Wykup reklamę w Kafeterii Więcej »

Magazyn dla kobiet Kafeteria jest częścią Portalu o2.pl Więcej »

Punkt widzenia

08.05.2006 | 224 opinie czytelniczek

Co robisz, by poprawić sobie humor?

Kiedy masz zły dzień, dopadnie Cię chandra, co niestety czasem się zdarza, co robisz, by poprawić swoje samopoczucie? Czy wyruszasz na wędrówkę po sklepach, żeby znaleźć tam coś zupełnie niepotrzebnego, ale na tyle ładnego, by poprawiło humor – ciuch, kosmetyk, drobiazg? A może postępujesz jak bohaterki amerykańskich seriali komediowych – kupujesz pudełko lodów (czekoladek) i zajadasz je przed telewizorem?

Czy w trudnych chwilach bardziej niż tego typu zachcianki pomaga Ci szczera rozmowa z przyjaciółmi, ukochanym lub kimś bliskim z rodziny? A może wolisz nikogo nie widzieć, zostać sama i na przykład słuchać ulubionej muzyki lub wyjść na samotny spacer, by wszystko spokojnie przemyśleć i się odprężyć, a potem bardziej optymistycznie spojrzeć na swoją sytuację?
Ewa Parol
Wersja do druku

Wasze komentarze

Autor: łakotka  29.06.2006 zgłoś

ja mam podobnie jak wiekszosc z was ,gdy dopada mnie zły nastrój to czasem zamykam sie w sobie i pomaga mi słuchanie ulubionych kawałków a czasem mam chec wypłakac sie przyjaciółce albo wyrwac sie na mega impreze i zazwyczaj to skutkuje by poprawic mi humor

Autor: sowa  13.05.2006 zgłoś

do delf: dziękuję

Autor: kawoszka  26.05.2006 zgłoś

Do "sama" ! koniecznie wpadnij do kafeterii na topik "zapraszam na kawę panie koło 50-tki" , tam na pewno poczujesz się dobrze i znajdziesz bratnią duszę ! Zapraszam! czekamy na Ciebie !

Autor: Delf  13.05.2006 zgłoś

Do Sowy: ale ty wcale źle nie piszesz:)

Autor: Mika.  18.05.2006 zgłoś

To jeszcze raz ja!Zapomniałam dopisać czegoś ważnego,chodzi o tą dyskusje o dysleksji!Jestem nauczycielem tego nieszczęsnego języka polskiego!Gramatyka i ortografia w naszym języku są naprawde trudne,ponieważ wywodzą się z zasad dawno już nie używanych,cech dystynktywnych,których nasi przodkowie korzystali np:opozycja długa-krótka głoska,dlatego mamy to nieszczęsne"ó"!Przepraszam za ten nudny wykład, ale chciałam przez to powiedzieć ,że rozumiem dyslektyków i podziwiam.Choroba ta nie przeszkadza w byciu inteligentnym człowiekiem!Jeszcze jedno,wszyscy mają prawo wypowiadania się,niezależnie od tego, czy robią błędy czy nie!Pozdrawiam wszystkich dyslektyków!PISZCIE!

Autor: szpuleczka  26.05.2006 zgłoś

a ja piszę list do przyjaciółki , bo mieszka daleko, a pózniej koc na łeb i śpię.

Autor: Nieprzytomna-trochę  17.05.2006 zgłoś

Ostatnie moje odkrycie - modlitwa. Staram się o własną inwencję, ale w stresie zwykle pustka w głowie, więc sięgam po jakieś współczesne teksty rozważań, piękne są Psalmy, może być różaniec . Tak naprawdę w modlitwie nie o odstresowanie chodzi, ale jest spokój jako "skutek uboczny" . A nawet jeśli nie ulga, nie spokój , to przynajmniej jakiś dystans i poukładanie w głowie, co ważne, co mało ważne. To metoda dla mocno zdeterminowanych, bo czasochłonna, trzeba wywalczyć sobie trochę czasu, gdy otoczeniu wydaje się, że nic nie robię właśnie. Nie poddaję się, bo doły mam z męczącą częstotliwością, a metody standardowe, o których piszecie , czasem nie działają u mnie.

Autor: inez  17.05.2006 zgłoś

a ja wtedy biore sie za sprzatanie, wyładowuje emocje a potem robie sobie herbatkę z cytryna i z miodem, biore cos słodkiego i oglądam dobra komedie. :))

Autor: PomPoLinkA  13.05.2006 zgłoś

U mnie także jest wiele sposobów...Zależy to od sytuacji i problemu...Ale tak krótko to pomaga mi słuchanie ulubionej muzyki ale tylko ze słuchawkami na uszach...Wyjście z przyjaciółmi...Albo wysiłek fizyczny...m.in bieganie czy gra w piłkę;)Wystrzegam sie czekolady czy lodów to nie jest najlepszy sposób...:D pozdrawiam

Autor: Gosia  20.05.2006 zgłoś

Idę do fryzjera i pozwalam sobie na kupno jakiegoś drobiazgu, który poprawia mi humor. A wieczorem puszczam ulubiona muzykę...

Autor: zuza'  25.05.2006 zgłoś

wsiadam na rower i jadę w Polskę'

Autor: iwo  20.05.2006 zgłoś

JAK ZGRYZOTA TO ROBOTA!!!!! ewentualnie może być bieg po bezdrożach lub górska wędrówka-na szczęście mam blisko góry:)

Autor: Miki30  09.05.2006 zgłoś

Handra dopada mnie niezwykle często.Ja niestety smutki zajadam czego skutkiem jest 10 kilogramowa nadwaga.Ale w momęcie pałaszowania kolejnego batonika albo innych smakołyków wcale sie nie przejmuje wagą! Mysle sobie-co tam!Przecież mogę schudnac , to tylko zalezy ode mnie.I tak minęlo 10 lat bo tyle ja się odchudzam.Pozatym nastrój poprawia mi jakis fajny film najlepiej o perypetiach milosnych itp.I marzenia , że być może kiedyś cos sie zmieni, że wreszcie schudnę.Pozdrawiam obiety mi podobne i nie tylko.

Autor: ALA  10.05.2006 zgłoś

JAK DOPADNIE MNIE TAKI DZIEŃ,NAJCHĘTNIEJ IDE DO SKLEPU I OGLADAM CIUCHY A POTEM COS DLA SIEBIE WYBIERAM.wŁASNIE MAM TAKI DZIEŃ,ZDARZA MI SIĘ OSTATNIO DOŚĆ CZĘSTO,NO I WŁAŚNIE TERAZ WYPŁAKAŁABYM SIĘ W RĘKAW FAJNEMU FACETOWI,ALE COŻ TRZEBA SAMEJ SOBIE DAĆ RADĘ I MOŻE JUTRO BĘDZIE LEPIEJ..

Autor: wiktoria  10.05.2006 zgłoś

Lidko!To prawda,ze tego jak napisal andrewnoni nie da sie zaakceptowac po pierwszym czytaniu,ale jak sie zastanowisz/po ktoryms czytaniu/nad tym co napisal,to znajdziesz w tym gleboki sens.Biore go w obrone,bo wazne jest co napisal.Dal nam do zrozumienia,ze zycie to przemijajace chwile i tylko od nas zalezy jak je przezyjemy.

Autor: Weronka  20.05.2006 zgłoś

Po pierwsze to sport...ide na aerobic,aby się zdrowo spocić,następnie robie sobie kąpiel relaksującą,z pachnącymi olejkami...to naprawde działa, polacam!

Autor: baby  08.05.2006 zgłoś

Sama nie wiem,to zależy od problemu. Czasami wole być sama pomysleć,odpreżyć się zrelaksować. A innym razem dzwonie do przyjaciółki albo do innej bliskiej osoby i wypłakuje sie w rękaw.

Autor: mala  09.05.2006 zgłoś

By poprawić kiepski humorek ide do znajomej i po piwku

Autor: sowa  12.05.2006 zgłoś

do delf jasne każdy stara się jak może ok będę czytać to co napisałam, ale jak człowiek się zagalopuje to ciężko mu się zatrzymać.Ja naprawdę mam problemy z ortografią i to czasami z tego powodu mam doła ale to jest chyba choroba bo moje dzieci mają stwierdzoną dysleksję. Ja się nigdy nie badałam jestem już leciwa.Nie ma lekarstwa na dysleksję.Jest mi najgorzej pisać ortografię ale staram się wyrazy których niewiem jak napisać zastępować innymi o takim samym znaczeniu tak radzono moim dzieciom w poradni.Każdy ma jakieś wady my dyslektycy błędy - ale to wcale nie oznacza że mamy nie pisać.Zrozumcie nas.Moje dzieci już się tego nie wstydzą mówią po prosty ,, jestem dyslektykiem". Z szacunkiem dla wszystkich.pozdrawiam.

Autor: anisse  08.05.2006 zgłoś

u mnie tez zalezy od sytuacji. czasami po prostu urzadzam sobie uczte kosmetyczną, pachnaca kąpiel, peelingi, maseczki na twarz i nie tylko. lubie posluchac muzyki lub wchodze sobie na msn i wyżalam sie znajomym z calego swiata. pomaga mi dotatkowo przy tym lampeczka czerwonego wina ;) aha smieszny ale skuteczny sposob na zle samopoczucie: biore lusterko i przygladam sie sobie, najpierw chce mi sie plakac a za chwile juz sie z siebie smieje;P lol

Autor: fagnik  08.05.2006 zgłoś

przekopanie ogródka zawsze mi pomaga:)

Autor: Renata  08.05.2006 zgłoś

ja rownież wole koić smutki w samotności. Muzyka, książka a potem długa kąpiel doskonale relaksuje....

Autor: m.d  08.05.2006 zgłoś

hmmm.. kiedy dopada mnie taki zly dzien, handra itp. poprostu biore karte do bankomatu i podazam w swiat sklepow. jednak zawsze w taki dzien wybieram sie sama.. bo co by bylo gdyby moja przyjaciolka powiedziala ze np. grubo wygladam w tych spodniach i zaproponowala inne.. moj swiat w taki dzien poprostu by sie zawalil :) Czasami jednak przed pojsciem na zakupy kupuje duze lody( najlepiej z biala czekolada) i po konsumpcji juz wiem ze dzisiejsze zakupy beda udane.. a po zakupach swiat jest piekny :P

Autor: Lucyna  08.05.2006 zgłoś

Idę na spacer z psem; wtedy smutki i rozterki zostawiam w domu.To mnie uspakaja, pozwala się wyciszyć

Autor: Kasia  08.05.2006 zgłoś

A ja mam tak dzis :) cos słodkiego bym zjadła najlepiej tabliczke białej czekolady... a po pracy na zakupy z kolega lepiej bo dla niego we wszystkim wygladam cudnie:)

Autor: myszka  08.05.2006 zgłoś

Ostatnio stwierdzilam, ze chyba wole byc sama z danym problemem. Kiedys probowalam wielu sposobow - najczesciej rozmowa z przyjaciolmi. Niestety kilka razy sie zawiodlam, wiec teraz pozostala mi musyka, ktora lubie i mnie odstresowuje i spacerkiem z moim pieskiem. Jak problem mam powazny to po paru dniach mi przechodzi wscieklosc, zly humor i naprawde zaczynam dzialac. Jak na razie calkiem dobrze mi idzie:)

Autor: Marysia  12.05.2006 zgłoś

Dla mnie metoda poprawienia sobie humoru jest spacer albo fantystyczny brytyjski serial komediowy "Co ludzie powiedza".Zaopatrzylam sie w cala serie,tak na wszelki wypadek.

Autor: Samanta  08.05.2006 zgłoś

króciutko : wolę być sama. Zakładam słuchawki na uszy i słucham ulubionej muzyki - chyba po to, aby zagłuszyć wszystkie nurtujące mnie problemy. To naprawdę mi pomaga.

Autor: Bajduś  09.05.2006 zgłoś

wypijam kilka piw i pisze na kafeterii same bzdury, niech sie głupki ciesza.....

Autor: sowa  10.05.2006 zgłoś

do Wiktorii popieram cię Andrewnoni jest ok a gramatyka - a lidka - lidka też nie napisała super teksu pod względem gramatyki.Pozdrawiam wszystkich - ja też robię błędy nienawidzę ortogfafi i gramatyki to takie skomplikowane.Niezwracajcie uwagi na krytykę tylko piszcie, czytam z ciekawością.

Autor: Delf  10.05.2006 zgłoś

I tak rośnie pokolenie debili - jak coś jest skomplikowane to najlepiej się nie wysilać, byle do przodu. Ludzie, przecież interpunkcja jest po to, żeby ułatwiać życie i wzajemne zrozumienie.

Autor: sowa  10.05.2006 zgłoś

do delf Dlaczego nas wyzywasz od debili to przecież nie o interpunkcji dyskusja.Zgadzam się że robić błędy to wstyd,ale nie wszyscy są fenomenami.Czy rozmawiając z inną osobą można dowiedzieć się czy zna gramatykę i ortografię -a przecież ładnie mówi i z sensem.

Autor: sowa  09.05.2006 zgłoś

Mam doła-tak mówią moi synowie.Ja gdy mam doła to staram się wygadać komuś kto mnie wysłuchaJeżeli kogoś takiego nie znajdę to wychodzę z domu na długi spacer.Nie szukam samotności bo czuję się jeszcze bardziej zdołowana.Spaceruję ulicami tam gdzie dużo ludzi.Zgadzam się że muzyka a w moim przypadku muzyka poważna relaksuje i odpręża i oczywiście kąpiel.Najlepsza jednak jest rozmowa z osobą nam przyjazną ,najlepsze lekarstwo na doła to się wygadać.SłODYZCE TUCZĄ-pamiętajcie .

Autor: wiktoria  11.05.2006 zgłoś

Do Delf Gdyby od interpunkcji zalezalo wzajemne zrozumienie i latwosc zycia,jakiez byloby ono proste!Andrewnoni chcial nam przekazac to,co czul w danym momencie.Wurzucal swoje mysli i odczucia ,nie zastanawiajac sie czy jest to gramatyczne czy nie.Wszyscy tak postepujemy.Jesli wyznajemy milosc,klocimy sie z mezem czy opowiadamy komus cos niezwyklego,to nie zastanawiamy sie czy jest to wypowiedz poprawna gramatycznie.Gdybysmy chcac wyrazic uczucia czy emocje ,zastanawiali sie nad ich strona gramatyczna,to nie bylyby one szczere.Istnieje tez cos takiego jak dysgrafia,czy dysortografia.To przypadlosci,ktore posiadaja nawet ludzie wysoko wyksztalceni.

Autor: wiktoria  11.05.2006 zgłoś

Do Sowy Wybralas sobie pseudonim godny Twoich wypowiedzi.Sowa uchodzi za madrego ptaka i w Twoich wypowiedziach tez takowa madrosc dostrzegam,a procz tego dobroc i wyrozumialosc.Nie przejmuj sie bledami.Ja tez lubie slodycze i jak mam dola,to moj syn pyta:-Mamus !Skoczyc po czekolade?To mi pomaga.

Autor: wiktoria  11.05.2006 zgłoś

p.s. na szczescie nie mam problemu z nadwaga

Autor: wiktoria  08.05.2006 zgłoś

Chandra to nastroj,ktory dopada mnie ostatnio bardzo czesto.Miesiac temu rozwiodlam sie.Stracilam meza,ale odzyskalam swiety spokoj.Wychodzac z sali rozpraw,bylam szczesliwsza niz wiele lat temu wychodzac z kosciola.Teraz czesto towarzyszy mi mysl,ze w gronie dawnych znajomych jestem persona non grata.Rozwodka,to w naszym spoleczenstwie ciagle gorszy gatunek bez wzgledu na to, z jakiego powodu.Jeszcze nie umiem poradzic sobie z samotnoscia,tym bardziej ,ze zawsze bylam "dusza towarzystwa".Do konca nie wiem,czy to ja sie odsuwam,czy znajomi odsuwaja sie ode mnie.Kiedy dopadnie mnie zly nastroj,robi mi sie zimno.Klade sie wiec do lozka i wygrzewam,potem napuszczam wody do wanny,zapalam swiece i musze sie wyryczec.Pozniej przed lustrem strofuje sama siebie,ze nie ja pierwsza i nie ostatnia itp.Nastepnego dnia ubieram najlepsze ciuchy,robie staranny makijaz,prostuje plecy,na twarz zapodaje usmiech i ide do pracy.No i jakos rozchodzi sie po kosciach.Najlepiej dziala na mnie kupno nowych butow lub jakiegos ciuszka.Wychodzenie z psem mnie nie bawi,bo to dalmatynka,duzy i silny pies i na spacerach tak mna ciaga,ze wygladam nieelegancko :):):)

Autor: monia  08.05.2006 zgłoś

Jak miałam problemy to zwykle byłam z nimi sama.Dlatego odpadają rozmowy z kimkolwiek,bo i tak nic konkretnego nikt mi nie doradził!...Teraz jak mam kłopot ,albo jestem smutna to wolę być sama!Obalam wtedy kufel piwa,zapalam papierosa i słucham ukochanych Wilków.Głos Roberta działa na mnie kojąco.Zwykle pomaga!Smutki koi,także mój pies .Jedyny przyjaciel i powiernik!!

Autor: strzyga  08.05.2006 zgłoś

Jak mam zły dzień to chętnie spotkałabym się ze znajomymi, ale przeważnie wtedy nie mają czasu, co pogłębia mój zły nastrój... Idę więc do najbliższego centrum handlowego i szaleję :) kupuję rzeczy, które zawsze chciałam mieć lub nad których zakupem wcześniej się zastanawiałam (głównie ze względu na fundusze) :) :) :) I dzień znów jest piękny. :) Jak się trafi, to potem na jakąś imprezę, nasiadówkę czy gdzikeolwiek indziej wpraszam się , już w nowych, ciuchach. :) pozdr. :)

Autor: sowa  09.05.2006 zgłoś

do Bajdusia Ej ty Bajduś a jeżeli o tobie ktoś też tak myśli .

Autor: sowa  09.05.2006 zgłoś

do Fagnik popieram na doła też pomaga praca-

Autor: Delfina  08.05.2006 zgłoś

Hm, najbardziej w takich chwilach pomagają mi przyjaciółki, ale obecnie obie przeprowadziły się do Warszwy, więc muszę radzić sobie sama. Najczęściej moja chandra bierze się z tego, że jestem pokłócona z mężem, więc i on mi nie może w tej kwestii pomóc. Staram się więc wyjść z domu, a skoro mamy psa to jest on zawsze dobrym pretekstem i chodzimy sobie tak długo aż się uspokajam, mogę sobie przemyśleć parę spraw i wracam do domu. Brakuje mi jednak dziewczyn!!!

Autor: dojrzała  08.05.2006 zgłoś

Muzyka lub spacer. Tylko i wyłącznie. Naśmieszniejsze jest to, że jak mi smutno to i muzyka smutna. Wpadam w jeszcze większe doły wówczas. Potem zastanawiam się dlaczego jeszcze bardziej dołuję się taką właśnie muzyką? Jednak zawsze tak robię i mimo wszystko pomaga.

Autor: Kass  08.05.2006 zgłoś

a ja hmm... uwielbiam zalec sobie przed filmem z cala masa slodyczy, aczkolwiek czasem chlopak mnie wyciaga na zakupy a kusi mnie jednym malym zdaniem "chodz kuleczko, kupimy Ci ladny ciuszek" :)

Autor: olcia =)  08.05.2006 zgłoś

ja zawsze najpierw wchodze na stronke: http://www.spokorobi.prv.pl/ wpatruje sie w kotka i słucham tego, aż mnie rozśmieszy :) a jeśli to słabo skutkuje, to zaczynam szukać sobie jakiegoś zajęcia, żeby nie myslec o przykrościach... jeśli jednak nic mi sie nie chce, a pogoda jest paskudna, to poprostu siadam przed TV z kubełkiem lodów czekoladowych, albo wcinam jakies słodycze i płacze... po jakimś czasie jest troszeczke lżej... wtedy juz pomagają przyjaciele :) którzy zawsze potrafią podnieśc na nogi :)

Autor: andrewnoni  08.05.2006 zgłoś

zazwyczaj energia mnie nie opuszcza jestem z pryma aprylis ciagle mam nadzieje ale zdarzaja sie zle godziny wscieklosc gorycz samotnosc jest najlepszym lekarstwem nie dzielmy sie jakbysmy byli za slabi wew. nalezy robic wszystko to na co ma sie ochote aby wrocil balans bo przeciez zawsze moze byc gorzej chcesz upij sie lecz pamietaj masz jedna glowe stracisz ja stracisz wiecej czytaj ksiazke nie da sie ogladnij komedie lub jeszcze lepiej kabaret zrob cos dla siebie kochaj siebie jesli nie potrafisz jak mozesz kochac drugich masz chandre wyjdz na zewnatrz domu mieszkania lepianki czy kurnej chaty jesli mieszkasz pod mostem wyjdz z pod niego znajdz sam sama to co cie pocieszy i rozbawi psycholog psychiatra nie wszystko masz w sobie sama wiesz kim jestes badz dumna z tego kim jestes masz isc dalej nie poddawac sie trudne jest zycie miej siebie dla siebie a jak bedziesz miala siebie za dyzo wtedy dawaj siebie innym i tym o to sposobem przeszlas na strone zobaczylas sie z boku i mozesz usiasc spokojnie wszystko ma swoj cel nic nie jest bez przyczyny amplituda sie rozbuja i nie potrzeba ci innej siebie tylko wiedz czego chcesz a chandra samo przejdzie daj na luz nic nie jest warte takiego przejmowania sie everything must be ok z szacunkiem dla wszystkich samotny w betonowej dzungli i dobrze mi z tym

Autor: ramona  12.05.2006 zgłoś

Ja jak mam zly dzień to muszę albo sobie cos kupic albo idę do fryzjera naprawdę pomaga jedzenie lodów nie pomoze tylko doda kalorii które dodatkowo zdenerwuja cos nowego do ubrania sprawi najwiecej radości lub fajna fryzurka u przystojnego fryzjera super pomaga

Autor: ilonka z sosnowca :):):)::))  12.05.2006 zgłoś

spacerek,rower,znajomii..czekolada ale tylko dla tych co sobie moga pozqwolic na nia):)):,necik itp i usmiechnavc sie do siebie :):):):

Autor: Ania  26.05.2006 zgłoś

hmm..... poprawa samopoczucia? kazdy ma swoj sposob, kazdy jest dobry byle tylko pomogl no nie? ja placze, wsciekam sie na wszystkich, krzycze i rozbijam w domu a potem mi przechodzi;-) tylko potem musze przepraszac za te krzyki ale rozumieja -juz sie przyzwyczaili ;-) a najlepiej jak jest cieplo i swieci slonce wtedy kostium i idziemy sie opalac i wygrzewac na sloneczku prawda?:-) pozdrawiam

Autor: Katy  08.06.2006 zgłoś

zalezy od intensywnosci chandry. czasami wystarzy mi wtulenie sie w ukochanego i wszystko mija w miare szybko. w innym wypadku spotykam sie z najblizsza przyjaciolka i udajemy sie na piwko do pobliskiego pubiku, ale jezeli jest to ogromna chandra to wtedy zasiadam z pudlem lodow przed tv i ogladam telezakupy albo jakies seriale brazylijskie, albo wieczorem kiedy jest juz ciemno udaje sie na spacer na morze w smaotnosci.

Autor: marta  09.05.2006 zgłoś

a ja placze do poduszki wtedy kiedy nikogo niema

Autor: renia  08.05.2006 zgłoś

W moim przyapdku jest tak, że wszytsko zależy od powodu mojego smutku. Czasem jest tak, że rewelacyjnie działa na mnie rozmowa z bliską mi osobą, czasem pomaga lampka wina i dobra książka czytana przy spokojnej muzyce.Ale w takie dni słoneczne najbardziej kojąco działa na mnie przyroda.Przebywanie wśród drzew, wśród śpiwu ptaków, wśród tych zapachów kwitnących roślin... sprawia że po prostu zaznaję spokoju, który promienieje i odgania smutek.

Autor: lidka  10.05.2006 zgłoś

troche kultury jak dla mnie najlepszym sposobem na chandre sa zakupy uwielbiam je robic.i tylko kiedy mam pieniadze buszuje po skepach lubuje sie w jeansach i dobrej bieliznie nie omieszkam tez parki dobrych markowych butow i drugim niezawodnym sposoem sa oczywiscie ...slodycze pochlaniam je wtedy tonami gdzyz uwielbiam ich samk dobrym sposobem na codzienne smutki jest tez wyplakanie sie najblizszej przyjaciolce wtedy ona na pewno bedzie wiedziala co doradzic pozdrawiam w szystkie zatroskane idzie lato wiec co sie smucic !!!!!!!!!!!!

Autor: mała  09.05.2006 zgłoś

placze ,placze

Autor: Delf  12.05.2006 zgłoś

Napisałam o tej interpunkcji nie dlatego, żeby kogoś zwyzywać od debili, choć może tak wyszło:) Tylko po prostu uważam, że język jest piękny i trzeba o niego dbać. Jak się czyta takie byle jakie wpisy na różnych forach pisane nieraz przez ludzi, którzy twierdzą, że są po studiach, aż włos się na głowie jeży. Później człowiek sam zaczyna wątpić jak się co pisze gdy się napatrzy na te wszystkie byki:) Rozumiem wzburzenie podczas pisania i tak dalej ale warto czasem przeczytać swojego posta zanim naciśnie się "wyślij". To szacunek dla innych osób, które będą później czytały to co napisaliśmy, przynajmniej ja to tak odbieram.

Autor: lidka  09.05.2006 zgłoś

Do andrewnoni! Kobieto czy chłopie!Czy ty wiesz , że istnieje cos takiego jak znaki fonetyczne(przecinki w twoim wypadku).Przeczytałam tylko początek tego co tam wypociłes , na dalsze czytanie brakuje mi cierpliwości..

Autor: kacqa  11.05.2006 zgłoś

ja lubie sie wyzalic mojemu chlopakowi , on mnie przytula i razem cos wymyslamy (tak gdy jest jakis problem) a gdy mam zly humor a gdy mam chandre to zazwyczaj mowi mojemu chlopakowi a on mnie bierze na dlugi spacer i piwko :) i zaraz sie polepsza, czasami gdy zabardzo sie przejmuje albo wyolbrzymiam swoje problemy on sporwadza mnie na ziemie i dlatego go tak cenie :)

Autor: aga  20.05.2006 zgłoś

gdy mam dola a chce sobie poprawic humor:to albo slucham glosnej muzyki, jade na dzialke, lub wyciszam sie.

Autor: ALI  01.06.2006 zgłoś

Kiedy ja mam zły dzień nic mi nie wychodzi i wogóle jest nie tak jak powinno z różnych powodów, to siadam do kompa przegladam sobie forum, i słucham sobie utworów najcudowniejszego kompozytora P.Rubika . Po takiej sesji jestem nowonarodzona , problemy już nie są tak ogromne jak wydawały mi się wcześniej , i zaczynam zycie na nowo!!!!!!!!!!!!!!!!! Pozdrawiam!!!!!!

Autor: lukasz  17.05.2006 zgłoś

sluchawki na uszy i muza na maksa... to zawsze pomaga :)

Autor: Karolina  14.05.2006 zgłoś

Co robię.... Hmm... Najlepiej jak jestem sama. W takich chwilach lubie byc sama, nie rozmawiac z nikim i nikomu się nie tłumaczyć. Slucham wtedy swojej ulubionej muzyki, siedzę na necie i myśle...

Autor: smutas  25.05.2006 zgłoś

Na chandrę "w zależności od rodzaju cieżkośći problemu" najlepsze jest wyluzowanie się w samotnośći i na mnie najlepiej działa muzyką którą lubię, zakładam wtedy słuchawki i odcinam sie od całego świata serfując po necie . Polecam, to działa! Przyjaciółki wcześniej czy później zawodzą a to nie wpływa pozytywnie na polepszenie humoru! Pozdrawiam !!!

Autor: Dominika  15.05.2006 zgłoś

...FARBUJE WŁOSY....najlepszy sposob na zmiane i poprawe humoru w dodatku tylko 20 minut i juz!

Autor:  19.05.2006 zgłoś

ja jak mam straszny humor to włączam swoją ulubioną muzyke na full i tąńczę do utraty sil;-) przebieram się, robie sobie ekstra makijaż...wygaduję się przyjaciółce...

Autor: Mika.  18.05.2006 zgłoś

Kiedy jestem naprawde wściekła,wtedy wszyscy o tym wiedzą,bo sprzątam jak szalona,słucham głośno muzyki,czasami coś kopne-rozładowuje energie!Lekarstwem na zły humor jest książka i oczywiście(wszystkie kobiety o tym wiedza)telefon!Bardzo pomaga wywnętrznienie się komuś!Kiedy jest żle obkładam się poduszkami,kocykami,biore telefon i gadam, od razu jest lżej na duszy!W sytuacjach ekstremalnych zamawiam wizyte domową z dostawa wina,lodów i chusteczek!a u mojego chłopaka zamawiam serie komplementow!polecam dziala natychmiast:):):)

Autor: Zbyszek  16.05.2006 zgłoś

Mi poprawia humor moja ukochana gdy podczas wieczoru roskosznie się kochamy, piescimy To jest najcudowniejszym lekarstwem nasze wspólne ciepełko pełne miłości :-))))))

Autor: Saba  15.05.2006 zgłoś

NIe wiem co to takiego chandra bo ja nie mam czasu na nią a jeśli rzeczywiście istnieje to polecam zabranie się wtedy do konkretnej pracy to zawsze pomaga , np zrobić zaległe porządki .Gdyby drogie panie mniej myślały o sobie to nie miewałyby chandry . Proszę oglądać się czasem do okoła siebie a może ktoś potrzebuje pomocy. Może powiecie mi kiedy matka mająca 12 dzieci ma czas na chandrę , przecież te dzieci muszą coś jeść i chodzić czysto ubrane, nie mówiąc o pomocy w nauce , warto by się czasem przyglądnąć takiej osobie i zapytać czy miewa chandrę ja bardzo w to wątpię. Dzisiejsze panie gdy mają za dużo czasu i pięniędzy to dlatego miewają chandry.

Autor: abas  15.05.2006 zgłoś

dobra!! saba !! bierzemy sie za rodzenie dzieci !! nie siedz na kompie !! bo nie masz czasu!!

Autor: Mysia:)  15.05.2006 zgłoś

hmm ja najczesciej zacyznam jesc jesc i jeszcze raz jesc;/ niechce... ale lubie neistety:(:(:( a doly to chyba juz sie przyzwyczaily do mnie i czesto przychodza:( a mzoe to taki wiek? wkoncu mam 16 lat... to mozliwe;/ ehhh

Autor: ywka  15.05.2006 zgłoś

a ja ,,,ukladam w szafach!! wszystkie swoje ciuszki ,,,tak by w glowie sie tez ukladaly wszystkie trudne sprawy ,,pomalutku,, dokladnie ,,,,a potem ,,,czekolada ,,,koniecznie milka !!!

Autor: Natalia  15.05.2006 zgłoś

W zależności od problemu, ale zazwyczaj ulubiona muzyka, tabliczka czekolady, Cosmo i można sie odprężyć. Czasami wypad do pubu poprawia humor, szczególnie gdy towarzystwo ma poczucie humoru :) Co kto lubi tak naprawdę ;) Pozdrawiam

Autor: shantelle  15.05.2006 zgłoś

a ja sobie wcinam jak najwiecej slodkiego:) potem puszczam fajna muzyke na full i zaczynam tanczyc... jesli sytuacja jest mega kryzysowa to płacze sobie i krzycze sobie i przewaznie przechodzi ... kazdy ma sowja metode na zly dzien;) dobrze tez czasem czyms rzucic tak jak w filmach i zaczac sie smiac;) byle by nie w kogos;)

Autor: misiaaa  17.05.2006 zgłoś

ja zeby sie odstersować włanczam bardzo głosno muzyke, sciagam sobie tekst jakiejs piosenki i spiewam jak tylko mogę najglośniej;)), a jak tylko slysze pukanie w sciane ,, od razu humorek mi sie poprawia.. pozdrowienia Marta

Autor: inka  16.05.2006 zgłoś

Zdecydowanie spacer z psem :) A poza tym,: spokojna muzyka, długa kąpiel, lampka wina. Pozdrawiam, Karolina

Autor: Max  26.05.2006 zgłoś

Tym, którzy poprawiaja sobie humor, nastawianiem muzyki na maxa, czyli bardzo głośno, radziłabym , aby sie zastanowili, czy oni sami nie psują innym humoru. Wszak jest takie przyslowie: "Nie czyń drugiemu, co tobie niemiłe". Tyle, że ten, który ma zły humor, uwaza, że tylko on ma prawo do tego, żeby sobie poprawic nastrój, a że psuje nastrój innym - to juz jego nie obchodzi. "Jak dobrze mieć sąsiada...." Oby tylko nie takiego.

Autor: wiolku  25.05.2006 zgłoś

Mój sposób na chandrę: NOWY BŁYSZCZYK :-) Mam ich naprawdę bardzo dużo, często jest tak, że oddaję niektóre swoim dwóm przyjaciółkom. Pozdrawiam, w

Autor: Zlosliwa Inez  24.05.2006 zgłoś

zdecydowanie: zakupy :)

Autor: Kasiorrek  27.05.2006 zgłoś

słuchawki na uszy, głośna muzyka, smych w dłoń i biegniemy z moją kochaną sunią wytarzać się na łące. nie ważne jaka pogoda i to jest cudowne!

Autor: Skryta w sobie  27.05.2006 zgłoś

ja najczesciej skrywam sie w sobie. ale jesli blisko mnie jest ktoś bardzo bliski i wiem ze nikomu nie powie. Wtedy się otwieram i mowie o moich problemach.

Autor: malg.  24.05.2006 zgłoś

Ja idę poćwiczyć na siłownię, nawet jeśli nie mam za bardzo ochoty - w chwilach stresu czy okresowego przygnebienia można sobie swietnie poprawić humor, poza tym nie czujesz sie jak przegrany/a siedząc gdzieś samotnie i drążąc temat. Tak jest w moim przypadku Pozdrawiam Serdecznie

Autor: maga  24.05.2006 zgłoś

Kąpiel z dużą ilościa piany, ulubiona muzyka (np. Lenny Kravitz), wyłączony telefon i węgierskie półsłodkie wino-to jeden z moich sposobów na kiespie samopoczucie:)

Autor: aga  23.05.2006 zgłoś

ja jak jestem wkurzona to musze sie wykrzyczec a poźniej biore sie za sprzatanie

Autor: jesionka_21  24.05.2006 zgłoś

maluję

Autor: anka  21.05.2006 zgłoś

jak mam zły humor... Hmm.. Albo oglądam film, ale dobry nie glupia komedię romantyczną, albo zamykam sie w swoim pokoju i zabieram sie ostro do pracy sluchając ukochanej muzyki

Autor: cyborg  21.05.2006 zgłoś

włączam głośno muzykę i ide poleżeć w pełnej gorącej wody wannie. Pomaga albo nie ale zawsze warto spróbować...

Autor: Anka  21.05.2006 zgłoś

A ja wole byc sama ! czesto zdarza mi sie poprostu nie wychodzic z lozka! czasami ide na spacer lub rower to odpreza i pozwala wyladowac swoje zlosci i smutki nie raniac innych i przedewszystkim pomaga! pozdrawiam

Autor: sama  21.05.2006 zgłoś

A ja nie mam przyjaciółki od serca - chyba zawsze byłam a może i dalej jestem nieufna . Nie jest mi z tym dobrze. Może brak szczerego związku z matką - dzisiaj psychologia w dzieciństwie doszukuje się wszystkich naszych niepowodzeń . Bo przecież brak serdeczych ludzi wokół nas jest osobistym niepowodzeniem człowieka ...A może charakter samotnika , zamykanie się w swojej tzw. bezpiecznej skorupce....i niedopuszczanie innych do siebie przez nieufność , komplesy .... Nieudane małżeństwo , nieudane związki brak przyjaciół , dorosłe dziecko na swoim i oczywiście samotność - to dzisiaj moje życie. Do niej już przyzwyczaiłam się , zły humor leczę dobrym filmem , wyjściem do sklepu , spacerem , dobra książką . Wolałabym spotkanie z przyjaciółką aby pożalić się , wysłuchać ale i pośmiać i poprostu pobyć. Ale jej nie mam.

Autor: Emu  23.05.2006 zgłoś

A ja już dawno nie miałam czasu na bycie smutną czy na melancholię :( Wciąż tylko gonię za czymś, wciąż brakuje mi czasu, a nawet jak mam czas, to padam ze zmęczęnia i zasypiam. Smutek też nam jest czasem potrzebny, więc głowa do góry wszystkie Smutasy :) To dobry czas na przemyślenia i na wzmocnienie, co Cię nie zabije, to Cię wzmocni :)

Autor: rada_dla_Dorotki  17.07.2006 zgłoś

Umów się z Maćkiem na lody... idźcie na spacer... a potem... posłuchaj szpetów... rozumiemy się przecież bez słów :)

Autor: olga  21.05.2006 zgłoś

spacer,winjo i najlepsza prztjaciółka.to jest sposób na relaks

Autor: Izuś  23.05.2006 zgłoś

zapalam papierosa słucham floyd'ów, lub innej głośnej muzyki, czasem przy tym tańczę:P a potem relaksująca kąpiel w wonnych olejkach+ lampka wina+ kolejny papieros. Raczej wolę zeby nikt mi wtedy nie przeszkadzal.

Autor: Essa  23.05.2006 zgłoś

Nieprzytomna - pięknie napisałaś to, co jest godne polecenia :) Dlaczego wcześniej o tym nie pomyślałam? Mi również pomaga modlitwa, a właściwie Bóg :) Inne metody na mnie czasem działają krótkotrwale: kupiony ciuch - na drugi dzień mam wyrzuty sumienia, że znów zadebetowałam konto, kosmetyk - kurcze, to już 3 krem na dzień do postawienia na półkę w łazience, opychanie się słodyczami - ach, nie muszę mówić, czym to grozi... Dla mnie dobry jest też spacer jak jest ciepło albo jazda na rowerze, albo praca, a jak mi się nie chce, to idę spać...rano na pewno będzie lepiej...musi być lepiej :)

Autor: Brygida  23.05.2006 zgłoś

Mnie wlasnie dopaldl smutny nastroj i wiecie co zrobilam....Znalazlam w szafie duza czekolade - 250 g i sluchajac muzyki i oddaje sie relaksacji.Polecam wszystkim (bez wzgledu na kalorie!)

Autor: justa  21.05.2006 zgłoś

ja uwielbiam czekoladki, lody i do tego wyciskacz lez, ale czasem wole maximum zmeczenia, a pozniej tylko poduszka i sen z odpowiednia muzyka

Autor: Kotka  23.05.2006 zgłoś

jeżeli dopada mnie chandra to puszczam fajową muze i ćwicze do upadłego albo poprostu ide się przejść lubpływam. Basen to najlepsze miejsce do odprężenia!!!Polecam!!!!

Autor: Olala  24.05.2006 zgłoś

Ja włączam sobie jak najgłośniej mugę muzykę i zaczynam tańczyć... To naprawdę mnie rozluźnia, uspokaja i relaksuje, wprawia w lepsze samopoczucie, pozniej wychodze sie gdzies przejsc, popatrzec na otoczenie, moze akurat spotka sie osobe, z ktora mozna milo porozmawiac, spedzic czas? Nigdy nic nie wiadomo ;) Fajnie jest tez spotkac sie ze znajomymi i wyskoczyc na male piwko... Wszystko zalezy od danej chwili i zachcianek.. Roznie to bywa, ale zazwyczaj to, co napisalam wyzej pomaga mi w 99% :)

Autor: karolka  27.05.2006 zgłoś

a ja myślałam , że jestem jakimś dziwakiem kryjąc się ze smutkami w zaciszu pokoju ale widzę, że nie jestem sama :) pocieszające :) gdy nadejdzie dołek lubię po prostu poleniuchować, zwolnić tempo, porozglądać się dookoła - zwykle wtedy właśnie odkrywam masę ciekawych rzeczy - z perspektywy czasu takie okresy są bardzo twórcze !

Autor: Kajko  17.07.2006 zgłoś

Na całe szczęście chandra dopada mnie nieczęsto, ale jak już mnie ma to mam kilka sprawdzonych sposobów: - biorę kimono i idę na trening (trenuję aikido) - idę spać- nawet krótka drzemka działa - zamykam się w pokoju i słuchając muzyki lub czytając dobrą książkę, czekam aż zły humor sobie pójdzie - piszę pamiętnik - nie stosuję metody wygadania się, bo z reguły ja na drugi dzień ja już nie pamiętam o co mi chodziło a ta druga osoba będzie to rozpamiętywać A tak właściwie to każdy musi sam znaleźć sposób na swoją chandrę i życzę mu powodzenia!!! :-)

Autor: aniolek007  30.05.2006 zgłoś

To zalezy od problemu. Lecz z reguly, klade sie do lozka, wlaczam film (wyciskacz lez) i w polowie niego (lazana juz lzami) zasypiam. Po przebudzeniu mam juz nieco inne spojrzenie na rzeczywistosc. Czasami jednak wole isc na dlugi samotny spacer, pozwolic emocjom ujrzec swiatlo dzienne (poplakac sobie niezwarzajac na ludzi wokolo). Przyjaciolce zwierzam sie przy okazji. Nie lubie robic jej "nalotow" z wlasnymi problemami. Staram sie nie objadac czekolada, lodami, bo choc bardzo je lubie, wiem, ze po takiej uczcie wpadne w jeszcze wiekszego dola myslac ile to przytylam. A ostatnio odkrylam, ze idac na silownie w kiepskim nastroju, wychodze rozpromieniona :)

Autor: Olimpia  30.05.2006 zgłoś

Samotnosc to niedobre lekarstwo na smutek musze sie komus wygadac mam to szczescie ze moj wieloletni partner zawsze mnie wysłucha i to własnie w jego ramionach smutki nikną pozatym maseczka relaksujaca kapiel ulubiona muzyka zakupy to sprawdzone sposoby zawsze pomagaja

Autor: roza  16.06.2006 zgłoś

AAAAA ja lece na basen , plywam i plywam, a poza tym zazwyczaj albo nawet mam zly humor bo mam wszystkich i wszystko w d......, i to jest dobra rada nie przejmowac sie innymi!!!!!!!!!

Autor:  28.05.2006 zgłoś

jak mam zly dzien to nic tak nie poprawia samopoczucia jak ciepla kapiel:) potem balsam do ciala i ulubiona ksiazka---to jest to!

Autor: zakompleksiona  28.05.2006 zgłoś

ja stale mam doła. najgorzej jak jest brzydka pogoda- nigdzie nie można wyjśc a w domu siedzieć to więzienie dla mnie! Co robię jak mam doła?! heh to jest zbyt często by stwierdzić coś wyszukanego. poprostu chodzę zła denerwuję ludzi i rycze.

Autor: Kasia  31.05.2006 zgłoś

Mnie nastroj zawsze poprawia dobra komedia i ..oklad z kota;-) Gdy mam problem milosny -ogladam "Someone like you" albo "Do diabla z miloscia". Na kazdy problem pomaga "Pol zartem-pol serio" - siedze sobie z moja gruba kociczka na kanapie - ona mruczy rozkosznie - a ja jem delicje i zasmiewam sie do lez;-))) Gdy za oknem jest plucha albo -20C - wtedy szybko wlaczam "Woman on top" z Penelope Cruz -cudowny film o milosci ze slonecznymi widokami San Francisko i Brazylii. Jedyny problem to to , ze jest to film o sztuce gotowania i smaku - wiec robie sie bardzo glodna;-) A gdy jestem rozczarowana ludzmi, ktos zle mnie potraktuje czy jest niemily - zawsze pomaga "Siedlisko" - serial Majewskiego -ktory zawsze przywraca mi wiare w ludzi. Polecam tez przy kryzysie wiary we wlasna urode samoopalenie sie lazienkowe;-) Efekt prawie natychmiastowy - wyglada sie szczuplej, zdrowiej i jakos tak wakacyjnie. Kasia

Autor: RONI  29.05.2006 zgłoś

Moje odreagowanie od niestety ostatio częstych problemów to CISZA.Nie chcę wtedy nikogo widzieć , roazmawiać.W zalezności od tzw.kalibru doła:spacer samotny i analizowanie siebie,uwielbiam tez cieplutką kąpiel z paianką,posłuchać muzyki rózne warianty zależy od dnai moze być powazna a może nawet heavy.Nie jem słodyczy już sie oduczyłam ani nie piję alkoholu,to pomaga ale tylko w bardzo małej ilości w wiekszej potęguje dół.Moze byc dooobra ksiazka albo film ale taki,że o wszystkim zapomnę oglagając go.Po przeczytaniu tyku zwerzeń jestem zastoczona,że w tym nie jestem samotna tzn.w smutku,żalu,stresach ale cóż to chyba choroba cywilizacyjna.Poazdowionka ,nie dajmy sie!

Autor: Agacia  29.05.2006 zgłoś

piwko i jakis blancik :):):)

Autor: expertka  29.05.2006 zgłoś

ja mam sposób na smutek: wchodzę na czeterię najlepiej do oddalonego o kilkadziesiąt kilometrów miasta , o jakie zdziwienie tych namolnych, którzy za wszelką cenę chcą się spotkać,kiedy okazuje się z kąd jestem.Mi to pomaga-mnóstwo komplementów od panów

Autor: Pszczolaa  31.05.2006 zgłoś

CAŁA TABLICZKA CZEKOLADY!!!:D hihi

Autor: Samantha  29.05.2006 zgłoś

Ja na zły nastrój mam jedną sprawdzoną metodę: Chcę być sama, włączam komputeri buszuję po internecie, ze słuchawkami na uszach. Najczęściej słucham mojego ukochanego TARKANA. - Żeby w pełni odreagować lubię też na niego popatrzyć. (a zapewniam Was że jest na co! ;-) ) Do dzieła- pozdrawiam.

Autor: Bakusia  29.05.2006 zgłoś

no baaa wiadomo ze jest cool a moja przyjaciółka ma na jego punkcie bzika:P

Autor: Bakusia  29.05.2006 zgłoś

A ja najchetniej ide na trening albo siłownie i wyżywam sie na worku treningowym

Autor: józia  04.06.2006 zgłoś

Kiedy ja mam zły humor to piszę, biorę zeszyt i piszę. Nieważne co i jak, ale piszę, to mnie uspokaja- serio serio:)

Autor: Agatka  01.07.2006 zgłoś

Kiedy jestem sama, smucę się jeszcze bardziej, płaczę i dołuję się. Najbardziej pomaga mi wyjście z przyjaciółmi na miasto, rozmowa z nimi i pocieszanie. Po takim wypadzie jest mi o wiele lepiej.

Autor: celestynka  04.06.2006 zgłoś

Moim sposobem na okropnego doła jest oczywiscie sprzatanie.ha ha Jestem w tym dobra.A poza tym ,to rozmowa z kumplem, który zawsze mnie wysłuchuje, przytakuje i nawet nie wiem sama kiedy problemy same odplywają,tak !mysle ze najelepszym sposobem jest rozmowa z drugi człowiekiem,a może on ma własnie dużo wieksze problemy ode mnie!!Wtedy moje przestają sie liczyc i byc wazne.Zatapiam sie w problemy innych, a o własnych zapominam.Nie zawsze wychodzi mi to na dobre ,ale jest to jakis sposób.Najwazniejsze aby próbowac.pozdrawiam cieplutko

Autor: Mysia  04.06.2006 zgłoś

Moimi najlepszymi sposobami na zly dzien sa: - joga - rowerek i wycieczka po lesie - cwiczenia, i jescze raz cwiczenia, najlepiej szostka weidera( cos niesamowitego na spalanie tluszczu zaleglego wokol pasa)-> http://www.sfd.pl/temat144665/ -sluchanie muzyki (najlepszy jest odtwarzaczem mp3, gdyz nie slysze nic innego oprocz ulubionej muzyki :P) - spacer z psem Jestem typem samotnika wiec rozmowa z innymi nie pomaga mi zbytnio:D pzdrowienia dla inernautek :*

Autor: Marlena  15.07.2006 zgłoś

Hmmm ja to sobie lody jem(jak jest cieplo) i slucham glosno muzyki,to mnie odstresowuje mimo iż slucham techno:p a to raczej pewnie niktórych wqrza bardziej ale nie mnie:) pozatym jak w ogole nie moge ani loda ani muzyki,to ide sobie na spacerek jak jest w miare przystepna pogoda:)

Autor: MadameButterfly  21.06.2006 zgłoś

słucham muzyki, czasem zostaję sama ze sobą i z wiatrem, czasem wyżalam się przyjaciółce, lub komuś zupełnie nieznajomemu prosząc o radę... i potem powtarzam sobie: "w życiu chodzi o coś więcej"...

Autor: falista  06.06.2006 zgłoś

to zależy od tego, co mnie wyprowadzi z równowagi. Jeśli wnerwiają mnie ludzie, to ukojenia szukam w spacerze z psem, w zabawia z nim, lub w czytaniu książek w wannie (wiem, wiem, to niezdrowe, ale cóż, czekoladki tez nie sa zdrowe :)) albo ostatecznie przestawiam meble w mieszkaniu. Uniwersalnym remedium na każdy rodzaj zlego samopoczucia są dwie lampki czerwonego półwytrawnego wina - jedna wypita duszkiem oczyszcza umysł, druga sączona podsuwa rozwiązania problemów, które zły humor wywołały. :) pzdr

Autor: aki  18.06.2006 zgłoś

idę na zakupy, kupuję sobie dobry kosmetyk lub ciuch, wracam do domu, robię kawę... i po wszystkim...

Autor: LOLA  19.06.2006 zgłoś

OGLADAM "FABSOLUTELY FABULOUSE" i zycie zmiania sens...

Autor: Iwonka  16.07.2006 zgłoś

Jeśli mam chandrę to stosuję najlepszy sposób w stylu magicznym jak dla dobrej wróżki. Mianowicie otwieram talię tarota lub kart runicznych i mniej więcej wszystko dla mnie staje się jasne, gdyż widzę czas i sposób na omonoęcie kłopotów, ezoteryczny świat koi nerwy i uspakaja, ale stosuję to tylko w bardzo niejasnych sytuacjach, Na ogół wolę pograć w Indiana Jonesa i przy zbieraniu artefatów także jest mi miło, no cóż jestem córką archeologa. Zwykle tracę humor po obowiązkowych wizytach z dzieckiem u lekarzy już kilkanaście lat. Dobra komedia na DVD i przejażdżka na rowerze np do lasu potrafi zdziałać cuda. Iwet.

Autor: jaa  13.08.2006 zgłoś

tak ja jak mam żły humor to tez bym se wolala z przyjaciolmi spotkacgdybym ich miala... i wlasnie przez to jeszcze bardziej sie wsciekam !! a zeby poszalec wsklepach to i tak nue mam na to kasy... psa tez nie mam... a sklep spozywczy (rzeby kupic cos do jeezenia ) jest straasznie daleko i nie chce mi sie z domu ruszyc !!! noi co mi teraz poradzicie ?!

Autor: TAKA TAM  28.06.2006 zgłoś

zjadam cos slodkiego jesli moge wybieram sie z kims kto ma dobry humor na piffko tancze uprawiam sex slucham glosno muzyki a najlpeszy sposob to jak prosze bliskich zeby powiedzieli cos co mnie rozbawi TO DZIALA bo gadaja takie bzdury ze smiechu warte przytulam psa i ide znim na dlugi spacer

Autor: twingusia  25.06.2006 zgłoś

ja jade na rower i czytam sobie pismo swiete i sie modle to pomaga!!!!

Autor: Dorotka  06.07.2006 zgłoś

Gdy jestem smutna, zła, przygnębiona... Jedyne co może mi pomóc to szybka i energiczna jazda na rowerze, koniecznie ze spokojną muzyką płynącą do uszu ze słuchawek... Następnie powrót do domu, ciepła kąpiel, podczas której zmywam z siebie, smutek, żal i zmęczenie... Obowiązkowo przy świecach i w towarzystwie jakiegoś ładnego olejku... Pozdrawiam.

Autor: monika  18.08.2006 zgłoś

mnie na chandrę pomaga muzyka moja córka Magdalena ona jest moim promyczkiem słońca

Autor: zosia  15.08.2006 zgłoś

Kiedy ja mam chandre..najlepiej pomaga mi rozmowa z przyjacielem,duza kawa albo spacer;))no i oczywiscie muzykaa .niewazne czy dolujaca czy nie.wazne ze ta ktora lubie na kazda pore dnia:)

Autor: aga  24.08.2006 zgłoś

Osobiśćie musze sobie kupić jakiś łaszek i odrazu mam dobry humor.

Autor: agatka:)  25.08.2006 zgłoś

moim najlepszym sposobem na poprawe humoru jest wypad z przyjaciółką na coś pysznego:) to zawsze pomaga.mamy póżniej wyrzuty sumienia że tyle zjadłyśmy ale raz sie żyje i czemu nie zaszaleć :)))

Autor: misia  27.08.2006 zgłoś

a mnie jak dopada podły humor, to idę poprostu na solarium... To jest moje antidotum na wszystko co złe :D

Autor: Justyna  02.09.2006 zgłoś

szczerze - to nic. czasem jak da się cos zrobić - to działam. a jak nie - to cóż... nie ma to jak endrofinki z czekolady czy zmęczenie fizyczne.

Autor: Ola  09.10.2006 zgłoś

Hej dziewczyny! Wczoraj zerwałam z facetem, z któym planowalismy reszte wspólnego życia... Nic, zdarza sie - poznałam kogoś. Dziś były przyjedzie po swoje rzeczy, oczyiwscie bedzie histeria na maxa, ale nie z tego że juz go ze mną nie bedzie, raczej po prostu, ze smutku, ze cos sie skończyło. aLe jak wiemy, zawsze po burzy wychodzi słońce:) Napewo dzis sobie popłaczę, ale później przychodzi moja przyjaciółka - wtedy to damy czadu! Jakieś pwiko, czekolada i plotki. A jutro.. hmm spotkanie z nowym facetem. A wieć na dziś program poprawy humoru. Do tego jeszcze czesto ogladam komedie"nic msiesznego", ten tekst Adasia i pana od robienia ztucznych penisów :eee 14 cm, zawsze mnie bawi:)

Autor: Gusia  04.12.2006 zgłoś

Kiedy dopada mnie monotonia życia i nie mam humoru wtedy zawsze otaczam sie dobrymi ludzmi, najpierw przy nich wykrzycze sie az poczuje sie lekka a potem razem śmiejemy sie i jest suuuper!!! Polecam... Bliscy to jest to!!!!!!!!!

Autor: Martusia  27.11.2006 zgłoś

Cześć Wszystkim!!! Mam strasznego doła i właściwie przypadkiem trafiłam na tą stronkę ale jak już można sie wypowiedziec to czemu nie.Zerwalam z moim chlopakiem i wszystko mi sie wali...mam 17 lat i nawet uczyc sie przestalam... siedze w domu i gotuje pysznosci ale to nic nie pomaga co zawsze dawalo!!!Pomocy bo inaczej deprecha jak sie patrzy... pozdrawiam wszystkich i KOCHAM CIE MARCIN PRZEPRASZAM ZA WCZORAJ PROSZE WYBACZ MI!!!! czekam na rady pa

Autor: Nastolatka  27.11.2006 zgłoś

Jestem nastolatka, która ma zaledwie 17 lat.I ja to najczęściej slucham muzyki lub wiem ze tomoze wydac sie troche dziwne ale wyladowuje sie na siostrze albo nie ide do szkoly i gotuje obiadek ale taki pyszny.Pozdrawiam Was

Autor: Piotr  13.12.2006 zgłoś

wszystkie wypowiedzi sa dobre i napewno pomagaja...ale moim zdaniem na krotki czas czy znacie jakies "antidotum" na zly humor,ktory moze trwac dluze??

Autor: marcheweczka  01.01.2007 zgłoś

U mnie to różnie bywa. Czasem zły humor potrafie poskromić przez słuchanie muzyki lub oglądanie komedii. Ale, gdy mam problem, który ma się niedługo wydarzyć i jest to nieuniknione to raczej sobie nie radzę.... Oczywiście bywa tak, że to mija następnego dnia, lecz żadko... Pozdro

Autor: karola  27.03.2007 zgłoś

A ja sobie w takie dni leze w łożku..i czekam az ktos mnie z niego wyciagnie ;)) albo sobie jade 50km do parku z kims, z kim moge o wszystkim pogadac, a jezeli takiej osoby nie ma w poblizu to jede sama ....na spacer..zeby pomyslec, sie wyciszyc i wogole!! a jak nikt z lozka mnie nie wyciagnie...to jestem w nim tak dlugo az sama sie zmobilizuje do wstania (oczywiscie do pracy chodze..bo uropu nie mam az tyle zeby sobie ciagle lezec w lozku)

Autor: andrewnoni  15.02.2007 zgłoś

hesli kobiete raza przecinki to niech poprawi moje slowa w ksztalt tego co sie pod tym chowa ja pisze nowym slowem niepisanym a zasady gramatyki zachowalem na specjalne okazje zreszta mozecie zadzwonic do mojej bylej wychowawczyni z jez. POLSKIEGO jej tez to przeszkadzalo ale ja sam wiem jak maja moje slowa bolec koic i leczyc wtedy kreska czy kropka nie ma znaczenia jesli moje slowa daja DO MYSLENIAAAAAAAAAAAAAAAAAA

Autor: andrewnoni  15.02.2007 zgłoś

ZA WSZYSTKO SZCZERZE PRZEPRASZAM I Z GORY WYBACZAM WSZYSTKI M OSTRE SLOWA BO JA JUZ TAKI JESTEM ZE MNA BO BEZEMNIE NUDNA JEST ROZMOWA.WYBACZCIE MOJE MILE PANIE,ZE SIE DO WAS DOSTALEM NIESLYCHANIE ZASLUZYLEM JAKOS NA TO ABYS KLIKNA MNIE I MIAL ZA TO.999 wiesz jaki to numer?"s;uze rada i pomoca lecz juz nie NOCA JAK ROK TEMU BYWALO 24 HOUR s NOW WILL BE BETTER FOR EVERYBODY LISTEN TO YOURSELF FOR EVERYBODY.CZYTAJCIE A ZROZUMIECIE JESLI TYLKO CHCECIE WOLA WASZA JEST NIEUGIETA ,ZE NAWET BOG WAM JEJ NIE ODBIERA TYLKO ZEZWALA BYS SIE ROZDZIERAL.!!!!!!! I BRON WAS PANIE BOZE NIE CZYTAJCIE MNIE DO GORY NOGAMI BO WOWCZAS POMYLICIE NUMER I POROZMAWIACIE Z SZATANAMI.

Autor: ilona  17.07.2007 zgłoś

ja ide na spacer daleko aby zmeczyc sie czlowiek zmeczony nie ma sily myslec a jak nie mysle to czuje sie dobrze.ale na spacer nie moge isc wsrodku nocyznacie jeszcze jakies inne sposoby na chandre .jesli tak to moj nr.514502977.moje problemy juz mnie niszcza bo strasznie glowa mnie boli od tego.dzien tydzien jest wtedy do bani.

Autor: ona~~  09.11.2007 zgłoś

gdy dopada mnie handra zakładam słuchawki na uszy i słucham muzyki lub potajemnie płaczę bo nie mam do kogo sie wyzalić.....a mam to coraz czesciej..nie chce mi sie zyc... i nie wiem co mam zrobic ze swoim zyciem....

Autor: Mi  20.08.2007 zgłoś

obecnie mam dopresje i doła, doła i depresje. kończą się wakacje, jestem pokłócona ze swoim chłopakiem, w tym roku matura do której miałam sie zaczą przygotowywać w wakacje bo jestem kompletnie zielona ze wszystkiego, i oczywiście nie zrobiłam nic. bardzo chetnie przyjme wszystkie rady, nagany, pocieszenia etc. teoretycznie wiem, że zły humor za jakiś czas minie, ale w praktyce jakoś wcale mnie to nie pociesza. nienawidze takich dni. ratunku...

Autor: Aneczka  27.09.2007 zgłoś

hmm muzyka ulubiona zawsze pomaga;p mozna nawet sobie potanczyc heh a poza nią rozmowa z przyjaciółką,która zawsze potrafi mnie rozsmieszyć;p czasami samotność...czas dla siebie na przemyslenia;) zalezy z jakiego powodu brakuje mi humoru i dlaczego mam złe samopoczucie...ale zawsze jest jakis sposób,żeby przezwycięzyc zły humor i żeby pojawił się uśmiech na twarzy;))))))

Autor: Banan  08.10.2007 zgłoś

OLa naprwade jesteś aż taka pusta??:/ rozstajesz się z facetem,odgrywasz pokazowy smutek przez jeden dzień,po czym lecisz odrazu do drugiego?? to ja w ogóle nie wiem dlaczego płaczesz!? jak dlatego żeby mieć spokojne sumienie to ja Ci życze szczęcścia koleżanko...

Autor: Aniesia  12.11.2007 zgłoś

Na zły humor najlepiej objadać się ciasteczkami i popijać piwem

Autor: bajbi  08.01.2008 zgłoś

to wszystko jest oszukiwanie samego siebie .złe samopoczucie zależy od stanu czystego sumienia człowieka lub też od prześladowana pokrzywdzonych istot.

Autor: Ktoś:)  30.01.2008 zgłoś

Powiem krótko: MUZYKA. To najlepszy sposób na poprawe humoru:) pozdro

Autor: Owca  31.01.2008 zgłoś

Zawsze gdy mam "dołka" chce porozmawiac skimś o tym z przyjaciółmi. Bardzo rzadko wpadam w ten beznadziejny nastrój. Wole jednak zostać sama i to przemyślec niż smęcić przyjaciólą o mych problemach..owszem czasami gadam, lecz nigdy nie jestem w stanie powiedzieć całej prawdy (one myslą że ja im wszystko mówie). Zdecydowanie wybieram smakołyki, ulubione piosenki. Najcześciej jednak pomagają mi dłuuuugie samotne spacery...Szczerze? Myslę że to bardzo dobry sposób. Człowiek się rozpreza przewietrzy i oceni bardziej trzeźwo swoją sytuację. a i nie każdy chce rozmawiać i wyżalać się o tym innym. chwilami wydaje mi się że nikt mnie wtedy nie słucha. Każdy myśli o sobie...Jeśli ma się prawdziwych przyjaciół to co innego.

Autor: kate em  27.02.2008 zgłoś

a jak poprawic humor facetowi? ostatnio moj mezczyzna ma cos na kształt "dołka"... muzyka juz była, kapiel również spacer..zbyt romantycznie z nim nie moge postepowac bo to w sumie on i jeszcze mi sie bardzie rozklei ;-) co proponujecie?

Autor: Aldonka76  24.04.2008 zgłoś

Na chandrę, wiadomo, najlepsza czekolada :) Jako że jestem osobą, której wszystko szybko idzie w biodra - wybieram mniej kaloryczną opcję - zabiegi Chocolate SPA w Salonie Venus w Poznaniu (figuravenus.pl). Cudowne aromaty przepysznej czekolady poprawiają nawet najpodlejszy nastrój i bardzo odprężają, a uczucie jędrności i gładkości skóry sprawia, że czuję się naprawdę atrakcyjna (co jakoś zawsze mi poprawia humor :) ).

Autor: aniella  21.08.2008 zgłoś

myślę, że najpierw trzeba sobie pozwolić na smutek, a potem trochę dobrej woli, żeby postawić się na nogi..,sposób to już indywidualna sprawa, jak ktoś chce to go znajdzie, nie staram się wisieć na innych ludziach, każdy ma swoje.., kiedy jednak naprawdę tego potrzebuję ktoś taki się zjawia, żeby pomóc..

Autor:  24.09.2008 zgłoś

Akurat mam to szczęście że mam bardzo dobrą koleżankę(przyjaciółkę) z którą znam sie od bardzo dawna i której mogę WSZYSTKO powiedzieć:) Jednak nie mam jej zawsze "pod ręką" więc pierwszą osobą której się zwierzam jest często mama. Wypłakanie się naprawdę pomaga:))

Autor: charlie  10.10.2008 zgłoś

Ja dzisiaj mam coś takiego. Nic mi nie pasuje, nie wiem co ze sobą zrobić, na co mam ochote i do tego jeszcze mi jakoś smutno i mnie wszyscy denerwują. Pocieszam się tym że najprawdopodobniej już niedługo sam się ten nastrój poprawi. Bo nie wiem co niby miałbym zrobić żeby mi teraz było lepiej.

Autor: Kisss  12.10.2008 zgłoś

mnie zlosliwi sasiedzi denerwuja na kazdym kroku robiac na zlosc a to wszystko z zazdrosci ze wszystko mam a oni maja wszystko stare w domu.Szuraja krzeslami,tupia,nic im sie nie podoba.Staram sie to zlewac sluchajac muzyki lub radia na sluchawkach i to czasem pomaga,pozatym telewizja i internet.Tu znajduje ukojenie.Prowadze swoją stronke internetowa i to tez zajmuje mnie pozytywnie

Autor: kama  15.10.2008 zgłoś

Ja słucham muzyczki takiej wolnej,rozmawiam z przyjaciółmi albo z kimś komu ufam:)aalbo po prostu idę na spacerek:)

Autor: Ula  03.11.2008 zgłoś

Ja po prostu czekam aż mi przejdzie, bo nic nie pomaga.. Ponoc swiatlo wplywa na nas jak dobra energia,a wiec moze solarium?kolezanka napisala mi dzis, ze kakao i wyspac sie,to jest dobry sposob. Znajomy polecił rozmowe z kims bliskim i sex. Ja proponuje spacer i porzadna dawke muzyki. I taki mam plan,by po pracy przejsc sie ze sluchawkami na uszach.A w domu posprzatac szafe i wreszcie pozbyc sie starych smieci jak najwiecej!:)

Autor: Będzie lepiej  15.11.2008 zgłoś

ja to ide na spacera zakładam słuchawki słucham reage i płacze i sie zastanawiam czemu to właśnie mnie spotyka to wszystko zastanawiam sie dlaczego mi nic sie nie udaje i po godzinie wracam do domu i mówie sobie ...teraz jest źle tylko poto zeby kiedyś było lepiej.. ;D i tak od 4 lat takie zycie

Autor: monika  26.11.2008 zgłoś

eejeghjgwgrhrhjk hklhe

Autor: monika  26.11.2008 zgłoś

eejeghjgwgrhrhjk hklheL;KJGFJODKJKDFGKHDKJHGKJDHGN NDKFGNDSLKGJ

Autor: paweł  11.01.2009 zgłoś

iść do znajomych,narobić rozpierdolu i śmiać się z wszystkiego i nie przejmować się wtedy niczym!dać się unieść chwili!a jak nie pomaga to napic się wódki w gronie znajomych,bo kumple to osoby które zawsze Ci pomogą :-)

Autor: śmieszka hehe  23.01.2009 zgłoś

aby poprawić sobie humor ogladam zdjęcie klasowa z przeczkola polecam a tak pozatym jesteś szczęsliwa mam chłopaka mega mega zabawny mój kofany matuszek ::kocham :: a tak pozaty trzeba się cieszyć z tego co się ma pozdrowienia

Autor: macarena  22.02.2009 zgłoś

ja kupilam dzis drzewko pomaranczowe na ciagnaca sie w nieskonczonosc chandre. narazie dziala.

Autor: wredosia:)  23.03.2009 zgłoś

niewiem ja próbuje sie odprężyć skoncentrować ale naprawde nieraz nie potrafie...:(

Autor: mysia  24.03.2009 zgłoś

mi to pomaga siedzenie w jakimś miejscu gdzie nikt nie ma dostępu przez długi czas i oczywiście paczka fajek ..

Autor: zuziowate.  26.04.2009 zgłoś

zazwyczaj rozmawiałam z koleżankami, ale po jakimś czasie zauważyłam, że to bez sensu. one doradzą na swój sposób - z reguły słaby. a ja tam lubię pójść na zakupy typu ciuchy, czy kosmetyki. a najbardziej pomaga mi kupienie mojego ulubionego jedzenia: 7daysa, ice tea, batony z musli i m&m'sy, po czym idę na taki stary domek na drzewie, gdzieś na takim polu, obok torów i mogę siedzieć tam godzinami, po tym wziąć gorącą kąpiel ze świeczkami, płynami i dobrą gazetką, albo ciekawą książką. zamiast iść na domek lubię też posiedzieć z jakimś zwierzęciem na kolanach, i patrzeć na niego i się wyciszać. ;]

Autor: Jagna  06.05.2009 zgłoś

powiem tak chyba mam chandre... sama w sumie nie wiem ale czuje sie okropna, niepotrzebna KOMPLETNIE NIC MNIE NIE CIESZY. w jednej chwili sie smieje w drugiej wsciekam za chwile placze! :( najlepsze jest to ze mam chlopaka kocham go bardzo spedzamy ze soba tyle czasu ile mozemy widujemy sie codziennie chwile z nim sa niesamowite ale czuje ze jakby z jego str. sie cos zmienilo...jest jakos inaczej...nie fascynuje sie mna tak strasznie jest zmeczony bo pracuje dobija mnie to...odsunelam sie od znajomych i czuje ze nie jestem nikomu potrzebna wszystko wydaje mi sie strasznie sztuczne i banalne... czy ja jestem czyms znudzona? czy raczej rozleniwiona? O CO MI CHODZI?! :( niech mi ktos pomoze :(

Autor: silin  14.05.2009 zgłoś

Pwiwo Piwo pIwO PiWo marja i zgłowy problemy na 2 dzni

Autor: `  10.06.2009 zgłoś

A ja już nie wiem co robić.. Tak bardzo chce mieć normalne życie a nic nie wychodzi.. każdego dnia dochodzi nowy problem.. staram się nie pokazywać że coś mnie trapi, ale nie zawsze wychodzi.. Wiem że to przejściowe ale zawsze strasznie boli. Może to głupie że się wyżalam ale to takie odreagowanie bo nie chce innych znajomych obarczać moimi problemami.

Autor: Justynka  21.06.2009 zgłoś

Ja gdy mam zły dzień a akurat dzisiaj taki mam lubie zwierzyć się zzaufanej przyjaciółce która pewnie poradzi co mam zrobic by nie być taka wkurzona,smutna itd...Ale gdy to nie pomaga lubię sobie pójść na zakupy albo do kosmetyczki...Ale gdy jest problem z chłopakiem to już jest trudniejsza sytuacja wtedy musicie sobie wszystko wyjaśnić itd,itp....

Autor: Mix  10.07.2009 zgłoś

Kiedy mam czarny dzien staram to siadam przed kompem. Proste , łatwe i skuteczne lub pije piwo (bezalkoholowe :-}) a tak na serio to staram sie poprostu to przeczekać.

Autor: Paulina  09.10.2009 zgłoś

ja zazwyczaj tez siegam po slodycze w takich momentah ale najgorsze jest to,ze wtedy jeszcze bardziej sie doluje,ze gruba i brzydka jestem,ze po co ja to jem itp.W takich dniach wszystko potrafie sobi przetlumaczyc na zle tak aby jeszcze bardziej sie zdolowac.Nic mi nie pasuje,wszystko drazni,jestem nerwowa.. najgorsze w tym wszystkim jest to,ze przede wszytkim na pierwszym miejscu obrywa moj chlopak;(ktory chce pomoc ale... ja najlchetniej zamknnela bym sie w czterech scianach.Strasznie na siebie jestem wściekła,ze mam teraz doła i nie chce go miec ale jeszcze bardziej sie dołuje ;( i jak tu ze mna wytrzymac?;/

Autor: M.  12.10.2009 zgłoś

Obecnie przeżywam jakiś dołek... choć jestem pogodną osobą. Najchętniej to bym teraz leżała ze swoim Adaśkiem, wtulona w niego, odprężona o niczym bym nie myslała. To jest to co poprawia mi nastrój. Najlepsze uczucie na świecie. Tylko to na co dzień jest nie możliwe. Co wtedy??

Autor: ziemniaczarka  12.10.2009 zgłoś

Coś mnie właśnie dręczy, zupełnie nieokreślony smutek połączony ze złością, więc szukam sposobu na te chytre diabelstwo, które się we mnie kryje :) Nie mam ochoty rozmawiać, słucham utworu Supermassive Black Hole (wymowny tytuł nieprawdaż?) i czekam aż samo przejdzie.

Autor: ...  14.10.2009 zgłoś

jak mam aktualnie wielkiego doła i największy problem w tym, że nie mam sie komu wyżalić i wypłakać w rękaw, a jak jestem sama, to z tej samotności czuję się jeszcze gorzej...

Autor: cyp  20.10.2009 zgłoś

a ja się nie odzywam i duszę wszystko w sobie :(

Autor: ewcia  22.10.2009 zgłoś

A jeśli te wszystkie metody nie pomagają, czekolady , ksiązki spacery, muzyka???? ja juz nie wiem jak sobie poradzic z przygnębieniem i ciągłąniechęcią do wszystkiego:(((( pomóżcie:(((

Autor: Marrrr  01.11.2009 zgłoś

biegaam, sama, albo słucham muzyki.

Autor: deejayMagii  07.11.2009 zgłoś

ja tam lubie siedziec sam np przy ulubionej muzyce i nie myslec o niczym poprsotu zamknac sie w sobie xD

Autor: mkmni  21.11.2009 zgłoś

heheheh ;d mam talk

Autor:  23.11.2009 zgłoś

mi pomagają tabletki nurofen jak wezme z 4 to czuje się o niebo lepiej

Autor: Manga Kyaa!!!  24.11.2009 zgłoś

http://anime.com.pl/Cosplay_w_TVP,news,read,3117.html Ja zawsze oglądam cosplay'e ^^ ale nasz kraj jest na tyle zacoany i nie toleruje tego... ale dlaczego?! Całkowity brak tolerancji!! A nawet dla gejosów czy lesbijek! Mam 19 lat i mimo to kocham anime ^^ zawsze inne kraje mówią, że polska jest zacofana...a to właśnie dlatego...

Autor: martyna  16.12.2009 zgłoś

ja jak mam doła to pale fajke i ide spać xD A JAK WSTANE TO MI PRZECHODZI

Autor: sylwior  29.12.2009 zgłoś

mam cholernie zły humor bo niezrealizuję swojego marzenia, czysto materialnego choć rodzice mogliby mi pomóc bo ich stać to uważają że na nowy, porządny i potrzebny wzmacniacz kasa ine jest potrzebna, co innego 50 para spodni, tusz do rzęs ale tych 2 stów nie dołożą, zbieram ku...wa prawie cały rok, tych 6 stów uzbierać nei mogę bo za wszystko płacić muszę sama i kiedy tak niewiele brakuje to oni "niet" i jak tu się nie załamać? tak mało brakuję i gucio wyjdzie, jak zwykle dziękuję

Autor: Didika  04.01.2010 zgłoś

No u mnie tez wszystko zalezy od sytuacji jesli nie jest taka zla 9ogromna) slucham muzyki i chce byc sama jesli jest juz powazna wole sie wyplakac w rekaw kolezanki pojsc z nia na pizze ale pizzza nie zawsze skutkuje moze cos slodkiego no i na sam koniec znow muzyka

Autor: Marta  16.02.2010 zgłoś

Poprostu zostaje sama nie odzywajac sie do nikogo, slucham muzyki i mysle jak to by było inaczej : P

Autor: JB007  24.02.2010 zgłoś

od kilku lat stosuje jak meski statystyczny polak... jak juz sie nazbiera dolinek i tego typu klimatow ... flaszke najlepiej duza... i marszem do naJLEPSZEGO PRZYJAciela na nocne przesiadywanie przy butelce i wylewanie smutow ... wyplynie wszystko na drugi dzien duzo lzej i tak mnie skreca ze mam obzydzenie do alkocholu na jakis miesiac... moze desperacki sposob ale mi pomaga... Zycze wszystkim powodzenia w w walce z handra vel stanami depresyjnymi... mowia ze Zycie to Ciagla walka z problemami... cos w tym jest.. grunt to sie nie poddac i brnac dalej... nawet pod prad lub po gorke... pozdrawiam S.

Autor: Tomek  26.02.2010 zgłoś

A ja się wypowiem jako facet :) Rozmowa z mamą zawsze mi pomaga :) mówię jej wszystko.

Autor: patryś  19.03.2010 zgłoś

ja albo rozmawiam z moja mama ... albo ćwicze i biegam... wyżycie się jest najlepsze poćwicze poćwicze zmecze się i juz póxniej nie mam siły aby sie zamartwiać i myślec o tym...:)

Autor: humppa  19.03.2010 zgłoś

Na chandrę najlepszy jest podryw - jeśli w okolicy nie ma za bardzo na kim zawiesic oka, zawsze można zaryzykować i popodrywać barmana. Jemu tez się nudzi w pracy - http://jekyllhyde.kakadoo.pl/?p=72

Autor: poprostu ja  13.05.2010 zgłoś

a mnie jak dopadła właśnie chandra to wszyscy mają przerąbane...wkurzam sie na wszystkich i wrzeszcze ale pomuc mi nikt i nic nie może bo to samo musi przejść- wygadać sie nie mam komu,zakupy też mnie nie ciesza,fryzjer nie pomaga a muzyka to już wogule,jednym słowem kicha

Autor: xxx  14.07.2010 zgłoś

ja słucham takiej muzyki, która mnie jeszcze bardziej dobija, takiej smutnej, np. niektóre Verby

Autor: wiktor ;p  22.07.2010 zgłoś

Jak jestem wkurzona ( tak jak teraz ) to robię jedno ; Zakładam słuchawki i słucham na fula muzyki ( przypominam słucham metalu i rocku . Tata muzyka potrafi wyrzucić emocje :) .)

Autor: robal  12.08.2010 zgłoś

kreska fety i po krzyku

Autor: Paula  25.08.2010 zgłoś

Robię to samo co Samanta xD

Autor:  02.10.2010 zgłoś

uwielbiam ten stan gdy mam sluchawki na uszach a i zatapiam sie w muzyce jedno o czy mysle to to dlaczeo tak cicho , najlepiej utopic smutki w kracie wodki

Autor: x33  15.10.2010 zgłoś

Dziś dopadła mnie chandraa. Chłopak,który mi się podoba startuje do innej laski . A jeszcze nigdy nikogo tak nie kochalam. Zamykam się w pokoju... włączam muzykę o miłości. Siedze,rycze, gadam z przyjaciółmi.. wychodzę z psem na spacer... Myślę sobie,że nie warto się w nim kochac,że znajdzie się nowy. Na jutro jestem umówiona z kumpelkami . Od razu poprawi mi się humor . :-) Każdy ma inny sposób na to by sobie poradzic z problemami. Na mnie działa to co powyżej . Gdy mam załamkę nic nie jem. I to jest fajne bo się odchudze przynajmniej. Na 19 mam basen. Będę trochę z ludźmi ... pogadam.. oddam się pasji. Potem wrócę do domciu .Zamknę się w toalecie,puszczę głośno muzyke,naleje wodę z olejkami do wanny i się zrelaksuje. Pomyślę,o lepszych dniach... powspominam.. To mi pomaga :)))))

Autor: Oreksa  28.10.2010 zgłoś

Ja żeby poprawić sobie humor jem coś słodkiego włanczam na youtube śmieszne wypadki dzieci albo oglondam bajki ciesze się że mogłam pomuc :)

Autor: koliber  27.11.2010 zgłoś

ja to ostatnie, idę przez las i znajduje tam taką piękną łąkę i tam rozmyślam wszystko

Autor: LIDIA  28.11.2010 zgłoś

No a ja jestem sama ,nie ma co robic...to poprostu mysle o czyms co mnie jeszcze bardziej doluje................i nie mam nic slodkiego:(

Autor: CzokoMila  09.01.2011 zgłoś

Ja wtedy słucham tej piosenki http://www.youtube.com/watch?v=kR4MI_8WIrw&feature=channel i oglądam zdjęcia osoby , którą bardzo kocham. Wtedy przypominają mi się te wspaniałe chwile aż mi się śmiać chcę.Często tak jest , że patrze się na zdjęcia mojego byłego chłopaka i śmieje się aż się zadławię.Hehe.A potem jak wszystko wyłączę to siadam na łóżku i myślę sobie " Właśnie dla tej osoby żyję i nigdy się nie poddam" To mi zawsze pomaga :)

Autor: raz  23.01.2011 zgłoś

zwalcie sobie albo komuś to się wam poprawi!

Autor: Szymon  30.04.2011 zgłoś

robicie se kawały mi to poprawia nastruj

Autor: Łukasz  20.06.2011 zgłoś

Ja kiedy np. wali mi się dzień tz. dziewczyna zerwała albo plany... To biorę psa do pokoju zamykam pokój i głaskam go i do niego mówie swoje problemy. Nie raz muszę komuś sie wyżalić to pomaga. Ok. Pozdrowionka :]

Autor: imyszka  07.08.2011 zgłoś

Na chandrę polecam poszperanie w internecie - oto kilka pomysłów co można zrobić samej ze sobą, żeby się nie nudzić: http://jekyllhyde.kakadoo.pl/?p=72

Autor: Semo  12.08.2011 zgłoś

Najlepsze na poprawienie humoru i nie tylko - SENSIII

Autor: Alexis  20.08.2011 zgłoś

Tak szczerze jak Ja chcę sobie poprawić humor to wchodzę tutaj http://adf.ly/2Oc4d . To niby proste i głupie w swej prostocie ale zawsze mi się twarz uśmiecha jak to widzę ^^ p.s. na początku wyświetli się reklama ;/ ale wystarczy klilka sekund odczekać i kliknąć skip add w prawym górnym rogu ;)

Autor: dasdas  23.08.2011 zgłoś

Alkohol jest najlepszy ;D

Autor: Pacia  24.08.2011 zgłoś

!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!Przeczytaj to!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Lody, chrupki ,nick noks, pizza i telewizor !!! POmaga, przysiegam ;) saly dzxien i juz :)

Autor: laura  18.10.2011 zgłoś

Na mnie chrupki plus pizza i telewizja mają zły wpływ:) Błogie lenistwo jest w sumie ok, ale potem czuję się fatalnie:) Jeśli chcę poprawić sobie nastrój to najczęściej biorę gorącą kąpiel ,oglądam komedie romantyczne ( najchętniej "cztery wesela i pogrzeb"- uwielbiam) i zapalam świeczki zapachowe, niektóre mają naprawdę intrygujące zapachy http://zapachdomu.pl/Mandarynka-i-zurawina-Srednia-swieczka-z-dwoma-knotami-p342.php

Autor: ...  22.11.2011 zgłoś

Ja wchodze na demoty i slycham jakiejs piosenki w ktorej jest wolna melodia.

Autor: b.r  26.12.2011 zgłoś

Wiesz, każdy człowiek reaguje inaczej w zalerzności od sytuacji... Ja osobiście jak jestem smutna to chyba wolę być sama pomyśleć nad swoim problemem;) Nie mówie że wtedy smutek mija ale napewno jest mi lżej... Wiesz druga sprawa to jaki to problem, z jakiego powodu sie smucisz nie zawsze dobrze jest zamknąć sie w sobie, ale w ręcz przeciwnie opowiedzieć o tym komuś bliskiemu bo jeżeli ta osoba Cię szanuje to zrozumie i będzie prubowała pocieszyć... I wiesz tak naprawdę to chyba to mnie najbardziej pociesza gdy jestem smutna... myśl że na świecie mam kogoś kto mnie zrozumje, pocieszy,szanuje a przede wszystkim kocha, bo to jest w życiu każdego z nas najważniejsze;) Powodzienia;)

Autor: adolf hitler  03.02.2012 zgłoś

rozpetałem 1 wojne światowom yea

Autor: America...  02.03.2012 zgłoś

Ja włączam komputer...Próbuję nadaremno obejrzeć jakiś śmieszny filmik, ale po pięciu minutach żal wraca. Zostaje włączyć muzykę na fula i zapomnieć o świecie.

Autor: Natka smutna  25.04.2012 zgłoś

Witam ja mam akurat taki dzień bo w domu tylko same kłótnie codziennie. Ale słucham muzyki techno to mam nadzieję ze mi się humor poprawi.

Autor: tbg  20.07.2012 zgłoś

najlepiej to wypić browara lub odrazu 2 to wtedy odrazu się humor poprawia :)

Autor: da  28.08.2012 zgłoś

Rozpalam lufe i slucham muzyki ale to w ostatecznosci, ogolnie staram sie poprostu myslec pozytywnie, zero negatywow i zycie jest piekne :)) Carpe Diem.

Autor: Sylwia  08.11.2012 zgłoś

A ja najchętniej wychodze wtedy na zakupy i kupuje jakis ciuch albo kosmetyk, drobiazg to przewaznie mi pomaga, a jak juz jest pozno to najchetniej wole zostać i wypłakac sie w poduszke:)

Autor: AnnaD  09.12.2012 zgłoś

Po pierwsze - moja ulubiona kawa, po drugie - coś słodkiego (np. torcik czekoladowy) i po trzecie -aromaterapia (czyli mój ulubiony olejek lawendowy dr Beta)

Autor: Kaska  22.12.2012 zgłoś

W prawie każdym problemie pomaga mi rozmowa o głupotach z przyjacielem, ale jeżeli chodzi o problem z nim to rozwiązaniem jest kawa i papierosy. Niezdrowe ale skuteczne. Dobrym dodatkiem jest też film.

Autor: "Normalny Człowiek"  20.01.2013 zgłoś

Każdy niezależnie od rasy i religii ma czasem chwilę smutku, niezadowolenia lub złości! Jest to bardzo trudne do opanowania. Najpierw trochę popłacz i poklnij, żeby wyładować agresję. Zrób to tam gdzie nie ma nikogo. Później, gdy się trochę uspokoisz przymyśl wszystko jeszcze raz. Następnie ZRÓB TO CO LUBISZ NAJBARDZIEJ(nawet jeśli to jest niezdrowe, bo jeżeli nigdy w życiu nie zrobisz czegoś niezdrowego to będzisz nienormalny i uważany przeze mnie za debila)np.:zjedz dużo słodyczy mimo że się odchudzasz! Możesz też wyżalić się bliskiej osobie albo swojemu zwierzakowi, a nawet pluszakowi! Przede wszystkim zapomnij o smutkach i skup się tylko na przyjemności. Mam nadzieję, że to wam pomoże, bo mi pomogło a ja jestem tak samo jak wy "Normalnym Człowiekiem", który ma czasami mały lub dużo problem! POZDRAWIAM WSZYSTKICH I ŻYCZĘ POWODZENIA!!!!! P.S. Sory za błędy!!! Jeśli będziecie mieli zły humor to napiszcie coś na tej stronie!!!

Autor: korno  01.03.2013 zgłoś

W takiej sytuacji zaszywam się w domu, kupuje dobre wino, stare sprawdzone Ptasie Mleczko i leże pod kocem. Nic innego nie robie. A słodkości w tym przypadku i dawka magnezu robią swoje.

Autor: tinka  12.04.2013 zgłoś

Powiem Wam ze czekolada jednak jest dobra na wszystko i rzeczywiscie tutaj jesli już mam sobie poprawić humor to spokojnie może to byc ta czekolada nawet Pawełek śmietankowy. Uwielbiam

Autor: mała  12.05.2013 zgłoś

Kiedy mam fatalny dzień to zakupy dardzo mi pomagają muszę wydać troche kasy .ale nie zawsze mi to pomada

Dodaj własny komentarz

(twój pseudonim, imię lub nazwisko)

(nieobowiązkowo; nie musisz podawać adresu e-mail!)

Min. liczba znaków: 3

Kafeteria / Zamów reklamę w Kafeterii / Redakcja (PR + autorzy) / Kosmetyki do testów / Patronaty
© 1999-2014 Grupa Wirtualna Polska Sp. z o.o. Wszelkie prawa zastrzeżone. Korzystanie z serwisu oznacza akceptację Regulaminu