Wykup reklamę w Kafeterii Więcej »

Magazyn dla kobiet Kafeteria jest częścią Portalu o2.pl Więcej »

Listy czytelniczek

20.09.2011 | Kafeteryjny kącik porad

Wygląd nie jest ważny

Kochana Cegło!

Nigdy nie podobałam się tym chłopakom, którzy mnie interesowali, czy to jakieś fatum na mnie zaciążyło? Lubię chłopców młodych, w moim wieku (ok. 21-23 lata), wysportowanych, ładnie zbudowanych. Żeby mieli w miarę równo pod sufitem i nie byli pokryci od stóp do głów tatuażami. I żeby nie pasjonowali się zbytnio polityką, a szczególnie żeby nie czytali gazet w rodzaju Gazety Polskiej, Nie czy Faktu. Tacy jednak kompletnie nie zwracają na mnie uwagi! Jakbym była przezroczysta!

Jest wręcz przeciwnie. Czy mnie swatają koleżanki, czy szukam w internecie, czy czekam sobie spokojnie na autobus – zawsze to samo: podtatusiowie z brzuszkami i wąsami, lubią piwko, nie lubią dentysty. Zaczynam myśleć, że kierowca betoniarki albo podstarzały wędkarz to już szczyt moich marzeń i możliwości:-). Niedawno na weselu kuzynki przypiął się do mnie 40-letni supermen w kraciastym garniturku, roztaczając przede mną zasięg i świetlane perspektywy swojego prywatnego biznesu, a ja myślałam tylko, dokąd uciec, chociażby przed jego płynem po goleniu.

Przyjaciółka poradziła mi, żebym zmieniła image. Uważa, że winna jest moja figura i sposób ubierania się. Może mam parę kilo za dużo tu i ówdzie, ale naprawdę krytycznie się oceniam i nie jest to aż takie nieestetyczne, na litość Boga. Na mini czy legginsy mogę sobie spokojnie pozwolić. Dbam o siebie, chodzę do fryzjera i na manikiur, depiluję ciała. Jestem wesoła, towarzyska, pracuję niestety w środowisku całkowicie sfeminizowanym – tym bardziej dokucza mi niemożliwość znalezienia drugiej połówki w moim guście.

Chcę być po prostu szczęśliwa, czy to brzmi naiwnie?

Lorcia

***

Kochana Lorko!

Owszem, troszkę tak. By zrealizować swoje pragnienie numer jedne, powinnaś popracować nad pogłębieniem percepcji, zarówno samej siebie, jak i innych ludzi. Jesteśmy wielowymiarowi, nie wychodzimy spod jednej sztancy i nie składamy się z wymiennych klocków, a zauważ, że Ty właśnie tak ludzi opisujesz - ze sobą włącznie.

Nie musisz oczywiście reagować entuzjastycznie na zaczepki kierowcy czy weselnego tancerza. Byłoby jednak fajnie, gdybyś każde spotkanie z człowiekiem wykorzystała na staranne przyjrzenie się mu, dostrzeżenie czegoś więcej niż wiek i ubiór. Podobnie Ty powinnaś bardziej się otwierać na innych, pokazywać swoje wnętrze.

Przykładowo, tatuaże, których masz prawo nie lubić ze względów estetycznych, występują obecnie w tylu odmianach i znaczeniach, że mężczyzn, którzy je noszą, nie sposób wrzucić do jednego worka. Podobnie jest ze strojem, który może manifestować zarówno zainteresowanie modą i określony status finansowy, jak i... całkowitą obojętność wobec tej kwestii. Tak czy inaczej – jako okrycie – pozostaje dosłownie sprawą powierzchowną. Oceniając potencjalnych kandydatów na podstawie takich przesłanek, czy też może tak zbudowanego ideału – nigdy nie dojdziesz do fazy wzajemnego poznania się, "dowiedzienia się" o sobie rzeczy istotnych. Zwłaszcza, jeśli sama nie będziesz wysyłać drugiej stronie żadnych sygnałów poza kolorem paznokci i długością spódniczki.

A źródłem poznania jest życzliwość i ciekawość, rozmowa, wreszcie - wspólne działanie. Część z tego trzeba zainwestować niejako na kredyt, podjąć ryzyko, bez którego będziesz już zawsze dzieliła mężczyzn na 20- lub 40-letnich, z brzuszkiem lub bez. Wygląd to zaledwie pierwsze wrażenie, a ono może, chociaż nie musi, być mylące.

Trochę dziwnie się czuję, przekonując Cię, że chłopak bez muskułów i "kaloryfera" może okazać się intelektualistą, romantykiem, świetnym kucharzem i kochankiem jednocześnie, ale – chyba takiej właśnie łopatologii potrzebujesz.

Pracując z samymi kobietami, masz mniej czasu i okazji na poznawanie nowych mężczyzn. Doradzam więc – pozbądź się uprzedzeń i nie rób nadętej miny na widok każdego "nie w Twoim guście", bo wkrótce zasłyniesz jako nieprzystępna panna z muchami w nosie i coraz trudniej będzie Ci przyciągnąć uwagę kogokolwiek. Odwracając sytuację – dla ciekawych facetów apetyczne ciało w mini to może być za mało.

Powodzenia Ci życzę - w wyjściu do ludzi.

Cegła
Cegła, napisz do mnie, cegla@kafeteria.pl
Wersja do druku

Wasze komentarze

Autor: kasiek  20.09.2011 zgłoś

no soryy ale wysportowany chłopak chce dziewczyny takze ktora uprawia sport bez tluszczu tu i ówdzie

Autor: JJ83  20.09.2011 zgłoś

Częściowo zgadzam się z 'kasiek'. Chociaż są gusta i guściki. Z moim mężczyzną oboje trenujemy spotr zawodowo. Akurat moja dyscyplina nie wymaga suchości i zylastości, ale sprytu, siły i koordynacji. Mam więc trochę tłuszczyku tu i ówdzie - zwłaszcza w przerwie między sezonami startowymi, a jednak mojemu M. zdaje się to nie przeszkadzać. Wszystko w granicach normy!!! Pozdrawiam

Autor: pffff  20.09.2011 zgłoś

a ja przyciagam młodszych - jeszcze zaden 35/40 latek sie za mna nie obejrzał, a sama mam 32... nie do konca to rozumiem

Autor: Tavi  20.09.2011 zgłoś

Tak, jak ty nie chcesz, żeby facet zauważył twoje nadprogramowe kilogramy, tak i facet nie chce, żebyś wybrzydzała jego wodą po goleniu. Chcesz szacunku, to musisz też kogoś nim obdarzyć. Ale! Nie podoba ci się- ok, powiedz mu o tym i koniec pieśni. A ty wikłasz się w jakieś flirty z obrażoną miną. Potencjalny przystojniak patrzy na to i myśli, że zmuszasz się do tego podrywu, bo odpowiadają ci rozwodnicy i wdowcy. Niestety.

Autor: figa  20.09.2011 zgłoś

Masz rację dziewczyno, nie warto w twoim młodym wieku zadawać się z "tatusiami", oni chcą tylko jak najwięcej się nabzykać, napić piwka i obeżreć. Większość facetów lubi zaokrąglone dziewczyny, a jeszcze ważniejsze od tego jest to że jesteś młoda, uwierz mi że to dla mężczyzn jest największym afrodyzjakiem. Życzę prawdziwej miłości.

Autor: numm  20.09.2011 zgłoś

No ale dziewczyny, prawda jest jednak taka, że skoro podtatusiali/podtyci/niehigieniczni panowie po prostu nam się NIE PODOBAJĄ, to przecież nic na siłę... Kobiety i tak sa skłonne wybaczyć dużo więcej, niż mężczyźni. Jeśli dany osobnik mi się nie podoba, nie pociąga mnie fizycznie w najmniejszym stopniu - to i tak nic z tego nie będzie, choćby był romantyczny, inteligentny i świetny kucharz... Jak nie ma iskry - nie ma nic, ewentualnie przyjaźń.

Autor:  20.09.2011 zgłoś

Ja mam 55 latek i mam szczęście zawsze do młodszych. 5,7, 13, a nawet 20 lat byli młodsi ode mnie. Dbam o siebie bardzo. I fizycznie i mentalnie. Interesuję się wszystkim tak ogólnie, ale mam też swoje ulubione dziedziny wiedzy. Piękna

Autor: nauczyciel  20.09.2011 zgłoś

Jestem pod wrażeniem odpowiedzi Cegły, na list. Trzeba walczyć ze swoimi uprzedzeniami, a to bardzo trudne (wiem coś o tym).

Autor: ja  20.09.2011 zgłoś

Skoro podobasz się tylko starszym facetom to dla mnie sprawa jest jasna jak słonce: dla młodszych jesteś po prostu mało interesująca/ pociągająca dlatego nie zwracają na ciebie uwagi. Najprawdopodobniej jesteś "za poważna" jak na swój wiek i trzymasz zbyt duży dystans ewentualnie często "strzelasz fochy" i nie masz w sobie tej młodzieńczej radości.

Autor: małgo  20.09.2011 zgłoś

a ja jestem ładna ale zamknięta w sobie, cicha i spokojna i nigdy nie znajdę męża...

Autor:  20.09.2011 zgłoś

ło matko a co złego w interesowaniu się polityką, lepiej, żeby koleś intersował się pilka nozna i piwem? Bierz sie za tatusiow, bo kolesie w twoim wieku cie na bank nie zechca:P

Autor: kamil 77rok  20.09.2011 zgłoś

A 20-30 latka to kazda wybrzydza w mężczyznach, ta po 30-tce juz mniej ...40stki sa juz niewybredne, a pani po 50tce jak trafi sie rówiesnik to jest CUD!!!

Autor: ewqa  20.09.2011 zgłoś

Od lat zmagałam się z moimi kg! Próbowałam różnych sposobów na pozbycie się nadwagi, ale waga wracała. Aż wreszcie ktoś polecił coś rewelacyjnego!Nawet nie wiem kiedy zgubiłam te kg, wiem tylko ze nie glodowalam i jadłam ulubione moje potrawy a chudłam. Waga nie wróciła:) a wszystko dzieki diecie zakupionej na allegro u uzytkownika marbar1979 polecam a komentarze mowia same za siebie...

Autor: realistka  20.09.2011 zgłoś

jesteś młoda i trzymaj się mniej więcej ludzi w swoim wieku szczególnie że w nich gustujesz myślę że trochę cierpliwości i nic na siłę a znajdziesz kogoś kto ci będzie pasował a jak się za bardzo chce tobie wtedy klops sztuka polega na tym żeby trochę wyluzować i będzie dobrze pozdrawiam

Autor: Ona  20.09.2011 zgłoś

A ja Wam powiem tak - na każdego kiedyś przyjdzie pora! Dziś w głowie masz swój własny ideał i anty ideał, a kiedyś może stać się jeszcze tak, że spotkasz na swojej drodze ten anty ideał i stracisz dla niego głowę! I mówię to na własnym przykładzie. Sama kiedyś marzyłam o przystojnym brunecie, który ma minimum 190cm wzrostu, brązowe oczy śniadą skórę i najlepiej to żeby mnie po stopach całował choć ze mnie żadna piękność... A jak przyszło co do czego to straciłam głowę dla faceta który w najmniejszym stopniu nie był podobny do tego wymarzonego. Blondyn, ciut wyższy ode mnie, niebieskie oczy i na dodatek dużo starszy, a i brzuszek miał. Zawładnął moimi myślami, całym sercem i światem. Przeżyłam z nim piękne chwilę no ale jak to w życiu bywa na sam koniec okazał się jednym wielkim palantem ograniczającym się jedynie do sexu... Cóż takie życie :-) Czasem jednak warto spojrzeć na kogoś przychylnym okiem pomimo jego wyglądu. A nóż widelec może to ten wymarzony od środka, a fizyczność ... i tak większość z nas skończy jako pomarszczona stara gąbka z państwowymi zębami :-)

Autor: rafal84  20.09.2011 zgłoś

niestety ale kazdy pierwsze co zwraca uwage na wyglad i nie ma znaczenia czy dziewczyna czy chłopak

Autor: Dr Stoltzman  20.09.2011 zgłoś

byc moze powinnas zainteresowac sie koprofilia - poprawia cere i wzmaga wydzielanie feromonow

Autor: szymek ...  20.09.2011 zgłoś

a co ja mam powiedziec ... ??? kobiety albo sie mnie boja z racji mojego wzrostu (2,10) albo przyciagam te niewlasciwe ... albo co gorsza - kolesi ... :D jestem z Bydgoszczy - mam 27 latek ... jezeli ktoras chcialaby mnie ocenic - zapraszam 7324686 (gg) moze we mnie jest cos nie ten tego ...

Autor: oli  20.09.2011 zgłoś

do : pffff czterdziestolatki oglądają się za 18 latkami, a nie za Tobą

Autor: ksks  20.09.2011 zgłoś

młodzi mężczyźni, którzy oglądają się za starszymi kobietami mają na myśli korzyści materialne...nie wierzę, że normalny młody facet leci na "ciało bez poślizgu"!

Autor: sksk  20.09.2011 zgłoś

55 letnia kobieta to róża bez płatków...inaczej przekwitła

Autor: Syn_Tuluka  20.09.2011 zgłoś

Autorka listu to debilka do kwadratu :) Widocznie nie jestes wcalezadbana i ladna, dlatego nie podobasz sie rowiesnikom :) W dodatku co ty masz do Gazety Polskiej? Najlepoej, zeby Twoj wymarzony chloptas byl multi-kulti, czytal Sowno Wyborcze i chodzil n aparady rownosci :) Tylko taki chlopaczek nie jest mezczyzna, a zwykla parowka :) Zaden norlamy i zdrowy facet nie spojrzy na Ciebie glupia fladro :)

Autor: casablanca  20.09.2011 zgłoś

młodzi lecą na starsze bo mają złe układy z mamusiami i mamusi szukają a nie partnerki!!!

Autor: ambroży co jeszcze może  20.09.2011 zgłoś

... oj kobiktki jestem przystojnym brunetem, samotny inżynierek w wieku 35 lat. Z przyjemnością poznałbym taką ładną panią. Móc sie do niej przytulić , wspólnie ogladać filmy czy wędrówki w góry. Szkoda ze żadna mnie nie chce, mówię o tych ładnych co mi sie podobają :-(

Autor: hhrt  20.09.2011 zgłoś

może masz 21 lat ale pewnie wyglądasz na 30, ubierasz się jak ciotka Klotka i nie jesteś po prostu młodzieńcza. Dlatego przyciągasz podtatusiałych facetów.

Autor: zielenica  20.09.2011 zgłoś

Mam taki sam problem jak autorka listu. Jak mi się ktoś podoba to ja jemu nie...A ja podobam się tym,którzy mi się nie podobają...lol Nie mam zbędnych kilogramów. Zresztą nie wydaje mi się,żeby to było główną przyczyną bycia singlem lol Znam kilka osób,które nie mają perfekcyjnej figury a jednak z kimś są...Mam prawie 23 lata,ale w zasadzie nie byłam jeszcze w 100% związku.Czasem myślę,że czas się z lekka poddać bo jak się staram to i tak nic nie wychodzi :)

Autor: luna  20.09.2011 zgłoś

chemia musi być i to koniecznie. Facet moze swietnie gotowac, moze byc inteligentny i dowcipny itd., ale nie ma idealu, wiec jak do wygladu, ktory sie nie podoba dojdzie jeszcze jakies spiecie lub brak tematu do rozmowy to i tak sie wszystko sypnie... nie jest istotne czy po miesiacu czy np. po 3 latach...Tyle z mojej strony. To smutna prawda, ale wyglad jest wazny. Niby uroda przemija itd. ale prawda jest taka, ze wyglad to 1 rzecz na ktora zwraca sie uwage. Nie mowie tutaj o ciuchach czy tp., ale wlasnie o wysportowanym ciele, ladnej twarzy itd.

Autor: Zofia  20.09.2011 zgłoś

A ja powiem tak - mój facet jest wysoki, wysportowany, przystojny (zielonooki brunet, ponad 190 cm, jest bardzo podobny do Jonathana Rhysa-Meyersa) i nie ma kobitki, która by się za nim na ulicy nie obejrzała. Ja jestem niska i okrągła, za sportem nie przepadam, z wyglądu obecnie dobrze odżywiona owieczka. Jaka jest nasza tajemnica? Mamy podobne charaktery. Lubimy te same rzeczy, śmiejemy się z tych samych dowcipów i tego samego chcemy od życia. I teraz najśmieszniejsze - znamy się już 10 lat, parą jesteśmy od 1,5 roku. Zawsze byliśmy przyjaciółmi, wspieraliśmy w ciężkich chwilach i cieszyliśmy się razem z sukcesów. Podkochiwałam się w nim od początku znajomości, i jak się okazało on we mnie też. Co się stało, że jesteśmy razem - wróciłam do domu, byłam świeżo po rozstaniu (on też) i ta znajomość miała okazję się rozwinąć (w chwili kiedy ja już postanowiłam dać sobie spokój z tym podkochiwaniem się). Zapytałam go raz dlaczego postanowił być ze mną. Przede mną miał dziewczynę, naprawdę do niego pasowała (ładna, szczupła i wysoka). Odpowiedział, że kiedy z nią był to ciągle tylko się obrażała, nie miała nic ciekawego do powiedzenia, ciągle go sprawdzała i szargała mu nerwy. Będąc z nią myślał o tym czemu ona nie może być taka jak ja - miła, uśmiechnięta i spontaniczna. Potem dodał, że mam śliczny uśmiech i jeszcze coś innego :). Tak więc cuda się zdarzają. I tego życzę wszystkim samotnym.

Autor:  21.09.2011 zgłoś

Kobieta bez urody jest jak facet bez pieniędzy - niby ok, ale omija się ich szerokim łukiem. Tylko desperacji/desperatki reflektują na taki towar.

Autor: gośćka  21.09.2011 zgłoś

jeśli sama nie jesteś szczupła (a wspołzesne kanony to lansuja-idealna figura), to dlaczego chcesz wysportowanego? oni (ci mezczyźni, którzy Tobie nie pasuja) są tacy jak ty-ani nie szczupli ani nie idealni, ani nie "dzisiejsi" :) poza tym mezczyzni po 30 lubia pulchne kształty, w twoim wieku lubia kosci, mini i ani grama tłuszczu nad program.

Autor: Do Zofii  21.09.2011 zgłoś

do Zofii piszesz ze wrociłas swieżo po rozstaniu ale ciagle sie w nim podkochiwałas i postanowiłas juz dąc spokój sobie ztym podkochiwaniem??tzn ze byłaś z kimś i sie nadal w nim podkochiwałaś???!!! tak właśnie piszczesz: "...ta znajomość miała okazję się rozwinąć (w chwili kiedy ja już postanowiłam dać sobie spokój z tym podkochiwaniem się). "

Autor: kinia_as  21.09.2011 zgłoś

mam podobną sytuację jak Zofia, ja taka odżywiona owieczka (nawet włosy kręcone!!), a Mój Narzeczony? wysoki, blondyn, wysportowany, długie, proste, szczupłe nogi, wąskie biodra i najbardziej zajebisty tyłek jaki w życiu widziałam *.*, choć młodszy ode mnie o cały rok ;) nie wyobrażam sobie już życia bez Niego. Teraz jak pomyślę jak się zastanawiałam czy w ogóle się z Nim umówić...Ani brunet, ani ciemne oczy, ani starszy ode mnie...no cholera zupełne przeciwieństwo...A czemu jest ze mną? bo może ze mną film obejrzeć, zagrać w gierkę, wyjść na spacer...ot dziewczyna do tańca i do różańca ;)

Autor: kasia  21.09.2011 zgłoś

I tu się zgadzam w 100%. Jeśli zmienisz nawyki żywieniowe, zaczniesz jeść zdrowiej i bez stresu to zobaczysz ze po pewnym czasie będziesz wyglądała młodziej. Sama pielęgnacja od zewnątrz nie pomoże. Mnie sie udało, zaczęłam inaczej się odżywiać, a miałam jeszcze kilka kg. do przodu, których się pozbyłam, wyglądam lepiej, młodziej. Nie udałoby mi się bez świetnego programu o którym możecie poczytać na (www.idealna-figura.eu)

Autor:  21.09.2011 zgłoś

Autor: kamil 77rok (2011-09-20 16:54:46) ----- A 20-30 latka to kazda wybrzydza w mężczyznach, ta po 30-tce juz mniej ...40stki sa juz niewybredne, a pani po 50tce jak trafi sie rówiesnik to jest CUD!!! chmm... niech pomyślę.... jak miałam 20 lat to byłam totalnie głupią zakochaną i chyba w różowych okularkach chodząca po świecie słodką i naiwną dziewczynką no i właśnie w przeciwieństwie do słów kamila77 nie wybrzydzałam a szkoda ... jak miałam 30 lat dałam sobie prawo wreszcie powiedzieć że coś jest nie tak z moim życiem- a było "nie tak" pod każdym względem... zanim się zebrałam w sobie, poszłam po rozwód, dokończyłam to sprzątanie , jakoś pozbierałam i stanęłam na nogach minęło znowu ileś czasu, dość że w wieku 33 lat mogłam w ogóle zaczać myśleć ,że też mam swoją wartość, że jestem człowiekiem i że MAM PRAWO WYBRZYDZAĆ a nie brać co leci- bo tak mnie wychowała ( patrz:ulepiła) rodzinka, społeczność , mentalność "po Polsku"... dzisiaj jestem już po próbie bycia z kimś - to nie było "TO", to nie był jednak "TEN" człowiek, idę przez życie sama,świadoma, szczęśliwa i pełna wiary że jak się ma nadzieję to się spotka kogoś wartościowego :-)) Dzisiaj się mogę rozwijać, uczyć, bawić, spotykać z ludźmi, doceniać ich i tego samego oczekiwać z drugiej strony ... i to właśnie jak najbardziej jednocześnie WYBRZYDZAJĄC . I nie chodzi o to że mam tu kogoś traktować jak przedmiot, ranić, nie , mi chodzi o to , że nie muszę nic na siłę, wszystko mogę... więc ta cała arytmetyka kamila77 może i odpowiada życiu wielu pań, ale nie mojemu- u mnie jak na razie jakoś na odwrót. Może to o tą świadomość idzie :-)) Może jak ktoś szuka siebie, celu, szuka w ludziach tego co ludzkie to już taka arytmetyka go nie dotyczy - hehe

Autor: ada  21.09.2011 zgłoś

Byłam otyła. Nie stosuj żadnej diety zanim nie przeczytasz o tym. Po ciąży ważyłam 82 kg a po kuracji tym programem moja waga spadła do 68 kg przy wzroście 173 cm jestem bardzo usatysfakcjonowana bo nie wierzyłam że tego dokonam. Zobacz jak tego dokonałam idealnafigura.com/zwagi jak wiadomo najtrudniej stracić brzuch i biodra. Czy na pewno ? Polecam

Autor:  21.09.2011 zgłoś

... tak na marginesie to dobiegam czterdziestki- uhahaha- więc naprawdę to zdanie kami\la77 mnie ubawiło, ale może w środowisku kamila jest tak - jak najbardziej właśnie tak :-))

Autor:  21.09.2011 zgłoś

matko i córko!!!! Jakaś ada ma 173 cm i 68 km wagi ( pisze że jest po dziecku) czyli nie jest to nastolatka- kobieto zrób badania bo coś z tobą nie teges jest - jesteś za chuda. Jeżeli scudłaś 14 km bez odchudzania, nie piszesz też o tym , ze to dzięki sportom - to sorki ale ta Twoja "kuracja" zabija- a ponieważ podejrzewam , że tak naprawdę to jestes tylko dealerem jakiegoś "super-ekstra-boskiego" środka- to powiem tylko przestań mieszać głupim naiwnym ludziom i przestań ich truć, a jeżeli jesteś autentyczną osobą- to idź do lekarza.

Autor: samica  21.09.2011 zgłoś

Miłe dziewczyny do "tańca i różańca", nie zakochujcie się na zabój w zajebiście przystojnych facetach,pewnie wydaje się wam że złapałyście pana boga za nogi, że trafiło się wam takie cudo jak ślepej kurze ziarno, nie stawiajcie wszystkiego na jedną kartę, KAŻDY facet marzy o pięknej i trudnej do zdobycia LASCE,którą mógłby pochwalić się przed znajomymi i której by inni faceci mu zazdrościli, jeśli facet jest w waszej ocenie ładniejszy od was to prędzej czy póżniej będziecie o niego zazdrośni, nie warto się za bardzo angażować,tacy szybko się nudzą wpatrzona w nich miłą dziewczyną i szukają nowej szparki.Przerabiałam to już, moje znajome też. Choć swoją drogą i wśród przeciętnych facetów jest od metra łobuzów.Wybór należy do was.

Autor: ja  21.09.2011 zgłoś

@ samica, kobiety w polsce sa zakompleksione ale tez zadbane i ladne, a facet jesli juz jest dosc przystojny, i zadbany to ma wymagania z kosmosu, albo tez normalne dla otoczenia jest ze juz musi szukac misssuniverse . kobiety w polsce sa tak przyzwyczaajone do niskiego poziomu panow ze uwazaja przystojnego faceta wlasnie za ziarno dla slepej kury, ale my jako spoleczenstwo pozwalamy na to, i tak wlasnie faceci sobie wyobrazaja ze sa nie wiadomo kim i wszystko im wolno jesli choc troche lepiej wygladaja lub maja jakis tam inny atut

Autor:  21.09.2011 zgłoś

niestety albo stety mam 31 lat jestem raczej chuda wyglądam jak bym miała jakieś 18 lat i niestety przyciągam samych erotomanów i pijaków

Autor:  21.09.2011 zgłoś

ja nie rozumiem i nie zrozumiem jak można chodzić z byle kim tylko po to by z kimś byc, znajoma wychodzi za mąż, żadnej miłości tam nie ma, nie wiedzieli czy brać ten ślub czy nie, kłótnie prawie codziennie, ale z kim będzie jak nie z nim, jak nie on to zostanie sama... no proszę was... Z braku laku z kimś być? Ok jestem w chwili obecnej sama, nawet od niedawna, ale nigdy nie byłam z kimś na siłę, tak długo szukałam i czekałam aż spotkałam kogoś za kim szalałam i vice versa...potrafię kochać bardzo mocno i gdy się coś wypala też nie potrafię kłamać i dalej z tą osobą być. Szczerość, szczerość, szczerość i wielka miłość musi być. Jak można być z kimś kto dla Ciebie jest przeciętny :/ podkreślam dla Ciebie...

Autor: jaa  21.09.2011 zgłoś

Zgadzam się z samicą. I mówię to z własnych obserwacji niestety. Na studiach (politechnika) miałam kilku mega przystojnych kolegów. Pamiętam jak ma pierwszych latach studiów mieli przeciętne acz sympatyczne dziewczyny i naprawdę wydawało się że byli w nich zakochani. Na piątym roku każdy z nim miał już super zgrabną i śliczną. Nie ma się co oszukiwać: te ładne też bywają sympatyczne, uśmiechnięte i interesujące. Po prostu tylko trudniej na nie trafić.

Autor: Zofia  21.09.2011 zgłoś

@ Do Zofii Czy to, że byłam z kimś innym oznaczało, ze nagle musieli mi się przestać podobać wszyscy inni mężczyźni? Niczego tu nie było, nie porównywałam wszystkich do niego ani nie szukałam mężczyzny w jego typie. Nigdy nikogo nie zdradziłam. To było takie durzenie się nastolatki, wzdychanie do osoby, o której wiesz że nigdy nie będzie możliwe żeby była z tobą. Nie było tak, że byłam zakochana w nim i jednocześnie w kimś innym. Po prostu mi się bardzo podobał. Po powrocie do domu uznałam, że to śmieszne wzdychać do faceta, u którego nie ma się szans. I wtedy on zaczął pokazywać mi, że nie jestem mu obojętna. Acha, i rozstanie z moim eks nie ma nic wspólnego z moim obecnym ukochanym - po prostu mój eks wyjechał za granicę, poznał laskę i oszukiwał mnie dopóki nie odkryłam prawdy. Dodatkowo miałam więc złamane serce i obiecywałam sobie, że już nigdy nie zakocham się :) (czyli klasyczna postawa obronna, mężczyźni są be, itp)

Autor:  21.09.2011 zgłoś

ksks nie wiem ile masz lat, ale wyobraź sobie, że mając np. 43 lata możesz już być impotentem, albo będziesz mógł tylko na "pół gwizdka" - zbyt pejoratywne określenie? Nie oburzaj się. I wtedy nie znajdziesz równolatki nie mówiąc już o młodszych. A jak znajdziesz piękną zadbaną, szczupła "dojrzałą laseczkę", która Cię będzie chciała to polecisz na nią jak nic. I będziesz wniebowzięty. Piękna

Autor:  21.09.2011 zgłoś

Aaaaa.... i jeszcze żaden z tych facetów nie wykorzystał mnie materialnie. Wszystko było na zasadzie wzajemnej uczciwości i zafascynowania jednej i drugiej strony. Piękna

Autor: Dama  21.09.2011 zgłoś

Jestem uboga; zarabiam niespełna 1000 na rękę. Mam 34 lata i... mnóstwo młodszych adoratorów, z którymi nie sypiam. Tym niemniej dzięki nim mogę oglądać najnowsze produkcje kinowe, jeżdżę w góry, w weekendy bawię się w klubach. Mam eleganckie perfumy i mogę się ubierać w galerii - na co nie mogłabym sobie pozwolić z własnej pensji. Po prostu jestem atrakcyjna, a przy tym dość inteligentna i zaangażowana w drugiego człowieka, aby ci młodzi mężczyźni pragnęli być ze mną i mnie rozpieszczać. Raz jeszcze powtórzę: sypianie z nimi oraz inne czynności o charakterze erotycznym, jest wykluczone.

Autor:  21.09.2011 zgłoś

Oj kobiety ,kobiety!!.Wy tylko tak -pierwsze by był ładny i młody , kilka latek minie -aby miał kasę .Następne kilka ładnych latek wam zleci -to aby mu tylko stał

Autor: Asia  21.09.2011 zgłoś

A ja nie chcę, żeby mu stał. Lubię pocałunki, przytulanie itd, ale stosunku nie lubię. To wsuwanie i wysuwanie to przyjemne jest tylko dla mężczyzn. Jak dla mnie facet mógłby nie mieć wcale penisa.

Autor: River  21.09.2011 zgłoś

@Asia tjaa jasne Penisa nie ale Język to Na Pewno ...ale pomijając ten niesmaczny wątek dziewczyny nie wybrzydzajcie (młody ,stary ,stoi mu lub nie) ważne jest to że się wami ktoś interesuje!! wystarczy pobyć z takim delikwentem chwile i się dowiecie czy to zauroczenie chwilowe lub Partner na Całe Życie. Pozdrawiam Wszystkich Ciepło

Autor: @River  21.09.2011 zgłoś

Język też zbyteczny; nie kręci mnie gmeranie w genitaliach. Natomiast rozkoszny jest dla mnie masaż stóp i generalnie masaż :) Nawet taki hardcorowy :D

Autor: Syn_Tuluka  21.09.2011 zgłoś

Grube kobiety sa ohydne i ordynarne. Czlowiek widza je czuje obrzydzenie i zbiera go na wymioty. Szanujaca sie kobieta nosi ciuchy maksymalnie w rozmiarze 36. Wieksze rozmiary sa dla prosiat.

Autor: kobieta  21.09.2011 zgłoś

synu tuluka ROZMIAR 36 JEST DLA ANOREKTYCZEK , WIEM COŚ O TYM BO NOSIŁA KIEDYŚ TAKI ROZMIAR I WYGLĄDAŁAM JAK WIESZAK TERAZ MA ROZMIAR 40 I JEST OK PIĘKNE , ZAOKRĄGLONE CIAŁO , ALE NIE GRUBE.

Autor: Alex  21.09.2011 zgłoś

Nie zgadzam się z odpowiedzią Cegły - wygląd owszem, nie ma żadnego znaczenia w przyjaźni, ale droga Cegło, poszłabyś do łóżka z kimś, kto Cię fizycznie odpycha? Mówienie, że liczy się wnętrze, bo i tak na starość wszyscy będziemy brzydcy, jest naprawdę naiwne. Podobnie, jak myślenie "skoro nie jestem ideałem, nie powinnam wybrzydzać". Ok, czasem nie jest łatwo znaleźć partnera, który będzie nam odpowiadał i z wyglądu, i z charakteru, a jeszcze będzie w nas zakochany bez pamięci, ale to, co proponujesz, jest emocjonalnym masochizmem.

Autor: fittka  21.09.2011 zgłoś

Ja noszę 32-34 i nikt mnie nie nazywa anorektyczką. Mam wysportowane ciało, trenuję regularnie. Sama siła, mieśnie jak sprężyny. Drobne i szczupłe kobiety nie muszą być obowiązkowo anorektyczkami. Tym niemniej znam dziewczyny w rozmiarze 38-40, które są ponętne i piękne. Mają wspaniałe biusty, krągłe biodra i wąskie talie. Bo liczą się proporcje, nie rozmiar.

Autor: tyler  22.09.2011 zgłoś

dobra parówa "Może mam parę kilo za dużo tu i ówdzie, ale naprawdę krytycznie się oceniam i nie jest to aż takie nieestetyczne" r u fuckin sure bout that??? "może"... to jest kwestia sporna :D wygląda jak knur a szuka modela ... paradoksalnie, im wygląd bardziej przypominający świnię tym większe ambicje :D

Autor:  22.09.2011 zgłoś

Cegla usiluje przekonac te nieszczesliwa dziewczyne, ze ci cuchnace browary -sa to tak naprawde zaczarowani ksiazeta z bajki, ktorzy raczyli z laski swej dostrzec istnienia takiej tlustej i glupiej Lorki. A won! A kysz! Niech browar sedzi przy wlasnej slubowanej Meduzie Gorgonie i nie wyciaga lapsk do mlodej fajnej dziewczyny. Facetow jest w brud i gusta maja przerozne - jeden lubi zlosliwe podstarzale szkapy, drugi - wesole puszyste mlode, Lorka na pewno spotka w zyciu kogos wartosciowego, moze bedzie niezupelnie taki jak sobie wymarzyla.

Autor: araman  22.09.2011 zgłoś

"...drugi - wesole puszyste mlode, Lorka na pewno spotka w zyciu kogos wartosciowego, moze bedzie niezupelnie taki jak sobie wymarzyla" hahahahahaha taaaa drugi lubi z pewnościąwesołe i młode ale nie tłumacz wszem i wobec że puszyste! :) popieprzyło cie? moze sama jestes spasiona i szukasz scenariusza na życie jej i pewnie swoje Oczywiscie, że spotka :) rozwodnika albo jakiegos tatunia.

Autor:  22.09.2011 zgłoś

ty moj milosniku starych zlosliwych szkap

Autor: baba jaga  22.09.2011 zgłoś

nie chce cie martwic ale podstarzali tatusiowie i malo przystojni zdesperowani faceci leca na brzydkie i (lub) grube laski, bo wiedza, ze u ladnych nie maja szans, stad wnioskuje, ze zwracajaca uwagi laska nie jestes i w zwiazku z tym przypomniala mi sei anegdotka, jak to szly dwie kolezanki i ta brzydka i gruba narzekala, ze nikt jej nie chce, faceci nie zwraca na nia uwagi itp. rzeczy na co kolezanka pokazuje jej przygrubego, niezbyt przystojnego kolesia i mowi do brzydkiej, ktorej nik nie chce, zeby zagadala do tego, na co gruba odpowiedziala: no co ty???!!! z takim pasztetem wstydzilabym sie gdziekolwiek pokazac !!!

Autor:  22.09.2011 zgłoś

Może i dla kogoś to całe tłumaczenie baby - jagi ma sens , ale ja widzę to inaczej. Sama nie jestem ani gruba , ani brzydka- wręcz odwrotnie, jakaś mega-zaniedbana z kłakami na nogach , a także tu i ówdzie nie latam. Może i nie mam na twarzy centymetrowej grubości warstwy fluidu, kremów, tuszy, pomadek i cieni, a jedynie leciuchny , prawie niezauważalny makijaż ( dla większości pań wokół mnie to powód do przyganiania mi, a nawet fukania z pogardą na taaaakie coś) ale ja się czuję dobrze ze sobą i swoją urodą i nie muszę zgrywać gejszy po Polsku. Nie chodzę prawie z gołym tyłkiem, odkrytym pępkiem itd, ot ubieram się najzwyczajniej w świecie, klasycznie i wygodnie, włosy mam naturalne- podoba mi się mój kolor ( ale pomimo , że brak mi choćby jednego siwego włosa i większość lasek w życiu nie osiągnie takiego odcienia żadną farbą - to jest to NIEDOPUSZCZALNE i tak dla nich - bo TAKI farbowany odcień to i owszem jest ładny i jest oznaką zadbania , ale mieć to naturalnie?? zgroza- trza przefarbować!!!- uahahah ot logika) . Ogólnie jestem sobie najzwyczajniejszą wolną kobietką z odzysku ( czyli po rozwodzie) , nie silę się na udawanie nastki, nie udaję nikogo kim nie jestem, żyję w zgodzie ze sobą , uśmiecham się do świata , rozwijam i jest mi dobrze. Więc o co chodzi??? . A o to,że taki mój sposób na życie w obecnej chwili jest nie do przyjęcia dla osób wokół. Dla nich jest niedopuszczalne , że ja nie mam przy sobie ( patrz to ja nie jestem przy boku ) jakiegoś faceta. Ja według mego otoczenia MUSZĘ po prostu sobie kogoś znaleźć. Nie mam pojęcia czemu muszę - a nie na przykład MOGĘ, ale mniejsza o to... w sumie ... czemu nie??? Przecież życie to ciągła niewiadoma, przygoda... no i tu się zaczyna... po prostu moje znajome i znajomi przedstawiają mi takie "kandydatury" , że ... no właśnie ...bardzo lubię tych moich "troskliwych" znajomych (ogólnie lubię ludzi) więc się nie obrażam... pytam tylko czy naprawdę wyglądam na kogoś kto zasługuje albo na podstarzałego o przeszło 20 lat starszego nie mającego pojęcia czego chce ( a już tego ile ma lat to w ogóle) tatuśka, albo jakiś wiecznych maminisynków co to nie dali rady jeszcze się wyprowadzić od mamy a tu 50-siątka na karku, a to jakiś gości , którzy wyglądają jakby byli bezdomni... to oczywiście tylko taki zewnętrzny objaw tych przedstawianych superbojów, bo o pogadaniu o czymkolwiek, o jakiś walorach wewnętrznych zamilknę ( z jednym wyjątkiem: jeden jest fantastycznym dobrym przyjacielem całego świata, który jednak nie nadaje się na choćby godzinę wspólnego życia z nim). Ja nie wiem czemu w tym kraju nie tylko mężczyznom, ale i kobietom ( i to jest własnie naprawdę straszne) się wydaje - że facet nic nie musi sobą reprezentować. Jak w krajach muzułmańskich- wystarczy że jest ( o przepraszam- obraziłabym kraje muzułmańskie- tam facet musi jedno: zarobić na rodzinę, a tego akurat w Polsce nie ma) . U nas , tak jak napisałam, facet po porostu ma być- taki posąg do podziwiania, bożyszcze do czczenia. Trzeba się starać, nadskakiwać, dbać o siebie itd, itp - bo jeszcze się zbiesi i pójdzie gdzie indziej... o ranyście , dla mnie nie do pojęcia. To o kobietę się zabiega, to kobieta wystawia faceta za drzwi gdy on nie zda egzaminu z bycia głową rodziny, mężem, ojcem... Jeżeli ładna, zgrabna i wiedząca czego chce kobieta według norm tego kraju nadaje się (ewentualnie o ile on zechce) conajwyżej na partnerkę kogoś kto aparycją przypomina... no własnie kogoś kto trudni się sprzedażą metali nieszlachetnych z odzysku to przepraszam bardzo ile godzin dziennie muszę poświęcić na upiększenie mego zewnętrza- abym "nadawała się " dla kogoś przeciętnego, albo co mają powiedzieć te które nie noszą mojego rozmiaru 38 i nie mają ładnej buzi??? To jakaś paranoja. No i czy człowiek składa się tylko z cyzków, bioder i czegoś miedzy nogami?? Czy moja osobowość, intelekt, poczucie humoru, zainteresowania, sposób spędzania czasu, pomysły i plany to nie jest właśnie to co powinno zainteresować ewentualnych kandydatów?? Czy nie chodzi o dopasowanie właśnie w tych sferach o których napisałam w poprzednim zdaniu?? hmm... chyba pomimo blisko czterdziestu lat spędzonych na tej planecie nadal nie rozumiem jej mieszkańców i czuję się jak kosmita poznający dziwną kulturę ;-))

Autor: Magdalena  22.09.2011 zgłoś

Co takiego może dac mi facet, czego sama nie mogę zdobyć? Mam super ciuchy, własne mieszkanie (bez kredytu), świetną pracę. W sobotę szaleję na dyskotece i wokół mnie orbituje cały wianuszek napalonych gostków, na których nawet nie patrzę. Wiem, że jestem atrakcyjna, wręcz bardzo atrakcyjna - wnioskując z reakcji otoczenia. Do tego mam cudowne hobby (muzyka XIX-wieczna, digital painting i fitness ), nielicznych, ale wspaniałych przyjaciół, a dla połechtania ego - tytuł naukowy (+ całkiem przyzwoite publikacje na koncie;) ). Co może mi dać współczesny, roszczeniowy facet? Swoje nudne i dyskomfortowe towarzystwo? No way! Zabieganie o człowieka z penisem to dla mnie zerowa atrakcja. I żaden imperatyw. Dbajcie o siebie i ceńcie się dziewczyny. Nie rzuca się pereł przed wieprze.

Autor: Syn_Tuluka  22.09.2011 zgłoś

Magdaleno, a teraz sie wlasnie obudzilas i szoruj do kuchni robic kolacje swojemu Panu i pieciorgu dzieci :) Nie czytaj wiecej chorych ksiazek i czasopism, dla debilek feministek :) No i umyj te tluste wlosy, bo wstyd :)

Autor: kamil  22.09.2011 zgłoś

do Magdalena: urody się nie wybiera, masz ten autut. Tracisz na pewno przy bliższym poznaniu, zapewniam. Nie wiem po co konkurujesz z mężczyznami, masz jakis kompleks swojej plci ? Są też tacy, którzy widzą i wymagają więcej niż tylko daną darmową urodę od Boga.

Autor: @kamil  22.09.2011 zgłoś

Nie doczytałeś, że Magdalena pracuje, rozwija się intelektualnie, ma ciekawe hobby i oddaje mu sie z pasją? Czy wy faceci naprawdę nie potraficie czytać ze zrozumieniem? Magdalena zapewne ma gdzies wasze żałosne riposty. Bo jak wygląd u dziewczyny jest bez zarzutu, to szukacie mankamentów w intelekcie, zaradności życiowej albo wrażliwości. A Magdalena ma to wszystko. Zaś wy nie możecie tego znieść :) Pozdrawiam Magdalenę :) Ada

Autor: kamil  22.09.2011 zgłoś

miałem nie odpisywać bo zazwyczaj nie udzielam się na forach internetowych, ale w przypadku Magdaleny wylała się spora żółć i wyszło pewne ała do facetów. Ada: pomódl się do Magdaleny.

Autor:  23.09.2011 zgłoś

A z ciebie Rumianku to co? domorosły psycholog? Imo u dziewczyny brak jakichkolwiek problemów. U ciebie widać gigantyczne. Żal d----ę ściska, że u takiej laski nie miałbyś szans? Że byłbyś dla niej zbędny i poniżej linii jakichkolwiek pragnień czy aspiracji?

Autor:  23.09.2011 zgłoś

taaa... psycholog... Froyd się tu odezwał : uhahaha "kompleks płci"??? Któż mógł coś takiego wymyślić??? Takie hasło może powiedzieć tylko człowiek który ma żal że nie urodził sie ... no własnie ... ale dobre zapamiętam ten slogan bo wiele mi tlumaczy w zachowaniach mężczyzn względem "głupich kobiet". uahahaha

Autor:  23.09.2011 zgłoś

do Autor: (2011-09-22 18:49:32) :) przeczytałem te wypociny... i pytanie: po co to?? jesteś rozwódką i masz jeszcze jakieś wymagania???? popie...liło na starość? nie jestem jasnowidzem ale do wyboru masz: jestes sama + od wielkiego dzwonu jakiś przyp[adkowy gość na 2 dni albo bierzesz jakąś niedojdę lub innego rozwodnika. Taka jest twoja przyszłość z twoim "MOGĘ" Nie te lata i nie ten stan cywilny ;)

Autor:  23.09.2011 zgłoś

super ukazanie psychiki "menszczyzny po polsku" : czterdziestoletnia rozwiedziona to ma do wyboru przypadkowego gościa na 2 dni albo jakąś niedojdę lub innego rozwodnika.... nie kapuję czy niedojda ma się tu równać rozwodnik?? No to gratulacje . A tak w ogóle to nie kumam o czym ty... ja nie dzielę ludzi na rozwodników i nierozwodników tylko na inteligentnych, ciekawych, nudnych, wesołych, bez poczucia humoru, uczuciowych, oziębłych emocjonalnie itd... wiec nie kumam jak to niby Twój post ma się mieć do moich pytań?? Ja nie o stan cywilny pytałam- choć to akurat dla mnie oczywiste że biorę pod uwagę tylko wolnych facetów, jakieś fiki-miki i jakieś melodramaty z żonatymi mnie w ogóle nie kręcą.

Autor: kamil  23.09.2011 zgłoś

do: Autor: (2011-09-23 08:58:08) Autor: (2011-09-23 07:47:27) ostatni raz. Nie jestem żadnym psychologiem. Włącz mózg, większość dziewczyn tutaj to wirtualne wojowniczki, marzycielki, które zazwyczaj kończą na ostatniej literze na forach internetowych. Nikt o zdrowym rozsądku nie afiszuje się takimi rzeczami w internecie. proponuje wam wspólną modlitwę do Magdaleny.

Autor: siała baba mak  23.09.2011 zgłoś

Zdziwiło mnie, że głównym przesłaniem cegły jest akceptacja piwoszowych/wujkowych/dojrzałych/nie lubiących dentysty adoratorów. Jakby żaden poniżej 30 już na pewno się dziewczyną nie mógł zainteresować w przyszłości. Ta cegła to niezła....cegła :P Przecież dziewczynie nie chodzi tylko o brak muskułów i kaloryfera, tylko o to, że to zapuszczone dziadygi.

Autor: Maciejoo  24.09.2011 zgłoś

Aż mnie zaciekawiło, co to za Magdalena do modlitw ;-) Czytam i widzę, że babka w porządku, zaradna, samowystarczalna. I pracuje i niezależna i wykształcenie jest. I uroda (najwyraźniej). Tylko startować, a nuż się poszczęści ;-) A co ci Kamil nie tegeś u tej panny?

Dodaj własny komentarz

(twój pseudonim, imię lub nazwisko)

(nieobowiązkowo; nie musisz podawać adresu e-mail!)

Min. liczba znaków: 3

Kafeteria / Zamów reklamę w Kafeterii / Redakcja (PR + autorzy) / Kosmetyki do testów / Patronaty
© 1999-2014 Grupa Wirtualna Polska Sp. z o.o. Wszelkie prawa zastrzeżone. Korzystanie z serwisu oznacza akceptację Regulaminu