Wykup reklamę w Kafeterii Więcej »

Magazyn dla kobiet Kafeteria jest częścią Portalu o2.pl Więcej »

Zdrowie i uroda

02.12.2008 | Borelioza

5 lat z błędną diagnozą SM

Co czuje człowiek, który przez kilka lat żyje ze świadomością diagnozy stwardnienia rozsianego? O czym myśli? Czy może cokolwiek zaplanować? A co najistotniejsze, co czuje w chwili, w której dowiaduje się, że diagnoza była błędna...

Bożena (42 lata, ekonomistka z Iławy):

- 23 lata temu zostałam ugryziona w nogę, prawdopodobnie przez jakiegoś owada. Początkowo miałam mały rumień, który później zajął mi pół uda. Poszłam do dermatologa. Nie pamiętam już czym mnie leczył, czymś chyba tę zmianę smarowałam. 10 lat temu zaczęłam gorzej widzieć na prawe oko, było to tak denerwujące, że wybrałam się do znajomego okulisty. Wszystko było ok. Według niego oczywiście. Zauważyłam również, że szybciej się męczę, bolały mnie nogi, ale przypisywałam to płaskostopiu.

Z czasem było coraz gorzej, czułam się jakoś tak dziwnie, jakby nie w swoim ciele. Poszłam zatem do neurologa, który zlecił mi rezonans magnetyczny głowy i kręgosłupa szyjnego. Czyli standard. Było to w 2003 roku. Usłyszałam - SM. Zrobiło mi się słabo. Przez tydzień siedziałam w domu, byłam załamana. Nie miałam ochoty wstawać z łóżka, nie czułam głodu, miałam w nosie gotowanie obiadu, nie interesowało mnie to, czy dzieci odrobiły lekcje. Leżałam i martwiłam się o to, co teraz z nimi będzie, z moją rodziną, jak da sobie radę mój mąż z moją chorobą i z opieką nad dziećmi.

Na Allegro zaczęłam kupować różne książki na temat medycyny niekonwencjonalnej, między innymi na temat głodówki. Wizja wózka inwalidzkiego przerażała mnie. Normalnie popukałbym się w głowę, bo nigdy nie wierzyłam w te wszystkie szamańskie metody leczenie, ale w obliczu własnej tragedii człowiek zmienia zdanie. Punkt widzenia zależy od punktu siedzenia.

Przez prawie miesiąc nic nie jadłam, tylko piłam wodę. Oczyszczałam swój organizm. Ale to nie pomagało. Może nawet zaszkodziło. Osłabiona, wylądowałam w szpitalu na okulistyce z diagnozą pozagałkowego zapalenia nerwu wzrokowego spowodowanego SM. Potem natychmiast przerzucono mnie na oddział neurologii, gdzie podawano mi dożylnie sterydy. Czułam się po nich okropnie. Drętwiały mi nogi, potwornie swędziała mnie skóra na plecach i głowie, ból rozsadzał mi kolana i kostki.

Ze szpitala wyszłam w gorszym stanie niż byłam przed tym, jak do niego trafiłam. Neurolog zapisał mi zastrzyki, które miały podnieść odporność mojego organizmu. Poczułam się lepiej, ale nie tak, jakbym sobie tego życzyła. W ciągu dnia męczyły mnie różne objawy, do tego byłam zła na cały światy i zwyczajnie bałam się jak diabli... Każdego dnia obawiałam się, czy będę w stanie o własnych siłach wstać i iść do pracy. Kładąc się wieczorem zastanawiałam się czy to ostatnie samodzielne kroki w moim życiu… Nie chciałam takiej wegetacji.

W marcowy weekend odwiedziła mnie Jola, koleżanka ze szkolnej ławy. Nie widziałyśmy się kilka lat, a ona jakby podświadomie wiedziała, że bardzo potrzebuję z kimś pogadać. Przywiozła mi kilka ciekawych książek. Jedna z nich dotyczyła tajemnic naszego organizmu, przemiany materii, itp. Główne jej przesłanie brzmiało: „większość chorób jest spowodowana bakteriami, wirusami i pasożytami”. To dało mi do myślenia. Nie chciałam czekać na dzień, w którym przestanę chodzić. Wypisałam sobie różne objawy z okresu, w którym wszystko się zaczęło. Były kompletnie ze sobą nie związane: strzelanie w prawym barku, zapalenie pęcherza, gorsze widzenie w prawym oku, czasami mroczki przed oczami, zawroty głowy, uczucie zmęczenia - zwłaszcza nóg, ból dolnej szczęki, czasami stan podgorączkowy, bądź odwrotnie - obniżenie temperatury nawet do 35 stopni. Nie przepadałam za słonecznymi dniami, moje oczy w taki dzień zupełnie do niczego się nie nadawały. Bez przerwy łzawiły.
Udałam się do lekarza, jeszcze raz przedstawiłam objawy. Nie wiem, na co liczyłam. Chyba trochę na odczepnego powiedział mi, żebym wykonała badanie w kierunku boreliozy. No i wyszło…
Byłam z tym wynikiem u dwóch lekarzy. Pierwszy kazał zrobić punkcję - okropny zabieg. Twierdzono, że to jedyny sposób, żeby rozstrzygnąć czy to SM czy borelioza. Nie byłam przekonana czy to jest dobre zalecenie. Drugi przepisał mi antybiotyk - doxycyklinę.
Pomogło! Zaczęłam zdrowieć po antybiotyku.

W sumie w szpitalu byłam trzykrotnie, ale nikt tam nie wpadł na pomysł, że to może być borelioza. Do dziś nie mogę wyjść z „podziwu” dlaczego żaden z lekarzy nie skojarzył, że objawy chorobowe SM i boreliozy są bardzo podobne, a leczenie tych chorób wygląda przecież całkowicie inaczej! Dotąd ufałam służbie zdrowia. Przestałam, gdy dostałam złą diagnozę, a co z tym idzie, nie zastosowano właściwego leczenia.

Dziś - leczę boreliozę. Czuję się lepiej, objawy ustępują. Nie życzę nikomu egzystowania ze świadomością, że ma się stwardnienie rozsiane. Ja z tą świadomością musiałam nauczyć się żyć 5 bardzo długich lat. Uczyłam się, że nie mogę mieć żadnych planów i żadnych marzeń. Pustka mnie wykańczała. Obawy o rodzinę i o to, że do końca życia mogę być przykuta do łóżka, bezwładna, na łasce męża i rodziców, że jakość życia moich dzieci ulegnie zmianie, że nie będę mogła uczestniczyć w ich życiu, że na koniec stanę się warzywkiem, obciążeniem dla wszystkich. Bałam się rano poruszyć, żeby nie dowiedzieć się, że moje ciało odmawia mi posłuszeństwa. Teraz, kiedy znalazła się przyczyna moich dolegliwości, cieszę się, ale tych 5 lat strachu nikt mi nie zwróci.
Paulina Majewska- Świgoń
Wersja do druku

Wasze komentarze

Autor: Lusia  02.12.2008 zgłoś

Koszmar!

Autor: to okropne  02.12.2008 zgłoś

BOZENKO TO STRASZNE CO TY WTYDY PRZESZLAS.ALE MUSZE CI NAPISAC ZE MIALAS DUZE SZCZESCIE ZE TAK TO SIE SKONCZYLO ,LUDZIE NA TO UMIERAJA PO ZAPALENIU OPON MOZGOWYCH A TY PRZEZ TYLE LAT Z TYM SIE MECZYLAS.DOSTALAS JAKBY 2 ZYCIE,MOGLO SIE SKONCZYC TRAGICZNIE. SUPER ZE CI UDALO Z TEGO WYJSC,AJ CI LEKARZE....

Autor: internauta  02.12.2008 zgłoś

Ja sam namowilem osobe z SM do badania na borelioze. Oczywiscie wyszlo dodatnio. Zobaczymy jak rozwinie sie ta historia. Dobrze, ze ma juz wlasciwa opieke.

Autor: agn  02.12.2008 zgłoś

Borelioza jest lekceważona i niedoceniana przez lekarzy. Daje objawy, podobne do kilku innych chorób, a trudno ją zdiagnozować laboratoryjnie. Bożena miała szczęście (w nieszczęściu), że standardowo wykonywany test Elisa wyszedł jej pozytywnie. Nie wszyscy jednak to szczęście mają. W wielu przypadkach po uzyskaniu fałszywie negatywnego wyniku testu Elisa pacjent ma przypisaną mylną diagnozę, czasem do końca życia. Żeby faktycznie wykluczyć boreliozę trzeba wziąć sprawę w swoje ręce i, po pierwsze sporo się nauczyć o tej chorobie (www.borelioza.org), a po drugie konsekwentnie robić badania. Bardziej wiarygodnymi od testu Elisa są Western Blot (np. z Diagnostyki) i PCR rt z Centrum Badań DNA w Poznaniu. Żaden z tych testów nie jest pewny na 100%. Wyniki negatywne są bez wartościowe, natomiast pozytywne są znaczące. Dlatego trzeba niekiedy powtarzać te testy nawet 5 razy. Można też spróbować prowokacji antybiotykowej, tj. zacząć przyjmować antybiotyk i po paru tygodniach zrobić test. Zdaniem lekarzy z ILADS ponad połowa chorych na boreliozę nie ma potwierdzenia infekcji w wynikach badań laboratoryjnych. Dla tej grupy lekarzy ważniejsze są jednak objawy kliniczne, niż wynik na papierze. Podejmują sie oni próbnego leczenia antybiotykami, a kryterium diagnostycznym jest pogorszenie stanu pacjenta na początku kuracji, co związane jest z reakcją Herxheimera (masowe obumieranie bakterii, które wytwarzają toksyny). Antybiotykoterapia skojarzona (kilkoma antybiotykami równocześnie) jest długotrwała (przy przewlekłej boreliozie średnio 3 lata), ale daje zwykle dobre wyniki i jest dobrze tolerowana. Inną sprawą są fundusze....

Autor:  02.12.2008 zgłoś

Ja choruję od prawie 30lat. Lekarze wmawiali mi nerwicę. W końcu sama się zdiagnozowałam, zrobiłam badania i okazało się, że to borelioza. Za późno - zaraziłam w ciąży dziecko i męża przez kontakty seksualne. Po zgłębieniu tematu okazło się, że w najbliższym otoczeniu mam ponad 10 osób chorych. To jakś epidemia.Teraz się leczę, ale mój stan jest już ciężki.

Autor: Kaja  02.12.2008 zgłoś

Jaka to smutna rzeczywistość! ńie jest to jedyny przypadek , gdy medycy na siłę leczą sm , gdy pacjent cierpi na boreliozę, chorobę wieloobjawą i podstępną. Ile cierpienia , bólu doświadczają ludzie fatalnie w ten sposób zdiagnozowani i nie są to błędy mało doświadczonych lekarzy lecz sław medycznych , dla których istotne są standarty w leczeniu. Wynika z powyższego artykułu ,że nie do końca trzeba ufać choćby najlepszym lekarzom, bo nie ma tych nieomylnych ale za takie pomyłki płacą pacjenci własnym zdrowiem , cierpieniem a nawet życiem. To powinno dać wszystkim wiele do myślenia!

Autor: mile  02.12.2008 zgłoś

Nic dodać ,nic ująć .Przykre ,że tak to właśnie wygląda z diagnstyką i leczeniem boreliozy.

Autor: aaa  02.12.2008 zgłoś

W poczekalni lekarza od boreliozy spotkałam kiedyś panią, którą, na wózku inwalidzkim i w pampersie, przywiózł mąż. 16 lat wcześniej, po urodzeniu pierwszego dziecka i na etapie kończenia trzeciego fakultetu (!), zaczęły się u niej objawy, które zdiagnozowano jako SM. Później urodziła jeszcze dwoje dzieci, bo choroba odzywała się tylko czasem. W czasie, gdy ją spotkałam synowie mieli 16, 10 i 6 lat, a ona w ogóle nie radziła sobie z rzeczywistością. Po tych 16 latach ktoś ją namówił na PCR rt i dostała wynik dodatni! Teraz się leczy, ale kto jej odda życie?

Autor: groch  02.12.2008 zgłoś

W zasadzie to w wielu szpitalach obecnie wykonuje sie testy na borelioze przy kazdym diagnozowaniu SM.. Tyle, ze malo kto z lekarzy wie, ze powszechnie uzywany do wykluczania boreliozy test Elisa jest az 50% falszywie ujemny. A na inne testy medycy nie kieruja, bo sa drogie wiec szkoda pieniedzy z funduszu.

Autor: zara  02.12.2008 zgłoś

Pani Bożeno- to przerażające! powinna pani domagać się odszkodowania! to karygodne! a czy usłyszała pani chociaż przepraszam? musze powiedzieć to mojej koleżance- jej brat ma diagnozę stwardnienia od ponad roku, nic nie pomaga, wręcz gorzej się czuje. może to też borelioza?

Autor: wojtas  02.12.2008 zgłoś

nie rozumiem....sm i borelioza magą dawać te same objawy. ok, ale co w sytuacji w której n szpitalu po punkcji wychodzi i sm i borelioza. lekarze leczą sm, nie borelioze. a może powinni odwrotnie?

Autor: reni5553  02.12.2008 zgłoś

Często diagnoza SM to nie SM, a przyczyny działania bakterii borelioza zakamuflowana pod płaszczykiem SM jest coraz częściej spotykanym przypadkiem wśród chorych, którym już kiedyś tam odebrano nadzieję. Zbyt wiele spotkałam podobnych historii jak ta, by twierdzić inaczej. SM dla lekarzy to SM, poważne schrzenie, które odbiera nam życie, a borelioza...cóż to borelioza- powszechnie bardzo niedoceniana choroba, a w rzeczywistości niebezpieczna i podstępna. Pewnie i ja borykałabym się w przyszłości z narastającymi objawami choroby podobnie jak bohaterka powyższej historii, gdyby nie to, że borelioze rozpoznałam u siebie w miarę wcześnie. Objawy moje jednak galopowały tak szybko, że po kilku latach mogłabym mieć również wizję wózka inwalidzkiego, czy noszenia pampersów, utraty sprawności umysłowej i fizycznej. Ważne są dwie rzeczy, które pozwolą nam wyjśc z choroby : 1. rozpoznanie jej, zidentyfikowanie dolegliwości, badania, prawidłowa diagnoza, bo często latami chorzy nie wiedzą na co chorują. 2. właściwe leczenie wielomiesięczną (długą) antybiotykoterapią w dawkach przekraczających standardy.

Autor: artur737  02.12.2008 zgłoś

Jak wychodzi SM i borelioza to nalezy leczyc borelioze a nie SM.

Autor: do artura  02.12.2008 zgłoś

no właśnie na to wygląda....ale ja leżąc w szpitalu na neurologii gadałem z masą ludzi- na oddziale było wtedy ponad 30 osób. z czego 9 z nich po punkcji wyszła borelioza i stwardnienie. i co? dostali diagnozę sm.a jeśli za objawy była odpowiedzialna borelioza jak u bohaterki artykułu? no to przecież oni "mordują" ludzi! a może faktycznie jest jakaś zależność między tymi chorobami? może jedna powoduje drugą, może sm to przegapiona borelioza, jej bardzo późne stadium. ale skoro pacjent zdrowieje biorąc antybiotyk zamiast masy sterydów co jakiś czas które wcale mu nie pomagają...kurde...dziwne to wszystko. czyta to jakiś lekarz? może się wypowie.....

Autor: Ania  03.12.2008 zgłoś

I jak tu zaufać lekarzom?Wczoraj koleżanka opowiedziała mi historię swojej mamy, która od wielu lat była leczona na reumatyzm. Dopiero jak miesiąc temu opowiedziałam jej o mojej boreliozie skojarzyła, ze jej mama ma podobne objawy.Oczywiście po badaniu okazało się że ma boreliozę, prawdopodobnie od około 10 lat.Lekarze podawali jej leki na reumatyzm bez zbadania czynnika reumatoidalnego, który jak się teraz okazało jest negatywny.

Autor:  03.12.2008 zgłoś

Przzeslijcie ten artykul do znajomych, ktorzy cierpia na SM. Zazwyczaj pacjentow z SM nie informuje sie o mozliwosci boreliozy i przez wiele lat, pacjenci traca czas na leczenie protokalami na SM. Czasami te protokoly, wydaje sie, przynosza poprawe w chorobie. Ale dzieje sie to jedynie dlatego, ze borelioza posuwa sie czesto wlasnie rzutami. Po ciezkich objawach, czasami przychodzi ulga, ktora przypisuje sie leczeniu interferonem lub innym lekiem. Ale borelioza wraca i to w coraz gorszej formie. Niech pacjenci z SM walcza o porzadna diagnoze. Borelioza jest ciezka choroba, ale na nia sa leki, SM skazuje pacjenta na smierc. W mojej karcie jest napisane : podejrzenie o SM. Ale od dwoch lat lecze sie na borelioze i z bardzo ciezkiego stanu wychodze teraz na prosta. Jezdze na rowerze, prowadze samochod, plywam i pracuje. Przeszly piekielne zawroty glowy, oczy juz nie wariuja, nogi pracuja jak trzeba. Nie mam SM i mam nadzieje na normalne zycie, bez choroby. Przeslijcie ten artykul do znajomych. Te informacje trzeba przekazac dalej.

Autor: nataszkam  03.12.2008 zgłoś

SM czy borelioza? To nie takie proste- wbrew pozorom... Osoba z SM ma możliwość uzyskania renty, wiadomo- jest poważnie chora, więc jest poważnie traktowana przez rodzine, znajomych, służbę zdrowia, ma zapewnione "leczenie" i zainteresowanie w razie pogorszenia... Jeśli SMowiec się uprze i wyda się, że ma badanie, potwierdzające boreliozę, to zostaje w zasadzie sam, tj. czasami z najbliższa mu osobą, jeśli taka ma... Nie może liczyć na poważne traktowanie (bo przecież borelioza nie daje takich objawów, a leczy sie tak szybko i sprawnie..). A leczenie boreliozy jest kosztowne, osoba często na rencie nie jest w stanie udźwignąć kosztów leczenia... O ile znajdzie lekarza, który tego się podejmie- a to zaczyna być problem podstawowy... Sytuacja jest naprawdę trudna i skomplikowana- nie wiadomo co robić... Mimo to apeluję do wszystkich, którzy mieli rozpoznany/ podejrzany SM i "wykluczoną" boreliozę- zróbcie porządne testy (Western Blot na początek, a jak nie bedzie dodatni, to real time PCR). Ostatnio neurolodzy "wykluczają" coraz częściej boreliozę, niestety, stosując jedynie test ELISA. To jest test zupełnie nieprzydatny w diagnostyce boreliozy!!! Dodatkowo tzreba brać pod uwagę, że testy badające odpowiedź serologiczna ustroju (ELISA, ale tez Western Blot) u osób z obnizoną odpornością (po sterydoterapii- podstawa w "leczeniu" rzytów SM) z reguły wychodzą ujemnie! Wtedy jedynym rozwiązaniem jest wykonaie rt PCR- ale trzeba się do tego przygotować (najlepiej tinidazol plus np. cedax, doxycyklina na 5 dni i dopiero po tym pobrać krew). To przygotowanie wynika z tego, że we krwi bakterie bywają wyjątkowo rzadko, bo one przebywają wewnątrztkanowo, a ta procedura ma za zadanie wypędzenie ich stamtąd do krwi, gdzie ja wyłowi badanie. SMu się nie leczy, nie ma nawet leków, które mają udokumentowane spowalnianie procesu postępującej niesprawności. A borelioza daje nadzieję, że z tego jednak można wyjść, a przynajmniej, że choroba nie będzie postępować...

Autor: Greg  03.12.2008 zgłoś

Ludzie o czym wy piszecie, że SM się nie leczy ? Oczywiście,że się nie leczy lekami chemicznymi.Podobnie jak boreliozę. Po pierwsze trzeba zrobić badania DNA w POznaniu. Kiedy wiemy,że to borelioza,to leczymy. Pytanie czym . Na ogół idzie się do lekarza,a on antybiotyki. Można,tylko po co. W krakowie jest tylko jedna Pani doktor, która się zna na boreliozie. Stosuje oczywiście antybiotyki, leczenie trwa kilka miesięcy, albo i kilkanaście. Lepszym rozwiązaniem jest podnieść odporność organizmu, tak aby sam organizm potrafił zwalczyć chorobę. Też trwa to długo ale bez żadnych skutków ubocznych. To samo odnosi się do SM. Nie możemy ustrzec się kleszcza czy innego owada,ale na pewno możemy mieć odporny organizm. Jak to zrobić. Zioła, preparaty ziołowe dobrej jakości. Znam kilka osób wyleczonych z boreliozy przy ich pomocy. Więcej bezpośrednio. grzegorzkwiatkowski4@op.pl

Autor: do Greg  03.12.2008 zgłoś

Hahaha! Najpierw poczytaj, jak podstępnie borelioza niszczy układ odpornościowy, jak potrafi być przebiegła, a potem reklamuj te swoje produkty! Uważasz chorych za ćwierćinteligentów, ktorzy łykną Twoje głupoty i zaraz Ci się sumka na koncie powiększy?

Autor:  03.12.2008 zgłoś

SM się leczy chemicznie?? A czym?

Autor: betka  03.12.2008 zgłoś

koleżanka mamy ma diagnozę sm od 2 lat, zamówiła już zestaw do badań boreliozy. kiedyś ugryzł ją kleszcz, miała małe zaczerwienienie ale nie przypominało tego rumienia. warto sprawdzić mimo wszystko.

Autor: fionka21  03.12.2008 zgłoś

Betko, połowa ludzi chorych na bb nie miała rumienia. Wiele osób w ogóle nie pamięta kleszcza...

Autor: Anka  03.12.2008 zgłoś

Jestem chora na stwardnienie rozsiane, od 12 lat (zdiagnozowane od 4 miesięcy) i stwierdzam, ze pani w artykule musi być kompletną idiotką. Co za idiotyzm bać sie najgorszego, nie robić planów, udręczać się faktem, ze jest sie chorym! Trzeba właśnie żyć normalnie, cieszyć sie tym, co sie ma, planować i nie poddawać sie.! nie jest ważne, czy masz SM czy borelioze - najprościej sie poddać i cierpieć??

Autor: do Anka  03.12.2008 zgłoś

licz się ze słowami kobietko! jak możesz mówić o kimś chorym że jest idiotą, że się boi kolejnego dnia? chyba choroba spowodowała że jesteś taka "bezpośrednia" .a może Ty też masz borelioze? radze sprawdzić!

Autor: z  04.12.2008 zgłoś

njapierw serdeczne dzieki za artykuł a Ty Gerg stan przed lustrem popatrz sobie w oczy i zapytaj ile osob przez takich dorobkiewiczów bez zasad jak Ty umrze lub bedzie mialo opóżnione leczenie. Zal czlowieku takich osob jak Ty poprostu zal.

Autor: z  04.12.2008 zgłoś

i jeszcze do Greg kleszcze to nie owady. Tego w podstawówce ucza.

Autor: fran  04.12.2008 zgłoś

Anko Kazdy inaczej reaguje na wiadomosc o ciezkiej chorobie. Niektorzy nie maja takiej sily jak Ty, zalamuja sie, traca sily psychiczne.... Borelioza uposledza rowniez psychike. Czeste sa w tej chorobie stany lekowe, depresje, mysli samobojcze lub obsesje i psychozy. Na stronie Stowarzyszyszenia dostepny jest artykul dla psychiatrow leczacych osoby z borelioza.

Autor: chyba sm  04.12.2008 zgłoś

lekarze podejrzewają u mnie stwardnienie rozsiane, mam jakieś zmiany w mózgu, czekam na miejsce w szpitalu, mają mi pobrać płyn. jestem młody, mam 27 lat i cholernie się boję. sporo czytałem o tej chorobie, sporo też czytałem o boreliozie. dzięki forum wiem że objawy są takie same, mnie też coś dzieje sie z oczami, mam słabszą prawą stronę ciała. nie miałem nigdy kleszcza, wiem że można go nie pamiętać, ale źle czuję się dopiero od kwietnia tego roku. nie wiem w którą stronę iśc, czy słuchać lekarzy, czy szukać pomocy prywatnie, bo na leczenie i diagnozę za granicą mnie nie stać.

Autor: NN  04.12.2008 zgłoś

sm należy polubić brawa dla ANKI tak trzymać esemowiec z 30-letnim stażem

Autor:  04.12.2008 zgłoś

Moge Ci poradzic, bys wszedl na strone Stowarzyszenia Chorych na Borelioze i tam przeczytal FAQ. Moze to Ci pomoze by wyrobic sobie zdanie chorobie; Testy na borelioze sa slabe, ale istnieja. Mozesz probowac robic testy, np w Poznaniu, w CBDNA, lub test Western Blot w laboratoriach w roznych miastach ( namiary mozesz dostac od Stowarzyszenia). Po prostu, przy diagnozie SM, warto sprawdzic czy nie jest to borelioza, bo obie choroby daja te same objawy i ten sam obraz w mozgu.

Autor: zaz  04.12.2008 zgłoś

obajwy Sm daje tez cpn www.chlamydioza.pl Tak naprawde testy mozesz miec negatywne mimo infekcji. Jedynym sposobem diagnozy moze byc podanie antybiotykow i zobaczenie rekacji. Osob ktore wyszly z Sm dzieki kuracji antybiotykowej ( b dlugiej czesto kilku letniej) jest coraz wiecej. Podjely ryzyko leczenia i wygrały swoje zycie. Tu jest historia dr Barbary. ktora chorował na Sm 21 lat i wyzdrowiała. Jej stan był taki ze jakby chciała leczyc sie tradycyjnie to by juz nie zyła. http://www.cpnhelp.org/?q=icestory dr barbara pisuje ( po polsku) na forum chlamydioza. pl ma nick lifeontheice. nie rozumiem ludzi którzy sie smieja z tego ze ktos cierpi i przechodzi zalamnie. Polubic to mozna oliwki a nie cierpienie.

Autor: brawo zaz  04.12.2008 zgłoś

dokładnie, jak można polubić swoją chorobę? jeszcze taką! to dla mnie nie pojęte. ewentualnie można pogodzić się ze śmiercią.....która w nieleczeniu tych chorób przyjdzie, pomału, ale przyjdzie. i jak jeszcze ktoś tu napisze, że borelioza nie jest śmiertelna, to mi ręce opadną. jest! niestety. ktoś pamięta organistę z serialu Złotopolscy? zmarł na BORELIOZĘ. 12 LAT Z SM? ciekawe co bierzesz? skoro 12 lat masz sm, no i jesteś w stanie normalnie funkcjonować to podaj leki które dostajesz do żyły....to chyba jakieś "cuda". Pani Bożeno- zła diagnoza juz za Panią.żeby 3 razy być w szpitalu i nie dostać właściwego rozpoznania.....Boże! prosze się nie przejmować niektórymi komentarzami. ludzie nie zdają sobie czasem sprawy z tego co piszą. potrafią radzić, ale jak choroba ich spotka, to zmieniają swoje patrzenie na świat. powodzenia w zabijaniu tych bakterii!

Autor: Marcin_b  09.12.2008 zgłoś

Borelioza jest straszną chorobą, mam nadzieję że się z niej wyleczysz, a przynajmniej zaleczysz. ------------------------- http://borelioza.net/

Autor: spoko  09.12.2008 zgłoś

"że na koniec stanę się warzywkiem, obciążeniem dla wszystkich" ...bardzo optymistyczny artykół dla chorych na borelioze, ale sa tez chorzy na sm, a w nich moja mama, która nie jest dla mnie żadnym obciażeniem, bardzo ją kocham i z niesmakiem czytałam te pesymistyczne linijki tego artykułu, z sm tez trzeba sie nuczyc życ i nie mozna sie załamywać

Autor: do spoko  09.12.2008 zgłoś

o czym Ty mówisz> co tu nie jest optymistycznego? artykuł- nie artykół! ma dowieść tego, że lekarze często stawiają błędną diagnozę! i wszystkie dolegliwości neurologiczne wrzucają do jednego wora- sm. dlaczego? bo nie ma poznanej przyczyny tego schorzenia! rozumiesz? a skoro masa osob ma diagnozę sm i borelioze to lekarze leczą sm a nie borelioze- sterydami! a sterydy tylko "rozwścieczają bakterie". wypowiedzi bohaterki dotyczą tego co czuła- a wszystko wskazuje na to, że za objawy sm odpowiedzialna jest bakteria która bardzo często zdycha po podaniu antybiotyków. wieć może nie krytykuj tej biednej, chorej osoby, za to, że bała się stać się warzywem......każdy się boi! może przebadaj mame, nie piszesz jakie ma objawy, może także ma borelioze, która jest lekceważona! czy jej leczenie jest skuteczne, co jaki czasu występują rzuty? a artykuł pokazuje to, że czasem warto samemu poszukać....bo lekarze czasem też się mylą.....

Autor: do spoko  10.12.2008 zgłoś

Bozena nie mowila , ze stala sie warzywem, tylko ze sie tego bala. Moze Twoja mama tez sie tego boi...a Ty o tym nie wiesz. Ja tez mam ciezka, postepujaca chorobe. Po mnie zupelnie nie widac ani choroby, ani przerazenia, ani smutku - bo taki mam charakter, ze zawsze pokazuje usmiechnieta strone medalu. Ale przeciez strach tez mnie napada i smutek i przerazenie - ale to zostawiam dla siebie i najblizszych dwoch osob, ktorym moge sie zwierzyc. Taki juz charakter. Czy Twoja mama ma takie osoby, ktorym moze sie zwierzyc ze swojego strachu?

Autor: o kurcze  10.12.2008 zgłoś

dobrze, że się o tym pisze....

Autor: siostra Beatki  12.12.2008 zgłoś

Przerazajace doswiadczenie. Cos o tym wiem, bo moja siostra ma SM. Robila testy na borelioze, ale testy wrocily negatywne. Neurolog borelioze wykluczyl, nie mamy wiec nadzieji....

Autor: do siostry beatki  12.12.2008 zgłoś

mase osob z diagnozą sm i negatywnymi wynikami na borelioze ma borelioze i zdrowieje po antybiotyku!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

Autor: do spoko i siostry Beatki  14.12.2008 zgłoś

"z sm tez trzeba sie nuczyc życ i nie mozna sie załamywać" Jak to "też"??? Nie trzeba uczyć się żyć z boreliozą, trzeba wziąć się z nią za bary i ją zwalczyć! Siostro Beatki, czy Beatka robiła PCR i Western Blota w kierunku boreliozy? Jeżeli nie, to nie możnaa powiedzieć, że borelioza została wykluczona. Test ELISA, który wykonuje się w przychodniach i szpitalach to przekleństwo chorych na boreliozę.

Autor: siostra Beatki  14.12.2008 zgłoś

Nie wiem jakie testy robiono mojej siostrze. Pytalam neurologa - podobno testy sa bez apelacji....

Autor: do siostry beatki  14.12.2008 zgłoś

tak? weźcie sprawę w swoje ręce! centrum badań dna w Poznaniu- robią wysyłkowo! jedyne, wiarygodne testy!

Autor: Liza  14.12.2008 zgłoś

Jestem w identycznej sytuacji jak autorka artykułu...tylko, że mi wmawiali sm tylko kilka miesięcy....chociż wiele lat wiedziałam, że coś jest bardzo nie tak...w zasadzie nie można go jeszcze wykluczyc, bo nie dostałam jeszcze antybiotyków, ale testy na borelioze wyszly pozytywnie. I niech się nie wypowiadają osoby, które uważają, że sm to jeszcze nie koniec świata, bo sm czyli wizja bezsilnego warzywa odbiera prawo do optymizmu!!! Bo człowiek sobie pomyśli "a pojadę jutro na zakupy...pójde na spacer"...a rano okazuje się, że problemem jest trzymanie kubka z herbata!!! ciężko jest planować przyszłość w takiej sytuacji!! PS. do SIOSTRY BEATKI Podstawowa zasada to nie ograniczać się do jednego lekarza!!!!! Ciężko mi jest zliczyć po ilu lekarzach biegałam!! ile razy przychodziłam prosto z ulicy bez umówionej wizyty żeby nie zapominali na neurologii, że nie dam im o sobie zapomnieć....a teraz słucham tylko od lekarzy tak po cichu..."tylko pod żadnym pozorem nie idź do dr. X !!!"....tak mówią o "kolegach" z pracy....dostaje nazwiska na żółtych karteczkach i zastrzegają sobie, żeby nie opowiadać takiego "niepolecania" lekarzy....i wcale nie mówię o polecaniu prywatnych wizyt tylko z nfztu. Może napisz z jakiego rejonu Polski jesteś to ktoś Ci poleci nazwisko już sprawdzonego i nie olewającego sprawę lekarza.

Autor: jeszcze raz do siostry Beatki  15.12.2008 zgłoś

Twojej siostrze zrobiono - tak jak robi się wszystkim - test ELISA. Western Blota i PCR musicie wykonać na własną rękę. Te testy nie są refundowane (tzn. WB może być refundowany, ale najpierw trzeba mieć dodatnią ELISĘ). I bardzo ważna rzecz: żaden ujemny wynik testu (a w szczególności testu ELISA) nie wyklucza boreliozy. Ten neurolog, o którym piszesz bezapelacyjnie nie ma pojęcia o boreliozie.

Autor: xxx  18.12.2008 zgłoś

ROZUMIĘ....PRZYKRA SPRAWA :/ MOJA MAMA ZACHOROWAŁA NA "SM" W WIEKU 38 LAT DZISIAJ MA 49 I JEST CAŁKOWICIE NIEPEŁNOSPRAWNA (NIE RUSZA NOGAMI ANI RĘKAMI, CZASAMI MA ZABURZENIA SŁUCHU) OD 11 LAT SIĘ NIĄ OPIEKUJĘ!

Autor: PAULO40  19.12.2008 zgłoś

Mam boleriozę.Lekarze leczyli mnie na wszystko.Od nerwicy przez urologiczne objawy ,aż po cardio!Zrobiłem wyniki sam Igm 83.Leczę się Zinatem 1,5 g na dobę, tinidazol 2 g na dobę, sumamed.No i leki przeciwgrzybiczne!Czuję się coraz gorzej ale wiem, że to objawy wczesne takie są.Leczenie ma trwać 6 tyg!!!Wiem ,że w leczeniu boleriozy mozna stosować czosnek,kefiry, wszystko to co zawiera kwas mlekowy.Najbardziej powszechnym środkiem ziolowym w leczeniu tej choroby są pąki topoli czarnej bądż osiki!Podobno leczy w każdej fazie choroby!Po leczeniu antybiotykowym przechodzę na leczenie ziołami aż do bólu zioła te można kupić wszędzie!Nie podaję celowo gdzie, aby nie dać powodów do głupich komentarzy i innych dyrdymałów!Wiedzę o leczeniu boleriozy można wyczytać w starych kronikach.Bądz od o.Bonifratrów!Pozdrawiam! Paulo

Autor: PAULO40  19.12.2008 zgłoś

PĄKI TOPOLI CZARNEJ leczą w każdej fazie choroby zwanej boleriozą! Pozdrawiam!

Autor: PAULO40  20.12.2008 zgłoś

Klasztor Dominikanek!!!33-331 Stróże woj.Małopolskie!!!Siostra Bożena z Klasztoru w Białej Niznej tel. 018-4450581 wt.czw.pt. od 8.00 do 16.00 tam dysponują ziołami na Boleriozę!!!Tylko bez głupawych komentarzy.Ja siostrom nie robię autoreklamy , reklamy. co łaska.A nie drogie wizyty i antybiotyki .Przchodzę na zioła od sióstr zaraz po antybiotykoterapii!!!Pozdrawiam! PAULO!!! Ps Antybiotykoterapię muszę skończyć gdyż dopiero trwa ona 2 tyg.Całość 6 tyg.Ale wiem od chorych że antybiotyki g. dają.Muszę tego doświadczyć na sobie .Pozniej ziólka papatki!!!

Autor: DO PAULO40  20.12.2008 zgłoś

6 tygodni antybiotykow rzeczywiscie g. daje. trzeba je brac kilka miesiecy, czasem lat. a te ziolka to moze sa dobre na boLerioze, ale na pewno nie na boRelioze. powodzenia w leczeniu!

Autor: DO XXX  20.12.2008 zgłoś

A czy robiliscie badania w kierunku boreliozy?

Autor: do PAULO40  20.12.2008 zgłoś

Wypadałoby ziółek najpierw "doświadczyć na sobie" a dopiero później twierdzić, że są skuteczne i namawiać na nie innych. Antybiotykoterapię również należałoby najpierw skończyć, a nie rozpowiadać, że jest nieskuteczna, tylko dlatego że tak sobie założyłeś. (Po co ją stosujesz, skoro twierdzisz, że jest nieskuteczna?) Wizyty u lekarza też wcale nie muszą być drogie. Zależy, do którego lekarza pojedziesz. Krótko mówiąc, podałeś same niesprawdzone informacje.

Autor: do PAULO40  20.12.2008 zgłoś

I jeszcze podstawowa rzecz. Tu jest mowa o BORELIOZIE, a nie "boleriozie" (cokolwiek to jest).

Autor: PAULO40  20.12.2008 zgłoś

Tak myślałem komentarze Wasze są super!!!Wiem ile kosztuje leczenie i wizyta.Wiem od pacjentow ile lat się leczą i jaka jest skuteczność leczenia!!!Informacje są sprawdzone.Nie robię nikomu reklamy!Leczenie alternatywne jest skuteczne!Niedrogie bez wizyt, mamony , kasy, i całego sponsoringu firm farmaceutycznych!!!Leczenie zacząłem od antybiotyków bo nieznałem alternatywnych metod!!!Liczy się skutek efekt końcowy, a także mój organizm. Jeśli ktoś wierzy w antybiotyki Wasza sprawa, nie trzeba dowodów wystarczy wierzyć i dysponować kasą!!! I LAT brania leków informacje sprawdzone, !!!Czy skuteczna jest metoda leczenia antybiotykami czy ktokolwiek został wyleczony czy tylko zaleczony???Sprawdzałem !!!Odpowiedzcie sobie sami!!! Jeśli po tylu latach ja sam dochodzę na co jestem chory , sam sobie robię badania, sam za nie płacę to prosze mi wybaczyć komu mam ufać!!!Jeśli mi nie pomogą antybiotyki będę leczył się alternatywnie! Nikogo nie namawiam podałem alternatywę!!!Nikogo nie zmuszam!!!Ten mnie zrozumie kto jest chory na to paskudctwo!!!Ten kto nie chorował ten nie zrozumie!!!Czy BOLERIOZA CZY BORELIOZA nie ma to dla mnie znaczenia, pisownia i ortografia nie jest mi obca ale kto choruję na to paskudctwo ten wie, że chory przy tej chorobie zapomina, popelnia błędy ort. szuka slów bliskoznacznych to też są objawy tej choroby!!!Więc proszę mi wybaczyć Boleriozę czy boreliozę objawy jednej i drugiej są takie same!!!Chciałem tylko pomóc nie liczyłem na aż takie piękne komentarze!!!No cóż mieszkam w Polsce tacy jesteśmy MY POLACY!!!To nie choroba lecz usposobienie, zwyczje, charakter, wykształcenie kształtują NAS!!!ALTERNATYWA to nie przymus!!!Alternatywa to nie wiara!!!Alternatywa oznacza, że mamy wybór!!!Kto zechce proszę bardzo kto nie kasa wizyty,piękne slowa!!!U mnie wystarczyło rozpoznać chorobę parę lat temu i leczyć ją!!!Takie to trudne i zarazem proste!!!Przepraszam za błędy proste slownictwo, ale otępienie jest również objawem boler lub boreliozy!!!Życzę powodzenia w leczeniu antybiotykowym jak rownież w leczeniu alternatywnym!!!Pączki topoli czarnej są i działają na tę chorobę!!!Odsyłam do fachowej literatury!!!Pozdrawiam życzę ZDROWYCH ŚWIĄT!!!

Autor: do powyżej  20.12.2008 zgłoś

Kolego! ja wyzdrowiałem! leczyłam borelioze prawie 2 lata antybiotykami...i? udało się., ziołka teraz pije.

Autor:  20.12.2008 zgłoś

Czy wyzdrowiałaś już po DOXYCYLINIE????ANTYBIOTYK zaczął działać.???!!!Sam sprawdzę na sobie i po 6 tygodiach będę znał odpowiedz !Takie leczenie zalecił mi lek. med.Może po latach poznam odpowiedz!!!Może poszukam alternatywy za darmo!!!Sprawdzę jesZcze raz czy lekarze przyjmują za darmo czy antybiotyki są za darmo.Czy moje info są prawdziwe???Tak lekarze za darmo???!!Wiem że Boler sorki boreliozę zalapałem za darmo!!!100% sprawdzone!!!Prawdziwe!!!A teraz odpowiedz nikt nie leczy za darmo.Wyleczalność starej boler boreliozy jest metodą antybiotykową zerowa!!!!!!!Jeśli Twój medyk Ciebie wyleczy ze starej bolerki dostanie NOBLA!!!Czemu ja się leczę aby sprawdzić sam na sobie czy mnie wyleczy czy nie!!!Z pełną swiadomością!!!Ale alternatywy mi nikt nie zabierze!!!Za darmo!!!Sprawdzałem!!!Nie nakazuję wskazuję drogę w tej nieuleczalnej chorobie!!! - starej bolerce!!!Za darmo czyli nie mam interesu żadnego!!!Odpowiedz mi autorko czy Ty nie masz jakiegoś interesu wskazywania na antybiotykoterapię!!!???Ja tylko podpowiadam ,że można tak ale można inaczej!!!Taki ten świat jest alternatywny i względny!!!Jeden lubi ogórki drugi ogrodnika córk a trzeci jedno i drugie!!!Dajmy wybór!I to oznacza ,że róznimy się!!!A nie poróżniamy!!!ZDROWIA!!!

Autor: Zenek  20.12.2008 zgłoś

Wyleczyleś starą bolerkę kolego czy zaleczyleś!!!Nikt nie wyleczył starej boleriozy!!!!!!Nagrdę NOBLA temu kto Ciebie wyleczyłOpublikuj i do Sztokholmu po odbiór!Nagrody!!!Ty tylko kolego zaleczyłeś!!!I niech to Tobie powie lekarz!!!Podaj dane tego medyka opublkuję to dostanie NOBLA!

Autor:  21.12.2008 zgłoś

Nie ma znaczenia czy jest to borelioza zaleczona czy wyleczona, jezeli mozna zyc bez objawow. Nieprawda, ze nikt jeszcze nie wyleczyl boreliozy. Prawda jest to, ze nie istnieja testy ktore by to potwierdzily lub zanegowaly... Dlatego wedlug madrych tego swiata, jezeli pacjent czuje sie dobrze i na nic nie narzeka to mozna uznac, ze przygoda z borelioza jest zakonczona. Nie ma innej drogi, poki co. To szeroka autostrada dla zapalonych naukowcow, ktorzy szukaja domeny w ktorej mogliby zablysnac wielkimi odkryciami, ktore poratowalyby tysiace ludzi - szukac testow, i leczenia na choroby odkleszczowe.

Autor: /?  21.12.2008 zgłoś

wyleczyłem! nie ma objawów i mam negatywne testy! a mój lekarz nie życzy sobie żeby przytaczać gdzieś jego dane. borelioza 13 latenia prawdopodobnie, od 5 lat zero objawów, a było już tragicznie. wiec nie pitol bzdur, chcesz sie leczyć ziołami- lecz się.

Autor: nic nie kapuje  21.12.2008 zgłoś

a grype leczysz za doramo? nawet czosnek kosztuje!

Autor: EWA  21.12.2008 zgłoś

Paulo wam podał alternatywę i nie namawia WAS do niej WY wybraliście antybiotyki i jesteście uleczeni gratulację.Alterntywa to proste wy wybraliście blondynki a on uważa że są jeszcze brunetki , rude i szatynki etc.Wg WAS najlepsz e są blondynki ale on pisze że jeszcze brunetki też są ładne itd.Żle go rozumiecie , gdyż on jak przeczytałam leczy sie antybiotykowo i jak to jemu nie pomoże to posmakuje ziół czyli brunetek ,badz rudych.Jeśli jesteście uleczeni i w waszej krwi nie ma boreliozy to ona sie otorbiła, cysta z przetrwalnikami . Pozdrawiam. PS Pamiętajcie Paulo WAS nie zmusza do niczego.Zle zrozumieliście jego tekst.Gratuluję kolegom i w ślad za Zenkiem posylam lekaRZY UZDROWICIELI DO sztokholmu. pOZDRAWIAM ewa

Autor: do Ewa  22.12.2008 zgłoś

koleżanko wiem co to cysta,biorąc antybiotyki bierzesz też lek na ich rozwalanie. jak nie ma reakcji, to znaczy, że cyst już nie ma. jak testy po 2 latach leczenia wychodzą negatywnie- mowa o rt PCR, brak objawów, to znaczy, że można przyjąc,że człowiek pokonał chorobe. więc nie chrzań!

Autor: Jacek  22.12.2008 zgłoś

Testy PCR , blota i inne są genialne.Testy które są w Polsce za 300 zł są dobre przy łapaniu pchieł.Zlośliwości mnóstwo.Wiedzy po sam sufit.Czuć tutaj lobby.Tinidazol może załatwić rzęsistka ale z cyctami ma problemy.I jeszcze jedno.Z boreliozą jest jak z alkoholizmem można nie pić a jest się alkoholikiem do konca życia.Podobnie z żółtaczką.Są to choroby nieuleczalne.A test proszę jechac na zachód tam są testy około 7 tyś zł i dowiesz się co masz a czego nie masz.Ja jeśli mi jeden lekarz nie pomógł i czaruje zmieniam go.

Autor:  22.12.2008 zgłoś

Testy PCR maja sens tylko wtedy, gdy sa pobierane z torebki stawowej.W plynie mózgowym ma to mały sens....

Autor: DOMINA  22.12.2008 zgłoś

Złośliwości sporo.Wiedzy zero.Stwierdzenia typu kolego, chrzanisz, BOREROISA inne sa nie na miejscu.Celowo napisałam BORERIOSA aby mi dokopać.Czekam.Jeśli o mnie chodzi korzystam z n tego lekarza ,chrupię antybiotyki i wspomagam się pro i prebiotykami , a w przerwie piję ziola. POZDRAWIAM Domina.

Autor: Zosia  22.12.2008 zgłoś

Leczenie rozpoznanej osatecznie boleriozy(- wszystkie testy-krwi i plynu mozgowo rdzeniowego dodatnie) miesiac antybiotykami dalo krotka poprawe. OD LAT ZOBACZYLAM PO RAZ PIERWSZY ze zyje!!!chodze, . Reakcja na pozytwne dzilanie antybiotyku niestety po miewsiacu przeszla Zrobilo sie makabrycznie!!.Teraz juz wiem ze to od lat byla neurobolerioza.. Od 10 dni jestem tak Paulo na skojarzonej kuracji antybiotykamii ....odplywam..Dobrze ze piszecie ze to tak jest. I dowiedzialam sie o ziolach Sprobuje po antybiotykach...Boze CZEMU NIKT NIE CHCE SIE NAMI ZAJAC??? .

Autor: do Zoasia  22.12.2008 zgłoś

zadaje sobie to samo pytanie. za 5-10 lat 70% populacji będzie miało borelioze.

Autor: Leszek  23.12.2008 zgłoś

Pozdrawiam wszystkich serdecznie.Jestem chory.Będę kojarzył kurację.Antybiotyki antybiotykami ale ....Zosia trzymaj się.Czytając ww komentarze nasunęła mi się myśl , trzymajmy się razem w chorobie dzielmy się informacjami.Nie poróżniajmy się, nie wymądrzajmy, bez zlośliwości.Choroba chorobie nierówna, organizm organizmowi nierówny.Jednym pomaga to innym co innego.Bądżmy razem niech nami nie rządzi nikt i nikt nie wykorzystuje naszego nieszczęścia do dorobienia kasy.Pozdrawiam wszystkich, życzę powrotu do zdrowia, zaleczenia, wyleczenia,sazczęsliwego Nowego Roku,wesołych świat,spełnienia marzeń pozdrawiam , pozdrawiam, pozdrawiam.

Autor: PAULO40  23.12.2008 zgłoś

Pozdrawiam wszystkich, życzę ZDROWYCH ŚWIĄT,serdeczności,wzajemnosci, pluralizmu,tolerancji, miłości ,satysfakcji, wiary,ZDROWIA,ZDROWIA,ZDROWIA!!! Ps!Jest mi ciężko ale wiem, że przez to muszę przejść.Dziękuję za dobre słowo i za gorsze komentarze też dziękuję .W końcu róznimy się!Wiedzą, wiekiem, płcią , wyznaniem,kolorem skóry, tolerancją.Ale w chorobie kocham WAS wszystkich!!!Życzę jeszcze raz wszystkiego najlepszego!Nie chciałem zle chciałem tylko pokazać,że troszkę inaczej myślę.Mamy różne zdania, zbliżone ale to NAS łączy bo szukamy albo utwierdzamy się!!! Paulo40!!!

Autor: do PAULO40  23.12.2008 zgłoś

Masz racje, wyleczalnosc 6-tygodniowa antybiotyko(mono-)terapią jest zerowa. Jesli lekarz powiedzial ci, ze po 6 tyg. doxy bedziesz zdrowy, to uciekaj od tego lekarza i poszukaj takiego, ktory ma pojecie o leczeniu przewleklej (neuro)boreliozy.

Autor: kochani  23.12.2008 zgłoś

ZDROWIA- tego Wam wszystkim życzę i sobie również :) Jesteśmy jedną wielką rodziną i musimy dzielić się doświadczeniami! pozdrawiam!!!!!!!

Autor: Aśka  23.12.2008 zgłoś

Pozdrawiam.Leczę się terapią skojarzoną 4 antybiotykami.Tak jak Paulo doszłam sama do tego na co jestem chora.Najpierw odsyłano mnie do poszczególnych specjalistów na poszczególne schorzenia.Póżniej ,że mam nerwicę, pożniej do psychiatry bo depresja.Byłam wrakiem.teraz terapia skojarzona.Zerwanie więzi z poprzednimi medykami.Terapia 2 miesięczna pozniej wyniki.Włączam następnie stosowne zioła.Maślanki , kefiry, pogoda ducha.I wierzę,że pol roku , góra rok będe bez objawów.Lekarz jest ok sam powiedział,że nieraz po dwu miesięcznej się udaje.Jeśli nie musi mieć coś w zanadrzu.A jeśli to się nie uda to wlewki i szpital.Nie naciąga, nie żdziera, mówi co jest co.W zioła nie wierzy ale jeśli chcę mogę brać.No i full kwasu mlekowego na grzybicę ktora może się ujawnić.Nie leczę się doxycyliną tylko xorimax em to chyba to samo co zinat., plus do tego nystatyna, tinidazol, i chyba sumamed albo coś innego mam jeszcze czas.Wiem , że na początku będzie mi gorzej, pozniej może być lepiej.Jestem optymistką.Komuś trzeba zaufać.Leczenie skojarzone jest krótsze gdyż jest to zespól antybiotyków.Inni lekarze leczą jednym np doxycyliną i wiem ,że takie leczenie trwa latami.Wiem , że odrazu nie połozona zostałam do szpitala na wlewki, gdyż to ostateczność. Pozdrawiam, życzę zdrowia.Myślę ,że leczenie zależy również od wyników i nasilenia objawów.Wiem ,że leczenie skojarzone przynosi najlepsze skutki.Ale leczenie pięcioletnie czy trzynastoletnie to lekka przesada. Nie dajmy się chorobie i nie dajmy się wykorzystywać w chorobie , nie dajmy dorobić się na chorobach. Jeśli jest dobry spec to oki musi zarobić ale taki medyk ma kolejkę pacjentow jest przystępny i wyklada kawę naławę.Wie jak leczyć i ma efekty w leczeniu.Prywatyzacja może być jedyną drogą do wylowienia talentów medycznych.Ale to jeszczed potrwa.Pozostali będą musieli zmienić zawód.Koniec z państwowymi szpitalnymi posadkami.Zwycięży dobro, mądrość i za to uczciwie będzie można płacić. Szczęścia. AŚKA.

Autor: Damian  23.12.2008 zgłoś

Brawo Aśka , brawo Paulo, brawo Ewa , brawo Zenek i pozostali nie poddawajmy się, nie dajmy żerować na naszych chorobach.Specjalista musi zarobić i musi wyleczyć.pozostali nie wiedzą, udają bądz zdzierają?To pytanie na które odpowiedzcie sobie sami.Jeśli porady są darmowe warto posluchać nawet wyprobować, jessli czuć naciągactwem omijajmy temat.Leczenie monoantybiotykiem to lekka przesada trwa latami.Pytanie moje jest aktualne. Pozdrawiam.zdrówka,wyleczenia,życia bez objawów. Damian.

Autor: Radek  23.12.2008 zgłoś

Jeśli nie będę miał wyboru a lekarze nie pomogą w boreliozie zastosuję się do rad jw.Włączę zioło terapię.Przecież ta choroba istnieje od wiekow.Jakoś ją leczono w sredniowieczu???Zajrzę do fachowych porad.Ale poki co spożywam antybiotyki. Pozdrawiam.Radek.

Autor: Małgosia  23.12.2008 zgłoś

Borelioza a SM???Czy SM najłatwiej sprawdzić wykonując rezonans magnetyczny głowy i kręgosłupa?Czy muszę się nakluwać jak pacjenci opisujący wyżej?Testy na boreliozę też wysłałam.Wiem ,że podobne objawy chorobowe do ww daje nadczynność tarczycy.Robię równolegle TSH. Gocha.

Autor: Ewka DO ZIBI48  23.12.2008 zgłoś

Gzie się podział ZIBI48 ?Wypisał się z kafeterii? Zdrówka,

Autor: do Małgosi  25.12.2008 zgłoś

i w boreliozie i w sm sa zmiany w mózgu, czasem i płynie mózgowym. tarczyca to nie objaw sm, ale boreliozy już tak.

Autor: Małgosia  25.12.2008 zgłoś

Dziękuję za odpowiedz.Mam breliozę to już wiem.Mam nadczynność tarczycy o,o6 TSH ft3 ft4 w gorze.Tarczyca nie ma stanów zapalnych, gozków,prawidłowa, nie wchodzi poza mostek.To tak z pamięci.Mówiąc prościej ,zaleczę boreliozę to tarczyca wróci do normy?Na tarczycę objawowo musze brać thyrozol?Leczniczo antybiotyki, grupę antybiotyków?Jestem dobrej myśli, muszę z tego wyjść. Pozdrawiam.ZDROWYCH ŚWIĄT!!! Małgosia.

Autor: Małgosia  25.12.2008 zgłoś

Demielinizacja, SM na rezonansie wygląda tak samo jak przy boreliozie?Nadmieniam , iż Igm 90 a Igg w normie.Antybiotyki na boreliozę już biorę.

Autor: do małgosi  25.12.2008 zgłoś

Małgosiu zmiany wyglądają tak samo, mało tego! mój kolega ma diagnizę sm od 4 lat! leczy nie sm a borelioze, od 4 miesiecy jest bez objawów! wszystko minęło! wariat z ciekawości poszedł na punkcje po raz drugi- i co? sm! więc śmiem przypuszczać, że ta choroba wogóle nie istnieje. co do leczenia boreliozy- jakie antybiotyki bierzesz? czy bierzesz lek na cysty? polecam kontakt z prezesem stowarzyszenia, udzieli potrzebnch wskazówek. pozdrawiam i zdórwka! p.s. to że IgG w normi nic nie znaczy, nie sugerujemy się testami bo sa mało wiarygodne!

Autor: Małgosia  26.12.2008 zgłoś

Rezonans kręgosłupa nic nie wykazał poza wpuklinami, rdzeń kręgowy bez zmian ogniskowych i nic pozatym!Z którym prezesem mam się skontaktować? Ps.Tinidazol w pulsie mam brać na cysty ale w 4 tygodniu antybiotykoterapii.Igg to jest to co było kiedyś. Igm to jest to co dzieje się teraz. PCR negatyw. Stara borelioza.Objawy:rozmyte widzenie, mrowienie plecow,, nadczynność tarczycy,uczucie opuchlizn w dziwnych miejscach tj dziąseł, okolice miednicy mniejszej, szum w uszach, zmęczenie.I szereg innych pomniejszych.Xorimax 3x0,5g. tinidazol w pulsie 2 x2 po 0,5g na koniec Azitrox 1x1 przez 6 dni. Nie można mnie leczyć w szpitalu wlewkami? I mieć z tym święty spokój??? Przecież wszyscy chorzy na boreliozę cierpią leczeni latami nie można w szpitalu i pozamiatane??? PoZdrawiam! Nie lubię eksperymentów na sobie.

Autor: do małgosi  26.12.2008 zgłoś

jak chcesz się zaleczać to leczysz sie w szpitalu wlewikami, a choroba wraca za jakiś czas....dawki masz za małe. z prezesem stowarzyszenia chorych na borelioze.

Autor: Małgosia  27.12.2008 zgłoś

Jaki jest kontakt z prezesem?Dawki mam za małe ?Jakie powinny być?Wiem ,że w Niemczech leczą tylko w szpitalu używając vanko!Lub innych antybiotyków. Proszę o odpowiedz pozdrawiam! Małgosia.

Autor: odp  27.12.2008 zgłoś

Stowarzyszenie Chorych na Boreliozę ul. Jazowa 11/3, 43-316 Bielsko-Biała adres do korespondencji: SCHNB, ul. Świerzawska 1, pokój 101, 60-321 Poznań punkty informacyjne dla chorych oraz grupy wsparcia w regionach telefon - sekretariat: 692 890 751 kontakt z prezesem: 606 304 550 lub wiceprezesem: 660 528 367 e-mail: stowarzyszenie.borelioza@gmail.com lub: lymepoland@gmail.com o dawkach to już lekarz Ci powie. leczenie szpitalne boreliozy jest nieskuteczne, to tylko zaleczanie. sprawdza sie na początkowym etapie choroby, ale przy takim nigdy wlewów nie dostaniesz a najwyżej 1 antybiotyk na 21 dni- jak dobrze pójdzie.

Autor: Małgosia  27.12.2008 zgłoś

Akces do stowarzyszenia jest bezpłatny, czy też trzeba opłacać składki?Ile? Pozdrawiam. Gosia.

Autor: czarek7  29.12.2008 zgłoś

Małgosiu wszystkie informacje znajdziesz na www.borelioza.org Zerknij w "Dokumenty" - statut, instrukcja, deklaracja itp.

Autor: Małgosia  29.12.2008 zgłoś

Zerknęłam. Za wsxzystko trzeba płacić!!!Pozdrawiam! PA!

Autor: do Małgosi  29.12.2008 zgłoś

Oplata wynosi 10pln na miesiac.... to chyba nie sa duze pieniadze, zwaszywszy na poswiecenie osob dzialajacych w stowarzyszeniu. osoby te pracuje bez wynagrodzenia, sluzac pomoca innym ludziom.

Autor: choruska  31.12.2008 zgłoś

Małgosiu, jeśli potrzebujesz informacji, to możesz je uzyskać po prostu wchodząc na forum Borelioza (link na stronie stowarzyszenia). To nic nie kosztuje. A składka członkowska w stowarzyszeniu jest czymś oczywistym. Celem stow. jest m. in. dotarcie z informacjami o boreliozie do jak największej liczby osób. Cel ten jest realizowany np. poprzez ulotki, które za coś przecież trzeba wydrukować.

Autor: Józek  05.01.2009 zgłoś

Za wszystko trz placić.Kasa kasiorra.Nie masz kasy koniec.Wszyscy doją.

Autor: bbr  05.01.2009 zgłoś

jestem przerazona tym co przeczytalam,ta choroba,lekarze nie wiedza co mi jest,a ja nie mam sily zyc,wszystko mnie boli,zostawilam prace,moze i ja jestem na to chora?bo 3 lata temu mialam kleszcza na rece ale nie bylo zadnego zaczerwienienia natomiast po tyg na brzuchu w okolicy pepka nie wiem od czego mialam duza plame czerwona i posmarowalam to mascia tribiotyk po kilku dniach przeszlo,ale cos zaczelo sie niedobrego z moim zdrowiem dziac i tak do dzisiaj,jest coraz gorzej.jest kregoslup,oczy-okulary 3. tarczyca,serce-do koronografii.zawroty glowy.boooole rak,a teraz i nerwica-potrzebuje pomocyyyy

Autor: do bbr  06.01.2009 zgłoś

Myślę, że warto, żebyś sprawdziła ten trop. Na początek poczytaj www.boreliozowe.abc.pl Rumień może pojawić się po dowolnym czasie i w dowolnym miejscu na ciele, a nawet nie pojawić się wcale.

Autor: Zosia  13.01.2009 zgłoś

Ja do bbr z krotkiego opisu twocih dolegliwaosci widze siebie. u w gabinetach lekarskich(KARDIOLOG, NEUROLOG, REUMATOLOG, OKULISTA, ENDOKRYNOLOG )tych u ktorcyh ty sie leczylas a jeszcze paru innych specjalnosci...- i mowiono ze wymyslam..Teraz mowia ze pozno... ..LECZ BOLERIOZE!!!Wlasciwoe ustawienie lekow i zobaczysz jak piekny jest swiat.. Sama na to czekam bo juz przeblyski byly pozdraiwm .

Autor: Diana  13.01.2009 zgłoś

Gdzie są Ci uczeni lekarze . Najpierw wysyłają nas po specjalistach. później , że wykryto boreliozę późną.CZY oni wiedzą o chorobie???? Czy mają tyle wiedzy? Czy na medycynie uczą się na pamięć? Czy wiedzą i wysyłają po specach aby nas poddoić? Ten sam problem mam co ZOSIA.Pozdrawiam.Czy z lekarzami jest jak z mecenasami? Im dłużej szprawa trwa tym lepiej bo większa kasa?

Autor: bbr  14.01.2009 zgłoś

dziekuje za odzew.zaczne sama sie diagnozowac i robic badania prywatnie,ale jak macie namiary do dobrego lekarza moze byc w krakowie to prosze podajcie mi nr telef.dziekuje

Autor: Zosia  14.01.2009 zgłoś

Wejdz na strone lekarze leczacy bolerioze.....Jest jedna pani dr w Krakowie.

Autor: bbr  14.01.2009 zgłoś

po przeczytaniu tego art lzy polecialy mi jak grochy.........

Autor: kati  14.01.2009 zgłoś

witam, czytalam Wasze wypowiedzi porady dziekuje ze jestescie . Ja rowniez mam borelioze III stadium . Lecze sie antybiotykami bylo lepiej teraz mam problem z okiem dostaje kortizon i antybiotyki to chyba nie idzie w parze?Czy byl z Was ktos leczony cortyzonem ? odpiszcie prosze

Autor: Zosia  15.01.2009 zgłoś

Do PAula40 moze przeczyta.?. W u bieglym miesiacu moje leczenie antybiotykami pokrywal sie czasowo z Twoim. ..Moja trwa dalej, a za tydzien kolejne 3 antybiotyki. .I tu mam problem. Mam ziola , te o ktorych pisales od ss.Dominikanek. Czy Ty juz na je zazywasz??.Nie wiem czy laczyc to z antybiotykami?? Zrobilabym wszystko..coby drgnelo .Moze ktos mial podobny problem..pozdrawiam

Autor: zosia  15.01.2009 zgłoś

ziół nie wolno łaczyć z antybiotykami!!!!!!! pod żadnym pozorem!

Autor: do kati  15.01.2009 zgłoś

nie. problemy z okiem to jedne z objawów bb, kretki siedzą w oczach....też mnie bolą....niestety.

Autor: PAULO40  17.01.2009 zgłoś

DO ZOSI zadzwoń Zosiu do Dominikanek i niesłuchaj niektórych wypowiedzi one Ciebie poinstruują co i jak. Co łączyć a co nie!POZDRAWIAM ! I co Zosiu taniutko i milutko.

Autor: Grześ  17.01.2009 zgłoś

Mam neuroboreliozę. 7 tygodni antybiotyki. Objawy jak wyżej. Dodatkowo nie mogę spożywać posiłków w wiekszej ilości tylko po trochu bo mnie zatyka. Nie wiem jak to nazwać skurczu w żolądku i ból kręgosłupa na przestrzał tzn na wylot. Czy to normalne przy boreliozie???OpaSAJĄCY BÓL WKOŁO TULOWIA. nADZCZYNNOŚC TARCZYCY. ITP. POZDRO.Proszę o odpowiedz.

Autor: DO ZOSI  17.01.2009 zgłoś

Jakie antybiotyki bierzesz? Podaj namiary na Dominikanki i Bonifratrów. Dziękuję BOLEK.

Autor: KIEDY  17.01.2009 zgłoś

KIEDY na badania kontrolne po wybraniu antybiotyków, czy też 6 tygodni po ich zaprzestaniu .

Autor: Do kati  18.01.2009 zgłoś

Sterydy (np. kortyzon) to najgłupsze, co można zrobić w boreliozie. Sterydy działają w ten sposób, że wyciszają układ odpornościowy, a wtedy borrelia (podobnie jak inne mikroby) hula na całego, bo organizm nawet nie próbuje z nią walczyć. Na własnym przykładzie: moja choroba rozwijała się powoli przez ponad 20 lat, następnie zaczęłam "leczyć się" u alergologa (sterydy wziewne) i czułam się jeszcze gorzej, aż w końcu 1x (!) podano mi kortyzon i nastąpiła eksplozja objawów boreliozy. Też mam problemy z oczami i to wiele różnych, ale sterydów już nie wezmę za żadne skarby.

Autor: Zosia  18.01.2009 zgłoś

Do Bolka ss. Domninikanki- 33-331 Stroze tel 018 4450-581 wtorek-czwartek od 8 mej do 16 tej siostra Bozenka w Klasztorze w Bialej Niznej . Do Bonifratow telefonu nie znam ale sadze ze treba wejsc na ich strone internetowa Antybiotyki biotrakson . tetracyclina i tinidazolum. Poprawy brak...jest zdecydowanie gorzej ale to moze tak ma byc. Jak napisal Paulo zadzwonie do siostr i zapytam jak stosowac ziola z antybiotykami.Moze cos DRGNIE!!!

Autor: Matingoo  18.01.2009 zgłoś

Mam objawy jak Wy wszyscy . Dodatkowo bóle wędrujące wzdłuż kręgosłupa od nisko lędzwi aż po szyjny. Czy to też jeden z objawów boreliozy? A może koinfekcji babeszjozy? Proszę o odpowiedz czy ktoś podobnie ma przy bolerce? Matingo...............................................................?

Autor: BOLEK  18.01.2009 zgłoś

DO ZOSI. Dziękuję Zosiu jesteś The best.Pozdrawiam ciepło życzę zdrówka.Pa

Autor: BOLEK  18.01.2009 zgłoś

DO ZOSI. Zosiu napisz jak te zioła działają? Napisz jakie badania robiłaś po antybiotykoterapi i w jakim czasie? Bolesław.

Autor: BOLEK  18.01.2009 zgłoś

DO ZOSI. Acha zapomniałem czy tam jest wykaz mieszanki ziolowej do parzenia czy gotowe w postaci wyciągu w płynie? Ja już się zaopatrzam dzięki. Bolesław.

Autor: Zosia  18.01.2009 zgłoś

Do Boleslawa Antybiotyki biore caly czas , a ziiol jeszcze nie probowalam . Zadzwonie jutro do ss Dominikanek aby dowiedziec sie (jak radzil Paulo) jak z i z czym to laczyc Jak beda dzialac NIE WIEm. . Informacjie o zazywaniu sa napisane na a dodatkowe ziola do parzenia trzeba dokupic w Herbapolu. Przyslano mi je dopiero w czwartek.

Autor: BOLEK  18.01.2009 zgłoś

DO ZOSI. Napisz Zosiu co z wynikami kiedy robilaś po pierwszej antybiotykoterapi, po jakim okresie ? Te zioła w płynie?A dodatkowe w Herbapolu. Myslę że dodatkowe kupię u Bonifratrów u nich są pewne i tanie.Pozatym oni mają z calego świata ziólka. Pozdrawiam! Bolesław.

Autor:  19.01.2009 zgłoś

Do Mantingo W boleriozie to chyba czubki wlosow nie bola... Jak z tym zyc???

Autor: Matingoo  19.01.2009 zgłoś

DO AUTORA Śmiszne ahiha.

Autor: zosia  20.01.2009 zgłoś

Do Boleslawa Ziola sa w plynie i do zaparzania. Dodatkowe dokupione w Herbapolu po skonczeniu tych dwu pierwszych . Badania robialam zarazpo skonczeniu 1 terapii w szpitalu.. Wynik jak wyniki..przy neurobolerioze.. Wazne nie wyniki a SAMOPOCZUCIE. Kazdy z chorujacych nas wie...JAK TRUDNO PRZEZYC DZIEN!!!!Walcze ale ostatnio jest jakos marnie Co do ostaniej wypowiedzi ze tylko czubki wlosow nie bola. To prawda.!!!!!!

Autor: Janusz  21.01.2009 zgłoś

Czy Was też boli w klatce piersiowej, na zminę z plecami. Mrowienia na plecach, policzków itd?

Autor: mala  22.01.2009 zgłoś

Od miesiąca pogorszyło mi się widzenie w prawym oku... podejrzewają pozagałkowe zapalenie nerwu wzrokowego w związku z sm. Jutro po 10.00 idę odebrać opis rezonansu... nie mogę spać, boję się. Byłam u trzech lekarzy - 2 okulistów i neurologa i wszyscy podejrzewają SM. Zero innych pomysłów :] Przeczytałam Wasze wypowiedzi i z jednej strony wiem, że da się dalej żyć, ale z drugiej - trudno się pogodzić w wieku 26 lat prowadząc niezwykle aktywny tryb życia z ewentualnymi konsekwencjami choroby. Oby to nie było to. p.s. w początkowej fazie obraz rezonansu może być prawidłowy... i nadal w stresie czeka sie do następnego? ehhh

Autor: BOLEK  24.01.2009 zgłoś

DO ZOSI Zosiu mam już zioła trzy butelki w płynie reszta do dokupienia w herbapolu.Zaczynam pić, i popatrzę co będzie porównam wyniki krwi. Dziękuję Zosiu,życzę zdrówka.

Autor: Zosia  26.01.2009 zgłoś

DO BOLESLAWA Napisz jakie bedzie dzialanie ziol... w jaki m czasie, jest lepsze samopoczucie jak reagujesz, co na plus a co na minus. Zycze zdrowia Zosia. .

Autor: ZOSIA  28.01.2009 zgłoś

Do PAULA 40 Jak tam po anybiotykach?? Ja KOSZMARNNIe, wlasnie zmianiemn kolejne leki..Jeszcze zaciskam zeby ale skad brac sily??? pozdrawiam Zosia

Autor: BOLEK  29.01.2009 zgłoś

DO ZOSI. Zioła , pierwsze trzy dni głowa ból nie do zniesienia. Kolejne trzy na przemian plecy i klatka piersiowa, szum w uszach. Ale są przebłyski że czuję się jak nowo narodzony!!!Jeszcze 2 tyg ziół. Te do parzenia do odwołania. Pozdrawiam. Wyniki zrobię i porównam. Pozdrawiam BOLESŁAW.

Autor: Zosia  29.01.2009 zgłoś

Do Boleslawa NIe chcialam pisac ze zaywalam ziola z antybiotykami tylko 3 dnia bo zadnia rozne.Dobrze ze wytwales..Bedzie dobrze.. Moze powinam wytrzymac??Mialam bole glowy, zawroty powodujace niemoznosc poruszania ,zreszta tak jest caly czas od chwili choroby..no i dplywalam.. .a szumi w uszach caly czas i z ziolami i bez(: Skad brac nadzieje??

Autor: BOLEK  29.01.2009 zgłoś

DO ZOSI Nadzieję bierz z perspektywy zaplanuj sobie coś, lub poznaj kogoś, żyj miłością. Biorę zioła dalej wiem że muszę wytrwać , wiem że -by było lepiej najpierw musi być gorzej!!!Niektore zioła bierze się z antybiotykami. Zreszta ss Bożenka wyjaśniała, badania lekarz kazał mi zrobić 6 tyg po zakończeniu antybiotykoterapii. Pozdrawiam.

Autor: PAULO40  29.01.2009 zgłoś

Do Zosi.Po prochach lepiej, ale bez rewelki. Przechodzę na ziółka a właściwie już przeszedłem. Pozdro.

Autor: P.Kurkiewicz  29.01.2009 zgłoś

Witam Sm i neuroborelioza-część naukowców uważa że sm to podstępna neuroborelioza.Inni uważają że to odrębne choroby, które mogą przebiegać niekiedy tak samo. Badaniami obrazowymi mózgu(np rezonans) nie da się ich odróźnić. Co do punkcji i badania płynu mózgowo-rdzeniowego-są osoby bez przeciwciał w pł mózgowo-rdzeniowym, latami leczone jako sm,u których dodatnio wychodziły hodowle krętków boreliozy w PZH w Warszawie(w prac p prof S Tylewskiej-Wierzbanowskiej)-po przewleklej antybiotykoterapii powróciły do zdrowia! Jeśli -masz dodatni PCR Real Time w kierunku boreliozy -masz dodatni Western-Blot warto spróbować leczenia antybiotykami. Pozdrawiam dr P Kurkiewicz

Autor: BOLEK  01.02.2009 zgłoś

DO ZOSI I pozostałych" forumowiczów i kafeteriowiczów" POLECAM dodatkowo zapoznać się z materiałem zawartym w googl ach pod hasłem "Fitoterapia i etnomedycyna: BORELIOZA Dr RÓŻAŃSKI" naprawdę warto. Jest to blog poświęcony BORELIOZIE WARTO!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! POZDRAWIAM. B O L E K.

Autor: do dr Piotra Kurkiewicza  04.02.2009 zgłoś

Mam w g badan dokladnie tak jak Pan napisal. Wczystkie testy krwi i plynu mozgowo rdzenowego dodatmie. BAdania RM zamany jak w SM .. i jestem w trakcie kuracji antybiotykami..Sampopczucie...lepiej nie mowic.. Czekam i WIERZE ze bedzie lepiej.bo chce chodzic!!!!.

Autor: Zosia  04.02.2009 zgłoś

Do Boleslawa Dziekuje za pomysl na moje lepsze samopoczucie.. Przeczytalam tez artykul "Bolerioza dr Rozanski." Zycze zdrowia Zosia

Autor: BOLEK  04.02.2009 zgłoś

DO ZOSI Zosiu lepiej już??? Ja przechodzę różne dziwne zjawiska po ziółkach. Bóle głowy minęły, ale teraz klatka piersiowa tak ściśnięta , że nie mogę chwilami oddychać. Ale jakoś sobie radzę.A Z samopoczuciem pomysł dobry hihi. Daj znać zawsze posłużę radą i doświadczeniem. BOLESŁAW Ps. Dalej stosujesz ziólka? Ja na zmianę jak te się skończą spróbuję ziół dr Różańskiego papapa.

Autor: zenka  05.02.2009 zgłoś

Jestem matką czternastoletniego chłopca.Wczoraj właśnie odebrałam wynik testu syna na boleriozę metodą Elisa, który brzmi:IgM 36,4, IgG 9,01..Poszłam do lekarza po radę ,bo nie ukrywam ,że zbiła mnie ta wiadomość kompletnie z nóg. Na to pani doktor spokojnie zareagowała mówiąc mi ,że jest to wprawdzie wynik dodatni ale niejednoznaczny i mogła nastąpić jakaś pomyłka, ale poza tym nic wielkiego się nie dzieje. Byłam kompletnie zielona w temacie dalszych badań ale uparłam się ,ze chce przeprowadzić dokładniejsze badania. Czekam teraz na odpowiedni moment do przeprowadzenia badań ,bo syn przechodził w ubiegłym tygodniu tzw. grypę żołądkówkę.Mój znajomy ,który po kilku latach sam odkrył, że ma boleriozę nie nastawia mnie raczej optymistycznie. Syn w czerwcu ubiegłego złapał kleszcza na boisku,nie zauważył tego od razu ,dopiero po kilku dniach kiedy miejsce było juz zaczerwienione. Poszlismy szybko do lekarza ,pani doktor przepisała Duomox, na cyba dziesieciodniową kuracje i na tym sie skończyło.We wrzesniu syna zaczeły pobolewać kolana, ale lekarz nie dała mi skierowania na badanie boleriozy, poniewaz stwierdziła,ze miał podany antybiotyk po ukaszeniu kleszcza a bolące kolana miały być przyczyną intensywnych ćwiczeń syna (kocha sport) i szybkiego wzrostu. W końcu sama zrobiłam badanie na boleriozę i...Proszę kogoś o podanie jakiegoś namiaru na dobrego lekarza(wiem,że jest ich niewielu). Może jest ktos taki w Krakowie? Muszę pomóc synowi, marzy mu się kariera sportowca. Z góry serdecznie dziękuję i przepraszam za mój "przydługi" wpis. Pozdrawiam wszystkich.

Autor: Zenka  05.02.2009 zgłoś

Do Zenka Prosze wejsc na strone: lekarze kleczacy bolerioze. Jest pani dr w Krakowie.

Autor: do zenka  06.02.2009 zgłoś

lekarze są w Krakowie, Bielsku - Białej, Zabrzu, Lublinie, Warszawie. namiary na forum borelioza.

Autor: zenka  08.02.2009 zgłoś

Dziękuję za informację. Znalazłam Panią dr w Krakowie ale strasznie ciężko się z nią skontaktować. Usiłuję od kilku dni i nic.Ale będę próbować do skutku.

Autor: Do Zenki  08.02.2009 zgłoś

Napisz emaila, napewno odpisze

Autor: do Zenki  08.02.2009 zgłoś

dr z Krakowa nie rzyjmuje narazie nowych pacjentów. znajdź kontakt do innych.

Autor: BOLEK  10.02.2009 zgłoś

Zapoznaj się z mat źródłowym dr Różańskiego i alternatywnych sposobów wyleczenia boreliozy. Zenka naprawdę warto. Pozdrawiam.

Autor: predrak  19.02.2009 zgłoś

Bożenko nie jesteś sama w takiej daremnej diagnoztyce dokładnie 5 lat temu usłyszałem to samo do dziś jestem na abx

Autor: witold  28.02.2009 zgłoś

Witam. Proszę wejść na wyszukiwarkę Onet.pl i wpisać :Cudowny suplement mineralny odkrycie XXI w. Zyczę zdrowia W.B.

Autor: BOLEK  28.02.2009 zgłoś

CUDOWNY suplement XXI wieku? Ile kosztuje gdzie go kupić jak go zrobić samemu? Clorek sodu czyli sól kuchenną zmieszać z wodą utlenioną i zalać 5 krotną ilością soku z cytryny , dopełnić wodą do 3/4 szklanki i mam być zdrowy w 24h??? Czy dobrze zrozumiałem przesłanie zawarte w książce o MMS ie??????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????? ? Jeśli zakupię go sam to koszt wynosi 69 złotych??? KTO TO STOSUJE I KTO WYZDROWIAŁ PO TEJ MIKSTURZE???? Proszę o dane???????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????

Autor: Zosia  28.02.2009 zgłoś

Witold odpowiedz nam na pytania Bolka???

Autor: JANUSZ 50 lat  25.03.2009 zgłoś

Jestem po antybiotykoterapii. Przed antybiotykami miałem Igm 85. Teraz około 10 tygodni po lekach cefalosporynach mam Igm 70.Część objawów ustąpiła, ale część została . Jak interpretować wynik?Po jakim czasie po lekach wyniki są miarodajne. Czy borelioza mi schodzi? Czy też nie została wyleczona? Z wyrazami szacunku JANUSZ lat 50. Ps. Była to stara borelioza.

Autor: Witold  06.04.2009 zgłoś

Do p.Bolka Jest to prawda Cudowny suplement XXI w zastępuje wszystkie antybiotyki , tylko nie jest to sól kuchenna a utleniona sól kuchenna czyli chloryn sodu po uaktywnienu np.octem lub kwaskiem cytrynowym zaczyna wydzielać się dwutlenek chloru należy rozćieńczyć wodą i wypić-działa Wpisz do wyszukiwarki w onecie pl "Choryn sodu " Będziecie wiedzić wszystko . witold. Powodzenia iPozdrawiam Wszystkich gorąco . Też mam ją już4 lata może mi ten lek pomoże .Witold Ps.Jest jeszcze Nieumywakin też można spróbować

Autor: Witold  07.04.2009 zgłoś

Do p.Bolka Jest to prawda Cudowny suplement XXI w zastępuje wszystkie antybiotyki , tylko nie jest to sól kuchenna a utleniona sól kuchenna czyli chloryn sodu po uaktywnienu np.octem lub kwaskiem cytrynowym zaczyna wydzielać się dwutlenek chloru należy rozćieńczyć wodą i wypić-działa Wpisz do wyszukiwarki w onecie pl "Choryn sodu " Będziecie wiedzić wszystko . Powodzenia iPozdrawiam Wszystkich gorąco . Też mam ją już4 lata może mi ten lek pomoże .Witold Ps.Jest jeszcze Nieumywakin też można spróbować

Autor: Janusz50lat  27.04.2009 zgłoś

W tej kafeterii ktoś mi odpowie??????????????????????Na moje wołania o pomoc???????????????????????????????????????????????????????????????????????????? Janusz.

Autor: Żanuaria  28.04.2009 zgłoś

Mom borerke 120 Agim chepa Igm do szpitala nik nie przyjol mnie Leczo sie jak umie.

Autor: olka  26.05.2009 zgłoś

do bożeny moja historia z sm zaczęła się 5 lat temu, obecnie po 9 pobytach w szpitalu na solu, mam problem z chodzeniem i wszystko mnie boli, coraz częściej zastanawiam się czy to napewno sm? miałam badania elisa i western blot w poznaniu wyszły negatywnie.proszę o kontakt dobrego lekarza, który mi pomoże

Autor: do oli  12.06.2009 zgłoś

wejdź na stronę stowarzyszenia chorych na boreliozę, są tam namiary na lekarzy- punkty inf.

Autor: Beata  22.06.2009 zgłoś

Zrobie test na boreliozę. Tylko muszę znaleźć siły żeby się dopowiedzieć gdzie

Autor: Gosia  08.07.2009 zgłoś

Mam pyatnie czy osoba, która ma podejrzenie SM i zrobiła badanie na chlamydie pneumoniae może żyć nadzieją że to właśnie ta infekcja zrobiła takie szkody w jego organizmie? CPN IGI 94

Autor: BOLEK  08.08.2009 zgłoś

Stosuję zioła nie faszeruję się już antybiotykami. Około 10 IGm spada mi kwartalnie papapapa.

Autor: LEON ZAWODOWIEC  22.08.2009 zgłoś

W Łodzi ordynator w szpitalu zakaźnym Kniaziewicza dr D. jest the best w leczeniu BOLERKI i innych chorób zakaźnych. Gorąco polecam.Naprawdę fachowiec i nie picer. LEON Z.

Autor: MAGDA  28.08.2009 zgłoś

Leonie zawodowcu podaj namiary na dr D. ze szpitala Kniaziewicza???

Autor: ANNA  17.09.2009 zgłoś

ja nie mam diagnozy, walczę od 5 lat z objawami, zaliczyłam 3 razy szpital , ostatni mój pobyt to w ciemno otrzymane sterydy - tylko w oparciu o objawy przyniosły poprawę na 1,5 roku i wciąż bez diagnozy.Rezonans nic wówczas nie wykrył. Dziś objawy powracają. Rezonans bede miala w ... styczniu 2010. Ileż bym dała za jakąkolwiek diagnozę ... bo mimo choroby i dobrych życzen medyków wciąż zdolna do pracy. I tak już bywało kilkakrotnie że pracowałam po 3 miesiące i chorowałam rok albo dłużej i ... zdolna do pracy i tak w kółko. Diagnozę można leczyć ... przypuszczeń nie !!! Zaakceptowałam chorobę mimo że nie znam jej imienia. Wolałabym jednak wiedzieć czarno na białym jakją zwać. Pewnie kiedyś to nastąpi. Wiedza ta ułatwiłoby mi życie, pozwoliłaby sprecyzować plany na przyszłość. Niewiedza stanowczo komplikuje byt mojej rodziny. Trzeba walczyć o życie - nie o smutki. Ja mimo powracających smutków walczę i żyję ...

Autor: gosia  24.09.2009 zgłoś

Dlaczego we wszystkich postach tak bardzo przekreslacie ludzi chorych na sm? To przewlekła choroba, którą w XXI w. leczy się jak wiele innych autoimmunologicznych schorzeń. Wiele osób dożywa sędziwego wieku w niezłej kondycji. Jeśli coś piszecie, zastanówcie się, że może to przeczytać osoba dotknięta nie boreliozą ale właśnie sm. Trochę szacunku do każdego człowieka. Można cieszyć się, ze to nie sm, ale po co komentarz.....?

Autor: Do GOSI ww  24.09.2009 zgłoś

Leon Gosiu jeśli chcesz spróbuj rdest japoński podobno świetnie działa na choroby autoimmunologiczne. Szukaj na stronach dr Różańskiego.

Autor: bbr  12.10.2009 zgłoś

witam wszystkich!Dosc dlugo mnie nie bylo tutaj.Chcialam wam napisac o mojej diagnozie (wczesniej pisalam o sobie)a mianowicie...nie mam boleriozy lecz twardzine ukladowa...tez straszna choroba i jestem w trakcie leczenia ale nie ma poprawy :( .PA wszystkim trzymajcie sie zdrowo a ja szukam forum zwiazane z moja choroba .

Autor: qrst  24.10.2009 zgłoś

Proponuję kontakt z neurologiem. Jeśli chodzi o prywatne wizyty, proponuję www.synapsa.biz

Autor: Agnieszka  05.11.2009 zgłoś

Witam serdecznie, Mam pytanie do autorki artykułu i p. Bożeny z Łodzi, której postawiono fałszywą diagnozę. Syn miał badanie MRI, wskazano w nim zmiany, które należy jeszcze poddać badaniu kontrolnemu. Z opisu wydają się wskazywać na podejrzenie SM. Konsultację z lekarzem neurologiem mamy mieć w grudniu. Czy w przypadku Pani Bożeny wyniki MRI również wskazywały na stany zmian w komórkach, które sugerowały SM? Syna ugryzl kleszcz 5-6 lat temu w czubek głowy. Został fachowo wykręcony przez lekarza, później nie było żadnych objawów. Teraz miewa w tym miejscu głowy ostre bółe z wymiotami (kilka w roku), co było powodem naszych badań u neurologa i zlecenia MRI.Chciałabym wiedzieć, na przykładzie p. Bozeny, czy mogę spytać neurologa o możliwość związku ugryzienia kleszcza z wynikami badań MRI? Z góry dziękuję, Agnieszka

Autor: renata78  29.11.2009 zgłoś

Witam serdecznie i prosze o pomoc .17.09.2009.ropoznano u mnie zapalenie bialej mózgowia drobne zmiany o cechach mogacych odpowiadac rozspozagalkowe nerwu zwroku ok.prawego.Mialam zrobiony MRIglowy Stwierdzilo w istocie ianemu procesowi demielinizacyjnemu.Badanie elisa wykrlo P-ciala IgM 123,31 IgG 2.Ze wzgledu na liczne reakcje krzyzowe wskazane jest powtórzenie badania np.WB.Trafilam na oddzial zakazny i W.B.IgG-ujemny W.B.IgM-dodatni.Dodatkowo Toksokaroza IgG-21 Toxoplazma IgG-30 IgM-0,09.Leczono mnie Biotraxonem przez 4 tygodnie.10.11.2009 na oddziale neurologii w badaniu plynu mózgowo-rdzeniowego stwierdzono synteze wewnotrzplynowa immunoglobulin IgG nie stwierdzono prozków oligoklonalnych i przeciwcial p/boreliozie.W MRI glowy zobrazowano plaki demielinizacyjne.Na podstawie tych badan stwierdzono SM. Obecnie boli mnie glowa ,reka w stawie ,strzyka w kolanie . Co dalej mam robic i u kogo szukac pomocy . .

Autor: magdona  23.01.2010 zgłoś

Witam serdecznie nie będę pisać ponownie ponieważ mój komentarz byłby taki sam jak P Bożeny. Zaczęłam leczenie boreliozy antybiotykami, która trwa 4 miesiące, mam osłabioną siłę w nogach są dni, że nie mogę w ogóle chodzić bardzo często łapią rwące bóle i mrowienia. Mam pytanie co znaczą te objawy może ktoś miał podobne i może podzielić się wiedzą.

Autor: magdona  23.01.2010 zgłoś

Przepraszam nie dodałam, że był komentarz P. Bożeny z Iławy.

Autor: iza  08.02.2010 zgłoś

czy może ,nie wiem ,ale mi na pewno bardzo zaszkodził .Ponieważ mam nieżyty żołądka, jelit =alergie pokarmowe ,czy jak kto woli nietolerancje pokarmowe MMS spowodował mi oparzenia tych chorych miejsc. Wiem ,że ,gdybym wzięła nawet za 1 000 zł ziół od pana Olszewskiego ,nie zlikwidowałabym skutków tego świństwa. Dopiero lek homeopatyczny Cantharis chyba mi pomógl.

Autor: Mati  19.02.2010 zgłoś

"Co czuje człowiek, który przez kilka lat żyje ze świadomością diagnozy stwardnienia rozsianego? O czym myśli? Czy może cokolwiek zaplanować? A co najistotniejsze, co czuje w chwili, w której dowiaduje się, że diagnoza była błędna..." to jest artykuł na poziomie???!!! Ciemnogród, SM nie jest wyrokiem i w końcu to przyjmijcie do wiadomości!!!! Dołujecie tylko niepotrzebnie ludzi, którzy są na to chorzy, którzy zyją normalnie i nie są niepelnosprawni bo większość ludzi chorych na SM wcale nie jeździ na wozku, dzięki szybkiej diagnozie i leczeniu.

Autor: ?  06.03.2010 zgłoś

jak się Pani czuje?

Autor: paupau  03.04.2010 zgłoś

Witam, czytam i czytam to forum i nie wiem co myśleć dalej...moja historia jest podobna bardzo tylko rózni się tym że JA NIE MAM WOGÓLE OBJAWÓW...nic mi w zasadzie nie jest...mam MEGA diagnozy i jeden rzut - nieostre widzenie na jedno oko, które się samo wycofało na szczęście... Mam zdiagnozowane SM w 2007 roku przez 2 lata lekarze ładowali we mnie COPAXONE za 8000miesięcznie...niedawno trafiłam do Dr Wielkoszyńskiego w Zabrzu i potwierdziły sie moje obawy...mam MEGA BORELIOZĘ... tzn mam 19 punktów WB i tyle przeciwciał że podobno mogłabym sie nimi podzielić z 3 osobami...choroba ma podobno jakieś 3-4lata czyli rozpoczęła się dokładnie wtedy kiedy miałam niby pierwszy i jedyny rzut SM...borelioza wyszła u mnie pozytywnie w dwóch badaniach na cztery wykonane w trakcie diagnozowania SM i zostało to całkowicie zignorowane przez lekarzy zakaźników i neurologów...Teraz zostały mi przepisame końskie dawki antybiotyków w tym dożylne i myślę że nie ma innej metody leczenia boreliozy...BOJĘ SIĘ TEGO STRASZNIE...tym bardziej że po antybiotykach ma mi się podobno pogorszyć...a dodać muszę że po ostatnim, jedynym rzucie na szczęście nic mi się nie dzieje...wszystko jest naprawdę ok...tylko psychicznie już wysiadam od tego poszukiwania... czy ktoś miał podobny przypadek?

Autor: stella  23.04.2010 zgłoś

no właśnie ja jestem leczona od 2003 roku niby na sm,mialam robiony rezonans i nic nie wyszło ,bolerioze też miałam robioną i oki,nie wiem na jakiej podstawie mnie leczą na sm,ja już jestem glupia ja podejrzewam z mam dretwienia od kręgow szyjnych ,czy ja mogę starać się o odszkodowanie i gdzie

Autor: PC  07.05.2010 zgłoś

Witajcie, od 2006 r. mam zdiagnozowany SM. Od 2009 r. jestem leczony betaferonem, ale powiem szczerze że żadnej poprawy nie czuję - jest wręcz gorzej (np. bardzo zaczęła mi drżeć ręka którą piszę). Cały czas mam słabe nogi, obolałą głowę i do tego dochodzi chroniczne zmęczenie. Test Elisa miałem dodatni już w 2006r. ale WB wyszedł na granicy - stąd diagnoza - masz chłopcze SM. Do dnia dzisiejszego w to nie wierzę. W kwietniu br. robiłem prywatnie WB i tylko IgG wychodzi dodatnie. Czy według WAS mam boreliozę?

Autor: Ada  10.05.2010 zgłoś

Podziwiam, sama walcze o diagnoze od 3 lat, bolerioze mam w surowicy a w kregosłupie nie, za to prązki oligoklonalne i w kregosłupie i w surowicy!!Pozostaje mi czekac na madrego lekarza!

Autor: kaszub  12.05.2010 zgłoś

Diagnozę sm dostałem w 2006 roku. SM. Objawy mam od 2004. Mri z grudnia 2004 i maja 2005 nie pokazał demielinizacji. Prążków oligoklonalnych w płynie mózgowo- rdzeniowym też nie miałem. Borelioza podobno wykluczona. Ale jeśli po teście Elissa? Teraz już sam nie wiem.Objawy mam. Ale czy to sm? Zrobię sobie w Poznaniu PCR na boreliozę. Jeśliwyjdzie "-", to jeszcze chlamydia. Co sądzicie? Nie wiem tylko, czy test PCR na boreliozę trzeba koniecznie robić po 5 dniach brania antybiotyku? Doradźcie.

Autor: znachorka  09.06.2010 zgłoś

Ech! Lekarze są bezduszni, nawet na rutynowe badania nie chcą dawać skierowań. Chciałam zbadać dziecko na pasożyty, usłyszałam kilka pytań retorycznych, które miały mnie przekonać o bezsensowności takowych badań. Męczyłam się z alergią u dziecka kilkanaście lat! Sama zaczęłam ją leczyć ziołami, suplementami. Lekarze chociaż diagnozę powinni trafną stawiać, bo o wyleczeniu pojęcia nie mają. Znają,owszem,co wyprodukowano ostatnio,czyli nowości medycyny akademickiej,ale nie biorą nawet pod uwagę odpowiedniego odżywiania. Ech,szkoda słów! Dobrze,że Dr.Różański pisze,Sławomir Gromadzki, też warto przeczytać. I za to dziękuję,bo pomogłam już kilku osobom dzieląc się tu zdobytą wiedzą.

Autor: Beata  12.10.2010 zgłoś

Z tym co teraz wiem zaczynam się zastanawiać czy SM jako odrębna jednostka chorobowa w ogóle istnieje.. Wszyscy z taką diagnozą powinni sobie zrobić badania, ale nie tylko w kierunku boreliozy.. Jest jeszcze parę bakterii które mogą nieźle namieszać. I które niektórzy lekarze podejrzewają o powodowanie SM. Ja na przykład mam przewlekłą infekcję Chlamydia pneumoniae. Leczy się (jak się wie jak to robić) tak jak boreliozę - dłuuuugo antybiotyki i dużo. Leczę się od kwietnia i pierwszy raz odważę się stwierdzić, że zaczynam obserwować poprawę. Żeby nie było wątpliwości - mam od lat SM. W diagnostyce wszystko co trzeba; zmiany demielinizacyjne w mózgu, złe potenciały, prążki oligoklonalne, postępująca niepełnosprawność. I pierwszy raz poczucie że COŚ ROBIĘ po latach beznadziei....

Autor: Mirek  16.12.2010 zgłoś

Jestem chory na boreliozę od 8 lat, choć w testach wychodził wynik dodatni i tak mnie nie leczono, twierdząc, że przebyłem chorobę i jestem już odporny (śmiech, szok i zgroza). Po pobytach w szpitalach i w końcu leczeniu dopiero od 2008 r. (do tego czasu żaden lekarz nie patrzył na posiadane przeze mnie dodatnie wyniki) dziś wiem. że jestem zarażony czterema genogatunkami tego dziadostwa. Pytanie czym jeszcze zaraziły mnie te dziadowskie kleszcze, których wyciągnąłem z ciała przez dziesięć lat mojej pracy ponad 200?Tak ponad 200, to nie błąd. Nie przejmowałem się tym, bo specjaliści mówili, że przecież jestem zdrowy i odporny!!!Kiedy mnie powaliło totalnie, wtedy zrozumiałem swój błąd. Wierzyłem lakarzom. Dziś mówię każdemu NIE WIERZ PUBLICZNEJ SŁUŻBIE ZDROWIA w tym temacie. Oni nie mają bladego pojęcia o tej chorobie. Gdyby tak zachorowali sami, to by zrozumieli. A jeżeli chodzi o stwardnienie (też u mnie podejrzewano, co było bzdurą bo nie patrzono na posiadane przez mnie wyniki), to jest co raz głośniejsza teoria, że przyczyną tej choroby są właśnie "jakieś" bakterie, wirusy lub inny syf. A na pewno takie objawy jak ta "choroba" daje własnie borelioza, a pewnie i inne. Życzę zdrowia, nie poddawajcie się, szukajcie dobrych lekarzy, którzy wiedzą z czym mają do czynienia. Standardowa terapia pomaga może czasem w świeżym zakażeniu - dziś kleszcz - jutro antybiotyk. Później ile chorujesz, tyle niestety musisz się leczyć - albo i dłużej. Zdrów

Autor: Monika  12.03.2011 zgłoś

Drodzy boleriozowicze !!!! chciałam rozwiać wasze wątpliwości co do punkcji.Dzis właśnie wyszłam ze szpitala,wczoraj mialam robiona punkcje.Długo sie zastanawiałam nad decyzja czy wyrazic zgode na badanie,czytajac jeszce posty niektorych o zespole popunkcyjnym zwatpiłam ale jednak zdecydowałam sie na tro badanie.Awięc punkcja nie jest bolesna !!!! nie moze dojsc do uszkodzenia nerwu !!! To badanie jest jedyna metodą aby na 100% dowiedziec sie czy nie ma zmian w układzie nerwowym. !!!! Jeśli wyjdzie Wam wynik negatywny znaczyło bedzie ze nie macie uskzpodzonego układu nerowego , że krętki nie znajduja sie w głowie. BVede miala wynik za dwa tygodnie.Jednak Bogu dziękuje że wszytsko poszło ok i ze nie mam zespołu popunkcyjnego.Jesli lekarz wam kaze zróbcie badanie.Nie ma sie co bac ;

Autor:  26.05.2011 zgłoś

Ja to od 11 lat mam SM szok już mam takie zmiany w rezonansie tyle ognisk sie pojawiło że masakra ledwo co chodziłem teraz od 4 miesięcy lecze sie wg.ILIADS i w miare jest troche minimalnie ale myśle że kiedyś bedzie lepiej, miałem juz wszystko i sterydy za każdym razem jak sie źle czułem na jakiś czas starczało itrerferony po których źle się czułem,biodrybine.,satiwex,czyszczenie żył czyjnych czyli balonikowanie wszystkiego nie pamietam acha medycyna chinska,bioenergoterapełta naprawde wszystkiego próbowałem a zrobiłem badania na bolerioze i nie wyszły to znaczy ujemne ale chlamydia pn wyszła przewlekła juz przebyta i lecze teraz,i co do kogo ja mam się zwrócić moję życie zmieniło sie strasznie kariera i wszystko.

Autor: justyna  18.08.2011 zgłoś

Ale kretyński artykuł, trzeba być straszną egoistką , żeby to napisac i wkleic do internetu jeszcze!!! nie stasz ludzi, bo nikt nigdy nie jest pewny swojego losu, dziś mozna być zdrowym jak rybaa jutro chorym.

Autor: Anula  26.08.2011 zgłoś

Wszystkich zachęcam do zrobienia testu volla,szczególnie tych którzy mają wątpliwości czy mają bolerioze.Z tego testu wyjdzie jeżeli się ma na 100% Ja jestem tą metodą diagnostyki zafascynowana i formą leczenia (naprawiania)FIZYKA W MEDYCYNIE.Sama na sobie przećwiczyłam z rewelacyjnym skutkiem!!!!! Jeszcze dodam, że trafia tam cała masa ludzi ze stwierdzonym SM a z badania metodą volla okazuje się że to BOLERIOZA!!!

Autor: Anula  26.08.2011 zgłoś

Przepraszam pomyliłam się w pisowni od początku mam z tym kłopot chodzi o wyraz BORELIOZA.

Autor: dopiessa  31.08.2011 zgłoś

dlatego trzeba odwiedzać dobrych neurologów jak np dr szymański

Autor: AAAA  15.09.2011 zgłoś

Bardzo zależy mi na kontakcie do Pani Bożeny, gdyż mam bardzo podobne objawy. Czy mógłby mi ktoś podać kontakt? Mój mail opiekna@wp.pl Dziękuje.

Autor: AAAA  15.09.2011 zgłoś

Mam jeszcze pytanie do Was: gdzie można zrobić szczegółowe badania na obecność wirusów, bakterii?

Autor: Anna  25.09.2011 zgłoś

Leczyłam się terapią skojarzoną w Katowicach 15 dni, dostałam mega grzybicę mimo probiotyków, drakońskiej diety i przestrzegania zaleceń. Musiałam odstawić leki, Miał ktoś taką sytuację?

Autor: majka  15.11.2011 zgłoś

to jest nasz kraj:(

Autor: Maja  27.12.2011 zgłoś

Witam, moja siostra ma zdiagnozowany syndrom TOLOSY-HUNTA. oczywiście podłoże idiopadtyczne, diagnozowana w kierunku SM, leczona sterydami, dwa rzuty jak dotychczas, za każdym razem wykluczony SM zastanawiam się czy to może nie borelioza. orientuje się może ktoś jaki jest koszt rt PCR, I może ktoś spotkał się z lekarzem, który poprowadzi takiego chorego, generalnie z moich obserwacji w szpitalach znieczulica straszna.

Autor: Kamil  23.01.2012 zgłoś

Cześć, dzisiaj przeczytałem Wasze artykuły na tym adresie... nie czytał bym tego ani nie miał bym o tym zielonego pojęcia jak by coś się nie wydarzyło... Mój brat myjąc głowę pod prysznicem dostał zawrotów, źle się poczuł..., pojechaliśmy do szpitala tam nam powiedziano, że jak ma małe zawroty głowy to może się leczyć na miejscu jak większe to ma jechać do warszawy. Jak można powiedzieć czy to są małe czy już duże? Dzięki Mamie znaleźliśmy się u P. doktora,(nie będę podał nazwiska) który stwierdził że trzeba się udać do szpitala. W szpitalu zrobiono rezonans i stwierdzono że brak jest tych osłonek na nerwach..., brata wypisano ze szpitala ( był to okres świąt B. Narodzenia), po nowym roku udał się z powrotem do szpitala na badanie płynu rdzeniowo-muzgowego (tzw. punkcja). Dziś lub jutro wyniki... Jak okaże się że są krętliki to Bolerioza jak ich nie ma to SM??? Czy to pewne??? Co dalej robić w takim lub takim wypadku?, szukać pomocy u jakieś Pani z Krakowa?, badania DNA w Poznaniu? POMOCY...

Autor: Kamil  23.01.2012 zgłoś

Dodam tylko, że jest to szpital WIM ul. Szaserów.

Autor: Julka  03.03.2012 zgłoś

Krętki mogą być z płynie mózgowm zarówno w sm jak i boreliozie.Poszukajcie dobrego lekarza,który leczy metodą ILADS!!! W Krakowie,Katowicach są tacy lekarze!

Autor: Kamil  09.03.2012 zgłoś

Już coś znaleźliśmy... badania z krwi wykazały chlamydię i coś jeszcze... coś co podobno występuje razem z chlamydią. Podobno też był widoczny krętlik tylko w jakiejś osłonce. Teraz brat przechodzi antybiotykoterapię aby zobaczyć czy będą widoczne strzępki krętlików w moczu... Piszesz że krętliki mogą być w płynie mózgowo rdzeniowym zgadza się ale w szpitalu tego nie wykryli tylko sami dochodzimy powoli co i jak. Najgorsze będzie jak po przyjęciu antybiotyku krętlików nie znajdziemy co wtedy??. Leczyć chlamydię bo ona jest już stwierdzona, że ją ma. Odmówić przyjmowania interferonu i leczyć antybiotykami chlamydię?. Już powoli zaczynam przynajmniej tracić pojęcie co i jak robić dalej...

Autor: Julka  09.03.2012 zgłoś

Czasem można mieć boreliozę i testy,nawet robione po kilka razy mogą być ujemne:/ BB ma to do siebie,że cholernie ciężko ją wykryć.Sama teraz przechodzę antybiotykoterapię,aby sprowokować krętki.Potem zrobię testy. Ja mam diagnozę SM od 10 lat,ale postanowiłam przebadać się na BB,bo wiele obj.się zgadza,no i miałam bardzo dużo kleszczy w swoim życiu,choć rumienia nie pamiętam.Ale nie trzeba mieć rumienia,aby mieć BB albo chlamydię lub inną chorobę odkleszczową.Brałam 4 lata betaferon,ale nic nie pomógł.Dlatego teraz skupiam się na BB. Na Twoim miejscu skoro jest stwierdzona chlamydia to ją zaczęłabym leczyć antybiotykami! Chlamydia też może dawać takie objawy jak SM. Tu jest ciekawe forum na temat BB,chlamydii oraz historie chorych: http://forum.chlamydioza.pl/index.php?redir=1 Pozdrawiam!

Autor: Kamil  13.04.2012 zgłoś

Czy ktoś z Was miał błędną diagnozę SM przy zmianach deminilizacyjnych? Czy jest tak możliwość aby nie mieć SM, jeżeli już się posiada małe zmiany deminilizacyjne w mózgu?

Autor: Marta  28.05.2012 zgłoś

Borelioza też powoduje takie zmiany dem. w mózgu jak w SM !!! Nie sposób odróżnić tych zmian w boreliozie i SM,są one IDENTYCZNE. Dlatego tak bardzo często te choroby są mylone ze sobą, np.ktoś miał przez wiele lat diagnozę SM,miał zmiany,objawy,leczył się na SM,a okazywało się,że to jest borelioza...sama znam baaardzo wiele takich przypadków.

Autor: Kamil  12.07.2012 zgłoś

Marta, my już robiliśmy chyba wszystkie badania jakie są tylko możliwe i nie można znaleźć tej borelki. Jest coś strasznie jednak dziwnego, brata strasznie bolą stawy i wszyscy lekarze mówią, że stawy mogą być trochę jak nie naoliwione a nie powinny boleć!. Marta można poprosić o jakiś kontakt do Ciebie, skoro znasz wiele takich przypadków to może uda się nam znaleźć jakiś nowy pomysł co dalej robić bo chyba byliśmy już wszędzie i mamy taki mętlik w głowach.... Pozdrawiam mój mail to p-kamil@wp.pl Pozdrawiam

Autor: beta13  21.07.2012 zgłoś

Hej Kamil! Jesteście na początku dłuuuugiej drogi. Ale kierunek jest właściwy, a to już bardzo wiele. Wszystko co kwalifikuje do diagnozy SM może być wynikiem działalności krętków. I zmiany demielinizacyjne w głowie, i w kręgosłupie, i prążki oligoklonalne w płynie mózgowo rdzeniowym.. Ja mam wszystko i oczywiście diagnozę SM od 2007.. I 3 lata interferonów za sobą. Bez sensu zresztą.. Ale teraz wiem że mam też staarą nieleczoną chlamydiozę (CPN) i być może borelkę. Na pewno miałam 3 kleszcze, ale testy negatywne, co jak wiem nic nie znaczy. Ale i chlamydie i borelkę leczy się praktycznie tak samo więc nie upieram się z potwierdzaniem borelki tylko się wreszcie LECZĘ. Na twoim (brata) miejscu skupiła bym się na tej chlamie, znalazła lekarza ILADS i do roboty! Polecam stronę www.borelioza-forum.pl Jeden z wątków prowadzi lekarz - wiele się dowiecie, a i zapytać można. No i jest tam lista lekarzy ILADS w Polsce. Życzę wam tego samego co sobie..:))

Autor: Lilika  10.08.2012 zgłoś

Witam wszystkich! przeczytałam wszystkie historie w związku z leczeniem to straszne jak jesteśmy traktowani przez lekarzy.Sześć lat temu miałam wpiętego kleszcza pod kolanem trochę to miejsce było zaczerwienione bez żadnych objawów.Dopiero 2010roku miałam porażenie lewej strony twarzy które było zdiagnozowane jako przewianie pomimo,że powiedziałam lekarzowi o kleszczu. Mam w tej chwili 4 miesiące leczenia po drugim porażeniu lewej stronie twarzy nerwu VII oraz silnych bóli głowy wraz z zawrotami które potrafią wyłączyć mnie na 2 dni z funkcjonowania.Mam też mocne pieczenie nóg, rąk, twarzy pogorszenie wzroku wraz z bólem stóp,kolan, łokci,nadgarstków takie bóle potrafią wybudzić mnie ze snu.Zaliczyłam już wieeeeeelu lekarzy od których usłyszałam różnego rodzaju stwierdzenia np.że jest to migrena,albo mnie przewiało więc muszę się ciepło okręcać wokół szyj nawet jak są to dni upalne ,następny powiedział że to będzie mi wracać więc muszę nauczyć się z tym żyć,kolejna pani doktor powiedziała że nerwica,jeszcze inna że uciekam w chorobę od problemów życiowych i rodzinnych. Dwa razy leżałam w szpitalu miałam robione różne badania nawet w kierunku boreliozy gdzie miałam pobrany płyn mózgowo-rdzeniowy wynik ujemny.Natomiast w p/ciałaANA1,ANA2 stwierdzono typ świecenia:homogenny oraz ziarnistości jądrowe miano 1:1000.Ja nadal mam te objawy co wymieniłam wyżej niestety po tych badaniach nadal jest podtrzymywane stwierdzenie,że mam nerwice.Już nie wiem co mam dalej robić i gdzie szukać pomocy.Proszę o pomoc.Pozdrawiam i podaję mojego mail:liliji213@p.pl

Autor: Iwona  10.08.2012 zgłoś

Pomocy! Wszyscy Ci,którzy tu piszecie swoje historie macie już jakieś doświadczenie w kierunku boreliozy i SM. Dzisiaj została postawiona diagnoza mojej 18 - letniej córce - SM. Półtora miesiąca temu ogłuchła na jedno ucho. Po sterydach w szpitalu słuch prawie wrócił do normy, ale tydzień temu głuchota dopadła drugie ucho, trzy dni temu kłopoty ze wzrokiem. W rezonansie magnetycznym są zmiany demielinizacji w trzonie ciała modzelowatego, na wynik punkcji jeszcze czekam. Lekarze twierdzą, że wynik na papierku to tylko formalność. Czy może być to pomyłka - może to borelioza. Czy poddać się leczeniu interferonem? Czy wynik punkcji kręgosłupa może być błędny? Proszę pomóżcie!!!!!

Autor: beata  14.08.2012 zgłoś

Wszystko co wychodzi w Sm może wynikać z boreliozy.. A prązki oligoklonalne w płynie mózgowo rdzeniowym też mogą być. I głuchnąć też można... Warto szukać bo na SM niewiele mają nasi lekarze do zaproponowania. . Warto przeczytać artykuł o neuroboreliozie: http://www2.sum.edu.pl/wydawnictwa/wiadlek/3-4-2007/s167_owecki_m.pdf Na stronie www.borelioza-forum.pl można się naprawdę dużo dowiedzieć. Nie poddawaj się !! Często stawiana przez lekarzy diagnoza SM i wykluczanie (bezpodstawne!!) innych przyczyn powoduje że ludzie już nie szukają no bo im lekarz powiedział.. A trzeba szukać!! Powodzenia Wam życzę!!!

Autor: gerda  31.08.2012 zgłoś

Po antybiotykach czułam się fatalnie i było coraz gorzej. Pojechałam po ziółka do siostry Bożenki z klasztoru Dominikanek (Biała Niżna), za parę dni ustapiły bóle głowy i wróciło normalne myślenie. Jestem wdzięczna Bogu i tej siostrzyczce!!!!Lekarze chcieli mnie dawać do szpitala na wlewy dożylne, zrezygnowałam. Antybiotyki w ogóle odstawiłam, jestem tylko na ziołach i wszyscy mówią mi że wyglądam coraz lepiej. Postanowiłam, że będę na ziołach i nie wracam do chemii. Dla cierpiących- spróbujcie, bo w ziołach zawarte są naturalne antybiotyki, poczytajcie o tym...Naprawdę są inne sposoby niż chem.antybiotyki. Ja czuję się bardzo dobrze, nie wiem jak będzie dalej, postaram się Wam napisać np. za rok czy będzie nadal dobrze. osobiście zamierzam być na ziołach jeszcze długo, aby dobrze wybić krętki. Głowa do góry! aha, znając ludzi, pewnie niektórzy będą wyśmiewać mój post, ale nie słuchajcie osób które nie mają pojęcia o ziołolecznictwie. W tej wiedzy jest więcej mądrości niż ludziom się zdaje, ta wiedza nie jest do pojęcia dla każdego, lecz kto szuka ten znajdzie! :)

Autor: Lilika  13.09.2012 zgłoś

polecam lekarza z Krakowa jest naprawdę super mnie pomógł wyjść z tego co wam opisałam kiedyś. podaję numer telefonu 12-2670349 przyjmuje codziennie od 10-14 następnie od16-18 na ul. Ciołkosza potrafi leczyć następnie wie jak nam chorym pomóc żebyśmy mogli jeszcze cieszyć się dalszym życiem. Ja jestem zadowolona z wizyt u pana doktora wychodzę na prostą po jego leczeniu czuję się już dobrze.Pozdrawiam wszystkich i życzę szybkiego powrotu do zdrowia bo ono jest największym skarbem na świecie.

Autor: YBYKTyfGS  20.10.2012 zgłoś

W.A.M. pisze:@Pani Anna,(4) Tak wiec doswiadczony eousproel i dzialacz narzucil Pani tresc i linie wywiadu. Pani nie miala go serca pytac o doplaty, on uniknal nieprzyjemnego pytania, i nie wiemy, jak by odpowiedzial. Przedstawil swoja strone tego, co dobre dla polskich rolnikow .(2) Nie wiem, dlaczego uwaza Pani,ze gaz lupkowy zniszczy zasoby wody w Polsce.(3) Francja korzysta z energii nuklearnej dla energetyki po co im gaz? Poza tym maja sporo kontraktow na LNG. Szwajcaria energetyka wodna. Kilka innych krajow europejskich moze nie chca na razie wpuszczac Amerykanow? A moze rzady i sektor finansowy sa mocno zaangazowane w wiatr i inne zrodla odnawialne? Gaz jest silna konkurencja

Autor: Kasia  23.10.2012 zgłoś

Historia mojej teściowej jest podobna tylko, że u niej podejrzewają pierwotne stwardnienie boczne ale to dlatego, że ma straszną sztywność nóg. O boleriozie i badaniu western blot dowiedziałam się na forum. Teściowa je zrobiła ale wynik wyszedł niejednoznaczny (teraz czekamy na wizyte u lekarza). Teściowej zaczęło się 3 lata temu:zaczeło się od lekkiego niedowładu lewej nogi gdzie miała ślad po ukąszeniu a teraz już sama nie jest w stanie zrobić nic, potrzebuje opieki 24 h/dobe. Ma wszystkie objawy boleriozy: drętwienie, palenie skóry, skurcze, światłowstręt, dźwiękowstręt, bóle mięśni i stawów, mroczki przed oczami, podwyższoną temp., w sumie to wszystko oprócz zaniku pamięci. W szpitalu była 5 razy i wszyscy się uparli na PLS ponieważ badanie ELISA wyszło negatywne. Mam wielką nadzieję, że to ta neurobolerioza a lekarze się mylą (co w naszym kraju jest dość częste :( ). Pozdrawiam wszystkich

Autor: Gocha88  27.10.2012 zgłoś

Witam wszystkich.Czy ktoś leczył się na SM lub boleriozę za granicą?Po tym co ty wszyscy piszą odnoszę wrażenie,że mimo pięknych i nowoczesnych w szpitali Holandii chyba nie znają się na rzeczy.Po zapaleniu nerwu wzrokowego dostałam solumedrol w kroplówce po czym wizytę u neurologa i 2 badania MRI w tym jedno z kontrastem.Pokazało się wiele ognisk i pani doktor poinformowała mnie iż musi się pokazać 2 rzut,zeby stwierdzić SM na pewno.Poza tym mam tylko zażywać wit.D3 w oleju w dużej dawce i co 3 mies chodzić na badania kontrolne tzn.badania krwi i standardowe u neuro.Pobrali mi kilkakrotnie dużą ilość krwi więc wydaje mi się,że zbadali mnie także na obecność boleriozy jak i toksoplazmy ocznej.Pytałam o to a doktror wykluczyła wszystko inne i pow.że jeżeli jest to cokolwiek to właśnie to. I co teraz mam tak siedzieć i czekać i żyć w niepewności.Czy zjechać do Polski na jakiś czas i porobić badania prywatnie.Czy ktoś ma jakiś doświadczenie ze służbą zdrowia z NL lub innym kraju?Pozdrawiam!

Autor: Beata  02.12.2012 zgłoś

Gosiu! W oczekiwaniu na drugi rzut zrób jednak parę badań na własną rękę.. np. borelioza, chlamydia pneumoniae. I polecam lekturę książki znanej na świecie neurolog dr Wojciechowskiej o SM, szczególnie drugiej, w której opisuje i ocenia (na podstawie najnowszych badań i wyników prób klinicznych) skuteczność wszystkich proponowanych w SM "leków".. Bo po drugim rzucie zaproponują Ci zapewne interferony i będziesz musiała podjąć trudną decyzję czy skorzystać z tego "dobrodziejstwa". Wszyskie one mają za zadanie wyłączyć system odpornościowy więc jak masz jednak np. boreliozę.... Ponadto okazuje się że jednak niestety nie pomagają a skutki uboczne bywają poważne. Decyzja będie należała do Ciebie. JA nie wzięłabym już nigdy (brałam 2 lata). Okazuje się że od dawna powinnam leczyć i boreliozę i chlamydiozę. Co do diagnostyki to wejdź na stronę dr Wielkoszyńskiego z Bytomia. Z tego co wiem krew do badań można wysyłać (nie wiem z jak daleka :). A wit D3 łykaj - w badaniach klinicznych nawet podawanie 40 000 (!!) jednostek dziennie nie powodowało skutków uboczych. I powodzenia! Zarówno w diagnostyce, jak i w późniejszym leczeniu!!

Autor: misiek  03.12.2012 zgłoś

U mnie po 28 latach SM wykryto boreliozę. Kto dla mnie teraz powie jak mam zrąbaną psychikę.Kiedy tak długo żyłem ze świadomością że mam SM.Badajcie się na boreliozę. POZDRAWIAM.

Autor: Gocha88  05.12.2012 zgłoś

Dziękuję Beato za odpowiedź:-) Chyba muszę wrócić do pl na jakiś czas,żeby to wszystko zrobić i tak zrobię,ale w tej chwili jeszcze nie mogę.Oni robili mi badania krwi kilkakrotnie, ale nie pokazali mi wyników tutaj tak jest,że wyniki otrzymuje lekarz i tylko informuje pacjenta czy jest ok czy nie, tak więc pani doktor patrząc na moje wyniki, których nota bene nie dostałąm do ręki, powiedziała,że krew jest ok.Niestety nie ma tutaj czegoś takiego jak prywatnie:-( Nie zrobili mi nawet punkcji, nie wiem na co czekają-na 2-gi rzut?Nie wiem czy traktują sprawę po macoszemu czy jak, bo wszyscy są bardzo mili a pani doktor sprawia wrażenie zainteresowanej inie obojętnej,a jednocześnie jak pytałam co mogę a czego nie mogę robić,powiedziała mi,że mogę wszystko robić, a pani okulistka też tak samo-wiedząc,że pracowałam na szklarni i że mam tam wrócić!A to nieprawda bo nie można sie np.przegrzewać i bardzo wysilać i ale spędziłam godziny i dni sieci i czytałam o wszystkim związanym z sm,bardzo pomogła mi strona Forum dla ludzi chorych na SM, dowiedziałam się wiele, te interferony śmierdzą mi na kilometr, mam za kilka dni spotkanie z pielęgniarką,która ma mi opowiedzieć o lekach i mam zadecydować czy chcę brać,ale chyba podjęłam decyzję-na nie, zresztą pani doktor ostrzegła mnie,że będę się po nich czuć b.źle określiła to ,,1,5 roku jak na ostrej grypie''. Jedyne co mogę teraz zrobić to wziąść dłuższy urlop i pojechać do pl i przebadać się na wszystko.Nie wiem jak z tą boleriozą bo z 1 strony kilka lat temu zaatakował mnie podstępnie kleszcz, a z 2 mam typowowe objawy jak ludzie z SM takie jak pogorszenie wzroku przy wysiłku, ciepłym prysznicu,dziwne bóle w kościach, drętwienie nóg aż do bioder muszę co chwila zmieniać pozycję,i drżenie rąk i nóg w określonych pozycja szczególnie bez podparcia ich, jak trzymam rękę i w górze nawet trochę i nie opieram jej na niczym,i nóg jak się pochylę,albo zrobię przysiad,ale nie do końca.Tak czy owak mam nadzieję,że to jednak nie SM,jak tylko będę mogłą zrobię wszystkie badania.Jeszcze raz dziękuję za odpowiedź.Pozdrawiam!

Autor: Maciej- k  21.03.2013 zgłoś

Mam 34 lata i dokładnie tak jak w większości przypadków o których piszecie powyżej, w ubiegłym roku został postawiony na mnie krzyżyk. W czerwcu 2012r zrobiłem sobie badania ponieważ zacząłem się źle czuć. Czułem się bardzo zmęczony i zaczęło brakować mi czasu na wszystkie wykonywane do tej pory czynności. Do tego doszedł oczywiście ból stawów i problemy ze wzrokiem. Na początku pomyślałem że może to objawy cukrzyce, ponieważ do tego nie mogłem spać w nocy i cały czas czułem pragnienie. Po kolejnej wizycie u lekarza dowiedziałem się że to wynik SM. Ja zdrowy człowiek, aktywny, zakochany, mający plany dostaję taką wiadomość. Przede mną była obrona pracy magisterskiej w lipcu a tu taka informacja. Z przychodni nie potrafiłem wyjść przez 4 godziny- nie potrafiłem po tej informacji wogóle się ruszyć. Z uwagi na fakt że nie należę do osób które dzielą się swoimi problemami z innymi i mieszkam sam dlatego tez zataiłem tą informację przed wszystkimi i postanowiłem czekać na rozwój dalszych wydarzeń. W tym czasie spotykałem się z cudowną kobietą z którą chciałem zbudować coś trwałego i wszytko było na dobrej drodze. Aż tu nagle wyrok.......... Oczywiście wymyśliłem sobie pretekst żeby rozstać się z nią nie mówiąc jej oczywiście o swojej chorobie. Chociaż nie było to łatwe i kosztowało nas to wiele łez , to postawiłem na swoim. Nie potrafiłem zrobić jej tego. Nie chciałem żeby ona zmarnowała sobie przy mnie życie. Wcześniej już przeżyła tragiczny wypadek swojego chłopaka więc nie mogłem narazić jej na kolejna porażkę. Z czasem moje samopoczucie zaczęło być coraz gorsze. Nie rezygnowałem jednak ani z pracy ani z normalnego życia. Zacząłem szukać na własną rękę w jaki sposób można przesunąć w czasie całkowity bezwład. Kosztowało mnie to naprawdę zarówno wiele wyrzeczeń jak i pieniędzy. W przeciągu kilku miesięcy popadłem w długi sięgające kilkudziesięciu tysięcy. Przez głowę nawet mi nie przeszło iż SM może być mylnie zdiagnozowane z boreliozą. informację taką otrzymałem odziwo od psychologa do którego zacząłem uczęszczać. Powiedział mi to na pierwszej wizycie. Nie potraktowałem tego na poważnie, ponieważ dlaczego akurat ja miałbym mieć takie szczęście. Udałem się do swojego lekarza prowadzącego i powiedziałem mu o tym. Na początku było wielkie wzburzenie, ale po moich perswazjach i uspokojeniu całego napięcia lekarz powiedział mi że faktycznie objawy mogą być takie same dla Sm jak i boreliozy. Otrzymałem kolejne skierowania na badania i faktycznie. Nigdy nie myślałem że człowiek może być tak szczęśliwy dowiedziawszy się o tym że jest chory na boreliozę. To był listopad 2012r. Potem zaczęła się kuracja antybiotykowa. Miałem w sumie trzykrotnie podawany antybiotyk aby organizm wrócił do normalności. dawkowanie odbywało się w odstępach dwu tygodniowych. Kolejne wyniki były coraz lepsze. W lutym 2013r po zakończonym leczeniu udałem się do lekarza który błędnie zdiagnozował moje dolegliwości i powiedziałem mu otwarcie że bardzo drogo kosztowała mnie to wszytko i że przez niego popadłem w długi. Lekarz a dokładnie Pani doktor prowadząca własną przychodnię nie była zaskoczona moimi słowami i przyjęła to nadzwyczaj spokojnie. Na cale szczęście miałem całą swoją historie choroby w domu. Dodałem od razu że sprawę skieruję do sądu. Pani doktor kazała mi wstrzymać się kilka dni i poprosiła mnie o prywatne spotkanie. W sumie nie ryzykowałem niczego i spotkaliśmy się kilka dni później. Pani doktor spytała mnie wprost , ile jest mi winna. Ja otwarcie podałem jej kwotę jaką wydałem w efekcie jej błędnej diagnozy. Miałem na wszystko rachunki i nie zależało mi na tym żeby kogoś naciągać. Spotkaliśmy się po raz kolejny następnego dnia. Pani doktor - chyba z własnych pieniędzy- przekazała mi zadośćuczynienie za to co się stało. W zupełności pokryło to moje długi i jeszcze zostało kilka tysięcy. W zamian oczywiście zażądała ode mnie historie choroby w oryginałach i wszystkie rachunki. Nie byłem temu przeciwny i dałem jej te dokumenty. Na pewno bała się że będę mógł je jeszcze kiedyś wykorzystać przeciwko niej. Nie należę do ludzi mściwych i zachłannych. Najważniejsze że skończyło się tak jak się skończyło. Teraz już wróciłem w pełni do zdrowia i znowu mogę snuć plany na przyszłość. Bardzo chciałbym odzyskać Ewelinę z którą nie miałem kontaktu od czerwca tamtego roku....... Teraz wszytko jest możliwe. Cała ta sprawa jest naprawdę przykra i tylko fakt że ma dobre zakończenie to w pewnym stopniu ją neutralizuje. W przypadku osób o słabym charakterze, mogły by sobie z tym nie poradzić. Dla mnie praktycznie z dnia na dzień świat przestał istnieć i straciłem chęć do życia. .......... Trzymam za Wszystkich kciuki i szczerze namawiam żeby nie poddawać się.............. Pozdrawiam serdecznie \maciek\

Autor: gośka  21.04.2013 zgłoś

Jestem dokładnie w takiej samej sytuacji co autorka pierwszej historii. Od dwóch lat żyję ze słowami lekarzy, które wciąz brzmią w moich uszach jak wyrok. Kiedy w 2011r. trafiłam do szpitala z objawami demienilizacji w odcinku szyjnym kręgosłupa; wykonano mi szereg testów specjalistycznych, ale (teraz to już wiem) nie były to wszystkie testy, które nalerzy wykonać podejrzewając to okropne schorzenie. I mając taką ograniczona wiedzę na temat mojego stanu zdrowia, jakis narwany młody lekarz przybiegł do mojego pokoju w szpitalu i (jakby z satysfakcją) zakomunikował mi że to SM. Co ja wtedy czułam może wyobrazić sobie tylko osoba, która przeżyła podobny koszmar. Po tym incydencie pozostałam sama w swoim pokoju, załamana, bezsilna, pełana koszmarnych domysłów. To był początek moich utrapień. Po wyjściu ze szpitala udałam się na moją pierwszą wizytę do neurologa, który miał stać sie moim stałym lekarzem. Lekarz ze szpitala, który przekazał mi nowinę o mojej chorobie poradził mi wszak, że muszę "zaprzyjaźnić" się z takowym. Pani neurolog, którą odwiedziłam była bardzo nieuprzejma, drażniły ja moje pytania, uważała, że już dawno wszystko powinnam wiedzieć o SM a nie dopytywać się jej (lekarze są powołani do pomagania ludziom...). Kiedy dostawałam wypis ze szpitala, sugerowano, aby zrobić mi rezonans głowy, który powinien zlecić mój potencjalny lekarz prowadzący. Pani doktór nie raczyła jednak tego zrobić (nie było tego zalecenia na wypisie) i dała mi wyraźnie znać, że nalerzy poczekać do nastepnego rzutu, aby były podstawy bo ja chcę ja naciagnąć na koszta. Okropne! Bardzo dokuczały mi też bóle mieśni i kręgosłupa dlatego zostałam skierowana przez nia na leczenie prądami. Po nich zaczęłam czuć się jeszcze gorzej.Miałam potem parę przejść z panią neurolog, ale nie będę Was zanudzać. Ze względu na opryskliwość i nierzyczliwość pani doktor zmieniłam lekarza. Kolejna pani doktór wykonała mi badanie rezonansu i potwierdziła SM. Pomimo to nie uznała potrzeby regularnych wizyt kontrolnych. Jedynie w przypadku kolejnego rzutu radziła mi kontakt z nią, po czym stwierdziła, aby udać się najlepiej od razu do szpitala neurologicznego. W ten oto sposób zostałam pozostawiona sama sobie. Dryfuję tak sobie na morzu i sama próbuję coś ze soba począć. W czasie, kiedy cała sytuacja miała miejsce miałam bardzo intensywny czas w moim życiu, kończyłam właśnie studia, czekała mnie obrona, musiałam wiec nieco "przystopować". Mimo to nie dawałam za wygraną. Odwiedziłam na prywatnej wizycie cenionego neurologa w okolicy, który stwierdził tylko podejrzenie SM. Dodał, iż nie powinnam być leczona prądami, bo przy ubytkach na rdzeniu jest to bezwzględnie zabronione! Tak naprawę nigdy nie pogodziłam się z moją potencjalną chorobą. Wertowałam dostepne poradniki i porady, odwiedziłam masę lekarzy wszelakich specjalności (wszyscy nie znajdowali u mnie nic niepokojącego), przyjęłam masę leków, wciąż jestem na etapie szukania choć tak na 95% mogę stwierdzić, że diagnoza moja była błędna! Dopiero po kilku miesiącach od całego zdarzenia powoli zaczęły docierać do mnie informacje, iż mogę borykać sie z boreliozą. W 2009 roku, podczas pracy na działce zostałam ukąszona przez meszki. Niby nic, jednak na udach pojawiło się parę ogromnych rumieńców. Przemywałam je domowymi specyfikami i tak po paru dniach znikły. Wtedy wydawało się to nie mieć żadnego znaczenia, do teraz. Wyczytuję doświadczenia masy ludzi, którzy opisują swoje błędne diagnozy i za każdym razem jakbym czytała swoją historię. Jedyne co nie idzie w parze to fakt, iż testy robione w szpitalu oraz późniejsze (prywatnie) nie ujawniły obecności boreliozy. Wiem jednak, że badania te nie są wiarygodne. Mam wszelkie podstawy twierdzić, że to własnie borelioza, co gorsza postępująca gdyż czuję się coraz gorzej. Każdy dzień jest dla mnie koszmarem, bolą mnie łokcie, kolana, kręgosłup, padam ze zmęczenia; to tylko niektóre z licznych dolegliwości, z którymi walczę każdego dnia. Czuję się bezsilna. Każdy dzień jest sukcesem, kiedy znów uda mi się przetrwać moje bóle i zmusić sie do obowiązków dnia. Moje bóle konsultowalam z lekarzami wszelakich specjalności, żaden nie podał mi konkretnej przyczyny. Jeden z nich nawet stwierdził u mnie psychodepresję i przypisał leki psychotropowe. Nie uważam się za wariata tylko dlatego, że potwornie bolą mnie mieśnie i stawy i bardzo trudno jest mi przetrwać kazdy kolejny dzień. Niedługo jednak zamierzam skontaktować sie ze specjalistą od boreliozy, który ufam, nie uzna mnie za wariata... Co Wy na to wszystko? Czy uważacie, że lekarzom powinno się bezgranicznie wierzyć i tak ich hołubić jak to czynią niektórzy?

Autor: Ewa  05.06.2013 zgłoś

mi bardzo dobre efekty przynoszą zioła dr. Skoczylasa, otrzymałam informacje o nich od koleżanki z pracy która leczyła przez rok tymi ziołami sarkoidozę z sukcesem. ja mam wciąż obecne przeciwciała ale czuję się wspaniale.

Autor: Mirek  24.07.2013 zgłoś

Może ktoś pomógłby mojej żonie (64 lata).Otóż od ok. 7 lat coraz bardziej niedomaga na lewą stopę (zamiata tą stopą), ma przykurcze w lewym kolanie, nie trzyma moczu, boli ją kręgosłup lędźwiowy. Troszkę ma problemy ze wzrokiem. W tym czasie chodzimy od lekarza do lekarza. Kilka rezonansów wykazało zmiany w mózgu i lekarze skłaniają się do diagnozy, że jest to SM. Ale nie wykluczyli też boreliozy. Z tym, że test na boreliozę (ELISA) wyszedł ujemny. Byliśmy u profesora także wczoraj - a ten nic, tylko życzy sobie nakłucia rdzenia kręgowego. Żona nie chciałaby aż takiej ingerencji, tym bardziej, że i ta punkcja nie daje - podobno - 100%-owej pewności, że to SM, czy coś innego. Co Państwo radzicie w tej sytuacji? Pozdrawiam!

Autor: Mirek  24.07.2013 zgłoś

Może ktoś pomógłby mojej żonie (64 lata).Otóż od ok. 7 lat coraz bardziej niedomaga na lewą stopę (zamiata tą stopą), ma przykurcze w lewym kolanie, nie trzyma moczu, boli ją kręgosłup lędźwiowy. Troszkę ma problemy ze wzrokiem. W tym czasie chodzimy od lekarza do lekarza. Kilka rezonansów wykazało zmiany w mózgu i lekarze skłaniają się do diagnozy, że jest to SM. Ale nie wykluczyli też boreliozy. Z tym, że test na boreliozę (ELISA) wyszedł ujemny. Byliśmy u profesora także wczoraj - a ten nic, tylko życzy sobie nakłucia rdzenia kręgowego. Żona nie chciałaby aż takiej ingerencji, tym bardziej, że i ta punkcja nie daje - podobno - 100%-owej pewności, że to SM, czy coś innego. Co Państwo radzicie w tej sytuacji? Pozdrawiam!

Autor: gość  30.08.2013 zgłoś

Pani Mirku, z tego co wyczytałam w komentarzach wyżej test ELISA jest mało skuteczny. Zróbcie na własną rękę test Western Blot.

Autor: gość  06.01.2014 zgłoś

Ludzie zamiast chodzić po lekarzach... i narzekać... weźcie się sami do roboty... i poszukujcie samodzielnie rozwiązań na wasze choroby... przeczytałem Wasze posty i nic tylko narzekania jacy to jesteście biedni bo jesteście chorzy... chcecie tylko wzbudzać w innych litość a wcale nie szukacie rozwiązań i nie próbujecie na sobie bardzo prostych i tanich metod... WY PO PROSTU NIE CHCECIE SIĘ WYLECZYĆ!!!!!!.. A TYLKO UŻALACIE SIĘ NAD SOBĄ!!! UDAJECIE ŻE CHCECIE WYZDROWIEĆ A W GŁĘBI DUSZY PRAGNIECIE BYĆ CHORZY BO WTEDY WSZYSCY SIĘ NAD WAMI LITUJĄ... I SIE WAMI OPIEKUJĄ... cdn.

Autor: gość  06.01.2014 zgłoś

Ludzie zamiast chodzić po lekarzach... i narzekać... weźcie się sami do roboty... i poszukujcie samodzielnie rozwiązań na wasze choroby... przeczytałem Wasze posty i nic tylko narzekania jacy to jesteście biedni bo jesteście chorzy... chcecie tylko wzbudzać w innych litość a wcale nie szukacie rozwiązań i nie próbujecie na sobie bardzo prostych i tanich metod... WY PO PROSTU NIE CHCECIE SIĘ WYLECZYĆ!!!!!!.. A TYLKO UŻALACIE SIĘ NAD SOBĄ!!! UDAJECIE ŻE CHCECIE WYZDROWIEĆ A W GŁĘBI DUSZY PRAGNIECIE BYĆ CHORZY BO WTEDY WSZYSCY SIĘ NAD WAMI LITUJĄ... I SIE WAMI OPIEKUJĄ... cdn.

Autor: Gość  06.01.2014 zgłoś

Ludzie zamiast chodzić po lekarzach... i narzekać... weźcie się sami do roboty... i poszukujcie samodzielnie rozwiązań na wasze choroby... przeczytałem Wasze posty i nic tylko narzekania jacy to jesteście biedni bo jesteście chorzy... chcecie tylko wzbudzać w innych litość a wcale nie szukacie rozwiązań i nie próbujecie na sobie bardzo prostych i tanich metod... WY PO PROSTU NIE CHCECIE SIĘ WYLECZYĆ!!!!!!.. A TYLKO UŻALACIE SIĘ NAD SOBĄ!!! UDAJECIE ŻE CHCECIE WYZDROWIEĆ A W GŁĘBI DUSZY PRAGNIECIE BYĆ CHORZY BO WTEDY WSZYSCY SIĘ NAD WAMI LITUJĄ... I SIE WAMI OPIEKUJĄ... cdn.

Autor: Gość  06.01.2014 zgłoś

"Bolek" podał wam już przepis na to jak wyzdrowieć "CUDOWNY suplement XXI wieku? Ile kosztuje gdzie go kupić jak go zrobić samemu? Chlorek sodu czyli sól kuchenną zmieszać z wodą utlenioną i zalać 5 krotną ilością soku z cytryny , dopełnić wodą do 3/4 szklanki i mam być zdrowy w 24h??? Czy dobrze zrozumiałem przesłanie zawarte w książce o MMS" TO JEST ROZWIĄZANIE NA WASZĄ CHOROBĘ!! Czy ktoś z was się pofatygował żeby jej wypróbować??????????? OCZYWIŚCIE ŻE NIE!!! BO BOICIE SIĘ WYZDROWIEĆ. ta choroba jest uleczalna. wiem to z osobistego doświadczenia. Książkę "WODA UTLENIONA NA STRAŻY ZDROWIA" trzeba przeczytać. wodę utlenioną 3% najlepiej kupić w Angli (hydrogene peroxide 3%), bo jest konserwowana fenacetyną a nie tak jak u nas kwasami które mogą podrażniać błonę śluzową żołądka. Po kilku dniach stosowania choroba znikła. życzę powodzenia. przyszły siły i energia, to cudowne! czuje się wspaniale!!!!

Autor: Gość  06.01.2014 zgłoś

"Bolek" podał wam już przepis na to jak wyzdrowieć "CUDOWNY suplement XXI wieku? Ile kosztuje gdzie go kupić jak go zrobić samemu? Chlorek sodu czyli sól kuchenną zmieszać z wodą utlenioną i zalać 5 krotną ilością soku z cytryny , dopełnić wodą do 3/4 szklanki i mam być zdrowy w 24h??? Czy dobrze zrozumiałem przesłanie zawarte w książce o MMS" TO JEST ROZWIĄZANIE NA WASZĄ CHOROBĘ!! Czy ktoś z was się pofatygował żeby jej wypróbować??????????? OCZYWIŚCIE ŻE NIE!!! BO BOICIE SIĘ WYZDROWIEĆ. ta choroba jest uleczalna. wiem to z osobistego doświadczenia. Książkę "WODA UTLENIONA NA STRAŻY ZDROWIA" trzeba przeczytać. wodę utlenioną 3% najlepiej kupić w Angli (hydrogene peroxide 3%), bo jest konserwowana fenacetyną a nie tak jak u nas kwasami które mogą podrażniać błonę śluzową żołądka. Po kilku dniach stosowania choroba znikła. życzę powodzenia. przyszły siły i energia, to cudowne! czuje się wspaniale!!!!

Autor: gość  23.01.2014 zgłoś

Dreszcz przechodzi .....ile ludzi ma ten problem. Ja wlasciwie sama nie wiem jaki jescze mam. Po krotce- jakies 6 lat temu zaczely mnie bolec wszystkie stawy...bol niedowytrzymania . Lekarz dal mi b.silne leki przeciwbolowe ale tak naprawde malo pomagaly. zlecil wszystke badania jak poszlam ze lzami w ..oczach . Wyszly oczywiscie ok - . nie znlalazlam zrozuemienia. Domownicy tez patrzyli na mnie jka na wariatke - jak stawy moga tak bolec. A ja sama nie wiem co bolalo stawy miesnie sciegna....oslabiebie. po ok 6 tyg przeszlo. Powtorka z rozrywki po ok 8 msc to samo ,,,bol cierpienie i minelo. paraliz calkowity ....zaczely pojawiac sie bole glowy. znowy spokoj na jaks czas. po roku znowu i znowu zwykle badania i znowu dziwne spojrzenia. Minely a ja znowu zapomnilaam. tak bylo z 4 razy....a teraz maj 2013 niemoc calkowita...dobrzeze mialam wakacje jakos ptzrwalam...przerwa 2 msc i znowu ...przerwa 2 msc i znowu . teraz juz nie odpuszczam,,,,samabiore to w swoje rece. datad niesugerowalam lekarzowi ale czas to zrobic. MIESNIE STAWY OSLABIENE JA TAK NIE MOGE ....POTZREBUJE POMOCY W LODZI= POMOZCIE JESLI MOZECIE.

Dodaj własny komentarz

(twój pseudonim, imię lub nazwisko)

(nieobowiązkowo; nie musisz podawać adresu e-mail!)

Min. liczba znaków: 3

Kafeteria / Zamów reklamę w Kafeterii / Redakcja (PR + autorzy) / Kosmetyki do testów / Patronaty
© 1999-2014 Grupa Wirtualna Polska Sp. z o.o. Wszelkie prawa zastrzeżone. Korzystanie z serwisu oznacza akceptację Regulaminu