Wykup reklamę w Kafeterii Więcej »

Magazyn dla kobiet Kafeteria jest częścią Portalu o2.pl Więcej »

Zdrowie i uroda

14.10.2008 | Borelioza

Borelioza – cichy zabójca

Borelioza jest niebezpieczną chorobą zakaźną wywołaną przez bakterie zwane krętkami – stąd jej druga nazwa krętkowica kleszczowa. Pierwszy przypadek boreliozy został opisany w USA w roku 1975, w naszym kraju dopiero pod koniec lat 80. Borelioza jest chorobą wielonarządową. Daje wiele różnych objawów przypisywanych także innym jednostkom chorobowym i dlatego jej zdiagnozowanie bywa tak trudne.

Jak możemy zarazić się boreliozą?

Boreliozą możemy zarazić się niemal wszędzie, najczęściej w lasach, ogrodach, parkach miejskich i podczas górskich wycieczek. Do zakażenia dochodzi w skutek ugryzienia przez zakażonego kleszcza, bądź jego nimfę czyli postać młodocianą. Nimfa kleszcza jest małym, czarnym pajęczakiem wielkości ziarenka maku, łatwo więc ją przeoczyć na ciele.

W jaki sposób rozpoznać czy doszło do zakażenia?

Rozpoznanie boreliozy jest niezwykle trudne. Większość naszego społeczeństwa jest przekonana, że jeżeli po ugryzieniu kleszcza nie wystąpił rumień, o tym niemiłym spotkaniu z kleszczem mogą zapomnieć. Niestety jest to wielkim błędem. Rumień, czyli kilkucentymetrowa, czerwona zmiana skórna występuje zaledwie w 30% przypadków, podczas gdy choroba już się w nas rozwija. Pozostałe 70% chorych nie pamięta kleszcza i nie pamięta zaczerwienienia na skórze.
Jeśli natomiast rumień wystąpił, oznacza to, iż kleszcz zaraził nas boreliozą. W takiej sytuacji zbędne jest wykonywanie jakichkolwiek testów. Rumień po prostu oznacza boreliozę. A wtedy natychmiast powinniśmy udać się do lekarza, który powinien przepisać odpowiednią dawkę antybiotyków.

Krętek boreliozy jest niezwykle sprytną bakterią, która przy niesprzyjających dla niej okolicznościach np. podaniu antybiotyku, przyjmuje formę cysty - formę przetrwalnikową, na którą antybiotyk już nie działa. Po zaprzestaniu przyjmowania leku, cysta otwiera się, dochodzi do ponownej infekcji i choroba wraca. Dlatego podczas leczenia przewlekłej boreliozy bardzo istotną rolę odgrywa podawanie leków właśnie na rozbijanie cyst.

W pierwszej fazie choroby mogą wystąpić objawy grypopodobne. W późnej fazie - czyli kilka miesięcy, a nawet lat od ugryzienia, chory może zaobserwować u siebie takie objawy jak:

  • bóle i obrzęki stawów,
  • bóle mięśni,
  • migreny,
  • bezsenność,
  • nocne poty,
  • drętwienie palców lub całych kończyn,
  • bóle karku,
  • ciągłe zmęczenie,
  • nawracające infekcje dróg oddechowych,
  • stany podgorączkowe, lub wysoka gorączka pojawiająca się bez konkretnej przyczyny,
  • problemy z zajściem bądź utrzymaniem ciąży,
  • infekcje dróg moczowych,
  • kołatania i bóle serca,
  • depresja,
  • problemy z koncentracją,
  • luki pamięciowe,
  • problemy ze wzrokiem czy słuchem,
  • wypadanie włosów.

    Ponieważ lista tych objawów jest bardzo długa, często pacjent cierpiący na boreliozę otrzymuje błędną diagnozę, a co za tym idzie - nie otrzymuje właściwego leczenia. Jeśli ktoś zaobserwuje u siebie kilka z tych objawów i wykluczy inne choroby, a nadal będzie czuł się źle, może podejrzewać u siebie boreliozę.
    Nieleczona borelioza może zakończyć się tragicznie – nawet śmiercią.

    Testy i szczepionki

    Niestety, obecnie na świecie nie ma żadnego testu, który w 100% potwierdziłby, że mamy boreliozę. Standardowy test zalecany przez lekarzy, czyli test ELISA, który wykonać możemy niemal w każdym laboratorium jest testem niedoskonałym. Nie jest wystarczająco czuły, toteż nie powinien być stosowany przy diagnozowaniu boreliozy.
    Częstym błędem lekarzy jest wysyłanie pacjenta do laboratorium tuż po ugryzieniu kleszcza. Test ELISA jest testem na przeciwciała, które w naszej krwi pojawiają się minimum po miesiącu od ugryzienia. Dlatego test ten pokazuje często fałszywie ujemne wyniki. Podobnie dzieje się w przypadku podania antybiotyku przy wystąpieniu rumienia. Bakteria przyjmie formę cysty, a zatem stanie się niewidzialna dla naszego układu odpornościowego i test kolejny raz pokaże mylny wynik.
    Mowy nie ma o stosowaniu testu ELISA przy objawach boreliozy przewlekłej. Innym testem, nieco droższym, ale za to bardziej czułym jest test WESTERN BLOT (WB). Jednak zastosowanie tego testu jest ograniczone faktem, iż test ten wykrywa przeciwciała, których organizm bardzo często nie może wyprodukować. Wielkie nadzieje wiązać można z testem PCR. Niestety, negatywne wyniki nie wykluczają choroby, gdyż test polega na wyłapaniu DNA bakterii we krwi - a krętek w krwi przebywa rzadko.
    Nie ma szczepionki na boreliozę!

    Inne choroby przenoszone przez kleszcze

    Kleszcze poza boreliozą i kleszczowym, wirusowym zapaleniem opon mózgowych zarazić nas mogą wieloma chorobami, z czego zdiagnozować można zaledwie kilka. Często choroby odkleszczowe, boreliozę i koinfekcje leczy się różnymi antybiotykami.
    Ostatnie badania dowiodły, iż sama borelioza po ugryzieniu kleszcza należy raczej do rzadkości. Wszystko uzależnione jest od tego, czyją krwią i z jakimi bakteriami kleszcz odżywiał się wcześniej. A wiadomo, że organizm ten żeruje na myszach, wiewiórkach, sarnach, gołębiach, psach i kotach.

    Borelioza jest chorobą, która skutecznie obniża poziom naszego życia. Osoby chore mają problemy z wykonywaniem podstawowych czynności życiowych, takich jak zrobienie zakupów, sprzątanie, prowadzenie samochodu czy wchodzenie po schodach na piętro. Najczęściej osoby z boreliozą zmuszone są do rezygnacji z pracy zawodowej.
  • Paulina Majewska-Świgoń
    Wersja do druku

    Wasze komentarze

    Autor: zaz  14.10.2008 zgłoś

    b fajny artykuł - dzieki ;)

    Autor: lat-te  14.10.2008 zgłoś

    W końcu artykuł mówiący całą prawdę o boreliozie! Mam nadzieję, że w końcu będzie więcej lekarzy znających się na rzeczy, dzięki czemu mniej ludzi będzie cierpieć szukając właściwej diagnozy latami:( Oby ten artykuł pomógł komuś znaleźć przyczynę swoich dolegliwości! Mi swego czasu pomogła strona Stowarzyszenia Chorych na Boreliozę, niestety nie lekarze...

    Autor: kayka  14.10.2008 zgłoś

    Od wielu lat choruję na boreliozę, leczę się ponad rok i pewnie trochę to jeszcze potrwa. Gdybym wczeniej przeczytała taki artykuł jak Wasz to ominęła by mnie upokarzająca, wieloletnia wędrówka po lekarzach. Nie byłabym dzisiaj w takim ciężkim stanie. Dobrze, że zajęliście się tym tematem, dziękuję.

    Autor: wmalgosia  14.10.2008 zgłoś

    Podstępna ,grożna ,trudna do zdiagnozowania choroba. Lekarze niewiele o niej wiedzą . Leczenie rozpoczęte wcześnie i dużymi dawkami odpowiednich antybiotyków pozwala zwalczyć skutecznie chorobę.Sama jestem przykładem takiego pacjenta.,Dużo się pisze i mówi o innej przenoszonej przez kleszcze chorobie jaką jest odkleszczowe zapalenie mózgu.A to dlatego, że na to jest już szczepionka i w interesie firm farmaceutycznych jest nagłaśnianie tej choroby.Uważam,że borelioza jest grożniejsza ,bo bardziej podstępnie niszczy nasz organizm. Niestety często zwłaszcza w póżniejszej fazie choroba jest żle diagnozowana np.rozpoznaje się u nich SM, chociaż tak naprawdę chorują na neuroboreliozę. Po rozpoczęciu leczenia w kierunku boreliozy cofały się u nich objawy SM .Coraz więcej jest przypadków boreliozy (nierozpoznanej) , bo bardzo wzrosła liczba zarażonych kleszczy.

    Autor: Gosc  14.10.2008 zgłoś

    To ile jest tej boreliozy? Latwo to cudo zlapac?

    Autor: do ???  14.10.2008 zgłoś

    a jakie miałeś objawy?

    Autor: kamona  14.10.2008 zgłoś

    borelioza to chyba nie cud tylko zmora!

    Autor: ???  14.10.2008 zgłoś

    Dużo jest ale leczy sie naprawde krótko. Zakaźnik mi powiedzial ze to całe stowarzyszenie borelioza to jakas paranoja i banda hipochondryk- histeryków .

    Autor: ???  14.10.2008 zgłoś

    Jak przy grypie

    Autor: kosa  14.10.2008 zgłoś

    Super artykul. Przydalo by sie wiecej! Malo jest tak rzeczowych tekstów, bo wiedza w Polsce jest marna. U mnie polowa rodziny jest chora, a do diagnozy musialem dojsc sam.

    Autor: ewa475  14.10.2008 zgłoś

    6 lat po pierwszym kleszczu przeczytałam artykuł w prasie i olśnienie:borelioza.Wtedy to po raz pierwszy usłyszałam to słowo.Zaraz szybki test PCRrt Poznań,wynik pozytywny i natychmiast leczenie.Nie żadne 3 tygodnie,tylko rok już minął,jest dużo lepiej,ale to ciężka choroba i ciężkie leczenie. Jestem W Stowarzyszeniu Chorych na Boreliozę i widzę jak dzięki niemu poszerza się w całej Polsce wiedza o chorobie.Chorzy mogą szukać pomocy pod nr tel. w Stowarzyszeniu:692 890 751.Nawet późną boreliozę można leczyć! Cieszą mnie takie publikacje,dzięki.

    Autor: do ???  14.10.2008 zgłoś

    i co jesteś zdrowy?

    Autor: mile13  14.10.2008 zgłoś

    Nareszcie doczekalismy sę ,że coraz więcej się pisze o jednej chorobie,która imituje wiele innych chorób.Przez 6 lat prowadziłam wędrówkę po gabinetach lekarskich ,wszędzie słyszałam ZDROWA albo .......Psychiczna.A ja coraz bardziej przerazona ,wiedziałam ,że dzieje się coś złego.Od 3 lat leczę się na bb i powoli wracam do zdrowia.

    Autor: ???  14.10.2008 zgłoś

    6 lat czekałas na pójscie do lekarza?

    Autor: ???  14.10.2008 zgłoś

    Tak zdrowy jestem - bez zdanych objawów- test na przeciwciała ujemny.

    Autor: stef63  14.10.2008 zgłoś

    Bardzo dobry artykuł. Szkoda że tak mało się pisze i mówi na ten temat.

    Autor: ukąszony  14.10.2008 zgłoś

    A ta lista objawów jest pełną listą? Czy mogą wystąpić jakieś objawy spoza tej listy? Bo mnie też ukąsił kiedyś kleszcz i nie wiem co mam o tym wszystkim myśleć...

    Autor: tosho  14.10.2008 zgłoś

    Dziękuję za bardzo dobry artykuł. Rzeczywiście - problem Boreliozy i chorób odkleszczowych jest bardzo duży. Sam choruję od kilku lat, około 30 lekarzy nie miało pojęcia co mi jest! Dwa i pół roku szukałem przyczyny złego stanu zdrowia! Mogę tylko "podziękować" za ignorancję lekarzy chorób zakaźnych!

    Autor: do ???  14.10.2008 zgłoś

    przeciwciała? to robisz tą elisę.......a to nie jest chyba dobry pomysł...ja byłam u lekarza bo coś mi z tego kleszcza zostało, to mnie odesłał do domu ze mam wodą utleniona polać. po 3 miesiącach zaczęły mi drętwieć ręce, poszłam znowu, byłam tez u neurologa, żadnych zmian nie stwierdzili. dostałam antybiotk jakiś na z....nie pamiętam, głowa bolała bardzo, coraz gorzej sie czułam, kazali mi zrobić test, wyszedł ujemnie. przestali leczyć a ja dalej źle się czułam. po programie w TVN weszłam na stonę stowarzyszenia chorych i dopiero tam uzyskałam fachową pomoc. lecze sie prawie 7 miesięcy ale objawy mi sie cofają. nie zycze ci źle, ale to głupota co piszesz.

    Autor: Ania  14.10.2008 zgłoś

    Ja znowu mialam pelno roznych chorob. Psychiatra mowil , ze mam depresje, kardiolog, ze mam arytmie, dermatolog , ze atopowe zapalenie skory, gastrolog, ze zespol jelita wrazliwego, okulista przepisywal nieudaczne okulary, reumatolog twierdzil , ze mam zmiany starcze ( mam 40 lat!!!), neurolog zdiagnozowal migreny.....i tak moge jeszcze wyliczac. W moim pudelku na leki mnozyly sie leki, kazdy z innej parafii, na cos innego. Ktoregos dnia, przy zapaleniu zatok dostalam antybiotyk! I eureka! Po kilku podlych dniach, przejrzalam na oczy, zniknely moje czarne mysli, serce sie uspokoilo, skora jak na niemowlaku i przede wszsytkim zadnych boli kregoslupa, szyja jak nowa.....Mowilam o tym lekarzom, to sie patrzyli jak na oszolomke....przeciez to niemozliwe, by mo antybiotykach poprawial sie wzrok czy znikaly plamy na skorze. Znowu minelo troche czasu, zaczelam pociagac noga, bolalo biodro przy wysilku, bardzo szybko sie meczylam, musialam caly czas odpoczywac. Wrocily wszsytkie choroby....I przy kolejnej infekcji, znowu podano antybiotyk i znowu rewelacja.....Wtedy zrozumialam, ze nie ma w tym przypadku. Zaczelam drazyc temat, szukac zbierac informacje. Znalazlam tez lekarza, ktory zwrocila uwage na moje przypuszczenia i przepisal na dluzej antybiotyk. Jestem juz leczona 6 miesiecy i czuje sie swietnie. Znowu jestem sprawna, na nic nie narzekam, odnalazlam radosc zycia. To byla borelioza. Nigdy nie mialam kleszcza, a raczej nigdy go nie zauwazylam!

    Autor: ???  14.10.2008 zgłoś

    nie wiem co to za test, taki z krwi. co mam leczyc ja nie mam objawów. Ale ja w odroznieniu od tutaj obecnych odrazu udałem się do lekarza a nie po 6 latach czekania.

    Autor:  14.10.2008 zgłoś

    Niestety testy badaja poziom przeciwcial - a w boreliozie ich nie produkujemy, bo uklad odpornosciowy jest chory. Do ???? - gdybys mial sprawny uklad odpornosciowy, to przeciwciala przeciw boreliozie mialbys przez dlugie lata. Taka infekcja zostawia slad w naszych przeciwcialach. To ze masz negatywne wyniki testu po chorobie jest raczej zlym znakiem. Ale nie chce krakac..... Sa testy metoda PCR rt - te testy wylapuja DNA bakterii w krwi. Sa o wiele lepsze, ale trzeba je wykonywac kilka razy, bu miec szczescie i w probce krwi wylowic DNA bakterii.

    Autor: Kucka  14.10.2008 zgłoś

    Ewa 475 nie czekala 6 lat by pojsc do lekarza, poszla do lekarza od razu, ale przez 6 lat, zaden lekarz nie umial powiedziec co jej dolega.

    Autor: ???  14.10.2008 zgłoś

    ja mam przeciwciała tylko te, ktore mówia ze infekcja juz była a nie te co mówia ze jest. Jak to zaden lekarz nie wiedział, mogli testy zrobic jakies. Powinnas zaskarzyc takich lekarzy. Ja poszedlem mówie ze uzarł mnie kleszcz i czuje sie źle i lekarz juz wiedział co mi jest.

    Autor: szara  14.10.2008 zgłoś

    W Stowarzyszeniu "histeryków i hipochondryków" jest kilku lekarzy różnych specjalności, pielęgniarki, nauczyciele, biznesmeni, pracownicy naukowi, graficy komputerowi... A najciekawsze jest to, że nabawili się tej "hipochondrii" nagle, po kontakcie z kleszczem. Dziwna jakaś ta "hipochondria" -Nobel dla lekarza, który uważa, że można się tego nabawić w kilka tygodni, po kilkudziesięciu latach normalnego funkcjonowania, na dodatek chodząc do lekarza tylko na badania kontrolne. Przepraszam chorych za sarkazm.

    Autor: Lusia  14.10.2008 zgłoś

    Ale przeciez antybiotykow nie mozna tak dlugo brac. Wasz organizm sie tylko oslabia od tak dlugiego brania antybiotykow; Przeciez wiadomo, ze antybiotyk z jednej strony pomaga a z drugiej wykoncza organizm.

    Autor: .......  14.10.2008 zgłoś

    Lusia -uwierz borelioza wykańcza bardziej niz antybiotyk :)

    Autor: ____  14.10.2008 zgłoś

    Bierzesz antybiotyk wracasz do zdrowia

    Autor: mewa  14.10.2008 zgłoś

    Krótki ale bardzo dobry artykuł. Brawa dla autorki. Stowarzyszenie tez robi kawał dobrej roboty. Osoby po standardowym krótkim leczeniu zapraszam do gabinetów lekarskich za jakis czas. Gdy cos bedzie sie działo a nikt nie bedzie umiał stwierdzić co sie dzieje. Taki dzień nastapi, jestem tego pewna.

    Autor: klon  14.10.2008 zgłoś

    Teraz jest moda na borelioze.....

    Autor: chory  14.10.2008 zgłoś

    bardzo smutna moda ,to juz plaga jest ,boje się bo lekarze ignoruja objawy

    Autor: Jagoda  14.10.2008 zgłoś

    Miałam szczęście. W ub.r. kleszcz "złapany" na spacerze w lasku zadomowił się w moim pępku! Odkryłam go po półtorej doby, został usunięty w gabinecie chirurgicznym z zaleceniem zażycia jednorazowo 2 tabletek DOXYCYKLINY. Nie tylko na boreliozę nie zachorowłam, ale ślad po bytności kleszcza na moim ciele zniknął dość szybko. Wzięłam sobie do serca dobrą radę: po każdym pobycie w lesie oglądam uważnie swoje ciało. Wszystkim polecam, zanim borelioza zaatakuje organizm.

    Autor: Bohdan  14.10.2008 zgłoś

    Niech wreszcie ci lekarze nauczą sie POPRAWNIE leczyć boreliozą... Po kiego mają w ksiązkach do nauki stare wytyczne leczenia? To jest jakaś paranoja... !

    Autor: migotka  14.10.2008 zgłoś

    Ja też miałam kleszcza 6lat temu.To nie jest tak że się czeka aż nas połamie tylko lekarze nie umieją postawić dobrej diagnozy. Chodząc cztery lata po specjalistach każdy miał podejrzenie o co innego. zaczęło się od udaru mózgu, przez migrenę, tętniaki i przepuklinę kręgosłupa aż skończyło się że mam iść do psychiatry. Po długich trudach w końcu sama znalazłam co mi jest. Niestety nie mogę podjąć pełnego leczenia, gdyż jestem w ciąży. Biorę to co mogę obecni a póżniej ruszam pełną parą. mam nadzieję że dam radę. Dziękuję za poruszenie tematu o tej chorobie.

    Autor: renifer  14.10.2008 zgłoś

    Wiesz Jagoda, ja miałam rumień około 18 lat temu, też nie zachorowałam od razu... dopiero niedawno wybuchło :( To podstępna paskudna choroba. Niestety tu jest jak pisze Mewa. Jeśli za jakiś czas zaczniesz się źle czuć, i nikt nie będzie wiedział czemu pamiętaj o tym kleszczu (czego oczywiście nie życzę i mam nadzieję, że u Ciebie będzie OK)

    Autor: anyx  14.10.2008 zgłoś

    Ku przestrodze! Ja choruje od ponad 20lat na borelioze, ale dopiero od roku wiem, ze to borelioza. przez 17 lat nie mialam zadnych objawow. przestrzegam wiec wszystkich, ktorzy pisza, ze byli ugryzieni przez kleszcza i sa szczesliwi, ze nie maja objawow. to nic nie znaczy, bo w pewnym momencie, jak was chorobsko powali, to sie nie pozbieracie. ja przez 5lat chodzilam do lekarzy, lezalam w szpitalu i slyszalam to samo - nerwica. w koncu sama zrobilam badania i teraz lecze sie od 10miesiecy. efekt zaniedbania przez lekarzy jest taki, ze juz prawie nie chodze, mam problemy z oddychaniem itd. a najgorsze, ze zarazilam swoje dziecko, bedac w ciazy :(

    Autor: moni  14.10.2008 zgłoś

    Jestem mamą trzylatka, u którego zdiagnozowano niedawno boreliozę, dopiero wgryzam się w temat... A takie artykuły jak ten są bardzo potrzebne, im więcej wiemy, tym lepiej możemy się przed czymś bronić i z tym walczyć. Diagnoza była dla mnie zaskoczeniem, mały nigdy nie miał kleszcza (tzn. nigdy go nie znalazłam na ciele), ale miał charakterystyczne objawy (gorączka, bóle stawów, zaparcia, bóle brzucha) a testy to potwierdziły, jesteśmy po szpitalu, teraz jeszcze doleczenie antybiotykiem w domku...

    Autor: tadeusz998  14.10.2008 zgłoś

    10 lat temu z dużym rumieniem poszedłem do lekarza , stwierdził , że to od kleszcza i przepisał mi maść , faktycznie po tygodniu rumień znikł .Gdybym wtedy dostał odpowiednie antybiotyki , miałbym dużą szansę uniknięcia zakażenia Boreliozą . Od tego czasu moje zdrowie zaczęło się sypać : laryngolog , kardiolog , neurolog , psycholog i Inni . W większości wizyt wspominałem o kleszczu , ale nikogo to nie interesowało . Dopiero po przeczytaniu wiadomości na stronie Stowarzyszenia Chorych Na Boreliozę , zdecydowałem się na zrobienie testów i z wysoko dodatnimi wynikami udałem się do lekarza . Dostałem od razu skierowanie do Szpitala Zakaźnego , byłem szczęśliwy , że wreszcie moje problemy zdrowotne zostaną rozwiązane . Najbardziej dokuczały mi zawroty głowy , zatkany umysł ,wiecznie uczucie duszności i słabości oraz serce . Niestety wszystko poszło źle . kilka miesięcy musiałem czekać na przyjęcie do szpitala . Tam zrobili punkcje płynu mózgowo-rdzeniowego , nic nie znaleźli i wypisali ze szpitala . ( krętki Boreliozy tylko u kilku procent chorych są wykrywane w płynie - ponieważ one przebywają głównie w tkankach ) . Dostałem na miesiąc antybiotyk , czułem się znacznie lepiej , ale jak się skończyły to po 2 tygodniach mój stan był znacznie gorszy . Dostałem na następny miesiąc inny antybiotyk . Gdy i ten nie pomógł lekarz specjalista chorób zakaźnych stwierdził , że mam u neurologa poszukać innych przyczyn - chorób . Nie dałem się skierować na manowce , poszedłem tropem Boreliozy . Od 6 miesięcy leczę się u lekarza , który sam chorował i sam się wyleczył . Poprawę oceniam na 80% , a to już pozwala na normalne funkcjonowanie . Myślę , że czeka mnie jeszcze kilka miesięcy leczenia , ale i wtedy nie będę pewny , że nie będzie nawrotów . Są ludzie którzy mieli dużo kleszczy i są zdrowi , ale są i tacy , których ukąsił jeden i mają olbrzymie problemy ze swoim zdrowiem . W chorobach odkleszczowych nie ma żadnych pewników . Dziękuje autorce za podjęcie tematu

    Autor:  14.10.2008 zgłoś

    Co jest w tej chorobie, ze lekarze nic o niej nie wiedza, zaprzeczaja jej istnieniu, utrudniaja leczenie zamiast pomagac? Dlaczego wokol niej jest tyle nieporozumiem i emocji?

    Autor: mala  14.10.2008 zgłoś

    dobre pytanie......

    Autor: wera  14.10.2008 zgłoś

    Jak dobrze że pisze się o boreliozie coraz więcej. Wszystko wskazuje na to że mój mąż ma ją za sobą. A zawdzięcza to: - po pierwsze dwójce ludzi których spotkałam w poprzedniej pracy (ich bliscy chorowali), powiedzieli mi ze miejsce po wyciągnięciu kleszcza trzeba obserwować i jeśli tylko pojawi sie rumień to jak najszybciej leczyć bo to bardzo straszna choroba z ogromna ilością powikłań (tylko tyle wiedzieli), ale to wystarczyło nie przeoczyliśmy rumienia - po drugie, lekarce ze szpitala zakaźnego w wa-wie - gdyż po króciutkim leczeniu powiedziała ze to leczenie było i tak na wyrost, ze taki młody mężczyzna na pewno sobie z nią poradził i że temat ma nie istnieć (wzbudziło to moje podejrzenia spodziewałam sie raczej tego ze mamy uwarzac na jakies objawy i jakby sie cos pojawiło to zaraz przychodzić) - i po trzecie "rodzince" to wy wskazaliście drogę, nauczyliście na swoich organizamach lekarzy i dajecie wsparcie. Mąż złapał kleszcza na wyjeździe integracyjnym, oprocz niego rumień miała jeszcze inna osoba z firmy, ona zaufała standardowemu leczeniu leczyli się równolegle. Mąż od początku roku ma nową pracę jest zdrowy, silny i szczęśliwy. Ostatnio dzwonił jego były szef żeby zapytać sie jak on się czuje bo niestety ta dziewczyna po półtora roku od ugryzienia i leczenia ma coraz więcej problemów ze zdrowiem. Dziękuje Stowarzyszeniu ze istnieje!

    Autor: depakinka11  14.10.2008 zgłoś

    Trzy lata temu maiłam zauważonego kleszcza,który został wyciśnięty,poszłam do rodzinnego który stwierdził,że kleszcz pewnie nie był zakażony ,bo jakby był to bym nocy nie przeżyła!!!!! Nie dostałam żadnego Antybiotyku!!!! Po miesiącu od zauważonego kleszcza moje problemy zdrowotne zaczęły się coraz bardziej nasilać.W tamtym roku dostałam 40,0'C silnych bóli nóg,głowy,łopatek stawów,byłam cała połamana.Rodzinny stwierdził,że to grypa dostałam Antybiotyk na 5 dni,nic nie pomagało nadal źle się czułam!!!!! Po jakimś czasie znalazłam się na oddziale zakaźnym z podejrzeniem o HIV!!!!! Powiedziałam Ordynator o kleszczu z przed dwóch lat Ordynator stwierdziła że jest "moda na Boreliozę" i nie będzie mi robiła badan w tym kierunku,bo to nie takie objawy i nie po takim czasie!!!!!!Wypisano mnie ze szpitala jako zdrową z temperaturą i mnóstwem objawów!!!!!!Wyniki sama zaczęłam robić w kierunku boreliozy i wyszły dodatnie!!!! Poszłam z powrotem do Pani Ordynator z wynikami ,ale Ona nadal twierdziła że to nie borelioza!!!!! Kazała mi leżeć na podłodze to temperatura i wszystkie moje objawy znikną!!!!! Zanim się zdiagnozowałam upłynęło dużo miesięcy,wiem też że boreliozę musiałam mieć od 18 lat temu i nie zauważonego kleszcza,uzasadniają moje podejrzenia objawy ,które miałam od 18 lat. Dzięki Pani Doktor z Forum ,która podjęła się mojego leczenia i rozumie chorobę i wie jak leczyć ja żyję!!! Wiem że jakbym posłuchała się rad Pani Ordynator zakaźnik to już bym dawno kwiatki od spodu wąchała!!!!!! Dlaczego lekarze utrudniają leczenie tak okropnej choroby,nie chcą jej zrozumieć?????

    Autor: flork74  14.10.2008 zgłoś

    Wspanialy artykul Paulinko. Ja swojego przyjaciela zapoznalem w lesie na spacerku 6 lat temu.Po 3 dniach sam go usunalem niczym sie nie przejmujac.Pierwszy objaw (wypadanie wlosow) zaczal sie po roku od spotkania.Nie mialem tych klasycznych objawow zaraz po.Objawy takie jak arytmia,bezsennosc,bole stawow,glowy,niespotykana drazliwosc itp.zaczely sie ok 2 lat po tym spacerze.Po 3 latach zaczela sie szybka meczliwosc i pociaganie lewa noga co teraz po 3 latach wedrowki po bezradnie rozkladajacych rece specjalistach konczy sie lewostronnym calkowitym niedowladem.Chodze o lasce a niedawno mialem tez postawiona diagnoze SM.

    Autor: kasia  14.10.2008 zgłoś

    lekarze maja wszystkich gdzies:(. Dla nich taka choroba po prostu nie istnieje:(. Nie chce im sie uczyc czegos nowego, wcale nie chca nikomu pomagac. Wola diagnozowac grypy i anginy:(

    Autor: zbyszko17  14.10.2008 zgłoś

    Wreszcie artykuł który odsłania jak trudną i ciężką chorobą jest borelioza.Zostałem zdiagnozowany 3 lata temu jako przewlekła borelioza.Leczenie idzie opornie ale myślę że dzięki takim artykułom może zmieni się podejście większości lekarzy do boreliozy.

    Autor: ???  14.10.2008 zgłoś

    Co Ty bredzisz jaka znowu sekta, ja nawet nie wiem ze jest takie forum, a tu pisze.

    Autor: szara  14.10.2008 zgłoś

    Spokojnie ??? Poczytaj komentarze pod dowolnym tekstem w wp, onecie lub republice - zawsze znajdzie się ktoś taki jak "nowa". Czy takie teksty byłyby potrzebne, gdyby nie było problemu?

    Autor: migotka  14.10.2008 zgłoś

    do nowej. wydaje mi się że nie masz pojęcia czym jest ta choroba.Zastanawiam się jakie by było twoje zdanie po przeżyciach właśnie takich jak u osób chorych. Sama jestem chora i nikomu tego nie życzę. Nie mogę chodzić. Przynajmniej trzy razy w roku leżę plackiem przez miesiąc i jestem zdana na pomoc innych, choćby po to żeby zajść do łazienki. Właśnie na forum dostałam odpowiedz na pytania które mnie dręczyły i spędzały sen z powiek. Dzięki tym osobom mam wiare że mogę być jeszcze zdrowa i w pełni poświęcić się moim dzieciom które widzą co się dzieje i chcą pomóc a nie wiedzą jak.Jest to choroba niełatwa i lekarze mają problem z jej diagnozą. Ja po takiej jednej ich diagnozie którą postawili to powinnam już wąchać kwiatki od dołu. Więcej powinno być tego typu artykułów a dodatkowo powinni je podrzucać lekarzom żeby się poduczyli. Narazie musimy sami się z tym zmagać i szukać lekarzy którzy się na tym znają i nas rozumieją a nie patrzą jak na wariatów albo tym bardziej jak na kosmitów. Przykro mi że nie potrafisz zrozumieć osób które naprawdę dużo przeszły badz przechodzą przy tej chorobie.

    Autor: kornelcia75  14.10.2008 zgłoś

    Rok temu ukąsił mnie kleszcz po 10 dniach zaczęłam leczenie zakażnika który po 6 tyg na moje-bolą mnie nogi,ręce,żle się czuję przepisał mi przeciwbólowe. Z Gdańska pojechałam do Krakowa do lekarki która jako jedna mnie wysłuchała,leczę się już prawie rok i czekam aż będę zdrowa. Ale nóz mi się w kieszeni otwiera na słowa-borelioza to lekka choroba którą szybko się leczy-jak widać nie zawsze. O boreliozie mówi się mało albo wcale,ludzie pytani na ulicy nie wiedzą czasami co to jest. Mówmy o niej głośno bo jest coraz więcej zakażonych:-(

    Autor: arris  14.10.2008 zgłoś

    Dobry artykuł. Należałoby jeszcze dodać o inych możliwych drogach zakażenia np. kontakty seksualne, zakażenie płodu. Ci którzy nie chorują nie mają pojęcia jak dalece może obniżyć się komfort życia. I nie chodzi mi tutaj tylko o różnego rodzaju bóle. Gorsza jest zaatakowana psychika, która może zmienić na gorsze postrzeganie całego otaczającego świata i zniszczyć człowieka "od środka".

    Autor: stef63  14.10.2008 zgłoś

    Do nowej Uwierzysz, że jest taka choroba i ma takie objawy jak sama zachorujesz. Jak będziesz mieć objawy, a badania w kierunku tych objawów będą ci wychodziły dobrze, a ty będziesz się coraz gorzej czuła (np. będą cię bolały stawy, a badania w kierunku stawów będą ok). Ja od dwóch miesięcy czytam Forum Boreliozowe - nie pamiętam rumienia, kleszcza na oczy nie widziałam, ale mam kilkanaście objawów jakie daje borelioza. Na razie tylko czytam i zadaję pytania nie zrobiłam jeszcze badań i nie leczę się. Nie jestem jeszcze gotowa na tak ciężkie i trudne ewentualne leczenie. Finansowo też nie bardzo mnie stać. Jeszcze muszę wykluczyć lub potwierdzić chorobę tarczycy. Życzę ci abyś nigdy nie zachorowała na boreliozę, ani na żadną inną poważną chorobę.

    Autor: franiolek  14.10.2008 zgłoś

    Oczywiscie, ze jednym z celow dzialalnosci Stowarzyszenia i forum borelioza jest szerzenie wiedzy o boreliozie. Prawie wszyscy chorzy spedzili kilka lat bladzac po gabinetach lub po internecie szukajac ratunku. Gdybysmy cokolwiek wiedzieli o chorobach przenoszonych przez kleszcze to 1/ zabezpieczylibysmy sie przed kleszczami 2 / szybciej znalezli ratunek. Ja przed ukaszeniem nigdy nie slyszalam o takiej chorobie. Zachorowalam i wiem, ze musze teraz informowac o boreliozie, by taka cholera nie przydarzyla sie innym ludziom. Jezeli kazdy z nas bedzie wiedzial ze ukaszenie przez kleszcza moze spowodowac wieloletnie kalectwo, to ilosc chorych spadnie drastycznie. Przeciez przed kleszczami mozna sie chronic, a gdy juz sie zostanie ugryzionym, to szybkie podanie antybiotyku przez kilka tygodni moze zatrzymac infekcje. Problem w tym, ze tego niewiele osob wie.....wiec coraz wiecej osob choruje. Na forum borelioza jest 2000 osob piszacych, nie wiem ile jest czytajacych, bo mozna czytac nie logujac sie. Codziennie dochodzi kilka nowych osob chorych. To jest duzo osob , ktorym zalezy na tym by taki portal jak kafeteria mowila o boreliozie, by jak najwiecej osob wiedzialo ze istnieje takie zagrozenie.

    Autor: misia011068  14.10.2008 zgłoś

    Mieszkam w Elblągu i jestem mamą 17-letniej dziewczyny chorej na boreliozę, jak się okazało od 8 lat. Dopiero po tym czasie nastąpiła eksplozja objawów. Ja tak to nazywam, bo to, co się działo od września ubiegłego roku można w skrócie tak nazwać. A zaczęło się od niskiej odporności i ciągłych wirusów. Potem biegunki i zaparcia, na przemian z ciągłym osłabieniem. Następnie wysoka temperatura (myślałam że się termometr popsuł i biegłam po nowy do apteki - skala była pełna, byłam przerażona!). Wreszcie bóle brzucha, niska waga, bóle głowy w części potylicznej z niedosłuchem, gniecenia w klatce piersiowej i ostatecznie bóle stawów, a głównie prawego biodra. Następnie lewego i... w rezultacie moja córka przestała chodzić. ... Lekarze - Warszawa, Łódź, Elbląg... bezradni. Bez jakichkolwiek dowodów, że to borelioza, nie mogli, bądź nie chcieli nam pomóc. Nawet doktor rodzinna twierdziła uparcie, że to nerwica ... Boże daj mi siłę. Wreszcie uzyskaliśmy pomoc u lekarza leczącego wg metod amerykańskiej organizacji lekarzy ILADS. On jeden nam pomógł i dziś moja córcia chodzi i czuje się coraz lepiej. Teraz, gdy sytuacja jest ustabilizowana dzięki antybiotykom i kroplówce, jestem już spokojniejsza. Moje dziecko zdrowieje, a ja znów odzyskałam wiarę w człowieka. Przynajmniej staram się... Wiem, że do całkowitego wyzdrowienia droga daleka i niestety... koszty ogromne. I gdzie te podatki i pieniądze na służbę zdrowia? Dno kompletne. ... Leczenie niestandardowe, więc sama płacę za wszystko, nawet pielęgniarkę, która przychodzi podawać kroplówki... ... Rehabilitacja... ale, co tam, zdrowie dziecka najważniejsze... I... radość w jej oczach zamiast strachu i przerażenia... bezcenne... :) To tyle Pozdrawiam ciepło Misia Ciąg dalszy, może jeszcze nie happy end, lecz prawie :)) Ostatni mój wpis kończył się na podawaniu kroplówek, rehabilitacji oraz kuracji abaxami, więc dość inwazyjny etap choroby. W sumie córka przyjęła 75 wlewów z biotraxonu. Po tym czasie lekarz prowadzący zalecił zmianę abax, tak więc kolejny zestaw, który korzystnie wpływał na stan zdrowia mojego dziecka ... Zdrowiała w oczach, powoli wstawała z łóżka, potem powrót na wózek, następnie kule. Etapami, można powiedzeć małymi kroczkami, lecz jakże wielkie to kroki w walce z BORELIOZĄ!!! Okrutna, podstępna i trudna w diagnostyce - do dziś brak potwierdzenia w badaniach :( w przeciwnym razie może łatwiej by mi było uzyskać pomoc w przychodni, a tak sama na swoich barkach musiałam udźwignąć ciężar kuracji. Lecz jakże słodka jest nagroda, satysfakcja z trafnych decyzji, jakie musiałam podejmować przed rokiem. Owszem, leczenie trwa bardzo długo, ale dziś moja córka jest normalną nastolatką, biegającą z koleżankami po mieście, a jeszcze przed rokiem w jej oczach dominowały strach i rozpacz .... Nigdy nie miałam okazji stanąć przed wyborem na początkowym etapie choroby, ponieważ w naszym przypadku scenariusz napisało samo życie. Ja z uporem i determinacją walczyłam o każdy dzień życia mojego dziecka, ale gdyby mnie ktoś poprosił o radę - zawsze powiem nie wahaj sie!!! zastosować tak inwazyjnego i mocnego leczenia, wieloma abax na raz, gdyż na początku choroby można tylko zyskać. Z moich obserwacji i doświadczeń :( oraz bycia na forum od około roku, mogę stwierdzić, że w przypadkach skrajnych, kiedy nie ma się nic do stracenia, to już nie ma takich dylematów .... jak patrzysz na swoje dziecko, skulone i wyjące z bólu, to nie masz wątpliwości, czy podać 1g dziennie, czy kilka abax naraz. po 1. mądry lekarz, umiejący leczyć wg standardów amerykanskich po 2. ściśle wg jego zaleceń po 3. dużo wytrwałości uporu i determinacji Wtedy jest szansa pokonać to paskudztwo. Dziś brak objawów, tych które tak drastycznie i w piorunującym tempie gasiły to młode życie. Jeszcze leczenie zachowawcze oraz kilka testów, aby podstępne krętki nie przetrwały kryjąc się w tkankach. Takie ustalenia na najbliższy czas i daj dobry Boże, abym mogła Wam tu napisać, że córka jest już zdrowa. Kilka rzeczy się jeszcze nie cofnęło: kłopoty z pamięcią, pogorszył się wzrok i słuch, strzelające stawy, ale na to potrzeba więcej czasu, aby mogło się wszystko zregenerować. Dzieci to ogromny potecjał rozwojowy, tak więc nasz lekarz twierdzi, że w swoim czasie wszystko się cofnie .... Pozdrawiam ciepło Misia

    Autor: do nowa  14.10.2008 zgłoś

    napisałaś/ napisałeś Proszę bardzo jest odzew,wystarczylo jedno wezwanie na na forum borelioza. a co w tym złego, że informuje się członków Stowarzyszenia Chorych na Boreliozę że ukazał sie taki artykuł? że prosi sie o komentarze do niego, żeby pokazać osobom, które czytają kafetrię, a jest ich MASA, że trzeba uważać, że lekarze bardzo często bagatelizują problem. licznik bije- i dobrze, niech społeczeństwo i kobietki czytające artykuły tutaj wiedzą, że wśród nich żyją ludzie bardzo chorzy, jest ich coraz więcej. bo o tym trzeba mówić. nowa, gdyby ciebie ugryzł kleszcz, i dał ci w prezencie borelioze i inne bakterie- jest ich sporo gatunków, gdybyś nagle nie mógł wstać z łózka, drętwiał ci język,nie mógłbyś mówić, zapominał słów, twoja ciało było jakby obce, zapomniała byś jak na imię ma twoja matka, nie był byś w stanie utrzymać filiżanki kawy, bo stawy dłoni bolałyby jak złamanie to nie pisał byś takich głupot. tak to jest, ze pólki coś nas osobiście nie doświadczy, to mamy to gdzieś. nie wiesz, to nie wypowiadaj sie, a jak masz jakieś pytani to pytaj. ale Ty zdaje się pojadłeś wszystkie rozumy świata. apel do chorych- tych z forum i tych którzy jeszcze nie należą do stowarzyszenia- piszcie o swoich problemach z diagnozą, o zaleczaniu choroby przez 3 tyg, po czym ona wraca ze zdwojoną siłą, niech napisza mamy chorych dzieci.....borelioza to koszmar!!!!!! i trzeba coś w końcu z tym zrobić! dość znieczulicy!!!!!!!!!!!

    Autor: katarzyna  14.10.2008 zgłoś

    .artykuł jest świetny , edukacyjny! wiele osób znalazło się w sytuacji, gdy po ukąszeniu przez kleszcza, wystąpieniu rumienia i objawów "grypowych" szukało pomocy u lekarza pierwszego kontaktu. Ja właśnie zaliczam się do tej grupy, problem mój został potraktowany bardzo powierzchownie w dosłownym tego słowa znaczeniu tzn. zasługiwał jedynie na posmarowanie powiększającego się rumienia maścią o działaniu p/zapalnym i p/bólowym. Z uwagi na pogarszające się samopoczucie: silne bóle głowy, karku, zawroty głowy, bóle stawów zwróciłam się ponownie do tego samego lekarza. To ja musiałam sugerować skierowanie mnie na badania w kierunku chorób odkleszczowych, gdyż objawy moje zinterpretowane zostały jako infekcja grypowa. Przechodziłam już w życiu kilka gryp, jednak wyczuwałam , ze sprawa tym razem ma "drugie dno". Nie myliłam się! Test Elisa, który wykonałam prywatnie w laboratorium dał wynik dodatni w klasie IgM.Teraz już jestem zorientowana, że test ten jest najmniej dokładny, często daje wynik fałszywie dodatni lub fałszywie ujemny. Nie mniej jednak domagałam się leczenia ! Usłyszałam , ze sieję panikę i gdyby każdemu ugryzionemu przez kleszcza przepisywać od razu antybiotyki to Fundusz Zdrowia szybko by zbankrutował. No cóż, to była chwila prawdy! Czyli nie ma problemu bereliozy , jest natomiast zmowa milczenia!!!!!!!!!!!! Bardzo dziękuję za ten artykuł, jest dla mnie deską ratunku, teraz wiem gdzie go szukać , na co zwrócić szczególną uwagę.

    Autor: leszek0351  14.10.2008 zgłoś

    Rozmawiałem z kilkoma lekarzami o boreliozie. Ich wiedza na temat tej choroby była bliska zeru. Sam przez półtora roku szukałem przyczyn długich gryp, kaszlu tygodniami, pobolewania stawów, kręgosłupa, jąder, pogarszającej się pamięci, szumu w głowie i wreszcie tracenia gruntu pod nogami (zawroty głowy). Prześwietlenia, USG, badania krwi: wszystko OK. Żaden lekarz nie wpadł na pomysł, żeby skierować mnie na jakieś badania w kierunku infekcji bakteryjnych. Dopiero sam poszedłem do labu i zażyczyłem sobie badań na boreliozę. Wyszły pozytywne. Kleszcza miałem kilkanaście lat temu. Moja córka też w tym czasie miała dwa kleszcze, a miała wtedy osiem miesięcy. Córka przez cały okres szkolny narzekała na jakieś niezidentyfikowane bóle kręgosłupa oraz brzucha i nie chciała ćwiczyć na w-f-ie. Ostatnio miała silne rwy kulszowe. Chodziła na rehabilitację. Zrobiłem jej badania na boreliozę i choroby odkleszczowe. Wyszła pozytywnie borelioza, mykoplazmy i bartonella. Żaden lekarz też wcześniej nie zlecił jej żadnych badań na infekcje bakteryjne. Co mam myśleć o tych lekarzach? Staram się nie myśleć źle, ale to dość trudne.... Lekarze ciężko pracują nad przyswajaniem wiedzy o nowych coraz droższych lekach. Agenci farmaceutyczni ciężko pracują, żeby dotrzeć z tą wiedzą do lekarzy. Na szczęście coraz częściej pojawiają się w prasie informacje o boreliozie. Jest nadzieja, że do jakiegoś promila lekarzy dotrze iskierka wiedzy, że istnieją kleszcze i inne owady i że istnieje taka bakteria jak krętek boreliozy i że ten krętek jest bardzo podobny do krętka syfilisu i może dawać zupełnie podobne objawy i może też być przenoszony nie tylko przez kleszcze, ale i drogą płciową i na dziecko w czasie ciąży, jak to krętek co się wszędzie wkręca.

    Autor: fionka21  14.10.2008 zgłoś

    Po pierwsze gratulacje dla autorki za dobry tekst. O boreliozie trudno jest pisać bez emocji. Złe standardy leczenia, stosowane w medycynie, powodują, że niedoleczeni pacjenci informowani są, że są zdrowi. Dlatego gdy objawy pojawią sie po kilku, kilkunastu latach - pacjent nie kojarzy ich z chorobą, z której został przecież wyleczony. A tak naprawdę to te mizerne dawki pojedynczego antybiotyku, podawane maksymalnie przez 28 dni, nikogo nie wyleczyły... Czyli, że chorych przybywa w zastraszającym tempie, bo przypadki zachorowań sumują się! Powszechnie panuje opinia o szkodliwości antybiotyków, zwłaszcza przyjmowanych przez dłuższy czas. Lekarze mówią o obniżaniu odporności, tragicznym wpływie na wątrobę. Moje obserwacje (leczę się 15 miesięcy, przez cały czas 3 lub 4 antybiotykami naraz i to w potężnych dawkach), jak i relacje innych leczących się są zgoła odmienne. Leczenie jest wprawdzie trudne, ale przestrzegając diety przeiwgrzybicznej i stosując osłonę wątroby oraz immuostymulatory - jest stosunkowo dobrze tolerowane. Objawy ustępują stopniowo, aczkolwiek trwa to dość długo.

    Autor: 27 lat boreliozy  15.10.2008 zgłoś

    Moja choroba zaczęła się bardzo dawno temu. Właściwie mogę powiedzieć, że jesteśmy rówieśnicami. Objawy narastały od wczesnego dzieciństwa (niektore mam od tak dawna, że uważałam je za coś normalnego!) i stopniowo coraz bardziej wyłączały mnie z życia. Aż kilka lat temu wyłączyły mnie z niego całkowicie. Miałam wrażenie, że oglądam świat przez szybę i że po mojej stronie szyby czas się zatrzymał, a miałam właśnie wkroczyć w dorosłe życie... byłam świeżo po studiach. Przez ponad 20 lat byłam u wielu lek.med.-ów, doktorów medycyny, profesorów, ortopedów, reumatologów, hematologów, internistów, neurologów, endokrynologów, w końcu u zakaźników, w ramach ubezpieczenia i prywatnie i... NIC! Nasłuchałam się tylko mniej lub bardziej bzdurnych i chamskich uwag. Dopiero przypadkowo napotkana w internecie osoba skierowała moje poszukiwania na właściwe tory. Zrobiłam testy. Mam seronegatywną boreliozę. Nie jestem w stanie pracować i mojej 2-osobowej rodziny nie stać na leczenie w mieście odległym o kilkaset km. Pozostało mi więc tylko czekać, aż pojawi się jakiś mądry, prawdziwy lekarz gdzieś bliżej. Na szczęście pojawił się. Od początku tego roku zaczęłam leczenie wg ILADS i w końcu mogę wierzyć, że moja przyszłość nie musi być czarna. Nie byłoby to możliwe, gdyby nie grupa chorych na boreliozę ludzi, którzy postanowili walczyć o siebie i o tysiące innych - upokarzanych i sponiewieranych (przez tych, którzy powinni im pomagać!), a często w końcu pozostawionych samym sobie jak to g... na poboczu - i założyli Stowarzyszenie.

    Autor: rzepolec :)  15.10.2008 zgłoś

    Bardzo łatwo jest pisać, że "chorujesz 6 lat i do lekarzy nie chodziłeś? ja od razu poszedłem jak mi coś było" - pewnie że tak - ja też. Kleszcz ugryzł mnie już prawie 20 lat temu, ale moja historia z boreliozą rozpoczęła się dwa lata temu. Zaczęły mi nagle jednego, pięknego dnia puchnąc nogi- z tyłu kolana i schudłam w kilkanaście dni koło 10 kg - ależ się cieszyłam :) (a zaznaczam ze nigdy nie ważyłam dużo) no więc rozpoczęłam swoja półroczną wędrówkę od prywatnego ortopedy. Stwierdził Torbiel Bakera i umówił na zabieg wycięcia. Całe szczęście udałam się do innego, bo dwukrotne USG nie wykazało żadnej torbieli. Stamtąd wylądowałam u reumatologa i zaczęto robić badania w kierunku RZS i tutaj zaczęłam się już poważnie bać. Do tego w zastraszającym tempie zaczęły dochodzić mrowienia, osłabienie, dreszcze, ciągły stan podgorączkowy, zaczęło mi wywalać węzły chłonne, wypadać włosy a nogi robiły się coraz mniej sprawne, puchły od rana do nocy i zaczynały boleć stawy-praktycznie ograniczałam się do chodzenia po domu, na miasto już wyjść nie mogłam, bo nogi były za słabe.Sztywny bolący kark okazał się codzienną norma. No i zaczęły się schody - wszystkie badania wychodziły dobrze!!! prześwietlenia okej, usg okej, krew okej. W nocy już prawie codziennie budziłam się o 3.00-4.00 z przeogromnym bólem klatki piersiowej i dusznościami. Siedziałam na łóżku i się dusiłam a mój chłopak przerażony trzymał mnie tylko za rękę...po 2 godzinach przechodziło. Zaczęłam mieć bezsenności - wcześniej mogłam spać po 12 godzin. I czemu nie dzwoniłam po pogotowie? Po co? Byłam trzy razy i za każdym razem dawali mi 3 zastrzyki w tyłek i wywalali do domu patrząc jak na wariatkę. Przecież w tym wieku nie ma sie poważnych problemów ze zdrowiem!!! Iw końcu zaczęłam kojarzyć co się ze mną działo od lat - ciągłe bóle kręgosłupa, lędźwi, budziłam się już rozbolała, przez całe studia wielokrotnie miałam omdlenia, za niskie ciśnienie, od 7 lat problemy żołądkowe, odrealnienie, problem ze skupieniem i to przerażające zapominanie - moje koleżanki zawsze wszystko lepiej pamiętały. Po 5 miesiącach chodzenia po lekarzach - 5 razy zmieniałam rodzinnego - żadnego skierowania nie otrzymałam z NFZ, bo przecież jestem hipochondryczką. Na jednej z wizyt lekarz 1 kontaktu zapytał czy miałam kontakt w ostatnich 3 miesiącach z kleszczem, nie miałam... ale zaczęłam w internecie wpisywać swoje objawy. Tak się tu znalazłam. Zrobiłam badanie PCR i wyszło dodatnie. Wiedza lekarzy jest mała. Przez te pól roku odwiedzałam już psychologów, bo stwierdziłam, ze przecież żaden świr nie kojarzy że jest świrem :) spokój ducha odzyskiwałam po lampce wina :) - tu tez pojawił się mega kac i urywanie filmów po dosłownie kropli alkoholu, potem chłopak mi opowiadał,że się nad nim prawie znęcała :( słownie oczywiście. marudziłam, czepiałam się, byłam agresywna... Rozpoczęłam leczenie - 9 miesięcy, objawy wszystkie odeszły - po pół rocznej przerwie objawy wróciły :(- teraz znowu od 4 miesięcy biorę antybiotyki - stan na dziś? Jest bardzo dobrze jeśli chodzi o neurologię, z nogami niestety źle...ciągle bolą i puchną. Nie odzyskałam tez pamięci ;( masę wspomnień straciłam bezpowrotnie, o wiedzy szkolnej nie wspomnę :( Mogłabym tu pisać w nieskończoność, ale miejsca i czasu brak :) Jedno jest pewne - każdy jest mądry, dopóki choroba nie wybierze jego! Ja byłam bardzo szaloną, nieprzewidywalna laską, teraz się chyba trochę uspokoiłam, choć nie opuszcza mnie optymizm - no może czasami :) Jedno jest pewne przez te pół roku diagnozy myślałam, że umrę bo lekarze nie wiedzą co mi jest i jak to znajdą będzie już za późno. Dziś dzięki naszym lekarzom i wielu chorym ta obawa zmalała i czuję znowu że żyje... zacytuję Film który większość z nas zna: "It’s not enough just to be alive" Tym akcentem zakończę :)

    Autor: radekch3  15.10.2008 zgłoś

    Punkt widzenia zależy od punktu siedzenia. Nie życzę nikomu z niedowiarków, aby się przekonali co to za choroba, którą powszechnie głównie dzięki niedouczonym lekarzom traktuje się jak grypę. Ja lekarzom zawdzięczam tylko to, że moja choroba, którą można było zdusić przez kilka tyg. antybiotykiem ponad rok temu, przeszła w fazę przewlekłą (nie potrafili zdiagnozować u mnie rumienia, kleszcza nigdy nie widziałem). Sam zdiagnozowałem swoją boreliozę (po 7 m-cach pomógł mi dr Google), a potem boreliozę mojej żony, która od 5 lat tułała się po pseudo doktorach (no to jednak coś więcej im zawdzięczam, a właściwie ich niedouctwu i niekompetencji) . Niestety takich rodzin jak nasza jest wiele. I na dobrą sprawę to nie nam powinno zależeć na nagłośnieniu tego tematu, my już wiemy jak się mają zachować nasi bliscy po spotkaniu z pajęczakami.

    Autor: zara  15.10.2008 zgłoś

    dr google? lekarze moją zakaz leczenia boreliozy czy co? skoro wiadomo że te kilka dni leku nie wystarcza to czemu nie ciągną leczenia? dla wyjaśnienia- moja koleżanka ma pozytywny wynik.

    Autor: fionka21  15.10.2008 zgłoś

    Tak, dr google. Wbij borelioza forum :)

    Autor:  15.10.2008 zgłoś

    Nie wiem czy maja zakaz....nie wiem dlaczego jest taki problem wokol tej choroby i dlaczego lekarze z taka energia bronia sie przed nia.....moze dlatego , ze leczenie jest dlugie i bardzo trudne ( najczesciej pacjent czuje sie jeszcze gorzej w czasie leczenia). To dla lekarza jest moze trudne do zniesienia...nie wiem sama. Moze sie boja skutkow antybiotykoterapii i nie umieja prowadzic takiego leczenia....chyba nie, bo zostalam zlekcewazona przez lekarzy, ktorzy maja doswiadczenie w leczeniu HIV, ktore przeciez tez jest bardzo trudne. Przeciez nawet jezeli jestesmy dotknieci jakas zbiorowa hipochondria po ugryzieniu kleszcza, to jednak warto sie nmi zajac....przeciez to powinno byc intrygujace - setki ludzi choruje na depresje, nerwice lub hipochondrie po ugryzieniu owada. Niestety, nawet nawet na taka uwage nie zasluzylismy.....

    Autor: aldi  15.10.2008 zgłoś

    Dobrze, że jest o tym artykuł. Kleszcz mnie ugryzł i też muszę brać antybiotyki.

    Autor: Ann  15.10.2008 zgłoś

    Dobrze, że są ludzie, którzy posiadają wiedzę na temat tej choroby, dzięki temu, ze coraz szerzej mówi się na temat badań, które warto wykonać. Najważniejsza jest profilaktyka i wczesne działanie.

    Autor: Ania  15.10.2008 zgłoś

    Bardzo dobrze, że pojawił się taki artykuł, bo wielu ludzi nie wie nic o boreliozie i nawet nie podejrzewa, że ma taką chorobę. Ze mną było podobnie, do głowy by mi nie przyszło, że mam boreliozę. Zdiagnozowano ją miesiąc temu i od razu rozpoczęłam antybiotykoterapię. Miałam szczęście, że mój lekarz rodzinny znał objawy tej choroby i skierował mnie na badania. Poszłam na badanie (test Elisa, wynik - przeciwciała IgG >62, IgM - ujemne) chociaż byłam przekonana, że borelioza mnie nie dotyczy, bo nie pamiętałam, żeby kiedykolwiek ugryzł mnie kleszcz i nie znałam wtedy objawów , chociaż miałam je już od dłuższego czasu (bole kości i stawów, bóle głowy, problemy z żołądkiem i zaparciami, ciągłe zmęczenie i brak chęci do robienia czegokolwiek). Nie wiem od jak dawna jestem zarażona, ale podobno przeciwciała IgG wskazują na późną boreliozę. Jak na razie, po miesiącu stosowania antybiotyku, nie ma poprawy, a do tego jeszcze zaatakowała mnie grzybica, pomimo iż przyjmowałam probiotyki, więc mam kolejny problem. Lekarz z poradni zakaźnej twierdzi, ze boreliozę można wyleczyć, ale jak czytam komentarze do tego artykułu i nie tylko, to mam coraz więcej wątpliwości. Muszę odczekać teraz 3 miesiące i zgłosić sie na ponowne badanie. Mam nadzieję, że uda mi się pokonać tę okropną chorobę. Pozdrawiam wszystkim chorych i życzę siły do walki z boreliozą

    Autor: 27 lat boreliozy  15.10.2008 zgłoś

    Miesiąc antybiotyku (liczba pojedyncza?) i po 3 miesiącach test? Że niby przewlekłą boreliozę można wyleczyć jednym antybiotykiem podawanym przez miesiąc? Zapobieganie grzybicy przy pomocy samych tylko probiotyków? A dieta przeciwgrzybicza to co? Nie tędy droga, Aniu. Stowarzyszenie Chorych Na Boreliozę pełne jest osób "wyleczonych" w ten sposób. Proponuję kontakt ze stowarzyszeniem i leczenie na serio, a nie zakaźnickie jajca z chorych ludzi.

    Autor: Ania  15.10.2008 zgłoś

    widocznie mój lekarz nie zna się na leczeniu boreliozy(dodam, że jest to lekarz z niewielkiego miasta na Podlasiu), a ja sama dopiero zaczynam poznawać tę chorobę. O grzybicy, probiotykach ani o diecie lekarz nawet nie wspomniał. Nic nie mówił też o długotrwałym leczeniu. Zapisał mi tylko i wyłącznie Duomox. Dzięki za okazane zainteresowanie i dobrą radę.

    Autor: Jadwiga  15.10.2008 zgłoś

    Bardzo dobry artykuł, tylko, że to kropla w morzu potrzeb... Kiedy pojawił się u mnie rumień nie wiedziałam, że to od kleszcza. Zaczęłam się żle czuć i miałam bardzo różne dolegliwości w ciągu kilku miesiecy. Wędrówka po specjalistach i cierpienie. Przez przypadek dowiedziałam się, że to może być bolerioza. Trafiłam do poradni a potem na oddział zakażny do szpitala. Tutaj przeleczono mnie w kierunku boleriozy. Niestety po tygodniu od wyjścia ze szpitala znowu dolegliwości zaczęły wracać, ale lekarze nie mieli już nic innego do zaproponowania, bo dłużej przez Fundusz Zdrowia nie można sie leczyć. Zaczęłam szukać pomocy w internecie i tak trafiłam na forum - borelioza. Tutaj otworzyły mi się oczy. Zrobiłam badania i okazało się, że dalej jestem chora. Straciłam dwa miesiące czasu przez "leczenie konwencjonalne", które było nie efektywne, bo za małe dawki antybiotykow, bo za krótki czas leczenia, bo lekarze nie traktują tej choroby poważnie i zgodnie z obecną wiedzą na jej temat, bo się nie dokształcają, bo... Kiedy to się zmieni? Całe życie płacimy składki na ubezpiecznie i żeby nie można było się leczyć? Co mi pozostaje?

    Autor: Adam  15.10.2008 zgłoś

    Ja od około 5 ciu lat na grzyby nie chodzę, boję się. Tyle..

    Autor: WERA  15.10.2008 zgłoś

    Mój mąż jest leśnikiem i właśnie choruje na borelioze,leczy się ale co z tego!!! Nie tak dawno była uznawana jako choroba zawodowa ale ten pierdolony ZUS,wykreślił jako chorobę zawodową. Mąż płaci ze swojej pensji zajebiste pieniądze a te sukinsyny tak zrobili. W naszym poj.... kraju nie wolno chorować najwyżej zostaje nam tylko umrzeć.....

    Autor: Tashantea  15.10.2008 zgłoś

    Świetnie, że napisali taki artykuł. Przynajmniej ludzie będą wiedzieli czego się spodziewać. Proponuje również aby lekarze się zapoznali szczegółowo z boleriozą, bo większość z nich nie ma o niej bladego pojęcia. Normalnie nie do pomyślenia... W czerwu br. ugryzł mnie kleszcz, ale nic mi się nie działo dobrze się czułam, po jego usunięciu nie miałam żadnego zaczerwienie, żadnych sygnałów. Aż tu nagle po jakiś półtora miesiąca pojawił mi się rumień na nodze. Nie wiedziałam, co to jest, bo się w ogóle nie interesowałam boleriozą, na początku wyglądało to jak ugryzienie przez jakiegoś komara czy coś, a potem zaczęło mi to coraz bardziej rosnąć. Poszłam z tym do lekarki a ona mi na to że to pewnie obrzęk po ugryzieniu końskiej muchy, bo takie są silne spuchnięte objawy tego. Hahaha wyobrażacie sobie? dała mi maść jakiś tam antybiotyk i miało mi przejść za kilka dni. Minął tydzień, a ja miałam to jeszcze większe i czerwone i nic mi nie schodziło. Poszłam znowu do drugiej lekarki, to sama nie wiedziala co to jest i dała mi inna masc, z nadzieja że mi przejdzie. Potem musialam jechać na obóz to pojechałam z taka nogą, smarowałam, ale nic to nie dawało. Kiedy wróciłam moja mama strasznie się niepokoiła że nadal mi nie zeszło. Sama poszukała w internecie co to może być i sama odkryła że moje znamie wyglada identycznie jak pierścien z boleriozy. Potem to już tylko prywatny lekarz w krk który ewidentnie stwierdził, że to przypomina tylko i jedynie bolerioze. Po badaniach rzeczywiście okazało się, że mam bakterie w organizmie. Brałam antybiotyki z jakieś trzy tygodnie i miejmy nadzieje, że się jakoś unormuje i będzie dobrze :) czytajcie takie artykuly, nigdy nie wiadomo co może nam się przydać, a na lekarzy nie ma co się zdawać! Pozdrawiam

    Autor: emperor  15.10.2008 zgłoś

    Byłem chory moje kolano wyglądało jak piłka do piłki nożnej ale się wyleczylem .Pilnujcie sie i tyle nie wolno tego zaniedbać!!!!!!!

    Autor: magdalena  15.10.2008 zgłoś

    sledze to forum, ale niezauwazylam aby ktos poruszyl temat ktory bardzo mnie nurtuje. na roznych forach o boreliozie czytalam sprzeczne opinie na temat tego czy mozna sie zarazic podczas stosunku... co o tym myslicie? bo ja sie spotkalam z dwiema roznymi opiniami nawet u lekarzy,jedni mowia ze nie ma takiej mozliwosci inni ze ryzyko istnie :/

    Autor: Nieznany  15.10.2008 zgłoś

    Właśnie z tego powodu, po usunięciu kleszcza kazano mi jeść antybiotych przez dziesięć dni. To jest trochę jak z ugryzieniem przez psa, nie masz pewności, czy pies był szczepiony, to czeka Cię seria zastrzyków.

    Autor: gosc  15.10.2008 zgłoś

    jestem lekarzem który zajmuje się boreliozą na codzień i niestety muszę stwierdzić że większość informacji zawartych w artykule to bzdury. Do Magdaleny - nie można zarazić się boreliozą w czasie stosunku !!

    Autor: incognito  15.10.2008 zgłoś

    takie ciezkowykrywalne choroby to tragedia. szczescie ma ugryziony u ktorego wystapil rumen - antybiotyk i jestesmy zdrowi, wyobrazam sobie jaki to musi byc horror dla ludzi chorych przewlekle i ciagajocych sie po lekarzach. znajomy ma wykryta bolerioze - stawy mu sie kaszania i najczesciej wyglada jak neptyk pomimo leczenia.

    Autor: karol  15.10.2008 zgłoś

    Bardzo dobry artykuł, sam mam doczynienia z kleszczami codziennie (pracuje w lesie), w rodzinie ma już boleriozę mój syn. Byliśmy u lekarza oczywiście, a lekarz rodzinny przepisał antybiotyk (2 tygodnie po rumieniu) na 4 dni i kazał się "psiukać" i smarować! Dopiero wizyta u specjalisty w Warszawie na Wolskiej otworzyła nam oczy!Cichy i długi zabójca - niech się nie cieszą ci co są niby wyleczyli, to pieroństwo siedzi w nas i tylko czeka na dogodny czas

    Autor: lala  15.10.2008 zgłoś

    ja mialam w zyciu 2 kleszcze,na szczescie jak dotad nie choruje na nic.Wspolczuje wam i trzymam kciuki zebyscie wracali do zdrowia jak najszybciej.

    Autor: mloda lekarka  15.10.2008 zgłoś

    Drogi lekarzu, ja tez zajmuje sie borelioza na codzien i moge Ci powiedziec, ze to co jest w tym artykule jest niestety cala prawda. Przytocz to co uwazasz za bzdure, gdyz mam atykuly z prasy medycznej potwierdzajace tresc tego artykulu, niestety. Ciezko w to uwierzyc, prawda? Ja musialam duzo sie uczyc, zeby w to uwierzyc. Tu masz link do artykulu w Sluzbie Zdrowia, jest jeszcze wiele innych, angielsko jezycznych. http://www.sluzbazdrowia.com.pl/html/more3681a.php Istnieje rowniez forum dla lekarzy leczacych borelioze. Mozesz tam wejsc by podyskutowac. Chetnie podejme dyskusje. Droga Magdaleno, znaleziono kretki w nasieniu meskim....nie ma jednak wiarygodnych badan na temat mozliwosci zarazenia sie borelioza podczas stosunku. Sa jedynie obserwacje niektorych lekarzy, u ktorych czesto musza sie leczyc malzenstwa. Prawdopodobnie ktos kiedys bedzie chcial to zbadac naukowo. Narazie pozostaja nam domysly.

    Autor: vvaldi  15.10.2008 zgłoś

    Dobry artykuł! Wera masz rację, tylko wiesz dlaczego ZUS wykreślił tę chorobę? za dużo musiał by płacić na leczenie! a tak to żyjesz, pracujesz - zdrowy jesteś!!!!! zarabiaj na gmachy i limuzyny dla ZUS-u! A wracając do boleriozy, ja mam robione testy dwa razy w roku, (zawodowo) od 5-ciu lat, zawsze negatywne wyniki, ale podejrzewam że to siedzi we mnie. Objawy mogą się pojawić nawet po kilku latach, dlatego bardzo ważna jest wizyta u lekarza i dobra diagnoza bo pózniej może być już ciężko.

    Autor: Meilin  15.10.2008 zgłoś

    Moja babcia jakieś 9 lat temu została ukąszona przez zakażonego kleszcza. W sumie nic specjalnego jej się nie działo przez jakieś 5 lat... ale później zaczęły się poważne problemy ze stawami oraz bezsenność, nerwica, różne problemy psychiczne. Na szczęście jeden lekarz zdecydował się sprawdzić, czy to borelioza (babcia mieszka na bardzo zalesionym terenie, sama u niej złapałam z 5 kleszczy)... No i problemy z psychiką się skończyły, babcia śpi bez silnych leków, ale stawy nie wrócą już do poprzedniego stanu. To dziwne, że tak poważną chorobę wciąż się lekceważy i to w środowisku lekarskim. Mam nadzieję, że szybko zostanie wymyślony tani i skuteczny test diagnostyczny.

    Autor: Leśnik  15.10.2008 zgłoś

    Ludzie..... nie bójcie się lasu! Kleszcze są wszędzie, w parku, trawie przed blokiem, w ogródku, na drzewach, krzewach. w parku itd. tylko, że nie każdy kleszcz jest zarażony boleriozą! Ten osobnik nie lubi jaskrawych ubrań, zapachu migdałków i od momentu wejścia na nas, do chwili wgryzienia się, mija parę godzin, więc mamy czas na przejrzenie (wzajemne) swojego ciała po wizycie np. w lesie. Co do leczenia to ta choroba nie jest do koń ca poznana, dlatego są błędne diagnozy lekarzy i nie ma szczepionki.

    Autor: 27 lat boreliozy  15.10.2008 zgłoś

    Chciałabym zwrócić uwagę wypowiadającym się tutaj osobom, ze mówimy o boReLiozie, a nie o boLeRiozie. To nie jest choroba dziewczyn noszących bolerka ;) Dla utrwalenia: BORELIOZA. Leśniku, błędne diagnozy to jedno, ale jest też drugie: totalny zlew na pacjenta i aroganckie zachowanie względem cierpiących ludzi. Czasami ma się ochotę porządnie przetrzepać d... tym... "lekarzom".

    Autor: Rutka  15.10.2008 zgłoś

    Dziękuję za ten artykulik. Pół roku temu pomógł mi ktoś, kto skomentował artykuł właśnie na o2. Nareszcie zrozumiałam, że objawy, których przyczynę bezskutecznie poszukiwałam od 3 lat, są spowodowane jedną, jedyną chorobą. A miałam diagnozowane i były podejrzenia o wszytko: SR, guz mózgu, zespół jelita, plus osłabione stawy, postepująca głuchota na jedno ucho, gwałtownie pogarszający się wzrok. eh.... i Ci lekarze wmawiający mi, ze jestem nerwowa. Nerwowa to ja się dopiero przez nich zrobiłam. Tak czy siak, artykuły jak te na prawdę mogą komus, kiedyśuratowac życie lub zdrowie. Już rozsyłam go do znajomych, a linki zamieszczam w różnych widocznych miejscach. pozdrawiam wszytkich! Trzymajcie się!

    Autor: donia24  15.10.2008 zgłoś

    witam,mam takie pytanie,bo po przeczytaniu tego artykulu,uswiadomilam sobie i przypomnialam,ze jak bylam w 7 miesiacu ciazy to ugryzl mnie kleszcz,niewiem,czy to bylo ukaszenie,bo jak go zauwazylam to trzymal sie tylko na jednej nodze,lecz w okol niego bylo zaczerwienienie tzw.rumien.czy jestem chora na balerioze i moje dziecko tez jest chore?? teraz dziecko ma 2 latka,nie mamy zadnych objawow z tym zwiazanych.prosze o odpowiedz

    Autor: JOHNY  15.10.2008 zgłoś

    B o lekarze tylko leczą żeby państwo mipłaciło, jest tylko nie wielu lekarzy, którzy się troszczą o swych pacjętów.

    Autor: dorota  15.10.2008 zgłoś

    witam ja też choruje na bolerioze ,wykryto ją u mnie troche ponad 2 lata.miałam takie objawy jak bóle stawów,bóle głowy,zawroty głowy ,omdlenia ,ciągłe osłabienie,a jak się niedługo potym okazało niezle uszkodzone serce to właśnie serce najbardziej uszkodziła mi bolerioza.rok temu przez 3 tygodnie brałam dożylnie 1-gram biotraXsonu i na tym koniec.poczułam się dużo dużo lepiej jak by było po wszystkim,właśnie minął rok od tamtej kuracji antybiotykowej i znowu zle się czuje od 4 miesięcy bolą mnie plecy ,moje serce jest w jeszcze gorszym stanie niż poprzednio mimo tego że cały czas biore leki na serce ,właśnie z 2 tygodnie temu mój kardiolog zmienił mi leki na inne do tego znowu to ciągłe uczucie zmęczenia pod koniec tego miesiąca znowu odbiore kolejny wynik badania na bolerioze i chyba nie unikne kolejnej kuracji antybiotykowej.najgorsze jest to że nigdy nie wiesz jak często i jak długo trzeba będzie przez to przechodzić i ten strach że może być jeszcze gorzej.UWARZAM ŻE TRZEBA O TYM DUŻO MÓWIĆ BY INNI MIELI WIĘKSZE SZANSE!!

    Autor: kala  15.10.2008 zgłoś

    Brawo!!! Cała prawda o boreliozie i najważniejsze o koinfekcjach (koszt badania drogi)!!! Przed leczeniem boreliozy należy zrobić badania na koifekcje boreliozy, wyleczyć koinfekcje a następnie leczyć boreliozę antybiotyk z doxycyklin + coś na rozbicie cyst np.tynidazol, metronizadol!!! Jak leczycie sie samym antybiotykiem bez leku na rozbicie cyst to nie ma sensu. Niestety w Polskich Szpitalach gów... wiedzą trzeba szukać prywatnych specjalistów. Niewiedza, niewiedza i jeszcze raz niewiedza Szpitali!!! Smutne.

    Autor: do doni24  15.10.2008 zgłoś

    jeśli miałaś kleszcza w 7 miesiącu ciązy, no i wystąpil jakiś tam rumień- są rózne, niektóre bardzo małe, jak po komarze, to jest prawdopodobieństwo,że zostałaś zarażona. objawy czasem pojawiają się po wielu latach, niestety. wykonaj test WB lub rt PCR wysyłkowo w poznaniu. jest on polecamnym testem, najlepszym, bo wykrywa dna bakterii, a standardowa elisa zalecana przez lekarzy to test przeciwciał, które organizm mógł nie wytworzyć, bo masz osłabiony układ odpornościowy. i wynik jest ujemny a choroba jest. najlepiej wejdz na str stowarzyszzenia, tam podadzą ci namiary na specjalistów. w kraju jest ich niestety niewielu. stowarzyszenie chorych na borelioze jest w Bielsku ale działa na terenie całego kraju.

    Autor: do gościa  15.10.2008 zgłoś

    "jestem lekarzem który zajmuje się boreliozą na codzień i niestety muszę stwierdzić że większość informacji zawartych w artykule to bzdury. Do Magdaleny - nie można zarazić się boreliozą w czasie stosunku !!" ???????????? no to powinien pan doktor zapoznać się z tematem od początku a nie bazować na starych podręcznikach. właśnie pod opieką takich "fachowców"byłam.....gdyby nie mój upór, gdyby nie testy w ostrawie to pewnie gryzłabym już ziemię, albo siedziała na wózku, bo jak taki profesor zakaźnik, wypisuje pacjenta z diagnozą nerwiac który ma problemy z mową, nogi odmawiają posłuszeństwa, słaby wzrok, zapalenie migdałów, niedosłuch lewego ucha, ból stawów, to dla mnie nie lekarz tylko patałach który powinien zrezygnować z wykonywania zawodu -po pierwsze nie szkodzić! podobno przysięgał Pan.....odsyłam do literatury.

    Autor: gocha  15.10.2008 zgłoś

    podobno sa jakieś badania że ta bakteria jest płychach - moczu, spermie, wydzielinie pochwy....ale nie ma udokumentowanych przypadków zakażenia przez stosunek. to dośc trudne , bo jak udowodnić, że do zakażenia doszło przez sex, skoro dużo osób nie pamieta kleszcza,nie ma jeszcze objaów, a ma te bakterie w sobie...chyba trzeba by jakiś ochotników.... mało prowdopodobne by sie znaleźli.

    Autor: ewa  15.10.2008 zgłoś

    Moja mama ma borelioze , brat takze . Nie traktujemy już tego jako choroby wyleczalnej . Brat ma bolerioze , mama tą gorszą postać bo neuro . dwa miesieczne pobyty w szpitalu AM nic nie daly , przyjmowanie duzej dawki antybiotykow dozylnie po prostu na nic sie zdało . Jedyne co zostalo to pozytywne myślenie. Dziś podchodzimy do tego jak do gronkowca ...wiele osob jest tym zarażone , ale mało o tym wie . Każdy lesniczy , mysliwy ...u niego to ryzyko zawodowe . Powodzenia wszystkim .

    Autor: ewo!  15.10.2008 zgłoś

    może być lepiej, to że dostał leczenie dużą dawką dożylnią nie znaczy, że zabił wszystko, wybito to co było we krwi, a reszta pochowała się w cysty. po przestaniu brania antybiotyku, cysta się otwarła i jest nawrót. zgłoś sie do stowarzyszenia, ratuj zdrowie brata!

    Autor: cd  15.10.2008 zgłoś

    i mamy!

    Autor: ewa  15.10.2008 zgłoś

    do ??? to co napisałeś, to bluźnierstwo. Powinieneś podziękować Bogu, że Twój przypadek nie był skomplikowany, że od razu otrzymałeś fachową pomoc i że leczenie od razu Ci pomogło. W ogóle za to, że wiedziałeś że ugryzł Cię kleszcz, że miałeś szczęście GO zobaczyć, że nie było to np. na głowie, że może miałeś rumień, który coś wskazywał, bo niektórzy go w ogóle nie mają, albo mają po kilku już miesiącach, że dzięki tym wszystkim przypadkom szybko można było zainterweniować, nim choroba zagnieździła się i zaatakowała Twój organizm. Nie masz prawa mówić ludziom, którzy cierpią i borykają się na co dzień z tym, że nie mogą normalnie żyć, bo choroba im to uniemożliwia, że są bandą hipochondryków i histeryków. To ogromny nietakt z Twojej strony, już nie mówiąc o braku kultury, wyzywając jako zdrowy ludzi chorych. Mimo wszystko, nie życzę Ci, byś kiedyś miał tego pecha i znalazł się w grupie tych czy innych chorych (chorób strasznych jest mnóstwo), tych "hipochondryków i histeryków", nie dość, że cierpiących, to jeszcze wytykanych takim palcem. Życie jest niestety pełne i takich niespodzianek. Jeśli nie potrafisz komuś pomóc, wesprzeć nawet słowem, nie zabieraj głosu i nie podcinaj nóg i wiary w życie bez choroby. Nie wyzywaj, miej się dobrze i życz tego również innym. Pozdrawiam

    Autor: iks  15.10.2008 zgłoś

    Jestem chory około 5 lat. Sam nie wiem kiedy byłem ugryziony. Raz jest lepiej. Wynik jest ujemny a po roku znów dodatni. Źle się czuję a lekarze mówią ze, zmyślam bo test elisa jest negatywny tzn wykrył tylko przeciwciała. Nie mogę nawet przysiadu zrobić bo stawy mi...

    Autor: ewa  15.10.2008 zgłoś

    Artykuł bardzo rzeczowo i fachowo napisany. Prawdziwie... Dziękuję za słowo, bo wiem, że jest u nas potrzebne...o tym trzeba mówić i pisać, trzeba uświadamiać młodzież, dorosłych, rodziców, że muszą być czujni. Niestety oni też muszą wiedzieć, że mogą liczyć na fachową pomoc... Życzyłabym sobie również takiego zaangażowania ze strony naszego Państwa (np.umożliwianiu i rozszerzaniu badań w tym zakresie), ze strony lekarzy (którym zdarza się jeszcze chorego na boreliozę wyśmiać albo powiedzieć, że ma tylko grypę)... W moim otoczeniu to już trzy osoby z rodziny brata, przyjaciółka i malutki sąsiad... Już? czy dopiero? :-( Mimo wszystko wierzę

    Autor: Do " 27 lat boreliozy"  15.10.2008 zgłoś

    Dzięki za sprostowanie, ma pan rację. Pacjent z boreliozą to pacjent przewlekle chory, a to większe koszty leczenia - takich lekarze nie lubią Najgorsze jest to że człowiek nie wie czy jest chory czy nie, czy to już jest choroba, czy tylko zwykłe przeziębienie. Mój syn ma już na pewno, reszta rodziny - czekam i boje się.

    Autor: iks-ie  15.10.2008 zgłoś

    poddają cie leczeniu standardowemu- zaleczają troche lepiej i choroba wraca po pewnym czasie. przerwij ten koszmar, niestety skuteczne leczenie borelizy to leczenie prywatne. namiary dostaniesz dzwoniąc do stowarzyszenia osób chorych. tylko najgorsze jest to, że chorych przybywa - lawinowo, co roku wiecej, a dobrych lekarzy nie. ci którzy podjęli się leczenia aby pomóc wrócić pacjentowi do normalności dodawnego życia sa przepełnieni, nie dają rady, ale nie odmawiają pomocy, bo wiedzą że bez nich krucho było by z chorymi....na szczescie mają sukcesy na swoim koncie :) może znajdzie się tutaj jakiś lekarz, który zainteresuje się tematem i zechce pomóc, leczenie boreliozy to misja. potrzeba nam takich wspaniałych ludzi!

    Autor: blux  15.10.2008 zgłoś

    U mnie stwierdzono neuroboreliozę, ale zanim do tego doszło przez pół roku przewijałem sie przez kilka szpitalnych oddziałów , m in wewnętrzny i neurologię w końcu wyłądowałem na neurochirurgii. Na szczęście udało mi się uniknąć spotkania ze skalpelem. Spędziłem ponad miesiąc w zakażnym na leczeniu Lendacinem. Po leczeniu badanie krwi (nie podali jaki test) wykazało, jak się mądrze wyrazili, wynik w "szarej strefie" i kazali powtórzyć test po miesiącu. Ten drugi test był podobno ujemny, ale....... mam dziwne przeczucie, że lekarze coś ukrywają. Dlatego chętnie zrobiłbym sobie badanie w innym ośrodku, tzn w takim gdzie nie mają mojej historii choroby. Wtedy będę pewien co do swojego statusu.

    Autor: sperker  15.10.2008 zgłoś

    Z tego co wiem w Stanach jest dostępna szczepionka przeciwko boreliozie, co prawda w naszych warunkach może być nieskuteczna, ale jednask istnieje...

    Autor: ABELEO  15.10.2008 zgłoś

    6 miesięcy leczono mnie na nerwice ,potem wykazało obrzęk mózgu podejrzenie guz mózgu ,wykluczony! diagnoza depresja lękowa ,poza tym utrata równowagi rozdwajający się wzrok ,nadwrażliwy wzrok i słuch drżenie ciała ,piski w uszach ,bez senność ,bezdech, i t d i.t.d dopiero po p€ł roku leczenia znajoma pielęgniarka wysłuchując moich objawów poleciła mi badania na bolerioze wynik pozytywny .Wreszcie wiedziałem co mi jest ,będąc w depresji ,szarpiąc się z myślami samobójczymi ,przy rozpadającym się moim małżeństwie ze względu na towarzyszącą chorobie agresje trafiłem wreszcie do lek.chor.zakaźnych i to było moim odrodzeniem antybiotyki i silna wola to sposób na tą chorobę . macie pytania piszcie

    Autor: wykonawca  15.10.2008 zgłoś

    tanatos !!!!!!!!!!!!! obyś kiedyś poczuł co to bolerioza wtedy ten gorolski humor zniknie twojej twarzy

    Autor: kopfhoch  16.10.2008 zgłoś

    Do "???": tak, dostałeś i po sprawie. Tak sądzisz. Ale możesz być chory. Bakterie mogły stworzyć formy przetrwalnikowe jeszcze przed zastosowaniem antybiotyku. Więc możesz powiedzieć, żeby się wypchał ten kto wcisnął Ci taki kit! A jeśli to był lekarz, to go po prostu zmień albo poradź mu zmianę specjalizację. Przechodziłam to ok. 2,5 roku temu. U mnie rumień pojawił się chyba po 2 tygodniach. Samego kleszcza zauważyłam dopiero po 2 dniach! (nie wiem jak to się stało!). Plamka pd kolanem była trochę dziwna... Wiem, że Wikipedia nie jest zbyt pewnym źródłem wiedzy, jednak dla mnie starczyła wiedza stamtąd, aby się przestraszyć. Szybka wizyta u lekarza rodzinnego, skierowanie, wycieczka do szpitala zakaźnego (a tam kilkanaście minut szukania gdzie mam dojść :D) i niemiły lekarz. Następnie leki przez miesiąc (antybiotyk, przeciwgrzybiczny i coś jeszcze, jeśli dobrze pamiętam, razem 5 piguł dziennie). W połowie kuracji złapał mnie kolejny kleszcz:D Lekarz powiedziała mi, żebym się tym nie martwiła, co chyba jest niemożliwe. Po chyba 1.5 roku od ukąszenia w końcu zmusiłam się by kolejny raz udać się do lekarza. Dostałam skierowania na badania, które stwierdziły, że nie mam przeciwciał. Lekarz stwierdził, że "na pewno jest Pani zdrowa skoro po takim czasie badania nic nie wykazały". Niby wszystko ok, ale zastanawiam się czy przypadkiem nie wybrać się na kolejne badania. Strasznie dziwnie bolą mnie stawy od pewnego czasu, a właściwie to od czasów kleszcza, ale ostatnio t się nasiliło. Bolą zwłaszcza stawy kolanowe. Tylko jakoś nie potrafię się zmusić by zarejestrować się w przychodni. Tak przy okazji ostrzegę: w Białymstoku w szpitalu zakaźnym w recepcji można trafić a średnio rozgarniętą pielęgniarkę. Kleszcza miałam jako "dzieciak", a badania robiłam już jako "dorosła", więc musiałam się przenieść z jednej przychodni do drugiej. A ta pani chyba nie rozumiała co do niej mówiłam, jakie papiery i po co jej je dałam, chyba z 5 razy pytała się mnie, czy chcę się zarejestrować, drugie tyle czy chcę się umówić na wizytę. Ludzie o smacznej krwi trzymajcie się!

    Autor: DO DONI24  16.10.2008 zgłoś

    jesli w ciazy bylas chora (a bylas, bo mialas rumien) i jeszcze karmilas piersia, to twoja dziecko z duzym prawdopodobienstwem jest zarazone. to ,ze nie ma teraz objawow, nic nie znaczy, bo w przypadku boreliozy wrodzonej, najczesciej objawy pojawiaja sie w wieku dojrzewania. wejdz na forum i ratuj siebie i dziecko! http://forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=26140

    Autor: Peszek?  16.10.2008 zgłoś

    Chyba wlasnie mi sie to trafilo... Jakies 3 miesiace temu czulem lekkie swedzenie pod kolanem i gdy podrapalem zauwazylem czrna kropeczke ktora pozniej wydrapalem paznokciem i wygladalo to jak wlasnie nimfa kleszcza... na poczatku byla tylko plamka wielkosci 5cm a teraz prawie do samego biodra:/ i pojawia sie dretwienie konczyn bez przyczyny a takze bole krzyza... Na poczatku myslalem ze to jakies uczulenie poprostu ale to juz nie sa zarty i jak nigdy bede zmuszony isc do lekarza... dzieki za artykol:)

    Autor: marek  16.10.2008 zgłoś

    a ja mam moze dziwne troche pytanie czy taka nimfa mogla przedostac sie pod skore i tam zyc czy przerodzic sie w kleszcza?

    Autor: wieslaw  16.10.2008 zgłoś

    Od kilkunastu m-cy nie mogę sam się poznać. Z człowieka ok. 50-tki chętnego do życia nagle stałerm sie osowiałym, ciągle zmęczonym, gderliwym, z bólami po lewej stronie klatki piersiowej, pociągającym lewą nogą /niby pozostałość po kilkumięsęcznej walce z rwą kulszową/,ciągle zaczerwienionymi i "serkami" w kącikach oczu facetem. Brak chęci do jakiegolwiek wysiłku, uczucie permanentnego zmęczenia, spanie i to dłuższe w srodku dnia, tytuł totalnego lenia, szybkie męczenie się, conajmniej dwu, trzykrotne wybudzanie się ze snu-może być objawami boreliozy. Nie notowałem innych jak wypadanie włosów, chudnięcie itp. Proszę o informację, aby mieć coś w zanadrzu na spotkanie z lekarzem.

    Autor: Ania  16.10.2008 zgłoś

    A ja mam borelioze :( I i mam strasznie słaby wzrok na jednym oku ;(

    Autor: magda  16.10.2008 zgłoś

    mój piesunio Maksio odszedł bo zachorował na babeszjoze - też od kleszcza!! Nigdy GO nie zapomnę. Kocham na zawsze

    Autor: donia24  16.10.2008 zgłoś

    dziekuja ze odpowiedz,co prawda spodziewalam sie ze bedzie nieco inna,ze chociaz moje dziecko jest zdrowe;(mieszkam w malym miescie,niema tu zadnych fachowcow zwiazanch z ta choroba,niewiem czy jestem gotowa na takie wywanie,,a moze lepiej by bylo zapomniec o tym,miec poprostu nadziej ze to minie,i nas nie dopianie???albo zaczac leczenie jak zaczna sie pojawiac jakies pierwsze objawy?czy to cos zmieni?jak zaczne leczenie teraz a np.za kilka la jak zacznie sie cos dziac???? prasze o odp.i dziekuje

    Autor: wiesławie i doniu24  16.10.2008 zgłoś

    kleszcza wiele osób nie pamięta. wiec po wyyluczeniu innych chorób dających takie objawy, mozna podejrzewać borelioze. możesz wykonać testy, tylko nie elise. wydrukować materiały dla lekarzy ze sr stowarzysznia chorych na borelioze i zanieść je lekarzowi. i sam ocenisz czy jest to osoba, która zdoła ci pomóc, czy będzie udawał, że problemu nie ma. jesli to drugie zawsze możesz liczyć na pomoc stowarzyszenia w znalezieniu lekarza, takiego prawdziwego który zna najdowsze doniesienia na temat leczenia tego świństwa. doni w boreliozie liczy sie czas!!!!! skoro miałaś rumie, to masz borelioze. odsyłam na stronę stowarzyszenia. borelioze trzeba leczyć, każdy dzień z nią oddala nas od wyzdrowienia! przewlekła infekcja krętkami to koszmar!!!!!! działaj.

    Autor: tantos-spadaj na drzewo  16.10.2008 zgłoś

    brak kultury! totalny! albo masz 10 lat, albo dużo wiecej, ale jesteś po prostu głupi i niewychowany. nie wypowiadaj się na temat na który nie masz pojęcia i nie prowokuj, czerpiesz z tego satysfakcję, czy co? wiesz że złe "uczynki"wracają do człowieka z większą siłą- bój się już dziś!

    Autor: oluśka  16.10.2008 zgłoś

    mi wszedl kleszcz kiedy mialam 2 latka. Choroba ujawnila sie po ok 6 latach- mialam problemy z oddychaniem. Podobno moj organizm sam zwalczyl borelioze, ale nikt nie jest w stanie powiedziec co sie stanie, gdy wejdzie mi jeszcze raz.

    Autor: oluśka  16.10.2008 zgłoś

    zapomnialam dodac, ze nie mialam zadnego rumienia. Nic. Kleszcz zostal wyjety, ale borelioza zostala.

    Autor: takatam  16.10.2008 zgłoś

    Do Magdy: współczuję Ci, kocham psiaki / wszystkie/.Trzymaj sie.A na pocieszenie- zobacz- ludziki też na to cierpią.

    Autor: MImi  16.10.2008 zgłoś

    jeden ważny element uciekł autorce artykułu. Jeśli kleszcza wyjmiemy przed upływem 24 h to nie zdąży nas zakazić. zapytajcie laborantów,bo nie wiem jak to działa.p;oza tym każdy odpowiedzialny człowiek wracając z lasu powinien obejrzeć ciało. Ja dzieki temy znalazłam kleszca który zdązył się tlyko zahaczyć w naskórku, mąż go wyjął i nic mi nie było. on też dzięki oglądaniu się po innym spacerze znalazł poda pachą i szybko go wyjęli....niestety te małe gnojki sa ohydne i podstęne.trzeba się pilnowac ...właszcza na grzybach jak się po haszczach łazi.znam osobę która nigdy się kleszczami nie przejmowała, a teraz jest po 3 wylewie ( skutek odkleszczowrgo zpaapleni opon), i ma problemy z sercem.NIE DAJMY SIE IM!!!

    Autor: mimi  16.10.2008 zgłoś

    to bzdura z tymi 24 godzinami! kleszcz w aparacie gębowym ma też bakterie, wieć nie ma znaczenia ile przebywa wbity w ciało, jak sie wbija to wpszuszcza substancję, żeby go nie było czuć, wiec już w tej chwili cię zaraża......znam osoby, które poczuły jakimś cudem ugryzienie, no i wyjeli kleszcza zanim zdążył się napić, np po 15 min nie mieli rumienia, o sprawie zapomnieli a ....a teraz leczą się bo objawy nie daja im zyc.

    Autor: mama  16.10.2008 zgłoś

    Moj 6-cio letni syn zostal zainfekowany borelioza po godzinie pobytu kleszcza. Dostal leczenie - bral antybiotyk przez 5 miesiecy. Po boreliozie nie ma sladu, ale pozostaje czujna.

    Autor: A  16.10.2008 zgłoś

    Miałem kiedyś kleszcza, jakieś 10 lat temu może, żadnego rumienia i w zasadzie żadnych jakichś objawów do tej pory opisywanych wyżej, ale czy po takim czasie może się pojawić ta choroba? Jest to możliwe ? Jakie sa takie główne objawy? Bóle stawów np.?, bo wiadomo że ogólne zmęczenie czy cos to są pojęcia względne.

    Autor: fionka21  16.10.2008 zgłoś

    Wiele osób w ogóle nie spotkało kleszcza, a są chorzy. U niektórych z nich występił rumień (np. u mnie tak było i początkowo zmyliłam lekarza, mówiąc, że mnie kleszcz nie dziabnął), ale rumień występuje podobno tylko w 30% przypadków. Dlatego uważam, że czas przez jaki kleszcz żeruje na człowieku nie jest ważny. Poza tym nie tylko kleszcze przenoszą to choróbsko. Również gzy końskie, pchły, pluskwy i niektóre komary (badania przeprowadzone w okolicy szczecina wykazały, że około 3% komarów zaraża). Są też inne drogi zarażenia: przez podanie krwi, łożysko ciężarnej kobiety, jeśli jest chora i nie leczy się w czasie ciąży, mleko chorej matki. Być może też kontakty płciowe... Chorych przybywa lawinowo, niestety ;(

    Autor: do a  16.10.2008 zgłoś

    czasem jest tak, że się choruje bez objawów....są ludzie którzy są chorzy na borelioze (wiedzą o tym lub nie) ale ich organizm jest na tyle silny, że daje radę i objawów nie ma. ale....no właśnie. takie osoby moga zarażać innych- przy zbiórkach krwi nie bada się boreliozy, która z resztą w testach stosowanych w kraju w wiekszość przypadków nie wyjdzie mimo ze jest :/ po drugie matka może zarazić dziecko w ciąży, bo te bakterie przenikają przez łożysko, to już udokumentowane! a u dzieci z wrodzoną boreliza objawy wybuchją najczesciej w wieku dojrzewania. lekarze zwalają to np na bóle wzrostowe, albo lenistwo.....przeykre to bardzo. poza tym choroba moze ujawnić się w każdej chwili, nie ma reguły, np kleszcz ugryzł kogoś 15 lat temu, a przez nastęnych 20 lat nic się nie działo i nagle bum. wielu kobietom ciaza obudziła borelize, niektóre poroniły.....stres np strata kogos, utrata pracy wyzwalają chorobę, bo układ odpornosciowy przestaje funkcjonowac jak trzeba....także to naprawdę okropna choroba.

    Autor: Mimi  16.10.2008 zgłoś

    Cholipcia, napędziliście mi strachu, bo jak Boga kocham jakiś lekarz wypowiadał się na temat kleszczy i boreliozy,że trzeba na jak najszybciej usuąć, bo on najpierw pije a potem "rzyga" jak się schleje czy przesadzi. Poza tym wszelkie sposoby wyciągnięcia go tłuszczem czy ucinanie powioduje właśnie jego wymioty. Ciężko mi uwierzyc,że na temat tej choroby wypowiadałby sie tak mało kompetenty lekarz.Poza tym jeszcze jak mówię,że się boję kleszczy, to wszyscy się ze mnie śmieją.... a tu masz. A z tymi komarami to aby nie przesada?Bo jeszcze trochę i człowiek zacznie sie bac wychodzić z domu.

    Autor: magda  16.10.2008 zgłoś

    do takatam: dzięki:)

    Autor: do mimi  16.10.2008 zgłoś

    tu nie chcodzi o straszenie tylko ostrzeganie przed zagrożeniem ze strony kleszczy które są nosicielami wielu chorób! chodzi o profilaktyke.zeby uświadomić że standardowe podejscie do tej choroby jako lekkiej i łatwej do wyleczenia jest bzdurą! nie leczysz się możesz źle skończyć i tyle. leczysz się za krótko możesz źle skończyć.....chodzi o uświadomienie problemu. wiele osób które ida do lekarza po ugruyzieniu słyszy, że to nic takiego, że nie ma rumienia, albo że zniknie i po sprawie, a to prowadzi do tragicznych skutków. mam w rodzinie chore 2 osoby.

    Autor: St.59  16.10.2008 zgłoś

    Cieszę się , że nareszcie coraz więcej mówi i pisze się na temat tej strasznie podstępnej choroby, tym bardziej , że wielu e lekarzy niestety mówiąc delikatnie lekceważy problem.Sama zetknęłam się z nią ponad 5 lat temu. T o właśnie z internetu dowiedziałam się coś więcej na jej temat, chociaż wiele lat przepracowałam w Służbie Zdrowia , moje wiadomości na ten temat były znikome.Uważam , że ciągle za mało mówi się i uczula ludzi na ten problem. Po kilkunastu dniowym leczeniu , /a rumień u mnie pojawił się po kilku tygodniach po usunięciu kleszcza/ wcześniej objawy były nietypowe/ ponownie zrobiłam test i już następne wyniki sugerowały , że jest dobrze. Minęło 5 lat a ja zaczęłam się żle czuć, bóle stawów , kręgosłupa , drętwienia i bóle kończyn , luki w pamięci i zawroty głowy , bezsenność , i wiele innych o których czytałam na forum w komentarzach osób chorych. Nie bardzo mi się to podoba, bo z byłam osobą dość aktywną i raczej starałam się unikać wizyt u lekarzy . Niestety mój stan na dziś nie jest dobry i obawiam się , abym czegoś znowu nie przeoczyła . Ostatnio latem tego roku mając to na uwadze zrobiłam prywatnie test na borelozę met. Western blot /Boreloza IgG-Western blot oraz Borelioza IgM-Western blot/, wyniki przyszły negatywne co mnie ucieszyło. Jednak nie daje mi to spokoju , że coś nie jest tak , bo czuję się coraz gorzej, a ostatnio nasiliły się problemy z kręgosłupem i silne bóle przykuły mnie do łózka. Nie wiem co dalej robić , czy te wyniki mogą mi zagwarantować, że choroba nie rozwija się dalej. Nie wiem co dalej mogę zrobić ,abym mogła spokojnie i w miarę zdrowo żyć. Pozdrawiam wszystkich i życzę siły do walki .

    Autor: dobbiaco  16.10.2008 zgłoś

    Rumień miałam w styczniu;dopiero 3 tygodnie temu Western Blot ostatecznie potwierdził boreliozę..Odetchnęłąm z ulgą;po jazdach karetką pogotowia;takie już miałam objawy..I te ..rzesze..pań lekarek;z pięknymi ,wymanicurowanymi paznokciami,szermujących słowem.."histeria";"hipochondria".."Poboli i przestanie";"Starosć,nie radość"..Pytam siebie,ilu ludziom zaszkodzili tacy lekarze??Taka ordynator ze szpitala zakażnego,powinna być dyscyplinarnie zwolniona,za przeczenie testom i nie ratowanie człowieka!!ILU JUŻ macie na swoich prywatnych cmentarzach,państwo lekarze??Z powodu niedouctwa,indolencji i głupoty??Oraz z często..wredenj złej woli;cechy,jakiej lekarz w ogóle nie powinien posiadać?A..posaiadają ją;miałąm tego wielokrotnie przykład!!I pytam was,uczelnie medyczne w kraju:KOMU DAJECIE DYPLOMY LEKARZY??PRZECIEŻ TO RZEŻNICY,a nie ludzie o zawodzie zaufania społecznego!!!Wpędzają społeczeństwo w inwalidztwo swoją indolencją!!O ile..nie gorzej..JA boreliozę dostałam najprawdopodobniej w transfuzji po operacji zeszłego lata..Dziś jestem..nikim..Mnie już nie ma..Jestem worem,do którego się wsypuje bądż wlewa lekarstwa,bym mogła jeszcze kontaktowac..Lekarze..milczą na temat boreliozy..Może..tak wygodniej..Chorzy na boreliozę..dawno gryżliby ziemię,gdyby nie forum chorych na boreliozę..Wzajemne wsparcie tych kilkuset osób,wymieniających się doświadczeniami;reakcjami na leczenie;wspomaganiem psychicznym-człowiek boreliozą jest,jak skoszona,płacząca z bólu roślina..To wzajemne wsparcie jest,,czymś wspaniałym!!A dzięki istneniu forum i działąjących tam lekarzy-mniej ludzi poszło doziemi..Taka jest prawda..Pozdrawiam forumowiczów!W was tkwi siła,z pomocą której mozna zwalczyć ten..nad wyraz udany produkt laboratoriów wojskowych,którym się ten bakcyl wydostał z wyspy,na której prowadzono doświadczenia nad bronią bakteriologiczną-wydosta się..na piórach ptaków migrujących..Teraz borelia,to epidemia światowa;nie nagłaśniana,bo by tow3arzystwa ubezpieczeniowe i fundusze zdrowia..zbankrutowały...To-po HIV-dżuma XXI wieku!!W twj chili istnieją dowody,że boreliozę przenoszą także..pchły i komary..Lekarze!!Bierzcie się za siebie;za swoje dokształcanie;bo..wychodzicie na ..śmiesznych i..nieludzkich konowałów,mordujących chorych swoją indolencją!!

    Autor:  16.10.2008 zgłoś

    wyniki wynikami, a objawy masz nadal. miałaś rumień, przeszłaś standardowe leczenie- złe leczenie. objawy typowe dla boreliozy.....po 5 latach boreliozy twoj układ odpornościoy jest już słaby, może zatem przeciwciał nie wytworzyć. to częste. co możesz zrobić- leczyć się u specjalisty. wiedze i pomoc uzuskasz w stowarzyszeniu chorych na borelioze. klep w google, tam masz nr kontaktowy, zadzwoń, ktoś Ci doradzi.

    Autor: kajka  16.10.2008 zgłoś

    Cieszę się, że znalazłam tak interesującą informację na temat ukąszeń kleszcza. Bardzo lubię spacery po lesie. Wróciłam do domu z kleszczem na łokciu (może nietypowe miejsce... a jednak) po ok. trzech tygodniach w miejscu ukąszenia pojawił się rómień w kształcie promienia. Udałam się do lekarza, wykonałam badania. Wynik badań: LYME IgM+IgG (-) 0,41 index. Przez miesiąc przyjmowałam antybiotyk, następnie wykonałam badania i wynik jest następujący: BORELIOZA IgM 1,5 BBU/ml BORELIOZA IgG 1,8 BBU/ml Czy ktoś kompetentny może wypowiedzieć się na temat wyników i co mam dalej robić? Proszę o informację zaczyna ogarniać mnie lęk po tym co przeczytałam u wielu osób.

    Autor: red  16.10.2008 zgłoś

    Mam nadzieję, że mnie to nie dopadnie...

    Autor: boreliotyk  16.10.2008 zgłoś

    świetny artykul! wielkie dzięki!

    Autor: do kajki  16.10.2008 zgłoś

    Gdy wystepuje rumien nie ma potrzeby robienia testow - rumien jest potwierdzeniem infekcji. Test, ktory zrobilas jest testem metoda Elisa. To test slabiuchny, nie mozna go interpretowac, gdyz wyniki sa falszywe w 70%. Na etapie rumienia, lekarze amerykanscy z ILADS radza podanie antybiotyku przez 6-8 tygodni. W tej chwili musisz sie obserwowac - jezeli zauwazysz u siebie dziwne zmiany w zdrowiu, objawy opisane w artykule to bedziesz musiala na nowo podjac leczenie. Ty mrazem dluzej. Jest jednak szansa, ze infekcja wycofala sie po miesiacu antybiotyku o ktorym piszesz. Musisz byc czujna.

    Autor: ela ela.....  16.10.2008 zgłoś

    zostalam ukaszona przez kleszcz ok.rok temu no i mialam male zaczerwienienie,kolezanka usunela za pomoca pensety ale wczesniej posmarowala maselkiem zeby nie urwac glowy draniowi............slyszalam...po fakcie. ze nie wolmo bo wtedy wymiotuje i juz napewno jestem chora.............hmmmmmm ciekawe moze i jestem ,narazie dobrze sie czuje..moze dopadnie mnie za pare lat........NIE CHCE NIKOGO URAZIC ale wiem ZE LUDZIE TROSZKE W PARANOJE POPADAJA,................a wiecie ze wirusa hiv wymyslil czlowiek nawet nie chce pisac w jakim celu...Pozdrawiam serdecznie wszystkich chorych GLOWA DO GORY I Z TYM TRZEBA ISC PRZEZ ZYCIE..

    Autor: do ela ela  16.10.2008 zgłoś

    No to ciesz się zdrowiem. Oby to się nigdy nie mieniło. Nie mów o paranoi, bo ciężko chorych ludzi z powodu boreliozy jest baaaaardzo wielu i wielu o tym nie wie. Naprawdę to ogromny problem, już nie tylko medyczny, ale i społeczny

    Autor: adalbert  16.10.2008 zgłoś

    Nie cierpię na boreliozę-należę chyba do tych szczęśliwców, u których-mimo,iż kilkanaście razy byłem żywicielem kleszczy-ta ciężka,wielonarządowa choroba nie potrafi się zasiedlić.Tym nie mniej,mając w rodzinie chorego z boreliozą potrafię zrozumieć i wspólczuć zakażonym.I to współczuć dwojako:z powodu wyjątkowo uciążliwych,uporczywych i opornych na próby leczenia objawów tej choroby,jak i z powodu wyjątkowej indolencji naszych terapeutów na polu diagnozowania,znajomości etiologii i patogenezy tej choroby-wreszcie- wyjątkowej nieumiejętności właściwego prowadzenia terapeutycznego ciężko przecież chorego pzcjenta.Ukoronowaniem tego wszystkiego jest jeszcze pokutująca ostatnio wśród naszych lekarzy, widoczna jak na dłoni, obawa przed potencjalnie możliwymi konsekwencjami ze strony urzędników z NFZ-tu-czyli przyjęcie oskarżenia o nieuzasadnione korzystanie z precyzyjnych metod diagnostycznych,nieuzasadnione-według tych urzędników-zajmowanie łóżka szpitalnego,nieuzasadnione korzystanie z leków refundowanych itp.Do tego dodać należy - również widoczną jak na dłoni od przynajmniej kilkunastu lat - delikatnie mówiąc-zdawkową i powierzchowną opiekę nad chorymi,którzy przekroczyli 60-tkę.Tak więc Wy-chorzy na boreliozę jesteście skazani na dokształcanie się-zamiast zobowiązanych do tego medyków- w dziedzinie swojej choroby,a niejednokrotnie - bo przecież i tak bywa - podsuwanie nieudolnemu terapeucie własnych pomysłów na diagnozę i sposób leczenia.Współczuję Wam jeszcze raz...Taka choroba,jak borelioza już od lat winna być objęta specjalnym,priorytetowym programem badawczym,ale w tym naszym kraju na nic pożytecznego nie ma pieniędzy.Rosną tylko co roku budżety na sejm,senat,kancelarie;nasi "przywódcy" wożą się czarterowymi samolotami,a zdrowy naród potrzebny jest tylko co 4 lata - do urn (na razie tych wyborczych).Cieszę się,iż Wasza inicjatywa dyskusyjna jest taka bogata w idywidualne doświadczenia,bo to zawsze trochę pomaga w cierpieniach.Tak trzymać-bo najgorzej jest cierpieć w samotności.

    Autor: do kajka  16.10.2008 zgłoś

    robiłaś elisę.....wyniki po leczeniu wyszły na plusie....borelioze na pewno miałaś, ale czy masz nadal.....wykonaj test rt PCR. wejdź na stronę stowarzyszenia chorych, tam masz informację.

    Autor: do adalbert  16.10.2008 zgłoś

    Dzieki za empatię. Często jesteśmy lekceważeni i wyszydzani...

    Autor: aa  17.10.2008 zgłoś

    czy po ugryzieniu przez kleszcza mozna zachorowac na twardzine

    Autor: ..kiedys posrednio dotkniety...  17.10.2008 zgłoś

    ... znakomity artykuł i oby takich wiecej.... niestety indolencja lekarzy jest porażająca a i wiedza w społeczeństwie nie lepsza. NIE MA szczepionki przeciwko BORELIOZIE-pozostaje TYLKO profilaktyka i wiedza,że jest to BARDZO grozna choroba praktycznie nieuleczalna w przypadku przejscia w fazę NEUROBORELIOZY...

    Autor: ?  17.10.2008 zgłoś

    znam osoby z poważnymi objawami naurologicznymi, które po antybiotykach same się wycofały.

    Autor:  17.10.2008 zgłoś

    do ?. ciekawe rzeczy opowiadasz... zaiste naurologiczne -może tak ,nerologiczne ????

    Autor: anyx  17.10.2008 zgłoś

    Oczywiscie, ze objawy neurologiczne po antybiotykach moga sie wycofac! ludzie wstaja z wozkow, zaczynaja normalnie zyc. przypadkow jest takich wiele. ja sama po 10miesiacach leczenia mam poprawe w objawach neurologicznych. a bylo naprawde zle :( Do aa , od klaeszcza nie mozna zachorowac na twardzine, ale od boreliozy tak. borelioza powoduje wiele chorob np. SM, ALS, toczen, RZS itd. moze tez imitowac te choroby, dajac takie same lub podobne objawy. w przypadku tych chorob nalezy zawsze zdiagnozowac sie w kierunku boreliozy i jej koinfekcji.

    Autor: do aa  17.10.2008 zgłoś

    Po ugryzieniu przez kleszcza często ludzie chorują na boreliozę, która jest trudna do zdiagnozowania i często jest diagnozowana mylnie. Twardzina jest na liście chorób, z któryni borelioza jest mylona.

    Autor: do kiedyś pośrednio ....  17.10.2008 zgłoś

    czepiasz się literówki? to zbyt poważny temat by w komentarzach czepiać się takich bzdur. po antybiotykach OBJAWY NEUROLOGICZNE się wycofują!!!!!!!!!!! zadowolony?

    Autor: ...kiedys posrednio dotkniety....  17.10.2008 zgłoś

    .. nie u każdego i nie zawsze się cofają.. niestety; i to jest jeden z problemów w leczeniu boreliozy, i wyobraż sobie drogi "Anonimie",że znam ten temat z autopsji( trudne słowo),prawda? i nie czepiam sie literówek

    Autor: karla  17.10.2008 zgłoś

    witam, mnie tez dopadł kleszcz i miałam bolerioze, naszczęście objawy szybko sie pojawiły (miesiac po ugryzieniu), ale to był dla mnie koszmar byłam tak słaba ze nie mogłam z łóżka wstawać, naszczęście trafiłam na lekarza który szybko sie skapnął ze moge miec bolerioze i dzięki niemu jestem wyleczona. Moje leczenie trwało 2 lata, miałam nawrót, a teraz juz tylko pozostał slad w organiznie po przebytej chorobie... ale i tak jestem przewrazliwiona bo co poł roku robie badanie na bolerioze aby sie upewnic ze jest OK. osobą chorym zycze wytrwałości i mam nadzieje ze traficie na odpowiedniego lekarza...

    Autor: do kiedyś pośrednio ....  17.10.2008 zgłoś

    nie jestem anonimem- jestem chory na boreliozę. Ty chyba nie "pośrednio" bo jednym z jej objawów jest drażliwość, agresja, złośliwość- a tego Ci nie brakuje. czepiasz się literówek! cytuję: naurologiczne -może tak ,nerologiczne ???? objawy neurologiczne cofają się po antybiotykoterapii- objawy! czasem niestety borelioza którą wykryto z póżno namiesza nam tak, że zmiany są nieodwacalne. to tyle z mojej strony. a te Twoje teksty ala "indolencja lekarzy", "znam ten temat z autopsji( trudne słowo),prawda?"- są śmieszne, ośmieszasz się, jeśli tego nie zauważyłeś jeszcze. chcesz uchodzić za kogoś oświeconego? a "autopsja" to nie trudne słowo :) skoro tak uważasz musiałeś długo grzebać w słowniku, żeby tu takim wyrażeniem "znam to z autopsji..." zabłysnąć. wybacz. na mnie wrażenia nie zrobiłeś :) p.s. a pisząc o indolencji lekarzy miałeś na myśli lekarzy ślamazarnych, lekarzy nieporadnych czy może biernych, bo mimo wszystko jest różnica między nimi :) popisuj się dalej :) może teraz coś po łacinie? :)

    Autor: Lesnik  17.10.2008 zgłoś

    Objawy nie zawsze sa pewne, mozna przypisywac je i innym choroba. Najlepeij zrobic test. Choc ich wiarygodnosc jest tak jak z objawami:) Ja mialem 1 test Elsa wyszedl pozytywny:( ale juz drugi westerBlot wyszedl negatywny chos stezenie jednego odczynnika jest wysokie.Mam tylko nadzieje ze nie bede zarazony, modle sie tylko o uznanie borelioze o chorobe zawodowa:)))

    Autor: do leśnika  17.10.2008 zgłoś

    W twoim zawodzie Elisa (+) może być podstawą starań o uznanie boreliozy, jako choroby zawodowej. Natomiast inną sprawą jest, czy faktycznie jej nie masz. Wejdź na www.cbdna.pl i zrób sobie panel chorób odkleszczowych. To trzeba zrobić prywatnie. I nie daj się zwieść lekarzowi, że to niewiarygodne badanie, bo to nieprawda. Przed pobraniem krwi przez 3 dni bierz Citrosept 3 x 30 kropli, bo to zwiększa szansę na wiarygodny wynik. Zapraszamy na stronę www.borelioza.org

    Autor: Jol...  17.10.2008 zgłoś

    a ja miałam pecha, bo nawet nie wiedziałam, że miałam kleszcza :/ około miesiąc po prawdopodobnym czasie zakażenia wystąpił rumień i straszne swędzenie. miałam jednak pecha, bo rumień umiejscowił się dokładnie między wargami sromowymi, tak może się stać, gdy kleszcz ukąsi np w okolicy pupy czy pachwiny. oczywiście poszłam do ginekologa i ten stwierdził stan zapalny i przepisał jakieś maści :/ w tym czasie zaczęłam mieć dziwne objawy tak jak przy przeziębieniu, podwyższona temperatura, osłabienie. "grzybica" nie mijała, ja się nadal czułam źle. byłam leczona przez rodzinnego antybiotykami, zupełnie niepotrzebnie "na infekcję". powiększyły mi się węzły chłonne na szyi i to bardzo, zaczęło się latanie po lekarzach. zaliczyłam dwóch różnych laryngologów, hematologa, onkologa (podejrzewano u mnie nowotwór, już nawet chcieli węzeł wycinać do badania). antybiotyki nie pomagały, dostawałam dreszczy, zimnych potów, wychodziła z potem chemia antybiotyków, okropny smród w pokoju :/ jeden laryngolog wpadł na to aby zrobić badania na cytomegalię i toksoplazmozę, ale nic nie wykazały. robiłam też usg brzucha, węzłów chłonnych, bolesne badania pod pachami. w końcu trafiłam z polecenia do internisty, który kazał zrobić badania na boreliozę. oczywiście wynik dodatni. potem trafiłam też z polecenia do specjalistki od chorób zakaźnych, która kazała powtórzyć badanie, wyszedł bardzo wysoki poziom przeciwciał, właściwie z dnia na dzień trafiłam do szpitala na oddział. zachorowałam pod koniec września, do szpitala trafiłam na początku grudnia, tyle czasu trwało aby ktoś rozpoznał chorobę!!!! w szpitalu leżałam ok 2 tygodnie, dożylnie bardzo mocny antybiotyk. potem po wyjściu ze szpitala jeszcze przez 10 dni domięśniowo dwa razy dziennie antybiotyk. to było 3 lata temu, potem powtarzałam badania 2 razy, teraz muszę znowu, bo rodzinny mi zalecił.

    Autor: i tak miałaś szczęscie  17.10.2008 zgłoś

    ja czekałem na diagnozę 8 lat....musisz się obserwować i robić badania. bo pewnie nie brałaś leku na rozbijanie cyst, a podanie dożylnie antybiotyku bez np tinidazolu powoduje że bakteria się chowa....obserwuj sie i bądź czujna.życzę zdrówka.

    Autor: krach  17.10.2008 zgłoś

    JAkieś ze 4 lata temu po przyjsciu z lasu, ale dopiero po 11 godzinach od ukąszenia, bo wtedy zaczęło coś boleć, zauważyłam czarne kropki na swoim ciele na biodrze z tyłu. wycisnęlam je sobie z trudem. było 5 kleszczy, chodziły po umywlce. brrrr Nie zauwazyłam poźniej zadnego rumienia. Lekarz machnął ręką i powiedział że od tego się nie umiera. Może choruję na boreliozę, a nie wiem o tym .Podane objawy mam... może nie wszystkie...Lekarz mnie dzis wysmieje jak mu otym powiem! Co robić? ????

    Autor: do krach  17.10.2008 zgłoś

    rumień pojawia się 30 %- tak napisali. moja znajoma nie miała rumienia, choruje od 5 lat! a leczy sie od 7 miesięcy. cięzko jest. zwykły lekarz to cie nie zrozumie....nawet zakaźnik. wejdź na stonę stowarzyszenia, tam znajdziesz namiary na specjalistę i pomoc. możesz też zadzwonić.

    Autor: do Jol...  17.10.2008 zgłoś

    Obawiam się, że pomimo że chorujesz, niewiele o tej chorobie wiesz. W medycynie jest dwugłos. Główny nurt medycyny, czyli ten, z którym dotąd miałaś do czynienia traktuje boreliozę lekko, łatwo i przyjemnie. Leczą ją 1 antybiotykiem około miesiąca i mowia, że pacjent wyleczony. Tymczasem zwykle to leczenie nie wystarcza i wtedy jak się zaczyna coś dziać to nikt już nie pamięta boreliozie, bo przecież wyleczona. Drugi nurt w medycynie boreliozę traktuje bardzo poważnie. Tutaj uważa się, żechoroba z Lyme to najczęściej infekcja złożona, bo kleszcze zarażają całym cocktailem bakterii, pierwotniaków i Bóg wie czego jeszcze. Tutaj leczenie oparte jest na objawach, jest wielomiesięczne lub dłuższe i podaje się kilka antybiotyków naraz. Więcej na forum borelioza i stronie stowarzyszenia

    Autor: reni5553  18.10.2008 zgłoś

    Artykuł świetny, dziękuję Paula-dobra robota czytając komentarze bardzo szybko da się zauważyć, że sporo jest opinii tych pochelbnych i tych krytykujących Takie podejście do choroby, jak czytamy w tym artykule mają głównie Ci, których ta choroba doświadczyła, niedowiarkowie czy inaczej mówiąc krytycy, mają prawo do tej krytyki, ale stare przysłowie mówi-syty głodnego nie zrozumie, trudno jest zrozumiec komuś, kto nawet po ugryzieniu kleszcza z charakterystycznym rumieniem nadal czuje się zdrowy. Przecież logika podpowiada-jest on zaprzeczeniem tego co się tu pisze... jest owszem jest dowodem na to, że ta choroba jest jeszcze bardziej niezbadana i nieprzewidywalna niżby się to wielu wydawało. Ilość patogenów, czyli chorób obok boreliozy, indywidualna odporność organizmu (zaznaczam - do czasu) i wiele innych czynników może wpływać na to, że ktoś zapada szybciej na zdrowiu inny nawet sporo później. Jestem przekonana, że za kilka (daj Boże) lat, taka dyskusja dwóch przeciwnych obozów jak obecnie, będzie tylko historią, że przyjdzie czas, że nauka sama wyjaśni, doprecyzuje i potwierdzi prawdę o boreliozie. mój ososbisty przykład nie hipochondrii okąd pamiętam należałam do ludzi zdrowych, sprawnych fizycznie, aktywnych fizycznie jak i zawodowo, uprawiałam czasem wręcz wyczynowo sporty, to stawało się moją pasją i odpoczynkiem i co najwyżej miałam jakiś zakwas w mięśniach po dłuższym treningu i po przerwie bez teaningów wcześniej. Wszystko działo się do czasu pechowego popołudnia na spacerze w lesie. był kleszcz, tuż po nim był charakterystyczny rumień, dwa-trzy tygodnie później zawroty głowy, jej silne bóle, osłabienie, silne szumy uszne. jednym słowem ze zdrowego człowieka w kilka dni zmieniłam się w czołgającą się po ścianach (silne zawroty głowy), ze spuchniętą głową i niedosłuchem osobą. Ominęły mnie nawet objawy grypopodobne, charakterystyczne dla boreliozy. Mój organizm nie miał sił się bronić, obok boreliozy zachorowałam na inne poważne choroby upośledzające układ immunologiczny. Moje zdrowie posypało się lawinowo. Zaczęłam się sypać na całej lini-fizycznie - wiedomo - bo boli, psychicznie - wiadomo - bo nie wiadomo co mi jest, jak długo będzie itp. zawodowo - wiadomo, efekt mojej pracy (poniekąd dość odpowiedzialnej) spadł. Nie pomógł mi lekarz, do którego poszłam tuż po kleszczu, pomógł mi ktoś, kto chorował, pomogła mi moja dociekliwość i brak zaufania do NFZ, który mnie zostawił w chorobie. Leczę się długo, wiele miesięcy, ale wracam do sił i znów mam wielkie plany zawodowe, rodzinne cele, które zabiorą mi sporo sił. Dziś mam te siły, dzięki tej wiedzy jaką posiadam, leczeniu jakie otrzymuję, dzięki ludziom takim jak ja, dzięki mojemu lekarzowi. wszystkim niedowiarkom życzę by nie musieli się przekonywać o prawdzie na własnej skórze, a chorym - szybkiego powrotu do zdrowia.

    Autor: Jol...  18.10.2008 zgłoś

    to co ja mogę jeszcze zrobić?? za tydzień mam wizytę u lekarza, celem powtórzenia badań. niestety nie jest to specjalistka, która mnie leczyła, bo ona już tam nie pracuje :/ poza tym mam teraz trochę objawów, jak przy boreliozie, tzn na pewno nie rumień, ani te dreszcze czy poty, nie ma też powiększonych węzłów chłonnych. tylko nawracająca infekcja gardła, drętwienie prawej ręki, bóle mięśni. z tym, że ja ostatnio przez kilka miesięcy żyję w stresie... poza tym po paru miesiącach od zakażenia i leczenia w zasadzie normalnie egzystowałam. nie miałam jakiś dolegiwości pomijając sezonowe przeziębienia, a tych i tak było o wiele mniej niż parę lat temu. krach -----> ten lekarz to jakiś poj*b, ostatnio się radzi aby rutynowo robić badania po ukąszeniach i tak - NA NIELECZONĄ BORELIOZĘ SIĘ UMIERA!!! zmarł np aktor grający Pereszczakę w "Złotopolskich" Eugeniusz Priwieziencew. w artykule nie wspomnieli o tym, że są 3 stadia choroby. pierwsze stadium ma większość wymienionych objawów, ale też nie musi w ogóle dawać objawów :/ wówczas po kilku latach od zakażenia choroba atakuje układ nerwowy. wtedy jeszcze jest ratunek. 3 stadium jest najbardziej niebezpieczne. poza tym można mieć jednocześnie dwa zakażenia w różnych stadiach!! leżała ze mną w szpitalu kobieta, która dostała rumień, wykryto świeże zakażenie i przy okazji wyszło na jaw, że jej neurologiczne problemy są wynikiem zakażenia sprzed 3 lat (wtedy też ukąsiły ją kleszcze)

    Autor: do Jol  18.10.2008 zgłoś

    Co masz zrobić? wejdź na str stowarzyszenia osób chorych i poproś o pomoc. uzyskasz ją na pewno. do szpitala nie masz po co iść- to walka z wiatrakami....niestety....

    Autor: wan  18.10.2008 zgłoś

    też miałem nawracające infekcje gardła, z lekką gorączką, praktycznie co miesiąc....po pół roku doszły objawy naurologicznr- drętwiała prawa ręka i obie nogi....czekać nie masz na co. ja o mało nie wylądowałem na wózku inwalidzkim. pomogło mi stowarzyszenie i współpracujący z nim lekarz. gdyby nie oni.....krucho by ze mną było.a teraz chodze i mam się coraz lepiej. pozdrawiam wszystkich borykających się z tą chorobą. a lekarzy proszę- myślcie, leczcie jak trzeba, pomóżcie nam, jesteście nam bardzo potrzebni.

    Autor: Jol...  18.10.2008 zgłoś

    yhm, a może napiszecie na czym polega leczenie tych lekarzy związanych ze stowarzyszeniem? poza tym dopóki nie mam badań, to nie ma o czym gadać. a infekcje w okresie jesienno-wiosennym mam od dziecka, więc nie chcę wpadać w paranoję

    Autor: jol  18.10.2008 zgłoś

    leczenie polega na skojarzonej antybiotykoterapi, bierzesz je do momentu ustąpienia objawów + 3 miesiące dla pewności. badań? pamiętaj, że borelioza jest trudną do zdiagnozowania chorobą, bo bakteria rzadko przebywa we krwi. a Twój układ odpornościowy jeśli masz borelke jest do kitu więc przeciwciał nie wytwarza. powodzenia.

    Autor: Jol...  18.10.2008 zgłoś

    no tak, tylko że ja powtarzałam chyba 2 razy badania od leczenia i miałam poziom przeciwciał bardzo niski, czyli w normie. ale fakt - dawno się nie badałam. co to oznacza, że mam do kitu układ odpornościowy?? tak naprawdę zawsze był do kitu, prawie co roku miałam zapalenie ucha/gardła/zatok, jakieś przeziębienia. od paru lat było lepiej, a rok temu zaczęłam brać rutinoscorbin i po raz pierwszy nie byłam przeziębiona w zimie, dopiero jak się zaraziłam od dzieci, które miałam pod opieką...

    Autor:  18.10.2008 zgłoś

    przy poważnej infekcji układ odpornościowy szwankuje.....a skoro nawala to nie widzi zagrożenia, a skoro nie widzi, to nie wytwarza przeciwciał, bo nie widzi przeciwko czemu ma je wytwarzać....prościej się nie da wyjaśnić.

    Autor: do gościa /2008.10.15/  18.10.2008 zgłoś

    do gościa - komentarz z dnia 2008.10.15 - jako lekarz? powinnem pan wykazywać więcej chęci do dokształcania się , my chorzy na boreliozę posiadamy z pewnością większą wiedzę o tym schorzeniu .Notatki z wykładów naprawdę nie stanowią dobrej podstawy nawet do nieudolnych prób zdiagnozowania tego schorzenia nie mówiąc już o podejmowaniu się leczenia. Proszę więc odsyłać ukąszonych przez kleszcze , dla ich własnego dobra. Trochę pobłądzą, ale dzięki takim artykułom z pewnością dotrą szybko do LEKARZA kompetentnego i obeznanego z najnowszymi światowymi osiągnięciami w zakresie diagnozowania i leczenia boreliozy. Z szacunkiem...................

    Autor: kama  19.10.2008 zgłoś

    Moja mama leczy sie już1,5roku,bierze bardzo czesto antybiotyki,co 3 miesiące,przez miesiąc je zażywa,wynik troche spadnie,ale nie ma całkowitego wyleczenia,teraz bierze dożylnie Zinat-czy tak częsta antybiotykoterapia jej nie zaszkodzi?Leczy sie w przychodni zakażnej w Raciborzu.

    Autor: iwa  19.10.2008 zgłoś

    Wszystkie tutaj omawiane problemy spedzaja nam sen z powiek.Niestety moj 13 letni syn tez jest zarazony i tak jak wiekszosc bylam odsylana od lekarza do lekarza az w koncu zrobiono mu wynik na bolerioze.Okazal sie dodatni ,zastosowano leczenie antybiotykim i nic wiecej a ataki reumatologiczne sie nasilaja .W koncu przy wspolnych silach znajomych i rodziny znalazlam (mam taka nadzieje )lekarza ktory wie jak sie leczy ta podstepna chorobe.Pozdrawiam wszystkich i zycze zdrowia.

    Autor: Ruvin  19.10.2008 zgłoś

    Niech tęgie mózgi wymyślą jak zmieść kleszcze z powierzchni ziemi! Przez to g**no nie mogę sobie pohasać po paprociach, bo zaraz mnie obłażą... Już wolę żeby mnie pająki gryzły, a nie to małe wszędobylskie, pasożytnicze świństwo. A tu jeszcze nie dość że są ohydne, piją krew, to jeszcze rujnują ludziom życie, a tylu lekarzy nawet nie traktuje ich serio. Koszmar.

    Autor: Maaaagie  19.10.2008 zgłoś

    A czy czasem te testy Elisa i Western blot to nie sa te same jak przy wykrywaniu wirusa HIV we krwi??

    Autor: do kamy  19.10.2008 zgłoś

    Takie leczenie twojej mamy nie wyleczy. Choroba będzie postępować. Na tym polega tragizm boreliozy, że jest trudna do zdiagnozowania, leczenia i w dodatku zakaźnicy źle leczą, bo za słabo. Skuteczne leczenie to antybiotykoterapia skojarzona, czyli kilkoma antybiotykami naraz, bo bakteria przyjmuje różne formy. Tak kuracja trwa wiele miesięcy, czasem parę lat. Żeby ję dobrze tolerować, trzeba przestrzegać diety przeciwgrzybicznej, jeść suplementy na ochronę wątroby i odporność. Ja leczę się 15 miesięcy, bardzo dobrze toleruję leczenie i czuję się rewelacyjnie w porównaniu ze stanem przed leczeniem. Natomiast zdecydowanie źle czuje się mój portfel, na tej kuracji odchudzającej;) Znajdź dorum borelioza na gazeta.pl. Tam jest wiele osób, które leczyły się w szpitalach, a gdy choroba na dobre rozhulała się to zaczęli się leczyć tą metodą o której pisze. Koniecznie przeczytaj FAQ. Nie zwlekajcie. Organizm sam nie poradzi sobie z tą bakterią. będzie coraz gorzej, niestety. Im szybciej mama zacznie sie leczyć tym lepiej!

    Autor: iwa  19.10.2008 zgłoś

    zwracam sie z pytaniem do ostatniej wypowiedzi-czy czasami nie chodzi o diete w ktorej nie ma cukrow,maki ,drozdzy itd.?

    Autor: do kamy i do Maaagi  19.10.2008 zgłoś

    Wejdź na str Stowarzyszenia chorych na borelioze. zadzwoń, poproś o namiary na specjalistę, w kraju jest ich zaledwie 4. mama lecząc się w ten sposób nie wyleczy sie na pewno! maaagi- a nie słyszałaś, że po testach Elizy na hiv, masa osób popełniła samobójstwo bo odebrała fłszywie dodatnie wyniki? W przypadku testu WB na konkretną bakterię czy wirusa nie ma wyników fałszywie pozytywnych.

    Autor: do iwa  19.10.2008 zgłoś

    tak, eliminacja cukrów, mąki pszennej, drożdży itp/

    Autor: aa  20.10.2008 zgłoś

    czy jesli mam twardzine a badania potwierdza borelioze to leczac sie na borelioze zatrzyma twardzine

    Autor: do aa  20.10.2008 zgłoś

    bardzo możliwe....

    Autor: aa  20.10.2008 zgłoś

    mieszkam w lubelskim ponoc mam sklerodermie wyniki boreliozy sa nie jednoznaczne czy moze ktos polecic mi lekarza

    Autor: do aa  20.10.2008 zgłoś

    wejdź na str stowarzyszenia chorych na borelize. zadzwoń, otrzymasz pomoc.

    Autor: anka  20.10.2008 zgłoś

    straszne to świństwo, mój znajomy w ubiegłym roku też tego doświadczył, najpierw leczenie grypy a gdy do nie skutkowało szpital i kolejne badania, oddział zakaźny i dwa miesiące w szpitalu. Wypisano go zdroweo i jak do tej pory jest ok. Lekarz pocieszył go że wyjść z tej choroby to jak skreślić trafną szóstke w totka a jemu sie to udało, przypadek jeden na milion.

    Autor: matka  20.10.2008 zgłoś

    Moja córeczka znalazła się w ciężkim stanie w szpitalu, lekarze podejrzewali sepse. Na moją prośbę wykonano test na bolerioze po 2 tygodniach okazało się , że wynik jest pozytywny . W szpitalu zapewniali mnie że dziecko jest wyleczone, ja po 2 miesiącach zrobiłam test WB i wynik był nadal pozytywny. Leczyłam dziecko prywatnie. Minął ponad rok, test jest ujemny, a ja przy każdej infekcji mam obawy czy choroba znowu atakuje. Teraz trafiłam wreszcie do dobrego lekarza, i wszystkich chorym tego życze.

    Autor: eff  21.10.2008 zgłoś

    Moja siostrzenica złapała boreliozę poprzez ugryzienie szerszenia, który wcześniej prawdopodobnie pożarł zarażonego kleszcza. Dziewczyna męczyła się dwa lata, niedawno zmarła. Miała to nieszczęście, że szerszeń ugryzł ją tuż za uchem... nie pomogła szybka diagnoza i najlepsi lekarze. Miała 18 lat, jasne włosy i śliczny uśmiech... na pogrzebie nie mogliśmy trumny otworzyć, tak potwornie wyglądała.

    Autor:  21.10.2008 zgłoś

    Borelioza podszywa sie pod wiele chorob. Amerykanie nazywaja ja "wielkim imitatorem", czesto ludzie wpadaja na trop boreliozy, bo leczenie specyficzne na inna chorobe nie pomaga i trzeba szukac ratunku gdzie indziej. Czesto diagnoza boreliozy przyjeta jest z ulga, bo lepiej sie ona kojarzy niz SLA lub SM.... Ale diagnoza to tylko poczatek, droga czesto nie jest uslana rozami. Jednak dobrze jest wiedziec kto jest wrogiem i miec nadzieje na wyzdrowienie. do eff : jest mi tak bardzo smutno i przykro czytajac Twoj wpis. Niestety takich slicznych mlodych dziewczyn, lub pieknych , obiecujacych chlopakow jest wiecej. Nie zawsze lekarze zdaza lub wpadna na pomysl boreliozy. Moze Twojemu cierpieniu nada sens zapisanie sie do Stowrzyszenia Chorych na Borelioze - moznasie do niego zapisac nie bedac samemu chorym. Moze w ten spsob - popierajac akcje prewencyjne i walke o zdrowie chorych nadasz sens temu co dotknelo tragicznie Twoja rodzine. Nie umiem inaczej Cie pocieszyc, bo to takie niesprawiedliwe co spotkalo Twoja sliczna siostrzenice.......

    Autor: eff?????????????  21.10.2008 zgłoś

    nie wiem, co miała wnieść twoja wypowiedź. mówisz że męczyła się 2 lata. a za chwiele, że diagnoza nie była szybka. skąd pomysł że zmarła na borelioze w ciągu 2 lat? ta choroba zabija po mału......a nie w 2 lata....nie strasz ludzi. borelioza która jest nie leczona lub zaleczana co jakiś czas krętki są w organizmie i go niszczą, ale trwa to długie lata....

    Autor:  21.10.2008 zgłoś

    Niestety tak nie jest. Czasami neuroinfekcja jest galopujaca i czlowiek moze byc umierajacy w trzy miesiace od ugryzienia. Tak bylo u mnie.... Na szczescie uratowal mnie doktor Google, lekarze jedynie potwierdzili diagnoze, ktora sama sobie postawilam. Pozytywna byla serologia i punkcja kregoslupa. Polozona mnie na reanimacji. Dzisiaj zyje i blogoslawie dluga terapie antybiotykowa.

    Autor: bośka  21.10.2008 zgłoś

    nie słyszałam o "galopującej infekcji boreliozy"- z tego co czytałam, ta choroba zabija po mału...widocznie się mylę....współczuję.

    Autor:  21.10.2008 zgłoś

    Tak, w artykulach borelioza zabija pomalu. Nie wiadomo dlaczego u niektorych chorych obraz sie pogarsza drastycznie i bardzo szybko. Mozna podejrzewac, ze jest to zwiazane z jakims problemem w ukladzie odpornosciowym lub z infekcja zlozona - koktajl infekcji przekazany przez kleszcza, moze byc bardzo zlozony i organizm moze nie dawac sobie zupelnie z nim rady. Nie wiem jaki byl moj wariant, w kazdym razie ugryzienie kleszcza bylo na poczatku maja a pod koniec czerwca bylam juz w ciezkim stanie w szpitalu. Inna mozliwoscia jest tez, ze borelioze mialam od dawna( bez objawowa, lub z malymi objawami) i ze ten majowy kleszcz byl jedynie reaktywacja spiacej infekcji. Potem wszsytko sie kladlo lawinowo....

    Autor: do bośki  21.10.2008 zgłoś

    No to już słyszałaś :(

    Autor: madzialenka  21.10.2008 zgłoś

    straszne rzeczy,też mam borelioze, tzn jak moja lekarka mówi miałam, ale czy to prawda? czy ta moja niby wyleczona podczas miesięcznej kuracji borelioza może wrócić? oj, teraz to się boję...od jakiegoś czasu( ok 2 lat) puchną mi nogi w okolicy kostek, wszytkie wyniki mam dobre, krew, mocz, serducho, teraz doszedł jeszcze problem z biegunkami, mój lekaż rodzinny stwierdził że to zespół jelita nadwrażliwego, biorę tabletki ale nie jest dobrze i wieczny stan podgorączkowy od 37 do 37,7, włosy wypadają strasznie ale fryzjerka mówi że dopóki nie ma łysienia plackowatego to wszystko ok. Czy to może być nawrót choroby???? oby nie!!!

    Autor: komar  21.10.2008 zgłoś

    mój teść ma boreliozę od 3 lat.. mieszkam na wsi, pod lasem, i kiedy ugryzł go kleszcz, jak to na wsi bywa posmarował go octem, a potem podziabał na kawałki wyszarpując go pęsetką :( ja jestem z miasta, ciut więcej wykształcona, więc tłumaczyłam, ze tak nie wolno, że można zachorować.. gdzie tam, jak grochem o ścianę :( kiedy pojawił się rumień, mówiłam "idź do lekarza, teściu", a tescie mnie wyśmiewali, ze całe życie pod lasem mieszkają, i gdyby zawsze szli do lekarza jak ich kleszcz ugryzie, to by tam mieszkać musieli :/ wyjechałam na miesiąc do mojej mamy, i jak wróciłam, teściu ledwo żywy, brakuje mu powietrza, stawy go bola, serce nawala.. ryczę na nich: "do lekarza, to borelioza", a oni: "niiieeee, głupoty gadasz" :( w koncu poszedł tesć do szpitala na serce, a ja mówię tesciowej: "powiedz wreszcie o tym kleszczu", no to powiedziała.. a lekarka ją wysmiała! i zapewniła ze to napewno nie jest to! ale mama się uparła, zeby do warszawy wysłać na specjalne testy próbkę.. i po 2 tyg wynik- borelioza jak się patrzy! prawie się teściu zwinął, przez własną głupotę i głupotę lekarza.. czasem lepiej młodszych słuchac, co po internecie ganiają i o różnościach czytali :)

    Autor: ester  21.10.2008 zgłoś

    no nie no, to już pierdoły piszecie :/ że jak ktoś miał diagnozę dość wcześnie, nie po roku itd, był leczony, potem miał dobre wyniki, i to znaczy, że choroba go zabija? to czemu nie mówi się głośno o tym? mówi się tylko, że zabija borelioza W OGÓLE nie leczona nigdy, jak już dojdzie do 3 stadium i że 2 stadium po zaleczeniu prawie się nie pojawia. jak to wytłumaczycie, że są osoby które były leczone na boreliozę i NIE MAJĄ żadnych dolegiwości, mimo że były leczone tylko 3 tyg antybiotykiem na początku. sorry, ale gdyby to była choroba śmiertelna, mimo leczenia, to czemu lekarze mieliby to ukrywać? przypadek z szerszeniem można odrzucić, bo to były na pewno większe komplikacje, sam szerszeń może zabić jak ktoś ma uczulenie

    Autor: do ester  21.10.2008 zgłoś

    proplem w tym że tego się nie da wytłumaczyć, a stowarzyszenie robi wszystko żeby zaczęto o tym mówić. w tej chwili cała Polska to obszar zagrożenia! są osoby, które po 3 tyg kuracji antybiotykiem czują się ok, ale to nie znaczy, że są zdrowi. albo mieli szczęscie, albo.....nie odczuwali żadnych objawów bo był to początek więc nie mają porównania. jeśli dawka antybiotyku była z mała, to bakterii nie zabiła, a one się jedynie pochowały. to od siły organizmu zalezy czy da sobie rade czy nie. pamiętac trzeba że poza boreliozą można dostać od kleszcza inne świństwa. a jak się ich nagromadzi.....no to już jest ogromny problem. czasem chorego boli głowa, to zwala na pogode, bolą stawy, to zwala na starzenie się itp////

    Autor: ester  21.10.2008 zgłoś

    a jeśli to rzeczywiście jest pogoda i starzenie się? czy osoba, która zachorowała na boreliozę nie może mieć już żadnych innych zwykłych chorób? to oznacza, że każda osoba leczona i tak zachoruje ponownie? zazwyczaj się powtarza badania i jak są przeciwciała do jakiegoś poziomu, to lekarz mówi że jest w porządku, mówi się że tej bakterii nie da się usunąć na zawsze z krwi, ale też nikt nie wspomina, że mimo leczenia można umrzeć, no ludzie :/ na tej zasadzie można stwierdzić że wszyscy lekarze to konowały

    Autor: hmmm....  21.10.2008 zgłoś

    nie wszyscy.....ale dużo ich wśród nas....

    Autor: ester  22.10.2008 zgłoś

    poza tym jak rozumiem, leczenie o którym piszecie to prywatne, musi kosztować kupę kasy, co z tymi, którzy nie mają pieniędzy. znam osobę, która leżała 2 tyg w szpitalu i była leczona, a potem w domu 10 dni innym antybiotykiem, który już musiała sama wykupić -20 dawek. bo niby w szpitalu tylko dwa tygodnie są za darmo

    Autor:  22.10.2008 zgłoś

    Prawda jest taka, ze z tymi , ktorzy nie maja pieniedzy, lub nie maja mozliwosci przez internet dojsc do lekarza, ktory zna te chorobe - niestety, z nimi do piachu, lub na wozek. Ludzie nie leczeni a chorzy na borelioze umieraja lub sa inwalidami. W akcie zgonu wpisza: przyczyna smierci nieznana lub arytmia serca, migotanie przedsionkow, postepujace SM lub samobojstwo. .... wtedy to juz ma niewielkie znaczenie i nikt nie bedzie dochodzil, czy kilka lat temu nie bylo kleszcza.

    Autor: koala  22.10.2008 zgłoś

    Zeby to jeszcze bylo tak prosto - borelioza, umieramy i po sprawie. Problem w tym, ze najczesciej borelioza prowadzi do bardzo bardzo dlugiego cierpienia, w totalnym niezrozumieniu i obojetnosci swiata medycznego i otoczenia. Gdy choroba zabiera cale dziecinstwo lub mlodosc to dopiero jest smierc powolna. Mlode dziewczyny nie moga miec dzieci przez borelioze, nie moga ich wychowac, jezeli juz je maja; mezowie, nie moga zarobic na rodzine....ciagle tylko problemy ze zdrowiem, ciagle bol i przelamywanie siebie. Ciagle trzeba walczyc, zeby przezyc nastepny dzien. Dlaczego? Bo choroba jest nieznana, bo o niej nie uczono na Akademii Medycznej, bo nikomu nie chce sie nad tym pochylic, bo nie tu sa pieniadze....

    Autor: do koala  22.10.2008 zgłoś

    całkowita racja! smutna niestety.....

    Autor: ten do koala  22.10.2008 zgłoś

    masz rację "bo nie tu są pieniądze", ta choroba nie jest "opłacalna" dla lekarzy! co do wiedzy i niewiedzy o chorobie, lepiej się chyba czujemy wiedząc dlaczego nas boli, nawet niech to będzie przez pogodę, ale gorzej jak się z tego wyleczyć nie możemy. Borelioza była, jest i..... może, nie będzie z nami, ale mówić o niej trzeba. Więcej takich artykułów!!!!!

    Autor: magdaj  22.10.2008 zgłoś

    Dzisiaj moja teściowa dowiedziała się, że jest chora na boleriozę. Po 5 latach chodzenia po lekarzach i stosowania durnych maści! Proszę poradźcie gdzie na śląsku szukać pomocy!

    Autor: do magdaj  22.10.2008 zgłoś

    Wejdź na stronę stowarzyszenia chorych na boreliozę w Bielsku. zadzwoń, dostaniesz namiar na specjalistę który przyjmuje na śląsku.

    Autor: Bjork  22.10.2008 zgłoś

    Mam 26 lat i od 15 lat cierpie na przewlekle bole i niedowlad stawow, do tej pory zle diagnozowany i zle leczony. Dopiero kilka miesiecy temu swierdzono u mnie przebyta dawno temu borelioze. A lekarze probowali mi wmowic, ze kolano mnie boli, bo sie uderzylam!!!

    Autor: Bodzio  22.10.2008 zgłoś

    Witam, ja równiez byłem zakażony boreliozą, po około tygodniu pojawił sie rumień, po antybiotykach(doxycyclinum) nie odczuwałem żadnych dolegliwości opisywanych jako objawy zachorowania. Minęło od ukąszenia ponad 2 lata. Mam już chorobę która skutecznie utrudnia życie(WZJ), i gdyby jeszcze borelioza mi sie trafiła, pewnie już bym tu nie pisał. Trzeba walczyć!!

    Autor: anika  23.10.2008 zgłoś

    mam zrobione testy na razie morfologia itd. OB mam w normie, czy to oznacza, że mam się nie martwić, że choroba powróciła?

    Autor: anika  23.10.2008 zgłoś

    i jak w ogóle można mieć pewność, że choroba znowu atakuje, skoro rzekomo Elisa i Western Blot mogą jej nie wykryć? przecież nie powiem lekarzowi "proszę mnie leczyć mimo poprawnych wyników", branie antybiotyków "na zapas" przecież wyniszcza organizm.

    Autor: do Bjork  23.10.2008 zgłoś

    Dawno przebyta borelioza i bole stawow obesnie oznacza, ze Twoja borelioza nadal jest aktywna. To bakterie sprawiaja , ze bola Cie stawy. Powinnas sie leczyc, bo choroba bedzie postepowac. Porozmawiaj o tym z ludzmi ze Stowarzyszenia, bo nie mozesz byc skazana na zycie z bolem.

    Autor: Bjork  23.10.2008 zgłoś

    Dziekuje za rade! Lekarz, ktory wreszcie stwierdzil u mnie borelioze zaczal mnie mimo to przepisywac mi leki na reumatyzm (!!!). Czy znacie moze jakiegos dobrego specjaliste w Krakowie do ktorego warto sie zglosci (u poprzedniego lekarza tez bylam prywatnie ale przynajmniej naprowadzil mnie na dobry slad)? Jak to dobrze, ze ktos o tym w koncu napisal! :) PS. A jaka jest pelna nazwa tego Stowarzyszenia, bo nie moge "wygooglowac"?...

    Autor: do Bjork i do aniki  23.10.2008 zgłoś

    pełna nazwa to Stowarzyszenie chorych na Boreliozę. zapraszam na stronę. http://www.borelioza.org/ w Stowarzyszeniu udzielą Ci informacji o lekarzu, który zajmie się Tobą w należyty sposób. anika w boreliozie wszystkie wyniki są jak u zdrowego nastolatka! morfologia przeważnie bez zarzutów! trzymam kciuki, no i zapraszam na forum borelioza, tam jest mase historii ludzi z negatywną elisą i WB, którym bakterie wykrył dopiero rt PCR.

    Autor: anika  23.10.2008 zgłoś

    to mam wpadać w paranoję? i czemu tutaj nie napiszecie, co należy robić, jak i gdzie wykonać PCR (który podobno też nie jest super dokładny). czytanie historii ludzi nic nie daje, potrzebne są informacje. a poza tym - jak miałam zakażenie i rumień, to nie wyników jak "u zdrowego nastolatka", a wręcz przeciwnie. już wolałabym aby testy wyszły pozytywnie tylko wtedy po prostu skierują mnie do szpitala, a co ja mam się z lekarzem kłócić, nawet nie jestem na własnym utrzymaniu aby podejmować decyzje o drogim leczeniu w innym mieście

    Autor: do anika  23.10.2008 zgłoś

    moja droga, każdy kto miała kontakt z kleszczem i miał rumień ma i borelioze. przy przewlekłej infekcji wyniki morfologi, ob i innych sa idealne. np bolą stawy tak że nie można chodzić, a badanie reumatologiczne jest świetne, bez zmian. a jednak bolą! musisz zrozumieć najpierw istitę tej choroby! i wybrać! albo zaleczać się antybiotykami, które tylko potęgują objawy, bo lepiej nie leczyć w ogóle niż leczyć za któtko. borelioza to tajemnicza chorba, widomo, że bakteria wystepuje w wielu formach i na każdą trzeba przyjmować leki. lekarze nie znają się albo nie chcą się na niej znać, więc problemu nie ma. ON JEST! I TO OGROMNY! Ja z wesołej 35 latki, silnej, aktywnej zawodowo, jeżdzącej na nartach, rowarze, łażącej po górach w ciągu 3 lat stałąm się wrakiem. bo mi dali 10 dni antybiotyku przy ogromniastym rumieniu. a ja zaufałam, że to wystarczy! nie wystarczy. i nie pisz że historie ludzi ci nie pomogą, bo w wielu z nich znajdziesz częsć swojego życiorysu, swoje objawy. testy nie są doskonałe, nie tylko u nas, na całym śwecie. elisa jest do kitu, WB lepszy ale organizm przeciwciał może nie wytworzyć, bo jest osłabiony, nie widzi bakterii, PCR jest najbardziej wiarygodny bo wykrywa dna bakterii, ale żeby ją złapać w małej próbówce też trzeba mieć szczęście. jeśli miałaś rumień, masz objawy, to musisz zacząć sie leczyć. u specjalisty, których w kraju mamy 4. zobacz filmy http://www.borelioza.org/zwiastun.htm nie przekonuje cię to? mnie przekonało. bardzo często testy na borelioze wychodzą fałszywie negatywnie! seronegatywność w strej infekcji-tzn takiej która cię męczy no kilka miesięcy- to niemal norma. i nikt na to nic nie poradzi. trwają badania, metody prób i błędów. test rt PCR możesz wykonac w centrum badań dna w Poznaniu. wejdz sobie na ich stronę. i dzwoń do stowarzyszenia, zacznij sie leczyć. diagnoza to 70% sukcesu. poznaj wroga- z reszta z całym szacunkiem dla ciebie- znasz go już.

    Autor: anika  24.10.2008 zgłoś

    aa teraz wszystko rozumiem :/ aby uzyskać dostęp do informacji na stronie stowarzyszenia, trzeba ZAPŁACIĆ SKŁADKĘ, to rozumiem, czemu nie dajecie tutaj informacji, rzekomo chodzi o ratowanie życia tak? nigdzie się nie można dowiedzieć co za lekarze leczą dobrze boreliozę, nawet na forum gazeta.pl nie chcieli tego powiedzieć facetowi z mojego województwa, "bo nie wiadomo kto to jest", a to przecież chory taki jak wszyscy inni. jak ktoś szuka pomocy, to powinien ją otrzymać, a nie zapisywać się gdzieś gdzie trzeba płacić składki, sami utrudniacie dostęp do informacji chorym ludziom, a macie pretensje do lekarzy, że niedouczeni

    Autor: Ewa  24.10.2008 zgłoś

    Do Aniki - nie trzeba płacić żadnej składki !Strona jest dostępna dla wszystkich .Sama z niej często korzystam i żadnej składki nie wpłacałam .Do Stowrzyszenia tez nie należę.

    Autor: do anika  24.10.2008 zgłoś

    nie musisz należeć do stowarzyszenia i za nic płacić. wystarczy że zadzwonisz i poprosisz o kontakt z lekarzem którego masz najbliżej swojego miejsca zamieszkania.a co do podawania ogólnie nazwiska, miejsca pzyjmowania itp lekarzy którzy nas leczą, ratują nam zycie, bo w przychodniach i szpitalach nas olali- to my musimy w pewnym sensie ich także chronić. pamiętaj że to leczenie jest niestandardowe! jeśli im się coś stanie, będą na nich jakieś nagonki itp to kto zajmie się nami? chorymi? bez nich marny nasz los.....zadzwoń i po prostu zapytaj a uzyskasz pomoc. i przestań robić ze stowarzyszenia ludzi nastawionych na zysk! bo nas obrażasz!

    Autor:  24.10.2008 zgłoś

    Na stronie Stowarzyszenia masz mapke - kliknij na punkt najblizszy Twojego miejsca zamieszkania - dostaniesz w ten sposob namiary na Punkt Informacyjny z Twojego regionu. Nawiaz kontakt z ta osoba - ona Cie poinformuje gdzie mozesz dostac pomoc, skieruje Cie do lekarza i do laboratorium. To sa ludzie, ktorzy na zasadzie wolontariatu udzielaja pomocy. Stowarzyszenie jest organizacja non-profit, sa w niej chorzy ludzie, ktorzy nie chca by inni ludzie cierpieli na choroby odkleszczowe.Nie maja w tym zadnej korzysci, oprocz poczucia "dobrego uczynky", co jest napewno wielka satysfakcja.

    Autor: Bjork  24.10.2008 zgłoś

    Wielkie dzieki za namiary na Stowarzyszenie! Ja tez uwazam ze jednym problemem jest zla diagnoza lekrzy, a innym - ze nawet jak sie "sami" zdiagnozujemy, to nie mozna znalezc lekarza, do ktorego mozna sie udac po pomoc - nawet w taki duzym miescie jak Krakow! ;/

    Autor: anika  24.10.2008 zgłoś

    a skąd można w ogóle wiedzieć, że taki lekarz jest godny zaufania. zawsze, ale to zawsze sprawdzam lekarza wcześniej, jeśli chodzi o coś poważnego, przeważnie chodzę z polecenia znajomych albo korzystam z usług najlepszych specjalistów w mieście i to na NFZ, a nie prywatnie. to czemu ci lekarze się ukrywają? czy ich leczenie jest niezgodne z prawem? czy nie zależy im na jak największej liczbie pacjentów? to się nie trzyma kupy

    Autor: krzysztof  24.10.2008 zgłoś

    anika! Nie ukrywaja sie :) Niektorzy z nich otwarcie pisza na forum Borelioza podaja swoj telefon, email lub inny kontakt. Zdaje sie, ze regulamin forum Borelioza zabrania podawac lekarzy z nazwiska aby uniknac jakis tam potencjalnych scysji jezeli idzie o prywatnosc.

    Autor: ha!  24.10.2008 zgłoś

    anika napisałaś, że : przeważnie chodzę z polecenia znajomych albo korzystam z usług najlepszych specjalistów w mieście i to na NFZ, a nie prywatnie. ja też tak robiłem! byłam z POLECENIA u najlepszego profesora zakaźnika! polecanego mi przez znjomą lekarkę! wierzyłem że jestem wybrańcem, pod najlepszą opieką! i wiesz co? guzik! zostałem zlekceważony a życie uratowało mi leczenie prywatne. niestety. tylko że chorych na borelioze jest coraz wiecej a lekarzy leczących jak nalezy nie przybywa! studenci medycyny! zainteresujcie się tematem! chcecie pomagać, mieć misję- leczcie boreliozę!

    Autor: TEST NA INTELIGENCJĘ  26.10.2008 zgłoś

    Czy wiesz że IQ Nicole Kidman oszacowano na 132,Shakiry na 140, Sharon Stone na 154, Przemka Salety na 102 a Dody na 156. A ty wiesz jakie masz IQ? Nie wiesz? Sprawdź się: www.testiq.com.pl

    Autor: dobbiaco  26.10.2008 zgłoś

    Niestety;poziom wiedzy lekarzy o boreliozie-w stosunku do tego,jak jej epidemia ogarnia cały świat-jest żaden!!Z wyjątkiem kilku osób,jawiących się ,jako ..Judymowie XXI wieku?? Każdy lekarz powinien dostać IMIENNE WEZWANIE NA OBOWIĄZKOWE SZKOLENIE NA TEMAT BORELIOZY-Jak do wojska..W kraju,który nie chce pozbywać się swoich chorych obywateli metodą.."spychologii"ignoranckich lekarzy,podchodzących do ciężko chorych ludzi,cośkolwiek wiedzących o borelii i cokolwiek na ten temat napomykających-podchodzących do nich..wręcz wrogo!!Szyderczo i lekceważąco!!To..skutkiem ich takiej.."pracy"-mordercy w białych fartuchach!!Chyba,że..państwu..to się opłaca...

    Autor: Bjork  27.10.2008 zgłoś

    No wlasnie - skad to utrzymywanie boreliozy w takiej tajemnicy? Leczenie raka tez jest dlugotrwale i drogie dla panstwa, a jednak co chwila sa jakies akcje uswiadamiajace, lekarze pierwsze co sugeruja to wlasnie rak, a o boreliozie jakby nawet bali sie pomyslec! Uwazam, ze lekarz, ktoremu przyszla na mysl borelioza, ale ktory mimo to probowal leczyc na cos innego, popelnil gorszy blad niz jakby podjal bledne leczenie. Po pierwsze nie krzywdzic to tez - a moze i zwlaszcza - nie lekcewazyc objawow i nie przymykac oczu, bo tak wygodniej! Moj brat juz na studiach medycznych podejrzewal u mnie borelioze, ale ja wierzylam dyplomowanym lekarzom. Dopiero jak sam jest jednym z nich, inny lekarz naprowadzil mnie na dobry trop. Po ponad 15 latach :)

    Autor: urlich  28.10.2008 zgłoś

    no tak, ale to było ponad 15 lat temu :P teraz jest jednak inna sytuacja, raczej nie spotkałam się z tym, żeby osoba faktycznie chora na boreliozę i mająca objawy charakterystyczne dla I stadium miała problemy ze zdiagnozowaniem. jak jest rumień, to diagnoza jest szybka, jak nie ma rumienia, to może kilka miesięcy, ale występuje wtedy przykładowo powiększenie węzłów chłonnych, które może być objawem wielu chorób zakaźnych i wtedy lekarze zlecają badania na kilka chorób. problem jest dopiero z diagnozą w II stadium, po kilku latach, kiedy I stadium w ogóle nie dało objawów.

    Autor: wangrafa  28.10.2008 zgłoś

    Bardzo proszę o informację. Zauważyałm u siebie rumień, który od małej kropki do większego kółka rósł sobie ok. 5 tygodni. Wczoraj poszłam do lekarza - diagnoza prawdopodobnie borelioza. Dostałam antybiotyk na 3 tygodnie. Czy to wystarczy? Czy powinnam brać dłużej. Proszę o informację. Może ktoś miał podobną sytuację.

    Autor: do wnangrafa  28.10.2008 zgłoś

    nie znam osoby, która po 3 tyg z rumieniem wyleczyła się. objawów innych nie ma bo to za wcześnie. pytanie w tym czy oprócz borelioze dostałaś inne świństwo- kontakt ze stowarzyszeniem polecam.

    Autor: do wanangrafa  28.10.2008 zgłoś

    nie ma "prawdopodobnie" lekarz dał dobrze, antybiotyk zniszczy Ci bakterie, ale pozostaje jeszcze sprawa cyst, czeka Cie trochę leczenia. Jak jest dobry lekarz, to do ci skierowanie do specjalisty na test PCR po antybiotyku. Pilnuj się! Będzie dobrze.

    Autor:  28.10.2008 zgłoś

    W trzy tygodnie antybiotyk nie zniszczy Ci bakterii, niestety. Leczenie na etapie rumienia, bez zadnych innych objawow ( typu grypka, bole miesni lub stawow, bol gardla, glowy....) powinno trwac 6-8 tygodni, antybiotykiem w odpowiedniej dawce. A potem trzeba byc czujnym....

    Autor: wangrafka  29.10.2008 zgłoś

    Dziękuję za informację. Jak do tej pory zauważyłam u siebie tylko rumień, innych dolegliwości nie zauważyłam....... może ból gardła, ale ja bardzo często choruję na różne infekcje, więc chyba nie należy tego łączyć z boreliozą. Czy obecna dawka antybiotyku 2x dziennie 1g Duphastonu wystarczy? Jestem załamana....... co będzie dalej. A.... mam jeszcze jedno pytanie, po ilu dniach brania antybiotyku zejdzie mi rumień?

    Autor: ....  29.10.2008 zgłoś

    rumień moze zejść kiedy mu sie będzie chciało, może się tez pojawić po jakimś czasie w zupełnie innym miejscu nie ugryzienie. to że znika nie oznacza że zrowiejesz, bez leków, tez by zszedł! poczytaj sobie o dawkowaniu leków we wczesnej fazie na forum borelioza w FAQ. ból gardła jest objawem boreliozy- pewnie że nie każdy :), ale mnie np od infekcji gardła sie zaczeło. pozdrawiam.

    Autor: ania83  31.10.2008 zgłoś

    Właśnie dowiedziałam się, że mam boreliozę. Czy 1700 kopii DNA to dużo. Jestem troszkę przerażona :(

    Autor: aniu83  31.10.2008 zgłoś

    owszem, sporo. ale nie mozna tego przeliczać, czasem osoby którym wyjdzie 10 kopii dna są bardziej chore niż te kóre mają ich 2000. fakt jest jednen! musisz szybko podjąć leczenie. wejdz na forum borelioza lub zadzwoń do stowarzyszenia. tam dostaniesz namiar na lekarza który ci pomoże wrócić do zdrowia!

    Autor: do Wengrafki  02.11.2008 zgłoś

    Wengrafka z tego co wiem to duphaston nie jest antybiotykiem tylko zwykły progesteron...

    Autor: do ani83  03.11.2008 zgłoś

    napisz co u Ciebie.

    Autor: An  04.11.2008 zgłoś

    jeszcze nie wiem czy mam boreliozę bo dopiero ide za pare dni na badania. moje rodzeństwo tylko mi mówi ze sobie coś wmawiam i jestem hipochondrykiem. Byłam w lesie na ogryzł mnie kleszcz i nosiłam go przez parę dni w kostce bo go nie zauważyłam ciągle miałam przykryte nogi, gdy wróciłam do miasta obudziłam się w nocy z potwornym bólem w kostce i okazało sie ze mam tam kleszcza i mam czerwona plamę poszłam wiec do jednego lekarza ale mnie wyśmiał i powiedział ze to uczulenie na silne kleszcza poszłam wiec do rodzinnego ktory wypisał mi antybiotyk dwa miesiące temu zauważyłam ze zaczynają mnie bolec stawy kolana kostki i nadgarstki i jeszcze częściej kciuki od kilku tygodni zauważyłam tez kilka innych objawów. to może być przypadek ? mogłam mieć uczulenie na ślinę kleszcze? potem ogryzł mnie drugi kleszcz i nic mi nie było ale z kolei niektórzy mi mówią ze borelioza ujawnia się po roku a nie po 6 miesiącach u nic mi nie jest

    Autor:  04.11.2008 zgłoś

    co za bzdura. nie ma czegoś takiego jak uczukenie na ślinę kleszcz! miałaś rumien, masz boreioze. musisz odjąć leczenie i to jak najszybciej. to samo nie minie!!!! wejdz na stronę stowarzyszenia chorych na borelioze tam masz kontakt, zadzwoń dostaniesz nr do lekarza kóry nie zbagatelizuje chorby. chyba że chcesz chorowac do konca życia. a wierz mi będzie coraz gorzej....zobacz historię pana jarka, on tez miała tylko mały ślad i dostał maśc, teraz mimo leczenia siedzi na wózku bo choroba spowodowała nieodwracalne zmiany http://www.borelioza.org/filmy-schnb.htm

    Autor: rety  04.11.2008 zgłoś

    borelioze może objawić się w całej krasie od razu, może po 2 miesiącach, po roku, po 1,5 roku po 8latach , a nawet po 20. tu nie ma reguły. a każdy dzień z baktrią w organizmie oddala cię od wyzdrowiania. tu trzeba działać. po co robisz jakieś testy- pewnie niemiarodajne, skoro masz 2000 kopi dna bakterii we krwi? masz borelioze! i nie ma się przed tym co branić tylko leczyć, a rodzeństwu powiedz, że chyba nie chcą żebyś leżała jak roślinka przykuta do łóżka.....

    Autor:  04.11.2008 zgłoś

    oj ludzie ludzie... jaki to konował - "uczulenie na ślinę kleszcza", chyba sobie papiery kupił na Różyckiego, nawet na "weteryniorza" się nie nadaje. Biedna An i inni ludzie co na takich trafiają! An walcz i nie daj się, wejdż na stronę stowarzyszenia, dobre dusze ci pomogą.

    Autor: Krystyna  06.11.2008 zgłoś

    To robi sie juz malo smieszne, obecnie polowa pacjentow w szpitalach zakaznych to chorzy z borelioza - przeciez to narodowa tragedia. A podobno ci co leza w szpitalach to tylko czubek gory lodowej, ze chorych jest 20 razy tyle, tylko, ze nie maja rozpoznania.

    Autor: :/  06.11.2008 zgłoś

    gdzie się robi ten test WB? mieszkam na śląsku. ktoś wie? dzięki z góry.

    Autor: do :/  08.11.2008 zgłoś

    test WB zrobisz w kazdym wiekszym labie, min. w Diagnostyce, ale lepiej zrobic test pcr tutaj: www.cbdna.pl robi sie go wysylkowo.

    Autor: dzięki  10.11.2008 zgłoś

    lepiej zrobić ten WB czy ten PCR?

    Autor: Ata  10.11.2008 zgłoś

    Również słyszałam że szpitale są pełne chorych na Boreliozę, moja koleżanka z pracy leży w G-ku w zakaźnym, ma na sali 25 osób chorych i mówi, że cała kolejka ludzi stoi i czeka na wolne miejsca aż oni powychodzą... nieciekawe to wygląda :/

    Autor:  10.11.2008 zgłoś

    Może nie na sali tylko na oddziale :)

    Autor:  10.11.2008 zgłoś

    pcr jest wiarygodniejszy. wiele osob ma ujemny WB, dopiero doatni pcr. i po co ci ludzie ida do szpitala z borelioza??? przeciez tam do jeszcze gorszego stanu ich doprowadza :( a juz najgorsza jest wolska w warszawie i koszarowa we wroclawiu :( uciekac stamtad jak najdalej!

    Autor: Małgosia  11.11.2008 zgłoś

    Należy stosować dobre odstraszacze z DEETEM np.MUGGA roll bez tego ani rusz .Cała reszta Offy itp mozecie do kosza wyrzucić-szkoda kasy

    Autor: Adam Makowski  11.11.2008 zgłoś

    Kleszcze:Borelioza Zalecamy koniecznie odwiedzenie strony www.borelioza.org i www.mugga.pl Pozdrawiam lek.med.ADAM MAKOWSKI

    Autor: Ata  12.11.2008 zgłoś

    Niestety część ludzi zanim podda się kuracji Ilads wierzy, że pomoże zwykła proponowana przez NFZ, a przynajmniej uważają że nie zaszkodzi. Już dawno przestałam być mesjaszem i tłumaczyć. Trudno, każdy jest kowalem własnego losu. Przedstawiam za i przeciw a w większości przypadków i tak kończy się na udaniu do zwykłego lekarza. Mój kumpel który miał rumień na pół nogi po moich wykładach na temat leczenia według Idsa i Ilads na koniec zadał mi pytanie: "No dobra, ale powiedz jak się tego pozbyć bez antybiotyków". Ręce opadają. Inna laska dzwoniła do mnie 5 razy, odpisywałam jej elaboraty na pytania zadane w mailach (miała po 2 tygodniach od ugryzienia kleszcza potworna grypę - jakiej nigdy nie przechodziła) tłumaczyłam z tydzień, że jest duża szansa że to może mieć związek z kleszczem, że powinna udać się do lekarza i poprosić o antybiotyki - po dwóch tygodniach jak jej grypa przeszła, zadzwoniła i powiedziała że jej mąż jej powiedział,że wtedy dużo ludzi w pracy było chorych. No już niestety nic nie poradzę na to, że ludzie świadomie - bo mało kto ma pod ręką osobę leczącą się od kilkunastu miesięcy (ja) - wybiera chorobę przewlekłą niż 6 tygodni antybiotyku...już nie powiedzą że nie byli świadomi. Kilka razy było mi przykro, obwiniałam się, że być może nie przekonałam wystarczająco aby tacy ludzie działali od razu, nie czekali na objawy. Ale parę innych osób znających temat stwierdziło, że zrobiłam wszystko co mogłam, opowiedziałam, pokazałam na żywym przykładzie. Za nich jednak leczyć się nie mogę.

    Autor: WQ  12.11.2008 zgłoś

    artykuł na lyme.pl obowiązkowy dla lekarzy!!!!!!!!!!!

    Autor: kleszcza można zbadać!  13.11.2008 zgłoś

    ludzie jak wyjmiecie kleszcza nie wywalajcie go, nie zabijajcie, tylko schowajcie do słoika i włóżcie do środka nawilżony wacik. zadzwońcie do puław, albo do poznania do centrum badań dna, tam je wykonują. kleszcza sie wysyła. koszt ok 100 zł. ale chyba warto!

    Autor: zgroza  16.11.2008 zgłoś

    moja koleżanka wyjęła sobie tego robala i wyslała go do zbadania. ona nie ma żadnego rumienia, czuje się dobrze, bez zmian. ale wynik przyszedł pozytywny czyli kleszcz był nosicielem boreliozy!!!!! no i co teraz? ktoś mądry niech podpowie.

    Autor: zorro  16.11.2008 zgłoś

    Na Boreliozę choruję od pięciu lat. Na początku miałem problem zdiagnozować dolegliwości, gdyż lekarz ogólny nie chciał zlecić badań, a w między czasie wyciągała rzekome inne choroby na światło dzienne, sugerując nawet chorobę psychiczną. Po 14- tu miesiącach od ugryzienia w zasadzie przez przypadek stomatolog skierował mnie do hepatologa, by potwierdzić najgorsze. Leżałem na zakaźnym w szpitalu dwa tygodnie, wynik był pozytywny. Antybiotyk brałem ok. 1 miesiąca, po pierwszej kuracji miałem chwilowy spokój ok. 2-ch m-cy. W okresie 5-cio letniego leczenia średnio rocznie przyjmowałem leki (antybiotyk) średnio co 2, 3 miesiące. Dziś organizm jakoś sobie radzi ale odczuwam różne dolegliwości wcześniej opisywane. Obecnie oczekuję na operację kręgosłupa lędźwiowego siadły 3 dyski, staw żuchwy i lewy staw obojczykowy. Najgorsze w leczeniu jest to, że lekarze patrzą na człowieka jak na wariata i przepisują najczęściej leki przeciw depresyjne, gdyż w pewnym stopniu pomagają, a lekarz ma wówczas spokój. W moim przypadku ugryzł mnie kleszcz obrzeżek gołębi, który przenoszony jest przez gołębie i zamieszkuje w odchodach gołębi na dachach i wszędzie tam gdzie są w stanie zrobić gniazdo. Były już przypadki śmiertelne w Polsce. Niezależnie od krewniaka kleszcza wszystkie gatunki są niebezpieczne, gdyż przenoszą niebezpieczne dla życia i zdrowia choroby. W przypadku obrzeżka gołębiego, dodatkowo ma silny jad wywołujący alergię nawet ze skutkiem śmiertelnym jak w przypadku pszczół, os, itd...

    Autor: racja  18.11.2008 zgłoś

    tak to prawda,moja babcia miala borelioze gg 1459151

    Autor: Ania  19.11.2008 zgłoś

    proszę o radę osoby, u których stwierdzono neuroboreliozę, może ktoś mógłby mi pomóc. Dwa miesiące temu stwierdzono u mnie boreliozę, dostałam antybiotyk na 4 tygodnie. Niestety nie ma poprawy, czuję się coraz gorzej.Ostatnio nogi i ręce odmawiają mi posłuszeństwa, zaczynam tracić równowagę, a poza tym strasznie boli mnie głowa i brakuje mi sił. Poszłam ponownie do poradni zakaźnej, najpierw lekarka nakrzyczała na mnie, że to nie są objawy boreliozy i po co w ogóle przyszłam, a gdy nie dałam się zbyć, powiedziała, ze to może być neuroborelioza i wypisała mi skierowanie do szpitala. W szpitału mają mi pobrać płyn rdzeniowy (już się boję) i przeleczyć 3 tygodnie antybiotykiem dożylnie jeśli okaże się że to neuroborelioza.Antybiotyk chcą mi podać od razu, jeszcze przed uzyskaniem wyniku. Nie wiem co mam robić,boję się, że jeśli to nie neuroborelioza to mogą mi niepotrzebnie wyniszczyć organizm, który i tak mam już słaby i w rezultacie bardziej zaszkodzić niż pomóc.

    Autor: do Ani  19.11.2008 zgłoś

    żadna punkcja!!!! dziewczyno ! broń się przed tym nogami i rękami. i nie wierz że dostaniesz dobry lek przed uzyskaniem przez nich wyniku! pierdu pierdu. tez tak miałem i leżałam- umierałam na oddziale, po punkcji czułem się fatalnie, wymiotowałam 10 dni, a leku nie dostałem. wejdź sobie na forum borleioza (wklep w google) i poczytaj to ci się oczy otworza. leczenie boreliozy w tym zafajdanym kraju żeby było skuteczne musi być prywatnie! niestety. chorych przybywa! a oni nic nie robą. nie ma problemu! ja bym tak zebrał kleszcze i wpuściłbym im pod koszule! jakby zachorowali to by zobaczyli ze tak żyć się nie da!!!!! NFZ do roboty!!!!!!!

    Autor:  19.11.2008 zgłoś

    dzięki bardzo za radę i okazane zainteresowanie , pomoże mi to podjąć decyzję.Kontaktowałam się już ze stowarzyszeniem, ale lekarz do którego dostałam kontakt nie odpowiada na maile.Objawy, które ostatnio się pojawiły - nogi odmawiają mi posłuszeństwa, tracę równowagę, męczą mnie straszne bóle głowy-tak mnie przeraziły że poszłam ponownie do poradni zakaźnej.

    Autor: da ani  19.11.2008 zgłoś

    anka, ja też czekałem na odp. trzeba cierpliwości. w stowarzyszeniu działa 4 lekarzy. chorych masa i sa przeładowani.ja lecze się 320 km od miejsca zamieszkania. podaj maila!!!!!!!

    Autor: ania  19.11.2008 zgłoś

    Podaję maila: aniademb@tlen.pl. Pisałam maila do lekarza z Lublina już 3 razy, pierwszego miesiąc temu, pisałam też do dr Beaty, ale również żadnej odpowiedzi.Do Lublina mam ponad 200 km, więc trochę mniej niż Ty.

    Autor: wszystko wiedzacy  19.11.2008 zgłoś

    Czasami trzeba dluzej poczekac na odpowiedz. Ci lekarze sa bardzo zajeci.

    Autor: Ania  20.11.2008 zgłoś

    a jak długo czekaliście na odpowiedź?

    Autor: no ja  20.11.2008 zgłoś

    dokładnie 16 dni. tu trzeba cierpliwości. wejdź na forum borelioza i tam zapytaj o namiary. na pewno dostaniesz odp. może nr tel.

    Autor: Kaśka  12.12.2008 zgłoś

    moja tesciowa miala kleszacza ale wystapil rumien miala zwykle badania krwi na przeciwciala i sie okazalo ze to borelioza poszla do szpitala i tam lezala prez 2 tygodnie a potem jeszcze 2 tygodnie leczenia w domu i ja jakos wyleczyliwiec nie piszczie ludzie glupot ze tego sie nei da wyleczyc a tamto stowarzyszenie to jest tylko wydzieranie kasy ktos madry bogaci sie na glupocie ludzi, kazdy normalny lekarz powie Ci ze podstawowe badania albo i wiecej dodatkowych badan pokaza Ci jakby cos nie tak bardzo bylo ze zdrowiem, ja mialam kleszcza 7lat temu ostatnio gorzej sie poczulam ale zrobilam sobie badanie w tym kierunku i wyszlo negatywnie i wiem ze to na pewno nie to nie ma takiej opcji i lekarz i to nie jeden mnie o tym zapewnil.

    Autor: kasia  13.12.2008 zgłoś

    czy każdy kto miał rumień ma boreliozę? bo ja słyszałam że tylko 1 osoba na miolion jest chora przynajmniej mi dzisiaj lekarz tak mówił ja miałam rumień ale stwierdził że to uczulenie na ślinę kleszcza. czy zawsze to jest rumień wędrujący ?

    Autor: do kasi  14.12.2008 zgłoś

    "fajny" ten twój lekarz, pewnie kończył medycynę podwórkową a o "juniwesytecie" polnym nic nie mówił? a tak poważnie, Kasiu dla pewności wejdz na www.lyme.pl, to jest portal o boreliozie, i porównaj swój rumień ze zdięciami z galeri. powodzenia!

    Autor: do Kaśki i kasi  15.12.2008 zgłoś

    Kaśka -da się wyjść ale nie leczona borelioza to powolna śmierć. do kasi- nie ma czegoś takiego jak uczulenie na śline kleszcza -lekarz powinien puknąc sie w głowę albo wrócić na studia.

    Autor: Lenka  16.12.2008 zgłoś

    Czy można się zarazić od kogoś kto jest chory na boreliozę lub inne choroby przenoszone przez kleszcze?

    Autor: kasiek  20.12.2008 zgłoś

    Witam wszystkich. Wczoraj dowiedziałam sie o waszym forum i o Stowarzyszeniu Chorych na Boreliozę. Mam 21 lat i od 10 roku życia nieustannie błakam się miedzy gabinetami lekarskimi z bardzo różnych przyczyn. Kłopoty z nerkami, z pęcherzem moczowym, z sercem, z płucami, z koncentracją, ze wzrokiem,ze snem, ze stawami (najbardziej uciążliwe), a także miewam zmienne nastroje.. bardzo zmienne które bywaja nieznośne i kłopotliwe dla mojego otoczenia. Tego roku jakiś przypadkowy lekarz zalecił mi wykonanie badan w kierunku boreliozy (po 11 latach bezsensownej wędrówki między gabinetami i kilkakrotnych pobytach w szpitalu, dodam że w wieku 10 lat dwukrotnie w przeciągu 3 tygodni ukąsił mnie kleszcz w to samo miejsce za uchem i został on wyciągniety na pogotowiu przez lekarzy a póżniej odesłano mnie z woda utleniona do domu) moje wyniki wyglądały tak IgG 25,92 norma do 22, IgM 119,68 norma do 22. Zweryfikowano wyniki testem western-blot który wyszedł graniczny. Lekarz stwierdził że to borelioza. Szczerze ucieszyło mnie to (wiedząc jak bardzo cięzka jest to chorba) ponieważ wreszcie miałam nadzieje że ktoś mi pomoże że moje dolegliwości bedą kiedyś miały swój koniec, albo chociaż że nie będą tak uporczywe jak dotąd. Niestety czar prysł bo diagnoza była tymczasowa i lekarz na podstawie moich nieustannych bólów stawów (wszystkich) stwierdził że powinniśmy raczej rozpatrzeć tutaj chorobę reumatoidalnego zapalenia stawów ponieważ objawy mi towrzyszące są również charakterystyczne dla tej choroby.. zwątpiłam.. ba zgłupiałam.. i zrezygnowałam z jakiegokolwiek leczenia.. mój żołądek nie jest w stanie przyjmować kolejnych bezsensownie podsuwanych mi leków.. zrezgnowałam bo teraz już nie wiem co mam myśleć gdzie szukać pomocy i jakiej.. skoro wyniki wskazuja na to iż mam boreliozę, a lekarz je ignoruje i szuka czegoś innego.. takich chorób na "oko" to już wedle opini wszelkich specjalistów miałam mnóstwo.. pytanie: co robić dalej? tym bardziej że tego roku również ukąsił mnie kleszcz po którym miałam rumień na kolanie (przez którego lekarz w pogotowiu założył mi gips twierdząc ze mam obrzęk stawu) i drugi rumień w okolicy stawu skokowego.. Drodzy forumowicze.. szukam pomocy.. jakichkolwiek wskazówek sugestii..

    Autor: do kasiek  21.12.2008 zgłoś

    dzwon do Stowarzyszenia, dostaniesz nr do lekarza. w kraju mamy ich 5.

    Autor: do Kasiek  21.12.2008 zgłoś

    lepiej do lyme.pl

    Autor: lyme.pl ?  22.12.2008 zgłoś

    oni dopiero zaczynają działać, pół roku chcesz czekać? powodzenia!

    Autor: maja  02.01.2009 zgłoś

    Od tygodnia dopiero wiem na co tak bardzo cierpiałam około 20 lat. Przeszłam lekarzy różnych specjalności bez żadnych rezultatów,poddwałam się różnym bolesnym badaniom aby tylko dowiedzieć się co mi dolega. Spotykałm się rónież ze stwirdzeniem,ze wymyślam sobie choroby.Wszystko to było bardzo upokorzjąc. Będąc już zdesperowaną trafiłam do neurologa i on dał mi skierowanie na testy. No i wim,że to bolerioza.Chciała bym wiedzieć czy kasa chorych refunduje leczenie? Mam większość dolegliwości które są tu opisane i jestem wrakiem człowieka ale złapałam jakąś nadzieję na wyleczenie.Wczęśnie myślałam że rak!!!!

    Autor: tess  16.01.2009 zgłoś

    Od dwóch miesięcy wiem że jestem chora na boreliozę . Właśnie oczekuję na przyjecie do kliniki w Poznaniu. Śledzę z zaciekawieniem boreliozowe forum.Dzięki Wam że jesteście. Dużo można się dowiedzieć o tej strasznej chorobie. Przez lata cierpienia,wielu zabiegów chirurgicznych dopiero teraz wiem co mi jest. Całego odkrycia dokonał okulista który zlecił badanie na boreliozę.18 lat temu miałam pierwszy symptom tej choroby a mianowicie zapalenie tęczówki oka, powtarzające się w różnym czasie. Na razie zamierzam zaliczyć klinikę i chyba dalej prywatnie.B.proszę o radę jak postąpić dalej. pozdrawiam Wszystkich piszących tutaj.

    Autor: Piotr Kurkiewicz  05.02.2009 zgłoś

    Witam Nie ma dokładnych badań epidemiologicznych,ale dr Burrascano i ILADS w USA podają że najczęściej kleszcze przenoszą-niestety-boreliozę. Obok boreliozy kleszcz może przenosić kilkanascie innych chorób zakaźnych,jak np bartonellozę,babesjozę,erlichiozę,yersiniozę-a często się o tym zapomina.W Polsce zaczyna się dużo mówic o boreliozie,ale prawie nic o koinfekcjach czyli innych odkleszczowych chorobach.Tylko nieliczne placówki naukowe posiadają testy diagnostyczne na koinfekcje. Pozdrawiam dr Piotr Kurkiewicz

    Autor: Karolina  23.02.2009 zgłoś

    Ja od jakiegoś czasu narzekam na ciągłe bóle stawów, zmęczenie, jestem ospała i straciłam sporo na wadze. Na początku listopada miałam artroskopię z powodu b.silnego bólu kolana, jednak to się ciągnie nadal, bolą mnie wszystkie stawy, cały czas jadę na środkach przeciwbólowych(jestem w klasie maturalnej i muszę się skupiać na maturze a ból w tym ogromnie przeszkadza), od 3 miesięcy chodzę na kulach co również utrudnia mi życie. Ostatnio lekarz zalecił mi żebym przebadała się pod kontem boreliozy (mama wspomniała mu o tym iż miałam kleszcza i powikłania po nim jakieś 8 lat temu). Czekam teraz na miejsce w klinice chorób zakaźnych w Gdańsku.Lekarz powiedział mi że leczenie to mniej więcej 3 miesiące antybiotykoterapii. Mam nadzieję że to rzeczywiście tyle potrwa bo jak już wyczytałam niektórzy leczą się już 9 miesiąc i to jeszcze nie koniec. Powiedzcie proszę po jakim czasie ból ustaje? Czy to już w trakcie leczenia czy dopiero po zakończonej kuracji? Bo mi się już czasem żyć odechciewa, ból towarzyszy mi cały czas-bez względu na to czy sie ruszam czy nie, czy siedzę czy leżę czy stoję. Moje kolana odmawiają posłuszeństwa. Chyba chciałabym żeby te testy które mi zrobią wykazały że to borelioza bo przynajmniej można by już zacząć mnie leczyć a nie wciąż szukać przyczyny.:(

    Autor:  27.02.2009 zgłoś

    nie ma reguły. 3 miesiące nie wystarczą. uciekaj ze szpitala zakźnego, bo tam Ci nie pomoga. leczenie boreliozy- skuteczne- to leczenie prywatne. a mamy 6 specjalistów na cały kraj. zapraszam na str stowarzyszenia osób chorych na boreliozę

    Autor: dora  27.02.2009 zgłoś

    Witam WAs. Może mi pomożecie.13 lat temu ukąsił mnie kleszcz.Byłam nad morzem na wczasach - no i wtedy nie trąbili nic o kleszczach, ani o boreliozie. Ale ja miałaM rumień i nie poszłam do lekRZA, BO STWIERDZIŁAM, ZE PO KAŻDYM UKĄSZENIU PRZEZ OWADY COS MI TAM PUCHNIE.1,5 roku temu dostałam silnych zawrotów głowy.Jestem osłabiona, ni e mam siły ,pocę sie w nocy, rwą mnie nogi.Sama zrobiłam sobie test elisa i wyszło,igg

    Autor: dora  28.02.2009 zgłoś

    2,7 IGE 8,7 Lekarka powiedziła, ze miałam boleriozę i o tym nie wiedziałam, ale teraz to tylko ślad i na pewno te objawy nie od tego.Miałam robione wszelkie badania nic kompletnie nie wychodzi dno oka, rezonans , laryngolog - nikt nic nie wie. Jedynie co teraz to wyszła ta bolerioza. Czy to może być to? nigdy nie miałam jej leczonej.Urodziłam dwójkę dzieci pierwsze jest wiecznie chore i ciągle ma problemy ( bóle brzucha i głowy) - nikt nie wie od czego, a badania wszystkie ok) - może być też chora? Prosze nich mi ktoś odp. i do jakiego lekarza sie zwrócić?

    Autor: dora  01.03.2009 zgłoś

    hallo jest tam ktoś?

    Autor: lena  29.03.2009 zgłoś

    Moje problemy zaczely sie jakies 1.5 roku temu poczatkowo byly to lekkie problemy z pamiecia, ale myslalam, ze mi sie wydaje... Pozniej doszly skurcze lydek ktore nie chcialy ustapic mimo przyjmowania sporych dawek magnezu, a pozniej potasu, nastepnie zaczely sie problemy z samoistnym powstawaniem siniakow (wtedy padlo podejrzenie zaburzen hematologicznych, ktore ostatecznie zostaly wykluczone) nastepnie zaczely mi marznac oraz siniec rece (po wykonaniu kapilaroskopi podejrzewali zapalenie naczyn) Po pewnym czasie zostalam przyjeta na oddzial z podejrzeniem tocznia... Ostatecznie "stanelo" na podejrzeniu boreliozy tocznia lub reumatoidalnego zapalenia stawow (wyszedl silnie dodatni wynik anty-CCP)... Obecnie czekam na wyniki Western Blota oraz powtorzonego badania anty-CCP. Od kilku tygodni czuje sie fatalnie, sa dni kiedy jestem tak slaba,ze nie mam sily podniesc sie z lozka... Z racji choroby mamy od kilku lat mam "do czynienia" z tematem boreliozy i jakos ciezko dopuscic mi do siebie mysl, ze ja jestem nastepna... Jesli ktos ma ochote porozmawiac to podaje swoj nr gg 5966443 zawsze to razniej, kiedy wiemy, ze nie jestesmy sami :) Pozdrawiam lena :)

    Autor: viki07segalosjusej  22.04.2009 zgłoś

    to jakis bajer idziadostwo powinno sie stosowac rozne opryski bo mysle sobie ze to jest gorsze niz syfilis ita cala nasza polska szkoda slow fakof111111111111111111111111111 medycyna wiesio..............

    Autor: grazia  01.05.2009 zgłoś

    Siedząc przez 3-godziny przed monitorem i czytając wypowiedzi-osłupiałam.5-lat wstecz ,byłam ukąszona przez kleszcza.Pojawiło się zaczerwienie skóry,lekarz rodzinny skierował,do Dermatologa,ten przepisał leki ina tym zakończyło się leczenie. Teraz mam kłopoty zdrowotne,może powinnam poinformować lekarza prowadzącego o tym ukąszeniu bo objawy ;drętwienie,koncentracja,bóle głowy to pokrywało,by się z wypowiedziami,a lekarz chce wysłać mnie do szpitala-może niepotrzebnie.Dziękuję za poruszenie tego tematu-poniedziłek idę do lekarza

    Autor: dario  05.05.2009 zgłoś

    Żyję z tą chorobą od około 20 lat:(. Obecnie mam 27. Przez ten czas słyszałem wiele razy od lekarzy, że nic mi nie jest a moje bóle w klatce piersiowej to tylko mój wymysł bo EKG nic nie wykazuje. Inne objawy to nic takiego. Bóle głowy, na które żadne leki nie pomagały, to też było nic. Kilka dni temu dowiedziałem się, że mam boreliozę. Mam ogromny żal do lekarzy za to, ze od dzieciństwa przez te wszystkie lata tyle musiałem znieść cierpienia a oni potrafili mi mówić, że jestem młodym zdrowym człowiekiem i coś sobie wymyślam bo...

    Autor: marko  05.05.2009 zgłoś

    wczoraj w TVN pokazywali dziewczynę na wózku twierdziła że miała zdiagnozowane sm a teraz wie że na pewno ma bolerioze. I ma szanse wyzdrowieć! Słyszałem że duzo osób z diagnozą sm moze miec właśnie bolerioze. Czy ktos jest taki na forum ze miał diagnoze sm a wyszło ze ma bolerioze? Jakie są róznice na co zwrócić uwage. Bliska mi osoba ma podejrzenie o sm na podstawie zapalenia nerwu wzrokowego. Jakie badania zrobić na co zwrócić szczególna uwagę? bardzo dziekuje za podpowiedzi

    Autor: becia  06.05.2009 zgłoś

    Witam!! Ja w 2002 r miałam taka plame 10 cm na nodze, A gdzies od 2004-2005 borykam sie z różnymi dolegliwościami. Wtedy lekarz pierwszego kontaktu nie wspomniał nic o tej chorobie. Od 2005 bóre głowy w tylnej cześci, uczucie mrowienia, pieczenia głowy, problemy z koncentracją, senność, niespodziewanie słabszy wzrok, Od jakiegoś roku bóle stawów, drętwienie lewej ręki. Dopiero w styczniu dostałam skierowanie od neurologa na rezonans magnetyczny głowy i wyszły jakieś ogniska hiperintensywne i właśnie w ten sposób trafiłam na tą chorobę. tyle lat męczarni a lekarze że te objawy to z przemęczenia bo sie ucze itp. Teraz wspomniałm neurologowi o tej mojej plamie od ugryzienia (tylko ze to raczej nie był kleszcz)i mam zrobić testy IgG i IgM. Ale i tak wydaje mi sie że po tylu latach to nie ma szans zeby coś wyszło. Jestem załamana- nigdy nie miałam problemów z koncentracja i pamięcia , zawsze byłam pełna siła a teraz to juz nie to życie. Najgozej to w pracy. Co mam robić!!

    Autor: marek  08.06.2009 zgłoś

    Rok temu ugryzm mnie kleszcz NIe zauwazam zmin czy powinienem sie martwic??? ( rumien byl i to nie maly ok 10 15 cm ) przeszedl po trzech tygodniach. O boleriozie chyba nikt nic nie wie dopuki kogos to nie dotknie.

    Autor: mysia26  17.06.2009 zgłoś

    Witam kilka dni temu zrobilam sobie test na bolerioze niestety wyszedł dodatni teraz czekam na potwierdzenie tego testu jestem przerażona bo od ponad roku często boli mnie głowa,mam zawroty,kołatanie serca, drgawki itp. Robiłam wiele badan i wszystko było ok.Mam małe dziecko i musze mu pomagac a nic mi sie nie chce , caly czas bym spala.Co mam robic czy z tego wyjde.

    Autor: Ivon  12.08.2009 zgłoś

    Mam 33 lata a 9 lat temu mialam zapalenie nerwu wzrokowego i po RM wyszla diagnoza SM.

    Autor: zaniepokojona  18.08.2009 zgłoś

    Witam forumowiczów. Potrzebuję porady. Może mój problem wyda się Wam błachy w porównaniu z tym co przezywają wszyscy chorzy na boreliozę, ale dla mnie to ogromnie ważne gdyż w najbliższej przyszłości planujemy z mężem mieć dziecko. Otóż wczoraj znalazłam czarną plamkę na ciele (na biodrze), a wokół niej małe zaczerwienienie. Zaczęłam ją zdrapywać. Gdy podeszłam do okna zauważyłam, że to chyba kleszcz. W tym momencie przestałam go "wydrapywać", chwyciłam w paznokcie i jednym ruchem usunęłam ze skóry. Był delikatnie wczepiony w skórę, jeszcze mały, z pewnością nie zdążył się jeszcze napoić moją krwią. Mogłam go przynieść dzień lub dwa dni wcześniej. Po usunięciu kleszcza pojawiło się zaczerwienienie i delikatny mały obrzęk (opuchnięcie) w środku zaczerwienienia. Zaczerwienienie miało owalny kształt, nie było duże może ze 4 cm średnica. Zniknęło po upływie ok. 1 godziny. Ponieważ ostatnio dużo słyszałam o boreliozie, wystraszona od razu zaczęłam szukać informacji w internecie. Znalazłam artykuł i jego komentarze. Decyduję się napisać jednak dopiero dzisiaj. Wczoraj po powrocie męża z pracy od razu udałam się do szpitala zakaźnego aby skonsultować się z lekarzem. Pierwsze pytanie jakie padło to czym mam skierowanie i że powinnam udać się do poradni, bo w szpitalach nie ma czegoś takiego jak ambulatoria. (p.s. gdzie zatem ma udać się człowiek w doraźnej sytuacji gdy obawia się o swoje zdrowie; czy jeśli nie jesteś po wypadku lub umierający to już nie masz prawa udać się po poradę lekarską do szpitala, paranoja!) Ale łaskawie pani doktor obejrzała miejsce ugryzienie, na którym pozostał strupek i czerwona plamka wokół niego. Stwierdziła, że zaczerwienienie które miałam, pojawiło się na pewno na skutek usuwania kleszcza i że jeśli w najbliższym czasie pojawi się rumień (opisała go jako rozległy obrzęk, czerwony pierścień o jasnym środku) to wtedy mam się zgłosić do lekarza. Czy zostałam zainfekowana przez kleszcza? Czy powinnam się niepokoić? Czy po każdym ukąszeniu przez kleszcza lekarz powinien przepisać antybiotyk, nie będąc pewnym czy do zakażenia doszło. Dodać mogę, że mój organizm zawsze gwałtownie reaguje na ugryzienia przez owady. Zawsze mam duże bąble po ugryzieniu przez komary i ogromne opuchnięcie i obrzęk, gdy ukąsi mnie końska mucha. Czy w takim razie po ugryzieniu przez kleszcza także powinien pojawić się na moim ciele od razu rumień? Chciałabym wiedzieć co mogę zrobić na tym etapie. Chcę być pewna że jestem zdrowa, zanim zdecyduję się na zajście w ciążę. Nie chcę zarazić dziecka. Proszę powiedzcie co o tym myślicie, albo doradźcie kogo mogę zapytać. Pozdrawiam i życzę wszystkim zdrowia.

    Autor:  22.08.2009 zgłoś

    Czy mial ktos diagnoze SM po zapaleniu nerwu wzrokowego a ogolnie czuje sie dobrze? I czy byl powtarzany rezonans? Prosze o opinie.

    Autor: ona  28.10.2009 zgłoś

    ja od pieciu miesiecy choruję na tą paskudną chorobę i sie lecze antybiotykami narazie poprawy nie ma,ale się nie poddaje wszystkim zycze wytrwałości i powrotu do zdrowia.

    Autor: Patryk  07.11.2009 zgłoś

    Ja 7 miesiecy temu wrocilem z Angli tam w 2008 roku w wakacje ukasil mnie kleszcz disiaj czuje sie nie pewnie dopiero dzisiaj moja noga na udzie dretwieje i swedzi boli mnie gardlo i glowa boje sie ze to moze byc borelioza

    Autor: Arian  20.11.2009 zgłoś

    Hmm mnie tez ukąsił kleszcz było to we wakacje te cały miesiąc byłem w szpitalu na oddziale zakaźnym z początku nie wiedziałem o co kaman miałem rumieńca na lewym udzie od strony tylnej objawy miałem takie np. bolała mnie noga (ćwiczę na siłowni) myślałem ze przeciążyłem nogę albo coś w tym stylu potem noga mi drentfiała potem przeniosło sie na kręgosłup okropnie mnie bolał. a na koniec na głowę sparaliżowało mi prawa stronę twarzy moja ciotka to zauważyła. wiec pojechałem do szpitala i z tam tad przewieźli mnie na odział zakaźny zrobili punkcje i leżałem 4 tyg. w szpitalu podawali mi antybiotyki. Dzisiaj czuje sie dobrze nawet znakomicie ćwiczę sobie powolutku miałem przerwę 3 miesięczna:) pozdrawiam wszystkich:)

    Autor: Zbyscheck  30.11.2009 zgłoś

    Czuję się źle od dawna... Ciągłe zmęczenie, szumy uszne, zaburzenia wzroku, zaburzenia rytmu serca, bóle stawowe... to tylko niektóre z długiej listy dolegliwości. W ostatnim roku byłem 44 razy u różnych lekarzy i żaden z nich nie rozpoznał boreliozy. W końcu sam kupiłem literaturę, studiowałem, analizowałem i znalazłem wspólny mianownik: borelioza. Zrobiłem badania (oczywiście na własny koszt), które potwierdziły przypuszczenia (ELISA IgM>200 IgG 14,07, Western-blot IgM dodatni IgG graniczny). Niestety lekarze nie potrafią (prawdopodobnie nie posiadając odpowiedniej wiedzy o testach i o tej chorobie w ogóle) właściwie interpretować wyników. Moja żona miała wyniki w ELISA (wszyscy wiemy co ten test jest wart, zwłaszcza jako jedyny) IgM 02, IgG 13,05 i tylko na tej podst. lek. spec. chorób zak. orzekł, że jest zdrowa. Na podst moich wyników uznał, że nie wymagam leczenia... wiec tak trwam w zawieszeniu. Jedno jest zadziwiające jak mało lekarze (zwłaszcza rodzinni, ale i nie tylko) wiedzą na temat boreliozy. To już 30 lat jak zdiagnozowano ta chorobę więc chyba mieli wystarczająco dużo czasu aby coś na ten temat przeczytać. Tymczasem leczy sie ludzi na różne inne dolegliwości jak np. stwardnienie rozsiane (SM) ( niedawny reportaż telewizyjny gdzie pewną kobietę leczono przez wiele lat na SM a nikt nie pomyślał o boreliozie.... teraz jest całkowicie sparaliżowana), korzonki, zapalenie stawów etc, etc. Myślę, że największym problemem przy wczesnym wykrywaniu boreliozy czy innych chorób gdzie czas ma swoje znaczenie ( jak chociażby wczesne wykrywanie raka) są niedouczeni lekarze, a najgorzej gdy to są lekarze pierwszego kontaktu.

    Autor: KASIA  01.12.2009 zgłoś

    Mam 29 lat od dwóch jestem chora, i podobnie uważam , że lekarze są niedouczeni!!! Chodziłam przez te 2 lata od lekarza do lekarza potrzyli na mnie jak na głupią , i bagatelizowali moje obawy oraz objawy choroby. Wreszcie reumatolog zrobiła odpowiednie badania potwierdziła moje przypuszczenia. Pani od chorób zakaźnych natomiast potraktowała mnie okropnie dała antybiotyk na 4 tygodnie i kazała zapomnieć o chorobie, nawet na badanie kontrolne nie kazała przyjść. Oczywiście po tym leczeniu czułam się coraz gorzej , później zaszłam w ciąże niestety straciłam dziecko . W szpitalu porobili badania i stwoerdzili, żemoja borelioza to rozszerzyła się na coraz większe obszary ciała i ta miesięczna terapia nic mi nie pomogła. Teraz mam wizyte u innego specjalisty mam nadzieję, że mi pomoże. Życzę wszystkim zdrowia i mądrego lekarza

    Autor: D.M.  17.12.2009 zgłoś

    POMOZCIE ! Na pisze krotko...w maju mialam kleszcza po szesciu tygodniach zaczelam fatalnie sie czuc, bolalo mnie wszystko zwlaszcza nadgastki, lokcie, kark, ramiona, lopatki, kregoslup, nogi i kolana. Wlosy wypadaly garsciami. Mialam stan zapalny pecherza i bakterie w moczu. Lekarz przepisal mi doxycykline przez dziesiac dni i...przez pare dni czulam sie wspaniale. Niestety po paru dniach bol powrocil i tak sie mecze do dzisiaj. Robilam badania na reumatyzm, na zapalenie stawow wszystko wychodzi ok. Chodzilam nawet na kriokomore ale...musialam po 9 wizytach przerwac poniewaz wywalilo mi wezly chlonne za uszami wiec organizm zaczal sie przed czyms bronic, przed jakas infekcja. Po ugryzieniu przez tego kleszcza bylam u lekarza ale stwierdzil, ze jak nie mam rumienia to nic mi nie jest. Jak zaczely sie te wszystkie dolegliwosci to sugeruja lekarzom, ze to moze borelioza ale oni wysylali mnie tylko wciaz na inne badania. Testy na borelioze zrobilam na swoj koszt i Eliza i Western blot ale wyszly ujemnie. Nie wiem moze dlatego, ze wczesniej bralam ten antybiotyk i porobily sie cysty...sama nie wiem. Wiec lekarze tym bardziej twierdza, ze to nie borelioza i koniec. Kazali mi porobic testy na chlamydie itd ale te tez wyszly dobrze tzn. nie wykazaly ze mam cos innego. Ostatnio bylam prywatnie u zakaznego ale tez tez ze jak testy sa ujemne to jestem zdrowa. Tylko dlaczego ledwie chodze spytalam. A on na to, ze wygladam na zdrowa. Rece mi opadaly, wiec sie rozryczalam i powiedzialam, ze ma mi wypisac antybiotyk bo chora na glowe to napewno nie jestem, poniewaz to tez mi zasugerowal. Tak wiec z laski przepisal mi Unidox, na miesiac. Ja mu mowie, ze jeszcze cos na rozbijanie cyst, ze moze metronidazol a on na to, ze nic rozbijac juz nie bedzie i to co mi przepisuje uwaza, ze jest niepotrzebne, poniewaz testy nie wykazaly. No ale zaplacilam 200 zl za wizyte wiec nie wypadalo mu olac ryczacej kobiety wiec wypisal mi tez Unidox i koniec. Nic wiecej nie chcial mi dac. Dzis bylam u lekarki pierwszego kontaktu. Powiedzialam jej o co chodzi a ona tez, ze testy nie wykazaly to ona nic mi nie przepisze. Zebym sobie zrobila na reumatyzm, zapalenie itd. Ja jej mowie, ze juz robilam i wszystko jest ok. Wiec ona na to, zebym sobie poszla do ...zakaznego bo ona mi nic nie przepisze bo uwaza ze jestm zdrowa. Juz nie mam sily, biore leki na depresje i uspokojenie,ktore z wielka checia wypisala mi pani neurolog, poniewaz nie moge wytrzymac tego, ze lekarze powtarzaja mi ze jestem zdrowa albo odsylaja do kogos innego albo kaza robic co chwila nowe badania na wszystko inne. Ja juz nie mam sily. Pomozcie i prosze o namiary na dobrego lekarza w Warszawie, ktory zacznie mnie leczyc na ta chorobe.

    Autor: niki200  19.12.2009 zgłoś

    dr kurkiewicz Piotr

    Autor: niki200  19.12.2009 zgłoś

    dr kurkiewicz Piotr on ci pomoże

    Autor: Borelik  19.03.2010 zgłoś

    Ile za reklamę wyłapujecie i ile ludzi puszczacie w MALINY?

    Autor: niaga  23.04.2010 zgłoś

    Witam A ja nigdy nie miałm kleszcza , ani rumienia. Ale miał go mój mąż, Na piękny rozlany rumień zanikający od środka dostał maść od lekarza, Po kilku latach czuł się żle , lekarze patrzyli na niego jak na debila. Od lat czterech ja mam objawy i to dość poważniejsze niż mąż (neurologiczne) . On ma to szczęście, że w jego badaniach wychodzi dużo przeciwciał , więc organizm walczy z chorobą mój się poddał i borelioza szaleje. A jeszcze czekają nas badania córci , która urodziła się po ugryzieniu męża. Leczenie będzie drogie i nawet badania nie są refundowane . I niech mi ktoś do cholery powie , po jakiego grzyba ja płacę całe życie składki na NFZ ? A więc zacznijmy mówić o boreliozie jak o poważnej chorobie , a może kiedyś doczekamy sie przynajmniej bezpłatnej diagnostyki. Wszystkim chorym i niezdiagnozowanym zyczę powodzenia i powrotu do zdrowia.

    Autor: bryza  24.04.2010 zgłoś

    Ja staram się podchodzic do mojej choroby optymistycznie , może to dlatego, że jeszcze mnie tak całkiem nie powaliło, zdaje sobie sprawę z tego, że mój optymizm może się wyczerpać dość szybko. Najsmieszniejszy objaw w całej gamie objawów jest taki ,że jak przez lakomstwo w święta zjadłam czekoladkę z alkoholem i taką całkiem mała czekoladkę , takie nieduże jajeczko , czułam się jak po mocnym dużym drinku. Niesamowite

    Autor: zochna  18.05.2010 zgłoś

    Witam, od 4 m-cy (po badaniach na skutek rumienia w okolicy kolan, bezsenności, bólach głowy i szczywności karku ) wiem o mojej boreliozie, zaraz po m-cznej kuracji antybiotykiem miałam straszne bóle mięśni i zemdlałam, po 3 m-cach mam wykonać badania czy wszystko ok. martwię się. Obecnie zaczynają mi się pokazywać na ciele głównie na nogach pojedyncze swędzące bąble. Czy ktoś mi odpowie co to jest, czy to dalszy ciąg boreliozy czy może uszkodzonej wątroby? Mam zmniejszoną odporność 5 lat temu przeszłam chemioterapię i radioterapię (rak piersi), a teraz to świństwo. Życzę zdrówka

    Autor: razem  27.08.2010 zgłoś

    Po 30 latach błądzenia po lekarzach i błędnych diagnozach okazało się, że przyczyną złego stanu zdrowia u męża jest borelioza. Rumienia nie miał nigdy, kleszcza z tamtych lat nie pamięta. Borelioza jest potwierdzona badaniem. Po włączeniu leczenia jego stan zaczął się poprawiać. Ja niestety także choruję na boreliozę i objawy miałam od wielu lat, lekceważone przez lekarzy, wręcz mówiono, że wymyślam sobie chorobę. Sama musiałam dochodzić do tego, co mi dolega. Borelioza jest potwierdzona u mnie badaniami. Kleszcza, ani rumienia nie pamiętam. Po włączeniu leczenia mój stan zaczął się poprawiać. I tak sobie myślę kto kogo mógł zarazić boreliozą? Do myślenia tym, którzy twierdzą, że borelioza nie przenosi się drogą płciową.

    Autor: Ninn  28.08.2010 zgłoś

    Moja przyjaciółka prawdopodobnie zaraziła się boreliozą. Wystąpił rumień, poszła do lekarza, który stwierdził, że to może być borelioza i przepisał doxycyklinę na 3tygodnie. Tuż przed pójściem do lekarza trochę bolała ją głowa i tyle. Do lekarza poszła następnego dnia od zauważenia rumienia. W pierwszych dwóch dniach leczenia głowa troszeczkę pobolewała rano, potem przeszło. I tu zaczyna się pytanie, co robić dalej, po tych trzech tygodniach leczenia? Rumień systematycznie blednie (całościowo). Nie jest gorący itp. A temperatura ciała była poniżej stanu gorączkowego 36,7 - 36,8.

    Autor: ZIBI SIERADZ  12.09.2010 zgłoś

    Zapraszam do gabinetu do Sieradza. Leczę miksturą MO Bioslone. w gabinecie w Sieradzu. ul( KOLIBY)

    Autor: rafi.zafi  12.10.2010 zgłoś

    Witam wszystkich opowiem swoją historie .Jest rok 2009 sierpien dzien 25 .Wstaje rano z lozka ze swedzacym miejscem po ogryzieniu,...o ugryzł mnie komar.Mineło pare dni dalej nie swedzi ,myslalem ze wydrapie dziure w plecach.Po 13 dniach Moja zona mowi co ty masz takiego siniaka na plecach ,a ze w tym czsie robiłem przy samochodzie to myslalem ze sie uderzylem.I tak to zostało. W miedzyczasie pojechalem na dzialke,gdzie mam dacze .Moja mama mowi ze ugryzł ja kleszcz i wszedł jej w skure,a ja mowie ze mnie cos ugryzło jak spalem i mam taka plame....Przyszedl sasiad obok i tak od slowa do slowa mowi do mojej mamy ,słuchaj jak nie masz plamy to sie nie masz co martwic,,i tu zapaliła mie sie lampka .Zaraz w poniedzialek do lekarza,mowie ze mnie cos dziabło i mam rumien.Przepisala masc i kazala zrobic badania na borelioze. Badania wyszly ok a rumien coraz wiekszy.Więc skierowała mnie do dermatologa.Dermatolog znow badania masci masci masci.Badania ok brak objawow.Juz mamy pazdziernik a rumien jak był tak tak nie znika.W miedzy czasie prywatnie zakaznik i znow badania, bo te wyniki co mam to ona nie stwierdzi czy jestem chory czy nie.Wiec kasa na stół i czekam .Wizyta u pani ala zakaznik wyniki ok stwierdz ze to nie borelioza,odczyn alergiczny brac rutinoskorbinei leczenie dermatologa .Koniec pazdziernika wizyta u dermatologa plama coraz wieksza stwierdza niedokrwistosc skory , przepisuje masci itp.Ja do apteki jak zobaczylem co mi przepisała to sie zalamalem same suplementy i masci na krazenie,(a stwierdziła lekarka ,czy mnie napewno cos ugryzło czy jestem pewny,,tu mi sie cisnienie podwyrzszyło),,Po wykupieniu niby lekow przystepiuje do smarowania rumienia,czytam sklad masci i sie przerazilem ,bo masc jest stosowana w stana zawałowych. Powiedzialem dosc znow szukam lekarza .Znajduje dermatologa Piekary Slaskie wizyta szybciutko.W chodze do gabinetu opowiadam jej ta chistorie,ona oglada moje plecy i odrazu stwierdz rumien po kleszczu lub nimfy .Pyta mi sie jaki antybiotyk brałem ,to ja jej pokazuje cala reklamowke lekow ktore mi przepisali psełdo lekarze ,Ona zadaje drugi raz pytanie ja mowie ze mam to co tu jest ,,siada na krzesle i zalamuje rece i kieruje pytanie do mnie Czy ja bylem napewno u lekarza!!! hehehe Mam sie z czego smiac. Odrazu doxycylkina 3 tyg teraz wiem ze to malizna,PO dwoch dniach po doxy rumien znikł,Przepisała jeszcze na tydzien i kazała powtorzyc badania za 5 mies .I tu jakbym trafił na foru borelioza to dzisiaj bym jadł lody i pił piwko. A tak ...mamy kwiecie 2010 od pewnego czasu dziwne nerwobole bole zebow zatok reki nogi i znow lekarze i oczywiscie test w kierunku Borelki. Po tygodniu wnik dodatni szok.Szybciutko lekarz .Leczenie według ilads w tej chwili 5 mies na ABX juz bije cysty.Ale oprocz tego koinfekcje mycoplasm i chlamydia i graniczne bartonella.Mam wspanialego lekarza DR Katowice zna sie na rzeczy samopoczucie coraz lepsze idzie ku lepszemu. Moge powiedzie tyle na swoim przypadku ze standardowe leczenie mozna wsadzic sobie w d--e!!!. a nasi pseldo lekarze zakaznicy powinni leczyc kosmitow.SORY ZA DURZOO BLEDOW ALE W TYM SŁABY JESTEM mam nadzieje ,ze ktos chociarz jedna osoba wyciagnie pozytywne wnioski z tebgo artykulu Pozdrawiam

    Autor: nbabak  22.10.2010 zgłoś

    Na Kasprzaka jest Vega Medica gdzie można się zbadać na obecność pasożytów (Voll), pani lekarz stwierdziła, że mam boreliozę i dała mi leki (podstawowy "Spirobor" na właśnie boreliozę i pomocnicze "NeuroDren", "LiverDren" i "Cranium". Właśnie to nie są leki, ale coś co niby ma zwalczyć chorobę. Tak naprawdę odczułem ulgę już po pierwszym wzięciu "Spiroboru". Po raz pierwszy od jakiegoś czasu zmogłem normalnie spać i wstałem rano bez bólu głowy i oka. Ale po tygodniu zrozumiałem, że muszę coś dalej robić, bo choroba nie ustąpiła, ale niektóre objawy nawet się pogorszyły - napady migreny i mała gorączka. A więc bardzo chcę państwa prosić o podanie mi numeru lub adresu, gdzie mógłbym się zwrócić w celu otrzymania jakiejkolwiek informacji na rzecz leczenia tej choroby już od teraz.

    Autor: natii  02.11.2010 zgłoś

    Witam moja historia jest dosc nietypowa. Problemy ze zdrowiem zaczeły sie 3 lata temu trafiłam do szpitala, ponieważ zaczełam sie trząść i zaczęło mi wykręcać głowe :( od tamtej pory moje zdrowie znacznie sie pogorszylo:( chodzilam do roznych specjalistów min neurologów ale na nic mialam robiona tomografie głowy i tez wsyztsko wporzadku lekarza wysylaja mnie do psychologów:(:(:( ale moja psycholog powiedziala ze objawy nie pasuja do nerwicy:( strasznie zdretwiala mi szyja i pol twrzy prosze bardzo o pomoc bo nie potrafie juz normalnie funkcjonowac:(

    Autor: janek  16.11.2010 zgłoś

    nati jeśli masz jakieś pytania co dalej napisz na mojego maila, to opiszę jak ja z tym walczyłem i walczę. Tutaj się ciężko pisze a jest o czym pisać. janek

    Autor: natii  18.11.2010 zgłoś

    Z miła checia sie odezwe ale jakiego masz maila janek??

    Autor: M@M  15.12.2010 zgłoś

    dla tych co mysla o szczepionce. prawdopodobienstwo wystapienia powaznych powiklan po szczepieniu jest znacznie wieksze niz prawdopodobienstwo zarazenia sie ta choroba. do tego jesli myslicie o malym dziecku to zastanowcie sie kilka razy. jesli bedzie uczulone na skladniki szczepionki mozecie nawet doprowadzic do jego smierci. chorowanie na bolerioze nawet w przypadku niemowlat wcale nie jest tak bardzo niebezpieczne. cala ta zadyma o tej chorobie sluzy sprzedazy szczepionek !!!

    Autor: baranteresa@gmail.com  03.01.2011 zgłoś

    bardzo prosze o podanie adresu gdzie przyjmuje dr.beata werbowy z krakowa i nr. telefonu pod ktory nalezy sie kontaktowac z pania doktor serdecznie dziekuje za informacje

    Autor: Paulina  11.01.2011 zgłoś

    BOLERIOZA NIE JEST ULECZALNA!!!JĄ SIĘ MA DO KOŃCA ŻYCIA MOŻNA PODLECZYĆ ZACHAMOWAĆ JEJ ROZWÓJ ALE NIE WYLECZYĆ...U MNIE WYWOŁAŁA ZAPALENIE MÓZGU...MAM 21 LAT I ŚWIADOMOŚĆ ŻE GDYBY NIE MOJA CIOCIA I JEJ UPIERANIE SIĘ PRZY ZROBIENIU BADANIA NA BOLERIOZE PO KOLEJNEJ PUNKCJI ZASTANAWIALI BY SIĘ JAKĄ PRZYCZYNĘ WPISAĆ W MOIM AKCIE ZGONU

    Autor: marika  07.02.2011 zgłoś

    mnie tez ugryzlo cos bo to nie byl kleszcz /tylko nimfa/ latem przy pracy w ogrodku ,za jakis czas mialam ojawy grypy tzn goraczka ,bol glowy slabosc ,zawruty glowy ,mowie co jest poszlam do lekarza -achodze dopiero jak sie przewracam-a on mi na to ze to grypa i dowalil mi leki i do domu .po jakims czasie slabo ,niedobrze ,nie mam apetytu, biegunki ,i jeszcze inne objawy typu bole nog,rak,nocne poty itp za jakis czas patrze a ja mam rumien wedrujacy /bylam bardzo opalona i na poczatku nie widzialam go/ jeszcze przedtem stwierdzilam ze jestem wykonczona praca bo zapominam o wielu rzeczach nie zawsze kontaktowalam -i wzielam urlop i pojechalam na weekend do znajomych /do dzisiaj nie wiem jak dojechalam i jak wrocilam/ i oni mi powiedzieli ze mam ogromny rumien ok,30cm srednicy. tam zle sie czulam i wzielam ibuprom -wtedy jakos lepij sie czulam i nakrzyczeli na mnie i kazali isc do lekarza -no i sie zaczelo. mam stwierdzona borelioze/szkoda ze tak malo o tej chorobie ludzie wiedza bo jest ,parszywa i wredna/ lecze sie juz tak prawdziwie od listopada ale patrzac po nieznacznie ustepujacych objawach to potrwa dosyc dlugo bo po rozmowie z lekarzem i objawach ktore mam to przypominajac sobie rozne fakty to ta choroba siedzi we mnie joz od30-tu lat/klopoty z pamiecia od dawnych lat ,brak zapisow z dziecinstwa,alergie ale nie typowe ,bole w nogach kregoslupie zaznaczajac ,ze wyniki badan byly zawsze dobre mysle ze pod opieka prywatna obecnego lekarza dojde do siebie i bede cieszyc sie zyciem w nastepnych latach

    Autor: pacjent  26.03.2011 zgłoś

    jest gabinet ,któy potrafi wygrać z boleriozą!!!! www.bio-clinic.pl

    Autor:  16.05.2011 zgłoś

    Mnie też ukąsił kleszcz. Nie miałam rumienia ale po kilku dniach od ukąszenia zaczęłam się źle czuć, pojawiła się niby grypa (dreszcze, rozbicie, niewielki ból głowy, ból kręgosłupa i spuchnięte gardło). Moja mama stwierdziła, że nic mi nie jest, że to z powodu nerwów. Ale ja jestem spokojna, po ugryzieniu kleszcza też nie wpadłam w panikę, nawet nie myślałam o tym. Poszłam do lekarza pierwszego kontaktu, który przepisał mi na razie antybiotyk na 10 dni. Dzisiaj skończyłam kurację. Oby objawy nie wróciły. W oczach rodzicielki jestem zapewne panikarą. trudno. Lepiej być czujnym.

    Autor: Błażej  26.06.2011 zgłoś

    Mam pytanie jeśli byłem gryziony przez kleszcze jakieś ok 10 x w życiu ,i moje obiawy to (jest malutko) od zawsze trzeszczała mi szyja tzn jesli przy pomocy ręki krzywiłem ją na lewo lub na prawo strzelała , następnym jest jak patrze na jakieś puste miejsce to pojawiają się takie czarne plamki, wypadanie włosów mam dosyć długie włosy wryzura irokezo podobna gdy przejadę ręką po nich wychodzi po 1,2,3 włosy . Waszym zdaniem muszę jechać z tym do lekarza ? (mam uczulenie na pyłki traw itp,pleśń) miałem pierwszy raz w życiu miałem 2 malutkie zaczerwienienia na długość 0,5 do 0,7 mm które powoli znikają .Strasznie się boje co mam robić?! :(

    Autor: gamma  23.07.2011 zgłoś

    Miałam ciężki rzut neuroboreliozy połączony z boreliozą stawową, po 10 latach od ugryzienia przez kleszcza, koszmar trwał 2 lata, kazdy ruch bolał tak, że bałam sie poruszyć, miałam niedowład mięśni, zapalenie wszystkich stawów z obrzękami, ściąganiem z znich wody, demienilizacje włokien nerwowych,nie mogłam się sama ubrać, ukroic chleba, otworzyć okna, chodziłam z trudem,nie potrafiłam nic w ręku utrzymać...Przed tym rzutem miałam miesiąc gorączkę 40 st... straszliwe bóle głowy i wszystkich stawów, były sztywne, trudno było je wyprostować, a gdy były wyprostowane, zgiąć, nie potrafiłam kucnąć, ani uklęknąć.( Pierwszy rzut miałam po pół roku od ugryzienie, trwał pół roku, potem drugi był po 3 latach. też trwał ok, pół roku a ten ostatni aż 2 lata....). kompletne inwalidztwo ,a przy tym ten straszliwy ból...Boreliozę u mnie stwierdzono bo miałam rumień i wykryto też testem... Brałam antybiotyki ale nie pomagały... odrzuciłam je... i powoli lecząc się ziołami , piłam dużo soku z marchwi i innych z warzyw świeżych... ssałam olej i powoli , powoli , powoli wracało mi czucie w dłoniach, stppach, mogłam się poruszać... Wyszłam z tego dzięki silnej woli, lekarze, w tym specjalista od tej choroby, zapisywali tylko antybiotyki , po których czułam sie coraz gorzej a efektów nie było żadnych...było wręcz tragicznie , nikt nie wierzył że z tego wyjdę, także lekarz, gdy pytałam czy jest szansa, powiedział...oby... Od ostatniego mineło już kilka lat, jestem w pełni chyba zdrowa, poruszam sie jak dawniej, nie ma zapalenia stawów,mogę biegać, skakać, ćwiczę jak dawniej jogę .Organizm , gdy mu pomóc w tym, poradzi sobie często sam lepiej niż konwencjonalne leczenie, bo ono ,jak mi powiedział potem lekarz specjalista ze szpitala zakaźnego... zabiłoby mnie... antybiotyk to broń obosieczna, mi nie służył, nie pomógł...

    Autor: gabi100  19.08.2011 zgłoś

    Witam.. jestem po 3 tygodniowej kuracji antybiotykowej.. teraz czekam na wyniki morfologii i PCR... też mam problem z wypadaniem włosów i bólem gardła... moge tylko Was wesprzeć :) nie jestescie sami ! trzymajcie sie :*

    Autor: na.ce  30.08.2011 zgłoś

    Bardzo prosze o podanie adresu gdzie przyjmuje dr Werbowy w Krakowie! Moj e-mail: na.ce@interia.pl

    Autor: pa  13.09.2011 zgłoś

    ja po 3latach mam nawrot i przyjmuje druga czesc antybiotykow po po pierwszej nic nie pomoglo ...

    Autor: choryc  06.10.2011 zgłoś

    Ja po dwóch latach znów jestem na oddziale leczą mnie teraz dożylnie,gdybym wiedział jakie konsenkwencje poniose nielecząc się od razu i gdyby lekarze zareagowali gdy miałem rumień to z pewnością bym się nie męczył z chorobą już trzeci rok.Nikt mnie z lekarzy nie uśswiadomil,dali skierowanie do poradni zakaznej,gdzie termin wyznaczyli za 7 miesięcy.Do tej pory siadły mi stawy,lewa strona ciała lekko sparaliżowana-dłułga jest lista objawów.Od kilku miesięcy bardzo zle się znów czółem wiec zgłosiłem się na leczenie,ale zaczynam tracic nadzieję że to kidykolwiek wyleczę...

    Autor: kicius  25.11.2011 zgłoś

    I ja dziś byłam w poradni gdzie lekarz przy wejściu wyznał ( ludzie się naczytają w internecie bzdur o boreliozie i wymyślają sobie chorobę )Byłam bardzo zdziwiona myśląc że przyszłam do Lekarza który mi ma pomóc bym wyszła z tej choroby, a tu takie rzeczy.I też stwierdził że każdy leśniczy jest chory , pracujący w lesie i nie widzi problemu tak dużego jak widzą chorzy. Wręczył mi na badanie krwi i kolejny miesiąc muszę czekać na wynik. Bo 6 miesięcy czekałam na wizytę w poradni i coraz gorzej się czuję i nie wiem czy się doczekam. I nie wiem co mam robić.

    Autor: Paweł  25.11.2011 zgłoś

    Witam mam na imie Paweł mam 21lat i 4 m-ce temu ugryzł mnie kleszcz miałem typowy objaw czyli rumien wedrujacy. Rodzinny powiedział ze to zapalenie skóry ,przepisał masc , nie pomogło rumien rósł i w okolicy ugryzienia zanikał . Nie odpusciłem i chodziłem dalej do lekarza 2 powiedział to samo , 3 to samo za 4 razem gdy rumien był zajebiscie duzy powiedział ze moze to byc bolerioza !!! przepisał dosc mala dawke antybiotyku na 3 tygodnie i niestety dałem ciała bo po tygodniu stosowania dokładnie to była sobota poszedlem na impreze i przestałem je brac. Dzisiejsze objawy na całe szczescie(Z tego co czytam) to tylko potworne zmeczenie najchetniej bym cały czas spał , albo siedział. Nie dalej jak dwa dni temu pchałem auto moze przez 12-15 sekund i po takim wysiłku nie miałem ochoty juz na nic ze zmeczenia bolały mnie dziasła !!! i najchetniej połozył bym sie spac ....Teraz juz jestem swiadomy jakie ta choroba niesie skutki i wybieram sie w przyszłym tygodniu na badania jak tylko poszerze swoja wiedze na ten temat. PS Zycze wszystkim powrotu do zdrowia i tez jestem ciekaw czzemu lekarze bagatelizuja sprawe boleriozy . Moze to jest tak powazna choroba ze nie chca jej nagłasniac bo przeciez nie od dzis wiadomo ze jak sie mniej o czyms wie i mysli to dolegliwosci słabsze cos w ten desen .ciekawe ...

    Autor: Pan Kelvin Smithson  15.01.2012 zgłoś

    K rukám, Hledáte pro finanční pomoc? Potřebujete úvěr splatit účty / dluhy? Potřebujete půjčku na zřízení malé firmy? Potřebujete osobní půjčku naléhavě? Pokud ano, uveďte níže informace Napište nám zákon: kelvinhelpfunds02@live.com Jméno: Příjmení: Prostřední jméno: Věk: Sex: Povolání: Měsíční příjem: Země: Vaši domácí adresu: Adresa kanceláře: Přímé telefonní číslo: Účel úvěru: Částka potřebná jako úvěr: Doba trvání úvěru: Pan Kelvin Smithson

    Autor: yano  15.01.2012 zgłoś

    choruje nie wiem od ilu lat ale od 8 miesiecy sie lecze na neroborelioze wykryłem ja sobie sam bo lezać w szpitalu i pózniej w klinice powiedziano mi ze to chyba sm meczylem sie tak dwa lata az sam sobie potwierdzilem chorobe bo nie wychodzila mi zpłynu po nakuciu ledzwiowym w innych badaniach nie wiedzialem co mi jest. Zawroty głowy problemy z równowagą ciagłe zmęczenie bóle stawów dretwienia problemy z mową i wiele innych. Ale lecze sie 8 miesiąc i na razie nie ma jakiścefektów poza tym ze jestem wykończony mozektos mi powie czy tak bedzie zawsze

    Autor:  22.01.2012 zgłoś

    Jestem chora na boreliozę od 01,10,2011. Zaraz po ugryzieniu dostałam od lekarza pierwszego kontaktu sumamed na 3 tygodnie, potem po mieisącu zrobiłam test i wynik w IGM 130. IGG na granicy. Od 15.12.2011 leczę się metodą ILADS. Nie mam objawów prócz mrowienia mięśni i czasami bólu serca. Leczenie powinnam zakończyć w lutym, jak twierdzi jeden lekarz, lecz drugi, też od ILADS, z którym skontaktowałam się żeby upewnić się czy mogę kończyć po dwóch miesiącach stwierdził że byłąm za słabo leczona i moja borelioza przeszłą z wczesnej an przewlekłą. owinnam leczyć się przynajmniej jeszcze pół roku silniejzymi dawkami. Moje dawkowanie to 2 x Tinidazolum Polparma (Tinidazolum) (brałam 24 dni zamiast 15 dni ) 2 x Amoclan (Amoxicilinum + Acidum clavulanicum) 1 x Itragen (Itraconazolum) 1 x dwa dni Summamed (Azithromycinum) Od 07-01-2012 przez 30 dni biorę: 2 x Amoclan 500 (Amoxicilinum + Acidum clavulanicum) 1 x dwa dni Summamed 500 (Azithromycinum) Na tym koniec. Co powinnam zrobić. Leczyć się dalej, czy odpuścić sobie.

    Autor: nooo  22.01.2012 zgłoś

    Jak wygląda leczenie wykrytej boreliozy przewlekłej. Bo lekarz powiedział ze się jej nie leczy, a leczy się tylko tą w początkowym stadium.... Ręce opadają....

    Autor: ja  25.01.2012 zgłoś

    Podobno co druga ugryziona przez kleszcza osoba jest zainfekowana. jednak ikt nie robi testów,bo nikt nie wie że powinien. Borelioza brzmi jak choroba typu Szkarlatyna. Nikt nie myśli o niej poważnie. Borelioza jest przenoszona płciowo. Każda zainfekowana osoba zaraża partnera. Można zwariować. Niedługo wszyscy będą chorzy.

    Autor:  25.01.2012 zgłoś

    Podobno co druga ugryziona przez kleszcza osoba jest zainfekowana. jednak ikt nie robi testów,bo nikt nie wie że powinien. Borelioza brzmi jak choroba typu Szkarlatyna. Nikt nie myśli o niej poważnie. Borelioza jest przenoszona płciowo. Każda zainfekowana osoba zaraża partnera. Można zwariować. Niedługo wszyscy będą chorzy.

    Autor: Gosia  28.01.2012 zgłoś

    Odebrałam wyniki krwi, wykazało p39 dodatni reszta wątpliwa. co teraz, do jakiego lekarza mam się udać? Proszę o pomoc. Badania zrobiłam po poronieniu dla własnej wiadomości, prywatnie.

    Autor: Mija  17.02.2012 zgłoś

    Też poroniłam, ale nie wiadomo czy wedy byłam zainfekowana, bo nikt nie jest w stanie powiedzieć mi czy moja infekcja jest świeża, czy przewlekła. Borelioza może powodować też bezpłodność, choć na to też nie ma jednoznacznych dowodów. Koinfekcje powodują. Wejdź na stronę Stowarzyszenia Chorych na boreliozę, zadzwon do sekretariatu, tam jest bardzo miła i doświadczona starsza Pani. Zna się na chorobie lepiej niż niejeden lekarz bo sama choruje od bardzo dawna. Poproś o dane lekarza najbliżej ciebie i zacznij leczyć grupą antybiotyków. Ja bym proponowała ci zdobyć Tymidazol, wziąć go 2xdziennie przez 3 dni i zrobić jeszcze raz Westernblota, dla majętnych LTT. LTT jest najbardziej wiarygodnym testem ale koszt to 500 zł. Tymidazol powoduje rozbicie cyst w któryc od razu po infrkcji ukrywają się krętki, przez co widać czy jesteś chora, cz nie.Jeśli chcesz jednak zajść w ciąże i bardzo ci na tym zależy, to powiedz to lekarzowi. Przepisze c i penicylinę nieszkodliwą dla płodu i chroniącą gą przed zakażeniem i ródź dziecko. Nie przejmuj się tym że zarazisz, ponieważ nigdy już pewności nie będziesz mieć. Nawet po roku antybiotykowej terapii.

    Autor: Anka  28.02.2012 zgłoś

    Czy ktos moze polecic mi specjaliste od boleriozy w Warszawie? Bardzo pilne, Mama ciezko zachorowala po tym jak ugryzl ja kleszcz.

    Autor: Marek  28.02.2012 zgłoś

    Ja slyszalem, ze Dr. Kajfasz zajmuje sie leczeniem boleriozy, ale nie wiem czy jest dobry???

    Autor: Janusz  29.02.2012 zgłoś

    Lecze sie od lat u lekarza w USA, Dr. Steven Phillips...podobno udziela porad przez telefon.

    Autor: Gosia  29.02.2012 zgłoś

    Mija bardzo dzękuję za odpowiedź.

    Autor: Dorota  15.03.2012 zgłoś

    Wydaje mi się,że w Polsce nikt nie potrafi leczyć borelizy. Od 2010 roku leczę się i jest coraz gorzej. Albo antybiotyki nie działają, na antybiotyki z grupy penicylin jestem uczulona, a przy tej chorobie doszło do tego, że bez leku odczulającego, nie mogę egzystować.Tak więc nie wiem co mam Wam powiedzieć, bo ze swojej strony "czarno to widzę.

    Autor: Artur  31.03.2012 zgłoś

    Witam,czy moze ktos z Was mi pomoc w rozwiklaniu mojech choroby(a raczej moich chorob)?Chociaz nigdy po ugryzieniu przez kleszcza rumienia nie mialem(a kleszczy ugryzlo mnie juz kilka przez te 30 lat,podejrzewam borelioze gdyz juz na wszystko sie leczylem i nie pomoglo. Zaczelo sie przed 8 laty od czestych infekcji gardla,powiekszone migdalki ktore po roku zostaly usuniete,niestety zapalenia gardla wracaly.Ostatnie lata infekcje gardla miewam srednio co 2 tygodnie.Od paru lat budzi mnie dretwienie dloni nawet 5 razy w nocy,gdzie nastepnie ustaje na 1-2 miesiecy i ponownie powraca dokuczajac mi srednio przez 2 tygodnie..W ostatnim roku miewalem straszne bole glowy w potylicy,ktore po paru tygodniach znikaly i pojawialy sie na nowo.Zrobilem rezonans magnetyczny glowy i nic nie wykryto.Od zeszlego roku procz tych objawow pieka mnie oczy i sa strasznie suche.Lecze sie rowniez u okulisty,ktory stawia na alergie,ale niestety leki ktore przepisal mi nie pomagaja.Od poczatku roku 2012 doszlo do tego szumienie w glowie i uszach,tak ze nie potrafie czasami zasnac.Od lutego tego roku boli mnie strasznie kregoslup,ze budzi mnie w nocy,rano mam zastane stawy az strzelaja jak chodze i bola mnie miesnie doslownie wszystkie.Z niewiadomych przyczyn jestem caly czas senny i zmeczony.Dodam ze na poczatku marca mialem robiona artroskopie kolana gdyz niewiadomo z jakich przyczyn odszczypala mi sie lakotka i blokowala kolano .Pojawila sie u mnie rowniez alergia na jad pszczeli,gdzie wyladowalem w szpitalu,chociaz od dziecka nie mialem alergii mimo czestych uzadlen gdyz moj tata jest pszczelarzem.Zmienilem lekarzy gdyz jedni faszerowali mnie antybiotykami na zapalenie gardla,ktore nie pomagaly,a drodzy odsylaja mnie do psychologa mowiac ze urajam sobie sam choroby.NAPRAWDE prosze mi wierzyc te objawy ktore mam dokuczaja mi strasznie ze nie moge normalnie funkcjonowac,a mam dopiero 31 lat.,zone i dwie wspaniale coreczki.Czasami to mam juz wszystkiego dosyc,no ale zyc mam dla kogo wiec Dzieki Bogu nie poddaje sie jeszcze. PROSZE Was o podpowiedz czy to sa oznaki boreliozy,gdyz boje sie juz isc do lekarza zeby nie zostac znowu potraktowanym jak idiota,ktory wmawia sobie chorobe.Dziekuje i Pozdrawiam.Artur

    Autor: kasia2404  06.04.2012 zgłoś

    ja mam bolerioze już 2 lata i to nie jest aż tak ciężka choroba.Da się z nią żyć tylko trzeba pilnować terminów do lekarza.Ja w ostatnich miesiącach trochę zawaliłam sprawę i przestałam chodzić,i czekał mnie szpital.Wiele badań i wykrycie zapalenie opon mózgowo-rdzeniowych i wiele innych chorób...Jestem w trakcie leczenia dwa miesiące antybiotyku,brak słońca,godzina poza domem...Więc lepiej sprawdzić dla swojego spokoju niż się martwić...ten test kosztuje do 100 zł,i jest bez skierowania,nie trzeba nawet iść do lekarza,wystarczy pobrać krew i tyle i masz pewność czy masz bolerioze czy nie...

    Autor: anna  22.04.2012 zgłoś

    Witam wszystkich, też dołączam się do grona osób chorych na boreliozę. choruje już tak naprawdę od kilku lat (ok. 8). I zgadzam się z Tobą kasia2404, że da się z nią żyć, oczywiście... choć czasami bywa różnie i dolegliwości dają się we znaki, to mimo to zaciska się zęby i idzie do przodu ;) Tak jak jest napisane w artykule objawy strasznie ciężko rozpoznać jako borelioza, ja np na samym początku myślałam, że to zwykłe przemęczenie, przesilenie wiosenne - ogólne osłabienie, bóle mięśni i kości, migreny. ale po badaniu krwi wykryto, że to jednak to. wszystko wyszło w szpitalu, bo byłam wtedy przez tydz na badaniach. Po diagnozie dostałam oczywiście antybiotyki, jednak jak wiadomo do końca nie da się wyleczyć tej choroby, jedynie objawy uśmierzać. Ostatnio przeczytałam, że na boreliozę dobrze robią kosmetyki oparte na bazie minerałów z Morza Martwego. Minerał te świetnie leczą wiele schorzeń i chorób. Podobno kąpiele w solach poprawiają stan zdrowia. jak ja się leczyłam dawno temu, to brałam tylko antybiotyki, ale może akurat komuś pomoże. okseen i reumoseen na boreliozę b. dobre są.

    Autor: Ewelina  07.05.2012 zgłoś

    Od trzech lat chodzę po specjalistach. Mam takie objawy jak większość z was. Bóle głowy, w okolicach uszu, teraz jeszcze problemy z miesiączką. Zmęczenie, apatyczność, brak koncentracji i wiele innych charakterystycznych objawów dla boreliozy. Mam 26 lat chciałabym się starać o dziecko i boję się teraz, że jak będę miała boreliozę to nie będę mogła mieć dzieci. Proszę was o pomoc. PROSZĘ kogoś życzliwego aby podał mi kontakt do specjalisty sprawdzonego. Mój e-mail: kuba12101986@wp.pl

    Autor: CHORA 31  19.05.2012 zgłoś

    Zamiast płacić za lekarza 200 zł w pierwszej kolejności zrób sobie test Western Blot. Poza tym, jeżeli masz samą boreliozę to spokojnie możesz planować dziecko, tylko całą ciążę będziesz musiała brać antybiotyk. Nawet jak nie będziesz brała to nie ma dużych szans na zarażenie płodu. W tym tygodniu zaczęli w wiadomościach przestrzegać przed kleszczami. Co trzeci jest nosicielem boreliozy. Kleszczy w tym roku jest więcej niz rok temu. Moim zdaniem, prędzej czy później, każdy będzie chory na boreliozę, ponieważ pogryzień przez kleszcze jest coraz więcej. Borelioza jest przenoszona drogą płciową, przez transfuzję krwi. Nie ma szczepień przeciw boreliozie, borelioza est nieuleczalna ale podleczalna. Z TĄ CHOROBĄ TRZEBA NAUCZYĆ SIĘ ŻYĆ!!! JESTEŚMY ZARAŻENI, TRUDO, TRZEBA PILNOWAĆ OBJAWÓW, JAK SIĘ NASILAJĄ, BRAĆ ANTYBIOTYKI, PIĆ ZIOŁA, PILNOWAĆ SIĘ I NIE MYŚLEĆ O TYM ZA DUŻO. '

    Autor: Boreliozakiller  19.05.2012 zgłoś

    Artur, zadzwon do Stowarzyszenia chorych na boreliozę i poproś o lekarza ILADS blisko ciebie. Przed wizytą zrób test Elisa albo WBlot, morologia. Dostaniesz serie antybiotyków -2 miesiące non stop i masz objawy podleczone na jakiś czas. Pamiętaj o witaminach z grupy B, Omega 3, magnez, witamina c. Probiotyk i dieta na grzyby obowiązkowo, ogranicz alkohol, pij zieloną herbatę, zacznij chodzić na saunę ( gorąco z zimnym prysznicem usuwa masowo toksyny, zabija krętki), Nim się obejrzysz wszystkie objawy miną na jakiś czas. Potem tylko kontroluj tan choroby przez marker NK CD 57 + . Marker pokazuje czy choroba jest leczona czy się rozsiewa i w jakim stopniu.

    Autor: ziołowymix  03.06.2012 zgłoś

    Mam pytanie, chcę zacząć leczyć się ziołami, bo mam dość antybiotyków metodą ilads. Nic mi nie dało łykanie 5 antybiotyków dziennie, tylko dolegliwości jelitowe, zakaz jedzenia prawie wszystkiego, zniszczoną wątrobę i nawrót choroby. Nie wyobrażam sobie leczenia borelii w taki sposób całe życie. Czy kiedyś kupowaliście zioła w tabletkach? http://biose.com.pl/product.php?id_product=22 powyżej strona którą znalazłam. Jestem gotowa zapłacić za podstawowy protokuł 250 zł, poza tym tyle antybiotyk kosztuje na miesiąc. Jak myślicie, czy to jest tak samo skuteczne jak parzone zioła???

    Autor: kotek  10.06.2012 zgłoś

    choroba wróciła po 10 latach , nikt mi nie powiedział , że trzeba ją stale kontrolować .a teraz 3 miesiące l-4 i leczenia na kręgosłup wszelkimi dostępnymi środkami - rehabilitacją włącznie i zastrzykami i kto za to płaci.Aż wreszcie cud - inny lekarz , konkretna rozmowa , poświęcony czas pacjentowi i wyszło szydło z wora - borelioza.Czy ona nigdy nie daje za wygraną.I chyba moje problemy domowe, osobiste ostatniego czasu to też jej zasługa.

    Autor:  17.06.2012 zgłoś

    Czy ziołami można wyleczyć boreliozę?

    Autor: Alex_Kraków  22.06.2012 zgłoś

    Witam....Nie wszyscy lekarze to niedouczone ludziska ale zazwyczaj tak jest że musisz sam lub sama zasugerować chorobę ale i tak nie otrzymasz leczenia bo szkoda dać na badania gdy masz fanaberie i podejrzenia, dlatego lepiej nie przeszkadzać zmęczonemu lekarzowi w pracy. Trzeba sprzedać flaszki i wybrać się do przychodni zapłacić sobie badania i zanim umrzesz dowiedzieć się że byłeś chory na boleriozę albo inną zarazę (pisuariozę lub niemyjozę). Ależ się porobiło - nie uprosi lekarza by Cię zbadał dokładnie a to że od lat mam podwyższoną leukocytozę i wszystkie podobne dolegliwości jak przy boleriozie to nikogo nie obchodzi, Może na tamtym świecie robią lepsze badania :(.

    Autor: chory  30.06.2012 zgłoś

    Czy ktoś używa zioła zamiast antybiotyków? Czy ktoś kupuje e sklepie BIOSE???

    Autor: yano  10.07.2012 zgłoś

    własnie zamówilem w biosie ty stosujesz te zioła jak mozesz cos o nich powiedzoiec to napisz na maila yanomc@op.pl

    Autor: koks_19_77  18.07.2012 zgłoś

    Ciekawe skąd tu tylu naganiaczy na super drogie testy czy wizyty u lekarzy ILADS. Tak się właśnie składa że niedawno ugryzł mnie kleszcz. Pojawił się rumien i temperatura, potem drugi rumień, ale nie zamierzam biec do oszołomów tylko leczę się u normalnego lekarza. Wierzę temu co twierdzi tysiące lekarzy a nie kilku w Polsce którzy kroją na tym interesie ciężką kasę. Oczywiście niepewność jest. Zastanawia się człowiek czy może iść do tych od ILADS, ale zaryzykuję. Będę się obserwował, jeśli po tradycyjnej terapii pojawią się kiedyś symptomy boreliozy to może skorzystam z tej sekciarskiej terapii, ale póki co to nie zamierzam przez pół życia łykać antybiotyków i walić co chwilę kasę na test po kilka stówek za jeden. Popatrzcie na ten ILADS. Mnóstwo komentarzy na forach jakie to dobre, a widzicie żeby ktoś się wyleczył? Nie. Latami walą antybiotyki i dalej chorzy. Przecież wątroby to oni mają już w strzępach. Prędzej umrą na polekowe uszkodzenie wątroby niż na boreliozę. A te ich testy? Po kilka stówek za jeden i najlepiej robić je co chwilę, a nawet jak wyjdzie ujemny to i tak dają Ci dalej leki bo testy mogą być niewiarygodne. Ludzie opamiętajcie się!!!

    Autor: róża  24.07.2012 zgłoś

    Artur znajdz gabinet gdzie leczą metodą dr Volla i tam się zdiagnozuj. ja się tak leczę z boreliozy.

    Autor: yano  24.07.2012 zgłoś

    no to zdrowia zycze panie koks ja tez taki madry bylem dopoki borelka nmnie z nog nie zwalila i ledwie chodze przekonalem sie i do ilads

    Autor: koks_19_77  26.07.2012 zgłoś

    Dziękuję za życzenia jednak nie sposób inaczej odnieść się do artykułu. "Test ELISA jest niedoskonały, WB też, PCR nawet jak wyjdzie negatywnie to nie wyklucza to choroby", czyli co by nie pokazał test to najlepiej iść do lekarza ILADS (jest kilku takich w Polsce i to otwarcie krytykowanych przez środowisko medyczne) walić ciężką kasę na wizyty i testy (które nie wiem po co robić skoro nie można im ufać) brać potężne dawki antybiotyków przez długie miesiące i modlić się żeby wątroba wytrzymała, a i tak nie będziesz wiedzieć czy się wyleczyłeś no bo testy są niewiarygodne. Ludzie opanujcie się. Poczytajcie jakie spustoszenie czynią tetracykliny w organizmie przyjmowane przez taki okres. Apeluję o trochę rozsądku. Leczyć się? Jak najbardziej, ale z głową, a nie że się czuję zmęczony czy mi ręka w nocy zdrętwiała, albo stawy czasem bolą to uznaję że mam boreliozę i lecę do lekarza po końskie dawki antybiotyków, nawet jak test nic nie wykazał (no bo przecież testom nie można ufać...) Kilku cwaniaków kroi na tym interesie grubą kasę, a Wy się nawzajem nakręcacie na tym swoim forum na gazeta.pl. Zresztą pół biedy jak siebie nawzajem ale Wy co ktoś tam trafi z bólem stawów odsyłacie go do lekarza ILADS po antybiotyki. Smutno patrzeć jak ludzie zdrowie sobie marnują na tych Waszych terapiach... Swoją drogą ciekawe dlaczego wśród lekarzy ILADS w Polsce nie ma żadnego specjalisty chorób zakaźnych...

    Autor: yano  26.07.2012 zgłoś

    wynika z tego ze rumien był wiec borelioza jest ciekawe czy cie ci madrzy lekarze wylecza z tej borelki 6 tygodniowa terapia i jak cie powali z nóg to czy dalej bedziesz tak mówił o ilads moje przeprawy z lekarzami róznych specjalnosci trwały dwa lata kompletrnie nie wiedzieli co mi jest(pobyty z szpitalach ,klinikach) w koncu sam sie przygotowałem poczytalem zrobiłem wb i wyszla borelka jak cholera tylko przez ten okres zwaliło mnie z nog i próbuje wszystkiego w leczeniu zeby ja zwalczyc jakos

    Autor: koks_19_77  27.07.2012 zgłoś

    yano wybacz, ale z przerażeniem czytam o przebiegu leczenia wg ILADS. Ludzie na forum piszą że leczą się miesiące a nawet lata. Ja nie wiem jak można brać antybiotyki przez lata skora ja biorę drugi tydzień razem z osłoną i już mam "sraczkę" za przeproszeniem. Obawiam się, że to forum na gazeta.pl wielu ludziom robi krzywdę, bo nastraszeni jedzą prochy miesiącami podczas gdy we wczesnej boreliozie wystarczy w większości przypadków kilku tygodniowa terapia antybiotykowa. Ja na razie poprzestaję na standardowym leczeniu, a jeśli kiedykolwiek pojawią się u mnie objawy które wskazywałyby na nie pokonanie choroby we wczesnej fazie wiem co robić. Na forum gazeta.pl jak ktoś wchodzi i pisze że był w lesie a teraz ma plamę czerwoną na nodze czy ręce to już mu wszyscy odpisują: "masz borelkę na 100%. Znajdź lekarza co leczy wg ILADS" A tam co? Testy niewiarygodne więc bach antybiotyk pół roku. A potem może na drugie pół, bo co tam... po co komu wątroba... Pomijam fakt, że rumień może mieć podłoże alergiczne i nie mieć nic wspólnego z boreliozą. Zgadzam się natomiast, że potrzeba szeroko zakrojonej edukacji, szczególnie wśród lekarzy bo wiedza ich nie jest zbyt rozległa w temacie. Ale czym innym edukacja a czym innym walenie każdemu od razu zapobiegawczo rocznej czy dwuletniej kuracji antybiotykowej. Borelioza "zaleczona" we wczesnej fazie może dać znać o sobie po kilku miesiącach, kilku latach albo nigdy... Bez względu na różnicę zdań życzę szybkiego powrotu do zdrowia kolego yano. Pozdrawiam.

    Autor: yano  30.07.2012 zgłoś

    no mozna brac antybiotyki jak nic innego nie skótkuje probowałem juz wszystkiego wiec co mi zostaje borelioza potwierdzona wb z bardzo wysokim mianem jakbym tak czekał to bym juz na wózku jezdził i takie madrosci na mnie nie działaja kiedy moj stan z miesiaca na miesiac sie pogarszal teraz troche sie ustabilizował ale czyms trzeba sie ratowac bo jakby nic nie robic to juz musialbym wykupic miejsce na cmentarzu. Niestety tonacy brzytwy sie czepia bo jakie wyjscie

    Autor: koks_19_77  31.07.2012 zgłoś

    Nie dziwi mnie to, że się ratujesz jak możesz i nie neguję, że w NIEKTÓRYCH przypadkach zaawansowanej choroby trzeba działać agresywnie. Nie mogę się zgodzić natomiast z poglądem głoszonym na forach ILADSowych, że trzeba tak postępować w każdym przypadku nawet w tych wczesnych gdzie dopiero rumień się pojawił i nie ma żadnych objawów stawowych czy neurologicznych. Tak jak pisałem wcześniej. Tam jak człowiek trafia to dostaje taką porcję strachu, że gotów jest jeść końskie dawki antybiotyków miesiącami nawet jeśli kleszcz go dziabnął tydzień temu i dopiero co rumień się pokazał. Zresztą nawet w zaawansowanej postaci z objawami neurologicznymi z sukcesami leczy się boreliozę mniejszymi dawkami podawanymi przez krótszy czas. Tyle że jeśli człowiek polega tylko na forach internetowych to nie ma szans się o tym dowiedzieć. Wszystkim którzy tu trafia nastraszeni przez forum na gazeta.pl polecam publikacje Kliniki Chorób Zakaźnych i Neuroinfekcji Uniwersytetu Medycznego w Białymstoku: Postać stawowa boreliozy z Lyme: www.pml.strefa.pl/ePUBLI/144/15.pdf Neuropatie obwodowe w przebiegu boreliozy z Lyme: www.pml.strefa.pl/ePUBLI/170/09.pdf Opracowali je lekarze specjaliści chorób zakaźnych i w mojej ocenie są bardziej wiarygodne niż opinia Pani Jadzi z forum.

    Autor: Alicja  01.08.2012 zgłoś

    Witam wszystkich U mojego 11 -letniego syna kilkanaście dni temu pojawiła się na karku dziurka w ciele , po kilku dniach powstał rumień o średnicy do 5 cm ale nie typowy dla boreliozy ( bez charakterystycznego pierścienia i przejasnienia w środku , nie znalazłam kleszcza ani nie zauważyłam nic co mogłoby syna ukąsić, lekarz pierwszego kontaktu zalecił leki antyhistaminowe i maść z antybiotykiem ponieważ dziecko rozdrapało rankę i zrobił się ropny strupek, rumień po tygodniu zbladł i zrobiła się tylko szara plama,dostaliśmy jednak skierowanie do por, chorób zakaźnych z podejrzeniem boreliozy , lekarze z poradni ( konsultowało dwóch) z pewną dozą nieufności odrzucili zarażenie bakterią , ponieważ z danych , które podałam nie znaleziono sprawcy i rumień jest nie typowy , pobrano jednak krew na wykrycie przeciwciał ale nie wiem niestety jaką metodą , nie podjęto leczenia antybiotykiem , mówiąc , że może to nie potrzebnie obciążyć dziecko, dodam tylko ,że mały jest dzieckiem niepełnosprawnym , ma dziecięce porażenie mózgowe, wodogłowie i padaczkę i wile innych schorzeń ,, nie wiem co robić , nie jestem lekarzem ale osobiście nie zgadzam się z tą diagnozą , wiele się naczytałam na stronach poświęconych tej chorobie i myślę , że nie można panikować ale tez trzeba akurat tę bakterię traktować bardzo poważnie , nie wiem czy dobrze zrobię ale będę żądała od lekarza podania dziecku antybiotyku , nawet jesli miałby być podany profilaktycznie , bo przecież jesli był rumień nawet nie typowy to coś go wywołało ,jeśli poźniej dojdzie do objawów to może to być katastrofalne w skutkach dla mojego syna , chyba bardziej niż długotrwała terapia antybiotykiem, prosze jesli ktoś mógłby się wypowiedziec na mój komentarz , jestem zdezorientowana i nie wiem co robić

    Autor: koks_19_77  01.08.2012 zgłoś

    Alicjo rumień nie zawsze ma typowy pierścieniowy kształt z przejaśnieniem w środku. Czasem w ogóle nie występuje. Również brak kleszcza nie wyklucza zakażenia. Wiele osób z boreliozą nie pamięta nawet ukłucia kleszcza (często sam on odpada albo zostaje wydrapany). Rumień może mieć jednak także podłoże alergiczne po ukąszeniu różnych owadów. Od rumienia boreliozowego odróżnia go to, że znika dużo szybciej (po kilku dniach najczęściej, max 2 tygodniach). Nie leczony antybiotykami rumień boreliozowy znika samoistnie po 30-40 dniach. W przypadku Twojego syna zniknął on szybciej. Badanie najpewniej zostanie wykonane metodą ELISA która jest najtańsza i jednocześnie najmniej dokładna. Warto wspomnieć że nie powinno się wykonywać tego badania wcześniej niż po ok 3-4 tygodniach od ukąszenia bowiem tyle czasu organizm potrzebuje aby rozpoznać zagrożenie i wyprodukować przeciwciała. Wcześniej nawet jeśli ktoś jest zakażony nie będzie przeciwciał. Wiem ile znaczy lęk rodzica o zdrowie dziecka. Sam mam córkę. Gdyby chodziło o zdrowe dziecko byłbym za profilaktyczną 3-4 tygodniową kuracją antybiotykową ze środkami osłonnymi jednak w przypadku obciążeń jakie opisujesz decyzję naprawdę warto skonsultować z lekarzami. Nie mam pojęcia jaki wpływ może mieć taka terapia na organizm w przypadku schorzeń na jakie cierpi Twój synek. Trzymajcie się. Pozdrawiam.

    Autor: Alicja  02.08.2012 zgłoś

    mój synek jest jednak zarażony bakterią boreliozy , test wyszedł dodatni już po dwóch tygodniach, lekarz zakźnik po obejrzeniu śladu ( bo już tylko tyle zostało po rumieniu) od razu rozpoznał boreliozę ( co zresztą potwierdził test), 4 tygodnie antybiotyku w końskich dawkach , na pocieszenie usłyszałam tylko , że zostało rozpoczęte leczenie we właściwym czasie i że w ogóle bakteria dała się rozpoznać, bo można wcale o tym nie wiedzieć, zaczynamy walkę z tą bestią , proszę życzyć nam powodzenia

    Autor: Leśnik  24.08.2012 zgłoś

    KOKS. Wczytuję się w Twoje teksty i myślę, że kleszcz chyba Cię ugryzł gdzieś blisko głowy. Ja nie odważyłbym się nazwać lekarzy leczących standardowo oszołomami, choć mam o nich takie samo zdanie jak Ty o lekarzach "ILADS". Jak dopadną Cię dolegliwości jak prawdziwie chorych to zmienisz zdanie. Zapewniam Cię, wątroba tak samo szybko wysiądzie zdrowemu pijakowi jak choremu na kuracji skojarzonej, albo i szybciej. Mam problem z Boreliozą od kilku lat. Sam nie wiem dokładnie od ilu, ponieważ ugryzień kleszczy było co niemiara (kiedyś 11 jednego dnia) a dolegliwości to zwiększały się, to malały, aż zaczęły przeszkadzać w normalnym funkcjonowaniu. Ja, człowiek sprawny i aktywny nie mogłem iść na spacer bez laski. Nie dało się. Obrzęki stawów, drętwienie palców rąk budzące w nocy, problemy z sercem (mam zdiagnozowane uszkodzenie zastawki, spadające do 46-48 tętno, kołatanie serca), bóle kolan utrudniające wstanie rano z łóżka, pisk w uszach tak głośny, że czasem boli, "trzeszczenie" karku, ból zębów i wędrujące bóle stawów to najuciążliwsze dolegliwości. Do tego porażające uczucie zimna i zmęczenia połączone z sennością (czasem zasypiam w lesie pod drzewem, gdy usiądę by odpocząć). Niewyjaśniony spadek temperatury ciała do 34-35 stopni Celsjusza (bywało poniżej 34 stopni). Testy ELISA potwierdzane testami Western-Blot od 2009 roku dodatnie o coraz wyższym mianie. Pierwsze leczenie standardowe (po długotrwałych przemyśleniach lekarza specjalisty chorób zakaźnych) w szpitalu i terapia abx dożylnie z dożylnym ketonalem. Przez 2 tygodnie sukces, później atak choroby o niesamowitej sile. Lekarz stwierdził, że choroba minęła a to jest zespół poboreliozowy. Najpierw przed leczeniem ponad rok weryfikował jedne badania drugimi (dodatni Western-Blot wykonany prywatnie przeze mnie sprawdzał testem ELISA wykonanym w jego przychodni). Zdecydowałem się nie czekać aż mnie powali i rozpocząłem leczenie wg ILADS w Katowicach. Po drodze wykonałem w Instytucie Medycyny Wsi badania w kierunku koinfekcji. Oprócz boreliozy kleszcz mi sprzedał bartonellozę, jersiniozę, mycoplazmozę i chlamydiozę. Skojarzoną terapię antybiotykową mam od roku. Ścisła dieta, dużo probiotyków i jogurtu probiotycznego (do 1000g dziennie), tylko zielona herbata i dużo wiary i zaufania do Pani dr dają powoli efekty. Często chodzę bez laski, w nocy budzę się czasem tylko raz (a tak śpię), przestałem robić błędy ortograficzne, wraca pamięć i sprawność umysłowa. Niestety ten idylliczny obraz ma też rysy. Ostatnio, w ramach procedury ubiegania się o uznanie choroby zawodowej, przebywałem na badaniach w Instytucie Medycyny Pracy w Łodzi. Na podstawie jednego testu ELISA (IgM ujemny, IgG wątpliwy) i Wstern-Blot (ujemny w obu klasach), pomimo poprzednich 4 testów Western-Blot dodatnich oraz faktu, że jestem od roku w trakcie antybiotykoterapii stwierdzono, że kiedyś był kontakt z krętkiem boreliozy ale choroba się nie rozwinęła. Badania dodatkowe nie wykazały istotnych uszkodzeń narządów więc nie jestem chory. Pytam się więc, po co lekarz kierował mnie do szpitala z rozpoznaniem Borelioza z Lyme z zespołem bólowym wielostawowym oraz po co od roku katuję się antybiotykami i skąd te dolegliwości. Może Ty KOKS 19 77 znasz odpowiedź. Pozdrawiam wszystkich walczących z boreliozą.

    Autor: Leśnik  25.08.2012 zgłoś

    Do koksa 19 77. W uzupełnieniu dodaję,że się mylisz mówiąc, że wśród lekarzy ILADS nie ma specjalistów chorób zakaźnych. Są. A z drugiej strony lepszy internista chcący pomóc jak specjalista olewający pacjenta.

    Autor: KRYSIA  26.08.2012 zgłoś

    TO ZATRWAŻAJĄCE JAK LEKARZE LEKCEWAŻĄ PROBLEM UKĄSZENIA KLESZCZY,MNIE KILKA LAT TEMU UKĄSIŁY KLESZCZE,POSZŁAM DO LEKARZA TO MI NIE PRZEPISAŁA ZADNEGO ANTYBIOTYKU,POTEM POJAWIŁ SIĘ RUMIEŃ BARDZO BOLESNY ,POD ZGIĘCIM KOLANA PRAWEGO,A POTEM LEWEGO,MIAŁAM Z TYM IŚĆ DO LEKARZA, ALE NIE POSZŁAM,A JUŻ WTEDY ZLE SIĘ CZUŁAM,ZDZIWIŁO MNIE,ZE KIEDY LEKARKA WYCIĄGAŁA MI KLESZCZA NIE PRZEPISAŁAMI ZADNEGO ANTYBIOTYKU WÓWCZAS,,PÓŻNIEJ W DOMU ,WYCIĄGNĘŁAM JESCZE KILKA,DZWONIŁAM DO NIEJ,ABY SIĘ DOWIEDZIEĆ JAK JE WYCIĄGNĄĆ I ZNOWU NIC,ZADNYCH PORAD TYPU"PROSZĘ SIĘ ZGŁOSIĆ PO ANTYBIOTYK",ZNAM TĘ LEKARKĘ,BO JEST PEDIATRĄ MOJEJ CÓRKI, DZIĘKI WAM ZGŁOSZĘ SIĘ W PRZYSZŁYM TYGODNIU DO SWOJEJ RODZINNEJ,ALE NIE SPODZIEWAM SIĘ REWELACJI PO NIEJ,A NA PEWNO ZADNEGO LECZENIA,CHOCIAŻ CZUJĘ SIĘ POTWORNIE,OBJAWY ,O KTÓRYCH CZYTAŁAM PASUJĄ JAK ULAŁ DO BORELIOZY,OGÓLNIE O LEKARZACH MAM JAK NAJGORSZE ZDANIE, BO PRZESZŁAM POTWORNE RZECZY PRZEZ NICH

    Autor: koks_19_77  27.08.2012 zgłoś

    LEŚNIK przeczytaj moje posty jeszcze raz. Wyraźnie napisałem, że "w NIEKTÓRYCH przypadkach zaawansowanej choroby trzeba działać agresywnie. Nie mogę się zgodzić natomiast z poglądem głoszonym na forach ILADSowych, że trzeba tak postępować w każdym przypadku nawet w tych wczesnych gdzie dopiero rumień się pojawił i nie ma żadnych objawów stawowych czy neurologicznych", a czytując zwolenników ILADS na gazeta.pl to wygląda na to , że najchętniej każdemu by dali przez rok doksycyklinę chociaż ukąszenie miało miejsce kilka dni temu i dopiero co się rumień pojawił. A co do "oszołomów" to cóż... tak właśnie postrzegam całe to towarzystwo ILADS. Żerują na ludzkim strachu krojąc na tym interesie ciężką kasę... Może kiedyś zmienię zdanie jak sam się zacznę u nich leczyć. Wtedy wrócę tu i odszczekam co napisałem. PS. Gdzie w Polsce przyjmuje zakaźnik leczący wg ILADS?

    Autor: Leśnik  27.08.2012 zgłoś

    Zakaźnik z najdłuższym stażem w leczeniu boreliozy przyjmuje w Katowicach. Nie odczułem, nawet przez moment, że żeruje na ludzkim nieszczęściu. Przeciwnie, jest bardzo wyrozumiała i troskliwa. Odnoszę wrażenie, że lekarze "standardowcy" mają "związane" jakimś zarządzeniem ręce. Trochę by chcieli, ale "sorry" nie mogą. Żal mam do nich, że "kładą uszy po sobie" i nie walczą o dobro pacjenta. To ludzie wykształceni i muszą sobie zdawać sprawę jak są odbierani przez pacjentów. Są czasami śmieszni w tym co mówią.

    Autor: Patrycja  03.10.2012 zgłoś

    Ja się leczę już od jakiegoś czasu, na szczęście trafiłam w dobre ręce. Jakby ktoś szukał lekarza, który zajmuje się leczeniem boreliozy w Krakowie to polecam dr Grażynę Więcek. Wspaniała kobieta, która chce człowiekowi bardzo pomóc.

    Autor:  12.11.2012 zgłoś

    Jezeli chodzi o borelie to naprawde polecam wykonac badanie i udac sie na pozniejsza terapie do Instytutu dr Volla. Maja oni 95% skuteczność terapii. Gdyby ktos byl zainteresowany to polecam zapoznac sie z ich strona mcpz.pl lub instytutvolla.pl. Naprawde warto na to rzucic okiem. Ja mialam straszne bole stawow w zwiazku z borelia, ale udalo mi sie z tego wszystkiego wyjsc

    Autor: baska  23.02.2013 zgłoś

    moj wynik igm 16- a igg 26 dodatni, czy jestem chora na bolerioze?

    Autor: baska  23.02.2013 zgłoś

    Prosze o pomoc nie wiem do jakiego lekarza sie udac? juz mam dosc tych strasznych objawow tej choroby

    Autor: gosc12qw  22.04.2013 zgłoś

    zamiast do lekarza to proponuje wybrac inny sposob diagnozy i leczenia boreliozy. Po pierwsze nie kazde badanie zdiagnozuje nam borelie a po drugie to borelia przechodzi przez bariere krew-mozg, a nie kazdy antybiotyk potrafi przez taka bariere przejsc wiec zazwyczaj leczenie antybiotykami trwa latami, w konsekwencji mozna zagrzybic caky organizm. Ja za jedyna skuteczna diagnoze uwazam metode dr Volla i pozniejsza terapie biorezonansem. Przez lata walczylam z borelioza i dopiero udalo mi sie jej pozbyc w Krakowie w Maloposlkim Centrum Promocji Zdrowia. Musialam przynajmniej raz w tygodniu przyjechac z Warszawy do Krakowa na terapie i trwalo to ok 3 miesiecy, ale efekty tej terapii sa powalajace. Gdybym nawet miala tam jezdzic codziennie przez pol roku to i tak bym sie zdecydowala, bo w koncu moge zaczac zyc i funkcjonowac normalnie. Nie mam juz zagrzybionego organizmu, poprawil mi sie wzrok, nie bola mnie stawy ani glowa i w koncu nie czuje sie ciagle zmeczona i rozkojarzona

    Autor: gościówa;)  27.06.2013 zgłoś

    Jeden z niewielu dobrych artykułów które znalazłam w necie.

    Autor: Madzia  28.06.2013 zgłoś

    Witajcie, chociaz tutaj mowa to lecze sie na borelioze juz 3 miesiące metodą ilads. 8 miesięcy zajęło mi zdjagnozowanie , kilka szpitali nawet zakażny który wykluczył chorobę i wysłał do psychiatry. objawy miałam przawie wszystkie, kazdy specjalista znalazł sobie działke zeby mnie leczyć. Kiedy zaczęłam sie leczyć mój doktor wspominał ze mogłam zarazić męza i dziecko. Zrobili test Elisa i western bolt i wyszły ujemne . Dwa tygodnie temu zrobiliśmy jeszcze najdokładniejsze testy jakie sa dostępne w polsce- to jest Kompleksy immunologiczne w kierunku boreliozy w Warszawie na Sartańskiej nie mogliśmy sie nadziwić wynik pozytywny. Mój syn na 3.5 roky właśnie zaczęliśmy leczenie, nmąż tak samo się leczy i wiemy ze teraz długa droga przed nami. Chce was wszystkich ostrzec kleszcza pamiętam tylko ja 8 lat temu. zaraziłam i męża i dziecko. Jest to choroba przenoszona drogą płciowa i łożysko oraz pokarm matki. Jezeli się leczycie nadal zakarzacie. My wprowadzimy specjalne środki ostrożności w domu żpo skończeniu leczenia, żeby ten kto pierwszy się wyleczy spowrotem sie nie zakaził. i jeszce jedno znałam osobe króra umarła na boreliozę niedawno.

    Autor: Madzia  28.06.2013 zgłoś

    Witajcie, chociaz tutaj mowa to lecze sie na borelioze juz 3 miesiące metodą ilads. 8 miesięcy zajęło mi zdjagnozowanie , kilka szpitali nawet zakażny który wykluczył chorobę i wysłał do psychiatry. objawy miałam przawie wszystkie, kazdy specjalista znalazł sobie działke zeby mnie leczyć. Kiedy zaczęłam sie leczyć mój doktor wspominał ze mogłam zarazić męza i dziecko. Zrobili test Elisa i western bolt i wyszły ujemne . Dwa tygodnie temu zrobiliśmy jeszcze najdokładniejsze testy jakie sa dostępne w polsce- to jest Kompleksy immunologiczne w kierunku boreliozy w Warszawie na Sartańskiej nie mogliśmy sie nadziwić wynik pozytywny. Mój syn na 3.5 roky właśnie zaczęliśmy leczenie, nmąż tak samo się leczy i wiemy ze teraz długa droga przed nami. Chce was wszystkich ostrzec kleszcza pamiętam tylko ja 8 lat temu. zaraziłam i męża i dziecko. Jest to choroba przenoszona drogą płciowa i łożysko oraz pokarm matki. Jezeli się leczycie nadal zakarzacie. My wprowadzimy specjalne środki ostrożności w domu żpo skończeniu leczenia, żeby ten kto pierwszy się wyleczy spowrotem sie nie zakaził. i jeszce jedno znałam osobe króra umarła na boreliozę niedawno.

    Autor: koks_19_77  10.07.2013 zgłoś

    Tak to ja. Nie zapomniałem o Was. Minął rok i nie wystąpiły u mnie żadne objawy stawowe ani neurologiczne. Wiem że coś może się pojawić za kolejny rok albo dwa ale na razie spokój. Będę pamiętał i informował co jakiś czas. Na razie 3 tygodniowa terapia antybiotykowa wydaje się skuteczna. Gdybym zawierzył forum na gazeta.pl to pewnie jadłbym antybiole od roku i nakręcał się coraz bardziej. Rozsądku życzę wszystkim którzy tu trafią i nie uleganiu paranoi.

    Autor: LECHU  04.08.2013 zgłoś

    Skończcie wypisywać te farmazony...

    Autor: tula  13.09.2013 zgłoś

    Madzia chciałem się z tobą skontaktować w sprawie tych badań w Warszawie

    Autor: tula  13.09.2013 zgłoś

    Madzia chciałem się z tobą skontaktować w sprawie tych badań w Warszawie

    Autor: tula  13.09.2013 zgłoś

    Madzia chciałem się z tobą skontaktować w sprawie tych badań w Warszawie

    Autor: gość  11.11.2013 zgłoś

    Nie słuchać naganiaczy na pseudo terapie !!! To oszuści !!! Biorą kasę a to nic nie daje !!!!!

    Autor: ania12344  13.12.2013 zgłoś

    Jestem mieszkanką Elbląga 1,5 roku temu zostałam ukąszona przez owada w nogę. Byłam u lekarza otrzymałam antybiotyk, dermatolog dała maść na to ukąszone miejsce. Czuje się bardzo źle o tego ukąszenia. Zrobiłam test Borrelia IgG wynik jest graniczny, po powtórce również graniczny. Przeczytałam na forum , że Misia 011068 też walczy z tą chorobą.Jeśli mogę Cię prosić o adres lekarza, który Ci najwięcej pomógł. Jestem z Tobą.Trzymaj się

    Autor: ania12344  13.12.2013 zgłoś

    Jestem mieszkanką Elbląga 1,5 roku temu zostałam ukąszona przez owada w nogę. Byłam u lekarza otrzymałam antybiotyk, dermatolog dała maść na to ukąszone miejsce. Czuje się bardzo źle o tego ukąszenia. Zrobiłam test Borrelia IgG wynik jest graniczny, po powtórce również graniczny. Przeczytałam na forum , że Misia 011068 też walczy z tą chorobą.Jeśli mogę Cię prosić o adres lekarza, który Ci najwięcej pomógł. Jestem z Tobą.Trzymaj się

    Autor: Madzia  19.12.2013 zgłoś

    Tula podaj maila, to się z tobą skontaktuje. pozdrawiam

    Autor: Madzia  19.12.2013 zgłoś

    Tula podaj maila, to się z tobą skontaktuje. pozdrawiam

    Autor: Jagusia  05.03.2014 zgłoś

    8 lat lecze się na borelioze a mam 21 lat to choroba która ciągle powraca i nie jest to prawdą że jeden antybiotyk i będziesz zdrowy to walka co dzięń, tydzień , miesiąć o normalne życie dużo wyrzeczeń i ograniczeń.

    Autor: Szukaająca  09.04.2014 zgłoś

    Witajcie chorzy ,wyleczeni i leczeni na tą wstrętną chorobę.Poczytałam sobie posty i dochodzę do wniosku że nie tylko lekarze ale i my czasami mamy inne opinie bo każdy organizm jest inny i niby ta sama choroba a wyniki leczenia inne .Podobne przypadki miałam w kontakcie z lekarzami ,mi buzuje coś w organiżmie a Ci że alergia lub lepiej że to dolegliwości somatyczne i nie którzy nawet patrzyli na objawy jak na kokoś z kosmosu.Teraz wiem że był okres w moim życiu że mi buzowało i dostawałam antybiotyk Doxycylinę i pomagała mi ,lecz nie świadomie prosiłam lekarza że jak antybiotyk,to tylko Doxycylinę ot tak jakoś mój organizm też prosił o to.Pojawiały mi się czerwone krwinki w moczu spadek płytek we krwi lecz podwyższone Ob ale nie widzą nic co by wskazywało na coś dziwnego jak mam zwyrodnienia i chore stawy itd.itd.Wiem że może być taka reakcja organizmu jednak jak mówię że dzień tak dzień inaczej stawy przestają boleć a stany podgorączkowe ,poty dreszcze no skąd .Jednak nie wiem czy tu jeszcze ktoś zagląda bo wpisy są stare.

    Autor: gość  17.04.2014 zgłoś

    Witam mam prosbe moge dostac jakis namiar na specjaliste odnosnie boreliozy?

    Dodaj własny komentarz

    (twój pseudonim, imię lub nazwisko)

    (nieobowiązkowo; nie musisz podawać adresu e-mail!)

    Min. liczba znaków: 3

    Kafeteria / Zamów reklamę w Kafeterii / Redakcja (PR + autorzy) / Kosmetyki do testów / Patronaty
    © 1999-2014 Grupa Wirtualna Polska Sp. z o.o. Wszelkie prawa zastrzeżone. Korzystanie z serwisu oznacza akceptację Regulaminu