Wykup reklamę w Kafeterii Więcej »

Magazyn dla kobiet Kafeteria jest częścią Portalu o2.pl Więcej »

Zdrowie i uroda

29.07.2003 | Zdrowie

Węglowodany. Jakie jeść, a jakich się wystrzegać.

Węglowodany to najważniejsze źródło energii dla naszego organizmu, pełnią jednocześnie wiele funkcji fizjologicznych w naszym organizmie, takich jak regulacja metabolizmu, w tym białek, dobroczynny wpływ na florę bakteryjną i nabłonek jelit, regulacja poziomu sytości i głodu.

Węglowodany są zdrowe dla układu trawiennego, lecz konsekwencje ich nadmiernego spożywania są już dla organizmu bardzo niekorzystne – zwłaszcza otyłość i cukrzyca, które pociągają za sobą kolejne, bardzo poważne schorzenia. Popularnym źródłem węglowodanów są ziarna: zboża, ryż, kukurydza, nasiona roślin strączkowych: groch, fasola, bób, soczewica, soja oraz rośliny okopowe: ziemniaki, buraki cukrowe.

Do tycia szczególnie przyczyniają się węglowodany w formie oczyszczonej. Uzyskuje się je z roślin jadalnych bogatych w węglowodany, które mechanicznie bądź podczas innych czynności preparujących zostały pozbawione błonnika i wielu innych składników, m.in. witamin z grupy B, wapnia, fosforu, żelaza, wskutek czego ich wartość odżywcza została sprowadzona do „czystych” węglowodanów – cukrów prostych. Po zjedzeniu węglowodanów oczyszczonych poziom cukru we krwi gwałtownie wzrasta, gdyż cukry te są trawione bardzo szybko i prawie natychmiast jako glukoza dostają się do krwiobiegu. Jeśli ten cukier nie zostanie natychmiast spalony w trakcie wysiłku fizycznego, organizm wytworzy dużą ilość insuliny (co znacznie obciąża trzustkę – stąd powiązanie cukrzycy z dietą wysokowęglowodanową). Usunie ona nadmiar glukozy z krwiobiegu transportując ją do komórek, gdzie wskutek przemian metabolicznych zostanie zamieniona w tłuszcz. Dieta bogata w węglowodany oczyszczone prowadzi do otyłości, hypoglikemii, cukrzycy, nadciśnienia, chorób serca, nowotworów i wielu innych chorób...

Węglowodany oczyszczone najczęściej spotykane są w tych produktach:
biała mąka – białe pieczywo, ciasta, makaron, biały ryż, płatki kukurydziane, popcorn, ziemniaki (naturalnie prawie czysta skrobia),

cukier rafinowany – słodycze, syropy, napoje gazowane, wiele przetworów, gdzie cukier służy jako środek konserwujący, dlatego należy wystrzegać się produktów zawierających cukier ukryty pod różnymi nazwami: syrop glukozowy, sacharoza, karmel.
Jeśli czujesz, że musisz zjeść coś słodkiego, spróbuj zastąpić słodycze surową marchewką, która wyrównuje poziom glukozy we krwi szybciej niż oczyszczone węglowodany, w tym rafinowany cukier, a przy tym utrzymuje na długo właściwe stężenie glukozy, nie powoduje wahań jego poziomu i tym samym nie powoduje obciążenia trzustki.

Właściwości marchwi są przykładem przewag węglowodanów nieoczyszczonych (zwanych często złożonymi) nad oczyszczonymi w kontekście zdrowego, racjonalnego, chroniącego przed otyłością odżywiania. Najogólniej można powiedzieć, że węglowodany nieoczyszczone są trudniejsze do strawienia, dzięki czemu pokarm jest trawiony dłużej, a energia z pożywienia jest uwalniana stopniowo. Kiedy spożyjemy węglowodany złożone: produkty pełnoziarniste - pełnoziarnisty chleb, owsianka, pełnoziarnisty ryż, kasze oraz warzywa – groch, fasola, bób, soja, soczewica, trawimy je stopniowo, toteż energia też uwalnia się z nich powoli i w większym stopniu na bieżąco jest spalana przez organizm. Dzieje się tak przede wszystkim dlatego, że wyżej wymienione rośliny jadalne zawierają dużo błonnika – trudniejszego do strawienia rodzaju węglowodanów, który zawiera najważniejsze składniki wspomagające metabolizm, a jednocześnie zapobiega szybkiej syntezie węglowodanów w cukry. Szczególnie rośliny strączkowe są pomocne w odchudzaniu, gdyż nie powodują w zasadzie wcale wzrostu poziomu glukozy we krwi, którego nadwyżka – co już wyżej zostało powiedziane – jest przez organizm magazynowana w komórkach tłuszczowych.

Na zakończenie warto dodać, że brak ruchu prowadzi do zakwaszenia organizmu, co z kolei wzmaga apetyt na słodycze i oczyszczone węglowodany, np. w postaci białej bułki, makaronu, ciastek. Gdy więcej się ruszamy, w przeciwieństwie do tego, co starają się wmówić nam reklamy, odczuwamy mniejszą ochotę na słodkiego batona, niż gdy spędzamy cały dzień przed telewizorem.
Wersja do druku

Wasze komentarze

Autor: babajaga5  29.07.2003 zgłoś

Na potwierdzenie tezy, że oczyszczone węglowodany prowadzą do otyłości jest moja obecna sylwetka. Dwa lata temu ważyłam 106 kg przy 162 cm wzrostu. Hodowałam swój tłuszczyk długo, do prawie dwudziestu lat i w końcu miałam dość tego, że czuję się gruba, brzydka, stara i nieszczęśliwa z tego powodu. Rozpoczęłam drakońską dietę 1000 kcal w połączeniu Z REZYGNACJĄ Z WĘGLOWODANOW: ZIEMNIAKÓW,KASZ,RYŻU I UKOCHANEGO PIECZYWKA W KAŻDEJ POSTACI, NIE WSPOMINAJĄC O SLODYCZACH I CUKRZE(BE!!). Wspomagałam wysiłki jazdą na rowerze (po 15-20 km dziennie) latem, siłownią w zimie. Tak pracowałam przez 10 miesięcy. Rezultat: utrata 30 kg. Dziś ważę 74 kg, ale nadal wystrzegam się zabójczych węglowodanów. Nadal liczę kalorie i wiem, że gdybym powróciła do dawnych nawyków żywieniowych i smakowitych ciasteczek, kanapek i ziemniaczków, prędko wrociłabym do upiornej nadwagi. Czuję się młodsza, atrakcyjniejsza i mam częć do życia. Kochane grubaski! Powiedzcie "bye,bye" podstepnym węglowodanom, a zobaczycie, o ile łatwiej pożegnać się z utrapionym tłuszczykiem! Pozdrawiam- Babajaga -(47 lat)

Autor: Ethnea  29.07.2003 zgłoś

A co panie powiedzą na tzw. dietę doktora Kwaśniewskiego?(węglowodany precz, dużo tłuszczów). Ja na niej nie jestem, bo mi po prostu nie leży, ale część mojej rodziny tak je i sobie to chwali...a lekarze się nie chcą wypowiadać na ten temat...jest pani na tej diecie??? kretynka!!! Tak reaguje większość...a to, że poziom cholesterolu genialny, to taki drobiazg... Ja się staram eliminować te cholerne węglowodany, ale jakoś brak mi motywacji...eh...

Autor: juz szczupla:)  30.07.2003 zgłoś

Dieta dr Kwaśniewskiego jest BAAAARDZO niezdrowa! Lekarze mowia juz o tym otwarcie. Ona obciaza prawie caly organizm, a utrata wagi jest pozorna. Przy dluzszym jej stosowaniu moga wystapic spore klopoty ze zdrowiem, od poteznego cholesterolu zaczynajac....

Autor: Ethnea  31.07.2003 zgłoś

No z tym cholesterolemsię nie zgodzę. Moja matka jest na tej diecie 3 lata, a jej przyjaciółka 4, albo 5. Widząc ich wyniki badań lekarze zawsze się dziwili że cholesterol wyszedł wspaniały. Nie wiem, czy ta dieta obniża poziom cholesterolu, bo moja matka nie miała wysokiego, ale wyrównuje proporcje między dobrym i złym. I ja nie żartuje. A w Ameryce dietetycy zaczynają troche się zgadzać z dietą Attkinsa, na której Kwaśniewski bazował. A co do tego, że lekarze mówią o tym otwarcie, to wygląda to tak, że nie da się z nimi rozmawiać. Ci co sa na tej diecie mi mówili. Dopóki się lekarz nei dowie, że na takiej diecie jesteś, to cię chwali za wspaniałe proporcje cholesterolu, a jak się dowie, to od razu wyskakuje 'jaka z pani idiotka! pani sie zabije' i wcale nie chcwe mówić co się może stać przy dalszym stosowani diety.tylko czemu wyniki badań są dobre? na dłuższą metę może sie takie odżywianie okazać niedobre, ale czemu nei robią badań nad tym jak organizm toleruje taka diete na dłuższy okres czasu?

Autor: Izydka  31.07.2003 zgłoś

Chociaz wasze uwagi o ograniczeniu węglowodanów oczyszczonych sa słuszne, to przecież nie kazdy beadzie mogl je ograniczyc z bardzo prostego powodu: dla niektorych jest to podstawa zywienia! W mojej rodzinie nie wyobraza sie obiadu bez ziemniakow, lecz jesli ich nie ma, to sa zastepowane wlasnie makaronem lub pieczywem. Jedynym rozwiazaniem jest pogodzenie tego, czyli trzeba z czegos zrezygnowac lub zaczac wiecej sie ruszac! Pozdrawiam wszystkich

Autor: Ewka  01.08.2003 zgłoś

Niektórzy twierdzą, że dieta Kwaśniewskiego jest zabójcza. Nie zgadzam sie z tym, ponieważ tak sądzą ci, którzy nie przestrzegali proporcji między białkiem, tłuszczem i weglowodanami, które są podstawą tej diety. Należy ich ściśle przestrzegać - to jest najważniejsze. Każdy posiłek musi być tak skomponowany, aby proporcje zalecane w tej diecie były zachowane. Wtedy na pewno nie pociągnie ona za sobą niepożadanych efektów. Mój mąż i ja jesteśmy na tej diecie już ponad rok i czujemy sie wspaniale. Jesteśmy szczupli, mamy doskonale wyniki badań lekarskich, nasza kondycja, stan naszej skóry, włosów i pazkokci znacznie się poprawił, choć mamy już oboje ponad 40 lat.

Autor: Eci - peci  01.08.2003 zgłoś

Co spala lepiej? Biganie czy jazda na rowerze (1H obie czynności).

Autor: Katherine  01.08.2003 zgłoś

Bieganie..a może by tak seks... to jest najlepsza kuracja odchudzająca:)))

Autor: paretos  02.08.2003 zgłoś

Jak ma się wiedzę na temat żywienia (nie teorię!), wówczas jest się zdrowym - organizm sam wyreguluję nadwagę, nie trzeba w ogóle ćwiczyć aby schudnąć, a przy tym je się do do syta. Niedorzeczne? A jednak! Wiekszośc naszych dietetyków i lekarzy to pseudouczonawy bełkot. Jakoś nie chcą wiedzieć co podać organizmowi do trawienia. Doświadczam na sobie zbawiennych skutków żywienia optymalnego od kilku lat. Proszę nie mówić o stłuszczeniu wątroby i innych chorobach okreslonego modelu żywienia. Proszę też nie mówić; - "moim zdaniem", "wydaje mi się", "chyba" itp. Polecam przestudiowanie kilku książek a będziemy mówić: "WIEM" . Ciepło pozdrawiam! Aha.. " Nie zawsze dobrze leczą wbrew pozorom lekarze, co od chorych zdrowo biorą"

Autor: Elizabeth  02.08.2003 zgłoś

Ja również jestem na diecie Kwaśniewskiego i bardzo sobie chwalę. Nie wyobrażam sobie żebym miała teraz wrócić do mojego poprzedniego modelu żywienia: makarony, chleb na każde śniadanie i kolację. Od tego puchł mi brzuch i szybko byłam głodna. Na diecie Kwaśniewskiego czuję się świetnie. W ogóle nie jestem głodna chociaż nie wiele jem, no i te wyniki...fantastyczne. A i na figurę nie mogę narzekać. Ci wszyscy lekarze to idioci. Chociaż wiedzą że dieta optymalna jest najlepsza nie przyznają się do tego tylko krytykują. A ludzie jak głupcy słuchają co powie taki autorytecik w TV na temat dobroczynnego wpływu niejedzenia tłuszczów. Z przykrością stwierdzam że to jest chore.

Autor: wiola  03.08.2003 zgłoś

Zgadzam się również z tym, że dieta Kwaśnieskiego może mieć negatywny wpływ na organizm. Moim zdaniem jest ona zbyt drastyczna dla organizmu i tak jak każda dieta "jednorodna" czyli nie urozmaicona po prostu go niszczy. Nawet jeżeli ktoś się uprze, to jak długo można wytrzymać zajadając się golonką i popijając ją smalcem....? Uważam, że istnieją przyjemniejsze diety. Ja natomiast wręcz wystrzegam się tłustych potraw i nie ze wzgłędu na wagę i figurę, ponieważ nie mam z nią problemów wszystko jest dla ludzi, aby nie w nadmiarze. Unikam tłustych potraw ze względu na własne samopoczucie, nie lubię uczucia zgagi albo gdy odbija mi się obiadem aż do kolacji, ponieważ są one niestety ciężkostrawne.

Autor: Listek  03.08.2003 zgłoś

Paretos, podpisuje sie pod tym co napisalas(es)! Mniej jesc i wiecej sie ruszac! Wszystko, co ma w wyrazie "diet" to ogromny koncern, ktory zbija miliony. Tak, to prawda, ze schudniesz stosujac (nawek jakakolwiek diete), ale co sie dzieje jak przestaniesz ja stosowac. Przeciesz nie mozesz byc cale zycie na diecie!

Autor: Ethnea  04.08.2003 zgłoś

Ja sie może nie powinnam wypowiadać, bo na diety optymalnej nie stosuję, no ale cóż...Wiolu, długo można wytrzymać, na prawdę długo, ładnych pare lat. I z całą pewnością nie jest to dieta nieurozmaicona...kiedyś sie dorwałam do jednej książek z przepisami...Tłusto, dużo jajek (żółtek znaczy sie), ale na prawde jest w czym wybierać. Jak ktoś lubi tak jeść, to się szybko naje, a organizm w razie potrzeb sobie tłuszcz przekształci w to, czego potrzebuje. I zwróćcie uwagę, na kraj w którym eliminują tłuszcz jak mogą (USA). jogurt 0%, serek 0%, tłuszcz wyciągają z tego, co się da. Postawili właśnie na takie rzeczy, ale zażerają sie węglowodanami...I co? nie wiem dokładnie ile %, ale masa Amerykanów ma nadwagę. Ja nie przejdę na dietę optymalną, bo po prosty nie lubię jeść tłusto, a bez warzyw i owoców w formie surowej życia sobie nie wyobrażam, no ale jak głupia bronię diety Kwaśniewskiego i jeszcze raz powtarzam, niech zrobią badania długofalowe. Jak powiedza, że 'w ciągu pierwszych 5-ciu lat nie zauwaażono negatywnych skutków, ale dowiedziono, że w dłuższym okresie czasu u większości badanych to to i to jest źle', to przynajmniej będzie to rzeczowe, a nie pani jest głupia, zdrowsza ode mnie, ale na pewno dieta jest zła, bo inna...no przecież lekarz, co tak mówi, to jest ciutek niekompetentny...

Autor: Ankaaa  04.08.2003 zgłoś

Ja nie bylam nigdy na takiej prawdziwej diecie, wiecie pewnie o co mi chodzi.. scisly jadlospis i takie tam nie potrafila bym tak, ale nie podobala sie mi moja waga bo przy 158 wazylam 65 kilo niom i od tamtych wakacji "wzielam sie za siebie" ograniczylam spozywanie slodyczy i nie jadlam kolacji a i duzo owocow i przes rok czasu do dzis schudlam prawie 9 kilo i dzis mam 158 i waze 56,80 niom i moim zdaniem nie trzeba sie mordowac dietami.. to jest moje zdanie;)) Pozdrawiam wszytskich

Autor: Anna  05.08.2003 zgłoś

Przeszłam ostatnio na dietę dr Kwaśniewskiewgo, choć miałam opory, lecz muszę stwierdzić, że czuję się bardzo dobrze, stan zdrowia znacznie się poprawił. Nie zgadzam się z komentarzem,jednej z pań, iż dieta polega na jedzeniu golonki i popijaniu tłuszczem.Jest bardzo ta dieta urozmaicona,są tak dobrane przepisy obiadowe,śniadaniowe i deserowe,że nigdy przyznam tak nie jadłam posiłków tak smacznych i urozmaiconych. Tylko,trzeba mieć ochotę na ich przygotowanie, a niestety nie każdy ma ochotę na gotowanie i przyrządzanie takich wspaniałych posiłków. Poza tym,niestety dieta polega na pilnowaniu BTW.,zachowaniu odpowiedniej proporcji białka.tłuszczu i węglowodanów.

Autor: Ania z Ursynowa  06.08.2003 zgłoś

Anno, jak sobie radzisz z brakiem owoców, bo ich chyba nie wolno w diecie Kwaśniewskiego. Uwielbiam eksperymenty ale z owoców nie zrezygnowałabym.

Autor: Edyta  07.08.2003 zgłoś

Jestem na diecie optymalnej od 5 lat i z ręką na sercu mogę potwierdzić wszystkie wymienione tu pozytywy - z minusów dostrzegam tylko to, że ten sposób odżywiania wymaga - szczególnie na początku - sporo samozaparcia i dyscypliny, ale po pewnym czasie człowiek przekonuje się, że nie umiałby wrócić do wcześniejszego modelu odżywiania... Co do owoców - wcale nie są zabronione, tylko nie należy ich zjadać w nadmiernych ilościach. Ja sama uzupełniam dzienna porcje weglowodanów prawie wyłącznie w postaci warzyw i owoców (zależnie od sezonu) i wcale nie odczuwam ich braku - na wiecej niż zjadam i tak nie miałabym ochoty.

Autor: Maleńka  08.08.2003 zgłoś

CZytam te wzystkie negatywne wypowiedzi o diecie optymalnej i... zastanawiam się czy ktoraś z osób tak "autorytatywnie" stiwrdzających,że jest ona zła, czytała choć jedną z książek doktora Kwaśniewskiego??? na pewno NIE!!! Moi Drodzy , po pierwsze - NIE JEST TO DIETA lecz po prostu MODEL ŻYWIENIA (notabene bardzo dobry i ZDROWY!!!), po drugie - tylko w jednej książce kucharskiej jest 700 przepisów na wspaniałe i urozmaicone dania jajeczno - mięsno - warzywne!!(łącznie ze słodyczami - tylko o mniejszej zawartości cukru - ale też PYSZNE!!!) Ja jestem na żywieniu optymalnym razem z mężem od 3 lat. Mąż w ciągu 3 pierwszych miesięcy schudł 7 kg .........i tak już zostało (mimo,że je bardzo tłusto!!!!) Obecnie czuje się bardzo dobrze. Jego waga jest właściwa do wzrostu i wieku. Ja również schudłam w pierwszych miesiącach(2 kg) ale nie musiałam więcej bo ważę idealnie do swojego wzrostu i wieku. Polecam ten model żywienia, ale jednocześnie bardzo WAŻNE!!! Nie wolno unikać RUCHU!!! dużo i systematycznie!!! Pozdrawiam wszystkich OPTYMALNYCH i proszę - nie pouczajcie nikogo i nie przekonujcie na siłe do Waszego modelu żywienia w myśl zasady "Człowiek jest istotą ROZUMNĄ "- OPTYMALNI wiedzą o co chodzi:)

Autor: atrament  08.08.2003 zgłoś

Od kilku dni jem platki owsiane z mlekiem. Polecam, jesli masz wilczy apetyt i jestes w stanie zjesc konia, zwlaszcza wieczorem. Jak reka odjal.

Autor: atrament  08.08.2003 zgłoś

Wiadomosc dla wszystkich: platki owsiane z mlekiem likwiduja lakomstwo wieczorne i wilczy apetyt!

Autor: Letta  08.08.2003 zgłoś

Smiac mi sie chce jak slysze w pierwszych miesiacach ( miesiacach ?) schudlam 2 kilo co to za schudniecie dwa kilo i po co .Zazdroszcze ludzia ktorzy jedzac 1000 kcal chudna jem od kilu lat jeden skromny posilek dziennie i nic nie chudne Sport super kiedys robilam bardzo bardzo duzo sportu i tak sie zlozylo ze przy mojej ciazy nie moglam sie ruszac i co ? a przytylam 30 kilo zgubilam je oczywiscie ale nie po super dietach a od pona doktora , ja musialam glodowas czasami tydzien nic potem jeden dzien cos malego i dalej Zreszta znam bardzo wiele kobiet ktore zeby utrzymas jak taka sylwetke powtarzam jako taka sylwetke jedza jedno jajko dziennie i kromke suchego chlebaI tylko czasami zaluje co to za zycie idlaczego nie potrafilam zaakceptowac tych ki...i co to za glupie ...nie trzeba sobie nic odmawiac jak nie trzeba skoro nie moge jesc tego na co mam ochote aha moge powachaci tak do kanca zycia radze sie dobrza zastanowic za nim z tym zaczniemy I nie zapominajmy ze juz po 10 kil schudniecia nasze cilo bedzie wygladalo gorzej jak przedtem i nie pomoze zaden sport . przyjemnosci w odchudzaniu zycze pa

Autor: Letta  08.08.2003 zgłoś

Aha zapomnialam dlaczego ja mam jesc jakies glupie i wstretne marchewki a moj moz skora i kosci zjeda o np 23 w nocy litr lodow ze smietana nadziewana czekoladke z marcepanem ( jak to bylo cukire i cos tam tuczy hihih nie wszystkich niestety) aha ta marchewka to chyba nie do jedzenia

Autor: Ninka  08.08.2003 zgłoś

Uważam że autorytetem w ocenie diety może być tylko osoba która ją stosuje lub stosowała, a nie ktos ,kto"cos słyszał od innych osób", i na tej podstawie wypowiada się bardzo negatywnie. Myślę że wszechobecne lenistwo i pośpiech mają duży udział w naszych obecnych sposobach na odżywianie się. Zapewniam, że jedynym ułatwieniem sobie życie jest dieta optymalna, nie jemy dużo i często, tylko bardzo zdrowo!!! Można sobie wybrać potrawy które nam odpowiadają, nie jest prawdą, że wszystko musi ociekać tłuszczem. Od trzech lat stosuję takie żywienie, choroby które mnie nękały ustąpiły,moja apteczka jest pusta.Wiele osób będących na żywieniu optymalnym to potwierdza. Znam kilku lekarzy (nie tylko z Polski) stosujących też tą dietę i są zachwyceni skutkami jakie daje. Pozdrawiam i życzę wszystkim poprawnych sylwetek i dobrego samopoczucia. Ninka

Autor: Renia  08.08.2003 zgłoś

Ludzie!!!!! Mam 25 kilo nadwagi i nie pomaga mi ani Atkins, ani Kwaśniewski ani Anioł Stróż. Brakuje mi silnej woli i konsekwencji. A tak bardzo bym chciala schudnąć..... pożerają mnie kompleksy i jeszcze na domiar zlego dowiedziałam się, że mój stary znalazł sobie babkę... no jak mogłoby być inaczej, skoro ja już jestem taka nieatrakcyjna.... (po ostatniej ciąży tak sie roztyłam- 3 lata temu). RATUJCIE !!!!!!!!!!!!!!!!!!!

Autor: Leta  08.08.2003 zgłoś

Kachana Reniu nastepny facet powie ci super schudlas ale cycki ci wisza bo beda to zreszta pierwsze miejsce w jakim chudniemy (wlasne doswiedczenie i nie tylko ) Mieszkam od 15 lat w niemczech i okolo 7 lat probowalam sie odchudzaci chyba najbardziej nie zadowolana osoba byl moj maz i twierdzi ze najbardziej podobalam mu sie gdy mialam wiecej Aha kochana pani Ninko stosowalam ta diete , nie wszyscy jestesmy tacy sami a kobiety zblizajace sie do 40 nie owlasciwie juz od 30 maja straszne klopoty ze zgubieniem kilograma.. Jezu jak slysze takie madrale ktore twierdza ze ludze z nadwaga jedza jakies tluste potrawy jacy ludze jedza teraz cos tlustego A pozatym jest wielu ktorzy poprostu nie tyja i maja wielki problem zeby kilogram przybrac mam takich 2 w domu AHA czesto pisze w necie i pierwszym pytaniem jakie dostaje od facetow to ile waze iwlasnie wczoraj dowiedzialam sie ze mam chyba lekka nadwage 168 wz 59 ki wiek38 super niei pocholere sie glodzic zawsze znajdzie sie jakis idiota ktoremu bedziesz za groba za stara itd itd ojej my sie nie glodzimy my sie zdrowo odzywiamy

Autor: una  08.08.2003 zgłoś

kazdy jest inny i co innego jest dlan dobre- ja od dziecka nie chcialam jesc miesa, od lat jestem wegetarianka i czuje sie swietnie, wyleczylam sie z roznych chorob, mam stala wage- jestem b. szczupla, mam dobre miesnie, cere, wlosy, wyniki krwi, energie, mocne serce- ponoc jak u sportowca, choc nim nie jestem. zauwazylam obserwujac swoj organizm, ze mi nadmiar bialka obniza energie, czyni senna, ospala, sklonna do depresji, nerwowosci, irytacji- obiad z soi z warzywami czy soczewicy z warzywami raz po raz jest niezbedny, ale zbyt wiele bialka negatywnie wplywa na moje fizyczne i psychiczne samopoczucie- a weglowodany- tylko pelnozairniste- kasze, pelen ryz, ciemnep ieczywo etc z warzywami dodaja mi energii, od razu mam ochote cos robic, humor mi sie poprawia, rosna mi skrzydla, moge smigac jak zm otorkiem w tylku z przeproszeniem- i tyle. dlatego kazdy musi znalesc cos dla siebie- w ramach ogolnych zasad zdrowego zywienia, no bo cukier, sztuczne barwniki, konserwanty, chipsy, batoniki, kolorowane napoje, cola - jak iwemy sa niezdrowe dla wszystkich. sluchajac swojego organizmu odkryjemy, ze napady checi zjedzenia czegos niezdrowego sa coraz rzadsze- bo tak naprawde to nasz nastroj je wywoluje, a nie zoladek. mozna sie zaprZYjznic ze sowim organizmem. jestem tego najlepszym przykladem. polecam tez sex na chudniecie, i spacery. czynia cuda, a oba przyjemniejsze - dla wiekszosci z nas- niz silownia.

Autor: Marcus  09.08.2003 zgłoś

W wielu przypadkach najlepszym lekarstwem jest umiar oraz zdrowe, ale i konsekwentne, podejscie do sprawy. Najprostsze zasady stosowane w diecie to: -jesc zdrowo (tzn. unikac fast-foodow, potraw tlustych, ograniczac alkohol) -nie odmawiac sobie drobnych przyjemnosci od czasu do czasu (tabliczka czekolady raz na 2-3 tygodnie to nie przestepstwo), - spozywac przynajmniej 60% posilków (tzn. sniadanie i lunch) przed godzina 14, aby organizm mogl spalic nagromadzone zapasy, - wieczorem spozywac przede wszystkim bialka (chudy kefir, ryba, owoce morza, bialko z jaj), aby zregenerowac organizm podczas snu - urozmaicac potrawy owocami i warzywami, - prowadzic aktywny tryb zycia (spacery dwa-trzy razy w tygodniu, ew. fitness-silownia, plywanie, seks), aby przyspieszyc metabolizm a co najwazniejsze: - otaczac sie przyjaciolmi, miec szacunek i akceptacje dla samego siebie i cieszyc sie z osiaganych rezultatow Od trzech lat stosuje sie do powyzszych zasad. Obecnie jestem w swietnej kondycji, mam bardzo dobra, sportowa sylwetka i zdrowie tez dopisuje. :)

Autor: Pączuszek  09.08.2003 zgłoś

Cześć Wszystkim!! Ja również stosowałam wiele diet, ale niestety ... mimo iż mam dopiero (albo aż) 24 lata miewam straszne bóle głowy jeżeli zaczynam stosować jakąś dietę, mój organizm się im sprzeciwia. Mam 15 kg nadwagi, a każde moje wyjście na zakupy po ciuszki kończy się lekką depresją, bo ubranie to ja mogę sobie kupić, ale tylko w stylu ubrań mojej mamy :( Może ktoś zna dietę, którą mogę bez obawy zastosować??? Z góry dziękuję za odpowiedź.

Autor: Elżbieta  10.08.2003 zgłoś

Żyję na tym świecie już pół wieku. Jak okiem sięgam całe życie mam kompleksy na tle swojej figury. To wpływ otoczenia, mediów itd. Ale wreszcie od jakiegoś czasu, zmądrzałam na tyle by specjalnie sie przestac tym przejmować. Jezeli po urodzeniu trójki dzieci mam sylwetkę kobiety nie szczupłej ale raczej z kształtami, to widocznie tak musi być. Poza tym żadne kosmetyki, zabiegi i diety cud nie dadzą wyników takich, jakich oczekujemy. Jeden organizm zachowa się tak, drugi inaczej. Ciało się starzeje i narzucanie mu jakiegokolwiek reźimu nie sprzyja zdrowiu ani piekności. Moja recepta: j e d z w s z y s t k o a l e z u m i a r e m, a p r z y t y m n i e z a p o m i n a j o r u c h u, g i m n a s t y c e c z y c h o ć b y t a ń c u. Bądź zdrowy a nie zgorzkniały i wychudzony.

Autor: Wanda Anna  11.08.2003 zgłoś

Czesc wszystkim, jestem specem od stosowania diet i katowania sie. Po stwierdzeniu przez męża ze już nie jestem taka jak kiedyś zaczęłam "pracować" nad sobą. Efekt 75,5 kg przy wzroscie 159 cm. Rozpacz!!! Obecnie od 2 miesięcy jem optymalnie. Są pierwsze efekty - wkońcu waga poszła w dół. Gubię cenne kilogramy a jednocześnie jestem szczęśliwa bo zginął mi szum w uszach . I jeszcze jedno i chyba w tym wszystkim najważniejsze !!!! NIE CZUJE GŁODU . Jeżeli przeczytam,że po pięciu latach ma mi coś dolegać ,to przejde na coś bezpieczniejszego, a narazie jestem radosną i szczęśliwą osobą odżywiającą się optymalnie. Na koniec - przy zywieniu optymalnym w mojej diecie jest dużo mniej mięcha i tłuszczu.

Autor: Ela  11.08.2003 zgłoś

ja uwielbiam makarony, kluski, pierogi, bułeczki, ryż itp.i nie wyobrażam sobie zrezygnowania z czegoś co jest podstawą mojego żywienia :)

Autor: MYSZACZ  11.08.2003 zgłoś

GDZIE MOGĘ POCZYTAĆ COŚ O DIECIE OPTYMALNEJ ?? PROSZĘ O JAKIŚ ADRES dzięki

Autor: Wanda Anna  12.08.2003 zgłoś

Zaczęłam poznawać dietę optymalną w książkach : 1.Żywienie optymalne -cena okolo 27,0 zł 2. Dieta optymalna - cena okolo 35 zł 3.książka kucharska cena 65,0 zł nie pożyczałam książek tylko je kupiłam,bo warto zainwestować w siebie.A ponadto szczególnie na początku tak często się z nich korzysta. Dzisiaj ubrałam sie w super modne spodnie przysłane mi przez córkę w które nie mieściłam się przez 2 lata i mam do tego obcisłą bluzkę .Czuję się super,wróciło poczucie kobiecości i zadowolenie z siebie. A tak długo się wahałam i zastanawiałam przechodząc na żywienie optymalne czy zamiast schudnąć czy nie przytyję wiecej. Chcę zaznaczyć, że 2 lata temu rzuciłam palenie a ponadto przekroczyłam czterdzistke kilka lat temu ,wiec chudnie się wolno, ale jak widzę w żywieniu optymalnym nie ma to znaczenia. Pozdrawiam wszystkich.

Autor: Wanda Anna  12.08.2003 zgłoś

Zapomniałam dodać,że roztyłam się od węglowodanów. W czasie diet owocowych zjadałam duże ilości jabłek,gruszek , pomarańczy........ miało to być dla mnie super a stało sie utrapieniem.Urósł mi brzuch / nikt w mojej rodzinie nie ma brzucha -siostry i mama maja płaskie brzuchy / z którym walczę do dzisiaj. Dopiero Pan Kwaśniewski wyjaśnił mi dlaczego mam go. Teraz patrząc na koleżanki narzekające na brzuszki pierwsze co mi się nasuwa to pytam jakie owoce jedzą. Oczywiście nie wierzą w moje wyjaśnienia.

Autor: GOSIEK  13.08.2003 zgłoś

podaje moj adres kikka@o2.pl WandoAnno podaj co zrobic z brzuchem plisssssss pracuje 10 godzin dosc ciezko jak na kobiete i nie moge przestac jesc slodyczy mam straszny stresssssss jestem sama za granica juz 8 lat zaczynam miec dosc wszystkiego pozdrawiam wszystkich milutkich GOSIEK

Autor: Mag 18  13.08.2003 zgłoś

Ja mam problem z pozbyciem sie nadmiaru masy na brzuchu staram sie mniej jesc ale to na dluga mete nie dla mnie stara msie cwiczyc ale tez nie pomaga :( a ja juz mam dosc tego sadelka :( i nie wiem jak sie tego pozbyc udalo m isie schudnac w nogach ale jeszcze brzuch mi pozostal (sadelko) prosze pomozcie mi poradzcie mi cos zebym nareszcie uwierzyla w siebie ze i ja moge nosic krotkie bluzeczki :)prosze o pomoc

Autor: Malenka  13.08.2003 zgłoś

Myszaczu:) O diecie optymalnej mozesz poczytac w internecie na stronie www.optymalni.pl jesli chcesz kontaktu ze mna to podaj swoj e-mail, odezwe sie/malenka

Autor: smutaska  14.08.2003 zgłoś

bardzo proszę o szybką i skuteczną dietę odchudzającą.Mam 33 lata 166cm i ważę 72kg rozpacz ,żle się z ta wagą czuje ,tylko biust mi się podoba i nic wiecej

Autor: Miska  15.08.2003 zgłoś

Witam!:) Szczerze to ja rowniez zaczynalam sie katowac dietami serwowanymi przez kolorowe pisemka. Na szczescie wlasciwie przez przypadek trafily do mnie informacje na temat zdrowego zywienia i odchudzania z "glowa":). Jak narazie stosuje od kilku tygodni tych pare zasad i czuje sie wspaniale:). Kilogramy powoli leca w dol i to nie kosztem mojego samopoczucia!:). Kluczem do sukcesu jest odrobina ruchu, zasady ktore juz mniej wiecej nakreslil Marcus oraz spozywanie tluszczy curkow i bialek w odpowiednich proporcjach zaleznych od diety. Nie jestem niestety na diecie niskoww bo lubie zupelnie inne rzeczy i przestawienie sie na taki schemat zywieniowy bylby dla mnie spewnoscia katorga. Ale serdecznie pozdrawiam wszystkich optymalnych!:).

Autor: Magdallene  16.08.2003 zgłoś

Musze sie pochwalic ze 2 miesiace temu rozpoczelam diete. Zrezygnowalam z wszelkiego rodzaju pieczywa, ziemniakow, makaronow, napojow-nie tylko gazowanych ze juz nie wspomne o takich dodatkach jak majonez czy ketchup. Teraz spozywam tylko pokarmy niskotluszczowe, pieczywko wasa i duzo warzyw i owocow. Oprocz tego codziennie cwicze. Schudlam juz 12 kg!!! Polecam wszystkim tego rodzaju diety a juz napewno duzo ruchu bo bez tego ani rusz!!!! Oczywiscie potrzeba tez przy tym duzo samozaparcia i dobrej woli- ale wierze ze kazdego na to stac!!! Pozdrawiam

Autor: koko  16.08.2003 zgłoś

Ja nie stosuję diety o której jest tutaj mowa. Stosowałam swoją dietę ( jadłam gotowane mięso, rybę, chudą gotowaną szynkę, jajko na twardo i strasznie dużo jabłek i pomidorów. Piłam kawę rozpuszczalną i wodę niegazowaną. W przeciągu 3 miesięcy zgubiłam prawie 20 kg. I narazie od dwóch miesięcy jem wszystko i nie przybrałam ani -ani -tyciu, waga stoi w miejscu. Ważyłam 92 kg. przy wzroście 156, teraz waże 69,5 kg. Mam zamiar zrobić jeszcze raz taką dietę aby dojść do wagi 55 kg. mam nadzieję że się uda. Rozpoczynam 1 września.

Autor: Magda  16.08.2003 zgłoś

Mnie najbardziej w trzymaniu wagi przeszkadza myslenie o diecie , kontrolowanie kalorii, robie sie wtedy nieznosnie glodna i... jem :( Staram sie zajac czyms co pochlania mnie conajmniej na tyle zeby nie mysles o jedzieniu, no i staram sie ograniczac do minimum slodycze. Nie lubie tlustego.. natomiast uwielbiam mleko i jego przetwory (uwaga na sery, pyszne ale.. kaloryczne). Pozatym uwazam, ze lepiej jesc wszystko po trochu. Jedną, dwie galki lodow tez czasami mozna a jak sa jogurtowe to juz w ogole super. Bywa, ze sa dni ze zjadla bym zawartosc supermarketu, wtedy jem wiecej (niestety) potem mam dni gdy wrecz nie mam czasu i ochoty jesc...wiec mniejwiecej sie wyrowniuje. Pozdrawiam

Autor: Kasia  17.08.2003 zgłoś

Dziewczyny wiecie coś może o diecie niełączenia? A może któraś stosowała? Ciekawa jestem efektów!!

Autor: JOASIA  18.08.2003 zgłoś

Witajcie ................. Nie mam problemu z dietami różnego pochodzenia , umiem dobrać odpowiednie potrawy do danej diety czy choroby, mój problem polega na tym, że nie umiem wyliczać norm żywnościowych. Wielokrotnie próbowałam wyliczać normy żywnościowe, mam wiele książek , jednak nic mi z tego nie wychodzi. Może jakiś dietetyk żywienia podejmie się mojej przypadłości i będzie umiał mi to wytłumaczyć. Chciałabym bardzo tego się nauczyć .Podaje mój adres e-mail. kinga1975@o2.pl Papuśki

Autor: Jaga  18.08.2003 zgłoś

Czytam te komentarze i musze powiedziec, ze to bardzo dobrze, ze otyli zauwazyli swoja otylość. To bardzo waze, Ja mam 50 lat, wzrost 158, waze 60 kg. Oczywiście, ciagle uwazam na to co zjem. Przecież żołądek to nie śmietnik, zjadam wszystto z umiarem. Ja tak stosuje,potrzebne to jest dla mojego zdrowia. Nie zjadam ciezkostrawnych potraw. Wykluczyłam tłuszce zwierzęce,zastapiłam oliwą z oliwek.Zjadam bardzo,ale to bardzo dużo przygotowanych sałatek z suwowych warzyw. Mięso oczywiście chude gotowane,i owoce są nie zastapione, zjadam do oporu.Po prostu uwielbiam owoce.Stosuje takie zywienie juz od dawna,że nie pamiętam od kiedy.Jeżeli będa stosowac kobiety take zywienie, to będa równiez atrakcyjni jak ja.WytrwaLości.

Autor: Suzi  19.08.2003 zgłoś

Ja też postanowiłam coś napisać otóż mam 20 lat 170 cm wzrostu i moja aktualna waga wynosi 75 kg. Oczywiście uważam to stanowczo za dużo, ale mój chłopak twierdzi, że moja figura jest the best, ponieważ mam szerokie biodra - jestem stosunkowo szczupła w pasie (ponad 20 cm róznicy) i biust C. Stosowałam 5 m-cy temu dietę oczyszczającą z grejfrutów (tylko 2 tyg !!) i po niej ważyłam 65 kg, ponadto wcale nie czułam głodu. Niestety jak widać znowu przytyłam, a moim największym problemem wcale nie są słodycze, ale ziemniaki!! Nie wyobrażam sobie życia bez nich. Zjadam je w każej postaci i pewnie dla tego zawsze przytyję. Macie dla mnie jakąś dietę na ziemniakach??

Autor: _katharsis  19.08.2003 zgłoś

Żywienie optymalne jest naprawdę bardzo dobra dla organizmu... nieprawdą jest to, że trzeba "jeść golnkę i popijać ją smalcem" jest naprawdę bardzo dużo przepisów... mój ulubiony deser to lody śmietankowe, które są pyszne... polecam wszytskim żeby zapozanli się z tym żywieniem a później dopiero krytykowali... Pozdrawiam

Autor: teska  19.08.2003 zgłoś

Po przeczytaniu tych wszystkich listów nasuwa mi się parę pytań! Jaki jest najdłuższy czas życia osoby będącej na diecie optymalnej, a jaki osoby będącej np. wegetarianinem?. A może ktoś mi odpowie jaki metabolizm mają osoby ,które dobrze się czują po diecie optymalnej, a jaki mają ci dla których dieta ta nie jest zbawienna a wręcz szkodliwa? A może uzyskam informację na temat, w jaki sposób dieta optymalna radzi sobie z zatruciem pierwiastkami toksycznymi (np: kadm, ołów, glin itp)?. A może ktoś odpowie mi napytanie w jaki to cudowny sposób, ci nie znający diety optymalnej są tak samo zdrowi, mają fantastyczną figurę, energię i radość życia?.......... A może po prostu jest to tak, ze dla jednych jest dieta optymalna, a dla drugich inna????? POZDRAWIAM!

Autor: Sara_21  20.08.2003 zgłoś

DO KASIA w diecie nielaczenia chodzi o nielaczenie bialek z weglowodanami, by pozwolic organizmowi na szybsze spalanie posilkow a co za tym idzie do nieodkladania sie tluszczyku. Pzyklad takiego sposobu zywienia to na przyklad na obiad : mieso + surowka (dla mnie optymalnym) lub ziemniaki + surowka. Przy takim polaczeniu organizm nie jest przemeczony i "ospaly", gdyz szybciej nastepuje spalanie. Js ososbiscie staram sie stosowac do tej diety tak czesto, jak to tylko mozliwe, przyznam jednak, ze niezawsze mi to wychodzi , bo na przyklad w zyciu nie moglabym zrezygnowac z mojego musli na mleku na sniadanie:) Dziewczyny, czy ktoras z wsa miala lub ma problem z bulimia? Ja niestety wpadlam w to przeklete kolo jakies 3 lata temu. Mimo, ze juz od dluzszego czasu nie prowokuje wymiotow (biore tabletki antykoncepcyjne) wciaz zdaza mi sie wymiotowac .:((( Gdy napada mnie wilczy apetyt, nie moge sie wprost opanowac.A najgorsze w tym wszystkim sa slodycze. Moze ktoras ma podobny problem, pozdrawiam.

Autor: Aga  20.08.2003 zgłoś

Moje Panie być może nic konstruktywnego nie napiszę. Jestem małym krasnalem 160 przy wadze średnio 70 kg. to okropne uczucie. Chudne i tyje na przemian, nie lubie pieczywa, zieleninki też niespecjalnie. Za to kluseczki, makaroniki i miesko ale tylko w panierce. Zabieram się do stosowania diet z wielkim zapałem ale zawsze mi cos musi przeszkodzić. Czy to spotkanie ze znajomymi którzy niestety nie maja takich problemów z wagą jak ja.Kocham jeść. Ale same dobre rzeczy jestem wymagajaca co do rodzajów kuchni. Od jutra zaczynam diete makaronową.Życzcie mi powodzenia.Wiecie co nas wprawia w takie kompleksy? bo ja wiem. Jest lato a małolaty nieobrażając nikogo paraduja nagie po ulicach, sterczą im kosteczki a Panowie o zgrozo wciąz za takimi wieszakami wypatruja oczy. Ale dla poecieszenia czy zauwazyłyście ze każda z tych szkieletorów ma taki sam rozmiar biustu i niczym sie nie róznia od siebie. A my takie fajniutkie , figurne zobaczcie mamy wspaniałe ciałka i figurki. A ze w nas siedzi kompleks taak ! ale to tylko nasz kompleks inni nie muszą o tym wiedzieć. I pamietajcie wsparcie takich osób jak my we wspólnych działaniach to jest siła. Na przekór WIESZAKOM dziewczyny do roboty.

Autor: gloria  20.08.2003 zgłoś

Wszystko zależy od tego jak duża jest nadwaga. Jeśli 5-10 kg , to może być apetyczne, ale 15, 20? A ja mam 30! Tak powolutku latami przybywało. Diety stosowałam, ale nie mogłam doprowadzić do końca. Teraz zaczęłam jeszcze raz, ale z pomocą farmakologiczną. Meridia 10 się nazywa, ogranicza apetyt, ale jest okropnie droga. Wynik - 7 tyg. 7 kg. Niby nie rewelacja, ale nie jestem juz pierwszej młodości, więc jak wiadomo wtedy ciężko idzie. Czy ktoś stosował? Jakie efekty?

Autor: Kasia  20.08.2003 zgłoś

No tak, na czym polega dieta niełączenia już wiem, tylko oprócz tego, że trudno ją stosować (czasochłonne, a i z nie wszystkiego łatwo jest mi zrezygnować), to moja waga może zmalała o 2 kg, ale stoi w miejscu!!! Więc jak mam mieć zapał ją stosować??? Miałam nadzieję poczytać parę opinii... Sara21 dzięki :)

Autor: MONINIA  20.08.2003 zgłoś

Wracam do diety Kwaśniewskiego. Otóż od 17 lat mam nadkwasotę i okropne boleści po zjedzeniu niektórych potraw jak np. jajecznicy , smażonej cebulki , smażonym czymkolwiek zresztą, stosowałam dietę Kwaśniewskiego tylko jeden miesiąc i nie mam żadnych objawów po zjedzeniu czegokolwiek a szczególnie po zjedzeniu wyżej wymienionych. poza tym schudłam 5 kilo. Warto było

Autor: Aga  21.08.2003 zgłoś

Do glorii Stosowałam Meridię przez trzy miesiące warto było , fakt droga jak czort bo wydanie 300 zł w miesiacu to koszmar ale warto lecz potem trzeba naprawde mocno sie trzymać w postanowieniu nieobjadania się. Przy Meridii nie jadłam prawie nic musiałam sobie mówić , ze trzeba aby funkcjonować tak było. W ciagu 3 miesięcy schudłam 15 kg to bardzo dużo. Lecz potem pełne obiadki dla męża, kolacyjki i waga dobiła do poprzedniego poziomu. Jest sposób na to woda, nauczyłam sie ja pić przedtem tylko cola i kawa ( a wiadomo co to jest) . A woda była na początku paskudna , ale jak zaczęła mnie potwornie boleć głowa to już nie miałam wyjscia, na boląca łepetyne dwie szklanice wody i tabletki były niepotrzebne . stosuj to to ważne.A młodziutka też już nie jestem. Nigdy nie byłam filigranowa ale waga powyzej 75 kg to już klops w tłuszczyku. Cały czas walczę a tak jak pisałam kocham jeść i wciąz sięczuję hipciem mimo ze mam efekty. Meridii niestety juz nie stosuję ale warto wytrwałości życzę.

Autor: gloria  21.08.2003 zgłoś

Do Agi dziękuję za odpowiedź, czyli znów silna wola... Może tym razem mi się uda. To takie przyjemne jak ciuchy robią się za duże, a te w szafie (czekające od lat) już prawie, prawie dobre. Wszyskim walczącym - wytrwałości! Niech wola i woda będą z nami!

Autor: izolda 24  21.08.2003 zgłoś

Troche sie naczytałam...zanim doszłam do końca!!!:))))))) Zgadzam sie z tym, że każdy organizm jest inny i karzdy powinien znaleźć swój sposób żywienia... Jestem wysoka 176 cm i od jakichs 7 lat mam stale przybywało mi na wadze aż doszło do 84 kg...i zalamamlam sie kiedy wszystkie ciuszki były za małe...a z kupnem czegos "na mnie" też był problem... Pod koniec maja przeszlam na diete Kopenhadzką...którą niestety przerwał wypadek samochodowy i zlamany kregoslup...(ale na diecie czulam sie "lżejsza" chociaz schudłam niewiele:))) W szpitalu po operacji schudlam...ale jak wrocilam do domu i lezalam przez 3 tygodnie znowu zaczelam przybierac na wadze....... aż stwierdzilam że mój kręgosłup nie może teraz nosić 80 kg....i wziaelam sie za siebie.... Teraz waże 74 kg i czuje sie świetnie.... Moja rada: lekkie sniadanie..najlepiej pieczywo pełnoziarniste 2 kromeczki z pomidorkiem czy twarozkiem. Ja jjem tzw"deski"czyli pieczywko Wasa- polecam....kawka bez cukru i mleczka... i obiad nie wielki tak o 16 gotowane mięsko , pomidory , czy kalafior...albo fasolka szparagowa..... czasami na deser jakis owoc :sliwki czy grejfrut... Do tego 2 żelazne zasady: 1) duzo wody mineralnej ( najlepiej niegazowanej) z 2-3 litry dziennie 2) nie jjemy po godzinie 18 W miesiąc zrzuciłam 6 kg...a nie wykonywałam żadnych ćwiczeń ( z wiadomych powodów ) Polecam wszystkim ...mi pomoglo lepiej sie poczuć...mysle że jakby dołączyc troche gimnastyki nawert 10 min dziennie efekt byłby lepszy ... To nie takie trudne...polecam zacząć od 2 dniowej glodówki ...tylko woda.... POWODZENIA

Autor: Aga  21.08.2003 zgłoś

Do Glorri Wiem, ze silna wola....ale czasami ssie niesamowicie, wiesz co robię...? porządki , pranie w ręku choć tego nieznoszę albo mała orgietka z żelazkiem to jest dopiero dla mnie wyczyn hi hi hi. Wiem że żartuję ale tylko tak potrafie znieść niedogodności piszczącego żołądka. Nie martw sie na zapas, jedz Meridie a zobaczysz jak juz troszkę luźniej będzie w pasie to i zaczniesz odkrywać cudeńka we własnej szafie. To najwspanialsze uczucie wierz mi.Dlatego warto. Ja co chwilka mam nowe spodnie czy spódnice już nawet najbliżsi zaczęli mówić skąd mam tyle ciuchów a one poprostu były głęboko schowane aby nie drażniły. Jeszcze walczę nie z Meridią ale sądzę ze mi się powiedzie.

Autor: hen19  22.08.2003 zgłoś

Do Mag18 . mam dla Ciebie propozycje tzn. Program Modelowania i Korekty Sylwetki Ciala, ktory bez stresu, skutecznie ibezpiecznie rozwiaze Twoj problem.Jest to produkt GOOD LIFE 2000.Nie szukaj w aptekach.Jezeli jestes zainteresowana napisz.Pozdrawiam. Hen19.

Autor: HEN19  22.08.2003 zgłoś

Do Babyjagi 5. Kobieto podziwiam Cie za tak ogromny wysilek , ale zapomnialas a moze nie wiedzialas ze najwiecej kalorii pochlania SEX. Mam dla Ciebe w nagrode cos ciekawego co pomoze Ci rozwiazac Twoj problem skutecznie bezpiecznie i bez stresu.zglos sie. Pozdrawiam. Hen19.

Autor: armata  23.08.2003 zgłoś

Witajcie grubaski po 50! To wiek, a nie waga! Ja do nich naleze i jest mi bardzo ciezko. Przytylam w ostatnim roku 15 kg po rzuceniu palenia i do dzis nie moge zwalczyc nalogu popoludniowego obzerania sie. A to marcheweczka, no moze pol kg, a to 2-3 jabluszka , a plaster szyneczki, chudziutkiej, a jakze, a wszystko to po dietetycznym obiadku, na ktory jem tylko co zdrowe i chude i nie lacze niczego. Nawet jak wroce z morderczej jazdy rowerem to nie moge sie oprzec zeby nie zajrzec do lodowki. Hej Glorio! Czy po meridii naprawde nie ma sie ochoty na podzeranie? Co prawda nie mam do niej teraz dostepu, bo jestem za granica, ale moze napisz do mnie i bedziemy sie jakos wspierac. w gubieniu sadelka. A moze ktos jeszcze napisze? Pozdrawiam wszystkich. Blagam tylko niech nie pisza dystrybutorzy cudownych srodkow odchudzajacych!!!!!! Wszystkie herbalify, good lify, i inne super linie, krople, toniki, tableteczki itp. Armata . niwoni@interia.pl

Autor: Anna  23.08.2003 zgłoś

Warunkiem przejścia na konkretne diety jest w zasadzie dobre zdrowie ogólne. Niektórzy mają ukryte choroby o których często nie wiedzą jak np.WZW C.Przejście w tym przypadku na dietę wysokotłuszczową lub bogatą w błonnik to zabójstwo dla wątroby.

Autor: Mika  24.08.2003 zgłoś

mam pytanko. mam około 166cm wzrostu i obecnie waże 55kg. wydaje mi się że o wiele lepiej bym się czuła ważąc około 52-51 kg. co prawda nie jestem strasznym grubasem, ale jednak... z pewnością niektórzy mogą sobie pomyśleć, że nie powinnam się niczym przejmować. co o tym myślicie? moim problemem jest skłonność do sięgania po słodycze. co zrobić by schudnąć te 2 kg?? dziękuje za rady

Autor: Alina  24.08.2003 zgłoś

Jesrem chora na srwardnienie rozsiane od 10 lat poruszałam sie na wózku po zastosowaniu diety Kwasniewskiego po roku mój stan sie znacznie poprawił moge po mieszkaniu poruszac sie o kulach

Autor: niemotylek  24.08.2003 zgłoś

moje drogie panie, czy mogę prosić o kilka szczegółów nt. wspomnianej meridii? co to za specyfik i czy bez recepty? bo niestety tez mam do zrzucenia male conieco, tak z 20 kg, które przybywalo sobie podstępnie i latkami - a to male klopociki ginekologiczne, a to rzucanie palenia, a to inne stresy i smutki, itd., itp. A niestyty po 30-tce juz nie ma tak, żeby po 1 dniu niejedzenia dżinsiki robiły sie wyraźnie luźniejsze... Chwytam się to tego to owego i kupuję coraz większe spodnie, więc czas najwyższy coś z tym zrobić, a potrzebuję wsparcia wieczornego, więc może ten specyfik mi pomoże... Moją zgubą są słodycze i późne jedzenie, niestety. Przez cały dzień "się trzymam" dzielnie, a wieczorem, po powrocie z pracy włącza mi sie taaaaaaaaaaaaki odkurzacz... do Miki: chyba żartujesz dziewczyno! twój problem to raczej nie nadwaga, niestety! (wybacz brutalność) W wieku dwudziestukilku lat ważyłam 52 kg przy wzroście 160 cm i szczerze mówiąc wyglądałam jak śmierć na urlopie. A ja nie należe do wiotkich motylków, więc ty raczej rzeczywiście nie możesz być "strasznym grubasem" ;-))

Autor:  25.08.2003 zgłoś

Kobiety nie dajcie się zwariować. Największy problem maja osoby z dużą nadwagą i im należy pomóc. Diety cud - nie ma takich. Na całość składają: pedyspozycje, geny, stresy, praca. Będąc na urlopie w górach z moją kuzynką z zazdroscia patrzylam ile ta kobieta może w siebie bezkarnie wrzuić. A ja mało, chyba patrząc na jedzenie tyję. W ubiegłym roku postanowiłam zrzucic co nieco mocno ograniczając ilość zjadanych posiłków. Był reultat ku mojej radości, gorzej wypadły wyniki analizy krwi. Lekarz aż chwycił się za głowę i podziwiał, że ja mogę tak intensywnie (umysłowo ) pracować. Nie oceniam krytycznie diet. Jeżeli się na jakąś decydujemy bierzmy pod uwagę jakie niosą za sobą skutki. Schudnijmy z głową , nie intensywnie, przy intensywnych ćwiczeniach. Jedzmy wszystko, tylko porcje kladzmy na mały talerzyk - optycznie wygląda dużo. Chcę ważyć mniej i mnie się to uda, jedząc dużo warzyw (ja jem gł. gotowane, bo od surowizny dokucza mi żołądek), dobre mięso typu wołowinka no i ograniczyc pieczywo. Życzę sukcesów. Babara

Autor: gloria  25.08.2003 zgłoś

do Armaty i Niemotylka (Niemotylki?) co rusz pojawiają sie jakies lekarstwa na pohamowanie apetytu, mają skutki uboczne (lepiej nie czytać), trzeba spełniać warunki zdrowotne, więc są na receptę. Meidię zarekomendowała mi koleżanka, jak zauważyłam,że wyładniała. Jej pomagało, mnie też. Choć nie wiem ile w tym sugestii, bo jak pomyślałam, że tyle zapłacilam i jeszcze miałoby nie skutkować!... 30 kapsułek kosztuje ok. 300 zł., zależy od apteki. Uważam Niemotylko, że jesteś młoda, powalcz jeszcze! Po czterdziestce będzie jeszce trudniej. I skóra się nie skurczy...Farmakologia to ostateczność, chociaż nie - można jeszcze chirurgicznie zmniejszać żołądek, brrr...

Autor: asiulenka  26.08.2003 zgłoś

a moj model zywienia to pure veg wiek 18 lat miesa nie jem 3 lata no i nie mam problemow zdrowotnych wiec zgadzam sie co dieta to czlowiek hihihi pozdrowienia dla tych veg i nie tylko ( nawet dla was pozeracze tluszczu! )

Autor: Malina  26.08.2003 zgłoś

Wiecie, jest jeszcze jedna interesująca nowinka dietowa, zresztą już od lat kilkuy coraz głośniej o niej w naszym pięknym kraju. Doskonale daje się dostosować do wszelkich innych -a co ważniejsze, naprawdę daje efekty. Polecam wam dziewczyny wszelkie publikacje na temat jedzenia zgodnie ze swoją grupą krwi ! To coś co pozwala wyjaśnić czemu niektóre z nas najlepiej czują się stosując żywienie wegetariańskie a inne nie tyją żrąc boczek tonami (znam taką ...) . W szczegóły się nie będę wdawać bo tego zbyt wiele ale naprawdę warto o tym pomyśleć. Pozdrawiam

Autor: jola  26.08.2003 zgłoś

Kochani ja tez walczę z nadwagą. 160/80 mam wszystkie ksiażki Kwasniewskiego,ale jakoś nie mogłam się przekonać do jego diety.W miom zabieganiu i nawale zajęc zbyt pracochłonna. Odkryłam ostatnoi dietę dr Atkinsa . /Dr Kwasniewski rozwinął jego teorie/ .dieta ta jest łatwiejsza do zastosowania i moim zdaniem przyjemniejsza.Nie chodzę głodna jem to co lubię. zrezygnowałam z weglowodanów(śladowe ilości) i chudne w rozsądnym tempie 3 kg przez 6 tygodni bez specjalnego wysilku.Czyjesię już lzejsza .W księgarniach są ksiązki " Dr Atkinsa nowa dieta " oraz ksiazka kucharska dr Atkinsa wydawnictwo Amber Może moja wypowiedz zainspiruje którąś z Pań (lub Panów) szczerze polecam Aha nie mam juz wilczego apetytu na ukochane słodycze.Potrafie bez wysiłku poprzestać na jednym cukierku -od czasu do czasu.Po zjedzeniu kawałka weselnego ,pysznego tortu zle się czułam przez 2 dni.Po powrocie do diasty czuję sie wspaniale .

Autor: Zora  26.08.2003 zgłoś

Wszystkie te diety odchudzające są strasznie fajne. Tylko, żeby je stosować to trzeba być i bogatym i mieć czas. Niestety większość Polek nie ma ani jednego, ani drugiego. Mam 37 lat, mężą i jedno dziecko. Pracuję od 8.00 - 16.00 czasem do 17. Jak wracam do domu obarczona zakupami (syndrom Matki Polki), odrabiam lekcję z dzieckiem (przez ostatnie miesiące wprawdzie są wakacje, ale to nic nie szkodzi), potem zabieram się za gotowanie obiadu na nastepny dzień, trochę posprzątam upiorę i robi się późny wieczór, czasem noc. To niech mi ktoś powie, kiedy ja mam sobie sporządzać te wysmienite przepisy dietetyczne, które wymagają niezwykłych akrobacji kulinarnych i dodatkowego czasu poświęconego na stanie przy garach. Nie wspomnę o niektórych potrzebnych produktach- fantazja. Nikt nie myśli o nas kobietach pracujących całymi dniami i szarpiącymi się z całym bagażem jak ślimak na plecach. Pozdrawiam.

Autor: ewulaaa  27.08.2003 zgłoś

Mam 17 lat i jestem na diecie optymalnej, ktora moja babcie uratowala ona przed operacja (by-passy). Powiem szczerze, latwo zgodzilam sie na nia (to byl eksperment), ale czasem niestety "wylamalam sie", ostatnio przekonalam sie, ze to napradwe dziala (schudlam pare kilo, lepsze wlosy, skora, czekam na poprawe paznokci, ktore sie niestety rozdwajaja). Polecam wszystkim, POZDRAWIAM!!!

Autor: niemotylek  27.08.2003 zgłoś

Dzięki Glorio! Zwłaszcza za tą "jeszcze młodą"! No jestem jeszcze młoda - mam 35 lat. I wiem, że powinnam załatwić sprawę jak najszybciej, bo po 40 będzie jeszcze gorzej. Ja po prostu nie mam wystarczającej motywacji (albo raczej moja motywacja typu "rany ale się zasapałam, trzeba coś z tym zrobić - muszę schudnąć" szybko przemija albo się przesuwa na "od jutra") i potrzebuję silnej zachęty, np. widocznych efektów. Stąd ta meridia. Ale chirurgiczne zmniejszanie żołądka - e, chyba aż tak zdesperowana nie jestem ;-). A z moich doświadczeń dietetycznych to powiem, że najlepiej czułam się na tzw. diecie życia albo diecie Diamondów, czyli dużo owoców i warzyw i niełączenie (czyli albo mięso i warzywa albo ziemniaki i warzywa). I ważyłam 52kg. Zjadałam codzień michę surówki i górę ziemniaków (i co na to wrogowie węglowodanów?) i miałam niewyczerpane pokłady energii (choć pewnie to dlatego, że wtedy nie pracowałam po 10 -12 godzin dziennie) Tylko później uwierzyłam, że tak już zostanie i przestałam się pilnować i jakoś już nie mogę się zebrać, żeby wrócić do takiego żywienia... A w Kwaśniewskiego to ja wierzę i nawet mam jakieś jego książki, tylko jak pomyślę, że miałabym samo mięso i bez chrupania marchewki, i zero jabłuszka to wiem, że bym nie przeżyła ani jednego dnia, bo ja pochodzę od królika ;-)))))

Autor: nilka  27.08.2003 zgłoś

Letta-z całym szacunkiem ale wcale się nie dziwię, że nie chudniesz. jak się je 1 posiłek dziennie to niby co ma twój organizm przetwarzać, jak masz podtrzymywać prawidłowy metabolizm. Diet w ostatnich czasach rodzi sie nam na pęczki i akurat wiem coś o tym bo też miałam drobne problemy z nadwagą i zgubiłam może nie tak super szybko ale jednak 13kg. I moje wnioski po tym wszystkim są takie-posłuchajmy troche swojego organizmu i dołózmy do tego ciut racjonalizmu. Bo czy miliony lat temu ktoś miał nadwagę?....a myslicie że oni liczyli kalorie...???Twój organizm sam mówi ci czego potrzebujesz-tylko umiejętnie to zagłuszyliśmy-czy nie masz nigdy wrażenia że na coś masz straszliwą ochotę a czasami od tego samego wręcz cię odrzuca. Tylko z niczym nie przesadzać ani w jedną ani w drugą strone i będzie ok.

Autor: steryd !!! hehe  28.08.2003 zgłoś

a ja mam 17 lat 183 wzrostu przed wakacjiami warzyłem 120kg postanowiłem sie odchudzic zadne drakoniskie diety mi niepomagaly prubowałem wszystkiego i nic !!!!! od 3 lat trenuje box codziennie dostaje taki wycisk ze niemoge utrzymac butelki z woda jak koncze trening i nic niechudłem nieweim czemu !!! w końcu zdecydowałem sie na sirodki ostateczne czyli termogeniki w polsce jest to niedozwolone i lekaze prawie nic otym niewiedza ( pytałem sie wielu uwierzcie ) leki te podnosza temperature ciała o jeden stopien i w ten sposub spalaja tuszcz wzielem dwa takie środki o nazwie clenbuterol (spiropent) i efedryne !! w ciagu 2 miesięcy wakacji schudłem 30 KG dzięki tym sirodka !! licze sie z tym ze moga wystapic skutki uboczne ale to jest własnie to ryzyko gdyby niewystepowały sirodki te były by dozwolone !!! pytajcie sie onie dileruw naprawde polecam !! aha najszybciej znajdziecie ich na siłowniach !!!

Autor: Aga  29.08.2003 zgłoś

Sorki że tak powiem Dzieciaku co Ty robisz ? Jeszcze nie znasz skytków ubocznych a już mówisz o wielkim osiągnięciu. mam znajomego który własnie tak ćwiczył i brał to świństwo. I wiesz w wieku 25 lat jest owszem fajnie zbudowany ale.... jego penisek jes maluteńkim serdelkiem i ma problem z dziewczynami bo wielki facet by się mogło wydawać a tu w spodenkach takie NIC. Naprawde nie warto ! Ciekawa jestem czy Twoi rodzice wiedza co zrobiłeś ?.... ja mimo Twojego wzrostu i wagi sprałabym Ci tyłek ale tak że przez dwa tygodnie nie usiadłbys na nim. Owszem poczytałam troszke o tych środkach i wcale sie nie dziwię ze są zabronione. Chłopcze opamietaj się.... proszę bo nie wiesz co w życiu najważniejsze a ja wiem ZDROWIE i możliwość czerpania z niego jaknajwięcej . A Sex to juz Twój wybór . Pomyśl o tym, chciałbys być osiłkiem a przy okazji eunuchem , ale kastracje robisz sam.

Autor: zefi  30.08.2003 zgłoś

moje zdanie na temat nadwagi jest takie - nigdy nie mialam problemu znadwaga mam 45 lat wzrost 167 i waga 65 kg nie stosuje zadnej diety bardzo lubie slodycze bardzo malo jem owocow w aptece kupuje sobie witaminy CENTRUM .Od parunastu lat utrzymuje wage 62 a65 kg i moja dieta na utrzymanie takiej sylwetki jest taniec i hula hop .Wiem ze dla tych co maja nadwage to jest to nie zrozumiale ,ale kazdy ma inna przemiane materi jeden ma zaduzo tkanki tluszczowej inny zamalo.Wydaje mi sie ze majac juz100 kg to troszka zapozno na odchudzanie,czy wczesniej tym lepiej i latwiej zrzuciczbedne kilogramy wtedy sie czlowiek napewno lepiej czuje

Autor: Lola  30.08.2003 zgłoś

Moja opinia : 1/ Steryd, bardzo Ci współczuje. Konsekwencje Twojego postępowania odczujesz już wkrotce, a małe przyrodzenie będzie jedynie, że tak powiem, czubeczkiem góry lodowej pt. POWIĘKSZONY MIĘSIEŃ SERCOWY ( co wcale nie znaczy dziecko, że będzie pompował więcej krwi czy że będzie silniejszy....) , ZNISZCZONA WĄTROBA, USZKODZONE GENY...mógłbys napisać esej "Jak skutecznie zniszczyć swój organizm w młodym wieku". 2/Nie wolno się głodzić!!!!! Jeden posiłek dziennie czy dwa nawet, to straszne konsekwencje. Słuchajcie, to moze się wydawać poczatkowo zadowalające - spadek wagi itp. Ale kontynuacja prowadzi do zniszczeń skóry, których nie będzie przecież widać od razu!!! Wypadanie włosów, złe samopoczucie, awitaminoza, LUDZIE! Apeluję o rozsądek!! Jest tyle publikacji, a "głodomory" wydają sie gluche na logiczne argumenty.

Autor: mika  31.08.2003 zgłoś

a ja w końcu znalazłam dobrą metodę na zrzucenie paru kg ;))))))))))))))))))) po 1 jadam dużo owoców. po 2 ruch ruch i jescze raz ruch!!!! do nieczego się nie zmuszam - po prostu wsiadamy ze znajomymi na rowery i gnamy przed siebie - nikt nie powiedział, że musimy pędzić jak kolarze ;D po 3 dyskoteka - cała noc na nogach i w pasie od razu mniej. bardzo to polecam, bo na mnie działa!!!!!!!!!! poza tym się pobawie!!!!!!!!! żadnych diet nie stosuje - jem tyle ile się żołądek domaga, ale raczej nie więcej niz by tego chciał!!!!!!!! nie napychać się z nudów, bo to jest najgorsze!!!! trzymam za WAS kciuki - dacie rade!!!!!!!

Autor: Marlena  31.08.2003 zgłoś

Witam... a nie lepiej poprostu ograniczać jedzonko..jeść reguralnie...dużo się ruszać...to nic trudnego..a bez żadnej diety ...pozdrawiam serdecznie..papa

Autor: Mala  01.09.2003 zgłoś

Czesc! Ja mam wspaniala diete. Po przeczytaniu wielu ksiazek postanowilam zastanowic sie nad dieta lecz na cale zycie. Co z tego, ze schudniemy nie jedzac tego lub innego produktu jesli nasz organizm po pewnym czasie zacznie odczuwac brak. W weglowodanach jest duzo energii ,tylko trzeba wiedziec, ktory ich rodzaj jest najbardziej przyswajalny i z czym je jesc. Jesli juz wyrzekamy sie ich, trzeba wiedziec czym je zastapic. Nasz organizm jest zlozony w 70%z wody, dlatego tez potrzebujemy tyle samo w racji dzinnej. Nie mowie, ze mamy pic hektolitry wody dziennie. Wystarczy litr. W owocach mamy duzo wody i cukru(fraktozy)-ktora nie tuczy a super zastepuje czekolade, bo nawet nie mamy na nia ochoty. Tych przykladow jest wiele. Biala bulka zastapisz ciemnym chlebem, duzo kasz itd....Wazne jest jak,kiedy i z czym to jemy!!!Mam 1.70cm. i waze 52 kilo, a mam moc energii do zycia: jezdze konno, biegam, plywam i czuje sie wspaniale. Jestem wegetarianka, a mam duzo sily bo konie wysciowe nie sa latwe do jazdy. Pozdrawiam, Mala!

Autor: hen19  01.09.2003 zgłoś

Brawo MALA. Tak trzymaj. Robie to od 10 lat i ucieklem przed rakiem jelit. Powrot do natury to jest to.

Autor: Ewka - USA  03.09.2003 zgłoś

Czesc, dolacze sie do entuzjastow zywienia optymalnego. Jem optymalnie juz od 4 lat. Mieszkam w Chicago od 25 lat i tyle samo lat bylam na roznych dietach. Schudlam 20 funtow - przybralam 25, znowu schudlam 10 - przybralam 15. Tym wlasnie sposobem dorobilam sie nadwagi. Po przeczytaniu ksiazki dr. J.Kwasniewskiewgo diete rozpoczelam natychmiast. Pochodze z rodziny cukrzykow, wiec wiem, ze uniknelam tej choroby. Schudlam 40 funtow, poniewaz na zywieniu optymalnym traci sie tkanke tluszcowa, a nie miesniowa - nie mam zwisow skory, a biust zostal w starej numeracji. Jest nas w Chicago optymalnych b.b.duzo, czujemy sie swietnie, organizujemy spotkania i wspolne zabawy, bo lubimy przebywac w swoim towarzystwie. Moj maz byl chudy i jest chudy nadal, ale czuje sie teraz swietnie, a wczesniej chorowal bardzo. Jemy malo, zdrowo, a na deser sernik wiedenski z bita smietana albo lody, oczywiscie optymalne z mala zawartoscia cukru. Bardzo czesto wegetarianie maja problem z nadmiarem cholesterolu, a wedlug lekarskich schematow nie powinno tak byc. No coz, przemysl cukierniczy i farmaceutyczny ma sie dobrze wiec chyba nikt nie ma interesu aby to zmieniac. Pozdrawiam OPTYMALNYCH, niech inni mowia co chca, a my wiemy swoje!!

Autor: Aneta  03.09.2003 zgłoś

EWO z USA - napisz do mnie, tez jestem na diecie "O" i tez mieszkam w okolicach Chicago...potrzebuje kontaktu wlasnie z kims takim jak Ty, by sie zblizyc do tej grupy o ktorej piszesz....ta dieta uchranila mnie od klopotow zdrowotnych i dala niemal natychmiastowy efekt spadku wagi...niech zyje dr. Kwasniewski i jego teoria diety optymalnej!!!

Autor: Mala  03.09.2003 zgłoś

A propos do Ewy z USA. A czy Ci wegetarianie wiedza jak maja sie naprawde odzywiac? Bo samo nie jedzenie miesa itp., nie oznacza zdrowego odzywiania!!!!!!

Autor: Marta  03.09.2003 zgłoś

Witam wszystkich i dołącze swoje nasuwajace sie mysli. Mieszkam od 5 lat w Chicago. Teraz niestety przy wzroscie 170 waze 170 funtow. Tragedia - uzyskalam to na przestrzeni ostatniego roku. Wynik STRESU, totalnego braku ruchu, niecheci do kontrolowania czasu, ilosci i wartosci tego wszystkiego co jadlam. A wczesniej...wazylam 120 funtow. Czyli prosty wniosek - ruch, kontrola tego co, w jakich ilosciach i o jakiej porze jemy, i oczywiscie wiecej relaxu. A polecam na potwierdzenie tego ksiazke Roberta Arnota "Jedz i chudnij". Musze znowu wziasc sie za siebie :))))) pozdrawiam

Autor: MONIA  04.09.2003 zgłoś

Pozdrawiam wszystkich odchudzających się. Żeby schudnąć trzeba mieć silne postanowienie i umieć sobie wiele odmówić (najgorsze sąsłodycze}Stosowałam dietę kopenhaską i straciłam w 13 dni 8 kg. Czułam się świetnie lekko. Dzisiaj znów ją zaczełam i się wykruszyłam. Ptasie mleczko było silniejsze ode mnie, ale jutro znów spróbuję. Zyczcie mi wytrwałości. Pozdrawiam

Autor: lilamar  05.09.2003 zgłoś

Jestem lekarzem i popieram Optymalnych. Sama tak sie odżywiam , bo rozumiem procesy biochemiczne zachodzace w naszym ciele - pracowni chemicznej. Mala produkcja smieci,jako efekt uboczny przemian, ktore to śmieci są powodem większości chorób. Dieta ta , to nie tylko wlasciwa waga, ale glownie ZDROWIE : bez cukrzycy,nadcisnienia,zwyrodnien,bolow stawow,zepsutych zebow ,nadkwasoty,zaparć,zgnuśnienia,depresji i ...co kto jeszcze woli. Oczywiscie z wyłączeniem chorob genetycznych i wrodzonych. Pozdrawiam Optymalnych, tak trzymac.

Autor: Motylek  06.09.2003 zgłoś

NASTAWIENIE PSYCHICZNE + DIETY KONTRLOWANE PRZEZ DIETETYKÓW. Witam wszystkich bardzo serdecznie. Zastanawialiście się Państwo czemu takie zawody jak dietetyk są opłacalne gdzieś tam, a w Polsce nie? Przeczytalam bardzo dokladnie to co Panstwo piszecie. W każdej Waszej wypowiedzi (no poza absurdami STERYDA) jest bardzo dużo racji, ale większość Państwa nie bierze pod uwagę, dobierając sobie diety, indywidualności Waszego organizmu, delikatnie wspomniała o tym SARA21, ale nie rozwineliście Panstwo tematu...a ja też chciałabym zwrócić na to Państwa uwagę. Oczywiste jest, że skuteczna dieta stosowana przez panią A nie sprawdzi się w przypadku stosowania jej przez panią B. Od 5 lat bardzo staram się schudnąć, wierzci mi Państwo mam z czego. Starałam się tak jak Wy; więcej ruchu i dieta. Stosowałam różne diety. Ale czy 2-3 kg na miesiąc to wielki sukces? Poza tym dręczył mnie tzw. efekt jo-jo. Pierwszym ważnym krokiem, do którego zachęcał mnie mój lekarz tzw. pierwszego kontaktu to przewartościowanie sobie świata a nie jadłospisu. Mi brakowało wszystkiego; motywacji, samodyscypliny, konsekwencji. Jestem bardzo szczęśliwą osobą, nie lubię się zamartwiać i nie mam ŻADNEGO celu w schudnieciu. Nie twierdzę, że się zmieniłam o 180st, zrobiłam sie konsekwentna albo mnie rzucił facet, ale dziś widzę jak bardzo ważne jest nastawienie psychiczne. Wszystko zaczeło się od mało istotnej wizyty w przychodni... mój doktor tzw.lekarz pierwszego kontaktu powiedział, iż powinnam schudnąć :))) Odkrycie Ameryki zważywszy na to iż moje IBM wówczas wynosiło ok 31-otyłość, nawet już nie nadwaga, więc się rzucam w oczy. Zaczęłam tłumaczyć; że próbowałam, ale mi nie wychodzi a stresować się niepotrzebnie nie lubię, poza tym nie mam czasu na gotowanie 5 posiłków dziennie, gdyż robię zawrotną karierę naukową i poświęcam się pracy, którą kocham, więc jak jeszcze pomyślałam, że mam chodzić na basen na który, wraz z dojazdem, tracę 3-4h to odpadało w przedbiegach;) Więc mimo iż wydawało mi się, że zależy mi na utracie wagi, moja podświadomość była nastawiona negatywnie. Wiec 1,5 roku temu za silną namową mojego lekarza tzw. pierwszego kontaktu trafiłam do I n s t y t u t u Ż y w i e n i a w Warszawie. Pierwsze podejście spełzło na niczym, schudłam wprawdzie 7-8 kg, co wcześniej uznawałam za niedoścignione marzenie, ale później stwierdziłam, że jestem super i Instytut olałam... to był ogromny błąd. Ale mnie to przełamało psychicznie. W pierwszym etapie lekarze tam leczą masowo standartową dietą przez 3-6 miesięcy. Dopiero później dobierają i n d y w i d u a l n y j a d ł o s p i s. Dieta indywidualna potrafi się składać ze śledzia z twarożkiem na śniadanie... Doradzam, abyście Państwo odchudzali się pod ścisłą kontrolą dietetyków !!! Oni wiedzą jak prowadzić pacjenta, gdyż są różne odmiany otyłości, u niektórych jest to genetyczne, panie często tyją w ciąży i na urlopach macierzyńskich, każdy jest otyły z innego powodu, w innych partiach ciała odkłada mu się tłuszcz i nie można tak unifikować otyłości. Tak naprawde przełamałam się psychicznie po roku, 4 miesiące temu. Teraz sobie chudne spokojnie ok 4 kg miesiecznie, nie martwie się obwisłym ciałem. Pośpiech przy naszych problemach nie jest wskazany, gdyż nasze ciało i skóra nie lubią gwałtownych zmian, dlatego też odradzam diety z kolorowych pism typu 6kg w tydzień:))) Ostatnio również stosuję środek farmakologiczny M E R I D I A - rewelacja jak również wypróbowałam X E N I C A L. Oba są drogie ok 350zł, na recepte ale bardzo skuteczne. Poza tym, drogie Panie, tylko polscy faceci (przepraszam za określenia) l e c ą na "opakowania" i oceniają nas po wygądzie->figurze. Jestem bardzo szczęśliwą istotą, dużo podróżuje i wiem, że nigdzie faceci nie oceniają tak negatywnie okrągłych kobiet, jak w Polsce. Pod tym względem nasi panowie powinni z w e r y f i k o w a ć swoje poglądy i to szybciutko, bo juz niebawem wchodzimy do Unii Europejskiej. ups ale sie rozpisałam... KOMENTARZ: A L I N A - chyba się ośmieszasz z problemem 2kg na tym FORUM. E W U L A A A - myśle, że podświadomie starasz się usprawiedliwić. Wiem, że kobiety w Polsce na mają najlżejszego życia, ale może przekażesz część obowiązków mężowi. Może masz fajnego faceta, który jest Twoim partnerem a nie panem i może Ci pomoże. Poza tym tak czy inaczej gotujesz obiady. Na diecie też musisz jeść !!! Przyrządź ten sam obiad, ale mięso zamias smażyć na patelni i oleju włóż w folie aluminową i włóż na 15 min do piekarnika. L E T A - proponuję Ci idź i poradź się fachowca. Życzę powodzenia

Autor: amara7777  06.09.2003 zgłoś

Bardzo prosilabym o opinie wszystkich tych osob, ktorym dieta Kwasniewskiego nie pomogla. Mam na mysli otluszczenie watroby i zwiekszona ilosc kwasu moczowego. Mam 52 lata , byc moze w momencie zaczynania diety nie bylam juz zdrowa i stad te problemy. Diete stosowalam 18 miesiecy i musialam przerwac, aby odkwasic organizm. bede wdzieczna za rady i wskazowki. pozdrawiam AMARA

Autor: amara7777  06.09.2003 zgłoś

Podaje moj e-mail do bezposredniej korespondencji amara7777@o2.pl amara

Autor: Mirka  09.09.2003 zgłoś

DO MONI Moniu ogromna prośba, napisz jak wyglada ta dieta kopenhadzka. Jesli możesz podziel sie nia z nami w całości może stworzymy klub kopenhadzkiej dietki? .... to tak dla śmiechu, ale ja musze juz naprawde wziąć sie za siebie. Goraco pozdrawiam. A co do ptasiego mleczka , nie jedz go to niedobre hi hi hi wszystko co słodkie jest Bee , Zartuje ja też nie moge oprzec się pokusie aby posiłku nie kończyc słodkim ciasteczkiem . Powodzenia i jeszcze raz prosze napisz dokładnie o tej diecie. Buziaki Mirka

Autor: despera  12.09.2003 zgłoś

Witam wszystkich. Strasznie dużo czytania a ja dalej mam swój kooolosalny problem. Jestem na różniastych dietach od wieków, ale oczywiście efekty mierne. Diety być może sprawdzały się - tylko nie u mnie. Pamiętam czasy kiedy zrzucenie kilku kilo w ciągu tygodnia nie stanowiło większego problemu .... Niestety sytuacja uległa zmianie. Bywają obecnie całe tygodnie bez jedzenia ( poważnie ) a za to z kawą i papierosami. Wiem, że tym można się nieżle załatwić, ale uwierzcie mi ja nie tracę ani grama !!! Mam sadełka tyle, że mogłabym nim obdzielić wielu i naprawdę jestem zdesperowana. Nie pomagają ćwiczenia, nie pomaga nastawienie ( to do Motylka ) , nie pomaga niejedzenie. Co robić ? Proszę , pomóżcie !!!

Autor: hen19  15.09.2003 zgłoś

Dla autora DESPERA Twoj problem jest powazny, ale nie beznadziejny. Twoj problem to obnizony poziom metabolizmu na skutek stosowania roznych diet a szczegulnie tych glodowych. Ale jest sposob jedyny dla milionow skuteczny i bezpieczny. Zglos sie. Pomoge, wiele osob z tego korzysta, mozesz byc nastepna. Do kawiarenki internetowej wstapi dopiero za tydzien, Wytrzymaj. Moj e-mail: espero19henryk. Pozdrawiam.

Autor: mamami  15.09.2003 zgłoś

dziewczyny, czemu się tak katujecie:). wystarczy nie jeść po 18. pozdrawiam szczuplutka ewcia

Autor: Sikkorka  16.09.2003 zgłoś

Natkęłam się w Internecie na dietę Multaben. Czy ktoś o niej słyszał lub stosował? Z opisu zdaje się być ekwiwalentem słynnem diety Cambridge (nie moge patrzeć już na jej zupki i koktajle, opatrzyły mi się smaki), jednak nie podano żadnych informacji dot. zawartości kalorycznej itp. Na innej stronie ktoś zeznawał, że Multaben jest o niebo smaczniejsza. Ciekawam Waszych uwag. Pozdrawiam.

Autor: Marzena  17.09.2003 zgłoś

Ludzie!!!!! Dieta Kwaśniewskiego zakwasza organizm. Wyniki są przez dłuższy okres dobre, a nawet wartości spadają, ale po paru latach dochodzi do stłuszczenia wątroby i nie tylko! Każdy z nas chce wyglądać szczupło, więc jedzmy mniej i nie chrupmy po kryjomu przed telewizorem po godz. 19.00 a sukces murowany. Zacznijmy też więcej chodzić a nie wozić się samochodami czy autobusami. Życzę powodzenia. Pozdrawiam

Autor: maddie  20.09.2003 zgłoś

a slyszalyscie o diecie Montignaca?? wcale nie taka zla jak sie jej blizej przyjrzec...mozna jesc spaghetti al dente i ryz brazowy i nawet czekolade 70%kakao!!:) nie mozna pieczywa bialego pod kazda postacia, gotowanej marchewki, burakow, piwa i jeszcze paru innych rzeczy ale to nic! na efekty jak w kazdej diecie trzeba poczekac no i do tego silnej woli tez potrzeba, ale przy odrobienie ruchu i samozaparcia da rade:)))stosuje ja od 3 tygodni schudlam 3kg, wiem ze to nic w porownaniu z wynikami niekrorych z was, ale dla mnie to juz niezle... pozdrofka

Autor: an  21.09.2003 zgłoś

Droga Marzeno, skąd te informacje jakoby dieta Kwaśniewskiego prowadziła do stłuszczenia wątroby? Z całą swoją rodziną jestem ponad 3 lata na tym żywieniu i znam wiele osób z dużo dłuższym stażem (13 lat, 30 lat). Wszyscy mają się dobrze i nikomu nie dolega stłuszczenie wątroby. To zasługa proporcji między białkiem, tłuszczami i węglowodanami. Dokładne przestrzeganie diety chroni przed różnorakimi chorobami, a zwłaszcza przed chorobami układu pokarmowego (te nawet najszybciej ustępują po przejściu na dietę). Nie jestem teoretykiem, mam dziecko z chorą wątrobą, u którego nastąpiła znaczna poprawa po przejściu na tłszcze zwierzęce (to właśnie one omijają wątrobę ). Też nie dowierzałam kiedyś tym rewelacjom, bo inną wiedzą a raczej wymysłami bombardują nas w tv i w czasopismach kobiecych. Aby mieć spokojne sumienie dotarałm do matek dzieci z chorobami wątroby ( stosujących już od dluższego czasu dietę optymalną), u każdego z nich nastąpiła ogromna poprawa. To mnie zachęciło do zmiany żywienia, czego nie żałuję. Jesteśmy o wiele zdrowsi niż 3 lata temu, moi rodzice również. Czego i Tobie życzę. Pozdrawiam, an.

Autor: bambuski  22.09.2003 zgłoś

a co z zakwaszeniem organizmu?

Autor: Jarek  22.09.2003 zgłoś

bambuski, stłuszczenie wątroby nie bierze się od nadmiaru tłuszczu w diecie, tylko od uszkodzenia komórki wątrobowej, leki alkohol, pestycydy i inne chemikalia np. konserwanty. Jak trochę poczytasz to dowiesz się, ze tłuszcz się wchłania z jelit tylko w koreślonej ilości, nie wchłonięty jest wydalany(bez przetwarzania) a przetwarzanie tłuszczu z diety odbywa się poza wątrobą!!!

Autor: PYTANIE  25.09.2003 zgłoś

No dobra, jeśli żywienie optymalne jest takie wspaniałe to na pewno się rozpowszechni, ale niech mi ktoś napisze jak żywi się w ten sposób malutkie dzieci, chodzi mi o dziecko od momentu urodzenia. Bo z tego co przeczytałam w książce Kwaśniewskiego to mleko jest odradzane. Tzn. jeszcze karmienie piersią wchodzi w grę , ale już mleko krowie jest dla dziecka szkodliwe ??? A kaszki (kasza manna, itp) ewidentnie zabronione, papki z owoców też odpadają, no a jabłka, banany uważane są za szkodliwe. Przecież takie dziecko nie będzie jadło golonki, jajecznicy czy salcesonu. Proszę o odpowiedź.

Autor: iwona  26.09.2003 zgłoś

Witajcie "grubaski" Czy jest ktos kto moglby mi sprzedac meridie> MOze jest tutaj osoba,ktora przerwała kuracje i nie ma co zrobic z pozostałosciami.;) ..pozdrawiam Was wszystkie/

Autor: hen19  26.09.2003 zgłoś

Do IWONY> Jesli szukasz cos aby rozwiazac swoj problem moge Ci podpowiedziec ale zglos sie na bezposredni adres. espero19henryk@o2.p Pozdrawiam wszystkie "grubaski".

Autor: Wiarus  08.10.2003 zgłoś

Dla "PYTANIE" z 2003.09.25 na temat żywienia dzieci i młodzieży na łamach czasopisma "OPTYMALNIK" z czerwca 2003 r. wypowadał się lekarz optymalny Agnieszka WUDARCZYK-NIZIOŁ zamówienie tego numeru można dokonać telefonicznie 032 206-54-03 koszt numeru 5,50. Powodzenia

Autor: kate24  13.10.2003 zgłoś

Dziewczyny, Mam takie pytanie - czy któraś z was utyła po tabletkach antykoncepcyjnych? Bo ja, odkąd zacżęłam brać przytałam 10 kilo. Co prawda w ciągu 4 lat, ale nie widzę innego powodu. Odżywiam się cały czas tak samo, tzn. głównie warzywa, mięsko chude, białego pieczywa wcale. I zawsze było ok - przy 175 cm. 62 kg. Teraz jest 72 w porywach do 74 kg. i to już nie jest dobrze. Jak każda z was mam zrywy, ostatnio próbowałam diete kopenhaską - musiałam niestety przerwać z powodu bankietu w pracy, naprawdę nie mogłam popijać tylko wody... poza tym dowiedziałam się, że po tej diecie się jednak wraca do poprzedniej wagi, wbrew temu co obiecują - to po co się męczyć? A, nie napisałam, że cwieczę - regularnie 3 razy w tygodniu. i co ? nic. Nie mogę schudnąć do poporzedniej wagi. przestałam brac pigulki i zobacze... szczegolnie, ze za jakis rok chciałabym zajść w ciążę, a warto by było być w super formie. Napiszcie jeśli miałyście / macie podobne doświadczenia. pozdrawiam.

Autor: tyka  01.11.2003 zgłoś

ESPERO-JAKI JEST SPOSOB NA POPRAWĘ METABOLIZMU PO DLUGOTRWALYCH GLODOWKACH? PRZYZNAJE-TO NIE JEST DOBRY SPOSOB NA POZBYCIE SIĘ KG-ODRADZAM!!!!!POZOSTALOSCIA PO NICH SA MNOZACE SIĘ KG -I ROZSTROJONY ORGANIZM Z METABOLIZMEM NA CZELE. NAPISZ,JAKA MASZ NA TO RADĘ

Autor: iwona  20.11.2003 zgłoś

Witajcie. Czy posiada ktos moze tabletki meridia. tzn przerwała terapie i sa mu niepotrzene? Chętnie kupię.

Autor: Dilajla  21.11.2003 zgłoś

A ja ważę 115 kg ze wzrostem 170 kg. Mam 30 lat. To tyle z matematyki. Jedyne co mi pomagało to Mazindol!! Czy ktoś mgółby to załatwić, podać namiar, gdzie jescze można kupić. Właściwie to odchudzam się całe życie, ale na razie wytrzymałam dopiero tydzień. To był najdłuższy okres mojego odchudzania. Nie mam silnej woli i wiem, że doprowadzam się do coraz gorszego stanu psychicznego i fizycznego. Nie potrzebuję tu niczyjego współczucia, pewnie parę wyzwisk poleci w moją stronę, wiem, że źle robię, nie jestem po prostu silną kobietą. Pracuję w dwóch firmach, praktycznie dzień w dzień po 12 godzin, przy komputerze, po zmianie pracy ciągle mnie chcieli w starej firmie. Więc tak z samochodu do firmy, z firmy do samochodu, potem krótki spacer do domu, bo blisko. Nie wiem co mam robić, naprawdę nie jem dużo, ale beznadziejnie. Bo tłusto. Jak chcecie coś napisać - bardzo proszę i dzięki za wszystkie opinie. Czy można jeszcze w hurtowniach kupić ten Mazindol (10 kg w ciągu 4 tygoni)

Autor: iwona  23.11.2003 zgłoś

A coz to takiego jest ten mazindol? Pierwszy raz o czyms takim słysze. Skad TY go wziełas?

Autor: Marcin  28.12.2003 zgłoś

Mam 176 cm i jeszcze w sierpniu wazyłem 95 kilo. Zmieniłem wtedy drastycznie sposób żywienia w/g zaleceń koleżanki. Jest to zmodyfikowana przeze mnie dieta dr. Atkinsa. Zmodyfikowana, bo nie odrzuciłem owoców i warzyw (aczkolwiek nie przejadam sie np. winogronami i bananami). Nie jem więc w ogóle chleba, makaronów, ciast, słodyczy, placków, pizz, kebabów itp. Nie piję napojów zawierających cukier. Efekt? Przy kompletnym braku ruchu (w zimie poruszam się samochodem, nie mam czasu na siłownię) schudłem 17 kilo w ciągu pół roku (3 kilo w ciągu pierwszego tygodnia). Dodam, że jem zawsze do syta i nie chodzę głodny.

Autor: "LASECZKA"  05.01.2004 zgłoś

Móóóóóóój problem -UWIELBIAM SŁODYCZE -CIĄGLE MYŚLE O DIECIE, KALORIACH, ODCHUDZANIU DOPROWADZA MNIE TO DO OBŁĘDU -NIE MAM NAWET KROPLI SILNEJ WOLI, MOJA NAJDŁUŻSZA DIETA TRWAŁA 8 DNI-KOSZMAR!!!!!!!!!! -MAM 160CM I 65 KG -JEST ZIMA LUBIE BIEGAĆ, ALE W Z I M I E !!!!!!!!!!! ????????? CO JA MAM DO JASNEJ C H O L E R Y ROBIĆ, BO JUŻ KOMPLETNIE SIADAM PSYCHICZNIE, W WAKACJE MIAŁAM TAKIEGO DOŁA, ŻE MYŚLAŁAM O..... KURCZE POMOŻE KTOŚ P.S dieta optymalna nie jest dla mnie, dotychczas próbowałam 1000 kcal. POZDRAWIAM

Autor: karolina  13.01.2004 zgłoś

Proszę, podajcie ludzie jakiś przepis na odchudzenie!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Bardzo tego potrzebuje !!!! W sierpniu biorę ślub z najwspanialszym chłopakiem na świecie, iiiiiiiiiiiiiiii chcę wyglądać rewelacyjnie, mimo iż nie mam nadwagi!!

Autor: tamara  02.02.2004 zgłoś

Witam Mam pytanie. Interesują mnie tabletki na odchudzanie Meridia, czy ktos wie coś na ich temet, czy stosował no i czy rzeczywiście pomagają, może ktoś chce odsprzedać, bo się po nich źle czuł lub sa mu niepotrzebne. Chetnie odkupie. pozdrawiam

Autor: Lema  09.02.2004 zgłoś

Czy ktoś słyszał o diecie niełączenia pokarmów Montigniac'a lub Hay'a. Gdzie o tym przeczytac? (w internecie, naszukałam sie, ale są tylko ogólniki, a nic konkretów). Pomóżcie.

Autor: anna  13.02.2004 zgłoś

W internetowej księgarni merlin znajdziesz ostatnią książkę z przepisami Ria Tummers Montignac nad Wisłą. Inne książki dokładnie opisujące tą dietę również. Polecam wszystkim głodówkę zdrowotną. Pozwala schudnąć i utrzymać dietę, ale oczywiście trzeba ZMIENIĆ NAWYKI i jeść żywność jak najmniej "oczyszczoną". pozdrawiam

Autor: Nuage  13.02.2004 zgłoś

Witajcie, źle czuję się ze swoją wagą... schudłam leżąc 3 m-ce "plackiem" w szpitalu, wydaje mi się, że dlatego iż nie jadłam ziemniaków, piłam mnóstwo wody niegazowanej... jedząc tylko na śniadanie pół bułki, nie jedząc ziemniaków, jeśli już, to mięso - z chlebem...jednak po powrocie do domu zgrubłam i grubnę nadal... skusiłam się ostatnio na zakup środka wspomagającego odchudzanie, który nazywa się REDUFAT Chitosan... Chitosan właśnie (ponoć) pęcznieje w żołądku, wiąże tłuszcz i wychwytuje "niechciane" związki ze spożywanych posiłków...przez co obniża kaloryczność posiłków... dopiero dziś zaczęłam stosować więc nie mam pojęcia jaki będzie skutek.... oczywiście rezygnuję przy tym z ziemniaków, kasz, produktów mącznych, wszystko co dotychczas spożywałam w formie smażonej, postanowiłam zastąpić gotowaniem.... Prosiłabym, jeśli ktoś juz próbował środków na bazie chitosanu, o wypowiedzenie się. Dziękuję i pozdrawiam

Autor: irena  13.02.2004 zgłoś

Zachecam wszystkie panie do stosowania sposobu odzywiania proponowanego przez dr Kwasniewsliego ze wzgledu na to, ze poza efektem chudniecia leczymy nasze choroby ktora powstaly z nieprawidlowego odzywiania. To jest najbardziej istotne w tym sposobie odzywiania. Nie jest to jedzenie monotonne, jezeli sie poswieci na to troche czasu. Wazne sa proporcje B:T:W. Nie jest to drogi sposob zywienia, bo je sie niewielkie porcje i nie odczuwa sie glodu. A przede wszystkim zaczynamy odstawiac leki, co jest nie obojetne dla naszego organizmu i naszej kieszeni. W maju ubieglego roku bylam na wczasach optymajnych w Ciechocinku. Tam nabralam przekonania do tej diety. Polecam wszystkim -irena.

Autor: anaid  13.02.2004 zgłoś

Dziewczyny...ja kiedys tez sie odchudzalam ..stosowalam rozne diety i pomagaly...ale na krotka mete....Wiecie jaki jest najprostszy sposob nawet dla osob, ktore nie lubia ciwczyc ...tak jak w moim przypadku...PO PROSTU NIE JESĆ SLODYCZY WOGOLE I NIE SŁODZIC HERBATY ..KAWE MOZNA TROCHE...i po 17.00 nic nie jem to dziala i trwale. Pozdrawiam

Autor: mleczyk  13.02.2004 zgłoś

Laseczko, misiu kolorowy, mialam ten sam problem co ty. Dlugo nastawialam sie psychicznie na diete 1000kcal. W koncu pewnego dnia sie w koncu zdecydowalam. Rezultat byl bardzo zadawalajacy.S chudlam w ciagu 2 m-cy 10 kg. Ta dieta naprawde nie jest ciezka. Wystarczy zmniejszyc ilosc jedzenia z dnia na dzien. Nie od razu, bez glodowek, bo kazdy ma chwile slabosci i siega wtedy po jedzenie.

Autor: barbara  15.02.2004 zgłoś

Dietę węglowodanową stosowałam 3 razy. Za każdym razem w ciagu niecałych trzech miesięcy udawało mi sie zrzucić po 10 kg bez większego wysiłku. Nie chodziłam głodna i specjalnie nie ograniczałam się z jedzeniem. Uważam ja za bardzo dobrą, jest wiele możliwości przygotowania urozmaiconych posiłków. Trzeba mieć jednak dużo silnej woli aby zrezygnować ze słodyczy. Ja ograniczyłam je bardzo drastycznie - 2-3 kostki czekolady tygodniowo najwyżej. Udało mi się. Tak jestem przyzwyczjona do tej diety, że w codziennym żywieniu staram sie jej przestrzegac. Łącząc ja z dużym ruchem można uzyskać świetne efekty - od czerwca udało mi się pozbyc 18 kg (!!!) bez umartwiania się i głodzenia.

Autor: aguś  15.02.2004 zgłoś

cool

Autor: Eddy  15.02.2004 zgłoś

A ja schudłam dopiero ja wszystkie diety rzuciłam w cholerę... Teraz już się nie odchudzam, a po roku ważę 10 kilo mniej... Jem węglowodany i słodycze, po prostu nie wariuję na tym punkcie i nie przejadam się. Kiedy byłam na diecie, spowalniałam swoją przemianę materii, a w chwili słabości żarłam jak głupia. To było najgorsze. Umiarkowanie w jedzeniu to najlepszy sposób na szczupłą sylwetkę. Ale nie przesadne umiarkowanie. Jedzmy tyle, ile potrzebuje nasz organizm a wszystko będzie ok :)) Proste rozwiązania są najlepsze :):):):)

Autor: Maja  15.02.2004 zgłoś

No coz...wyglada na to, ze wcinam same weglowodany! Nie było planów nad stosowaniem diety bo i potrzeby takiej nie mam / na 165 cm waze 58kg Najzwyczajniej w swiecie mam ochote na chleb/ bułke z maslem plus jogurcik, ryz, ziemniaki +gotowany kurczak i tak wlasnie zajadam od (no?!) kilku miesiecy - non stop! Ja nie mam ochoty na cokolwiek innego, nie wspominajac o tym, ze takie menu spowodowane bylo nienajlepszym samopoczuciem po np: schabowym z kapustka ;), które stopniowo eleminowało pewne dania z mojego....wcinam wiec weglowodany az piszczy i myślę, ze tego wlasnie chce moj oraganizm...

Autor: Malina  15.02.2004 zgłoś

Mam 24 lata, przy wzroście 161 cm ważę trochę za mało - 43 kg. Ważylam niedawno 46, najwięcej miałam 49,5 kg. Nie chcialam schudnąć, ale stało się tak przez stres, przez egzaminy na studiach. Nie wiem w jaki sposób mogę chociaż trochę przytyć, tak żeby miała dobre wyniki krwi. Kiedyś miałam za wysoki cholesterol calkowity i zły, a lekarz nic mi nie przepisał na obnizenie chloesterolu, powiedział, że dobrego mam dużo i trójglicerydów. Piję czerwoną herbatę-polecam bardzo dobra i duży wybór na obnizenie chloesterolu i cukru, robię potrawy na mleku, jogurty, płatki, musli uwielbiam. Mięso tylko gotowane i produkty sojowe, chociaż są drogie, czasami jem kotlety, steki, chleb i batony sojowe bardzo lekkostrawne - 30 kalorii jeden baton. Jem też kaszę, chleb wieloziarnisty z magnezem, makaron ryżowy, słodycze rzadko zwłaszcza z kremem, ze śmietaną, jajek nie jem, tylko w pieczywie, naleśniki, placki ziemniaczane rzadko i tylko na bialku, a żółtko wykorzystuję do maseczki na twarz. Jeżeli ktoś zna odpowiedz na moje pytanie, niech napisze. A ja mogę udzielić rady dotyczącej odchudzania.

Autor: Kropka  15.02.2004 zgłoś

Mimo pięćdziesiątki nie mam problemów z nadwagą. Oczywiście nie mam sylwetki nastolatki ale przy wzroście 164 waże ok 65 kg. Problemów z nadwagą nie miałam nigdy. Moja 16-letnia córka chciałaby może z 2 kg przytyć. Moja rada: nigdy nie wstaję syta tj. najedzona na maxa od żadnego posiłku, staram się nie jeść kolacji. Pozdrawiam

Autor: lili  15.02.2004 zgłoś

Hej kochani i kochane. Tak sobie wieczorkiem weszłam na ta stronkę poczytac, żeby wiedzieć, że nie jestem osamotniona w walce ze zbędnym tłuszczykiem. Rada dla Was nie szalejcie z odchudzaniem, bo wtedy najłatwiej się złamac i mamy efekcik jojo. I inna nie katujcie się chlebkiem wasa jeśli go nie lubicie, ja osobiście go nie znoszę, moża jeść ciemne pieczywo, bo choć ma więcej kcal, to przynajmniej jest zdrowe, smaczne i czuje się że coś się zjadło:) A jeśli czasem marzycie o czyms słodkim, to nie wcinajcie marchewy za każdym razem, tylko zjedzcie to o czym marzycie tak dla chigieny osobistej i zdrowia psychicznego. Tez się chudnie a nie takim kosztem, a poza tym nikt nie polubi nas jeżeli my sami się nie polubimy. Pozdrówka dla Was i powodzenia.

Autor: asia  16.02.2004 zgłoś

Mam pytanie do tych którzy schudli jedząc, ograniczając pokarmy zawierające węglowodany. Chcę tego spróbować, jednak nie wiem co jeść, bo skoro węglowodany są w jogurtach, chlebie, płatkach, ziemniakach, fasoli to kurcze co mam jeść np. na śniadanie, jesli wszędzie są węglowodany?

Autor: Zalamana  16.02.2004 zgłoś

Witajcie! Mam dosc dziwny problem - otoz jakies dwa lata temu strasznie drastycznie sie odchudzilam - schudlam wtedy z 10kg i przy wzroscie ponad 170 wazylam 48kilo! Faktycznie, moze skutki tego byly drastyczne, ale ja bylam zadowolona ze swojego wygladu choc wszyscy mowili, ze jestem za chuda! Po jakims czasie zaczelam jesc wiecej, lecz nigdy tak naprawde-az do teraz nie zaczelam sie normalnie odzywiac! Na ogol jadam do 1500 czasem 1000 albo i mniej kalorii a nie moge schudnac, a nawet wciaz tyje!Oczywiscie nie wspomnialam, ze waze o 8 kilo wiecej niz po moim odchudzaniu! Nie chce powrocic do starej wagi, ale minimalnie chcialabym schudnac no i przede wszystkim nie tyc! Jesli ktos ma podobny problem-pomoz! Czym to jest spowodowane! Pozdrawiam i zycze wytrwalosci w walce z zrzucaniem zbednych kilogramow!

Autor: -BB-  16.02.2004 zgłoś

A ja korzystam z odżywiania komórkowego..cierpiałam na silna nerwice zoładka i nadkwasote....ale teraz juz mam to za sobą....czuje sie swietnie, dobrze wygladam i bede takie odzywianie polecac wszystkim..dlatego, ze sa to produkty wyłacznie na bazie ziół..przekonałam sie osobiscie o ich skutecznosci..wspomagaja odchudzanie, przytycie, oczyszczenie organizmu z toksyn..przywracaja nam równowage dana przez nature..i uwazam, ze jest to zdrowa zywność wspomagajaca. Korzystam z odzywek firmy Herbalife jako odzywiania wewnetrznego, jak również kosmetyków Dermajetics odżywiania zewnetrznego...Interesuje cie ten temat?....napisz do mnie..Pozdrawiam

Autor: -BB-  16.02.2004 zgłoś

zapomniałam o adresie..sorry...barbarella40@tlen.pl

Autor: Małgorzata  19.02.2004 zgłoś

Drogie Czytelniczki, Wiele z Was pisze tutaj o cudownej diecie dr Kwaśniewskiego.. Chciałabym się dowiedzieć, czy dieta ta leczy (choć w minimalny sposób) wadę wzroku?? Bardzo proszę o odpowiedź pozdrawiam serdecznie gosia

Autor: MEG  19.02.2004 zgłoś

Najlepsza jest dieta ROT lub DOT - czyli R.. Dziób od talerza kiedy anioły mówią STOP, a każą zająć się pożyteczną pracą czyli ruchem. Można stosować również dietę "NIE", zwłaszcza na widok czekoladek lub golonki - pomaga - szczególnie gdy wykonuje się to z ustawicznym ruchem głowy w przeczeniu nie, nie. POWODZENIA! wszystkim, którym się zdaje, że mogą panować nad swoim ciałem.

Autor: findzia  19.02.2004 zgłoś

Drogie Babki. Która za nas nie chciałaby wygladac lepiej, zgrabniej, piekniej, atrakcyjniej.......itd. Niektóre z nas rodzą sie z piekna sylwetką i nie majac żadnych kompleksów jedza i robią co im sie żywnie podoba - inne musza non stop coś poprawiać, upiekszać, i nieodłacznie walczyć z nadwaga. Mam 25 lat i odchudzam sie odkąd pamietam :) (ważyłam w przedziale 78-60 kg przy 168cm wzrostu). Czasami juz moich znajomych smieszył mój kolejny napad super lub hipper diety, bo wszystkie które stosowałam (a było ich mnóstwo) okazywały sie do kitu. Mam jedna wielka wade - ogromnie uwielbiam jeść i jestem smakoszem dosłownie wszystkiego czym tylko można zalepić mój niemały brzuszek. Próbowałam juz wszystkiego od diety 14 dniowej , niełączenia węglowodanów z białkami, liczenia (500, 1000, i 1500) kalorii dziennie, ograniczania cukrów, nawet głodówek............ I kicha - wszystko okazywało sie na dłuższa metę niewypałem im bardziej myślałam o dietach tym bardziej tyłam. W końcu kiedyś przyszedł taki dzień, że przestałam sie nad tym zastanawiać znalazłam sobie zajęcie i przestałam siedzieć w lodówce. Waga zaczęła spadać samoistnie. Zaczęłam jeść regularne trzy posiłki dziennie i a po godzinie 18 już nic. Ewentualnie jak bardzo byłam głodna to brałam sobie tylko jakiś owoc. Nie sprawdzałam wagi maniakalnie, nie wyliczałam sobie ile schudne na tydzień, nie sprawdzałam po ciuchach, które juz są na mnie dobre itd. Czas leciał, jadłam wszystko, ale przestrzegałam 3 posiłków i godziny zero:) czyli osiemnastej. Zaczełam w listopadzie - dzisiaj mamy 19 luty a ja zgubiłam 15 kilo. Nie odomawiajac sobie praktycznie niczego (no może za wyjatkiem kartofli, za którymi nie przepadam i wszelkiego rodzaju wyrobów cukierniczych), nie chdzac głodna, nie katujac sie ćwiczeniami, itd. do upragnionej wagi brakuje mi jeszcze 5 do 6 kilo, ale ciągle robie tak jak napisałam, wiec niedługo i osiągnięcie tej wagi nie bedzie dla mnie problemem. Więc moje drogie Panie, nie katujcie sie, nie liczcie tych bzdurnych kalorii, wychodzcie czesciej z domu na spacery. Pojeździjcie czasem rowerkiem, cześciej sie kochajcie:) zazywajcie więcej świezego powietrza i jedzcie normalne trzy posiłki dziennie (nie podjadając niczego innego miedzy posiłkami) na efekty trzeba troche poczekać, ale uwierzcie mi same zobaczycie rezultaty. I mówie Wam nie jest to taka cieżka sprawa zgubić te pare kilo, ale same musicie temu sprostać i im więcej bedziecie mysleć o tych swoich kilogramach tym dla Was bedzie gorzej. Szkoda tego czasu na takie myśli lepiej poprzytulać sie z ukochanym:))))) Wierze w was. Jakby ktoś potrzebował jeszcze jakis informacji podaje adresik na skrzyneczke findzia@tlen.pl powodzenia:)))))) Madi

Autor: WNoŻCziK  20.02.2004 zgłoś

Stosowanie diety dr Kwasniewskiego nie jest obojętne dla zdrowia. Jeśli przynajmniej od roku jestes osobą tzw. "optymalną" to SPRAWDŹ SWOJĄ TRZUSTKĘ! Oczywiście nie polecam diety wysokotłuszczowej, ale niech zagorzali zwolennicy zrobią taki mały teścik. "cudowny" poziom cholesterolu (który jest uwarunkowany nie tylko dietą), nie jest wystarczajacym argumentem. Najwazniejsze to zachować zdrowy rozsądek jedząc i nie liczyć na to, że bez zwiększonego wysiłku fizycznego efekty jakiejkolwiek diety utrzymają się długo. Długotrwałe ograniczenie dostarczanych kalorii powoduje spowolnienie tempa metabolizmu, gdyz organizm nie da sie tak łatwo oszukac i nie będzie spalał tłuszczyku, tak jak zwykle. Lepiej zjeść wiecej i to spalic, niz niedojadać w efekcie czego jest sie rozdrażnioną/ym, non-stop myśląc o jedzeniu. Wystarczy jeść z głowa i przestrzegac zasady-śniadanie królewskie, obiad książęcy, kolacja żebraka. przekąskami między tymi posiłkami powinny byc owoce, warzywa które zawieraja błonnik i zapobiegaja nagłemu spadkowi poziomu glukozy we krwi co popycha nas do podjadania m.in. batoników. Jeśli ktoś ma problemy ze wzdęciami nie powinien w jednym posiłku łączyć białka z węglowodanami. Jeśli wydaje się to nierealne to chociaż powinno się zacząć posiłek właśnie od cukrów (ziemniaki, kasze, makarony..) gdyz ich trawienie zaczyna sie już w jamie ustnej, dzięki zawartemu w ślinie enzymowi. Na koniec należy jeść mięso-wtedy cukry choć w części będa strawione. No i oczywiście błonnik, błonnik i jeszcze raz błonnik. Usprawnia on przesuwanie sie pokarmu w jelitach, zapobiega w pewnym stopniu rakowi odbytnicy. Życze wszystkim powodzenia!! sarkazm10@tlen.pl

Autor: ELVIS  21.02.2004 zgłoś

JESTEM NA DIECIE OPTYMALNEJ 10 M-CY I JEST WSPANIALE SCHUDŁEM 20KG I MAM BARDZO DOBRE WYNIKI ANALIZ LEKARSKICH (CHOCIAŻ SA WYŻSZE NIŻ NORMALNIE, ALE TO JEST PRAWIDŁOWE STWIERDZIŁ LEKARZ OPTYMALNY SZCZERZE POLECAM !!!!!!!!!!

Autor: Roman  21.02.2004 zgłoś

A ja stosuję dietę według przepisu pani Hanki Bielickiej. Dietas zdrowa i oszczędna i najbardzie racjonalna. Dieta "ŻP" !!! Czyli " żrej połowe" !!! A w krótce zobaczysz skutek. Ja schudłem już 4 kg. za miesiąc. Ważyłem 89 teraz ważę 85, przy wzroście 168. Dążę do wagi 75-77. Co Wy na to? Pozdrawiam wytrwałych.

Autor: Malgo  23.02.2004 zgłoś

Podoba mi się nazwa diety "ŻP" tzn. "żrej połowe". Osobiście stosuję ją od 4 miesięcy i widzę efekty. Co prawda nie miałam i nie mam nadwagi, ale przy siedzącej pracy przez 8 godz. czułam się jak słoń szukający czegoś słodkiego. Zastąpiłam to sokami i wodą mineralną. I oczywiście "żrem połowe" !!!

Autor: siaska  23.02.2004 zgłoś

Zgadzam sie z autorem tekstu o weglowodanach. Wazylam ponad 100 kg, od grudnia unikam tej zarazy jak ognia (weglowodanow), zgubilam juz 20 kg, jestem jeszcze gruba, ale sie nie dam, nadal sie pilnuje, mam zamiar zgubic jeszcze ok 20 kg. Weglowodanom wydajcie WOJNE!! Sami zobaczycie efekt w lustrze, no i w badaniach kontrolnych!! Powodzenia

Autor: irena  23.02.2004 zgłoś

Droga Gosiu - jezeli interesuje cie dieta optymalna i czy ma ona wplyw na stan i poprawe wzroku to wejdz na strone www.zywienieoptymalne.pl gdzie mozesz wyslac zapytanie w tej sprawie do lekarzy optymalnych. Zycze powodzenia Irena

Autor: ola  24.02.2004 zgłoś

co mogę dodać do jadłospisu dziennego zamiast ziemniaków, ryżu czy kaszy, co takiego mniej tuczy? mam zjeść np. samą pierś gotowaną?

Autor: sowa  24.02.2004 zgłoś

ale ogólnie ryż mnij tuczy niż ziemniaki?

Autor: dyktatorka mody  25.02.2004 zgłoś

Tak ostatnio molestowałam kobiety do lat 38 i oberwałam w ręce, dokładnie w skore. Interesuje mnie, czy biurkowe fasety molestujące wszystko, co się ruszy tez dostają w ręce, w skore, czy tylko ja? Lesbijki nie są chętne nawiązać ze mną kontakt ręczny tylko telepatyczne erotyczny - bezpiecznie tak, co? Szkoda czasu.

Autor: : dyktatorka mody  25.02.2004 zgłoś

Dla złośliwych które lubią kiedy czytam w ich niby myślach sprzedajemy nadmuchane laski po super cenie, bo są używane dla zaspokojenia potrzeb natychmiastowe w działaja Ale mam humor lepiej sex-shop jak second -hand Nie na temat ale i tak wszysce są tu piszące według mnie takie są idiotami jak jak z większości przedmiotów.

Autor: kathrin  26.02.2004 zgłoś

Witajcie. Tak jak wiele z was też mam problemy z wagą, chociaż obecnie przy wzroście 170 ważę 57 kg nie jestem zadowolona. Odkąd pamiętam odchudzałam się już od 15 roku życia, stosowałam różne diety, różne ćwiczenia i zawsze najpierw chudłam, a potem powracałam do wagi z powrotem. W końcu po 10 latach zachorowałam na bulimię, jadłam tyle, że się w głowie nie mieści i wymiotowałam (przeważnie słodycze) wydaje mi się, że spowodowane było to stresem z moim chłopakiem. Od kąd unormowałam swoje podłoże psychiczne przestałam wymiotować, chodz czasami jeszcze mi się to zdaża. od roku jestem wegetarianką, mój organizm czuje się lepiej, nie odczuwam uczucia pełności, złego samopoczucia. Wszystko jem z umiarem (jest to zdrowa żywność: mleko sojowe, tofu, surowe warzywa, nie za dużo owoców) mimo to wciąż uważam abym nie przesadziła z jedzeniem, gdy mam jakieś problemy stresujące, kontroluję swoja wagę prawie codziennie. Niektórzy twierdzą, że się odchudzam bo jestem wegetarianka i jem bardzo mało, a dla mnie to przecież normalne codzienne jedzenie.

Autor: Małgorzata  05.03.2004 zgłoś

Droga Irenko, Bardzo dziękuję za pomoc... Zaraz wejdę na tę stronkę i spytam o interesujące mnie rzeczy. Pozdrawiam serdecznie gosia

Autor: Irena  06.03.2004 zgłoś

Droga Malgosiu ! ---- ciesze sie, ze moglam Ci choc troche pomoc. Mam nadzieje, ze znajdziesz pod tym podanym adresem to co Cie interesuje!! Jezeli nie, to napisz. Pozdrawiam rowniez serdecznie irena

Autor: syla  07.03.2004 zgłoś

Witam wszystkich. Tak sobie czytam wasze komentarze i niektóre z nich naprawdę dają do myślenia. Ja jestem technologiem żywienia i coś niecoś wiem o dietach, nie tylko odchudzających. Potrafię je układać, wyliczać kalorie itp. Niestety, moje porady służą innym. Ja nie mam tak silnej woli aby samej przestrzegać tych zasad. Zaczęłam stosowć coś innego. Ponieważ przy wzroście 158cm waże 75 kilo musiałam coś z tym zrobić. Przytyłam tak po rzuceniu palenia papierochów i po ciąży. Podstawowa rzecz jaka obowiązuje przy pozbyciu się nadwagi to regularne jedzenie bez pośpiechu oraz "częściej a mniej". Tak rozłożone posiłki nie obciążają naszego żołądka i pracuje on bez wysiłku. Poza tym jedzenie trzeba dobrze przeżuwać. Ja osobiście mam dwójkę dzieci i nie mam namet czasu na zabawę z dietami. Robię tak: śniadanie jem dosyć obfite (najważniejszy posiłe w ciągu dnia), obiad skromniejszy, a kolacji nie jadam wogóle, piję dużo wody niegazowanej, jak poczuję głód to staram się go zaspokoić jakimś owocem, przeważnie jabłkiem. Oczywiscie wyrzucam jak najwięcej węglowodanów. Niestety, jestem łasuchem jeśli chodzi o słodycze. Jak nie moge się powstrzymac to po prostu jem i wypijam bardzo dużo wody. Prawdą jest, że "szewc bez butów chodzi". Pozdrawiam wszystkich i życzę wytrwałości.

Autor: Madzia 21  09.03.2004 zgłoś

Proszę o radę. Od pewnego czasu odchudzam się, chodzę na aerobic oraz staram się ograniczać spożywanie cukrów, tłustych dań i węglowodanów. Ale na tej stronie przeczytałam, że węglowodanem, którego należy unikać, jest ryż biały, a właśnie ten był dodatkiem większości moich dań. Proszę mi napisać czy mam go całkowicie odstawić, lub czym można go zastąpić (równie smacznym) innym ryżem, który bedzie działał kożystnie w organiźmie i wspomagał odchudzanie.

Autor: WNoŻCziK  10.03.2004 zgłoś

Biały ryż tak jak białe pieczywo - jest najbardziej oczyszczony z tego, co przydatne...błonnik znajduje się w osłonkach, więc w tak wysoko przerobionych produktach go brakuje, nie wspominając o składnikach mineralnych, aminokwasie (metioninie), od której zaczyna się powstanie KAŻDEGO białka w organizmie. Pamiętajmy, że na trawienie organizm także musi zużyć energie, więc jesli dostarczamy mu cos czysciutkiego, przerobionego czy słodkiego, to szybko sobie z tym poradzi a kalorie zostaną odłożone w komórkach tłuszczowych. Więc ryż ciemny, dziki i cieczywo ciemne, pełnioziarniste to właściwy wybór. Oczywiście warzywa i owoce zawieraja celulozę, której organizm ludzki nie trawi, więc stanowi to jakby miotełkę, która usoprawnia przesuwanie się treści pokarmowej przez jelita, zmniejsza poziom LDL czyli tzw. złego cholesterolu. Pamiętajmy o ważnym fakcie, często pomijanym: nie powinno sie przesadzać z węglowodanami w porze rannej. Jedzenie rano słodyczy, kanapek z dżemem, deserków mlecznych czy słodzenie napojów odbija się większym apetytem po południu, gdyz szybki wzrost glukozy we krwi zostaje neutralizowany przez insulinę, jednak obniża sie do poziomu niższego niż ten, przed spozyciem pierwszego posiłku więc łapie nas wilczy głód i jemy jeszcze więcej. Lepsza będzie kanapka z wędliną, twarogiem, serem czy też sałatka z jajkiem i tuńczykiem niż słodkie płatki na mleku. sarkazm10@tlen.pl

Autor:  10.03.2004 zgłoś

Do Syli: ja także ostatnio rzuciłam palenie i wiem, że ciężko zrobic coś z rękoma i automatycznie sięga sie po jedzenie. Jednak lubię ćwiczyć, ale wiem, że nie każdemu sprawia to przyjemność, ale naprawdę warto wygospodarowac choć trochę czasu na ruch. Jeśli jesteś po technologii zywności to wiesz co trzeba robic, tylko, że chęci brakuje :] w czasie ćwiczeń wzrasta poziom serotoniny, więc czujemy się szczęśliwsi-jak po zjedzeniu czekolady i nie trzeba juz po nia sięgać :] Wiosna idzie, może warto zacząć odwiedzać parki? Pozdrawiam i życze wszystkim wytrwałości. sarkazm10@tlen.pl

Autor: bibi  07.04.2004 zgłoś

Słuchajcie podobno na swoj wiek mam dobrą figurę więc co mi tam ciasteczka,pomadki,lody bagietki to pyszne -wydawało mi się że trochę tyję ale w moim wieku /51/ uważałam to za niegrożne i przeliczyłam się ja nie tyłam tylko puchłam a problrm ukazał się w moich stawach/początki dny moczanowej/moje nerki i wątroba nie były zdolne "przerobić" tej ilości cukru-węglowodany proste ochyda itylko zmiana myślenia pozwoli ci sprostać ograniczeniom w spożywaniu tego co nie służy organizmowi aby to zauważyć w poę to chyba dotyczy wszystkich sfer życia bibi

Autor:  16.04.2004 zgłoś

WWW.DIETA-OPTYMALNA.INFO

Autor: gudlaj  26.04.2004 zgłoś

ble ble ble bum bum bum bumszmato .....abudabuschabu smyraj wary popusc szpaty zerwac wam gwint zdjac wam simlocka ??

Autor: Dietek  09.05.2004 zgłoś

Chesz schudnąć zdrowo i bezpiecznie - napisz

Autor: migotka  24.07.2004 zgłoś

czesc! Jestem osoba otyla! w moim organizmie jest za duzo tluszczu. poszukuje srodks dietycznego " pozeracza tluszczu", ktory dzialalby szybko i skutecznie. bralam juz przerozne tabletki odchudzajace, ale nic nie pomaga. pomozcie! prosze o kontakt z propazycje leku na adres: migotka89@poczta.onet.pl

Autor: jok  16.03.2005 zgłoś

jestem piękna....mnie to nie obchodzi.....

Autor: leszek  21.11.2005 zgłoś

Po kuracji odchudzajacej zostalo mi troche SIBOTRIMU(odpowiednik Meridii) chetnie odstapie, leszek 501368333

Autor: ...ME...  15.08.2006 zgłoś

Czy wie ktos moze czy Redufat Chitosan jest bezpiecznym preparatem?? I czy osoba z niewielka nadwaga moze go stosowac?? Bede bardzo wdzieczna za opinie i komentarze...

Autor: bannerA  22.11.2006 zgłoś

schudłam w 2 miechy 10 kg jazda na rowerze + 1000 kcal od 3 miesięcy codziennie jem coś słodkiego ( jakiegoś batona) a pozatym nie jem chleba, makaronów, klusek ( nie przepadam zwyczajnie, za to za czekoladą skoczyłabym w ogień) nie przytyłam nic zupełnie, cały czas licze kalorie, nie przeszkadza mi to, strasznie mała cena za bycie szczupłą i szdeśliwą jedzącą czekolade kobietą, dodam, że jestem silna, zdowa ( wyniki badań w normie ) żadnych dolegliwości. :D pozdro, macie pytania piszcie :D

Autor: Agus  25.11.2006 zgłoś

Moj Tato byl przez rok czasu na diecie dr Kawśniewskiego i bardzo ja sobie chwali. Miał duze problemy ze zdrowiem i podczas diety problemy sie rozwiazaly. Teraz znow Tata narzeka na rozne bole zewnetrzne i wewnetrzne, poniewaz odstapil o diety. Moim zdaniem jedyny minus w tej diecie to to , ze bardzo sie chudnie i miedzy innym dlatego Tato zrezygnował z niej.

Autor: klauda  14.12.2006 zgłoś

dziś przechodzę na dietę wysokotłuszczową,ale uwaga: CHUDNIE SIĘ MASAKRYCZNIE SZYBKO!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! MIANOWICIE 1 KG DZIENNIE,A TO ZA SPRAWĄ TAKIEGO JEDZENIA: 4 jajka i 100g masła dziennie. do tego pije sie tylko wodę oczywiście niegazowaną.Tę dietę można stosować tylko przez 5dni,.Moje koleżanki schudły 5 kg w 5 dni!!!!!!!!!!!!!!!!!!! rewelacja klaudia-dom@wp.pl

Autor: wiki  02.05.2007 zgłoś

Przypadkowo trafiłam na stronę optymalnego żywienia i dowiedziałam się że poprzez stosowanie diety można wyleczyc sie z powaznych chorob ,chodzi mi o Crohna .Chodzi mi czy ktos stosował diete i to pomogło.

Autor: SebekPL  07.11.2008 zgłoś

Schudłem 35 kg w 10 miesięcy, nie na diecie, poprosu zdrowo się odżywiając, nie chodziłem głodny i nadal nie chodzę. Nadal chudnę, mam do zrzucenia 10 kg. Najważniejsze, aby zrzucać z głową i stopniowo. Co znaczy zdrowo? Ja wiem/ Przede wszystkim 1000 kcal, to za mało i nie zdrowo. Minimalna ilość dostarczanych kalorii dziennie, to 1500-1600 w dobrze zbilansowanym i zdrowym jedzeniu. Zbilansownie - ilość dostaczonych aminokwasów, tłuszczu i węglowodanów. Zmieniłem całkiem nawyki żywieniowe i nie mam efektu JoJo. Pozdrawiam Sebek

Dodaj własny komentarz

(twój pseudonim, imię lub nazwisko)

(nieobowiązkowo; nie musisz podawać adresu e-mail!)

Min. liczba znaków: 3

Kafeteria / Zamów reklamę w Kafeterii / Redakcja (PR + autorzy) / Kosmetyki do testów / Patronaty
© 1999-2014 Grupa Wirtualna Polska Sp. z o.o. Wszelkie prawa zastrzeżone. Korzystanie z serwisu oznacza akceptację Regulaminu