Wykup reklamę w Kafeterii Więcej »

Magazyn dla kobiet Kafeteria jest częścią Portalu o2.pl Więcej »

Zdrowie i uroda

18.09.2007 | Gabinet zdrowia

Zapalenie opon mózgowych

Nasz mózg przed urazami chroni nie tylko czaszka, ale także trzy elastyczne błony, czyli opony mózgowe. Zapalenie opon mózgowo-rdzeniowych jest niebezpieczne. Na tę chorobę, wywołaną głównie bakteriami lub wirusami, częściej od dorosłych zapadają dzieci. W leczeniu infekcji ogromną rolę odgrywa wczesne wykrycie. Im szybciej rozpoznamy objawy, tym łatwiej będzie ją wyleczyć.

Jakie są objawy?
  • Bóle głowy,
  • wymioty,
  • wysoka gorączka, dochodząca do 40 stopni C,
  • sztywny kark,
  • drgawki,
  • chwilowa utrata władności kończyn,
  • utrata świadomości.
Objawy nie muszą występować jednocześnie, ale już pojawienie się kilku z wymienionych może być powodem, by natychmiast udać się do lekarza. Utrata świadomości, drgawki i porażenie kończyn występują w zaawansowanym stadium choroby. Pozostałe objawy są tylko niepokojącą wskazówką, ale nie muszą oznaczać, że jest to zapalenie opon mózgowych.

Jeśli lekarz będzie miał podejrzenia, że dziecko lub osoba dorosła może być zainfekowana, zaleci obserwację w szpitalu i badania, które mają za zadanie doprowadzić do trafnej diagnozy. Pacjent pozostaje na obserwacji zazwyczaj nie dłużej niż trzy dni. W szpitalu pobierany jest mu płyn mózgowo-rdzeniowy, następnie posiew płynu, a w razie wykrycia zarazków test wrażliwości na antybiotyki. Chodzi o to, by precyzyjnie określić najskuteczniejsze lekarstwa, które najszybciej rozprawią się z chorobą. Punkcja wykonywana jest za pomocą dość grubej igły. Badanie jest niestety bolesne i nieprzyjemne.

Przeprowadzony zabieg i badania mają za zadanie nie tylko wykryć chorobę, ale także wskazać jej rodzaj. Jeśli zapalenie opon mózgowych wywołały bakterie ropne, powstałe na skutek powikłań po grypie (pałeczki grypy Hib), to jest to bakteryjne zapalenie opon mózgowo-rdzeniowych. Chorobę mogą także wywołać różne wirusy: świnki, odry, ospy wietrznej, a także grypy. Między kwietniem a wrześniem, czyli w okresie wylęgu kleszczy, jest duże prawdopodobieństwo, że wirusy zostały przeniesione właśnie przez nie. Takie zapalenie opon nazywane jest kleszczowym. W przypadku bakteryjnego zapalenie opon mózgowych może ono nastąpić bezpośrednio poprzez przeniesienie bakterii grypy z zainfekowanego ucha środkowego, chorych zatok, a także przy otwartych urazach głowy. Bakterie z krwią mogą przedostać się do opon mózgowych ze znajdującego się na skórze czyraka, a także z płuc lub żołądka.

Jak zapobiec chorobie?

Głównie przez szczepienia ochronne. Pierwsze stosuje się już u dzieci do 5. roku życia. Są to szczepienia przeciw bakteryjnemu zapaleniu opon mózgowych, wywołanemu przez wspomnianą bakterię grypy Hib. Koszt takiej szczepionki to ponad 50 złotych. By nie dopuścić do wirusowego zapalenia opon rdzeniowo-mózgowych, należy szczepić dzieci na choroby zakaźne, takie jak: odra, ospa i świnka. Warto zaszczepić się przeciw grypie, takie szczepionki są dostępne również dla dorosłych. Koniecznie należy zaszczepić się przeciw kleszczowemu zapaleniu opon mózgowych. Samo unikanie spacerów w lasach i parkach nie wystarczy. Należy również pamiętać o tym, że kleszcze mogą zainfekować nie tylko ludzi, ale także zwierzęta. Jeżeli często biegasz z psem po lesie lub odwiedzasz parki, chodzisz po trawniku, lepiej zaszczep go zawczasu. Na odkleszczowe zapalenie jest kilka rodzajów szczepionek, które przyjmuje się w kilku, najczęściej trzech dawkach w odstępach dwu- i dziewięciomiesięcznych. Koszt takich szczepionek to około 170 złotych za trzy dawki.

Wcześnie wykryta choroba nie pozostawi tak dużego spustoszenia w organizmie, dlatego tak ważna jest profilaktyka. Zaniedbana może doprowadzić do utraty wzroku, słuchu, porażenia różnych mięśni, a u dzieci opóźnienia rozwoju fizycznego i umysłowego.

Choroba nie jest łatwa do wykrycia i zdarza się, że lekarze bagatelizują objawy, ponieważ są one podobne do wielu innych chorób. Już siniak wokół kleszcza, który dostał się pod skórę, może wskazywać na duże prawdopodobieństwo, że zostaliśmy zainfekowani przez wirus, który wywołuje zapalenie opon mózgowych.

Każdy chory przechodzi tę chorobę inaczej i może mieć inne powikłania, o czym opowiadają zmagający się z chorobą wiele miesięcy, a nawet kilka lat pacjenci na rozmaitych forach. Z ich udziałem powstaje także wiele stron internetowych, które przypominają o niebagatelizowaniu ciężkiej choroby, jaką jest zapalenie opon mózgowo-rdzeniowych. Leczenie wcześnie wykrytej choroby trwa zaledwie kilka miesięcy i nie powoduje większego uszczerbku na zdrowiu.
Magdalena Trawińska
Wersja do druku

Wasze komentarze

Autor: @SI@  14.02.2008 zgłoś

Czesc!!!Mam na imie Asia i mam 24 lata.Gdy mialam 18 lat zachorowalam na zapalenie opon mozgowo rdzeniowych.Lekarze mowili ze cudem przezylam...Przyznaje ze wychodzenie z mokra glowa jest niewskazane.Od tego sie zaczelo.Najpierw dostalam opryszczki ktora sie rozprzestrzenila na twarzy potem na glowie.Dermatolog przepisal mi wtedy masci i wszystko po kuracji zniklo.Nienawidzilam swiatla,okropnie bolala mnie glowa i duzo spalam.Bylam ciagle zmeczona...To trwalo dosc dlugo,bo okolo 3miesiace...Bylam wtedy u lekarza ale uslyszalam wtedy ze pewnie to z przemeczenia bo rozpoczelam nauke w technikum i byc moze biore zbyt duzo obowiazkow na siebie(chodzilam na zajecia pozalekcyjne).Pewnego dnia w drodze do szkoly zaczelam bardzo wymiotowac wiec wrocilam do domu.Poczatkowo rodzice mysleli ze to tylko zatrucie,ale po 4 dniach ciaglych wymiotow bylam wykonczona,nie mialam sily nawet wstac.Rodzice zadzwonili po karetke w nocy gdy pojawily sie drgawki.Trafilam na oddzial i tam po wykonaniu punkcji ledzwiowej okazalo sie ze to ta choroba...Od razu podali mi leki i poczulam sie znacznie lepiej.Jednak po trzech dniach pobytu moj stan sie nagle pogorszyl...Wystapila bradykardia i stopniowe zawezanie swiadomosci.Trafilam najpierw do izolatki,ale po kilku godzinach stracilam calkiem przytomnosc i przewieziono mnie na ODDZIAL INTENSYWNEJ OPIEKI MEDYCZNEJ.Doszlo do zapalenia mozgu...Kilka dni walczylam o zycie.Po 5 dniach moj stan byl stabilny i przewieziono mnie do Centrum Zdrowia Dziecka i Matki w Katowicach.Kiedy odzyskalam przytomnosc nie mialam czucia w nogach i myslalam ze juz nigdy nie bede chodzic.Po miesiacu rehabilitacji neurolog rozpoznal wracajace czucie w konczynach.W sumie mialam trzy punkcje,rezonans magnetyczny i tomografie komputerowa glowy. W sumie spedzilam 2 miesiace w szpitalu, ale wszystko dobrze sie skonczylo.Wrocilam do szkoly przed koncem roku szkolnego i zdalam warunkowo ze wzgledu na niska frekwencje na zajeciach.Mimo to bylam szczesliwa bo przezylam.Dzis jestem mezatka i mama 3 przeslicznych dziewczynek (5lat,3latka,1roczek). A wiec moi drodzy nie lekcewazcie objawow tej choroby bo moze sie ona rozwijac powoli i dlugo,a wyjscie z tego "bez szwanku" moze nie byc latwe.PAMIETAJCIE:to nie tylko choroba malych dzieci!!!Bo ja to uslyszalam od lekarza,gdy poszlam na wizyte z pierwszymi objawami i gdy zasugerowalam ta chorobe. Tym niewielkim procentem doroslych ktory zachoruje mozesz byc TY!!!Wiec jesli masz niektore objawy i utrzymuja sie one dluzszy czas to nie zwlekaj i nie mow "to niemozliwe",tylko idz do lekarza!!!

Autor: gość  30.09.2013 zgłoś

Często mnie boli głowa, jestem zmęczona cały czas spiaca, wymiotow nie mam ale mnie podbija i czasami boli mnie żołądek, Mam zapalenie zatok i błon sluzowych. I mam jak narazie lek. Ale jakos nie widzę poprawy. Gorączkę nie wiem czy mam czy nie bo nie sprawdzam nie mam czym. Raz jest mi zimno i sie trzese a raz normalnie. W nocy to przeważnie śpię ze skarpetkami na nogach i spie pod kordłą i dwoma kocami. Kilka razy miałam ze jak sie obudzilam to sie ruszyć nie mogłam przez 2 minuty niewiem czemu . Czasami tez mam tak ze nie mam czucia w rękach. Jak chodzę do lekarza to nie wiedza co mi jest. Nawet lezalam w szpitalu to tez prawie nic mi nie zrobili.

Autor: Maja  30.09.2013 zgłoś

Często mnie boli głowa, jestem zmęczona cały czas spiaca, wymiotow nie mam ale mnie podbija i czasami boli mnie żołądek, Mam zapalenie zatok i błon sluzowych. I mam jak narazie lek. Ale jakos nie widzę poprawy. Gorączkę nie wiem czy mam czy nie bo nie sprawdzam nie mam czym. Raz jest mi zimno i sie trzese a raz normalnie. W nocy to przeważnie śpię ze skarpetkami na nogach i spie pod kordłą i dwoma kocami. Kilka razy miałam ze jak sie obudzilam to sie ruszyć nie mogłam przez 2 minuty niewiem czemu . Czasami tez mam tak ze nie mam czucia w rękach. Jak chodzę do lekarza to nie wiedza co mi jest. Nawet lezalam w szpitalu to tez prawie nic mi nie zrobili.

Dodaj własny komentarz

(twój pseudonim, imię lub nazwisko)

(nieobowiązkowo; nie musisz podawać adresu e-mail!)

Min. liczba znaków: 3

Kafeteria / Zamów reklamę w Kafeterii / Redakcja (PR + autorzy) / Kosmetyki do testów / Patronaty
© 1999-2014 Grupa Wirtualna Polska Sp. z o.o. Wszelkie prawa zastrzeżone. Korzystanie z serwisu oznacza akceptację Regulaminu