zarzucam palacym to) i co z tego macie...?? zatruwacie sami siebie! wiem ze jeden raz nie zaszkodzi ale jeden raz jest przyczyna po sieganie tego srodku coraz czesciej co prowadzi do nalogu! czy nie mozna "rozkoszowac" sie innymi uzywkami...?? zrobicie jak bedziecie chcieli, decyzja nalezy do was! ale ja tylko probuje zprowadzic was na dobra droge :D przemyslcie sobie to...

Autor: $$$$$$$$  16.04.2005 zgłoś

do dziduni. mi sie wydaje ze Ty sama dobrze wiesz ze twoj chłopakj jest narkomanem ale przez to ze go kochasz sama podswiadomie probujesz sobie wmowic ze on pali z głowa. sama mam kolegow ktorzy tez gadali dopiero ostatnio kiedy z jednym tak na powaznie pogadalam to powiedzial ze on wie ze jest cpunem ale ze narazie bedzie cpał....pozatym skad masz pewnos ze on niebierze nic po za ziołem . skoro wczesnie brał extazy dmuchal amfe to przeciez niemasz pewnosci ze dalej tego nierobi tym bardziej zze sama napisalas ze mowil ze nie palił zioła a Ty wiedzialas ze palił. nieweim czy ma sens stawienie go przed takim wyborwem ze albo prochy albo TY . bo narkomani maja troche inny sposób patrzenia na świat . bo jak sam widzisz on sie kłóci ze swoimi rodzicami do sql tez noiezawsze chodzi i tylko koledzy i ćpanie .... pewnie poie Ci ze rzuci cpanie a napraffde nadal bedzie cpał ....;((

Autor: dzidunia  21.04.2005 zgłoś

do $$$$$$$$ ... to nie jest tak, ze ja sobie wmawiam ze "pali z glowa"... wrecz przeciwnie - dla mnie to jest jakies bredzenie.. chec usprawiedliwienia sie.. to on mowi "pale z glowa.. juz nie bedzie tak jak kiedys" ... coz .. narazie czekam na rozwoj sytuacji.. ostatnio jego zachowanie sie zmienilo.. zaczal sie o mnie troszczyc... hmm chyba zrozumial co moze stracic swoim zachowaniem... poza tym zaczal szukac pracy, zaczal tez troche czesciej chodzic do szkoly i uczyc sie... zobaczymy jak to bedzie :/ ale coz.. ktos kiedys powiedzial: "Wszystko, co idzie źle, sprawia wrażenie, że idzie dobrze."...

Autor: *******  22.04.2005 zgłoś

Ludzie co wy wygadujecie za glupoty hahaha smiac mi sie z was wszystkich chce, tych przeciwnikow wszystko zwalacie na marichuane kazde niepowodzenia w zyciu obarczacie ze ktos pali i mu nie idziew zyciu. Ja pale od wielu lat jestem naprawde na wysokim stanowisku nie mam problemow z pamiecia wrecz przeciwnie po paleniu czuje dusze artysty zeby za 2 godziny wszystko wrocilo do normy nie pale bo mam jakiekolwiek problemy bo ich nie mam poprostu Mam zone, prace, wlasny dom, samochod swietnie zarabiam nie mam zadnych problemow Ciekawe co mowicie jak wasze dzieci wala driny na dyskotekach obijaja innym mordy lub wyciagaja radia z samochodow sasiadow to jest ok prawda ?? To ze papierosy pala to tez jest ok? Jasne bo rzad ciagnie bule ze sprzedazy tego typu uzywek a zielska nie to jak trzeba z tym walczyc bo co maja nabijac sobie kieszenie bez nas I bardzo dobrze bo jak jakas miekka albo slaba psychicznie osoba to zwali wine na wszystko tylko nie na swoje nieudactwo Takze naprawde jesli ktos nie moze i wie ze jest slaby to niech nie wyciaga rak do zadnych uzywek typu papierochy wodka i inne Ciekawe czy Ci co zlopia kawe to tez sie tak przejmuja swoim zdrowiem i sercem jak innych tych co pala i to lubia. Pozatym nikogo tu nie mam zamiaru namawiac czy przeciwstawiac robcie poprostu to na co macie ochote i badzcie wyzwoleni od problemow. Jednemu pomaga drink drugiemy ziele nie potepiam i jednych i drugich Prosze tylko nie bierzcie twardego gowna bo jak juz zaczniecie ganiac krople po zlotku to juz mozecie byc pewni ze was nie ma przepadliscie jak moi koledzy

Autor: durnie z was  27.04.2005 zgłoś

ja nigdy nie próbowałam i nie będę, ale widzące te wasze "wypowiedzi" to uważam że większość to już naście lat pali to gówno i takie popaprańce piszą tu takie głupoty ! - ludzie idźcie sie leczyć, a i jeszcze jedno CZŁOWIEK KTÓRY PALI "TRAWKE" NA PEWNO NIE JEST NORMALNY A JEGO POZIOM INTELIGENCJI JEST BAARDZO NIEWIELKI...i nie chce czytać wypowiedzi że "miał/a trudną sytuację i nie mogła sobie poradzić, to zaczęła ćpać" bo tacy ludzi to po prostu idą na łatwiznę ! ... opamiętajcie sie !!!

Autor: hmurka  24.04.2005 zgłoś

czolem palic i tak beda czy tego chcemy czy nie tak jak zreszta pic co wcale nie jest nie legalne alkohol ma duza akcyze ale tez powoduje duzo nieszczesc legalizacj nie po co skoro i tak mozna bez problemowo kupic (kultura palenia jest wyzsz niz picia) a co by bylo po legalizacji ziolo by zdrozalo stazy by wiedzieli lepiej jak rozpoznawac narkotesty by weszly na szeroka skale etc... kto by zarobil napewno nie przecietny narkoman

Autor: BAKER  25.04.2005 zgłoś

Nie ma nic piekniejszego niz GAndzi.Pale Sqn od 20 lat i jest mi z tym dobrze to nie prawda ze SQn uzaleznia tylko sa moze czasami male presje i nic wiecej. Nie słuchajcie tych naukowcow co nie maja ZIELONEGO POJECIA O Gandzi. Nigdy nie prubowali a sie najwiecej udzielaja. Jestm za Legalizacja Marichuany. Dla palaczy zieleni wielki MACH :)

Autor: Wojer  03.05.2005 zgłoś

Dla mnie palenie trawy nie jest potrzeba pale wtefy kiedy chce nie jestes uzalezniony od tego chociaz juz pale dwa lata dla mnie to jest sposob relaksu dla mnie palenie trawy jest mniej uzalezniajace niz picie alkoholu.I jestem pewny ze pod taka wypowiedzia podpisze sie w chuj osob I love mary jane

Autor: Raper  05.05.2005 zgłoś

Już niepale od 1,5roku a paliłem 2 lata,jestem za legalizacją chociarz niepale ale mam przyjaciół którzy chandlują i już widziałem jak jednego zamkneli,bo drugi był na głodzie i na komendzie go podjebał za jointa,gdyby była legalizacja to dobry chłopak który chciał sobie dorobić nieposzedł by do kicia. Apropo jak ktoś chce staff rzucić to moge przedstawić moją metodę: 1.Mówie że rzucam 2.Gdy pojawiają się objawy to piję dobrze klepiący alkohol[Ale bez przesady] 3.Przestaje chodzić do dotychczasowego towarzystwa 4.Spedzam czas z niećpającą dziewczyną lub przyjacielem 5.Wracam do towarzystwa 6.Umiem powiedzieć NIE 7.SUKCES ZROBIŁEM TAK PONIEWARZ NIECHCIAŁEM WYLĄDOWAĆ NP.W MONARZE BO TAM BYM SIE DOWIEDZIAŁ JESZCZE WIĘCEJ O DRAGACH.MAM NADZIEJE ZE SIE TO KOMUŚ PRZYDA,POZDRO

Autor: Cannibal_Holocaust_Szitaka  06.05.2005 zgłoś

Wypowiadać mogą się według mnie osoby , które maja o tym pojęcie - czyli takie , które tłoczyły bądż tłoczą. Pozostali tylko mogą gdybać, jeśli nie wiedzą co to takiego. Najlepsza i tak pozostanie szitaka . spamik na adres kociruch@tlen.pl naraka grubych tytek

Autor:  07.05.2005 zgłoś

jest spoko

Autor: Iron15  08.05.2005 zgłoś

jestem za legalizacją marihuany!!!!!!!!!!

Autor: TyLuH  11.05.2005 zgłoś

Witam !!! Jestem uzależnony od amfetaminy(fety) i marihuany(zioła). Fete rzuciłem bo moj orgaznim z nie wytrzymywał. z 70kg zjechałem na 60kg.Ale przecież jak rzuciłęm fete to i zioło rzuce, a tu rozczarownie. Dziś mija 18dzień z rzędu jak pale. Porostu powiem Wam ganja jest jak bagno....wciąga powli powoli...a tu sie nie obejzysz i juz masz zaniki pamieci i zachwiania równowagi. na szczesci znalzłem sobie nową rozrywke, zjady na linach, to mi narazie zastepuje bakanie....I nie tłumaczcie sobie tego tak...ze"Przecież w różnych kulturach palili zioło i było dobrze..." To ja Wam teraz powiem ze w ich czasach ganja miała steżenie do 2%THC a w tych czasach ma do 15% nie mowią juz o Białej Wdowie. Tak wiec podsumowywująć....Nie palcie i wszystko jesli kogoś nie dostatecznie przekonałem to piszcie nr.gg 3217305. Pozdrawiam TyLuH

Autor: Zbych 19  12.05.2005 zgłoś

Moim zdaniem marichuanę powinno sie zalegalizować, ponieważ każdy ma prawo sam zadecydować czy chce palić czy nie. Ja osobiście palę już6 lat i wcale nie jestem uzależniony, ponieważ kiedy nie mam ochoty to nie palę i nikt mnie wtedy nie namówi do tego,a kiedy mam ochotę to po prostu idę zapalić, tak więc zwolennicy legalizacji--- ŁĄCZCIE SIĘ !!!!!!!!!!!

Autor: palacz  12.05.2005 zgłoś

Zbych 19 ma rację a jeśli się z tym nie zgadzacie to albo nigdy nie paliliście albo jesteście kosmitami hahaha

Autor: elo  15.05.2005 zgłoś

Ja jestem za legalizacją !! bo sam lubie sobie palić trawke !! trawka jest mniej szkodliwa niz papierosy czy alkochol i nie jest sie po niej agresywnym tak jak po alkocholu. ja stanowczo jestem ZA legalizacją. A tak szczeże to dużo sie o tym gada a mało robi w kierunku legalizacj !! a i zgadzam sie z PALACZEM ;] pale bo to lubie !! pozdro.

Autor: Didgeridoo  18.05.2005 zgłoś

Tak Zdecydowanie Tak Dla Legalizacji. Mam 23 lata i pierwszy raz siegnalem po marichuane okolo 6 lat temu. Nie jestem zadnym nalogowym palaczem, Potrafie nie palic Miesiac, Dwa . Pale bo lubie i nigdy nie mialem zadnych negatywnych jazd lub tego typu spraw. Dlaczego ktos decyduje za mnie nie rozumiem tego. Leki sprzedawane na podstawie wyciagu z marichuany sa ok a gdy czlowiek zmeczony wraca po pracy i chce chwile odpoczac, posmiac sie, posluchac muzyki :) przypalajac sobie to ODrazu Napis "Monar" na plecy ? Ludzie odrobine dystansu

Autor: bart  19.05.2005 zgłoś

do "ktosia 22" i "misia kasia" .ktosia22 w zyciu nie zapaliła jointa bo sie bała samej siebie i teraz sobie pluje w twarz;;.pale od 4 lat codziennie i co? nie powtarzałem klasy...to zalezy od intelektu...jezeli ktos jest kretynem lub olewa szkołe do bedzie klase powtarzał chociaz nie wiem co by brał ..nawet gdyby jadł trufle (mniam !!) misia kasia : jezeli miałas znajomych którzy palenie jointów traktowali jak rytuał to po prostu masz głupich znajomych...

Autor:  19.05.2005 zgłoś

Do : RAPER - ty sie chyba nie słyszysz.. gdybys palił to wiedziałbys ze głod po joincie nie występuje (chyba ze na szame z Mc'donaldsa)... moze kolega ćpał fete ,koks ,here (smoka),.here (browna) ,here (polską),opiaty ,barbituany... ale z resztą rad sie zgodze,,, bakam od 16 roku zycia codziennie (mam 20 8 sierpnia) i zaczyna mnie to męczyć...

Autor:  21.05.2005 zgłoś

brechtam z was

Autor: aga  22.05.2005 zgłoś

A ja bym to wzięła z innej strony. Czy nie uważacie, że trawka, czy nadmiar alkoholu nie uzależniają psychiki w tym sensie, że człowiek nie potrafi w pełni cieszyć się, dobrze bawić tak po prostu sam z siebie? Pod wpływem świetnego towarzystwa, atmosfery? Upajać się właśnie tym, pozostając w pełni świadomym. Nie odrywając się od rzeczywistości (to co, że czasem jest ciężka do zniesienia). Zapomnieć o problemach i odlecieć można też bez tego, wierzcie i uczucie jest dużo pełniejsze, bo i wiemy, co się wokół tak naprawdę dzieje i mamy lepszy kontakt z ludźmi. A poza tym, żyjemy tu, a nie gdzie indziej, więc nie widzę sensu by tworzyć sobie coś wyimaginowanego i w to ulatywać, uciekać od rzeczywistości z którą jesteśmy związani i zawsze będziemy, bo ją tworzymy... Wiem, że piszę w zagmatwany sposób, ale miło by mi było, gdyby ktoś podzielił się ze mną swoim zdaniem. aga Ps. Czy ktoś jest w sytuacji typu: lubi bawić się bez trawki, alkohol bardzo z umiarem, a posiada połówkę, która dobrą zabawę wiąże właśnie z tymi używkami (nie mówię tu o paleniu na każdej imprezie, tylko sporadycznym- jak połówka bawi się na przykład osobno)? Jak reagujecie? Jak to rozwiązujecie? Przeszkadza Wam to i dajecie to do zrozumienia, czy zostawiacie wolną rękę? Ps. Dla nadwrażliwych: Nikogo nie atakuję, nie narzucam niczego, ale jestem przeciwna trawce.

Autor: anioł  24.05.2005 zgłoś

Marycha, to jedno wielkie GÓWNO. Nie ma narkotyków miękkich i twardych, narkotyk jest jeden - nie ma stopniowania jeśli chodzi o narkotyki.

Autor: anioł  24.05.2005 zgłoś

I jeszcze jedno w Polsce prawdziwa marihuana to rzadkość, zazwyczaj jest ti skun i domieszki rożnego badziewia. Pracuję z osobami uzależnionymi również od "trawki" -czyli od narkotyku. Ten, kto bierze narkotyk,robi to w konkretnym celu, bierze bo nie czuje się dobrze sam ze sobą i jeszcze z wielu innych powodów.

Autor: izaa  29.05.2005 zgłoś

eee sie jara dziewczyno sie jara chłopaku to czysta maryha.........hempgru-zjedz skreta:D:D proste... wypas.... nie namawiam wciaz powtarzam w kolko pal ziółko pal ziółko pal ziółko ;)

Autor: mila  30.05.2005 zgłoś

MAM DOPIERO 16 LAT, ALE CHCEM WAS OSTRZEC PRZED JARANIEM, NIE MÓWIĄC JUZ O CIEZKICH DRAGACH. TO JEST NAJWIEKSZE GÓ...... Z JAKIM SIE KIEDYKOLWIEKM SPOTKALAM.... POWIEM WAM ZE NAWET NIE WARTO PO TO SIEGAC, LEPIEJ ZGUBIC TĄ KASE NIZ JA WYDAC NA TO GÓ......!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

Autor: pki  07.07.2005 zgłoś

witam, mam 35 lat i pale sporadyczniie. Czasami w towarzystwie , czasami bedąc sam w domu. przyznam sie szcerze ze bardzo lubie palic własnie w ten drugi sposób, daje mi to siłe i jest zródłem bardzo niesamowitych wrazeń. To ze pale jest chyba tajemnica dla otoczenia, mam przez to mozliwosc oceny srodowiska wokól mnie przezartego przez wóde. Mysle ze wóda jest dla pragnących zamulenia prostaków, ganja natomiast rozszerza horyzonty. Oczywiscie gdy ktos sobie je rozszerza 3 razy dziennie to najprawdopodobniej zidiocieje po jakims czasie. To samo dotyczy słodyczy, kawy - to własnie ten typ uzaleznienia. I jak zawsze rozbija sie to o zdrowy rozsądek. Ponadto nie wyobrazam sobie zeby ganja dała cos pozytywnego jakiemus prymitywowi, i nawet gdyby zostałą zalegalizowana , ci ludzie nie siegali by po nią. Mysle ze jest to kwestia osobowosci - jesli jestes wielbicielem tego "stanu" zawsze sobie gdzies trawe kupisz. Pale od okolu 10 lat, przy czym kiedys paliłem bardzo duzo, teraz w moim zyciu pojawiły sie inne cele , i i nne priorytety , wiec zapalam sobie gdy chcem troche od tej problematyki odpocząć. Skonczyłem studia, mam własną dobrze prosperującą firmę , rodzinę, dzieci - nie mozna mnie nazwac narkomanem, bo nim nie jestem. potrzebuje tego od czasu do czasu. NIe mniej chcem powiedziec ze ganja albo jej palenie nie jest głównym celem w zyciu. Ktoś kto to rozumie nigdy nie bedzie miał z tym problemów najmniejszych. Serdecznie pozdrawiam i na koniec dziwie sie temu ostremu sprzeciwowi osób które nigdy nie paliły.

Autor: bercik malolat  12.07.2005 zgłoś

siemka mam 16 latek i palilem baczke moim zdaniem powinno byc legalne bo i tak kto chce palic to bedze palil a kto niechce niech zaluje hehehe to nie wciaga!!!

Autor: wAsik  10.08.2005 zgłoś

Ludzie opanujcie sie.... Dam wam dobra rade, pale trawke 3 lata, a w otoczeniu ktorym sie obijam sam ludzie palacy nawet 6-7 lat. Kazdy z nas pali w ogromnych ilosciach ,a nieczujemy nic z czego mogli bysmy sie smiac itp..Jest wrecz przeciwnie z kazdym z spalonycm jointem znienawidzamy marihuane lecz nie umiemy od niej odejsc. Piszę to do wszystkich by zniechcecic was, choc nieszkodliwe jest zapalenie raz na miesiac czy cos takiego. Wkoncu ja zmadrzałem razem z moim kolega ja nie pale już tydzien i zrzera mnie cisnie(bolaca głowa)....Wierzcie mi ze tydzien to dla mnie duzy okres czasu i napewno juz nie siegne po trawe. Wiec jezeli jest ktos w podobnej ytuacji do mnie to zachecam abyscie skonczyli z tym RAZ NA ZAWSZE!!!

Autor: Misiek Palacz natury  24.09.2005 zgłoś

Powiem krutko co do uzależnienia ,konopie jeśli naturalne niemają prawa uzależnić nas fizycznie ani powodować wiekszych uszkodzeń organizmu przy paleniu dlugotrwalym . TUTAJ WSZYSTKO ZALEZY OD CIEBIE I OD POLSKICH POLITYKÓW JESTEM ZA LEGALIZACJĄ

Autor: grass candle  14.11.2005 zgłoś

po pierwsze smieszą mnie wypowiedzi matek które nie potrafią wychować swojego dziecka i maja pretensje do ziela(south park pełnometrażowy swietnie przedstawia teką sytuacje). Po drugie jesli ktos mysli ze trawka jest trudno dostepna bo jest nielegalna to niech sie puknie w głowe.łatwiej ja znaleść niż kosz na smieci w centrum miasta.Po trzecie wszystko jest co regularnie wystepuje w naszym życiu z naszej woli jest narkotykiem,najgorszym z nich jest telewizja.Po czwarte, imprezy bez palenia tez sa fajne.zależy od charakteru biby i ludzi. Ja pale od 3 lat i jest mi z tym dobrze.Kończe studiować filozofie ,mam fajną prace i z głową podchodze do życia.przestane palić jak mi sie znudzi(jak zabawa w piaskownicy)I jestem za legalizacją trawy(od 18 lat) lecz nie z powodów osobistych(chcałbym na luzie na mieście zapalić jointa)lecz czysto społeczno-ekonomicznych- kasa dla państwa i mafia dostaje po dupie i to całkiem mocno. A skoro rodzic nie potrafi wszczepić dziecku pewnych wartości i nauczyć odpowiedzialności to co za różnica gdy w wieku 14 lat wraca do domu nawalony wódą czy zjarany?po paleniu przynajmniej sie nie zrzyga,uśmiechnie sie do mamy i radosny pójdzie spać.

Autor: dzony  27.11.2005 zgłoś

LEGALIZE IT!!! SPRAWA OCZYWISTA JEST FAKT ZE ALKOHOL JEST BARDZIEJ SZKODLIWY NIZ TRAWA. CZEMU ALK JEST LEGALNY A TRAWA NIE? POWINNISMY WZIASC PRZYKLAD Z HOLANDII I ZALEGALIZOWAC MARYCHE. PRZESZKODA JEST RZAD I LUDZIE ZAPATRZENI W KOSCIÓL, GIERTYCHA I LEPPERA. JESTEM PRZEKONANY GDY TO POKOLENIE ODEJDZIE TRAWA ZOSTANIE ZALEGALIZOWANA. ZATEM CZEKAJMY CIERPLIWIE!!! A JA IDE ZAJARAC NIELEGALNA (NA RAZIE) TRAWE POOZDRO

Autor: gandzia  28.11.2005 zgłoś

tez troskzi popalałm na poczatku zajebista zajawka potem poprostu znudziło mi sie za duzo kasy idzie i we łbie sie pierdoli nie chcialo mi sie uczyc wiec nie brałam tego,ale.......hmn..zapalilabym sobei zeby poczuc ten zapach bo jes tzajebisty ,ale zeby palic non stop .NIGDY!!!!mozna spróbowac ale zglowa ,rozsadkiem,mój kolega ma 15 lat a pali jak nie wiem co maly cpunek tak an nego mówimy zgrywamu sie no cóz ale jemu nc nie da sie do tego lba przemówic.

Autor: >>KuRa<<  08.12.2005 zgłoś

mam 16 lat i cpam bo mi sie to podoba i jest zajebiscie. JESTEM ZA LEGALIZĄ!!!!!!!!!!!!!!!!

Autor: Baran  15.01.2006 zgłoś

Ej ludzie czytam niektóre opinie to mi sie robi żle:P Chryt jest bardzo true lubię sobie coś przypalic bo wtedy jest looz , wszystko mnie jebie mam swój świat żyje sobie i nikomu nie przeszkadzam. Moim zdaniem gorszą używka jest alkohol ( kac ) . Pale 2 lata codziennie i nie czuję zebym miał zryty beret , żebym zgłupiał czy coś takiego. Wkurza mnie jedno ze gdybyśmy mieszkali tylko jakies 1.5 tys km to normalne by było te ze sobie ktos palic joya , blanta czy jedzie z bongo a tylko dlatego ze zyjemy w tej polsce to jest inaczej , a najlepiej sie siedzi na bani w szkole hahaha pzdr wszystkich uprawiającyh bierzącą konsumpcję z BRZEGU (woj.Opolskie) Może jakas ustawka na le bak:>???? hahahah

Autor: Baran cz.2  15.01.2006 zgłoś

No nie moge co wy tutaj piszecie chryt jest wszędzie na wyciągnięcie ręki jak ktoś CHCE to kopci NIE to nie musi i nie rozumiem problemu kto jest za a kto przeciw? WOLNY WYBÓR

Autor: szwarc  23.03.2006 zgłoś

palenie trawki nie uzaleznia,nas fizycznie tylko psychiscznie.wale trawe juz od niepamietnego czasu!i wcale niechce jakis twardzszych narkotykow np:heroiny,spida,czy nawet kwasa!marihulana forever.palcie ziolko to lepsze od alkocholu!

Autor: toudi  21.04.2006 zgłoś

mysle ze moze trawka nie jest zla, wlasciwie bezposredniego kontaktu nie mam wiec nie moge sie zbytnio wypowiedziec ale wiem jedno jak osoba na ktorej ci zalezy pali codziennie i nie wie o czym rozmawiala z toba dzien wczesniej za przyjemne nie jest=/

Autor: dudek  17.05.2006 zgłoś

Siema tu dudek jak ktoś chce zemną pogadać to niech pisze na adres www.dudek534@wp.pll

Autor: dudek  17.05.2006 zgłoś

Siema tu znowu ja ktoś chce zemną pogadać ojaraniu trawy to zapraszam piszcie na www.dudek534@wp.pl NAAAAAAAAAAAAAAARRRRRRRRRRRRRAAAAAAAAAAA!!!!!!!!!!!!!!

Autor: Anesia  07.05.2006 zgłoś

Moim zdaniem powino być to legalne ponieważ większość młodziezy ukrywa się z tym problemem a niektórych to właśnie zachęca jeśli będzie to legalne to może większość ludzi zacznie to akceptować przecież to jest mniej szkodzące od papierosów i alkoholu!!!

Autor: RaCSW  12.06.2006 zgłoś

ja niepale ale uważam że MARIHUANA POWINNA BYĆ LEGALNA BO KAŻY POWINIEN SAM DECYDOWAĆ O SWOIM LOSIE a syna czy curkę jakopierwszy uświadomię co to jest za lek który od tysięcy lat był używanay do leczenia większości chorób (pierwszy z moim potomkiem zapale CANABIS !!!!!! )

Autor: Anesia  27.05.2006 zgłoś

Palenie to nic złego jeśli ktoś umie się opanowac tz.ja np. nie umiem i tu jest problem ale są osoby które umią więc to pownno być na legalu to daje taki luz który jest przyjemny zagranica to jest fajne że nie trzeba się ukrywac tak samo powinno byc i w polsce ale kto wie może kiedyś tak będzie

Autor: rabbit  14.07.2006 zgłoś

niektorzy tutaj sa naprawde tepi!!wiem ze kazdy ma swoje zdanie ale zeby tak dramatyzowac??legalizacja!!!!!!!!!!popieram:):):)

Autor: paweł jelenia gora  20.07.2006 zgłoś

zalegalizować tak tak tak. ten kto pali to będzie palił czy to będzie legalne czy nie. miełem przyjemność mieszkać jakiś czas w Holandii i uczmy sie od tego narodu,apeluje takiej tolerancji i rzyczliwości na ulicach niema nigdzie na swiecie A jeszcze państwo by na tym zarobiło,tylu fachowców znalazło by prace,i dilerzy poszli by z podstawówek A tak kabze nabijają huje z rządu bo niewierze że cala ta trawa jest przemycana do naszego kraju tonami i nikt tego nie wykrywa

Autor: lolek_15  02.07.2006 zgłoś

ja pale troche i uwazam ze THC jest lepsze od alkocholu i fajek ale i ma wady 1 zaleta jest to ze moglem przytyc bo bylem bardzo chudy 2 zaleta jest to ze jak sobie zabakam to nie jestem wkurwiony na jakies tam pierdoly mysle pozytywnie i brne przed siebie jestem za legalizacja oczywiscie. a co do wad to mysli sie troszke wolniej i nie zawsze sie wpada na najlepsze pomysly. pozdrawiam

Autor: Iruś kłodzko  23.07.2006 zgłoś

Mam 16 lat i w moim środowisku trawa czy innymi słowy marihuana jest ogólno dostępna.Jeżeli miałbym zadecydować czy wprowdzić legalizację konopii czy nie, chyba bardziej byłbym za legalizacją,gdyż osoba paląca i tak bedzie palić i tak,a po co ma się z tym kryć.Co do dzieci, to zdecydowanie nie pozwalałbym palic marihuanany.Paliłem trawe 2 lata raz cześciej,raz rzadziej i zacząłem zauważać po sobie że popadam w to coraz głębiej.Ciesze się że to zauważyłem,ponieważ dzięki temu w pewnym stopniu dorosłem i postrzegam tą "modę" na palenie gandy troche inaczej. Przed paleniem marihuany, kiedy bylem jeszcze dobrym chłopcem, nauka nie sprawiala mi żadnego problemu.Nauczenie się wiersza zajmowalo mi kilkanaście minut,napisanie dobrego wypracowania niedługą chwilę. Po paleniu stwierdziłem,że wszystko stwarza mi problem.Wiersz jest za długi,temat wypracowania zbyt głupi.Zauważyłem że przez głupią trawke życie staje się coraz trudniejsze.Rzeczywistość postrzegana przeze mnie była troche inna niż naprawde. Dlatego przestrzegam wszystkich! Wiem że to jest bardzo popularne i że ciężko odmówić gdy towarzystwo którego jesteś członkiem akceptuje marihuane, ale w tym momencie trzeba się głęboko zstanowić i pomyśleć co ja chce w życiu robić?Czy ja chce palić trawkę czy chcę coś w życiu osiągnąć.Mnie uratował zdrowy rozsądek i wiara Jezusa Chrystusa który zawsze był moją ostoją i który zawsze mi pomógł. Jak będzie z tobą?Sam o tym zdecyduj!

Autor: zakopane!!  25.07.2006 zgłoś

jestem z zakopanego i tam prawie kazdy jara blanty,.....powinna byc zalegalizowana marihuana i tyle...!!

Autor: kamilek  25.07.2006 zgłoś

moze i powinna byc legalizacja ale ja osobiscie nie popieram palonka....wole sobie wypic browarka z dziewczyna....po huj sobie banie jebac!!...ale ogolnie toleruje osoby ktora jarają bo mam kilku kumpli i pare kolezanek

Autor: Siwy&#174;  25.07.2006 zgłoś

Moja opinia na ten temat jest prosta TAK dla legalizacji ale aby byla dostepna od 18 lat aby zanim po nia mlody czlowiek siegnol dobrze sie zastanowil czy warto, zdaje sobie sprawe z tego ze Grass uzaleznia ale osobiscie wole zapalic dobry material niz wypic wodki lub browara.Przynajmniej na drugi dzien nie jestem wkur... i zmarnowany.Nie bede tutaj wywalal nikomu zadnych wykladow albo innch przykladow z zycia to powinien byc indywidualny wybor.A tak wogole Irek kiedy cos turlamy ??:D Swoja wypowiedz zakoncze cytatem z piosenki Hemp Gru - Zjedz Skręta "Nie muszę namawiać wciąż powtarzam w kółko Pal ziółko pal ziółko pal ziółko " Ten cytat podsumuje moja wypowiedz:D

Autor: valkiria  26.07.2006 zgłoś

trawa to narkotyk i tyle. Ci wszyscy ,których wypowiedzi tu przeczytałam , którzy palą 3-4 lata nie wiedzą o czym mówią. Ja żyłam z człowiekiem ,który jarał balnty 7 lat i pewnie nadal to robi.Przerąbane, zjazdy, ucieczki od życcia codziennego,alenacja,anhedonia,totalny brak kontaktu psychiczbego. Ciągłwe tylko kombinacje i kombinacje skąd zdobyć ,jak przemycić na chatę,brak dbałości o siebie ,o rodzinę,brak motywacji do życia, do wszystkiego. I tylko ciągłe pieprzenie o wyższości rastafarian nad...wszystkimi:) Odcieeeeeeeeełam sie od kolesia,oddycham, żyję,wyjażdzam na wakacje z dzieckiem, bawię się ,pracuję normalnie ńi martwiąć się o pprzyszłość dziecka. Pobakajcie jeszcze trochę, niebawem dosięgnie was to ci innych niestety NAZWIJMY TO IMIENIU:ĆPUNÓW: uzależnienie psychiczne, zespół amotywacyjny, psychozy,lęki ,depresje. pozdro

Autor: mucha  21.08.2006 zgłoś

Ja mysle ze to głupota i tyle... nie wiem jak ktoś se bierze jego sprawa, mnie n ic do tego ale nie chciałabym aby moje dzieci to swinstwo bały

Autor: jestem za  21.08.2006 zgłoś

ludzie ziolo to jest to coś co pomaga nam sie wyluzowac niech ci w tym rzadzie sobie przyjaraja to odrazu zmienia temat a moje zdanie na temat czy mozna sie od trawy uzaleznic ???????? NIE ludzie ktuzy pala poto aby poczuć ten stan obojetności i luzu nie uzaleznia sie ja jestem tego przykladem ,mój najlepszy kumpel pali od13 roku zycia pali poto zaby sie zjarac i niewiedziec oco choidzi ale on jak mu sie powie niepal to niepali i mu to rybka czy przypali czy nie a co do szlug on pali ja nie jak mu sie powie zeby szlug niepalil to robi to pokryjomu a coto za frajda jak sie zapali papierosa zadna!!!!! i do tego uzalezni a ziolo zapalisz i odlatujesz a rano niemusisz wstawać bo ci się chce bucha . JESTEM ZA LEGALIZACIA

Autor: mlodziutka  16.11.2006 zgłoś

Na temat maryski mogla bym dlugo pisac.wiecie co mam 18 lat i kiedys palilam kilka razy dziennie.nie powiem na poczatku bylo super.czulam sie wyluzowana nie myslalam o problemach ktore mnie ze wszad otaczaly,mialam duzo wiecej przyjaciol bo palenie bylo dla nich cool i jak ktos tylko palil to juz byl spoko ziom.puzniej juz nie bylo tak fajnie jak tylko zapalilam to wymiotowalam i tak za kazdym razem kiedy probowalam ponownie.po dzis dzien nie wiem dlaczego tak sie dzialo ale wiem ze tylko dlatego to zucilam i dopiero teraz uswiadomilam sobie ze to swinstwo.po pierwsze marnotrawstwo pieniedzy i czasu a po trugie tracenie kontaktu z zeczywistoscia.Teraz mam problem bo chlopak z ktorym jestem i na ktorym mi zalezy sam pali a ja nie umiem mu pomuc w rzuceniu.wiem ze sam chce sie od tego uwolnic ale nie potrafi.koledzy maja wiekszy wplyw ode mnie.przecierz to palenie jest teraz takie modne.ale ciekawa jestem czy palacze marihuany mysla o swojej przyszlosci i o tym ze kiedys ich dzieci moga po to siegnac i powiedziec: mamusiu ,tatusiu ide za waszym przykladem wy paliliscie wiec czemu ja nie moge terz.Zanim sprobujesz trawy pomysl!!! Nie niszcz sobie zycia!!!Stac cie na wiecej!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

Autor:  28.11.2006 zgłoś

ja czasami uważam ze narkotyki som niedobre ponieważ czasami główka boli jak sie wezmie narkotyki niewazne czy przez nos czy przez buzie czy kakałem skurwiele ale narkotyki sa niedobre i huj kocham marysie

Autor: lili  29.11.2006 zgłoś

palacze marychy sa tak zdewastowani i oglupieni ,ze im na serio sei wydaje ,ze wszystko swietnie sie uklada ,nie ma zadnych zmian. to tak jak spytac pianego czy czuje ,ze ejst piany, zazwyczaj odpowie pytaniem "ja ,piany?, co t y opowiadasz!" . proponuje w sprawie negatywnego wplywu narkotykow zapytywac sie ich otoczenia! zazwyczaj bliscy b b cierpia! pewnie ,ze narkoman czuje sie "dobrze" ,bo on nie czai rzeczywistosci, czuje sie dobrze bez koniecznosci zmiany siebie ,bez wysilku, wezmie sobie, otoczenie zyje w realnym swiecie i odczuwa prawdziwy bol, ktorego nic nie koi, oni nie biora! Zreszta, czy ktos uzalezniony moze miec zdrowy dystans do swego zachowania, czy jesgo mozg odbiera realnie swiat? ich wyjscie z choroby jest trudne , bo zazwyczaj pochodza z rodzin ,gdzei rzadzi matka, czesto nadopiekuncza, wiec nei ma dosc sily by wyegzekwowac cokolwiek od dzeicka, ktre zaprogramowala na narkomana. trzeba glosno mowic o ogromnej krzywdzei ,ktora wyrzadza dzeiciom nieprawidlowy model rodziny "nadopiekuncza mama i neiobecny, zapracowany ojciec". tacy chlopcy szukaja ciagle matki w swym zyciu, nie potrafia byc partnerami, sprawiaja cierpienie swym przyszlym rodzinom. Gdzei sa odpowiedzialni, madrzy ojcowie?

Autor: Kasia  04.12.2006 zgłoś

"kto pali ziolo,ten zyje wesolo" ! tak sie mowi i ja rowniez sie z tym zgadzam.Lubie palic na imprezach,wszyscy maja wtedy dobry humor,smieja sie,sa wyluzowani a jak pija alkochol to czesto impreza konczy sie jakas zadyma,przewaznie jest tak z chlopakami ze jak pochleja to zaraz sie kloca a nawet bija.TRAWKA USPOKAJA! Mam wiele kolezanek ktore pala i sa to normalne dziewczyny,ktore sie ucza czy pracuja! Jedna z nich ma zabojczy smiech i z nia najbardziej lubie fazowac. Jak jedziemy na zakupy,biore auto taty,spalamy sobie po drodze blancika i jedziemy po jakies ciuszki ,potem na gasterko gdzies. Uwazam ze gorsze od palenia trawki jest picie alkocholu,po ktorym smierdzi z buzi a na drugi dzien kaca,trzesa sie rece,jestesmy opuchnieci,czesto mecza wyzuty sumienia.To czujemy po imprezie alkocholowej,po ktorej trudno sie doprowadzic do porzadku.A trawki ile by sie nie spalilo,wstaje wypoczeta,rzeska i zasuwam do szkoly.Nie boli mnie glowa,czuje sie zupelnie normalnie.I ze smiechem wspominam wieczor

Autor: EWELINKAleszno  24.01.2007 zgłoś

Pamientam że jak paliłam na początku zioło to nic sie niedziało zemnom byłam tylko zmęczona po tem jósz kilka razy brałam i bójalo mi sie w głowie i niekontrolowałam nad sytuacją jakieś 5miesięcy póżniej spaliłam prawie cały woreczek tego i czułam sie dziwnie, zendlałam kilka razy jak sie przebudziłam niekontrolowałam nad sytuacją..........................................STWIERDZIŁA ŻE ZADÓŻO LEPIEJ TEGO NIEBRAĆ LEPRZA JEST AMFETAMINA

Autor: EWELINKAleszno  24.01.2007 zgłoś

Pamientam że jak paliłam na początku zioło to nic sie niedziało zemnom byłam tylko zmęczona po tem jósz kilka razy brałam i bójalo mi sie w głowie i niekontrolowałam nad sytuacją jakieś 5miesięcy póżniej spaliłam prawie cały woreczek tego i czułam sie dziwnie, zendlałam kilka razy jak sie przebudziłam niekontrolowałam nad sytuacją..........................................STWIERDZIŁA ŻE ZADÓŻO LEPIEJ TEGO NIEBRAĆ LEPRZA JEST AMFETAMINA

Autor: rura87  02.01.2007 zgłoś

wedlug mnie marichulana niejestszkodliwa aniu uzalezniajaca pale jakies 5 lat z przerami gora 4 dni i nieodczuwam zadnych srodkow uboczynych ale najlepiej mi sie pali na jakis imreska domowa duzo alkoholu i i jak sa dziewczyny! a jak sie nudze tak bardzo to mam jeszcze inny narkotyk "scierwo" bo wedlug mnie nieda sie na tym nudzic!ale ma to j skutek uboczny tzw zwala no i oprucz tego minusa to ma tez jeden + szybko sie chudnie! ale co ja bede wam gadac !! wiedza jak sie na tym bawic ci co biora!! a niecierpie tego jak ktos mowi ze marichunana uzaleznia!! jak to jest mozliwe chuba ze ktos takie sobie zchizowane filmy wkreca ze bez tego niemoze zyc i woogule!!marichulana ma znakomity zapach.jest dobra zeby sie zrelaksowac!! dlamnie najlepies sie pali jak chcem sobie pograc w counter strika no jest godnie.palcze tej mari mogli by tak glugo gadac ale komu by sie chcialo!!! wie ten kto ja sprubowal !! PRZYJACIELE PALCIE ZIELE! walczmy o legalizacje

Autor: baku baku  25.03.2007 zgłoś

legalizacja

Autor: Róża eloOo dzieciak  15.01.2007 zgłoś

elo warjata ja wam cos powiem paliłem codzienie buszki zaczolem jak mialem 14 lat niepowiem uspokajaj luzuja ale potrzeba wiecej tylko i coraz gorsze gowno robia chemiki az zygac sie chce,dzisiaj nie pale juz 3miesiace a o fecie i innych dragach niemysle.Powodzonka wszystkim i tym co psuja zycie sobie elo

Autor: Krzysiek  01.02.2007 zgłoś

Hmmm...A ja no to jak na lato pale bo pale kocham to pale 7 rok miałem 13 lat he a tera mam 20 i mysle ze to dobrze:)tylko policja sie dopierdala o to nikomu tego nie daje sam pale jak ktos bedzie chciał to i tak zapali.Nie brałem nigdy fety i nie wezme to dla mnie jest chujstwo blee nie wiem jaka na tym jest bania i nie chce wiedziec wole se palic skany;Dale zas nie nawidze kosci nie klepie sa dobre kostki ale taka kostka jest na jakis czas potem znika i zas po jakims czasie jest Pani na samym poczatku dobrze napisała podziwiam jak bym miał taka mame:)hehe nie no zart.....! ja nic nie mam do pisania dalej tylko pamietajcie jak chcecie zapalic to palcie dobre stafy:Dto do czasu pozdrawiam miłego palenia;}ps. palcie tylko lolki:D

Autor: BuBu czy NaRaKu  24.03.2007 zgłoś

No co, ci co palą będą palić, przeciwnicy też zawsze będą. Przeciwnikom THC, radze wyluzować i zjarać blanta i dopiero wypowiadać się na temat. Osoby niepełnoletnie, do lat 18, nie powinny pić, palić i sexić się... to może niech też nie oddychają... hhhehehe. To ten przekaz, nie dla mas, tylko dla tych co jarają cały czas... NIE coca, NIE hera, NIE kwas... (F.I.R.M.A. z Krakowa)

Autor: toperka Miastko  10.03.2007 zgłoś

palic ziolo jest wesolo

Autor: ....  09.01.2007 zgłoś

Czesc... mam 25 lat... pale jmarichuane jakies 9 lat z tego nie owijajac w bawelne dzien w dzien przez jakies 5 lat. Moze w tym czasie zdarzylo sie dwa tygodnie "detoksu" jak gdzies bylem zagranica z dala od znajomych.Teraz sam jestem najarany. Moja pasja jest muzyka sam jestem dj'em, i dzisiaj znalazlem sie na tej stronie poniewaz kazdego dnia dochodzi do mnie mysl jak bardzo marichuana wplywa na moje zycie. NEGATYWNIE!!!! Ile rzeczy moglem przez te piec lat osiagnac... ale ile tak naprawde zaprzepascilem i przejaralem. Widze po swoich znajomych z ktorymi jaram i z ktorymi wyjaralismy kilka mercedesow klasy S, gdzie oni sa... jak wileu z nich sie zachowuje i jak bardzo "niepozorna" trawka spie@#$$#lila zycie wielu. Nie chce tu mowic o jakis sytuacjach extrymalnych ze ktos przeszedl na here, ale wystarczy popatrzyc na to ze sam zaczynalem studia trzy razy i nie skonczylem nawet pierwszego roku ...moglem dawno z muzyka i swoja pasja byc o kilka lat do przodu i zarobic na tym co lubie a jestem tam gdzie bylem ... co z tego ze palac jointy siedzialem potem na sprzecie calymi dniami, jak nie potrafilem wypromowac samego siebie bo wolalem sie skopcic na highu wmowic sobie ze zmierzam w dobrym kierunku i nagle dociera do ciebie ze zmarnowales kupe czasu. Nie ma sie co oszukiwac trawka ryje beret i dla wielu jest jak klapki na oczy. Sam je mialem lub moze dalej mam bo jaralem dzisiaj ,,, ale uzmyslawiam sobie ze to jest glupota i nalog!!!!! Moze nie ktorzy umia zapalic sobie raz na pol roku czy rok ...ale 92% mlodych pali conajmniej kilka razy w miesiacu i nie swiadomie moze, ale w jakis sposob wplywaja na swoje zycie,olewaja szkole... zamulenbi siedza przed kompem lub przed TV ... otepieni wszystko robia na pol gwizdka i powoli ale zmierzaja do destrukcji. Ja pale tyle lat a moja matka do dzisiaj o tym nie wie. Umialem nastukany zachowac sie w wielu sytuacjach ...jezdzilem samochodem, palilem w pracy, skopcony umialem zrobic wszystko... nawet moj wypadek samochodowy ktorego nie bylem sprawca byl pod wplywem najwiekszego mysle poziomu THC w mojej krwi ale gdyby nie moja reakcja i nie to jak sie zachowalem w tej sytuacji to moglbym tego dzisiaj nie pisac lub conajmniej zyczyc spoczywania w pokoju moim znajomym....ale nie o tym mowa. Moral jest taki ze teraz do mnie dotarlo ze marichuana zakloca moja rzeczywistosc i jestem szczesciarzem ze to zrozumialem...moglem juz miec magistra i byc moze zarabiac na graniu... a tak to zaczalem studia w tym roku i pomimo ze gralem wiele imprez to dalej jestem sypialnianym dj'em... a pomyslcie ze niektorzy moi znajomi to sa na etapie wyksztalcenia podstawowego. A gdzie wasze zycie zmierza zwolennicy legalnego palenia??????... jak nie masz celu i tylko jarasz to wiadomo ze jaranie jest twoim celem... ale jezeli masz jeszcze czym myslec i lubisz cos w zyciu robic to unikaj jarania tego syfu bo to tylko niewidocznie delikatnie ryje glowke. Zamiast kupowania palenia kupcie lepiej jakas oryginalna plytke w skl

Autor: EWELINKAleszno  05.02.2007 zgłoś

chciałam bym załatfić sobie amfetamine w tabletkach bo jak dotąt to moi znajomi handlują tylko w proszku czy ktoś podał mi namiary żeby sobie mogłam taki ezałatfić?

Autor: EWELINAleszno  09.02.2007 zgłoś

brałam niedawno w żyłe iimnie strasznie bolom czy jest na to jakiś sposób żeby tkamnie niebolały?

Autor: halun  13.05.2007 zgłoś

POWIEM WAM JAK BY KAŻDY BYŁ NAJARANY TAK JAK JA NA CAŁYM ŚWIECIE W TYM MOMENCIE TO BY BYŁ KLIMAT HEHE WIADERKO JEST DOBRE!!!!!!!!!!!!!!

Autor: PALIŁEM.  05.11.2007 zgłoś

A propos uzależnienia, jak tu niektóre/niektórzy piszą. Guzik! Nie uzależnia. Paliłem przez kilkanaście lat. Przez kilka lat codziennie (z powodów przykrych) i co? I nic. Nie palę od ponad roku, nic mnie nie ciągnie i spokój. W międzyczasie osiągnąłem sporą satysfakcję zawodową, jestem dyrektorem w dużej korporacji międzynarodowej, tzw. high level i robię to co lubię. Jak ktoś ma słaby charakter to nic mu nie pomoże. Maryśka jest jedną z najbezpieczniejszych używek i nie wciskajcie ludziom ciemnoty. Śmiać mi się chce... 100 razy lepszy jest joint niż np. alkohol, który z resztą uzależnia :)

Autor: norman9  30.10.2007 zgłoś

a czy chcialbys zeby twoje dziecko pilo alkohol i palilo papierosy??

Autor: dario 2  21.05.2007 zgłoś

chej chcialbym popisac esemesy z panienka ktura jara i jest z ok olsztyna ilawy muj num na koma 889662204 odezwijcie sie do mie dziewczyny mam nadzieje ze nawiaze ciekawa znajomosc z wyluzowana dziewczyna papa czekam jestem z warmi

Autor: darek  21.05.2007 zgłoś

wedlug mie to wszystko niszczy ludzki organizm ale cuz wybur nalezy do ciebie dario

Autor: magda  09.11.2007 zgłoś

wszystkie te opinie zostały napisane chyba przez 15-latków , niedoświadczone dzieci , które to jeszcze bawi. Staf tak samo uzależnia jak fajki czy alkohol , ale że jest jeszcze nielegalny więc opinia społeczna nakłania do zerwania z tym nałogiem. Fajki bardziej sie toleruje, ale to nie znaczy ze są mniej szkodliwe.Tyle,że papierosy nie powoduja trwałych zmian w uzwojeniu naszego mózgu a staff niestety tak. Teraz mam 28 lat i na szczęście jestem mamą i żoną , kilka lat temu pali łam i próbowałam innych "lekkich"narkotyków, wielu moich znajomych nie skończyło tak szczęsliwie jak ja. Mają problemy psychiczne(nie potrafią sie odnaleść w życiu, nie radzą sobuie)właśnie przez trawę, mają choroby psychiczne, lub biorą twarde dragi.nie zazdroszcze im wcale.Ja na szczęście w pore to rzuciłam i Wam też radzę . NIE PRZEGRAJCIE SWOJEGO ŻYCIA BO TYLKO JEDNO JE MACIE

Autor: Krs Pwa  13.11.2007 zgłoś

Ganja jest good i mam nadzieje ze legalizacja bedzie w polsce. To tylko zwykla roślina dana nam przez Boga więc dlaczego nie wolono jej palic. Sesnibilla 4ever !!

Autor: xenon  27.11.2007 zgłoś

Używam marihuany od lat. Pomaga mi w pracy twórczej zwalczyć chandrę, wyluzowuje i delikatnie stymuluje. Wiekszość ludzi, którzy są przeciwko marihuanie, w ogóle nie wiedzą w czym "szum". Na moje pytanie, czy palili, skoro są przeciwko - odpowiadają, że nie palili i nie chcą palić. Więc co oni mogą wiedzieć? Druga sprawa. Miałem możliwość spróbowania różnych dragów i nie ciągnęło mnie do tego. Stwierdziłem, że marihuana to jest to i nawet nie eksperymentowałem z innymi środkami. Kilku moich znajomych zostało narkomanami na swoje własne życzenie - zawsze mówili że coś tam kontrolują...

Autor: MiGaSsx  30.11.2007 zgłoś

Yo! Chcecie cos wiedziec na temat ganji to moge wiele wyznac poniewaz pale juz to 7 lat od 12 roku zycia jeszcze za kota montowałem jaranke. I jedyne niedogodnosci z powodu mej miłosci to szkolne zaległosci . Ganja pozwala zachowac dystans do rzeczywistosci i wywołac szereg waznych przemysleń... A co do umiaru to pale duzo i codziennie . I moge z czystym sumieniem przyznac ze to bardzo pozytywna akcja!

Autor: @#!@!@  27.12.2007 zgłoś

ALKAKSJSKLXASSZ:axasdklafksfa;cfdafaskfjsadfljjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjj(= nudy

Autor: Oponek  27.12.2007 zgłoś

mam 16 lat.moj brat wrócil z holandii przywiózl niezle jointy zapalilismy bylo fajnie smialem sie i wogole fajne fazypalilismy po 3 dziennie przesz tydzien!wyjechał nie bylo go 3 m-ce i wogole nie odczuwalem zadnego głodu nie ciągneło mnie!przyjechal znowu ,znowu zapalilismy bylo swietnie.teraz nie ma go 2 miesiac i nie odczuwam zadnej potrzeby na palenie trawki??i powiedzci gdzie tu wasze uzaleznienie???;>pozdrawiam OpOneK

Autor: Oponek  27.12.2007 zgłoś

mam 16 lat.moj brat wrócil z holandii przywiózl niezle jointy zapalilismy bylo fajnie smialem sie i wogole fajne fazypalilismy po 3 dziennie przesz tydzien!wyjechał nie bylo go 3 m-ce i wogole nie odczuwalem zadnego głodu nie ciągneło mnie!przyjechal znowu ,znowu zapalilismy bylo swietnie.teraz nie ma go 2 miesiac i nie odczuwam zadnej potrzeby na palenie trawki??i powiedzci gdzie tu wasze uzaleznienie???;>pozdrawiam OpOneK

Autor:  18.01.2008 zgłoś

gandzia jest zajebista pale paliłem i bede palił

Autor: Rysiek  18.01.2008 zgłoś

Ja pale juz ok 2-3 lata(mam 18) i jest za legalizacją!!! Zioło jest kozackie:) Palilismy z kumplami cały miesiąc codziennie tak do zmiażdżenia i czuje się zajebiście:D a w sumie już ciągniemy taki miting że przez ok 4 miesiące śrenio palimy 5 razy na tydziń i wcale nie jestem od tego uzależniony jak bym chciał to mógłbym przestać:) I tak zrobie na jakiś czas bo dużo przez to schudłem;/

Autor: dusia  23.01.2008 zgłoś

Współczuję wszystkim, którzy nie kochają siebie. Dziwne, że niektórzy nie zauważają że codzienne sięganie po zioło jest uzależnieniem. A dlaczego ludzie po nie sięgają? Bo po nich wszystko staje się łatwiejsz. A jeśli tak jest, to znaczy że jest zbyt słaby i nie umie sam sobie poradzić z problemami. Ale "pomocną dloń" otrzymama w postaci skręta...A jakie będą konsekwencje?Nie teraz ,ale w przyszłości??!! Po co o tym myśleć teraz? Powodzenia

Autor: Legalize it !  27.01.2008 zgłoś

Kurde..''Ktosia22'' - mądra, udziela się a tak naprawde nie wiesz co to tak naprawde jest Gandzia!! Bo jak można palenie kurw* Marihuany nazwac paniem!!?? Znam wielu ludzi mówiących na mnie cpun, chociaż pale od czasu do czasu trawe! K*rwa ludzie to palenie a nie cpanie, zrozumcie to nareszcie!!!Fakt, słucham muzyki jak Kaliber 44 , i pale Jointy, i od tego zauważyłam jak zmienił się z czasem mój charakter, moja osobowośc, moja wrażliwosc, nie wspominając już o kreatywności - no właśnie ! Marihuana chłonie nasze szare komórki, ale w zamian dostajemy się do innego świata, ogarnięci innymi myślami..xD Stajemy się lekko ponad tym światem, Marihuana ogarnia nasze umysły, bo już dawno nasze mózgi wypełnione są MARIĄ !!!!!!!!!!!!! by Czarna

Autor: kiep  28.01.2008 zgłoś

Pewnie że uzależnia! i to mocno, psychicznie. Po kilku latach nie musisz ale i tak kupujesz codziennie ściemy na dwa jointy za 30. pozdawiam wszystkich palaczy i nie tylko

Autor: Foks  20.02.2008 zgłoś

Lubie palić, jak moje dziecko będzie miało kiedys wystarczająco tyle rozumu co tatuś to pozwole mu zapalić...wole to od chlania wódki bo po alkoholu boli mnie żołądek no a fajnie tak zapalić jojta wypic jedno piwko do tego zmaszkecic jakis smakołyk i żyć i sie cieszyc normalnie wstaje po tym do pracy nic mnie nie boli jest fajanie,fajnie,fajnie:)) Zakupcie sobie bongo lepiej wchodzi albo z wiaderka polecam :****muuua

Autor: S_G  08.03.2008 zgłoś

Jestem w 1 klasie LICEUM... Pierwszy raz zapaliłem ,,trawke" pod koniec 6 klasy podstawowki... Nigdy nie palilem nałogowo... W gimnazjum zdazalo mi sie nawet kilka razy dziennie, ale tak jak napisałem nigdy nie byłem na głodzie... Nie wiem jak to działa na inne organizmy ale ja sie nie uzalezniam.. Nie miałem tego w plucach juz z 1.5 miesiaca i jakos zyje... Co innego jest z papierosami... Bardziej mnie ciagnie zeby zapalic ,, fajke " niz zlapac ,, bucha".. Jestem za tym zeby palenie roznego rodzaju trawy było legalne.... Po co sie chowac po krzakach ? ? ? Ci co chca palic i tak to beda robic :/ !!! POZDRrrrrr....

Autor: horacy  01.04.2008 zgłoś

uwazam palenie marihuany w 100% za bezpieczne ,pod warunkiem ze sa to umiarkowane ilosci tzn. Bez brzesady! Jest to bezpieczna forma rozrywki bez objaww abstynencji w przeciwienstwie do innych uzywek jak np: papierosy czy alkohol. Popieram i jestem za legalizacja.

Autor: Karezet  01.04.2008 zgłoś

hmm... palenie? oczywiście ze tak, jesli pomaga nam w robieniu rzeczy kreatywnych np: tworzenie muzyki, pisanie itd, itp, ... Jaranie po to by siedzieć pod klatówą czy poprostu sie troche pobrechtać nie widzi mi sie zabardzo choć nie krytykuje. Kazdy robi co chce... 5g king size!!

Autor: Arturro  22.04.2008 zgłoś

Nie moge juz czytac takich opini, ze legalizacja jest ok lub ze pale bo lubie itp. Osobiście paliłem 3 lata, bardzo czesto (prawie codziennie). Ludzie nawet nie wiecie jak to wam rysuje głowe. Marihuana powoli wyniszcza umysł. Kazdy palacz zielska ma wrazenie ze palenie jest ok, ze pala prawie wszyscy itp. a to wcale nie prawda! Trzeba sie wziac w garsc i skonczyc z tym paleniem, bo szczerze to nic dobrego z tego nie wynika. Pozdro 4all

Autor: KALI  27.06.2008 zgłoś

SMOKING KILLS - bydgoski zesoół muzyczny grający zmetalizowany hard core z elementami etnicznymi-WYSOKO-ceniony w kręgach zbliżonych mniej lub bardziej.STOP.Najbliższy koncert -27.06.08.KLUB ESTRADA-Bydgoszcz -wieczorem.STOP. DOBRE PALENIE NIE JEST ZŁE ZŁE PALENIE NIE JEST DOBRE

Autor: Nobody  04.07.2008 zgłoś

Zgadzam się z Afganem na max! Mamy tu MTRIX TOTALNY!Małolaci nachlani wódą obijają sobie ryje, i okradają ludzi, niejednokrotnie nie pamiętając co zrobili, bo film się urwał!Starsi ludzie stoją pod sklepami osiedlowymi, chleją całe dnie jabole i wołają o parę groszy - bo kac smali!Serwisy informacyjne aż chuczą od wiadomości typu: rodzice, pod wpływem alkocholu, zakatowali dziecko na śmierć!! Nie słyszałem, żeby ktokolwiek pod wpływem zioła zrobił coś takiego!! Ale do tempych łbów, ustalających prawo w tym chorym, alkocholowym kraju idiotów nic nie dociera!!!

Autor: Nobody  04.07.2008 zgłoś

Cd. Ja jaram od pięciu lat, rok czasu byłem w Holandii, i szczerze mówię, że nie widziałem tam podobnych obrazków, nie widziałem zadym pod coffeeshopami, ani żuli zbierających, pod coffeeshopami, po parę centów do blanta!!! Na osiedlach nie krążą okratowane radiowozy z łysymi czopkami w czarnych uniformach, prowokująco patrzących na wszystkich. Tam zobaczyć policję, to już jest "sukces" :). Niema strachu pojawić się w nieznanej dzielnicy mimo, iż jest się Polakiem, nikt nie robi z tego halo, ludzie jeszcze poczęstują cię dobrym stuffem, pogadają i poproszą, żebyś jeszcze wpadł! Co do szkodliwości, to tak jak wspomniałem - jaram już pięć lat, i niemam problemu z obowiązkami typu dzieci, żona, dom praca, itp. Jak niema zioła, to też jest spoko, nie trzęsę się jakniektórzy z braku wódy! Dzieciaka nigdy nie udeżyłem i mam nadzieję, że nigdy tego nie zrobię. Kiedy jestem zjarany, świruję z nim jak jego koleś - może to głupie, ale on jest szczęśliwy, kiedy może ze mną pograć

Autor: Nobody  04.07.2008 zgłoś

na pleju, albo w piłę na boisku. Poprostu, po zielsku mam nieziemską cierpliwość dla dzieciaka:) Wracając do tematu MATRIXA, albo Biblijnej cywilizacji BABILONU, bo to na jedno wychodzi, to mam wrażenie, że my coraz bardziej tkwimy w tym gównie!! Mam w głębokim poważaniu nasze "elity;) rządzące", ale rzyczę im aby jak najszybciej uwolnili się z mentalnej niewoli, i nie chodzi tu tylko o zioło!!

Autor: Nobody  04.07.2008 zgłoś

Aha, czytałem tu opinie, że zioło strasznie "rysuje" mózg - to ja się pytam, czy alkochol nie rysuje?! Widziałem oddział pschiatryczny "od środka" i widziałem alkocholików którzy od chlania popadli w schizofrenie, i inne choroby psychiczne. Owszem, ganja może wywołać schizofrenie, ale tylko u ludzi mających "predyspozycje" ku temu. Jeżeli chodzi o przejście z zioła na twarde dragi, to ja osobiście (oczywiście mówię tylko w oparciu o swoje doświadczenie) znam kilka osób uzależnionych od twardych dragów, i najśmieszniejsze jest to, że każdy z nich "przeszedł" na twarde NIE JARAJĄC WCZEŚNIEJ ZIOŁA!!!! Wszyscy pili, i podczas jednej z imprez ktoś dał im spróbować amfetaminy!! Także nikt mi nie powie, że ganja produkuje prawdziwych narkensów, bo tak nie jest. Ogólnie chodzi o to, że jak ktoś chce spróbować, to i tak spróbuje! Jeżeli ktoś ma trochę oleju w głowie, to da sobie luz, I TO ZE WSZYSTKIM, ale czy naprawdę chodzi o to żeby wszystkiego sobie odmawiać?" ULOTNE CHWILE ŁAPIĘ JAK FOTKA", życie nie polega tylko na tym, żeby być grzecznym i tyrać, i siedzieć w domu, nie mając z życia nic!

Autor: Michał  05.08.2008 zgłoś

Marichuana to największe gówno jakie wyprodukował lczłowiek. Nikomu nie polecam a odradzam wszystkim. Od tego siadła mi psycha, choruję prawie 10 lat na chorobę psychiczną..

Autor: Michał  05.08.2008 zgłoś

Marichuana to największe gówno jakie wyprodukował lczłowiek. Nikomu nie polecam a odradzam wszystkim. Od tego siadła mi psycha, choruję prawie 10 lat na chorobę psychiczną..

Autor: Ada  29.08.2008 zgłoś

Maryśka to droga do chorób i problemów . Radzę wszystkim przyszłym i obecnym mężom i ojcom rzucic żeby nie zatruwać życzcia żonom i dzieciom. Bo życie z osobą kóra przynajmniej raz dziennie pali nie jest niczym przyjemnym dla tej drugiej strony która nie pali.Mnożą sie problemy z roku na rok. ( to tak jak trzeżwy z pijanym nie dogada się)

Autor: waszpan  19.09.2008 zgłoś

Witam. Myślę ze mam spore praktyczne doświadczenie w temacie i mogę się wypowiedzieć. Trochę denerwujące jest ograniczenie pewnych osób tzw. przeciwników bez jakiejkolwiek wiedzy praktycznej, którzy naczytali się pierdół czy posłuchali umoralniających jakże wartościowych treści prosto z Torunia. Czy trawka jest dobra czy zła? Dla jednych oczywiście to zło, szatan w czystej postaci, a dla drugich wypas, luz i klimat. A ja powiem, że na to pytanie po prostu się nie da odpowiedzieć. Wszystko zależy od podejścia społeczeństwa do marii. Kiedy dajmy na to pali 20% ludzi w danym środowisku to wiadomo, że będą oni nie zrozumiani przez resztę i nazwani otępiałymi ćpunami. Ale odwróćmy sytuację , kiedy to nie pali tylko 20% . I co wtedy? 20% to spięci głupcy, którzy nie potrafią się wyluzować. Podejście do marihuany to kwestia subiektywna. Czasy się zmieniają, poglądy i normy społeczne się zmieniają i kto wie czy za kilkadziesiąt lat człowiek nie palący nie będzie w mniejszości. Radzę podejść do tego tematu z dystansem i przede wszystkim nie dajmy narzucić sobie poglądów innych. Czy legalizować? hmmm... ciężkie pytanie, bardzo ciężkie i nie wiem, ale chyba wstrzymajmy się na razie. pozdrawiam

Autor: sex  28.09.2008 zgłoś

sex sex sexu mi sie chce marze od 10 roku zycia i nie moge sie doczeakc a tak chce to zrobic!!!!

Autor: techacjusz  03.10.2008 zgłoś

co wy za głupoty gadacie ja pale jusz 4 lata i jak narazie to mam tylko chęc zapalić a nie ze jestem uzalezniony niekture opinie som za bardzo spanikowane za po marichuanie leci ci slina zpapy i tak dalej to nie prawda po zielsku masz sucho w papie smiejesz sie i t p he dobra ja mykam po 5 g nara impra za was 3 majcie się thc-wrze

Autor: techacjusz  03.10.2008 zgłoś

czytajac wasze wypowiedzi to stwierdzam ze poława chyba tego nigdy w rzyciu nie poaliła albo jak paliła to chyba majeranek zmieszany z ziołem jak chcecie dobry towarek to wpadajcie na szczecin poz

Autor: zecomecia  18.10.2008 zgłoś

chyba nikt tu z was zdrowia nie szanuje:P no ta zaczyna sie od trawki pozniej chcesz cos bardziej pozytywnego kazdy tak mowi pale tylko ganje ale tak naprawde od tego guwna sie wszystko zaczynapozdrawiami zyczewszystkim ludzia zeby sie oderwali od tej horej rzeczywistosci

Autor: swiezak  22.10.2008 zgłoś

palenie jest jak inne uzywki typu alkohol czy fajki.. jesli ktos ma silna wole nie musi wpadac odrazu w nalog i mam pytanie jak bardzoe jest to szkodliwe gdy ktos pali raz na miesiac.. ? tylko prosze nie pisac glupot w stylu ze sa to narkotyki i ze tak to sie zaczyna a pozniej przejde do twardych narkotykow i pozniej przedawkuje ... bo smieszy mnie takie gadanie

Autor: 17  22.10.2008 zgłoś

Jestem, jakby to powiedziała moja matka 'złym nastolatkiem' - tyle, że ona o tym nie wie... każdy z was (może prawie) miał siedemnaście lat, każdy z was coś w sobie odkrywał, czegoś szukał i nie zawsze znajdował... teraz ja jestem na takim progu, teraz ja szukam, i powoli udaje mi się znaleźć. Najbardziej niebezpieczne są odkrycia, które zmieniają nasze życie w sekundy maksymalnej radości... Kochamy więcej, mocniej, szybiciej, bardziej! My młodzi też kochamy! Wydaje mi się, że jako człowiek mający kontakt z trawą od około roku mogę powiedzieć, że trzeba zobaczyć granicę. Pamietajcie, że trawa robi wodę z mózgu! Wszystko z umiarem, wszystko dla jakiegoś celu... Nie wstawaj dla bucha, nie kładź się spać tylko po to by dla niego się obudzić. Niech trawa nigdy nie będzie sensem, bo go w sobie nie ma! przepraszam jeśli nic nie wniosłem.

Autor: Ziomek  25.11.2008 zgłoś

Moim zdaniem nie pownino być legalizacji, ale zmniejszenie przepisów co do niej było by spoko żeby każdy mógł miec przy sobie pitakaxD. Gdyby była legalizacja palilibyśmy praktycznie codzienie a nie o to w tym chodzi!!! Codziene palenie by się znudziło bo ile można??? Gdyby zmniejszyli przepisy byśmy nie palili codzienie a nie było by tego stresu, że jak cie złapią za głupiego pakieta to jesteś udupczony. Jak nasza cudowna planeta dała nam marihuane to dlaczego mamy mieć za nią przesrane bo po co to rośnie żeby ją spalić a nie żeby iść przez nia do więzienie!!! "Jeden buch z fajki wodnej odmula"

Autor: GbR  08.12.2008 zgłoś

Ja uważam, że palenie marihany jest 100 razy lepsze niz dajmy na to picie alkoholu. Po obydwu tych rzeczach nie myśli się racjonalnie, ale po alkocholu dochodzi do bójek czy też wandalizmu a dla tych co palą powiedzcie komu po ziółku chciałobysie wandalizować czy bić się z kimś ;)? A co do kwestii uzależnienia marihuana nie uzależnia fizyczne ( twój organizm nie domaga sie następnej dawki marihuany), lecz psychicznie owszem poprostu chcesz zapalić, bo podoba Ci się ten stan i ogólnie jest śmiesznie wiem po swoich doświadczeniach ;D Według mnie ( choć sam pale to często) nie powinna wejść legalizacja ponieważ każdy paliłby, codzień bez zadnych konsekwencji, a jeśli miałaby juz być legalizacja to chociaż od tych 16 lat dla starszej młodzieży, bo wybrażcie sobie widok upalonej grupki 9-10 latków :/

Autor: diler  15.12.2008 zgłoś

duzo tutaj nie gadajcie ja najwiecej wiem ktos kto chce sie duzo dowiedziec to niech ze mnol sie zkontaktuje pozdro

Autor: freek  04.03.2009 zgłoś

Witam!! Marihuana ma swoje dobre i złe strony. Patrzymy na nią tylko pod względem palenia ale jest też bardzo dobrą rośliną, można z niej robić wiele rzeczy np. papier, olejki, lekarstwa itp. Mogłaby być sposobem na panujący w Polsce kryzys. Nie mam dostatecznej wiedzy, żeby starać się kogoś przekonać ale uważam, że trzeba dobrze zapoznać się z tematem, poznać tą roślinę i to nie z telewizji ale ze źródeł które podchodzą do sprawy w sposób neutralny. Dużo jest osób które wypowiadają się na temat marihuany nie znając faktów....przykładem może być prezydent. Alkohol i papierosy są produktami których nie powinno być na rynku, a jednak są i w dodatku państwo walczy z alkoholizmem i uzależnieniami. Ludzie palą i piją bo są zapatrzeni w państwo i nie dopuszczają myśli, że kupują coś bardzo trującego a nawet jak wiedzą to i tak to robią&#8230;. Czy to nie jest czasem uzależnienie? . Nie mówiąc już o zachowaniu po alkoholu....... Nie wydaje mi się aby palacze marihuany byli agresywni. Marihuana jest trująca i wpływa na psychikę? Może, ale na pewno nie bardziej od alkoholu... Co zdecydowanie stawia ją przed alkoholem i papierosami . Chyba każdy z nas widział w swoim mieście osoby nadużywające alkohol? Kawa też truję, uzależnia a jest legalna. Porównanie to pokazuje jak władza nami steruje, podejmuje za nas nie najlepszy wybór. Nie będę opisywać kim jestem i co robię aby wesprzeć moją tezę. Jeśli się mylę proszę o odp. Pozdrawiam

Autor: zzzz  09.03.2009 zgłoś

Od siebie powiem tyle, temat znalazlem przypadkiem, zastanawiam sie czy powinenem sie tu w ogole wypowaidac. MJ poznalem majac lat 16. Od tego czasu wypalilem wuchte kany... Obecnie mam 22 lata i nasuwaja mi sie 2 wnioski. 1. Trawa powinna byc legalna od 18 lat, dkaczego? Bo przez to ze nie jest, a takze przez to ze nie ma posiadania na wlasny uzytek, wielu z moich znajomych spapralo sobie zycie. Przez te lata zajmowalismy sie dilerka (co smieszne tylko ziola), probowalismy wiekszosci dragow, jak to sie mowi w jezyku mlozdiezowym sialismy przypal. Dla mnie skonczylo to sie dobrze, bo zawsze podchodzilem do tego z glowa, nawet handlujac, ale wieluz mich znajomych ma spaprane zycie. Wyroki za handel, posiadanie itp. Po co to komu? 200 mln ludzi na swiecie pali, z czego 40 pali codziennie. Nie pojmuje dlaczego nie ma powszechnej legalizacj. Zeby kupic jointa trzeba zaczac sie obracac w towarzystiwe, dla wiekszosci dzieciakow obcym i toksycznym, posrednio kryminalnym. Przez te 6 lat mojego zycia poznalem ludzi, ktyrch wiekszosc z was panie, poznac by nie chcialy... A dlaczego? Bo lubilem palic. Mimo ze od dzieciaka mialem dostep do wiekszosci dragow nie skonczylem w monarze, nie siegnalem po here, przeszkodzilo mi to w karierze naukowej bo ciezko jest wyrobic w sobie nawyk systematycznego uczenia sie jesli od 16 do 19 roku zycia pali sie prawie codziennie. Ciezko sie przy tym skupic. Ale jednak nei zniszlo mi to zycia, obecnie mam 22 lata studiuje, wprwadzie nie tam gdzie chcialem, ale zawsze bylem leniem, co nie zmienia jednak faktu ze trawa nie uzaleznia. W pewnym momencie poprostu rozsypala sie ekipa do bonga i blanta, z ktora bawilem sie najlepiej i mialem najlepsze relacjie. Od tego czasu przestalo mi sprawiac taka przyjemnosc jak kiedys. W pewnym momencie postanowilem je rzucic, ale jak to na studiach w to miejsce pojawil sie alko. I po kilku latach studiowania moge stwiedzic, pijac duzo, ze alkohol ma nieporownywalnie bardziej destrukcyjny wplyw, a do tego uzaleznia, nie od dobrego samopoczucia jak trwaa, ale od jego spozywania. Gdybym mail pod domem coffeshop nie palilbym tak jak kiedys, codziennie albo przez caly dzien, ale kiedy mam na to ochote. Schodzilbym na dol po 2 gieta dobrego ziola, wracal odpalal ulubiona muzyke i sie relaksowal. Czy jaranie uposledza? Niektorych pewnie tak, mnie osobiscie nie. Uposledza lenistwo, i brak rozwoju, ktory jest rownoznaczyny z cofaniem sie. Sa ludzie, ktorzy zaczynaja gubic slowa , zawieszac sie z powodu czestego palenia, ale dla mnie ci ludzie nigdy nie byli specjalnie inteligenti, a wspomaniane dolegliwosci sa spowodowane brakiem rozwoju. Puenta taka, legalizacja tak, jesli nei to posiadanie na wlasny uzytek (tylko trway) dopalacze, scierwa, itd stanowcze nie, i bez dragow przed 18.

Autor: Hfvgbhf  06.04.2009 zgłoś

W usa nie zlegalizowali gandzi bo nie oplacalo by sie to koncernom produkujacym leki

Autor: Marcin  07.04.2009 zgłoś

i;opp;p;[

Autor: adam_klimek  29.09.2009 zgłoś

jestem teraz w szkole za granica i czytam wiec tak sobie myslalem ze tez cos napisze ja jestem, bylem, i bede za legalizacja. pale ziulko bo to lubie. poprawia mi humor a nawet oceny w szkole. ucze sie coraz lepiej. jak bede mial dzieciaka to napewno mu pozwole na palenie trawki we wieku 14 ja znim bede palil. marihuana pomaga. uleczyla mie z deprechy i zyje mi sie zajebiscie dobrze. lolek w reku to lekarstwo na zycie,to pomaga na problemy i ich rozwiazywanie. mam 16 lat i iq 136 i poweim jeszcze jedno to mi naprawde zmienilo zycie na lepsze. kocham ta faze

Autor: gerard  30.09.2009 zgłoś

NIE PALCIE NIE PALCIE !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!DZIS PZRERZYLEM WLASNA SMIERC!! JARA(łEM) TYLKO OKAZYJNIE ALE DZIS TO CO SIE ZE MNA DZIALO..... TZW PARANOJA. MAM TEGO SOSC 100 RAZY WOLE SIE NAJEBAC NIZ BRAC JAKIES SRODKI NARKOTYCZNE!!!!!! ODRADZAM TRAWY JAK WSZYSTKICH INNYCH NARKOTYKOW TO NIE PLOD ZIEMIE LECZ JEJ ZARAZA!!!!

Autor: Xardas  08.12.2009 zgłoś

Moim zdaniem Marihuana powinna być legalna. Bo to jakby szkodziło chyba by zabronili palić. W kilku państwach Europy prawie całej Afryki i w miare Dużo w Ameryce Południowej. ;]

Autor: szalonaaa  26.01.2010 zgłoś

Lepiej jesc acodin i taniej ofc :D

Autor: hahaha  04.02.2010 zgłoś

Zioło wypaliło wam mózg, przydałoby się poznać podstawowe zasady pisowni i ortografii. Masakra.

Autor: WIKTORIA  28.02.2010 zgłoś

Mam 16 lat i jedyne czego próbowałam to fajka wodna.Marihuane pale bardzo rzadko można powiedzieć że sporadycznie. Nie mam zamiaru tego zmieniać.Wszystko jest dla ludzi byle nie przesadzać. Ale znam chłopaków którzy są od tego uzależnieni bo po zajaraniu wg. nich jest łatwiej.Jestem za legalizacją bo ZAKAZANY OWOC SMAKUJE NAJLEPIEJ

Autor: Sykstus666  09.03.2010 zgłoś

Gdyby marihuana była legalna, nie było by takiej przyjemności z jej palenia:) Pale juz 7 lat i jakoś nie czuje żebym był uzależniony.Nie mam problemu powiedzieć sobie śtooop i w ogóle nie przeszkadza mi to w życiu;p mam nadzieje ,ze jako stary dziadek będe siedział i kopcił jointa:);d Herb is the unifier of the people...

Autor: sykstus666  09.03.2010 zgłoś

GERARD Cwel!!:)

Autor: dawid  27.03.2010 zgłoś

mam pytanie pale marihuane od 6 lat a zakażdym razem jak mam robione testy to nie wykrywa mi w moczu dlaczego/

Autor: Sykstus666  30.03.2010 zgłoś

Musiałbyś robić jakies szczegółowe badania moczu np na Thc... Tak to nic Ci nie wyjdzie. Jakby co polecam napić sie kwasku cytrynowgo przed oddaniem siusków:):):)

Autor: dawid  01.04.2010 zgłoś

zeby niewykryło

Autor: Martinella  02.04.2010 zgłoś

Moi kochani , Zawsze byłam na tak dla marichuany , pale prawie codziennie od 3 miesiecy przynajmniej, wczesniej sporadycznie, mogę powiedziec po sobie ze trawa nie uzależnia ( mam ja za darmo wiec gdyby nie to pewnie bym nie paliła- nie czuję az takiej chęci siegniecia po nią ) Pale z chłopakiem , sex jest niesamowity, wszystko by było okey gdybym nie zaczeła dostrzegac u siebie "cięższego myślenia" w dzień.... jestem rozkojarzona ciężej mi sie na czyms skupić , wiec Ci którzy mówią ze jednak jakies efekty uboczne są mają racje , choc mój chłopak ma większy staż palenia niz ja - on nic nie obserwuje, pewnie to zalezy od organizmu....

Autor: Martyna  23.04.2010 zgłoś

Ja też pale ale żadko tak mniej wecej raz na 2 miesiące i moze dlatego nie zauwazyłam jakis problemow z koncentracja czy cos, a poza tym to wszystko zalezy od towaru, bo czasem dostanie sie taki dziadostwo ze herbata mocniej dziala...Ale jak masz fajny towar(co idzie zauwazyc po jednym machu) to jest bosko!! Faza po alko to przy tym nic a męczy na drugi dzien ze hej...Ale kazdy musi miec przy tym rozum...

Autor: NN  23.04.2010 zgłoś

Ja tylko powiem palcie i słuchajcie- http://www.youtube.com/watch?v=OurGZr5EGLY zajebista nuta na jaranie....pozdrawiam marichuańców

Autor: KakadamA  20.05.2010 zgłoś

a ja lubie palić...mam 22 lata i za każdym razem uwielbiam ten stan:D fakt ze na poczatki nie było szału ale pozniej było good:D i tak juz ciagne ten stan od 3 lat i nie zamierzam go opuscić PEACE:D

Autor: ganja  15.06.2010 zgłoś

stoprocent ! legalizacja!! to polepszy gospodarkę ! czemu ci politycy to takie pustaki !?

Autor: User  27.07.2010 zgłoś

Mam 33 lata. Od 3 lat z dziewczyną palimy regularnie marichuanę. Marichuana uzależnia, szkoda tylko, że nie każdy na słowo wierzy. Odstawiliśmy palenie. THC działa uspokajająco ale co się dzieje gdy przestaniemy palić? Jak dla mnie mój organizm wyraźnie i jasno daje do zrozumienia, że coś jest nie tak. Dopóki paliłem - ok. Przestałem - agresja, nadmierne pocenie, ból żołądka... Musiałbym być pusty jak dzwonek, żeby kontynuować palenie po takich objawach :P Rzuciłem. Nie palę :) czego również życzę wszystkim tym, którzy chcą z tym skończyć. Pozdrawiam i... uszy do góry! :) Będzie dobrze :)

Autor: sushi  10.11.2010 zgłoś

Marihuana uzależnia! jestem tego świetnym przykładem, paliłam od 10 lat, pierwszy raz był nieszkodliwy, wywołał u mnie euforyczny stan z biegiem czasu paliłam więcej i więcej,straciłam kontrole nad swoim życiem. Oczywiście kiedyś, tez byłam za legalizacją marihuany, teraz uważam, że byłby to ogromny błąd, to niepozorny narkotyk siejący ogromne spustoszenie w życiu człowieka. jestem teraz na terapii odwykowej, gdyby nie uzależniała, nie wylądowałabym na odwyku...

Autor: gerox  22.11.2010 zgłoś

zal mi was pseudo palacze! :D wiadro codziennie od 10 lat i zyje wiec siema z fartem

Autor: jestesmy za legalizacją  02.12.2010 zgłoś

ja i bardzo duuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuza grupa znajomych mi osob jestesmy za LEGALIZACJĄ !!!!!!!!!!!!!!! sadzić, palić, ZALEGALIZOWAC!!!!!!!!!!!!!

Autor: ert  14.12.2010 zgłoś

pale 15 lat dzien w dzien ...( z mala 3 -miesieczna przerwa kiedy wsadzili mnie za pare skretow)....trawa uzaleznia to fakt....tylko to uzaleznienie jest latwiejsze do pokonania niz uzaleznienie od papierosow....wiem bo jak nie ma na ulicy to poprostu nie ma i nie palisz ...(co jest nie zwykle rzadkie) :)....zyje szczesliwie jestem zdrowy ...mam swietna prace ....nie widze zla w paleniu konopi ...zlo to alkochol to plynny morderca.... dodam jeszcze ze znam mase ludzi palacych regularnie i sa to wlasciciele firm , szychy w bankach, menadzerowie na odpowiedzialnych stanowiskach, pozdrawiam was wszystkich .......nie musicie legalizowac marihuany ....LEGALIZE FREEDOM

Autor: bax  09.02.2011 zgłoś

Po to urosło,żeby zjarać hehe . Palimy i sie bawimy bo niby czemu nie

Autor: kanabiol  25.02.2011 zgłoś

witam:) mam 15 lat pale 3 lata czyli zaczelem gdy mialem 12... ziolko hmm kazdy palacz zna pozytywy palenia(nie bd tego przerabial...bylo napisane w tym temacie 100 razy..) dlaczego alko i szlugi legal? po ziole zrelaksowany a po alko czysta agresja tylko o mordobiciu myle pod wplywem alkoholu. tyle na temat.... legalize it!! ps. pale do 3g na tydzien :) jedyny minus to dziury w krutkotrwalej pamieci. legalizeee

Autor: john  30.03.2011 zgłoś

Polecam film "Union: The Business Behind Getting High, The" Jest to film dokumentalny.Jeśli ktoś nie oglądał naprawde polecam bo widać ze połowa ludzi na tym forum nie wie nic o mj nie obrażając nikogo. Pozdrawiam :)

Autor: jack869  15.04.2011 zgłoś

Bzdury, bzdury bzdury.....ofiary teorii o istnieniu narkotyków miękkich. Guwno prawda, narkotyk pozostanie narkotykiem - i nie wiecie kiedy was uzależni - bo tego się nie wie, czy za 3 miesiące czy z 3 lata. Zryty baniak, deprecha, mysli samobójcze - to wszystko pojawi się jak odstawicie ćpanie. Czy warto przez to przechodzić ? dla chwilowej fazy ? Szkoda Was, biedne dzieci pokolenia internetu i sms-a.

Autor: jack869  15.04.2011 zgłoś

Bzdury, bzdury bzdury.....ofiary teorii o istnieniu narkotyków miękkich. Guwno prawda, narkotyk pozostanie narkotykiem - i nie wiecie kiedy was uzależni - bo tego się nie wie, czy za 3 miesiące czy z 3 lata. Zryty baniak, deprecha, mysli samobójcze - to wszystko pojawi się jak odstawicie ćpanie. Czy warto przez to przechodzić ? dla chwilowej fazy ? Szkoda Was, biedne dzieci pokolenia internetu i sms-a.

Autor: slaby i dobity  24.06.2011 zgłoś

Odkąd zaczałem probować roznych rzeczy nie moge sie uczyc, glownie skupic na teorii. jestem na magisterskich na 1 roku na dobrej uczelni i nie wiem czy dam rady skonczyc. Najgorzej rozwalila mnie amfa, a tak to acodiny, mefedrony, marihuanny i makumpby wczesniej probowalem. teraz przez ostatnie 30 dni miałem ze 4 razy dzien bez picia, a jest sesja wiec nieciekawie... Napiszę... Nie bierzcie nic. ale dobrze wiem ze ci ktorzy tego szukaja jak ja kiedys szukalem, przy pierwszej lepszej okazji po to siegną nie zważajac na ostrzeżenia :)

Autor: DZIKU  19.09.2011 zgłoś

przeczytałem kilkanaście postów i powiem tylko tyle pale bo lubie. jak ktoś nie lubi niech nie pali tak samo jest z fajkami nie namawiam i niechce żeby mi zabraniano hery i innych mocniejszych nie wezme ale marja to nie narkotyk i piszcie co chcecie ....tak jestem ganja palaczem!!!!!! i jestem happyyy

Autor: r.nowak  12.05.2012 zgłoś

Potwierdzam - alkohol jest dużo gorszy. Wypalenie jointa jest przyjemniejsze i bezpieczniejsze niż patrzenie na oblicze grubaska Hofmana lub innego pisiora. Dlatego nawołuję - Palić!

Autor: Faskajczoty  05.07.2012 zgłoś

Witam, nie rozumiem po co te wywody.... Dla czego porównujecie trawkę do innych rzeczy??? Moje zdanie jest takie że trawka jest wszędzie, każdy może mieć do niej dostęp bez większego problemu. Może wasze dzieci też po nią sięgają bo jest lepsza od alkoholu???, po którym ludzie staja się agresywni, zaczynają palić papierosy, dochodzi do bijatyk i rozbojów. Wszystko jest kodowane w mózgu i często zostaje na stałe. A trawka??? Co z nią jest nie tak? Boisz się że przytyjesz ? Albo że umrzesz ze śmiechu ? Wprowadza Cie w stan ukojenia i wewnętrznego spokoju. A to jak nią będziesz operował zależy tylko i wyłącznie od was... Po pewnym czasie można się uzależnić ale czy nie ma już od tego ratunku??? Silna wola i chęci by odstawić Marję ;) Pozdrawiam.

Autor: Mari-uha-hana  30.01.2013 zgłoś

Moim zdaniem trawka powinna być za legalizowana w Polsce . Mam 18 lat i jak pierwszy raz spróbowałem trawki mi to posmakowało mi i nie chce przestawać palić marihuany tak jak niektórzy z mojego otoczenia !!! .

Autor: gość  24.10.2013 zgłoś

Ja pale marichuane raz na jakiś czas i jest mi bardzo dobrze jak zajaram. Moim zdaniem powinna być zalegalizowana

Autor: gość  24.10.2013 zgłoś

Ja pale marichuane raz na jakiś czas i jest mi bardzo dobrze jak zajaram. Moim zdaniem powinna być zalegalizowana

Dodaj własny komentarz

(twój pseudonim, imię lub nazwisko)

(nieobowiązkowo; nie musisz podawać adresu e-mail!)

Min. liczba znaków: 3

Kafeteria / Zamów reklamę w Kafeterii / Redakcja (PR + autorzy) / Kosmetyki do testów / Patronaty
© 1999-2014 Grupa Wirtualna Polska Sp. z o.o. Wszelkie prawa zastrzeżone. Korzystanie z serwisu oznacza akceptację Regulaminu