Wykup reklamę w Kafeterii Więcej »

Magazyn dla kobiet Kafeteria jest częścią Portalu o2.pl Więcej »

Zdrowie i uroda

07.06.2004 | Nowoczesne rozwiązania z USA już w Polsce

Badanie na występowanie raka szyjki macicy

Rak szyjki macicy jest drugim najczęściej występującym nowotworem u kobiet. Obserwuje się nadal stały wzrost liczby zachorowań i dużą śmiertelność z powodu tej choroby. Wzrost przypadków śmiertelnych spowodowany jest rozpoznaniem raka szyjki macicy w zaawansowanym stadium choroby, które uniemożliwia skuteczne leczenie.

Rak szyjki macicy jest w Polsce drugą (po raku sutka) najczęściej występującą przyczyną zgonów kobiet z przyczyn nowotworowych. Co roku wykrywa się ponad 6500 przypadków tej choroby. W Polsce odnotowuje się bardzo wysoką umieralność chorych na raka szyjki macicy: aż 60% Polek chorych na ten rodzaj raka umiera. Główną przyczyną tak złych statystyk jest przede wszystkim brak odpowiedniej i regularnej kontroli - rak szyjki macicy wykryty wystarczająco wcześnie jest prawie zawsze całkowicie wyleczalny.

Najważniejszym czynnikiem chorobotwórczym odpowiedzialnym za rozwój nowotworu szyjki macicy jest wirus brodawczaka ludzkiego (HPV). W prawie 100% przypadków raka szyjki macicy testy na obecność wirusa HPV dały wynik pozytywny. Rozwój raka jest stymulowany przez długotrwałe zakażenie HPV. Badania pokazują, że kobiety zainfekowane HPV przez okres 12-18 miesięcy ponoszą 300-krotnie większe ryzyko zachorowania na raka szyjki macicy niż kobiety, które nie są zakażone HPV.

Powyższe fakty doprowadziły do tego, iż w USA oraz wielu krajach Europy Zachodniej zastosowano badanie HPV jako wspierające prosty wymaz cytologiczny. Za oceanem połączenie cytologii z badaniem HPV jest najefektywniejszą kosztowo technologią do screeningu raka szyjki macicy. Procedura badania HPV stosowanego w USA została opracowana przez najlepszych specjalistów walki z rakiem, zrzeszonych w agencjach rządowych, amerykańskich oraz międzynarodowych stowarzyszeniach medycznych, m.in. American Cancer Society (ACS), American College of Obstetricians and Gynecologists. Zalety tej terapii (diagnostyki) zaczęto dostrzegać od niedawna w Polsce. Na terenie naszego kraju coraz więcej placówek ma do zaoferowania swoim klientom badanie na obecność wirusa brodawczaka ludzkiego. Jest to prognostyk pozytywnej tendencji obniżania się liczby zachorowań i śmiertelności u kobiet chorych na raka szyjki macicy.

Badanie na obecność HPV doskonale uzupełnia prosty wymaz cytologiczny. Jest ono najdokładniejszą metodą wykluczenia występowania raka szyjki macicy wśród kobiet. Dzięki temu jest doskonałym badaniem przesiewowym, dającym zarówno pacjentowi, jak i lekarzowi pewną informację stanowiącą podstawę dalszych decyzji. Badanie niesie ze sobą szereg korzyści. Prosty wymaz cytologiczny nie daje stuprocentowej pewności co do występowania zmian nowotworowych, dlatego też badanie na obecność HPV jest jego doskonałym uzupełnieniem: wartość prognostyczna takiego badania wynosi ponad 99%. Negatywny wynik zarówno badania HPV jak i wymazu cytologicznego oznacza, że badana kobieta nie jest chora na raka i jest bardzo mało prawdopodobne, że rozwinie się u niej nowotwór przed następną kontrolą, którą można wykonać nawet 45 miesięcy później.

W przypadku pozytywnego wyniku na obecność wirusa HPV konieczne jest skontaktowanie się z lekarzem specjalistą, który wskaże najlepsze formy zapobiegania i ewentualne możliwości leczenia w przypadku zakażenia. Na chwilę obecną nie jest możliwe wyeliminowanie wirusa zaraz po jego wykryciu. Medycyna nie zna jeszcze takiej metody. Część tych infekcji organizm zwalcza sam. Jeżeli tak się nie stanie, to jedyną metodą jest wycięcie zainfekowanej tkanki, co wymaga często rozległej operacji. Trwają badania nad możliwością leczenia infekcji spowodowanych wirusami HPV poprzez zastosowanie metody fotodynamicznej.
<b>Bliższe informacje na temat testów na obecność wirusa brodawczaka ludzkiego (HPV), dostępne są na stronie <A HREF="http://www.testDNA.pl/" target=_blank><U>www.testDNA.pl</U></A> oraz udzielane są pod numerem infolinii 0 801 512 514. </b>
Radosław Piotrowski, biuro@testdna.pl
Wersja do druku

Wasze komentarze

Autor: NOMA  07.06.2004 zgłoś

Tak, to ciekawe i pouczające. Zaraz przy następnej kontroli zapytam moją gin, czy w mojej przychodni jest już to możliwe. Jednak szczerze w to wątpię, bo w małym miasteczku, gzie jest tylko jedna przychodnia... Cóż nie stać mnie każdorazowo na wizyty prywatne, ale chętnie dowiedziałabym się ile kosztowałaby cytologia razem z HPV u prywatnego gin? Taka jednorazowa wizyta, a tyle może wyjaśnić! Myślę, że każda z nas powinna zrobić takie badania. Pozdrawiam.

Autor: ONA  07.06.2004 zgłoś

a do tej pory myślałam, że wystarczy dobry wynik cytologii aby spac spokojnie...dobry artykuł, zainteresuję się HPV

Autor: LONA  07.06.2004 zgłoś

Ja juz jestem po, przynajmniej jestem takiej mysli. Mialam zla cytologie w zwiazku z czym ginekolog zaproponowala mi dodatkowe badania, okazalo sie ze jest HPV. Co ciekawe mialam wtedy 23 lata. Bylam zalamana, czytalam wszedzie co to jest itd. i im wiecej czytalam tym bardziej bylam przerazona. Najpierw mialam taki zabieg, pobieranie wycinkow do kolejnych badan i znowu okazalo sie ze nie jest dobrze. Przeszlam operacje; czesciowe wyciecie szyjki macicy (3cm). Minal juz ponad rok od tych nieprzyjenych zdarzen. Jezdze w miare regularnie do tego szpitala, w ktorym mialam operacje na kontrole. Wyniki sa dobre, mam tylko nadzieje ze badania przeprowadzene sa zetelnie i faktycznie na obecnosc HPV. Prywatnie takie badanie 4 razy do roku, troche by mnie kosztowaly. Trzeba chodzic do dobrych ginekologow, choc zadko takiego znalezc i badac sie badac i jeszcze raz badac.

Autor: Aga  08.06.2004 zgłoś

Ja też przy najbliższej wizycie u gin. zapytam o badanie na obecność HPV. Ja również w przeszłośći przechodziłam ciężkie chwile dot. złej cytologii. Pozdrawiam, Aga

Autor: hera  08.06.2004 zgłoś

Czy mozna u nas juz zrobic takie badania i ile one kosztuja?

Autor: maja  08.06.2004 zgłoś

...jak mozna zapobiegac HPV? i jak najłątwiej złapać ten wirus? (kiedy należy przypuszczac że coś jest nie w porządku?)

Autor: Megi  09.06.2004 zgłoś

Ja tez musze zapytac. A tak z ciekawosci, to jak często robicie cytologie, bo ja co pół roku- pewnie dla niektórych trochę za często.

Autor:  10.06.2004 zgłoś

Megi lepiej dmuchac na zimne :) jest ok

Autor: Natka22  14.06.2004 zgłoś

Moje wyniki cytol. wykazały cechy inf.HPV-przeraziłam się. Natychmiast zgłosiłam się do bardzo dobrego i znanego w mieście prywatnego ginekologa (w Białymstoku)...stwierdził iż badanie cytolog. nie daje 100% pewności. Chciałam być pewna czy napewno jestem tym zakażona więc zrobił mi wymaz i sam wyśle go do Berlina-bo tylko tam robią wyniki na obecność HPV-oraz stwierdzają czy jeżeli on jest to jaki typ (bo są 3 typy). Kosztowało mnie to 250,00 zł, i na wyniki czeka się 2 tygodnie...jeszcze tydzień i wreszcie będę miała pewność. Bez komentarzy że jestem młoda że pewnie dawałam wszystkim po kolei....miałam tylko jednego chłopaka (3 lata) i to on mnie raz zdradził i ten raz starczył żeby zakazić się a potem mnie! Wybaczyłam mu tą zdradę gdyż za długo jesteśmy ze sobą widzę że bardzo ierpi i żałuje-ale drugim razem już mu szancy nie dam!

Autor: asiq  14.06.2004 zgłoś

ja też to miałam - ostatecznie badanie DNA (okteślające rodzaj HPV - czy jest zlosliwy czy nie) było ujemne - jednak dowiedziałam się od mojej lekarki że takie takie badanie nie daje 100% pewności, bo HPV może się nie ujawnić akurat w danej chwili (a faktycznie jest) U mnie skończyło się na takim zabiegu zamrażającym - tzw krioterapia. Nie jest to bolesne na szczeście !

Autor: inga  15.06.2004 zgłoś

jestem juz po... mam nadzieje,ze juz mam to za soba, ale kilka dni przed badaniami kontrolnymi dretwieje a czekajac na wyniki nie zyję i pewnie zostanie mi to jeszcze na długo, los doswiadczył mnie i moja rodzine strasznie ..ale jednoczesnie otworzył nam oczy na to co jest najwazniejsze, umocnił nas i utwierdził w tym ,ze wybory jakich dokonalismy sa słuszne ale moj 4 letni synek codziennie przed snem obejmuje mnie i pyta czy jutro bede .. a tak staralismy sie go chronic przed tym i naszym strachem

Autor: Natka 22  15.06.2004 zgłoś

Do asi....Asiu na czym dokładnie polega ta krioterapia? Czy to zabieg wykonywany pod narkozą? Jak długo on trwa i czy jest konieczność pobytu przez jakiś czas w szpitalu, czy to tylko kwestia godziny i do domu? Ile to kosztuje i kto daje skierowanie? Prosze napisz coś więcej!!!!

Autor: Asiq  15.06.2004 zgłoś

Do Natki i wszytskich zainteresowanych: Zabieg trwa ok20 minut i jest wykonany bez znieczulenia. Jest to bardzo nieprzyjemne aczkolwiek raczej nie boli ( jest to kwestia psychicznego bólu raczej - świadomości, że masz minus 180 c w tej szyjce. Potem przez miesiąc czasu nie można współżyć. Przez ten czas regenuruje się tkanka szyjki, więc ma się maxymalne upławy. Jednocześnie trzeba brać antybiotyk - ja brałam Hevitan (partner też musi to brać). Za tydzień idę zrobić sobie badania cytologiczne. Lekarka powiedziała mi że prawie gwarantuje mi że po tym zabiegu będę miała powrót do I grupy - zobaczymy - staram się być dobrej myśli... Dziewczyny !!!!! Apel - 1) róbcie regularnie cytologię : HPV przenoszą faceci, natomiast mogą to złapać nawet przez dotknięcie brudną ręką penisa. 2) zawsze używajcie prezerwatywy jeśli nie macie stałego pratnera (niby takie aczywiste, a jednak...) Pozadrawiam :)

Autor:  17.06.2004 zgłoś

Czy jest jakieś badanie wykrywające raka jajnika w początkowym stadium -ktoś wie?

Autor: electra  18.06.2004 zgłoś

Ja też po tym, jak miałam III gr cytologii dostałam skierowanie na badanie, bardziej szczegółowe - KOLPOSKOPIĘ. To badanie polega na tym, że smaruje się szyjkę macicy 2 rodzajami płynów i patrzy na reakcję. Badanie podobne jest do cytologii. Okazało się, że mam HPV na całej tarczy szyjki. Następnie miałam robioną biopsję - w narkozie. Polega to na pobraniu wycinków z kilku miejsc - jamy macicy i szyjki. Jeszcze nie odebrałam wyników. W przyszłym tygodniu idę na wymrażanie nadżerki. Pani doktor powiedziała mi, że powinnam używać prezerwatywy ze stałym partnerem (używam pigułek, co podobno niebezpiecznie zwiększa ryzyko zachorowania na raka), powinnam również szybko pomyśleć o urodzeniu dziecka. Mam 27 lat. Czeka mnie częściowa amputacja szyjki macicy, ale to dopiero po urodzeniu dziecka. Dlatego nie mam czasu za wiele... Ale nie chcę urodzić dziecka tylko dlatego, że muszę mieć amputowaną szyjkę. To dla mnie nie jest wymarzony powód, aby myśleć o potomstwie :( Co robić???????

Autor: Natka22  18.06.2004 zgłoś

Electro nie załamuj się - rada dla Ciebie! Jak najszybciej zgłoś się do innego lekarza! To nie prawda że tabletki zwiększają ryzyko zachorowania na raka, mając HPV wręcz przeciwnie, tabletki tworzą taką ochronna sferę usypiając zakarzone komórki i nie pozwalają na dalszy rozwój. Nigdy nie sugeruj się opinią jednego lekarza! Chodzę do prywatnego lekarza też mam nadżerkę i nie dał mi żadnych podstaw do obaw...po kolei najpierw zbadamy jak to jest rodzaj HPV (tak jak pisałam wcześniej są 3 -badania przeprowadzane są tylko w Berlinie), Wyniki moje będą za tydzień, jeżeli jest to ten nr 1 to tylko tyle że on jest i niczego nie zmienia, pozostałe już są jakimś ryzykiem. Lekarz do którego chodzę bardzo często występuje w "rozmowach w toku", przyjmuje w Białymstoku i w Warszawie. Jeżeli mieszkasz w okolicy tych miast i chciałabyś się z nim skontaktować daj znać a dam Ci nr. Trzymaj się cieplutko i nie załamuj się-a już napewno tak od razu nie decyduj się na dziecko jeżeli tego nie chcesz...może jeszcze masz sporo czasu????

Autor: Ania  23.06.2004 zgłoś

Do Natka 22 ---- Bede Ci bardzo wdzieczna, jesli podasz nr telefonu do tego lekarza. Mieszkam w Warszawie i chiałabym do niego trafic.

Autor: marta  23.06.2004 zgłoś

czy ja również mogłabym prosić o numer tego lekarza w Warszawie?

Autor: BATA  24.06.2004 zgłoś

MOJA MAM MA 50 LAT NIGDY NIC JA NIE BOLALO PO PEWNYM CZSIE WYKRYTO U NIEJ RAKA CHOROB KOBIECYCH MUSIELI JEJ WSZYSTKO WYCIAC CZEKAMY CO BEDZIE DALEJ ZA 3 TYGODNIE MAJA PRZYJSC WUNIKI CZY TO ZLOSLIWY RAK CZY NIE .BOZE POMOZ KOCHAM MAME NAD ZYCIE NIE CHCE JA STRACIC

Autor: Natka22  25.06.2004 zgłoś

Dla Was kobitki podaje namiary: Dr n. med.Grzegorz Południewski -specj. położ. i ginekol. W Warszawie przyjmuje: 1. Przychodnia "Damiana" ul. Foksal 3/5 sob.9-12, pon.9-12 tel. 022 847 33 13 2. Przychodnia "Invimed" ul. Rakowicka 36 sob. 12.30-15, pon. 12,-.30-16 tel. 022 606 37 00 To naprawde bardzo dobry lekarz. Pozdrawiam

Autor: Ewa  30.06.2004 zgłoś

U mojej bratowej wykryto HPV,przy zwykłym badaniu cytologicznym. Czy jest pewne,że mój brat też jest zarażony? Nie ma żadnych zmian, a lekarz ginekolog nie zalecił żadnego badania dla niego.Czy są jakieś badania dla mężczyzn na HPV?

Autor: zuzanna  01.07.2004 zgłoś

do Ewy. cytologia nie jest badaniem na tyle czułym by mieć pewność, że ma się HPV, a już tym bardziej nic nie mówi o tym, czy ewentulany wirus jest onkogenny (może powodować raka szyjki macicy). U kobiet wykrywa się go poprzez badanie wymazu pobranego jak cytologia, ale diagnozowanego przy użyciu metod molekularnych., u meżczyzn też więc da się pobrać próbk e DNA tylko raczej nie z szyjki macicy ;)

Autor: Natka22  02.07.2004 zgłoś

Do Ewy...tak napewno chłopak jest tym zarażony z tym tylko że nic mu nie grozi, jedynie może go przenosić na inne kobiety...są przypadki że mogą (ale nie muszą) pojawić się jakieś zmiany na "męskim narządzie" wtedy trzeba zgłosić chłopaka do urologa i tyle...więc zostaje tylko obserwacja.

Autor: Ewa  02.07.2004 zgłoś

Do Natki22 i Zuzanny - Przez całe zycie bedzie miał tego wirusa?, on chyba tez powinien sie leczyć. Przeciez tak beda sie zakarzać naokrągło!

Autor: zuzanna  06.07.2004 zgłoś

Do Ewy: dużo więcej można przeczytać na temat zakażenia HPV u kobiet, a z tego co wyczytałam wynika, że okresowo zakażenie może przechodzić w coś w rodzaju uśpienia, lub nawet może dochodzić do samoistnego zwalczenia prze organizm tego wirusa, więc można mieć nadzieję, że u mężczyzn jest podobnie, ale ja bym na to nie liczyła. niestety... Sama jestem w kropce, bo mam podejrzenie hpv: upewnienie się będzie mnie kosztować ok.300zł, o stresie nie wspominając, a jeżeli się okaże, że jestem nosicielką, to wniosek z tego taki, że mój partner też. Jeżeli miałabym poddać się terapii- bo u kobiet jest wskazana ze wzgl. na ryzyko raka szyjki macicy, to aby nie zostac ponownie zakażoną On też musiałby się wyleczyć, a z tym leczeniem to nie taka prosta sprawa...

Autor: Kaa  06.07.2004 zgłoś

Napiszcie prosze jakie są objawy tego HPV..Czy można to jakoś wczesniej wykryć.Czy to jakoś boli? Ja chodze od kilku miesięcy do niby dobrego,poważanego ginekologa,ba ordynatora! I żeby było śmieszniej bada mnie wyłącznie metodą wzrokowo-dotykową.Zero badań,zero skierowań..Bo niby wszystko jest ok!I jak być spokojną?

Autor: Natka22  07.07.2004 zgłoś

Do kaa..problem jest w tym iż nie ma jakichkolwiek objawów, ja też myślałam że jestem zdrowa jak ryba, a okazało sie inaczej, a problem jest w tym że HPV JEST NIEWYLECZALNY!!! Napewno metodą wzrokowo-dotykową tego wirusa się nie rozpozna! Jeżeli masz jakiekolwiek obawy to zgłoś sie do prywatnego lekarza i nie trać czasu.

Autor: Ewa  07.07.2004 zgłoś

Jak to niewyleczalny?ponoć sa różne szczepy tego wirusa i nie wszystkie prowadza do najgorszego.Czymś to leczą.Dziewczyny powiedzcie cos o pigułkach,masciach itp

Autor: Lil  08.07.2004 zgłoś

mam hpv od lutego, ginekolog uswiadomil mnie podczas stanu zapalnego ze kalafiorowate twory na blonie sluzowej przy wejsciu do pochwy to wlasnie wirus. leczenie nie mozna stosowac podczas stanu zapalnego, a u mnie jest on nawracajacy, wiec mialam kilka przerw. lecze sie w kliniece dermatologi i wenerologi na koszykowej w warszawie. najpierw aldara --> jedyny skuteczny lek, choc niestety drogi a leczenie trwa 8 tygodni. malenka saszetka kremu starcza na 1,5tygodnia [smarowanie co drugi dzien] kosztuje 30zl. mozna tez lykac przez 3-4tyg groprinosin [50zl/op] ktory jest lekiem wlasnie na brodawczaka ludzkiego. zrobiono mi niedawno biopsje i jutro ide po wyniki. troche ogolnych informacji: nawet bedac dziewica/prawiczkiem ludzie skarza sie ze sie zarazili niewiadomo gdzie i kiedy. u facetow najczesciej choroba przebiega bezobjawowo, co wiaze sie z tym ze oni ich do lekaza nie da sie wyslac, ani latexu zalozyc, bo sie bronia ze nie ma objawow to sa zdrowi na pewno. bull shit! zarazaja nas w kolko. a my placimy, bo leczenie jest dlugie, bolesne i kosztowne. wirus hpv [human papilloma virus] jest jak opryszczka [tylko ze narzadow plciowych] jak juz wniknie do organizmu, to ciezko sie go pozbyc. mozna go zaleczyc, ale w 80% sa nawroty. przykre. APEL DO ZDROWYCH: dziewczyny nie dajcie wirusowi szansy, ZAWSZE uzywajcie prezerwatyw! ja wlasnie place cene za glupote a mam dopiero 21 lat ;( ps. gdyby ktos potrzebowal wsparcia, pomocy, odpowiedzi na pytania, piszcie na maila, chce zalozyc grupe wsparcia dla zarazonych hpv bo przedewszystkim ta choroba niszczy nas psychicznie, niszczy zaufanie w zwiazku, spada nam poczucie wlasnej wartosci i musimy sie wspierac! pozdrawiam i dzieki za wyrozumialosc dla mojej gadatliwosci [sie rozpisalam z rana :)]

Autor: Natka22  08.07.2004 zgłoś

do -> Lil Oki chce pisać na Twojego maila tylko podaj adres-mi jest potrzebne wsparcie. Ja swój mail tez podaje. Pozdrawiam gorąco kobietki, jak trzeba to i do mnie piszcie - napewno odpisze.

Autor: Lil  09.07.2004 zgłoś

najlepiej asienka20@yahoo.fr odezwe sie jak tylko wroce z urlopu czyli 19 lipca bylam dzis u wenerologa, moje wiry sa nie onkogenne :D ale i tak dalej musze sie smarowac aldara co wiaze sie z co druga noca nieprzespana kiedy to mysle sobie w bolu co bym zrobila temu co mnie tym poczestowal...

Autor: Natka22  09.07.2004 zgłoś

Kurde nie wyświetlił się mój mail :-) roxanka7@interia.pl pa

Autor: kasik  15.07.2004 zgłoś

sluchajcie --------doradzcie mi lub powiedzcie co to jest: kiedy sie podmywam czasem wsowam palec do srodka i ostatnio wyczowam w srodku (dosc gleboko)tam jakby mala kulke (wieksza kroste) nieiwm co to jest-p-POMOCY bede szczera najpierw wyczul ja moj chlopak i powiedzial mi ze mam tam jakis guzek. prosze powiedzcie co to moze byc. u lekarza bylam 5mc temu i niby bylo ok.

Autor: kasik  16.07.2004 zgłoś

prosze niech ktos mi odpowie co to jest.

Autor: Lil  19.07.2004 zgłoś

wrocilam z urlopu!! dziewczyny dzialamy! kasiu ty sie nie pytaj co to jest tylko idz do profesjonalisty, niech zbada i sie wypowie. mam zawirowania pourlopowe w pracy ale rownoczesnie lecze moje klykcinki bo nad morzem dostalam oczywiscie stanu zapalnego :( teraz kupie aldare i bede sie smarowac.

Autor: kasik  20.07.2004 zgłoś

hej juz mi lepiej na sercu.BYLAM ZNOWU U LEKARZA I NA RAZIE TO NIC POWAZNEGO MAM SPRAWDZAC CZY TO ROSNIE DAL MI JAKIES GLOBULKI DOPOCHWOE I ZA MC DO KONTROLI.UFFFFFFFF NAWET NIE WIECIE JAK SIE STRASZNIE BALAM.ALE MNIE USPOKOIŁ (NA RAZIE) POWIEM WAM POZNIEJ CO DALEJ .A TYMCZASEM POZDRAWIAM WSZYSTKICH.

Autor: agata  27.07.2004 zgłoś

2003 roku znalazlam w tamtym miejscu dziwne wypustki. troche to trwalo zanim poszlam do lekarza. Ten zalecil Kondyline i przez 7 tygodni chodzilam do niego raz w tygodniu na smarowanie. Nie pomoglo. Kolezanka poradzial abym sie z tym zglosila do dermatologa. Tam mialam wykonany 5 razy zabieg krioterapii. Bardzo bolalo i....nic nie dalo. W koncu moja nowa pani ginekolog skierowala mnie na biopsje (ide 2 sierpnia i jestem przerazona). Wczoraj przeczytalam ze ten wirus powoduje raka i az sie pode mna ugielo. Blagam pomozcie jak mam sobie z tym wszystkim radzic, jak zyc i jak nie myslec. P.S. mam wspanialego partnera ktory jest wyrozumialy ale sa przeciez pewne granice prawda?

Autor: mkobietka  27.07.2004 zgłoś

Dziś dowiedziałam się od mojego byłego, że jego nowa dziewczyna ma tego cudownego wirusa. Spotyka się z nią od około miesiąca. Przy okazji stwierdził, że to byc moze przeze mnie - ale jak? pytam , bo byłam tylko z nim. On miał przede mna wiele kobiet. Czy to możliwe, że i ja to mam, a on jest nosicielem?? Od razu pobiegłam do lekarza, lecz muszę poczekać na badania, bo okres mi się dopiero kończy. Jestem przerażona.

Autor: agata  28.07.2004 zgłoś

Czy ktoś wie czy we Wrocławiu wykonuje się badania na rodzaj HPV, i czy sama biopsja nie wystarczy żeby byc pewnym że nie bedzie sie miało raka? POMOCY!!!

Autor: Natka22  28.07.2004 zgłoś

Kobietki mi potrzebna jest szczególna pomnoc...jak pisałam wcześniej to że czekam na szczegółowe już wyniki wczoraj je dostałam wirus HPV onkogenny-jak pisałam są trzy typy ja mam ten najgorszy o najwyższym ryzyku :'-( jestem zalamana, nie wiem dlaczego akurat mnie to spotkalo współżyje dopiero od roku i mailam tylko jednego partnera!!!! Czym sobie na to zasłużyłam! Nic tylko płakać! A do tego mam nadżerkę (niewielką) wiec lekarz zapisal mnie za tydzien na jej laserowe usuniecie, podobno bezbolesne i trwa 20 min (kosztuje 300 zł-to dużo???) Help me nie wiem jak mam z tym zyc, nie wiem jak powiedziec mamie-chyba powinnam prawda? Jak to powiedziec? Boje sie!!!

Autor: agata  29.07.2004 zgłoś

Do Natka22 !!! Jaki Ci wyszedl wynik cytologii i od kiedy masz HPV? Powinnas powiedziec mamie, ona na pewno teraz bedzie dla ciebie ostoja! To matka i jest kobieta i wie jaki dziwne chorobska przyklejaja sie kobietom. Ja mam biopsje w poniedzialek az sie trzese! a co ci jeszcze lekarz powiedzial? co teraz? jak cie beda leczyc?

Autor: zuzanna  29.07.2004 zgłoś

witajcie. Ja na pobraniu byłam 26.07, wyniki za około miesiąc. Do Natki22- obecność wirusa, nawet z grupy o największej onkogenności nie oznacza, że nowotwór się rozwinie!!!

Autor: Natka22  30.07.2004 zgłoś

Co noc płaczę nie umiem sobie z tym poradzić, mojej koleżanki mam ma raka (późno go wykryli)jak widzę jak oni wszyscy cierpią, jak ta biedna kobieta wyglada po naświetlaniach i w perułce to od razu widze i siebie taka sama za kilka lat. Do Agatki -wynik cytologii wyszedl mi "cechy infekcji HPV" zgłosiłam sie do prywatnego lekarza ktory wyslal moj wymaz na 100 % wiarygodne szczegolowe badania, wynik "HPV 16/18 (wysokie ryzyko)" -nie wiem czy tych liczb nie pomylilam bo nie mam akurat wynikow przy sobie...podejzewam ze najdluzej moge to miec 12 m-cy bo od tylu wspolzyje ze swoim chlopakiem i to napewno od niego mam bo innych partnerow nie mialam...lekarz powiedzial mi ze plusem jest to ze biore tabletki antykoncepc. bo one tworza ochronna barieje ktora "usypia wirusa" i nie pozwala mu sie rozwijac. Przede wszystkim kazal mi usunac laserowo nadzerke i robic cytologie koniecznie co pol roku. Dziewczyny czytalam ze ciagle zarazanie tym wirusem jest groźne-czy to znaczy ze mam zaprzestac z nim wspolzycie?Przeciez my chcemy sie pobrac...przede wszystkim musze zebrac sie do kupy i naprawde porozmawiac z mama. Prosze odezwijcie sie do mnie,jeszcze raz moj mail: roxanka7@interia.pl pa

Autor: agata  30.07.2004 zgłoś

do Natka 22 sprwadz maila swojego! pozdrawiam pa

Autor: MAg  02.08.2004 zgłoś

Wyjaśnijcie mi coś. Mam kłykciny. Czy to to samo co HPV. Lekarz ostatnio przepisał mi ALDARĘ. To jedyny skuteczny lek na brodawki. Podobno pobudza własną odporność organizmu i organizm sam się tego pozbywa. Podobno to jedyny w tej chwili lek, po którym nie ma nawrotów. A mój gin. powiedział, że owszem to prawda, z że ryzyko zachorowania na raka jest większe, ale tylko wtedy, gdy się nie usuwa tych brodawek. I jeszcze jedno. CZy ktoś zna jakiegoś dobrego ginekologa we Wrocławiu? Jeśli tak to proszę o namiary.

Autor: Natka22  03.08.2004 zgłoś

To co ja mam myśleć skoro nie mam kłykcin, brodawek a jednak potwerdzone przez DNA - HPV o najwyższym ryzyku- wirus brodawczaka ludzkiego onkolegenny!!! juz nie zalamuje sie bo i tak niczego nie zmienie-po prostu bede badac sie regularnie co pol roku i robic wszystko zebym byla szczesliwa! Stres i placz napewno mi nie pomoze wrecz przeciwnie (tak powiedziala mi mama) Trzeba cieszyc sie kazda chwila!!!

Autor: agata  04.08.2004 zgłoś

Do MAg!!!!!!!!!!!! Ja tez jestem z Wroclawia i lecze sie w prywatnej przychodni CORFAMED u doktor KOTKOWSKIEJ! Jest swietna delikatna i gada sensownie. A co do klykcin to tez bralam Aldare rzeczywiscie dobry krem i skuteczny, a wczesniej mialam na Klinikach w szpitalu na dermatologii usuwane chirurgicznie za pomoca krioterapii. Zabieg jest nieprzyjemny ale skuteczny. W poniedzialek bylam w Onkomedzie na biopsji ale doktor powiedziala ze juz zadnych brodawek nie ma i ZEBY SIE NIE MARTWIC I NIE CZYTAC W INTERNECIE ZE KAZDA Z NAS KTORA MA BRODAWKI BEDZIE MIALA RAKA. Powiedzial ze owszem moze nowotwor sie rozwinac ale gdy klykciny maja wielkosc 1/3 palca i sa nieleczone przez kilka lat! pozdrawiam i zycze dobrych mysli i zdrowia! Ja juz jestem spokojna i mysle ze zdrowa a to najwazniejsze zeby mysli byly zdrowe! pa

Autor: Lil  04.08.2004 zgłoś

moj wirus nie jest onkogenny co wcale mnie nie pociesza. rak to nie jest to czego najbardziej sie boje. nie chcialabym byc zarazana w kolko przez partnera i leczona przez niekompetentnego lekarza, co prawie mi sie zdazylo. hpv lecze u wenerologa, a do gina chodze po logest. no i wczoraj bylam, a ta kobieta pytala czy lek "aldora ktory biore to na stan zapalny" otoz nigdy nie slyszala o Aldarze. ani o leczeniu sie u wenerologa. moze to dlatego zapisala mi poczatkowo antivir [cos jak zovirax] i lorinden [moja tesciowa leczyla tym lapy psu]. ciesze sie ze mam to szczescie nie zmarnowanych kilku miesiecy na leczenie condylina lub jakimis innymi gowno za przeproszeniem dajacymi zabiegami. nie dajcie ze nabrac lekarzom i zbagatelizowac choroby. jak trabia w tv lekarzowi placa za liczbe pacjentow przychodzacych z wizyta, nie za wyleczonych. pozdrawiam!

Autor: Mag  05.08.2004 zgłoś

DO AGATY!!!! Też chodzę do Kotkowskiej. I też uważam, ze jest świetna. Ale chwilowo nie mam kasy i szukam kogoś na kase chorych, w razie lżejszych przypadków. Z wszelkimi infekcjami itd. chodzę do Kotkowskiej. Też mi powiedziała, ze owszem, jeśli sie nie usuwa to jest większe ryzyko. Dlatego ja się teraz tak nie denerwuję. Lecze się Aldarą, i zamierzam poprosić lekarza o tabletki. Jeśli będziesz chciała podzielić sie spostrzeżeniami na temat Kotkowskiej to napisz. Chętnie nawiążę kontakt mailowy z kimś z mojego miast, kto ma na dodatek taki sam problem. Zawsze można sobie polecać innych lekarzy w tym mieście. NApisz Agata albo podaj maila, ja napiszę. DO DZIEWCZYN!! Miałam też usuwane kłykciny laserem. Droższe niż krioterapia, ale skutaeczniejsze. Aha. Uwierzycie, ze dermatolog chciał mi dać skierowanie na usuwanie skalpelem??! I co, niby w tak intymnym miejscu miałabym się narażać na krzywe szwy itd. Nie stresujcie sie.

Autor: Mag  05.08.2004 zgłoś

No i nie wyświetlił sie mail. magm4@tlen.pl Agata jeśli chcesz pogadać o wrocławskich lekarzach albo tak sobie, to napisz.

Autor: Lara  05.08.2004 zgłoś

ja sie dowiedziałam o swoim hpv dowiedzialam przez przypadek. Moj gin zrobil mi cytologie, ktora mialam zrobiona pol roku wczesniej. Zrobil to tak sobie. Nadmieniam ze nigdy wczesniej nie mialam nadzerki czy stanów zapalnych(i jednego faceta od 5 lat, który jest moim pierwszym).Kiedy okazało sie ze cytologi wyszła III grupy, sam pofatygował sie i umówił mnie do specjalisty.Miałam zrobiona kolposkopie, potep biopsje. Na wynik czekałam 2tyg. W przyszłym tyg jade na mrozenie. Potwornie sie boję.

Autor: Szeli  06.08.2004 zgłoś

Witam. Też mam tego wirusa......czytałam kiedyś w Pani Domu, że jest opracowywana szczepionka na ten wirus czy ktos cos słyszał o tym???? Szeli

Autor: Lil  06.08.2004 zgłoś

a ja spotykam sie coraz czesciej z opinia ze po wymrazaniu wyskakuje po jakims czasie troche wiecej tego. juz od kilku osob to wiem. sama wiec nie zdecyduje sie na krioterapie co poczatkowo mialo byc ostatnim stadium leczenia, tylko dolecze sie aldara do konca. ewentualnie laser, bardzo mnie to ciekawi i upatruje w tym wyleczenia.

Autor: Lara  06.08.2004 zgłoś

Lil nie zartuj. Moja gin zapewniala ze to pomoze. Po 2 miesiącach bede miala powtorzona biopsje. Bede do tego uspiona. Jesli okaze sie ze jeszcze mam wirusa krioterapia bedzie powtorzona. Co ma przyniesc pozytywny rezultat. Ja podobno jestem zarazona w niewielikm stopniu. Pociesz mnie. Powiedz ze to mi pomoze.

Autor: Lara  06.08.2004 zgłoś

Czy moze mi ktoś wyjaśnić co to takiego te kłykciny, jak wyglądają i czy bolą? U mnie nic takiego nie stwierdzono, ale jestem strasznie przewrażliwiona i boję sie ze tez mogę je mieć. Biopsje miałam pobraną z tarczy macicy i to właśnie w tym miejscu mam zmiany. Jak to moja lekarka powiedziała "dysplazja szyjki macicy". O kłykcinach nie bylo mowy.

Autor: Xenia  08.08.2004 zgłoś

Jesli chodzi o hpv to jest ich kilkanascie typow. Ten co wywołuje kłykciny nie jest onkogenny. Ja miałam wyłyżeczkowane w szpitalu a potem kondylina. Jeszcze mi czasem wyskakuje pojedynczy - wtedy smaruje go kondylineą. Tez nie wiem w jaki sposo sie zaaziłam prawdopodobnie na basenie, gdyz dostałam jednoczesnie grzybicy. Ginekolodzy maja bardzo mierne pojecie o tej chorobie. Jedna to mi nawet powiedziała, żebym sie nie przejmowała, bo nikogo nie zarażę. Inni twierdzą ze zarazić można kogoś tylko jak ma sie brodawki-kłykciny, jeżeli ich nie ma to nie, pomimo posiadania wirusa w organizmie. Ciekawa jestem czy ten Groprynosin eliminuje hpv z organizmu, a moze lek homeopatyczny jakis jest.

Autor: agata  09.08.2004 zgłoś

BLAGAM O POMOC!!!!!!! znowu mnie tam swedzi robie sobie irygacje Tantum Rosa smaruje Pimafucinem i nic!!! nie moge isc teraz do lekarza bo nie mam kasy. Czy znacie jakis lek BEZ RECEPTY ktory mi pomoze? Moze clotrimazolum? ja grzybice mam juz bardzo dlugo a musze sie wyleczyc do soboty!

Autor: Zuzanna  09.08.2004 zgłoś

Do Agaty. nie wiem czy to rozsądne, ale jeżeli jesteś z W-wy mogę Ci dać moją receptę na GYNALGIN- subst. aktywna metronidazol-jeżli leczyłaś się wcześniej przeciwgrzybiczo czy przeciwbakteryjnie to ta nazwa coś Ci powinna mówić.

Autor: zuzanna  09.08.2004 zgłoś

ale zdaje się że z Wrocławia... przykro mi zatem ale nie wiem jak ci pomóc :(

Autor: agata  10.08.2004 zgłoś

do Zuzanny! rzeczywoscie jestem z Wrocławia, ale dziekuje za odzew! i pozdrawiam

Autor: alicja1  13.08.2004 zgłoś

Mam pytanie czy wymiar trzonu macicy 88 na 43 mm jest prawidłowy. Dwa tygodnie temu miałm również robione usg dopochwowe i trzon maił wielkość 54 na 45 mm. Martwię się że to coś niebezpiecznego. Może doktore pomylił się w opisie? Już nie wiem co myśleć Jeszce chcę dodać że nie jestem napewno w ciązy Proszę o odpowiedz!!!

Autor:  18.08.2004 zgłoś

Hej co z tym wirusem????Nikt już nic nie pisze o tym.....

Autor: Niki___  18.08.2004 zgłoś

Witam Was :) Mam pytanko do Natka22: Natko dzwoniłłam do przychodni "Invimed"gdzie mial przyjnować Grzegorz Południewski no i sie okazało że już tam nie przyjmuje:( a w przychodni "Damiana"jest numer zly:( Gdybym mieszkala w wawie to bylo by mi latwiej ale mieszkam w Katowicach !W wawce bede za jakis miesiac! Prosiłabym o jakieś dokladniejsze informacje na temat gdzie przyjmuje Pan Doktor!! Bardzo mi na tym zależy bo mam problemy z okresem i zajsciem w ciążę a u mnie w miejscu zamieszkania nie ma dobrych lekarzy!!Pozdrawiam bardzo,serdecznie!!

Autor: Natka 22  19.08.2004 zgłoś

Do Niki...wiem ze juz na stale bedzie przyjmowac w Warszawie pewnie otworzyl swoj gabinet-bo sie przeprowadza i od 1 wrzesnia bedzie tam codziennie-dam Ci numer do niego na kom. 602-635-854 - napewno odbierze bo zawsze karze dzwonic nawet jak trzeba w nocy...Pozdrawiam pa

Autor: Karolinaaa  19.08.2004 zgłoś

witam :) od dłuzszego czasu mam problemy z miesiączką (o ile mozna to tak nazwać ) mam bardzo dlugie krwawienie nawet do 20 dni :( dzisiaj najprawdopodobniej wybiorę sie do lekarza i nie boje się nie tego ze bedize to moja pierwsza wizyta ale tego ze moze to byc jakaś choroba np.rak szyjki macicy moja mama była na to chora na szczescie udalo sie jej wyleczyć . i mam pytanie czy jest to mozliwe ze w wieku 18 lat moge byc na to chora ?? a jezzeli to nie to to co to moze byc chce sie przygotowac psychicznmie na najgorsze :(

Autor: Natka22  20.08.2004 zgłoś

Hej Kaarolinko przygotuj sie na bardziej optymistyczne wiesci jestes mloda masz prawo miec zaburzenia - ja w Twoim wieku nagle zaczelam miec przerazajaco krotkie okrey-2dniowe co 6 tygodni! Lekarz przepisal mi tabletki antykoncepcyjne az 4 opakowania i pomoglo okres teraz mam 4-5 dniowy i regularnie. Główka do góry!

Autor: pool  21.08.2004 zgłoś

Może głupie pytanie, ale czy wirusem mogę się zarazić np. podmywając się ręką, na której mam kurzajkę? Bo z tego, co czytałam, kurzajki również są powodowane przez HPV.. ktoś coś wie na ten temat?

Autor: Niki___  21.08.2004 zgłoś

Do Natki !bardzo Dziękuje Ci Natko:) jestem Ci wdzięczna:) hura moze wreszcie dr,Grzegorz mi pomoże!Już mam serdecznie dosc lekarzy a najbardziej ginekologów!!!! Pozadrawiam Was bardzo serdecznie i dziekuje za wszystko:) jeszcze sie odezwę:) Jak by co to piszcie na redbull66@o2.pl Papapa

Autor:  23.08.2004 zgłoś

do Lil.Czy mogłabyś napisać u jakiego lekarza się leczysz, na jakiej ulicy. Rozumie że jest to w Warszawie.Mam kłykciny i lekarze w moim mieście nie badają wirusa.Dziękuję z góry za pomoc.Ewa.

Autor: Emi  24.08.2004 zgłoś

hej dziewczyny!!! pare dni temu dowiedzialam sie ze mam klykciny! dermatolog zastosowala zamrazanie cieklym azotem czy to pomoze??? na temat przebiegu tej choroby u kobiet jest napisane bardzo malo a u mezyczyzn jeszcze mniej! czy jesli raz zarazilam sie od swojego chlopaka (zakladajac ze jest nosicielem) to czy bedzie mnie zarazal caly czas? sa jakies badania na wykrycie tego wirusa u mezczyzn??? jesli tak to czy da sie to wyleczyc??? napiszcie co wiecie na ten temat!!! z gory dzieki!!! pozdrowienia dla wszystkich!!!

Autor: mrówka  24.08.2004 zgłoś

cześć dziewczyny! mam pytanie w sprawie higieny intmnej, czy podczas mycia powinno się również myć mydłem te głębsze partie :/ tak jak te zewnętrzne? czy w ogóle tak można i jak głęboko powinno się sięgać? nigdy o tym nie myslalam a od jakiegoś czasu mam problemy z nadżerką:( i zastanawiam się czym to mogłoby byc spowodowane tzn niby wiem od mojego ginekologa i tez czytałam o tej całej nadżerce, ale nikt mi nic nie mówił nigdy o "dogłębnej" higienie intymnej... a tak a propos nadżerki czy tzw. "wypalanie" załatwi problem? i czy to dobre rozwiązanie? PROSZĘ napiszcie coś dla mnie bo ostatnio bardzo się martwię tymi moimi problemami:( pozdrawiam gorąco wszystkie was!!!

Autor: lili  25.08.2004 zgłoś

Do mrówka!!! Ja od jakiegos czasu do podmywania uzywal wylacznie szrego mydla Bialy Jelen. I nigdy przenigdy TAM niczego nie wkladam, zadnych mydel ani plynow, srodowisko w pochwie powinno byc kwasne a pzrez kosmetyki sie je niszczy. Ja juz od paru lat walcze z grzybicami pochwy i poradzono mi podmywac sie tylko 2 razy dziennie. Moj lekarz poweidzial ze teraz to sa glupie te dziewuchy bo sie kapia 5 razy dziennie. Raz sie podmywam tylko woda a drugi raz (wieczorem) Szrym mydlem. ps. bo jak mowi babcia jednej z kafeteriowych internautek: MA PACHNIEC A NIE DROGERIĄ!!!!! i ma q..wa racje. Wiec pozdrawiam owa babcie!!!!

Autor: Ania  25.08.2004 zgłoś

Ja o swoim hpv dowiedzialam sie nie dawno dzis czytam po raz pierwszy co to jest. Jestem w ciazy mam nadzieje ze dziecku to nie zaszkodzi. Moj ojcic zmarl na raka zupelnie innego ale w rodzinie bylo kilka przypadkow smierci z powodu roznego typu rakow. Lekarka pokazala mi tylko wynik i powiedziala ze nie dobrze ze jestem teraz w ciazy. Zmienilam lekarza postaram sie z nim o tym porozmawiac. Mam nadzieje ze wszystko bedzie dobrze marze o tym by doczekac wnukow mam dopiero 20 lat. Ania

Autor: Szeli  27.08.2004 zgłoś

Nie mart się ANIU ze nie doczekasz się wnuków.Będziesz musiała być pod kontrrolą,czyli chodzić co pół roku na cytologię i usg.Mi lekarz powiedział ze jakbym była w ciązy to bym musiała miec cesarskie cięcie zeby dzidzius sie nie zaraził tym wirusem..Powiedz mi co lekarz powie na ten temat i wogóle.Pozdrawiam.

Autor: Zuzanna  27.08.2004 zgłoś

Witam wszystkie zainteresowane tematem Panie. Mam dobrą wiadomość- odebrałam wczoraj wyniki badania wykrywającego hpv i jest on ujemy. Ulga jest niesamowita. Wniosek: podejrzenie nie musi niczego oznaczać.

Autor: mrówka  27.08.2004 zgłoś

do Lili!!! dziękuję Ci lili za informację tak właśnie myslałam że TAM raczej nic sie nie powinno robić ;) heehe no bo to środowisko samo w sobie się "oczyszcza". Spróbuję tego mydła szarego slyszałam że jest bardzo dobre jeżeli chodzi też o problemy z tłusta skórą twarzy wypryski itp ale jakos nigdy nie mogłam sie przekonać do tego mydła. Teraz jednak zacznę go po prostu używać. Uspokoiłaś moje myśli zwariowane bo już zaczęłam nawet podejrzewać się o to że jakiś "brudasek" ze mnie :/ a ta babcia rzeczywiście ma rację - to NASZ zapach więc powinnyśmy go polubić:) tym bardziej że przez płeć przeciwna jest zupełnie inaczej odbierany:) pozdrowionka dla wszystkich czytelniczek fajnie że istnieje taka strona i że z każdymi wątpliwościami nie trzeba od razu leciec do lekarza:)

Autor: lili  31.08.2004 zgłoś

HELP!!!!! Teraz ja prosze o pomoc i to niezwłoczną. Otóż ja jakis czas temu opisywałam na łamach Kafeterii swój przypadek i napisałam, że miałam brodawki....leczono mnie różnymi metodami tzn. ciekłym azotem, maściami i aldarą. Zniknęło! Nikt u mnie nie stwierdził HPV. Ostatnio zauważyliśmy z moim chłopakiem, że na jego członku też są jakieś krosty - jakby białe brodawki. Nic go nie swędzi ani tego nie czuje, ale jak tylko to zobaczył to się przeraził! Moja prośba: do jakiego lekarza powinniśmy się z tym udać? Urolog? Dermatolog? moja pani Ginekolog? a może jeszcze inny? ps. od dłuższego czasu używamy tylko prezerwatyw, u mnie już tego świństwa nie ma, ale nie chcemy abym się znowu czymś tak okropnym zaraziła. Co radzicie? Pomożecie? Dziękuję!

Autor: sylwia  01.09.2004 zgłoś

Cześć dziewczyny!jesteście moją ostatnią deską ratunku, bo przeżywacie to samo.Miałam chłopaka który miał brodawki, mój pierwszy i długoletni facet-obecnie nie jesteśmy razem.Zauważyłam że zaczęło się coś dziać na moich narządach-wiadomo jak się ma stałego pierwszego faceta to się kocha bez prezerwatywy.No i to jest błąd.Mówiłam o tym mojej ginekolog ale ona stwierdziła że te brodawki są od nadżerki czy to możliwe?boję się żeby nie zarazić swojego obecnego chłopaka.A może iść z byłym do lekarza-razem i niech stwierdzą.Już nie wiem.Tak to jest w państwowych przychodniach, nic ich nie obchodzi.Czy ta ALDARA jest na receptę???????????????????????proszę o pomoc

Autor: sylwia  01.09.2004 zgłoś

Napiszcie gdzie się prosi o te badania na hpv czy u ginekologa czy wenerologa.A może jakieś pobranie krwi na zakażenia?Czy to badanie robią prywatnie czy państwowo??????????????????napiszcie proszę

Autor: Natka22  01.09.2004 zgłoś

Do sylwi! Ja mialam wysylany wymaz z szyjki macicy na badania DNA-to jedyny nieomylny sposob na sprawdzenie czy ma sie HPV i okreslenie jezeli tak jaki to typ. Oczywiscie przy normalnej cytologii tez mozna to stwierdzic, ale trzeba brac pod uwage to że SA TAKIE DNI ZE WIRUS STAJE SIE NIEAKTYWNY I TAKIE BADANIE GO NIE WYKRYJE!!! Wiec moze wyjsc ze wszystko jest ok a w rzeczywistosci moze tego wirusa sie miec.

Autor: lili  01.09.2004 zgłoś

Czy któraś z Was zna dobrego i TANIEGO wenerologa i urologa we Wrocławiu???????? Interesuje mnie tylko prywatna wizyta.

Autor: sylwia  01.09.2004 zgłoś

Natka!dzięki za odp. tylko mam pytanie gdzie sie robi to badanie na hpv do kogo i gdzie ja mam się z tym zgłosić?????dzisiaj zadzwoniłam do swojego byłego chłopaka który mnie tym zaraził i umówiłam się z nim na poważną rozmowę na jutro.Oczywiście jeszcze nie wie czemu chcę się z nim spotkać ,ale chcę mu oświadczyć ze ma iść do lekarza razem ze mną aby zobaczyli to świństwo i u mnie i u niego.Jeśli się on na to zgodzi................... PS ile kosztuje takie badanie DNA?????????????????????????

Autor: Natka22  01.09.2004 zgłoś

Do Sylwi! Gdzie badania: Moje zostaly wysłane przez moje ginekologa (prywatnego) do Berlina i kosztowalo mnie to juz dokladnie nie pamietam 250czy 300 zł. Ale jak sie później dowiedzialam od niego to robia te testy tez w Polsce chyba w Lublinie, dzis w domu sprawdze i jutro napisze i kosztyją napewno 250zł. Poprostu musisz poprosic swoja ginekolog niech zrobi Ci wymaz z szyjki macicy i wysle do...(no wlasnie napisze jutro) Jezeli chodzi o chlopaka to nie musisz go brac, jezeli u Ciebie zostanie stwierdzone ze TO masz to on napewno tez i mozesz mu tylko oznajmic ze jest nosicielem i do konca zycia bedzie pozostale dziewczyny zarażał (gdy nie użyje gumy).Nic mu nie grozi, w skrajnych przypadkach bywa tak że na meskich narzadach wyskakuja biale małe krostki ale po pewnym czasie znikaja i znow sie pojawiaja i tak w kółko. Nam kobietom grozi o wiele więcej, np. 300 krotne większe ryzyko zachorowania na raka szyjki macicy! np. właśnie mnie to grozi :-( Mam HPV o najwyższym ryzyku....ale jakos sobie radze i nie mysle o tym.Musze robic badania cytologiczne co pół roku, czyli teraz w grudniu-i pewnie w grudniu bede sie cholernie martwic :( Pozdrawiam

Autor: sylwia  01.09.2004 zgłoś

Dzięki!dobrze że ktoś ze mną rozmawia na ten temat bo już myślałam że pozostanę sama sobie.Przeczytałam przed chwilą że takie badania robią w różnych częściach Polski.Podaję stronę.........................www.testdna.pl ..................tam są podane adresy.Ale i tak czekam na informację od Ciebie Natka co do tego wysłania wymazu....przez panią ginekolog. Ty jesteś z Warszawy? jakiś godny polecenia lekarz??????????ja mieszkam w Skierniewicach także niedaleko ale u nas w sumie nie ma porządnych gabinetów........a kasy też trochę idzie na takie sprawy

Autor:  01.09.2004 zgłoś

Dziewczyny musimy się dzielnie trzymać RAZEM

Autor: sylwia  01.09.2004 zgłoś

Dziewczyny jak w ogóle dokładnie wygląda ta brodawka?bo u mnie to nie jest białe ale takie cieliste, jakby strzępki skóry.......boję się bardzo i mam do siebie żal że nie używałam gumek za każdym razem.Ale kto mógł wiedzieć....teraz cierpię.Wyję w poduszkę.Są na to jakieś antybiotyki ?ktoś wie?bo w sumie wirus jest w całym organiżmie prawda?dziewczyny jakby co to piszcie,podałam meila.

Autor:  01.09.2004 zgłoś

Warszawa EUROMED al. Jerozolimskie 123 Warszawa 02-017 Przychodnia czynna 8.00-20.00 W celu umówienia spotkania lub uzyskania szczegółowych informacji proszę zadzwonić na infolinię : 0-801-512-514. tu robią w warszawie

Autor: ................  01.09.2004 zgłoś

To są przychodnie w których robią badania na DNA hpv Bydgoszcz ELMED ul. Karłowicza 3-5 85-092 Bydgoszcz Przychodnia czynna 8.00-20.00 sob. 8.00 -14.00 W celu umówienia spotkania lub uzyskania szczegółowych informacji proszę zadzwonić na infolinię : 0-801-512-514. do góry 2. Gdańsk Endomed - Ośrodek Diagnostyki Medycznej ul. Subisława 24 80-354 Gdańsk Przychodnia czynna 7.30-19.30 sob. 9.00 - 13.00 W celu umówienia spotkania lub uzyskania szczegółowych informacji proszę zadzwonić na infolinię : 0-801-512-514. do góry 3. Gorzów Wielkopolski GORZOWSKA LECZNICA SPECJALISTYCZNA ul. Piłsudskiego 1B 66-400 Gorzów Wielkopolski Przychodnia czynna 7.00-20.00 W celu umówienia spotkania lub uzyskania szczegółowych informacji proszę zadzwonić na infolinię : 0-801-512-514. do góry 4. Kielce Centrum Medyczne OMEGA ul. Jagiellońska 70 25-734 Kielce Przychodnia czynna 7.00 - 19.00 sob. 8.00 - 14.00 W celu umówienia spotkania lub uzyskania szczegółowych informacji proszę zadzwonić na infolinię : 0-801-512-514. do góry 5. Koszalin MEDICAL BETA ul. Modrzejewskiej 23a 75-721 Koszalin Przychodnia czynna całą dobę W celu umówienia spotkania lub uzyskania szczegółowych informacji proszę zadzwonić na infolinię : 0-801-512-514. do góry 6. Kraków Prywatne Centrum Medyczne PROMEDIS ul. Lubelska 29 30-003 Kraków Przychodnia czynna 8:00 &#8211; 20:00, sob. 9:00 -14:00 W celu umówienia spotkania lub uzyskania szczegółowych informacji proszę zadzwonić na infolinię : 0-801-512-514. do góry 7. Lubin Centrum Diagnostyczno-Terapeutyczne MEDICUS ul. Armii Krajowej 35a Lubin 59-300 Przychodnia czynna 8.00-19.00 MEDICUS ul. Leśna 8 Lubin 59-300 Przychodnia czynna : pn - pt: 7.00-20.00 W celu umówienia spotkania lub uzyskania szczegółowych informacji proszę zadzwonić na infolinię : 0-801-512-514. do góry 8. Lublin LUXMED ul. Radziwiłowska 5 Lublin 20-080 Przychodnia czynna 7.00-19.00, sob. 8.00 -14.00 LUXMED ul. Królewska 11 Lublin 20-109 Przychodnia czynna 7.00-18.00 sob. 9.00 -14.00 W celu umówienia spotkania lub uzyskania szczegółowych informacji proszę zadzwonić na infolinię : 0-801-512-514. do góry 9. Łomża Specjalistyczne Centrum Medyczno - Rehabilitacyjne ESKULAP ul. Piłsudskiego 82 Łomża 18-400 Przychodnia czynna 7.00-18.00 W celu umówienia spotkania lub uzyskania szczegółowych informacji proszę zadzwonić na infolinię : 0-801-512-514. do góry 10. Łódź Centrum Medyczne Bazarowa ul. Bazarowa 9 Łódź 91-053 Przychodnia czynna 8:00 20:00 sob. 8:00-14:00 W celu umówienia spotkania lub uzyskania szczegółowych informacji proszę zadzwonić na infolinię : 0-801-512-514. do góry 11. Opole MEDREM Poliklinika ul. Katowicka 55 Opole 45-061 Przychodnia czynna 6.00-20.00 W celu umówienia spotkania lub uzyskania szczegółowych informacji proszę zadzwonić na infolinię : 0-801-512-514. do góry 12. Poznań Centrum Medyczne WOLA ul. Pilotów 22 Poznań 61&#8211;361 Przychodnia czynna 8.00-19.00 W celu umówienia spotkania lub uzyskania szczegółowych informacji proszę zadzwonić na infolinię : 0-801-512-514. do góry 13. Ruda Śląska DAMAR ul. Przedszkolna 6 Ruda Śląska 41-703 Przychodnia czynna 8.00 -18.30 W celu umówienia spotkania lub uzyskania szczegółowych informacji proszę zadzwonić na infolinię : 0-801-512-514. do góry 14. Toruń CITOMED ul. Skłodowskiej 73 Toruń 87-100 Przychodnia czynna całą dobę W celu umówienia spotkania lub uzyskania szczegółowych informacji proszę zadzwonić na infolinię : 0-801-512-514. do góry 15. Warszawa EUROMED al. Jerozolimskie 123 Warszawa 02-017 Przychodnia czynna 8.00-20.00 W celu umówienia spotkania lub uzyskania szczegółowych informacji proszę zadzwonić na infolinię : 0-801-512-514. do góry 16. Wrocław Prywatne Centrum Medyczne PROMEDIS ul. Rękodzielnicza 16 Wrocław 54-135 Przychodnia czynna 7:30 &#8211; 20:00 W celu umówienia spotkania lub uzyskania szczegółowych informacji proszę zadzwonić na infolinię : 0-801-512-514.

Autor: informacje  01.09.2004 zgłoś

Przebieg badania Dzwonią Państwo na naszą infolinię o numerze 0 801 512 514, gdzie uzyskują Państwo informacje o lokalizacji najbliższej placówki, która przeprowadza badanie na obecność HPV, Na miejscu zostaną państwo poinformowani przez lekarza o sposobie wykonania badania, czasie potrzebnym na jego realizację oraz o terminie zabiegu pobrania materiału, Podczas zabiegu zostaje wykonany wymaz z szyjki macicy, dzięki któremu uzyskuje się materiał do analizy DNA. Badanie jest przeprowadzane w laboratorium molekularnym. Czas oczekiwania na wyniki to 7 dni, Wynik zostaje przesłany lekarzowi prowadzącemu, który informuje pacjentkę o rezultatach badania i decyduje o podjęciu dalszych kroków.

Autor: informacje  01.09.2004 zgłoś

Badanie na występowanie raka szyjki macicy Rak szyjki macicy jest drugim co do występowania nowotworem u kobiet i obserwuje się stały wzrost zapadalności i umieralności z powodu tego nowotworu. Wzrost śmiertelności spowodowany jest rozpoznaniem raka szyjki macicy w zaawansowanym stadium choroby, które uniemożliwia skuteczne leczenie. Statystyki dotyczące raka szyjki macicy Rak szyjki macicy jest w Polsce drugą (po raku sutka) przyczyną zgonów kobiet z przyczyn nowotworowych; co roku wykrywa się ponad 6500 przypadków tej choroby, W Polsce w ostatnich latach umiera 60% chorych na raka szyjki macicy. Przyczyną jest brak odpowiedniej i regularnej kontroli, Rak ten występuje rzadko przed dwudziestym rokiem życia, jednak po trzydziestce zachorowalność silnie wzrasta, osiągając swój szczyt w wieku 45-55 lat, Badania pokazują, że kobiety zainfekowane HPV przez okres 12-18 miesięcy mają 300 razy większe prawdopodobieństwo posiadania raka wysokiego stopnia niż kobiety nie posiadające HPV. Co to jest badanie HPV? HPV, czyli tzw. wirus brodawczaka ludzkiego jest uważany za najważniejszy czynnik chorobotwórczy odpowiedzialny za rozwój raka macicy. Rozwój raka jest stymulowany przez długotrwale zakażenie HPV. Badanie na obecność HPV jest najdokładniejszą metodą wykluczenia występowania raka macicy u kobiet. Dzięki temu jest doskonałym badaniem przesiewowym, dającym zarówno pacjentowi, jak i lekarzowi pewną informację, stanowiącą podstawę dalszych decyzji. Kto powinien się przebadać? Rak ten występuje rzadko przed dwudziestym rokiem życia, jednak po trzydziestce zachorowalność silnie wzrasta, osiągając swój szczyt w wieku 45-55 lat. Infekcje HPV zdarzają się osobom bardzo młodym(około 20 roku życia). Im dłużej osoba zainfekowana jest wirusem HPV, tym większe ryzyko zachorowania na raka. Dlatego też zaleca się przeprowadzenie badań kobietom między 20, a 59 rokiem życia. Dlaczego się badać? Prosty wymaz cytologiczny nie daje stuprocentowej pewności co do występowania zmian nowotworowych. Dlatego też badanie HPV jest doskonałym jego uzupełnieniem, przede wszystkim dlatego, że: Wynik wymazu cytologicznego nie można uznać za 100% pewny, a jedynie w 30-60% - innymi słowy - około połowa wyników cytologicznych nie zostaje prawidłowo zakwalifikowana jako podejrzenie zmian nowotworowych, Badanie, wykrywa wirusy HPV które są najważniejszym czynnikiem rozwoju raka macicy, Ujemna wartość prognostyczna takiego badania to 99.21% - co oznacza, że można być bardzo pewnym uzyskanego rezultatu, Negatywny wynik zarówno badania HPV jak i wymazu cytologicznego oznacza, że badana kobieta nie posiada raka i bardzo mało prawdopodobne jest, że rozwinie się u niej rak wysokiego stopnia przed następną kontrolą która można wykonać nawet 45 miesięcy później. Przebieg badania Dzwonią Państwo na naszą infolinię o numerze 0 801 512 514, gdzie uzyskują Państwo informacje o lokalizacji najbliższej placówki, która przeprowadza badanie na obecność HPV, Na miejscu zostaną państwo poinformowani przez lekarza o sposobie wykonania badania, czasie potrzebnym na jego realizację oraz o terminie zabiegu pobrania materiału, Podczas zabiegu zostaje wykonany wymaz z szyjki macicy, dzięki któremu uzyskuje się materiał do analizy DNA. Badanie jest przeprowadzane w laboratorium molekularnym. Czas oczekiwania na wyniki to 7 dni, Wynik zostaje przesłany lekarzowi prowadzącemu, który informuje pacjentkę o rezultatach badania i decyduje o podjęciu dalszych kroków.

Autor: hejka  02.09.2004 zgłoś

Kłykciny (condylomata acuminata) Powstają wskutek działania wirusa. Przenoszą się w wyniku stosunków płciowych. Zmiany w okolicach narządów płciowych stają widoczne zwykle w ciągu 1-3 miesięcy po zakażeniu. Wyrośla brodawkowe skóry o powierzchni kalafiorowatej umiejscowione głównie na narządach płciowych są chorobą stosunkowo pochrzechną, którą można, ale nie jest łatwo się zarazić. Brodawki mają tendencję do rozsiewania się. U mężczyzn obrastają napletek, ujście cewki moczowej, trzon penisa i odbyt. U kobiet występują na wargach sromowych i wokół odbytu. Kłykciny jako takie nie są zbyt niebezpieczne i można je łatwo usunąć (elektrokoagulacje, a w razie konieczności zabieg chirurgiczny).

Autor: Sylwia  02.09.2004 zgłoś

Hej NATKA wiesz już dokładnie gdzie wysłałaś te wyniki?????????????????????

Autor: Magda  02.09.2004 zgłoś

czy to możliwe abym miała bordawki na języku i na podniebieniu?oprócz tego na narządacj płciowych??czy ktoś coś wie na ten temat?lepiej leczyć się u darmatologa czy ginekologa?BARDZO PROSZĘ O ODPOWIEDŻ BO JUŻ NIE WIEM GDZIE MAM SIĘ LECZYĆ zaczęłam sama sobie te krosty wyrywać ale nie wiem czy to dobry pomysł........pewnie nie ale nie ma mi kto pomóc ginekolog stwierdziła że mi nic nie jest ale przcież ja widzę że coś mi się tam niedobrego robi. PS jaka jest najlepsza metoda usuwania nadżerki dla dziewczyny która jeszcze nie rodziła??proszę o pomoc

Autor: agata  02.09.2004 zgłoś

Co to jeste elektrokoagulacja i gdzie to we wrocławiu wykonują? Czy to jest bolesne dla mężczyzny? Czy są jakieś inne sposoby leczenia brodawek u mężczyzn?

Autor: sylwia  03.09.2004 zgłoś

hej Agata!widzę że podobne problemy?ja wczoraj spotkałam się z byłym facetem i powiedziałam mu że dostałam od niego w spatku tego wirusa, oczywiście najpierw zaprzeczył i stwierdził że on już tego nie ma .Ale po pewnym czasie przyznał się i mamy iść razem do lekarza...obiecał.Od tamtej pory nie leczył tego świństwa , być może kogoś jeszze zaraził.Ja mam teraz super chłopaka i gdyby dostał to ode mnie to bym powarznie się załamała nigdy się nie spodziewałąm że będę miała jakiegoś syfa i w jaki sposób on utrudnia normalne życie.Obecnie zamierzam zrobić test DNA w Warszawie już się nawet skontaktowałam z kliniką.Co będzie dalej nie wiem.....ale boję się bo jestem jeszcze młoda a zaraził mnie mój pierwszy życiowy partner ,także nie dał mi do końca o sobie zapomnieć. Dziewczyny czemu nas to spotyka?po co komu te choroby?Pozdrawiam gorąco!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

Autor: kasza  04.09.2004 zgłoś

Natka, bardzo chcialabym sie z Toba skontaktowac. Ja tez mam brodawki. Mieszkam w USA wiec moge Ci opisac to od drugiej strony... Tez srednio przyjemnej. Zwlaszcza jak nie masz ubezpieczenia,ale z tego co slysze a raczej czytam to u Was wyglada to bardzo podobnie... Ja tez mialam biopsje i kolposkopie... i kilo w gaciach czytajac o chorobie. Tez sie boje. Nawet nie wiesz jak. Mam dopiero 20 lat... Moj facet. mezczyzna ktorego "kochalam", stchorzyl. Zostawil nie sama z problemem. Bardzo chcialabym sie z Toba skontaktowac, bo wiem lepiej niz myslisz przez co przechodzisz. Pozdrawiam i trzymam kciuki, za nas wszystkie. Tak na marginesie pomysl z zalozeniem "wspierania sie na wzajem" jest znakomity, chetnie sie przylacze katarzyna2304@interia.pl

Autor:  04.09.2004 zgłoś

Brodawki zaobserwowalam u siebie poltora miesiaca temu. Tuz kolo lechtaczki pojawil sie maly "syfek". Wygladal jak malutka krostka z bialym punkciekiem... Draznil mnie i probowalam go wycisnac. Zaniepokoilo mnie tempo jego wzrostu... Powiekszal sie. W tym czasie zaobserwowalam lekkie swedzenie w pochwie, a przy stosunku sprawialo mi przyjemnosc "drapanie" przez poruszany czlonek. Tajemniczy punkt - koloru ciala dalej sie powiekszal. Po miesiacu umowilam sie do lekarza. Pan doktor pojechal na urlop, musialam wiec poczekac kilka dni. W tym czasie pokazalam Mamie taze krostke. Krostka miala juz srednice jakiegos mniej wiecej milimetra i byla malutka wypukloscia z jescze mniejszymi malutenkimi paluszkami - wypustkami. Od razu nasunelo mi sie skojarzenie Kalafiora... Tak zaczal sie moj

Autor:  04.09.2004 zgłoś

koszmar. Miszkam za granica wiec sprawa jest o tyle trudniejsza... Brak ubezpieczenia... To juz nie kwestie jak piszecie 300 zlotych za badania. To sa kwoty oscylujace pomiedzy kilku do kilku nastu tysiecy dolarow... Mama wpadla w szal. Zaczely sie wyzwiska od najgorszych, "Cos Ty narobila?!" - krzyczala "Tez skur... powinien pozalowac" Sama nie zdawalam sobie sprawy z "Powagi sytuacji" Jakies brodawki - mysllam. Wtedy pierwszy raz dotarlo do mnie slowo "choroby weneryczne" kojarzone do tej pory z czyms brudnym, z czyms z czym normalna dziewczyna z normalnego domu sie nie spotyka... W nastepnej kolejnosci byl AIDS. Same wiecie... Tego nie ucza w szkole. W szkole pokazuja chorych jako ludzi z najgorszych warstw spolecznych. Dalej w mojej swiadomosci tkwi obraz brudasa, z czerwonymo oczami i braudna strzykawka... A tak nie musi wcale byc... Myslalyscie o tym kiedys??? Bo ja wariowalam i dalej wariuje zastanawiajac sie czy ja moze tez??? Nadzieja? Dlaczego ja tez nie milalbym byc tym 0.00001% kogo to spotyka??? To boli. Psychicznie, gdyz chlopak stchorzyl. To dluuuuga historia. Stany sa dziwne. Prawdziwa milosc? Mam. Brodawki genitalne, niewyleczlany wirus HPV, Human Papilloma Virus, genital warts... cerfix cancer - na pamiec znam te pojecia. Jakies numery 16/18... To spotkalo kazda z Was. Ja tez zastanawialam sie dlaczego? Najgorsze jest chyna uczucie SAMOTNOSCI. Szukalam po internecie i znalazlam przypadkiem te strone.Pierwszy raz zrozumialam ze nie jestem sama. Ze sa dziewczyny ktore maja podobne, takie same problemy.

Autor: sylwia  05.09.2004 zgłoś

Tak faceci to tchórze , najłatwiej im zostawić dziewczynę samej sobie i stwierdzić ....to nie ode mnie...pewnie gdzieś łaziłaś niewiadomo gdzie.... Szczerze pisząc to właśnie najgorzej mają te dziewczyny które zaraziły się od swojego 1 partnera i nawet nie miały pojęcia że tak może być....tak jak właśnie ja.Nawet bym nie pomyślała że mogę coś złapać....a tu proszę.....w sumie jeszcze nie zaczęłam leczenia bo muszę zając się nadżerką...którą też mam zaniedbaną bo leczyłam się u niekompetentnej lekarki,a gdy poszłam do innej bo już nie dawałam zady ta złapała się za głowę............................Tak to właśnie jest Dziewczyny pozdrawiam!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

Autor: sylwia  05.09.2004 zgłoś

Nie dajcie się !!!musimy razem walczyć, dobrze że jest to forum bo przynajmniej wiemy że nie jesteśmy same.Ja w sumie też wielkim przypadkiem trafiłam na ten artykuł...ale się bardzo cieszę.......przynajmniej można się wygadać a to też pomaga buziaki

Autor: sylwia  05.09.2004 zgłoś

Kasiu!!dziękuję bardzo za list!!i miłe słowa!!!

Autor: tika  06.09.2004 zgłoś

hej czy któraś z Was mogłaby mi polecic dobrego ginekologa z Lublina? bardzo bardzo prosze...

Autor: lili  07.09.2004 zgłoś

A co jesli to ja go zarazilam brodawkami. Mi zniknely i jak juz bylo ok to jemu wyrosly. Zycie jest do bani!

Autor: sylwia  09.09.2004 zgłoś

boże widzę że ze mną jest coraz gorzej w tamtych okolicach......aż się boję na to patrzeć....mnoży się to jak cholera.....czemu mnie to spotkało i jak ja mam o tym powiedzieć swojemu chłopakowi, że jakimś syf..m zaraził mnie mój pierwszy.??????????????? MYŚLICIE ŻE POBRANIE KRWII NA CHOROBY WENERYCZNE JEST WAŻNE I MA SENS??? odezwijcie się proszę..................................

Autor: sylwia  09.09.2004 zgłoś

Co to w ogóle za zaraza i skąd się bierze?????????????????????????? na co to komu?wyję, ryczę, jestem załamana.Najgorszy jest brak kasy , nie mam za co się leczyć.......wiadomo jak w normalnych przychodniach traktują ludzi...powierzchownie.Nie mam teraz pracy z mamą na pieńku, za szkołę trzeba zapłacić....a tu jeszcze jakieś choroby...

Autor: tika  12.09.2004 zgłoś

no cóż...ja tez cos u siebie zauważyłam. w tym tygodniu wybieram sie do lekarza i chyba najpierw spróbuję w przychodni, chociaż...myslicie, ze lepiej pójść gdzieś prywatnie? wielki stresior siedzi we mnie teraz... :(

Autor: Natka22  13.09.2004 zgłoś

Dziewczyny spokojnie tylko bez paniki!!!! Wiecie że stares obniża waszą odporność a wtedy te okropieństwo dostaje taką energie i szybciutko sie rozwija. Wierzcie że jesteście zdrowe i niech zadne brodawki nie pozwola wam sie zalamywac...nie jestescie same!!!!!!! Trzeba byc silnemu zeby to przezwycieżyć!!! A przede wszystkim trzeba powiedziec o chorobie swojej drugiej połowie pisze to do SYLWI! Sylwio musisz powiedzieć O tym swojemu chłopakowi, przeciez go kochasz długo się nie ukryje choroby a lepiej żeby dowiedział się wcześniej niz później. To on podejmie decyzje czy bardzo Cie kocha i mimo choroby chce być przy Tobie - jeżeli stwierdzi inaczej (ze to koniec) to lepiej teraz niż za rok kiedy bardzo się zaangażujesz i bedziesz mocniej cierpieć. To nie Twoja wina że masz HPV to mogło zdarzyć się każdemu (tak jak przytrafiło się mi) i wierz mi że napewno jest wiele szczęśliwych małżeństw żyjących z tą chorobą!!!!

Autor: ella  13.09.2004 zgłoś

hej hej, ja tez zlapalam tego wirusa i zastanawiam sie jak???? do tej pory mialam jednego partnera z ktorym zawsze uzywalismy prezerwatyw. rok temu pojawialy sie u mnie klykciny i zaczelam sie leczyc, a u niego nic... wiec moze do zakazenia nie dochodzi tylko przez seks ale np basen, recznik...chcialabym upewnic sie czy moge pojsc sobie czasem na basen bez obciazenia ze moge zarazic innych. co Wy na to? bo wlasciwie kiedy moge zarazac? przez caly czas czy tylko jak mam nawrot choroby???

Autor: sylwia  13.09.2004 zgłoś

Ja ciągle biję się z myślami...boję się siebie oglądać,nie chcę tego widzieć.Boję się nie wiem co mam powiedzieć i jak-wiecie jak jest z lekarzami....pozatym ciągle czekam na ten okres którego nadal nie mam,bo jeszcze mnie czeka leczenie nadżerki :( ciągle wyję, biorę jakieś leki z grapefruita na odporność...głupieję. nie mam kasy na prywatnego lekarza,nie wiem co robić, nie chcę zarazić swojego faceta.Nie umiem mu tego powiedzieć....bo niby jak?..........wiesz Miśku....zaraziłam się mam wenerę?????ja nie wiem czy chciałabym być z taką zarażoną osobą....która niewiadomo kiedy sę wyleczy , a pozatym miałaby mnie jeszcze tym zarazić.....a tu niestety sama jestem w takiej sytuacji. Jestem młoda, mam 22lata, a to badziewie ujawniło mi się tak konkretnie w połowie czerwca.Wcześniej była mamła plamka która mnie niepokoiła, ale że się nie rozrastała, to myślałam że po smarowaniu jakąś maścią zniknie...ale niestety.Sama zaczęłam to zdrapywać , a teraz to już boję się nawet myć bo mam wrażenie że mi się to roznosi na ręce, mydło i w ogóle.Maa panikę to fakt, ale nie mogę sobie tego uświadomić że mnie to spotkało, że tak szybko, że tak w młodym wieku, że tego się już tak łatwo nie wyplewi....................... Nie wiem już co mam robić

Autor: sylwia  13.09.2004 zgłoś

ellu, widzę że podobna sytuacja, wszystkie scenariusze są podobne.........myślisz że to też się tak zaraża.....na basenie?siadam tyłkiem na krawędzi i już???to gdzie te bakterie siedzą????

Autor: ella  13.09.2004 zgłoś

no wlasnie tez mnie to zastanawia i niepokoi. bo co inny lekarz to co innego mowi. jeden powiedzial ze tylko przez seks a drugi ze na basenie tez istnieje prawdopodobienstwo. ja teraz siedze za granica, oprocz bariery jezykowej dochodzi jeszcze zupelnie inne podejcie do pacjenta. oni tylko z zewnatrz ogladaja, nie sprawdzaja czy w srodku jest ok. probuje tlumaczyc ze to mi wyglada na niezaleczone i przydalaby sie jescze jedna dawka leku a oni na to ze wszystko w porzadku i odsylaja mnie do domu, po czym po kilku dniach rosnie mi w oczach ehhhh i od poczatku. maja tu inne leki niz w polsce, ale nawet glupio byloby mi kogos prosic by mi zalatwil condyline. hmmm taki nasz los ze trzeba podniesc glowe do gory i wierzyc ze moze kiedys wynajda lek na to chorobsko

Autor: sylwia  13.09.2004 zgłoś

Ja dzisiaj byłam u dermatologa, stwierdziła że nic mi nie dolega, skierowała na pobranie krwii i moczu.Powiem tak:nawet mi tego nie obejrzała dokłanie , kazała abym sama ręką jej pokazała niby to co mi dolega.Załamałam się.Powiedziałaże to uczulenie,ale czy brodawki mogą być uczuleniem??że mi się to roznosi i swędzi????przepisała mi maść....to jakaś paranoja.....FLUCINAR, który jest na alergię a nie na brodawki.Jak mi to ma odpaść??ja już nie wiem.... jutro idę na to pobranie krwi, czy to musi być naprawdę już przed rakowe aby w Polsce zaczęło się to leczyć?mówią zę już z małymi objawami trzeba latać do lekarza....ale jak człowiek idzie to mówią że jest wszystko ok Moim zdaniem to słóżba zdrowia jest chora!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!koniec świata co się porobiło

Autor: kaisa  14.09.2004 zgłoś

Kontunuujac, niektore sa niewidoczne dla oczu. Po prostu, ot, taka nieznaczna wypuklosc ktoryck przeciez majac mnostwo... Co tu duzo mowic... Nie bedziemy tez ogladaly pod lupa zanim do czegos dojdzie... Po wyleczeniu brodawek mozesz dalej zarazac... przez plyny ustrojowe.... To byc moze dlatego pojawily sie u ktoregos mezczyzny sktorejs z Was. Kontrowersyjne Pytanie. Powiedziec czy Nie... zadna nie kusi sie na odpowiedz. Nie wiem co bym zrobila. Boje sie chyba powiedziec bo to ukrrywanie prawdy. Bo to na pewno bedzie SZOK... Jak zareaguje? Latwo powiedziec ze jak kocha to zostanie... Zastanawiajace sa inne formy zakazenia.Pytacie o basen. Zadne zrodla tego nie opisuja. Ze tylko przez dotyk i przez kontakt seksualny. U dzieci nasuwa to podejrzenie wykorzystywania seksualego przez doroslych. Pozostje wiec wierzyc ze przez kontakt seksualny. Specyficzne badanie krwi musi wykryc obenosc wirusa... Inaczej paradoksem jest myslenie ze jest niewyleczalny. A skoro wirus to we krwi... Czyli mozna zapomniec o byciu ewentualna dawczynia.... To co bylo tam napisane to to zeby trzymac sie jednego partnera i tylko jego ewentualnie zarazic... NO PO PROSTU ESENCJA OPTYMIZMU.... Ale tuszy do gory bo nie jestescie same.!!!! Wszystkie to mamy. Natko nie przejmuj sie - znowu latwo pisac... To ze jest onkogenny nie znaczy ze skonczy sie tak jak myslisz. Jestes super dziewczyna i nie zalamuj sie, tylko uszy do gory......... Moj dawca kalafiorkow siedzi soebie zadowolony w pomieszczeniu obok i pewnie serfuje po inetrnecie w poszukiwaniu jakis doznan.... Pomijam ze boli jak skurw... kiedy wchodze rzucam okiem na ekran i widze jakas laske... Boli. Poznalam fajnego chlopaka i tez sie boje, gdyz wydaje sie byc bardzo w porzadku... Co zrobic? Samo przytulanie wystarcza do pewnego mmentu, a co dalej? TRZYMAJCIE SIE DZIEWCZYNY.

Autor:  14.09.2004 zgłoś

Z innej beczki.... Wiecie ze w USA aborcja jest legalna? Co o tym myslicie? Rowniez jest tu dostepna pigulka RU486 wywolujaca tkz. domowa aborcje. Ciekawa jestem waszych opnini.

Autor: Ewa  15.09.2004 zgłoś

Cześć dziewczyny. Ja też mam wirusa, przebadany.HPV 6/11. Lecze się na brodawki dość długo.Trace już nadzieje na wyleczenie. A na dodatek okazało się, że wirus spowodował u mnie polipy odbytu. Czeka mnie operacja na odbyt.I pytanie czy polipy nie odrosną, Tak jak kłykciny, które po wypaleniu odrosły.Po stosowaniu dość długim kremu Aldara też odrastają. Jestem mężatką. Z mężem nie współżyję bo niechce go zarazić.Nie mogę się z tego wyleczyć.Mąż choć cierpliwy, też już ma dość. Mieć żonę , bez sexu. Proszę pomóżcie. Jeżeli ktoś się wyleczył, niech napisze w jaki sposób.Może znacie jakieś lekarstwo na podniesienie odporności organizmu, ponoć wirusa silny organizm może sam pokonać,Nie wiem czy to prawda.Tak mówi gin.Jestem u kresu wytrzymałości.

Autor: agata  15.09.2004 zgłoś

......a ja sie wlasnie załamałam..... DLACZEGO???????

Autor: sylwia  15.09.2004 zgłoś

i ja też...................

Autor: sylwia  15.09.2004 zgłoś

usłyszałam od lekarza dzisiaj że ten typ tak ma........., nie wiem co to oznacza ale nie dostałam nawet żadnej maści, nic...załamka, już nie wiem u kogo się leczyć . Czy u dermatologa- ta twierdzi że nic nie jest i gin twierdzi to samo.............a ja nadal mam brodawki....................eh

Autor: Natka 22  15.09.2004 zgłoś

Dziewczyny mam super wiadomość!! Wczoraj do naszego miasta do prywatnej przychodni sprowadziła się nowa pani ginekolog. Więc zadzwonilam czy moge się umówić - odp. tak. Byłam opowiedziałam jej co poprzedni lekarz u mnie stwierdził i co badanie DNA stwierdziło. HPV 16/18 (najwyższe ryzyko) z tym że ja nie mam i nie miałam zadnych kłykcin. Zaskoczyła mnie bardzo bo jest bardzo obeznana w temacie.Mówi że w jej mieście gdzie na codzień przyjmuje- jest bardzo dużo przypadków HPV. Jeżeli ja nie mam zadnych kłykcin to znaczy że juz nie bede miala ich i że mój wirus jest jakiśtam .....kliniczny. Znaczy to że takich przypadków jest mało i oznacza to że organizm z wirusem walczy i skoro nie pozwolił mu się uwidocznic na skorze to byc moze ze sam go zwalczy i za rok robiac test DNA może sie okazać ze HPV juz nie mam. Jestem pełna wiary ze mój organizm to świństwo wyleczy! Dziewczyny Wy też bądżcie silne i wierzcie w cuda!!!

Autor: Ewa  15.09.2004 zgłoś

Dziewczyny nie wierzcie do końca w to co mówi lekarz. Trzeba upierać się przy swoim i tak długo szukać pomocy, u innych lekarzy, aż ją znajdziecie. Ja to wszystko przechodzę z lekarzami więc wiem. Brodawki leczę już od Lutego. I jeden mówi wirus,drugi że to nic. Aż się przebadałam więc wiem,że wirus.Ale wciąż proszę o pomoc!!! Czy któraś skutecznie wyleczyła brodawki. Może wiecie coś na temat lasera, lub wymrażania. Bo ten krem Aldara chyba mi nie pomoże.Smaruje długo, a tylko trochę przestaje to zararaz wychodzą.Jestem zrozpaczona.

Autor: Natka 22  15.09.2004 zgłoś

P.s. dziewczyny zapytałam sie tez czy jest możliwość zarażenia inna droga niż płciową. Otóż tak! Nawet drodą kropelkową-wiecie że HPV i kłykciny mogą pojawiać się w jakie ustnej i osoba tak zakażona kichając zaraża pozosałe! Mówiła że są jeszcze inne sposoby zarażenia! Basen te same ręczniki itp. Jest to zadkie ale sie zdarza! A co ciekawe prezerwatywa też nie zabezpiecza przed zakażeniem...gumka nie chroni nawet przed Aids i Hiv!!!!!!

Autor: Ewa  15.09.2004 zgłoś

Ja też w to wierzę, że organizm to zwalczy. Mi kłykciny wyszły gdy byłam po kilku antybiotykach i operacji na dokładkę.Miałam maksymalnie osłabiony organizm.Więc one wychodzą wtedy, gdy mamy słabą odporność.Więc jedynym logicznym rozwiązaniem to podnieść mocno odporność organizmu i wtedy on sam zawalczy kłykciny i wirusa.Ale pytanie czym tą odporność podnieść. Stospowałam już Rutinoskorbin, Ekomer.A kłykciny dalej wychodzą. Muszę rozmawiać z moim ginekologiem, niech coś wymyśli jakąś szczepionkę. Bo nigdy nie zniszczę tych brodawek.

Autor: Alfa  15.09.2004 zgłoś

A ja dalej czekam na to czym sie okaze biala plamka na szyjce macicy... Dziewczyny!!!! Z ta odpornoscia to faktycznie cos jest!!!! Bo ja jak pierwszy raz zobaczylam to dziadostwo to bylo ich mnostwo, a teraz jest mniej. Aldary jeszcze nie stosowalam - czekam na lekarza... Ale z tym zakazaniem... TO PRAWDA ZE KAZDY LEKARZ MOWI COS INNEGO!!! I to jest wkur.... Ciesze sie ze znalazlam te strone... piszecie o podnoszeniu odpornosci??? Glupio zbrzmi ale sport, zdrowe odzywianie, duzo swiezego powietrza i nadzieja a takze wsparcie ludzi przy Was duzo daje. Nawet nie wiecie jak duzo!!! W lutym przeszlam powazne zalamanie... Stres tak wykonczyl organizn ze zachorowalam na powazna angine, wypadaly mi wlosy... moj teoretycznie silny organizm sie poddal, przez to ze ja sie poddalam!!! Wiec prosze Was, UWIERZMY ze bedzie lepiej. Kto zadba o Was lepiej niz Wy same??? Ja uwierzylam i powoli jakby znikaja. Jest ich mniej. Siostra mysli ze to CUD. Ale ti nie jest cud.

Autor: Do Ewy  15.09.2004 zgłoś

Ewa, jak one wygladaja i co to znaczy duzo? W jakim tempie sie rozwijaja??? Badz dzielna Dziewczyno i sie nie poddawaj. Tak trudno o tym nie myslec i nie zadawac pytan czemu wlasnie ja... ALE DASZ RADE, tylko UWIERZ i nie mysl o tym.... Alfa

Autor: Natka 22  15.09.2004 zgłoś

Hej Kobitki!Kolejna nowość ode mnie! Wyczytałam na jednej ze stron dr. Skulbickiego,że to prawda ze oslabiony organizm łapie infekcję i rewelacyja tu okazuje sie szczepiona Solco-Trichovac, jest podobno bardzo dobra przy leczeniu grzybicy jak i innych infekcjach. Co o tym sadzicie???

Autor: Ewa  15.09.2004 zgłoś

Dzięki za wsparcie.Ale jest ciężko,tym bardziej że wciąż nawracają. Błagam was dziewczyny te co wyleczyły napiszcie co robiłyście.Jak ja tego niedługo nie wylecze to moje ośmioletnie małżeństwo legnie w gruzach. Bo mąż potrzebuje żony, a nie upłakanej całymi dniami załamanej, kobiety z kłykcinami, które stale rosną.Nie chcę go zarażać.Więc nie współżyjemy od Lutego. Mnie prawdopodobnie zarazili w szpitalu,bo miałam operacje.A co do tempa to one potrafią powychodzić w ciągu dwóch tygodni i pieką.Okropieństwo.

Autor: Ewa  15.09.2004 zgłoś

Ta szczepionka podobno podnosi odporność pochwy na łapanie zapaleń.A ja jednak muszę wzmocnić cały organizm.Żeby walczył z brodawkami i je cofał. Bo zapalenia pochwy niemam.

Autor: agata  16.09.2004 zgłoś

DZIEWUCHY!!!! Ja rok temu zobaczylam ze cos mi tam w pachwinie uroslo. Poszlam na krioterapie czyli wymrazanie! Bolalo jak nie wiem co, smarowalam potem mascia co pomaga na gojenie sie ran. Wracaly pare razy, a ja je nadal wymrazalam tym azotem! Potem bralam aldare! Lekarka skierowala mnie na biopsje zeby stwierdzic co to jest. Pani onkolog (we wroclawiu w onkomedzie) obejrzala i swierdzila ze tam NIC nie ma, ze musial to byc zwykly brodawczak, bo klykciny tak latwo nie zlaza! Niestety! Od 2 miesiecy nie ma! Modle sie kazdego dnia aby nie wrocily! Cytologia ostatnio tez wyszla dobrze! Ale...........moj partner zauwazyl jakies biale krostki. Zalamanie przyszlo nagle! Ide we wtorek do mojej pani ginekolog (Kotkowska Wroclaw Corfamed) zeby poradzila nam co mamy z tymi jego krostkami zrobic. Pozdrawiam serecznie a jak znajdziecie ten lek na odpornosc dajcie znac na OGÓL!!!! Tylko nie zalamywac sie! A tych wszystkich szczeniackich facetow co uciekaja od nas ze wzgledu na chorobe powinno sie WYKASTROWAC tępym narzedziem!!!! PS> DZIEWCZYNY CO TO MOZE OZNACZAC ZE

Autor: agata  16.09.2004 zgłoś

CD. NAJWYRAZNIEJ BYL TO ZWYKLY BRODAWCZAK???? co to jest ten zwykly brodawczak?

Autor: Alfa  16.09.2004 zgłoś

Z kastracja sie calkowicie zgadzam... Przytocze Wam cos na temat szczepionki o ktora pytacie... "Do tej pory praca nad szczepionka przeciwko HPV byly utrudnione ze wzgledu na brak podlozy do hodowli wirusow oraz modeli zwierzecych , ktore odtwarzaly by caly cykl zyciowy wirusa. Ostatnio uzywajac jakiejs tam techniki (rekombinowanego DNA) uzyskano podjednostke szczepionki. Sklada sie ona z protein, o ktorych z pewnoscia zadna z nas nie ma pojecia... Ja tez. Dla ciekawskich: Proteina wiekszej oslonki L1 lub L1 wraz z proteina mniejsza L2, ktore ukladaja sie na wzor kapsydu pustego wirusa (VLP - Virus Like Particles). Sa one bezpieczne poniewaz nie zawieraja onkogennego ( rakotworczego) DNA. Immunizacja - wiadomo, jak szczepionka, prowazdi do wytworzenia specyficznych , dlugo utrzymujacach sie przeciwcial u zwierzat i ludzi. Zwierzaki nas chyba nie interesuja, wiec... Proby przprowadzone na zwierzetach okazaly sie skuteczne, na ludziach zreszta tez... Pytanie na ktore nie ma odpowiedzi, a lekarstwo??? Na szczepionke dla nas za pozno... Moze dla naszych potencjalnych przyszlych partnerow nie... Ale dla nas??? Kolejna wiadomosc... Obserwacje kliniczne wykazaly ze, zakazenia HPV, zarowno skory - nasze urocze brodawki, jaki w obrebie narzadow plciowych, u osob IMMUNOKOMPETENTNYCH (o moj Boze... jak to brzmi... znaczy sie " z dobra odpornoscia... jak ktos wie lepiej niech mnie poprawi) maja WYRAZNA TENDENCJE do SAMOISTNEGO ustepowanie - znikaja dziady... Niektorzy autorzy KRYTYKUJA rutynwe leczenie klykcinek uwazajac ze stanowia one tylko problem kosmetyczny... Ja dziekuje za taki tradzik... Ja nie moge... Kazdy pisze cos innego... Wiekszosc pacjentow po uzyskaniu informacji ze jest przenoszony droga plciowa - dla nas ZADNA nowosc... decyduje sie na leczenie jako ze zmnijesza to ryzyko dalszej jego transmisji (po ludzku - przenoszenie na innych partnerow) WAZNE: Usowajac klykciny - usowa sie rezerwuar wirusa... TRZYMAJCIE SIE DZIEWCZYNY, JA RAZEM Z WAMI... ALfa

Autor: Alfa...  16.09.2004 zgłoś

Lecznie... W leczeniu klykcin konczstych stosuje sie rozne metody. Wybor jest ogromny co nie oznacza ze SKUTECZY, bynajmniej w 100% wiec nadzieja zawsze musi byc... Leczeni nie powinno doprowadzac do tworzenia blizn, nie moze byc "agresywne" i bolesne... Intensywna terapia powinna dotyczyc brodawek mogacych ulec przemianie nowotworowej jak np. GUZY BUSCHKE-LOEWENSTEINA... Zakazenia genitalnymi typami wirusa BRODAWCZAKA LUDZKIEGO naleza do NAJCZESTSZYCH (!) zakazen wirusa przenoszonych droga plciowa. Szacuje sie ze u okolo 1% POPULACJI osob aktywnych seksualnie wystepuja nanarzadach klykciny palczaste... Jedna na sto... Klykciny wywolane przez wirusa niskiego ryzyka (chodzi o onkogennosc) Niskie ryzyko to wirus ttypu HPV 6 i 11...

Autor: Alfa  16.09.2004 zgłoś

DZIEWCZYNY!!!!!!!!! Czytalam po kolei wszystki e linki na amerykanskich stronach. W samych Stanach co roku jest 5 MILIONOW nowych zachorowan... Ale nie o tym chcialam pisac. W kilku publikacjach zdarzylo mi sie wyczytac ze WIRUS moze "ZNIKNAC" Przytaczam jedno z takich zrodel... Pytanie: "Czy zawsze bede miala tego wirusa?" Odp. "Nikt naprawde nie wie, ale prawdopodobnie NIE. Wirus zazwyczaj odchodzi po 1-2 latach.... If I have HPV or a cell abnormality, is there anything I can do? (Czy jezeli mam HPV lub "obce komorki, zmienione..., czy jest cos co moge zrobic? Don&#8217;t smoke. Smoking has been shown to increase the chance that cell abnormalities might progress to more severe changes. Remember that almost everyone gets HPV at some time. Be sure to keep your follow-up doctor appointments. (Nie powinnas palic. Udowodniono ze palenie przyczyniasie do przyspieszenia zmian w strukturze zainfekowanych komorek... Will I always have the HPV virus? No one really knows, but probably not. HPV usually goes away within 1-2 years. Key Points to Remember: # Almost all women will have HPV at some point, but very few will develop cervical cancer. Most HPV infections are temporary and go away on their own. Only HPV infection that does not go away over many years can lead to cervical cancer. Prawie kazda kobieta moze miec tego wirusa "w jakims sensie", ale bardzo NIEWIELE Z nich przeksztalca sie w raka. Wikszosc infekcji jest czasowa i samoistnie odchodzi . Tylko te zakazenia utrzymujace sie przez wiele lat moga prowadzic do raka szyjki macicy... # Cervical cancer is preventable. Early detection of abnormal cell changes is important. Cervical cancer is rare and almost always prevented through regular Pap tests that look for cervical cell changes that could lead to cancer. Rak szyjki macicy jest "do przewidzenia" . Wczesne wykrycie zmian komorkowych jest bardzo wazne. Rak szyjki jest w tym wypadku zadki i jesgo wczesne wykrycie jest mozliwe dzeiki REGULARNEJ cytologii... bl bla bla # It can be helpful to know your HPV status if you are over age 30. This can help determine how often your health care provider will recommend that you get Pap tests. # Don&#8217;t blame. Your HPV status is not a reliable indicator of your sexual behaviour or that of your partner. NIE SADZ (to zwlaszca do facetow.) Twoj HPV nie jest pewnym wskaznikiem "seskualnych wybrykow" ... twoich ani Twojego partnera... ZADNE ZRODLO NIE PODAJE ZAKAZEN PRZEZ RECZNIKI CZY BASENY... Moe ten typ wirusa ginie bez braku kontaktu z zyczliwym mu srodowisskiem... Jak czyjas ciepla skorka... TRZYMAJCIE SIE DZIEWCZYNY. JAK wyczytam cos nowegodam znac. NIE MA SIE CO ZALAMYWAC!!!!

Autor: Ewa  16.09.2004 zgłoś

Dzięki dziewczyny za informacje. Znowu mam siłę do walki, mam wielką nadzieję, że w końcu pozbędę się brodawek. A może kiedyś wirusa.Trzeba zadbać o odporność, Odporność organizmu można przebadać,niewiem czy wiecie.Liczba leukocytów czyli białych krwinek świadczy o odporności organizmu.

Autor: Ewa  16.09.2004 zgłoś

Dzięki dziewczyny za informacje. Znowu mam siłę do walki, mam wielką nadzieję, że w końcu pozbędę się brodawek. A może kiedyś wirusa.Trzeba zadbać o odporność, Odporność organizmu można przebadać,niewiem czy wiecie.Liczba leukocytów czyli białych krwinek świadczy o odporności organizmu.

Autor: Alfa  16.09.2004 zgłoś

Do Natki... Odnosnie zakazenia droga kropelkowa... Smutna prawda. Nasz "uroczy wirus" ma okolo stu odmian oznaczonych znajomo wygladajacymi numerkami... Zalozmy taka sytuacja... Robimy kolesiowi , partnerowi dobrze ustami... Chyba nie musze wspominac rezultatu... Stad wlasnie ta droga kropelkowa... Dla mnie to jak "krzyzowa"... mam nadzieje ze z innym zakonczeniem, gdyz u mnie tego typu "pieszczoty" byly preludium do dalszej gry milosnej... Taaaaak. Wygralam los na loteriii. Ja dziekuje... Poki co nic mi nie wychodzi na jezyku... oprocz przyslowiowej chrosty jak ktos na mnie nadaje... ;-)

Autor: agata  17.09.2004 zgłoś

Znaczy musze rzucic palenie!!!! Dobraze że o tym wyczytalam tu bo jak sie tym wszystkim przejmuje WIECEJ pale wiec mam nie palic? To moze zaczne pic!!!!

Autor: Alfa  17.09.2004 zgłoś

Spoprtuj sie Agata... Palenie do niczego nie jest wskazane... chybe ze do szybszejo przebycia drogi zwanej zyciem... ;-) Ale jak Ci pomaga - dawaj... (ironia) Latwo pisac jak sie nie pali...

Autor: agata  17.09.2004 zgłoś

Wyzanczylam date kiedy rzuce fajki! We wtorek, bo wtedy ide do ginekologa, a do tego czasu i tak sie bede powstrzymywac ale wtorek to data ostateczna!! prosze o wsparcie

Autor: alfa  17.09.2004 zgłoś

Wiesz, ja o te fajki to bym polemizowala. OK, cos tam zaszkodzi, ale jak to jest jakas sensowna przyjemnsoc... Ja sie zalamalam przed momentem. Obejrzalam sobie siebie tam na dole i zobaczylam dzieisatki kielkujacych strzepkow skory. Sa w tak wrazliwym miesjcu zaraz na "wejsciu do pochwy" ze sam dotyk sprawia dziwne uczucie... Nie wiem co mam o tym myslec. Przyjrzec sie dokladniej to same Wiecie ze to miejsce nie jest idealnie gladkie... Mam dosc na dzisiaj... Dziewczyny, co my zrobimy dalej??? Zmudne leczenie. Zero seksu... Powiedziec czy nie... Cholera jasna!!!! Dlaczego cos takiego wo ogole istnieje... Aczkolwiek zawsze mozna pocieszac sie ze nie na twarzy... Ale mi pocieszenie sobie wymyslilam... A jakby tak faktycznie kiedys zniknal??? Agata ODSTAWIAJ te faje bo Ci dupsko zloje... Nie od wtorku tylko od dzisiaj, ale wiesz... jak we wtorek idziesz do gina, to moze jednak nie... Ja wiem jaki to stres i lepiej nie dodawac sobie wiekszego... Obgryzam paznokcie i zaloze sie ze w zyciu nie widzialas tak obgryzionych paluchow... A teraz to juz rzne je maksymalnie do krwi. Wiec... pogadajmy o nalogach... ;-) Zarty na bok... Natko, odezwij sie co u Ciebie...

Autor: Ewa  17.09.2004 zgłoś

Dziewczyny!!! Najpierw nas pocieszacie potem same wpadacie znowu w rozpacz. Ja sie zebrałam w sobie i zawziełam.Dostałam jakiejś cudownej siły do walki.Smaruję się tym cholernym kremem Aldara, boli mnie strasznie, piecze.Nie wiem jak to długo wytrzymam.a wogóle po tym kremie ,chodze cały dzień walnięta.Tak się na te brodawki wściekłam, że choćby piekło jak niewiem co, to będe smarowała.Albo to cholerstwo pokonam, albo mnie szlak trafi. O sexie już nie wspominam.bo jestem jeszcze bardziej wściekła.Ale musimy z tym walczyć. Nie czekać,aż narośnie niewiadomo ile.Musimy się pocieszać nawzajem.I błagam nie pijcie, nie palcie to nic nie da.Tylko obniżacie sobie odporność.Ja nawet pojade do kobiety która podobno ma cudowne siły lecznicze , ludzie ponoć wyleczają się z raków.Jak pojadę i coś pomoże to wam napisze.Może ona pozbędzie się wirusa u mnie.(W co ja głópia wierzę!)

Autor: Natka 22  18.09.2004 zgłoś

Hej Alfa i pozotałe dzieczyny! A ja już żyje nadzieją że te cholerstwo same zniknie i wiecie co wczoraj miałam taką ochotę na sex, że jak z chłopakiem wracaliśmy z pobliskiego miasta do domu to kazałam mu wjechać do lasku i wiecie co zrobiliśmy? :-) Poszliśmy na tył samochodu-ale była jazda! Szok Cudownie! Oczywiści mimo iz mam wirusa nie używamy wogóle prezerwatyw bo i tak one są nieskuteczne! Wiecie co dziewczyny mimo, iż robimy sobie "lizanki" to nic nam w buzi nie powyskakiwało-mam nadzieje nie juz nie wyskoczy co? Jak myslicie? Czy komus juz cos takiego wyskoczyło? Jak to wygląda i po jkaim czasie sie uwidoczniło???? Ściskam pa

Autor: olivia  18.09.2004 zgłoś

Nie radzę ryzykować, zawsze regularnie chodziłam dfo ginekologa i co pół roku robiłam cytologię, ostatni wynik "jedyneczke" istne cudo, w siedem miesięcy później "trójeczka" od razy zdecydowałam się na wycinki i co?? dysplazja 2 stopnia, tego sie nie leczy tabletkami tylko wycina szyjkę macicy, co mi dały regularne badania?? nic, bo ukryte choróbsko sobie i tak kwitło, jeśli tylko jest możlewe badanie HPV to róbcie i nie żałujcie kasy, gdybym o nim woedziała napewno bym skorzystała :(

Autor: Natka 22  18.09.2004 zgłoś

Do Ewy. Kobietko kochana słuchaj jeżeli masz męża od 8 lat to powiedz mi dlaczego nagle nie chcesz z nim współżyć??? Przecież wirusa mialam juz napewno wczesniej zanim wyskoczyly Ci brodawki. Wiec napewno Twoj maz juz jest zakazony i nie wiem dlaczego unikasz sexu z nim! Przeciez jemu praktycznie nic nie grozi-jedynie krostki na penisie czy jakies brodawki (ale to tylko w niektorych przypadkach!) Napewno jestescie oboje tym zarażeni, niczego juz nie odwrocicie-cieszcie sie zyciem i nie unikaj sexu bo on pomysli ze kogos masz i wasz zwiazek legnie w gruzach!!! Co ma byc to bedzie-jestescie małżeństwem i daliście sobie obietnicie że bedziecie razem w zdrowiu i w chorobie! Wierz mi ze jezeli Ty jestes zarazona to on juz napewno tez. Spraw mu niespodzianke wieczorem ubierz się sexi i kochajcie sie namietnie do bialego rana-on jest facetem i napewno tego potrzebuje! Chyba nie chcesz zeby chodzil na boki prawda! Dzo dzieła!!!

Autor: Natka 22  18.09.2004 zgłoś

Sylwio daj znac jak tam z chlopakiem. Co zdecydowałaś? Przeciąganie w czasie nie wiele da-tylko tyle ze bardziej sie rozczaruje któraś ze stron i bardziej zostanie zraniona!Napisz co u Ciebie! I jeszcze jedno do Kasi! Naprawde nie wiem jak Ci pomoc, zostałaś tak mocno skrzywdzona przez drania, jak mozna miec taka znieczulice-ja nie wiem.On wogole potraktował Cie jak przedmiot na którym spełniał swoje zachcianki, jak zachorowałaś (zapewne od niego) to sobie szuka innego przedmiotu. To nie człowiek tylko potwór, nie życze mu źle ale jakby załapał Aidsa to wcale bym mu nie współczuła! Jeszcze kiedyś Bóg go skarze! Pozdrowionka dla wszystkich!

Autor: Alfa  18.09.2004 zgłoś

Natka, Natka, Natka... Ales zaszalala laska... Fiu fiu... I BARDZO DOBRZE!!!!! Jezeli masz jednak widoczne brodawaki z tym lizakiem to bym uwazala... Ja wiem, wiem... Latwo mowic... ;-) Ta Aldara to piecze??? O moj Booooze... Chlip chlip.... mam gina za jakis tydzien i sram w gacie. Tak sobie marze - marzenie scietej glowy... A moze by tak znikly do tygodnia... Ad. meza... Gosc ma na stowe. To wiecej niz pewne... Pomijajac szczegol... Czy on w ogole wie o chorobie??? Fakt faktem wyrozumialoscia w sprawach seksu to facet nigdy nie grzeszy... Ale... A jak Ty mozesz wytrzymac... Ja tez na Twoimm miejscu bym w cos seksi wskoczyla, a pozniej wskoczylabym na niego... Sprobuj... Humor Ci sie polepszy... i ODPORNOSC podniesie... Ach, te moje argumenty sa nie do podwazenia.... Patrz jak na Natke podzialalo... Zaloze ze w tydzien klykcinki jej odpadna po przy takim natarciu to malo kto wytrzyma... :)

Autor: Ewa  18.09.2004 zgłoś

Dziewczyny. Krem Aldara piecze jak niewiem co. Przy trzecim posmarowaniu masz dość. A co do męża to on wszystko wie o moim wirusie, prawdę mówiąc to sam się boi tych brodawek jak to widział.Ja nie miałam objawów, zrobiło mi się to po operacji na jajniki.Zakładam więc że mnie tam zarazili. Więc niewiadomo czy on ma wirusa. A badanie jest kosztowne. Zaczekam z tym sexem trochę, ale jak mi tylko poznikają, to zaszalejemy na maksa.Bo mnie już skręca. Ale też boję się, że popszenoszą się do pochwy podczas stosunku i potem jak je z tamtąd wytępie, jak kremu do pochwy nie wolno smarować.Narazie laski.

Autor: Natka 22  20.09.2004 zgłoś

Hej Alfa małe sprostowanie z mojej strony - ja imo iż mam hpv o najwyższym ryzyku to dziwie sie strasznie bo ja zadnych brodawek ani klykcin nie mialam, ani w "kroczu" ani na jezyku-tylko poprostu bylam ciekawa czy ktos na jezyku ma i jak sobie z tym radzi. Dla mnie byl szokiem wynik badania gdyz wogole zadnych klykcin nie mialam i nie mam. Dlatego moja ginek. stwierdziła iż u osob u ktorych nie widac zadnych zmian skornych jest nadzieja ze wirus po roku sam zostanie zwalczony przez organizm.Jakies krostki byly widoczne u mego faceta ale po tygodniu lub dwóch same zniknely.

Autor: Alfa  20.09.2004 zgłoś

Natka Slonko, Ja zlapalam jakiegos wirusa, cos w stylu grypy i lapie mnie coraz gorzej... Boje sie... Na ogol bylam silna a tu srodek lata... Poza tym patrzylam sobie w gardlo i znalazlam kilka dziwnych wypuklosci... I TO NIE MIGDALKI ;-) Coz poza tym... Na poprawe humoru polecam "KWIAT PUSTYNI" - znakomicie ralaksujaca, prosto napisana ksiazka... POZDRAWIAM I TRZYMAM KCIUKI!!!

Autor: Iwo  22.09.2004 zgłoś

Czy mogłabym prosić o informacje dotyczące leczenia HPV. Dwa dni temu byłam u swojego lekarza bo też wyczułam na swoim ciele małe kalafiorowate zgrubienia. nie poinformował mnie co to za choroba, tylko kazał przyjść w piątek po wynik cytologiczny. przypadkowo trafiłam na tą stronkę szukając informacji na temat choroby o której jeszcze nie mam zielonego pojecia. No i ten Aldanar mnie zastanowił. Taki własnie lek dostałam od lekarza w prezencie. Prosze o informację na meila dotyczące tej kobiecej choroby, sposobu leczenia. iwona1904@wp.pl

Autor: Syn  22.09.2004 zgłoś

Witam wszystkie Panie! Sorry ze wlaze z butami w wasze forum (facet), ale lapie sie wszystkich mozliwosci. Problem mam i to poważny. Moja mama (53 lata) ma podejrzenie raka szyjki macicy. Powinna zrobic cytologie aby sie upewnic ale strasznego ma pietra (nie dziwie sie) , ze w jakis sposob to badanie cytologiczne "uaktywni" jej raka i zwinie sie z tego swiata w 3 miesiace. W rodzinie bylo juz kilka przypadkow smierci kobiet z tego powodu i mama uwaza, ze "naruszenie" raka przyspieszy smierc. Poczytalem troche wpisy na forum i wydaje mi sie, ze jest wsrod Was sporo dobrze zorientowanych. Bardzo prosze o pomoc - uwaga!!! - w temacie: JAK PRZEKONAC MATKE DO PRZEPROWADZENIA BADAN I PODJECIA WALKI? Pamietajcie - kobieta ma 50 lat i slabo sobie radzi z wizja smierci (ja tez kurewsko slabo to znosze!!! - stad ten wpis). Potrzebuje argumentow (z punktu widzenia kobiety), moga byc emocjonalne, moga nie byc fachowe, byle skuteczne. CEL: Wypchnac mame do lekarza. Dzieki z gory pozdrawiam S.

Autor: Natka 22  23.09.2004 zgłoś

Do Syna. 1. Zrobienie cytologii nie uaktywni raka, jedynie pozwoli na dokonanie oceny w jakim stopniu ten rak juz jest! Powiedz mamie, żeby poszła jak najszybciej do lekarza, szybkie wykrycie i szybkie leczenie daje większą pewność na wyleczenie - niż przeciąganie-On sam nie zniknie!!!! 2. Synu słuchaj są przypadki, że podczas usuwania (gdy jest to rak złośliwy) faktycznie się rozzłaszcza i napada na inne miejsca (mózg, płuca, kości itd) - to straszne bo operacja i chemioterapia nie dają 100% pewności. 3. Ale wy macie już szczęśliwy los (w tym pechu) w ręku - otóż rak szyjki macicy to jedyny rak, który nie robi przerzutów!!!! Rak płuc, mózgu czy inne robią ale nie rak szyjki macicy!!! Wiec szybciutko prowadz mame do lekarza! Najgorsze co może ją spotkac to usunięcie macicy - wiem że to okropnie brzmi i jest delikatnie mówiąc krępujące i przykre dla kobiety ale życie będzie ocalone!!!!! Na litość BOSKĄ NIE ZWLEKAJ KAŻDA CHWILA MOŻE OKAZAĆ SIĘ CENNA!!! 4. Pamiętaj też jeżeli macie odłożone oszczędności warto zainwetować w dobrą klinikę! Może nie za dużo wiem o rakach ale co nieco dowiedziałam się bo mama mojej koleżanki miałam raka złośliwego piersi, który po usunięciu piersi zrobił przerzut na płuco, mózg, kosci - koszmar!

Autor:  23.09.2004 zgłoś

no i zmarła w zeszłym tygodniu :'-(

Autor: Syn  23.09.2004 zgłoś

Dzieki Natka 22 Przekonuje ja i pewnie przekonam, ale sam sobie z tym nie radze... poprosilem matke zeby nie czekala dluzej jak 2 tygodnie. Jeszcze raz dzieki S.

Autor: Natka 22  23.09.2004 zgłoś

Do Syn Wiem że jest Ci bardzo ciężko, nie wiem czy czytałeś wcześniejsze moje komentarze - ja sama niedawno dowiedziałam się że mam wirusa HPV typ o najwyższym ryzyku-czyli 300 razy większe prawdopodobieństwo zachorowania na raka szyjki macicy. Co noc rozpaczałam, dlaczego ja!?!? tyle dziewczyn robi "to" juz od 15-ego roku zycia i z tyloma partnerami a ja tylko z jednym od niedawna-widziałam przed soba już tylko ból cierpienie i śmierć! Tak naprawde mialam do wboru albo sie poddac i dalej płakać, albo sprzeciwić się i walczyć-a przede wszystkim wierzyc że to cholerstwo wylecze-przeciez jeszcze kiedys chce mieć męża, dom dzieci. Zainwestowałam w prywatnych lekarzy i trafiłam na obeznanych w tej chorobie-i co powiedzieli że najważniejsze to robic BADANIA koniecznie co pół roku -to dzieki nim medycyna jest w stanie zwalczyc całkowicie raka o ile wykryje go szybko Powodzenia - samo badanie nie powinno budzic starchu-najgorszy strach bedzie w chwili otrzymania wyniku! Życze abyscie tego strach nie doznali i niech okaze sie że to nic takiego! Trzymam kciuki!

Autor: Kryśka  28.09.2004 zgłoś

Do Syna! Wyslij mame jak najszybciej na badania bo z tym nie ma zartow. Moja ciotka to olala i w koncu ma raka calej macicy. Obecnie ma przerzuty i jezdzi z jednego szpitala do drugiego. Ostatnio zalozyli jej cewke moczowa bo nerki wysiadaja :-( JEST PO DWOCH CHEMIOTERAPIACH A LEKARZE DAJA JEJ 5% SZANS NA PRZEZYCIE wiec zabieraj mame do lekarza WIEKSZE SZANSE NA WYLECZENIE MA TERAZ A NIE ZA TYDZ CZY MIES POZDRWAIAM I GLOWA DO GORY ! mama napewno wyzdrowieje !

Autor: Alfa  28.09.2004 zgłoś

Alfa Do Syn Dziewczyny powyzej maja absolutna racje.. Rak szyjki macicy wczesnie wykryty jest calkowicie wyleczalny. Wytna kawalek i po sprawie. Rak ten rozwija sie bardzo wolno, zajmuje mu to okolo 10 latek i we wczesnych stadiach nie robi przerzutow... Ja wiem ze to sie latwo pisze... Inna kwestia tego typu to ze jest to jedna z najbardziej popularnych DOLEGLIWOSCI kobiecych... Wiec trzymajcie sie cieplo i smarowac do lekarza...

Autor: Alfa  28.09.2004 zgłoś

Laski, czemu ic nie piszecie? Co z Waszymki klykcinami? Mam potwierdzenie wiadomosci dla Was wszyskie moje Kochane (alez ja sie rozczulam) Wirus brodawczaka naprawde moze po pewnym czasie "zniknac" tzn. organizm moze go sam zwalczyc!!!!!! potwiedzila mi to ginekolog, tu w USA gdzie ta "infekcjja" bardzo szybko sie rozprzestrzenia. Blagam badzce dobrej mysli, gdzyz wszystko jeszcze przed nami. Moja biopsja wyszla na razie w porzadku, a cytologia jest lepsza niz dwie poprzednie. Brodawki same sie troche zmniejszyly. Kiedy ona mnie obejrzala, o dziwo. na moje wlasne zyczenie, stwierdzla ze wlasciwie zadnych nie widzi... Noc wczesniej nie moglam spac do czwartej... Wmawialam sobie ze to z powodu nadmairu Coli... Prawda jest taka ze sie bardzo balam i boje dalej bo chwilowy dobry eynik nic nie gwarantuje. Zapytalam sie nawet chlopaka od ktorego to mam czy nie poszedl by ze mna po wyniki... I to nie byla bajka, bo juz nastepnego dnia mu sie zapomnialo,, a ja o maly wlos mu nie przylozyla...................

Autor: Ewa  29.09.2004 zgłoś

Cześć dziewczyny.Alfa nas pociesza jak może. A moje kłykciny wciąż odrastają jak tylko przestaje na chwile smarować tym kremem. Więc nie wesoło. Mam mało leukocytów we krwi, nie mam więc odporności. Nie wiem na razie czym te leukocyty podnieść. Mój gin oczywiście nic nie wymyślił.Nie wiem po co oni uczą się na tych lekarzy, jak ja mu mówię , że odrastają to ona na to niemożliwe. No i tyle nam po tych lekarzach . Wszystko jest do bani.

Autor: Alfa  29.09.2004 zgłoś

Ewa "podobno cierpienie uszlachetnia" kotka za pomoca mlotka. Napisal albo Hiob, albo jakis inny szczesliwy filozof. No to sprobujmy inaczej. Pocieszam? Piszesz. Otoz nie. Pocieszyalabym jak bym Ci napisala ze wszystko bedzie dobrze. Pocieszalabym gdybym byla zdrowa, wspolczulabym Ci a w duchu cieszylabym sie ze to nie spotkalo wlasnie mnie, bo czy tak sie na ogol nie robi? Stalo sie Ewa. I jest jak jest. To czego ja sie tutaj nauczylam to to, ze jak sobie sama ze soba nie dasz rady, nikt Ci nie pomoze. nawet z glupimi klykcinami. Masz prawo pytac, a lekarz ma obowiazek odpowiadac. Ma prawo nie znac odpowiedzi na wszystkie pytania, ale ma obowiazek sie dowiedziec jesli jest taka mozliwosc. Jesli nie ma prowadzonych badan na ten temat, jesli sam nie wie. NIech powie i wysle do kogos innego. Mnie zostaloy pewne rzeczy wytlumaczone dziwnie i wlasciwie za kazdym razem inaczej...

Autor: Alfa  29.09.2004 zgłoś

Pytanie: dlaczego rosna? Bo sa tam jakies komorki i one sie powiekszaja, wypuszczaja paluszki, albo w uspieniu czekaja na lepsze warunki zyciowe. Skoro sa to komorki, to czemu dziadow nie wypalic, wyrwac z korzeniami jak czasami robi sie to z brodawkami? Bo jakas komoreczka sie i tak zaplata i znowu odrosnie??? Nie wiem. Wirus krazy we krwi. Pytanie. Czy badaniem krwi wykryjemy dziada? Otoz nie. I to mam problem. Bo sa jakby dwie odpowiedzi. Jedna mowi, jest ich tyle rodzai, tych HPV, ze gdyby sie chcialo na kazdy osobny, mozn by zwariowac... No super-ekstra... Druga... NIe wirusa nie ma we krwi. To sa te nieszczesne komorki skoncentrowane w brodawkach... Ale, zaraz - pytam. Ja u swojego faceta zadnych takich gadzetow nie widzialam za wyjatkiem, jedenj wielkiej brodawy zwanej penisem.... Plyny ustrojowe, pa przeciez brodawka nie wybrala sie na basen do spermy, wiec jak ja sie moglam zarazic skoro brodawek nie mial. No to pogadalysmy. Dalej jestem w kropce. Ale wiem jedno. Gorsze sa rzeczy na swecie. Moja rodzicielka pod wplywem zgubnych emocji powiedziala mi ze lepsza bylaby ciaza... Taaaaak jasne. Pogadaly.

Autor: Ewa  29.09.2004 zgłoś

A moja mi współczuje, ale już nie przyjeżdża na dłużej bo jej się zdaje że się na ubikacji albo gdzieś indziej zarazi.. Fajnie, że piszesz przynajmniej mam z kim pogadać na ten temat. Nie mówie moim koleżankom bo by pewnie pouciekały. Jak ktoś słyszy wirus to się boi. Pewnie wszystkie bym straciła.Tylko jak tu cholera podnieść tą odporność, żeby uśpić wirusa. Żeby nie odrastał choć. A może z czasem sam odejdzie. Ja wierzę w to. Ale narazie tylko rosną kłykciny na okrągło .Po wypaleniu, po kremie. Niedługo przez to wszystko mi skóra odpanie.

Autor: zuzanna  30.09.2004 zgłoś

trzymajcie się dziewczyny. dopóki walczycie ze strachem i zwątpieniem wszytsko będzie dobrze!

Autor: gagunia  30.09.2004 zgłoś

Miałam kłykciny w wieku 18 lat, będąc dziewicą. Wyleczyłam po miesiącu. Dostałam jakieś proszki do jednorazowego polknięcia i Condylinum do smarowania. Leczenie było naprawdę straszne - bardzo piekło. Miałam bardzo początkowe stadium, brodawki nie rozrosły się, ale i tak wspominam to jako koszmar prawdziwy. Ustąpiły zupełnie. Po pewnym czasie (chyba dwa tygodnie od wizyty u lekarza) okazało się, że kłykciny miała i leczyła od kilku lat kobieta, u której wynajmowałam wtedy pokój. Jedyny sposób w jaki mogłam się zarazić to siadając na desce klozetowej, albo przenosząc wirusa z tej deski ręką. Nawet nie wiedziałam wtedy (a było to juz 11 lat temu), że ta choroba jest taka poważna. Robię regularnie cytologię, wychodzi pierwsza grupa. Jestem także honorowym dawcą krwi od 2 lat (kiedy moja Babcia potrzebowała). Zaniepokojona Waszym forum i artykułem zrobiłam także ten zalecany test. Wszystko jest w porządku. Żadnego wirusa. Nie traccie nadziei!!!!!!!!!!!!!!!!!! I nie wińcie tylko facetów, bo jak dowodzi mój przykład, zarazic się można także inaczej. Której z Was nie zdarzyło się usiąść na sedesie np. w klubie nocnym? Pozdrawiam Kochane, leczcie się i wierzcie, że wszystko będzie dobrze :)

Autor: Kesiii  30.09.2004 zgłoś

Witajcie!!!:))) Z całęgo SERCA! dziekuję założycielce tego tematu:)wzruszyłam się tak,ze mi szklaneczki nawet w oczkach stanęły. Myślałam, że jestem jedną z niewielu zarażonych HPV. Nie miałam nigdy z kim o tym porozmawiać, a tu proszę...tyle osób:) Tak bardzo się cieszę, że można uzyskać tu jakieś wsparcie. Zaraziłam się podczas mojego pierwszego razu:(to bardzo smutne,bo on sobie odszedł miesiąc po. Ale w sumie to dobrze, bo od pół roku mam bardzo dobrego i niezwykle kochanego chłopaka, z którym planujemy wspólną przyszłość.Miałam 18 lat kiedy się zaraziłam, teraz mam lat 20. Mam hpv, ale nigdy nie miałam tych przerażających kłykcin jak na niektórych zdięciach! Mam to na szyjce macicy,ale bardzo malutkie. Rok po zarażeniu zsunęły się na wejście u pochwy. Były bardzo malutkie więc lekarz od razu posmarował mnie jakimś kremem, po kt.órych one same "odpadają". Kosztowało mnie to ok. 200 zł. Jeśli chozi o drogi zarażenia to bardziej mnie interesuje nie to jak ja się mogę zarazić, bo to już po fakcie,ale jak ja mogę kogoś zarazić, bo z tym faktem nie mogę żyć, że mój kochany chłopak może być przeze mnie chory i że kiedyś nasze dziecko może to przy porodzie złapać ode mnie:(((((((((((((((((((((((to mi naprawdę nie daje żyć...niekiedy siedzę i płaczę, bo czuję się tak bezsilna wobec tej choroby. Odpowiedzcie mi BARDZO PROSZĘ co z seksem oralnym?Lekarz mi raz mówił, że ten wirus atakuje tylko narządy rodne a nie np. język czy gardło. To są podobno pomówienia. Proszę napiszcie więcej informacji jak możecie, jak tak naprawdę się zaraża kogoś, bo już tyle wersji słyszałam. Bardzo dziekuję jeszce raz. Pozdrawiam.

Autor: Alfa  30.09.2004 zgłoś

Ulalala... czyli to az tak wyglada... Przytocze mala scenke z mojego przedwczorajszego zycia... Jestem w szpitalnej lazience obok mnie do jedynej umywalki wymiotuje gruba mloda murzynka. "Wszystko w porzadku" - pytam Pomiedzy moim pytaniem a jej wymiocinami nawiazala sie rozmowa... laska miala 23 lata i byla z trzecim dzieckiem w ciazy. Zarazila sie Chlamydia. Jakas inna wenera. Myslala ze od faceta a siadla w jakims szpitalu na kibelku. ................. Nie wiem co mam myslec o tych wszystkich mozliwosciach zakazenia... Nad tym sie chyba nie ma co zastanawiac i po prostu wyjjatkowo uwazac, co nie oznacza siedzenia w domu... jak sie okazuje nawet w wynajetym pokoju mozna spotkac pania niespodzianke...

Autor: Alfa  30.09.2004 zgłoś

Ewus, odnosnie kolezanek... A Ty co byz na ich miejscu zrobila? To samo... Zmiatalabys gdzie pieprz rosnie. Ja zreszta tez. Jest taka piramidka, zowie sie Maslowa. U jej podstaw leza rzeczy nizbedne i najwazniejsze do zycia tj. picie, siusiu, jedzonko... min zdrowie... Dalej powyzej znajdziemy przyjazn... Wiec nie musze pisac co jest najwazniejsze. Pocieszam ze masz nas. A wirus sie wyleczy. Kiedys. Zastanawia mnie czemu odrastaja... Z ta odpornoscia to musi cos byc... Jakis dobry lekarz by sie sprzydal...

Autor: Ewa  30.09.2004 zgłoś

Cześć. Szukam lekarza, pytam bedę się starała podnieść odporność. A , że mam niską odporność to wiem z wyników badań. Mało leukocytów. Wizyta u dobrego lekarza czeka mnie napewno. A poza tym nie wiem czy wiecie, ale ja mam jeszcze prócz kłykcin, polipy z początku kanału odbytu. Ponoć to może też powodować ten wirus.Polipy widać jak się rozchyli mocniej odbyt. Ja to gdzieś wyczytałam i jak obejrzałam to miałam dość. Więc byłam z tymi polipami u lekarza, on powiedział, że to się usówa nożem. Więc czeka mnie jeszcze zabieg odbytu. I wielkie pytanie czy nie odrosną.Same rewelacje. Więc radze dziewczyny pooglądajcie się dokładnie . Bo takie polipy długo nie usunięte ponoć przeradzają się w raka. Ale was strasze.Ale lepiej wiedzieć te najgorsze za wczasu i wyleczyć.

Autor: Ewa  05.10.2004 zgłoś

Dziewczyny! nic nie piszecie. Ja byłam dzisiaj u lekarza i opowiedziałam mu o słabej odporności, i o HPV.Przepisał mi zastrzyki nazwa TVX.Ponoć pobudzają naturalną odporność organizmu. I może łatwiej mi będzie zwalczyć wirusa. Znowu mam nadzieję. Pozdrawiam i napiszcie coś.

Autor: zuzanna  05.10.2004 zgłoś

trzymaj się Ewa i napisz jak się czujesz po zastrzykach.

Autor: Ewa  05.10.2004 zgłoś

pomyliłam nazwę jakby ktoś chciał się uodpornić to TFX.(Dokładnie) Jest to preparat podnoszący braki odpornościowe w naszym organiźmie.Cześć.

Autor: agata  06.10.2004 zgłoś

ja na odporność biorę Bio Marine i Citrosept. Ten pierwszy jest z rekina (mam nadzieje że mi szczęki nie wyrosną:) a drugi to kropelki z pestek grapefruita... Maja mi odporność podnieść zobaczymy kuracja trwa pol roku a 1 opakowanie rekina 90 kapsułek (przy czym każdego dnia bierze się trzy ) kosztuje bagatelka 74złote!!!!!!!!!!! a to dopiero pierwszy miesiac + Citrosept 35 złotych wiec miesięcznie na same leki uodparniające bedę wydawać ok 110zł!!!!!! co na to mój budżet domowy? pewnie już płacze a ja kolejny miesiąc odk.ładam kupno spodni i swetra, cóż ZDROWIE!!!!!!ach pozdrawiam z wrocławia

Autor: agata  06.10.2004 zgłoś

HPV rulez (hihihi)

Autor: Elfik  08.10.2004 zgłoś

pięknie dziewczęta! przeczytałam większość wypowiedzi i widzę że humorek dopisuje! w sumie to humorem można się wyleczyć ale niestety nie z dysplazji i HPV

Autor: Elfik  08.10.2004 zgłoś

wyobraźcie sobie że dopiero półtora roku po operacji skracania szyjki macicy mówią mi lekarze żeby zrobić test na HPV przecież nie muszę się znać, nie wiedziałam do dzisiaj!!! a do gin chodzę za często ci lekarze nie wykończą tylko kasa i kasa

Autor: elfik  08.10.2004 zgłoś

miało być >mnie wykończą< teraz chodzę do dwóch i tak trzeba zawsze się czegoś nowego dowiaduję hehe jak nie od jednego to od drugiego...w sumie to drugiej bo jedna to pani doktor a drugi to pan...

Autor: nadal ja....  08.10.2004 zgłoś

dysplazja cin III to było jak wyrok teraz cyt ok ale jeszcze teścik na HPV

Autor: again.....  08.10.2004 zgłoś

i się okaże... mam już dosyć ciągłego czytania o raku szyjki mam tylko nadzieję że to nie wróci już nigdy, tzn nie odrodzi się bo zawsze taka opcja ISTNIEJE na nasze nieszczęście BADAJCIE SIĘ DZIEWCZĘTA W CZERWCU MIAŁAM cytologię II A W GRUDNIU III, CHYBA NA GWIAZDKĘ... HEHE POZDRAWIAM!!! :))

Autor: agata  09.10.2004 zgłoś

A co to jest dysplazja? czy to tez wenera? czy cytologia to wykryje? ja mam cytologie w porzadku! pozdrawiam nadal RULEZ?

Autor: Basik  12.10.2004 zgłoś

Witajcie, Ja z kłykcinami bujam się już od 2 lat. Dwa razy miałam to już usuwane, stosowałam i aldarę i kondylinę i co ? I nic ;((( Odrasta ciągle to paskudztwo. Może laser pomoże, ale powoli zaczynam tracić nadzieję. W dodatku mam te wszystkie wysokoonkogenne wirusy.Miałam jednego partnera, nigdy niczego u niego tam nie widziałam. Teraz poznałam kogoś, z kim moglabym się związać chyba na całe zycie, ale... :przecież go nie zarażę. I co z planami macierzyńskimi. ? ech... Pójdę na ten laser, wszystkiego już jestem w stanie się uchwycić. Pozdrawiam

Autor: sylwia  12.10.2004 zgłoś

Cześć dziewczyny!odwiedzam tą stronkę po długiej nieobecności.Dlaczego?chciałam troszę o tym wszystkim zapomnieć :) ale znowu powracam.Powiem tak :odporność ma bardzo duże znaczenie.Też od dłuższego czasu popijam GREPOSEPT podobne działanie do CITROSEPTU.Nie wiem czy wiecie ale on jest właśnie dobry na brodawki.Poleciła mi go pani w zielarskim, ale w aptece też jest.Można nim brodawkę posmarować, ale nie polecam nie rozcieńczonego bo piecze strasznie. Lepiej go pić.Ja np. piję go z wodą i cytryną , ale można z sokami.Jest ok. Poza tym moje kłycinki zauważyłam że zmalały i zaczęły trochę znikać.Jeśli chodzi o kochanie to też sobie folguję.Wiecie m.ój facet się tym nie przejął za bardzo i powiedział że dopuki mu siusiak nie odpadnie to się będzie ze mną kochał. Byłam z tym u dermatologa, przepisała mi maść na co innego niż mam, ginekolog tylko stwierdził że mam nadżerkę właśnie wirusową ,jeszcze nie wiem co to dokładnie oznacza, ale mogę się domyślić.....

Autor: sylwia  12.10.2004 zgłoś

Dziewczyny jestem z wami :) mam nadzieję że wszystkie pokonamy to świństwo!!tylko piszcie co i jak, wszystkie nowości jakie wpadną wam w rękę, abyśmy wiedziały jak postępować Jeśli chodzi o szczepionkę to napiszcie do jakiego lekarza się po nią zgłosić???czy jest płatna?????????? czy państwowo też można ją sobie zafundować czy raczej gdzieś w jakimś specjalistycznym?????????????dajcie znać

Autor: agga  13.10.2004 zgłoś

cześc dziewczyny.Mam ten sam problem co wy.W marcu pojawiły mi sie maleńkie wypustki przy wejściu do pochwy.Oczywiscie ginekolog{a nawet 2} powiedziało mi ze to nie sa żadne kłykciny.Uwierzyłam.I dalej normalnie współrzyłam, aż zauważyłam że robi się ich coraz więcej.Odwiedziłam znów ginekologów - trzech-i znów na próżno .Powiedzieli mi ze to nie kłykciny i że to taka moja uroda.Nic nie dały moje zapewnienia ze ja tego wcześniej nie miałam. Poczułam się strasznie bo nikt mi nie chciał pomóc.Dopiero w czerwcu znalazłam lekarza który przepisał mi Aldare.I zużyłam trzy opakowania.Właśnie kończę ostatnie.Na początku znikały w szalonym tempie.Byłam szcześliwa.Myślałam ze sie tego raz na zawsze pozbędę,ale niestety znikały tylko przez pierwszy miesiąc.Później stanęły w miejscu.Co prawda nie sa duże ale jest ich sporo. Strasznie się boję i nie wiem co dalej począć.Po zakończeniu aldary mam sie zgłosic do jednego gina.Ale on zaproponuje mi wycinanie.Boje sie tego.I boje sie ze beda odrastac. Proszę powiedzcie czy wycinanie to dobry sposób?Czy może lepiej je wymrozic czy cos innego? A poza tym czy ktos mógłby zebrac w jednym miejscu i napisać jakie badania trzeba wykonac przy pojawieniu sie kłykcin? Czy trzeba wykonac test na hpv?Czy ten na dna? Cytologie miałam robioną w marcu i niby było wszystko ok.Czy mam ja powtórzyc? A tak swoja droga to zastanawia mnie czy sie nie zaraziłam na tamtej właśnie cytologii.Gdyż te wypustki pojawiły mi sie 3 tygodnie po niej. Bo nie sądzę że zaraziłam się od chłopaka ,gdyz jesteśmy dla siebie pierwszymi kochankami. Ale z tego co tu czytałam to widze ze wszystko jest mozliwe. Proszę o odpowiedzi. A i jeszcze jedno- w POLITYCE z 10 lipca 2004r jest krótka wzmianka coś na ten temat: że białko zawarte w mleku kobiety karmiacej "jest w stanie zniszczyc wirusa wywołującego brodawki zwykłe na skórze oraz weneryczne brodawki płciowe"Na trop ten wpadli szwedzcy naukowcy,Jest to podobno na łamach "New England Journal of Medicine".Podobno po 3 tygodniach smarowania brodawek 75% z nich zniknęło. To jest jednak jakas iskierka nadziei dziewczyny.Mysle ze zanim wynajda z tego mleka lek minie jeszcze duzo czasu,ale mozna by wypróbowac samo mleko.Tylko skąd je wziąć? jak byście miały mozliwośc to wyprubójcie i dajcie znac. pa,czekam na odpowiedzi

Autor: sylwia  13.10.2004 zgłoś

mój lekarz stwierdził, że właśnie cytologia ani badanie krwi nie daje pewności bo włąśnie w tym momencie wirus może być nie aktywny , mimo że zmiany na skórze są. Także póżniej to może na wierzch wyjść.W sumie już to wcześniej dziewczyny pisałyście, ale potwierdzam że tak jest. Ja na razie biorę się za nadżerkę, którą podobno mam paskudną.Staram się o tym nie myśleć bo bym chyba zwariowała.Jak przestaę się denerwować i o tym myśleć i po dłuższym czasie jak to ostatnio było zauważyłam że brodawki mi maleją.Stres to wróg!!!!!!!!!!!!!musimy się uodparniać, to bardzo ważne!!!!!!!!!!!!pozdrawiam

Autor: Ewa  13.10.2004 zgłoś

Cześć dziewczyny. Ja narazie podnoszę odporność całego organizmu zastrzykami TFX. Lepiej się po nich czuje mam więcej siły. Zobaczymy czy pomogą zwalczyć wirusa.Ponoć uodparniają ,pomagają w walce z nowotworami, wirusami.Kłykciny narazie nie znikają, ale też nie przybywa ich specjalnie.Kupię sobie Cytrosept , czytałam ,że pomaga na brodawki.Co tam Alfa u ciebie ostatnio milczysz.Pozdrawiam wszystkie. Trzymajmy się razem,a pokonamy wirusa.

Autor:  13.10.2004 zgłoś

Ewo napisz coś bliżej o tych zastrzykach :) gdzie można taką szczepionkę dostać , napisz proszę, bo jestem na maxa zainteresowana takim rozwiązaniem.Gdzie się zgłosiłaś, i jak cię o tym poinformowali. PS. Citrosept jest ok, ale na maxa gorzki :)

Autor: sylwia  13.10.2004 zgłoś

są w internecie jakieś wzmianki na ten temat?zaraz muszę sprawdzić. Pozdrawiam wszystkie :)

Autor: Basik  14.10.2004 zgłoś

Witajcie :) Citrosept to lek w płynie ? Słyszalam też, ze dobry jest wyciąg z watroby rekina, nazwa leku Bio marine.Też wpływa na podniesienie odpornosci. No i czosnek. Codziennie jeden ząbek. (wiem, ze obrzydliwe, ale...) Od tej strony jeszcze nie walczyłam z tym choróbskiem, ale moze to jest jakiś trop. Dzisiaj po pracy wybieram się do apteki . Kurację czosnkiem zaczęłam od wczoraj :] No i zbieram kasę na laser. Trzymajcie się wszystkie :) Wiem jak niewiele trzeba, zeby sie załamać, ale warto spróbowac wszystkiego Pozdrawiam :)

Autor: Ewa  14.10.2004 zgłoś

Cześć.Zastrzyki TFX podnoszą odporność całego organizmu.Jest to wyciąg z grasicy bydląt. Mi je przepisał lekarz, na recepte tylko, ponieważ opowiedziałam mu o osłabieniu organizmu i HPV, które za nic nie mogę wyleczyć.Wciąż odrastają kłykciny.Ja narazie dostaję pięć zastrzyków, kosztowały 45 zł.Ale chyba będę musiała dostać jeszcze więcej. Ja myślę że jak mi się odporność podniesie to kłykciny, przestaną rosnąć.Miałam w wynikach morfologii krwi braki leukocytów, które są odpowiedzialne za odporność człowieka.Teraz znowu badanie krwi, ile leukocytów,a jak za mało to znowu dalej następnę pięć. A czosnek też pomaga na odporność, ale trzeba mieć zdrowy żołądek.Bo czosnek jest bardzo ostry i moim zdaniem niszczy żołądek.

Autor: agata  14.10.2004 zgłoś

Ja biore citrosept i biomarine od tygodnia i juz czuje poprawe, zwlaszcza ze bardzo czesto łapie różne infekcje a to grypa a to przeziębienie no i te brodawki... czuje sie ok a wokol same czerwone noski a mi nic!!! pozdrawaim kupujcie dziewczyny rekina i te swinskie gorzkie kropelki citrosept

Autor: sylwia  14.10.2004 zgłoś

dziewczyny, popieram!!!!ja też zauważyłam że wszyscy kichają, prychają, przeziębiają się a ja po tych kropelkach jestem zdrowa :)))) Citrosept i Greposept - to praktycznie to samo , a nawet ten drugi jest trochę tańszy i ma większe pole działania!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!pozdrawiam

Autor: sylwia  14.10.2004 zgłoś

sprawdżcie sobie w wyszukiwarce tych kropelkach www.greposept.pl/ www.citrosept.pl/ czytałam że dobry na takie brodawki jest olejek z drzewa herbacianego :)))ale nie testowałam jeszcze, ale może warto spróbować

Autor: sylwia  15.10.2004 zgłoś

jeżeli chodzi o tran tj. wyciąg z wątroby rekina to nie powiem aby to na mnie jakoś wyjątkowo zadziałało, ale można próbować :) cytryna , czosnek :))))

Autor: andzia  17.10.2004 zgłoś

Własnie przypadkow trafiłam na to forum i troche mnie pocieszyło, że nie tylka ja mam takie problemy... U mnie ginekolog wykryl jakies drobne zmiany i wyslal do wenerologa. Zmiany byly bardzo malutki. Pierwsza Pani doktor wypalała je za pomoca podofiliny-po 10 zabiegach doszla do wniosku ze nic z tego nie bedzie i wtedy zafundowała mi krioterapie czyli wymrazanie ciekłym azotem. w tak zwanym miedzy czase znalazłam lekarza który jest bardzo uznanym specjalistą od hpv właśnie. Zaczełam leczyc sie u niego - okazało sie ze krioterapia niewiele dala (tzn nie mialam juz widocznych zmian, ale test Hybride Capture II czyli test DNA wykazał obecnosc wirusów zarówno z grupy niskiego jak i wysokiego ryzyka). W tym czasie mialam tez badaną odpornosc, ktora byla bardzo niska. Niedługo pojawiły sie nowe zmiany (nadal bardzo malutkie) i lekarz zdecydował sie je wyciac (jest to lepsze od wypalenia laserem poniewz mozna przeprowadzic badanie histopatologiczne). Miesiac potem badanie DNA nie wykazalo obecnosci wirusa. Podniosla mi sie rowniez odpornosc. Niestety moja radość była przedwczesna. Wirus znowu sie pojawil.... mam juz tego dosyc i napreawde nie wiem co mam robic!!!! to ciągnie sie juz 2 lata!!! Ostatnio dowiedzialam sie ze firma Merck prawdopodobnie wprowadzi na rynek Polski szczepionke na hpv, ktora rowniez bedzie nadawala sie do leczenia juz istniejacych zakazen!!!!! Szczepionka podobno przeszla juz faze badan klinicznych-wiec jest szansa ze pojawi sie za jakis rok.... ale sie rozpisałam!!! ale troche mi to pomogłao:-)

Autor: sylwia  17.10.2004 zgłoś

Szczepionka!?? już nie mogę się jej doczekać, bo mam już dosyć ....

Autor: agata  18.10.2004 zgłoś

do andzia!!!!!! skad jestes? interesuje mnie ten lekarz co jest specjalista od hpv!

Autor: agga  18.10.2004 zgłoś

czesc wam a czy nie jestescie w ogóle zaimteresowane tym mlekiem??? andzia z jakiego jestes miasta? mi tez przydałby sie dobry ginekolog. I powiedzcie czy ten citrosept to bierzecie w tabletkach czy syrop i w jakich dawkach? i kto wam przepisał to lekarz ogólny czy ginekolog?

Autor: basik  18.10.2004 zgłoś

Szczepionka to byłoby to ! Też nie mogę się jej doczekać. Oby jak najszybciej była dostępna. Andzia, skąd jesteś ?

Autor:  18.10.2004 zgłoś

agga - jestem zainteresowana wszystkim, co pomogłoby mi się pozbyć tego choróbska Citrosept (czy greposept) mozna kupić bez recepty. Tez zamierzam się w to zaopatrzyć. Na razie kupiłam wyciąg z watroby rekina. Obrzydlistwo błeee. Ale dzielnie biorę

Autor: sylwia  18.10.2004 zgłoś

Ten Greposept to są takie kropelki, koncentrat, są mocne i raczej nie brać ich bez wkroplenia do jakiegoś soku, najlepiej też grapefruitowego , lub wody z cytryną i cukrem lub miodem. One są bez recepty, ale od razu mówię, że nie ma od razu niewiadomo jakich rezultatów, ale fakt że poprawiają odporność.Przez czas brania nie miałam nawet małego przeziębionka, mimo że wszyscy w koło na coś chorowali :)) a jeśli chodzi o brodawki to też można je sobie tym posmarować ,ale też z czymś rozcięczyć bo szczypie!!!!!! pozdrawiam

Autor: andzia  18.10.2004 zgłoś

hej, jestem z Warszawy. Ten lekarz o którym pisałam to dr n. med. Leszek Walczak przyjmuje w klinice dermatologii i wenerologi na ul Koszykowej 82a (tel do rejestracji 629 79 77) kiedys przyjmowal we wtorki i czwartki. Jeżeli chodzi sie do niego na wizyty do kliniki to zarówno badanie odpowrności jak i Hybrid Capture II (czyli badanie oparte na DNA) jest za darmo - przynajmniej tak było jakiś rok temu. Ma tez prywatny gabinet "AC & PG HPV" ul Mangalia 1 lok.8 tel 842 99 99 (wizyta kosztuje 100pln). Jest jedną z pierwszych osób w Polsce, która zaczęła zajmować się hpv. Jest bardzo polecany. Co do szczepionki to są informacje z konferencji wenerologicznej. Mam nadzieję, że pomimo naszego "wspaniałego" prawa uda się ją wprowadzić na Polski rynek. Pozdrawiam

Autor: andzia  18.10.2004 zgłoś

jednym z laboartoriów w którym można sobie zrobić testDNA na hpv jest ALab na ul. Żelaznej 68 w Warszawie. Zapisy i info jak sie przygotować od poniedziełku do piątku od 9 do 17 pod numerem 627 17 27. Próbki pobirane są we wtorki i czwartki 15.30 -1 7.00 i w piątki 10.00 - 12.00 pozdrawiam

Autor: andzia  18.10.2004 zgłoś

przepraszam podałam stary telefon do kliniki na Koszykowej. Zeby sie zapisać do dr Walczaka trzeba dzwonić (rano) pod numer 502 13 84. Pozdrawiam

Autor: sylwia  18.10.2004 zgłoś

O nareszcie ktoś z mojej okolicy :) ja jestem ze Skierniewic więc nie będzie dla mnie żadnego problemu z wybraniem się tam :) naprawdę się cieszę

Autor: agga  18.10.2004 zgłoś

a czy jest tu ktoś ze szczecina lub okolic? i czy mógłby polecic jakiegoś ginekologa? dziewczyny własnie skonczyłam stosowac aldare,kłykciny sie zmniejszyły ale nie znikneły.ginekolog proponuje mi wyciecie.Czy radziecie mi je wycinac? prosze o odpowiedzi i jak byłby ktos ze szczecina to niech napisze

Autor: andzia  19.10.2004 zgłoś

do aggi! Wycięcie to całkiem niezły pomysł, jest bardzo duża szansa, że to pobudzi Twój układ immunologiczny i poradzi on sobie z reszta wirusów, a poza tym można zrobić badanie histopatologiczne wycietej tkanki.

Autor: agga  19.10.2004 zgłoś

a czy któras z was miała wycinane kłykciny? boje sie ze odrosną

Autor: sylwia  19.10.2004 zgłoś

czy one muszą być bardzo duże aby je wyciąć?

Autor: andzia  19.10.2004 zgłoś

do Sylwi nie! u mnie byly bardzo malutkie! do Aggi niestety nigdy nie masz pewnosci...

Autor: sylwia  19.10.2004 zgłoś

u mnie też są bardzo malutkie, tylko że rzaden lekarz nie postawił mi jeszcze konkretnej diagnozy

Autor: Lil  20.10.2004 zgłoś

Czesc i czołem wszystkim nosicielkom! Panienki, mam dobra wiadomosc, po 8 miesiacach leczenia ZALECZYLAM moje klykcinki. moze i bede je nosic do konca zycia, moze w najblizszym czasie kiedy spradnie mi odpornosc znow sie pojawia. ale poki co nie mam ich i nie posiadam sie z radosci! naleze do osob ktore wyleczyly sie aldara i gorprinosinem. moje wirusy pochodzily z grupy 6 i 11. bede teraz bardzo dbala o odpornosc, mimo ze jestem alergiczka, astmatyczka, kombinuje z antykoncepcja hormonalna [ zmieniam piguly] i wlasnie rzucilam palenie bo znow mam zapalenie oskrzeli. ale jestem dobrej mysli a moj facet dalej przy mnie trwa. pozdrawiam i zycze wszystkim szybkiego powrotu do swiata zdrowych

Autor: agga  20.10.2004 zgłoś

andzia: napisz swojego e-maila chciałabym z toba porozmawiac o tym wycinaniu kłykcin sylwia: u mnie było tak samo na poczatku byłam chyba u 4 ginekologów i zaden nie stwierdził ze to kłykciny.Nawet próbowano mi wmówic ze już taka to moja uroda i ze one,te wypustki,tam były zawsze tylko ich nie widziałam.Normalnie załamka moje tez sa bardzo malutkie dlatego ginekolog powiedział ze z wycieciem bedzie problem bo sa małe ale jest ich sporo i sa tez wokól cewki moczowej.Nie wyobrazam sobie wyciecia ich..... Na[iszcie mi kto wam przepisał te tabletki na odpornosc.... Mam zamiar isc jeszcze do wenerologa.Napiszcie czy chodzicie do prywatnych czy panstwowych wenerologów?i czy to własnie oni wam przepisali te tabletki

Autor: agga  20.10.2004 zgłoś

ktoś zna jakiegos wenerologa ze szczecina lub gorzowa lub w ogóle z zachodniopomorskiego albo jakiegos ginekologa co sie zna na kłykcinach?/?/?

Autor: basik  20.10.2004 zgłoś

Agga - ja mialam wycinane i to dwa razy. Niestety odrastaly :( A wczesniej też leczylam się condylina i aldarą - bez skutku.Teraz zamierzam poeksperymentować z laserem, moze to coś wreszcie da. No i wzmocnić odporność. Niestety nie znam żadnych namiarów na lekarzy w zachodnoiopomorskim

Autor: Dominika  20.10.2004 zgłoś

ALFA!!! Prosze napisz mi w jakiej czesc usa mieszkasz. Mam pytanie do Ciebie zwiazane z HPV. DZieki. :)

Autor: sylwia  20.10.2004 zgłoś

dziewczyny nie straszcie że to odrasta,proszę

Autor: agga  20.10.2004 zgłoś

SYLWIA: na co ty czekasz z ta diagnozą.Idz do innego lekarza.U mnie tez tak było a poza tym to chyba wiesz czy to miałas wczesniej czy nie a co ci lekarze mówią na twoje zmiany?

Autor: basik  21.10.2004 zgłoś

Sylwia - nie zawsze odrasta, to zależy od indywidualnej odpornosci. Z moja akurat nie jest najlepiej no i ciągnie mi się to...:(

Autor: andzia  21.10.2004 zgłoś

do aggi! pisz śmialo andzia330@poczta.onet.pl Ja miałam wycinane bardzo maleńkie, ale niestety po pewnym czasie znowu sie pojawiły... Sylwia koniecznie poszukaj innego lekarza

Autor: sylwia  21.10.2004 zgłoś

wczoraj przyjżałam się temu bliżej i się załamałam, tyle mi tego wyskoczyło takich maleńkich, że już nie wiem co robić. Był czas że zniknęły i się cieszyłam jak dziecko ,żę może wreszcie.....a tu nagle szok!! poza tym jestem teraz przeziębiona, to pewnie też ma duży wpływ. No i mam okresik, a czytałam że wtedy też się uaktywniają. Po okresie lecę do ginekologa leczyć nadżerkę, zmnieniłam na gin. faceta, są delikatniejsi boję się , i nie mam już do tego siły

Autor: Marcelina  23.10.2004 zgłoś

No taa... Również przez przypadek do Was trafiłam. Właśnie po kilkumiesięcznym hodowaniu sobie dziwnej narośli a stwierdzeniu małego następnego cypelka przy odbycie kopie w necie w poszukiwaniu wiadomości. N0o i tak was znalazłam. Bo wszystko wskazuje na KŁYKCINKI..umówiłam sie na badania HPV DNA (już w poniedziałek) miałam rok temu robioną kolonoskopie ale seksik bez zabezpieczeń też był(niestety) Poznałałam świetnego faceta i tylko się martwie czy aby nie poczęstowałam go... no i najważniejsze ...czy można uprawiać seks ? czy może lepiej dać sobie teraz spokój ... Boże mam tyle pytań..spisałam sobie wasze maile i bede Was zamęczać listami bo chyba oszaleje. W poniedziałek mam test HPV + pierwszy raz lekarz sobie to poogląda. Troche dzisiaj przekopałam internet i ponoć najskuteczniejsza w leczeniu jest kriochirurgia i laser, czy któraś z Was miała usuwane kłykciny laserem?? Prosze napiszcie

Autor: mkobietka  23.10.2004 zgłoś

Witam!! Swego czasu pisałam na niniejszym forum, gdzieś w okolicach lipca. Okazalo się wówczas, że mam tego wirus, gdyż pojawiły się zmiany skórne. Od razu udałam się na wizytę do dr. Południewskiego. Do tej pory wypalałam je 3 razy laserem. Niestety za każdym razem odrastały, jednak ostatnio były juz jedynie na zewnatrz na skórze i to w bardzo małej ilości. Tym razem także doktor pobrał wymaz na badanie DNA. Póki co nie martwię się tym tak bardzo, widzę, że zastosowanie lasera jest w miarę skuteczne. Obecnie obserwuję proces gojenia się po zabiegu, wierzę, że żadne paskudztwo więcej się nie pojawi. Doktor powiedział mi, że krioterapia nie jest w tym przypadku dobra, gdyż powoduje powstanie trwalych blizn, które mogą powodować komplikacje w trakcie porodu. Poza tym do tej pory nie stsowałam żadnych maści i innych zabiegów, jedynie tabletki Heviran i od niedawna przyjmuję Ecomer, an podniesienie swojej odporności. Zobaczymy, czy taka terapia będzie skuteczna. Życzę powodzenia wszystkim osobom z podobnymi problemami. Pozdrawiam.

Autor: Marcelina  23.10.2004 zgłoś

mkobietoko!! Czy terapia laserowa jest bolesna? Jaj długo trwa gojenie po takim zabiegu??? Odpisz proszę

Autor: Marcelina  23.10.2004 zgłoś

Tak sobie analizuje te kłykcinki i czy sądzicie że mogłam się sama nimi zarazić ? np z dłoni? mam brodawke na palcu której nie mogę wyleczyć już dobrych kilka lat. Co sądzicie miłe Panie??

Autor: Ewa  23.10.2004 zgłoś

Hej Lil bardzo się cieszę, że wreszcie ci się udało. Mogłabyś napisać przez jaki okres czasu smarowałaś się Aldarą, bo wiem ,że po wakacjach ponownie się smarowałaś.I jaki czas brałaś te tabletki. Bo ja się też Aldarą smarowałam z półtora miesiąca, przerwałam i znowu powychodziły.Wiecie co dziewczyny wpadłam na pomysł , żeby poszukać lekarza immunologa. Lekarze ci najlepiej wiedzą po zrobieniu testu krwi co nam w odporności szwankuje. Bo jest odporność komórkowa i humoralna. Jak znajdę takiego lekarza to zaraz się wybiorę.A czy nie wiecie może czy w okolicach Katowic,Zabrza, Opola przyjmuje taki lekarz.Jak ktoś coś wie to proszę, żeby napisał.Bo będziemy podnosić tą odporność tak bez skutku pięć lat i nigdy z tego nie wyjdziemy.Niektóre piszą, że brały tabletki na odporność i nic.Kłykciny dalej wychodzą. Więc celujmy w dziesiątke tego braku.

Autor: Ola  23.10.2004 zgłoś

Hej, regularnie czytam wasze listy dziewczyny i musze powiedziec ze jestem z wami dusza i cialem. Ja lecze klykciny juz ok 9 mscy, nie pomoglo wypalanie kwasem, a lekarz nie polecal lasera, poniewaz po 1wsze moje brodawki byly bardzo rozlegle i plaskie (dlatego m. in. kwas nie zadzialal), a po 2gie zostaja blizny, a ja jestem mloda wiec nie chcialabym miec obliznionej....hmm. Z tego co mi mowiono najsluteczniejsza jest wlasnie Aldara, poniewaz ma wplyw takze na zabicie wirusa. musze przyznac ze faktycznie Aldara dziala na moje, wszystkie plaskie poznikaly, pozostalo tylko kilka, a nowych nie zauwazylam. Co do dlugosci smarowania-to do Ewy- to poltora msca to za krotko, podobno 1wszy outbrake jest najgorszy, ja juz smaruje sie 4 miesiac (najszybciej znikaly na poczatku), Jestem dobrej mysli (nerwy nie pomagaja w usmierceniu dranstwa), zycze wszystkim powodzenia i dobrej odpornosci...

Autor: Marcelina  23.10.2004 zgłoś

Może w końcu ktoś mi odpowie co z naszym seksem ???i jak zabezpieczyć przed zarażeniem partnera????

Autor:  24.10.2004 zgłoś

Do Marceliny....jesli klykciny sa na zewnatrz to raczej nie da sie zabezpieczyc, sa bardzo zarazliwe. Oczywiscie twoj partner moze miec bardzo odporny organizm, wiec mozecie miec szczescie, jak dla mnie to za malo. Jest jeszcze jedna rzecz...prezerwatywa dla kobiet, ktora zabezpiecza przed STD(nie gwarantuje,ale moze lepsze to niz nic)...moja skromna sugestia...moze najpierw wyleczyc brodawki i miec czyste sumienie...pozdrowionka

Autor: Marcelina  24.10.2004 zgłoś

To mnie załamałaś.....bo dopiero od Was wiem co mi prawdopodobnie jest, To pozamiatane , pewnie już to ma. Nie pokaże mu się na oczy.

Autor: Ewa  24.10.2004 zgłoś

Mam pytanie do Oli. Czy jak posmarowałaś się na noc tym kremem, to na drugi dzień nie czułaś się dziwnie. Bo ja czułam się tak jakby bolały mnie plecy , jakby podnosiła mi się temperatura. To chyba walka mojego organizmu tak się objawiała. Nie wiem , może mie powinnam się smarować. Może mi ten krem szkodzi. Pytałam ginekologa, ale on wzruszył ramionami , i oczywiście nic nie wie .Jak by ci lekarze coś nam w tych męczrniach pomagali, to byłoby super, a oni nigdy nic nie wiedzą.Poza tym ja po półtora miesięcznym smarowaniu miałam już tak obolałą skórę i suchą,że nie mogłam już wytrzymać z bólu. Jak ty te cztery miesiące wytrzymałaś.Podziwiam. Proszę napiszcie jak się czujecie po tym kremie, jak skóra. Czy robicie jakieś przerwy. Bo ja niestety muszę wrócić do Aldary bo mam rozległe kłykciny.Pozdrawiam.

Autor: Ola  24.10.2004 zgłoś

Do Ewy....nie przypominam sobie, abym sie zle czula, bardziej dyskomfort typu...swedzi jak cholera, ze nie mozna wytrzymac. Ja tez myslalam ze moze jestem na to uczulona, poniewaz niemozliwe, zeby skora tak normalnie reagowala na krem. Lekarz mi powiedzial ze to bardzo silny srodek i niestety jest to bolesne. A wiec skora schodzi warstwami. Ostatnio ze wzgledow finansowych zrobilam sobie tyg przerwe i smarowalam skore...kremem nivea, i jest znacznie lepiej, ale wczoraj znow sie posmarowalam Aldara wiec noc nieprzespana. Ewo zycze wytrwalosci, ja sobie mowie ze to pomaga, bo przeciez tak jest, a lepiej niech mi cala skora zejdzie, a nie bede miala blizn po laserze, pozdrowionka

Autor: mkobietka  24.10.2004 zgłoś

Do Marceliny Cóż zabieg laserem w zasadzie nie jest zbyt bolesny. Poza tym odbywa się w miejscowym znieczuleniu. Najbardziej nieprzyjemne jest wypalanie zmian na skórze na zewnątrz, gdyż jest ona bardziej unerwiona niż wnętrze pochwy. Pozdrawiam

Autor: agga  25.10.2004 zgłoś

OLA: Czy Aldare mozna stosowac tak długo ?Na opakowaniu jest ze najwyzej 16 tygodni= 4 miesiace , a ty 4 miesiac stosujesz przeciez.I czy ona nadal ci pomaga? Powiedzcie dziewczyny jak długo zalecaja wam ją stosować? Ja stosowałam 3 miesiace.Przy czym pierwszy miesiac nic mnie nie bolało i kłykciny znikały.A przez kolejne dwa miesiace cholernie piekło i kłykciny juz nie znikały jedynie przestały rosnąc. Dlatego przerwałam stosowanie.Ale teraz widze ze znów zaczynaja sie powiekszac. Zamierzam isc do jakiegos wenerologa po tabletki na odpornosc,bo żadnych nie stosowałam.I znów stosować aldare.Dlatego pytam jak długo mozna ja stosowac i czy mozna powtarzac leczenie?

Autor: agga  25.10.2004 zgłoś

Czy mozna stosowac ta sama saszetke więcej niż raz?

Autor: sylwia  25.10.2004 zgłoś

ja jestem ciekawa jak to w środku wygląda i na smą myśl robi mi się słabo.Czy da się je wyczuć jakoś???skoro mam je na zwenątrz to znaczy że na pewno mam je w środku????

Autor: sylwia  25.10.2004 zgłoś

mi jeszcze żaden lekarz nic na to nie przepisał i nawet nie zwracają uwagi na to co mówię.Wenerolog kazała mi tam nie patrzeć bo stwierdziła że tam nic nie widzi , mimo że nawet tam nie zajrzała!nawet mnie nie dotknęła!(przez rękawiczki oczywiście:) ) nie mogła nawet nic widzieć bo światło było nie odpowiednie, ja sama nawet bym nie zobaczyła.No i tak się męczę, sama jakoś próbuję się leczyć ale nie wiem jak długo tak zajadę skoro lekarze mnie olewają, może nie mieli nigdy przypadku kłykcin i nie wiedzą jak to wygląda???

Autor: sylwia  25.10.2004 zgłoś

Czy są na forum jakieś dziewczyny ze SKIERNIEWIC? może wymieniłybyśmy wiedzę na ten temat :)

Autor: Marcelina  25.10.2004 zgłoś

Dziewczyny!!! Byłam dzisiaj u lekarza , który powiedział mi że na 100% to nie kłykciny :)))))))!!!!!!!!! Mam normalnego włókniaka...Boże ! dzieki Ci wielkie:) Ale dla pewności zrobiłam badania - jutro mam wyniki Trzymam za Was kciuki i modle się aby wszystko się u Was dobrze skończyło. Już wiem co może przeżywać kobieta. Dało mi to niezłą nauczke Pozdrawiem was cieplutko.

Autor: agga  25.10.2004 zgłoś

MARCELINA: ten test dna hpv to sie robi jak cytologie z szyjki macicy? Czy z nabłonka z warg sromowych? Czy jest to moze test z krwi? Odpiszcie bo juz sama nie wiem

Autor: agga  25.10.2004 zgłoś

i gdzie ty go robiłas?

Autor:  25.10.2004 zgłoś

SYLWIA: koniecznie zmien ginekologa. To ze masz kłykciny na zewnatrz nie oznacza ze masz je wewnatrz.Zupełnie inne typy wirusa powoduja zmiany na zewnatrz a inne wewnatrz a jeszcze inne np w jamie ustnej takze nie musisz sie martwic.Najlepiej własnie zrobic test na dna hpv i wiedziec jaki typ sie ma.Tylko napiszcie dziewczyny cos o tym tescie , bo nie wszystkie z nas sa z warszawy i maja takie super kliniki które kieruja waszym leczeniem.Jestesmy w troche mniej komfortowych warunkach.Ja np jak pójde gdzies do lekarza to sama musze sie zapytac o ten test.Dlatego napiszcie mi jak go sie dokładnie robi gdzie i za ile? A jak wyglada test na odpornosc organizmu?

Autor: Marcelina  26.10.2004 zgłoś

I jeszcze jedno... na odporność lepsze od citro- z pestek jest miąż z Aloesa , skuteczne ! i srebro koloidalne w płynie- jest ok 90 krotnie silniejsze od antybiotyków i świetnie walczy z wirusami. Jak bedę coś ciekawego słyszała dam wam znać. a teraz może tania a świetna terapia w podnoszeniu odporności: 2 całe gówki czosnku- dobrze sprawdzić czy czosnek jest bez przebarwień -PRZECISNĄĆ! 2 cytryny (sok) słoiczek miodu lipowego zalać to wszystko przegotowaną wodą zimną (0,5 l) i odstawić na 12 godzin Pić codziennie na wieczór - kieliszek Z czasem nalewka bedzie miała krystaliczny kolor ale na początku jest mętna - nic nie szkodzi Trzymajcie się!

Autor: Marcelina  26.10.2004 zgłoś

Najważniejsze! Jest ponoć nowy lek na kłykciny - IMIQUIMOD Ale jak rozmawiałam dzisiaj ze znajomym medykiem to najlepsze rezultaty są ponoć autoszczepionce.

Autor: Ola  26.10.2004 zgłoś

Agga: Wiem ze na opakowaniu jest napisane 16 tyg, ale lekarz przepisal mi recepte na pol roku. W tym tyg mam isc do niego wiec sie dopytam. Wiem jedno, Aldara mi pomogla ,mialam bardzo rozlegle klykciny..,a teraz zostalo tylko kilka. Wlasnie tak sobie mysle, pewnie by bylo je lepiej wypalic zamiast sie smarowac, ale o to zapytam sie juz lekarza, Wiem tez ze Aldara nie kazdemu pomaga, zalezy od przypadku. Marcelino czy moglabys cos wiecej napisac o tej autoszczepionce?

Autor: OLa  26.10.2004 zgłoś

Aha jeszcze jedno, Imiquimod to jest wlasnie krem Aldara, jest to nawet napisane na opakowaniu...

Autor: ania  26.10.2004 zgłoś

cześc dziewczyny możecie mi napisac w jakiej cenie jest ta aldara? bo ja jak narazie leczylam sie tylko jakims kwasem wypalajacym te klykciny, tylko ze to jest strasznie drogie bo jeden zabieg kosztuje 150 zl a one i tak odrastaja. czy ktoras z was ma moze klykciny plaskie? jak to wyglada? bo ja mam chybba takie i takie( moj lekarz sam nie wie) i jeszcze jedno: jak to jest z tymi kłykcinami w buzi, bo ja prawdopodobnie zarazilam sie od partnera, chociaz on nie mial zadnych objawow, wiec czy po sexie oralnym moze mi sie to teraz zrobic w buzi? czy ktoras z was juz to spotkalo?

Autor: Marcelina  26.10.2004 zgłoś

Do Oli Olu obiecuje że zapytam o szcegóły i napisze.

Autor: Kasia  26.10.2004 zgłoś

Bardzo Was prosze o o9dpowiedż czy USR macie dodatni czy ujemny???? prosze ...

Autor: sylwia  26.10.2004 zgłoś

do Ani!!!!! ja właśnie sama nie wiem ale prawdopodobnie mam te brodawki na języku,tak mi się wydaje że to one.Byłam z tym u lekarza ale to zbagatelizował i stwierdził że to normalne brodawki ,a ja wiem że wcześniej tego nie miałam.U mnie jest ich kilka i wyglądają jak takie wydłóżone brodawki, tak jakby rosły kubki smakowe.Nie wiem sama czy to kłykciny bo w sumie nikt tego u mnie nie stwierdził bo sami nie wiedzą co to jest.Lekarze poprostu się nie znają!!!!!!!!!!!!!napisz jak to wygląda u ciebie

Autor: Kasia  26.10.2004 zgłoś

Do Sylwi...a co z badaniami krwi? USR jaki wynik???? i moze szukasz czegoś czego faktycznie nie masz??//

Autor: Ania  26.10.2004 zgłoś

do Sylwii ja mam kilka wypustek za ósemkami i ostatnio zauwazylam jakies male krostki pod jezykiem. caly czas sobie wmawiam ze tylko sobie uroilam te klykciny w buzi, chociaz dobrze wiem ze wczesniej tego nie mialam. zastanawiam sie tylko jak ja mialabym je wyleczyc skoro z tymi na "dole" nie moge sobie poradzic. Prosze napiszcie jak wygladaja te plaskie, bo te normalne troche zaleczylam, ale teraz wysypalo mnie takimi jakby bialymi pecherzykami czy krostkami. i czy wy tez stosowalyscie juz taki kwas po ktorym schodzi skora razem z tymi klykcinami, bo piszecie glownie o masciach i laserze.

Autor:  26.10.2004 zgłoś

co z USR??? napiszcie ! błagam!

Autor: Ola  27.10.2004 zgłoś

Aniu...po kwasie faktycznie schodzi skora razem z klykcina,ale to jest tylko w miejscu gdzie dotknieto kwasem, cos jak Aldara ale w pomniejszeniu. Niestety mi kwas nie pomogl poniewaz mialam za duzo i byly za plaskie. Klyckiny plaskie pokrywaly u mnie cala skore , moze dlatego ze bylo ich tak duzo, wygladaly nie jak brodawki, bardziej jak jakies obszerne zgrubienia na skorze, trudno to wytlumaczyc. Mozna zobaczyc rozne na zdjeciach na necie. Jesli masz plaskie zapomnij o kwasie, nie ma sie po co meczyc i wydawac kase. Nie sadze ze Aldara jest tansza,ale na moje plaskie podziala bardzo szybko. Co do klykcin w buzi. to nimi mozna sie zarazic tylko przez konkakt oralny. Wiec jesli facet mial te brodawki bardzo prawdopodobne ze mozna sie zarazic, z tego co wiem nie wyskakuja one w powiazaniu z lonowymi, tylko przez bezposredni kontakt..

Autor: Ania  27.10.2004 zgłoś

dziekuje Olu prosze Cie napisz czy wyleczylas sie aldara całkowicie? jak długo trwala kuracja i od kiedy tego nie masz? czy ktoras z was spotkala sie z przypadkiem klykcin w buzi i wie jak to sie leczy?

Autor: sylwia  27.10.2004 zgłoś

miałam badanie krwi ale nie jakieś tam specjalne na kłykciny tylko na choroby weneryczne czyli tzw. WR czy jakoś tak, ale mi nic w nim nie wyszło. Ginekolog jedynie stwierdził że mam wirusowe zapalenie tzn. tą nadżerkę którą zresztą jutro idę załatwić :) ale skąd niby byłyby te brodawki gdybym nawet nie miała kłykcin, to niby co to by było???wiem jedno, że mój pierwszy chłopak miał takie wypustki, ale do tej pory ich nie leczy.Ja na pewno dostałam to od niego w spadku. napiszcie co to jest to USR bo szczerze pisząc to nie słyszałam o tym albo nie znam takiego skrótu :))))) pozdrawiam

Autor: Marcelina  27.10.2004 zgłoś

Witam To mój czarny dzień.. Po wizycie u wenero.. byłam optymistycznie szczesliwa... tyle ze coś nie wierzyłam Byłam dzisiaj u 2 gino... i pełna załamka Wyrok;kłykciny! Pierwsza gino powiedziała ze to nic... moge sobie uzywać seksu i nie musze nawet sie tym martwić , z3wykła kosmetyka,tyle... Drugi gino... powiedział ze to zarazliwe... ale żadna wenera i tyle! Fakt przenoszona droga płciową ale nie tylko. To wkurwiające że straciłam 150 zł i usłyszałam 3 różne diagnozy, te debile sami nie wiedzą i pozwalają na zarażanie innych. Ide na laser 3.XI i mam nadzieje ze nigdy wiecej do tego nie powróce... A teraz wypije dużą wódke

Autor: sylwia  27.10.2004 zgłoś

napiszcie proszę USR

Autor: sylwia  27.10.2004 zgłoś

Marcelino!!!ja też mam taką sytuację że mnie odsyłają , a że to to a że tamto i tak w kółko . ja sama nie wiem gdzie mam się zgłaszać bo już nie mam siły do tego i śmiać mi się już chce z głupoty lekarzy , po co oni w ogóle są i na co skoro nie mają zielonego pojęcia, a potem może być już za póżno...............

Autor: sylwia  27.10.2004 zgłoś

ja też mam je pod językiem i na nim, i widzę że pod to sobie tam nawet szybko rosną , albo jak i ty piszesz też zastanawiałam się czy ja może nie przesadzam i nie uroiłam sobie czeboś.........

Autor: Marcelina  27.10.2004 zgłoś

Sylwio... teraz Ci wierze a to dopiero początek drogi tej legendy... Pije sobie...

Autor: Ola  28.10.2004 zgłoś

Aniu...niestety nie wyleczylam sie calkowicie, szybko poznikaly mi wszystkie plaskie i w sumie pozostalo tylko kilka, Jestem dobrej mysli, poniewaz w porownaniu z tym co mialam teraz nie mam nic...no prawie. Tylko pewnosci miec nie moge ze nowe nie wyskocza..niestety. Jetsem swiadoma tez ze nawet jak wylecze te, to jesli cialo nie zwalczy wirusa ponownie moga sie pojawiac...nawet po kilku latach.Mam nadzieje ze jestescie swiadome tego. Wiec chyba musze zaczac ten czosnek jesc...brrr, albo cos innego na odpornosc. Wspolczuje dziewczyny karuzeli z lekarzami, ja mialam tylko 2 brodawki i moj od razu stwierdzil co to...ale widocznie maja wieksze doswiadczenie. MArcelino...nie zapijaj diabelstwa za czesto..mozna wpasc w nalog, wierz mi probowalam...trzymajcie sie

Autor: Marcelina  28.10.2004 zgłoś

Witam Dzisiaj mam dostać jakiś rewelacyjny preparat podnoszący odporność jest skuteczniejszy od chrząstki rekina. Dam wam znac coż to takiego. Mały kacyk jest...:))))

Autor: sylwia  28.10.2004 zgłoś

cześć dziewczyny , no i zapadł na mnie dzisiaj wyrok :((( byłam u lekarza z tą nadżerką i co sie dowiedziałam???że mam tego parszywego wirusa i to pododbno widać gołym okiem a nikt wcześniej u mnie tego nie wykrył.......!!!!!!!!!! jestem teraz w takim nerwowym stanie że mam już wszystkiego dosyć :((( nie wiem co robić to podobno jakiś typ 16 , ale ja za bardzo nie wiem o co chodzi i jak któraś z was wie to proszę o odpowiedż :))) jak i co !!!! czy to jest grożne i czy ten typ da się jakoś zwalczyć

Autor: sylwia  28.10.2004 zgłoś

proszę was o odpowiedż, bo jestem naprawdę w takich nerwach że mam już wszystkiego dosyć. Marcelino podaj nazwę tego leku na odporność!!!!!!!!

Autor: k.b.  28.10.2004 zgłoś

od godziny czutam wasze wypowiedzu dziewczyny i sama nie wiem czy czuje sie teraz lepiej czy gorzej..brodawki(kalafiorki) zauwazylam u siebie dwa dni temu.bylam juz u ginekologa.nie wiem skad to sie wzielo.nigdy nie mialam podobnych narosli.dosc czesto mialam jednak rozne stany zapalne.zwlaszcza ostanio.jutro ide na badanie hpv.w krakowie mozna to zrobic na ul. czystej 18.koszt 200 zł.niestety wyniki dopiero 26.11.lasery,kremy,krioterapia...bardziej sie martwie rakiem.czy slusznie czas pokaze..moj facet dzielnie mnie wspiera,choc chyba nie do konca wie co naprawde sie ze mna moze dziac.jutro,najpozniej w sobote rozmowa z mama.nie chce jej martwic,ale ukrywac to przed nia to kiepski pomysl...

Autor: Marcelina  28.10.2004 zgłoś

Sylwio.... już ci podaje , to mieszanka specjalna ziół : ALVEO , kupiłam to , koszt butelki to 170 zł. do tego pije miąż z aloesa. Wiem co dzisiaj przeżyłaś, ja podobnie wczoraj. Testem DNAHPV tylko jest możliwe stwierdzenie czy to typ wirusa 16. Podaj swojego maila to bedziemy w szybszym kontakcie . Buziak i trzymaj się ...choć wiem ze to niełatwe.

Autor: Marcelina  28.10.2004 zgłoś

Nienawidze słowa : BRODAWKI ; KŁYKCINY !!!! Proponuje nazywać je "K" Poza tym "K" nie jest chorobą weneryczną!!!! Nie czujmy się winne i nie osądzajmy się!!! To jest choroba skóry która przenosi się drogą płciową i nie tylko!!!!!! Kto jest za nazwaniem tego " K"????? Dalej sobie pije.....

Autor: Marcelina  28.10.2004 zgłoś

Do k.b...... ja swojej mamie powiedziałam jak tylko wyszłam od lekarza... nie zaskoczyła mnie... powiedziała ze jestem najważniejsza w jej życiu i damy sobie razem rade z pieprzonymi "K"

Autor: xxxxx  28.10.2004 zgłoś

Tez mam hpv i ide niedlugo na wypalanie nadzerki. Lekarz mi powiedzial ze nie ma po co badac dokladniej jaki to wirus jesli sie nic z nim nie dzieje,akurat ja nie mam zadnych brodawek i mam nadzieje ze nie bede miala.No i miejmy nadzieje ze po laserze skonczy sie ten koszmar

Autor: basik  29.10.2004 zgłoś

Do Sylwii Ja też mam m in. typ 16. Niestety to jeden z tzw typów onkogennych, co oznacza, że istnieje realne zagrożenie rakiem szyjki macicy. Ale przy regularnym robieniu cytologii można jakoś z tym żyć. Najważniejsze teraz to pozbyć się tych zmian na skórze. W ostatnim glamourze j(listopadowym) jest wkladka, a w niej obszerny artykuł na temat hpv, poczytajcie Trzymajcie się dziewczyny Pozdrawiam

Autor: ashnah  29.10.2004 zgłoś

Witam! Byłam dziś u swojego gina, i powiedział mi, że trwają badania nad szczepionką przeciw HPV. Zadzwoniłam i faktycznie jest taka akcja. Wstępnie zapisałam sie do tych badań, ale tak dokładnie to nie wiem jeszcze na czy ma to polegać. W ostatnim poście basik napisałam, ze w listopadowym numerze Glamour jest atrykuł o HPV, więc lecę do kiosku po tą gazetę. Może tam dowiem się czegoś na temat tej choroby i rozwieje to moję wątpliwości o udziale w badaniach.

Autor: Marcelina  29.10.2004 zgłoś

ashnah!!! Moze podaj numer telefonu, też się zapisze!!!!! Wiem że była testowana w Białymstoku

Autor: ashnah  29.10.2004 zgłoś

Ja jestem z Bydgoszczy. Podobno są jeszcze wolne miejsca, i że to ostatnia faza badań przed wprowadzeniem tej szczepionki na rynek. Podaje numer: (0-52) to kierunkowy do Bydgoszczy 347-88-80. Ja się już zdecydowałam. Jeśli mogę mieć w tym jakiś udział i w przyszłości pomóc sobie i innym dziewczynom, to myślę, że warto.

Autor: sylwia  29.10.2004 zgłoś

Dziewczyny a nie testują tej szczepionki gdzieś w warszawie???????

Autor: sylwia  29.10.2004 zgłoś

Marcelino!!!powiedz czy ten aloes ci pomaga!! czytałam o nim kiedyś gdzieś w necie, ale jest cholernie drogi, ile tam jest ml?? wiecie , jak dzisiaj siedziałam w pracy i tak się zastanawiałam za jakie grzech mnie to spotkało W ogóle to po wczorajszym dniu mam wszystkiego dosyć i nie myślę o niczym innym tylko jak się tego dziadostwa pozbyć.Boję się tam oglądać, bo wyć mi się chce...powiem tak...czuję się jak jakaś trendowata wśród ludzi

Autor: sylwia  29.10.2004 zgłoś

tak, już naczytałam się o tym typie 16 no i nie wiem sama co myśleć czy się zadręczać, no iak z tym żyć.Mamie powiedziałam, ale w sumie nie wiem czy dobrze zrobiałam, bo to nigdy nic nie wiadomo, powie babci ....itd Marcelino skąd jesteś???

Autor: sylwia  29.10.2004 zgłoś

Panstwowy Zaklad Higieny > Instytut Naukowo-Badawczy > ul.Chocimska 24 > Warszawa > tel. 0 22 542 12 30 > najlepiej skontaktowac sie z dr Szkoda. właśnie znajduję jakieś wycinki ze stron i co ważniejsze będę kopiować na tą stronkę :)))

Autor: sylwia  29.10.2004 zgłoś

Rak szyjki macicy powodowany jest niemal we wszystkich przypadkach wirusem HPV. Szczepionka zabezpiecza przed jedną z jego postaci - HPV typu 16, który jest odpowiedzialny za połowę zachorowań. Obecnie trwają prace nad stworzeniem szczepionki przeciw pozostałym formom wirusa. W amerykańskim programie obok Polski biorą udział: Anglia, Islandia, Szwecja, Norwegia, Finlandia, Dania, i Brazylia. W Polsce szczepionka testowana będzie w czterech ośrodkach akademickich: w Warszawie, Poznaniu, Białymstoku i Krakowie. Prace nad szczepionką Trwają prace nad szczepionką przeciwko wirusowi HPV. Cztery polskie kliniki (w Białymstoku, Krakowie, Poznaniu i Warszawie) otrzymały eksperymentalną szczepionkę, która ma być podana wybranym kobietom w wieku 18- 23 lata. Jej zastosowanie pomoże uodpornić organizm kobiet przed ewentualnym zakażeniem, a także niszczy zaatakowane już komórki. Szczepionka wejdzie w życie do masowego obrotu dopiero za kilka lat. Gdzie na badania Adresy gabinetów ginekologicznych biorących udział w akcji każda kobieta w wieku 30- 56 lat może uzyskać u swojego lekarza rodzinnego Od niego powinna tez otrzymać zaproszenie na badania. Do ginekologów można też zgłaszać się bez zaproszeń. Nie potrzeba też skierowania. Jolanta Sielska

Autor:  29.10.2004 zgłoś

dziewczyny z tego co tu czytam to wynika że ta szczepioka była testowana 2 lata temu!! robią ją jeszcze raz??? napiszcie coś na ten temat!!!!!!!!!!

Autor: Marcelina  29.10.2004 zgłoś

Sylwio Jestem mieszkam na śląsku.I przestań się dołować!!!! To nie przez grzeszki to masz!Podasz tego maila??? Buziaki wam wszystkim:) tzn? tylko młode kobietki moga brać udział w badaniu????

Autor: Marcelina  29.10.2004 zgłoś

Sylwio... Aloes pije... zobaczymy jaki efekt będzie pije też te zioła. we wtorek mam laser i zobaczymy co będzie dalej. Jedno wiem... nie mogłam zaleczyć zajadow od kilku miesięcy a teraz poznikały, więc może wzmacnia faktycznie odporność.

Autor: sylwia  30.10.2004 zgłoś

podaję meila: sylwia.ja@autograf.pl a teraz lecę do pracy ehhhhhhhhh......

Autor: ashnah  30.10.2004 zgłoś

Z tego co wiem, to w moim miescie szczepionka bedzie testowana na kobietach w wieku do 55 lat. Nie wiem jaka jest dolna granica wieku pacjentki. Szczepionka jest w tej chwili w ostatniej fazie badan, ale pewnie nim zostanie wprowadzenia na rynek minie jeszcze troche czasu. Jednym z warunkow dopuszczenia do badan, jest zadeklarowanie przez pacjentke, ze w ciagu najblizszych 12 miesiecy nie planuje zajsc w ciaze. Jak tylko dowiem sie czegos wiecej, to z pewnoscia zamieszcze na tym forum. Trzymajcie sie kobitki i glowa do gory. Pozdrawiam serdecznie.

Autor: andzia  30.10.2004 zgłoś

wiecie cos na temat tych testow szczepionek w warszwie???

Autor: sylwia  31.10.2004 zgłoś

dziewczyny a wiecie coś więcej na temat tego preparatu GROPRINOSIN???? czy to jest dobre na odporność i czy naprawdę likwiduje te brodawki????? powiedzcie czy to jest lek na receptę!!! pozdrawiam :)

Autor: sylwia  31.10.2004 zgłoś

przeczytałam że to dobry lek ale jeśli jest on na receptę to chyba trudno mi będzie go dostać. Lekarze są okropni!! jeżeli któraś z was ma możliwość odstąpienia takiej recepty to bym bardzo prosiła :) dajcie znać!!!

Autor: Marcelina  31.10.2004 zgłoś

Sylwio.. Wysłałam Ci maila, czekan na kontakt.

Autor: Marcelina  31.10.2004 zgłoś

GROPRINOSIN jest lekiem na recepte - ma za zadanie podnieść odporność i jest lkekiem przeciwirusowym.

Autor: sylwia  01.11.2004 zgłoś

właśnie to lek na receptę :) a ja go dzisiaj kupiłam bez :)) i się bardzo cieszę, jest drogi ale zamierzam go przetestować! nie kupiłam w sumie całego opakowania tylko jeden listek bo nie miałam akurat ytle kasy przy sobie :) dziewczyny napiszcie czy jest on skuteczny!!!!!

Autor: Marcelina  01.11.2004 zgłoś

Sylwio, ten lek jest baRDZo skuteczny, ale to lek nie zioła. Trzeba go brać zgodnie z tym jak jest zalecone a nie listek bo to rozklekota Ci kompletnie system odpornościowy, tzn. organizm uodporni sie na ten lek. zasiegnij wiec najlepiej porady lekarza w jakich dawkach i ilosci .

Autor: sylwia  01.11.2004 zgłoś

Marcelino!nic do mnie nie przyszło!!!nie wiem czemu :( mój meil sylwia.ja@autograf.pl podaję go też pod swoim imieniem ,dlatego wyświetla się na ciemno :)))

Autor: Marcelina  01.11.2004 zgłoś

Sylwio napisałam kolejnego maila:)))) Może masz przepełnioną szkrzyneczke?????

Autor: sylwia  01.11.2004 zgłoś

nie wiem co jest grane, ale żadne wiadomosci do mnie nie dochodzą!!!!!w skrzynce mam tylko jakąś reklame nie wiem nawet czego,i nic więcej więc nie wiem czemu nic nie dochodzi :((( będę musiała to sprawdzić!! Marcelino podaj mi w takim razie swojego i zobaczymy czy moje dochodzą:))

Autor: sylwia  01.11.2004 zgłoś

tzn, podaj mi swojego maila :)))

Autor:  01.11.2004 zgłoś

ISOPRINOSINE Na receptę Producent MR Leclerc, Szwajcaria. Forma leku: tabletki 500 mg. Zawartość substancja czynna - inosine pranobex. Sposób działania Isoprinosine ma właściwości przeciwwirusowe oraz wzmagania samoobrony organizmu w niektórych chorobach wirusowych. Zastosowanie Wirusowe zapalenie mózgu, wątroby, dróg oddechowych, zakażenia skóry i błon śluzowych wirusem opryszczki zwykłej typu I i II. Lek wspomagający w leczeniu kłykcin kończystych (opryszczka narządów rodnych). Podostre stwardniające zapalenie istoty białej mózgu. Ostrzeżenie Leku nie wolno podawać w uczuleniu na Isoprinosine. Pacjenci cierpiący na niewydolność nerek, skłonność do drgawek, zbyt duże stężenie kwasu moczowego we krwi lub dnę powinni powiadomić o tym lekarza przed rozpoczęciem kuracji Isoprinosine. Preparatu nie zaleca się dzieciom. Oczekiwany skutek leczenia może ulec zmianie, jeśli Isoprinosine stosuje się jednocześnie z innymi lekami. Zamiar stosowania innych preparatów podczas kuracji należy omówić z lekarzem. Działania niepożądane Brak danych statystycznych na temat działań ubocznych. Wiadomo jednak, że lek może powodować zwiększenie stężenia kwasu moczowego we krwi, a ponadto działać lekko depresyjnie. Dawkowanie Dawkę ustala lekarz. Zazwyczaj w leczeniu opryszczki zwykłej stosuje się 2 tabletki 4 razy dziennie w ciągu 7-14 dni; w leczeniu wspomagającym kłykcin kończystych 2 tabletki 3 razy dziennie w ciągu 14-18 dni.

Autor:  01.11.2004 zgłoś

GROPRINOSIN Na receptę Producent Polfa-Grodzisk, Polska. Forma leku: tabletki 500 mg. Zawartość substancja czynna - inosine pranobex. Sposób działania Groprinosin ma właściwość wzmagania odporności organizmu w niektórych chorobach wirusowych. Zastosowanie Zakażenia skóry i błon śluzowych wirusem opryszczki zwykłej typu I i II. Lek wspomagający w leczeniu kłykcin kończystych (opryszczka narządów rodnych). Podostre twardniejące zapalenie istoty białej mózgu. Ostrzeżenie Leku nie wolno podawać w uczuleniu na Groprinosin. Pacjenci cierpiący na niewydolność nerek, zbyt duże stężenie kwasu moczowego we krwi lub dnę powinni powiadomić o tym lekarza przed rozpoczęciem kuracji Groprinosinem. Nie zaleca się podawania preparatu dzieciom. Oczekiwany skutek leczenia może ulec zmianie, jeśli Groprinosin stosuje się jednocześnie z innymi lekami. Zamiar stosowania innych preparatów podczas kuracji należy omówić z lekarzem. Działania niepożądane Brak danych statystycznych na temat działań ubocznych. Wiadomo jednak, że lek może powodować zwiększenie kwasu moczowego we krwi, a ponadto działać lekko depresyjnie. Dawkowanie Dawkę ustala lekarz. Zazwyczaj w leczeniu opryszczki zwykłej stosuje się 2 tabletki 4 razy dziennie w ciągu 7-14 dni; w leczeniu wspomagającym kłykcin kończystych 2 tabletki 3 razy dziennie w ciągu 14-18 dni.

Autor: Marcelina  01.11.2004 zgłoś

Sylwio... Podaje : edyta1970@tlen.pl

Autor: sylwia  01.11.2004 zgłoś

o! cieszę się, napiszę do ciebie:)

Autor: sylwia  01.11.2004 zgłoś

DZIEWCZYNY: JAK TO JEST Z TYM GROPRINOSINEM!!!!??????? NAPISZCIE COS WIECEJ NA TEN TEMATILE CZASU TRZEBA GO STOSOWAĆ?I PO JAKIM CZASIE SĄ EFEKTY I NAJ JAK DŁUGO bardzo proszę was o opinię w tej sprawie:)

Autor: Marcelina  01.11.2004 zgłoś

Sylwio- daj znać czy moje odpowiedzi na maila do Ciebie docierają:)))))

Autor: andzia  02.11.2004 zgłoś

Dzwonilam dzisiaj do Bydgoszczy w sprawie testow szczepionki na hpv i powiedzieli, ze szukaja ludzi NIE zarazonych hpv. czyli wynika z tego ze niestety ale to nie dla nas... Ashanah co Ci powiedzieli skoro sie zapiasalas....

Autor: lili  02.11.2004 zgłoś

Jestem załamana ilością kasy jaką wydaję na lekarzy i recepty... Biore wątrobę rekina i Citrosept kuracja ma trwać 6 miesięcy. Ja jestem już po 1 miesiącu brania tego. Teraz przeczytałam, że są inne leki...prosze napiszcie ile one kosztują być może są lepsze i warto sie na nie przerzucić? A ja od ponad miesiąca nawet nie kichnęłam i jestem (odpukać) zdrowa!:) jak sądzicie można te leki zaserwować partnerowi? aha powiedzcie mi kochane jak zmusić faceta aby poszedł z tym do lekarza....? tzn. na jego członku jakiś miesiąc temu zauważyliśmy białe krosteczki które nie znikają, a on nie chce iść do lekarza i koniec:( nie słucha moich próśb, że tu chodzi o moją macice:), o nasze przyszłe dzieci, o jego zdrowie i samopoczucie...

Autor: andzia  02.11.2004 zgłoś

Lili na sile faceta do lekarz nie zaciagniesz. Musiacie naprawde powaznie porozmawiac, bo to jest BARDZO powazna sprawa, a nie Twoje "widzimisie". Sprobuj mu to uswiadomic!!!

Autor: andzia  02.11.2004 zgłoś

sorrki za potrojny post, jakies zawirowania w sieci...

Autor: sylwia  02.11.2004 zgłoś

GROPRINOSIN tbl. 500mg x 50 PA Parametr Wartosc parametru Producent POLFA GRODZISK MAZ Odpłatność 100% Cena detaliczna brutto 52.30 Cena netto 36.66 można kupić na listki :) ja kupiłam na razie jeden za 28zł nie wiem czy mi w ogóle ten lek pomorze ale proszę was dziewczyny o komentarz do tego leku!które go brały i po jakim czasie wam pomógł???

Autor: agga  02.11.2004 zgłoś

ASHNAH: napisz czy tobie pozwolili sie na te szczepionke zapisac mimo zarazenia hpv? tez bym chciała spróbowac,jutro bede dzwonic. Mi po zaprzestaniu stosowania Aldare zaczeły znowu robic się wieksze.... I znów zaczyna sie wszystko od nowa...

Autor: Basik  03.11.2004 zgłoś

Sylwia, napisz, czy groprinosin mozna kupić bez recepty ????

Autor: Marcelina  03.11.2004 zgłoś

Dziewczyny ! Moje "K" znikneły po kontakcie z laserem:))) Trwałao to 20 minut i koniec, finisz!!!!!! jak odrosną to znowu poczestuje je laserem! Nic nie bolało; trafiłam na fantastycznego lekarza , ktory leczy to likla lat. Powiedział że : smarowidła tylko palą biednym kobietom sromy... a to i tak tam siedzi. Wydajecie majątek na leki , zioła itd. Laser kosztuje 300 zł. Spróbujcie prosze , co macie do stracenia, ogladałam sie dzisiaj w lustereczku :zero blizn, zero ran

Autor: agga  03.11.2004 zgłoś

MARCELINO: czy ty mialaś te kłykciny tylko na wargach sromowych? ja boje sie wszelkich zabiegów bo mam je jeszcze na strzepkach błony dziewiczej i wokól cewki moczowej.Wydaje mi sie tez ze sa w srodku pochwy zaraz za wejsciem do niej.Czy tam tez mozna je usunac? I napisz z jakiego miasta jestes?

Autor: Marcelina  03.11.2004 zgłoś

Moje były i na zewnątrz i wewnątrz. Aga ... nie ma wiekszej TZRĘSIDUPY niż ja!!! Ale poważnie ... nic a nic nie bolało!!! Zabieg wykonałam u świetnego specjalisty w Katowicach KRIOMED tel. 032-203777556 Ginekolog niestety nie znam jego nazwiska (przyjmuje we wtorki)

Autor: Marcelina  03.11.2004 zgłoś

Pomyliłam numer... 203-77-75

Autor:  03.11.2004 zgłoś

Marcelino- trzymam za Ciebie kciuki :))) Ja idę na laser po 15.

Autor: Ashnah  03.11.2004 zgłoś

Ja nie jestem zarazona i nigdy nie napisalam, ze jest inaczej. Mialam na mysli opinie na temat tego wirusa, co go wywoluje i jakie sa skutki... Jesli chodzi o testy, to faktycznie szukaja tylko osob zdrowych. Dzwonili dzis do mnie: w piatek ide na rozmowe i pierwsze szczepienie

Autor: sylwia  03.11.2004 zgłoś

Basik!!! tak kupiłam Groprinosin bez recepty :) odpisał mi jednak facet z zakładów farmaceutycznych że ten lek jest wyłącznie na receptę....ale ja go kupiłam bez :))) nie wiem czy nie zaistniała jakaś pomyłka w aptece tylko nie wiem czy ten lek jest skuteczny..........nadal czekam na opinie dziewczyn

Autor: Marcelina  03.11.2004 zgłoś

Sylwio... ja też biore Groprinisin na własną ręke.2 tablety co 6 godzin. Przez 14 dni, co bedzie zobaczymy:)

Autor:  03.11.2004 zgłoś

Groprinosin jest lekiem przeciwirusowym i immunostymulujacym.Pobudz układ odpornościowy organizmu do zwalczania zakażeń wirusowych. Uszkadza kod genetyczny wirusa szczególnie u osób ze słabą odpornością. Jest lekiem wspomagającym przy leczeniu podofiliną i laserem. Koszt niestety niebagatelny bo 100 tab. to 116.00 zł. i dziwna niechęć do wypisywania go przez lekarzy:)

Autor: sylwia  03.11.2004 zgłoś

dlaczego piszesz że lekarze nie chcą przepisywać Groprinosinu???? coś z nim jest nie tak??? czy któraś w końcu napisze o jego skuteczności??? czy da się radę nim wyleczyć?????? dajcie znak!! ja biorę go 2 dzień,no i nie dziwne że nie widzę efektów,ale ......cierpliwie czekam odezwijcie się

Autor: ****  04.11.2004 zgłoś

dziewczyny a czy jak okaże sie że mam hpv tego onkogennego to co dalej? nie mam kłykcin?

Autor: ****  04.11.2004 zgłoś

czekam na wyniki (15.11.04) lekarz mi powiedział że jeśli będzie ten onkogenny o wysokim ryzyku 16 itp to przede mną długa i ciężka droga. Również przed partnerem. Powiedział że u mnie poszło w stronę hpv a nie w kłykciny. jestem już po skróceniu szyjki i mam nadzieję że mi wycieli to co było niezdrowe, badanie na hpv robię dla świętego spkoju, ale i tak myślę że go mam. a z drugiej strony lekarz do mnie mówi że może go wcale nie będzie bo go może wycieli - ale tak sobie myślę - przecież wirus to wirus - nie można go po prostu wyciąć. on jest w organizmie i kropka. dziewczyny czy któraś z WAS żyje z hpv typu wysoko onkogennego? bez kłykcin? nie wiem co myśleć. napiszcie coś o tym.i'm twenty five years old. pozdrawiam :))

Autor: **:)**  04.11.2004 zgłoś

skracaną szyjkę miałam ponieważ cytologia wykazała III stopień (CIN III) jest to stan przerakowy.nie rodziłam jeszcze.nie mam tych kłykcin, ale jak miałam cin III to myślę że mam hpv ;(( Mam tylko wielką nadzieję że może go jednak wycieli!!! lekarz mi mówił że u facetów przebiega to bezinwazyjnie, czyli są tylko nosicielami i zarażają a im nic nie jest! pięknie! kurde co za sprawiedliwość! poza tym wszystkim od ponad roku mam podniesiony poziom krwinek białych we krwi, co oznacza że organizm z czymś walczy.jakaś infekcja? ale rok? obawiam się że to może właśnie hpv. czekam na wasze wypowiedzi :))

Autor: agga  04.11.2004 zgłoś

hej **** : po prostu zrób sobie test na hpv i sie okaze.w twoim przypadku jest to bardzo prawdopodobne ze jednak masz go

Autor: agga  04.11.2004 zgłoś

u nie wszystkich facetów to zakazenie przebiega bezobjawowo.Wystarczy poczytac w internecie ilu ma z tym problem typu" jakies narosla na penisie"

Autor: agga  04.11.2004 zgłoś

**** : sorry nie zauwazyłam ze ty ten test miałas i czekasz na wyniki

Autor: agga  04.11.2004 zgłoś

ja dzisiaj byłam u nowego gina ale mnie nawet nie obejrzał bo jak mu powiedziałam ze mam chyba nawrót upławów to przepisał mi tylko leki na upławy i kazał przysc jak skończe je brac i wtedy sie zajmiemy kłykcinami.W ogóle to powiedział ze bedziemy wypalac je podofilina. Zastanawiam sie tylko jak on chce to zrobic z tak małymi kłykcinami wielkosci milimetra.Przeciez on mi wszystko tam popali.A jak je usunie wokól cewki ? ten lekarz chyba tez jest niekompetenty.Ja zamierzałam ponowic kuracje Aldarą.I chciałam od niego ten Groprinosin ale mi tylko powiedział "niech pani nie bedzie madrzejsza od lekarza".W ogóle sie wkurzył jak mu powiedziałam ze wiem to z internetu. Skad ja mam wziac ten Groprinosin???????????????

Autor: agga  04.11.2004 zgłoś

A i wypowiedzcie sie co lepsze : wyciecie , wymrozenie , czy wypalanie podofilina ??

Autor: sylwia  04.11.2004 zgłoś

agga!!!! spróbuj kupić lek sama w aptece :) bez recepty :) po prostu zapytaj czy możesz go kupić. Ja też myślałam że mi go nie sprzedadzą, a jednak kupiłam go bez recepty i proszenia o to lekarzy.... może i Tobie się uda kupić go w ten sposób powiem tak... biorę go 3 czy 4 dzień i na razie nie widzę rezultatów.....ale czekam dalej......... aha:) ja jednak też zdecyduję się na laser :))))

Autor: sylwia  04.11.2004 zgłoś

: agga !!! ja zostałam skutecznie przekonana do lasera więc myślę żę spośród tego co wymieniłaś i nie wymieniłaś najlepszy będzie laser... ale to już indywidualna sprawa :) Pozdrawiam Marcelinę-Edytkę :) dziękuję jej za wsparcie i pomoc :)))) pozdrawiam

Autor: andzia  04.11.2004 zgłoś

ja sie dzisiaj dowiedzialam, ze laser w przypadku drobnych kłykcin (ja mam takie) nie jest skuteczny, bo jest mało precyzyjny. Podobno najskuteczniejsza w takim przypadku jest elektrokoagulacja (jest najbardziej precyzyjna i dziala najglebiej).... czy ktoras z Was juz miala taki zabieg???? pomoglo????

Autor: agga  04.11.2004 zgłoś

na czym polega elektrokoagulacja? o groprinosin sie pytałam i jest na recepte wiec mysle ze to nie przejdzie

Autor: agga  04.11.2004 zgłoś

wydaje mi sie ze koagulacja to wyciecie prądem i tez sie nie nadaje do małych kłykcin.A wiec jak to jest? mój nowy gin chce wypalac kłykciny podofilina a przeciez to żrace i chba kłykcin wielkosci milimetra nie da sie tak usunac.Czy ktos wie cos na ten temat? moze ktos miał wypalane podofilina?

Autor: agga  04.11.2004 zgłoś

a czy w ogóle temu mojemu ginekologowi nie chodziło o condyline? czy wypalanie podofilina to po prostu tym preparatem condyline?

Autor: mary  04.11.2004 zgłoś

witam Panie, mogłabym napisać teraz obszerne wypracowanie na temat błogosławieństwa i przekleństwa internetu... znalazłam ten temat na forum dzisiaj w pracy, zaczęłam czytać i ... nie zrobiłam już za wiele. zacznę od początku, bo może komuś przyda się też wiedza o "innym początku". będzie długo: u mnie zaczęlo się od "nietypowego" krwawienia - czyli w połowie opakowania tabletek antykoncepcyjnych. spanikowałam, bo nigdy wcześniej nie miałam żadnych problemów tego typu i poszłam do mojej stałej pani gin (publiczna służba zdrowia- już teraz jest moją BYŁĄ lekarką) - stwierdziła że to pewnie zmiana klimatu (było to 2 tyg po powrocie z wakacji które spędziłam na suwalszczyźnie! czyli "faktycznie" drastycznie zmieniłam klimat). miałam poczekać do następnego cyklu i jeśli się powtórzy po prostu zmienić tabletki(!)- żadnego badania, bo przecież miałam okres. nie było to zbyt satysfakcjonujące, ale co miałam powiedzieć. w następnym cyklu powtórzyło się to samo- spanikowałam, poryczałam się ze strachu, znalazłam innego lekarza (prywatnie)- od razu kazał mi przyjść. znowu miałam krwawienie, ale badanie miałam normalnie i do tego usg, i cytologie jak tylko będzie można wziąć wymaz. wyniki telefonicznie- kazał mi natychmiast przyjść- III. fakt, że chyba współpracuje z dobrym patomorfologiem bo na wyniku było napisane "nie można wykluczyć infekcji hpv". leczenie od razu. to było wczoraj. nie miałam pojęcia co to jest hpv i nawet nie wiedziałam o co pytać. dzisiaj jedyne co mnie zaprzątało to znaleźć cokolwiek na ten temat- i tu trafiłam na Was. wczoraj cieszyłam się że wiadomo co mi dolega i można to teraz ładnie wyleczyć- dzisiaj przeczytałam wszystko... i ręce mi opadły. przyznaję że lekko się załamałam. "szczęście w nieszczęściu" jest takie, że mój lekarz robił swój dyplom z hpv, więc chyba "dobrze" trafiłam i generalnie jest bardzo solidny- jestem naprawdę zadowolona, niczego nie robi "na odpieprz". mały problem jest taki, że ja nie widzę u siebie żadnych brodawek (on widzi). mam nadzieję, że to dlatego że są takie małe ;) wczoraj byłam w miare spokojna ale dzisiaj, kiedy trochę więcej wiem na ten temat, zaczęłam się solidnie przejmować i znowu się poryczałam. najbardziej przerażające jest to, że hpv występuje dość często ( z tego co widzę), a nic się na ten temat nie wie! ja przynajmniej nigdy wcześniej o tym nawet nie słyszałam, a z tego co tu czytam "każdy to w którymś tam momencie swego życia łapie". mam dzisiaj dzień wybitnego załamania i tym bardziej jestem wdzięczna Wam wszystkim za to że mogłam to wszystko przeczytać- podnosi mnie to trochę na duchu, że można dzielić się tym z kimś kto to samo przeżywa (mój obecny ginekolog to mężczyzna- siłą rzeczy posiada swoją wiedzę tylko teoretycznie...;)) dziękuję i pozdrawiam

Autor: magda  05.11.2004 zgłoś

Mary, chyba polowa z nas moze utozsamic sie z Twoim listem; bo ktora z nas wiedziala cos o hpv zanim tego nie zlapala??? Moj przypadek tylko potwierdza regule, 2 miesiace temu zauwazylam u siebie to dziadostwo, moja ginekolog natychmiast przepisala mi aldare i wszystko zniknelo po miesiacu, myslalam , ze na tym skonczyl sie problem ale niestety.... od jakichs dwoch tygodni zaczelo mnie znowu swedziec. Jako, ze poprzednio zaczynalo sie tak samo - spanikowalam strasznie, narazie nie mam jeszcze klykcin ale jestem juz przygotowana na spotknanie:((( Miedzyczasie robie co moge, codzienne rano citrosept, zestaw multiwitamin i od tygodnia groprinosin, zobacze co bedzie, czy zwalcze wirusa sama czy jednak sie ujawni na zewnatrz,, dziewczyny jesli moge cos powiedziec po lekturze tej strony to moje spostrzezenie jest takie, ze jestescie strasznie niecierpliwe, walka z tym cholerstwem liczy sie na miesiace, nie na dni, nikomu jescze groprinosin nie pomogl po paru dniach, to trzeba zazywac tygodniami, organizm musi sie przestawic na walke, same zreszta wiecie jak jest, odezwe sie za pare dni jak zobacze rezultaty, rozumiem Was wszystkie, choc wolalabym nie wiedziec o co chodzi, narazie :))

Autor: mada  05.11.2004 zgłoś

Ijeszcze jedno; ja lecze sie w Stanach i wydawac by sie moglo, ze bedzie latwiej ale nic takiego, jest tak samo jak w Polsce, wyobrazcie sobie, ze polowa lekarzy specjalistow nie slyszala o Aldarze.... ja mialam szczescie jesli chodzi o gin (pomijajac cene wizyty, o zgrozo...) , jednak wszystkie powazne badania zostawiam do czasu powrotu do kraju, inaczej poszlabym z torbami:((( aldara tutaj kosztowala mnie 250 dolarow, obecnie wszystkie leki sprowadzam z Polski, pozdrawiam Was cieplutko ps.moja gin twierdzi, ze te wszystkie leki na odpornosc dzialaja w kazdym przypadku inaczej wiec nie wydaje mi sie, ze dzieki temu pozbede sie problemu, osobiscie bardzo wierze w aldare bo to dziala miejscowo i od razu zauwazylam efekty, to bardzo poprawia samopoczucie:)))

Autor: Ola  05.11.2004 zgłoś

A ja jestem zalamana....mam dosc kwasu, Aldary, swedzenia i nieprzespanych nocy. teraz mysle o laserze, bo pozostalo mi tylko kilka tych cholernych klykcin, ale skore mam tak zniszczona od Aldary ze zajmnie to jakis czas chyba zanim sie zagoi...zaczelam brac cos na odpornosc, ale kazdy mowi cos innego. Magdo masz moze jakis srodek kupiony tutaj poniewaz ja nie mam mozliwosci sprowadzenia z Polski niestety, moze na Greenpoincie cos maja?? Ja osobiscie tez bylam zadowolona z Aldary bardzo,ale dzialanie oslabia sie chyba z czasem, juz sama nie wiem..chyba jest jakis sposob na to cholerstwo??

Autor: **:)**  05.11.2004 zgłoś

witam ponownie! wracając do elektrokoagulacji. to miałam ją i nie wiem czy skracanie szyjki, które miałam wchodzi również w skład tego zabiegu, ale za wiele na ten temat wam nie powiem dlatego ze jak wyszłam ze szpitala to wolałam już nic więcej o tym nie wiedzieć. jest to zabieg pod narkozą. czekam nadal na ten wynik na hpv.jeszcze 2 tygodnie. nie wiem czy e-koagulacja pomoże na kłykciny, bo ja ich nie miałam, miałam za to dysplazję cin III, tak jak pisałam jest to faza przedrakowa, zmiany patologiczne w komórkach.próbowałam się dowiedzieć coś więcej od lekarza który był zresztą ordynatorem w szpitalu onkologicznym w którym leżałam, ale był bardzo skąpy w swoich wypowiedziach. wkurzam się, bo wyczuwam, że traktowana jestem jakby z dystansem. ostatnio mój prywatny gin porównywał mi odporności ludzkiego organizmu na hpv i w tych wypowiedziach użył porównania odnośnie prostytutek! nooooooooooo kurde przeginają. moja druga lekarka (chodzę do nich równocześnie ale o tym im nie mówię oczywiście) powiedziała mi na dzień dobry jak poszłam do niej z wynikami cytologii (III) że ta choroba była kiedyś nazywana "znędzą" i spotykało się ją wśród prostytutek i kobiet, które żyły w kręgu ubustwa (co pewnie wiązało się z dużą ilością posiadanych partnerów).

Autor: **:)**  05.11.2004 zgłoś

ja jednak nie utożsamiam się ani z prostytutkami ani nie żyję w ubustwie. dziewczyny czytałyście kiedyś o przyczynach powstawania raka szyjki? ja czytałam i nie ma tam nic miłego: - wczesny wiek rozpoczęcia współżycia - częsta zmiana partnerów (no no niekoniecznie!!! ten "jedyny" jak wiemy też może zarazić hpv) - palenie paierosów - praca fizyczna - nieregularna cytologia (tzn że nie można wcześnie wykryć) przyczyny nie są ciekawe, więc nie dziwię się że mało o tym słychać !! ale to że o hpv w ogóle się nie słyszy to dla mnie niezrozumiałe e-koagulację miałam 1,5 roku temu i nikt nawet nie wspominał o hpv a byłam w szpitalu i u 3 ginekologów!!! nikomu nie przyszło do głowy ze należy mi zrobić test na ten shit dopiero teraz po 1,5 roku lekarz mi się pyta dlaczego nikt tego nie zrobił wcześniej i dopiero teraz robię i płacę jak za zboże!!!! DO MARY ............ bardzo Ci współczuję że dopiero jesteś na początku tej drogi. ja bardzo przeżywałam to wszystko. wprawdzie nie mam tych cholernych kłykcin ale też trochę przeszłam. schudłam 10 kg przez ten czas jak się dowiedziałam a to był grudzień do czasu tej operacji skracania szyjki - kwiecień. może nie powinnam tego pisać bo sama trzęsłam gaciami - ale po tym czasie widzę, że nerwy tylko pogarszają sprawę (wiem że łatwo mi jest teraz to mówić) musisz być silna. warto dużo wiedzieć na ten temat, warto czytać, ale z drugiej strony też nie dobrze bo człowiek potem zostaje z tym problemem i przypisuje sobie wszystko. nie wolno stracić poczucia własnej wartości. ile masz lat Mary? ja mam 25. pozdrawiam odezwę się idę na papierosa..........

Autor: **:)**  05.11.2004 zgłoś

chciałabym już ten temat wymazać z mojego życia ale to się ciągnie za mną i pewnie jeszcze długo będzie........ strasznie mnie to męczy, tym bardziej że nie mam jeszcze dziecka a tak sobie myślę że za jakieś 2 lata bym chciała je mieć dziewczyny a te kłykciny to idzie w końcu trwale usunąć czy nie? bo z tego co tu wyczytałam to wnioskuję że wracają jak bumerang paskudne te kłykciny dobra odezwę się w poniedziałek rano papa

Autor: mąż żony  05.11.2004 zgłoś

Drogie Panie!!! Kiedy moja żona wróciła po wizycie od ginekologa... To był koszmar. Jak, gdzie i za ile zrobić te badania na HPV ?!?! Po tygodniu szperania w sieci okazało się to proste i tanie. WYSTARCZY POBRAĆ WYMAZ Z SZYJKI MACICY (każda położna lub ginekolog) ZADZWONIĆ DO WROCŁAWIA NA NUMER 071-79 000 44 WSADZIĆ WYMAZ DO KOPERTY I WYSŁAĆ (priorytet 1,90zł) PRZEKAZAĆ 100ZŁ NA KONTO LABORATORIUM PO TYGODNIU W SKRZYNCE NA LISTY ODEBRAĆ WYNIK.

Autor: agga  05.11.2004 zgłoś

MĘŻU ŻONY: ciekawe co piszesz.Jak dla mnie to jakies dziwne jest.Myslałam ze wymaz musi byc zbadany szybko.A w taki sposób jak wasz musi przebyc cała droge do wrocławia,wiec bedzie on zaschniety.Zastanawia mnie czy to nie ma wpływu. Wiesz cos wiecej na temat tego laboratorium : jak sie nazywa ?,jakim testem wykonuja badanie? itd. odpisz

Autor: agga  05.11.2004 zgłoś

Dziewczyny: do mnie akurat zadna z tych przyczyn zarazenia HPV nie pasuje : rozpoczełam współrzycie w wieku 22 lat , mój chłopak jest moim pierwszym partnerem a ja jego , nie pale papierosów ,nie naduzywam alkoholu, mam świra na punkcie czystosci. Wiec skad to świństwo sie wzieło???? Czuje sie pokrzywdzona przez los.....I jak widac mozna zarazic sie w jakis inny sposób.A moze do moich przyczyn mam zaliczyc to, że mieszkałam 4 lata w internacie i teraz mieszkam w akademiku....przeciez w publicznych ubikacjach tez mozna sie zarazic.ZGROZA

Autor: agga  05.11.2004 zgłoś

MAGDO: napisz w jakich dawkach łykasz ten Groprinosin,czy codziennie i jak długo mozna go stosowac? OLU: ja tez stosowałam Aldare 3 miesiace ale skóry nie mam zniszczonej tak zeby az musiała sie goic.Zauwazyłam tylko ze pojawiły sie po niej jakies ciemne plamki malutkie.Czy ty tez takie masz? Ile czasu stosowałaś Aldare?

Autor: agga  05.11.2004 zgłoś

GDTBYSMY WIEDZIAŁY WCZESNIEJ CO TO SA KŁYKCINY I WIRUS HPV: TO KAZDY MÓGŁBY SOBIE PRZED ROZPOCZECIEM WSPÓRZYCIA ZROBIC TAKI TEST I MOZNA BYŁOBY UNIKNAC ZARAŻENIA, A JUZ NA PEWNO NIE DOPUSCIC DO KŁYKCIN.MOZNA BYŁOBY STOSOWAC PREZERWATYWY I NIE DOPUSZCZAC DO UPŁAWÓW,KTÓRE CZESTO POWODUJA ZE KŁYKCINY SIE POJAWIAJA. TYLKO ZE W SZKOLE TEGO NIE UCZA,MÓWIĄ NATOMIAST O ŻERZĄCZCE KTÓRA JEST JUZ CHOROBA PRZEDAWNIONĄ I NIE SPOTYKA SIE JEJ PRAWIE W OGÓLE........

Autor: Ewa  05.11.2004 zgłoś

Dziewczyny. Ja miałam wypalnie kłykciny czyli to o co pytacie, wypalane i duże i małe. Ale wypalanie nic nie daje bo i tak odrastają. A wszystko też zależy od odporności organizmu. Ja teraz jak wiecie biorę zastrzyki TFX na podniesienie odporności i kłykciny jakby przestały wyrastać.A te większe zrobiły się malutkie. Wzięłam dopiero 7 zastrzyków. I biorę je w odstępach co parę dni jeden. Myślę że, znikną mi kłykciny.Węzmę jeszcze z 10 tych zastrzyków, wzmocnie organizm, a potem będę się smarować kremem Aldara. A teraz posmarowałam się między zastrzykami Condyliną i też mi te większe poznikały. Będę obserwować czy nie odrosną.Trzymajcie się.Jak chcecie to pytajcie, ja próbowałam dużo metod więc pomogę.

Autor: basik  05.11.2004 zgłoś

Ja też nie miałam bladego pojęcia o czymś takim jak kłykciny i hpv. Regularnie chodziłam do ginekologa i żaden niczego nie zauważył. Mialam jednego partnera cały czas. Były oczywiście jakies upławy, zdarzały się stany zapalne, ale nie było żadnego alarmu. Dopiero jakieś 2 lata temu zaczęło się. No i bujam się z tym problemem od tego czasu. Szkoda gadac o łzach, rozstaniu z facetem, ( bo to pewnie moja wina), problemami w życiu osobistym, ( bo jak tu znowu się z kimś związać), wydanej kasie, opiniach niektorych lekarzy, ze to przypadłość głównie prostytutek itp. itd EHHHHHHHH Smarowalam się condyliną i aldarą - male poznikały, duże niestety nie. W przerwach między smarowaniami - pojawiały się nowe. Gin uspokajał, ze to tak jest, ze mam się uzbroić w cierpliwość, ze duzo zalezy od mojego organizmu itp itd. Zacisnęłam zęby i czekałam, choć załamek jakich było po drodze, nie zliczę. Najgorszy moment to kiedy po okresie stosowania leku widzisz, że to dziadostwo zaczyna znikać, robisz przerwę, bo ile Twoja skora może wytrzymać a ono znowu odrasta ;( W końcu trafilam na takiego lekarza, ktory mi je wyciął. W między czasie test na hpv i wynik, ze mam sporo tego dziadostwa, w tym te typy onkogenne. Radość trwała krótko. Znowu odrosły. I znowu zostaly wycięte. I znowu odrosly :( Kupę kasy tylko na to wydałam. Nie brałam żadnych tabletek w ramach leczenia wspomagajacego, choć prosilam lekarza, zeby mi coś zapisał. Nie zapisał i powiedział że wszystko w rekach mojego organizmu. O tych tabletach dowiedziałam się z internetu, podobnie jak o tym , że mozna spróbować leczenia laserem i jest ono bardziej skuteczne. Nie wiem skąd ta niechęć lekarzy i dezinformacja z ich strony. Najpewniej zwykłe PAZERSTWO I NIC WIĘCEJ. Bo skoro mój organizm moze zwalczyć hpv, to czemu mu w tym nie pomóc, lekami, zastrzykami podnoszącymi odporność ?????????? nie spróbować innych metod ?? NIE ROZUMIEM TEGO !!!! Jak o tym wspominałam to usłyszalam ze się wymądrzam !!!! K....!!! Teraz łykam rekina, biorę citrosept i jem czosnek. I wybieram się na laser. Mam nadzieję, ze kolejny lekarz zechce łaskawie zapisac mi ten groprinosin, bo napewno nie zaszkodzi. No i znowu jest nadzieja, ze może tym razem nie odrosną, a mój organizm je rozwali definitywnie... Sorki za te emocjonalne wywnętrznienia, ale krew mnie już zalewa. Pozdrawiam, B.

Autor: andzia  05.11.2004 zgłoś

**)** Skracanie szyjki macicy i elektrokoagulacja kłykcin to dwie rozne sprawy!!!! Elektroktrokoagulacja to cos w rodzaju wypalania kłykcin pradem... do aggi ja mialam wypalane podofilina, mialam cos ze 12 czy 15 zabiegow. nic nie dałay... Basik mnie tez juz krew zalewa u mnie wyglada to bardzo podobnie tez bujam sie z tym swinstwem juz 2 lata, tez mialam/mam te typy onkogenne, mialam wypalane podofiliną, wymrazane cieklym azotem, wycinane.... zawsze wracały... Dowiedzialam sie od lekarza ze branie lekow na podniesienie odpornosci zadko przynosi rezultaty... tym razem sprobuje elektrokoagulacji.... zobaczymy pozdrawiam

Autor: Ola  05.11.2004 zgłoś

Do aggi....wlasnie Aldare stosuje juz 4 miesiac i ostatni chyba ,bo dluzej nie zniose, nie wiem dlaczego moja skora tak reaguje, ale z tego co powiedzial mi lekarz to bardzo silny srodek wiec trzeba sie przemeczyc...... co do podofiliny- takze mialam wypalane nia, ale to chyba najgorsze rozwiazania, poniewaz nie bylo sladu poprawy, nie polecam wiec...mi lekarz natomiast powiedzial ze krem najlepiej zadziala na plaskie i rozlegle, nie chcial zamrozic -na co bylam wczesniej skierowana...ostatnio w akcie desperacji probowalam znajoma-uzdrowicielke, ale chyba nie wierzylam za silnie bo nic z tego nie wyszlo.....trzymam kciuki za siebie i za was....pozdrowionka

Autor: agga  05.11.2004 zgłoś

no więc nie zdecyduje sie na podofilinę.Tylko mnie w tym utwierdziłyscie ze to zle wyjscie.To znaczy ze ten gin tez jest niekompetentny.I znów musze zaczac poszukiwania....albo pójde na wyciecie. Jak na razie lecze grzybice i musze wykombinowac ten Groprinosin Grzybice lecze m.in. lekiem FLUMYCON Czy ktos go juz stosował? Niech napisze w jakich dawkach,bo zdaje mi sie że ta lekarka zapisała mi końską dawke.Co drugi dzień 3 tabletki.A na opakowaniu napisane jest że 3 tabletki ,po 3 dniach kolejne 3 i po 14 dniach ostatnie3.

Autor: **:)**  05.11.2004 zgłoś

WIECIE CO? BARDZO FAJNY JEST TEN CZAT JESTEM Z WAMI JUŻ JAKIŚ DŁUŻSZY CZAS DO ANDZI Skracanie szyjki macicy i elektrokoagulacja kłykcin to dwie rozne sprawy!!!! TAK TYLKO ŻE JA NIE MAM KŁYKCIN A MIAŁAM E-KOAGULACJĘ, A SKRACANIE SZYJKI PONIEWAŻ HPV POWODUJE ZMIANY TYPU: CIN I CIN II CIN III RÓŻNE RODZAJE HPV SĄ ODPOWIEDZIALNE ZA POSZCZEGÓLNE STANY CIN NO JA MIAŁAM CIN III WIĘC SPODZIEWAM SIĘ NAJGORSZEGO TYPU HPV 16 /18 ZA DWA TYG WYNIKI JAKI TYP ALE NIE WIEDZIAŁAM ŻE MOŻNA MIEĆ KILKA TYPÓW NARAZ(!) ZNALAZŁAM STRONKĘ POCZYTAJCIE

Autor:  05.11.2004 zgłoś

TO RACZEJ PODSTAWOWE WIADOMOŚCI ALE MOŻE DLA NIEKTÓRYCH PRZYDATNE A KTO MIAŁ ELEKTROKOAGULACJĘ NA KŁYKCINY? JESTEM CIEKAWA CZY POMAGA? POZDRAWIAM ANDZIĘ I RESZTĘ!!

Autor: Ashnah  05.11.2004 zgłoś

Witam dziewczyny i panow, ktorzy tez sie tu ostatnio pojawili. Jak wspominalam wczesniej bylam dzis na tym szczepieniu. Faktycznie zalezy im na badaniu osob zdrowych, ale pani doktor powiedziala, ze osoby chore tez moga byc zaszczepione, zeby wirus sie nie rozprzestrzenial. Szczepionka, ktora teraz testuje dotyczy dwoch odmian wirusa: HPV-16 i HPV-18. Szczepienia beda 3 w calym cyklu i 4 razy pobieraja krew. O ile dobrze pamietam wyglada to tak: Wizyta 1: test ciazowy, pobranie krwi, szczepionka wizyta 2 (miesiac po pierwszej): test ciazowy, szczepionka wizyta 3 (2 miesiace od pierwszej): pobranie krwi wizyta 4 (6 miesiecy od pierwszej): test ciazowy, szczepienie wizyta 5 (7 miesiecy od pierwszej): pobranie krwi wizyta 6 (12 miesiecy od pierwszej): pbranie krwi Dostalam tez "Dzienniczek pacjenta", gdzie codziennie przez 6 dni po kazdej szczepionce mam zapisywac obserwacje dotyczace zmian skornych, boli miesni, stawow, glowy itp... Krew pobieraja tak czesto, zeby sprawdzic jakie przeciwciala wytwarza organizm by walczyc z wirusem. Naraze czuje sie dobzre (odpukac, zeby cos sie nie zmienilo). Pani doktor powiedziala mi tez, ze nie ma dostepnych testow ani mozliwosci badan dla facetow na obecnosc HPV. Mysle, ze to troche niesprawiedliwe, ale powiedziano mi tez, ze byc moze za jakis czas beda tez testowane leki dla mezczyzn, oni moga sie narazie czuc pokrzywdzeni. Dowiedzialam sie tez, ze nie ma lekazra, do ktorego moglby sie udac pan podejzewajacy u siebie tego wirusa. Moze wiec wypadaloby pogadac z naszymi mezczyznami, mowie tu zarowno do kobiet zarazonych jak i zdrowych. Wiem z wlasnego doswiadczenia, ze zarowno my jak i oni wstydza sie poruszac "TE" tematy. Mysle jednak, ze warto ten wstyd przelamac. Moze wtedy latwiej bedzie zapobiegac niz leczyc. I jeszcze jedno: nie wiem do jakich lekarzy wy chodzicie, ale jak narazie mnie nikt nie powiedzial, ze HPV dotyczy "kobiet lekkich obyczajow". Przeciez nawet, jak napisala na forum jedna z dziewczyn, wirusa tego mozna "nabyc" korzystajac z publicznej toalety (dotyczy to w takim stopniu pan jak i panow). To przykre, ze szukajac pomocy w takich sprawach trafia sie na "palantow" a nie lekarzy. Mam jednak nadzieje, ze wszystkie z was trafia wreszcie do FACHOWCA, ktory dobrze sie wami zaopiekuje. Tego serdecznie wam wszystkim zycze. Pozdrawiam :)

Autor: andzia  05.11.2004 zgłoś

do Ashnah W wawie jest lekarz ktory bada rowniez mezczyzn pod katem hpv. Generalnie przyjmuje jako specjalista od tego wirus a do tego ma kilka specjalizacji:ginekologia, wenerologia, położnictwo i andrologia. Czy wiesz moze czy to jest szczepionka firmy Merck czy z instytutu Pasteura? **)** Mozna miec bardzo duzo typow na raz nr. nie jest taki wazny. Najważniesze jest do jakiej naleza grupy A) niskiego ryzyka - czyli typy 6, 11, 42, 43, 44 B) wysokiego ryzyka (czyli te zwiazane z rakiem) _typy 16, 18, 31, 33, 35, 39, 45, 51, 52, 56, 58, 59, 68. Pozdrawiam :-)

Autor: mkobietka  06.11.2004 zgłoś

W Warszawie zabieg wypalania laserem jest wykonywany napewno w gabinecie dr. G. Południewskiego. Sprawdzcie na stronece, chyba: www.poludniewski.pl; tam jest adres i telefon. Ja jestem z tych zabiegów bardzo zadowolona, co prawda były juz trzy, ale jak juz pisałam po ostatnim zupełnie brak zmian. Życzę wytrwałości ;-)

Autor: agga  06.11.2004 zgłoś

ASHNAH : Jestes z bydgoszczy? Znasz moze dr Skublickiego ? -Tego ze zdrowegomiasta jezeli tak napisz o mnie mój e-mail: agaagaaga22@wp.pl

Autor: mary  06.11.2004 zgłoś

witajcie dziewczyny! nie wiem jak mam to ująć w słowa, ale jestem tak wdzięczna za to forum, za to że mogę to wszystko czytać i też "wyrzucić" z siebie różne myśli i pewnie każda z Was idealnie rozumie o co mi chodzi. u mnie dopiero się to wszystko zaczęło. po pierwszej reakcji którą było całkowite załamanie, przyszedł moment jakiegoś takiego optymizmu albo nawet "niewiary" że to się dzieje. zaczęłam myśleć, że wszystko będzie dobrze, leczenie już się zaczęło, wcześnie się to wykryło, więc nie będzie żadnych problemów. ale nie da się tak oszukiwać zbyt długo. przeciez nawet nie wiem czy faktycznie wcześnie został wykryty- może siedział sobie we mnie od dawna, a teraz się po prostu uaktywnił? chociaż to chyba nawet nie ma za dużego znaczenia. a najbardziej chyba dobija to że "na dzień dzisiejszy medycyna nie zna lekarstwa na hpv". głowa mi juz puchnie od pytań, które mam do mojego lekarza. co z ludźmi, z którymi mieszkam? przecież korzystamy z jednej łazienki... takie mam teraz codziennie "fale"- raz jest dobrze, raz jest dolinka. silna ze mnie dziewczynka, ale można się czasami podłamać... w poniedziałek idę na kontrolę i podjęcie dalszych decyzji. dam Wam znać. odpowiedzcie mi tylko na jedno pytanie: jak się dalej z tym żyje? czy już nigdy nie można być z nikim blisko w obawie o zdrowie tej osoby? a jeżeli uda się wyleczyć to czy już zawsze gdzieś w środku czai się strach przy każdym kontakcie, że to może wrócić? do **:)** też mam 25 lat i też palę...

Autor: Ewa  06.11.2004 zgłoś

Ja przeszłam wszystkie załamania.Gdy jechałam z mężem z wynikiem w ręku, że mam hpv 6/11 to świat mi się zawalił. Mnie na sto procent zarazili w szpitalu. Więc mąż nic nie ma. Mam 30 lat. Gdy bardzo chciałam mieć dziecko zachorowałam , miałam operacje i po operacji zamiast być wyleczoną złapałam tego wirusa, którego nienawidzę. Mam tyle pytań czy mogłabym być wciąży,czy jak sperma przejdzie przez wirusa to dziecko będzie normalne. Oczywiście lekarze mówią, że to nic. Ale oni nic nie wiedzą, więc nie wierzę im wogóle.Na razie nie współżyjemy, bo nie chcę go zarazić.Mąż trwa przy mnie murem. Ale pytanie jak długo...Kiedy organizm pokona wirusa czy go pokona.Zrobiłabym wszystko ,robie wszystko, żeby z tego wyjść. Kłykciny mi się pomniejszają, ale co z wirusem. Nie mam sił, wszyscy wkoło mnie pocieszają. Ale nie wiem co będzie dalej z moim małżeństwem, czy będę mogła mieć dziecko. Czasami nie chce mi się żyć. I tylko jedno pytanie. Dlaczego właśnie JA.

Autor: Ewa  06.11.2004 zgłoś

Dziewczyny ja już się wszystkiego chwytam. A może jest osoba, która miała wirusa i go na zawsze wyleczyła. Może ktoś nam napisze jak z tego wyszedł. A może któraś poszłaby do tego lekrza specjalisty od HPV i spytała o drogę leczenia wirusa , może jakieś specjalne leczenie, jeszcze inne którego my nie znamy. Może jakaś akupunktura albo coś.Błagam napiszcie te co wyleczyły wirusa JAK.Ja nie moge łykać tabletek, bo mnie odrazu boli żołądek, więc te tabletki odpadają. Biorę zastrzyki. Zobaczymy, ja będę pisać czy kłykciny znikają.Co robić, ja już się leczę prawie rok.A co z ciążą może któraś miała wirusa i urodziła dziecko.Proszę napiszcie coś. Ja mam tyle pytań na które nikt mi nie umie odpowiedzieć.

Autor: basik  06.11.2004 zgłoś

Ewa - doskonale Cię rozumiem. Ja też jestem sklonna spróbować wszystkiego, byle tylko się tego pozbyć. Trzymam kciuki za Ciebie i za Was wszystkie :)

Autor: **:)***  07.11.2004 zgłoś

WITAJCI WIECIE CO ? BYŁAM NA WYKŁADZIE DOTYCZĄCYM HPV I NIESTETY ALE ZAKAŻENIE NASTĘPUJĘ W 99,9 PRZEZ STOSUNKI PŁCIOWE. PRZEZ ŻADNĄ TOALETĘ RĘCZNIK ITP NIE MOŻNA SIĘ ZARAZIĆ W SZPITALU OWSZEM, PRZEZ KREW. JESTEM PRZERAŻONA! JEŚLI CHODZI O HPV TO POLSKA JEST NA OSTATNIM MIEJSCU W EUROPIE JESTEŚMY WYMIENIANI Z TAKIMI PAŃSTAWAMI JAK ARGENTYNA I KRAJE TRZECIEGO ŚWIATA WYKŁADOWCA BYŁ ZNANYM W POLSCE GIN MÓWIŁ KONKRETNIE TRWAJĄ CAŁY CZAS BADANIA MÓWIŁ ŻE SPODZIEWA SIĘ W PRZYSZŁOŚCI ŻE SZCZEPIONKI PRZECIW HPV WEJDĄ W SKŁAD SZCZEPIEŃ OBOWIĄZKOWYCH JUŻ DO PODSTAWÓWEK ALE JESZCZE NIE WIADOMO KIEDY WIADOMO PIENIĄDZE!! AHA I TO NIE PRAWDA ŻE SZCZEPIĆ SIE MOGĄ TYLKO KOBIETY ZDROWE OWSZEM ALE KOBIETY ZARAŻONE JAK NAJBARDZIEJ TEŻ

Autor: sylwia  07.11.2004 zgłoś

witam! jestem w szoku. mam nawracającą nadżerkę (po wymrożeniu powrócila, później mialam smarowaną specjalnym plynem-daje podobny efekt do koagulacji lub wymrażania- a ona znowu się troszkę odnowila!) mój lekarz slowem nawet nie wspomnial, o HPV. czy możliwe, że się ma a się nie wie? jakie są objawy? czy to towarzyszy nadżerce? jeżeli potrafisz odpowiedzieć, to odpisz proszę. pozdrawiam

Autor: sylwia  07.11.2004 zgłoś

:))))yyyyyyyy ja też jestem sylwia :) i też mam problemy z nadżerką, ale jak już wcześniej pisałam wszystko postanowiłam zwalczyć laserem:)))) no i jak na razie łykam groprinosin:) już mi się prawie kończy, nie wiem czy po raz drugi uda mi się go kupić bez recepty........

Autor: **)**  08.11.2004 zgłoś

DO MARY: PRZEZ RĘCZNIK SIĘ NIE ZARAZISZ I NIE ZARAZISZ INNYCH

Autor: andzia  08.11.2004 zgłoś

Ewa Ja sie leczylam u tego lekarza specjalisty od hpv polecanego przez wszystkich.... trwalo to dwa lata....wirusa mam nadal...

Autor: **;)**  08.11.2004 zgłoś

Z TEGO CO WIEM RACZEJ SIĘ TEGO WIRUSA NIE IDZIE POZBYĆ ALE WSZYSKO TO JESZCZE ZALEŻY OD RODZAJU, TAZ TYPU TEGO WIRUSA SŁYSZAŁAM NP ŻE JEŻELI SĄ ZMIANY W KOMÓRKACH NA SZYJCE SPOWODOWANE WŁAŚNIE HPV TO NAJLEPIEJ WYCIĄĆ TO MIEJSCE. WTEDY MOŻNA MIEĆ PEWNOŚĆ ŻE RACZEJ JUŻ SIĘ NIE ODEZWIE, ALE ROZMAWIAŁAM Z GIN I POWIEDZIAŁ ŻE OD 5 DO 10% ZDAŻAJĄ SIE NAWROTY I TO NAJCZĘŚCIEJ W OKRESIE 2 LAT, A JEST TO SPOWODOWANE DALSZYM WSPÓŁŻYCIEM Z ZARAŻONYM PARTNEREM. BO WIRUSA Z ORGANIZMU JUŻ RACZEJ NIE WYPROSISZ A TO DLATEGO ŻE WIRUS HPV JEST SPECYFICZNYM TYPEM WIRUSA KTÓRY POTRZEBUJE ŻYWICIELA CZYLI NASZYCH KOMÓREK W KTÓRE SIĘ WBUDOWUJE ZMIENIAJĄC STRUKTURĘ NASZYCH ZDROWYCH KOMÓREK NA SWOJE WŁASNE. DLATEGO WYKONUJE SIĘ TESTY DNA NA HPV . CZYLI SPRAWDZA SIĘ CZY W NASZYM DNA JEST ŚLAD WIRUSA, CZYLI ZMIENIONE KODY DNA. UFF ALE SIĘ NAPISAŁAM. NIEZŁY FIUT Z TEGO HPV!

Autor: sylwia  08.11.2004 zgłoś

ja już mam tego dosyć...naprawdę mam czarne myśli, ile można się tak męczyć...

Autor: **:)**  08.11.2004 zgłoś

SPRYTNY JEST ALE NIE WIEM TAK DO KOŃCA CO ON JESZCZE POWODUJE W NASZYCH ORGANIZMACH OPRÓCZ ZMIAN NOWOTWOROWYCH NA SZYJCE MACICY. MOŻE KTOŚ MA JAKIEŚ DANE NA TEN TEMAT? POZDRAWIAM

Autor: basik  08.11.2004 zgłoś

Andzia, masz na mysli dr Walczaka ?

Autor: andzia  08.11.2004 zgłoś

basik Tak, chodzi mi o dr Walczaka

Autor: andzia  08.11.2004 zgłoś

czy ktos wie cos wiecej na temt tych testowanych szczepionek??? jakiej sa firmy?? jakiemoga powodowac efekty uboczne? i czy w innych miastach, oprocz Bydgoszczy je przeprowadzaja.

Autor: Ania  08.11.2004 zgłoś

czy u którejs z was również wystapiły zmiany w postaci białych grudek? bo mój lekarz ( niby specjalista od hpv) twierdzi ze to gruczoły,a ja wiem że tego wcześniej nie miałam. (opocz tego mam oczywiście kłykciny)

Autor: sylwia  08.11.2004 zgłoś

Aniu!!!!!ja też mam takie grudki, tzn nie wiem czy o takie mi chodzi jak i tobie , ale one nie są grożne, ani zarażliwe :)one to betka w porównaniu z kłykcinami!!!!!!!! dziewczyny napiszcie czy któraś z was może leczyła się w tej klinice i jak ją ocenia!!! bardzo proszę o kontakt!!!!!!! Szpital i przychodnia Warszawa, ul. Wałbrzyska 46 (przy stacji metra "Służew") Czynne: pon.-piąt. 7:30-21:00; sob. 8:00-16:00, dyżury wybranych specjalistów do godz. 20:00 niedziela: 10:00-15:00 Szpital czynny 24h Przychodnie Warszawa, ul. Foksal 3/5 (dojazd od ul. Smolnej lub ul. Foksal) Czynne: pon.-piąt. 8:00-20:00, sobota 8:00-14:00 Warszawa, ul. Modlińska 310/312 - Przychodnia Medoc Czynne: pon.-piąt. 8:00-20:00, sobota 8:00-14:00 www.medoc.pl ginekologia amniopunkcja 1 400,00 zł amputacja macicy nadpochwowa 3 120,00 zł amputacja szyjki macicy 2 260,00 zł badanie cytohormonalne 120,00 zł badanie ktg 50,00 zł biopsja aspiracyjna endometrium 400,00 zł cytologia 45,00 zł diagnostyka laparaskopowa 1 750,00 zł elektrokoagulacja 260,00 zł elektrokonizacja w znieczuleniu miejscowym 500,00 zł histeroskopia 1 600,00 zł histeroskopia operacyjna 1 950,00 zł kolposkopia 150,00 zł konizacja 1 550,00 zł krioterapia(leczenie nadżerki) 400,00 zł laparoskopowe usunięcie ciąży pozamacicznej 3 290,00 zł laserowe leczenie nadżerek 400,00 zł laserowe leczenie urazów sromu 400,00 zł laserowe usunięcie kłykcin w znieczuleniu miejscowym 500,00 zł nacięcie gruczołu Bartolinia+marsupalizacja 1 250,00 zł nietrzymanie moczu metodą TVT 3 400,00 zł nietrzymanie moczu-operacja brzuszna 3 440,00 zł plastyka krocza 2 880,00 zł porada laktacyjna 50,00 zł próba wysiłkowa 150,00 zł szew szyjkowy 1 200,00 zł szkoła rodzenia 400,00 zł udrożnienie jajowodów laparoskopowo 3 290,00 zł usg ciąży +doppler naczyń pępowinowych 150,00 zł usunięcie jajnika /torbieli laparoskopowo 3 290,00 zł usunięcie jajnika/torbieli klasyczne 2 600,00 zł usunięcie macicy przez pochwe +plastyka krocza 4 540,00 zł usunięcie macicy przez pochwę 4 000,00 zł usunięcie polipa z cześci pochowej szyjki macicy 1 440,00 zł usunięcie wkładki domacicznej 130,00 zł wycięcie macicy całkowite +przydatki 3 490,00 zł wycięcie macicy całkowite bez przydatków 3 350,00 zł wyłuszczenie gruczołu Bartolina 1 600,00 zł wyłuszczenie mięśniaków macicy 3 120,00 zł wyłyżeczkowanie jamy macicy 1 240,00 zł wynajęcie całej sali dwuosobowej 500,00 zł załozenie Arabina Pessar 350,00 zł założenie wkładki domacicznej 280,00 zł zdjęcie szwów 40,00 zł zmiana opatrunku do 10 gazików ( zlekarzem) 40,00 zł zmiana opatrunku dużego ( z lekarzem) amniopunkcja 08:00 - 10:00 gabinet usg2 cytologia 14:00 - 15:00 gabinet 303 15:00 - 15:30 gabinet 301 13:00 - 13:30 gabinet 303 14:00 - 15:00 gabinet 6 Dębski Romuald profesor 15:00 - 16:40 gabinet 303 gabinet ginekologiczny 07:30 - 20:30 gabinet gab G 07:30 - 20:30 gabinet gab G 07:30 - 20:30 gabinet gab G 07:30 - 20:30 gabinet gab G 07:30 - 20:30 gabinet gab G 08:00 - 15:30 gabinet gab G Góźdź Dariusz dr n.med. 09:00 - 11:00 gabinet 6 09:00 - 11:00 gabinet 6 09:00 - 11:00 gabinet 6 Hadas Piotr lek. med. 13:00 - 18:00 gabinet 303 Kucharski Krzysztof lek. med. 10:30 - 13:00 gabinet 301 16:00 - 20:30 gabinet 301 08:00 - 12:00 gabinet 301 09:00 - 13:00 gabinet 303 Kwaśniewski Stanisław dr n.med. 16:00 - 17:40 gabinet 6 18:00 - 20:00 gabinet 6 Leszczyk Tomasz lek. med. 18:00 - 20:00 gabinet 301 12:00 - 14:00 gabinet 301 15:00 - 18:00 gabinet 301 14:00 - 18:00 gabinet 301 08:00 - 10:00 gabinet 303 12:00 - 16:00 gabinet 301 08:00 - 10:00 gabinet 303 13:00 - 16:00 gabinet 303 Makowski Tomasz dr n.med. 10:00 - 13:00 gabinet 6 Melaniuk Barbara lek. med. 08:00 - 15:00 gabinet 301 13:00 - 20:00 gabinet 301 Pancześnik Krzysztof lek. med. 07:30 - 10:00 gabinet 301 10:00 - 13:00 gabinet 303 Pazio Stanisław dr n.med. 18:00 - 21:00 gabinet 303 18:00 - 21:00 gabinet 6 położnictwo Rajtar Mirosław lek. med. 16:00 - 19:00 gabinet 303 Rogowiecka Ewa lek. med. 07:40 - 13:40 gabinet 303 07:40 - 10:00 gabinet 303 07:40 - 12:40 gabinet 303 07:40 - 12:40 gabinet 301 Stopińska - Głuszek Urszula lek. med. 09:15 - 10:45 gabinet 6 Szulc Ewa lek. med. 12:00 - 14:45 gabinet 303 16:00 - 19:00 gabinet 303 Załucka Krystyna dr n.med. 11:00 - 15:00 gabinet 6 11:00 - 18:30 gabinet 6 11:00 - 16:00 gabinet 6 11:00 - 16:00 gabinet 6 Żołnierczyk Piotr lek. med. 16:15 - 17:30 gabinet 6 NAPISZCIE CZY LECZYŁYŚCIE SIĘ U KTÓRYŚ Z TYCH LEKARZY,

Autor: sylwia  08.11.2004 zgłoś

napiszcie bardzo was proszę :)))

Autor: andzia  08.11.2004 zgłoś

witam wszystkich!!!! Mialam dzisiaj elektrokoagulacje, nie bylo tak strasznie jak sie spodziewalam. Trochę bólu przy znieczuleniu, a potem juz z gorki - nic nie czulam. Teraz tez nie boli. Mam nadzieje ze pomoze. Trzymajcie kciuki. jutro jade sie szczepic do Bydgoszczy pozdrawiam

Autor: **:)**  09.11.2004 zgłoś

a ja się kurde pomyliłam ja miałam konizację i termokoagulację to było dawno, dopiero wczoraj sprawdziłam w papierach idę się szczepić dzisiaj

Autor: **;)**  09.11.2004 zgłoś

SYLWIA ALE TE CENY SĄ KOSMICZNE! JA LEŻAŁAM W SZPITALU ONKOLOGICZNYM NA KASĘ CHORYCH I MUSZĘ POWIEDZIEĆ ŻE BYŁAM BARDZO ZADOWOLONA TO ŻE PŁACISZ TO NIE ZNACZY ŻE ZABIEG BĘDZIE DOBRZE WYKONANY JA MOGŁAM TEŻ IŚĆ PRYWATNIE ALE WIEDZIAŁAM ŻE W SZPITALU MAJĄ LEPSZE WYPOSAŻENIE W SPRZĘT ALE TO SIĘ TYCZY RACZEJ OPERACJI NIŻ ZABIEGÓW POZDRAWIAM A MARY JUŻ TU NIE ZAGLĄDA? POZDRO

Autor: **frog**  09.11.2004 zgłoś

jestem ciekawa czy będą mnie jeszcze badać przed tą szczepionką

Autor: **frog**  09.11.2004 zgłoś

a o skutkach ubocznych nikt nie mówi. jesteśmy królikami doświadczalnymi??????????????????????????????????????????????????? W ciągu trzech lat ma być dostępna szczepionka przeciw infekcji powodującej raka szyjki macicy. Obecnie trwają badania z udziałem tysięcy kobiet. Dwie szczepionki - opracowywane przez firmy GlaxoSmithKline oraz Merck Sharp & Dohme - mają chronić przed przenoszącym się drogą płciową wirusem papilloma (HPV), który atakuje narządy płciowe. Niektóre szczepy powodują tylko powstawanie brodawek. Infekcja innymi (numer 16, 18, 31 i 33) bardzo zwiększa ryzyko raka. Szczepienia mogą uratować życie tysiącom kobiet - rak szyjki macicy to (po raku piersi) drugi co do częstości nowotwór występujący u kobiet. Szczepionkę podawanoby nastolatkom - trzy dawki w ciągu sześciu miesięcy. Ma zapewniać stuprocentową ochronę przed szczepami HPV powodującymi około 70 proc. przypadków raka szyjki macicy.

Autor: **frog**  09.11.2004 zgłoś

Nowatorskie rozwiązanie profilaktyki raka szyjki macicy Firmy Schering AG oraz MediGene AG poinformowały o rozpoczęciu wieloośrodkowego badania klinicznego I/II fazy nad zastosowaniem, będącej produktem MediGene, szczepionki PV16L1E7CVLP w leczeniu przerakowych (CIN) zmian części pochwowej szyjki macicy, wywoływanych przez wirusa brodawczaka ludzkiego (HPV). Szczepionka uzyskana została metodą inżynierii genetycznej z użyciem "chimerycznych" cząsteczek wirusopodobnych. Wprowadzenie szczepionki do organizmu powoduje uruchomienie mechanizmów immunologicznych. Efektem immunizacji jest: uodpornienie organizmu przeciwko przyszłym infekcjom HPV (immunizacja profilaktyczna); oraz zniszczenie komórek już zaatakowanych (immunizacja terapeutyczna). Rak szyjki macicy to drugi pod względem częstości, najczęstszy nowotwór u kobiet. Najczęstszym nowotworem złośliwym u kobiet jest rak sutka. Pomimo szeroko zakrojonych programów skriningowych corocznie umiera z powodu raka szyjki macicy 350.000 kobiet. Zakażenie wirusem HPV powoduje zaliczenie kobiet do grupy wysokiego ryzyka zagrożenia rakiem szyjki macicy. W większości przypadków raka in situ (przedinwazyjnego), jak i raków inwazyjnych stwierdzono występowanie genomów wirusa brodawczaka ludzkiego (przede wszystkim HPV-16 i HPV-18), natomiast w przypadkach dysplazji genomy HPV-11 oraz HPV-6. Obecnie leczenie zmian przednowotworowych szyjki macicy polega na usuwaniu zmian w drodze elektrokonizacji, kriokonizacji lub konizacji chirurgicznej.

Autor: glo-ana  09.11.2004 zgłoś

Witam' Wczoraj w nocy przeczytałam część wpisów,a dziś pozostałe.Postanowiłam się też wpisać i powiększyć grono... W moim przypadku klykciny wynalazłam sobie sama.Po rozmowie z kolezanką,która juz to miala,wzięłam lusterko do ręki i do dzieła.Jakiez było moje zdziwienie,kiedy przy wejściu do pochwy zobaczyłam kalafiorkowatą narość ,taką o jakiej pisała mi kolezanka.Oczywiście ona mnie nie zaraziła,bo to była kolezanka z netu , z ktora nigdy się nie spotkalam. Poszłam do swojej ginekolog i od razu jej powiedziałam,że chyba mam klykciny.Potwierdziła to.Przepisała "Condylinę",kazała smarowac zgodnie z ulotką.Smarowałam i już na drugi dzień kłykciny odpadły.Bardzo się ucieszyłam.Poszłam do kontroli.Wszystko ok,nic nie ma. Ale przy odbycie tez coś zauważyłam i zaczęłam to tez smarować "Condyliną".Efekt był taki,ze wypaliło mi odbyt,pękla mi strzelina w odbycie.Teraz juz wiem i innych przestrzegam,ze jeśli macie kłykciny przy odbycie nie smarujcie ich "CONDYLINĄ". Z tym chorym tyłkiem trafiłam do proktologa,który przepisywał mi czopki,masci,a to się wcale nie chciało zagoić.Powiedział,że nie wolno używać "Condyliny" w tym miejscu.Na domiar tego ta moja klykcina wcale tam nie zniknela.Straciłam około tysiaca zlotych na wizyty,rektoskopię i leki.Kiedy zapytałam lekarza,czy to jest kłykcina ,powiedzial,że nie,że to jest opryszczka,ale na to nic mi nie przepisał. W międzyczasie zaczęły pojawiac się nowe kłykciny.Smarowałam je dalej "Condyliną".Znikały.Ale za jakieś 2 tygodnie pojawialy sie nowe ,w innych miejscach. Więc znów wizyta u ginekolog.Tym razem przepisala mi tabletki ,żeby wzmocnić organizm.Dokładnie obliczyła ile powinnam wziąść tych tabletek.Przepisała mi 2 opakowania,czyli 100 tabletek "GROPRINOSINU".Brałam je 3 razy dziennie po 2 tabletki. Dostałam jeszcze do tego tabletki :"HEVIRAN" też 2 opakowania,czyli 60 sztuk.Brałam je 5 razy na dobę.Czyli musiałam wstawac w nocy,żeby je przyjąć. Brałam te tabletki i jednocześnie smarowałam klykciny "CONDYLINĄ",ale tej przy odbycie już nie smarowałam.Kłykciny te co smarowalam zniknęły,tamta nie.Jeszcze ginekolog powiedziala mi,że jeśli tabletki nie pomoga,to trzeba kłykciny wymrozić. Skończyłam tabletki i znów wyrosły mi nowe kłykcinki . Udałam się do dermatologa-wenerologa.Pani doktor powiedziala,że w leczeniu kłykcin "ALDARA" musi być,ponieważ ona niszczy wirusa.Ale dodatkowo poprosiłam o wymrożenie mi tych kłykcin,które miałam.Wymroziła mi 4 klykciny. Na drugi dzień,żeby było jeszcze weselej dostałam okres.Po okresie,zaczęłam smarowac te miejsca po zamrożeniu "Aldarą".Dermatolog powiedziała,że jedna saszetka powinna wystarczyć mi na miesiąc.Co miesiac mam przychodzić do kontroli i po recepte na :"Aldarę".W domu przeczytałam w ulotce,że za każdym razem należy używać nowej saszetki.Jeżeli po użyciu w saszetce pozostaje niewielka ilość kremu,należy ja wyrzucić.Otwartej saszetki nie należy przechowywać do późniejszego wykorzystania.Więc jaki z tego wniosek?Pani dermatolog nie wie o tym? Jak tak smarowalam się ta "Aldarą" to zauważyłam,ze przy wejściu do pochwy znów wyrosła mi kłykcina,ale juz w innym niż kiedyś.Wewnątrz Aldara nie można smarować,więc smarowalam "Condyliną" przez 3 dni.Piekło jak cholera,doszło jeszcze swedzenie,uplawy.Teraz jestem w trakcie 5 dniowej przerwy i w czwartek znów zaczynam smarowac "Condyliną". Miejsca po zamrożeniu sa czerwone,w dwóch zrobiły mi sie ranki,ale to chyba dzialanie "Aldary".Klykcina przy odbycie nie zniknela.Przy następnej wizycie chyba trzeba bedzie znów ją zamrozić. I powstało takie błędne koło.Wizytę u ginekolog mam 16,a u dermatologa 19 listopada.Jesli kogoś to interesuje,to bede na bieżąco opisywała co tam u mnie.Czy jeszcze żyję,czy mam jeszcze dosyć siły,żeby z tym walczyć. Dodam jeszcze,ze nie mialam robionego żadnego badania,ani cytologicznego,ani testu na HPV.Kiedy ostatnio wspomniałam pani ginekolog o cytologi,to powiedziała,ze nie ma takiej potrzeby.Chcialam jej zapłacić za cytologię.Powiedziala,że za pół roku mi zrobi.Jak ja mam z tym żyć?Nie ma dnia,zebym nie myslała,co mam tam w środku,czy coś mi wyrosło,czy nie.Do ginekolog nie mam 100 % zuafania i kiedy mi mówi,ze nic nie ma w środku,to nie jestem tego pewna.Bo przeciez miesiac przed tym ,jak sobie sama zobaczyłam kłykcinę byłam u niej i ona jej nie zauważyła.A kłykcina juz była.Więc jaką mam teraz gwarancje,że przy badaniu wszystko dokładnie ogląda i nic nie przeoczy. Chcialabym iść do innego ginekologa,ale nie wiem do ktorego.Lekarzy na pęczki,a jak co do czego,to zaden nie potrafi pomóc. Jeśli ktoś mialby ochotę porozmawiać to podaję e-mail: glo-ana@tlen.pl. Jestem z Wroclawia,więc mile widziane wroclawianki,co nie znaczy,że z osobami z innych miejscowości nie porozmawiam.

Autor: Marcelina  09.11.2004 zgłoś

Jestem tydzień po laserze i ufam ze to koniec mojej przygody z "K" Biorę Groprinosin. Pozdrawiam Was cieplutko!

Autor: Ewa  09.11.2004 zgłoś

Dziewczyny może faktycznie spróbójcie tych zastrzyków TFX co ja biorę. Patrzcie ja smarowałam się Aldarą półtora miesiąca. Przestałam zaczęło mi odrastać z powrotem. Więc szybko zaczęłam brać zastrzyki, wzięłam 7 szt. i na razie mi nic nie odrasta a wręcz się pomnijszają. Wiecie mam tylko już takie kropki na ciele mało wyczówalne. A ja miałam naprawde dużo tego cała byłam obsypana. Jem też dużo pietruszki i jajek , ponoć zawierają mnóstwo witamin.Między czasie smarowałam też condyliną, ale ona faktycznie niewiele pomaga.Dziewczyny piszecie, że nie można pokonać wirusa,że jest na zawsze. Ale ja i tak wierzę, że go pokonam.Przecież są notatki, że wirus, silny organizm z czasem pokona.Ja więc biorę TFX, i potem będę tak sterować swoim organizmem, pójdę do immunologa, żeby uchwycił gdzie ten organizm nie działa tak jak trzeba.Zrobie wszystko wierzcie , ja chcę być w ciąży i urodzić zdrowego dzidziusia. Przestałam już płakać, staram się być silna. Choć mam chwile załamań.Wywale go z organizmu, choćbym miała zjeść tony witamin.I wydać niewiem ile kasy.

Autor: Mimi  09.11.2004 zgłoś

Cześć.Do Glo-any. Ja też mam pęknięcie odbytu, ale przez to , że jadłam dużo leków. Wtedy pęknie skóra. Nigdy nie wyleczysz pęknięcia jak będziesz jadła tyle tabletek. I daj tej skórze odpocząc kobieto,bo zachwile coś ci się ze skórą porobi.Pomału się to usówa, a nie na wyścigi.Tabletki też wkońcu ci zadziałają.I przestanie dziadostwo rosnąć.Trzymaj się.A ja osobiście nie jestem zwolenniczką tabletek, niszczą żołądek ,jelita.Bardziej cię poniszczą niż wygonią wirusa.Uwierz mi. Lekarze walą w nas leki bez opamiętania. Mnie też tak leczyli trzy wory tabletek, i w końcu serce nie wytrzymało, zaczęło mnie tak boleć. Że ze strachu odrzuciłam wszystkie te leki, a przeszłam na zioła.Ale wtedy leczyłam zapalenia pęcherza.Dziś boję się połknąć jedną tabletkę. Te prochy to coś strasznego.

Autor: basik  09.11.2004 zgłoś

Ewa - skąd jesteś i gdzie chodzisz na te zastrzyki ?

Autor: glo-ana  09.11.2004 zgłoś

Mimi szczelinę odbytu udało mi się wyleczyc.Na szczęście pękła mi jeszcze nim brałam te tabletki. Ale bardzo często chorowałam na gardło,co wiązało się z braniem antybiotyków.I zgodze się,ze leki niszczą żoładek i inne wnętrzności.Mam na to dowód,bo boli mnie żołądek,mam mdłości, nadkwasotę,czuję gorycz w ustach.Robiłam badania krwi,moczu,usg brzucha.Nic nie wykazało.Lekarze mówią,że wskazana jest gastroskopia.Już się zarejestrowałam na badanie.Idę w sobotę.Nie wiem jak ja to przezyję z ta rura w przełyku. A na samo słowo tabletki mnie mdli.Poprostu już nie moge na nie patrzeć.I już zadnych nie biore ,nawet witaminy. Nie dość,ze kłykciny,to jeszcze teraz gastroskopia i kolejny wydatek.Ciekawe co znów powie maz.Pewnie tak,jak zawsze nic,nie powie,bo co ma mówic,jak chodzi o zdrowie. Model naszej rodziny jest taki,że maz pracuje i zarabia,a ja choruję i wydaję.Smutne to,ale kto mnie przyjmie do pracy,jak ja wciaz jestem na coś chora :(.

Autor: Ewa  09.11.2004 zgłoś

Ja jestem ze Śląska. Więc poszłam do zwykłej przychodni na kase chorych.Już tyle wydałam na walke z kłykcinami, że prosiłam lekarza o przepisanie mi coś na wirusa tzn. podniesienie odporności.Ponieważ poparłam to moimi kiepskimi wynikami krwi lekarz się zgodził i wymyślił TFX. Ale bardzo go musiałam prosić, sami wiecie jacy są lekarze i to państwowi.Powiedziałam mu też, że stale się przeziębiam.Więc chodzę do przychodni pielęgniarki mi dają za darmo zastrzyki.Wzięłam ich osiem na razie.Ale będę prosić o jeszcze z 10 szt.Bo widze że są efekty.Wyniki krwi lepsze, tzn. mam więcej leukocytów.A kłykciny też narazie nie rosną ,a chyba jest ich mniej.Oby tak dalej.Bo ja naprawde miałam strasznie dużo i po kremie odrastały.Pozdrawiam wszystkie cierpiące tak jak ja.I stwiajcie na swoim u lekarzy, nie trzeba się im dawać odsyłać z kwitkiem.Pa.

Autor: sylwia  09.11.2004 zgłoś

powiem szczerze że ja też mam coś z odbytem....a wszystko to od momentu wyskoczenia kłykcin!!! napiszcie coś dokładniej o tych zastrzykach na odporność!!! kto ma mi taki zastrzyk zrobić i gdzie? ile to kosztuje?

Autor: sylwia  09.11.2004 zgłoś

powiem tak szczerze że ja kiedyś czytałam o tych zastrzykach TFX i podobno one są niezdrowe... coś tam z nimi nie jest do końca tak,ale dlatego proszę was o weryfikację tych danych!!!!!!!!

Autor: majka  09.11.2004 zgłoś

kłykciny kończyste sa skutkiem zakazenia wirusem HPV, ktory jako wirus brodawczaka ludzkiego dziala niekiedy jak opryszczka, raz zlapiesz i masz do konca zycia, mozesz co prawda zaleczyc, ale w okresach kiedy organizm bedzie oslabiony lub mniej odporny choroba moze powracac. jesli objawy znikaja, u kobiet przeprowadza sie cytologie na obecnosc HPV, a u mezczyzn mozna zrobic probe kwasu octowego lub posiew z badaniem na HPV. najgorsze jest to ze wielu mezczyzn jest utajonymi nosicielami, nie maja objawow choroby, ale zarazaja oni swoje partnerki nie bedac tego swiadomymi. jesli powoduje wykwity [kalafiorowate twory] to NIE jest onkogenna. jesli przebiega bezobjawowo to MOZE byc onkogenna [ale nie musi], jesli przyjmujemy wariant ze HPV to opryszczka narzadow plciowych, to mozemy ja zaleczac, ale nigdy wyleczyc :( niektore odmiany wirusa rozrastaja sie do naprawde imponujacych rozmiarow. ciekawe ze tez im nie wstyd pannom sie pokazywac na oczy! predzej czy pozniej zaczna sie drapac i moze wtedy zmadrzeja. aha, i rakiem tez mozna postraszyc, chociaz to wlasnie odmiany ktore nie wywoluja klykcin [przebiegaja bezobjawowo] sa onkogenne.

Autor:  09.11.2004 zgłoś

Mordercze wirusy &#8226; Czy są takie wirusy, które możemy nazwać mordercami? &#8211; Możemy je podzielić na dwie grupy. Do pierwszej należą mordercze wirusy, których celem jest zabicie komórki. Oprócz wirusów morderców są wirusy, które nazywamy pasażerami. Wnikają do komórki, by w niej żyć. Ich genom potrafi wbudować się w genom człowieka. Prawdopodobnie wielu takich &#8222;pasażerów&#8221; powoduje choroby nowotworowe. &#8226; Kilka tygodni temu do polskich klinik trafiła testowa szczepionka na raka szyjki macicy. Ma uodparniać kobiety na wirus HPV, który prowadzi do nowotworu? &#8211; Pewna ilość nowotworów jest w niewątpliwy sposób indukowana przez wirusy. Gdyby przed nimi uchronić organizm ludzki, nie dopuścić do zakażenia &#8211; wtedy częstość takich nowotworów gwałtownie by zmalała. To jedna z dróg do całkowitego zwycięstwa człowieka nad rakiem. Coraz szybciej tą drogą podążamy. -------------------------------------------------------------------------------- po zainfekowaniu tkanek wbudowywuje się do genomu gospodarza. To nie jest wirus, który może funkcjonować sam &#8211; potrzebuje żywiciela, dzięki któremu się rozwija, gdyż w swoim aparacie genetycznym nie posiada pewnych składników kodujących białka niezbędne do replikacji. Używa w tym celu komórki gospodarza, w której się zagnieżdża. Wykrycie tego wirusa innymi metodami jest praktycznie niemożliwe. - Czy w chwili wykrycia wirusa istnieje możliwość zlikwidowania go? - Niestety, obecnie nie ma takiej metody. Część tych infekcji organizm zwalcza sam. Jeżeli tak się nie stanie, to jedyną metodą jest wycięcie zainfekowanej tkanki, co wymaga często rozległej operacji. Rozważamy możliwość leczenia infekcji spowodowanych wirusami HPV poprzez zastosowanie metody fotodynamicznej. Sądzimy, że w przyszłości będzie ona dobrym narzędziem terapeutycznym. Białystok Nazwa instytucji Zakład Genetyki Klinicznej Akademii Medycznej Kierownik Prof. dr hab. Alina T. Midro midro@amb.edu.pl genetyka@amb.edu.pl Adres 15-089 Białystok 8; skr. poczt. 22 ul. Waszyngtona 13 Telefon (0-85) 748-59-80; 748-59-92 Fax (0-85) 748-54-16; 742-18-38 Rodzaj wykonywanych badań Cytogenetyka: T - 1, T - 2, T - 3 Diagnostyka ultrasonograficzna Poradnictwo genetyczne góra Bydgoszcz Nazwa instytucji Pracownia Cytogenetyczna - Katedra i Zakład Genetyki Klinicznej AM Kierownik Prof. dr hab. med. Olga Haus haus@aci.amb.bydgoszcz.pl Adres 85-094 Bydgoszcz, ul. M. Skłodowskiej-Curie 9 Telefon (0-52) 341-51-71, 341-00-71 w. 421, 425 Fax (0-52) 341-51-71 Rodzaj wykonywanych badań Cytogenetyka: T-1, T-2, T-3, T-8 Diagnostyka molekularna: RT-PCR, BRCA1, BRCA2, fuzje genowe w nowotworach hematologicznych (ostre i przewlekłe białaczki, zespoły mielodysplastyczne). FISH: analiza aberracji chromosomów, fuzje genowe. Materiał badań: krew, szpik, guzy nowotworowe, węzły chłonne. Poradnictwo genetyczne góra Bydgoszcz Nazwa instytucji Pracownia Cytogenetyczna, Wojewódzki Szpital Dziecięcy Kierownik mgr Anna Marcinkowska Adres 85-667 Bydgoszcz; ul. Chodkiewicza 44 Telefon (0-52 326-21-00 Fax (0-52) 326-21-01 Rodzaj wykonywanych badań Cytogenetyka: T - 1 góra Dziekanów Leśny Nazwa instytucji Zakład Genetyki Klinicznej, Wojewódzki Szpital Dziecięcy w Dziekanowie Leśnym k/ Warszawy Kierownik Prof. ndzw. dr hab. med. Antoni Rogóyski Adres 05 - 092 Łomianki Telefon (0-22) 751-12-15 do 17 wew. 173, 174 Fax (0-22) 751-27-07 Rodzaj wykonywanych badań Cytogenetyka: T - 1, T - 2 góra Gdańsk Nazwa instytucji Katedra - Zakład Biologii i GenetykiAkademii Medycznej w Gdańsku Kierownik Prof. dr hab.med. Janusz Limon jlimon@amg.gda.pl Adres 80-211 Gdańsk, ul. Dębinki 1 Telefon (0-58) 349-15-30 do 34 Fax (0-58) 349-15-351-61-15 E-mail Katgen@amed.amg.gda.pl Rodzaj wykonywanych badań Cytogenetyka: T - 1, T - 2, T - 3, T - 4, T - 5, T - 8 FISH Diagnostyka molekularna: Rodzinna hiperlipi-demia (gen APO-B100), BRCA1, BRCA2, zespół łamliwego chromosomu X [Fra(X)]. Poradnictwo genetyczne góra Gdańsk Nazwa instytucji Pracownia Diagnostyki Molekularnej, Katedra Biotechnologii, Międzyuczelniany Wydział Biotechnologii UG-AMG Kierownik Prof. dr hab. med. Anna Podhajska Podhajsk@biotech.univ.gda.pl Adres 80-822 Gdańsk, ul. Kładki 24 Telefon (0-58) 301-28-07; 301-22-41 wew. 60 Fax (0-58) 301-28-07 Rodzaj wykonywanych badań Badania molekularne: 1. jakościowe i ilościowe oznaczanie kwasów nukleinowych metodą PCR: HBV, HCV, HIV-1; jakościowe: CMV, HPV, Borrelia sp., Neisseria sp., Chlamydia sp., 2. oznaczanie amplifikacji onkogenów metodą ddPCR, 3. oznaczanie poziomu ekspresji receptorów steroidowych metodą RT-PCR. Inne 4. Typowanie szczepów bakterii w zakażeniach szpitalnych. góra Gdańsk Nazwa instytucji

Autor: mkobietka  09.11.2004 zgłoś

Moje drogie panie powiem szczerze - odpuście sobie te różne cudowne kuracje tabletkami i maściami przejdźcie od razu do ataku. Laser to jedyny naprawdę skteczny sposób. Dziś byłam na kontroli u dr. Południewskiego. Po trzech zabiegach w końcu nic nie odrasta. Poza tym okazało się, że mam tego cholernego wirusa typu 6, więc mogę nieco się uspokoić. Nawet podjęłam dziś dyskusię z lekarzem na temat niniejszego forum. Powiedziałam, że wiele z was stosuje te różne specyfiki, a z tego co tu piszecie, często są one bezskutecznie. Odpowiedział mi, że takie kuracje jedynie odwlekają to co i tak w koncu bedziecie musiały zrobić, czyli po prostu usunąć kłykciny. Więc te męki jakim się poddajecie są bez sensu. Pieczenie, swędzenie, a i tak tego nie zwalczacie do końca. Przeliczcie same koszty tych kuracji i stwierdzicie czy nie tanie wyjdzie pójść na zabieg ich usunięcia. Rozumiem jest to spory jednorazowy koszt, ale ostatecznie skuteczność wyższa i koszty całkwite niższe. Wybaczcie za krytykę, ale trzeba sprawę postawić jasno, albo się chcecie tego pozbyć, albo bawic w ciuciubakę. Przestańcie w końcu marudzić, przeżywać, nie zachowujcie sie jak baby tylko jak mądre kobietki, które wiedzą czego chcą, a chcą byc zdrowe i szcześliwe. Weźcie się w garść. Powodzenia;-> (mój mail: mkobietka123@op.pl)

Autor:  09.11.2004 zgłoś

Choroby te są infekcjami przenoszonymi podczas kontaktów płciowych.Do najważniejszych należą: chlamydioza, rzeżączka , kłykciny, rzęsistek pochwowy, wirusowe zapalenie wątroby typu B, kiła, zespół nabytego upośledzenia odporności HIV i wszy łonowe. Drożdżyca nie jest przenoszona droga płciową.

Autor: andzia  09.11.2004 zgłoś

zgadzam sie z mkobietka, najlepsza metoda to elektrokoagulacja, laser albo wyciecie... smarowanie to polsrodki-bardzo czesto nie jestesmy w stanie wypatrzec wszystkiego co trzeba posmarowac i wtedy wszystko na nic.

Autor: agga  09.11.2004 zgłoś

DO ANI : Ja tez zauwazyłam u siebie oprócz kłykcin jakies białe grudki tylko że te znajduja sie na wewn. stronie warg ale tych wiekszych.I tez powidziano mi ze to gruczoły.Moze i tak ale ja wczesniej ich nie widziałam i nie wyczuwałam przy myciu.Mysle ze najprosciej bedzie zrobic na tych grudkach PRÓBE OCTOWĄ.Tylko napiszcie dziewczyny jaki kolor powinny przybrac wtedy te grudki gdyby były kłykcinami?????Po prostu jak wyglada zdrowe a jak chore miejsce po przeprowadzeniu tej próby???/ GLO-ANO : Gdzie dokładnie u ciebie znajdują sie te kłykciny wewnatrz pochwy? Mi lekarz powiedział ze wewnatrz nie mam,lecz mi sie zdaje ze tuż zaraz za wejsciem do pochwy na jej tylniej scianie cos mam.Mam tam taka nierówna ,chropowatą powierzchnię i nie wiem czy to norma [ bo wczesniej nie zwracałam na to uwagi ] czy to też kłykciny? Napiszcie dziewczyny czy pochwa w tym miejscu ma być gładka czy nie? I jakim badaniem mozna by było stwierdzic czy to są kłykciny?

Autor:  09.11.2004 zgłoś

PATRZCIE CO ZNALAZŁAM : "Z HPV mozna normalnie zyc - jesli u Pani go wykryli Pani maz jest tez zapewne juz zakazony ale nie stanowi to problemu w codziennej egzystencji. HPVv moze Pani zarazac innych ale nie musi, aczkolwiek mowi sie ze dziecko plci meskiej urodzone z zakazonej matki jest nosicielem HPV." to by mogło wyjasnić jak zaraził mnie mój chłopak,który sam przede mna nie miał kontaktów płciowych ani ja. W ogóle to chciałabym wiedzieć czy jego matka ma kłykciny lub hpv,bo od dawna podejrzewam ze mógł sie jakos od niej zarazic np przez recznik albo jak pisza płód sie zaraza. Swojej mamy pytałam i nie miała nigdy czegos takiego ani nikt w mojej rodzinie,wiec podejrzenie pada mi na matke mojego chłopaka.Tylko jak mam sie o tym przekonac.Przeciez jej nie zapytam ......

Autor: agga  10.11.2004 zgłoś

"""Rezerwuarem wirusa sa mezczyzni - dane epidemiologiczne sa tu jednoznaczne. Wirus przebywa w nablonkach meskich dróg plciowych (cewka, pracie) oraz w gruczole krokowym. Przypuszcza sie, ze meskie noworodki zostaja raz na cale zycie zakazone od swych matek w czasie porodu. O roli mezczyzn w przenoszeniu tego wirusa swiadcza tez statystycznie czestsze zachorowania ich drugich zon na raka szyjki macicy, jesli ich pierwsze zony zmarly na te chorobe. Dane epidemiologiczne wskazuja tez na prawdopodobienstwo 50-73% przekazania infekcji HPV typów wysokoonkogennych od zainfekowanej matki do noworodka w czasie porodu. Przypuszcza sie, ze powoduje to utrate efektywnych mechanizmów odpornosciowych warunkujacych eliminacje infekcji juz w doroslym zyciu. Sama infekcja HPV jest czesto stanem przejsciowym i mija samoistnie bez leczenia - organizm posiada mozliwosci obrony przed wirusem HPV jak przed kazdym innym, np. wywolujacym grype. Okolo 2/3 zmian typu brodawczakowatego szyjki macicy (powstalych jako jedna z mozliwych ekspresji zakazeniem HPV) ulega w ciagu 6 miesiecy samoistnej remisji - to dowód na istnienie wydolnego systemu eliminacji wirusa na drodze mechanizmów ochrony immunologicznej. Niestety niekiedy te mechanizmy zawodza - i powstaje rak.''""

Autor: mary  10.11.2004 zgłoś

cześć dziewczyny! mary jeszcze tu zagląda (i będzie jeszcze zaglądać jak już będzie "po"), aczkolwiek była wczoraj u ginekologa i wróciła do domu głupsza niż wcześniej. niby coraz więcej o tym czytam, a niepewności wciąż mi się mnożą. mój ginekolog zabronił mi korzystania z internetu (w kwestii hpv oczywiście) i powiedział, że jestem panikarą. NIE JESTEM - zadawałam mu po prostu racjonalne pytania. glo-ana poruszyła bardzo ważna kwestię - zaufanie do lekarza. ja mam do swojego gina pełne, bo jest "w moim klimacie" - nie ściemnia (a przynajmniej takie odnoszę wrażenie, chociaż nie znam go zbyt długo; przypominam że dla mnie to jest dość "świeża" sprawa). Przykład: tydzień temu okazało się że mam "TAKIE" złe wyniki (cytologia IIIa - jak dla mnie bez paniki, a on - "kiedy najszybciej może pani do mnie przyjść?"), opis na cytologii nie wykluczał zakażenia hpv, objawy były (podobno- on widzi, ja nie; czy według Was to może być dla mnie pocieszające, że to nie są te "kalafiorki" tylko coś tak małe że ja tego w lusterku nie dostrzegam? odpowiedzcie mi na to pytanie, bo to dla mnie mega ważne - widziałabym je gdyby były takie jak opisujecie?!?). ja byłam bardzo zadowolona, bo jak już wiadomo co mi dolega to mozna to wyleczyć, on był BARDZO niezadowolony, bo te wyniki takie złe. wczoraj sytuacja była odwrotna - ja maksymalnie skupiona na tym, że to jest niewyleczalne (no i już wiedziałam co to jest...), a on coś między "neutralny" a "optymistyczny". NIE miałam tego badania dna na hpv, bo on jest z gatunku takich co w pierwszej kolejności jak najszybciej jest leczenie (jak objawy są powiedzmy "standardowe"), a potem są "pierdoły". przepraszam za wyrażenie, ale mam ochotę powiedzieć tyle rzeczy na raz, że boję się że zrobi się z tego jakiś bełkot, którego kompletnie nie zrozumiecie! zapodał mi coś w gabinecie BARDZO silnego (mówił mi co, ale nie pamiętam nazwy, na p) na 3 minuty, mówi "będzie szczypało" (ja myślę "ok" - miałam kiedys uczulenie od prezerwtywy - też szczypało) - słowo daję myślałam, że wyfunę z tego fotela - jakby mi ktos tam wylał tabasco! dziewczynki - "moją" historię dokończę jutro bo mój Pan i Władca na krańcach świata kupił mi na pocieszenie moje ulubione piwko i chyba trochę przegięłam pałkę, a jutro rano muszę wstać i iść do pracy... ale jeszcze jedna ważna sprawa - mkobietka napisała, że mamy się wziąć w garść i nie zachowywać jak baby tylko jak mądre kobietki - zgadzam sie z tym w pełni, ale to co tutaj jest mówione to nie jest "bawienie się ze sobą w cuiciubabkę", tylko taka forma odreagowania. akurat dla mnie jest to silny stres, bo to pierwszy kontakt z hpv i niepewność i niewiedza, dla innych - użeranie się z tym od kilku lat. to nie jest "użalanie się nad sobą" tylko chęć podzielenia się tym z kimś kto doskonale to rozumie i wywalenia z siebie czarnych myśli, żeby dalej mieć siłę i się temu nie poddać! moje miłe Panie - ciąg dalszy nastapi niebawem, ponieważ teraz zmierzam juz w stronę łóżeczka... ;-) sen jak wiadomo jest lekarstwem na wszystko (mój gin zalecił mi dużo spać - nie powiem - bardzo chętnie, śpioch ze mnie pierwsza klasa...!) mam bardzo dobry humor, czego i Wam życzę!!! **;)** - masz może jakieś imię? (nie musi być oczywiście prawdziwe). ale chyba by było fajniej rozmawiać z Tobą bardziej jak z konkretną osobą niż tak skrajnie anonimowo, przynajmniej dla mnie ;-) całuję Was wszystkie bardzo gorąco!!! - będę pisać bardzo dużo optymistycznych rzeczy (jutro - o ile mały kacorek mi na to pozwoli), bo jestem bardzo optymistycznie nastawiona do przyszłości, co - mam nadzieję - i Wam się udzieli. ten hpv to faktycznie niezły fiut, ale już z nie takimi dawałyśmy sobie radę, prawda?

Autor:  10.11.2004 zgłoś

MARY :jeżeli twoje kłykcinki sa na szyjce macicy to raczej ich sama nie jestes w stanie zobaczyć.Jeżeli na zewnatrz to owszem.moje tez są malutkie. Apropos tych testów: chciałabym znac numer mojego wirusa a nie tylko z jakiej grupy ryzyka jest ten wirus. Gdyz wtedy mozna wiedziec np skad go się ma[wirus typu 2 przenosi sie np od kurzajek], lub czy mozna uprawiac seks oralny [ bo nie wszystkie typy wirusów powoduja kłykciny w jamie ustnej] itd. A wiec jak to jest z tymi testami ? Czy one podają do jakiej grupy ryzyka należa wirusy czy podaja tez nr tegoż wirusa. Jedna dziweczyna napisała ze ma HPV6 i 11 a wiec zna numery.

Autor: sylwia  10.11.2004 zgłoś

Jeśli bierzesz antybiotyki... W wielu przypadkach złe działanie układu odpornościowego jest wynikiem m.in. długotrwałej antybiotykoterapii (zaburzenie prawidłowej flory bakteryjnej jelit, rozwój grzybów). Chorzy zażywający antybiotyki powinni jeść dużo kiszonek (kapusta, ogórki, kwaśne mleko, kefiry i jogurty o krótkim okresie ważności) oraz stosować preparaty zawierające różne Lactobacillus (pałeczki kwasu mlekowego). Jak wykazały nasze badania, najlepszą immunostymulację uzyskuje się podając jednocześnie pałeczki Lactobacillus i olej z wątroby rekina, immunostymulator pochodzenia zwierzęcego.

Autor:  10.11.2004 zgłoś

Należy pamiętać o tym, że lek odpornościowy podany w zbyt dużej dawce może, zamiast pobudzenia układu odpornościowego, wywrzeć efekt odwrotny - a mianowicie obniżyć odpowiedź immunologiczną.

Autor: sylwia  10.11.2004 zgłoś

www.borgis.pl/czytelnia/pf/2000/03/06.php - 36k ??????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????

Autor: mary  10.11.2004 zgłoś

za gramatykę mojej wypowiedzi już nie ręczę... w środku podobno nie mam (pytałam gina) tylko drobne przy wejściu do pochwy. po zapodaniu tego lekarstwa powiedział mi że je zobaczę ( bo będą się łuszczyc), ale nie widziałam. trochę "pechowo" dostalam okres - może dlatego. powiem Wam jeszcze jedną rzecz - mi dało to trochę do myślenia ( w sensie "dodało mi skrzydeł"). jak byłam mała (w podstawówce) miałam kurzajkę na ręce. nic "medycznego" mi z nią nie zrobili, ale moja Babcia ją "odczarowła". aż mi głupio to pisać, bo w końcu żyjemy w XXI wieku, ale jest to tzw "fakt autentyczny" i pamiętam to jakby to było wczoraj, a moja Babcia nie jest żadną czarownicą, tylko zwyczajną starszą panią. byłam wtedy mała (podkreślam - coś ok 6/7 lat). Babcia popukała w tą moją kurzjkę palcem wskazującym, coś tam pomamrotała pod nosem (teraz podejrzewam że dla lepszego efektu) i spytała na kogo chcę żeby ta kurzajka przeszła. powiedziałam, że na Dziadka (Dziadek mnie "kochał nad życie" i z całej rodziny byłam z Nim najsilniej emocjonalnie związana). i ta kurzajka zniknęła! oczywiście nie w tamtym momencie i nie potrafię podać konkretnego dnia, ale jakoś w którymś momencie przestałam ją mieć. jesteście Moje Panie bardzo oczytane w temacie i wiecie że moja kurzajka to nasze stare dobre hpv, tylko w innym swoim wcieleniu. nie wierzę w te "czary" mojej Babci, ale to jest najlepszy dowód na to, że organizm jest naszym najlepszym sprzymierzeńcem w walce z takimi gówienkami! jak byłam mała nie miałam pojęcia - już nie mówię o hpv, ale o wirusach i chorobach w ogóle, ale moja wiara w to, że mój Dziadek tak bardzo mnie kocha, że z tej czystej miłości moja kurzajka przejdzie na Niego, właśnie sprawiła to, że mój orgaznizm (nieświadomie) to wredne hpv pokonał! no bo nie jestem w stanie uwierzyć w to, że mi tak kurzajka zniknęła a pojawiła się u mojego Dziadka! i mniej-więcej teraz jest podobnie. mój gin na iles tam pytań odpowiada BARDZO konkretnie ("on jest niewyleczalny, tak?" - "tak"), ale jednak większość pozostaje bez jednoznacznej odpowiedzi! w sensie "może tak być ale nie musi" - medycyna tak naprawdę mało wie o hpv, a jeszcze mniej o możliwościach naszych organizmów w walce z tym (bo te badania jeszcze nie są powszechne - dopiero zaczyna się o tym mówic i to nagłaśniać) I TO WŁAŚNIE NAJBARDZIEJ CHCIAŁAM WAM POWIEDZIEĆ, ALE JAK BĘDĘ TRZEŹWA A NIE SPITA!!! nie ma rzeczy niemożliwych i hpv NIE jest niepokonane! i to co mogę powiedzieć NAPRAWDĘ szczerze - ja w to wierzę! mam zajebistego ginekologa (przepraszam za słownictwo) - właśnie dlatego, że to co wie na pewno - to mówi wprost, a o tym czego medycyna nie może potwierdzić na tym etapie - wypowiada się ostożnie. jeszcze tylko jedno pytanie - ta która też ma malutkie (nie ma nick'u w wypowiedzi) - widzisz je? czy tylko wiesz że masz?

Autor: **;)**... MEG  10.11.2004 zgłoś

dobra zmieniam nickname na MEG. (bardzo lubię Meg Ryan) pozdrawiam Was wszystkie zgadzam się całkowicie z Mary, że to forum jest miejscem gdzie możemy się podzielić naszymi problemami. Na dobrą sprawę nie mam z kim o tym porozmawiać, bo albo nie są w temacie, albo po prostu jest mi głupio komuś tłumaczyć wszystko od początku.

Autor: MEG  10.11.2004 zgłoś

JAK TAM KACZOR MARY? JA WCZORAJ SPOTKAŁAM MOJEGO GINA I ZAPYTAŁAM O MÓJ WYNIK NA DNA HPV ALE OKAZAŁO SIĘ ŻE JESZCZE BĘDĘ MUSIAŁA POCZEKAĆ NA WYNIKI. SAMA SOBIE STAWIAM DIAGNOZĘ, ŻE MAM PEWNIE TE NAJGORSZE TYPY, PONIEWAŻ NIE MAM WIDOCZNYCH OBJAWÓW (KŁYKCIN) ALE U MNIE BYŁO JUŻ STOSUNKOWO ŹLE JAK MIAŁAM KONIZACJĘ I TERMOKOAGULACJĘ. SZCZEPIONKI W KOŃCU NIE DOSTAŁAM BO SIĘ SKOŃCZYŁ NAKŁAD. TYLKO SIĘ WKURWIŁAM I NIC WIĘCEJ, BO BYŁAM UMÓWIONA NA GODZINĘ, ZWOLNIŁAM SIĘ Z PRACY, A ONI MI MÓWIĄ ŻE ZADZWONIĄ DO MNIE JAK TYLKO DOSTANĄ NOWĄ PARTIĘ. OKAZAŁO SIĘ ŻE PANIE Z PERSONELU (SZPITALNEGO) NIC NIE WIEDZIAŁY O TYCH SZCZEPIONKACH I JAK ZOBACZYŁY ŻE LUDZIE SIĘ ZBIERAJĄ TO KURDE WYPEŁZŁY Z NOR I OCZYWIŚCIE KTO W PIERWSZEJ KOLEJNOŚCI BĘDZIE SZCZEPIONY???? NO JASNE ŻE ZASRANY PERSONEL ROZUMIEM TO, ALE KURDE PO CO MNIE UMAWIAJĄ A POTEM ROBIĄ TAKIE NUMERY PERSONEL POWINIEN MIEĆ OSOBNĄ PULĘ SZCZEPIONEK DAL SIEBIE. ZRESZTĄ TO BYŁY STARSZE KOBIETY WIĘC CO IM ZALEŻY, MOGŁY SOBIE ZROBIĆ PÓŹNIEJ. MOŻE PODCHODZĘ EGOISTYCZNIE, ALE KURDE NIE LUBIĘ NIEKONSEKWENCJI. WYDAJE MI SIĘ ŻE MŁODE KOBIETY BARDZIEJ POTRZEBUJĄ SIĘ ZASZCZEPIAĆ NIŻ STARSZE. ALE TO JEST MOJA OPINIA. NAPRAWDĘ SIĘ ZDENERWOWAŁAM WCZORAJ BO ZMARNOWAŁAM 3 GODZINY NA NIC. JA SOBIE POWIEDZIAŁAM ŻE PRZESTAJĘ SIĘ JUŻ DOŁOWAĆ I ŻYJĘ DO PRZODU! (PS POGODA SPRZYJA DOŁOWANIU SIĘ) MAM W DUPIE HPV. I NIECH SPIERDALA! ALE MNIE PONIOSŁO.

Autor: MEG  10.11.2004 zgłoś

ALE MA DZISIAJ LENIA. NIC MI SIĘ NIE CHCE. ALE ZA TO JUTRO SIĘ WYŚPIĘ BO JEST ŚWIĘTO. PAŃSTWOWE. POZDRAWIAM SŁYSZAŁAM JESZCZE ŻE JEST RÓŻNICA MIĘDZY NOSICIELSTWEM A ZARAŻENIEM ALE NIE WIEM JAKA. TO PEWNIE TAK JAK Z HIV A MOŻE WIECIE KTÓRE TYPY HPV WYWOŁUJĄ ZMIANY W OBRĘBIE UST, KRTANI ITD. TO JEST STRASZNE!!!!!!!! TRZYMAJCIE SIĘ CIEPŁO

Autor: maga  10.11.2004 zgłoś

Boże przeraziłam się jeszcze bardziej tym co tu przeczytałam, umieram ze strachu!!!!!

Autor: MEG  10.11.2004 zgłoś

A MOŻE WIECIE CZY SZCZEPIENIA PRZECIWKO HPV MOŻNA WYKONYWAĆ W TRAKCIE MIESIĄCZKI? MOŻE ASHNAH COŚ WIESZ NA TEN TEMAT?????????????????????

Autor: MEG  10.11.2004 zgłoś

NO TEMAT HPV DO PRZYJEMNYCH NIE NALEŻY.......... ALE NIE MA SIĘ CO ZA DUŻO STRESOWAĆ! POZDRAWIAM KAŻDY ORGANIZM REAGUJE INDYWIDUALNIE NA TO ŚWIŃSTWO

Autor: MEG  10.11.2004 zgłoś

POZDRAWIAM WAS SERDECZNIE NIE BĘDZIE MNIE KILKA DNI ALE NADROBIĘ WSZYSTKO JAK WRÓCĘ PAPA

Autor: glo-ana  10.11.2004 zgłoś

My mamy HPV.A co mają powiedzieć ludzie,ktorzy maja HIV i HPV.Jak oni żyją?Myslę ,że z nami nie jest jeszcze tak źle.Są o wiele gorsze choroby na świecie.Staram się pocieszyc siebie i Was,ale chyba mi to nie wychodzi....jestem zasłaba,żeby się śmiać. Wiem,ze nie wolno się załamywać,bo to jeszcze bardziej nas zabija. Pamiętam,jak mój kuzyn zachorował na raka.Lekarze powiedzieli,że trzeba byc z nim,rozmawiać,pocieszać,nie można dopuścić do tego,zeby się załamał.Bo jeśli on się zalamie,to jego organizm wraz z nim i bedzie zasłaby,żeby walczyc z rakiem.Kuzyn się nie poddał i żyje. Mialam też koleżankę,która miala raka żołądka.Miała operację,potem chemia.Było już lepiej,tylko,ze ona nie uważała na siebie.Zamiast się pilnować,dobrze odrzywiać,zaczęła pić,codziennie impreza,wróciła do palenia papierosów.I długo nie pożyła.Źle wykorzystała los wygrany na loterii. agga>> moje kłykciny są wlasnie zaraz przy wejściu do pochwy,gdyby były gdzies dalej,to bym ich nie zobaczyła.Dlatego ważne jest codziennie oglądanie się tam w lusterku.Mam takie dwustronne lusterko,co z jednej strony powiększa,dzieki temu lepiej jest mi cokolwiek wypatrzeć.A rozpoznalam od razu,że to kłykciny,bo te na zewnątrz,wyrastają jako pojedyńcze krostki,a te w środku robią się kalafiorowate,wyglądaja jakby były doczepione do skóry.

Autor: MEG  10.11.2004 zgłoś

NO MASZ RACJĘ ZE SĄ GORSZE CHOROBY ALE JA NP MAM 25 LAT I JESTEM JUZ SKRACANIU SZYJKI, JESZCZE NIE RODZIŁAM. A CO BĘDZIE POTEM? JAK BĘDZIEMY STARSZE?

Autor:  10.11.2004 zgłoś

nie można redukować własnego poczucia bezsilności tym że są gorsze choroby na świecie. każdy jest indywidualny i ma prawo się o siebie martwić. A ZRESZTĄ TAK JAK PISAŁYŚMY WCZEŚNIEJ CHODZI O TO ŻEBY SIĘ WYŻALIĆ, POGADAĆ Z KIMŚ KTO WIE JAK MOŻEMY SIĘ CZUĆ! KAŻDY MA ŚWIADOMOŚĆ ŻE SĄ GORSZE RZECZY NA ŚWIECIE. ALE TO NIE UMNIEJSZA MOJEGO PROBLEMU. SPADAM POWOLI.... NARKA

Autor: MEG  10.11.2004 zgłoś

NO MOŻE ZA OSTRO NAPISAŁAM ALE TAKIE JEST MOJE ZDANIE JESZCZE RAZ POZDRAWIAM I TERAZ JUŻ KOŃCZĘ BO MNIE Z PRACY WYRZUCĄ JAK TAK BĘDĘ PRACOWAŁA.... PAPA

Autor: agga  10.11.2004 zgłoś

Glo -ano : no to pewnie mamy tak samo.Mi sie wydaje że tez mam zaraz za wejsciem do pochwy na jej tylniej scianie.Zastanawiało mnie czy to kłykciny czy to normalna chropowata powierzchnia,bo nie wiem jak tam to wyglądało wczesniej.I równiez dlatego nie wiedziałam ze to kłykciny bo wyczytałam ze wirus HpV 6 i 11 wywołuje kłykciny na zewnetrznych narzadach płciowych tj.na wargach sromowych,ale jak widac nie ylko bo tuz za wejsciem do pochwy tez. Mary: Z tymi malutkimi kłykcinami to byłam ja.Tak widze je i czuje.Chodzi mi o te na wargach sromowych a sa naprawde maleńkie. Jesli chodzi o to które wywołuje zmiany w obrebie jamy ustnej to tutaj możecie o tym poczytac: www.borgis.pl/czytelnia/nowa_st/2002/01/08.php

Autor: andzia  10.11.2004 zgłoś

do Mary Ja mam takie male, ze praktycznie nie jestem w stanie ich zobaczyc, nie zmienia to postaci rzeczy ze lecze juz 2 lata.... To czym Ci gino smarowal klykciny to prawdoppdobnie podofilina - piecze jak cholera! Tylko wiesz ja mialam 15 zabiegow i nic to nie dalo... teraz mialam elketrokoagulacje i mam nadzije ze pomozze!!!

Autor: magda  10.11.2004 zgłoś

Droga Olu, wszystkie leki, w tym aldare, niestety musze sprowadzac z Polski gdyz tutaj ceny sa zawrotne a poza tym slabo sie orientuje w tych amerykanskich specyfikach, na Greenpoincie maja rzeczywiscie kilkanascie rzeczy na to cholerstwo ale bez recepty nie kupisz nic konkretnego, ostatnio kupilam tylko jakis krem nawilzajacy, ale dzialanie ma jak polka nivea wiec to bez sensu. Wszystko , co ma jakiekolwiek medyczne dzialanie jest na recepte:((( Moja gin stwierdzila ostatnio, ze aldara jest najlepsza ale to, jak juz napewno wiesz, nie zakonczy problemu, to dziala doraznie na objawy zewnetrzne. Uslyszalam, ze wiecej mi juz nie moze pomoc...wspaniale... ale nie daje za wygrana, tak jak napisalam wczesniej stosuje teraz wszystko naraz, jesli chodzi o leki na odpornosc to mozesz je tez kupic tutaj, np.olej z watroby wieloryba czy cos podobnego jak citrosept, jesli chodzi o groprinosin to nie wiem ale gdyby Ci zalezalo to po powrocie do Polski (za jakies 3 miesiace) moglabym Ci wyslac. Tylko, ze ja jestem juz po miesiacu kuracji i nie widze szczegolnej poprawy, ale jeszcze poczekam,,, nie poddam sie tak latwo, Dziewczyny jakos damy sobie rade, choc zapomnialam juz jak wyglada przespana noc to nie ma wyboru, musimy probowac to pokonac:)))

Autor: magda  10.11.2004 zgłoś

Agga, ja koncze juz drugie opakowanie groprinosinu, jesli chodzi o dawkowanie to stosuje sie scisle do instrukcji - 2 tabletki co 8 godzin, w opakowaniu jest 50 tabletek wiec to nie wystarcza na dlugo, podobno 2 opakowania to tak w sam raz, ja juz koncze drugie ale bardzo trudno tu zauwazyc jakies wymierne efekty, stosuje to lacznie z aldara i lekami na odpornosc i czekam na rezultaty. Nie wiem czy daloby to cos gdyby lykac tylko jeden lek, dlatego tocze teraz wojne na wszystkie fronty:)))

Autor: magda  10.11.2004 zgłoś

Agga, jesli chodzi o grzybice to mialam juz kilka w zyciu i zawsze pomagal mi gynalgin, poza tym ma on postac czopkow i nie musisz sie faszerowac jakas chemia, moja watroba juz by tego nie wytrzymala (nawet wieloryb nie pomoze..), zastanawiam sie ostatnio - jak odrozniasz na poczatku grzybice od tego dziadostwa, przeciez zaczyna sie identycznie- swedzi, wiec ja juz ostatnio nie czekalam i zaczelam kuracje na klykciny, a moze to rzeczywiscie byla zwykla grzybica? cholera, gubie sie juz w tym wszystkim... mialam w zyciu jednego faceta a tyle problemow, jeszcze chociaz zeby bylo warto:((

Autor: magda  10.11.2004 zgłoś

ale sie rozpisalam,,, ale u Was dziewczynki juz noc a u mnie dopiero popoludnie wiec mnie wzielo:))) Mary, dotykalam sie tam przed chwila i cala swoja energie skupilam na tym, zeby to cholerstwo przeszlo z powrotem na dawce, on mnie z pewnoscia tak nie kocha jak Twoj dziadziu ale zawsze byl zachlanny to moze jeszcze sie zalapie:)) Gratuluje poczucia humoru, rzeczywiscie piwo to najlepsze lekarstwo:))

Autor: anka  10.11.2004 zgłoś

słuchajcie, a jak to zniknie to można normalnie się kochać ze swoim facetem?? a co jak chce się zajść w ciążę???

Autor: andzia  10.11.2004 zgłoś

do magdy z tymi objawami przy klykcinach to niekoniecznie tak jest... ja nie mialam zadnych... ale podobno bardzo czesto wirus atakuje gdy ma sie nie zaleczona grzybice - wtedy ma lepsza mozliwosc wnikniecia przez blony sluzowe.

Autor: andzia  10.11.2004 zgłoś

jdo anki ak zniknie to teoretycznie tak! problem w tym ze moze wrocic i zanim sie zorientujesz.... w ciaze tez mozna zajsc - ale jezeli nadal masz wirusa i urodzisz chlopca to niektore badania mowia ze bedzie on nosicielem jeden z moich lekarzy powiedzil ze jezeli ma sie hpv to czasem bardzo trudno zajsc w ciaze.

Autor: kinga  10.11.2004 zgłoś

Ja to odkryłam u siebie tydzień temu i tego samego dnia poleciałam do ginekologa.Stwierdził, że to kondylomaty i że nie ma się czym martwić bo co druga pacjentka z tym przychodzi. Jest to tak popularna i pospolita przypadłość, że prawie każdy ma tego wirusa tak jak herpesa. Ja i tak jestem przerażona, mam normalnie obsesję, ciągle myślę ze mi tam coś rośnie i rośnie ...a najdziwniejsze jest to ze dopiero co miałam okres i wkładając sobie tampon kilka razy dziennie coś bym wyczuła a tu nic, to mi wyrosło normalnie w przeciągu trzech dni!

Autor: anka  10.11.2004 zgłoś

czyli co wieczny celibat?:)) a jak nie będzie się uprawiać seksu to TO nie wróci??? Ja już nic z tego nie kumam!

Autor: andzia  10.11.2004 zgłoś

do anki jezeli pozbedziesz sie wirusa, a nie tylko klykcin, to masz szanse ze nie wroci jezeli bedziesz zyla w celibacie-ale nie o to przeciez chodzi!!! zreszta moja gin mowilami ze miala juz kilka dziewic z klykcinami.... najlepiej po usunieciu klykcin zrobic sobie test dna-jezeli bedzie ujemny to duza szansa ze naprawde nic nie ma, ale zeby znowu nie wrocilo trzeba miec pewnosc ze facet tez tego niema. A on moze byc nosicielem i nie miec zadnych objawow ale zarazac....

Autor: anka  10.11.2004 zgłoś

To jakaś paranoja! Błędne koło!!!

Autor: sylwia  10.11.2004 zgłoś

Na ogół brodawki narządów płciowych i odbytu mają tendencje do utrzymywania się lub powiększania i zanikania przez lata. Uważa się, że samoistne ustępowanie zdarza się u 10 do 30 % pacjentów. Przebieg choroby wywołanej wirusem HPV waha się od zakażenia subklinicznego (czyli bezobjawowego), do mnogich, rozrostowych zmian egzotyficznych. W większości przypadków brodawki okolicy odbytu narządów płciowych nie powodują żadnych objawów i wiele osób nie zdaje sobie z nich sprawy. Czasami pacjenci skarżą się na świąd, uczucie pieczenia, ból i krwawienie. Zewnętrznym kłykcinom mogą towarzyszyć zakażenia szyjki macicy lub cewki moczowej (szczególnie u mężczyzn). Jedyną dostępną metodą leczenia o mechanizmie przeciwwirusowym jest interferon (IFN), który pobudza układ odpornościowy. Podawanie tego leku w formie ogólnoustrojowej wiąże się jednak z dużą ilością działań ubocznych, często trudnych do zaakceptowania. Można również podawać IFN miejscowo, do każdej brodawki, ale jest to postępowanie bolesne i uciążliwe (wymaga częstych wizyt w gabinecie lekarskim, co zwiększa i tak duże koszty). Skuteczność takiego leczenia jest ograniczona (33 %), co przy wysokich kosztach powoduje, że jest ono rzadko stosowane.

Autor: sylwia  11.11.2004 zgłoś

wiecie co , z tego co się czyta na stronach z tym wirusem wynika że mają to tylko osoby co mają bóg wie ile partnerów i w ogóle co się nie szanują!!! co to za głupota!!! co to ma ze sobą wspólnego? czy trzeba się od razu puszczać za przeproszeniem aby załapać wirusa!!?? jakieś żarty!!!ale powiem szczerze że po ostatniej wizycie u ginekologa tak się poczułam mimoże zaraziłam się od swojego jednego pierwszego w życiu partnera.... lekarz patrzył na mnie jak na jakąś z kosmosu, karpia zrobił i nie wiedział co powiedzieć po czym stwierdził że to typ 16 nie wykonując żadnych badań.......czy to nie śmieszne?nie znają się konowały jedne a biorą kasę za leczenie... człowiek chodzi ma nadzieję a tu takie jaja sobie robią. jak bym była duchem świętym to też bym sobie diagnozę postawiła...choć w sumie tak było... bo musiałam sporą drogę przejść aby w końcu ktoś mi coś stwierdził. a jak już stwierdził to w taki sposób że nie wiedziałam czy się mam pod ziemię schować czy jeszcze coś innego.Na razie wcinam czosnek bo czytałam że w bardzo dużym stopniu chamuje on rozwój komórek rakotwórczych:) nie wiem czy akurat w tym przypadku hpv ale czemu nie...w końcu to natura a jak wiadomo kiedyś tylko leczono ziołami i zapewne każdy rodzaj choroby ma swojego odpowiednika w roślinie podobno olejek z drzewa herbacianego też pomaga....ale kto to wie.... pozdrawiam wszystkie dziewczyny które cierpią tak samo jak ja i w sumie w samotności... dobrze że mamy to forum :)

Autor:  11.11.2004 zgłoś

Interferon alfa (IFN-&#945;) &#8211; powstaje w limfocytach i monocytach pod wpływem antygenów i mitogenów. Hamuje transkrypcję i translację patogenów, hamuje angiogenezę, hamuje onkogeny, działa immunostymulująco Okres półtrwania krótki, wynosi 4-5 godzin. Jest stosowany w lecznictwie w formie nowoczesnych preparatów. Wskazania:, mięsak Kaposiego w przebiegu AIDS, przewlekłe wirusowe zapalenie wątroby B i C, białaczka włochatokomórkowa, kłykciny kończyste, alergie atopowe, stwardnienie rozsiane, opryszczka, pozapalna marskość wątroby, brodawczak krtani, choroba Hodgkina, półpasiec, szpiczak mnogi. Do nosa &#8211; profilaktyka zakażeniom rinowirusami (zapobieganie katarom wirusowym). Zakażenia narządów płciowych wywołane wirusem brodawczaka ludzkiego. Zasady ogólne rekomendowanym postępowaniem przy wykryciu koilocytów w wymazie cytologicznym lub rozpoznaniu zmian typu LSIL potwierdzonym w badaniu kolposkopowym jest wyczekiwanie i obserwacja należy powtórzyć wymaz cytologiczny dwukrotnie w ciągu 12 miesięcy lub wykonać oznaczenie obecności DNA HPV w materiale pochodzącym z szyjki macicy po upływie roku od wykrycia LSIL wskazaniem do rozpoczęcia leczenia jest obecność objawów klinicznych lub przetrwałe zakażenie utrzymujące się dłużej niż 12 miesięcy Zalecana terapia: w zakażeniu o charakterze przetrwałym i nawrotowym zaleca się stosowanie leczenia skojarzonego kłykciny płaskie, kończyste można usunąć za pomocą: miejscowego wycięcia, krioterapii, laseroterapii lub elektrokauteryzacji techniką leep-loop do najskuteczniejszych metod farmakologicznego leczenia miejscowego zalicza się stosowanie: podofiliny w roztworze 5% - 25 % stosowanym na około 10 cm2 skóry zmienionej, raz w tygodniu przez 6 tygodni, czas aplikacji 1,5 do maksymalnie 4 godzin. Po aplikacji obszar leczony powinien być przemyty i osuszony. podofilotoksyny w roztworze 0,5 % stosowanym na około 10 cm2 skóry zmienionej, w 6 cyklach 3-dniowych. Między cyklami obowiązuje 4-dniowa przerwa kwasu trójchlorooctowego w roztworze 80&#8212;90 % stosowanym raz w tygodniu w powtarzanych cyklach (terapia dopuszczalna u kobiet w ciąży) 5-Fluorouracylu w kremie 5 % stosowanym raz dziennie przez 7 dni, cykl powtarzany co 2-3 tygodnie interferon alfa w iniekcjach domięśniowych i podskórnych podawanych bezpośrednio w okolicy zmienionej chorobowo wybór terapii zależy od obrazu morfologicznego, rozległości i umiejscowienia zmian chorobowych

Autor: Marcelina  11.11.2004 zgłoś

Witam moje miłe Panie. Zostałam dzisiaj zaszczepiona!!!! Odstawiam wszystkie cuda na odporność i zobaczymy:) Co do pytań dotyczących badań DNA to jakiś czas temu (patrz wstecz) podawałam stronke testu DNA , tam jest po lewej stronie takie okienko: CHAT NA Żywo z konsultantem- przeważnie to lekarz immunolog , można sobie wiele wyjaśnić odnośnie testów DNA. I jeszcze moja sugestia... Po diagnozie , którą usłyszałam od lekarza że to jednak "K" za 2 dni byłam już na laserze. Dlaczego sie katujecie???Po zabiegu (3 dni) nie mam nawet śladu ani blizny. Naturalnie , jest możliwość że odrosną... ale wiemy już że żadne maści i inne smarowidła nie pomagają... ( nabijamy za to kase lekarzom za wypisywanie tych specyfików) a oni i tak wiedzą że tylko chirurgiczne wycięcie lub laser daje dobre wyniki. Mam taką stonke gdzie statystycznie jest pokazana skuteczność każdej metody, podawana w procentach wyleczona kuracja. i tam laser osiąga najwyższe notowania. Natomiast .. wiadomo ze kazdy gin ma kase ze smarowania i z kolejnych wizyt, po laserze kończy im się klient.Mnie też przekonywano do Aldary i innych cudów, ale się uparłam na laser i jak na razie mam po sprawie . Pozdrawiam cieplutko!!!!!

Autor: miki  11.11.2004 zgłoś

czesc dziewczyny.mam dla Was dobra rade:badajcie sie regularnie i nie bojcie sie chodzic do ginekologa.to rada szczegolnie dla mlodych dziewczyn ktore wstydza sie tego typu wizyt.Ja jestem studentka medycyny i bywam w szpitalach wiec widze ze nowotwory dotykaja coraz mlodsze dziewczyny.to nie jest juz problem tylko kobiet dojrzalych ale nas wszystkich.jezeli same o siebie nie zadbamy nikt za nas tego nie zrobi.Trzymajcie sie cieplutko

Autor: miki  11.11.2004 zgłoś

jest podbno dostepna teraz szczepionka przeciwko zakazeniu HPV dowiedzcie sie u swojego ginekologa bo moze ta szczepionka jest bezplatna badz czesciowo dofinansowana.

Autor: andzia  11.11.2004 zgłoś

do miki ta szczepionka jest teraz w 3 fazie badan klinicznych-w zwiazku z tym jest darmowa. Niestety z tego co wiem juz sie skonczyla. Osrodek w Bydgoszczy mial 110 zestawów, podobno szczepili jeszcze w Poznaniu. Lekarze ktorzy twierdza ze hpv lapie sie jezeli czlowiek zmienia facetow jak rekawiczki to idioci!!! inaczej nie mozna tego nazwac!! Przeciez mozna miec tylko jednego chlopaka, ktory moze okazac sie nosicielem od urodzenia (jezeli jego matka byla chora). Moja gin mowila mi ze miala juz kilka pacjetekdziewic, ktore mialy klykciny...

Autor: sylwia  11.11.2004 zgłoś

wiecie co usłyszłam od lekarza niby specjalisty? proszę się nie przejmować, organizm sam to zwalczy...śmieszne................pozostawiam bez komentarza

Autor: Marcelina  12.11.2004 zgłoś

do miki.... Czy Ty czytasz nasze wypowiedzi?????? Kazda z nas chodzi do ginekologa... A już zdiagnozowanie to poprzedzone jest kilkunastoma wizytami bo co inny "kretyn" stawia inną diagnoze! Może lepiej napisz w portalu dla ginekologów: Koledzy!! nie bójcie sie mówić pacjentkom , że nic nie wiecie na temat kłykcin!! Bo, bez urazy miki... ale to leakrz powiedział mi , "że to zwykła kosmetyka.. owaszem kłykciny ale to nie zarażliwe i nie potrzebuje sie zabezpieczac" Poczytaj dokładnie wypowiedzi tu zamieszczone... kazda z nas miała taką karuzele ze specjalistami...

Autor: Marcelina  12.11.2004 zgłoś

cdn.. Aha! i jeszcze jedno - żaden lekarz a byłam u trzech w przeciągu tygodnia nie pobrał i nie zaproponował mi cytologii.... co Ty na to? Zostawiam to bez komentarza...

Autor: sylwia  12.11.2004 zgłoś

ja byłam ostatnio u trzech w ciągu dnia i nikt mi nic nie powiedział :) ale już jestem na dobrej drodze i mam nadzieję że już niedługo zapomnę o tym temacie. Jeżeli chodzi o cytologię to miałam taki numer z nią : zapłaciłam za wizytę tylko po to aby mi ją babka zrobiła, zapłaciłam też za samą cytologię , a jak wlazłam do gabinetu to ta po zbadaniu stwierdziła żę ona tu nic nie widzi i żadnej cytologii mi robiła nie będzie.... Przychodnia nie chciał mi oddać kasy za to żę zostałam tak potraktowana...- ja tylko po to weszłam do gabinetu aby mi zrobiono ten wymaz :) tak się teraz postępuje z ludżmi!!! dobrze że moja babcia wzięła to w swoje ręce, bo ja już nerwów i sił nie miałam.... i co? kasę mi oddali dopiero po tym babcia zgłosiła tą sprawę gdzieś wyrzej..... mam nadzieję że na takich łachudrów już więcej nie trafię , ani wy!!!!!!!!!!

Autor: sylwia  12.11.2004 zgłoś

błąd !!! wyżej :))))))

Autor: glo-ana  12.11.2004 zgłoś

sylwia >> lekarze chyba nas nie rozumieją,ze my nie możemy spokojnie spać,że meczy nas to co dzieje się z nami "tam" w środku,bo z zewnątrz to widać.Wszędzie pisze,że raka szyjki macicy wywoluje wirus HPV.My go mamy,bo mamy kłykciny.Więc chyba słusznie się martwimy i boimy.Pisałam już o swoim przypadku,ze wspomnialam swojej ginekolog o zrobieniu mi cytologi,to powiedziała,że nie widzi takiej potrzeby i nie chciała zrobic nawet za pieniądze.Nie wiem juz co o tym mysleć, kto ma rację,czy lekarze,czy to my zamocno panikujemy. Ja miałam dziś strasznego doła.Nie mam nawet z kim o tym porozmawiać,dobrze ,że znalazłam to forum i tu moglam napisac co mnie boli.W nocy chciałam porozmawiac o tym z mezem,ale on odwrócił się do mnie tylkiem,powiedział,że chce spać.Zapytałam go,to z kim ja mam o tym porozmawiac ,to mi odpowiedział,że ze swoimi dawnymi znajomymi z internetu.Tylko,że ja juz ich nie mam,albo nie potrafię z nimi o tym rozmawiać,bo sa to dla mnie zupełnie obce osoby. Zostałam ze swoim problemem i chorobą sama.Pozostał mi tylko płacz i myslenie,czy będę zdrowa,czy kiedykolwiek pozbedę się tych kłykcin,czy tez choroba się rozwinie i skończę inaczej.Mam juz rózne mysli,nie widzę sensu życia...nic mnie juz nie cieszy.

Autor: Ewa  12.11.2004 zgłoś

Glo-ana.Proszę cię nie myśl tak, ja też miałam tak straszne myśli, miałam tego tak dużo , że za każdym razem kiedy tam zaglądałam płakałam.Ale teraz wzmocniłam organizm, biorę te zastrzyki jak wcześniej pisałam i jest lepiej. Słuchaj jak chcesz ze mną porozmawiać na osobistego maila to napisz swojego na forum. Bo ja niebardzo chce podawać a na twojego ci napiszę i podam mój.Ja też mam męża który boi się tego wirusa.Napiszę ci dużo rzeczy, nie będziesz sama.Ja też nie mam nikogo prócz mamy która boi się o mnie.Wiesz jak to mężowie oni nie rozumieją naszych problemów. Czekam,że podasz maila.Trzymaj się, coś zaradzimy.

Autor: Ewa  12.11.2004 zgłoś

A na maila odpiszę ci jutro, bo dziś jestem strasznie zmęczona, a muszę jutro bardzo wcześnie wstać.Ale naprawde chętnie sama bym pisała z kimś z kim mogłabym dzielić mój problem i problem tej osoby.Razem zawsze raźniej.Do jutra pa.

Autor: glo-ana  12.11.2004 zgłoś

Ewa dziękuję.Swój e-mail podawałam juz wyżej.Ale teraz wystarczy,że najedziesz myszką na mój nik i na dole na pasku zadań wyświetli się mój e-mail.A e-mail mam taki sam ,jak nik: glo-ana @tlen.pl

Autor: Mag  13.11.2004 zgłoś

Wiecie co? Czytając to mozna sie złamać. Moja ginekolog mówi, ze kłykciny NIE LECZONE mogą doprowadzić do raka szyjki macicy. Więc jak sie usuwa to jest ok. Trzeba wzmocnić odporność, ostatnio poleciła mi Bio Marine olej z wątroby rekina głębinowego. Zgadzam sie, ze jeden lekarz mówi tak, inny tak. Ale trzeba też czytać. Poszukajcie np w internecie co myśla o tym specjaliści. Np profesorowie. Z tym mozna zyć, powoli wymyślają leki na pozbycie sie wirusa np. Aldara jest pierwszym takim lekiem. Bez obrazy ale ja mam juz dosc kretynów z przychodni. Nie przczecze czasami można tam znaleźć perłe wśród ......, ale wiekszośc takich lekarzy ma tylko doktorat a czasami nawet nie to. Ostatnio wymyślili egzamin państwowy dla lekarzy a oni się oburzaja. Jestem za. To, ze ktoś napisał pracę i skończył studia nie znaczy, ze cokolwiek wyniósł z tych studiów i trzeba to sprawdzić. Bo później tacy lekarze idą do pacjentów i nie potrafią dobrze zdiagnozowac, albo lecza i nie ma żadnej poprawy. Dlaczego słuchacie tylko tych czarnych scenariuszy? Tak sie składa, ze właśnie większość tych optymistycznych wersji jest głoszona przez lekarzy, którzy już trochę na ten temat wiedzą. Wiem, ze wypisanie sie jest sposobem na odreagowanie. Sama sie bałam na poczatku, ale trzeba myśleć POZYTYWNIE. Jeżeli ciagle sie zamartwiacie to wasz organizm sie stresuje i nie ma energii zeby walczyć. POMÓŻMY MU W WALCE Z HPV. Jeżeli ktos pisze, ze często organizm sam sobie radzi, albo usuniesz troche a reszta zniknie to trzeba sie tego trzymać i myśleć u mnie też tak moze być. Tak sie składa, ze mam całkowite zaufanie do mojej ginekolog, nigdy mnie nie zawiodła i wierze jej. Naprawde, zamartwianie sie nic nie da. Wiem to po sobie. Skończyłam Aldare we wrzesniu, nic nie mam i myśle pozytywnie. I wy też powinnyści. Jeżeli kogos uraziły moje słowa to sorry, nie miałam takiego zamiaru, ale naprawde mozna sie tylko bardziej zdołowac czytajac same czarne scenariusze. Pozdrawiam

Autor: Ashnah  13.11.2004 zgłoś

Witajcie dziwczyny! Jestem juz tydzien po tym szczepieniu i czuje sie bardzo dobrze. Po zastrzyku sladu nie mialam wcale, zadnej opuchlizny ani niczego takiego. Przez dwa dni leciutko bolalo mnie to miejsce po szczepieniu, ale juz jest ok. Niestety rozlozylo mnie na łopatki przeziebienie i dostaje antybiotyki. Mam nadzieje, ze to nie stanie na pzreszkodzie, by w grudniu isc na kolejne szczepienie. Do MEG: Ja tez bardzo lubie Meg Ryan :)))) Nie przejmuj sie tymi kobetami z przychodni. Wierze, ze w koncu uda Ci sie zaszczepic, a co do Twojego pytania o to, czy mozna byc zaszczepionym podczas miesiaczki nie wiem. Pwnie tak, bo co to w koncu jedno drugiemu przeszkadza. Co innego jakbys chciala wlosy farbowac albo trwale robic (bo podobno w czasie TYCH dni to raczej niewskazane), ale szczepienie... To chyba mozna zrobic... A jesli chodzi o pozostale dziewczyny, to moja przedmowczymi ma ŚWIĘTĄ RACJĘ: zamartwianie nic nie da. Wiecie, to tak, jak z ludzmi chorymi na raka, gdy medycyna nic juz nie moze zrobic. Ci, ktorzy szybko sie poddaja najczesciej bardzo szybko umieraja, a Ci, ktorzy maja silna psychike i walcza do konca ... no coz, zdarza sie, ze w koncu udaje im sie pokonac chorobe. Myslcie pozytywnie, wiem, ze mnie latwo tak mowic, ale to naprawde pomaga. Nie pomoze wam uzalanie i plakanie w poduszke. Czesto ludzie, ktorzy sie poddaja przegrywaja z choroba a Wy przeciez chcecie z nia WYGRAC!!!!!!!! I tego wlasnie zycze Wam z calego serducha mojego. Trzymajcie sie i walczcie o swoje, to Wam sie przeciez nalezy :)

Autor: Ewa  13.11.2004 zgłoś

Marcelino mam prośbe. Mogłabyś opisać jak wygląda ten zabieg laserem. Czy trzeba się znieczulać. Gdy kłykciny są już malutkie to też laser usówa.I potem po zabiegu trzeba stosować jakieś tabletki dopochwowe, lub czymś się smarować. Nic nie boli, możesz chodzić po zabiegu, czy trzeba leżeć. Bo ja jak miałam je wypalane to musiałam leżeć 3 dni i stosować tabletki dopochwowe , a wszystko mnie bolało.Nie było ciekawie.Skóra paliła mnie chyba z tydzień a najgorzej pierwsze 3 dni.I musiałam się smarować maścią, po obolałej skórze.

Autor: Marcelina  13.11.2004 zgłoś

Ewa Zabieg jest wykonywany w znieczuleniu miejscowym I poważnie nic nie boli. samego zabiegu nie czujesz w ogóle!! Po wszystkim nie stosujesz żadnych maści ani tablet mozesz chodzić , skakać i tańczyć:) nie mozna sie tylko kąpać kilka dni i to tyle jezeli chodzi o to. Natomiast "k" mogą byc maleńskie, jestem 10 dni po zabiegu i nie mam nawet sladu! żadnej ranki ani blizny:) Miałam również wewnetrzne i tez mam zlikwidowane i nic mnie nie bolało po zabiegu.Trzymaj sie i naprawde sie nie bój:)

Autor: andzia  14.11.2004 zgłoś

Do Ewy W jaki sposob mialas wypalane klykciny, ze az musialas lezec? Ja nawet po wycieciu własciwie mogłam funkcjonowac normalnie, a po elektrokoagulacji podobnie jak Marcelina po laserze nic nie czułam. Trzymaj sie :-)

Autor: sylwia  14.11.2004 zgłoś

dziewczyny napiszcie proszę jak wygląda wypalanie laserem w środku?? na jakich zasadach?przecież może sie zdarzyć że lekarz jakiejś nie zauważ i co??znowu od początku? a może oni smarują to jakimś płynem żeby lepiej widzieć?bo w sumie ja sama to dostrzegam , ale nie jest to aż takie gigantyczne...,ale się już rozwija i to sałkiem szybko więc jaka jest szansa że lekarz zobaczy wszystko? skoro byłam już u kilku i żaden niby nic nie widział???? a w środku?jeżeli mam tego dużo to będzie zabieg powtarzany pare razy???mam tyle pytań z tym związanych....może któraś dziewczyna ładnie by podsumowała swój przypadek leczenia , ale tak dokładnie żęby reszta mogła wszystko dokładnie wyczytać???bardzo prosze :)))))

Autor: Marcelina  14.11.2004 zgłoś

Sylwio raczej żadna z nas tego az tak dokładnie nie napisze a to dlatego że raczej z pozycji w której sie znajdowałyśmy niestety nie było widać:)))) ale co się martwisz... jest to wykonalne i to powinno Cię uspokoić. I Sylwio!!!!!!! myśl pozytywnie!!!! Przestań się już dołować!!!!!!!! I zadręczać... zdaj się na lekarza i laser.Pozdrawiam i dobrego dnia życzę:)

Autor: Julia  14.11.2004 zgłoś

SŁUCHAJCIE!!!! PRZESTAŃCIE SIĘ TAK NAD SOBĄ UŻALAĆ I ZROZUCIE WRESZCIE, ŻE TO WCALE NIE JEST TAK POWAŻNE JAK WAM SIĘ WYDAJE!!!! KTOŚ MUSI WRESZCIE ZASZCZEPIĆ W WAS ODROBINĘ OPTYMIZMU, BO SAME SIEBIE TAK NAKRĘCACIE, ŻE SZKODA GADAĆ.... MAM 24 LATA, SKOŃCZYŁAM STUDIA NA KIERUNKU MEDYCZNYM, NA TEMAT WIRUSOLOGII, ONKOLOGII, CYTOLOGII ITP WIEM NAPRAWDĘ SPORO. SAMA ZŁAPAŁAM TEGO PASKUDNEGO WIRUSA NIE WIEM W JAKI SPOSÓB, ALBO OD MOJEGO FACETA ( KTÓRY CO PRAWDA NIE MIAŁ NIGDY "TAM " ZADNYCH WYKWITÓW), ALBO W TOALETACH SZPITALNYCH, CHOLERA WIE GDZIE! W KAZDYM RAZIE MAM TEZ HERPESA I OPRYSZCZKA NĘKA MNIE KILKA RAZY DO ROKU. JEZELI WY TEZ MACIE W SOBIE HERPES SIMPLEX TO Z ŁATWOSCIĄ ŁAPIECIE TEZ TEGO PODSTĘPNEGO PAPILLIOMA WIRUSA. CZY ON BEDZIE 6, 11, 36 CZY NIE WIADOMO ILE TO NIE JEST AZ TAK ISTOTNE, ABY ZASZŁA TRANSFORMACJA NEOBLASTYCZNA I ABY ROZWINĄŁ SIĘ NOWOTWÓR MUSZĄ DOJŚĆ JESZCZE INNE CZYNNIKI A NIE TYLKO GŁUPI WIRUS! WIĘC PRZESTAŃCIE W OGÓLE O TYM MYŚLEĆ! NATOMIAST JESLI KONDYLOMATY (KŁYKCINY) TO FAKT POJAWIAJĄ SIĘ U OSÓB, KTÓRYM UKŁAD ODPORNOŚCI SZWANKUJE I PODOBNIE JAK W PRZYPADKU HERPESA HPV UAKTYWNIA SIĘ, POWODUJĄC POWSTAWANIE TYCH PASKUDNYCH BRODAWEK. ONE WIADOMO SAME NIE ZNIKNĄ, DLATEGO TRZEBA JE WYTĘPIĆ CZY TO PODOFILINĄ CZY LASEREM CZY PRĄDEM, ALE O TYM DECEYDUJE LEKARZ. w PRZYPADKU NAPRAWDĘ MAŁYCH ZMIAN LASER NIE JEST POTRZEBNY, WYSTARCZĄ ŚRODKI CHEMICZNE. TO TAK JAK Z POPULARNYMI KURZAJKAMI; DZIEWCZYNY ONE TEZ SĄ PRZECIEZ WYWOŁYWANE PRZEZ HPV, TO TAKI SAM RODZAJ INFEKCJI SKÓRNEJ! I CZY KTOŚ TAK Z TEGO POWODU HISTERYZUJE?? NIE, WYPALA JE, NISZCZY CHEMIĄ BĄDŹ LASEREM AZ DO SKUTKU, I TO SAMO JEST KIEDY POJAWI NAM SIĘ TO NA NARZĄDACH PŁCIOWYCH. WIRUSA MOŻNA TEZ MIEC, A MIMO TO NIE MIEC WYKWITÓW, TAK WIĘC NIE MOŻNA WIEDZIEC CZY FACET Z KTORYM SIE KOCHACIE TO MA CZY NIE, NIGDY NIE BEDZIECIE TEGO WIEDZIEC, TAK WIEC NIE MYSLCIE TERAZ TAK, ZE EEEE TO MOJA WINA, CZEMU NIE UZYWAŁAM GUMY ITP... A CO DO POZBYCIA SIE TEGO WIRUSA TO FAKTYCZNIE JEST TO TRUDNE ALE MOZLIWE. HERPESA NIE DA SIE WYTĘPIĆ NIESTETY, W FAZACH NIEAKTYWNOŚCI PRZEBYWA ON W NASZYCH ZWOJACH NERWOWYCH I TYLKO CZEKA NA MOMENT ZEBY SIE UJAWNIC. NATOMIAST Z HPV JEST PODOBNIE ALE NIE TAK SAMO. JESLI NIE MA WYKWITÓW NIE LECZYMY SIĘ, MOZEMY JEDYNIE MOBILIZOWAC NASZ UKŁAD IMMUNOLOGICZNY , NIE DOPUSZCZAC DO PRZEZIĘBIEŃ, PRZEGRZAŃ, STRESÓW I WIRUS MOZE PRZEJSC W FAZE UTAJENIA ( NIE WYKRYJĄ GO ZADNE TESTY) ALBO ZOSTAĆ W OGÓLE WYELIMINOWANY Z NASZEGO ORGANIZMU. NATOMIAST JEZELI MAMY KONDYLOMATY MUSIMY SIĘ LECZYĆ, NAJPIERW POZBYC SIĘ BRODAWEK , BRAC LEKI ANTYWIRUSOWE, KTORE SKUTECZNIE HAMUJĄ REPLIKACJE WIRUSOWEGO KWASU NUKLEINOWEGO A TYM SAMYM NISZCZA WIRUSA ORAZ WZMACNIAC ORGANIZM. JESLI CHODZI O SEKS... BO TO PRZECIEZ ZASADNICZA KWESTIA.... JESLI TY MASZ HPV TO ZAPEWNE TWOJ FACET TEZ, TAK WIĘC PO WYLECZENIU BRODAWEK ZALECA SIĘ WSPOŁZYCIE W PREZERWATYWIE ABY JAKIES INNE PASKUDNE MIKROBY NIE DOSTAŁY SIE DO NASZEGO WCIĄZ OSŁĄBIONEGO ORGANIZMU. NATOMIAST JESLI CHODZI O SEKS "BEZ" TO SKORO I TY I ON TO MACIE TO JUZ W ZASADZIE NIC CI NIE GROZI, BO BRODAWKI POWODUJE WIRUS I OSŁĄBIONA ODPORNOŚĆ A NIE SEKS!!! JEDYNIE WAZNE JEST JESZCZE TO ABY SEKS NIE BYL ZA OSTRY BO WIECIE ZE WSZELKIE MIROOTARCIA BŁONY ŚLUZOWEJ UŁATWIAJĄ WIRUSOWI WEJSCIE DO KOMÓREK. A W CIĄZĘ TEŻ MOZNA ZAJSC BEZ PROBLEMÓW , WIEC O DZIDZIUSIA SIE NIE MARTWCIE, POD TYM WZGLĘDEM WREDNA JEST OPRYSZCZKA, BO WIRUS HSV MA DZIAŁANIE TERATOGENNE!! NATOMIAST JESLI WY NIE MACIE JESZCZE ALBO JUZ NIE MACIE HPV A WIECIE NA 100% ZE WASZ FACET TO MA, TO POZOSTAJE WAM WZMACNIANIE JEGO ODPORNOSCI ZEBY TEGO SIE POZBYŁ LUB CHOCIAZ UŚPIŁ W SOBIE TEGO WIRUSA I WZMACNIANIE WASZEJ ODPORNOSCI ZEBY WAS TEN WIRUS NIE ZAINFEKOWAŁ, NO I GUMKA RZECZ JASNA:) NIE POLECAM ZMIANY PARTNERA KTOREGO KOCHACIE ZE WZGLEDU NA WIRUSA BO TO TAK JAKBYSCIE ZMIENIAŁY FACETA ZE WZGLEDU NA ZIMNO NA GÓRNEJ WARDZE ALBO GRYPE, INNI FACECI MOGĄ MIEC JESZCZE GORSZE ŚWIŃSTWA, A HPV MA 3/4 LUDZKOŚCI, TAK JAK HSV. TAK WIĘC DZIEWCZYNY WEŻCIE SIE W GARSC I NIE ZAŁAMUJCIE SIE BO TO WAM TYLKO MOZE ZASZKODZIC! SĄ GORSZE CHOROBY NA ŚWIECIE!!!!! CAŁUJĘ WAS MOCNO I POZDRAWIAM SERDECZNIE!!!!!!!

Autor: sylwia  14.11.2004 zgłoś

wielkie dzięki :)))) po takich słowach od razu inaczej patrzę i mam chęć do działania!!! oby więcej pozytywnych wypowiedzi, bo to bardzo poprawia samopoczucie :))) wiecie ja nie najbardziej się boję tych skutlów i mnie, ale że teraz ja mogę zarażać i to jest dla mnie największy problem....bo gdybym nie miała faceta to inaczej bym do tego podeszła....a teraz muszę się martwić i o niego....

Autor: Julia  14.11.2004 zgłoś

Sylwio nie martw sie, to nie HIV:) a poza tym nie wiesz odkąd masz w sobie tego wirusa, więc Twój facet tez go już może mieć, a zresztą facetom ten wirus wcale nie jest taki straszny. trzeba po prostu ciągle dbać o swój układ immunologiczny i nie dopuszczać do wykwitów podobnie jak z opryszczką, to jest dokładnie tak samo. A przecież Ty mogłaś to złapać od niego mimo, że on nie ma nic na swoim "małym:"), zresztą oni rzadko tam coś mają, brodawki 100 razy częsciej wyskakują kobietom, niż mężczyznom. Tak więc nie martw się! Głowa do góry, ja mam ten sam problem co Ty i patrzę na to racjonalnie, tego wirusa tak jak herpesa po prostu się ma, co prawda są przypadki ze organizm go wyeliminuje, ale zazwyczaj wirus przechodzi w fazę utajenia i podobnie jak herpes simplex pozostaje w organizmie, więc skoro macie to i Ty i on to już nic wam nie grozi, poza brodawkami, a jak bedziecie mieć stale zmobilizowany układ odpornościowy to i one przestaną wyskakiwać, a jesli nawet wyskoczą tak jak opryszczka na ustach to trzeba sie ich pozbyc i już. Moja matka raz w życiu chyba miała zimno na ustach czyli wynikałoby z tego, ze herpesa ma, prawda? a mimo to nigdy wiecej jej to nie wyskoczyło, a minęlo juz z 15 lat. Podobnie z kurzajkami, miała je jakies 10 lat temu a zaraziła sie od mojego ojca. Tacie wyskoczyła jedna malutka brodawka na dłoni, ona to rozdrapała i obsypało ją az do łokci-a przeciez to tez wywołuje ten sam paskudny wirus HPV~!! a mimo to ta sytuacja nigdy już się nie powtórzyła. Z narządami płciowymi jest podobnie, sprawa jest po prostu trudniejsza niż ze skóra na rękach bo tam jest błona śluzowa, a do tego jest ciągle mokro i ciepło. Wiesz nie chcę się znowu rozpisywać i wymądrzać ale tak po prostu jest, poza tym trochę się na tym znam z racji mojego wykształcenia a do tego sama na to cierpię;) Całuski :)))

Autor: Marcelina  14.11.2004 zgłoś

Julia! Taka "Mądralińska" jest nam bardzo potrzebna:)))))!!! Pozdrawiam cieplutko!

Autor: Ewa  14.11.2004 zgłoś

Julia i napewno można zajść w ciąże bez obaw , że mając wirusa dziecko nie będzie jakieś chore lub z brodawkami na twarzy albo gdzieś indziej.Nigdzie nie pisze jak ciąża ma się do tego wirusa.Nie wiem gdzie szukać wiadomości na ten temat.Bardzo chciałabym mieć dzidziusia, ale mam obawy.Nie chciałabym, żeby moje dziecko było na całe życie zarażone. A poza tym czy poród musi być tylko przez cesarskie cięcie. Tak mi powiedział jeden lekarz.Mam tyle pytań i nie wiem gdzie szukać odpowiedzi.Bo lekarze wogóle nie wchodzą w dykusje na te tematy.Człowiek pyta i żadnych konkretnych odpowiedzi.Super , że weszłaś na forum i nam troche powiedziałaś, odrazu lepiej. Zaczynamy myśleć coraz bardziej pozytywnie.Pozdrawiam.

Autor: sylwia  14.11.2004 zgłoś

Julio! ja wiem od kogo sie zaraziłam, nie od chłopaka z którym jestem obecnie , ale od faceta z którym byłam 4 lata :))) a brodawki wyskoczyły mi dopiero teraz kiedy już z nim nie jestem ponad 1,5 roku.... to jest zadziwiające, że po takim czasie wirus się uaktualnił.... on zawsze miał wykwity ale ja nie wiedziałam co to, a żę mi nic nie wyskakiwało więc nic nie robiliśmy z tym... a teraz kiedy już minęła kupa czasau dostałam tego syfa na pewno nie dostałam go od obecnego faceta gdyż on jest taki czyściutki że aż się miło robi...tak się boje że go zaraże żę szok...........

Autor: MEG  15.11.2004 zgłoś

WITAJCIE DZIEWCZYNY POZDRAWIAM WSZYSTKIE MAM PYTANIE DO ASHNAH :))) MIANOWICIE CZY JAK SZŁAŚ SIĘ SZCZEPIĆ TO PRZED SAMYM SZCZEPIENIEM BYŁAŚ BADANA GINEKOLOGICZNIE? PEWNIE PRZEPROWADZAJĄ WYWIAD. O CO PYTAJĄ??? CZY POWINNAM SIĘ JAKOŚ SPECJALNIE DO TEGO PRZYGOTOWAĆ? CZY PO SZCZEPIONCE DAJĄ JAKIEŚ ZALECENIA?

Autor: MEG  15.11.2004 zgłoś

MOŻE KTOŚ MI POMOŻE W ODCZYTANIU WYNIKY HISTOPATOLOGICZNEGO CZĘŚCIOWO WIEM O CO CHODZI ALE MOŻE JEST KTOŚ KTO WIE LEPIEJ ERASIO GLANDULARIS COLLI UTERI IN STADIO EPIDERMISATIONIS ET INFLAMMATIONIS DYSPLASIA EPITHELII FOCALIS GRADUS MAIORIS MOŻE JULIA POSZUKASZ W SWOICH KSIĄŻKACH?? BYŁABYM WDZIĘCZNA. NADZERKA I DYSPLAZJA TO WIEM ALE CO TO ZNACZY "EPIDERMISATIONIS ET INFLAMMATIONIS" I "FOCALIS GRADUS MAIORIS" DODAM ŻE JESTEM PO KONIZACJI I TERMOKOAGULACJI POZDRAWIAM I CZEKAM NA ODPOWIEDZI PAPA

Autor: MEG  15.11.2004 zgłoś

dziewczyny znacie jakieś strony gdzie można zasiegnąć porady jakiegoś lekarza, najlepiej onkologa lub ginekologa?? jak możecie ti podajcie pozdrawiam

Autor: sylwia  15.11.2004 zgłoś

sorki MEG żę tak się wetnę w te słówka ale... mnie sie wydaje żę to są jakieś bakterie :) bo ja też coś podobnego miałam :) czy to nie jest przypadkiem wynik wymazu z pochwy????????

Autor: sylwia  15.11.2004 zgłoś

może FECALIS??? NO I BAKTERIE COLI tak mi się wydaje , ale tylko wydaje, może ktoś wypowie się kto wie lepiej :))))

Autor: MEG  15.11.2004 zgłoś

spoko Sylwia, ale nie to nie są bakterie. colli uteri to nadzerka. nie to nie jest wymaz z pochwy ale badanie histopatologiczne czyli tkanki chorej po wycięciu. tyle wiem. dysplazja to też wiem co to jest ale nie wiem co oznaczają dalsze słowa. maioris oznacza że znaczne, duże itp. ale dzięki

Autor: MEG  15.11.2004 zgłoś

colli uteri to jednak chyba szyjka macicy

Autor: agga  15.11.2004 zgłoś

Witam dziewczyny:] Magdo: wiem ze to grzybica bo rozpoznałam ja po zapachu "drożdzowym" i nic mnie nie swedziało ani nie piekło.Kłykciny też nie daja mi zadnych objawów w postaci swędzenia ,pieczenia itp. Juljo: kłykciny powstaja w miejscu wnikniecia wirusa.A wiec jak tu współrzyc bez gumki nawet po wyleczeniu ? To co z tego ze juz mam te kłykciny i jestem zarażona HPV.Jak bede współrzyc bez gumki to wirus ten wniknie mi w nowe miejsca na skórze i moge miec ich znacznie wiecej. Dziewczyny: jak tu nie dołowac sie lekarzami jak oni mi nawet cytologii nie chca zrobic bo mówia że miałam w marcu.OK ale ja w marcu jeszcze tych kłykcin nie miałam i prawde mówiac to one pojawiły mi sie 3 tygodnie po cytologii.Miałam tez podejrzenia ze własnie na tej cyt. sie zaraziłam.CYtologia wyszla mi dobrze wtedy i dziwi mnie to,bo jak mam kłykciny to czy moge miec dobra cytologie? A moze to własnie było tak ze pani gin mnie wziernikiem zaraziła??? A musze powiedziec ze była bardzo niedelikatna. Co by nie mówic to uwazam że teraz powinni mi powtórzyc ta cytologie - w końcu mineło juz pół roku od pierwszej.W dodatku czuje ze tak samo od tamtej pory powiekszyła mi sie nadzerka. Nawet płatnej cytologii mi nie chciał ta ginekolog zrobic,a jak jej powiedziałam ze chce zrobic test na HPV? to mi powiedziała: a po co? skoro i tak wiadomo ze juz to pani ma. Popieram egzaminy dopuszczajace lekarzy do wykonywania zawodu.Wszyscy oni powinni zdac taki egzamin.A oni - słyszałam w TV - bardzo sie na to oburzaja,że niby duzy zakres wiedzy ogólnej itp. Moim zdaniem to normalne. Ja studiuje budownictwo i wiem ze nie wystarcza papierek i tytuł inż mgr aby być samodzielnym projektantem i wykonywac odpowiedzialne zawody.Do tego własnie potrzeba 3 lata praktyk zawodowych a potem sa własnie egzaminy budowlane sprawdzajace szczegółowa wiedze z zakresu studiów. Dopiero jak sie taki egzamin państwowy zda i zapisze sie do Izby inzynierów i inspektorów budownictwa mozna mówic w ogóle o wykonywaniu samodzielnych projektów. Dlaczego z lekarzami ma byc inaczej????????????????????

Autor: agga  15.11.2004 zgłoś

Aha i jeszcze to : własnie skonczyłam stosowac clotrymazolum i dostałam okres. Tuz obok pochwy wewnatrz wargi sromowej wiekszej pojawił mi sie malutki ,dosyc miekki ,lekko bolesny guzek.Juz takie cos raz miałam w kwietniu byłam wtedy przeziebiona na pecherz i na gardło i tez miałm okres.Guzek po 4 dniach mi znikł.Lekarz ginekolog powiedział mi wtedy ze to mogło byc od stanu zapalnego pochwy. A teraz nie wiem bo dopiero co skonczyłam stosowac clotrymazolum , wiec to chyba nie przez stan zapalny??? Moze ktos miał kiedys takie coś i czy to moze miec cos wspólnego z okresem lub przeziebieniem organizmu? Bo boli mnie tez gardlo. Co to jest???

Autor: Julia  15.11.2004 zgłoś

Agga ja pisałam, ze najlepiej kochac się w gumce bo w czasie seksu powstają mikrootarcia i faktycznie wirus ma ulatwione wejscie, ale nie wirus od facete tylko ten Twój, którego już masz. Natomiast wiadomo, że kazdy ma czasem ochotę " bez" więc nie popadajmy w paranoje, nie bedziecie sie cały czas kochac w plastiku, ja tez nie;) Po prostu trzeba uwazac, robic to w miare delikatnie i nie za często, przede wszystkim wzmacniać odporność. Polecam immunal. Natomiast co do ciązy, któraś z Was o to pytała, to jak najbardziej można w nią zajść i wirus w niczym nie przeszkadza, nawet jesli kobieta ma wtedy wykwity. Odnotowano wprawdzie pare przypadków( podkreslam-PARĘ) brodawczakowatości krtani u dziecka, ale to znikomy ułamek procenta ( nawet nie potrzebnie o tym pisze;)) Poród odbywa się siłami natury , nie ma przeciwwskazań, no chyba ze lekarz stwierdzi inaczej. Kłykciny to w zasadzie defekt kosmetyczny, w ciązy dramatem jest opryszczka, o tym już pisałam, wirus HSV ma działanie teratogenne i dla płodu faktycznie jest niebezpieczny ale nie HPV!!!!!!

Autor: agga  15.11.2004 zgłoś

własnie kiedys zastanawialam sie czy moge zarazac sobie nowe miejsca od tych kłykcin co juz mam podczas stosunku? A wiec moge.Ale chyba po usunieciu ich to juz nie ? Dlaczego piszesz ze od faceta sie juz nie zaraze?

Autor: Julia  15.11.2004 zgłoś

No bo skoro masz juz wirusa to go masz, wiec nowego nie złapiesz, ale wejscie ma ułatwione zarówno ten Twój jak i jego to na to samo wychodzi. Sprzyjają temu wszelkie otarcia błony śluzowej i ewentalne bakterie, które wszyscy faceci mają na penisie, chocby moczyli go w spirytusie. Dllatego jak masz osłabioną odpornośc to gumka, a w czasie leczenia brodawek najlepiej sie wstzymac acha i jeszcze jedno: zeby faceci nie pchali tam paluchów.... wiecie co mam na mysli....

Autor: Julia  15.11.2004 zgłoś

Do MEG: !!!! Skontaktuj się ze swoim lekarzem, wynik jest niepokojący ale jeszcze nie tragedia.... Całuski i pozdrowionka

Autor: mary  15.11.2004 zgłoś

witam moje najukochańsze dziewczynki! w pierwszej kolejności wielka buźka dla Meg i jednoczesnie WIELKI opieprz - tyle Wam ostatnio napisałam fajnych rzeczy,a Ty mi tu snujesz najczarniejsze scenariusze! przez pare dni trochę Was zaniedbałam i forum zmieniło nam charakter z optymistycznego na dolinujący?!? chciałam Wam mniej-więcej napisać coś podobnego, co napisała Julia, chociaż nie mam medycznej wiedzy :-( nawet jeśli założyć, że masz ten "rako-sprzyjający" typ hpv to w gruncie rzeczy i tak lepiej dla Ciebie - rak wykryty wcześnie jest w 100% wyleczalny! na każdej stronie można to przeczytać! więc nawet w jakiś sposób ten wredny hpv ma jakąś zaletę - wiemy żeby chodzić do naprawdę dobrego ginekologa i zwracać na to baczniejszą uwagę i regularnie się badać i to ryzyko przez to minimalizujemy! i nie obudzimy się z ręką w nocniku jak już będzie "po ptakach"! trochę się nie odzywałam ale długi weekend był bardzo męczący, ponieważ musiałam intensywnie wykorzystać cztery dni wolnego i żaden gówniany hpv mi w tym nie przeszkadzał! sporo rozmawiałam z moim ginem i tak naprawdę kluczem do hpv jesteśmy tylko MY! pisałam Wam już że mój gin zabronił mi czytania o hpv w internecie i nazwał mnie panikarą - i dzisiaj chyba musiałabym mu przyznać rację, bo byłam PRZERAŻONA i spanikowana jak cholera i przesadziłam z "czarnymi myślami". ale tydzień temu to się zmieniło - też Wam pisałam jaki miałam zajebisty humor i mam cały czas, i - słowo daję! - od razu czuję się inaczej! przeczytajcie 3 razy to co napisała Julia - KONIEC Z DOŁOWANIEM! coś czuję, że się trochę motam w tym co piszę, ale nie wiem jak Wam to przekazać, żebyście miały tak dobry nastrój jak ja mam! Meg - najbardziej mi się podobasz ;-) jak piszesz "przestaję się dołować i żyję do przodu, mam w dupie hpv i niech spierdala!" a nie żadne tam "stawiam sobie diagnozę że mam najgorsze"

Autor: sylwia  15.11.2004 zgłoś

napiszcie co z auto przenoszeniem brodawek w różne miejsca :) czy istnieje możliwość że mając wirusa na palcach np, podrapię się po oku i tam mi brodawka wyrośnie??? wiem żę to głupie pytanie ale chciałabym wiedzieć :)

Autor: mary  15.11.2004 zgłoś

a teraz najlepsza wiadomość: byłam dzisaj u gina i nie ma ani jednej brodawki!!! mam nadzieję, że to już na stałe a nie tylko "na chwilę". nie musi to jeszcze niby o niczym świadczyć tak do końca, ale ja myślę, że świadczy!

Autor: sylwia  15.11.2004 zgłoś

wiem że tak wtrąciłam ni w pięć ni w dziesięć jak tu nastają optymistyczne nastroje, ale jak na razie jeszcze się dołuję i będę tak robiła dopóki nie załatwie nadżerki , a reszta to już z górki :)))))))))))))))))))))))) tylko boję się autoprzenoszenia w inne miejsca na ciele, póki jeszcze to mam

Autor: mary  15.11.2004 zgłoś

Sylwia - ja też jeszcze mam nadżerkę do załatwienia, ale już się nie dołuję. chyba "odpracowałam" już dołowanie na kilka lat w tej pierwszej fazie kontaktu z hpv ;-) teraz prawie "czuję" jak go wyganiam! Julia - ogromne dzięki za wszystko co napisałaś. mnie to jakby "tym bardziej" utwierdziło w optymistycznym nastroju bo mój gin mówi mi mniej-więcej to samo, ale to jest to spojrzenie od tej "technicznej" strony, to czego najbardziej nam tu brakowało, żeby te wszystkie "połowiczne" informacje z internetu nie robiły nam wody z mózgu! dziewczynki - ściskam wszystkie OGROMNIE i trzymam kciuki za nastawienie!

Autor: mary  15.11.2004 zgłoś

i jeszcze jedno - nie wiem czy nie najważniejsze: jak miałam na początku mega dolinę i Was tu znalazłam, to Wy mnie "podniosłyście na duchu" teraz dobrze się czuje, niezły humor mnie nie opuszcza i chciałabym się tym z Wami podzielić - ale nie wiem czy potrafię tak to wyrazić słowami, żebyście to WIDZIAŁY, a nie tylko czytały "puste słowa". ten weekend spędziłam bez doła, bez hpv w głowie, robiąc tylko to co lubię - to jest całkiem niezły sposób - zróbcie coś zajebistego dla siebie, co go wygoni z myśli! wiecie ze mną jest tak, że jak psychicznie czuję się dobrze to odbija się mi się to na całej reszcie. i teraz czuję się dobrze i mimo tego że mam świadomość, że on może już u mnie zostać na zawsze - to tak do końca nie jestem o tym przekonana; tak coś czuję że za jakiś czas ten test dna na hpv wyjdzie całkowicie ujemny...

Autor: Taurus  15.11.2004 zgłoś

Czytam opinie o tej (-ych) chorobie od od czerwca.Dotarłam do pażdziernika i wysiadłam. Dalej poczytałam po łebkach, bo przerażenie mie wzięło.Dlatego jeśli odpowiedż na moje pytanie już był gdzieś po drodze to przepraszam (i proszę o datę jej wskazania lub nową). Z moim facetem współżyję od roku.W związku z tym,że panicznie bałam się zajścia w ciążę, i chciałam wykorzystać moje "uświadomienie", uparłam się na korzystanie i z pigułek i z gumek.Moja cytologia wykazała II, a pani doktor stwierdziła lekką nadżerkę.Najpierw zaordynowała "mazianie"kwasami (HNO3), a potem zmieniła zdanie mówiąc:"jeszcze pani nie rodziła,polecam więc wymrażanie".No i ok.zabieg mam 18-stego.Sądziłam,że to zrobię i będzie ok.ale czytając was przypomniałam sobie jak mój facet czasem skarżył się,że wyskoczyły mu na penisie białe krostki (i faktycznie były).Ja nie zauważyłam u siebie "kalafiorków"(chyba-bo już sama głupieję).Mam więc pytanie:JAK STWIERDZIĆ CZY ON JEST NOSICIELEM HPV i jeśli faktycznie go ma to jak na litość boską ja mam mieć z nim kiedyś dzieci???????????? Przecież kiedyś ten lateks trzeba będzie zdjąć.Tyle dobrze,że kochamy się do dziś z prezerwatywą,ale z drugiej strony czasem paluchy też mógły się zabrudzić. Czy powinnam się sobą zaniepokoić dopiero gdy pojawią mi się "kłykciny",brodawki czy III grupa cytologii. Chętnie zrobiłabym sobie test na HPV ,ale do tanich nie należy. Dzięki

Autor: MEG  16.11.2004 zgłoś

cześć dziewczynki dzięki Mary. przyznaję rację jeśli chodzi o DOLINA-STOP!!!!! Faktycznie Julia byłaś nam potrzebna! Wracając do tych wyników, to było to w zeszłym roku w kwietniu. Doktor, który miał mi odczytać wyniki po konizacji powiedział tylko: "no raka nie ma, a o to nam chodziło prawda?" i na tym stanęło. Myślę, że nikt mi nie zechciał tłumaczyć, bo pewnie sobie mysleli, że i tak się nie znam więc po co będą gadać. Raka nie ma, to jest najważniejsze, ale pocieszenie też by się przydało. Najbardziej mnie "boli" to że jestem stosunkowo młoda a takie żeczy już się przyplątują. Z drugiej strony młody wiek ma swoje zalety, takie mianowicie, że wszystko się lepiej goi i organizm ma siłę żeby walczyć.

Autor: MEG  16.11.2004 zgłoś

nie chcę być upierdliwa, ale Julio jeżeli możesz to napisz coś więcej na temat tego wyniku hp (histopat). :))))))))))))))))

Autor: MEG  16.11.2004 zgłoś

Mary ja też przez te wolne dni w ogóle nie myslałam o nim i o niczym nieprzyjemnym.ON=hpv. przez to odprężyłam się, poza tym zajęłam się czyms innym i nie myślałam. Wydaje mi się, że najważniejsze to nie dopuszczać do siebie myśli. Myśli negatywnych! Lepiej zajać się czym i nie mysleć. Jestem za:))))))))))))))) Mam jeszcze jeden problem, niestety, który od kilku miesięcy mnie strasznie stresuje. Nie wiem czy Was zanudzać. Ale tak się składa, że to właśnie ten problem mi ciągle o tym przypomina i się nakręcam i myślę, analizuję, trawię po setki razy!!!!

Autor: glo-ana  16.11.2004 zgłoś

MEG pisz o wszystkim o czym chcesz.W końcu po to tu jesteśmy,żeby "wysłuchać",doradzic ,pocieszyć.A działa to i w druga stronę.Dowodem na to jest Julia,która nam wszystkim dała nadzieje .Ja nie mam dnia,zebym nie płakała,poprostu łzy same zaczynaja mi leciec .Ale jak tylko zaczynam plakać,zaraz zaczynam mysleć,że nie moge ,nie moge plakac i załamywać się,bo wirus nie odejdzie. Nasze płacze,załamania dzialają na korzyść hpv,jak my płaczemy,to on się smieje.Dlatego zróbmy tak,żeby to on plakał,że odchodzi od nas.

Autor: MEG  16.11.2004 zgłoś

dzięki. od kilku miesięcy, a dokładniej od maja, mam krwanienia kontaktowe(może nie tyle po stosunku co w trakcie, ale nie jest tego dużo, trudno mi określić ile) krew nie leci mi już po stosunku, tylko końcówka prezerwatywy jest zawsze od krwi, , ale zdaża sie to nieregularnie, nie wiem od czego to zależy. oczywiście po każdym takim "wypadku" ląduje u ginlekologa i....? za kazdym razem jest wszystko ok. Pani doktor, która notabene przeprowadzała mi tą operację konizacji, ma mnie pod szczególnym nadzorem, więc ufam jej. Zbadała szyjkę i powiedziała, że nic nie ma, że nie krwawię z szyjki. Szyja jest zagojona. Więc się pytam co to? No pewnie z macicy, ale dlaczego? Hormony. Drugi raz po "wypadku" poszłam do drugiego ginekologa, który również "zna" moją historię choroby. Dosłownie przebadał mnie z każdej strony i... NIC! wszystko w porzadku, proszę się nie przejmować itp. To mogą być hormony. To tyle. Nie wiem co robić. Ile jeszcze lekarzy mam odwiedzić i ile pieniedzy wydać? Niby te zapewnienia mnie uspokoiły na jakiś czas, ale w niedzielę było to samo i znowu się zdenerwowałam. Nic się nie dzieje bez przyczyny. Naczytałam się oczywiście, że w przypadku raka występują te krwawienia kontaktowe i już się nakreciłam. No ale chyba kurde wiedzą co robią. strasznie mnie to stresuje.

Autor: MEG  16.11.2004 zgłoś

właśnie zamiarzam się wybrać do szpitala w którym leżałam. może tam zasiegnę porady. plusem jest to ze za darmo. a poza tym myśle, że kadra jest dobrze zorientowana. mają tam moją kartę i historię choroby. nie byłam tam od czasu jak leżałam ponieważ prowadzi mnie prywatnie pani doktor, która przeprowadziła operację. i uzgadniałam to z tamtymi lekarzami. ale teraz myslę,że dobrzeby było się tam udać. chociaż po to aby usłyszeć że faktycznie jest wszystko w porzadku. bardzo Wam dziękuję za wsparcie. pomagacie mi niesamowicie. nie jestem juz sama. całuję:)

Autor: Basik  16.11.2004 zgłoś

czesc dziewczyny :) A co zrobić w sytuacji gdy ma się szansę na zbudowanie nowego zwiazku ? Oczywiście nawet nie mam pojęcia czy jest zarazony czy nie... A jeśli nie jest ??? Nie chcę już po raz kolejny uciekać... Pomóżcie :((

Autor: MEG  16.11.2004 zgłoś

to jest duży problem sama nie wiem co z tym zrobić dręczy mnie to również

Autor: sylwia  16.11.2004 zgłoś

:)))))))))

Autor: sylwia  16.11.2004 zgłoś

cieszę się że panuje ogólne pozytywne myślenie, ale ja tak łatwo nie przejdę na ten stan.Fakt, żę mi dużo pomaga czytanie że to w sumie nic strasznego...ale dla mnie tak...bo mi się to roznosi, na inne części, np na języ i na podniebienie.A to nie jest już zabawne

Autor: agga  16.11.2004 zgłoś

sylwia a robiłas test na hpv? moze go zrób wtedy dowiesz sie jaki typ masz tego wirusa i bedzie wiadomo czy sie tak typ przenosi na inne czesci ciała czy nie.Z tego co wiem tylko niektóre typy przenosza sie do buzi.Moze po prostu sie nakrecasz tak jak ja jakies 3 miesiace temu.

Autor: sylwia  16.11.2004 zgłoś

nie nie nakręcam się ,bo w sumie to były pierwsze brodawki jakie zauważyłam ,jeszcze wcześniej niż na narządach płciowych.Byłam z tym u laryngologa, ta mi dała jakieś tam leki - powiedziała żę to uczuleniowe - ale jak to może być uczuleniowe skoro mi to nie zniknęło nawet na chwilę od tamtej pory. testu na hpv na razie nie robiłam ,nie mam kasy :( zbieram.... jak wiadomo to wszystko ładnie kosztuje.Niestety... jak na razie lecę w czwartek do lekarza z nadżerką, mama zagadała i prawdopodobnie zrobią mi ją w szpitalu , oczywiście za opłatą , a jak :)))))))) nie dość że mam to na dole to i jeszcze na górze mnie dopadło - a to też się jakoś wypala w buzi?? do jakiego lekarza tym razem miałabym się udać?? do ginegologa ?? i mu gardło pokazywać?? czy do laryngologa??? jak to się usuwa z tej okolicy?może jest osoba która wie????????????? bardzo proszę o odpowiedz

Autor: basik  16.11.2004 zgłoś

Ja tez ostatnio sprawdzilam w buzi i niestety na spodniej stronie języka tez zauważylam coś takiego jakby takie małe krostki. Nie jest tego duzo, kilka, ale niektóre są takie wydłuzone. Myślicie, ze to te brodawki ??? mam tez i te typy hpv, które mogaą się tam przenosić, a wszystkich typów wirusa ogółem to chyba ze 20 :(

Autor: sylwia  16.11.2004 zgłoś

właśnie ja też mam takie wydłużone pod językiem, lekarze się ze mnie śmiali jak powiedziałm że to te brodawki wirusowe.Ale ja im tak nie wierzę, bo się nie znają, skoro pokazałam też te na dole i usłyszałam to samo.Tylko głupi uśmieszek na twarzy lekarza i totalna ignorancja.

Autor: basik  16.11.2004 zgłoś

No niestety, ja jak dotąd mam jak najgorsze zdanie o lekarzach. Sa nastawieni na to, zeby jak najwiecej kasy wyciągnac, a nie pomóc. Trzeba brać grubą poprawkę na to, co mówią.

Autor: sylwia  16.11.2004 zgłoś

no, w sumie już się po woli u mnie sytuacja wyjaśnia:) nie mogę mieć wypalonej nadżerki, pozatym usłyszałam negatywne stwierdzenie co do lasera- i że tylko profesjonalnie robią go w Poznaniu :) jeżeli chodzi o nadżerkę :)) dlatego jestem zmuszona na smarowanie tym bardziej że robiłam wymaz z szyjki macicy i jestem uczulona na niektóre składniki, więc ta metoda jest dla mnie najlepsza. Jeżeli chodzi o kłykciny to po zaleczeniu nadżerki , będę miała je niszczone w naszym szpitalu w Skierniewicach. Lekarz powiedział że mają tam specjalne urządzenia, jeszce nie wiem jakie (???) ale że podobno skuteczne wiecie,lekarze się pewnie dziwią żę to dotyka aż takie młode dziewczyny 19-25 ale w sumie to człowiek zaczyna życie sexualne i bach..... łapie wirusa!!!!!! ja tylko czekam kiedy wyleczę nadżerę i lecę niszczyć to paskudztwo...i piję nalewkę z przepisu MARCELINY :))) którą serdecznie pozdrawiam i zresztą was wszystkie też, bo w sumie jesteśmy tu na forum jak jedna wielka rodzina :) i mamy za zadanie sobie pomagać :)

Autor: sylwiaa  16.11.2004 zgłoś

witam! jestem w szoku. mam nawracającą nadżerkę (po wymrożeniu powrócila, później mialam smarowaną specjalnym plynem-daje podobny efekt do koagulacji lub wymrażania- a ona znowu się troszkę odnowila!) mój lekarz slowem nawet nie wspomnial, o HPV. czy możliwe, że się ma a się nie wie? jakie są objawy? czy to towarzyszy nadżerce? jeżeli potraficie odpowiedzieć, to odpiszcie proszę. gdzie zrobić te badanie na HPV? wystarczy, że gino pobierze wymaz i wyśle do laboratorium? pozdrawiam

Autor: sylwia  16.11.2004 zgłoś

..a krostki pod jęzorem ma każdy. nie wszystko to brodawka! bez przesady!

Autor: Ewa  16.11.2004 zgłoś

Jeżeli łykałyście jakieś leki wcześniej to prawdopodobnie macie krostki grzybicze, lub rosną też brodawki grzybicze. Na sto procent znam osoby, które łykają po kilka lat leki na ciśnienie i na językach porosły im właśnie takie brodawki grzybicze. Po leczeniu przeciwgrzybiczym znikają. A są to ponoć przerośnięte kubki smakowe. Ja też coś mam, byłam z tym u dermatologa i chyba mu uwierzyłam.Bo jak wzięłam tabletki przeciwgrzybicze to się to faktycznie pomniejszało.A pod językiem faktycznie coś tam niektórzy mają jakieś nierówności, krostki. Ja też to już przerabiałam. Chyba przestałam panikować, wyszłam już z tego etapu, że wszędzie mam HPV.Bo przedtem to miałam nawet na głowie we włosach(tak mi się roiło)ale to dziewczyny są nerwy. Nie doszukujcie sobie następnych problemów.Pa.

Autor: sylwiaa  16.11.2004 zgłoś

a czy można mieć II stopień czystości i utajnione HPV?

Autor: sylwia  16.11.2004 zgłoś

no bez przesady, nie róbcie ze mnie nie wiem kogo. Chyba wiem co i kiedy mi sie pojawiło.Gdyby tak nie było to nie pisałabym o tym!!! i to na pewno nie są żadne krostki grzybicze!!! jeżeli nie u wszystkich to nie występuje ,to nie znaczy że nie ma wyjątków!!!ja nie łykałam żadnych leków przeciw grzybiczych,nigdy!! a juz na pewno nie parę lat!! śmieszne i nie panikuję , tylko wiem że tak jest, nie powiem że mam je we włosach bo tego jestem pewna w 100% ale jeżeli piszę i się z kimś tym podzielić to chyba nie oczekuję krytyki tylko pomocy

Autor: mary  17.11.2004 zgłoś

sylwia - nie denerwuj się tak od razu ;-) bo trochę racji w tym jest, że są momenty kiedy za bardzo przesadzamy (nie twierdzę że że aż tak przesadzasz ze swoim językiem, ale zgadzam się że to nie musi być od razu hpv; ja mam strasznie dziwny język i przychodziło mi juz pare razy do głowy, żeby go może komuś pokazać, ale też nie za bardzo wiem komu i trochę to w sumie już olałam - przyzwyczaiłam się do niego) a co do lekarzy - to ja się dziwię, że się dziwią, że w tak młodym wieku nas to dotyka! pytałam ostatnio mojego czy to możliwe, że u mnie sobie siedział już dawno a teraz się po prostu z jakichś powodów "uaktywnił" (osłabienie itd, bo nie za bardzo miałam możliwość teraz go "złapać" - jedynie przez jakąś toaletę) i powiedział że jak najbardziej. a przecież już wiemy że nie tylko od kontaktów seksualnych można się zarazić. więc nie rozumiem tego ich zdziwienia - pewnie co niektórzy pierwszy raz o nim usłyszeli i dlatego się tak dziwią "co to jest ten hpv?" sylwiaa - z tego co wiem można mieć I i też mieć hpv. mój lekarz porównuje mi hpv do grypy (nie wiem czy już to pisałam, najwyżej się powtórzę) na takiej zasadzie, że czy zawsze jak masz kontakt z kimś kto ma grypę to też na 100% się rozchorujesz - jak masz silny, odporny organizm to sam sobie radzi z wirusem (którego "łapiesz" od chorego) a Ty nawet nie masz o tym pojęcia. hpv ma ponad połowa populacji, a podejrzewam, że wiedzą o tym (i w ogóle słyszeli kiedykolwiek o hpv) tylko ci, którym się to "wybiło" - sama jestem przykładem. więc jeśli nie masz "objawów" to robienie testu na hpv nie jest "uzasadnione" (czy wyjdzie pozytywny czy negatywny i tak nie są w stanie nic z tym zrobić, bo leczy się tylko "objawy" - na wirusa samego w sobie nie ma lekarstwa, organizm musi sobie sam z tym poradzić) nadżerkę też mam, ale jak cytologia jest ok to z małą nadżerką nic się nie robi, bo prawie każda babka ma. ja miałam III, więc teraz mnie leczy (po kolei na wszystko - na pierwszy ogień poszedł hpv, teraz jest nadżerka - i też jakimś "smarowidłem" - skolgovyn czy jakaś taka nazwa) i za miesiąc kontrola i dlasze decyzje w zależności od wyników cytologii. więc moje Panie, nasze ciałka nie są PERFEKCYJNE (jak gumowa lalka Barbie), ale nadżerki czy jakieś inne "nierówności" występują prawie u każdej, więc ewenementem jest raczej jak któraś z nas nie ma kompletnie niczego, a nie jak występuje coś co jest tak powszechne! i jak już miałyśmy tego pecha, że hpv dał nam znać o sobie to nie napędzajmy się jeszcze teraz dodatkowo czymś co jest praktycznie naturalne u każdej kobiety, bo tylko sobie podcinamy skrzydła! a mamy być teraz przecież tym bardziej dzielne!

Autor: mary  17.11.2004 zgłoś

jeszcze jedno mi się przypomniało - podobno "wchodzi" powoli możliwość robienia tych testów na hpv na kasę chorych. mój gin mi coś o tym wpsomniał i prawdopodobnie da radę - ale u mnie za jakiś czas, po zakończeniu leczenia. ale zorientujcie się u siebie (w sensie "przyciśnijcie" tych ściemniaczy), to zawsze coś. powiem Wam, że jeszcze wolałam nie liczyć ile mnie te prywatne wizyty kosztują (wiadomo, że jeśli chodzi o zdrowie to inaczej się na to patrzy), ale po tym wszystkim chyba już nigdy nie pójdę "państwowego" ginekologa. nie chcę zaczynać tu politycznej dyskusji, co by mi się humor nie pogorszył, ale jak widzę ile pieniędzy OBOWIĄZKOWO ściągają ze mnie na tą bandę konowałów (od roku pracuję i już wiem jak to boli), a jak coś mi się dzieje to muszę leciec prywatnie, żeby uzyskać fachową pomoc - to robi mi się w środku coś takiego, że szkoda gadać... i tym mniej optymistycznym akcentem zakończę moją dzisiejszą wypowiedź ale całuję bardzo gorąco

Autor: mary  17.11.2004 zgłoś

jednak jescze jedno Meg - ja do ginekologa poszłam też z powodu krwawień (u mnie tak nagle wystąpiło w trakcie brania tabletek), ta cała reszta, którą teraz się zajmujemy (cit III, hpv, nadżerka) wyszła na jaw w trakcie badań. teraz te krwawienia zeszły na dalszy plan bo są pilniejsze sprawy, ale on też nie wiedział skąd się wzięły - i też odpowiedź była taka, że to pewnie hormony. wiem, że to nie taka sama sytuacja (bierzesz może tabletki teraz?), ale jeśli Twoi ginekolodzy po solidnych badaniach nic nie widzą - to może faktycznie nic tam nie ma. spróbuj może trochę tak od razu (po raz kolejny!) nie przewidywać najgorszego! może łatwo mi pisać, ale tak sobię myślę (to tylko moje prywatne! przemyślenia, żadnego medycznego potwierdzenia na to nie mam), że nerwy grają solidna rolę w tym co się z nami dzieje. tak patrzę po sobie - jak na samym początku byłam przerażona, jakaś taka "zgaszona" i zaprzątnięta tylko hpv - to cały czas miałam wrażenie, że coś mnie boli, że cały czas coś mi się tam dzieje, coś mi się próbuje ciągle wybić - i pewnie mu nawet trochę tym pomagałam - i nawet chodziłam jakaś taka "wygięta". teraz już się tego uczucia pozbyłam i przynajmniej jestem pewna, że niczego sobie nie wmawiam i lepiej, realistyczniej patrzę na reakcje organizmu. nie sugeruję teraz, że wmawiasz sobie krwawienia, ale chciałabym, żebyś trochę bardziej zaczęła REALIZOWAĆ to o czym piszesz ("niech spierdala!"). przesyłam Ci wielkiego kobiecego całuska ;-) tak myślę że wiesz o co mi chodzi i że nie mam nic "złego" na myśli, bo bardzo często odnoszę wrażenie, że jesteśmy w tym samym "klimacie" - może to ten wiek... a może fajki... ;-) glo-ana: pamiętam bardzo dobrze (bo to było zaledwie jakieś 10 dni temu...) jak codziennie siedziałam przed kompem i ryczałam - chyba nie da się tego ominąć. wypłacz się tak raz a porządnie z takim "dobowym" totalnym załamaniem, przerażeniem i wymyśleniem wszystkich najgorszych możliwości. a następnego dnia spróbuj spojrzeć na to wszystko "obiektywnie" - nie będzie Ci się chciało już płakać, bo nie będzie już łez "w magazynie". u mnie to (przez przypadek) bardzo poskutkowało ;-) to w końcu tylko wirus! (w sensie nie taki jaki wyrok - jak np. hiv - tylko bardziej jak ta wspominana już przeze mnie grypa). trzymam za Ciebie bardzo mocno kciuki!

Autor: OLA  17.11.2004 zgłoś

Dziewczyny...dzisiaj na lekcji seksuologii rozmawialismy o STD, moja profesorka lekko wypowiadala sie oczywiscie na temat HPV. Powiedziala, ze najnowsze badania wykazuja ze po "jakims czasie" wirus ten nie jest zarazliwy. Jest ona osoba "na biezaco" z takimi sprawami wiec mysle, ze to bardzo dobra wiadomosc dla nas!! Ja mam juz go prawie dwa lata, wiec mam nadzieje ze jak tylko pozbede sie tych brodawek ,nie bede mogla zarazac...glowa do gory.

Autor: MEG  17.11.2004 zgłoś

:))) dzięki za buziaka Mery:))))) ja Tobie też przesyłam, całkiem słodkiego hehe:)) no już mi lepiej, panika minęła, tabletek nie biorę. Brałam kiedyś, ale nie mogłam strawić tych wahań nastrojów. I trochę przytyłam, a raczej nikt nie lubi tyć. Ja się źle czuję jak mam więcej niż 54kg. Ale dostałam okres, to może też ma związek. I sobie tłumaczę (i pomaga) że to ma związek. Ale zdażało się też pomiędzy miesiączkami. Dobra, najważniejsze, że już nie myslę o tym. Spałam dzisiaj dwie godziny, coś mam ostatnio problemy ze spaniem, pewnie za dużo kawy:))) ps mój lekarz też mi to do grypy porównywał:) w sensie możliwości zarażenia się

Autor: Julia  17.11.2004 zgłoś

DO MEG!!! Nie pisałam dokładnie co oznacza ten wynik hist.-pat., bo chciałam być dyskretna i nie straszyć Cię za bardzo;) Skoro jednak piszesz, że to było przeszło rok temu i jesteś teraz pod kontrolą lekarską to w porządku, ale kontroluj sprawę regularnie. W wyniku było napisane, że to nadżerka gruczołowa, widoczne komórki zapalne w stadium proliferacji ( to nie takie straszne) zdecydowanie bardziej niepokojąca była dalsza część opisu: liczne komórki wykazujące dysplazję, to fakt to jeszcze nie rak, ale stan alarmowy!!!! Myślę,że teraz jest już ok? a co do krwawień o których pisałaś to też nie lekceważ tego proszę, może to być pierdoła, ale lepiej dmuchać na zimne, zwłaszcza jak miałaś kiedyś problemy. Pozdrawiam Ciebie i Was wszystkie serdecznie!!! I błagam przestańcie z tymi językami i brodawkami :)))))))))))

Autor: MEG  17.11.2004 zgłoś

a do tego lekarza nie idę, bo stwierdziłam, że częściej chodzę do ginekologów niż do marketu!!! czy Wasi faceci też oglądają pornostrony w necie? nie żebym była święta, ale jakoś się dziwnie poczułam, jak przeglądałam historię odwiedzanych stron:(( Niby nic a jednak. Pewnie większość facetów to robi, ale po prostu to ukrywają, żeby dziewczyny nie robiły im scen. Mi jest to nie potrzebne. Ani jako środek zastępczy, ani po to żeby się podniecać, bo nie mam z tym problemów. Poczułam się po prostu dziwnie.

Autor: MEG  17.11.2004 zgłoś

Ale obiecuję, że dołować się nie będę:)))

Autor: MEG  17.11.2004 zgłoś

bardzo dziękuję Julio. Jestem wdzięczna. Teraz cytologię mam II. I jestem pod kontrolą. Pozdrawiam

Autor: MEG  17.11.2004 zgłoś

Julio, ale widzisz sama jak to jest. Byłam u dwóch lekarzy, nic nie stwierdzili. Mam oczywiście to na uwadze i następnym razem zapytam znowu. Jestem panikarą. Nawet nie potrafiłabym tej sprawy tak zostawić. Nie mogłam o niczym innym myśleć zanim nie poszłam do lekarza. Zaproponował mi podawanie Duphastonu na uregulowanie hormonów, ale w końcu nie dał mi recepty. To było miesiąc temu. Czekam na ten wynik hpv i jak odbiorę go, to znowy będę wiercić dziurę skąd te krwawienia. Jeszcze raz bardzo dziękuję. Pozdrawiam.

Autor: MEG  17.11.2004 zgłoś

zamierzam mieć dzisiaj dobry humor mam nadzieję że mi ten plan wyjdzie pozytywnie:))) wszystkim życzę rówież dobrego humoru i samopoczucia! :)) nie poddawajmy się!!!!!!!!!!!!!!

Autor: Ewa  17.11.2004 zgłoś

Sylwio strasznie cię przepraszm jeżeli cię uraziłam ,ja tylko chciałam podać taki przykład,że może to być grzybica. Ale jeśli nie brałaś żadnych leków to może faktycznie idź do jakiegoś ale dobrego dermatologa.Bo wszystkie wiecie jacy są lekarze. Ja w sumie też coś mam na języku byłam z tym u lekarza i ona twierdziła, że to przerosłe kubki smakowe, bo za dużo leków łykałam.Wiesz Sylwio ja słyszałam , że takie rzeczy można wymrażać więc powinnaś jednak iść do lekarza i się upewnić. Po co masz się denerwować.Jeszcze raz SORRY. Trzymajcie się cieplutko.

Autor: MEG  17.11.2004 zgłoś

jakby dupa nie swedziała to by wirusa nie było

Autor: agga  17.11.2004 zgłoś

hej Sylwio: ja jakis czas temu tez panikowałam na punkcie swojego jezyka i podniebienia,bo uważałam że jest jakis dziwny.Z tyłu mam dosyc duze kubki smakowe okolne a za nimi cos jakby kalafior,pod jezykiem tez sa cos jakby krostki ,na podniebieniu natomiast drobne grudeczki .Byłam u lekarza ogólnego ,który nic mi nie był w stanie wyjasnic tylko wysłał mnie do laryngologa.Byłam u dwóch laryngologów , którzy stwierdzili ze tam nic nie widza a jak im opowiadałam o HPV i mozliwosci przeniesienia sie z intymnych czesci ciała do buzi to robili miny jakby o tym nigdy nie słyszeli.Nie mówiąc juz o tym ,że za kazdym razem było mi głupio to wszystko opowiadac. w końcu udałam się do dentysty i tobie również to polecam.Oni lepiej sie znaja na tych sprawach i zresztą codzinnie ogladaja mase języków.Dentysta tez stwierdził ze mam tam wszystko normalnie a te grudki na podniebieniu to ślinianki.Ale ja nie dałam za wygrana,bo w końcu ogladałam język mojego chłopaka,mojej mamy i oni maja zupełnie inne języki ode mnie.Mają takie gładkie i prawie zadnych kubków smakowych tam nie widac. Wymusiłam więc od dentysty skierowanie do szpitala do oddziału pariodontologii czy jakos tak.I dopiero tam się uspokoiłam.Pani doktor była bardzo miła i widac że się na tym znała.Nieomieszkałam ja dla pewnosci zapytac czy widziała kiedys juz pacjenta z brodawkami na jezyku i widziała,wiec to mnie uspokoiło że się na tym na pewno zna. Co do mnie to okazało sie że mam tzw. JEZYK GEOGRAFICZNY.Jest to taki wariant jezyka wystepujacy u mniejszosci ludzi , na którym bardzo dobrze wszystko widac:kubki smakowe ,ten kalafior z tyłyu to jest migdałek jezykowy-lingua tonsil,a to na podniebieniu i pod językiem to sa slinianki. Wiec jeśli chcesz sie na pewno przekonac czy to co masz to kłykciny to udaj sie najlepiej do własnie takiego oddziału. Możesz też poszukać na stronach angielskich ,jest tam cała masa chorób jezyka w dodatku ze zdjeciami.

Autor: agga  17.11.2004 zgłoś

MEG : no pewnie że ogladaja i jest to zdrowy objaw dopóki nie robia tego zbyt czesto ,zeby czsem nie stało się to nałogiem. Proponuje dla przekory poogladac przy soim chłopaku strony z meska pornografia.:]

Autor: sylwiaa  17.11.2004 zgłoś

dzięki Ci mary za info :))) albadanie zrobie sobie i chłopakowi bo on miał sporo partnerek :-((

Autor: sylwia  17.11.2004 zgłoś

agga :) dzięki wielki za zrozumienie:))) bardzo się cieszę że tak napisałaś.Jak mówię, ja przeszłam długą drogę z tym swoim językiem i podniebieniem,u lekarzy byłam najróżniejszych,wiem też że dla niektórych wydaje się to śmieszne i graniczące z absuredm.Ale wiadomo że niektóre rodzaje wirusa mogą się przenosić.ja nie wykluczam możliwości że akurat natrafiłam na ten rodzaj.

Autor: julia  17.11.2004 zgłoś

hej dziewczyny czytam wasze wypowiedzi i się dziwie jedna pisze o tym druga o tamtym, facetów zmieniacie, i potem macie pretensje nie wiadomo do kogo.jak tak robicie to się nie dziwcie że macie wirusy i wam się roznoszą, zachowajcie trochę wstrzemiężliwośći , to się wam przyda.Szklanka wody przed.a jak facet miał dużo panienek to pewnie was też zaraził

Autor: Tina  17.11.2004 zgłoś

Hej dziewuchy! mialam nadzieje ze to gówno wycięli mi razem z kawalkiem szyjki, kurna bylo bardzo źle, kolposkopia okazala sie trafna, to juz było raczysko w początkowej fazie przy 3 gr cytologii, totalna załamka, przy tym teksty lekarzy, że musialam nieźle grzeszyć, obrzydliwstwo, no i wycieli; wlasnie dziasiaj mineły 3 lata od zabiegu, zrobiłam test DNA, niestety pozytywny, tj. średniego ryzyka, moj gin, z RCO w Bydgoszczy stwierdził, że nie mam co się przejmować, że wycieli mi jakąś tam fazę przejściową, gdzie tworzą się komórki rakowe, musze się tylko kontrolować cytologicznie i kolposkopowo, robię to raz na kwartał, rzygam juz tym ale kurna inaczej się nie da, do tego wciąż nawracające stany zapalne, podobno od tego, brodawki owszem pojawiają sie, coraz rzadziej. ponadto mam dola, bo ost. zdarzyl mi się miły romansik z żonatym, od 3 mcy brak kontaktu, mam juz czarne mysli, może mu coś wylazło. szczerze jestem tym juz zmeczona, tak naprawdę nikt się na tym nie zna, moj gin, wspaialy gościu, ale same widzicie. co to za szczepioka podoszaca odporośc

Autor: andzia  17.11.2004 zgłoś

do julii Moze najpierw przeczytaj dokladnie, a potem sie wypowiadaj.... wirusa mozna zlapac majac tylko jednego faceta (który moze miec to od urodzenia- zarażajac sie od matki) I uwazaj bo moja ginekolog powiedziała ze miała juz kilka dziewic z tym wirusem i kłykcinami!!!! Dziewczyny trzymajcie sie z tym naprawde jakos mozna zyc!!! Ja mam juz 2 lata caly czas lecze, wymrażam, wypalam, wycinam i robie co moge a wirus nic sobie nie robi z moich staran.... przeszłam przez faze gdzie caly czas ryczalam i mialam kompletnego dola. Ale to do niczego nie prowadzi.... Teraz mialam elektrokoagulacje i mam nadzieje ze to juz koniec - zobaczymy Trzeba w to wierzyc ze jednak sie uda, dbac o siebie i sie usmiechac :-) buzka dla wszystkich

Autor: Julia  17.11.2004 zgłoś

może powiedziałm to w dosadny sposób ale taka prawda, niektóre z was same się proszą o wirusa, bo latają za kim się tylko da.Nie sznujecie się i tak wychodzi

Autor: Ewa  17.11.2004 zgłoś

Do Julii. Mam jeszcze małą prośbę. Otóż jedno pytanko.Mam w odbycie polipy, rosły mi równo z kłykcinami, ale również brałam leki, mnóstwo leków. Bo ciągle miałam zapalenia pęcherza.Czy te polipy mogą być jakieś złośliwe.Ma wirusa 6/11. powinnam je usunąc jak najszybciej, Tylko się boję.Nie wiem czy jak je nie usunę to coś mi się gorzej w tym odbycie nie porobi. Polipy tak jak wirusa mam już z 9 miesięcy. Mam małe polipki i jednego większego na 1 cm. Jeden lekarz mówi mi prędko wycinać bo mi się może z tego zrobić rak, a drugi mówi spokojnie może z tym pani jeszcze pochodzić. Czy te polipy są groźne, czy muszę już iść na zabieg. Jestem w rozterce. Jeden mówi inaczej i drugi. Oni przeczą sobie.A może te polipy zrobiły mi się z tego wirusa, albo z tych leków. bo ciągle jadłam leki przeciwzapalne. Jak przestałam łykać tabletki polipy przestały rosnąć.Doradź mi proszę czy juz iść na zabieg.Wogóle może wiesz coś więcej na temat polipów. Są one blade.Jak skóra,są w kanale odbytu zaraz na początku. Widać je przez rozchylony odbyt.Dziękuję z góry, mam nadzieję, że mi coś napiszesz.

Autor: Julia  17.11.2004 zgłoś

Dziewczyny chyba zmienie imię bo doszła tu jakaś druga i też się tak podpisuje a do tego w nie bardzo sympatyczny sposób się wysławia... Ja jestem z Wami już jakiś czas, pisałam Wam trochę o wirusach i innych medycznych kwestiach i nie chciałabym żebyście mnie mylili z Tą która wypowiedziała się powyżej... Nie wiem, wymyślcie mi jakiś pseudonim ;)))) A Ty Julio chyba nie masz bladego pojęcia i dlatego piszesz takie bzdury, nie rozumiem po co tu weszłaś dziewczyno, zeby innych uczyć moralności??!!! Zastanów się dobrze i pięć razy pomyśl zanim coś powiesz albo napiszesz, bo to się może obrócić przeciwko Tobie prędzej niż myślisz... Pozdrawiam dziewczyny serdecznie!!!!!

Autor: mary  17.11.2004 zgłoś

Julia - nie rozumiem! raz piszesz naprawdę mądre, racjonalne rzeczy i podajesz nam konkretne informacje, a następnego dnia takie bzdury! faktycznie powinnaś uważniej przeczytać wypowiedzi! czy to co napisałaś odnosi się też do Ciebie - nie szanujesz się i latałaś za kim się dało? skąd ten XIX-to wieczny pogląd że hpv mają tylko prostytutki? na dodatek u dziewczyny, która kilka dni temu pisała że skończyła studia medyczne i ma sporą wiedzę na ten temat. gdybyś uważniej wczytała się w nasz problem, to zauważyłabyś, że głowną przyczyną tej paniki i "użalania" się nad sobą jest właśnie pytanie "skąd to się wzięło?" a jak ktoś lata z łóżka, to ma zdecydowanie mniejszy kłopot z odpowiedzią na takie pytanie. a takie generalizowanie i traktowanie wszystkich jedną miarką "puszczały się a teraz płaczą" - chyba nie jest zbyt ok.

Autor: agga  17.11.2004 zgłoś

JULJO 2 :jak byś poczytała od początku -to byś wiedziała ze wiekszosc z nas zaraziła sie własnie od pierwszego partnera

Autor: mary  17.11.2004 zgłoś

Julia - strasznie Cię przepraszam!!!!!!!!! głupia pomyłka z tym imieniem! proszę o wybaczenie! też się chyba na to wkurzyłaś, więc może zrozumiesz... :-(

Autor: Julia  17.11.2004 zgłoś

podpisuję się jeszcze jako Julia ale wymyślcie mi coś bo będziecie mnie mylić z tą drugą. Ewuniu polipy to nie rak, jeżeli są małe to nie wycina się ich od razu ( lekarz miał rację) ale jesli przeszkadzają, krwawią przy wypróżnieniu to można je usunąć szybciej, bo pewnie wcześniej czy później trzeba będzie się tego pozbyć. A powstają one nie tylko z powodu infekcji wirusowej, wcale nie trzeba mieć HPV zeby mieć polipy jelta grubego. Musisz słuchać się lekarza prowadzącego on musi zadecydować. Najlepiej takie sprawy konsultować z proktologiem. Pozdrawiam Cię serdecznie Buźka DUZA!!!!

Autor: Ewa  17.11.2004 zgłoś

Julio.Bardzo cię proszę masz wiedzę medyczną npisz mi coś o tych polipach, będę wiedzieć na czym stoje.Bo niewiem cz iść już na ten zabieg, czy mogę iść dopiero w styczniu. Mam je 9 miesięcy. Badania krwi dobre .OB super.

Autor: Julia( ta pierwsza)  17.11.2004 zgłoś

Mary w porządku;) nie masz za co przepraszać, ja sama wytrzeszczyłam oczy jak to przeczytałam i do tego podpisane moim imieniem. Dziewczyna jak by była mądra , a zresztą nie będę znizac się do jej poziomu...Wkurzyłam się! Nie wiem sama jak się podpisywać może Julia 1?;))

Autor: mary  17.11.2004 zgłoś

Julia - napisz proszę że się nie gniewasz; tak mi strasznie głupio, ale jak pisałam to nie wiedziałam jeszcze o tym myku z imieniem i byłam tak strasznie rozczarowana tą wypowiedzią! tak mi cholernie teraz przykro, ale nie kierowałam tego - jak się okazało - do Ciebie! Julia2 - nie fair to było z Twojej strony!

Autor: mary  17.11.2004 zgłoś

problem z tym netem że tak kiepsko odświeża... ale już drugi raz się nie pomylimy, więc chyba numerki nie będą potrzebne, a zawsze możesz się podpisywać "wasza Julia" ;-) całuję gorąco!

Autor: Ewa  17.11.2004 zgłoś

Dzięki, za wsparcie, ja wiem ,że polipy to nie rak, ale nie wiesz przypadkiem w jakim czasie może się z nimi coś dziać.Bo ja chodzę do lekarzy i jeden mówi ,że spokojnie mogę później je usunąć.A drugi, że już usówać bo zaraz zrobi mi się z nich rak. A one nie krwawią są ładne. Jeden lekarz to proktolog, drugi chirurg.I nie wiem co począć, a boję się tego zabiegu, jak to będzie ,jak z oddawaniem kału przecież tam będę miała poszyte rany. Może wiesz coś na temat czasu w jakim te polipy mogą znajdować się w odbycie. O to mi chodzi.Bo ja czytałam, że jak są polipy włókniste ,to wcale się z nich rak nie zrobi, a jak inne typy to prędko.Może mam włókniste. Jeżeli by były z tych leków, lub z wirusa to są włókniste.Nie wiem kurcze nie znam się na tym , a lekarze nie dają konkretnych odpowiedzi. Ja w sumie byłam już u trzech.I wszyscy to oglądali.A wogóle to wielkie dzięki,że nam pomagasz.Może wyrośniesz na fajnego lekarza który rozumie pacjentów.Pa.Też buźka dla CIEBIE.

Autor: sylwia  17.11.2004 zgłoś

jaka jest droga od polipów odbytu do raka??? Ewo! widzę że idziemy łep w łep z tymi chorobami :) mi też one wyskoczyły w tym samym czasie co wirus, w sumie to ich z hpv nie wiążę gdyż wcześniej miałam konkretne problemy z jelitami i chodziłam do gastrologa.Póżniej piłam ziółka które mi bardzo, ale to bardzo pomogły. popieram, i proszę o odpowiedż o polipach:)))) kurcze forum nam niedługo zmieni temat :))))))))) ale to w końcu życiowe

Autor:  17.11.2004 zgłoś

Ewo musisz to skonsultować z lekarzem, myśle ze spokojnie mogłabyś to zrobic w styczniu , bo z tego co piszesz lekarz nie uznał tego za coś wymagajacego natychmiastowej interwencji chirurgicznej. Najlepiej z takimi sprawami chodzić do proktologa, zrobić kolonoskopie i wtedy wszystko będzie jasne

Autor: Ewa  17.11.2004 zgłoś

Sylwio to mam sprzymierzeńca w polipach, a myślałam ,że to ja jestem jakimś dziwadłem,co do zdrowia i mi wyskoczyły. Mi praktyczni e rosły na oczach. Jak poczytałam w internecie o polipach,że też czasami towarzyszą HPV to poleciałam się poglądać. A tu masz polipy. Były dwa malutkie. Potem mi wyrósł większy, i jeszcze dwa mniejsze.W sumie pięć. Koszmar.A przepraszam, że znowu ciebie męczę, to jak długo je masz. Bo ja się borykam z tyloma pytaniami. Co tobie lekarze o nich mówią. Mogłabyś mi napisać.Bo mnie te polipy bardziej męczą,niż te całe HPV.Bo z polipów może się zrobić rak, a hpv mam łagodne.

Autor: Wasza Julia:)  17.11.2004 zgłoś

Dzięki Mary, fajnie może być Wasza Julia:) Jasne, że się nie gniewam, no bo i o co;)) Ewa chirurdzy z natury wycinali by wszystko co tylko się da;)) Lepiej słuchać się proktologa, on wie lepiej. Natomiast rak nie rozwinie się w tak ekspresowym tempie, bez przesady;) Spokojnie A co do mojego wykształcenia, to tak jak pisałam na początku skończyłam studia o profilu medycznym, ale nie stricte mrdycyne na lekarskim. Jestem po wydziale biotechnologii i biologii molekularnej( w zasadzie to synonim;)) i zrobiłam specjalizację z genetyki medycznej i mikrobiologii klinicznej, tak więc wiem sporo, pewnie więcej niż nie jeden lekarz;) Ale ze mnie chwalipięta;)) a sama , mimo ze patrzę na to trzeźwo i racjonalnie też się martwię i wkur.... mnie już ten wirus, no ale cóż poradzić. I dlatego doskonale Was rozumiem dziewczyny, wiem co przeżywacie. A wiecie jak ja panikowałam rok temu... razem z moimi trzema przyjaciólkami postanowiłyśmy zbadać sobie krew na obecność wirusa HIV!! Był akurat 1 grudnia, światowy dzień walki z AIDS, było przy tym kupa śmiechu, nawet byla ekipa z telewizji krakowskiej w tym ośrodku gdzie się wybrałyśmy. Ubaw po pachy po prostu, no bo niby skąd miałybyśmy miec hiva. Pobrano nam krew i kazano czekać tydzień na wynik. No i zaczęło się.... to był chyba najgorszy tydzień w naszym życiu!!!! Zaczęłyśmy rozmyślać, przecież kazda z nas miała przynajmniej 2 facetów, a co dopiero oni, z kim oni spali, a z kim spały te laski, z którymi oni spali??!!!! i tak w kółko, paranoja normalnie! Mówie Wam! Już siebie widziałyśmy z tym kolczastym wirusem w naszej krwi...OBŁĘD totalny!! A dzień odbioru wyników, czarna rozpacz!!! W życiu tak się nie bałam i tak się nie trzęsłam, kiedy babka szukała mojego wyniku testu.Przeżyłyśmy to strasznie, a do tego wszędzie bilboardy o AIDS, w telewizji o AIDS straszne. No ale wszystko okazało się ok, wyniki ujemne a my pojechałyśmy do domu i obaliłyśmy flaszke czystej wódki;)))) Tak więc laseczki, głowa do góry!!!! Całuski:) cmok, cmok

Autor: Ewa  17.11.2004 zgłoś

Co do tych konsultacji z lekarzami to się konsultowałam i oni mi mówią że to dobrze wygląda, ale że trzeba oprować. Kiedy ja się zdecyduję, a oglądał mnie i proktolog i gastrolog i chirurg. Tylko chirurg badał, bo mu się chyba niechciało ich widzieć. A ja się boję żeby nie popełnić życiowego błędu i nie czekać z tym za długo, bo jak mi się zrobi co złego, to będzie tylko moja wina.I muszę się jeszcze przed zabiegiem szczepić na żółtaczkę. A teraz akurat biorę te zastrzyki TFX. i mi to szczepienie nijak nie pasuje.

Autor: Ewa  17.11.2004 zgłoś

Ach Julio ,nasz skarbie .W tobie jest tyle optymizmu, że chyba starczy na wszystkie dziewczyny z całej kafeterii.Już wszystkie patrzą na wirusa spokojniej i tak ma być. A ja będę jednak, masz rację słuchać proktologa, bo on mi oglądał i mówił, że mam czas. A ten chirurg to wszystko by wyciął odrazu, nawet bez oglądania.Mam prośbe jednak jak wiesz coś więcej o polipach, to jak by ci się kiedyś chciało to co napisz.Nie musi być teraz bo jest późno. Tak kiedy.Dzięki ci za wszystko. Fajnie ,że jesteś z nami nasza Julio.

Autor: tina  17.11.2004 zgłoś

dziewczyny bardzo proszę o informacje nt. zastrzykow TFX, wprawdzie jestem po większych przejściach niż wy i może nieco bardziej zmęczona eksperymentowaniem medycznym, ale niech tam jeszcze sobie dam szansę, badanie dna robilam pół roku temu, jak często trzeba je powtarzać? a może znacie jakieś tańsze? ja za swoje zapł. ok. 200 zł i bylo tyle zachodu, pobrac, wysłać, po drodze jakieś formularze; a tak w ogóle to sorry że wchodze wam w paradę, sama już nie wiem co robić, marzy mi sie ciąża? ale jest tyle watpliwości, amputowana szyjka, wirus itd

Autor: sylwia  17.11.2004 zgłoś

ewo, ja mam taki gorszy stan od czerwca, bolą mnie , na razie stosuję jakieś czopki.ale są momenty że leci mi krew. Powiem szczerze że terz to się wszystkie choroby do mnie przyczepiły, już sama nie wiem co leczyć. boję się, że z którąś z chorób mogę nie zdążyć.....

Autor: andzia  18.11.2004 zgłoś

Czesc Julio Nasza! Witam koleżanke prawie po fachu bo ja jestem biolog molekularny i mikrobiolog. I tez mam bardzo czesto wrazenie, ze mam wieksze pojecie od wielu lekarz (troche to smutne, zeby nie powiedziec przerazajace....). Słuchajcie dziewczyny szczepionka jest coraz blizej :-) dowiadywałam sie w wielu zródłach i wszyscy twierdza, ze bedzie on uzywana rowniez do celów leczniczych!!!! Wszystkie dotychczasowe badania brzmia bardzo zachecajaco. ;-) buziaki

Autor: MEG  18.11.2004 zgłoś

widzę że ktoś się pode mnie podszywa to nie jest zabawne

Autor: MEG  18.11.2004 zgłoś

widzę że ktoś się zabawia naszym kosztem dziewczyny ta ostatnia wypowiedz (pomijając tą wyżej) nie była moja Pozdrawiam serdecznie! Fajnie że się wyjaśniło z Julią.

Autor: MEG  18.11.2004 zgłoś

POZDRAWIAM WSZYSTKIE DZIEWCZYNY I BARDZO SIE CIESZĘ ŻE JULIA NAM POMAGA FACHOWĄ WIEDZĄ ANDZIA również :))) aha Julio śniłaś mi się dzisiaj, ale w moim śnie uczyłaś angielskiego:))) pozdrawiam

Autor: MEG  18.11.2004 zgłoś

jak znajdziecie tutaj wypowiedzi na niskim poziomie, podpisane moim nick'iem, to będzie oznaczało, że wypowiedz nie należy do mnie. Ludzie to mają czasami chore pomysły... Całuję Mary i resztę! dzisiaj znacznie lepszy humor i nastrój:))))))))

Autor: Basik  18.11.2004 zgłoś

Dziewczyny, oglądałam się wczoraj w lusterku i wydaje mi się, ze te moje kłykciny są jakby trochę mniejsze !!! Hura !!!!!! :)))))))))))))))))))) Pozdrawiam wszystkie bardzo cieplutko w ten paskudny dzień. U mnie za oknem jest szaro, buro i leje jak z cebra. Ale co tam !!!!!!!!! :)))))))))))))))

Autor: Marcelina  18.11.2004 zgłoś

Witam Dziewczyny!! Pozdrawiam Was serdecznie i dużo optymistycznych buziaczków! Mija 16 dni od laserka i nic tam nadal nie ma:) Sylwio!!! - Wytrzepie Ci skóre!!! Masz natychmiast przestać sie dołkować! Idż sie dziewcze pobaw w weekend:) i nie myśl o "k" czy też polipach.

Autor: Ewa  18.11.2004 zgłoś

Pytałyście o zastrzyki TFX.W sumie mało na temat tych zastrzyków wiadomo.Ja wiem tylko tyle, że podnoszą ogólną odporność organizmu. Tzn.podnoszą liczbę limfocytów.A tym samym jest ich więcej więc walczą z wirusem HPV.Ja na razie wzięłam dziesięć i ładnie kłykciny mi znikają .Tak się cieszę. Nie muszę już się smarować, tym okropnym kremem, co mnie tak piekł. A zastrzyk boli tylko chwilkę.Pozdrawiam.Ewa.

Autor: Mika  18.11.2004 zgłoś

Ja dowiedzialam sie od mojego ginekologa, ze powinnam zrobic kolposkopie, bo w cytologii wykryto koilocyty, czyli jest podejrzenie wirusa HPV. Czytalam o badaniu DNA wymazu i zastanawiam sie teraz co mam robic: kolposkopie czy to DNA. Jaka jest roznica pomiedzy wynikami, czy jak zrobie DNA to kolposkopie tez powinnam zrobic? Czy sa to badania alternatywne?

Autor: sylwia  18.11.2004 zgłoś

już mi lepiej :) tylko troszkę zimno :)

Autor:  18.11.2004 zgłoś

Preparaty zawierające: tymostymulina (thymostimulin) zobacz opis &raquo; Nazwa handlowa Postać Dawka/skład Opakowanie Producent Cena brutto Cena po refundacji 521.97 - - Rp. TFX liof. i rozp. do sporz. roztworu do wstrzykiwań s.c. i i.m. 0,01 g 50 amp. + rozp. 1 ml Jelfa Tymostymulina thymostimulin immunostimulans L03AX Działanie: Preparat otrzymywany z grasicy cielęcej, biologicznie czynnym polipeptydem jest czynnik X, wykazujący działanie hormonów grasicy. Jest odpowiedzialny za zwiększenie limfocytozy, wpływa na dojrzewanie limfocytów T. Zwiększa miejscową i ogólną odporność ustroju. Hamuje procesy autoimmunologiczne, zmniejsza skutki działania cytostatyków i leków immunosupresyjnych na mielopoezę. Wykazano silne działanie immunostymulujące. Wskazania: Pierwotne lub wtórne niedobory immunologiczne, w chorobie nowotworowej, gdy stwierdzono współistnienie zaburzeń odpornościowych, w chorobach z autoagresji, w przewlekłych chorobach infekcyjnych, we wtórnych zaburzeniach hemopoezy (także w wyniku chemio- i radioterapii), przewlekłe zapalenie wątroby, wczesny okres stwardnienia zanikowego bocznego, reumatoidalne zapalenie stawów. Przeciwwskazania: Ostrożnie stosować w niektórych zaburzeniach o podłożu endokrynologicznym. U dzieci podczas fizjologicznej aktywności grasicy stosować w uzasadnionych sytuacjach, gdy stwierdza się wyraźne niedobory immunologiczne. Działanie niepożądane: Zazwyczaj łagodne i przemijające odczyny skórne (rumień, nieznaczna bolesność) w miejscu podania. Można wówczas przerwać leczenie na 1-2 dni. Ciąża i laktacja: W ciąży stosować ostrożnie. Dawkowanie: Zwykle i.m., s.c. 10-20 mg/d przez pierwsze 30 dni, następnie w leczeniu przewlekłym 20-30 mg tygodniowo. Czas leczenia podtrzymującego i wielkość dawki są uzależnione od poprawy klinicznej i parametrów immunologicznych. Preparaty thymostimulin

Autor:  18.11.2004 zgłoś

TFX Na receptę Producent Jelfa SA, Polska. Forma leku: iniekcje10 mg/ml. Zawartość substancja czynna - thymus factor X. Sposób działania TFX jest wyciągiem z grasicy cieląt. Grasica spełnia bardzo istotną rolę w procesach odpornościowych organizmu, szczególnie w wieku dojrzewania. Funkcja grasicy zanika zazwyczaj w wieku dojrzałym. Z zaburzeniami w jej działaniu, np. z guzem grasicy łączy się występowanie niektórych chorób, jak np. miastenia gravis (chorobliwe zwiotczenie mięśni). Preparat TFX działa stymulująco na wytwarzanie białych krwinek w szpiku kostnym, zwłaszcza limfocytów T odpowiedziałnych za tzw. odporność komórkową. Preparat zwiększa ogólną odporność ustroju, zmniejsza działania uboczne leków przeciwnowotworowych. Zastosowanie Stany zmniejszonej odporności ustroju. Pobudzanie układu odpornościowego w chorobach nowotworowych, w przewlekłym zapaleniu wątroby. Niektóre choroby układu nerwowego. Reumatoidalne zapalenie stawów. Zaburzenia w funkcji szpiku kostnego wynikłe z terapii promieniami radioaktywnymi, lub lekami wpływającymi hamująco na wytwarzanie krwinek w szpiku kostnym. Ostrzeżenie Preparatu nie wolno podawać w uczuleniu na białko zwierzęce. Leku nie należy stosować podczas miesiączki. Oczekiwany skutek leczenia może ulec zmianie, jeśli TFX stosuje się jednocześnie z innymi lekami. Zamiar stosowania innych leków łącznie z preparatem należy omówić z lekarzem. Działania niepożądane: Brak danych statystycznych na temat działań ubocznych. Wiadomo jednak, że preparat jest dobrze tolerowany. Niekiedy mogą pojawić się zaczerwienienie i bolesność w miejscu wstrzyknięcia leku. Należy wtedy przerwać leczenie i skontaktować się z lekarzem. Dawkowanie Dawkę ustala lekarz. Zazwyczaj stosuje się 1-2 ampułki dziennie w ciągu 30 dni, następnie 2-3 ampułki na tydzień. Zastrzyki podskórnie lub domięśniowo wykonuje wyłącznie służba zdrowia, która udziela bliższych informacji o leku. Ciąża i karmienie Ograniczone doświadczenia ze stosowaniem leku w okresie ciąży, należy zatem zasięgnąć opinii lekarza w razie zamiaru stosowania TFX podczas ciąży. Nie wiadomo czy lek przenika do mleka matki, należy zatem zasięgnąć opinii lekarza w razie zamiaru stosowania leku w okresie karmienia dziecka piersią.

Autor:  18.11.2004 zgłoś

PRZEGLĄD WYBRANYCH PREPARATóW WSPOMAGAJĄCYCH STOSOWANYCH W OKRESIE REKONWALESCENCJI ONKOLOGICZNEJ Preparaty wspomagające mechanizmy odpornościowe Ecomer (Exposan) Kaps. 250 mg (w tym 50 mg alkilogliceroli) 30 szt. 60 szt. 2-3x 1-2 kaps. (w czasie radio- i chemioterapii do 12 kaps./d) 100% 39,60zł 68,65zł BioMarine 750 (Marinex) kaps. 570 mg (w tym 120 mg alkilogliceroli) 90 szt. 3x3 kapsułki (w ciężkich stanach dawkę można podwoić) 100% 75,80zł Ecogal (Gal) Kaps. 300mg (w tym 60mg alkilogliceroli) 100szt. 150 szt. 2-3x 1-2 kaps. 100% 51,50zł 71,70zł Selamer (Tymofarm) Kaps. 300mg (w tym 60mg alkilogliceroli) 90 szt. 2-3x 1-2 kaps. 100% 40,55zł

Autor:  18.11.2004 zgłoś

BioMarine 570&reg; (Marinex, PL): kaps. zawierające olej z wątroby rekina nowozelandzkiego i tasmańskiego, w tym 120 mg alkilogliceroli, 120 mg skwalenu, 25 mg kwasów tłuszczowych omega-3, 50 j.m. wit. A i 2-5 j.m. wit. D. W. Wspomagająco w przewlekłych i nawracających stanach zapalnych, podczas radio- i chemioterapii nowotworów, w chorobach na tle alergicznym, astmie, cukrzycy, chorobach układu krążenia. Pw. Ostrożnie podawać, zwł. duże dawki, w razie nowotworowych przerzutów do wątroby lub marskości wątroby. D. Kapsułki należy przyjmować na 30 min przed posiłkiem. Popić płynem. Dorosłym profilaktycznie 3 kaps. 2 razy dz. przez 30 dni, następnie 2-4 kaps. dz., co 5 mies. należy robić 2-tyg. przerwę; wspomagająco 3 kaps. 3 razy dz., do 20 kaps. dz. w dawkach podziel. przyjmowanych równomiernie w ciągu dnia, zwykle przez 4-6 mies. Dzieciom profilaktycznie 1-2 kaps. dz., wspomagająco wg wskazań lekarza. Ecomer&reg; (Exposan, S): kaps. 250 mg oleju z wątroby rekina grenlandzkiego, w tym 50 mg alkilogliceroli. W. Stany rekonwalescencji, pomocniczo w zakażeniach ostrych i przewlekłych, podczas radio- i chemioterapii nowotworów. D. Doustnie 1-2 kaps. 2-3 razy dz. Ekogal (Gal, PL): kaps. zawierające 300 mg oleju z wątroby rekina grenlandzkiego, w tym nie mniej niż 60 mg (20%) alkilogliceroli. D. W stanach zmniejszonej odporności 1-2 kaps. 2-3 razy dz., najczęściej 1 kaps. 3 razy dz. Po radio- lub chemioterapii może być stosowany w dawkach określonych przez lekarza. Galomega (Gal, PL): kaps. 350 mg oleju z mięśni ryb sardynkowatych, zawierającego co najmniej 30% kwasów tłuszczowych omega-3, w tym 18% kwasu eikozapentaenowego i 12% kwasu dokozaheksaenowego. D. Doustnie 2 kaps. 2-3 razy dz. podczas posiłków. Letin-Fish (Vegetable Seedoil Products, SF): kaps. 1 g koncentratu oleju rybnego. Natural EPA (Vitamin World, USA): kaps. 1 g oleju rybnego. Omega-3 (Lysi, IS): kaps. 1 g oleju rybnego zawierającego 35% nienasyconych kwasów tłuszczowych omega-3, w tym 180 mg (18%) kwasu eikozapentaenowego i 120 mg (12%) kwasu dokozaheksaenowego, oraz 2 mg wit. E. D. Dorosłym profilaktycznie 1-2 kaps., leczniczo 2-3 kaps. 2 razy dz. Rybasol (Wiki Norre Lokke, DK): kaps. zawierające olej rybny. Selamer (Tymofarm, PL): kaps. zawierające 300 mg oleju z wątroby rekina grenlandzkiego, w tym nie mniej niż 60 mg (20%) alkilogliceroli. D. W stanach obniżonej odporności 1-2 kaps. 2-3 razy dz., najczęściej 1 kaps. 3 razy dz. Po radio- lub chemioterapii może być stosowany w dakach określonych przez lekarza.

Autor:  18.11.2004 zgłoś

Choroby przenoszone drogą płciową i prostytucja są nieodłącznie związane ze środowiskiem narkomanów. Choroby etiologii wirusowej to HIV/AIDS, opryszczka narządów płciowych, kłykciny kończyste, mięczak zakaźny, a także ok. 15-20% wirusowych zapaleń wątroby typu B wiąże się z płciową drogą zakażenia. Kiła, rzeżączka, nierzeżączkowe zapalenie cewki moczowej, wrzód weneryczny i in. są wywołane przez bakterie. Powszechnym zakażeniem grzybiczym przenoszonym drogą płciową jest kandydoza pochwy. W ostatnim czasie wzrosła wykrywalność zakażeń genitalnymi typami wirusa ludzkiego brodawczaka HPV (Human Papilloma Virus), odpowiedzialnego za rozwój nowotworów złośliwych, głównie raka szyjki macicy. Cechą charakterystyczną nowotworów związanych z zakażeniem onkogennymi typami HPV jest wieloletni okres utajenia. W tym kontekście wydają się słuszne okresowe badania ginekologiczne wraz z cytologią i rozmazem w kierunku HPV, szczególnie u kobiet często zmieniających partnerów. U kobiet i mężczyzn uprawiających seks niekonwencjonalny, traumatyzujący lub którzy mają choroby przebiegające z nadżerkami, owrzodzeniami i stanami zapalnymi narządów płciowych, znacznie łatwiej o zakażenie HIV przez kontakt płciowy. Środowisko polskich narkomanów wymaga jeszcze zasadniczej edukacji w tej dziedzinie.

Autor:  18.11.2004 zgłoś

czy to znaczy że trzeba być narkomanem albo prostytutką??????? śmieszne

Autor: Marcelina  18.11.2004 zgłoś

Co to za chory tekst??? Proponuje takich bzdetów tu nie umieszczać.... aha! i do wszystkich zdrowych odwiedzajacych to forum - prośba wielka... Nie umieszczajcie tu dobrych , etycznych, moralnych rad... My jeszcze pare tygodni temu też byłyśmy zdrowe. To może dopaść wasze córki, matki i nawet babcie... I wkurwia mnie czytanie że "k" są nieodłączne prostytucji... I tak właśnie można stracić humor...

Autor: Marcelina  18.11.2004 zgłoś

Niektórzy laicy tego świata mają wielkie kłykciny kończyste w mózgu.... i polipy w oczach....

Autor: andzia  18.11.2004 zgłoś

albo zamias mozgu :)

Autor: Tina  18.11.2004 zgłoś

o kurwa lekka przesada, zalecam wnikliwe badanie dna i nie życzę rzecz jasna pozytywnego wyniku, ale któż to wie? Prośba do Ewy! Ile kosztują zastrzyki i jakie dawkowanie? rozumiem, że 2 razy dziennie, ale jak dłgo? Czy zapisze mi je zwykły internista?

Autor: mary  18.11.2004 zgłoś

witajcie moje Panie! coś się nam ostatnio dziwnego dzieje na tym forum :-( zdaje się że pojawił się jakiś "dowcipniś" (czy dowcipnisia), który nie ma nic do roboty i próbuje nam tutaj namieszać. proponuję nie zwracać uwagi na te ostatnie różne wypowiedzi które się tu pojawiały i tym bardziej się tym nie denerwować. myślę że na tyle się już tutaj zżyłyśmy ze sobą, że bez problemu rozpoznamy teraz wypowiedź "tej osoby", nawet jeśli się za nas podpisze. buziaki i główki do góry!

Autor: MEG  19.11.2004 zgłoś

Tak jest Mary! Chyba każda rozpozna bez problemu "prawdziwe" osoby! Pozdrawiam serdecznie stałych bywalców! U mnie znacznie lepiej już z humorem i nastrojem! Faktycznie ktoś miesza, lepiej niech się zajmie czymś sensownym. Pozdrawiam! Papa:)))

Autor: ella  19.11.2004 zgłoś

Dziewczyny! Sledze Wasz czat od wrzesnia, ze dwa razy moze napisalam, ale prawie codziennie Was czytam i dowiaduje sie czegos nowego : } moje k. chwilowo zniknely a moze weszly do srodka buuuu... powinnam isc do lekarza, zrobic cytologie, ostatnia mialam w czerwcu ale na sama mysl... od roku mieszkam w Chinach i moze oni maja nawet dobrych lekarzy ale nie mowia po angielsku, zreszta moj angielski terminologia medyczna, tez szwankuje :{{{ maja tu zupelnie inne leki, i tak sama nie przeczytam... przy nadziei trzyma mnie fakt ze w grudniu przyjade do Polski na chwile i zamiast spotykac sie ze znajomymi bede latala po lekarzach i probowala wszystkich tych metod na raz o ktorych piszecie. pozrawiam Was serdecznie z krainy niezrozumialych krzakow pa pa ; *

Autor: glo-ana  19.11.2004 zgłoś

Dzien Dobry Wrociłam dziś od dermatologa.Miałam zamrażaną jeszcze jedną kłykcinę,która nie dokońca widocznie wymroziła się 3 tyg. temu.Pani doktor jeszcze raz mi ją zamroziła.Mam dalej smarowac się Aldarą,bo jeśli przestanę,to moga mi wyrosnac ponownie kłykciny.Odkąd smaruje się Aldarą,a trwa to 3 tyg. nie wyrosla mi zadna nowa kłykcina.A jak smarowałam kłykciny Condyliną,to owszem znikały,ale po jakichś 2 tyg. wyrastały nowe. Zapytałam tez panią doktor ,jak to jest z ta Aldarą,bo w ulotce pisze,że są to saszetki jednorazowego użytku.Otwartej saszetki nie należy przechowywać do późniejszego wykorzystania.Za kazdym razem nalezy używać nowej saszetki.Jesli po użyciu w saszetce pozostaje niewielka ilość kremu,należy ja wyrzucić. Pani doktor powiedziała,że tak wymysliła sobie firma,zeby kupowac za kazdym razem nową saszetke.A to,że jest otwarta nie ma wpływu na dzialanie leku. Będę dalej smarowała się ta Aldarą,choć kłykcin juz nie mam ,tylko pozostały miejsca po zamrożeniu i mam nadzieję,ze pozbędę się tego raz na zawsze czego wszystkim nam tutaj na forum życzę.

Autor: agga  19.11.2004 zgłoś

A to mnie ucieszyłaś :] z ta Aldarą tzn. ze ja niepotrzebnie majatek wydałam na nia uzywajac jednorazowo saszetki.Ciesze sie bo mam zamiar powtórzyc kuracje Aldara.Wiec jak ty ja stosujesz? Jedna saszetke na 2 czy 3 razy? A skad twoja pani gin wie ze lek nie traci właściwosci? Mi tez Aldara pomogła.Kłykciny zmniejszyły sie do minimum i odkad zakończyłam kuracje-jakies1,5 miesiaca temu zadna nowa mi nie urosła i te stare sie nie powiekszaja. Napiszcie czy mozna stosowac Aldarę tuz za wejściem do pochwy??????????????????????????

Autor: basik  19.11.2004 zgłoś

ja stosowałam 1 saszetkę aldary na 3 razy. po otwarciu pani dr powiedziała, żeby tą saszetkę trzymać w lodówce i lek w żadnym wypadku nie straci na wartości.

Autor: glo-ana  19.11.2004 zgłoś

agga >>> to nie pani gin ,tylko bylam u pani dermatolog-wenerolog,więc chyba kobieta zna się na rzeczy.Powiedziała tez ,że my lekarze,potrafimy poradzić sobie z tymi starymi kłykcinami,tylko gorzej jak wyrastają nowe. A swoją droga ,to denerwują mnie te firmy produkujące lekinp. taka Aldara.Nie dośc ,ze tego mało w tej saszetce,bo tylko 5 gram,to jeszcze takie drogie i mają jeszcze odwage pisac w ulotce,że saszetki są jednorazowe.Żerują na chorych ludziach ile się da. Podobnie jest teraz z lekiem ,jaki biore na żoładek.Jest wiele firm produkujących te tabletki.W każdych skład jest taki sam,tylko lek ma inna nazwę,no bo z innej firmy.Ale ceny juz są różne,jedne sa tańsze,drugie droższe. agga mnie taka saszetka starczyła na tak na 9 dni,czyli w tygodniu 3 smarowania,czyli suma sumarum 3 tygodnie.To zalezy ile masz tych kłykcin.Ja po zamrozeniu mialam 4 miejsca i je smarowałam.Z tymże nie brałam Aldary na palec i nie smarowałam tych miejsc,bo wtedy wydaje mi się,że więcej tracę ,bo na palec się wchlania.Ja troszkę wyciskałam i brałam na wykalaczkę po ciupince i nakładałam na te miejsca.Starałam się to wykalaczką rozsmarowac,potem poczekalam chwilę,zeby się wchłonęło i dopiero wtedy zakładałam majciory :)

Autor: glo-ana  19.11.2004 zgłoś

agga.....tuz za wejściem do pochwy to ja smarowalam Condyliną .W ulotce Aldary pisze,ze nie należy go wprowadzac do cewki moczowej(otwór z ktorego wypływa mocz),pochwy,szyjki macicy i do wnętrza odbytu.

Autor: Ewa  19.11.2004 zgłoś

Zastrzyki powinien przepisać zwykły internista.Mi przepisał na ubezpieczenie. Ja biorę jeden zastrzyk na trzy dni. Ale to zależy od wyników badań krwi. Moje się szybko polepszyły więc lekarz powiedział, że nie muszę brać codzień.Kosztują za 5 szt. zastrzyków płacę 50 zł. Czyli 1 zastrzyk 10 zł.Ale naprawdę lepiej się czuje, kłykciny pomału znikają. A ja miałam bardzo dużo ich i po wypaleniu odrastały.Ale też miałam fatalną odporność.Pozdrawiam.

Autor: sylwia  19.11.2004 zgłoś

powiem szczerze że jestem bardzo zainteresowana tymi zastrzykami, o których piszesz Ewo.Jak wiadomo wszystko zależy od naszej odporności, a tym bardziej że zima idzie :))) ja mam dzisiaj dobry humor i wam wszystkim życzę tego samego :) całuję

Autor: sylwia  19.11.2004 zgłoś

czy możecie mi podać dokładną nazwę Condyliny? czy to dokładnie tak się pisze. W ogóle niedługo będę szła do lekarza i w razie gdyby on nie miał zielonego pojęcia, chcę błysnąć znajomością farmaceutyki :)))))))

Autor: glo-ana  19.11.2004 zgłoś

Sylwio pisze się CONDYLINE.Wydaje mi sie,ze ta Condylina jest dobra tylko na te kłykciny przy wejściu do pochwy,bo tam jest wilgoć i jakoś tak szybko klykciny odpadaja.Natomiast ,jeśli chodzi o te na zewnątrz,to tez mi odpadały po smarowaniu,ale tylko te świeze kłykciny,natomiast tych dwóch starszych paro miesięcznych nie moglam wytępić. No i mi nowe wyrastały. Dopiero po wymrożeniu zniknęly i to ta jedną musiałam dzisiaj powtórnie zamrozić.Lekarka powiedziała,że po 3 miesiącach powinno wszystko zniknać.W sumie,czy tak,czy siak,to tak jak powiedziała moja dermatolog,że bez Aldary sie nie może obejśc w leczeniu kłykcin,bo ona pomaga w niszczeniu wirusa. I chyba coś w tym jest,bo jak smarowalam klykciny Condyliną,to po 2 tyg. mi wyrastały nowe.A teraz jak smaruję się Aldarą,to mineły juz 3 tyg. i nowe mi nie wyrosły. Tylko,ze przy leczeniu kłykcin trzeba byc cierpliwym,nie przerywać smarowania,no chyba,ze mamy okres,to wtedy przerwa.

Autor: Maciek  19.11.2004 zgłoś

co sie tyczy BRODAWEK to radze od razu bardzo powaznie potraktowac problem, gdyz jest to bardzo uciazliwa choroba wirusowa. Proponuje nastepujaca kuracje 30 zastrzykow TFX, Groprinosin dwie kuracje 2 tyg oraz co najwazniejsze smarowac twarz mascia ALDARA krem 0,5 % ja na sobie stosowalem taka kuracje 2 miesiace i sie wyleczylem i jestem teraz dalej ladnym mezczyzna :) odradzam wymrazanie gdyz robi to ciezko gojace sie ranki a w przypadku twarzy jest to brzydkie i nie skuteczne, sam osobiscie mialem tez zabieg wypalania laserem w Monachium, bylo to bardzo kosztowne cala kuracja kosztowala mnie 1400 Euro i nie byla owocna, z zwiazku z tym zachecam do kremu aldara i wyzej wymienionych specyfikow skoro mi pomogly to i powinny pomoc wam. I tak na koniec pomocnicze w leczeniu sa wszelkie preparaty podnaszace ogolna odpornosc organizmu jak : zenszen, aloes, tfx, ecomer itp

Autor: Maciek  19.11.2004 zgłoś

twarz=narządy rodne :)

Autor: mary  19.11.2004 zgłoś

aż mi się nie chce wierzyć! taki mądry mężczyzna... pozdrawiam bardzo serdecznie ;-)

Autor:  19.11.2004 zgłoś

Metody ambulatoryjne 80-90% kwas dwu- lub trójchlorooctowy (DCO/TCO). Metoda polega na pędzlowaniu zmian stężonym kwasem dwu- lub trójchlorooctowym. Kwas powoduje denaturację białek prowadząc do chemicznej destrukcji brodawek. Substancja nakładana jest precyzyjnie na kłykciny gdzie wysycha i przybiera postać białego &#8222;szronu&#8221;. Aby osiągnąć taki wygląd należy nałożyć kilka warstw. Trudność zabiegu polega na tym, że substancja nie jest lepka i łatwo spływa poza obszar brodawki na niezmienioną skórę, gdzie może powodować intensywne pieczenie. Aby zabezpieczyć zdrową skórę przed zastosowaniem kwasu, można okolicę brodawek posmarować parafiną lub wazeliną. Gdy DCO/TCO wyschnie, kończy się reakcja chemiczna i zmiany przemywa się zimną wodą lub słabym roztworem dwuwęglany sodu, co łagodzi pieczenia związane z zastosowaniem kwasu. Pędzlowanie należy powtarzać do 6 razy w odstępach 1-2 tygodniowych. Jeżeli nie widać poprawy po trzech zabiegach, leczenie prawdopodobnie nie będzie skuteczne i należy zastosować inną metodę, co jednak powinno zostać poprzedzone biopsją dla potwierdzenia rozpoznania infekcji HPV. Kolejne pędzlowanie można powtórzyć dopiero po pełnym wygojeniu się skóry po poprzednim zabiegu. Nieprzestrzeganie tej zasady może prowadzić do bliznowacenia. Krioterapia to metoda, w której brodawki poddawane są działaniu bardzo niskiej temperatury. Metoda ta wymaga dużego doświadczenia, ponieważ kontrola głębokości zamrażania jest pewną sztuką. Najlepiej jest zamrażać dwukrotnie podczas jednej sesji: (gdy po pierwszym zamrożeniu zmiana odtaje, należy ja zamrozić ponownie). W zależności od rozległości zabiegu, w kilka dni po mrożeniu mogą powstać mniej lub bardziej bolące pęcherze (ból zwykle ustępuje po dostępnych bez recepty środkach przeciwbólowych). Sam zabieg mrożenia może wymagać znieczulenia miejscowego. Zabieg powtarza się zwykle 3-6 razy w odstępach 1-2 tygodniowych. Brak poprawy po trzech zabiegach wskazuje, że leczenie tą metodą prawdopodobnie nie powiedzie się i należy zastosować inny sposób, co jednak powinno zostać poprzedzone biopsją dla potwierdzenia rozpoznania infekcji HPV. Czasami po 1 &#8211; 2 zabiegach zamrażania obserwowane jest zjawisko szybkiego samoistnego ustępowania kłykcin i kurzajek z obszarów nie poddawanych zamrażaniu, co może świadczyć o wytworzeniu swoistej odporności immunologicznej indukowanej kriodestrukcją i ekspozycją antygenów wirusa. Podofilina aplikowana jest w postaci 10-25% nalewki zawierającej żywicę benzoesową. Mechanizm jej działania polega na hamowaniu podziałów mitotycznych. Na zmiany nakłada się niewielką ilość substancji i pozwala wyschnąć przez odparowanie. Podobnie jak w przypadku pędzlowania kwasem dwu- i trójchlorooctowym, należy uważać, aby nie posmarować otaczającej zdrowej skóry. Wyschniętą podofilinę należy zmyć ostrożnie w czasie 1 - 4 godzin po wyschnięciu, co ma na celu zapobiec miejscowemu podrażnieniu oraz ogólnoustrojowym toksycznym działaniom niepożądanym, związanym z wchłonięciem się substancji przez skórę. Zabiegi powtarza się zwykle co tydzień, aż do zaniknięcia brodawek. Podobnie jak w przypadku poprzednio opisanych metod, jeżeli po trzech zabiegach nie widać poprawy, należy wykonać biopsję i badanie, i po histopatologicznym potwierdzeniu diagnozy spróbować innej metody. Podofiliny nie należy stosować u ciężarnych. Metody do samodzielnego stosowania przez pacjentkę Podofilotoksyna w postaci 0,15% kremu lub 0,5% płynu lub żelu. Podofilotoksyna jest wyekstrahowaną antymitotyczną substancją czynną pochodzącą z podofiliny. Jest lepiej tolerowana niż substancja macierzysta, powoduje mniejsze pieczenie i ból. Pacjentka nakłada płyn przy użyciu patyczka z watą lub, jeżeli jest to krem albo żel, po prostu palcem na powierzchnię widocznych zmian. Lek stosuje się dwa razy dziennie przez 3 dni, z następową czterodniową przerwą. Cykl ten powtarza się 4 razy. Pacjentka powinna być poinstruowana, że jeżeli zmiana nie zmniejszy się po takim leczeniu w czasie 4 tygodni, to powinna zgłosić się do lekarza w celu dalszej diagnostyki. Należy także uprzedzić pacjentkę, że nie powinno się przekraczać dawki 0,5 ml 0,5% substancji (lub ekwiwalentu) na dobę, ponieważ przekroczenie tej dawki niesie ze sobą ryzyko działań ogólnoustrojowych. Ważne jest także, aby pacjentka nie stosowała podofilotoksyny na niewygojoną do końca skórę i jeżeli obecne są nadżerki lub owrzodzenie, by zaczekała na pełne zagojenie powstałych ran. Podofilotoksyny nie należy stosować w czasie ciąży. 5% imikwimod. Imikwimod jest modulatorem nieswoistej (wrodzonej, naturalnej), miejscowej odpowiedzi immunologicznej błon śluzowych. Imikwimod pobudza odporność poprzez stymulacje limfocytów Th1 do wydzielania cytokiny i chemokin, a także aktywację cytotoksycznych limfocytów T, co wyzwala reakcję zapalną. Pacjentka nakłada imikwimod na brodawki wieczorem wcierając substancję w skórę. Czynność tę powtarza trzy razy w tygodniu (np. w poniedziałek, środę,

Autor: mary  19.11.2004 zgłoś

cześć dziewczynki! nie wiem kto podał te wszystkie "techniczne" informacje tutaj, ale - z mojej strony - bardzo dziękuję ;-) trochę mi się dzięki temu "ułożyło" w głowie. pisałam Wam że u mnie po podofilinie wszystko zniknęło, ale ciągle jednak trochę się bałam, że to jest chwilowe, bo widzę że to się może "ciągnąć latami". i tak jak pisała Marcelina że się dziwi, że się od razu nie zdecydujemy na laser bo to jest najlepsza metoda - to już się nad tym zaczęłam trochę zastanawiać. ale teraz widzę, że to jest jak ze wszystkimi innymi lekami - i nie wszystko na każdy organizm działa tak samo. i już się przestałam bać, że za kilka dni znowu będzie "to samo". widocznie dla mnie ta metoda "zadziałała". bardzo zmęczona po mega ciężkim tygodniu w pracy, ale wciąż w dobrym humorze - całuję Was bardzo gorąco!

Autor: glo-ana  20.11.2004 zgłoś

Też tak myslę,ze na każdego działa inna metoda.Są osoby,które smarowały się tylko Condyliną i kłykciny zniknely im raz na zawsze.Ale są też takie osoby,które i smarowały się i laserem likwidowały i wymrażały i nadal mają nawroty.

Autor: mary  20.11.2004 zgłoś

ella - na tak postawiony problem ( w sensie chińskich lekarzy) trudno coś sensownego powiedzieć, ale chyba na spotkanie z przyjaciółmii też znajdziesz czas, te badania nie są aż tak czasochlonne ;-) znaczy ogóle, bo co do szczegółowych to nie wiem; jedyne "mądego" co mogę powiedzieć to odpuść sobie jakieś "państwowe" przychodnie i od razu idź do dobrego ginekologa - zaoszczędzi Ci to sporo nerwów (pomijając oczywiście czas) Meg - bardzo się cieszę że tak się starsz i humorek masz dobry, byle tak dalej! WIELKI całus! dla Was wszystkich! dobranoc ;-)

Autor: sylwia  20.11.2004 zgłoś

mam do was takie małe pytanko: czy tą condyliną czy aldarą, to wy smarujecie każdą brodawkę osobno??tylko na nią nakładacie dany krem??czy raczej smarujecie całą okolicę?bardzo was proszę o odpowiedż :) z góry dziękuję

Autor: glo-ana  20.11.2004 zgłoś

Condyline to bardzo żrący płyn,dlatego smaruje się nim tylko kłykciny.Natomiast Aldara to krem i należy cienka warstwę kremu nałozyc palcem na powierzchnię zajęta przez brodawki kończyste.

Autor: sylwia  20.11.2004 zgłoś

czyli jeżeli mam ich sporo i są malutkie to lepsza jest aldara????

Autor: Marcelina  20.11.2004 zgłoś

Wiatm !! Wiecie co? tak sobie z przerażeniem myślę ,że gdyby nam to forum ktoś zamknął... zlikwidował... to chyba zwariowałabym. Może któraś potrafi zrobić bloga albo cosik innego na wypadek gdyby moje czarne myśli się spełniły.... Nie moge opowiadać przyjaciółkom czy koleżankom tego wszystkiego a to że mam z Wami kontakt i wiemy wszystkie co jest grane bardzo mi pomaga. Miłego wieczorka życze!

Autor:  20.11.2004 zgłoś

Imikwimod imiquimod virustaticum D06BB Działanie: Modulator odpowiedzi immunologicznej. Nie działa bezpośrednio przeciwwirusowo. Wyniki badań wskazują na istnienie powierzchniowego receptora dla imikwimodu na reaktywnych komórkach układu immunologicznego. Wywiera działanie przez indukcję interferonu a i cytokin. Wykazuje działanie przeciwnowotworowe i jest skuteczny w zakażeniach wirusowych. Po podaniu miejscowym przez skórę wchłania się mniej niż 0,9% dawki leku. Wskazania: Miejscowe leczenie zewnętrznych brodawek kończystych (kłykcin kończystych) narządów płciowych i odbytu u dorosłych. Przeciwwskazania: Nadwrażliwość na którykolwiek składnik preparatu. Otwarte owrzodzenia lub rany, nie zaleca się stosowania pod opatrunkami okluzyjnymi. Nie stosować u dzieci. Działanie niepożądane: Miejscowe reakcje skórne, rumień, nadżerki, obrzęk, złuszczanie się i ubytki naskórka. Rzadko naciek, owrzodzenie, tworzenie się pęcherzy i strupów. Przedawkowanie po podaniu miejscowym może powodować nasilenie działań niepożądanych. Ciąża i laktacja: Kategoria B. Nie zaleca się stosowania w okresie karmienia piersią. Dawkowanie: Miejscowo 3 razy w tygodniu przed snem. Preparat należy pozostawić na suchej skórze przez 6-10 h, po czym zmyć go mydłem i wodą. Leczenie utrzymywać do ustąpienia brodawek kończystych, nie dłużej niż przez 16 tyg. Uwagi: Krem w pojedynczej saszetce wystarcza do pokrycia powierzchni 20 cm2. Saszetki przeznaczone do jednorazowego użytku. Po zastosowaniu kremu dokładnie umyć ręce.

Autor:  20.11.2004 zgłoś

Zakażenia narządów płciowych wywołane wirusem brodawczaka ludzkiego. Zasady ogólne rekomendowanym postępowaniem przy wykryciu koilocytów w wymazie cytologicznym lub rozpoznaniu zmian typu LSIL potwierdzonym w badaniu kolposkopowym jest wyczekiwanie i obserwacja należy powtórzyć wymaz cytologiczny dwukrotnie w ciągu 12 miesięcy lub wykonać oznaczenie obecności DNA HPV w materiale pochodzącym z szyjki macicy po upływie roku od wykrycia LSIL wskazaniem do rozpoczęcia leczenia jest obecność objawów klinicznych lub przetrwałe zakażenie utrzymujące się dłużej niż 12 miesięcy Zalecana terapia: w zakażeniu o charakterze przetrwałym i nawrotowym zaleca się stosowanie leczenia skojarzonego kłykciny płaskie, kończyste można usunąć za pomocą: miejscowego wycięcia, krioterapii, laseroterapii lub elektrokauteryzacji techniką leep-loop do najskuteczniejszych metod farmakologicznego leczenia miejscowego zalicza się stosowanie: podofiliny w roztworze 5% - 25 % stosowanym na około 10 cm2 skóry zmienionej, raz w tygodniu przez 6 tygodni, czas aplikacji 1,5 do maksymalnie 4 godzin. Po aplikacji obszar leczony powinien być przemyty i osuszony. podofilotoksyny w roztworze 0,5 % stosowanym na około 10 cm2 skóry zmienionej, w 6 cyklach 3-dniowych. Między cyklami obowiązuje 4-dniowa przerwa kwasu trójchlorooctowego w roztworze 80&#8212;90 % stosowanym raz w tygodniu w powtarzanych cyklach (terapia dopuszczalna u kobiet w ciąży) 5-Fluorouracylu w kremie 5 % stosowanym raz dziennie przez 7 dni, cykl powtarzany co 2-3 tygodnie interferon alfa w iniekcjach domięśniowych i podskórnych podawanych bezpośrednio w okolicy zmienionej chorobowo wybór terapii zależy od obrazu morfologicznego, rozległości i umiejscowienia zmian chorobowych

Autor:  20.11.2004 zgłoś

Spośród wszystkich pierwiastków, z których zbudowany jest organizm ludzki, co najmniej 25 jest potrzebnych do jego prawidłowego funkcjonowania, z czego 18 uważa się za niezbędne. Do tej ostatniej grupy należą cynk i selen, zwane pierwiastkami śladowymi albo mikroelementami. Nie wszyscy jednak wiedzą, że oba pierwiastki spełniają także bardzo istotną rolę we wzmacnianiu układu odpornościowego organizmu. Zwiększają poziom wytwarzanych przeciwciał i aktywność białych krwinek, a także chronią komórki układu odpornościowego przed uszkodzeniem. Cynk &#8211; stymuluje organizm do walki z chorobą Powszechnie wiadomo, że cynk zapobiega chorobom skóry, wypadaniu włosów, łamliwości paznokci, wspomaga gojenie się ran, jest niezbędnym pierwiastkiem do prawidłowego funkcjonowania wątroby i nerek. Bierze udział w syntezie białek i kwasów nukleinowych oraz formowaniu się kości. Leczy anemię i wrzody żołądka. Cynk poprawia sprawność intelektualną, zapobiega demencji starczej, oddziałując na centralny układ nerwowy, zwiększa też odporność na stres. Jednak dotychczas mało kto wie, że jest to pierwiastek podnoszący odporność na infekcje wirusowe i bakteryjne, pomocny w walce z przeziębieniem! Cynk reguluje odpowiedź immunologiczną komórek odpornościowych i powoduje ich aktywację. Wraz z witaminą C jest to doskonały środek przeciw zakażeniom wirusowym Uczestniczy w produkcji limfocytów i makrofagów oraz wzmacnia ich działanie. Chroni komórki układu odpornościowego przed rodnikami tlenowymi i ich uszkodzeniem w procesie utleniania. Skraca czas trwania przeziębienia nie dopuszczając do wiązania się drobnoustrojów na błonie śluzowej układu oddechowego. Niedobór cynku powoduje uszkodzenie nabłonka układu oddechowego, spadek liczby komórek odpornościowych i upośledzenie ich funkcji. Innymi objawami niedoborów cynku jest łysienie, brak apetytu, dysfunkcje receptorów węchu i smaku, zmęczenie oraz osłabienie odporności na stres i infekcje. Najbogatsze źródła cynku to mięso i owoce morza (zwłaszcza ostrygi i kraby), ziarna słonecznika, sezamu, jaja i zielone warzywa liściaste. Jak wynika z danych Instytutu Żywności i Żywienia produkty spożywane przez Polaków dostarczają zaledwie 2/3 dziennej normy zapotrzebowania na ten pierwiastek. Selen - stymuluje organizm do walki Selen współdziałając z witaminą E zapobiega przedwczesnemu starzeniu się komórek oraz powstawaniu zmian nowotworowych dzięki swym właściwościom przeciwutleniającym, chroni mózg i serce przed niedotlenieniem. Powszechnie wiadomo, że wzmaga witalność, korzystnie wpływa na płodność i potencję. Okazuje się, że to właśnie selen bierze udział w wytwarzaniu substancji zapobiegających stanom zapalnym, pobudza syntezę przeciwciał, stymuluje odpowiedź limfocytów na pojawienie się bakterii i wirusów. Niedobór selenu powoduje zwiększenie podatności na zakażenie wirusami dotychczas nieszkodliwymi dla organizmu. Brak tego pierwiastka w organizmie grozi nasileniem zmian zapalnych i zwyrodnieniowych, zwiększeniem ryzyka zachorowania na miażdżycę i choroby nowotworowe, czy choroby wątroby. Organizm reaguje na brak tego pierwiastka bolesnością mięśni, osłabieniem, uczuciem zmęczenia, podatnością na choroby wirusowe i bakteryjne. Selen można znaleźć w zbożu (pieczywo pełnoziarniste), wątrobie, owocach morza, czerwonym mięsie i jajach. Światowa Organizacja Zdrowia ustaliła średnie dzienne zapotrzebowanie organizmu na te pierwiastki. Wynosi ono w przypadku cynku ok. 10 miligramów, w przypadku selenu 40 mikrogramów na dobę, należy pamiętać by nie przekroczyć górnej granicy dawkowania, czyli 400-500 ug dla selenu i 40 mg dla cynku. Aby skutecznie wzmocnić układ odpornościowy wystarczy zażyć Rutinoscorbin Plus, innowacyjny produkt GlaxoSmithKline, który zawiera cztery substancje &#8211; witaminę C, rutynę, cynk i selen, które skutecznie leczą chorobę do końca.

Autor: Marcelina  21.11.2004 zgłoś

No proszę! :))) Widzę ,że humorki dopisują i dziewczyny bawią się w weekend! :)) I tak trzymać!!!!! Buziaki

Autor: tina  21.11.2004 zgłoś

hej wszystkim ! moja upierdliwośc wynika z niewiedzy, prosilam znajomego lekarza o receptę na TFX, sama juz nie wiem, jak i ile powinnam stosować ? proszę o radę, to kurewstwo strasznie drogie? mogę po 1 co drugi dzień, czy jest sens? czy koniecznie codziennie i jak długo. a jeśli co 2 dzień to przez jaki czas?

Autor: tina  21.11.2004 zgłoś

Do Ewki! wykupiłaś tylko 5 zastrzyków TFX i to ma wystarczyć na całą kurację odpornościową? czy jak? jeśli to nie problem, jakie mialaś wyniki tj. morfologię? dzięki z góry, pozdrawiam ! chcialabym do wtorku je kupić

Autor: MEG  22.11.2004 zgłoś

witam ! :)) widzę, że mamy nowego meżczyznę na forum:))) :))) pozdro:)) ja już nie myślę, nie dołuję się ŻYJĘ DO PRZODU!!! POZDRAWIAM!!!!

Autor: MEG  22.11.2004 zgłoś

trzymajcie sie ciepło w te zimne poranki i wieczory!! pozytywne myslenie działa!! dzięki Mary - to również dzięki Tobie (no i Julii również) :))

Autor: zaniepokojona  22.11.2004 zgłoś

hej! jestem przerażona waszymi postami! pierwszy raz o HPV przeczytałam właśnie tutaj. jak to jest? czy jak mam nadżerkę to automatycznie mam HPV? czy HPV częściej wystę puje z nadżerką, czy jak to jest?

Autor: zaniepokojona  22.11.2004 zgłoś

przesadzacie moim zdaniem, nie macie wiedzy i tak piszecie co popadnie

Autor: Ewa  22.11.2004 zgłoś

Co do zastrzyków TFX.Ja biorę 1 szt. na trzy dni. Czyli biorę w tygodniu trzy zastrzyki. Pisałam, że jeden zastrzyk to cena 10 zł. Pomagają mi naprawdę. Kłykciny przestały rosnąć, a pomału znikają te malutkie co mam tylko na skórze kropki.W aptece sprzedają tyle ile zapisze lekarz.Ja miałam leukocytów na początku 1,6 a teraz mam 4,2. Poanadto miałam granulacytów też mało a stale rosną. Nie pamiętam ile miałam. Ale teraz prawie w normach.Przestały mnie na razie nękać przeziębienia, ogólnie czuję sie lepiej. Na razie wzięłam ich 10 szt. Ale będę brała dalej. Jak jeszcze coś będziecie chciały to chętnie pomogę.Pozdrawiam.Ewa.

Autor: Ewa  22.11.2004 zgłoś

Zapomniałam napisać,że lekarz podjął taką decyzję , co trzy dni zastrzyk, ponieważ ja miałam tych leukocytów tak mało, bał się, że jak bym brała zastrzyk codziennie przy tak osłabionym organiźmie, bo miałam też mało krwinek czerwonych, to mogłoby to się obrócić w odwrotną stronę, czyli za duża dawka na zbyt osłabiony organizm. Może to spowowdować, że odporność by spadła do zera zamiast się podnosić.Zawsze trzeba uważać. Lepiej ostrożnie, podnosić odporność.Ja popieram tego lekarza. Jeden normalny.Do zaniepokojonej. My tu naprawdę nie przesadzamy, wszystkie już naprawdę tyle się dowiadujemy o wirusie, że mamy niejedne lepszą wiedzę niż lekarze.

Autor: MEG  22.11.2004 zgłoś

DO ZANIEPOKOJONEJ to lekarze nie mają dużego pojęcia o hpv, szczególnie ci starej daty. wiadomości, które tutaj są przedstawiane z pewnością pomogły nie jednej osobie. był okres, że ja też nic nie wiedziałam o hpv i gdyby nie net to pewnie dzisiaj szperałabym w literaturze medycznej, notabene właśnie tak zaczynałam.... co do Twojego pytania odnośnie powiązania nadżerki z hpv. mianowicie mój lekarz powiedział mi, że to dwie odrębne sprawy. jednak ja powiem, że zaczęło się u mnie od nadżerki, a potem okazało się, że mam zmiany w komórkach. wszystko zależy od cytologii. ale jest jeszcze jeden aspekt. mianowicie taki, że hpv ma dosyć długi okres utajenia. po sobie widzę, że musiało to trwać jakieś 6 a może więcej lat, zanim zaczęło się "coś" dziać, coś tzn. cytologia wyszła zła (III). czekam na wynik na hpv. nawet w szpitalu (usuwanie nadżerki) mi o wirusie nic nie powiedzieli, a było to 1,5 roku temu. dlatego robię test dopiero teraz.

Autor: MEG  22.11.2004 zgłoś

cd. aby mieć pewność, trzeba zrobić test. zapytaj swojego lekarza. wydaje mi sie jednak, że w prywatnym gabinecie nie bedziesz mogła go przeprowadzić, tzn. chodzi mi o to, że jeżeli lekarz ma powiązanie z jakimś szpitalem to tak, ponieważ takie badania (testy) przeprowadza się zazwyczaj w klinikach, przychodniach itp. oczywiście jest płatne. chodzi o odpowiednie laboratorium. pozdrwaiam

Autor: MEG  22.11.2004 zgłoś

a to dla was [kwiatek] [kwiatek][serce] [kwiatek] [kwiatek]

Autor: MEG  22.11.2004 zgłoś

łeeeee nie wyszło mi.... no to pa

Autor: Ewa  22.11.2004 zgłoś

Miło nam Meg, wyszło ci, fajnie, jak ktoś nas tak podtrzymuje na duchu.A ja mam pytanie. Nie rozumiem jednego, mam grupę cyt.1 niby wszystko w najlepszym porządku, a jednak mam zmiany bo mam zbadane HPV 6/11.Czyli o co chodzi.Może tak być czy cytologia jest błędna. Bo na moje rozumowanie zmiany jakieś musiały by się wykazać w grupie 2. Nie wiem tracę się w tym.

Autor: agga  22.11.2004 zgłoś

nie wiem ja cyt tez mam w porzadku a swoja droga to zastanawia mnie to ,że hpv 6 i 11 dotyczy kłykcin na zewnatrz.A wiec może nie ma tego hpv na szyjce macicy stad cytologia wychodzi dobra.Nie wiem jak to z tym jest?

Autor: Marcelina  22.11.2004 zgłoś

Jeżeli chodzi o "K" to cytologia nie daje pewności, też miałam jedyneczke Zresztą co do cytologii to musi być naprawdę dobry cytolog! Poza tym jeżeli wirus jest w postaci utajnionej to nawet DNAHPV nie wykryje Buziaki

Autor: mary  22.11.2004 zgłoś

do zaniepokojonej - jeśli uważasz że nie mamy wiedzy tylko piszemy co popadnie, to czemu jesteś taka przerażona naszymi wypowiedziami? akurat poza "nadmierną" paniką, którą przeżywa każda z nas jak pierwszy raz "poznaje" hpv, to nie ma tu żadnych bzdur; ja np o wszystkie wątpliwości z tym związane zapytałam mojego ginekologa i ładnie tu sobie wszystko rozstrzygamy co nas gnębi. i to forum bardzo nam pomaga, ale przecież jak nie chcesz - to nie ma przymusu - nie czytaj, tylko siądź do książek albo skorzystaj z innego źródła, które dostarczy Ci bardziej fachowej i satysfakcjonującej wiedzy. w "gorszych" chwilach jesteśmy tu dla siebie najlepszym oparciem, co może lepiej byś rozumiała gdybyś też była w takiej sytuacji, czego Ci NIE życzę - pozdrawiam.

Autor: Ewa  22.11.2004 zgłoś

Cytologię miałam na obecność HPV pobieraną właśnie z szyjki macicy.I wyszedł wirus. Tu by się nam przydała nasza Julia z wiedzą.A mój ginekolog stara się jak może pobierać tę cytologię, specjalną szczoteczką.

Autor: mary  22.11.2004 zgłoś

ja miałam zawsze cit II i małą nadżerkę - i nic się z tym wcześniej nie robiło. hpv "wyskoczył" jak diabeł z pudełka (jak mój szef czasami ze swojego gabinetu z kolejnym "rewelacyjnym" pomysłem...;-)) dopiero teraz przy cit III. ale podejrzewam że siedział sobie u mnie już od jakiegoś czasu, a teraz wykorzystał moment że się podziębiłam i nie mogłam się tego przeziębienia pozbyć i taka sobie chodziłam trochę osłabiona i on wtedy "myk" popatrzeć na świat. w sumie trudno mu się dziwić - taki ładny świat, każdy by popatrzył ;-) takim żarcikiem na koniec kończę, bo muszę lecieć do gina. całuski!

Autor: sylwia  22.11.2004 zgłoś

ja miałam okres utajenia ok 3 lat, nieżle co? przetrzymało tyle czasu w organiżmie, przezimowało hihi nienawidzę tego wirusa

Autor: Wasza Julia  22.11.2004 zgłoś

Dziewczyny przesyłam Wam wielkie, cieplutkie całusy i serdecznie Was wszystkie pozdrawiam!!!!!! Wpadam jak po ogień bo mam strasznie duzo pracy i normalnie brak mi czasu dosłownie na wszystko, ale obiecuję że to nadrobię;)) Cieszę się, że te wasze wisielcze humorki poznikały i trochę jaśniej patrzycie na to wszystko!! I tak trzymać bo naprawdę nie ma co się przejmować!!!!!! Całuję jęszcze raz i do napisania!!!! cmok cmok

Autor: mary  22.11.2004 zgłoś

witajcie Dziewczynki! wróciłam od gina i od razu go zapytałam o te wyniki cytologii i hpv. najpierw powiedział że raczej nie, ale potem się chwilę zastanowił i stwierdził co następuje: wymaz do cytologii bierze się z SZYJKI MACICY więc jeśli tam nie ma żadnych patologicznych zmian, to taka sytuacja jest możliwa, że ma się cit I (czy też II), a mimo to występuje hpv z objawami np. przy wejściu do pochwy, a cit jest ok. to tak odnośnie tych wątpliwości co do tego. co do mnie - nadżerki już prawie nie ma, brodaweczka jakaś jedna jeszcze się ostała i dziś nastąpiła jej ostateczna likwidacja ;-) za miesiąc do kontroli cytologicznej, ale on jest "prwie pewnien", że będzie bardzo dobra, a na odchodnym powiedział "zdrowa kobieta". teraz "aż" przez miesiąc się nie zobaczymy - aż nie wiem czy nie będę za nim tęsknić ;-) tak się już przyzwyczaiłam do tych wizyt 2 x w tygodniu. a poważnie - bardzo chętnie odpocznę od tego fotela i mój portfel też pewnie bardzo odpocznie... do zobaczenia Moje Panie jutro, przesyłam milion buziaczków na dobranoc!!!

Autor: zaniepokojona  22.11.2004 zgłoś

hej! nie denerwujcie się na mnie! (w szczególności mary)!! ja napisałam tylko jednego posta (tego z mnóstwem pytań). tego o niewiedzy napisał ktoś inny używając tego samego nicka co ja. ktoś tu sobie jaja robi a to poważna sprawa. umówiłam się dzisiaj do innego ginekologa (tym razem w przychodni). muszę skonsultować się w sprawie mojej upierdliwej nadżerki i jednocześnie zapytam o badanie na HPV. sądzę, że każda z nas powinna sobie takie badanie zrobić. dodam, że już wysłałam mojego męża z moczem do analizy. całe szczęście, że nie wykryto krwiomoczu mikroskopowego (podobno to sygnał HPV u mężczyzny). pozdrawiam Was serdecznie.

Autor: tina  22.11.2004 zgłoś

dzięki ewka za szczegóły w spr TFX, mam juz w łapie receptę, niestety w toruniu nieco droższe, na miejscu brak więc na razie zamówiłam, i też będę brała co trzy dni, a potem badanka i się zobaczy.a z ta cytologią to różnie, przed zabiegiem a w zasadzie operacją miałam III, potem I, a teraz zostaję przy II i wciąż te pieprzone stany zapalne, mowią że przez to gówno, jak pisałam mam średniego ryzyka, a jednak prawie zachorowałam, to było 3 lata temu, jeszcze raz serdeczne dzieki za informację, nie będe biegła już do internisty, u nas same konowały, za dużo musialabym tłumaczyć

Autor: mary  23.11.2004 zgłoś

do zaniepokojonej - przepraszam, ale już kolejny raz ktoś się tu pod kogoś podszywa, a ponieważ Twój nick pojawił się pierwszy raz - to znowu dałam się nabrać :-( co do badań to ja akurat uważam, że nie ma za dużego sensu ich robić, jeśli nie ma się objawów (w związku z tym, że samego wiruska się nie leczy, tylko objawy), no ale ja już wiem, więc pewnie trudniej mi się "wczuć" w taką sytuację kiedy ktoś jest po prostu zaniepokojony i chciałby to sprawdzić. całuję!

Autor: MEG  23.11.2004 zgłoś

hello! hello! hello! witam cieplutko:)) pozdrawiam Julię i Mary!! kontynuuję pozytywny nastrój i posyłam wam pozytywne wibracje:))) odnośnie wypowiedzi Zaniepokojonej:) to moje zdanie jest następujące (ale to tylko moje zdanie). Ja również nie mam i nie miałam objawów HPV, cytologia przeważnie II czasami I. Kiedy jednak okazało się,że cyt. jest III to dopiero lekarze "ruszyli". wydaje mi się , ze to jest tak, że albo cytologia jest niedokładna, nierzetelna, albo lekarz pobiera wymaz nie z wszystkich ścianek. Przecież zmiany mogą być w zupełnie innym miejscu niż lekarz pobiera wymaz. Ja też mam pobierane wymazy szczoteczką. Ale to dopiero teraz. Objawów nadżerki jako takiej też nie miałam. Bardzo rzadko jakieś infekcje, upławów wcale. Dlatego jak się okazało w listopadzie(2002) że mam III to byłam w szoku, bo 4 miesiące wcześniej było wszystko ok. to tyle. czekam na wyniki......na hpv

Autor: MEG  23.11.2004 zgłoś

nie ma reguły każdy jest inny i każdy trafia na różnych ginów a każdy gin ma swoją metodę pobierania wymazów a jeszcze po drodze jest cytolog tak więc żeby się dowiedzieć trzeba trochę szczęścia hehe żartuję no ale coś w tym jest :))))

Autor: MEG  23.11.2004 zgłoś

dziewczynki bardzo się cieszę że jesteście:))) i bardzo się cieszę że jest to forum papa :)))))

Autor: basik  23.11.2004 zgłoś

Hej dziewczyny :) Własnie wczoraj odebrałam wyniki cytologii, grupa co prawda wyszła mi II, ale zero wskazań na hpv. Też się zastanawiam jak to jest ??? Przecież miałam badanie DNA w lipcu i wyszło, ze mam ok 20 typow tego wirusa. Jutro idę do 2 ginów, może czegoś się dowiem. Pozdrawiam Was cieplutko i cieszę się ze jesteście. Buziaki :)

Autor: MEG  23.11.2004 zgłoś

zapytaj zapytaj też jestem ciekawa jak to jest :)) pozdro

Autor: MEG  23.11.2004 zgłoś

zzziiiiiiieeeeeewammmmmmmm idę zrobić kawkę:)

Autor: mary  23.11.2004 zgłoś

hej dziewczynki, coś ten dzień chyba dzisiaj dziwny - ja też ziewam i wyjątkowo mi się nic nie chce... Meg - wielki całusek dla Ciebie!!! strasznie się cieszę, że tak ładnie wróciłaś do zajebistego nastroju! uściski dla Wszystkich! pa pa

Autor: MEG  23.11.2004 zgłoś

no witaj witaj kochana:)) to wszystko dzięki WAM myslę pozytywnie i odpycham czarne myśli również całusek

Autor: MEG  23.11.2004 zgłoś

mam ochotę coś zrobić!!!! coś fajnego dla siebie może spotkanie z koleżankami na kawie albo fryzjer? albo nowa bielizna? solarium? mam ochotę na małe szaleństwo moje koleżanki rozjechały się po Polsce (koleżanki ze studiów) i prawie wcale już nie chodzę na babskie spotkania:)))

Autor: MEG  23.11.2004 zgłoś

bardzo mi tego brakuje to forum jest pewnego rodzaju substytutem :)))))

Autor: sylwia  23.11.2004 zgłoś

dziewczyny napiszcie jak to jest : mimo że nasz wirus jest np. uśpiony, i nie wykrywają go np pobrania krwii itd to czy w tym momencie my też zarażamy?chodzi o sex oczywiście??? może pytanie banalne ale bardzo proszę o odpowiedż.... PS u mnie w cytologii nigdy nie wyszło żę mam wirusa, teraz to mam zmiany widoczne gołym okiem wiec jest napewno

Autor: MEG  23.11.2004 zgłoś

no w cytologii Ci nie wyjdzie, trzeba zrobić test na dna nie wim jaka jest różnica między zarażonym a nosicielem

Autor: MEG  23.11.2004 zgłoś

to musi Julia rozstrzygnąć ja się nie wypowiadam :))) ale pozdrawiam

Autor: mary  23.11.2004 zgłoś

mały maksyk mi się zrobił w pracy, więc tylko jedno zdanko - jeśli ma się wirusa samemu (nawet niewiedząc o nim) to można zarazić wszystkich z którymi ma się kontakt (seksualny). wczoraj gadałam o tym z ginem. można - ale nie trzeba, bo gdyby to było AŻ takie "proste" to wszyscy ludzie by prędzej czy później mieli. więc główki do góry. całuski i odezwę się potem.

Autor: MEG  23.11.2004 zgłoś

a mnie chyba z pracy wyrzucą bo nic nie robię tylko siedzę w necie pozdrawiam do jutra:)

Autor: andzia  23.11.2004 zgłoś

Dokładnie tak, teoretyczne zarazic mozna kazdego z ktorym mialo sie kontakt seksualny ale przeciez ten ktos ;-) ma uklad odpornosciowy, ktory go broni-to po pierwsze, a po drugie nie do konca wiadomo dlaczego niektorzy zarazaja sie latwo, a inni nie... Moj gin powiedzia,l ze niestety w cytologi bardzo czesto nie wykrywa sie wirusa bo jest ona robiona niezbyt starannie... ja majac juz objawy hpv robilam cytologie w Centrum Onkologii (ktore jest bardzo dumne ze swojego programu zapobiegania raka szyjki) i wyszlo.... wszystko OK... pozdrawiam Was wszystkie buziaki

Autor: sylwia  23.11.2004 zgłoś

dziwny ten wirus,ale trzeba go z siebie wyrzucić, wierzę że tak będzie!!! że i my powrócimy do świata zdrowych i nie będziemy pisały gdzieś po kontach na tym forum, które bądż co bądż jest bardzo przyjazne i bardzo nam wszystkim pomaga :) ale kiedyś musi być przecież koniec... pozdrawiam :*

Autor: MEG  24.11.2004 zgłoś

:) pozdrawiam u mnie nieźle, może już dzisiaj będzie ten cholerny wynik. czekam i czekam.......... wlecę tu później....... całuski:)

Autor: MEG  24.11.2004 zgłoś

pogoda u mnie dzisiaj dziwna :) wicher wieje, czapki fruwają:))) ale słonko grzeje :)) ***nastrój całkiem całkiem**** oby świeciło jak najdłużej :))

Autor: MEG  24.11.2004 zgłoś

dziewczyny dzwonię do gina..... o ten wynik (czy już jest) ale się boję.....

Autor: MEG  24.11.2004 zgłoś

....mam zadzwonić później............

Autor: MEG  24.11.2004 zgłoś

dziewczyny mam propozycję, ale jak Wam nie pasuje to napiszcie:) mianowicie tak sobie myslę, ze oprócz naszego tematu, możnaby było również pogadać o czymś ciekawym. W sumie to nie wiem o czym, ale może ktoś ma pomysł? Wiem, że można sobie znaleźć inne forum, ale ja nie chcę, tak się do Was przyzwyczaiłam że jakoś nie mam ochoty gdzie indziej zaglądać:)) nadal czekam.....

Autor: Muminka  24.11.2004 zgłoś

czesc dziewczyny:-) ja oczywiscie w sprawie klykcin...wyskoczyly znowu po dwuletniej niebytnosci:-(( ponownie gin. przepisala mi Condyline. Tylko ze kurcze ja mam ich sporo ale one sa malutkie, tylko kilka z nich "wystaje". Co wg was bedzie lepsze Condylina czy Aldara? Mam jeszcze pytanie: czy stosujac C. lub A. warto wspomagac sie czyms doustnie? np Grospinosinem (czy jakos tak...)? z gory dziekuje za odpowiedz M.

Autor: MEG  24.11.2004 zgłoś

dziewczyny dzwoniłam i powiedział że nic nie wyszło, ale wydaje mi się to mało prawdopodobne.... cieszę się ale nie dowierzam

Autor: andzia  24.11.2004 zgłoś

MEG Gratulacje!!! A robiłas test Hybride Capture II czy ten drugi DNAtest HPVcomplex(czy jakos tak)??? One podobno roznia sie prawdopodobienstwem tego ze wynik negatywny jest naprawde negatywny. Buziaki i jeszce raz gratuluje!!!!

Autor: MEG  25.11.2004 zgłoś

dziękuję bardzo kochana nie wiem jaki to test, ale zapytam jak pójdę odebrać świstek z wynikiem. mam znowu mnóstwo pytań, ale jakoś nie chce mi się wierzyć w to że "go" nie ma. zamiast się cieszyć to ja tak myślę. no ale na zdrowy rozum! kurde już sama nie wiem. a może się zaczaił? hehe i siedzi cicho? idę w przyszłym tygodniu po wynik (tzn. ten świstek)_ wielkie całuski:)

Autor: MEG  25.11.2004 zgłoś

kochan a który jest bardziej wiarygodny?

Autor: MEG  25.11.2004 zgłoś

już wszystko wiem miałam Amplicor HPV to jest test w którym w pierwszej fazie: bada się materiał denetyczny DNA w drugiej PCR w trzeciej hybrydyzacja z sondami czwarta to detekcja za dużo nie rozumiem ale poczytam o tym jest to test tylko na 13 typów najwy ższego ryzyka .

Autor: MEG  25.11.2004 zgłoś

Test AMPLICOR Human Papilloma Virus (HPV) DO DIAGNOSTYKI IN VITRO Zastosowanie Test jakościowy AMPLICOR Human Papiloma Virus (HPV) jest przeznaczony do diagnostyki in vitro wirusa brodawczaka ludzkiego w próbkach klinicznych. Test wykorzystuje amplifikację fragmentu DNA za pomocą reakcji łańcuchowej polimerazy (PCR), który następnie ulega hybrydyzacji ze specyficzną sondą. Test wykrywa następujące genotypy wysokiego ryzyka (HR) DNA HPV; 16, 18, 31, 33, 35, 39, 45, 51, 52, 56, 58, 59 i 68 w komórkach szyjki macicy pobranych do płynnego podłoża transportowego. Procedura Test AMPLICOR HPV bazuje na czterech podstawowych procesach: przygotowanie próbki, amplifikacja PCR poszukiwanego fragmentu DNA z użyciem par komplementarnych starterów, hybrydyzacja zamplifikowanych produktów do oligonukleotydowych sond i detekcja zamplifikowanego fragmentu związanego z oligonukleotydową sondą przez oznaczenie kolorymetryczne. Test AMPLICOR HPV wykonuje równoczesną amplifikację PCR poszukiwanego fragmentu DNA HPV i DNA b-globiny (kontrola komórkowa). Mieszanina amplifikacyjna (Master Mix) zawiera pary starterów DNA dla 13 genotypów HPV wysokiego ryzyka i b-globiny. Detekcja zamplifikowanych fragmentów DNA (amplikony) wykonywana jest przy użyciu oligonukleotydowych sond, które pozwalają na niezależną identyfikację amplikonów HPV i amplikonów b-globiny. POBIERANIE PRÓBEK, TRANSPORT i PRZECHOWYWANIE Pobieranie próbek Do pobierania próbek dla testu AMPLICOR HPV zostały walidowane podłoża transportowe PreservCyt&reg; (ThinPrep liquid PAP vial) z firmy Cytyc Corporation i SurePath&reg; z firmy TriPath Imaging Inc. do cytologii płynnej (Liquid Based Cytology - LBC). Pobieranie wymazu odbywa się zgodnie z instrukcja producenta podłoża transportowego. Transport Próbek Wymazy z szyjki macicy pobrane na podłoże transportowe PreservCyt mogą być transportowane do laboratorium w temp. 2-30°C. Przechowywanie próbek Wymazy z szyjki macicy pobrane na podłoże transportowe PreservCyt mogą być przechowywane w temperaturze pokojowej do 21 dni lub w temp. 2-8°C do 8 tygodni. Uwagi Test AMPLICOR HPV został walidowany tylko dla próbek z szyjki macicy pobranych na płynne podłoże transportowe (PreservCyt i SurePath). Badanie innych próbek może prowadzić do uzyskania wyników fałszywie pozytywnych lub fałszywie negatywnych. Krew pełna i śluz z szyjki macicy w próbce nie wpływają na wyniki testu AMPLICOR HPV. Próbki zawierające Advantage-S Bioadhesive Contraceptive Gel mogą wpływać na wynik testu AMPLICOR HPV. Czułość Analityczna Badania wykazały, że test AMPLICOR HPV wykrywa genotypy HPV: 31, 52, 58 i 59 z czułością 240 kopii/mL, a genotypy 16, 18, 33, 35, 39, 45, 51, 56 i 68 z czułością 100 kopii/mL przy skuteczności większej niż 95%. Wszystkie genotypy HPV wykrywane są ze 100% skutecznością dla 480 kopii/mL. Swoistość Analityczna Badania wykazały, że test AMPLICOR HPV nie reaguje niespecyficznie z różnorodnymi wirusami, bakteriami, pierwotniakami, drożdżami i genotypami HPV &#8222;niskiego ryzyka&#8221;, które mogą być obecne w próbkach z szyjki macicy. Ilość Oznaczeń Każdy zestaw AmpliLute Liquid Media Extraction Kit zawiera odczynniki wystarczające na 50 testów. Każdy zestaw do Amplifikacji, Kontroli i Detekcji zawiera odczynniki wystarczające na 4 serie oznaczeń po 24 próbki w serii, które to mogą być wykonane oddzielnie lub równocześnie. Przynajmniej jedna kontrola ujemna AMPLICOR HPV (-) Control i jedna kontrola dodatnia AMPLICOR HPV (+) Control musi być dołączona do każdej serii oznaczeń. Kontrola musi być wykonywana równocześnie z każdą serią próbek do 24. Czułość i Swoistość Kliniczna Czułość i specyficzność testu AMPLICOR HPV i Testu HC2 HPV DNA na obecność genotypów DNA HPV wysokiego ryzyka w próbkach pobranych z szyjki macicy na podłoże transportowe PreservCyt Preservative Solution (n=478). Test AMPLICOR HPV AMPLICOR HPV HC2 HPV DNA HC2 HPV DNA Parametr Czułość Swoistość Czułość Swoistość Szacunek 96.3% 95.6% 88.9% 92.7% 95% CI* 92-99% 94-98% 83-93% 89-95% * 95% Przedział ufności MATERIAŁY DOSTARCZANE (zgodnie z ofertą) AMPLICOR HPV Controls Kit 4 Sets AMPLICOR HPV Amplification Kit 96 Tests AMPLICOR HPV Detection Kit 96 Tests AmpliLuteTM Liquid Media Extraction Kit 50 Tests System Pobierania (szczoteczka z podłożem transportującym) MATERIAŁY WYMAGANE, ALE NIE DOSTARCZANE Obszar przed-amplifikacyjny - strefa przygotowania odczynników Probówki reakcyjne z wypukłą zatyczka do Applied Biosystems GeneAmp&reg; PCR System 9700 thermal cycler, Końcówki do pipet 50 &micro;L i 100 &micro;L z filtrem, DNAse-free Obszar amplifikacji - strefa przygotowania próbek i kontroli Statyw na próbówki (Sarstedt 93.1428) Probówki zakręcane 2.0 mL (np. Sarstedt 72.693.005) Sterylne pipety serologiczne (5 mL, 10 mL and 25 mL) Końcówki 20 &micro;L, 200 &micro;L i 1000 &micro;L, z filtrem, DNase-free Wirówka (max. RCF 16,000 x g, min. RCF 12,500 x g); n

Autor: MEG  25.11.2004 zgłoś

MATERIAŁY WYMAGANE, ALE NIE DOSTARCZANE Obszar przed-amplifikacyjny - strefa przygotowania odczynników Probówki reakcyjne z wypukłą zatyczka do Applied Biosystems GeneAmp&reg; PCR System 9700 thermal cycler, Końcówki do pipet 50 &micro;L i 100 &micro;L z filtrem, DNAse-free Obszar amplifikacji - strefa przygotowania próbek i kontroli Statyw na próbówki (Sarstedt 93.1428) Probówki zakręcane 2.0 mL (np. Sarstedt 72.693.005) Sterylne pipety serologiczne (5 mL, 10 mL and 25 mL) Końcówki 20 &micro;L, 200 &micro;L i 1000 &micro;L, z filtrem, DNase-free Wirówka (max. RCF 16,000 x g, min. RCF 12,500 x g); np. Eppendorf 5415C, HERMLE Z230M lub równoważna Vortex mixer 56°C &plusmn; 2°C i 70°C &plusmn; 2°C suchy blok grzejny na probówki 2 mL. Statyw do próżni (np. QIAvac 24, cat no. 19403; QIAamp Vac Accessory Set (12 VacValves + 500 VacConnectors), cat no. 19409 lub VacConnectors (100), cat no. 19407) Źródło próżni (np. pompa wytwarzająca próżnię -800 to -900 mbar lub KMS, typ N840.3 FT18) z połączeniem do statywu Regulator próżni (QIAGEN cat no. 19530), nieobowiązkowo Probówki na zlewki (2 mL, QIAGEN cat no. 19201), nieobowiązkowo Etanol, absolutny Obszar Amplifikacji - strefa amplifikacji/detekcji Pipeta wielokanałowa (25 &micro;L, 100 micro;L, 250 &micro;L), nieobowiązkowo Applied Biosystems GeneAmp PCR System 9700 thermal cycler Płuczka do Mikropłytek (MWP), nieobowiązkowo Czytnik do Mikropłytek (450 nm) Inkubator 37°C &plusmn; 2°C Cylinder Rak szyjki macicy jest drugą najczęstszą przyczyną powstawania nowotworów wśród kobiet na świecie, oraz piątą wśród kobiet i mężczyzn łącznie. Każdego roku wykrywanych jest 437 000 nowych przypadków inwazyjnego raka szyjki macicy, co stanowi 12% wszystkich nowych przypadków raka zdiagnozowanych u kobiet. W krajach rozwijających się odsetek zachorowań na raka szyjki macicy jest częstszy co powoduje że jest najpowszechniejszą przyczyną powstawania nowotworów wśród kobiet. Najważniejsze znaczenie w wyjaśnieniu występowania wariantów raka szyjki mają: warunki socjo-ekonomiczne, wpływ zachowań seksualnych i infekcja wirusem brodawczaka ludzkiego (HPV). HPV odgrywa podstawową rolę w etiologii powstawania nowotworu szyjki macicy. Ostatnie badania wykorzystujące PCR pokazały, że ponad 90% przypadków inwazyjnego raka szyjki macicy jest połączone z obecnością DNA HPV. Jedną z najważniejszych cech charakterystycznych raka szyjki macicy jest możliwość wdrożenia jego profilaktyki gdyż uznaje się, że przechodzi on przez różne stany zmian przedrakowych zanim rozwinie się choroba inwazyjna która może prowadzić do śmierci. Przesiewowe badania cytologiczne wykonywane są wszędzie na świecie. W 17 krajach analizowano współczynnik zachorowalności na raka przed wprowadzeniem badań przesiewowych i po ich wprowadzeniu. Zanotowano obniżenie zachorowalności o ponad 20% w 11 krajach, w przeciwieństwie do braku zmniejszenia zachorowalności w regionach gdzie nie prowadzono badań przesiewowych. Ostatecznym celem wszystkich metod przesiewowych raka szyjki macicy jest próba zmniejszenia umieralności z powodu tej choroby. W wielu krajach rozwijających się osiągnięto sukces w walce z tą chorobą. Jednak z drugiej strony wyniki dla wielu krajów nie są zadowalające. Programy prewencyjne zwiększające wczesną wykrywalność podstawowych jednostek chorobowych są niezbędne do zredukowania nadmiaru pacjentów z chorobami w okresie zaawansowanym. Badanie cytologiczne jest prostą i skuteczną metodą przesiewową, ale nie wykrywa 100% przypadków raka szyjki macicy lub jego stanów przedrakowych. Jej czułość określa się na 47.8%. Z drugiej strony swoistość jest odpowiednia, co oznacza, że liczba wyników fałszywie dodatnich jest niska. Hybrydyzacja HPV DNA podwyższa czułość w stosunku do zmian chorobowych w obrębie szyjki macicy o 52,2% w porównaniu do cytologii złuszczeniowej. Hybrydyzacja HPV DNA może być użyteczną metodą w badaniach przesiewowych w kierunku raka szyjki macicy z powodu jej wysokiej czułości (100%) w wykrywaniu kobiet obarczonych ryzykiem rozwoju tego nowotworu.

Autor: MEG  25.11.2004 zgłoś

znacie ten test? jest wiarygodny?

Autor:  25.11.2004 zgłoś

papa:)) pozdrawiam

Autor: andzia  25.11.2004 zgłoś

MEG tego testu nie zanam, ale po pierwsze z tego co napiasłas wynika ze ma dosc duza czułosc, po drugie jezeli metoda, ktora tutaj sie stosuje jest dobrze wystandaryzowana (a mnieman ze na pewno) to sa to bardzo czule procedury. W teorii za pomoca PCRu mozna namnozyc juz pojedyncza czasteczke DNA!!! Jedna z zalet tej metody (ale i wad czasami) jest bardzo wysoka czulosc. Wiec nie mart sie teraz tylko ciesz bo to wzamacnia jeszcze Twoj uklad odpornosciowy!!! moze juz sie pozbylas tego cholerstwa!

Autor: MEG  25.11.2004 zgłoś

dzięki kochana:)) jestem dobrej myśli:))

Autor: andzia  25.11.2004 zgłoś

Tak trzymaj ;-)

Autor: MEG  25.11.2004 zgłoś

dziewczyny ja to jestem jednak dobry detektyw. sytuacja się skomplikowała jak zadzwoniłam do laboratorium i kobieta mi bardzo chciała pomóc szukając mnie na liscie osób które miały pobierany wymaz do tej analizy (tego testu). okazało się że mnie tam nie ma. wydaje mi się że lekarz ściemnia i żadnego badania nie było. podał mi wynik z głowy. gadałam z nim a on mi mówi że zapomniał mojego nazwiska i podał inne. ale jak to możliwe przecież moja karta leżała na stole u niego jak pobierał te próbki do analizy niezła ściema co? muszę to wyjaśnić bo mocno mi się wydaje że wziął kasę i na tym się skończyło i jak tu wierzyć w wyniki? czyli co? dostanę wynik na inne nazwisko? bo lekarz zapomniał? coś tu śmierdzi!

Autor: MEG  25.11.2004 zgłoś

jestem bardzo zdenerwowana i zbulwersowana

Autor: MEG  25.11.2004 zgłoś

mój instynkt jest niezawodny

Autor: glo-ana  25.11.2004 zgłoś

MEG musisz to szybko wyjaśnić.Mam nadzieję,ze zaszla pomyłka,a nie ,ze lekarz to oszust,choć w dzisiejszych czasach i w naszym kraju,to wszystko możliwe.

Autor: MEG  25.11.2004 zgłoś

jadę do niego jutro nie wiem co mam zrobić ale jak mi da wynik na inne nazwisko to mu powiem że to jest dla mnie niewiarygodne i żeby zwrócił mi pieniądze! mam dosyć.........

Autor: MEG  25.11.2004 zgłoś

wiesz Glo-Ana ja naprawdę nie chcę myśleć że on mnie oszukał, ale cała ta niemiła atmosfera jaka się wytwożyła jak dzwoniłam do tej laborantki daje mi dużo do myślenia. na poczatku była bardzo miła, a potem już jakoś tak inaczej ze mną rozmawiała. dałam jej tel do tego lekarza i kontaktowała się z nim bezpośrednio a on kazał jej powiedzieć że ja mam się bezpośrednio z nim skontaktować. wydaje mi się że nieźle ją opieprzył że udzieliła mi tulu informacji. biedna kobieta szukała mnie chyba 30 minut na liście.

Autor: MEG  25.11.2004 zgłoś

"wytworzyła" sory

Autor: MEG  25.11.2004 zgłoś

dla mnie jest to conajmniej dziwne

Autor: andzia  25.11.2004 zgłoś

MEG koniecznie to wyjasnij!!! i nie daj sobie wcisnac wyniku na inne nazwisko!!! nich odda pieniadze!!! długo sie u niego leczysz?

Autor: andzia  25.11.2004 zgłoś

leczysz sie u niego prywatnie czy "państwowo"?

Autor: MEG  25.11.2004 zgłoś

chodzę do kobiety (robiła mi operację) i do niego od niedawna bo ona nie miała możliwości przeprowadzenia takiego badania

Autor: MEG  25.11.2004 zgłoś

prywatnie, ale on pracuje w szpitalu państwowym i przyjmuje oprócz tego u siebie prywatnie, dlatego ma "dojście" do tego laboratorium

Autor: MEG  25.11.2004 zgłoś

muszę kończyć, będę jutro z rana.

Autor: sylwia  25.11.2004 zgłoś

czytając to wydarzenie zbladłam!!! serio!!! współczuję!! ja też mam takie przejścia i w sumie non stop coś po 10 razy trzeba wyjaśniać! ja na twoim miejscu bym go nieżle opierdzieiła, jak to na inne nazwisko?co to jest?cyrk jakiś czy co? aż normalnie ja się zdenerwowałam :) niech ci kase oddaję i da wynik do ręki, a jak nie to powiedz że to inaczej załatwisz...postrasz ich jakoś!!z nimi to trzeba ostro,bo jak nie to sama widzisz co się dzieje. Dziwne że robiąc badanie , a pacjentka jeszcze w gabinecie - nie znał jej nazwiska... to zrobił badanie i go nie podpisał od razu?przecież musiał w coś to wsadzić , zapakować... Nie daj się dziewczyno!!!!!!!!pozdrawiam

Autor: zaniepokojona  25.11.2004 zgłoś

hello! o MEG! współczuję Ci serdecznie. radzę go nieźle opieprzyć żeby oddał kasę i zrób badanie u kogoś innego. niezależnie co wymyśli na usprawiedliwienie tego zamieszania, to i tak nie będziesz miała pewności czy wynik jest pozytywny czy negatywny!!! jak nie będzie chciał oddać kasy to zacznij krzyczeć (jeżeli będą ludzie w poczekalni to na pewno będzie Cię chaciał uciszyć i odda)!! Moja przyjaciółka była wczoraj u swojego gina i zapytała o badania na HPV. a on się roześmiał i powiedział, że jest przewrażliwiona bo jeśli nie ma objawów w postaci brodawek to nie ma po co testów robić. co o tym wszystkim myślicie? jak to w końcu jest?

Autor: sylwia  25.11.2004 zgłoś

meg! ja miałam kiedyś już taką jazdę z cytologią i badaniem u dermatologa właśnie na brodawki.

Autor: sylwia  25.11.2004 zgłoś

a te moje dziady małe raz znikają , raz sie pojawiają też już nie mam do nich siły.Czym to draństwo skutecznie załatwić.............. :(

Autor: Ewa  25.11.2004 zgłoś

Ja jestem również w szoku, co ci lekarze wyprawiają, ale jedno jest pewne, wogóle im nie wierz Meg. Najlepiej żądaj odrazu zwrotu pieniędzy, on za bardzo kręci. Po moim długim leczeniu i przejściu przez kilku lekarzy wiem, że nie można im wogóle ufać. Jeden lekarz robił mi wypalankę kłykcin.Nie dość ,że wziął za nią 100 zł.gdzie inni biorą 40 zł. to jeszcze połowę nie wypalił.A mówił ,że to są jakieś gruczoły łojotokowe. Potem mi to zaczęło rosnąć i oczywiście były to kłykciny. Które po posmarowaniu condyliną oczywiście zniknęły. I tak tu wierzyć lekarzom. Po prostu nie chciało mu się wysilić na precyzję i po prostu mnie okłamał.I takich przykładów mogłabym dużo podać.Większość z nich to tylko aby skasować i robote odwalić.A przecież leczą ludzi.

Autor: MEG  26.11.2004 zgłoś

właśnie leczą ludzi a nie jesteśmy towarem do cholery! płacę i chcę za to wiarygodną diagnozę, to jest normalne oszustwo, tak jak bym coś w sklepie kupiła i okazało się zepsute, więc niech oddaje kasę bo nie wiem co zrobię. jadę dzisiaj. dziękuję dziwczyny za taki odzew! ja też trochę przeszłam z lekarzami, dlatego właśnie wszędzie węszę podstęp i jestem przewrażliwiona a czasami upierdliwa! ale tak trzeba. co do pytania zaniepokojonej to myślę sobie że i tak powinnaś zrobić test niezależnie od tego co Ci powiedział lekarz. dlatego że chyba lepiej wiedzieć. i profilaktycznie zapobiegać ewentualnym objawom. napiszę Wam, co i jak, ale dopiero w poniedziałem bo wyjeżdzam. wierzcie mi że odechciewa się czegokolwiek po takich numerach. zobaczymy jak się rozwinie sytuacja. kurde straciłam miesiąc czasu i nic z tego nie wyszło. nerwy cały miesiąc a taki idiota jeszcze mi się śmieje że zapomniał nazwiska. to ciekawe czy pamięta nazwisko te co wymyślił i podał. poza tym wydaje mi się że przecież opisywał przy mnie tą próbkę którą ode mnie pobrał. oczywiście że pakował to. cholera mogłam zapytać od razu tej laborantki czy on w ogóle odebrał jakikolwiek wynik na badanie hpv w tym dniu co mi powiedział że jest ok. no ale cóż. już za późno. tak czy siak, wiem że muszę powtórzyć to badania. pozdrawiam i całuję:)

Autor: basik  26.11.2004 zgłoś

niestety, tak się to u nas odbywa.... ja po moich przejściach z lekarzami nauczyłam się ze nie mozna im w ogóle ufać. ...:( Trzymaj się MEG i nie daj się !!!

Autor: MEG  26.11.2004 zgłoś

pozdrawiam basik:) jestem walecznie nastawiona:) mam nadzieję że energii mi starczy do 17:00 bo dopiero wtedy jadę:) buziaki

Autor: sylwia  26.11.2004 zgłoś

Meg , powiedz facetowi co myślisz o nim i jego badaniu, i proś o dowody, inaczej nie można z nimi gadać.

Autor: MEG  26.11.2004 zgłoś

mam zamiar tak zrobić:) niech mi udowodnij że to moje wyniki tylko się boję że wymięknę jak mi zacznie mydlić oczy a co mam zrobić jak on mi da wynik z moim nazwiskiem? może ma jakiś układ z tą laborantką? sama nie wiem ale musi mi udowodnić! ale jak? buziaki

Autor: sylwia  26.11.2004 zgłoś

niech ci pokarze datę na badaniu jeśli zmienił nazwisko znowu na twoje!! i nie bój się, czemu oni mają oszukiwać a ty nie masz prawa walczyć o swoje???? no co ty!! ja kiedyś też taką sytuacje miałam, babcia obsmarowała ich w lokalnej gazecie i kasę od razu oddali :)))) nie bój się, to przecież twoje pieniądze pozdrawiam

Autor: sylwia  27.11.2004 zgłoś

weekend w pełni i dziewczyny odpoczywają od forum :) i dobrze :) a ja jutro do szkoły :(((

Autor: MEG  29.11.2004 zgłoś

hej hej no byłam ale skurczybyk nie miał tego wyniku bo zapomniał.... zostawił w fartuchu w pracy.......... eeeeeeeeeeeeee szkoda gadać jadę odebrać w tygodniu do szpitala gdzie on pracuje

Autor: Ewa  29.11.2004 zgłoś

Cześć. Dziewczyny zastrzyki faktycznie pomagają, mi kłykciny zanikają, jest ich coraz mniej.Właściwie to są tylko już takie kropeczki na ciele. Ale radze wam nie przesadzać ze wszystkimi środkami uodparniającymi naraz. Mi lekarz powiedział, że jak biorę zastrzyki, to tylko zastrzyki, a po kuracji mogę sobie coś tam jeszcze wziąść. Ale nie mieszać za dużo leków na raz, bo może się tak stać,że odporność zamiast się pomału podnośić to całkiem spadnie. Nie wolno odrazu mocno podnieść odporności, to niebezpieczne.I myślę,że na razie lepiej nie brać żadnych nawet tabletek z rekina.A zastrzyki same ładnie podnoszą odporność. Ja po nich czuję się silniejsza,i nawet kataru nie mam, a co roku o tej porze to miałam takie katary, że aż strach.Pozdrawiam, całuje i ciesze się, że pomału wszystkie z tego wychodzimy.Pa.

Autor: mary  29.11.2004 zgłoś

witajcie Dziewczynki ;-) dobrze że powoli zmierzamy w dobrą stronę! Meg - trzymam za Ciebie kciuki! ten Twój lekarz wygląda na niezłego debila - weź tam zrób z nim porządek!!! a mój Gin, który był tak optymistycznie nastawiony, chyba się trochę przeliczył. niestety... zdaje się że coś mi tam znowu wylazło, a już mieliśmy się przez kilka tygodni nie widzieć... ale zadzwonię do Niego jutro, bo już dzisiaj nie mam siły - poniedziałek i bez tych gówienek jest ciężki. trochę mi nastrój "oklapł", bo już wszystko tak dobrze się zapowiadało, a tu znowu klops :-((( zaczynam mieć tego solidnie dosyć i tylko muszę chwilkę poczekać aż pierwsza reakcja (smutasek) zamieni się w normalne wkurwienie, bo teraz już momentami naprawdę się człowiekowi wszystkiego odechciewa...

Autor: agga  29.11.2004 zgłoś

hej a co ja mam powiedziec wy juz macie przynajmniej lekarza prowadzącego a ja jeszcze szukam.Jutro ide do kolejnej pani gin.Mam nadzieje ze tym razem trafie na kogos kto sie zna na leczeniu kłykcin.A tak a propos ile w waszych miastach bierze prywatny ginekolog za wizytę?Bo w szczecinie cena wynosi od 70- 100 zł Chyba również zdecyduje sie na te zastrzyki TFX.Ewo : czy te zastrzyki przepisał ci lekarz ogólny czy ginekolog? Czy miałas jakieś badania przed rozpoczęciem ich brania? I czy ten twój lekarz wiedział o ich działaniu dobrym na kłykciny czy musiałas go sama poinformowac?

Autor: mary  29.11.2004 zgłoś

agga - ja płacę tak 100 - 120 zł za wizytę, zależy ile i jakich "dodatków" używa (leki, cytologia itd) ale co do tych "wspomagaczy" to byłabym skłonna się zgodzić z Ewą - chyba lepiej za bardzo nie przesadzać z ilością. kupiłam sobie teraz immunal (ten o którym pisała Julia), ale coś mi chyba nie za bardzo "służy"; wezmę chyba tylko 10 szt i odpuszczę sobie (przynajmniej chwilowo) te sztuczne środki. wolę tam porządny kawałek mięsa na obiad i świeżego grapefruita na deser... coś mam ochotę pogadać - dajcie znać jeśli jeszcze nie śpicie całuski

Autor: basik  30.11.2004 zgłoś

Pozdrowionka z pracy :) Jednak trochę mnie jeszcze szczypie po tej wypalance, najgorzej jest z wizytami w łazience, zwariować można :] Ale smaruje żelem przeciwbólowym i jest jako tako. Dr mówil, że z każdym dniem będzie lepiej :] Chyba macie rację, nie ma co przesadzać jednak. Te zastrzyki wezmę sobie po odbyciu kuracji groprinosinem, czyli gdzies pod koniec miesiąca. A na razie groprinosin i rutinoscorbin plus, a rekin skończy mi się za dwa dni... Ale wiecie co, taki bojowy nastrój mnie ogarnął po powrocie od gina, ze chcialam zbombardować to dziadostwo na maksa :)

Autor: basik  30.11.2004 zgłoś

ja za samą wizytę tylko płacę 100 zł i więcej... A w tym miesiacu to wydałam na to wszystko (w tym leki) ponad tysiac zł. Szał ciał i uprzęży...

Autor: agga  30.11.2004 zgłoś

no własnie tu w Sczecinie tez wychodzi tak 100 zł dziewczyny co ile czsu robicie cytologię? bo ja miałam w marcu i sie zastanawiam czy nie zrobic dzis znów,bo od marca to własnie pojawiły mi się te k..... i powiekszyła nadżerka.Jest sens już ja robic? słyszałam że na odpornosc bardzo dobra jest serwatka,czy ktoś wie jak ją zrobić?

Autor: MEG  30.11.2004 zgłoś

ja cytologię robię tak mniej więcej co 4-5 miesiecy, kiedyś częściej, ale już mi się nie chce:)

Autor:  30.11.2004 zgłoś

pozdrawiam również z pracy:) nastój mam lepszy bo towarzystwo doborowe:) śmiechu cały pokój siedzę z fajnym facetem:) aż się miło do pracy przychodzi:)

Autor: MEG  30.11.2004 zgłoś

to wyżej to ja:) hehe

Autor: MEG  30.11.2004 zgłoś

..i aż się żyć chce, za to gorzej z pracą - bo się nie chce....:) pozdrawiam i cieplutko całuję Was w czółeczka:)

Autor: MEG  30.11.2004 zgłoś

nie wiem jak sie robi serwatkę:(

Autor: basik  30.11.2004 zgłoś

agga - ja robiłam wczesniej raz na rok. Ale teraz, gdy wiadomo ze mam m. in. hpv 16, 18 i 33 dostałam od gina skierowanie do poradnii patologii szyjki i tam mam być pod ścisłą kontrolą kolposkopową - dwa razy w roku. Nie wiem jak się do tego ma cytologia. Robilam cytologie jakieś dwa tygi temu i wyszło bez wskazan na hpv (!) Ale jak słyszalam od ginow, że moze to byc spowodowane zarówno niedokładnościa (niestety) pobrania materiału jak też miejsca, z którego jest on pobierany.

Autor: agga  30.11.2004 zgłoś

dzieki to ja chyba tez zrobie w koncu poprzednia miałam robiona jeszcze zanim mi sie pojawiły te k.. może ktoś wie jak sie robi serwatkę?

Autor: MEG  30.11.2004 zgłoś

Basik ale w z cytologii nie można wyczytać że ma się hpv, chyba że masz np III to wtedy dalsze badania itp.

Autor: MEG  30.11.2004 zgłoś

przynajmniej tak mi się wydaje

Autor: MEG  30.11.2004 zgłoś

ze mną tak było

Autor: sylwia  30.11.2004 zgłoś

jeżeli chodzi o serwatke to sposób jest prosty, widziałam jak to robi moja mabcia :) kupuje się mleko, najlepiej wiejskie i musi to się wszystko zsiąść , to jest coś w podocie jak się robi biały ser samemu :)) hehe ta woda co zostaje to właśnie serwatka , która jest cholernie zdrowa :) pozdrawiam

Autor: Marcelina  30.11.2004 zgłoś

Pozdrawiam Was wszystkie!! Mam rocznice laserową :) Nadal jest ok! Zero "k" Buziaki

Autor: agga  30.11.2004 zgłoś

Czesc ,byłam u ginekologa nie wiem czy jestem zadowolona-mam mieszane uczucia.Na kłykciny dostałam tabletki Heviran i czopki doodbytnicze Metronidazol.Dziwne co? Dodam tylko ze ja nie mam kłykcin wokól odbytu,ale pani gin twierdziła że podziała.Zapewniała że na tak małe kłykciny zadziała mi ten Metronidazol.Gdy chciałam od niej Groprinosin to powiedziała że to lek raczej na grype a na kłykciny to Heviran. Chciałam tez od niej Aldare,gdyż mi pomógł [ale nie do końca] a ona tak jakoś się skrzywiła i powiedziała ze pacjentki maja oparzenia po Aldarze.No tak ale ja nie miałam i mówiłam jej o tym,to ta sie bardzo dziwiła i mówi że mam szczęście.Mam przyjsc za 5 tygodni.I jak nie pomoże to będzie Condylina lub Aldara.Na to ja jej mówie że Aldare wole a ona znów się krzywi. Ale będe sie upierać przy Aldarze.No i powiedziała że w środku nie mam a mi się zdaje że cos tam chropowatego jest. A żeby było śmiesznie to pani ginekolog sama sie leczy na kłykciny.Pomyslałam że to dobrze ,bo jak ją sama to dotyczy ,to może się zna. Z tego wszystkiego to już nic nie wiem. Dziwne z tym Metronidazolem.Co wy na to? Zastanawiam się czy nie iśc teraz do dermatologa po Aldare i stosować ją łącznie z pozostałymi lekami.Jak myslicie czy te czopki mozna razem z Aldara. Jeszcze pani gin powiedziała że aldare można wewnatrz stosować ,tylko w ciązy nie można.A na ulotce napisane jest co innego. Sama już nie wiem.Prosze o opinie

Autor: Ewa  01.12.2004 zgłoś

Aga moim zdaniem ta lekarka jest co najmniej dziwna. Przecież Metronidazol to lek przeciw bakteriom, a nie wirusowi. To są zupełnie dwie różne rzeczy. A krem Aldara, naprawdę jest dobrym kremem. I jak by miał tak mocno niszczyć skóre, to nikt by go nie używał. Ja chodziłam do fajnej pani dermatolog i do nawet dość dobrego ginekologa, wszyscy radzili krem Aldara. Mówili,że to najlepsze rozwiązanie. I faktycznie smarowałam półtora miesiąca i wszystko poznikało. Ale potem przestałam smarować, znowu trochę mi powychodziło. Teraz biorę te zastrzyki co wiecie. Jest coraz lepiej.Pozdrawiam.

Autor: basik  01.12.2004 zgłoś

agga - obawiam się ,że to kolejny niedouczony lekarz niestety. Myslę, ze heviran ok, ale przy aldarze bym sie upierała. Jesli masz wątpliwości, czy w środku też są to moze zrób kolposkopię ? Pozdrawiam, B. :)))

Autor: agga  01.12.2004 zgłoś

dzieki dziewczyny całą noc miałm koszmary przez ta lekarke.Też mi tu cos nie pasuje.Szukałam w internecie i nigdzie nikt nie pisze o leczeniu kłykcin Metronidazolem.Muszę się zapytac jakiegos innego ginekologa.Nie rozumiem tej kobiety-skoro ona sama ma kłykciny to powinna sie znać.Ona mi mówiła ze jej pacjentkom poznikały kłykciny po tym leku. I mówiła że kłykciny maja cos wspólnego z beztlenowcami a ten Metronidazol właśnie zabija beztlenowce.Mówiła żebym przyszła za 5-6 tygodni. A ja nie chce żeby ten czas był zmarnowany niewłasciwym leczeniem.Niestety chyba na darmo wydałam te pieniądze na wizytę u niej i będe musiała iśc do innego lekarza. W sumie to wzięłam wczoraj jeden czopek ale przerywam leczenie do czasu aż mi to inny ginekolog wyjaśni.

Autor: agga  01.12.2004 zgłoś

aha , jak byście mogły to moze potpytajcie swoich lekarzy o ten Metronidazol

Autor: sylwia  01.12.2004 zgłoś

no rzeczywiście ten meranidazol to jakiś taki niepewny :) ale kto wie:) mi na przykład babka na kłykcinki przepisała maść na uczulenie,hehehe nie ma co, niektórzy się nie znają, ale skąd wiedzieć który się zna i jak do niego trafić???????? oto jest pytanie...

Autor: Ewa  01.12.2004 zgłoś

A ja zaś mam doła.Nie dość ,że jestem w trakcie brania zastrzyków, to jeszcze mi teraz polipy zaczynają krwawić. Teraz będę miała badanie jelita i jak będzie źle, to muszę przerwać TFX i się szybko zaszczepić przeciw żółtaczce.Bo będę musiała mieć zabieg usunięcia polipów. I znowu zabieg, tyle bólu. I boję się, żeby mnie znowu czymś nie zarazili. Jak będę musiała mieć ten zabieg w szpitalu to się wkurze.Mam dość szpitali, jak mnie zarazili HPV.

Autor: Ewa  01.12.2004 zgłoś

Sylwio ponoć ty też masz polipyc i też ci krwawią, co na to lekarze. Nie kierują cię na zabieg wycięcia.Bo mi lekarz powiedział, że lepiej za długo tego nie trzymać , bo one są ocierane przez kał, to jest niebezpieczne.A jak zaczynają krwawić to już niedobrze.

Autor: agga  01.12.2004 zgłoś

Dziewczyny : czy to normalne że juz na 4 lub 3 dni przed miesiączka pojawia mi się krew w wydzielinie ? Ma to postac albo różowej wydzieliny albo pasemek krwi w przeźroczystej wydzielinie.Mam to tak od około 3 cykli.Dodam że cytologię miałam robiona w marcu ale właśnie od marca mam tez kłykciny i powiekszyła mi sie nadżerka. Zupełnie zapomniałam powiedziec o tym ginekologowi. Czy któraś z was tak miała?

Autor: mary  02.12.2004 zgłoś

ewa - ja też mam doła :( cały ten tydzień jest do bani

Autor: magda  02.12.2004 zgłoś

Aga, stracisz czas i kase, tutaj w Stanach mozna kupic Metronidazol bez recepty wiec ja tak zrobilam i nic, to jest cos podobnego jak gynalgin itp. tylko na inny rodzaj bakterii, ale wszystko sprowadza sie do jednego - grzybicy, w moim przypadku to byla tylko strata czasu i niepotrzebnie ludzilam sie, ze to pomoze. Moim zdaniem nie zawracaj sobie glowy ta lekarka, szkoda kasy a przede wszystkim CZASU! Te kurwiszonki wcale sie tego nie boja:(( musialyby byc tak inteligentne jak ta lekarka, zeby sie przestraszyc leku przeciw pieczarkom:(( pozdrawiam cieplutko :-)

Autor: Ewa  02.12.2004 zgłoś

Metronidazol to nie jest lek przeciw grzybicy, a lek przeciw bakteriom beztlenowym czy coś takiego. Ale on naprawdę nie ma nic wspólnego, zupełnie z kłykcinami. On jest najczęściej podawany, jak się ma wydzielinę z pochwy, lub pierwotniaka, takie bakterie. Ja na twoim miejscu wcale bym tego nie brała, nie jest to lek obojętny dla organizmu, a dość ostry. Nawet wiem ,że podawany w dużych i częstych ilościach może powodować raka. Więc po co takim lekiem siebie truć.SYLWIO odezwij się do mnie. Jak tam z twoimi polipami, co tobie mówią lekarze. Potrzebuje wsparcia.

Autor: sylwia  02.12.2004 zgłoś

ewo! ja na razie katuję się czopkami różnego rodzaju , staram się pić dużo wody aby były mniejsze te dolegliwości.Mi te wszystkie problemy pojawiły się razem z kłykcinami, jak na złość wszystko w jednym czasie.Teraz idę kupić śliwki, aby były lepsze ruchy poślizgowe.heheh jeżeli chodzi o krew to owszem, ale z tego co wiem to mam pęknięcie, taką rankę i mnie to boli jak cholera, czasami to całe dnie o tym myślę. W ogóle myślę też o wycięciu tego, ale nie wiem jak mi mają tam grzebać skoro mnie to tak nawala za przeproszeniem.wiem że tego się nie powinno trzymać tylko leczyć bo z tego możę być rak, tym bardziej żę to jest taki bół żę czasami myślę czy mam jeść coś czy nie , bo boję się że będę za chwilę cierpiałam na maxa.ryczę w kiblu :))))))) to jest poważna sprawa..........

Autor: sylwia  02.12.2004 zgłoś

teraz podobno są nowe sposoby leczenia , że w cale nie wymagają leżenia w szpitalu...ale ja raczej bym nie chciała leżeć w szpitalu na hemoroida :))) nie wyobrażam sobie żęby mój facet mnie tam odwiedzał, wolałabym aby nikt z rodziny nie wiedział co ja kombinuję :)))

Autor: sylwia  02.12.2004 zgłoś

Ewo, napisz jakie ty stosujesz maści czy czopki i które ci pomagają :) gorąco pozdrawiam :)

Autor:  02.12.2004 zgłoś

ewo pij bardzo bardzo dużo wody mineralnej!!!!!!!!!!!!! no i suszone śliwki są ok, polecam, unikniesz w ten sposób bólu :)))

Autor: sylwia  02.12.2004 zgłoś

:))))))))))))))))) u mnie w mieście to tak naprawdę to chyba nie ma proktologa ..............

Autor: agga  02.12.2004 zgłoś

walcze ale już brakuje mi sił i cierpliwosci.................kolejny dzień i znowu nic.Okazuje sie że w przychodni ginekolog juz nie przyjmuje w tym roku bo sie limity skończyły na ten rok i mam przyjsc w styczniu........... A wczoraj to jak już pisałam prywatny gin mnie po prostu oszukał- ten Metronidazol Jutro ide znów do innej przychodni ..........a czas leci

Autor: agga  02.12.2004 zgłoś

jak te polipy wygladają ? i czy w ogóle sa widoczne z zewnątrz? jak je wykryłyście ? jakie dają objawy?

Autor: magda  02.12.2004 zgłoś

Dziewczynki nie martwcie sie, widze, ze jestescie w fatalnych nastojach to moze opowiem cos optymistycznego o moich kurwiszonkach - wyobrazcie sobie, ze pierwsza bijatyke z nimi mam juz za soba i 1:0 dla mnie! Moja orez juz znacie bo pisalam o tym wczesniej, ale podstawa zmasowanego ataku byla aldara + groprinosin i wszystkie te cuda na odpornosc, za wyjatkiem czosnku, ktorego moj facet juz nie zaakceptowal. No i jak dotad jest ok, mialam pare dni okropnego strachu ale to z wlasnej glupoty - kiedy za bardzo dalam upust hormonom, teraz probuje sie kontrolowac wiec jest ok, jak dlugo-zobaczymy, bedziemy w kontakcie. Malenkie, zaczynalam od tej strony, to od Was dowiedzialam sie wiekszosci informacji i tu wylalam tony lez, tu tez wiec chce podzielic sie dobrymi wiadomosciami, mam nadzieje, ze wkrotce dolaczy do mnie kazda z Was, usciski:-)))

Autor: sylwia  02.12.2004 zgłoś

dziewczyny mam do was wielką prośbę...troszkę możę taka nie bardzo ale ...czy ma może któraś z was receptę na aldarę? ja bym zapłaciła nawet za jej odstąpienie, lekarz nie chce mi nic przepisać, ciąglle łaże gdzieś z tymi kłykcinami , pokazuje intymne części ciała a oni nic!!!!! przepisują mi maści na uczulenie! zwariować idzie!!! bardzo was proszę bo już nie daję rady, jeżeli któraś by miała

Autor: Blondynka  03.12.2004 zgłoś

ja się dopiero dowiedziałam co to jest , co prawda mam małe zmiany ale już się boję , przeczytałam wszystkie chyba komentarze na ten temat , będę próbować wszystkiego ...nie rozumiem tylko jak działa szczepionka na osoby które juz maja HPV ? Gdzie mam sie dowiedzieć o dopstępność takiej szczepionki ?Jestem z Łodzi , gdyby któraś z Was mogła mi polecić lekarza dobrego to bedę wdzięczna Pozdrawiam

Autor: basik  03.12.2004 zgłoś

Hej :) Prawie już mi się wygoiło po tym laserze. Jak na razie nic "tam" nie widze :)))) Pozdrawiam :)))

Autor: Marcelina  03.12.2004 zgłoś

Blondynka... Niestety nie zaszczepisz się ( już po fakcie) tylko 2000 tys. kobiet w polsce miało to szczeście, a to dlatego że to faza badań klinicznych. Za 3-4 lata ma być dostępna . Szczepić mogły się również kobiety z HPV ponieważ jest ona także terapeutyczna. Pozdrawiam i życze wytrwałości w leczeniu!

Autor: Ania  03.12.2004 zgłoś

mam pytanko do dziewczyn ktore biora te zastrzyki TFX ile placicie za jedna ampułke? i ile ok trzeba wziac tych zastrzykow zeby pomogo (jesli pomaga...)

Autor: :)))  03.12.2004 zgłoś

KOLPOSKOPIA TEORETYCZNE I TECHNICZNE PODSTAWY BADANIA Kolposkopia polega na oglądaniu powierzchni szyjki macicy, dolnej części jej kanału oraz pochwy i sromu przy pomocy urządzenia optycznego - kolposkopu. Jest to mikroskop, przy użyciu którego można uzyskać "trójwymiarowy obraz", w powiększeniu od 4 do 50 razy (a przy użyciu kolpomikroskopu - do 400 razy). W badaniu ocenia się strukturę przestrzenną nabłonka, jego barwę, układ i przejrzystość oraz rysunek naczyń krwionośnych. Na tej podstawie opracowano kolposkopową klasyfikację zmian szyjki macicy: prawidłowe obrazy kolposkopowe (grupa 1); nieprawidłowe obrazy kolposkopowe (grupa 2); niejasne obrazy kolposkopowe (grupa 3); inne obrazy kolposkopowe (grupa 4). Stwierdzenie obecności zmian z 2 i 3 grupy jest wskazaniem do pobrania wycinków celowanych lub pobrania wymazów cytologicznych z kanału szyjki macicy (patrz "Badanie cytologicznie w ginekologii"). CZEMU SŁUŻY BADANIE? Kolposkopia pozwala w ciągu kilku minut ustalić rozpoznanie, podjąć odpowiednie decyzje dotyczące terapii i w niektórych przypadkach przystąpić od razu do leczenia. Badanie umożliwia wykrycie przedklinicznych postaci raka szyjki macicy (wyleczalność w tym stadium choroby wynosi 100%). Dokładność diagnostyczna kolposkopii dla raka szyjki macicy oceniana jest na 79 - 97%, a cytodiagnostyki - w granicach 77 - 98%, podczas gdy dokładność diagnostyczną obu metod stosowanych łącznie ocenia się na 90 - 100%. Badanie kolposkopowe może także służyć pobraniu wycinka celowanego, określeniu zakresu zabiegu na szyjce macicy, pochwie i sromie przed planowaną operacją chirurgiczną oraz ocenie czy po interwencji elektrochirurgicznej lub chirurgicznej zmiana chorobowa została usunięta w całości. WSKAZANIA DO WYKONANIA BADANIA Pobranie materiału do badania histopatologicznego w celach rozpoznawczych. Ocena zmian chorobowych w kanale szyjki macicy, sugerujących dysplazję. Ocena raka przedinwazyjnego w kanale szyjki macicy. Ocena wczesnego raka naciekającego szyjki macicy. Ocena zmian kolposkopowych zaliczanych do 2. i 3. grupy. BADANIA POPRZEDZAJĄCE Nie ma bezwzględnej konieczności wykonywania wcześniej innych badań. Zwykle jednak kolposkopia jest poprzedzona wykonaniem wymazów cytologicznych z szyjki macicy celem zwiększenia czułości diagnostycznej badania. SPOSÓB PRZYGOTOWANIA DO BADANIA W okresie kilku dni przed badaniem nie powinno się współżyć seksualnie dokonywać irygacji pochwy ani poddawać się badaniu ginekologicznemu gdyż może to wpłynąć niekorzystnie na ocenę obrazu kolposkopowego. Badania nie wykonuje się w okresie krwawienia miesiączkowego. OPIS BADANIA Badanie wykonuje się przy ułożeniu grzbietowym (na fotelu ginekologicznym). Pacjentce zakłada się dopochwowo wziernik samotrzymający, co pozwala uwidocznić część pochwową szyjki macicy. W przypadku trudności w uwidocznieniu szyjki macicy lekarz korzysta z pomocy osoby trzymającej wziernik. Następnie do pochwy wprowadza się specjalny wziernik (tubus z układem optycznym) i przystępuje do oglądania (Ryc.4-10). Ryc.4-10 Schemat badania kolposkopowego Przed usunięciem wydzieliny pokrywającej szyjkę macicy badający ogląda tarczę części pochwowej. Charakter tej wydzieliny pozwala wstępnie wnioskować o biologii pochwy i przyczynach np. upławów. Drugie oglądanie lekarz wykonuje po zmyciu części pochwowej roztworem 0,9% chlorku sodu. Trzecie oglądanie następuje po przemyciu części pochwowej 3% roztworem kwasu octowego lub 5% roztworem kwasu mlekowego. Jest to najważniejszy etap badania kolposkopowego, w którym wnioskuje się o charakterze zmian. W przypadku podejrzenia o dyspalazję dużego stopnia lub o zmiany nowotworowe, badanie zostaje zakończone pobraniem przez lekarza wycinka celowanego i wyskrobin z kanału szyjki macicy. Pobranie wycinka wykonuje się po uprzednim ostrzyknięciu szyjki macicy środkiem znieczulającym (lignokainą). Badanie kolposkopowe często kończy się barwieniem szyjki macicy jodyną. Wynik badania przekazywany jest w formie opisu, niekiedy z dołączonymi rysunkami lub zdjęciami fotograficznymi. CZAS Badanie trwa od kilku do kilkunastu minut INFORMACJE, KTÓRE NALEŻY ZGŁOSIĆ WYKONUJĄCEMU BADANIE Przed badaniem Przebyte choroby narządu rodnego, liczba porodów, data ostatniej miesiączki. Ewentualne współżycie seksualne, irygacja pochwy lub badanie ginekologiczne, które miały miejsce przed kilkoma dniami. Uczulenie na związki jodu. Skłonność do krwawień (skaza krwotoczna). W czasie badania Wszelkie nagłe dolegliwości (np. ból). JAK NALEŻY ZACHOWYWAĆ SIĘ PO BADANIU? Nie ma specjalnych zaleceń. W przypadku gdy pobrano wycinki z szyjki macicy, zaleca się nie współżyć seksualnie przez okres 7 dni. MOŻLIWE POWIKŁANIA PO BADANIU Brak powikłań. Badanie może być powtarzane wielokrotnie. Wykonywane jest u pacjentek w każdym wieku, a także u kobiet ciężarnych.

Autor:  03.12.2004 zgłoś

Wstęp Kłykciny narządów płciowych są dość często spotykanym schorzeniem. Badanie obserwacyjne przeprowadzone w Danii w grupie współżyjących kobiet, w wieku 20-29 lat, potwierdziło występowanie brodawek u 17% pacjentek(1). Rocznie w całej populacji Stanów Zjednoczonych kłykciny zewnętrznych narządów płciowych rozpoznaje się u 1,7 osób na 1000 (2). Choroba dotyczy częściej osób młodych. W grupie kobiet w wieku 20-24 lat rozpoznaje się rocznie 6,2 przypadków na 1000, w grupie zaś kobiet w wieku 25-29 lat - 5 przypadków na 1000. Przeciętnie pacjentka wymaga 3,1 wizyty u lekarza, a jej leczenie kosztuje 436 dolarów. Przyczyna powstawania brodawek Czynnikiem sprawczym kłykcin zewnętrznych narządów płciowych jest zakażenie Wirusem Ludzkich Brodawczaków (HPV=Human Papilloma Virus). Jest to pospolity wirus powodujący powstawanie kurzajek na dłoniach i brodawek na stopach. Istnieje ponad 100 serotypów wirusa, z których 30 wykazuje powinowactwo do śluzówek narządów płciowych i jamy ustnej, inne zaś do skóry dłoni i stóp, a jeszcze inne do tarczy szyjki macicy. Zakażenia krzyżowe (np. zakażenia narządów płciowych wirusami mającymi powinowactwo do skóry) zdarza się niezmiernie rzadko, najczęściej u dzieci. Grupę wirusów HPV dzieli się także ze względu na ich związek z ryzykiem występowania raka szyjki macicy(3). Wirusy powodujące kłykciny sromu to najczęściej HPV 6, 11, 53 i 54; należą one do grupy niskiego ryzyka raka szyjki. Nierzadkie są niestety zakażenia mieszane, w których występuje także wysoce onkogenny typ wirusa(4), dlatego też kłykciny sromu powinno się leczyć. Brodawki są przejawem aktywnej fazy replikacji wirusa i produkcji wirionu. Do rozpoznania zakażenia HPV wystarczy stwierdzenie charakterystycznych wykwitów. W rozpoznaniu bardzo drobnych zmian pomocna może być kolposkopia. Określanie serotypu wirusa nie ma znaczenia dla wyników leczenia. Patomechanizm działania wirusa został poznany na poziomie molekularnym(5-7). Wirus modyfikuje dwa zlokalizowane na początku regionu E6 i E7 geny regulujące gen supresji nowotworu i w ten sposób pobudza replikację DNA. Modyfikacja tych genów ma związek z rozwojem raka, jednak choroba nowotworowa rzadko rozwija się na podłożu manifestującego się klinicznie zakażenia HPV. Infekcja HPV szerzy się najczęściej drogą kontaktów płciowych, a bardzo rzadko poprzez przedmioty codziennego użytku. Znamienne jest, że zakażenie spotykane jest u dziewic, których kontakty seksualne odbywały się bez penetracji pochwy(8), a także wśród lesbijek, które nigdy nie miały kontaktów płciowych z mężczyznami, co wskazuje, że do przeniesienia infekcji wystarczy jakikolwiek kontakt narządów płciowych, nawet za pośrednictwem ręki. Kilka dużych prac populacyjnych wykazało, że kontakty seksualne są głównym mechanizmem przenoszenia zakażenia(1, 9, 10). Zakażenie wirusem brodawczaka nie jest jednak typową chorobą weneryczną, ponieważ często utrzymuje się długo w stanie subklinicznym lub utajonym, co uniemożliwia prześledzenie dróg szerzenia się infekcji. Zakażenie to jest najczęściej spotykane właśnie w stanie subklinicznym lub utajonym. Wysoki odsetek potwierdzonych laboratoryjnie rozpoznań u kobiet bez żadnych objawów czyni tę jednostkę najczęściej występującą chorobą weneryczną w Stanach Zjednoczonych. Przy użyciu reakcji łańcuchowej polimerazy obecność wirusa HPV stwierdza się u 17,7% kobiet z grupy niskiego ryzyka, bez objawów klinicznych(11), i aż u 44% studentek i uczennic szkół średnich(12). Wynika z tego, że brodawki (kłykciny) występują u niewielkiego odsetka zarażonych i że zakażenie jeszcze rzadziej prowadzi do rozwoju raka. Nie istnieje skuteczna metoda, która może zatrzymać szerzenie się zakażenia, jednak większość przypadków objawiających się klinicznie ustępuje nawet bez leczenia w ciągu 1-2 lat od pojawienia się pierwszych brodawek. Za ustąpienie zakażenia odpowiada rozwój odporności specyficznej skierowanej przeciwko konkretnemu podtypowi wirusa. Rozpoznanie wstępne Rozpoznanie kłykcin sromu jest zwykle łatwe i opiera się na stwierdzeniu charakterystycznych ostro zakończonych, miękkich, nieróżniących się barwą od otoczenia, występujących wieloogniskowo brodawek. Zwykle nie powodują dolegliwości, czasem jednak mogą być przyczyną krwawień, świądu czy dyskomfortu. Rzadko szerzą się na wewnętrzną górną powierzchnię ud, jednak często można je spotkać w obrębie wzgórka łonowego, sromu, krocza, w okolicy odbytnicy u kobiet i na mosznie, członku, żołędzi i w okolicy odbytnicy u mężczyzn. Dlatego przed przystąpieniem do leczenia obowiązuje dokładna ocena wymienionych okolic. Biopsja nie jest potrzebna dla potwierdzenia rozpoznania, chyba że zmiany nie poddają się konwencjonalnemu leczeniu, co może oznaczać, że podłożem zmian jest dysplazja, która może prowadzić do rozwoju raka i dlatego wymaga bardziej agresywnego postępowania. Biopsja jest jednak konieczna, gdy zmiany są przebarwione, twarde, głęboko przytwierdzone (nieprzesuwalne ze skórą) czy w innych wąt

Autor:  03.12.2004 zgłoś

Leczenie Leczenie jest czysto objawowe. Jego celem jest pozbycie się kłykcin. Niestety nie ma dowodów, że leczenie eliminuje wirusa i samą zakażalność, choć to właśnie zakażalność obok aspektu kosmetycznego skłania pacjentki do zasięgnięcia pomocy lekarskiej. Istnieje możliwość, że wykwity same ustąpią po pewnym czasie, dlatego w przypadku bezobjawowych kłykcin alternatywą może być obserwacja(13). Przy zaniechaniu leczenia należy uświadomić pacjentkę, że prezerwatywa nie zabezpiecza przed przeniesieniem HPV. Jeżeli kobieta żyje w stałym monogamicznym związku to partner był już wyeksponowany na wirusa i albo pojawią się u niego objawy kliniczne zakażenia (rzadko) albo wytworzy swoistą odporność immunologiczną przeciwko danemu typowi wirusa, co zapobiegnie pojawieniu się brodawek (często). Nie ma dowodów, że leczenie partnera wpływa w znacznym stopniu na poprawę wyników leczenia pacjentki, jednak rozsądna wydaje się diagnostyka partnera w kierunku występowania kłykcin, a także innych chorób przenoszonych drogą płciową. Aktualnie dostępnych jest kilka różnych metod leczenia kłykcin. Wszystkie wykazują podobną skuteczność. Nie wykazano, aby któraś z nich miała wyraźną przewagę nad innymi. Jedne z nich mogą być stosowane w warunkach gabinetu, a inne przez samą pacjentkę w warunkach domowych. CDC (Centers for Disease Control and Prevention) zaleca, aby lekarz zajmujący się tym zagadnieniem dysponował przynajmniej po jednej metodzie z każdej grupy. Wybór metody zależy od decyzji pacjentki i powinien wynikać z dyskusji i z uwzględnienia kilku czynników. Sposób, w którym pacjentka sama aplikuje sobie leczenie, ma tę zaletę, że kobieta nie musi wielokrotnie zgłaszać się do przychodni, co samo w sobie jest po prostu wygodne. Wymaga to jednak od pacjentki odpowiedniej motywacji, zmiany zaś muszą znajdować się w zasięgu wzroku, być dostępne palpacji, a pacjentka musi dokładnie rozumieć złożony schemat leczenia. Wadą tej metody jest wysoka cena leków, które mogą nie być refundowane. Metody ambulatoryjne 80-90% kwas dwu- lub trójchlorooctowy (DCO/TCO). Metoda polega na pędzlowaniu zmian stężonym kwasem dwu- lub trójchlorooctowym. Kwas powoduje denaturację białek prowadząc do chemicznej destrukcji brodawek. Substancja nakładana jest precyzyjnie na kłykciny gdzie wysycha i przybiera postać białego &#8222;szronu&#8221;. Aby osiągnąć taki wygląd należy nałożyć kilka warstw. Trudność zabiegu polega na tym, że substancja nie jest lepka i łatwo spływa poza obszar brodawki na niezmienioną skórę, gdzie może powodować intensywne pieczenie. Aby zabezpieczyć zdrową skórę przed zastosowaniem kwasu, można okolicę brodawek posmarować parafiną lub wazeliną. Gdy DCO/TCO wyschnie, kończy się reakcja chemiczna i zmiany przemywa się zimną wodą lub słabym roztworem dwuwęglany sodu, co łagodzi pieczenia związane z zastosowaniem kwasu. Pędzlowanie należy powtarzać do 6 razy w odstępach 1-2 tygodniowych. Jeżeli nie widać poprawy po trzech zabiegach, leczenie prawdopodobnie nie będzie skuteczne i należy zastosować inną metodę, co jednak powinno zostać poprzedzone biopsją dla potwierdzenia rozpoznania infekcji HPV. Kolejne pędzlowanie można powtórzyć dopiero po pełnym wygojeniu się skóry po poprzednim zabiegu. Nieprzestrzeganie tej zasady może prowadzić do bliznowacenia. Krioterapia to metoda, w której brodawki poddawane są działaniu bardzo niskiej temperatury. Metoda ta wymaga dużego doświadczenia, ponieważ kontrola głębokości zamrażania jest pewną sztuką. Najlepiej jest zamrażać dwukrotnie podczas jednej sesji: (gdy po pierwszym zamrożeniu zmiana odtaje, należy ja zamrozić ponownie). W zależności od rozległości zabiegu, w kilka dni po mrożeniu mogą powstać mniej lub bardziej bolące pęcherze (ból zwykle ustępuje po dostępnych bez recepty środkach przeciwbólowych). Sam zabieg mrożenia może wymagać znieczulenia miejscowego. Zabieg powtarza się zwykle 3-6 razy w odstępach 1-2 tygodniowych. Brak poprawy po trzech zabiegach wskazuje, że leczenie tą metodą prawdopodobnie nie powiedzie się i należy zastosować inny sposób, co jednak powinno zostać poprzedzone biopsją dla potwierdzenia rozpoznania infekcji HPV. Czasami po 1 &#8211; 2 zabiegach zamrażania obserwowane jest zjawisko szybkiego samoistnego ustępowania kłykcin i kurzajek z obszarów nie poddawanych zamrażaniu, co może świadczyć o wytworzeniu swoistej odporności immunologicznej indukowanej kriodestrukcją i ekspozycją antygenów wirusa. Podofilina aplikowana jest w postaci 10-25% nalewki zawierającej żywicę benzoesową. Mechanizm jej działania polega na hamowaniu podziałów mitotycznych. Na zmiany nakłada się niewielką ilość substancji i pozwala wyschnąć przez odparowanie. Podobnie jak w przypadku pędzlowania kwasem dwu- i trójchlorooctowym, należy uważać, aby nie posmarować otaczającej zdrowej skóry. Wyschniętą podofilinę należy zmyć ostrożnie w czasie 1 - 4 godzin po wyschnięciu, co ma na celu zapobiec miejscowemu podrażnieniu oraz ogólnoustrojowym toksyczn

Autor:  03.12.2004 zgłoś

1 - 4 godzin po wyschnięciu, co ma na celu zapobiec miejscowemu podrażnieniu oraz ogólnoustrojowym toksycznym działaniom niepożądanym, związanym z wchłonięciem się substancji przez skórę. Zabiegi powtarza się zwykle co tydzień, aż do zaniknięcia brodawek. Podobnie jak w przypadku poprzednio opisanych metod, jeżeli po trzech zabiegach nie widać poprawy, należy wykonać biopsję i badanie, i po histopatologicznym potwierdzeniu diagnozy spróbować innej metody. Podofiliny nie należy stosować u ciężarnych. Metody do samodzielnego stosowania przez pacjentkę Podofilotoksyna w postaci 0,15% kremu lub 0,5% płynu lub żelu. Podofilotoksyna jest wyekstrahowaną antymitotyczną substancją czynną pochodzącą z podofiliny. Jest lepiej tolerowana niż substancja macierzysta, powoduje mniejsze pieczenie i ból. Pacjentka nakłada płyn przy użyciu patyczka z watą lub, jeżeli jest to krem albo żel, po prostu palcem na powierzchnię widocznych zmian. Lek stosuje się dwa razy dziennie przez 3 dni, z następową czterodniową przerwą. Cykl ten powtarza się 4 razy. Pacjentka powinna być poinstruowana, że jeżeli zmiana nie zmniejszy się po takim leczeniu w czasie 4 tygodni, to powinna zgłosić się do lekarza w celu dalszej diagnostyki. Należy także uprzedzić pacjentkę, że nie powinno się przekraczać dawki 0,5 ml 0,5% substancji (lub ekwiwalentu) na dobę, ponieważ przekroczenie tej dawki niesie ze sobą ryzyko działań ogólnoustrojowych. Ważne jest także, aby pacjentka nie stosowała podofilotoksyny na niewygojoną do końca skórę i jeżeli obecne są nadżerki lub owrzodzenie, by zaczekała na pełne zagojenie powstałych ran. Podofilotoksyny nie należy stosować w czasie ciąży. 5% imikwimod. Imikwimod jest modulatorem nieswoistej (wrodzonej, naturalnej), miejscowej odpowiedzi immunologicznej błon śluzowych. Imikwimod pobudza odporność poprzez stymulacje limfocytów Th1 do wydzielania cytokiny i chemokin, a także aktywację cytotoksycznych limfocytów T, co wyzwala reakcję zapalną. Pacjentka nakłada imikwimod na brodawki wieczorem wcierając substancję w skórę. Czynność tę powtarza trzy razy w tygodniu (np. w poniedziałek, środę, piątek) przez okres nie przekraczający 16 tygodni. Rano pacjentka powinna umyć skórę wodą i mydłem. Zmiany zwykle ustępują w czasie 8-10 tygodni. Jeżeli brodawki nie zmniejszą się lub wręcz urosną po tym leczeniu, pacjentka powinna wrócić do lekarza w celu wykonania biopsji. Imikwimod czasami powoduje zaczerwienienie w miejscu zastosowania, ból, pieczenie, nadżerki lub owrzodzenia. Pacjentkę należy uprzedzić o tych możliwych działaniach niepożądanych i o konieczności przerwania kuracji, gdyby one wystąpiły. Imikwimodu nie należy stosować w ciąży.

Autor:  03.12.2004 zgłoś

Niepowodzenie leczenia W przypadku niepowodzenia leczenia opisanymi metodami, wskazane jest wykonanie biopsji. Jeżeli rozpoznanie HPV zostanie potwierdzone, należy spróbować innej metody miejscowego leczenia i dopiero kiedy i ona zawiedzie, można przejść do bardziej agresywnego leczenia. Do metod tych zalicza się elektrokoagulację i waporyzację laserową. Obie te techniki wymagają znieczulenia miejscowego lub ogólnego oraz dużego doświadczenia. Obserwacja Pacjentki, które stosują terapię samodzielnie (imikwimod, podofilotoksyna), powinny być okresowo kontrolowane w celu oceny skuteczności leczenia. Pacjentki, u których udało się uzyskać pełen efekt terapeutyczny, powinny obserwować okolicę sromu w celu wczesnego rozpoznania ewentualnych nawrotów, a w razie stwierdzenia nowych zmian, zgłosić się do lekarza.

Autor:  03.12.2004 zgłoś

Zapobieganie Prezerwatywa nie zabezpiecza przed zakażeniem wirusem HPV, ponieważ nie chroni przed kontaktem ze skórą okolicy narządów płciowych (często nasada członka nie jest pokryta gumą prezerwatywy). Może jednak zapobiec rozwojowi kłykcin w obrębie przedsionka pochwy czy szyjki, a także rozwojowi raka szyjki macicy(15). Femidom (kobieca prezerwatywa) daje lepsze zabezpieczenie, nie jest jednak dość popularna i przez wszystkich akceptowana. Pacjentkę należy poinformować, że naturalny przebieg choroby prowadzi w końcu po dłuższym lub krótszym czasie do samoistnego ustąpienia wykwitów pozostawiając trwałą odporność. Przechorowanie i odporność ma charakter swoisty (przeciwko serotypowi wirusa, który był przyczyną brodawek) nie zabezpiecza więc przez zakażeniem innym serotypem wirusa. W ostatnich latach dokonał się ogromny postęp w kierunku opracowania szczepionki, i to zarówno leczącej, jak i uodporniającej(16-18) przeciwko zakażeniom. Wiele badań na modelach zwierzęcych potwierdziło, że wszczepienie zwierzęciu antygenów podobnych do elementów wirusa HPV prowadzi do wytworzenia się trwałej odporności przeciwko danemu typowi wirusa. Niedawno przeprowadzone badanie pilotowe na dorastających dziewczętach potwierdziło skuteczność szczepionki. Dziewczętom wszczepiono antygeny podobne do antygenów HPV16 (serotypu najbardziej wiązanego z rozwojem raka szyjki macicy). Wynikiem tego była silna odpowiedź humoralna (wytworzenie przeciwciał) skierowana przeciwko HPV16 i pełna ochrona przed zakażeniem tym typem wirusa(19). Wyniki te są bardzo obiecujące i zachęcają do dalszych badań. Aktualnie kilka grup uczonych pracuje nad podobną szczepionką przeciwko typom HPV6 i HPV11 odpowiedzialnym za rozwój kłykcin sromu. Chociaż wprowadzenie powszechnych szczepień nie dokona się w najbliższym czasie, to wydaje się całkiem realne, że w przyszłości dziewczynki przed dziesiątym rokiem życia będą szczepione, a leczenie kłykcin kończystych narządów płciowych stanie się zapomnianą sztuką.

Autor: kasia,,,  03.12.2004 zgłoś

mam pytanie... co jest leprze laser czy zamrarzanie??? prosze odpiscie.. bo mam isc teraz i nioe wiem co jest bardziej skuteczne.. pozdrawiam....

Autor:  03.12.2004 zgłoś

Zakażenia narządów płciowych wywołane wirusem brodawczaka ludzkiego. Zasady ogólne rekomendowanym postępowaniem przy wykryciu koilocytów w wymazie cytologicznym lub rozpoznaniu zmian typu LSIL potwierdzonym w badaniu kolposkopowym jest wyczekiwanie i obserwacja należy powtórzyć wymaz cytologiczny dwukrotnie w ciągu 12 miesięcy lub wykonać oznaczenie obecności DNA HPV w materiale pochodzącym z szyjki macicy po upływie roku od wykrycia LSIL wskazaniem do rozpoczęcia leczenia jest obecność objawów klinicznych lub przetrwałe zakażenie utrzymujące się dłużej niż 12 miesięcy Zalecana terapia: w zakażeniu o charakterze przetrwałym i nawrotowym zaleca się stosowanie leczenia skojarzonego kłykciny płaskie, kończyste można usunąć za pomocą: miejscowego wycięcia, krioterapii, laseroterapii lub elektrokauteryzacji techniką leep-loop do najskuteczniejszych metod farmakologicznego leczenia miejscowego zalicza się stosowanie: podofiliny w roztworze 5% - 25 % stosowanym na około 10 cm2 skóry zmienionej, raz w tygodniu przez 6 tygodni, czas aplikacji 1,5 do maksymalnie 4 godzin. Po aplikacji obszar leczony powinien być przemyty i osuszony. podofilotoksyny w roztworze 0,5 % stosowanym na około 10 cm2 skóry zmienionej, w 6 cyklach 3-dniowych. Między cyklami obowiązuje 4-dniowa przerwa kwasu trójchlorooctowego w roztworze 80&#8212;90 % stosowanym raz w tygodniu w powtarzanych cyklach (terapia dopuszczalna u kobiet w ciąży) 5-Fluorouracylu w kremie 5 % stosowanym raz dziennie przez 7 dni, cykl powtarzany co 2-3 tygodnie interferon alfa w iniekcjach domięśniowych i podskórnych podawanych bezpośrednio w okolicy zmienionej chorobowo wybór terapii zależy od obrazu morfologicznego, rozległości i umiejscowienia zmian chorobowych

Autor: Marcelina  04.12.2004 zgłoś

No i dupa.... Własnie wyszłam z łazienki i co w lustereczku zobaczyłam??? Małą. wstrętną ,Kurewsko wredną "K" !!!!!!! We wtorek znowu laser.... w czwartek 2 szczepionka... Wyje!

Autor: Pral  04.12.2004 zgłoś

Dziewczyny! Bardzo prosze o pomoc i kontakt. Te z was ktore sa z Warszawy i leczyly sie w klinice na Koszykowej lub w innej bezplatnej placowce - prosze o maila. Mam kilka waznych dla mnie pytan i bede naprawde BARDZO, BARDZO wdzieczna za kontakt. ( Mail po kliknieciu na moj nick ) Z gory dziekuje ! Pozdrawiam i zycze wytrwalosci!

Autor: Marcelina  05.12.2004 zgłoś

Nie wiem czy skutecznie ale zapiłam tą mała "france"!!! Pije sobie dalej.....

Autor: sylwia  05.12.2004 zgłoś

mi to draństwo raz znika a raz sie pojawia, na szczęście jutro idę do doktorka i zobaczymy czego nowego znowu się dowiem :)

Autor: sylwia  06.12.2004 zgłoś

i znowu mi wyskoczyło....

Autor: agga  06.12.2004 zgłoś

ja też ide w tym tygodniu do nowego gina. I mam nadzieje że tym razem nie na darmo. Tak sobie myslałam że w przyszłym semestrze jeśli nadal nie znjde dobrego gina w szczecinie to chyba bede jeżdzic do Warszawy się leczyc.Badź gdzieś bliżej np do Bydgoszczy.Tylko napiszcie mi dziewczyny czy tak na NFZ tam na koszykowej się można leczyc i czy ktoś z innego województwa może?

Autor: basik  06.12.2004 zgłoś

u mnie jak na razie - nic po tym laserze, juz sie prawie ladnie zagoiło. Ciesze się ,ale wiem, że moze być jeszcze róznie ...:(

Autor: agga  06.12.2004 zgłoś

hej a czy ktoś stosował Wartec krem ? ale ten wartec to jest chyba to PODOPHYLLOTOXINUM CENA OKOŁO 100 ZŁ

Autor: sylwia  07.12.2004 zgłoś

byłam wczoraj u pana doktorka:) i co? w sumie nic :( wysmarował mnie mazidłami na nadżerkę i nic więcej.Jeśli chodzi o wirusa to powiedział : że każdy w pewnym okresie swojego życia łapie jakiegoś wirusa, hehe na razie mi nic nie przepisał, dopiero przy kolejnej wizycie będziemy rozważać ewentualne sugestie z jego i mojej strony. Zapytałam go o aldarę, powiedział , że to jest na jakieś większe zmiany, czy to prawda? ja mam małe takie kropeczki, które się rozsiewają czego ja nienawidzę. POWIEDZCIE CZY TĄ ALDARĘ MOŻNA STOSOWAĆ NA MAŁE PUNKCIKI??????? JEŻELI CHODZI O WARTEC TO SŁYSZAŁAM ŻE JEST MAŁO SKUTECZNY BO PO NIM SIĘ TO GÓWIENKO ODNAWIA GIN. POWIEDZIAŁ że czasami znajduje się takie miejsce zakażone tzw. matka, która roznosi swoje małe :) śmiesznie to brzmi,ale podobno tak jest. I najważniejsze to aby ją zlikwidować, wtedy jest szansa że reszta nie wyjdzie. Na razie mnie smaruje tym kwasem, więc może przy okazji leczenia nadżerki wypali mi ten główny punkt zarażania, który może mieści się w szyjce. trochę dziwna ta teoria ale wierzę żę już jest bliżej końca, czego i wam życzę :) buziaki

Autor: agga  07.12.2004 zgłoś

hej Aldare można spokojnie stosowac na malutkie kłykcinki-myśle że na te jest ona najbardziej skuteczna.Tak było u mnie.Prawie wszystkie małe zniknęły juz po dwóch tygodniach.Ale mam jeszcze dwie wieksze.Tez słyszałam o tym że jak się część np wytnie to reszta sama poznika.Ja być może sie zdecyduje na wycięcie tych dwóch bo te małe to nawet nie ma jak wyciąć. Napiszcie czy np po wycięciu,wymrożeniu lub po wypaleniu laserem mozna ta skórę smarować Aldarą?

Autor: glo-ana  07.12.2004 zgłoś

Witam wszystkich kłykcinowców.... Może i to prawda z ta matką,bo ja miałam taka jedną kłykcinę wiekszą,ktora pojawiła się pierwsza,a potem rosly nastepne i tamte po smarowaniu Condyliną znikaly,a tej nie moglam wytępić.Potem po wymrażaniu zmniejszyla się,ale jeszcze ja wyczuwalam.Wiec powtórzylam wymrożenie i teraz juz jej nie wyczuwam.Smaruję tylko to miejsce Aldarą. Od pierwszego wymrozenia i smarowania Aldarą nie urosla mi ani jedna nowa kłykcina. Ale narazie nauczylam się,ze nie będe chwalić dnia przed zachodem slońca.Bo to z tymi kłykcinami różnie bywa.Jednym znikają i mają spokój do śmierci,a innym po jakimś czasie znów się pojawiają.Na dzien dzisiejszy jest dobrze i mam nadzieję,że bedzie jeszcze lepiej.

Autor: agata  07.12.2004 zgłoś

Cezsc dziewczyny! Pytanko: czy ktoras z was leczy sie we wroclawiu? i u kogo? Ja sie leczylam krioterapia u drmatologow-wenerologow na klinikach! Drygie pytanko: jesli moj chlopak ma tez biale krostki (jestem pewna ze klykciny) to do jakiego lekarza ma sie udac? tez do dermatologa-wenerologa czy moze urologa. I czy w jego przypadku tez bedzie to krioterapia czy moze laser? Krio cholernie boli a ja nie wiem czy faceci taki bol w tym punkcie, jakze waznym zniosa? Prosze o pomoc bo zupelnie nie wiemy czy isc na jpierw na kosultacje, a dopiero potem na zabieg, czy od razu walic na zabieg. Chyba nie musze dodawac ze wszystkie zabiegi i wizyty sa cholernie platne... krioterapia 50-60zl laser az (qrwa) 120zl kazdorazowa wizyta 50 zl! U mnie podzialala krio tyle ze mialam 6 razy powtarzana wiec nie wiem czy nie lepszym i skuteczniejszym bedzie laser... pomozecie?

Autor: glo-ana  07.12.2004 zgłoś

agato ,ja jestem z Wroclawia i leczę się w normalnej najzwyklejszej przychodni.Chodze do dermatologa-wenerologa.Na wizytę niestety trzeba czekać z 3 tygodnie.Ja rejestruje się z jednej wizyty na nastepna tzn.chodze do kontroli tak mniej wiecej co miesiac,ale zazwyczaj jest to niepelny miesiac.Płaciłam za wymrożenie kłykciny od sztuki.Jedna kosztuje 6 zł.Na pierwszej wizycie mialam 4 kłykciny,to zapłaciłam 24 zł.Na nastepnej wizycie miałam jedną kłykcinę do ponownego wymrożenia i juz nic nie zapłaciłam. Najlepiej to niech tenTwój chłopak idzie od razu do dermatologa,bo wiemz wlasnego doświadczenie i osób,które tu pisują,że najlepiej na tych kłykcinach znają się dermatolodzy-wenerolodzy.Ginekolodzy coś gdzies słyszeli, widzieli,ale do konca nie wiedza ,jak to leczyć.Tak było w przypadku moim oczywiscie.Leczylam kłykciny bez skutku u ginekologa w końcu stwierdzil,że jednak musze isc do dermatologa.Gdybym wiedziala,że tak to bedzie wyglądało ,to poszlabym od razu do dermatologa.

Autor: agata  07.12.2004 zgłoś

A do jakiego dermatologa chodzisz i gdzie on przyjmuje, my niestety nie nalezymy do dolnoslaskiej kasy chorych ale moze ten twoj lekarz przyjmuje gdzies prywatnie i ma taki sprzet? wiesz cos o tym? dzieki za odzew CZY KTOREJS Z WAS FACET COS "TAM" MA? CHODZI MI O TE PARSZYWE K!

Autor: sylwia  07.12.2004 zgłoś

mój były miał, ale nic z tym nie robił, oprócz tego że mnie tym zaraził i na tym się jego rola skończyła.Wiem że nie oczekiwałaś takiej odpowiedzi, ale to taki mały żarcik.bo szczerze mówiąc to faceci nic z tym nie robią, nie chodzą do lekarzy bo się boją , i zarażają nas, przez co my cierpimy 100 razy gorzej niż oni. Jeżeli chodzi o dermatologów, to ja sie na nich zawiodłam, ale dla faceta pewnie będzie on lepszy, no chyba że wejdzie z tobą do gabinetu do ginekologa i powiecie że macie taki problem, przeież was nie wyrzuci !!!!!!!!!!!!!!!

Autor: agata  07.12.2004 zgłoś

Moja GIN powiedziala ze nie zajmuje sie penisami....:)

Autor: sylwia  07.12.2004 zgłoś

agata ale w sumie co to za różnica? :) czy penis czy pochwa? nawet na siusiaka to lepszy widok bo od razu widzi , a nie tak jak u baby trzeba zaglądać w jakieś zakamarki. mi się wydaje że jak gin jest dobry to obydwojgu pomoże, bo przecież skoro macie to raziem to i razem się leczycie, nawet tym samym jeżeli chodzi o kremy :) więc nie rozumiem czemu nie chciałaby przyjąć. albo idżcie razem do dermatologa i niech on pokarze i ty, po prostu że macie to razem przepisze pewnie coś dla dwojga :))))))))))))

Autor: agata  08.12.2004 zgłoś

Po ostatnim leczeniu zostalo mi troche Condyliny jak sądzicie....mogę mu tym posmarować? A o jakich kremach mówisz...oprócz Aldary ja nic innego nie używałam! A do tego lekarza to pewnie pójdziemy dopiero w przyszłym tygodniu:( bo on nie ma czasu

Autor: glo-ana  08.12.2004 zgłoś

agata >>>>niestety nie wiem,czy ta dermatolog do której chodze przyjmuje prywatnie.Jeśli chcialabys adres lub tel. przychodni to napisz do mnie e-maila. Kiedys rozmawialam z takim facetem,ktory miał kłykciny i wiem,ze on wyleczyl się Condyliną.To chyba zalezy od organizmu,jego odporności.Jednym wystarczy Condylina i po sprawie,a inni muszą zamrazac,albo usuwać laserem,smarowac Aldara.Dużo osób tez brało tabletki Graprinosin,Heviran.Takze najlepiej iść do dermatologa,skoro ginekolog nie leczy Panow.

Autor: inga  08.12.2004 zgłoś

Dziewczyny, czy ktora z Was leczy klykciny odbytu? To jest po prostu nie do uwierzenia, dopiero pozbylam sie tego dziadostwa przy wejsciu do pochwy, teraz zaczyna sie to samo tylko troche dalej, ja juz nie mam sily...

Autor: sylwia  08.12.2004 zgłoś

byłam dopiero u lekarza po tą szczepionkę na odpornosc co pisałyście. Niestety babka nie zna jej!!!!!!!!!!!!!!!!! szok! mniej więcej wytłumaczyłam co to i na co, że wirusy itd, ale ta powiedziała , że teraz panuje grypa i dała mi szczepionkę na grypę. Nie wiem czy one maja ze soba coś wspólnego....ale....chyba ją wezmę....

Autor: glo-ana  08.12.2004 zgłoś

inga,ja mialam kłykciny przy odbycie i moge Cie tylko przestrzec,żebys ich czasem nie smarowała Condyliną.Bo ja tak zrobilam i wyżarło mi odbyt,pękła mi strzelina odbytu.Strasznie piekło,bolało,swędziało.Leczyłam tyłek 2 miesiace róznymi czopkami,nasiadówkami. Najlepiej kłykciny odbytu zamrozić,albo usunac laserem.Ja swoje zamroziłam.

Autor:  08.12.2004 zgłoś

Symptomy zakażenia chorobą przenoszoną drogą płciową Chorobom tym nie zawsze towarzyszą rozpoznawalne symptomy. Dlatego też osoby zakażone, nie wiedząc o tym, są przenosicielami choroby na innych. Symptomy wskazujące na chorobę: &#8226; obfita lub nienormalna wydzielina pochwowa, &#8226; ból przy oddawaniu moczu lub ciągle oddawanie moczu w małych ilościach, &#8226; świąd, pieczenie i tkliwość pochwy i sromu, &#8226; ból w czasie stosunku płciowego, &#8226; niewytłumaczalne krwawienia między miesiączkami, lub krwawienie podczas stosunku, &#8226; bóle brzucha i gorączka, &#8226; krostki i wyrośla brodawkowe na narządach płciowych, wargach sromowych, wokół odbytu i ust, &#8226; ból gardła po seksie oralnym.

Autor:  08.12.2004 zgłoś

Klykciny (brodawki genitalne): Klykciny konczyste, znane równiez jaki brodawki genitalne, sa efektem zakazenia narzadów plciowych wirusem brodawczaka ludzkiego (HPV). Objawy Ta choroba ujawnia sie w postaci niewielkich brodawek o kalafiorowatej powierzchni umiejscowionych na genitaliach i w rejonie lub wewnatrz odbytu. Pojawiaja sie najczesciej w 2 do 8 miesiecy po zakazeniu ale moga rozwijac sie do roku. Rozpoznanie i leczenie Mozliwe sa róznorodne metody leczenia miejscowego, brodawki smaruje sie, mrozi lub wycina. Choroba ta charakteryzuje sie jednak licznymi nawrotami, nalezy zatem prowadzic leczenie przez dluzszy czas. Zagrozenia Przypuszcza sie, ze wirus powodujacy klykciny moze byc przyczyna rozwoju nowotworów narzadów plciowych - wykryto go u wielu kobiet majacych zmiany nowotworowe. Dlatego tez kobiety, które kiedykolwiek przeszly zakazenie HPV powinny regularnie poddawac sie badaniom wymazu szyjki macicy. Rozpowszechnienie Ostatnio odnotowuje sie wzrost liczby zakazen wirusem brodawczaka ludzkiego u obu plci.

Autor:  08.12.2004 zgłoś

Najbardziej znane to rzeżączka, kiła, rzęsistkowica, chlamydioza, intymna grzybica i opryszczka, wirusowe zapalenie wątroby typu B i C oraz AIDS. Od niedawna za chorobę weneryczną uznaje się też raka szyjki macicy, ustalono bowiem, że w większości wypadków jest za to odpowiedzialny wirus brodawczaka ludzkiego HPV.

Autor: inga  08.12.2004 zgłoś

Gloana, chyba wiec dla mnie juz za pozno, posmarowalam je aldara... i jakby sie powiekszyly, napuchly, nie wiem co to ma znaczyc ale chyba bede miala to samo co Ty... a czy po zamrozeniu klykcin te czopki pomogly? masz juz zupelny spokoj?

Autor: glo-ana  08.12.2004 zgłoś

inga>>>>>najpierw wyleczylam sobie ta szczelinę odbytu.A kłykciny dalej były.Potem miałam je wymrożone,a po wymrożeniu smarowałam te miejsca Aldarą.Bo wiadomo,ze po wymrozeniu od razu kłykcina nie znika,więc je smarowałam tym kremem.Tylko tak ,jak pisałam,te moje kłykciny przy odbycie,to były jedne z pierwszych kłykcin,które mi wyrosły i były jakby to napisac przestarzałe i Condylina na nie nie działała.Działała tylko na zdrową skórę i mi ją wypalała. Aldara nie wypala mi skóry.Tylko zaraz jak posmaruje i połozę się spać ,to nie moge usnąć,bo mnie tam strasznie swędzi.Za tydzien idę do kontroli do dermatolog i zobaczymy co powie,czy bedzie kazała mi jeszcze smarować sie Aldara pomimo,ze kłykcin juz nie mam. Takze jeśli smarujesz się Aldara ,to bardzo dobrze,bo ona ma za zadanie modyfikować reakcję immunologiczną.

Autor: agga  08.12.2004 zgłoś

hej a ja się zastanawiam czy nie leczyc się w bydgoszczy albo nawet do warszawy dojeżdżac.A wiec kobitki z tych miast napiszcie u kogo sie leczycie?kto jest dobry?

Autor: inga  08.12.2004 zgłoś

Dzieki Gloana, juz mi lepiej...

Autor: agga  09.12.2004 zgłoś

do ASHNAH: do jakiego lekarza w Bydgoszczy chodzisz? mozesz go polecic ?

Autor: sylwia  10.12.2004 zgłoś

dziewczyny czy aldarę można kupić na saszetki czy od razu trzeba kupić całe opakowanie????????? wiem że to jest cholernie drogie, a taki jednorazowy wydatek jest spory, przynajmniej dla mnie. W sumie jeszcze mi nie przepisali tego kremiku ale już niedługo... jakieś witaminki by się przydały. kurcze , jak pomyślę że to ten sam wirus co od kurzajek..to tak sobie myślę, że przecież jak byłam mała to tez miałam ja na palcu, no i co? nic mi jakoś nie było..., wystarczyło jakieś smarowanko kremem i już, a tu z tymi dolnymi taki problem... raz są , a raz znikają, a jak się pojawią to ich tyle że normalnie szok, myślę , żę ognisko muszę mieć w środku............ehhh, tylko jaką mieć pewność że tam w środku wszystko zostanie zniszczone? że lekarz nie pominie nic............no takiej pewności to nie ma :((((((

Autor: agga  11.12.2004 zgłoś

U mnie mozna kupować Aldare na saszetki.W niektórych aptekach po 3 saczetki a w innych to nawet po jedenej. Tez wznawiam kuracje Aldara.Pozdrawiam.

Autor: glo-ana  13.12.2004 zgłoś

Dzien Dobry A ja właśnie przerwałam smarowanie Aldarą,bo wszystko było dobrze i nagle zaczęła mnie strasznie piec skóra wokół odbytu.Najgorzej było przy myciu,myslałam,ze zwariuję,tak piekło.Skórę mam zaczerwienioną.Wiec narazie zrobiłam przerwę i juz jest lepiej.W czwartek ide do dermatolog i muszę z nią porozmawiać o tym.

Autor: glo-ana  13.12.2004 zgłoś

Także i na Aldare trzeba uważać !

Autor: basik  13.12.2004 zgłoś

Aldarę mozna spokojnie kupic na saszetki. Jedna saszetka wystarczy na 3 razy. Po otwarciu saszetkę trzeba przechowywac w lodóce- to rada mojego lekarza. Ja zakupiłam całe opakowanko, z tym ,ż esmarowac zaczne jak mi sie juz ranki po tym laserze wygoją. Zauważylam jedną ciut większą brodawkę i ze trzy maleństwa. Ale w tym miejscu nie były one potraktowane laserem, więc jest to stare towarzystwo, a nie nowe. Ale miałam tyle tego, że po laserze prawie cala skóra była czarna. Zamierzam je posmarować aldarą i zobaczymy Pozdrawiam :-)

Autor: Marcelina  13.12.2004 zgłoś

Jestem po II dawce szczepionki wcinam ponownie Aleos + IMMUNAID (ponoć następny cud odpornościowy) na bazie vilcacory. Pozdrawiam!

Autor: agga  13.12.2004 zgłoś

witam, u mnie na razie okresik.Jak tylko sie skonczy bede smarowac aldarą tylko nie wiem jak długo to znowu wytrzymam.Czy jest wsród was osoba która używa Aldary drugi raz? Bo na ulotce jest napisane ze nie zaleca sie ponownego leczenia nią. Ja juz ją raz stosowałam przez 3 miesiace lecz kiedy sie dowiedziałam od was że mozna saszetke wiecej niz jednokrotnie uzyc postanowiłam spróbowac jeszcze raz .Ale tym razem tylko przez miesiąc gdyz nie wytrzymam dłuzej tego pieczenia. Tak wiec w styczniu szykuje sie na jakis zabieg.Pisze " jakiś" gdyż jeszcze sie nie zdecydowałam na konkretny.Własciwie to na pewno juz wiem gdzie bym zrobiła wymrazanie.Ale zastanawiam sie tez nad laserem.Tylko ze lasera jeszcze nie znalazłam w okolicach Szczecina. Jak myslicie co jest lepsze laser czy wymrazanie? Głównie chodzi mi o te kłykcinki co mam wokół cewki moczowej.Boje sie ich w ogóle usuwać.Boje się że bedzie bolało.Czy któras z was miała usuwane kłykciny z takiego miejsca? i czy przy tych zabiegach daja zastrzyk znieczulający? poradźcie mi coś

Autor: andzia  13.12.2004 zgłoś

DO AGGI: ja mialam wymrazanie i niestety praktycznie bez znieczulenia..... bolalo cholernie i generalnie nie pomoglo... lasera nie mialam. ale zarowno przy wycinaniu jak i elektrokoagulacji mialam dobre znieczulenie i w czasie samego zabiegu nic nie czulam. Po wycinaniu kłykciny pojawily sie znowu po jakims czasie, a elektro mialm jakis miesiac temu i jak na razie spokoj!!!!!

Autor: basik  14.12.2004 zgłoś

Do Aggi Ja też miałam je m. in. wokół cewki moczowej. I też sie bałam, bo "trudne" miejsce. Ostatecznie zdecydowałam się na załatwienie wszystkiego laserem ( wcześniej dwukrotna wycinanka, ale nic nie pomogło, zreszta ona nie objeła tych kłykcin przy cewce). Dostalam znieczulenie, ale na te miejscaprzy cewce podziałalo słabiej. I lekarz tez bardzo uważal, traktując laserem te mijesca.

Autor: lili  14.12.2004 zgłoś

Tak z ciekawości: ile płacicie za laser każdorazowo? We wrocławiu 120zl! a u was? czy laserem można potraktować penisa?

Autor: agga  14.12.2004 zgłoś

hej, z tego co piszecie to chyba lepszy byłby laser.Wiec musze poszukac gdzies tego lasera.Dziwne ze w szczecinie nic nie ma.Ale poznań blisko jest w miare to moze tam poszukam.Tez jestem ciekawa ile to kosztuje i czy zabiegi trzeba powtarzac kilka razy? Bo jak sie pytałam o zamrażanie to koszt wynosi od 200 do 300 zł i trzeba zabieg powtarzac. PS: A, w koncu bylam zrobic tą cytologię u prywatnego gina i teraz czekam na wyniki.Gin jedyne co mi mógł zaproponowac to wyciecie tych dwóch kłykcin z tyłu za wejsciem do pochwy.W sumie to powiedział ze to już nie są chyba kłykciny tylko taka pozostałośc po nich jakby stopka.Ale ja wolałabym tam nic nie mieć....Wiec skoro nie może tych mniejszych wyciac to chyba sie nie zdecyduje.Zresztą jak piszecie po wycie ciu one odrastaja.Dlatego szukam tego lasera.

Autor: sylwia  16.12.2004 zgłoś

hej dziewczyny, nic nie piszecie , jakiś zastuj, każda się leczy :))))))))))

Autor: magda  16.12.2004 zgłoś

Pasek od spodni goni d..ę po lesie. D... uciekła, dotarła do chatki dobrej wróżki i poprosiła, żeby wróżka zamieniła ją w ptaszka. Po godzinie ptaszek siada na gałęzi drzewa. Podchodzi do niego pasek od spodni i mówi: - Ale d...! - Nie jestem d..., jestem ptaszek! - To zaśpiewaj! - Pryk, pryk!

Autor: magda  16.12.2004 zgłoś

Jaka jest ulubiona dyscyplina sportowa Leppera - Rzut epitetem.

Autor: .....  16.12.2004 zgłoś

Hej Wam mam problem z nawracającą opryszczką narządów rodnych . Ostatnio mam go częściej niż zwykle. Chciałabym sie zapytać co sprzyja temu iż on pojawia się? Jak wyleczyć tego wirusa? Czy on jest niebezpieczny dla partnera? Jak TAK to w jaki sposób może się objawić u niego? Chciałabym się również czegoś dowiedzieć na temat: Ostatnio wyczowam w srodku na szyjce ujścia macicy (dosc gleboko)jakby mala kulke (wieksza kroste), niewiem co to jest. Prosze powiedzcie co to moze byc? I gdzie się z tym zwrócić? Proszę także o jakiś namiar do dobrych prywatnych gabinetów ginekologicznych w Bydgoszczy. Z góry dziękuje za udzielenie jakichkolwiek informacji. Pozdrawiam

Autor: MEG  16.12.2004 zgłoś

witam dziewczyny długo mnie nie było ale u mnie nic nowego wyniku nadal nie mam bo lekarz po prostu mnie zwodzi albo go nie ma albo jest poza miastem służbowo poza tym nic nowego mery pozdrawiam

Autor: ola  16.12.2004 zgłoś

prosze o jakieś namiary do dobrych prywatnych gabinetów ginekologicznych w bydgoszczy....

Autor: magda  16.12.2004 zgłoś

Hej, nie podoba mi sie, ze ktos uzywa tego samego nicku co ja i pisze dowcipy, jesli bedziemy chcialy poczytac dowcipy to wejdziemy na inna strone, troche jestem zdegustowana niektorymi zachowaniami, pozdrawiam ps.u mnie jak narazie wszystko dobrze wiec nie odzywam sie tylko systematycznie sledze Wasze wypowiedzi, narazie

Autor: agga  16.12.2004 zgłoś

hej olu: nie mogę ci żadnych polecic bo nie jestem z bydgoszczy tylko ze szczecina.Lecz właśnie w bydgoszczy umówiłam sie na wymrazanie kłykcin.Jest to gabinet dr Skublickiego na Fordonie.To jest ten lekarz ze zdrowego miasta.Tylko tam udało mi sie znaleźć ginekologa który by od razu miał w ofercie wymrażanie.Choc teraz żałuje że nie ma lasera.Ale lasera nie moge jakoś znaleźć.U tego Skublickiego można zrobic tez test na hpv-koszt 200 zł a wizyta 60 zł. pozdrawiam

Autor: sylwia  16.12.2004 zgłoś

W naszej przychodni wykonujemy usługi i porady w zakresie: 1. Badania: USG (badania ultrasonograficzne) (zgodnie z zaleceniami Polskiego Towarzystwa Ginekologicznego) TV (Trans Vaginalne = przezpochwowe), 3D/4D (trójwymiarowe) płodu, narządów rodnych (jajników, macicy) Kolposkopia (mikroskop z torem wizyjnym - pacjentka może zobaczyć nadżerkę i inne niedostępne obszary w dużym powiększeniu na monitorze) Cytologia (zgodnie z zaleceniami Polskiego Towarzystwa Ginekologicznego) Kompleksowe badania okresowe zdrowia kobiet Analizy (badania laboratoryjne) badanie krwi, moczu, posiewy (podczas wizyty) - lista wykonywanych badań laboratoryjnych 2. Zabiegi Wymrażanie, wypalanie (elektrokoagulacja) nadżerek, kłykcin (wirus HPV), zmian skóry Biopsje, usuwanie znamion Zakładanie i usuwanie wkładek domacicznych (spirale) - pod kontrolą trójwymiarowego USG wysokiej rozdzielczości 3. poradnictwo w sprawie: Antykoncepcji hormonalnej, plastry, iniekcje, spirale, awaryjnej (zgodnie z zaleceniami Polskiego Towarzystwa Ginekologicznego), Menopauzy i stosowania HTZ - Hormonalnej Terapii Zastępczej (zgodnie z zaleceniami Polskiego Towarzystwa Ginekologicznego) Chorób przenoszonych drogą płciową (zgodnie z zaleceniami Polskiego Towarzystwa Ginekologicznego)

Autor:  16.12.2004 zgłoś

Gabinet Dermatologii Estetycznej Skin Laser Studio Katowice, ul. Mickiewicza 14 tel: (0-32) 259-93-49, fax: (0-32) 253-53-00 e-mail: dermatolog@skin-laser.pl www: www.skin-laser.pl Dermatologia laserowa Trwałe laserowe usuwanie nadmiaru owłosienia z każdej części ciała (Epilight Ô) Usuwanie poszerzonych naczyniek na twarzy i nogach (IPL, laser argonowy) Usuwanie przebarwień, piegów na twarzy, dekolcie, rękach (IPL, laser argonowy) Usuwanie brodawek, mięczaków, kłykcin kończystych, brodawek łojotokowych z dowolnej części ciała (laser argonowy) Fotoodmładzanie skóry - poprawa struktury skóry, usuwanie drobnych zmarszczek, przebarwień i rozszerzonych naczyniek oraz blizn potrądzikowych (IPL) Leczenie trądzika, wypadania włosów, bielactwa, opryszczki, półpaśca (lasery biostymulujące)

Autor:  16.12.2004 zgłoś

Laser Argonowy Terapia laserem argonowym jest często jedynie możliwą do leczenia: - drobne brodawki na twarzy i całym ciele, - brodawki łojotokowe, - piegi i drobne zmiany barwnikowe, - tatuaże, - poszerzone naczynka na twarzy i kończynach, - naczyniaki płaskie, - kłykciny kończyste,

Autor: sylwia  17.12.2004 zgłoś

DZIEWCZYNY MAM PYTANIE jeśli mam je w środku to czy najlepiej i najdokładniej się ich pozbyć?????te na zewnątrz widzę więc jest ok , ale te w środku?? jak w ogóle wygląda zbieg laserem?czy jest światło puszczane na konkretne kłykciny czy może na wszystko , na cały obszar??????? bo jeśli na kłykciny konkretne to isnieje prawdopodobieństwo że lekarz nie zauważy czegoś jak są małe , bo nawet może mu na tym nie zależeć.... miała któraś z was smarowanie jakimś kwasem w środku?to też było na konkretne kłykciny czy na cały obszar? PROSZĘ O ODPOWIEDZ :)))))))))

Autor: sylwia  17.12.2004 zgłoś

odpowiedzcie jak to tam w środku wygląda..........bardzo PROSZE...........

Autor: macieK  17.12.2004 zgłoś

dobry sposob na pozbycie sie tej przykrej dolegliwosci, bierze sie zastrzyki z witaminy B6 raz dziennie przez 30 dni, zastrzyki sa podawane do miesniowo w pupe, sa moze nie przyjemne ale bardzo skuteczne !!!!!! i przedeszyskim nie maja skutkow ubocznych !!! Aldara Działanie: Modulator odpowiedzi immunologicznej. Nie działa bezpośrednio przeciwwirusowo. Wyniki badań wskazują na istnienie powierzchniowego receptora dla imikwimodu na reaktywnych komórkach układu immunologicznego. Wywiera działanie przez indukcję interferonu a i cytokin. Wykazuje działanie przeciwnowotworowe i jest skuteczny w zakażeniach wirusowych. Po podaniu miejscowym przez skórę wchłania się mniej niż 0,9% dawki leku. Wskazania: Miejscowe leczenie zewnętrznych brodawek kończystych (kłykcin kończystych) narządów płciowych i odbytu u dorosłych. Przeciwwskazania: Nadwrażliwość na którykolwiek składnik preparatu. Otwarte owrzodzenia lub rany, nie zaleca się stosowania pod opatrunkami okluzyjnymi. Nie stosować u dzieci. Działanie niepożądane: Miejscowe reakcje skórne, rumień, nadżerki, obrzęk, złuszczanie się i ubytki naskórka. Rzadko naciek, owrzodzenie, tworzenie się pęcherzy i strupów. Przedawkowanie po podaniu miejscowym może powodować nasilenie działań niepożądanych. Ciąża i laktacja: Kategoria B. Nie zaleca się stosowania w okresie karmienia piersią. Dawkowanie: Miejscowo 3 razy w tygodniu przed snem. Preparat należy pozostawić na suchej skórze przez 6-10 h, po czym zmyć go mydłem i wodą. Leczenie utrzymywać do ustąpienia brodawek kończystych, nie dłużej niż przez 16 tyg. Uwagi: Krem w pojedynczej saszetce wystarcza do pokrycia powierzchni 20 cm2. Saszetki przeznaczone do jednorazowego użytku. Po zastosowaniu kremu dokładnie umyć ręce.

Autor: glo-ana  17.12.2004 zgłoś

macieK .... widac,ze nie przeczytaleś naszego topiku od początku,bo o Aldarze to każda z nas juz wszystko wie.Przepisales nam ulotke.Sama tez pisałam o dzialaniu Aldary. Ja wyleczyłam swoje kłykciny.Wczoraj byłam u kontroli u dermatologa i nie mam ani jednej kłykciny.Wyleczyłam się wlaśnie Aldarą,tylko ,że wcześniej kłykciny wymroziłam.Zaraz po wymrożeniu smarowałam Aldarą.Zrobiły się rany,troche piekło,ale warto było pocierpieć . Ale dalej mam stracha,że któregoś dnia zobaczę nową kłykcinę.Lekarka powiedziała,ze jeśli będę miała znów kontakt z żarażonym partnerem,to kłykciny znów się pojawią,bo wirusa mam i tak w sobie.

Autor: lili  18.12.2004 zgłoś

Glo-ana! i co teraz? nie masz klykcin ale masz wirusa...co teraz bedziesz robic? jkaies testy, jakies zabiegi, kolposkopie czy co innego? Pytam bo mam tak samo z tym ze ja zadnych testow na obecnosc wirusa nie robilam, bo moja gin powiedziala ze cytologia jest super i nie trzeba...poza tym to koszt 150zl a takiej kasy nie mam!

Autor: glo-ana  18.12.2004 zgłoś

Nic nie będę robić.Bedę żyć dalej.Testów żadnych nie robiłam,po za cytologią,ktorej wynik będzie za tydzień.Jak wyjdzie mi 3 grupa,to trzeba bedzie badanie powtórzyć. Teraz pozostaje tylko żyć optymizmem i pocieszac się,ze wiecej kłykciny nie urosna.

Autor: stlwia  18.12.2004 zgłoś

glo-ano !!!!!!!! a co z tymi w środku???????jak je wyleczyłaś??????? napisz

Autor: Ewa  19.12.2004 zgłoś

Witm wszystkie panie. Przepraszam Sylwiu,że teraz dopiero odpisuje. Ja byłam w końcu na retroskopi jelita. Tzn. na oglądaniu części jelita. I pooglądali te moje polipy. Ponoć polipy, źle nie wyglądają i są tylko przy brzegach odbytu, więc będą końcem Stycznia usunięte metodą ambulatoryjna . Nie muszę iść do szpitala nawet, tylko usuną je w przychodni. A poza tym to jelita, wyglądają ponoć dobrze. A czopki biorę jakieś Rustorex. I nawet mi pomagają, bo mam małe pęknięcie odbyt, ono mi też trochę krwawiło, a myślałam,że to polipy i się wystraszyłam. Brałam przedtem inne czopki jakieś tytanoterma czy coś takiego nie pamiętam dokładnie, ale mi za bardzo nie pomogły. Ale polipy niestety nie znikają po czopkach. A kłykciny stanęły w miejscu, bo narazie nie brałam tych zastrzyków TFX.Pozdrawiam.

Autor: Ewa  19.12.2004 zgłoś

Mam jedno pytanie. Czy któraś z was, miała może laserem usówane kłykciny we wnętrzu pochwy. Bo mi się też zdaje, że mam troszkę w środku.

Autor: sylwia  20.12.2004 zgłoś

dzięki EWA!!! ja właśnie też jestem zainteresowana tymi K w środku, dziewczyny napiszcie ci i jak !!!!!!!!!!!

Autor: Ewa  20.12.2004 zgłoś

Jeszcze ci Sylwiu napisze, że te czopki Ruskorex, naprawdę mi pomogły na szczelinę odbytu. Szczelina znikła. Zastosowałam chyba ze 16 czopków. Można te czopki kupić bez recepty w aptece, kosztują około 23 zł.Pozdrawiam.

Autor: Marcelina  20.12.2004 zgłoś

Ewa Ja miałam usuwane laserem te w środeczku również Tyle ,że nie wiem o co wam chodzi.... nic nie czułam Buziaki

Autor: Ewa  20.12.2004 zgłoś

Cześć Marcelina. Właśnie chodzi o te w środku, a gdzie miałaś usuwane tzn. w jakim mieście. /mnie interesuje okręg Katowice, Opole, Zabrze.Bo jak w którymś z tych miast to mogłabyś mi podać bliższe namiary.Jakiś telefon do nich lub adres.

Autor: Ania21  20.12.2004 zgłoś

hej. Dziś odebrałam wyniki z kolejnej cytologii.do tej pory tzn.od jakis 3 lat mialam zawsze gr II a tu nagle bach,tel. z przychodni zeby pilnie przed swietami zglosic sie do ginekologa.no i dzis dowiedzialam sie ze mam III gr. opis brzmial nastepujaco: Nablonki wartswy powierzchniowej,pośredniej,liczne niedojrzałe nabłonki metaplastyczne,komórki przypodtsawne, poj.komórki z podejrzeniem dysplazji.bez zmian zapalnych. Pojechalam z tym wynikiem do szpitala i zapisali mnie na 7.01 na jakies pobieranie wycinków do badania czy cos-czy to wlasnie jest biopsja?? czy to co napisali w opsie swidczy o podejrzeniu raka?? nic mi nie powiedzieli tylko zebym byla z pizamka,szlafroczkiem ,dowodem osobistym i badaniami krwi 7.01...nie wiem czy mam sie bac czy co,czy to boli na czym polega,czy bede mogla po tym chodzic czy bedzie mnie skrecalo z bolu?...co oni tam zbadaja,czy to co pobiora zbadaja tez pod katem tego wirusa o ktorym piszecie...nie wiem co mam myslec. niby jestem mloda ,powinnam cieszyc sie zyciem a tu ciagle cos z tym zdrowiem nie tak....pozdrawiam

Autor: Marcelina  20.12.2004 zgłoś

Ewa , w Katowicach w KRIOMEDZIE , jak przewiniesz linijki foum to podawałam dane i telefon do przychodni ( ok. 2-3.XI) Pozdrawiam

Autor: agga  20.12.2004 zgłoś

hej wam . Glo-ano gratulacje .u mnie tez troszke optymistyczniej.Znalazłam i laser i kriochirurgie.Ale jeszcze nie wiem na co się zdecydować.Bo krio robia ginekolodzy a to przeciez w końcu chyba lepiej bo i do srodka przy okazji zajrzą,natomiast laser robia dermatolodzy.Koszty sa podobne więc nie wiem na co sie zdecydować.Może na krio i Aldarę tak jak Glo-ana.YHM chyba tak zrobie. No ja tez jestem zainteresowana czy te zabiegi robią w pochwie.Napiszcie jak to wygląda.

Autor: agga  20.12.2004 zgłoś

aha Glo-ano ile czasu po krio juz sie smarowałas tą Aldarą?Od razu w ten sam dzien? i napisz ile razy miałaś wyrażane kłykciny?

Autor: glo-ana  21.12.2004 zgłoś

agga juz to pisalam gdzies wyzej wszystko szczególowo.Smarowałam się zaraz w pierwszym dniu po wymrozeniu.Te nowe kłykciny,małe zniknęły od razu po pierwszym wymrożeniu.A jedna stara jak świat,nie poszla za pierwszym wymrozeniem, i po jakichs 4 tygodniach byla ponownie zamrożona i znów smarowana Aldarą.Była ona przy odbycie,wiec ,gdy ja posmarowałam myslałam,ze zwariuje,tak mnie swędziało.Nie mogłam usnąć. A jak miałam przy wejsciu do pochwy,to tam smarowałam Condyliną. Ania21 ,ja miałam robioną cytologię i ginekolog mi powiedziala,ze jeśli wyjdzie 3 grupa,to cytologię trzeba bedzie powtórzyć,bo to róznie bywa,można się nawet w laboratorium pomylić.

Autor: agga  21.12.2004 zgłoś

to znowu ja :} dzis w końcu uzyskałam recepte ne Groprinosin i to od lekarza ogólnego.Rozpoczynam powtórna walke Aldara+Groprinosin + rekin { czy moge dorzucic do tego jeszcze Heviran?} a w styczniu ide na krio. BASIK: pisałas że ty też masz k.... wokół cewki moczowej i je wymrazałaś.Odezwij się.Z jakiego miasta jestes?

Autor: Magda  22.12.2004 zgłoś

Agga, wg moich doswiadczen zestaw 3 w jednym jest wystarczajacy, mi wlasnie to pomoglo i jak narazie, tj. od ponad miesiaca, wszystko jest w porzadeczku, kiedys pisalysmy o tym, ze z tymi wszystkimi cudami nie mozna jednak przesadzac bo moze sie to wszystko potoczyc w przeciwnym kierunku, nawet jesli dobrze pamietam to byla opinia ktoregos z naszych ginekologow, wydaje mi sie wiec, ze powinnas poprzestac na tym zestawie, mam nadzieje, ze zadziala jak w moim przypadku, piateczka:)))

Autor: sylwia  23.12.2004 zgłoś

jestem teraz w tym cała, ja już nie wiem co robić........nic mi już nie pomaga......

Autor: Macelina  23.12.2004 zgłoś

Życzę Wam wielkiego spokoju, radosnych świąt i dużo optymizmu! Wesołych świąt Buziaki

Autor: Ewa  23.12.2004 zgłoś

Ja również życzę spokojnych i zdrowych Świąt .

Autor: Magda  23.12.2004 zgłoś

Sylwia, poczekaj, daj sobie troche czasu, u mnie to wszystko trwalo chyba kwartal ale w koncu musialo odpuscic, z Toba bedzie tak samo, w koncu nawet TEN wirus sie zmeczy, organizm musi przestwic sie na walke, po to bierzemy te wszystkie leki na odpornosc, wiem co czujesz bo niedawno ryczalam nad ta strona jak bobr:(((( Pamietam slowa mojej lekarki podczas pierwszej wizyty: "sprobuj nie myslec o tym 24 godziny na dobe, jak bedzie trzeba to wez cos na spanie" itd. bo inaczej stres zrobi spustoszenie w twoim ciele a...wirus tylko na to czeka, od tego trzeba wyjsc a potem caly asortyment lekow i bedzie dobrze, jestem pewna:) trzymaj sie cieplutko, odpocznij przez Swieta, pa pa

Autor: sylwia  24.12.2004 zgłoś

Tysiąca choinek w lesie, prezentów ile Mikołaj uniesie, bałwana ze śniegu i mniej życia w biegu, oraz tyle radości ile karp ma ości. ŻYCZĘ WAM WSZYSTKIEGO DOBREGO IDZIĘKUJE ZA WSPARCIE :))))))))) BUZIAKI DLA WAS WSZYSTKICH

Autor: Joanna  27.12.2004 zgłoś

Też mam HPV. Cytologia III, CIN I. Oczywiście do elektrokonizacji. Ale nie dam. Próbuję metody mojej mamy. Leczy ze wszystkich ginekologicznych świństw. Spróbujcie. Nie jest prosta, ale leczy nadżerki, mataplazję, dysplazję, stany zapalne. Znam osobę, która wyleczyła się z raka płaskonabłonkowego. Pewnie kłykciny też leczy. Ja nie mam widocznych zmian, ale w hist-patologii wyszły mi zmiany spowodowane HPV. Leczę się homeopatycznie. To sprawdzona metoda na wielu kobietach, które uniknęły chirurgicznych cięć. Należy pić 2-3 razy dziennie napar z huby. Hubę można kupić w sklepach zielarskich, w aptekach. 1-2 łyżki stołowe huby zalewa się 150ml wrzącej wody. Jest też taki preperat, który nazywa się Befungin - to wyciąg z huby, pije się 1 łyżkę stołową 3 razy dziennie. Cała kuracja trwa, pewnie w zależności od zmian, ale minimum do 1,5 miesiąca. Ja piję z 1,5 tygodnia i pozbyłam się na razie upławów. Mam suchutko, nareszcie. Ginekolodzy bagatelizują HPV, każą ciąć, to jest powszechne. Nie psioczcie tak na partnerów oni nie zdają sobie sprawy. To może być niewidoczne gołym okiem. Ja do czasu wyniku nigdy bym nie przypuszczała, że mam HPV. Naprawdę znam osobiście kilkanaście kobiet, które pozbyły się różnych zmian "intymnych części" tym sposobem. Warto sprawdzić na sobie, nie kosztuje dużo, trochę zachodu jest z parzeniem i nie jest smaczne, ale jeżeli pomoże...Każdy zielarz to potwierdzi. Życzę powodzenia i zachęcam Was. Nie przejmujcie się tak bardzo. Zastosujcie. Huba to "brodawka" brzozy, a podobne leczy się podobnym. Nie wiem co z partnerami, ale jeśli my mamy to oni też, ja uważam, że jeśli leczy nas to wyleczy i ich. Powinni pić. Ja swojemu to poleciłam. Nie szukając winnych po prostu mu powiedziałam. Tak naprawdę nigdy nie wiadomo skąd może to "świństwo" się do nas przyplątać. Jak facet nie zrozumie to znaczy jest Was niegodny. Pozdrawiam.

Autor: Joanna  27.12.2004 zgłoś

Aniu też miałam III w cytologii. Mi wyszły zmiany śródnabłonkowe małego stopnia (LSIL) obejmujące CIN. Natomiast w histopatologii: CIN I czyli dysplazja I stopnia (tzn. małego). W obrazie mikroskopowym ślad infekcji HPV. Wycinki są pobierane w szpitalu. Przebywa się jeden dzień. Można się umówić z ginekologiem i jak jest wszystko dobrze wyjść tego samego dnia. Mnie usypiali więc nic nie bolało. Do tego zabiegu należy być naczczo. Pobierają u osób młodych wycinki z tarczy szyjki macicy i wyskrobiny z kanału szyjki macicy. Krwawi się przez dzień, potem niewielkie plamienie. Ja byłam przed miesiączką z tydzień więc do miesiączki plamiłam. Przez kilka dni czułam się słaba, z trudem wchodziłam na I piętro. Dają dwa tygodnie zwolnienia poszpitalnego więc weź. Ja byłam taka nierozsądna, że nie chciałam, bo spieszno mi było do pracy. To był błąd. Przeczytaj to co napisałam wcześniej. Moja mama i jej znajome leczyły się tą metodą. Oczywiście musisz być pod kontrolą lekarza, ale dodatkowo zastosuj tę metodę. 1,5 miesiąca to nie jest bardzo długo przy cytologii III. Można spróbować. Mama po leczeniu miała cyt. I. Inne osoby, które tak się leczyły też uniknęły elektrokonizacji. Ja jestem w trakcie leczenia. Zauważam pozytywne zmiany. Jak minie miesiąc idę na powtórną cytologię i zobaczę. Życzę powodzenia.

Autor: andzia  27.12.2004 zgłoś

juz dawno nie bylam taka szczesliwa! jestem 2 miesiace po elektrokoagulacji i wlasnie wrocilam od gina i ..... nic! nie mam zadnych klykcin!!!! a po podofilinie, wymrazaniu i wycinaniu po takim czasie wracaly!!!! Dziewczyny trzymajcie sie !!! na pewno wczesniej czy poznniej uda Wam sie wygrac z wirusem!!! Ja walczylam ponad dwa lata.... i mam nadzieje ze teraz to juz naprawde koniec!

Autor: basik  28.12.2004 zgłoś

Do Aggi - mialam wypalane laserem, nie wymrazane. A wcześniej przed laserem dwa razy wycinane, ale bylejak i nie wszystkie. Jestem z Warszawy. Pozdrawiam

Autor: agga  29.12.2004 zgłoś

witam wszystkie dziewczyny , Basik:dzieki , no ja na razie zdecydowałam sie na wymrażanie a potem zakładam ewentualna wersje wypalania laserem.Interesuje mnie czy oni ci dali jakieś znieczulenie do tego wypalania laserem? i czy nie było problemów żadnych z tymi przy cewce? Napisz mi gdzie w W-wie miałaś to robione,nazwe,i jaki był koszt. Ja w sumie zaczynam sie schizować teraz tym że moje kłykcinki oprócz dwóch wiekszych sa bardzo malutkie po leczeniu Aldarą i nie wszyscy ginekolodzy je widzą.Nawet wczesniej ich nie widzieli a co dopiero teraz.W dodatku są one wokół cewki i na strzępkach błony dziewiczej tak jakby podoczepiane.Boje się że lekarz który będzie mi wymrażał nie zauważy wszystkiego i cos opuści przy zabiegu.I juz się zaczęłam martwić jak mu to wszystko pokazać.Może wziąć ze soba lusterko i mu pokazać co gdzie mam dokładnie ,gdzie na błonie dziewiczej itd.Co o tym myslicie? Trochę mi głupio ale jak inaczej jak oni tego nie widzą.A te moje zamartwianie to wynik właśnie tego ze byłam u tylu lekarzy a oni nic tam nie widzieli i sporo czasu straciłam na to chodzenie zanim trafiłam na takich co się znaja i mi przepisali Aldarę.Dlatego już chcę się zabezpieczyc przed tym jakby ten gin co mi będzie wymrażał nie bedzie ich widział to pójde do innego.Prosze napiszcie mi adresy miejsc w których wy miałyście usuwane takie malutkie kłykcinki,i gdzie lekarze sa fachowi i dokładnie usuną.Juz nawet miasto nie jest dla mnie istotne. Basik ty tez mi napisz. Pozdrawiam

Autor: GBI  30.12.2004 zgłoś

Czesc dziewczyny. Wlasnie trafilem na ta stronke i od godziny czytam Wasze posty. Mam podobny problem co Wy mianowicie kłykciny konczyste i do tego odbytu. Juz pomijam fakt ze jestem gejem i kazda wizytka u lekarza wiaze sie z uczuciem wstydu itd. Moj chlopak zarazil sie tym od swojego bylego ponad 1,5 roku temu niby byl wyleczony, pani dermatolog przepisala mu Codyline brodawki z pracia zniknely wic podjelismy wsponlne zycie seksualne. Od marca az do grudnia nic mi nie bylo , w listopadzie jakos mocniej zachorowalem (a nie chorowalem juz chyba od ponad roku) i trach pojawily sie. MAm tego troche (raczej malego rozmairu, jakie jakby szypulkowate klyckie, nie wiem w zasadzie jak to opisac) w odbycie i jedna brodawke na zewnatrz, ktora dosc dziwnie sie zachowuje bo najpierw byla duza a teraz corazbardziej maleje. Bylem u dermatologa (tego samego u ktorego moj chlopak sie leczy) ale ow lekarz zbagatelizowal problem i wyslal mnie do urologa(nawet babka nie spojrzala dobrze na te klykciny). POjechalismy do drugiego szpitala tam okazalo sie ze izyte owszem moge miec ale dopiero za 2 miesiace, a nie chce tyle czekac bo moga mi sie tylko te klykciny jeszce bardziej rozrosnac. Powiedzcie mi bo w Was wszelka nadzieja teraz, czy zna ktos w Lodzi jakiegos dobrego dermatologa/proktologa ktory zajmuje sie klykcinami odbytu? Czy ktoras z Was poradzila sobie z klyckianmi odbytu za pomoca jakis lekwo masci czy plynow( z wycztanych postow wiem juz ze codylina nie jest najlepszym rozwiazaniem).??? Czy Aldara (Imiquimod) mozna stosowac w przypadku klykcin w odbycie??? I czy w przypadku wycianania laserem badz krioterapia (azotem) stosuje sie jakies znieczulenie i czy wymaga do hospitacji czy to zabieg jednnego dnia?? Bardzo prosze Was o pomoc bo ja juz nie wiem gdzie mamy isc. Nie dosc zejest to choroba wstydliwa to jeszcze przy kazdej wizycie przedstawiam sie "dzien dobry jestem gejem" a to tylko mnie w dolek wpedza. Moj chlopak ma cholerne wyrzuty sumienia do tego, i nie umie sobie wybaczyc tego ze mnie zarazil. Ta sytuacja mnie dobija coraz bardziej... Pozdrawiam Was i dziekuje z gory za jakakolwiek odpowiedz.

Autor: basik  30.12.2004 zgłoś

Agga - tak, dostalam znieczulenie. Rzeczywiście w tych miejscach wokół cewki znieczulenie słabiej podziałało, w innych nic nie czulam zupelnie. A kłykciny miałam też na strzępkach błony. generalanie jestem bardzo zadowolona, ale być moze będzie mnie czekal jeszcze jeden tego typu zabieg. Ja tych kłykcin miałam bardzo duzo, te przy cewce to wygladaly jak takie miniguzki. Zostala mi jeszcze jedna trochę większa i chyba że trzy malutkie. I to juz decyzja lekarza czy dalej laser czy moze aldara. Wybieram się po Nowym Roku, zobaczymy, co powie. A na laser umówiłam się do polecanego przez was dr Południewskiego, do Damiana. Spoko gościu. Wcześniej chodzilam do okrzyczanego specjalisty ale nie byłam zadowolona z tych wizyt. Kasę tylko wyciągał i nie usunął mi tych kłykcin wokół cewki wpierajac, ze tam nic już nie ma. A one właśnie były największe i być moze to one byly ogniskiem odrastania innych.

Autor: basik  30.12.2004 zgłoś

agga - koszt zabiegu to 500 zł

Autor: agga  30.12.2004 zgłoś

wielkie dzieki Basik -staram się juz zabezpieczyc w razie niepowodzenia,bo juz i tak dużo czasu zmarnowałam.Ale mam nadzieje że ten gin którego wynalazłam bedzie w porządku-przynajmniej przez telefon jest miły i jest polecany przez zielonogórczyków:} No to w Damianie spory koszt jest bo u mojego to od 100-300 zł. Jeszcze raz pozdrawiam

Autor: andzia  30.12.2004 zgłoś

Dziewczyny wlasnie sie dowiedzialam, ze badania DNA na obecnosc wirusa hpv mozna robic rowniez chlopakom!!!! nie jest to takie badanie jak hybride capture czy test hpvcomlex gdzie oprocz amplifikacji dna przeprowadza sie tez hybrydyzacje z sondami itp dzieki czemu mozna oznaczyc dokladnie ktory to wirus i zrobic ti ilosciowo. Te badania o ktorych pisze to poprostu amplifikacja dna wirusa za pomoca PCRu i daje wynik mowiacy tylko czy wirus jest czy nie-nie wiedomo natomiast nic na temat tego ktory to. ale w koncu lepsze to niz nic. Wiem ze w warszawie te badania robi lekarz ktoremu wyniki sa potrzebene do habilitacji. Nie wiem czy mozna je zrobic gdzie indziej. Dowiedzialm sie ze teraz mozna rowniez komercyjnie robic sobie badania sprawdzajace odpornosc. Podstawowy na NK (Natural Killers) kosztuje 30 pln +pobranie (chyba 7pln) natomiast komplet NK i test rozetowy (dokladnirejsze ) cos kolo 100 pln. pozdrawiam

Autor: agga  30.12.2004 zgłoś

hej andzia a jaki jest koszt tych badań u facetów? napisz cos więcej.jaki to lekarz? A gdzie mozna zrobic te badania na odporność ?

Autor: andzia  30.12.2004 zgłoś

hej Agga! Mojemu facetowi lekarz zrobil to za darmo na Koszykowej w Warszawie. niejaki dr Walczak o ktorym juz wczesniej wspominalam. Wydaje mi sie, ze robi to tylko po to zeby miec material do habilitacji, ale co za roznica. Badania na odpornosc tez na Koszykowej w Warszawie chyba w gabinecie nr.30. Ja zalapalam sie kolejny raz za darmo ze skierow\niem od Walczaka, ale powiedzieli, ze teraz mozna tez komercyjnie za pieniadze :-)

Autor: glo-ana  31.12.2004 zgłoś

GBI ja myslę,ze powinieneś te kłykciny usunąć.Najlepiej zamrozić ,albo przez laser.Laser wiem,ze jest drogi.Ja w swoim mieście zamrażałam kłykciny w normalnej ,zwykłej przychodni,gdzie za każdą brodawke płaciłam 6 zł. I ładnie zostały zamrożone.Jednak zamrozenie,to troche zamało.Musisz tez smarować te miejsca Aldarą. Nie rozumiem,po co idac do lekarza mówisz,ze jestes gejem.Masz kłykciny i tego nic nie zmieni,czy jestes gejem,czy nim nie jesteś.Ja byłam u różnych lekarzy i nikt mnie nigdy nie pytał ,jakiej jestem orientacji seksualnej.Nawet teraz będąc u dermatologa,pani doktor o nic nie pytała.Bo co będzie pytała,jak wiadomo skąd w większości ludzie mają kłykciny.Lekarza zadaniem jest to,zeby nas z tego wyleczyć,a nie pytac ,czy jesteśmy hetero,czy nie.Bo to nie jest istotne,bo śpiąc z kobieta ,czy z mężczyzną mozemy zaracić się hpv.Jesli leczycie się obaj z partnerem,to nie musicie isc razem do lekarza i tłumaczyć się z Waszego życia.Idziecie osobno i po wszystkim. A wogóle,to chcialam Wam wszystkim życzyć udanej zabawy Sylwestrowej.I szczęśliwego,radosnego i przede wszystkim ZDROWEGO Nowego Roku.I uwierzcie w to,ze rok 2005 będzie lepszym.Jesli nie będzie ,to musi być lepszy.

Autor:  31.12.2004 zgłoś

Ludziska !!!!! Wlaśnie jestem po szampanie, po nalewce wisniowo- aroniowej i zmatatam do domu ( z pracy ) przygotowac się na impreze sylwestrową !!!! I chciałabym Zyczyc Wam wszystkiego co najlepsze !!!!!!! Optymizmu, pogody ducha i wytrwałości !!!! Ile razy Miller skłamal,ile Kwachu prawo zlamal,ile owsa Beger zjadla,ile Kalisz nosi sadla,ile Kulczyk kradl na boku..tyle szczęścia w Nowym Roku !!!!!!!!!!! Buziaki !!!!!

Autor: basik  31.12.2004 zgłoś

Oj !!! Zapomnialam sie podpisać , ale to ostatnie to moje !!!! basik !!!

Autor: basik  31.12.2004 zgłoś

papa, do zobaczenia za rok !!!!! :-)))))))))))))))))))))

Autor: Marcelina  31.12.2004 zgłoś

GBI.... Po co afiszujesz sie ze swoja orientacją???? ty tylko Twoja sprawa i nie dziw się ze lekarze sie patrza na Ciebie jak na oszołoma! bo co to ma wspólnego z Twoją orientacją??? I wypraszam sobie... ale to nie jest wstydliwa choroba!!!! wkurwia mnie takie pisanie może dla laików albo prostaków co mają wielkie kłykciny w mózgu to wstyd! jak złapiesz ospę to tez pojdziesz do lekarza i powiesz : jestem gejem i bardzo sie wstydze że mam ospe????? no... troche mi ulżyło... a teraz chłopie zapieprzaj do dobrego gabinetu prywatnego (poszukaj w necie) i wypal dziadostwo laserem... dbaj o odporność i nie bzykaj sie przez jakiś czas aha.. i partnera tez przebadaj podawałam tel. na infolinie jeżeli chodzi o badanie DNA HPV- i tu Andzia!! spóżniłaś się:) już wcześniej pisałam że panowie tez takie badanie mogą zrobić:)))))))) Buziaki dla wszystkich!!!! i niezłej imprezy dzisiaj życzę:)))) pa!

Autor: glo-ana  02.01.2005 zgłoś

Witam Wszystkich w Nowym Roku ! Widze,ze jeszcze nikt tu nie zaglądał od Starego Roku. W Nowym Roku dużo zdrowia życzę.

Autor: maggi  03.01.2005 zgłoś

Mój facet dowiedział się dwa dni temu że cierpi na phv, ale typ nie powodujący raka szyjki kmacicy u kobiet(poza tym już dawno stwierdzono że rak szyjki macicy o wiele częsciej powodują papierosy alkohol i ogólnie zle prowadzenie się), oczywiście mój Misiek się załamał jesteśmy ze sobą 2 miesiące jeszcze nie sypialiśmy więc mi nic nie dolega; mój ojciec jest urologiem i mnie uspokoil;to kwestia zdrowego rozsądku przy współzyciu; poza tym w czasie leczenia aldarą dochodzi do powstawania strupków a przy wzwodzie one pękają i występuje nieprzyjemne uczucie bolu wiec lepiej wogole ograniczyc jakiekolwiek podniecenie w tym czasie;-)Myślę, że powinno się pisać więcej o problemi hpv u mezczyz, mimio ze im praktycznie nic nie grozi, to wplywa to bardzo na ich psychike, potrzebują duzo wsparcie ;-)

Autor: sylwia  03.01.2005 zgłoś

zgadazam się z maggi, ale nam też to robi doły na psychice.W sumie jak każda choroba. Poza tym postanowaiłam spróbować sposobu Joanny z tą HUBĄ, zobaczymy co z tego wyjdzie.Dzisiaj ide do gina na kolejne smarowanko nadżerki, a przy okazji konsultacje związane z moim wiruskiem, który zachowuje się tak jak mu się podoba.Raz znika, raz się pojawia ...ehhh POZDRAWIAM WSZYSTKIE KOBITKI :***

Autor: agga  03.01.2005 zgłoś

witam w koncu odebrałam cytologie.Wynik-pierwsza grupa.A wiec jest to mozliwe-mozna miec kłykciny na sromie i cytologie gr I.Jestem kolejnym tego potwierdzeniem,bo juz wczesniej ktos tu tak miał.A moja była gin twierdziła że ja nie mam kłykcin bo przeciez cyt mam ok. Nie smaruje sie juz Aldarą-juz nie moge.To pieczenie mnie wykańcza.Teraz juz pół godziny po posmarowaniu zaczyna mnie cholernie piec i tak az do rana.W dodatku nie widzę poprawy.Smarowałam się wczesniej przed przerwą przez 3 miesiące i w sumie to to co miało zniknąć znikło w ciągu miesiąca.A to co zostało nie rośnie ale też nie znika.Więc nie widzę juz sensu smarowania się tym cholerstwem.Teraz pozostał mi już tylko Groprinosin + rekin.Ale zaraz po miesiączce ide na wymrazanie.I mam nadzieje ze się tego pozbę ostatecznie. Pozdrawiam wszystkich

Autor: agga  03.01.2005 zgłoś

do Maggi: - co to znaczy "kwestia zdrowego rozsądku przy współrzyciu" ? Co miałaś na mysli???????? -czy twój facet ma kłykciny na penisie i smaruje je Aldarą? bo z tego co wiem to bezobjawowych HPV się nie smaruje Aldara.Jakie badania on sobie zrobił że zna typ wirusa? i wie że nie powoduje raka szyjki macicy?

Autor: Joanna  03.01.2005 zgłoś

Do Sylwii Skoro zainteresowałaś się moim sposobem leczenia to proszę wejdź jeszcze na stronę www.rozanski.henryk.gower.pl/cancer2000.htm. Naukowiec z Pracowni Biochemii i Biologii Medycznej pisze tam także na temat leczenia hubą, ale cudownie pisze o rdeście japońskim, który działa na brodawczaki i inne choroby wirusowe. Poczytaj sobie, to jest bardzo rzetelna wiedza. Okazało się, że tej huby są dwa rodzaje - jedna to włóknouszek ukośny, druga - huba pospolita. Moja mama i jej znajome piły hubę pospolitą - ja mieszałam pół na pół hubę pospolitę z hubą brzozową (czyli włóknouszkiem) teraz piję tylko pospolitą, bo jest łagodniejsza w smaku. Obie mają działanie przeciwwirusowe. Zapewniam, że z leczeniem mojej mamy to prawda, najpierw wyleczyła sobie hubą nadżerkę, potem infekcję i dysplazję. Nie miała przeprowadzanego badania na HPV. Znam kobietę - pielęgniarkę, która piła hubę po rozpoznaniu raka płaskonabłonkowego - to było 13 lat temu. Żyje do dzisiaj, a nie usunęła ani kawałka swojego ciała i nie ma nowotworu - oczywiście nie był to stan zaawansowany. Wiecie na pewno, że to głównie HPV powoduje raka szyjki macicy - to pewnie go miała. Ona profilaktycznie od czasu do czasu powtarza kuracje hubą. Coś w tym jest. Jeżeli działa p.wirusowo to warto spróbować. No i ten rdest japoński - zachwyciłam się jego działaniem - ten naukowiec pisze, że działa na brodawczaki, z opisu wywnioskowałam, że jest jeszcze lepszy niż huba. On na swojej stronie podaje przepisy. Zobaczcie. Pozdrawiam Was wszystkie. O postepach w moim leczeniu będę informowała. Ps. też podchodziłam sceptycznie do tej metody, ale widziałam na własne oczy wyniki badań mojej mamy.

Autor:  03.01.2005 zgłoś

Instytut Raka Hollingsa, w Medycznym Uniwersytecie Karoliny Płd robił podwójne ślepe badanie na dużej grupie 500 chorych na raka krtani. Dziewięć lat badań pokazało, że naturalny produkt - kwas ellagi w ciągu 48 godzin hamuje i zatrzymuje podział komórek rakowych i powoduje normalny zgon komórki nowotworowej w ciągu 72 godzin (przy raku piersi, trzustki, gardła, skóry, okrężnicy i prostaty) Badanie przeprowadzone w Instytucie Raka Hollings w Medycznym Uniwersytecie Karoliny Płd (MUSC) wskazuje, że Ellagi zwalnia wzrost nienormalnych komórek okrężnicy, zapobiega ewolucji komórek zakażonych ludzkim wirusem brodawczaka (HPV) powoduje śmierć naturalną komórek raka prostaty,raka piersi, płuc, przełyku i skóry (czerniaka).

Autor: Iga  04.01.2005 zgłoś

Cześć Sylwia napisała: &#8222;byłam dopiero u lekarza po tą szczepionkę na odpornosc co pisałyście. Niestety babka nie zna jej!!!!!!!!!!!!!!!!! szok!&#8221; To zrób to co kiedyś ja zrobiłam. Wydrukowałam z netu 2 prace naukowe dot. leczenia pewnej choroby (ok. 40 str.) i rzuciłam je pani dr na biurko, a za 2 dni ponownie przyszłam po leki i w końcu dostałam to co chciałam. Pozdrawiam

Autor: sylwia  04.01.2005 zgłoś

W końcu uzyskałam recepte na aldare :) nareszcie !!!!!!!!!!!! tylko to cholerstwo jest paskudnie drogie.Na razie kupie kilka saszetek bo na jednorazowy zakup na razie mnie nie stać. jesli chodzi o G roprinosin to nie chciał mi go przepisac bo stwierdził ze doustne nie daja takich rezultatów.ale moim zdaniem nie ma racji..............

Autor:  04.01.2005 zgłoś

Cortex Betulae można stosować wewnętrznie i zewnętrznie w zależności od potrzeby. Jednorazowa dawka w ilości 1 płaskiej łyżeczki załączonej do opakowania jest wystarczająca w większości dolegliwości. W przypadku dolegliwości onkologicznych można stosować 2 płaskie łyżeczki dziennie pomocniczo jako substancję wzmacniającą system immunologiczny. Przy równoczesnym zażywaniu leków zaleconych przez lekarza, aby uniknąć wzajemnego oddziaływania, można preparat stosować w określonej dawce poprzez wcieranie w skórę. W tym celu najlepiej jest preparat rozcieńczyć wodą destylowaną w stosunku 1:1. Podobnie należy przygotować preparat w przypadku różnych dolegliwości dermatologicznych, niegojących się ran oraz oparzeń.

Autor:  04.01.2005 zgłoś

Cortex Betulae wykazuje się korzystnym działaniem w przypadku wielu dolegliwości onkologicznych, wpływa pozytywnie na cały system immunologiczny (odpornościowy), regenerację ubytków i chorych tkanek, ma działanie bakteriobójcze, grzybobójcze, powstrzymuje reprodukcję wirusów (również wirusa HIV), hormonotwórcze, żółciopędne oraz wywołuje proces APOPTOSIS zdegenerowanych komórek organizmu poprzez aktywację specyficznych genów odpowiedzialnych za ich samozniszczenie. Korzystne działanie preparatu stwierdzono w przypadku raka macicy, jajników, piersi, glejaka, mięsaka, szpiczaka kostnego, czerniaka złośliwego, raka płuc, okrężnicy, prostaty. Możliwe jest działanie w przypadku innych dolegliwości. Podstawowe dawkowanie 2 łyżeczki dziennie, zamieszczone na ulotce jest wystarczające dla większości chorób wirusowych ( wirusowe zapalenie wątroby, opryszczka, HIV), gronkowca złocistego, łuszczycy, trądziku różowatego, malarii. Zalecany czas kuracji co najmniej 3-5 miesięcy.

Autor: Lek. med. Tomasz Sarosiek  04.01.2005 zgłoś

Kłykciny kończyste są chorobą wirusową, spowodowaną przez wirusa brodawczaka (HPV 6 i HPV 11). To typowa choroba weneryczna. Teoretycznie, poza drogą płciową, do zakażenia może przyczynić się każda sytuacja w której dochodzi do kontaktu uszkodzonej skóry wirusem &#8211; np. przez niedokładnie wyjałowione narzędzia w gabinecie ginekologicznym, czy używanie tego samego ręcznika, co osoba zarażona. Okres inkubacji jest z reguły długi - może wynosić od kilku tygodni do kilku miesięcy od wtargnięcia wirusa. Kłykciny można i trzeba leczyć &#8211; dostępnych jest wiele metod, od czysto fizycznych jak wyłyżeczkowanie, wymrażanie ciekłym azotem czy laseroterapia, po farmakologiczne &#8211; podofilotoxyna (preparat Condyline) czy interferon alfa. Najskuteczniejsze (ale też najdroższe) leczenie, to chirurgiczne usunięcie lub wypalenie kłykcin, a następnie miejscowe stosowanie interferonu, który zapobiega nawrotowi choroby. Interferon jest dobrze tolerowany, a z efektów ubocznych najbardziej dokuczliwa jest gorączka. Może też dojść do zaostrzenia wszelkich chorób o podłożu alergicznym, lub autoimmunologicznym. Nie leczone kłykciny grożą komplikacjami &#8211; w ich obrębie dochodzi do dysplazji nabłonka, a w dalszej kolejności może się rozwinąć rak płaskonabłonkowy. Lek. med. Tomasz Sarosiek

Autor: Lek. med. Tomasz Sarosiek  04.01.2005 zgłoś

Proszę o uważne przeczytanie nowości lekowych, może znajdą tam Panie coś dla siebie

Autor: Marcelina  05.01.2005 zgłoś

No proszę Pan doktor uświadomił nas o HPV :) aż forum zamilkło od tych nowości... Pozdrawiam

Autor: MEG  06.01.2005 zgłoś

bardzo dziekujemy panie doktorze za informacje! a może zechciałby pan udzielić nam konsultacji na łamach tego forum?

Autor: MEG  06.01.2005 zgłoś

w 2003 roku, w kwietniu po otrzymaniu wyniku, który brzmiał nadzerka gruczołowa, widoczne komórki zapalne w stadium poliferacji, liczne komórki wykazujące dysplazję (CIN III) miałam wykonane zabiegi termokoagulacji i konizacji. od tego czasu wynik cytologiczny wykazuje gr.II. mam 25 lat, leczę się u dwóch lekarzy ginekologów. wszysko zagoiło się bardzo dobrze, jednak od jakiegoś czasu (około 4-5 miesięcy) podczas stosunku zauważyłam, ze krwawię. czasami jest to krwawienie delikatne a czasami obfitsze. oczywiście konsultowałam się z moimi lekarzami, jednak po dokładnym zbadaniu (+usg) mnie nic nie stwierdzono. krwawienie nie pochodzi z szyjki (opinie obu lekarzy) ponieważ jest ona całkowicie zagojona. nie otrzymałam jednak satysfakcjonujacej mnie odpowiedzi, dlaczego tak się dzieje. lekarze stwierdzili, że może to być spowodowane brakiem równowagi hormonalnej. nie biorę żadnych leków. zauważyłam jedną zależność, mianowicie to, że krawienia pojawiają się na plus/minus 2 tyg przed miesiaczką. jezeli jest to mozliwe to proszę o odpowiedź lub sugestię w tej kwestii. co ja mogę jeszcze zrobić?

Autor: mati  06.01.2005 zgłoś

Mój facet ma niewielką zmianę która jest zbyt mała i nie kwalifikuje się do usuwania.Od dwóch lat nie schodzi(leczy się aldarą)ma bardzo obniżoną odporność,wydaje mi się,że to kwestia złego nastwienia psychicznego;lekarze zalecili mu wykonanie testów na obecność wirusa hiv (nie martwię sie o siebie bo jeszcze nie współżyliśmy);ale czy któraś z Was albo wWasz mężczyzna mieliście podobny problem; chodzi mi właśnie o te dłużej utrzymujące się zmiany przy niskiej odporności;chciałam faceta namówić na te testy ale coś mi się wydajeże nawet siłą go nie zaciągnę

Autor: sylwia  06.01.2005 zgłoś

dziewczyny po jakim czasie zauważyłyście efekty smarowania aldarą???????

Autor: Ashnah  06.01.2005 zgłoś

Czesc dziewczyny. Pisalam tu kilka razy na forum w zeszlym roku. Miesiac temu przyjelam druga szczepionke na HPV. Czuje sie dobrze, jutro ide do mojego gina na badanie i cytologie. Za 4 miesiace, jak wszystko dobrze pojdzie wezme 3 i ostatnia dawke szczepionki. Testowana szczepionka faktycznie ma sie pojawic na rynku za 3-4 lata. Podobno za jakis czas maja ja tez testowac na facetach. Mysle, ze to dobre rozwiazanie, bo przeciez oni tez moga miec tego wrednego wirusa. Ja ,na szczescie (odpukac) jak narazie podobno go nie mam, ale z tego co tu wyczytalam, to nigdy pewna nie bede, dopoki testow nie zrobie. Co do Mati, to sila faceta nie zaciagniesz, ale poprosic zawsze mozna. To koncu dla WASZEGO dobra. Poza tym nawet jesli jest nosicielem, a planujecie wspolna przyszlosc, to sa przeciez mozliwosci obnizenia poziomy wirusa w organiznie, czy cos takiego. Czytalam gdzies o tym. Pozdrawiam serdecznie. Trzymajcie sie. Pa pa

Autor: GBI  07.01.2005 zgłoś

Mam pytanie do dziewczyn kore milay wypalane badz usuwane klykciny wewnatrz odbytu. Powiedzcie mi czy taki zabieg jest robiony z znieczuleniem? Jezeli tak to jakim? Buziaki :)

Autor: glo-ana  07.01.2005 zgłoś

GBI z tego co tu czytam,to prawdopodobnie żadna z nas nie ma kłykcin wewnątrz odbytu.Jak juz mamy ,to na zewnątrz.Ja te na zewnątrz miałam wymrażane. Ale z tego co wiem,od swojej ginekolog,to kłykciny,które sa wewnątrz w pochwie ciezko jest usunac,bo pochwa jest bardzo delikatna i można ją uszkodzić. Ale Ty jestes zdaje się facetem,wiec pochwa Ciebie nie dotyczy.

Autor: kaska  07.01.2005 zgłoś

Cześć dziewczyny! Czy wiecie gdzie w Warszawie można wykonać badania na obecność wirusa HPV?

Autor:  08.01.2005 zgłoś

do kaski mozesz zrobic na przyklad w Alabie na zelaznej 68 (rog Chlodnej) tel 627 17 27 . Jezeli pojdziesz na wizyte do dr Walczaka do kliniki dermatologii i wenerologii na Koszykowa to masz szanse ze bedziesz miala te badania za darmo. Dziewczyny pozdrawiam w Nowym Roku. Wszystkim Wam zycze zebyscie sie w tym Nowym i Lepszym pozbyly tego cholernego wirusa !!!!

Autor: andzia  08.01.2005 zgłoś

to poprzednie to bylam ja :-) tylko zapomnialam sie podpisac :-)

Autor: sylwia  10.01.2005 zgłoś

żadna nie chce mi napisać po jakim czasie smarowania Aldarą zniknęły te brodawki :(((( czyli nie ma takiej osoby?lek jest nie skuteczny?ja w sumie posmarowałam sie dwa razy i jak na razie rezultatów rzadnychnie mam , ale w sumie to nie jest chyba jakieś dziwne, bo od razu to na pewno nie zadziała.Tyle że chciałabym właśnie dowiedzieć sie po jak długim stosowaniu są zauważalne efekty.Jeżeli smarujecie sie to napiszcie, bardzo prosze :)

Autor: Adam  11.01.2005 zgłoś

Mam do Was pytanie, dziewczyny. Nie miałem nigdy żadnej partnerki, ani partnera. Jestem zdrowy i raczej normalny. Niedawno dowiedziałem się, że mam kłykciny i niewiele mogę z tym zrobić. No i co? A poza tym znam kogoś kto chce być ze mną przez całe życie. Chyba wiecie więcej ode mnie. Co należy zrobić?

Autor: GBI  11.01.2005 zgłoś

polecam przede wszytskim isc do lekarza dermatologa na poczatek. zalezy gdzie masz te klykciny. jezeli sa one na czlonku, mosznie lub w okolicy odbytu ( na zewnatrz) to sa na to leki, roznego typu plyny itd. mozliwe jest rowniez usuniecie tego chiruricznie (np laserem , cieklym azotem). Chirurgia wchodzi w gre dopiero wtedy kiedy zmiany sa bardzo rozlegle i duze a srodki farmakologiczne zawiodly. natomiast jezeli masz malo klykcin i sa one male to lepiej na poczatek sprobowac z lekami. jezeli klykciny masz w odbycie to juz jest wiekszy problem bo lekow na to nie ma (zbyt silne dzialanie moze doprowadzic do wypalenia nablonka odbytu) , jedynym wyjsciem jest podobno usuniecie tego chirurgicznie (laserem albo cieklym azotem) choc niektorzy lekarze uwazaja ze w ogole w odbycie nie powinno sie tego leczyc bo klykciny i tak znikna a uszkodzi sie tylko taknke niepotrzebnie, ale ile w tym prawdy to nie wiem. Ja ogolnie od tygodnia faszeruje sie witaminami, jakims wapmnem w tabletkach musujacych i moje klykciny zaczely malec, co wiecej niektore zupelnie zniknely. Pamietaj o jednym to ze nawet Ci klyckiny wytna , nie oznacza ze pozbedziesz sie wirusa bo wirusa masz juz do konca zycia, i mozesz bardzo latwo przeniesc go na partnerke/partnera. Wiec jezeli juz ktos chce byc z toba n cale zycie to lepiej to osobe uswiadomic ze jestes zarazony wirusem HPV (brodawczaka) a seks z gumka to juz chlopie masz do konca zycia. pozdrawiam

Autor: sylwia  11.01.2005 zgłoś

bez przesady!!!!!!! to żę ktoś ma wirsa opryszczki też musi zaraz kogoś informować i dawać dylematy????? no wiadomo,że jest czasami wirus opryszczki na narzadach płciowych........ale przecież to nie jest jakiś trad!!!!!!!!!

Autor: GBI  12.01.2005 zgłoś

no tak ale gorzej jezeli nie powie bo wydaje mi sie ze dziewczyna i tak sie skapnie predzej czy pozniej ze chlopak ma klykciny, albo przynajmiej ze cos jest nie tak. a poza tym co kiedy on bedzie nosicielem wirusa i oboje z dziewczyna zdecyduja sie na dziecko??

Autor: glo-ana  12.01.2005 zgłoś

GBI nie strasz już tak mocno Adama.Największe ryzyko jest wtedy ,kiedy partner ma kłykciny i współżyje z druga osobą.Wtedy wiadomo,ze ją zarazi wirusem,choć i bywają takie osoby,które ciezko zarazić,bo mają mocny układ odpornościowy.Jeśli wyleczy kłykciny,to nie jest powiedziane,ze zarazi partnerkę też,bo wirus ten przenosi się przez kontakty płciowe,ale tylko wtedy ,kiedy masz objawy,czyli kłykciny.Nawet Aldarę stosuje się ,tylko wtedy kiedy są kłykciny,czyli widoczne objawy.Jeśli ma się wirusa,a kłykcin nie ma nie stosujemy Aldary. Ja od 3 miesięcy nie mam juz kłykcin.Na ostatniej wizycie dermatolog wyraźnie mi powiedziała,że jeśli będę miała kontakt z partnerem z kłykcinami,to znów mi one wyrosną. Wirus hpv,jest jak ospa.Najpierw mamy krostki,potem nam znikają,a wirus pozostaje w naszym organiźmie w stanie uśpionym.I jesli kiedyś nasz organizm będzie miał obniżony układ odpornościowy,to możemy mieć pólpasiec.Tylko,zobaczcie ile osób choruje na półpasieć.Czy zawsze kiedy mamy słaby układ odpornościowy mamy od razu półpasiec?Nie,nie mamy.Mamy ,co najwyzej grypę,jesteśmy przeziebieni,albo mamy anginę. Tak jest też z wirusem opryszczki.To,ze kiedys obniży nam się odpornosc ,nie świadczy,ze od razu wyrosną nam kłykciny.Wirus moze sobie spać do końca życia w naszym organiźmie.

Autor: Adam  12.01.2005 zgłoś

Mówicie że to jest wirus. Ja od wczoraj przeszukuję co tylko mogę i znalazłem że mogą być różne odmiany tego wirusa, groźne lub mniej. Czy wiecie gdzie można się zbadać, bo nie ukrywam, że dziecko jest mocno planowane a nie chcę, by przez to było chore. Poradzcie... Dziękuję GBI i glo-ana

Autor: GBI  12.01.2005 zgłoś

glo-ana masz racje z tym co piszesz, ale nie wiem czy sam wirusa nawet w postaci utajonej nie zagraza przy porodzie tym ze przeniesie sie jakos na dziecko, pamietaj ze czasem zmiany sabrdzo trudne do ropoznania bo mogabyc mikroskopijne Adam odwiedz jakiegos dermatologa, on Ci powinien pomoc najlepiej.

Autor: Marcelina  12.01.2005 zgłoś

jeżeli pozbywasz się kłykcin to luzik... nie jesteś grożny dla partnerki. GBI jak na eksperta to przesadzasz straszliwie... Tylko kłykciny zarażaja wiec nie strasz niepotrzebnie Adama że bedzie seks uprawiał do końca życia z gumeczką! Może troche pomieszało Ci sie z AIDS. I nie wiem kto Ci powiedział o tym że tylko rozległe kłykciny kwalifikuja sie do lasera... nigdy nie leczyłam swoich kłykcin(maleńkich , 3 sztuki) maściami ani lekami, poszłam od razu na laser i po 20 min. mam spokój do dzisiaj i nie stanowie zagrożenia ani nie zarażam bo i nie mam czym. Adamie ... proponuje Ci pogadać z dziewczyną i skontaktować sie z dobrym specjalistą , Trzymam kciuki i nie bierz wszystkich nawiedzonych postów do siebie. Powodzenia i pozdrawaiam!

Autor: GBI  13.01.2005 zgłoś

Sam wirus wystepuje w komorkach nie we krwi, klykciny to objawy jego aktywnosci, jezeli nawet wytnie sie klykciny to niestety sam wirus zostaje w komorkach, smarownaie sie aldara czy innimi masciami nic nie da bo wirus zostaje. jezeli nawet jest uspiony i nie tworza sie nowe klyckiny to w komorkach on i tak siedzi. jezeli dochdzi do kontaktu seksualanego i dochodzi do tarcia to wiadomo naskorek sie zluszcza i w ten sposob wirus moze przejsc z osoby chorej ( wirus uspiony) na zdrowa (po przez atak na komorki zdrowe rowniez uszkodzone). I teraz albo on sie uaktywni u osoby dopiero co zarazonej albo nie , zalezy od odpornosci organizmu, Marcelino nie sadze zebym byl "nawiedzony", wystarczy troche poszukac i poczytac. A cco do lasera to chodzilo mi o klykicny w obrebie odbytu ze one sie nadaja na laser bo stosowanie aldary nie wchodzi w gre. Powiem Ci tak moj chlopak mial klyckiny wyleczyl je potem zaczelismy wspolzyc i po pol roku przy infekcji drog oddechowych pojawily sie u mnie, a pry tym nie mial zadnych klykicny zadnych brodawek nic. A za eksperta sie nie uwazam. Pozdrawiam

Autor: Marcelina  13.01.2005 zgłoś

I słusznie sądzisz... zaraziłeś sie jeszcze gdy miał kłykciny a wirus w postaci "k" dał o sobie znać w chwili osłabienia organizmu. Tak jak zresztą dzieje sie w 99% przypadkach.Jeżeli chodzi o laser to chodziło mi również o te w obrębie odbytu. Wiem co mówie bo to mam za sobą. Jeżeli chodzi o wirusa to wiadomo nam od pierwszego postu że jest i go mam na "stałe" choć niekoniecznie. Widzisz... jestem po laserze , bez leczenia aldarą lub innymi specyfikami i po badaniu DNAHPV - wynik: zdrowa! Więc nie przesądzaj sprawy. I co do czytania... obyś tyle w życiu naczytał sie o HPV co ja...

Autor: Marcelina  13.01.2005 zgłoś

I też pozdrawiam!

Autor: agata  13.01.2005 zgłoś

Do GBI!!!! Jak wygladaja twoje klykciny i gdzie je masz? Moj chlopiec sie ode mnie zarazil i wylazly mu 3 na penisie. Sa male i biale..czy twoje tez sa takie? Pamietam dobrze ze moje byly koloru skory a nie biale! Zobaczymy co w lutym lekarz powie....pewnie laser przepisze:) ps. kochamy sie tylko z gumkami ale szczerze mowiac mam ich juz dosyc!!!!!

Autor: GBI  13.01.2005 zgłoś

Do Marceliny Tzn wiesz co zarazic sie jak mial klykciny nie wiem czy moglem poniewaz jak sie leczyl to uzywalismy gumek. Spytam sie dermatologa jak to z tym HPV juz po usunieciu klykicn bywa Pozdrawiam Do Agaty Ja klykciny mam w odbycie i wokolo odbytu, sa one biale i rwoniez sa male. Jezeli lekarz przepisze laser to usunie klykciny najszybsza metoda ale nie do konca skuteczna w przypadku rozleglych zmian z tego co wiem rowniez jest to metoda z wyboru, tzn usowa sie klykciny szynko za jednym zamachem (czasem potrzebnych jest wiecej zabiegow w zaleznosci od ilosci zmian) ale niekotrzy dermatolodzy uwazaja ze laserem mozna uszkodzic rowniez zdrowe komorki i nie polecaja tej metody. Dlatego lepiej znalezc dobrego dermatologa ktory sie zna na rzeczy. A gumki moim zdaniem przez jakis czs powinniscie stosowc, jezeli u Marceliny nie znaleziono np pod czass badania wirusa to moze byc tak samo i w przypadku Twojego chlopaka, ze pozbedzie sie po prostu wirusa. Pozdrawiam

Autor: Leszek  14.01.2005 zgłoś

I ja chciałbym dodać trzy słowa do tego komentarz wprawdzie jest to Strona dla Pań ale ja jako mężczyzna tez mam punkt widzenia na te sprawy.Rak szyjki macicy nie zaczyna sie od razu .Najpierw są to upławy różnego rodzaju potem maleńka plamka itd aż do zmian chorobowych zwanych Rakiem.Każda Pani ma możliwosć obejżenia swojej szyjki macicy samemu kupując jednorazowy wziernik pochwowy poprostu w lusterku lub te ż poprosić partnera aby zobaczył co sie tam dzieje i wcale nie trzeba być lekarzem aby stwierdzić zmiany chorobowe ,szczególnie dotyczy to Pań które do ginekologa nie chcą sie wybrać Jestem Panem w średnim wieku i to ja czasem ogładam ten narząd i wyganiam żone do lekarza.W moim interesie jest aby moja Małzonka bya zdrowa jak Najdłużej .Dbajmy o nasze partnerki Szkoda aby ich nam zabrakło.Zycze dużo zrówka

Autor: marcelina  15.01.2005 zgłoś

GBI... Każdu dobry specjalista od HPV powie Ci , że gumka w przypadku kłykcin nie jest skuteczna!!! Można ją sobie podarować... chyba ,że chodzi wyłącznie o samopoczucie Pozdrawiam!

Autor: GBI  15.01.2005 zgłoś

Do Marceliny. Masz racje ale to sie tyczy tylko wtedy gdy ktos ma klykciny np. na wargach sromowych lub przy odbycie lub tez np na lonie lub jadrach, bo grona czesc trzeonu penisa nie jest wtedy zabezpieczona prezerwatywa i klykciny latwo moga "przejsc" na osobe zdrowa Pozdrowonka

Autor: iwa  16.01.2005 zgłoś

hej! kilka osób zastanawia się jak to jest z hpv i ciążą. A więc mi KK zaczęły wyrastać w 7 m-cu ciąży! Nie wiem kiedy się zaraziłam i jak, bo już dłuższy czas jestem mężatką, a mój mąż tego paskudztwa nie ma. Mój gin. zrobił mi kolposkopię, która b. źle wyszła i z powodu podejrzenia dysplazji zalecił cięcie. Podobno wg najnowszych badań dziecko przy naturalnym porodzie się tym nie zarazi. Po porodzie byłam pełna obaw, ale w klinice mnie uspokojono - jest szansa, że mój synek nabył w moim łonie odporność na hpv, ja bardzo dbam o higienę i lekarz też mówi, że zarazić mogę go tylko przez przeniesienie zainfekowanej komórki na jego rankę. Ale jest rzeczą oczywistą, że po każdorazowym pobycie w toalecie szoruję ręce i przy przestrzeganiu higieny szansa na zarażenie jest znikoma. Teraz jestem po biopsji - okazało się, że wszystko jest w porządku. KK z wnętrza pochwy ustąpiły, a na zewnętrzne od jutra będę nakładać condylinę. Pozdrawiam wszystkich!

Autor: Ewa  17.01.2005 zgłoś

To nas naprawdę bardzo pocieszyłaś, bo ja mam je, a myśle o dziecku.Pozdrawiam wszystkie panie.

Autor: sylwia  18.01.2005 zgłoś

mnie to wcale nie pociesza, a wrecz odwrotnie, jeszcze bardziej sie boje :( ja juz bym chciała o tym zapomniec i zyc normalnie a nie ciagle patrzec jak mi to rosnie i znika...boje sie ze jeszcze kogos zaraze. a słyszałyście o czymś takim ( podobno robią to w klinice w łodzi ) ze pobierają tą zainfekowaną część i robią potem z tego szczepionkę i wstrzykują spowrotem tylko że już jakoś odpowiednio zmodyfikowaną..... nie wiem jak to dokładnie wytłumaczyć...ale chyba wiecie o co mi chodzi :)

Autor: mary  18.01.2005 zgłoś

zainteresowana jestem huba prosze Joanno informuj o swoim stanie zdrowiaa i podaj konkretnie cz 1lyzke zalac 150 ml wody czy 2 i pic 3razy dziennie czy dwa ?pozdrowionka

Autor: Ewa  18.01.2005 zgłoś

Cześć. Myślę, że to co pisze Sylwia, to się nazywa autoszczepionka. Coś ktoś na ten temat na forum wspominał. Może, jeżeli jest osoba, lub lekarz, która wie coś bliżej o tej autoszczepionce ,to bardzo proszę o informacje na ten temat na naszym forum. A mi, też Sylwiu wcale nie jest wesoło, bo też mam tak, raz mam ich mniej, a potem znowu wyskakują. Trzymajcie się wszystkie cieplutko.

Autor: sylwia  18.01.2005 zgłoś

dzięki Ewa :) tak to jest auoszczepionka, ale nie wiem nic więcej na ten temat, mam kolege który kiedyś coś miał z tym wspólnego, i wiem że robił to w łodzi, ale nie wiem dokładnie w jakim szpitalu, musze zapytać ......... pozdrawiam cieplutko :***

Autor: joan  18.01.2005 zgłoś

Witajcie Pierwszy raz trafilam na to forum, szukałam raczej informacji o opryszczce narządzów płciowych bo to jest mój problem, ale wciągnęłam sie w czytanie, bo ostatnio zaczęło mnie męczyć pytanie czy ja nie mam też wirusa HPV. Przypominam sobie taki moment sprzed ok. 9 lat że pojawiły mi się narośla, takie małe fałdy dodatkowej skóry w okolicy wejścia do pochwy, pamiętam że to mnie przeraziło bo byłam w tedy w ciąży ale lekarz nie zwracał na to uwagi i że niby wszystko jest ok. Dziecko urodziłam siłami natury, najbardziej się bałam żeby nie dostać przed porodem opryszczki bo już wtedy byłam nią zarażona, dziś mogę powiedzieć że na szczęście do zarażenia doszło jeszcze długo wcześniej przed zajściem w ciążę. Wracając do tych moich narośli to jestem przekonana że to były kłykciny czy też brodawki, nie wiem jaka jest między tym różnica o ile jest.Nigdy tego nie leczyłam, w pewnym momencie same zniknęły i nigdy nie miałam nawrotów. Powraca mi za to opryszczka, miałam spokój ponad 4 lata , w tym czasie urodziłam drugą córkę, ale właśnie od kilku dni znowu cierpię. Chciałam do was napisać bo pojawiały się tu często wątpliwości co do tego czy można bezpiecznie zajść w ciążę i urodzić dziecko.Można, trzeba mieć tylko mądrego lekarza który nie zbagatelizuje waszych problemów. Aha, mam koleżankę która miała kłykciny jakieś 10 lat temu i miała je zamrażane, nie rozmawiałam z nią ostatno na ten temat, ale myślę że nie ma nawrotów, za to ma zdrową córkę, którą też urodziła siłami natury. Pozdrawiam

Autor: słodkie.frugo  19.01.2005 zgłoś

Czesc dziewczyny mam pytanie, ktore byc moze padlo tu juz nie raz, ale nie mam zbyt wiele czasu by przegladac forum:( wiec moze ktoras z was poleci mi dabra dr z Wrocławia! Chodzi mi o pierwsze wizyty i porady w sprawie antykoncepcj!! aha Jakie jest wasze zdanie na temat plasterkow? :> Pozdrawiam

Autor: sylwia  19.01.2005 zgłoś

plasterki podobno są ok :)

Autor: ewka  20.01.2005 zgłoś

Brodawki weneryczne Definicja: Przerosłe, czasem uszypułowane twory o kalafiorowatej powierzchni, umiejscowione głównie w okolicy narządów płciowych Objawy i przebieg: Czynnikami sprzyjającymi zakażeniu są obniżona odporność, ciąża, maceracja błon śluzowych i drażnienie. Lokalizacja: wargi sromowe, wewnętrzna powierzchnia napletka, rowek zażołędny, okolica odbytu, u kobiet w 30%: zakażenie szyjki macicy. Uwaga: raki szyjki macicy wiążą się w 80% przypadków z zakażeniem onkogennymi wirusami HPV

Autor:  20.01.2005 zgłoś

Inną chorobą skóry, także wywołaną wirusami, są różnego rodzaju brodawki. Można się ich nabawić na basenie, w saunie, w salach sportowych, w kontaktach seksualnych, a nawet przez podanie ręki na przywitanie. Przyczyną ich powstania są różne wirusy. Różne są rodzaje wirusów tak jak różne są brodawki. Niewirusowe brodawki stanowią wyjątek - są to brodawki łojotokowe czyli starcze. Mają charakter niezłośliwy, a ich zwyrodnienie w kierunku złośliwym stanowi wyjątek. Zmian tych przybywa z wiekiem. Mogą być usunięte przez zabieg łyżeczkowania lub obcięcia, o czym decyduje lekarz. Najczęściej pojawiają się brodawki pospolite, popularnie zwane kurzajkami. Zdarzają się zwykle u dzieci, młodzieży, czasami jako epidemia w szkole lub w przedszkolu, a u dorosłych znacznie rzadziej. Wywołują je wirusy z grupy ospy. Wirus wnika głęboko do wewnątrz wskutek drapania , kurzajki przeważnie znikają samoczynnie po 6-12 miesiącach, ale należy je leczyć, gdyż mają zwyczaj rozprzestrzeniania się , są zakaźne, mogą ulegać stanom zapalnym, są bolesne. Brodawki rozległe zeskrobuje się preparatami kwasu retinolowego. Inne postępowanie może pozostawić blizny. Brodawki na rękach niszczy się najczęściej płynnym azotem o temperaturze -195 stopni Celsjusza. Nigdy nie należy ich ścinać nożyczkami czy nożykiem, obgryzać, gdyż w ten sposób ułatwia się ich przenoszenie.

Autor:  20.01.2005 zgłoś

Organizm sam potrafi walczyć z zakażeniami wirusowymi. Jednak w przypadku brodawek jest to utrudnione. - Jest to zakażenie powierzchniowe i dotyczy naskórka, a sam naskórek nie posiada własnych naczyń krwionośnych i odpowiednie komórki mają utrudniony dostęp do tego, by rozpoznać zakażenie - wyjaśnia Ewa Saniewska. Ostatnio pojawił się lek w postaci kremu Aldara, który pacjent nakłada samodzielnie na kłykciny trzy razy w tygodniu przez 10 do 16 tygodni. Substancja znajdująca się w kremie nie wywiera bezpośredniego działania przeciwwirusowego, dlatego nie nadaje się do leczenia zakażeń bezobjawowych, aktualna hipoteza działania tego leku przemawia za efektem immunologicznym (zwiększającym odporność przeciw wirusowi HPV). Leczenie musi być prowadzone pod nadzorem lekarza a aktualne publikacje podają skuteczność wyleczenia u kobiet w 72 % a u mężczyzn w 33 %.

Autor: ewka  20.01.2005 zgłoś

Wirus papilloma - typ ludzki Wirus papilloma typu ludzkiego (HPV) jest małym wirusem zbudowanym z dwóch nici DNA, który zakaża komórki nabłonka i wywołuje w nim zmiany o charakterze rozrostowym (proliferacji). Powoduje powstawanie brodawek na skórze i tak zwanych kłykcin na błonach śluzowych. Do zakażenia dochodzi przez uszkodzoną skórę lub błony śluzowe. HPV może wywołać złuszczanie i dysplazję błony śluzowej lub szyjki macicy. W przypadku stwierdzenia cytologicznych oznak zakażenia HPV ryzyko wystąpienia raka szyjki macicy jest 16 razy większe. Opierając się na tych danych, Amerykańskie Towarzystwo Ginekologów i Położników wydało zalecenie wykonywania badań cytologicznych już od 18. roku życia i powtarzania ich systematycznie, w zależności od wyniku, nawet w odstępach 6-miesięcznych. Istnieją testy immunologiczne, które w próbce krwi wykrywają zakażenie HPV.

Autor:  20.01.2005 zgłoś

Kłykciny Zmiany w okolicach narządów płciowych stają się widoczne zwykle w ciągu 1-3 miesięcy po zakażeniu (u niektórych osób okres utajenia może trwać nawet 8 miesięcy). Najpierw wyskakuje jedna lub kilka małych, płaskich brodawek. Mają one jednak tendencje do rozsiewania się i uwypuklania. Po pewnym czasie może być już ich tak dużo, że wyglądają jak różyczki kalafiora. U mężczyzn brodawki obrastają napletek, ujście cewki moczowej, trzon penisa i odbyt. U kobiet występują na wargach sromowych i wokół odbytu. Jeśli pojawią się w pochwie i szyjce macicy, mogą się tam rozrosnąć w całe kolonie, gdyż rozpoznaje się je dopiero przy okazji brania wymazu lub badań mających na celu określenie przyczyn niepłodności. Gdy wirus przeniknął w trakcie stosunku analnego, narośla będą wokół odbytu, a także w odbytnicy. W jamie ustnej - po seksie oralnym - występują rzadko. Kłykciny jako takie nie są zbyt niebezpieczne i można je łatwo usunąć. Leczenie: zależnie od zaawansowania choroby, lekarz zaleci środki chemiczne (powodujące złuszczanie się narośli), elektrokoagliację (wypalanie brodawek), a w razie konieczności - zabieg chirurgiczny.

Autor:  20.01.2005 zgłoś

Symptomy zakażenia chorobą przenoszoną drogą płciową Chorobom tym nie zawsze towarzyszą rozpoznawalne symptomy. Dlatego też osoby zakażone, nie wiedząc o tym, są przenosicielami choroby na innych. Symptomy wskazujące na chorobę: &#8226; obfita lub nienormalna wydzielina pochwowa, &#8226; ból przy oddawaniu moczu lub ciągle oddawanie moczu w małych ilościach, &#8226; świąd, pieczenie i tkliwość pochwy i sromu, &#8226; ból w czasie stosunku płciowego, &#8226; niewytłumaczalne krwawienia między miesiączkami, lub krwawienie podczas stosunku, &#8226; bóle brzucha i gorączka, &#8226; krostki i wyrośla brodawkowe na narządach płciowych, wargach sromowych, wokół odbytu i ust, &#8226; ból gardła po seksie oralnym.

Autor:  20.01.2005 zgłoś

tfx Tymostymulina thymostimulin immunostimulans L03AX Działanie: Preparat otrzymywany z grasicy cielęcej, biologicznie czynnym polipeptydem jest czynnik X, wykazujący działanie hormonów grasicy. Jest odpowiedzialny za zwiększenie limfocytozy, wpływa na dojrzewanie limfocytów T. Zwiększa miejscową i ogólną odporność ustroju. Hamuje procesy autoimmunologiczne, zmniejsza skutki działania cytostatyków i leków immunosupresyjnych na mielopoezę. Wykazano silne działanie immunostymulujące. Wskazania: Pierwotne lub wtórne niedobory immunologiczne, w chorobie nowotworowej, gdy stwierdzono współistnienie zaburzeń odpornościowych, w chorobach z autoagresji, w przewlekłych chorobach infekcyjnych, we wtórnych zaburzeniach hemopoezy (także w wyniku chemio- i radioterapii), przewlekłe zapalenie wątroby, wczesny okres stwardnienia zanikowego bocznego, reumatoidalne zapalenie stawów. Przeciwwskazania: Ostrożnie stosować w niektórych zaburzeniach o podłożu endokrynologicznym. U dzieci podczas fizjologicznej aktywności grasicy stosować w uzasadnionych sytuacjach, gdy stwierdza się wyraźne niedobory immunologiczne. Działanie niepożądane: Zazwyczaj łagodne i przemijające odczyny skórne (rumień, nieznaczna bolesność) w miejscu podania. Można wówczas przerwać leczenie na 1-2 dni. Ciąża i laktacja: W ciąży stosować ostrożnie. Dawkowanie: Zwykle i.m., s.c. 10-20 mg/d przez pierwsze 30 dni, następnie w leczeniu przewlekłym 20-30 mg tygodniowo. Czas leczenia podtrzymującego i wielkość dawki są uzależnione od poprawy klinicznej i parametrów immunologicznych. Preparaty thymostimulin

Autor: agga  22.01.2005 zgłoś

Cześc Wam, widze ze sporo panów do nas dołączyło:) ja 2 dni temu byłam na wymrazaniu kłykcin.Nie dostałam żadnego znieczulenia ale nic nie bolało bo zamrożenie działa również znieczulająco.Teraz widze jak kłykciny ulegaja martwicy {robia sie białe} i maja odpasc w przeciągu kilku tygodni.Myślę że to dobra metoda,gdyz jest niebolesna,nie powoduje rany a wręcz martwa tkanka jest osłonaą przed wtargnieciem bakterii[to przewyższa tą metodę nad metoda laserową]. Czekam z niecierpliwością na rezultaty. Poadrawiam wszystkich GLO-ANO:po jakim czasie ci odpadły po wymrozeniu?

Autor: sylwia  23.01.2005 zgłoś

dziewczyny czy to wymrażanie mozna zastosować również wewnątrz??????????

Autor: agata  24.01.2005 zgłoś

Agga!!!! Skąd jesteś? Ja mieszkam we Wrocławiu i wymrażałam na Klinikach:) moje też odpadły! ile płaciłaś za zabieg? ile u Ciebie kosztuje laser? u mnie 120zł a musze go zastosować na moim facecie pozdrawiam

Autor: glo-ana  24.01.2005 zgłoś

agga ....u mnie nie było tak dobrze widać kiedy mi odpadły te kłykciny,dlatego,ze zaraz po wymrozeniu smarowałam je Aldarą i zrobiły mi sie w tych miejscach ranki,a potem stopniowo to się goiło i juz nic nie było.Trwało to ponad miesiac ,to całe gojenie.A potem jeszcze miałam powtarzane zamrażanie 2 kłykcin,które były większe.I od tamtej pory nic nie mam.

Autor: Joanna  24.01.2005 zgłoś

do Mary Ja piję różnie jak mi starcza sił i czasu. Właściwie wszystko robię na oko. Zalecana przez fachowców dawka to 3 razy dziennie po 100 ml. Wejdź na stronę P. Henryka Różańskiego adres podawałam wcześniej on podaje fajne przepisy. Ja poprostu zalewam wrzątkiem -150ml 2 płaskie łyżki huby pospolitej. Przykrywam odstawiam na 15-20 minut. Piję na pół godziny przed posiłkiem zwykle 2 razy dziennie. Poczytaj trochę na temat huby bo są jej dwa rodzaje. Można je mieszać i pić, jak kto woli. W połowie lutego wybieram się na cytologię i zobaczymy, co będzie. Wierzę, że pozbędę się tą metodą mojej III cyt. Na pewno was poinformuję. Będę też chciała zrobić sobie badanie na HPV.

Autor: sylwia  26.01.2005 zgłoś

cześć SEMAFOR :))))))) bez recepty to niestety nic nie ma, u mnie w skierniewicach można kupić bez recepty tylko groprinosin, to na odporność ale to w sumie nic nie daje.Przynajmniej mi, bo nie widze zadnych rezultatów.Po aldarze też rewelacji nie mam.Ciągle to mi wyłazi niewiadomo skąd.Też wyje, modle sie zeby nie zarazić faceta,ale moim zdaniem już to na niego przelazło.Chcąc nie chcąc jeszcze nie wiedziałam że to mam i pewnie wtedy... wydaje mi sie ze bez lekarza sie nie obejdzie, bo może wcale to nie są kłykciny!!!co ja bym dała aby tego dziadostwa sie pozbyć, żeby go w ogóle na świecie nie było!!!!!!! jeżeli chodzi o państwowe przychodnie to osobiście nie polecam.Bo już nie raz sie na nich przejechałam,a tym bardziej w sprawie tego paskudztwa.W sumie w warszawie mogą być lepsi specjaliści...spróbuj!! najgorsze co może być to niepewność... może trafisz na porzadnego lekarza który sie z tym rozprawi raz na zawsze!!!!!!!!!!

Autor: marta  26.01.2005 zgłoś

badania na HPV mozna zrobić w Krakowie, ul. Olszańska DIAGNOSTYKA, 155 zł:)

Autor: sEMAFOR  26.01.2005 zgłoś

Do Sylwii Dzięki,ale wiesz oc ja nie potrafie przełamać wstydu dzis albo w wyniku paniki albo ch....j wie w wyniku czego wydaje mis ie ze mam tego tam wiecej, mało tego cały dzięń mysle tylko o tym i nic innego nie jest w stanie zaprzatac moje uwagi, co ja mam mowic, jak mam sie wykrecac ze wspołzycia i co u faceta oznacza taki wirus jesli jestem jego nosicielem?jestem załamany i nie wiem co robic zna ktos dobrego lekarza w warszawie?

Autor: andzia  26.01.2005 zgłoś

Do Semafora Stary bez lekarza nic nie zdzialasz, bo nawet nie wiesz czy to hpv czy cos innego.... jezeli chcesz leczyc niewiadomo co za pomoca lekow bez recepty to powodzenia... gdyby to bylo tak proste to nie byloby tutaj tych wszystkich dyskusji.... nosicielem nie jestes bo masz objawy-nosiciel to ktos kto ma wirusa, ale nie choruje. Jezeli masz to od dawna to sa duze szanse ze juz zaraziles swoja dziewczyne. Skora masz odwage zostac ojcem dziecka zameznej przyjaciolki w zastepstwie jej meza to zachowuj sie jak mezczyzna, a nie jak dzieciak i idz do lekarza!!!!!!!!!

Autor: sEMAFOR  26.01.2005 zgłoś

Do Andzia A powiedzcie mi czy ja mam się zgłosic do dermatologa czy do przychodzni wenerycznej czyli wenerologa i czy do wenerologa jest potrzebne skierowanie, mam to od około 2 tygodni

Autor: andzia  26.01.2005 zgłoś

do semafora jestes z warszawy wiec na poczatek mozesz sprobowac na ul. koszykowej w klinice wenerologii i dermatologi, u wenerologo albo (polecam) dr Walczaka ktory specjalizuje sie w hpv . pozdrawiam

Autor: sEMAFOR  27.01.2005 zgłoś

Witajcie Doktor Walczak jest Ginekologiem, który ponadto specjalizuje sie w wirusie HPV również u mężczyzn, przyjmuje na Koszykowej 82 pok 10 w każdy czwartek nie trzeba czekac zapiszą Cie z tygodnia na tydzień. Ponadto każdy któ zgłosi sie do Kliniki Wenerologii w godzinach 8-10 codziennie zostanie przyjety przez lekarza wenerologa.POnieważ mi się spieszy idę jutro do lekarza trzymajcie za mnie kciuki, aha nawet pielęgniarka jest bardzo rzeczowa przez telefon i niezwykle miła co daje mi facetowi jakies dziwne poczucie bezpieczeństwa przynajmniej na początku.

Autor: Karolina  27.01.2005 zgłoś

Ostatnio ginekolog podczas badania stwierdził , nieruchomą macicę, w czasie usg dopochwowego wyszło endometrium linijne i to że lewy jajnik jest w łączności z macicą. Ma zamiar przeprowadzić u mnie laparoskopię. Jako że nie chcę się od razu kłaść na stół operacyjny poszłam do kolejnego specjalisty , który stwierdził po zwykłym badaniu ginekologicznym że to normalne w moim wieku (mam 22lata).I że powinnam się zacząć martwić dopiero wtedy gdy wyjdę za mąż. Po wyjściu z gabinetu zgłupiałam. Już nie wiem któremu lekarzowi mam wierzyć.A co wy o tym myślicie??

Autor: sylwia  27.01.2005 zgłoś

jak możecie to podajcie mi adres strony tej kliniki na Koszykowej 82!!!!!! bardzo was prosze, mi to już prawie na głowe bije od tego że sie wyleczyć nie moge.Najchętniej tego co mnie tym zaraził to bym normalnie utłukła...czemu mnie to dopadło...

Autor: andzia  27.01.2005 zgłoś

do Sylwi przeciez sama podalas adres.... ul.Koszykowa 82 Klinika dermatologii i wenerologii

Autor: andzia  27.01.2005 zgłoś

Semafor gratuluje podjecia decyzji w sprawie wizytu u lekarza! Zobaczysz to nie takie straszne jak sie wydaje! Choc dr Walczak ma czasem bardzo dziwne poglady :-)

Autor: basik  27.01.2005 zgłoś

Witajcie po dłuzszej przerwie :-) Bylam w poniedzialek na kolposkopii i nie mam w środku nic !!1 Szyjeczka czyściutka !!! :-))))))) Biorę jeszcze te zastrzyki TFX i jak skończę mam zamiar ponownie przebadać sie pod kątem hpv. Mozę mój organizm zwalczył to paskudztwo ? Och oby !!!!! ja osobiscie nie polecam dr Walczaka, okropny typ.

Autor: Basik  27.01.2005 zgłoś

Jeżeli już Koszykowa to tylko dr Wojtowicz !!!

Autor: andzia  27.01.2005 zgłoś

ze Walczak sympatyczny nie jest to fakt, ale byl pierwszym lekarzem w Polsce ktory zajal sie hpv - teraz pisze z tego habilitacje, a co za tym idzie bardzo chetenie robi wszelkie badania za darmo (badanie Dna na hpv, odpornosc itp).....wiec na poczatek to nie jest zle rozwiazanie. a potem... no coz ja tez zrezygnowalam z jego uslug... Plusem jest to ze rownie chetnie robi te wszystkie badania rowniez plci brzydkej :-) pozdrawiam

Autor: sylwia  27.01.2005 zgłoś

chodziło mi o adres internetowy kliniki na koszykowej, z podanymi cenami itd . :) nie mogę znaleść konkretnych usług jakie oferuje klinika.... sorki ale mam załamanie nerwowe :((((

Autor: andzia  27.01.2005 zgłoś

do sylwii nie sadze zeby klinika na koszykowej miala strone w internecie. To jest klinika panstwowa akademii medycznej-wszystko jest za darmo, jezeli lekarz bedzie Cie chcial skierowac. Dlatego pisalam, ze oplaca sie isc do walczaka bo daje skierowania.

Autor:  27.01.2005 zgłoś

czy dr. Walczak jakoś obraża w gabinecie?wyzywa? na czym polega ta jego niemiłość?? czy osoby z poza warszawy też mogą leczyć sie w tej klinice???????? dzięki z góry :)

Autor: sEMAFOR  27.01.2005 zgłoś

Klinika na Koszykowej nie ma strony internetowej, a ze doktor Walczak jest niemiły powiedział mi Pani w rejestracji mowi do mnie jest pan taki młody szkoda,zeby pan poszeł do tego lekarza ;) i moze nie bede czekał do czwartku tylko jutro skoro swit tam sie stawie ;)))dojrzewam jeszcze do tej decyzji, nie wiem czy niepodjałem jej po to zeby sie tu na forum pochwalic pozniej ze ja to poszedłem odrazu itp mam mase mysli oje sie mam łzy w oczach nawet ale z drugiej strony....a powiedzcie mi co HPV u faceta moze wywołac? bo jak czytam te pieprzone zasoby internetowe to wychodzi ze jak facet ma kłykciony to spoko ale kobieta to juz powinna sobie deski do trumny szykowac

Autor: sylwia  27.01.2005 zgłoś

sEMAFOR !! idż do tej kliniki i mi powiedz jak było!! bo ja też w końcu musze sie wziąść poważnie za to.Jak na razie to wszyscy lekarze mnie zbywają, bo nikt sie tu nie zna!jedna baba ostatnio mi powiedziała żebym tam nie zaglądała i nie szukała sama sobie chorób.Ale jak ja mam tego nie robić skoro mam wyrażne oznaki?? rośnie mi to cholerstwo a co najgorsze to mam świadomość tego co tam sie może dziać w środku w pochwie. Jestem załamana i nie wiem co zrobie jak mnie z tego nie wyleczą natychmiast....zwariuje chyba albo jeszcze coś gorszego.Rycze i modle sie aby tym draństwem kogoś nie zarazić. Fakt, ze stron z internetu można przeczytać takie rzeczy ze sie włos na głowie jeży...że już prawie do trumny kładą...że tego sie nie da wyleczyć itd....mało jest chyba prawdziwych specjalistów w tej dziedzinie.

Autor: sylwia  27.01.2005 zgłoś

ja jestem oporna na leczenie ale szybko łapie jakieś infekcje...ale to już chyba za wiele .... może to kwestia myślenia?nie wiem już sama.........zagubiłam sie w tym wszystkim błagam podpowiedzcie mi coś bo sama już nie daje z tym sobie rady :(((((((((((

Autor: sylwia  27.01.2005 zgłoś

aha i jeszcze mam do was pytanie czy tam na Koszykowej są tylko dermatolodzy? bo ja chciałabym sie tego dziadostwa i ze środka pozbyć!!!! a raczej dermatolog tego nie zrobi, tylko ginekolog..........bardzo prosze o odpowiedz!!!

Autor: basik  28.01.2005 zgłoś

Do Sylwii Chyba najprościej dla Ciebie byłoby wydębic od ginekologa skierowanie do poradni patologii szyjki - tam bez problemu zrobią Ci kolposkopię, czyli zbadają jak to tam wyglada w środku, czy cos jest czy nie. Poza tym zaproponują co zrobic z tym na zewnatrz, najczęsciej moze to byc wymrażanie. Oprócz tego mozesz poprosic tez gina o recepte na zastrzyki z wyciagiem z grasicy - dzialają bardzo dobrze, podnosza odporność, ja je biorę (nałuwam sie co 3 dni) i jestem bardzo zadowolona. Żadnych nowych brodawek. Mozna sprobowac też z laserem - bardzo skuteczny, tyle, ze jak pojdziesz prywatnie to trochę jednak kosztuje. Ale warto od razu zalatwić problem i się nie męczyc dluzej. Pozdrawiam Pozdr

Autor: basik  28.01.2005 zgłoś

a apropo dr W. to cóz.... nie lubie mieć do czynienia z kłamcami i naciągaczami. Dlatego ostrzegam :-)

Autor: andzia  28.01.2005 zgłoś

Semafor nie masz co sie zastanawic tylko idz tam i miej to juz za soba! A co do tego co hpv moze u faceta - to ze bedziesz zarazal swoje partnerki (prezerwatywa nie do konca chroni...), jezeli chodzi o dzieci to tez jest problem (po pierwsze moze sie zarazic jeszce w czasie zycia plodowego, po drugie czesto jest tak ze dziewczyny z hpv maja duze trudnosci z zajsciem w ciaze...) Sylwia piszac ze lapiesz czesto jaies infekcje mialas na mysli infekcje pochwy? Bo widzisz czesto jest tak ze hpv jest powiazany z przewlekla grzybica. Taka ktora sie zalecza, a za chwilke ona sie znowu pojawia. I tak naprawde bardzo trudno cos zrobic z wirusem jezeli tak do konca i dokladnie nie wyleczy sie tej infekcji... czest leczenie samej grzybicy trwa rok, czy dwa!!!!! Pownnas znalesc dobrego ginekologa, zrobic sobie kolposkopie, badanie dna na hpv i odpornosc. Dwa ostatnie badania zrobisz za darmo na koszykowej, ale niestety u Walczaka (on jest ginekologiem). Tylko jedna sprawa Walczak jest zwolennikiew wycinania klykcin, a nie jest to metoda bardzo dokladna (jezeli chodzi o to co wytnie to jest bardzo skuteczne, ale moze nie wyciac wszystkiego). jezeli jestes z warszawy to moge Ci polecic niezla pania dr ginekolog. Lecze juz hpv ponad 2 lata i w moim przypadku nie pomogla ani podofilina, ani aldara, ani wymrazanie.... wycinanie czesciowo. Jak na razie za najbardziej skuteczna musze uznac elektrokoaguacje robilam ja jakies 3 miesiace temu i nadal nic nie mam!!!!! Co do Walczaka to BARDZO wiele zlego mozna o nim powiedzic, ale z drugiej strony naprawde zna sie na hpv i potwierdza to wielu niezaleznych lekarzy w warszawie. i zajmuje sie tez mezczyznami (jest nie tylko ginekologiem ale i andrologiem), a niestety wielu ginekologow nie chce... Zycze duzo cierpliwosci i dobrych lekarzy.

Autor: sylwia  28.01.2005 zgłoś

basik i andzia! dziękuje za rady :))) niestety nie jestem z warszawy, ale ze skierniewic,a jest to bliziutko wiec dojazd nie stanowi to dla mnie żadnego problemu, tym bardziej że studiuje w warszawie. Andzia jakbyś mogła podać mi adres tego ginekologa o którym piszesz że zaufany:) ja na razie lecze nadżerke i wyleczyc jej nie moge, fakt że chodziłam do lekarzy ale takich z przychodni co sie na niczym nie znają...i w taki sposob moja nadżerka bardzo urosła........było czasami tak że jednego nia byłam u 3 ginekologów, a oni twierdzili że jeszcze nie trzeba tego usuwać itd. teraz jestem w takich nerwach że nie wiem co mam ze sobą robić.Musze czekać az tą nadzerke mi wyleczą a to sie już ciągnie 3 miesiąc...a jeszcze teraz nie pójde na to smarowanie bo gin co mi to robi ma urlop :((( i tak się dalej ciągnie... jeżeli chodzi o kłykciny to ja mam je maluteńkie, to nie są takie typowe odstające od skóry ale maleńkie punkciczki, że trzeba sie dokładnie przyjżeć!! więc na wycinanie one sie nie nadają bo nie było by co wycinać.lepiej to czymś smarować, ale czym???? najgorsze że te ze środka nie wiem jak usunąć, bo co mi po tym że na zewnątrz nie będe ich miała jak za chwilę mi wyjdą od no