Wykup reklamę w Kafeterii Więcej »

Magazyn dla kobiet Kafeteria jest częścią Portalu o2.pl Więcej »

Zdrowie i uroda

09.01.2006 | Poradnia ginekologiczna

"Cichy zabójca"

Nowotwory jajnika są czwartym najczęściej występującym rodzajem raka i piątym jako przyczyna śmierci kobiet na skutek zachorowania na raka. Biorąc pod uwagę fakt, że ten rodzaj raka zbiera szczególnie obfite żniwo śmierci, powinien zastanawiać fakt, że tak rzadko temat ten gości w mediach, nie mówi się też o programach profilaktyktycznych, jak w przypadku raka piersi, szyjki macicy czy dużo rzadszego czerniaka skóry. Dlaczego tak się dzieje? Zła organizacja opieki medycznej, brak pieniędzy? Nie - po prostu dotychczas, nawet w tak bogatych, stawianych za wzór państwach, jak USA czy Szwecja, nie udało się opracować żadnych skutecznych badań przesiewowych. Dodajmy do tego podstępny, praktycznie bezobjawowy przebieg początkowy fazy choroby, specyficzny sposób rozsiewu po organizmie oraz bardzo charakterystyczną dla naszego kraju tendencję do zaniedbywania regularnych wizyt ginekologicznych u kobiet w okresie pomenopauzalnym… Nowotwór jajnika został ochrzczony „cichym zabójcą” na jednym z kongresów onkologicznych w Stanach Zjednoczonych. Taka zbieżność niekorzystnych czynników sprawia, że nie jest tylko chwyt retoryczny.

Nowotwory jajnika stanowią bardzo różnorodną grupę. Wynika to z rozwoju embrionalnego tego narządu – jego elementy nie mają jednorodnego pochodzenia i stąd każdy z typów komórek tworzących jajnik może rozwinąć się w inny rodzaj nowotworu, z innym przebiegiem, wiekiem występowania i sposobem leczenia. Dla wieku dziecięcego i u młodych kobiet charakterystyczne są nowotwory wywodzące się z tzw. pierwotnej komórki płciowej – prekursora komórki jajowej. Generalną zasadą jest, że im we wcześniejszym okresie rozwoju komórki nastąpiła przemiana nowotworowa, tym złośliwszy nowotwór. Najzłośliwsze z nich to tzw. rozrodczak oraz rak zarodkowy – guzy na szczęście dosyć rzadkie. Na drugim biegunie znajdują się tzw. potworniaki. Wyobraźmy sobie, że komórka nowotworowa zamiast niekontrolowanie dzielić się, rozprzestrzeniać i niszczyć otoczenie, różnicuje się w tkanki tworząc karykaturę żywego miniorganizmu. Powstają guzy, czasem wielkości piłki futbolowej, zawierające w sobie skórę, włosy, zęby, ba nawet elementy układu nerwowego – stąd być może wzięły się legendy o potworach zamieszkujących ludzkie ciało.

Aparat wspomagający rozwój komórki jajowej również, chociaż rzadko, może ulec przemianie nowotworowej, zwykle na szczęście niezłośliwej. Po swoich zdrowych odpowiednikach odziedziczają te nowotwory zdolność do wytwarzania hormonów – zwykle są to estrogeny, ale ze względu na nieprawidłowe procesy metaboliczne chorych komórek może być to również testosteron. Wspomnienie o tej grupie jest o tyle istotne, że jest ona jedną z przyczyn zaburzeń hormonalnych: przedwczesnego dojrzewania płciowego, zaburzeń wzrostu u dzieci, nieprawidłowych krwawień, braku miesiączki czy też niepłodności, jak również na przykład nieprawidłowego owłosienia w przypadku produkcji testosteronu.

Ostatnią, ale najważniejszą z punktu widzenia częstości występowania i zagrożenia rakiem tkanką zawartą w jajniku jest nabłonek pokrywający ten narząd – właśnie on jest punktem wyjścia grupy nowotworów, wśród których znajduje się rak jajnika. Najczęściej chorują na niego kobiety po 60. roku życia, jednak i młodsze kobiety mogą być na niego narażone, szczególnie przy współistnieniu czynników ryzyka. W rozwoju raka jajnika zwraca się uwagę na wiele czynników hormonalnych, środowiskowych, a szczególnie genetycznych. Zaobserwowano, że wieloródki i kobiety przyjmujące antykoncepcję hormonalną rzadziej zapadają na ten nowotwór – prawdopodobnie związane jest to z mniejszą liczbą owulacji (podczas każdej owulacji uszkadzany jest nabłonek jajnikowy, a intensywnie dzielące się podczas naprawy komórki są bardziej wrażliwe na niekorzystne czynniki środowiska). Odwrotna zależność występuje u kobiet z późną menopauzą, otyłych, z licznymi poronieniami oraz przyjmujących hormonalną terapię zastępczą przez okres ponad 10 lat. Większa zapadalność na ten typ nowotworu jajnika notowana jest w krajach wysoko rozwiniętych oraz przy diecie ubogiej w tłuszcze nienasycone i witaminę A. Największą wagę przywiązuje się ostatnio do czynników genetycznych, a to dlatego, że przy najgorszej konfiguracji genów ryzyko zachorowania wzrasta z 1,7% (ryzyko dla ogółu kobiet) aż do 50%! Rak jajnika u matki lub siostry zwiększa to prawdopodobieństwo do 3-5%. Jeśli dodatkowo rak występował u innych krewnych, ryzyko to jest jeszcze większe. Skrajnością jest tzw. zespół Lyncha – rodzinne, wielopokoleniowe występowanie nowotworów jajnika, sutka, jelita grubego czy też śluzówki macicy przed 50. rokiem życia – właśnie wtedy istnieje w najcięższych postaciach 50-procentowe ryzyko zachorowania. Znaczne ryzyko istnieje także u kobiet, które wcześniej chorowały na nowotwór piersi bądź jelita grubego.

Duża śmiertelność chorych na raka jajnika wynika z jego późnego wykrywania. W około 70% przypadków wykrywa się go dopiero w zaawansowanym stadium. Dzieje się tak między innymi dlatego, że początkowo rak jajnika rozwija się bezobjawowo. Czasem wczesnej diagnozie sprzyja skręt guza i związane z nim objawy zapalenia otrzewnej, z którymi kobieta zgłasza się na oddział chirurgiczny. Inne objawy są bardzo niecharakterystyczne. Pobolewania brzucha i podbrzusza, zaparcia, uczucie pełności, niewielki wzrost obwodu brzucha. Widoczne dla pacjentki objawy pojawiają się bardzo późno – znaczne wzdęcie spowodowane gromadzeniem się płynu, niedrożność jelit, spadek masy ciała czy też wyczuwalna w jamie brzusznej masa. Poza tym dużą rolę odgrywa także sposób szerzenia się nowotworu. Zwykle nowotwory złośliwe naciekają na narządy leżące obok, a drogą naczyń limfatycznych zajmują kolejne piętra węzłów chłonnych, aż w końcu dotrą do odległych organów. Jako że jajnik znajduje się zupełnie nieosłonięty w jamie brzusznej, rak ma dużą łatwość szerzenia się na wszystkie leżące w pobliżu narządy. Ponadto ma jeszcze jedną, wyjątkowo perfidną drogę rozsiewu. Na pewnym etapie wzrostu torebka otaczająca nowotwór pęka i płyn pełen komórek rakowych rozlewa się po całej jamie brzusznej, zajmując jelita, otrzewną, powierzchnię wątroby dużo szybciej niż przez krew i limfę. Ten sposób szerzenia ogranicza stosowanie biopsji w diagnostyce raka jajnika. Początkowo duże nadzieje pokładano w pomiarach poziomu markerów nowotworowych we krwi, jednak mała specyficzność tej metody (tylko 1 na 100 kobiet z podwyższonym poziomem markera w jednokrotnym badaniu ma nowotwór) wyklucza ją z zastosowania w badaniach przesiewowych, doskonale natomiast pomaga monitorować wyniki leczenia. W ręku lekarza pozostaje poza badaniem ginekologicznym tylko ultrasonografia. Wiadomo jednak, że nie można rozpoznać nowotworu bez badania mikroskopowego.

Jak więc postępuje się w przypadku wykrycia w badaniu ginekologicznym lub USG jamy brzusznej zmiany w jajniku? Wykonuje się przezpochwowe badanie ultrasonograficzne z oceną przepływu krwi w naczyniach jajnika. Na podstawie wyglądu zmiany i jej unaczynienia połączonych z oceną czynników ryzyka dokonuje się analizy potencjalnej złośliwości zmiany, co rzutuje na dalszy sposób postępowania. W przypadku kobiet w okresie rozrodczym należy najpierw wykluczyć tzw. torbiel czynnościową – może nią być nie pęknięty pęcherzyk z komórką jajową (cykl bezowulacyjny) czy też rozrośnięte ciałko żółte. Aby to sprawdzić, należy powtórzyć badanie ultrasonograficzne w następnym cyklu. Jeżeli zmiana nie ma charakteru czynnościowego, należy ją usunąć i zbadać. Dokładniej należy się przyjrzeć także zmianom czynnościowym mającym tendencje do nawracania. Wybór metody operacji: laparoskopowa czy klasyczna zależy od cech potencjalnej złośliwości zmiany określonej w USG. Ponadto należy wziąć pod uwagę inne wcześniej opisane czynniki ryzyka. Nie wolno operować laparoskopowo zmian potencjalnie złośliwych. Obciążenie innymi czynnikami ryzyka powinno być przesłanką do wykonania klasycznej operacji chirurgicznej – zdarzało się, że zmiany wyglądające mało podejrzanie w USG, w badaniu mikroskopowym okazywały się mieć komponentę złośliwą, a w miejscu wkłuć narzędzi laparoskopowych pojawiały się w krótkim czasie wszczepy nowotworowe. Podczas operacji klasycznej dokonuje się śródoperacyjnej oceny nowotworu i płynu z jamy brzusznej. Rozpoznanie na tej podstawie procesu złośliwego prowadzi do rozszerzenia operacji i usunięcia wszystkich możliwych ognisk nowotworowych. Ocena stopnia zaawansowania nowotworu przez operującego i określenie mikroskopowe jego dojrzałości i typu wpływa na dalsze leczenie. W początkowych stadiach raka jajnika można poprzestać na samej operacji i regularnych kontrolach ultrasonograficznych oraz markerów nowotworowych. Bardziej zaawansowane stadia leczy się po operacji różnymi kombinacjami leków chemioterapeutycznych. W razie konieczności stosuje się też radioterapię. Ponieważ niektóre postacie raka jajnika są wrażliwe na leczenie hormonalne, patolog dokonuje oceny obecności na komórkach nowotworowych receptorów dla hormonów. Czasami po chemioterapii sprawdza się stan jamy brzusznej i dokonuje ewentualnego usunięcia wcześniej nieoperacyjnych fragmentów w tzw. operacji drugiego wglądu. Wachlarz metod leczniczych jest bardzo szeroki i zdiagnozowanie raka nie oznacza wyroku nawet w tak podstępnym schorzeniu, jakim jest rak jajnika.

Niestety, nie istnieje żadna swoista profilaktyka, ani, co już zostało powiedziane, badania przesiewowe. Kobietom pozostaje uważne obserwowanie wszelkich nieprawidłowości cyklu miesięcznego i szybkie zgłaszanie ich lekarzom, jak również innych nietypowych objawów, nawet dyskretnych; szczególnie gdy narastają w czasie lub długo utrzymują się bez uchwytnej przyczyny. Nawet po okresie rozrodczym, praktycznie nigdy nie należy zaniedbywać wizyt u ginekologa, jak również badań ultrasonograficznych. Do momentu wynalezienia metod szybkich, tanich i powszechnych analiz genetycznych klasyczne badanie lekarskie wspomagane głowicą ultrasonografu będzie ratować przed „cichym zabójcą” wiele istnień ludzkich.
Michał Chojnacki
Wersja do druku

Wasze komentarze

Autor: ja  09.01.2006 zgłoś

mam 22 lata. Rok temu tylko przez przypadek eykryto u mnie tą dolegliwość.Miałam zapalenie pęcherza moczowego i na usg pokazała się przy okazji torbiel. była juz większa niż ssliwka. Jako mloda kobieta chodzę do ginekologa dość często i niestety nie odkrył on żadnych nieprawidłowości . wytłumaczone to zostało iż ze względu na mój mlody wiek nie przypuszczał że coś może być nie tak . Przecież samo badanie powinno wykazać torbiel . Po zdiagnozowaniu lekarze nawet nie pofatygowali sie sprawdzić czy nowotwór moze być złośliwy kiedy zaczęłam upierać się pzry badaniu markerów powiedzieli ok, jeżeli pani chce proszę iść do laboratorium oddać krew i zapłacić za badanie. OK powiedziałam, że moja matka zmarła na to - dalej nie zauważy łam większego zainteresowania. MORAŁ taki że nie jest to tylko winą kobiet że rak aodkrywa sie w zaawansowanym stadium . Lekarza mają bardzo często pacjenta w dupie i nie chce im się nic robić . Wkurwiający świat , w którym wina zawsze jest po stronie ofiary. Ja miałam szczęście i trafiłam do bydgoskiego fordonu- klinika gdzie faktycznie dbaja o pacjenta.Ale jeśli ktoś zaufa lekarzom to co ........?nie zawsze można na nich polegać ..To znaczy nie na wszystkich I tutaj APel do LEKARZY jeśli już podjęliście się takiej pracy wykonujcie ją sumiennie bo w waszym przypadku błąd nie jest rownożędny z błędem w jakimkolwiek innym zawodzie ( no chyba że saper:-))

Autor: renia67  09.01.2006 zgłoś

Jeśli nie możemy liczyć na lekarzy i ich fachowośc to liczmy same na siebie. Tylko w ten sposób możemy sobie pomóc. Częste samobadanie piersi, raz w roku OBOWIĄZKOWO cytologia, USG - profilaktycznie itd. Ja wiem że nie wszystkie kobiety maja cierpliwośc czekac na wyznaczony termin badania, nie maja pieniędzy żeby to zrobic odpłatnie w prywatnym gabinecie USG , lecz myslę że mimo wszystko lekceważą sobie , nie maja wyobraźni, samoświadomości.TRZEBA RAZ W ROKU ZROBIC TAKIE BADANIA i koniec. Później możemy winic najpierw siebie że zaniedbałyśmy to i owo, nikt nas za rączke nie zaciągnie do ginekologa. Możemy nic nie czuc , nic nam nie dolega, a wewnątrz dzieją sie różne ,,cuda,, KOBIETY DBAJMY O SIEBIE PÓKI NIE JEST ZA PÓŹNO!

Autor: Iza  09.01.2006 zgłoś

Mnie również dotknął egoizm i materializm mojego byłego ginekologa.Otóż mój wspaniały lekarz, do którego chodziłam grzecznie co pół roku prywatnie(bo w przychodniach to dopiero rzeźnicy pracuja), i który pobierał ode mnie pieniążki, a zapuścił mi taką nadżerkę,że jak zrobiłam szczegółowe badania to były to już komórki przednowotworowe, a mój pomysłowy lekarz ,który twierdził,że napewno tak nie było, chciał natychmiast ciąć.No bo jak już spieprzył sprawę,to trzeba było ślady pozacierać.Wsadził mnie do szpitala,powycinał sobie trochę i stwierdził,żę wytnie dużo więcej,bo jest źle.Moja desperacja i załamanie sięgnęło zenitu,bo po tym "gównianym "zabiegu bardzo cierpiałam. Nawet jasnowidza się radziliśmy co robić i namówiona przez rodzinę udałam się do innnego lekarza,profesora.Pomęczył mnie trochę parę wizyt,krioterapia(u mnie była bolesna) i jeśli mnie nie okłamuje,jest dobrze.Dziewczyny nie dajcie się !!!Jednemu lekarzowi nie można ufać.Radzę co jakiś czas pójść skontrolować poprzedniego.Z chęcia bym Wam napisała,jak się ten ów lekarz nazywa.Ale jak w wielu przypadkach mnie zaszkodził,innym w czymś tam pomógł.Szkoda tylko,że po prostu nie powiedział Pani wybaczy-źle zrobiłem.On udawał,że to moja wina i ,że jestem głupia,bo nie chcę się ciąć.No cóż ten koszmar trwał rok...i nadal budzę się w nocy i nie mogę spać,bo ja stwierdził tamten to się na pewno odtworzy i będzie rak.Swietnie podnosi na duchu.Pozdrawiam

Autor: Ania  09.01.2006 zgłoś

To co najlepiej wychodzi lekarzom i najsprawniej oczywiście, to przypisywanie antykoncepcji.Wspólpracują z firmami farmaceutycznymi, od których dostają niezła kasę , a nas pacjentki, nasze zdrowie mają gdzieś

Autor: rzaba  09.01.2006 zgłoś

ja się tak tylko zastanawiam to po co chodzić do lekarzy? skoro oni nie pomagają, wiecznie szkodzą... a wogóle to się nie znają na tym co robią i wszyscy są od nich mąrdzejsi... zlikwidować zawód lekarz!! człowieku lecz się sam!!

Autor: ewa  09.01.2006 zgłoś

ja tez mam nie mile doswiadczenia z ginekologami. tak sie sklada ze dosyc czesto lapie jakies infekcje, a wiadomo ze jak sie raz cos mialo to pozniej sie odnawia. Zaden lekarz ginekolog, w przychodni publicznej, od 3 lat nie zrobil mi cytologii... szkoda gadac! oszczedzaja. Poza tym nie wspomne juz o traktowaniu. KObieta-ginekolog, u ktoraj bylam raz i wiecej nie pojde, w ogole mnie nie sluchala, bo pewnie nie warto sluchac co pacjent ma do powiedzenia na temat wlasnego ciala i zdrowia. nakrzyczla na mnie ze teraz to ona mowi, a nie ja... Zenada, zenada

Autor: iwona  09.01.2006 zgłoś

Oj! a mój doktor powiedział mi o torbieli na jajniku jakby to był rak! I wysłał mnie na badanie markerów rakowych, minę miała jakbym już była stracona, żadnego słowa wyjaśnienia.. I jeszcze prosił żeby to zrobić szybko, zrobić też grupę krwi i z tym oraz ze skierowaniem, (które mi wypisał) zgłosić się do szpitala.... Mina lekarza zazwyczaj miłego i sympatycznego zmieniła się diametralnie. Ja przeżyłam szok... wyszłam z gabinetu i myślałam że się przewrócę... Poszłam na badania... markery okazały się ok. I poszłam do szpitala... Przeszłam laparoskopię 5 miesięcy temu, usunięto mi torbiel wielkości pomarańczy... na szczęście nic groźnego, wycinek zbadano pod względem zmian złośliwych (to było lato a wycinek w słoiku po przecierze pudliszki dano mojemu facetowi, który jechał na złamanie karku do szpitala onkologicznego w Bielsku.) Straszne... nawet gdy o tym teraz myślę to widzę sceny jak z Gombrowicza. Za wszystko płaciłam, za markery, za badanie i za oznakowanie grupy krwi, za badanie wycinka, za całe tuziny usg.. a mam ubezpieczenie.. Mam pytanie, czemu nie mając podstaw lekarz sugeruje pacjentowi najgorsze??? Nadzieja, nawet w beznadziejnych, już zdjagnozowanych przypadkach jest najważniejsza, a tu potraktowano mnie jak osobę z wyrokiem śmierci. Czemu my kobiety musimy takie koszmary przeżywać? Pozdrawiam. I.

Autor: momonika  09.01.2006 zgłoś

Oj! a mój doktor powiedział mi o torbieli na jajniku jakby to był rak! I wysłał mnie na badanie markerów rakowych, minę miała jakbym już była stracona, żadnego słowa wyjaśnienia.. I jeszcze prosił żeby to zrobić szybko, zrobić też grupę krwi i z tym oraz ze skierowaniem, (które mi wypisał) zgłosić się do szpitala.... Mina lekarza zazwyczaj miłego i sympatycznego zmieniła się diametralnie. Ja przeżyłam szok... wyszłam z gabinetu i myślałam że się przewrócę... Poszłam na badania... markery okazały się ok. I poszłam do szpitala... Przeszłam laparoskopię 5 miesięcy temu, usunięto mi torbiel wielkości pomarańczy... na szczęście nic groźnego, wycinek zbadano pod względem zmian złośliwych (to było lato a wycinek w słoiku po przecierze pudliszki dano mojemu facetowi, który jechał na złamanie karku do szpitala onkologicznego w Bielsku.) Straszne... nawet gdy o tym teraz myślę to widzę sceny jak z Gombrowicza. Za wszystko płaciłam, za markery, za badanie i za oznakowanie grupy krwi, za badanie wycinka, za całe tuziny usg.. a mam ubezpieczenie.. Mam pytanie, czemu nie mając podstaw lekarz sugeruje pacjentowi najgorsze??? Nadzieja, nawet w beznadziejnych, już zdjagnozowanych przypadkach jest najważniejsza, a tu potraktowano mnie jak osobę z wyrokiem śmierci. Czemu my kobiety musimy takie koszmary przeżywać? Pozdrawiam. I.

Autor:  09.01.2006 zgłoś

A ja w swoim życiu miałam okazję spotkać dobrych lekarzy ginekologów. Ale zawsze stosowałam się do ich zaleceń.Mianowicie .Dwa razy w roku badanie ginekol. Raz w roku mamografia. To skutkuje.Też się wstydzę tego badania. Bo on jest mężczyzną a ja kobietą. Po badaniu przecgodzi mi wstyd.Szczególnie wtedy ,gdy słyszę. Jest pani zdrowa i wszystko jest w porządku. To mnie się lekarz pytał o antykoncepcję, Ale ja zrezygnowalam ,bo wiem że to ma zle skutki zarowno dla kobiety jak i dla dziecka. I mnie się lekarz pyta czy zapisać pani coś na menopauzę. Mowię nie. Bo nie potrzebuję . Niektorzy od tych lekow tyją lub chudną. Chodzę do naszej Przychodni Lekarskiej. Korzystam z bezplatnych porad lekarskich.Zyczę takich lekarzy Wam wszystkim Drogie Panie. Pozdrawiam.

Autor: Ajwon  09.01.2006 zgłoś

Moja historia to scysja z CZMP w Łodzi: mój lekarz, oczywiście prywatnie, zainkasował odpowiednią sumkę za zrobienie laparoskopii. Jak już się pojawiłam w owej placówce, zostałam zbadana przez Ordynatora i mojego lekarza, i Panowie sobie ustalili, że zrobią mi laparotomię (dla niewtajemniczonych: zwykłe cięcie), o czym ja się dowiedziałam przez przypadek, gdy siostrzyczki - i tu chwała im za to - pokłóciły się o to, w którą rękę wkłuć wenflon. Jak sprawa wyszła na jaw i odmówiłam zabiegu laparotomii oraz opuszczenia oddziału na wyraźne życzenie Sz.P. Ordynatora, który - jakby tego było mało powiedział mi cyt. "Droga Pani, jestem przekonany, że tam w środku jest jeden wielki gnój i trzeba wyciąć wszystkie narządy rodne" (zaznaczam, że zbadał mnie tradycyjnie, czyli palcem i nie obejrzał żadnego usg)! Po prostu DNO! Ale dopięłam swego, pomęczyłam Pana Ordynatora swoim widokiem przez tydzień, i zrobiono mi laparoskopię, która ystarczyła na moją dolegliwość. Dlatego popieram Ewę: konsultować, konsultować i jeszcze raz konsultować !

Autor: Ela 03  10.01.2006 zgłoś

Właśnie dzisiaj dowiedziałam się że po 7 latach od pierwszej operacji mam znowu komórki dysplastyczne w szyjce macicy.mam 30 lat i zawsze cytologia była 1 Gr.nie mam żadnej nadżerki ani nie wykryto bakterji a to one są przyczyną tej choroby.przyczyną jest jakiś wirus który uaktywnił się sam i to jest naj gorsze.Podobno tego raka nie da się wyleczyć! Mój lekarz powiedział,że zrobi wszystko i mi pomoże.Boję się bardzo jestem jeszcze młoda, mam kochanego męża i córeczkę która mnie potrzebuje.JA NIE CHCĘ UMRZEĆ!

Autor:  10.01.2006 zgłoś

Ela 03 nie martw się , na pewno będzie dobrze- wszystko da się wyleczyć, masz dla kogo żyć. Gdy miałam takie prolemy ( może nie aż takie, ale też wykryto u mnie zmiany), powtarzłąm sobie jak mantrę "kocham moje dziecko, chcę dla niej żyć, Kocham swoje dziecko, mam dla kogo żyć, kocham..." . Pomodlę się za Ciebie. Trzymaj się!!!

Autor: HKa  10.01.2006 zgłoś

Ela 03! Trzymaj się!!!! Bądź dobrej myśli-jestem pewna,ze wszystko będzie OK.Pozdrawiam.

Autor: ola  10.01.2006 zgłoś

Ja z kolei krwawilam w połowie cyklu przez kilka dni, normalne krwotoki, to mi ginekolog powiedział, że....jestem histeryczką i ze mi przejdzie. Poszlam prywatnie i potraktowano serio to, co mowilam. Okazalo sie , ze miałam dwa mięśniaki i to one powodowały krwawienia.

Autor: 22latka  10.01.2006 zgłoś

czy ktos wie co to znaczy, jesli swedzi mnie wejscie do pochwy, czasem piecze? czy to moze oznaczac bakteryjne zapalenie pochwy? za kilka dni ide do ginekologa zeby mi cos na to przpisal, ale poki co smaruje sie mascia clotrimazolum i nie mam pojecia co to jest?

Autor: DO 22 LATKI - PANNA MATRIX  10.01.2006 zgłoś

DZIEWCZYNO MASZ GRZYBA I WCALE NIE ŻARTUJE!!!!!!! IDZ DO GINEKOLOGA BO BEDZIESZ BEZPŁODNA POZA TYM MOGŁAS SIE ZARAZIĆ W PUBLICZNYM WC LUB NIE MYJESZ SIE CODZIENNIE I CI TAM SPLEŚNIAŁO CONIECO

Autor: DO PANNY MARTIX  10.01.2006 zgłoś

Czy w twoim pustym łbie miesci sie cos takiego, ze nie tylko w publicznej toalecie mozna sie czyms zarazic ale np. korzystajac z solarium , gdzie wystarczy usiasc na zle zdezynfekowanym lozku?!

Autor: PANNA MATRIX  10.01.2006 zgłoś

NO WIESZ TO NIE JA MAM PUSTY ŁEB BO ZDROWA JESTEM YAL TY 22 LATKO MASZ GRZYBA I ZAMIAST KLĄĆ ROZSĄDNIEJ MYŚL NA PRZYSZŁOŚĆ I NIE SIADAJ PSITĄ GDZIE POPADNIE I NA KIM POPADNIE

Autor: ambra30  10.01.2006 zgłoś

uuuuu i no :) ja bym sie nie smarowala tylko myła kiedyś miałam problem... Bo niałam miesiączke raz na rok przez 6 lat !!!!! Co to oznacza???????????????????????????????????/

Autor: PANNA MATRIX  10.01.2006 zgłoś

WIĘC CZEMU SIE TAK BULWERSUJESZ???? I CZEMU BRONISZ NIE ZNANEJ CI OSOBY????

Autor: PANNA MATRIX  10.01.2006 zgłoś

BRAWO ZA INTELIGENCJE NO BRAWO PS: ZA SŁOWNICTWO TEŻ

Autor: bella  10.01.2006 zgłoś

ja mialam torbiel wycinany w wieku 17 lat i byl 9 x 10 cm duzy...prawie sie juz rozrywal.....niestety wraz z torbielem wycieli mi jajnik ....

Autor: rysia  10.01.2006 zgłoś

Artykuł traktuje o bardzo poważnej sprawie - dla przypomnienia powtórzę RAK JAJNIKA. Czy Wy, niedorosłe dziewczynki, możecie wyzywać się gdzie indziej. Zabierzcie swoje wiaderka, lalki i zmykajcie do swoich piaskownic. ŻENADA .

Autor: IZA  10.01.2006 zgłoś

Gdy miałam 19 lat usunięto mi guza na piersi. Podobno to zmiany mastopatyczne, ale tylko tyle wiedziałam. Kiedyś wyczytałam, że winą takich zmian mogą być zaburzurzenia hormonalne. Już nie pamiętam szczegółów, ale była tam wzmianka o diecie - pamiętam tylko, że czerwona fasola jest dobra.

Autor: momonika  10.01.2006 zgłoś

smutno... Najlepiej badać się i to w dwóch różnych źródłach... i najlepiej 2x częściej niż to konieczne. Dieta też ważna... ale najważniejszy jest zdrowy rozsądek.

Autor: monika 29.  10.01.2006 zgłoś

pozdrawiam wszystkie panie...w nowym roku zycze pogody ducha- by dobry los nie szczedzil swych lask w najblizszycz latach... przezylam koszmar czekania na wyniki, ale u mnie na szczescie wszystko w porzadku-mam nadzieje ze na zawsze! POZDRAWIAM I ZYCZE POPRAWY ZDROWIA!

Autor: Ela03  10.01.2006 zgłoś

Witam wszystkich.Chcę bardzo podziękowaćWam za dobre słowo, to miłe że są ludzie którzy potrafią pocieszyć osobę sobie obcą. każda z nas ma zapewne wiele znajomych a mimo to boimy się powiedzieć o tej chorobie ponieważ nie wiemy jaka będzie ich reakcja.Ludzi różnie reagują na takie wieści.Dla nie których rak jest odbierany jak choroba weneryczna i patrzą na ciebie jak na trędowatą.pPrzeczytałam kilka komentarzy i ręce mi opadły. jak można wypowiadać się na pewne tematy nie maj ac pojęcia!!!! Dlaczego Panna Matrix postawiła dziewczynie diagnozę, że to grzyb? nawet lekarz bez badania nie powie co się dzieje a ty nie jesteś lekarzem! Takie objawy mogą wystąpić: po braniu antybiotyku, uczulenie na preparaty do prania, mydło i również płyny do intymnej higieny.

Autor: Marta  10.01.2006 zgłoś

hmm ja zrobiłam sobie usg jamy brzusznej - prywatnie oczywiscie przy okazji innych dolegliwosci, badanie wykazało ze mam torbiel na jajniku - reakcja mojej pani ginekolog była niezła "prosze przyjsc na badanie za 2 - 3 m-ce jesli sie nie wchłonie, to bedzie zabieg" niezle ... chyba najwyzszy czas zmienic lekarza ;) a przynajmniej na takkiego co ma usg w gabinecie hihi ;)

Autor: PANNA MATRIX  10.01.2006 zgłoś

DO ELA03 BO JA JESTEM TELEKINEKTYKIEM

Autor: jolka  10.01.2006 zgłoś

jestem 7 lat po operacji. usunięto mi macicę z szyjką z powodu raka szyjki macicy w stopniu onkologicznym IB. Ale trzy lata przed wykryciemm nowotworu miałam nadżerkę (wykrytą przy 4 ciąży) i pani ginekolog stwierdziła, że z tym się żyje normalnie. zajęłam się dziećmi i swoim dużym gospodarstwem rolnym. Dopiero przypadkowy ból piersi zmusił mnie do wisyty u lekarza, który zrobił rutynowe badania. A potem to już tylko horror... 4 dzieci, najmłodsze 3,5 roku - dzieci, którym mogłam zrobić niewyobrażalną krzywdę. Nic wiecej się nie liczyło. Na szczęście trafiłam na końcowe leczenie do oddanych lekarzy i żyję. Nawet czasami zapominam...A ja mam dół to robię badania. Wtedy wszystko mnie boli i wszędzie widzę podstępne przerzuty. Na szczęście do tej pory nic takiego się nie ujawniło, ale zweryfikowałam system wartości w swoim życiu. Wszystkim, a na pewno moim dzieciom jest z tym lepiej. Ale chyba nigdy nie zapomnę o chorobie. Zawsze we mnie tkwi strach, że nowotwór tylko śpi, chociaż lekarze twierdzą, że zaróno stopień zaawansowania, jak margines wykonanej operacji był jak najbardziej bezpieczny. Nowotworowi nie wierzę. Na szczęście więcej mam pogodnych dni. TYlko na zwykły ból brzucha u moich dzieci nie mogę reagować racjonalnie, tylko histerycznie, jakby to było coś najgorszego. Po tych 7 latach wiem, że nie warto - dla swojego spokoju - ufać jednemu lekarzowi. Trzeba się konsultować, bo najgorzej jest czujność. Za dużo mamy do stracenia. Za dużo mają do stracenia nasi bliscy.

Autor: ana  11.01.2006 zgłoś

Dostałam skierowanie na ca 125,zobaczymy co ten marker wykaże.Marwię się,bo moja gin.zastanawia się czemu ten jejnik jest taki duży.Na usg wyszły takie rzeczy,że aż strach się bać(słowa mojej gin).Mam wieklą nadzieję,że będzie dobrze! Pozdrawiam i mam wielką prośbę:dziewczyny nie ma się co zastanawiać nad wizytą u ginekologa,tam po prostu TRZEBA iść!

Autor: Ela03  11.01.2006 zgłoś

DoPanna Matrix. Jestem ciekawa czy jak byś my stanęły twarzą w twarz czy też byś była taka mądra?! chyba pomyliłaś strony, tutaj nie ma komentarzy na temat choroby psychicznej! więc zmień upodobania i nie rób sobie żartów z tego tematu. powinnaś się cieszyć i dziękować Bogu,że jesteś zdrowa! To jest moje ostatnie słowo do Ciebie MY TEŻ KIEDYŚ BYŁYŚMY ZDROWE!

Autor: Ela03  11.01.2006 zgłoś

DO HKa.Nie wiem jakie były u Ciebie zmiany, czy mogła byś coś więcej mi napisać? czym to było spowodowane? Czy tak jak u mnie wirusem

Autor: Ela03  11.01.2006 zgłoś

Ten mOj ostatni komentarz był skierowany do tajemniczej autorki, która jako pierwsza odpisała na mój komentarz.

Autor: kasia  11.01.2006 zgłoś

Dlaczego my kobiety mamy takie ciezkie zycie!!!

Autor: kasia  11.01.2006 zgłoś

Musze przyznac ze i tak najbardziej przechlapane maja kobiety z malych miejscowosci-sama pochodze z takiej.Kiedy bylam u ginekologa po tabketki antykoncepcyjne to nawet nie zapytal mnie czy na cos choruje,ponadto nie przeprowadzil zadnych badan,a kiedy spytalam czy nie warto byloby je zrobic on ironicznie odrzekl,,droga pani a po co?przeciez jak okaza sie zle to przyjdzie pani znowu i zmienimy"typowy debilizm.

Autor:  11.01.2006 zgłoś

DO PANNY MATRIX Pusty łeb to ty masz, bo grzybicę można dostac poprzez stosowanie antybiotyków, albo globułek dopochwowych, również po jakimś zabiegu pochwy, i nIEPROWADZI TO DO PEZPŁODNOŚCI I NIE MA TO RÓWNIEŻ WIELE WSPÓLNEGO Z MYCIEM SIĘ!!!! KRETYNKO I DO MĄDROŚCI TO CI NAPRAWDĘ DAAAAAALEKO!!! SŁOMA Z BUTÓW CI WYCHODZZI , NAWET NIE MUSZE CIĘ WIDZIEC A JUZ TO WIEM!! HI HI HI

Autor:  11.01.2006 zgłoś

Sorry zapomniałam się przedstawić jestem "Grzybica"

Autor:  11.01.2006 zgłoś

Ktos kto kogos obraza nie kocha siebie i z tad jego opryskliwosc.

Autor:  11.01.2006 zgłoś

Nieprawda ale trzeba nie wypypisywać bzdur jak się nie ma pojęcia na dany temat i nie obrażać że ktoś ma się częściej myć bo ma od tego grzybicę, a sobie mogę wiele zarzucić ale dlaczego miałabym siebie nie kochać?? trochę bezsensu..

Autor: moni  11.01.2006 zgłoś

mam 23 lata wyczułam w piersi guzka na badaniu kontrolnym powiedziałam o tym mojej pani doktór zbadała i powiedziała że nic nie czuje ale jak chcę to mogę sobie zrobić usg . nie dostałam żadnego skierowania ani rady gdzie mogę to zrobić . pomogła mi pewna znajoma która pracuje w szpitalu ginekologicznym . zaprowadziła mnie do lekarza specjalisty on mnie zbadał i wyczuł to samo co ja dostałam skierowanie na usg . badanie wykazało zgrubienie , mam być pod kontrolą poradni chorób sutka . a tak na marginesie to moja babcia jest po amputacji piersi . pani dr mnie zignorowała bo jestem młoda .

Autor: momonika  11.01.2006 zgłoś

DO ANA Hej! Trzymam kciuki za Twoje wyniki! Ja to mam za sobą i na szczęście skończyło się dobrze. Zyczę Ci tego samego. Pozdrawiam

Autor: BULINKA 24  11.01.2006 zgłoś

Ja nie trafilam ani na dobrego ginekologa ani na dobrego lekarza. wszyscy twierdza ze jestem mloda (24 lata) wiec zdrowa - nie twierdze ze tak nie jest ale badania od czasu do czasu sa przydatne?! ginekolog do ktorej chodze (jest najblizej a skoro nie znalazlam zadnej lepszej to niech juz bedzie ta) twierdzi ze cytologie robi sie juz co 3 lata!kiedy wykrylam sobie guzka na piersi, powiedziala ze owszem cos tam jest ale to nic groznego i mam o tym nie myslec. uparlam sie jednak (moja mama miala raka piersi) i tylko dlatego dostalam skierowanie na USG - rzeczywiscie jest ok, ale badam sie rowniez w szpitalu onkologicznym na wszelki wypadek.. antykoncepcja? pigulki, pigulki, pigulki. dobrane na czuja (juz nie biore tego szwinstwa). kiedy zle sie czulam zmieniala mi na kolejne i wkoncu jak przyszlam i powiedzialam ze nie zniose tych objawow dala skierowanie na badanie krzepniecia krwi i zwykle badanie krwi. achhh, duzo by pisac o lekarzach, ale szkoda czasu:( a tak alarmuja ze trzeba sie badac, ze tyle ludzi umiera bo nie robi badan.. nie kazdego stac by zaplacic samemu za badania!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! pozdrawiam

Autor: Ela03  12.01.2006 zgłoś

Ja chodzę do swojego ginekologa już 10 lat.Nikt mi go nie polecał.przyjmuje w prywatnej przychodni i sam zaproponował mi bezpłatną wiztę gdyż mają podpisaną umowę z NFZ.Nie każdemu lekarzowi chodzi o pieniądze naprawdę są wyjątki.Mój lekarz jak się póżniej okazało jest jednym z najleprzych ginekologów. izyta nie polega tylko na samym badaniu.Przeprowadza dokładny wywiad z pacjętką,bada ją i robi usg a także badanie pierśi bez względu na to ile lat ma pacjętka.Każdej kobiecie życzę takiego lekarza.

Autor: ana  12.01.2006 zgłoś

do momonika! Dzięki wielkie,dzisiaj jadę po wynik. Samo badanie też nieźle kosztuje,36 zł to troszkę dużo! Ale nic,jak trzeba to trzeba!

Autor: katarzyna  12.01.2006 zgłoś

a ja mialam wizyte pol roku temu i mialam zmiany nowotworowe teraz musze isc znow na cytologie a tak sie boje uslyszec tego najgorszego ze zwlekam z wizyta z tygodnia na tydzien chociaz wiem ze jeszcze bardziej pogarszam tym swoja sytuacje

Autor: loli  12.01.2006 zgłoś

A ja nie chodzę do ginekologa. Jak chodziłam raz na 6 miesięcy to stwierdził że chyba to lubie... Poza tym nie robił mi cytologii, a wspomianłam że kolejno jedna po drugiej w mojej rodzinie umierają na raka szyjki ... Ale jeśli umrę to i tak przez nich-lekarzy, bo w tv pieprzą że kobiety są głupie i niedouczone a w gabinetach nas wyśmiewaja i oszczędzają jak potrafią na badaniach bo na następną willę może im nie straczyć...

Autor: obrzydzona  12.01.2006 zgłoś

mam pytanie nie na temat do Was wszystkich: co mam zrobić jeśli gin mnie molestował... (próbował całować, podgryzać, obmacywał, ocierał się) komu mam to zgłosić ? Już do niego nie chcę iść, ale chciałabym moją kartę zdobyć - czy jest jakaś szansa? Nie chciałabym, żeby to spotkało jakąś inną dziewczynę, i nie zycze tego nikomu.

Autor: oleczka81  12.01.2006 zgłoś

mieszkam od niedawna w Jastrzębiu Zdroju i chciałabym zapisać sie do jakiegoś dobrego ginekologa czy któraś z was mogłaby mi polecić jakaś osobe?

Autor: Ela03  12.01.2006 zgłoś

DO OBRZTDZONA.Powiedz mi jak długo to trwa?Czy to zdażyło się kilkakrotnie?

Autor: Ela03  12.01.2006 zgłoś

Poeinnaś zgłosić to na policję,albo do prokuratury.Molestowanie jest przestępstwem!Nie powinnaś tego tak zostawić,zapewne nie jesteś pierwszą jego ofiarą.Czy jest to lekarz prywany,czy z przychodni rejonowej?Postaraj się ustalić czy któraś z twoich koleżaneg do niego nie chodziła.jeżeli tak to zapytaj ją delikatnie czy nie miała tego typu zdażenia.Moja znajoma miała podobną sytuację molestował ją szef.

Autor:  12.01.2006 zgłoś

DO PANNY MATRIX BRAWOOO ALEŻ SIE POPISAŁAŚ MĄDROŚCIĄ , INTELIGENCJĄ , SZCZEROŚCIĄ POPROSTU BRAK MI SŁÓW, NO NIE! JESTEM W SZOKU ŻE NASZA KSIĘZNICZKA SIĘ W KONCU POJAWIŁA. WAL ŚMIAŁO DALEJ,HEHE!

Autor: cocomore  12.01.2006 zgłoś

Panna Matrix po prostu opisuje swoje własne doświadczenia...

Autor: "OPTYMISTKA???"  12.01.2006 zgłoś

Kieruje swoje słowa do Eli a takze do pozostalych chorych kobiet. Na poczatku pragne przekazac Eli slowa otuchy- kiedy wstajesz rano ,spogladajac w lustro usmiechanij sie szeroko do siebie i pomysl pozytywnie o czekajacym cie dniu. Wiesz , ze jestes silna i pokonasz wszelkie trudy.Masz rodzine i jestes im nawet nie wiesz jak bardzo potrzebna. Czesciowo rozumiem was drogie dziewczeta, rozumiem Wasz strach przed nieznanym. Rok temu lekarze wykryli u mojej mamy raka jajnika w zaawansowanym stopniu. Poczatkowo starali sie przygotowac nas na najgorsze. Jednak czarne mysli odpychalismy od siebie jak najdalej. Mama przeszla chemioterapie-stracila wlosy,podlamala sie. Jednak ku zdziwieniu wszystkich stan jej zdrowia sie poprawil. Markery spadly do minimalnej liczby, jama brzuszna zostala oczyszczona. Nic sie nie dzialo. Niestety w chwili obecnej, podobnie jak rok temu o tej poze, choroba powrocila. Mama jest po kolejnej, ciut slabszej chemioterapii. Niestety jej zdrowie psychiczne nieco szwankuje. Podlamala sie, stracila poczucie bezpieczenstwa. Boi sie jak nigdy dotad. Wtedy byla silna, pelna nadzieji. Bywaja dni kiedy usmiecha sie szeroko. ale niekiedy placze w ukryciu. Jednak wspieramy ja jak tylko sie da. Nie przekreslamy jej osoby. Walczymy wszyscy. mamy nadzieje, ze mimo nawrotow bedzie dobrze. Ona sama, bedac chora wmawia sobie, ze wygra ta kolejna walke.A my jej kibicujemy. Wiec apeluje do Was wszystkich chorych mniej lub nieco powazniej- walczcie ze wszystkich sil. Sama diagnoza nie jest wyrokiem. Naprawde nikt z nas nie wie co sie moze stac. Nie wolno sie podlamywac. Bo nawet nie zdajecie sobie sprawy jak bardzo jestescie potrzebne swoim bliskim. Nawet jesli nie okazujecie sobie na codzien milosci- tak naprawde my was bardzo mocno kochamy. I w tej chorobie nie jestescie same, gdyz ten strach dzielimy z Wami. Przez caly rok dzien w dzien modle sie o zdrowie mamy. Niedlugo powiekszy nam sie rodzina i zostanie babcia:)). Tak wiec dziewczyny cale zycie przed Wami. Badzcie silne i walczcie. Nie myslcie o najgorszym. Bo naprawde macie dla kogo zyc, my Was poprostu potrzebujemy. Elu trzymam kciuki za twe leczenie , podobnie jak inne dziewczyny pomodle sie za Ciebie. Bez wzgledu na wszystko wierze,ze uda wam sie wyjsc z tej choroby w mniejszym badz wiekszym stopniu. Ale pamietajcie- nie starajcie sie skrywac swego strachu i leku przed najblizszymi. Napewno znajdziecie w nich zrozumienie. Najlepszym ukojeniem jest bliskosc kochanej osoby. Bardzo wiele dla chorych znaczy rozmowa, towarzystwo innych. Nie zostawiajcie ich samych sobie. A wszystkim chorym zycze bardzo wiele zdrowia, optymizmu i ogromnego ducha walki. Trzymam kciuki za wasze zdrowie!!

Autor: FIZIA  12.01.2006 zgłoś

DO BŁYSKOTLIWEJ P.MATRIX Kobieto opanuj się !!! Czy ty uważasz że jak ty miałaś takie doświadczenia z : toaletą , siadaniem byle gdzie i wkładaniem sobie różnych przedmiotów i może jeszcze innych dziwnych rzeczy to uważasz że każda kobieta która ma podobne objawy robi to co ty ??? LITOŚCI !!!!!!!!!!!!!! błagam nie traktuj nas wszystkich tak jak siebie samą " jak szmatę "

Autor: Ela03  13.01.2006 zgłoś

DO OPTYMISTKI.Bardzo dziękuję za tą ciepłą i wzruszającą odpowiedz na mój komentarz.Zapewne bardzo przeżywasz chorobę mamy. Ja sama nie wiem co by było dla mnie gorsze: moja choroba,czy choroba kogoś mi bliskiego.Diagnoza lekarza zabrzmiała w moich uszach jak wyrok,a nawet jak słowo''JA UMRĘ''.Rok temu pochowałam tatusia był dla mnie ojcem,matką,przyjacielem.Umarł we śnie w domu, nie mogę się z tego otrząsnąć a tutaj następny cios!!!!!!Robię wszystko żeby zapomnieć o tym skorupiaku który we mnie siedzi,ale nie wychodzi mi to najlepiej.Mam tak jak woja mama. Są minuty kiedy się uśmiechnę lecz kiedy spojrzę na swoją Niunię to coś pęka i łzy same płyną wtedy zadaję sobie pytanie DLACZEGO?!!!!ZA 2 tygodnie lekarze(mój ginekolog z onkologiem)podejmą decyzję. Naj gorsze jest to czekanie.Życzę Tobie zdrowego maleństwa i gratuluję.

Autor: gonia  13.01.2006 zgłoś

dziewczyny, ja tez przezyłam koszmar po tym jak pani ginekolog widząc 3 stopien nadzerki stwierdziła ze to juz chyba ze mna koniec, wysłała na pobranie wycinka i kazala jak najszybciej zamrozic. trafilam na całe szczescie do innego ginekologa, oczywiscie na NFZ bo nie mam zamiaru chodzic prywatnie i wydawac kupe kasy,na pierwszej wizycie dostałam od razu skierowanie na usg jajników i piersi, badania krwi na hormony,pobranie cytologii a wsystko załatwiłam w ciągu tygodnia, moze miałam szczescie,ale napewno nie czekalam miesiacami na usg. Okazało sie ze faktycznie mam stan zapalny, ktory ciezko jest wyleczyc, ale do wymrazania nadzerki raczej mnie pani doktor nie namawia, przynajmniej póki nie rodzilam. Zaleciła globulki przeciwzapalne i kontrole cytologiczna co 4 miesiace.Mam nadzieje ze jakos to wszytsko sie zakonczy, a i Wam zycze zdrowia i rozsądnych lekarzy. A Pannie Matrix gratuluje wysokiego poziomu intelektualnego i proponuje wizytę u specjalisty (i nie mam na mysli ginekologa) pozdrawiam

Autor: FIZIA  13.01.2006 zgłoś

DO ELI . Droga Elu diagnoza lekarza wcale nie musi być wyrokiem . Wiem co sie czuje w tej chwili . Równo rok temu te same słowa dotarły do moich uszu bo z mózgiem było gorzej .5-01-05 usłyszałam od urologa " MA PANI GUZA NOWOTWOROWEGO NA NERCE ! PYTANIE CZY JEST ON ZŁOŚLIWY CZY NIE " Elu wierz mi wiekszego koszmaru nigdy nie przeżyłam . Swiat przestał dla mnie istnieć . Mam dwoje dzieci i mężczyzne którego bardzo kocham i straciła bym to wszystko a to tylko dłatego że sie załamałam . Psułam wszystko wokół siebie , każdą pomocną dłoń odtrącałam . JA POPROSTU JUŻ NIE ŻYŁAM Pisząc to siędzę i płaczę bo teraz wiem co bym straciła .4-03-05 miałam operacje , późnej dwa tygodnie czekania i to co najgorsze GUZ BYŁ ZŁOŚLIWY ale teraz już wiem jak bardzo kocha się życie i jak kochają cię ludzie wokół ciebie .Jeszcze żyję :) i mam się bardzo dobrze i mam nadzieję że tak już zostanie . Byłam u wielu lekarzy i każdy mi powiedział że RAK NAWET ZŁOŚLIWY WCZEŚNIE WYKRYTY NIE MUSI BYĆ WYROKIEM ŚMIERCI.Teraz wiem że nie wolno się poddawać . Życie jest piękne ( jakie by nie było ) i warto walczyć a walka jest najważniejsza i wiara . A pytanie DLACZEGO ? Jest bez sęsu każdy z nas ma RAKA z tą różnicą że nie u wszystkich on się "budzi" . Elu teraz wiem że o tej chorobie trzeba mówić i to GŁOŚNO to nie jest wstydem to poprostu jest . Głowa do góry napewno masz wiele osób które kochasz i które kochają CIEBIE więc ŻYJ dla nich i dla siebie samej . Trzymam za Ciebie kciuki zabaczysz będzię DOBRZE . KOCHAM CIĘ

Autor: FIZIA  13.01.2006 zgłoś

A jeszcze jedno dla dodania otuchy :) We wrześniu kupiłam sobie żółtą opaskę na rękę fundacji LIVESTRONG (jest to fundacja walki z nowotworem) na początku były pytania : po co , dlaczego . A dziś te opaski nosi cała moja rodzina i nie tylko . I tu przeżyłam kolejny szok . Koledzy i koleżanki w pracy również noszą żółte opaski na ręku a na moje pytanie usłyszałam jedną odpowiedzi "JESTEŚMY Z TOBĄ " Czy ŻYCIE i LUDZIE nie są cudowni i właśnie dlatego trzeba być dobrej myśli.

Autor: obrzydzona  13.01.2006 zgłoś

Ten lekarz przyjmuje w przychodzni w mieście sąsiadującym z Jastrzębiem Z. (oleczka 81 to jest informacja dla ciebie). W tak hamski sposób lekarz dostawiał się po raz pierwszy, ale, wcześniej miał zwyczaj "żartowania" mąż mówił mi, że pogadać sobie może, ale ważne, żeby nic mi nie zrobił, żeby badał mnie normalnie jak lekarz. Ostatnia wizyta przekroczyła wszelkie granice. To nie była wizyta u lekarza, profesjonalisty, tylko u napalonego, starego zboczonego faceta, niewyżytego. Jeśli pójdę na policję jak to udowodnie, jak wytłumaczę. A lekarz może się wyprzeć wszystkiego (bo przecież się nie przyzna), on mi jeszcze mówił, że go podniecam i boję się że on tłumaczyłby swoje zachowanie tym, że go zachęcałam. Beznadziejna sytuacja. :((

Autor: Ela03  13.01.2006 zgłoś

DO FIZI.Bardzo dziękuję za słowa otuchy.Dzięki takim komentarzą jest mi łatwiej.Wiem że muszę walczyć,nie mogę się poddać i to zaczyna do mnie docierać.Dopóki nie znalazłam tej strony i nie mogłam z nikim kto jest albo był w podobnej sytuacji porozmawiać miałam bardzo drastyczne myśli.Masz rację ja MUSZĘ ŻYĆ!Mam dla kogo dla mojej rodziny i dla wszystkich którzy są ze mną. Jeszcze raz dziękuję.JESTEŚ KOCHANA

Autor: Ela03  13.01.2006 zgłoś

DO OBRZYDZONA.Tak jak Ci wcześniej doradziłam zgłoś to. Nie ma wytłumaczenia,że on jest lekarzem! Policja nie JEST SĄDEM w którym musisz co kolwiek udowadniać.Dlaczego to TY masz czuć się winna?Że byś nie wiem jak działała na niego on nie ma prawa Cię molestować słownie a tym bardziej dotykać!Teraz prawo stoi po stronie osób takich jak Ty.dużo się słyszy o wykroczeniach lekarzy.Nie daj temu konowałowi satysfakcji!!!!!!! On nie powinien być lekarzem,ktoś powinien zakończyć te jego zboczone ''praktyki''Pozdrawiam

Autor: iwo32  13.01.2006 zgłoś

Witajcie!!! Ja tez mam torbiela o srednicy 2,5 cm.byłam już operowana 10 lat temu,po operacji brałam leki przez pół roku na powstrzymanie miesiaczki.Tego torbiela mam już ponad rok i nie rosnie.Lekarz mówi że jak nie rośnie i nie jest duży,to nie ma co go operować.Sama nie wiem jak ten problem rozwiązac!

Autor: paralityczka  13.01.2006 zgłoś

mam problem- co pewien okres, niewiem czy co drugi czy co trzeci miesiac od okolo roku, w pierwszym dniu miesiaczki-obojetnie czy w dzien czy w nocy- dostaje paralizu rąk i nóg, wyje z bólu, brzuch mnie bardzo boli, towarzysza czesto temu wymioty i biegunka. jem tabletki przeciw bolowe ale przewaznie pomagaja mi po 2-3 godzinnach horroru.. niewiem co by bylo gdyby kiedys doszlo do tego ze w domu nie bylo by nikogo kto by mi pomogl rozmasowac rece by zaczela do nich doplywac krew... niedawno mialam przez to nawet wypadek, jezdze na motorze, i w upalny dzien podczas pierwszego dnia miesiaczki wyjechalam na miasto, tak mnie bolal brzuch ze mialam omamy, zemdlalam a gdy sie obudzilam bylam cala zparalizowana,jakas kobieta masowala mi moje powykrzywiane rece, po 10minutach krew znow zaczela doplywac i czulam mrowki w calym ciele,myslalam ze to byl jednorazowy przypadek spowodowany sloncem- niestety zdarza sie to coraz czesciej...moze mam slabe krazenie-nic niewiem..kiedys mialam tez centymetrowego torbiela na piersi ale jak twierdza dZis lekarze- znikl. niewiem czy ma to jakis zwiazek z tymi bolami i paralizami.. byla bym wdzieczna jezeli ktos spotkal sie kiedys z czyms takim i dal mi znac. dzieki z gory

Autor: Memphis  13.01.2006 zgłoś

Hmm, qrczę, a może to padaczka (ale raczej nie, nie byłoby wymiotów, nie denerwuj się od razu, ale dobrze byłoby wykluczyć, skoro masz omdlenia i skurcze)? Zaburzenia elektrolitowe? Zaburzenia endokrynologiczne? Odwiedź neurologa, endokrynologa, zrób podstawowe badania krwi.

Autor: bozena  13.01.2006 zgłoś

też miałam raka jajnika to już 2 lata mineło jestem zdrowa mam badania kontrolne to jest ważne czujność obserwacja swojego organizmu ale bez przesady to moj drugi rak usunięto mi już nerkę prcuję i jest w porządku miałam szczęście pozdrawiam

Autor: ana  13.01.2006 zgłoś

ca 125 w surowicy 10,4 uffffffffffffffffff jaka ulga!!!!!

Autor: gda  14.01.2006 zgłoś

dobrze... a może bardzo niedobrze wiedzieć, że nie jestem hipohondryczną histeryczką:> przeżyłam wiele dziwnych objawów związanych z kolejnymi "tym razem na pewno dla pani" doranymi pigułkami - wymioty, zawroty, omdlenia i wahania wagi o 10kg... i nikt nie zrobił mi badania krwi, a kiedy się o nie wykłóciłam dowiedziałam się, że "pewne wskaźniki rozregulowują się przy stresie i nie daję się na to leku", a poza tym "skoro jestem tak przywiązana do antykoncepcji, to sama jestem sobie winna"...

Autor: MORA  14.01.2006 zgłoś

witajcie ja od 3 dni leze w domu, podobno mam torbiel krwotoczna na jajniku ok 6 cm, lekarz powiedzial ze gdyby byl dwadziescia lat mlodszy to by mnie polozyl na stol ale z jego doswiadczenia wynika, ze mozna sprobowac poleżec i moze sie wchlonie, powiedziel jeszcze ze takie operacje roznie siekoncza bo torbiel krotoczna , no roznie przy zabiegu, lekarza polceil mi ktos z calego serca bo jemu tez pomogl, dobrze mu z oczu patrzy ale czy moze powinnam sie skonsuktowac z innym, a moze ten inny nie bedzie mial racji i rozchwieje mnie jeszcze bardziej, ? juz sama nie wiem pozdrawiam i sciskam myslac pozytywnie za Was i siebie bo dobra energia leczy

Autor: asia  14.01.2006 zgłoś

jestem przerażona artykułem i tym, że nic nie mówi się o tym typie raka!!! olewałam ginekologa, ale teraz idę na 100%, chociaż osłabia mnie to, że bardzo prawdopodobne, że trafię na niedokształconego kretyna podczas ostatniej wizyty babka nawet nie chciała zbadać mi piersi-musiałam sama zwrócić jej uwagę, a tabletki przepisuje bez wcześniejszych badań... życzę zdrowia-sobie i wam!!!!

Autor: karolina  15.01.2006 zgłoś

Do MATRIX zachowujesz sie jak typowy SAMIEC, który nie rozumie problemów kobiet. Widocznie uwiejbiasz jak ludzie mówia do ciebie takie swiństwa. Rajcuje Cie to czy co?? Mysłe że jest to bardzo wazny problem na ktory wiekszosc z kobiet nie ma pojecia. Z wielkim przerazeniem czytalam wasze historie i stwierdzam ze kobieta jest az czlowiekiem, że wszystko przetrzyma:) Brawo drogie panie i oby tak dalej PS. marrix współczuje twojej rodzinie znajomym itp. takiego wypaczonego samca jeszce nigdy nie spotkalam ( bo kobieta to ty na 100000000% nie jestes) pozdrawiam, K@rolina

Autor: przeciętna kobieta.  15.01.2006 zgłoś

matrix jesteś załosny(a)! i jest mi ciebie żal i zyczę aby tobie nie przytrafiło sie nic takiego jak tym kobietom, które tutaj dzielą się swoimi doświadczeniami. To co piszesz jest obraźliwe i chyba tajka naprawdę nie zdajesz sobie sprawy z tego co robisz. Ocknij sie człowieku!, kimkolwiek jesteś!.

Autor: oczko  15.01.2006 zgłoś

do pani matrix. Ja też chętnie skopałabym ci dupe ..ile ty masz dziecko lat .że zabierasz glos w sprawach które cię nie dotyczą skoro jesteś zdrowa.Spadaj gówniaro mam 33 lata i dwoje dzieci a choroby w tych czasach to normalka ja rozumiem te kobiety i nie obchodzi mie jak sie zarazily .Jestem osobom tolerancyjnom.i chętnie sobie jeszcze tu poczytam a ty idz lepiej się dotleń,tkaładna pogoda.

Autor:  15.01.2006 zgłoś

Drogie P A N I E . Gdybym miała wpływ na Wasze komentarze,I gdybym mogła stosować cenzurę co do niektórych tekstów , napewno nie przeszły by komentarze Panny Matrix. Wspólczuję bardzo tej Pani za ubogi dobór slow .Są to słowa rynsztokowe. Z domów patologicznych/jest ich wszędzie pełno/ itd, itp. Sadzę ,ze nie powinnismy zajmować się takimi osobami w naszych komentarzach. One nas irytują. Po co wogole zawracac sobie takimi p a d a l c a m i głowę. Po prostu nie ma tematu. Te osoby nie powinne brać udzial w dyskusji. A najrozsądniej nie odpowiadać na takie teksty. Pozdrawiam.

Autor: bmkwadrat  15.01.2006 zgłoś

To bardzo powazny temat! I nie ma co robic zartow. Mam 36 lat, 6 lat temu usuneli mi "wszystko". Przez 5 lat mialam spokoj... Odwiedzajcie swoich lekarzy tak czesto,jak tylko to mozliwe. I walczcie o skierowania na badania.

Autor: ana  15.01.2006 zgłoś

nie chodze do lekarza od trzech lat zraziłam sie do mojego gina/22lata był moim ginekologiem ale fatalnie sie na nim przejechałam jak pójde teraz do innego i dostane skierowanie do szpitala to będzie mnie leczył ten poprzedni bo jest ordynatorem .pozostaje mi chyba inne miasto.a to koszty

Autor: ana  15.01.2006 zgłoś

Dlaczego nie wybrałaś innego niku?hmm...

Autor:  15.01.2006 zgłoś

Ja od 28 lat chodzę do tego samego z NFZ lekarza ginekologa.Jest dobry ,ponieważ zawsze mi mowi ,że jest wszystko dobrze. Po każdym badaniu ginek musowe badanie piersi. Czy wszyscy są z niego zadowoleni?.A skąd te panie ,którym coś dolega inaczej mówią. On jest bardzo dobrym lekarzem.I to właśnie Jemu kilka lat temu zmarla żona na raka piersi. Taki byl wyrok .To jest bardzo przykre.On dalej nas leczy .Dużo kobiet do Niego przychodzi. I to On mowi, że kobiety powinne badać się ginekologicznie dwa razy do roku. Nawet jest niezadowolony jeżeli kobieta po prostu lekceważy sobie Jego zalecenia. Oby więcej takich lekarzy.Wszyskie bylybyśmy zdrowe. Pozdrawiam.

Autor: fryzjerka69  15.01.2006 zgłoś

Przeczytałam Wasze komentarze kobietki i chociaż jestem zdrowa ( mam nadzieję) wzruszyłam się bardzo mam 36 lat dwie córeczki ( 15 i 5 lat) miałam kiedyś nadżerkę ale po urodzeniu pierwszej córki lekarz mi ją wypalił jak do tej pory czuję się dobrze ale licho nie śpi myślę pozytywnie a przynajmniej staram się uważam że pozytywne myślenie bardzo dobrze wpływa na samopoczucie i ewentualną chorobę NIE WOLNO SIĘ ZAŁAMYWAĆ cieszcie się życiem i nie dajcie się chorobie pozdrawiam jestem z Wami Powodzenia i Dużo Dużo Zdrówka

Autor: yenah  15.01.2006 zgłoś

a ja tez mam swoja historie... od trzech tyg wiem ze mam 2 cm dojrzaly pecherzyk w jajniku... boje sie ze sie nei wchlonie... :( wczesniej chodzilam od ginekologa do ginekologa... wszyscy mowili ze nic mi nie ejst bo jestem mloda wiec nieregularne cykle i miesiaczki po 14 dni to NORMA... jaka norma... szit partacze i nic wiecej

Autor: kika  15.01.2006 zgłoś

Prosze nie dopuszczac takich "kreatur" do dyskusji DOTYCZY MATRIX Dbajcie o siebie kobiety .!!

Autor: PANNA MATRIX  16.01.2006 zgłoś

oczko TOBOM????? A JA MYŚLAŁAM ŻE TOBĄĄĄĄĄĄĄĄ

Autor: Asia  16.01.2006 zgłoś

Wiesz co panno matrix, nic dziwnego ze jestes jeszcze "panna", z takim porytym charakterem zaden facet ci sie nigdy nie oswiadczy.

Autor: PANNA MATRIX  16.01.2006 zgłoś

A KTO TU MÓWI ZE JA CHŁOPA NIE MAM???? ASIU DZIEWICO....

Autor:  16.01.2006 zgłoś

EHHHHH USUNELI 4 MOJE WYPOWIEDZI....... ZBYT KONTROWERSYJNE????

Autor:  16.01.2006 zgłoś

DO PANNY MATRIX.DLACZEGO piszesz takie rzeczy?NIE wierzę,żę jesteś taka złośliwa.Chyba to jest spowodowane wypowiedzią pewnych osób.

Autor: STELLA  16.01.2006 zgłoś

nie wiem skad sie biora tacy ludzie jak pan matrix....czy wychowywali sie bez rodzicow.Mysle,ze panna Matrix to zagubiona lub az tak zdegenerowana osobka do ktorej nic nie dociera.Nie ma sensu poswiecac jej uwagii.Pozdrawiam wszystkie Panie dotkniete choroba.Badzcie silne,bo macie dla kogo zyc!!!!!!

Autor: oczko  16.01.2006 zgłoś

do panny matrix spostrzegawcza to ty jesteś i chyba to twój problem.a pozatym nie komentujesz co napisałam więc chyba się zgadzasz z opinią.po prostu masz zgryżliwy charakter jak bym rozmawiała z moją teściową .Do miłego .

Autor: a  16.01.2006 zgłoś

DO PANNY MATRIX Biedne z ciebie dziecko, pewnie nikt Cię nie kochał i dlatego padło ci na mózg.Ale pamiętaj że jezeli kiedyś dopadnie cię choroba to już nie będziesz taką zartownisią .Jesteś żałosna i beznadziejna aż do bólu czego nie da się wyrazić, i nie łap kogoś za słówka bo to jest nie istotne panienko szurnieta!! Jak widać życie Cię na razie oszczędzało ale pamietaj:to jak się zachowujesz wróci kiedyś do Ciebie z podwójną siłą bo jak widać jesteś bezwzględna!

Autor: ..........  16.01.2006 zgłoś

sluchajcie martix po prostu pomylila tematy, zamiast w ten ponizej "prawy prostacki", ktory jej dotyczy weszla w ten.

Autor: PANNA MATRIX  16.01.2006 zgłoś

do Autor: (2006-01-16 15:10:13) ZGADZA SIĘ JAKBY DO MNIE NIE PISALI TO BYM NIE ODPISYWAŁA JAKBY OOOOOOO MNIE NIE PISALI (NIE CZEPIAL SIĘ 0 TO JA BYM IM SIE NIE ODGRYZAŁA SAMI SOBIE WINNI SZKODA ŻE SKASOWALI MOJE WYPOWIEDZI UUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUU OSTRE BYŁY :)

Autor: ABW  16.01.2006 zgłoś

A ja cie nawet lubie Matrix

Autor:  16.01.2006 zgłoś

DO ........ DOBRE... HEHEHEH NAPRAWDĘ DOBRE ALE SIĘ UŚMIAŁAM, POZDRAWIAM!

Autor: elizabethhhhhhhh  16.01.2006 zgłoś

do Autor: (2006-01-16 19:54:02) a ty co zwolenniczka matrixa? razem tworzycie bi pae????

Autor:  17.01.2006 zgłoś

oczko ale się dziewczynka zdenerwowała Złociutka nie najeżdżaj na innych .to i oni ci dadzom spokój poprostu jestes nie w temacie.A co do mojej buśki nie chwalę się ale mogę rodzicom podziękować za to co stworzyli .

Autor: laura  17.01.2006 zgłoś

propozycja -panne X proszę traktować jak dziecko co ciągnie za spódnice żeby zwrócić na siebie uwagę -a my kobiety dojżałe potrafimy ignorować rozkapryszone dzieciaczki Pochwała dla artykułu połknęłam go z zaciekawieniem Do Eli pisałaś że 7 lat temu już miałaś operację ,więc napewno orientujesz się jak i co -bo gdy ja się dowiedziałam o moich komórkach dysplatycznych to myślałam że umrę Mój lekarz jest szanowanym dr nauk medycznych i mimo młodego wieku z doświadczeniem szpitalnym -do niego nie chodzą dziewczyny po pigułki bo on wychodzi z założenia że nie wolno bez badania przepisywać tabletek ma opinię upierdliwca ale w pozytywnym znaczeniu.Zanim do niego trafiłam to uwierzcie poznałam wielu konowałów. Skrótowo -wycieli mi prawie całą szyjkę macicy -babrze się do tej pory dwa lata temu pochowałam moją MAMĘ -uogólniona choroba nowotworowa - ja należę do kobiet,które mimo złego doświadczenia chodza do ginekologa na kontrole i ponoć dlatego tak wcześnie wykryty -z cytologii Uwierzcie że obmyślałam jak najwięcej pomóc rodzinie żeby z pogrzebem mieli jak najmniej do załatwiania -i ku mojemu zdziwieniu można dużo pomóc(wiem normalnie trąci wariactwem) Ale mój syn miał niecały roczek córka 6 lat i siostrzenica ,którą wychowuje 15 lat -WIĘC NAPRAWDĘ MAM DLA KOGO ŻYĆ Miałam przerwę w życiu między operacjami nic nie widziłam co się dzieje obok-dopiero jak jechałam autobusem z ostatnimi wynikami w kieszeni to setki razy powtórzyłam w głowie ZOSTAJE ZOSTAJE ZOSTAJE I dopiero zobaczyłam jesień ,która naprawdę była piękna i widziałam ludzi ale takich zmęczonych i sflustrowanych i kobieta zadyszna i oni wszyscy się gdzieś spieszyli -TYLKO JA SIĘ UŚMIECHAŁAM -DO NICH WSZYSTKICH

Autor: Ela03  17.01.2006 zgłoś

DO LAURY.Szczerze powiem,że pierwsza diagnoza nie była tak drastyczna jak teraz.Po drugie dużo pomógł mi mój tatuś.żapewne czytałaś że jego już nie ma i to od nie dawna.Dlatego jest mi ciężej to eszystko przyjąć do wiadomości.Dziewczyny które pisząna tym forum ,to jedyne osoby z którymi mogę na ten temat porozmawiać.Mam cudownego męża,lecz nie chcę z nim poruszać tego tematu,bo zaraz ja płaczę może jeszcze potrzebuję troszeczkę czasu żeby na ten temat dyskutować z naj bardziej kochanymi mi osobami.Wracając do wojego komentarza widzę że jesteśmy wpodobnej sytuacji. Nie poddałaś się i napewno z nim wygrasz.Głowa do góry,trzymaj tak dalej.Ja już po malutku dochodzę do siebie.Tylko boję się badania które będę miała na dniach nie tyle badania co jego diagnozy.Boję się że to będzie wyrok!POZDRAWIAM

Autor: hemona  17.01.2006 zgłoś

Weszłam na tą strone bo też mam pewne problemy,ale to co tutaj zastałam to istna parodia!!!!!!!!!Zamiast sobie doradzać i dzielić się problemami,szukać i dawać wsparcie to tutaj wojna na słowa w pełnym wydaniu.Słów brakuje,naprawde a szczególnie jeśli mam się wypowiedzieć na temat zachowania PANNY MATRIX bo w sumie jak ci się nie podoba ta strona i nie potrafisz uszanować czyjegoś cierpienia to tak poprostu tu nie zaglądaj i nie rób parodji bo w taki sposób za dużo sobą nie zaprezentowałaś. Pozdrawiam

Autor: laura  18.01.2006 zgłoś

Ja powiedziałam mężowi ale miałam wrażenie że to ja go muszę jeszcze dodatkowo wspierać :) Ciężko jest o tym mówić bez emocji -wiele razy płakałam podczas rozmowy -wolałam sama z tym być i żałuję że nie znalazłam takiego forum wcześniej. Teraz czekam na wynik badań genetycznych ,ale to jeszcze dwa miesiące .Jestem w grupie ryzyka i takie badania mam na szczeście darmowe ,bo nie wiem ile ale pewnie dużo trzeba płacić.Jedyne z czego się tak naprawde cieszę to jest fakt że od pierwszej cytologii przy której zamarłam -nie palę (to już 5i pół miesiąca ) Myślałam że mi się nie uda rzucić palenie bo ja poprostu lubiłam palić to była dla mnie pauza od wszystkiego paliłam prawie 13 LAT i jestem żywym dowodem na to że można :) pozdrowienia

Autor: Karolina  19.01.2006 zgłoś

A ja wlasnie jestem w trakcie leczenia stanu zapalnego, na szczescie moj lekarz powiedzial ze to nie jest nic powaznego i dsa sie wyleczyc. ale mam inny problem- nadzerke- jest mala, ale nie chce sie wyleczyc, a stosowalam juz i globulki, i tabletki dopochwowe i tantum rosa i nic. a moj lekarz caly czas mi mowi ze nie mam sie czym przejmowac bo ona sama zejdzie. a mnie to juz zaczyna meczyc, bo niby miala zejsc a wciaz tam jest. na wypalanke jest za mala i slyszlam duzo niedobrego o wypalance, a zastanawiam sie czy sa inne skuteczniejsze sposoby pozbycia sie jej?

Autor: Ana  19.01.2006 zgłoś

Laski, dajcie już spokój. Martix- nie podkręcaj atmosfery! A ja mam taki problem- nie wiem gdzie mogłabym zgłosic chęc przeczytania w kafeterii (więc pisze to tu) o torbielach na jajnikach. Prosze więc autora wcześniejszych artukułów o wzięcie mojej prośby pod uwagę. Dziękuję :)

Autor: m  19.01.2006 zgłoś

siedzę tak i myślę.jestem z grupy zwiększonego ryzyka.ostatnio wykryto małego mięśniaka.lekarz przy okazji wyciągania spirali-minąl termin-zalecił spiralę hormonalną.waham się.mam od pól roku problemy z trądzikiem.mam 30 lat.może coś nie tak z hormonami?w jakim dniu robi się badanie hor?i na jakie markery mam się zbadać.lekarz zignorował moje obawy o zwiększone ryzyko.życzę wam zdrowia

Autor: Mirka  20.01.2006 zgłoś

No a co powiecie o lekarzu, do którego kontrolnie zgłosiłam się podczas ciąży, jako do tego drugiego(nic mu nie mówiąc). Oznajmił mi, że mam ogromną nadżerkę i grzybicę i po porodzie nadżerki się pozbędziemy, ale nie będzie to proste. Po urodzeniu ....zgłosiłam się do innej lekarki. Dokładne przebadanie -i wszystko ok. (to prawda, bo poszłam do następnej i diagnozy były identyczne). Opowiedziałam lekarce całą historię pytając czy mam nadżerkę -powiedziała, że absolutnie nie..a jak nawet miałam to minimalną, do leczenia farmakologicznego, ale tego typu maleństwa przy porodzie zwyczajnie sie niszczą! Więc tamten ...kto ?bo chyba nie lekarz -chciał mnie naciągnąc na pieniądze za ból i stres związany z niepotrzebnym leczeniem????????? Lekarz prywatny, gabinet w dużym mieście.

Autor: buu  20.01.2006 zgłoś

Nie jestem pewna czy leczenie farmakologiczne przynosi rezultaty jesli chodzi o nadzerke, podobno jest taki nowy lek, jakas masc, ktora kosztuje 60 zlotych i ktora lekarz smaruje nadzerke i ona schodzi i nie trzeba wypalac, ale nic wiecej o tym nie wiem. Czy ktoras z pan miala moze zastosowana te masc i czy jest ona faktycznie lepsza od wypalania?

Autor: PANNA MATRIX  21.01.2006 zgłoś

TAK TAK TYLE ZE JESTEM FACETEM LUBIONCYM WZBUDZAC KONTROWERSJE I WSZYSTKIE GŁUPIE BABKI SIE NABRAŁYŚCIE AAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAHAHHAHA

Autor: xxx  21.01.2006 zgłoś

jestes głupi gówniarz i na dodatek dyslektyk innym zwracasz uwage na pisownie a u ciebie chłopie cieniutko z pisownia i jeszcze jedno zaglądasz na to forum z jakiego powodu czujesz sie kobieta w meskim ciele?

Autor: oczko  23.01.2006 zgłoś

do panny matrix Ty poprostu ciota jesteś czy to cie rajcuje amoże ty sama nie wiesz co w kroku masz..........biedactwo ............ oczko.

Autor:  23.01.2006 zgłoś

do karoliny Karolina ten twój gin. poprostu cię zwodzi zmień lekarza i nie bój się ja miałam wycinaną nadżerkę to nic strasznego .Był przy tym anestezjolog dostałam jasia mówię ci nie bój się pa zdróweczka.

Autor: kama  23.01.2006 zgłoś

Cześć. Ja jutro mam umówiony zabieg wymrażania nadżerki ( krioterapia ) w prywatnym gabinecie i zaczynam się zastanawiać czy nie zrobić jakiś dodatkowych badań, konsultacji przed tym jak tam się udam. Męczę się z tym problemem od ok. 6 lat, jeden gin. chciał wypalać, inni mówili, że dopiero po porodzie, że teraz będziemy zaleczać farmacutykami, ale nic się nie zmieniło. Czy któraś z Was ma może podobne doświadczenia, przeszła krioterapię?

Autor: krystyna  23.01.2006 zgłoś

Witaj ! Droga Kamo nie obawiaj się zabiegu, wszystko będzie dobrze. Krioterapię przeszłam ponad trzy lata temu i myślę, że bezpowrotnie pozbyłam się nadżerki. Bardzo obawiałam się zabiegu a jeszcze bardziej, czy bezpośrednio po nim będę w stanie samodzielnie funkcjonować. Zabieg trwał ok. 25 min. trochę bolesne było znieczulenie, ukłucie, natomiast samego wypalania wogóle nie czułam. Po dwóch tygodniach zgłosiłam się do ginekologa na kontrolę, ranka po zabiegu była zagojona. Na szyjce pozostał tylko niewielki ślad po zabiegu. Życzę dużo zdrowia i optymizmu.

Autor: kama  23.01.2006 zgłoś

Dzię ki Krysiu :)

Autor: kalla  24.01.2006 zgłoś

Witam! Ja miałam ze 3 lata temu nadżerkę usuwaną laserem. Bez znieczulenia, trwało to około godzinkę. Po jakimś czasie lekarka powiedziała, że wszystko sie dobrze wygoiło. Miałam przed tym zabiegiem pewne obawy słyszałam, że niby przed urodzeniem dziecka nie powinno się tego robić, ale konsultowałam sie ze znajomą, która w tej chwili jest już ginekologiem i ona mi powiedziała, że jeśli właśnie ta lekarka uważa, że należy to zrobić to powinnam się zgodzić (lekarka ma dobrą opinię w środowisku gin). Od czasu tego zabiegu jest ok, ale średnio 5-6 razy do roku mam infekcje grzybicze. Nie wiem, czy ma to jakiś związek. W lutym wybieram się do gin, ponieważ za około pół roku chcemy zacząć starać się o dziecko, więc chcę się do tego dobrze przygotować. Mam nadzieję, że moja lekarka mi w tym pomoże. Pozdrawiam i życzę dużo otuchy i optymizmu wszystkim babeczkom.

Autor: tomy  24.01.2006 zgłoś

dobrze że są takie tematy,a nie tylko w co sie ubrać i jak zdobyć faceta-bo te są beznadziejne,jest tyle problemów o których mikt głosno nie mówi nic kobietom-a powinno sie krzyczec i to bardzo głośno ; i o takich chorobach i takich lekarzach .im więcej my będziemy mówić może ktoś zwróci uwagę na te tematy bo to jest nasze jedyne życie i to jest ważne -nasze organizmy i ich bolączki,ludzie którzy mają sie nami opiekowac jak swoimi bliskimi a nie zostawiać nas w potrzebie -gdzie my żyjemy? piszmy kobiety i krzyczmy głośno całą gromada może ktos usłyszy nasze wołanie.pozdrawiam wszystkie panie

Autor: Alicja 34  26.01.2006 zgłoś

dzis sie dowiedzialam ze mam torbiel na prawym jajniku ok.2 cm,ale lekarz mnie uspokajal ze to mala torbiel i narazie nic nie trzeba z nia robic,mam do niego jakieś zaufanie bo leczy mnie od 10 lat,ale tyle piszecie o różnych problemach i strach mnie ogarna,czy torbiel to rak?odpiszcie,proszę.

Autor: ktoś  27.01.2006 zgłoś

Ignorancja dla Matrixa się należą,skarbie nie fatyguj się nie zobacze twojej odpowiedzi,grzyba poszukaj w jakims miejscu ale napewno u Siebie,jestes tak kontrowersyjna jak dziadek jadący na rowerze przez miasto-tylko załosna i niewychowana .miłego wieczoru wszystkim ,trzeba walczyc i nie przejmowac się insektami,sa małe i brzydkie

Autor: Aśka 28  28.01.2006 zgłoś

Witam, ostatnio byłam na badaniu USG piersi i lekarz wykrył torbiel 7x2 mm. Bardzo sie przestraszyłam, że to może być początek czegoś niedobrego. Lekarz zalecił mi jednak wielki spokój i kontrlolę za 3 miesiące. Ja oczywiście mam czarne mysli i najgorsze nie wiem skąd to sie wzięło i co będzie dalej. Czy to się wchłonie czy powiększy? Po 5 latach przestałam brać tabletki antykoncepcyjne i myślę, że to może od tego? Jesli ktoś z Was miał lub ma podobny problem proszę napiszcie. Strasznie się boję... Asia

Autor: SAMI 26  29.01.2006 zgłoś

Witam serecznie ----- komentarze większości z Was są często bardzo mi bliskie w spostrzeżeniach. Też miałam już kilka razy torbiel na jajniku ale został w miare szybko znaleziony to same tabletki wystarczyły z się wysuszył. Narazie jest cisza od dłuzszego czasu , ale mam ciągle problemy z nieregularną miesiączką tzn: ,że np, co 3 miesiace lub 2 np nie mam miesiączki tak w roku to mam ze 4 miesiace że nie mam wcale i nie wiem co robic jak biore tabletki to jest ok jak nie to to wraca nie wiem co robić???? może ktoś podpwie bo za nie długo planuje zajśc w ciąze i przy tak nieregularnych miesiączkach to szkoda gadać.....yhy....pozdrawiam serdecznie wszystkie fajne kobitki :) Sami

Autor: blondi  30.01.2006 zgłoś

witajcie.Mam pytanie:jakie sa pierwsze objawy nadzerki albo torbieli?

Autor: rybcia  02.02.2006 zgłoś

mam powazny problem i bardzo prosze o pomoc.mieszkam w anglii od roku,niedawno bylam w polsce na badaniu ginekologicznym(cytologia)ktore wykazalo,ze mam 3 stopien zakazenia.tak do konca nie wiem co to znaczy,pani ginekolog przepisala mi takie lekarstwa jak:MACMIROR500,DOXYCYCLINUM,KETOKONAZOL.BRALAM JE PRZEZ 2 TYGODNIE ale mi sie juz skonczyly.w anglii na wizyte z ginekologiem czekam juz miesiac,wyjazd do polski jest teraz niemozliwy dla mnie.co mam robic??czy ta choroba,ktora mam jest bardzo powazna??bardzo dbam o siebie i nie wiem skad cos takiego sie wzielo.zaznaczam,ze mam stalego partnera.prosze o pomoc

Autor: Halszka  13.02.2006 zgłoś

Stwierdzono u mnie endometriozę dostałam skierowanie na wykonanie CA 125, proszę mi napisać jaki jest jego próg, poziom , norma.

Autor: Sylwii  15.02.2006 zgłoś

>>>Zaskakują mnie komentarze niektórych osób!!!!!!!! >>> Mam 29 lat i walcze z tym świństwem. Zachorowałam w listopadzie 2001. Opracja, chemia... W kwietniu 2002 powidzieli mi ze jest dobrze. Teraz mogę powiedzieć że już nie jest dobrze. 28 stycznia podano mi znowu chemię drugiego rzutu. Znowu ten sam koszmar. Już polowy wlosów nie mam, ale to nie jest problem. >>> Wiem że to choroba nieuleczalna- przynajmniej w moim przypadku. Staram się nie narzekać i proszę Boga o zniesienie cierpienia. Mam poważnie zajęte jelita i bóle z tym związane są naprawdę okropne. Mam tylko nadzieję że chociaż na rok, może dwa uda mi się to moje życie przedłużyć. >>> Moi najblizsi cierpią razem ze mną, a ja nie mam już siły ich pocieszać. Przy nich udaję że się trzymam a gdy tylko zostaję sama załamuję się. >>> Chcę jednak walczyć nawet o ten rok i nie zamierzam zmarnować czasu który mi pozostał na bezsensowne kłótnie, żale czy też pretnsje. Kocham życie i chce żeby po moim odejsciu każdy mógł powiedzieć- TO NAPRAWDĘ BYŁA WSPANIAŁA KOBIETA!!!!! >>>Trzymajcie się cieplutko>>> >>>Pozdrawiam>>>

Autor: Aguśka  20.02.2006 zgłoś

Drogie kobiety mam pytanie. Czy ktoras z was wie jak leczy sie torbiel na jajniku? Moj lekarz powiedział ze sam sie wchlonie ale mnie dalej boli, co mam robic?

Autor: JO  22.02.2006 zgłoś

Witam! Sporo informacji o torbielach i mięśniakach "wyprodukowałyśmy" na forum, które powstało po październikowym artykule na temat mięśniaków macicy. Są tam różne historie, porady, mamy wirtualny Klub Syren czyli dziewczyn bez części zamiennych w podwoziu. Bardzo sympatycznie nam się gadusia i wspiera. Ja też od pół rku gram w rosyjską ruletkę, bo przy cesarce, oprócz dzidziusia, dostałam bonus od losu - rak jajnika. Widok ten zaskoczył cały zespół operacyjny, mimo że (jak to w ciąży) USG było na porządku dziennym. Jestem po chemioterapii i cieszę się życiem. Pozdrawiam Wszystkie Kobitki

Autor: Agata  26.02.2006 zgłoś

miałam torbiela na jajniku wielkości dużego jabłka..lekarz po zrobieniu usg powiedział, ze każdy torbiel to nowotwór..a mój torbiel ma coś żywego w środku czyli może być złośliwy..dał skierowanie na markery nowotwóru jajnika, hormony tarczycy..i kazał przyjść za miesiąc..poszłam do lekarza homeopaty u którego leczę moją córeczkę.. i wyobraźcie sobie co powiedziała mi lekarka homeopata .. to coś żywego w środku to mój jajnik..hehe..niektórzy lekarze często biorą omyłkowo go za nowotwór.śmiać mi się chciało...bardzo dużo kobiet ma torbiele niektóre nawet o tym nie wiedzą..przepisała homeopatyczne leki, kóre brałam 3 miesiące i wessał się z powrotem.. na szczęście..głowa do góry.

Autor:  27.02.2006 zgłoś

Dziewczyny bralam luteine 2x dziennie po jakim czasie po odstawieniu zazwyczaj dostaje sie okresu?/?????????? . Kiki.

Autor: lucy  17.03.2006 zgłoś

prośba do Agatki o adres lekarza homeopaty, która wyleczyła ją z torbieli właśnie lekami homeopatycznymi, dzięki. lucyna

Autor: morgan  19.03.2006 zgłoś

szukam kobiety,pani ktora ma za soba raka szyjki macicy.moja mama ma to za soba, ale to nie koniec.byly jeszcze 2 opeacje i chyba jest cos nie tak.szukam kogos z kim moge o tym porozmawiac, albo nawet moja mama.nie potrafir jej pomoc,moze jakas przychylna pani ....prosze

Autor: Jasia  24.03.2006 zgłoś

Mam torbiela na jajniku,gdy go wykrto miał on rozmiary 35 *45mm. Torbiel ciągle sie powiększa. W tej chwili ma wymiary 6,26cm *5 cm. Jetsem bardzo zaniepokojona, gdyż mam dopiero 17lat. Czy mogę mieć w przyszłości problemy z zajściem w ciążę??? proszę o poradę

Autor: laura  26.03.2006 zgłoś

do SYLWII chciałabym Ci powiedzieć że jestem z Tobą i trzymam kciuki aby każdy następny dzień Twojego życia był weselszy od poprzedniego @------ (różyczka dla Ciebie)

Autor: Ela03  27.03.2006 zgłoś

Morgan jest stronka o raku szujki macicy,ale tej choroby są różne przyczyny.Czy wiesz coś więcej na temat choroby swojej mamy?

Autor:  10.04.2006 zgłoś

Nie mówi się: "miałam torbiela", tylko miałam TORBIEL, tę torbiel. TORBIEL jest ropdzaju żeńskiego.

Autor: ola24  17.04.2006 zgłoś

Mam 24 lata i od jakiegoś czasu boli mnie prawy jajnik,nawet spózniła mi się miesiączka ponad miesiąc co mnie bardzo zaniepokoiło ,więc wybrałam się do ginekologa.Pani Doktor mnie zbadała i dostałam leki Luteina,po tabletkach tych wystąpiła miesiączka ,ale ból nie ustał ,mało tego podczas współżycia z nażeczonym ból się nasila.Przestaliśmy się nawet kochać z tego powodu.Więc postanowiłam pójść po raz drugi do ginekologa.Pani Doktor ponownie mnie przebadała i nic nie stwierdziła,kazała przyjść mi po następnej miesiączce.Niewiem co zrobić ,uważam że powinnam miec zrobione chociaż USG by cokolwiek stwierdzić.Boje się że może to byc cysta ,lub jakiś torbiel-przecież w dzisiejszych czasach tyle się słyszy i czyta co zresztą odnosi się do tego artykułu.Niewiem ,może jestem przewrażliwiona ,ale prosze niech mi ktoś coś poradzi.Możecie pisać bezpośrednio na mój email: iroszia@go2.pl . Z góry dzieki.Ola z Katowic!

Autor: iza  19.04.2006 zgłoś

Nie wiem czy jest to strona gdzie można podzielic sie swoimi kobiecymi problemami, czy też toczyć słowną walkę. Czytając niektóre artykuły odnosze wrażenie że mam do czynienia z bandą gówniarzy, którzy w świecie olbrzymich problemów nie potrafia sie odnaleźć.Nie masz ochoty dowiedzieć sie czegokolwiek, poradzić to wejdż na czata i tam sie wyżyj, daj normalnym ludziom porozmawiać, powymieniać informację.

Autor: gośka  19.04.2006 zgłoś

przeczytałam wasze wypowiedzi i strasznie się boje. Jutro idę do lekarza i bardzo się bije że będzie coś źle. Mam objawy takie że nie jestem dobrej myśli.

Autor: ola24  19.04.2006 zgłoś

Oj nie ładnie Izo! Mysle ze kazdy tutaj moze chodz troszke odnaleźć siebie i usłyszec kilka dobrych porad,lub pociechy ze strony innej osoby ,takiej ktora ma ,cos takiego juz za sobą lub wie co moze innym powiedziec by im sie udało.Ty natomiast wolisz "gnojić" zamiast napisac coś mądrego od siebie-jesli już tu wchodzisz i czytasz te teksty"gówniarzy"jak to ujełas to staraj sie przynajmniej być w ich temacie a nie odbiegać i zatapiać sie w swych mądrościach ,ktore tu nikomu naprawde w tej chwili nie sa potrzebne.Przykro mi ,ze wolisz kogoś obrażac zamiast ,podzielić sie swoimi doświadczeniami. A Tobie Gosiu-życze powodzenia u lekarza i głowa do gory nie bój się .pozdrawiam

Autor: Iza  20.04.2006 zgłoś

do Ola 24 Wyluzuj. Poczytaj wypowiedzi od góry do dołu i zastanów się co piszesz. A później czepiaj sie osób które zwracaja uwage na powagę tej strony, problemu. Skoro nie przeszkadza Tobie to , że wsród wypowiedzi ludzi, których dotknęło nieszczęście znajduja sie też wypowiedzi szczeniackie, wyzwiska to świadczy tylko o Tobie.

Autor: MONIA28  20.04.2006 zgłoś

BLAGAM O POMOC!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! PROSZE NAPISZCIE MI CZY KTOS MIAL UPLAWY BADZ WYDZIELINE KOLORU ZOLTEGO I NIEPRZYJEMNIE PACHNACA TAK JAK OKRES. NIE WIEM CO SIE DZIEJE NIC NIE PIECZE I NIE SWEDZI ALE TEN SMROD JEST NIE DO ZNIESIENIA. I SPOZNIA MI SIE OKREK TYDZIEN. PROSZE NIECH KTOS ODPISZE DZIEKUJE

Autor: TOLA  21.04.2006 zgłoś

Moniu28 - błaganie na forum o pomoc nic Ci nie da. Powinnaś udać się do lekarza i to czym prędzej, bo dzieje się z Tobą coś bardzo złego. Iza - nie powinnaś reagować tak impulsywnie. Jest wolność słowa. A Twoje upominanie w takim tonie o Tobie samej też zbyt dobrze nie świadczy. Może jesteś nerwus...

Autor: goska  22.04.2006 zgłoś

do Iza24 dziękuje za wsparcie. Lekarz stwierdził że to endometrioza może mi się uda. pozdrawiam pa

Autor: monia  22.04.2006 zgłoś

Po badaniu usg wyszlo mi ze mam wiele malych torbieli na obu jajnikach, po czym ginekolog zapisal mi hormony ktore maja niby spowodowac ze one sie wchlona. Czy ktos wie moze od czego powstaja te torbiele ?? Czy to ma os wspolnego z rakiem??

Autor: monia  22.04.2006 zgłoś

Po odstawieniu luteiny okres powiniem poje\awwic sie po 2-3 dniach

Autor: P A T R Y C J A  24.04.2006 zgłoś

MINELO 35 DNI OD OSTATNIEGO OKRESU I NA 36 DZIEN DOSTALAM PLAMIENIA ROZOWEGO .I SIE SKONCZYLO NA TYM. NAWET MI NIE BOLAL BRZUCH. CZY MOGE BYC W CIAZY. TYDZIEN PRZED OKRESEM ROBILAM TEST I NIC. CZY TO CIAZA CZY TO MOZLIWE? NIECH KTOS ODPISZE

Autor: karolina22  27.04.2006 zgłoś

Majac 19 lat czyli 3 lata temu zaczely sie nasilac moje dolegliwosci z jajnikami.Zawsze mialam bardzo bolesne miesiaczki,ale wszyscy mnie zatwierdzali,ze jak urodze dziecko to mi przejdzie...(niestety juz nie urodze).Lekarz ogolny nawet mnie nie badajac stwierdzila,ze mam zapalenie pecherza (mowilam jakie mam objawy;bole brzucha,parcie na pecherz,nie moglam sie wysikac ani oddac stolca,brzuch zwiekszyl swoja objetosc).Lekarka przepisala antybiotyki,po ktorych czulam sie fatalnie,az sama je odlozylam.Po 2 tygodniach prywatna wizyta u pani ginekolog,ktora po obwodzie brzucha chyba stwierdzila,ze ciaza...Mowie :niemozliwe,a ona,ze mam na usg przyjechac jutro rano do pobliskiej miejscowosci,bo u mnie 2 tyg bym czekala.Paranoja!!Na usg jak spojrzala w monitor to poleciala po ordynatora i uslyszalam,ze mam bardzo duzego guza i operacja jest konieczna.To byla sroda i w nastepny wtorek mialam miec juz operacje.SZOK!!!Ryczalam cala droge do domu...Wieczorem dostalam takich boli,ze rodzice zadzwonili po pogotowie...Na drugi dzien wyladowalam w szpitalu i tam czekalam na operacje.Wiedzialam,ze cos jest ze mna nie tak i przewidzialam wszystko w 100%.Guz byl tak duzy,ze zajal dwa jajniki.Zostaly mi one wyciete wraz z jajowodami,macica i wyrostkiem robaczkowym.Po operacji 6 serii chemioterapii...Dawka jak dla konia!Po pierwszej juz mi wlosy wypadly!!Cale szczescie bylo to I stadium raka i nie zdazyl sie on nigdzie przezucic...Choc podobno byl juz blisko pluc...Po chemii bylam bardzo mizerna,blada,oslabiona,wpadlam w anemie,przed chemia dostawalam krew...Po 3 chemii jest chyba najwiekszy kryzys...Teraz czuje sie bardzo dobrze.Minely 3 lata.Jezdze na kontrole do RCO w Bydgoszczy.Podstawa to wczesne wykrycie,chociaz z tym w naszym kraju ciezko.Ja mialam szczescie w nieszczesciu.Gdyby nie lekarz,ktory tak szybko skierowal mnie na operacje nie pisalabym teraz moich przezyc...Chemioterapie tez mialam szybko,bo po miesiacu od operacji.Mam wspanialego chlopaka,ktory byl ze mna w tych ciezkich chwilach...moja rodzina tez robila wszystko,bym czula sie lepiej.Wazne jest,zeby nie zamykac sie w sobie i zyc tak jak dotychczas...Ja walke wygralam!!!Gdy wrog stanie znow do ataku napewno sie nie poddam!!!Zycze duzo wiary w siebie!!!Karolina krepiszon@wp.pl

Autor: Joanna 47  02.05.2006 zgłoś

Karolino Zainteresował mnie Twój przypadek.Jestem od Ciebie duzo starsza,ale przypadłośc trafila mi się taka sama.Jestem aktualnie po czwartej dawce chemii.Teraz dochodze do siebie w domu.Podobnie jak Ty miałam przeprowadzoną radykalna operację.Jesli możesz to napisz czy masz zlecone jakies leki,poza oczywiście systematyczna kontrolą.Czy operowano cie w Bydgoszczy?Jak kształtuje się u Ciebie wskażnik Ca 125 po tak długim czasie.Pozdrawiam bardzo serdecznie.Zyczę zdrówka i nieustającego optymizmu.

Autor: Marcia22  03.05.2006 zgłoś

Przykro mi z przypadku Karoliny jestem w jej wieku i uwazam ze trzeba przeprowadzac co roczne badania i konsultowac sie z kilkoma lekarzami, mialam nadzerkie ktora wykryto mi dopiero po kilku wizytach, wypalono mi ja jest mozliwosc ze moge byc po tym bezplodna? Niech mi ktos odpisze!!

Autor: karolina22  04.05.2006 zgłoś

Pani Joanno zadnych dodatkowych lekow nie zazywalam i obecnie tez nie biore.Operacje mialam przeprowadzona w Strzelnie.Duzo slyszalam negatywnych opinii na temat tego szpitala,ale mi akurat uratowano tam zycie i nie zgadzam sie z nimi.Jest to szpital bardzo biedny,nie ma szalowych warunkow,ale opieka na odziale,na ktorym lezalam byla rewelacyjna.Jesli chodzi o drugie Pani pytanie to teraz wlasnie sprawdzam moje wynki.Nie jestem obeznana w tych wszystkich oznaczeniach,ale badanie Ca 125 mialam robione chyba raz i wynik byl w normie 29,81 (norma od 0-35).Bardzo podwyzszone mialam natomiast na pierwszszym badaniu-przed chemioterapia AFP- 2186,0 (norma od 0-8).Po pierwszej chemii spadlo mi do 38,37.A obecnie jest w granicach 2-3.Pozdrawiam...Karolina

Autor: Joanna  04.05.2006 zgłoś

Karolin Dziekuję,ze odpowiedziałaś na moje pytania.Ja byłam operowana w Żarach,w 105 szpitalu.Opinii na jego temat nie znałam.Spotkałam sie tam z fachowością lekarzy,szacunkiem ,uprzejmoscią.Wierzę,ze dzięki temu iz tam trafiłam,moja sytuacja powoli też się poprawia.Mam przed sobą jeszcze dwie chemie.Nic przyjemnego ale trzeba i da się to przeżyć.Proszę napisz jak dotarlaś do tego Centrum w Bydgoszczy.Pozdrawiam Cię bardzo serdecznie

Autor: karolina22  04.05.2006 zgłoś

Nie ma Pani za co dziekowac.W koncu duzo nas laczy i moim zdaniem powinno sie pisac o takich rzeczach,wymieniac sie doswiadczeniami i opiniami.Do RCO w Bydgoszczy dotarlam wlasnie przez lekarza ordynatora ze szpitala w Strzelnie.Miasto,w ktorym mieszkam -Mogilno lezy okolo 60 km od Bydgoszczy,wiec byl to najblizszy szpital onkologiczny.Mialam do wyboru jeszcze Poznan,ale zdecydowalam sie na Bydgoszcz wlasnie ze wzgledu na odleglosc i na rodzine,ktora posiadam wlasnie w Bydgoszczy.Pani Joanno jeszcze tylko dwie chemie...juz z gorki jak sie mowi.Zgadzam sie,ze chemia nic przyjemnego,ale jestesmy silne baby i damy rade!!!!Pozdrawiam

Autor: Joanna  05.05.2006 zgłoś

Masz rację ,ze powinno się o tym rozmawiać.Gdy szukałam informacji o swojej chorobiezauwazyłam,że dostepne byly tylko opracowania naukowe.Wiadomości z zycia,takich które by budowały wewnętrznie w tej sytuacji-bardzo niewiele.Kobiety po mastektomii maja swoje stowarzyszenia,czaty,forum.My własciwie nie mamy nic.To ,ze trafiłyśmy na siebie bardzo mnie ucieszylo.W szpitalu też spotkalam same pozytywnie nastawione osoby.Utrzymujemy ze soba stały kontakt.Między sobą wymieniamy nawet doswiadczenia o chemiach.To bardzo pomaga przebrnąc przez to wszystko.Pozdrawiam i zaglądaj czasem na te stronkę.Pa

Autor: IWA  05.05.2006 zgłoś

Chcialabym ABY NAPISALA DO MNIE Pani ktora ma usunieta macice bez jajnikow . Operowana bylam 2 tygodnie temu . Jak narazie czuje sie bardzo dobrze . interesuje mnie jak sie znosi brak miesaczki i wogole wszystko

Autor: karolina22  05.05.2006 zgłoś

Napewno bede zagladac.Jesli ktos chce pogadac prywatnie oto moj mail krepiszon@wp.pl Pozdrawiam

Autor: IWA  10.05.2006 zgłoś

Czy tutaj wogole ktos jeszcze zaglada ?

Autor: Joanna  10.05.2006 zgłoś

Tak ,zagląda.Moze coś C pomogę.Moja operacja polegała na usunieciu całych narzadów,a więc wyglada to trochę gorzej.Z tego co wiem nie powinnas mieć objawów przyspieszonej meopauzy bo masz pozostawine jajniki.A to one odpowiadaja za te uderzenia gorąca ,poty itd.Życze Ci dużo zdrówka i pogody ducha.

Autor: IWA  11.05.2006 zgłoś

Dzieki Joanno ze sie odezwalas , ja ide dzisiaj na wizyte kontrolna do swojego lekarza . jestem 3 tygodnie po operacji mialam przedinwazyjnego raka szyjki macicy , tez duzo przeszlam . Po wycieciu szyjki w lutym okazalo sie ze mam dysplazje III stopnia . Moj lekarz zadecydowal ze trzeba sie pozbyc macicy bo z tego bedzie rak . Poniewaz nie chce miec wiecej dzieci to sie zgodzilam . dzisiaj bede wiedziala jaki jest wynik i troche sie boje . W grudniu mialam pobierane wycinki w lutym wycieta szyjke a w kwietniu macice i mam juz dosyc . Praktycznie co 2 miesiace bylam w szpitalu . Co bylo klopotliwe ze wzgledu na male dziecko , obecnie ma 12 miesiecy . Mialam to szczescie ze trafilam do dobrego lekarza i kliniki w Warszawie . Po drodze przeprowadzilam sie z L ublina do Warszawy i oczywiscie nie mam tu nikogo znajomego ani rodziny . Musimy z mezem liczyc sami na siebie , mieszkamy tutaj od 1 lutego . Potrzebuje jakiejs kolezanki ktora tez wiele przeszla zeby pogadac bo te zdrowe niewiele rozumieja . Pozdrawiam wszystkie panie , piszcie .

Autor: Joanna  12.05.2006 zgłoś

Iwo,dobrze,ze masz obok męża,który Cię wspiera.Ja też jestem w tej dobrej sytuacji.Sytacja,w jakiej się znalazlam,była dla mnie szokiem,ale szybko sie pozbierałam.Psychika odgrywa w tym wszystkim bardzo ważną rolę.Musisz być mocna.Masz dla kogo żyć.Wszystko będzie dobrze,zobaczysz.pozdrawiam

Autor: figa  13.05.2006 zgłoś

Mam 29 lat i od zawsze mialam problemy z miesiączką..długo się leczyłam, przeszlam 2 laparoskopie, wykryto u mnie endometriozę.. Dawano mi niewielkie szanse na urodzenie dziecka.. W trakcie leczenia nastąpił ''cud''. Zaszlam w ciąze i urodzilam synka..po roku kolejnego.. i kiedy myslalam, ze jestem juz zdrowa, okzuje sie ze nie..Dokladnie wczoraj robilam badanie CA-125.Wyniki w poniedzialek. Teraz siedze i przegladam strony dot.raka jajnika..Czytam Wasze wypowiedzi i komentarze.. i przyznaje ze cholernie sie boje.. Mam dwóch malych synków, wychowuje ich sama.. Staram sie byc dobrej myśli, ale to nie łatwe.. Kiedy w zyciu spotykają nas ciezkie chwile, kiedy są już za nami..zdajemy sobie sprawę z tego ze jestesmy silne, ze przetrwamy wszystko..aż do kolejnego zdarzenia. Podobno co nas nie zabije, to nas wzmocni. No właśnie - co wygra tym razem..?

Autor: Joanna  13.05.2006 zgłoś

Figo,nie zawsze podwyższony poziom markera swiadczy o nowotworze jajnika.Nie martw się na zapas.Maksyma,ze co nas nie zabije ,to nas wzmocni,jest bardzo trafna.To wzystko można przetrwać.Nie wolno sie poddawać.Myśl tylko pozytywnie (przynajmniej staraj się,to też dużo)Pozdrawiam serdecznie.

Autor: Maria  15.05.2006 zgłoś

Do Karoliny 22 Czy lekarz przepisał Ci hormony? Jeśli nie, to jak sobie radzisz z objawami menopauzy, czy bierzesz jakieś preparaty zawierające fitohormony? pozdrawiam

Autor: IWA  17.05.2006 zgłoś

Cos moj internet szwankuje , od tygodnia nie moglam tutaj wejsc . Dzieki za mile slowa , fajnie jak ktos sie odezwie . U mnie leci dzien za dniem nie mysle o tym co mnie spotkalo bo mam duzo pracy w domu i z dziecmi , ktore ostatnio troche choruja , starszy syn ( 8 lat ) angina a corka (12 mies .) goraczkuje na zeby . Figo masz male dzieci , co sie stalo ze wychowujesz je sama ? U mnie wyniki badan nareszcie sa dobre nic zlego sie nie dzieje , mialam dysplazje i nie wykryto komorek rakowych . Lekarz mowil ze gdyby wszystkie kobiety przychodzilyby tak wczesnie to nie byloby tylu tragedii . dziekuje Bogu ze znalazlam dobrego lekarza ktory wspaniale sie mna zajal . pozdrawim wszystkie Panie bardzo serdecznie i zycze duzo zdrowia !

Autor: Maria  17.05.2006 zgłoś

mam pytanie do kobiet które przechodziły tzw. menopauzę chirurgiczną. Czy to jest normalny objaw, podwyższona temperatura, około 37 stopni. Rano i wieczorem normalna, w ciągu dnia podwyższona (przy naturalnej menopauzie też może tak jest, nie wiem, dlatego zadaję to pytanie). Serdecznie pozdrawiam i czekam na odpowiedź

Autor: figa  17.05.2006 zgłoś

..odebralam wyniki badania CA-125. Wynik 41,41 (NORMA 35). Otrzymalam skierowanie do poradni onkologicznej.. Jutro (jak sie uda) pierwsze konsultacje.. Boję się. Nie powiedzialam o tym rodzicom, bo nie chcę ich martwic.. Gryzę to wszystko w sobie i nie mam się komu wyżalic.. pozdrawiam.. Do IWY - on odszedl i nie mam z nim kontaktu.Dziecmi tez sie nie interesuje.Dla mnie juz przestal istniec.Szkoda mi tylko dzieci.Tym bardziej przeraza mnie mysl choroby. One mają juz tylko mnie..

Autor: IWA  18.05.2006 zgłoś

Co za bydlak zostawil cie w chorobie ? Toznaczy ze nie byl ciebie wart . Skup sie Figo teraz na sobie i badz dobrej mysli musisz zyc dla dzieci . Powiedz rodzicom oni napewno beda cie wspierac w trudnych chwilach no i pomoga ci przy dzieciach . Ja mieszkam prawie 3oo kilometrow od rodziny ale moja mama o wszystkim wiedziala i bardzo mi pomagala rozmowa z nia chociaz telefoniczna . Zycze Ci z calego serca powrotu do zdrowia !!!!

Autor: Maria  18.05.2006 zgłoś

mam pytanie do kobiet które przechodziły tzw. menopauzę chirurgiczną. Czy to jest normalny objaw, podwyższona temperatura, około 37 stopni. Rano i wieczorem normalna, w ciągu dnia podwyższona (przy naturalnej menopauzie też może tak jest, nie wiem, dlatego zadaję to pytanie). Serdecznie pozdrawiam i czekam na odpowiedź

Autor: Maria  18.05.2006 zgłoś

Jak miło że ktoś odpowiedział fajnie

Autor: Iwa  18.05.2006 zgłoś

Mario przejdz do kafeterii miesniaki macicy tam dowiesz sie wszystkiego ja ci nie pomoge bo mam pozostawione jajniki

Autor: Maria  18.05.2006 zgłoś

Dzięki Iwa :)

Autor: Maria  18.05.2006 zgłoś

w kafeterii niewiele jest na temat który mnie interesuje :( myślałam że tutaj więcej się dowiem ech! jestem sfrustrowana :(

Autor: IWA  19.05.2006 zgłoś

MARIO MYSLE ZE NAJLEPIEJ BEDZIE JAK POROZMAWIASZ O TYM ZE SWOIM LEKARZEM PRZECIEZ KAZDA Z NAS INACZEJ TO PRZECHODZI I NIC SIE NIE MARTW ON CI NAPEWNO POMORZE . ZYCZE POGODY DUCHA TO NAJLEPSZY LEK .

Autor: konwalijka  21.05.2006 zgłoś

mam 40 lat u mnie tez lekarz stwierdzil torbiel jajnika 2 miesiace temu,fakt bralam przez 6miesiecy tabletki anty i po ich odstawieniu nie dostawalam miesiaczki i po badaniu wlasnie stwierdzil owy torbiel i nie wie skad sie wzial co miesiac biore tabletki aby dostac miesiaczke bo sie blokuje nazwa tabletek to "LUTEINA 50" mam przyjsc do kontroli za 6 miesiecy az sie boje czy uroslo cos wiecej.A jeszcze jedno czy w takim stanie mozna skorzystac z SOLARIM prosze was czekam na wasze komentarze POZDRAWIAM!!!!!

Autor: zmartwiona_23  21.05.2006 zgłoś

Mam 23 lata, nie mam męza (nawet chłopaka), dzieci oczywiscie też nie mam, ale za to mam problemy ze zdrowiem. W listopadzie wykryto u mnie zarówno w lewym jak i prawym jajniku torbiel. Leczyłam sie najpierw Orgamentilem. W marcu lekarz stwierdziła, ze produkuje za duzo pęcherzyków żólciowych i zaleciła mi terapie hormonami - Marvelonem. Na ostatniej wizycie lekarz zauważyła niepokojace cienie przy prawej torbieli, która nie chcę do tej pory wogóle zginać. Wysłała mnie na badanie markerów nowotworowych. Wynik mnie przeraził, zamiast 35, miałam 62,9. Tego samego dnia poszłam znowu do lekarza, okazało sie, ze mogę mieć endometrioze. Lekarz od razu zapowiedziała mi, że moge miec problemy z zajsciem w ciaże. Dała skierowanie do szpitala. Tam pan ordynator powiedział, ze w 8 dniu cyklu muszę sie jeszcze raz poddac badaniu USG wraz z badaniem dopplera. Potem zapadnie decyzja co dalej. Najprawdopodobniej bede miala robioną laparoskopię, ale w gre wchodzi tez normalna operacja. Jestem przerażona, to, ze teraz nie planuję dzieci, nie znaczy, ze nie nie pragnę ich mieć w przyszłosci. Dodatkowo bardzo martwią mnie te markery. W sumie ordynator mnie uspokoił i powiedział, ze mozna by sie martwić, kiedy bylyby one powyzej 100. Wcale mnie to nie pocieszyło:(

Autor: Figa  22.05.2006 zgłoś

Do "Zmartwionej 23" Nie chcę się tu wymądrzać, ale chcę Ci powiedzieć, ze kiedy mialam 21lat, wykryto u mnie endometrioze i też lekarz powiedzial, ze oczywiscie bedziemy to leczyc, ale niestety mam jakies 30% szans, ze bede mogla miec dzieci - czyli niewiele. Leczylam sie lekami na literę "D.."nie pamietam w tej chwili nazwy. Ale najlepszym lekarstwem na to ponoc bylaby ciąża.( W którą było oczywiscie cięzko zajść) No cóz jedno wykluczalo drugie. w kazdym razie teraz mam 29 lat i dwóch wspaniałych synków, zdrowych i mądrych itd.. Wiec nie martw się, to że masz endometrioze nie wyklucza posiadania w przyszlosci dzieci. Mam podobne problemy do Twoich.. Markery tez ponad normę, tez biorę Orgamentil, a jutro czekają mnie kolejne badania, po których okaze się co we mnie siedzi i czy to zlosliwe czy (mam nadzieję) nie.Pozdrawiam WAS wszystkie

Autor: Joanna  06.06.2006 zgłoś

Figo Myślę,ze u Ciebie wszystko dobrze.Odezwij się,ten kącik jakby przestal funkcjonować,nikt nic nie pisze.Pozdrawiam

Autor: zmartwiona 23  09.06.2006 zgłoś

Jestem już po wszytskim badaniach, łącznie z badaniami doplerra. Potwierdziło sie-mam endometrioze, ale na szczeście nie ma podstaw do leczenia onkologicznego. Robiałm tez badanie ilosciowe Hbs i okazalo sie, ze jestem zaczepiona przeciwko zoltaczce, w związku z tym już za dwa tygodnie bedę poddana laparoskopii. Bardzo sie denerwuje, ale jestem dobrej mysli...:)

Autor: Zbyszek  13.06.2006 zgłoś

Drogie Panie... Gdy czytam Wasze posty... Żartując oczywiście moge powiedzieć, że... cieszę się, że jestem mężczyzną :-) Zaskoczyło mnie jak silne jesteście z takimi ciężarami - z pewnością silniejsze niż ta brzydsza część ludzkości. Radźcie sobie! Choć niektórzy z nas tego nie okazują - boimy się o Was tak samo jak Wy same. A ja czytając wszystko powyżej zżyłem się z Wami, nawet teraz martwię się o Panią Elę03, dawno się nie odzywała... Pewnie zastanawiacie się, co robi tutaj samiec (zaznaczam, że jestem totalnym przeciwieństwem Matrixa!) Również szukam pomocy, informacji... A to co piszecie jest dla nas wszystkich ogromnie ważne! I pomaga! Około pół roku temu u mojej niespełna dwudziestoletniej narzeczonej rozpoczęły się dolegliwości typowo gastrologiczne, oczywiście wtedy nikt nie zlecił dodatkowych badań i nie podejrzewał niczego poza niestrawnością czy wrzodami . Następnie zaczęła spadać na wadze (Z 57 kg przy 1,75 m do 49 kg!) przez co zrobiono jej dokładne badania i wykryto raka jajnika (było to w ub. tygodniu). Moja narzeczona, ma trzy nerki, w dodatku lekarz stwierdził, że jej ewentualna operacja by wymagała konsultacji z innymi lekarzami bo jej podwójne przewody nerkowe umiejscowione z lewej strony są "nietypowe i poskręcane" i mogłyby utrudniać ewentualny zabieg. Rak umiejscowił się w jednym jajniku. Ma ok. 20mm. Lekarz stwierdził, że operacja jest niewskazana ze względu na jej słaby organizm, głównie chodzi o serce i zastanawiają się czy nie leczyć jej samą chemioterapią. Jest na pierwszym roku studiów, stara się zaliczyć sesję aby "pójść" na urlop dziekański i podjąć leczenie. Chcę być przy Niej. Nie okazuję żadnego zmartwienia, nie przez jakieś "męskie stereotypy", ja nie chcę po prostu aby tak jak ktoś napisał powyżej "to ona musiała mnie wspierać". W gorszych momentach w kółko jej tylko powtarzam to jedno co wiem, że choćby nie wiem co się działo będę obok. Żeby się nie martwiła, że wszystko będzie dobrze... Bardzo ją kocham. Nie dopuszczam do siebie "prawdziwości' tej informacji, dzieki temu dodatkowo i ja nie potrzebuję pomocy. Chciałbym Panie zapytać, Panie które wiedzą jak to jest i czego potrzebują/ały... Jak powinienem się zachować? Jakiej opieki potrzebuje kobieta, która dowiedziała się, że ma nowotwór? Jak mogę jej pomóc? Gdy ma trudniejsze chwile powininem ją rozbawiać, przytulić i nic nie mówić, czy zachować się jeszcze inaczej? Proszę... Bardzo proszę o pomoc, radę... To początki naszej... jej choroby, przydatne będą wszelkie wskazówki, te bardzo szczegółowe dotyczące zabiegów, samopoczucia, czego możemy się spodziewać, co jest uciążliwe, jak sobie z tym radzić, może w trakcie leczenia coś Was dziwiło, nie rozumiałyście, proszę napiszcie wszystko co możecie... Chciałbym też bardzo poznać opinię Pani Karoliny22, która zachorowała w tym samym wieku... Wie jak tak młoda kobieta czuje się w tej sytuacji... W ogóle czy to dobrze, że przy niej nie okazuję jak się boję? Nie chcę aby ona odebrała to tak, jakbym był nieczuły i bagatelizował jej chorobę. "Jej łzy miażdżą mi serce", ale czy jeśli pokażę jej, że boję się tak samo jak ona to nie straci we mnie tego twardego oparcia? Nie chcę się rozklejać i wiem, że będę potrafił tego nie robić, ale czy to jej pomoże...? Zrobię wszystko dla jej dobra! Niech Panie będą silne... Proszę... I niech pamiętają, że mimo czasem twardej skorupy, my - mężczyźni przeżywamy to tak samo boleśnie jak Wy... A zwłaszcza w takiej sytuacji Wasz uśmiech... Potrafi w mgnieniu oka "naprawić cały świat" i dać nam siły do podtrzymywania Was w tej walce. Ofiarowujcie go nam jak najwięcej! Proszę, odpiszcie...

Autor: Ksenia  15.06.2006 zgłoś

powiedzcie mi ile może kosztować laparoskopia?

Autor: ksenia  15.06.2006 zgłoś

pytam, ponieważ mam torbiel na lewy jajniku i czka mnie zabieg. Torbiel jest podobno niewielki 2-3 cm - proszę o radę. Jestem po rozmowie z lekatrzem , który powiedział, że szpital nie ma pieniędzy na laparoskopię, a operacja to poważna sprawa i totalna inwazja.

Autor: IWA  16.06.2006 zgłoś

Kseniu na jakiego ty lekarza trafilas zmien go natychmiast . JAmam usunieta macice laparoskopem na NFZ nic mnie to nie kosztowalo . Napisz z jakiego jestes miasta . Ten lekarz chce od ciebie wyludzic pieniadze i opowiada takie bzdury ze sie sie sluchac nie chce . Operacja moze i powazna , ale znam powazniejsze jaka totalna inwazja ? chyba mnie szlag trafi . Jezeli szpital nie ma pieniedzy to zglos sie do innego szpitala takiego ktory ma . To jest twoje zdrowie i na szczescie masz wybor .

Autor: Joanna  16.06.2006 zgłoś

Do Zbyszka Myslę,ze okazywanie ciepła,przytulenie,gesty zainteresowania-to jest najlepsze co możesz ofiarować swojej dziewczynie.W tej chorobie są pewne etapy,przez które się przechodzi.Najpierw jest szok,niedowierzanie .Wydaje sie wielu z nas,że to tylko sen,po obudzeniu będziemy zdrowe,szcześliwe.Rzeczywistość jest jednak inna.Musimy sie w niej odnależć.Tutaj pomocna dłoń drugiej osoby bardzo pomaga,ale musisz sie liczyć też z chwilowym odrzuceniem.Wiem jak traktowałam na poczatku choroby mojego męza.On też wspierał mnie przez cały ten czas.Czasem wystarczy też wspólnie pomilczeć,nie narzucać się.To też jest potrzebne.Kochacie się ,znacie swoje potrzeby.Intuicja sama powie Ci jjak masz reagować.To musi wypływać z serca a nie że tak trzeba......Przed Twoją dziewczyną długa droga.Nie pozwól aby się zniechęciła,podłamała.Ona sama musi sie do tego pozytywnie nastawić.U każdej z nas choroba tak samo się nazywa,ale każda z nas może miec inna konstrukcję psychiczna.Psychika w tej chorobie jest bardzo ważna-teraz duzo się o tym pisze.Jestem przekonana,ze razem stawicie czoła temu problemowi.Będzie to swoista proba dla was obojga.Nie pozwól tylko jej zamknąć się w sobie.Niech ona wyrzuca z siebie złość,niech jej nie kumuluje/sam musisz być bardzo odporny/Pozdrawiam,czasem tutaj zaglądam.Chętnie będę odpisywała.Ja już zakończylam własnie leczenie chemią.Pozdrawiam .

Autor: Ksenia  17.06.2006 zgłoś

Piszę z Płocka i chodzi i o dawny szpital wojewódzi na winiarach.

Autor: aneta  23.06.2006 zgłoś

ja też miałam torbiel,mialam mieć go usowanego.Po operacji dowiedziałam się,że już nie mam jednego jajnika,usunięto mi razem z torbielem.Chodzę na kontrole,okazało się że na drugim mam to samo

Autor: zmartwiona 23  24.06.2006 zgłoś

W czwartek (29 czerwca) będę miała laparoskopię wykonywaną bezpłatnie. Nigdy nie było mowy o zadnej oplacie z tego tytułu. Owszem, leczyłam sie prywatnie, ale zabieg będe miała wykonywany w szpitalu panstwowym. Trzymajcie za mnie kciuki!!!

Autor: IWA  26.06.2006 zgłoś

Trzymam za ciebie kciuki napisz po wyjsciu ze szpitala

Autor: joanna  27.06.2006 zgłoś

Wszystko będzie dobrze.Zabiegi laparoskopowe maja tą zaletę,ze szybko sie po nich wraca do formy.Pozdrawiam i życzę zdrowka.

Autor: "Diablica ;-))"  07.07.2006 zgłoś

Dziewczyny, Kobiety. Tak jak Wy i ja miałam i ciagle mam jakieś problemy ginekologiczne. Już jako młoda matka miałam wyłuskany torbiel z jajnika, a potem cięcie piersi z powodu utworzenia się dużego ropnia.Minęło kilka lat.Badanie kontrolne, a potem kolejne badania, wycinki, czekanie i strach. Wiele łez i nerwów. To także czas, gdy rosły dzieci, gdy potrzebowały zainteresowania i czułości. To okres pracy, awansu i cięgłego kształcenia. Nie zawsze wszystko cieszyło, gdy radość zasnuta była mgłą smutku i obaw. Jednak silna wiara, chęć życia dla innych i siebie potrafi pokonać wiele. Nie jestem kobietą z byle czym biegającą do lekarza, ale staram się systematycznie robić kontrolne badania.Czytając wasze listy,muszę przyznać, że różni są lekarze i warto zawsze skonsultować się z kolejnym fachowcem. Nie mozna brać za pewnik jednej diagnozy, tym bardziej postawionej w sposób pozbawiony życzliwości i wsparcia. Choć jestem dojrzała, czuję się młodo. Aktywnie żyję i wychodzę ludziom na przeciw.Uświadomiłam sobie jakiś czas temu,że trzeba z optymizmem patrzeć na wszystko. Płacz nic nie pomoże, a jedynie pogłębia złe samopoczucie, i to fizyczne i psychiczne. Lubię marzyć i wiem, ze marzenia się spełniają, szczególnie wtedy, gdy się kocha i jest sie kochanym. Pamietajcie Drogie Kobietki, życie jest krótkie i nie raz musimy stąpać po kolcach, ale mimo wszystko trzeba dbać o siebie, by poznać aksamit płatków róż...Wszystkim Wam życzę samych fachowych i życzliwych ginekologów :))

Autor: zmartwiona_23  09.07.2006 zgłoś

Jestem już po laparoskopii, do szpitala poszłam 29 czerwca, operacje mialam dzień poźniej. Nie byłam przygotowana na narkoze, ale nie miałam innego wyjścia. Operacja trwała blisko 2 godz, jedynie co pamietam, to maske tlenową nakladaną mi przez panią anestezjolog i okropny ból gardła po wyjęciu rurki intubacyjnej. Przez cały piątek nie wstawałam z łożka szpitalnego, ponieważ zrobnienie najmniejszego kroku, to był jak maraton. Ciągnęły mnie też szwy, ale stwierdziłam, ze jak przeżyłam zakładanie cewki moczowej, to już nic mi nie jest straszne:) Ze szpitala wyszłam dwa dni po zabiegu. Przedwczoraj (piątek) zdjęto mi szwy, czuje sie rewelacyjnie, nic mnie nie boli, oprócz małej dziury pod pępkiem. Czekam tylko na wyinki histopatologiczne, ale jestem dobrej myśli. Pozdrawiam wszystkich i proszę dziewczyny-róbcie sobie badania kontrolne, ja moje torbiele też "odkryłam" przypadkiem.

Autor: IWA  09.07.2006 zgłoś

Do zmartwionej 23 . No i w koncu masz to za soba , mnie nie bolalo gardo i nawet nie pamietam o istnienu rurki a napewno ja mialam bo moja operacja trwala 2 , 5 godz. Ja tez bylam operowana w czwartek ale dopiero w sobote wstalam z lozka . Zycze szybkiego powrotu do zdrowia !!!!!! Ja juz po 6 -ciu tygodniach mialam wszystko zagojone i lekarz stwierdzil ze moge juz wspolzyc .

Autor: asiaple  10.07.2006 zgłoś

Czy wiecie coś o potworniakach?

Autor: Desireje  13.07.2006 zgłoś

mam guza 11 x 9 cm...i 3 mieśniaki odebrałam przed chwila wynik markerów CA 125 mam 52,9 chyba jestem jeszcze w szoku..

Autor: zmartwiona 23  14.07.2006 zgłoś

Desireje---> najważniejsze to nie załamywać się. Moje markery wynosiły 62,9, wiec były jeszcze wieksze od Twoich. Mi lekarz powiedział, ze trzeba zacząć sie martwić, kiedy byłyby one powyzej 100. Wszystko zależy jeszcze od tego jaki masz wynik OB. Jeśli nie robiłaś tego badania, to zrób je koniecznie. Moje OB wynosiło 13 (norma jest 12), wiec to mnie uspokoiło. Ja równiez miałam bardzo duze guzy, zarowno w lewym, jak i prawym jajniku. Po szczególowych badanich okazało sie, ze mam endometriozę, jestem 2 tygodnie po laparoskopii, czuję sie świetnie. Proszę nie załamuj się i głowa do góry. Jestem ewidentnym przykładem na to, ze zły wynik markerów nie oznacza jeszcze najgorszego. Jestem z Tobą i trzymam za Ciebie kciuki...

Autor: JO  14.07.2006 zgłoś

Do ZBYSZKA: Mój-Twój Imiennik też mnie tak wspierał i wspiera. Kochana osoba u boku w trudnych chwilach, to najważniejsza rzecz pod słońcem. Trzeba rozmawiać o chorobie, ale się nie litować. Poza tym, wszystko jest w głowie - "skoro pacjent chce żyć - medycyna jest bezsilna" ! ZMARTWIONA 23 będzie dla Ciebie, dla Was, źródłem informacji najlepszym. Bo ja to nieco inny przypadek. Ja, wraz z dzieckiem dostałam "bonus", którego podczas wcześniejszych badań nie było widać. Dopiero na stole, podczas rutynowego cięcia cesarskiego, ujawnił się ów raczek-nieboraczek. Każda z nas to inne emocje. Jedna rozpacza, że nie będzie miała własnych dzieci, inna płacze, że urodziła właśnie dziecko i strach ma w sobie, czy zdąży je wychować. Wszystkie musimy to przepracować i walczyś i uśmiechać się do życia. Nawet wtedy, gdy rzygasz po chemioterapii. Ja, wraz z moim dzieckiem, obchodziliśmy pierwszą rocznicę urodzin. Dziecko codzi, tańczy, a ja cieszę się życiem. Jedyny mankament, jaki pozostał po chemioterapiii to paradontoza zębów, którą zaczynam leczyć. Czasem kości pobolą. To wszystko. A, że przynajmniej przez pięć najbliższych lat gram w rosyjską ruletkę? No, coż... Takie życie... Do ASIPLE - wrzuć słowo w wyszukiwarkę, a zdobędziesz potrzebne informacje na temat potworniaków. Do DESIREJE - bez paniki. Każdy stan zapalny w brzuchu mógł spowodować wzrost miana markera CA-125. Dopiero wyniki histopatologiczne stają się miarodajne, co nie oznacza, że to wyrok. Wszystkim posyłam dużą dawkę optymizmu. Dodaję, że pisujemy też na sąsiednim forum o mięśniakach. Tam też kupa informacji.

Autor: Joanna  14.07.2006 zgłoś

Do JO podaj proszę namiary na forum o mięsniakach.Jeśli będziesz miala chęć to chcialabym moze pogadać na gg.Serdecznie pozdrawiam Ciebie i ucalowania dla Twojej Kruszynki.

Autor: Desireje  17.07.2006 zgłoś

moje OB ma 35

Autor: zmartwiona 23  17.07.2006 zgłoś

Desireje--->nie martw sie, jestem z Tobą, trzymam kciuki. Ja trafiłam w ręce wspaniałego lekarza, który wspaniale się mną zaopiekował i skierował na odpowiednie badania. Nie jestem lekarzem, nie bede Ci sugerowac co masz robic, ale u mnie wykluczono raka, po tzw badaniu dopplera. Owo badanie bada przepływy krwi w naczyniu krwionosnym, ktore jest odpowiedzialne za doplyw krwi do danego jajnika. Niestety ale wątpie, zebys szybko doczekala sie takiego badania bezpłatnie, dlatego ja leczyłam sie i nadal bede to robic prywatnie. W piątek mam wyniki histopatologii, juz powoli nie spie po nocach, ale wierze, ze wszytsko bedzie ok. Trzymam kciuki za Ciebie i za Nas wszystkie dziewczeta. Dużo zdrówka!!!

Autor: Joanna  17.07.2006 zgłoś

Do JO Zajrzałam na forum o mięśniakach.Tam to widać że wymiana myśli kwitnie.Najbardziej podobało mi się okreslenie SYRENKI.Widzę JO,że jesteś bardzo aktywną forumowiczką,tak trzymaj.Ja jestem też dorywczym komputerowcem,a tutaj często zagladam.Może tutaj też z czasem sie rozkręci..........Pozdrawiam serdecznie

Autor: Anna_R  20.07.2006 zgłoś

Do Desireje! Musisz byc dobrej myśli -bo tylko to tobie zostało. U mnie w styczniu wykryto na każym jajniku guza wielkości kurzego jajka a w lutym już byłam po operacji usunięcia jajników z przydatkami i macicy.Markery Ca przed operacją wynosiły 380 .Badania histopatologiczne wykazały ,że nie jest to rak inwazyjny i obyło się bez dalszego leczenia chemią .Teraz poziom markerów spadł do 15 . NIe martw się ( chociaż łatwo to się mówi ) ale musisz poddac się leczeniu zaproponowanemu przez twojego lekarza . Ja dla upewnienia się o słuszności decyzji lekarza konsultowałam sie z 3 różnymi i każdy z nich twierdził to samo -że tylko operacyjne usunięcie wszystkich narządów daje powodzenie w leczeniu ( bo oczywiście nie mogłam uwierzyć że "coś" takiego mogło mi się przytrafić - tym badziej ,że nie odczuwałam żadnych dolegliwości ) . Życzę powodzenia i szybkiego podjęcia decyzji

Autor: ewela  26.07.2006 zgłoś

Mam 23 lata i dwoje dzieci :) Po drugim porodzie kiedy mialam 21 lat moja pani ginekolog powiedziala ze mam nadżerke i musze pujsc do szpitala zeby ja wypalic :( Niestety nie mam dobrych wspomnień z tego szpitala bo po pierwszym porodzie bylam 3 razy szyta :( Tak załatwił mnie jeden lekarz i przez miesiac nie mogłam chodzić :( Więc do dzisiaj nie poszłam do tego szpitala i troche sie boje że może mi sie coś stać :) Niemam zadnych objawów i nic sie nie dzieje ale mimo to boje sie ! Jak mozecie to napiszcie czy mialyscie nadzerke i czy to wypalanie boli strasznie sie boje !! Dlamnie ginekolog to tak jak dentysta !!!!!!!!!!! Pomóżcie!!!!!!!!!!!

Autor: JO  27.07.2006 zgłoś

Do EWELA: Ale w czym my możemy Ci pomóc? Kobieto ! Od nadżerek to jest lekarz ginekolog, a nie dziewczyny na forum. A ponieważ jest to forum o raku jajnika, to każda z tą przypadłością przeszła przez wiele lekarskich rąk i bada się przynajmniej raz na kwartał, jak nie częściej. I raczej jesteśmy wdzięczne lekarzom i nie traktujemy ich, jak potwory. Nie bardzo więc rozumiemy Twoje wołanie o pomoc. Badać się należy, leczyć też. Zmień lekarza, jeżeli tamten, notabene sprzed dwóch lat, Ci nie odpowiadał. Z tego, co mi wiadomo to świadome kobiety badają się przynajmniej raz w roku. Ach, ręce opadają... MARSZ DO LEKARZA DZIEWCZYNO !!!

Autor: Joanna  27.07.2006 zgłoś

Do JO Jak udaje Ci się przetrwać te okropne upały?Ja nosze te okropna perukę i musze sie meczyć.Pot leci mi ciurkiem po twarzy ,ale co zrobić.Jak wracam do domu to zaraz ją zrzucam i wsadzam glowę i te odrastajacą szczecinkę pod zimna wode -wtedy cóz za ulga.Jak Twoje samopoczucie?Pozdrawiam lodowato(to tak dla przekory)

Autor: JO  28.07.2006 zgłoś

Do JOANNY - od upału dostaję udaru pod "dachem", jak każdy chyba. Moje włosy po karboplatynie się uchowały. Ale mam je króciutkie. W zeszłym roku dziewczyny też narzekały latem na "czapki". W końcu większość przerzuciła się na chusty, zwłaszcza, że modne. Wiem, że nie zawsze chce się i można tak wystąpić, a poza tym blokada psychiczna nie pozwala. Ale jak już Ci rośnie szczecinka, to dobrze. Będą gęste, mocne, a może i kręcone? Mnie włosy pod pachami, na rękach, nogach i wzgórku łonowym zaczęły odrastać po pół roku, a paznokcie to "ruszyły się" po ośmiu miesiącach. To ostatnie, to nawet mi się podobało. Trzymaj się kochana. Łączę się z Tobą z tym moczeniem głowy pod kranem, bo czasem bije mi w dekiel brak hormonków i robię to samo, co Ty. Całuski i wszystkie smaki tęczowej melby Ci posyłam

Autor: Joanna  28.07.2006 zgłoś

Do Jo.Twoja karboplatynka była dla Ciebie łaskawa.Moja cisplatynka i taksolek nie potraktowały mnie łagodnie.To było jak burza.po pierwszej chemii mój małzonek chwycił (za moją kategoryczna decyzją) za maszynkę do golenia i zrobil mi na głowie tak rowno jak na lodowisku.Nawet sie nie popłakałam.Powiedzialam sobie że,całe życie miałam piękne,długie ,kręcone wlosy,to jak teraz sobie pochodze trochę łysa to będzie mi lżej na głowie.Teraz mam dylemat bo podobno jak ktoś miałmarne to robią się piękne,czyli wszystko na zasadzie przeciwieństw.No to jak mi odrosną rzadkie,proste i byle jakie to co wtedy?A tak serio to czekam z niecierpliwością na te odrosty.A poki co zajadam się pysznymi lodami i podziwiam piekny widok z mojego balkonu.Pozdrawiam

Autor: alka  28.07.2006 zgłoś

proszę, napiszcie coś więcej o endomertiozie- objawy, zagrozenia ...

Autor: asiaple  31.07.2006 zgłoś

Moja siostra trafiła do szpitala ze strasznym bólem brzucha. okazało się że nie wyrostek i nie jelita, tylko zapalenie przydatków, które zajęło otrzewną.No i na jajnikach jest COŚ za tydzień mają to wycinać. Dostała skierowanie na ca125-dzięki wam wiemy co to jest,wynik będzie w piątek. A ob miała 142!!!Z wypisem ze szpitala poszła do rodzinnej lekarki, żeby przetłumaczyła z polskiego na nasze no i usłyszała coś o torbielach, potworniakach-wygląda to poważnie co? Pewnie bez chemii się nie obędzie, jak myślicie? Poza tym chcę wam powiedzieć, że jesteście bardzo dzielne super kobitki(Jooanna, Jo,Iwa, Zmartwiona i reszta!!!)-Trzymajcie dalej ten fason i styl-jesteście wielkie!Pozdrawiam i życzę powrotu do zdrowia!

Autor: Joanna  31.07.2006 zgłoś

Do Asiaple Wynik markera to jeszcze nie wszystko.On ulega podwyższeniu przy kazdym stanie zapalnym w jamie brzusznej.Dopiero wynik histopatologiczny daje pewność.To co lekarze widza na usg nie zawsze odpowiada prawdzie.U mnie lekarz widzial guza w pecherzu moczowym a jajniki byly podobno w porzadku!!!Chemia też jest do przeżycia.Nalezy sie cięszyc z faktu ,że sie na nia decydują(jest przecież bardzo droga).Głowa do góry.Pozdrowienia dla siostry

Autor: JO  31.07.2006 zgłoś

DO JOANNY: - wypoczywaj na tym balkonie, opychaj się lodami smaków wszelakich i nie daj się! A włosy? Jakieś urosną. A wtedy fryzurkę sobie fajną utrefisz. "Bądź jak skała, bądź jak woda i bądź zawsze taka młoda" (Martyna Jakubowicz) Do ASIAPLE - w chorobie ważne jest racjonalne podejście. Nie wolno gdybać i martwić się na zapas.. Wyniki i lekarze podejmą decyzję. Napisz o wynikach i porozśmieszaj siostrę, by nie miała nosa na kwintę. W pogodnym duchu, choróbsko, nawet złe, pójdzie sobie przecz!!! Pozdrawiam.

Autor: asiaple  31.07.2006 zgłoś

Dziękuję wam, teraz czekamy do piątku na wynik, ale nadzieja to podstawa.Jesteście wspaniałym przykładem, że nie wolno się poddawać!Pa!

Autor: Joanna  31.07.2006 zgłoś

Do Jo Pojadłam juz lodów,popilam chlodnego soczku i klapnęlam przed komputerkiem.Wiesz poczytalam ostatnio ,że w naszym przypadku dobrze byloby być wegetarianką,tylko to chyba dla mnie trudne zadanie.Niby jestem wszystkożerna,ale tak rezygnować ze smacznego miesiwka to no nie wiem.......Jak Twoje maleństwo znosi upaly?pozdrowionka,papa

Autor: JO  01.08.2006 zgłoś

JOANNO Droga! Ja wegetarianką byłam przez osiem lat. Nie ze względów ideologicznych, tylko dla "urody". No i co? Jajco! Myślę, że kogo ma trafić kancerogenna komóreczka, to i tak go trafi. Nie ma co zastanawiać się dlaczego? Tak w życiu jest i już. Jeden ma szczęście w miłości, ktoś pieniądze, ktoś farta do interesów, czy Porsche, a ktoś ma to wszystko i raka też ma. Inny znów nie ma nic materialnego, a ma piękną duszę, ale raka też. Pokora to piękna cecha. Obie to doskonale wiemy. A moje dziecko coś niemrawe od tego słońca. Jeść nie chce wcale. Jakaś wysypka i marudkowy nastrój. Lekarz stwierdził, że nic strasznego. Całodobowe próby nakarmienia niejadka i ulżenie w trudnych chwilach. Wszystkim daje się upał we znaki. Posyłam Ci piękną energie, byś zdrowa cała była.

Autor: Joanna  01.08.2006 zgłoś

Droga JO, chyba skutecznie mnie zniechecilaś do prób wegetarianizmu.Czy Ty trafilas na jakiegoś fajnego onkologa prowadzącego?Mój jest jakis niemrawy.Na moje pytania odnosnie diety,badań to tylko opdowiada wymijająco,czyli żadnych konkretów.W tej chorobie to wlaściwie się nic nie wie,albo ona jest albo nie ma to jedyny pewnik.Mój na wizyte kontrolna we wrzesniu zlecil tylko zrobienie analizy krwi,moczu i markery.Po operacji nie mialam nawet KT.na moje pytanie ,czy będę je miala stwierdził ,ze to sie wykonuje w konkretnych wskazaniach.Chyba się wkurzę i będę sobie robiła wszystkie badania prywatnie.A niejadek potem sobie jedzonko odbije.moja córka byla typowym niejadkiem ,teraz to laseczka 18 letnia ,ale za to figurka no no.Czyli trzymanie linii w dziecinstwie popłaca.Pozdrawiam cieplutko

Autor: zmartwiona 23  08.08.2006 zgłoś

Jestem już po wakacjach w Krakowie, bylo kapitalnie. Jechałam tam w pełni szczęsliwa, bowiem wyiki histopatologii okazały się bardzo dobre. Co za ulga... Jedna z dziewczyn prosiła, aby napisać coś wiecej o endometriozie. Moją chorobę wykryłam po kontrolnej wizycie u lekarza. Nigdy nie lubiłam ginekologów, ale byłam zmuszona do niego iść, kiedy bardzo zaczął mi dokuczać ból w prawym jajniku, promieniujący aż do pachwiny. Poza tym moje okresy zawsze były wyjątkowo bolesne, te kilka dni były dla mnie gehenną. Po laparaskopii chyba pierwszy raz w życiu okres był całkowicie bezbolesny, co za ulga. Dziękuje Bogu, ze wtedy poszłam do lekarza, jajnik bolał mnie już wczesniej, ale myslałam, ze to normalna faza cyklu. Okazało sie jednak inaczej. W poniedziałek idę do lekarza, bedę miała robione USG, mam nadzieje, ze "tam" w środku jest wszystko w porzadku. Pozdrawiam:)

Autor: Joanna  08.08.2006 zgłoś

Ciesze się,ze wszystko dobrze sie ułożyło.Teraz spokojnie wypoczywaj i regeneruj sily.Moja sytuacja byla gorsza,niestety nie ominęła mnie chemioterapia.Teraz jest dobrze,staram się zmienić podejście do życia,cieszyć się kazdym przezytym dniem.Staram się teraz dostrzegać małe rzeczy,obok których w pędzie codziennego życia wczesniej sie nie zatrzynywałam.Choroba przewartosciowuje nasz swiat.Pozdrawiam

Autor: Angela  10.08.2006 zgłoś

Ja mam guza na dwoch jajnikach .moja lekarz nic nie robi w tej sprawie,a ja bardzo sie boje.powiedziala ze mam przyjsc po dwoch miesiacach i wtedy zrobi mi usg,bo bedzie bardziej widoczne.powiedzcie mi cos wiecej na temat torbieli.

Autor: Joana  10.08.2006 zgłoś

Proponowałabym udać się do innego lekarza,który zrobi ci usg.Wtedy będziesz miała wiarygodniejszy obraz tego wszystkiego.Spotkalam w czasie choroby panie,ktore miały rzekomo tylko torbiele ,a skonczylo sie duzo poważniej.Nie zwlekaj tylko idz do innego lekarza.Pozdrawiam

Autor: JO  11.08.2006 zgłoś

Strzałeczka! Tak, Angelo, Joanna ma rację. Zresztą chyba w niektótrych przypadkach warto skonsultować się z innym lekarzem. Pozdrawiam cieplutko i znikam na dluuuuugi weekend.

Autor: Joanna  16.08.2006 zgłoś

Mam nadzieję,że pogoda Ci dopisała.U mnie było brzydko i deszczowoPozdrawiam

Autor: JO  17.08.2006 zgłoś

Dzięki. Pogoda średnia, ale złapałam oddech przed kolejnymi badaniami - USG, zdjęcia płucek, wkłucia itd. Może i płytek mi trochę przetoczą, bo coś rzadziutka ta krew moja. Zęby mi latają, więc od października walczyć będę w Klinice Paradontozy, by mi je jakoś umocowali. Widzę, że zrobiło się bardzo prywatnie na tym forum. To i dobrze. Znak, że mało nas do pieczenia tego niefajnego chleba. Pozdrawiam Cię słonecznie. Wygrzewaj się zdrowo.

Autor: Joanna  17.08.2006 zgłoś

Życzę Ci pięknych zdjęć i dobrych wyników.Pa

Autor: ona  20.08.2006 zgłoś

a powiedzcie mi co oznacza jesli podczas miesiaczki zamiast normalnej krwi, pojawiaja sie skrzepy krwi?

Autor:  21.08.2006 zgłoś

Z tego co mi wiadomo,to skrzepy często są oznaką mięsniaków,ale najlepiej poradz się lekarza.Oni dysponują fachową wiedzą.Pozdrawiam

Autor: kaśka  22.08.2006 zgłoś

mnie boli podbrzusze podczas stosunku co to może być zaznaczam że te dolegliwości zaczęły się po porodzie czy coś jest ze mną nie tak czy po prostu lekarze coś schrzanili? może ktoś mi na to odpowie

Autor: JO  23.08.2006 zgłoś

Do Kaśki - najlepiej wybrać się do lekarza. Przyczyn takiego stanu rzeczy może być wiele - stan zapalny pochwy, nadżerka szyjki macicy itd., itp.. Ale na to pytanie nie my Ci odpowiemy. Musi zbadać Cię lekarz, to chyba logiczne i oczywiste. Dlaczego uważasz, że od razu lekarze coś schrzanili?

Autor: kaśka  23.08.2006 zgłoś

Do Jo -nadżerki nie mam dawno [wypalanka] a według lekarza wszystko jest ok . Dostałam czopki bo podobno to tylko lekkie przeziębienie, mam zmienic lekarzajak myśłisz Jo?

Autor: Ela03  23.08.2006 zgłoś

WITAM WSZYSTKICH PO NAPRAWDĘ DŁUGIEJ PRZERWIE.POMALUTKU NADRABIAM ZALEGŁOŚCI W CZYTANIU POSTÓW A JEST TEGO TROSZECZKĘ.ZBYSZKU BARDZO DZIĘKUJE CI ZE MARTWIŁES SIĘ O MNIE.JA JUZ JESTEM PO OPERACJI MAM WSPANIALEGO LEKARZA KTÓRY SIĘ WSZYSTKIM ZAJĄŁ ZAŁATWIŁ MI SWIETNEGO LEKARZA KTÓRY MNIE OPEROWAŁ.JESTEM JUZ PO 2 CYTOLOGIACH I WYNIK 1 GR .ZNOWU WRACAM DO ZYCIA TYLKO ZOSTAJE OBAWA CZY BEDĄ NAWROTY ALE STARAM NA RAZIE O TYM NIE MYSLEĆ I CIESZYĆ SIĘ KAŻDĄ SEKUNDA.BARDZO ZMARTWIŁA MNIE SYTUACJA TWOJEJ KOBIETY CZY MOŻESZ NAPISAĆ CO ZADECYDOWALI LEKARZE I JAK ONA SIE CZUJE?

Autor: ELA03  23.08.2006 zgłoś

FIZIU,OPTYMISTKO GDZIE JESTEŚCIE?????????????????????

Autor: kaja  25.08.2006 zgłoś

Witam! Niedawno odkryto u mnie guza jajnika (uszypulowany, struktura mięśniakowa). Osiągnął 3 cm mniej więcej w ciągu 3 miesięcy (nie został wykryty w trakcie poprzedniego badania, a badała mnie ta sama lekarka, bardzo starannie zresztą...). Miałam robione USG przezpochwowe oraz marker CA 125, który na szczęście wyszedł w normie: 4,5, czyli z onkologicznego punktu widzenia wszystko jest ok. Będę miała jeszcze zrobione dokładniejsze USG na lepszym sprzęcie. Czy jednak ten guz powinien zostać wyłuszczony, czy też można go "obserwować" przez jakiś czas... czy powinien zostać pobrany materiał do badań histopatologicznych? Jak sądzicie? Pozdrawiam.

Autor: Joanna  25.08.2006 zgłoś

Najlepsze wyjście to udać się na konsultacje do innego lekarza.Jednemu nie wolno bezgranicznie ufać.Moja koleżanka,którą poznałam w trakcie leczenia opowiedziała mi swoją historię.jej mama umarła na raka jajnika już ponad dwadzieścia lat temu.Koleżanka,będąc obciążona genetycznie,regularnie się badała.Miała stałego ginekologa,zorientowanego w jej sytuacji.I co? Nie zobaczył tego co miał zobaczyć,wodpowiednim czasie.Rezultat-dziewczyna znalazła się na onkologii.Lekarz nawet nie zdobył się na słowo przepraszam.Ze stwierdzonym guzem nie ma co czekać.Pozdrawiam Cię serdecznie.Trzymam kciuki,niech wszystko skończy się dobrze.

Autor: OLA22  30.08.2006 zgłoś

JA NARAZIE JESTEM ZDROWA, P[RZYNAJMNIEJ TAK MI SIĘ WYDAJĘ, PO NIEDZIELI IDE DO GINEKOLOGA I BĘDĘ MIAŁA ROBIONĄ CYTOLOGIĘ, PIERWSZY RAZ MAM NADZIEJĘ ŻE WSZYSTKO BĘDZIE DOBRZE, CHOCIAŻ CZĘSTO MAM BÓLE BRZUCHA I PODBRZUSZA ALE JAK WEZMĘ TABLETKIE PRZECIWBÓLOWA TO MI PRZECHODZI .tROCHĘ JEDNAK SIĘ MARTWIE CZY COS SIĘ NIE DZIEJĘ. POZDRAWIAM WSZYSTKIE KOBIETY, TRZYMAJCIE SIĘ

Autor: karolina22  31.08.2006 zgłoś

Witam Was kochane...i pozdrawiam goraco. Dawno tu nie zagladalam, ale obiecalam, ze bede! Ku mojemu zdziwieniu dostaje duzo maili z pytaniami o chorobe, o jej objawy, przebieg leczenia itp. Odpisuje na wszystkie! U mnie wszystko w porzadku. W pazdzierniku zaczynam 3 rok studiow licencjackich na kierunku pedagogika. A we wrzesniu czekaja mnie badania w RCO...krew w tym markery i usg brzucha. Jestem dobrej mysli. Duzo zdrowka i pogody ducha zycze...i nadziei - ona czyni cuda!!! Buziaki

Autor: kaja  31.08.2006 zgłoś

Jestem po "dokładniejszym" USG. Tydzien po tym pierwszym, okazało się, że guz ma już 4 cm i jest tak położony, że zasłania jajnik (pani doktor szukała jajnika przez 5 min ;) generalnie nie ma też pewności, czy jest z tym jajnikiem połączony czy raczej z macicą (jest w rogo, cokolwiek to oznacza...), ale na pewno ma strukturę litą. Decyzja już zapadła: jak najszybciej robimy laparoskopię i usuwamy potworka :) po badaniu histopatologicznym wszystko będzie jasne. Pozdrawiam!

Autor: Joanna  03.09.2006 zgłoś

Do JO Cos dlugo tutaj nie zaglądasz.Mam nadzieje ,że wszystko jest po Twojej mysli.Pozdrawiam cieplutko

Autor: Krystyna  05.09.2006 zgłoś

Witam wszystkich, czy ktos mógłby mi podpowiedzieć gdzie odnależć proporcje procentowe, chodzi mi o wyniki ca.125, mam wynik i chciałabym gdzieś dopatrzyć się jak one wyglądają na skali innych wyników dziękuje pozdrawiam

Autor: Joanna  05.09.2006 zgłoś

Do Krystyny Z tego co się dowiadywałam dla własnych potrzeb,normą jest wartość 35.Jesli jest powyżej świadczy o stanie zapalnym w obrebie narządów jamy brzusznej.Jesli wynik jest wysoki to tez nie świadczy o chorobie nowotworowej.Pozdrawiam

Autor: czekoladka  05.09.2006 zgłoś

Krystyna norma to do 35 ja dwa lata temu miałam 104 i jeszcze jestem na tym świecie. Pozdrawiam wszystkie panie

Autor: Krystyna  06.09.2006 zgłoś

Witam :-)))))), dziękuję bardzo Joasi i czekoladce uspokoilyście mnie troszke moje drogie:-)))), mieszczę się w tzw. normie. POZDRAWIAM, a CZEKOLADKO NA TYM ŚWIECIE BĄDŻ BARDZO ,BARDZO DŁUGO!!!!!!!!!!!!!!!

Autor: Lena  08.09.2006 zgłoś

Witam wszystkie dzielne dziewczyny:)))Weszłam na tą stronę ok. 8 dni temu,jak dowiedziałam się od mojego ginekologa,że w badaniu usg (przez powłokę brzuszna),widać guza na prawym jajniku wielkości do 7cm.,po czym dał skierowanie na badanie Ca 125 i "sucho" stwierdził jak wynik będzie wysoki to od razu dostaje Pani skierowanie do szpitala a jak w normie to poczeka sobie Pani w kolejce - na operację rzecz jasna zrozumiałam , bo przeciez nie po masło:((,po czym poprosił następna pacjetkę zanim zdążylam wyjsć z gabinetu.To był czwartek a w Piątek zaraz rano pojechalam zrobić owe wyniki - musiałam czekać na wyniki do poniedziałku do godz.14.oo(trafiłam niestety na wekend:(().I przez ten wekend czytałam po naście razy wszystkie zamieszczone tu posty..dodały mi otuchy,uczepiłam się faktu,że nawet gdy markery są zawyżone nie jest to jednoznaczne z noszeniem w sobie "obcego".Dzięki Wam kochane wiedziałam jakie mam zrobic dalsze badania by upewnić się jakie konkretne znamiona ma choroba a przecież powinnam była usłyszeć to od lekarza.Dzisiaj juz wiem ,ze markery są ok.7,1.A wczoraj byłam prywatnie na badaniu Dopllerowskim(Usg przez pochwę) i jakież było moje zdziwienie kiedy Pan dr robiacy badanie stwierdził,że "tu" nie ma żadnego guza....jest wszystko ok.Mam 48 lat i jestem juz w wieku menopauzalnym,ale chciałabym jeszcze cieszyc sie zyciem...doświadczyć uczucia bycia babcia:)))))....Pozdrawiam Was wszystkie tak młode i dzielne dziewczyny i trzymam za Was kciuki:))))

Autor: Joanna  09.09.2006 zgłoś

Do Leny Widzisz Leno jak dobrze tutaj zaglądać.Ja też gdy szukałam informacji o swojej chorobie ,znalazłam tę stronkę.Zaglądałam też na stronę amazonek,tam są swietne Panie.Ich optymizm jest zarażliwy!Piszę to w dobrym znaczeniu tego słowa.Czytajac ich wypowiedzi robilo mi się lżej.One miały chemie,objawy po niej były podobne.Suche informacje medyczne to nie to samo co wymiana doświadczeń osób,które to przeszły.Kazdy z nas jest inny,kazdy moze przechodzić to inaczej,ale zawsze lepiej się ustawić i nie panikować-mając za przykład inne osoby.Widzę jednak,że niektóre zamilkły,pewnie mają duzo innych zajęć.Pozdrawiam Krepiszonka,Jo i wszystkich innych.Życzę zdrówka

Autor: karolina22  12.09.2006 zgłoś

Witam Was Drogie Panie... Dziekuje Pani Joanno za pozdrowienia. Bardzo milo mi sie zrobilo jak napisala Pani "Krepiszonka"...hehehe...Zagladam tu ostatnio dosc czesto, ale nie zawsze znajduje czas, by cos tu "naskrobac". Byl taki okres, ze strona gdzies mi zginela i nie moglam jej odszukac, dlatego nie bylo mnie widac. Dostaje duzo listow na adres mailowy. Za wszystkie bardzo dziekuje i staram sie na nie sumiennie odpowiadac. Mam nadzieje, ze chociaz troche rozwiewam Wasze watpliwosci Drogie Panie. Niestety wakacje dobiegly konca i czas do szkoly. Mam jeszcze dwa tygodnie wolnego, ale czas ten przeznaczam na praktyke w internacie szkoly spacjalnej. Wczoraj dopadlo mnie jakies przeziebienie i leze caly dzien w lozku. Jak ja nie lubie bezczynnosci...WRRR! Na badania jade dopiero w pazdziernku. Kolejki w RCO nieziemskie i nie dalo sie zarejestrowac na wrzesien...Obiecuje, ze bede czesciej sie odzywac! Pozdrawiam Was Kochane!!! Trzymajcie sie cieplo!!! Karolina

Autor: Aleksandra  15.09.2006 zgłoś

Witam!! Zajrzałam na tę stronkę po raz pierwszy bo straszno mi, moj Ca 125 to 131 - rośnie systematycznie od stycznia 2006, USG robie co dwa miesiące na razie nic nie ma na tych moich jajnikach, mamografia też OK ..... za dwa tygodnie odbieram wyniki badan genetycznych. Jeżeli mam zmutowane geny to mój gin. proponuje mi wycięcie laparoskopowe obydwu jajników - profilaktycznie - bo strasznie jestem obciążona rodzinnym wystepowaniem tego nieprzyjemnego ,, skorupiaka''. Nie wykonano mi żadnych innych dodatkowych badań- trochę mnie to niepokoi. Czy którąś z Was Kochane Kobitki spotkało coś takiego?? Może jest inny tok leczenia? Mam dwójkę maluchów i chciałabym troszkę oddalic koniecznośc wcześniejszej menopauzy... Pozdrawia cieplutko, Ola

Autor: karolina22  15.09.2006 zgłoś

Do Oli... Jezeli jestes obciazona genetycznie to nie ogladaj sie tylko wycinaj jajniki. Gdybym miala przeprowadzone badania genetyczne i wykryto by u mnie raka jajnika to nie wahalabym sie. Lepsza wczesniejsza menopauza niz chemioterapia, ktora sieje spustoszenie w organizmie. Ja mam 22 lata i menopauze przeszlam 3 lata temu...Ciesz sie, ze masz dwojke dzieci, mnie choroba tej mozliwosci pozbawila...Przepraszam jesli moja odpowiedz jest zbyt dosadna...Ale takie jest moje zdanie. Mysle, ze decyzja taka nie nalezy do latwych. Zycze duzo zdrowka!!! Pozdrawiam cieplutko!!!

Autor: Elka  18.09.2006 zgłoś

Witam wszystkich, Właśnie sie dowiedziałam, że wynik mojego Ca 125 to 106,15 (przy normie do 35). Jestem przerażona. Wszystko zaczęło się tydzień temu od krwawienia podczas stosunku. Poszłam do mojego gin. -przeszlam badanie tradycyjne, ale nic nie wykazało. Za dwa dni mialam USG. Jest torbiel /guz (3-4 cm)) na jajniku. Dostałam skierowanie na Ca 125 (to teraz jedno z podstawowych badań przesiewowych). Wynik przeraził mnie. Napiszcie co dalej robić, co mnie czeka?

Autor: Joanna  18.09.2006 zgłoś

Do Karoliny 22 Bylam dzisiaj na badaniu markerów,pierwszy raz od zakonczenia chemii (to juz trzy miesiace!).Trochę się zmartwilam bo przed szóstą miałam około 4,0 a teraz mam 8,6.Czy to w pewnym stopniu normalne?Norma jest do 35 ale chciałoby sie mieć je zawsze poniżej.Jak to bylo karolino u Ciebie?

Autor: czekoladka  19.09.2006 zgłoś

Joanno markery skaczą sobie w górę i dół. Ja miałam robione kilka razy .już po chemii i są czasem 2 a czasem 8. Tak więc nie denerwuj się wszystko jest ok.

Autor:  21.09.2006 zgłoś

Czekoladko Dziękuję za informację.Napisałaś,że jesteś po chemii.Jak dawno ją brałaś?I jak sie czujesz?Ja wróciłam do pracy,oczywiście za zgoda lekarza.Teraz mam jechać na badanie kontrolne,troche się boję ale to chyba uczucie,które mam będzie towarzyszyło już zawsze...Pozdrawiam

Autor: karolina22  21.09.2006 zgłoś

Zgadzam sie w 100% z czekoladka. Po tak krotkim czasie po chemii markery moga skakac, bo w Twoim organizmie wszystko jeszcze "buzuje". Ja jade na badania w pazdzrierniku i jestem dobrej mysli. Chociaz na pewno dzien przed bede mysles czy aby napewno jest wszystko w porzadku...? Pozdrawiam wszystkie Panie...Duzo zdrowka zycze!!!

Autor: czekoladka  21.09.2006 zgłoś

dzisiaj mijają właśnie dwa lata jak poszłam do szpitala w CO w Bydgoszczy. Operacje usunięcia guza i narządów rodnych miałam 23-09 i powtórną 25-09-2004 z powodu zaniedbania lekarza operującego- nie zamknął do końca jakichś naczyń krwionośnych i był wyciek do otrzewnej. Brałam chemię - platynową- 7-8 godzin białego płynu co 3tygodnie. Włosy zostały mi oszczędzone- jak mówili lekarze- natomiast stawy- wiem że mam -do tej pory,bo tak mnie bolą. Bolą mnie wszystkie kosteczki. Ale żyję , pracuję i cieszę się z 3 synów, jednego wnuka i boleję nad brakiem synowej. Po okresie euforii spowodowanej nowym facetem, matka mojego wnuka poszła do innego. Inny ją zostawił a dzieciątko płacze jak go do niej mój syn prowadzi- na 4 godziny dziennie. Dziś jestem bardzo rozgoryczona i dlatego tak nieskładnie piszę. Ale jak mi gorycz przejdzie i sobie to wszystko poukładam to będzie lepiej. Dopiero niedawno odkryłam to forum i mam nadzieję że jeszcze BARDZO długo będę tu pisać. Karolina a który lekarz prowadzi Cię w CO? Joanna, Ela ,zmartwiona i wszystkie dziewczyny bardzo pozdrawiam. Wczoraj wieczorem przeczytałam wszystkie posty

Autor:  21.09.2006 zgłoś

Karolinko przed badaniami kontrolnymi każda z Nas ma kociokwilk w głowie. Nerwówka trwa ze dwa tygodnie przed- i to jest normalne. Ale my nie takie, żeby nas byle taki na trzy litery pokonał My silne kobity i już. [serce].

Autor: Krystyna  21.09.2006 zgłoś

Do Oli, Witaj Olu, powiem tak ( nie lubie takich pisanek zbytnio) ale mnie troszkę to Forum uspokoilo .Moje problemy wydają mi sie takie błache na tle innych, choć mam też spore doświadczenie jeżeli chodzi o choroby kobiece.W wieku 23 lat usunięto mi jajnik i wszystko co się z nim wiąże, w tej chwili mam 42 lata- nie powiem żebym nie odczuwała niedogodności z tego powodu. , jezeli chodzi o menopauzę to smutne, ale zbliża się coraz blizej mimo 42 lat to za wcześnie --ale cóż , lepiej żyć i cieszyć się życiem.Ale odbiegłam od tematu-sorki, wracając do Ciebie droga Olu, to nie powinnas zastanawiać się ani chwili dłużej nad operacją , to nie jest to takie aż bardzo straszne-- jak sama napisałaś masz dwójkę wspaniałych maluchów( ja mogłam miec tylko jedno -za co dziekuje ) .Ja też jestem obciazona genetycznie tym potwornym skorupiakiem , jestem w fazie robienia testów , badan itp.Nie oglądaj się na nic , żyj i ciesz się życiem . Pozdrawiam gorąco CZAKOLADKO !!!!!!!!! TRZYMAM KCIUKI ABY SIE WSZYSTKO POUKŁADALO Pozdrawiam wszyskie kobietki na forum

Autor: czekoladka  21.09.2006 zgłoś

To znowu ja. Elu Olu Krysiu Joasiu Karolinko Liczymy się tylko my i nasi najbliżsi. Dla nich warto żyć, Buziaki

Autor: karolina22  21.09.2006 zgłoś

Czekoladko... W Centrum Onkologii prowadzil moje leczenie Dr Żurawski. Bardzo dobry fachowiec, chociaz wg mnie moglby byc lepszym psychologiem. Nie potrafi on nawiazac wiezi z pacjentka. Teraz jak jezdze na badania kontrolne nie zawsze trafiam na Dr Żurawskiego. Bylam juz chyba u wszystkich mozliwych...:) Bardzo chwale sobie Dr Kwiatkowskiego. Super podejscie, poczucie humoru. Bylam u niego zaledwie raz, ale sprawil on, ze poczulam sie naprawde zdrowa i wizyta ta byla przyjemnoscia, a nie koniecznoscia! Mysle, ze warto zyc Czekoladko nie tylko dla naszych bliskich, ale przede wszystkim dla NAS!!! To co przezylysmy i przezyjemy jest NASZE i nikt nam tego nie odbierze...Zarowno te zle chwile, ale i te dobre, to dla nich warto zyc...to one dodaja nam skrzydel...Musze przyznac, ze choroba mnie zmienila. Stalam sie lepsza osoba, mam bogatsze wnetrze i co najwazniejsze inni ludzie to doceniaja. Przede wszystkim jestem SOBA!!! Pozdrawiam

Autor: czekoladka  21.09.2006 zgłoś

Karolinko ja jestem z drugiej strony Bydgoszy . Z Włocławka. Moim doktorem był, jest? dr Piekutowski o którym nie mam najlepszego zdania. To on robił mi pierwszą operację. Ale na przekór wszystkiemu postanowiłam życ i już. I żaden na trzy litery mi w tym nie przeszkodzi. Krysiu pozdrawiam. A ja mam47.

Autor: Joanna  22.09.2006 zgłoś

Cześć Dziewczyny Jak milo,że to forum zaczęlo żyć swoim życiem.Kobiety po mastektomii mają swoje stoowarzyszenie a my to się tak tułamy.Jak miło poczytać wiadomości od Was.Czlowiek nabiera innej chęci do życia.widze ,że się powoli przedstawiamy,więc napisze trochę o sobie.Mam 47 lat,kochającego i wspierającego mnie męża i 18 letnią córkę.W tych ciężkich chwilach wspierali mnie oni ,moi rodzice i rodzeństwo.Nie byłam sama,teraz wiem jak to wszystko jest wazne.Karolino ,Ty masz juz dość długie doświadczenie.twoje rady i uwagi sabardzo cenne.Mnie sie wydaje ,że stałam się troche inna.Może to są zbyt swieze spostrzezenia.Teraz ciesza mnie małe rzeczy,na które wczesniej nie zwracałam juz uwagi.Sytuacje,które kiedyś mnie denerwowały,powodowały złość-w tej chwili powodują tylko chwilę zastanowienia-czy to jest wszystko warte mojego stresu?Jest mi lżej.Na odziale onkologii spotkałam osoby w moim wieku,ktore podobnie jak ja starały się nie poddawać .Utrzymujemy ze soba kontakt ,spotykamy się i gadamy i to wcale nie o chorobie(choc też się zdarza)tylko o życiu.Pozdrawiam cieplutko.A stawy,kości to mnie zaczęły boleć pod konieć chemii,ale co tam .......

Autor: JO  26.09.2006 zgłoś

Trochę ruch się tu zrobił czyli niefajnie, bo dziewczyny chorują. Z drugiej jednak strony, egoistycznie na to patrząc, nie jesteśmy same z JOANNĄ. Powracam z dziczy do cywilizacji i wszystkie Was kobitki pozdrawiam. Do JOANNY - żyję i całkiem się mam, choć wątroba pochemicznie powiększona. Niestety, nie od wódy. He, he. Posyłam cmoki energetycznie sympatyczne

Autor: czekoladka  26.09.2006 zgłoś

Hej dziewczyny . watróbki powiększone, stawy bolace, ale nic to i tak się nie damy. Joanno ja też zaczęłam patrzeć trochę inaczej na ten świat, choc muszę przyznać że przez pierwszy okres choroby trzymałam sie bardzo dzielnie. Dopiero po skonczonej chemi i kompleksowych badaniach - gdzie wyniki wskazywały na wyleczenie - popadłam w depresję. Walczyłam z nią ponad pół roku i dopiero powrót do pracy, pomimo że byłam na rocznym świadczeniu rehabilitacyjnym pozwolił mi całkowicie wrócić do siebie. Jedno co mi zostało to bardzo cierpliwe i wyrozumiałe podejście do wszystkich spraw - tych małych i tych dużych. W ubiegłym roku byłam uczestniczką Akademii Walki z rakiem w Toruniu i to również pomogło mi w terapii. Jo i Joanno a jak sobie radzicie z brakiem hormonów? Joanna jest moją rówieśnicą a Ty Jo jesteś młodsza. Jak maleństwo Twoje się chowa? Pochwal się nim nam troszkę. Pozdrawiam wsszystkie dziewczęta. Zaglądajcie i piszcie - o nas się nie słyszy a amazonki zrobiły wielki ruch - nie bądzmy gorsze.

Autor: czekoladka  26.09.2006 zgłoś

Jo jeszcze jedno pytanie do Ciebie. Zawsze mialam zakusy w stronę wegeterianizmu - choć schabowy bigos i biała to moje ulubione danie- ale nigdy jescze na swojej drodze nie spotkałam takiej prawdziwej wegetarianki. Mogłabys podać parę przepisów takich sprawdzonych na kilka dań?

Autor: Joanna  26.09.2006 zgłoś

Czekoladko Moje nastawienie falowalo podobnie jak u ciebie.Maly dołek miałam po zakonczeniu chemioterapii.Przez pół roku to terminy kolejnych cylki wyznaczały mi pewien rytm.Po ostatniej poczułam sie taka zrzucona z wozu.zadawałam sobie pytanie -co dalej.Zaczęlam czytać ksiązki Simontona,podbudowały mnie psychicznie,no i zaczęłam patrzeć do przodu.Kilka elementów zmieniłam radykalnie,choc zawsze byłam taką konserwatystką.Zmieniłam kolorystyke ubiorów.Wcześniej preferowałam kolory neutralne (jestem ciemną brunetką0-teraz ubieram się kolorowo,czuję się w tym buzo lepiej,weselej.Nigdy się nie malowałam,zaczęłam gdy utraciłam brwi.Teraz stosuje delikatny makijaż i wygladam o niebo lepiej(to zdanie męzai wielu znajomych).Będąc trzy miesiące po chemii zrzuciłam perukę.Poczułam wiatr w moich któciutkich wlosach i pomyślałam -to jest to!Nie korzystałam z okresu rehabilitacji,miałam jeszcze trochę zwolnienia dołączyłam urlop i wróciłam do pracy.Moja praca to kontakt z ludzmi,nie jest męcząca a zawsze dawała mi satysfakcję-jestem farmaceutką.Zawsze rozumiałam ludzi chorych,teraz rozumiem ich jeszcze lepiej.Mam swoje doświadczenie bolesne,jak każda z nas i ono pozwala mi patrzec inaczej na życie.Drobiazgi nie sa warte aby się nad nimi zastanawiać.Żeby nie brzmialo to wszystko tak pięknie to powiem,że mam chwile zwątpeń,niepewnosci,tylko kto ich nie ma?Pozdrawiam Was wszystkieCzekoladkę,Jo,Karolinę.Jo dawno tutaj nie zaglądałaś,jak chowa się Twoje maleństwo?

Autor: czekoladka  26.09.2006 zgłoś

Joanno co do ubioru to ja też tak miałam. Wszystkiego rodzaju beże to moje ulubione kolory były - po chorobie noszę żółte i czerwone i różowe i błękity. A chwile niepewności będziesz miała jeszcze długo. Ja już dwa lata po, a jeszcze potrafi mną zawładnąć wielki strach. Czy miałaś usuwane wszystkie narzady rodne tak jak ja? I czy bierzesz jakieś hormony? A jak sobie radzisz z bólem kości- mnie dokuczają do dziś - ale nie biore żadnych tabletek. Chodzę z bólem. Pozdrawiam

Autor: Joanna  26.09.2006 zgłoś

Czekoladko Tak mialam wszystko usunięte.Paskudztwo bylo przy jednym jajniku,ale lekarz zaproponowal usunięcie calosci.Powiedział,ze drugi jajnik moze być "nieobliczalny"i radzi mi go usunac.Moja decyzja była krótka i szybka.Tabletek o typie hormonów nie biorę.Dopadla mnie wczesna menopauza ,ale cóż da się przezyć.Uderzenia gorąca dopadają mnie falami,ostatnio tak jakby trochę osłabły.Na rynku jest trochę preparatów roślinnych na menopauzęale wydaje mi się ,ze mozna łatwo przdobrzyć.Kości mnie bolą,odczuwam taki chodzacy bol.Ostatnio np boli mnie kość pięty ,ale da się wytrzymać.Mam takie mrowienia w stopach i dloniach ale to ma charakter przemijajacy.Po chemii trochę przytylam.......Pomysleć ,ze wykrycie choroby u mnie zaczelo się od chęci odchudzania...Kolezanki,które spotkałam na oddziale mają podobne dolegliwości-czyli chyba wszystko jest w normie,prawda?Aha,zupelnie odrzucilo mnie od kawy,a byłam namiętną kawoszką.Pozdrawiam

Autor: JO  27.09.2006 zgłoś

Cześć Dziewczynki! Jak Was podczytuję, to okazuje się, że wszystko w normie. Moje kości też dają popalić i też pobolewają raz tu, a raz tam. Jakby ból bawił się w chowanego. Kawa ulubiona też mi obrzydła czyli wspólne symptomy. Z menopauzalnym "waleniem w dekiel" już miałam trochę spokoju, a teraz znowu chodzę z mokrą głową. Momentami pot kapie mi z brwi i rzęs. Czasem króciutko wściekam się histerycznie (bez podania przyczyn) czyli dopada mnie klimakterium z ciężkim uszkodzeniem mózgu... A tak poważnie, to nie bawię się już w łykanie żadnych SoyaMeno czy Menofemu, bo kasy szkoda. Podjadam soję w naturalnej postaci, ale ostrożnie. Tam też czają się hormony, tyle że słabsze, bo roślinne. A tego nam nie wolno. Czekam teraz na wizytę w Klinice Paradontozy, by mi zęby chwiejne naprawili. Tylko muszę zapytać onkologa o stosowanie witamin, bo tam ich walą w dziąsełka bardzo dużo. Ale chyba głównie C ? I staram się podreperować wątróbkę. Czekam też na większą płytkowość krwi, bo jak krew nie zgęstnieje, to płytki mi przetoczą. Nawet po ugryzieniu komara leciała mi długo krew. Do CZEKOLADKI - moja Droga - szkoda bajtów na przepisy. Intuicja Ci podpowie, co z czym mieszać, by było smaczne. Pamiętaj o ziarnach - słonecznika, dyni, migdałach, orzechach, by uzupeniać niedobory białka. Ale nie wiem czy w naszej sytuacji czasem jakaś wątróbka (łeeeee) albo wołowinka nie są wskazane. Ja dostałam takie przykazanie. Poza tym wszystko pięknie się plecie w ten jesienny czas. Dziecko zasuwa, tak że nadążyć ciężko, ale jakie to piękne... Ściskam Was mocno i opromieniam.

Autor: czekoladka  27.09.2006 zgłoś

Jo intuicja intuicją ale nie bardzo wiem jak przygotować obiad- wegetariański - tylko ryby i naleśniki. Dlatego prosiłam o przepisy- i do czego dosypywać tych pestek? Kawę piję jedną dziennie a jak czasem mam ochote na drugą to sobie zrobię ale i tak jej nie wypiję- ze dwa łyki i zostawiam. I jeszcze jedno co mnie trapi to kłopoty z pamięcią. Tak szybko umykają mi myśli że żeby zapamietać to co chce powiedzieć to powtarzam sobie na głos. Ja biorę to hormony, bo płakałam całe noce , bardzo mi było niedobrze. A po całej chorobie wyszłam z wynikiem +10kg . Pozdrawiam

Autor: Joanna  27.09.2006 zgłoś

Te Twoje +10 nie jest takie złe.Lepiej byc zdrową przy kości niż ...Ja sie już chyba skutecznie wyleczylam z odchudzania.No nie przesadzam z jedzeniem ale ten moj organizm też tak zwolnił obroty,że mi się zaczyna odkładać tu i tam.Trzeba się więcej poruszać tylko trochę się rozleniwiłam,a chodzenie w pracy to jednak nie to samo co spacerki czy jazda na rowerku.Pozdrawiam Was Kochane z tymi promyczkami jesiennego słoneczka

Autor: Joanna  27.09.2006 zgłoś

Droga Jo Ostatnio czytałam ,ze soja rzeczywiście dla nas nie jest wcale taka dobra ze względu na to ,ze jest fitohormonem.Zachwalany początkowo Menofen,w skład jego wchodzi Cimicifuga-pluskwica lekarska,też nie jest taka obojetna.Tak więc musimy to wszystko jakoś przetrwać.

Autor: zmartwiona 23  27.09.2006 zgłoś

Z moimi jajnikami, 3 m-ce po laparoskopii ponoć wszystko dobrze. Chodzę do wspaniałego lekarza, który mnie operował. Ma kapitalne poczucie humoru, wspaniałe podejscie i wrodzony optymizm, którym zaraża. Przez pół roku mam brać Mercilon, profilaktycznie, w celu uniknięcia pojawienia sie zrostów i ewentualnych torbieli. Jestem dopiero po pierwszym opakowaniu, a już przybyło mi 2 kg. Jem wszystko co wpadnie mi w rece, włosy wypadają garściami, cera w fatalnym stanie. Ale jestem twarda, nie narzekam, grunt, zeby było wszystko w porządku z moim zdrowiem. Pozdrowienia dla Was Kobietki!

Autor: JO  28.09.2006 zgłoś

To wyżej, to ja - JO. Pozdrawiam

Autor: karolina22  28.09.2006 zgłoś

Widze, ze forum na nowo sie zbudzilo? Bardzo mnie ten fakt cieszy...Ja jestem 3 lata po chemii (a dokladnie to w listopadzie mina 3 lata) i badania kontrolne sa super. Od tego czasu przytylam 13kg!!! W trakcie chemii wazylam 47kg. Wygladalam jak patyk, tylko kosci i skora. Na posladkach since od siadania...Pod oczami since od anemii. Masakra! Wlosy wyszly mi juz po pierwszej dawce lekow. Ale czego sie nie robi dla naszego cennego zycia...dla rodziny...bliskich...Tak szczerze mowiac to do konca nie uswiadomilam sobie, ze mialam raka. Potraktowalam to jako grype, ktora napewno da sie wyleczyc. Staralam sie nie myslec o najgorszym. Chociaz zle chwile przychodzily...i do dzis nieraz mnie odwiedzaja. Hormonow zadnych nie lykalam, choc moja menopauze przeszlam w wieku 19 lat. Bylo ciezko. Uderzenia goraca do dzis mnie nieraz powalaja!!! A tak pozatym cos nieraz zakluje, kosci pobola...Ale to wszystko to pikus do tego co bylo po chemii. To potworne uczucie, ktorego nie da sie opisac. Niby bol, ale nie bol...Jakby wszystko w srodku pieklo, przechodzilo z rak do nog...i tak po calym organizmie. Nie zapomne tego nigdy. Wszystkie zapachy byly tak intensywne, nawet plyn do plukania tkanin nie do zniesienia, nie mowiac o perfumach, czy zapachach dobiegajacych z kuchni...Do dzis zostaly mi niektore nawyki zapachowe. Np. ostatnio mama kupila mydlo, ktore mialam kiedys w szpitalu. Pamietam te zapachy, ktore wtedy tak "zalazly mi za skore". A kawy tez nie pije Drogie Panie. Niedobrze mi po niej strasznie! Chyba rzeczywiscie z watroba nie jest najlepiej! Ale piwko jak najbardziej... Jestem teraz na 3 roku pedagogiki, mam chlopaka, ktory byl ze mna w chorobie i jestem szczesliwa! Ktos kto by mnie teraz poznal nigdy by nie powiedzial, ze tyle przeszlam, ze pokonalam nieuleczalna chorobe, ktorej sama nazwa wywoluje ciarki i przerazenie. Moje zycie stalo sie bogatsze wewnetrznie. Doceniam wszystko wokol mnie, doceniam ludzi. "Milosc dodaje otuchy, jak promien slonca po deszczu" W. Shakespeare

Autor: Joanna  29.09.2006 zgłoś

Karolino Dla mnie jesteś "optymistyczną weteranką" oczywiście nie z racjii wieku,tylko doświadczen.Moja droga jest dużo krotsza,ale odczucia podobne.Wstret do zapachów miałam okropny,draznił mnie nawet zapach wody kolońskiej mojego męża (a sama ją kupowalam).U mnie niemiłe wspomnienia budzi smak bananów.W czasie początkowych chemii był to jedyny owoc,jaki jadłam,wczesniej bardzo je jubiłam.Teraz banany omijam z daleka.Pozdrawiam serdecznie

Autor: czekoladka  29.09.2006 zgłoś

Hej dziewczyny - jesteśmy jak maliny. O chemii to nawet myśleć mi się nie chce- tak było żle. Choćiaż pani która brała ją tak samo jak ja to tylko na drugi dzień żle się czuła a na trzeci już wychodziła "do miasta". A ja po tygodniu jakl szłam do kiosku po gazętę to byłam szczęśliwa. Nawet nie miałam siły leżeć. I jeszcze jedno co zostało mi po chorobie to strasznie brzydki charakter pisma- basgrzę jak kura pazurą i nawet jak się staram to i tak nic. Lęk przed badaniami kontrolnymi to pewnie pozostanie do końca życia. Jo fajna dziękuję bardzo za stronkę- już wydrukowałam sobie trochę i powoli będę wypróbowywać te przepisy. Ja co piątek sobotę jeżdżę do mojego Taty- mieszka sam a ma 90 lat- i robię tam porządki , gotuję , i zajmuję się ogródkiem. I tak od wielu lat. Pozdrawiam mocno i życzę miłego weekendu. Ewa

Autor: JO  29.09.2006 zgłoś

Posyłam Wam Dziewczynki promyki słoneczne i smaki najlepsze. Ja, jak tylko zbliżam się do szpitala, na jakiekolwiek badania, to mam posmak metaliczny w ustach. Czego? Karboplatyny! A wolę truskawki... I jeszcze jedna z ciekawostek pochemicznych... Coraz więcej pojawia się na mojej skórze, a zwłaszcza w okolicach brzucha, drobnych "wypustek" - takich niby brodaweczek. Ale to ponoć należy mieć w nosie. Czyżbym cała miała być w ozdobnych "dzyndzołkach"? Babioletnie całusy Wam ślę

Autor: karolina22  29.09.2006 zgłoś

Drogie Panie...A jak tam Wasze wlosy po chemii? Moje odrastaly bardzo wolno. Wypadly mi w sierpniu to dopiero w lutym mialam meszek. Obcinalam je potem na krotko, by sie wzmocnily, ale i tak sa bardzo rzadkie i takie delikatne jak i kurczaczka...:) Kupuje szampony i odzywki w aptece. Teraz ostatnio jakby troche zgestnialy, ale to nie jeste to! Macie jakies sposoby na ten problem???

Autor: JO  29.09.2006 zgłoś

Moje włosy się uchowały, bo po karbo wychodzą rzadko. Ale dziewczyny używały szamponu Vichy albo Wax. A moja, a właściwie prababciowa rada jest taka: żółtko, pół cytryny i kieliszek oleju rycynowego. Namaścić włoski, pod folię, zawinąć w ciepły ręczniczek i łazić z tym turbanem ze dwie godziny. Ciężko się zmywa, ale pomaga. Pozdrowienia i papatki

Autor: Joanna  29.09.2006 zgłoś

Moje włosy padły dziesięć dni po pierwszej chemii.Miałam je bardzo ładne,wiele lat nosiłam długie,niżej pasa.Nie tak dawno zdecydowałam się na cięcie,skróciłam je do ramion.Szczerze mówiąc łysienie przyjęłam z humorem (jeśli to tak można powiedzieć).Stwierdziłam,że całe życie męczyłam się z długimi ,to teraz głowa musi odpocząć.A tak poważnie ,zaczęły mi odrastać przed ostatnią chemią niestety też się szybko wysypały.Cały lipiec i sierpień męczyłam się pod peruką a tydzień temu powiedziałam sobie ,koniec z tym hełmem.Poszłam do fryzjerki,trochę mi je tak lekko podgoliła aby nie byly takie wolnorosty i poszłam już bez peruki.Wiecie co?Chyba nic przyjemniejszego poczuć wiatr tylko jeszcze nie we włosach,a po uszach.....Ta nowa ,ale już moja fryzura mnie odmłodziła,czuję się w końcu sobą.Odrastają mi jeszcze gęstrze niż mialam.Dbam o nie jak nigdy dotąd :)))))))))))) Olej rycynowy jest na porządku dziennym,wax też.Teraz bez peruki to są takie sztywniejsze bo jak chodziłam w peruce to byly takie bez życia.Co do charakteru pisma to też zauważyłam ,że bardzo mi się zepsuł.wczśniej miałam ładny teraz bazgrolę.Ale zwazywszy na fakt,że w pracy używam komputera ,otoczenie nawet tego nie zauważa.Myślę,ze jest to efekt działani tej cisplatyny .Ona działa szczególnie toksycznie na nerwy obwodowe.Stąd te mrowienia,drętwienia,takie chodzace prądy jak się wyciąga rękę.Ale co tam dziewczyny,przeżyłyśmy ,żyjemy i mam nadzieję,że długo jeszcze będziemy.Jesteśmy wszystkie bogatsze w te doświadczenia,choć żadna z nas ich nie chciała.My teraz mozemy pomóc innym,które będą szukały tutaj pomocy.Sama wiem jak brakowało mi takiego forum gdy zaczynała się moja droga z chemią.Pozdrawiam was wszystkie.Życzę miłego weekendu,łapcie promyki jesiennego słoneczka,pa

Autor: karolina22  29.09.2006 zgłoś

Uzywam Wax-u, ponadto szampon z chlorofilem i nafta kosmetyczna i jest niby troche lepiej. Jak bede miala czas to zrobie sobie maske z oleju rycynowego wg prababciowego przepisu JO. Ja tez utrate wlosow przyjlam z humorem, ale minely juz 3 lata i chce miec juz ladne wlosy...Joanno tez mam te dretwienia, mrowienia itp. Mialam nawet po chemii zapalenie wielonerwowe (polineuropatie) i leczylam sie na to neurologicznie. Moje stopy i dlonie byly tak wrazliwe, ze nie moglam nic robic, czulam sie tak, jakby ktos mi zdarl z nich skore. Ide spac, bo pozno jest i nie mam weny. Odezwe sie po weekendzie. Pa Kobietki. Buziaki

Autor: beatka  29.09.2006 zgłoś

dziewczyny ja tez w niedziele dostałam krwotok i natychmist poszłam do ginekologa wykrył malenkiego 26 milimetrów torbiela poszłam na bafdanie markerów tez wyszły 26 to chyba małe tez bardzo sie boje co lekarze zaleca ale lekarze sa tylko lekarza,mi najbardziej moja kolezanki pomaga bóg i wiara silna wiara zachecam was do mszy sw w kosciele jezóitów na sienkiewicza sa tam raz miesiacu misze o uzdrowienie w ostani poniedziałek miesiaca o 19 tam jest wiara nadzieja i uzdrowienie u wierzcie to bóg jest naszym lekarzem i naszym uzdrowieniem pozdrawiam i jestem z wami i moja wiara za was wszystkich beata złodzi

Autor: karolina22  30.09.2006 zgłoś

Witam... Nie chce byc uznana tu za ateistke, bo w Boga wierze, ale nie w Kosciol (szczegolnie w Rydzyka i jego mafie). Nie zgodze sie z Toba beatko, ze Bog jest naszym lekarzem i ze On nas uzdrowi. Nie mam nic przeciw modlitwom, ale nie mozesz liczyc na to, ze bez leczenia farmakologicznego, bez konsultacji z lekarzem choroba minie "jak reka odjal". Wg mnie to glupota i tyle. Wiara czyni cuda, ale bez chemii napewno by mnie tu nie bylo i nie pisalabym na tym forum. Pozdrawiam, Karolina p.s. A lekarze sa nie tylko lekarzami, ale wlasnie wyslannikami Boga... Przemysl nastepnym razem swoja wypowiedz, bo jest bardzo chaotyczna i ciezko ja zrozumiec. Zdrowia zycze!

Autor: Joanna  30.09.2006 zgłoś

Karolina ma rację,wiara czyni cuda.nie mozna jednak zdać się tylko na Boga,usiąść i czekać co będzie dalej.Rozmawiałam z księdzem(jestem osobą wierzacą i praktykującą) i on sam stal tez na stanowisku,że wiara,bóg pomaga ,daje nadzieję ale niczego za nas nie zrobi.Dobre leczenie,przez mądrych lekarzy,trafione leki,to wszystko składa się na końcowy efekt.Osoba wierząca ma nadzieję i ufa Bogu,że wszystko będzie dobrze.Osoby,ktore wyznają wiarę w innego Boga lub nie wierzą wcale też mają swó punkt oparcia.Dla mnie istotne jest aby mieć ten punkt oparcia.Wtedy zawsze czlowiek jest silniejszy.Pozdrawiam

Autor:  01.10.2006 zgłoś

Hej dziewczyny. Wiara czyni cuda. I tylko to stwierdzenie jest chyba najbardziej prawdziwe. Jest tyle religi i odłamów że każdy Bóg który Nam pomaga poprzez wiarę w którą wierzymy,jest najbardziej wiarygodnym Bogiem . A bez lekarzy i lekarstw to różnie by było. Karolino bardzo madra i dojrzała jest Twoja ostatnia wypowiedż. A mnie włosy się tylko przerzedziły- i teraz są w zasadzie takie same jak przed chorobą. I bardzo się cieszę że nie tylko ja bazgrzę a Joanna również. A jeszcze jedno pytanko - czy macie takie krótkotrwałe zaniki pamięci? I najczęściej używaną rzeczą są żółte karteczki z zapiskami? Pozdrawiam bardzo gorąco

Autor: Ania lat 21  02.10.2006 zgłoś

Jestem przerażona, Sama nie wiem dlaczego mam takie zmartwienie -uropdziłam 18.6.2006 roku dziecko po porodzie jak u każdej jednej kobiety występuje połóg u mnie trwał 6 tygodni karmiłam 2 miesiące tylko piersią, 18.10.2006 minie 4 miesiące od czasu porodu. A mi nie wystąpiła miesiączka jeszcze, bardzo się tym martwie co jest grane, musze zaznaczyc że ciąża nie wchodzi w temat -sama nie wiem byłam u lekarza juz 3 razy od czasu porodu mam nadżerke i miałąm małego grzybka ponoć,stosowałam antybiotyki i myśle że jest wszystko wpożądku. Ale bardzo mnie martwi dlaczego nir mam miesiączki może ktoś zna odpowiedz na moje zmarwienie bardzo prosze o jakąś rade. Dziękuje bardzo i serdecznie pozdrawiam buziaczki paaa.

Autor: karolina22  03.10.2006 zgłoś

Do Ania lat 21: Mysle, ze to pytanie jest tutaj troche nie na miejscu, bo ta strona poswiecona jest rakowi jajnika. Idz do innego lekarza skoro ten nie moze zdiagnozowac Twoich dolegliwosci. Co to jest w ogole za stwierdzenie : "miałąm małego grzybka ponoć,stosowałam antybiotyki i myśle że jest wszystko wpożądku." Jak bedziesz sie tak wypowiadac to nie sadze, ze wogole ktos Ci odpisze. Ty tyle... Do Pani, ktora sie nie przedstawila, a pisala przed Ania lata 21: Dziekuje, ze tak myslisz. Staram sie jak moge...heheheh :). Ja tez bazgrze, a kiedys mialam bardzo ladne pismo. Teraz jakos reka juz nie ta. Co do zanikow pamieci musze znow przybic "piatke". Jest to nieraz bardzo uciazliwe, ale co zrobic...Ciesze sie, ze jest jak jest i nie wydziwiam...Mysle, ze Nasze pozytywne podejscie, usmiech i wiara sprawia, ze bedzie coraz to lepiej!!! Buziaki dla Was Kochane... p.s. Weekendzik z Ukochanym dodal mi skrzydel na caly tydzien!!!

Autor: ania 21  03.10.2006 zgłoś

wiesz sorki że nie podobała ci się mój komentarz-

Autor: czekoladka  04.10.2006 zgłoś

Karolina to byłam ja tylko zapomniałam się podpisać. Aniu zmień lekarza- bo co to za lekarz który nie wie co Ci jest? Joanno Jo gdzie jesteście? Miłego dnia życzę

Autor: JO  04.10.2006 zgłoś

Jestem, jestem... Czasem to ręce i piersi mi opadają w tym XXI wieku. Zdumiewają mnie niektóre postawy bardzo. Do BEATKI - a może poproś Boga, żeby Cię ortografii nauczył - to też jego działka. Do ANI 21 - kiedyś było takie powiedzenie: "Masz problem - napisz do Przyjaciółki" (gazety). Ty zachowujesz się podobnie. My na tym forum wymieniamy spostrzerzenia dotyczące przebiegu naszej choroby i rekonwalescencji.Nie jesteśmi lekarzaqmi na odległość. Urodziłaś dziecko, to chyba jesteś świadoma swego ciała? Jak coś w nim szwankuje to idź do lekarza. Świat zwariował... Pozdrawiam Wszystkie uszczypnięte i ślę złotolistne życzenia zdrówka

Autor: beatka  04.10.2006 zgłoś

krytykujcie sobie mnie jak chcecie wasz problem zle mnie zrozumiałyscie lekarz robi co ma robic a wiara jest wiara ja ja mam i dzieki temu nieraz wyszłam cudem z róznych ciezkich sytuacji i nawet teraz gdy było tak zle diagnoza lekarska wyszła dobrze i wiem ze duzo pomogła mi wiara kazdy w zyciu ma swoj czas i wie ze pszychodzi pora ze zaczyna inaczej widzec boga ale nie trwoga to do boga tzeba zawsze nosic go w sercu a ja go mam i zycze wam tego samego pozdrawiam i zycze zdrowia

Autor: ***  05.10.2006 zgłoś

Przepraszam waszą strone, Ponieważ pomyliło mi się, chyba może się pomylić- jak jesteście wyrozumiałe to zrozumiecie jeszcze raz przepraszam miłego rozmawiania i życze zdrowia aby ono było pozytywne. pozdrawiam pa.

Autor: karolina22  05.10.2006 zgłoś

Co tak zamilknęłyście Droge Panie??? Te ostatnie wpisy wyprowadzily mnie troche z tematu...To o czym teraz porozmawiamy Czekoladko, Joanno, JO...??? Chyba same tu zostalysmy... Czekam na ciekawy temat. Pozdrawiam, Karolina

Autor: Joanna  05.10.2006 zgłoś

Moje milczenie było spowodowane awarią internetu.Brakowało mi kontaktu z Wami.Jak tam Karolinko początek roku akademickiego?A proros tych zaników pamieci to też je miewm tylko tak serio to nie wiem czemu je rzypisać chemii czy wiekowi.jak wiekowi to pomoze Bilobil,jak po chemii to chyba tylko czas.Wiecie co,moje włosy to nawet po chorobie układają się odwrotnie niz do tej pory zamiast z lewej na prawa to z prawej na lewą :)))))))))))Nogi to mi tak dre twieją i szybko cierpną.zauwazylam że w moim przypadku jest lepiej jak się wiecej ruszam,wtedy troche mniej bola.Jak u Was to wygłąda.pozdrawiam Jo,Czekoladkę,Karolinę,trzymajcie się cieplutko chociaż na dworze już zimno i brzydko.

Autor: Joanna  06.10.2006 zgłoś

Po chorobie przyznano mi niepełnosprawność w stopniu znacznym.Trochę sie bałam ,że nie będę mogła wrócić do pracy.Zakład pracy jednak podszedł do sprawy bardzo przychylnie (w koncu mam te 23 lata pracy) i nie robi problemów.Lekarz sam powiedział,że dla mnie będzie lepiej jak wrócę do pracy.Nigdy niebyłam taką w pęłni domatorką i było by mi trudno siedzieć w domu.Moja koleżanka ,która chorowała na to samo i w tym samym czasie starała się o rehabilitację a dostała natychmiast rentę.Przeżyła szok ale teraz już się trochę odnalazła.Moja praca nie jest pracą ani cięzką ani stresową.Wspomniałam wam juz ,że jestem farmaceutką.Jeśli chodzi o życie prywatne to mam męża i jedną córkę.Córka jest teraz w maturalnej klasie i myśli o kontynuacji nauki na studiach, zobaczymy jak to sie wszystko potoczy.Widze karolino,że świetnie sobie radzisz.To fajnie ,że masz takiego chłopaka,który ćię wspierał od początku.Życze Ci z całego serca aby te plany,o których wspominasz sie Wam zrealizowały.Pozdrawiam ,a co uWas Jo i czekoladko?

Autor: czekoladka  06.10.2006 zgłoś

Hej Ja w czasie trwania choroby dostałam II grupę inwalidzką a po 9 miesiącach zwolnienia roczne świadczenie rehabilitacyjne. Ale po pół roku przebywania na tym swiadczeniu wróciłam do pracy na pół etatu, bo tak samo jak Joanna nie umiałam bym siedzieć w domu . I teraz też pracuję - jestem księgową więc praca nie cięzka. Za to wszystko mam ponapisywane i tylko wykreślam i dopisuję nowe rzeczy do zrobienia. A teraz złapało mnie jakieś przeziębienie- więc kicham . kaszle i wróciłam do dziecinstwa bo smarkata jestem. Ale temperatury nie mam- jak zawsze wszystkie takie choroby przechodzę z temperaturą obniżoną-36,2 36,3. Kiedyś brałam udział w takich badaniach i stwierdzono że te osoby które nie mają temperatury w czasie choroby są bardziej podatne na zachorowanie na tego śmiecia, co się nam przydażył. A dziś na onecie czytałam artykuł o zmianach w móżgu po chemii- i wiecie że wszystkie opisy pasowały do mnie? Karolina jesteś chyba bardzo radosną dziewczyną bo wyobrażam sobie Ciebie taką zawsze uśmiechnietą. Joanno ja mam 3 synów 28,26 i 14 . No i męża oczywiście i teraz wszystkim opowiadam że to co on przeżył ze mną w czasie choroby to naprawdę nikomu nieżyczę W zasadzie to dopiero od wiosny tak doszłam do siebie czyli 1,5roku i też uważam że pomogła mi praca. A przedtem to te wszystkie humory i humorki depresje złości i różne nastroję to jak sobie teraz pomyślę to aż mi wstyd że tak się mogłam zachować. Pozdrawiam Was serdecznie. .

Autor: L  06.10.2006 zgłoś

MAM 20 LAT.CZTERY LATA TEMU WYKRYTO U MNIE TORBIELA NA JAJNIKU.NIKT NIC NIE ZROBIL......TERAZ JEST ZAPOZNO

Autor: karolina22  06.10.2006 zgłoś

Czekoladko ja tez wszystkie choroby tak przechodzilam..I nie wiedzialam, ze ma to zwiazek z tym jak go pieknie i poetycko nazwalas "smieciem"...Prosilabym Cie o umieszczenie adresu tej strony dotyczacej mozgu po chemii. Co do twojego stwierdzenia, ze jestem usmiechnieta i radosna to musze przyznac Ci racje. Chociaz dolinki tez lapie... L dlaczego myslisz, ze jest za pozno??? Spojrz na Nas...Pokonalysmy raka i mamy sie dobrze!!! Napisz cos wiecej o sobie. Napewno pomozemy Ci rozwiac Twoje czarne mysli!!! A rak to w dzisiejszych czasach juz nie wyrok!!!!!!! Odezwij sie!!!!!!! Pozdrawiam cieplutko!!! Karolina

Autor: karolina22  06.10.2006 zgłoś

Czekoladko znalazlam ten artukul. Bardzo ciekawy byl...Szczegolnie komentarze mnie bardzo pochlonely.

Autor: Joanna  07.10.2006 zgłoś

Czekoladko,podaj adres tej strony.Też chętnie poczytam.Pozdrawiam

Autor: Joanna  07.10.2006 zgłoś

Dopiero teraz zauważyłam,że pisałyście o artykule na stronie onetu.Niestety wczoraj nie przeczytałam .Nie wiem czy jest możliwość aby cofnąć się w wiadomościach i ich poszukać.A może napiszcie w skrócie o czym tam pisano.

Autor: Joanna  07.10.2006 zgłoś

Właśnie znalazłam ten artykuł.Zapominać zdarzało mi się już wcześniej,miewam takie gonitwy myśli ale co tam.Najwazniejsze że człowiek żyje.Swiadomość witania nowego dnia jest chyba najcudowniejszym uczuciem.Chemia ,choć przykra minęła dała nam wszystkim nadzieję i to sie chyba najbardziej liczy.Dla nas po niej rozpoczęło się drugie życie.......

Autor: karolina22  07.10.2006 zgłoś

Zgadzam sie z Twoim ostatnim postem w 100%. Mysle tak samo. Pozdrawiam, Karolina

Autor: czekoladka  08.10.2006 zgłoś

Hej dziewczyny! dopiero dziś poczułam się lepiej i czym prędzej wstałam z łóżka. Gapa ze mnie że od razu nie wstawiłam linka do tego artykułu- obiecuję poprawę. A powiedzcie mi czy teraz używacie jakieś lekarstwa i jakie witaminy łykacie? Joanno Ty jako farmaceutka może coś poradzisz. ? Młoda dziewczyno L odezwij się ! I dlaczego za póżno ? i kto tak stwierdził? Życzę miłej niedzieli E.

Autor: Joanna  08.10.2006 zgłoś

Jeśli chodzi o mnie to sprawa wygląda tak.W czasie chemii,a raczej miedzy cylkami piłam zioła,ale żadne tam vilcacory tylko nasze polskie mieszanki od Bonifratrów.Po zakonczeniu leczenia zasadniczego pojechałam do Wrocławia i tam zalecili mi inne mieszanki,które maja na celu oczyszczenie całego organizmu.nie wiem czy to zasługa ziólek,czy samego organizmu ,ale watroba jak na razie znosi nawt smażone potrawy.Witamin żadnych nie lykam.Trochę obawiam się aby za bardzo nie odżywić tego co mam nadzieję "poszedł sobie".Na jesień mam zamiar polykać trochę Preventicu (to taki lepszy tran),aby się uodpornić na różne wirusy.Jeśli będziecie też chciały go łykać to szukajcie opakowań promocyjnych,gdzie za 45 zł są dwa opakowania po 120 kapsułek.Ecomery ,iskiale to to samo tylko droższe.Jesienią mam zamiar uruchomić mój ogródek na oknie czyli taką hodowlę kiełków.Teraz dogadzam sobie brokułami,buraczkami.Aha,dzień zaczynam od wypicia soku z cytryny z letnią woda naczczo,to według porady zakonnika skutecznie oczyszcza.Preparatów odżywczych w aptece jest duzo ale nie można zwariować.Pozdrawiam cieplutko

Autor: czekoladka  08.10.2006 zgłoś

Joanno - u nas w domu zawsze łykaliśmy witaminy- od wielu lat multitabs- i my i chłopaki. Teraz starsi pomimo tego że nie ma już ich w domu - nawyk pozostał - łykają albo multi albo wigor dośc systematycznie. Ja przez długi czas brałam ( tu się kłania branie chemii) bo zapomniałam jak to się nazywało. Ale miały te witaminy krótki czas przydatności do spożycia i jako jedyne zawierały żelazo. Kupowałam tylko w aptece- pewnie ktoś bedzie pamiętał. Panvitan? A teraz tego nie mogę już dostać . I w zasadzie też biorę wigor, multi albo tran. Co prawda po chorobie dopiero teraz dopadło mnie pierwsze przeziębienie, więc i tak długo się utrzymałam bez choroby. Ja od Braci bronifratrów miałam mieszanke ziół taką antydepresyjną. Ale ponieważ miałam i leki i zioła i wspaecie z Akademi walki z rakiem , i wsparcie z domu i swiadomość tego że chcę żyć , to nie wiem co mi pomogło. Pewnie wszystko po trochu. Ale mój mąz jest czestym gościem u braci w łodzi i jest bardzo zadowolony. Natomiast w żadne wilkokory bioenergoterapeutów i takie podobne nie bardzo mi się chce wierzyć. Mimo wszystko to wydaje mi sie że to wszystko to w dużej części zależy od mojego nastawienia do życia , chęci i mojej woli. Pozdrawiam na przekór wiosennie . Karolino wyślę Ci coś na pocztę .

Autor: Joanna  09.10.2006 zgłoś

Czekoladko,ja też wcześniej łykałam witaminy.Karmiłam i karmię nimi rodzinę.Lekarz powiedział mi ,że w czasie chemioterapii nie wolno (taka jest opinia w Zielonej Górze na oddziale onkolog).Co lekarz ,to też inna opinia.Mam kolezankę,która jest tez po raku jajnika,chodzi do innego lekarza i ten ma zupełnie inne zdanie od mojego.Prawda więc jest gdzieś posrodku.Co do czynników,które pomogły wyjść z choroby to nie miałam wsparcia z Akademii,pozostałe -tak jak u Ciebie.Pozdrawiam cieplutko i lecę do pracy papa

Autor: Wanilia  10.10.2006 zgłoś

Wiecie co!! Ja was nie rozumie, ja mam raka żołądka nie moge sporzywać wszystkiego na co miałabym ochote, ale nie przejmuje się tymponieważ "ŻYCIE MAMY JEDNO". Jak ono długo będzie trwało to nikt nie wie z ludzi a wy piszecie takie coś że człowiek dostanie depresji. Po co rozmawiac o czymś tak przykrym, lepiej rozmawiać o przyjemnościach....itd Bużki paaa.

Autor: JO  11.10.2006 zgłoś

Cześć Dziewczynki, jak malinki! Trochę się zakręciłam i zniknęłam... Piszecie o witaminkach. Ja nie biorę, bo mi nie kazali, zwłaszcza "Be" jest be. Nie wiem jeszcze jak to jest z tym pochemicznym leczeniem parodontozy, czy ładują tylko na dziąsła wit. C czy inną też. Jeszcze nie byłam w Instytucie Stomatologii. Mam nadzieję, że nie będą mieć ze mną problemu, bo chyba takich pacjentów już mieli. Poza tym słucham mojego lekarza, który stwierdził, że nie należy drastycznie zmieniać stylu życia po chemii. Dlatego czasem sobie i piwko wypiję i wczoraj - dżin. Teraz jednak muszę dbać o wątróbkę, bo coś się powiększyła. Stosuję się więc do zaleceń dr Sandry Cabot. Dieta trochę podobna do "diety życia" Diamondów. A poza tym, nie dajmy się zwariować. WANILIO, jak nas nie rozumiesz, to nie musisz nas czytać. My nie grzebiemy widelcem w sewrcu, tylko pomagamy sobie i porównujemy czy z naszymi ciałami wszystko OK, skoro podobne mamy przypadłości. Okazuje się, że tak. A to, że kawa nam zbrzydła, a to że kości bolą i takie, tam... Niechcesz, znikaj... Pozdrawiam Wszystkie Towarzyszki Broni. Ślę Wam energię kasztanów. Pa

Autor: Joanna  11.10.2006 zgłoś

Droga Jo Rzeczywiście zniknęłaś.Mam nadzieję,ze te Twoje rozchwiane ząbki szybko wzmocnią i nie będą już takie dokuczliwe.Jak tam chową się Twoje dzieciątko?Ja tez od czasu do czasu wypiję trochę alkoholu o różnej mocy tj od piwka do koniaczku.Przesylam Wam promyczki jesiennego sloneczka ,które u mnie akurat pięknie zaświeciło za oknem.Bardzo ładnie JO napisalaś o tej naszej wymianie spostrzeżeń,myślę ,że dla nas wszystkich to jest bardzo ważne

Autor: karolina22  11.10.2006 zgłoś

Czesc Dziewczyny... Najpierw ustosunkuje sie do wypowiedzi Wanilii, bo mialam juz to zrobic wczoraj... Nasze zycie sklada sie nie tylko z przyjemnosci, ale tez niestety z chwil przykrych i smutnych. (Z drugiej strony moze inaczej byloby nudno...).I moim skromnym zdaniem nalezy dzielic sie swoimi przezyciami, by pomagac innym, a takze po to, by samemu sobie w pewien sposob pomoc. Nie rozumiem tego, ze czytajac Nasze wypowiedzi mozna dostac depresji...Chyba raczej na odwrot, z tej depresji mozna wyjsc!!! Dzielac sie swoimi przezyciami zwiazanymi z choroba, z przebiegiem leczenia uspakajamy sie wewnetrznie...Rozmawiamy tez o Naszym obecnym zyciu, o przyjemnosciach dnia codziennego, o Naszych bliskich... Zgadzam sie z JO- "Nie chcesz, znikaj!". A tak poza tym to wypilabym sobie piwko!!! W sobote pewnie wypije z moim Kochanym, bo przyjezdza...Nie widzielismy sie juz 8 dni, a jeszcze 2 przed nami. Wypije Wasze zdrowie Kochane!!! Sle Wam gorace pozdrowienia!!! Karolina

Autor: czekoladka  11.10.2006 zgłoś

Wanilia a Ty nie rozmawiasz z nikim o swojej chorobie ? Co Cię boli a co cieszy? Tutaj obecność nie jest obowiazkowa tylko z potrzeby serca. Pozdrawiam wszystkie moje" depresyjne " koleżanki i w dalszym ciągu będę z przyjemnością zaglądać na to forum. I jak to mówią życzę stosunkowo udanej nocy. No! Karolinie za dwa dni taka noc sie przydarzy. papapa

Autor: czekoladka  11.10.2006 zgłoś

Jo ja już mam w domu całe mnóstwo kasztanów i w każdej kieszeni też. To teraz pozdrawiam kasztanowo.

Autor: Gwiazdka  13.10.2006 zgłoś

3 miesiące temu w czasie badania ginekologicznego lekarz wykrył u mnie torbiel jajnika o wymiarach 6,6 na 4,0.Po leczeniu luteiną torbiel się zmniejszyła i ma teraz 5,4 na 3,9 ale lekarz skierował mnie na zrobienie markerów . Marker CA 19.9 wynosi 16,16 więc jest w normie , martwi mnie natomiast marker CA 125 bo wynosi 41,95. Dziś idę do lekarza z tym wynikiem i bardzo się boję , bo moje badanie przekroczyło normę.

Autor: czekoladka  16.10.2006 zgłoś

Witam moje koleżanki w zimny poranek. Gwiazdka napisz co dalej ? Co powiedział lekarz ? Karolinko jak było z lubym ? Pewnie słodko? Jo I Joanno pozdrawiam Was cieplutko.

Autor: JO  16.10.2006 zgłoś

A ja Was wszystkie otulam mgłą dobrą i bezpieczną, by dobrze Wam było na świecie. Odezwę się niebawem, ale na razie roboty moc. Wiem, wiem, że mam nie pędzić... Wszystkie o tym wiemy...

Autor: Joanna  16.10.2006 zgłoś

U mnie nad Odrą teraz duzo snujących sie mgieł.Pięknie wyglądaja rano jak idę przez most do pracy ,ma się sie wrażenie ,że wchodzi sie do takiej odchłani.A tak ogólnie to mam takiego małego doła.........

Autor: czekoladka  16.10.2006 zgłoś

Joanno duży duży i silny kop dla doła który Cię dopadł. I już go nie ma.

Autor: Monique  17.10.2006 zgłoś

Witam.Mam Kobitki pytanko czy ktoś mógłby mi zgłebić "tajniki" operacji i stanu pooperacyjnego usunięcia macicy z przydatkami.Mam 29 lat pod koniec sierpnia tuż po porodzie wykryto u mnie raka szyjki macicy stopień 1b jestem juz po 4 naswietlaniach pojutrze ostatnie 5 a 4 grudnia operacja.Nie mam z kim pogadać na ten temat,z góry dzieki :)Pozdrawiam gorąco

Autor: IWI  17.10.2006 zgłoś

Monigue ja z toba pogadam na gg 2395797

Autor: karolina22  17.10.2006 zgłoś

Ja tez podaje swoje gg dla zainteresowanych...6659086.Nieraz lepiej pogadac "bez swiadkow"...Piszcie Dziewczynki...Buziaki, Karolina

Autor: Joanna  17.10.2006 zgłoś

Moje gg 505315.Pozdrawiam

Autor: Aga  18.10.2006 zgłoś

...witam...10 miesięcy temu wycięto u mnie macicę , w której był mięśniak o średnicy 23 cm!!...Po operacji czułam się wyśmienicie...badania kontrolne ...wizyty...było ok..!!! , ale dosłownie dwa miesiące temu zaczął mnie boleć brzuch...dół...zaczęłam wymiotować...spada mi waga...byłam na wizycie u lekarza i na usg dopochwowym wyszły zmiany na lewym jajniku. Dostałam leki hormonalne...ale po zażyciu leków...pojechałam do szpitala bo brzuch bolał i bolał...tak więc lekarz położył mnie w szpitalu...badania wyszły niby ok...ale mam podwyższony poziom leukocytów i jakieś tam uaktywniły się w moim organiźmie komórki. Tak więc przeszłam przez wszystkie badania...cały organizm jest zdrowy...ale zrobiono mi jeszcze raz usg dopochwowe...i w czasie przyjęcia do szpitala janik miał wymiary 3,4x2,8x3,2...a podczas leżenia w szpitalu ..powiększył się 4,66x3,46x4,22...lekarz podjął decyzję o laparotomi...z tym że obawia się i boi ponownie mnie otwierać bo jeszcze jestem zbyt słaba na następną operację . Tak więc wysłał mnie do domu dając leki ...na tydzień , które mają zmniejszyć zmianę na jajnku...a jeśli nie to czeka mnie operacja. Wczoraj właśnie rozmawiałam z moim lekarzem bo znowu dostałam atak bólu . Mam niby ognisko endometriozy...( tak twierdzi lekarz , kóry mnie tez konsultował ) a mój lekarz twierdzi że to cysta ...Proszę odpiszcie mi na to ...Plisssss...

Autor: czekoladka  20.10.2006 zgłoś

Aga mnie wycieli wszystko na raz- i macicę i jajniki. Więc nic Ci nie poradzę - może tylko to żebyś poszła na konsultację do jakiegoś dobrego szpitala jeśli masz możliwośc. Życzę pomyślnego rozwiązania problemu. Pozdrawiam

Autor: AGA  20.10.2006 zgłoś

CZEKOLADKO DZIęKUJę , ALE POWIEDZ MI MAM DOPIERO 34 LATA czy myślisz , ze może to być coś gorszego ??

Autor: czekoladka  20.10.2006 zgłoś

NIE TO NIE MOŻE BYĆ NIC GORSZEGO. A ja mam to coś gorszego i jestem tutaj- tak samo jak Karolina Joanna i Jo i wiele wiele innych kobiet.

Autor: czekoladka  20.10.2006 zgłoś

Za szybko mi sie wysłało. Więc głowa do góry Aga i nie myśl negatywnie. A dziewczyny piszą na gg a mnie tu zostawiły samą. Pozdrawiam je mocno i czekam żeby się odezwały. I jeszcze małe sprostowanie do poprzedniego postu- My MIAŁYŚMY coś gorszego. Pozdrawiam

Autor: Joanna  20.10.2006 zgłoś

Czekoladko Nie gadałam na gg bo jakoś nie miałam czasu.Przed nami sobota i niedziela,mam nadzieje,że pogoda jeszcze nas trochę popieści.Karolinko ,jak tam leci na studiach? Aga,to co nas spotkało jest może tym gorszym,ale nas nie zabiło -tylko wzmocniło. A tak serio ,to odzywajcie się Jo,Karolino,Czekoladko częsciej,pozdrawiam

Autor: Monique  21.10.2006 zgłoś

Witam :) Jak tam dzionek ???? Aga głowa do góry :) Jeśli wyniki są oki,to znaczy ze wszystko w porzadku,nie masz sie co zamartwiac na zapas,przeciez skoro mialas operacje to materiał napewno był przebadany,czyli zmian nowotworowych u Ciebie nie było,stany zapalne dośc czesto wystepują po operacji,wiec tak jest w twoim przypadku,głowa do góry :).A tak na marginesie Aguś wiek tu nie ma nic do rzeczy rak może złapać w każdym wieku,tylko najważniejsze jest wczesnie go wykryć aby skutecznie leczyć i tyle to nie jest wyrok :) Ja mam 29 lat i raczek mnie złapał,ale wiem ze to nie powod zeby sie załamywać bo to da sie wyleczyc.Pozdrawiam Was wszystkie i życze miłego weekendu :)

Autor: Joanna  21.10.2006 zgłoś

Monique,miło,że zajrzałaś na to forum.Mniej miło ,że Ciebie też to paskudztwo złapało.Najwazniejsze jednak,że masz to za sobą.Jak sobie dajesz radę?Czy masz podobne odczucia zdrowotne jak my?Pozdrawiam

Autor: Monique  21.10.2006 zgłoś

Joasiu mnie dorwał rak szyjki macicy wykryto zaraz po porodzie,dzieki że w stopniu zaawansowania 1b,teraz w czwartek miałam ostatnie 5 naświetlania :)i przerwa do 4 grudnia,dopiero w grudniu idę na operacje wyciecia wszystkiego,na razie mam się podleczyć po naświetlaniach.Mam nadzieje ze bedzie oki,i operacja będzie ostatnim momentem tego paskudstwa :).Pozdrawiam Was jeszcze raz :D

Autor: Joanna  21.10.2006 zgłoś

Monique,trzymam za Ciebie kciuki.Będzie dobrze,najważniejsze ,że miałaś szybko wykryte to paskudztwo.Pozdrowionka dla Wszystkich,pewnie odpoczywają w promyczkach jesiennego słoneczka albo sprzątają papa

Autor: JO  23.10.2006 zgłoś

Witam Was cieplutko, choć mgliście, bo już jesiennie.Nie było mnie tu, bo strasznie apracowany człowiek ostatnio jestem. Ale pamiętam o Was. Do MONIKQUE - czyli Tobie też poniekąd dziecko uratowało życie ? Dlatego uważam, że mój synuś jest cudem podwójnym. Pozdrawiam JOANNE, CZEKOLADKĘ, KAROLINĘ. Odezwę się niebawem. Do AGI - dlaczego ludzie zadają takie głupie pytania?! O tym decyduje los, a potem patomorfolog.

Autor: Ivona  23.10.2006 zgłoś

Drogie Panie! Serdecznie prosze o pomoc. Moja kuzynka ma zły wynik markera Ca-125. Wynosi on: 352. Jutro jedzie do Centrum Onkologii w Gliwicach. Czy jest ktos na forum kto byl tam operowany? Czy ktos wie o jakis niedrogich miejscach noclegowych w poblizu Centrum?

Autor: Joanna  23.10.2006 zgłoś

Niestety ,w kwestii noclegów nie mogę Ci pomóc,ponieważ jestem z innego krańca Polski.Ze słyszenia wiem,że jest to bardzo dobry ośrodek.Renomą ośrodka tworzą lekarze i sprzęt.Czasem i w mniejszych osrodkach,całkowicie nieznanych ,można mieć uratowane życie.Wysoka wartość markera nie musi wcale oznaczać raka,może świadczyć o stanie zapalnym w obrebie miednicy.Może wszystko będzie dobrze,czego szczerze życzę.

Autor: Monique  23.10.2006 zgłoś

Witam serdecznie :) Dostałam wyjątkowej werwy do pracy ostatnio :D heheh naświetlania na mnie pozytywnie wpływaja :) Do JO tak masz racje gdyby nie córeczka pewnie nie dowiedziałabym się o chorobie,dla lekarza podejrzana była cytologia st.lll i po porodzie kazał pobrać biopsje,tylko że teraz w ciązy chodziłam prywatnie.Rodziłam synka 2 lata wczesniej,ale wtedy lekarz w przychodni nie zrobił mi cytologii twierdził ze nie potrzeba wówczas prawdopodobnie skończyło by się tylko na raku nieinwazyjnym a tak złapałam jakiegoś złośliwca.U mnie rak powstał przez niewyleczoną nadżerke,z ktora chodzilam ladnych pare lat i wiedzialam o tym ze ja mam,ale lekarz w przychodni twierdzil ze jest niewielka i nie trzeba nic robic,nawet badan nie porobil,no ale to juz po fakcie jest.Teraz tylko drazni mnie to czekanie na operacje no i na wyniki po operacji.Trzymajcie sie cieplutko :)

Autor: karolina22  23.10.2006 zgłoś

Hej Dziewczyny!!! Jutro jade do Bydgoszczy na badania. Bede miala robiona morfologie i markery. (Usg dopiero na styczen, takie kolejki). Musze odebrac rentgen pluc robiony 3 miesiace temu. W srode mam wizyte u lekarza. Zostaje u rodzinki na noc, bo nie oplaca mi sie wracac. Trzymajcie za mnie kciuki. W srode sie odezwe! Buziaki, Karolina

Autor: GWIAZDKA  24.10.2006 zgłoś

lekarz mnie uspokoił , powiedział , że takie niewielkie przekroczenie normy to nic złego że oznacza to poprostu stan zapalny co jest normalne przy takim schorzeniu. Odetchnęłam z ulgą. Pozostałe wyniki są dobre , może nie będzie tak źle jak myślałam , po prostu nadal muszę się leczyć. Po rozmowie z lekarzem nabrałam wiary , że wszystko będzie dobrze więc trzymajcie się dziewczyny .Trzymam za was kciuki.

Autor: czekoladka  24.10.2006 zgłoś

Gwiazdko dobra wiadomość. Cieszę się. Karolina trzymam kciuki ale i tak wszystko bedzie ok. Monique Joanna Jo POZDRAWIAM Ivin ja też z innej częsci kraju. Ale to dobra klinika.

Autor: Joanna  24.10.2006 zgłoś

Karolino,trzymam za Ciebie kciuki.U mnie dzisiaj piękna pogoda tylko zaczyna nieprzyjemnie dmuchać i niestety chyba sie juz ochłodzi.A tak fajnie jest jak jest cieplutko.Dzisiaj po pracy wybrałam się na spacer i porobiłam trochę jesiennych zdjęć.Pięknie wyglądaja takie kolorowe drzewa w promykach słonca.Zauważyłam ,że jak się trochę więcej ruszam to tak jakby mniej mnie kości bolały.Pozdrawiam Was dziewczyny serdecznie

Autor: czekoladka  24.10.2006 zgłoś

A uprawiasz jakąś gimnastykę Joanno? Ja trochę w ubiegłą zime chodziłam na jakiś aerobik, troche na basen u teraz też musz e si e zmobilizować i zacząć chodzić. U nas dziś deszczowy ale bardzo ciepły dzień. Miłej nocy i czekamy na wieści od Karolki.

Autor: Joanna  25.10.2006 zgłoś

Czekoladko,na ćwiczenia jestem trochę zbyt leniwa.Poza tym może u mnie trochę zbyt wczesnie na wysiłek.Z wiosną mam zamiar zacząć jeżdzić na rowerku.No ale zauważyłam,ze trochę mi przybyło kilogramów .Pozdrawiam i życzę miłego i pogodnego dnia.Do wieczorka papa

Autor: czekoladka  26.10.2006 zgłoś

Witam z samego rana . cały czas zaglądam i czekam na wieści od Karoliny. A tu nic , pewnie świętuje dobre wyniki. Czy któraś z Was rozwiazuje krzyżówki jolki? Bo ja tak ale tylko jedną w tygodniu- tą z gazety wyborczej. I w zasadzie jestem z siebie dumna że potrafię rozwiązać całą, prawie zawsze. Czasem brakuje mi dwóch, trzech haseł. Pozdrawiam

Autor: Joanna  26.10.2006 zgłoś

Czekoladko,dzisiaj zrobiłam sobie wolne i nie poszłam do pracy(to za sobotę).Dlatego też tutaj zajrzałam tak wczesnie.W pracy nie mam interneru a i specyfika pracy nie pozwala na buszowanie w internecie.Krzyzówki lubię i rozwiązuję.Lubie robić na drutach,szydełkiem i wyszywać.Niestety ,teraz gdy szybko cierpna ręce nie chcę się za to zabierać,ale może kiedyś do tego wrócę.Też czekam na wieści od Karoliny,inne dziewczyny też zamilkły,może w koncu tygodnia się rozgadają.U mnie póki co jest piękna ,jesienna,słoneczna pogoda.zapowiadają już jednak ochłodzenie...Tutaj na zachodzie Polski zawsze jest stosunkowo długo ciepło.Pozdrawiam

Autor: karolina22  26.10.2006 zgłoś

Jestem, jestem Drogie Panie!!! Wyniki o.k. Markery w normie, pluca czyste...Tylko rtg wykazalo, ze mam dodatkowe zebra szyjne. Szukalam o tym cos w necie, ale nie ma nic ciekawego, co mogloby mi to wyjasnic. Gdy spytalam lekarza onkologa to musze przyznac troche to olal i powiedzial, ze widocznie rodzice dlugo nade mna pracowali. W poniedzialek ide do lekarza "zaprzyjaznionego" w moim miescie i dowiem sie o co chodzi. A tak wogole pogoda piekna, spacerowalam dzis z przyjacioka po parku, nad jeziorem...Az czuc wiosne...hahahaha...chyba cos mi sie pomylilo!!! Teraz weekend spedze w szkole i nie jestem niestety pocieszona, ale co zrobic...Ukochany i tak wraca dopiero we wtorek, ale zostaje do niedzieli takze bedzie stosunkowo duzo czasu na milosc!!! hehehehe Pozdrawiam Was goraco i slonecznie!!! Karolina

Autor: czekoladka  26.10.2006 zgłoś

Karolino! słoneczko! bardzo się cieszę .

Autor: Joanna  26.10.2006 zgłoś

Karolinko,ucieszyłam się,gdy przeczytałam,że u Ciebie wszystko ok.Jak czesto jeżdzisz na te badania?Czy nadal jest to w systemie,co trzy miesiące?

Autor: mama  27.10.2006 zgłoś

cześć ! trafiłam do Was szukając coś o markerze CA 125. Mam dwa torbiele na jajniku i wynik markera CA 125 935 jest to porażające wizytę mam u lekarza w poniedziałek opercję 06.11 czego mogę oczekiwać poradzcie?

Autor: mama  27.10.2006 zgłoś

cześć

Autor: Joanna  27.10.2006 zgłoś

Sam wynik markera jeszcze o niczym nie świadczy.Badanie śródoperacyjne już daje pewien kierunek myślenia.Pewnośc ma się gdy jest wynik badania histopatologicznego.U Ciebie może być wszystko ok,czego Ci z całego serca zyczę.Póki co ,łap promyczki jesiennego słoneczka,bo podobno to już koncówka pieknej jesieni.Mam nadzieje,ze będziesz tutaj do nas zaglądała,zapraszamy.Ej,dziewczyny,co tak zamilkłyście?

Autor: mama  27.10.2006 zgłoś

dziękuje Joanno za słowa otuchy, każdy stara się mnie pocieszać w podobny sposób ale może wiecie jakie mogą być dodatkowe objawy poza bólem w podbrzuszu, ze słońcem masz rcje to już ostatnie piękne dni ijeszcze ta burza kolorów na drzewach, boję się, drażni mnie trochę ta uroda otaczającego świata i na dodatek dzieci są takie kochane, wszyscy tacy mili jakby wiedzieli coś więcej.

Autor: Joanna  28.10.2006 zgłoś

Do mamy Wiem,że to trudne,ale staraj się cieszyć tym co jest teraz.Nie wiem czy jesteś osobą pracującą czy na rencie.Jesli pracujesz pewnie będzie Ci trochę łatwiej,poniewż skupienie myśli na pracy pozwala chwilowo zapomnieć o problemie.Staraj się ustawić siebie psychicznie ,że wszystko ma być dobrze.Jeszcze nic dokładnego nie wiesz.Wiem,ze taka rada może Cię denerwować.yślę,że każda z nas,które się tutaj wypowiadają,miała podobne podejscie do swojej choroby.Napisz nam coś o sobie,o nas poczytasz wyżej.Pozdrawiam serdecznie

Autor: czekoladka  29.10.2006 zgłoś

Hej dziewczyny byłam na małej wycieczce z okazji 28 rocznicy śubu i dlatego mnie tu nie było. Mama a lekarz co powiedział o tym? W którym centrum będziesz operowana? możesz oczekiwać że wytną Ci wszystkie narządy rodne i może dadzą chemię a może nie. Zobaczą dopiero co w środku jest. A ja nie miałam żadnych bóli - i tylko moj upór że coś jest nie tak przyniósł efekt, bo tak to bym pewnie jeszcze długo z tym śmieciem chodziła. Dobrze że masz tak szybko operację - lepiej pozbyć sie dziadostwa zanim rozsieje się po całym organizmie. Pozdrawiam

Autor: Joanna  29.10.2006 zgłoś

Czekoladko,gratulacje z okazji rocznicy ślubu.Ja tez nie miałam zadnych bóli.byłam trochę ociężała,nie skarzyłam sie na żadne dolegliwości gastryczne.Zapragnęłam sie radykalnie odchudzić,ale przed tą decyzją postanowiłam się przebadać,czyli usg ,morfologia.No i tak to się skończyło.Może gdyby nie było tego impulsu to pewnie tak bym chodzila,praca,dom ,a potem nie było by juz o czym rozmawiać.Tak więc u mnie wykrycie tej choroby to był czysty przypadek a może też moja dociekliwośc uratowała mi życie.

Autor:  30.10.2006 zgłoś

Ale mamy tu rozgadane kobitki. Ja jutro rano jadę do mojej mamy. Zawiozę jej kwiatki i pewnie troche popłaczę. wrócę dopiero w środę wieczorem . Do miłego.

Autor: czekoladka  30.10.2006 zgłoś

TO byłam ja.

Autor: Donia  30.10.2006 zgłoś

Moje drogie, mam pytanie, czy któraś posiada wiadomości na temat wystąpienia torbieli jajnika po zabiegu- histerektomii. Jeśli tak to proszę o informację, ponieważ borykam sie z tym problemem i nie ufam ginom.

Autor: czekoladka  03.11.2006 zgłoś

Doniu chyba żadna dziewczyna nie może Ci w tym temacie pomóc. U mnie dziś spadł pierwszy śnieg . Była zawierucha ale teraz już sie wszystko rozpuściło. Pozdrawiam i czekam na jakieś wieści od Was. Co słychać?

Autor: Joanna  03.11.2006 zgłoś

Czekoladko,u mnie spadł śnieg w nocy.Rano było pieknie (przez szybę).Jak wyszłam do pracy to było już mniej przyjemnie.Szkoda że piękna jesien się tak skończyła.Moje pelargonie dogorywaja na balkonie a mój ślubny nie ma czasu ich wyrzucić.

Autor: Joanna  03.11.2006 zgłoś

Czy masz Czekoladko gg?

Autor: czekoladka  03.11.2006 zgłoś

TAK MAM JUŻ NAPISAŁAM DO cIEBIE.

Autor: Joanna  03.11.2006 zgłoś

Czekoladko,ja nic nie dostałam,jeśli mozesz,napisz jeszcze raz.

Autor: czekoladka  03.11.2006 zgłoś

TO MOJE GG 615986

Autor: Ida  06.11.2006 zgłoś

Wiem, że to forum dotyczące raka jajnika, ale nie znalazłam forum dotyczącego raka szyjki macicy. Jestem 4 miesiące po operacji. Już raz byłam na badaniach kontrolnych i wszystko było dobrze, a jutro mam iść znowu i chyba zaczyna wysiadać mi psychika, bo tak się boję, że coś będzie nie tak. Wydaje mi się, ze wszystko mnie boli i już nie wiem czy to wyobraźnia, czy coś się złego dzieje. Poprostu się boję!!!! Pozdrawiam!!!

Autor: IWI  07.11.2006 zgłoś

IDA już podawalam gg mozemy pogadac 2395797czekam , nic sie nie boj

Autor: Monique  07.11.2006 zgłoś

Witam :) Ida wszystko będzie dobrze:) "Wystarczy odrobina nadziei pozytywne myślenie wszystko odmieni" Najgorsze to siedzieć i myśleć,ja tam co rusz sobie jakąś robote wymyślam :D nie mam czasu na myślenie,bo sama bym siebie dobiła i rodzine przy okazji,bo czekanie na operacje i myślenie o przebiegu i wynikach ech szkoda sobie tym głowe sobie zawracać :) Ja wczoraj poszłam sobie pierwszy raz w zyciu do kosmetyczki,:D od razu mi sie nastruj poprawil :)heheh Jakby ktoś miał ochote pogawedzic to moje gg 4910959 Całuski dla Was :*** i głowy do góry :)

Autor: Smętna  08.11.2006 zgłoś

Witam miłe dziewczyny .Ja tu na chwilke.krotko na temat i naprawde wszystkie cie lubia i odczytuja jak należy ,a nie jak kto uważa .Molu ksiązkowy , kustoszko , erudytko ..moja , matko wzorowa ,pacjentko rozsadna..ty tam bardzo potrzebna . Ja juz tam niewiele wnosze ,a juz na pewno nic nowego.A ty masz taką wiedze ,której ci nie powinien zazdroscic nikt przy zdrowym rozumie ./szpitalna / a tej pozostałej i inteligencji moge nawet ja.Pozdrawiam,całuski dla ciebie , synka i Busia twojego. Dziewczyny nawet nie wiecie jaka dziewczyne wspanaiała tu macie .Zreszta wy tez jestescie super.Ale tu sa bardzo poważne sprawy ..a tam..tez tylko inaczej i nie sa typu ruletki.JO moj mail gdybys miala chec ,a przede wszystkim czas- cos napisac ewelina460@op.pl .Życze wszystkim zdrówka i pogody ducha ,a najbardziej wiary ,ze ten cham na trzy litery nie uszczypnie żadnej za mocno.Pozdrawiam.

Autor: Smętna  08.11.2006 zgłoś

JO ,JO zjadło mi najważniejsze JO to do ciebie.

Autor: czekoladka  08.11.2006 zgłoś

Smetna a co to za wpis ? Czyżby Jo miała kłopoty? Albo ją ktos obraził? albo co? Jo odezwij sie !

Autor: JO  09.11.2006 zgłoś

Wiedziałam SMĘTNA, że Cię tu znajdę!!! Dzięki !!! He he !!! Dzięki za emalię... Nie dziewczynki, nie mam kłopotów w realu. Cała jestem i zdrowa. Tylko "mięśniakowe forum" rozwaliło się, przynajmniej dla mnie i dla SMĘTNEJ. Będę tu częściej zaglądać, bo tam zrobiło się niefajnie, mimo paru sympatycznych, przyjacielskich dziewczyn. Bo najpierw trafiłam tam, a później dopiero forum nasze odkryłam. Poprawię się z pisaniem, ale chwilowo czasu brak. Terminy mnie gonią...A mnie jakieś lenistwo pracowe ogarnęło... Do CZEKOLADKI - ten wpis SMĘTNEJ, to po to, by mnie w Sieci złapać. Dziewczynki nie uciekajcie na gg i w pocztę tylko, bo mnie tak łatwiej gadać z Wami. Pocztę mam wiecznie zapchaną, a na gg czasu brak, bo ja wieczory i łykendy nie dotykam kompa. No, czasem... do IDY - to Ci tak już zostanie. Ja mam tak co kwartał. Za każdym razem boję się tak samo. A teraz ciutkę (prawie o miesiąc) zrobiłam sobie samowolną prolongatę wizyty. Trochę to niepoważne, ale urlop od igieł, macania i strachu. A co tam... DONIA - poszperaj w necie. Nie jestem mądra w tej materii, ale to chyba niestety dość częste "zjawisko". A czemu nie ufasz lekarzom? My, w przeciwieństwie do większości społeczeństwa, raczej ich tu lubimy. Napisz coś więcej... JOANNO - ujawnij się ! Dziewczynki ! Macie stopy we mgle i w chmurach czoła, bo to jest forum o Aniołach. Posyłam Wam anielski spokój i najpiękniejszą baiło-fioletową energię dla ducha i całego ciała.

Autor: dorota  09.11.2006 zgłoś

cześć dziewczyny! na forum trafiłam, przy okazji szukania informacji o Ca 125, a właściwie co oznacza przekroczenie wartosci,. mój wynik to 97,66.Gin. na usg nic nie widzi.yłam u onkologa a ten dał mi skierowanie na rezonans, usg doplerowskie, i powtórne badanie ca 125 i CEA. bardzo się boję!!!

Autor: Smętna  09.11.2006 zgłoś

No ,ok. JO ,jednak jesteśmy ..przewidywalne..Nie moge tu głupot pisac, bo dziewczyny maja konkretne problemy ,a ja na szczęście zdązyłam ,,przed szczypantem " pozbyć sie kłopotu. Bardzo sie boje ,ze moja przyjaciółka/o markery Jo pytałam tam dla niej/może tu dołaczyć.Pierwsze co zrobie gdyby jej cos sie przytrafiło , to podam jej namiar na wasze forum.Pozdrawiam wszystkie i czasem was podczytam ok? No i oczywiscie JO goniącą za maluchem...wielkim zuchem.

Autor: Smętna  09.11.2006 zgłoś

Sorrki, ja jednak telegraficznie nie potrafie...Ja sie na tamte nie obraziląm,stwierdziłam,ze co wiedziałam i mnie dotyczyło już napisałam.,a sama mam zawsze czarny dól o tej porze roku ,a na dodatek małzenstwo musze ratowac ,bo moj maz .. zrozpaczony ..że ze starym komputerm przegrywa zagroził wyrwaniem wtyczki ,rozwodem i innymi restrykcjami..A ja stara i co z soba poczne..? Trzymajcie sie cieplutko i wracajcie do zdrowia ,ja mam w pracy....3 amazonki...i wszystkie mi pierwszej peruki z głowy zdejmowały ,bo zawsze gadałam z nimi jak ze zdrowymi i jak dochodziły do siebie dzwoniłam i utrzymywałam z nimi nitke porozumienia ..bo człowiek w chorobie nie moze sie zamknąc w sobie i zostac sam..Wiec smetna baba ze mnie ,ale ludzka.Wszystkie wrociły do pracy!!! Najstarsza ma 56lat ,a najmłodsza 32... i ta 56 juz 7 lat po drugiej operacji i super jest.Buziaki,nie dajcie sie chorobie!!!

Autor: Joanna  09.11.2006 zgłoś

Droga JO już się ujawniam.Żyję,mam się dobrze tylko pogoda podła.Strzyka mi tam i tu.Ogólnie nie jest żle.Chodzę do pracy,wkrótce mam remanent mam więc więcej zajecia.Czekoladko,trudno mi dopchać się do kompa i nie mogłam Ci szybko odpisać.Dziewczyny,czy miałyście zlecane scyntygrafie kości ?Pozdrowionka dla wszystkich.Czy u was też tak leje i wieje (ale rym złapałam :))

Autor: wanilia  09.11.2006 zgłoś

Przepraszam wszystkich -wybacz mi prosze. Kto mi wybacza niech napisze -PRZEPRASZAM JESZCZE RAZ!- WSZYSTKIM ŻYCZE POGODY DUCHA I DOBREGO SAMOPOCZUCIA. Buziaczki pa.

Autor: czekoladka  09.11.2006 zgłoś

Hej! jak dobrze że to tylko przywołanie Jo. Witaj Smętna. A to że mamy konkretne problemy to wcale nie znaczy że nas sie głupoty nie trzymają. Nie możemy tylko o chorobie , bo jesteśmy już zdrowe. Joanna w środku Polski też wieje i leje i w zasadzie jest depresyjna pogoda. A Karolina gdzie sie podziała? Czyżby balowała z lubym cały czas? Jestem owinieta biało-fioletową energią od Jo . Ida jak po badaniach? Ide prasować , czego Wam nie życzę .

Autor: czekoladka  09.11.2006 zgłoś

Wanilia ja Ci wybaczam

Autor: Joanna  10.11.2006 zgłoś

U mnie też duzo do prasowania,tylko zabrac do tej roboty mi sie nie chce,może wieczorkiem.

Autor: karolina22  10.11.2006 zgłoś

Witam Was Drogie Panie... Nie odzywalam sie, bo jakos nie mialam czasu...Ostatnio mam wene na sprzatanie i wyszukuje sobie rozmaite rzeczy, zeby sie nie nudzic. Z Lubym nie baluje, bo Go nie ma - praca. Ale jutro juz sie zobaczymy...Ja tymczasem szykuje sie do szkoly na wyklad z pedagogiki pracy...Pogoda u mnie okropna, az strach z domu wyjsc. Czapa na glowke i w droge. Przesylam Wam troche sloneczka na rozgrzanie.. Buziaki, Karolina

Autor: Lena  10.11.2006 zgłoś

Hej dzielne dziewczyny..Czekoladko,Joanno,Karolinko22,Moniko..itd..itd..ach jak Wy sie wspieracie- jesteście wspaniałe:)))Wchodzę na to forum mniej więcej od początku wrzesnia,kiedy to wykryto u mnie (jak się pózniej okazało błednie) guza na prawym jajniku.I chociaż" wszystko" w moim przypadku skonczyło się szczęśliwie to "wchodzę"na ta stronkę i czytam,czytam,czytam i śledze moje drogie Wasze borykanie się z przeciwnościami losu a zwłaszcza z TYM obcym na trzy litery:)))Jeszcze raz dziękuję Wam za to ,że tu piszecie i wymieniacie doświadczenia,dzięki którym ja i zapewnie wiele kobiet optymistyczniej spojrzy na otaczające je problemy.Ktos tu pisał o kasztanach ja je mam wszędzie..na spodkach doniczek z kwatami na półkach,w szafkach i tak do następnego roku,po czym wymieniam na nowe:)))one naprawdę dodaja energi,dlatego "goszcza" u mnie cały rok:))) Pozdrawiam Was moje drogie i życzę duzo pozytywnej energi i siły w walce z przeciwnościami losu!!!Trzymam za Was kciuki:))))Niech będzie duzo słonca w Waszym oknie a serce Wasze niech nigdy na deszczu nie zmoknie!!!!!!

Autor: Joanna  10.11.2006 zgłoś

Leno,bardzo nam miło,że tak o nas myślisz.Myślę,że my dla siebie wzajemnie jesteśmy bardzo pomocne.Każda znas ma obok siebie bliskich,ale kontakt z tymi,co przeszły to samo jest też ważny.Nawet potrzebne jest to babskie pogadanie właściwie o niczym,o codzienności.Jak tak czytam,że wszystkie sprzątają to mi się też to udzieliło i zaczełam w szafach przewracać (bo mi się wstyd zrobiło,że wszystkie jesteście takie pracowite,a ja jestem leniuszek).No i rezultat-mam jedną szafę wzorcowo uporządkowaną,ale przede mną jeszcze ful pracy.Jak tam Karolinko Twoja nauka?kolokwia i zaliczenia pewnie niedługo.JO,jak tam Twój synuś?Mam pytanie,czy wyjezdzłyście w czasie lata gdzieś na dłuższy wypoczynek?Zadałam to pytanie,ponieważ usłyszałam,że po takich przejściach jak nasze ,nie powinno się zmieniać klimatu przez około 3 lata.Nie wiem ile jest w tym prawdy.

Autor: Jenny1987  11.11.2006 zgłoś

Wiam wszystkie panie! Mam 19 lat. niecaly miesiąc temu wykryto u mnie Torbiel jajnika prawego. Niestety narazie niemgę przyjmować leków na jego zmniejszenie gdyż cały czas krwawie z dróg rodnych. Byłam u pani ginekolog w normalnej przychodni (nie prywatnej) która nie skierowała mnie na rzadne badania i kazała iść do domu i przestać sie użalać nad sobą. Mój chłopach uparł sie abym poszła prywatnie do innej Pani ginekolog. Ta była o wiele milsza i przyjemniejsza. Dostałam skierowanie na Ca125 w poniedziałek bedą wyniki. Podała mi swój komórkowy numer telefonu i powiedziała że koniecznie jak tylko wezmę wyniki mam do niej zadzwonić. Owa Pani ginekolog była bardzo zdziwiona że jej poprzedniczka nie zleciła żadnych badań. Bardzo sie boje:( Boli mnie podbrzusze czasami tak mocno że nie mogę chodzić:( Pozdrawiam Was wszyskie i życze duużo zdrówka bo jest nam to potrzebne!

Autor: czekoladka  11.11.2006 zgłoś

Witajcie. Lena jak dobrze że wszystko się dobrze skończyło. Cieszę się bardzo- ale teraz poznałaś prawdziwy strach prawda? Karolina dziś pewnie szaleje z lubym między wykładami. Buziaki dla Was obojga. Jenny nawet jak markery bedą wysokie to nie koniec świata. Jak bedzie trzeba to zmień jeszcze jednego lekarza. Jak tak krwawisz to zaraz wpadniesz w anemię. Masz dobrego chłopaka więc słuchaj co Ci mówi. I walcz w przychodni albo w szpitalu o każde badanie i nie ustepuj ani na krok dopóki nie poczujesz sie zdrowa całkowicie. Powodzenia w walce i napisz nam co dalej zdecydowano z Twoim leczeniem. Joanna przecież my nie po to robimy porządki żeby Cię wpędzać w poczucie winy. Ja sprzątam już żeby do świąt zdążyć to wyobrażasz sobie co za szalone tempo u mnie jest. Kuchnie sprzątałam 4 dni- a kiedyś jedno popołudnie. A co do tych wyjazdów to też tak słyszałam że lepiej nie zmieniać klimatu. Tylko że wtedy doktor tak mówił jak chciałam skierowanie do sanatorium. A jak na kontrolnej pytam czy mogę wyjechać na tydzien mad morze to powiedział że oczywiście. Więc nie wiem jak to jest. A Jo i Smętna poszły chyba na obchody 11, bo ich nie ma z Nami. Pozdrawiam

Autor: Joanna  11.11.2006 zgłoś

Czekoladko,dzieki za słówko.Z tym wolniejszym robieniem to masz 100% racji.Moje szafy domagały sie porządku ponieważ zmieniła się pora roku .Czas wyciągać cieplejsze rzeczy.O te wyjazdy zapytałam ,poniewż będąc jeszcze w szpitalu słyszałam o 5 latach zakazu.Potem na wizycie prywatnej lekarz onkolog stwierdził,ze wszystko zależy od mojego samopoczucia.Zresztą do Afryki sie nie wybieram a nad naszym polski m morzem to i w lipcu może być chłodno.Zanim do tego jednak dojdzie to jesienne szarugi,deszcze i chłody przed nami -a więc dziewczyny NIE DAJMY Się

Autor: Smętna  11.11.2006 zgłoś

Podczytuje ,dopiero wróciłam.do domku.Coż wam napisze,że..Was nie znam ale juz lubie. Nawet przez chwilke krotka byłam u,,siebie" A JO z synkiem szaleje i biega za nim pewnie jak szalona.Facio w takim wieku pochłania kazda minute i na dodatek kocha sie go bezgranicznie...Pozdrawiam .Miłego weekendu.I nie przejmujecie sie ,za chwilke Siwta ,koledy..i dzien sie wydłuży,,i zaraz bedzie maj!

Autor: losiczka  12.11.2006 zgłoś

Czesc.Pisze pierwszy raz.Mam 26 lat juz minelo 4 miesiace od ostatniej chemioterapi.Moja choroba to jakis koszmar,wkradla sie w moje szczesliwe zycie wraz z cudowna wiadomoscia o ciazy.Oczywiscie poronilam dzien przed operacja.Usunieto mi jeden jajnik bo stwierdzili ze jestem mloda i dadza mi szanse choc w tej chwili niewiem czy to byla dobra decyzja.Oczywicsie podczas leczenia bylo dla mni bardzo wazne ocalenie drugiego jajnika.Teraz tylko cierpie z tego powodu.Jak kazda marzylam o wlosach i jak tylko zaczal pojawiac sie meszek bylam taka szczesliwa.Niestety wlosy zaczely mi odrastac wszedzie,na calym ciele,na dloniach,palcach...na twarzy!Z placzem polecialam do mojej doktor zrobiono mi hormony na wynik czekalam miesiac.W tym czasie popadlam w okropna depresje.Moja doktor twirdzi ze hormony sa ok. jest jakis jeden podniesiony z tad te owlosienie.Ale jak wroci miesiaczka to wszystko sie unormuje.Oczywiscie wydepilowalam sie.Od jakiegos czasu widze ze wlosy juz tak nie odrastaja.Ale niemoge doczekac sie miesiaczki,bo juz niepoznaje swojego ciala.Blagam napiszcie jak u was z miesiaczka,czy ktoras miala podobny problem z owlosieniem.POMOCY

Autor: Joanna  12.11.2006 zgłoś

Losiczko Jestem pół roku po chemii.U mnie tez początkowo na głowie pojawił się meszek.Zgoliłam to aby nowy włos wyrastał równo.Podobnie jak u Ciebie meszek porastał moje ciało,widoczne to stało się szczególnie na twarzy.Teraz jest juz lepiej.Depresja też mnie dopadła,azraz po zakończeniu chemii.Pomogły mi wtedy rodzina i kontakty z paniami,które były na podobnym etapie jak ja.Nie wiem czy pracujesz,czy sie uczysz,jesli masz możliwośc kontaktu z ludzmi,będzie Ci łatwiej wrócić do równowagi.Najwazniejsze,że tak jak my tutaj,pokonałaś tą paskudę.Zostawili Ci jajnik,bo widocznie tak było można.Lekarze wiedzą co robią.W jakim osrodku sie leczysz?Napisz nam cos o sobie,jesli oczywiście zechcesz.Pozdrawiam serdecznie i trzymaj sie cieplutko

Autor: Monique  12.11.2006 zgłoś

Witam Was :) Kurde ostatnio mam tyle roboty, że fajnie by było jakby doba miała 48 godzin :D Nie dość że sprzątanko w domku to jeszcze moje maluchy dają mi popalić.Moja córeczka ma już prawie 3 miesiące i już zaczyna jej się samej nudzic w pokoiku,za to synuś 2,5 roku wszedł w okres badanai wszystkiego co mu zabraniam,dobrze ze moj 11 letni synek czasami mi pomaga bo bym chyba bym zwarjowała nie nadazam latac z pokoju do pokoju.Mam pełną jazde :D Pozdrawiam Was gorąco.:D

Autor: Jenny1987  12.11.2006 zgłoś

Jutro wyniki markera. Heh boję sie coraz bardziej. Niewiem czy to jest istotne ale wczoraj na piersi znalazłam guz. Jest niewielki ale przy dotyku bardzo boli. Może jestem już przewrażliwiona ale która z nas by nie była? MAm dopiero 19 lat przeciez...Trzymajcie prosze za mnie kciuki. Pozdrawiam Was cieplutko. Trzymajcie sie.

Autor: asiag  13.11.2006 zgłoś

witam, jestem tu pierwszy raz dzisiaj zupełnie przypadkowo, jak zupełnie przypadkowo wykryto u mnie guza na jajniku. Jestem już po laparoskopii, wycięto też lewy jajnik, podobno reszta wyglądała dobrze więc na jajniku sie skończyło. MAM NADZIEJĘ, że miał rację. Wszystko wyjaśni się za parę godzin, idę dzis odebrać wyniki. Denerwowałam się przez całe dwa tygodnie, ale dzisiaj jestem ledwo żywa. Guz na usg wyglądał na łagodny, potwierdziło to 4 lekarzy, ale jajnik mi wycieto więc dopóki nie ma wyniku badania histopatologicznego zawsze jest niepewność. Czytam te wasze wypowiedzi i przyznam się, że troche dodały mi otuchy, każdy przypadek jest inny i zawsze jest nadzieja. pozdrowienia

Autor: Jenny1987  13.11.2006 zgłoś

Wyniki są w porządku:>

Autor: czekoladka  13.11.2006 zgłoś

Jenny Gratulacje ale nie zaniedbuj leczenia. To że wyniki markerów są dobre to ok ale muszą ci cos zrobi ć z tym krwawieniem. Pisz co sie dzieje. Asiaq trzymam kciuki. A 4 lekarzy nie mogło się mylić. Monika wspólczuję tego latania - też miałam trójke i wiem co to znaczy. Losiczka mnie włosy nie wypadły więc sie nie wypowiadam. A ciało po chemii musi miec czas żeby dojść do normy. Trwa to bardzo długo. Joanna. Jo Smętna , Karolinka pozdrawiam.

Autor:  13.11.2006 zgłoś

Czekoladko,to że uchowały sie twoje włoski przy chemii to rzadkośc.Podobno jeden przypadek na tysiąc albo lepiej.Ja byłam łysa jak kolano.W czasie chemii żartowałam,że teraz to 3/4 gazety nie muszę czytac.Tyle akurat wgazetach poświecali miejsca na fryzury i pielęgnacje,a mnie to nie dotyczyło.to tak dla rozweselenia tego smutnego wtedy czasu.Za to ile radości wzbudzał kazdy milimetr tego świeżego puchu.Nigdy w życiu nie poświęcałam tyle uwagi włosom co wtedy no i teraz.Mała rzecz a jak cieszy.........może to próżnośc,ale co tam.pozdrowionka w ten deszczowy wieczór.Pozdrowionka dla Was wszystkich papa

Autor: karolina22  13.11.2006 zgłoś

Witam Was Kochane... Lena, Jeny1987, losiczka, asiag ciesze sie, ze tu trafilyscie :-)). Ja dzis wrocilam z dluzszego o jeden dzien weekendu, bo moj Luby wyjezdza dopiero dzisiaj... Na studiach w porzadku. Przymierzam sie juz do pracy licencjackiej. Czekoladko w sobote nie bylam w szkole, bo bylo swieto, wiec szalalam z Lubym caly weekend (w niedziele tez zrobilam sobie wolne, ale ciiiii....). Nawiazujac do powyzszego tematu mi takze wloski po chemii wypadly i pojawialy sie pozniej w formie meszku na calym ciele, ale jakos szybko ten meszek sie wytarl i nie mam zadnych problemow z owlosieniem. Mam go nawet mniej niz przed chemia. Losiczko masz zostawiony jeden jajnik, wiec wszystko u Ciebie dojdzie do normy. Mi wycieto wszystkie narzady rodne i moja menopauza w wieku 19 lat nie byla zbyt przyjemna... Jestem jednak zdania, ze wszystko mozna przejsc jesli ma sie wiare, wsparcie i fachowa pomoc medyczna oczywiscie. Pozdrawiam Was cieplutko... Ciesze sie, ze stronka tetni zyciem!!! Odwiedzajcie nas czesciej! Buziaki, Karolina

Autor:  13.11.2006 zgłoś

Mam już wynik,ziarniszczak typu dorosłego.Co dalej nie wiem, mój ginekolog ma to skonsultować z onkologiem i dowiem się co dalej w środę. Naczytałam się coś o tym tworze i chyba nie wyglada to żle, ale chyba przestanę gdybać bo juz nie mam siły.

Autor: asiag  13.11.2006 zgłoś

zapomnialam się podpisać, sorki.o tych wynikach to ode mnie

Autor: czekoladka  13.11.2006 zgłoś

Karolina jak miło Cię widzieć. Asiag to od razu dorosły? Losiczka to pewnie Ty tam wyżej pisałaś o włosach? Mnie od razu powiedzieli że nie wypadną włosy tylko się przerzedzą. natomiast uszkodzić może ta chemia nerki i szpik kostny. A jaką dostawałaś? Bo ja cistplatynę- chyba tak to się nazywało. W każdym razie na każdej sesji siedziałam 7-8 godzin. Kolorowych snów życzę .

Autor: Joanna  14.11.2006 zgłoś

Czekoladko,mi zaserwowano taxol i cisplatynę.z tego co czytałam to te drętwienia czyli neuropatie (tak to się chyba nazywa) są właśnie objawem ubocznym przy cisplatynie.Moje sesje trwały duzo dłużej.Taxol kapał jak krew z nosa 3 godz albo lepiej.Postępowali wg jakiego schematu.O północy była butelka 500 ml ztzw wstępna ,potem o szóstej rano kolejna 500,a od jedenastej przed południem to przypinali już na stałe i wtedy do oporu,z regóły to do 21 ,czasem dłuzzej.Niektóre sobie potem podkręcały i leciało im szybciej.Ale dało się przeżyć.Początkowo to krzyżóweczki mi umilały,potem ksiażki,potem to już mi się nic nie chciało tylko przysypiałam.To tyle wspomnień.Teraz pora na czas terażniejszy a więc idę popracować.U mnie leje i jest fatalna pogoda.Wam życzę dużo słoneczka (tak dla przekory)Jo,czekoladko,monique,asiag,losiczko,karolinko trzymajcie się,papa

Autor: monika  14.11.2006 zgłoś

Witam Wszystkie stałe bywalczynie tego forum. Dodaję swój komentarz pierwszy raz, jestem na forum raka piesi, ale nie są mi obce i Wasze problemy. 6 lat temu miałam ciążę pozamaciczną i mam usunięty jeden jajowód a przy okazji okazało się że miałam jeszcze kilka torbieli. Więc i to mi chociaż ulżyło. Opinie co do mojego przypadku były różne, a pierwszy lekarz , który mnie badał usg dopochwowe powiedzia ł , że to resztki po poronieniu. Tak więc zapewne by mnie łyżeczkowali, a nie wiem czym mogło by się to skończyć przy pękniętym jajowodzie.Teraz Czeka mnie bój o pierś, mam brodawczaka wewnątrzprzewodowego, niby stan przedrakowy, ale przez 3 lata żaden lekarz nie chciał mi dać chyba wiary w to, ze mam wycieki z piersi. Dopiero w tym roku trafiłam do DOBREGO ONKOLOGA i tak już 3 miesiąc zastanawiam się co będzie ze mną i najważniejsze z moją 3 dzieci, Albo wytną mi całą pierś,albo przewody mlekowe. Jutro odbieram wyniki cytologii wycieku i mam biopsję z węzłów chłonny( jakiś zwłókniały podobno nieczynny węzęł powiększa sią !!!). Dochodzę więc do wniosku, że jednak bardzo deużo zależy od DOBREGO LEKARZA, dodam że mój mąż zmarł bo nie rozpoznali u niego pękniętego już tętniaka. Tak wic, cieszę się że są takie fora i każdy moze wyżalić ię, otrzymać jakąkolwiek poradę. Trzymam kciuki za wszystkie chore osoby i je wspierajace. Pozdrawiam serdecznie, papapa!!!!!!

Autor: asiag  14.11.2006 zgłoś

Monika, trzymaj sie ciepło i powodzenia! A z tymi lekarzami to prawda, trzeba chodzić i szukać tego najlepszego i takiego któremu coś chce się zrobić a nie tylko odfajkować pacjentke. Pozdrowionka

Autor: losiczka  14.11.2006 zgłoś

Witajcie.Probowalam wczoraj napisac ale mialam prpblemy z internetem.Bardzo sie ucieszylam ze odpisalyscie do mnie.Mam na imie Aska mieszkam w okolicahc W-awy,leczylam sie na szczescie nie w molochu na Ursynowie tylko w malej,przytulnej,swiezo po remoncie klinice na ul.Wawelskiej w W-wawie.Sa tam wspaniali lekarze i pielegniarki.Mialam wrazenie ze jestem traktowana wyjatkowo indywidualnie,okazalo sie ze z moja lekarz prowadzaca mamy wspolnych znajomych tzn.jestem fryzjerka pracuje na Ursynowie w dosc znanym salonie i okazalo sie ze sporo klientek i klientow to lekarze albo pracuja na Onkologi.W dodatku bylam tam najmlodsza,bardzo mi brakowalo kontaktu z rowiesniczkami z tym samym problemem.Najgorsze bylo to ze kazda z pan byla na leczeniu juz poraz drogi albo nawet trzeci juz po drogim kursie zaczelam lapac dola.Mialam tylko 4 kursy ze wzgledu na super wyniki tomografi ja niestety mialam dwa nacieki na watrobie.Dwa kursy mialam w miare do wytrzymania a na dwa nastepne pojawil sie nowy ordynator odzialu i jak mi dofasolil to przez caly 5 dniowy kurs spalam i wymiotowalam na zmiane nic nie jadlam najgorsze bylo to ze szlam do domu na dwa na przepustke i wracalam na 12godzinna kroplowke myslalam ze sie przekrece.Nie moglam jesc mialam zapalenie jamy ustnej,zaczely sie problemy z wynikami krwi dostawalam zastrzyki na produkcje krwinek.Dostawalam cisplatyne,topoketan,i bleomecyne.Tak smo mam mrowienie w stopach,moja doktor powiedziala zebym kupila klapki z kolcami ale jakos niemoge nigdzie trafic.Czytalam o zmianach w mozgu po chemi o tym o czym pisalyscie o niepamieci,moja doktor twierdzi ze po chemi niema niepamieci ze to wynik depresji.Juz sama niewiem.tak jak pisalam mam problemy z hormonami na poczatku mialam zalewajace poty,pozniej wystapila bezsennosc ktora doprowadzila mnie do depresji.A jak zaczely odrastac mi wlosy a raczej gaszcze wlosow to przeszlam przez tradzik i lojotok.I jak tu nie zwariowac.W tej chwili jak pisalam jest lepiej tylko zostal wkurzajacy meszek na twarzy,zmienila mi sie zupelnie cera,mam wrazenie ze zmienila mi sie twarz.Czy tez macie takie odczucia?moze to tylko wrazenie bo chodze z krotka fryzurka i wlosy sa ciemne w dodatku sie kreca.Wczesniej tez sie krecily ale ciagle uzywalam prostowalnicy no i mialam blond balleage,bardzo brakuje mi mojego wczwsniejszego wygladu.ale sie rozpisalam.W grudni chce wrocic na pare godzinek do pracy,bardzo sie boje reakcji klientek na moj wyglad i czy dam sobie rade.Przed choroba bylam szalona,zwariowana,energiczna dziewczyna oprocz tego ze pracowalam w pracy to dodatkowo jezdzilam do klientek do domu...bardzo brakuje mi tamtych czasow...zeby mozna bylo cofnac czas.ZA duzo stracilam przez ta chorobe.POZDRAWIAM.

Autor: monika  14.11.2006 zgłoś

Dziękuję bardzo za ciepłe słowa, Do losiczki: to prawda, ja tez trafiłam na Wawelkską i na jak sądzę lekarza z powołania, Mam koleżanke na ursynowie, pojechałam niby że nie byłam na Wawelskiej i miałam porównanie. Zupełnie inne badania, i gorsze podejście do pacjenta jest na ursynowie. Myślę, że nawet musisz iść do pracy i zacząć żyć , nma ile jest to mozliwe normalnie. Kontakt z ludźmi dobrze wpłynie na twoją psychikę i samoocenę. Nie zamykaj się, bądź otwarta. Życzę Ci duuuuuużo szczęścia w walce, wielu radosnych dni. Powodzenia, wszystko bedzie dobrze.

Autor: losiczka  14.11.2006 zgłoś

Czesc.Monika z kad jestes?Jaki lekarz prpoadzi Cie na Wawelskiej?

Autor: losiczka  14.11.2006 zgłoś

Napiszcie mi w jaki sposob tu wchodzicie.Bo w jakis dziwny sposob tu trafilam

Autor: asiag  14.11.2006 zgłoś

Ja wchozę na Kafeteria-"Cichy zabójca"

Autor: asiag  14.11.2006 zgłoś

Dziewczyny, a te guzy które miałyście były duże, nikt o tym nie pisze, właściwie czy ma to jakieś znaczenie?

Autor: losiczka  14.11.2006 zgłoś

Dzieki.Asiug niemartw sie wydaje mi sie ze skoro mialas laparoskopie a nie normalna operacje to wszystko bedzie ok.Ja mialam najpierw operacje bo guz byl wielkocsi glowy dziecka tez usunieto mi wtedy jajnik.Po zakonczeniu chemi mialam laparoskopie sprawdzajaca to bardzo dokladne badanie bo worowadzaja kamerke i wszystko widac.Ale rozumie cie ja dwa razy czekalam na wynik histopatu,dwa tygodnie to o wiele za dlugo.Nie mialabym chemi gdyby nie te przezuty zreszta moj guz byl zlosliwy a ty piszesz ze Twoj nie.Napewno bedzie dobrze.

Autor: losiczka  14.11.2006 zgłoś

Tak jak pisalam moj byl ogromny ale uaktywnila go ciaza.Moj guz jest bardzo rzadki.Ale wydaje mi sie ze wielkocs niema znaczenia tylko jego charakter

Autor: asiag  14.11.2006 zgłoś

Niestety ten ziarniszczak należy do nowotworów złaśliwych, martwi mnie to że zrobiono własnie laparoskopię a przy nowotworach złośliwych nie wolno podobno tego robić.Dziad był podstępny i na usg robionym 4razy wyglądał łagodnie, a jeden z ginekologów (to inni lekarze mówią) że to bardzo dobry fachowiec jeśli chodzi o usg ginekologiczne.Mój guz był średni 40 na25mm, ale dzięki za pocieszenie, przydają się takie słowa, bo wśród mojej bliskiej rodziny jestem jedyna z nowotworem i oni mimo że bardzo się starają nie bardzo mogą mnie zrozumieć, a moje bliskie koleżanki interesowały się mna do czasu napisania im wyniku, a teraz cisza, pewnie nie wiedzą co powiedzieć i w pewnym sensie je rozumiem. POZDROWIONKA

Autor: karolina22  14.11.2006 zgłoś

Asiag mnie tez opuscily kolezanki w czasie choroby...Pozniej mowily, ze bylo im glupio do mnie przyjsc, ze nie wiedzialy co powiedziec...Nic bardziej glupiego nie slyszalam. Zerwalam z nimi kontakty, gdyz nie mialo to sensu. Cale szczescie byl przy mnie moj najdrozszy Skarb, ktory mnie wspieral, glaskal i przytulal kiedy wymiotowalam po 30 razy dziennie...Bardzo mi pomogl swoim cieplem i miloscia. Bardzo wazna byla tez moja najblizsza rodzina - rodzice i brat. To oni widzieli najwiecej... Losiczko podczas pobytu w RCO rowniez brakowalo mi kontaktu z rowiesnikami, bo wszystkie panie byly w wieku mojej mamy lub babci. Moge powiedziec, ze dolowalo mnie to troche i myslalam sobie : Co ja tu robie? Pozniej moje nastawienie troche sie zmienilo. Bylam dla nich taka iskierka nadziei. Moje wyniki byly coraz lepsze, markery spadaly diametralnie ( po pierwszej chemii z ponad dwoch tysiecy do 38 ). Dostalam dawke jak dla konia. Nie pamietam juz dokladnie co dostawalam, ale na pewno cisplatyne. Po pol roku po zakonczeniu leczenia - polineuropatia. Nic przyjemnego, nie moglam chodzic ani nic lapac, bo nerwy w dloniach i stopach byly uszkodzone. Leki od neurologa pomogly. Co do mojego wygladu przed i po to z bolem musze stwierdzic, ze nie jest taki sam. Wlosy mam rzadkie, nie odrosly mi loki jak mnie zapewniano. Ale co zrobic...Dbam o siebie jak moge i widac znaczna poprawe. Juz mnie ludzie poznaja na ulicy, bo po chemii byl z tym problem... Z perspektywy czasu stwierdzam, ze choroba zmienila moje zycie z jednej strony na lepsze, z drugiej zas na gorsze. Moje wnetrze, moj charakter stal sie bardziej bogaty, zaczelam doceniac zycie, ludzi i otaczajacy mnie swiat, szkoda jest natomiast takie wyizolowanie spoleczne, brak kondycji fizycznej i psychicznej, szybko sie mecze, nie moge skupic, skoncentrowac itp. Ciesze sie jednak, ze zyje i ze moge jeszcze wiele zdzialac, by zylo mi sie lepiej. Moje Kochane dalysmy rade!!! To jest najwazniejsze!!! Dbajmy o siebie, o swoje ciala i umysly! Nic na sile, wszystko przyjdzie w swoim czasie i organizm tez sie odbuduje. Nie badzmy dla siebie zbyt surowe!!! Pozdrawiam cieplutko wszystkie Panie na forum! Karolina

Autor: karolina22  14.11.2006 zgłoś

Zapomnialam jeszcze o czyms...Moj guz byl wielkosci 6-cio miesiecznego plodu. Urosl tak w przeciagu miesiaca. Ale dobrze, ze tak urosl, a nie bylby maly i by mnie zjadal od srodka. A co dziwne bylo to pierwsze stadium. Nic nie jest regula. Ile ludzi tyle rodzajow nowotworu.

Autor: monika  14.11.2006 zgłoś

Losiczko, mieszkam w Wołominie i mój lekarz nazywa się Alberto Puerto. Obcokrajowiec, ale widać takich u nas potrzeba, bo chyba naszym kasa przysłania oczy.

Autor: monika  14.11.2006 zgłoś

zapomniałam dodać, że jeżeli trafiają Wam sie takie kolezanki jak opisałyście, to nie zasługują na miano koleżanki. Może nie mam ich zbyt wiele, ale każda wspiera mnie jak może, do tego stopnia, ze jeżdżą ze mna na badnia i wizyty u lekarza i to naprawdę dużo dla mnie znaczy, wiem, że w każdej sytuacji mogę na nie liczyć.

Autor: czekoladka  14.11.2006 zgłoś

Ajajaj jak tu miło i gwarno. to od końca zacznę. Zgadzam sie z Moniką że w chorobie poznało sie prawdziwe koleżanki. A resztę można sobie darować- niestety czasem trzeba kogoś "tylko" potrzymać za rękę i to już wystarczy. Ja miałam to szczescie że dwie na zmianę chodziły ze mną na chemię i do lekarzy a jedna wyprowadzała mnie na codzienny spacer. I tak raz 5 minut, potem 10 potem 15 i prawie przez miesiąc przychodziła do mnie po swojej pracy i wychodziłyśmy. Jak tak czytam co wy za duże " śmieci" miałyście i jakie ciężkie chemie to aż mnie ciarki przechodzą. Ja miałam takiego 10X13cm i wydawało mi się że to już jest wielkie. Losiczko a czasu się niestety nie cofnie - trzeba tylko wykorzystać dobrze ten co nam został. A że to jeszcze dłuuuuuuuuuuuuuuugo to wykorzystujmy na maksa. A w depresję to pewnie każda z nas wpadła niezależnie od wieku. A i tak się nie damy prawda? Miłego wieczoru Pozdrawiam wszystkie.

Autor: asiag  15.11.2006 zgłoś

witam, kobiety, ale ci lekarze mieszają człowiekowi w głowach, juz nie wiem gdzie mam się udać. Mój ginekolog kazał mi czekać aż porozmawia z onkologiem(2dni), a jak wiecie to wieczność, więc poszłam wczoraj do chirurga onkologa i kiedy pokazałam mu wynik to oznajmił mi że nie ma powodu do paniki bo zmiana jest łagodna, byłam w szoku bo w internecie wyczytałam zupełnie coś innego, ale to w końcu onkolog wie najlepiej i że sprawa na wycięciu sie kończy.Dzwonię dzisiaj do ginekologa a on mi oznajmia,że to byl nowotwór złośliwy graniczny i że nic na razie nie trzeba robić, ale trzeba kontrolować, bo jak się coś zacznie trzeba wyciąć wszystko.Dwie różne opinie, zgadzają się tylko w kwestii, że na tym na razie koniec, ale z tą złośliwością to komu uwierzyć!!!!???? JUtro idę do Centrum Onkologii, może tam wreszcie usłyszę jakąś wiarygodną diagnozę. Ręce czasami opadają! Trzymajcie się kobietki!!

Autor: losiczka  15.11.2006 zgłoś

Az niechce mi sie wiezyc w to co piszecie jezeli chodzi o zachowanie wszych kolezanek.Mnie nikt nie zawiodl mozna powiedziec ze czasami az mialam dosc telefonow,esemesow,wizyt.Klientki,dzwonily przysylaly prezenty zlozyly sie dla mnie na peruke w ktorej niestety nie chodzilam wolalam chusteczke niewiem jakbym wytrzymala te upaly.Miedzy kursami wsiadalam do samochodu bralam kuferek i zasowalam do swoich klientek az sie dziwie jak mogly patrzec na mnie bez brwi i rzes oczywiscie malowalam je kretka bo tak same wiecie morzna wystraszyc.Czekaly cierpliwie az dojde do siebie po kursie.Niestety zawiodla mnie najblizsza osoba ale otym napisze innym razem...Karolino22 podziwiam Cie,niemiesci mi w glowie jak w wieku 19 lat mozna miec takiego mega guza zastanawiam sie czesto w jakim czasie to cos rosnie.Napewno ciezko bylo Ci jak Ci wszystko wycieli?i ta menopauza.Ja bylam dzis na USG a tak poszlam sobie prywatnie bo mam pakiet za ktory placi moj szef wszystko jest ok ale niestety jak to lpani doktor okreslila wszystko spi.Jajnik spi,macica spi...powiedziala ze tak jak menopauza.Mam dosc tych potow.Ty masz je caly czas?Ja tez mam problem z koncentracja,ze skupieniem sie i cigle ta niepamiec.Asiug trzymaj sie niewiem jak lekarze moga tak krecic a Ty z kad jestes?

Autor: asiag  15.11.2006 zgłoś

Jestem z Bydgoszczy, to duże miasto do diabła tylu niby dobrych specjalistów, ale w końcu muszę udac się do specjalistycznej jednostki w której leczą onkolodzy czyli do RCO podobno jedno z najlepszych w Polsce, a więc mam nadzieję że ktoś profesjonalny w końcu zakończy ten cyrk i otrzymam konkretną odpowiedż i tak ciągle za tydzien, za dwa dni, może jutro, czas leci i dalej nic konkretnego nie wiadomo,PA

Autor: monika  15.11.2006 zgłoś

TAk, tyo jest prawda \, niby wszystko wiedzą a czekać trzeba. Ja zaczęłam robić swoje badania we wrześniu i dalej nie wiem NIC!!!!! Kurcze, kiedy to się skończy? MOże do końca roku ? POzdrawiam Was ciepło !!!!!!!!

Autor: madzia  15.11.2006 zgłoś

Lekarz zlecił mi badanie ca 125 zanim pokazał mi wyniki cytologi. Jak wyniki cytologi są dobre to chyba nie ma konieczności wtedy robienia tego badania. ide na to badanie w piątek ale zdzwoniławm do niego i pytałam się czy nie lepiej najpierw wyniki cytologi, wiem że już są to powiedział że wskazane jest żebym zrobiła. Troche namieszłam ogólnie chodzi mi oto czy będąc na ostatnim badaniu lekarz miał już moje wyniki cytologi a nie pokazał mi ich, tylko jaki miał w tym cel, może wyniki cytologi były złe a on poprostu nie chce mnie narazie martwić i chce mieć dokładniejsze badanie czyli ca 125 A wam ja zlecano badanie Ca 125 to kiedy, czy tak jak się domyślam dopiero po wynikach cytologi?

Autor: czekoladka  16.11.2006 zgłoś

Madzia nie martw się na zapas. A jak by było coś żle to i tak by powiedział od razu. I daj znać co z wynikami. Ja dziś odebrałam wyniki badań krwi i wszystko w normie . Markery też. W poniedziałek do gina i znowu na trzy miesiące spokój. Miłego wieczoru.

Autor: karolina22  16.11.2006 zgłoś

Witam Was Piekne... Mam pytanko : Co jaki okres czasu chodzicie do ginekologa? Ja bylam ostatnio jakos na poczatku 2005 roku i dostalam teraz zalecenie od onkologa, zeby sie zbadac ginekologicznie. Wiem, ze to pewnie za zadko, ale jakos zawsze mam nie po drodze... Czuje, ze wszystko "tam" O.K. Bo tak sobie mysle, co tam moze jeszcze byc nie tak, skoro nic tam nie ma...? Musze sie w koncu zmotywowac i isc!!! A tak na marginesie to czekam na weekend. Spotkania z Ukochanym najbardziej mnie motywuja do dzialania, dodaja sil i laduja pozytywnie moje akumulatorki. A za 2 tygodnie czyli 30 listopada minie 5 lat odkad jestesmy razem!!! Musze obmyslic jakis plan dzialania...Moze macie jakis ciekawy pomysl na spedzenie wieczoru we dwoje??? Pozdrawiam cieplutko, Karolina

Autor: losiczka  16.11.2006 zgłoś

Do Madzi z tego co mi wiadomo to cytologia to badanie szyjki macicy a marker ca-125 to marker jajnika.

Autor: xxx  16.11.2006 zgłoś

do madzi. tak to prawda co pisze losiczka. marker CA 125 to marker raka jajnika, a cytologia to badanie szyjki macicy.

Autor: ewelina  16.11.2006 zgłoś

kochana madziu. napisz prosze gdzie dokładnie tkwi twój problem? jajniki czy macica? badanie ca 125 to marker raka jajnika a cytologia to wymaz pobierany z szyjki macicy. co dokładnie powiedział twój ginekolog? masz cos na jajniku, czy macicy? prosze nie przejmuj sie na zapas. ja równiez borykam sie z tym problemem. mam guza na jajniku, cytologie dzis odebrałam jest ok..wiec idz prosze do niego i wypytaj dokładnie o co chodzi. a najlepiej poradz sie jeszcze innego ginekologa co masz robic. głowa do góry, o swoje trzeba sie upomniec, wiem ze jest ciezko, sama własnie przez to przechodze, byłam juz u czterech. czekam teraz na operacje wyznaczona na 28 listopada, boje sie i wiem co ty przezywasz, ale musimy walczyc o to aby było ok. wiec moja rada na koniec, skonsultuj sie z innym lekarzem, niech on wystawi swoja diagnoze. tylko wypytaj go o wszystko!!!!!!!!! powodzenia, badz dzielna:))))) pa.wszystkim pa!!!!!!!

Autor: ewelina  16.11.2006 zgłoś

to jeszcze ja. madziu zrób sobie ca nie zaszkodzi. bedziesz pewniejsza. moje ca jest niskie a mam guza 8 na 9cm. prosze odpisz.pa.

Autor: czekoladka  17.11.2006 zgłoś

Karolina zaraz dostaniesz klapsa na dupsko. Do ginekologa powinnaś chodzić chociaż raz na pół roku. A ty nie byłaś już półtora. A do jakiego onkologa chodzisz? Bo ja tam w CO to mam wizyty u chemioterapeuty i ginekologa-onkologa jeszcze co trzy m-ce. I chodzę pilnie bo dają skierowaniana na badania. A co do 30listopada to się zastanowię i jak coś wymyślę to dam znać. Ewelinko trzymam kciuki za udaną operację. Miłego dnia.

Autor: madzia  17.11.2006 zgłoś

Dziękuje dziewczyny za informacje, trochę się uspokoiłam, a dokładn9ie mam problem z jajnikami. W poniedziałek mam odebrać wyniki Ca -125, a więc jeszcze trochę w panięciu będę

Autor: losiczka  17.11.2006 zgłoś

Madzia a mialas robione USG?U mnie bylo tak:zaszlam w ciaze i z ciekawosci poszlam zrobic sobie USG i na szczescie bo lekarz stwierdzil ze ciaza jest tak mala ze jeszcze trzeba poczekac na badanie.Pamietam jaka bylam szcsesliwa jak wchodzilam do gabinetu ze zobacze to cos co mam w brzuchu niestety szybko mina mi zrzedla zreszta pani doktor.Powiedziala ze mam spuchniety jajnik ale zebym cie nie martwila.Na szczecie mam kolezanke ktora robi specjalizacje i pracuje w szpitalu Czerniakowskim jak tylko spojrzala na Usg odrazu kazala mi na drogi dzien zglosic sie do szpitala.Odrazu powiedzieli mi ze jestem do operacji,ze to duzy guz mowili ze ciaza ma szanse ale juz niewierzylam...Kazano zrobic mi badanaia w tym cytologie i marker.Cytologia byla super a marker tylko troche podniesiony.A tak wogole za markery sie placi kazdy 50zl.madzia trzymaj sie,pytaj lekarzy o wszystko masz prawo.Ale tak jak pisze najwarzniejsze jest USG!!!wtedy wszystko widac.POZDRAWIAM

Autor: asiag  17.11.2006 zgłoś

Czytam o tych waszych markerach,a ja nic takiego nie miałam robionego, ale wyczytałam w internecie na stronach o nowotworach jajnika, że ten marker nie do końca stwierdza czy jest coś złośliwego czy nie i że często jest tak że mimo guza złośliwego marker jest niski lub odwrotnie, np wysoki z powodu jakiegoś stanu zapalnego w jamie brzusznej-tak czytałam, ale ile w tym prawdy, ogólnie zdania są podzielone. U mnie do wczoraj było wszystko ok. byłam w centrum onkologii i powiedzieli mi że na razie na wycieciu koniec, po czym jak wróciłam do domu zdanie zmienili i będą mnie naswietlać. W poniedziałek mam nadzieję dowiedzieć się ile tego i od kiedy. Każdy z tych lekarzy mówi co innego, a ja jestem przerazona i spanikowana.Dalej codziennie słyszę inną diagnozę i najpierw cieszę się jak głupia a potem popadam w rozpacz. Jeśli któraś z was miała radioterapię to proszę napiszcie czy to bardzo straszne i jak to wygląda, pozdrawiam was kobietki i trzymajcie się ciepło, pa

Autor: Monique  17.11.2006 zgłoś

Witam :) asiag ja miałam radiorerapie, a właściwie brachyterapie,mialam 5 sesji od wrzesnia do października tego roku, teraz mam przerwę do 4 grudnia i operacja wycięcia wszystkiego. I muszę Cie uspokoić ja też panikowałam jak nie wiem co, bo okropnie się bałam do pierwszego razu.Ale to kompletnie nic nie boli to tak jak prześwietlenie rengena tylko dawka zwiekszona, no i troche dłużej.Bardzo podobnie jak w solarium :) Po możesz być troszkę osłabiona, ale to z reguły nie tyle przez naświetlania co przez świadomość, ze cos tam Ci promieniowało.My młode kobitki znosimy to bez większego problemu,kobiety po 50 z tego co rozmawialam co uskarzaly sie czasami an biegunki,ale to wsszytko :) Wiec głowa do góry. Ja miałam naświetlania od wewnątrz( bo u mnie wykryli raka szyjki macicy)czyli barchyterapie, to jest troszke nieprzyjemne bo musza wprowadzicv aplikatory do macicy, ale tak jak masz sama naswietlania od zewnatrz czyli radioterapie to spoko,naswietlaja od zewnatrz miednice i tyle. Głowa do góry :) Trzymaj się :) Pzordowionka dla wszystkich

Autor: losiczka  17.11.2006 zgłoś

Ja nie mialam radioterapi ale zaprzyjaznilam sie z paniami ktore mialy i wiem ze przez ten czas nie wolno myc tego miejsca i trzeba miec odpowietnia diete.A tak to pozatym nic nie boli.No normalka ze zatrzyma sie miesiaczka.A pozatym naprawde sie niemartw.Asiug moglabym dowiedziec sie ile masz lat?

Autor: czekoladka  19.11.2006 zgłoś

hej! a gdzie wszystkie dziewczynki?

Autor: asiag  19.11.2006 zgłoś

Dzięki za odpowiedzi, trochę mnie uspokoiłyście.Własnie wróciłam od rodziców, byłam u nich na weekend trochę się rozerwać, ale marna ze mnie rozmówczyni, no i cały czas płaczę. Nie mogę się powstrzymać i ciągle wyszukuję sobie nowe choroby na dokładkę jakby tej było mało. dzięki kobietki za słowa otuchy naprawdę sie przydają.Ja mam 34 lata i jeszcze chciałabym troche pożyć chociażby dla mojego 8letniego synka i wiem że muszę być silna bo załamywanie nic nie pomoże a tylko może pogorszyć sprawy, prawda kobiety? TO na razie, pa

Autor: Jenny1987  19.11.2006 zgłoś

Dobry wieczór kochane! Właśnie wróciłam ze szkoły. Ledwo żyje. Niedość że zajęcia od rana do wieczora to na dodatek bez przerwy krwawie. Już sama nie wiem co z tym robić. W czwartek pójdę chyba znów do pani doktor bo to mnie przeraza wogóle mi słabo.To tak chyba nie powinno być że cały czas sie krwawi:( No ale mam nadzieje że u Was w miarę dobrze:> Przesyłam pozdrowenia. papa

Autor:  20.11.2006 zgłoś

Jenny nie czekaj do czwartku tylko już dziś idz do lekarza. Miłego dnia.

Autor: losiczka  20.11.2006 zgłoś

Witam was dziewczynki.Asiug pisalas ze dzis wyniki jesli masz ochote napisz.Napewno wszystko jes ok?

Autor: losiczka  20.11.2006 zgłoś

Bedziesz miala radioterapie_

Autor: Monique  20.11.2006 zgłoś

Witam Was kobietki moje :) Właśnie wróciłam z Łodzi z konsultacji z prof.który będzie mnie operował. I mam super chumorek :D Pan doktor w końcu podjął decyzje, że przy operacji zostawią mi jajniki,tylko muszą je przemieścić poza miednicę dla bezpieczeństwa,poza tym wszystko do wycięcia łacznie z węzłami chłonnymi, ale już mam dobry nastrój :)Teraz tylko 2 tygodnie i znikam na operacje :) Trza w domku troche nabroic :) papatki.caluski dla Was

Autor: mala  20.11.2006 zgłoś

Dziewczyny, powiedzcie, od 3 miesiecy kilka dni przed misiaczka zdarzaja mi sie krwawe uplawy. trwaja dzien lub dwa. w tym miesiacu ich nie bylo, wiec sie ucieszylam, ale niestety pojawily sie 3 dni po miesiaczce. Czy to moze byc cos powaznego?

Autor: Monique  21.11.2006 zgłoś

Witam. Mala radze Ci nie lekcewaz tego, w tej chwili to moze i nic powaznego, ale nie wolno tego ignorowac, idz do lekarza i upewnij się, ze wszystko w porzadku. Ja kiedys tez bagatelizowalam drobne jakies krwawienia, ale nie ma co po później można plakać z tego powodu.Teraz przyczyna Twoich krwawych upławów może byc błąha, ale lepiej sprawdź to u lekarza i to jak najszybciej, bo nic nie dzieje się bez powodu. Życzę powodzenia.

Autor: asiag  21.11.2006 zgłoś

witam kobietki! Byłam wczoraj u profesora i stwierdzil że dla bezpieczeństwa lepiej naświetlić miejsce po wycięciu jajnika z jajowodem żeby nie doszlo kiedyś do przerzutów, ale co i jak to bedzie wyglądało dowiem się dopiero w piątek od lekarza który mnie przyjmował w przychodni onkologicznej i ktory najpierw stwierdził że nic więcej nie trzeba robić, ale potem ktoś zmienił zdanie, kto nie wiem, ale dobrze może że tak się stało będzie większa pewność że nic w przyszłości nie będzie się działo, a reszty wycinać nie trzeba bo ten rodzaj nowotworu nie był aż tak strasznie groźny i chyba wcześnie wykryty dzięki przypadkowi, a niestety nie czujności lekarzy, a może się mylę, tak łatwo kogoś oskarżyć więc dam sobie z tym spokój i tak już niczego nie zmienię, Losiczko dziekuję za pamięć, a co tam u ciebie jak samopoczucie? DO MAŁEJ-idź dziewczyno lepiej do lekarza niech ktoś wyjaśni te upławy i nie daj się zbyć, bądź stanowcza bo ci lekarze czasami za bardzo bagatelizują różne objawy a potem mówią że tak się zdarza! MONIQUE zazdroszczę ci optymizmu, ciebie powinno uzdrowić już samo podejście do choroby, mówi się że optymizm to połowa sukcesu tak opowiadały mi kobiety w przychodni jak czekałam na wizytę, jak tylko zaczynały się martwić to wyniki krwi podczas leczenia mocno się pokarszały i musiały przerywać leczenie.A więc głowy do góry, jeszcze wiele pieknych chwil przed nami!

Autor: Monique  21.11.2006 zgłoś

Asiag :) Te naświetlania masz napewno profilaktycznie, mi teraz prof. mówił, że po operacji być moze też będa potrzebne,jeśli wyjdzie choć jedna komórka nowotworowa w wyciętym materiale,bo nie powinnam jej już mieć po brachytrapii, więc jest oki :) Lepeij teraz małe naświetlanko niż nie być do końca pewnym,a to naprawdę nic nie boli, wczoraj jak byłam na onkologii rozmawiałam z kobitkami własnie na temat radioterapii, Asiag Ty jesteś prawie moją rówieśniczką :) Głowa do góry,ja tez mialam doła przez pierwsze 2 tyg. ale to sie odbija na dzieciach mimo wszystko,obserwuja itp. a po co im przysparzac klopotu, sa takie kochane i musza nas miec do wsparcia. Wziełam się za robote w domku przed operacją i nie przegladam juz stron o nowotworach bo tylko sie chora przez to zrobilam :) Jedynie tu zagladam, i już wiem ze bedzie dobrze :)Lekarz mnie sie wczoraj pytal gdzie ja chora jestem bo ciagle sie smiałam, no bo czemu sie nie usmiechac jak nic mnie nei boli, moge robic na razie wszystko :) a co bedzie po operacji to bedzie,pozniej bede myslec :)Trza szybko wracac do zdrowka bo jest dla kogo :D

Autor:  21.11.2006 zgłoś

Moniqe bardzo pozytywna postawa w chorobie. My jesteśmy i to jest właśnie dobry przykład na uleczalnosc choroby. Trzymam kciuki za dalszy pozytywny przebieg leczenia. Joanno gdzie jesteś? Kupiłam dzis Proventik -240szt za 45zł. Dzięki za podpowiedz. Odezwijcie sie dziewczyny.

Autor: mala  21.11.2006 zgłoś

Monique, dziekuje za odpowiedz. Musze sie zdobyc na to zeby isc do lekarza, chociaz bardzo sie boje. Nie znam zadnego zaufanego, a po tym, u ktorego kiedys bylam zostalo bardzo przykre wspomnienie i niechec do ginekologow:( Ale po tym co tutaj czytam widze, ze musze sie przemoc. Jestes bardzo dzielna i zycze Ci duzo, duzo zdrowka i usmiechu na buzi!

Autor: Monique  22.11.2006 zgłoś

Witam Was kobietki :D Mała, jeśli nie znasz zaufanego lekarza, porozmawiaj z koleżankami na pewno znają jakiegoś dobrego aby Ci polecić. Ja tez maiłąm problem z wyborem, bo ten do którego chodziłam totalnie bagateliozwał sprawe, ale porozmawiałam z koleżankami i mi doradziły, no i miały racje :) Dzięki temu lekarzowi,który zetelnie podszedł do sprawy będę mogła dalej normalnie żyć, a mogłoby być zupełnie inaczej.Wykrył raka w początkowym stadium a tamten debil 3 lata wcześniej w ciązy nawet mi cytologii nie zrobił choć wiedział że mam nadzerke,stwierdzil ze jestem za mloda i nie ma potrzeby,no a 3 lata pozniej juz nowotwor zlosliwy, ale git...dobrze ze tak to sie skonczylo :) Także Mała marsz do lekarza :) i od razu będziesz spokojniejsza :) Całuski dla Was wszystkich. :)Dzisiaj musze sobie jakies zajecie na caly dzien znalesc heheh bo znowu spałam tylko 4 godziny z przerwami i jak bede siedziec to zasne, a maz w pracy caly dzien znowu a ja z moimi maluszkami :) Trzymajcie sie Wspaniałe kobietki :) :****

Autor: asiag  23.11.2006 zgłoś

Witam kobietki .Własnie wracam ze szpitala i po raz kolejny usłyszałam co innego. Ustalono że nie będzie radioterapii ale chemia ponieważ lekarz który mnie opreował laparoskopowo poszatkował guza żeby go wuciągnąć i być może mam rozsiane komórki nowotworowe po całej jamie brzusznej!!!!!!No po prostu jakiś koszmar, teraz to już naprawdę strasznie się boję bo mogę mieć już tego raka chyba wszędzie!!!Idę na chemię za dwa tygodnie na 5dni a co dalej nie wiadomo.Kolejne tygodnie koszmaru czy tak już będzie zawsze?

Autor: czekoladka  23.11.2006 zgłoś

Witam Asiaq nie załamuj się - co sie zle zaczyna to się dobrze kończy. A chemie będziesz brała w szpitalu? W jakim? Monika tak trzymać - zabić gada śmiechem. Joanna gdzie jesteś?

Autor: Monique  23.11.2006 zgłoś

Asiaq nie martw sie będzie oki :) CHemia chociaż niezbyt przyjemna, to jednak daje większą pewnośc bo działa na cały organizm. Wiem, że sobie poradzisz z tym bez problemu, a jak będzie jakiś problem to wiesz gdzie pisac(tu na forum :)), ale będziesz mogła spac spokojnie, że nie ma go już napewno nigdzie. Więc głowa do góry, i nie zamartiwaj się na zapas. Dobrze ze interweniuja profilaktycznie, niż po czasie.Trzymaj się cieplutko.Całuski dla Was wszsytkich :)

Autor:  23.11.2006 zgłoś

CzekoladkO :) Ja własnie wychodzę z tego założenia. Mam już jednego raka (maz jest spod raka) wiec drugi u mnie nie ma szans :D

Autor: magda84  24.11.2006 zgłoś

Witam Was wszystkie!! Podziwiam was za wytrwalosc i to ze sie nie poddajecie mimo ciezkich chwil. Ja jestem w trakcie badan, wreszcie po 2 latach zmusilam sie zeby isc do lekarza, od wakacji mam jakis pogmatwany okres spoznia mi sie a po tygodniu jak mi sie juz skonczy dostaje nastepnego, pozatym boli mnie podbrzusze a od kad zaczelismy wspolzyc z chlopakiem to odczuwam czesto przeszywajacy bol. Lekarz zrobil mi cytologie pierwsza w zyciu wyniki jeszcze za tydzien, dzisiaj odebralam badanie poziomu testosteronu wedlug normy na karteczce jest za wysoki nie wiele ale jest moge napisac norma wynosi od 14 do 76 a ja mam 80,92. Obawiam sie ze moge miec cos z jajnikami. Czytalam ze moze miec to zwiazek z policystycznymi jajnikami niestety mam jeszcze taka przykra oznake - wloski dosc ciemne, cholernie sie tego wstydze, od jakiegos czasu jestem zalamana tym ...Prosilabym o rade Pozdrawiam was i zycze wszystkim duzo pogody ducha

Autor: losiczka  24.11.2006 zgłoś

Witam wasz wszystkie.Asiug przykro mi ze tak lekarze zadecydowali bo chemia naprawde nie jest orzyjemna a zwlaszcza jej skutki.Niemam prawa sie wypowiadac na ten temat bo nie jestem lekarzem ale sama przez to przeszlam ja tez mialam miec naswietlania ale moja doktor skierowala mnie na tomografie brzucha i wtedy wyszlo ze mam nacieki na watrobie.Moim zdaniem tez powinno sie tak robic w kazdym przypadku a nie myslec ze byc moze komorki sa rozsiane.Pewnie ze zawsze jest lepiej puscic chemie wrazie czego ale mozna tez jej uniknac jezeli niema takiej potrzeby.Ale to jest tylko moje zdanie.Trzymaj sie Asiu!Pisz i niezalamuj sie!

Autor: Joanna  24.11.2006 zgłoś

Witam Was wszystkie.Nawalił mi osiedlowy internet,stąd moje milczenie na forum.Tęskniłam za wami,dzięki za zainteresowanie moją osobą.Widze że forum się rozrasta i żyje,to dobrze.Pisałyscie o rozmiarach tego paskudztwa,moje miało 10x20x1.Był więc okazały.Ale go już nie ma.Muszę się cofnąć i poczytać o czym pisałyście,pozdrowionka dla wszystkich,papa

Autor: losiczka  24.11.2006 zgłoś

Magdo84 najpierw poczekaj co Ci powie lekarz i nieczytaj na ten temat bo tylko mozna sobie wymyslac rozne choroby ja tak robilam i malo nie zwariowalam.A tak wogole to mam kolezanke ktora mo PCO i w tej chwili leczy sie hormonalnie i wierzy ze wszystko bedzie ok.POZDRAWIAM.

Autor: losiczka  24.11.2006 zgłoś

Tez sie zastanawialam gdzie jestes Joanno.Ja juz sie rozlaczam,pa,pa

Autor: Jenny1987  25.11.2006 zgłoś

Dzień dobry wieczór!!!! Co tam dziewuszki u Was słychać? Jak sie czujecie? Ja właśnie w Olsztynie jestem bo mam zjazd na uczelni. We wtorek jade odebrac wyniki cytologii. Heh... czuje że bedzie dobrze:> A przynajmniej taką mam nadzieję. Inaczej być nie może bo moje kochanie wyjezdża i nie bedzie go baardzo długo i by sie martwił o mnie. Chociaz i tak wiem że bedzie sie martwił bezwzględu na wyniki. Co do mojego krwawienia to byłam u lekarza i dostałam jakieś proszki i sie to stabilizuje teraz. Pozdrawiam Trzymajcie sie Cieplutko i zdrowo:>

Autor: Lidka 1983  26.11.2006 zgłoś

Witam dziewczyny . Cieszę sie że trafiłam na tą strone. Jestem teraz w Angli i mam poważny problem a nawet nie mam z kim o tym porozmawiać. A potrzebuję rozmowy.Otórz od roku pobolewało mnie po prawej stronie tak jakby był to wyrostek albo jajnik temu bólowi często towarzyszy ból nerki. od paru dni ten ból jest o wiele częstszy i silniejszy doszło również kucie w okolicach wątroby.NIemam pojęcia czy to może być poważne czy któraś z Pań spotkała się z takim bólem? Nie mam pojęcia czy wracać do Polski jutro spróbuję udać sie tu do szpitala.Czy jak sie ma torbiel to towarzyszy temu jakiś ból? /Wiem że mam nadżerkę/.Bardzo proszę o komentarz!Pozdrawiam cieplutko a jak wytną jajnik czy można mieć dzieci.(przepraszam za błędy jeśli jakieś wystąpiły.

Autor: EWELINA  26.11.2006 zgłoś

Lidko 1983. prosze udaj sie do ginekologa jak najszybciej. nie chce cie straszyc lecz u mnie wystepowały takie same bóle no i okazało sie ze mam guza na lewym jajniku wielkosci 8 na 9cm. jeszcze nie wiadomo co to za guz poniewaz dopiero czekam na operacje. operacja bedzie przez powłoki brzuszne. nie wiem czy taki ból towarzyszy przy innych schorzeniach zwiazanych z układem rodnym. moze u ciebie to nic takiego. z tego co wiem to kazdy organizm reaguje bardzo róznie. nawet przy torbielach ( tak mi sie wydaje ) moga wystepowac bóle wszelakiego rodzaju, to zalezy na jakie organy ten guz naciska, moze promieniowac...nie ma rególy - np.potworniak (guz jajnika) boli : brzuch, noga, jajnik itd. ja jestem tego zdania. ale radze Tobie abys udała sie do lekarza niech on to dokładnie sobie obeirzy i zdjagnozuje. zycze powodzenia oraz zdrówka. odzywaj sie, tutaj zawsze ktos Tobie odpisze. ewelina.

Autor: ewelina  26.11.2006 zgłoś

zapomniałam dopisac. Lidko. według mnie moga to bydz bóle zwiazane z nadzerka. a jezeli chodzi o dzieci to mozna zajsc w ciąze nawet z połówką jajnika, oczywiscie jest ciężej ale jest to mozliwe na 100%. prosze nie bagatelizuj tego, udaj sie jak najszybciej mozesz. bedziesz spokojniejsza:)

Autor: czekoladka  28.11.2006 zgłoś

ojoj jaki tu tłok ! pisać mi tu szybko co się dzieje! Karolina Joanna Jo Smętna Moniqa Jenny Losiczka Ewelina Lidka Magda i Asiaq. Bo u mnie wszystko po staremu cały czas jestem piękna młoda i bogata. Od wielu lat. Ale nuda. Buziaki na dziś.

Autor: Monique  28.11.2006 zgłoś

Witam :D heheh Czekoladka się nudzi? :) U mnie wszystko gra, od poniedziałku idę na operację usunięcia szyjki,macicy, z węzłami chłonnymi itp. mam sznase na to że mi jajniki zostawią, ale zobaczymy.Także od poniedziałku mnie nie będzie, do powrotu :) Ale jak coś to będę w kontakcie z Karolinką, więc jak będę potrzebować porady to chyba ją od Was uzyskam :) NA razie to staram się jak najwięcej czasu spędzić z dziećmi, no i staram się nie myśleć :) Trzymajcie się cieplutko buziaki :**** :)

Autor: Joanna  28.11.2006 zgłoś

Jak tu milo.Czekoladko,u mnie też wszystko ok.Tylko na dworze zrobiło się tak mgliscie,tajemniczo.Moje myśli krążą wokół możliwości wystroju swiątecznego w moim miejscu pracy,czyli w aptece.Od samego myślenia robi mi się ciepło i przyjemnie na duszy.Obmyślam jak tu uatrakcyjnic sprzedaż,np pakując w fajny a jednoczesnie prosty sposób to co klienci kupują na prezenty.Przecież mikołajki i Święta tak blisko.Nawet sobie postanowiłam zrobić własnoręcznie kartki świateczne,taka ze mnie artystyczna dusza.Takiej weny to przed chorobą nie miałam,czyli można uznać ,że chyba na plus.a jak tam u Was kochane,przygotowania?Moje bóle w kościach chwilowo odpuściły.W ostatnią sobotę wypuściłam się na dwugodzinny spacer,trochę mnie nogi bolały ,ale pomyslałam,że to dla ich dobra.Prze czas mojej tutaj nieobecności ,nazbierało się tutaj duzo do czytania.pojawiły się też nowe osoby.To fajnie ,tak zajrzeć i widzieć ,że forum żyje.Monique,trzymam za Ciebie kciuki.Będzie ok,bo tylko tak może być.Jak wrócisz to zaraz zdaj relację jak było.Karolinko,jak tam nauka,pewnie dużo,bo coś przestałaś zagladać?

Autor: Lidka 1983  28.11.2006 zgłoś

Siemka ; ewelino dziekuje Ci bardzo że mi odpisalaś od razu widac ze masz złota duszyczke. Twoje słowa sa dla mnie bardzo ważne bo jestes jedyna osoba ktora wie o czym mowie tzn.o jakim bolu bo jak dzwonilam do mamy to niestety ona nie miala takich dolegliwosci albo raczej na szczescie nie miala.A jak pisalam to jestem obecnie w Angli i nie mam żadnej zaufanej osoby z którą mogłabym o tym pogadać. Oczywiście mój chłopak sie bardzo stara ale wiadomo czasami kobietę może zrozumiec tylko druga kobieta.Twoje słowa troche mi uswiadomily ze takie bóle nie moga byc od tak sobie. Oczywiście doskonale wiem że diagnozę możę postawić tylko lekarz. Od wczoraj jest znaczna poprawa i juz mogę normalnie funkcjonowac.NA wizytę u lekarza musze trochę poczekać bo tutaj tak jak w Polsce nie jest najlepiej ze służbą zdrowia.Ale najważniejsze że już nie boli.W Polsce będe najprawdopodobniej od 16 stycznia i wtedy dokładnie się przebadam mam dobrego lek.ginekologa jest to starszy facet wiec braku doswiadczenia zawodowego na pewno nie mozna mu zazucić. Więc na pewno sie dobrze mną zaopiekuję.Mam przeczucie ze bedzie mial czym.Póki co czekam na wizytę tutaj.Dziękuję CI Ewelino jeszcze raz bardzo serdecznie.pozdrawiam Ciebie i resztę dziewczyn bardzo gorąco buziaczki pa

Autor: Jenny1987  28.11.2006 zgłoś

Cześć Dziewuszki.... Widzę że humorki dopisują. To bardzo dobrze śmiech to zdrowie:> Ja niestety mie mam powodów do śmiecu. Znów mnie bardzo boli w podbrzuszu. Ostatnio przez jakis czas mnie nie bolało ale teraz znowu:( Niestety moja pani ginekolog wyjechała na 2 tygodniowe szkolenie i wizyte mam dopiero na 12 grudnia:( Pozdrawiam cieplutko... Trzymajcie sie...

Autor: czekoladka  28.11.2006 zgłoś

No jak Was przywołać do porządku to się prawie wszystkie znajdą. Moniqa lewa komora mojego serca pracuje tylko dla Ciebie i już czekam kiedy wrócisz zdrowa piekna młoda i bogata. Lidka ja mam dwóch synów w Anglii i jak przyjeżdzają to idą na generalne przeglądy do lekarzy. Nie lekceważ swojej choroby a jak masz mozliwość przyjechać tutaj wcześniej to pakuj sie i znajdż takiego lekarza który ma w gabinecie USG. Bo jak Cie zaczną wysyłać i dawać skierowania to możesz i miesiąc leczyć nie wiadomo na co. Jenny ilu lekarzy Cię już badało? A jak Twoja morfologia? Do 12 to za długo żeby czekać , może jest ktos na zastępstwie? Joanna jak zrobisz kartki wstaw do internetu i pokaż nam te swoje cuda- ja uwielbiam dostawać takie coś robione od serca- ale talentu nie miałam ani przed ani po chorobie. Miłego wieczoru. Jak to mówią- stosunkowo udanego.

Autor: karolina22  29.11.2006 zgłoś

Witam Was Kochane... Zagladam tu prawie codziennie (z wyjatkiem weekendow), ale nie zawsze mam wene, zeby cos "naskrobac". Joanno nauke zostanawiam na ostatnia chwile, a egzaminy dopiero w lutym, wiec jeszcze mam chwile wytchnienia. Moje Kochanie namowilo mnie w sobote na dyskoteke i niestety niedzielna edukacja nie doszla do skutku...Potanczylam, napilam sie piwka i spedzilam bardzo milo czas w gronie znajomych. Sciskam Was i caluje... Karolina

Autor: karolina22  29.11.2006 zgłoś

Oczywiscie mialo byc "zostawiam", a nie "zastanawiam". Jest juz pozno i mozg nie pracuje jak powinien.

Autor: Joanna  29.11.2006 zgłoś

Karolinko,i tak ma być.Młodość ma swoje potrzeby.Nie powiem,starsze też potrzebują ruchu,aby nie zardzewiec.Pozdrawiam,papatki do wieczora bo biegnę do pracy.Napisałam biegnę,aby mieć wrazenie,że też się szybko ruszam (ale czasem jestem kanapowcem)

Autor: losiczka  29.11.2006 zgłoś

WITAM!Ja tak samo jak Karolina zagladam codziennie,ale tez nie zawsze mam wene do naskrobania czegos.A tak wogole byla u mnie siostra z 10letnia corka ktora chwilowo jest w Szkocji przylecialy na dwa tygodnie.Dzis odlecialy,wlasnie wrocilam z lotniska,mialam taka nadzieje ze nie poleca bo przez ostatnie dwa dni nie odlatlwaly zadne samoloty,ale dzis jaz pogoda sie poprawila.Szkoda, cos sie dzialo...Niestety u mnie zawsze musi cos sie dziac,mam bardzo zaawansowanego polpasca troche boli ale nieladnie to wyglada.Mialam jechac jutro na kontrole na onkologie ale dzwonilam i lekarz powiedzial zebym raczej nie przyjezdzala zeby nie zarazac.W piatek ide pierwszy raz do pracy na 4 godzinki bardzo sie boje a tu jeszcze jakis pieprzony polpasiec.Juz nic nie jest w stanie mnie zdziwic...Joanno jak Twoje wloski na glowce?ja mam fajna fryzurke sa bardzo geste i kreca sie juz sobie nawet troche podfarbowalam delikatna maseczka.Asiug odezwij sie.Pozdrawiam wszystkie dziewczyny.TRZYMAJCIE SIE!

Autor: jaaa  29.11.2006 zgłoś

Czy któraś z Was orientuje się czy można brać hormony po wycięciu jajników z powodu raka jajnika. Minąło osiem mięsięcy od operacji. Nie zdecydowałam się na leczenie chemiczne. Na razie wszystkie wyniki są dobre. Z tego co dowiedziałam się od lekarza to mogą przepisać mi hormony dopiero po chemioterapii (po upływie 5 lat od jej zakończenia) I oczywiście gdy wszystko jest w porządku. Mam dopiero 40 lat, zawsze wyglądałam bardzo młodo, nie chcę być starą babcią w tym wieku :( chyba wolę umrzeć :(((((

Autor: czekoladka  29.11.2006 zgłoś

Jaaa co to za słowa chyba wolę umrzeć :((((( to raczej woła o pomste do nieba!!!!!!!!! Z hormonami jak i ze wszystkimi lekami jest tak ,że jeden lekarz mówi że wolno brac, a drugi że nie wolno. Naukowo to chyba nigdzie nie jest dowiedzione co lepsze. Ja osobiście chodzę do lekarza do Centrum Onkologi państwowo zebym miała bezpłatne skierowania itd i on twierdzi że nie można brać żadnych hormonów. Prywatnie chodzę do ordynatora tego samego oddziału i on twierdzi że żadna kobieta nie może sie meczyc ze skutkami menopauzy i przepisuje hormony. dziewczyny biorajakieś roślinne specyfiki żeby sie wspomóc- pewnie zaraz Ci napisza co która bierze i z jakim efektem. A co to znaczy że nie zdecydowałaś sie na leczenie chemiczne? I nie pisz więcej że chcesz umrzeć!!!! A starą babcie to można spotkać i taką która ma 20lat i młodą dziewczynę w wieku 80.

Autor: Monique  29.11.2006 zgłoś

Witam Was kobitki :) Jaaa widzę, ze sama sobie szukasz problemu, zajmij się kobito robotą, a nie siedzeniem przed lusterkiem. Bo zestarzejesz się szybko, ale nie z powodu braku hormonów, a z powodu stresu, zaraz Ci się siwe włoski posieja itp. Dbaj o siebie i nie wyszukuj sobie czegoś czego nie ma, skoro czujesz się dobrze, i lekarz Ci mówi że jest dobrze...to czego Ty jeszcze szukasz??? Przyśij nam swoje zdjęcie powiemy czy potrzebne Ci są hormony czy nie :) Tutaj żartowałam... ale na poważnie, nie szukaj problemu tam gdzie go nie ma, uśmiechnij się do siebie, powiedz ze jesteś piękna, idź do kosmetyczki, zrelaksuj się i będzie oki.W końcu chyba masz dla kogo żyć. Pozdrawiam

Autor: losiczka  29.11.2006 zgłoś

Jaaa.Ja tez wylam do swojej lekarz zeby dala mi hormony bo rozne zeczy dzieja mi sie po chemi ale powiedziala ze niema mowy ze odrazu bedzie rak!A tak wogole cofnij sie do poczatku tego forum,i przeczytaj przypadek Karoliny ona miala 19 lat jak przeszla menopauze,co ona ma powiedziec?Ja tez mam objawy menopauzy nie jest to przyjemne ale nic na to nie poradze.Czekam niecierpliwie az to przejdzie.POZDRAWIAM.

Autor: Joanna  29.11.2006 zgłoś

Do Jaaa.Dobrze dziewczyny Ci radzą,żadnych hormonów.A swoją drogą to jesteś chyba odwazną kobietą skoro odrzuciłaś chemię.Ja się poddałam leczeniu,nie wiem co było by gdybym odmówiła,moze nic,a moze ......Tego typu dyskusje do niczego wprawdzie nie prowadzą,najważniejsze ,że czujesz się dobrze i wszystko jest ok.Życzę tego nam wszystkim,które się tutaj spotykamy,a chemiczkami (jeśli tak mogę nas określić jesteśmy chyba w większości).Mój lekarz na pytanie o hormony,odpowiedział,że na razie nie ma o czym mówić.Chyba przyjdzie to jakoś przeżyć,w końcu tyle kobiet to przed nami przeżyło.Grunt to dobry nastrój.Losiczko,moje włoski to prawdziwy baranek.Ładnie się układają,są już dość długie.Podkolorowałam je szamponem na czekoladowy brąz.Podobam się w tej nowej dla mnie fryzurzesamej sobie i jak słyszę takze znajomym.Uczucie wiatru we włosach jest nieporównywalne z niczym innym.Pozdrawiam Was wszystkie.Czekoladko,zrobiłam zdjęcia kartek,ale nie potrafię ich wysłać nagg.Może jeśli masz adres e-maill,to tam Ci wyślę.Papa

Autor: jaaa  29.11.2006 zgłoś

Dziękuję ....jesteście kochane.... Dopadła mnie chyba jakaś depresja :( Właściwie to powinnam być szczęsliwa, ale nie jestem. Objawów menopauzy właściwie nie mam (fizycznych) może za wyjątkiem problemów ze skórą. Jest bardziej sucha i wrażliwa. Biorę fitoestrogeny - Klimaktobon. Po 5 miesiącach zrobiłam przerwę i brałam coś sojowego - nie pamiętam nazwy. Teraz znowu biorę Klimaktobon. Poza tym piję macerat z czerwonej koniczyny 2 x dziennie. Od czterech miesięcy używam też krem z naturalnym progesteronem. Fizycznie czuję się dobrze ale psychicznie....fatalnie. Mam nadzieję że z czasem to przejdzie Serdecznie pozdrawiam

Autor: Joanna  30.11.2006 zgłoś

My też mamy swoje słabsze dni,nie różnimy się pewnie w tym od Ciebie.Wydaje mi się ,że sens naszej tutaj obecnosci polega na tym,że każda z nas ma słabość w innym momencie.A już dawno wiadomo,że w grupie razem rażniej.Nawet pogadanie o głupotkach dnia codziennego ,to takie oderwanie mysli,tak to odbieram.Pozdrawiam i życzę dzisiaj dużo słoneczka dla wszystkich i dużo uśmiechu

Autor: czekoladka  30.11.2006 zgłoś

no proszę wystarczy trochę nakrzyczeć na Jaaa a już pisze w lepszym humorku. Psychicznie to Ty sie będziesz czuła co jakiś czas nienadzwyczajnie i trzeba sie do tego po prostu przyzwyczaić. Joanna mój mail czekoladka4444@gazeta.pl Życzę miłego dnia.

Autor: Gusia  30.11.2006 zgłoś

Cześć dziewczyny!Nie wiadomo kiedy moja choroba pojawiła się tak naprawdę.Prawda jest taka że nigdy nie miałam regularnych miesiączek.Mam 23 lata.Pierwszy raz poszłam do pani ginekolog w wieku 19 lat i wtedy dowiedziałm się że mam torbiel prawgo jajnika.Moja pani ginekolog powiedział ze trzeba to usunąć ale bałam sie(19 lat to naprawdę młody wiek).W dodatku nie wyobrażam sobie życia bez dzieci dlatego nie podjęłam wtedy decyzji.Trafiłam pożniej do następnego lekarza który powiedział to samo i do jeszcze jednego, który dał nadzieję że mozna to wyleczyć antykoncepcją i tak minęły 4 długie lata i zaufanie do pana doktora.Dostałam namiary do bardzo dobrej p. dr. i teraz ona mnie prowadzi.ierwszy raz miałam zrobiony komplet badań(hormony, siodełko tureckie, usg), skonsultowała sie także z dwoma kolegami, dziś znów byłam na pobraniu krw(CA125)i boję się jutra....bo jutro wyniki i wizyta u lekarza który ma zadecydować o operacji...Pozdrawiam wszystkich

Autor: losiczka  30.11.2006 zgłoś

Gusia niemartw sie bez problemu z jednym jajnikiem mozna miec dzieci nawet z polowka.Jezeli konieczna bedzie oeracja czego oczywiscie ci niezycze to juz po miesiacu powinnas dostac okres.Glowa do gory,wszystko bedzie ok.Pozdrawiam.

Autor: Monique  30.11.2006 zgłoś

A właśnie, ja tu sobie patrze na pytania i opowiedzi, kurde a nie wiem sama jak to jest przed operacją i po operacji, wyciecia macicy i wszytkiego tzn. mogę się tylko domyślac, może któraś z Was mi powie czego mogę się spodziewać i czego się ustrzec....no i jak sobie radzić w szpitalu. Pozdrawiam Was...i z niecierpliowścią czekam na odzew :)

Autor: Joanna  30.11.2006 zgłoś

Monique,wszystko zależy od tego jak będą cie cieli.Nie znam terminologii medycznej,ale mogą ciąć w tzw.uśmiech czyli od biodra do biodra (jesli niema podejrzeń nowotworowych to tak chyba najczeście),lub z góry na dół (poniżej pępka).Ja byłam z cieta z góry na dół.Goiło się szybko i bez problemów.Poradzono mi aby jak najczęściej już wszpitalu myć ranę tylko0 szarym zwykłym mydłem,stosowały się do tych polecen wszystkie pacjentki,nie było u żadnej problemu.Pozdrawiam,bo moje dziecko sie uczy i mnie wygania

Autor: asiag  30.11.2006 zgłoś

Cześć dzewczyny.Trochę mnie tu nie było bo mam szlaban na komputer, mąż mi zabrania bo wyszukuję sobie chorób w internecie, ale ogólnie jestem poddenerwowana zbliżającą sie chemioterapią. Zrobiłam sobie wcześniej prywatnie markery nowotworowe i wyszły wszystkie w normie i powinno mnie to uspokoić i niby tak jest ale dalej wszystko mnie denerwuje i z byle powodu wpadam w straszną złość i dzisiaj nawrzeszczałam na swojego synka, wiem że to tylko dziecko ale już nie wytrzymałam. W ogóle nie mogę znieść ludzi zdrowych, ogolnie nic dzisiaj optymistycznego nie mogę wam napisać,LOSICZKO dziękuję za pamięć, pozdrawiam was, jesteście dzielne kobiety!

Autor: czekoladka  30.11.2006 zgłoś

Monique - to jest taka sama operacja jak kazda inna. Wycinaja - ja też miałam ciecie" z góry na dół" i goi sie tak jak kazda rana. trochę boli troche ciagnie ale po krótkim czasie wracasz do normy. Niestety bedziesz zmuszona ograniczyć ciężkie prace i podnoszenie dzieci, bo po przepracowaniu mogą występować bóle brzucha. I trwa to długo - mne mineło już 2lata i 2 m-ce a jeszcze jak sobie poszaleje to odczuwam. Jedynym skutkiem ubocznym bedzie menopauza którą przejdziesz w tak młodym wieku. Ale i ztym da sie żyć- byle tylko żyć. A w szare mydło to koniecznie sie musisz zaopatrzyć. Bedziemy trzymac kciuki i czekac na Ciebie. Gusia nie można chować głowy w piasek. Problemy są po to żeby je zwalczać. Miłego wieczoru.

Autor: czekoladka  30.11.2006 zgłoś

asiaq Ty też jesteś dzielna i zniesiesz chemioterapię też dzielnie. A złośc postaraj sie pohamować- ja wiem jakie to trudne , bo sama kiedyś płakałam jak mąz brał prysznic- a mnie dzwięk spadających kropel tak zdenerwował. A z wyszukiwaniem chorób w internecie daj sobie spokój tu przyznaje rację mężowi. Słowa wsparcia i otuchy to my ci dodamy a nie czytaj o leczeniu i prognozach. Przecież Twój przypadek jest inny- Ty wyzdrowiejesz jak my .

Autor: Joanna  30.11.2006 zgłoś

Czekoladko,czy dostałaś zdjecia moich karteczek?

Autor: Joanna  30.11.2006 zgłoś

Asiaq,trzeba byc dobrej myśli.My tutaj jestesmy od tego.Jeżeli masz problem,to zobacz ile tutaj pomocnych kobitek.Idąc na te chemię tylko nie słuchaj jak będą opowiadać jak to jest (takie pacjentki się też zdarzają).Kazdy organizm jest inny,dlatego też kazdy inaczej znosi nawet tę samą chemię.Mam nadzieję,że wszystko pójdzie u Ciebie gładko.Życzę Ci tego z całego serca.Głowa do góry,piers do przodu i tyle.......

Autor: losiczka  30.11.2006 zgłoś

Monique operacja nie jest zabardzo przyjemna to znaczy to jak sie czuje po niej.Ale bardzo szybko sie zapomina.Dla mnie najgorsze bylo to ze bylam bardzo glodna bo przed operacja nie je sie dobe a po operacji nastepne dwie doby,pozniej dostaje sie wstretny kleik ktory wtedy super mi smakowal :)No najgorsze sa pierwsze kroki,bo ciagnie szew,najgorzej jest ze smiechem,znajomi mnie rozsmieszali a tu niezabardzo idzie sie smiac :)A tak to naprawde niema sie czego bac.Wazne jest zeby przy pierwszym prysznicu pomogl ktos z rodziny bo jest sie slabym.Oczywiscie trzeba wziasc koszule nocna a nie zadna pazame zeby pasek od spodni nie ocieral szwu i luzniejsze majteczki.Moze to smieszne co pisze ale ja tez wtedy mialam pierwszy raz operacje i mama musiala biegim leciec po to wszystko bo wybralam sie z dwuczesciowa pizama i stringami :).Ja np. bardzo krwawilam wiedz przydadza sie wieksze podpaski ale niewiem bo przy okazji operacji poronilam moze z tad te krwawienie.Po operacji przez jakis czas trzeba byc na diecie ale o tym to informuja w szpitalu.I radze ja przestrzegac ja sie nie posluchalam i przezywalam katusze w ubikacji:).Ale sie rozpisalam.Pozdrawiam.

Autor: Joanna  01.12.2006 zgłoś

Z tym śmiechem to masz rację losiczko.Trudno śmiać się jak ciągną szwy.To była także pierwsza operacja w życiu rownież dla mnie.Zgadzam się co do uczucia głodu.Smaku kleiku nie zapomnę nigdy,to było coś fantastycznego.Dostać po takim poście conieco do zjedzenia,była to prawie uczta :))Najtrudniej było mi wejść po schodach do domu,a mieszkam na czwartym piętrze.Początkowo jest się też trochę podpuchniętą w miejscu szwów.Potem zaczyna swędzieć,to znaczy ,że się goi.Pamietaj o szarym mydle,jest najlepsze,chociaż zapach do pięknych nie należy.Miłego dnia wszystkim,co tutaj zaglądają

Autor: Monique  01.12.2006 zgłoś

Wielkie dzięki kobietki :) Najbardziej własnie obawiam się tej głodówki,i tego leżenia, ja w domu nie uleżę w ciagu dnia nawet 15 minut, bo mnie zaraz szlak trafia, miałam w swoim życiu już 3 narkozy, ale to było łamanie kości barku po wypadku, i też zaraz wstałam i jadłam i też mi kazali głodowć 24 godz. nie wytrzymałam nawet 1, jak tylko wyszła pielęgniarka poszłam sobie na stołowkę szpitalną obiad kupic, i kawe wypic, i na szczęscie nic mi nie było. Teraz wiem, że będzie inaczej. Powiedzcie mi kiedy można najwcześniej wstać w szpitalu po operacji? i jak się czułyście po ok. 3 tygodniach? bo mam ochotę w tym roku sylwestra zaliczyć:)Ja wiem że będę miałą cięcie podłużne. Zaraz muszę jechac 60km. do Łodzi na pobranie krwi, żebym już w szpitalu nie musiała czekać na badania, no i wracam. Szpital w poniedziałek, a operacja mam nadzieję we wtorek. Całuski dla Was, i jeszcze raz wielkie dzięki. Bardzo mi pomogły Wasze rady,jutro idę an zakupy, wymienić piżamkę na koszulę i kupić szare mydło :) Dziwne, a le jak na razie niczego się nie boję :D

Autor: czekoladka  01.12.2006 zgłoś

Joanno karteczki przepiękne dziękuję bardzo. Podziwiam za cierpliwośc i dokładnośc. Losiczka - aż się roześmiałam z tych Twoich stringów- ja poszłam na operacje z pomalowanymi paznokciami! A co, chciałam być elegancka. Moniqe jak Ci wytną wszystkie narządy to nie będziesz krwawiła. Ale na sylwestra to się nastawiaj raczej siedzącego albo wolny kawałek. I dalej sie nie bój.

Autor: Gusia  01.12.2006 zgłoś

Dziękuję Wam bardzo!Cieszę się że jest takie forum ...

Autor: czekoladka  01.12.2006 zgłoś

Gusia a już jesteś po wizycie? Jak wyniki i decyzja co do leczenia?

Autor: losiczka  01.12.2006 zgłoś

Czekoladko,no co Ty ja tez mialam super czerwony lakier na paznokciach od stop.Godzine przed operacja dostalam glupiego jasia bo ja mialam znieczulwnie doledzwiowe,a tu podchodzi siostra z awantura co to ma znaczyc ze jak tego nie zmyje to niebedzie operacji,no fajnie z kad teraz wziazc zmywacz?a czuje ze juz mam odlot.Dala mi aceton ale ledwo pamietam jak je zmylam,ledwo doczlapalam sie do sali operacyjnej.Wiec Monique pamietaj zadnego lakieru!bo musza zalozyc klipsy na palce.A po operacji sami Ci kaza wstac w drogiej dobie po operacji,odczepia cewnik a ze bedzie juz mozna pic wode to dawaj sama to kibelka!Jest to bardzo wazne.Ja wylam z bolu i powiedzialam ze juz nigdy w zyciu nie wstane:)ale jak pielegniarka powiedziala ze jak dzis nie wstane to ju nigdy nie wstane,slabo...troche sie przestraszylam i odrazu wsalam.Buziaczki dziewczynki

Autor: czekoladka  01.12.2006 zgłoś

Losiczka ale takich elegantek jak my jest więcej mnie przyniół zmywacz mąż pacjentki co leżała obok, a potem taka starsza pani biegała po korytarzu i też szukała zmywacza wiec jej oddałam. A swoją drogą jaką skuteczną terapię po operacji Ci zastosowali. albo wstajesz albo zostajesz. Kupa śmiechu.

Autor: JO  01.12.2006 zgłoś

Strzałeczka! Melduję się po kwartalnym badaniu. Wszystko na to wskazuję, że żyć będę. Płucka na zdjęciu w pełnym usmiechu, płytki zgęstniały bez potrzeby ich przetaczania, więc mogę ostrych noży używać. Marker żaden, bo poniżej 4. Następne strachy za trzy miesiące. Pozdrawiam Was wszystkie optymistycznie.

Autor: Joanna  01.12.2006 zgłoś

Monique,do wstawania to pogonią ciebie już w drugiej dobie.Ja miałam wszpitalu takie fajne łóżko na pilota,które samo się lekko podnosiło pod głową jak się nacisnęło na guziczek.Tylko o tym ,że mozna go użyć,i do czego służy,dowiedziałam się od pielęgniarki.To był skutek nieobycia szpitalnego.W połowie grudnia mam termin badan kontrolnych i zaczynam powoli o nich myśleć.Ciekawe jak tam u mnie te markerki?Jo,czy u Ciebie on jest stale w tej wartości ,czy się waha?A jak jest u Was?

Autor: Gusia  01.12.2006 zgłoś

Hej!"Czekoladka" właśnie jestem po.NIe wiem ile razy zmieniałyście lekarza, ale to jest mój 6 - poleciła mi go inna pani doktor która już nie operuje.Marker wyszedł 5,3,a doktor powiedział, że to może byc torbiel czynnościowa, więć przpisał duphaston(chyba tak się to pisze), a operacji narazie nie przewiduje, bo torbiel jest cienkościenna.Muszę dodać że oprócz torbieli mam nadżerkę i duże zaburzenia hormonalne.Mam nadzieję, że kiedyś do ginekologa będę chodziła raz na pół roku tylko na kontrolę, ale to jeszcze daleka droga przede mną....Dzięki za zainteresowanie!Pozdrawiam serdecznie!

Autor: Monique  01.12.2006 zgłoś

Czekoladko, Joanno,losiczko, wielkie dzieki wam za porady :) Ja to bym się ucieszyła jak by mi po godzinie pzowolili wstać :) heheh wiem że to nie będzie łatwe, ale z leżeniem u mnie kiepsko. No ale jestem dzieki Wam przygotowan perfect :) Koszulki są, szare mydło też. Będę do Was pisać ze szpitala, bo będę tam sama, mąż moze zajrzy co 3 dzień, ale sam dojazd to 3 godziny, a w końcu z trójką dzieciaków będzie miał co robić w domku, więc ja sobie jakoś poradze :)całuski :)

Autor: czekoladka  01.12.2006 zgłoś

Jo super wiadomości oby tak dalej.

Autor: losiczka  01.12.2006 zgłoś

Hej dziewczynki wlasnie wrocilam z pracy.Bylam dzis pierwszy dzien po 10-miesiecznej przerwie.Bardzo sie balam,niewiem dlaczego bo bylo zajebiscie.Klientki sa uprzejme,zapisuja sie juz do mnie.Nawet niewiecie jak sie ciesze!SZkoda ze nie mieszkacie w W-wawie:( bym wam porobila fajne fryzurki :).Ale jestem szczesliwa!Moge teraz powiedziec ze czuje sie dumna z siebie ze pokonalam to swinstwo!Czuje jaki klientki maja do mnie szacunek.Ze taka malolata pokonala taka chrobe a teraz stoi usmiechnieta przy swoim stanowisku jakby nic sie nie staloDziekuje takze wam bo odkad trafilam na to forum duzo lepiej zaczelam sie czuc,to czym wczesniej sie przejmowalam jakby teraz przestalo miec znaczenie.Caluje wszystko bardzo mocno...

Autor: Joanna  01.12.2006 zgłoś

Losiczko,czyli dzisiaj miałaś udany debiut.To dobrze.Tylko się nie przemęczaj .Uczucie takiej wewnętrznej dumy też nie jest mi obce.Nie ukrywam ,że jest to mieszanka i dumy i strachu o przyszłość.Tylko właściwie każdy nowy dzień jest dla nas przyszłościa.Życzę Wam aby tych dni było jak najwięcej (to tak z optymizmem).Cieszmy się wieć każdym dniem.

Autor: losiczka  02.12.2006 zgłoś

Dzien dobry dziewczynki :)))mam pytanko.W lutym konczy mi sie polroczny zasilek rechabilitacyjny,cz moge starac sie o rete?oczywiscie z mozliwoscia pracy na mniejszym etacie?Musze juz niedlugo zaczac skladac dokumenty bo jest na 6 tygodni przed zakonczeniem zasilku.Chcialabym miec ta rete nawet na rok zawsze yo jakies zabezpieczenie,jakis dodatkowy pieniadz.BUZKA.

Autor: Joanna  02.12.2006 zgłoś

Losiczko,moja koleżanka,chorując na tą samą chorobę co my,zlozyła papiery na rehabilitację.Dostała natychmiast rentę na okres dwóch lat.Doznała szoku bo mimo choroby o rencie nie myslała.Miała dobrą ale dość nerwową pracę.Lekarz nie pozwolił jej wrócić do pracy ,stwierdził tylko ,że za dwa lata może sie okazać ,że będzie się nadawała do pracy ,i tyle.Pozdrawiam

Autor: Monique  02.12.2006 zgłoś

Witam Kobietki :) Widzę że kolejny interesujący mnie temat :) Ja też się zastanawiam, jak tu rentę sobie załatwić po operacji. Bo mój najdroższy pracodawca mnie zwolnił z dniem 1 września i macierzyński płaci mi Zus ale 19 grudnia mi się kończy macierzyński, i idę na zasiłek i tak sobie myślę nad tą rentą, bo nie zostawie moich maluchów samych,planowałam wychowawczy, ale wyszło inaczej a te 2 lata by mnie urządzały, bo mała by podrosła i wysłalabym ją do przedszkola razem z synkiem, i mam nadzieję, że tak będzi bo ja po operacji raczej nie będę mogła wrócić na stanowisko kucharki, zbyt dużo wysiłku fizycznego jak zaraz po operacji. Po operacji powiem Wam co udało mi się załatwić w tej sprawie :)A może któraś wie jakie są potzrebne dokumenty?

Autor: Joanna  02.12.2006 zgłoś

W szpitalu jest napewno taka sekcja,która zajmuje się wydawaniem takich druków i jednocześnie instruuje jakie kroki należy podjąć idąc na rentę.W Zielonej Górze taka była,myslę,że w większych osrodkach,skąd jesteście tym bardziej powinny być.Z tego co pamiętam to wypełnia się specjalny druk.Jest tam miejsce do wypełnienia przez lekarza prowadzącego leczenie,dobrze jest więc zacząć działać juz będąc w szpitalu.Dołącz się do tego kserokopie :histopatologicznego rozpoznania schorzenia,pełna dokumentację pobytów szpitalnych np.cykli chemii.Napisałam Ci to ,co zapamietałam ,jak załatwiały to znajome ze szpitala.Aha,wiem,że skladały również papiery o dodatek rehabilitacyjny.Chodziło chyba o kwotę 150 zł.Może inne dziewczyny sie też tutaj odezwą,będziesz miała wtedy pełniejszy obraz.Pozdrawiam,zyczę zdrówka

Autor: losiczka  03.12.2006 zgłoś

Czesc dziewczynki dziekuje za odpowiedzi musze dokladnie sie dowiedziec zebym pozniej nie zalowala.Zobacze co mi jutro powiedza w zusie i co moja lekarz na to.POZDRAWIAM.Zycze milej niedzieli :)))

Autor: Monique  03.12.2006 zgłoś

No to paptki ja jutro z rana, już wyjeżdżam, będzie mi brakować Was wszystkich i forum :( Do zobaczenia niedługo. Tzrymajcie się kobietki :****** :)

Autor: Joanna  03.12.2006 zgłoś

Będziemy na Ciebie czekać!Trzymaj się dzielnie i szybko wracaj,papa

Autor: czekoladka  03.12.2006 zgłoś

Witam Was. Losiczko mój lekarz to mnie zapytał czy ma pisać kartę jak na rentę czy chcę wrócić do pracy. I myślę że lepiej bedzie jak pzrynajmniej spróbujesz dostac rente i sobie pracować niż potem żałowac że tej renty nie masz. Monikqe trzymam kciuki i czekam na szybki powrót. Joanno pozdrawiam Ciebie i resztę dziewczyn w słoneczną wiosenną niedzielę.

Autor: losiczka  03.12.2006 zgłoś

Monique powodzonka.Mowie Ci najedz sie dzis do syta :))Wracaj szybciutko.Jezeli bedziesz czula bol to pamietaj co Ci napisalam ze szybko sie to zapomina.Buzka

Autor: Joanna  03.12.2006 zgłoś

Czekoladko,dziękuję Ci za te slajdy.Tekst daje duzo do myślenia.A ztą rentą Czekoladko czy nie jest tak,że w naszym przypadku nalezy się ona bez jakiejkolwiek dyskusji?

Autor: losiczka  04.12.2006 zgłoś

DZwonilam do Zusu niema prpblemu z ta renta oczywiscie a mozliwoscia pracy potrzebne papierki trzeba wziasc z zuzu oczywiscie trzeba odnalezc wszystkie swiadectwa pracy no i opinie lekarza.Wydaje mi sie ze nalezy sie nam to renta ze wzgledu na powage naszej choroby.Oczywiscie wszystko zalezy od orzecznika,ale wydwje mi sie ze nie powinno byc problemu.

Autor: Joanna  04.12.2006 zgłoś

Moja koleżanka o której wcześniej wspomniałam,nie miała problemu u orzecznika.Spytał tylko jak się czuje.Druga miała podobnie.Tak jak napisałaś,powaga choroby jest tutaj decudująca.

Autor: losiczka  05.12.2006 zgłoś

Hej dziewczynki ja tylko na chwilke.W pracy jest super,pracuje sobie powolutku bez zadnych szalenstw.Bardzo sie ciesze ze znow jestem czescia naszego zespolu w pracy.Pozdrawiam.

Autor: czekoladka  05.12.2006 zgłoś

I ja na chwilę żeby było widać że żyjemy. pozdrowionka.

Autor: asiag  05.12.2006 zgłoś

To ja też mówię dobry wieczór wszystkim, nie piszę ostatnio, tylko czytam i sprawdzam jak u was, bo nic u mnie ciekawego, czekam na piątkową chemię.Właśnie wróciłam od fryzjera, mam calkiem króciuteńkie włosy i płakać mi się chce bo tyle czasu się męczyłam żeby były jako takie długie, a tu ciach i ich nie ma.Kiedyś miałam takie krótkie ale w tedy to była moja decyzja, a teraz wszystko dzieje się poza moją kontrolą! I to tak boli i chciałabym być każdym człowiekiem na ziemi byle ten był zdrowy! Pozdrowionka

Autor: Joanna  05.12.2006 zgłoś

Asiaq,trzymaj się dzielnie.Przed pierwszą chemia,zanim znalazłam to mini forum,zaglądałam na forum raka piersi.Niby inne ale problem podobny.Kobiecość ma różny wymiar i my czy amazonki czujemy się w jakiś sposób okaleczone.Najwazniejsz jest jednak to,że żyjemy.Jest chyba w kazdej znas ogromna siła życia,o której ja dowiedziałam się w obliczu swojej choroby.mogę powiedzieć ,że moje życie to własciwie teraz to dwa życia.jedno trwało do operacji,drugie zaczęło się po operacji.Wtedy ,gdy dowiedziałam się o chorobie,chciałam aby wszystko okazało się złym snem.Ot tak,zasnę ,a obudzę się znowu zdrowa,jak kiedyś.Niestety,prawda była bolesna.trzeba było się z tym wszystkim zmierzyć.Tłumaczyłam sobie sama,że mam dla kogo żyć.Pamiętaj,ważna jest motywacja.Mam teraz też chwilami złe,czarne myśli,ale któż ich nie ma?One u nas mają tylko głębszy wymiar.Początkowo duzo mówiłam o swojej chorobie.Było mi z tym lepiej.Znajomi wiedzieli,że nie mam włosów itd.Teraz już tego tematu nie poruszam,chyba że tutaj.Jakiś etap mam więc za sobą.Dziewczyny,które tutaj wchodzą są już z dł€ższymi stażami (jesli tak to mozna ująć).Jak poczytasz nasze posty,to są one w większości o życiu,sprawach dnia codziennego.To chyba też dobrze.Jesteśmy przecież kobietami mimo wszystko....Pozdrawiam

Autor: czekoladka  05.12.2006 zgłoś

Asiaq włoski odrosna a może wcale Ci nie wypadną. I to jest chyba najmniejszym problemem w tej sprawie. Potraktuj swoja chorobe jak zwykłą grypkę i jak masz ochote na gadulstwo i użalanie sie ,to pisz tu do nas spokojnie, wysłuchamy i pocieszymy. Tylko nie wpadaj w depresje bo szkoda na to życia. A chemie przeżyjesz tak jak tysiące osób, no moze nie bedziesz miała tylko siły leżeć, ale i to da sie przetrwać. Pisz o wszystich bolaczkach a my "weteranki" powiemy jak ulżyć w bólu. Pozdrawiam i życzę miłej nocki.

Autor: asiag  06.12.2006 zgłoś

Dziękuję

Autor: Kasia_83  06.12.2006 zgłoś

Opowiem co mi się przydarzyło zaledwie w ciągu paru dni... w poprzednim tygodniu trafiłam na chirurgiczną izbę przyjęć z niecharakterystycznym bólem brzucha. Wykluczono zapalenie wyrostka. Chirurg skierował mnie na izbę przyjęć ginekologiczną... Ginekolog zaczął mordować mnie na "samolocie": badanie ginekologiczne przeprowadzał bardzo brutalnie. Potem zrobił Usg i... nakrzyczał prawie na mnie że mam pełen pęcherz (mam 23 lata i nie mam problemów z pęcherzem... nie czułam, żeby był pełen. prawdę mówiąc nie chciało mi się siusiu) Szybko pobiegłam do toalety i "wylałam" to co miałam w pęcherzu, a było tego TROSZKĘ! Ale niech będzie. Po tym wróciłam do gabinetu i lekarz, gdy wrócił do badanie Usd stwierdził: "O! teraz lepiej!" Stwierdził, że jest to najprawdopodobniej zapalenie przydatków (choć na karcie informacyjnej napisał że w obrazie Usg są bez zmian), przypisał dwa antybiotyki, leki przeciwbólowe... i poszłam do domu. Po tygodniu miałam iść na konsultacjędo poradni "K"... Nic od bólu nie brałam, bo nie był on bardzo mocny. Prawdę mówiąć przy miesiączkach bywało że skręcałam się, więc taki "pikuś" był o'kay :) Po tygodniu zgłosiłam siędo poradni zdrowia kobiety. Pani ginekolog już w pierwszej chwili badania ginekologicznego (które o dziwo nie musi być takie mordercze) stwierdziła przegięcie macicy w prawą stronę i i jakiś twór z lewej. Skierowała mnie na Usg do przychodni znajdującej się niedaleko, powiedziała mi, żebym udała się tam niezwłocznie i powwiedział żebym zgłosiła się do niej nazajutrz... Ginekolog, który wykonywał mi Usg znał się na rzeczy (przynajmniej takie wrażenie odniasłam). W badaniu Usg wypatrzył, że guz ma rozmiary 60 na 80 mm, jest jednolity.... Sama to wdzysto widziałamjak mi pokazywał. Badanie gin. wykonał i już JEDNYM PALCEM był w stanie stwierdzić takie rzeczy jak prawy jajnik, macicę i oczywiście nieszczęsnego guza. Był do tego tak delikatny, że aż sięzdziwiłam (porównywałam to do badania, jakie mi zasertwowano w szpitalu KLINICZNYM!!!) Jutro mam oznaczanie poziomu Ca-125. Guza usunę w prywatnej klinice. Drogo będzie, ale nie wrócę do tamtej mordowni!!!... za 8 miesięcy wychodzę za mąż i zaraz potem chciałam pomyśleć nad dzieckiem.... . . J jeszcze jedno... Jestem podłamana, zdaję sobie sprawę z tego, że czeka mnie operacja i wiem również, że nie musi to być zmiana nowotworowa... Ale jestem również wkurzona!!! i to porządnie. Mam ochotę pozwać tego lekarza z ginekologicznej izby przyjęć, który, mimo tak wyraźnych wskazań, zbagatelizował sytuację!!!

Autor: Kasia_83  06.12.2006 zgłoś

Jeszcze anegdotka z mioch studiów: Pani magister, mój wykładowca, opowiedziała nam kiedyś pewną historię z jej życia :) Podczas badania Odczynu Biernackiego wyszedł u niej niepokojąco wysoki wynik. Lekarz wydał wyrok: N O W O T W Ó R. "No i faktycznie był to nowotwór - opowiadała - urodził się za 9 miesięcy. To była dziewczynka" ... Ob, jak wiadomo, powiększa sie znacznie nie tylko podczas procesów zapalnych czy choró nowotworowych, ale również.... w ciąży ;) Pozdrawiam wszystkich gorąco ...przeszukuję wszystkie skarpety w poszukiwaniu kasy na operację. Nie załamuję się ;) Pozdrawiam :)

Autor: Joanna  06.12.2006 zgłoś

Kasiu,faktycznie ten ginekolog ,na którego trafiłaś,był niewydarzony i mało kompetentny.Mam nadzieję,że u Ciebie wszystko skończy się szczęśliwie.Tylko te nerwy...A tak z ciekawości,ile trzeba wyłozyć w prywatnej klinice za tego typu operację?Pozdrowionka

Autor: czekoladka  06.12.2006 zgłoś

Hej Kasiu a nie możesz znależć innego szpitala ? Po co od razu prywatna operacja? Są przecież dobre Kliniki, czy szpitale gdzie spotkasz przyzwoitych lekarzy. A już stwierdzili że to trzeba usunąc operacyjnie? Miłej nocki.

Autor: Kasia_83  07.12.2006 zgłoś

Już wszysko opisuję: taki zabieg kosztuje 500zł nie liczę badań, które robię teraz: Usg - 50zł, na analizy krwi wydałam dzisiaj 40zł. No i oczywiście leki... Oznaczyłam dzisiaj poziom Ca 125. Wyszło w normie. Chyba wszyscy w poczekalni słyszeli, jak kamień spadł mi z serca ;) Pogadałam z kobietkami z pracy (pracuję od miesąca w szpitalu jako pielęgniarka) Okazało się, że jedna z koleżanek też ma guza. Jak ja. Ale mniejszego: 40x40mm. Leczy się hormonalnie już od pół roku i guz powoli zmniejsza się. Zastanawiam się, czy nie pójść przypadkiem w tą stroną, może operacja nie jest koniecznością... chociaż ból brzucha przeszkadza w życiu codziennym... W poniedziałek konsultuję się u innego ginekologa (u którego leczy się moja koleżanka) i zobaczę, co on mi powie. Nie tracę ducha ;) Pozdrawiam gorąco i dziękujęza wskazówki :)

Autor: Kasia_83  07.12.2006 zgłoś

...tak się tylko zastanawiam, co myśli o tym wszystkim szpital i moja pracodawczyni... Przecież nie pracowałam tam nawet pełnego miesiąca jak poszłam na zwolnienie. Zwolnienie, które się pewnie przeciągnie do miesiąca. Eh, ale cóż robić. Pozdrawiam :)

Autor: kasienka  07.12.2006 zgłoś

no czesc:) trafilam na ta strone przypadkiem bo szukalam informacji o raku jajnika... kilka dni temu poszlam do ginekologa po pigulki antykoncepcyjne... byla to moja pierwsza wizyta ale wczesniej mialam robione usg przez ginekologa bo mialam strasznie nieregularne cykle (przerwy miedzy miesiaczkami dochodzily do 7 miesiecy). Po zwyklym badaniu ginekologicznym lekarz powiedzial mi ze wyczuwa guza o srednicy 3-5 cm ale zeby to potwierdzic musi zrobic usg. i rzeczywiscie na usg sama widzialam tego guza... lekarz ten chcial od razu wypisac skierowanie na badanie poziomu markerow ale wypisal skierowanie do szpitala bo stwierdzil ze tam sie mna zajma i napewno zrobia markery... przez 2 dni w szpitalu badano mnie mnie 5 razy ginekolgicznie i 3 lekarzy jednoznacznie stwierdzilo guza o srednicy 4 cm. jednak na trzeciego dnia po usg ordynator stwierdzil ze guza nie ma a mojej mamie powiedzial ze cytuje '' no wiem pani cuda w medycynie sie zdarzaja...'' (dzien wczesniej badajac mnie ginekologicznie potwierdzil guza) i jakas godzine po badaniu byl juz gotowy wypis ze szpitala.... od wczoraj jestem w domu i caly czas szukam informacji o guzach na jajniku... a najgorsze jest to ze objawy raka (zaparcia, wzdecia, bole brzucha) mam juz od roku i caly czas biore leki przypisane przez gastrologa... nie wiem co robic dlatego prosze o jakis komentarz do mojego wpisu... z gory dziekuje:)

Autor: czekoladka  07.12.2006 zgłoś

Kasieńka normalnie nie wiem co powiedzieć. A ty sama nie rozmawiałaś z ordynatorem skąd taki "cud"? Przecież jak robią usg to musi być opis i są czasem zdjęcia. A co masz na wypisie ze szpitala? A skąd wzięłaś te" objawy raka"? My tu prawie wszystkie nie miałyśmy żadnych objawów. Kasia dobrze robisz idąc na jeszcze jedną konsultację. Asiaq trzymamy kciuki za jutrzejszy pierwszy raz. pozdrawiam.

Autor: Joanna  07.12.2006 zgłoś

Oj Kasieńka,chyba idz do innego lekarza.Aby rozwiać wątpliwości lub potwierdzic diagnozę wskazana wizyta u innego ginekologa.Dobry ginekolog zna sie na rzeczy.Osobiście trudno mi uwierzyć w coś takiego.Może ten guz jest przysłoniety ,stąd te cuda.U mnie pierwotnie też to wyglądalo wg radiologa,który mi robił usg (prywatnie)na guza wpecherzu moczowym.Wertowałam wszystko,aby wiedzieć jak najwięcej o chorobie.Wizyta u dobrego ginekologa potwierdziła istnienie guza tyle ,że na jajniku.Nie daj uśpić swojej czujności ,dla własnego dobra.Pozdrawiam. W piatek i sobote będę na szkoleniu więc będę milczała.pozdrowionka dla wszystkich JO,Karolino, gdzie się podziewacie?Czekoladko,cukiereczek jest uroczy,pa

Autor: JO  08.12.2006 zgłoś

JEstem JOANNO, jestem. Pozdrawienia dzisiejsze szczególnie dla ASIAQ. Do KASIEŃKI - słusznie CZEKOLADKA jest zdziwiona. Kobieto! Nie możesz dopasowywać do swego organizmu objawów, które zarezerwowane są dla bardzo, bardzo zaawansowanej postaci raka jajnika. Nie zaśmiecaj głowy czarnymi myślami. Zrób to, co radzą dziewczyny: szukaj dobrego lekarza i mów o swoich obawach. Wiem, że nie z każdym tak się da, ale wśród medyków też są ludzie. Posyłam Wam powiew zdrowego powietrza.

Autor: Jola  08.12.2006 zgłoś

Witam!czytam wasze komentarze i postanowiłam i ja napisać.W styczniu wykryto u mnie guza na jajniku 8x6x4 cm.Po operacji okazało się ze utworzyły go liczne torbiele na jajniku.(chcę nadmienić ze co pół roku chodziłam do kontroli-przy ostatnim badaniu brzuch był wzdęty nie badalny-ale lekarz NIE zlecił USG).Oczywiście RAK IIb. Leczę się teraz w Gliwicach.dostałam 6 czykli chemii -Toxal i Cysplatynę.MarkerCA 125 po 1 kontroli we wrześniu wynosił 8,9 .Teraz 20 grudnia mam następną kontrol.Czy któraś z was miała problem ze sztywnieciem dłoni,ścierpnięciem stóp,bolącymi stawami? Jest to podobno polineuropatia i miała sie cofnąc do 6 m-cy od chemii.minęło już juz 4 m-ce a to się nasila.do tego te stawy.(badania nie potwierdzają zapalenia stawów.Co to jest.Jade do Gliwic w czwartek,mają mi ustalic konsultacje neurologiczną(lecze sie u neurologa-ale jeszcze jedno spojrzenie nie zaszkodzi)i co dalej nie wiem ,mam kłopoty z chodzeniem.moze któraś z was miała podobny problem i chciałaby sie tym podzielić? na forum lub moje GG 6627664-Pozdrawiam

Autor: Joanna  09.12.2006 zgłoś

Jolu,ja jestem pół roku od zakonczenia leczenia.Leczono mnie tym samym zestawem ,czyli Taxol +Cisplatyna.Jak sie cofniesz do wczesniejszych naszych postów,zauwazysz,że piszemy o tych samych dolegliwościach.Te pół roku,to pewnie jest okres umowny,a kazdy organizm jest inny i to wszystko moze róznie trwać.U mnie było podobnie>Zaraz po chemii to miałam takie gumowe nogi.Czasami miałam wrażenie ,że były takie jakby nie moje.Brakowało mi czucia pod stopą.Na trzeci miesiąc po zakonczeniu miałam wrażenie ,że te objawy mi się nasiliły.Stłukłam w tym czasie kilka szklanek,kubków,talerzy.Wypadało mi to wszystko z rąk.Teraz jest lepiej ale też jak długo jestem w bezruchu to mam wrazenie zdrętwienia nóg.Pomyśl sobie,przeżyłaś już tyle,przeszłaś to co nieprzyjemne.Czymże jest to dretwienie w obliczu samej choroby?Ciesz się życiem,szykuj paczuszki na Święta i obmyślaj menu wigilijne.Pozdrawiam

Autor: jaaa  10.12.2006 zgłoś

Jola ja jestem 9 miesięcy po operacji usunięcia jajników (rak, bardzo duży guz) nie miałam chemii a stawy też mnie bolą. Właściwie to nie jest ból, tylko poranna sztywność i wtedy gdy długo się nie ruszam. Staram się dostarczać organizmowi NNKT, czyli siemię lniane, zmielony sezam, orzechy itp. (najlepiej namoczone wcześniej) Smaruję też ciało olejem zimnotłoczonym np. sezamowym, słonecznikowym. Dobry na stawy jest też krzem, czyli pić np. skrzyp, pokrzywę. Zuważyłam że to mi pomaga. Oczywiście ważne aby dostarczać też fitohormony. Stosuję też krem z progestronem. Fizycznie czuję się bardzo dobrze. Nie mam dokuczliwych objawów menopauzy, nocnych potów, uderzeń gorąca, itp. Ale psyczicznie jest nienajlepiej. Zrobiłam się straszny nerwus i beksa. I mój biedny mężulo musi to tolerować :] Aa zapomniałam dodać że jestem witarianką od niedawna :) czyli weganka i wszystko na surowo :) pozdrawiam wszystkie chore kobitki :) i zdrowe też :)

Autor: jaaa  10.12.2006 zgłoś

*progesteronem

Autor: Jola  10.12.2006 zgłoś

Joanno,widzę że mamy podobne problemy.Tylko że Ty wcześniej" zakończyłaś" leczenie.Piszę w cudzysłowiu, bo pozostały skutki uboczne chemii i z tym musimy sie teraz zmagać.Wróciłam do Twoich wcześniejszych wypowiedzi i widzę ze też masz mrowienie i cierpniecie rąk.bolą cię nogi.U mnie to wygląda tak ,jakby nagle zaczęły boleć mnie wszystkie stawy,najbardziej kolana i biodra.I tak jak u Ciebie przechodzi- jak trochę pochodzę.Pod stopami mam dziwne zgrubienia ,wyczuwalne jak stoję zwłaszcza na palcach.Opuchnięte kostki z obu stron.Ręce również opuchnięte,i ból wszystkich stawów.Ręce mam grubsze.pogrubiały mi palce.Jak pozbyć sie tych dolegliwosci,Czy to zniknie? Jestem na rencie II grupy-z całkowitą niezdolnościa do pracy na dwa lata.Zażywałam Vilcacorę przez 4 m-ce.ale chyba zakończe-zobaczę jakie będą wyniki.Byłam jak Ty u Bonifratów(Kraków) i dostałam tam mieszanki ziół 20 i 68.Spotkałam tam Ojca który specjalizuje się w leczeniu raka.Zarzywam wyciag z watroby rekina.Brałam też buraka w kapsułkach i czerwony barszcz kiszony w domu.Poprawiło mi to morfologię.musze zachamować rozwó komórek.Ostatnie Ca 125-było 8,9 .Podawałaś na forum swój nr.GG.-sprawdzałam i tam jestJola-czy to jest twój nr.Ja mam 46 lat.Pozdrawiam

Autor: Jola  10.12.2006 zgłoś

Jaaa,-Ja w trakcie chemii piłam siemię lniane,pomagało mojemu zołądkowi dojść do siebie,nie wymiotowałam i łagodziło ból.Jestem tz żołądkowcem.Mam uderzenia gorąca i czasem się pocę-jak to mozna złagodzić?-piszesz też że stosujesz krem z progesteronem,a ponoć nie wolno nam brac hormonów?A co do psychiki-przeczytaj "Potęge podświadomości" znana ksiażka Marphiego.Pomogła mi przejść przez to wszystko.Polecam ją wszystkim Paniom.Warto przeczytać.Dostałam tez od mojego bioterapeuty mieszanke ziół na stawy.w poniedziałek odbieram wyniki badań w kierunku stawów,Czy jesli będa dobre to brać te zioła?pozdrawiam wszystkie panie

Autor: Joanna  10.12.2006 zgłoś

Do Jaaa i Joli.Nie isałam o tych niby zgrubienich,lekkim opuchnięciu wokół kostek czy pogrubieniu dłoni i palców,mysląc,że jest to już sprawa indywidualna.Okazuje sie ,że nie.Moze to i dobrze,chyba więc wszystko jesli przebiega u nas podobnie,to znaczy wszystko jest wg normy.Ciekawe czy Czekoladka,Karolinka i JO miały podobne objawy,a moze nadal je mają.Może to taka cena za życie?Droga Jaa,czy możesz powiedzieć w jakim osrodku się leczyłaś,że nie podali Ci chemii?A moze miałaś taką odmianę,że nie musiałaś iść tą drogą co my?Jolu ,ja na gg jestem bardzo rzadko,częsciej tutaj,poniewaz komputer "okupuje" córka.Bywam tutaj o różnych porach ale raczej zdoskoku.Ja mam 47 lat.Kremu z progesteronem to bym się trochę bała.Pomaga pewnie skórze,dalej niekoniecznie.To pewnie odwazna grupa kremów.Obawiałabym sie również kremów tzw botox,teraz saszalenie modne.Myslę,ze w naszym przypadku to trochę zbyt ryzykowne.Jo kiedyś wspominała ,że była (lub nadal jest wegetarianką).Ja staram się jesc mniej mięsa,ale całkiem nie wyeliminowałam.Jem więcej warzyw,pije olej lniany zimnotłoczony,stosuję też taką mieszankę:aronia,czarna jagoda wszystko zmielone w młynku do kawy .Jem to łyzeczką,poczytałam,że to zawiera dużo antyoksydantów,a to nam jest potrzebne.Ziółka od Bonifratrów piję,ale mam zlecone chyba 11 rodzajów,które należy razem zmieszac,czyli taka mieszanka mieszanek.Ale ,dziewczyny ,nie można dać się zwariować na punkcie tego zdrowego odżywiania.My i tak stałysmy się przez naszą chorobę wrażliwsze na to co jemy,co robimy.Kieliszek czerwonego od czasu do czasu nie zaszkodzi(a moze pomóc bo ma polifenole)To tyle ,pozdrawiam serdecznie

Autor: czekoladka  10.12.2006 zgłoś

Cześć. Jola i Jaaa, tak jak pisze Joanna nie dajmy sie zwariować. Była choroba i po leczeniu żyjemy normalnie. Ja miałam operacje 09-2004 w lutym 2005 zakonczyłam chemię i jeszcze do dziś odczuwam skutki. Bóle stawów, drętwienie, sztywność stawów. Chemioterapeuta twierdzi że to normalne po chemii i moge to jeszcze długo czuć. Ale poza tym to staram się żyć normalnie i uważam że etap choroby został zamkniety. Co do hormonów to jak zawsze są dwie opcje można brać albo nie można . Ja biorę Estrevę. Jola wyniki CA masz doskonałe. A z tą wilkakorą to nie przesadzaj to tylko lekarstwo na duszę. Jaaa a nerwus i beksa to normalne etapy choroby. Trzeba sobie tylko to wszystko poukładac w głowie i wszystko minie. I też trzeba pomyśleć o tym na jak długo starczy cierpliwości naszym ukochanym żeby to wszystko znosili. Bo i o nich też musimy myśleć. Narazie pozdrawiam.

Autor: ewcia  10.12.2006 zgłoś

czesc , Ja tez mam torbiela litego , w styczniu mam operacje torbiel o wymiarze 5 na 6 cm, niestety wyszly mi Ca 125 ponad norme 48,6:( a cytologia grupa 2, boje się, jestem młloda mezatka i planuje dzidzie, a tu kazdy lekarz mowi inaczej, mialm dwa usg na jednym wyszlo ze mam po prawej stronie a za drugim razem wyszlo ze na lewym, jeden stwierdzil ze tto jest endometrioza, drugi stwierdzil ze to to torbiel lity, dosatje szału i mam dosyć najgorsze sa te markery ze mam ponad norme pozdrawiam WAS

Autor: ewcia  10.12.2006 zgłoś

dziekuje Jolciu za pocieszenie, juz wiem ze bede miala operacje z otwarciem brzucha, i nie bede miała narkozy tylko zastrzyk w kręgosłup. wlasnie tak dziwnie wyszlo z tymi markerami, mialam badania robione krwi wyszlo wszytko w normie, OB wyszlo mi 16 norma jest 15, no i ta cytologia 2 grupa, wiem ze nie powinnam sie marwtic ale to ode mnie silniejsze :(

Autor: ewcia  11.12.2006 zgłoś

Dzieki Jolciu a powiedz mi jak sie czulas po tym znieczuleniu, słyszlam ze wystepuja wynioty, i ogolnie zle sie znosi, morfologia moja jest w normie, ja sie boje ze nie znise tego gadania przy operacji np skalpel prosze:) ty mowiesz ze spalas to daja jakies tabletki :) bmi niech dadza podwojna dawke jestem panikara Pozdrawiam

Autor: Monique  11.12.2006 zgłoś

Witam Was Kobietki właśnie wróciłam ze szpitala :) Nie było aż tak strasznie :) Chociaż jajnki mi też usuneli,bo tak podobno bezpieczniej.Teraz tylko do poniedziałku musze czekac na wyniki po operacji no i za zdjecie szwow.Ale najwazniejsze ze juz jestem z moimi maluchami :D pozdrawiam Was

Autor: Jola  11.12.2006 zgłoś

Ewciu-powinni ci podać tz."głupiego Jasia"przed znieczuleniem i operacją.Ja dostałam zanim mnie wywieźli na sale operacyjną i praktycznie odrazu usnęłam.nic nie słyszałam.Obudziłam sie po operacji.Jeśli chodzi o wymioty to owsze m troche mnie poszarpało-ale dostawałam zastrzyki przeciwbólowe i przeciwwymiotne.przeżyłam ty też to przeżyjesz,i szybko zapomnisz.Trzymam kciuki. Monique-Jesli nie masz wypracowanych 5 lat to staraj sie o rentę socjalną ze względu na stan zdrowia.Ale jesli wyniki będą dobre to raczej nie masz szans.Mnie kazali złożyc dokumenty 1 m-c przed końcem chorobowego (należy się 6 m-cy).W swojej sprawie musisz zasiegnąć informacji w ZUS.Mogę się popytać,znam taką miłą panią w ZUS.napisz proszę ile pracowałaś ile byłaś na macierzyńskim,czy miałaś jakieś chorobowe?Musisz sie pospieszyć z tymi dokumentami do ZUS.I tak bedziesz p0otem czekać na komisję. Pozdrawiam wszystkie panie

Autor: czekoladka  11.12.2006 zgłoś

Monique jak dobrze że już jesteś. Teraz to już tylko do przodu. jak się czujesz? Usuneli Ci wszystko? Dzieciątka szczęśliwe że mama już w domu?

Autor: Joanna  11.12.2006 zgłoś

Witaj Monique.Cieszesię,ze już jestes w domku.Po usunięciu jajników będziesz miała taką przyspieszoną menopauzę.Ale chyba wszystko jest do przezycia.Wiecie co,naszym lepszym,albo gorszym połowom (mam na myśli mężów albo partnerów zyciowych-jak kto woli)nalężą się chyba ordery.Jak patrzę wstecz i przypominam sobie swoje zachowanie wczasie choroby,dochodzę do jednego wniosku-mąż musiał mieć anielską cierpliwośc .Nie wiem jak to u Was wygladało,ale ja byłam okropna,czepiałam sie o byle co,byłam wybuchowa,nerwowa.Po zakończeniu leczenia poczułam sie tak jakby we mnie się coś wyciszyło.Z ogólnie mówiąc nerwowej baby zrobiła się rozważna,spokojna kobieta.Taki plus znalazłam u siebie po tym chorowaniu.A jak u Was?

Autor: ewcia  11.12.2006 zgłoś

teraz to nie wiem czy mam sie cieszyc czy płakac , zrobialm 1 godz temu test ciażowy okazalo sie ze jestem w ciąży , lekarz powiedzial ze to bedzie endometrioza i powiedzial ze dzidzi nie bedzie tak łatwo zrobic:( a tu prosze, dzwonilam do lekarza i mam operacje odwolana teraz zobaczymy co dalej bedzie, lekarz powiedzila ze moze on sie wchłonie ten torbiel lity juz sama nie wiem,Nagle takie zmiany ze nie nadążam

Autor: losiczka  11.12.2006 zgłoś

Hej Monique.Mowilam ze nie jest tak zle,troche boli ale szybko przejdzie.Pamietaj o diecie.Dostalas jakis hormon?Teraz duzo odpoczywajPOZDRAWIAM.Ewciu zycze Ci zeby wszystko dobrze sie skonczylo.

Autor: ewcia  12.12.2006 zgłoś

dziekuje bardzo losiczka:)

Autor: czekoladka  12.12.2006 zgłoś

Ewcia to chyba dobra taka wiadomość. Podobno to właśnie tak sie leczy- ciążą. i Okaże się że będziesz miała maluszka i będziesz zdrowa.

Autor: ewcia  12.12.2006 zgłoś

Zobaczymy co z tego wyjdzie:)

Autor: Monique  12.12.2006 zgłoś

Witam Was Kobietki :D losiczka hormony dostanę dopiero za jakieś 2-3 tyg, jak mi się wygoi troche po operacji, tak pwiedział lekarz. Jakie jeszcze nie wiem, będę wiedziec jak pojade na zdjecie szwów. A może Wy wiecie jakie są dobre???? bo ja nigdy hormonow nie bralam W domku dochodzi się super do siebie, w szpitalu ciągle miałam biegunki, a tylko wróciłam do domku i jem od wczoraj prawie wszystko i nic mi nie jest :) Pozatym ze szwy mi ciągną,no i majteczek nie moge zalozyc bo mnie troszke nisko rozcieli, i az do pepka, ale podobno tak musieli. Operowana byłam w Klinice Chirurgi onkologicznej przez super porfesorow wiec chyba wiedzieli co robia :) Cały dzień dzisiaj szwendam się po domku, a to dopiero 6 doba po operacji :) Kobitki jeszcze lezą w szpitalu, bo prawidłowo to powinnam wyjśc w czwartek, ale szybko podniosłam się w szpitalu wiec mnie warunkowo wypuscili wczesniej. Humorek mam super :) Dzieci i męza przy sobie, tylko jeszcze wyniki zeby były dobre i wszystko u mnie gra :) Pozdrawiam Was

Autor: Joanna  12.12.2006 zgłoś

Do Asiaque,hej gdzie się podziewasz?Mam nadzieję,że u Ciebie wszystko powolutku wraca do normy.Ostatnio odezwałaś się przed chemią.JO,Karolinko,Jaaa,Kasia 83,Jola co się dzieje z Wami ,że milczycie?Pozdrawiam

Autor: Joanna  12.12.2006 zgłoś

Jolu,jeśli możesz do dowiedz się o tym ośrodku w Ustroniu.kiedyś czytałam,że specjalizuje się w rehabilitacjii po mastektomii.A jeśli możesz,to zapytaj w jakim czasie po chemii,mozna z takiego pobytu w ośrodku skorzystać .Miło,ze się odezwałaś,pozdrawiam

Autor: ewcia  12.12.2006 zgłoś

dziekuje, dziekuje Jolciu

Autor: losiczka  13.12.2006 zgłoś

Ja mowie tylko czesc.Zaraz lece do pracy,ale jestem zalatana.Jutro kontrol na onkologi.Asiug,odezwij sie.POZDRAWIAM was wszystkie

Autor: Monique  13.12.2006 zgłoś

Witam :) Jolu sorki.... ja mam przepracowane 7 lat z hakiem, ale to w przeciągu ostatnich 13 lat a słyszałam ze trzeba mieć przepracowane 5 lat ale w przeciągu ostatnich 10 lat,a tu moze byc problem bo mam przepracowane 4 lata,+ zasilek dla bezrobotnych rok i nie wiem czy to liczą. A dylemat największy to to że pracodawca zwolnił mnie dnia 1 wrezśnia jak byłam juz 2 tygodnie na macierzynskim, z powodu likiwdacji zakladu pracy, i teraz macierzynski płaci mi Zus do 19 grudnia, nie wiem co mam zrobić, bo 19 bede niecale 2 tyg po operacji, to raczej na zasilek dla bezrobotnych sie zarejestrowac nie moge,ale interesuje mnie czy moglabym z dniem 20 grudnia podpisac umowe o prace,przeczekac te 35 dni i isc na zwolnienie lekraskieod 1 lutego ,bo u mnie sprawa jest troche skomplkowana, pracodawca zdal sobie sprawe ze nie powinien mnie zwolnic tym bardzije ze nie bylo faktycznej likwidacji zakladu pracy a tylko zmiana wlasciciela i to tylko na papierze, prawnik powiedzial ze mam prawo zalozyc mu sprawe w sadzie pracy i bedzie musial mnie przywrocic do pracy ale to moze potrwac nawet do 2 lat, wiec latwiej by bylo sie dogadac o umowe od 20 grudnia tylko ciekawi mnie czy to oki, tak na prawde to nie wiem co robic. Z gory dzieki za info pozdrawiam

Autor: Jenny1987  13.12.2006 zgłoś

Monique... z tego co mi wiadomo to zasiłek dla bezrobotnych też sie liczy. ale jeszcze dla pewnosci sie dowiem u znajomej:> Ewcia... z całego serduszka gratuluje:> Napewno wszysto bedzie dobrze i tego Ci zycze:> Pozdrawiam papa

Autor: Jola  13.12.2006 zgłoś

Monique-faktycznie sprawa pogmatwana,jeśli z pracodawcą sie dogadasz to niech cie zatrudni-jest ci to winien,(lekarz musi cie dopuścić do jakiejś lekkiej pracy),Potem zachorujesz(mozesz nawet po tygodniu) i będziesz na zwolnieniu .Pierwszy miesiac płaci pracodawca,a następne ZUS-możesz chorować do 6 m-cy,ale tak około 5-go musisz złożyć papiery o rente.Wszystkie Rp-7 ze wszystkich zakładów pracy i zaświadczenia od lekarzy którzy cię teraz leczą .Nie wiem czy będziesz brała chemię?Operacja była chyba w listopadie-czy tak? .Jeśli tak to smiało to załatwiaj.Jeśli nie to choć na chorobowym zyskasz-ciąg to jak najdłużej .Jesli nie przyznają ci renty chorobowej to powinnaś dostać socjalną.O szczegóły dopytam -moze w piątek uda mi sie pojechać do ZUS-u.Jutro mam wizyte w klinice."Po samej operacji nie bardzo chca przydzielać rente-ktoś mi mówił że lekarz na komisji powiedział kobiecie ze bez tego da sie żyć i pracować i nawet na antykoncepcji zaoszczędzi."- to tak na marginesie.Ważne ze jest OK.pozdrawiam

Autor: Nimfa  13.12.2006 zgłoś

22LATKA>>>Witaj!Przeczytalam tylko Twa jedna wypowiedz.Clotrimazolum jest to masc lagodzaca zaczerwienienia.Ciezko jest sie z tego wyleczyc.Sa to objawy gzrybicy.Polecam Ci osobiscie tabletki dopochwowe*********** Gyno-Pewaryl********* mozesz wymacac ta tabletke takze w masci clotrimazolum.Lub tez popros lekarz o tabletki dop. Clotrimazolum,sa one tansze znacznie od gyno Pewaryl imoze pomoga:) Powodzenia!!

Autor: Monique  13.12.2006 zgłoś

Wielkie dzięki Jolu :) :*** Ja operacje miałam dokładnie tydzień temu czyli 6 grudnia, wczesniej od 21 września do 20 października miałam 5 naświetlań brachyterapię, a teraz w poniedziłek 18 grudnia jadę na zdjęcie szwów no i po hormony i po wynik z operacji mam nadzieje ze to bedzie koniec bo jesli cos bedzie w wycietych narzadach, lub wezlach ktore wycieli to jeszcze naswietlania beda mnie czekac oby nie... Z tego co mi lekarz powiedzial to przy raku jajnika chemia wchodzi tylko w rachube, przy raku szyjki macicy chemia nie bo nie dziala na ten rodzaj raka tylko naswietlania, a ja mialam raka szyjki macicy st.1b,hormony moge brac przy tym raku, a ze mam 29 lat wiec sa wskazane. A tak na marginesie to moge isc po tygodniu na zwolnienie??? czy dopiero po 35 dniach od podpisania umowy?? A o lekarza sie nie martwie to pracodawca bedzie zalatwial zeby podbil wiec jak cos to on ponosi odpowiedzialnosc. Gdybym moglla podpisac umowe to juz niue potrzebuje renty, po chorobowym moge isc na wychowawczy po 6 m-cach i na 2 lata tak jak planowalam corka ma niedlugo 4 miesiace :)A ja zamiast z dziecmi to po szpitalach Wielkie dzieki jeszcze raz Jolu... Pozdrawaiam Was :) i dzieki za wsparcie :)

Autor: asiag  13.12.2006 zgłoś

Witam kobiety, właśnie wrócilam z pierwszej chemii, no coż bylo strasznie, te mdlości i zgaga są okropne, a tu jeszcze dwa cykle przede mną.Jestem głodna a nie mogę nic przełknąć, włosy zaczynają się sypać i nie tylko one moja psychika też, a do tego znależli mi coś na wątrobie, prawdopodobnie zwykły naczyniak czyli nic grożnego ale już się denerwuję że to może jakiś przerzut i szaleję ze strachu.Ogolnie dalej mam doła i zastanawiam się czy iść na kolejne chemie bo lekarz twierdzi że ryzyko nawrotu jest małe bo ten ziarniszczak nie był mocno grożny, a markert ca-125, i hcg mialam zerowe a AFP też w granicach normy.Jak mnie nie bylo dużo się tu dzialo i mialam co czytać, pozdrawiam serdecznie i do napisania,pa

Autor: Jola  13.12.2006 zgłoś

Monique-nie pamiętam dokładnie jaka musi byc karencja po podpisaniu umowy i czy wogóle musi być,dopytam jeszcze raz.(to jest umowa o pracę)ja z działalności musiałam mieć 6 m-cy ciągłości.Oby wyniki było dobre-powinny być lada dzień-trzymam kciuki Pozdrawiam,

Autor: Monique  13.12.2006 zgłoś

Wielkie dzieki Jolu :) Jakby mi było mało zamieszania no to własnie zostałąa uswiadomiona ze od 19 przedłuzaja urlopy macierzynskie heheh a ja mam do 19 i jest szansa ze bede miala wydluzony o 2 tyg. Ja zawsze jak juz wejde w biurokracje to sama plontanina ech... . Asiag jełsi jest tak jak mowi lekarz skonsultuj to z innymi moze rzeczywiscie nie ma sensu Cie meczyc tylko dla zasady. Ja mialam tak z naswietlaniami, mialam miec 5 brachyteraii i 1 radioterapie, ordynator nie chcial odstapic, ale moja pani doktor i inny powazny porfesor stwierdzil ze u mnie 5 brachyterapii to bylo az swiat bo po 3 juz bylo wszytko wypalone, wiec nie ma zasady,przedyskutuj to z nimi,bo niestety wielu lekarzy postepuje ksiazkowo jeden schemat dla wielu pacjentow,a kazdy pacjent jednak jest inny tak jak jego organizm.I nie załamuj sie glowa do góry :)

Autor: ewcia  13.12.2006 zgłoś

CZesc, jutro mam rano badania, modle sie zeby nie byla to ciaza pozamaciczna, przy moim guzie, ja juz kazdemu oznajmilam z radosci ze jestem w ciazy a teraz to juz sie boje:(, czy ktoras z Was miala trbiela litego i zawsza w tym czasie w ciąze, i moze miala jeszcze markery powyzej normy tak jak ja? Ciesze się ze odkryłam takie forum, przynajmniej moge sie czegos dowiedziec i przedewszytskim nie jestem sama w chorobie:( Pozdrawiam Was

Autor: Jola  13.12.2006 zgłoś

Ewciu-wiem ze ciężko o tym nie myśleć,ale postaraj sie zając czyms innym i weź coś na uspokojenie.Ja przed pierwszym badaniem w trakcie chemii czułam się pewnie jak Ty.zdenerwowana,nie spałam,-nic to nie zmieni jak będziesz się zamartwiać.Głowa do góry-trzymam kciuki i cekam na wiadomości jutro.Uściski i pozdrowienia dla wszystkich

Autor: ewcia  13.12.2006 zgłoś

pewnie , ze dam znać. pozdrawiam,

Autor: asiag  14.12.2006 zgłoś

Jestem już. Wróciłam z pierwszej chemii i chyba więcej nie pójdę.Mam mieć jeszcze dwa cykle, ale chyba nie dam rady, te mdlości są nie do wytrzymania.Dzisiaj drugi dzień po i nie jest lepiej, jestem ledwo żywa, czy wy też tak reagowałyście? Kiedy to przejdzie? Pozdrawiam was, pa

Autor: czekoladka  14.12.2006 zgłoś

Asiaq pójdziesz, pójdziesz. Ja po każdej chemii - a miałam ich sześć - przez tydzień leżałam i nawet nie mogłam płakać taka byłam słaba. Pomagało obejmowanie kibelka i jedzenie jak u małego dziecka. Bułka z mlekiem , serki manna itd.Pij sok z buraków i z marchwii ale jak już poczujesz sie lepiej. Musisz pić dużo wody i brać prysznic żeby spłukiwać z ciała tą chemie co wychodzi porami. I czekać cierpliwie kiedy to sie skończy. A napewno nie możesz przerywać leczenia. życzę dużo siły i odezwij się jeszcze , to troche nakrzyczymy na Ciebie. Ewciu a u Ciebie co?

Autor: Monique  14.12.2006 zgłoś

A ja właśnie dostałam telefon ze szpitala przyszły moje wyniki:D Nie ma u mnie już raka :D jupppppiiiii :D Udało mi się z nim wygrać!idę się szampana napić z tej okazji :)paptki :)

Autor: ewcia  14.12.2006 zgłoś

czesc, Niestety dzisaij bylam na UsG i zle wyszlo:( okzalo sie ze faktycznie test mnie nie oklamal i jestem w ciąży, okazalo sie ze jest to 6 tydzien, ale niestty lekarz nie wrózy mi dobrze,Ciąza jest nie wtym mijescu zco trzeba, gdzies pomieszy endometrium, i Lekarz powiedzial ze bedzie cud jak mi sie uda, grozi poronienie, moge zaczac mdlec, i bole brzucha miec czy plamienie, a jak ciąża jeszce bedzie sie przemieszczac to może mi zagrozić życiem:( Torbiel powiększa sie, teraz ani operacji nie moge mieć i nie wiadomo co z ciążą i ze mna , Paniecznie sie boję , Psychika mi siada, bo coż to nowego sie dowiaduje, Bede was na bieżaco informowac, Moze Ktoś z was tez mial taki problem i udalo sie donosic tą ciążę, Jutro mam badania krwi pozdrawiam WAs Wszystkich buziaki,

Autor: Kasia_83  14.12.2006 zgłoś

witam wszystkie kobietki długo się nie odzywałam, ale z nudówm (przecież jestem na zwolnieniu lekarskim) znalazłam sobie hobby, chociaż nie za dobre. gram w grę komputerową. usiadłam raz na godzinkę i ocknęłam się po 12 godzinkach. była 2 w nocy, teraz staram się omijać komputer z daleka, ale ciężko jest ;) Wczoraj wieczorem zaczęła mi się miesiączka i jutro mogę już iść ustalić termin zabiegu. Mam nadzieję że będzie to najbliższy poniedziałek - im wcześniej mi to usunął, tym szybciej znajdę się w domu, tym większe prawdopodobieństwo spędzenia świąt z rodziną, a nie widziałam sięz nimi już od 2 tygodni.... Co mogę więcej napisać... brzuch boli mnie straaaaaaszliwie (a przecież nigdy nie miałam aż tak bolesnych miesiączek!) i leci ze mnie jak z wodospadu Niagara, hehhh :/ Szykuję rzeczy do szpitala i prawdę mówiąć nie wiem za bardzo co wziąć, co się może przydać oprócz pidżam (koszule czy pidżamy?) bielizna? podpaski? czy coś do picia.... cały czas dręczy mnie to czy wszystko uda się załątwić laparoskopowo, czy będą musieli mnie otworzyć... cały czas dzielnie wspiera mnie mój narzeczony. nawet jak zajmuję jego komputer - jego narzędzie pracy ;) Aha, może któraś z Was wie coś na temat tego, co mnie czeka w pracy: zaczęłam pracę 1 listopada 2006. Na zwolnienie poszłam 28go listopada, czyli nie przepracowałam nawet miesiąca :/ Na zwolnieniu będę siedziała z pewnością ponad miesiąc. Czy jest coś co będę musiała załatwiać, jakieś dodatkowe badania, coś w ZUSie, czy jakieś odszkodowanie. Jeżeli któraś z Was była w podobnej sytuacji lub wie coś na ten tem,at proszę o jakieś wskazówki. Trzymajcie się dzielnie Pozdrawiam :)

Autor: Jola  14.12.2006 zgłoś

Kasiu-nie martw się bedzie dobrze-grunt to pozytywne myślenie. Jeśli chodzi o l-4 to za pierwszy m-c wypłaci ci pracodawca a potem będzie płacił ZUS,wszystkiom sie zajmie zakład pracy ,ja też tak miałam ,po 19 dniach umowy poszłam do szpitala i chorowałam 6-m-cy. Ewciu-przydałby ci sie dobry bioenergoterapeuta.wzmocniłby twój organizm,znam takiego co moze poradziłby sobie z twoimi sprawami.(czasem ci ludzie działają cuda-wiem po sobie) Monique-moje gratulacje!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

Autor: ewcia  14.12.2006 zgłoś

Jolciu jak mozesz daj namiary na tego bioenergor... z gory dziekuje mozezs mi wyslac na emiala ewulka6@tlen.pl

Autor: Jola  14.12.2006 zgłoś

Ewciu-skąd jesteś? ten pan jest s Sosnowca na Sląsku Pozdrawiam wszystkich

Autor: ewcia  14.12.2006 zgłoś

oj to troche daleko:) bo ja z trojmiasta:)

Autor: Jola  14.12.2006 zgłoś

Ewciu-rozmawiałam o tobie z tym panem i powiedział ze jesli zechcesz to wyślij mu zdjęcie na adres,podam ci w e-mailu i możes do niego zadzwonić.podam telefony.Jestem świadkiem jak przesyłał energię osobom przez zdjęcia.pomógł osobie której nie dawali szans na przezycie.jesli wierzysz w takie sprawy zrób to.Będzie pod tel.stacjonarnym w poniedziałek a komórka w każdej chwili.Ja kożystam z jego pomocy od operacji,(postawił mnie na nogi)i przez cała chemię az do dziś. Pozdrawiam

Autor: czekoladka  14.12.2006 zgłoś

Monkia super wieści.

Autor: Jola  14.12.2006 zgłoś

Ewciu sprawdź pocztę!!

Autor: losiczka  14.12.2006 zgłoś

Ewciu niewiem czy mialysmy taki sam przypadek ale ja tez bylam w ciazy w 5 tyg. jak dowiedzialam sie ze mam nie torbiela ale guza lito-unaczynionego byl ogromny powykoslawial macice ze ciezko bylo znalezc pecherzyk ciazowy,wogole ciaze jedynie testem mozna bylo stwiardzic ze jestem napewno w ciazy.W tym monencie wazniejsze bylo moje zycie niz ciaza,choc lekarze twierdzili ze ciaza ma szanse przetrwac operacje choc ja od samego poczatku w to niewiezylam nawet sie nie ludzilam.Dodam ze ciaza dodatkowo uaktywnila guza ze zaczal szybko sie powiekszac a byl naprawde ogromny.U mnie sprawa rozwiazala sie sama dobe przed operacja poronilam.Markery tez mialam podniesione.Nie jestem w stanie powiedziec ci ze bedzie dobrze,moim zdaniem powinnas w tym momencie myslec o wlasnym zyciu.Asiug dobrze ze sie odezwalas,muziszmiec jakos mocna chemie ja po pierwszym kursie wrocilam do domu i umylam samochod,zadnych mdlosci.Asiu 3 kursy to b.malo,wytrzymasz.Bierz leki przeciwymiotne,naprawde pomagaja.Trzymaj sie! Bylam dzis na kontroli,wszystko ok.Ale musze zglosic sie do hirurga naczyniowego bo strasznie palce mi sinieja i dretwieja.Dziewczyny moja doktor powiedziala ze to trzeba leczyc.

Autor: ewcia  14.12.2006 zgłoś

Nie wiecie jak sie ciesze ze WY jestescie, i piszecie, Losiczko ja tez mam guza litego o wymiarze 5 na 6 cm , wlasnie dzwonilam do swojego lekarza i powiedzial ze mam teraz miec spokojny tryb życia i mam lezec, za tydzien mam nastpene usg, i powiedzial ze mam miec zwolnienie lekarskie i o niczym nie myśleć. JOlciu bardzo tobie dziekuje napewno skorzystam z propozycji wysle zdjecie, Trzeba sie wszedzie ratowac!!!! jeszcze raz Wam bardzo dziekuje,

Autor: czekoladka  16.12.2006 zgłoś

Hej a gdzie są wszystkie Panie? Czyżby zajęte gotowanie. praniem sprzątaniem i zakupami że nie maja czasu tu zajrzeć?

Autor: Kasia_83  17.12.2006 zgłoś

Jestem jestem :) Ugotowałam mojemu ukochanemu obiad i potem oglądaliśmy film - Love Actually. Nie ma to jak dobry film romantyczny. I na czasie, przecież zbliżają się święta ;) Byłam w klinice, założyłam dokumentację i czekam na telefon co do daty zabiegu usunięcia guza. Aż się zdziwiłam jak to sdię odbywa: dzwonią, mówią co i jak, przychodzi się wieczorem w przeddzień zabiegu, robią pierwsze przygotowania (czyli pewnie lewatywę ;) i informują co do diety. Idzie siędo domu!! i nazajutrz przychodzi rano, prosto w ramiona anestezjologa, który nawadnia i podaje premedykację przed zabiegiem. Po zabiegu przetrzymają odpowiedni czas - godziny po laparoskopowym, po otwarciu brzucha pewnie ze dwa dni i sio do domu... Sama nie wiem co o tym sądzić, z jednej strony dobrze, ale z drugiej boje się że to może być takie hurtowe... Najgorsze, że jeszczenie znam dnia ani godziny. Ale nie załamuję się, myślę o prezentach dla bliskich (skromnych, bo zabieg kosztuje a ja pracowałam niecały miesiąć)... chociaż muszę przyznać, że myślenie o dalekosiężnych planach odłożyłam na czas po operacji ;) Pozdrawiam Was wszystkie, Jolu dziękuję za informacje

Autor: Joanna  17.12.2006 zgłoś

Jestem,jestem.Wczoraj byłam w pracy,a wieczorkiem nie mogłam wejśc na tę stronkę ponieważ się strasznie długo otwierala.Pewnie dlatego,że wiele osób korzystało z internetu,a jestem "podpięta"do takiego blokowego.Czasem to mnie denerwuje,ale co zrobić.W czwartek wybieram się na badanie kontrolne.Zaczynam sie denerwowć,jak tam moje markery itd.Pozdrawiam wszystkie Panie.

Autor: Jola  18.12.2006 zgłoś

Joanno-w sprawie uzdrowiska w Ustroniu bedę coś wiedziała po Swietach.Pani doktor obiecała dowiedzieć sie w Funduszu. A tak wogóle w środę tez mam kontrolne badania markerów i już sie denerwóje. Pozdrawiam wszystkich i miłych przygotowań do Świąt

Autor: czekoladka  18.12.2006 zgłoś

Markery wyjdą dobrze a denerwować będziecie się jeszcze długo przed każdą wizytą. A umnie pachnie bigosem.

Autor: ewcia  18.12.2006 zgłoś

a ja dostalam zwolnienie na miesiac :( musze lezec, a ja juz pare dni lezenia i dostaje szału, a tu świeta sie zbliżaja:(

Autor: Kasia_83  18.12.2006 zgłoś

ewciu rób szydełkowe aniołki i gwiazdki na choinkę - ślicznie wygląda, a zajęcie przykuje Cię na trochę do łożka ;) Ja tak w zeszłym roku przeleżałam dwa tygodnie chorując, nauczyłam się robić ozdoby na choinkę. Od tamtej pory nie biorę do rąk szydełka :D Dziś się dowiedziałam że w czwartek idę na stół. To będzie laparoskopia i w piątek mnie wypiszą. Tym sposobem spędze święta z rodziną... chyba zaczynam myśleć o prezentach ;) Pozdrawiam gorąco - pierniczkowo - choinkowo - grzybkowo. I świątecznie =)

Autor: czekoladka  18.12.2006 zgłoś

Kasia pomyślności w czwartek. Ewcia każda poważna choroba uczy cierpliwości. Daj Boże żebyś się nie musiała się jej nauczyć.

Autor: ewcia  19.12.2006 zgłoś

nie umiem na szydełku:) w czwartek mam usg nastepne, i wyniki BHCG zobaczymy czy dzidzia chce przyjsc na swiat, dam znac a teraz znowu do wyra ble!!!!!!!!:(

Autor: czekoladka  20.12.2006 zgłoś

Moje miłe ! Jutro już wyjeżdzam i bedę miała utrudniony dostęp do komputera. Dziś juz chcę złożyć Wam życzenia. Dla wszystkich i dla każdej z osobna .... Ida Święta wielkim krokiem, Pachnie drzewko w Twoim domu. Patrzysz na nie ciepłym wzrokiem, I życzenia złożysz komuś... Bóg sie rodzi dla nas wszystkich, W stajni płacze tak ukradkiem... Znów odwiedzisz swoich bliskich, I podzielisz sie opłatkiem... Na te Święta co nadchodzą, Życzę ciepła i miłości. Niech Cię ludzie nie zawodza, I niech uśmiech w sercu gości. No i żebyśmy były ZDROWE, ZDROWE, ZDROWE.

Autor: Jola  20.12.2006 zgłoś

Autor: Jola  20.12.2006 zgłoś

Czekoladko-dziękuje za życzenia i tobie również zycze Zdrowych!!!!!!!!i Wesołych Świąt Dziewczyny byłam dziś na kontroli-Ca 125 spadł mi z 8,93 na 7,69 H UUUURRRRAAA! OBY TAK DALEJ i WAM ŻYCZĘ ABY BYŁO CORAZ LEPIEJ ZE ZDRÓWKIEM

Autor: ewcia  21.12.2006 zgłoś

czesc. No odebralam moje wyniki BHCG nie wiem co z tego wychodzi :( wynik mam 22269,27 ( jestem w 5 - 6 tydzien) nie wiem czy to dobrze znacie sie na tym? Mojego lekarza nie ma i teraz niepewność:( Pozdrawiam

Autor: losiczka  22.12.2006 zgłoś

Czesc dziewczynki,dawno nie pisalam ale pracuje codziennie a jak wracam do domu to marze tylko o lozku.Niestety odczuwam strasznie zmeczenie,sa dni ze jak wracam z pracy to niewiem jak sie nazywam.Ale w styczniu sobie odpoczne,bo dlugo bym tak nie pociagnela.Ewcia,trzymaj sie!. Zycze wam dziewczynki wspanialych Swiat,pelnych radosci i milosci,wspanialych prezentow a zwlaszcza tego najwazniejszego dla nas:duzo,duzo zdrowka,cierpliwosci i wiary ze bedzie wszystko dobrze....Caluje

Autor: Kasia_83  22.12.2006 zgłoś

Witam Was Kobietki gorąco Właśnie wróciłam z kliniki. Już po zabiegu. Środową lewatywę udało mi się przeżyć (chociaż miałam wrażenie że mój odbyt jest w strzępach) ale po zabiegu to czułam się parszywie. Dostałąm Ketonal, potem Morfinę. A potem rzygałam że aż brzuch piekł żywym ogniem i perystaltyka jelit spowolniła się... Ale już dziś mogłam zjeść normalnie śniadanie (wdusiłam w siebie pół kromeczki chleba z masłem) i obiad. A do obiadu dostałam buteleczkę (0,5 l) wina :) Nadal mi się odbija po zabiegu a powietrze czujęgdzieś pod przeponą i obojczykami, co jest mało przyjemnym uczuciem. A co z guzem? Okazał się znacznie większy. Lekarz stwierdził że "jak dwie pięści". Po prostu wcześniej widzieli tylko "głowę" guza a w rzeczywistości był on długi. Jajnika nie udało sięuratować, ale i tak mam wrażenie że to nie była wysoka cena. Guz okazał się torbielą o charakterze dermoidalnym. To jest takie coś co już się zapoczątkowuje w czasie podziału komórkowego, czyli zanim tak naprawdę byłan na tym świecie ;) Lekarz pokazał mi guza. Przyniósł go w słoiku. Wierzcie mi, kiepski widok, takie owłosione coś, umazane w czymś białym. Wiem już dlaczego zwą to potworniakami ;) Najlepszy motyw był z sikaniem po operacji. Wogóle nie czułam potrzeby sikania. Muszę tu pochwilić pielęgniarkę nocną. Tak się mną zajęła i czyniła tak dużo żeby wywołać mikcję, że ja już bym dawno sama zrezygnowała i kazała sie zacewnikować. Udało mi się o 3 w nocy po wcześniejszym polewaniu ciepłą wodą na bidecie, puszczaniu wody z kranu i śpiewniu "psi psi psi". A teraz już jestem u siebie w akademiku, za dwie godziny przyajdą po mnie z domu. Muszę się jeszcze spakować. A pojutrze już Święta. I z okazji nich chcę życzyć Wam wczystkim i Waszym rodzinom dużo wiary i cierpliwości. Spokojnych i miłych świąt oraz samych dobrych nowin. Oraz, jak to wspaniale napisała czekoladka: ZDROWIA ZDROWIA ZDROWIA :) Pozdrawiam gorąco i przesyłam buziaki

Autor: Joanna  22.12.2006 zgłoś

Ostatnio mamy na osiedlu problem z internetem ,stąd mało moich komentarzy.Cieszę sie Kasiu,ze jesteś już po zabiegu.Teraz ma być już tylko dobrze.Ewciu,trzymaj się dzielnie.Czekoladka pewnie już gości gdzieś na święta.Karolina też chyba już zapomniała o nas,a może jest taka zajęta?Wszystkim życzę udanych,rodzinnych Swiąt.Nie przejadajcie się ,a po Swiętach napiszcie ,co u kogo jest np.potrawą tradycyjną.Jesteśmy przecież z różnych stron,a połączyła nas ta paskuda.Może powymieniamy się jakimiś sprawdzonymi przepisami.Chociaż tak serio to ze mnie jest taka tylko świąteczno-niedzielna kucharka.Papatki wszystkim.

Autor: czekoladka  22.12.2006 zgłoś

Przesyłam Wam troszeczkę mgły londyńskiej, i cieszę się z dobrych wieści Kasi.

Autor: Jola  23.12.2006 zgłoś

Moje miłe Panie Z okazji zbliżających się Świąt życzę Wam magii, która w niezwykły sposób odmieniłaby Wasz sposób patrzenia na świat. Żebyście nigdy nie zwątpiłay w brak bliskich Wam ludzi. Aby życie było Waszym najwierniejszym przyjacielem, a jego dary sprzyjały Wam w odnalezieniu sensu życia. Nigdy nie zapomnijcie o tych, którzy Was kochają, bądźcie bardziej wyrozumiałe i zachowajcie dystans do wszystkiego co Was dotyczy:)

Autor: mróweczka  23.12.2006 zgłoś

mam 18 lat i torbielkę wielkości 5 x 5 cm na prawym jajniku, na ostatniej wizycie lekarz skierował mnie na badanie markeru ca-125, właściwie to nawet nie powiedział na co to jest ale po pobraniu krwi sprawdziłam to sobie w internecie tak z ciekawości i teraz się troszkę zmartwiłam po przeczytaniu tych wszystkich postów. wyniki po świętach dopiero ale chciałam spytać czy któraś z Was miała może takie objawy jak wydzielina właściwie to ma ona konsystencję wody, nie pachnie, nie zostawia plam ale jest jej dużo i okazyjnie, ja mam z tym problem bo chodzę jeszcze do szkoły i sama nie wiem kiedy to się przydarzy...proszę o pomoc i dziekuje z góry:) spokojnych świąt dla wszystkich Pań.

Autor: ewcia  23.12.2006 zgłoś

Mróweczko, ja to samo przechodze co ty, tez mialam badane markery CA125 wiem ze to głupio brzmi komorki rakowe, ja tez sie załamalam, ale jak to inne dziewczyny mowia tzreba być dobrej mysli, Mi Markery wyszky ponad norme, zobaczymy co wujdzie u ciebie, tzrymaj sie powodzenia A wszystkim zycze Wesołych świat, A ja znowu chora jeszce dopdł mnie jakis wirus jestem przeziebiona, smarkata z tenperatura a tu zagrożona ciążą, po drugiej stronie guz i jeszcze mam zakaz tabletek!!! To nazywa sie pech:( Pozdarwiam WAs

Autor: Joanna  24.12.2006 zgłoś

Ewciu,trzymaj się cieplutko.Niech ta świateczna atmosfera napelni Cię tylko dobrymi myslami.Pozdrawiam serdecznie.Czekoladko ,czy mgły w Londynie opadły?U nas na Ziemi Lubuskiej mglisto i wilgotno.Tylko wystroje świątecze bożonarodzeniowe.

Autor: Smętna  24.12.2006 zgłoś

Kochane dziewczyny z topiku ,Zdrowia ,pogody i pełnych ciepłej miłości dni nie tylko w świateczne dni ,a w Swieta szczegolnie , życzy i dzieli sie z wami opłatkiem troszke starsza od czasu do czasu podczytująca znajoma

Autor: mróweczka  27.12.2006 zgłoś

więc dzisiaj odebrałam wyniki jest coś takiego: >4 , więc chyba w normie. Bogu dzięki ale w takim razie czemu tak się fatalnie czuję...sama już nie wiem. w każdym razie wszystkim życzę dobrych wyników i dziękuje za słowa otuchy Ewciu:) pozdrawiam serdecznie

Autor: Joanna  27.12.2006 zgłoś

Mróweczko,wynik oczywiście ze w normie.Górna granica normy to 35.Wypada więc się szczerze cieszyć.Trzymaj się cieplutko i głowa do góry.Czekoladko ,jak upłynęły Ci Swięta ?Pozdrawiam

Autor: Kasia_83  27.12.2006 zgłoś

Witam Was wszystkie po Świętach. Zaczynam być powoli troszeczkę zdesperowana i chcę tu się poradzić Was, a właściwie tych z was, które były operowane, obojętnie czy laparoskopowo czy klasycznie. Opiszę kilka objawów i powiedzcie kiedy w przybliżeniu mogą minąć. Tak na dobrą sprawą dopiero co zaczynam jeść (oczywiście w niewielkich ilościach, ale już praktycznie wszystko). W wigilijny wieczór miałm taką biegunkę, że po 5-10 minutach od zjedzenia czegokolwiek witałam się z tym w toalecie (nawet raz popłakałam się trochę na sedesie, ale to z żalu). Mija mi to teraz, ale to jeszcze nie jest norma. Przez Święta schudłam 5 kilo. Blizna nad prawym biodrem i przy pępku już się zagoiły (malutkie były) ale ta z lewej strony (długość 4-5 cm) strasznie ciągnie, właściwie to czuję to jak pieczenie rozżarzonym prętem. Lewą połowę brzucha mam tkliwą i bolesną, a lewa wystająca częśc kości biodrowej strasznie boli (przyszlo mi nawet do głowy że spadłam im ze stołu operacyjnego jak byłam nieprzytomna ;) No i po zabiegu została mi anemia (biorę żelazo). Przy ustach już mam opryszczkę i jakoś nie mogę zaleczyć :/ Brzuch mam wystający jak u kobiety w 6 miesiącu ciąży i nie bardzo nawet mogę go napiąć bo boli. Jak się przekręcam w łóżku na bok to czuję jakby mi się coś przewalało w brzuchu... I nie mogę ani kichnąć, ani kaszlnąć, ani się zaśmiać, bo szwy ciągną. Trzy dni temu zaczęłam się śmiać z czegoś z siostrami i musiałam uciekać do drugiego pokoju bo śmiałam się i z bólu płynęły mi łzy. Na domiar złego mój chłopak przyszedł mnie pocieszyć i zobaczyłam że nie ma jednej skarpetki, bo wdepnął w rozlaną wodę no i to mnie doprowadziło do jeszcze większego śmiechu. I płaczu. A dzisiaj z rodziną oglądałam telewizję i zaczął siękabaret. I nawet przez łzy nie dałam rady im powiedzieć żeby przełączyli i dali mi czas na ewakuację. och :/ I stąd moje pytania: kiedy wszystko wróci do normy, kiedy będę mogłą wrócić do zwyczajnego życia. Zwolnienie lekarskie kończy mi się 3 stycznia, ale w tym tempie zdrowienia bojęsię że nie będę dała rady wrócić do pracy. Opiszcie proszę co przechodziłyście po zabiegach i dorzućcie garściami rady dla zdesperowanej. Bo ja już nie wiem....

Autor: czekoladka  27.12.2006 zgłoś

Joasiu jeszcze świętuję, wylatujemy do domu jutro o 20 tutejszego czasu. Kasiu Twoje objawy są trochę niepokojące. I ten wystający brzuch i te bolące szwy. Ja miałam pełną operacje i dochodziłam do siebie ok 1 m-ca. Ale nie miałam takich objawów jak Ty. Myślę że dobrze by było skonsultować to wszystko z Twoim lekarzem. Pozdrawiam

Autor: Joanna  28.12.2006 zgłoś

Kasiu,u mnie po operacji też wystąpiła anemia.Również brałam żelazo,które szybko wyrównało straty.Jesli chodzi o bóle brzucha w czasie smiechu ,to było to normalne.Szwy ciągnęły.Poza tym nie wolno było niczego podnosić,ani zdejmować z wysokości np z półki,albo firan z karniszy.Bóli wewnętrznych to raczej nie miałam.Miałam natomiast wrazenie wywróconych wnętrzności.Pewnie to był efekt uboczny ich oglądania w czasie operacji.Potem się wszystko wyrównało.Po samej operacji miałam lekko podpuchnięty brzuch,ale było to nieznaczne.W czasie miesiąca,gdy dochodziłam do siebie,wszystko się unormowało.starałam się utzymywać dietę oszczędzjącą wątrobę.Nawet w czasie chemii starałam się jeść więcej gotowanego niż smażonego.Moja koleżanka (od choroby :) ) mówi,że ona do tej pory ma bóle po tej stronie ,gdzie miaała guza.lekarz jej powiedział,że być moze miała założone zbyt mocno szwy,dlatego ja to tak niby ciągnie.Myslę jednak,że najlepiej zrobisz ,jeśli powiesz lekarzowi o swoich dolegliwościach.Przecież kontrolne usg moga zrobić i będziesz wtedy spokojniejsza.Pozdrawiam

Autor: aga  28.12.2006 zgłoś

witam wszystkie panie pierwszy raz pisze na takim forum widze ze nie tylko ja mam problemy ale ja mam 20 latek i dzis lekaz mi powiedzial ze mam torbiela i podejzenie poronienia mam od ponad miesiaca co 2 tygodnie miesiaczki a od 2 dni krwotok mam nadzieje ze nie okaze sie to powazne i szybko sie tego pozbede nigdy nie mialam zadnych problemow z takimi zeczami troche sie boje bo jak krwawienie nie ustapi po lekach to do szpitala musze pojsc

Autor: jola  29.12.2006 zgłoś

Witam po Swiętach! Ewciu - jak sie czujesz-byłas juz u lekarza z tymi wynikami? wirusa już pokonałaś? ja od pierwszego dnia Świąt leżałam z gorącką prawie 39 st. moja córka przywiozła wirusa i oboje z męzem nas zaraziła,cała trójka miała lezace Święta.DZiś jest pierwszy dzień b/gorączki. pozdrawiam wszystkich

Autor: ewcia  29.12.2006 zgłoś

czesc Jolciu na wstepie chyba jakis cud sie zdarzyl:) bylam na usg, okazało sie ze dziecko umiejscowilo sie w dobrym miejscu, i jestem w 7 tygodniu okazao sie ze torbiel sie zmniejszyl. niesety wirus mnie caly czas trzyma, jeszce mam duze uczulenie atpowe nie moge go zwalczyc, ale c powstalo nowego!!!!!!!!! powstał duzy krwiak kolo plodu ktory mi zagraza poronieniem dalej bo bedzie zle jak pęknie, nie waidmo skad sie wział, lekarz kazał mi lezec, słyszalam bicie serduszak dzidzi, dostalam tabletki duphaston ktry jest na wszytko na poronienie zagrazajace, i na krwiaki i na jajniki. TEraz mam w brzuszku dzidzie, krwiaka, i guza:) Mam nadzieje ze ten PAn z Sosnowca czuwa nade mna, jak bedziesz go widziala, to przypomnij mu o mnie:) Próbowałam sie do niego dodzwonic, nie odbierał telefonu, A ty Jolciu walcz z tym wirusem, i nie daj sie:) Pozdrawiam Was te badania BHCG okazaly sie w normie, oczywiscie moglo by byc wiecej ale coż nie tak od razu Zycze Wam wszytskiego najlepszego w NOwym Roku, oby był lepszy od tego, i Zeby w koncu być zdowym

Autor: czekoladka  31.12.2006 zgłoś

Wszystkim Paniom zdrowia zdrowia i jak najmniej kontaktów z lekarzami. Z ostatnią kartką kalendarza zerwijcie wszystkie złe nastroje, zapomnijcie o wszystkich nieudanych dniach, przekreślcie niewarte w pamięci chwile i wejdzcie w Nowy Rok jak w nowej sukni wchodzi się na najwspanialszy bal świata. Ewa.

Autor: Joanna  31.12.2006 zgłoś

W ten piękny,sylwestrowy wieczór zyczę wszystkim ,które odwiedzają to malutkie forum,pogody ducha (mimo wszystko),spełnienia marzeń nawet tych najskrytszych.Życzę i Wam i sobie odwagi,aby marzyć.Bo marzenie ma szansę się ziścić jesli się w nie głęboko wierzy i ma się odwagę stawić czoła przeciwnosciom,które nas spotykają.A tymczasem zegnajmy stary rok,który mija.Dla mnie był to trudny i ciężki rok.W Nowy Rok wchodzę z nadzieją........czego i Wam z całego serca życzę

Autor: kaś  02.01.2007 zgłoś

witam, mam 18 lat i niedawno dowiedziałam się o drugiej w swoim życiu torbieli - tym razem właśnie krwotocznej na lewym jajniku. kilka dni temu na badaniu okazało się, że ma już ponad 5,5 cm średnicy. gdyby nie to że wybrałam się do lekarza prywatnie pewnie jeszcze przez kilka tygodni nie dowiedziałabym się, że nie wolno mi uprawiać żadnych sportów, podnosić ciężkich rzeczy, wogóle przemęczać się. a prowadzę dosyć aktywny tryb życia. gdybym zdała się na państwową opiekę dowiedziałabym się o tym za dwa tygodnie, bo na taki termin umówiono mnie na usg jeszcze w grudniu. dziewczyny! jeżeli którakolwiek wyczuwa jakiekolwiek objawy z tym związane zgłoście się czym prędzej do dobrego lekarza! boję się teraz, iż nie będę mogła mieć dzieci :/ jutro ide na konsultacje, dostane tez wyniki badan krwi. pozdrawiam

Autor: JO  03.01.2007 zgłoś

Zdrowia na Nowy Rok. Trzymajcie się mocno tej siódemki!

Autor: Jola  03.01.2007 zgłoś

Ewciu-co u Ciebie słychać? jak zdrówko? pozdrowienia dla wszystkich

Autor: Joanna  04.01.2007 zgłoś

Jolu,czy masz jakieś wiadomości o Ustroniu?Karolinko,chyba już do nas nie zaglądasz?Pozdrowienia dla wszystkich

Autor: pchełka  04.01.2007 zgłoś

Cześć dziewczynki! Od pewnego czasu czytam Wasze posty,jestem pelna podziwu dla Was, Waszej siły i determinacji. Na początku listopada w zasadzie przez przypadek przeżyłam koszmar..... dodam, że jestem pod stałą kontrolą ginekologiczną. Mój problem zaczął się właściwie od lutego.Wtedy to przydarzyło mi się krwawienie po stosunku, oczywiscie byłam u gina, zbadał mnie, zrobił usg i nic nie stwierdził, oprócz suchości.Ta sama sytuacja powtórzyła się w sier[niu i oczywiście znowu byłam u lekarza, badanie, usg dopochwowe, pobrał cytologię ( II grupa) i nic nie stwierdził. W październiku po 17 dniach cyklu zaczęłam krwawić i znowu badanie.....etc( u tego samego gin.) i tym razem stwierdził, że jajnik jest czynnościowo powiększony i należy go za dwa tyg. obejrzeć ponownie.W między czasie sama zrobiłam badanie hormonów i ca 125.Dodam, że w tym czasie bolał mnie jajnik.Kontrolne usg wyszło ok., hormony też, a ca 125 -97.Udałam się do onkologa, ten zlecił mi serię badań, usg dopplerowskie jamy brzusznej, rezonans magnetyczny miednicy, rezonans magnetyczny jamy brzusznej, morfologię z rozmazem, ob, powtórne badanie markerów ca 125 i cea. W badaniach obrazowych nic nie stwierdzono, wszystko prawidłowe, żadnych torbieli..nic, ob.4, morfologia ok, markery po tyg od 1 bad.ca 125-4, cea 0.5 Onkolog rozłożył ręce i stwierdził, że to mogła być pomylka,ale na wszelki wypadek mam jeszcze skontrolować te markery w lutym.Dziewczynki kochane Wy najlepiej rozumiecie, co przeżyłam i jak się bałam, a mój problem polega na tym, że cały czas się boję i sama nie wiem, co dalej mam robić? Może Wy coś poradzicie, najbardziej nurtuje mnie pytanie, czy jak się toczy proces nowotworowy, to markery skaczą, czy utrzymują się na tym samym podwyżwszonym poziomie, a dopiero po zastosowaniu leczenia maleją? Błagam wypowiedzcie się coś na ten temat ! A jeszcze najważniejsze, dla wszystkich dużo zdrówka w Nowym Roku!!!

Autor: ewcia  04.01.2007 zgłoś

Czesc Dziewczyny Co u mnie nowego, w sumie nic nowego, leze w łozku bo musze i za 2 tygodnie mam nastepne USG zobaczymy co z dzidziusiem, i kwiakiem, i guzem, biore tabletki i w sumie żyje w oczekiwaniu co bedzie dalej, Pozdrawiam Was

Autor: Jola  04.01.2007 zgłoś

Joanno- pytałam o to sanatorium,po operacji macicy i jajnika mozna sie starac po roku od chemii,po operacji piersi już niedługo po operacji do pół roku chodzi tu o ćwiczenia reki, pozdrowienia dla wszystkich

Autor: Kasia_83  05.01.2007 zgłoś

Witam wszystkie Kobietki w Nowym Roku :) Od zabiegu usunięcia guza mineły już dwa tygodnie. Czuję się znacznie lepiej. Coprawda jedna z blizna po laparoskopii boli jeszcze, ale to już nie to, co na początku. M ogę się pochwalić że sypiam juzz nie tylko na plecach, ale i na bokach, chodzę wyprostowana, choć jeszcze nie żwawym marszowym krokiem, i śmieję się nie płacząc przy tym z bólu :) Wyniku badania histopatologicznego guza jeszcze nie znam, ale jakoś nie martwię się zbytnio. Moja morfologia krwi jak i odporność chyba się poprawiaja, bo nie jestem już blada jak trup na trzeci dzień po zgonie i moja opryszczka w końcu łaskawie zaczyna znikać. I jem już znacznie więcej i chętniej... Do pracy wracam 18go stycznia. Nie wiem czy to nie za wcześnie, mam nadzieję, że do tego czasu zdążę się już całkowicie wykurować. ewciu - powodzenia, trzymam kciuki kaś - masz rację, na państwową opiekę zdrowia nie do końca można liczyć. niestety to gorzka prawda. gdybym po wizycie w państwowym szpitalu klinicznym nie trafiła do prywatnej kliniki pewnie nieprędko bym się dowiedziała o wielkim guzie na moim jajniku (10cm!!!!!!!!!!!!!!!!) więcej możesz o tym poczytać w moich wcześniejszych komentarzach, pierwszy z 6 grudnia. pchełko - zrób kolejne badanie markerów, nie można wykluczyć błędu w ich oznaczeniu podczas pierwszego badania. bądź dobrej myśli Pozdrawiam

Autor: pchełka  05.01.2007 zgłoś

dzięki Kasiu 83! najgorsze jest to, że lekarze podchodzą do tego wszystkiego tak sucho i nie dają żadnych dodatkowych informacji, najgorsza jest niepewność. Mam pytanie, czy rezonans i usg dopllerowskie wykrywa zmiany w jajnikach?

Autor: losiczka  05.01.2007 zgłoś

Wtam was wszystkie dziewczynki,dawno nie pisalam ale pracuje,ciagle jestem czyms zajeta,zaczynam powoli prowadzic spowrotem takie zycie jak przed choroba,tyle ze mecze sie szybciej ale to z czasem...a wlosy zasowaja jak szalone :-)))) jestem w toku zalatwiania renty,nie jest to mile,nie lubie takich spraw ale jak sie nalezy to trzeba brac! Ja dopiero nastepna kontrole za 1/2 roku,dlugo ale jestem jak najlepszej mysli!!! Wy tez dziewczynki badzcie!!! Dziewczyny te po chemioterapi pisalyscie o dretwieniu rak i stop,kochane owszem to skutek po chemii ale to jest problem z krazeniem ktory niekoniecznie musi sam przejsc,doktor skierowala mnie do chirurga naczyniowego,bylam dostalam leki,problem tkwi w drobnych naczynkach wlosowatych podobno leczenie ma nie trwac dlugo,kochane po co sie meczyc...wczoraj nawet nie moglam wyciagnac droobniakow z portwela tak mi palce zdretwialy..zwlaszcza ze jestem fryzjerka,musze miec sprawne rece.Ewciu dzielna jestes! Joanno,Karolino,Asiug piszcie,gdzie jestescie???????? Zycze wam wszystkim 365 dniw szczesciu,52 cudownycz weekendow,4 kolorowych por roku i spelnienia marzen w 2007 roku!!!! I duuuuuuuzo zdrowka!!!!! pozdrawiwm cieplutko

Autor: ewcia  05.01.2007 zgłoś

Kasiu 83 mam pytanko piszesz o szpitalu na klinicznej w gdańsku? Pozdrawiam Was dziwczynki:)

Autor: Joanna  05.01.2007 zgłoś

Losiczko,dobrze,że moglaś powrócic do pracy.Tak sobie myślę,że to nawet dobrze byc tak zajetym i nie mysleć o chorobie (która była).Mi sie też to czasami udaje i żyję podobnie jak przedtem.Podobnie ale juz nie tak samo,może trochę bardziej rozważnie.Przyznam,że teraz chyba nic nie jest wstanie mnie zdenerwować.kiedyś przejmowałam się byle czym,teraz tylko sobie powiem -czy warto?zaraz mi przechodzi zły nastrój.Ostatnio podcinałam swoje kudełki.Nawet szybko mi rosną.Podcinam jednak tylko troche z tyłu bo chcę troche zapuścić.Nigdy dotad nie miałam krótkich włosów,zawsze były takie do posladków,każda więc teraz długość jest eksperymentem.Pewnie przed Swietami i sylwestrem miałaś ogrom pracy?Pozdrowienia wszystkim tj Karolinie,JO,Czekoladce,Joli,Monique,Kasi83,Smętnej.Gdzie się dziewczyny podziewacie,czas się odezwać

Autor: Kasia_83  06.01.2007 zgłoś

pchełko - rezonans magnetyczny jest obecnie najbardziej dokładnym badaniem nieinwazyjnym. badane są gęstości tkanek i dzieki temu można wykryć jakieś nieprawidłowości, nawet drobne guzy. Usg doplerowskie tym różni się od zwyklego, że pokazuje również przepływ krwi w naczyniach (w którą stronę płynie, czy naczynia są poszerzone lub zwężone itp) Guzy tworzą swoje własne sieci naczyń krwionośnych. I tak jak w zdrowej tkance (np jajniku) sieć ta jest uporządkowana, tak w guzach panuje bałagan jeśli chodzi o naczynia, ponieważ wzrostem takiego tworu nie rządzą żadne reguły. ewciu - pisałam o Państwowym Szpitalu Klinicznym w Białymstoku.

Autor: pchełka  06.01.2007 zgłoś

Kasiu 83! dziekuję Ci bardzo! martwię sie okropnie, ale mnie uspokoiłaś, bo sama juz nie wiem, o co w tym wszystkim chodzi....ten wynik markera kompletnie zbił mnie z tropu. Myślę, że lekarzy również...ale nikt nie wyjaśnił mi przyczyny jego podwyższenia i nie dal konkretnej odpowiedzi... Wszystkie kobietki na forum mają jakies doswiadczenia w tym zakresie, stąd moja prośba o wyjasnienie! Dziewczyny!!! czytając posty, podziwiam Was za humor i opanowanie w tym wszystkim..i tak sobie mysle, że właściwie wszystkie babki powinny trochę tego poczytać, bo czasami bagatelizują swoje zdrowie.M yślę o Was wszystkich i życzę zdrówka!!! A co z tymi markerami?czy możliwe więc, że w zwykłym stanie zapalnym on sie podniósł? Z tego, co wiem w nowotworach on nie skacze, tylko utrzymuje się na podwyższonym poziomie lub rośnie, a dopiero po zastosowaniu leczenia opada.Macie jakieś doświadczenia w tym zakresie?

Autor: ewcia  06.01.2007 zgłoś

Ja tez mailam podwyższone markery i nie wiem czy ich dalej nie maam, ale lekarz mi powiedzial ze nie raz jest tak ze w stanach zapalnych sie podwyższają, nawet przy endometriozie, i innych chorobach, ze to wcale nie musi swiadzcyć ze to jest nowotwór

Autor: pchełka  06.01.2007 zgłoś

dziękuje za każde dobre słowo! potraficie podtrzymać na duchu!wierzę bardzo w to, co piszecie, bo przecież wiele z Was ma duże doświadczenie w tym zakresie..i pewnie wiecej może mi wyjasnic niż niejeden lekarz. Tylko dlaczego po tak wyczerpujących badaniach nikt nie dał mi jednoznacznej odpowiedzi, skoro rezonans jest tak dokładny i dalej chcą powtarzać te cholerne markery? za każdą informację do mioch wątpliwości dziękuję raz jeszcze !!!!!!!!!!!trzymajcie sie cieplutko ! jestem w Wami myślami!

Autor: Monique  07.01.2007 zgłoś

Witam Kobietki :) Nie było mnie jakiś czas, bo święta, no i musiałam się nacieszyć moimi maluszkami :) A że po 2 tygodniach po operacji czułam się znacznie lepiej to pozwoliłam sobie na szlaeństwa, porobiłam zakupy, uszykowałam prawie wszystko na święta,no i ponosiłam sobie moje maleństwo w końcu :) niestety po tygodniu to się na mnie odbiło i musiałam odchorować, czułam się gorzej niż zaraz po operacji, ale co tam warto było :) Miałyście racje co do diety, olałam sobie ten temat bo jadłam wszystko i nic mi nie było do pewnego momentu, a teraz muszę od nowa pilnować się z jedzeniem, ale w końcu święta były :)heheh nie mogłam patrzeć tylko na jedzonko:) A tak na marginesie. Pchełko co do rezonansu to fakt ze jest podobno bardzo dokładny, ale ja miałam wykryty nowotwór przez badanie hist-patologiczne i to stopień ll a po 3 tygodniach od wycinka maiłam robiony rezonas, który nie wykrył zmian rakowych na szyjce, poza niewielką zmianą nadżerki, tak jak pokazał, że jajniki są w porządku, a po wycięciu ich teraz w grudniu stwierdzono niewielki torbiel, i o ile torbiel mógł się zrobić od września do grudnia, to nie wierzę żeby nowotwor sam zniknał w 3 tygodnie, no ale jak jest zmiana mikroskopowa to róznie może być :) nie zamartwiaj się na zapas, lekarz musi ustalić przyczynę podwyższonych markerów, i to się ceni, że nie bagatelizuje sprawy,lepiej być pod kontrolą, i dowiedzieć sie ze powod był błachy,niż nie robić nic. Pozdrawiam Was. Trzymajcie się dzielne kobietki :)

Autor: marta17  09.01.2007 zgłoś

od kilku dni moja mama miala bule brzucha,wiec poszła do lekarza na badania.Na początku nie stwirdzili ze cos sie dzieje,po paru dniach poszła na USG okazało sie ze ma guzki na jajniku.Bardzo to przezywa i cała rodzina tez,guz ma ok20 cm.Strasznie sie boje bo mam dopiero 17 lat mysle czasem co by sie stał gdybym ja straciła,co powinna byc ze mna jeszcze połowe mojego życia.Kiedy idziemy do niej do szpitala cały czas płacze i sie boi.Nie moge spac po nocach caly czas myle czy sie uda czy sie ne uda ale mam nadzieje ze badzie dobrze.Pozdrawiam MartaJak chcecie to piszcie e-maile.martini1237@wp.pl.

Autor: edyta  10.01.2007 zgłoś

MARTA17-nie martw sie martusiu.tak szybko sie nie umiera .mama bedzie miala operacje ,wytna jej to co trzeba i bedzie ok , w najgorszym wypadku wytna jej cala macice z jajnikami .Ja 2 miesiace temu mialam operacje tez sie balam jej .Mialam torbiela na jajniku i miesniaka w wielkosci pomaranczy i macice powiekszona ,makler wyszedl mi w normie .Nie mialam komorek rakowych ,ale chcialam zeby mi wycieto wszystko , gdyz pozniej moglo by te swinstwo pojawiac sie na 2 jajniku itd.po operacji martusiu mama twoja bedzie sie czula slabaale z czasem bedzieok .zycze zdrowka mamie .i pozdrawiam

Autor: marta17  10.01.2007 zgłoś

edyta- dziekuje ci za mile słowa.Dzisiaj mial swoja pierwsza operacje balam sie ale nie pograzalam sie w smutku.Tato gdy przyjechal powiedzial ze jest juz lepiej tak i napewno bedzie.Jezeli tobie sie udało wygrac z tym to jestem pewna ze mamie tez sie uda.Czekam jutro na wyniki operacji bo teraz jest w spiaczce i zobaczymy co bedzie.Pozdrawiam.Marta

Autor: jola  11.01.2007 zgłoś

witajcie dziewczyny- chce wam podać przepis na śniadanie ORKISZOWE 1 sklanka wody,pełna łyzka kaszy z orkiszu(drobnej),pokrojone w koske nieduże jabłko,ugotować na małym ogniu ok 5 min,-żeby jabłko było miekkie,na talerzu dodać łyżkę miodu.ORKISZ ma działanie przeciwnowotworowe.Był program w TV o tym.Spożywanie orkiszu codziennie pomaga.Orkisz jest w sklepach ze zdrową żywnością w różnych postaciach,- mąka,kasza 9drobna i gruba),chleb,makaron,ciastka itd.zacznijcie to jesć regularnie,napewno poczujecie sie lepiej.Osoba która dała ten przepis podobno Orkiszem wyleczyła córkę chorą na raka.POWODZENIA-POZDRAWIAM WAS WSZYSTKIE

Autor: Smętna  12.01.2007 zgłoś

JO ,pozdrawiam.Dzieki za rozrywki troszke i melduje ze ciebie brak .i po sąsiedzku i w poczekalni.Wpadnij na herbatke.,dzis parze poziomke ,truskawke i malinkę.A pozostałym wszystkim dziewczynom z topiku tez stawiam pyszna ,latem pachnącą herbatke.Pa . Sorrki ,że Wam czasem tu zamące ale ja tak w pogoni za JO,nie moge jej dopaśc nigdzie ostatnio.

Autor: Joanna  12.01.2007 zgłoś

Pozdrawiam wszystkie,ale coś nas tutaj mało po Świętach.Jolu,mam pytanie,czy ten orkisz trzeba dlugo gotować?Kupilam ostatnio nawet chleb orkiszowy,nawet smaczny.Co u was słychać?

Autor: Jola  13.01.2007 zgłoś

Joanno- Orkisz gotuje sie jak kasze manną ,im drobniejsza tym krócej.Chleb jest dobry, i jest z samego orkiszu,albo z dodatkiem orkiszu.ogólnie jest to smaczne.Jest też grubsza kasza do sosów i wiele innych produktów.Warto wprowadzic to do swojego menu. Pewnie czytałaś o właściwosciach zboża orkiszowego.Pozdrawiam wszystkich.

Autor: Joanna  13.01.2007 zgłoś

Jolu,dziękuję za wskazowki.Tak,czytam na temat zdrowego żywienia,ale nie daję się zwariować.Nie zmieniłam niczego całkowicie ,ale wiele zmodyfikowalam.Teraz bawię się w hodowanie kiełków,choć poza mna w domu nikt tego nie chce jeść.Dla mnie wydają się smaczne.Polubilam nawet dziki ryż.Mięskiem jednak nie pogardzam.Idzie juz chyba ku wiośnie,trzeba więc pomysleć o linii :))

Autor: BEATA  17.01.2007 zgłoś

czesc Wszyskim! jestem tu pierwszy raz oczywiście tak jak Wy szukałam informacji o raku jajnika.choruję od 09.2006 obecnię jestem po 5 chemi , czuję się nie najlepiej , bolą kości,mięśnie,stawy,brzuch,wątroba,żołądek i ogólnie chyba mam ogromny dół. zamist byc coraz lepiej to u mnie takie objawy,choc markery CA 125-14,badania USG -bez zmian .Dziewczyny czy to tak moży byc? losiczko ja też leczę się na ul.Wawelskiej oddz.ginekologii onkologicznej -czy Ty też tam się leczyłaś? mam dosyc dużo czasu będę tu zoglądac . POZDRAWIM Karolinę,Joannę,Czekoladkę,Jo,Krystynę i całą resztę !!!!!!!!!!!!

Autor: czekoladka  17.01.2007 zgłoś

cześć Beatko! Ja tu weteranka w walce bo walczę od 09.2004. I powiem Ci że pierwsze załamanie przyszło dopiero wtedy kiedy skończyłam brać chemię i otrzymałam wszystkie badania które wyszły w normie. Bóle bedziesz miała jeszcze długo bo chemia leczy śmiecia a robi spustoszenie w organiżmie. Ale powoli bedzie to wszystko ustępować. Co do dołu to moge jedynie dać Ci dużego kopniaka żebyś szybko z niego wyszła. A w nocy jak nie mozesz spać to powtarzaj sobie do znudzenia JESTEM ZDROWA,JESTEM ZDROWA, JESTEM ZDROWA.......... aż zupełnie niespodziewanie zaśniesz w tym przeświadczeniu. Ja mam wnuczka u siebie do 22 stycznia więc jestem bardzo zajeta, ale w miare mozliwości będę zaglądać a od 23 czesto. Pozdrawiam i czekam na wieści co u Was słychać bo tak pustawo sie tu zrobiło.

Autor: Kasia_83  17.01.2007 zgłoś

Witam wszystkie kobietki dzisiaj mam ostatni dzień zwolnienia jutro wracam do pracy. wiecie że nawet się cieszę:) czuję że okres choroby mam już za sobą i powoli powracają zajęcia i zmartwienia dnia powszedniego (ach jak za nimi tęskniłam), a nawet przygotowania do mojego własnego wesela ustały w czasie choroby, nawet o tym nie myślalam... pozdrawiam serdecznie dużo siły do walki życzę

Autor: Joanna  17.01.2007 zgłoś

No nareszcie coś się ruszyło.Miałam wrazenie że wszystkie stąd uciekły.Beatko,cofnij się do wcześniejszych naszych wypowiedzi.Zobaczysz ,że wszystko co odczuwasz,nie jest nam obce.Właściwie nawet pokuszę się o stwierdzenie,że zaczyna być zestawem odczuwalnym w czasie i po chemii.Trzymaj się dzielnie i odzywaj ,my tu zawsze coś poradzimy.Hej Jo,Karolina gdzie jesteście?

Autor: BEATA  17.01.2007 zgłoś

droga czekoladko dzięki za odpis - po raz pierwszy biorę udział w takiej formie korespondencji ,ale podoba mi się nie wiem tylko co na to moje dzieciaszki bo mama okupuja kompa jak nigdy.J ak przeczytałam wasze posty to poczułam,ze tutaj jest miejsce też dla mnie.Bardzo się cieszę ,że możemy tu pogadac o swich problemach.Zastosuję się do Twojej rady ,choc na razie sama w to nie mogę uwierzyc,wyniki badań dobra,a pacjentka czuje się żle.Widocznie tak to już jest .1-go lutego jadę na ostatnią chemię (6)to zobaczymy co mi powiedzą.Mieszkam w Łodzi,ale w celu leczenia los rzucił mie do Centrum Onkologii w Warszawie na Wawelskiej.Co bierzecie na wątrobę? pozdrawiam WAS WSZYSTKIE!!!!!!!!!!!!!!!!!

Autor: BEATA  17.01.2007 zgłoś

Joanno wszystkie wasze posty przeczytałam nawet dwa razy bo chciałam "wyłapac" dziewczyny z tym samym śmieciem co ja mam,będę pisac i radzic się was .Z tego co przeczytałam to mam chyba najgorszego tego śmiecia bo||| stopnia rozrostu i wszędzie nie piszą zbyt dobrze.koniec czarnych myśli. POZDRAWIAM!!!

Autor: Joanna  17.01.2007 zgłoś

Beatko,ja nie miałam określonego stopnia a dziadostwo było rozmiarowo też pokażnych rozmiarów.Głowa do góry.Jak już jesteś przed szóstą chemią to juz jesteś zaprawiona w boju.Mój kryzys przypadł między trzecią a czwartą.Dołki psychiczne miewałam i miewam ale staram sama sie z nich wykopać jak to okresliła Czekoladka.Może to,że wróciłam do pracy ,pozwala mi na zapominanie o tym co było.A tak na marginesie Losiczko,chyba rzuciłaś się w wir pracy.Nie ma śladu tutaj po Tobie.Odezwij się!!!Jesli chodzi o watrobę to starałam się nie jeść smażonego tylko duszone lub gotowane.Nie wiem czy to tego zasługa,ale jakoś nie narzekam na wątrobę.teraz to i czasami troche piwka,winka albo koniaczku wypiję.Oczywiście w ilosciach przyzwoitych.Jolu,kupiłam kaszkę orkiszową i mam zamiar spróbować ten przepis ,który podałaś.Pozdrowionka dla wszystkich

Autor: JO  18.01.2007 zgłoś

Cześć Dziewczynki! Hej, hej JOANNO! - jakaś zakręcona jestem. To objawy, rzucającego się na mózg, klimakterium... BEATKO! - CZEKOLADKA ma rację z tym powtarzaniem: "jestem zdrowa !". Taka mantra musi wryć się w świadomość i podświadomość. I nie licytuj się tutaj Kochana, który śmieć najgorszy. Ważne, żeby go eksmitować. Każda z nas miała zjazdy, bo żadna nie jest komandosem ani masochistką, by polubić pochemiczne klimaty, ale ważne jest by się nie dać skopać do końca. Z kolan łatwiej wstać niż podnieść się z ziemi. Dlatego rób wszystko, by maleńkimi kroczkami podążać w kierunku napisu VICTORY. Nie damy się szczypcom tego gada !!! A mnie kości dalej bolą. Czuję darcie w każdym stawie. Czyli żyję... He, he. Posyłam Wam zdrowie w pangalaktycznych ilościach. I wesołość, by wątroby Wam masowała...

Autor: asiag  18.01.2007 zgłoś

Witajcie dziewczyny! Dawno nie pisałam, chociaż zagląam tu od jakiegoś czasu, bo wcześniej miałam problemy i nasza strona za skarby świata nie chciala się otworzyć. Jestem po drugiej chemii, która dala dużo wiecej skutków ubocznych niż pierwsza ale to pewnie normalne.Na ostatnią najprawdopodobnie już nie pójdę, nie dam rady prędzej popełnię samobojstwo(mocne słowa) ale tak to czuję.Lekarz stwierdził ,że nie jest mi w stanie powiedzieć czy ta chemia ostatnia jest potrzebna czy nie być może wystarczyła tylko jedna, bo ten rodzaj nowotworu bardzo dobrze reaguje na chemię. Dziewczyny czy ktoraś z was miała markery w normie jeszcze przed chemią? Nie wiem już co robić, a mój ginekolog powiedzial mi ostatnio że jego zdaniem jestem już wyleczona na 100%, w internecie wyczytałam że mój ziarniszczak jest wyleczalny na 95% więc zamiast się cieszyć ja ciągle się boję i nikomu już nie wierzę. Ostatnio żeby tego było malo przez zupełny przypadek znależli mi na usg guzka 1cm na tarczycy, którego trzeba zweryfikować czyli zrobić biopsję czy aby nie jest grożny.Nie dźwignęłam się jeszcze z jednej choroby a już mam coś nowego, a najdziwniejsze że tarczyca, hormony i węzły są ok. NO trochę się pożaliłam, to na razie kobiety, napiszę za jakiś czas co tam u mnie, wy też piszcie i trzymajcie się ciepło,pa.

Autor: JO  18.01.2007 zgłoś

DO ASIAQ - Oj! Troszkę nas podkurzyłaś! My tu się pazurami życia trzymamy. Część dziewczyn walczy zaciekle, a Ty wyjeżdżasz z jakimś samobójstwem! To nam się bardzo nie podoba ! Weź się w garść Babo ! Możesz się złościć, rzygać i bluzgać, jak każda z nas, ale nie wolno Ci się poddawać. A takie słowa na tym forum, to mówiąc delikatnie - wielki nietakt. Asiaqu !!! A guzek na tarczycy, to żadna nowość. Wiele osób je posiada i żyje sobie spokojnie. Może jestem jędzą, że nie pocieszam Cię, ale ustawiam do pionu! Czasem, żeby się tak nad sobą nie użalić już do końca i we łzach rozpłynąć, potrzybny jest pożądny kop w dupę. I tym optymistycznym akcentem kończę swą wypowiedź ...

Autor:  18.01.2007 zgłoś

Dzisiaj znowu poczytałam wasze posty ,aby lepiej was poznac .Pozdrawiam EWCIĘ napisz co u ciebie ,Joanno czy w trakcie chemi można przyjmowac preparaty tranu.Wpadł mi w ręce preparat BIO MARINA i wyczytłam na ulotce ,że jest wskazany w chorobch "śmiciowych"szczególnie przy radio i chemioterapi. Ja do pracy się nie wybieram w tym miesiącu będę składac wnisek na świdczenie rehabilitacyjne. Jeszcze odnośnie leków to mój onkolog kazał przyjmowac magnez z B6 na te drętwienia i mrowienia.ASIAG i LOSICZKO czytałam w waszych wypowiedziach o niegrożnych zmianach na wątrobie ,czy macie z tego powodu jakieś dolegliwości.Umnie USG bz.a wątroba boli.Byle do 1lutego-ostatnia chemia mam nadzieję ,że morfologia będzi ok i mi ją przetoczą.Pozdrawiam KAROLINĘ,JO,CZEKOLADKĘ,MONIQUE,ASIAG,JAA,JOLĘ i całą resztę!!!!!!!!!!!

Autor: JO  18.01.2007 zgłoś

DO ASIAQ - Oj! Troszkę nas podkurzyłaś! My tu się pazurami życia trzymamy. Część dziewczyn walczy zaciekle, a Ty wyjeżdżasz z jakimś samobójstwem! To nam się bardzo nie podoba ! Weź się w garść Babo ! Możesz się złościć, rzygać i bluzgać, jak każda z nas, ale nie wolno Ci się poddawać. A takie słowa na tym forum, to mówiąc delikatnie - wielki nietakt. Asiaqu !!! A guzek na tarczycy, to żadna nowość. Wiele osób je posiada i żyje sobie spokojnie. Może jestem jędzą, że nie pocieszam Cię, ale ustawiam do pionu! Czasem, żeby się tak nad sobą nie użalić już do końca i we łzach nie rozpłynąć, potrzebny jest mocny kop w dupę. I tym optymistycznym akcentem kończę swą wypowiedź ...

Autor: BEATA  18.01.2007 zgłoś

to wyżej to BEATA -Asiag TY nie żartuj sobie i weż się w garśc abyś potem nie żałowała ,że nie poszłaś na tą ostotnią chemię.Zcołego serca i z całą odpowiedzialnością mogę CI powiedziec,ze przeżyjesz ją dzielnie ,a sama myśl,że to ostatnia i daje CI 100% wyzdrowienia powinna CIE jeszcze bardziej zmobilizowac .Asiag ja morkery miałam w normie już po 2 chemii ,a obecnie jestem przed 6 i tez na samą myśl o niej robi mi się niedobrze.CO do tarczycy to też mam guzki chyba ze trzy miałam biobsję-wynik ok i przyjmuję na stałe hormon euthyrox,jestem pod opieką poradni endokrynologicznej a moja choroba nazywa się bardzo ładnie-niedoczynnośc HASHIMOTO.Trzymaj się dzielnie i nas nie zawiedz ,a na temat tarczycy jak chcesz to jeszcze pogadamy.

Autor: BEATA  18.01.2007 zgłoś

do JO dzieki za ten optimistyczny akcent ,staram się jak mogę dążyc do napisu VICKORY,ale bardzo często czuję przed sobą bbbbbbbbbbbb duzą górę i zastanawiam się czy dam radę wejśc na szczyt.PA PA muszę się trochę zając dziecmi mam dwoje-Ada lat 13 i Łukasz 11lat.

Autor: Joanna  18.01.2007 zgłoś

Do Asiaque.Wyganiaj te złe myśli.Skoro chcą dawać Ci chemię to ją bierz.lekarze wiedza co robią .Wytrzymałaś juz tyle więc idż do przodu.Wszystko będzie dobrze.To,co napisała Jo,że żadna z nas nie była ani komandosem,ani masochistką -to prawda.Chyba to zyganie,cierpienie nie ominęło żadne z nas.Bóle porodowe tez szybko się zapomina (tyle ,że one zdecydowanie przyjemniej się kojarzą).Masz dla kogo zbierać się do kupy i nie myśleć o głupotach.Czy wiecie że jeśli mamy znaczny stopień niepełnosprawności to podobno nie musimy płacić abonamentu?Tylko telewizor musi być na nas zarejestrowany.Jeśli to prawda to chociaż z tej strony mamy korzyść :)))Tam teraz to prawie same powtórki.Pozdrowionka.A Losiczka gdzie się podziewa?

Autor: BEATA  19.01.2007 zgłoś

ASIAQ jak dzisiaj twoje samopoczucie ,czy zmieniłaś swoje nastawienie do tej ostatniej chemii? Trzymaj się !!!!!!!!!!!!!!

Autor: BEATA  19.01.2007 zgłoś

marto17-jak się czuje Twoja mama?

Autor: ewcia  20.01.2007 zgłoś

Czesc , U mnie wszytko po staremu, nie wiem jak z moja fasolka w brzuszku bo mam 6 lutego usg, nie wiem co z moim guzem ani krwiakiem, MAm nadzieje ze dobrze bo nie mam zadnych narazie krwawień, biore 3 opakowanie horrmonow na podtrzymanie ciazy i tego krwiaka:( Gorzej sie czuje bo trace na wadze waże juz 44 kg:( porazka , i bardzo osłabiona jestem w lozku leze juz ponad miesiac i nawet jak leze to czuje sie jakbym miala za chwile zemdlec:(. I jeszcze moj piesek mi zdechl:( wiem ze nie moge sie denerwowac, piesio maial operacje na kobiece sprawy wycieta macicie i jajnki i niestety cos im chyba nie wyszlo:( pozdrawiem Was wszystkich Buziaki

Autor: BEATA  20.01.2007 zgłoś

EWCIU-bardzo często podstawą utrzymania ciąży jest leżenie ,ja przy pierwszej ciąży leżałam całe 9 m-cy ,tak córcia pchała się na świat .Bardziej niepokojące jest to ,że tracisz na wadze -powiedz to swojemu lekarzowi na to też jest rada.Staraj się jeśc często ,a w małych ilościach .Trzymaj się i napisz po USG, a co do pieska to też mi szkoda bardzo lubię zwierzęta.PA,PA!!!!!!!!!!

Autor: Kasia_83  22.01.2007 zgłoś

Dzisiaj nie mam dobrych wieści prawdę mówiąc eszystko mi się wali na głowę. Po jednym dniu w pracy wracam na zwolnienie. Tym razem to angina (wygląda prawie jak świnką. jestem spuchnięta) W pracy szefowa powiedziała mi, że nie ma podstaw do przedłużenia mi umowy - w ciągu trzech miesięcy okresu próbnego dwa spędziłam na zwolnieniu. Nie wiem co to będzie, na razie staram sięo tym nie myśleć. Poza tym wynikła w pracy głupia sytuacja. Moje pytanie "dlaczego", właściwie zdziwienie, zostało odebrane (przez zapewne którąś z będących w kiepskim humorze koleżankę z pracy) za "stawianie się" i kwestionowanie polecenia. I teraz z "dobrego materiału na pracownika" stałam się "beeee". Nie wiem jak to się skończy, ale na razie czuję się skopana :/ Pozdrawiam A chorobie się nie dam!! ;)

Autor: pchełka  22.01.2007 zgłoś

Kasiu 83, Ty jedna, zareagowałas na moje obawy dotyczące mojego stanu zdrowia, czytałamTwój post, nie martw sie sytuacją w pracy...jeżeli tak uważają to są bezwartościowymi ludźmi, w końcu zdrowie jest najważniejsze. mój szef mi kiedys powiedział, żebym nigdy nie przedkładała swojego zdrowia i diecka nad inne sprawy...myślę, że miał rację, jak będzie zdrowie, to wszystko inne się ułoży...trzymaj się dzielnie!!!Pozostałym dziewczętom też życzę zdrówka, mnie czekają kontrolne badania markerów cea i ca 125 za dwa tygodnie. poprzednio stwierdzono niski poziom i wykluczono tymczasowo nowotwór ale do dnia dzisiejszego nikt mi nie odpowiedział, ja nie rozumiem,czy podczas nie leczonego procesu nowotworowego markery skaczą, czy raczej ich wartość zwiększa się...czy może być tak, że jeden wynik ca 125 - 97, za 10 dni w normie, badania nic nie wykazują, nawet najmniejszego zgrubienia w jajniku...jestem bardzo niespokojna, tlumaczę sobie, że gdyby był nowortór coś by go musiało potwierdzić, a markery by raczej rosły...sama nie wiem, a mój gin, twierdzi, że ca 125 lubi też wzrosnąć u całkiem zdrowych kobiet, czy w zwykłym stanie zapalnym przydatków.wiem, ża jedynie badanie wycinkk jajnika daje 100% gwarancję, ale lekarze twierdzą, że nie ma podstaw do wykonania, bo rezonans dobry usg też, powtorny wynik ca 125 ok, a ten poprzedni mógłbyc zwykłą pomylką...oni tak mówią, a ja przeżywam stres...i jeszcze czeka mnie powtórka markerów....

Autor: BEATA  23.01.2007 zgłoś

pchełko- w twojej sprawie nie ma co spekulowac Twoje markery trzeba powtórzyc, dla spokoju TWOJEGO i lekarza.Z badań dodatkowtch jakie miałaś zrobione wynika ,że wszystko skończy się dobrze,naprawdę nie trzeba się martwic na zapas szkoda zdrowia!!!!!!!!!!!według mnie w Twoich markerach nastąpiła pomyłka,a trzecie badanie problem definitywnie rozwiąże .POZDRAWIAM WSZYSTKICH !!!!!!!!!!!!!

Autor: pchełka  23.01.2007 zgłoś

dziękuję Beatko!!!! tak bardzo sie martwię...wiem, że nie warto na zapas, ale to jest silniejsze ode mnie...tymbardziej, że tak jak sugerujesz wszystkie badania, łącznie z rezonansem magnetycznym byly w normie...tylko ten marker????dlatego tak wiele razy pytam sie tutejszych forumowiczek, jak u nich bylo z markerami i na podstawie jakich badań lekarze mieli pewnosc, co do diagnozy...niestety otrzymuje niewiele odpowiedzi, choć wiem czytając posty ile wszystkie przeszłyście, jakie jesteście silne i podziwiam Was za to...bo ja jestem słaba...Stad moje pytania, może dla niektórych bezsensowne, ale przeszłyście wiele badań i możecie coś powiedzieć...dla mnie najgorsza jest niewiedza..............trzymajcie się, pozdrawiam Was!!!

Autor: pchełka  23.01.2007 zgłoś

Beatko!! Jeszcze raz dzięki, bądź dzielna...myślę o Tobie i mam nadzieję, że Twoja siła pokona chorobę...nie wiem, czy wierzysz w Boga, ale ja tak i czytając tu to wszystko modlę się, bo myślę, że w takich sytuacjach jest to bardzo potrzebne, no i my wszystkie, choćby przez wzgąd na nasze dzieci...dlatego nie umiem sobie poradzić...

Autor: czekoladka  23.01.2007 zgłoś

Witam wszystkie miłe panie. Widzę że jak mnie tu nie było to tylko Beatka dzielnie podtrzymywała rozmowy. Pchełka nie mozemy Ci odpowiedziec w kwestii markerów , bo pewnie dziewczyny taki jak i ja markery miałysmy robione na koncu. Już własciwie po zdiagnozowaniu choroby. A Ty markery masz robione na początku i nie wiadomo co. Ja mysle że trzeba je powtórzyc jeszcze raz i jeszcze raz. Jo. Joanna, Karolina,Kasia, ewcia . asiaq ,Moniqe odezwijcie się!

Autor: ewcia  23.01.2007 zgłoś

hello u mnie po staremu leze sobie w lozeczku juz 2 miesiąc :) pozdrowienia nic narzie sie nie zmenilo i nie wiem jak w brzuszku::) napisze 6 lutego

Autor: BEATA  23.01.2007 zgłoś

Pchełko wierzę wBoga i modlę się o zdrowie swoje i innych ,bez tej wiary nie dałabym rady. Czekoladko czy już nie masz wnuczka u siebie?Będziesz teraz częściej tu zaglądac.POZDRAWIAM

Autor: Joanna  23.01.2007 zgłoś

Pchełko,markery z tego co się juz zdążyłam przekonać mogą falować.Raz ich moze być więcej,potem mniej,lub odwrotnie.Mój onkolog gdy zapytałam go o markery stwierdził,że same markery to nie wszystko.każdy stan zapalny w obrebie narządów jamy brzusznej moze tą warośc zmienić.Myślę,że możesz być dobrej myśli,tym bardziej,że wszystkie inne badania nie wykazuja odchyleń.Tylko się cieszyć.Czytałam gdzieś,że bardzo dokładnym badaniem,które dale obraz pracy jajnika ,jest badanie dopplerowskie.Podobno bada się przepływ krwi przez naczynia krwionośne jajnika.Gdzie je mozna robić i czy jest refundowane ,tego nie wiem.Milo Czekoladko,że się odezwałaś.Pewnie wnusiowi było ciężko od dziadków wyjeżdzać?Pewnie terz wybierzecie się tam na Wielkanoc.U mnie wszystko po staremu,czyli bez zmian.Trochę u mnie zrobiło się zimno,mrożno.Może przyszła zima?Pozdrawiam wszystkie cieplutko.Karolinko,wracaj do zdrowia

Autor: Kasia_83  23.01.2007 zgłoś

Pchełko dziękuję za wsparcie i zgadzam się z Beatką co do tych markerów. Takie przypadki jak pomylenie próbek w laboratorium zdarzają się rzadko, ale to może właśnie taki przypadek. Cały czas mam nadzieję że u Ciebie właśnie tak się stało. Tylko za strach, którego się w tym czasie najadłaś do syta nikt Ci nie zapłaci... Inną sprawą jest to, że poziom markerów może wzrastać przy stanach zapalnych jamy brzusznej i nie muszą to być wcale zmiany nowotworowe. Bądź dobrej myśli Ewciu jak Twoje boczki i plecki radzą sobie z leżeniem? Gratuluję, to już dwa miesiące. Trzymam kciuki :) Pozdrawiam Pchełkę, Ewcię, Beatkę, Joannę, Czekoladkę i wszystkiw inne dziewczyny :)

Autor: czekoladka  23.01.2007 zgłoś

No właśnie wczoraj oddałam mojego wnusia Rodzicom i dzis zobiło sie pusto w domu . I smutno. Beatka a czemu raz jesteś czarna a raz siwa? Można coś na maila do Ciebie przesłać? Joanna a co piszesz o Karolinie ? Kasiu co z pracą? mroznie pozdrawiam.

Autor: Joanna  24.01.2007 zgłoś

Karolina miała na opisie gg ,że jest chora.Dopadło ją przeziębienie.Mam nadzieję ,że ten przymrozek wygoni takie chorobska.A swoją drogą to część z nas jakby zamilkła ,i tylko pewnie podgląda.Papa

Autor: BEATA  24.01.2007 zgłoś

Ale sypie ,prawdę mówiąc wcale mi się to nie podoba mam przed sobą podróż do W-wy na chemię 1 lutego za to dzieciaki są zadowolone ze śniegu tym bardziej że u nas zaczyniją się w pon. ferie.Czekoladko ja jastem łysa jak kolano,ale też wcześniej czytałam o kimś kto był czarny , a potem siwy nie pamiętam już kto to pisał.Czekoladko mojego maila znasz i możesz pisac i każda dziewczyna ,która chce również .Podaję jeszcze moje gg 5788532.Z możliwością pisania na gg różnie bywa (dzieciaki głownie okupują komp.),ale zawsze odpiszę .POZDRAWIAM!!!!!!!!!!!

Autor: BEATA  24.01.2007 zgłoś

Losiczko-jakbyś kiedyś miała chwilkę to napisz do mnie .TY też leczyłaś się na Wawelskiej i mam parę pytań w tej sprawie do Ciebie.Wyżej podełam swoje gg i maila .POZDRAWIAM WSZYSTKIE !!!!!!!!!!!!!!!!!

Autor: BEATA  24.01.2007 zgłoś

Mam dośc spore kłopoty z wątrobą ,lekarz mówi ,ze w badaniu USG nic nie ma i ,że to po chemii ,trzymam dietę ale ona i tak pobolewa-martwię się tym same wiecie dlaczego.Ostatnio wyczytałam zioła na wątrobę o nazwi OSTROPEST PLAMISTY -czy ktoś to zna?????????????????

Autor: Kasia_83  24.01.2007 zgłoś

JOLU gdzie jesteś??? mam do Ciebie pytanie. wcześnied odpowiadałaś mi w sprawie długiej nieobecności w pracy i wynagrodzenia. pisałaś, że za pierwszy miesiąc płaci zakład pracy, a za następne ZUS. napisz mi proszę jak to wygląda, czy muszę coś załatwiać, podanie czy cośw tym rodzaju. i to jest chyba jakiś procent od wynagrodzenia, tak? byłabym niezmiernie wdzęczna za kilka informacji na ten temat. pozdrawiam Ciebie i wszystkie kobietki

Autor: ewcia  24.01.2007 zgłoś

Kasiu z moimi plecami nie jest najgorzej, nawet mnie nie bola, tylko męczy mnie atopowe zapalnie skory ktore jest uciązliwe poniewaz ciągle sie drapie uczulenie mam na maksa i na dodatek nie moge sobie pomoc bo nie moge brac mojej masci sterydowej:( drapie sie szczotką a od tego lezenia to jeszce bardziej mnie swędzi, pozdrawiam Was serdecznie

Autor: czekoladka  24.01.2007 zgłoś

Snieżnie witam. Beatka mnie nie chodziło o kolor włosów tylko raz piszesz i masz czarnego nika a teraz jest siwy. A zanim zaczniesz brać jakieś lekarstwa dodatkowe to skonsultuj to ze swoim lekarzem. Może Joanna Ci cos opowie - jest farmaceutką. Ewcia drapię cie troszeczkę po pleckach. Kasia dopóki masz umowę o prace to oddajesz zwolnienia do zakładu pracy i nic nie musisz wypełniać. A z dostępem do komputera to prawie wszystkie tak mamy- dzieci muszą byc pierwsze. Pozdrawiam

Autor: Joanna  24.01.2007 zgłoś

Beatko,wątroba to najbardziej obciążony organ w czasie chemii.Całe toświństwo co w nas wlewają ,ona musi przerobić.A że to co leją to nie odzywka to i ona biedna dostaje,że hej.Próby wątrobowe po chemii ida w górę.Jak zakończysz to powolutku wszystko się bedzie normowało.Póki co to dbaj o nią,kawką nie ociążaj,tłustego,smażonego nie jedz.Ostropest plamisty jest składnikiem sylimarolu.Jesli więc nie chce ci się parzyć ziółek,to masz wariant drugi czyli tabletki.Ewciu,dla Ciebie serdeczne pozdrawki.Może do tego drapania użyj takiej łapki,co się drapie po plecach,jak schodzi skóra po opalaniu.A tak serio,to okropne uczucie.Moze smaruj sobie skorę takimi specjalnymi balsamami do skory atopowej.

Autor: ewcia  24.01.2007 zgłoś

mam taka wysłuszona skóre ze babeczka ktora mi mierzyła była w szoku mama 1% wody::) a mam takiego drapaka:) ale szczotka jest lepsza:) balsam jak jakis uzyje to od razu sie wchania i znowu jestem suchar:) nic nie pomaga. uzywalam nawet kremow specjalnych i tak jestem na nie uczulona dzieki Czekoladka za podrapanie:):) fajowo

Autor: Kasia_83  24.01.2007 zgłoś

Ewciu tak sobie w ciągu dnia myślałam o Twoich dolegliwościach i przyszło mi coś do głowy, nie wiem czy to słuszne, nie wiem czy cokolwiek pomoże, ale pomyśl o tym. Jesteśjuż mamą więc znasz zapewne te saposoby. Nie wiem dokładnie jak wyglądają Twoje zmiany na skórze, napiszę wszystkie pomysły, jakie przyszły mi do głowy. Małe dzieci, jak mają uczulenie, wysypkę - "krochmali się" ;) Do kąpieli dodaje się ugotowany z mąki ziemniaczanej rzadki kisiel. Nie wiem do końca jak to działa, ale łagodzi świąd i wysypkę. Niektórzy lekarze sami to doradzają. Poza tym, jak masz jakieś wypryski na skórze, krostki, coś takiego związane z wysypką, to kąpieli możesz dodać nadmanganianu potasu (kupuje się w aptece). To działa odkażająco, zakażenie nie wikła gojenia. Jeśli zaś problemem jest tylko sucha skóra, to do kąpieli możesz dodać czystej ciekłej parafiny. Nawilża to skórę, pozwala zatrzymać wodę. Moja mama miała duży problem z suchą skórą. Swędziało ją to i łuszczyło się. Od kiedy dolewa parafiny do wody sama widzę różnicę, jest o niebo lepiej. Moja siostra dolewała parafiny do kąpieli swojego maleństwa, nie musiałą potem stosować żadnych oliwek. Pomyśl nad tymi sposobami, może któryś Ci się przyda. Myślę, że nie powinno być przeciwwsakań do stosowania ich przez Ciebie (wkońcu stosuje się je i u małych dzieci), ale niech Joanna wyrazi swoją opinię, jako specjalistka Pozdrawiam i powodzenia

Autor: Joanna  25.01.2007 zgłoś

Kasiu,masz rację proponując te sposoby.Od siebie dodam,że sama parafina w płynie jest bardzo tania.Tania ,a dobra.Wszystkie wymyslne preparaty,czyli Balneum Hermal,Oilatum,Emolium zawierają właśnie parafinę.Preparaty,które Ci wymieniłam kosztują ponad 20 zł każdy.A swoją drogą jak u Ciebie zpoziomem cukru? albo praca wątroby? U osób z podwyższonym poziomem cukru często zdarza się właśnie ogromne swędzenie .Ale mam nadzieję,że akurat cukier jest u Ciebie ok.Pozdrawiam i biegnę do pracy.A u mnie na dworze zimno i pięknie biało.Podobno zima ma być u nas do konca lutego,ale czy to może być prawda.Synoptycy często mijaja sie z prawdą.Pozdrawiam

Autor: ewcia  25.01.2007 zgłoś

dziekuje za rady, naprawde nie wiem co mam napisac bo nigdy nie spotkalam sie z taka rzyczliwościa . Wlasnie chce sprobowac krochmalu, stosowalam oliwki oliatum ktore powodowały u mnie jeszce wieksze uczulenie, a co do moich badań mialm teraz badania ale Joanno nie wiem co z tych badan wynika bo sa jakiesz skroty jakies wykresy, wiem ze mialam badania na watrobe ale nie ama pojecia jak to interpretowac, Ja od malenkości miaalm skaze białkową, z wiekiem dojrzewania nasililo się, nie bralam zadnych tabletek bo mi tez wywoływało uczulenie , a teraz jest gorzej bo strasznie mnie piecze w przełyku co zjem, i usta . Ja juz walczy z tym bardzo długo, najgorzej jest jak sie grzeje w domu bo wysłusza mi i jestem sucharem, Naucze się robić krochmal, bo jestem młoda męzatka zaledwie 4 -miesieczna:) jeszce nie bylo okazji tego robic:) dziekuej jeszcze raz Wam za rady serdzecznie Was podrawiam.

Autor: BEATA  25.01.2007 zgłoś

EWCIU-ja równiż radzę CI zastosowac parafinę lub zwyką oliwkę np.Bambino do kąpieli stosowała to moja koleżanka i nie potrzebowała już po tym żadnych balsamów ,a co najważniejsze ze skutkiem.Tak jak pisze Joanna sprawdz pozim cukru - po pierwsze z powodu skóry ,a po drugie z powodu spadku wagi . JOANNO-bardzo dziękuję za poradę w sprawie mojej wątroby i leku ,wykupiłam już lek SYLICAPS 100 tak mi doradzono w aptece, zobaczymy jak po nim będzie ,do tej pory faszerowałam się essentiale i skutek mierny za to dużo kasy straciłam.CZEKOLADKO-ja naprawdę nie wiem o co chodzi z tym czarnym i siwym,chyba mam zacmienie ,albo daleko posuniętą menopauzę. POZDRAWIAM WSZYSTKIE SYRENKI!!!!

Autor: ewcia  25.01.2007 zgłoś

macie rację wysle meza po parafine, ale to tak sie wrzuca do wody?bo nigdy tego nie stosowałam dziekuje

Autor: czekoladka  25.01.2007 zgłoś

Beatka spójrz na swoje imię jak piszesz do Nas. Treaz byłaś na czarno a wpis wcześniej na siwo. Ewcia ja po kąpieli na mokre ciało nakładam oliwke tak jak balsam. Myślę że w Twoim przypadku wlej do wanny pół butelki tej parafiny i zobacz co sie będzie działo. Sama zobaczysz po pierwszej kąpieli czy trzeba wiecej czy mniej. I postaraj nie wycierać tego wszystkiego recznikiem tylko raczej osuszyć ciało. Parafina jest najlepszym z nawilżaczy bo nie powoduje uczulenia. Beatka mnie chemioterapeuta powiedział że jak chcę tracić kasę to mogę sobie kupic to essensiale. Biorę teraz zwykły tran.

Autor: BEATA  25.01.2007 zgłoś

CZEKOLADKO- moja córka dostała czkawki ze śmiechu jak jej powiedziałam o tym czarnym i siwym .Tak to jest jak się siada do komp. "od wielkiego dzwonu".Ale do rzeczy :jak podaję e-mail to wyświetla się na czerno,a jak bez e-mail to na siwo.Oto cała zagadka -czarne-siwe.Ale jeszcze trochę to opanuję komp.do perfekcji! Co do leków to essentiale polecił mi onkolog,ale sama zauważyłam ,że to "kiszka"nic nie daje.Moja kolażanka ma też uszkodzoną wątrobę po lekowo i przyjmuje Sylimarol za parę złotych i ma całkiem dobre efekty.Zobaczymy ja dopiero dzisiaj zaczęłam łykac sylicaps to prawi to samo co sylimarol . Czekoladko ,czy w czasie chemii brałaś tran,czy już po wszystkim?

Autor: Joanna  25.01.2007 zgłoś

Dziewczyny Essentiale Forte x 60 kosztuje około 36 zł,jak komuś bardzo zależy na prawie identycznym preparacie to Esseliv x50 kosztuje około 25 zł.Ceny są różne bo to też zależy od apteki.Każda sie rządzi swoimi prawami.Preparatów sawierających sylimarynę jest bez liku Sylicaps,Sylimarole,Sylivit z witaminami lub bez,Cynarex itd.Dobry jest tez Heparegen albo Hepatil z witaminami lub bez.Jest więc w czym wybierać.Co do zapalenia atopowego skóry ,to kiedys tez spotkałam się z radą,że dobrze jest stosować kapiele w słomi owsianej,tylko gdzie ją dostać? Jakaś firma robi coś do smarowania na bazie wyciagu z owsa,jesli będziesz Ewciu chciała,to w miarę posiadania wolnego czasu ,poszukam Ci nazwę.Co do brania tranu w czasie chemioterapii ,to zdania jak zawsze są podzielone.Mój lekarz odrazał mi stosowanie jakichkolwiek witamin w tabletkach,unikac szczególnie B12,kwasu foliowego.Same wiecie,ze pacjent i tak zrobi to to zechce.Jedne pacjentki łykały tran i mówiły,ze im pomaga,ja należałam do tych,które nie łykały.Kolezanka,która łykała Bio marine mówiła,że potem jej strasznie sie odbijało od wątroby.Jeśli mogę zaproponować to poleciłabym Preventic.To jest olej zwatroby rekina,opakowania w promocjii tj 2 x 120 kaps kosztuja ok 45 zł.Można kupić połowę czyli 120,to starcza na bardzo długo.Jesli będziecie miały jakikolwiek pytania ws leków,to słuze rada.Pozdrawiam

Autor: Jola  25.01.2007 zgłoś

Witam po przerwie.Piszecie o tranie ja biore Iscial to też wyciąg z watrobt rekina i musze powiedzieć ze dobry.U mnie poprawiła sie ilość białych ciałek odpowiedzialnych za system odpornościowy.bierze sie 1 tabletke dziennie,m-c kosztuje w zależności od apteki ok 7-8 zł.można kupować na listki, Kasiu 83. pisałam o tym zwolnieniu,1 m-c płaci pracodawca potem zus wypłaca do 6-ciu m-cy.zakład pracy załatwia wszystko,ty zwolnienie oddajesz do zakładu pracy. pozdrawiam was wszystkie.jak któras chce pogadać indywidualnie mój nr.GG 6627664

Autor: czekoladka  25.01.2007 zgłoś

Beatka w czasie chemii nie brałam żadnych tabletek. Tylko sok z buraka i z marchwi z dodatkiem natki pietruszki. A teraz za radą Joanny biore ten Preventik. Tak to jest że dzieci sie z nas czasem śmieją.

Autor: Joanna  26.01.2007 zgłoś

Czy wiecie może ,na jak długo przed uplywem okresu niepełnosprawności,nalezy złożyć papiery o jego przedłuzenie?Mam przyznany na rok znaczny stopień,termin upływa w lipcu.Moja kolezanka,która poznałam na oddziale,chorujac na to samo ,dostała na dwa lata.Śmialysmy się między sobą ,co o tym w końcu decyduje,ale niczego nie wymysliłysmy.Moze po jakimś czasie stwierdza,że jestesmy 100% sprawne?bo narządy odrosły? :))))))Pozdrawiam

Autor: Jola  26.01.2007 zgłoś

Joanno - ja też mam całkowitą niezdolność do pracy na okres dwóch lat.Powiedziano mi że dwa miesiace przed końcem renty mam złozyc dokumenty o przedłużenie,(w ZUS-ie jest 1 m-c,ale znajac ich opieszałosć lepiej wcześniej to zrobić). Pozdrawiam wszystkie panie

Autor: Kasia_83  26.01.2007 zgłoś

Ewciu mam nadzieję że się jeszcze nie wykąpałaś w połowie flaszki parafiny!!!!! Czekoladko, jak to przeczytałam to o mało nie spadłam z krzesła, O! jeszcze się śmieję :D:D:D To dobrze, śmiech to zdrowie :) Myślę, że na butelce może buć napisane ile się tego leje, ewentualnie na ulotce, ja bym zaczęła od łyżki (gdyby lało się to szklankami, to trzebaby kupować chyba w baniakach albo beczkach ;) Tych preparatów, np Oilatum, jak pisała Joanna, leje się dla dzieci (tak na oko) po łyżeczce. "Dorosła" wanna jest większa, to trzeba trochę więcej. W razie co przecież zawsze można się poradzić w aptece podczas zakupu. Aha, pisałaś, że po oliwce Oilatum miałaś jeszcze gorsze uczulenie. Myślę, że parafina w preparatach może zawierać jakieś dodatkowe składniki, choćby aromaty, które mogą Cię również alergizować. Jak będiesz kupować parafinę, może warto kupić czystą, nie w preparatach. Powodzenia Aha i jak wyszedł krochmal (ja za pierwszym razem dałam za dużo mąki i wyszedł glut, który, jak wypadł na podłogę to się nawet nie rozbryzgł ;) Jolu dziękuję, już wszystko się wyjaśniło :) Aha, a co do tego czarnego i szarego to fakt, jak wpisze się adres e-mail to wtedy nick, czyli imię jest pogrubione (czarne). Jak chce się do kogoś indywidualnie napisać, to po prostu trzeba kliknąć w to "czarne" imię, wtedy wyświetli się okienko listu. Pozdrawiam wszystkie Kobietki serdecznie :)

Autor: Joana  26.01.2007 zgłoś

Kasia 83 ma rację,Ewciu nie lej parafiny tak dużo.Ona jest w aptece ,w 100gramowych opakowaniach.Jest zupełnie czysta,bez koloru i zapachu.dzięki temu nie powinna powodowac uczuleń.Mozesz też wypróbować smarując po wewnętrznej stronie przedramienia.Jesli wystapiłyby objawy uczuleniowe,wtedy juz zrezygnuj z kąpieli.Myslę,że jednak to bedzie dobre.pozdrawiam

Autor: ewcia  27.01.2007 zgłoś

Czesc wlasnie dzisiaj byla teściowa i zrobila mi krochmal, wlasnie sie studzi, wujde sztywniak z wanny:) bo nawet na glowie mam uczulenie i wlosy tez wypiore:) a teraz tak sie podrapałam ze mam problemy z lezeniem, bo porobilam sobie rany :( patrzylam jak sie robi krochmal , kisielek wyszedł:) kurcze poczuje sie jak sa te konkursy babek co w kisielu walcza:) pozdrawiam Was wszytkich i dziekuje naprawde z calego serducha za porady cenne,

Autor: asiag  28.01.2007 zgłoś

Cześć dziewczyny. Pewnie macie rację, że nie powinnam pisać dołujących rzeczy, bo to nikomu nie przynosi korzyści, ani mi ani wam.Na trzecią chemię jednak nie poszłam,za półtora tygodnia idę na końcowe badania i wtedy zobaczą czy dać mi tą trzecią chemię ale raczej nikt nie jest w stanie mi powiedzieć czy jest potrzebna, być może wystarczyła tylko jedna.nie wiem co jeszcze napisać więc na razie, pa i trzymajcie się ciepło

Autor: losiczka  28.01.2007 zgłoś

Witam was kochane i bardzo przepraszm ze nie pisalam,ale zeczywiscie zucilam sie w wir pracy.moje zycie wrocilo do normy zyje nareszcie tak jaj przed choroba,moze nawet lepiej bo zaczelam sie zdrowo odzywiac.Dziewczynki jedzcie soje!!!! koniecznie !!! soja ma naturalne hormony odpowiadajace estregonowi,robie kotlety,pije mleko sojowe,jest drogie ale pyszne.Czuje ogromna roznice,moje kobiece narzady znow zaczely normalnie funkcjonowac,aleo kresu jeszcze niemam,niestety,choc bardzo bym chciala.Dziewczynki znow jestem szczesliwa!!! znow chce zyc!!! lapie sie za wszystko,chce isc do szkoly.uczyc sie jezyka,tyle rzeczy mam do zrobienia!!! Za tydzien jade z paka znajomych na narty do Bukowiny Tatrzanskiej,juz niemoge sie doczekac.Dziewczyny!! jakie mam piekne wloski,niemoge sie nimi nacieczyc,codziennie slysze jak pieknie wygladam,wszyscy daja mi 16 lat a mam 26 :-)))) poprostu super.Beatko postaram sie zlapac cie na gadu gadu.Leczy cie moj ukochany Krzysio Gawrychowski i przecudowna kobieta dr.Kozakiewicz,dziewczynki zeby wszyscy lekarze byli tak cudowni i oddani to tylko chorowac.Dr Kozakiewicz codziennie rano przychodzila do mnie i glaskala mnie i mowila takie cudowne slowa a Gawrychowski wpadal z rozesmiana buzia i mowil " hej aska no jak tam dzisiaj,zjesz wkoncu sniadanie? bo ja przez ciebie tez niejem i jestem juz taki glodny" to sa Bogowie nie ludzie,po rekach ich calowac!!!!! Mowisz Beatko ze bedziesz 1 lutego na Wawelskiej to wpadlabym w odwiedziny i tak dawno niebylam na gorze a pielegniarki by sie napawno ucieszyly jakby mnie wkoncu zobaczyly. Napisz czy mozemy sie spotkac,bardzo bym chciala,bardzo potrzebuje miec kontakt z osobami ktorzy przeszli przez to samo jak ja.Kochane moje gadu-gadu 5121479 piszcie jak macie ochote.Pomoge jak tylko bede mogla.Jak pisalam z racji mojego zawodu mam spore znajomosci na onkologii,moja bardzo stala klientka zajmuje sie radioterapia jezeli bedzie trzeba cos pomoc to walcie.Caluje i pozdrawiam.:-)))))))

Autor: JO  29.01.2007 zgłoś

Strzałeczka! Pozdrawiam Was gorąco, choć w scenerii zimowej i chlapciowatej. Ale, co tam... Będzie lepiej. A może są tacu, co lubią taką bebeluchę pośniegową? Walczę z bólem tych-mych cholernych kości. Chyba niech na jaką scyntygrafię mnie wyślą przed czasem, bo oszaleję. Poza tym wszystko OK. Do ŁOSICZKI - TY nie wcinaj tak tej soi, bo dobra, ale mimo wszystko fitohormony, to też hormony. Ja też pojadam nieco, ale nie wolno przesadzić. Jak ze wszystkim... Pozdrawiam Was wszystkie i posyłam cmoki i papatki

Autor: Joanna  29.01.2007 zgłoś

O JO,wreszcie się znalazłaś!Brakowalo tutaj Ciebie!Losiczko,też jestem zdania abys z ta soją trochę oszczędniej szalala.Tylko moze twoja sytuacja jest troszke inna od naszej.Ty masz usuniety jeden jajnik,my w wiekszosci chyba obu i całej reszty.Pisza ,że bardzo zdrowe są brokuły,tyle że są dośc drogie.Ja ostatnio hoduje kiełki brokulów,bo wychodzą może niezbyt tanio ale wiesz,że od początku trzymasz je zdrowo.Brokuły z importu po drodze widziały duzo chemii.Czekoladko,co Ty teraz porabiasz?Jak tam Ewciu wyszło mycie w tym krochmalu?Czy swędzenie trochę sie zmniejszyło,pozdrawiam serdecznie

Autor: ewcia  29.01.2007 zgłoś

kąpiel byla:), swedziało caly czas, dzisaij kupilam parafine zwykla zobaczymy co ona przyniesie:) A co do krochmalu to nie szczypało ale bylam czerwona, ale bede jeszce kapać sie zobaczymy jakie beda efekty, a tak sie zastanawiam z proporcjami tej parafiny? pozdrawiam

Autor: Joanna  29.01.2007 zgłoś

Wydaje mi się,ze 30ml na wanne wystarczą.możesz nawet dać mniej.

Autor: ewcia  30.01.2007 zgłoś

czesc wczoraj wykąpałąm sie w parafinie, a dzisiaj mo mąż wymyslil ze posmaruje mnie parafina:) zobaczymy:) co z tego bedzie pozdrawiam

Autor: BEATA  30.01.2007 zgłoś

CZEŚC WSZYSTKIM!!!! Joanno dzięki za informacje o ostropeście,kupiłam sylikaps i zobaczę jak to będzie dalej.Nie mogłam wcześniej pisac ,miałam jakieś problemy z internetem,a potem z wysłaniem wiadomości, do tego wszystkiego podłapałam jakąś fatalną infekcję - cały week-end leżałam w łóżku z gorączką musiałam wziąśc antybiotyk(po konsultacji z onkologiem telefonicznej) , dzisiaj jest już dobrze ,ale antybiotyk jeszcze biorę i martwię się jak to będzie z tą moją ostatnią chemią w ten czwartek , choc ten dr z którym się konsultowałam powiedział mi , że mam brac i przyjechac myślę , że morfologia będzie ok i mi podadzą chemię. Losiczko - postaram się złapac Cię na gg w sprawie odwiedzin na Wawelskiej .Pozdrawiam czekoladką,Ewcię ,Asiaq,JO,Kasię83,Jolę. Joanno i Jolu pisałyście , że macie rentę ja mam L-4 do 20 marca i też czekam na komisję ZUS ,ale ja chciałabym uzyskac świadczenie rehabilitacyjne napiszcie czy ja mam na to jakiś wpływ, czy wszystko zależy od orzecznika w zusie, jak na tej komisji trzeba się zachowac (stękac czy raczej nie).

Autor: JO  30.01.2007 zgłoś

Do EWCI - jak już się tak moczysz, to możesz jeszcze spróbować BALNEUM HERMAL. Drogie, ale skuteczne. Też dodaje się do kąpieli, a potem zostaje na skórze taki miły lipidowy płaszczyk. Mnie pomagało. Uważaj na poślizg w wannie !!! Posyłam wszystkim kąpielowo-rozluźniający nastrój. O rentach się nie wypowiadam, bo pracuję. Ale za wszystkie potrzebujące trzymam kciuki. Pa, pa

Autor: BEATA  30.01.2007 zgłoś

DO JO-twoje kosteczki mogą Cię bolec przy tej pogodzie , ludzie wrażliwi odczuwają dolegliwości jak jest wilgotno , a także jak wieją wiatry. Jak możesz to załatw sobie scyntygrafię ,ale może zaczniesz od badań takich jak ASO czyli takich w kierunku reumatyzmu (chyba, że to już zrobiłaś i jest ok).PA PA !!!!!!!!!!

Autor: Joanna  30.01.2007 zgłoś

Do Beatki,ja nie mam renty.Wróciłam do pracy.Załatwiłam sobie orzeczenie o stopniu niepełnosprawności.Przyznano mi je na okres jednego roku (kolezance z tym samym schorzeniem ,na dwa lata).Orzeczenie to nie ma nic wspólnego z rentą.Rentę przyznaje zus,natomiast stopien niepełnosprawności-centrum pomocy rodzinie.Na okres otrzymywania tego świadczenia wiem ,że niektóre pacjentki starały sie o jakiś dodatek chyba to był rehabilitacyjnyale wymagał składania osobnego podania.Moja koleżanka,złożyła papiery po wyczerpaniu zwolnienia na L-4,na rehabilitację.Robiła to z myślą,że jeszcze sobie odpocznie ,a potem wróci do pracy.Poszła na komisję,a tam lekarz spytał ją jak się czuje.Ona zgodnie zprawda powiediała,że niebardzo (było to zaraz po chemiach).Nawet lekarz nie dyskutował i przyznał jej rente na dwa lata.Orzeczenie o niepełnosprawności gdy się pracuje też ma dobra stronę.Ma się wtedy o 10 dłuższy urop,a także o godzinę krótszy dzień pracy (czasem jest to na rekę.)Pozdrawiam

Autor: BEATA  30.01.2007 zgłoś

Dzieki JOANNO za odpis ja jak na razie nie mogę połapac się w tych wszystkich świadczeniach - wiem napewno, że nie czuję się na siłach wrócic już do pracy .Wzięłam od dr zaświadczenie o stanie zdrowia i zakład pracy wypisał wniosek do zus-u ,a dalej mam sobie sama rozmawiac z orzecznikiem na komisji w zus-ie .Jak na razie jestem jeszcze na L-4 ,dalej zabaczymy jak to mi się ułoży.POZDRAWIAM--DOBREJ NOCY.

Autor: Joanna  31.01.2007 zgłoś

Według mnie ,jesli zakład wypisał wniosek do zus ,to masz juz otwarte działania w kierunku renty.Niektórzy wybieraja najpierw rehabilitację,jesli oczywiście rokują na powrót do pracy.wszystkoz alezy od charakteru wykonywanej pracy,czy jest ciężka?Przed chorobą ,jesli mogę spytać,gdzie pracowałaś?Czasami pobyt na krótkim odpoczynku usposabia do ponownego podjęcia pracy.Pewnie dlatego nigdy nie dają rent na zawsze za pierwszym razem.Pozdrawiam

Autor: BEATA  31.01.2007 zgłoś

JOANNO- może moje wypowiedzi nie wskazują na to ,ale jestem pielęgniarką .Onkologia jest mi mało znana miałam z nią do czynienia tylko na praktykach, ale to było 21lat temu .Choroba spadła na mnie nagle i nie spodziewanie w poniedziałek byłam na nocnym dyżuże, a w środę na stole operacyjnym , a potem to już sama wiesz jak to jest.Jak jestem w szpitalu na chemii to czuję się zupełnie jak zwykły ,zdany na innych pacjent.Chyba tylko moja głowa pracuje za bardzo , bo byle jakaś dolegliwośc a ja wyolbrzymiam wszystko .Dlatego chciałabym rok odpocząc i jeżeli zdrowie pozwoli to wrócic ,dlatego zależy mi na świadczeniu reh.ponieważ wówczas nie rozwiązują umowy o pracę .Joanno wejdę na Twoje gg w wolnej chwili zajrzyj tam. POZDRAWIAM WSZYSTKICH!!!!!!!!!!!!!!

Autor: Kasia_83  31.01.2007 zgłoś

Witam Was wszystkie Beatko, też jestem pielęgniarką i doskonale wiem co to jest wyolbrzymianie każdej dolegliwości. Muszę przyznać że ejstem hipochondryczką i jak wykryto u mnie guza jajnika to z goryczą stwierdziłam że mam w końću jakąś prawdziwą chorobę. Ale muszę też przyznać, że w czasie leczenia byłam zagubiona jak każdy inny pacjent. Bardzo mnie zdziwił fakt że nie mam pojęcia jak czuje się pacjent w dalszych dniach po operacji, kiedy już jest w domu. Nie wiedziałam czego się mogę spodziewać, to było przerażające. Ale już jest po wszystkim. W tym tygodniu, mam nadzieję, że na dobre wróciłam do pracy. Razem ze styczniem kończy sięmi umowa na okres próbny. Dostałam właśnei kolejną - do końca roku. Na dobrą sprawę cały ten okres choroby zamknął się za mną. Nawet już nie zawsze mogę sobie przypomnieć swoje samopoczucie zaraz po operacji. Może to i dobrze... A jak wyglądam? Wyszczuplałam. Z moich standardowych 63kg spadłam na 55. To terochę mało przy wzroście 173, ale nie tak strasznie. Ubrania, które mnie wcześniej opinały, teraz troszkę na mnie wiszą. Ale przybieram na wadze i myślę, że niedługo wszystko powinno wrócić do normy. Ale regularnie zaglądam tu na stronę. Tu kochane udzieliłyście mi pomocy. Jestem teraz bogatsza o doświadczenia, jakie przeżyłam i mogę w miarę możliwości pomóc innym dziewczynom. Naprawdę bardzo dobrze, że jest TA strona. Pozdrawiam Was wszystkie

Autor: ewa  31.01.2007 zgłoś

CZESC DZIEWCZYNY .Chcialam sie dowiedziec ,czy po operacji markery ca 125 znikna juz , czy zostaja juz do konca zycia i skacza sobie raz w dol i w gore.pozdrowienia i zdrowka zycze .

Autor: BEATA  31.01.2007 zgłoś

EWO-po operacji poziom markerów powinien powoli spadac , ale nie może obniżyc się do zera - tak jak ciśnienie (to informacja od onkologa ) bo ja też pytałam , czy markery mają byc zero-wiadomo , że nie powinny przekraczac 35. KASIU 83 witaj koleżanko po fachu ,bardzo fajnie , że przedłużyli CI umowę widac ,że jesteś zadowolona,choroba się skończyła - życzę CI wszystkiego co najlepsze !!!!!!!!!! LOSICZKO i JOANNO- pisałam do was no gg! POZDRAWIAM WSZYSTKIE SYRENKI! (podoba WAM się nozwa "syrenki" gdzieś czytałam ,że tak nazywa się kobiety po zabiegach "dołów" , czy to jast oficjalna nazwa tak jak "amazonki"?

Autor: mycha  31.01.2007 zgłoś

Mam potworne bóle lewego jajnika!!! Wczoraj wlądowałam na pogotowiu. Dzięki naszej "cudnej" służbie zdrowia jeździłam od szpitala do szpitala i nikt nie chciał udzielić mi stosownej pomocy.Dziś rzno trafiłam do lekarza, który po USG stwierdził, że na jajniku mam "coś". I to "coś" ma 24mm i nie wiadomo co to jest ani skąd się to wzięło:(.Jutro mam dalsze badania, ale POTWORNIE się boję!!! Czy ktoś może miał coś podobnego i mógłby mi udzielić jakiejś informacji??? Bardzo prosze!!! Pozdrawiam

Autor: Joanna  31.01.2007 zgłoś

Beatko moje gg 1505315.

Autor: BEATA  31.01.2007 zgłoś

mycha-każda z nas kiedyś miała coś na jajniku.Narazie nic CI nie doradzimy poprostu musisz się zdiagnozowac, musisz pójśc jutro na dalsze badania i nie martw się tak bardzo bo na razie jeszcze nie ma powodu .Trzymaj się i bądz dzielna i napisz co dalej z Tobą .

Autor: czekoladka  31.01.2007 zgłoś

Imbir, znany z blokowania stanów zapalnych i łagodzenia nudności, może stać się składnikiem leku na raka jajnika - wskazują najnowsze badania amerykańskie, o których informuje serwis internetowy EurekAlert. Najnowsze doświadczenia zostały przeprowadzone przez naukowców z Uniwersytetu Stanu Michigan na komórkach raka jajnika hodowanych w laboratorium. Do pożywki hodowlanej dodawano im imbiru. Badacze wykorzystali w tym celu sproszkowany imbir, podobny do tego, który można kupić w sklepach spożywczych, ale znacznie lepiej oczyszczony. Okazało się, że ta popularna przyprawa niszczyła różne komórki raka jajnika użyte w doświadczeniu równie skutecznie, a nawet lepiej niż cisplatyna - lek używany standardowo w terapii tego nowotworu. Co więcej, imbir zwalczał komórki nowotworu na dwa sposoby - bądź pobudzał je do samobójczej śmierci, tzw. apoptozy, bądź do samostrawienia, tzw. autofagii. Zdaniem naukowców, ta cecha utrudni komórkom raka jajnika rozwinięcie oporności na terapię z użyciem imbiru. źródło PAP - Nauka w Polsce www.naukawpolsce.pap.pl/nauka/index.jsp? news_cat_id=118&news_id=8739&layout=2&page=text&place=Lead01 Imbir, znany z blokowania stanów zapalnych i łagodzenia nudności, może stać się składnikiem leku na raka jajnika - wskazują najnowsze badania amerykańskie, o których informuje serwis internetowy EurekAlert. Najnowsze doświadczenia zostały przeprowadzone przez naukowców z Uniwersytetu Stanu Michigan na komórkach raka jajnika hodowanych w laboratorium. Do pożywki hodowlanej dodawano im imbiru. Badacze wykorzystali w tym celu sproszkowany imbir, podobny do tego, który można kupić w sklepach spożywczych, ale znacznie lepiej oczyszczony. Okazało się, że ta popularna przyprawa niszczyła różne komórki raka jajnika użyte w doświadczeniu równie skutecznie, a nawet lepiej niż cisplatyna - lek używany standardowo w terapii tego nowotworu. Co więcej, imbir zwalczał komórki nowotworu na dwa sposoby - bądź pobudzał je do samobójczej śmierci, tzw. apoptozy, bądź do samostrawienia, tzw. autofagii. Zdaniem naukowców, ta cecha utrudni komórkom raka jajnika rozwinięcie oporności na terapię z użyciem imbiru. "Rak jajnika ma tendencję do częstych nawrotów i w miarę leczenia bardzo często traci wrażliwość na standardową chemioterapię, która wywołuje apoptozę. W takim wypadku imbir mógłby jednak zachować swoją skuteczność i zniszczyć komórki rakowe na drodze autofagii" - wyjaśnia prowadząca badania dr J. Rebecca Liu. Inną zaletą imbiru jest to, że spożywanie go nie wywołuje żadnych znanych skutków ubocznych i będzie go można podawać łatwo w postaci kapsułek, dodają badacze. Jak podejrzewają, imbir może hamować wzrost raka jajnika dzięki swojej zdolności do łagodzenia stanów zapalnych, które biorą udział w rozwoju nowotworów. Badacze podkreślają zarazem, że wyniki ich badań są wstępne i wymagają jeszcze potwierdzenia w przyszłych doświadczeniach - m.in. na zwierzętach. Aktualnie naukowcy z zespołu dr Liu sprawdzają też możliwość wykorzystania imbiru w łagodzeniu nudności towarzyszących chemioterapii oraz z prewencji raka jelita grubego. Dotychczasowe wyniki tych badań są obiecujące. Naukowcy zaprezentowali wyniki swoich badań na dorocznym spotkaniu Amerykańskiego Stowarzyszenia Badań nad Rakiem. (PAP) źródło www.studentka.pl/serwis.php?&s=10&pok=6443&l=40&id=20016

Autor: czekoladka  31.01.2007 zgłoś

Cześć dziewczynki. Miałam trochę zawirowan ale powoli sie wszystko zaczęło układać. Co sądzicie o tym imbirze? Podobno jest imbir w tabletkach i mozna go stosować? Joanno pomożesz? Beatka jak Twoje samopoczucie? Jo kosteczki bola mnie też bardzo bardzo mocno. Czasem budze sie w nocy i wydaje mi sie ze dłonie i kolana mam jak patelnie, nie mówiąc o grubszych kosciach. Onkolog twierdzi że to po chemii ( mimo że minęło juz dwa lata) . Twierdzi że organizm po chemii po prostu sie postarzał o kilka lat i stad te bóle.

Autor: mycha  31.01.2007 zgłoś

Beatka dzięki za odzew ;) Dam znać Buzia

Autor: Joanna  31.01.2007 zgłoś

Czekoladko z tego co kojarzę to lek stosowany w chorobie lokomocyjnej o nazwie Avioplant,to jest nic innego jak imbir w kapsułkach.A może go łykać profilaktycznie?Zaszkodzić nie zaszkodzi,a moze pomoże?

Autor: czekoladka  31.01.2007 zgłoś

Joasiu tak też sobie pomyślałam że nie zaszkodzi. Nie wiem jaka jest nazwa tego imbiru w kapsułkach- stąd moja prosba do Ciebie. Dowiedziałam się o tym dopiero dziś wieczorem i dlatego szybko dzielę sie z Wami tymi rewelacjami. A ja kiedys kupiłam kawałek takiego świeżego imbiru i leży u mnie w domu i nie wiem do czego go użyc. Dobrej nocy życzę wszystkim Syrenkom czy Syrenką?

Autor: karolina22  31.01.2007 zgłoś

Hej Kobietki. U mnie wszystko w porzadeczku. Tydzien temu bylam na usg brzucha w RCO i wszystko jest o.k. 14 marca mam tomograf, ale jestem dobrej mysli. Teraz w weekend mam ostatni zjazd i zaczna sie egzaminy, a pozatym pisze juz licencjata. Chlopak zmienil prace, pracuje we Wroclawiu i przynajmniej mozemy do siebie dzwonic. Widzimy sie w weekendy, no teraz jak sie zaczela zima to co dwa tygodnie bedzie zjezdzal. To tyle co sie u mnie zmienilo. Dbam o siebie i czuje dobrze. I nie pale papierosow prawie 3 tygodnie, a przyznam sie, ze w weekendy do piwka sobie popalalam. I jestem z siebie dumna! Pozdrawiam Was goraco! Stale i nowe bywalczynie! Buziaki Karolina

Autor: BEATA  01.02.2007 zgłoś

Jadę na chemię ostatnią tego kursu ,a co dalej to zobaczymy .PA,PA !!!!!!!!!!

Autor: do Beatki  01.02.2007 zgłoś

Beatko wielkie dzieki za informacje.TOBIE i innym babeczkom zycze, brak klopotow ze zdrowiem .Serdecznie pozdrawiam i duzo sloneczka w zyciu .papki. Ewa

Autor: czekoladka  01.02.2007 zgłoś

Ewa a nie będziesz tu zaglądać? czemu tak smutno sie pożegnałaś? Karolina miło Cię znowu czytać.

Autor: ewa  01.02.2007 zgłoś

czekoladko---- na tym forum jestem tu nowicjuszka ,zagladam tutaj dopiero od 5 dni i bede w dalszym ciagu tu zagladala .Fajnie za tyle babek wzajemnie sobie pomaga w ty ch kobiecych sprawach.Niech te forum istnieje zawsze ,ale niech babeczki tyle nie choruja .Ja juz jestem 2 miesiace po operacji mialam powiekszona macice 2 duze miesniaki i torbiel na jajniku ,ale naszczscie bylo to niegrozne ,a strachu bylo co niemiara .ok POZDROWIONKA

Autor: Joanna  01.02.2007 zgłoś

karolino,miło że się odezwałaś i że wszystko u Ciebie ok.Coś dawno nie była tutaj Monique,moze juz o nas zapomniała.Asiaquetez cos zamilkła.Czekoladko,bedąc waptece sprawdziłam skład Avioplantu,sładnikiem jest tam imbir.Ja stosuje teraz Preventic i łykam selen z cynkiem no i zjadam kiełki.Pozdrawiam wszystkie,papatki

Autor: Joanna  01.02.2007 zgłoś

Przepraszam Karolino ,że napisałam imię zmałej litery ale tak jakoś mi poleciało.

Autor: Jola  02.02.2007 zgłoś

Ewciu- gdzie jesteś,zdaje się że miałaś mieć jakoś teraz USG-jak tam-wszystko w porządku? Dziewczyny ja też słyszałam ze w trakcie chemii dobrze jest żuć kawałek imbiru,i palenie marichuany też podobno jest dozwolone ze wzgledów medycznych,(to z poczty pantoflowej).Pozdrawiam wszystkie Panie.

Autor: Krystyna  02.02.2007 zgłoś

Witajcie drogie dziewczyny................... BOŻE ........ ile ja się naszukałam tej strony.............po awarii kompa (padalec ten komp narozrabiał mi strasznie........) ale mam już ...uf...Nie wiem czy ktoś mnie w ogóle pamięta ------padnie pytanie ................co za Kryśka ? hahahahahahah POZDRAWIAM SERDECZNIE I ŻYCZĘ WSZYSTKIM DUŻO ZDROWIA Krystyna

Autor: czekoladka  03.02.2007 zgłoś

Hej Kryśka pamiętamy, pamiętamy

Autor: Joanna  03.02.2007 zgłoś

Witamy,witamy,a jak tam u Ciebie ?Tutaj jak widzisz,od ostatniej Twojej wizyty,zrobiło się nawet "tłoczno".Może to niezbyt dobrze,że tyle z nas dotknęła ta choroba,ale pozytywna stroną jest chyba to,że sie wzajemnie wspieramy i pewne rzeczy sobie wzajemnie tłumaczymy.

Autor: Joanna  03.02.2007 zgłoś

Znalazłam kiedyś,na jakimś forum taką wypowiedż.TA CHOROBA JEST JAK ZNAMIĘ,CO POZOSTAJE NA CAŁE ŻYCIE.MOŻNA Z NIĄ ŻYĆ,ALE ZAPOMNIEĆ NIESTETY NIE SPOSÓB.lUDZIE,KTÓRZY PRZEZYLI "ZDERZENIE ZE SMOKIEM"LUB NIE BYLI JEJ ŚWIADKAMI,NIE POTRAFIA NAWET SOBIE WYOBRAŻIĆ,ILE WEWNĘTRZNEJ SIŁY I ODWAGI POTRZEBA ,BY STAWIĆ JEJ CZOŁO.

Autor: ewcia  03.02.2007 zgłoś

Czesc Jolciu mam USG 6 lutego, o 19.00 takze jak tylko wroze i bedzie okij to napisze, Juz sie boje bo nie wiem co mnie czeka, co tam sie dzieje POzdrawiam

Autor: Jola  03.02.2007 zgłoś

Tak Joanno-mnie ktoś powiedział ze"z pieczęcią ta "tyłku"bede juz żyła do końca. mam nadzieje ze ta pieczęc sie nierozmaże. Pozdrawiam

Autor: Joanna  03.02.2007 zgłoś

Jolu,miałam przez moment takiego małego dołka.Ta myśl pozwala mi się z niego szybko wydostać.To dla mnie taka szybka terapia.Jestem z natury bardzo pogodna osobą,teraz nawet częściej się uśmiecham niż kiedyś.A teraz musze sie zabrać za posprzątanie w domciu papatki

Autor: mycha  03.02.2007 zgłoś

Halo halo;) Beatce miałam dać znać jak tam. Hmmm ma skierownie na badanie C 125. Wykluczyli ciąże poza maciczną , zapalenie przydatków. Rok temu postanowiłam zrezygnować z tabletek antykoncepcych żeby oczyścić organizm przed zajściem w ciąże. Postanowiliśmy się starać kilka dni temu a tu takie jaja!!!:(Lekarz powiedział mi, że teraz absolutnie nie mogę się starać o dzidziusia, bo nie wiadomo co mi jest. Zapisał hormony, tabletki przeciwzapalne i rozkurczające i zlecił badania markerami C125. BOJE SIĘ jak smok!!!!!!!!!!Wręcz jestem przerażona! Czy któraś z pań mogłaby mi coś napisac?? POzdrawiam gorąca i wszystkim odwiedzającym forum życze zdrówka;*

Autor: Joanna  03.02.2007 zgłoś

Nie myśl zaraz tylko w ciemnych kolorach.Zrobią ci badania i będzie wszystko jasne.Nie wolno zamartwiać się na zapas !!!Zyczę Ci zdrówka i staraj się pogonić niedobre myśli

Autor: BEATA  04.02.2007 zgłoś

CZEŚC WSZYSTKIM - właśnie wróciłam z ostatniej chemii ,w tym m-cu mam jeszcze tomograf i zobaczymy co dalej-boję się ! Chcę wam powiedziec,że podczas mojego pobytu teraz w szpitalu odwiedziła mnie losiczka!!!!!!!!!!!!spotkanie było wspaniałe i było bardzo miło,pogadałysmy sobie jak byśmy znały się od dawna,a przecież widziałysmy się pierwszy raz ,naprawdę super , że między nami wszystkimi istnieje taka więż. MYCHA-spokojnie stosuj się do zaleceń lekarza,wykonaj te markery,wiem,że jest to stresujące,ale poprostu musisz ,na pewno wyjdą w normie.Często po długim stosowaniu tbl.anty. mogą pojawiac się torbiele na jajnikach,które leczy się hormonalnie.Badanie poziomów markerow CA125należy do badań standartowych w tej chwili,a nawet wysoki ich poziom nie zawsze świadczy o chorobie "śmieciowej",moja koleżanka miała markery 600!,a zmiana była łagodna.Także ,kochana głowa do góry!!! EWCIU-trzymam kciuki za CIEBIE I MAŁĄ PEREŁKĘ!!! KRYCHA-pamiętamy i pisz do nas.POZDRAWIAM JOANNĘ,CZEKOLADKĘ,JO,KAROLINĘ,JOLĘ,EWĘ,KASIĘ83 I WSZYSTKIE POZOSTAŁE SYRENKI!!!!!!!!!!!!

Autor: Joanna  04.02.2007 zgłoś

Beatko,wracaj teraz powoli do sił.Życzę aby wszystkie wyniki były dobre i abys mogła powoli zapominać o tym przykrym okresie.To fajnie,że odwiedziła Cię losiczka.Większość z nas mieszka jednak zdala od siebie a mimo to wydaje mi sie ,że nasze kontakty są bardzo serdeczne.Losiczko ,mam pytanie do Ciebie.Moja kolezanka,mieszkająca w Stanach,poleciła mi używanie do włosów farb naturalnych Naturtint.Czy coś o nich słyszałaś?Poczytałam o nich w internecie i podobno są to farby ,które nie niszczą włosów.Wypowiedz sie na ten temat jako fachowiec.Pozdrawiam

Autor: paulina  04.02.2007 zgłoś

CZESC WAM DZIEWCZYNY.CHCIALAM SIE DOWIEDZIEC ---PO OPERACJI MACICY ITD (LAGODNA zmiana) musze sie zglosic do ginekologa prowadzacego? najchetniej juz bym tam wogule nie poszla -boje sie bardzo .pozdrowienia zycze wszystkim zdrowka ,bo one takie wazne jest.

Autor: paulina  04.02.2007 zgłoś

ps. wyzej zle sie wyrazilam ,chodzi mi o to 'po jakim czasie od operacji musze zglosic sie do ginekologa prowadzacego.

Autor: czekoladka  04.02.2007 zgłoś

Cześć! Paulina co to za gadanie że byś nie poszła. Jesteś kobietą i takie wizyty muszą mieć miejsce w naszym życiu. A jakbyś tak myślała wcześniej to co by było? MARSZ NA KONTROLĘ. Beatka - będziesz się denerwować i bać przed każdą kontrolą nawet za 30 lat. Mycha zrób badania i dopiero zacznij sie denerwować. I dla swojej pewności idz jeszcze kontrolnie do innego gina. Pozdrawiam

Autor: Joanna  04.02.2007 zgłoś

Paulino,wydaje mi się ,że na kazdym wypisie ze szpitala powinna być adnotacja o tym ,że pacjentka ma sie zgłosić do poradni na badania kontrolne np. po czterech tygodniach.W żadnym razie nie wolno badan zaniedbywać.To dzieki nim mamy albo sie upewniać że wszystkoz naszym zdrowiem jest ok,albo że coś sie zaczyna dziac i trzeba cos zacząć robić.Aby jechać dalej tym pociagiem,który nazywa się ŻYCIE.Wszystkim życzę dłuuuuuuuuuugiej podróży.To tak w przenośni .Pozdrawiam

Autor: Monique  04.02.2007 zgłoś

Witam Was moje piękne kobietki :) Sorki że tak długo się nie dozywałam, ale miałam mnóstwo spraw do załatwienia, myślę że za góra 2 tyg juz będę miała luz totalny :) Widzę że wspaniale się trzymacie :) i tak trzymać. Pomagacie wielu kobietom, ja dzięki Wam tez przeszłam przez chorobę o wiele spokojniej dzięki Wam, kurde w tym tyg. jade na pierwszą kontrole po operacji, ale wiem,że musi być dobrze :) A mam pytanko do Was, czy któraś się z Was orientuje czy po 2 tygodniach od podpisania umowy o pracę mogę iśc na zwolnienie lekarskie, co się stanie jesli pójdę? Trzymajcie się dzielnie KOBIETKI jak coś potrzebujecie ode mnie to moje gg 4910959, słóżę pomocą.tylko zawsze moje słoneczko jest niewidoczne :)

Autor: paulina  04.02.2007 zgłoś

czekoladko Joanno dzieki za odpowiedz .W szpitalu dowiedzialam sie ze fajnie mi sie goi i nie potrzebuje przyjsc za miesiac, a w karcie wypisowej nic nie pisze . Tak i siak jutro wybieram sie do mojego ginekologa prowadzacego,.Joanno masz racje wszyscy musimy pchac ten pociag jak najdluzej.Pozdrawiam .zdrowka

Autor: Joanna  04.02.2007 zgłoś

No to dziewczynki papa w płuca i jedziemy..............

Autor: Joanna  05.02.2007 zgłoś

Miało być ,para w płuca i jedziemy.........

Autor: paulina  05.02.2007 zgłoś

Czesc kochane dziewczyny , wlasnie wrocilam od ginekologa.bylam na kontroli 2,5 miesiaca po operacji i jest wszystko ok ,ale sie ciesze . kochane dziewczyny-.dobrych wynikow i wiadomosci z calego serca wam tez zycze .pozdrowienia

Autor: BEATA  05.02.2007 zgłoś

PAULINKO-bardzo dziekujemy za życzenia przydadzą się nam wszystkim. pozdrowienia dla CIEBIE i wsystkich SYRENEK!

Autor: czekoladka  06.02.2007 zgłoś

No i widzisz Paulina że nie było się czego bać a samopoczucie o wiele lepsze. U mnie bardzo nieśmiało zaczyna prószyc śnieg.

Autor: BEATA  06.02.2007 zgłoś

U mnie też zaczyna padac śnieg powiem szczerze, że wcale go nie chcę bardziej myślę już o wiośnie.

Autor: magda  06.02.2007 zgłoś

witam wszystkie dziewczyny! przypadkowo trafilam na ta strone i mam nadzieje ze znajde tutaj pomoc dla siebie bo naprawde nie wiem juz co robic. Mam 23 lata. Od 14 roku zycia miesiaczkuje nieregularnie. Mialam przerwy nawet 6 miesieczne. W wieku 19 lat zaczelam sie leczyc:najpierw wyleczylam infekcje grzybicze , zrobilam cytologie i zaczelam brac tabletki anty na regulacje okresy. Wszystko bylo ok, skonczylam leczenie (tabl bralam przez 13 miesiecy) po skonczeniu okres mialam regularny przez 2 miesiace po czym znowu sie wystepowal. Wiec znowu poszlam do lekarza , lekarz zrobil cytologie i przypisal duphaston (poczatkowo mialam go brac tylko przez pol roku ) okres wystepowal przy braniu duphastonu. Ale bralam go juz przeszlo rok a chcialam miec okres bez tabl,wiec powiedzialam gin., na co gin wyslala mnie na bad usg i bad hormonow-zrobilam to i wyszlo wszytsko ok, no pecherzyki b. male i wyszlo na to ze jakbym w ogole nie jajeczkowala:((( wiec pani lekarz powiedziala ze skoro narazie nie chce zajsc w ciaze to nie bedziemy sztucznie stymulowac jajeczkowania. Za to dalej powinnam brac duphaston na wywoalnie okresu:((( wiec poprosilam o zamiennik tanszy i dostalam orgamentil...sama juz nie wiem co sie ze mna dzieje ,czy naparwde nie amm cie czym masrtwic czy moze powinnam...???niby badania ok, tylko czemu nie moge dostac okresu bez tabl???? nie chce ich brac, chce miec normalne cykle!!! blagam dziewczyny pomozcie...co wy o ty myslicie?jest sie czym martwic?tak naprawde to same gin (bylam u 2) nie wiedza co mi tak naprawde jest i dlaczego (chcociaz podobno duzo kobiet ma cos takiego jak ja) podobno hormony...co mam robic? pomozcie , bede wdzieczna za kazda opinie....z gory dziekuje

Autor: ewcia  06.02.2007 zgłoś

Tak jak obieclam od razu pisze wlasnie wrocilam z usg, JAk sie ciesze , dziecko zyje i rozwiaja sie prawidłowo, krwaik sie wchlonął, a torbiel utrzymuje sie ale sie troche zmniejszył, Nie moglam sie powstrzymać od łez, nogi mi drżały ze strachu, Dalej dostalam hormony, Pozdrawiam Was , aaa zapomniałalm ma być chłopczyk, bo Pani doktor stwiertdziła ze ma duzego pindolka:)

Autor: czekoladka  06.02.2007 zgłoś

ewcia co za miłe wiadomości. I już kiedyś pisałam i jeszcze raz napiszę będziesz miała dzidziusia i będziesz zdrowa. Pozdrowienia dla dużego pindolka.

Autor: Jola  06.02.2007 zgłoś

Ewciu-serdecznie ci gratuluje.bardzo dobre wieści.Mówiłam ze tak bedzie.Trzymaj sie dzielnie i dalej dbaj o siebie i maluszka. Monique-ja po dwóch tygodniach od przyjecia trafiłam na operacje i nie było problemu z L-4.Dla osób na umowie o prace nie ma żadnej karencji. Zyczę wszystkim zdrówka ,tak bardzo nam potrzebnego.

Autor: mycha  07.02.2007 zgłoś

Witam Kobietki moje Kochane!!!;) odebrałam dzisiaj wyniki CA 125 i wynik jest 24,64. Czyli hmmm w normie;) ale jeszcze wybiore się na konsultacje do lekarza. Bardzo dzięki wszystkim cudnym Paniom za wsparcie;)WSZYSTKIM ŻYCZĘ ZDRÓWKA!!!!!! PS na smutne myśli i zwątpienie polecam książke "Potęga podświadomości" Buziaki

Autor: BEATA  07.02.2007 zgłoś

Witaj EWCIU - co za radośc !!!!!!!!!!!!Bardzo się cieszę z Twoich wyników !!!!!!!!!!!!Tak bardzo nie nastawiaj się na tego pindolka,bo te bobaski lubią robic psikusy na obrazie usg , może np. tak ułożyc się pępowina , że daje obraz pindolka.GRATYLACJE EWCIU DBAJCIE O SIEBIE !!!!!!!!!!!!!

Autor: BEATA  07.02.2007 zgłoś

MYCHA- no widzisz jak nie warto martwic się na zapas ,już jedną sprawę masz wykluczoną- tę najbardziej stresującą .Do lekarza z wynikami koniecznie , napewno powinnaś powtórzyc usg. POZDRAWIAM WSZYSTKIE SYRENKI!!!!!!!!!

Autor: ewcia  07.02.2007 zgłoś

Dziekuje Wam za dobre slowa, dopiero mi nerwy puszczaja, teraz sie wezme za siebie i fasolke:) pozdrawiam WAs

Autor: Monique  07.02.2007 zgłoś

Jolu wielkie dzięki za radę,bo ja załatwiłam sobie sprawę z byłym pracodawcą który zwolnił mnie na macierzyńskim bo niby likwidacja zakładu pracy, a w rzeczywistości przepisał tylko firmę na inną osobę, mogłam założyć sprawę w sądzie o przywrócenie mnie do pracy, ale to trwałoby koło 2 lat, a tak dogadałam się z nim i dał mi umowę o pracę od 20 stycznia i pójdę na zwolnienie na 5 miesięcy a później znowu będzie mi przysługiwał wychowawczy(w końcu 6 grudnia miałam poważną operację)To tyle jego dobrej woli,dlatego zależy mi na jaknajszybszym zwolnieniu zeby mi ZUS zaczął płacić chorobowe bo terz zostaje bez kasy. Jeszcze raz wielkie dzięki za radę. Trzymajcie się cieplutko u mnie troszkę sniegu popadało :)

Autor: Joanna  07.02.2007 zgłoś

Ewciu,cieszę się że wszystko u Ciebie dobrze się układa.Dbaj o tego pindolka,swoja drogą bardzo zabawne okreslenie maluszka.Pozdrawiam cieplutko,u mnie jeszcze nie pada snieg,jest sucho ale temperatura bliska 0.

Autor: BEATA  08.02.2007 zgłoś

Mam pytanie , jestem po operacji 5 m-cy, po chemii 1 tydz.i oprócz bólów kaści i mięsni bolą mnie pachwiny głownie prawa , aż promieniuje wzdłuż nogi , węzły podobno nie sąpowiększone ,tomograf mam 19 tego,czy Ktoś też tak miał ?

Autor: czekoladka  08.02.2007 zgłoś

Beatka ja mam to do dziś. Onkolog powiedział że to bóle fantomowe, choc przedtem mnie jajnik nie bolał. Na bóle kosci cierpie do dzis i raz są mniejsze raz wieksze ale chemioterapeuta mówi że to normalne. I nie wiem czy to normalne czy nie ale żyje. I do Ewci -pindolkowej pytanie - jak Twoja skóra? Pozdrawiam śniegowo i bałwankowo.

Autor: Joanna  08.02.2007 zgłoś

Beatko,u mnie mają miejsce takie bóle w róznych częściach ciała,a to łopatka,a to gdzieś w okolicach jajników (to podobno są zrosty i to już tak będzie bolało,szczególnie na zmiany pogody),a to kolana.Kiedyś po samej chemii bolala mnie pięta ,ale to był okropny ból,że aż żle mi się chodziło.Trwało to cały miesiac,potem przeszło ,i więcej się nie powtórzyło.Mam wrazenie,ze my teraz jesteśmy przewrazliwione na punkcie wszelkich oznak chorobowych.Ale jest to chyba objaw prawidlowy po tym ,co nas spotkało.Żyjmy więc dalej.Ewciu,a właśnie,nic nie piszesz jak tam Twoje swędzenie?Pozdrawiam

Autor: BEATA  08.02.2007 zgłoś

JOANNO i CZEKOLADKO -dzieki za te słowa ,za rady .Mam taki zakręcony dzień ,że prawie zapomniałam o swich dolegliwaściach-chory mąż -wiecie co to znaczy, a tak na serio to się trochę wystraszyłam jak w ciągu pół godziny osiagnął 40,2 stopnia nie mogłam sobie poradzic z tą temperaturą.Wezwałam pogotowie dali pyralginę , ketonal zbadali ,obecnie sytuacja opanowana.Życzę dobrej nocy a ja troche poczuwam .

Autor: czekoladka  08.02.2007 zgłoś

U mojego M temp 38,9 życzę zdrowia dla Twojego M i dużo siły dla nas.

Autor: ewcia  08.02.2007 zgłoś

Smiejecie sie ze mnie:( ze pindollkowa:) Tak pani doktor powiedziala ze widac duzego pindolka:)Jak sie urodzi to bedzie kacperek:) A co do mojej skory to mi pozwolila lekarka na posmarowanie cienka warstwa mascia sterydowa elocomem i wypic wapno, załamała sie jak mnie zobaczyła z takim uczuleniem, Mam je nadal i juz musze sie z tym pogodzić, Wiecie jak mi humor sie polepszyl od razu sie lepiej czuje, jak to działa nasz psychika:( to starszne jak nie wiedziałam co mnie czeka to wszytsko mnie bolało i wmawiałm sobie ze napewno nie jest dobrze skoro mnie ciagle cos przykrego przytrafia. Wiem musze myślec pozytywnie , ale nie raz jest fajnie sie mile zaskoczyc Pozdrawiam Was buziaki

Autor: Joanna  09.02.2007 zgłoś

Ewciu ,staraj sie tak trzymać.Najwazniejsze żeby Kacperko-pindolek siedzi sobie u Ciebie w brzuszku i mu dobrze,tak ma być.Trzymaj się dzielnie

Autor: ewcia  09.02.2007 zgłoś

Ale ktoś jest bardzo mily , widac ze znieczulica nadal panuje, ale dobrze ze jednak sa osoby milo nastawione na innych, Gratuluje osobie, czytaj uwaznie to zobaczyc ze w moim przypadku jest powod do cieszenia sie, Ale mnie tutaj ktoś dobił!!!!!!

Autor: pyza  09.02.2007 zgłoś

co do wypowiedzi madziary to idz do lekarza !!!!!!!! i zmien se forum jak coś sie nie podoba !!!

Autor: czekoladka  09.02.2007 zgłoś

madziara a może powiesz kto nie doczekał sie odpowiedzi na swój post.? A może ty nie jesteś madziara tylko jakiś upierdliwiec któremu nic sie nie podoba. Czytanie forum nie jest obowiązkowe. pozdrowienia dla PYZY, EWCI BEATKI JOANNY. MONIQI.MYSZKI JOLI,KRYSI,KAROLINY LOSICZKI JO ASIAQ PAULINY I WSZYSTKICH MIŁYCH OSÓB ZAGLĄDAJĄCYCH NA TO FORUM.

Autor: czekoladka  09.02.2007 zgłoś

A madziara ZAPOMNIAłAM POZDROWIC PINDOLKA.

Autor: ewcia  09.02.2007 zgłoś

Dzieki czekoladko, normalnie w szoku bylam jak przeczytałam :( a pozdrowie pindolka :)

Autor: madziara  09.02.2007 zgłoś

"normalnie w szoku bylam...." -boze jakie zalosne.... to nie jest forum plotkarskie i towrzyskie tylko forum dla osob ktore maja problem i chca uzyskac porade...wiec jak chcecie se gadac o bzdetach to sie umowcie na kawe tak jakjuz wyzej napisalam.... do ewci: ty chyba nie wiesz czym naprawde jest znieczulica ludzka wiec nie wypowiadaj sie na ten temat....

Autor: Monique  09.02.2007 zgłoś

Qwa, że tak brzydko powiem, madziara a co to specjalistyczna poradnia onkologiczna??? Jeśli nie uzyskałaś odpowiedzi to znaczy że nikt nie zetknął się z takim problemem tutaj. Egoistką jesteś!!! oby tak dalej Madziara "Wielka Dama "tańczy" sama" to taka aluzja do Ciebie.A od pindolka to Ty się od*****., tak an marginesie masz tu linka może Ci się przyda http://www.przychodnia.pl/porady/?d=13. Ewciu, znam to określenie pindolka mi też tak lekarz mówił, a mam 2 synów więc określenie nei jest mi obce :D Pozdrawiam Was wszystkie i trzymajcie się cieplutko

Autor: Monique  09.02.2007 zgłoś

A tak nawiasem do madziary jeszcze: to forum o osobach które mają coś wspólnego z rakiem jajnika,wymiana doświadczeń i życie codzienne takich osób, a Tobie jest potrzebna porada , ale psychiatry , ale to już inne forum :) Ale mi laska ciśnienie podniosła :P

Autor: ewcia  09.02.2007 zgłoś

Ja pierdziele a mi tez Madziara ty masz nasran..... chyba, nie chce mi sie pisac bo zal mi ciebie, Psychiatryka moge załatwic mam znajomości!!!!! moze gratis przyjmie

Autor: pyza  09.02.2007 zgłoś

skąd ta madziara sie urwałaś z choinki ? czy z kosmosu?, chyba to drugie.... moge napisac essej o znieczulicy jak chcesz, potwierdza sie słowa....

Autor: ewcia  09.02.2007 zgłoś

Koniec tematu po co to nam!!!!!!!!!!! szkoda nerwów:)

Autor: Joanna  09.02.2007 zgłoś

Jesli wczesniejsza Magda a teraz Madziara nie doczekałaś sie od nas porady to po prostu oznacza,że zadna z nas nie miała takich doswiadczeń.Nie trzeba tutaj uzywać takiego wulgarnego słownictwa.My,czyli osoby,które się tutaj spotykaja,mamy niestety bardzo przykre przejscia za sobą.Powinnaś to zrozumieć,że nie zawsze rozmawia sie tylko o chorobie.Rozmowy o życiu,czy szczere zainteresownie maluszkiem,wcale nie jest głupie,dla mnie jest wlaśnie poczuciem,że się zyje normalnie.Jak nie chcesz tutaj zaglądać,to nie zaglądaj.My potrafimy się cieszyc drobiazgami,takimi które ciebie śmieszą (to że pada śnieg)i siebie nawzajem rozumiemy.Idz do trzeciego ginekologa ,może w końcu trafisz na takiego,który rozpozna co ci jest.I poszukaj sobie innego forum ,a jest ich w internecie mnóstwo.

Autor: Jola  09.02.2007 zgłoś

Ewcia-masz racje-koniec tematu. My wszystkie odwiedzające to forum wiemy ile zdrowia i nerwów kosztowała cię ta b. dobra wiadomość o Pindolku.A Madziara chyba pomyliła sobie forum.Kazda z nas ma problemy zdrowotne.jedne w łagodnej postaci inne jak ja złośliwe.Wszystkie się wspieramy i oby tak było dalej.A wiadomość o tym ze Pindolek jest na swoim miejscu napewno ucieszyła nas wszystkie.Całuski i usciski dla was obojga po raz drugi i pozdrowienia dla wszystkich dziewcząt odwiedzających to forum.

Autor: Jola  09.02.2007 zgłoś

Monique-zapomniałam ,sprawdź czy masz aktualne badania lekarskie do przyjęcia do pracy.one są ważne chyba dwa lata.Żeby pracodawca nie miał problemów.Ajak nie to trzeba to załatwić bo ZUS moze nasłać kontrol,tak było w moim przypadku.Ale chorowałam 6-m-cy.teraz jestem na rencie Uściski dla wszystkich

Autor: madziara  09.02.2007 zgłoś

do joanny i joli : ok rozumiem , jesli urazilam to przepraszam, przeczytalam to co napisalyscie i rzeczywiscie moze troche przesadzilam.zycze zdrowia na dalsze zycie! do ewci, monique i pyzy: akurat zyje w jak najbardzej realnym swiecie, co do psychiatry to pomylilyscie adres, akurat jestem na 4 roku wiec jedyna osoba tutaj ktora moglaby was zaprosic na terapie jestem ja ....a jesli moje posty podnosza wam cisnienie to widze bardzo malo wam trzeba ...

Autor: BEATA  09.02.2007 zgłoś

Temat MADZIARY omijam , bo jak Ewcia powiedziała - koniec ,szkoda nerwów. DO JOLI- napisz mi jak było na komisji , czy nie chcieli Ci dac najpierw świadczenia rehab.takiego na rok i takie niedyskretne pytanie -ile kasy jest na rencie.P ytam o to ponieważ ja kończę zwolnienie 20.marca i czekam na komisję . W poz. Autor :podaję mojego maila jakbyś chciała ,na gg nie zawsze mam czas .Dzieki Jolu. POZDRAWIAM WSZYSTKICH I CIEBIE MADZIARA TEŻ!!!!

Autor: ewcia  09.02.2007 zgłoś

madziara daj spokój podajmy se ręke i po co to jakies aluzje czy klocic o jakies pierdy, ja swoje tez przezyzlam gdybys wiedziala to moze bys zmienila zdanie, wiesz ja tez naleze do tego forum co ma guza z komorkami rakowymi , oprocz tego mialam jeszcze niedawno krwiaka i udalo mi zasjc w ciaze gdzie lekarze powiedzieli ze nie ma szans udalo sie dlatego ciesze sie i pisze o tym, ale w sumie nie wiem po co sie tłumacze . Nie jestem osoba ktora sie kłoci, powinnismy razem sie wspierac, I wlasnie znalazłam te forum i osoby ktore mnie wspierały cieplymi słowami, gdzie ja juz myslalam ze nie mam szans na zycie szczesliwe

Autor: BEATA  09.02.2007 zgłoś

EWCIU - ty już najmniej powinnaś przejmowac się takimi piedołami kto co powie , czy się komus podoba czy nie TY MASZ SIE NIE DENERWOWAC I PISAC DO NAS O SOBIE I PINDOLKU !!!

Autor: Jola  09.02.2007 zgłoś

Beato -napisz adres e-mail na gg 6627664 lub się odezwij-bo tu n ie ma twojego adresu(chyba ze ja nie umiem otworzyć) pozdrawiam

Autor: BEATA  09.02.2007 zgłoś

JOLU - mój mail :bebejapa@interia.pl gg:5788532

Autor:  09.02.2007 zgłoś

Podaje reke na zgode i przepraszam za moj atak na was... wstyd mi niemilosiernie:(((jeszcze raz przepraszam i prosze o wybaczenie...3maj cie sie i badzcie dzielne!!!

Autor: Krystyna  09.02.2007 zgłoś

WITAJCIE .................. wybaczcie mi , miałam napisać o czym innym , ale jak poczytałam ,,MADZIARĘ".....zrobiło mi się niedobrze. prosicie żeby ominąć ten temat( nic gorszego)......tym samym dajecie /dajemy jej prawo do obrażania ludzi. tak....tak..... madziara , zachowałaś sie tak obrzydliwie ze szkoda słów. DO MADZIOARY-----Dziwisz się ze podniosłaś tylu kobietom ciśnienie. nic dziwnego. należy ci się pożądny kop w DUPĘ. Na poczatku miałam wrażenie ze to facet pisze......ale cóż, niektóre kobiety potrafią być chyba równie podłe jak niektórzy faceci.( przepraszam tych porządnych mężczyzn) MIMO TWOJEGO ŻAŁOSNEGO,,,,,przepraszam ,,,,, powiem krótko ------jesteś sama żałosna. i to wszystko co miałam do madziary. A teraz Ewcia -----trzymam kciuki za pindolka słodkie określenie. Trzymajcie się dziewczyny miałam pisac o czymś ale wiem że jak napisze to mnie pożrecie żywcem...........BOJĘ SIĘ POZDRAWIAM WAS WSZYSTKIE miło mi się zrobiło że pamietacie ze tu byłam i cioś tam kiedyś nabazgroliłam . ale poczułam dużą ulge po Waszych wypowiedziach. całuski dla wszystkich Krystyna

Autor: madziara  09.02.2007 zgłoś

podaje reke na zgode i przepraszam Was za moj atak....wstyd mi niemilosiernie:(((((przepraszam i prosze o wybaczenie....3majcie sie i badzcie dzielne!!!

Autor: Krystyna  09.02.2007 zgłoś

Widzę ze w czasie pisania madziara zbiegły się nasze wypowiedzi ,, potraktuj to jako dodatek przed .........twoim postem a nie jako odpowiedż

Autor: BEATA  09.02.2007 zgłoś

Krystyna- nie pożremy cię ,ale jesteśmy ciekawe o co chodzi - jak już zaczęłaś to skończ temat .

Autor: Joanna  09.02.2007 zgłoś

Krysiu,czasami jak coś człowieka gryzie,to lepiej to z siebie wyrzucić.Pozdrawiam wszystkie papa

Autor: Krystyna  09.02.2007 zgłoś

No dobrze ---------tylko please........Beata (obiecałaś):-)))))) , a wiec po waszych wypowiedziach o markerach , wynikach itp. zrobiło mi się tak błogo i słodko ( poczułam się taka ,,zdrowa"), że zrobiłam wszystkie zalecane wyniki jakie onkolog mi zleciła włącznie z badaniem jelit ..( chyba kolonoskopia , tak to się nazywa)......brrrrrrr....obrzydliwe badanie tak swoją drogą . Że nie poszłam z wynikami do kontroli.pomyślałam sobie że tylko jestem przecież genetycznie obciażona.Jak wyniki w normie to super. Teraz trzęsę tyłkiem bo miesiączka nie przychodzi. bóle jakieś dziwne się pojawiają w podbrzuszu :-(((((( chyba trzeba się tym zająć , ale znów się boje jak diabli . tak jak wówczas kiedy do was pisałam po markerze. Szczerze mówiąc tylko Wam kochane o tym pisze. Nie mam osoby z którą mogłabym spokojnie porozmawiać o tym. Wy mnie rozumiecie .......zresztą jesteście podporą dla większego grona kobiet. Pozdrawiam Was gorąco Krystyna

Autor: Joanna  09.02.2007 zgłoś

Krysiu,same markery o niczym jeszcze nie świadczą.Nie można zaraz mysleć w ciemnych kolorach.

Autor: Joanna  09.02.2007 zgłoś

A jeśli mogę zadać pytanie to w jakim jesteś wieku?

Autor: Krystyna  09.02.2007 zgłoś

jeszcze 42. ale niestety 3 marca będzie roczek do przodu............. boję się obie moje babki i mama (w kwietniu będzie 2 lata jak zmarła w wieku 62 lat),zmarły na raka narządów kobiecych. A ja jestem/byłam jedyną wnuczką , reszta to same chłopaczyska :-) Lekarzee mówią ze jestem obciążona genetycznie , ja i moja córka która z kolei też powiedziano mi jest obciążona tym potwornym skorupiakiem :-(, a już ma problemy ginekologiczne . Miała nadżerkę wrodzoną , 3 razy już zamrażaną . nie wiem jak teraz będzie jak przyjedzie na badania.

Autor: Joanna  09.02.2007 zgłoś

A miałaś robione badania genetyczne?

Autor: Krystyna  09.02.2007 zgłoś

tak......... i właśnie po tych badaniach skierowano mnie na inne badania. Ja jadę na jednym jajniku, w wieku 24 lat miałam usunięty jajnik z jajowodem. Byłam 2 razy w sanatorium i do tej pory był na razie spokój ...........

Autor: Krystyna  09.02.2007 zgłoś

jestem obciążona genem o ile dobrze pamiętam BRCA 1

Autor:  09.02.2007 zgłoś

gen BRCA jest odpowiedzialny m.inn.....za jelita, jajniki, piersi i chyba coś tam jeszcze ale nie zagłębiałam się w tym tak dokładnie

Autor: BEATA  10.02.2007 zgłoś

KRYSIA-jesteś w najlepszej sytuacji ,że możesz wyjśc na przeciw temu skorupiakowi i bardzo dobrze ,że zrobiłaś te bad.genetyczne naprawdę ktoś mądry tobą pokierował.Ale Krysiu kochana badań nie chowa się do szuflady tylko zasuwaj teraz z nimi do lakarza tym bardziej ,że coś ci dolega. Ja też mam 42 lata. POZDRAWIAM WSZYSTKIE DZIEWCZYNY Z ZAŚNIEŻONEJ ŁODZI!!

Autor: ewcia  10.02.2007 zgłoś

Ale zrobiło sie fajnie dużo osób sie pojawiło, Krystynko bedzie dobrze ja narzie nie mysle o moi guzie, i podwyzszonych markerach dobrze ze dzidzia w tym czasie przyszlal . bo bym fisia dostała

Autor: Joanna  10.02.2007 zgłoś

Krysiu,to faktycznie masz problem.Mam nadzieję,że szybko to wszystko wyjaśnisz.Tylko nie odpuszczaj .Gdyby dało sie cofnąć czas to ja też inaczej bym postepowała.Mieszkając w niewielkiej miejscowości,gdzie lekarz gin.posiadajacy w gab. usg to rzadkość,nawt nie pomyslałam aby upominać się o usg np.dopochwowe o zwykłym nie wspominając.Efekt jaki to dało odczułam boleśnie ,no ale cóż czasu sie nie cofnie.Teraz każdej kobiecie,gdy temat rozmowy schodzi na problemy gin.,mówię aby szukała takiego lekarza który robi takie badania.Dzisiaj to przecież podstawa.Tylko ten sprzęt to też w większosci jest z zachodniego demobilu.Czasem chyba lekarze w nim widza tylko to co chca zobaczyć.Lekarz,który mi robił pierwsze usg pomylił guza pecherza moczowego z guzem jajnika.Nie wiem czy to jest tak do siebie podobne,czy lekarz nie miał pojecia o tym co widzi (to juz nie pierwsza jego diagnoza)Zawsze jednak na końcu jest pacjent i on zbiera żniwo wszelkich pomyłek.Krysiu,pisałam o tym juz kiedyś.Czytałam ,że jest jakieś badanie chyba Dopplera.Bada sie przepływ krwi przez naczynia krwionosne,dochodzace do jajnika.Na podstawie tego badania wykrywa się wszelkie nieprawidłowości w jego pracy.Prze wczesnych wykryciach raka jajnika to przecież podstawa.Tylko nikt tego nie mówi.

Autor: BEATA  10.02.2007 zgłoś

Joanna ma rację - profilaktyka to podstawa , ale jakiemu lekarzowi POZ sie chce kierowac na specjalistyczne badania - zawsze jest śpiewka -brak funduszy,a nas to powinno gie obchodzic.Ja do pewnego czasu robiłam sama z własnej inicjatywy usg dopochwowe i zawsze było ok. jednego roku nie zrobiłam i wyszedł "kwiatek", a mało tego 2 wrzesnia byłam u gina.i też było "ok" , a 21 września znalazłam sie na stole operacyjnym i wielkie bum- rak III stopnia.Tylko mozna się załamac. Ja tez jak Joanna mówię kazdej kobiecie , aby nie liczyła na gina tylko sama sobie fundowała usg dopochwowe.Gdyby mozna było cofnąc czas dla nas wszystkich....................

Autor: Joanna  10.02.2007 zgłoś

Beatko,mówi sie trudno.......Trzeba walczyć,mamy dla kogo żyć,jesteśmy naszym najbliższym potrzebne.To jest najwazniejszy argument aby trwać w tej wlce ile tylko starczy sił.Oby im nam wszystkim zawsze wystarczyło.Statystyki sobie ,a zycie sobie,nie wolno nigdy kierować sie statystykami.Dla nas ma być zawsze poczucie,ze szklanka jest w połowie pełna,a nie że jest w połowie pusta.Czyli optymizm mimo wszystko,pozdrawiam

Autor: czekoladka  10.02.2007 zgłoś

Krysia to że jesteś obciążona genetycznie to przecież nie znaczy że musisz zachorować. A jak wiesz o takim czymś to brać byka za rogi dopóki czas. A mnie "gin fachowiec" wykrył ciążę pozamaciczną. Dobrze że poszłam do drugiego. Krysia a może brak miesiączki to z innego powodu? I będzie drugi pindolek?

Autor: Krystyna  10.02.2007 zgłoś

haha......pindolek , dobre sobie hahahaha......jestem szczęśliwa że mogłam jedno urodzić, i to na dodatek w 7 m-cu ciąży .....wczesniak 1590gr....( rozwarcie było w 5 m-cu ciąży na 2 cm..).dobrze że to dziewczynka .....powiedziano mi że chłopiec by nie przeżył takiej wagi. Za każdym razem gdy szłam do lekarza nowego to pierwsze pytanie było ,,czy ma Pani dzieci?" Po tych operacjach to nie miałam szans na drugie dziecko......kazano mi się cieszyć tym jednym .....i zadbać o siebie . Jestem szczęśliwa że mam jedno . A dałabym wiele żeby był i pindolek :-)))))))) POZDRAWIAM WSZYSTKIE SERDECZNIE

Autor: BEATA  11.02.2007 zgłoś

Joanno - dziekuje za te słowa otuchy , bardzo ładnie to napisałaś już parę raży wracałam do tej wypowiedzi . Pozdrawiam Wszystkich świątecznie niedzielnie - dzisiaj w kaściele obchodzony jest Światowy Dzień Chorych , chociaż nie byłam bo nie bardzo mam jeszcze siły to pomodliłam się w domu , o łaski dla nas Wszystkich.

Autor: Joanna  11.02.2007 zgłoś

Beatko,ja byłam .Pozdrawiam

Autor: Krystyna  11.02.2007 zgłoś

MOJE DROGIE ....................z tego co się zoriętowałam to jestem chyba w najlepszym położeniu wobec waszych problemów. Ubolewam nad naszym wspólnym zdrowiem .....łączy nas tak wiele. Ale mam nadzieję ze nie macie nic przeciwko temu abym raz na jakiś czas cos tam napisała i wypłakała na wasze ramię ( choć przyznam że sama nie wiem czy to dobre ).......przecież macie więcej na głowie problemów niż ja. CAŁUJĘ WSZYSTKIE SERDECZNIE ŻYCZĘ DUŻO ZDROWIA POZDRAWIAM

Autor: Joanna  11.02.2007 zgłoś

Krysiu,osobiscie nie mam nic przeciwko temu.Chyba sama widzisz,ze niepotrzebnie się wzbużyłaś na poczatku.Każdy,kto tutaj zagląda jest miło widziany.Zawsze po babsku mozna przecież poplotkować o zyciu,niezależnie jakiego typu jest forum.Ciekawa jestem jak u Ciebie wyjaśni się sprawa Twoich dolegliwości.Mam nadzieję,że wszystko się poukłada i będzie ok.Pozdrawiam serdecznie

Autor: Krystyna  11.02.2007 zgłoś

Witaj Joasiu, na pewno dam znać .......odczekam kilka dni ............jak nic się nie zmieni pędzę do gin.... A co do wzburzenia --- to naprawdę poruszyło mnie to do bólu, może zbyt ostro zareagowałam- przepraszam , ale domyślam się co poczuła Ewcia . a tak swoją drogą to kiedy Ewcia ma termin rozwiązania ............. bo chyba przeoczyłam albo nie doczytałam. POZDRAWIAM DZIEWCZYNY TRZYMAM KCIUKI ZA WSZYSTKIE BABKI :-))))))) postaram się rozweselać towarzystwo.........no chyba że mnie pogonicie hahahahahaha buziaki

Autor: ewcia  11.02.2007 zgłoś

jezeli o mnie mowa to jezeli wszytko sie ulozy, guz mi nie zaszkodzi z komorkami rakowymi i bedzie wszytko dobrze, to termin porodu mam 17 sierpnia, chyba ze ta głupia endometrioza bedzie przeciwko mnie, :( pozdrawiam WAs.

Autor: czekoladka  11.02.2007 zgłoś

Witam Krysiu pisz i zaglądaj do nas. W gromadzie rażniej. Pozdrawiam

Autor: Krystyna  12.02.2007 zgłoś

Witajcie kobietki :-)))))) MIŁEGO I WESOŁEGO PONIEDZIAŁKU życzę wszystkim......... Ewcia ....nic nie przeszkodzi i wszystko się dobrze ułoży , wierzę w to z całego serca, trzymam mocno kciuki .......... zmykam i biorę się za prace .......bo trzeba co nieco porobić . pozdrawiam Krystyna

Autor: Monique  12.02.2007 zgłoś

Ewciu ja urodziłam 16 sierpnia w zeszłym roku i tez miałam raka, nie zaszkodził mojej córeczce choć urodziła sie z waga 2200 jest wszystko w porządku i u Ciebie też tak będzie :) Dbaj o siebie i maleństwo, a o reszcie straj się teraz nie myśleć, bo nerwy bardziej szkodzą dziecku niz cokolwiek innego.Napewno będzie dobrze Caluski dla Was :)

Autor: ewcia  12.02.2007 zgłoś

Ja mam nadzieje ze raka nie ma , bo niby lejarze twierdza ze przy endometriozie markery są podwyższone za 3 mieisace bede miala badane to zobaczymy,

Autor: Krystyna  12.02.2007 zgłoś

jestem więcej niż pewna że nieeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeee ma skorupiaka . Trzymam mocno kciuki na obie ręce. pozdrawiam

Autor: Joanna  12.02.2007 zgłoś

Krysiu,bardzo sie cieszę i trzymam kciuki,pozdrawiam

Autor: BEATA  12.02.2007 zgłoś

Ewciu przy endometrozie markery są podwyższone napewno , organizm wychwytuje ją jako obce komórki i to dlatego ,także spokojnie nie denerwuj się wiesz jak to jest teraz ważne dla Ciebie i dziecka.Pozdrawiam WSZYSTKICH !!!

Autor: czekoladka  13.02.2007 zgłoś

Hej a co tu tak pusto?! Czyżby wszystkie dziewczyny szykowały sie na walentynkowe święto???

Autor: Joanna  14.02.2007 zgłoś

No właśnie,Ciebie też dawno tutaj nie było.Miło,ze zajrzałaś.Jak tam wnuczek?

Autor: losiczka  14.02.2007 zgłoś

Witam was moje ukochane!!!! jak bardzo sie ciesze ze w koncu moge napisac do was!!!! mialam awarie kompa,pozniej bylam tydzien na nartach,od niedzieli walcze z goraczka,a od wczoraj walcze z kompem no i sie udalo.Jestem dumna z siebie!!!Jestem!!! wzielam dzis wolne bo mam gila do pasa i troche kiepsko by sie pracowalo w dodatku ta goraczka,nieduza 38 ale telepie,ale jutro juz musze leciec do roboty,no niewiem....Kochane jak bylo mi super na nartach,bylam w Bukowinie ale jezdzilam w Bialce na Kotelnicy i w Malym Cichym,bylismy tez na Slowacji wypluskac sie w wodach termalnych i cos mi sie wydaje ze tu jest powod mojego stanu,no i w dodatku po 3 godzinnej kapieli przeczytalam ze osoby z problemami z krazeniem nie moga kozystac!!! slabo!!! a ja myslalam ze jak najbardziej.........Beatko,niemoge jeszcze odebrac poczty,cos zle zainstalowalam ale kolega ma dzis przyjechac z pomoca!!! no i prosze jeszcze raz o numer gg bo pokasowalo mi sie,mam nadzieje ze juz dobrze sie czujesz? kiedy masz jakas kontrol? tomografie??Pamietaj ze wszystko bedzie ok? mowil cos Gawrychowski jak cie wypisywal??...Ewciu!!! jestes dzielna!!!!! jestes przykladem ze cuda sie zdarzaja!! jestem z toba calym sercem!!! napewno bedzie pindolek albo pindolka :-))))) Nie poddawaj sie!!!!! Joanno nieznam tych farb ale kazda profesjonalna firma ma farby zwane " polfarbami" sa bez amoniaku,sama uzywam takiej bo twierdze ze jeszcze za wczeznie na chemie,zreszta szkoda, jezeli klientka niema siwych wlosow albo ma ich niewiele to zawsze proponuje polfarbke,dodaja one polysku,wlosy wygladaja na zdrowsze... popytaj w salonach.Warto zaplacic a naprawde zobaczysz roznice. Ja jak zwykle sie rozpisalam.Buzka!!!

Autor: Krystyna  14.02.2007 zgłoś

KOCHANE.....................wszystkiego najlepszego w dniu Świętego Walentego......... życzę ze szczerego serca radości i dużo miłości .........ale ponad wszystko DUŻO ......BARDZO DUŻO ZDROWIA....... ( chciałam wkleić jakiegoś ładnego walentynka .....ale chyba nie można tu nic wklejać - szkoda ) pozdrawiam gorąco

Autor: Joanna  14.02.2007 zgłoś

Losiczko,to ładnie poszalałaś na tych nartach.Ale to dobrze.Oznacz to nic innego tylko ŻYCIE.Dzięki za informacje o farbach.U mnie na głowie to po chorobie przybyło siwych włosów,a że jestem bardzo ciemna brunetka to chciałam je zamaskować.Uzywam tylko szamponu koloryzującego Palet.A te półfarby to jakich firm mam szukać.Wiesz nie chodzi o cenę ,mają być dobre.Ty jesteś fachowcem w tej kwestii ,więc poradż.Połykaj sobie trochę prewenticu,albo iskialu to Ci szybciej przejdzie,ponieważ podbuduje odporność.Krysiu ,dzięki za życzenia.Zdrówko jest nam wszystkim potrzebne.

Autor: BEATA  14.02.2007 zgłoś

Witam w dniu św.Walentego , serduszka już napewno rozdane. LOSICZKO - fajnie , że już wróciłaś widac , że masz wrazeń całą moc no i dobrze tak trzymaj.Z dr Gawrychowskim nie widziałam się przy wypisie poniewaz ja wychodziłam w sobotę i go nie było w szpitalu. Ale w piątek z nim rozmawiałam , że chciałabym do niego trafiac na kontrole .Tomograf mam 19 tego , a kontrol 23go. denerwuję się jak diabli.Podaję Ci moje gg: 5788532 . Jak nie dojdą te fotki to wyślę Ci jeszcze raz jak już uporasz się z tym kompem. POZDROWIENIA DLA WSZYSTKICH!!!!

Autor: Jola  14.02.2007 zgłoś

Witam w dniu św.Walentego-dużo zdrowia, miłości i aby wasze życie było wypełnione tylko radosnymi chwilami. Losiczko-podobno jesteś ekspertem od włosów,czym pokryc siwe włosy,krótkie jeszcze i szkoda je potraktować farbą,(po chemii bardzo posiwiałam),nakładałam jakiś szampon koloryzujący . Dziś miałam USG-wynik jest dobry,a jutro odbieram CA 125-trzymajcie dziewczyny kciuki, Pozdrowienia i uściski w tym całuśnym dniu!!!!!!!!!!!

Autor: losiczka  14.02.2007 zgłoś

Beatko nie denerwoj sie,prosze,mysl pozytywnie,staraj sie nie myslec sie o nadchodzacych badaniach ja tak robie tyle ze musze ciagle wymyslac jakies zajecia zeby wlasnie nie myslec.Joanno Palet to najgorszy szajs,kazdy Ci to powie,trodno pozniej z tym cos zrobic tak sie wzera,pomiomo ze to szampon,a zmywa sie wolniej niz farba.Ja moge polecic Ci polfarby profesjinalne np.loreal,wella czy golldwel ja pracuje na keune a to juz napewno nic wam nie mowi.Zalezy z kad jestes bo sa miasta w ktorych sa salony ktore pracuja na naszej firmie,moj szef jest dystrybutorem.Beatka bez problemu by mogla zafarbowac nasza "semi" bo w Lodzi sa dwa zaklady.Oczywiscie musicie to zrobic w salonie bo kupic niemozna chociaz sa hurtownie fryzjerskie ktore sprzedaja zwyklemu klientowi .Plfarby nie kryja 100 procent siwych wlosow!! do jakies 30 procent no i zalezy od ich struktory.Ale jestem padnieta.Juz lepiej sie czuje.Dobranoc kochane...:-)))))))

Autor: Krystyna  14.02.2007 zgłoś

Jolu .............. trzymam bardzo mocno kciuki za jutrzejsze wyniki ................ pozdrawiam Krystyna

Autor: BEATA  15.02.2007 zgłoś

HEJ DZIEWCZYNY !!!! kupcie dzisiaj furę pączków "powiedział Bartek , że dzisiaj tłusty czwartek" !!!!!!!!!!!!!!! Jola - trymam kciuki - wyniki napewno będą ok. nie może byc inaczej.

Autor: Krystyna  15.02.2007 zgłoś

no tak tłusty .............. tylko co zrobic potem z tymi kaloriami hahahahha...........pożarłam juz 2 i jeszcze 1 czeka na mnie ...............po wczorajszych słodkościach serduchach to bokiem patrzę już na pączki ............... no ale cóż tradycji musi stać się zadość....... SMACZNIUTKIEGO TŁUSTEGO CZWARTECZKU ŻYCZĘ ....... a jutro od rana gimnastyka na całego ...... pozdrawiam Was kochane gorąco

Autor: Jola  15.02.2007 zgłoś

Dziewczyny- CA 125 spadło na -5,5% HURA!!!!!!!! to chyba po tych ziołach od Bonifratów i kaszce o orkiszu. Joanno i Ireno pijcie te zioła to pomaga ,wam też pomoże, Smacznych pączków-oczywiście,i dużo zdrowia, Pozdrawiam wszystkich

Autor: Krystyna  15.02.2007 zgłoś

Jolu .......wielkie gratulacje ........oby więcej takich wiadomosci miłych można było przeczytać . ciesze się bardzo jak wraca zdrówko ...........powodzenia pozdrawiam

Autor: Joanna  15.02.2007 zgłoś

Jolu,sczerze się ucieszyłam,że u Ciebie takie wyniki.Oby u nas wszystkich już zawsze tylko dobre wiadomości tego typu było słychać.Ja mam badanie kontrolne na początku marca.Losiczko ,mieszkam w małej miejscowości,więc nie mam takich szerokich możliwości.Jesli mozesz,to podaj mi swoje gg.Pozdrawiam

Autor: czekoladka  15.02.2007 zgłoś

Jak to miło czytać dobre wieści. Jolu tak trzymać! Ja dzis zaliczyłam dwa i pół pączka i kieliszek koniaku ale podobno w tłusty czwartek sie nic nie liczy. Joanno juz jestem bez wnusia bo pojechał do Taty do Anglii. Pozdrawaim mocno Was wszystkie.

Autor: Joanna  15.02.2007 zgłoś

Czekoladko,nie mogę Ciebie uchwycić na gg.Ja też zaliczyłam kilka pączków i kawałek tortu i szampana.dzisiaj są urodziny mojej córki (19) pozdrawiam

Autor: Krystyna  15.02.2007 zgłoś

Proszę przekazać córci najlepsze życzenia urodzinowe ....sto lat....sto lat....sto lat.... niech żyje żyje nam.....:-)))))) pozdrawiam

Autor: losiczka  15.02.2007 zgłoś

Czesc dziewczynki!! ja zjadlam 3 paczki i mam wyzuty sumienia. Dobrze ze konczy sie juz ten dzien i niemam juz paczkow w domu:-))))Zycze wam wszystkim duuuuuuuuzo zdrowka!!! Joanna moje gg 5121479

Autor: Joanna  15.02.2007 zgłoś

Krysiu,dziekuję Ci bardzo-przekazałam jej i powidziałam,ze są to życzenia od pani,ktora poznałam na kafeterii.Ona teraz żyje już przygotowaniami do matury,Ja staram się podtrzymywać ja na duchu.W glębi serca też juz mysle jak to bedzie.Losiczko,ta firma KEUNE jest miz nana.Moja fryzjerka dała mi własnie kilka dni temu taki mały katalog produktów tej firmy.Tylko tam nic nie pisze o tych rzeczach do kolorowania.Ta fryzjerka dopiero od niedawna zaczęła to prowadzić.czy Twoim zdaniem sa to dobre rzeczy?Wiesz chcę tym moim włosom teraz dogadzać.szkoda ,że mieszkam tak daleko od warszawy,mam bliziutko za to do Berlina.

Autor: czekoladka  15.02.2007 zgłoś

Najlepsze zyczenia dla 19 latki Niech wszystko czego sie dotkniesz stanie się pomocne w spełnieniu Twoich marzeń, a każda najdrobniejsza nawet czynnosć przybliży Ciebie do bycia najszczęśliwszą i najbardziej uśmiechniętą osobą spośród wszystkich ludzi. Życzy wirtualna Ciocia .

Autor: Joanna  15.02.2007 zgłoś

Czekoladko,dziekuje w imieniu córki.Wiecie co,dzisiaj sobie tak pomyślałam,ze te 19 lat preleciało nawet nie wiem kiedy.Takie "to " było malutki ,jak sie urodziło ,tylko 2,5 kg.Bałam sie ja brac na ręce,taka była malutka....Te wspomnienia trochę mnie rozrzewnił.Pomyślałam sobie,że chciałabym być przy niej obecna jeszcze dłuuuuugooooooo.Zresztą,każda z nas ma pewnie podobne życzenie,aby być la swoich bliskich jak najdłuzej.Chciałabym aby to pragnienie nam wszystkim się spełniło.

Autor: BEATA  16.02.2007 zgłoś

Tak Joanno wispmnienia są wspaniałe i tylko żal , że to nasze życie tak się pokręciło,ale musimy robic wszystko aby jak pisałaś byc z naszymi bliskimi jak najdłużej . Pozdrawiam wirtualną ciocię !!!

Autor: czekoladka  16.02.2007 zgłoś

Wirtualna ciocia jedzie dziś do swojego Taty. Więc zyczę szalonej ostatniej soboty karnawału. Buziaki

Autor: Krystyna  16.02.2007 zgłoś

Witajcie dziewczyny. chciałam poznać waszą opinię ...... na temat.....szczepienia. postanowiłam zaszczepić córcię przeciwko zakażeniom wirusem HPV ( t.j.przeciwko rakowi szyjki macicy) szczepionka o nazwie SILGARD . jestem niespokojna o jej przyszłość zdrowotną .Chciałabym uniknąć jej i przyszłej rodzinie bólu i trosk. Dręczyło mnie to już od dawna jak tylko poczytałam o tej szczepionce, rozmwiałam o tym z ginekologiem .......powiedział ze poleca jak najbardziej, i jest to wskazane każdej kobiecie bez względu na uwarunkowania genetyczne. Doczytałam że szczepi się już dziewczęta w wieku 9 lat Ciekawa jestem co o tym sądzicie . pozdrawiam

Autor: mycha  16.02.2007 zgłoś

Witajcie moje Kobietki Kochane!!!;)Betako, Czekoladko byłam u lekarza z moimi wynikami Ca125. Lekarz spojrzał tylko na kartkę i powiedział: " Super! Do zobaczenia w maju!" ( po kuracji hormonalnej, która ma spowodować zmniejszenie powiększonego jajnika i wchłonięcie torbiela) Nawet jie zapytał jak się czuje;( A mnie tam cały czas boli. I nie wiem czy ma boleć, czy nie ma boleć. Czy to dobrze? Czy to źle;( Nikt mi takich informacji nie udzielil, aj się martwie.Bo czuje tam w tym jajniczku jakieś skurcze i dyskomfort.I zamiast normalnie funkcjonować to ja się boje;( Moje Kochane czy mogłybście mi coś napisać?Czy, któraś z Pań miała podobny przypadek?? Gorąco Pozdrawiam i życzę zdrówka;***!!!!!!!!!!

Autor: Joanna  16.02.2007 zgłoś

Krysiu,to czy zaszczepic czy nie ,w tym przypadku jest bardzo truno podjać decyzję i wcale się nie dziwię.Czytałam o tej szczepionce,pisza o niej bardzo dużo.Koszt zaszczepienia to 1500 zł.Z tego co zrozumiałam to nie uodparnia ona na wszystkie rodzaje wirusa brodawczaka.Poza tym nie uodparnia na całe zycie tylko podobno na okres 5 lat.Wez pod uwagę też fakt ,że wielu lekarzy (nie mówię że wszyscy)jest promowanych przez firmy farmaceutyczne aby rozpowszechniać jakieś leki.Mają z tego tytułu pewnie korzysci,nie dziw sie więc ,że tak namawiają.Poza tym jakie są konsekwencję takiego zabezpieczenia,przecież to nie istnieje na rynku długo-co paacjentki wiedza o objawach ubocznych.Pisze sie tylko o pozytywach.Ja osobiście odbieram tę reklamę jako czysty biznes.Ciekawe czy lekarze sami też szcepiąswoje córki?Poza tym firmy farmaceutyczne wiedzą o tym,ze odpowiednia reklama to są potem olbrzymie zyski.Tym bardziej,że w grę wchodzi ludzkie życie.

Autor: BEATA  16.02.2007 zgłoś

mycha - bardzo dobrze , że wyniki są ok.Niepokojące jest to ,że nadal cie boli i uważam , że powinnaś zasięgnąc porady jeszcze innego gina. Czasami spojrzenie innego lekarza jest dobre moze inny lepiej pomoże lub potwirdzi się to samo wtedy będziesz spokojniejsza .Trzymaj się !

Autor: czekoladka  19.02.2007 zgłoś

Witam A moje Panie odsypiaja szalenstwa " ostatniej soboty karnawału' i dlatego tu tak pusto? Miłego nowego tygodnia.

Autor: Joanna  19.02.2007 zgłoś

Przecież musiały "zrzucić"to co sie najadły w tłusty czwartek.Czekoladko ,co u Ciebie?Odezwij sie na e-mail.Pozdrawiam wzystkie

Autor: losiczka  19.02.2007 zgłoś

Czesc malutkie?? Joanno czy to ty pisalas na gg? mnie mozna zlapac tylko w godzinach wieczornych,po pracy,dobijam sie po calym dniu przy kompie.Ja prcuje na tych kosmetykach 8 lat,i takjak pisalam moj szef jest dystrybutorem wiec u nas odbywaja sie wszelkie szkolenia zwiazane z praca na tej firmie i wiemy o niej wszystko jakby fryzjerka miala jakies problemy niech pyta, moze zadzwonic do nas,do mnie.Te polfarba o ktorych pisalam nazywa sie "semi" naprawde polecam!!!!! jest super.Krysiu ja tez ciesze sie ze wchodza szczepionki na tego smiecia ale czy ktos moze mi wytlumaczyc dlaczego tylko na szyjki macicy?? a co z reszta???!!!! i przeraza mnie jej cena,w dotatku trzeba ja powtarzac.Joanna ma racje lepiej przeczekac ten pierwszy moment,niech sprawdza czy to cos dziala,czytalam ze maja z czasem ja czesciowo zrefundowac nie eksperymentuj na corce.Poprostu badz madra mama i kontroluj ja,chodz do lekarzy.Ja do dzis sobie pluje w twarz ze tak zadko chodzilam do gina.Choc jak na rok przed swoja choroba chcialam skierowanie na momografie bo piers mnie bolala to mnie wysmial ze za mloda jestem,super podejscie jak na lekarza.No ale niestety tak byc musialo.Caluje was wszystkie b.mocno.Ewciu trzymaj sie!!! Beatko co tam moja kochana??? dzis mialas chyba tomografie? kiedy wynik?? prosze cie nie denerwuj sie i tak juz sie nacierpialas a nerwy nie maja i tak na nic wplywu tylko wykanczaja!!! Szkoda ze Lodz tak daleko przyjechalabym jakbys miala ochote,tak bardzo chcialabym pomoc ci dijsc do siebie,wiem jakie to czekanie na te wlosy,na powrot do narmalnosci.....przez chorobe czlowiek jakos przechodzi,jest adrenalina,terminy,badania a pozniej niema co ze soba zrobic i czeka niewiadomo na co...jeszcze raz caluje was wszystkie.TRZYMAJMY SIE!!!!!!!

Autor: ewcia  19.02.2007 zgłoś

Losiczka trzymam sie łożka:) buziaki

Autor: Jola  19.02.2007 zgłoś

Losiczko-wiesz- masz racje, lekarze traktują pacjentki bardzo przedmiotowo.Ja mam wielki żal do swojego lekarza, Ta pani zbagatelizowała typowe objawy dla raka jajnika ,które pojawiły sie prawie rok przed operacja,nie dała mi skierowania na USG ,a to prawdopodobnie uchroniło by mnie przed chemia.Choć operacji pewnie bym nie unikneła . Tak więc to jak traktują pacjentki (trzeba tu użyć dosadnych słów) to sk........... Jak po operacji zgłaszałam problem, to mi mówiła ze jestem przewrazliwiona,a okazało sie ,że mi (własnie ona)przy operacji wszczepili gronkowca.Zmieniłam lekarza.Ta z kolei powiedziała mi, ze to w jakiej sytuacji sie znalazłam, to przez to ze nie chodziłam do kontroli.Powiedziałam ze powinna zobaczyć moją kartę-spóściła głowę. Tak się bronia sk..y.Nic dodać nic ująć.Konowały i łapówkarze.Z tym klanem zaczęli ludzie walczyć ,może to coś zmieni? Gdzie ci lekarze z prawdziwego powołania ,którzy przysięgali pomagać ludziom? Nie dajmy sie już robić na szaro,jak coś sie dzieje to konsultujmy u innego lekarza.Nie wolno wierzyć jednemu!!!!!!!!!!!!!!!!! Pozdrowienia i uściski dla wszystkich

Autor: Jola  19.02.2007 zgłoś

Ewciu -jak tam mały Pindolek się sprawuje?mam nadzieje ze dobrze.

Autor: ewcia  20.02.2007 zgłoś

Witam , U mnie różnie bywa, niestety mam kryzysy np.glupie przeczucia , ostatnio myslalm ze mam pusty brzuch, ciagla niepewność dla mnie jest straszna, wiem ze na usg wyszlo dobrze ,ale lekarze caly czas mowią ze jeszcze nie moge sie cieszyć , i jak coś mnie kłuje to juz myśle ze jest coś nie tak albo ze dzidzi juz nie ma, To wszytsko siedzi u mnie w deklu Wiem ze jestem stuk puk ale to ode mnie sliniejsze, szkoda ze nie mamm domowego usg to bym sobie patrzyła:) staram sobie mowić ze wszystko jesy okij bo przeciez musi, Pozdrawiam WAs, ciesze sie bo moja siostrzyczka rodzi juz za nie caly miesiac:) i juz oczekuje na nowego czlonka rodziny Mam znowu do zrobienia badania, fajnie ze juz moge wychodzic na male spacery i nie jestem przybita do wyrka

Autor: Joanna  20.02.2007 zgłoś

Ewciu ,pogoda robi się już prawie wiosenna.Spaceruj i oddychaj ,niech PINDOLEK (A)się dotlenia.Jak tam Twoja skóra,mam nadzieję ,że już problem został choć częściowo ale opanowany.Pozdrawiam wszystkie czyli Beatkę,Czekoladkę,Jolę,Krystynę,Losiczkę,Monique,Karolinę,Smętną-chociaż dawno jej tutaj nie było.

Autor: BEATA  20.02.2007 zgłoś

Kochane moje ja jestem już po tomografie teraz czekam na wizytę lekarską i oczywiście jestem pełna niepokoju. Mało tego wykryli mi patologię na tętnicy szyjnej i teraz jeszcze muszę miec konsultację neurochirurgiczną można się tylko załamac od lekarza do lekarza i końca nie widac.Nawet nie mam weny na pisanie , ale poadrawiam was wszystkie bardzo gorąco!!!!!!!!!!!!

Autor: Krystyna  20.02.2007 zgłoś

Witajcie . losiczko ----- no i stało się , córcia już zaszczepiona , po prostu tak postanowiliśmy, nie zważając na koszty .....bo cóż to jest warte 500 zł za szczepionkę jak wchodzi w grę życie ....nic :-(......może nie pisałam ale moje dziecko miało nadżerkę wrodzoną . to się zdarza 20 % dziewcząt ...i akurat moja się znalazła w tej strasznej statystyce :-(.......miała już 2 razy zamrażaną nadżerkę , po pierwszym razie nie do końca się zmroziło to gówno,( sory ale tak mi się to kojarzy.) Postanowił gin. powtórzyć to używając już innych narzędzi, wcześniej nie mógł bo córka nie rozpoczęła jeszcze życia tzw. seksualnego. za miesiac ma kontrolę i zobaczymy jak to wygląda. Dlatego nie dziwcie sie że tak popędziłam ją zaszczepić , mam ją tylko jedną jedyną wyczekaną i w trudzie urodzoną . Tym bardziej ze na raka szyjki macicy zmarła moja mama w wieku 62 lat- 2 lata temu. wiem i znam ciepienie osób z tą chorobą - opiekowałam sie mamą na co dzień prawie. Ależ się rozpisałam aż mi się łezka w oku zakręciła (za mamą.brakuje mi jej bardzo). a wracając do szczepionki to trzeba 3 razy się zaszczepic. Ale sadzę ze naprawdę warto. Pozdrawiam wszystkie kochane kobietki .nie chcę wymieniać aby nikoga nie pominąć , jestem tu od niedawna więc raczej WSZYSTKIE POZDRAWIAM (no jedna by się znalazła ....;) Jeżeli ktoś będzie miał ochotę to zapraszam na gg....3880976, trzymam za Was kochane kciuki i za nasze wspólne zdrówko :-)))))

Autor: ewcia  20.02.2007 zgłoś

Moje uczulenie to lepiej nie mowić jest coraz gorzej, ale moze jak skoncze wcinać hormony to mi troche przejdzie, zobaczymy Teraz kupilam sobie linomag, i dermobaze zobaczymy

Autor: Krystyna  20.02.2007 zgłoś

Ewcia-----trzymam kciuki za Twoje uczulenie ......za pindolka:-)))))......i za wszystko aby się dobrze wszystko ułożyło..... napewno będzie dobrze ...nie możesz mieć czarnych myśli ....no...no...no..... pogroziłam Ci palcem :-)))) Pozdrawiam cieplutko i śledzikowo

Autor: ewcia  20.02.2007 zgłoś

Dzieki Krysiu:) posłucham sie:) ja zamiast śledzia zjem pierogi:)

Autor: Bozena  20.02.2007 zgłoś

Witam Was kochane dziewczyny,chce podzielic sie zwami wiadomosciami moimi.Mam 56 lat w 2006r. w lutym mialam operacje mialy to byc misniaki,aokazalo sie ze to miesak 3go stopnia.Po misiacu dostalam przerzuty do pluc oraz na udzie.Lekarz ginekolog kazal mi uporzadkowac moje sprawy,mialam zyc tylko 2 miesiace.W marcu 15 minie rok jak jestem po operacji, po 6 chemioterapiach,1 brachyterapi.Moj lekarz chemiotolog jest wspanialy byl zaskoczony moja silna psychika,kiedy po trzech chemiach zpluc mi wszystko zeszlo ,z uda rowniez,a Ja sie czuje swietnie.Lekarz mi powiedzial Twoja psychika Cie uleczyla masz tak trzymac.Obecnie przestrzegam diety bo to jest wazne. Dlatego moje kochane nie poddawajcie sie dbajcie o siebie bo zycie jest piekne .

Autor: Joanna  21.02.2007 zgłoś

Bożenko,piszesz o diecie.jakiego typu diete stosujesz?A wogóle,to witamy Ciebie serdecznie,zaglądaj do nas i pisz

Autor: BEATA  21.02.2007 zgłoś

Bozena jak dobrze ,że tu do nas trafiłaś.To co opisujesz o swojej chorobie jest tak bardzo budujące , jak wiele człowiek może sobie pomóc .Ja osobiście o tym wszystkim wiem , ale tak trudno mi to zastosowac w życiu i chorobie .Zagladaj tu do nas ,trochę pogawędzic ,pożartowac jak czekoladka i podzielic się swoimi myślami .Pozdrawim Wszystkich!!!

Autor: czekoladka  21.02.2007 zgłoś

Witam Panie stare i nowe. Beatko kiedy wizyta u neurochirurga? A co z resztą badań? Bożenko jak miło czytać takie pozytywne słowa. Czekamy na więcej opisów jak sobie pomagasz bo my tu czasem wpadamy w dołki. I trochę na rozweselenie. Kowalscy postanowili wybrać się do opery (kiedyś w końcu trzeba) Odwalili się: on garnitur, ona nowa fryzura. Stoją w kolejce do kasy, a przed nimi tez jakaś para i facet mówi: Romeo i Julia, dwa proszę Następnie Kowalscy podchodzą do okienka a Kowalski mówi: Edward i Krystyna też dwa....

Autor: BEATA  21.02.2007 zgłoś

ha, ha !!! do neurochir. idę dzisiaj oczywiście za kasę bo termin w poradni NFZ uwaga- w pażdzierniku .Badania te od onkologa już porobione ale wyniki w piątek i wizyta lekarska też odrazu.Trochę tego dużo się zebrało . Myślę pozytywnie choc życie toczy się inaczej jak byśmy chciały .POZDRAWIAM!

Autor: Krystyna  21.02.2007 zgłoś

hahahahah.......bardzo fajny dowcip :-))))))). Jak tam po śledziku? Mój troszke sobie popływał ;-) Ewcia ależ mi narobiłaś ochoty na pierogi mniammmmm. Witaj Bożenko ......świetnie nie być już tą nową :-)))), są już nowsi ode mnie.;_0 To co napisałaś to jest nie lada wyczyn który, na pewno podbuduje wiele kobiet, Proszę pisz i opisuj ......na pewno wiele weżmie z Ciebie przykład. POZDRAWIAM WAS WSZYSTKIE MOCNO

Autor: Joanna  21.02.2007 zgłoś

Mój śledzik nie pływał,ale tez był dobry.Dzisiaj już sobie posypałam popiołem czuprynkę.Poza tym troszkę byłam zabiegana,ale załatwiłam wiele spraw,które wiecznie odkładałam.No ale wolne niestety mi sie konczy i jutro do pracy.

Autor: Bozena  21.02.2007 zgłoś

...... Witam Was ponownie,milo mi ze sie odezwalyscie.Kochane panie Ja jestem na emeryturze,tak ze czasu mam duzo.Jestem rowniez wesla kobitka.o smierci nie mysle,nie wiecie o mnie prawie nic.W 2002 r.pochowalam moja sliczna i cudowna corke, byla mezatka zostawila synka, miala 28 lat.Lekarz moj powiedzial ze smierc corki,przyczynila sie do mojej choroby.Moje kochane panie,Ja co roku mialam robiona cytologie,prosze robcie raz na rok usg do pochwowe.Joasiu jezeli chodzi o diete to juz pisze, rano chudy twarog,jogurty " 0 chleb razowy,lub pszenny herbata zielona,wedlina tylko z krczaka na obiad przewaznie ryby pieczone w piekarniku z warzywami,lub klopsiki gotowane z indyka,zupy warzywne ,brokuly ,duzo salatek warzywnych codziennie soki z pomidorow, cale grejfruty,sok codziennie z marchwi,jablka wskazane oraz 2 lub 3 kiwi.Biore suplementy takie jak ekoner,sulimarol,selen,sokz aleosu i to wszystko niestety wszystko kosztuje,ale zycie jest jedno.Jeszcze chce dodac ze mojemu ginekologowipowiedzialam ze Ja musze zyc,poniewaz druga corke wydaje za maz ,bylo to 12 .08 06r.moje kochane panie ciesze sie ze moglam sie z Wami podzielic moim wiadomosciami pozdrawiam Was wszystkie badzccie pogodne ,mile nie denerwujcie sie byle czym oddana internautka.

Autor: Joanna  21.02.2007 zgłoś

Bożenko,miło nam ,że tutaj zawitałaś.Mam nadzieję,ze będziesz stałą bywalczynia tego "kącika".Dieta,o której piszesz jest rzeczywiście zdrowa i bardzo urozmaicona.Ja też wprowadziłam wiele z Tych potraw,o których piszesz.Zaczęłam też stosować orkisz,tyle ,że nie zawsze mi sie chce gotować te kaszkę rano.O brokułach słyszałam wiele dobrego.Teraz hoduje sobie kiełki brokuła bo są podobno bogatsze w ten składnik antyrakowy jakiś tam sulfa..cos tam.W praktyce zawodowej spotkalam też wyciag z brokuła w tabletkach,ale to chyba dla leniwych.a my sie do takich nie zaliczamy,prawda dziewczynki?Życie Cie ciężko doświadczylo,moze ten lekarz ma rację uważając ,że Twoje przezycia stały sie posrednio przyczyna choroby.Twoja pogoda ducha jest godna naśladowania,pozdrawiam

Autor: czekoladka  21.02.2007 zgłoś

Witam Normalnie jestem zawstydzona bo ja stosuje dietę ale chyba tak tylko trochę . Bożenko jestem pełna podziwu , obiecuję poprawę. Też przeszłaś sporo w życiu . Ale lekarz ma rację to stres powoduje większość chorób. Krystyna to trochę Ci ulżyło po tej szczepionce? a zobacz jednak medycyna idzie do przodu, bo jeszcze niedawno nikt o takich szczepionkach nie słyszał prawda? Beata czekamy na dobre wieści. pozdrowienia dlawszystkich pań czytających .

Autor: BEATA  22.02.2007 zgłoś

Wiesci są złe muszę to operowac , narazie nic wiecej nie piszę bo sama nie wiem jak to sie wszystko ułoży , jutro jadę do onkologa na kontrol . DÓŁ TOTALNY DÓŁ!!!!!!!!!!!!

Autor: iza  22.02.2007 zgłoś

Hejka Beata.Nie doluj sie.Pamietaj slowa Bozenki --nie poddawaj sie ,mysl dobrze--nasza psychika jet najwazniejsza.Pozdrawiam i zycze zdrowka ,bedzie dobrze .

Autor: BEATA  22.02.2007 zgłoś

dzieki Iza i wam wszystkim , będę pisac !

Autor: Krystyna  22.02.2007 zgłoś

Beata .........czytaj , czytaj i jeszcze raz czytaj słowa Bożeny ......bierz przykład z jej poczynań. Jestem więcej niż pewna ze bedzie wszystko ok.Inaczej byc nie może i nie ma prawa :-))) Trzymam bardzo mocno kciuki Pozdrawiam wszystkie kobietki

Autor: Monique  22.02.2007 zgłoś

Witam Was kobietki :) Beatko Ty jesteś z łodzi o ile dobrze pamiętam, czy leczysz się w Koperniku? i u jakiego lekarza? Bo ja dopiero byłam tam operowana i jestem bardzo zadowolona z lekarza prowadzącego.Trzymaj się mocno :)

Autor: czekoladka  22.02.2007 zgłoś

Beatka to nie są złe wieści , to dobrze że chcą jeszcze coś robić. Proszę mi tu szybciutko podnieśc głowę do góry, klatkę z piersiami naprzód i do walki kochanie. I ciesz się że tak szybko będzie interwencja. Monique a Ty jak się czujesz?

Autor: BEATA  22.02.2007 zgłoś

Monique- tak ja jestem z Łodzi , ale onkologicznie leczę się w Warszawie tak mnie jakoś los rzucił .Nie mogę nic złego powiedziec na temat Kopernika znam pare osób , które leczyły się tam i są zadowolone i zdrowe . Ja miałam iśc do dr Skłodowskiej - onkolog - podobno b.dobra więcej nikogo nie znam i specjalnie nie słyszałam , obecnie mogę coś więcej powiedziec na temat onk. w Warszawie. Dziewczyny - dziękuję za dobre słowa , ale jest to dla mnie bardzo ciężka sytuacja.Z jednej choroby jeszcze nie wyszłam , a już druga się przyplątała i to taka ciezka (tętniak).Czekoladko - BĘDĘ WALCZYC ! POZDRAWIAM WSZTSTKICH!!!

Autor: Bozena  22.02.2007 zgłoś

----- Beatko kochana, pamietaj choc byloby zle to ty sie nie poddawaj----- czytalam ksiazke wspanialego czlowieka,jest to amerykanin ktory mial raka pluc ipo operacji przerzuty.Dzis zyje juz 15 lat; sam opisuje ile ludzi moglo by zyc gdyby nie popadali,w stan depresyjny.Beaciu ........ trzymam kciuki nie poddawaj sie dobranoc

Autor: Joanna  22.02.2007 zgłoś

Beatko,widzisz jak my Ciebie wspieramy?Jesteś silną kobitką.Musisz dać radę.Dobrze Ci pisze czekoladka,ze jak chcą coś robić to dobrze.Widać ,ze dobrze rokujesz,a to najważniejsze.Wszystko będzie dobrze.To najgorsze już masz za sobą.Tyle wytrzymałaś,to i jeszcze ciut wytrzymasz.Potem juz ma być tylko dobrze.Głowa do góry,niedługo będzie wiosna ,wtedy wszystko budzi sie do zycia i Ty i my też.Trzymam kciuki

Autor: losiczka  22.02.2007 zgłoś

Witam!! ja jak zwykle pisze po nocy.Dzis mialam wriacki dzien,troche sniegu popada i juz koszmar na drogach.Witam Bozenke!!!! gratuluje,masz czym sie pochwalic.Bardzo przykro mi ze stracilas tak szybko ukochana corke nie jestem w stanie sobie wyobrazic jak bolalo,zycie jest okrutne!!!! codziennie to powtarzam,jest okropne i niesprawiedliwe!!! podczas choroby wyc mi sie chcialo jak w piekne upalne lato zasowalam w chusteczce na glowie,z taka choroba na karku a pijaki z mojej wsi wala cale zycie,odkad pamietam to ciagle napruci a kur.a zdrowi!!!!! i tojeszcze z gromada dzieci!!!! gdzie sprawiedliwosc??!!! gow.o!! niema jej.Przepraszam troche sie unioslam.Jutro ide na USG dopochwowe zobaczyc czy moja macica sie obudzila bo 3 miesiace temu jeszcze spala,to sa slowa pani doktor ze slynnej kliniki Damiana.Malo brzucha mi nie rozerwie,mam dosc a piersi eksploduja jak bym miala dostac okresu ale to to tylko marzenie....moze kiedys.Wszystkie macie pousowane przydatki i niema mi kto doradzic i dac nadziei ze kiedys dostane ten okres.Tak bardzo bym chciala bo moje cialo robi co chce,nic sie nie slucha.Beatko bedziemy trzymac mocno kciuki za ciebie,jestesmy z toba!!!POZRDAWIAM>>>DOBRANOC>>>>>

Autor: BEATA  23.02.2007 zgłoś

Kochane dziewczyny - wróciłam już do domu po wizycie u onkologa i jest super , wszystko ok ! że tak powiem jedno załatwione teraz muszę uporac się z tym drugim problemem. Jutro mam zadzwonic do neurochir. w celu wyznaczenia terminu , boję się bbbbbbbbbbbardzo! WIEM MUSZĘ! Losiczko- może to naprawdę będzie okres , napisz zaraz po badaniu .Czy idziesz na badania do naszego cudownego dr Gawrychowskiego? Trztmaj się i wyciskaj z siebie ten okres ,pamiętaj psycha najważniejsza , jak się coś bardzo chce to się spełni . Pozdrawiam!

Autor: Bozena  23.02.2007 zgłoś

Czesc moje kochane dziewczynki,ciesze sie nie zmiernie ze moge sobie z Wami pogadac.Barrdzo sie ucieszylam wiadomoscia od Beatki ze wszystko jest okey,jestescie takie mlodziutkie,macie jeszcze male dzieci wiec zycie jest przed Wami .Moje cudowne dziewczyny ciesze sie ze moge z Wami sobie popisac,Ja jestem z grodu Kopernika a lecze sie w Bydgoszczy wCentrum Onkologicznym. W pniedzialek bede miala robione markery i usg jamy brzusznej,mowiac szczerze to sie nie martwie poniewaz mialam robionego Peta w styczniu i bylo wszystko dobrze.Witam Cie Lisiczko fajny pseudonim masz chyba pasuje do Ciebie , bedziemy mogly wymieniac swoje opinie tak sie ciesze . Narazie mam tyle do powiedzenia jeszcze sie odezwie caluje Was -----Goraco ?????

Autor: czekoladka  23.02.2007 zgłoś

Bożenka to my od siebie- rzut beretem. Ja też miałam operacje w CO w Bydgoszczy, ale dalsze leczenie juz u nas w oddziale Co. Beatka widzisz wszystko sie powoli układa. Losiczka wcale sie nie uniosłaś - wielu z nas myśli tak samo jak Ty. Upragnionej czerwieni życzę.

Autor: Jola  23.02.2007 zgłoś

Beatko-ja również całym sercem jestem z Tobą.Trzymam kciuki i czekam na pomyślne wieści. Ja ostatno zrobiłam markery,USG i wiecie co? moja pani dr.pierwszego kontaktu aż mnie usciskała i ucałowała-(to za te dobre wyniki-powiedziała ).ta kobieta ma różne humory i nigdy bym sie tego po niej nie spodziewała.Zyczę Wam wszystkim takich lekarzy którzy tak bedą cieszyć się waszymi dobrymi wynikami.To uskrzydla , dodaje pewności i wiary w ludzi , nawet tych obcych ale potrafiących okazać ze i oni się cieszą waszym szczęsciem. Ewciu jak maluszek ,teraz już tylko przybywajcie na wadze ,myśle ze jest wszystko OK!!!USciski i całusy dla wszystkich-dziewczyny jestem z Wami całym sercem.Ja już mam nadzieje "zdrowa".

Autor: losiczka  24.02.2007 zgłoś

No i jak zwykle pisze po nocy.Beatko kochana pisalam do ciebie ale chyba nie mialas ochoty odpisac.... nic sie nie stalo.Dziewczyny dzis jestam najszczesliwsza na swiecie!!!! bylam na USG< Beatko ja nie robie nic na Wawelskiej ,oni nie maja kasy na cos takiego ani razu nie mialam robione u nich usg.Mam prywatnie wykupiony pakiet sporo place bo 87 zl ale mam full nawet tomografie i rezonans,markery,hormony ,wszystko.> i az sie poryczalam wczasie badania lekarz powiedzial ze jestem po jajeczkowaniu!!!! i za kilka dni bedze okres!!!!niewieze!!!! niemam pojecia jak dojechalam do pracy w takim bylam szoku. Moje kochane to znaczy ze bede mogla miec dzieci!!!!! mowil ze malo kobiet odzyskuje okres bo tak agresywnym leczeniu.No nie chwalac sie moge w koncu dzis powiedziec ze jestam debest!!!!!Niewiwm czy dzis zasne z tych emocji a jutro do pracy rano.Jutro robimy z kolezankami z pracy babski wieczorek opijamy moje jajeczkowanie!!!! Beatko jak dobrze ze ok u cidbie jezeli chodzi o syfa z tym tez sie uporasz.Caluje was mocno.Bozenko pisz, myjestesmy super dziewczynki.Ewciu jecszcze troszke cierpliwosci!!!badz silna.Wszystkie czekamy na pindolka.CALUJE>DOBRANOC

Autor: Joanna  24.02.2007 zgłoś

To wspaniała wiadomośc losiczko.Czyli wróciłaś do pelnego życia,pogratulować.My tu wszystkie też wróciłysmy,lub wracamy-tyleże zdążyłysmy zostac matkami.To piekne uczucie,wynagradzające wszystko.Ja na swoja córkę czekałam 5 lat ,chociaz niby wszystko było ok.Potem będziemy tutaj interciotki,dla waszych maluszków,a Ewciu jak tam Twój maluszek-Pindolek.Który to już miesiąc leci?Pozdrawiam

Autor: ewcia  24.02.2007 zgłoś

CZesc, moj malec ma juz 4 miesiące:) jak ten czas leci, ale z moim uczuleniem jest strasznie, juz nerwowo nie wytrzymuje i sobie mysle zeby nie odbilo sie na malcu, mam klucia w niuni:) mam nadzieje ze to wszytko prawidłowo ze to wszytko sie rozwija, a na usg to jescze sporo czasu, cały czas nie wiem czy jest okij, i tym sie martwie , wiem musze byc dobrej myśli:) buziaki dla wszystkich:)

Autor: Krystyna  24.02.2007 zgłoś

Witajcie kochane dziewczyny, :-))))))))) Bardzo się cieszę ze moge czytać coraz to milsze wiadomości, TAK TRZYMAJCIE !!!!!!!!!! Jestem z wami duchem i ciałem..... jeszcze bardziej trzymam kciuki bardzo bardzo .....ale to bardzo mocno;-) Pozdrawiam wszystkie bardzo mocno Krysia

Autor: Bozena  24.02.2007 zgłoś

......... ....Hejmoje sympatyczne mlode kolezanki z inernetu? Tak sie ciesze dobrymi wynikami Joasi ,Losiczki oraz Ewci do ktorej pisze kilka slow ,oby nie myslala zle.Ewuniu kochani dbaj oswojego maluszka ,zeby zeby urodzil sie zdrowy,piekny i nie nerwowy. Ty musisz oto zadbac poniewaz to jest wazne dla niego,dbaj o siebie zeby urodzil sie malutki pindolek. Maluszkowi nic nie bedzie, jeszcz 5 miesiecy to szybko zlecibede sie modlila za ciebie.Moja kolezanka i cala jej rodzina tez sie za mnie modlily i dzieki BOGU jest dobrze. .......Caluski dla Was moje kochane.....

Autor: BEATA  24.02.2007 zgłoś

Ewciu trzymaj sie dzielnie za moment będzie już połowa zobaczysz jak czas szybko zleci latem bedziesz spacerowac sobie z wózeczkiem . Bardzo miło wspominam te czasy.Nie mam pojęcie co Ci doradzic na to uczulenie bo już wszystko chyba przerobiłaś , może jakiś inny dermatolog ? bo naprawdę wierzę Ci ze można zwariowac. POZDROWIENIA DLA WSZYSTKICH !!!

Autor: Joanna  24.02.2007 zgłoś

Krysiu,Bozenko miło Was tutaj goscić.Dzieki Wam tutaj teraz też jest żwawiej.Same widzicie,że i tematy postów są żywsze.Dziewczyny idzie już WIOSNA.Wszystko budzi się do życia i my też.Ewciu,Bozenka dobrze Ci radzi ,maluszek ma być spokojny,a nerwowośc mamusi udziela sie dziecku.Myśl tylko o nim,wyobrażaj sobie jak mu u Ciebie dobrze,czyli same dobre mysli.Bożenko,mnie też pomogła modlitwa bliskich i jestem im za to wdzięczna,teraz ja pamietam o nich w swojej modlitwie.Pozdrawiam i życzę dobrej ,spokojnej nocy

Autor: BEATA  25.02.2007 zgłoś

Bożenko mam zapytanie - jak udało Ci się załatwic PETA , czy miałaś skierowanie , czy płaciłaś ? wiem , ża w Bydgoszczy jest ten aparat ale słyszałam , że nie ma kasy na te badania . Miałaś brzucha czy całego organizmu ? Pozdrawiam gorąco i życzę WSZYSTKIM miłej niedzieli.

Autor: Joanna  25.02.2007 zgłoś

O to samo miałam zapytać,Bozenko,jak udało ci się to załatwić na NFZ,czy prywatnie.Jak trzeba być przygotowanym na takie badanie,a jesli prywatnie to ile to badanie teraz kosztuje?pozdrawiam

Autor: losiczka  25.02.2007 zgłoś

hej dzieczyny!!!! nie uwierzycie,ja ty o okresie za kilka dni a on zawital do mnie wczoraj rano!!!! ale jestem szczesliwa!!!!! troche niedobrze bylo mi rano,zbieralo mi sie na wymioty no i jak zawsze brzuszek bolal,pod tym wzgledem nic sie nie zmienilo ale niewarzne najwarzniejsze ze jest!!!!!! jutro dzwonie do mojej doktor z ta nowina napewno sie ucieszy.Kobieta osiagnela napewno nie poraz pierwszy sukces!!!! odwalili kawal dobrej roboty!!!! a juz chcieli wycinac wszystko,warto bylo zaryzykowac>>>> CALUJE MOJE KOCHANE!!!!

Autor: Bozena  25.02.2007 zgłoś

--------- -----------Hej to Ja chce Wam odpowiedziec na Wasze pytania,sama poprosilam mojego lekarza chemiotologo skierowanie na Peta, akurat w tym czasie byla tak zwana akcja.Same wiecie dobrze jak ich trzeba prosic,pytacJa nic nie placilam, slyszalam ze NFZsam przeznaczyl jakas pule na te badania.Mialam przeswietlenie glowy ,kosci jamy brzusznej, teraz w pniedzialek mam usg jamy brzusznej a pozniej mam skierowanie do pochwowe.Sama sie dopominan o wszystko mowilam lekarzowi jak kluc zelazo doploki gorace,lepiej wczesnie niech bedzie wykryte a ni jak za pozno.Dlatego kochane dziewczyny musicie sie o wszystk prosic w poniedzialek Wam napisze jakie mam markery, sle Wam moje mile buziaczk pa pa pa .

Autor: Jola  25.02.2007 zgłoś

Losiczko - jakim Towarzystwie Ubezpieczebiowym masz wykupione "indywidualne ubezpieczenie zdrowotne?" Pozdrawiam was wzystkie.

Autor: losiczka  25.02.2007 zgłoś

z Allianzz mam tez z allianzu ubezzpieczenie na zycie.To jest pakiet grupowy minimum musi byc2 osoby,jest podstawowy za 39 zl,i rozszerzony za87 ale naprawde sie oplaca bez limitu, full badania, wszystko kazdy lekarz,i jak pisalam tomografia,usg,rezonans,markery,hormony!!!! mam placowki w calaj Polsce a w Wawie Damian,Lux Med,i sporo takich mniejszych przychodni.Dzwonisz rano ,jesz sniadanko i bez kolejki idziesz a tak traktuja cie jak klienta,dziekuje,prosze,zapraszam

Autor: BEATA  26.02.2007 zgłoś

Hej Losiczko cieszę się razem z Tobą ! czy lekarka , o której piszesz to dr Kozakiewicz ? Trzymaj się ! Bozenko to bordzo dobrze , że możesz się tak przebadac i masz rację trzeba trochę samemu pokierowac lekarza i trochę wydusic od nich .Słyszałam , że aparat do tego badania PET ma byc także w Warszawie.Do tej pory ubolewali , ze jest w Bydgoszczy ale NFZ nie refunduje badania , a charego na to poprostu nie stac.Bożenko pozdrawiam i buziaki dla WSZYSTKICH .

Autor: BEATA  28.02.2007 zgłoś

Cześc kobietki - co tak cicho u nas? Łódz znowu cała zaśnieżona , gdzie ta wiosna ? Trzymajcie się cieplutko .

Autor: asiag  28.02.2007 zgłoś

Cześć dziewczyny.Mam problem po ostatniej chemii z morfologią, tak spadły mi płytki krwi że trafiłam znów do szpitala i podali mi płytki od dawców i strasznie się boję co będzie dalej.Lekarz powiedział mi że mam uszkodzony szpik kostny.Może któraś z was miała podobne problemy? Leukocyty też mi spadają i musiałam brać neupogen. Pozdrowienia!

Autor: BEATA  28.02.2007 zgłoś

Asiaq - to co opisujesz to się zdarza niestety chemia niszczy szpik i wszystko dookoła .ja miałam bardzo niskie poziomy płytek i leukocytów ale nic mi nie przetaczali . Myślę , że dietą można się trochę poratowac ,Asiaq musisz jeśc szpinak , sok z buraków surowych ,wątróbkę taką 10 min. gotowaną na wrzątek,po tym wszystkim moje płytki i leukocyty i czerwone się poprawiły .bądz cierpliwa i smacznego. Pozdrowionka dla wszystkich!!!!!

Autor: Bozena  28.02.2007 zgłoś

-----------Czesc dziewczyny! MAM CUDOWNE WIADOMOSCI ,mialam USG ginekologiczne w Centrum Onkologicznym w Bydgoszczy. Po badaniu lekarz powiedzial moje GRATULACJE" wszystko bardzo dobrze,nizmiernie jestem szczesliwa. Markry mi przysla mi poczta,poniewaz nie chcialo mi sie czekac mysle ze beda dobre,poniewaz cudownie sie czuje. Poszlam do mojego lekarza chemiotologa to jest ordynator oczywiscie jak mnie zobaczyl, to sie bardzo ucieszyl z moich wynikow.......Ja mowie ? panie doktorze niemam zrobionych jeszcze markerow........a on mowi co tam markery, jak ty masz wspaniale wyniki ?a Ja mowie dzieki panu panie doktorze! ...to pan mi dopasowal taka chemie.....a on chemia to 50% a drugie 50% to Twoja psychika. Tak moje kochane i Wam zycze tego samego, mysle ze tez bedziecie mialy takie same dobre wiadomosci. Beatko bardzo dobrz napisalas dla Asiag----- masz racje Ja tez pilam sok z burakow ale lekarz chemiotolog mowil przymnie pacjentce ktora miala slabe wyniki zla hemoglobine i niskie leukocyty ,zeby kupila gwozdzie ale zeliwne nawet pordzewniale,i gotowala je w garnku z woda do tego wlozyc jablko a pozniej to wypic. Panie doktorze pan zartuje? nie nie zartuje tak jej powiedzial, tylko teraz to ciezko znalezc gwozdie zeliwne. DIEWCZYNY ALE SIE ROZPISALAM POZDROWIENIA DLA WASSSSS PA >>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>

Autor: osiczka  28.02.2007 zgłoś

Witam Asiug.Ja tez w czasie chemi mialam broblem z morfologia,a bardzo im sie spieszylo zebym juz w koncu skonczyla to leczenie i dwa razy mialam podawany neupogen.Za pierwszym razem az przez tydzien .O czywiscie mialam skutki uboczne,bol w klatce piersiowej a zdnia na dzien coraz nizej az do nog,zle bol.Bylam u siostry juz karetke chcialysmy wzywac.Bedzie dobrze,tonormalne w koncu ile organizm moze wytrzymac.A jak sie czujesz? ile ci jeszcze zostalo?. Pogoda do niczego ,pada deszcz,spac sie chce.Pzdrawiam.Trzymajcie sie kochane.

Autor: losiczka  28.02.2007 zgłoś

Przepraszam za CALUJE

Autor: Joanna  28.02.2007 zgłoś

Byłam dzisiaj u onkologa w poradni,nareszcie wyszłam z rozmowy zadowolona.Wyniki ok.Lekarz spodobał mi sie ze wzgledu na wykazane przez niego zaineresowanie moją osobą.Rozwiał moje wątpliwości (pytania zapisałam sobie na kartce).Aż dziwne,że tacy lekarze leczą na NFZ,ten do którego chodzę prywatnie,łapie kasę ale zainteresowanie pacjentem praktycznie minimalne.Pozdrowionka wszystkim

Autor: BEATA  01.03.2007 zgłoś

Ale super Joanno , że trafiłaś na takiego dr , widzisz , że nawet w poradni można spotkac dobrego lekarza my jestesmy dosyc już obciążone i psychicznie i finansowo także wydawanie kasy na lekarza , który jeszcze się nami nie zajmie to totalna pomyłka .Choc ja podczas swojego jak na razie półrocznego kontaktu z onkologią trafiałam na cudownych lekarzy. Powiem wam , że u neurochir. byłam prywatnie ponieważ terminy w poradni były na pazdziernik , pan dr okazał się bardzo miłym i dobrym człowiekiem i następnym razem kazał mi przychodzic do szpitala i dał mi nr telefonu.Trafiają się jeszcze tacy " Judymowie" .Najgorsze jest to , że dobrzy lekarze powyjezdzali za granicę bo tam mają lepiej .Na ten temat można by długo pisac my musimy liczyc na tych , którzy zostali .Zyczę Wam i sobie tylko tych oddanych i serdecznych .

Autor: asiag  01.03.2007 zgłoś

BEATA, LOSICZKA, BOZENA dziękuję za rady. Buraki jadam ale w kapsułkach, też pomagają bo normalne buraki działaja na mnie przeczyszczająco.Jutro idę do CO w Bydgoszczy zrobić morfologię to zobaczymy. Mam też jutro rezonans sprawdzający, bo już skończyłam brać chemię.Markery mam w normie, usg jamy brzusznej i ginekologiczne nic nie wykazały więc mam nadzieję że ten rezonans to tylko formalność. Na ostatniej chemii leżałam z dwoma babeczkami które miały zmiany widoczne na usg a markery były w normie, ale słyszałam też o odwrotnych cytuacjach, więc chyba nie mozna tym markerom do końca ufać i panikować . O PET też słyszałam różne historie, że ludzie się świecą a jak ich otwierają to nic nie ma , ale i też odwrotnie tak mowił mi mój onkolog.Na razie kobiety, trzymajcie się, jeszcze się odezwę.

Autor: Joanna  01.03.2007 zgłoś

Ten onkolog,do którego chodzę prywatnie jest też ginekologiem.To tak jak dwie pieczenie przy jednym ogniu.Poza tym byłam jego pacjentką na oddziale.Na tego wporadni namówiła mnie kolezanka,która chorowała na to samo co my.Ona tez jest bardzo zadowolona.Poza tym możliwość uzyskania skierowań na bezpłatne badania.W koncu całe zycie płaci się składki to w końcu cos się nalezy bezpłatnie.Właśnie wczoraj rozmawiałam o PET-cie.Ten onkolog potwierdził to,o czym napisała Asiaque.Podobno świeci się nawet wtedy gdy jest jakikolwiek stan zapalny w organizmie.A podobno wykonywanie rezonansu jamy brzusznej też daje mylący obraz,ponieważ akurat ta część ciała podlega pewnej ruchomości,od nas zupełnie niezaleznej(ruchy jelit).A to podobno zaburza obraz.Tak więc o tę pewność ,bardzo trudno.Asiaq,wspomniałas o burakach.Ja piłam taki liofilizat zburaka i aronii.Było to naprawdę super.Wygodne wuzyciu,wydajne.Mozna sobie dosłodzić,albo dosolić.Podaje stronę www.guardian.qd.pl Szczerze polecam bo jest to sprawdzone .

Autor: Bozena  01.03.2007 zgłoś

----------Joassiu jak dobrze ze Ty tu jestes,poniewaz Twoje informacje sie przydadza.Dzis odebralam wyniki, martwie sie leukocytami bo mam 5,11 hemoglobina 13,4 markery CA 125 2,29 a CEA 0,7to sa dobre.Mam kolezanke ktora poznalam na chemi, dzwonimy do siebie i wymieniamy sie informacjami ona tez miala raka jajnika trzymajcie sie kochane.

Autor: BEATA  01.03.2007 zgłoś

Bożenko powiedz swojej kolezance ,aby przyłączyła do nas SYRENEK ,jesli tylko ma internet i ochotę . Gratuluję wyników są naprawdę super , leukocyty 5,11 to już norma , tak trzymaj . Pozdrawiam Wszystkich i życzę dobrej nocy !

Autor: Joanna  02.03.2007 zgłoś

Bozenko,nie martw sie wynikami,przeciez wszystko masz w normie.Markery też.O tych kontaktach z koleżankami od chorowania tez moge napisać wiele ciepłych słów.My tez utrzymujemy kontakt ze sobą.Wydaje mi się,że gdy trafi się na kogoś takiego "pozytywnie nastawionego",to się udziela też innym.Ja miałam to szczęście i jestem ztych kontaktów zadowolona.Tak jak piszesz,wymieniamy sie doświadczeniami,odczuciami.Czasem jedna cos gdzieś zobaczy,przeczyta,to dzielimy się.Chyba tak jest łatwiej chorować a potem się wspierać.Myslę,że to nasze forum,też spełnia taką rolę.Jesteśmy osobami pochodzacymi zróżnych stron kraju,środowisk,w róznym wieku.Połączyła nas ta sama choroba,ale jak to mówia,w grupie zawsze rażniej.Wczoraj w jednym z kobiecych pism,przeczytałam o kiełkach.Dziewczyny,gorąco was namawiam.Sama hodować zaczęłam w ubiegłym roku

Autor: losiczka  02.03.2007 zgłoś

hej dziewczynki!!! ja juz po okresie nie myslalam ze bedzie taki lagodny.Moja doktor zadowolona bardzo !!!!! w poniedzialek mam komisje o rente!!!! trzymajcie kciuki!!!!! dziewczyny pisalam wam ze mam problemy z krazeniem i sie lecze!!!!ale nic nie pomagalo,mam chorobe Rejno tzn. na zmiane temperatur z cieplego na zimne dretwieja mi palce u rak ,robia sie biale a paznokcie fioletowe jak u trupa!!!! i czasami jak dluzej popracuje straszne bola mi nogi,nic nie pomaga,kremy,podkladanie poduszk,nic.... bralam 3 miesiace detraleks ale zauwazyla ze jest jeszcze gorzej a nie lepiej!!!! postanowila isc do innego,lepszego lekarza,do damiana okazalo sie ze nie mam jak tanten mowil problemu z naczyniami wlosowatymi a z tetniczymi a ten lek w dodatku mi zaszkodzil!!!!!! poprostu super!!!! 150 zl wydalam na te leki!!!!! zapisal mnie na doplery,mam za tydzien i mam nowy lek,zobaczymy czy cos sie polepszy bo szczerze mam dosc!!!! nawet teraz jak pisze juz ledwo czuje palce A jak tu dorzy emerytury???? lekarz zdziwil sie ze pracuje w swiom zawodzie ale co mam robic? niemam meza,ani sponsora zreszta zwariowalabym do konca jak by miala nie pracowac.Dlatego staram sie o rente zebym nie musiala tak duzo pracowac ale nie ze wzgledu finansowych bo to marne pieniadze jak ja zawsze bylam zarejestrowana na najnizsza krajowa ale zeby nikt,szef sie nie czepual jaj chce wolna sobote.Bo same wiecie jak ludzie szybko zapominaja, zwlaszcza jak sie dobrze wyglada!!!! mysla ze czlowiek to juz gory by przeniosl. Asiug jak dobrze ze juz masz koniec!!!!beatko odezwij sie,jak tam sie czujesz?? caluje was wszystkie kochane!!!!! Ewciu pamietaj!!!! bedzie dobrze!!!!

Autor: Bozena  02.03.2007 zgłoś

Beatko iAsiu dziekuje Wam za slowa otuchy wiem ze wyniki sa dobre , bo wczesniej je konsultowalam z Terenia.Mowilam jej ze my piszemy na forum, poruszamy i omawiamy nasze sprawy,ale ona nie chce bo jeszcze nie potrafi oslugiwac komputera.Joasiu napisz jakie kielki zasialas moze tez to zrobie.

Autor: Joanna  02.03.2007 zgłoś

Bożenko,kupiłam sobie takie wygodne urzadzenie,nazywa sie kiełkownica.Mozna je nabyć w sklepach lub punktach ze zdrową żywnoscią lub nasiennych.Nie kupuje nasion jakichś takich wymyślnych z napisem ,że są na kiełki.Róznica miedzy zwykłymi nasionami a tymi "specjalnymi"polega tylko na cenie.Hodowla jest bardzo prosta,a obserwowanie jak nasionko się budzi i kiełkuje,daje wiele radości.Trwa to bardzo krótko 3-4dni.Jak sie nie ma swojego ogródka to nawet mozna przyjąć,ze jest to obcowanie z przyrodą.Teraz,wiosną one rosna jak oszalałe,pózniej już nie hoduję bo pojawiają sie nasze gruntowe warzywa.Hoduję rzodkiewkę,rzeżuchę ,słonecznik i lucerne aha zapomnialam o brokułach.Czy wiecie ,że wkiełkach brokuła jest duzo wiecej tych jakichs tam sulfa....,które mają udowodnione działanie antynowotworowe?To urzadzenie posiada takie trzy tacki z otworami drenujacymi,nakładane na siebie,pod spodem jest taka miseczka,zbiornik na przelana wodę.Przykryte jest to wszystko pokryweczką ,tez plastikową.wszystko jest przejrzyste,wiec widzicie jak kiełkują wasze nasionka.Wode nalewa siena górna póleczkę,potem ona przesącza się sama przez te,które są połozone nizej.To płukanie nasionek robie dwa razy dziennie.Urzadzonko postawiłam na oknie aby miały nasionka słoneczko.Zaletą jego jest również to,ze nie smierdzi wdomu rzeżuchą,a jak ją czuć to kazda chyba sie przekonała.opracowałam też inna technikę,moze bardziej higieniczną.Nasionka wytrzepuje z tacki jednym ,energicznym ruchem na sito.Przelewam pod kranem wodą,a potem ponownie na sito.Troche problemu jest ze słonecznikiem.Używam tego zwykłego,łuskanego.On jak kiełkuje ,to wyłażi z takiej błonki.trzeba to usuwać bo potem robi się takie brzydkie.Jak kiełki mają juz około 3 dni to mają juz długie korzonki.Mają takie drobne korzonki,które wygladają jak watka albo pleśń.Ale to sa korzonki!Na opakowaniu tego urzadzenia jest opis jak to wszystko robić.potem to tylko wprawa.Rzodkiewka,rzeżucha,brokuł,lucerna i czerwona kapusta są takie szczypiące w smaku.Slonecznik jest taki delikatny,smakuje jak taki przerośnięty zielony groch.Ja uzywam kiełki do ozdabiania kanapek,np biały ser a na to garść kiełków,na to trochę ketchupu,pycha.Zresztą to od was będzie zalezało zczym je sobie bedziecie jadły.Opłaca się kupować większe opakowania nasion,aha i nie sypcie odrazu dużo nasionek na półeczki.Wtedy sie sklejają i niezbyt rosna.Życzę udanej hodowli.Tutaj nie potrzeba ziemi,ani narzędzi ogrodniczych.A samo hodowanie to duża frajda.Pozdrawiam

Autor: czekoladka  03.03.2007 zgłoś

Witam miłe panie. Czytam że u wszystkich sie dobrze układa i to jest bardzo pięknie. Joasiu ogrodniczka z Ciebie że hoho. Może ja też spróbuję? Pozdrawiam już prawie wiosennie.

Autor: Joanna  03.03.2007 zgłoś

Czekoladko,zapraszam do hodowania.Zobaczysz jak to szybko wciąga.A co u Ciebie słychać?

Autor: BEATA  04.03.2007 zgłoś

Ja też spróbuję , tak Joanna to zachęcająco opisała że nabrałam chęci . POZDRAWIAM WSZYSTKICH - w Łodzi pogoda angielska .

Autor: Bozena  04.03.2007 zgłoś

To fajne takie urrzadzenie, bede robila tak jak piszesz Joasiu bo to jest dla naszego zdrowia,dziewczyny tez nabraly ochoty.

Autor: Joanna  04.03.2007 zgłoś

To wszystko dla naszego zdrowia,niewiele kosztuje,proste i daje wiele satysfakcji.Pozdrawiam ,życzę miłej niedzieli.U mnie rano trochę padało ale teraz jest już dość ciepło .Czuje się wiosnę.:)))))))))))))))))))))Podmuch jej Wam posyłam

Autor: czekoladka  04.03.2007 zgłoś

Hej witam serdecznie. U mnie po staremu. jutro na kontrolę do gina. A obok jest sklep ze zdrową żywnościa to może kupię to urządzenie do hodowli.

Autor: Jola  04.03.2007 zgłoś

witam-zrobiłam morfologie i widze ze pogorszył mi się wynik ,hemoglobina 12,5% czerwone ciałka 3,99mil a białe 4mil. jak myślicie trzeba już coś brać?narazie biorę Iskial ale na te czerwone ciałka co brać? jade 14-go do kliniki na kontrol gin.i neurol.(mam nadzieje że będzie ok)ale boli mnie brzuch po lewej stronie na dole,po tych lekach od neurologa mam na przemian silne zaparcia albo normalnie.Już wszystko mi chodzi po głowie po podobno jajnik ma powiązania z jelitem. pozdrawiam z zachmurzonej Dąbrowy

Autor: BEATA  04.03.2007 zgłoś

Jolu nie pamietam jak długo jesteś po chemii , ale te wyniki to jeszcze nie tragedia, czerwone to zupełnie ok białych trochę za mało choc niektóre normy są od 4 tyś . dla kobiet . Jolu pojedz sobie trochę szpinaku , soczki z buraków i będzie ok.Co do tych bóli brzucha to mnie też pobolewa , a w usg jest dobrze.Czekoladka kiedyś pisała , że są to bóle fontomowe i nie martw się na zapas , dobrze że masz tą kontrol to się uspokoisz .Musi byc dobrze.Pozdrawiam!

Autor: Joanna  04.03.2007 zgłoś

Jolu ,Beatka ma chyba racje,tłumacząc Ci te bóle.Ostatnio też mówiłam swojemu lekarzowi o takich rożnych bólach w okolicach brzucha.Usg mam aktualne,wynik ok.Lekarz mi wytłumaczył,że sa to zrosty ,a one mają prawo boleć.Nie wiem czy moze to mieć też związek nawt z pogodą.Beatko ostatnio też robiłam sobie szpinak.Chyba nawet go polubiłam.U nas zaczyna sie juz wiosna na całego .Pozdrawiam Was wszystke

Autor: Krystyna  05.03.2007 zgłoś

Witajcie moje drogie.... :-)))))) aż miło czytać Wasze poczynania. brawo ....cieszę się bardzo że tak ładnie się układa. Piszę bo troszeczke poczytałam co napisałyście o tych kiełkach. Ostatnio przeczytałam gdzies , lecz nie pamiętam gdzie, na temat właśnie ziarenek do kiełkowania. Otóż niektóre kiełki należy sparzyć wrzątkiem przed poddaniem ich do kiełkowania( ale niestety nie pamiętam które), powodem tego jest ze wytwarzają one jakieś szkodliwe substancje. Postaram sie odszukać wieczorem ten artykuł . Dlatego poleca się ziarna specjalnie przystosowane do kiełkowania, sa one już lekko przygotowane do tego typu zabiegów. PROSZĘ POSZUKAJCIE CZEGOŚ WIĘCEJ NA TEN TEMAT .......zeby nie zaszkodziło Wam kochane nic już na świecie. Pozdrawiam cieplutko i wiosennie jak tylko dokopię się do tego artykułu to zaraz dam znać .

Autor: czekoladka  05.03.2007 zgłoś

Cześc ja już po wizycie- pan doktor spytał czy wszystko ok-ja że tak, no to może odpuscimy sobie badanie, bo jeszcze dużo pacjentek. Naczyńka do kiełek nie kupiłam bo oczywiscie zapomniałam a szłam inna drogą nie obok sklepu. Co do tych bóli to mnie mówiło ze trzech lekarzy że to właśnie fantomowe. Wiosna przyszła i jest pieknie. Pozdrawiam

Autor: BEATA  05.03.2007 zgłoś

Czekoladko to dobrze , że wszystko ok. Ja mam zamiar też kupic to naczynko , mam koło siebie Castoramę może będzie na dziale ogrodniczym . U nas też wisna , ale dla mnie niestety jaszcze zima (operacja neuro.) byle do maja wtedy już chyba wsztstko będzie za mną.Pozdrawiam !

Autor: Joanna  05.03.2007 zgłoś

Czekoladko,dobrze że u Ciebie jest wszystko OK.Miłoo czyta się takie wiadomości,a nasza solidarność wtej kwestii jest pełna.Oby tak dalej i jak najdłużej,to zyczenia dla nas wszystkich.Krysiu,będę Ci wdzięczna ,jesli zadasz sobie ten trud i odszukasz artykuł.Coś mi się wydaje ,że to chodzi otakie jak soja,soczewica,może te fasolki mung.Ja ich nie uzywam.Staram się jadać te o których pisałam.Aha ,kiełki lucerny nazywają też alfa-alfa.A ja jutro mam wyznaczony termin mamografii.Od ostatniej mineły już dwa lata więc czas najwyższy powtórzyć.Wiecie co,my przez to pilnowanie terminów stałysmy się chyba najbardziej zdyscyplinowanymi pacjentkami.Choć nie ma się czemu dziwić,przecież to chodzi o nasze życie.U mnie już wiosna na całego.Zresztą ,tutaj na zachodzie zawsze jest najcieplej.Dzisiaj idąc do pracy słuchałam pięknego spiewu ptaszków (niestety ,nie powiem jakich,bo nie rozróżniam).Jak wracałam to na takiej skarpie zauważyłam cały dywan przebiśniegów pośród zieleniejącej się trawy.Niby to nic ,ale jakie piękne.Przesyłam Wam wyobrażnią ten piękny widok,aha i jeszcze gdzieniegdzie piekne zółte i fioletowe krokusy!Może pomyślicie sobie ,że jakaś ze mnie nawiedzona baba,ale to mnie naprawdę cieszy.Tym bardziej,że jak kiedyś pisałam ubiegłorocznej wiosny to prawie nie zauważyłam,byłam w trakcie leczenia.Papa

Autor: Krystyna  05.03.2007 zgłoś

Joasiu , dokopałam sie do forum na którym czytałam co nieco o kiełkownicy ......cytuję jedną z wypowiedzi z forum.......,,Hej. Miałam taką kiełkownicę kilka lat- super sprawa. Trzeba wsypywać jedną warstwę ziarna, bo jak podrośnie to się nie mieści. Raz dziennie przepłukać. Wody nie wylewać do zlewu, tylko podlać kwiaty, ta woda ma dużo składników odżywczych. Kwiaty ładnie rosną po takim naturalnym nawozie. Moje kwiatki nie lubiły jedynie wody po rzeżusze. Kiełki roślin strączkowych należy potraktować wrzątkiem, ja gotowałam 1 min. To naprawdę dobry zakup. Bedziesz zadowolony.''....... koniec cytatu A teraz odpowiedz do tego postu........,,wrzątkiem ? i po takim zabiegu był jeszcze zdolne do kiełkowania?? ".......koniec cytatu......... następne..........,,Napisałam "kiełki", a nie ziarno. Kiełki roślin strączkowych posiadają ślady lekko toksycznej fazyny, dlatego trzeba je krótko poddusić."..... ale przyznam szczerze że jeszcze gdzies czytałam o tym ......ale moja skleroza cholera nie pozwala mi sobie przypomnieć ----tragedia :-))) jeszcze grzebię po necie moze natrafię na ten art. tym czasem pozdrawiam cieplutko,

Autor: Joanna  05.03.2007 zgłoś

Krysiu,czy Ty masz GG?

Autor: Krystyna  05.03.2007 zgłoś

oj....... muszę Wam powiedzieć że jest fajna stronka....forum.... na której mozna popytać , dowiedziec się tego i owego ....ludzie są bardzo sympatyczni, życzliwi i uczynni.....sama doświadczyłam życzliwości na własnej skórze.....tam właśnie odnalazłam te opisy do kiełkownicy..... jest to strona WIELKIE ŻARCIE .( przepisy ,rady i porady).....jest tam naprawde skarbnica pod każdym względem ......choć przyznam ze trafiłam tam w nieciekawym momencie--------była awantura straszna-----ale to chyba wszędzie jakaś czarna owca się znajdzie w stadzie. Tu też taka się znalazła brrr......... podaję link stronki do tego co wkleiłam http://www.gotowanie.wkl.pl/forum_watek.php?id=117149&post=117186 .......a teraz link do głównej strony........ http://www.gotowanie.wkl.pl/forum_watki.php?id=7, naprawdę warto tam zaglądać pozdrawiam jak tylko znajdę coś wiecej to odrazu daje znać pozdrawiam

Autor: Krystyna  05.03.2007 zgłoś

tak mam mój nr. gg 3880976

Autor: czekoladka  06.03.2007 zgłoś

wywiad z dyrektorem fabryki pasztetów z zajęcy: -czy to prawda że do waszych pasztetów dodajecie koniny? - pyta reporter -tak, to prawda -a w jakich proporcjach? -no, pół na pół. Pół zająca na pół konia. miłego dnia

Autor: Krystyna  06.03.2007 zgłoś

hehe.........niezły pasztet..proporcje super..:-))))) Joasiu , niestety nie moge natrafić na link na którym czytałam o kiełkach dokładniej, ale w wolnej chwili szukam, choć przyznam mam ich bardzo nie wiele , jak tylko coś mi wpadnie na monitor :-)))))) to dam znać , a może już sama coś wynalazłaś ? Powyżej podałam Ci mój nr.gg pozdrawiam serdecznie

Autor: BEATA  06.03.2007 zgłoś

Czesc wszystkim - chciałam wczoraj kupic kiełkownicę , ale niestety w Castoramie nie było , kupiłam natomiast nasiona na kiełki rzodkiewki i brokuł.Przygotowałam je w\g przepisu na opakowaniu .Teraz czekam co z tego wykiełkuje. POZDRAWIAM , lubię pasztet i koninę też kiedyś jadłam ale połączenie to może byc ciekawe?

Autor: Joanna  06.03.2007 zgłoś

Beatko,możesz zastapić sitkami.Tez są dobre.Brokuły wtym całym towarzystwie są najdroższe.Aha ,Krysiu poczytałam wczoraj w internecie o rukwi wodnej.Informacje są rewelacja,to się inaczej nazywa rzeżucha wodna.O tym przelewaniu wrzatkiem to slyszałam.Tylko przelewa się juz wyrośnięte i przed spożyciem.Z tego względu nie hoduje jak wspomniałam ani soi,ani fasoli,chociaż też są zdrowe.Z lucerną też nie przesadzam.Dużo tylko rzodkiewki,rzeżuchy,brokuła i słonecznika.

Autor: Krystyna  06.03.2007 zgłoś

Kochane ........niedługo już będą własne nowalijki .bedziemy je zajadać zamiast kiełek.....bez tych sztucznideł w postaci nawozów............jak Wam zabraknie ...kurczę sama zacznę dla Was hodować te witaminki :-)))).......musze Was jakoś rozruszać na wiosnę .....więcej uśmiechu Wam życze i popatrzcie jak przebiśniegi i krokusy już powychodziły na trawnikach. Uwielbiam obserwować jak wszystko na wiosnę budzi się do życia......to jest takie budujące:-) pozdrawiam wiosennie

Autor: Joanna  06.03.2007 zgłoś

Jak dobrze Krysiu,że Ty też jesteś taka wiosenna.To tak korzystnie wpływa na otoczenie.Mieszkam w małej miejscowości wię rozwijającą się wiosnę widzę na bieżąco.ptaszki już buduja sobie gniazdka i pieknie śpiewają.Te śpiewy są takie czyste,glośne,swieże.Jak tak się zasłuchałam z zadarta głowa to ludziska mi sie przyglądały.Pięknie wygladają białe plamy przebisniegów na zieleni trawy.A jest ich wmoich okolicach mnóstwo i to takich rosnących naturalnie,nie w ogródku.Temat wiosny może nie pasuje do ogólnego tematu forum,ale przeciez nie o samej chorobie trzeba tutaj rozmawiać.Pozdrowionka wiosennne dla wszystkich.A gdzie sie podziały Monique,Asiaque,Jo,Karolina,Ewunia-a jak tam pindolek,Pozdrówka dla Losiczki,czekoladki,Joli i Beatki

Autor: ewcia  07.03.2007 zgłoś

Czesc Kobitki:) U mnie jakoś leci, teraz sobie speceruje, bo moge no i zaczełam sprzataci gotowac od razu inne samopopoczucie, a co do pindolka:) to mam 13 marca wizyte u ginekologa a 5 kwietnia Usg to zobaczymy, narazie przytylam 5 kg:) a czuje sie róznie. Pozdrawiam Was, buziaki

Autor: Krystyna  07.03.2007 zgłoś

Witaj Ewcia ...miło czytać ze masz dobre samopoczucie. Tak trzymaj gotuj ...tyj.....i czuj się świetnie razem z pindolkiem :-))))))) pozdrawiam cieplutko

Autor: asiag  07.03.2007 zgłoś

Znowu jestem kobietki ale marna ze mnie rozmówczyni bo czekam na wynik rezonansu, moze bedzie jutro ale tak się denerwuję że nie mogę normalnie funkcjonować, wiec na razie odezwę się jak coś będę wiedziałam mam nadzieje że same dobre rzeczy pa, ależ ta wiosna miła prawda aż chce się polecieć na skraj świata i zapomnieć o wszystkim!

Autor: Krystyna  07.03.2007 zgłoś

asiag ......wszystko będzie dobrze zobaczysz , nie moze być inaczej......idzie wiosna a z nią wszystko co najlepsze......głowa do góry pozdrawiam :-))))))

Autor: bozena  07.03.2007 zgłoś

''''''''''''''''''''''' Witam Was drogie dziewczyny, milo jest poczytac ze jestescie takie wesole,pogoda dzis przepiekana poszlam z moim pieskiem jamniczkiem na spacer.Lasek, mam nie daleko 2 bite godziny spacerowalam,bylam w kurtce to strasznie sie spocilam .Moje kielki posadzilam tylko za kilka dni juz beda Ewuniu tak sie milo czyta kiedy ty jestes tak nastawiona,a wtedy bedzie wszystko dobrze. pozdrowionka dla Joasi. Krysi, asiag ,Ewci czekoladki i losiczki """"""""""""""""""

Autor:  08.03.2007 zgłoś

Skąd bierzecie siły do walki z chorobą>?

Autor: BEATA  08.03.2007 zgłoś

Droga osobo bez podpisu - dlaczego pytasz , to trudno tak odpowiedziec - jesli masz problam napisz do nas , jeśli nie chcesz na forum to kilka z nas podało swoje gg możesz zkorzystac.Walczyc z chorobą to równa się życie , nie wolno się poddawc nigdy , trzeba zaufac lekarzom i Bogu.

Autor: Joanna  08.03.2007 zgłoś

Drogi Anonimie,jeśli masz chęć,albo pytania związane z chorobą,którą przeszłyśmy-jesteśmy bardzo życzliwie nastawione.W miarę posiadanych informacji,chętnie się nimi podzielimy.Pytasz ,skąd bierzemy siły do walki z chorobą?Trudno na to pytanie odpowiedzieć jednoznacznie.Ja podobnie jak Beatka,zaufałam lekarzom i Bogu.Każdy ma woly wybór,wiele osób wybiera leczenie poprzez medycynę niekonwencjonalną.Ja wolałam zaufać tradycyjnej medycynie.Ostatnie informacje o leczeniu Jacka Kaczmarskiego,który walczył z rakiem krtani,napawają przerażeniem.Jest wielu niby znachorów,cudotwórców którzy od ludzi szukających ratunku ,wyciagną wszystkie pieniądze.Modlitwa pomogła mi odnależć w sobie wewnętrzny spokój.Miałam tez oparcie w mojej rodzinie.Mam swiadomość,ze innym osobom pomaga w walce co innego .Jeśli końcowy efekt jest zadawalający-to znaczy ,że wszystko ze sobą współdziałało.Pozdrawiam

Autor: BEATA  08.03.2007 zgłoś

No własnie Joanno też ostatnio przeczytałam te informacje o Jacku Kaczmarskim i jestem trochę zdziwiona , że taki mądry człowiek mający wokół siebie na pewno wspaniałych i mających różne znajomości ludzi zawierzył jakiemuś znachorowi - oszustowi , że przez cały okres choroby nie trafił na kogoś kto by go z tego wyciagnął.A może nie chciał stracic głosu przez operację? Tajemnicę zabrał ze sobą.

Autor: Joanna  09.03.2007 zgłoś

A co tutaj tak pusto?Wiosna was wszystkie wyciągnęła na spacerki,to i dobrze,oddychać pełną piersia i CIESZYĆ SIĘ ŻYCIEM

Autor: Joana  09.03.2007 zgłoś

Asiaque,a jak tam Twój rezonansik?ma nadzieję,ze wszystko dobrze,bo inaczej nie może być!

Autor: asiag  10.03.2007 zgłoś

Witam dziewczyny. Niestety wynik rezonansu dopiero w poniedziałek. Wczoraj odebrałam wyniki krwi i oprócz leukocytów których znowu mało 1600 reszta w normie razem z markerami, próby watrobowe też ok. Nie wiem już co z tymi białymi krwinkami, w poniedziałek idę pewnie do lekarza z tym wynikiem z rezonansu, mam nadzieję że neupogenu nie będę juz brała.Ogólnie poziom leukocytów miałam zawsze niski, jakieś 3tyś. ale i tak się martwię, bo ten mój szpik słabo się regeneruje, a przynajmniej bardzo powoli, może ma któraś z was takie problemy z leukocytami i coś mi napisze optymistycznego, najlepiej! Ja już dzialam w ogrodzie i chociaz trochę zapominam o problemach. Pa kobietki

Autor: Joanna  10.03.2007 zgłoś

Podobno bardzo dobre efekty daje przyjmowanie beta-glucanu.Jest dostępny bez recepty w aptekach.Preparat nazywa się Vita-glucan,zawiera wyciag z boczniaka (to taki grzyb).Mozesz poprosić opakowanie i na załaczonej ulotce poczytać informacje ,czy Ci odpowiada.Jest to tylko roslinny preparat.Poza tym wiadomości masz o nim w internecie.Pozdrawiam

Autor: Jola  10.03.2007 zgłoś

Joasiu- rozumiem ze ten Vita-glucan dobrze działa na przyrost białych ciałek,ja tez mam ich troche za mało,w listopadzie było ok,a w grudniu złapałam wirusa i była wysoka goraczka 39 st. teraz mam ich za mało ok 4 ml.to poniżej dolnej normy.Tak jak mówi Asiaq kazdy organizm sie róznie regeneruje.Ale po każdej infekcji trzeba walczyć od nowa z odbudowaniem odpornosci.Cały czas biorę Iskial,ale moze czas zmienić na coś innego.Dziewczyny nie odzywam się często ,ale codziennie staram się czytać wasze wypowiedzi i byc na bierząco z waszymi sprawami. Monique -co z tobą ,też się dawno nie odzywałaś. Ewciu - cieszę się że Pindolek rosnie i oboje macie się dobrze-oby tak dalej. Drogi ANONIMIE-ujawnij się,mnie bardzo pomogła w walce z chorobą "Potega podświadomości"polecam tą ksiązke kazdemu,uwierzcie mi warto ją przeczytać-nie wspomnę o wsparciu rodziny -to też jest wazne.I rozmowa z takimi jak my wszystkie na forum-to dopiero wsparcie.Pozdrowienia dla wszystkich(zeby nie pominać nikogo)

Autor: Joana  10.03.2007 zgłoś

Tak Jolu,tylko proponowałabym jednak zapytać lekarza czy jest to potrzebne.Jest do preparat dostępny bez recepty,ale same wiecie,w naszym przypadku nie można też przedobrzyć.Jak ja się lekarza onkologa zapytałam o ten preparat to tylko wzruszył ramionami i nic konkretnego nie odpowiedział.Tylko rzucił,my mamy swoje metody (neupogen).Tylko ,że po tym eupogenie to też pacjentki się różnie czują.Vita-glucan jest naturalnym preparatem ,ale same wiecie .Ja tylko piszę co jest odpowiedniego,decyzja jest dobrowolna.W miare posiadanych informacji zawsze mogę służyć pomocą.

Autor: asiag  10.03.2007 zgłoś

Dziewczyny, dzięki za podpowiedzi, zapytam też lekarza w poniedziałek co oprócz neupogenu mozna brać, chociaż ostatnio lekarz na oddziale stwierdził, że szpik powinien sam już zacząć się odbudowywać i że tego neupogenu już dużo wzięłam. Pozdrowienia, pa.

Autor: asiag  12.03.2007 zgłoś

Odebrałam wynik rezonansu, wszystko dobrz, nic grożnego nie znaleziono, ale ciekawe bo na usg znaleziono mi naczyniaka na wątrobie(niegrożna zmiana) wycina się jak jest bardzo duży, mój niby malutki, a w opisie rezonansu żadnej wzmianki na ten temat.Chciałam pójść z tym wynikiem do kontroli jak kazał lekarz, ale nie rejestrowałam się wcześniej bo rezonans był popsuty i nie mogłam zgadywać kiedy będę miała wyniki, a trwało to miesiąc, a dzisiaj w rejestracji w CO w Bydgoszczy powiedziano mi że do końca kwietnia nie ma wolnych terminów, chyba że poproszę jakiegoś lekarza żeby mnie przyjął i tak dalej> Jakiś koszmar, a pod gabinetem nawet do drzwi nie można było podejść, tyle ludzi. Albo więc masz człowieku pieniądze w tym kraju i pójdziesz prywatnie albo masz zdrowie, poczekasz parę godzin i wybłagasz wizytę może ktoś się nad tobą zlituje!!!!!!!!Na razie kobiety i pozdrawiam.

Autor: BEATA  13.03.2007 zgłoś

Asiaq - no to super , za wszystko jest dobrze . Ta rzeczywistosc jesli chodzi o wizyty lekarskie do specjalistów jest naprawdę przerażająca .Asiu jak Cię wypychają jednymi drzwiami to się wchodzi drugimi .My już swoją cenę zapłaciłyśmy czesto wynikajacą z niekompetencji lekarzy lub braku kasy w NFZ . POZDRAWIAM WSZYSTKICH !

Autor: ewcia  13.03.2007 zgłoś

Czesc , nawiązujac do asiqa, to ja chodze prywatnie i place i jeszce musze czekac w kolejce póltora miesiąca , ludzie stoja od 5 rano, zeby sie zapisac do ginekologa, babka mi kazala czekac 2 mieisace przy zagrozonej ciązy, i to prywatnie:) i gdzie te czasy co sie placilo i sie wchodziło:) , No oczywiscie sa lekarze ale 200 zł za wizyte dzieki:) Wlasnie lece do szpitala odebrac wyniki i na badania zobaczymy co sie dzieje:( trzymajcie w kciuki pozdrawiam Was buziaki

Autor: jola  13.03.2007 zgłoś

Ewciu-czekamy na dobre wieści!!!!!!!!! ja jutro jadę do Gliwic na kontrol,też mam nadzieje ze będzie ok, pozdrawiam wszystkie dziewczyny

Autor: czekoladka  13.03.2007 zgłoś

Oj widzę że moje kochane koleżanki bardzo się stresują swoimi chorobami. A przecież inni maja gorzej! O czym mysli zawałlowiec przed stosunkiem? - Co mu pierwsze stanie. Pozdrawiam

Autor: BEATA  13.03.2007 zgłoś

Czekoladko jesteś niesamowita , ja zupełnie nie mam daru do opowiadania kawałów . POZDRAWIAM