Wykup reklamę w Kafeterii Więcej »

Magazyn dla kobiet Kafeteria jest częścią Portalu o2.pl Więcej »

Zdrowie i uroda

26.01.2004 | Zdrowie a właściwa dieta

Niedokrwistość, czyli anemia

Niedokrwistość jest schorzeniem bardzo popularnym i zwykle wykrywanym zbyt późno. Dopiero kiedy odczujemy poważniejsze zaburzenia, idziemy do lekarza. Tam dostajemy skierowanie na badanie krwi i okazuje się, że mamy anemię.

Czym zatem jest niedokrwistość?
Niedokrwistość to stan chorobowy, w którym liczba krwinek czerwonych (erytrocytów; RTB) i stężenie hemoglobiny (barwnik czerwony krwi, który przenosi tlen) zmniejszają się poniżej normy: dla mężczyzn 5,0*1012 erytrocytów/l, dla kobiet 4,5*1012 erytrocytów/l oraz ilość hemoglobiny poniżej 9,93 mmol/l u mężczyzn i 9,0 mmol/ u kobiet. Objawy choroby wiążą się z niedostatecznym przenoszeniem tlenu z płuc do tkanek, który po naszym organizmie powinny rozprowadzać właśnie czerwone krwinki, a dokładniej zawarta w nich hemoglobina. W konsekwencji anemia prowadzi do zaburzeń układu nerwowego. Miewamy wówczas zawroty głowy, szum w uszach, uczucie pustki w głowie, niemożność skupienia uwagi, łatwe męczenie się i uczucie znużenia oraz upośledzenie pamięci. Dzieci z niedokrwistością gorzej się uczą i wykazują gorszy ogólny rozwój psychofizyczny. Pojawiają się również objawy ze strony układu krążenia takie jak: bladość skóry i błon śluzowych, zmniejszenie zdolności ustroju do utrzymania właściwej temperatury ciała, przyspieszenie akcji serca szczególnie w czasie wysiłku fizycznego. Częstym objawem anemii jest także bezsenność, zwiększona drażliwość i pobudliwość nerwowa.

Jakie czynniki powodują powstawanie anemii?
Przyczyn niedokrwistości jest wiele. Gdybyśmy wykluczyli czynniki genetyczne (np. anemia sierpowata), środowiskowe (np. podtruwające organizm pestycydy, herbicydy, środki owadobójcze) oraz menstruację, to najczęstszą z przyczyn anemii jest niewłaściwe żywienie. Można zatem powiedzieć, że niewłaściwa dieta odgrywa kluczową rolę w procesie powstawania anemii. Należy też nadmienić, że sposób żywienia jako element leczenia anemii wywołanej wadliwym procesem powstawania erytrocytów i nadmiernego krwawienia jest również bardzo ważny.

Niedokrwistości spowodowane nieodpowiednią dietą noszą nazwę niedoborowych. Powstają one w wyniku niedoboru żelaza (niedokrwistość niedobarwliwa), folianów (niedokrwistość megaloblastyczna), witaminy B12 (j.w.), witaminy B6 (anemia mikrocytarna, niedobarwliwa), witaminy B2, witaminy C, miedzi, cynku lub kobaltu.

Kiedy już anemia zostanie wykryta, lekarz zaleci nam łykanie suplementów żelaza i witamin z grupy B. Wpływa to bardzo szybko na poprawę stanu zdrowia, ale przecież nikt nie będzie łykał pigułek w nieskończoność. Lepszym wyjściem z takiej sytuacji będzie na pewno permanentna zmiana sposobu żywienia. Odpowiednia dieta stanowi bowiem najbardziej skuteczny i zarazem praktyczny sposób przezwyciężania anemii. Osoba chora na niedokrwistość i chcąca się leczyć powinna zapoznać się przynajmniej z podstawową wiedzą na temat składników, jakie musi uzupełnić, by zwiększyć swoje szanse na wyzdrowienie. Przedstawię te, których brak najbardziej odpowiada za powstawanie niedokrwistości.

Żelazo. W żywności występuje w dwóch postaciach: hemowej i niehemowej. Postać hemowa znajduje się głownie w produktach pochodzenia zwierzęcego, czyli mięsie. Jest dosyć dobrze wchłaniania, bo prawie w 80%. Postać niehemowa występuje głównie w produktach roślinnych. Takie żelazo jest wchłaniane prawie cztery razy gorzej niż żelazo hemowe, a wiele składników zawartych w żywności roślinnej dodatkowo ogranicza przyswajanie tego pierwiastka. Ważne jest więc nie tylko, ile dostarczamy żelaza, ale też w jakiej formie. Poniżej podaję kilka zasad, o których osoba z niedokrwistością powinna pamiętać:
  • żelazo najlepiej wchłania się z produktów pochodzenia zwierzęcego, jak mięso, drób i ryby,
  • w bardzo małym stopniu żelazo wchłania się z produktów pochodzenia roślinnego, jak warzywa czy produkty zbożowe,
  • czynnikiem polepszającym wchłanianie żelaza jest kwas askorbinowy (witamina C), dlatego też warto łączyć produkty bogate w żelazo z warzywami lub owocami bogatymi w tę witaminę,
  • jony żelaza mogą konkurować w przewodzie pokarmowym z innymi składnikami mineralnymi, jak wapń, cynk, czy miedź, powinno się więc uważać na produkty bogate w te minerały,
  • zawarte w roślinach związki jak: kwas fitynowy, szczawiowy, tanina (zawarta w herbacie), błonnik znajdujący się we wszystkich produktach roślinnych zmniejszają wykorzystanie żelaza
  • białko sojowe i kazeina wiążąc żelazo ograniczają jego absorpcję,
  • kiszenie produktów polepsza przyswajalność w nich żelaza, być może ze względu na obecność tam bakterii kwasu mlekowego (LAB).
Kwas foliowy (folacyna). To bardzo ważna witamina, w szczególności dla kobiet planujących zajście w ciążę. Przyszłym matkom podaje się folacynę, aby zapobiec niedokrwistości i tym samym uniknąć wad układu nerwowego u przyszłego dziecka (rozszczep kręgosłupa). Powinniśmy więc spożywać żółtko jaj, mąkę z pełnego przemiału, otręby, orzechy, szpinak, brokuły, brukselkę i nasiona strączkowe, czyli te produkty, które są bogate w kwas foliowy. Niedoborów folacyny możemy nabawić się przy nadużywaniu alkoholu lub przy stosowaniu niektórych leków.

Witamina B12. Niedobory jej występują często u ścisłych wegetarianów. Bardzo dobrym jej źródłem są jaja, sery żółte i ryby (w szczególności sardynki).

Witamina C. Potrzebna jest ona do utleniania jonów żelaza do dwuwartościowych, ponieważ te lepiej wchłaniają się w przewodzie pokarmowym. Znajduje się ona we wszystkich owocach i warzywach, jednakże jest bardzo wrażliwa na wysokie temperatury, wysokie pH (zasadowe), światło i niektóre leki, np. aspirynę. Dlatego powinniśmy w miarę możliwości owoce i warzywa spożywać na surowo, gdyż podczas ogrzewania straty witaminy C mogą sięgać nawet do 80%.
Małgorzata Grudzińska
Wersja do druku

Wasze komentarze

Autor: Marta  26.01.2004 zgłoś

A mi się zawsze anemia kojarzyła z "anemikiem", ale widać się myliłam. A może jest to to samo. Czyli jednak niedokrwistość. Cieszę się z tego artykułu, bo napewno wiele dorosłych osób, przede wszystkim matek, będzie więcej uwagi poświęcało żywieniu swoich pociech, i może niektórzy zrezygnują z wegetarianizmu, bo wywnioskować można i trzeba, jak ważne jest spożywanie chociaż niewielkiej ilości mięsa.

Autor: Adka  26.01.2004 zgłoś

Czy istnieje jakaś pełnowartościowa dieta dla wegetarianek?

Autor: Marcin  26.01.2004 zgłoś

Witam, Bardzo ciekawy artykul, w szczegolnosci te informacje o tym, co pomaga, a co przeszkadza w przyswajaniu żelaza. Byle wiecej artykulow o analogicznej tematyce :))), czyli jak odpowiednim żywieniem wspomagac leczenie i zdrowsze zycie :). -- Z powazniem, Marcin

Autor: sjs  26.01.2004 zgłoś

Znam wielu wegetarian, ktorych dieta nie odpowiada tej opisanej tutaj. Nie mają anemii. Dlaczego?

Autor: sjs  26.01.2004 zgłoś

A skąd pomysł, by rezygnować z wegetarianizmu? Lepiej zrezygnujcie z zabijania.

Autor: autor artykulu  26.01.2004 zgłoś

Panie sjs, moze Ci wegetarianie to nie weganie, tylko owowegetarianie, czyli jedzacy np. jajka, a w zoltku jest duzo zelaza, rownie tak przyswajalnego jak z miesa:) Poza tym Ci wegetarianie byc moze sie suplementuja, czyli lykaja pastylki, a moze jedza ryby - tam tez sa skladniki mineralne. Odpowiedz dla pani Ady: niestety nie ma pelnowartosciowej diety dla wegetarian, osoba bedaca wegetarianinem musi liczyc sie z niedoborem skladnikow opisanych w artykule, co nie oznacza, ze nie ma pozytywnych stron wegetarianizmu; mianowicie dostarcza sie duzo blonnika, czego w diecie Polakow jest za malo, nie dostarcza sie tluszczow nasyconyh, ktorych w diecie Polaka jest za wiele, ani tez cholesterolu czy soli grozacej nadcisnieniem. Ale niestety brak jest wit D dzieki, ktorej wapn jest lepiej przyswajalny, a ktorego niedobor przyczynia sie do osteoporozy, a dotyka to glownie kobiety.....oczywiscie to nie wszystko.... Wniosek: trzeba jesc wszystko, ale z umiarem:)))

Autor: Marta  26.01.2004 zgłoś

Człowiek z natury jest mięsożerny i powinien jeść mieso. Fakt, zgadzam się z opiniami innych osób, że o wiele za dużo się zwięrząt w obecnych czasaach zabija, ale w takich czasach żyjemy, że nie liczy się tylko przetrwanie, ale pieniądz i walka o to dobro. Nie walka o pokarm, ale pieniądz... Z drugiej strony nie chodzi o to, żeby opychać się mięsem parę razy w ciągu dnia, bo nie oto chodzi, ale o umiarkowanie. A suplementy nie zastąpią jego w pełni.

Autor: sjs  26.01.2004 zgłoś

Człowiek nie jest z natury mięsożerny. Jest wszystkożerny. To jest elementarna wiedza. Pozostaje kwestia etyczna.

Autor: Marcin  26.01.2004 zgłoś

Ale jak wszystkozerny to i miesnozerny, chyba to nie jest trudne do zrozumienia? A jak tak mowimy o etyce, to przeciez jedzenie roslin to tez ich zabijanie. A by uprzedzic pewne pozniej teksty, nie przeszkadza mi, by mnie ktos potem zjadl i wszystko mi jedno, czy mnie potem zjedza robaki w trumnie (coz one za etyke maja?), czy zje mnie jakis drapieznik, czy nawet czlowiek. Nie mowie w tej wypowiedzi o hodowli na skale przemyslowa gesi, drobiu i innych zwierzat (co ewidentnie nie jest etyczne), ale negowanie czegos biorac pod uwage tylko jeden aspekt jest smieszne i pachnie fanatyzmem. -- Pozdrawiam Marcin

Autor: KZT  26.01.2004 zgłoś

6 lat byłam wegetarianką i to w tzw. okresie wzrostu. Jadlam wiele potraw z soji. Wyniki badania krwi miałam zawsze bardzo dobre. Wydaje mi się, że problem anemii to tak jak z cholesterolem - uwarunkowane genetycznie. Trzeba spojrzeć indywidualnie na każdego człowieka, do czego ma skłonność. Moja znajoma "wyleczyła" się z anemii zagryzając po każdym posiłku coś kwaśnego (np. kiwi). Pozdrawiam. Katarzyna

Autor: ania  26.01.2004 zgłoś

Ja jestem weganka od 5 lat, witamine B12 i zelazo przyjmuje w formie tabletek (sa to tabletki 100% organic), pije wzbogacane w wit. B12 soki, jem duzo warzyw, orzechow, ciemne pieczywo, nie mam anemii, czuje sie swietnie....dodam ze badam krew co trzy, cztery miesiace i jest w porzadku!!!!!!

Autor: anka  26.01.2004 zgłoś

Czy to prawda, że anemia nasila sie w okresie zimowym? Czy to powoduje, ze moge byc bardziej podatna na choroby i miec mniejszą odporność?

Autor: dyzio  26.01.2004 zgłoś

A ja jem w zasadzie wszystko. Myśle, że odżywiam sie wyjatkowo paskudnie:)(jem frytki i schabowego o 3 nad ranem, a z owoców najbardziej lubie golonke). Wole jednak umrzeć z powodu zlego odzywiania niz z przedawkowania, czy na marskosc watroby lub raka pluc jak inni.

Autor: dyzio  26.01.2004 zgłoś

Musze jednak oddac czesc bardzo porzadnie i przyswajalnie napisanemu artykulowi, ktory na pewno pomoze wielu ludziom troszczacym sie o swoje zdrowie. Malgosiu chwala ci za to, ze nie próbowalas uzywac "fachowego" jezyka zrozumialego tylko dla studentów biologii, ale napisalas artykul dla Kowalskiego.

Autor: www  27.01.2004 zgłoś

Wszystkożerna to jest świnia, a człowiek nijak nie jest do niej podobny.

Autor: Hanna  27.01.2004 zgłoś

Do www. Akurat bardzo się mylisz. Poza małpami, człowiek jest najbliższy genetycznie świniom. Przeszczepy z kości dla człowieka pobiera się czasami od świni, bo jesteśmy tak podobni. No a pod względem układu wegetatywnego to chyba nie ma do nas bliżsej istoty wśród zwierząt. Tak na marginesie jeszcze dodam, że świnie są dużo inteligentniejsze od psów.

Autor: Miki  27.01.2004 zgłoś

Artykuł super, A jesli chodzi o dietę, to sama mialam okazję się przekonac, że musi ona zawierac badrzo wiele składników, również i mięso i pieczywo, choć niektórzy twierdzą, że pieczywa powinno się unikać. Ale co ja tu się bedę rozwodziła - Autorka o tym doskonale wie. Gratuluję i czekam na więcej takich artykułów.

Autor: bewik  27.01.2004 zgłoś

świetny artykuł. często miewam anemię (to u mnie rodzinne), ale szybko poprawiają się moje wyniki po zielonej pietruszce, jadam ze wszystkim, chleb z masłem i pietrucha, jajko z pietruchą, to pomaga, szybko poprawiają się wyniki.

Autor: Asia  28.01.2004 zgłoś

Moze to nie na temat troche, ale co do podobienstwa świn do człowieka...świnie mają chyba (nie wiem na 100 %) kod genetyczny podobny do człowieka w 98,9 % Zgadzam się z Tobą Hanno. A co do anemii - zdarza mi się często. Radzę stosowac dietę podobną do tej, co Małgosia ją wyżej przedstawiła....a dla osób, które nie będą się brzydzic proponuję wątróbeczkę dosc krwistą.....

Autor: ajna  28.01.2004 zgłoś

Przestancie juz z tym wegetarianizmem... juz w innym artykule byly opinie rozne na ten temat - natomiast te artykuly na pewno daja z siebie wszystko, by pokazac jaki wegetarianizm jest "zly". Moim zdaniem to dobry artykul: daje wiele cennych wskazowek, pokazuje tez, do czego moze prowadzic m.in.zla dieta - ale niejedzenie miesa, czy bycie wegetarianinem, do tego nie musi prowadzic - po prostu kazdy powinien zwracac uwage jak je - to tez jest swoistego rodzaju sztuka... a malo ludzi o tym mysli...

Autor: Marcin  29.01.2004 zgłoś

Ajna, wszystko jeszcze zalezy od naszego organizmu i czesto od trybu zycia jaki prowadzimy. Nie dla kazdego wegetarianizm bedzie zdrowy lub choc obojetny dla zdrowia. Kazda dieta z tego co ja wiem, powinna byc dostosowana do danej osoby. I czasem dla kogos moze byc to szkodliwe, a czasem zbawcze. Najgorsze jest na sile forsowanie danego stylu zywieniowego. Tak jak chocby np. nie przystosowanie diety do strefy klimatycznej w ktorej sie przebywa. A nie zgadza sie z Twoja opinia ze ten akurat artykul doklada cegielke do pokazania ze wegetarianizm jest zly, wlasnie dobrze zwraca uwage, ze jak sie niechce spozywac miesa, to trzeba inteligentnie stosowac zamieniki, by nie narobic sobie klopotow na przyszlosc. -- Pozdrawiam

Autor: voytech  29.01.2004 zgłoś

O, wycieto moj komentarz. Prawda w oczy kole, cenzorze?

Autor: Leszek  29.01.2004 zgłoś

Świetny artykuł. Popieram autora i wielu rozmówców w kilku kwestiach. Nie mogę się jedynie zgodzić z tym, że niedokrwistość jest wykrywana, jak jest już trochę za późno. To prawda, że analiza krwi nie wykazuje tego wcześnie, ale z tej przyczyny, że krew jest tkanką homeostatyczną i ma tendencje do tego aby wyrównywać wszelkie niedobory i nadmiary w osoczu. Jeżeli jest czegoś za mało, to pobierze z innych częsci organizmu, jeżeli za dużo to wydali do innych częsci. Dlatego krew nie jest aż tak dobrym materiałem do badań. O wiele lepsza i skuteczniejsza jest Analiza Pierwiastkowa Tkanki Włosa. Jej wyniki na długo wcześniej niż wyniki analizy krwi wykazują wszelkie odchylenia i anomalie w organizmie związane z niedoborami czy nadmiarami pierwiastków i minerałów. Jedno jest pewne - nie kierujmy się w odżywianiu modami i chwilowymi trendami. Odżywianie to podstawa naszego zdrowia i powinno być dobrane dla każdego organizmu indywidualnie, według wielu istotnych czynników. Pozdrawiam

Autor: Asia  29.01.2004 zgłoś

Do Pana Leszka No cóż szanowny Panie, bardzo dziękujemy za cenne uwagi, ale.....są dwa "ale". Po pierwsze, to nikt nie ma dzisiaj czasu na bawienie się w analizę włosów, bo jak Pan zapewne sobie zdaje sprawę, badania te są złożone, i co ważniejsze kosztowne, nikogo na to nie stać w dzisiejszych czasach........ Po drugie, to mało kto dzisiaj ma naturalny kolor włosów, nawet panowie się farbują....a cóż, nie ma co ukrywać tylko włosek-nie skażony przez farbki nadaje się do analizy....oprócz tego nawet szamponiki też mogą powodować zakłamania, najlepszy przykład to szampon przeciwłupierzowy, zawierający Zn. Tak więc podsumowywując, włoski to dobry materiał na badania, ale nie w naszych polskich, szarych czasach. pozdrawiam

Autor: leszek  30.01.2004 zgłoś

Droga Asiu! Czasy nie mają tu nic do rzeczy, bo 65 000 badań rocznie w jednym tylko laboratorium to wynik znaczny. Po drugie - jeżeli analiza włosa zastępuje ok 17 innych badań analitycznych, to z jakiej racji możemy mówić, że jest droga? Po trzecie - proszę mi podać przykład badania, które w tak komplementarny sposób jest w stanie wykazać stan odżywienia organizmu. Po czwarte - proszę nie bierz tego do siebie. To tylko taka ogólna dyskusja. Pozdrawiam Leszek

Autor: Olencja  30.01.2004 zgłoś

Chyba mam anemię.........zgadza się, aż za dużo objawów...wystarczy zrobić badanie krwi, żeby wyszło, czy mama anemię czy nie?

Autor: Anka  30.01.2004 zgłoś

Droga Gosiu! Gratuluję artykułu. Jest on dosyć cennym "nabytkiem" w dzisiejszych czasach. Sama co jakiś czas odczuwam dotkliwie tą przypadłość - ciągłe zmęczenie, senność, brak siły i szybka utrata energii, zawroty głowy i nieumiejętność skoncentrowania się nawet na najbłachszych sprawach- to dosyć uciążliwe doległości, zwłaszcza, gdy ma się "na głowie" egzamin za egzaminem. Ten artykuł to przysłowiowy strzał w dziesiątkę. Właśnie taką dietę staram się stosować podczas choroby, ale najważniejsze jest to, aby zrównoważoną dietę stosować zanim Cię anemia "dopadnie". Jeszcze raz gratuluję artykułu-arykułu na czasie. Z poważaniem, Anka

Autor: wojażerka  30.01.2004 zgłoś

Od wielu lat choruję na cukrzycę insulinozależną, a ostatnio miałam poważne kłopoty z niedoborem wit. B12. Również pozim hemoglobiny był znacznie poniżej normy. Kuracja kwasem foliowym poprawiła poziom hemoglobiny, niestety długa seria zastrzyków z wit. B12 niczego nie zmieniła. Wręcz przeciwnie - organizm "dzielnie" się bronił w postaci kilkumiesięcznej dokuczliwej wysypki, a poziom B12 nadal spadał. W czasie jesiennych wakacji w Tunezji notorycznie przez 2 tyg. jadłam kilka jaj dziennie - taki urozmaicony "bufet szwedzki". Po powrocie do kraju zrobiłam ponowne badania i cóż się okazuje - B12 w środku normy. Chwała jajkom! A swojemu niedowierzającemu lekarzowi zaproponowałam kolejne badania z grupą wolontariuszy w Tunezji. Pozdrawiam Autora artykułu.

Autor: Myszaa  30.01.2004 zgłoś

A ja mam niedokrwistosc! Niecale pol roku temu sie dowiedzialam, pozniej bralam jakies tabletki, pozniej bylo wszystko wporzadku i teraz tez chyba sie wybiore na badania, bo znowu caly czas sie dziwnie czuje.. jakas taka oslabiona i wogole, spac nie moge i mi sie w glowie kreci... :(

Autor: Asia  30.01.2004 zgłoś

Do Leszka Drogi Panie, każda prawda ma dwa dna....aczykolwiek ja się upieram przy swoim..... i nie biorę tego do siebie. pozdrawiam

Autor: foka  01.02.2004 zgłoś

Ja mam też anemię i chciałabym zbadać poziom pierwiastków na podstawie analizy włosa. Mam pytanie do pana Leszka. W jakiej cenie jest takie badanie i gdzie dokonuje się takiej analizy we Wrocławiu? Interesuje mnie równiesz ile zostaje pobranych włosów, ponieważ przeczytalam w pewnym artykule, że nawet kilkadziesiąt. Czy to prawda? Pozdrawiam!

Autor: Leszek  01.02.2004 zgłoś

Do Asi Ok przyjmuję Twoje prawdy. Do foki. Droga foczko. Analizę włosów najlepiej wykonać w Łodzi, a to dlatego, że mają najnowocześniejsze urządzenie w Europie, są relatywnie najtańsi (cena 150 zł)i wykonują analizę określającą poziom 29 pierwiastków (w tym 5 toksycznych) oraz 17 proporcji między nimi. Najważniejsze jest jednak to, że dostaniesz do tego opis z zaleceniami dietetycznymi oraz suplementacyjnymi. Jeżeli chcesz więcej informacji na ten temat, to możesz do mnie napisać. Pozdrawiam

Autor: Leszek  01.02.2004 zgłoś

Do foki Przepraszam zapomniałem napisać ile włosów potrzeba. Do analizy wystarczy olk 300-400 ml włosów to jest ok 1 płaskiej łyżki stołowej. Włosy nie mogą być farbowane, a jeżeli były farbowane to dopiero po miesiącu czasu można je pobrać do analizy.

Autor: Ewcia  01.02.2004 zgłoś

Bardzo zaciekawił mnie ten artykuł, bo dzięki niemu chyba nareszcie wiem, co mi dolega. Musze to jeszcze skonsultować z lekarzem. Dzięki

Autor: Krakus  03.02.2004 zgłoś

Ciekawy artykuł, ale mam pytanie: moja mama (ma ponad 80 lat) ma anemię i znaczny spadek żelaza. Jest pod opieką lekarską i brała kapsułki z żelazem, ale przerwała bo miała okropne nudności i nie mogła tego wytrzymać, dlatego pewnie wkrótce czekaja ja zastrzyki. Bardzo proszę o pomoc i podpowiedzenie mi jake zrobić menu bogate w żelazo, aby urozmajcić jej jadłospis (ma wrzody żołądka i od czasu do czasu boli ją wątroba). Często pije kiszony barszcz, jada szpinak, wątróbkę, brokuły, ale już jej sie to znudziło. Dziękuję z góry.

Autor: ewka  03.02.2004 zgłoś

Moja mama ma anemie, ostatnio była z tego powodu w szpitalu, juz czuje się lepiej. Ale nie da jej sie przetłumaczyć tego, że powinna brać lekarstwa i odzywiać sie w jej przypadku racjonalnie, czyli zwracać szczególną uwagę na te produkty, które zawierają żelazo oraz wit. B. I co mam robic????

Autor: Emla  03.02.2004 zgłoś

Super artykuł!!! Mam 6 miesięcznego synka, badania krwi wykazały, że ma anemię. HGB miał koło 10 g/dl. Lekarz przepisał mu żelazo i kwas foliowy. Po 2 tygodniach zrobiłam mu badania. Teraz HGB wyn. 11,1 g/dl. Lekarz znowu zalecił podawanie żelaza i kwas foliowy. Czy słusznie??? Przecież jego wyniki mieszczą się w normie??? Proszę o pomoc??

Autor: autor tekstu  03.02.2004 zgłoś

Do Pani Ewki Pani Ewo, musi Pani porozmawiać ze swoją mamą i przekonać ją do spożywania produktów bogatych w Fe, wit. z grupy B, folacyne i wit, C. Podaję Pani normy żywienia dla kobiet od 26 do 60 roku życia przy aktywności umiarkowanej: poziom bezpieczny norma zalecana wit. B12 2ug/osobę 3,0ug/osobę wit. B1 1,7mg/osobę 1,9mg/osobę wit. B2 1,6mg/osobę 1,8mg/osobę folacyna 240ug/osobę 290ug/osobę wit.C 60mg/osobę 70mg/osobę Fe 14mg/osobę 18mg/osobę Produkty, w których najwięcej jest tych składników i które najczęściej są spożywane (czyli stanowia główne źródło) podałam powyżej w tekście. Poziom bezpieczny to taki, który wystarcza na pokrycie zapotrzebowania na dany składnik u 97, 5% osobników zaliczanych do danej grupy Norma zalecana to ilość danego składnika, która pokrywa zapotrzebowanie każdego osobnika w danej grupie, w tym także osób o szczególnym zapotrzebowaniu, ponadto zawiera rezerwy na zaspokojenie potrzeb wynikających ze zwyczajów żywieniowych Do ułożenia diety zawsze stosuje się normy zalecane, ale do oceny spożycia (gdyby Pani chciała ocenić spożycie u mamy tych składników) dane porównuje się z poziomem bezpiecznym, wtedy można sprawdzić jakie osoba ma niedobory. Pomocne jest tutaj posłużenie się tabelami żywności i żywienia wydane prze Instytut Żywności i Żywienia. Podane są tam wartości poszczególnych składników w przeliczeniu na 100g produktu. Życzę powodzenia:)

Autor: autor tekstu  03.02.2004 zgłoś

Do Emly, Norma na hemoglobinę wynosi od 13,8g%, aczkolwiek różne źródła podają inne zakresy. Przy krwi badanej biochemicznie norma dla Fe jest 12,5-26umol/l, jeżeli zawartość żelaza nie mieści sie w normie należałoby zrobić badanie dotyczące całkowitego wiązania żelaza, w dalszej części na witaminy, których niedobór powoduje anemię. Jesli Pani synek nie jest już karmiony piersią, to można podawać mu kaszki wzbogacone w żelazo i witaminy, zawsze to jest lepiej przyswajalne niż podawanie ich z preparatów czy w formie zastrzyków. Dla Pani również podam normy żywienia dla niemowląt od 0,5 do 1 roku zycia poziom bezpieczny norma zalecana wit. C 30-50mg/osobę wit B1 0,6mg/osobę 0,8mg/osobę wit. B2 0,7mg/osobę 0,9mg/osobę wit. B12 0,5ug/osobę 1,5ug/osobę folacyna 50ug/osobę 70ug/osobę żelazo 15mg/osobę Myślę, że pozwoli to Pani wybrać dla synka odpowiednie produkty żywnościowe, przygotowane w postaci kaszek itp. Każdy taki produkt na opakowaniu powinien mieć podaną zawartość składników odżywczych. Powodzenia:)

Autor: autor tekstu  03.02.2004 zgłoś

Do pana Krakusa, Borąc pod uwagę wiek Pana mamy i jej dolegliwości należałoby spożądzić odpowiednią dietę. Ewentualnie mogę podać Panu produkty, które powinna Pańska mama spożywać, a których powinna się wystrzegać:)

Autor: grag  04.02.2004 zgłoś

a jeśli po przyjmowaniu przepisanego przez lekarza żelaza czujemy się źle???

Autor: Julia  04.02.2004 zgłoś

Boję się o moją koleżankę, dziś miała odebrać wyniki, ma podejrzenie anemii. Jak ją zmusić, żeby jadła?? Ona źle wygląda i ciągle jest osłabiona, a śniadania nie zje i kolacji też nie chce. Jak mogę jej pomóc?

Autor: Krakus  04.02.2004 zgłoś

Szanowna Pani! Będę bardzo wdzięczny Pani Małgorzato, jeżeli otrzymam informację jakie produkty powinna jeść moja mama a jakich się wystrzegać. Co można łączyc a co nie. Z góry serdecznie dziękuję. Serdecznie pozdrawiam

Autor: Leszek  04.02.2004 zgłoś

Do Krakusa. Przepraszam że się wciskam nieproszony. Jestem dietetykiem. Ta prośba którą kieruje Pan do Pani Małgorzaty jest trochę niemożliwa do zrealizowania. Oczywiście, że można podać listę produktów, które mogą dać pozytywne rezultaty w leczeniu - ale wcale nie muszą! Dlaczego? Z prostej przyczyny. Nie podał Pan żadnej konkretnej informacji na temat mamy. Chodzi o to, że nie ma możliwości zastosowania prawidłowego odżywiania, jeżeli nie wiemy jaki układ ma przewagę w mamy organizmie. Czy dominujący jest układ przywspółczulny, czy może współczulny? Nie wiadomo jakie jest tempo utleniania węglowodanów - wolne czy szybkie? Brak jest informacji na temat procesów utleniania tłuszczów, brak informacji o układzie hormonalnym. W ogóle brak, brak, brak. Czy to jest ważne? Bardzo!!! Bez tej wiedzy możemy czasami narobić więcej złego niż dobrego. Zapewne spotkał się Pan w swoim życiu nie raz z takim przypadkiem, że ta sama dieta dla dwóch różnych osób odniosła całkiem inny skutek. W jednym przypadku zadziałało a w drugim wręcz przeciwnie -zaszkodziło. To samo dotyczy Pana mamy. Bez prawidłowego poznania cech charakterystycznych, które są odbiciem zaburzeń równowagi w mechanizmach kontrolujących homeostazę organizmu, nie ma zbyt dużej możliwości na gruntowną poprawę stanu zdrowia. Jeżeli mogę coś panu sugerować, to proszę o podanie Pani Małgorzacie wszelkich dodatkowych danych odnośnie tych cech metabolicznych. Jeszcze raz przepraszam za "wciskanie" się bez zaproszenia. Pozdrawiam

Autor: autor tekstu  05.02.2004 zgłoś

Do Pana Krakus'a Pan Leszek ma racje (jestem zywieniowcem, dietetykiem)). Tutaj moge Panu podac tylko produkty, ktore wolno spozywac przez panska mame,a ktorych sie wystrzegac, mozna sprobowac, moze pomoc...... jednakze przed ustaleniem odpowiedniej diety, biorac pod uwage wiek Panskiej mamy i jej dolegliwosci (to z czego one wynikaja- kazdy organizm jest inny) nalezy zrobic odpowiedni wywiad, musialabym poznac organizm Panskiej mamy i potrzebne byloby tu dostarczenie odpowiednich informacji. Jesli bylby Pan zainteresowany to prosze wyslac e-mail do mnie na mikaela@wp.pl pozdrawiam:)

Autor: Miska  05.02.2004 zgłoś

Do Pana Leszka i autorki tekstu: Jako dietetycy orientujecie sie zapewne w pewnej kwestii - otoz dosc duzo ostatnio slyszalam o tym, ze dieta zalezna jest od grupy krwi - np. jedna grupa krwi nie wymaga miesa w takich ilosciach jak inna, poza tym dla niektorych grup wrecz przeciwskazane jest spozywanie pewnych produktow, bo mozna sie nabawic calej masy niepotrzebnych chorob... Moze to wlasnie ma wplyw na to, ze jedni nie jedzac mies sa zdrowi (nie maja anemii), a inni bez miesa - to ani rusz? Czy stosujecie Panstwo te zasade, i jesli tak, to czy jest ona przez Panstwa w jakis sposob potwierdzona (na podstawie osob, ktorych Panstwo leczycie)? Pozdrawiam:)

Autor: Krakus  05.02.2004 zgłoś

Do autorki tekstu Pani Małgorzaty i Pana Leszka. Serdecznie dziękuje za informacje i postaram sie zebrać więcej danych. Serdecznie pozdrawiam

Autor: Warszawianka  05.02.2004 zgłoś

Do pana Krakusa, Mam babcię, która ma 82 lata i od dłuższego czasu (ok. 3-4 lat) cierpi na poważną anemię. Już kilka razy się zdarzyło, że miała tak niski poziom żelaza i ogólnie fatalne wyniki krwi, że przetaczano jej krew. Odwiedziła kilka warszawskich szpitali, w tym jeden prywatny, robiono jej badania, lekarze zawsze mówili to samo: "trzeba zadbać o lepszą dietę, to wszystko wina złego odżywiania" itp. Wreszcie trafiła do Instytutu Hematologii, gdzie zajęli się nią prwadziwi specjaliści, przeprowadzili bardzo dokładne badania i okazało, że organizm mojej babci już nie przyswaja żelaza!!! I tu dochodze do najważniejszej konkluzji: W tym wieku często problem polega nie na diecie, tylko na zdolności organizmu, a raczej jej braku do absorbowania żelaza z pożywienia. Moja babcia ma zdrowe serce, zdrowy żołądek, nerki, wątrobę, wszystkie ważne organy wewnętrzne dobrze u niej funkcjonują, a jednak była już raz blisko śmierci z powodu bardzo zaawansowanej niedokrwistości. W takiej sytuacji jedyna rada to zastrzyki i przetaczanie krwi. Lekarz z Instytutu Hematologii powiedział mojej mamie, że właśnie ta niezdolność do wchłaniania żelaza u starych ludzi, którzy mają zdrowe organy wewnętrzne, zwłaszcza serce, to bardzo częsta przyczyna śmierci, którą się nazywa "umieraniem ze starości". Jeżeli Pana mama ma tak słabe wyniki krwi mimo bogatej w żelazo diety może to oznaczać, że jej zdolność do przyswajania żelaza też jest bliska zeru, a zatem wmuszanie w nią wątróbki i brokułów na niewiele się zda. Powtórzę się: w przypadku mojej babci kilku lekarzy mających wysoką pozyję w znanych szpitalach w Warszawie twierdziło, że jest z nią wszystko w porządku i jedyny problem to złe odżywianie, dopiero najlepszy szpital w Polsce (w dziedzinie chorób krwi), który mieści się w Warszawie odpowiednio zajął się moją babcią i tam lekarze wykazali, że ich porzednicy się mylili! Pozdrawiam

Autor: autor tekstu  05.02.2004 zgłoś

Do Warszawianki Zgodzę się z Panią, że im organizm starszy tym gorzej przyswaja składniki, ale też trzeba zwrócić uwagę na to, że anemia może powstać nie tylko na tle braku Fe, poza tym każdy organizm jest inny, dlatego właśnie trzeba zrobić kompleksowe badania. Poza tym w wieku starszym żelazo może powodować nowotwory. Bardzo dobrze, że Pani babcią zaopiekowali się dobrzy specjaliści, dlatego właśnie podstawą jest zrobienie badań, potem dojście do tego, co było przyczyną i wtedy leczenie w odpowiedni sposób skutków powstałej choroby. pozdrawiam

Autor: Leszek  06.02.2004 zgłoś

Do Warszawianki. Właśnie o to chodzi, aby nie sugerować się schorzeniem, tylko poszukać przyczyn tego schorzenia. Idąc dalej tym tropem następne pytanie powinno brzmieć: - A dlaczego organizm Pani babci nie przyswaja żelaza? Hmm.............. Ci lekarze mający wysoką pozycję, u których leczyła się babcia, niestety nie zadali sobie tego pytania. A nawet jeżeli je sobie zadali, to nie zadbali o to, by rzecz do końca to doprowadzić. Dobrze się stało, że trafiła Pani na takich, którzy potrafili doprowadzić sprawę do końca i jak sama Pani pisze, musieli w tym celu przeprowadzieć wiele badań i analiz. I o to właśnie chodzi. Aby coś więcej można było powiedzieć o przyczynie schorzenia, należy zadać sobie i pacjentowi bardzo wiele pytań. Niestety, nie każdemu się chce! Pozdrawiam Do Miski Tak! Opracowanie prawidłowej diety powinno bezwarunkowo uwzględniac grupę krwi pacjenta. Nie jest to jednak jedyny czynnik według którego należy prowadzić kurację dietą. Musimy zdać sobie sprawę z tego, że na metabolizm człowieka składa się aż 9 parametrów fizjologicznych.: 1) typ układu autonomicznego 2) typ hormonalny 3) typ spalania 4) równowaga elektrolitów 5) równowaga prostaglandyn 6) typ pH 7) grupa krwi 8) typ budowy ciała 9) równowaga pomiędzy procesami katabolicznymi i anabolicznymi. Ustrój ludzki zbudowany jest w sposób hierarchiczny. Rozpoczynając od najwyższego (najbardziej zewnętrznego) poziomu i schodząc w głąb, do najbardziej subtelnego (czyli najbardziej specyficznego) wyróżniamy jego siedem podstawowych poziomów: 1. poziom układów (np układ odpornościowy) 2. poziom narządów/gruczołów (np grasica) 3. poziom tkankowy (np krew) 4. poziom komórkowy ( np komórki grasicy, limfocyty T) 5. poziom jądrowy (jądro komórki) 6. poziom subjądrowy (chromosomy) 7. poziom genetyczny (geny) Jakikolwiek układ w organizmie (krążenia, pokarmowy, odpornościowy) składa się z różnych narządów i gruczołów , które z kolei są złożone z licznych komórek danego rodzaju. Jest to bardzo ważne Sprawność jakiegoś układu zależy od sprawności każdego z narządów i gruczołów wchodzących w jego skład, które następnie zależą od sprawności swych komóre. Komórki natomiast zależne są od swoich zdolności do wytwarzania energii w celu wypełnienia przeznaczonych im funkcji. Z tego też powodu, nie możemy zatrzymać się na trzecim poziomie i powiedzieć że z całą odpowiedzialnością - to jest najlepsza dieta jaką kiedykolwiek wymyślono. Jest to proces o wiele bardziej złożony. Mam nadzieję, że spełniłem Twoje oczekiwania względem zadanego pytania. Jeśli nie - pytaj dalej. Pozdrawiam

Autor: Miska  06.02.2004 zgłoś

Do Leszka! Dziekuje bardzo za informacje - poki co zadowala mnie ta odpowiedz, ale jakbym miala jakies pytania, to bedziemy w kontakcie:) Pozrawiam

Autor: KRAKUS  09.02.2004 zgłoś

Zdobyłem część wyników a resztę powinienem mieć za 3 dni więc pozwolę sobie przesłać je Pani Małgorzacie lub Panu Leszkowi. Troszkę później. Liczę na pomoc i pełne rozumienie!!! Odpowiedź traktuję jako pomoc, informację i dobrą wolę Państwa. Mam pełne zaufaie do Was i jeżeli sądzie, że wypowiedzi Państwa są prwdziwe i mogą pomóc mojej 83- letniej matce.. Wszystkiego dobrego życzy Krakus

Autor: karola  09.02.2004 zgłoś

ja mam anemie ciagnie sie to za mna od transfuzji krwii, bylam w takim stanie ze nie dalam rady wstac z lozka w ostatnim dniu zostalam sama w domu chcialam pojsc do lazienki bardzo slabo sie czulam i jak juz wracalam to nie dalam rady dojsc do swojego pokoju poszlam prawie na kolanach na najblizsze lozko i jak tam upadlam to juz sie nie dalam rady ruszyc akurat wszedl moj tato ja nie moglam zlapac oddechu przyjechalo pogotowie nie mogli znalesc zyly dostalam jakiegos szoku zabrali mnie do pogotowia tam dostalam tlen potem w szpitalu pytali mnie czy pomalowalam paznokcie na bialo a ja ze nie kazali mi nie zamykac oczu bylam w strasznym stanie co bylo najdziwniejsze to to ze prosilam zeby mi dali krew bo mialo mi byc po niej lepiej a oni ze nie ma dopiero jak tato dal im "w lape" krew sie znalazla potem dowiedzialam sie ze brakowalo mi doslownie 5 minut do smierci przez trzy tygodnie lezalam w szpitalu na intensywnej terapii nie moglam wstawac nie dalam rady pamietam jak pielegniarka przyszla i pozwolila mi usiasc wstalam i strasznie mi sie w glowie zakrecilo potem jak juz moglam sama pojsc do lazienki przeszkadzaly mi igly bo mialam wbite do podawania krwi i kroplowek w ta gruba zyle jak sie zgina stope musze przyznac ze przezywalam wtedy koszmary jestem pewna ze mozna bylo tego uniknac bylam wczesniej juz w szpitalu tato mnie zawiozl na weekendzie juz wtedy nie dalam rady isc sama do szpitala ale po zbadaniu odeslali mnie do domu potem jak przywiezli mnie w poniedzialek lekarka ktora mnie wczesniej przyjmowala nie odstepowala mnie na krok przychodzila do mnie do pokoju bala sie konsenkwencji do tej pory mam problemy z anemia wraca potem sie konczy i znowu wraca teraz znowu jestem na lekach i lepiej sie czuje

Autor:  10.02.2004 zgłoś

do pana Leszka ostatnia Panska wypowiedz.....dokladnie o to chodzi, wiec nie bede sie powtarzac.....grupa krwi to nie jest jedyny czynnik, ktory bierze sie pod uwage przy ustalaniu diety dla pacjenta... dodam jeszcze tylko, ze jako dietetycy, pomijajac fizjologię, nalezy wziac pod uwage jeszcze preferencjie zywieniowe, poziom ekonomiczny na jakim zyje osoba i dostepne produkty na rynku, w przypadku, gdy osoba jest chora i dla niej ustala sie diete, przyczyne powstania choroby, chory narzad i wszystkie inne, ktore Pan wymienil. pozdrawiam. Slyszal Pan cos o diecie kopenhaskiej?

Autor: Leszek  10.02.2004 zgłoś

Do autorki. Owszem słyszałem, ale nie wzbudziła we mnie zainteresowania. Zbyt wiele różnych opini słysałem na ten temat. Poza tym dieta, która ma tak kategoryczne obostrzenia w stosunku do terminów stosowania, nie wzbudza żadnego zaufania. Raczej nikomu bym nie zalecał. Z tą dietą to jest tak: jak trafisz to w porządku, są efekty - jak nie trafisz, to już trochę gorzej. Pozdrawiam Leszek

Autor:  10.02.2004 zgłoś

Do Leszka no więc właśnie...dieta typu czarna kawa na śniadanie bez cukru, na obiad tarta marchew itd. Dlaczego więc lekarze (tacy się niestety zdarzają) zalecają tą dietę? Ostatnio zalecił ja jeden z nich osobie, która cierpi na stwardnienie rozsiane... fakt, osoba jest troche przy tuszy, ale sądzę i będę sie upierać, że przy takim schorzeniu takiej diety nie wolno zalecać.

Autor: Leszek  11.02.2004 zgłoś

Do autorki Podejrzewam iż to dlatego, że lekarze traktują diety tak jak leki. Ta dietka na pryszcze, ta na sklerozę, ta na duszności, a ta na kości. Niestety nikt nie bierze tego pod uwagę, że każdy człowiek jest indywidualnością i nie można wszystkich traktować tak samo. Aby nie zaszkodzić takiemu pacjentowi z SM, musi być wprowadzone bardzo dokładne rozpoznanie stanu organizmu. Jedną z najlepszych metod do tego jest analiza pierwiastkowa włosa. Jest rzeczą pewną, że w wielu przypadkach, pewne składniki odżywcze można z góry przypisać do każdej z chorób. Tak jak wiadomo jest, że dla pacjentów z SM, w ciemno można by zalecić kwasy tłuszczowe Omega-3, witaminy z grupy B (kompleks), witamina C i E. Niestety to nie wszystko. Bez elementarnej wiedzy o składzie pierwiastkowo-mineralnym organizmu, bez wiedzy o typie metabolicznym itp: stosowanie większej ilości innych preparatów lub sposobu odżywiania może być wręcz szkodliwe. Podstawowym celem diety chorych na SM jest umożliwienie im opanowania powszechnie występujących kłopotów związanych ze zmęczeniem, nietrzymaniem moczu albo zaparciami. W utrzymaniu właściwego poziomu energii, może pomóc śniadanie o niskiej zawartości tłuszczu oraz często spożywane inne posiłki obfitujące w węglowodany złożone. Te potrawy pomagają w utrzymaniu właściwej masy ciała. Nadmierny przyrost masy ciała ogranicza ruchliwość i pogarsza warunki pracy układu oddechowego oraz układu krążenia. Godną polecenia jest tutaj dieta prof Roya Swanka (USA). Pacjenci przestrzegający zasad tej diety - sprowadzającej się do małego spożycia tłuszczów obfitujących w nasycone kwasy tłuszczowe (poniżej 20g dziennie) oraz znacznego uwzględnienia tłuszczów wielonienasyconych - doświadczają mniejszej częstotliwości nawrotów choroby i przejawiają więcej energii życiowej, co poprawia rokowania. Produkty mleczne o dużej zawartości tłuszczów też powinny być w miarę ograniczone, lub nawet zaniechane w spożyciu. Oczywiście w dalszym ciągu musimy przeprowadzić komleksowe badania, żeby na ich podstawie ułożyć prawidłowy sposób odżywiania w danym przypadku. Pozdrawiam

Autor: pomidorek :)  11.02.2004 zgłoś

Ufff :) Czytanie jednym tchem - sama przyjemnosc! Niesamowita lektura! Autorka i Pan Leszek wzbogacili wiedze laikow, na pewno rozwiali watpliwosci. Ciesze sie, ze na koniec zaczeli komunikowac sie ze soba. Co dwie glowy to nie jedna - stare, a jakze sprawdza sie w zyciu. Wielkie dzieki! Pozdrowionka!

Autor: DipI  12.02.2004 zgłoś

Anemię mam od 14 lat i jest to uwarunkowane menstruacja, nie wyluczone, ze spozywanie kwasnych potraw, owocow przyczynia sie do polepszenia wynikow krwi i samopoczucia, ale nie zgadzam sie, ze dzieci sa "anemiczne" czy sie zle ucza, bo zawsze uczylam sie dobrze i bylam dosc zywiolowa.

Autor: katrin  12.02.2004 zgłoś

Moze wy coś poradzicie? Od 3 m-cy lecze anemię, zarówno przez dietę jak i środki farmakologiczne, oczywiscie wyniki sie poprawiły, lecz w tym czasie schudłam 10 kg. Dodam, ze jestem osobą z natury drobną i szczupła więc wyobraźcie sobie jak wyglądam:( Może poradzicie coś, jak szybko odrobić te kg bez szkody dla zdrowia? Gratuluję zarówno artykułu jak i wypowiedzi na forum :)) pozdrawiam, dzięki.

Autor:  12.02.2004 zgłoś

do Leszka dziekuje za odpowiedz...

Autor: Leszek  13.02.2004 zgłoś

Do katrin Nie wątpię, że masz ładne oczy. Niestety ani ja ani nikt inny nie jest w stanie cokolwiek Ci doradzić tylko ze względu na te oczy. Do jakiejkolwiek porady musisz podać o wiele więcej informacji. Skontaktuj się z autorką (bo to jej strona, i ja się tu nie chcę wciskać) podasz jej więcej informacji, po których będzie Ci mogła coś konkretnego zalecić. Naprawdę bez dokładnej diagnozy nie ma sensu próbować coś zalecać. Dlatego jestem nieprzejednanym wrogiem gazetowych diet. Zbyt dużo młodych osób, rozregulowanych całkowicie takimi dietami widziałem, i uwierz - naprawa tego jest czasami bardzo trudna. Jeżeli w wieku 20-25 lat po zastosowaniu takich diet, młody organizm jest tak rozregulowany, że aż wymaga kuracji hormonalnej oraz operacji hirurgicznych, to wybacz - zbyt duże ryzyko, by bezwiednie stosować, nie znając wymogów swojego organizmu. To co pomogło Goździkowej nie musi wcale Tobie. Pozdrawiam Leszek

Autor: autor tekstu  13.02.2004 zgłoś

Do katrin Jakie diety stosowałaś, jakie środki farmakologiczne bierzesz? Wiesz musiałabys podać szczegółowe dane dotyczące badań jakie przeszłaś, jakie przeszłaś choroby itp. Do każdej osoby podchodzi sie indywidualnie, jeśli chodzi o układanie diety. Osobiście nie polecam żadnych diet, które znajdują się w czasopismach. Każdy ma inny organizm a jeśli jesteś młodą osobą i masz tak duże problemy powinnas jak najszybciej udać się do specjalisty. Jeśli chcesz możesz do mnie napisać, bądź udaj się do Instytutu Żywności i Żywienia. pozdrawiam

Autor: Aga  16.02.2004 zgłoś

Dzięki za ten artykuł, dał mi wiele do myślenia. Mam 39 lat i od jakichś 25 wciąż walczę z nawracającą anemią. Raz jest lepiej, raz gorzej, ale nigdy nie udaje mi się wyjść poza te najniższe granice normy. Kilka razy dostawałam serie zastrzyków z witamina B12 i o ile pamiętam -Hepafort, póki nie wycofano go z użycia, jako niebezpieczny dla zdrowia. Jednak żaden lekarz nie skierował mnie na żadne badania, o których pisze autorka i Leszek (wielkie dzięki za wszystkie informacje)! Po prostu dostawałam coś tam do łykania, co niestety nie pomagało (jedyne, co mi zbadano to to, że mam niedokwasotę i w związku z tym źle przyswajam żelazo), potem seria zastrzyków, ewentualnie komentarz, że "taka juz moja uroda" - i tyle! Wiem, jak ważna jest dieta, dokładnie wiem, w czym jest więcej żelaza, a w czym mniej, chyba dzięki temu, że wciąz się pilnuję, jakoś funkcjonuję na granicy lub niedaleko pod granicą normy, niestety ostatnio znów okazało się, że wyniki za bardzo mi spadły. Ten artykuł dał mi nadzieję, że może jednak nie powinnam "przyzwyczajać" się do prawie ciągłej anemii... Pani Małgosiu lub Leszku, czy moglibyście poradzić mi, od czego powinnam zacząć, jakie zrobić badania itp? Czy jest to możliwe do zrobienia w ramach naszej państwowej służby zdrowia (w co szczerze wątpię nauczona różnymi swoimi doświadczeniami), czy nie zawracać sobie nią głowy i od razu skorzystać z jakiejś płatnej spółdzielni? Mieszkam w Warszawie i bardziej zależy mi na oszczędności czasu, niz pieniędzy... I jeszcze jedno - bardzo lubie herbatę, ale piję prawie wyłącznie zieloną - czy ona tak samo upośledza wchłanianie żelaza?

Autor: Becia  16.02.2004 zgłoś

Czy znacie godnego polecnia dietetyka, ponieważ mam problem z anemią i dodatkową z przemianą materii?

Autor: gonia  16.02.2004 zgłoś

Witam, od 18 lat choruje na cukrzyce insulinozalezna, od 2 lat probowalam zdiagnozowac dziwne objawy zwiazane z pieczeniem jezyka. Trwalo to 2 lata, zanim dowiedzialm sie ze choruje na anemie megaloblastyczna. Zaden z lekarzy - ani dentysta, ani lekarz od chorob jamy ustnej nie zalecil badania tak prostego - morfologia krwi!!!! Teraz jestem po serii zastrzykow z wit b12 (10 w ciagu 10 dni) i musze co miesiac dodatkowo brac dawke wit b12 podtrzymujaca. Pomogla mi pani immunolog, a nie hematolog!!!

Autor: Leszek  16.02.2004 zgłoś

Do Agi Zacznę od tyłu. W całej swojej karierze dietetyka nie spotkałem się nigdzie z opracowaniem o szkodliwości zielonej herbaty w anemii. Wiem, że zielona herbata ma właściowści schładzające organizm i w okresie zimowym nie powinno się jej za dużo pić. To znaczy może nie tak do końca, bo jeżeli spożyjemy przed wypiciem gorący i ostry posiłek to te właściwości schładzające herbaty nie będą miały znaczenia. To tyle o herbacie. Teraz może trochę o Twoim problemie. Anemia ma zawsze parę możliwych warunków powstawania. Czasem jest to brak żelaza, czasem witaminy B12 (tzn brak kobaltu) czasem jest to przewaga miedzi i cynku, które to zakłócają przyswajanie żelaza, niekiedy jest to zachwiana gospodarka wapniowa. Na podstawie prostego badania jakim jest badanie krwi, nie jesteś w stanie określić przyczyny tej anemi. Podawanie na chybił trafił - raz żelaza raz witaminy B12 lub czegoś innego, to trochę, nieporozumienie. Nawet to że spożywasz bogate w żelazo produkty, nie jest w stanie spowodować wchłanianie żelaza przez organizm, jeżeli to nie brak żelaza lecz jedna z innych przyczyn jest głównym winowajcą. Zacząć należy od analizy pierwiastkowej włosa. To badanie jest jednym z najbardziej miarodajnych i komleksowych badań odnośnie rozpoznania przyczyn zaburzeń odżywienia organizmu. Niejednokrotnie już o tym wspominałem. Następnym krokiem będzie ułożenie prawidłowej diety, dopasowanej ściśle do typu metabolicznego oraz do indywidualnych zapotrzebowań organizmu. Po badaniu włosa jasno i wyraźnie wychodzi jakie witaminy, jakie minerały i pierwiastki oraz jaki sposób odżywiania zastosować. Jest to bardzo dobry sposób na wyrównanie zaburzeń i korektę niedoborów lub nadmiarów pierwiastków. Oczywiście nie sprowadza się to tylko do tego, lecz ma o wiele szersze znaczenie. Przede wszystkim przy prawidłowym sposobie odżywiania dochodzi do tzw odżywiania komórkowego, czyli o odbudowę energetylki komórki. Jeżeli to zadanie zostanie spełnione dobrze, to cały organizm zaczyna pracować energetycznie prawidłowo. I o to właśnie chodzi. Nie chcę się tu rozpisywać zbyt szeroko na ten temat, (nie czas i miejsce po temu) Chcę zwrócić jedynie uwagę na to, w jaki sposób można doprowadzić do poprawy stanu zdrowia stosując taki schemat postępowania. Aga. Mogę Ci podesłać materiały o analizie włosa, tylko musisz podać adres e-mail. Jest to dosyć obszerne i na kafeterii nie zmieści się. Niestety to badanie analityczne nie jest refundowane przez kasę chorych i należy je robić prywatnie. Ja na to nic nie poradzę, Nie jest to duży koszt, ale zawsze! Mam nadzieję, że wyjaśniłem w miarę sensownie to o co pytałaś. Jeżeli dobrnęłaś dotąd, to znaczy, że warto było to pisać. Pozdrawiam Leszek

Autor: Aga  17.02.2004 zgłoś

Leszku, jestem Ci bardzo wdzięczna za tak obszerna odpowiedź. Bardzo chetnie poczytam Twoje materiały o analizie włosa i ze wzgledu na ich tak podkreslaną przez Ciebie wartość, i z samej zawodowej ciekawości (z wykształcenia jestem fizykiem ze specjalnością medyczną): prześlij je proszę na adres agakk@o2.pl . A swoją drogą dlaczego te badania są tak mało rozreklamowane? Czyżby było za mało lekarzy, którzy potrafiliby je właściwie zinterpretować i wykorzystać w leczeniu pacjentów? I czy naprawde trzeba jechac do Łodzi, żeby dostać dokładne i porządnie opisane wyniki? Cieszę się bardzo, że są jeszcze takie osoby jak Ty i Autorka, które gotowe są dzielić się swoją wiedzą z czystej chęci pomocy innym. Niestey smutne jest to, że w czasie zwykłej wizyty u lekarza dowiadujemy się tak niewiele o różnych, choćby i płatnych możliwościach pomocy sobie samemu. Przeciez wszyscy wiemy, jak jest w naszej służbie zdrowia i przynajmniej część pacjentów gotowa byłaby zapłacić za coś, co jest w ramach refundacji niedostępne, a mogłoby im pomóc. Już same informacje o takich możliwościach są przecież bardzo cenne, a skąd mamy je zdobywać, jak nie od specjalistów?

Autor: autor tekstu  17.02.2004 zgłoś

do Agi, Pani Ago, proponuje wybrac sie do Poradni Dietetycznej na SGGW, biało-zielony budynek na Nowoursynowskiej 159 C Wydział Nauk o Żywieniu Człowieka i Konsumpcji, od strony Ciszewskiego jeśli będzie Pani szła to zaraz za basenem SGGW. Poradnia mieści się w podziemiach. I zapraszam Pania na Wszechnicę Żywieniową, która będzie dotyczyła kwasu foliowego, witaminy, której brak może również powodować anemię. Wykład jest w środę, jutro 18 02 04 (mam nadzieje że zdążyłam Pania poinformować)) o godz. 17,15, wstęp wolny, w tym samym budynku. pozdrawiam

Autor: Aga  18.02.2004 zgłoś

Do Autorki, Bardzo dziękuję za wszystkie informacje. Niestety nie dam rady skorzystać z dzisiejszego wykładu, ale z usług Poradni na pewno skorzystam. Pozdrawiam serdecznie

Autor: Basia  19.02.2004 zgłoś

Witam, Dziekuje, że tak wiele moge dowiedziec sie o anemii, jak moge wspomagac moje leczenie, biore juz nawet nabletki. Staram sie jesc opisane artykuly, ale to bylo za mało, wiec lekarz przepisal mi tabletki z dużą zawartością żelaza. Mam nadzieję, że teraz będzie tylko lepiej. Pozdrawiam wszystkich

Autor: julia  19.02.2004 zgłoś

ja tez mam anemieeee......... ale moze jakos uda mi sie pogodzic moj wegetarianizm z ta glupia choroba. w kazdym razie dzieki

Autor: Esc  20.02.2004 zgłoś

Ja bardzo bym się chciała dowiedzieć, w jaki sposób można podnieść ilość hemoglobiny we krwii, ponieważ z powodu jej zbyt małej ilości w mojej krwii nie pozwolono mi zostać krwiodawcą.

Autor: karolina  21.02.2004 zgłoś

Przeczytalam Pani artykuł, ja mam troche inny problem. Dwa lata temu rzucił mnie chłopak i nie będe ukrywać troche to przeżyłam. Z tego wszystkiego zapomniałam o jedzeniu, nie jadłam nic, jadna kanapka, jedno jabłko w ciągu dnia i to wszystko. Schudłam ok. 10 kg, gdzie dla mojej osoby jest to bardzo dużo, bo zawsze bylam drobnej budowy..Potem pojawił się kolejny problem, straszne bóle żołądka, wręcz kłucie, potem wymioty przy troche większej ilości jedzenia, no i osłabienie. Jakoś ostatnio spotkałam pewną dziewczyne, która miała takie same objawy i nawet z takiej samej przyczyny, ale ona już z tego wyszła, ja niestety jeszcze nie. Kazała mi koniecznie iść do lekarza, nazwała to właśnie anemią. Ale po przeczytaniu Pani artykułu zastanawiam się, czy to jest właściwie ta choroba, czy to wszystko mam tylko na tle nerwowym?

Autor: Krakus  21.02.2004 zgłoś

Spotkałem się z taką opinią: (Dotyczy osoby po zatorze mózgu, wiek powyżej 80 lat.) ---- pobieranie krwi co 2, 3 tygodnie przez okres kilku miesięcy w celu ustalenia jej gęstości i innych parametrów może spowodować pogorszenie wyników krwi. (+ wrzody żołądka mogły spowodować anemie) Wrzody tak, ale czy pobieranie krwi może się przyczynić? Pozdrawiam

Autor: ania  22.02.2004 zgłoś

ja mam anemie i to przez caly czas-non stop jestem zmeczona, nic mi sie nie che robic, ale uprawiam regularnie sport i moze to mi troszke pomaga, bo tak przez caly czas ym spakla lub lezala:(niestety caly czas lekarze przepisuja mi lekarstwa, ktore sa drogie i nic nie pomagaja. Moze ktos powie mi jak mam sie odzywiac, zeby sie pozbyc anemii??

Autor: iti  22.02.2004 zgłoś

ja mam pytanie. czy anemia moze sie objawiac jeszcze w inny sposob? zajzalam na te strone, bo ostatnio nie najlepiej sie czuje. nigdy nie przepadalam za miesem, odkad pamietam staralam sie go nie jesc, bo mnie po prostu mndli na jego zapach czy widok. Nie jestem wegetarianka, jaroszem czy czymkolwiek, ale od jakiegos czasu zle sie czuje mam zawroty glowy, robi mi sie na przemian zimno i cieplo, czesto boli mnie glowa, czesto leci mi ktew z nosa (co sie nigdy nie zdarzalo). czy jest mozliwosc, ze mam anemie?

Autor: Roman  22.02.2004 zgłoś

Jestem chory na porfirię (PCT). Od września 2003 roku leczony jestem przez upusty krwi wykonywane co dwa tygodnie. Na początku 2 razy po 300 ml, później 4 razy po 400 ml, następnie (początki anemi) 3 razy po 350 ml, po czym po czterotygodniowej przerwie (anemia) 20 lutego tego roku - 200 ml. W sumie w ciągu 6 miesięcy upuszczono mi 3450 ml krwi. W tym czasie nie przyjmuję żadnych leków, ani specjalnej diety. Ze względu na anemie następny upust ustalono na 26 marca czyli za pięć tygodni. Mam pytanie: czy takie długotrwałe upusty krwi nie będą szkodliwe? oraz jak się odżywiać? Leczony jestem przez bardzo dobrego lekarza Warszawskiego Instytutu Hematologii i mam do niego pełne zaufanie a pytam tak tylko na wszelki wypadek (człowiek jest jednak niedowiarkiem) Roman

Autor: Nuna  23.02.2004 zgłoś

choruje na anemie już od roku a dowiedziałam sie o anemi przez przypadek, bo poprzez zatrucie lekarz mi zlecił badania krwi i tam własnie wyszło mi, ze mam anemie. miałam badania te robione 4 krotnie i ciagle były pozytywne a objawy miałam, ze czesto męczyłam sie na w-f chodziłam blada i nieraz mdlałam, ale nie chciałam martwic rodziców i nic im o tym nie mówiłam a akurat w tym czasie sie odchudzałam i przeczytałam na tej stronce, ze od odchudzania tez można wpasc w anemie i najprawdopodobniej choruje na anemie przez odchudzanie, a więc dziewczyny - nie odchudzajcie sie....naprawde nie warto......

Autor: aneta  27.02.2004 zgłoś

To bardzo ciekawe, co kazdy z Panstwa pisze. Myslę, ze to co chce napisac jest rowniez odpowiednie do tego tematu: Miałam problemy z nadwagą - 128kg przy 162cm wzrostu i 65 kg nadwagi pozbyłam sie przez 10 miesięcy!!!(wagę utrzymuje 3 lata!) Piszę to, bo na pewno jestem z siebie dumna, ale co najwazniejsze jestem zdrowa!Bardzo wazna moim zdaniem jest racjonalna dieta, ale nie oszukujmy sie w dzisiejszych czasach rowniez SUPLEMENTACJA! Pozdrawiam wszystkich, miłego dnia!

Autor: autor artykułu  02.03.2004 zgłoś

do Karoliny bardzo możliwe, że ma Pani anemię, która była wywołana brakiem spozywania żywnośći, a tego z kolei przyczyną mógł być stan w jakim Pani przebywała po utracie chłopaka, nie ukrywam miałam to samo, ale nie wpadłam w anemię, myślę że powinna się Pani dobrze odstresować, zapomnieć o tym co było i pójść do lekarza, zrobić badania, sprawdzic czy rzeczywiśćie ma Pani anemię a potem pójść do dietetyka. Jeśli posiada Pani jakieś inne choroby, to on ułozy Pani dietę tzw. droga eliminacji, bądż taka, która zadziała na dwie jednostki chorobowe. powodzenia

Autor: Ania  04.03.2004 zgłoś

Swietne artykuł. Choruje na anemie od lat, jestem osłabiona, całe dnie bym spała, tabletki pomagaja tak dlugo jak je biore, jak przestaje znowu anemia wraca, lekarz okreslił ja jako złośliwą. Pomaga mi herbata z pokrzywy i żelazo w postaci multiwitaminy. Jem bardzo mało mięsa, a to dlatego, bo mi nie smakuje.

Autor: Karolina  04.03.2004 zgłoś

do Autorki, z góry naprawde dziękuje, ale mam jeszcze jedno małe pytanie. Doczytałam w jednym z komentarzy o pieczeniach na języku, że to też jest niby jeden z objawów tej choroby, bardzo mała wstawka. Nigdy nie myślałam, że to może być choć troche z tą chorobą związane. Ja dodatkowo też mam ten problem, ale oprócz pieczania występują u mnie rany. Mam już to długi okres, używałam już chyba wszystkiego co można było na afty, czy na stany zapalne i nic, byłam u lekarza ogólnego, ale po wielu badaniach nic nie stwierdził. Nie wiem co to jest. Czy te objawy mogą być także wynikiem anemii? Pozdrawiam i jeszcze raz dziękuje.

Autor: taka jedna spoko dzioucha  05.03.2004 zgłoś

No to muszę się wziąć za siebie ;-) W końcu. Nie mam tak do końca anemi, ale jest podejrzenie, więcej mam krwinek białych niż czerwonych. I również nie mogę się na niczym skupić, zmeczona jestem, nie wyspana, jem co popadnie, tylko żeby nie odczuwać głodu, zazwyczaj jakieś serki i lightowe posiłki, nie uprawiam sportu żadnego, byłam zwolniona z wf przez 4 lata :( zero kondycji, do tego pale papiersosy. Ale rzucam to w cholere. I nawet mam pustkę w głowie ;) eh... to ja już wiem co to jest. Właśnie tak coś odczuwałam, że brak mi energii i wogóle życia. Chodze jak mimoza ... Przechodzę na diete ze szczególnym uwzględnieniem, sportu, witamin, miesa, drobiu, ryb, żóltek, otrębów, orzechów, serów żółtych, czegoś kwaśnego i pietruszki. No i mam nadzieję, że to wystarczy, żebym nabrała chęci do życia i energii ... Pozdrawiam bladoskórnych :(

Autor: IWONA Z GDAŃSKA  06.03.2004 zgłoś

MAM WIELKĄ PROSBĘ. CZY KTOS Z PAŃSTWA MOŻE MI WYJASNIC DLACZEGO REFLUX ŻOŁĄDKOWO-JELITOWY MA PODOBNO ZWIĄZEK Z NAWRACAJĄCĄ DOŚC CZĘSTO ANEMIĄ. TAKIE WYJAŚNIENIE, ALE BEZ SZCZEGÓŁÓW USŁYSZAŁAM OD LEKARZA I NIE WIEM - CZY KIEDYS TO "PRZEJDZIE"? Z GÓRY DZIĘKUJĘ ZA ODPOWIEDZ.

Autor: Nessa  10.03.2004 zgłoś

Szukałam czegoś o Anemii i ceszę sie, że natrafiłam właśnie na ten artykuł... Jestem wegetarianką, ostatnio zrobiłam sobie morfologię i badania na poziom żelaza, okazało się, że morfologie mam w normie, hemoglobina nawet mi nieznacznie wzrosła (o 0,1, ale zawsze) w porównaniu z tym, co miałam 4 miesiące temu (wtedy ostatnio robiłam podobne badania), za to żelazo spadło mi z 59 do 31 (przy normie 50-170). Czy to normalne? Czy poziom hemoglobiny może być taki sam (a nawet nieznacznie wyższy) przy żelazie prawie o połowę mniejszym? Słyszałam że od niedoboru żelaza można złapać anemie, ale skoro pozostale wyniki mam ok i żadnych objawów anemii nie mam (nawet przestałam być taka blada jak zawsze), to czuję się zdezorientowana...

Autor: Leszek  11.03.2004 zgłoś

DO NESSY Wybacz mi te słowa - ale muszę tak zareagować jak zareagowałem. Przestaniesz się czuć zdezorientowana wtedy, kiedy okaże się, że masz tak zaawansowaną anemię iż zostanie przed tobą już tylko długoletnie leczenie i to nie wiadomo z jakimi skutkami. Przecież Ty już piszesz, że jest źle, tylko nie zdajesz sobie jeszcze z tego sprawy. Muszę Cię poinformować, że krew jest ostatnią tkanką (rozumiesz? - ostatnią tkanką), w której ujawnią się niedobory żelaza. Już go nie będzie w całym organizmie i dopiero zaczną wychodzić złe wyniki krwi. Dlaczego? W skrócie rzecz ujmując, żelazo w organizmie pełni funkcję nośnika tlenu. Przez co jest rozprowadzany tlen w organizmie? Przez krew. A więc krew jako tkanka homeostatyczna będzie za wszelką cenę do końca walczyć o żelazo i będzie pobierać go z każdej możliwej części organizmu. Dopiero kiedy tamtych zapasów braknie, zacznie go i brakować we krwi. A to już jest poważna anemia. Opierajac się więc tylko na wynikach z badania krwi, możesz sobie zgotować własnymi rękami poważny problem. A może powinienem powiedzieć, że nie rękami, lecz łyżką i widelcem. Będzie to bardziej wymowne. Zastanów się poważnie nad tym co napisałem - bo jest nad czym !!! Jeśli będziesz miała jeszcze jakieś pytania, to śmiało. Na razie pozdrawiam. Leszek Jeszcze raz przepraszam za słowa. Zawsze tak reaguję jak widzę tak wielkie błędy popełniane przez ludzi. Zwłaszcza młodych.

Autor: Leszek  11.03.2004 zgłoś

DO IWONY Z GDAŃSKA Postaram się w jakiejś częsci odpowiedzieć na Twoje pytanie. Jest możliwe że Twoje problemy z żołądkiem będą powodem anemii. Dlaczego? Niedobór witaminy B12 moze byc efektem zmniejszonej podaży lub zaburzeń w biochemizmie wchłaniania. Pewna część niezbędnej dla człowieka puli witaminy B12 jest w prawidłowych warunkach syntetyzowana przez bakterię stanowiącą florę jelitową człowieka, stąd też niedokrwistość megaloblastyczną można spotakć u osób z częściową resekcją żołądka lub zespołach złego wchłaniania. Jest to wyrazem niemożności wykorzystania podanej z pożywieniem lub zsyntetyzowanej w przewodzie pokarmowym przez drobnoustroje witaminy B12. Duże znaczenie praktyczne ma określenie kwaśności treści żołądkowej . Sok żołądkowy ma nie tylko właściwości trawienne, ale odkaża również żołądek . Stan błony śluzowej jest uzależniony od tego. Błona śluzowa zaś wydziela tzw czynnik Castle'a. Z powodu braku tego czynnika rozwija się niedokrwistość. Czynnik przeciwanemiczny Castle'a powstaje właśnie w żołądku i jest magazynowany w wątrobie. Pobudza on szpik kostny do wytwarzania erytrocytów (krwinki czerwone) i warunkuje ich prawidłowe dojrzewanie. Jeśli błona śluzowa straci zdolność wytwarzania czynnika przeciwanemicznego może doprowadzić to do częstych nawrotów anemii. Mam nadzieję że trochę rozjaśniłem Ci sprawę, chociaż jest to opisane bardzo ogólnikowo. Pozdrawiam Leszek

Autor: Nessa  11.03.2004 zgłoś

Dzięki za radę, chociaż do końca się nie zgodzę. Zastanawiałam się bardzo długo i właśie dlatego przeszłam na wegetarianizm. Mięsa jeść nie zacznę, nigdy nie zgadzałam się z ideą poświęcania cudzego życia dla własnego zdrowia. Ale skoro w jajkach jest żelazo przyswajane w takim samym stopniu jak to ze zwierząt, to mam pytanie - ile jajek można zjeść na tydzień, żeby nie przesadzić z cholersterolem? Dodam, że jadam też mleko i sery, tam chyba cholesterol tez jest. Wtedy, kiedy miałam wynik żelaza 59, jadłam dużo natki z pietruszki, poza tym odżywiałam się w sumie tak samo jak teraz. Wynik poprawił mi się w przeciągu 2 miesięcy z 47 (na te 59). Czy fakt że teraz mam taki słaby wynik może mieć związek z tym że tą natkę znacznie ograniczyłam? Bo jeśli tak to mogę zacząć znowu jeść ;/ I jeszcze jedno...jeżeli rzeczyuwiście jest źle to dlaczego wychodzi to tylko w wynikach, a mój organizm w żaden spoób tego niewyczuwa? Podobno człowiek w czasie anemii chudnie, blednie, ma zawroty głowy, zły nastrój itd. a ja nie mam tych objawów ;/

Autor: >>Maxio<<  20.03.2004 zgłoś

POZDROWIENIA DLA MAŁGOSI

Autor: >>Maxio<<  20.03.2004 zgłoś

________________________________ MAŁGOSI>>>AUTORKI ARTYLUŁU :D ____________________________________

Autor: Oliwka  24.03.2004 zgłoś

Robiałam ostatnio badanie krwi (jeszcze nie byłam u leakarza) i na wynikach mam 3,7 erytrocytów. Czy u kobiety to mało???

Autor: Agata  24.03.2004 zgłoś

Ja chciała bym sie dowiedzieć bo ostatnio robiłam badania i miałam RDW-CV 11% a hemoglobinę 14,6 g/dl. Czy mogę mieć anemię?

Autor: Szkoda gadac  25.03.2004 zgłoś

A ja przez glupie wycinanie migdalkow mam anemie... w zyciu bym nie pomyslala, ze moze mnie ta choroba dotyczyc, bo zawsze sie zdrowo odzywialam i dbalam by niczego mi w diecie nie zabraklo. Wycieli mi te cholerne migdaly, poszlam do domu po 5 dniach i w nocy dostalam krwotoku. Zladowalam znow w szpitalu, tym razem pod kroplowka...Kolejne 5 dni. Minal miesiac od tego calego zdarzenia, a ja zaczelam odczuwac wszystkie typowe dla anemii objawy. Chcialabym byc wsciekla, ale nawet nie mam na to sily ;p W dodatku w glowie jakas pustka dziwna, klopoty z koncentracja. Mam nadzieje, ze to dlugo nie potrwa, bo takie skopane samopoczucie, zawroty glowy,niechec do wszystkiego,kolatanie serca i reszta objawow to niezbyt ulatwiajaca zycie na co dzien grupa towarzyszy. Pozdrowienia dla wszystkich oslabionych ;)

Autor: Maluszek  26.03.2004 zgłoś

Mnie anemia męczy już od kilku lat i jakoś się chyba przyzwyczaiłam :) Chociaż 3 lata temu musiałam dostawać żelazo dożylnie teraz jest mi trochę lepiej już nie mdleje tak jak kiedyś. Mam mały problem z podniesieniem poziomu żelaza, bo nie jem zwierząt:) pozdro dla wszystkich anemików

Autor: Seven  27.03.2004 zgłoś

No ja tesh posiadalam anemie, ale jakos z niej wyszlam. Nie bylo tak zle. Chcialabym napomknac, ze jem wszystko i w odpowiednich ilosciach(chyba). Mie stronilam nigdy od warzyw i owocow. Dla anemikow polecam watrobke (naprawde mozna sie przyzwyczaic), pietruszke i szpinak (tesh mozna polubic). Pozdrawiam:]

Autor: WrOzKa PieTrUsZkA  02.04.2004 zgłoś

seven - zgadzam sie! mozna sie przyzwyczaic a nawet polubic! :D A jesli polubimy to anemia przestanie lubic nas. Zakladam fanklub watrobki i szpinaku ;p !!!!!joł NIECH MOC BEDZIE Z WAMI!

Autor: malami  04.04.2004 zgłoś

Panie Leszku, czy moglby mi pan rowniez przeslac te materialy dotyczace analizy wlosa? Bardzo mi na tym zalezy. Moj e-mail: streptoccocus@tlen.pl Czy moglby pan rowniez podac informacje dotyczaca badania cebulki wlosa? Gdzie mozna takie badanie przeprowadzic we Wroclawiu?

Autor: Sonia  15.04.2004 zgłoś

Witam, mam 18 lat i od ponad 6 miesiecy jestem wegetarianka. Wszystkie objawy tu opisane dokladnie do mnie pasuja, ale... czy moge miec anemie i nie byc 'blada' jak sciana? Prosze, niech ktos odpisze mi na e-mail.

Autor: monika  05.05.2004 zgłoś

Od pewnego czasu jestem dosc blada,slaba,nerwowa,zmeczona,ale nie mam problemow z zasnieciem-wrecz przeciwnie,oczy same mi sie zamykaja juz o21.00,co bylo kiedys nie do pomyslenia.Jak to w majowke,napilam sie kieliszek alkoholu(do tego mialam okres),i w pewnym momencie zaczelo robic mi sie slabo,tracilam przytomnosc,oddychalam bardzo szybko,prawie lykalam powietrze.Teraz wygladam bardzo marnie,schudlam,twarz nie ta sama.W szpitalu(dolnoslaskie) zrobili mi EKG-wporzadku,tylko cisnienie mialam niskie.Reszte badan mam wykonac u siebie w placowce(malopolskie),podejrzewam anemie,w szpitalu powiedzieli mi to samo.Ale chcialam sie zapytac,czy da sie wyleczyc anemie przestrzegajac diety zawartej w waszym artykule,bez lykania tabletek z zelazem??

Autor: ania  07.05.2004 zgłoś

co to jest mid z morfologi krwi bo ciagle mam zly i nikt nie wie co to jest ? moze ktos tu wie ?

Autor: 17latka  22.06.2004 zgłoś

ja szukam informacji na temat anemii poniewaz chcę zachorować zeby zwrócić uwagę rodziców którzy ciagle się kłócą. Moja kuzynko-ciotka zachorowała na anemie. Była w dość cięzkim stanie. Chciałabym na coś zachorować i jakos tak mi się zachciało anemii. Moze wtedy moi rodzice zauważyliby cos innego niż klótnia...:(

Autor: Yogi jr.  02.07.2004 zgłoś

Mam pytanko a brzmi ono następująco: Jeśli ktoś zachorował na anemie sierpowtą w wieq 17-stu lat można to jakoś wyleczyć nie koniecznie przez zjadanie rzeczy wawierających ten minerał ? Jeśli ktoś zna odpowiedź może się ze mną skontaktować przez gg ( 3272142 ) lub napisać do mnie ( popashi@op.pl ) Z góry dzięki !

Autor: konar  11.07.2004 zgłoś

od 6 miesięcy mam obniżoną ilość erytrocytów 3,94 mln ihemoglobiny 11,8 chociaż po 3 miesiącach brania 70mg żelaza dziennie mam 12,9 lecz ilość erytrocytów nie zmieniła się jest jak przez kalkę zawsze taka sama . Dodam że od paru lat uprawiam wyczynowo po4 godziny dziennie sport wytrzymałościowy.nie wiem czy to brak wit b12 czy co innego .

Autor: Baldek  13.07.2004 zgłoś

Pytanie do WARSZAWIANKI lub do ogółu. Jak nazywa się ten rzekomo najlepszy szpital w Warszawie zajmujący się hematologią. Jak się tam dostać i dlaczego tak ciężko.

Autor: eda  24.08.2004 zgłoś

Ja na przyklad jadam bardzo malo miesa. Juz od dlugiego czasu mam zawroty glowy, zle sie czuje, mam mroczki przed oczami. Ciagle jestem senna i zmeczona a w ostatnim czasie bardzo sie nasililo to wszystko. Wydaje mi sie a nawet jestem pewna ze musze zrobic badania i w 99% wydaje mi sie ze mam anemie. Mam do was takie pytanko: czy jesli bede teraz jadla warzywa itp. (to co bylo w artykule wymienione) to zmniejsza sie te wszystkie dolegliwosci, czy raczej bez pomocy lekarza to nic nie da? i hciala bym wiedziec czy bardzo ciezko jest sie z tej choroby wyleczyc?

Autor: Agnieszka  16.09.2004 zgłoś

Moim zdaniem DOBRZE SKOMPONOWANY, RÓŻNORODNY wegetarianizm jest całkowicie dobry dla naszego zdrowia. Jeśli tylko będziemy spożywać wystarczającą ilość owoców i warzyw to ten problem nie powinien nas dotyczyć! poza tym szpinak jest na prawdę smaczny kto nie wierzy, niech spróbuje!

Autor: Wenuska  06.04.2005 zgłoś

Witam! Od pewnego czasu chodzę ciągle niewyspana - choć śpię regularnie 8 godzin i więcej. Wydawało mi się, że w miarę zdrowo się odżywiam, choć nie codziennie spożywałam mięso - nie jestem wegetarianką, mięso lubię, ale poprostu nie miałm siły by gotować...Nie palę, nie piję. Uważałam się za okaz zdrowia, a swoje zmeczenie tłumaczyłam przemęczeniem, złym łóżkiem, czasem nudną pracą, złą pogodą i Bóg wie czym jeszcze. Od wczoraj jednak czuję sie tragicznie, potrafię niemal mdleć w środku dnia, a dziś wieczorem ledwo się ruszam nie potrafię czasem normalnie oddychać - biorę głębokie chausty powietrza, gdyż serce zdaje się ma niedobór tlenu. Te objawy może tłumaczyć tylko anemia, skoro żelazo nośnikiem tlenu a moje serce ledwo piuka, a ja czasem mam zadyszkę jakbym przebiegła półsprintem kilometr. Wzięłam się od razu za jedzenie wątróbki i popijanie jej soku z buraków. Jednak badania krwi - obowiązkowo!! Czy ktos może zweryfikować moje przypuszczenia?

Autor: val  15.07.2005 zgłoś

widze ze powracająca anemia to zmora wielu osob. niestety takze moja. trzy lata temu okazalo sie ze mam powazną anemie spowodowaną najprawdopodobniej złą dietą. tu przestroga dla osob, ktore mają opisywane na tym forum objawy, ale ignorują je, bo myslą, ze za zdrowo wygladaja i są za energiczne,zeby byc anemikiem. nic bardziej mylnego! ja tez bylam zywa i dynamiczna, nie chudlam i wcale nie bylam jakas mizerna jesli chodzi o sylwetke. bylam taka jak zawsze. nawet problemow z nauką nie mialam. a jednak okazalo sie ze morfologia jest tak kiepsiutka,ze chcieli mnie nawet polozyc do szpitala(obeszlo sie jednak bez tego). zaczełam brac tabletki, zmienilam troche diete i w ciągu niecalych 6 miesiecy bylo po sprawie. niestety po jakims czasie objawy wracaly i po zrobieniu morfologii okazywalo sie,ze choroba sie odnowila. i znowu tabletki, nacisk na diete... i tak juz w kolko.. czasem jest dobrze, czasem troche gorzej... niby juz sie przyzwyczailam, ale to strasznie utrudnia mi zycie! takie ciągłe zmeczenie i szybkie przemęczanie sie nawet przy glupim wejsciu na 1 pietro jest cholernie uciązliwe. a najgorsze jest to,ze ostatnio mialam wlasnie takie objawy, poszlam do lekarza, zrobilam morfologie i okazalo sie,ze morfologia jest w porzadku. lekarka stwierdzila wiec,ze pewnie sie nie wysypiam itp. zmierzyla mi tylko cisnienie ( wprawdzie bylo niskie,ale uslyszalam, ze taki kurczaczek nie bedzie mial wysokiego) i powiedziala: czuj sie zdrowa! ale po paru miesiącach moje samopoczucie bylo jeszcze gorsze,wiec poszlam do innego lekarza, w nadziei ze bardziej sie zajmie moim problemem. no i faktycznie, przeprowadzil dluzszą rozmowe i stwierdzil,ze to moze byc niedoczynnosc tarczycy. zrobilam wiec badania ale okazalo sie ze to nie to. zrobilam ponownie morfologie, no i oczywiscie wyszla zle. strasznie narzekam na sluzbe zdrowia, bo nie czuje sie leczona, tylko po prostu odbębniona. chcialabym zrobic sobie kompleksowe badania komputerowe i wkoncu dowiedziec sie czy cos mi naprawde dolega, czy to tylko ja juz sobie wmawiam ze jestem chora. bo juz i taką opcję zakladam. wie ktos moze gdzie takie badania sie wykonuje i w jakiej cenie?

Autor: Asia E.  26.04.2006 zgłoś

Nie wiem po co to wszystko, bo to jest bez sensowne żeby wydawać opinie jakiegoś stukniętego wariata!!!!!!!!!! PRZECIEŻ CHIPSY SĄ PYYYYCHAAAAAAAA!!!!!!!!!!!!!!!

Autor: gosia  28.06.2006 zgłoś

Chcialabym poradzic osobom ze zlymi wynikami krwi aby jak najszybciej zglosily sie tylko i wylacznie do lekarza hematologa.Tylko on jest w stanie pomoc osobom chorym na tak powazna anemie.W moim przypadku bylo podobnie jak z wami...nie dbalam o wyniki,nie bralam do siebie ostrzezen az tu nagle w bardzo zlym stanie trafilam do szpitala z hemoglobina-5,1! I tak od 3 lat choruje na niedokrwistosc megaloblastyczna z niedoboru wit.B 12 przez ktora tyle wycierpialam!Nie bierzcie ze mnie przykladu i nie doposcie do tak zlego stanu zdrowia.

Autor: joola  18.10.2006 zgłoś

ciekawy artykul, moja przyjaciolka zrobila sobie badania i okazalo sie ze ma anemie. jest wegetarianka, non stop pali papierochy a ja nie mam pojecia jak jej pomoc..! jesli nadal bedzie prowadzic taki tryb, to czym to sie moze skonczyc..? bialaczka..?

Autor: Marek  11.02.2007 zgłoś

Witam Moja zona ma od jakiegos roku anemie,ma 26 lat. Wynikiem tej anemii jest wlasne zaniedbanie.Zaczynam sie tym bardzo martwic i tak naprawde to nie wiem jakie sa tego skutki.Bo prawdopodobnie na dzien dzisiejszy jej organizm nie przyswaja zelaza,maja jej robic badania szpiku kostnego.Domyslaja sie ze jest to anemia zlosliwa. Co mam robic,prosze o jakas informacje. Z gory dziekuje i pozdrwiam wszystkich na tej stronce Marek marekpopczyk@wp.pl prosze o kontakt na meila

Autor: daga  17.03.2007 zgłoś

Czy w piątym miesiącu ciąży hemoglobina 11.1 to za nisko ? Żelazo mam 109.8. BArdzo proszę o opinie bo się zaniepokoiłam wynikiem. Co mogę zrobić aby ją podnieść ?

Autor: Aneta P.  28.03.2007 zgłoś

witam..ma pytanie któe mnie nurtuje od pewnego czasu.. mam anemię i oststnio często pojawiają sie na moim ciele dziwne siniaki, mysle ze nie powstaja od uderzenia..i nie bolą mnie.. a pojawiaja sie nawet na takich miejscach jak polecy..sa mocno fioletowe..czy to mzoe miec związek z anemią?? jeśli cos wiecie na ten temat to prosze napiszcie..czekma na wiadomość..

Autor: crazy_bogie  10.04.2007 zgłoś

chcialam tylko dodac, ze anemia nie bierze sie z dnia na dzien, czesto powastaje nawet przez lata, a nie jak ktos napisal po zjedzeniu czegos zlego...

Autor: asia  22.08.2007 zgłoś

Gratuluję artykułu!! Gdy idę do lekarza z wynikami morfologii oczywiście mówi że mam anemię i przepisuje mi żelazo w tabletkach, które biorę przez miesiąc krótkotrwałe polepszenie bo po miesiącu przerwy mam ponownie anemię!!!! Jeśli chodzi o objawy to faktycznie czuję się osłabiona mam problemy z pamięcią a jestem w klasie maturalnej i to mnie przerażata pustka w głowie dlatego teżproszę o pomoc jak poprawić samopoczucie i pamięć oraz pozbyć się anemii!!

Autor: ROZZZ  23.03.2008 zgłoś

A JA BYM CHCIAŁA MIEĆ ANEMIE WTEDY KOŻDY BY W KOŃCU MNĄ SIĘ ZAINTERESOWAŁ DLATEGO PROSZE POMÓRZCIE MI I POWIEDZCIE MI JAK DO NIEJ DOPUŚCIĆ.!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! ACHA MAM167 I WAŻE49

Autor: .........  18.09.2008 zgłoś

Dziękuje bardzo za artykuł bo bardzo on mi pomógł.. dużo sie od niego dowiedziałam co moge jeść... bo od 5 lat choruje na anemie raz zdarzyło sie że miałam przytaczaną krew... póź niej było raz lepiej raz gorzej.. lekarze nie dawali mi żadnej diety.. aż w koncu mam internet i zaczelam sama szukać jakiś artykułów związanych z anemią i znalazłam ten artykuł...dzieki za pomoc....Pozdrawiam...

Autor: jola  04.10.2008 zgłoś

bardzo dziekuje za ten artykół.Dużo się z niego dowiedziałam.Mam pytanie-czy anemia mikricytarna jesr bardzo niebezpieczna (wykryto ja u mojej 16 lat córki). Pozdrawiam!

Autor: Alicja17  18.12.2008 zgłoś

u mnie wykryto anemie:( leczenie nie jest trudne ale ciągle musze pamiętać o lekach i kontrolnych badaniach:(

Autor: Cocaine  05.01.2009 zgłoś

Wykryto u mnie anemię :( lekarz powiedział że jestem w bardzo kiepskim stanie, również powiedział że jeżeli nie będę przyjmowała leków to mogę nawet umrzeć. Leczę się od 4mc i nie ma poprawy, stosuję się do diety, zażywam lekarstwa. Nie chcę umierać mam dopiero 16 lat!! Co mam zrobić?! POMOCY.

Autor: Tasza  13.01.2009 zgłoś

Niedobory żelaza wykryto u mnie przed rokiem i pół, kiedy chciałam oddać krew.. Pomimo tego nie zlrcono mi nic oprócz zażywania żelaza i witaminy c. Oczywiście poinformowałam o tym i mojego ginekologa, ale też nie zareagował. Od jakiegoś juz czasu staram się zajsć w ciązę, ale nie mogę, a co gorsza nie wyglądam jak anemik (175cm, 97kg.) Mam jednak wszystkie objawy i wyniki badań krwi (robię je na własne życzenie w labolatorium). Czy problemy z zajściem w ciążę mogą mieć z tym wszystkim coś wspólnego? Jak mam nakłonić lekarza do zainteresowania się moim stanem zdrowia i nadwagą?

Autor: fefelina  15.03.2009 zgłoś

sluchajcie a czy bardzo niskie cisnienie i powyzsze objawy to moze byc anemia??? prosze o odpowiedz

Autor: Iwona  19.06.2009 zgłoś

słuchajcie mam taki problem ze stale mam spocone stopy i rece do tego sa bardzo zimne czy jest lato czy zama czy pada czy slonce swieci ,przwaznie mam sine stopy, na nogach od pasa w dol mam takie pajeczynki, czesto odczuwam mrowienie w rekach i stopach. do tego jestem bardzo szczupla ale anoreksji nie mam bo normalnie funkcjonuje i jem czy to moze byc anemia? czy jakas inna choroba? prosze o pomoc!

Autor: ewa  31.03.2010 zgłoś

szukalam i znalazlam co wreszcie mnie zainteresowalo i dotyczy mojego problemu mianowicie anemii.Walcze z nia juz ponad rok ,mimo ze biore leki moje wyniki sa coraz gorsze.ostatnio wyladowalam w szpitalu z hemoglobina 6,4prosze o porade co mam dalej robic?

Autor: agusia  02.06.2010 zgłoś

witam , mam 10,9 hemoglobiny , miałam mieć zabieg zwykłe wycięcie migdałków ale dziś mnie nie przyjęli , mówili coś o przetaczaniu krwi ,

Autor: prot  06.07.2012 zgłoś

Warto podkreślić, że anemia może być spowodowana niedoborem innych składników odżywczych niż żelazo. Może być też spowodowana zaburzeniami metabolicznymi związanymi ze nieprawidłową pracą wątroby. Więcej na ten temat można znaleźć na http://leczenie-anemii.blogspot.com Lekarze zwykli są opierać się na objawach a nie na przyczynach. W anemii przede wszystkim trzeba skupić się na regulacji całego organizmu.

Autor: Marina  20.10.2012 zgłoś

Ja miałam kiedyś anemię. Niedawno robiłam badania kwi i niestety nie było najlepsze, ale tez nie najgorsze. Lekarz zalecił mi brać acta Globin zawierający żelazo, kwas foliowy i jakieś inne wazne skladniki. Za miesiąc od brania mam się zgłosić na kolejne badania, zobaczymy czy się poprawiły. Dużo lepiej się czuję więc chyba działa.

Autor: Patrysia  05.11.2013 zgłoś

Siemka. Mam 15lat ważę 48 kg i mam 164cm wzrostu boli mnie głowa w nocy nie mogę spać serce mi szybko bije szybko się męczę i wcale nie chce mi się jeść. Czy mogę mieć anemię?

Autor: Tadeusz_  21.02.2014 zgłoś

To mogą być początkowe objawy, tak sądzę, chociaż lekarzem nie jestem. Miałam podobne objawy i brałam żelazo SR, poleciła mi je koleżanka, możesz zawsze spróbować, zreszta z tego co wiem to tych środków jest całkiem sporo.

Autor: Pigułkaa  26.02.2014 zgłoś

Do Patrysia, musisz koniecznie iść do lekarza i zrobić sobie badania krwi, tylko na tej podstawie można stwierdzić czy masz anemię. W tym wieku nie można brać leków, nawet witamin, na własną rękę. Aczkolwiek kwas foliowy 0,4 mg należy przyjmować przez cały okres rozrodczy. Niedobór prowadzi do niedokrwistości megaloblastycznej oraz do wad rozwojowych noworodków.

Autor: Esmeralda  07.03.2014 zgłoś

Lekarz i badania to podstawa, zawsze możesz się w miedzyczasie wesprzec jakims zelazem z apteki.

Autor: petty  09.03.2014 zgłoś

Patrysia nic tylko śmignij do lekarza i rób badania. Jeśli nawet masz anemię to nie koniec świata. Ja jak miałam anemię to lekarz zalecił mi brać żelazo Biofer i pomogło. Wyniki wróciły do normy po ok 2 miesiącach a teraz,kiedy dopada mnie przesilenie i brak energii wracam do niego.

Autor: beatka180  23.03.2014 zgłoś

witajcie kochani 3 dni temu dowiedzialam sie ze mam anemie zlosliwa i do konca zycia bede musiala otrzymywac zastrzyki z witaminy b12 ;/czy jest tu ktos kto choruje na ta chorobe?jakie mieliscie objawy i jak sie czujecie

Autor: Anita  31.03.2014 zgłoś

Też słyszałam o szelazie na początku myślałam, że to błąd w pisowni, ale okazało się że nie, podobno zawiera chelat który jest dużo lepiej przyswajalny niż zwykłe żelazo

Dodaj własny komentarz

(twój pseudonim, imię lub nazwisko)

(nieobowiązkowo; nie musisz podawać adresu e-mail!)

Min. liczba znaków: 3

Kafeteria / Zamów reklamę w Kafeterii / Redakcja (PR + autorzy) / Kosmetyki do testów / Patronaty
© 1999-2014 Grupa Wirtualna Polska Sp. z o.o. Wszelkie prawa zastrzeżone. Korzystanie z serwisu oznacza akceptację Regulaminu